POPULARITY
Categories
W Radiu Wnet 24 lutego 2022 roku to nie było zwykłe wejście na antenę. To był telefon, który od razu brzmiał jak alarm. „Dzień dobry” pada z przyzwyczajenia, ale natychmiast zostaje unieważnione: „ciężko powiedzieć, że to jest dobry dzień.” Paweł Bobołowicz mówi o poranku w Kijowie, który pękł przed piątą – pierwsze wybuchy, potem cała seria. Przez chwilę jeszcze próbuje się znaleźć racjonalne „może”: dywersja, drony, coś punktowego. I zaraz przychodzi zderzenie z prawdą: to rakiety spadły na stolicę Ukrainy.
Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/Mecenasi programu: Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlPobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwarty
Na początku kierujemy się do Wrocławia, gdzie Juliusz Woźny zanurza się w dwóch historiach. Pierwsza opowieść dotyczy średniowiecznych dolnośląskich tradycji związanych z przestrzeganiem Wielkiego Postu. Druga historia dotyczy czterech wyjątkowych bohaterów. Chodzi o związanych z Dolnym Śląskiem Sybiraków – Maurycym Beniowskim, Rufinie Piotrowskim, Ferdynandzie Antonim Ossendowskim i Ryszardzie Janoszu. Zostajemy w tym temacie i łączymy się z Anną Adamską-Hume, która mówi o odbywającym się dzisiaj we Wrocławiu Biegu Pamięci Sybiru. Prof. Justyna Melonowska powraca do audycji Tygodniowy Kalejdoskop Kulturalny, aby opowiedzieć o swojej najnowszej książce – O zasadach filozofii monastycznej (i nie tylko!).
Internet się gotuje po premierze serialu o amerykańskim Top Model. Nic dziwnego, to chaotyczna, zmanipulowana wizerunkowa landrynka. Jakie czasy i mentalność towarzyszyła powstawaniu tego programu, dlaczego ludzkość oszalała na punkcie reality shows i jakie są z tego dla nas wnioski? Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:03:32 America's Next Top Model 0:04:26 Big Brother 0:07:54 Idol 0:14:47 Programy typu reality show 0:21:07 Wielki show, którego nie było 0:24:42 Contestant 0:34:38 Tyra Banks i Top Model 0:59:53 Vice TV - Dark Side of reality TV 1:04:45 Materiał E! Entertainment 1:21:46 Outro
Daria Krasovskaia – urodzona w Petersburgu była radna miejska (2019–2023), dziś doktorantka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – opowiada o presji, która zmusiła ją do wyjazdu z Rosji, oraz o tym, jak zmieniło się rosyjskie społeczeństwo w czasie wojny.„Jeśli nie wyjadę wtedy, później może to już nie być możliwe”Decyzja o emigracji nie była nagła. Jak podkreśla, podobną sytuację przeżywali wszyscy liberalni deputowani w Petersburgu.„Większość z nas nie mogła wyjechać z dnia na dzień – mieliśmy rodziny, zobowiązania, dokumenty do uporządkowania. W moim przypadku była to decyzja, którą podejmowałam stopniowo”.We wrześniu 2022 roku opuściła Rosję w pośpiechu. Już w maju otrzymała sygnał, że wobec osób o jej poglądach może zostać wszczęte postępowanie.„Wiedziałam, że trwa dochodzenie, że jesteśmy pod stałą obserwacją. Miałam świadomość, że jeśli nie wyjadę wtedy, później może to już nie być możliwe”.Powodem była jej publiczna postawa wobec wojny.„Każdy deputowany czy osoba publiczna, która oficjalnie nie popierała wojny albo wypowiadała się przeciwko niej, mogła stać się przedmiotem postępowania”.W jej 20-osobowej radzie tylko dwie osoby miały podobne poglądy. Dziś oboje są na emigracji.Dwie fale emigracjiKrasovskaia wyróżnia kilka fal wyjazdów z Rosji po 24 lutego 2022 roku.Pierwsza – polityczna – objęła działaczy i osoby związane z opozycją, m.in. środowiska skupione wokół Fundacji Walki z Korupcją Aleksieja Nawalnego. Druga była efektem mobilizacji.„Wyjeżdżali nie tylko mężczyźni, ale całe rodziny. Nie chodziło wyłącznie o sprzeciw wobec wojny, lecz o niechęć do udziału w niej”.Szacunki mówią nawet o dwóch milionach emigrantów, choć część z nich wróciła z powodu problemów z legalizacją pobytu. Władze wykorzystały wyjazdy propagandowo.„Propaganda była prowadzona na szeroką skalę, aby przekonać Rosjan pozostających w kraju, że emigranci są zdrajcami”.70 proc. poparcia – ale dla czego?Najczęściej zadawane pytanie dotyczy realnego poparcia dla wojny. Dane niezależnego Centrum Lewady pokazują około 70 proc. deklarowanego poparcia dla działań rosyjskich sił zbrojnych.„Jeśli spojrzymy na liczby dosłownie, to jest to prawda. Ale dużo zależy od interpretacji danych”.Jak tłumaczy, w rosyjskiej kulturze armia jest symbolem tożsamości narodowej i historycznych zwycięstw.„Wiele osób odpowiada raczej na pytanie: ‘Czy jesteś za swoim krajem, czy przeciw niemu?', niż ‘Czy popierasz wojnę?'”.Co więcej, nawet wśród osób krytycznych wobec władzy około 55 proc. deklaruje poparcie dla armii. W Moskwie wskaźnik ten sięga około 80 proc.Jednocześnie rośnie poparcie dla rozmów pokojowych – ale nie za wszelką cenę. W styczniowym badaniu 60 proc. respondentów opowiedziało się raczej za eskalacją niż za ustępstwami.„Wielu Rosjan chce pokoju, ale na własnych warunkach – takiego, który pozwoli zachować poczucie zwycięstwa i godności narodowej”.Tożsamość narodowa silniejsza niż strachZdaniem naszej rozmówczyni kluczowym czynnikiem jest dziś tożsamość narodowa.„Wielu ludzi jest gotowych czekać, znosić trudności i żyć w mniej komfortowych warunkach, jeśli wiąże się to z poczuciem, że ich kraj jest silny i że ‘wygrywa'”.Co zaskakujące, nawet osoby niepopierające wojny deklarują wzrost dumy narodowej. To – jak podkreśla – może być zjawisko niebezpieczne w przyszłości.Rosja, Europa i Polska w oczach RosjanPo wybuchu wojny niechęć wobec Zachodu wzrosła. Obecnie widać jednak różnicowanie postaw wobec USA i Europy.„Stany Zjednoczone zaczynają być postrzegane oddzielnie od Europy, a nastawienie do Ameryki stopniowo się poprawia”.W przypadku Europy nastroje się pogarszają. Wśród państw postrzeganych najbardziej negatywnie – obok Ukrainy – wymieniane są Niemcy i Polska.„Wynika to z tego, że oba te państwa regularnie i publicznie mówią o swoim wsparciu dla Ukrainy”.Emigranci: mniej wiary w rewolucjęRosyjscy emigranci również są dziś podzieleni. Początkowa wiara w szybkie osłabienie władzy Putina ustąpiła realizmowi.„Coraz więcej osób uznaje, że w obecnych warunkach w Rosji nie jest możliwa rewolucja – przede wszystkim dlatego, że ludzie się boją”.Mimo to środowiska liberalne próbują działać z zagranicy: zabiegają o wsparcie europejskich rządów, o bezpieczne ścieżki wyjazdu dla przeciwników wojny i o utrzymanie kontaktu z Rosjanami w kraju.„Robimy co możemy, żeby promować nasz opór i zapewniać dostęp do informacji ludziom, którzy są w kraju”.
Epstein ciąg dalszy. Chwieje się rząd Wielkiej Brytanii, Scotland Yard prowadzi śledztwo w związku Andrzejem, byłym księciem i jego brat nie ma nic przeciwko temu; robotę tracą wysoko postawieni ludzie w Szwecji, Norwegii i we Francji, Anglicy śpiewają zabawne piosenki, Amerykanie grillują Prokurator Generalną, a doświadczeni dziennikarze mówią wprost: to dopiero początek. Świat jednak nie jest taki zły, a ludzie beznadziejni, ujawniono sprawy predatorów jak Savile czy Jan Boży. Bo jednak mamy jakiś kręgosłup moralny, odróżniamy dobro od zła i mamy nadzieję, że zboczeni miliarderzy gwałcący dzieci poniosą karę za swoje obrzydliwe czyny i tym razem im się nie upiecze. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:07:41 Jimmy Savile: Brytyjski horror 0:20:27 Jan Boży: Uzdrowienia i zbrodnie 0:29:19 Jeffrey Epstein 0:43:25 Peter Mandelson 0:48:42 Francja 0:52:20 Szwecja 0:53:56 Norwegia 0:55:55 Zjednoczone Emiraty Arabskie 1:03:00 Ranczo w Nowym Meksyku 1:13:05 Bulwar Nadmorski w Gdyni
Światowy Dzień Radia co roku obchodzimy 13 lutego. Z tej okazji wspominamy pierwszą polską audycję nadaną ponad 50 lat temu. 'Była to historyczna chwila..niesamowity przełom, coś niebywałego..usłyszeliśmy Polonez Ogińskiego i polskie słowa..' na antenie australijskiegi radia - wspomina znana pedagog i nauczycielka j.polskiego i j.angielskiego Mariana Łacek (AOM).
W połowie lutego wiele osób lubi celebrować miłość - do najbliższych, ale też do siebie. I ja nie chcę odciągać cię od przyjemnej celebracji, ale zachęcam, by dodać do niej jeszcze jeden element: zadbanie o swoje pieniądze. W tym odcinku pokażę, jak to robić przyjemnie, opowiem o kilku pomysłach na wyrażenie miłości wobec siebie poprzez dbałość o swoje finanse oraz udowodnię, że restrykcyjne diety finansowe mogą przynieść więcej szkód niż pożytku. Posłuchaj, jak budować relację z pieniędzmi opartą na czułości, spokoju i szacunku do własnej pracy.
Czy myślisz o wizycie u psychiatry, ale masz wiele pytań i obaw? Nie jesteś sam. W tym odcinku rozmawiam z doświadczonym psychiatrą, aby rozwiać wszelkie wątpliwości i przygotować Cię na pierwszą wizytę. Poruszamy najważniejsze tematy, które mogą pomóc Ci poczuć się pewniej i lepiej zrozumieć, czego można się spodziewać.Czego dowiesz się z odcinka?Jak wygląda pierwsza wizyta? Przewodnik po tym, czego można oczekiwać podczas pierwszego spotkania z psychiatrą.Lęki i obawy pacjentów: Jak radzić sobie z lękiem przed wizytą i jakie są najczęstsze obawy pacjentów.Diagnoza i leczenie: Jak stawia się diagnozę i co dalej? Tworzenie planu leczenia i jego realizacja.Leki psychotropowe: Rodzaje leków, potencjalne skutki uboczne i jak sobie z nimi radzić.Mity i fakty: Rozwiewamy najczęstsze mity na temat psychiatrii.Wskazówki praktyczne: Jak przygotować się do pierwszej wizyty i na co zwrócić uwagę przy wyborze psychiatry.
Taki numer odcinka zobowiązuje. Nie mogliśmy nie nagrać audycji, gdzie diabelski motyw nie byłby tym przewodnim. Pierwsza połowa tradycyjna, ale druga to nasze subiektywne zestawienie dóbr kultury z demonicznymi motywami. Będziemy odnosić się do elementów fabularnych, ale nie będziemy psuć oglądania, polecam jednak, aby takie filmy jak Ukryty wymiar, Adwokat diabła koniecznie obejrzeć. Nie zrobiłem [...]
