Reportażyści Studia Reportażu i Dokumentu Polskiego Radia jeżdżą po Polsce i świecie w poszukiwaniu ciekawych spraw i ludzi. Wielokrotnie inicjatorami podejmowanych przez nas tematów są sami słuchacze. Liczne telefony, listy i e-maile kierowane do redakcji są dowodem na to, że wysiłek reportażystów ma sens, że są potrzebni, że ich trud poprawiania świata przynosi konkretne, społecznie oczekiwane efekty.

Powiedzieć o Wiktorze, że angażuje się w sprawy swojej dzielnicy, to zdecydowanie za mało. To człowiek, który od lat dokumentuje, opisuje i broni tożsamości Żoliborza. Jest autorem licznych publikacji o architekturze międzywojennej i powojennej, a także tekstów poświęconych lokalnym problemom społecznym. Jest też pasjonatem osiedla Zatrasie. Historia tego miejsca jest dla niego równie ważna jak jego przyszłość. Jak jego determinacja i wiedza wpływają na życie całej dzielnicy?

Małgorzata Wojtaczka jako pierwsza Polka dotarła na Biegun Południowy, nie korzystając z pomocy z zewnątrz. Zaczęło się podczas studiów na Uniwersytecie Wrocławskim, gdy zaczęła eksplorować jaskinie. Wtedy też w gronie przyjaciół pojawiły się marzenia o dalekich podróżach. Własny mały biznes pozwalał na wyjazdy, ale dopiero odważna, ryzykowna decyzja sprzedaży drukarni otworzyła drogę do zmiany życia i realizacji marzeń. Reportaż powstał w 2017 roku.

Andrzej Bachleda Curuś to jeden z najbardziej utytułowanych polskich narciarzy. Urodził się w 1947 roku w Zakopanem. Od najmłodszych lat spędzał dnie na nartach, bawiąc się z kolegami na stokach. Związany z AZS Zakopane szybko zaczął odnosić sukcesy, startując u boku brata Jana w kraju i za granicą. Studiował architekturę na Politechnice Krakowskiej, ale to narty były najważniejsze. W wieku 21 lat pojechał na pierwsze Zimowe Igrzyska Olimpijskie do Grenoble, a rok później wystartował w Pucharze Świata w Aspen, gdzie zasłynął gestem fair play, przyznając się do minięcia bramki. UNESCO nagrodziło go za tę postawę. Jako chorąży reprezentacji niósł polską flagę podczas igrzysk w Sapporo w 1972 roku. Jak zakopiańczyk spogląda na swoją karierę z dzisiejszej perspektywy? Co dało mu siłę, by nie zgubić się na krętej, sportowej drodze.? Reportaż powstał w 2022 roku.

Reportaż opowiada o niezwykłej czwórce z Dziemian Kaszubskich - Marlenie, Tomaszu, Patryku i Bolesławie. Choć wszyscy są już dorośli, nadal mieszkają z rodzicami. Nie z wyboru, lecz z powodu rdzeniowego zaniku mięśni SMA, choroby, która odebrała im sprawność i zmusiła do poruszania się na wózkach. Wymagają całodobowej opieki, także w nocy, jednak nie pozwalają, by choroba definiowała ich życie. Każde z rodzeństwa znalazło własną drogę do aktywności i samorealizacji: Marlena prowadzi blog o makijażu, Tomasz stworzył własną firmę informatyczną, Bolesław pracuje w lokalnym ośrodku kultury, a Patryk rozwija się naukowo na studiach magisterskich w Trójmieście. Reportaż powstał w 2017 roku.

Reportaż odsłania świat rodzin mierzących się z Rdzeniowym Zanikiem Mięśni, chorobą, która odbiera siłę, ale nie potrafi złamać miłości. Decyzja o refundacji nowego leku w tabletkach daje nadzieję, choć nie obejmuje wszystkich typów SMA. Właśnie z najcięższą odmianą walczy kilkuletni Szymek, zwany Preclem. Jego rodzice, Gosia i Daniel, po dramatycznej diagnozie trafili do internetu, gdzie, jak setki innych rodzin, szukali odpowiedzi i wsparcia. Tak narodziła się Preclowa Strona, wyjątkowy portal tworzony przez rodziców dla rodziców, pełen praktycznej wiedzy i otuchy. Reportaż powstał w 2009 roku.

