POPULARITY
Tematem tego odcinka jest ADHD u dorosłych — i to, jak wygląda życie z ADHD na emigracji, kiedy wypadasz ze znanych schematów i nagle trzeba ogarnąć wszystko w nowym kraju.Meg Jabłońska — psycholoźka i coachka ADHD — mieszka w Berlinie i wspiera w budowaniu strategii, akceptacji siebie i realizowaniu celów w sposób ADHD-friendly.Rozmawiamy o tym:czym jest ADHD u dorosłych i dlaczego często jest rozpoznawane dopiero po latach,skąd bierze się „moda na ADHD” i jak odróżnić trend z internetu od realnych trudności,czym jest neuroróżnorodność,co może „czyhać” na osobę z ADHD po przeprowadzce, na emigracji.GOŚCINI ODCINKA:Meg Jabłońskahttps://megjablonska.com/pl/adhd-coaching/KONTAKT: blog@migrantka.comBĄDŹ NA BIEŻĄCO: https://migrantka.com/ https://www.instagram.com/_migrantka/https://www.facebook.com/migrantka/
W Radiu Wnet trwa specjalny dzień „Rosja bez iluzji”, poświęcony rosyjskiej opozycji oraz analizie sytuacji politycznej i społecznej w Rosji. Współorganizatorem wydarzenia jest prof. Władimir Ponomariow – przedstawiciel Rady Deputowanych Ludowych, rosyjski opozycjonista mieszkający w Warszawie.Jak podkreślił na antenie, inicjatywa ma charakter intelektualnej debaty środowisk krytycznych wobec władz Kremla.My wspólnie z panem redaktorem potrafiliśmy zrobić najbardziej intelektualny zjazd rosyjskiej opozycji w Radiu Wnet– powiedział.Eksperci z Polski, Niemiec i USAWśród gości zaproszonych do udziału w specjalnym dniu znalazł się Aleksiej Wasiliew, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizujący się w historii Polski i relacjach polsko-rosyjskich. Jak zaznaczył Ponomariow, to rozmówca, z którym można dyskutować „dlaczego Rosja jest taka, jaka jest”.Na antenie pojawi się także Wiaczesław Inoziemcew ze Stanów Zjednoczonych, określany przez Ponomariowa jako jeden z najlepszych specjalistów od kwestii skuteczności sankcji wobec Rosji i trwałości rosyjskiej gospodarki w warunkach międzynarodowej presji.Kolejnym gościem będzie prof. Andriej Jakowlew z Freie Universität w Berlinie – badacz gospodarki w systemach totalitarnych. Według zapowiedzi rozmowy mają dotyczyć m.in. relacji rosyjsko-chińskich oraz czynników pozwalających Rosji kontynuować wojnę przeciwko Ukrainie.Opozycjoniści z PetersburgaNa antenie pojawią się również przedstawiciele rosyjskiej opozycji z Petersburga. Dr Siergiej Kowalew – jak mówił Ponomariow – pracował w strukturach miejskich w latach 90., gdy Władimir Putin był wiceprezydentem miasta. Ma opowiedzieć o swoich doświadczeniach i o tym, jak – z jego perspektywy – zmieniał się Putin.W programie uczestniczy także Daria Krasowska, doktorantka Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, która bada nastroje społeczne w Rosji i postawy Rosjan wobec wojny.Ona bada to, co chyba wszystkich interesuje: nie jak to się stało, ale co Rosjanie myślą o wojnie– powiedział Ponomariow.Specjalny dzień „Rosja bez iluzji” ma być próbą spojrzenia na współczesną Rosję bez uproszczeń i bez politycznych złudzeń – z perspektywy ekspertów i środowisk opozycyjnych. Audycje z ich udziałem trwają przez cały dzień na antenie Radia Wnet.
Radosław Pyffel analizuje przyszłość Unii Europejskiej i koncepcję „Imperium Europa” w obliczu nadchodzących zmian traktatowych. Czy dążenie do pełnej federalizacji zmieni układ sił na kontynencie i jaka rola w tym procesie przypadnie Polsce? Zobacz szczegółowy komentarz dotyczący strategii najważniejszych graczy w Brukseli, Paryżu i Berlinie. Poznaj zakulisowe mechanizmy wielkiej polityki i dowiedz się, jakie wyzwania stoją przed suwerennością państw członkowskich. Subskrybuj, aby być na bieżąco z najważniejszymi analizami geopolitycznymi i prognozami dla naszego regionu.Wesprzyj mnie na Patronite: https://patronite.pl/RadoslawPyffelWesprzyj mnie na YouTube: https://www.youtube.com/channel/UC6rhJNPCTaFu41na8s0jetQ/joinDla spragnionych wiedzy o świecie pozaeuropejskim i polityce globalnej polecam unikalne seminarium: https://azjatyckiwiek.plZapraszam na swoją stronę: https://radoslawpyffel.pl/Obserwuj Radosława Pyffla na:FB: https://www.facebook.com/RadekPyffel10X: https://x.com/RadekPyffel?ref_src=twsrc%5Egoogle%7Ctwcamp%5Eserp%7Ctwgr%5EauthorKsiążka Radosława Pyffla „Biznes w Chinach” do kupienia na:https://bizneswchinach.plRozdziały odcinka:0:00 Główne tematy komentarza: Imperium Europa, Federalizacja UE, Ukraina, Rada Pokoju w USA, Macron, Indie, Chiny, Rosja3:45 Podziękowania i prośby4:50 5 strzałów i współczesna Polska7:55 Federalizacja Unii Europejskiej: będziemy jej częścią?23:20 Macron w Indiach27:20 Polityka globalna32:46 Ameryka, Ukraina, Węgry i Europa37:20 Outro
Temat bezpieczeństwa w Berlinie powrócił w rozmowie z Janem Bogatką przy okazji przywołanych danych o liczbie przestępstw. W stolicy Niemiec – liczącej ok. 3,7 mln mieszkańców – w 2024 roku odnotowano ponad pół miliona przestępstw, czyli więcej niż w całej Polsce w tym samym okresie.Publicysta wskazuje, że różnica jest znacząca i widoczna zarówno w statystykach, jak i w codziennym funkcjonowaniu miasta.„Zagrożenie ze strony klanów jest gigantyczne”Jan Bogatko podkreśla, że problem bezpieczeństwa jest zauważany także przez władze Berlina, a jednym z jego źródeł jest działalność zorganizowanych środowisk przestępczych.„Różnica jest kolosalna. Nawet aktualny rząd miasta landu Berlina mówi o tym, że zagrożenie ze strony klanów arabskich w tym mieście jest gigantyczne. Oni coraz bardziej w tym mieście zachowują się tak, jakby byli u siebie na Bliskim Wschodzie”.Poczucie bezpieczeństwa w praktyceZdaniem Bogatki skala zjawiska jest odczuwalna także dla przyjezdnych. Jak mówi, osoby odwiedzające centrum miasta mogą mieć zupełnie inne wrażenie niż po wejściu w mniej reprezentacyjne okolice.„To jest szokujące dla wielu przybyszów do tego miasta nawet, którzy zamieszkają w luksusowym hotelu przy Bramie Brandenburskiej i zapuszczą się nieopatrznie parę ulic w bok. To nie jest miłe i można stracić nie tylko zegarek, jak to się mówiło kiedyś, tylko coś innego także”.
Gościem poranka Radia Wnet był Jan Bogatko, który relacjonował zmieniające się nastroje polityczne w Niemczech i Francji wobec Stany Zjednoczone oraz debatę o uniezależnieniu Europy od amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa, technologii i energii.Punktem wyjścia do komentarza była sytuacja w Niemczech, gdzie — jak zauważył Bogatko — „zima zawsze przychodzi niespodziewanie”, także w polityce. Relacje Berlina i Paryża z Waszyngtonem ulegają wyraźnemu ochłodzeniu, a europejscy politycy coraz częściej mówią o potrzebie strategicznej samodzielności.„Mówi się w Berlinie i w Paryżu, że to kurs Donalda Trumpa zmusza Europejczyków do nowych przemyśleń. Unia Europejska nie powinna być dłużej zależna od USA. To jest zła wiadomość dla Polski”.Bogatko podkreślał, że narracja o europejskiej potędze rozmija się z realiami wojskowymi.„Bez parasola nuklearnego Unia Europejska jest karłem, bezzębnym karłem. Tu się nic nie zmieniło”.W jego ocenie próby budowania europejskiej niezależności wynikają nie tylko z obaw przed polityką Donald Trump, ale także z ambicji politycznych Berlina i Paryża. Szczególnie mocno wybrzmiały słowa nowego kanclerza Niemiec.„Kanclerz Friedrich Merz uderzył pięścią w stół i powiedział: będziemy mocarstwem. Musimy mówić językiem polityki potęgi”.Jednocześnie — jak zauważył korespondent — tej „potęgi” nie widać w gospodarce wewnętrznej, mimo pierwszych sygnałów ożywienia. Równolegle trwają prace nad ograniczeniem zależności Europy od amerykańskich technologii, armii i surowców energetycznych.„Najlepiej pomogłoby w tym uruchomienie obu gazociągów z Rosji. Głośno się tego nie mówi, ale jest to w pamięci”.Bogatko krytycznie odniósł się także do roli urzędników unijnych w Brukseli.„To jest nowa szlachta — bezpodatkowa, jak w średniowieczu — która decyduje o strategicznych zwrotach Europy”.W handlu, jak podkreślał, Unia Europejska próbuje dywersyfikować kierunki współpracy, zawierając porozumienia z Mercosurem, Indiami i Indonezją oraz negocjując z Meksykiem i Australią.Na koniec Bogatko zwrócił uwagę na zmiany w sektorze technologicznym, szczególnie we Francji.„Rząd Emmanuel Macron planuje zakazać urzędnikom korzystania z amerykańskich platform, takich jak Google Meet, Zoom czy Teams”.Zdaniem korespondenta Radia Wnet wszystko to świadczy o głębokiej zmianie kursu politycznego Europy.„Zmiany są na całego i prowadzą do tego, że Zachód będzie czerwony”.
