POPULARITY
– Donald Tusk początkowo uznał, że sprawa jest dobrą okazją do zaatakowania prezydenta Karola Nawrockiego. Kiedy jednak zobaczył reakcję opinii publicznej, bardzo szybko zmienił zdanie – mówił na antenie Radia Wnet Robert Bagiński.
Ubezpieczenia dla operatora rovPomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Jeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla operatora rov".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Ubezpieczenia dla nurka saturacyjnegoPomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Jeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla nurka saturacyjnego".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Ubezpieczenia dla nurka głębinowegoPomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Jeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla nurka głębinowego".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Fiction First pojawia się jako w wielu dyskusjach, podobnie jak Fiction Last, Mechanics First, albo "rozpoczynaj i kończ w fikcji". Co to wszystko znaczy? Czy istnieje jakaś definicja? I czy ten termin pomaga w dyskusji o grach lub stylach grania?
Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Ubezpieczenia dla nurka przemysłowegoJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla nurka przemysłowego".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Bąkiewicz zaatakował PiS? Przesiada się na innego konia? Czy to koniec Kaczora? A dziś także o skandalicznym projekcie ustawy o artystach. Rząd wymyślił, że będziemy dopłacać do emerytur artystom, którzy zarabiają nawet 6000 złotych miesięcznie. Przypomnijmy, że zgodnie z orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego – prostytutki strimujące na żywo wiadome czynności są artystkami i nie muszą płacić VATu. To teraz jeszcze będą się mogły ubiegać o dopłaty do emerytury. Czy leci z nami pilot? A dziś także o Ziobrze. Bo sąd przyspieszył rozprawę. Najpierw w lutym wyznaczył posiedzenie na 8 września. Teraz przyspieszył na 1 lipca. Oczywiście bez związku z presją społeczną. #Bąkiewicz #PiS #Kaczyński #polityka #IPPTVNaŻywo
Bartosz Bocheńczak rozpoczyna kampanię na prezydenta Krakowa od mocnego uderzenia w obecne i poprzednie władze miasta. Kandydat Konfederacji mówi o „gigantycznym kolesiostwie”, „sprzeniewierzaniu pieniędzy” i zapowiada szeroki audyt magistratu. – Tych ludzi należy bezczelnie rozliczyć – przekonuje.
– Najważniejszą rzeczą dla Filipińczyków jest rodzina. Zaraz po Bogu to właśnie rodzina zajmuje najważniejsze miejsce w naszym życiu – mówi mieszkanka filipińskiej wyspy Samal Island, z którą podczas rodzinnego przyjęcia rozmawiała dziennikarka Małgorzata Kleszcz.
Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Ubezpieczenia dla operatora pogłębiarkiJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla operatora pogłębiarki".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Czy Katechizm może być czymś więcej niż tylko książką z definicjami? No właśnie może. I o tym jest ten odcinek „ZDROWEJ NAUKKKI”. Wracamy do fundamentów: czym jest katecheza, po co Kościołowi Katechizm i dlaczego prawda wiary nie jest suchą teorią, ale drogą dojrzewania, zakorzenienia i świadectwa.
Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Ubezpieczenia dla pilota portowegoJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla pilota portowego".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Ubezpieczenia dla kapitana statku morskiegoJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla elektryka stacji transformatorowych".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
29-letnia Caroline poznała idealnego mężczyznę, nie wiedząc, że kilka miesięcy później jego sekret całkowicie zniszczy jej życie.Instagram @konradshymanskyhttps://www.instagram.com/konradshymansky/Autor podcastuKonrad SzymańskiOpracowanieRafał GałązkaŹródła: https://ntpd.eu/Ba0QMkontakt/współpraca: codypresents@gmail.com
Zapraszamy na długi odcinek podcastu, w którym rozprawiamy się z czterema telewizyjnymi produkcjami traktującymi o temacie superhero. Najpierw rozmawiamy o Marvel Special Presentation, czyli krótkim filmie Punisher: One Last Kill (od 3:44), następnie przeskakujemy do Daredevila i omawiamy drugi sezon Born Again (od 24:36), a trzeci akt nagrania dotyczy produkcji na Amazonie - najpierw trochę o Invincible (od 54:30), a potem narzekamy na finałowy sezon The Boys tuż przed ostatnim odcinkiem (od 1:09:11). Zapraszamy!
Kacper Nowicki – student, aktywista i jedno z najgłośniejszych nazwisk ostatnich dni w polskiej debacie publicznej gościem Łukasza Grzegorczyka w "Rozmowie naTemat". Po viralowym nagraniu z udziałem Patryka Jakiego jego rozpoznawalność eksplodowała, a kolejne wystąpienia tylko podkręciły zainteresowanie.W tej rozmowie Nowicki odpowiada na zarzuty, odnosi się do słów Jakiego i tłumaczy kulisy swojego medialnego „fenomenu”. Mówi też o roli mediów publicznych, swojej działalności oraz o tym, dlaczego jego zdaniem polska scena polityczna ma poważny problem z debatą.
Rozpoczynamy specjalne, łódzkie odcinki! Najpierw do pieca wrzucamy angielki i żuliki. Który z tych wypieków jest bardziej łódzki? Skąd wzięły się te nazwy i co jest smaczniejsze? Odsłuchujcie i głosujcie!
Giełda nurkuje w dół, Twoje akcje tracą kilkadziesiąt procent, czujesz, że tracisz grunt pod nogami, serce bije szybciej ze strachu przed utratą oszczędności całego życia, nie wytrzymujesz i sprzedajesz w dołku. To nie scena z filmu grozy. To raczej klasyczna ścieżka, którą podąża wielu inwestorów. Ale można temu zapobiec. W każdej strategii potrzebny jest stabilizator. Tak jak akcje są mieczem inwestora, tak obligacje mogą być jego tarczą. Dzięki nim – zamiast panikować i sprzedawać wszystko na dnie – zachowujesz zimną krew, trzymasz kurs i śpisz spokojnie.Rodzajów obligacji jest bardzo wiele, a wybór ETF-ów na nie – jeszcze większy. Które obligacje wybrać oraz w jaki ETF zainwestować? Nie ma jednych „właściwych obligacji dla każdego” – trzeba je wybrać indywidualnie do siebie. Przedstawiam „Ranking ETF-ów na obligacje”. Najpierw opowiem, jakie obligacje wybrać – jakie są ich rodzaje oraz co uwzględnić przy wyborze ETF-ów na obligacje. Potem pokażę, jakie ETF-y są dostępne na poszczególne rodzaje obligacji. Zwieńczeniem będzie ranking najlepszych ETF-ów według kategorii.
Porcelana to rodzaj białej, przeświecającej ceramiki wysokiej jakości, którą zaczęto produkować w Chinach w VII wieku. Później porcelana przywędrowała do Europy i pojawiały się wspaniałe serwisy na królewskich stołach. Z czasem coraz więcej osób gustowało w porcelanie i coraz więcej powstawało fabryk porcelany na kontynencie. Ale przyszedł taki moment, że porcelanowe figurki zaczęto produkować w obozach koncentracyjnych. Najpierw to była mała manufaktura w Allach, później zaczęto też produkować talerze, figurki i wszelkie ozdoby w obozie koncentracyjnym w Dachau. Cieszyły się te cacka ogromną popularnością, bo też były wykonywane przez więźniów, znakomitych rzemieślników, perfekcyjnie. O historii tych figurek, tego wszystkiego co się wokół nich działo mówi w rozmowie z Markiem Mierzwiakiem Urszula Pawlik.
"Bieguny" to koncertowa odsłona autorskiego musicalu o ikonicznym konflikcie dwóch wieszczów. To opowieść o Adamie Mickiewiczu i Juliuszu Słowackim w rockowym wydaniu. Premiera koncertu już 23 kwietnia na festiwalu OFF Północna w Łodzi. Na musical musimy poczekać do 2027 roku. Z aktorką Jolantą Litwin-Sarzyńską rozmawiała Katarzyna Sobiechowska-Szuchta z redakcji kulturalnej RMF FM.
Algier nie odsłania się od razu. Najpierw jest zjazd w dół, kolejne zakręty i widok miasta schodzącego ku morzu. Korespondent Radia Wnet Mikołaj Murkociński ruszył ulicami stolicy już po zakończeniu wizyty papieża, gdy rygory bezpieczeństwa wyraźnie zelżały. Dopiero wtedy można było zobaczyć miasto nie z oficjalnego programu, ale z okna samochodu.
"Najpierw zniknęło czekanie (...)" Pewnego poranka Kinga odkrywa, że w jej pamięci powstaje luka, wspomnienia się mieszają, zaczyna brakować znajomych elementów rzeczywistości, a rytm dnia zaburzaj nieoczekiwane przerwy, w których rzeczywistość zdaje się przeskakiwać do kolejnych scen, nie pytając nikogo o zgodę. Dziś w naszym Klubie Grozy krótkie opowiadanko, na którego napisanie dałam sobie 3 godziny (w ramach ćwiczenia, co by trochę się uruchomić po małym zastoju). Mam nadzieję, że będziecie bawić się dobrze i... bać się jeszcze lepiej!
Dzisiaj z uczestniczką poprzedniej edycji kursu Prowadź Warsztaty Rękodzieła po Mistrzowsku - Asią Kadej. Rozmawiamy o tym, jak wiele więcej jest w rękodziele nonad "tylko" technikę...A tutaj więcej o sobie słowami Asi:"Joanna Kadej – edukatorka i motywatorka kobiet, specjalistka ds. sprzedaży usług oraz twórczyni autorskiej marki SkrzAsie®.Od ponad 25 lat wspieram kobiety w budowaniu pewności siebie, odkrywaniu własnej wartości oraz w sprzedaży usług w zgodzie ze sobą – bez presji, za to z autentycznością, relacją i sensem.Prowadzę inspirujące networkingi, warsztaty, kręgi i konsultacje, podczas których łączę motywację z praktyczną wiedzą sprzedażową oraz głębokim zrozumieniem relacji międzyludzkich. Szczególne miejsce w mojej pracy zajmuje łączenie pokoleń, rozwój dzieci poprzez twórczość oraz wzmacnianie bliskości i uważności w rodzinach.Jestem twórczynią marki SkrzAsie® – kolekcjonerskich, personalizowanych postaci z przesłaniem, które pełnią rolę narzędzia do rozmowy, budowania więzi i wzmacniania poczucia wyjątkowości – zarówno u dzieci, jak i dorosłych.Pracuję z kobietami indywidualnie i grupowo, prowadząc konsultacje sprzedażowe, warsztaty rozwojowe oraz autorskie spotkania kreatywno-edukacyjne dla kobiet i dzieci.Linki:https://subscribepage.io/D6tH6d#https://skrzasie.pl/https://www.facebook.com/profile.php?id=100059259475145https://www.facebook.com/share/1c9RXFnk3Y/https://www.tiktok.com/@skrzasie?_r=1&_t=ZN-93zdpI0avDihttps://www.instagram.com/skrzasie?igsh=MW41aDM4NTJ1eWZiYQ==-----------------Chcesz prowadzić warsztaty rękodzieła lub robisz to od lat i szukasz środowiska wzrostu - zaglądaj tutaj: PROWADŹ WARSZTATY RĘKODZIEŁA PO MISTRZOWSKUWięcej podobnych treści w BIBLIOTECE:https://oplotki.pl/produkt/biblioteka-akademii-rekodzielnika-wszystkie-biznesowe-materialy-dla-tworcow-handmade-razem/Tam również te niepublikowane odcinki podcastów, nagrania szkoleń stacjonarnych, masterclassów online, kompleksowych kursów (np. wyceny, prowadzenia warsztatów rękodzieła), porad specjalistów (księgowość dla rękodzielników, aspekty prawne) i wieeeele więcej - WSZYSTKO, co może Cię wesprzeć w prowadzeniu biznesu w oparciu o rękodzieło lub rzemiosło.Chcesz wesprzeć ten podcast?Tutaj znajdziesz link do dobrowolnej zrzutki, która pomaga finansować ten projekt:https://suppi.pl/oplotkiChcesz zasponsorować dany odcinek lub serię odcinków wykupując promocję dla TWOJEJ DZIAŁALNOŚCI w tym podcaście?Pisz: agnieszka@oplotki.pl
Teresa i Krzysztof Lysonowie wyjechali do Teksasu w latach 80. jako młodzi lekarze. Po dwóch latach wrócili do Polski. I bardzo szybko zaczęli się zastanawiać, czy to była dobra decyzja. Kilka lat później spróbowali jeszcze raz — tym razem na poważnie. To rozmowa o tym, jak naprawdę wygląda droga do zawodu lekarza w USA: egzaminy, rezydentura, lata pracy i decyzje, które trzeba podejmować po drodze. Wracamy też do momentów, które tę historię definiowały — od życia w PRL-u, przez pierwsze doświadczenia w Ameryce, po pandemię i pracę w szpitalu w czasie COVID-19. I o tym, jak po latach trafili z Teksasu do Waszyngtonu — już na zupełnie innym etapie życia.
Antoni Orłoś jest twórcą kanału @AntośOrłoś i serii "Witam". Rozmawiamy o życiu w cieniu swojej biografii, oraz biografii znanego ojca. Ale to nie jest wcale główna część naszej rozmowy, bo jest o depresji i wychodzeniu z depresji. Jest o postaciach takich jak Jarosław Jakimowicz, Michał Kempa i Kuba Karaś. Pojawia się słynny klub Plan B, w którym Antoś spędził osiem lat swojego życia. Będzie też i Maciej Orłoś. Będzie Kuba Wojewódzki, będzie twarz Warszawy, jakiej pewnie duża część z Was nie zna. No i gra w karteczki, oraz śmigło. Wspaniały to podcast, mam nadzieję że przypadnie Wam do gustu, zapraszam.