Wszyscy znają Dziennik Anne Frank, lecz w warszawskim getcie dojrzewał inny talent, Josima Feldszuh. Zamiast słów zostawiła siedemnaście własnych kompozycji, zapis emocji z czasów głodu i strachu. Reportaż przywraca pamięć o tej patronce Marszu Pamięci, upamiętniającego ofiary Wielkiej Akcji, gdy z Umschlagplatzu wywieziono 300 tysięcy Żydów do Treblinki. Josima, cudowne dziecko fortepianu, debiutowała w Melody Palace, marząc, by tworzyć jak mężczyźni. Uciekła z rodziną w 1943 roku, lecz zmarła na gruźlicę. Jej zeszyt ocaliła ciotka Rachela Auerbach. Dziś jej muzyka znów rozbrzmiewa, a o Josimie opowiadają bliscy i badacze.

Osiem lat temu, 25 stycznia 2018 roku, Tomasz Mackiewicz i Elisabeth Revol zdobyli szczyt legendarnej Nanga Parbat. Triumf w jednej chwili zamienił się w dramat, gdy himalaiści utknęli na zboczach ośmiotysięcznika, rozpoczynając walkę z czasem i jedną z najbardziej poruszających akcji ratunkowych w historii himalaizmu. Świat wstrzymał oddech, śledząc losy wspinaczy. Tomek pozostał na Nandze na zawsze, a za datę jego śmierci przyjęto 30 stycznia. Reportaż zagląda w pamięć Anny Solskiej‑Mackiewicz, jej żałobę, ciężary, o które musiała walczyć, i misję, jaką niesie, by ocalić historię Tomka. W reportażu wykorzystano archiwalne nagrania Polskiego Radia oraz fragment wystąpienia Ani Solskiej-Mackiewicz podczas 23. Krakowskiego Festiwalu Górskiego.

Agnieszka Kłos przyznaje, że się spóźniła na tę historię, a jednak wciąż próbuje ocalić to, co jeszcze można usłyszeć. Od lat stara się dogonić historię, która wymyka się wraz z odchodzącymi świadkami Auschwitz-Birkenau. Pisze książkę i pracę doktorską, próbując zrozumieć, jak pamięć o Zagładzie żyje w ludziach i przedmiotach. Jej droga zaczęła się od szkolnej wycieczki do Muzeum i jednego zdjęcia, które nie dawało jej spokoju. Później był telewizyjny film i obraz butów, symbolu niewyobrażalnej straty. Te obrazy wracały do niej przez lata. W końcu postanowiła wrócić do Oświęcimia. Najpierw raz, potem kolejny, aż wizyty stały się rytuałem i początkiem wieloletniej pracy badawczej.

Reportaż przedstawia intymną historię Anny Odi, kobiety dorastającej w cieniu Auschwitz‑Birkenau, miejsca, które było zarówno jej domem, jak i późniejszym miejscem pracy. Jako córka byłych więźniów obozów koncentracyjnych od dzieciństwa żyła obok niewypowiedzianej traumy, choć rodzice starali się ją przed nią chronić. Dopiero pytania rówieśników obudziły w niej potrzebę zrozumienia własnej historii. Towarzyszymy jej w drodze zawodowej, od przewodniczki, przez archiwistkę, po opiekunkę zbiorów Muzeum Auschwitz‑Birkenau. To ona strzeże ocalałych przedmiotów, cichych świadków losów więźniów. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje szkicownik z Auschwitz, stający się symbolem pamięci, dziedzictwa i odpowiedzialności.

Reportaż odsłania niezwykłą drogę Magdaleny Zawadzkiej, jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Od debiutu w wieku 18 lat w "Spotkaniu w Bajce", przez ogromną popularność Baśki z Pana Wołodyjowskiego, aż po dorobek ponad 150 ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych. To portret artystki od lat związanej z warszawskimi scenami, której kreacje w Teatrze Telewizji, m.in. w "Makbecie" i "Poskromieniu złośnicy", przeszły do historii. Reportaż zagląda też w jej życie prywatne, dojrzewającą latami miłość do Gustawa Holoubka, starszego o 21 lat mistrza teatru. Ich 35‑letnie, pełne szacunku małżeństwo stało się legendą. Zawadzka wspomina wspólne lata i syna Jana, dziś cenionego reżysera.