Rozmowa Piotra Szczepańskiego z dr Jarosławem Suchoplesem w ramach cyklu #rozmowywszechnicy [4 lutego 2026 r.]Jesteśmy południową Skandynawią stwierdził żartobliwie Radosław Sikorski podczas Forum bezpieczeństwa w Oslo w czasie dyskusji z norweskim ministrem spraw zagranicznych Espenem Barth Eidenem. Północ Europy, kraje skandynawskie są naszym naturalnym sojusznikiem ponieważ mają podobne do naszego poczucie zagrożenia ze strony Rosji i stają wobec wyzwań jakie niesie ze sobą polityka odbudowy imperium. Obejmuje ona także Bałtyk i kontrolę nad obu brzegami Bałtyku zbiegającymi się w „perle imperium” jakim jest Petersburg. Kraje te (ale też Niemcy i Francja) zdecydowanie stanęły po stronie Danii wobec żądań amerykańskiego prezydenta, który „chce” Grenlandii. Współpracują ze sobą militarnie i gospodarczo. Utworzyły wspólne siły powietrzne. Łączy je znacznie więcej. Bałtyk jest zapleczem północnej flanki NATO i rywalizacji o panowanie nad nowymi szlakami komunikacyjnymi jakie otwierają się wobec topnienia lodów Arktyki. Bałtyk jest także kluczowy dla Polski. Po dnie Bałtyku biegną życiowe instalacje infrastrukturalne zaopatrzenia Polski w gaz i ropę naftową nie wspominając już o swobodzie żeglugi i dojścia do naszych portów.O tym północnym wymiarze naszego bezpieczeństwa Wszechnica będzie rozmawiać z dr Jarosławem Suchoplesem.dr Jarosław Suchoples – historyk i badacz dziejów najnowszych Europy Północnej oraz dyplomata. Ukończył studia w Instytucie Historii Uniwersytetu Gdańskiego w 1993 roku (seminarium prof. Mieczysława Nurka), a w 2000 roku obronił doktorat na Uniwersytecie w Helsinkach pod kierunkiem prof. Matti Klinge. W latach 1992–1993 pracował jako asystent wicewojewody gdańskiego prof. Józefa Borzyszkowskiego, a w latach 2000–2001 był analitykiem Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. W okresie 2001–2013 prowadził badania i wykładał m.in. w USA, Niemczech i Polsce (m.in. na uniwersytetach w Berkeley, Wrocławiu, Berlinie, Olsztynie i Szczecinie), współpracując także z Centrum Badań Historycznych PAN przy wystawie „Wir Berliner/My Berlińczycy…”. W latach 2013–2015 był profesorem w IKMAS Państwowego Uniwersytetu Malezyjskiego (UKM), a następnie pełnił funkcję Ambasadora RP w Finlandii (do 2019 roku). W 2017 roku został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Białej Róży Finlandii. W latach 2019–2023 pracował jako samodzielny pracownik naukowy na Uniwersytecie w Jyväskylä; jego zainteresowania badawcze obejmują historię Finlandii i Szwecji oraz pamięć o I i II wojnie światowej i zimnej wojnie.Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/d9wz-p96Jeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#rozmowywszechnicy #polityka #skandynawia #bałtyk #oslo #norwegia
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wpisuje się w nurt polityczny obecny w części elit europejskich, które dążą do ograniczenia wpływów Stanów Zjednoczonych i odbudowy relacji z Rosją – ocenił prof. Romuald Szeremietiew. Były minister obrony narodowej wskazał, że takie działania mogą mieć poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa Polski.Marszałek Czarzasty umieszcza się w tej linii, która jest realizowana przez elity europejskie, mówiące o uwolnieniu się od kurateli amerykańskiej i przekształceniu Unii w superpaństwo, a także o odblokowaniu relacji z Rosją, o czym w Berlinie znów zaczynają marzyć. Moim zdaniem wykonał to, co wykonał, mieszcząc się właśnie w tej linii– powiedział.
Joanna Maria Stolarek przez sześć lat była dyrektorką warszawskiego biura Fundacji Heinricha Bölla. Teraz wróciła do Berlina. Tomasz Kycia rozmawia z nią o najnowszych stosunkach polsko-niemieckich ale i o tym, czym różni się praca i życie w Berlinie a Warszawie. "W Warszawie ciągle się za czymś pędzi. W Berlinie można odsapnąć. Choć Berlin jest coraz bardziej zaniedbany". Kontakt: cosmopopolsku@rbb-online.de Homepage: cosmopopolsku.de Facebook: www.facebook.com/cosmopopolsku Von Thomas Kycia.
Akcja przechowane.org zachęca do fotografowania przedmiotów związanych z życiem polskich Żydów i dzielenia się ich historiami. Gościmy Magdalenę Waligórską z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie, inicjatorkę projektu.Akcja przechowane.org jest to platforma internetowa, tak zwana platforma crowdsourcingowa, w której zapraszamy właściwie wszystkich mieszkańców Polski do uczestniczenia w projekcie badawczym, który realizujemy właśnie tutaj na Uniwersytecie Humboldta.~ wyjaśnia badaczka. Projekt zaprasza mieszkańców Polski do fotografowania przedmiotów związanych z codziennym życiem polskich Żydów sprzed wojny. Jak zaznacza Magdalena Waligórska, chodzi o przedmioty codziennego użytku:Nie muszą to być przedmioty wartościowe i nie muszą to być takie przedmioty, które normalnie określalibyśmy jako judaika.~ podkreśla nasz gość i dodaje:Może być to stół, może być to garnek, może być to talerz.Kluczowe znaczenie mają historie związane z obiektami. Na stronie przechowane.org istnieje możliwość nie tylko wgrania zdjęcia, ale także dodania opisu. Na zakończenie rozmowy pojawia się zapowiedź finału projektu:Na końcu tego projektu ma powstać wędrująca przez Polskę wystawa fotograficzna~ zapowiada Magdalena Waligórska i podsumowuje:Chodzi o dar pokazania i o dar opowieści.
Dlaczego Berlin zakochał się we wspólnym lepieniu pierogów? Julia Schneider i Natalia Smagieł, pomysłodawczynie inicjatywy Pierogi Social Club, pokazują, że polskie pierogi potrafią stać się mostem między kulturami i pretekstem do spotkań, które wykraczają daleko poza kulinaria. Jak pierogi stały się narzędziem do rozmowy o tożsamości i z jakimi wyzwaniami mierzy się projekt? Zaprasza Monika Sędzierska KONTAKT: cosmopopolsku@rbb-online.de STRONA: http://www.wdr.de/k/cosmopopolsku Von Monika Sedzierska.
Bronisław Wildstein odrzuca narrację, według której świat znajduje się jedynie w stanie napięcia. Jego zdaniem mamy już do czynienia z wojną – wielowymiarową i globalną, choć nie zawsze prowadzoną klasycznymi środkami militarnymi.Jesteśmy w sytuacji wojny. Ona ma różne wymiary – mamy gorącą wojnę za naszą wschodnią granicą, czyli na Ukrainie, gdzie Rosja prowadzi klasyczną, ponurą wojnę, próbując podporządkować sobie to państwo– mówił na antenie Radia Wnet.Wildstein podkreśla, że konflikt nie ogranicza się do Ukrainy. Jego przejawy widoczne są także w Afryce, gdzie – jak zaznacza – działają bojówki i państwa inspirowane przez Rosję i Chiny, wypychające Zachód z kolejnych regionów. Równolegle toczy się wojna hybrydowa: cyberataki, sabotaż infrastruktury i presja energetyczna.Rosja atakuje również infrastrukturę państw wspierających Ukrainę. Mieliśmy z tym do czynienia w Polsce, na Zachodzie Europy, a ostatnio bardzo wyraźnie w Berlinie – poprzez uderzenie w infrastrukturę energetyczną– zauważa.W tej logice Wildstein interpretuje także spór wokół Grenlandii. Jego zdaniem nie jest to żadna „imperialna fantazja” Donalda Trumpa, lecz element racjonalnej strategii obronnej wobec rosnącej aktywności Rosji i Chin w Arktyce.To działanie jest ze wszech miar racjonalne i podejmowane na rzecz Zachodu – o ile Zachód jeszcze istnieje. I to jest dziś pytanie fundamentalne– mówi. Drugim, jeszcze głębszym problemem – według Wildsteina – jest rozpad samej wspólnoty Zachodu. Publicysta wskazuje, że przez dekady istniało poczucie cywilizacyjnej jedności, opartej na chrześcijaństwie, tradycji klasycznej oraz wspólnym systemie norm i wartości.Państwa Zachodu różniły się między sobą, ale tworzyły jedną cywilizację, opartą na wspólnym porządku aksjologicznym – systemie zasad i norm, który promieniował na cały świat– podkreśla.Dziś – jego zdaniem – ten fundament został podważony. Prawa człowieka, które wyrosły z cywilizacji zachodniej, zostały „zawieszone w próżni” po odrzuceniu kulturowych podstaw, na których się opierały.Po odrzuceniu fundamentów cywilizacji zachodniej ten porządek praw