Podcasts about najpierw

  • 379PODCASTS
  • 941EPISODES
  • 39mAVG DURATION
  • 5WEEKLY NEW EPISODES
  • Feb 21, 2026LATEST

POPULARITY

20192020202120222023202420252026


Best podcasts about najpierw

Show all podcasts related to najpierw

Latest podcast episodes about najpierw

Stan po Burzy
Kaczyński topi Morawieckiego. Żurek chce okiwać Nawrockiego. Hołownia traci pół partii #OnetAudio

Stan po Burzy

Play Episode Listen Later Feb 21, 2026 27:19


Mówiąc szczerze, twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" nie wierzą, że Jarosław Kaczyński ma już w głowie jedno nazwisko kandydata PiS na premiera. Bawi nas, gdy prezes mówi, że już wie, ale jeszcze nie powie. No to my powiemy — Kaczyński rozważa Tobiasza Bocheńskiego lub Przemysława Czarnka. I, mówiąc szczerze, niezbyt to nas porusza. Z jednego powodu — prezes zachowuje się, jakby nie rozumiał, że skończyły się czasy, gdy to on jednoosobowo wskazywał kandydata na premiera. Dziś scena polityczna wygląda inaczej — Kaczyński traci wpływy na prawicy kosztem Konfederacji i Korony Brauna. Najpierw więc PiS musi dobrze wypaść w wyborach, potem znaleźć koalicjantów, a dopiero w finale ustalić z nimi nazwisko premiera — a do tego droga daleka. Komunikatu Kaczyńskiego nie można jednak lekceważyć. I nie chodzi tu o namaszczenie Bocheńskiego czy Czarnka, tylko topienie Mateusza Morawieckiego. Prezes otóż jednoznacznie dał do zrozumienia, że dla Morawieckiego nie widzi miejsca na czele rządu PiS w razie powrotu do władzy. Ten komunikat to polityczny sygnał dla Morawieckiego i jego frakcji „harcerzy", że w PiS nic dobrego już ich nie czeka. I właśnie to może mieć kolosalne konsekwencje dla sceny politycznej — łącznie z ich wyjściem z PiS. Na razie rozpada się Polska 2050 Szymona Hołowni — biorąc pod uwagę datę zapisaną w jej nazwie, upada co najmniej ćwierć wieku za wcześnie. Politycy partii, która miała zmienić oblicze tej ziemi, wyzywają się od „bydlaków", zarzucając sobie oszustwa i defraudacje. Jednocześnie, jak przystało na demokratów, dzielą się na pół. Jedna grupa tworzy klub Centrum, a druga chce być „wyrazistym centrum". Ale rozpad Polski 2050 wcale nie musi oznaczać, że Hołownia zniknie z polityki. Bo zostało przy nim to, co ważniejsze od połowy straconego klubu — grube miliony w partyjnej kasie. To dobre wiano, żeby negocjować koalicję przed kolejnymi wyborami. Z kim? Może z PSL? Może z Morawieckim? Pewne jest jedno — nie z Tuskiem, bo Hołownia uważa, że premier chce go wykończyć. Panie Szymonie, nie potrzeba Tuska — pan się sam wykańcza.

Mały Biznes, Wielkie Efekty.
[176] Chcesz stabilne 10 tysięcy z ofert online? Ta prawda może Ci się nie spodobać.

Mały Biznes, Wielkie Efekty.

Play Episode Listen Later Feb 18, 2026 10:25


 Jeśli chcesz zarabiać codziennie i mieć stabilne 10 tysięcy miesięcznie z ofert online — musisz przestać wierzyć, że da się to zrobić bez pracy. Ten odcinek jest dla właścicielek małych firm usługowych, które już zrozumiały, że "magiczne afirmowanie" nie wystarczy.Obejrzyj i sprawdź: czy jesteś gotowa zaakceptować nie tylko blaski, ale też cienie biznesu online?

Radio Wnet
Krzysztof Szczucki: dyskusja ws. kandydata PiS na premiera jest przedwczesna. Najpierw program

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 17, 2026 8:31


O personaliach powinniśmy rozmawiać najwcześniej w kampanii, a może dopiero po wyborach - podkreśla poseł PiS. 

Radio Wnet
Rejs pod prąd i „oddech oceanu”. Wojciech Barczuk o magii Polinezji i nurkowaniu wśród rekinów

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 17, 2026 11:27


 Rejs z Wysp Kokosowych w kierunku Tonga nie należy do najłatwiejszych – i właśnie od tego zaczęła się rozmowa z Wojciechem Barczukiem, nurkiem, żeglarzem i autorem książki „Miłość, Polinezja i Nurkowanie”.„Wybraliście opcję trochę trudniejszą, dlatego że w tym rejonie świata większość żeglarzy płynie tak, żeby być popychanym przez wiatr. Płynąc z Wysp Kokosowych w kierunku Tonga, na pewno spotkamy się z przeciwnymi wiatrami i utrudnieniami żeglugi”.Do tego dochodzi sezon cyklonów na południowej półkuli i prądy w rejonie dawnych Wysp Korzennych. Ale gdy jacht wyjdzie na otwarty Pacyfik, zaczyna się inna opowieść. „Zobaczymy długą, martwą falę, czyli oddech oceanu. To nie jest fala jak na Bałtyku. To jest ocean, który pulsuje”.Najpierw pojawiają się Wyspy Australne, potem archipelag Wysp Towarzystwa – z Tahiti i Bora Bora, z ich wulkanicznymi szczytami otoczonymi pierścieniem atoli. Jednak prawdziwa magia – jak podkreśla – zaczyna się pod wodą, szczególnie w archipelagu Tuamotu.„Jedno nurkowanie na Polinezji załatwia 10–20 lat podróży nurkowych po świecie. W kanałach łączących ocean z laguną można zobaczyć delfiny, żółwie, płaszczki, wielkie koralowce i oczywiście rekiny”.Na pytanie o „miss ryb” nie waha się ani chwili.– „Myślę, że design natury, który stworzył rekina, jest czymś absolutnie wyjątkowym. To idealne stworzenie podwodne”.Rozmowa to nie tylko przewodnik po żeglarskich trudnościach, ale przede wszystkim opowieść o oceanie jako żywym organizmie i o Polinezji, która – jak wynika z doświadczeń autora – potrafi zmienić życie./fa

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla technika turbin wiatrowych

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 12, 2026 3:33


Pomagam dobrać i zawrzeć ubezpieczenie – współpracuję z wieloma towarzystwami.Ubezpieczenia dla technika turbin wiatrowychJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenie dla technika turbin wiatrowych".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla serwisanta turbin wiatrowych

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 11, 2026 3:34


Ubezpieczenia dla serwisanta turbin wiatrowychJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenie dla elektryka farm wiatrowych".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla montera turbin wiatrowych

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 11, 2026 3:32


Ubezpieczenia dla montera turbin wiatrowychJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenie dla elektryka farm wiatrowych".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla pilota helikoptera offshore

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 6, 2026 3:32


Ubezpieczenia dla pilota helikoptera offshoreJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla pilota helikoptera offshore".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenie dla elektryka farm wiatrowych

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 6, 2026 3:34


Ubezpieczenie dla elektryka farm wiatrowychJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenie dla elektryka farm wiatrowych".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla technika maintenance offshore

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 5, 2026 3:32


Ubezpieczenia dla technika maintenance offshoreJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla technika maintenance offshore".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla spawacza podwodnego

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 5, 2026 3:31


Ubezpieczenia dla spawacza podwodnegoJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla spawacza podwodnego".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla technika serwisu turbin offshore

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 4, 2026 3:35


Ubezpieczenia dla technika serwisu turbin offshoreJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla technika serwisu turbin offshore".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla oficera pokładowego

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 4, 2026 3:32


Ubezpieczenia dla oficera pokładowegoJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla oficera pokładowego".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenia dla operatora platformy wiertniczej

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Feb 4, 2026 3:32


Ubezpieczenia dla operatora platformy wiertniczejJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenia dla operatora platformy wiertniczej".Praca jako na tym stanowisku wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniach w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniach w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, ubezpieczenie OC zawodowe, NNW, prywatną emeryturę, Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. O mnie - nazywam się Marcin Kowalik – łączę osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu, ubezpieczeń na życie czy polis emerytalnych ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Jestem praktykiem pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórcą rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założycielem społeczności mistrzowie.online, autorem książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" (dostępne na marcinkowalik.online), ekspertem łączącym pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autorem podcastów „Ubezpieczenia po ludzku", „Praca w ubezpieczeniach", „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego", autorem tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej. Dla branży ubezpieczeniowej tworzę strategie marketingowo-sprzedażowe, wdrażam CRMy, wspieram w procesach headhuntingowych. Prowadzę też szkolenia i konsultacje oraz audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenie na życie dla kapitana statku morskiego

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Jan 30, 2026 2:22


Ubezpieczenie na życie dla kapitana statku morskiegoJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenie na życie dla kapitana statku morskiego".Praca jako kapitan wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniu na życie w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniu na życie w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia na życie dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, prywatną emeryturę.Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń na życie i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. 

Ubezpieczenia po ludzku
Ubezpieczenie na życie dla technika serwisu turbin offshore

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Jan 30, 2026 2:25


Ubezpieczenie na życie dla technika serwisu turbin offshoreJeżeli to Cie interesuje - to to jest odcinek podcastu dla Ciebie!Witaj w podcaście "Ubezpieczenia Po Ludzku" w odcinku pod tytułem "Ubezpieczenie na życie dla technika serwisu turbin offshore".Praca jako kapitan wiąże się z podwyższonym ryzykiem, dlatego standardowe polisy często nie wystarczają. Dlaczego w ogóle rozmawiamy o ubezpieczeniu na życie w kontekście zawodów wysokiego ryzyka? Bo prawda jest taka: większość osób pracujących na takich stanowiskach, które wykupują standardową polisę na życie, nawet nie wie, że ich zawód może być wyłączony z ochrony. Czytałeś kiedyś Ogólne Warunki Ubezpieczenia? Tak szczerze? Większość z nas tego nie robi. A potem okazuje się, że zawody tego typu są po prostu wyłączone z ochrony. I nie chodzi tu o drobny druk – chodzi o to, że w momencie, gdy Ty lub Twoja rodzina będziecie potrzebować tej ochrony najbardziej, może się okazać, że jej nie macie. Dlatego dziś przejdziemy przez najważniejsze rzeczy, które musisz wiedzieć o ubezpieczeniu na życie w zawodzie podwyższonego ryzyka.Jak agent ubezpieczeniowy pomoże Ci w wyborze odpowiedniego ubezpieczenia na życie dla Twojego zawodu o podwyższonym ryzyku?Najpierw wypełnij formularz kontaktowy na ubezpieczeniapoludzku.pl w celu ułatwienia kontaktu agentowi.Następnie agent po kontakcie z Tobą wykona analizę potrzeb klienta, pozna Twoje w toku rozmowy Twoje potrzeby i obawy.Doradca ubezpieczeniowy znając Twoją sytuację, Twój konkretny zawód o podwyższonym ryzyku, dobierze odpowiednie ubezpieczenie. Pewnie zacznie od ubezpieczenia na życie. W kolejnych krokach może zaproponuje ubezpieczenie od utraty dochodu, prywatną emeryturę.Ważne jest żeby wykonać  analizę potrzeb klienta, porównanie ubezpieczeń na życie i wyliczyć odpowiednią składkę.Otrzymasz propozycję ubezpieczenia emailem od agenta ubezpieczeniowego.Wszystko można przeprowadzić zdalnie. Od pierwszej rozmowy, przez analizę potrzeb klienta, po ofertę i zamknięcie. Nie ma potrzeby aby organizować spotkanie osobiście.Potrzebujesz kogoś, kto zna Twoją branżę. Kogoś, kto już ubezpieczał innych pracowników wykonujących ten typ pracy. Kogoś, kto wie, z którymi towarzystwami warto rozmawiać, a z którymi to strata czasu. 

Psychologia & Trening Koni - Alfa Horse
Kiedy i po co wprowadzać wędzidło - fragment live 239

Psychologia & Trening Koni - Alfa Horse

Play Episode Listen Later Jan 28, 2026 9:58


Wędzidło nie jest narzędziem kontroli. Jego celem jest subtelna, precyzyjna komunikacja. Jeżeli koń nie rozumie lub nie akceptuje wędzidła, nie ma mowy o lekkości, niezależnie od tego, czy pracujemy z ziemi, czy w siodle. Wędzidło nie zastępuje relacji, równowagi ani pracy z ziemi.Nie wprowadzamy wędzidła „bo już czas”, żeby koń był bardziej posłuszny, żeby coś naprawić siłą.Akceptacja wędzidła – dwa poziomy. Akceptacja wędzidła zawsze składa się z dwóch elementów:Akceptacja fizyczna: spokojny pysk, brak napięcia w żuchwie, delikatna praca języka, brak ciągłego żucia lub „walki” z wędzidłem. To etap konieczny, ale niewystarczający.Akceptacja emocjonalna: koń spokojnie odpowiada na sygnały, nie ucieka mentalnie, nie blokuje się, widać, że wędzidło nie jest dla niego problemem.Najpierw musi pojawić się akceptacja fizyczna, dopiero potem emocjonalna. Bez fizycznej akceptacji nie ma realnej komunikacji – zostaje tylko siłowa kontrola. 

Skuteczny CEO
3 powody, dla których nawet dobre firmy upadają [cz. 2] | SCEO 175

Skuteczny CEO

Play Episode Listen Later Jan 27, 2026 31:45


Dobre firmy nie upadają z dnia na dzień. Najpierw tracą dopasowanie do rynku, potem realną różnicę dla klienta, a na końcu zdolność do zarabiania na tym, co tworzą. W tej części wchodzę głębiej w trzy obszary, w których zaczynają się prawdziwe problemy: wybór pola gry, tworzenie wartości i jej przechwytywanie. Pokazuję, dlaczego nawet firmy z dobrymi produktami, procesami i ludźmi mogą się wykoleić, jeśli kluczowe decyzje strategiczne są odkładane lub podejmowane reaktywnie.Jeżeli słuchając tej części masz poczucie, że firma z pozoru działa poprawnie, ale coraz trudniej utrzymać marże, skalę lub stabilność, to właśnie z takich obserwacji powstała moja książka Skuteczny CEO. Tom I – To jest strategia. To próba uporządkowania mechanizmów, które przez długi czas pozostają niewidoczne, a które w praktyce decydują o tym, kto przetrwa zmianę, a kto z niej nie wyjdzie.Książka jest obecnie w redakcji, a jej premiera zaplanowana jest na kwiecień 2026. Już teraz możesz zapisać się na listę VIP (listę oczekujących) na stronie https://tojeststrategia.pl. Osoby zapisane na listę będą mogły kupić książkę w pierwszej kolejności, w limitowanej puli pierwszych egzemplarzy, 40% taniej, a dodatkowo, jeszcze przed premierą, otrzymają materiały merytoryczne oraz wideo, w których pokazuję, jak poukładać strategię i jej realne wdrażanie w jednym spójnym systemie.  Partnerem tego podcastu jest Leanpassion. Firma, która od ponad 20 lat przeprowadza skuteczne transformacje strategiczne, operacyjne, sprzedażowe i kulturowe, a także dziś digital oraz AI. Rocznie realizujemy około 50 projektów wdrożeniowych, a na koncie mamy już ponad 1000 transformacji. Nasz zespół to wyłącznie praktycy z minimum 15-letnim doświadczeniem, którzy potrafią przełożyć strategię na realne rezultaty. Nasza misja brzmi – istniejemy po to, by firmy były świetne, a ludzie szczęśliwi. Dlatego łączymy szacunek do ludzi z bezkompromisową skutecznością, widoczną zawsze w rachunku zysków i strat. Jeżeli szukasz partnera, który weźmie odpowiedzialność za wyniki i przeprowadzi zmianę całościowo, to wejdź na https://leanpassion.pl/ i umów bezpłatną konsultację. Wszystkie historyczne odcinki 1-164 dostępne są do odsłuchu na platformie Youniversity. Radek Drzewiecki