Miłka Raulin wymyśliła, że zostanie najmłodszą Polką z Koroną Ziemi, czyli kompletem najwyższych szczytów wszystkich kontynentów. Nie była zawodową sportsmenką, nie miała sponsorów ani zaplecza, a jednak krok po kroku zbliżała się do celu. Minęło 6 lat Kulminacją tej drogi był koniec maja 2018 roku, kiedy, mimo silnego bólu wywołanego chorobą wysokościową, stanęła na Mount Evereście, ostatnim i najtrudniejszym szczycie. To moment, który zamknął jej wieloletnią wyprawę i otworzył nowy rozdział w życiu. Reportaż pokazuje nie tylko ekstremalne wyzwania i kulisy zdobywania Korony Ziemi, lecz także codzienną walkę o fundusze, przygotowania i emocje, które towarzyszyły Miłce przez lata. Materiał powstawał przez dwa lata, a wśród nagrań znalazło się nawet to wykonane na samym szczycie świata.

Wolontariusze Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy co roku z puszkami, uśmiechem i ogromną energią ruszają na ulice polskich miast i wsi, by wspierać tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy. Kim są ludzie, którzy dobrowolnie oddają swój czas innym i co sprawia, że angażują się w to wyjątkowe wydarzenie? Reportaż zagląda do ich historii i motywacji, pokazując, że za każdym czerwonym serduszkiem kryje się osobna opowieść. Jedną z nich jest historia Dominiki, która dołączyła do WOŚP jeszcze jako licealistka. Do działania zachęcił ją starszy brat, również wolontariusz. Zafascynowało ją to, że nawet drobny gest może realnie pomóc chorym dzieciom. Nie przypuszczała jednak, że kiedyś los postawi ją kiedyś po drugiej stronie, wśród tych, którzy sami potrzebują wsparcia Orkiestry.

Szymon Kokot z Olsztyna ma 46 lat, a od roku jest już na emeryturze. Przez 24 lata służył w Państwowej Straży Pożarnej. Dziś prowadzi Fundację cfbt.pl i szkoli strażaków między innymi z profilaktyki nowotworowej, a także zwraca uwagę na zdrowie psychiczne funkcjonariuszy. Czy lata spędzone w służbie weryfikują marzenia o bezinteresownym niesieniu pomocy?

Reportaż zagląda za kulisy górskich wypraw i pokazuje, że największym zagrożeniem wcale nie są żywioły, lecz brak wiedzy i przygotowania. Alpinista Leszek Cichy podkreśla, jak kluczowe są rozsądek, doświadczenie i umiejętność działania w ekstremalnych sytuacjach. Autor reportażu towarzyszy uczestnikom Wintercampu pod Turbaczem w Gorcach, szkoleniu, w którym co roku bierze udział kilkaset osób. Uczestnicy uczą się, jak zachować się podczas lawiny, jak przetrwać noc w trudnych warunkach, jak zorganizować awaryjny biwak czy odnaleźć drogę, gdy zgubią szlak. To lekcja odpowiedzialności, która może uratować życie. Reportaż powstał w 2016 roku.

Mieszkańcy Mętnej na Podlasiu żyją w rytmie rzadko kursujących autobusów, które utrudniają codzienność mieszkańców. Wyprawa do lekarza, jak u pani Marii Kurpety, oznacza cały dzień poza domem. Jeden poranny kurs do Siemiatycz i powrót po 16 zmuszają starszych do proszenia o pomoc. Brakuje sklepu, a obwoźny bywa droższy. Wójt nie widzi problemu, choć autobusy znikają w święta i ferie. Nadzieją jest zapowiedź trzykrotnego zwiększenia kursów. To krok ku normalności.

