Podcasts about niekt

  • 583PODCASTS
  • 1,603EPISODES
  • 35mAVG DURATION
  • 5WEEKLY NEW EPISODES
  • Jun 10, 2026LATEST

POPULARITY

20192020202120222023202420252026

Categories



Best podcasts about niekt

Show all podcasts related to niekt

Latest podcast episodes about niekt

Jak się wybudować?
Dlaczego tynki przed wylewkami?

Jak się wybudować?

Play Episode Listen Later Jun 10, 2026 21:51


Optymalna kolejność prac instalacyjnych na budowie Jednym z częstych dylematów na etapie stanu surowego zamkniętego jest kolejność wykonania instalacji, tynków i wylewek. Wiele ekip ma swoje przyzwyczajenia i każda będzie przekonywać, że „tak robi się od zawsze”. W praktyce jednak kolejność prac ma ogromne znaczenie dla jakości wykonania, kosztów, szczelności budynku i ryzyka uszkodzenia instalacji. Moim zdaniem optymalna kolejność prac wygląda następująco: 1. instalacja elektryczna oraz elementy wentylacji mechanicznej,2. tynki,3. instalacja hydrauliczna,4. wylewki. Nie jest to przypadkowa kolejność. Wynika z praktyki budowlanej i pozwala uniknąć wielu typowych problemów. Dlaczego tynki powinny być wykonane przed wylewkami? 1. Mniejsze ryzyko zabrudzenia i uszkodzenia posadzki Tynkowanie to brudny i mokry etap prac. Podczas nakładania tynków zaprawa spada na podłogę, a woda i resztki materiału trafiają bezpośrednio na podłoże. Jeżeli tynki wykonuje się przed wylewkami, zabrudzenia spadają na chudziaka, płytę fundamentową lub inne surowe podłoże. Taką powierzchnię dużo łatwiej oczyścić. Jeżeli natomiast tynki wykonuje się już po wylewkach, pojawia się ryzyko zachlapania gotowej posadzki. Usunięcie takich zabrudzeń bywa trudne, czasochłonne, a czasami wręcz niemożliwe bez uszkodzenia powierzchni. Niektóre ekipy tynkarskie doliczają nawet dodatkową opłatę za pracę na gotowych wylewkach, ponieważ wymaga to większej ostrożności i zabezpieczenia podłoża. 2. Lepsza szczelność powietrzna budynku Wykonanie tynków przed wylewkami pozwala otynkować ściany niżej, również w strefie, która później zostanie częściowo zasłonięta przez warstwy podłogi. Ma to duże znaczenie dla szczelności powietrznej budynku. Sam mur, szczególnie wykonany z bloczków lub pustaków, nie zawsze jest szczelny. To właśnie tynk stanowi jedną z podstawowych warstw ograniczających niekontrolowany przepływ powietrza przez przegrody. Jest to szczególnie ważne w domach energooszczędnych i pasywnych. 3. Bezpieczniejsze odprowadzenie wilgoci z prac mokrych Tynkowanie wprowadza do budynku dużą ilość wilgoci. Lepiej, aby ta wilgoć znalazła się na surowej płycie lub chudziaku niż na świeżo wykonanej wylewce. Dzięki temu ograniczamy ryzyko niepotrzebnego zawilgocenia gotowych warstw podłogowych i przyspieszamy późniejsze porządkowanie budowy. Dlaczego hydraulika lepiej po tynkach? Część wykonawców woli wykonać instalację wodno-kanalizacyjną przed tynkami, argumentując to tym, że później nie trzeba będzie kuć bruzd w gotowych ścianach. W praktyce jednak liczba takich bruzd zwykle nie jest duża. Dotyczy najczęściej kuchni, łazienek, pralni czy kotłowni. Takie miejsca i tak są później wykańczane płytkami, zabudową lub innymi warstwami, więc zaklejenie bruzd nie stanowi dużego problemu. Znacznie większym problemem jest ułożenie instalacji hydraulicznej na podłodze przed tynkami. Rury leżące na podłożu są wtedy narażone na uszkodzenia. Tynkarze przesuwają rusztowania, chodzą po budynku, przenoszą sprzęt, ciągną węże i narzędzia. W takich warunkach nietrudno o przypadkowe złamanie, zgniecenie albo przesunięcie instalacji. Najgorszy scenariusz jest taki, że uszkodzenie zostanie zamaskowane i wyjdzie dopiero po wykonaniu kolejnych warstw podłogi. A co z instalacją elektryczną na podłodze? Instalację elektryczną najlepiej prowadzić po ścianach i sufitach. Układanie przewodów po podłodze komplikuje późniejsze wykonanie izolacji przeciwwilgociowej i warstw podłogowych. Jeżeli przewody leżą na podłożu, trudno szczelnie ułożyć folię lub inną hydroizolację. Kable tworzą przeszkody, fałdy i miejsca potencjalnych nieszczelności. W efekcie warstwa, która powinna być ciągła, przestaje spełniać swoją funkcję. Dlatego prowadzenie elektryki po podłodze warto ograniczać do minimum, a najlepiej unikać go całkowicie, jeżeli nie ma konkretnego uzasadnienia technicznego. Praktyczne wskazówki przed tynkowaniem Zrób dokładną dokumentację instalacji Przed tynkowaniem warto wykonać szczegółowe zdjęcia wszystkich instalacji. Najlepiej robić zdjęcia z przyłożoną miarą, aby później łatwo odtworzyć przebieg przewodów i położenie puszek. Dobrym rozwiązaniem są również skany 3D budynku. Przydają się szczególnie wtedy, gdy instalacji jest dużo albo zależy nam na dokładnej dokumentacji przed zakryciem ścian. To ważne, ponieważ tynkarze potrafią przykryć puszki elektryczne. Bez dokumentacji ich późniejsze odnalezienie może być uciążliwe. Pamiętaj o bramie garażowej Montaż bramy garażowej zwykle wymaga równego i przygotowanego podłoża wokół otworu. Problem pojawia się wtedy, gdy chcemy zamontować bramę przed tynkami, a ściany wokół otworu są jeszcze surowe. Rozwiązaniem może być wcześniejsze, ręczne otynkowanie samego otworu garażowego lub ściany garażowej przez mniejszą ekipę. Dzięki temu można przygotować miejsce pod montaż bramy, nie zmieniając ogólnej kolejności prac w całym budynku. Podsumowanie Najbezpieczniejsza i najbardziej praktyczna kolejność prac to: elektryka i wentylacja mechaniczna → tynki → hydraulika → wylewki. Taka kolejność ogranicza ryzyko uszkodzenia instalacji, ułatwia utrzymanie porządku na budowie, poprawia szczelność powietrzną budynku i pozwala uniknąć problemów z hydroizolacją podłogi. Oczywiście każdą budowę trzeba analizować indywidualnie, ale w większości domów jednorodzinnych właśnie taki układ prac będzie najbardziej logiczny i najmniej ryzykowny. Zapraszam do wysłuchania rozmowy o prawidłowej kolejności prac: https://blog.poradnik-budowlany.com/podcast/Dylematy_budowlane_160.mp3 Artykuł Dlaczego tynki przed wylewkami? pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.

NFL po Godzinach
A.J. Brown w Patriots i umowy skrzydłowych, Russell Wilson kończy karierę, a Aaron Donald wznowi swoją?

NFL po Godzinach

Play Episode Listen Later Jun 9, 2026 97:38


Początek czerwca to okres flauty w NFL, choć w ostatnim czasie wydarzyło się kilka ciekawych rzeczy. Mieliśmy wymianę Mylesa Garretta w trakcie ostatniego odcinka, a tuż po jego zakończeniu A.J Brown także zmienił klub, na co zanosiło się od dawna. Skrzydłowy przenosi się z Philadelphia Eagles do New England Patriots. Poza tym mieliśmy kilka nowych umów, Russell Wilson zakończył karierę, a Aaron Donald zastanawia się, czy jej nie wznowić. Ponadto zrobiło się głośno o tym, że Chicago Bears swój nowy stadion mieliby zbudować w stanie Indiana. Co to oznacza? Niektórzy sieją ferment, że klub zmieni lokalizację i nazwę, ale my uspokajamy. Sprawdzamy, co słychać w NFL.TEMATY:(0:00) - Wstęp i agenda(8:23) - Odliczanka: 92 dni do startu sezonu 2026(11:26) - A.J. Brown i transfer z Eagles do Patriots(24:19) - Nowe umowy Drake'a Londona i Christiana Watsona(34:06) - OBJ wraca do Giants. Co to oznacza? Czy coś z tego będzie?(40:29) - Chiefs mogą pozyskać swojego dawnego zawodnika(50:33) - Russell Wilson i Joel Bitonio przechodzą na emeryturę(1:01:08) - Aaron Donald i powrót z emerytury. Czy to realne?(1:06:25) - Chicago Bears będą grać w Indianie? Co to oznacza? Czy zmienią nazwę?!(1:16:04) - Ogłoszenia i zakończenieSUBSKRYBUJ NA YOUTUBE: https://www.youtube.com/@NFLpoGodzinachZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/nflpg

Aktywne Czytanie - książki dla dzieci
Wszystko o tym, jak będzie w szkole. Książki dla dzieci 6-8 lat

Aktywne Czytanie - książki dla dzieci

Play Episode Listen Later Jun 8, 2026 8:07


#wszystkootymjakbędziewszkole #ksiązkidladziecioszkola #pierwszaklasa #aktywneczytanie Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy raczej rozmawia z dzieckiem, które wybiera się do pierwszej klasy. Tylko czy o wszystkim? Niektóre pytania dorosłym często wydają się oczywiste, a dla dziecka są bardzo ważne. Co zrobić, gdy podczas lekcji zachce mi się do toalety? Kogo mogę poprosić o pomoc? Czy łatwo znaleźć przyjaciół? Kto oprócz nauczycieli tam pracuje? Książka „Wszystko o tym, jak będzie w szkole” powstała właśnie po to, by odpowiedzieć na te pytania i pomóc dzieciom wejść w nowy etap życia z większym spokojem i pewnością siebie.PATRONAT AKTYWNE CZYTANIECieszę się, że te wszystkie pytania i cała książka pokazują szkołę z perspektywy dziecka, które dopiero przygotowuje się do rozpoczęcia nauki. Od porannego przygotowania i drogi do szkoły, przez lekcje, przerwy i stołówkę, aż po różne wydarzenia, które tworzą szkolne życie. Właśnie takich książek szukam, bo pokazują, że szkoła owszem lekcje, ale też miejsce spotkań, nauki współpracy, budowania relacji i odkrywania własnych możliwości. Pokazuje też różnorodność dzieci (kolor skóry, wygląd, sprawność itd.) tworzy też szkołę. W książce pojawiają się bohaterowie o różnych zainteresowaniach, możliwościach i potrzebach. To ważny przekaz, bo pomaga budować empatię i daje szansę na odnalezienie miejsce w szkolnej społeczności.To też pomoc dla rodziców, bo zawiera wskazówki dla dorosłych. I dla mnie też ważne jest to, że pokazuje szkołę jako miejsce pełne ludzi, emocji, przyjaźni i codziennych doświadczeń. To zdecydowanie ważna lektura dla przyszłych pierwszoklasistów, ale również dla dzieci, które już rozpoczęły naukę i wciąż odnajdują się w szkolnej rzeczywistości. Pomaga oswoić zmiany, wzmacnia poczucie bezpieczeństwa i wyjaśnia, że w szkole zawsze można znaleźć kogoś, kto wesprze. Jeśli szukasz książki, która przygotuje dziecko do szkoły organizacyjnie, ale przede wszystkim emocjonalnie, moim zdaniem tu jest dużo wsparcia. Szukasz takiej książki o szkole? Jeśli jest przydatna, to ZAPISZ SOBIE I UDOSTĘPNIJ, może jeszcze komuś się przyda. Dzięki! ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

Radio Wnet
Krzysztof Ziemiec o nielegalnym przejęciu TVP. „Niektórzy mają traumę do dziś”

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jun 2, 2026 12:03


– Nas miało nie być w przestrzeni medialnej – mówi Krzysztof Ziemiec, wracając do wydarzeń z grudnia 2023 roku. Znany prezenter punktuje bezprawne i siłowe uderzenie w Telewizję Polską oraz opowiada, jak ucieczka do internetu dała mu niezależność.

Serce Obrazu
ARCYcisza #1 — Dlaczego tworzę o Antarktyce i dlaczego niektórzy powracają tam wielokrotnie?

Serce Obrazu

Play Episode Listen Later May 28, 2026 13:45


Opowiadam o co chodzi z projektem ARCYcisza i jak znalazłam się w Antarktyce.Rozmawiam z Katarzyną Greń - kierowniczką 50. Polskiej Wyprawy Antarktycznej do Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego w sezonie letnim 2025-2026. 

DOBRZE POSŁUCHAĆ: Drogowskazy Eska ROCK
O córkach toksycznych matek. DROGOWSKAZY

DOBRZE POSŁUCHAĆ: Drogowskazy Eska ROCK

Play Episode Listen Later May 28, 2026 38:12


Niektóre napięcia między matką a córką, są zupełnie naturalne i pojawiają się w wielu rodzinach. Są jednak takie sytuacje, w których konflikt przestaje być zwykłą różnicą zdań i zaczyna poważnie wpływać na zdrowie psychiczne dziecka – w tym wypadku córki. Zaburzona relacji z matką, jej toksyczność, nieobecność emocjonalna, zauważalnie rzutują na dorosłe życie córki - na to jak będzie funkcjonować w pracy zawodowej, jak w związku intymnym, jakimi ludźmi będzie się otaczać i w jakich obszarach życia szukać ukojenia i spełnienia. Badania pokazują jasno, że konflikty i niska jakość tej relacji mogą zwiększać ryzyko depresji czy nawet zachowań autodestrukcyjnych już u nastoletnich córek. Jest wiele sygnałów, które mogą wskazywać na toksyczną dynamikę relacji matki z córką. Jak prawidłowo je rozpoznać? W jaki sposób córka może leczyć rany zadane jej przez matkę. Gościem Michała Poklękowskiego, w tej edycji Drogowskazów, jest Marta Suska, psycholog i psychoterapeutka. Ekspertka pracuje w nurcie poznawczo-behavioralnym CBT i terapią schematów. Jest autorką książki „Szczęśliwa dorosła córka. Uzdrawianie ran z dzieciństwa”.

Radio Wnet
Polak mieszkający od 24 lat w Tajlandii: "Niektórych zawodów nie możesz tu wykonywać"

Radio Wnet

Play Episode Listen Later May 25, 2026 41:06


 Piotr Druzgała 24 lata temu wyjechał w podróż, która miała być tylko przystankiem. Dziś od ponad dwóch dekad żyje w Tajlandii i pracuje jako nauczyciel. W rozmowie z Małgorzatą Kleszcz zdradza, jak wygląda codzienność obcokrajowca w Bangkoku — od zakazów zawodowych po zasady, o których turyści często nie mają pojęcia. 