Historie Biblijne
77 - Filippi

Historie Biblijne

Play Episode Listen Later Jan 27, 2026 18:28


Filippi, zanim pojawiło się na kartach Biblii, odegrało ważną rolę w historii starożytnej - i to co najmniej dwukrotnie. Zacznijmy od samej nazwy. Początkowo znajdująca się tu osada nazywała się Krenides, czyli „Źródła”. Jednak w 356 roku p.n.e. miasto zdobył Filip II Macedoński, władca intensywnie rozbudowujący swoje państwo. W okolicach Filippi odkryto bogate złoża złota, zwłaszcza w rejonie góry Pangajon, co pozwoliło Filipowi sfinansować silną armię i umocnić pozycję Macedonii. Przez miasto przebiegał także ważny szlak komunikacyjny prowadzący na wschód - tą właśnie drogą jego syn, Aleksander Wielki, wyruszył później na podbój Persji. Filip nadał miastu swoje imię, czyniąc z Filippi strategiczny punkt imperium.W II wieku p.n.e. do Macedonii wkroczyli Rzymianie. Przekształcili dawny szlak w jedną z najważniejszych dróg imperium - Via Egnatia, łączącą Adriatyk z Azją Mniejszą. Kulminacją znaczenia Filippi były wydarzenia z 42 roku p.n.e., gdy doszło tu do dwóch bitew. Po jednej stronie stanęli spadkobiercy Juliusza Cezara - Marek Antoniusz i Oktawian, po drugiej zaś jego zabójcy - Brutus i Kasjusz. Choć historia często mówi o „bitwie pod Filippi”, w rzeczywistości były to dwa oddzielne starcia, rozdzielone kilkunastoma dniami, które przesądziły o losach republiki rzymskiej. Te dwie bitwy dzieliły dokładnie trzy tygodnie. Pierwsza (3 października 42 r. p.n.e.) była taktycznym remisem (Kasjusz zginął, ale Brutus wygrał na swoim odcinku), a dopiero druga (23 października) przyniosła ostateczne zwycięstwo triumwirom.Apostoł Paweł przypłynął z Troady do Neapolis, czyli „Nowego Miasta”. Był to port związany z Filippi - podobnie jak Kenchry stanowiły port Koryntu. Stąd Paweł ruszył lądem do Filippi. Było to około 15 kilometrów marszu pod górę przez przełęcz Symbolon. Miasta te łączyła Via Egnatia, rzymska droga egnacka, jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych starożytnego świata, prowadząca z zachodu na wschód imperium. Filippi pierwotnie zamieszkiwali Grecy, a właściwie Macedończycy. Jednak po bitwach pod Filippi w 42 roku p.n.e. osiedlono tu weteranów legionów, zwłaszcza żołnierzy walczących po stronie zwycięzców. Filippi otrzymało status kolonii rzymskiej, a jego życie publiczne zaczęło funkcjonować według prawa rzymskiego.W Dziejach Apostolskich 16:12 napisano: “Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka”. Wygląda na to, że z głoszeniem Paweł czekał do sabatu, w kolejnym wersecie czytamy: “A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły”. Paweł zwykle szedł do synagogi. Tutaj jej nie było. Biblia wspomina tylko o kobietach zgromadzonych nad rzeką Gangites. Być może brakowało minimum 10 Żydów mężczyzn aby postawić synagogę. Takie kworum nazywa się w judaiźmie minjan. Jest to minimum niezbędne do odprawiania publicznych modłów i założenia synagogi.Później Pawła i Sylasa postawiono przed urzędnikami. W Dziejach 16:20 czytamy: “I stawiwszy ich przed pretorów, rzekli: Ci oto ludzie, którzy są Żydami, zakłócają spokój w naszym mieście”. W greckim tekście użyto słowa strategoi, którym Łukasz oddaje rzymskich duoviri - dwóch najwyższych urzędników kolonii. Sprawowali oni władzę administracyjną i sądowniczą, a Filippi, jako kolonia rzymska, było zarządzane według wzorców wojskowych i prawa rzymskiego. To właśnie przed nimi Paweł stanął, co dobrze oddaje napięcie między rzymskim porządkiem miasta a nowiną, którą głosił.Kolejny fragment wyjawia szczegóły na temat życia w Filippi. W Dziejach Apostolskich 16:21 czytamy: “I głoszą obyczaje, których nie wolno nam, jako Rzymianom, przyjmować ani zachowywać”. Ci, którzy oskarżali Pawła przypomnieli, że Rzymianom (obywatele Filippi mieli obywatelstwo rzymskie) nie wolno przestrzegać takich obyczajów. Być może to jest powód czemu kobiety wyznające judaizm (jak mówił werset 13) spotykały się w sabat nad rzeką. Ta wzmianka sugeruje, że judaizm był zabroniony. Rzymianie byli tolerancyjni wobec innych religi, ale judaizm wymagał wyłączności i prawdopodobnie o to chodziło gdy powiedzieli: “obyczaje, których nie wolno nam zachowywać”. Ale to tylko moje domysły.Paweł i Sylas zostali wychłostani bez sądu i wtrąceni do więzienia. W Dziejach 16:37 mamy słowa apostoła: “Paweł zaś rzekł do nich: Wychłostawszy nas, obywateli rzymskich, publicznie bez sądu, wrzucili nas do więzienia; teraz zaś potajemnie nas wypędzają? Nie, niech raczej sami przyjdą i wyprowadzą nas”. Chyba sami pretorzy przyszli, przeprosili i prosili o opuszczenie miasta. Być może właśnie o tym myślał później gdy w Liście do Filipian 1:7 pisał: “gdy jestem w więzieniu, jak i w czasie obrony i umacniania ewangelii”. W oryginale greckim użyto słowa apologia czyli obrona. Był to termin prawny. Ten precedens sprawił pewnie, że władze podchodziły z większą ostrożnością do wspólnoty chrześcijan, która tam powstała.Chrześcijanie z Filippi byli znani z gościnności. W Dziejach 16:15 czytamy o Lidii: “A gdy została ochrzczona, także i dom jej, prosiła, mówiąc: Skoroście mnie uznali za wierną Panu, wstąpcie do domu mego i zamieszkajcie. I wymogła to na nas”. Warto tutaj wtrącić, że według tradycji Lidia została ochrzczona właśnie w rzece Gangites. Biblia tego nie podaje, skupia się na jej gościnności. Greckie słowo tłumaczone na gościnność to filoksenia czyli dosłownie miłość do obcych. Lidia przyjęła pod swój dach Pawła i jego towarzyszy, w tym także Łukasza, który napisał, że wręcz zmusiła ich do zamieszkania u niej. Tak samo potraktował ich strażnik więzienny jak czytamy: “wprowadził ich do swego domu, zastawił stół i weselił się” (Dzieje Apostolskie 16:34). Czy ich nastawienie się zmieniło gdy Paweł odszedł do Tesaloniki?W Liście do Filipian 4:16 czytamy: “Bo już do Tesaloniki i raz, i drugi przysłaliście dla mnie zapomogę”. W kolejnym wersecie 18 pisze: “Poświadczam zaś, że odebrałem wszystko, nawet więcej niż mi potrzeba; mam wszystkiego pod dostatkiem, otrzymawszy od Epafrodyta wasz dar”. Apostoł pisał ten list z więzienia w Rzymie. Także tam Filipianie posłali jednego spośród siebie. Epafrodyt przyniósł dar i miał usługiwać Pawłowi. Niestety zachorował i to apostoł opiekował się nim. Ale miał dobre chęci. Paweł odesłał go do Filippi pisząc: “Przyjmijcie go więc w Panu z wielką radością i miejcie takich ludzi w poszanowaniu” (Filipian 2:29). Narażał się i choć zachorował apostoł cenił jego postawę.Ta wspólnota nie była jednak idealna, także tam pojawiały się problemy. W Filipian 4:2 czytamy: “Upominam Ewodię i upominam Syntychę, aby były jednomyślne w Panu”. W kolejnym wersecie 3 przypomina, że walczyły one dla ewangelii. Warto zwrócić uwagę, że Paweł nie docieka kto miał rację w tym sporze, ale przypomina, że konflikt taki mógłby osłabić wspólnotę chrześcijan. Nie piętnuje żadnej ze stron, wręcz przeciwnie przypomniał co robiły dobrego. Przypomina im aby były “jednomyślne w Panu”. Nie znamy szczegółów, ale musiał to był wielki spór, że aż Paweł z Rzymu postanowił się tym zająć. Być może spór doprowadził do podziału na grupę Ewodii i grupę Syntychy.Paweł chyba też się obawiał, że niektórzy chrześcijanie mogą dalej być dumni ze swojego rzymskiego obywatelstwa. Filippi było kolonią rzymską, takim małym Rzymem w Macedonii. W Liście do Filipian 1:27 napisał: “Niech życie wasze będzie godne ewangelii Chrystusowej”. W oryginale greckim użył czasownik politeúesthe, tak więc dosłownie ten fragment można oddać jako: “zachowujecie się jak obywatele wobec ewangelii Chrystusowej”. Później ponownie w Filipian 3:20 pisze: “Nasza zaś ojczyzna jest w niebie. Tam w oryginale jest rzeczownik políteuma, więc dosłownie ten fragment znaczy: “nasze obywatelstwo jest w niebie”. Można wyciągnąć analogię. Tak jak Filipianie mieszkali w Macedonii, ale uważali się za obywateli odległego Rzymu tak samo chrześcijanie mieszkali na ziemi, ale uważali się za obywateli niebios.Apostoł Paweł odwiedził to miasto prawdopodobnie trzy razy. Z czasem świetność Filippi zaczęła gasnąć. Najpierw miasto pustoszyły najazdy Słowian, a w IX wieku zdobyli je Bułgarzy. Choć Bizantyjczycy zdołali je odbić, to potężne trzęsienia ziemi i zmieniające się szlaki handlowe doprowadziły do powolnego upadku metropolii. Okolicę wyludniła też chyba dżuma Justyniana. Dobiła ona wiele antycznych miast i zmniejszyła populację imperium biznatyjskiego. Ostatecznie, w XIV wieku, region zajęli Turcy Osmańscy. Dawna chwała miasta przetrwała jedynie w nazwie sąsiedniej wioski - Filibecik, co oznacza 'Małe Filippi'.W świecie bez emerytur i ubezpieczeń, to właśnie taka wspólnota była największym skarbem. Paweł dawał ich za wzór Koryntianom. Nie wymienił tam wprawdzie zboru w Filippi, ale pisał o Macedończykach. W 2 Koryntian 8:2 czytamy: “Iż mimo licznych utrapień, które wystawiały ich na próbę, niezwykła radość i skrajne ubóstwo ich przerodziły się w nadzwyczajne bogactwo ich ofiarności”. Wynika z tego, że nie wszyscy byli tak bogaci jak Lidia, ale wszyscy chętnie wspierali będących w potrzebie. Filipianie udowodnili, że prawdziwe obywatelstwo, o którym pisał Paweł, zaczyna się od prostych gestów gościnności i pamięci o drugim człowieku.Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka.http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/12A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/13

Radio Wnet
„Bezzębne służby, brak schronów, chaos”. Szczucki: wraca kartonowe państwo Tuska

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 23, 2026 18:19


Zdaniem prof. Krzysztofa Szczuckiego kolejne działania rządu wobec instytucji państwowych – w tym interwencja policji w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa – wpisują się w szerszy mechanizm, który prowadzi do „oswajania bezprawia” i stopniowego osłabiania państwa. Poseł PiS przekonuje, że nie chodzi już wyłącznie o wizerunek na zewnątrz, ale o rzeczywiste obniżenie odporności Polski na presję i działania hybrydowe ze strony wrogich państw.W rozmowie Szczucki wraca do tezy, że w Polsce wprowadzany jest system „dwóch porządków”: formalnego prawa oraz „prawa” tworzonego doraźnie przez rządzących.To kolejna odsłona bezprawia w wydaniu tego rządu. Ludzie przyzwyczajają się do zła, stają się mniej wrażliwi. Najpierw przejęto nielegalnie media, później prokuraturę, wiele rzeczy złych się działo i dziś to, co stało się w KRS, już w pewnym sensie nie zaskakuje— mówi prof. Krzysztof Szczucki.

Nowy Ład
Braunizacja Polski. Co Gaśnica mówi o Polakach A.D. 2026? - Jan Fiedorczuk [tekst audio]

Nowy Ład

Play Episode Listen Later Jan 22, 2026 14:25


Wiem, że zabrzmi to paradoksalnie, ale Grzegorz Braun to jedynie symptom „braunizmu”. Jest on wtórny wobec przemian zachodzących w III RP. Źródło, z którego czerpie „jednooki” europoseł istniałoby nawet wtedy, gdyby on sam nigdy nie zaangażował się w politykę. Dlatego też próby interpretowania sukcesu Korony poprzez hasła „faszyzmu” i radykalizmu są błędne. Najpierw był „braunizm”, dopiero potem mógł pojawić się Grzegorz Braun.

Hammerzeit Podcast
H#273: Donnie Darko - Świątynia kości

Hammerzeit Podcast

Play Episode Listen Later Jan 21, 2026 65:48


Ten odcinek podcastu podejmuje dwa filmowe tematy, które bardzo się od siebie różnią, ale znaleźliśmy kilka punktów styku. Najpierw omawiamy film Donnie Darko, który w 2026 roku po raz pierwszy pojawił się w kinach w Polsce. 25 lat temu był to genialny debiut Richarda Kelly'ego. Czy film ma szansę się obronić i wykrzesać z nas taki entuzjazm, jaki pojawił się po seansie Świątyni kości? Druga odsłona planowanej trylogii 28 lat później również idzie pod prąd oczekiwaniom i pokazuje historię nie do końca taką, jakiej mogliśmy się spodziewać. I jest SPOKO! Spoilery do obu filmów, rzecz jasna!

Radio Wnet
Deal Europy z Chinami? Xi Jinping może czekać na więcej

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 21, 2026 14:54


Europa próbuje otworzyć się na Chiny, ale Pekin nie spieszy się z odpowiedzią. Zdaniem Radosława Pyffla Stary Kontynent nie ma dziś realnej „opcji chińskiej”, a o wszystkim i tak zdecydują mocarstwa.Europa po raz kolejny próbuje otwarcia na Chiny, ale – jak ocenia analityk polityki międzynarodowej Radosław Pyffel – Pekin nie spieszy się z odpowiedzią. W jego ocenie Stary Kontynent nie ma dziś realnej „opcji chińskiej”, a globalna gra toczy się ponad europejskimi głowami.Chiny: chłodna kalkulacja zamiast dialoguW 2025 roku Europa dwukrotnie próbowała zbliżenia z Pekinem. Najpierw w lipcu, podczas wizyty Ursuli von der Leyen i Komisji Europejskiej, później jesienią – w czasie wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Obie próby zakończyły się bez przełomu.Europa już wielokrotnie kierowała takie – powiedziałbym – błagalne prośby pod adresem Chin. Najpierw była wizyta Ursuli von der Leyen, później Macrona. W obu przypadkach Chiny nie zareagowały– zwraca uwagę.

Radio Wnet
Giżycko: sąd zakwestionował rozwód z powodu „neosędziego”. Co to oznacza dla obywateli?

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 20, 2026 15:04


 W styczniu 2026 roku Sąd Rejonowy w Giżycku odmówił podziału majątku byłych małżonków, uznając, że ich rozwód… nie istnieje. Powodem miało być to, że wyrok rozwodowy wydał sędzia powołany przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa w obecnym kształcie.Sprawa – opisana przez prawo.pl – jest nieprawomocna, ale już teraz wywołała ogromne poruszenie w środowisku prawniczym. Prawnicy ostrzegają, że podobne decyzje mogą uderzać w tysiące obywateli, którzy w dobrej wierze uznawali swoje sprawy za prawomocnie zakończone.Gościem Poranka Radia Wnet była Joanna Pąsik, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, która już na wstępie podkreśliła, że wypowiada się także jako członek stowarzyszeń Prawnicy dla Polski oraz Sędziowie RP, reagujących – jak mówi – na naruszenia praworządności.Myślę, że od wczoraj całe środowisko prawnicze w Polsce jest zelektryzowane tą informacją o tym, co nastąpiło w sądzie w Giżycku– komentuje. Sędzia wyjaśniała, dlaczego decyzja sądu rejonowego jest – jej zdaniem – niezrozumiała z punktu widzenia obywatela.Najpierw musiał się odbyć rozwód tych państwa w sądzie okręgowym w Olsztynie. Prawomocny rozwód, gdzie rozstrzygał sędzia doświadczony, będący wyżej w hierarchii od sędziego sądu rejonowego– mówi. Jak zaznaczyła, skoro sprawa trafiła już na etap podziału majątku, strony miały pełne prawo zakładać, że ich sytuacja prawna jest ostatecznie uregulowana.Oni mieli prawo pozostawać w przekonaniu, że tamte kwestie zostały prawomocnie przesądzone i że żyjemy w demokratycznym, cywilizowanym kraju, gdzie nikt nie będzie próbował tego na nowo wzruszać– wskazuje. „Nie istnieje coś takiego jak nieistniejące orzeczenie”Najostrzejsza krytyka Joanny Pąsik dotyczyła samego pojęcia użytego w uzasadnieniu decyzji sądu w Giżycku.W ogóle nie ma czegoś takiego jak nieistniejące orzeczenie. To jest jakaś nowomowa, jakiś neologizm wprowadzony przez niektórych aktywistów sędziowskich– podkreśla. Sędzia przypomniała, że prawomocne orzeczenie sądu wiąże inne sądy i organy państwa.Artykuł 365 kodeksu postępowania cywilnego mówi jednoznacznie, że jeżeli prawomocne rozstrzygnięcie zapadło, wiąże ono inne sądy i inne organy państwa– mówi sędzia dodając, że problemem nie jest sam rozwód, lecz ideologiczny spór o status sędziów powołanych po 2017 roku.Wracamy do sedna, czyli do problemu "neosędziów", wykreowanego od paru lat przez radykalne środowiska sędziowskie. Skutki są bardzo realne i bardzo dotkliwe– podkreśla. Spór o KRS i ryzyko paraliżu państwaJoanna Pąsik przypomniała, że nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa została uchwalona przez parlament, podpisana przez prezydenta i uznana za konstytucyjną przez Trybunał Konstytucyjny.Jak zaznaczyła, podważanie kilku tysięcy nominacji sędziowskich prowadzi do chaosu na niespotykaną skalę.Nie możemy teraz uznać, że te trzy tysiące osób nie są sędziami. To jest próba wywołania chaosu w wymiarze sprawiedliwości– mówi. Najbardziej praktyczny wymiar sprawy dotyczy jednak nie sporów ustrojowych, lecz losu konkretnych obywateli. Pytana o to, co mają zrobić rozwiedzeni małżonkowie z Giżycka, sędzia nie miała wątpliwości.Powinni się odwołać do sądu okręgowego od tego rozstrzygnięcia. Na pewno jeszcze jest termin otwarty– dodaje. Jednocześnie przyznała, że oznacza to kolejne miesiące, a być może lata oczekiwania.To oczywiście wydłuża całą sprawę. A mamy do czynienia z bardzo długimi terminami i ponad tysiącem wakatów w wymiarze sprawiedliwości– zwraca uwagę. Jej zdaniem takie decyzje najmocniej uderzają w zwykłych ludzi, którzy chcą „w sposób cywilizowany się rozejść” i uporządkować swoje sprawy majątkowe./fa

Czechostacja
Czechy: kraj, którego dzieje pisały złoto, srebro i uran. Przewodnik historyczno-turystyczny

Czechostacja

Play Episode Listen Later Jan 20, 2026 69:17


W Czechach różne surowce mineralne wydobywano właściwie od zawsze. Najpierw krzemienie, potem żelazo i złoto. Prawdziwy surowcowy boom przyniosło średniowiecze, kiedy to ogromne zasoby srebra, połączone z konsekwentną polityką kolejnych władców właściwie zbudowały nowoczesne - jak na tamte czasy - państwo i dały Europie - oczywiście tylko na jakiś czas - jedną z najstabilniejszych walut - praski grosz.Równocześnie naturalne zasoby były dla Czech przekleństwem - przyciągały zainteresowanie sąsiadów i to nie tylko w średniowieczu. Na przykład już po drugiej wojnie światowej, na tutejszych zasobach uranu, jeszcze przed przejęciem władzy przez komunistów, położył łapy położył Związek Radziecki. W odcinku opowiadam nie tylko o historii, ale też tym, co wciąż jeszcze skrywa ziemia w Czechach i dlaczego, przynajmniej na razie, nikt po to nie sięga. No i o tym, co kilka tysięcy lat historii wydobywania po sobie pozostawiło, nie tylko w krajobrazie. Dlatego  wymieniam całkiem sporo fajnych muzeów i skansenów górniczych, z historią kopania w ziemi związanych.A w podsumowaniu jest nawet o Ameryce, Kanadzie i Meksyku, czyli gdzie w Czechach można zobaczyć Wielki Kanion.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Aleksander, Artur, Łukasz, Paweł i TadeuszBardzo Wam dziękuję

TriGapa
Gadomska i Szymonik: Doping w triathlonie, magiczne Colorado, dlaczego warto prosić o pomoc, styl życia pro

TriGapa

Play Episode Listen Later Jan 19, 2026 97:08


To jedyna znana mi w Polsce para, która przeszła z Age Group do triathlonu PRO. Najpierw zdecydował się na to Filip (Szymonik, w drugim starcie na 1/2 IM jako amator miał 3:46), a potem Aga (Gadomska, mistrzyni świata i Europy AG 25-29 na dystansie olimpijskim). Dlaczego wykonali ten krok? Jak im się żyje w nowej rzeczywistości? Z jakiego powodu uważają Colorado za najlepsze miejsce do treningów? Co ma z nimi wspólnego legenda polskiego triathlonu, Grzegorz Zgliczyński? W kąciku trenerskim chłopaki z TRIMP Team opowiadają o suplementach i o tym, jak odpowiednio je przyjmować.