człowieka nie wiadomo właściwie, co znaczy. Staje się decyzją silniejszych, a nie uniwersalnym systemem norm– mówi Wildstein.W tym kontekście krytycznie ocenia postawę części europejskich elit, zwłaszcza Francji, oskarżając je o arogancję, hipokryzję i prowadzenie partykularnych interesów pod szyldem „wartości europejskich”.Okazuje się, że wspólnota Zachodu nie istnieje – i demonstrują to same państwa zachodnie swoim zachowaniem– ocenia.Wildstein wskazuje, że paradoksalnie to Donald Trump – mimo kontrowersyjnego stylu i retoryki – staje dziś w obronie realnego Zachodu rozumianego jako porządek cywilizacyjny, a nie ideologiczny projekt elit.Zachodu broni dziś Trump – nie cała Ameryka, ale on i te państwa, które wciąż odwołują się do tego porządku. Można krytykować jego styl, ale skala arogancji europejskich elit wobec takich państw jak Polska bywała znacznie większa– konkluduje. Gdzie w tym wszystkim jest Polska?Choć rozmowa dotyczy globalnych procesów, Wildstein wyraźnie sugeruje, że dla Polski stawka jest egzystencjalna. Świat wchodzi w fazę otwartego konfliktu cywilizacyjnego, a iluzja neutralności czy „europejskiego komfortu” przestaje istnieć.Jak podkreśla, dopiero po uświadomieniu sobie skali wojny i rozpadu Zachodu można sensownie odpowiedzieć na pytanie: gdzie Polska jest – i gdzie być powinna./fa
Zapis z PSL#382 https://www.youtube.com/live/5G2I0hCHvAcWspieraj Nas na Patronite! ▶▶ https://patronite.pl/podcastspecjalny ◀◀Sklepik ▶▶https://patronite-sklep.pl/kolekcja/podcast-specjalny/◀◀Intro - Court Vibes (prod 8th Hood) (prod. 8th Hood)Outro - Ace (prod. 8th Hood)
Po groźbie Donalda Trumpa wprowadzenia dodatkowych ceł na produkty z państw, które w geście solidarności z Danią wysłały na Grenlandię niewielkie oddziały wojskowe, napięcie między Europą a Stanami Zjednoczonymi sięgnęło poziomu najwyższego od dekad. Prezydent USA już codziennie zapowiada przejęcie Grenlandii – jeśli inaczej się nie da, także siłą. W reakcji na jego słowa Ursula von der Leyen mówi o końcu świata reguł, jaki znamy, oraz zapowiada surową odpowiedź Europy. Prezydent Francji grozi uruchomieniem tzw. instrumentu antywymuszeniowego, czyli otwartą wojną handlową. Nawet brytyjski premier, stroniący wcześniej od krytyki Waszyngtonu, uznał, że Amerykanie przekroczyli „czerwoną linię”. Transatlantycki konflikt wciąż pozostaje głównie sporem na cła i słowa, jego kolejna odsłona trwa właśnie w Davos, gdzie dziś wieczorem przemawiać ma Trump. Ale w Brukseli, Londynie i Berlinie słychać już głosy o końcu 80-letniego, wielkiego sojuszu państw Zachodu – i rozważa się tu dotąd nieprawdopodobne scenariusze.Co się stanie, jeśli Amerykanie zajmą Grenlandię siłą? Czy taki atak oznacza koniec NATO? A może już istnieje ono głównie na papierze? Jakie pomysły ma Europa na ewentualny nowy sojusz wojskowy? Oraz jak w tej sytuacji może zareagować Polska?Gość: Marek Świerczyński---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
W Polsce zarządzał nieruchomościami, w Berlinie trafił na ulicę. Poznajcie historię 59-letniego Aleksa, który udowodnił, że z kryzysu bezdomności i alkoholizmu można wyjść, choć droga ta nie jest łatwa. W szczerej rozmowie z Moniką Sędzierską opowiada o uzależnieniu, realiach życia na ulicy, wierze w siłę wyższą i o tym, dlaczego wyjście z bezdomności dla większości kończy się niepowodzeniem. KONTAKT: cosmopopolsku@rbb-online.de STRONA: http://www.wdr.de/k/cosmopopolsku Von Monika Sedzierska.
Niemiecka debata o Rosji, energetyce i relacjach z USA coraz wyraźniej przypomina – jak mówi Jan Bogatko – politykę strachu i doraźnych gestów, podporządkowaną kalendarzowi wyborczemu. Korespondent Radia Wnet zwraca uwagę, że w wypowiedziach niemieckich polityków wciąż powraca myślenie zakorzenione jeszcze w epoce pruskiej.Dla Prus Rosja była sąsiadem, więc nie dziwi to spojrzenie. Jest to nie tylko spojrzenie pruskie, ale także spojrzenie pełne strachu– podkreśla Bogatko.Zdaniem gospodarza Studia za Nysą rządzące dziś w Niemczech CDU i SPD doskonale wiedzą, że w nadchodzących wyborach mogą przegrać z AfD. Stąd próby przejęcia części jej elektoratu poprzez deklaracje o konieczności utrzymywania „dobrych relacji” z Rosją.Muszą odebrać AfD trochę głosów, więc mówią z bardzo poważną miną, jak to bardzo ważne jest, aby Niemcy utrzymywały doskonałe stosunki z Rosją. Bo przecież my chcemy handlować, handlować, handlować– ironizuje.Sprzeczności szczególnie mocno widać w niemieckiej polityce energetycznej. Kanclerz, mówiąc o konieczności budowy elektrowni gazowych, jednocześnie przyznaje, że transformacja energetyczna stała się najdroższą w Europie. Bogatko komentuje to bez ogródek:On jest za, a nawet przeciw. To jest doktryna doktora Wałęsy i on tą doktryną posługuje się na co dzień– komentował. Efekty tych decyzji odczuwalne są bezpośrednio przez obywateli. Przerwy w dostawach prądu, problemy z ogrzewaniem i realny strach przed zimą przestają być abstrakcją.Tydzień temu w Berlinie wysiadło centralne ogrzewanie, ludzie kłapali szczękami z zimna. U nas w Zgorzelcu też mieliśmy wyłączone ogrzewanie przy minus siedmiu stopniach– relacjonuje korespondent Radia Wnet.Na tym tle niemieckie reakcje na politykę Donald Trump mają – zdaniem Bogatki – charakter niemal obsesyjny. Pozytywne opinie o byłym prezydencie USA należą do rzadkości.Znalazłem pozytywny artykuł o Trumpie, w którym przedstawia się go jako osobę niespełna rozumu. To była jedyna pozytywna rzecz– mówi z przekąsem.Niepokój budzą także planowane regulacje dotyczące reklamy politycznej w internecie. Bogatko ostrzega, że pod hasłem ochrony demokracji i walki z dezinformacją może dojść do realnego ograniczania wolności słowa.Żyjemy w lewicowym państwie, w którym wolność słowa jest pisana z małej litery. Chodzi o to, żeby ograniczyć tych, którzy myślą inaczej– ocenia.Projekt nowych przepisów przeszedł już przez niemiecki rząd i trafi teraz do Bundestagu, a jego skutki – jak zaznacza Bogatko – mogą znacząco wpłynąć na kształt debaty publicznej w Niemczech./fa
Dziś w Palmie rozmawiamy powrocie NBA do TVP, o wczorajszym studio pokazującym mecz w Berlinie, o telewizyjnym #kiedyśtobyło, o Houston w meczu z OKC, o zmianie planów Draymonda, o Lakers, nowej miłości LeBrona, o czechosłowackim kotku i na końcu prezentujemy obowiązujący Power Ranking.Chcesz czytać dalej?Wybierz jedną z opcji abonamentu, w ramach którego otrzymasz pełen dostęp […]
Aleksandra Fedorska, dziennikarka i publicystka, na antenie Radia Wnet odniosła się do niepokojącego zdarzenia na niemieckiej kolei. W Essen wykoleił się pociąg towarowy przewożący niebezpieczne substancje, a śledczy badają możliwość celowego działania na torach. Jak relacjonowała Fedorska, sprawa była w niemieckich mediach opisywana zaskakująco oszczędnie.Względnie mało było relacji na ten temat w Niemczech. Na szczęście do wybuchu ewentualnego transportu amunicji lub sprzętu wojskowego nie doszło– podkreślała. Z jej informacji wynika, że do torów miała zostać przymocowana metalowa nakładka. Trudno powiedzieć, czy taki metal byłby w stanie wykoleić pociąg transportujący sprzęt wojskowy lub amunicję. To bardzo techniczna kwestia– zaznaczyła.Rozmówczyni Radia Wnet zwróciła uwagę na szerszy kontekst podobnych zdarzeń w Niemczech.Faktycznie sabotażów i poważnych awarii – sieci elektrycznych, kolei – w ostatnim czasie jest multum. Tego jest bardzo dużo– mówiła.Jednym z najbardziej wstrząsających przykładów była awaria w Berlinie, gdy zimą ponad 100 tysięcy osób przez kilkadziesiąt godzin pozostawało bez prądu.To był szok i sprawdzian dla niemieckich służb bezpieczeństwa, którego niestety nie zdały– oceniła Fedorska.Jej zdaniem niemieckie władze i media starają się dziś ostudzać nastroje i unikać jednoznacznych sformułowań.Nie ma sprawców, co jest skandaliczne. Opinia publiczna jest uspokajana, a o ekstremistycznych powiązaniach mówi się bardzo ostrożnie, choć one z pewnością istnieją– dodała. Dziennikarka przypomniała też wcześniejsze przypadki, które budują obraz narastającego problemu: alarmy w koszarach, podejrzenia skażenia wody, podpalenia ciężarówek czy kradzieże amunicji na dużą skalę, także z udziałem Bundeswehry.Fedorska wskazała również na głośne, lecz niewyjaśnione incydenty – pożary w zakładach zbrojeniowych i chemicznych.Opinia publiczna nigdy nie usłyszała, kto to zrobił. Nie było procesów, nie było winnych. To jest bardzo niepokojące– oceniła.Na tym tle w niemieckich mediach – zwłaszcza poza głównym nurtem – pojawiają się hipotezy o możliwych powiązaniach środowisk ekstremistycznych z finansowaniem publicznym.Jak zaznaczyła, są to poszlaki i hipotezy obecne w debacie publicznej, lecz brak rozliczeń i wyjaśnień tylko pogłębia społeczne obawy./fa
