POPULARITY
W Rzepinie i okolicach co kilka lat dochodziło do niewyjaśnionych tragedii. Dopiero najgorsza z nich pozwoliła wykryć stojących za nią sprawców.Jeśli chcesz jednorazowo okazać mi swoje wsparcie, możesz to zrobić na buycoffee.to https://buycoffee.to/zbrodnie-prowincjonalne Jeśli chcesz subskrybować Zbrodnie Prowincjonalne na Spotify i otrzymać dostęp do dodatkowych materiałów, kliknij: https://creators.spotify.com/pod/profile/zbrodnie-prowincjonalne/subscribe Źródła: https://www.zbrodnie-prowincjonalne.com/post/rzepin-1969Muzyka: PurplePlanet Music - Lazy Days Night Hunt - Jimena Contreras Sloppy Clav - Godmode
W dobrym aktorstwie nie zawsze chodzi o to, kto mówi najgłośniej. Czasem dużo więcej dzieje się w spojrzeniu, rytmie, sposobie bycia na ekranie i w tym trudnym do nazwania ciężarze, który od razu ustawia postać. Mateusz Kmiecik ma właśnie taki rodzaj obecności - nieoparty na przesadzie, tylko na kontroli i wyczuciu.
Scena i zawód mają własny rytm. Macierzyństwo i codzienność wprowadzają zupełnie inny. Dopiero z takiego zderzenia bierze się coś naprawdę interesującego - nie gotowy wizerunek, tylko człowiek z całym bagażem wyborów, doświadczeń i zmian. Dużo bardziej złożony niż wszystko, co widać z zewnątrz.
Umów bezpłatną rozmowę o strategii rozwoju Twojego biznesu:► https://waznepytanie.typeform.com/to/xpjMrt?typeform-source=youtube„Jeżeli chcesz, żeby klienci traktowali Cię poważnie, ale zwracali na Ciebie uwagę, trzeba wybrać trzecią drogę.”Większość firm w internecie wpada w jedną z dwóch pułapek. Albo tworzy poprawną, ale śmiertelnie nudną komunikację, która brzmi tak samo jak konkurencja. Albo idzie w drugą stronę i zaczyna obiecywać gruszki na wierzbie, przez co przyciąga uwagę, ale traci wiarygodność.W tym materiale pokazuję, jak wyjść z tej patowej sytuacji i znaleźć miejsce pomiędzy spamem a scamem. To nie teoria, tylko wnioski z pracy z 50 firmami rocznie przez ostatnie 10 lat. W praktyce chodzi o to, żeby komunikacja była jednocześnie wyrazista i bezpieczna dla klienta. Ma zatrzymywać uwagę, ale nie może brzmieć jak podejrzana obietnica szybkiego sukcesu bez wysiłku.Pokazuję między innymi, dlaczego „wysoka jakość”, „profesjonalny zespół” i „indywidualne podejście” są dla klienta często tylko szumem, czemu zbyt mocno podkręcone obietnice zaczynają pachnieć oszustwem oraz jak zbudować komunikację na dwóch filarach: realnym wyróżniku i namacalnych dowodach. Dopiero połączenie tych elementów sprawia, że firma nie jest pomijalna, ale też nie jest podejrzana.Z materiału dowiesz się:1. dlaczego większość komunikacji firmowej wpada w kategorię spamu albo scamu,2. czym różni się nudna poprawność od podejrzanej obietnicy,3. dlaczego klienci ignorują komunikaty typu „wysoka jakość” i „profesjonalny zespół”,4. czemu wielkie obietnice przyciągają uwagę, ale często niszczą zaufanie,5. jak firmy próbując uciec od nudy wpadają prosto w przesadzone obietnice,6. czym jest trzecia droga między byciem pomijalnym a byciem podejrzanym,7. dlaczego wyróżnik musi być realny, a nie tylko marketingowo nazwany,8. jak przełączyć klienta ze starego sposobu myślenia na nową szansę,9. co może być prawdziwym wyróżnikiem firmy: proces, model rozliczeń, specjalizacja, procedura albo technologia,10. dlaczego bez dowodów nawet najlepszy wyróżnik brzmi jak scam,11. jak case studies, liczby, przykłady, opinie i proces obniżają ryzyko po stronie klienta,12. dlaczego skuteczny marketing musi łączyć wyrazistość z poczuciem bezpieczeństwa.Jeżeli chcesz poukładać komunikację swojej firmy tak, żeby zwracała uwagę i jednocześnie budowała zaufanie, to zapraszam do rozmowy. Link znajdziesz w pierwszym komentarzu.Więcej o WBIZNES: ► https://strategiawbiznes.plMój Instagram: https://www.instagram.com/wojciech.bizubMój LinkedIn: https://www.linkedin.com/in/wojciechbizub/---00:00 