Czas odzyskany
Polska męskość. Gość: prof. dr hab. Wojciech Śmieja

Czas odzyskany

Play Episode Listen Later Jan 18, 2026 96:23


Czy „polski” mężczyzna w ogóle istnieje? Innymi słowy: czy w jakikolwiek sposób różni się od mężczyzny czeskiego albo francuskiego? W „Po męstwie” Wojciecha Śmiei odpowiedź brzmi: jak najbardziej, istnieje, i ukształtował go szereg raczej przykrych doświadczeń. Najpierw były to rozbiory, które wiązały się z utratą sprawczości. Następnie: nieudane zrywy niepodległościowe. Potem: pycha związana z II RP, i kompleksy wobec kolegów z Zachodu. Wreszcie: spełnienie czy jednak stuprocentowe spełnienie?„Po męstwie” Śmiei, filologa z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, to fascynująca podróż przez generacje polskich mężczyzn: spotkamy tu i Józefa Piłsudskiego, i Lecha Wałęsę wraz z żoną, której zakazał palić, spotkamy wyznawców kodeksu Boziewicza i inteligencję techniczną epoki Edwarda Gierka, spotkamy mieszkańców współczesnych fortec ze szkła i stali. Każdy z tych mężczyzn będzie chciał stać się nośnikiem dominującej fikcji męskości. Z jakimi kosztami się ta aspiracja wiąże, jakie fikcje nie-męskości ją tworzyły – to tematy naszej rozmowy.Podcastu „Czas odzyskany” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube. This podcast uses the following third-party services for analysis: Podtrac - https://analytics.podtrac.com/privacy-policy-gdrp

Radio Wnet
Była minister zdrowia: Mapa bezpieczeństwa porodowego w Polsce nie istnieje

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 16, 2026 31:43


 Podpisane przez Ministerstwo Zdrowia rozporządzenie dopuszczające tworzenie miejsc porodowych przy SOR-ach wywołało falę niepokoju. Choć rząd zapewnia, że „Polki nie będą rodziły na SOR-ach”, w praktyce – jak podkreśla Katarzyna Sójka, posłanka Prawo i Sprawiedliwość i była wiceminister zdrowia – komunikaty wzajemnie się wykluczają.Jest to bardzo duży dysonans. Ta komunikacja jest co najmniej dziwna. Najpierw słyszymy, że kobiety nie będą rodziły na SOR-ach, a chwilę później w rozporządzeniu pojawia się zapis, że w określonych sytuacjach poród może się tam odbyć – bez lekarza, z samą położną. To jest totalny chaos– wskazuje była minister zdrowia.Zdaniem Katarzyny Sójki problem nie dotyczy jedynie jednego rozporządzenia, lecz systemowej likwidacji oddziałów ginekologiczno-położniczych w całym kraju. Posłanka wskazuje konkretne liczby i miejsca.„zacuje się, że w latach 2024–2025 zlikwidowano około 31 porodówek. W moim powiecie, w Ostrzeszowie, od stycznia zamknięto porodówkę, mimo że w ubiegłym roku było tam ponad 300 porodów. To nie jest marginalna skala– dodaje.Podobne sytuacje – jak wylicza – dotyczą m.in. Podkarpacia, Warmii i Mazur, Śląska czy Małopolski. W wielu regionach kobiety mają do pokonania ponad 100 kilometrów, by dotrzeć do najbliższego oddziału położniczego.Jeżeli weźmiemy mapę i zobaczymy, gdzie znikają porodówki, to widzimy wielkie plamy bez dostępu do normalnego oddziału położniczego. Tam pacjentki będą po prostu pozostawione same sobie– zaznacza.Sójka podkreśla, że rozumie zmiany demograficzne i problemy kadrowe, ale jej zdaniem nie mogą one odbywać się kosztem bezpieczeństwa okołoporodowego.Rozumiem, że są porodówki z małą liczbą porodów i że czasem konieczna jest współpraca z sąsiednimi szpitalami. Ale zupełnie nie rozumiem podejścia do regionów, gdzie zamyka się oddziały, nie oferując w zamian żadnego realnego zabezpieczenia– wskazuje.Najwięcej wątpliwości budzi sam pomysł porodów organizowanych przy SOR-ach.Rodzenie na SOR-ze? Ja tu bezpieczeństwa nie widzę. Trudno sobie wyobrazić poród w miejscu, które z definicji jest nastawione na medycynę ratunkową, a nie na spokojną opiekę nad rodzącą kobietą i noworodkiem– mówi była minister.Posłanka krytykuje także brak konsultacji z ekspertami i środowiskami medycznymi.W ogóle ze środowiskiem się nie rozmawia. Informacja gruchnęła, nikt nie wiedział dokładnie, o co chodzi. Ministerstwo nie pokazało mapy potrzeb, nie wskazało konkretnych miejsc, które chce zabezpieczyć– powiedziała./fa

Radio Wnet
Grenlandia w grze mocarstw. Krzysztof Wojczal: USA grają va banque o hegemonię

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 15, 2026 34:54


 Grenlandia znów znalazła się w centrum światowej polityki, choć – jak podkreśla Krzysztof Wojczal – nie z powodu realnej obecności wojskowej państw europejskich. Gościem Radia Wnet był Krzysztof Wojczal, który tłumaczył, że wysyłanie pojedynczych żołnierzy czy kilku oficerów w ramach ćwiczeń NATO to przede wszystkim demonstracja politycznej solidarności, a nie realnej siły.„To nie są demonstracje siły, tylko solidarności – z Danią i z Grenlandią. Ta sprawa i tak rozstrzygnie się pomiędzy Waszyngtonem, Kopenhagą i Nuuk” – ocenił.Trump podnosi stawkę celowoW ocenie Wojczala Donald Trump świadomie eskaluje retorykę wokół Grenlandii, choć niekoniecznie dąży do jej formalnej aneksji.„To, co deklarują Amerykanie, to jedno, a realny cel to drugie. Bardziej prawdopodobne są scenariusze pośrednie: rozszerzona obecność wojskowa, umowy surowcowe, większa swoboda działania” – wskazywał.Ekspert porównał strategię Trumpa do jego wcześniejszych działań w wojnie celnej.„Najpierw bardzo wysoko podnosi żądania, żeby później móc z nich zejść i sprawić, że druga strona będzie miała poczucie, że coś wynegocjowała” – mówił.To nie podział stref wpływówWojczal zdecydowanie odrzucił tezę, że USA chcą dzielić świat na strefy wpływów z Rosją i Chinami.„To koncepcja totalnie bzdurna. Amerykanie nie oddają wpływów – oni je odbierają. Rosjanie tracą je wszędzie tam, gdzie tylko mogą” – podkreślał.Jako przykłady wskazywał wejście Finlandii i Szwecji do NATO, utratę wpływów Rosji na Kaukazie, w Syrii oraz ograniczanie jej roli na globalnych rynkach surowcowych.„Rosjanie są dziś strategicznie wiązani na Ukrainie i w wielu regionach po prostu ogrywani” – oceniał.Grenlandia jako klucz do ArktykiZdaniem Wojczala prawdziwe znaczenie Grenlandii jest militarne i ofensywne.„Amerykanie nie mają dziś pełnej swobody militarnej na Grenlandii. Umowy z Danią i Grenlandią wprowadzają ograniczenia, a USA chcą je znieść” – tłumaczył.Ekspert rysował scenariusz, w którym rozbudowana infrastruktura wojskowa na Grenlandii daje Stanom Zjednoczonym dominację powietrzną nad Arktyką i Morzem Barentsa.„Z Grenlandii można zamknąć rosyjską flotę północną, zagrozić bazom, instalacjom energetycznym i kluczowym obszarom wydobycia ropy i gazu” – mówił.Wskazywał również na możliwość projekcji siły wobec północnych i syberyjskich regionów Rosji, dotąd relatywnie bezpiecznych.„To byłoby ogromne zagrożenie strategiczne dla Federacji Rosyjskiej – nawet bez użycia broni jądrowej” – podsumował.