Nasz gość tłumaczy, że specjalna nagroda jest naturalnym rozwinięciem rozdawanej już od 14. lat Literackiej Nagrody Identitas. Jak mówi, po latach okazało się, że sama literatura nie wystarcza, by pomieścić debatę o sprawach zasadniczych:Szukamy różnych formuł opowiadania czy budowania takich nowych, polskich narracji. Robiąc to, można powiedzieć automatycznie wspieramy też jakiś rodzaj rozmowy czy debaty na kluczowe kwestie jednak związane z tożsamością. A jednak po dziesięciu latach stwierdziliśmy, że nie możemy w takim rozkroku pozostawać.Dlatego – jak podkreśla – potrzebna była osobna nagroda dla tych, którzy w odpowiedzialny i nietworzący podziałów sposób podejmują tematy tożsamości i państwowości. Specjalna Nagroda Identitas przyznawana jest od trzech lat, poprzednimi laureatami byli Robert Kostro i Hanna Radziejowska.Trudny wybórProces wyboru nigdy nie jest prosty i co roku wywołuje spory w jury. Prezes Fundacji Identitas nie ukrywa, że to zawsze trudna decyzja:Bardzo ciężko jest dokonać wyboru, który się broni w każdej sytuacji, kiedy używamy różnych kryteriów i różnych instrumentów. Siłą rzeczy to jest zawsze dyskusja na wielu poziomach.~ mówi Tomasz Kaźmierowski Jednocześnie zaznacza, że nagroda trafia nie tylko do jednej osoby, lecz często symbolicznie do całego środowiska, które ją wspiera.Sprawa Hanny RadziejowskiejW rozmowie powraca też temat ubiegłorocznej laureatki i jej zwolnienia z Instytutu Pileckiego w Berlinie. Tomasz Kaźmierowski przypomina, że wokół niej zawiązał się ponadpolityczny front solidarności:Bycie państwowcem odpowiedzialnym jest wartością, niezależnie od bieżącej walki partyjnej, politycznej. Historia dopisała następne etapy… została na to stanowisko przywrócona.Jego zdaniem ta sprawa potwierdziła sens istnienia nagrody, która nagradza nie koniunkturę, lecz postawę. Czwartkowa galaTrzecia edycja Nagrody Specjalnej Identitas zostanie wręczona 15 stycznia w galerii Manifesto na Nowym Mieście w Warszawie (ul. Freta 45/47). Wydarzeniu towarzyszyć będzie pierwsza w Polsce wystawa obrazów szwedzkiego malarza Nicka Alma, co – jak mówi gość – czyni wieczór podwójnie atrakcyjnym.Myślę, że wszystkie osoby, które odczuwały taką irytującą nierównowagę w instytucjach prezentujących sztuki wizualne w Polsce będą miały dwa powody, żeby przyjść w czwartek wieczorem. Pierwszym powodem będzie sama wystawa Nicka Alma, a drugim powodem osoba, którą nagrodzimy.~ stwierdza Tomasz Kaźmierowski./ab
(0:00) Wstęp(0:46) Sojusznicy Ukrainy mieli poczynić znaczne postępy w sprawie udzielenia jej gwarancji bezpieczeństwa(2:13) Europejscy przywódcy bronią Grenlandii i Danii przed groźbami ze strony Stanów Zjednoczonych(3:58) Rada Bezpieczeństwa ONZ skrytykowała amerykańską operację w Wenezueli(6:03) Niemiecka skrajna lewica ma odpowiadać za ataki na infrastrukturę krytyczną w Berlinie(7:50) Somalia uznała wizytę ministra spraw zagranicznych Izraela w Somalilandzie za „nieuprawnioną inwazję”Informacje przygotował Maurycy Mietelski. Nadzór redakcyjny – Igor Janke. Czyta Michał Ziomek.
Gościem Radia Wnet była Aleksandra Fedorska, dziennikarka i publicystka, która opisała kulisy sabotażu energetycznego w Berlinie. Po ataku, do którego przyznała się skrajnie lewicowa grupa aktywistów, dziesiątki tysięcy mieszkańców stolicy Niemiec zostały pozbawione dostaw prądu.Jak relacjonowała Fedorska, początkowo bez energii elektrycznej było około 50 tysięcy gospodarstw domowych. Dzięki trwającym od kilku dni pracom naprawczym liczba ta spadła, ale problem wciąż dotyka ogromnej części miasta.To nie jest pierwszy raz, kiedy Berlin staje się ofiarą takiego ataku. Mówimy o klasycznym sabotażu – bardzo precyzyjnym, wykonanym prawdopodobnie przez sieć grup, a nie jedną komórkę– wskazywała.Najbardziej dotknięta awarią była dzielnica Lichterfelde na południowym wschodzie miasta, choć – jak zaznaczyła dziennikarka – część tego obszaru zaczęła już wracać do normalnego funkcjonowania.Fedorska zwróciła uwagę, że sprawcy wykazali się wyjątkowym przygotowaniem technicznym i doskonałą znajomością infrastruktury krytycznej Berlina. Sabotażyści uderzyli w punkt, który nie znajduje się pod ziemią – co w niemieckich warunkach jest rzadkością – lecz nad kanałem, na niewielkim mostku, którym poprowadzono kluczowe kable.To był newralgiczny punkt dystrybucyjny. Nie byle jaki kabel. Bardzo mądrze wybrany cel – podpalono mostek nad kanałem, a dodatkowo wzmocniono atak metalową konstrukcją, która spowodowała spięcia– opisuje.Jak podkreślała rozmówczyni Radia Wnet, trudne warunki pogodowe – śnieg i mróz – dodatkowo komplikują prace naprawcze, co tłumaczy, dlaczego pełne przywrócenie dostaw energii zapowiadane jest dopiero na 8 stycznia.W rozmowie pojawił się również wątek samej grupy sprawców. Sabotażyści określają się mianem „Vulkan”, a niemieckie służby od lat mają problem z ich identyfikacją.Oni działają od mniej więcej dekady. Bardzo skutecznie. To ta sama grupa, która niegdyś wyłączyła fabrykę Tesli na tydzień. Służby nie wiedzą, czy to jedna grupa, czy cała sieć– mówi.Fedorska zwróciła uwagę na ideologiczne zaplecze ataku. Grupa opublikowała długie, manifestacyjne oświadczenie, które w formie i języku przypomina teksty znane z czasów działalności skrajnie lewicowego terroryzmu w RFN.Według deklaracji sprawców energia ma być „silnikiem wyzysku gospodarczego”, a jej odcięcie – sposobem na uderzenie w fundamenty kapitalizmu.Oni uważają, że energia to nowa forma wyzysku. Jeśli się ją odetnie, to – w ich rozumieniu – odcina się powietrze kapitalizmowi– komentuje./fa
Gościem Poranka Wnet była Aleksandra Fedorska, dziennikarka i publicystka, która opisała kulisy sabotażu energetycznego w Berlinie. Po ataku, do którego przyznała się skrajnie lewicowa grupa aktywistów, dziesiątki tysięcy mieszkańców stolicy Niemiec zostały pozbawione dostaw prądu.Jak relacjonowała Fedorska, początkowo bez energii elektrycznej było około 50 tysięcy gospodarstw domowych. Dzięki trwającym od kilku dni pracom naprawczym liczba ta spadła, ale problem wciąż dotyka ogromnej części miasta.To nie jest pierwszy raz, kiedy Berlin staje się ofiarą takiego ataku. Mówimy o klasycznym sabotażu – bardzo precyzyjnym, wykonanym prawdopodobnie przez sieć grup, a nie jedną komórkę– wskazywała.Najbardziej dotknięta awarią była dzielnica Lichterfelde na południowym wschodzie miasta, choć – jak zaznaczyła dziennikarka – część tego obszaru zaczęła już wracać do normalnego funkcjonowania.Fedorska zwróciła uwagę, że sprawcy wykazali się wyjątkowym przygotowaniem technicznym i doskonałą znajomością infrastruktury krytycznej Berlina. Sabotażyści uderzyli w punkt, który nie znajduje się pod ziemią – co w niemieckich warunkach jest rzadkością – lecz nad kanałem, na niewielkim mostku, którym poprowadzono kluczowe kable.To był newralgiczny punkt dystrybucyjny. Nie byle jaki kabel. Bardzo mądrze wybrany cel – podpalono mostek nad kanałem, a dodatkowo wzmocniono atak metalową konstrukcją, która spowodowała spięcia– opisuje.Jak podkreślała rozmówczyni Radia Wnet, trudne warunki pogodowe – śnieg i mróz – dodatkowo komplikują prace naprawcze, co tłumaczy, dlaczego pełne przywrócenie dostaw energii zapowiadane jest dopiero na 8 stycznia.W rozmowie pojawił się również wątek samej grupy sprawców. Sabotażyści określają się mianem „Vulkan”, a niemieckie służby od lat mają problem z ich identyfikacją.Oni działają od mniej więcej dekady. Bardzo skutecznie. To ta sama grupa, która niegdyś wyłączyła fabrykę Tesli na tydzień. Służby nie wiedzą, czy to jedna grupa, czy cała sieć– mówi.Fedorska zwróciła uwagę na ideologiczne zaplecze ataku. Grupa opublikowała długie, manifestacyjne oświadczenie, które w formie i języku przypomina teksty znane z czasów działalności skrajnie lewicowego terroryzmu w RFN.Według deklaracji sprawców energia ma być „silnikiem wyzysku gospodarczego”, a jej odcięcie – sposobem na uderzenie w fundamenty kapitalizmu.Oni uważają, że energia to nowa forma wyzysku. Jeśli się ją odetnie, to – w ich rozumieniu – odcina się powietrze kapitalizmowi– komentuje./fa