Akta Epsteina. Ofiary i kaci. Wielkie pieniądze, znajomości, bezkarność i zboczenia. O czym warto pamiętać, na co trzeba uważać, gdy gorączka prokuratorska, napędzana przez złość, fake newsy, polityczne interesy, zaczyna odbierać rozum. I dlaczego lepiej słuchać dziennikarzy a nie twórców kontentu. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:03:01 Akta Epsteina 0:06:20 Steve Bannon i wywiad z Epstein 0:15:20 Vanity Fair 0:28:05 Polskie wątki 0:40:11 Książe Andrzej i Sarah Ferguson 0:44:52 Peter Mandelson i brytyjskie media 0:49:53 Rosja 0:58:20 Księżniczka Norwegii 0:59:08 Władcy Doliny Krzemowej 1:00:46 Agencje modelek z Kijowa 1:02:31 Fake newsy 1:04:32 Outro 1:14:37 Wiosna w Lesie Kabackim
Gościem poranka Radia Wnet była Anna Dalkowska, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego i członek Krajowej Rady Sądownictwa, która relacjonowała przebieg i konkluzje ostatniego posiedzenia plenarnego Rady.Posiedzenie dotyczyło wyjaśnień złożonych przez Dariusza Łubowskiego w związku z prowadzonym przez niego postępowaniem dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania wobec posła Marcin Romanowski.„Podczas posiedzenia plenarnego Krajowej Rady Sądownictwa odbyła się dyskusja dotycząca wyjaśnień złożonych przez pana sędziego Dariusza Łubowskiego. Członkowie Rady, w tym parlamentarzyści, mieli możliwość wypowiedzenia się w zakreślonym czasie”.Jak wyjaśniła sędzia Dalkowska, Rada przyjęła pięć konkretnych decyzji. Pierwsza dotyczy wniosku do Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego o wszczęcie czynności wyjaśniających wobec prokuratorów Dariusza Ślepokura i Piotra Woźniaka.„Pan sędzia wskazał, że otrzymał telefon od prokuratorów będących stroną w tym postępowaniu, co w jego ocenie mogło budzić podejrzenie próby wpływania na treść rozstrzygnięcia. Takie działania w państwie demokratycznym nie są dopuszczalne”.Drugim krokiem było skierowanie wniosku o rozważenie zatrzymanie sędzi Beaty Najar, która – mimo formalnego przejścia w stan spoczynku – pełniła zarówno funkcje administracyjne prezesa sądu, jak i czynności orzecznicze.„Konstytucja i prawo przewidują wyjątek od immunitetu w przypadku ujęcia na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa. W tym wypadku w grę może wchodzić przestępstwo urzędnicze z artykułu 231 Kodeksu karnego”.Trzecia decyzja dotyczyła lustracji referatu sędzi Beaty Najar, czyli analizy akt i czynności orzeczniczych – bez ingerencji w merytoryczną treść orzeczeń.„Rada nie ma kompetencji do oceniania zasadności rozstrzygnięć. Może jednak badać kwestie związane z niezależnością i niezawisłością sędziowską”.Czwarty wniosek zakładał uznanie, że odwołanie sędziego, wcześniej pozostawione bez biegu, zostało złożone w terminie i powinno zostać merytorycznie rozpoznane przez KRS.Ostatnia decyzja dotyczyła zawiadomienia Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa mobbingu wobec sędziego Łubowskiego oraz innych sędziów.„Nie przesądzamy o winie. Korzystamy z obowiązku zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Relacja sędziego wzbudziła jednak poważne wątpliwości co do charakteru działań podejmowanych wobec niego po wydaniu rozstrzygnięcia”.W końcowej części rozmowy Anna Dalkowska zapowiedziała dalszy ciąg debaty wokół sądownictwa, przypominając o ustawie leżącej obecnie na biurku prezydenta./fa
Kampania nie wypaliła? Tak resetuję głowę i wracam silniejsza
Pierwsza kolekcja haute couture w karierze Jonathana Andersona to dialog między modą i rzemiosłem. Nowy dyrektor kreatywny domu Dior czerpał inspirację z ceramicznych naczyń Magdalene Odundo wykonanych najstarszymi technikami garncarskimi. Autor: Wojciech Delikta Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/jak-ceramika-magdalene-odundo-stala-sie-inspiracja-kolekcji-haute-couture-diora
Jak introwertyk, który unikał wystąpień publicznych, zbudował potęgę wideo generującą miliardy wyświetleń i realny wpływ na polskie PKB? Poznajcie dziś bezkompromisową historię przedsiębiorcy, który rzucił bezpieczny fotel dyrektorski w korporacji, by zaryzykować wszystko dla wizji własnego biznesu. Przed Wami Łukasz Skalik, CEO i założyciel Video Brothers oraz współzałożyciel Video Brothers Music, który od blisko 20 lat wyznacza standardy na polskim rynku wideo online. W szczerej rozmowie z nami nasz gość opowiada, dlaczego prokrastynacja jest największym wrogiem innowacji i jak autentyczność foundera może stać się jego najsilniejszą przewagą w świecie pełnym korporacyjnych masek. Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?✅ Jakie gorzkie lekcje płyną z pracy w korporacjach i dlaczego w dużych strukturach „ojców sukcesu” jest zawsze wielu, a za porażkę nikt nie chce brać odpowiedzialności?✅ Co czuje lider, gdy musi wyprzedawać prywatny majątek, by utrzymać płynność finansową i przetrwać tzw. „dolinę śmierci”?✅ Czym jest zasada ekwifinalności i jak zrozumienie, że do jednego celu prowadzi wiele różnych dróg, może zdjąć z Ciebie presję bycia idealnym?✅ Dlaczego przedsiębiorcy opowiadający o drodze „usłanej różami” zazwyczaj kłamią?✅ Dlaczego chemia z inwestorem i jego zrozumienie branży są cenniejsze niż jego pieniądze?W tej rozmowie usłyszycie też wiele o algorytmach i obecności na YouTube, o miejskim trekkingu i interesującej wycieczce Łukasza na wyspę Tuvalu (.tv). Ta rozmowa to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto szuka odwagi, by przestać tylko „gadać” i zacząć wreszcie „robić swoje” w biznesie i życiu prywatnym. Zapraszamy Cię do wysłuchania kolejnej premiery BbL ▶️
W audycji poruszono temat alarmujących wyników badań przeprowadzonych na Florydzie. Administracja gubernatora Rona DeSantisa poinformowała, że spośród 46 przebadanych produktów cukierniczych aż 28 wykazało podwyższone stężenie arsenu.Jak podano na antenie:„Administracja gubernatora Florydy poinformowała, że przebadała słodycze i w większości z nich – 28 z 46 sprawdzonych produktów – wykazało podwyższone stężenie arsenu”.Badania przeprowadził stanowy Departament Zdrowia, a ich wyniki opublikowano w ramach programu Healthy Florida First. Władze ostrzegły, że długotrwałe spożywanie takich produktów może zwiększać ryzyko nowotworów, zwłaszcza u dzieci.Na antenie przytoczono fragment rozmowy ze stacji Fox News z pierwszą damą Florydy, Casey DeSantis, która mówiła:„Departament Zdrowia Stanu Floryda przebadał 46 produktów cukierniczych od 10 różnych firm i stwierdził, że 28 z nich zawiera podwyższony poziom arsenu.Są to produkty, po które nasze dzieci sięgają w sklepach spożywczych.Istnieje uzasadnione oczekiwanie, że nasze produkty spożywcze nie powinny zawierać toksycznych substancji”.Casey DeSantis podkreślała, że w niektórych przypadkach poziom arsenu był nawet:„30–40 razy wyższy niż w innych produktach spożywczych”.Zwracała uwagę, że problem nie dotyczy pojedynczego cukierka, lecz regularnego spożywania:„Nie chodzi o jeden kawałek, ale o regularne spożywanie dużych ilości.Jeśli dziecko zje więcej niż 96 cukierków Nerds, przekracza roczny bezpieczny limit arsenu”.W audycji przywołano także konkretne przykłady marek, takich jak Nerds, Twix czy Milky Way, których spożycie – zdaniem autorów badań – może szybko prowadzić do przekroczenia bezpiecznych norm.Pierwsza dama Florydy apelowała również o większą przejrzystość producentów:„Jeśli niektóre firmy potrafią produkować żywność bez dodatku arsenu, inne również powinny pójść w ich ślady.Chcemy niezależnych testów i współpracy między stanami”.Głos ekspertki z PolskiDrugą część audycji poświęcono rozmowie z dr Justyną Bylinowską z portalu dietetycy.org.pl, która wyjaśniała, skąd arsen bierze się w żywności.Jak podkreślała:„Słodycze nie są głównym ani pierwotnym źródłem arsenu.Najczęściej badanym produktem pod tym kątem w Polsce jest ryż”.Ekspertka tłumaczyła, że arsen pochodzi głównie z gleby i wody:„Ryż rośnie w zalanych wodą uprawach, w których rozpuszcza się arsen.Roślina pobiera go przez korzenie i później trafia on na nasze stoły”.Zwracała uwagę, że dzieci są szczególnie narażone:„Masa ciała dziecka jest niewielka, więc ta sama porcja oznacza większe stężenie.Dlatego u najmłodszych ryzyko jest wyższe”.Jednocześnie uspokajała:„Nie chciałabym od ryżu odwodzić konsumentów.W Polsce żywność jest regularnie badana i bezpieczna”.Wskazywała, że arsen może pojawiać się także w czekoladzie i produktach kakaowych:„Surowiec do masowej produkcji musi być tani.Często bierze się niższej jakości kakao, które może zawierać więcej zanieczyszczeń”.Skutki zdrowotne i profilaktykaDr Bylinowska wyjaśniała, że groźne jest przede wszystkim długotrwałe narażenie:„To substancja genotoksyczna.Może powodować nowotwory, choroby układu krążenia, zmiany skórne, a u dzieci – spowolnienie rozwoju”.Podkreślała znaczenie urozmaiconej diety:„Im bardziej zróżnicowana dieta, tym mniejsze ryzyko zatrucia metalami ciężkimi”.Zwróciła też uwagę na inne zagrożenia, m.in. rtęć w dużych rybach:„Szczególnie uważać trzeba na duże tuńczyki czy stare osobniki ryb”.Ekspertka przypomniała również o roli instytucji kontrolnych, takich jak Główny Inspektorat Sanitarny:„Produkty są weryfikowane.Jeśli normy są przekroczone, pojawiają się alerty i ostrzeżenia”.Na zakończenie rozmowy podsumowała:„Uratuje nas zrównoważona, urozmaicona dieta, oparta na warzywach, owocach i różnych producentach”.
Ten odcinek jest wokół wybitnego filmu „Wartość sentymentalna”. Będzie o Ingmarze Bergmanie, parentyfikacji, nieobecnych ojcach i zbyt dojrzałych i połamanych emocjonalnie córkach, będzie też rywalizacji rodzinnej, będzie Zanussi, Dębska, krzyk Meryl Streep i na koniec Hania Rani. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:04:33 Wartość sentymentalna 0:27:51 Criterion Closet 0:35:39 Persona 0:44:07 Moje córki krowy 0:47:16 Życie rodzinne 0:51:38 Sierpień w hrabstwie Osage 0:55:24 Outro
W audycji Studio Dublin prowadzonej przez Tomasza Wybranowskiego i Bogdana Feręca pojawiły się dwa wyraźne wątki: znaczenie irlandzkiej tradycji religijnej w życiu publicznym oraz narastające problemy gospodarcze Irlandii.Pierwsza część rozmowy dotyczyła świętej Brygidy, jednej z głównych patronek Irlandii, której święto – obchodzone 1 lutego – od 2023 roku jest oficjalnym dniem wolnym od pracy. Jak podkreślano, mimo postępującej sekularyzacji, Kościół i tradycja religijna wciąż pozostają ważnym elementem irlandzkiej tożsamości.Kościół niby jest odsunięty na bok, ale cały czas przewija się w rozmowach, w myśleniu i w zachowaniu Irlandczyków– mówił Bogdan Feręc.Wspomniano także o tradycyjnych krzyżach świętej Brygidy, które do dziś wiesza się w domach i samochodach jako symbol ochrony i początku wiosny.Drugim, wyraźnie dominującym tematem były problemy gospodarcze Irlandii. Feręc zwracał uwagę, że kraj wszedł w fazę tzw. recesji technicznej, co nie oznacza jeszcze kryzysu, ale jest sygnałem ostrzegawczym.PKB Irlandii spadło o 0,6% w czwartym kwartale i o 0,3% w trzecim. To już pozwala mówić o recesji technicznej– relacjonował.W audycji mówiono o odpływie specjalistów za granicę, problemach mieszkaniowych oraz rosnących kosztach życia. Zdaniem komentatorów, wysokie ceny energii, mieszkań i żywności sprawiają, że mieszkańcy zaczynają mocno ograniczać wydatki, co odbija się na handlu wewnętrznym.Sklepy świecą pustkami. Ludzie po prostu zaczęli bardzo oszczędzać– mówili. Choć rządowe inwestycje budowlane mogą w krótkim okresie podtrzymać wzrost, prowadzący i gość Studia Dublin zgodnie podkreślali, że bez głębszych zmian strukturalnych irlandzka gospodarka może w kolejnych latach wyraźnie wyhamować./fa
- Pierwsza kobieta arcybiskupem Canterbury- Premier UK w Pekinie po latach przerwy- Złoto bije rekordy, srebro tuż za nimMasz pytanie do naszej redakcji? Możesz je zadać tutaj: https://tally.so/r/npJBAVZawsze rano. Same fakty.5 najważniejszych wiadomości.5 minut.Wydarzenia ze świata, sportu, popkultury, technologii, środowiska i gospodarki.Ramówka:Poniedziałek: Ekonomicznie in BriefWtorek: Sport in BriefŚroda: PopCulture in BriefCzwartek: Technologicznie in Brief / Planet in BriefPiątek: World in BriefW aplikacji Voice House Club m.in.:✔️ Wszystkie formaty w jednym miejscu.✔️ Możesz przeczytać lub posłuchać.✔️ Transkrypcje odcinków z dodatkowymi materiałami wideo.
Rozmowa z Sybiraczką Teresą Sosnowską i jej córką Joanną Czochralską, poświęcona książce „I tak było – przeżycia mojej rodziny od 1941 roku”.