Krzyk Horror Podcast
Na tej górze tańczyły z diabłem. Sekrety polskich czarownic #120

Krzyk Horror Podcast

Play Episode Listen Later May 23, 2026 53:57


Posłuchaj podcastu Podziemie:Spotify - https://open.spotify.com/show/3GrcLEs5qS24KudLm8DfUk?si=f430646e7d5a4417Apple Podcasts - https://podcasts.apple.com/pl/podcast/podziemie/id1697276684Youtube - https://youtu.be/pXzkMP-KtoE?si=dlURh1ryPd2BNqpsZniżka na TOK FM Premium - https://audycje.tokfm.pl/premium/promo/podziemie50Na szczycie góry płonął ogień, a diabeł grał na ludzkich kościach. Tak według legend wyglądały sabaty na Łysej Górze. Sprawdź, jak naprawdę przebiegały procesy czarownic na ziemiach polskich. Niektóre szczegóły potrafią zaskoczyć.

Nowy Ład
Paweł DSM - Rozmowa z RedPillowcem. Czym jest feminizm? Równy wiek emerytalny? Kobiety a wojsko

Nowy Ład

Play Episode Listen Later May 19, 2026 57:56


Z Języczkiem czy Bez?
189. Nauka języka dla osób z ADHD (Rozmowa z mentorką, która sama ma ADHD, Hanną Nosal)

Z Języczkiem czy Bez?

Play Episode Listen Later May 14, 2026 72:24


Każdy z nas jest inny: niektóre rzeczy lubimy robić, inne mniej. Niektóre czynności przychodzą nam z łatwością, a te drugie - z pewnym trudem.Potrzebne jest głębokie zrozumienie tego, jak to wykorzystać.Bo to, co myślisz, że jest "złe" - tak naprawdę jest INNE.Dobry mentor pozwoli Ci rozwinąć skrzydła w oparciu o te cechy, które zwykli nauczyciele uznają za "trud" i rozkładają nad nimi ręce.Hanna Nosal - doświadczona mentorka PLA SCHOOL. Sama ma ADHD. Jej też podcinano skrzydła.▪️Ten podcast powstał z pytań (i zajęć) naszych kursantówktórzy przerobili całe wdrożenie:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://pla-school.pl/wdrozenie-do-nauki/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠▪️Zapisz się na kurs za free:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://mateuszstasica.pl/jak-dobrze-zaczac-uczyc-sie-jezyka/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠▪️Lista 1000 najczęściej używanych słów w angielskim:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://sklep.mateuszstasica.pl/produkt/1000-najczesciej-uzywanych-slow-w-jezyku-angielskim/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠#naukajęzyków #językiobce #językangielski #angielski #ADHD #neuroatypowość #atypowy #mentor #językizADHD#edukacja #metodynauki #lekcjaangielskiego#naukaagielskiego #szkołajęzykowa #PLASCHOOLKoniecznie posłuchaj innych epizodów mojego językowego podcastu. To będzie Twój ulubiony podcast o języku angielskim! Albo w ogóle podcast o językach obcych, ale też rozwoju i komunikacji!No i pamiętaj, by subskrybować!

Popołudniowa rozmowa w RMF FM
Sobkowiak-Czarnecka o umowie SAFE: Powstaje plan B dla MSWiA

Popołudniowa rozmowa w RMF FM

Play Episode Listen Later May 7, 2026 23:00


"Europejskie kraje chcą wydawać pieniądze w ramach SAFE w Polsce. Mamy kilka hitów eksportowych. Do Polski może trafić kilkadziesiąt miliardów złotych w ramach kontraktów. Umowy, które Agencja Uzbrojenia ma podpisać do 30 maja są praktycznie gotowe. Niektóre muszą być ocenione przez Prokuratorię Generalną" - powiedziała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE. Podkreśliła, że bezpośrednio z programu SAFE nie będzie pieniędzy na zakupy dla straży granicznej i policji. "Powstaje plan B dotyczący pieniędzy dla służb podległych MSWiA" – zapewniła. Podpisanie umowy odbędzie się w piątek o godz. 13:30 w siedzibie KPRM w Warszawie. Umowę podpiszą szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, a ze strony Komisji Europejskiej - komisarz ds. budżetu Piotr Serafin i komisarz ds. obronności Andrius Kubilius.

Brzmienie Świata z lotu Drozda
#301 - O Czechach, czeskim filmie i Lemoniadowym Joe (gość: dr Mikołaj Góralik)

Brzmienie Świata z lotu Drozda

Play Episode Listen Later May 2, 2026 59:13


W Republice Czeskiej filmy czeskie cieszą się bardzo dużą popularnością. Niektóre są w stanie wyprzedzić nawet wysokobudżetowe superprodukcje z USA. Co sprawia, że Czesi bardziej od filmów zza granicy wolą własne produkcje? Czego w tych filmach szukają? I dlaczego to na terenie Republiki Czeskiej powstało tak wiele kinowych hitów o randze światowej?(00:00:00) Zwiastun odcinka(00:00:25) Powitanie(00:01:27) Rozmowa(00:58:30) Zakończenie i podziękowaniaWszystkie głosy, które usłyszycie w tym odcinku należą do fizycznych, rzeczywiście istniejących osób i nie zostały wygenerowane maszynowo przez algorytmy. ✅ Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite:⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ https://patronite.pl/brzmienie-swiata⁠⁠⁠⁠ 

Historie Biblijne
81 - Damaszek

Historie Biblijne

Play Episode Listen Later Apr 25, 2026 22:25


Damaszek bywa nazywany jednym z najstarszych stale zamieszkanych miast świata. Ludzie mieszkali tu od tysięcy lat, a samo miasto pojawia się w źródłach starożytnych wcześniej niż Rzym, Londyn czy Paryż. Znajduje się na północny wschód od góry Hermon. Na wschód od Damaszku znajduje się Pustynia Syryjska, ale samo miasto znajduje się nad rzeką Barada, w starożytności nazywaną Abana. W 2 Królewskiej 5:12 znajdujemy słowa Namana Syryjczyka: “Czy rzeki damasceńskie Abana i Parpar nie są lepsze od wszystkich wód izraelskich?”. Ta rzeka tworzy oazę, która stała się początkiem tego miasta. Tędy przechodziły starożytne szlaki kupieckie.Józef Flawiusz twierdził, że Damaszek założył wnuk Sema. W Rodzaju 10:22 czytamy: “Synami Sema są: Elam, Assur, Arpachszad, Lud i Aram”. Abraham wywodził się od Arpachszada, a Syryjczycy mieli się wywodzić od Arama. W oryginale hebrajskim gdy mowa jest o Syrii używa się słowa Aram. Tak jak Etiopię nazywa się Kusz, tak właśnie Syrię w tamtych czasach określano jako Aram. Ja będę korzystał z przekładu Biblii Warszawskiej gdzie pozostawiono słowo Aram i Aramejczycy, ale w wielu Bibliach przetłumaczono to na Syrię i Syryjczyków. Aram to słowo hebrajskie, ale Grecy używali nazwy Syria. Prawdopodobnie dlatego, że był to skrót od słowa Asyria. Ja muszę powiedzieć, że mi się kiedyś myliły Syria z Asyrią.Prawdopodobnie przez Damaszek przechodził Abram. W Rodzaju 15:2 czytamy: “Wtedy Abram odpowiedział: Panie Boże, cóż mi możesz dać, gdy ja schodzę bezdzietny, a dziedzicem domu mego będzie Eliezer z Damaszku”. Słowa te wypowiada bezdzietny jeszcze wtedy Abram. Według ówczesnego zwyczaju miał po nim dziedziczyć sługa czyli wymieniony Eliezer z Damaszku. Wygląda na to, że Abraham przechodził przez Damaszek i tam dołączył do niego ten sługa. Abram znalazł się tam ponownie gdy odbijał swojego bratanka Lota. W Rodzaju 14:15 “Potem podzieliwszy swój oddział, napadł na nich w nocy ze sługami swymi, pobił ich i ścigał aż do Choby, na północ od Damaszku”. Być może skorzystał wtedy z wiedzy Eliezera, który wychował się w tych stronach.W czasach Dawida Damaszek był stolicą jednego z syryjskich królestw. W 2 Samuela 8:5 czytamy: “Gdy zaś nadciągnęli Aramejczycy damasceńscy na pomoc Hadadezerowi, królowi Soby, Dawid pobił z Aramejczyków dwadzieścia dwa tysiące wojowników”. Aramejczycy damasceńscy to Syryjczycy z Damaszku. Dawid podporządkował sobie Damaszek, ale sytuacja zmieniła się za rządów Salomona. W 1 Królewskiej 11:24 czytamy o Rezonie: “Zebrał on wokoło siebie wojowników i został wodzem bandy. Gdy Dawid ich pobił, udali się do Damaszku i tam się osiedlili, i uczynili go królem nad Damaszkiem”. Był on przeciwnikiem Izraela w czasach Salomona.Kolejny król Damaszku pojawia się w czasach dwóch królestw. Ben-Hadad miał sojusz z królem Izraela Baszą, ale król Judy Asa posłał mu srebro i złoto. W 2 Kronik 16:4 czytamy: “Ben-Hadad przychylił się do prośby króla Asy i wyprawił swoich dowódców przeciwko miastom izraelskim”. Jest to pierwszy z trzech królów o tym imieniu. Hadad to bóg burzy jak kananejski Baal. Ben jak pewnie wiecie znaczy syn. W ten sposób władcy sugerowali boskie pochodzenie lub chociaż boską opiekę.Ben-Hadad II wielokrotnie próbował podbić Izrael. Na koniec dostał się do niewoli. W 1 Królewskiej 20:34 zapisano słowa Ben-Hadada oraz Achaba, czytamy tam: “Ten zaś rzekł do niego: Miasta, które zabrał mój ojciec twojemu ojcu, zwrócę, ty zaś możesz sobie w Damaszku urządzić bazary, jak mój ojciec urządził sobie w Samarii. Ja zaś - rzekł Achab - wypuszczę cię na wolność jako mojego sprzymierzeńca. I zawarł z nim przymierze, i wypuścił go wolno”. To, że Ben-Hadad II wspomniał swojego ojca, który żył równolegle z ojcem Achaba przyjmuje się za dowód, że nie jest on tym samym królem Damaszku wspomnianym w czasach Asy, choć teoretycznie było to możliwe.Prorok przepowiedział, że Achab umrze ponieważ wypuścił Ben-Hadada II. Gdy później doszło do kolejnej bitwy właśnie łucznicy tego syryjskiego króla zabili Achaba. Później Elizeusz przebywał w Damaszku. Ben-Hadad II był chory i wysłał swego sługę aby zapytał proroka o to czy wyzdrowieje. W 2 Królewskiej 8:10 czytamy: “Elizeusz rzekł do niego: Idź i powiedz mu: Na pewno wyzdrowiejesz, chociaż Pan mi objawił, że na pewno umrze”. Niektórzy bibliści sugerują, że chodzi tutaj o grę słów. Król miał wyzdrowieć ale i tak umrzeć, ale nie z powodu choroby. Ten sługa przekazał królowi tylko pierwszą część mówiąc: “na pewno wyzdrowiejesz”.W 2 Królewskiej 8:15 czytamy: “Lecz następnego dnia wziął Chazael derkę, zamoczył ją w wodzie i narzucił ją na jego twarz tak, że umarł. Potem Chazael objął po nim władzę królewską”. Był to przykład samospełniającego się proroctwa. Wykorzystał to później Szekspir w Makbecie. Chazael miał syna, któremu też nadał imię Ben-Hadad, historycy dają mu numer III. Być może Chazael po zabiciu Ben-Hadada II ożenił się z jego córką i w ten sposób jego syn Ben-Hadad III miał w żyłach krew poprzedniej dynastii do czego nawiązuje to imię. Ale to tylko moje przypuszczenia.Chazael gnębił zarówno Izrael jak i Judę. Przypisuje mu się stellę z Tel Dan. Mowa tam o pokonaniu “domu Dawida”. Zdobył też filistyńskie miasto Gat. Jego syn Ben-Hadad III też tego próbował, ale ostatecznie został pokonany przez Izrael. W 2 Królewskiej 14:28 czytamy: “Pozostałe zaś sprawy Jeroboama i wszystko, czego dokonał, i jego potęga, z jaką prowadził wojny i jak przywrócił Izraelowi Damaszek i Chamat, które należały do Judy, opisane jest w Księdze Dziejów Królów Izraelskich”. Przez “przywrócenie Izraelowi Damaszku” należy chyba rozumieć, że to miasto płaciło Izraelowi haracz czy daninę tak jak to było w czasach Salomona.Kolejny król Damaszku jest wspomniany w czasach króla Judy Achaza. W Izajasza 7:8 czytamy: “Gdyż stolicą Aramu jest Damaszek, a głową Damaszku jest Resyn”. Ten król Damaszku Recyn (lub Resyn) wraz z Królem Izraela Pekachem postanowili pozbawić korony linię Dawida w Judzie i ustanowić królem syna Tabala (Izajasza 7:6). Achaz poprosił wtedy o pomoc Asyrię. Król asyryjski Tiglat-Pileser III zdobył Damaszek. Przybył tam do niego Achaz i skopiował jego bożki. Podobne kazał wykonać w Jerozolimie. Tak więc Damaszek upadł, ale jego religia przetrwała, przynajmniej za panowania Achaza, bo jego syn przywrócił później religię mojżeszową.Po Syryjczykach z Damaszku pozostało jednak coś ważniejszego i bardziej długotrwałego. Prawdopodobnie wiecie, że kiedyś międzynarodowym językiem była łacina czyli język Rzymian. Wcześniej była to greka koine, a jeszcze wcześniej właśnie język aramejski zapewne dialekt z Damaszku. Według niektórych językoznawców aramejskim posługiwał się również Jezus. Ślady tego odnajdujemy w samej Ewangelii - to aramejskie słowa takie jak Abba (Ojcze), Kefas (Skała - imię Piotra) czy zawołanie Talitha kum. Jezus przynajmniej raz rozmawiał z Syryjką. Miałoby to sens gdyby rozmawiali po aramejsku. Jeżeli to prawda Jezus używał by aramejskiego który był lingua franca. Jego uczniowie używali greckiego, a kolejne pokolenia chrześcijan przeszły na łacinę.Póżniej Damaszek zdobywali Babilończycy, Persowie, a na koniec Grecy. Po śmierci Aleksandra Wielkiego, Seleukos I Nikator, który rządził Syrią przeniósł stolicę do Antiochii. Damaszek stracił wtedy na ważności. Po Grekach przyszli Rzymianie w osobie Pompejusza Wielkiego. Zdobył on Damaszek, który stał się jednym z miast Dekapolu wspominanego w Ewangeliach. Np. w Marka 7:31 czytamy o Jezusie: “wyszedł z okolic Tyru, przyszedł przez Sydon nad Morze Galilejskie środkiem ziemi Dziesięciogrodzia”. Dekapol to z greckiego 10 polis czyli 10 miast, co oddano jako “Dziesięciogrodzie”. Niektórzy historycy twierdzą, że władza Heroda Wielkiego rozciągała się aż po Damaszek.Do Damaszku przybył Saul, który później zmienił imię i stał się znany jako apostoł Paweł. W Dziejach 9:11 czytamy polecenie Jezusa do jednego z chrześcijan: “Wstań i idź na ulicę Prostą, i zapytaj w domu Judy o Saula z Tarsu”. Ta ulica istnieje do dzisiaj. Po łacinie nazywała się Via Recta. Ostatecznie Paweł musiał stamtąd uciekać. W 2 Koryntian 11:32 czytamy: “Namiestnik króla Aretasa w Damaszku otoczył strażą miasto Damasceńczyków, aby mnie pojmać”. Jak mówią Dzieje Apostolskie 9:25 zostal spuszczony w koszu z murów Damaszku. Okno w murze z czasów rzymskich jest pokazywane dziś turystom jako to przez które spuszczano Saula w koszu.Król Aretas wspomniany przez Pawła to dobrze znany historykom Aretas IV, władca Nabatei ze stolicą w Petrze. Zachowały się jego monety, inskrypcje oraz opis wojny z Herodem u Józefa Flawiusza. Wzmianka Pawła sugeruje, że pod koniec życia Aretas miał wpływy także w Damaszku. Sam król Nabatejczyków miał swoją stolicę w Petrze, ale według 2 Koryntian w Damaszku był jego namiestnik. To pozwala nam datować wydarzenia z życia apostoła Pawła. Ponieważ Aretas umarł około 40 roku n.e. ucieczka Pawła z Damaszku musiała nastąpić wcześniej, być może w 39 roku.Czy rzeki damasceńskie Abana i Parpar nie są lepsze od wszystkich wód izraelskich? Czy nie mogłem w nich się obmyć i oczyścić? Potem odwrócił się i odszedł pałając gniewem.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-Ksiega-Krolewska/5/12Synami Sema są: Elam, Assur, Arpachszad, Lud i Aram.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Mojzeszowa/10/22Wtedy Abram odpowiedział: Panie Boże, cóż mi możesz dać, gdy ja schodzę bezdzietny, a dziedzicem domu mego będzie Eliezer z Damaszku.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Mojzeszowa/15/2Potem podzieliwszy swój oddział, napadł na nich w nocy ze sługami swymi, pobił ich i ścigał aż do Choby, na północ od Damaszku https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Mojzeszowa/14/15

