POPULARITY
Policjant ma obowiązek odmówić wykonania polecenia, jeżeli jego realizacja wiązałaby się z popełnieniem przestępstwa – przypomniała w Radiu Wnet sędzia Kamila Borszowska-Moszowska. Odnosząc się do doniesień o możliwym zaangażowaniu Policji w działania wokół Trybunału Konstytucyjnego, podkreśliła, że funkcjonariusz powinien sam ocenić legalność otrzymanego polecenia.
Sędzia Kamila Borszowska-Moszowska, analizując stenogramy Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego z 1995 r., zwraca uwagę, że ostateczność orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego była podczas prac nad ustawą zasadniczą traktowana jako jedna z kluczowych gwarancji demokratycznego państwa prawnego. W Radiu Wnet przywołała m.in. wypowiedzi Andrzeja Zolla, Ireny Lipowicz, Jerzego Ciemniewskiego i Michała Drozdka, zestawiając argumentację twórców konstytucji z dzisiejszym sporem o status, publikację i respektowanie orzeczeń TK.
Andrzej Śliwka z PiS ocenił w Radiu Wnet, że wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest elementem szerszego planu zmian w TK, który ma umożliwić działania wobec prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego. W kontekście tego ostatniego, poseł łączył spór o obsadę Trybunału z postępowaniem przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej i przekonywał, że PiS będzie protestował przeciwko zmianom w TK.
„To, co robi ten Trybunał, tak naprawdę uniemożliwia kontrolę migracji”. Bronisław Wildstein przypomina o buncie 46 państw Rady Europy przeciwko orzecznictwu ze Strasburga. Publicysta pyta, dlaczego Warszawa forsuje bezkrytyczną uległość wobec międzynarodowych sędziów.
Najpierw zakwalifikowanie działania prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego w kwestii niedopuszczenia osób wybranych przez Sejm na stanowisko sędziów TK jako niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień, następnie siłowa interwencja policji – taki możliwy mechanizm dalszego konfliktu wokół TK przedstawiła w Radiu Wnet sędzia Anna Gąsior-Majchrowska. Rzeczniczka prasowa stowarzyszenia Prawnicy dla Polski zastrzegła, że jest to prognoza budowana na podstawie obserwowanych poszlak, jednak oceniła ryzyko takiego rozwoju sytuacji jako wysokie.
Postępowanie dotyczące działalności IPN za prezesury Karola Nawrockiego jest sztucznie podtrzymywane mimo braku materiału pozwalającego postawić mu zarzuty – ocenił w Radiu Wnet Tomasz Grodecki, dziennikarz portalu Niezależna.pl. Publicysta mówił także o procesie wytoczonym przez prezydenta wydawcy Onetu i przewidywał, że w najbliższych tygodniach może dojść do próby pozaprawnego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego.
Obowiązująca konstytucja powstała w zupełnie innych realiach politycznych, gospodarczych i bezpieczeństwa, dlatego Polska potrzebuje co najmniej jej głębokiej nowelizacji – mówił w Radiu Wnet poseł PiS i konstytucjonalista Bartłomiej Wróblewski. Jego zdaniem najbardziej realnym scenariuszem po wyborach w 2027 r. jest zmiana ustaw ustrojowych, ale warto już teraz przygotowywać szerszy kompromis konstytucyjny. Polityk ocenił także, że działania obecnego rządu oznaczają „pełzający zamach stanu” i wezwał do społecznej obrony Trybunału Konstytucyjnego w przypadku próby siłowej ingerencji w jego funkcjonowanie.
Trump grozi - jak nie pójdziecie głosować to pójdziecie do piekła! Kazał swoim zwolennikom przysięgać, że pójdą na głosowanie 3 listopada. Czy to wystarczy? Czy jednak Trump przegra wybory w listopadzie? A w Polsce władza trzy lata po wygranych wyborach nie może wyegzekwować władzy. Awantura o rektora szkoły - przyjechała policja, Kaczyński pocałował klamkę. Ale szykuje się poważniejsza rozprawa - podobno policja ma wejść do Trybunału Konstytucyjnego - chciałoby się powiedzieć - wreszcie. Ale czy co z tego bedzie to jeszcze zobaczyczymy. Tymczasem Rosja nie czeka i urządza kolejne dywersje #Trump #USA #polityka #republika #trybunałkonstytucyjny #polityka #IPPTVNaŻywo ⛵️
W kolejnym felietonie z cyklu „Prawo bez cenzury” prof. Krystyna Pawłowicz mówi o krytyce, z jaką spotyka się ze strony części byłych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zarzuca im udział w medialnych nagonkach na obecnych sędziów TK, a także przedstawia własną ocenę konstytucyjnych i ustawowych ograniczeń dotyczących aktywności sędziów Trybunału.
Jarosław Kaczyński pojawił się przed siedzibą Akademii Wymiaru Sprawiedliwości w Warszawie, gdzie zapowiedział kolejną próbę przeprowadzenia kontroli poselskiej. Prezes PiS ocenił, że działania wokół uczelni są przede wszystkim testem przed możliwą operacją dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego.