Dlaczego większość firm w internecie jest nudnym spamem albo podejrzanym scamem.00:34 Dwa skrajne typy komunikacji firmowej.00:58 Dlaczego wielkie obietnice przyciągają uwagę, ale nie budują zaufania.01:18 Jak wybrać trzecią drogę między spamem a scamem.01:44 Skrzynka percepcyjna klienta, czyli co widzi każdego dnia w internecie.02:09 Dlaczego poprawne komunikaty są dla klienta tylko szumem.02:33 Czym jest spam w komunikacji firmowej.02:58 Czym jest scam i dlaczego „gruszki na wierzbie” nadal kuszą.03:20 Jak firmy uciekając od nudy wpadają w przesadzone obietnice.03:46 Gdzie znajduje się rozwiązanie pomiędzy spamem a scamem.04:10 Jak znaleźć realny wyróżnik firmy.04:35 Dlaczego wyróżnik musi być czymś trudnym do skopiowania.05:07 Jak dowody budują zaufanie i obniżają ryzyko po stronie klienta.05:31 Dlaczego skuteczna komunikacja łączy wyrazistość z bezpieczeństwem.06:03 Podsumowanie i zaproszenie do rozmowy.--------------------------------------------#wbiznes #marketing #strategia
James Ponti to nazwisko dobrze znane młodym czytelnikom, którzy lubią akcję, zagadki i bohaterów działających zespołowo. Autor zdobył popularność dzięki serii City Spies, a w książkce Klub Sherlocków rozpoczyna nowy cykl bardziej osadzony w codzienności, choć wciąż pełen napięcia i przygody.Podziwiam jego umiejętność łączenia dynamicznej fabuły z logicznym śledztwem, wszystko opiera się na analizie, obserwacji i wyciąganiu wniosków.Już pierwszy tom zapowiada serię, która będzie rozwijać się wokół kolejnych spraw prowadzonych przez młodych detektywów, a zakończenie wyraźnie sugeruje, że to dopiero początek ich przygody.Historia rozpoczyna się od mocnego uderzenia, a konkretnie sceny eksplozji jachtu, która od razu buduje napięcie. Dopiero później cofamy się w czasie i poznajemy bohaterów, rodzeństwo Alexa i Zoe Sherlock oraz ich przyjaciół. Nie zapominajmy o dziadku!Rodzeństwo Alexa i Zoe Sherlock postanawia wykorzystać nazwisko i założyć wakacyjną agencję detektywistyczną. No, nie trzeba przyznać, że to logiczne, prawda?
Ta historia nie jest wyłącznie o sukcesie - jest o powrocie do siebie. Dopiero teraz, po latach doświadczeń w roli założyciela i CEO, nasz gość czuje, że robi coś większego od niego. Sprawia, że czyjeś życie staje się lepsze.Krzysztof Sobczak budował przez lata firmę, która z powodzeniem weszła na giełdę i dysponowała imponującym portfolio klientów. Wydawało się, że jest “skazany na sukces”. A jednak po 11 latach opuścił stanowisko prezesa zarządu i został psychoterapeutą. Nie dlatego, że firma sobie nie radziła. Dlatego, że zdał sobie sprawę, że przez lata prowadził gospodarkę rabunkową na własnym organizmie, a takich jak on jest dookoła wielu.Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?✅ Co powinieneś/powinnaś zrobić, zanim ciało zdecyduje za Ciebie i pozbawi Cię możliwości pracy? ✅ Czym jest syndrom miłego faceta i w jaki sposób niszczy relacje oraz biznes?✅ Co oznacza "iluzja szczytu" i jak pułapka "jeszcze jednego kamienia milowego" prowadzi nas do kryzysu?✅ Jak rozpoznać, że Twoja firma rośnie Twoim kosztem?✅ Po co mężczyznom kręgi i jak zmieniają ich doświadczenia? 7 na 10 polskich przedsiębiorców przeżyło kryzys psychiczny. ⅓ miała objawy depresji. 13 na 15 samobójstw popełnianych dziennie dokonują mężczyźni. Myślisz, że to nie jest Twój problem i nigdy Cię nie spotka? Śmiemy twierdzić, że możesz się mylić, dlatego obejrzyj ten odcinek - także jeśli jesteś przedsiębiorczą kobietą. ▶️
A gdybym zapytała, kto u ciebie w domu wykonuje większość obowiązków domowych, to co powiesz? Dobrze znamy już Kazika, prawda? Aktywne Czytanie patronuje jego przygodom już od dawna, tym razem temat, który w zasadzie dotyczy wszystkich ”Kazik i obowiązki domowe”. Ja wiem i ty wiesz, że wiele osób ma uczulenie na kurz i co paradoksalne, na słowo sprzątanie też.