Szklanka dobrej rozmowy
22 dni był nieprzytomny. TO co zobaczył zmieniło wszystko

Szklanka dobrej rozmowy

Play Episode Listen Later Apr 5, 2026 17:00


To opowieść o człowieku, lekarzu, który stanął na granicy życia i śmierci — i wrócił odmieniony. O lekarzu, który przez 22 dni leżał nieprzytomny, a po odzyskaniu przytomności zaczął patrzeć na świat zupełnie inaczej. Wacław Szuniewicz nie tylko wrócił do życia. On odnalazł jego nowy sens.To jednak nie jest tylko opowieść o jednym człowieku. To także próba odpowiedzi na bardzo ważne pytanie: czy można patrzeć, a nie widzieć? I czy bywa tak, że dopiero przez cierpienie, stratę albo ciemność człowiek zaczyna dostrzegać to, co naprawdę ważne?W tym nagraniu łączę niezwykłe życiorysy ludzi, którzy w różny sposób zmagali się z utratą wzroku – artystów, świętych i ludzi wiary. Pojawi się m.in. Andrea Bocelli, który mimo ślepoty odkrył swoje powołanie i głos poruszający miliony.⏰ Kliknij w rozdział, żeby przejść do konkretnego fragmentu kazania.00:00 - Rewelacyjna historia życia Lekarza04:31 - Profesor Edward Wylęgała05:35 - Edgar Degas i problemy ze wzrokiem07:24 - Jezus uzdrawia08:26 - Andrea Bocelli10:26 - Niektórzy widza więcej - św. Jan z Dukli

Historia Jakiej Nie Znacie
Tajne eksperymenty atomowe, o których nie mówiono latami

Historia Jakiej Nie Znacie

Play Episode Listen Later Mar 27, 2026 38:13


Kazali im iść w stronę wybuchu atomowego. I to nie jest teoria spiskowa.Tysiące żołnierzy wysłano w pobliże eksplozji nuklearnych.Niektórzy stali w okopach.Inni… maszerowali w stronę grzyba atomowego.A to dopiero początek. W tym odcinku:– testy nuklearne na ludziach– żołnierze używani jak „materiał badawczy”– radioaktywny opad spadający na cywilów– oraz najbardziej szokujące: wstrzykiwanie plutonu pacjentomTo historia, którą przez lata ukrywano.I która pokazuje, jak wyglądała prawdziwa cena epoki atomowej.

materia niekt testy inni tysi eksperymenty kazali
Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
Raport na dziś - 25 marca 2026

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka

Play Episode Listen Later Mar 25, 2026 39:22


Marine Le Pen, Geert Wilders, Matteo Salvini, Krzysztof Bosak i inni liderzy europejskiej prawicy wzięli udział w wiecu w Budapeszcie zorganizowanym przez Patriotów dla Europy – prawicową grupę w Parlamencie Europejskim – dla poparcia premiera Węgier Viktora Orbána i jego partii Fidesz przed zbliżającymi się wyborami powszechnymi.Liderzy wzywali do walki z migracją i przejęcia kontroli nad instytucjami Unii. Według Marine Le Pen Węgry stały się symbolem oporu dumnego i suwerennego narodu wobec opresji Europy.W sobotę poparcie dla Orbána wyraził prezydent Trump. Jeszcze przed wyborami w Budapeszcie ma się pojawić wiceprezydent JD Vance.Sondaże pokazują, że Orbán może przegrać wybory 12 kwietnia – partia Tisza, kierowana przez Pétera Magyara, prowadzi różnicą około 10 punktów. Niektórzy komentatorzy wskazują, że wobec napięcia społecznego w kraju, w wypadku przegranej zarówno Fidesz, jak i Tisza mogą nie uznać wyniku.Jak wygląda sytuacja polityczna i społeczna Węgier przed wyborami? Jak zwykli Węgrzy oceniają rządy Orbána i dlaczego po 16 latach nieprzerwanego sprawowania władzy jego rząd może upaść? Jaki wpływ na wybory będzie miała jego polityka zbliżenia z Rosją kosztem relacji z Ukrainą i Unią Europejską?Gość: Marcin Żyła---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Nic Za Darmo
#281 Groźne uproszczenia finansowe

Nic Za Darmo

Play Episode Listen Later Mar 24, 2026 29:56


Newsletter podcastu: Nic za darmo Extra Na pewno znacie jakieś powiedzonka czy takie współczesne ludowe mądrości, które bazują na pewnych uproszczeniach. Pierwszy z brzegu przykład: "co Cię nie zabije, to Cię wzmocni". Jak się nad tym lepiej zastanowimy, to jest to po prostu głupie. I oczywiście są również takie uproszczenia finansowe, na które kiedyś nie zwracałem uwagi, bo nie traktowałem je jako mocno szkodliwe.Dzisiaj w dobie social mediów, kiedy każda głupota może stać się viralem, patrzę na to nieco inaczej. Niektóre uproszczenia bywają dla naszych finansów może nie od razu niebezpieczne, ale przynoszące straty, niszczące potencjalne korzyści i tak po prostu - niektóre bywają finansowo głupie – a ja później mam niesamowicie dużo pracy, żeby to odkręcić. :)A w dzisiejszym odcinku:o co chodzi w finansowych uproszczeniach,np. dlaczego ZUS nie zbankrutuje, dom na kredyt jest Twój, a budżet państwa działa inaczej niż mój budżet domowy,i na koniec na co uważać, bo czasem ktoś chce żebyśmy w coś wierzyli i to powtarzali! O taką konspiracyjna teorie wysnuwam w podkaście i wcale nie są to reptilianie :)Zaczynamy! NIe lekceważnie tego tematu :)Zajrzyj do księgarni: https://finansoweksiazki.pl/  

Idź Pod Prąd NOWOŚCI
Żydzi – starsi bracia w niewierze? Heretycki list Episkopatu!? | IPP

Idź Pod Prąd NOWOŚCI

Play Episode Listen Later Mar 23, 2026 84:46


„Żydzi – starsi bracia w wierze?” Chodzi o list Episkopatu dotyczący Żydów. Biskupi zachęcają polskich katolików do odwiedzin synagogi w rocznicę wizyty Jana Pawła II, wielkiego papieża Polaka. Piszą też, że Żydzi nie potrzebują Jezusa do zbawienia. List zadziałał jak granat wrzucony do szamba. „Braunowscy” katolicy nie kryją oburzenia. Niektórzy księża z ambon krzyczą o herezji, inni odmawiają czytania listu. Są też tacy, którzy bronią biskupów — np. mecenas Giertych. Jak to jest z Żydami, ich zbawieniem i Kościołem katolickim? Jak ta awantura się skończy? A dziś także o Nawrockim. Spotyka się dziś z Orbánem w Budapeszcie — tym prorosyjskim Orbánem, którego szef MSZ w przerwach unijnych narad dzwonił do Ławrowa, relacjonując rozmowy. Bardzo ciekawą informację podał Washington Post: rosyjski wywiad miał zaproponować Orbánowi przeprowadzenie udawanego zamachu, by pomóc mu w kampanii wyborczej. Brzmi znajomo? A skoro o Nawrockim mowa — będzie też o kibicach. Jego najzagorzalsi fani czują się zdradzeni. Rząd Tuska przegłosował ustawę ograniczającą przedłużające się areszty wydobywcze, m.in. wobec kibiców — a Nawrocki ją zawetował. Kibice nazywają go Judaszem, mówią, że nie jest już jednym z nich. Na jednym z transparentów padło nawet mocniejsze określenie na „K”. A jeszcze niedawno wspólnie pielgrzymowali do Częstochowy. Kiepsko z Batyrem. Na koniec: ukraiński wątek w konflikcie z Iranem. #IPPTVNaŻywo #polityka #episkopat #Żydzi #Izrael ----------------------------------------------------

Historie z Czarnych Skrzynek
Zniknął z radarów. Jutro o 12:00 koniec milczenia

Historie z Czarnych Skrzynek

Play Episode Listen Later Mar 23, 2026 1:04


Największa zagadka w historii lotnictwa powraca... po najdłuższej przerwie na kanale.

Vogue Polska
Artykuł: Ikony jednego sezonu. Najkrócej produkowane modele w historii motoryzacji

Vogue Polska

Play Episode Listen Later Mar 6, 2026 11:44


Zawsze intrygowały mnie samochody, które znikały z oferty równie szybko, jak się pojawiały. Niektóre zostały wycofane, bo były zbyt odważne. Inne – bo były zwyczajnie niedopracowane. Jeszcze inne przegrały z czasem, polityką albo ambicjami twórców. W świecie motoryzacji porażka bywa jednak równie magnetyczna jak sukces. Czasem to właśnie ona buduje legendę.   Autor: Martin Śliwa   Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/najkrocej-produkowane-samochody-w-historii-motoryzacji-dlaczego-zniknely-z-rynku

Coaching Voice
Nie możesz rozświetlić pokoju, kiedy siedzisz w szafie (o widoczności w biznesie kobiet)

Coaching Voice

Play Episode Listen Later Mar 2, 2026 7:09


Niektóre kobiety potrafią zmieniać życie innych… tylko wtedy, gdy nikt nie patrzy. W tym odcinku rozmawiam o tym, dlaczego tak wiele kobiet w biznesie ukrywa swoje światło i jak przestać siedzieć w „szafie”, kiedy masz potencjał, by rozświetlić cały pokój.Poruszymy trzy kluczowe kwestie:Dlaczego czasami tak trudno jest nam pokazać siebie światu.Jak widoczność w biznesie może być naturalnym przedłużeniem tego, kim naprawdę jesteś.Proste kroki, które pozwolą Ci wyjść ze strefy ukrycia i zacząć wpływać na innych swoją autentyczną energią.To odcinek dla kobiet, które chcą działać odważnie, autentycznie i z sercem — bez poczucia, że muszą być kimś innym. Jeśli kiedykolwiek myślałaś: „Nie wiem, czy mogę to zrobić, czy ktoś mnie zauważy” — ten odcinek jest dla Ciebie.

Radio Naukowe
#290 Białka – najbardziej zakręcone cegiełki życia | dr Takao Ishikawa

Radio Naukowe

Play Episode Listen Later Feb 26, 2026 89:07


Są budulcem naszych komórek i to nie tylko mięśniowych. Umożliwiają przeprowadzanie reakcji, które są dla nas niezbędne do życia (na przykład przemiana materii, uruchamiana przez enzymy). Wskazują układowi odpornościowemu, z jakim elementem ma walczyć. Niektóre przekazują sygnały z jednych tkanek do drugich, np. hormony takie jak insulina. Inne „dyktują” komórkom naszego ciała, które geny powinny uruchomić i skopiować. A jeśli funkcjonują błędnie, to komórki nie mogą dobrze pracować i chorujemy lub nawet umieramy. – Nasz organizm jest w dużej mierze maszyną opartą o białko – mówi dr Takao Ishikawa, prodziekan Wydziału Biologii Uniwersytety Warszawskiego. Znacie go już z odcinka nr 269 o komórce. W tym odcinku rozmawiamy o białkach, niesamowicie wszechstronnych narzędziach życia. Podstawowym budulcem białek są aminokwasy. Są to związki chemiczne z centralnym atomem węgla i dodatkową tzw. grupą boczną. Niektóre nasz organizm syntetyzuje sam, inne musimy pobierać z pożywienia (zjedzone przez nas białko rozkłada się w żołądku na aminokwasy, które wchłaniamy potem do własnych komórek). Wszystkie białka w ludzkim organizmie są zbudowane z różnych zestawów tych samych 20 rodzajów aminokwasów, których cząsteczki łączą się w większe całości, czyli polipeptydy. – Białko to jest polipeptyd, który się sfałdował, to znaczy ma w miarę stabilną strukturę trójwymiarową i pełni jakąś w związku z tym funkcję biologiczną – wyjaśnia biolog.Każda komórka w naszym ciele ma do dyspozycji wszystkich 20 aminokwasów, znajdują się w płynie komórkowym. To, jakie z nich zostanie wykorzystane zależy również od białka: aminoacylo-tRNA. Każda kombinacja aminokwasów przybiera swój unikalny trójwymiarowy kształt, który pozwala jej wypełniać konkretne funkcje: od ogromnej tytyny po malutką insulinę. Niesamowity popis ewolucji!W odcinku usłyszycie też o naszym pomyśle na park białek (zaklepujemy!), o aminokwasach w kosmosie i o białkach, które wyłamują się z reguł (na przykład o prionach, które mogą tworzyć dwie różne struktury) oraz o tym dlaczego, kiedy dzieci bardzo długo jedzą zupę, to w istocie mogą przeprowadzać naukowe rozumowanie. 