Dzięki instrumentowi SAFE Polska produkuje w kraju już połowę sprzętu wojskowego. Helsińska Fundacja Praw Człowieka złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłą prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską. Prezydent Karol Nawrocki skierował do Sejmu drugi projekt ustawy o kryptoaktywach. Spółka Final z grupy Yawal będzie rozwijać z WITU modułową osłonę antydronową. Anthropic planuje na połowę października IPO o wartości 100 mld USD.
#autopromocja: 9 i 10 października odbędzie się w Warszawie BLASTCAST - festiwal podcastów, na którym będziemy razem z innymi twórcami. Jeśli chcecie spotkać nas na żywo, wpadajcie! Bilety na blastcast.pl Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" od tygodni przekonują, że afera Zondacrypto może rozsadzić prawicę. Teraz Przemysław Kral opowiada o 2 mln zł dla środowiska Zbigniewa Ziobry, obietnicy ukręcenia łba jego sprawom oraz ułaskawieniu, które ktoś miał mu załatwić po zwycięstwie Karola Nawrockiego. Przy okazji Donald Tusk wykorzystuje chaos i rusza po Trybunał Konstytucyjny. Każda duża afera ma moment, w którym przestaje być luźnym zbiorem nazwisk, spotkań i przelewów, a staje się opowieścią o państwie. Dla Zondacrypto nadszedł on w piątek. Donald Tusk wszedł na sejmową mównicę z protokołami przesłuchań i połączył rozrzucone elementy w jeden, wyjątkowo ponury obraz. Według zeznań cytowanych przez premiera Przemysław Kral miał umówić się ze Zbigniewem Ziobrą na 2 mln zł w zamian za rozwiązanie swoich problemów z prawem. Były minister miał znać akta jego spraw i obiecywać, że po powrocie do Ministerstwa Sprawiedliwości „ukręci łeb" prowadzonym sprawom. Pieniądze miały trafić do fundacji Ziobry, a szczegóły miała ustalać Patrycja Kotecka. Ziobro przekonuje, że chodziło o legalne, bezinteresowne darowizny. Ot, człowiek z poważnymi kłopotami daje niemal pół miliona byłemu prokuratorowi generalnemu i niczego w zamian nie oczekuje. To z pewnością trzyma się kupy. Na tym historia się nie kończy. Kral miał usłyszeć od tajemniczego „pana X", że po zwycięstwie Karola Nawrockiego będzie można załatwić mu prezydenckie ułaskawienie. Zapłatą miały być pieniądze na reklamy, kongres CPAC w Rzeszowie i imprezę w USA. Nawrocki odpowiada, że jego podpisem nikt handlować nie może. Zapewne. Dlaczego zatem ludzie krążący wokół prawicy sądzili, że mogą obiecywać bezkarność w imieniu przyszłego prezydenta? Zondacrypto pokazuje cały mechanizm: pieniądze otwierają drzwi do polityki, a znajomości rodzą obietnice ochrony. Kral zaczął mówić i ten mechanizm pęka razem z jednością prawicy. Morawiecki atakuje Kaczyńskiego za związki jego ludzi z Zondą. A Nowogrodzka przekonuje, że aresztowany szef PKOl Radosław Piesiewicz to człowiek byłego premiera, choć my go znamy jako zdeklarowanego sasinowca. Tusk wykorzystuje ten moment, by otworzyć drugi front. Gdy PiS liczy straty po zeznaniach Krala, premier wyważa drzwi do Trybunału Konstytucyjnego i przeprowadza przez Sejm kandydaturę swego współpracownika Macieja Berka. Jeszcze niedawno rządzący obiecywali odpolitycznienie TK. Teraz wysyłają tam człowieka prosto z rządu, bo tłumaczą, że sytuacja jest wyjątkowa. Nawrocki rozważa odmowę odebrania ślubowania — na razie szuka pretekstu. Wie, że zaślubiny Berka mogą doprowadzić do odbicia Trybunału z rąk ludzi PiS.
„Myślę, że ta sprawa dopiero się rozkręca” - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Adam Szłapka, komentując aferę związaną z upadłą giełdą kryptowalut Zondacrypto. Rzecznik rządu zaapelował do posłów prawicy, by „porządnie się zastanowili”, czy chcą podtrzymać weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. W programie poruszono również kwestię kandydatury Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego.
Ktoś w imieniu Nawrockiego obiecał ułaskawienie za sprawę Zondacrypto - Donald Tusk w Sejmie ujawnia fragmenty zeznań. Oprócz Nawrockiego jest też Ziobro - miał obiecywać ukręcenie łba sprawie. Za skromne 2 miliony. Było też spotkanie w ministerstwie finansów, w którym uczestniczył szef krypto giełdy BitBay na zaproszenie obecnego doradcy Nawrockiego. Ujawnienie tych faktów nie sprawiło jednak, że PiS i Konfederacja zmieniły postępowanie w sprawie ustawy o kryptowalutach. Sejm po raz czwarty utrzymał weto Nawrockiego. Sejm wybrał za to Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Czy zrobi wreszcie porządek? O to zapytam redaktora Jana Pińskiego. Porozmawiamy też o rozwoju kariery Szymona Hołowni. Gość programu: red. Jan Piński @Jan_Pinski #Zondacrypto #KryptoAferaPiS #AferaZondacrypto #Tusk #PiS #Sejm ⛵️
W pierwszym po wakacjach felietonie w audycji „Prawo bez cenzury” prof. Krystyna Pawłowicz skrytykowała kandydaturę Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego i zwróciła się bezpośrednio do prezydenta Karola Nawrockiego. Sędzia TK w stanie spoczynku przekonywała, że dotychczasowe działania Berka wobec Trybunału oraz jego zależność od premiera dyskwalifikują go jako kandydata na sędziego konstytucyjnego.