W tym odcinku bierzemy pod lupę dwa z najszybszych i najbardziej pożądanych maratonów w Europie. Porównujemy Berlin i Walencję bez mitów i folderowych obietnic – z perspektywy biegacza, który musi tam dojechać, wystartować i dowieźć wynik. Rozmawiamy m.in. o tym:czym różnią się oba maratony pod względem logistyki: dojazd, expo, start, meta, poruszanie się po mieście i organizacyjny „flow” w dniu biegu,trasie i warunkach do biegania poziomie sportowym: elita, tempo grup, zagęszczenie na trasie i to, jak łatwo (albo trudno) biec swoim tempem,bezpieczeństwie i komforcie: punkty żywieniowe, oznaczenia, kibice, atmosfera oraz to, jak organizatorzy dbają o zawodników,dla kogo lepszy będzie Berlin, a komu bardziej „zasmakuje” Walencja. Dzielimy się też własnymi obserwacjami i doświadczeniami: tym, co nas w tych maratonach zachwyciło, co potrafiło zaskoczyć, a co realnie wpłynęło na wynik i samopoczucie na trasie.A jeśli lubisz takie rozmowy i chcesz pomóc nam rozwijać podcast, możesz postawić nam wirtualną kawę na Buy Coffee – będzie smakować jak ta wypita po naprawdę dobrym treningu. https://buycoffee.to/coffeerunpodcast
Gościnią tego odcinka jest profesor Marta Smolińska – historyczka sztuki, kuratorka, wykładowczyni, autorka jednej z najważniejszych książek ostatnich lat o wielozmysłowym odbiorze dzieł “Haptyczność poszerzona”. Jest kuratorką, która obecnie współtworzy zespół kuratorski Neue Nationalgalerie w Berlinie, gdzie pracuje nad wystawą stałej kolekcji. To właśnie tam – w duchu kuratorstwa horyzontalnego – zestawia polskie artystki i artystów, takie jak Ewa Partum, Natalia LL, Roman Opałka czy Tadeusz Kantor, z twórcami takimi jak Yoko Ono, Bruce Nauman, Louise Nevelson czy Martha Rosler. Moją Gościnię pytam o jej praktykę kuratorską, różnice między sceną artystyczną w Polsce i Niemczech, a przede wszystkim o to jak prace wybitnych polskich artystów znalazły się na stałej wystawie jednego z najważniejszych muzeów sztuki współczesnej w Europie.• kontakt •Instagram: (@pozaramami )Strona: Home - Poza RamamiNewsletter: http://bitly.pl/YALmVMail: kontakt@pozaramami.com• montaż •Eugeniusz Karlov#wystawa #kuratorstwo #Berlin #NeueNationalgalerie #malarstwo #podcast #sztuka
emet ezell (ur. 1995 r. w Teksasie, USA) jest mieszkającą(-ym) i tworzącą(-ym) w Berlinie poetą/ką, dla której (-go) ważnym medium jest typografia. Dwa razy do roku przyjeżdża do lubelskiej Izby Drukarstwa (DomSłów), by uczyć się starych technik drukarskich u Roberta Sawy. Układając litery swoich wierszy w różnych kombinacjach, stylach i rozmiarach wypowiada się na temat oddania, wywłaszczenia, destrukcji i powrotu. W ten sposób mierzy się z własną historią rodzinną, którą odkrył(-a) dopiero mając 20 lat. Właśnie wtedy dowiedział(-a) się, że jej pradziadkowie byli łotewskimi Żydami. W 1915 roku na skutek czystek etnicznych musieli oni wyjechać z rodzinnego Sabile w głąb Rosji. W 2025 emet odwiedził(-a) Sabile i zaprezentował(-a) w odrestaurowanej synagodze swoje wiersze, które drukowała w Lublinie używając zapomnianych technik drukarskich. Jej głęboka, filozoficzna opowieść stawia pytania o możliwości języka, o to, co jest w nim duchowe i materialne, ulotne i trwałe.Realizacja Piotr Król. Muzyka Artur Giordano. Tłumaczenie wypowiedzi emet ezell czyta Paulina Prokopiuk Strona internetowa emet ezell : https://emetezell.com/
W Odysei Wyborczej Radia Wnet Agnieszka Wolska (dziennikarka i publicystka mieszkająca w Niemczech) zarysowała dwa kluczowe wątki: realne przesuwanie granic debaty o wysłaniu europejskich żołnierzy na Ukrainę oraz spór o zamrożone rosyjskie aktywa i rosnącą presję USA, by Europa nie „sięgała” po te pieniądze.Merz i „konsekwencja ustaleń”: Bundeswehra jako element sił rozjemczychWolska zaczęła od kontekstu berlińskich spotkań dotyczących negocjacji pokojowych. Jak relacjonowała, rozmowy dotyczyły m.in. gwarancji bezpieczeństwa, ustępstw terytorialnych, przyszłych wyborów i pieniędzy na odbudowę Ukrainy. W jej opisie pojawił się też obraz Berlina jako sceny dyplomatycznej, której realna rola bywa oceniana skrajnie różnie.Spotkali się w Berlinie, aby omówić postęp negocjacji pokojowych, które mają uspokoić sytuację na Ukrainie, doprowadzić przynajmniej do zawieszenia broni. (…) Kluczowe tematy tych rozmów na wysokim szczeblu objęły gwarancję bezpieczeństwa, ustępstwa terytorialne (…) przyszłe wybory, no i przede wszystkim kwestie finansowe– mówiła.Najmocniej wybrzmiał jednak fragment o wywiadzie kanclerza dla ZDF. Wolska podkreślała, że Merz nie odciął się jednoznacznie od scenariusza wysłania niemieckich żołnierzy – przeciwnie, zasugerował, że to „konsekwencja” ustaleń o zabezpieczaniu ewentualnego rozejmu.Kanclerz nie zaprzeczył jednoznacznie, wręcz przeciwnie stwierdził, że jest to swoista konsekwencja tych ustaleń, że swego rodzaju siły rozjemcze (…) musiałyby na Ukrainie się pojawić w strefie zdemilitaryzowanej (…) taką strefę buforową musieliby zabezpieczać żołnierze (…) nie wykluczając żołnierzy niemieckich– dodała.Jeszcze większe emocje, relacjonowała, wywołała wypowiedź o odpowiedzi militarnej w razie złamania porozumień przez Rosję.Padło pytanie, a co w wypadku, gdyby Rosja nie przestrzegała zasad tego układu pokojowego (…) wtedy kanclerz powiedział, że Rosja musi się liczyć także z odpowiedzią militarną– wskazała.Wolska zaznaczyła, że w Niemczech odebrano to jako przedwczesne „wybieganie przed szereg”, zwłaszcza po lewej stronie sceny politycznej i w SPD.Rosyjskie aktywa i presja USA: Europa szuka pieniędzy, Waszyngton hamujeDrugim wątkiem rozmowy była kwestia zamrożonych rosyjskich aktywów i tego, jak Berlin czyta sytuację finansowania Ukrainy oraz europejskiego zbrojenia. Wolska odpięła temat od samej osoby kanclerza i osadziła go w szerszej strategii UE.„Nie odrywajmy tutaj Fryderysia Merca od całego kontekstu europejskiego. (…) Ursula von der Leyen (…) program Rearm Europe (…) Europa ma się wielomiliardowo zbroić (…) W związku z tych pieniędzy trzeba szukać.”W jej relacji kluczowe było to, że Amerykanie – przy jednoczesnych deklaracjach o dostawach broni – mają stawiać warunek: Europa ma płacić, a próby użycia rosyjskich aktywów mogą, według cytowanych słów Tuska, grozić zerwaniem rozmów.„Amerykanie powiedzieli, że owszem będziemy dostarczać broń, ale musicie za nią zapłacić, nie ma tutaj żadnych prezentów.”„Donald Tusk (…) ujawnił, że Amerykanie zdecydowanie naciskają, by odstąpić od zamiaru (…) położenia ręki właśnie na tych pieniądzach (…) grozi zerwanie prowadzonych obecnie negocjacji.”Wolska opisała też, jak w Niemczech komentuje się sam układ sił: mimo haseł o decydowaniu „z Ukrainą”, realna rozgrywka ma iść między Waszyngtonem a Moskwą, a Europa bywa sprowadzana do roli tła.„Widzą Państwo, że tutaj jest jakaś szalona rozbieżność między tymi deklaracjami, że nic o Ukrainie bez Ukrainy, a tą praktyką (…) rozgrywka właśnie jest prowadzona na linii Waszyngton–Moskwa.”„Niemcy udostępniają lokalu i bufetu.”