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
Jerzy Ziętek, profesorka Bożena Hager-Małecka i serial "Ołowiane dzieci"

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice

Play Episode Listen Later Feb 23, 2026 55:18


Serial "Ołowiane dzieci" w reżyserii Macieja Pieprzycy zawojował Internet. Ludzie oglądając go przypominają sobie, co przed laty działo się w Katowicach-Szopienicach, gdy stwierdzono, że dzieci tam żyjące chorują na ołowicę. Serial wraca do tamtych czasów, ale nie jest serialem dokumentalnym, o co niektórzy widzowie mają pretensje. Niektórych bohaterów pokazuje bardzo dokładnie, o innych ledwo wspomina. Krzysztof Lewandowski napisał książkę o Ziętku i o profesorce Bożenie Hager-Małeckiej i w rozmowie z Markiem Mierzwiakiem mówi, jaką te dwie postaci odegrały ważną rolę wówczas, gdy o chorobie dowiedziały się władze i społeczeństwo.

Nowy Ład
Mroczny sekret Jeffreya Epsteina. Gdzie tak naprawdę leży źródło afery? - Adam Twaróg [tekst audio]

Nowy Ład

Play Episode Listen Later Feb 20, 2026 16:55


O ile nie ma wątpliwości, że Epstein był seksoholikiem, a elitarystyczny hedonizm motywował część jego działań, o tyle trudno też nie mieć wrażenia, że za niesławną wyspą stało coś jeszcze. Niektórzy twierdzą, że satanizm, okultyzm i masońskie rytuały. Jest to możliwe, natomiast znacznie bardziej klarowną konkluzją jest tutaj coś oczywistego – działanie służb.

Radio Wnet
100 tysięcy podpisów pod referendum? Kraków testuje siłę obywatelskiej presji

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 19, 2026 13:16


W rozmowie na antenie Radia Wnet gościem był Tomasz Borejza, prowadzący blog Krowoderska.pl. Tematem była trwająca od początku stycznia zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.Jak poinformował Tomasz Borejza, liczba zebranych podpisów przekroczyła już wymagane minimum.– „Co najmniej 55 tysięcy, ale prawdopodobnie sporo więcej, bo podpisy leżą jeszcze w różnych miejscach, w których są zbierane, w sklepach, w punktach handlowych i w różnych organizacjach, które się włączyły w zbiórkę. Więc pewnie jest ich więcej, ale co najmniej 55 tysięcy” – mówił.Do 27 marca komitet musi złożyć wymaganą liczbę podpisów u komisarza wyborczego. Formalnie potrzeba 58 355, jednak organizatorzy celują znacznie wyżej.– „Komitet, który się zawiązał, mówi o tym, że zbiera 100 tysięcy, ażeby ewentualnie te błędne (…) nie zawarzyły na tej liczbie wymaganych podpisów” – wyjaśnił Borejza, wskazując, że część podpisów może zostać odrzucona choćby z powodów formalnych, jak niewyraźnie wpisany PESEL.„Kolejne levele” i „nagrody” dla mieszkańcówZdaniem rozmówcy emocje w mieście pozostają wysokie, choć nieco niższe niż na początku akcji. Jednocześnie – jak zauważył – władze reagują na presję społeczną.– „My się śmiejemy, że to już taka gra jest, w której kolejne tysiące podpisów to są kolejne levele, a na kolejnych levelach czekają różne nagrody dla mieszkańców” – mówił.Po przekroczeniu 40 tys. podpisów zapowiedziano korektę Strefy Czystego Transportu i odwołano dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. Przy 55 tys. ogłoszono zniesienie opłat za parkowanie w niedziele.– „To też tak nie jest, bo oczywiście tych nagród i prób ugłaskania ludzi będzie dużo i one się będą pojawiać po drodze. Ale one wynikają z tego, że jest presja i można bez trudu przewidzieć, że kiedy tylko presja się skończy, to i nagrody zaczną znikać” – ocenił prowadzący blog.Wśród mieszkańców krążą nawet żarty.– „Już nawet krążą żarty, że jak będzie setny poziom, czyli 100 tysięcy podpisów, to nawet stolica do Krakowa wróci” – dodał.„Styl rządów arogancki i butny”Zdaniem Tomasza Borejzy problem nie sprowadza się wyłącznie do SCT.– „Myślę, że prezydent Miszalski musiałby porzucić styl rządów, który sprawuje do tej pory, i jeszcze przekonać ludzi, że robi to z wewnętrznej potrzeby, jest w tym autentyczny” – mówił.Jak podkreślił, chodzi o „cały styl sprawowania rządów, dość arogancki jednak, oparty na tym, że mieszkańców się nie słuchało przez długi czas”.Rozmówca wskazał też na „epidemię kolesiostwa” i obsadzanie stanowisk politykami Platformy Obywatelskiej i PSL.– „W ostatnim czasie (…) pojawiły się dziesiątki polityków Platformy, polityków PSL-u, których główną kompetencją, jak się wydaje, jest posiadanie zdjęcia z prezydentem Miszalskim” – powiedział.Mieszkańcy, przedsiębiorcy i kampania do seniorówTomasz Borejza zaznaczył, że w akcji zbierania podpisów dominują mieszkańcy Krakowa, którzy spontanicznie włączyli się w akcję.– „Dominują mieszkańcy Krakowa, którzy się po prostu zaangażowali od pierwszego dnia właściwie” – podkreślił.Podpisy zbierane są m.in. w sklepach i lokalach usługowych. Niektórzy przedsiębiorcy otworzyli stałe punkty zbiórki.– „Znam sklepy, które zebrały w ten sposób już po kilkaset podpisów. (…) Po prostu wynikało to z tego, że właściciel sklepu uznał, że nie może być tak jak jest i chce pomóc” – mówił.Władze miasta – jak ocenił – próbują utrudniać zbiórkę. Wskazał na kampanię skierowaną do seniorów, ostrzegającą przed podawaniem numeru PESEL.– „Zbieg czasowy tej kampanii razem ze zbiórką podpisów pod referendum uderza po oczach i sprawa jest oczywista. Sięgnięto do publicznych pieniędzy po to, żeby utrudnić zbiórkę podpisów pod referendum” – stwierdził.Test dla samorząduCzy referendum się odbędzie? Nasz rozmówca podkreśla, że wszystko zależy od frekwencji.– „Jeżeli ta zbiórka podpisów (…) by się udała i frekwencja by później dopisała na tyle, że prezydent Miszalski zostałby odwołany, to każdy kolejny rządzący Krakowem człowiek (…) będzie miał w pamięci, co może się wydarzyć, kiedy ludzi ignoruje się w tak arogancki i butny sposób” – ocenił.Na zakończenie rozmowy przyznał, że sam podpisał się pod wnioskiem o referendum.– „Oczywiście. Mało osób znam, które nie podpisały jeszcze” – powiedział.

Polityka o historii
Polityka o historii: Jaka była prawdziwa historia ołowianych dzieci z Szopienic?

Polityka o historii

Play Episode Listen Later Feb 17, 2026 53:14


W najnowszym odcinku wideokastu „Polityka o historii”: kim były ołowiane dzieci? Anna Kowalczyk, dziennikarka Programu Trzeciego Polskiego Radia i autorka audioopowieści „Ołowiane dzieci”, opowiada, jak naprawdę wyglądała ołowica w Szopienicach, choroba, która dotykała przede wszystkim hutników pracujących na Śląsku. Huta metali nieżelaznych Szopienice, utworzona w pierwszej połowie XIX w., działała aż do 2008 r., ale głośno zrobiło się o niej przede wszystkim w latach 70. XX w. O tym opowiada najnowszy serial „Ołowiane dzieci” na platformie Netflix. Ale czy ekranowa rzeczywistość spotyka się z prawdziwą historią? Rozmawiamy o tym, jaka jest prawda i fikcja w serialu. Gościni wideokastu Anna Kowalczyk dotarła do świadków tamtych wydarzeń, rozmawiała z historykami i medykami, dzięki czemu do głosu doszli ci, którzy byli na pierwszej lini frontu. A była to m.in. doktorka od familoków Jolanta Wadowska-Król, prof. Bożena Hager-Małecka i pielęgniarka Wiesława Wilczek. Te kobiety przy wsparciu mieszkańców rozwiązały zagadkę, jaką były zatrucia szopienickich dzieci. Niektórzy mówią, że to był „śląski Czarnobyl”. Kobiety ujawniły skalę problemu, bo z badań wynikało, że ok. 5 tys. dzieci chorowało na ołowicę. Jej skutki te żyjące do dziś stale odczuwają, mimo że dzięki wysiłkom dwóch lekarek jeździły na całe miesiące do sanatoriów i szybko udało się im wynieść z Szopienic.
O tym, czy problem udało się rozwiązać na zawsze i czy wyciągnęliśmy z tego wnioski, z Anną Kowalczyk rozmawia Agnieszka Krzemińska, „Polityka o historii”.

Misja specjalna
Zatrute cygara i wybuchające muszle. Jak CIA próbowało pozbyć się Fidela Castro

Misja specjalna

Play Episode Listen Later Feb 15, 2026 13:11


Mafia, trujące cygara i wybuchowe muszle - poznajcie kulisy najbardziej nieprawdopodobnych prób pozbawienia życia Fidela Castro. Niektóre operacje miały duże szanse powodzenia i tylko pech agentów sprawił, że nie zakończyły się śmiercią kubańskiego dyktatora. Inne pomysły były tak absurdalne, że nigdy nie wyszły poza etap planowania. W dzisiejszym odcinku Misji specjalnej opowiadamy, jak amerykańskie CIA bezskutecznie próbowało pozbyć się Fidela Castro.

Wspólnota J3-16
MITOLOGIA CHRZEŚCIJAŃSKA

Wspólnota J3-16

Play Episode Listen Later Feb 11, 2026 60:00


Niektóre książki, sposoby wiary i interpretacji Słowa Bożego zapominają, że chrześcijaństwo nie jest zbiorem zaklęć, właściwych formuł słownych i sposobem na zaspokojenie naszych egoizmów. Jest ono raczej drogą, na której nie jesteśmy sami ze słownymi formułkami i dogmatami. Wykład przedstawia kilka przykładów mitologicznego podejścia do naszej wiary w Jezusa. Jeśli masz pragnienie wesprzeć to, co robię, a moja służba przynosi Ci zachętę, posilenie i duchowy pożytek, możesz wesprzeć mnie i postawić wirtualną kawę. Oczywiście nic na siłę, jeśli to nie ten moment, życzę Ci błogosławieństwa i owocnego czasu z Bożym Słowem < Wirtualna kawka ☕️: https://buycoffee.to/mirek-kulec

Felieton Tomasza Olbratowskiego
Germański spisek

Felieton Tomasza Olbratowskiego

Play Episode Listen Later Feb 10, 2026 1:50


Niektórzy twierdzą, że naszemu należał się złoty medal i pytają: jakim cudem Niemiec, Filip Raimund skoczywszy w dwóch skokach łącznie o półtora metra bliżej od Polaka, a wygrał, wietrząc w tym germański spisek. Odpowiadam: wiatry panie, wiatry. Niemiec miał mocniejsze wiatry. A to bardzo istotne podczas narciarskiego lotu. Fizyka się kłania. Sukces Polaka ma jeszcze inny wymiar: zachęca do skakania. Bo jak zdobył srebrny, tak niespodziewany medal to skakałem. Tak mało jest w dzisiejszym świecie powodów do skakania z radości. Dzięki Kacper, znaczy panie Kacprze za tę okazję.

Poranna rozmowa w RMF FM
"To byłby idiotyczny błąd". Petru o przyszłości Polski 2050

Poranna rozmowa w RMF FM

Play Episode Listen Later Feb 2, 2026 22:52


"To byłby strategiczny, historyczny błąd - nieakceptowalny, absurdalny, idiotyczny, głupkowaty. Nie wierzę w taki scenariusz" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł Polski 2050 Ryszard Petru, pytany o ewentualne wyjście jego ugrupowania z koalicji rządzącej. "Niektórzy za dużo gadają w telewizjach. Straszenie wychodzeniem z koalicji jest szantażem" - dodał.

Radio Naukowe
#282 Prapolska – rolnicy kontra łowcy-zbieracze | prof. Iwona Sobkowiak-Tabaka

Radio Naukowe

Play Episode Listen Later Jan 1, 2026 68:10


Gdyby przenieść się w czasie na teren Polski powiedzmy ok. 7000 lat temu, moglibyśmy tu spotkać przedstawicieli dwóch różnych społeczności ludzkich: wędrownych łowców-zbieraczy i osiadłych rolników. Ci pierwsi byli ogólnie lepszego zdrowia (szczątki łowców-zbieraczy są wyższe, a szczątki osiadłych rolników noszą ślady próchnicy). Po co więc prowadzić osiadły tryb życia? Np. po to by móc mieć więcej dzieci. Wędrowne kobiety karmiły piersią dłużej, dziecko było przy matce nawet do 4 lat. W osiadłej społeczności mogła za to rodzić w zasadzie co roku. O najstarszych ludziach zamieszkujących Polskę, ich zwyczajach i sposobie życia opowiada w tym odcinku prof. Iwona Sobkowiak-Tabaka z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.* * *Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukoweNasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ * * *Pierwsze społeczności neolitycznych rolników pojawiły się na terenie współczesnej Polski około 7350 lat temu. Pozostałości najstarszej w Polsce osady neolitycznej znajdują się w Gwoźdźcu w województwie małopolskim. Zamieszkiwali ją przedstawiciele kultury ceramiki wstęgowej rytej i wygląda na to, że dobrze wiedzieli, co robią: ślady neolitycznych osad znajdujemy w Polsce w różnych miejscach, gdzie występują żyzne gleby.Dużo mitów narosło wokół różnic w odżywianiu się tych dwóch społeczności. Trendy odżywiania się „jak nasi przodkowie” odwołują się do łowców-zbieraczy, ale są niedokładne. – To nigdy nie było tak, że oni wyłącznie bazowali na mięsie zwierząt – wskazuje archeolożka. Łowcy-zbieracze spożywali też dużo owoców, ryby, orzechy. Rolnicy jedli dużo więcej węglowodanów (stąd próchnica!), ale też dużo więcej produktów wysokobiałkowych pochodzenia zwierzęcego: mięso, sery, produkty mleczne.Zachowały się również ślady brutalnych zachowań wśród dawnych mieszkańców tutejszych ziem. – Społeczności neolityczne wcale nie były takimi społecznościami pokojowymi – opowiada prof. Sobkowiak-Tabaka. Mamy dużo stanowisk archeologicznych ze szczątkami osób, które zmarły w gwałtowny sposób. Niektóre (np. w jaskini Ofnet w Niemczech) zawierają szczątki łowców-zbieraczy – badania wskazują, że zabitych gwałtownie przez neolitycznych rolników.W odcinku rozmawiamy o wielu wspaniałych stanowiskach archeologicznych z okresu neolitu, które można w Polsce zwiedzić (na przykład Krzemionki Opatowskie, kopalnia krzemienia sprzed 5500 lat), o zachowanych pozostałościach (jak długie na 130 metrów grobowce, przeznaczone dla jednej osoby!) i o tym, jak mogły wyglądać relacje między rolnikami a łowcami-zbieraczami i skąd naukowcy mogą to wiedzieć. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.