Trybunał Konstytucyjny znalazł się w głębokim kryzysie, którego nie rozwiąże samo powołanie nowych sędziów – ocenia prof. Artur Kotowski, kandydat do TK i kierownik Katedry Teorii i Filozofii Prawa UKSW. Prawnik krytykuje również pozbawienie Trybunału finansowania i przyznaje, że rozwiązanie problemów ustrojowych może wymagać nawet zmiany konstytucji.
Sejm wybrał byłego ministra Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, nie udało się odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach, a premier na kilkadziesiąt minut przed głosowaniem ujawnił w Sejmie "bombę" - fragment zeznań w sprawie Zondacrypto obciążający prawicę. Michał Szułdrzyński i Michał Kolanko otwierają nowy sezon "Politycznych Michałków".
Co najmniej 15 samorządów przeznaczyło łącznie około 700 tys. zł na tegoroczną edycję Campusu Polska – mówił w Radiu Wnet Łukasz Żygadło. Publicysta ocenił, że podważa to deklaracje Rafała Trzaskowskiego o braku publicznego finansowania wydarzenia. W rozmowie wskazywał także na możliwy polityczny potencjał środowiska skupionego wokół Campusu oraz komentował spór o przyszłość Trybunału Konstytucyjnego.
Sędzia Piotr Schab ocenił w Radiu Wnet, że sposób prowadzenia polityki informacyjnej prokuratury w sprawie Zondacrypto nosi znamiona „akcji o tle politycznym”. W rozmowie odniósł się także do zapowiedzi działań wobec Trybunału Konstytucyjnego, wskazując, że ewentualne użycie aparatu państwa przeciw TK mogłoby wywołać daleko idące skutki prawne i ustrojowe.
Radosław Piesiewicz, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego, trzy miesiące ma spędzić w areszcie. Sąd w Katowicach przychylił się do wniosku prokuratury w tej sprawie. Piesiewicz jak wynika z naszych informacji, w czasie pierwszych przesłuchań nie chciał współpracować ze śledczymi i stąd wniosek o areszt. To pierwsze głośne zatrzymanie, ale na pewno nie ostatnie. Sprawa Zondacrypto nabrała tempa w tym tygodniu, ale przyszły ma być jeszcze gorętszy. To co wiemy teraz, wskazuje na to, że szef Zondy Przemysław Kral w swoim biznesie bardzo mocno stawiał na finansowanie otoczenia PiS. Wpłaty na fundację Ziobry, spotkania w Budapeszcie i na Ibizie, negocjacje z Tomaszem Sakiewiczem w sprawie kupna części telewizji Republika, do tego finansowanie prawicowych imprez wyborczych. Dużo kontaktów, dużo kasy. Teraz zaczął o wszystkim opowiadać śledczym. Waldemar Żurek jako prokurator generalny połączył kilka wątków dotyczących Zondacrypto w jedno śledztwo. Jest tam wszystko - zaginięcie poprzedniego szefa giełdy, potężne pieniądze i wielka polityka. Dla obozu rządzącego to polityczne złoto na początek sezonu. Chociaż jest też kilka awantur o Romana Giertycha i jego zaangażowanie w sprawę. Rząd przyjął budżet i sytuacja wygląda tak - Trybunał Konstytucyjny ma dostać Macieja Berka i nie dostać kasy. Ponieważ prezes TK nie chciał gadać o pieniądzach z rządem to rząd powiedział, "a figę dostaniesz". W budżecie nie ma ani złotówki na Trybunał. Za to jest Berek, którego Tusk wysyła do TK. Koalicjanci na razie się trochę na ten pomysł obrazili, ale jak przyjdzie co do czego, to wszyscy grzecznie zagłosują. W końcu wszyscy chcą wygrać wybory w przyszłym roku, a takie ruchy jak zaufany człowiek Tuska w Trybunale mają wyborcom pokazać, że obecna władza jednak chce się bić z poprzednią władzą a nie tylko siedzi i patrzy jak PiS ładnie się w wymiarze sprawiedliwości urządził. W ten weekend młodzież jest najważniejszą grupą wyborczą. Na Warmii dla Trzaskowskiego, nad morzem dla Nawrockiego. W Olsztynie trwa Campus Polska Przyszłości edycja kolejna, a w Juracie w prezydenckim ośrodku spotkanie przyszłość.pl edycja pierwsza. W Olsztynie wystąpił Tusk, a w Juracie Skolim. A na koniec Stanu Wyjątkowego mamy dla państwa jedną lokalną seksaferę. Zapraszamy!
„Będziemy próbować jeszcze raz” – stwierdziła Dorota Łoboda, posłanka i rzeczniczka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej o ustawie „lex szarlatan”, którą prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego. „Nie satysfakcjonują nas rozwiązania, które zaproponował prezydent. (…) Zmiany w Kodeksie karnym to za mało, musimy ostrzegać obywateli i ukrócić tego rodzaju szarlatańskie działania, zanim te osoby wyrządzą realne szkody” – dodała rozmówczyni Piotra Salaka.