W Poranku Radia Wnet dr Krzysztof Winkler z Warsaw Enterprise Institute oceniał skutki rozmów prowadzonych w Berlinie przez premiera Donalda Tuska oraz realne możliwości Europy w zakresie bezpieczeństwa. Jak podkreślał, same deklaracje nie wystarczą, jeśli nie pójdą za nimi konkretne decyzje finansowe i wojskowe.Zdaniem analityka prawdziwym sprawdzianem zrozumienia zagrożeń będzie skala wydatków na obronność oraz faktyczne wzmocnienie wschodniej flanki NATO.W praktyce powinno to oznaczać, że państwa europejskie zaczną wydawać nawet 5 procent PKB na obronność, bez sztucznego rozdzielania tych wydatków na infrastrukturę i obronę sensu stricto– wskazał.Winkler zaznaczył, że logicznym krokiem byłoby również przesuwanie jednostek wojskowych właśnie na wschodni front – do Finlandii, państw bałtyckich, Polski czy Rumunii – bo to tam koncentruje się realne zagrożenie ze strony Rosji. Jednocześnie analityk nie pozostawiał złudzeń co do roli Unii Europejskiej jako podmiotu bezpieczeństwa.Unia Europejska zdecydowanie nie jest dziś organizacją, która ma jakiekolwiek karty do grania w zakresie bezpieczeństwa. To jest organizacja gospodarcza– zaznaczył. Jak dodał, także na polu gospodarczym Europa przegrywa konkurencję ze Stanami Zjednoczonymi i Chinami, czego symbolem jest brak europejskich firm dominujących w sektorze nowych technologii i internetu.W kontekście wsparcia Ukrainy Winkler zwrócił uwagę na rozbieżność między politycznymi zapowiedziami a realnymi możliwościami państw europejskich. Początkowo zapowiadane „siły stabilizacyjne” okazały się w praktyce formacjami o bardzo ograniczonym potencjale.Gdy zaczęto realnie liczyć, ile jednostek można wystawić, okazało się, że to raczej siły o charakterze policyjnym, a dziś mówi się wręcz o oddziałach szkoleniowych– mówił. Istotną rolę – jak zaznaczył – mogą odegrać Stany Zjednoczone, oferując wsparcie lotnicze, koordynację celów oraz potencjalne rozmieszczenie pocisków dalekiego zasięgu.Rozmowa zeszła także na różnice w postrzeganiu zagrożeń między wschodnią a zachodnią częścią Europy. Winkler podkreślał, że kraje wschodniej flanki NATO intensywnie zwiększają wydatki na obronność i wracają do powszechnej służby wojskowej. Z kolei Europa Zachodnia – jego zdaniem – koncentruje się dziś przede wszystkim na kryzysie migracyjnym./fa
Putin grozi „wyzwoleniem historycznych ziem” Rosji siłą. Dr Rafał Brzeski ostrzega w Radiu Wnet: to zapowiedź wojny z Europą i początek czarnego scenariusza dla Polski.Dr Rafał Brzeski zwraca uwagę na słowa Władimira Putina, które w jego ocenie są jedną z najgroźniejszych deklaracji rosyjskiego przywódcy w ostatnich latach.Wolelibyśmy wyeliminować podstawowe przyczyny konfliktu za pomocą dyplomacji. Jeśli strona przeciwna – Ukraina i jej zagraniczni patroni – zasadniczo odmówią rozmów, Rosja osiągnie wyzwolenie swoich historycznych ziem za pomocą środków militarnych.– przywołuje słowa Putina dr Rafał Brzeski.Jak podkreśla, kluczowe jest pytanie: gdzie według Moskwy kończą się „historyczne ziemie Rosji”.Trzeba by po tych słowach się zastanowić i dojść, co Rosja uważa za wyzwolenie swoich historycznych ziem. To znaczy – gdzie się kończą historyczne ziemie Rosji? Bo tym ziemiom grozi wyzwolenie za pomocą środków militarnych.– zauważa.W jego ocenie przekaz Kremla sprowadza się do prostego komunikatu: jeśli Zachód i Ukraina nie zgodzą się na rosyjskie warunki „po dobroci”, Rosja będzie dochodzić swoich celów siłą. To zaś oznacza realne ryzyko rozszerzenia wojny.Grozi nam wszystkim wojna z Rosją. Tylko kwestia tego, jak daleko Rosja chce się posunąć.– ostrzega.Czarne scenariusze: deal ponad głową PolskiBrzeski rozwija czarny scenariusz rozstrzygnięcia konfliktu rosyjsko-ukraińskiego „za plecami Warszawy”. Zakłada on jednoczesne przesunięcia terytorialne na wschodzie i zachodzie.Nie wykluczam scenariusza, że dojdzie do transakcji wymiennej za plecami Warszawy. Ukraińskie terytoria zostaną zajęte przez Rosję, te, do których Rosja rości pretensje, natomiast Ukraina w ramach rekompensaty otrzyma nasze wschodnie ziemie, do których też rości pretensje – i to nie dwuznacznie.– mówi.W takim wariancie – dopowiada – Rosja mogłaby ogłosić zwycięstwo i „odzyskanie historycznych ziem”, Kijów pokazać bilans „coś straciliśmy, coś zyskaliśmy”, a Berlin wykorzystać okazję, by podważyć powojenny porządek graniczny.Berlin będzie mógł głosić, że takie porozumienie pokojowe przekreśla jałtańsko-poczdamski porządek graniczny. A skoro on przestaje obowiązywać, to Polska musi się pogodzić z utratą swoich ziem zachodnich, tak zwanych ziem odzyskanych, które Niemcy uważają za swoje terytoria pod tymczasową administracją polską.– zwraca uwagę.W efekcie – jak mówi – Polska mogłaby zostać okrojona z obu stron.Jak ze wschodu stracimy terytoria i z zachodu stracimy terytoria, to być może wykroi się jakieś Księstwo Warszawskie, Generalna Gubernia, z jakimiś szczątkowymi elementami suwerenności. A może i tego nie będzie.– podkreśla.Przypomina przy tym, że przez 123 lata państwa polskiego w ogóle nie było na mapie Europy – i „wielkim to nie przeszkadzało”.Rosyjsko-niemiecki duumwirat i Polska jako barykadaBrzeski postrzega obecną sytuację w Europie przez pryzmat koncepcji rosyjsko-niemieckiego duumwiratu: wspólnego zarządzania przestrzenią „od Władywostoku po Lizbonę”.Całość stosunków europejskich należy oceniać przez pryzmat tej koncepcji rosyjsko-niemieckiego duumwiratu i rządów nad przestrzenią od Władywostoku po Lizbonę. Polska jest barykadą dzielącą Niemcy od Rosji – i rządzący w Berlinie oraz w Moskwie mogą dochodzić do wniosku, że tę barykadę należy usunąć.– argumentuje.W tym kontekście ocenia m.in.:blokowanie lub opóźnianie inwestycji infrastrukturalnych na osi północ–południe (jak Via Carpatia),obecność wojsk niemieckich w rejonie przesmyku suwalskiego,oraz szereg innych ruchów politycznych i gospodarczych wpływających na położenie Polski.Od Via Carpatia, która jest szosą rokadową na wschodniej flance, po obecność wojsk niemieckich w rejonie przesmyku suwalskiego – to wszystko trzeba widzieć przez pryzmat bezpieczeństwa. Moim zdaniem to bardzo niebezpieczne, bo może dojść do „otwarcia frontu” dla wojsk rosyjskich.– ocenia.Co powstrzymuje najczarniejszy wariant?Według Brzeskiego kluczową blokadą dla scenariusza rozbioru lub drastycznego okrojenia Polski jest obecność USA w Europie.Wycofanie się Amerykanów z Europy oznaczałoby wyrzucenie do kosza ponad stu lat ich strategii. Od pierwszej wojny światowej Stany Zjednoczone kolejno ratowały Europę, a po drugiej wojnie już się z niej nie wycofały. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby teraz dobrowolnie zrezygnowały z takiego zasobu.– mówi.Przypomina, że logika strategiczna USA – także w najnowszych dokumentach – opiera się na założeniu, że bez Europy nie da się skutecznie rywalizować ani z Chinami, ani z Rosją. Polska zaś jest elementem wschodniej „barykady” od Bałtyku po Morze Czarne.Z punktu widzenia Moskwy i Berlina logiczne byłoby zburzenie tej barykady. Z punktu widzenia Ameryki – jej wzmocnienie. I w tym napięciu żyjemy.– podsumowuje.
Co dziś w Niemczech jest naprawdę niemieckie? Glühwein? Krampus bijący przechodniów? A może tylko overthinking i czekanie 8 miesięcy na terapię? W satyrycznym "à propos" Klubu Polskich Nieudaczników w Berlinie sprawdzamy, jak wygląda życie "made in Germany". Adam Gusowski, Ewa Lewy i Piotr Mordel. Instagram a_propos_satyra: https://www.instagram.com/a_propos_satyra/?igshid=MzRlODBiNWFlZA%3D%3D Grupa na WhatsApp A propos: https://chat.whatsapp.com/L8WGWa8lLeq8hcMIfXSS2g Von Adam Gusowski.