Dopiero gdy powstaną przepisy o ROP dla tekstyliów, które gwarantują stabilne finansowanie, firmy będą mogły zdecydować o inwestycjach w warte miliony euro instalacje do przetwórstwa – mówi Andrzej Grzymała, wiceprezes RLG w Polsce, projekt ReDress.
Mam dwa szkolenia z zarządzania projektami. I nie polecam wszystkim tego samego. Jeśli oglądasz ten film, pewnie zastanawiasz się, które jest dla Ciebie. Albo w ogóle nie wiedziałeś, że są dwa i czym się różnią. W tym filmie mówię wprost, czym się różni Fundament Zarządzania Projektami od Dźwigni Projektowej, dla kogo jest które i jak podjąć decyzję bez zgadywania. ⬇️ Fundament vs Dźwignia, pełne porównanie w jednym miejscu: https://tiny.pl/hrpbs27jy
Witam Państwa, nazywam się Jarosław Drożdż, pracuję w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, skąd nagrywam podcast Kardio Know-How. W tym odcinku omawiam drugą część badań opublikowanych podczas kongresu ACC 2026. Do gabinetu trafia typowy pacjent z migotaniem przedsionków (75 lat, CHA₂DS₂-VASc 3, wielochorobowość, brak przeciwwskazań do DOAC), a dylemat dotyczy wyboru między leczeniem przeciwzakrzepowym a zamknięciem uszka lewego przedsionka (LAA). Najnowsze badania i opinie ekspertów są podzielone: Kim Eagle dopuszcza implantację zamiast DOAC, natomiast John Mandrola krytykuje procedurę i wskazuje na brak wystarczających dowodów z randomizowanych badań. Autor podkreśla jednak własne, bardziej zachowawcze podejście. Podstawową strategią jest stosowanie DOAC u każdego pacjenta, który może je przyjmować, niezależnie od opinii czy obaw wynikających z publikacji. W przypadku krwawienia zaleca modyfikację terapii (zmiana leku lub dawki), nawet przy współistniejącej zatorowości płucnej. Dopiero powtarzające się poważne krwawienia, zwłaszcza bez wskazań typu PE/DVT, skłaniają do rozważenia zamknięcia LAA i przejścia na ASA. Szczególnymi wskazaniami do zamknięcia uszka są krwawienia do OUN lub wysokie ryzyko ich wystąpienia potwierdzone przez specjalistów (neurolog, neurochirurg, onkolog). Po zabiegu standardowo stosuje się ASA, ale przy jego nietolerancji możliwe jest całkowite odstawienie leczenia przeciwzakrzepowego. Dane wskazują, że ryzyko udaru w takiej sytuacji pozostaje relatywnie niskie, co potwierdza badanie: https://eurointervention.pcronline.com/article/a-comparison-of-simplified-or-conventional-antithrombotic-regimens-after-left-atrial-appendage-closure-in-patients-at-high-bleeding-risk-the-platebrisk-study. Dodatkowe informacje o polskich osiągnięciach można znaleźć w suplemencie: https://journals.viamedica.pl/polish_heart_journal/article/view/108435.Szczegółowy TRANSKRYPT do odcinka.Podcast jest przeznaczony wyłącznie dla osób z profesjonalnym wykształceniem medycznym.
Przez 40 lat nikt nie wiedział, kim byli. Dopiero nowoczesne badania DNA pozwoliły odkryć ich tożsamość. Jednak ta historia pokazuje, że czasem największa tajemnica zaczyna się dopiero wtedy, gdy wydaje się, że sprawa została rozwiązana. Poznajcie historię Deana, Tiny i Holly Marie Clouse, Baby Holly.www.zmorderstwem.plWsparcie
W 2025 roku na każde 100 egzaminów na prawo jazdy 65 zakończyło się porażką. Co te liczby mówią o systemie kształcenia kierowców? Aleksandra Zbroja rozmawia z Janem Rybickim, dziennikarzem „Gazety Wyborczej”, autorem reportażu „Lewe jazdy na prawko. >>Dopiero po 60 godzinach jazd dowiedziałam się, jak korzystać z lusterek
Algier nie odsłania się od razu. Najpierw jest zjazd w dół, kolejne zakręty i widok miasta schodzącego ku morzu. Korespondent Radia Wnet Mikołaj Murkociński ruszył ulicami stolicy już po zakończeniu wizyty papieża, gdy rygory bezpieczeństwa wyraźnie zelżały. Dopiero wtedy można było zobaczyć miasto nie z oficjalnego programu, ale z okna samochodu.