Kolumbia od lat żyje w stanie zawieszenia, w którym, jak mówią bohaterki reportażu: "pokoju nie ma, nie ma też wojny". Cartagena de Indias, choć zachwyca pastelowymi fasadami i kolonialnym urokiem, skrywa codzienny strach i przemoc, które nie zniknęły mimo porozumienia pokojowego z 2016 roku. Konflikt jedynie zmienił formę, a mieszkańcy wciąż nie potrafią zdefiniować spokoju, nawet przy wysiłkach prezydenta Gustavo Petro. Ich opowieści odsłaniają kraj pełen sprzeczności, w którym trudno ocenić, czy Gabriel García Márquez odnalazłby dziś nadzieję.

Reportaż z 2006 roku o życiu i twórczości Jerzego Giedroycia, redaktora paryskiej "Kultury", znanego, historycznego już, emigracyjnego pisma. W reportażu wykorzystano nagrania archiwalne rozmów Anny Lisieckiej z Czesławem Miłoszem i Zofią Hertzową oraz reportaż z Maison-Laffitte nagrany w setną rocznicę urodzin redaktora.

Strażacy każdego dnia przygotowują się do walki z pożarami, powodziami czy trzęsieniami ziemi. Gotowi są nieść pomoc także poza granicami kraju. Tworzą elitarne grupy specjalistów od poszukiwania ludzi pod gruzami. Strażacy z USAR Poland w 2023 roku w Turcji uratowali 12 osób. O kulisach akcji i wymagającego szkolenia opowiadają doświadczeni dowódcy i młodzi adepci, a reportaż wzbogacają nagrania z miejsca katastrofy.

Społeczny sierota, rodzinne domy dziecka – co naprawdę kryje się za tymi pojęciami? Jak podarować dziecku spokojne, bezpieczne i pełne czułości dzieciństwo? Reportaż Ewy Michałowskiej odsłania niezwykłą historię małżeństwa, które, mimo braku własnych dzieci, otworzyło serca i dom dla jedenastu osieroconych maluchów. Tak powstał Rodzinny Dom Dziecka, miejsce, w którym codzienność wypełnia ciepło, troska i wzajemna wdzięczność. Dzieci, które tu trafiły, często były w bardzo złym stanie, zarówno fizycznym, jak i psychicznym. Gdy znalazły się wśród ludzi gotowych obdarzyć je miłością, zaczęły rozkwitać. Dziś te same dzieci, które kiedyś potrzebowały ratunku, odpłacają swoim przybranym rodzicom tym, co najcenniejsze - jeszcze większą miłością. Ich historia pokazuje, że czasem wystarczy otwarte serce, by odmienić czyjeś życie na zawsze.

Teresa Warchalska z Katowic jest wierną słuchaczką Dwójki i jak sama o sobie mówi maniaczką koncertów muzyki klasycznej. Podczas 33. finału WOŚP wylicytowała możliwość dyrygowania Orkiestrą Polskiego Radia w Warszawie. Pieniądze, które na to przeznaczyła, odkładała przez lata na trekking w Himalajach, ale bez wahania odłożyła plany o górskiej wędrówce. Sama od lat choruje, dlatego jest szczególnie wrażliwa na problemy i potrzeby innych chorych. Z początku myślała, że dyrygowanie ograniczy się tylko do stanięcia przed Orkiestrą podczas którejś z prób i do pomachania batutą. Szybko przekonała się, że to większe wyzwanie, a przed nią występ podczas biletowanego koncertu w Studiu im. Witolda Lutosławskiego. Przez parę miesięcy ćwiczyła wraz z maestro Michałem Klauzą i orkiestrą w Warszawie. Z otrzymaną w prezencie batutą, w specjalnie kupionych na tę okazję butach i sukni spełniła jedno ze swoich życiowych marzeń. Zadyrygowała Tańcami Góralskimi z "Halki" Stanisława Moniuszki.

To opowieść o czerpaniu radości z prozy życia, pięknej prostocie dnia codziennego, miłości do natury. Bohaterem reportażu jest Jędrzej Jakubowski, gospodarz Zagrody i Gościńca Banica, miłośnik kóz, kucharz i serowar. Kozie stadko z Banicy wraz ze swoim właścicielem i paletą najlepszych serów od lat sławi Gorlickie. Choćby przez parzeniok, który dostał prestiżową nagrodę Perły 2022 podczas XXI edycji konkursu Nasze Kulinarne Dziedzictwo Smaki Regionów. Poza przywiązaniem do kóz związana jest też inna miłość - do Beskidu Niskiego, jego przestrzeni, pięknej przyrody, bezkresu błękitnego nieba i szumu potoków. Banicę kiedyś prowadzili jego rodzice, po ich przejściu na emeryturę Jędrzej Jakubowski prowadzi obecnie Gościniec sam. I nie wyobraża sobie innego miejsca na ziemi.