Porządny Agile
Efektywna komunikacja

Porządny Agile

Play Episode Listen Later Jan 14, 2026 41:17


“Musimy się lepiej komunikować” – czy zdarza się, że słyszysz to w swoich zespołach? Niby proste hasło, ale często nikt nie wie, co to właściwie znaczy i jak to zrobić.Rozłożyliśmy efektywność komunikacji na czynniki pierwsze. Zdefiniowaliśmy ją i pokazaliśmy praktyki komunikacji nie tylko w zespołach projektowych, ale też managerskich. Skorzystaj z naszych sprawdzonych rekomendacji, które możesz wdrożyć od razu by komunikacja stała się efektywna. Porządny Agile · Efektywna komunikacja Jak rozumiemy efektywność komunikacji? Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli relację wartości uzyskanej z danej czynności do kosztu jej uzyskania. Oczekiwalibyśmy więc, aby komunikacja dawała jak najwięcej wartości. Była z tej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której efektywność oceniamy jako wysoką. Przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaproszono wiele osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie spektakularny. W takiej sytuacji mówimy o niskiej efektywności. Z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, w którym uczestniczy jedynie kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wraz z grupą wychodzisz z takiego spotkania, mogą być bardzo wartościowe i mogą rozwijać biznes do przodu. W takim przypadku uznamy komunikację za efektywną. Spis treści Jak rozumiemy efektywność komunikacji?Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole?Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu?Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Wyzwanie w tym podejściu, mimo że sama filozofia jest prosta, polega na precyzyjnym określeniu wartości komunikacji. Koszt jest zazwyczaj widoczny gołym okiem. Są to elementy łatwe do policzenia, natomiast wartość dodana jest znacznie trudniejsza do uchwycenia. Proponujemy uproszczone podejście, bez dosłownego trzymania się wzoru kosztu i korzyści. Można przyjąć, że efektywność pracy zespołu lub efektywność jego komunikacji ma pewien poziom, który wymaga analizy, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Nie ma potrzeby precyzyjnego określania wartości obecnej ani wyliczania wartości całkowitej, wystarczy oszacować różnicę. Analizujemy dodatkową korzyść wynikającą z lepszej komunikacji oraz dodatkowe koszty lub oszczędności uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacyjnych. Nakłady najczęściej wiążą się z czasem zespołu, kilku lub kilkunastu osób uczestniczących w działaniach komunikacyjnych. Może to być spotkanie, praca warsztatowa lub większe spotkanie zespołowe, ale również czas poświęcony na napisanie wiadomości e-mail, który także jest elementem komunikacji. Czas potrzebny na jej napisanie, przeczytanie i zrozumienie również stanowi koszt. Po oszacowaniu kosztów i wartości dodanej nie stanowi wartości bezwzględnej, lecz pozwalają ocenić zmianę efektywności, co jest wystarczające do optymalizacji pracy zespołu oraz dalszej analizy kolejnych zagadnień. Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole? 1. Komunikuj się bez pośredników Chodzi o unikanie pośrednictwa w komunikacji i bezpośrednie porozumiewanie się wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Jest to praktyka dość oczywista z perspektywy efektywności, ponieważ każda kolejna osoba w łańcuchu komunikacji generuje dodatkowy koszt. Z drugiej strony każdy pośrednik może obniżać wartość uzyskaną z komunikacji, ponieważ część informacji może zostać zniekształcona lub niedopowiedziana, a sama komunikacja przestaje być tak skuteczna, jak zakładano. Mamy wyraźną preferencję dla komunikacji bezpośredniej. Poniżej dwie konkretne praktyki z życia biznesowego: skip level – chodzi o obejście klasycznej hierarchii, w której przełożony rozmawia wyłącznie z podwładnymi, dyrektor z kierownikami, a prezes jedynie z dyrektorami. W praktyce skip level polega na tym, że członek zarządu rozmawia bezpośrednio z przedstawicielami zespołów projektowych, ewentualnie w towarzystwie menedżerów pośredniego szczebla, ale nie ogranicza się wyłącznie do komunikacji za ich pośrednictwem, co jest istotą tej praktyki. Czasami taka okazja pojawia się naturalnie, a czasami wymaga stworzenia pretekstu, innym razem wynika z firmowych rutyn, ale kluczowe jest znalezienie sposobu, aby osoby wyżej w strukturze mogły zrozumieć perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez bezpośrednią rozmowę lub obserwację. Takimi okazjami mogą być podsumowania projektów, ich rozpoczęcia, ale również rozmowy dotyczące usprawnień czy zmiany strategii. Powodów i kontekstów w różnych organizacjach może być wiele. Kluczowe jest przełamanie zasady, zgodnie z którą wiedza o tym, co dzieje się w firmie, pochodzi wyłącznie od bezpośredniego szczebla zarządzania. udział w warsztatach z przedstawicielami klienta – niezależnie od tego, czy pełnisz rolę bezpośrednio pracującą z rynkiem, na przykład w sprzedaży, obsłudze klienta, rozwoju produktu lub rozwoju biznesu. Nawet jeśli nie pracujesz w takich rolach, warto od czasu do czasu mieć okazję do bezpośredniego kontaktu z klientem, nawet w zaaranżowanych warunkach. Pozwala to lepiej zrozumieć potrzeby klienta, język, którym się posługuje, oraz towarzyszące mu emocje, a także konkretne, zgłaszane przez niego potrzeby, co pozwala ograniczyć ryzyko zniekształcenia komunikatu przez pośredników stojących między Tobą a rynkiem oraz utraty okazji do wartościowych spostrzeżeń. Powtarzamy również istotne zastrzeżenie dotyczące tej praktyki: wszystko należy rozpatrywać z perspektywy efektywności. Praktyki takie jak skip level są kosztowne, ponieważ osoby wysoko w hierarchii organizacji poświęcają czas na dodatkowe spotkania, których w innych warunkach można byłoby uniknąć. Podobnie warsztaty z przedstawicielami klienta wymagają czasu i odciągają od innych obowiązków. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w obu tych praktykach pojawia się istotna wartość dodatkowa wynikająca z lepszych rozwiązań, szerszej perspektywy i trafniejszych decyzji, co ostatecznie przekłada się na lepszy rezultat. 2. Twórz warunki do współdziałania To dość ogólna rekomendacja, ale chodzi w niej o takie układanie współpracy, aby komunikacja pojawiała się przy jej okazji, a nie służyła jedynie łączeniu pracy wykonywanej w izolacji. W tej poradzie przyjmujemy tezę, że skuteczna komunikacja pojawia się naturalnie przy okazji współpracy, gdy co najmniej dwie osoby w zespole lub grupie zadaniowej wspólnie tworzą coś razem, a komunikacja nie jest odrębną aktywnością oderwaną od pozostałych działań w organizacji. Przykładowo, wyobraź sobie sytuację, w której konieczna jest reorganizacja i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Reorganizacja, jej powody oraz konkretne rozwiązania będą najlepiej zrozumiane, jeśli zespół liderów i osób zaangażowanych w zmianę będzie ją jednocześnie współtworzył. Prace możesz zacząć od brudnopisu, niepełnych pomysłów, a nawet sprzecznych koncepcji, jednak w trakcie tego procesu pojawi się potrzeba intensywnej komunikacji, co sprawi, że będzie sumarycznie bardzo efektywna. Owszem, wymaga to poświęcenia czasu na dość żmudny proces dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie ustalenia te będą bardzo dobrze rozumiane, ponieważ wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. Jest to przykład dość kontrowersyjny i jeden z bardziej wymagających, zwłaszcza jeśli reorganizacja wiąże się ze zmianami personalnymi, ale można go również odnieść do pracy projektowej, pracy nad pomysłem lub nowym produktem, albo do zmian o mniejszej skali, które nadal wymagają dobrej komunikacji. Przy tej okazji warto wspomnieć, że wiąże się to z zależnością jakości komunikacji od narzędzia, które jest stosowane. Upraszczając, najsłabszym narzędziem jest przesyłanie dokumentów lub opracowań w formie pisemnej. Rozmowa zajmuje w tym zestawieniu pozycję pośrednią. Najlepsze efekty przynosi wspólna praca nad jednym dokumentem, szkicem, draftem lub konkretną koncepcją, jednak ma to sens tylko przy istotnym zastrzeżeniu, że chodzi o wypracowywanie złożonych koncepcji. Oczywiście nadal istnieją sytuacje, w których najbardziej efektywne będzie napisanie dobrze skonstruowanej wiadomości e–mail, natomiast wszędzie tam, gdzie coś jest tworzone lub wspólnie wypracowywane, a poziom złożoności rośnie, tym większą korzyść przynosi faktyczna, bliska współpraca. Rolą lidera w tym układzie jest tworzenie warunków do współdziałania, zachęcanie do niego, pokazywanie dobrych praktyk oraz korzystanie z takich narzędzi, tak aby osoby w zespole miały okazję zobaczyć, jak takie współdziałanie wygląda w praktyce. 3. Zbliż się w komunikacji Wychodzimy z założenia, że dobra komunikacja wymaga fizycznej lub symbolicznej bliskości. Co to oznacza w praktyce? W pracy stacjonarnej może to oznaczać pracę w jednej przestrzeni. W takiej sytuacji często wystarczy obrócić krzesło, aby coś skomentować lub o coś dopytać. Pojawia się tu również zjawisko komunikacji przez osmozę, czyli możliwość przypadkowego usłyszenia informacji w open space lub we wspólnej przestrzeni, która może okazać się istotna, nawet jeśli została odebrana mimowolnie, albo informacji, którą warto uzupełnić lub skorygować. Przykładem takiego zbliżenia jest również czat grupowy, w którym wszyscy mają dostęp do informacji przepływających w ramach pracy zespołu. Jeśli spotkanie odbywa się online, warto zadbać o to, aby możliwie najbardziej przypominało spotkanie fizyczne. Z naszego doświadczenia wynika, że istotny jest nie tylko kontakt słowny, ale również możliwość zobaczenia rozmówcy, dlatego warto korzystać z kamery, aby dostrzegać sygnały niewerbalne, oraz zadbać o dobrą jakość połączenia, zarówno obrazu, jak i dźwięku. Obecnie nie ma istotnych przeciwwskazań technologicznych, aby skutecznie komunikować się na odległość. Można z lekkim przekąsem zauważyć, że mamy 2026 rok, a jakość komunikacji online nadal bywa wyzwaniem, nawet w zespołach, które pracują w trybie hybrydowym od kilku lat. Zamiast kolejnego przykładu z obszaru pracy zespołowej przytoczymy anegdotę historyczną nawiązującą do osobistych zainteresowań Kuby. Znaczenie wspólnego przebywania w jednej przestrzeni dobrze widać w projektowaniu bombowców z czasów II wojny światowej. W wielu konstrukcjach cała załoga zwłaszcza niemieckich bombowców licząca zazwyczaj cztery lub więcej osób siedziała bardzo blisko siebie. W niewielkiej kabinie obok znajdowali się pilot, bombardier, nawigator, strzelcy i radiooperator, przy czym część ról bywała łączona lub rozdzielana, a cała załoga była fizycznie skupiona w jednym miejscu. Dzięki temu możliwa była nie tylko komunikacja przez intercom, czyli wewnętrzne radio i słuchawki, ale także sygnalizowanie gestami, okrzyki i szybkie, wspólne reagowanie całej załogi. Podobny mechanizm opisaliśmy również w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych łodziom podwodnym. Są to konstrukcje znacznie większe niż samoloty, jednak w jednym z prototypowych rozwiązań z czasów sowieckich a właściwie grupa zarządzająca jednostką, przebywała w jednym miejscu, co znacząco podnosiło efektywność komunikacji, ponieważ osoby siedzące blisko siebie mogły szybko sobie pomagać, sprawnie reagować w sytuacjach kryzysowych oraz wychwytywać istotne sygnały niejako przy okazji. 4. Komunikuj się małymi partiami Mamy na myśli unikanie długich komunikatów, tworzonych i przekazywanych dopiero na późnym etapie. To podejście ma charakter „fraktalny”, sprawdza się nawet na poziomie krótkiej wiadomości e-mail, którą również można podzielić na mniejsze części. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku dużych komunikatów. Prezentacja licząca kilkadziesiąt slajdów czy godzinne spotkanie wypełnione informacjami po brzegi, w którym każde kolejne zdanie uznawane jest za niezbędne. Wszystko to sprawia, że taka komunikacja bywa kosztowna i często mało skuteczna. Często zapomina się o tym, że osoby nadające komunikat odczuwają ulgę po przekazaniu obszernej informacji, podczas gdy jej faktyczna skuteczność bywa ograniczona. Takie podejście daje również możliwość zebrania pierwszego feedbacku oraz rozwijania pomysłów kolejnych osób. Najpierw przekazujesz pierwszą cząstkę informacji, na bazie której pojawiają się pierwsze reakcje, w tym kwestie, które nie zostały wcześniej dostrzeżone przez nadawcę komunikatu, co pozwala uzyskać większą wartość końcową. Szczególnie dobrze działa to w połączeniu z podejściem od ogółu do szczegółu. W pierwszej partii przekazywany jest kontekst, wysokopoziomowy cel oraz ogólne założenia wraz z deklaracją, że pierwsze szczegóły lub działania wykonawcze pojawią się w jasno określonym, niedalekim czasie, co daje przestrzeń na oswojenie się z komunikatem, a także na wcześniejsze przekazanie elementów ogólnych, które zwykle zmieniają się rzadziej niż szczegóły wykonawcze zależne od kolejnych ustaleń. Takie podejście pozwala lepiej przyswoić koncepcję, zaczynając od ogólnych założeń, a jednocześnie wcześniej wychwycić fundamentalne różnice. Jeśli zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na najwyższym poziomie, tym bardziej nie przyswoi szczegółów wykonawczych, takich jak konkretne milestone'y czy oczekiwane funkcjonalności. Dwa przykłady: zamiast przygotowywać finalny, dopracowany raport na przyszły tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze, robocze wnioski już po dwóch dniach. Dzięki temu po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie wcześniej dowiadujesz się, jak te wnioski rezonują, jak forma przekazu odpowiada odbiorcom oraz masz szansę wykorzystać informację zwrotną do usprawnienia przygotowywanych materiałów, co zwiększa ostateczną efektywność komunikatu. Nawet w pojedynczej komunikacji nie musi to jednak oznaczać czegoś dużego i rozbudowanego. Przykładem może być exposé na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę spotkania, aby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład wprowadzających lub przekazujących kluczowe informacje, zrobić świadomą pauzę i dać odbiorcom przestrzeń na pytania lub komentarze. Wiemy, że często kusi przesunięcie dyskusji i pytań na sam koniec prezentacji, ale może to prowadzić do długiego monologu, w którym szczegóły zaczynają umykać, odbiorcy stopniowo się wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, w tym również jej efektywność, okazuje się niższa. Warto więc zastanowić się, czy porcje informacji przekazywane otoczeniu nie są zbyt duże, ponieważ mogą prowadzić do znużenia i wyłączenia odbiorców. 5. Wzmacniaj komunikację wizualizacją Sporo było o komunikacji werbalnej, a także o komunikacji tekstowej, w tym niedawno o komunikacji w małych partiach. Wizualizacja oznacza dla nas stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który jest widoczny, w zależności od kontekstu pracy, na ścianie lub flipcharcie, kartce albo ekranie, w udostępnionym pliku lub w narzędziu do pracy wizualnej. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie tej rozmowy w oparciu o konkretne dane, czyli na wyświetlonych miernikach produktowych, na dashboardzie z wynikami, statystykami lub wykresami. Dzięki temu rozmowa nie pozostaje abstrakcyjna. Wszyscy uczestnicy widzą te same informacje, a także mogą dostrzec elementy istotne dla dalszej dyskusji, zabrania głosu lub lepszego zrozumienia omawianych tematów. Jeśli Twój zespół reorganizuje strukturę, nawiązując do wcześniejszego, wymagającego przykładu, najlepiej prowadzić rozmowę przy wyświetlonej strukturze, wraz z konkretnymi wariantami i opcjami, aby rozmowa, szczególnie przy większej liczbie wymiarów, nie opierała się wyłącznie na wyobrażeniach, lecz na konkretnych propozycjach. Nawet jeśli spotkanie nie dotyczy dużych zmian, ani istotnych decyzji, a jest rutynowym spotkaniem, o charakterze operacyjnym, na którym zapadają ustalenia, również te ustalenia można wizualizować, co mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć powstającą notatkę, tworzoną na czacie, najlepiej jednak wspólnie na ekranie, w udostępnionym dokumencie, do którego każdy może dopisać swoje uwagi. Decyzje są widoczne, wszyscy widzą zapisywane ustalenia, kto, co i do kiedy ma zrobić, co pozwala je skorygować, jeśli pojawiają się rozbieżności, albo lepiej je zrozumieć i realizować. Wszystko, co trwa dłużej niż kilka minut, grozi tym, że ktoś się rozproszy, choćby na moment, a efektywność komunikacji zacznie spadać, nawet jeśli spotkanie pozornie przebiega standardowo. Wizualizuj takie spotkania, co zwiększa szansę na lepsze zrozumienie, skuteczniejsze ustalenia oraz trafniejsze decyzje. 6. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu Chodzi nam o parafrazę oraz upewnienie się, że odbiorca rozumie komunikat zgodnie z intencją osoby nadającej. Chcemy przy tym szczególnie podkreślić, że nie chodzi wyłącznie o to, aby osoba komunikująca na przykład zmianę sprawdzała, czy odbiorcy właściwie ją rozumieją, ale również o zachętę do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Oznacza to, że również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od pozycji względem osoby, która przekazuje informację, warto ją sprawdzić i sparafrazować oraz upewnić się, że istnieje wspólne zrozumienie i że komunikacja między stronami jest skuteczna. Możesz poprosić odbiorcę swojego komunikatu o parafrazę, który właśnie przekazałeś lub przekazałaś, co jest dość oczywistym działaniem, ale możesz też działać w drugą stronę, będąc odbiorcą komunikatu. Sparafrazuj to, co usłyszałeś lub usłyszałaś, a dopiero po upewnieniu się, że dobrze rozumiesz przekaz, który do Ciebie trafia, odpowiednio go skomentuj. Jest to szczególnie wartościowe podejście, zwłaszcza w zespołach, które nie są przyzwyczajone do tego, aby odbiorca komunikatu brał odpowiedzialność za precyzję komunikacji oraz za to, czy ostatecznie wszyscy rozumieją, co zostało zakomunikowane. 7. Regularnie usprawniaj komunikację Wychodzimy z założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez samo komunikowanie się i nabieranie wprawy, ale również dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom sposobu, w jaki się komunikuje. Wymaga to oczywiście, jak zapewne się domyślasz, pewnej inwestycji, aby wyjść poza rutynę komunikowania się. W zamian pojawia się potencjalny zwrot z inwestycji w postaci drobnych eksperymentów i usprawnień, które z czasem mogą podnieść efektywność sposobu, w jaki się komunikujesz. Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania, na przykład podczas regularnego, tygodniowego spotkania, w formie stałego punktu programu: czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Wystarczy pięć minut, a czasem nawet jedno pytanie oraz sprawdzenie, czy ktoś w zespole lub grupie zadaniowej ma pomysł na usprawnienie, przy czym najczęściej będą to bardzo przyziemne usprawnienia. Nie będą to przełomowe rozwiązania ani nowe, rewolucyjne metody. Czasem będzie to pomysł na lepszy tytuł maila albo zmienioną formę notatki ze spotkania, która lepiej uwypukli kwestie istotne lub problematyczne w poprzednich tygodniach. Kluczowe jest jednak to, aby usprawnienia były ciągłe i drobne, a także świadomie deklarowane i uzgadniane z całym zespołem. Zgodnie z tą zasadą nie chodzi wyłącznie o usprawnianie poprzez powtarzanie i nabieranie wprawy, lecz również o świadome wprowadzanie nowych rozwiązań. Poza takim regularnym nawykiem warto rozważyć drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji odbywają się okazjonalne spotkania o większym znaczeniu, na przykład wyjazd typu offsite, warto również uwzględnić w programie taki punkt, który przyjmie formę wyraźnie wydzielonej sesji. Zaangażujesz zespół do głębszej refleksji oraz generowania pomysłów dotyczących tego, co można usprawnić w sposobie komunikacji w obrębie organizacji. Następnie wypracujesz pomysły na zmiany i, co równie istotne, wspólną deklarację, że te zmiany zostaną wprowadzone w życie. 8. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji Jest ona podobna do poprzedniej, ale jednak inna. Warto tę różnicę wyraźnie podkreślić. W poprzedniej praktyce chodziło o ciągłe, drobne usprawnienia i systematyczne dążenie do doskonałości. W tym punkcie proponujemy natomiast odrobinę zdroworozsądkowego eksperymentowania. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie wypróbujesz. Dlatego w niektórych obszarach nie warto nadmiernie dywagować ani analizować, nie warto też mnożyć argumentów i kontrargumentów — lepiej przeprowadzić świadomy eksperyment. Zespół działa w inny sposób, wprowadzając nową praktykę, inną niż dotychczasowe stosowane podejścia. Działanie to realizujemy świadomie, jako eksperyment z jasno określonymi celami. Obserwowane są również niespodziewane efekty uboczne, których wcześniej nie dało się przewidzieć. Następnie jako zespół podsumowujecie taki eksperyment i podejmujecie decyzję, czy wdrażacie któryś z tych pomysłów. Określenie „szalone pomysły” pojawia się tu z przymrużeniem oka, ponieważ to, co dla jednej organizacji jest szalone, dla innej może być codzienną rutyną. Mogą to być zarówno przykłady już wcześniej wymienione, jak i inne, jeszcze niewymienione, takie jak dzień bez spotkań lub dzień bez maila, albo anulowanie określonego typu spotkań. Wszystkie te działania wymagają pewnej odwagi, którą łatwiej zbudować, gdy traktujesz je jako eksperyment, coś tymczasowego, co pozwala sprawdzić rozwiązania i wyciągnąć wnioski na podstawie rzeczywistości, a nie wyłącznie wyobrażeń o tym, jak mogłoby to działać. Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu? 1. Zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji Żadna zmiana nie nastąpi bez świadomości, że jest ona potrzebna. To stwierdzenie jest dość oczywiste, ale dotyczy również komunikacji, która także podlega tej zasadzie. Komunikacja w Twoim zespole ma określony kształt, jest efektywna w pewnym stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale posiada również mocne strony. Może się jednak zdarzyć, zwłaszcza jeśli w organizacji brakuje refleksji nad komunikacją, że nikomu nie przyjdzie do głowy, iż komunikacja może być nieefektywna. Komunikacja przebiega w ten sam sposób od tygodni lub miesięcy, często od czasu ostatniej zmiany przełożonego, który wprowadził własne praktyki. W efekcie nikt może nie pomyśleć, że wymaga to jakiejkolwiek poprawy, po prostu „jest, jak jest”. W takiej sytuacji być może trzeba podejść do tematu mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednocześnie pokazać potencjał usprawnienia i potencjał zmiany, a czasem nawet wprost nazwać niedoskonałości obecnego stanu, czyli elementy, które wymagają zmiany. 2. Wzbudzaj poparcie dla zmiany Chodzi o dotarcie do każdej osoby objętej zmianą oraz pokazanie tej zmiany w taki sposób, aby miała ona sens dla konkretnego odbiorcy. Nie chodzi tu o manipulację, lecz o świadomość tego, że różne osoby mają różne potrzeby, różne nastawienie, a także znajdują się w odmiennej sytuacji zawodowej i prywatnej. Warto więc spojrzeć na każdą osobę możliwie z indywidualnej perspektywy i zastanowić się, jak można do niej sensownie dotrzeć, jakimi argumentami, aby zaczęła podążać za zmianą oraz aktywnie ją wspierać. 3. Uzupełniaj kompetencje komunikacyjne Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna, dlatego warto dostrzegać luki i świadomie je uzupełniać. Pracując w różnych organizacjach, wielokrotnie uczestniczyliśmy w szkoleniach kompetencji miękkich i choć w trakcie uczestnictwa nie zawsze było jasne, po co one się odbywają, ani nie zawsze były doceniane, to z perspektywy czasu, mają one sens. Umożliwiają ćwiczenie udzielania informacji zwrotnej, komunikowania zmian czy formułowania celów w sposób motywujący, co jest elementem programów wielu tego typu szkoleń. Kluczowe jest to, że na takich warsztatach ćwiczy się praktykę, poznaje się proste schematy, które można później stosować na co dzień, a to sprawia, że ewentualne luki kompetencyjne lub nieco „zardzewiałe” umiejętności ponownie stają się dostępne i użyteczne. 4. Pomóż wykorzystywać nowe praktyki Możesz znaleźć się w sytuacji, w której potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania tego, czego zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń lub warsztatów, o których była mowa wcześniej, w tym różnych modeli, technik i praktyk. Jak to często bywa w przypadku szkoleń, jeśli nowa wiedza nie zostanie szybko wykorzystana w praktyce, najprawdopodobniej szybko się ulotni. Dlatego tą poradą zachęcamy do tego, aby świadomie zachęcać do eksperymentowania oraz wykorzystywania wiedzy zdobytej podczas warsztatów lub szkoleń. Identyczna zasada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Poprzedni rozdział zawierał listę gotowych praktyk. Być może któraś z nich nie jest obecnie wykorzystywana w Twoim zespole, mimo że mogłaby podnieść efektywność komunikacji. Dlatego zachęcamy do tego, aby zainicjować na przykład pracę bliżej siebie lub formę warsztatów, których efektem będzie refleksja oraz konkretne usprawnienia dotyczące tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w zespołach. 5. Wzmacniaj kierunek usprawniania komunikacji Wcześniej pojawił się wątek inicjowania zmian i to może być właśnie Twoja rola. Może to być również podsumowywanie wprowadzonych zmian. Na początku pojawił się wątek trudności w precyzyjnym mierzeniu efektywności. Twoim zadaniem może być pokazanie zespołowi, że jako zespół wprowadziliśmy zmiany i że przynoszą one konkretne efekty. Możesz to wprost zakomunikować. Możesz też zapytać, czy zespół postrzega to w podobny sposób. Forma takiego podsumowania może wynikać z Twojego stylu zarządczego, jednak kluczowe jest systematyczne podsumowywanie uzyskanych zmian oraz zarezerwowanie czasu na nazwanie tych zmian, ich oszacowanie lub opisanie, a także osadzenie ich w konkretnych przykładach lub historiach. Chodzi o to, aby połączyć włożony wysiłek i próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami zespołowymi oraz rezultatami w obszarze efektywności komunikacji. Jakie praktyki można zastosować, żeby poprawić efektywność komunikacji? Komunikuj się bez pośredników. Twórz warunki do współdziałania. Zbliż się w komunikacji. Komunikuj się małymi partiami. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Regularnie usprawniaj komunikację. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Dodatkowe materiały Znaczenie pracy zespołowej Efektywna komunikacja w miejscu pracy Dlaczego warto poprawiać komunikację w zespole Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Czy masz wrażenie, że w twoim zespole nieustannie powtarza się frazy „Musimy się lepiej komunikować”, ale nikt nie wie co to właściwie znaczy i jak to zrobić? Kuba: W tym odcinku rozłożymy na czynniki pierwsze zagadnienie efektywności komunikacji. Dowiesz się jak ją precyzyjnie zdefiniować i co najważniejsze przedstawimy konkretne praktyki i rozwiązania, które możesz wdrożyć natychmiast od komunikacji bez pośredników, przez współdziałanie i bliskość, aż po wzmacnianie wizualizacją. Kuba: Przeprowadziliśmy w grudniu warsztaty dla ponad 100-osobowej grupy. Samo w sobie było to dużym wyzwaniem, żeby taką grupę ogarnąć czy tak logistycznie czy facylitacyjnie, ale ja nie o tym. Natomiast fajne było to, że przedmiotem ćwiczenia była kwestia komunikacji w dużej skali i efektywności tej komunikacji. I ćwiczenie wyszło bardzo sprawnie, sami z Jackiem jesteśmy bardzo zadowoleni. Dostaliśmy też dobre informacje zwrotne ze strony zarówno uczestników, jak i organizatorów. Natomiast refleksje powarsztatowe i też taki materiał merytoryczny, który stał pod tymi warsztatami jest wkładem do dzisiejszego nagrania. Jacek: I o komunikacji można wiele mówić i funkcjonuje wręcz taki żart, że co można usprawnić. Zawsze możemy się po prostu lepiej komunikować. Natomiast co to właściwie znaczy lepsza komunikacja? Zwykle w takiej praktyce, kiedy jest podejmowana decyzja, że powinniśmy się lepiej komunikować, to nikt za bardzo nie wie, ale wszyscy są uspokojeni. Natomiast ta koncepcja usprawniania komunikacji jest kluczowa i chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać o tym w tym odcinku, co to konkretnie znaczy, że komunikujemy się lepiej i komunikujemy się efektywniej. Kuba: I nasze porady będą, myślę, bardzo uniwersalne, zwłaszcza na poziomie spisu treści czy nagłówków naszych porad. Natomiast tutaj od razu zadeklaruję tobie, Słuchaczu lub Słuchaczko, że będziemy starali się mówić o komunikacji nie tylko na poziomie komunikacji zespołu projektowego, czy zadaniowego, czy produktowego, ale również o komunikacji na poziomie organizacji, na poziomie zespołu managerskiego, czy zespołu liderów, którzy gdzieś zarządzają organizacją. Więc tutaj zastrzegam to na początku, bo niektóre nasze przykłady mogą się wydawać nietypowe, ale myślę, że wszyscy byliśmy też jako tutaj odbiorcy naszego podcastu nie tylko w sytuacjach projektowych, ale również w sytuacjach takich zarządczych organizacyjnych i spróbujemy podawać takie przykłady, bo one jednocześnie są też o wiele bardziej uniwersalne, bo niezależne od metody, w której się pracuje w danym konkretnym jednym zespole. Jacek: Spis treści na dzisiaj. Po pierwsze powiemy, jak rozumiemy efektywność komunikacji. Następnie ta kluczowa część odcinka, praktyki podnoszenia efektywności komunikacji i na koniec powiemy kilka zdanie o tym, jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu. Kuba: To zaczynajmy od razu rozdział czym jest efektywność? Jakie mamy tutaj podejście, zwłaszcza dla osób, które nie słuchają wszystkich naszych odcinków? Jacek: Tak. Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli wartość uzyskaną z danej konkretnej czynności do kosztu jej uzyskania. I jakby się tak chwilkę zastanowić, to ten wzór pięknie pasuje również do kwestii komunikacji. Czyli oczekiwalibyśmy, żeby komunikacja dawała nam jak najwięcej wartości, czyli żeby była z naszej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której czujemy, że ta efektywność jest wysoka. Czyli przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaprosisz sporo osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie taki spektakularny. Wtedy będziemy mówić o niskiej efektywności. Ale z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, być może zaproszone jest tam tylko kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wyjdziesz wraz z grupą z tego spotkania mogą być bardzo wartościowe, mogą popychać twój biznes do przodu. Wtedy będziemy mówić o tym, że to spotkanie było efektywne. I komunikacja jako taka szeroko rozumiana również byłaby tutaj oceniona wysoko. Kuba: Natomiast wyzwanie w takim podejściu, o ile filozofia jest dosyć prosta, to wyzwanie tkwi w tym, żeby precyzyjnie wyliczyć wartość komunikacji. Koszt będzie najczęściej widoczny gołym okiem. To będą rzeczy łatwo policzalne, albo przynajmniej wydawałoby się, że łatwo policzalne, natomiast wartość dodana będzie trudna. Ja tu proponuję trochę uproszczone podejście, czyli nie trzymanie się tak dosłownie koncepcji wzoru na koszt i korzyść. Przyjmij, że Twoja efektywność pracy Twojego zespołu czy efektywność komunikacji tego zespołu jest jakaś, być może nieokreślona, ale jest jakaś, no i przeanalizuj, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Więc może nie musisz złapać precyzyjnie wartości obecnej i wyliczyć wartości totalnej, tylko po prostu zrobić takie wyliczenie różnicy. Uzyskana korzyść dodatkowa dzięki lepszej komunikacji i dodatkowe koszty, a może oszczędności kosztu, bo czasami to może pójść nawet w tę stronę, uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacji. No i tutaj nakłady będą najczęściej związane z czasem zespołu, więc tak jak ja wyliczał kilka, kilkanaście osób uczestniczących w jakiejś aktywności związanej z komunikacją. Czy to jest jakieś spotkanie, czy to jest jakaś praca warsztatowa, czy to jest jakieś duże spotkanie szersze, ale to też może być czas na napisanie nawet głupiego maila, to też jest komunikacja, no i ten czas na napisanie go i na przeczytanie i zrozumienie go, to też będzie koszt. I taki wynik, takie koszty trochę oszacowane i takie wartość dodana, to nie będzie może wartość bezwzględna, to będzie tylko ocena zmiany efektywności, ale jest to wskaźnik wystarczający dla optymalizacji pracy zespołu i do analizy tego, co proponujemy w kolejnym rozdziale. Kuba: Ale, zanim zaczniemy kolejny rozdział, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podkaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porządnyagie.pl/sklep. Jacek: Teraz przechodzimy do konkretnych praktyk i do rozwiązań, jak podnosić efektywność komunikacji w zespole. Pierwsza nasza rekomendacja to komunikuj się bez pośredników. Mamy tutaj na myśli to, żeby unikać pośrednictwa w komunikacji, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, komunikować się bezpośrednio. Jest to taka praktyka, można powiedzieć, oczywista, ewidentna do rozważenia z perspektywy efektywności, bo każda kolejna osoba, którą dokładamy do łańcuszka, najprawdopodobniej będzie nam generować jakiś koszt. Natomiast z drugiej strony, patrząc, każdy pośrednik też potencjalnie może nam obniżać tą wartość, którą uzyskamy, bo pewne rzeczy mogą być przekręcone, niedopowiedziane no i ta komunikacja nie będzie tak idealna, jakbyśmy sobie to wymyślili. Osobiście z Kubą mamy bardzo mocną preferencję do komunikacji bezpośredniej i mówił Kuba na samym początku podcastu o warsztatach, które organizowaliśmy przy organizacji właśnie tego konkretnego warsztatu. Również zdecydowaliśmy się na kontakt bezpośredni z organizatorem, żeby dograć wszystkie szczegóły organizacji, tej przestrzeni, na której prowadziliśmy warsztaty i uniknąć efektu głuchego telefonu. Kuba: I konkretne dwie praktyki z życia takiego biznesowego. Jedna praktyka, ja spotykam się z nią pod nazwą skip level. Oczywiście wszystko po angielsku brzmi mądrze i chodzi o to, żeby ominąć taką klasyczną hierarchię, że przełożony rozmawia tylko z podwładnymi, dyrektor tylko z kierownikami, prezes tylko z jakimiś dyrektorami zarządzającymi. Czyli koncepcjalny skip level polega na tym, że np. członek zarządu rozmawia z przedstawicielami zespołów projektowych bezpośrednio, ewentualnie może w towarzystwie jakichś managerów pośredniego szczebla, ale na pewno nie polega tylko i wyłącznie na komunikacji za ich powiedzmy pośrednictwem, o czym właśnie mówi ten punkt. Czyli tutaj jest okazja generowana czasami, czasami trzeba do tego pretekstu, czasami są po prostu rutyny w firmie, ale poszukanie sposobu na to, żeby np. wyżsi zarządzający rozumieli perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez osobistą rozmowę, osobistą obserwację, mogą być do tego okazje typu podsumowywania projektów, startowania tych projektów, mogą być też okazje typu jakieś refleksje na to usprawnianie, zmiana strategii, powodów dla różnych organizacji będzie dużo. Ważne, żeby przełamać trochę zasadę, że o tym co się dzieje w firmie wiem tylko i wyłącznie od szczebla minus jeden zarządzającego pod sobą. Kuba: Drugi przykład to unikanie pośredników w relacjach z rynkiem. Tutaj powiedziałbym jakiś rodzaj udziału w warsztatach z przedstawicielami klienta. I nieważne czy jesteś w roli takiej firmy, w firmie takiej roli, gdzie faktycznie bezpośrednio pracujesz z rynkiem, jakaś sprzedaż, jakaś opieka, jakiś może rozwój produktu, rozwój biznesu. Nawet jeśli nie robisz takich ról, fajnie, jeśli od czasu do czasu masz okazję do zobaczenia i porozmawiania z klientem na żywo, nawet w lekko zaaranżowanych warunkach lepiej zbudujesz swoje zrozumienie tego, czego klient potrzebuje, jakim językiem mówi, jakie są emocje, czy jakie są takie już namacalne, konkretne potrzeby, które zgłasza, żeby może właśnie przełamać ryzyko, że wszyscy pośrednicy, jak stoją między Tobą a rynkiem, powodują, że ten komunikat jest już trochę przeinaczony i traci się okazji do jakichś wartościowych spostrzeżeń. Powtórzę to, co Jacek powiedział w swojej części o tej poradzie, że tak, to trzeba wszystko rozważyć z perspektywy efektywności. Czyli skip level będzie kosztowny, bo wysoko pozycjonowana osoba w organizacji będzie spędzać sporo czasu na dodatkowych spotkaniach, które może można uniknąć. No i tak samo te warsztaty z przedstawicielem klienta będzie wymagało czasu, będzie odrywało trochę od innych obowiązków. Natomiast w obu tych praktykach i z doświadczenia i powiedzmy z założenia zakładam, że jest też duża wartość dodatkowa uzyskana dzięki temu, że rozwiązania będą lepsze, perspektywa będzie lepsza, decyzje będą lepsze i w efekcie wynik, rezultat będzie lepszy. Kuba: Druga porada, twórz warunki do współdziałania. Dosyć ogólnie brzmiąca porada, ale chodzi w niej o to, żeby tak układać współpracę, żeby ta komunikacja wydarzała się przy jej okazji, a nie, żeby komunikacja służyła połączeniu pracy w izolacji. Czyli mamy tutaj taką tezę w tej poradzie, że bardzo skuteczna komunikacja ujawnia się sama przy okazji tego, że po prostu dwie lub więcej osób w zespole czy w jakiejś grupie zadaniowej po prostu współpracuje, tworzy coś razem, a nie komunikacja jest jakąś osobną aktywnością do innych aktywności osoby, która działa w ramach organizacji. Więc przykładowo, wyobraźmy sobie, że na przykład trzeba zrobić reorganizację i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Najlepiej będzie ona zrozumiana, ta reorganizacja i powody, jej konkretne rozwiązania, jej konkretne pomysły, jeśli zespół liderów, osób zaangażowanych w tę zmianę będzie też ją jednocześnie w jakimś sensie współkreować czy tworzyć. Zaczną od brudnopisu, od niepełnych pomysłów, może sprzecznych wręcz koncepcji, ale w toku tej pracy będą potrzebowali się mocno komunikować i ta komunikacja dzięki temu tak sumarycznie będzie bardzo efektywna. Owszem, spędzi się trochę czasu nad dosyć żmudnym procesem dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie te ustalenia będą perfekcyjnie rozumiane, bo wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. To jest oczywiście dosyć kontrowersyjny przykład, bo może jeden z najbardziej hardcore’owych, jeśli te reorganizacje oznaczają też jakieś zmiany personalne, ale możemy to sobie też oczywiście zredukować do na przykład pracy projektowej, do pracy nad pomysłem, nad nowym produktem, czy jakiejś zmiany drobniejszej skali, ale wymagającej dobrej komunikacji. Jacek: I przy tej okazji warto wspomnieć o tym, że łączy się to z koncepcją zależności jakości komunikacji od tego, jakie narzędzie stosujemy. Upraszczając można powiedzieć, że najsłabszym narzędziem jest przesyłanie sobie jakichś dokumentów pisemnych, jakichś opracowań. Pewnie średnia też jest rozmowa. Najlepsza będzie najprawdopodobniej wspólna praca nad jednym dokumentem, jakimś szkicem, draftem, czy jakąś konkretną koncepcją, ale wszystko to, co mówię, ma sens i jest prawdziwe tylko przy pewnym ważnym zastrzeżeniu, że mówimy tutaj o wypracowywaniu złożonej koncepcji, bo oczywiście nadal będą przypadki, gdzie najbardziej efektywne będzie napisanie do siebie po prostu dobrze skonstruowanego maila, ale wszędzie tam, gdzie będziemy coś tworzyć, wymyślać i generalnie im większa będzie złożoność, tym większy benefit będziemy mieć z tego, że będzie to faktycznie bliska współpraca. No i rolą lidera w tej układance będzie tworzenie warunków do takiego współdziałania, zachęcanie, pokazywanie, najprawdopodobniej też po prostu używanie przez samego lidera, czyli liderkę takich narzędzi, żeby ludzie w otoczeniu mieli okazję zobaczyć, jak by to mogło wyglądać w praktyce. Jacek: Trzecia praktyka, zbliż się w komunikacji. Tutaj wychodzimy z takiego założenia, że aby się dobrze komunikować, trzeba być dosłownie blisko. Co mamy tutaj na myśli? W przypadku, gdy mówimy o pracy stacjonarnej, może to być np. siedzenie w jednej przestrzeni. Powoduje to, że właściwie obrót krzesła wystarczy, żeby coś skomentować, żeby coś dopytać. Dochodzi tutaj też taka koncepcja komunikacji przez osmozę, czyli przez przypadek właściwie mogę usłyszeć coś w open space, czy we wspólnym pokoju, co może być istotne, albo dla mnie, czyli otrzymam jakąś informację mimowolnie, albo przez przypadek można powiedzieć usłyszę jakąś informację, którą np. uznam, że warto ją skorygować. Natomiast nie musi to odnosić się wyłącznie do pracy stacjonarnej. Takim przykładem zbliżania się jest też czat grupowy, gdzie wszyscy mają ekspozycję na informacje, które przepływają w ramach pracy grupowej. Jeżeli spotkanie jest online, to warto zadbać, żeby przypominało spotkanie fizyczne. Tutaj mocno z Kubą wierzymy i lubimy jednak taki kontakt, nie tylko słowny, ale też, żeby można było zobaczyć osobę, z którą się rozmawia, więc jakby kamera, żebyśmy widzieli też wszystkie sygnały niewerbalne, dobrej jakości połączenie, żeby było i wyraźnie słychać, i żeby było dobrze widać. Tak naprawdę nie ma już dzisiaj przeciwwskazań technologicznych do tego, żeby się na odległość w skuteczny sposób komunikować. Kuba: No i trochę się uśmiecham, bo z przekąsem można powiedzieć, że mamy 2026 rok, a nadal bywa wyzwaniem jakość komunikacji właśnie online i nie u osób, które pracują teoretycznie hybrydowo już najczęściej parę lat. Ja tutaj zamiast przykładu na zbliżenie się komunikacji, bo tutaj Jacek w zasadzie pokrył wszystko, mam króciutką anegdotę historyczną, bardziej odwołującą się do moich hobbies. Siedzenie razem bardzo widać w koncepcji projektowania rozwiązań w bombowcach z czasów II wojny światowej. Zwłaszcza niemieckie bombowce miały rozwiązanie wiążące się z tym, że cała załoga bombowca, a taka załoga to najczęściej jest cztery, a może nawet i więcej osób, siedzi bardzo blisko siebie razem. Mają malutką kabinę, wewnątrz której jest obok siebie pilot, bombardier, nawigator, strzelcy, radiooperator, czasami te funkcje są łączone, a czasami rozdzielne i oni wszyscy są zgrupowani obok siebie, więc nie tylko porozumiewają się poprzez intercom, czyli takie wewnętrzne radio i słuchawki, ale też mogą sobie coś pokazać ręką, krzyknąć do siebie, jakoś tak wzajemnie reagować wspólnie jako wspólna załoga. Bardzo podobny koncept też jest pokazany w moim starym artykule o łodziach podwodnych. To są już oczywiście o wiele większe konstrukcje niż samolot, ale tam też w pewnym prototypowym rozwiązaniu z czasów sowieckich doprowadzono do tego, że cała załoga siedzi, czy może grupa zarządzająca statkiem siedzi w jednym miejscu, dzięki temu bardzo wzrasta efektywność ich komunikacji, bo dzięki temu, że różne osoby siedzą obok siebie, mogą też bardzo szybko sobie pomagać, szybko reagować w sytuacjach kryzysowych czy właśnie tak przy okazji coś dostrzec. Kuba: Następna porada, komunikuj się małymi partiami. Chodzi o to, żeby unikać komunikatów długich, późno wytworzonych na późnym etapie. To jest koncepcja taka trochę fraktalowa, czyli to jest prawdziwe na poziomie nawet niedużego maila, zawsze nieduży mail może być rozbity na jeszcze mniejsze partie. Zwłaszcza myślę, to się wypukla w przypadku dużych komunikacji. Nowa strategia, miesiącami generowana i opublikowana na raz, 20 slajdów, mail, który się przewija i przewija i przewija i końca nie widać, godzinne spotkanie, na którym nie ma gdzie szpilki wcisnąć, bo tam już każde jedno słowo jest to, które musi paść. To wszystko powoduje, że taka komunikacja jest kosztowna i może być przede wszystkim mało skuteczna. O tym się czasami zapomina, że osoby, które nadają komunikat, są zadowolone, że wreszcie wypluły z siebie ten wielki komunikat, natomiast faktycznie ze skutecznością może być krucho. Więc zamiast zbierania i formułowania jednego ostatecznego komunikatu proponujemy, żeby podzielić ten komunikat na mniejsze kawałki, żeby odblokować przepływ w takim rozumieniu praktyk, powiedzmy, zwinnych. Czyli po prostu, żeby uruchomić pewne pierwsze procesy, zacząć nadawać pierwsze kawałki komunikacji. Być może będą z tego uruchomione jakieś pierwsze działania, które już nie muszą czekać na to coś, co jest komunikowane, oczywiście w zależnie od co to jest. Można też dać szansę zebrać pierwszy feedback czy nadbudować pomysły kolejnych osób. Dajemy pewną pierwszą cząstkę informacji, na tej bazie pojawią się pierwsze reakcje, być może rzeczy, których ktoś nie przemyślał, kto nadaje ten komunikat i w efekcie uzyskać jeszcze większą wartość. Zwłaszcza jeśli połączymy to z praktyką od ogółu do szczegółu. Czyli w pierwszej partii komunikacji pójdzie jakiś kontekst, jakiś wysokopoziomowy cel, jakieś może ogólne założenia i deklaracja, że pierwsze szczegóły czy pierwsze akcje wykonawcze będą nadawane w jakimś tam najbliższym czasie z góry zadeklarowanym, czyli jest możliwość oswajania się z komunikatem, być może też można nadać te ogólniki, które się pewnie nie zmieniają aż tak mocno szybciej niż jakieś szczegóły wykonawcze, które podążają za kolejnymi jakimiś ustaleniami. To wszystko pozwoli z jednej strony lepiej przyswoić koncepcję, zaczynamy od ogólnych założeń, ale też by ewentualnie wyłapać fundamentalne różnice. Jeśli na przykład zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na poziomie najwyższym, to tym bardziej nie będzie przyswajał jakichś szczegółów wykonawczych, jakichś konkretnych milestone’ów czy konkretnych oczekiwanych feature’ów. Jacek: I dwa przykłady do tego, co powiedział Kuba, czyli, zamiast przygotowywać finalny, wyrafinowany, wypolerowany, wymuskany raport na za tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze surowe wnioski już po dwóch dniach. To spowoduje, że po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie możesz się też czegoś dowiedzieć wcześniej na temat tego jak te wnioski rezonują, jak ta forma, którą przybrałeś czy przybrałaś odpowiada odbiorcom i jest szansa na to, żeby wykorzystać tę informację zwrotną i usprawnić to co przygotowujesz, czyli jest szansa na to, że ta ostateczna efektywność tego, co przekażesz będzie wyższa. Ale nawet w takiej pojedynczej komunikacji niekoniecznie musi być to coś dużego i rozbudowanego. Czyli na przykład to może być expose na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę, żeby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład takich otwierających głównych czy przekazujących jakieś fundamentalne informacje, zrobić świadomą pauzę i pozwolić osobom, które są odbiorcami tych komunikatów do zadawania pytań lub komentarzy. Wiem, że zarówno mnie samego, jak i Kubę często kusi taka idea przesunięcia dyskusji i pytań na koniec na przykład prezentacji, ale może to się skończyć długim słowotokiem, którego szczegóły umykają, ludzie się być może trochę wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, a w tym też jej efektywność może być niższa. Tak więc warto się zastanowić, czy te partie, którymi karmimy otoczenie, czy one nie są zbyt duże, bo może się pojawić efekt znużenia i wyłączenia. Jacek: Kolejna praktyka. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sporo mówiliśmy o komunikacji werbalnej, trochę też o komunikacji tekstowej, nawet przed chwilą o komunikacji w małych partiach. Natomiast problem jest taki, że taka forma komunikacji może być ulotna, podatna na błędy poznawcze i trudna do przyswojenia w dłuższym horyzoncie czasowym. Wizualizacja to z naszej perspektywy stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który widać w zależności od tego, gdzie pracujesz, albo na ścianie, albo na jakimś flipboardzie, albo na kartce, albo na ekranie, w jakimś współdzielonym pliku, czy w jakimś narzędziu do pracy wizualnej. Kuba: Konkretne przykłady. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepsze, co można zrobić, to całą tę rozmowę prowadzić na podkładzie tzw. czyli gdzieś na wyświetlonej informacji o konkretnych miernikach produktowych, jakiś dashboard z wynikami, jakieś statystyki, jakieś wykresy. Wszystko to, co powoduje, że ta rozmowa nie jest zawieszona w powietrzu. Dowolne osoby po pierwsze widzą też to, co widzą pozostali, ale też ewentualnie mogą dostrzegać jakieś ważne cząstki do kontynuowania dyskusji, do zabierania głosu, czy chociaż wyobrażenia sobie o czym się mówi. Jeśli Twój zespół właśnie reorganizuje strukturę, jak zacząłem od tego hardkorowego przykładu na początku w poradach, no to najlepiej to robić poprzez rozmowę, gdzie w tle wyświetlona jest struktura, jakieś konkretne koncepcje na opcje dodatkowe, żeby ta rozmowa, zwłaszcza jeśli wymiarów jest więcej niż 2, 3, żeby nie była w głowach i w próbie wyobrażenia sobie tego, tylko po prostu rozmawiamy o konkretnych propozycjach, konkretnych schematach, konkretnych wymiarach, konkretnych fragmentach. Ale nawet jeśli to spotkanie nie jest o żadnych zmianach, żadnych jakichś dużych rzeczach, tylko jest to rutynowe, cotygodniowe spotkanie, jakieś bieżące takie operacyjne, gdzie zapadają kolejne ustalenia, nawet te ustalenia można wizualizować i my tutaj właśnie mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć tworzącą się notatkę, ona może się tworzyć na czacie, ona może się najlepiej tworzyć wspólnie na ekranie, na jakimś współdzielonym dysku, na którym wszyscy mogą też ewentualnie dopisać swoje kawałki. Decyzje też są widoczne, wszyscy widzą jakie są zapisywane ustalenia, kto, co, do kiedy ma zrobić i w efekcie albo skorygować, jeśli jednak się nie zgadzam z tym, co zapadło na tym spotkaniu, albo lepiej zrozumieć i po prostu podążać za tym spotkaniem. Wszystko, co zajmie więcej niż parę minut już grozi tym, że ktoś się na chwilę rozproszy, na chwilę zostanie rozproszony i w efekcie ta efektywność komunikacyjna może spadać, nawet jeśli wydaje się, że rutynowe spotkanie przebiega jak zwykle. Wizualizuj takie spotkania, wizualizuj ustalenia z takich spotkań, w efekcie jest szansa na lepsze zrozumienie, lepsze skuteczne ustalenie, czy zapadnięcie pewnych decyzji. Kuba: Szósta porada będzie prosta, sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Oczywiście chodzi nam po prostu o parafrazę i takie upewnienie się, że ten, kto odbiera komunikat rozumie ten komunikat tak, jak jest on nadany w intencji nadającego. Natomiast chyba chcemy przede wszystkim mu wypuklić w tym, że to wymieniamy, że chodzi nie tylko o to, żeby ten, kto komunikuje, jakąś na przykład zmianę sprawdzał, czy odbiorcy tego komunikatu to sprawdzają, ale też chyba chcemy zachęcić do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Czyli również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od tego w jakiej pozycji jesteś względem osoby, która coś ci przekazuje, żeby również to sprawdzić, sparafrazować i upewnić się, że istnieje zrozumienie i istnieje skuteczne komunikowanie się pomiędzy wami. Jacek: I takie podsumowujące dwa przykłady na bazie tego, co powiedział Kuba. Możesz poprosić o parafrazę odbiorcę twojego komunikatu, który nadałeś, nadałaś, to jest jakby taka oczywista sprawa, ale też w drugą stronę możesz, będąc odbiorcą pewnych komunikatów, sparafrazować to, co usłyszałeś bądź usłyszałaś i dopiero upewniając się, że dobrze rozumiesz komunikację, która wokół ciebie się dzieje, odpowiednio skomentować. To może być w szczególności ciekawe podejście, jeżeli zespoły nie są przyzwyczajone do tego, żeby też odbiorca komunikatu w pewnym sensie brał odpowiedzialność za to, czy ta komunikacja faktycznie jest precyzyjna i czy na koniec dnia wszyscy rozumieją, co chcieliśmy zakomunikować. Jacek: Przedostatnia praktyka, regularnie usprawniaj komunikację. Wychodzimy tutaj z Kubą z takiego założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez po prostu komunikowanie się i nabieranie, można powiedzieć, wprawy, ale także dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom tego, jak się komunikują. Wymaga to oczywiście, jak się pewnie domyślasz, pewnej inwestycji, żeby wyjść poza tą rutynę komunikowania się. Natomiast potencjalnie czeka tutaj zwrot z inwestycji w postaci małych, drobnych eksperymentów i usprawnień, które na koniec dnia mają szansę podnieść efektywność tego, w jaki sposób się komunikujesz. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: I ostatnia porada, podobna do poprzedniej, ale jednak inna, eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Tak uwypuklę różnicę. W tej poprzedniej myślimy o takich ciągłych, drobnych usprawnieniach, takim ciągłym dążeniu do doskonałości. Natomiast w tym punkcie proponujemy odrobinę szaleństwa, ale takiego zdrowo rozumianego. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie spróbujesz. Czyli o niektórych kwestiach nie dywagujcie, nie zastanawiajcie się, nie wymieniajcie się między sobą jakimiś argumentami i kontrargumentami do kontrargumentów, tylko po prostu zróbcie eksperyment, ale taki bardzo świadomy eksperyment. Działamy jakoś inaczej, wprowadzamy jakąś zupełnie inną, nową praktykę, niż to, co robiliśmy do tej pory. Robimy sobie to świadomie, robimy sobie to jako eksperyment z założonymi jakimiś celami. Obserwujemy również niespodziewane zjawiska uboczne, na które nie wiemy, czy wystąpią. No i jako zespół podejmujecie podsumowanie takich eksperymentów i podejmujecie decyzję, czy któryś z tych szalonych pomysłów wchodzi w życie, czy nie. Mówię szalonych pomysłów z uśmiechem. Jak słuchasz, to nie widzisz, jak na wideo, to widać, że się uśmiecham, bo to szalone pomysły dla jednej firmy, to będzie normalna rutyna dnia codziennego dla innej firmy. Więc to mogą być rzeczy niektóre z tych, które wymieniliśmy jako przykłady, jakieś inne, których może nie wymieniliśmy, typu dzień bez spotkań, czy jakiś dzień bez maila, czy anulowanie spotkań jakiegoś typu. To wszystko mogą być rzeczy, które po prostu wymagają pewnej odwagi i tę odwagę łatwiej uzyskać, jeśli robisz eksperyment rozumiany jako coś tymczasowego, coś, żeby sprawdzić i wyciągnąć wnioski na bazie rzeczywistości, a nie tylko na bazie wyobrażeń, jak mogłoby być, gdybyśmy to próbowali robić. Jacek: I dodam do tego, co powiedział Kuba, takiego osobnego przykładu. Może nie podamy, ale przykładem może być po prostu dowolne zastosowanie albo zaprzestanie stosowania którejkolwiek z wymienionych dzisiaj praktyk. Jacek: Przechodzimy do ostatniego rozdziału, czyli powiedzieliśmy dotychczas o praktykach, a teraz tak trochę konkretniej, jak zamienić te słowa w czyny, czyli jak usprawnić efektywność komunikacji. Kuba: Pierwszy punkt bazowy, fundamentalny, to zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji. Żadna zmiana nie nastąpi, jeśli nie ma świadomości, że ta zmiana jest potrzebna. To jest dosyć oczywiste, ale komunikacja też jest tutaj możliwym zjawiskiem, które podlega również tej zasadzie. Czyli ta komunikacja w Twoim zespole jest jakaś, jest efektywna w oczywiście swoim stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale ma też swoje mocne strony. Natomiast może być tak, zwłaszcza jeśli w waszej organizacji nie ma takiego myślenia, czy takiego nastawienia, że nikomu do głowy nie przyjdzie, że ta komunikacja jest nieefektywna. Komunikujemy się tak samo już od tygodni, miesięcy, od czasu ostatniej zmiany szefa, który wprowadził jakieś swoje praktyki. No i nikt może nie pomyśleć, że to wymaga coś poprawy, po prostu jest jak jest. Więc tutaj być może trzeba to ująć mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednak pokazać potencjał usprawnienia, potencjał zmiany no i może nawet wprost nazwać niedoskonałość obecnego stanu, jakieś rzeczy, które wymagają zmiany. Jacek: Druga wskazówka, wzbudzaj poparcie dla zmiany. Chodzi o dotarcie do każdej osoby, która jest objęta zmianą i pokazanie tej zmiany w taki sposób, by miała ona sens dla tej konkretnej osoby. Nie chodzi tutaj o jakieś manipulowanie, tylko wynika to z faktu, że różne osoby mają różne potrzeby, mają różne nastawienie, są w różnej sytuacji aktualnej, zawodowej i prywatnej. No i należałoby spojrzeć na każdą osobę tak w miarę z pojedynczej perspektywy i zastanowić się jak można sensownie dotrzeć, jakimi argumentami do tej konkretnej osoby, żeby ta osoba zaczęła podążać za zmianą i zaczęła tę zmianę wspierać. Kuba: Trzeci krok to uzupełniaj kompetencje komunikacyjne. Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna i tutaj też trzeba poprawiać albo ewentualnie dostrzegać jakieś luki i je uzupełnić czy po prostu sprawić, żeby nie istniały. Jako pracownik niejednej korporacji wiele razy uczestniczyłem w szkoleniach tak zwanych miękkich i wtedy, gdy w nich uczestniczyłem, może nie za każdym razem dobrze rozumiałem, po co to się dzieje, nie zawsze je może też doceniałem, ale jednak z perspektywy czasu, z mądrości dnia dzisiejszego widzę, że to ma sens, żeby jeszcze raz spróbować dawać sobie informację zwrotną, zakomunikować jakąś zmianę czy może pokazać, jak można formułować cele, tak żeby były motywujące i pewnie mogę wymieniać po kolei program wielu tego typu szkoleń. Ważne, że ćwiczy się na takich warsztatach, poznaje się może jakieś nowe proste schematy, które można później zastosować na co dzień i to wszystko powoduje, że te ewentualne luki kompetencyjne albo jakieś już lekko zaśniedziałe umiejętności ponownie stają się aktywne. Jacek: Czwarta porada, pomóż wykorzystać nowe praktyki. Możesz znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania wszystkiego tego, czego Twoje zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń czy warsztatów, o których Kuba przed chwilą wspominał, tam mogą się pojawiać różne modele, techniki, pewne praktyki. No i jak to zwykle bywa ze szkoleniami, jeżeli nie wykorzystasz tego w praktyce od razu, to najprawdopodobniej ta wiedza się szybko ulotni, więc tą poradą chcemy zachęcić do tego, żeby tak świadomie zachęcać do eksperymentów i wykorzystania tej wiedzy, którą ludzie zdobyli na warsztatach czy na szkoleniach. I właściwie identyczna porada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Cały poprzedni rozdział to była lista gotowych praktyk. Może jest tak, że któraś z tych rzeczy nie jest wykorzystywana w Twoim zespole, a czujesz, że mogłoby to podnieść efektywność komunikacji, więc zachęcamy do tego, żebyś zainicjował, czy to przesiadkę bliżej siebie, czy może jakąś formę warsztatów, w których efektem będzie refleksja i usprawnienia konkretne na temat tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w Twoich zespołach. Kuba: I ostatni krok, wzmacniaj kierunek usprawnienia komunikacji. Jacek mówił o tym, żeby zainicjować pewne zmiany. To może być Twoja rola. Twoją rolą może być też podsumowanie sobie zmiany. Ja zaczynałem na początku wyliczać, jak trudne może być wyliczenie wzoru na efektywność. Twoim zadaniem może być pokazanie ludziom, że wprowadziliśmy jako zespół zmiany i są różnice, są efekty. Możesz im to powiedzieć. Może możesz zapytać, czy oni tak sądzą. Techniki to może być twój indywidualny styl zarządczy, ale ważne, żeby systematycznie dokonywać podsumowywań uzyskanych zmian, zagospodarować sobie trochę czasu na to, żeby te zmiany może policzyć, może sobie nazwać, może jakieś story do tego dołożyć. Tak żeby połączyć włożony wysiłek, próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami jako zespół, z uzyskiwanymi rezultatami efek