Trzy dni spędzone w Berlinie wystarczyły mi, by upewnić się, że zimowa aura potrafi wydobyć esencję tego miasta: miasta otwartego, inspirującego, zachwycającego ascetyczną elegancją. To metropolia, która nie szuka poklasku, lecz uwodzi intelektem i zmysłami: wyrafinowaną kuchnią, słynnymi muzeami, ciszą luksusowych wnętrz. Autor: Bartosz Gorzejewski Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/dlaczego-berlin-to-najlepsze-miasto-na-zimowy-city-break
– Jesteśmy zbyt powolni, zbyt zbiurokratyzowani. Inni budują zbrojeniowe huby, my wieszamy plakaty – mówi w Radiu Wnet Marek Budzisz o polskim bezpieczeństwie i wojnie na Ukrainie.W rozmowie na antenie Radia Wnet Marek Budzisz, historyk i analityk Strategy & Future, komentuje zatrzymanie przez ABW studenta KUL podejrzanego o przygotowywanie zamachu na jarmark świąteczny oraz szerszy kontekst bezpieczeństwa w Europie i wojny na Ukrainie.„Era większych i bardziej zróżnicowanych zagrożeń”Budzisz podkreśla różnicę między sytuacją w Polsce a niedawnym atakiem w Sydney.Różnica między tym, co stało się w Sydney, a tym, co – jak rozumiem – miało miejsce w Polsce, polega choćby na tym, że jeden ze sprawców masakry w Australii już kilka lat temu był zidentyfikowany przez tamtejsze służby jako osoba zradykalizowana islamistycznie. W tym sensie w Australii mieliśmy do czynienia z pasywnością państwa. W Polsce taka sytuacja nie ma miejsca i to trzeba przywitać z uznaniem.ocenia Budzisz. Zwraca uwagę, że islamski terroryzm to tylko część większego problemu.To nie jest jedyne zagrożenie. Raczej syndrom czasu, w którym żyjemy, kiedy rośnie skala zagrożeń, aktywizują się różne ośrodki gotowe używać przemocy, a do tego obserwuje się fuzję świata kryminalnego i terrorystycznego. Tak działają i służby rosyjskie, i środowiska islamistyczne.dodaje analityk.Jego zdaniem wchodzimy w epokę „niestabilnych i niepokojowych” realiów, a dotychczasowy model wygodnego, „pokojowego” życia już do nich nie pasuje.„Plakaty mówią: robimy. Rzeczywistość: głównie gadamy”Budzisz odnosi się także do kampanii wizerunkowej Wojska Polskiego z hasłem „Robimy, nie gadamy”, podkreślając rozdźwięk między przekazem a praktyką.Te plakaty są świadectwem, że raczej gadamy, a nie robimy. To komunikat propagandowy. Jeśli przyjrzymy się realnemu szkoleniu obywateli, obronie cywilnej czy praktycznemu wykorzystaniu sił zbrojnych, widać wiele pól, które pozostawiają wiele do życzenia.mówi.Jako przykład podaje niedawne szkolenia obrony cywilnej w Warszawie:Na listę wpisało się ponad 110 osób, ostatecznie przyszło niespełna 60. Na poziomie deklaracji zainteresowanie jest, ale na poziomie konkretu – poświęcenia czasu, a często i pieniędzy – już dużo mniejsze.zaznacza, dodając, że zarówno organizacja takich szkoleń, jak i postawa społeczeństwa wymagają poważnej zmiany, jeśli Polska ma być naprawdę odporna na współczesne zagrożenia.Plan dla Ukrainy bez Rosji przy stolePrzechodząc do rozmów w Berlinie z udziałem przywódców europejskich i przedstawicieli administracji Donalda Trumpa na temat przyszłości wojny na Ukrainie, Budzisz wskazuje, że mamy do czynienia z próbą zbudowania wspólnego stanowiska Zachodu – ale nie jest to proces zakończony.Po rozmowach w Berlinie mamy próbę ujednolicenia stanowiska negocjacyjnego całego Zachodu. Jest postęp, ale nie wszystkie kwestie zostały rozstrzygnięte. Na przykład sprawa linii rozgraniczenia. Europejczycy skłaniają się ku zamrożeniu konfliktu mniej więcej wzdłuż obecnej linii frontu, Amerykanie mówią o land swap, czyli wymianie terytoriów.wyjaśnia.Jednocześnie podkreśla brak rosyjskiej zgody na takie podejście:Nie mamy żadnych podstaw, by zakładać, że Rosja zgodzi się na wypracowaną na Zachodzie formułę pokoju. W wypowiedzi Ławrowa widać bardzo ostry ton – Europa jest oskarżana o „faszystowskie korzenie”. Trudno oczekiwać, że taka platforma automatycznie przełoży się na zakończenie działań wojennych.ocenia Budzisz.Spór o zamrożone rosyjskie aktywa: stawka jest ogromnaKluczową kwestią – jego zdaniem – staje się decyzja o konfiskacie rosyjskich aktywów ulokowanych w Europie.Dopóki nie zapadnie decyzja w sprawie aktywów rosyjskich, plan finansowania oporu Ukrainy i późniejszej odbudowy jest mało realny. Przeciwko twardej konfiskacie są Belgia, Włochy, Bułgaria i Malta. Węgry i Słowacja milczą, w Czechach zmienia się władza, która zapowiada ograniczenie pomocy dla Ukrainy.mówi.Budzisz dodaje, że Berlin bardzo mocno angażuje się w próbę przeforsowania konfiskaty:Kanclerz Merz stawia na to swój autorytet. Jeśli się uda, paradoksalnie z polskiego punktu widzenia byłoby to korzystne. Po pierwsze, ryzyka dla rynku euro dotyczą nas mniej. Po drugie, trwała konfiskata oznacza długotrwały antagonizm między Europą – przede wszystkim Niemcami – a Rosją, co zmniejsza szansę na powrót do „cywilizowania” Moskwy interesami handlowymi.podkreśla.Jeśli jednak decyzja nie zapadnie, konsekwencje będą bardzo poważne dla Kijowa:Ukraina ma pusty budżet. Od wiosny będzie musiała mocno ciąć wydatki. Bez tych pieniędzy ani odbudowa, ani utrzymanie 800-tysięcznej armii, o której mówią Europejczycy, nie będzie możliwe. To czyni cały plan w dużej mierze iluzorycznym.stwierdza.Berlin buduje zbrojeniowy hub, Warszawa się spóźniaBudzisz zwraca uwagę na dziesięciopunktowy plan współpracy gospodarczo-wojskowej Niemiec z Ukrainą, opisany m.in. przez „Handelsblatt” – wspólną produkcję dronów, wsparcie start-upów, rozwój nowych technologii militarnych.Niemcy – a konkretnie Bawaria – chcą zbudować wielki hub nowych technologii wojskowych. To nie przypadek, że firma Helsing, jeden z najwyżej wycenianych europejskich „jednorożców” w branży obronnej i AI, ma siedzibę w Monachium. Berlin chce zasysać ukraińskie know-how i łączyć je z własnym kapitałem i przemysłem.tłumaczy.Ukraina – po latach wojny – ma być zdolna eksportować nowoczesne uzbrojenie za nawet kilkanaście miliardów dolarów rocznie. Niemcy chcą być głównym partnerem i pośrednikiem, także przy wykorzystaniu unijnych funduszy.Na tym tle Polska wypada słabo:My to wszystko widzimy, ale działamy zbyt wolno. Potrzebna jest deregulacja polskiego sektora zbrojeniowego i realne otwarcie go na prywatny kapitał. Zamiast tego mamy państwową Polską Grupę Zbrojeniową jako biurokratycznego molocha, a prywatne firmy rozbraja się przepisami, kontrolami i ingerencją służb.podkreśla Budzisz.Przywołuje też rozmowy z ukraińskimi przedsiębiorcami, którzy przenieśli część produkcji zbrojeniowej do Polski:Mówili, że mieli doświadczenia z nadmierną ingerencją służb na Ukrainie, ale to, czego doświadczają w Polsce, przebija standardy ukraińskie. To pokazuje, jak głębokim problemem jest u nas państwo w państwie, jakim stał się aparat służb specjalnych.zaznacza.„Bez wyjęcia bezpieczeństwa z wojny plemion będziemy przegrywać”Na koniec Budzisz wskazuje na problem podstawowy: bezwładność państwa połączoną z ostrą wojną plemienną w polityce.W Polsce mamy do czynienia z bezwładnością biurokratyczną i obawą przed decyzjami – każda niesie ryzyko i natychmiast staje się paliwem w wojnie między partiami. To odruchowo skłania rządzących do niepodejmowania trudnych decyzji.ocenia.Jego zdaniem bezpieczeństwo powinno zostać wyłączone z codziennej partyjnej bijatyki:
Dziś w programie: Wołodymyr Zełenski podsumował wyniki rozmów w Berlinie. Według ukraińskiego prezydenta ustalono mocne amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, ale wciąż brak jest porozumienia w sprawie Donbasu. Ukraiński prezydent mówił też o kwestii rozmrożenia rosyjskich środków na pomoc Ukrainie, a także dalszych rozmowach; w Sejmie odbyła się uroczystość zapalenia świec chanukowych z udziałem marszałka Włodzimierza Czarzastego, który przeprosił za incydent sprzed dwóch lat. Chodzi o sytuację, w której Grzegorz Braun zgasił świecę chanukową gaśnicą, za co obecnie toczy się wobec niego sprawa sądowa; znamy wyniki plebiscytu na Młodzieżowe Słowo Roku - rozmowa z Bartkiem Chacińskim, członkiem jury; gość PRdZ – Malwina Kossela z Polskiej Misji Medycznej, o działaniach organizacji na rzecz Ukrainy w 2025 roku. Zapraszamy!
Premier Donald Tusk w Berlinie ma przedstawić polskie stanowisko wobec Ukrainy członkom tzw. koalicji chętnych. "Chcemy, by Ukraina była częścią Zachodu. Chcemy, by Zachód udzielił Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Chcemy, by Ukraina była częścią zachodniego, europejskiego systemu bezpieczeństwa" - mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceszef MON Paweł Zalewski. Dlaczego to istotne?
Dagmara Szol po sześciu latach życia w Berlinie postanowiła wrócić do rodzinnego Barlinka. Jej historia to opowieść o wypaleniu, poszukiwaniu siebie i odwadze, by żyć na własnych zasadach. Dlaczego wielkomiejski rytm życia może zmęczyć, a powrót do małego miasteczka w Polsce daje szansę na spokój i prawdziwą bliskość? Zapraszają Monika Sędzierska i Adam Gusowski. Von Adam Gusowski.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym „Raporcie Międzynarodowym" Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz w towarzystwie Suri - ekspertki rasy Shiba, biorą na warsztat kulisy wielkiej polityki – od Moskwy po Waszyngton. Rozmawiamy o nieformalnych negocjacjach rosyjsko-amerykańskich, roli Jareda Kushnera i Steve'a Witkoffa, o tym, dlaczego Putin marzy o 160 latach życia i dlaczego blisko rosyjskiemu dyktatorowi do Fidela Castro. Przyglądamy się też głośnej wypowiedzi Donalda Tuska w Berlinie o reparacjach wojennych, analizujemy PR-owskie zagrywki i zastanawiamy się, czy Polska ma realny wpływ na układ sił w Europie. Na koniec – humorystyczne akcenty: historia Jurasza o rosyjskich dyplomatach pływających „delfinem" na basenie, anegdoty z Ministerstwa Obrony i… „rosyjski manicure na jesień średniowiecza". Na koniec Suri opowie, co sądzi o wecie Karola Nawrockiego w sprawie trzymania psów na łańcuchach.
Donald Tusk w Berlinie poruszył kwestię zadośćuczynień dla polskich obywateli, którzy zostali bezpośrednio poszkodowani w wyniku działań Niemców podczas wojny. Stwierdził, że niemieckie państwo powinno się spieszyć, bo inaczej Polska sama wypłaci rekompensaty. - Od razu widzimy, że w Polsce jest "piekiełko" w tej sprawie. A przez takie podziały dużo tracimy, jeśli chodzi o naszą pozycję międzynarodową. I zastanawiamy dlaczego nas nie zapraszają na rozmowy w sprawie Ukrainy. Konieczna jest ogólnopolska refleksja na ten temat - powiedział prof. Krystian Dudek.