Felieton Tomasza Olbratowskiego
Jelita prosiły o litość

Felieton Tomasza Olbratowskiego

Play Episode Listen Later Dec 29, 2025 2:12


Czy potrzebny wam był po świętach szpikulec? Żeby sobie zrobić nową dziurkę w pasku do spodni. Niektórzy podobno sztukowali stary pasek. Tak, tak. Często po świętach jelita proszą o litość. Nasz układ trawienny, czyli nasz zkład przetwórstwa intensywnie harował całodobowo na pełnych obrotach nad przerobem świątecznych dóbr kulinarnych. Powstawały wyroby, dzieła, które wielu wpisze do swojego CV, a nawet złoży wniosek o wpisanie na listę UNESCO niematerialnego dziedzictwa ludzkości. Niematerialnego, bo po pewnym czasie podziwiana dzieło sztuki idzie do morza. Bałtyku oto nadchodzę. Ludzie narzekają, że nie da się tego tłuszczu zrzucić przed Sylwestrem. To zrzućcie przed Sewerynem.

Felieton Tomasza Olbratowskiego
Prezent na ostatnią chwilę

Felieton Tomasza Olbratowskiego

Play Episode Listen Later Dec 23, 2025 1:54


Jutro wigilia i trzeba wykombinować jakiś prezent na ostatnią chwilę. Niektórzy umieją kupować, wynajdywać prezenty, inni nie. Co zrobić, żeby nie popaść w skrajną desperację i nie jechać na stację benzynową po breloczek? Albo goście już jadą do ciebie na wieczerzę, albo tym masz już wychodzić do kogoś i orientujesz się, że nie masz prezentu. Nie panikuj. Weź torebką z szarego papieru, nasyp tam niezmielonej kawy, zawiąż szarym sznurkiem...

Felieton Tomasza Olbratowskiego

Jest rok 15156. Środowisko archeologów już od setek lat poszukuje ruin mitycznego Centralnego Portu Komunikacyjnego, jednego z najważniejszych obiektów z okresu trzecio-er-peu. O CPK wspominają liczne zachowane źródła, ale jak dotąd nikomu nie udało się natrafić na żaden ślad tego tajemniczego obiektu. Nie jest też do końca jasne, czym owo CPK było. Jednak ilość wypowiedzi, pochwał na jego temat świadczy o tym, że musiało to być miejsce o niebagatelnym znaczeniu. Niektórzy wysnuwają teorię, że chodziło o stolicę trzecio-er-peu, inni że było to niezwykle ważne miejsce kultu, przejścia ze świata żywych do krainy umarłych, o czym mogą świadczyć liczne nawiązania do skrzydeł i odlotu na zachód, gdzie zachodzi Słońce, odwieczny symbol życia i śmierci. Archeolodzy spierają się też czy CPK i Port Polska to te same obiekty.

nie jest jednak niekt cpk poszukiwania centralnego portu komunikacyjnego
SBS Polish - SBS po polsku
Your first steps to engaging with Indigenous Australians - Pierwsze kroki w nawiązywaniu kontaktu z rdzennymi Australijczykami

SBS Polish - SBS po polsku

Play Episode Listen Later Dec 17, 2025 10:20


Connecting with Indigenous Australia can be daunting for a newcomer to the country. So, where do you start? We asked Yawuru woman Shannan Dodson, CEO of the Healing Foundation, about simple ways to engage with First Nations issues and people within your local community. - Przeprowadzka do nowego kraju może być przytłaczająca. Wielu migrantów chce nawiązać kontakt z kulturami rdzennymi, ale nie ma pewności, od czego zacząć. Niektórzy obawiają się, że powiedzą coś nie tak, a inni po prostu nie wiedzą, od czego zacząć. Jak więc wygląda naprawdę znaczący pierwszy krok? Zwróciliśmy się do Shannan Dodson, mieszkanki Yawuru, z prośbą o pomoc. Mówi, że podróż zaczyna się od zrozumienia, że nie ma jednej „kultury rdzennej”. W rzeczywistości jest ich wiele.