Ta ustawa jest skandaliczna – ocenia dr Piotr Witczak, odnosząc się do tzw. „lex szarlatan”. Jego zdaniem przepisy dają Rzecznikowi Praw Pacjenta zbyt daleko idące instrumenty ingerencji w działalność osób i firm jeszcze przed ostatecznym rozstrzygnięciem sporu przez sąd. Witczak uważa, że Karol Nawrocki słusznie skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, ale powinien był pójść dalej i ją zawetować.
Marek Jakubiak uważa, że kandydatura Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego może posłużyć Donaldowi Tuskowi do wywołania kontrolowanego kryzysu w koalicji i stworzenia politycznego uzasadnienia dla wcześniejszych wyborów. Poseł zastrzega, że przedstawia możliwy scenariusz, ale jego zdaniem premier może uznać, że bardziej opłaca mu się skrócić kadencję, zanim poparcie Koalicji Obywatelskiej zacznie mocniej spadać.
Prof. Antoni Dudek i red. Artur Jarząbek podsumowują polityczny tydzień! Profesor Dudek OSTRO o ucieczce Marcina Romanowskiego do prorosyjskiej Republiki Naddniestrza. Omówimy gigantyczny WYCIEK DANYCH medycznych 19 milionów Polaków, bezczelne złodziejstwo środków powodziowych i ponowną próbę upolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego – tym razem w wykonaniu premiera Donalda Tuska. "KONIEC KRETYŃSKICH FILMIKÓW, PiS WRÓCI I ROZLICZY!" – grzmi prof. Dudek. Posłuchaj całej dyskusji! Zapraszamy na "Dudek o Polityce" Super Expressu.Cenisz wartościowe treści? Posłuchaj reportaży z cyklu "POLSKA NA UCHO":Spotify: https://open.spotify.com/episode/7vKvh2cAWJ1EMjETiHk5rU?si=417763005b5449e0
Oskar Kida ocenia, że zapowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka dotyczące Trybunału Konstytucyjnego są próbą wywarcia nacisku na jego prezesa, Bogdana Święczkowskiego. Dla mnie to jest po prostu groźba – mówi konstytucjonalista.
Brzmi jak political fiction, ale to prawda. Jarosław Kaczyński zafiksował się na punkcie jednej listy całej prawicy do Sejmu - naciska na prezydenta Karola Nawrockiego, aby "energicznie się za to zabrał" i był ojcem tej listy. Donald Tusk na spotkaniu z liderami PSL i Nowej Lewicy też kreślił wizję jednej listy całej koalicji. Powód: skoro Kaczyński z Nawrockim mogliby stworzyć jeden blok, to strona rządowa nie może pójść na wybory rozczłonkowane. Jeśli to się uda, to będzie już starcie totalne Tuska i Nawrockiego. Gdy idzie wojna, Tusk traci swojego najwierniejszego druha - prawą rękę, a wręcz "prawnicy mózg" całego rządu, czyli Macieja Berka. Dotychczasowy minister chce być sędzia Trybunału Konstytucyjnego i rozprawić się z "Godzillą" (prezesem TK Bogdanem Święczkowskim). To koniec miękkiej gry - Tusk ogłosił, że wobec "masakry" w TK, nie będzie "ciotuleńką", ale będzie się bił. To znaczy Berek się będzie bił - na paragrafy i głosy w TK. W potrzasku znajduje się Marcin Romanowski - były wiceminister sprawiedliwości. Prosi on o list żelazny - za cenę uniknięcia aresztu jest gotów przyjechać do Polski i odpowiadać jako przed sądem. Napisał list, który - wedle stempli pocztowych - wysłał z Naddniestrza, kontrolowanego przez Rosję regionu Mołdawii. PiS nie chce go bronić, ale musi. Ale i obóz władzy jest wstrząsany. A to aferą na 4,5 miliona złotych, które rozdawała, także swojemu mężowi, działaczka Koalicji Obywatelskiej, a to wyciek danych medycznych 19 milionów polskich pacjentów. Większego ataku hackerskiego w Polsce nie było, a sprawcy chcieli za te dane okupu. Rząd płacić nie będzie.
Prof. Antoni Dudek i red. Artur Jarząbek podsumowują polityczny tydzień! Profesor Dudek OSTRO o ucieczce Marcina Romanowskiego do prorosyjskiej Republiki Naddniestrza. Omówimy gigantyczny WYCIEK DANYCH medycznych 19 milionów Polaków, bezczelne złodziejstwo środków powodziowych i ponowną próbę upolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego – tym razem w wykonaniu premiera Donalda Tuska. "KONIEC KRETYŃSKICH FILMIKÓW, PiS WRÓCI I ROZLICZY!" – grzmi prof. Dudek. Posłuchaj całej dyskusji! Zapraszamy na "Dudek o Polityce" Super Expressu.