Volker Eckert przez lata działał w różnych krajach Europy i długo pozostawał poza podejrzeniami. Dopiero po czasie śledczy zaczynają łączyć sprawy, które wcześniej wydawały się zupełnie niezwiązane.Materiał ma charakter dokumentalny i przedstawia prawdziwe wydarzenia z szacunkiem dla ofiar.www.zmorderstwem.plWsparcie
Dziś będziemy badać historię Hinckley. Przy okazji powiem wam jak możecie dowiedzieć się dużo o historii waszego miasta. Zacznijmy od nazwy. Dlaczego Hinckley tak się nazywa?Dawno temu w tym miejscu był ogromny las. Ale w środku tego lasu była polana czyli takie miejsce bez drzew. Ta polana należała do Hincka. Wszyscy na to miejsce mówili “Hinck Ley” czyli “polana Hincka”. Nawet jak ten Hinck umarł to ludzie dalej tak nazywali to miejsce. Później te dwa słowa Hinck Ley złączyły się w jedno słowo Hinckley.Gdzie jeszcze można znaleźć informacje o tym mieście? Prawie tysiąc lat temu w Anglii rządził Wilhelm Zdobywca. Kazał on spisać ile ludzi i zwierząt mieszka w każdym mieście. Co napisano o Hinckley w Domesday Book?Wół to taki specjalny byk (czyli dorosły samiec krowy), który pomagał ludziom w pracy. Był spokojniejszy i silny, więc używano go jak żywego traktora. Dawno temu nie było maszyn. Rolnik brał pług, zaprzęgał do niego woły i one ciągnęły go przez pole. Pług rozcinał ziemię, a rolnik szedł za nim. Dzięki temu można było potem posiać zboże, z którego robiono chleb. Ale czemu król Wilhelm Zdobywca kazał napisać tą księgę?Hinckley to była kiedyś polana w lesie, na której ludzie zaczęli budować domy. Z czasem wycinali coraz więcej drzew i ta polana robiła się coraz większa. Na miejscach, gdzie wcześniej rósł las, powstawały pola. Rolnicy orali ziemię przy pomocy wołów i siali zboże. A z tego zboża powstawał chleb, który jedli mieszkańcy.Gdy w 1086 roku spisywano Domesday Book, w Hinckley zapisano 69 osób. Ale to nie byli wszyscy mieszkańcy - spisywano głównie dorosłych mężczyzn, którzy byli głowami gospodarstw. Wśród nich było 8 niewolników. Pozostałych 61 to byli ludzie, którzy mieli swoje gospodarstwa i ziemię. Większość z nich miała pewnie rodziny - żony i dzieci. Niewolnicy nie mieli własnych domów. Mieszkali u swoich panów i pracowali dla nich.Wilhelm Zdobywca, który kazał spisać tą księgę Domesday Book kazał też wszędzie budować zamki. Najsłynniejszy zamek zbudowany przez niego to Tower of Londyn. Czy w Hinckley też był zamek?Także w małym Hinckley był zamek, ale dziś pozostała po nim tylko ulica Castle Street.Gdy spisywano Domesday Book w Hinckley ludzie zajmowali się głównie uprawą zboża, ale później Hinckley stało się znane z czegoś innego.W dawnych czasach różne miasta słynęły z różnych rzeczy. W Anglii było miasto Sheffield, gdzie robiono noże, i Stoke-on-Trent, gdzie powstawały garnki. W Polsce z kolei Bolesławiec słynie z ceramiki, a Wieliczka z soli. A Hinckley? Hinckley było miastem pończoch.Mam dla was zagadkę: co łączyło dawnego króla Anglii z rolnikiem pracującym w polu w Hinckley? Obaj nosili pończochy! Dzisiaj zakładają je głównie kobiety, gdy chcą, żeby było im cieplej, ale kiedyś to był 'numer jeden' w szafie każdego mężczyzny. Np. rycerz pod zbroją też miał pończochy. Dlaczego nawet chłopcy nosili wtedy pończochy?Dopiero znacznie później wymyślono spodnie, które nosimy dzisiaj, a pończochy stały się częścią mody damskiej. Pończochy robiono w Hinckley od końca XVI wieku do końca XIX wieku czyli ponad 300 lat. W XX wieku Hinckly stało się znane z fabryk motocykli Triumph.Każde miasto ma swoje legendy, także Hinckley. Lokalna legenda jest związana z pubem Tin Hat. Co to znaczy po polsku? Miejscowy pub czyli gospoda nazywa się blaszany kapelusz, ale dlaczego? Legenda mówi, że jakiś pasterz przechwalał się, że potrafi wypić dużo piwa, że mógłby pić nawet z kapelusza. Właściciel pubu kazał więc miejscowemu kowalowi zrobić blaszany kapelusz, żeby sprawdzić, czy pasterz nie kłamał. Wyobraźcie sobie, jak trudno musi się pić z metalowego kapelusza, który nie ma ucha jak kubek!Chyba w każdej miejscowości na świecie mieszkał ktoś sławny. W Hinckley mieszkał pierwszy ortopeda w Anglii. Ale kto to jest ortopeda? Ortopeda