Porządny Agile
Przewidywalność zespołu

Porządny Agile

Play Episode Listen Later Dec 17, 2025 25:28


Czy Twój zespół naprawdę dowozi to, co zaplanuje? A może się przyzwyczailiście do tego, że zrealizowany jest tylko ułamek planu na iterację? Rozkładamy na czynniki pierwsze przewidywalność zespołu. Miara ta może być potężnym wsparciem dla zespołu, ale i źródłem frustracji czy złych decyzji. Pokażemy Ci jak mierzyć ją w Jira, Excelu czy innych narzędziach. Podpowiemy też, jak interpretować wyniki, by realnie ustabilizować w zespole proces dowożenia zaplanowanego zakresu prac. Cała rozmowa odnosi się do case study z naszej pracy z jednym z zespołów. Jeśli masz już dość niewykonanych planów oraz ciągłych tłumaczeń, ten odcinek jest dla Ciebie. Porządny Agile · Przewidywalność zespołu Zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania podcastu Transkrypcja podcastu „Przewidywalność zespołu” Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Ostatnio na naszej stronie pojawiło się nowe case study. Dotyczy ono tego, jak w jednym z zespołów poprawiliśmy przewidywalność. Uznaliśmy z Kubą, że jest to dobra okazja, żeby powiedzieć trochę więcej o przewidywalności w ramach tego odcinka. Kuba: Adres case jest nie do przedyktowania w nagraniu audio, więc po prostu zachęcam Cię do tego, żeby znaleźć wspomniany case study w notatkach do odcinka i przeczytanie tego, co Jacek tam pisze. Jacek: Jaki spis treści na dzisiaj? Przede wszystkim zdefiniujemy, czym dla nas jest przewidywalność. Opowiemy, jak mierzyć przewidywalność. Podzielimy się wskazówkami na temat stosowania przewidywalności i na koniec damy kilka wskazówek, jak faktycznie, jakimi praktykami poprawić przewidywalność zespołu. Kuba: To przechodząc do rzeczy, pierwsza część to definicja przewidywalności. Przewidywalność rozumiemy to, jak zespół dowozi czy dostarcza to, co zaplanował. W jakim stopniu realizuje ten plan, który sobie przyjął? Czy, jak mówią, że coś będzie zrealizowane, czy to faktycznie będzie? Z jakim prawdopodobieństwem zespół realizuje swoje zamiary. Jacek: Więc jest to dla nas z jednej strony miara, o której powiemy za chwilę trochę więcej, bo można ją bardzo konkretnie wyrazić, a z drugiej strony, jak mówimy o tym, że zespół jest przewidywalny, to myślimy też w kontekście takim, że jest to pewna pożądana cecha zespołu. To jest taki zespół, na którym w kontekście tych prognoz, z którymi się dzielą z organizacją, można na nim polegać. Kuba: Dla równowagi powiemy też, czym nie jest przewidywalność według nas, choć niektórzy to też tak rozumieją. Niektórzy rozumieją przewidywalność jako pewną taką cechę generyczną rozumianą jako prawdopodobieństwo dostarczania, ale również prawdopodobieństwo o bardzo niskim stopniu albo o bardzo dużej zmienności tej wartości. W sensie, takim matematycznym, to też jest przewidywalność, tak samo jak smród jest zapachem albo jakiś brunatny też jest kolorem, ale jednak jako przewidywalność rozumiemy coś pozytywnego, zjawisko korzystne. W tym sensie nie cieszy nas fakt, że jakiś zespół ma przewidywalność, tylko ta przewidywalność to jest jedno zadanie na cztery zaplanowane albo 20% planu. W sensie matematycznym to jest przewidywalność, ale my się od takiej przewidywalności i takiego rozumienia tego słowa odcinamy, uważamy, że przewidywalność jest cechą czy charakterystyką pozytywną. Miarą, która powinna dążyć też do pewnych wartości. Zespół przewidywalny to taki, który dostarcza to, co planuje, a nie dostarcza tyle, ile zazwyczaj dostarcza. Nawet jeśli zazwyczaj dostarcza bardzo mało. Zespół, który przewidywalnie dostarcza mało, to jest dla nas zespół nieprzewidywalny, a nie przewidywalny w jakimś dziwnym znaczeniu. Jacek: To prowadzi nas do pytania, w jaki sposób możemy przeżyć przewidywalność. Ogólny wzór jest bardzo prosty. W dużym uproszczeniu jest to stosunek tego, co zostało faktycznie zrealizowane w konkretnym Sprincie czy w konkretnej iteracji w stosunku do tego, co było zaplanowane. Najczęściej jest to wyrażone po prostu w procentach. Kuba: Natomiast w szczegółach już może być trochę bogato. Różne zespoły uwzględniają do tego wzoru różne składowe elementy. Najprościej, gdy po prostu bierze się wszystko to, co zespół realizuje, niezależnie od tego, jakie typy pracy, jakie typy elementów planów wchodzą w skład danego Sprintu właśnie czy iteracji. Ale wiemy też i obserwujemy, i czasem ma to sens, że są zespoły, które liczą na przykład tylko historyjki użytkownika, storki, czy jakkolwiek to się w danym zespole nazywa. Czasem ficzery, czasem jakieś wyłącznie prace rozwojowe. Inne zespoły uwzględniają zadania czy jakiś rodzaj subtasków, jakaś praca techniczna do wykonania tego, co jest potrzebne do zrobienia w danym Sprincie. Kontrowersje mogą się zaczynać gdzieś w sferze tego, gdy się zaczyna liczyć do przewidywalności zaplanowane rozwiązania błędów, które wiemy, że istnieją, gdy zaczyna się Sprint, ale jest plan w zespole, żeby je rozwiązać. No i kontrowersją mogą być też zadania utrzymaniowe, czyli jakieś zadania powtarzalne, które z góry wiadomo, że trzeba zrealizować, no i choćby nie wiadomo, co się działo, to one po prostu faktycznie są częścią pracy w Sprincie. W ewentualnej kontrowersji głębiej się nie chcemy zagłębiać. Tutaj tylko jakby sygnalizuje, że jest temat, jakie typy pracy uwzględniać w mierze przewidywalności. No moim zdaniem jest tu temat do przemyślenia i bardzo świadomego zaplanowania czy do doprecyzowania, co jest uwzględnione we wzorze dla Twojego zespołu. Jacek: Może to jest dobry czas na taki prosty, namacalny przykład. Jeżeli zespół planował dostarczyć 10 elementów, nazwijmy to bardzo ogólnie, i dostarczył tylko dwa elementy, no to dla nas, patrząc na ten wzór przewidywalność, to jest 20%. Jeżeli planował dostarczyć 10, a dostarczył 5, no to przewidywalność jest 50%, natomiast jeśli planował dostarczyć 10, a dostarczył 12, to przewidywalność wynosi 120%. Tak więc przewidywalność jest miarą, w której ta wartość oczekiwana raczej jest pewnym zakresem. Takim dla nas powiedzmy akceptowalnym punktem do rozpoczęcia rozmowy, to jest przewidywalność między 80 a 120%. I bardziej chodzi nam o przebywanie w tym zakresie, niż osiąganie jakiegoś konkretnego, precyzyjnego wyniku. W szczególności powtarzalne osiąganie 100% może oczywiście wskazywać na to, że no ta miara być może za bardzo jest traktowana jako jakiś taki punkt do osiągnięcia. Z kolei o tym zakresie, który można nazwać, że jest powiedzmy zdrowy, można myśleć tak jak na przykład o wskaźnikach, kiedy idziemy na badanie krwi. Dostajemy wylistowaną listę, dostajemy poukładaną listę wyników i najczęściej jesteśmy w stanie znaleźć informacje, czy ta konkretna wartość zbadania jest w normie, czy mieści się w jakimś tam spodziewanym zakresie. I bardzo podobnie, właściwie można powiedzieć, wręcz identycznie działa to w przypadku przewidywalności. Kuba: Jeśli chodzi o przewidywalność, warto też wspomnieć to, jak narzędziowo można to mierzyć, jak można to liczyć, czyli jak konkretnie w narzędziu, jakim sposobem to zrealizować. Jest kilka opcji, wymienimy cztery. Jacek: Tak, pierwsze narzędzie takie, no, najczęściej nadal spotykane przez nas w organizacjach, to jest JIRA. Należałoby się skierować do sekcji raportów i znaleźć tam w wersji anglojęzycznej Velocity Chart i na tym wykresie oprócz tej informacji, ile faktycznie zespół zrealizował, czyli jaka jest prędkość zespołu, no, można również znaleźć tę informację o tym, ile na dany Sprint zostało zaplanowane. Te dane, te wykresy powinny się właściwie same wyświetlić, jeśli tylko przestrzegasz jakiejś takiej podstawowej higieny pracy w JIRA. To znaczy faktycznie uruchamiane są Sprinty. We właściwych momentach takich prawdziwych, kiedy zaczyna się Sprint, to ten Sprint jest startowany, powinien też być zamykany faktycznie wtedy, kiedy Sprint się kończy. Sprint powinien zawierać w sobie tę faktycznie wykonywaną pracę. Jak również pewna taka otoczka dotycząca tego boardu, na którym się znajdujemy, czy projektu, który realizujemy, te rzeczy też powinny być poprawnie skonfigurowane, no i wtedy można powiedzieć, że ten wykres dostajemy z pudełka. Właściwie nic nie musimy dodatkowego zrobić, żeby móc zobaczyć sobie historycznie, jak ta przewidywalność się w naszym zespole układała. Kuba: Drugą opcją narzędziową jest po prostu Excel. W porównaniu do JIRA, Excel stanie się, czy jest o wiele bardziej elastyczny, co prawda nie budują się dane same, jak w JIRA. Jeśli dobrze zachować tą dyscyplinę, o której mówi Jacek, no to JIRA liczy to sama, no w Excelu siłą rzeczy, ktoś odpowiedzialny za proces, albo członek zespołu, albo jakiś jego rodzaj lidera, po prostu musi te dane do tego Excela wprowadzić. Pamiętać o tym, żeby je przepisać, żeby złapać te dane historyczne bazowe i też pewnie w odpowiednie formuły wprowadzić te dane, żeby pokazały pewien wynik. Jest to oczywiście praca trochę ręczna, ale za to po drugiej stronie, zwłaszcza gdyby zespół miał jakąś bardziej skomplikowaną sytuację, albo bardziej wysublimowane warunki, co uwzględniać, czego nie uwzględniać, no to może się okazać, że ten Excel jest bardziej wiarygodny i pod większą kontrolą, niż narzędzia, które biorą po prostu wynik jakiegoś filtru lub nie są tak dobrze prowadzone. Jacek: Innymi narzędziami mogą być wszelkiego rodzaju narzędzia, które pomagają nam wizualizować pracę i pewne koncepcje z nią związaną. Czyli z jednej strony w warunkach online’owych to może być jakiś Mural czy Miro. W warunkach stacjonarnych to może być tablica, flipchart czy nawet wręcz kartka papieru. Tak naprawdę istotne jest, żeby te dane się znalazły w tych miejscach, wokół których będziemy się skupiać jako zespół. Na bazie moich doświadczeń bardzo często zespoły pracujące online dokonują refleksji na przykład na Muralu. No i w takim przypadku śledzenie tych informacji procesowych w kontekście tego odcinka, mówię tutaj w szczególności o przewidywalności, może być takim naturalnym miejscem, na które i tak spojrzymy w momencie, kiedy będziemy realizować cotygodniową czy co dwutygodniową refleksję. Tak więc posiadając komplet informacji w miejscu, do którego i tak rutynowo zaglądamy, drastycznie zwiększa szanse, że na te dane spojrzymy i zastanowimy się co z tych informacji, które posiadamy płynie, jakie wnioski do zespołu. Kuba: Ostatnią opcją, którą wymienimy, jeśli chodzi o narzędziowe pokazanie, mierzenie i uwidacznianie przewidywalności to są narzędzia BI-owe. W kilku organizacjach niezależnie od siebie widziałem taki efekt podłączenia bazy danych. Najczęściej pod spodem była jakaś JIRA, może Azure DevOps, albo tego typu narzędzia do mierzenia zadań, pokazywania tych zadań, kończenia ich. Dane surowe z takich narzędzi można przerzucić do narzędzi BI-owych. Czy to jest Power BI, czy to jest Tablo, czy to jest jeszcze coś innego. Kilka narzędzi różnie popularnych w różnych organizacjach. Oczywiście wymaga to już pewnych konkretnych kompetencji, żeby to wszystko podłączyć, żeby też być może odpowiednio skonfigurować raporty. No potencjalnie po stronie nagrody jest dosyć atrakcyjny sposób wizualizacji, być może sposób też jakiejś konfiguracji dodatkowego filtrowania dodatkowego, może dokładania kolejnych danych. W kontekście dużej organizacji wartością w sobie samo może być też pokazanie na jednym dash-boardzie wyników wielu zespołów, czy może pewien rodzaj standaryzacji pomiędzy zespołami, jakie aspekty są tam odpowiednio uwzględniane. Potencjalnie nagroda wielka, no ale tak jak wspomniałem też potencjalnie pewien koszt. Jeśli ma się te kompetencje w zespole, to może ten koszt jest siłą rzeczy pomijalny, a czasami warto to zainwestować, żeby dostać wartościowe widoki, czy wartościowe mierniki. Kuba: Ostatnią opcją, którą wymienimy, jeśli chodzi o narzędziowe pokazanie, mierzenie i uwidacznianie przewidywalności to są narzędzia BI-owe. W kilku organizacjach niezależnie od siebie widziałem taki efekt podłączenia bazy danych. Najczęściej pod spodem była jakaś JIRA, może Azure DevOps, albo tego typu narzędzia do mierzenia zadań, pokazywania tych zadań, kończenia ich. Dane surowe z takich narzędzi można przerzucić do narzędzi BI-owych. Czy to jest Power BI, czy to jest Tablo, czy to jest jeszcze coś innego? Kilka narzędzi różnie popularnych w różnych organizacjach. Oczywiście wymaga to już pewnych konkretnych kompetencji, żeby to wszystko podłączyć, żeby też być może odpowiednio skonfigurować raporty. No potencjalnie po stronie nagrody jest dosyć atrakcyjny sposób wizualizacji, być może sposób też jakiejś konfiguracji dodatkowego filtrowania dodatkowego, może dokładania kolejnych danych. W kontekście dużej organizacji wartością w sobie samo może być też pokazanie na jednym dash-boardzie wyników wielu zespołów, czy może pewien rodzaj standaryzacji pomiędzy zespołami, jakie aspekty są tam odpowiednio uwzględniane. Potencjalnie nagroda wielka, no ale tak jak wspomniałem też potencjalnie pewien koszt. Jeśli ma się te kompetencje w zespole, to może ten koszt jest siłą rzeczy pomijalny, a czasami warto to zainwestować, żeby dostać wartościowe widoki, czy wartościowe mierniki. Kuba: I zanim przejdziemy do następnego rozdziału, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podcaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porzadnyagile.pl/sklep. Jacek: Przechodzimy do kolejnej sekcji dzisiejszego odcinka, czyli kilka wskazówek na temat tego, jak stosować miary przewidywalności w praktyce. Kuba: Pierwsza rzecz, od której chcę zacząć, to uwzględnij stopień innowacyjności zespołu. Przewidywalność jako miara w typowym zespole wytwórczym powinna być mierzona. To jest też cecha, którą taki zespół powinien posiadać. Natomiast mamy w swoim doświadczeniu kilka przykładów takich zespołów, które są naprawdę mocno innowacyjne, robią zadania takie mocno polegające na jakimś rodzaju research and development, jakimś badaniu, jakimś odkrywaniu, w takim stopniu innowacyjności naprawdę dużym. Te zespoły siłą rzeczy z racji na taką dużą chaotyczność czy dużą złożoność swojej pracy badawczej, po prostu tej przewidywalności osiągnąć nie za bardzo mogą, w takim znaczeniu, o jakim mówimy w tym odcinku. Dlatego tutaj bierzemy taką poprawkę, może taką dokładamy gwiazdkę do przewidywalności. W wybranej organizacji to niektóre zespoły będą siłą rzeczy nieprzewidywalne, w których firmach może w ogóle wszystkie, bo taka jest natura produktu czy branży, w której się działa, więc może wziąć warto poprawkę na to, że nie we wszystkich zespołach, nie we wszystkich firmach ta przewidywalność, o której dzisiaj powiedzieliśmy i jeszcze będziemy mówić, jest adekwatna, czy jest miarą, na którą warto spoglądać. Jacek: Jednocześnie przy tej okazji warto zwrócić uwagę na taki pewien ewenement, który obserwujemy z Kubą, że wiele zespołów wpada w poczucie, że są właśnie takim bardzo wyjątkowym i innowacyjnym zespołem, który ze względu na naturę swojej pracy nie jest w stanie pracować w przewidywalny sposób i nasze doświadczenie jest takie, że raczej nie do końca jest tak na takiej zasadzie, że faktycznie takie zespoły spotykamy, ale tych zespołów jest zdecydowania mniejszość. Nawet jeśli to faktycznie jest ten research, o którym wspominał Kuba, takie działania też można planować, można dzielić je na mniejsze kroki, bardzo precyzyjnie sobie określać kryteria akceptacji. I też w miarę w uporządkowany sposób decydować, czy to, co zaplanowaliśmy sobie zrobić, niekoniecznie te uzyskane rezultaty, ale tę pracę wykonaną, którą planowaliśmy, jesteśmy w stanie zaplanować. Raczej większość zespołów tę pracę, którą wykonuje ona, ma najczęściej jednak charakter taki, że jesteśmy w stanie przewidzieć, co będziemy realizować. Więc tutaj chcemy z Kubą wyraźnie zaznaczyć taką potencjalną pułapkę, żeby dokonać faktycznej refleksji, czy rzeczywiście ta nasza praca nosi znamiona takiej absolutnie niezarządzalnej, nieprzewidywalnej, czy tylko wpadliśmy w tę pułapkę, że tak o tej pracy myślimy. Jacek: Druga wskazówka, świadomie wybierz zmienne do wzoru. Wspomnieliśmy, jak taki wzór mógłby wyglądać, wspomnieliśmy, w jakiej jednostce wyrażony jest wynik. Taką główną wątpliwością osób, które podchodzą do tematu przewidywalności, jest wybór tego, czy powinniśmy patrzeć na konkretne elementy, które posiadamy jako zakres w danym konkretnym Sprincie, czy iteracji, czy raczej powinniśmy patrzeć na sumę story pointów I o ile historycznie pierwsze próby mierzenia się z przewidywalnością kierowały nas z Kubą w stronę story pointów, no to dzisiaj zdecydowanie jest nam bliżej do tego, żeby raczej patrzeć na tę liczbę elementów, które bierzemy do Sprintu. Konkretnie w Jirze można sobie przestawić wykres, ustawić go na to, żeby pokazywał issue count, czyli żeby po prostu policzył nam tę liczbę elementów, którą mamy w Sprincie. No i generalnie zbliża nas to do myślenia bardziej o patrzeniu i mierzeniu przepustowości i przewidywalności na tej bazie, niż na takie klasyczne Velocity, które najczęściej wyrażane jest jako suma story pointów zaplanowanych na konkretny Sprint. Kuba: Dlaczego poświęcamy na to czas w tym nagraniu? Bo wiele zespołów poświęca niepotrzebnie czas na przykład szczegółowy wycenianie, bo inaczej nie będzie pewien element uwzględniony we wzorze, a po wszystkim zwłaszcza też niezależne próby to potwierdzają w wielu zespołach, w wielu firmach korelacja między ilością skończonych elementów a story pointami zakończonymi jest na tyle silna, że w zasadzie nie ma potrzeby wkładać dodatkowej energii w to, żeby nawyceniać wszystkie prace. Zwłaszcza jeśli ma to prowadzić do, no naszym zdaniem, absurdów takich jak wycenianie błędów czy wycenianie jakichś zadań technicznych, tylko po to, żeby one się później ładnie w słupki sumowały. Może się okazać, że prosta suma ilości elementów jakichkolwiek, które uwzględniamy w takim predictability po prostu są do wzięcia i tyle, to jest dosyć łatwe, łatwo mechanicznie wyliczyć taki wzór i po prostu niepotrzebnie nie wkładać dodatkowej energii w coś, co nie wniesie dodatkowej wartości. I zaakcentuję, czy może tak trochę refrenem powtórzę to, co powiedział Jacek, niestety domyślnie Jira pokazuje, a Jira jest też najbardziej popularnym narzędziem z tego, co widzimy, pokazuje właśnie po story pointach, co może oznaczać, że nie uwzględnia rzeczy niewycenionych do tego typu wzorów na przewidywalność, no i z drugiej strony właśnie trochę miesza w przewidywalności, jeśli zespół cierpi na zadania przechodzące między Sprintami. Jeśli zespół właśnie uwzględnia w swoich działaniach również elementy, które są niewyceniane, więc tutaj domyślny sposób pokazania przewidywalności mierzonej w story pointach może być pewną pułapką, stąd wskazówka świadomie wybierz zmienne do wzoru. Kuba: Trzecia wskazówka to traktuj przewidywalność jako wewnętrzny kompas zespołu. Dużo nieszczęścia dzieje się w organizacjach, w których zostaje się celem. Jacek już to lekko zaznaczył, ja to wzmocnię. Są organizacje, które wręcz żądają, domagają się, zostawiają w celach rocznych, uzależniają premię od tego, czy zespół będzie przewidywalny, ustawiając też konkretne oczekiwane wartości. Najczęściej spotykam, że wartością oczekiwaną jest dokładnie 100%, czyli róbcie dokładnie tyle, ile planujecie, to poprowadzi do pewnych pułapek, ale znam też organizację, w której oczekiwana wartość przewidywalności to jest nie powinna przekraczać powiedzmy 80%. Czyli przewidywalny zespół to taki, który w przewidywalny sposób zawsze trochę nie dowozi. Też nie najszczęśliwszy pomysł. Więc tutaj mocno opieramy się na pomyśle, że przewidywalność to jest raczej miara wewnętrzna do mierzenia procesu przez zespół, do traktowania go jako punkt odniesienia przy usprawnianiu się, do myślenia o nim w czasie planowania, myślenia o nim w czasie Retrospektyw, myślenia o nim w jakimś tam dłuższym horyzoncie, ale na pewno nie jako sposób czy podstawa do tego, żeby dostać nagrodę albo karę, bo siłą rzeczy, zresztą jak każda inna miara tego typu, może się to łatwo przeinaczyć czy wręcz wypaczyć, stać się celem samym w sobie zamiast wiarygodną podstawą do usprawniania. Jacek: I czwarta porada, nie polegaj wyłącznie na przewidywalności. Tutaj zdecydowanie rekomendujemy, żeby przewidywalność nie była jedyną miarą procesu, którą zespół monitoruje. Dobrze jest od czegoś zacząć, ale zdecydowanie nie spoczywałbym tutaj na laurach. Przykładowo jednocześnie warto spojrzeć na throughput, czyli na przepustowość. Można do tego dołożyć sobie jakąś miarę jakości, można dołożyć jakąś miarę wartości biznesowej. To, co jest dla nas w danym momencie istotne i to, na co chcemy zwracać uwagę i wtedy patrzeć na pewien zestaw miar. Patrzeć jak one się wzajemnie zachowują. Może być tak, że poprawa jednej konkretnej miary może pogarszać wyniki w drugiej. Warto na to zwrócić uwagę i tak sobie skonfigurować te miary, żebyśmy mieli taki dosyć pełny obraz tego, jaka jest kondycja naszego zespołu i jego otoczenia. Kuba: I ostatni rozdział. Jak poprawiać przewidywalność zespołu? Ten rozdział będzie krótki, bo tak naprawdę to, co poprawia przewidywalność było tematem masy z poprzednich odcinków. My w zasadzie sami się z Jackiem zaśmialiśmy, że tak późno z naszej strony odcinek o przewidywalności w czasie, gdy mnóstwo praktyk poprawy przewidywalności już było przez nas poruszonych. Więc tutaj nie będziemy pogłębiać tematu, co dokładnie oznacza dana praktyka. Raczej potraktuj tę zawartość tego jako pewnego rodzaju spis treści czy nasze rekomendowane tak dokładnie osiem praktyk poprawy przewidywalności. Jeśli które z nich brzmi dla Ciebie intrygująco albo coś, czego jeszcze nie stosujesz, to po prostu odsyłamy Cię do materiałów, które też zamieszczamy w opisie odcinka. Jacek: Ok, czyli jakie praktyki zastosować, żeby poprawić przewidywalność zespołu? Kuba: Przede wszystkim zacznij kończyć, skończ zaczynać. Stosuj krótkie Sprinty. Wzmacniaj odpowiedzialność zespołu za produkt i dziel pracę na mniejsze kawałki. Jacek: Dodatkowo planuj zespołowo, zarządzaj zależnościami zewnętrznymi, traktuj codzienny stand-up jako bezpiecznik i usprawniaj się w oparciu o miary dostarczania produktu. Kuba: Wszystkie wymienione koncepcje, tak jak powiedziałem, znajdziesz w naszych starszych odcinkach, które linkujemy w opisie odcinka i na stronie tego odcinka porzadnyagile.pl/140 Jacek: Przewidywalność to miara i jednocześnie pożądana cecha zespołu, który realizuje zakres pracy, jaki sobie zaplanował na Sprint. Najczęściej przewidywalność podaje się w procentach jako stosunek liczby elementów faktycznie zrealizowanych do liczby elementów pierwotnie zaplanowanych. Kuba: Przewidywalność jest miarą, której wartość oczekiwana jest zakresem. Naszym zdaniem powinna mieścić się zazwyczaj między 80 a 120 procent. Istnieje szereg praktyk wspierających przewidywalność zespołu i zachęcamy do ich zastosowania w Twoim zespole. Jacek: Przyczyny braku przewidywalności w danym zespole mogą oczywiście być różne. Jako doświadczenie eksperci dołączamy do zespołu lub wskazanej części firmy i jasno je wskazujemy wraz z rekomendacjami sposobów, aby zmienić proces wytwórczy tak, by przewidywalność faktycznie rosła. Sprawdź naszą propozycję na stronie 202procent.pl/diagnoza. Kuba: A notatki do tego odcinka, artykuł, transkrypcję, wspomniane linki do innych rekomendowanych materiałów oraz zapis wideo znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/140. Jacek: I to by było wszystko na dzisiaj. Dzięki Kuba. Kuba: Dzięki Jacek. I do usłyszenia wkrótce. ________ To była pełna transkrypcja odcinka podcastu Porządny Agile. Dziękujemy za lekturę! The post Przewidywalność zespołu first appeared on Porządny Agile.