191: Dlaczego twój mózg blokuje manifestację (i jak to naprawić)Jeśli robisz wszystko dobrze - wizualizujesz, afirmujesz, piszesz - ale nic się nie dzieje, problem może nie leżeć w technikach. Może leżeć w twoim układzie nerwowym.W tym odcinku wyjaśniam co dzieje się w mózgu pod wpływem chronicznego stresu, dlaczego kortyzol wyłącza korę przedczołową (część odpowiedzialną za wiarę, wizualizację i zauważanie możliwości) i dlaczego próbujesz manifestować z mózgu w trybie przetrwania.Bo żadna technika nie zadziała, jeśli twój mózg jest w niewłaściwym stanie. Najpierw musisz uspokoić układ nerwowy - dopiero wtedy manifestacja staje się możliwa.Chcesz dowiedzieć się więcej na temat pracy z podświadomością, myślami i przekonaniami?Poznaj konkretne techniki, które pozwolą ci pozbyć się negatywnych przekonań, sabotujących schematów myślenia i stwórz MINDSET, KTÓRY DOPROWADZI CIĘ DO WSZELKICH MANIFESTACJI wraz z MINDSET PROGRAMEM!Aby dołączyć do programu napisz do mnie wiadomość na instagramie ,,MINDSET''!Cena całego programu - 64.99złSELF LOVE 2.0 to nowa udoskonalona edycja kultowego programu skupiającego się na pracy nad sobą poprzez praktykę SAMODOSKONALENIA, SAMOAKCEPTACJI, BUDOWANIA PEWNOŚCI SIEBIE I POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI na jeszcze bardziej dogłębnym i profesjonalnym poziomie!Dowiedz się więcej jak poprzez prace nad soba pozbyć się wszelkich negatywnych schematów myślenia i działania, tak aby samej decydować o własnym szczęściu i życiu poprzez dołączenie do SELF LOVE PROGRAMU!Całość programu kosztuje 79.99 - zakupując go dostajesz automatyczny dostęp do 4 modułów składających się na program!Jeśli jesteś zainteresowana napisz do mnie wiadomość prywatną ,,selflove 2/0'' na instagramie!Więcej treści dotyczących manifestacji i rozwoju znajdziesz na moim instagramie @guideangelbyolga oraz @guideangelplatform!Do usłyszenia w kolejnym odcinku za tydzień!
Ubezpieczenia dla bosmanaWypełnij formularz aby otrzymać bezpłatną kalkulację: https://ubezpieczeniapoludzku.pl/formularz/Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Jeżeli to Ciebie interesuje, to to jest odcinek podcastu dla Ciebie.Witaj w podcaście pod tytułem:Ubezpieczenia po ludzku.To jest odcinek pod tytułem "Ubezpieczenia dla oficera mechanika okrętowego".Jeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla bosmana".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie na życie czy polisy emerytalne na ubezpieczeniapoludzku.pl. Współpracuję z wieloma towarzystwami. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.
Ubezpieczenia dla oficera mechanika okrętowegoWypełnij formularz aby otrzymać bezpłatną kalkulację: https://ubezpieczeniapoludzku.pl/formularz/Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Jeżeli to Ciebie interesuje, to to jest odcinek podcastu dla Ciebie.Witaj w podcaście pod tytułem:Ubezpieczenia po ludzku.To jest odcinek pod tytułem "Ubezpieczenia dla oficera mechanika okrętowego".Jeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla oficera mechanika okrętowego".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie na życie czy polisy emerytalne na ubezpieczeniapoludzku.pl. Współpracuję z wieloma towarzystwami. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.
Czy AI naprawdę rozumie świat, skoro oblewa testy, które człowiek rozwiązuje bez większego problemu? I czy jednocześnie właśnie na naszych oczach kończy się era klasycznych SaaS-ów?W najnowszym odcinku opanuj.ai bierzemy na warsztat dwa tematy, które dziś najmocniej rozgrzewają świat sztucznej inteligencji i technologicznego biznesu.Najpierw analizujemy ARC-AGI-3 - nowy benchmark, o którym w środowisku AI zrobiło się głośno dosłownie kilka dni po premierze. To test, który ludzie przechodzą relatywnie łatwo, podczas gdy najlepsze modele AI osiągają wyniki bliskie zera. Co tak naprawdę mierzy ARC-AGI-3? Dlaczego współczesne modele zawodzą na nim tak spektakularnie? Czy da się poprawić ich wyniki i najważniejsze: czy ten benchmark faktycznie mówi nam coś istotnego o realnych możliwościach AI w 2026 roku?W drugiej części odcinka przechodzimy do pytania, które coraz częściej wraca w rozmowach founderów, inwestorów i liderów produktów: czy SaaSy naprawdę umierają? Przez lata obowiązywał prosty model - użytkownik korzystał z interfejsu, firma płaciła za seaty, a dostawca skalował przewidywalny przychód. Dziś ten porządek zaczyna się kruszyć. AI radykalnie obniża koszt budowy oprogramowania, zmienia oczekiwania klientów i przesuwa wartość z samego narzędzia na dostarczanie konkretnego wyniku. Rozkładamy więc na czynniki pierwsze, kto w nowym świecie będzie kontrolował relację z klientem, dlaczego pricing per-seat przestaje działać i czemu wiele firm SaaS będzie musiało wykonać głęboki pivot.To odcinek o tym, gdzie dziś naprawdę są granice AI i jak AI zmienia ekonomię budowy software'u.00:00 Intro04:16 ARC-AGI 3 – nowy benchmark AI11:17 Historia ARC-AGI 1 i 218:46 ARC-AGI 3 – format gry i kontrowersje51:44 Szybkie newsy: Anthropic, OpenAI, Pentagon59:09 Przyszłość SaaS i migracja wartości1:29:35 Szybkie newsy: NVIDIA GTC, Cursor, Chiny1:38:04 Podsumowanie i zakończenieProgramuj z AI: https://10xdevs.plZapisz się na newsletter Opanuj.AI: https://opanuj.ai/newsletter
Ubezpieczenia dla Operatora dźwigu ciężkiego.Wypełnij formularz aby otrzymać bezpłatną kalkulację: https://ubezpieczeniapoludzku.pl/formularz/Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Jeżeli to Ciebie interesuje, to to jest odcinek podcastu dla Ciebie.Witaj w podcaście pod tytułem:Ubezpieczenia po ludzku.To jest odcinek pod tytułem "Ubezpieczenia dla Operatora dźwigu ciężkiego".Jeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla Operatora dźwigu ciężkiego".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie na życie czy polisy emerytalne na ubezpieczeniapoludzku.pl. Współpracuję z wieloma towarzystwami. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej t
U Mateusza wyprawa zaczyna się dużo wcześniej niż pierwszy krok. Najpierw jest plan, sprzęt, jedzenie, tempo i wszystkie decyzje, które mają sprawić, że w terenie nie będziesz walczyć z logistyką. Dopiero potem przychodzi droga - monotonna, wymagająca, a jednak to ona robi największą robotę. I właśnie ten „środek” wyprawy jest tu najciekawszy: jak się to naprawdę znosi, jak się utrzymuje rytm i co musi się zgadzać w głowie, żeby nie skończyło się na romantycznej wizji.
Karta pracy do odcinka:https://landing.mailerlite.com/webforms/landing/l1b9p7Chcesz jeszcze więcej mówić? Przyjdź do Voice Loop: teacherola.com/grupyPresent Not That Simple - odbierz dostęp do darmowej lekcji o Present Simple:teacherola.com/simpleAngielskie Czasy vs Polacy – darmowa video lekcja do obejrzenia w wolnej chwiliDostęp tutaj: teacherola.com/polacyProgram SIOL jest obecnie zamknięty - Tutaj zaczniesz mówić po angielsku, pokochasz to robić:siol.plW tym odcinku pracujemy z fragmentami piosenki “Hungry Eyes”. Zamiast uczyć się słów w oderwaniu od kontekstu, analizujemy krótkie linie z tekstu i rozkładamy je na części, żeby zobaczyć, jak działa naturalny angielski.Najpierw poznasz znaczenie wybranych fraz z piosenki. Potem zobaczysz, jak używać ich w codziennych sytuacjach i zdaniach. Na końcu dostaniesz zestaw zdań do praktyki, żeby nowe wyrażenia naprawdę zapadły w pamięć.W tym odcinku nauczysz się:✔️ jak używać struktury “I've been meaning to…”,✔️ jak mówić o intuicji i przeczuciach z wyrażeniem “I've got a feeling…”,✔️ co oznacza czasownik “subside”✔️ jak działa phrasal verb “hear someone out” i kiedy go używać w rozmowie,✔️ co znaczy “take someone by surprise” i jak mówić o czymś nieoczekiwanym,✔️ jak używać wyrażenia “it was meant to be”, gdy coś wydaje się przeznaczeniem,✔️ jaka jest różnica między “you and I” a “you and me” i dlaczego w piosenkach często słyszysz wersję mniej „podręcznikową”
(Uwaga natury technicznej. Niestety mikrofon naszej rozmówczyni momentami niedomagał, tak więc gdy usłyszycie trzaski nie regulujcie odbiorników). Bycie fanboyem rosyjskiej propagandy musi być niezwykle irytujące.Mówisz, że "specjalna operacja wojenna" idzie zgodnie z planem, bo tak mówi Kreml. Aż któregoś Kreml zaczyna mówić, że jednak trwa wojna, która nie idzie zgodnie z planem - i jest ci strasznie głupio.Albo powtarzasz, że wojna trwa z powodów geopolitycznych, że zachodnie bazy, rakiety, rosyjska strefa wpływów, bezpieczeństwo itd., aż tu nagle okazuje się, że rosyjski aparat propagandowy mówi coś zgoła innego - że to wojna religijna o charakterze eschatologicznym i że dawno nie chodzi o żadne NATO czy kilka wyrzutni Patriot, tylko o zniszczenie Szatana. No i zostajesz z tą geopolityką jak Himilsbach z angielskim.A co gdy próbujesz nadążyć za Kremlem w kwestii tego czy Ukraina ma legalne władze? Najpierw przez lata powtarzasz, że oczywiście nie, bo przecież w 2014 roku miał miejsce bezprawny przewrót, pewnie jeszcze zrobiony przez CIA. Na tym poglądzie opierasz przekonanie, że Ukraina błyskawicznie upadnie, bo przecież "lud" nie będzie bronił "nazistów" u władzy. No ale gdy to się nie dzieje, sprawa robi się nieco kłopotliwa, bo teraz musisz mówić, że Ukrainy w ogóle nie ma. Jeśli nie nadążysz, może się okazać, że będziesz jednocześnie mówił, że Ukrainy nie ma oraz że jest państwem totalitarnym. Ale wtedy z góry przychodzi nowy ukaz: od teraz mówimy, że Zełenski jest nielegalny, bo w 2024 roku skończyła mu się kadencja. Więc rzucasz się na to jak żaba na muł i powtarzasz wszem i wobec, że Kijów nie ma legalnych władz, a przeprowadzenie wyborów jest absolutnie konieczne. Oczywiście, że tak mówisz, bo tak mówi Putin. Ale mija kilka miesięcy i okazuje się, że... jednak nie należy przeprowadzać wyborów w Ukrainie.Nadążanie za przekazem Kremla musi być niezwykle męczące. Ale są tacy, którzy od czterech lat próbują. I choć ciągle wychodzą na idiotów, to robią to dalej.A już pominę, że kolejne narracje padają jedna po drugiej. Tak jak Ukraina miała paść, pozbawiona amerykańskiego sprzętu (nie padła od ponad roku). Europa miała ulec Trumpowi i odciąć Ukrainę (nie odcięła). UE miała nie dać ani euro więcej (dała 90 mld). Ukraina bez Tomahawków miała nie mieć czym razić odległych celów (razi je Flamingami i dronami). I tak dalej i tym podobne.Rozmawiamy o tym wszystkim w najnowszym odcinku Podkastu Dezinformacyjnego z Agnieszką Jędrzejczyk, dziennikarką OKO press, autorką serii "Goworit Moskwa", w której przygląda się jak rosyjska propaganda opowiada świat. Sobie, Rosjanom i nam.Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny
Tym razem miało być technologicznie… i dokładnie tak wyszło. Usiadłem z Jaśkiem do mikrofonów i przeszliśmy przez kilka tematów, które w ostatnich tygodniach naprawdę nas wciągnęły – dosłownie i w przenośni.W tym odcinku:
Włączenie Narodowego Banku Polskiego w finansowanie wydatków obronnych jest możliwe, ale w ograniczonym zakresie – ocenia ekonomista Marek Dietl.
Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Ubezpieczenia dla elektryka stacji transformatorowychJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla elektryka stacji transformatorowych".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.
Mówiąc szczerze, twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" nie wierzą, że Jarosław Kaczyński ma już w głowie jedno nazwisko kandydata PiS na premiera. Bawi nas, gdy prezes mówi, że już wie, ale jeszcze nie powie. No to my powiemy — Kaczyński rozważa Tobiasza Bocheńskiego lub Przemysława Czarnka. I, mówiąc szczerze, niezbyt to nas porusza. Z jednego powodu — prezes zachowuje się, jakby nie rozumiał, że skończyły się czasy, gdy to on jednoosobowo wskazywał kandydata na premiera. Dziś scena polityczna wygląda inaczej — Kaczyński traci wpływy na prawicy kosztem Konfederacji i Korony Brauna. Najpierw więc PiS musi dobrze wypaść w wyborach, potem znaleźć koalicjantów, a dopiero w finale ustalić z nimi nazwisko premiera — a do tego droga daleka. Komunikatu Kaczyńskiego nie można jednak lekceważyć. I nie chodzi tu o namaszczenie Bocheńskiego czy Czarnka, tylko topienie Mateusza Morawieckiego. Prezes otóż jednoznacznie dał do zrozumienia, że dla Morawieckiego nie widzi miejsca na czele rządu PiS w razie powrotu do władzy. Ten komunikat to polityczny sygnał dla Morawieckiego i jego frakcji „harcerzy", że w PiS nic dobrego już ich nie czeka. I właśnie to może mieć kolosalne konsekwencje dla sceny politycznej — łącznie z ich wyjściem z PiS. Na razie rozpada się Polska 2050 Szymona Hołowni — biorąc pod uwagę datę zapisaną w jej nazwie, upada co najmniej ćwierć wieku za wcześnie. Politycy partii, która miała zmienić oblicze tej ziemi, wyzywają się od „bydlaków", zarzucając sobie oszustwa i defraudacje. Jednocześnie, jak przystało na demokratów, dzielą się na pół. Jedna grupa tworzy klub Centrum, a druga chce być „wyrazistym centrum". Ale rozpad Polski 2050 wcale nie musi oznaczać, że Hołownia zniknie z polityki. Bo zostało przy nim to, co ważniejsze od połowy straconego klubu — grube miliony w partyjnej kasie. To dobre wiano, żeby negocjować koalicję przed kolejnymi wyborami. Z kim? Może z PSL? Może z Morawieckim? Pewne jest jedno — nie z Tuskiem, bo Hołownia uważa, że premier chce go wykończyć. Panie Szymonie, nie potrzeba Tuska — pan się sam wykańcza.