To opowieść o marzeniach, które wymagają odwagi i o wyrzeczeniach, których nikt nie widzi. 14-letnia Emilia i 12-letni Franciszek Dubielowie ze Starego Sącza, aktualni Mistrzowie Świata i Polski w tańcu jazzowym, oraz ich dziewięcioletnia siostra Kaja, stawiająca już pierwsze międzynarodowe kroki, tańczą od zawsze. Franek ma na koncie pięć złotych medali, w tym tytuł Mistrza Świata w solo jazz. Emilia trzy razy z rzędu triumfowała w De Panne, sięgając po tytuł Mistrzyni Świata. Za ich sukcesami stoją lata wyrzeczeń, codzienne treningi, rezygnowanie z wolnych weekendów, odrabianie lekcji późnym wieczorem, ale i rodzinne wsparcie. To historia talentu, który rozkwita dzięki pasji, dyscyplinie i niezwykłej sile ducha.

Wyobraź sobie, że wysiadasz z warszawskiego metra i zamiast iść dalej, skręcasz w niepozorny korytarz. Nagle trafiasz do miejsca, które bardziej przypomina ukryty ogród niż bibliotekę. Falujące białe regały, zapach ziół, kojąca cisza. To przestrzeń, która przenosi w inny świat, świat stworzony przez kobiety, dla których książki są sensem codzienności. Pani Małgosia oddycha literaturą jak tlenem, pani Katarzyna spełnia dziecięce marzenie o życiu wśród regałów, a pani Grażyna wierzy, że książka zawsze odnajdzie drogę do jej rąk. "Pomiędzy światami" to opowieść o miejscu, które jest czymś więcej niż biblioteką. To azyl, w którym ludzie odnajdują spokój, inspirację i siebie nawzajem.

Reportaż o sile bezgranicznej miłości, która pozwala przejść przez niewyobrażalnie trudne momenty życia. To historia o tym, jak splotły się losy Anny Solskiej-Mackiewicz i himalaisty Tomka Mackiewicza. Ania przywołuje wspomnienia z ich pierwszego spotkania, które przypominało filmową scenę. Cała historia ich związku, od momentu jak się poznali, to była także co roku próba Tomka Mackiewicza na Nandze. 25 stycznia 2018 roku Tomek wraz z Elizabeth Revol zdobył swój wymarzony ośmiotysięcznik zimą - Nangę Parbat (8126 m n.p.m.). Dzień przed atakiem szczytowym Ania otrzymała, jak się później okazało, ostatnią wiadomość. Jak przeżyć ogromną stratę? Jakim trudnościom Ania musiała stawić czoła po odejściu Tomka? I co jej pomogło odzyskać radość życia i jakie jest ono dziś?

Richard pochodzi z Wrocławia. Nie lubi cegieł, a to właśnie one właśnie one przez lata definiowały rytm miasta. W latach 1946–1955 z wrocławskich dworców dzień w dzień ruszały pociągi w stronę wielkich, powojennych budów. Zapotrzebowanie na materiały było tak ogromne, że Wrocław, zrujnowany, ale pełen potencjału, zamienił się w największą cegielnię kraju. Odzysk cegły nie ograniczał się tylko do stolicy Dolnego Śląska. Podobny los spotkał inne miasta Ziem Odzyskanych, gdzie każdy ocalały mur traktowano jak cenny surowiec. A potem, gdy kurz odbudowy zaczął opadać, nadszedł czas na rozliczenia. Pod koniec lat pięćdziesiątych wybuchła słynna Afera Ceglana, która ujawniła, że w tym wielkim cegielnianym biznesie nie wszystko było tak solidne jak same cegły.