Vogue Polska
Artykuł: Najgorętsze marki sezonu pokochały it-girls i fanki mody

Vogue Polska

Play Episode Listen Later Dec 8, 2025 8:57


Najgorętsze marki sezonu jesień-zima 2025-2026 popularność w mediach społecznościowych przekuły w komercyjny sukces. To niszowe, autorskie koncepty i branżowe fenomeny, które urzekają doskonałym wyczuciem trendów, pomysłowością oraz biznesową intuicją. Niektóre powstały z inicjatywy weteranów świata mody, kreatorkami innych są najbardziej wpływowe i popularne ikony stylu. Przedstawiamy najciekawsze marki tego sezonu, analizując ich najbardziej bestsellerowe produkty. Autorka: Michalina Murawska Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/najgoretsze-marki-modowe-zima-2025-2026

Rozmowy w RMF FM
"Włosi nie mają żadnej hali lodowej". Polski łyżwiarz rozczarowany

Rozmowy w RMF FM

Play Episode Listen Later Dec 4, 2025 10:19


"Niektórzy szykują się całe 4 lata, żeby wystartować na igrzyskach olimpijskich, niektórzy całe życie, a Włosi nie mają żadnej hali lodowej" – mówił w rozmowie z Cezarym Dziwiszkiem z redakcji sportowej RMF FM Damian Żurek. Nasz łyżwiarz szybki "przejechał się" po olimpijskim torze w Mediolanie. Nie w dosłownym sensie, bo startować na nim jeszcze nie miał okazji. Pierwsze głosy o torze są takie, że jest on po prostu wolny.

ZVZ
ZVZ – „I am the flop”, czyli zapomniane kinowe perełki

ZVZ

Play Episode Listen Later Nov 18, 2025 63:42


Od bardzo dawna zabieraliśmy się za temat filmów, których wyniki finansowe dowodzą, że jako ludzkość nie zasługujemy na dobre rzeczy. To dzieła, które w kinach straciły pieniądze, a potem zyskały status kultowych klasyków. Niektóre są prawdziwymi arcydziełami, inne po prostu były na tyle pomysłowe, że żałujemy, że nie wzbudziły większego zainteresowania. Rozmawiamy o tym, do których z nich warto wrócić.Wspominamy o filmach (w tym honorable mentions):- „Dredd” (2012)- „Pacific Rim” (2013)- „Jupiter: Intronizacja” („Jupiter Ascending”, 2015)- „Matrix Zmartwychwstania” („The Matrix Resurrections”, 2021)- „Tylko kochankowie przeżyją” („Only Lovers Left Alive”, 2013)- „Na skraju jutra” („Edge of Tomorrow”, 2014)- „Trzy tysiące lat tęsknoty” („Three Thousand Years of Longing”, 2022)- „Blade Runner 2049” (2017)- „Luca” (2021)- „The Flash” (2023)- „Robin Hood: Początek” („Robin Hood”, 2018)- „Król Artur: Legenda Miecza” („King Arthur: Legend of the Sword”, 2017)

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce
Obfite życie (Mirek Marczak)

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce

Play Episode Listen Later Nov 16, 2025 28:10


Jan 7,37-44 (37) A w ostatnim, wielkim dniu święta Jezus stanął i głośno zawołał: Jeśli ktoś pragnie, niech przyjdzie do Mnie i pije. (38) Kto wierzy we Mnie, jak głosi Pismo, z jego wnętrza popłyną rzeki wody żywej. (39) To zaś powiedział o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w Niego uwierzyli. Duch bowiem nie zstąpił jeszcze na ludzi, gdyż wciąż nie dokonało się uwielbienie Jezusa. (40) Po tych słowach niektórzy wśród tłumu zaczęli mówić: To jest naprawdę ten Prorok. (41) Inni utrzymywali: To jest Chrystus. A jeszcze inni powątpiewali: Czy Chrystus ma przyjść z Galilei? (42) Przecież samo Pismo stwierdza, że Chrystus będzie pochodził z rodu Dawida i z Betlejem, miasteczka, w którym Dawid mieszkał. (43) I tak, właśnie z Jego powodu, doszło wśród nich do rozłamu. (44) Niektórzy chcieli Go nawet schwytać, ale nikt nie tknął Go palcem. Nauczanie z dnia 16 listopada 2025

Vogue Polska
Artykuł: Przedmioty jako źródło wiedzy o przeszłości kobiet. Annabelle Hirsch tworzy herstoryczny katalog

Vogue Polska

Play Episode Listen Later Nov 15, 2025 9:35


„Historia kobiet w 101 przedmiotach” Annabelle Hirsch to więcej niż zbiór pokaźnej liczby przedmiotów towarzyszących kobietom tak w przeszłości, jak w teraźniejszości. Niektóre obiekty są kamieniami milowymi historii, rewolucyjnymi urządzeniami, które na dobre odmieniły nasze codzienne sposoby życia. Inne z pozoru wydają się nieistotne, ale szybko pokazują swoją ogromną siłę. Autorka zebranym rzeczom przygląda się z wrażliwością, błyskotliwością, niekiedy też z ciętym humorem, zapraszając czytelniczkę lub czytelnika do fascynującej podróży śladami kobiet.   Autorka: Karolina Broda Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/historia-kobiet-w-101-przedmiotach-annabelle-hirsch-recenzja

Gość Radia ZET
Gen. bryg. Miernik o dużym zainteresowaniu szkoleniami: 300 proc. w niektórych miejscach

Gość Radia ZET

Play Episode Listen Later Nov 13, 2025


Szef Zarządu Szkolenia Sztabu Generalnego Wojska Polskiego o wielkim zainteresowaniu szkoleniami wojskowymi, o powszechnym poborze wojskowych, bezieczeństwie Polski, przygotowaniu polskiej armii, pokoleniu Z w wojsku

proc polski niekt radio zet beata lubecka
SBS Polish - SBS po polsku
Rosyjska dezinformacja: jak dotarła do Australii?

SBS Polish - SBS po polsku

Play Episode Listen Later Oct 27, 2025 6:46


Sankcje Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej wobec największych rosyjskich firm naftowych sprawiły, że rafinerie w Chinach i Indiach analizują ich konsekwencje. Niektóre z nich sprzedają produkty rafinowane do Australii. Ekskluzywne dane udostępnione SBS podaja, że statki transportujące rosyjską ropę naftową – wcześniej objęte sankcjami przez rząd federalny – nadal pojawiają się w łańcuchach dostaw australijskich firm.

Radio Naukowe
#270 Ewolucja morskich gadów i ssaków – jakie są na nią dowody? | dr Daniel Tyborowski

Radio Naukowe

Play Episode Listen Later Oct 9, 2025 89:53


Książka Daniela: https://radionaukowe.pl/glebiny/Nasza księgarnia: https://wydawnictworn.pl/Paleoplakaty: https:/radionaukowe.pl/plakaty/– W sumie foka to taki pies, tylko okryty grubą warstwą tkanki tłuszczowej, żeby nie było zimno – rzuca w odcinku dr Daniel Tyborowski i jakkolwiek brzmi to dziwacznie, jest w tym sporo racji. Dr Tyborowski jest paleobiologiem z Wydziału Geologii Uniwersytetu Warszawskiego i autorem książki „W głębiny. Ewolucyjna podróż morskich gadów i ssaków”, którą wydajemy w naszym Wydawnictwie RN. Rozmawiamy o meandrach ewolucji tych zwierząt. Z dowodów kopalnych wiemy, że w dziejach Ziemi kręgowce wyszły z wody na ląd tylko raz, jakieś 400 milionów lat temu. Od mięśniopłetwych ryb, które zdecydowały się na taki szalony krok, rozwinęły się wszystkie późniejsze linie zwierząt (tak, i ty też jesteś poniekąd rybą). Ciekawe jest to, że wiele z nich w późniejszych okresach decydowało się do wody powrócić. – To jest taki spektakularny popis ewolucji, że my widzimy jak na dłoni, jak zwierzęta, które żyły w jednym środowisku, adaptują się do innego – mówi dr Tyborowski. Pierwszy udany powrót kręgowców do mórz nastąpił około 250 milionów lat temu. Wymieranie permskie, największe w dziejach Ziemi, zmiotło z jej powierzchni bardzo wiele stworzeń, w tym również morskich. – Zrobiło się miejsce w oceanach – opowiada dr Tyborowski. Zwierzęta korzystały ze zwolnionych nisz ekologicznych i stopniowo coraz lepiej przystosowywały się do nowego środowiska. Ewolucja konwergentna w morzach działa wręcz modelowo: niespokrewnione ze sobą gatunki wyglądają podobnie, bo każdy z nich niezależnie przekształca się tak, by jak najlepiej dostosować się do warunków. A z początku wcale nie było łatwo. – Walenie wywodzą się od saków kopytnych, co może być zaskoczeniem, ale no taka jest prawda – wskazuje paleobiolog. Czyli kuzynem wieloryba jest hipopotam, a fok koty i psy (co wyjaśnia początek artykułu). Znaleziska paleontologiczne uczą nas ogromnie dużo o przeszłości miejsc i gatunków. Niektóre obszary Polski – Góry Świętokrzyskie, Śląsk, Opolszczyzna – obfitują w cenne znaleziska. W odcinku jest zresztą dużo o kuchni pracy paleontologów: skąd wiedzą, to co wiedzą.Na podstawie danych z przeszłości możemy spróbować przewidzieć przyszłość. Na przykład około 93 miliony lat temu, w połowie kredy, doszło do kolejnego wymierania, w którym wyginęły na przykład morskie ichtiozaury. – Pilotażowe badania pokazują, że w skałach z tego czasu mamy podwyższoną zawartość rtęci – opowiada dr Tyborowski. Można więc przypuszczać, że wielkie morskie drapieżniki wyginęły z powodu kumulacji rtęci w organizmach. Możliwe, że to samo grozi współczesnym nam zwierzętom, na przykład orkom. Z odcinka dowiecie się też, dlaczego trzeba znać ichtiozaury, dlaczego ludzie i węże tak naprawdę są czworonogami, jakim cudem paleontolog może wiedzieć, jaki węch miało jakieś wymarłe stworzenie, i jak wyglądają zęby foki krabojada (bardzo dziwnie!). Uwaga: wysłuchanie grozi zarażeniem się pasją paleontologiczną!#autopromocja

MIT Sloan Management Review Polska
Limity AI: #12 Dlaczego LLMy nie mogą przestać kłamać?

MIT Sloan Management Review Polska

Play Episode Listen Later Oct 9, 2025 124:29


Tzw. halucynacje (zwane też konfabulacjami) to ryzyko, którego nie da się wyeliminować. Niby to wiemy od początku istnienia LLM-ów, ponieważ sam sposób ich trenowania i "rozproszonego" przechowywania przez nie informacji oraz ich przetwarzania przy pomocy tzw. embeddingów (funkcji wektorowych) powoduje, że każda treść generowana przez nie w interakcji z nami (każda odpowiedź na prompta) nie jest zwykłym przywoływaniem dostępnych danych, ale ich statystycznym uogólnieniem. Niektórzy łudzili się jednak, że to tylko przejściowy, tymczasowy problem – że uda się w końcu wypracować rozwiązanie, które wyeliminuje treści nieprawdziwe, zachowując zalety generatywności. Dziś już wiemy, że to niemożliwe – że nie jest to problem techniczny, który by można rozwiązać lepszą inżynierią, ale cecha matematyczna systemów jakimi są LLMy. Co to oznacza w praktyce? Nie masz żadnej gwarancji (i nie możesz mieć nigdy!), że informacja podana przez LLMa nie jest nieprawdziwa. Tam więc, gdzie ryzyko fałszywej informacji jest biznesowo nieakceptowalne, nie możesz polegać wyłącznie na LLMie – musisz wprowadzić do decyzyjnej pętli ludzkiego eksperta (tzw. "man in the loop"). A zatem: czym są halucynacje? Jakie ich typy najczęściej występują? Z czego wynikają? Dlaczego tzw. RAGi (Retrieval Augmented Generation) czy browsing, choć ograniczają ich ryzyko, nie mogą tego ryzyka wyeliminować? I co na ten temat myślą twórcy LLMów? Special Guest: prof. Michał Karpowicz.

MELLINA
Marek Dyjak: może dogadam się z Acid Drinkers i nagramy kołysanki. MELLINA – Meller

MELLINA

Play Episode Listen Later Sep 26, 2025 51:45


Gościem Najnowszej Melliny jest Marek Dyjak. Najszczerszy z piewców szczerości w muzyce, nadwrażliwy twardziel, wędkarz i (były) bokser. Tak śpiewa tylko on. Jego najnowszy album - ten, którego według zapowiedzi miało nigdy nie być! - to zbiór dziesięciu nasyconych emocjami piosenek o zakrętach życia dojrzałego mężczyzny. Na swojej nowej płycie Dyjak zaśpiewał teksty Ernesta Brylla, Jana Kondraka, Jacka Kleyffa, Mariana Hemara, Artura Majewskiego i Jacka Musiatowicza. Jak sam mówi: „piosenki, które śpiewam, to kronika moich wypadków i przypadków, wzlotów i częściej upadków. Niektóre są napisane specjalnie dla mnie, przez ludzi, którzy znają mnie od każdej, dobrej i złej strony, a niektóre to po prostu moje ulubione utwory innych wykonawców". W rozmowie z Marcinem Mellerem Dyjak mówi o swoich dziwnych zwyczajach jak spanie w dzień i praca w nocy. Mówi o sobie Dracula. W trakcie rozmowy pojawił się nawet pomysł na nagranie kołysanek dla dzieci razem z Titusem z Acid Drinkers. Więcej w najnowszej Mellinie.