Ten odcinek podcastu podejmuje dwa filmowe tematy, które bardzo się od siebie różnią, ale znaleźliśmy kilka punktów styku. Najpierw omawiamy film Donnie Darko, który w 2026 roku po raz pierwszy pojawił się w kinach w Polsce. 25 lat temu był to genialny debiut Richarda Kelly'ego. Czy film ma szansę się obronić i wykrzesać z nas taki entuzjazm, jaki pojawił się po seansie Świątyni kości? Druga odsłona planowanej trylogii 28 lat później również idzie pod prąd oczekiwaniom i pokazuje historię nie do końca taką, jakiej mogliśmy się spodziewać. I jest SPOKO! Spoilery do obu filmów, rzecz jasna!
“Musimy się lepiej komunikować” – czy zdarza się, że słyszysz to w swoich zespołach? Niby proste hasło, ale często nikt nie wie, co to właściwie znaczy i jak to zrobić.Rozłożyliśmy efektywność komunikacji na czynniki pierwsze. Zdefiniowaliśmy ją i pokazaliśmy praktyki komunikacji nie tylko w zespołach projektowych, ale też managerskich. Skorzystaj z naszych sprawdzonych rekomendacji, które możesz wdrożyć od razu by komunikacja stała się efektywna. Porządny Agile · Efektywna komunikacja Jak rozumiemy efektywność komunikacji? Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli relację wartości uzyskanej z danej czynności do kosztu jej uzyskania. Oczekiwalibyśmy więc, aby komunikacja dawała jak najwięcej wartości. Była z tej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której efektywność oceniamy jako wysoką. Przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaproszono wiele osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie spektakularny. W takiej sytuacji mówimy o niskiej efektywności. Z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, w którym uczestniczy jedynie kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wraz z grupą wychodzisz z takiego spotkania, mogą być bardzo wartościowe i mogą rozwijać biznes do przodu. W takim przypadku uznamy komunikację za efektywną. Spis treści Jak rozumiemy efektywność komunikacji?Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole?Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu?Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Wyzwanie w tym podejściu, mimo że sama filozofia jest prosta, polega na precyzyjnym określeniu wartości komunikacji. Koszt jest zazwyczaj widoczny gołym okiem. Są to elementy łatwe do policzenia, natomiast wartość dodana jest znacznie trudniejsza do uchwycenia. Proponujemy uproszczone podejście, bez dosłownego trzymania się wzoru kosztu i korzyści. Można przyjąć, że efektywność pracy zespołu lub efektywność jego komunikacji ma pewien poziom, który wymaga analizy, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Nie ma potrzeby precyzyjnego określania wartości obecnej ani wyliczania wartości całkowitej, wystarczy oszacować różnicę. Analizujemy dodatkową korzyść wynikającą z lepszej komunikacji oraz dodatkowe koszty lub oszczędności uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacyjnych. Nakłady najczęściej wiążą się z czasem zespołu, kilku lub kilkunastu osób uczestniczących w działaniach komunikacyjnych. Może to być spotkanie, praca warsztatowa lub większe spotkanie zespołowe, ale również czas poświęcony na napisanie wiadomości e-mail, który także jest elementem komunikacji. Czas potrzebny na jej napisanie, przeczytanie i zrozumienie również stanowi koszt. Po oszacowaniu kosztów i wartości dodanej nie stanowi wartości bezwzględnej, lecz pozwalają ocenić zmianę efektywności, co jest wystarczające do optymalizacji pracy zespołu oraz dalszej analizy kolejnych zagadnień. Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole? 1. Komunikuj się bez pośredników Chodzi o unikanie pośrednictwa w komunikacji i bezpośrednie porozumiewanie się wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Jest to praktyka dość oczywista z perspektywy efektywności, ponieważ każda kolejna osoba w łańcuchu komunikacji generuje dodatkowy koszt. Z drugiej strony każdy pośrednik może obniżać wartość uzyskaną z komunikacji, ponieważ część informacji może zostać zniekształcona lub niedopowiedziana, a sama komunikacja przestaje być tak skuteczna, jak zakładano. Mamy wyraźną preferencję dla komunikacji bezpośredniej. Poniżej dwie konkretne praktyki z życia biznesowego: skip level – chodzi o obejście klasycznej hierarchii, w której przełożony rozmawia wyłącznie z podwładnymi, dyrektor z kierownikami, a prezes jedynie z dyrektorami. W praktyce skip level polega na tym, że członek zarządu rozmawia bezpośrednio z przedstawicielami zespołów projektowych, ewentualnie w towarzystwie menedżerów pośredniego szczebla, ale nie ogranicza się wyłącznie do komunikacji za ich pośrednictwem, co jest istotą tej praktyki. Czasami taka okazja pojawia się naturalnie, a czasami wymaga stworzenia pretekstu, innym razem wynika z firmowych rutyn, ale kluczowe jest znalezienie sposobu, aby osoby wyżej w strukturze mogły zrozumieć perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez bezpośrednią rozmowę lub obserwację. Takimi okazjami mogą być podsumowania projektów, ich rozpoczęcia, ale również rozmowy dotyczące usprawnień czy zmiany strategii. Powodów i kontekstów w różnych organizacjach może być wiele. Kluczowe jest przełamanie zasady, zgodnie z którą wiedza o tym, co dzieje się w firmie, pochodzi wyłącznie od bezpośredniego szczebla zarządzania. udział w warsztatach z przedstawicielami klienta – niezależnie od tego, czy pełnisz rolę bezpośrednio pracującą z rynkiem, na przykład w sprzedaży, obsłudze klienta, rozwoju produktu lub rozwoju biznesu. Nawet jeśli nie pracujesz w takich rolach, warto od czasu do czasu mieć okazję do bezpośredniego kontaktu z klientem, nawet w zaaranżowanych warunkach. Pozwala to lepiej zrozumieć potrzeby klienta, język, którym się posługuje, oraz towarzyszące mu emocje, a także konkretne, zgłaszane przez niego potrzeby, co pozwala ograniczyć ryzyko zniekształcenia komunikatu przez pośredników stojących między Tobą a rynkiem oraz utraty okazji do wartościowych spostrzeżeń. Powtarzamy również istotne zastrzeżenie dotyczące tej praktyki: wszystko należy rozpatrywać z perspektywy efektywności. Praktyki takie jak skip level są kosztowne, ponieważ osoby wysoko w hierarchii organizacji poświęcają czas na dodatkowe spotkania, których w innych warunkach można byłoby uniknąć. Podobnie warsztaty z przedstawicielami klienta wymagają czasu i odciągają od innych obowiązków. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w obu tych praktykach pojawia się istotna wartość dodatkowa wynikająca z lepszych rozwiązań, szerszej perspektywy i trafniejszych decyzji, co ostatecznie przekłada się na lepszy rezultat. 2. Twórz warunki do współdziałania To dość ogólna rekomendacja, ale chodzi w niej o takie układanie współpracy, aby komunikacja pojawiała się przy jej okazji, a nie służyła jedynie łączeniu pracy wykonywanej w izolacji. W tej poradzie przyjmujemy tezę, że skuteczna komunikacja pojawia się naturalnie przy okazji współpracy, gdy co najmniej dwie osoby w zespole lub grupie zadaniowej wspólnie tworzą coś razem, a komunikacja nie jest odrębną aktywnością oderwaną od pozostałych działań w organizacji. Przykładowo, wyobraź sobie sytuację, w której konieczna jest reorganizacja i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Reorganizacja, jej powody oraz konkretne rozwiązania będą najlepiej zrozumiane, jeśli zespół liderów i osób zaangażowanych w zmianę będzie ją jednocześnie współtworzył. Prace możesz zacząć od brudnopisu, niepełnych pomysłów, a nawet sprzecznych koncepcji, jednak w trakcie tego procesu pojawi się potrzeba intensywnej komunikacji, co sprawi, że będzie sumarycznie bardzo efektywna. Owszem, wymaga to poświęcenia czasu na dość żmudny proces dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie ustalenia te będą bardzo dobrze rozumiane, ponieważ wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. Jest to przykład dość kontrowersyjny i jeden z bardziej wymagających, zwłaszcza jeśli reorganizacja wiąże się ze zmianami personalnymi, ale można go również odnieść do pracy projektowej, pracy nad pomysłem lub nowym produktem, albo do zmian o mniejszej skali, które nadal wymagają dobrej komunikacji. Przy tej okazji warto wspomnieć, że wiąże się to z zależnością jakości komunikacji od narzędzia, które jest stosowane. Upraszczając, najsłabszym narzędziem jest przesyłanie dokumentów lub opracowań w formie pisemnej. Rozmowa zajmuje w tym zestawieniu pozycję pośrednią. Najlepsze efekty przynosi wspólna praca nad jednym dokumentem, szkicem, draftem lub konkretną koncepcją, jednak ma to sens tylko przy istotnym zastrzeżeniu, że chodzi o wypracowywanie złożonych koncepcji. Oczywiście nadal istnieją sytuacje, w których najbardziej efektywne będzie napisanie dobrze skonstruowanej wiadomości e–mail, natomiast wszędzie tam, gdzie coś jest tworzone lub wspólnie wypracowywane, a poziom złożoności rośnie, tym większą korzyść przynosi faktyczna, bliska współpraca. Rolą lidera w tym układzie jest tworzenie warunków do współdziałania, zachęcanie do niego, pokazywanie dobrych praktyk oraz korzystanie z takich narzędzi, tak aby osoby w zespole miały okazję zobaczyć, jak takie współdziałanie wygląda w praktyce. 3. Zbliż się w komunikacji Wychodzimy z założenia, że dobra komunikacja wymaga fizycznej lub symbolicznej bliskości. Co to oznacza w praktyce? W pracy stacjonarnej może to oznaczać pracę w jednej przestrzeni. W takiej sytuacji często wystarczy obrócić krzesło, aby coś skomentować lub o coś dopytać. Pojawia się tu również zjawisko komunikacji przez osmozę, czyli możliwość przypadkowego usłyszenia informacji w open space lub we wspólnej przestrzeni, która może okazać się istotna, nawet jeśli została odebrana mimowolnie, albo informacji, którą warto uzupełnić lub skorygować. Przykładem takiego zbliżenia jest również czat grupowy, w którym wszyscy mają dostęp do informacji przepływających w ramach pracy zespołu. Jeśli spotkanie odbywa się online, warto zadbać o to, aby możliwie najbardziej przypominało spotkanie fizyczne. Z naszego doświadczenia wynika, że istotny jest nie tylko kontakt słowny, ale również możliwość zobaczenia rozmówcy, dlatego warto korzystać z kamery, aby dostrzegać sygnały niewerbalne, oraz zadbać o dobrą jakość połączenia, zarówno obrazu, jak i dźwięku. Obecnie nie ma istotnych przeciwwskazań technologicznych, aby skutecznie komunikować się na odległość. Można z lekkim przekąsem zauważyć, że mamy 2026 rok, a jakość komunikacji online nadal bywa wyzwaniem, nawet w zespołach, które pracują w trybie hybrydowym od kilku lat. Zamiast kolejnego przykładu z obszaru pracy zespołowej przytoczymy anegdotę historyczną nawiązującą do osobistych zainteresowań Kuby. Znaczenie wspólnego przebywania w jednej przestrzeni dobrze widać w projektowaniu bombowców z czasów II wojny światowej. W wielu konstrukcjach cała załoga zwłaszcza niemieckich bombowców licząca zazwyczaj cztery lub więcej osób siedziała bardzo blisko siebie. W niewielkiej kabinie obok znajdowali się pilot, bombardier, nawigator, strzelcy i radiooperator, przy czym część ról bywała łączona lub rozdzielana, a cała załoga była fizycznie skupiona w jednym miejscu. Dzięki temu możliwa była nie tylko komunikacja przez intercom, czyli wewnętrzne radio i słuchawki, ale także sygnalizowanie gestami, okrzyki i szybkie, wspólne reagowanie całej załogi. Podobny mechanizm opisaliśmy również w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych łodziom podwodnym. Są to konstrukcje znacznie większe niż samoloty, jednak w jednym z prototypowych rozwiązań z czasów sowieckich a właściwie grupa zarządzająca jednostką, przebywała w jednym miejscu, co znacząco podnosiło efektywność komunikacji, ponieważ osoby siedzące blisko siebie mogły szybko sobie pomagać, sprawnie reagować w sytuacjach kryzysowych oraz wychwytywać istotne sygnały niejako przy okazji. 4. Komunikuj się małymi partiami Mamy na myśli unikanie długich komunikatów, tworzonych i przekazywanych dopiero na późnym etapie. To podejście ma charakter „fraktalny”, sprawdza się nawet na poziomie krótkiej wiadomości e-mail, którą również można podzielić na mniejsze części. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku dużych komunikatów. Prezentacja licząca kilkadziesiąt slajdów czy godzinne spotkanie wypełnione informacjami po brzegi, w którym każde kolejne zdanie uznawane jest za niezbędne. Wszystko to sprawia, że taka komunikacja bywa kosztowna i często mało skuteczna. Często zapomina się o tym, że osoby nadające komunikat odczuwają ulgę po przekazaniu obszernej informacji, podczas gdy jej faktyczna skuteczność bywa ograniczona. Takie podejście daje również możliwość zebrania pierwszego feedbacku oraz rozwijania pomysłów kolejnych osób. Najpierw przekazujesz pierwszą cząstkę informacji, na bazie której pojawiają się pierwsze reakcje, w tym kwestie, które nie zostały wcześniej dostrzeżone przez nadawcę komunikatu, co pozwala uzyskać większą wartość końcową. Szczególnie dobrze działa to w połączeniu z podejściem od ogółu do szczegółu. W pierwszej partii przekazywany jest kontekst, wysokopoziomowy cel oraz ogólne założenia wraz z deklaracją, że pierwsze szczegóły lub działania wykonawcze pojawią się w jasno określonym, niedalekim czasie, co daje przestrzeń na oswojenie się z komunikatem, a także na wcześniejsze przekazanie elementów ogólnych, które zwykle zmieniają się rzadziej niż szczegóły wykonawcze zależne od kolejnych ustaleń. Takie podejście pozwala lepiej przyswoić koncepcję, zaczynając od ogólnych założeń, a jednocześnie wcześniej wychwycić fundamentalne różnice. Jeśli zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na najwyższym poziomie, tym bardziej nie przyswoi szczegółów wykonawczych, takich jak konkretne milestone'y czy oczekiwane funkcjonalności. Dwa przykłady: zamiast przygotowywać finalny, dopracowany raport na przyszły tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze, robocze wnioski już po dwóch dniach. Dzięki temu po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie wcześniej dowiadujesz się, jak te wnioski rezonują, jak forma przekazu odpowiada odbiorcom oraz masz szansę wykorzystać informację zwrotną do usprawnienia przygotowywanych materiałów, co zwiększa ostateczną efektywność komunikatu. Nawet w pojedynczej komunikacji nie musi to jednak oznaczać czegoś dużego i rozbudowanego. Przykładem może być exposé na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę spotkania, aby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład wprowadzających lub przekazujących kluczowe informacje, zrobić świadomą pauzę i dać odbiorcom przestrzeń na pytania lub komentarze. Wiemy, że często kusi przesunięcie dyskusji i pytań na sam koniec prezentacji, ale może to prowadzić do długiego monologu, w którym szczegóły zaczynają umykać, odbiorcy stopniowo się wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, w tym również jej efektywność, okazuje się niższa. Warto więc zastanowić się, czy porcje informacji przekazywane otoczeniu nie są zbyt duże, ponieważ mogą prowadzić do znużenia i wyłączenia odbiorców. 5. Wzmacniaj komunikację wizualizacją Sporo było o komunikacji werbalnej, a także o komunikacji tekstowej, w tym niedawno o komunikacji w małych partiach. Wizualizacja oznacza dla nas stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który jest widoczny, w zależności od kontekstu pracy, na ścianie lub flipcharcie, kartce albo ekranie, w udostępnionym pliku lub w narzędziu do pracy wizualnej. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie tej rozmowy w oparciu o konkretne dane, czyli na wyświetlonych miernikach produktowych, na dashboardzie z wynikami, statystykami lub wykresami. Dzięki temu rozmowa nie pozostaje abstrakcyjna. Wszyscy uczestnicy widzą te same informacje, a także mogą dostrzec elementy istotne dla dalszej dyskusji, zabrania głosu lub lepszego zrozumienia omawianych tematów. Jeśli Twój zespół reorganizuje strukturę, nawiązując do wcześniejszego, wymagającego przykładu, najlepiej prowadzić rozmowę przy wyświetlonej strukturze, wraz z konkretnymi wariantami i opcjami, aby rozmowa, szczególnie przy większej liczbie wymiarów, nie opierała się wyłącznie na wyobrażeniach, lecz na konkretnych propozycjach. Nawet jeśli spotkanie nie dotyczy dużych zmian, ani istotnych decyzji, a jest rutynowym spotkaniem, o charakterze operacyjnym, na którym zapadają ustalenia, również te ustalenia można wizualizować, co mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć powstającą notatkę, tworzoną na czacie, najlepiej jednak wspólnie na ekranie, w udostępnionym dokumencie, do którego każdy może dopisać swoje uwagi. Decyzje są widoczne, wszyscy widzą zapisywane ustalenia, kto, co i do kiedy ma zrobić, co pozwala je skorygować, jeśli pojawiają się rozbieżności, albo lepiej je zrozumieć i realizować. Wszystko, co trwa dłużej niż kilka minut, grozi tym, że ktoś się rozproszy, choćby na moment, a efektywność komunikacji zacznie spadać, nawet jeśli spotkanie pozornie przebiega standardowo. Wizualizuj takie spotkania, co zwiększa szansę na lepsze zrozumienie, skuteczniejsze ustalenia oraz trafniejsze decyzje. 6. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu Chodzi nam o parafrazę oraz upewnienie się, że odbiorca rozumie komunikat zgodnie z intencją osoby nadającej. Chcemy przy tym szczególnie podkreślić, że nie chodzi wyłącznie o to, aby osoba komunikująca na przykład zmianę sprawdzała, czy odbiorcy właściwie ją rozumieją, ale również o zachętę do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Oznacza to, że również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od pozycji względem osoby, która przekazuje informację, warto ją sprawdzić i sparafrazować oraz upewnić się, że istnieje wspólne zrozumienie i że komunikacja między stronami jest skuteczna. Możesz poprosić odbiorcę swojego komunikatu o parafrazę, który właśnie przekazałeś lub przekazałaś, co jest dość oczywistym działaniem, ale możesz też działać w drugą stronę, będąc odbiorcą komunikatu. Sparafrazuj to, co usłyszałeś lub usłyszałaś, a dopiero po upewnieniu się, że dobrze rozumiesz przekaz, który do Ciebie trafia, odpowiednio go skomentuj. Jest to szczególnie wartościowe podejście, zwłaszcza w zespołach, które nie są przyzwyczajone do tego, aby odbiorca komunikatu brał odpowiedzialność za precyzję komunikacji oraz za to, czy ostatecznie wszyscy rozumieją, co zostało zakomunikowane. 7. Regularnie usprawniaj komunikację Wychodzimy z założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez samo komunikowanie się i nabieranie wprawy, ale również dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom sposobu, w jaki się komunikuje. Wymaga to oczywiście, jak zapewne się domyślasz, pewnej inwestycji, aby wyjść poza rutynę komunikowania się. W zamian pojawia się potencjalny zwrot z inwestycji w postaci drobnych eksperymentów i usprawnień, które z czasem mogą podnieść efektywność sposobu, w jaki się komunikujesz. Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania, na przykład podczas regularnego, tygodniowego spotkania, w formie stałego punktu programu: czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Wystarczy pięć minut, a czasem nawet jedno pytanie oraz sprawdzenie, czy ktoś w zespole lub grupie zadaniowej ma pomysł na usprawnienie, przy czym najczęściej będą to bardzo przyziemne usprawnienia. Nie będą to przełomowe rozwiązania ani nowe, rewolucyjne metody. Czasem będzie to pomysł na lepszy tytuł maila albo zmienioną formę notatki ze spotkania, która lepiej uwypukli kwestie istotne lub problematyczne w poprzednich tygodniach. Kluczowe jest jednak to, aby usprawnienia były ciągłe i drobne, a także świadomie deklarowane i uzgadniane z całym zespołem. Zgodnie z tą zasadą nie chodzi wyłącznie o usprawnianie poprzez powtarzanie i nabieranie wprawy, lecz również o świadome wprowadzanie nowych rozwiązań. Poza takim regularnym nawykiem warto rozważyć drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji odbywają się okazjonalne spotkania o większym znaczeniu, na przykład wyjazd typu offsite, warto również uwzględnić w programie taki punkt, który przyjmie formę wyraźnie wydzielonej sesji. Zaangażujesz zespół do głębszej refleksji oraz generowania pomysłów dotyczących tego, co można usprawnić w sposobie komunikacji w obrębie organizacji. Następnie wypracujesz pomysły na zmiany i, co równie istotne, wspólną deklarację, że te zmiany zostaną wprowadzone w życie. 8. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji Jest ona podobna do poprzedniej, ale jednak inna. Warto tę różnicę wyraźnie podkreślić. W poprzedniej praktyce chodziło o ciągłe, drobne usprawnienia i systematyczne dążenie do doskonałości. W tym punkcie proponujemy natomiast odrobinę zdroworozsądkowego eksperymentowania. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie wypróbujesz. Dlatego w niektórych obszarach nie warto nadmiernie dywagować ani analizować, nie warto też mnożyć argumentów i kontrargumentów — lepiej przeprowadzić świadomy eksperyment. Zespół działa w inny sposób, wprowadzając nową praktykę, inną niż dotychczasowe stosowane podejścia. Działanie to realizujemy świadomie, jako eksperyment z jasno określonymi celami. Obserwowane są również niespodziewane efekty uboczne, których wcześniej nie dało się przewidzieć. Następnie jako zespół podsumowujecie taki eksperyment i podejmujecie decyzję, czy wdrażacie któryś z tych pomysłów. Określenie „szalone pomysły” pojawia się tu z przymrużeniem oka, ponieważ to, co dla jednej organizacji jest szalone, dla innej może być codzienną rutyną. Mogą to być zarówno przykłady już wcześniej wymienione, jak i inne, jeszcze niewymienione, takie jak dzień bez spotkań lub dzień bez maila, albo anulowanie określonego typu spotkań. Wszystkie te działania wymagają pewnej odwagi, którą łatwiej zbudować, gdy traktujesz je jako eksperyment, coś tymczasowego, co pozwala sprawdzić rozwiązania i wyciągnąć wnioski na podstawie rzeczywistości, a nie wyłącznie wyobrażeń o tym, jak mogłoby to działać. Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu? 1. Zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji Żadna zmiana nie nastąpi bez świadomości, że jest ona potrzebna. To stwierdzenie jest dość oczywiste, ale dotyczy również komunikacji, która także podlega tej zasadzie. Komunikacja w Twoim zespole ma określony kształt, jest efektywna w pewnym stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale posiada również mocne strony. Może się jednak zdarzyć, zwłaszcza jeśli w organizacji brakuje refleksji nad komunikacją, że nikomu nie przyjdzie do głowy, iż komunikacja może być nieefektywna. Komunikacja przebiega w ten sam sposób od tygodni lub miesięcy, często od czasu ostatniej zmiany przełożonego, który wprowadził własne praktyki. W efekcie nikt może nie pomyśleć, że wymaga to jakiejkolwiek poprawy, po prostu „jest, jak jest”. W takiej sytuacji być może trzeba podejść do tematu mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednocześnie pokazać potencjał usprawnienia i potencjał zmiany, a czasem nawet wprost nazwać niedoskonałości obecnego stanu, czyli elementy, które wymagają zmiany. 2. Wzbudzaj poparcie dla zmiany Chodzi o dotarcie do każdej osoby objętej zmianą oraz pokazanie tej zmiany w taki sposób, aby miała ona sens dla konkretnego odbiorcy. Nie chodzi tu o manipulację, lecz o świadomość tego, że różne osoby mają różne potrzeby, różne nastawienie, a także znajdują się w odmiennej sytuacji zawodowej i prywatnej. Warto więc spojrzeć na każdą osobę możliwie z indywidualnej perspektywy i zastanowić się, jak można do niej sensownie dotrzeć, jakimi argumentami, aby zaczęła podążać za zmianą oraz aktywnie ją wspierać. 3. Uzupełniaj kompetencje komunikacyjne Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna, dlatego warto dostrzegać luki i świadomie je uzupełniać. Pracując w różnych organizacjach, wielokrotnie uczestniczyliśmy w szkoleniach kompetencji miękkich i choć w trakcie uczestnictwa nie zawsze było jasne, po co one się odbywają, ani nie zawsze były doceniane, to z perspektywy czasu, mają one sens. Umożliwiają ćwiczenie udzielania informacji zwrotnej, komunikowania zmian czy formułowania celów w sposób motywujący, co jest elementem programów wielu tego typu szkoleń. Kluczowe jest to, że na takich warsztatach ćwiczy się praktykę, poznaje się proste schematy, które można później stosować na co dzień, a to sprawia, że ewentualne luki kompetencyjne lub nieco „zardzewiałe” umiejętności ponownie stają się dostępne i użyteczne. 4. Pomóż wykorzystywać nowe praktyki Możesz znaleźć się w sytuacji, w której potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania tego, czego zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń lub warsztatów, o których była mowa wcześniej, w tym różnych modeli, technik i praktyk. Jak to często bywa w przypadku szkoleń, jeśli nowa wiedza nie zostanie szybko wykorzystana w praktyce, najprawdopodobniej szybko się ulotni. Dlatego tą poradą zachęcamy do tego, aby świadomie zachęcać do eksperymentowania oraz wykorzystywania wiedzy zdobytej podczas warsztatów lub szkoleń. Identyczna zasada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Poprzedni rozdział zawierał listę gotowych praktyk. Być może któraś z nich nie jest obecnie wykorzystywana w Twoim zespole, mimo że mogłaby podnieść efektywność komunikacji. Dlatego zachęcamy do tego, aby zainicjować na przykład pracę bliżej siebie lub formę warsztatów, których efektem będzie refleksja oraz konkretne usprawnienia dotyczące tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w zespołach. 5. Wzmacniaj kierunek usprawniania komunikacji Wcześniej pojawił się wątek inicjowania zmian i to może być właśnie Twoja rola. Może to być również podsumowywanie wprowadzonych zmian. Na początku pojawił się wątek trudności w precyzyjnym mierzeniu efektywności. Twoim zadaniem może być pokazanie zespołowi, że jako zespół wprowadziliśmy zmiany i że przynoszą one konkretne efekty. Możesz to wprost zakomunikować. Możesz też zapytać, czy zespół postrzega to w podobny sposób. Forma takiego podsumowania może wynikać z Twojego stylu zarządczego, jednak kluczowe jest systematyczne podsumowywanie uzyskanych zmian oraz zarezerwowanie czasu na nazwanie tych zmian, ich oszacowanie lub opisanie, a także osadzenie ich w konkretnych przykładach lub historiach. Chodzi o to, aby połączyć włożony wysiłek i próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami zespołowymi oraz rezultatami w obszarze efektywności komunikacji. Jakie praktyki można zastosować, żeby poprawić efektywność komunikacji? Komunikuj się bez pośredników. Twórz warunki do współdziałania. Zbliż się w komunikacji. Komunikuj się małymi partiami. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Regularnie usprawniaj komunikację. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Dodatkowe materiały Znaczenie pracy zespołowej Efektywna komunikacja w miejscu pracy Dlaczego warto poprawiać komunikację w zespole Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Czy masz wrażenie, że w twoim zespole nieustannie powtarza się frazy „Musimy się lepiej komunikować”, ale nikt nie wie co to właściwie znaczy i jak to zrobić? Kuba: W tym odcinku rozłożymy na czynniki pierwsze zagadnienie efektywności komunikacji. Dowiesz się jak ją precyzyjnie zdefiniować i co najważniejsze przedstawimy konkretne praktyki i rozwiązania, które możesz wdrożyć natychmiast od komunikacji bez pośredników, przez współdziałanie i bliskość, aż po wzmacnianie wizualizacją. Kuba: Przeprowadziliśmy w grudniu warsztaty dla ponad 100-osobowej grupy. Samo w sobie było to dużym wyzwaniem, żeby taką grupę ogarnąć czy tak logistycznie czy facylitacyjnie, ale ja nie o tym. Natomiast fajne było to, że przedmiotem ćwiczenia była kwestia komunikacji w dużej skali i efektywności tej komunikacji. I ćwiczenie wyszło bardzo sprawnie, sami z Jackiem jesteśmy bardzo zadowoleni. Dostaliśmy też dobre informacje zwrotne ze strony zarówno uczestników, jak i organizatorów. Natomiast refleksje powarsztatowe i też taki materiał merytoryczny, który stał pod tymi warsztatami jest wkładem do dzisiejszego nagrania. Jacek: I o komunikacji można wiele mówić i funkcjonuje wręcz taki żart, że co można usprawnić. Zawsze możemy się po prostu lepiej komunikować. Natomiast co to właściwie znaczy lepsza komunikacja? Zwykle w takiej praktyce, kiedy jest podejmowana decyzja, że powinniśmy się lepiej komunikować, to nikt za bardzo nie wie, ale wszyscy są uspokojeni. Natomiast ta koncepcja usprawniania komunikacji jest kluczowa i chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać o tym w tym odcinku, co to konkretnie znaczy, że komunikujemy się lepiej i komunikujemy się efektywniej. Kuba: I nasze porady będą, myślę, bardzo uniwersalne, zwłaszcza na poziomie spisu treści czy nagłówków naszych porad. Natomiast tutaj od razu zadeklaruję tobie, Słuchaczu lub Słuchaczko, że będziemy starali się mówić o komunikacji nie tylko na poziomie komunikacji zespołu projektowego, czy zadaniowego, czy produktowego, ale również o komunikacji na poziomie organizacji, na poziomie zespołu managerskiego, czy zespołu liderów, którzy gdzieś zarządzają organizacją. Więc tutaj zastrzegam to na początku, bo niektóre nasze przykłady mogą się wydawać nietypowe, ale myślę, że wszyscy byliśmy też jako tutaj odbiorcy naszego podcastu nie tylko w sytuacjach projektowych, ale również w sytuacjach takich zarządczych organizacyjnych i spróbujemy podawać takie przykłady, bo one jednocześnie są też o wiele bardziej uniwersalne, bo niezależne od metody, w której się pracuje w danym konkretnym jednym zespole. Jacek: Spis treści na dzisiaj. Po pierwsze powiemy, jak rozumiemy efektywność komunikacji. Następnie ta kluczowa część odcinka, praktyki podnoszenia efektywności komunikacji i na koniec powiemy kilka zdanie o tym, jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu. Kuba: To zaczynajmy od razu rozdział czym jest efektywność? Jakie mamy tutaj podejście, zwłaszcza dla osób, które nie słuchają wszystkich naszych odcinków? Jacek: Tak. Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli wartość uzyskaną z danej konkretnej czynności do kosztu jej uzyskania. I jakby się tak chwilkę zastanowić, to ten wzór pięknie pasuje również do kwestii komunikacji. Czyli oczekiwalibyśmy, żeby komunikacja dawała nam jak najwięcej wartości, czyli żeby była z naszej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której czujemy, że ta efektywność jest wysoka. Czyli przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaprosisz sporo osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie taki spektakularny. Wtedy będziemy mówić o niskiej efektywności. Ale z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, być może zaproszone jest tam tylko kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wyjdziesz wraz z grupą z tego spotkania mogą być bardzo wartościowe, mogą popychać twój biznes do przodu. Wtedy będziemy mówić o tym, że to spotkanie było efektywne. I komunikacja jako taka szeroko rozumiana również byłaby tutaj oceniona wysoko. Kuba: Natomiast wyzwanie w takim podejściu, o ile filozofia jest dosyć prosta, to wyzwanie tkwi w tym, żeby precyzyjnie wyliczyć wartość komunikacji. Koszt będzie najczęściej widoczny gołym okiem. To będą rzeczy łatwo policzalne, albo przynajmniej wydawałoby się, że łatwo policzalne, natomiast wartość dodana będzie trudna. Ja tu proponuję trochę uproszczone podejście, czyli nie trzymanie się tak dosłownie koncepcji wzoru na koszt i korzyść. Przyjmij, że Twoja efektywność pracy Twojego zespołu czy efektywność komunikacji tego zespołu jest jakaś, być może nieokreślona, ale jest jakaś, no i przeanalizuj, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Więc może nie musisz złapać precyzyjnie wartości obecnej i wyliczyć wartości totalnej, tylko po prostu zrobić takie wyliczenie różnicy. Uzyskana korzyść dodatkowa dzięki lepszej komunikacji i dodatkowe koszty, a może oszczędności kosztu, bo czasami to może pójść nawet w tę stronę, uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacji. No i tutaj nakłady będą najczęściej związane z czasem zespołu, więc tak jak ja wyliczał kilka, kilkanaście osób uczestniczących w jakiejś aktywności związanej z komunikacją. Czy to jest jakieś spotkanie, czy to jest jakaś praca warsztatowa, czy to jest jakieś duże spotkanie szersze, ale to też może być czas na napisanie nawet głupiego maila, to też jest komunikacja, no i ten czas na napisanie go i na przeczytanie i zrozumienie go, to też będzie koszt. I taki wynik, takie koszty trochę oszacowane i takie wartość dodana, to nie będzie może wartość bezwzględna, to będzie tylko ocena zmiany efektywności, ale jest to wskaźnik wystarczający dla optymalizacji pracy zespołu i do analizy tego, co proponujemy w kolejnym rozdziale. Kuba: Ale, zanim zaczniemy kolejny rozdział, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podkaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porządnyagie.pl/sklep. Jacek: Teraz przechodzimy do konkretnych praktyk i do rozwiązań, jak podnosić efektywność komunikacji w zespole. Pierwsza nasza rekomendacja to komunikuj się bez pośredników. Mamy tutaj na myśli to, żeby unikać pośrednictwa w komunikacji, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, komunikować się bezpośrednio. Jest to taka praktyka, można powiedzieć, oczywista, ewidentna do rozważenia z perspektywy efektywności, bo każda kolejna osoba, którą dokładamy do łańcuszka, najprawdopodobniej będzie nam generować jakiś koszt. Natomiast z drugiej strony, patrząc, każdy pośrednik też potencjalnie może nam obniżać tą wartość, którą uzyskamy, bo pewne rzeczy mogą być przekręcone, niedopowiedziane no i ta komunikacja nie będzie tak idealna, jakbyśmy sobie to wymyślili. Osobiście z Kubą mamy bardzo mocną preferencję do komunikacji bezpośredniej i mówił Kuba na samym początku podcastu o warsztatach, które organizowaliśmy przy organizacji właśnie tego konkretnego warsztatu. Również zdecydowaliśmy się na kontakt bezpośredni z organizatorem, żeby dograć wszystkie szczegóły organizacji, tej przestrzeni, na której prowadziliśmy warsztaty i uniknąć efektu głuchego telefonu. Kuba: I konkretne dwie praktyki z życia takiego biznesowego. Jedna praktyka, ja spotykam się z nią pod nazwą skip level. Oczywiście wszystko po angielsku brzmi mądrze i chodzi o to, żeby ominąć taką klasyczną hierarchię, że przełożony rozmawia tylko z podwładnymi, dyrektor tylko z kierownikami, prezes tylko z jakimiś dyrektorami zarządzającymi. Czyli koncepcjalny skip level polega na tym, że np. członek zarządu rozmawia z przedstawicielami zespołów projektowych bezpośrednio, ewentualnie może w towarzystwie jakichś managerów pośredniego szczebla, ale na pewno nie polega tylko i wyłącznie na komunikacji za ich powiedzmy pośrednictwem, o czym właśnie mówi ten punkt. Czyli tutaj jest okazja generowana czasami, czasami trzeba do tego pretekstu, czasami są po prostu rutyny w firmie, ale poszukanie sposobu na to, żeby np. wyżsi zarządzający rozumieli perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez osobistą rozmowę, osobistą obserwację, mogą być do tego okazje typu podsumowywania projektów, startowania tych projektów, mogą być też okazje typu jakieś refleksje na to usprawnianie, zmiana strategii, powodów dla różnych organizacji będzie dużo. Ważne, żeby przełamać trochę zasadę, że o tym co się dzieje w firmie wiem tylko i wyłącznie od szczebla minus jeden zarządzającego pod sobą. Kuba: Drugi przykład to unikanie pośredników w relacjach z rynkiem. Tutaj powiedziałbym jakiś rodzaj udziału w warsztatach z przedstawicielami klienta. I nieważne czy jesteś w roli takiej firmy, w firmie takiej roli, gdzie faktycznie bezpośrednio pracujesz z rynkiem, jakaś sprzedaż, jakaś opieka, jakiś może rozwój produktu, rozwój biznesu. Nawet jeśli nie robisz takich ról, fajnie, jeśli od czasu do czasu masz okazję do zobaczenia i porozmawiania z klientem na żywo, nawet w lekko zaaranżowanych warunkach lepiej zbudujesz swoje zrozumienie tego, czego klient potrzebuje, jakim językiem mówi, jakie są emocje, czy jakie są takie już namacalne, konkretne potrzeby, które zgłasza, żeby może właśnie przełamać ryzyko, że wszyscy pośrednicy, jak stoją między Tobą a rynkiem, powodują, że ten komunikat jest już trochę przeinaczony i traci się okazji do jakichś wartościowych spostrzeżeń. Powtórzę to, co Jacek powiedział w swojej części o tej poradzie, że tak, to trzeba wszystko rozważyć z perspektywy efektywności. Czyli skip level będzie kosztowny, bo wysoko pozycjonowana osoba w organizacji będzie spędzać sporo czasu na dodatkowych spotkaniach, które może można uniknąć. No i tak samo te warsztaty z przedstawicielem klienta będzie wymagało czasu, będzie odrywało trochę od innych obowiązków. Natomiast w obu tych praktykach i z doświadczenia i powiedzmy z założenia zakładam, że jest też duża wartość dodatkowa uzyskana dzięki temu, że rozwiązania będą lepsze, perspektywa będzie lepsza, decyzje będą lepsze i w efekcie wynik, rezultat będzie lepszy. Kuba: Druga porada, twórz warunki do współdziałania. Dosyć ogólnie brzmiąca porada, ale chodzi w niej o to, żeby tak układać współpracę, żeby ta komunikacja wydarzała się przy jej okazji, a nie, żeby komunikacja służyła połączeniu pracy w izolacji. Czyli mamy tutaj taką tezę w tej poradzie, że bardzo skuteczna komunikacja ujawnia się sama przy okazji tego, że po prostu dwie lub więcej osób w zespole czy w jakiejś grupie zadaniowej po prostu współpracuje, tworzy coś razem, a nie komunikacja jest jakąś osobną aktywnością do innych aktywności osoby, która działa w ramach organizacji. Więc przykładowo, wyobraźmy sobie, że na przykład trzeba zrobić reorganizację i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Najlepiej będzie ona zrozumiana, ta reorganizacja i powody, jej konkretne rozwiązania, jej konkretne pomysły, jeśli zespół liderów, osób zaangażowanych w tę zmianę będzie też ją jednocześnie w jakimś sensie współkreować czy tworzyć. Zaczną od brudnopisu, od niepełnych pomysłów, może sprzecznych wręcz koncepcji, ale w toku tej pracy będą potrzebowali się mocno komunikować i ta komunikacja dzięki temu tak sumarycznie będzie bardzo efektywna. Owszem, spędzi się trochę czasu nad dosyć żmudnym procesem dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie te ustalenia będą perfekcyjnie rozumiane, bo wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. To jest oczywiście dosyć kontrowersyjny przykład, bo może jeden z najbardziej hardcore’owych, jeśli te reorganizacje oznaczają też jakieś zmiany personalne, ale możemy to sobie też oczywiście zredukować do na przykład pracy projektowej, do pracy nad pomysłem, nad nowym produktem, czy jakiejś zmiany drobniejszej skali, ale wymagającej dobrej komunikacji. Jacek: I przy tej okazji warto wspomnieć o tym, że łączy się to z koncepcją zależności jakości komunikacji od tego, jakie narzędzie stosujemy. Upraszczając można powiedzieć, że najsłabszym narzędziem jest przesyłanie sobie jakichś dokumentów pisemnych, jakichś opracowań. Pewnie średnia też jest rozmowa. Najlepsza będzie najprawdopodobniej wspólna praca nad jednym dokumentem, jakimś szkicem, draftem, czy jakąś konkretną koncepcją, ale wszystko to, co mówię, ma sens i jest prawdziwe tylko przy pewnym