Zimą, gdy mróz paraliżuje ulice, a większość z nas wraca do ciepłych domów, strażnicy miejscy ruszają tam, gdzie ktoś może nie przetrwać nocy. Zimowe patrole straży miejskiej wyglądają inaczej niż latem. Odwiedzają pustostany, altanki i klatki schodowe, sprawdzając, czy osoby w kryzysie bezdomności mają jedzenie, ciepło i szansę na schronienie. Rozwożą gorącą zupę, namawiają do noclegowni, przełamują nieufność. Każdy ich patrol to realna pomoc, a często ratunek. Zimą ich czujność staje się tarczą, która może ocalić życie.

Graffiti to coś więcej niż malowanie. To zamknięta forteca. Aby zostać legendą, puszki z farbą nie wystarczą. Potrzebny jest własny, rozpoznawalny styl, nerwy ze stali i determinacja, która nie uznaje kompromisów. Lower, twórca i współzałożyciel ekipy WZR, stał się ikoną podziemia. Jego dzieła znaczące trasę pociągu do Warszawy to jak malowany pamiętnik podboju i ślad po epoce, w której każde zdobyte miejsce było trofeum. To opowieść o budowaniu reputacji i o buncie przeciwko zmianom, które kwestionowały stare zasady. Dziś, patrząc na te przemijające już ślady, sam Lower z zadumą wspomina już nie tylko adrenalinę nocnych akcji, ale także głos swojej mamy. I choć przez lata żył w niezgodzie z jej słowami, dziś przyznaje, że kryła się w nich głęboka, choć wtedy niezrozumiała, prawda.

Gwałtowne śnieżyce, zamiecie i przenikliwy mróz uderzyły najpierw na północy, od Suwałk po Gdańsk i Szczecin. Potem ruszyły w głąb kraju. Sylwester 1978 roku przyniósł nagłe, dramatyczne załamanie pogody. "Wysiadło centralne ogrzewanie. Nie było prądu" - wspominają rozmówczynie Jakuba Tarki, opisując codzienność zimy stulecia. Trudności piętrzyły się z dnia na dzień. W mieszkaniach było tak zimno, że ludzie dogrzewali je gazem z kuchenek, a zagotowanie wody na herbatę stawało się wyzwaniem. Jedna z kobiet opowiada, że po krótkiej nieobecności wróciła do domu, w którym temperatura spadła do dwóch, trzech stopni. Ta zima nie tylko sparaliżowała kraj, ale na długo zapisała się w pamięci tych, którzy musieli ją przetrwać.

Słuchowisko, podobnie jak książka, opiera się na wspomnieniach i historiach starszych mieszkańców regionu. Autorki zebrały opowieści o ich dzieciństwie, życiu codziennym, a także tragicznych wydarzeniach wojennych. To opowieść o tym, jak wyglądało życie w domach z "białą i czarną izbą", o czytaniu przy lampie naftowej czy o tradycyjnym darciu pierza. Całość ma buduje pomost między pokoleniami, by zachować pamięci o dawnej kulturze i tradycjach Podhala. Słuchowisko łączy autentyczne historie z bogatą warstwą dźwiękową, w tym muzyką i śpiewkami skomponowanymi przez Krzysztofa Trebunię-Tutkę, co potęguje wrażenie podróży w czasie i pozwala poczuć klimat dawnego Podhala.

Co naprawdę chcemy wiedzieć o przyszłości? Co przewidujemy sami, co obiecują horoskopy, a co słyszymy od wróżek, które z przepowiadania losu uczyniły swój zawód? Początek roku to moment, gdy półki uginają się od prognoz, a my, z ciekawości, niepokoju lub nadziei, szukamy w nich odpowiedzi. Dlaczego tak bardzo chcemy wiedzieć, co nas czeka? I jak wygląda codzienność osób, które zawodowo "czytają przyszłość"? Reportaż Katarzyny Błaszczyk zagląda za kulisy tego świata. Do gabinetów pachnących kadzidłem, do kalendarzy wypełnionych spotkaniami, do rozmów, w których miesza się lęk, ciekawość i potrzeba bycia wysłuchanym.

Zima stulecia 1978/79 sparaliżowała Polskę. Gigantyczne opady śniegu, siarczysty mróz, zatrzymany transport, awarie ogrzewania i puste sklepy. W chaosie codzienności wydarzyła się jedna z największych tragedii tamtych lat - wybuch warszawskiej Rotundy. Ten mroźny czas, pełen dramatów i społecznej mobilizacji, stał się też jednym z impulsów osłabiających system komunistyczny. Jednym z rozmówców Magdy Skawińskiej jest fotograf Jan Morek. Reportaż powstał w 2009 roku.