to lekarz, który dba o to, żeby nasze kości były proste i zdrowe. Kiedyś, zamiast lekkiego gipsu, lekarze musieli być trochę jak inżynierowie. Robert Chessher, który mieszkał w Hinckley ponad 200 lat temu, budował specjalne maszyny z metalu, skóry i drewna. Jeśli ktoś miał bardzo słabą szyję lub chory kręgosłup, pan Chessher budował dla niego specjalny stelaż. Dzięki temu taka osoba mogła stać prosto i nie czuła bólu. Ludzie przyjeżdżali do Hinckley z całej Anglii, żeby ten słynny lekarz im pomógł.Inna słynna osoba to Ada Lovelace. Ada mieszkała niedaleko Hinckley. Dlaczego jest taka ważna? Bo Ada jest uznawana za pierwszą programistkę komputerową na świecie! I to w czasach, gdy nie było jeszcze prądu, a o prawdziwych komputerach nikt nawet nie marzył. Wtedy ona napisała pierwszy program komputerowy.Historia nie jest schowana tylko w grubych, nudnych książkach. Ona jest wszędzie wokół nas! Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś o miejscu, w którym mieszkacie, oto mój sprawdzony przepis na historyczne śledztwo:1. Zostań detektywem nazw ulic. Jeśli w Twoim mieście jest ulica Zamkowa, a zamku nie widzisz – to znak! Prawdopodobnie kiedyś tam stał. Szukaj nazw takich jak Garbarska (tam robiono skóry), Młyńska (tam stał młyn) czy rynków, gdzie dawno temu handlowano zwierzętami.2. Rozszyfruj nazwę miasta. Sprawdź, co oznacza nazwa Twojej miejscowości. Czy pochodzi od imienia założyciela, jak nasze Hinckley? A może od rzeki, lasu albo specyficznego ukształtowania terenu?3. Szukaj niezwykłych budynków. Znajdź najstarszy dom w okolicy. Czy ma małe okna? Dziwny dach? Zapytaj rodziców lub nauczycieli, kto w nim mieszkał 100 albo 200 lat temu. Może to był sławny lekarz jak Robert Chessher albo wynalazca?4. Trop lokalne legendy. Popytaj babcię, dziadka albo sąsiadów o najdziwniejsze opowieści związane z Twoją okolicą. Czy jest tam pub o dziwnej nazwie jak "Blaszany Kapelusz"? A może kamień, o którym mówią, że przyniósł go olbrzym? Każda taka legenda ma w sobie ziarnko prawdy!5. Sprawdź, co u was robiono. Zapytaj w lokalnym muzeum lub bibliotece, z czego słynęło Twoje miasto. Może robiono tam najlepsze buty na świecie, wydobywano sól albo – tak jak w Hinckley – produkowano miliony pończoch?6. Zostań badaczem starych ksiąg. Jeśli chcesz wiedzieć, kto dokładnie mieszkał w Twoim domu 100 albo 500 lat temu, możesz zajrzeć do starych rejestrów. W Anglii mamy słynną Domesday Book, która już prawie 1000 lat temu policzyła każdą krowę i każdego mieszkańca w każdej miejscowości nawet w Hinckley! Z kolei w Polsce niesamowite skarby kryją się w kościołach – dawniej to właśnie księża zapisywali w wielkich księgach, kto się urodził, kto brał ślub i czym się zajmował.Dowiedzieliście się, że prawie 1000 lat temu rządził tu potężny król, Wilhelm Zdobywca. Był tak dokładny, że w swojej słynnej księdze Domesday Book kazał policzyć dosłownie wszystko: każdego mieszkańca, każdą świnię, a nawet każdą krowę i woła w całym królestwie!Odkryliśmy też, że dawna moda była... dość zabawna! Przez setki lat w Anglii wszyscy chodzili w pończochach.
Cześć! Wczoraj minęło sześć lat od momentu powstania kanału Powojnie. Szukając tematu, który połączy najnowszą historię Polski i świata, wybór mógł być tylko jeden. Dokładnie 22 lata temu rozpoczęła się największa bitwa z udziałem Polaków po 1945 roku. Nasi żołnierze bronili ratusza w Karbali w Iraku. Mimo naporu rebeliantów nie ustąpili ani na krok i walczyli do końca. Wykazali się ogromną skutecznością, szczególnie podczas nocnych starć, prowadzonych pod ciągłym ostrzałem. Po stronie obrońców ranny został jedynie jeden żołnierz – z bułgarskiego oddziału wspierającego Polaków przy obronie City Hall. Choć dziś bitwa funkcjonuje już w świadomości publicznej, przez pierwsze lata po 2004 roku praktycznie o niej nie mówiono. Władze nie doceniły wówczas naszych żołnierzy. Nie przyznano im odznaczeń, a temat pozostawał na marginesie. Dopiero po kilku latach, gdy sprawę nagłośniła prasa, zaczęto o niej mówić szerzej. Z czasem powstały książki oraz film poświęcony tym wydarzeniom.Zapraszam do posłuchania najnowszego odcinka.