Najnowsze Cebule na Torcie to: (00:00) Intro i pozdrowienia dla patronów(01:07) Rozłam w PiS(21:41) Tematy okołoUkraińskie(38:44) Parę dni upałów w Polsce = dropnęło dezinfo klimatyczne(42:25) Problemy Elektrowni (w tym polskich) wywołane suszą. (44:49) Trybunał Święczkowski vs Transkrypcje zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych feat propozycja partii Razem o likwidacji TK. (51:41) Reakcja AfD na wizytę Mentzena w Berlinie(55:40) Rocznica Zaprzysiężenia Batyra (Tak, od teraz świętuje się takie rzeczy). (58:44) Niezależny Stanowski na pełnej. (1:34:36) Rosyjska rakieta. (1:38:01) Ceuta(1:42:42) Koniec śmieszkowania z memów z papieżem (Karol Nawrocki) oraz definicja skrajnej lewicy (feat Małgorzata Wasserman)(1:45:52) Kącik literacki Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny
Polska gospodarka wrzuciła wyższy bieg i rośnie w tempie 3,8 proc. rocznie. Ale czy PKB to dobra miara sukcesu? Największy wyciek danych – i to jakich! Jak to możliwe, że jedna prywatna firma miała tyle wrażliwych informacji o milionach Polaków, i czy polskie państwo zadziałało, jak należy? Bez zaangażowania kapitału prywatnego nie da się zwiększyć finansowania polskiej nauki. Tylko czy to problem braku pieniędzy, czy niedostatecznej liczby ciekawych projektów do sfinansowania? To najważniejsze tematy najnowszego odcinka.Rozmawiamy także o tym, czy rządowi urzędnicy powinni kandydować do Trybunału Konstytucyjnego, o szybkim spadku podaży ropy na świecie, nowym CPN, o tym, jak Polska Wschodnia nadrabia dystans do reszty kraju, i o tym, że palenie tytoniu stopniowo odchodzi w przeszłość. W komentarzach tygodnia wracamy do zmian w podatkach i sprawdzamy, czy lekarz w Polsce może zarabiać więcej niż prezes banku.
W dzisiejszym odcinku rozmawiamy o tym, że Maciej Berek – dotąd minister w rządzie Tuska – zostanie sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Dominika Wielowieyska i Bartosz T. Wieliński nie zgadzają się co do oceny decyzji premiera. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
„Jest to problem zaniedbania od ponad dekady” – punktuje mec. dr Krzysztof Fila. Sprawa masowo wygaszanych umów dzierżawy ziemi rolnej trafi pod lupę sędziów TK. W tle są wielomilionowe straty polskich gospodarstw i zarzuty o łamanie zasad ustrojowych Rzeczypospolitej.
„To bardzo poważna decyzja o poważnych skutkach dla budżetu państwa. Działamy w interesie społeczeństwa. Udowodniliśmy to, wprowadzając program CPN” - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, odnosząc się do tego, czy zostanie wprowadzony nowy program CPN celem obniżenia ceny paliw na stacjach. Szef MAP zaznaczył, że nowej decyzji jeszcze nie ma. Skomentował też decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, który skierował ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków do Trybunału Konstytucyjnego. „Nie rozumiem intencji prezydenta” – stwierdził.
„Mamy do czynienia z próbą przemycenia demoralizującej edukacji seksualnej pod przykrywką nowego przedmiotu” – alarmuje Przemysław Czarnek. Politycy Prawa i Sprawiedliwości zaskarżyli do Trybunału Konstytucyjnego lipcowe rozporządzenia resortu edukacji. Działacze opozycji domagają się natychmiastowego zamrożenia przepisów przed 1 września i ruszają z akcją wsparcia dla rodziców.
Rząd uznaje, że asesorzy powołani 28 lipca przez prezydenta Karola Nawrockiego nie zakończyli procedury objęcia urzędu, ponieważ pod decyzją zabrakło kontrasygnaty premiera. Sędzia Piotr Schab ocenia, że stanowisko to pozostaje w sprzeczności z czerwcowym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego i stanowi świadomą ingerencję w prerogatywy prezydenta oraz niezależność sądownictwa.
Około 200 tys. emerytów może być poszkodowanych przez brak publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego zasad przeliczania wcześniejszych emerytur. Według sędzi Kamili Borszowskiej-Moszowskiej oznacza to nie tylko dalszą niepewność prawną, ale także realne straty finansowe sięgające średnio około 1200 zł miesięcznie i ponad 60 tys. zł wyrównania na osobę.
Rząd do końca maja planuje podpisać 40 umów w ramach programu SAFE. Według polityków PiS-u za finalizację kontraktów w ramach unijnej pożyczki Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Andrzej Domański powinni zostać postawieni przed Trybunałem Stanu. Prof. Maria Wincławska stwierdziła w Polskim Radiu 24, że zarzuty formowane przez opozycję mają służyć wyłącznie korzyściom politycznym.