Radio Wnet
„To nie był incydent, to trwa od miesięcy”. Matka ucznia o sporze wokół krzyża w szkole w Kielnie

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 14, 2026 12:15


 Incydent z 15 grudnia w szkole podstawowej w Kielnie na Pomorzu – zdjęcie i wyrzucenie krzyża z sali lekcyjnej – wywołał protest rodziców, interwencję poselską i ogólnopolską debatę.W rozmowie na antenie Radia Wnet głos zabrała Agata Kamola, jedna z matek zaangażowanych w obronę uczniów i ich prawa do manifestowania przekonań religijnych. Jak relacjonowała, część rodziców została poinformowana, że uczniowie klasy siódmej są wzywani na przesłuchania na policję.Rodzice siódmej B dzień wcześniej dostali informację, że dzieci będą dziś przesłuchiwane. To nie było łatwe, żeby się tam dostać, a przecież przesłuchanie nieletnich powinno odbywać się w obecności rodziców– mówiła.Jej zdaniem funkcjonariusze mieli zniechęcać rodziców do udziału w czynnościach.Rodzice pytali, czy mogą uczestniczyć w przesłuchaniu. Odpowiadano im: nie musi pani, bo przecież pani pracuje. A to jest nasze prawo– dodała. Ostatecznie – jak mówiła – tylko część rodziców została dopuszczona do udziału w czynnościach.Kamola stanowczo sprzeciwiła się narracji, według której cała sprawa dotyczy jedynie „plastikowego krzyża”.To się dzieje już od tamtego roku szkolnego. Krzyże wisiały, znikały, dzieci je wieszały z powrotem. Ten plastikowy krzyż to było ostatnie wołanie tych dzieci– powiedziała.Jak relacjonowała, uczniowie wielokrotnie sami podejmowali inicjatywę zawieszenia krzyża w sali.Najpierw był normalny, drewniany krzyż z wizerunkiem Pana Jezusa. Znikał. Dzieci poszły do woźnej, wzięły krzyż z innej sali. I on też zniknął– opisała.Jej zdaniem uczniowie sięgnęli po krzyż, który mieli pod ręką, bo inne możliwości zostały wyczerpane.„To nie była prowokacja. To była obrona krzyża i wołanie o jego obecność”.Reakcja dyrekcji i poczucie marginalizacjiMatka ucznia zarzuciła dyrekcji szkoły, że problem jest bagatelizowany.Pani dyrektor twierdzi, że to był pierwszy incydent. To nieprawda. Zgłaszaliśmy, że krzyże giną, że jest walka z krzyżami w tej szkole– wskazuje.Rodzice – jak mówiła – czuli się marginalizowani także podczas posiedzeń Rady Rodziców.Zostaliśmy zaproszeni, ale potem wyproszeni z sali. Usłyszeliśmy: już jesteście, to powiedzcie coś i wyjdźcie– dodaje.Najmocniej w rozmowie wybrzmiał wątek kondycji psychicznej uczniów.Dzieci są przerażone. Próbuje się je przedstawić jako chuliganów, co nie miało miejsca. Jest im bardzo ciężko, bo autorytet nauczyciela i dyrekcji w ich oczach runął– opowiada.Kamola podkreślała, że uczniowie nie zgadzają się z narracją, w której przypisuje się im złe intencje. Jak mówi, „one broniły krzyża. Nieważne, czy był plastikowy, czy drewniany – dla nich to był krzyż”.Rodzice – jak zaznaczyła – nie zamierzają odpuścić.Dzieci się nie poddają, my się nie poddajemy. To bardzo ważna sprawa– mówi. Duże znaczenie miały dla nich także protesty i wsparcie lokalnej społeczności. Jak zaznacza, „jest dużo ludzi za nami, modlą się, wspierają. To piękne, że Polska się jednoczy w słusznej sprawie”.Na koniec rozmowy Kamola odniosła się do medialnych prób umniejszania znaczenia zdarzenia.„Krzyż to krzyż. Próbuje się umniejszyć jego wartość, ale dla nas i dla dzieci to symbol. Nie chcemy nikomu narzucać wiary – chcemy tylko, żeby nikt nam nie przeszkadzał wierzyć”./fa

Radio Wnet
Każdy Polak zapłaci 70 tys. zł. Wojciech Dąbrowski o dyrektywie budynkowej UE

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 13, 2026 20:32


 Gościem Poranka Radia Wnet był Wojciech Dąbrowski, prezes Fundacji Security Energy Technology (SET) i były prezes PGE. W rozmowie przedstawił wnioski z raportu dotyczącego skutków wdrożenia unijnej dyrektywy o charakterystyce energetycznej budynków. Jego zdaniem dokument ten stanie się jednym z najbardziej kosztownych i dotkliwych elementów Zielonego Ładu.To kolejny dokument wyprodukowany przez urzędników Unii Europejskiej w ramach projektu Fit for 55. Dziś można go określić jako quasi-ideologiczny, bo nie przynosi korzyści ekonomicznych, a prowadzi do drenowania kieszeni społeczeństw– mówił Dąbrowski.Jak wyjaśnił, dyrektywa zakłada, że do 2050 roku wszystkie budynki w Polsce – publiczne i prywatne – mają stać się zeroemisyjne. Już od 2028 roku wymóg ten obejmie budynki publiczne, a od 2030 wszystkie nowe inwestycje. Oznacza to obowiązkową termomodernizację, wymianę źródeł ogrzewania, przebudowę sieci ciepłowniczych oraz montaż fotowoltaiki na niemal każdym budynku.W naszym raporcie wyliczyliśmy, że koszt wdrożenia tej dyrektywy dla polskiej gospodarki wyniesie około 2,5 biliona złotych. Statystycznie każdy Polak zapłaci za to około 70 tysięcy złotych– podkreślił prezes Fundacji SET.Największym obciążeniem ma być termomodernizacja budynków, której koszt oszacowano na około 2 biliony złotych. Do tego dochodzi modernizacja systemów ciepłowniczych oraz wymiana indywidualnych źródeł ciepła. Od 2040 roku nie będzie bowiem można ogrzewać domów ani gazem, ani węglem.Najpierw wydaliśmy ogromne pieniądze na dotowanie kotłów gazowych, żeby ludzie odchodzili od węgla. A dziś słyszymy, że w 2040 roku te kotły trzeba będzie wyrzucić z domów i zastąpić je nie wiadomo czym– mówił Dąbrowski.W jego ocenie obowiązkowy charakter dyrektywy doprowadzi także do presji inflacyjnej. Ograniczona liczba firm wykonawczych i narzucone terminy spowodują gwałtowny wzrost cen usług modernizacyjnych.Jeśli coś jest obowiązkowe i w określonym czasie, to koszty zawsze rosną. Firmy będą wiedziały, że jest presja czasu– zaznaczył.Szczególnie krytycznie odniósł się do skutków dyrektywy dla polskiego ciepłownictwa, które – jak przypomniał – jest największym systemem tego typu w Europie i funkcjonuje inaczej niż w krajach południa.Sektor ciepłowniczy również ma być bezemisyjny. Skąd przedsiębiorstwa mają wziąć pieniądze na te inwestycje? Od klientów. W tej dyrektywie nie ma realnych dotacji unijnych– stwierdził.Dąbrowski zwrócił też uwagę, że ogromna część środków wydanych na transformację trafi poza Polskę – głównie do Azji i Niemiec – ponieważ krajowy przemysł nie produkuje kluczowych technologii, takich jak panele fotowoltaiczne czy pompy ciepła. Jak wskazał, „te 2,5 biliona złotych w dużej mierze wyjedzie z Polski. To wsparcie dla gospodarek innych krajów, a nie naszej”.W rozmowie pojawił się także wątek ograniczenia prawa własności. Według zapowiedzi dyrektywa może uniemożliwić sprzedaż budynków niespełniających wymogów energetycznych.Mówi się wprost o zakazie zbywania takich budynków. To twardy wymóg, który już funkcjonuje w niektórych krajach południowej Europy– zaznaczył prezes SET.Na koniec Dąbrowski ocenił, że Europa – przy najdroższej energii na świecie – traci konkurencyjność wobec USA i Chin, a Polska szczególnie boleśnie odczuje skutki tej polityki.Brakuje długofalowej strategii energetycznej. Płacimy dziś 30–40 procent ceny energii za politykę klimatyczną. Jeśli to się nie zmieni, kolejne zakłady będą znikały z Polski– ostrzegł./fa

Zdrowa rozmowa
Ile naprawdę masz lat? PESEL a wiek biologiczny

Zdrowa rozmowa

Play Episode Listen Later Jan 7, 2026 49:17


Osoby urodzone tego samego dnia mogą znacznie różnić się wiekiem biologicznym, czyli stanem, w jakim jest ich organizm. Najpierw o wieku biologicznym mówili tylko naukowcy. Potem testy pozwalające określić ten wiek wprowadziły luksusowe kliniki długowieczności. Teraz badania stają się bardziej przystępne - można je zrobić w sieciowych laboratoriach, tych samych, w których badamy krew czy mocz. "Wiek biologiczny wiąże się z ryzykiem chorób - im młodsi biologicznie jesteśmy, tym lepiej radzimy sobie np. ze stanami zapalnymi i mamy sprawniejszy układ odpornościowy" - mówi prof. Marek Postuła, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Medycyny Długowieczności, gość podcastu Zdrowa rozmowa. Dziś za badanie wieku biologicznego musimy zapłacić z własnej kieszeni. W przyszłości wiedza, jak bardzo "zużyty" lub jak dobrze "zakonserwowany" jest nasz organizm, będzie standardową informacją medyczną.

Radio Wnet
USA, Rosja, Chiny? Otoka-Frąckiewicz: To fałszywy wybór

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 7, 2026 42:53


 W Popołudnia Radia Wnet prowadzący pytał  Rafała Otokę-Frąckiewicza, „lewicowego dziennikarza”, o to, czy Polska ma wybierać między wielkimi graczami. Tematem startowym była Wenezuela i niejasna sytuacja wokół Nicolása Maduro, ale rozmowa szybko rozlała się na większe pytania: o starcie mocarstw, miejsce Europy oraz o to, czy Polska w ogóle potrafi prowadzić politykę „na własny rachunek”.Otoka-Frąckiewicz na początku studził emocje: w sprawie Wenezueli – jak podkreślał – „na razie nic nie wiadomo”, a sprzecznych sygnałów jest od początku za dużo, by wyciągać pewne wnioski. Potem jednak przechodzi do interpretacji: na pierwszym planie są interesy i rywalizacja mocarstw, a język wartości bywa tylko opakowaniem.W pewnym momencie gość stawia tezę, że świat wchodzi w fazę, w której nawet te dekoracje mogą opaść – i to właśnie uznaje za nowość. Wskazuje, że Donald Trump mówił wprost o logice siły i zysku, bez zasłaniania się misją demokratyzacyjną:Nie chodzi o żadną demokrację. Chodzi o pieniądze, o ropę, o nasze zyski i Ameryka musi być silna kosztem każdego innego państwa na świecie– komentował. Grenlandia i test na myślenie o PolsceProwadzący raz po raz podrzucał scenariusz „Grenlandii”: co, jeśli Trump „zajmie” wyspę – politycznie, gospodarczo albo nawet wojskowo? I co wtedy zrobi Europa, Dania, a przede wszystkim Polska? W pytaniach wracała kwestia: z kim trzymać – z USA czy z Europą?.Otoka-Frąckiewicz unikał prostych podziałów i nie przyjmował narracji sprowadzającej polską politykę do opowiedzenia się po jednej ze stron. Najpierw ucinał praktycznie: Polska nie ma tam baz, nie jest kluczowym graczem w tym sporze. Ale zaraz potem przesuwał rozmowę na poziom zasad: istotne nie jest, „czyjego patrona wybrać”, tylko jak zbudować własną pozycję, tak by nie być wyłącznie przedmiotem cudzych decyzji. Wprost wybrzmiało to, gdy prowadzący zapytał o stronę w starciu mocarstw:„Polska? Po swojej”.Dopytywany „co to znaczy”, gość dopowiadał, że państwo powinno prowadzić politykę opartą na własnym interesie, a nie na odruchowym dopisywaniu się do jednego bieguna.Później prowadzący sformułował pytanie, czy lepiej, żeby „nas miały Stany”, czy „żeby nas miała Rosja”? Otoka-Frąckiewicz odrzucił samą konstrukcję takiej alternatywy. Nie wchodził w licytację „mniejszego zła”, tylko wracał do tego samego postulatu: Polska ma „mieć samą siebie”.Ja chcę, żebyśmy mieli my sami siebie, żeby Polska była silna, a ludziom żyło się lepiej– mówił. Kolejny fragment rozmowy dotyczył oceny polskiej pozycji. Otoka-Frąckiewicz postawił tezę pesymistyczną – że Polska w geopolityce i gospodarce jest w praktyce mało samodzielna, a jej potencjał jest w dużej mierze zależny od zewnętrznych centrów. Prowadzący tę tezę punktował jako „hasło, które się klika” i próbował ją relatywizować, dopytując o skalę realnej zależności oraz o to, czy da się to zmienić.Gość argumentował, że problemem nie jest pojedynczy wskaźnik czy jedno hasło o „dwudziestej gospodarce świata”, tylko kruchość modelu opartego o kapitał zewnętrzny: firmy mogą przenosić procesy i miejsca pracy tam, gdzie jest taniej. W tym kontekście przywołał przykład Krakowa i sytuację ludzi, którzy tracą pracę, gdy zagraniczne podmioty przenoszą działalność do Azji: 

GnM Plus
ZNAMY NAGRODY STEAM! | GnM Plus #684

GnM Plus

Play Episode Listen Later Jan 7, 2026 59:26


W najnowszym odcinku GnM Plus zaglądamy w grową przeszłość, teraźniejszość i przyszłość! Najpierw dzielimy się wrażeniami z tego, w co ogrywaliśmy ostatnio, m.in. Clair Obscur: Expedition 33, Wiedźmina 3, Kill The Crows oraz Star Ocean: The Second Story R.W newsach żegnamy ostatecznie Anthem, który definitywnie zostaje zamknięty. Sprawdzamy też, jakie marki Lionsgate mogą doczekać się własnych gier i czy szykują się hity na miarę Johna Wicka. Przyglądamy się finalistom Steam Awards oraz wybieramy tytuły, na które najbardziej czekamy w 2026 roku.Na koniec – jak zawsze – Wasze komentarze i dyskusja z widzami!

steam anthem lionsgate kana wasze gry najpierw wied znamy przygl maxa nagrody sprawdzamy gramy steam awards star ocean the second story r johna wicka dziki gon
Podcast Historyczny
Upadek Bizancjum – Tysiąc Lat Umierania Imperium Wschodniorzymskiego!