Filippi, zanim pojawiło się na kartach Biblii, odegrało ważną rolę w historii starożytnej - i to co najmniej dwukrotnie. Zacznijmy od samej nazwy. Początkowo znajdująca się tu osada nazywała się Krenides, czyli „Źródła”. Jednak w 356 roku p.n.e. miasto zdobył Filip II Macedoński, władca intensywnie rozbudowujący swoje państwo. W okolicach Filippi odkryto bogate złoża złota, zwłaszcza w rejonie góry Pangajon, co pozwoliło Filipowi sfinansować silną armię i umocnić pozycję Macedonii. Przez miasto przebiegał także ważny szlak komunikacyjny prowadzący na wschód - tą właśnie drogą jego syn, Aleksander Wielki, wyruszył później na podbój Persji. Filip nadał miastu swoje imię, czyniąc z Filippi strategiczny punkt imperium.W II wieku p.n.e. do Macedonii wkroczyli Rzymianie. Przekształcili dawny szlak w jedną z najważniejszych dróg imperium - Via Egnatia, łączącą Adriatyk z Azją Mniejszą. Kulminacją znaczenia Filippi były wydarzenia z 42 roku p.n.e., gdy doszło tu do dwóch bitew. Po jednej stronie stanęli spadkobiercy Juliusza Cezara - Marek Antoniusz i Oktawian, po drugiej zaś jego zabójcy - Brutus i Kasjusz. Choć historia często mówi o „bitwie pod Filippi”, w rzeczywistości były to dwa oddzielne starcia, rozdzielone kilkunastoma dniami, które przesądziły o losach republiki rzymskiej. Te dwie bitwy dzieliły dokładnie trzy tygodnie. Pierwsza (3 października 42 r. p.n.e.) była taktycznym remisem (Kasjusz zginął, ale Brutus wygrał na swoim odcinku), a dopiero druga (23 października) przyniosła ostateczne zwycięstwo triumwirom.Apostoł Paweł przypłynął z Troady do Neapolis, czyli „Nowego Miasta”. Był to port związany z Filippi - podobnie jak Kenchry stanowiły port Koryntu. Stąd Paweł ruszył lądem do Filippi. Było to około 15 kilometrów marszu pod górę przez przełęcz Symbolon. Miasta te łączyła Via Egnatia, rzymska droga egnacka, jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych starożytnego świata, prowadząca z zachodu na wschód imperium. Filippi pierwotnie zamieszkiwali Grecy, a właściwie Macedończycy. Jednak po bitwach pod Filippi w 42 roku p.n.e. osiedlono tu weteranów legionów, zwłaszcza żołnierzy walczących po stronie zwycięzców. Filippi otrzymało status kolonii rzymskiej, a jego życie publiczne zaczęło funkcjonować według prawa rzymskiego.W Dziejach Apostolskich 16:12 napisano: “Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka”. Wygląda na to, że z głoszeniem Paweł czekał do sabatu, w kolejnym wersecie czytamy: “A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły”. Paweł zwykle szedł do synagogi. Tutaj jej nie było. Biblia wspomina tylko o kobietach zgromadzonych nad rzeką Gangites. Być może brakowało minimum 10 Żydów mężczyzn aby postawić synagogę. Takie kworum nazywa się w judaiźmie minjan. Jest to minimum niezbędne do odprawiania publicznych modłów i założenia synagogi.Później Pawła i Sylasa postawiono przed urzędnikami. W Dziejach 16:20 czytamy: “I stawiwszy ich przed pretorów, rzekli: Ci oto ludzie, którzy są Żydami, zakłócają spokój w naszym mieście”. W greckim tekście użyto słowa strategoi, którym Łukasz oddaje rzymskich duoviri - dwóch najwyższych urzędników kolonii. Sprawowali oni władzę administracyjną i sądowniczą, a Filippi, jako kolonia rzymska, było zarządzane według wzorców wojskowych i prawa rzymskiego. To właśnie przed nimi Paweł stanął, co dobrze oddaje napięcie między rzymskim porządkiem miasta a nowiną, którą głosił.Kolejny fragment wyjawia szczegóły na temat życia w Filippi. W Dziejach Apostolskich 16:21 czytamy: “I głoszą obyczaje, których nie wolno nam, jako Rzymianom, przyjmować ani zachowywać”. Ci, którzy oskarżali Pawła przypomnieli, że Rzymianom (obywatele Filippi mieli obywatelstwo rzymskie) nie wolno przestrzegać takich obyczajów. Być może to jest powód czemu kobiety wyznające judaizm (jak mówił werset 13) spotykały się w sabat nad rzeką. Ta wzmianka sugeruje, że judaizm był zabroniony. Rzymianie byli tolerancyjni wobec innych religi, ale judaizm wymagał wyłączności i prawdopodobnie o to chodziło gdy powiedzieli: “obyczaje, których nie wolno nam zachowywać”. Ale to tylko moje domysły.Paweł i Sylas zostali wychłostani bez sądu i wtrąceni do więzienia. W Dziejach 16:37 mamy słowa apostoła: “Paweł zaś rzekł do nich: Wychłostawszy nas, obywateli rzymskich, publicznie bez sądu, wrzucili nas do więzienia; teraz zaś potajemnie nas wypędzają? Nie, niech raczej sami przyjdą i wyprowadzą nas”. Chyba sami pretorzy przyszli, przeprosili i prosili o opuszczenie miasta. Być może właśnie o tym myślał później gdy w Liście do Filipian 1:7 pisał: “gdy jestem w więzieniu, jak i w czasie obrony i umacniania ewangelii”. W oryginale greckim użyto słowa apologia czyli obrona. Był to termin prawny. Ten precedens sprawił pewnie, że władze podchodziły z większą ostrożnością do wspólnoty chrześcijan, która tam powstała.Chrześcijanie z Filippi byli znani z gościnności. W Dziejach 16:15 czytamy o Lidii: “A gdy została ochrzczona, także i dom jej, prosiła, mówiąc: Skoroście mnie uznali za wierną Panu, wstąpcie do domu mego i zamieszkajcie. I wymogła to na nas”. Warto tutaj wtrącić, że według tradycji Lidia została ochrzczona właśnie w rzece Gangites. Biblia tego nie podaje, skupia się na jej gościnności. Greckie słowo tłumaczone na gościnność to filoksenia czyli dosłownie miłość do obcych. Lidia przyjęła pod swój dach Pawła i jego towarzyszy, w tym także Łukasza, który napisał, że wręcz zmusiła ich do zamieszkania u niej. Tak samo potraktował ich strażnik więzienny jak czytamy: “wprowadził ich do swego domu, zastawił stół i weselił się” (Dzieje Apostolskie 16:34). Czy ich nastawienie się zmieniło gdy Paweł odszedł do Tesaloniki?W Liście do Filipian 4:16 czytamy: “Bo już do Tesaloniki i raz, i drugi przysłaliście dla mnie zapomogę”. W kolejnym wersecie 18 pisze: “Poświadczam zaś, że odebrałem wszystko, nawet więcej niż mi potrzeba; mam wszystkiego pod dostatkiem, otrzymawszy od Epafrodyta wasz dar”. Apostoł pisał ten list z więzienia w Rzymie. Także tam Filipianie posłali jednego spośród siebie. Epafrodyt przyniósł dar i miał usługiwać Pawłowi. Niestety zachorował i to apostoł opiekował się nim. Ale miał dobre chęci. Paweł odesłał go do Filippi pisząc: “Przyjmijcie go więc w Panu z wielką radością i miejcie takich ludzi w poszanowaniu” (Filipian 2:29). Narażał się i choć zachorował apostoł cenił jego postawę.Ta wspólnota nie była jednak idealna, także tam pojawiały się problemy. W Filipian 4:2 czytamy: “Upominam Ewodię i upominam Syntychę, aby były jednomyślne w Panu”. W kolejnym wersecie 3 przypomina, że walczyły one dla ewangelii. Warto zwrócić uwagę, że Paweł nie docieka kto miał rację w tym sporze, ale przypomina, że konflikt taki mógłby osłabić wspólnotę chrześcijan. Nie piętnuje żadnej ze stron, wręcz przeciwnie przypomniał co robiły dobrego. Przypomina im aby były “jednomyślne w Panu”. Nie znamy szczegółów, ale musiał to był wielki spór, że aż Paweł z Rzymu postanowił się tym zająć. Być może spór doprowadził do podziału na grupę Ewodii i grupę Syntychy.Paweł chyba też się obawiał, że niektórzy chrześcijanie mogą dalej być dumni ze swojego rzymskiego obywatelstwa. Filippi było kolonią rzymską, takim małym Rzymem w Macedonii. W Liście do Filipian 1:27 napisał: “Niech życie wasze będzie godne ewangelii Chrystusowej”. W oryginale greckim użył czasownik politeúesthe, tak więc dosłownie ten fragment można oddać jako: “zachowujecie się jak obywatele wobec ewangelii Chrystusowej”. Później ponownie w Filipian 3:20 pisze: “Nasza zaś ojczyzna jest w niebie. Tam w oryginale jest rzeczownik políteuma, więc dosłownie ten fragment znaczy: “nasze obywatelstwo jest w niebie”. Można wyciągnąć analogię. Tak jak Filipianie mieszkali w Macedonii, ale uważali się za obywateli odległego Rzymu tak samo chrześcijanie mieszkali na ziemi, ale uważali się za obywateli niebios.Apostoł Paweł odwiedził to miasto prawdopodobnie trzy razy. Z czasem świetność Filippi zaczęła gasnąć. Najpierw miasto pustoszyły najazdy Słowian, a w IX wieku zdobyli je Bułgarzy. Choć Bizantyjczycy zdołali je odbić, to potężne trzęsienia ziemi i zmieniające się szlaki handlowe doprowadziły do powolnego upadku metropolii. Okolicę wyludniła też chyba dżuma Justyniana. Dobiła ona wiele antycznych miast i zmniejszyła populację imperium biznatyjskiego. Ostatecznie, w XIV wieku, region zajęli Turcy Osmańscy. Dawna chwała miasta przetrwała jedynie w nazwie sąsiedniej wioski - Filibecik, co oznacza 'Małe Filippi'.W świecie bez emerytur i ubezpieczeń, to właśnie taka wspólnota była największym skarbem. Paweł dawał ich za wzór Koryntianom. Nie wymienił tam wprawdzie zboru w Filippi, ale pisał o Macedończykach. W 2 Koryntian 8:2 czytamy: “Iż mimo licznych utrapień, które wystawiały ich na próbę, niezwykła radość i skrajne ubóstwo ich przerodziły się w nadzwyczajne bogactwo ich ofiarności”. Wynika z tego, że nie wszyscy byli tak bogaci jak Lidia, ale wszyscy chętnie wspierali będących w potrzebie. Filipianie udowodnili, że prawdziwe obywatelstwo, o którym pisał Paweł, zaczyna się od prostych gestów gościnności i pamięci o drugim człowieku.Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka.http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/12A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/13
W 193 odcinku podcastu Business Marketer rozmawiamy o tym jaki jest związek między marką osobistą a marką firmową w kontekście B2B. Mówimy o korzyściach płynących z angażowania ambasadorów marki, ale zwracam też uwagę na ryzyka i negatywne skutki niewłaściwego podejścia do tego zagadnienia. Rozkładamy na czynniki pierwsze takie mechanizmy jak efekt aureoli, rola ambasadorów, kontrola komunikacji, ryzyka związane z aktywnością ambasadorów, oraz sposoby radzenia sobie z wyzwaniami związanymi z tą formą budowania marki. Pierwsza część tego odcinka kończy się omówieniem znaczenia eksperckości i przydatności komunikacji w sieciach społecznościowych oraz praktycznymi wskazówkami dotyczącymi planowania działań ambasadorskich, w tym mapowania komitetu zakupowego.W drugiej części podcastu odwiedza nas jak zwykle Paweł Jaczewski i przedstawia rekomendację książki „Iluzja wyboru” Richarda Shottona, która wprowadza słuchaczy w świat ekonomii behawioralnej, a także podpowiada jakie inne książki z tej dziedziny warto przeczytać. Po więcej materiałów o marketingu B2B zapraszam na mój blog: https://businessmarketer.pl Partnerem dzisiejszej audycji jest Instytut Monitorowania Mediów, dostawca innowacyjnego panelu badawczego IMMrank do analizy medialności marek w Polsce, mierzące także wartość ich ekspozycji w formule benchmarku. IMM Rank to: Ogromna skala: Codzienny monitoring ponad 1800 tytułów prasowych, 350 stacji radiowych i TV, 420 tys. portali, forów i blogów oraz ponad 16 mln publicznych profili w mediach społecznościowych. Analiza 360°: Narzędzie bada widoczność marki zarówno w przestrzeni informacyjnej, jak i reklamowej. Badanie medialnej siły marek obejmuje nie tylko treść przekazów ale także obraz, video i audio, w tym foniczną warstwę ponad 300 najbardziej popularnych w Polsce podcastów. Precyzja: Wszystkie dane są kodowane według autorskiego modelu analitycznego IDEAS. Wynik: Dowiesz się, jaka jest realna wartość ekspozycji Twojej marki i jak wypadasz na tle konkurencji. Zobacz jak rośnie Twoja marka na stronie: https://immrank.com/ Możesz też bezpłatnie zgłosić markę do badania. Masz pomysł na odcinek podcastu? Napisz do mnie: lukasz.kosuniak@businessmarketer.pl...
No i stało się. Siedzę z moją czarną kawą – tą, która zawsze ma rację, nawet jeśli ja akurat mam wątpliwości. Mieszam w niej rurką, robię ten mały, elegancki wir i myślę o tym, co ostatnio wypłynęło z tej gęstej czerni. Wybrałam dla nas tematy, które najlepiej rymują się z tym, co tu i teraz.Trzymam w ręku świeży egzemplarz mojego „Notatnika stanów skupienia” i widzę w nim błędy. Pierwsza myśl to panika, lęk przed brakiem profesjonalizmu. Ale zaraz potem przyszła kawa i szepnęła mi coś ważnego. W świecie, gdzie sztuczna inteligencja generuje bezbłędne sonety i pioseneczki, ludzki błąd stał się luksusem. Te literówki to dowód na mój pośpiech, na ekscytację, na to, że serce biło mi szybciej, gdy palce stukały w klawiaturę. To nie jest produkt wymyślony przez algorytm, to rzecz zrobiona przez kogoś, kto jest zbyt blisko własnej akcji, by być idealnym. Zapisuję myśli w biegu i mam nadzieję, że te pomyłki czynią ten notatnik wyjątkowym i bardzo ludzkim.Zaraz będziemy świadkami spektakularnych gestów i wielkich wejść w „nowe”. Nasze oko jest nienasycone, kocha fajerwerki i iluzję, że zmiana musi błyszczeć. A tymczasem kawa mówi mi prosto w twarz: oczekiwania to rodzaj zmyłki. Prawdziwa, żywa zmiana nie dzieje się w kolorowych rozbłyskach nad miastem, ale w tym, co realnie wcielamy w życie. Aby powstała dobra zmiana – tak jak dobra kawa – potrzebujemy kuchennej alchemii: połączenia wody z ogniem. To powolne odliczanie i zapach świeżo mielonych ziaren jest ważniejsze niż jakikolwiek spektakl, bo pozwala nam się porządnie usadowić w dniu, który właśnie trwa.Ostatnio moja kawa tchnęła we mnie myśl wyjątkowo poważną: strata zawsze idzie w parze z zyskiem. Zastanawiałam się nad tym długo. Jak to – tracę coś i zyskuję? Ale kawa jest nieubłagana. Mówi: jeśli tracisz majątek, zyskujesz szansę, by nauczyć się budować zasoby od nowa. A jeśli tracisz bliską osobę – i to jest ten najtrudniejszy krajobraz – zyskujesz bolesną umiejętność radzenia sobie z pustką, tęsknotą i podejmowania decyzji bez asekuracji kogoś, kto dotąd mówił ci, co i jak. Odchodzenie bliskich to nie tragedia, to część procesu; kiedy coś znika, coś innego musi się pojawić i nas dopełnić. Wystarczy tylko umieć wyłuskać ten zysk z oceanu możliwości.Życie to proces poznawania i praktykowania własnej rzeczywistości. Nie odliczajmy dni do jakiegoś punktu, po prostu bądźmy w tym, co jest, nawet jeśli strata kładzie się cieniem na krajobrazie.Siorbu siorbu... bo to przez rurkę. Idę teraz szukać zysków w moich stratach i uważnie patrzeć na to, co widzę przed oknem. A Wy? O czym dziś opowiecie swojej kawie?
Rodzina w wersji Jima Jarmuscha i marki Beckham. Bywa różnie. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:02:47 Podsumowanie odcinka 162 0:11:56 Wprowadzenie 0:15:22 Father Mother Sister Brother 0:28:02 Brooklyn Beckham 0:50:48 Wigierski Park Narodowy - Maj 2025
- Pierwsza kolekcja Armani bez założyciela- BTS po wojskowej przerwie- Technologia sprzyja archeologiiMasz pytanie do naszej redakcji? Możesz je zadać tutaj: https://tally.so/r/npJBAVZawsze rano. Same fakty.5 najważniejszych wiadomości.5 minut.Wydarzenia ze świata, sportu, popkultury, technologii, środowiska i gospodarki.Ramówka:Poniedziałek: Ekonomicznie in BriefWtorek: Sport in BriefŚroda: PopCulture in BriefCzwartek: Technologicznie in Brief / Planet in BriefPiątek: World in BriefW aplikacji Voice House Club m.in.:✔️ Wszystkie formaty w jednym miejscu.✔️ Możesz przeczytać lub posłuchać.✔️ Transkrypcje odcinków z dodatkowymi materiałami wideo.
Rok 2026 ma być czasem szukania balansu między życiem cyfrowym i analogowym. W podkaście: ile dni w tygodniu spędzamy w sieci, dlaczego i jak gnije nam mózg, dlaczego mamy problemy ze skupieniem, pamięcią, snem i co spowodowało, że seriale są coraz głupsze? Dla Patronów od progu 25 w ogromnym newsletterze dekalog życia analogowego, najlepsze polecane przez was MP3, najlepsze, w różnych cenach dumphony, gdzie kupić iPoda, gdzie fajne notesy, lista książek, które pomagają zrozumieć i zacząć myśleć o tym, że nowy wspaniały świat taki wspaniały znowu nie jest… Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:04:50 Świat analogowy 0:34:52 Notesy i dzienniki 0:37:48 Zdjęcia 0:40:23 Książki 0:41:32 MP3 i iPod 0:44:24 Dumbphone 0:45:22 Vinyle płyty i kasety 0:47:00 How to live more analog life 0:47:23 Zegarek 0:49:05 Robienie rzeczy bez powodu 0:49:59 DVD i Blu-ray 0:52:01 Budzik 0:53:22 ChatGPT 0:56:43 Seriale 1:05:10 Wypowiedzi słuchaczy 1:10:25 Outro
W Australii przebywa aktualnie dr hab. Aleksandra Maria Derra - filozofka, filolożka, tłumaczka, wykładowczyni Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Współtwórczyni podyplomowych studiów z zakresu gender na Wydziale Humanistycznym UMK.