Historia Polski dla dzieci
131 - I-III Krucjaty

Historia Polski dla dzieci

Play Episode Listen Later Sep 14, 2025 17:08


Krucjaty to wyprawy rycerzy chrześcijańskich. Takich rycerzy nazywa się krzyżowcami bo naszywali sobie krzyże na ubrania. Krucjat było wiele, my jednak skupimy się dzisiaj na pierwszych trzech, bo są one najważniejsze. Wszystkie krucjaty odbyły się w okresie, który nazywa się średniowieczem.Kiedy rozpoczęło się średniowiecze?Zachodnie cesarstwo rzymskie upadło w 476. Niektórzy wolą rok 500 jako początek średniowiecza, bo łatwiej go zapamiętać. A jak długo trwało średniowiecze? Średniowiecze trwało jakieś 1000 lat. Jeżeli się zaczęło w 500 roku to skończyło się w 1500. Cesarstwo rzymskie podzieliło się na dwie części, ta część zachodnia upadła w 476, a ta druga wschodnia część prawie 1000 lat później w 1453. Ponieważ za początek średniowiecza wielu uznaje upadek zachodniego cesarstwa więc za koniec uznają upadek drugiej części czyli wschodniego cesarstwa bizantyjskiego. Ale inni wolą np. rok 1492, w którym odkryto Amerykę. Historycy się o to kłócą, która data jest poprawna, wy możecie zapamiętać, że średniowiecze zaczęło się w roku 500, a skończyło w roku 1500. Przez te tysiąc lat wydarzyło się wiele rzeczy. My dzisiaj będziemy mówić o historii Ziemi Świętej. Tak chrześcijanie nazywali tereny wokół Jerozolimy.Co się działo z tym miastem przez te 1000 lat średniowiecza? W roku 500 gdy zaczynało się średniowiecze w Jerozolimie oraz w Ziemi Świętej mieszkali chrześcijanie. Jednak w 638 roku miasto to zdobyli muzułmanie. O Islamie mówiliśmy w odcinku 123. Chrześcijanie chcieli jednak dalej chodzić na pielgrzymki do Jerozolimy aby zobaczyć miejsce, gdzie został pochowany Jezus. Muzułmanie przez długi czas im na to pozwalali. Jednak w XI wieku zaczęli napadać na pielgrzymów. Wtedy papież Urban II zwołał synod w Clermont we Francji. Synod to takie spotkanie.Na tym synodzie w 1095 papież zachęcił chrześcijan aby odebrali muzułmanom Ziemię Świętą.Co udało się zdobyć krzyżowcom? Chrześcijańscy rycerze, których nazywa się krzyżowcami zdobyli najpierw miasto Edessę, później Antiochię, potem Jerozolimę, a na koniec jeszcze Tripolis.Jak spojrzycie na mapę, to prawie wszystkie te królestwa znajdują się przy Morzu Śródziemnym. Księstwo Antiochii, Hrabstwo Trypolisu oraz Królestwo Jerozolimskie miały dostęp do morza. Tamtędy mogli przybywać inni rycerze chrześcijaństcy. Jedynie hrabstwo Edessy leżało dalej i nie miało dostępu do Morza Śródziemnego.Po pierwszej krucjacie powstały te cztery państwa chrześcijańskie. Dlaczego więc mniej więcej 50 lat później wyruszono na drugą krucjatę? Rycerze postanowili wyruszyć na drugą krucjatę gdy usłyszeli, że upadło Hrabstwo Edessy. To państwo nie miało dostępu do morza. Na drugą krucjatę oprócz mężczyzn wyruszyła także kobieta.Zaraz obok Hrabstwa Edessy znajdowało się Księstwo Antiochii. W Księstwie Antiochii rządził stryj Eleonory Akwitańskiej. Co to znaczy stryj? Stryj to brat ojca, dzisiaj się mówi wujek. Eleonora chciała pomóc swojemu stryjowi, księciu Antiochii. Jej mąż był przeciwny temu. Z tego powodu Eleonora pokłóciła się ze swoim mężem królem Francji. Z Ziemi Świętej popłynęli na osobnych statkach do Rzymu. Tam papież starał się ich pogodzić Eleonorę i jej męża. Ostatecznie ich małżeństwo zostało unieważnione i Eleonora wyszła za mąż za króla Anglii.Dlaczego rozpoczęto trzecią krucjatę? Wszystkich muzułmanów zjednoczył Saladyn. Zaatakował on i zdobył Jerozolimę. Dowiedzieli się o tym władcy w Europie i postanowili odbić to miasto.Kto wyruszył na trzecią krucjatę? Wyruszyło trzech władców: król Anglii Ryszard Lwie Serce, król Francji Filip II August oraz cesarz niemiecki Barbarossa. Niestety cesarz nie dotarł do ziemi świętej. Był ubrany w ciężką zbroję i wpadł do rzeki. Król Francji Filip II August i król Anglii Ryszard razem oblegali miasto Akkę. Później jednak król Francji się zniechęcił. Aby odbić Jerozolimę wyruszył sam Ryszard Lwie Serce. Król Anglii pokonał wojska muzułmanów w bitwie pod Arsuf, a później także pod Jaffą.Gdyby Ryszard został w Ziemi Świętej być może pokonałby Saladyna i odbił Jerozolimę. Jednak w Anglii pozostał jego brat Jan bez Ziemi, który zaczął spiskować. Król Anglii musiał więc też wrócić do kraju. Wcześniej jednak zawarł pokój z Saladynem. Jerozolima pozostała w rękach muzułmanów, ale chrześcijanie mogli tam pielgrzymować bez przeszkód.Dlaczego I krucjata się udała, a II i III nie? Gdy krzyżowcy wyruszali na pierwszą krucjatę byli zjednoczeni, a muzułmanie byli podzieleni. Później się sytuacja zmieniała. Podczas trzeciej krucjaty muzułmanie byli zjednoczeni pod wodzą Saladyna.Dzisiaj omawialiśmy jedno z najważniejszych wydarzeń w średniowieczu. Podczas Pierwszej Krucjaty odważni chrześcijanie zdobyli Jerozolimę. Po tym wielkim zwycięstwie, założyli cztery małe królestwa. Gdy muzułmanie odzyskali jedno z nich, Hrabstwo Edessy, wyruszyła Druga Krucjata. Niestety, nie była ona tak udana. W końcu, gdy muzułmanie zdobyli samą Jerozolimę, rycerze z Europy wyruszyli w kolejną, Trzecią Krucjatę, żeby odzyskać Święte Miasto. Nie udało im się. Jerozolima była w rękach krzyżowców, czyli chrześcijan, przez 88 lat (od 1099 do 1187 roku.Podsumowanie:Co to było średniowiecze?Kiedy zaczęło się średniowiecze?Co się stało z Jerozolimę w średniowieczu?Kto rozpoczął I krucjatę?Dlaczego rozpoczęła się II krucjata?Komu chciała pomóc Eleonora Akwitańska?Co się stało ze stryjem Eleonory, księciem Antiochii?Dlaczego wyruszono na trzecią krucjatę?Kto wyruszył na trzecią krucjatę?Czym się różnia chrześcijanie od muzułmanów?Jaki znak mają muzułmanie?Dlaczego I krucjata się powiodła a II i III nie?Średniowiecze rozpoczęło się około roku 500. Jerozolima była wtedy chrześcijańskim miastem. Jednak 150 lat później zdobyli ją muzułmanie. Początkowo chrześcijanie mogli iść do Jerozolimy na pielgrzymkę. Później jednak muzułmanie zaczęli na nich napadać. Wtedy papież Urban II w 1095 roku wezwał rycerzy do krucjaty czyli odbicia Jerozolimy i Ziemi Świętej z rąk muzułmanów. Rycerze europejscy wyruszyli na I krucjatę i zdobyli Edessę, później Antiochię, potem Jerozolimę, a na koniec jeszcze Tripolis. Powstały 4 królestwa chrześcijańskie. Niestety 50 lat później muzułmanie zdobyli jedno z nich - Edessę i zaczęli zagrażać Antiochii. Księciem Antiochii był stryj Eleonory Akwitańskiej. Wyruszyła ona wraz ze swoim mężem królem Francji na II krucjatę. Niestety pokłócili się i wrócili do Francji. Wuj Eleonory zginął. Wtedy ona rozwiodła się z królem Francji i wyszła za mąż za króla Anglii. Urodziła mu ośmioro dzieci, z których najsłynniejszy był Ryszard Lwie Serce. Gdy muzułmanie zdobyli Jerozolimę wyruszył on na III krucjatę. Mieli mu pomagać król Francji i cesarz Barbarosa, ale ostatecznie Ryszard musiał sam walczyć z wodzem muzułmanów Saladynem. Na koniec i on musiał wrócić do Anglii bo jego brat Jan bez Ziemi chciał mu odebrać koronę. Chrześcijanom udało się odbić Jerozolimę na prawie 100 lat. Później jednak ponownie zdobyli ją muzułmanie.Ten odcinek zawiera uproszczoną historię.

Stan po Burzy
Kulisy nieobecności Nawrockiego u Trumpa. Pierwsze weto prezydenta. Nieporozumienie w rządzie #OnetAudio

Stan po Burzy

Play Episode Listen Later Aug 23, 2025 17:27


Historia przyspieszyła. Polska wypada z jej pociągu. Karola Nawrockiego zabrakło w Białym Domu na spotkaniu liderów Koalicji Chętnych, którzy polecieli wesprzeć prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego. Nikt go tam specjalnie zresztą nie chciał, premiera też nie bardzo. Zaglądamy za kulisy tej decyzji. Za to w kraju Nawrocki jest jak taran. Zgłosił pierwsze weto - do ustawy wiatrakowej, w której obóz rządowy dorzucił zamrożenie cen prądu. Prezydent odpowiedział fortelem na fortel: wyciął z ustawy drobny fragment o zamrożeniu cen i odesłał do Sejmu jako własny. Teraz to on szachuje „mały Pałac”. W rządzie już mają własnych kłopotów pod dostatkiem - znów nie ma spotkań liderów, a w sezonie urlopowym nie wiadomo było nawet, kto ma prowadzić posiedzenie. Gdy już się rząd zebrał, to doszło do spięcia – wicepremier grillował wiceministra, dopytując o problemy na linii z prezydentem. W MSZ mówią wprost o froncie z Nawrockim: - Mamy jazdę na całego. W Pałacu z kolei mówią tak: - Niektórzy w MSZ to patałachy i w ogóle nie są partnerami do rozmowy, więc nie będą z nimi gadać. Część rozrywkowa wyjątkowo obrodziła w talenty wokalne. Prezes PZPN Cezary Kulesza na spółkę z politykami PiS Kamilem Bortniczukiem i Łukaszem Mejzą dali się poznać jako miłośnicy nie tylko napojów wyskokowych, ale też gremialnego śpiewania „Barki”. Słychać jednak zgubny wpływ promili na dykcję wokalistów. Z nią kłopotów nie mieli ani Karol Nawrocki, ani szef jego gabinetu - odegrali PR-ową ustawkę w Kanale Zero. Na szczęście głowa państwa nie śpiewała, choć potrafi - zwłaszcza „Mydełko Fa”.

Radio Naukowe
#258 Potęga Roentgena – dawne odkrycie, które dziś weryfikuje niejedną teorię | prof. Jacek Tarasiuk

Radio Naukowe

Play Episode Listen Later Jul 17, 2025 64:12


Tomografia komputerowa kojarzy się powszechnie z medycyną. Wiemy, że można za jej pomocą zobrazować na przykład jamę brzuszną albo klatkę piersiową i znaleźć nietypowe, chorobliwe struktury. Ale czy wiecie, że tomografem bada się też przeróżne przedmioty? Cel jest taki sam. – Pozwala nam to narzędzie badać budowę wewnętrzną różnych obiektów bez ich niszczenia – tłumaczy mój dzisiejszy gość, dr hab. inż. Jacek Tarasiuk, profesor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, Wydział Fizyki i Informatyki Stosowanej. Laboratorium pod jego kierownictwem służy innym naukowcom supermocą promieniowania X: zaglądaniem do środka badanego obiektu.Przypomnijmy na początek, jak działa tomografia. Opiera się na promieniowaniu rentgenowskim, czyli naświetlaniu krótkimi falami rentgenowskimi. Niektóre materiały i struktury przepuszczają takie fale, a inne, wychwytują je i pochłaniają. –  Z grubsza można powiedzieć, że im materiał jest bardziej gęsty, tym silniej wychwytuje promieniowanie rentgenowskie – wyjaśnia prof. Tarasiuk. Stąd wyraźniejszy obraz kości na zdjęciach rentgenowskich.Tomografia to połączenie bardzo wielu zdjęć rentgenowskich, wykonanych z różnych stron, i matematyki. Komputer dokonuje obliczeń na podstawie zdjęć i przedstawia trójwymiarowy model badanego obiektu. Tomograf laikowi wiele nie powie, ale doskonale obrazuje gęstość i strukturę wewnętrzną materiałów, więc fachowe oko wie, czego szukać. Opisane w odcinku badania nanotomografem pomagają naukowcom z przeróżnych dziedzin: archeologom, biologom, paleontologom, kryminologom, inżynierom materiałowym, farmaceutom. Wymieniać można naprawdę długo. – My się nie znamy merytorycznie na tym, co oni chcą zbadać, ale wnosimy możliwość zobrazowania czegoś i przeprowadzenia analiz – opowiada fizyk. Do tomografu można włożyć na przykład znalezioną kość mamuta z ciemniejszą plamką i odkryć, że to szczątki grotu z epoki lodowcowej, nie uszkadzając przy tym samej kości. Można zbadać znalezisko archeologiczne i dowiedzieć się, jak wygląda od środka i czy na przykład tym środkiem nie jest mumia gołębia. A można też zbadać ząb lub malutką kostkę z ucha, żeby móc stworzyć dokładny model i na nim prowadzić badania. Zastosowania ogranicza tylko fantazja… i rozmiary – do tomografu prof. Tarasiuka nie zmieści się obiekt większy niż kilogram cukru.W odcinku usłyszycie mnóstwo fascynujących historii z laboratorium mojego gościa. Dowiecie się, co ciekawego można odkryć we własnym zębie, jak zmienia się struktura kawy na różnych etapach palenia, po co kryminologom analiza koszulek ofiar i dlaczego farmaceuci chcą badać tomografem tabletki. Jeśli z fizyką nie do końca wam po drodze, nie lękajcie się – profesor opowiada niezwykle klarownie i ze swadą, wszystko zrozumiecie! Nagranie powstało podczas XV podróży Radia Naukowego, tym razem do Krakowa. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów. Tutaj możecie do nich dołączyć: https://patronite.pl/radionaukowe

Podcast Wojenne Historie
Straszny los jeńców Armii Czerwonej. Fragment odcinka dla Patronów

Podcast Wojenne Historie

Play Episode Listen Later Jun 22, 2025 4:38