ważnym zastrzeżeniu, że mówimy tutaj o wypracowywaniu złożonej koncepcji, bo oczywiście nadal będą przypadki, gdzie najbardziej efektywne będzie napisanie do siebie po prostu dobrze skonstruowanego maila, ale wszędzie tam, gdzie będziemy coś tworzyć, wymyślać i generalnie im większa będzie złożoność, tym większy benefit będziemy mieć z tego, że będzie to faktycznie bliska współpraca. No i rolą lidera w tej układance będzie tworzenie warunków do takiego współdziałania, zachęcanie, pokazywanie, najprawdopodobniej też po prostu używanie przez samego lidera, czyli liderkę takich narzędzi, żeby ludzie w otoczeniu mieli okazję zobaczyć, jak by to mogło wyglądać w praktyce. Jacek: Trzecia praktyka, zbliż się w komunikacji. Tutaj wychodzimy z takiego założenia, że aby się dobrze komunikować, trzeba być dosłownie blisko. Co mamy tutaj na myśli? W przypadku, gdy mówimy o pracy stacjonarnej, może to być np. siedzenie w jednej przestrzeni. Powoduje to, że właściwie obrót krzesła wystarczy, żeby coś skomentować, żeby coś dopytać. Dochodzi tutaj też taka koncepcja komunikacji przez osmozę, czyli przez przypadek właściwie mogę usłyszeć coś w open space, czy we wspólnym pokoju, co może być istotne, albo dla mnie, czyli otrzymam jakąś informację mimowolnie, albo przez przypadek można powiedzieć usłyszę jakąś informację, którą np. uznam, że warto ją skorygować. Natomiast nie musi to odnosić się wyłącznie do pracy stacjonarnej. Takim przykładem zbliżania się jest też czat grupowy, gdzie wszyscy mają ekspozycję na informacje, które przepływają w ramach pracy grupowej. Jeżeli spotkanie jest online, to warto zadbać, żeby przypominało spotkanie fizyczne. Tutaj mocno z Kubą wierzymy i lubimy jednak taki kontakt, nie tylko słowny, ale też, żeby można było zobaczyć osobę, z którą się rozmawia, więc jakby kamera, żebyśmy widzieli też wszystkie sygnały niewerbalne, dobrej jakości połączenie, żeby było i wyraźnie słychać, i żeby było dobrze widać. Tak naprawdę nie ma już dzisiaj przeciwwskazań technologicznych do tego, żeby się na odległość w skuteczny sposób komunikować. Kuba: No i trochę się uśmiecham, bo z przekąsem można powiedzieć, że mamy 2026 rok, a nadal bywa wyzwaniem jakość komunikacji właśnie online i nie u osób, które pracują teoretycznie hybrydowo już najczęściej parę lat. Ja tutaj zamiast przykładu na zbliżenie się komunikacji, bo tutaj Jacek w zasadzie pokrył wszystko, mam króciutką anegdotę historyczną, bardziej odwołującą się do moich hobbies. Siedzenie razem bardzo widać w koncepcji projektowania rozwiązań w bombowcach z czasów II wojny światowej. Zwłaszcza niemieckie bombowce miały rozwiązanie wiążące się z tym, że cała załoga bombowca, a taka załoga to najczęściej jest cztery, a może nawet i więcej osób, siedzi bardzo blisko siebie razem. Mają malutką kabinę, wewnątrz której jest obok siebie pilot, bombardier, nawigator, strzelcy, radiooperator, czasami te funkcje są łączone, a czasami rozdzielne i oni wszyscy są zgrupowani obok siebie, więc nie tylko porozumiewają się poprzez intercom, czyli takie wewnętrzne radio i słuchawki, ale też mogą sobie coś pokazać ręką, krzyknąć do siebie, jakoś tak wzajemnie reagować wspólnie jako wspólna załoga. Bardzo podobny koncept też jest pokazany w moim starym artykule o łodziach podwodnych. To są już oczywiście o wiele większe konstrukcje niż samolot, ale tam też w pewnym prototypowym rozwiązaniu z czasów sowieckich doprowadzono do tego, że cała załoga siedzi, czy może grupa zarządzająca statkiem siedzi w jednym miejscu, dzięki temu bardzo wzrasta efektywność ich komunikacji, bo dzięki temu, że różne osoby siedzą obok siebie, mogą też bardzo szybko sobie pomagać, szybko reagować w sytuacjach kryzysowych czy właśnie tak przy okazji coś dostrzec. Kuba: Następna porada, komunikuj się małymi partiami. Chodzi o to, żeby unikać komunikatów długich, późno wytworzonych na późnym etapie. To jest koncepcja taka trochę fraktalowa, czyli to jest prawdziwe na poziomie nawet niedużego maila, zawsze nieduży mail może być rozbity na jeszcze mniejsze partie. Zwłaszcza myślę, to się wypukla w przypadku dużych komunikacji. Nowa strategia, miesiącami generowana i opublikowana na raz, 20 slajdów, mail, który się przewija i przewija i przewija i końca nie widać, godzinne spotkanie, na którym nie ma gdzie szpilki wcisnąć, bo tam już każde jedno słowo jest to, które musi paść. To wszystko powoduje, że taka komunikacja jest kosztowna i może być przede wszystkim mało skuteczna. O tym się czasami zapomina, że osoby, które nadają komunikat, są zadowolone, że wreszcie wypluły z siebie ten wielki komunikat, natomiast faktycznie ze skutecznością może być krucho. Więc zamiast zbierania i formułowania jednego ostatecznego komunikatu proponujemy, żeby podzielić ten komunikat na mniejsze kawałki, żeby odblokować przepływ w takim rozumieniu praktyk, powiedzmy, zwinnych. Czyli po prostu, żeby uruchomić pewne pierwsze procesy, zacząć nadawać pierwsze kawałki komunikacji. Być może będą z tego uruchomione jakieś pierwsze działania, które już nie muszą czekać na to coś, co jest komunikowane, oczywiście w zależnie od co to jest. Można też dać szansę zebrać pierwszy feedback czy nadbudować pomysły kolejnych osób. Dajemy pewną pierwszą cząstkę informacji, na tej bazie pojawią się pierwsze reakcje, być może rzeczy, których ktoś nie przemyślał, kto nadaje ten komunikat i w efekcie uzyskać jeszcze większą wartość. Zwłaszcza jeśli połączymy to z praktyką od ogółu do szczegółu. Czyli w pierwszej partii komunikacji pójdzie jakiś kontekst, jakiś wysokopoziomowy cel, jakieś może ogólne założenia i deklaracja, że pierwsze szczegóły czy pierwsze akcje wykonawcze będą nadawane w jakimś tam najbliższym czasie z góry zadeklarowanym, czyli jest możliwość oswajania się z komunikatem, być może też można nadać te ogólniki, które się pewnie nie zmieniają aż tak mocno szybciej niż jakieś szczegóły wykonawcze, które podążają za kolejnymi jakimiś ustaleniami. To wszystko pozwoli z jednej strony lepiej przyswoić koncepcję, zaczynamy od ogólnych założeń, ale też by ewentualnie wyłapać fundamentalne różnice. Jeśli na przykład zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na poziomie najwyższym, to tym bardziej nie będzie przyswajał jakichś szczegółów wykonawczych, jakichś konkretnych milestone’ów czy konkretnych oczekiwanych feature’ów. Jacek: I dwa przykłady do tego, co powiedział Kuba, czyli, zamiast przygotowywać finalny, wyrafinowany, wypolerowany, wymuskany raport na za tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze surowe wnioski już po dwóch dniach. To spowoduje, że po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie możesz się też czegoś dowiedzieć wcześniej na temat tego jak te wnioski rezonują, jak ta forma, którą przybrałeś czy przybrałaś odpowiada odbiorcom i jest szansa na to, żeby wykorzystać tę informację zwrotną i usprawnić to co przygotowujesz, czyli jest szansa na to, że ta ostateczna efektywność tego, co przekażesz będzie wyższa. Ale nawet w takiej pojedynczej komunikacji niekoniecznie musi być to coś dużego i rozbudowanego. Czyli na przykład to może być expose na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę, żeby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład takich otwierających głównych czy przekazujących jakieś fundamentalne informacje, zrobić świadomą pauzę i pozwolić osobom, które są odbiorcami tych komunikatów do zadawania pytań lub komentarzy. Wiem, że zarówno mnie samego, jak i Kubę często kusi taka idea przesunięcia dyskusji i pytań na koniec na przykład prezentacji, ale może to się skończyć długim słowotokiem, którego szczegóły umykają, ludzie się być może trochę wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, a w tym też jej efektywność może być niższa. Tak więc warto się zastanowić, czy te partie, którymi karmimy otoczenie, czy one nie są zbyt duże, bo może się pojawić efekt znużenia i wyłączenia. Jacek: Kolejna praktyka. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sporo mówiliśmy o komunikacji werbalnej, trochę też o komunikacji tekstowej, nawet przed chwilą o komunikacji w małych partiach. Natomiast problem jest taki, że taka forma komunikacji może być ulotna, podatna na błędy poznawcze i trudna do przyswojenia w dłuższym horyzoncie czasowym. Wizualizacja to z naszej perspektywy stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który widać w zależności od tego, gdzie pracujesz, albo na ścianie, albo na jakimś flipboardzie, albo na kartce, albo na ekranie, w jakimś współdzielonym pliku, czy w jakimś narzędziu do pracy wizualnej. Kuba: Konkretne przykłady. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepsze, co można zrobić, to całą tę rozmowę prowadzić na podkładzie tzw. czyli gdzieś na wyświetlonej informacji o konkretnych miernikach produktowych, jakiś dashboard z wynikami, jakieś statystyki, jakieś wykresy. Wszystko to, co powoduje, że ta rozmowa nie jest zawieszona w powietrzu. Dowolne osoby po pierwsze widzą też to, co widzą pozostali, ale też ewentualnie mogą dostrzegać jakieś ważne cząstki do kontynuowania dyskusji, do zabierania głosu, czy chociaż wyobrażenia sobie o czym się mówi. Jeśli Twój zespół właśnie reorganizuje strukturę, jak zacząłem od tego hardkorowego przykładu na początku w poradach, no to najlepiej to robić poprzez rozmowę, gdzie w tle wyświetlona jest struktura, jakieś konkretne koncepcje na opcje dodatkowe, żeby ta rozmowa, zwłaszcza jeśli wymiarów jest więcej niż 2, 3, żeby nie była w głowach i w próbie wyobrażenia sobie tego, tylko po prostu rozmawiamy o konkretnych propozycjach, konkretnych schematach, konkretnych wymiarach, konkretnych fragmentach. Ale nawet jeśli to spotkanie nie jest o żadnych zmianach, żadnych jakichś dużych rzeczach, tylko jest to rutynowe, cotygodniowe spotkanie, jakieś bieżące takie operacyjne, gdzie zapadają kolejne ustalenia, nawet te ustalenia można wizualizować i my tutaj właśnie mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć tworzącą się notatkę, ona może się tworzyć na czacie, ona może się najlepiej tworzyć wspólnie na ekranie, na jakimś współdzielonym dysku, na którym wszyscy mogą też ewentualnie dopisać swoje kawałki. Decyzje też są widoczne, wszyscy widzą jakie są zapisywane ustalenia, kto, co, do kiedy ma zrobić i w efekcie albo skorygować, jeśli jednak się nie zgadzam z tym, co zapadło na tym spotkaniu, albo lepiej zrozumieć i po prostu podążać za tym spotkaniem. Wszystko, co zajmie więcej niż parę minut już grozi tym, że ktoś się na chwilę rozproszy, na chwilę zostanie rozproszony i w efekcie ta efektywność komunikacyjna może spadać, nawet jeśli wydaje się, że rutynowe spotkanie przebiega jak zwykle. Wizualizuj takie spotkania, wizualizuj ustalenia z takich spotkań, w efekcie jest szansa na lepsze zrozumienie, lepsze skuteczne ustalenie, czy zapadnięcie pewnych decyzji. Kuba: Szósta porada będzie prosta, sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Oczywiście chodzi nam po prostu o parafrazę i takie upewnienie się, że ten, kto odbiera komunikat rozumie ten komunikat tak, jak jest on nadany w intencji nadającego. Natomiast chyba chcemy przede wszystkim mu wypuklić w tym, że to wymieniamy, że chodzi nie tylko o to, żeby ten, kto komunikuje, jakąś na przykład zmianę sprawdzał, czy odbiorcy tego komunikatu to sprawdzają, ale też chyba chcemy zachęcić do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Czyli również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od tego w jakiej pozycji jesteś względem osoby, która coś ci przekazuje, żeby również to sprawdzić, sparafrazować i upewnić się, że istnieje zrozumienie i istnieje skuteczne komunikowanie się pomiędzy wami. Jacek: I takie podsumowujące dwa przykłady na bazie tego, co powiedział Kuba. Możesz poprosić o parafrazę odbiorcę twojego komunikatu, który nadałeś, nadałaś, to jest jakby taka oczywista sprawa, ale też w drugą stronę możesz, będąc odbiorcą pewnych komunikatów, sparafrazować to, co usłyszałeś bądź usłyszałaś i dopiero upewniając się, że dobrze rozumiesz komunikację, która wokół ciebie się dzieje, odpowiednio skomentować. To może być w szczególności ciekawe podejście, jeżeli zespoły nie są przyzwyczajone do tego, żeby też odbiorca komunikatu w pewnym sensie brał odpowiedzialność za to, czy ta komunikacja faktycznie jest precyzyjna i czy na koniec dnia wszyscy rozumieją, co chcieliśmy zakomunikować. Jacek: Przedostatnia praktyka, regularnie usprawniaj komunikację. Wychodzimy tutaj z Kubą z takiego założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez po prostu komunikowanie się i nabieranie, można powiedzieć, wprawy, ale także dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom tego, jak się komunikują. Wymaga to oczywiście, jak się pewnie domyślasz, pewnej inwestycji, żeby wyjść poza tą rutynę komunikowania się. Natomiast potencjalnie czeka tutaj zwrot z inwestycji w postaci małych, drobnych eksperymentów i usprawnień, które na koniec dnia mają szansę podnieść efektywność tego, w jaki sposób się komunikujesz. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: I ostatnia porada, podobna do poprzedniej, ale jednak inna, eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Tak uwypuklę różnicę. W tej poprzedniej myślimy o takich ciągłych, drobnych usprawnieniach, takim ciągłym dążeniu do doskonałości. Natomiast w tym punkcie proponujemy odrobinę szaleństwa, ale takiego zdrowo rozumianego. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie spróbujesz. Czyli o niektórych kwestiach nie dywagujcie, nie zastanawiajcie się, nie wymieniajcie się między sobą jakimiś argumentami i kontrargumentami do kontrargumentów, tylko po prostu zróbcie eksperyment, ale taki bardzo świadomy eksperyment. Działamy jakoś inaczej, wprowadzamy jakąś zupełnie inną, nową praktykę, niż to, co robiliśmy do tej pory. Robimy sobie to świadomie, robimy sobie to jako eksperyment z założonymi jakimiś celami. Obserwujemy również niespodziewane zjawiska uboczne, na które nie wiemy, czy wystąpią. No i jako zespół podejmujecie podsumowanie takich eksperymentów i podejmujecie decyzję, czy któryś z tych szalonych pomysłów wchodzi w życie, czy nie. Mówię szalonych pomysłów z uśmiechem. Jak słuchasz, to nie widzisz, jak na wideo, to widać, że się uśmiecham, bo to szalone pomysły dla jednej firmy, to będzie normalna rutyna dnia codziennego dla innej firmy. Więc to mogą być rzeczy niektóre z tych, które wymieniliśmy jako przykłady, jakieś inne, których może nie wymieniliśmy, typu dzień bez spotkań, czy jakiś dzień bez maila, czy anulowanie spotkań jakiegoś typu. To wszystko mogą być rzeczy, które po prostu wymagają pewnej odwagi i tę odwagę łatwiej uzyskać, jeśli robisz eksperyment rozumiany jako coś tymczasowego, coś, żeby sprawdzić i wyciągnąć wnioski na bazie rzeczywistości, a nie tylko na bazie wyobrażeń, jak mogłoby być, gdybyśmy to próbowali robić. Jacek: I dodam do tego, co powiedział Kuba, takiego osobnego przykładu. Może nie podamy, ale przykładem może być po prostu dowolne zastosowanie albo zaprzestanie stosowania którejkolwiek z wymienionych dzisiaj praktyk. Jacek: Przechodzimy do ostatniego rozdziału, czyli powiedzieliśmy dotychczas o praktykach, a teraz tak trochę konkretniej, jak zamienić te słowa w czyny, czyli jak usprawnić efektywność komunikacji. Kuba: Pierwszy punkt bazowy, fundamentalny, to zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji. Żadna zmiana nie nastąpi, jeśli nie ma świadomości, że ta zmiana jest potrzebna. To jest dosyć oczywiste, ale komunikacja też jest tutaj możliwym zjawiskiem, które podlega również tej zasadzie. Czyli ta komunikacja w Twoim zespole jest jakaś, jest efektywna w oczywiście swoim stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale ma też swoje mocne strony. Natomiast może być tak, zwłaszcza jeśli w waszej organizacji nie ma takiego myślenia, czy takiego nastawienia, że nikomu do głowy nie przyjdzie, że ta komunikacja jest nieefektywna. Komunikujemy się tak samo już od tygodni, miesięcy, od czasu ostatniej zmiany szefa, który wprowadził jakieś swoje praktyki. No i nikt może nie pomyśleć, że to wymaga coś poprawy, po prostu jest jak jest. Więc tutaj być może trzeba to ująć mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednak pokazać potencjał usprawnienia, potencjał zmiany no i może nawet wprost nazwać niedoskonałość obecnego stanu, jakieś rzeczy, które wymagają zmiany. Jacek: Druga wskazówka, wzbudzaj poparcie dla zmiany. Chodzi o dotarcie do każdej osoby, która jest objęta zmianą i pokazanie tej zmiany w taki sposób, by miała ona sens dla tej konkretnej osoby. Nie chodzi tutaj o jakieś manipulowanie, tylko wynika to z faktu, że różne osoby mają różne potrzeby, mają różne nastawienie, są w różnej sytuacji aktualnej, zawodowej i prywatnej. No i należałoby spojrzeć na każdą osobę tak w miarę z pojedynczej perspektywy i zastanowić się jak można sensownie dotrzeć, jakimi argumentami do tej konkretnej osoby, żeby ta osoba zaczęła podążać za zmianą i zaczęła tę zmianę wspierać. Kuba: Trzeci krok to uzupełniaj kompetencje komunikacyjne. Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna i tutaj też trzeba poprawiać albo ewentualnie dostrzegać jakieś luki i je uzupełnić czy po prostu sprawić, żeby nie istniały. Jako pracownik niejednej korporacji wiele razy uczestniczyłem w szkoleniach tak zwanych miękkich i wtedy, gdy w nich uczestniczyłem, może nie za każdym razem dobrze rozumiałem, po co to się dzieje, nie zawsze je może też doceniałem, ale jednak z perspektywy czasu, z mądrości dnia dzisiejszego widzę, że to ma sens, żeby jeszcze raz spróbować dawać sobie informację zwrotną, zakomunikować jakąś zmianę czy może pokazać, jak można formułować cele, tak żeby były motywujące i pewnie mogę wymieniać po kolei program wielu tego typu szkoleń. Ważne, że ćwiczy się na takich warsztatach, poznaje się może jakieś nowe proste schematy, które można później zastosować na co dzień i to wszystko powoduje, że te ewentualne luki kompetencyjne albo jakieś już lekko zaśniedziałe umiejętności ponownie stają się aktywne. Jacek: Czwarta porada, pomóż wykorzystać nowe praktyki. Możesz znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania wszystkiego tego, czego Twoje zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń czy warsztatów, o których Kuba przed chwilą wspominał, tam mogą się pojawiać różne modele, techniki, pewne praktyki. No i jak to zwykle bywa ze szkoleniami, jeżeli nie wykorzystasz tego w praktyce od razu, to najprawdopodobniej ta wiedza się szybko ulotni, więc tą poradą chcemy zachęcić do tego, żeby tak świadomie zachęcać do eksperymentów i wykorzystania tej wiedzy, którą ludzie zdobyli na warsztatach czy na szkoleniach. I właściwie identyczna porada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Cały poprzedni rozdział to była lista gotowych praktyk. Może jest tak, że któraś z tych rzeczy nie jest wykorzystywana w Twoim zespole, a czujesz, że mogłoby to podnieść efektywność komunikacji, więc zachęcamy do tego, żebyś zainicjował, czy to przesiadkę bliżej siebie, czy może jakąś formę warsztatów, w których efektem będzie refleksja i usprawnienia konkretne na temat tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w Twoich zespołach. Kuba: I ostatni krok, wzmacniaj kierunek usprawnienia komunikacji. Jacek mówił o tym, żeby zainicjować pewne zmiany. To może być Twoja rola. Twoją rolą może być też podsumowanie sobie zmiany. Ja zaczynałem na początku wyliczać, jak trudne może być wyliczenie wzoru na efektywność. Twoim zadaniem może być pokazanie ludziom, że wprowadziliśmy jako zespół zmiany i są różnice, są efekty. Możesz im to powiedzieć. Może możesz zapytać, czy oni tak sądzą. Techniki to może być twój indywidualny styl zarządczy, ale ważne, żeby systematycznie dokonywać podsumowywań uzyskanych zmian, zagospodarować sobie trochę czasu na to, żeby te zmiany może policzyć, może sobie nazwać, może jakieś story do tego dołożyć. Tak żeby połączyć włożony wysiłek, próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami jako zespół, z uzyskiwanymi rezultatami efek
Osoby urodzone tego samego dnia mogą znacznie różnić się wiekiem biologicznym, czyli stanem, w jakim jest ich organizm. Najpierw o wieku biologicznym mówili tylko naukowcy. Potem testy pozwalające określić ten wiek wprowadziły luksusowe kliniki długowieczności. Teraz badania stają się bardziej przystępne - można je zrobić w sieciowych laboratoriach, tych samych, w których badamy krew czy mocz. "Wiek biologiczny wiąże się z ryzykiem chorób - im młodsi biologicznie jesteśmy, tym lepiej radzimy sobie np. ze stanami zapalnymi i mamy sprawniejszy układ odpornościowy" - mówi prof. Marek Postuła, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Medycyny Długowieczności, gość podcastu Zdrowa rozmowa. Dziś za badanie wieku biologicznego musimy zapłacić z własnej kieszeni. W przyszłości wiedza, jak bardzo "zużyty" lub jak dobrze "zakonserwowany" jest nasz organizm, będzie standardową informacją medyczną.
Najpierw upadło imperium, które rządziło całym znanym światem. Potem — imperium, które udawało, że tamtego upadku nigdy nie było. Bizancjum. „Nowy Rzym” nad Bosforem. Państwo, które przez kolejne stulecia potrafiło przeżyć rzeczy, po których większość cywilizacji już by się nie podniosła — i które mimo to, krok po kroku, uczyło się powolnego końca. W tym odcinku przechodzimy przez cały długi proces upadku Bizancjum: od momentu, gdy Zachód się rozsypuje (476), aż po 53 dni oblężenia Konstantynopola w 1453 roku. To historia o państwie, które raz jeszcze próbuje być Rzymem — z tą samą dumą, tymi samymi rytuałami, tą samą wiarą w wyjątkowość… tylko z coraz mniejszą mapą i coraz większymi rachunkami do zapłacenia. Po drodze poznamy m.in.: Justynian i „szczyt, który był początkiem końca”: wielkie odbudowy, wielkie ambicje i ich cena (w tym Hagia Sophia). Kryzys VII wieku: Persowie, potem Arabowie — i imperium, które kurczy się gwałtownie, jakby ktoś spuszczał z niego powietrze. Konstantynopol jako twierdza: temy, logistyka przetrwania i legenda greckiego ognia — narzędzia, które potrafiły kupować czas. Ikonoklazm — czyli wojna o obraz, która jest też wojną o władzę. Macedońską odbudowę i „kruchy renesans”, a potem moment, gdy złota zbroja zaczyna zachodzić rdzą. Manzikert (1071) i XI-wieczny kryzys: pęknięcie, po którym nic już nie wraca do dawnej normy. Epokę krucjat: Bizancjum między krzyżem a półksiężycem — sojusze, lęki i rachunek cynizmu. Rok 1204: cios z Zachodu, czyli IV krucjata, zdrada z rąk chrześcijan i rozszarpane serce imperium. Paleologowie: odzyskane ruiny (1261) i długa agonia — w cieniu rodzących się Osmanów. Ostatnie pokolenie cesarzy: próby „kupowania czasu”, negocjacje, unie, łatanie murów… aż wreszcie przychodzi dzień, którego wszyscy się domyślali. Oblężenie 1453: Mehmed II, bombardy, mur Teodozjusza, garstka obrońców i finał, który zamyka tysiąc lat. A na koniec — na koniec zostanie nam pytanie: co naprawdę upada, gdy upada imperium? Bo czasem nie chodzi tylko o miasto i datę w podręczniku. Czasem chodzi o to, jak długo da się podtrzymywać płomień, gdy świat wokół zmienia zasady gry. Timeline: 0:00 Intro 2:55 PROLOG: Miasto, które umierało tysiąc lat 6:28 ROZDZIAŁ I: Podsumowanie historii Imperium Rzymskiego, do momentu upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego 12:48 Bizancjum – czym było tak naprawdę? 19:01 ROZDZIAŁ II: Justynian: Szczyt, który był początkiem końca (VI w.) 26:24 Hagia Sophia 32:03 Dalsze losy Justyniana i Bizancjum 37:23 ROZDZIAŁ III: Świat wymyka się z rąk: Persowie, Arabowie i kurczenie się imperium (VII w.) 41:14 Herakliusz - cesarz 45:33 Mahomet i Islam 51:04 ROZDZIAŁ IV: Twierdza nad Bosforem; Temy, Grecki Ogień i Oblężone Miasto (VII i VIII w.) 55:38 Grecki Ogień 59:05 Walki z Arabami, VIII wiek, oblężenie Konstantynopola 717/718 1:03:47 Ikonoklazm 1:09:16 ROZDZIAŁ V: Oddech między burzami: Macedońska odbudowa i kruchy renesans (IX – X wiek) 1:16:19 Po kampaniach Bazylego II; kłopoty i cienie Bizancjum 1:21:20 ROZDZIAŁ VI: Złota zbroja zachodzi rdzą; kryzys XI wieku i Manzikert (1025-1081) 1:27:57 Bitwa pod Manzikertem 1071 r. 1:34:06 ROZDZIAŁ VII: Między krzyżem a półksiężycem; Aleksy Komnen i epoka Krucjat (1081-1204 r.) 1:37:33 Początek Krucjat 1:42:25 Manuel I, Bitwa pod Myriokefalon 17 września 1176, Aleksy II, Andronik I 1:49:46 ROZDZIAŁ VIII: 1204 – zdrada z Zachodu i rozszarpane serce imperium (IV Krucjata) 1:55:19 Oblężenie Konstantynopola przez chrześcijańskich Krzyżowców 2:02:03 ROZDZIAŁ IX: Paleologowie: odzyskanie ruiny i początek długiej agonii (1261 – ok. 1400 r.) 2:06:39 Po odzyskaniu Konstantynopola w 1261 r. 2:12:21 Dalsze losy Bizancjum za Paleologów 2:20:24 Narodziny Państwa Osmanów 2:24:56 ROZDZIAŁ X: Ostatnie pokolenie – między Florencją a Ankarą (ok. 1400-1453 r.) 2:35:39 Mehmed II 2:43:29 ROZDZIAŁ XI – 53 dni, które zamknęły tysiąc lat; oblężenie i upadek Konstantynopola (1453) 2:47:16 Początek oblężenia Konstantynopola 1453 r. 2:56:25 Zdobycie Konstantynopola 3:02:35 Po zdobyciu Konstantynopola 3:06:44 EPILOG: Co naprawdę upada, kiedy upada imperium? 3:13:31 Outro, Patroni, Ciekawostka Moja książka „Historia dla Odważnych” – kup szybko i bezpiecznie na https://odwaga.alt.pl
Marek Suski mówi do posłów Komisji Kultury: Do widzenia, debile! A kim jest sam Suski? Zbadamy tę sprawę, zobaczymy świadectwa świadków. Ryszard Czarnecki z aktem oskarżenia za podróże dookoła świata. Dlaczego to trwa tak długo? PiS w Sejmie ma wahadło. Najpierw głosuje za ustawą przeciwłańcuchową, a potem, gdy Nawrocki ją zawetował, PiS głosuje przeciw. Czy to przemyślana strategia? Kaczyński w tej strategii uciekł. #IPPTVNaŻywo #polityka #Suski #komisja ----------------------------------------------------
Pierwszy z dwóch grudniowych odcinków skupia się na tematach bieżących. Najpierw rozmawiamy o filmie Ministranci, który robi dobrą robotę jako nowoczesne, całkiem mądre polskie kino, a potem skupiamy się na Ostatnim Wielkim Serialu na platformie Netflix. 5. sezon Stranger Things pojawił się po dwóch latach czekania, a my zajmujemy się jego pierwszą połową (bo druga dopiero za kilka tygodni). Są spoilery, rzecz jasna. POTĘŻNE SPOILERY.