Podcast Historyczny

Play Episode Listen Later Jan 6, 2026 200:13


Najpierw upadło imperium, które rządziło całym znanym światem. Potem — imperium, które udawało, że tamtego upadku nigdy nie było. Bizancjum. „Nowy Rzym” nad Bosforem. Państwo, które przez kolejne stulecia potrafiło przeżyć rzeczy, po których większość cywilizacji już by się nie podniosła — i które mimo to, krok po kroku, uczyło się powolnego końca. W tym odcinku przechodzimy przez cały długi proces upadku Bizancjum: od momentu, gdy Zachód się rozsypuje (476), aż po 53 dni oblężenia Konstantynopola w 1453 roku. To historia o państwie, które raz jeszcze próbuje być Rzymem — z tą samą dumą, tymi samymi rytuałami, tą samą wiarą w wyjątkowość… tylko z coraz mniejszą mapą i coraz większymi rachunkami do zapłacenia. Po drodze poznamy m.in.: Justynian i „szczyt, który był początkiem końca”: wielkie odbudowy, wielkie ambicje i ich cena (w tym Hagia Sophia). Kryzys VII wieku: Persowie, potem Arabowie — i imperium, które kurczy się gwałtownie, jakby ktoś spuszczał z niego powietrze. Konstantynopol jako twierdza: temy, logistyka przetrwania i legenda greckiego ognia — narzędzia, które potrafiły kupować czas. Ikonoklazm — czyli wojna o obraz, która jest też wojną o władzę. Macedońską odbudowę i „kruchy renesans”, a potem moment, gdy złota zbroja zaczyna zachodzić rdzą. Manzikert (1071) i XI-wieczny kryzys: pęknięcie, po którym nic już nie wraca do dawnej normy. Epokę krucjat: Bizancjum między krzyżem a półksiężycem — sojusze, lęki i rachunek cynizmu. Rok 1204: cios z Zachodu, czyli IV krucjata, zdrada z rąk chrześcijan i rozszarpane serce imperium. Paleologowie: odzyskane ruiny (1261) i długa agonia — w cieniu rodzących się Osmanów. Ostatnie pokolenie cesarzy: próby „kupowania czasu”, negocjacje, unie, łatanie murów… aż wreszcie przychodzi dzień, którego wszyscy się domyślali. Oblężenie 1453: Mehmed II, bombardy, mur Teodozjusza, garstka obrońców i finał, który zamyka tysiąc lat. A na koniec — na koniec zostanie nam pytanie: co naprawdę upada, gdy upada imperium? Bo czasem nie chodzi tylko o miasto i datę w podręczniku. Czasem chodzi o to, jak długo da się podtrzymywać płomień, gdy świat wokół zmienia zasady gry. Timeline: 0:00 Intro 2:55 PROLOG: Miasto, które umierało tysiąc lat 6:28 ROZDZIAŁ I: Podsumowanie historii Imperium Rzymskiego, do momentu upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego 12:48 Bizancjum – czym było tak naprawdę?  19:01 ROZDZIAŁ II: Justynian: Szczyt, który był początkiem końca (VI w.) 26:24 Hagia Sophia 32:03 Dalsze losy Justyniana i Bizancjum 37:23 ROZDZIAŁ III: Świat wymyka się z rąk: Persowie, Arabowie i kurczenie się imperium (VII w.) 41:14 Herakliusz - cesarz 45:33 Mahomet i Islam 51:04 ROZDZIAŁ IV: Twierdza nad Bosforem; Temy, Grecki Ogień i Oblężone Miasto (VII i VIII w.) 55:38 Grecki Ogień 59:05 Walki z Arabami, VIII wiek, oblężenie Konstantynopola 717/718 1:03:47 Ikonoklazm 1:09:16 ROZDZIAŁ V: Oddech między burzami: Macedońska odbudowa i kruchy renesans (IX – X wiek) 1:16:19 Po kampaniach Bazylego II; kłopoty i cienie Bizancjum 1:21:20 ROZDZIAŁ VI: Złota zbroja zachodzi rdzą; kryzys XI wieku i Manzikert (1025-1081) 1:27:57 Bitwa pod Manzikertem 1071 r. 1:34:06 ROZDZIAŁ VII: Między krzyżem a półksiężycem; Aleksy Komnen i epoka Krucjat (1081-1204 r.) 1:37:33 Początek Krucjat 1:42:25 Manuel I, Bitwa pod Myriokefalon 17 września 1176, Aleksy II, Andronik I 1:49:46 ROZDZIAŁ VIII: 1204 – zdrada z Zachodu i rozszarpane serce imperium (IV Krucjata) 1:55:19 Oblężenie Konstantynopola przez chrześcijańskich Krzyżowców 2:02:03 ROZDZIAŁ IX: Paleologowie: odzyskanie ruiny i początek długiej agonii (1261 – ok. 1400 r.) 2:06:39 Po odzyskaniu Konstantynopola w 1261 r. 2:12:21 Dalsze losy Bizancjum za Paleologów 2:20:24 Narodziny Państwa Osmanów 2:24:56 ROZDZIAŁ X: Ostatnie pokolenie – między Florencją a Ankarą (ok. 1400-1453 r.) 2:35:39 Mehmed II 2:43:29 ROZDZIAŁ XI – 53 dni, które zamknęły tysiąc lat; oblężenie i upadek Konstantynopola (1453) 2:47:16 Początek oblężenia Konstantynopola 1453 r.   2:56:25 Zdobycie Konstantynopola 3:02:35 Po zdobyciu Konstantynopola 3:06:44 EPILOG: Co naprawdę upada, kiedy upada imperium?  3:13:31  Outro, Patroni, Ciekawostka Moja książka „Historia dla Odważnych” – kup szybko i bezpiecznie na https://odwaga.alt.pl

TriGapa
Łagownik: Rekord Polski w debiucie na Ironmanie, kwalifikacja na Konę w drugim starcie

TriGapa

Play Episode Listen Later Jan 4, 2026 86:23


❗ZAPISZ SIĘ NA OBÓZ TRIMP TEAM NA MAJORCE NA:https://trimp.team/obozy/trimpcamp-majorka-2026❗ Z KODEM TRIGAPA20 MACIE 20% ZNIŻKI NA PIERWSZE ZAMÓWIENIE NA https://salt.pl/discount/TRIGAPA20Ostatnie miesiące w polskim triathlonie na dystansie długim należały do Marty Łagownik. Najpierw, w debiucie na Ironmanie w Almere, 30-letnia zawodniczka pobiła rekord Polski Agnieszki Jerzyk. A w kolejnym starcie, w meksykańskim Cozumel, wywalczyła kwalifikację na MŚ na Hawajach w 2026 roku.Dlaczego mimo tych sukcesów Marta nie będzie już pracować ze swoją wieloletnią trenerką Moniką Smaruj? Kogo wybrała na jej miejsce?Jaki wynik usatysfakcjonuje ją na MŚ? Czy nadal żałuję tego, że nie udało jej się zakwalifikować na igrzyska? Kiedy w triathlonie spotkała się z największym hejtem? Zapraszamy na rozmowę!W kąciku trenerskim Mariusz Chrobot i Michał Wojtyło z TRIMP Team opowiadają o jednej z kluczowych rzeczy w triathlonie - odżywianiu podczas zawodów.

Radio Wnet
Michał Dworczyk o ekshumacjach na Wołyniu: Do przełomu jeszcze daleko

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 22, 2025 18:03


 W Poranku Radia Wnet europoseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Dworczyk mówił o spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Ocenił je jako pozytywne.Bardzo dobrze, że do niego doszło. Polska i Ukraina są dwoma bliskimi sąsiadami, uważam, że współpraca zwłaszcza w obszarze wojskowym Polski i Ukrainy w obszarze bezpieczeństwa jest szalenie istotna. Niepodległa Ukraina i współpracująca blisko z Polską jest gwarantem tego, że Federacja Rosyjska nie będzie mogła przeprowadzić pełnoskalowego ataku na nasz kraj.Dlaczego? Dlatego, że taki atak możliwy jest wyłącznie z terytorium Białorusi, a żeby przeprowadzić taką operację, wojska rosyjskie musiałyby zostawić odsłoniętą całą bardzo długą południową flankę, czyli granicę białorusko-ukraińską. I dopóki Ukraina istnieje jako państwo suwerenne, jako państwo przyjazne Polsce. Takiego ryzyka Federacja Rosyjska nie podejmie. – komentował.Europoseł odniósł się też do kwestii poszukiwań i ekshumacji ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Jestem ostrożnym optymistą, a to dlatego, że od przeszło dwóch dekad obserwuję relacje polsko-ukraińskie. Jestem w nie również zaangażowany i widziałem już bardzo wiele zwrotów akcji– podkreślał Dworczyk.Jak zaznaczył, sprawa Wołynia nie zniknęła z agendy, bo strona ukraińska ma pełną świadomość determinacji polskich władz.Ukraińcy widzą determinację, czy też mają informację, jak ta sprawa jest istotna zarówno dla polskiego prezydenta, jak i dla polskiego rządu– mówił.Dworczyk przypomniał, że przełomowe decyzje już zapadały, choć dotyczyły pojedynczych lokalizacji i były efektem wieloletnich starań.Jesienią 2022 roku po raz pierwszy od chyba dziesięciu lat zostało udzielone zezwolenie na poszukiwania. To były poszukiwania w miejscowości Puźniki– relacjonował. Jak dodał, w 2023 roku odnaleziono tam mogiłę, a po długiej procedurze administracyjnej na przełomie 2024 i 2025 roku wydano zgodę na ekshumację, która została przeprowadzona w tym roku. Zaznaczył przy tym, że „to jest długi, mozolny proces, jeszcze nie zakończony i dotyczący jednego miejsca”.Według jego wiedzy władze ukraińskie zapowiedziały kontynuację prac w Późnikach w kolejnym roku, ponieważ wciąż istnieją miejsca, gdzie mogą znajdować się szczątki polskich ofiar.Z deklaracji władz ukraińskich wiemy, że w 2026 roku będą kontynuowane poszukiwania w Puźnikach, bo tam jest jeszcze co najmniej jeden dół, w którym są pochowane szczątki naszych rodaków– wskazał. Drugim istotnym przykładem była ekshumacja na terenie dzisiejszego Lwowa.Drugie wydarzenie to ekshumacja na obrzeżach Lwowa, czy w granicach dzisiejszego Lwowa, żołnierzy z września 1939 roku. Jak wyjaśniał, oba przedsięwzięcia były finalizacją projektów realizowanych przez lata – jednego przez IPN, drugiego przez Fundację Wolność i Demokracja. Jednocześnie studził entuzjazm wobec zapowiedzi kolejnych zgód.Słyszymy teraz o następnych zgodach, ale tych następnych zgód na poszukiwania – według mojej wiedzy – polska strona nie otrzymała jeszcze w sposób oficjalny – zaznaczył.Zdaniem europosła kluczową barierą pozostaje skomplikowana procedura administracyjna po stronie ukraińskiej.Najpierw są zgody na poszukiwania, potem na ekshumację, a potem na pochówek. Ta procedura po stronie ukraińskiej jest dosyć długa i skomplikowana– podkreślał.Odnosząc się do deklaracji o jej uproszczeniu, Dworczyk zaznaczył, że doświadczenie każe zachować ostrożność.Słyszymy, że ma być ona uproszczona – bardzo dobrze, trzeba byłoby się z tego cieszyć – ale zobaczymy, jak to się przełoży na rzeczywistość– mówił. W jego ocenie realny przełom nastąpi dopiero wtedy, gdy badania przestaną być blokowane decyzjami administracyjnymi.Prawdziwym przełomem byłaby decyzja, że zarówno po ukraińskiej, jak i po polskiej stronie archeolodzy i badacze mogą prowadzić bez żadnego skrępowania poszukiwania i ekshumacje– mówił.Dworczyk zwrócił uwagę, że skala wyzwania jest ogromna.Słyszymy deklaracje prezydenta Zełenskiego o 26 miejscach. Tych miejsc łącznie mamy setki. W związku z tym to naprawdę jest duże wyzwanie, z którym jako państwo będziemy musieli się mierzyć– zaznaczył./fa

Radio Wnet
Prokuratura chce mu uchylić immunitet. Sędzia Łukasz Piebiak: To kuriozum

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 22, 2025 17:27


 Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy Łukasza Piebiaka. Śledczy opisują sprawę jako usiłowanie doprowadzenia m.st. Warszawy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem — chodzi o mieszkanie przy ul. Kochanowskiego (38 m², wartość wskazywana w komunikacie: 475 tys. zł) w postępowaniu spadkowym po Ninie M. Według prokuratury w toku postępowania miał zostać użyty „podrobiony” testament, a dla dalszych czynności (w tym formalnego przedstawienia zarzutów i pobrania próbek pisma) konieczna jest uchwała SN w sprawie immunitetu.Gościem „Poranka Wnet” był Łukasz Piebiak — przedstawiony na antenie jako prezes Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski i sędzia. Od początku rozmowy opisywał sprawę jako element szerszej presji na jego środowisko.„Najpierw wymyślono aferę hejterską, od tylu lat się o niej mówi, tylko nikt jej nigdy nie zobaczył i w żadnym postępowaniu nie została potwierdzona” — powiedział. „Skoro przez pewnie już blisko sześć lat, czy ponad sześć lat tej afery hejterskiej, jak potwora z Loch Ness, dużo się o nim mówi, a nigdy jej nie zobaczono… no to należy czymś innym zaatakować Łukasza Piebiaka i jego środowisko”.W jego relacji sednem jest cywilne postępowanie spadkowe i obowiązek złożenia testamentu w sądzie. „Toczy się postępowanie cywilne, najzwyklejsze postępowanie… czyli postępowanie spadkowe na podstawie testamentu” — mówił. Przywołał też przepis, który — jak podkreślał — nakłada obowiązek złożenia dokumentu, jeśli ktoś jest w jego posiadaniu: „Każdy, w którego posiadaniu znajduje się testament albo coś, co wygląda jak testament… ma obowiązek złożyć ten dokument w sądzie spadku”.Piebiak opisał, że dokument miał odnaleźć podczas porządkowania rzeczy po zmarłej krewnej. „Ja porządkując rzeczy po zmarłej krewnej… znalazłem taki dokument i zgodnie z obowiązkiem ustawowym złożyłem ten dokument w Sądzie Spadku” — mówił. Dodał, że w testamencie był wskazany jako spadkobierca, a w postępowaniu złożył „zapewnienie spadkobiercy”.Zwrócił uwagę, że uczestnikiem postępowania jest m.st. Warszawa i to miasto złożyło wniosek o opinię grafologiczną. „Uczestnik postępowania, jakim jest miasto stołeczne Warszawa, złożył wniosek o zbadanie tego testamentu przez biegłego eksperta pisma” — relacjonował. A następnie: „Biegły ekspert pisma sporządził opinię i z tej opinii wynika, że ten testament nie został nakreślony ręką mojej zmarłej cioci czy kuzynki”.Piebiak podkreślał, że on i jego pełnomocnik nie zgodzili się z tą opinią i złożyli pismo polemiczne. „Ja z moim pełnomocnikiem nie zgodziliśmy się z tym stwierdzeniami… wskazywaliśmy na błędy w tej opinii” — mówił. „To pismo do dzisiaj nie zostało w żaden sposób rozpoznane… w związku z tym tym bardziej żaden sąd w tej sprawie się nie wypowiedział”.„Prokurator wchodzi z boku”. Ostry zarzut: „ewidentna zemsta Waldemara Żurka”Kluczowym wątkiem w wypowiedziach Piebiaka była krytyka tego, że — jak twierdzi — prokuratura weszła do sprawy, zanim zapadły rozstrzygnięcia w cywilu. „Zamiast tego w jakimś dziwnym trybie dowiaduje się prokuratura, że toczy się takie postępowanie, mimo że tam żadnych rozstrzygnięć jeszcze nie ma i zaczyna prowadzić własne czynności” — mówił.Wprost oceniał: „Jest to kuriozum”. A dalej: „W takich sytuacjach nie dzieje się tak, że powiadamia się prokuraturę i prokuratura nie podejmuje czynności, przynajmniej do czasu, dopóki sąd cywilny nie rozstrzygnie… To jest trochę wchodzenie w kompetencje sądu cywilnego”.Najmocniej wybrzmiała jednak teza o politycznym tle działań śledczych. „W związku z tym… to jest ewidentna zemsta Waldemara Żurka” — stwierdził. Dopytywany o kontekst, wrócił do aktywności Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski i ich krytycznych publikacji, sugerując związek czasowy między nimi a komunikatem prokuratury: „Myśmy pokazali, że Waldemar Żurek najzwyczajniej kłamie… i to się dzieje w niedzielę, a potem w piątek pojawia się komunikat. Dla nas ten związek jest ewidentny”.Co dalej z immunitetem i pracą sędziegoW rozmowie padło też pytanie o procedurę i konsekwencje ewentualnego uchylenia immunitetu. Piebiak mówił, że sprawa ma się toczyć przed Izbą Odpowiedzialności Zawodowej SN i podkreślał dwuinstancyjność postępowania. „Teraz toczy się przed Sądem Najwyższym Izbą Odpowiedzialności Zawodowej w dwóch instancjach. W związku z tym ja się będę bronił w tym postępowaniu” — powiedział.Piebiak przekonywał też, że nawet przy założeniu niekorzystnego scenariusza kluczowe byłoby wykazanie, że miał świadomość fałszerstwa. „To jeszcze trzeba by wykazać… że ja wiedziałem. Ja naprawdę nie jestem ekspertem pisma” — mówił, dodając, że niezłożenie testamentu mogłoby skutkować grzywną: „Gdybym nie złożył tego testamentu, sąd cywilny powinien mnie ukarać grzywną”.O ewentualnych skutkach dla orzekania mówił tak: „Do czasu, dopóki nie jestem usunięty z urzędu sędziowskiego, mam obowiązek wykonywać swoje obowiązki… chyba że właściwy organ… zawiesi mnie w tych obowiązkach”.