Poruszająca historia rzeźby Aliny Szapocznikow "Nadzieja matki". Przez dekady związana stojąca obok Teatru Komedia i będąca symbolem Żoliborza, latem 2025 roku została zniszczona i porzucona w krzakach. Mieszkańcy natychmiast ruszyli jej na ratunek, doprowadzając do przeniesienia dzieła do Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Dziś ważą się jej dalsze losy. Czy powstanie kopia? Kto zdecyduje o przyszłości? I czy rzeźba wróci kiedyś do przestrzeni publicznej?

W pierwszych dniach życia Wojtek ważył zaledwie 1400 gramów. Urodził się za wcześnie, by poradzić sobie bez pomocy. Sprzęt zakupiony dzięki Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy stał się jego tarczą. To on podtrzymywał go przy życiu, kiedy jego organizm dopiero uczył się funkcjonować. Ale walka wcześniaka nie kończy się wraz z wypisem ze szpitala. Często to dopiero początek długiej drogi, o czym w reportażu opowiadają Małgorzata i Maciej, rodzice Wojtka. Reportaż powstał w 2013 roku.

Aleksandra Łąpkiewicz zaprasza na spotkanie z Yehudą Prokopowiczem. Młody pianista w 2024 rozpoczął studia na Akademii Muzycznej im. Krzysztofa Pendereckiego w Krakowie w klasie fortepianu prowadzonej przez Krzysztofa Książka. W Konkursie Chopinowskim został laureatem nagrody specjalnej Polskiego Radia za najlepsze wykonanie mazurków oraz pozaregulaminowej nagrody im. prof. Zbigniewa Drzewieckiego.

Wszyscy lubimy dostawać prezenty. Są jednak ludzie, którzy w czasie świąt Bożego Narodzenia nie otrzymują żadnych upominków. Są domy, w których nie ma choinki, zapachu świątecznych potraw, rodzinnego ciepła ani radosnego oczekiwania. Są dzieci z rodzin zaniedbanych społecznie, gdzie pieniądze częściej przeznaczane są na alkohol niż na "głupstwa" w postaci świątecznych prezentów. Są też ludzie samotni, przekonani, że nie mają na kogo liczyć, że świat o nich zapomniał. Dla nich Święta bywają dniami pełnymi goryczy i dotkliwej samotności. Czy można to zmienić? "Otóż tak!" - odpowiadają organizatorzy akcji pod nazwą "Ekipa Świętego Mikołaja", bohaterowie reportażu "Człowiek człowiekowi Mikołajem".

Reportaż przypomina niezwykłe zdarzenie z czasów okupacji. W wigilijny wieczór pani Hanna Baranowska znalazła się w warszawskim tramwaju po godzinie policyjnej. W części "tylko dla Niemców" jechali żołnierze Wehrmachtu. Gdy jeden z Polaków zanucił "Wśród nocnej ciszy" doszło do wspólnego śpiewania kolęd. W mrocznej nocy okupacyjnej wydarzyło się coś nieoczekiwanego, ludzkie zbliżenie i chwilowe polsko‑niemieckie pojednanie.

Muzyka jest całym jego życiem. A z instrumentów najbardziej ukochał gitarę. Łukasz Nowak gra, komponuje i śpiewa, występując z przyjaciółmi jako zespół Caryna, po łemkowsku "urodzajne pole". Gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, bez wahania ruszył z pomocą. Zamiast koncertów były transporty jedzenia, ubrań, zabawek i wyposażenia dla walczących. Jego żona Joanna, doświadczona we wspieraniu uchodźców, wiedziała, jak ważne jest działanie. Oboje nie zapominają o potrzebujących, a w muzyce Łukasza pobrzmiewa bunt, godność i nadzieja inspirowana historiami Ukraińców i Czeczenów.