W dzisiejszym odcinku Andrzej Bobiński i Wojciech Szacki zastanawiają się, co przyczyniło się do ostatnich sondażowych wzrostów Koalicji Obywatelskiej, dlaczego zmieniają się nastroje obywateli i czy rządzący mogą mieć nadzieję na wygraną w wyborach w 2027 r. Zapraszamy też na dwa wydarzenia do warszawskiego Baru Studio. W najbliższy czwartek, 27 listopada o 19:30, na kolejnym spotkaniu z serii #studionasłuch porozmawiamy o 4 jeźdźcach polaryzacji. A 2 grudnia o 18:00 w dwóch debatach podsumujemy projekt "Ćwiczenia z przyszłości. Dziewięć esejów o Polsce możliwej". Najpierw porozmawiamy o odporności społecznej i aktywności obywatelskiej. W drugiej dyskusji zmierzymy się z pytaniem, dlaczego w Polsce rodzi się tak mało dzieci. Spotkaniu towarzyszyć będzie premiera drukowanej wersji esejów. Link do wydarzenia - https://fb.me/e/5riitYYzo
Cześć! W najnowszym odcinku zapraszam Was do świata absurdów i zaskakujących rozwiązań. Polska Rzeczpospolita Ludowa była krajem pełnym sprzeczności – hasła władzy nijak miały się do codziennej rzeczywistości. Nawet zwykłe wyjście po zakupy potrafiło być loterią. Najpierw trzeba było swoje "przestać" w kolejce, często nie wiedząc nawet za czym stoją ci wszyscy ludzie. Towarem szczególnie deficytowym był papier toaletowy, dlatego punkty skupu makulatury stały się miejscem wyjątkowo uczęszczanym. Oddając stare gazety czy książki, można było zdobyć ten brakujący element wyposażenia każdej łazienki.W odcinku mówię też o kuchni pełnej braków, podróżach z propagandowym działaczem obok oraz o kultowej książeczce autostopowicza. Jeśli podobał Wam się materiał o absurdach ZSRR, ten również przypadnie Wam do gustu.
Dzisiejszy odcinek nagrywaliśmy w oczekiwaniu na koniec świata, który jednak nie nastąpił! Dzięki temu możecie posłuchać, jak wracamy do tematu polityki w USA, a konkretnie: do sprawy zawieszenia programu Jimmy'ego Kimmela w kontekście wolności słowa i wpływu amerykańskiego rządu na niezależne media.Polecamy również nasze poprzednie materiały na podobne tematy: o zabójstwie Charliego Kirka, roli komików w amerykańskich mediach i o kryzysie w MAGA związanym z relacją Donalda Trumpa i Jeffreya Epsteina.Patronem podcastu w tym tygodniu jest festiwal Ars Independent, odbywający się 7-12 października w Katowicach!
Witam was w 130 odcinku podkastu Historia wg Dzieci. Dziś będziemy mówić o historii miasta o nazwie Pułtusk. A pomagać mi będzie Kuba z Pękowa koło Pułtuska.Jest to jedno z najstarszych miast, ale jak bardzo stary jest Pułtusk? Początki państwa polskiego liczy się zwykle od Mieszka I czyli od X wieku. Ale pierwsze osady w Pułtusku zbudowano już około VII wieku. Być może wiecie, że prapradziadkiem Mieszka według legendy był Piast. Już w tamtych legendarnych czasach ludzie mieszkali w miejscu gdzie dzisiaj jest Pułtusk. Warszawa jest wprawdzie dużo większa, ale Pułtusk jest dużo starszy. Jest to dzisiaj miasteczko w województwie mazowieckim.Pułtusk leży nad rzeką Narew. Rzeka ta wije się przez miasto, tworząc kanały, przez co Pułtusk nazywany jest czasem Wenecją Mazowsza. Wenecja to takie znane miasto we Włoszech, gdzie zamiast ulic pływa się kanałami. Pułtusk też ma dużo kanałów.Być może zastanawiacie się co znaczy nazwa Pułtusk. Istnieje legenda, która mówi, że dawno temu miasto nazywało się Tusk. Później z powodu pożaru połowa miasta spłonęła i została tylko połowa Tuska. Miasto zaczęto nazywać więc Pułtusk. Tak mówi lokalna legenda. Nie wiadomo czy jest prawdziwa, ale miasto rzeczywiście wiele razy płonęło.Kiedy wieś lub osada staje się coraz większa staje się miastem. Jak to się dzieje? Taka osada dostaje prawa miejskie i od tego roku już jest miastem. Np. moje miasto Bydgoszcz dostało prawa miejskie w 1346 roku. Oznacza to, że przed 1346 rokiem Bydgoszcz była wsią, a od tego 1346 roku stała się miastem. Ale kiedy prawa miejskie dostał Pułtusk?Pułtusk dostał prawa miejskie dwa razy. Czyli dwa razy stał się miastem. Najpierw w 1257, a potem w 1339. Ale jak można zostać miastem dwa razy? Pułtusk po 1257 roku był miastem, ale przyszli wrogowie i spalili całe miasto. Wtedy nic nie zostało i właśnie z tego powodu trzeba było Pułtusk zbudować od nowa i ponownie dać mu prawa miejskie w 1339. Ale kto tak napadał na Pułtusk?Pewnie już wiecie, że Polska i Litwa się połączyły i stworzyły razem Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Ale zanim do tego doszło oba kraje walczyły ze sobą. Litwini często najeżdżali i napadali na miasta. W 1339 Litwini zdobyli i spalili Pułtusk. Tego samego roku książę Mazowiecki postanowił odbudować miasto i ponownie dał nadał mu prawa miejskie. Ale to nie był koniec litewskich najazdów. W 1368 na Pułtusk najechał Kiejstut wujek Jagiełły. Kiejstut był ojcem Witolda. Jak pewnie wiecie później Jagiełło został królem Polski, a Witold jego kuzyn został wielkim księciem Litwy.Co robili mieszkańcy Pułtuska aby się bronić? Po pierwsze zbudowali swoje miasto na górze, ale dlaczego? Łatwiej się bronić przed atakiem, gdy się jest na górze. Wrogowie nie mogą też łatwo podejść do miasta, bo z góry wszystko lepiej widać. Co jeszcze robiono aby obronić miasto? Miasto otoczono drewnianymi palami, które były zaostrzone u góry. Ale drewno można podpalić. Jak się przed tym chroniono? Nazywano to wałem drewniano-ziemnym. Było to bardzo skuteczne przy obronie.Ta najstarsza część miasta, która była otoczona wałem znajdowała się na takim pagórku, takiej niewielkiej górze. Co teraz znajduje się na tej górze? Tam był najstarszy gród. Później zbudowano tam zamek, w którym była siedziba biskupa rządzącego w Pułtusku. Teraz jest tam hotel.Ale kto rządził w Pułtusku w średniowieczu czyli wtedy kiedy napadali na to miasto Litwini?Zwykle ziemią rządzili wtedy królowie i książęta. Ale władcami były także osoby duchowne takie jak mnisi czy biskupi. W Pułtusku rządził biskup płocki, którego nazywano księciem pułtuskim. Ale czym się różnił bisku od księcia? Książę lub król zwykle ma synów. Gdy taki książę umrze jego syn zostaje księciem. Jednak na terenach gdzie rządzili biskupowie było inaczej. Biskup, który mieszkał na zamku w Pułtusku nie miał synów. Gdy więc on umierał wybierano kolejnego biskupa. Taki biskup w dawnych czasach miał swoich żołnierzy i swoje zamki i w tym był podobny do książąt, ale różnił się od nich tym, że nie miał dzieci.W Pułtusku nie rządził książę, ale biskup. Ale to nie wszystko. Czy wiecie w jakim kraju był Pułtusk w przeszłości? Do jakiego kraju należał? Pułtusk należał do Polski, a później do Mazowsza. Czy pamiętacie co to było rozbicie dzielnicowe?Bolesław III Krzywousty rozdzielił Polskę pomiędzy swoich synów. Mazowsze dostał drugi syn Krzywoustego - Bolesław Kędzierzawy. Gdy jednak on i jego syn zmarli Mazowsze otrzymał najmłodszy syn Krzywoustego czyli Kazimierz Sprawiedliwy. Od tamtego momentu na Mazowszu rządzili książęta mazowieccy, potomkowie Kazimierza Sprawiedliwego. Później Władysław Łokietek zaczął łączyć rozbite części Polski, ale nie udało mu się przyłączyć Mazowsza. Tak więc przez wiele wieków Mazowsze było osobnym państwem, które nie należało do Polski. Właśnie wtedy na Mazowsze napadali Litwini.W Pułtusku rządzili biskup. W tym mieście powstało też kolegium jezuickie. Jezuici to byli tacy mnisi, ale najmądrzejsi. Do tego zakonu brano tylko ludzi, którzy byli bardzo inteligentni i którzy np. potrafili nauczyć się wielu języków. Nauczycielami w kolegium jezuickim w Pułtusku byli sławni jezuici. Czy słyszeliście o którymś z nich?Jakub Wujek był nauczycielem w tym kolegium, ale jest najbardziej znany z tego, że przetłumaczył Biblię na język polski. Czy wiecie jak ludzie nazywają tą Biblię? To brzmi trochę jakby to była Biblia jakiegoś wujka, czyli brata mamy lub taty. Ten jezuita tak się nazywał - Wujek i dlatego jego przekład Biblii na język polski nazywa się Biblią Wujka lub Biblią Jakuba Wujka. Aby ją przetłumaczyć musiał znać starożytne języki takie jak łacina, greka i hebrajski. Przekład Wujka powstał 400 lat temu i język polski zmienił się. Np. w Księdze Rodzaju w Biblii Wujka czytamy: “I zbudował Pan Bóg z żebra, które wyjął z Adama, białągłowę, i przywiódł ją do Adama”. W czasach Jakuba Wujka “białogłowa” to była kobieta. Dalej w tej samej księdze czytamy: “tę będą zwać Mężyną, bo z męża wzięta jest”. Dziś nie mówi się mężyna, ale mężatka. Spróbujcie kiedyś przeczytać kawałek z Biblii Wujka i zobaczcie czy rozumiecie język polski sprzed 400 lat.Pułtusk jest ważny także dla astronomów. Niedaleko Pułtuska spadło wiele odłamków takiej skały z kosmosu. Jak się nazywa taką skałę, która spada z kosmosu? Dlaczego astronomowie się tym interesują? Zwykle astronomowie muszą lecieć w kosmos aby zbadać takie latające skały. Jest to niebezpieczne, drogi i trwa bardzo długo. O wiele łatwiej jest zbadać te kawałki, które spadły na ziemię.Co zapamiętaliście z historii Pułtuska?Skąd według legendy wzięła się nazwa tego miasta?Jak budowano wały chroniące Pułtusk w najdawniejszych czasach?Dlaczego budowano takie wały drewniano-ziemne?Dlaczego Pułtusk zbudowano nad rzeką Narwią?Kto najczęściej napadał na Pułtusk?Do jakiego państwa należało miasto Pułtusk?Co zrobił z Mazowszem, a więc także z Pułtuskiem król Zygmunt Stary?Czym się różnił książę od biskupa w dawnych czasach?Co zrobił jeden z nauczycieli w kolegium Jezuickim w Pułtusku?Pułtusk to jedno z najstarszych miast Mazowsza, którego początki sięgają XI wieku, kiedy pełnił funkcję grodu obronnego i ośrodka administracyjnego. W średniowieczu stał się ważnym centrum handlu i rzemiosła, a od XV wieku był własnością biskupów płockich, którzy zbudowali tu swoją rezydencję. W XVI wieku miasto przeżywało rozkwit jako ośrodek nauki – działało tu kolegium jezuickie, jedno z pierwszych w Polsce. W 1806 roku pod Pułtuskiem doszło do dużej bitwy między wojskami napoleońskimi a rosyjskimi. Dziś miasto znane jest m.in. z najdłuższego rynku w Europie oraz historycznej architektury i licznych zabytków.
Wielka Brytania w szoku po wycieku danych osobowych, który naraził na niebezpieczeństwo kilkanaście tysięcy Afgańczyków pomagających brytyjskiej armii przed powrotem do władzy talibów. Najpierw dokument zawierający tajne informacje trafił do sieci. Później, w obawie o życie ludzi, sąd nakazał mediom milczenie, a rząd po cichu uruchomił akcję relokacji Afgańczyków. Dopiero w ostatni wtorek uchylono medialny zakaz i o sprawie dowiedzieli się Brytyjczycy. Jak doszło do wycieku danych? Co on mówi o brytyjskich służbach? I jakie skutki może mieć w bieżącej polityce na Wyspach?W Czengdu, Pekinie i Szanghaju serdecznie podejmowano premiera Australii, a Donald Trump zgodził się na eksport do Chin zaawansowanych półprzewodników firmy Nvidia. Czy zimna wojna Zachodu z Chinami weszła w fazę odprężenia?Izrael przeprowadził naloty na syryjskie bazy i budynki rządowe, m.in. w Damaszku. Czy po zwycięstwie w wojnie z Iranem Syria to jego kolejny cel? I czy kruchy pokój w tym kraju da się jeszcze uratować?40 lat po dobroczynnych koncertach Live Aid w Londynie i Filadelfii muzycy coraz częściej wygłaszają polityczne deklaracje. Czy dobroczynność, politykę i sztukę można uprawiać z tej samej sceny?Są dwie Hiszpanie. Ta słoneczna, uśmiechnięta i zwrócona do turystów – oraz ta, której gościom się nie pokazuje. Jak wygląda życie w Polígono Sur, najuboższym osiedlu kraju?W „Raporcie” także rzecz o ojcach (chrzestnych, założycielach, dyrektorach…) oraz matkach (Narodów i nie tylko).Rozkład jazdy: (02:38) Jakub Krupa: Co „afgańska afera” mówi o brytyjskim państwie?(21:46) Bogdan Góralczyk: Chiny–Zachód: pauza w zimnej wojnie?(51:24) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Wszystkie matki, wszyscy ojcowie(57:56) Podziękowania(1:04:26) Agnieszka Zielińska: Hiszpania mniej znana(1:15:51) Mariusz Borkowski: Syria na celowniku Izraela(1:40:29) Filip Łobodziński: Bob Geldof i inni(2:05:41) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]