Mecenas Giertych wzywa, by zatrzymać Święczkowskiego na 48h za utrudnianie sędziom Trybunału Konstytucyjnego wykonywania obowiązków. Czy posłuchał Prokuratora Blajerskiego, który wzywał do tego już ponad tydzień temu? Eurpejski Trybunał Praw Człowieka nakazał Polsce, aby umożliwiła sędziom pracę. Ale nasze władze w tej sprawie żalą się tylko na tłiterku. Czy w końcu Minister Żurek i premier Tuska wezmą się na poważnie za Trybunał Konstytucyjny? A dziś także o Stanowskim. Mec Giertych pyta czy to za pieniądze z zondakrypto Stanowski wystartował w wyborach. Będzie także o redaktorze Pińskim, który apleuje do Sejmowej Komisji ds Słuzb specjalnych, żeby zbadała czy służby werbowały w Polsce prokuratorów i sędziów. #Giertych #Prokuratura #TK #polityka #IPPTVNaŻywo
Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał decyzję o zabezpieczeniu nakazującym Polsce zaprzestanie utrudnień w objęciu i wykonywaniu obowiązków sędziowskich przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wybranych przez Sejm 13 marca. - Nigdy orzeczenia trybunału nie były podważane - powiedział dr Rafał Majewski, politolog, Uniwersytet WSB Merito Gdańsk.
"Tak, Mateusz Morawiecki doprowadzi do rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Prezes Kaczyński totalnie się go przestraszył. Cztery dni temu na Węgrzech wygrała wybory osoba, która była z wnętrza Fideszu. To wszystko nie jest przypadkowe" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Ryszard Kalisz, członek Państwowej Komisji Wyborczej, sugerując, że Morawiecki chce być "polskim Peterem Magyarem". Ocenił także, że prezydent Karol Nawrocki, nie odbierając ślubowania od sędziów wybranych przez parlament do Trybunału Konstytucyjnego, popełnił delikt konstytucyjny. "Powinien ponieść odpowiedzialność" – podkreślił.
To jest kwestia nie tylko faktycznych możliwości, ale również decyzji politycznej. Jeżeli będzie większość, to realne jest, by pociągnąć Zbigniewa Ziobrę do odpowiedzialności - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur, odnosząc się do kwestii postawienia byłego ministra sprawiedliwości przed Trybunałem Stanu.
Chyba tylko najstarsi górale pamiętają, że ostatni raz ślubowanie sędziów Trybunału odbyło się w parlamencie jeszcze w latach 90. XX wieku. Ówczesne przepisy — w zupełnie innych realiach politycznych i prawnych — przewidywały, że członkowie TK muszą ślubować wobec marszałka Sejmu. To zmieniła dopiero ustawa z 1997 r., która bazowała na przepisach nowej Konstytucji i przenosiła ślubowanie z marszałka na prezydenta. Twórcy ustawy nie przewidzieli jednak, że pojawią się prezydenci, którzy odmówią przyjęcia ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm. Zaczął Andrzej Duda w 2015 r., a dzieło kontynuuje Karol Nawrocki. Prezydent przez kilka tygodni nie zapraszał na ślubowanie nowo wybranych członków TK. Wyjątek zrobił wobec dwojga, choć Pałac Prezydencki nie potrafi logicznie wytłumaczyć, dlaczego akurat padło na sędziów Dariusza Szostka i Magdalenę Bentkowską. Tak się jednak składa, że oboje są związani z PSL i Polską 2050, czyli z partiami, które Nawrocki i PiS próbują wyciągnąć z koalicji. W tej sytuacji pozostała czwórka postanowiła działać i w Sejmie złożyła ślubowanie w obecności Włodzimierza Czarzastego i notariusza, który przygotował dokumenty potwierdzające śluby. Sędziowie zanieśli je na biuro podawcze Kancelarii Prezydenta, a potem poszli do gmachu Trybunału, gdzie przyjął ich Bogdan Święczkowski, namiestnik PiS. „Godzilla" z nimi pogadał, wypił — jak zapewnia — butelkę wody mineralnej, ale gabinety przydzielił tylko Szostkowi i Bentkowskiej. Reszta przydziału spraw nie dostała. Z PiS płyną nieoficjalne głosy sugerujące, że jeśli za dwa lata zmieni się większość sejmowa, nowy parlament w miejsce czwórki sędziów może wybrać nowych. Rzeczą oczywistą jest, że prezes PiS Jarosław Kaczyński był uprzedzony o ruchach prezydenta. Nie po to w najbliższym otoczeniu głowy państwa są zaufani ludzie Nowogrodzkiej — szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker oraz szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Jest jasne, że poprzez podzielenie sędziów na dwie grupy Kaczyńskiemu i Nawrockiemu chodziło o wbicie klina w koalicję rządzącą. To miał być też ukłon wobec słabego ogniwa koalicji — Polski 2050, która jest krytyczna wobec premiera. Oraz wobec PSL, bo prawica wierzy, że uda się ludowców skusić do obalenia rządów Tuska. Argumentacja prawna jest rzeczą trzeciorzędną. Kaczyńskiemu, Nawrockiemu i Święczkowskiemu w rzeczywistości chodzi o to, aby Trybunał nie został trwale przejęty przez obecną koalicję. Bo wtedy — taka jest w PiS obawa — TK mógłby wysadzać w powietrze projekty rządów PiS, jeśli po wyborach 2027 r. partia wróci do władzy. Wprowadzenie w tej chwili do Trybunału sześciorga sędziów doprowadziłoby do tego, że już w tym roku większość członków TK stanowiliby nominaci obecnej władzy, a każdy z nich miałby przed sobą długą, 9-letnią kadencję. Zaprzysiężenie jedynie dwójki sędziów daje Kaczyńskiemu gwarancję, że do wyborów nie wypuści TK ze swych górnych kończyn. W najnowszym odcinku słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" jego twórcy opowiedzą też m.in. o powrocie wojny o kryptowaluty, drżeniu w PiS przed wyborami na Węgrzech, a także o tym, dlaczego prezes NBP Adam Glapiński już nie chce sprzedawać złota.