Radosław Pyffel – ekspert ds. Chin przekonuje, że chiński „plan” wygrał z europejskimi grantami. Motoryzacja, robotyka i łańcuchy dostaw mogą przestawić układ sił szybciej, niż sądzimy.
Dołącz do Akademii WP + AI: http://olag.pl/akademiaW świecie edukacji online wydarzyło się coś, o czym rzadko mówi się wprost. Mamy dziś więcej wiedzy niż kiedykolwiek wcześniej, a jednocześnie coraz więcej osób ma poczucie, że stoi w miejscu.To paradoks, który widzę od lat w pracy z kursantami.Ludzie kupują kursy z bardzo konkretną intencją. Chcą stworzyć swoją stronę, uruchomić sklep, zacząć zarabiać online, zbudować coś swojego. Nie kupują wiedzy dla rozrywki. Kupują ją, bo chcą zmiany. A mimo to ogromna część tych projektów nigdy nie zostaje ukończona. I bardzo długo wydawało się, że problem leży w motywacji, w braku czasu, w prokrastynacji. Dopiero z czasem zaczęło być widać, że to nie jest prawdziwa przyczyna.Problem jest głębszy. Posłuchaj pełnego odcinka.
Ropa i gaz drożeją przez wojnę i blokadę cieśniny Ormuz. Marcin Jastrzębski mówi w Radiu Wnet, że Polska nie musi bać się braku ropy, ale inflacji i braku reakcji rządu na ceny paliw.
U Mateusza wyprawa zaczyna się dużo wcześniej niż pierwszy krok. Najpierw jest plan, sprzęt, jedzenie, tempo i wszystkie decyzje, które mają sprawić, że w terenie nie będziesz walczyć z logistyką. Dopiero potem przychodzi droga - monotonna, wymagająca, a jednak to ona robi największą robotę. I właśnie ten „środek” wyprawy jest tu najciekawszy: jak się to naprawdę znosi, jak się utrzymuje rytm i co musi się zgadzać w głowie, żeby nie skończyło się na romantycznej wizji.
Prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel uważa, że weto prezydenta do projektu SAFE jest jedynie etapem szerszej batalii politycznej.
W poniedziałek o godzinie 17:00 czasu polskiego otworzył się okres free agency w NFL, ale tak naprawdę już przez kilka wcześniejszych dni młyn się kręcił. Dopiero jednak pierwszy dzień tygodnia przyniósł lawinę informacji i w tym odcinku próbujemy się spod niej odkopać. Mieliśmy wielką wymianę na linii Las Vegas Raiders - Baltimore Ravens, w ramach której ci drudzy zyskali Maxxa Crosby'ego, dom zmienił MVP ostatniego Super Bowl, Miami Dolphins zwolnili Tuę, by sięgnąć po Malika Willisa grube umowy podpisali Tyler Linderbaum i Alec Pierce, nowego skrzydłowego mają Buffalo Bills, a to tylko początek. Jak na jeden dzień, jest o czym rozmawiać!TEMATY(0:00) - Wstęp i agenda(7:09) - Odliczanka! 183 dni do startu sezonu 2026(8:58) - Gruba wymiana. Maxx Crosby trafia do Ravens(23:29) - Josh Allen ma nowego WR. DJ Moore w Bills(31:49) - Bears reagują na stratę centra i dodają obrońców(38:41) - MVP Super Bowl w Chiefs, do tego wraca Travis Kelce(46:11) - Seahawks skupili się na pozostaniu kilku graczy(50:18) - Rams kontynuują przebudowę secondary(54:38) - Dolphins zwolnili Tuę i biorą go Falcons(1:06:14) - Malik Willis następcą Tuy w Dolphins(1:12:20) - Alec Pierce zostaje w Colts na długiej, tłustej umowie(1:18:25) - Michael Pittman i Rico Dowdle lądują w Steelers(1:21:32) - Mike Evans po latach w Tampie idzie