“Musimy się lepiej komunikować” – czy zdarza się, że słyszysz to w swoich zespołach? Niby proste hasło, ale często nikt nie wie, co to właściwie znaczy i jak to zrobić.Rozłożyliśmy efektywność komunikacji na czynniki pierwsze. Zdefiniowaliśmy ją i pokazaliśmy praktyki komunikacji nie tylko w zespołach projektowych, ale też managerskich. Skorzystaj z naszych sprawdzonych rekomendacji, które możesz wdrożyć od razu by komunikacja stała się efektywna. Porządny Agile · Efektywna komunikacja Jak rozumiemy efektywność komunikacji? Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli relację wartości uzyskanej z danej czynności do kosztu jej uzyskania. Oczekiwalibyśmy więc, aby komunikacja dawała jak najwięcej wartości. Była z tej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której efektywność oceniamy jako wysoką. Przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaproszono wiele osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie spektakularny. W takiej sytuacji mówimy o niskiej efektywności. Z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, w którym uczestniczy jedynie kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wraz z grupą wychodzisz z takiego spotkania, mogą być bardzo wartościowe i mogą rozwijać biznes do przodu. W takim przypadku uznamy komunikację za efektywną. Spis treści Jak rozumiemy efektywność komunikacji?Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole?Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu?Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Wyzwanie w tym podejściu, mimo że sama filozofia jest prosta, polega na precyzyjnym określeniu wartości komunikacji. Koszt jest zazwyczaj widoczny gołym okiem. Są to elementy łatwe do policzenia, natomiast wartość dodana jest znacznie trudniejsza do uchwycenia. Proponujemy uproszczone podejście, bez dosłownego trzymania się wzoru kosztu i korzyści. Można przyjąć, że efektywność pracy zespołu lub efektywność jego komunikacji ma pewien poziom, który wymaga analizy, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Nie ma potrzeby precyzyjnego określania wartości obecnej ani wyliczania wartości całkowitej, wystarczy oszacować różnicę. Analizujemy dodatkową korzyść wynikającą z lepszej komunikacji oraz dodatkowe koszty lub oszczędności uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacyjnych. Nakłady najczęściej wiążą się z czasem zespołu, kilku lub kilkunastu osób uczestniczących w działaniach komunikacyjnych. Może to być spotkanie, praca warsztatowa lub większe spotkanie zespołowe, ale również czas poświęcony na napisanie wiadomości e-mail, który także jest elementem komunikacji. Czas potrzebny na jej napisanie, przeczytanie i zrozumienie również stanowi koszt. Po oszacowaniu kosztów i wartości dodanej nie stanowi wartości bezwzględnej, lecz pozwalają ocenić zmianę efektywności, co jest wystarczające do optymalizacji pracy zespołu oraz dalszej analizy kolejnych zagadnień. Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole? 1. Komunikuj się bez pośredników Chodzi o unikanie pośrednictwa w komunikacji i bezpośrednie porozumiewanie się wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Jest to praktyka dość oczywista z perspektywy efektywności, ponieważ każda kolejna osoba w łańcuchu komunikacji generuje dodatkowy koszt. Z drugiej strony każdy pośrednik może obniżać wartość uzyskaną z komunikacji, ponieważ część informacji może zostać zniekształcona lub niedopowiedziana, a sama komunikacja przestaje być tak skuteczna, jak zakładano. Mamy wyraźną preferencję dla komunikacji bezpośredniej. Poniżej dwie konkretne praktyki z życia biznesowego: skip level – chodzi o obejście klasycznej hierarchii, w której przełożony rozmawia wyłącznie z podwładnymi, dyrektor z kierownikami, a prezes jedynie z dyrektorami. W praktyce skip level polega na tym, że członek zarządu rozmawia bezpośrednio z przedstawicielami zespołów projektowych, ewentualnie w towarzystwie menedżerów pośredniego szczebla, ale nie ogranicza się wyłącznie do komunikacji za ich pośrednictwem, co jest istotą tej praktyki. Czasami taka okazja pojawia się naturalnie, a czasami wymaga stworzenia pretekstu, innym razem wynika z firmowych rutyn, ale kluczowe jest znalezienie sposobu, aby osoby wyżej w strukturze mogły zrozumieć perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez bezpośrednią rozmowę lub obserwację. Takimi okazjami mogą być podsumowania projektów, ich rozpoczęcia, ale również rozmowy dotyczące usprawnień czy zmiany strategii. Powodów i kontekstów w różnych organizacjach może być wiele. Kluczowe jest przełamanie zasady, zgodnie z którą wiedza o tym, co dzieje się w firmie, pochodzi wyłącznie od bezpośredniego szczebla zarządzania. udział w warsztatach z przedstawicielami klienta – niezależnie od tego, czy pełnisz rolę bezpośrednio pracującą z rynkiem, na przykład w sprzedaży, obsłudze klienta, rozwoju produktu lub rozwoju biznesu. Nawet jeśli nie pracujesz w takich rolach, warto od czasu do czasu mieć okazję do bezpośredniego kontaktu z klientem, nawet w zaaranżowanych warunkach. Pozwala to lepiej zrozumieć potrzeby klienta, język, którym się posługuje, oraz towarzyszące mu emocje, a także konkretne, zgłaszane przez niego potrzeby, co pozwala ograniczyć ryzyko zniekształcenia komunikatu przez pośredników stojących między Tobą a rynkiem oraz utraty okazji do wartościowych spostrzeżeń. Powtarzamy również istotne zastrzeżenie dotyczące tej praktyki: wszystko należy rozpatrywać z perspektywy efektywności. Praktyki takie jak skip level są kosztowne, ponieważ osoby wysoko w hierarchii organizacji poświęcają czas na dodatkowe spotkania, których w innych warunkach można byłoby uniknąć. Podobnie warsztaty z przedstawicielami klienta wymagają czasu i odciągają od innych obowiązków. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w obu tych praktykach pojawia się istotna wartość dodatkowa wynikająca z lepszych rozwiązań, szerszej perspektywy i trafniejszych decyzji, co ostatecznie przekłada się na lepszy rezultat. 2. Twórz warunki do współdziałania To dość ogólna rekomendacja, ale chodzi w niej o takie układanie współpracy, aby komunikacja pojawiała się przy jej okazji, a nie służyła jedynie łączeniu pracy wykonywanej w izolacji. W tej poradzie przyjmujemy tezę, że skuteczna komunikacja pojawia się naturalnie przy okazji współpracy, gdy co najmniej dwie osoby w zespole lub grupie zadaniowej wspólnie tworzą coś razem, a komunikacja nie jest odrębną aktywnością oderwaną od pozostałych działań w organizacji. Przykładowo, wyobraź sobie sytuację, w której konieczna jest reorganizacja i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Reorganizacja, jej powody oraz konkretne rozwiązania będą najlepiej zrozumiane, jeśli zespół liderów i osób zaangażowanych w zmianę będzie ją jednocześnie współtworzył. Prace możesz zacząć od brudnopisu, niepełnych pomysłów, a nawet sprzecznych koncepcji, jednak w trakcie tego procesu pojawi się potrzeba intensywnej komunikacji, co sprawi, że będzie sumarycznie bardzo efektywna. Owszem, wymaga to poświęcenia czasu na dość żmudny proces dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie ustalenia te będą bardzo dobrze rozumiane, ponieważ wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. Jest to przykład dość kontrowersyjny i jeden z bardziej wymagających, zwłaszcza jeśli reorganizacja wiąże się ze zmianami personalnymi, ale można go również odnieść do pracy projektowej, pracy nad pomysłem lub nowym produktem, albo do zmian o mniejszej skali, które nadal wymagają dobrej komunikacji. Przy tej okazji warto wspomnieć, że wiąże się to z zależnością jakości komunikacji od narzędzia, które jest stosowane. Upraszczając, najsłabszym narzędziem jest przesyłanie dokumentów lub opracowań w formie pisemnej. Rozmowa zajmuje w tym zestawieniu pozycję pośrednią. Najlepsze efekty przynosi wspólna praca nad jednym dokumentem, szkicem, draftem lub konkretną koncepcją, jednak ma to sens tylko przy istotnym zastrzeżeniu, że chodzi o wypracowywanie złożonych koncepcji. Oczywiście nadal istnieją sytuacje, w których najbardziej efektywne będzie napisanie dobrze skonstruowanej wiadomości e–mail, natomiast wszędzie tam, gdzie coś jest tworzone lub wspólnie wypracowywane, a poziom złożoności rośnie, tym większą korzyść przynosi faktyczna, bliska współpraca. Rolą lidera w tym układzie jest tworzenie warunków do współdziałania, zachęcanie do niego, pokazywanie dobrych praktyk oraz korzystanie z takich narzędzi, tak aby osoby w zespole miały okazję zobaczyć, jak takie współdziałanie wygląda w praktyce. 3. Zbliż się w komunikacji Wychodzimy z założenia, że dobra komunikacja wymaga fizycznej lub symbolicznej bliskości. Co to oznacza w praktyce? W pracy stacjonarnej może to oznaczać pracę w jednej przestrzeni. W takiej sytuacji często wystarczy obrócić krzesło, aby coś skomentować lub o coś dopytać. Pojawia się tu również zjawisko komunikacji przez osmozę, czyli możliwość przypadkowego usłyszenia informacji w open space lub we wspólnej przestrzeni, która może okazać się istotna, nawet jeśli została odebrana mimowolnie, albo informacji, którą warto uzupełnić lub skorygować. Przykładem takiego zbliżenia jest również czat grupowy, w którym wszyscy mają dostęp do informacji przepływających w ramach pracy zespołu. Jeśli spotkanie odbywa się online, warto zadbać o to, aby możliwie najbardziej przypominało spotkanie fizyczne. Z naszego doświadczenia wynika, że istotny jest nie tylko kontakt słowny, ale również możliwość zobaczenia rozmówcy, dlatego warto korzystać z kamery, aby dostrzegać sygnały niewerbalne, oraz zadbać o dobrą jakość połączenia, zarówno obrazu, jak i dźwięku. Obecnie nie ma istotnych przeciwwskazań technologicznych, aby skutecznie komunikować się na odległość. Można z lekkim przekąsem zauważyć, że mamy 2026 rok, a jakość komunikacji online nadal bywa wyzwaniem, nawet w zespołach, które pracują w trybie hybrydowym od kilku lat. Zamiast kolejnego przykładu z obszaru pracy zespołowej przytoczymy anegdotę historyczną nawiązującą do osobistych zainteresowań Kuby. Znaczenie wspólnego przebywania w jednej przestrzeni dobrze widać w projektowaniu bombowców z czasów II wojny światowej. W wielu konstrukcjach cała załoga zwłaszcza niemieckich bombowców licząca zazwyczaj cztery lub więcej osób siedziała bardzo blisko siebie. W niewielkiej kabinie obok znajdowali się pilot, bombardier, nawigator, strzelcy i radiooperator, przy czym część ról bywała łączona lub rozdzielana, a cała załoga była fizycznie skupiona w jednym miejscu. Dzięki temu możliwa była nie tylko komunikacja przez intercom, czyli wewnętrzne radio i słuchawki, ale także sygnalizowanie gestami, okrzyki i szybkie, wspólne reagowanie całej załogi. Podobny mechanizm opisaliśmy również w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych łodziom podwodnym. Są to konstrukcje znacznie większe niż samoloty, jednak w jednym z prototypowych rozwiązań z czasów sowieckich a właściwie grupa zarządzająca jednostką, przebywała w jednym miejscu, co znacząco podnosiło efektywność komunikacji, ponieważ osoby siedzące blisko siebie mogły szybko sobie pomagać, sprawnie reagować w sytuacjach kryzysowych oraz wychwytywać istotne sygnały niejako przy okazji. 4. Komunikuj się małymi partiami Mamy na myśli unikanie długich komunikatów, tworzonych i przekazywanych dopiero na późnym etapie. To podejście ma charakter „fraktalny”, sprawdza się nawet na poziomie krótkiej wiadomości e-mail, którą również można podzielić na mniejsze części. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku dużych komunikatów. Prezentacja licząca kilkadziesiąt slajdów czy godzinne spotkanie wypełnione informacjami po brzegi, w którym każde kolejne zdanie uznawane jest za niezbędne. Wszystko to sprawia, że taka komunikacja bywa kosztowna i często mało skuteczna. Często zapomina się o tym, że osoby nadające komunikat odczuwają ulgę po przekazaniu obszernej informacji, podczas gdy jej faktyczna skuteczność bywa ograniczona. Takie podejście daje również możliwość zebrania pierwszego feedbacku oraz rozwijania pomysłów kolejnych osób. Najpierw przekazujesz pierwszą cząstkę informacji, na bazie której pojawiają się pierwsze reakcje, w tym kwestie, które nie zostały wcześniej dostrzeżone przez nadawcę komunikatu, co pozwala uzyskać większą wartość końcową. Szczególnie dobrze działa to w połączeniu z podejściem od ogółu do szczegółu. W pierwszej partii przekazywany jest kontekst, wysokopoziomowy cel oraz ogólne założenia wraz z deklaracją, że pierwsze szczegóły lub działania wykonawcze pojawią się w jasno określonym, niedalekim czasie, co daje przestrzeń na oswojenie się z komunikatem, a także na wcześniejsze przekazanie elementów ogólnych, które zwykle zmieniają się rzadziej niż szczegóły wykonawcze zależne od kolejnych ustaleń. Takie podejście pozwala lepiej przyswoić koncepcję, zaczynając od ogólnych założeń, a jednocześnie wcześniej wychwycić fundamentalne różnice. Jeśli zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na najwyższym poziomie, tym bardziej nie przyswoi szczegółów wykonawczych, takich jak konkretne milestone'y czy oczekiwane funkcjonalności. Dwa przykłady: zamiast przygotowywać finalny, dopracowany raport na przyszły tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze, robocze wnioski już po dwóch dniach. Dzięki temu po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie wcześniej dowiadujesz się, jak te wnioski rezonują, jak forma przekazu odpowiada odbiorcom oraz masz szansę wykorzystać informację zwrotną do usprawnienia przygotowywanych materiałów, co zwiększa ostateczną efektywność komunikatu. Nawet w pojedynczej komunikacji nie musi to jednak oznaczać czegoś dużego i rozbudowanego. Przykładem może być exposé na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę spotkania, aby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład wprowadzających lub przekazujących kluczowe informacje, zrobić świadomą pauzę i dać odbiorcom przestrzeń na pytania lub komentarze. Wiemy, że często kusi przesunięcie dyskusji i pytań na sam koniec prezentacji, ale może to prowadzić do długiego monologu, w którym szczegóły zaczynają umykać, odbiorcy stopniowo się wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, w tym również jej efektywność, okazuje się niższa. Warto więc zastanowić się, czy porcje informacji przekazywane otoczeniu nie są zbyt duże, ponieważ mogą prowadzić do znużenia i wyłączenia odbiorców. 5. Wzmacniaj komunikację wizualizacją Sporo było o komunikacji werbalnej, a także o komunikacji tekstowej, w tym niedawno o komunikacji w małych partiach. Wizualizacja oznacza dla nas stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który jest widoczny, w zależności od kontekstu pracy, na ścianie lub flipcharcie, kartce albo ekranie, w udostępnionym pliku lub w narzędziu do pracy wizualnej. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie tej rozmowy w oparciu o konkretne dane, czyli na wyświetlonych miernikach produktowych, na dashboardzie z wynikami, statystykami lub wykresami. Dzięki temu rozmowa nie pozostaje abstrakcyjna. Wszyscy uczestnicy widzą te same informacje, a także mogą dostrzec elementy istotne dla dalszej dyskusji, zabrania głosu lub lepszego zrozumienia omawianych tematów. Jeśli Twój zespół reorganizuje strukturę, nawiązując do wcześniejszego, wymagającego przykładu, najlepiej prowadzić rozmowę przy wyświetlonej strukturze, wraz z konkretnymi wariantami i opcjami, aby rozmowa, szczególnie przy większej liczbie wymiarów, nie opierała się wyłącznie na wyobrażeniach, lecz na konkretnych propozycjach. Nawet jeśli spotkanie nie dotyczy dużych zmian, ani istotnych decyzji, a jest rutynowym spotkaniem, o charakterze operacyjnym, na którym zapadają ustalenia, również te ustalenia można wizualizować, co mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć powstającą notatkę, tworzoną na czacie, najlepiej jednak wspólnie na ekranie, w udostępnionym dokumencie, do którego każdy może dopisać swoje uwagi. Decyzje są widoczne, wszyscy widzą zapisywane ustalenia, kto, co i do kiedy ma zrobić, co pozwala je skorygować, jeśli pojawiają się rozbieżności, albo lepiej je zrozumieć i realizować. Wszystko, co trwa dłużej niż kilka minut, grozi tym, że ktoś się rozproszy, choćby na moment, a efektywność komunikacji zacznie spadać, nawet jeśli spotkanie pozornie przebiega standardowo. Wizualizuj takie spotkania, co zwiększa szansę na lepsze zrozumienie, skuteczniejsze ustalenia oraz trafniejsze decyzje. 6. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu Chodzi nam o parafrazę oraz upewnienie się, że odbiorca rozumie komunikat zgodnie z intencją osoby nadającej. Chcemy przy tym szczególnie podkreślić, że nie chodzi wyłącznie o to, aby osoba komunikująca na przykład zmianę sprawdzała, czy odbiorcy właściwie ją rozumieją, ale również o zachętę do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Oznacza to, że również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od pozycji względem osoby, która przekazuje informację, warto ją sprawdzić i sparafrazować oraz upewnić się, że istnieje wspólne zrozumienie i że komunikacja między stronami jest skuteczna. Możesz poprosić odbiorcę swojego komunikatu o parafrazę, który właśnie przekazałeś lub przekazałaś, co jest dość oczywistym działaniem, ale możesz też działać w drugą stronę, będąc odbiorcą komunikatu. Sparafrazuj to, co usłyszałeś lub usłyszałaś, a dopiero po upewnieniu się, że dobrze rozumiesz przekaz, który do Ciebie trafia, odpowiednio go skomentuj. Jest to szczególnie wartościowe podejście, zwłaszcza w zespołach, które nie są przyzwyczajone do tego, aby odbiorca komunikatu brał odpowiedzialność za precyzję komunikacji oraz za to, czy ostatecznie wszyscy rozumieją, co zostało zakomunikowane. 7. Regularnie usprawniaj komunikację Wychodzimy z założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez samo komunikowanie się i nabieranie wprawy, ale również dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom sposobu, w jaki się komunikuje. Wymaga to oczywiście, jak zapewne się domyślasz, pewnej inwestycji, aby wyjść poza rutynę komunikowania się. W zamian pojawia się potencjalny zwrot z inwestycji w postaci drobnych eksperymentów i usprawnień, które z czasem mogą podnieść efektywność sposobu, w jaki się komunikujesz. Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania, na przykład podczas regularnego, tygodniowego spotkania, w formie stałego punktu programu: czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Wystarczy pięć minut, a czasem nawet jedno pytanie oraz sprawdzenie, czy ktoś w zespole lub grupie zadaniowej ma pomysł na usprawnienie, przy czym najczęściej będą to bardzo przyziemne usprawnienia. Nie będą to przełomowe rozwiązania ani nowe, rewolucyjne metody. Czasem będzie to pomysł na lepszy tytuł maila albo zmienioną formę notatki ze spotkania, która lepiej uwypukli kwestie istotne lub problematyczne w poprzednich tygodniach. Kluczowe jest jednak to, aby usprawnienia były ciągłe i drobne, a także świadomie deklarowane i uzgadniane z całym zespołem. Zgodnie z tą zasadą nie chodzi wyłącznie o usprawnianie poprzez powtarzanie i nabieranie wprawy, lecz również o świadome wprowadzanie nowych rozwiązań. Poza takim regularnym nawykiem warto rozważyć drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji odbywają się okazjonalne spotkania o większym znaczeniu, na przykład wyjazd typu offsite, warto również uwzględnić w programie taki punkt, który przyjmie formę wyraźnie wydzielonej sesji. Zaangażujesz zespół do głębszej refleksji oraz generowania pomysłów dotyczących tego, co można usprawnić w sposobie komunikacji w obrębie organizacji. Następnie wypracujesz pomysły na zmiany i, co równie istotne, wspólną deklarację, że te zmiany zostaną wprowadzone w życie. 8. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji Jest ona podobna do poprzedniej, ale jednak inna. Warto tę różnicę wyraźnie podkreślić. W poprzedniej praktyce chodziło o ciągłe, drobne usprawnienia i systematyczne dążenie do doskonałości. W tym punkcie proponujemy natomiast odrobinę zdroworozsądkowego eksperymentowania. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie wypróbujesz. Dlatego w niektórych obszarach nie warto nadmiernie dywagować ani analizować, nie warto też mnożyć argumentów i kontrargumentów — lepiej przeprowadzić świadomy eksperyment. Zespół działa w inny sposób, wprowadzając nową praktykę, inną niż dotychczasowe stosowane podejścia. Działanie to realizujemy świadomie, jako eksperyment z jasno określonymi celami. Obserwowane są również niespodziewane efekty uboczne, których wcześniej nie dało się przewidzieć. Następnie jako zespół podsumowujecie taki eksperyment i podejmujecie decyzję, czy wdrażacie któryś z tych pomysłów. Określenie „szalone pomysły” pojawia się tu z przymrużeniem oka, ponieważ to, co dla jednej organizacji jest szalone, dla innej może być codzienną rutyną. Mogą to być zarówno przykłady już wcześniej wymienione, jak i inne, jeszcze niewymienione, takie jak dzień bez spotkań lub dzień bez maila, albo anulowanie określonego typu spotkań. Wszystkie te działania wymagają pewnej odwagi, którą łatwiej zbudować, gdy traktujesz je jako eksperyment, coś tymczasowego, co pozwala sprawdzić rozwiązania i wyciągnąć wnioski na podstawie rzeczywistości, a nie wyłącznie wyobrażeń o tym, jak mogłoby to działać. Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu? 1. Zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji Żadna zmiana nie nastąpi bez świadomości, że jest ona potrzebna. To stwierdzenie jest dość oczywiste, ale dotyczy również komunikacji, która także podlega tej zasadzie. Komunikacja w Twoim zespole ma określony kształt, jest efektywna w pewnym stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale posiada również mocne strony. Może się jednak zdarzyć, zwłaszcza jeśli w organizacji brakuje refleksji nad komunikacją, że nikomu nie przyjdzie do głowy, iż komunikacja może być nieefektywna. Komunikacja przebiega w ten sam sposób od tygodni lub miesięcy, często od czasu ostatniej zmiany przełożonego, który wprowadził własne praktyki. W efekcie nikt może nie pomyśleć, że wymaga to jakiejkolwiek poprawy, po prostu „jest, jak jest”. W takiej sytuacji być może trzeba podejść do tematu mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednocześnie pokazać potencjał usprawnienia i potencjał zmiany, a czasem nawet wprost nazwać niedoskonałości obecnego stanu, czyli elementy, które wymagają zmiany. 2. Wzbudzaj poparcie dla zmiany Chodzi o dotarcie do każdej osoby objętej zmianą oraz pokazanie tej zmiany w taki sposób, aby miała ona sens dla konkretnego odbiorcy. Nie chodzi tu o manipulację, lecz o świadomość tego, że różne osoby mają różne potrzeby, różne nastawienie, a także znajdują się w odmiennej sytuacji zawodowej i prywatnej. Warto więc spojrzeć na każdą osobę możliwie z indywidualnej perspektywy i zastanowić się, jak można do niej sensownie dotrzeć, jakimi argumentami, aby zaczęła podążać za zmianą oraz aktywnie ją wspierać. 3. Uzupełniaj kompetencje komunikacyjne Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna, dlatego warto dostrzegać luki i świadomie je uzupełniać. Pracując w różnych organizacjach, wielokrotnie uczestniczyliśmy w szkoleniach kompetencji miękkich i choć w trakcie uczestnictwa nie zawsze było jasne, po co one się odbywają, ani nie zawsze były doceniane, to z perspektywy czasu, mają one sens. Umożliwiają ćwiczenie udzielania informacji zwrotnej, komunikowania zmian czy formułowania celów w sposób motywujący, co jest elementem programów wielu tego typu szkoleń. Kluczowe jest to, że na takich warsztatach ćwiczy się praktykę, poznaje się proste schematy, które można później stosować na co dzień, a to sprawia, że ewentualne luki kompetencyjne lub nieco „zardzewiałe” umiejętności ponownie stają się dostępne i użyteczne. 4. Pomóż wykorzystywać nowe praktyki Możesz znaleźć się w sytuacji, w której potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania tego, czego zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń lub warsztatów, o których była mowa wcześniej, w tym różnych modeli, technik i praktyk. Jak to często bywa w przypadku szkoleń, jeśli nowa wiedza nie zostanie szybko wykorzystana w praktyce, najprawdopodobniej szybko się ulotni. Dlatego tą poradą zachęcamy do tego, aby świadomie zachęcać do eksperymentowania oraz wykorzystywania wiedzy zdobytej podczas warsztatów lub szkoleń. Identyczna zasada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Poprzedni rozdział zawierał listę gotowych praktyk. Być może któraś z nich nie jest obecnie wykorzystywana w Twoim zespole, mimo że mogłaby podnieść efektywność komunikacji. Dlatego zachęcamy do tego, aby zainicjować na przykład pracę bliżej siebie lub formę warsztatów, których efektem będzie refleksja oraz konkretne usprawnienia dotyczące tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w zespołach. 5. Wzmacniaj kierunek usprawniania komunikacji Wcześniej pojawił się wątek inicjowania zmian i to może być właśnie Twoja rola. Może to być również podsumowywanie wprowadzonych zmian. Na początku pojawił się wątek trudności w precyzyjnym mierzeniu efektywności. Twoim zadaniem może być pokazanie zespołowi, że jako zespół wprowadziliśmy zmiany i że przynoszą one konkretne efekty. Możesz to wprost zakomunikować. Możesz też zapytać, czy zespół postrzega to w podobny sposób. Forma takiego podsumowania może wynikać z Twojego stylu zarządczego, jednak kluczowe jest systematyczne podsumowywanie uzyskanych zmian oraz zarezerwowanie czasu na nazwanie tych zmian, ich oszacowanie lub opisanie, a także osadzenie ich w konkretnych przykładach lub historiach. Chodzi o to, aby połączyć włożony wysiłek i próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami zespołowymi oraz rezultatami w obszarze efektywności komunikacji. Jakie praktyki można zastosować, żeby poprawić efektywność komunikacji? Komunikuj się bez pośredników. Twórz warunki do współdziałania. Zbliż się w komunikacji. Komunikuj się małymi partiami. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Regularnie usprawniaj komunikację. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Dodatkowe materiały Znaczenie pracy zespołowej Efektywna komunikacja w miejscu pracy Dlaczego warto poprawiać komunikację w zespole Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Czy masz wrażenie, że w twoim zespole nieustannie powtarza się frazy „Musimy się lepiej komunikować”, ale nikt nie wie co to właściwie znaczy i jak to zrobić? Kuba: W tym odcinku rozłożymy na czynniki pierwsze zagadnienie efektywności komunikacji. Dowiesz się jak ją precyzyjnie zdefiniować i co najważniejsze przedstawimy konkretne praktyki i rozwiązania, które możesz wdrożyć natychmiast od komunikacji bez pośredników, przez współdziałanie i bliskość, aż po wzmacnianie wizualizacją. Kuba: Przeprowadziliśmy w grudniu warsztaty dla ponad 100-osobowej grupy. Samo w sobie było to dużym wyzwaniem, żeby taką grupę ogarnąć czy tak logistycznie czy facylitacyjnie, ale ja nie o tym. Natomiast fajne było to, że przedmiotem ćwiczenia była kwestia komunikacji w dużej skali i efektywności tej komunikacji. I ćwiczenie wyszło bardzo sprawnie, sami z Jackiem jesteśmy bardzo zadowoleni. Dostaliśmy też dobre informacje zwrotne ze strony zarówno uczestników, jak i organizatorów. Natomiast refleksje powarsztatowe i też taki materiał merytoryczny, który stał pod tymi warsztatami jest wkładem do dzisiejszego nagrania. Jacek: I o komunikacji można wiele mówić i funkcjonuje wręcz taki żart, że co można usprawnić. Zawsze możemy się po prostu lepiej komunikować. Natomiast co to właściwie znaczy lepsza komunikacja? Zwykle w takiej praktyce, kiedy jest podejmowana decyzja, że powinniśmy się lepiej komunikować, to nikt za bardzo nie wie, ale wszyscy są uspokojeni. Natomiast ta koncepcja usprawniania komunikacji jest kluczowa i chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać o tym w tym odcinku, co to konkretnie znaczy, że komunikujemy się lepiej i komunikujemy się efektywniej. Kuba: I nasze porady będą, myślę, bardzo uniwersalne, zwłaszcza na poziomie spisu treści czy nagłówków naszych porad. Natomiast tutaj od razu zadeklaruję tobie, Słuchaczu lub Słuchaczko, że będziemy starali się mówić o komunikacji nie tylko na poziomie komunikacji zespołu projektowego, czy zadaniowego, czy produktowego, ale również o komunikacji na poziomie organizacji, na poziomie zespołu managerskiego, czy zespołu liderów, którzy gdzieś zarządzają organizacją. Więc tutaj zastrzegam to na początku, bo niektóre nasze przykłady mogą się wydawać nietypowe, ale myślę, że wszyscy byliśmy też jako tutaj odbiorcy naszego podcastu nie tylko w sytuacjach projektowych, ale również w sytuacjach takich zarządczych organizacyjnych i spróbujemy podawać takie przykłady, bo one jednocześnie są też o wiele bardziej uniwersalne, bo niezależne od metody, w której się pracuje w danym konkretnym jednym zespole. Jacek: Spis treści na dzisiaj. Po pierwsze powiemy, jak rozumiemy efektywność komunikacji. Następnie ta kluczowa część odcinka, praktyki podnoszenia efektywności komunikacji i na koniec powiemy kilka zdanie o tym, jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu. Kuba: To zaczynajmy od razu rozdział czym jest efektywność? Jakie mamy tutaj podejście, zwłaszcza dla osób, które nie słuchają wszystkich naszych odcinków? Jacek: Tak. Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli wartość uzyskaną z danej konkretnej czynności do kosztu jej uzyskania. I jakby się tak chwilkę zastanowić, to ten wzór pięknie pasuje również do kwestii komunikacji. Czyli oczekiwalibyśmy, żeby komunikacja dawała nam jak najwięcej wartości, czyli żeby była z naszej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której czujemy, że ta efektywność jest wysoka. Czyli przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaprosisz sporo osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie taki spektakularny. Wtedy będziemy mówić o niskiej efektywności. Ale z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, być może zaproszone jest tam tylko kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wyjdziesz wraz z grupą z tego spotkania mogą być bardzo wartościowe, mogą popychać twój biznes do przodu. Wtedy będziemy mówić o tym, że to spotkanie było efektywne. I komunikacja jako taka szeroko rozumiana również byłaby tutaj oceniona wysoko. Kuba: Natomiast wyzwanie w takim podejściu, o ile filozofia jest dosyć prosta, to wyzwanie tkwi w tym, żeby precyzyjnie wyliczyć wartość komunikacji. Koszt będzie najczęściej widoczny gołym okiem. To będą rzeczy łatwo policzalne, albo przynajmniej wydawałoby się, że łatwo policzalne, natomiast wartość dodana będzie trudna. Ja tu proponuję trochę uproszczone podejście, czyli nie trzymanie się tak dosłownie koncepcji wzoru na koszt i korzyść. Przyjmij, że Twoja efektywność pracy Twojego zespołu czy efektywność komunikacji tego zespołu jest jakaś, być może nieokreślona, ale jest jakaś, no i przeanalizuj, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Więc może nie musisz złapać precyzyjnie wartości obecnej i wyliczyć wartości totalnej, tylko po prostu zrobić takie wyliczenie różnicy. Uzyskana korzyść dodatkowa dzięki lepszej komunikacji i dodatkowe koszty, a może oszczędności kosztu, bo czasami to może pójść nawet w tę stronę, uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacji. No i tutaj nakłady będą najczęściej związane z czasem zespołu, więc tak jak ja wyliczał kilka, kilkanaście osób uczestniczących w jakiejś aktywności związanej z komunikacją. Czy to jest jakieś spotkanie, czy to jest jakaś praca warsztatowa, czy to jest jakieś duże spotkanie szersze, ale to też może być czas na napisanie nawet głupiego maila, to też jest komunikacja, no i ten czas na napisanie go i na przeczytanie i zrozumienie go, to też będzie koszt. I taki wynik, takie koszty trochę oszacowane i takie wartość dodana, to nie będzie może wartość bezwzględna, to będzie tylko ocena zmiany efektywności, ale jest to wskaźnik wystarczający dla optymalizacji pracy zespołu i do analizy tego, co proponujemy w kolejnym rozdziale. Kuba: Ale, zanim zaczniemy kolejny rozdział, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podkaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porządnyagie.pl/sklep. Jacek: Teraz przechodzimy do konkretnych praktyk i do rozwiązań, jak podnosić efektywność komunikacji w zespole. Pierwsza nasza rekomendacja to komunikuj się bez pośredników. Mamy tutaj na myśli to, żeby unikać pośrednictwa w komunikacji, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, komunikować się bezpośrednio. Jest to taka praktyka, można powiedzieć, oczywista, ewidentna do rozważenia z perspektywy efektywności, bo każda kolejna osoba, którą dokładamy do łańcuszka, najprawdopodobniej będzie nam generować jakiś koszt. Natomiast z drugiej strony, patrząc, każdy pośrednik też potencjalnie może nam obniżać tą wartość, którą uzyskamy, bo pewne rzeczy mogą być przekręcone, niedopowiedziane no i ta komunikacja nie będzie tak idealna, jakbyśmy sobie to wymyślili. Osobiście z Kubą mamy bardzo mocną preferencję do komunikacji bezpośredniej i mówił Kuba na samym początku podcastu o warsztatach, które organizowaliśmy przy organizacji właśnie tego konkretnego warsztatu. Również zdecydowaliśmy się na kontakt bezpośredni z organizatorem, żeby dograć wszystkie szczegóły organizacji, tej przestrzeni, na której prowadziliśmy warsztaty i uniknąć efektu głuchego telefonu. Kuba: I konkretne dwie praktyki z życia takiego biznesowego. Jedna praktyka, ja spotykam się z nią pod nazwą skip level. Oczywiście wszystko po angielsku brzmi mądrze i chodzi o to, żeby ominąć taką klasyczną hierarchię, że przełożony rozmawia tylko z podwładnymi, dyrektor tylko z kierownikami, prezes tylko z jakimiś dyrektorami zarządzającymi. Czyli koncepcjalny skip level polega na tym, że np. członek zarządu rozmawia z przedstawicielami zespołów projektowych bezpośrednio, ewentualnie może w towarzystwie jakichś managerów pośredniego szczebla, ale na pewno nie polega tylko i wyłącznie na komunikacji za ich powiedzmy pośrednictwem, o czym właśnie mówi ten punkt. Czyli tutaj jest okazja generowana czasami, czasami trzeba do tego pretekstu, czasami są po prostu rutyny w firmie, ale poszukanie sposobu na to, żeby np. wyżsi zarządzający rozumieli perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez osobistą rozmowę, osobistą obserwację, mogą być do tego okazje typu podsumowywania projektów, startowania tych projektów, mogą być też okazje typu jakieś refleksje na to usprawnianie, zmiana strategii, powodów dla różnych organizacji będzie dużo. Ważne, żeby przełamać trochę zasadę, że o tym co się dzieje w firmie wiem tylko i wyłącznie od szczebla minus jeden zarządzającego pod sobą. Kuba: Drugi przykład to unikanie pośredników w relacjach z rynkiem. Tutaj powiedziałbym jakiś rodzaj udziału w warsztatach z przedstawicielami klienta. I nieważne czy jesteś w roli takiej firmy, w firmie takiej roli, gdzie faktycznie bezpośrednio pracujesz z rynkiem, jakaś sprzedaż, jakaś opieka, jakiś może rozwój produktu, rozwój biznesu. Nawet jeśli nie robisz takich ról, fajnie, jeśli od czasu do czasu masz okazję do zobaczenia i porozmawiania z klientem na żywo, nawet w lekko zaaranżowanych warunkach lepiej zbudujesz swoje zrozumienie tego, czego klient potrzebuje, jakim językiem mówi, jakie są emocje, czy jakie są takie już namacalne, konkretne potrzeby, które zgłasza, żeby może właśnie przełamać ryzyko, że wszyscy pośrednicy, jak stoją między Tobą a rynkiem, powodują, że ten komunikat jest już trochę przeinaczony i traci się okazji do jakichś wartościowych spostrzeżeń. Powtórzę to, co Jacek powiedział w swojej części o tej poradzie, że tak, to trzeba wszystko rozważyć z perspektywy efektywności. Czyli skip level będzie kosztowny, bo wysoko pozycjonowana osoba w organizacji będzie spędzać sporo czasu na dodatkowych spotkaniach, które może można uniknąć. No i tak samo te warsztaty z przedstawicielem klienta będzie wymagało czasu, będzie odrywało trochę od innych obowiązków. Natomiast w obu tych praktykach i z doświadczenia i powiedzmy z założenia zakładam, że jest też duża wartość dodatkowa uzyskana dzięki temu, że rozwiązania będą lepsze, perspektywa będzie lepsza, decyzje będą lepsze i w efekcie wynik, rezultat będzie lepszy. Kuba: Druga porada, twórz warunki do współdziałania. Dosyć ogólnie brzmiąca porada, ale chodzi w niej o to, żeby tak układać współpracę, żeby ta komunikacja wydarzała się przy jej okazji, a nie, żeby komunikacja służyła połączeniu pracy w izolacji. Czyli mamy tutaj taką tezę w tej poradzie, że bardzo skuteczna komunikacja ujawnia się sama przy okazji tego, że po prostu dwie lub więcej osób w zespole czy w jakiejś grupie zadaniowej po prostu współpracuje, tworzy coś razem, a nie komunikacja jest jakąś osobną aktywnością do innych aktywności osoby, która działa w ramach organizacji. Więc przykładowo, wyobraźmy sobie, że na przykład trzeba zrobić reorganizację i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Najlepiej będzie ona zrozumiana, ta reorganizacja i powody, jej konkretne rozwiązania, jej konkretne pomysły, jeśli zespół liderów, osób zaangażowanych w tę zmianę będzie też ją jednocześnie w jakimś sensie współkreować czy tworzyć. Zaczną od brudnopisu, od niepełnych pomysłów, może sprzecznych wręcz koncepcji, ale w toku tej pracy będą potrzebowali się mocno komunikować i ta komunikacja dzięki temu tak sumarycznie będzie bardzo efektywna. Owszem, spędzi się trochę czasu nad dosyć żmudnym procesem dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie te ustalenia będą perfekcyjnie rozumiane, bo wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. To jest oczywiście dosyć kontrowersyjny przykład, bo może jeden z najbardziej hardcore’owych, jeśli te reorganizacje oznaczają też jakieś zmiany personalne, ale możemy to sobie też oczywiście zredukować do na przykład pracy projektowej, do pracy nad pomysłem, nad nowym produktem, czy jakiejś zmiany drobniejszej skali, ale wymagającej dobrej komunikacji. Jacek: I przy tej okazji warto wspomnieć o tym, że łączy się to z koncepcją zależności jakości komunikacji od tego, jakie narzędzie stosujemy. Upraszczając można powiedzieć, że najsłabszym narzędziem jest przesyłanie sobie jakichś dokumentów pisemnych, jakichś opracowań. Pewnie średnia też jest rozmowa. Najlepsza będzie najprawdopodobniej wspólna praca nad jednym dokumentem, jakimś szkicem, draftem, czy jakąś konkretną koncepcją, ale wszystko to, co mówię, ma sens i jest prawdziwe tylko przy pewnym ważnym zastrzeżeniu, że mówimy tutaj o wypracowywaniu złożonej koncepcji, bo oczywiście nadal będą przypadki, gdzie najbardziej efektywne będzie napisanie do siebie po prostu dobrze skonstruowanego maila, ale wszędzie tam, gdzie będziemy coś tworzyć, wymyślać i generalnie im większa będzie złożoność, tym większy benefit będziemy mieć z tego, że będzie to faktycznie bliska współpraca. No i rolą lidera w tej układance będzie tworzenie warunków do takiego współdziałania, zachęcanie, pokazywanie, najprawdopodobniej też po prostu używanie przez samego lidera, czyli liderkę takich narzędzi, żeby ludzie w otoczeniu mieli okazję zobaczyć, jak by to mogło wyglądać w praktyce. Jacek: Trzecia praktyka, zbliż się w komunikacji. Tutaj wychodzimy z takiego założenia, że aby się dobrze komunikować, trzeba być dosłownie blisko. Co mamy tutaj na myśli? W przypadku, gdy mówimy o pracy stacjonarnej, może to być np. siedzenie w jednej przestrzeni. Powoduje to, że właściwie obrót krzesła wystarczy, żeby coś skomentować, żeby coś dopytać. Dochodzi tutaj też taka koncepcja komunikacji przez osmozę, czyli przez przypadek właściwie mogę usłyszeć coś w open space, czy we wspólnym pokoju, co może być istotne, albo dla mnie, czyli otrzymam jakąś informację mimowolnie, albo przez przypadek można powiedzieć usłyszę jakąś informację, którą np. uznam, że warto ją skorygować. Natomiast nie musi to odnosić się wyłącznie do pracy stacjonarnej. Takim przykładem zbliżania się jest też czat grupowy, gdzie wszyscy mają ekspozycję na informacje, które przepływają w ramach pracy grupowej. Jeżeli spotkanie jest online, to warto zadbać, żeby przypominało spotkanie fizyczne. Tutaj mocno z Kubą wierzymy i lubimy jednak taki kontakt, nie tylko słowny, ale też, żeby można było zobaczyć osobę, z którą się rozmawia, więc jakby kamera, żebyśmy widzieli też wszystkie sygnały niewerbalne, dobrej jakości połączenie, żeby było i wyraźnie słychać, i żeby było dobrze widać. Tak naprawdę nie ma już dzisiaj przeciwwskazań technologicznych do tego, żeby się na odległość w skuteczny sposób komunikować. Kuba: No i trochę się uśmiecham, bo z przekąsem można powiedzieć, że mamy 2026 rok, a nadal bywa wyzwaniem jakość komunikacji właśnie online i nie u osób, które pracują teoretycznie hybrydowo już najczęściej parę lat. Ja tutaj zamiast przykładu na zbliżenie się komunikacji, bo tutaj Jacek w zasadzie pokrył wszystko, mam króciutką anegdotę historyczną, bardziej odwołującą się do moich hobbies. Siedzenie razem bardzo widać w koncepcji projektowania rozwiązań w bombowcach z czasów II wojny światowej. Zwłaszcza niemieckie bombowce miały rozwiązanie wiążące się z tym, że cała załoga bombowca, a taka załoga to najczęściej jest cztery, a może nawet i więcej osób, siedzi bardzo blisko siebie razem. Mają malutką kabinę, wewnątrz której jest obok siebie pilot, bombardier, nawigator, strzelcy, radiooperator, czasami te funkcje są łączone, a czasami rozdzielne i oni wszyscy są zgrupowani obok siebie, więc nie tylko porozumiewają się poprzez intercom, czyli takie wewnętrzne radio i słuchawki, ale też mogą sobie coś pokazać ręką, krzyknąć do siebie, jakoś tak wzajemnie reagować wspólnie jako wspólna załoga. Bardzo podobny koncept też jest pokazany w moim starym artykule o łodziach podwodnych. To są już oczywiście o wiele większe konstrukcje niż samolot, ale tam też w pewnym prototypowym rozwiązaniu z czasów sowieckich doprowadzono do tego, że cała załoga siedzi, czy może grupa zarządzająca statkiem siedzi w jednym miejscu, dzięki temu bardzo wzrasta efektywność ich komunikacji, bo dzięki temu, że różne osoby siedzą obok siebie, mogą też bardzo szybko sobie pomagać, szybko reagować w sytuacjach kryzysowych czy właśnie tak przy okazji coś dostrzec. Kuba: Następna porada, komunikuj się małymi partiami. Chodzi o to, żeby unikać komunikatów długich, późno wytworzonych na późnym etapie. To jest koncepcja taka trochę fraktalowa, czyli to jest prawdziwe na poziomie nawet niedużego maila, zawsze nieduży mail może być rozbity na jeszcze mniejsze partie. Zwłaszcza myślę, to się wypukla w przypadku dużych komunikacji. Nowa strategia, miesiącami generowana i opublikowana na raz, 20 slajdów, mail, który się przewija i przewija i przewija i końca nie widać, godzinne spotkanie, na którym nie ma gdzie szpilki wcisnąć, bo tam już każde jedno słowo jest to, które musi paść. To wszystko powoduje, że taka komunikacja jest kosztowna i może być przede wszystkim mało skuteczna. O tym się czasami zapomina, że osoby, które nadają komunikat, są zadowolone, że wreszcie wypluły z siebie ten wielki komunikat, natomiast faktycznie ze skutecznością może być krucho. Więc zamiast zbierania i formułowania jednego ostatecznego komunikatu proponujemy, żeby podzielić ten komunikat na mniejsze kawałki, żeby odblokować przepływ w takim rozumieniu praktyk, powiedzmy, zwinnych. Czyli po prostu, żeby uruchomić pewne pierwsze procesy, zacząć nadawać pierwsze kawałki komunikacji. Być może będą z tego uruchomione jakieś pierwsze działania, które już nie muszą czekać na to coś, co jest komunikowane, oczywiście w zależnie od co to jest. Można też dać szansę zebrać pierwszy feedback czy nadbudować pomysły kolejnych osób. Dajemy pewną pierwszą cząstkę informacji, na tej bazie pojawią się pierwsze reakcje, być może rzeczy, których ktoś nie przemyślał, kto nadaje ten komunikat i w efekcie uzyskać jeszcze większą wartość. Zwłaszcza jeśli połączymy to z praktyką od ogółu do szczegółu. Czyli w pierwszej partii komunikacji pójdzie jakiś kontekst, jakiś wysokopoziomowy cel, jakieś może ogólne założenia i deklaracja, że pierwsze szczegóły czy pierwsze akcje wykonawcze będą nadawane w jakimś tam najbliższym czasie z góry zadeklarowanym, czyli jest możliwość oswajania się z komunikatem, być może też można nadać te ogólniki, które się pewnie nie zmieniają aż tak mocno szybciej niż jakieś szczegóły wykonawcze, które podążają za kolejnymi jakimiś ustaleniami. To wszystko pozwoli z jednej strony lepiej przyswoić koncepcję, zaczynamy od ogólnych założeń, ale też by ewentualnie wyłapać fundamentalne różnice. Jeśli na przykład zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na poziomie najwyższym, to tym bardziej nie będzie przyswajał jakichś szczegółów wykonawczych, jakichś konkretnych milestone’ów czy konkretnych oczekiwanych feature’ów. Jacek: I dwa przykłady do tego, co powiedział Kuba, czyli, zamiast przygotowywać finalny, wyrafinowany, wypolerowany, wymuskany raport na za tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze surowe wnioski już po dwóch dniach. To spowoduje, że po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie możesz się też czegoś dowiedzieć wcześniej na temat tego jak te wnioski rezonują, jak ta forma, którą przybrałeś czy przybrałaś odpowiada odbiorcom i jest szansa na to, żeby wykorzystać tę informację zwrotną i usprawnić to co przygotowujesz, czyli jest szansa na to, że ta ostateczna efektywność tego, co przekażesz będzie wyższa. Ale nawet w takiej pojedynczej komunikacji niekoniecznie musi być to coś dużego i rozbudowanego. Czyli na przykład to może być expose na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę, żeby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład takich otwierających głównych czy przekazujących jakieś fundamentalne informacje, zrobić świadomą pauzę i pozwolić osobom, które są odbiorcami tych komunikatów do zadawania pytań lub komentarzy. Wiem, że zarówno mnie samego, jak i Kubę często kusi taka idea przesunięcia dyskusji i pytań na koniec na przykład prezentacji, ale może to się skończyć długim słowotokiem, którego szczegóły umykają, ludzie się być może trochę wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, a w tym też jej efektywność może być niższa. Tak więc warto się zastanowić, czy te partie, którymi karmimy otoczenie, czy one nie są zbyt duże, bo może się pojawić efekt znużenia i wyłączenia. Jacek: Kolejna praktyka. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sporo mówiliśmy o komunikacji werbalnej, trochę też o komunikacji tekstowej, nawet przed chwilą o komunikacji w małych partiach. Natomiast problem jest taki, że taka forma komunikacji może być ulotna, podatna na błędy poznawcze i trudna do przyswojenia w dłuższym horyzoncie czasowym. Wizualizacja to z naszej perspektywy stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który widać w zależności od tego, gdzie pracujesz, albo na ścianie, albo na jakimś flipboardzie, albo na kartce, albo na ekranie, w jakimś współdzielonym pliku, czy w jakimś narzędziu do pracy wizualnej. Kuba: Konkretne przykłady. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepsze, co można zrobić, to całą tę rozmowę prowadzić na podkładzie tzw. czyli gdzieś na wyświetlonej informacji o konkretnych miernikach produktowych, jakiś dashboard z wynikami, jakieś statystyki, jakieś wykresy. Wszystko to, co powoduje, że ta rozmowa nie jest zawieszona w powietrzu. Dowolne osoby po pierwsze widzą też to, co widzą pozostali, ale też ewentualnie mogą dostrzegać jakieś ważne cząstki do kontynuowania dyskusji, do zabierania głosu, czy chociaż wyobrażenia sobie o czym się mówi. Jeśli Twój zespół właśnie reorganizuje strukturę, jak zacząłem od tego hardkorowego przykładu na początku w poradach, no to najlepiej to robić poprzez rozmowę, gdzie w tle wyświetlona jest struktura, jakieś konkretne koncepcje na opcje dodatkowe, żeby ta rozmowa, zwłaszcza jeśli wymiarów jest więcej niż 2, 3, żeby nie była w głowach i w próbie wyobrażenia sobie tego, tylko po prostu rozmawiamy o konkretnych propozycjach, konkretnych schematach, konkretnych wymiarach, konkretnych fragmentach. Ale nawet jeśli to spotkanie nie jest o żadnych zmianach, żadnych jakichś dużych rzeczach, tylko jest to rutynowe, cotygodniowe spotkanie, jakieś bieżące takie operacyjne, gdzie zapadają kolejne ustalenia, nawet te ustalenia można wizualizować i my tutaj właśnie mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć tworzącą się notatkę, ona może się tworzyć na czacie, ona może się najlepiej tworzyć wspólnie na ekranie, na jakimś współdzielonym dysku, na którym wszyscy mogą też ewentualnie dopisać swoje kawałki. Decyzje też są widoczne, wszyscy widzą jakie są zapisywane ustalenia, kto, co, do kiedy ma zrobić i w efekcie albo skorygować, jeśli jednak się nie zgadzam z tym, co zapadło na tym spotkaniu, albo lepiej zrozumieć i po prostu podążać za tym spotkaniem. Wszystko, co zajmie więcej niż parę minut już grozi tym, że ktoś się na chwilę rozproszy, na chwilę zostanie rozproszony i w efekcie ta efektywność komunikacyjna może spadać, nawet jeśli wydaje się, że rutynowe spotkanie przebiega jak zwykle. Wizualizuj takie spotkania, wizualizuj ustalenia z takich spotkań, w efekcie jest szansa na lepsze zrozumienie, lepsze skuteczne ustalenie, czy zapadnięcie pewnych decyzji. Kuba: Szósta porada będzie prosta, sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Oczywiście chodzi nam po prostu o parafrazę i takie upewnienie się, że ten, kto odbiera komunikat rozumie ten komunikat tak, jak jest on nadany w intencji nadającego. Natomiast chyba chcemy przede wszystkim mu wypuklić w tym, że to wymieniamy, że chodzi nie tylko o to, żeby ten, kto komunikuje, jakąś na przykład zmianę sprawdzał, czy odbiorcy tego komunikatu to sprawdzają, ale też chyba chcemy zachęcić do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Czyli również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od tego w jakiej pozycji jesteś względem osoby, która coś ci przekazuje, żeby również to sprawdzić, sparafrazować i upewnić się, że istnieje zrozumienie i istnieje skuteczne komunikowanie się pomiędzy wami. Jacek: I takie podsumowujące dwa przykłady na bazie tego, co powiedział Kuba. Możesz poprosić o parafrazę odbiorcę twojego komunikatu, który nadałeś, nadałaś, to jest jakby taka oczywista sprawa, ale też w drugą stronę możesz, będąc odbiorcą pewnych komunikatów, sparafrazować to, co usłyszałeś bądź usłyszałaś i dopiero upewniając się, że dobrze rozumiesz komunikację, która wokół ciebie się dzieje, odpowiednio skomentować. To może być w szczególności ciekawe podejście, jeżeli zespoły nie są przyzwyczajone do tego, żeby też odbiorca komunikatu w pewnym sensie brał odpowiedzialność za to, czy ta komunikacja faktycznie jest precyzyjna i czy na koniec dnia wszyscy rozumieją, co chcieliśmy zakomunikować. Jacek: Przedostatnia praktyka, regularnie usprawniaj komunikację. Wychodzimy tutaj z Kubą z takiego założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez po prostu komunikowanie się i nabieranie, można powiedzieć, wprawy, ale także dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom tego, jak się komunikują. Wymaga to oczywiście, jak się pewnie domyślasz, pewnej inwestycji, żeby wyjść poza tą rutynę komunikowania się. Natomiast potencjalnie czeka tutaj zwrot z inwestycji w postaci małych, drobnych eksperymentów i usprawnień, które na koniec dnia mają szansę podnieść efektywność tego, w jaki sposób się komunikujesz. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: I ostatnia porada, podobna do poprzedniej, ale jednak inna, eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Tak uwypuklę różnicę. W tej poprzedniej myślimy o takich ciągłych, drobnych usprawnieniach, takim ciągłym dążeniu do doskonałości. Natomiast w tym punkcie proponujemy odrobinę szaleństwa, ale takiego zdrowo rozumianego. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie spróbujesz. Czyli o niektórych kwestiach nie dywagujcie, nie zastanawiajcie się, nie wymieniajcie się między sobą jakimiś argumentami i kontrargumentami do kontrargumentów, tylko po prostu zróbcie eksperyment, ale taki bardzo świadomy eksperyment. Działamy jakoś inaczej, wprowadzamy jakąś zupełnie inną, nową praktykę, niż to, co robiliśmy do tej pory. Robimy sobie to świadomie, robimy sobie to jako eksperyment z założonymi jakimiś celami. Obserwujemy również niespodziewane zjawiska uboczne, na które nie wiemy, czy wystąpią. No i jako zespół podejmujecie podsumowanie takich eksperymentów i podejmujecie decyzję, czy któryś z tych szalonych pomysłów wchodzi w życie, czy nie. Mówię szalonych pomysłów z uśmiechem. Jak słuchasz, to nie widzisz, jak na wideo, to widać, że się uśmiecham, bo to szalone pomysły dla jednej firmy, to będzie normalna rutyna dnia codziennego dla innej firmy. Więc to mogą być rzeczy niektóre z tych, które wymieniliśmy jako przykłady, jakieś inne, których może nie wymieniliśmy, typu dzień bez spotkań, czy jakiś dzień bez maila, czy anulowanie spotkań jakiegoś typu. To wszystko mogą być rzeczy, które po prostu wymagają pewnej odwagi i tę odwagę łatwiej uzyskać, jeśli robisz eksperyment rozumiany jako coś tymczasowego, coś, żeby sprawdzić i wyciągnąć wnioski na bazie rzeczywistości, a nie tylko na bazie wyobrażeń, jak mogłoby być, gdybyśmy to próbowali robić. Jacek: I dodam do tego, co powiedział Kuba, takiego osobnego przykładu. Może nie podamy, ale przykładem może być po prostu dowolne zastosowanie albo zaprzestanie stosowania którejkolwiek z wymienionych dzisiaj praktyk. Jacek: Przechodzimy do ostatniego rozdziału, czyli powiedzieliśmy dotychczas o praktykach, a teraz tak trochę konkretniej, jak zamienić te słowa w czyny, czyli jak usprawnić efektywność komunikacji. Kuba: Pierwszy punkt bazowy, fundamentalny, to zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji. Żadna zmiana nie nastąpi, jeśli nie ma świadomości, że ta zmiana jest potrzebna. To jest dosyć oczywiste, ale komunikacja też jest tutaj możliwym zjawiskiem, które podlega również tej zasadzie. Czyli ta komunikacja w Twoim zespole jest jakaś, jest efektywna w oczywiście swoim stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale ma też swoje mocne strony. Natomiast może być tak, zwłaszcza jeśli w waszej organizacji nie ma takiego myślenia, czy takiego nastawienia, że nikomu do głowy nie przyjdzie, że ta komunikacja jest nieefektywna. Komunikujemy się tak samo już od tygodni, miesięcy, od czasu ostatniej zmiany szefa, który wprowadził jakieś swoje praktyki. No i nikt może nie pomyśleć, że to wymaga coś poprawy, po prostu jest jak jest. Więc tutaj być może trzeba to ująć mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednak pokazać potencjał usprawnienia, potencjał zmiany no i może nawet wprost nazwać niedoskonałość obecnego stanu, jakieś rzeczy, które wymagają zmiany. Jacek: Druga wskazówka, wzbudzaj poparcie dla zmiany. Chodzi o dotarcie do każdej osoby, która jest objęta zmianą i pokazanie tej zmiany w taki sposób, by miała ona sens dla tej konkretnej osoby. Nie chodzi tutaj o jakieś manipulowanie, tylko wynika to z faktu, że różne osoby mają różne potrzeby, mają różne nastawienie, są w różnej sytuacji aktualnej, zawodowej i prywatnej. No i należałoby spojrzeć na każdą osobę tak w miarę z pojedynczej perspektywy i zastanowić się jak można sensownie dotrzeć, jakimi argumentami do tej konkretnej osoby, żeby ta osoba zaczęła podążać za zmianą i zaczęła tę zmianę wspierać. Kuba: Trzeci krok to uzupełniaj kompetencje komunikacyjne. Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna i tutaj też trzeba poprawiać albo ewentualnie dostrzegać jakieś luki i je uzupełnić czy po prostu sprawić, żeby nie istniały. Jako pracownik niejednej korporacji wiele razy uczestniczyłem w szkoleniach tak zwanych miękkich i wtedy, gdy w nich uczestniczyłem, może nie za każdym razem dobrze rozumiałem, po co to się dzieje, nie zawsze je może też doceniałem, ale jednak z perspektywy czasu, z mądrości dnia dzisiejszego widzę, że to ma sens, żeby jeszcze raz spróbować dawać sobie informację zwrotną, zakomunikować jakąś zmianę czy może pokazać, jak można formułować cele, tak żeby były motywujące i pewnie mogę wymieniać po kolei program wielu tego typu szkoleń. Ważne, że ćwiczy się na takich warsztatach, poznaje się może jakieś nowe proste schematy, które można później zastosować na co dzień i to wszystko powoduje, że te ewentualne luki kompetencyjne albo jakieś już lekko zaśniedziałe umiejętności ponownie stają się aktywne. Jacek: Czwarta porada, pomóż wykorzystać nowe praktyki. Możesz znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania wszystkiego tego, czego Twoje zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń czy warsztatów, o których Kuba przed chwilą wspominał, tam mogą się pojawiać różne modele, techniki, pewne praktyki. No i jak to zwykle bywa ze szkoleniami, jeżeli nie wykorzystasz tego w praktyce od razu, to najprawdopodobniej ta wiedza się szybko ulotni, więc tą poradą chcemy zachęcić do tego, żeby tak świadomie zachęcać do eksperymentów i wykorzystania tej wiedzy, którą ludzie zdobyli na warsztatach czy na szkoleniach. I właściwie identyczna porada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Cały poprzedni rozdział to była lista gotowych praktyk. Może jest tak, że któraś z tych rzeczy nie jest wykorzystywana w Twoim zespole, a czujesz, że mogłoby to podnieść efektywność komunikacji, więc zachęcamy do tego, żebyś zainicjował, czy to przesiadkę bliżej siebie, czy może jakąś formę warsztatów, w których efektem będzie refleksja i usprawnienia konkretne na temat tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w Twoich zespołach. Kuba: I ostatni krok, wzmacniaj kierunek usprawnienia komunikacji. Jacek mówił o tym, żeby zainicjować pewne zmiany. To może być Twoja rola. Twoją rolą może być też podsumowanie sobie zmiany. Ja zaczynałem na początku wyliczać, jak trudne może być wyliczenie wzoru na efektywność. Twoim zadaniem może być pokazanie ludziom, że wprowadziliśmy jako zespół zmiany i są różnice, są efekty. Możesz im to powiedzieć. Może możesz zapytać, czy oni tak sądzą. Techniki to może być twój indywidualny styl zarządczy, ale ważne, żeby systematycznie dokonywać podsumowywań uzyskanych zmian, zagospodarować sobie trochę czasu na to, żeby te zmiany może policzyć, może sobie nazwać, może jakieś story do tego dołożyć. Tak żeby połączyć włożony wysiłek, próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami jako zespół, z uzyskiwanymi rezultatami efek
Mówi się, że przeszłość nigdy nie odchodzi całkowicie – ona tylko zasypia pod grubą warstwą mchu, czekając na moment, w którym ktoś odważy się zakłócić jej sen. W drugiej części opowieści o Sędytach mechanizm wyobraźni ustępuje miejsca namacalnym dowodom. Pierwsza łopata wbita w ziemię olsztyńskiego Lasu Miejskiego sprawiła, że czas ruszył wstecz, a z głębi zaczęły wychodzić znaki: fragmenty ceramiki, narzędzia i srebrne monety bite w Bagdadzie.Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianTen odcinek to wędrówka po śladach, których nie widać na pierwszy rzut oka, a które definiują naszą tożsamość. Razem z badaczami z Towarzystwa Naukowego Pruthenia oraz pasjonatami dawnego rzemiosła, zaglądamy pod powierzchnię codzienności.Pytamy o to, jak echo arabskiego kruszcu i blask bursztynu niosionego przez lodowce splatały się w sieć globalnych powiązań, gdy Olsztyn był jeszcze jedynie nieodkrytym zakolem Łyny.To zaproszenie do spaceru czerwonym szlakiem, gdzie współczesna „Łynostrada” przecina się z dawnymi traktami handlowymi, a nazwy jezior – jak jezioro Ukiel czy dawne Płoci Duga – wciąż niosą w sobie pruski kod. Sędyty przestają być tylko legendą, a stają się pulsującym dowodem na to, że pod naszymi współczesnymi stopami żyją zapomniane historie. Każda skorupa naczynia to ząbek w kole czasu. Czy jesteś gotów, by usłyszeć jego rytm?Głosy i opowieści: Miłka Malzahn oraz goście z Towarzystwa Naukowego Pruthenia i mistrzowie dawnego rzemiosła.Ślad współpracy: Jeśli Państwa projekt potrzebuje uważności na detal i autorskiego podejścia do dźwięku, które zamieni faktografię w żywe, zmysłowe doświadczenie – chętnie podejmę się realizacji audycji lub podcastu narracyjnego. Zapraszam do rozmowy o wspólnych projektach audio.Głosy i opowieści:Szymon Marchlewski (Towarzystwo Naukowe Pruthenia)Alicja Dobrosielska (Towarzystwo Naukowe Pruthenia)Eryk Popkiewicz (Bursztynnik)Prowadzenie: Miłka Malzahn@milka.malzahn________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie:facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: https://anchor.fm/milkamalzahnRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