Idź Pod Prąd NOWOŚCI
Do widzenia, debile! | IPP

Idź Pod Prąd NOWOŚCI

Play Episode Listen Later Dec 18, 2025 78:03


Marek Suski mówi do posłów Komisji Kultury: Do widzenia, debile! A kim jest sam Suski? Zbadamy tę sprawę, zobaczymy świadectwa świadków. Ryszard Czarnecki z aktem oskarżenia za podróże dookoła świata. Dlaczego to trwa tak długo? PiS w Sejmie ma wahadło. Najpierw głosuje za ustawą przeciwłańcuchową, a potem, gdy Nawrocki ją zawetował, PiS głosuje przeciw. Czy to przemyślana strategia? Kaczyński w tej strategii uciekł. #IPPTVNaŻywo #polityka #Suski #komisja ----------------------------------------------------

Hammerzeit Podcast
H#270: Stranger Ministranci Things 5 (Part 1)

Hammerzeit Podcast

Play Episode Listen Later Dec 8, 2025 68:10


Pierwszy z dwóch grudniowych odcinków skupia się na tematach bieżących. Najpierw rozmawiamy o filmie Ministranci, który robi dobrą robotę jako nowoczesne, całkiem mądre polskie kino, a potem skupiamy się na Ostatnim Wielkim Serialu na platformie Netflix. 5. sezon Stranger Things pojawił się po dwóch latach czekania, a my zajmujemy się jego pierwszą połową (bo druga dopiero za kilka tygodni). Są spoilery, rzecz jasna. POTĘŻNE SPOILERY.

Polityka Insight Podcast
Jak to się stało? | Nasłuch

Polityka Insight Podcast

Play Episode Listen Later Nov 26, 2025 43:01


W dzisiejszym odcinku Andrzej Bobiński i Wojciech Szacki zastanawiają się, co przyczyniło się do ostatnich sondażowych wzrostów Koalicji Obywatelskiej, dlaczego zmieniają się nastroje obywateli i czy rządzący mogą mieć nadzieję na wygraną w wyborach w 2027 r. Zapraszamy też na dwa wydarzenia do warszawskiego Baru Studio. W najbliższy czwartek, 27 listopada o 19:30, na kolejnym spotkaniu z serii #studionasłuch porozmawiamy o 4 jeźdźcach polaryzacji. A 2 grudnia o 18:00 w dwóch debatach podsumujemy projekt "Ćwiczenia z przyszłości. Dziewięć esejów o Polsce możliwej". Najpierw porozmawiamy o odporności społecznej i aktywności obywatelskiej. W drugiej dyskusji zmierzymy się z pytaniem, dlaczego w Polsce rodzi się tak mało dzieci. Spotkaniu towarzyszyć będzie premiera drukowanej wersji esejów. Link do wydarzenia - https://fb.me/e/5riitYYzo

Powojnie
PRL w krzywym zwierciadle. Absurdy socjalistycznej Polski. Bez papieru toaletowego i w kolejkach.

Powojnie

Play Episode Listen Later Nov 14, 2025 21:15


Cześć! W najnowszym odcinku zapraszam Was do świata absurdów i zaskakujących rozwiązań. Polska Rzeczpospolita Ludowa była krajem pełnym sprzeczności – hasła władzy nijak miały się do codziennej rzeczywistości. Nawet zwykłe wyjście po zakupy potrafiło być loterią. Najpierw trzeba było swoje "przestać" w kolejce, często nie wiedząc nawet za czym stoją ci wszyscy ludzie. Towarem szczególnie deficytowym był papier toaletowy, dlatego punkty skupu makulatury stały się miejscem wyjątkowo uczęszczanym. Oddając stare gazety czy książki, można było zdobyć ten brakujący element wyposażenia każdej łazienki.W odcinku mówię też o kuchni pełnej braków, podróżach z propagandowym działaczem obok oraz o kultowej książeczce autostopowicza. Jeśli podobał Wam się materiał o absurdach ZSRR, ten również przypadnie Wam do gustu.

Vogue Polska
Artykuł: Ciało bez tabu. Najciekawsze książki o seksualności i cielesności na jesień 2025

Vogue Polska

Play Episode Listen Later Oct 28, 2025 7:56


Najpierw teoria, potem praktyka. Wybieramy najlepsze książki o cielesności i seksualności, które pomagają spojrzeć z czułością oraz wdzięcznością na swoje ciało. Te lektury inspirują nas do zadbania o siebie jesienią 2025. To świetny moment, żeby zwolnić, przyjrzeć się swoim nawykom i potrzebom, a także pielęgnować swój dobrostan.   Autorka: Paulina Klepacz Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/ksiazki-cielesnosc-seksualnosc-jesien-2025

Podcast Kultury Liberalnej
Czy Putin znowu rozegrał Trumpa? Benedyczak, Bodziony

Podcast Kultury Liberalnej

Play Episode Listen Later Oct 24, 2025 52:53


Gościem podcastu „Kultury Liberalnej” jest Kuba Benedyczak – specjalista ds. Rosji w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych (PISM), dziennikarz i autor książki "Oddział chorych na Rosję" (wyd. Znak Literanova).W ostatnich dniach doszło do serii wydarzeń i nagłych zwrotów akcji na linii Trump–Zełenski–Putin. Najpierw pojawiły się zapowiedzi prezydenta USA o przekazaniu Ukrainie pocisków dalekiego zasięgu Tomahawk. Następnie, po 2,5-godzinnej rozmowie telefonicznej z Władimirem Putinem, Donald Trump wycofał się z tej deklaracji i ogłosił plan spotkania z rosyjskim dyktatorem w Budapeszcie. Kolejnym etapem było spotkanie w Białym Domu między Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim, które jednak nie przyniosło oczekiwanych przez stronę ukraińską rezultatów.W tej sytuacji rodzi się szereg pytań: czy Donald Trump wie, co robi? Czy Kreml ma prezydenta USA „rozpracowanego”? I wreszcie – czy w najbliższej przyszłości istnieje realna szansa na zakończenie wojny w Ukrainie?Na podcast zaprasza Jakub Bodziony.

Idź Pod Prąd NOWOŚCI
Stanowski znowu promuje ruską propagandę! | IPP

Idź Pod Prąd NOWOŚCI

Play Episode Listen Later Oct 3, 2025 67:18


Stanowski znowu promuje ruską propagandę! Najpierw podawał ruską grafikę wygenerowaną przez AI, potem — w dzień rosyjskiego ataku dronów — wyciął 8 sekund z przemówienia rzeczniczki MSWiA. Teraz poszedł krok dalej: zaprosił do programu ruskiego propagandystę, który otwarcie stwierdził, że zgadza się z Putinem. Zero zdziwień. Kogo zaprosi następnego? Szmyta? A dziś także: - o księżach aresztowanych przez CBA za pranie brudnych pieniędzy, - o sabotażu na Śląsku, który mógł skończyć się kolejową katastrofą, - oraz o dołączeniu Polski do rurociągów NATO. #IPPTVNaŻywo #polityka #KanałZero #Putin #Rosja ----------------------------------------------------

ZVZ
ZVZ – Najpierw przyszli po Jimmy'ego Kimmela…

ZVZ

Play Episode Listen Later Sep 26, 2025 46:08


Dzisiejszy odcinek nagrywaliśmy w oczekiwaniu na koniec świata, który jednak nie nastąpił! Dzięki temu możecie posłuchać, jak wracamy do tematu polityki w USA, a konkretnie: do sprawy zawieszenia programu Jimmy'ego Kimmela w kontekście wolności słowa i wpływu amerykańskiego rządu na niezależne media.Polecamy również nasze poprzednie materiały na podobne tematy: o zabójstwie Charliego Kirka, roli komików w amerykańskich mediach i o kryzysie w MAGA związanym z relacją Donalda Trumpa i Jeffreya Epsteina.Patronem podcastu w tym tygodniu jest festiwal Ars Independent, odbywający się 7-12 października w Katowicach!

Historia Polski dla dzieci
130 - Pułtusk

Historia Polski dla dzieci

Play Episode Listen Later Sep 1, 2025 18:23


Witam was w 130 odcinku podkastu Historia wg Dzieci. Dziś będziemy mówić o historii miasta o nazwie Pułtusk. A pomagać mi będzie Kuba z Pękowa koło Pułtuska.Jest to jedno z najstarszych miast, ale jak bardzo stary jest Pułtusk? Początki państwa polskiego liczy się zwykle od Mieszka I czyli od X wieku. Ale pierwsze osady w Pułtusku zbudowano już około VII wieku. Być może wiecie, że prapradziadkiem Mieszka według legendy był Piast. Już w tamtych legendarnych czasach ludzie mieszkali w miejscu gdzie dzisiaj jest Pułtusk. Warszawa jest wprawdzie dużo większa, ale Pułtusk jest dużo starszy. Jest to dzisiaj miasteczko w województwie mazowieckim.Pułtusk leży nad rzeką Narew. Rzeka ta wije się przez miasto, tworząc kanały, przez co Pułtusk nazywany jest czasem Wenecją Mazowsza. Wenecja to takie znane miasto we Włoszech, gdzie zamiast ulic pływa się kanałami. Pułtusk też ma dużo kanałów.Być może zastanawiacie się co znaczy nazwa Pułtusk. Istnieje legenda, która mówi, że dawno temu miasto nazywało się Tusk. Później z powodu pożaru połowa miasta spłonęła i została tylko połowa Tuska. Miasto zaczęto nazywać więc Pułtusk. Tak mówi lokalna legenda. Nie wiadomo czy jest prawdziwa, ale miasto rzeczywiście wiele razy płonęło.Kiedy wieś lub osada staje się coraz większa staje się miastem. Jak to się dzieje? Taka osada dostaje prawa miejskie i od tego roku już jest miastem. Np. moje miasto Bydgoszcz dostało prawa miejskie w 1346 roku. Oznacza to, że przed 1346 rokiem Bydgoszcz była wsią, a od tego 1346 roku stała się miastem. Ale kiedy prawa miejskie dostał Pułtusk?Pułtusk dostał prawa miejskie dwa razy. Czyli dwa razy  stał się miastem. Najpierw w 1257, a potem w 1339. Ale jak można zostać miastem dwa razy? Pułtusk po 1257 roku był miastem, ale przyszli wrogowie i spalili całe miasto. Wtedy nic nie zostało i właśnie z tego powodu trzeba było Pułtusk zbudować od nowa i ponownie dać mu prawa miejskie w 1339. Ale kto tak napadał na Pułtusk?Pewnie już wiecie, że Polska i Litwa się połączyły i stworzyły razem Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Ale zanim do tego doszło oba kraje walczyły ze sobą. Litwini często najeżdżali i napadali na miasta. W 1339 Litwini zdobyli i spalili Pułtusk. Tego samego roku książę Mazowiecki postanowił odbudować miasto i ponownie dał nadał mu prawa miejskie. Ale to nie był koniec litewskich najazdów. W 1368 na Pułtusk najechał Kiejstut wujek Jagiełły. Kiejstut był ojcem Witolda. Jak pewnie wiecie później Jagiełło został królem Polski, a Witold jego kuzyn został wielkim księciem Litwy.Co robili mieszkańcy Pułtuska aby się bronić? Po pierwsze zbudowali swoje miasto na górze, ale dlaczego? Łatwiej się bronić przed atakiem, gdy się jest na górze. Wrogowie nie mogą też łatwo podejść do miasta, bo z góry wszystko lepiej widać. Co jeszcze robiono aby obronić miasto? Miasto otoczono drewnianymi palami, które były zaostrzone u góry. Ale drewno można podpalić. Jak się przed tym chroniono? Nazywano to wałem drewniano-ziemnym. Było to bardzo skuteczne przy obronie.Ta najstarsza część miasta, która była otoczona wałem znajdowała się na takim pagórku, takiej niewielkiej górze. Co teraz znajduje się na tej górze? Tam był najstarszy gród. Później zbudowano tam zamek, w którym była siedziba biskupa rządzącego w Pułtusku. Teraz jest tam hotel.Ale kto rządził w Pułtusku w średniowieczu czyli wtedy kiedy napadali na to miasto Litwini?Zwykle ziemią rządzili wtedy królowie i książęta. Ale władcami były także osoby duchowne takie jak mnisi czy biskupi. W Pułtusku rządził biskup płocki, którego nazywano księciem pułtuskim. Ale czym się różnił bisku od księcia? Książę lub król zwykle ma synów. Gdy taki książę umrze jego syn zostaje księciem. Jednak na terenach gdzie rządzili biskupowie było inaczej. Biskup, który mieszkał na zamku w Pułtusku nie miał synów. Gdy więc on umierał wybierano kolejnego biskupa. Taki biskup w dawnych czasach miał swoich żołnierzy i swoje zamki i w tym był podobny do książąt, ale różnił się od nich tym, że nie miał dzieci.W Pułtusku nie rządził książę, ale biskup. Ale to nie wszystko. Czy wiecie w jakim kraju był Pułtusk w przeszłości? Do jakiego kraju należał? Pułtusk należał do Polski, a później do Mazowsza. Czy pamiętacie co to było rozbicie dzielnicowe?Bolesław III Krzywousty rozdzielił Polskę pomiędzy swoich synów. Mazowsze dostał drugi syn Krzywoustego - Bolesław Kędzierzawy. Gdy jednak on i jego syn zmarli Mazowsze otrzymał najmłodszy syn Krzywoustego czyli Kazimierz Sprawiedliwy. Od tamtego momentu na Mazowszu rządzili książęta mazowieccy, potomkowie Kazimierza Sprawiedliwego. Później Władysław Łokietek zaczął łączyć rozbite części Polski, ale nie udało mu się przyłączyć Mazowsza. Tak więc przez wiele wieków Mazowsze było osobnym państwem, które nie należało do Polski. Właśnie wtedy na Mazowsze napadali Litwini.W Pułtusku rządzili biskup. W tym mieście powstało też kolegium jezuickie. Jezuici to byli tacy mnisi, ale najmądrzejsi. Do tego zakonu brano tylko ludzi, którzy byli bardzo inteligentni i którzy np. potrafili nauczyć się wielu języków. Nauczycielami w kolegium jezuickim w Pułtusku byli sławni jezuici. Czy słyszeliście o którymś z nich?Jakub Wujek był nauczycielem w tym kolegium, ale jest najbardziej znany z tego, że przetłumaczył Biblię na język polski. Czy wiecie jak ludzie nazywają tą Biblię? To brzmi trochę jakby to była Biblia jakiegoś wujka, czyli brata mamy lub taty. Ten jezuita tak się nazywał - Wujek i dlatego jego przekład Biblii na język polski nazywa się Biblią Wujka lub Biblią Jakuba Wujka. Aby ją przetłumaczyć musiał znać starożytne języki takie jak łacina, greka i hebrajski. Przekład Wujka powstał 400 lat temu i język polski zmienił się. Np. w Księdze Rodzaju w Biblii Wujka czytamy: “I zbudował Pan Bóg z żebra, które wyjął z Adama, białągłowę, i przywiódł ją do Adama”. W czasach Jakuba Wujka “białogłowa” to była kobieta. Dalej w tej samej księdze czytamy: “tę będą zwać Mężyną, bo z męża wzięta jest”. Dziś nie mówi się mężyna, ale mężatka. Spróbujcie kiedyś przeczytać kawałek z Biblii Wujka i zobaczcie czy rozumiecie język polski sprzed 400 lat.Pułtusk jest ważny także dla astronomów. Niedaleko Pułtuska spadło wiele odłamków takiej skały z kosmosu. Jak się nazywa taką skałę, która spada z kosmosu? Dlaczego astronomowie się tym interesują? Zwykle astronomowie muszą lecieć w kosmos aby zbadać takie latające skały. Jest to niebezpieczne, drogi i trwa bardzo długo. O wiele łatwiej jest zbadać te kawałki, które spadły na ziemię.Co zapamiętaliście z historii Pułtuska?Skąd według legendy wzięła się nazwa tego miasta?Jak budowano wały chroniące Pułtusk w najdawniejszych czasach?Dlaczego budowano takie wały drewniano-ziemne?Dlaczego Pułtusk zbudowano nad rzeką Narwią?Kto najczęściej napadał na Pułtusk?Do jakiego państwa należało miasto Pułtusk?Co zrobił z Mazowszem, a więc także z Pułtuskiem król Zygmunt Stary?Czym się różnił książę od biskupa w dawnych czasach?Co zrobił jeden z nauczycieli w kolegium Jezuickim w Pułtusku?Pułtusk to jedno z najstarszych miast Mazowsza, którego początki sięgają XI wieku, kiedy pełnił funkcję grodu obronnego i ośrodka administracyjnego. W średniowieczu stał się ważnym centrum handlu i rzemiosła, a od XV wieku był własnością biskupów płockich, którzy zbudowali tu swoją rezydencję. W XVI wieku miasto przeżywało rozkwit jako ośrodek nauki – działało tu kolegium jezuickie, jedno z pierwszych w Polsce. W 1806 roku pod Pułtuskiem doszło do dużej bitwy między wojskami napoleońskimi a rosyjskimi. Dziś miasto znane jest m.in. z najdłuższego rynku w Europie oraz historycznej architektury i licznych zabytków.

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport o stanie świata - 19 lipca 2025

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Play Episode Listen Later Jul 19, 2025 127:54


Wielka Brytania w szoku po wycieku danych osobowych, który naraził na niebezpieczeństwo kilkanaście tysięcy Afgańczyków pomagających brytyjskiej armii przed powrotem do władzy talibów. Najpierw dokument zawierający tajne informacje trafił do sieci. Później, w obawie o życie ludzi, sąd nakazał mediom milczenie, a rząd po cichu uruchomił akcję relokacji Afgańczyków. Dopiero w ostatni wtorek uchylono medialny zakaz i o sprawie dowiedzieli się Brytyjczycy. Jak doszło do wycieku danych? Co on mówi o brytyjskich służbach? I jakie skutki może mieć w bieżącej polityce na Wyspach?W Czengdu, Pekinie i Szanghaju serdecznie podejmowano premiera Australii, a Donald Trump zgodził się na eksport do Chin zaawansowanych półprzewodników firmy Nvidia. Czy zimna wojna Zachodu z Chinami weszła w fazę odprężenia?Izrael przeprowadził naloty na syryjskie bazy i budynki rządowe, m.in. w Damaszku. Czy po zwycięstwie w wojnie z Iranem Syria to jego kolejny cel? I czy kruchy pokój w tym kraju da się jeszcze uratować?40 lat po dobroczynnych koncertach Live Aid w Londynie i Filadelfii muzycy coraz częściej wygłaszają polityczne deklaracje. Czy dobroczynność, politykę i sztukę można uprawiać z tej samej sceny?Są dwie Hiszpanie. Ta słoneczna, uśmiechnięta i zwrócona do turystów – oraz ta, której gościom się nie pokazuje. Jak wygląda życie w Polígono Sur, najuboższym osiedlu kraju?W „Raporcie” także rzecz o ojcach (chrzestnych, założycielach, dyrektorach…) oraz matkach (Narodów i nie tylko).Rozkład jazdy: (02:38) Jakub Krupa: Co „afgańska afera” mówi o brytyjskim państwie?(21:46) Bogdan Góralczyk: Chiny–Zachód: pauza w zimnej wojnie?(51:24) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Wszystkie matki, wszyscy ojcowie(57:56) Podziękowania(1:04:26) Agnieszka Zielińska: Hiszpania mniej znana(1:15:51) Mariusz Borkowski: Syria na celowniku Izraela(1:40:29) Filip Łobodziński: Bob Geldof i inni(2:05:41) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]