do 49ers(1:30:32) - Duże wydatki Raiders na obronę i Linderbauma(1:37:30) - Titans byli bardzo aktywni(1:42:43) - Jaelan Phillips i Devin Lloyd, czyli dwa duże nazwiska do obrony Panthers(1:47:10) - Odafe Oweh stał się bardzo bogaty dzięki Commanders(1:51:44) - Packers dokonali dwóch wymian, ale oddawali graczy(1:56:52) - Ruchy Giants, w tym starzy znajomi Johna Harbaugh(2:01:07) - Texans przedłużali kontrakty i wzmacniali obronę(2:04:20) - Chargers dokładają nowych graczy i zatrzymują Khalila Macka(2:08:45) - Bengals pozyskali dwóch drogich obrońców(2:11:00) - Patriots modyfikują swój atak(2:18:30) - Broncos zostawiają ważnych wolnych agentów(2:21:11) - Saints poprawiają ofensywę, biorą Travisa Etienne'a(2:24:22) - Jets sięgają po tanich obrońców(2:28:00) - Kilka mniejszych i pojedynczych ruchów(2:31:37) - Jacy najlepsi zawodnicy są jeszcze do wzięcia?(2:36:18) - Ogłoszenia i zakończenieSUBSKRYBUJ NA YOUTUBE: https://www.youtube.com/@NFLpoGodzinachZOSTAŃ PATRONEM: patronite.pl/nflpg
(0:00) Wstęp(0:45) Stany Zjednoczone twierdzą, że wojna z Iranem „dopiero się zaczęła”. Unia Europejska wątpi w demokratyzację Iranu(2:56) Amerykańscy dowódcy mają przedstawiać żołnierzom wojnę z Iranem jako część proroctwa biblijnego(4:41) Hiszpania krytykuje interwencję USA i Izraela w Iranie(6:12) Stany Zjednoczone ostrzegają Unię Europejską przed promowaniem własnych firm technologicznych(7:58) Belgia będzie ograniczać liczbę azylantów mimo wyroku Trybunału KonstytucyjnegoInformacje przygotował Maurycy Mietelski. Nadzór redakcyjny – Igor Janke. Czyta Michał Ziomek.
Radosław Pogoda ocenił w Poranku Radia Wnet, że skutki napięć na Bliskim Wschodzie są już widoczne na rynku paliw. Jak podkreślał, pierwsze wzrosty cen hurtowych już ruszyły, ale obecna sytuacja odzwierciedla jeszcze handel paliwem, które wcześniej znajdowało się w magazynach i w systemie dystrybucji. Jego zdaniem prawdziwa skala problemu dopiero nadejdzie, gdy rynek zacznie reagować na realne zakłócenia w transporcie surowców.Dzisiaj od rana już nawet nasz Orlen podniósł o pierwsze pięćdziesiąt parę groszy cenę hurtową i ta cena hurtowa będzie rosła. Natomiast my mówimy ciągle jeszcze o paliwie, które już było w magazynach– mówił komentator.
Wojciech Surmacz, redaktor portalu Biznes Alert, w rozmowie w „Poranku Wnet” podważył deklaracje dotyczące warunków finansowych pożyczki SAFE. Jak relacjonował, skierował pytania do ministra finansów Andrzeja Domańskiego oraz wiceministra obrony Cezarego Tomczyka, prosząc m.in. o wskazanie źródeł informacji o oprocentowaniu i rzekomych oszczędnościach.Przekopałem się przez dokumenty Komisji Europejskiej i znalazłem tylko informację o kwocie pożyczki dla Polski – 43 miliardy euro oraz zaliczkę. Zero rozmów o oprocentowaniu– powiedział.Dodał, że w przestrzeni publicznej pojawiają się liczby dotyczące 3 proc. oprocentowania czy oszczędności rzędu 30–60 mld zł, ale – jak podkreślił – brak oficjalnych dokumentów potwierdzających te dane.Nie ma tak naprawdę oficjalnej informacji na temat oprocentowania i wszystko, co słyszycie, to nie są wiarygodne dane– ocenił.