Najbardziej Polaków zajmuje teraz dojadanie świąt, a następnie zamieszanie w sprawie ślubowania sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. O co w tym całym rozgardiaszu chodzi? Aby to zrozumieć należy, a nawet trzeba mieć: ekierkę, jabłko, tablicę Mendelejewa, pokłady samoświadomości, widok na Tatry, może być w Internecie i dużo, dużo szaleństwa. Trzeba to wszystko rozrysować, aby pojąć. W tym celu: bierzesz czystą kartkę papieru, czarnego mazaka, może być pisak, zamykasz oczy i minutę bazgrasz po kartce, tak zu, zu, zi, zu, za. Wtedy otrzymasz dokładny schemat sytuacji jaką zgotowali politycy w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej, rzecz ze ślubowaniem sędziów rozbija się o interpretację słowa „wobec”, „ślubowanie wobec prezydenta”. Prezydent wobec tłumaczy wszem i wobec, że to oznacza w jego obecności. Ale przecież w zapisie konstytucyjnym nie jest określone jaką odległość od prezydenta charakteryzuje się wobec. Bo może to oznaczać, że sędzia ślubujący musi się przytulić do prezydenta, albo też stać maksimum pięć metrów od niego, i czy składacz i przyjmant ślubowania muszą być w tym samym pomieszczeniu?
"Myślę, że potrzebny jest reset konstytucyjny, bo ciągle będzie przepychanka między rządem a opozycją, rządem a Kancelarią Prezydenta RP" - tak spór wokół złożenia ślubowania przez nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego skomentował Stefan Krajewski. "Należałoby skończyć z tą farsą (…), powinniśmy mieć spokój i pewność rozstrzygnięć, które zapadają" - dodawał minister rolnictwa i rozwoju wsi.
Gdybyśmy tydzień temu dowiedzieli się, że prezydent Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od świeżo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to bylibyśmy wstrząśnięci i zmieszani jednocześnie. No bo przecież nie jest tajemnicą, że Pałac Prezydencki do spółki z Prawem i Sprawiedliwością od tygodni szukali pretekstu, żeby zablokować wejście do sądu konstytucyjnego nominatów obecnej większości sejmowej. Ba, pisowcy zdecydowali się na ruch tak kuriozalny, że aż moglibyśmy powiedzieć o nim "zabawny", gdyby sprawa nie dotyczyła rzeczy śmiertelnie poważnej. Złożyli oni mianowicie skargę do TK na… własną ustawę sprzed dekady, która m.in. wskazywała, że to Regulamin Sejmu zawiera instrukcję wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przez dziesięć lat można było więc — według PiS — wybierać ich zgodnie z ustawą, ale jak się zmieniła władza, to politycy Prawa i Sprawiedliwości stwierdzili, że to jednak niefajnie. Skarżący argumentowali również, że do czasu rozpoznania skargi, prezydent powinien się wstrzymać z przyjęciem ślubowania od nowych sędziów. Przypomnijmy: niedawno Sejm wybrał łącznie sześcioro sędziów. Oto oni: sędzia i przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy Ministerstwie Sprawiedliwości Krystian Markiewicz, dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski, dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda oraz sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska, mec. Magdalena Bentkowska i prof. Dariusz Szostek z Uniwersytetu Śląskiego. Prezydent zwlekał ponad dwa tygodnie. Przez media w tym czasie toczyła się dyskusja na temat tego, co się stanie, jeśli Karol Nawrocki nie zaprosi do Pałacu nikogo. Festiwal propozycji trwał w najlepsze. Pojawiały się sugestie, że może sędziowie powinni udać się do notariusza i tak złożone ślubowanie przesłać prezydentowi. A może to marszałek Sejmu powinien wysłuchać ślubowania i odpowiednie dokumenty dostarczyć do siedziby głowy państwa? Tymczasem prezydent Nawrocki postanowił ślubowanie przyjąć, ale tylko od dwójki: mec. Magdaleny Bentkowskiej i prof. Dariusza Szostka. Głowa państwa ewidentnie gra na podział sześcioosobowej grupy, bo o zaprzysiężeniu pozostałej czwórki nic nie słychać. Szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki twierdzi, że sprawa jest analizowana. Ale my w Stanie Wyjątkowym domyślamy się, że ta analiza może potrwać do końca kadencji Sejmu. Sędziowie Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska nie stawili się na razie w Trybunale Konstytucyjnym po ślubowaniu w Pałacu Prezydenckim. Prof. Szostek po wyjściu z siedziby głowy państwa mówił, że stanie się to po świętach. Nie jest to jednak takie pewne. Jak się dowiadujemy, w Warszawie — w dniu ślubowania — przebywała cała szóstka wybranych niedawno przez Sejm sędziów sądu konstytucyjnego. Jak wynika z naszych rozmów z przedstawicielami obozu władzy, rządzący uznawali przyjęcie ślubowania jedynie od części sędziów za najbardziej prawdopodobne rozwiązanie. Chodziło o to, by próbować odsunąć od prezydenta zarzuty o to, że brutalnie łamie konstytucję i całkowicie ignoruje wybór Sejmu, co jest