Dariusz Klimczak o kolei szybkich prędkości, dzisiejszych rozmowach w Berlinie, szybkiej kolei do Niemiec, o elektrycznych hulajnogach, strefach R, odwołaniu spotkania z premierem Orbanem i o ochronie infrastruktury
W nowym "à propos": Niemcy odkrywają gigantyczne złoża litu i już szykują własną Dolinę Krzemową, w Getyndze wolno zamalowywać swastyki. Berlin ma najdroższą willę w kraju, Brandenburgia największe laboratorium narkotykowe, a Polak, który przeżył cztery dni w niemieckim kontenerze, wciąż jest zagadką nawet dla policji. Satyryczny podcast Klubu Polskich Nieudaczników w Berlinie. Zapraszają Adam Gusowski, Ewa Lewy i Piotr Mordel. INSTAGRAM apropos_satyra Von Adam Gusowski.
W berlińskim Charlottenburgu Polki szyją poduszki dla dzieci chorych na raka. Z inicjatywy krawcowej Anny Pisowicz zrodziła się akcja, która połączyła setki osób. To historia kobiet, które pomagając innym, same odzyskują siłę. Zaprasza Monika Sędzierska KONTAKT: cosmopopolsku@rbb-online.de STRONA: http://www.wdr.de/k/cosmopopolsku BĄDŹ NA BIEŻĄCO: COSMO po polsku Facebook Von Monika Sedzierska.
Po raz pierwszy od 25 lat więcej Polaków wróciło z Niemiec niż wyjechało. Za każdą z tych liczb kryje się osobista historia oraz towarzyszące jej emocje, rozterki i pytania o tożsamość. W tym odcinku podcastu zanurzamy się w psychologiczne aspekty powrotów z Niemiec. Gośćmi Moniki Sędzierskiej są psychologowie Honorata Moliter i Paweł Kurczak z Praxis Moliter w Berlinie. KONTAKT: cosmopopolsku@rbb-online.de STRONA: http://www.wdr.de/k/cosmopopolsku Von Monika Sedzierska.
Na czym polega problem z niemiecką polityką? Z Anną Kwiatkowską rozmawiamy o mechanizmach decyzyjnych w Berlinie, asymetrii podejścia do Polski i Francji, Nord Streamie, Energiewende oraz pluralizmie debaty publicznej w Niemczech.(00:00) Wstęp(1:47) Czy my mamy większy problem z Niemcami czy Niemcy z nami?(9:41) Różnica podejścia Niemiec do Polski i Francji(12:43) Niemcy nie mogą się pogodzić z tym, że nie kontrolują rozwoju Polski(28:02) Niemiecka elita rozmawia w Polsce tylko z tymi, którzy podzielają ich poglądy?(31:02) Jak to jest być analitykiem Niemiec przez tyle lat?(42:10) Jak Niemcy mogli wymyślić coś takiego jak Nord Stream?(48:33) Energiewende to szczyt irracjonalizmu?(53:07) W Niemczech brakuje pluralizmu debaty?Mecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlPobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwartyZgłoś się do Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności:https://szkolaprzywodztwa.plhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
Drzewa giną w Berlinie, Swifties szaleją w muzeum, policja strzela do Bundeswehry, wegetarianie jedzą taniej, ale się martwią - chaos i absurd w jednym odcinku! Satyryczny podcast "à propos" Klubu Polskich Nieudaczników w Berlinie. Zapraszają Adam Gusowski, Ewa Lewy i Piotr Mordel. Instagram a_propos_satyra: https://www.instagram.com/a_propos_satyra/?igshid=MzRlODBiNWFlZA%3D%3D Grupa na WhatsApp A propos: https://chat.whatsapp.com/L8WGWa8lLeq8hcMIfXSS2g Von Adam Gusowski.
Ponad 150 uczestników z 57 organizacji przyjechało do Berlina na VII Kongres Organizacji Polskich w Niemczech. Punktem kulminacyjnym dwudniowego wydarzenia było przyznanie nagród Polonicus 2025. Von Monika Sedzierska.
Samowolka rozstawiania polskich krzyży w Berlinie, policja sieje panikę na Oktoberfest w Monachium, badania, kto nie uprawia seksu, obniżka opłat za kolędy w Niemczech. Nowy odcinek satyrycznego podcastu „à propos”. Uwaga: satyra, tylko dla odpornych! Może zawierać treści! Zapraszają Adam Gusowski, Ewa Lewy i Piotr Mordel. Instagram a_propos_satyra: https://www.instagram.com/a_propos_satyra/?igshid=MzRlODBiNWFlZA%3D%3D Apropos na WhatsApp: https://chat.whatsapp.com/L8WGWa8lLeq8hcMIfXSS2g Von Adam Gusowski.
Jak wypadła wizyta Karola Nawrockiego w Berlinie? Z czego obie strony mogą być zadowolone? Jak wypada polska współpraca wewnętrzna w kwestii Niemiec? Jak Karol Nawrocki przedstawił problem reparacji? Niemcy nie rozumieją zachodzących zmian w Polsce? Na te pytania odpowiada prof. Marek Cichocki, współautor podcastu “Niemcy w ruinie?”.Mecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlNovoferm: https://www.novoferm.pl/ Zgłoś się do Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności:https://szkolaprzywodztwa.plhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
Mecenas Giertych mówi, że biskupi zrobili coś strasznego! Chodzi o rekordowy spadek zaufania Polaków do Kościoła katolickiego. Trudno się temu dziwić. Ilu Polaków jeszcze ufa Kościołowi? Czy widząc obłudę katolicyzmu, Polacy zwrócą się do Biblii? A dziś także o kolejnej kompromitacji Batyra. Tym razem w Berlinie — dokładnie tak, jak prawie 100 lat temu przewidział to Tadeusz Dołęga-Mostowicz. Czego jeszcze możemy się spodziewać po tej tuzie intelektu? Porozmawiamy też o niezapowiedzianej wizycie szefa MON w Kijowie oraz o tajemniczej śmierci polskiego podpułkownika od dronów.
Czy Prezydent Karol Nawrocki upomniał się w Berlinie o reparacje? Co na to prezydent Frank-Walter Steinmeier i kanclerz Friedrich Merz? W spotkaniu uczestniczył pełnomocnik niemieckiego rządu ds. Polski Knut Abraham, z którym rozmawia Tomasz Kycia. A w NRW Polacy tłumnie w radach integracyjnych. Co z tego wynika, mówi Anna Klimaszewska-Golan. Kontakt: cosmopopolsku@rbb-online.de Homepage: cosmopopolsku.de Facebook: www.facebook.com/cosmopopolsku Von Thomas Kycia.
Michał Olszewski rozmawia z Bartoszem T. Wielińskim, wicenaczelnym "Gazety Wyborczej", o coraz bardziej skomplikowanych relacjach polsko-niemieckich i o sytuacji w Strefie Gazy. Jakie znaczenie miało spotkanie Karola Nawrockiego z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem i kanclerzem Friedrichem Merzem? Czy sprawa reparacji jest sprawą zamkniętą? Czym różnią się reparacje wojenne od zadośćuczynienia? I czy Niemcy są gotowe do faktycznego zrekompensowania strat Polsce? A także, czy rząd Donalda Tuska świadomie chłodzi relacje między Warszawą a Berlinem? Jaki stosunek do Izraela oraz do tego, co dzieje się w Strefie Gazy, mają politycy polscy i niemieccy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
"Radosław Sikorski jako minister rządu stawia się w roli recenzenta, zamiast działającego w imię interesu państwa polskiego" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Marcin Przydacz, odpowiadając na wpis szefa MSZ, w którym ten ocenił, że prezydent Karol Nawrocki odniósł w Berlinie w sprawie reparacji wojennych tylko "zwycięstwo moralne". "Byłoby lepiej, gdyby minister Sikorski oddalił się na emeryturę polityczną" - dodał szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Cześć. W związku z ostatnimi wydarzeniami w Polsce postanowiłem przygotować odcinek poświęcony incydentom granicznym, do których dochodziło w czasie zimnej wojny na granicy między NRD a RFN. To właśnie tam przebiegała linia podziału między Wschodem a Zachodem, czyli najważniejsza oś geopolitycznego napięcia w powojennej Europie.Po II wojnie światowej mocarstwa okupacyjne utrzymały obecność wojskową, zabezpieczając swoje strefy wpływów zdobyte w 1945 roku. Wkrótce powstały dwa niemieckie państwa, NRD i RFN wspierane przez Moskwę i Waszyngton. Choć każde z nich miało własne służby graniczne, to granice ochraniały również jednostki armii sojuszniczych. Na tym tle dochodziło do wielu niebezpiecznych incydentów.W najnowszym odcinku przypominam kilka z nich, a w tym m.in. kryzys z października 1961 roku, kiedy Sowieci, we współpracy z władzami NRD, rozpoczęli budowę muru dzielącego Berlin. Nikita Chruszczow próbował w ten sposób zmusić Zachód do uznania legalności NRD. Dotąd państwa zachodnie uznawały jedynie RFN jako reprezentanta narodu niemieckiego. Tymczasem wschodnioniemieccy pogranicznicy zaczęli zatrzymywać amerykańskich dyplomatów na granicy Berlina, co było złamaniem ustaleń z 1945 roku. Uznanie takiej kontroli oznaczałoby de facto akceptację NRD. To doprowadziło do poważnego kryzysu. Przy Checkpoint Charlie stanęły naprzeciw siebie czołgi amerykańskie i sowieckie. Jak zakończyła się ta konfrontacja – o tym opowiem w dalszej części odcinka.
W najnowszej odsłonie „Skądinąd” gości prof. Karolina Wigura, socjolożka, współtwórczyni „Kultury Liberalnej”, związana m.in. z Wydziałem Socjologii UW i Zentrum Liberale Moderne w Berlinie, autorka m.in. książki „Endo. Sztuka akceptacji choroby”. A rozmawiamy o życiu z endometriozą. Rozmawiamy także o stereotypach związanych z tą chorobą. O kobiecości, płodności, cierpieniu i społecznych presjach. O tym jak w doświadczeniu choroby przecinają się kultura i cielesność, filozofia i prywatność. O odwadze publicznego mówienia o chorobie. O blaskach i cieniach współczesnej medycyny. O fundamentalnych ludzkich troskach i tęsknotach. A także o wielu jeszcze innych sprawach. Owocnego słuchania!