Brigitte Bardot. Po tym, gdy zmarła i gdy kilkanaście osób postanowiło wyrazić swoją negatywną opinię o mnie i zrezygnować z Patronite, bowiem ośmieliłam się zrobić o niej post, a to przecież faszystka/kurwa/zła matka/homofobka/islamofobka, pomyślałam, że muszę nagrać ten odcinek. No i go nagrałam. Zapraszam Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp
Rama Duwaji to nasza nowa ulubiona it-girl. Podczas zaprzysiężenia swojego męża Zohrana Mamdaniego na burmistrza Nowego Jorku tuż po północy 1 stycznia 2026 roku pierwsza dama zachwyciła stylizacjami na bazie ubrań vintage wypożyczonych specjalnie na tę okazję. Autorka: Paulina Klepacz Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/rama-duwaji-stylizacje-zaprzysiezenie-zohran-mamdani
Nolan? Spielberg? A może „Lalka”? Na jakie filmy czekam w 2026? Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:13:50 Wichrowe Wzgórza 0:20:57 Diabeł ubiera się u Prady 2 0:25:03 Odyseja 0:31:00 Disclosure Day 0:37:07 Diuna III 0:38:53 Lalka 0:46:03 Pojedynek 0:50:46 Nasza rewolucja. Historia miłości Grażyny i Jacka Kuroniów 0:54:57 Wartość sentymentalna 0:58:41 Outro
Sprawozdanie Pauliny Sobczak z PolArt, Adelajda 2026
Aino i Alvar Aalto twierdzili, że wprawdzie „architektura nie może zbawić świata, ale może dać dobry przykład”. Każdy budynek: kościół, sanatorium, bibliotekę czy dom, projektowali z myślą o człowieku, który będzie ich użytkownikiem. Za ich wnętrzami stała Aino, bo dla Alvara wzornictwo było tylko koniecznym uzupełnieniem obiektów architektonicznych. To ona nadawała wszystkiemu ostateczny sznyt.Autorka: Małgorzata Czyńska
Dwa filmy fabularne, w tym oscarowy pewniak i film z 1999 który jest straszliwie celnym komentarzem do naszych afer obyczajowych, jeden serial - absolutna perełka i dwa mrożące krew w żyłach seriale dokumentalne. Oto idealne propozycje na czas wolny. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:07:36 Oczy szeroko zamknięte 0:22:37 TrueLove 0:29:47 Jedna bitwa po drugiej 0:40:46 Sekta 0:46:10 Zabić Miss 0:55:00 Outro
Cały odcinek obejrzysz lub posłuchasz tutaj: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-dwa-odcinki-w-swiatecznym-czasie/lksfhl1,79cfc278 To jest specjalne wydanie słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy". Wszyscy prowadzący — Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek — spotykają się razem w studiu, by politycznie podsumować mijający rok. W części pierwszej twórcy „Stanu Wyjątkowego" wchodzą za kulisy gabinetu Donalda Tuska i opowiadają o tajemnicach partii tworzących rząd. To był dla koalicji w mijającym roku kluczowy egzamin — wybory prezydenckie. Prawda jest taka, że od przejęcia władzy pod koniec 2023 r. rząd dryfował, przepychając się z prezydentem Andrzejem Dudą. Premier był przekonany, że latem 2025 r. — po wyborach prezydenckich — nastąpi sielanka. To dlatego, że kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski był faworytem do wygranej. Tyle że Trzaskowski poniósł klęskę. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" wchodzą za kulisy tej kampanii, która będzie w podręcznikach opisywana jako jedna z największych katastrof wyborczych w historii polskiej polityki. Kluczowe było nawet nie to, że koalicja nie potrafiła wystawić wspólnego kandydata — do czego namawiało PSL, oczywiście mając na myśli Radka Sikorskiego, a nie Trzaskowskiego. Ważniejsze okazało się to, że kandydaci koalicji w kampanii brutalnie okładali się po szczękach. W ten sposób Trzaskowski był atakowany zarówno przez Szymona Hołownię, jak i Magdalenę Biejat, nie wspominając o Adrianie Zandbergu, który z cichego koalicjanta stał się otwartym wrogiem rządu. Do tego Trzaskowski musiał się bronić przed całym stadkiem kandydatów prawicy, na czele z Karolem Nawrockim, wspomaganym przez rumuńskich speców od kampanii w Internecie. Otoczony i ostrzeliwany z każdej strony Trzaskowski przegrał — do czego walnie przyczynili się jego sztabowcy, którzy nie mieli zupełnie pomysłu na kampanię. Szczególną rolę w pozbawieniu go szans na prezydenturę odegrał Hołownia — o czym szeroko opowiadają twórcy „Stanu Wyjątkowego". Zauważają przy tym, że to był rok totalnego upadku Hołowni, który grzebiąc Trzaskowskiego, pogrzebał sam siebie — w finale wylądował w jadalni Bielana na kolacyjkach z Jarosławem Kaczyńskim, którego latami wyzywał od dyktatorów. Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek nie rozwodzą się nad przyszłością Trzaskowskiego — którego uznają za polityka, który już nigdy nie zawalczy o najważniejsze stanowiska w państwie. Ważniejsze są skutki wyborów prezydenckich dla całej sceny politycznej, w tym dla Donalda Tuska i jego rządu. Upadek Hołowni otwiera drogę do walki o władzę w Polsce 2050 — twórcy „Stanu Wyjątkowego" wieszczą rozłam w tej partii już w styczniu. A to znaczy, że na początku roku rząd może stracić większość w Sejmie. Stabilny jest PSL, choć twórcy „Stanu Wyjątkowego" wiedzą, że chłopów odwiedzają emisariusze od Mateusza Morawieckiego, który już w przyszłym roku może zostać wyrzucony z PiS. Lojalna do bólu wobec Tuska jest Lewica, której lider Włodzimierz Czarzasty ograł partyjną młodzież jak dzieci i przedłużył swoje przywództwo. Ale najważniejszym skutkiem wyborów jest to, że w Pałacu Prezydenckim zamieszkał polityk bez porównania brutalniejszy i znacznie bardziej zachłanny na władzę niż Duda. Karol Nawrocki nie jest wielkim polityczny kreatorem, za to kocha destrukcję — i właśnie taką postawę przyjął wobec rządu. Aż 20 wet w ciągu pięciu miesięcy kadencji — tyle Duda nie zawetował przez całe swe rządy. Do tego odmowa nominacji ambasadorskich, sędziowskich i oficerskich, a także ciągłe wojny z rządem w polityce zagranicznej i w obszarze bezpieczeństwa. Nawrocki zerwał nie tylko z polityką Dudy, ale przede wszystkim Lecha Kaczyńskiego — stąd jego antyukraińska retoryka i rezygnacja z tradycji zapalania w Pałacu Prezydenckim świec chanukowych. Prezes PiS woli udawać, że nie widzi, jak jego nominat niszczy tradycje jego brata. O konsekwencjach wyboru Nawrockiego dla Jarosława Kaczyńskiego i dla całej prawicy twórcy „Stanu Wyjątkowego" będą rozmawiać w drugiej części podsumowania roku, która zostanie opublikowana 1 stycznia. W drugiej części także o wojnach wewnątrz PiS i rosnącej w siłę partii Grzegorza Brauna, który odbiera wyborców Kaczyńskiemu. Wyjątkowe świąteczno-noworoczne odcinki "Stanu Wyjątkowego" dostępne są dla abonentów Onet Premium (wersja video) i aplikacji Onet Audio (wersja audio). Zapraszamy do słuchania i oglądania!
Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" ujawniają najgłębiej skrywaną, świąteczną tajemnicę PiS. Otóż w partii były nie dwie - jak się dotąd wydawało - ale aż trzy wigilie. Pierwszą zrobił dla wszystkich pisowców prezes Jarosław Kaczyński. Drugą, dla swoich ludzi, były premier Mateusz Morawiecki. A najtajniejszą zorganizował były wicepremier Jacek Sasin. Jak mówią jedni, przy opłatku - pardon - "rzygał" on na Morawieckiego. Drudzy są bardziej dyplomatyczni. Twierdzą, że Sasin prowadził ze swymi gośćmi świąteczne dysputy o Polsce - Polsce bez Morawieckiego, rzecz jasna. W tym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" ujawniamy też, co wynika z analiz Nowogrodzkiej w sprawie sytuacji na prawicy. Co musiałoby się stać, aby Kaczyńskiemu udało się odbić wyborców Grzegorzowi "Grigorijowi" Braunowi? Otóż najpierw trzeba zbić jego partię Korona do poziomu 5 proc., by w konsekwencji jego wyborcy uznali, że lepiej nie marnować głosu i postawić na PiS. Patrząc na notowania Brauna, to marzenie. Bardzo sprawnie, co przyznają w PiS, Donald Tusk przykleja bowiem prawicy twarz Grzegorza Brauna. W części rozrywkowej programu mówimy, ile na walce w klatce zarobi były poseł PiS Przemysław Czarnecki, syn Ryszarda i były facet Marianny. On sam przyznaje, że jest póki co "jest bardziej freak niż fighter". Chyba pierwszy raz się z nim zgadzamy. Zapraszamy na wyjątkowe wydanie "Stanu Wyjątkowego", w którym prowadzący w konstytucyjnym składzie podsumują dla państwa 2025 rok w polskiej polityce. Pierwsza część już w drugi dzień świąt - 26 grudnia o godzinie 18. Więcej informacji pod tym linkiem: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-pierwsza-czesc-juz-w-drugi-dzien-swiat/lksfhl1
Odcinek z Q&A, do tego przedmioty, które były moimi hitami w 2025 i piosenki, których słuchałam, a na koniec piękna kolęda, bez której nie ma świąt. I będzie chwila ciszy. Bo to dzisiaj luksus. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:05:41 RAYE 0:08:55 Q&A 0:16:41 LA NINA 0:19:04 Q&A 0:31:44 Terry Callier 0:40:43 Q&A 0:48:46 Sanah 0:53:03 6 rzeczy, które zmieniły 2025 1:07:29 Suzane 1:10:13 Outro
Czy Donald Tusk utrzyma władzę do wyborów? Czy Jarosław Kaczyński zatrzyma rozkład PiS? Czy Karol Nawrocki przejmie władzę na prawicy? Czy nowy lider Polski 2050 wyprowadzi tę partię z koalicji? Czy Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak utrzymają jedność Konfederacji? Czy Grzegorz Braun będzie współrządził po wyborach? Na te i inne pytania, jak co roku, odpowiedzą twórcy "Stanu Wyjątkowego" w pełnym składzie. Zapraszamy na podsumowanie roku! Pierwsza część już w drugi dzień świąt — 26 grudnia o godzinie 18. Na drugą część zapraszamy w Nowy Rok w samo południe. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-pierwsza-czesc-juz-w-drugi-dzien-swiat/lksfhl1
Jeżeli podoba Ci się odcinek, możesz nas wesprzeć w serwisie
Witamy w 373 odcinku Shufflecast! Po trzech tygodniach przerwy wracamy z tematem, który będzie przewijał się przez następne kilka odcinków. Sławek rozpoczął upgrade swojego PC. Zaczynamy od sytuacji na rynku komponentów, a ta za ciekawa nie jest. Poza tym Samsung zaprezentował Galaxy Z TriFold czyli jak nazwa nie wskazuje podwójnie składany smartfon z czterema ekranami. Do tego znalazła się chwila dla seriali i filmów. Wróciło Stranger Things, skończył się trzeci sezon Tulsa King oraz w kinach oglądać można Iluzję 3. I na koniec, a w zasadzie aby porządek należyty zachować to na początku odcinka, garść newsów, takich jak zakup Warner Bros Discovery przez Netflixa czy Red Dead Redemption na smartfonie. Zapraszamy! 00:53 - Wstępniak: jesteśmy na YouTube, follow Up do problemów z komputerem, RDR na smartfonach, Netflix na zakupach, Gboard 16:50 - (nie)polecajki: Iluzja 3, Tulsa King S3, The Office PL S5, Stranger Things S5E1-4 35:57 - Samsung Galaxy Z TriFold 43:55 - Upgrade PC część pierwsza: rynek i co się dzieje z cenami Zachęcamy do obserwowania podcastu na Twitterze, Facebooku oraz do zostawienia subskrypcji na YouTube. A także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian.
OjWojtek, Gonciarz i sharenting. Trzy mocne tematy i twórcy z polskiego YT w 2025 roku. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:04:54 OjWojtek 0:29:32 Sharenting 0:55:02 Krzysztof Gonciarz 1:07:01 Co w 2026? 1:15:29 Outro
Ameryka dyskutuje o czteroodcinkowym dokumencie o Seanie Combsie wyprodukowanym przez 50 Centa, ja widziałam i powiem wam, czy warto o nim dyskutować; do tego trzy grube, mocne biografie pod choinkę czyli Trump, Czapski i Wańkowicz, a oprawa muzyczna z mojego Spotify Wrapped. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:03::24 Spotify Wrapped 0:08:27 Sean Combs: Rozliczenie 0:42:39 Iluzjonista 0:48:32 Prawie nic. Józef Czapski. Biografia malarza 0:52:44 Wańkowicz. Życie na kraterze 0:57:30 Outro
Robiąc zakupy w sklepie TaniaKsiążka.pl poprzez ten link, możesz okazać wsparcie dla kanału: https://webep1.com/go/31a40d527e Powyższy link jest linkiem afiliacyjnym. Niewielki procent ze sprzedaży trafia do mnie. Wesprzyj mnie na Patronite: Spotify: https://open.spotify.com/show/00bR40E... Instagram: @agnyeshka kontakt: ciekawesprawykryminalne@gmail.comźródła: zobacz część II Ta sprawa jest nierozwiązana.
Ten film widziałam cztery razy. Nie daje mi spokoju, zmusza do myślenia, refleksji i zadawania pytań, to „Po polowaniu”. Opowieść ze środowiska uniwersytetu w Yale. Opowieść o ludziach postawionych przed ważnymi wyborami, w świecie politycznej poprawności, rewolucji, zmian obyczajów i mentalności. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:05:16 Po polowaniu 0:55:33 Outro
Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:03:20 Sade 0:08:32 Bezdzietność 0:42:36 Bliskoznaczni 0:53:35 Outro
Przetasowania na samej górze w AI, kolejna awantura o unijną regulację i skandaliczne zachowanie Mety. Właśnie o tym opowiadamy w tym odcinku "Techstorii". Pierwsza historia pokazuje, że legendom branży AI coraz mniej po drodze z big techami. Coraz więcej nazwisk z naprawdę pierwszej ligi porzuca wygodne posadki w wielkich firmach technologicznych. Dlaczego? Czy to ambicja, czy może jednak niezgoda na dotychczasowy kierunek rozwoju AI? Unia chce chronić dzieciaki. Ale metody, które do tego stosuje są.... kontrowersyjne. Czyli w Brukseli trwa kolejna runda przepychanek o tzw. "chat control", czyli mechanizm kontrolowania komunikacji w intrenecie, żeby szybciej wykrywać pedofilów i inne osoby, które chcą krzywdzić dzieci. I w końcu - wewnętrzne dokumenty Mety potwierdziły, że ten koncern nie tylko zarabia na reklamach oszustw (bo o tym wszyscy wiedzieliśmy), ale ile zarabia i jak bardzo Meta z tym nic nie robi. NA SKRÓTY: 02:56 Ojcowie AI odchodzą z big techów 15:20 Przepychanki o "Chat Control" 30:36 Ile Meta zarabia na reklamach-oszustwach? ŹRÓDŁA: - O centrach danych w kosmosie: https://blog.google/technology/research/google-project-suncatcher/ - O tym, że odchodzi LeCun: https://www.ft.com/content/c586eb77-a16e-4363-ab0b-e877898b70de - O przejęciu ScaleAI przez Metę: https://www.reuters.com/sustainability/boards-policy-regulation/metas-148-billion-scale-ai-deal-latest-test-ai-partnerships-2025-06-13/ - O tym, że Dania wycofuje się z "Chat control": https://www.euractiv.com/news/danish-presidency-backs-away-from-chat-control/ - O tym, że Dania jednak nie wycofuje się z "chat control": https://www.patrick-breyer.de/en/chat-control-2-0-through-the-back-door-breyer-warns-the-eu-is-playing-us-for-fools-now-theyre-scanning-our-texts-and-banning-teens/ - O tym, że Meta zarabia na reklamach scamów: https://www.reuters.com/investigations/meta-is-earning-fortune-deluge-fraudulent-ads-documents-show-2025-11-06/ Polecamy też archiwalne odcinki "Techstorii": 109# Oni kradną, Meta patrzy 110# Oszustwa "na celebrytów"
Czy ugodowi liberałowie zabili Oświecenie? W Mitologii wracamy do kluczowych sporów intelektualistów czasów Oświecenia - co było jego istotą, jak daleko powinno iść zerwanie z Bogiem i Królem, czy sprawa socjalna winna być na pierwszym planie. Inspiracją do rozmowy jest książka jednego z najbardziej uznanych i kontrowersyjnych badaczy Oświecenia prof. Jonathana Israela: Enlightement that failed". Pierwsza część rozmowy tutaj: https://audycje.tokfm.pl/podcast/182974,Oswiecenie-pod-ostrzalem-dziedzictwo-mity-i-krytyka-1
Utopia! Czyli jak idealistyczna wizja zmienia się w horror i staje się przekleństwem. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:04:24 Utopie 0:40:49 Anarchiści 0:52:34 Hollywoodzki oszust: blichtr, szyk, kant 1:06:30 Outro