wyłącznym uprawnieniem izby niższej parlamentu. W Kancelarii Prezydenta wymyślono więc, że ślubowanie zostanie przyjęte od dwójki sędziów, co pozwoli na to, by w TK było 11 osób. Minister Zbigniew Bogucki przekonywał, że w ten sposób — zgodnie z ustawą o Trybunale — sąd konstytucyjny będzie miał tzw. pełny skład. Co ciekawe, TK pod kierownictwem Bogdana Święczkowskiego w zeszłym roku uznał, że ten przepis jest niekonstytucyjny, a pełen skład to po prostu liczba sędziów zdolna w danym momencie do orzekania. Jak słyszymy, nie ma jeszcze decyzji dotyczącej dalszych kroków rządzących. Nie jest jasne, czy dwoje sędziów, którzy zjawili się w Pałacu Prezydenckim, rzeczywiście w ciągu najbliższych dni uda się do siedziby TK, by podjąć obowiązki. Możliwe, że będą chcieli poczekać na pozostałą czwórkę, ale tej grupki Karol Nawrocki do siebie raczej nie zaprosi. W rządzie słychać o różnych opcjach, w tym "twardych". Zwolennikiem tego typu rozwiązań ma być minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, choć nie jest jasne, o co może chodzić. W tym wydaniu Stanu Wyjątkowego Kamil Dziubka i Dominika Długosz zastanawiają się również, czy Mateusz Morawiecki odejdzie z PiS, bo w mijającym tygodniu spotkał się na debacie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Chemii między panami nie było, ale było jedno - sygnał dla Jarosława Kaczyńskiego, że były premier nie jest skazany na trwanie w PiS. Twórcy programu odpowiedzą też m.in. na pytanie, czy Jarosław Kaczyński zacznie wyrzucać ludzi z partii, żeby siłą wymusić jedność. Przeanaluzują również potencjalne zyski i straty dla rządu po decyzji o obniżce cen paliw. Będzie też o żenujących żartach polityków z okazji Prima Aprilis.
W dzisiejszym odcinku podcastu 8:10 poruszamy dwa wątki. Prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie od dwójki nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego – Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Pozostała czwórka wybrana przez Sejm wciąż czeka na zaproszenie. Skąd ten dziwny ruch prezydenta? Co z tym faktem zrobi większość sejmowa? Między Pałacem Prezydenckim a resortem Władysława Kosiniaka-Kamysza dotąd nie było większych spięć. Dlaczego teraz szef MON zgodził się na to, by prezydent spotkał się sam na sam z generałami? Na podcast zaprasza Roman Imielski i Agata Kondzińska. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
"Jeśli sędziowie nie złożą ślubowania w obecności prezydenta, to nie będą sędziami Trybunału Konstytucyjnego. W imię szacunku dla państwa powinniśmy unieść się ponad spór partyjny i - jeśli zachowano procedury - to trzeba przyjąć ślubowanie sędziów" – powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM poseł PiS Krzysztof Szczucki. Odnosząc się do wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w kongresie CPAC w Teksasie, stwierdził, że to okazja do spotkania z Donaldem Trumpem. "Musimy dbać o wzmacnianie obecności wojsk amerykańskich na wschodniej flance NATO" – wskazał.
Dzisiaj najważniejsze jest to, żeby prezydent Karol Nawrocki zrozumiał, że musi podjąć decyzję o organizacji ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W tej sprawie konstytucja mówi jasno: Sejm wybiera sędziów. Albo państwo działa, albo abdykuje - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM poseł Koalicji Obywatelskiej, Robert Kropiwnicki, o kwestii odebrania ślubowania przez głowę państwa od sędziów wybranych przez parlament do TK. Na pytanie, czy może dojść do sytuacji, w której policja wejdzie do Trybunału Konstytucyjnego, stwierdził, że "to nie jest nic nadzwyczajnego".
Nie chodzi o żadną reformę. Musimy wyjść z ETS-u, ponieważ on w Polsce działa bezprawnie. Nie możemy abstrahować od wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że cały proces przyjmowania ETS-u w takiej formie, w jakiej dzisiaj obowiązuję, łamie polską konstytucję - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM poseł PiS Jacek Sasin. Pytany o to, czy jeżeli po unijnym szczycie zapisy końcowe w tej sprawie będą korzystne dla Polski, to PiS powie do premiera "brawo", stwierdził: W żadnym wypadku.
"Mam nadzieję, że policja nie będzie musiała prowadzić czynności służbowych w Trybunale Konstytucyjnym, bo ktoś z Kancelarii Prezydenta RP nie dopełni obowiązków wynikających z przepisów ustawy. Nie ma takiego scenariusza" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. W ten sposób odpowiedział na pytanie, czy jeśli nowo wybrani przez Sejm sędziowie do Trybunału Konstytucyjnego nie odbiorą ślubowania od prezydenta i nie będą mogli wejść do TK, to będzie musiała interweniować policja. "Prezydent nie jest władny ani do nadzorowania, ani kontrolowania, ani też do kwestionowania uchwał sejmowych" - stwierdził.