W grudniu 1970 roku Gdańsk i Gdynia stały się areną buntu przeciw podwyżkom cen żywności ogłoszonym przez rząd PRL. 14 grudnia strajk rozpoczęli pracownicy Stoczni Gdańskiej im. Lenina, a dzień później dołączyła Stocznia im. Komuny Paryskiej. Wśród protestujących był 17‑letni Gerard Andrzej Thrun, uczeń szkoły okrętowej, który wspomina odwagę robotników i ogromną społeczną wrogość wobec systemu. Najtragiczniejszy okazał się 17 grudnia, Czarny Czwartek, gdy wojsko i milicja użyły broni, gazu i helikopterów. Thrun cudem uniknął śmierci, widząc obok siebie postrzelonego rówieśnika. Strajki objęły także Szczecin, Słupsk i Elbląg. Oficjalnie zginęło 45 osób, lecz liczby te mogły być zaniżone. Jak wyglądały nocne pogrzeby ofiar Grudnia 70? Jak strajki komentowały ówczesne władze PRL? I jak strajki wpłynęły na sierpień 1980 roku? W odpowiedzi na te i inne pytania pomogą między innymi archiwalne nagrania Polskiego Radia z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, a także nagrania z IPN. Reportaż powstał w 2022 roku.

Reportaż Żerwe ukazuje Podlasie w obliczu kryzysu migracyjnego i wojny w Ukrainie. Autorka wraca do miejsc i ludzi poznanych w 2022 roku, by sprawdzić, jak zmieniło się ich życie i losy uchodźców. Nazik nie chce się budzić w huku bomb. Oli w społeczności szyitów groziło realne niebezpieczeństwo. Aras mówi, że Europa, która tak szczyci się przestrzeganiem praw człowieka, nie daje migrantom nawet takich praw, jakie daje zwierzętom. Rodzina Baravana znalazła przystań w Sopocie, ale asymilacja nie jest łatwa. Zwłaszcza, że żona zmarła w drodze, osierociwszy piątkę dzieci. Na podlaskich cmentarzach przybywa grobów.

Reportaż o Macieju Henie, synu pisarza Józefa Hena i Ireny Lebewal. Dorastał w inteligenckiej rodzinie, gdzie książki i rozmowy były codziennością, ale dzieciństwo naznaczyła powojenna trauma rodziców. Matka straciła bliskich w Holokauście, ojciec ocalał z Zagłady i został pisarzem. Hen opowiada o życiu na Mokotowie i w Śródmieściu, o dramatycznych wydarzeniach Marca 68 roku, które dotknęły jego rodzinę i zmusiły matkę do rezygnacji z pracy. Wspomina szkolne prześladowania i rolę ojca jako mentora. To opowieść o pamięci, tożsamości i pytaniu, czym dziś jest inteligencka postawa. Czy to wciąż odwaga myślenia, niezależność i odpowiedzialność za słowo?

W Warszawie‑Wesołej od trzydziestu lat Monika i Janusz Kosmowscy tworzą dom dla dzieci, o których rodzice zapomnieli. W ich rodzinnej placówce schronienie znalazło już czterdzieścioro podopiecznych, często zmagających się ze skutkami FAS. Miłość i codzienna troska zastąpiły tu przemoc i zaniedbanie, a wokół domu powstał niezwykły łańcuszek dobrych serc. Lekarz podarował busa, mieszkańcy kupili opony, przedsiębiorcy pomagają w codziennych potrzebach, a "Mamy z Wesołej" co roku organizują świąteczne prezenty. Reportaż pokazuje siłę solidarności, ale też pyta o przyszłość miejsca, którego twórcy zbliżają się do emerytury.

Odnalezienie skarbu nie zawsze oznacza złoto. Klaudia i Piotr ze Ścinawy przekonali się o tym, trafiając na poddaszu swojej kamienicy na niezwykłe archiwum po Rudolfie Nahlerze, dawnym mieszkańcu i lokalnym fotografie, który prowadził tu swoje atelier. Wśród znalezisk znalazły się listy z końca XIX wieku, szkiełka, negatywy, zdjęcia i przedwojenne przedmioty. Para przekazała cały zbiór Andrzejowi Sitarskiemu ze Ścinawskiej Izby Regionalnej. O ich odkryciu świat usłyszał dzięki Magdzie Skawińskiej, która zrobiła im przypadkowe zdjęcie na Rynku.