Sponsorem odcinka jest inFaktJeżeli zarejestrujesz się z tego linka otrzymasz 100 zł rabatu na pierwszą płatność za usługę księgową.https://www.infakt.pl/polecam/rckbrs?&utm_source=youtube&utm_medium=influencer&utm_campaign=rock_borys(00:00) inFakt - segment sponsora(04:38) Znajomi i sąsiedzi - Apple TV(05:40) Mewgenics(13:25) Overwatch(17:33) Planet of Lana, WOW i Avowed(23:21) Rycerz Siedmiu Królestw(27:10) Inżynier Rock(29:50) BC-250 czyli bieda Steam Machine(37:30) PlayStation 6 w 2029?Tech Liptonhttps://www.instagram.com/p/DUJDKvdiI_u/?hl=pl&img_index=1Mewgenics - spolszczenie AIhttps://grajpopolsku.pl/forum/viewtopic.php?t=4614PS6 może pojawić się później niż planowano, a Switch 2 może zdrożeć. Wszystko przez RAMageddonhttps://www.gry-online.pl/newsroom/playstation-6-ma-zostac-opoznione-switch-2-moze-podrozec-przez-bo/z03034fMany consumer electronics manufacturers 'will go bankrupt or exit product lines' by the end of 2026 due to the AI memory crisis, Phison CEO reportedly sayshttps://www.pcgamer.com/hardware/memory/many-consumer-electronics-manufacturers-will-go-bankrupt-or-exit-product-lines-by-the-end-of-2026-due-to-the-ai-memory-crisis-phison-ceo-reportedly-says/Rampant AI Demand for Memory Is Fueling a Growing Chip Crisishttps://www.bloomberg.com/news/articles/2026-02-15/rampant-ai-demand-for-memory-is-fueling-a-growing-chip-crisisMewgenics Review trailerhttps://www.youtube.com/watch?v=i0wAUJJsj7YSeason 1: Conquest Official Trailer | Overwatchhttps://www.youtube.com/watch?v=Oji19FJjP74Planet of Lana - Announcement Trailer | PS5 & PS4 Gameshttps://www.youtube.com/watch?v=64wBNm_rIgQGrupa Rock i Borys na FB - https://www.facebook.com/groups/805231679816756/Podcast Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszekhttps://tinyurl.com/yfx4s5zzShorty Rock i Boryshttps://www.facebook.com/rockiboryshttps://www.tiktok.com/@borysniespielakSerwer Discord podcastu Rock i Borys!https://discord.com/invite/AMUHt4JEvdSłuchaj nas na Lectonie: https://lectonapp.com/p/rckbrsSłuchaj nas na Spotify: https://spoti.fi/2WxzUqjSłuchaj nas na iTunes: https://apple.co/2Jz7MPSProgram LIVE w niedzielę od osiemnastej - https://jarock.pl/live/rockRock i Borys to program o grach, technologii i życiu
Afera Jeffreya Epsteina to jeden z największych skandali obyczajowych i kryminalnych XXI wieku. Epstein – amerykański finansista i skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich – zmarł w 2019 roku w więzieniu, gdzie czekał na proces za handel ludźmi i przestępstwa na tle seksualnym.W ostatnich dniach Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad trzy miliony nowych stron akt na mocy Epstein Files Transparency Act, podpisanej przez Donalda Trumpa. Ujawnione materiały – obejmujące dokumenty, nagrania i zdjęcia z postępowań FBI oraz spraw Epsteina i Ghislaine Maxwell – nie anonimizują osób publicznych, ale mogą zawierać treści fałszywe lub niezweryfikowane, przekazane do śledczych przez osoby trzecie.Nowe informacje w sprawie afery komentował dziennikarz Adam Gniewecki. Zwrócił uwagę na przełomowy moment w sprawie: dostęp amerykańskich kongresmenów do pełnych, nieocenzurowanych akt.„Od poniedziałku kongresmeni amerykańscy otrzymali dostęp do nieobrobionych, niezamaskowanych czarnymi paskami dokumentów z afery Epsteina. Kilku z nich powiedziało, że teraz dopiero zacznie się lawina – że tam są rzeczy straszne i że poleci lawina głów wśród polityków amerykańskich, a także światowych.”Według publicysty opublikowane dotąd dokumenty nie przynoszą jeszcze przełomu, ale sam fakt ujawnienia pełnych materiałów może wywołać polityczne trzęsienie ziemi.Krąg nazwisk: elita polityczna i biznesowaW rozmowie padły nazwiska znane z pierwszych stron gazet – od polityków po celebrytów. Gniewecki podkreślał jednak, że pojawianie się nazwiska w aktach nie oznacza automatycznie winy.„Nazwisko Donalda Trumpa pojawia się w tych aktach dziesięć tysięcy razy, co nie znaczy, że cokolwiek złego mu udowodniono. Po prostu pojawia się w najróżniejszych kontekstach.”Wymieniono także m.in. Billa Clintona, Elona Muska, Billa Gatesa czy byłego księcia Andrzeja. W przypadku brytyjskiego arystokraty sprawa była jednak poważniejsza – z zarzutami wykorzystania nieletniej Virginii Giuffre, która złożyła pozew, a później popełniła samobójstwo.„Książę Andrzej jest kompletnie wyklęty z rodziny królewskiej. Pozbawiony tytułów i funkcji.”Epstein – agent Mosadu czy FSB?Jednym z kluczowych wątków rozmowy była kwestia ewentualnej współpracy Epsteina z wywiadami. Gniewecki przedstawił własną hipotezę:„Z materiałów, które zebrałem, wynika dla mnie, że Epstein został zwerbowany i pracował głównie dla wywiadu izraelskiego, ale na boku dorabiał dla Rosjan.”Publicysta wskazywał na bliskie relacje Epsteina z izraelskimi politykami, w tym z byłym premierem i szefem Mosadu Ehudem Barakiem. Jednocześnie przypomniał o kontaktach z rosyjskimi elitami i wizytach w Rosji, także w mieście zamkniętym Sarow – ośrodku badań nuklearnych.„Doradzał Rosjanom, jak obchodzić sankcje za aneksję Krymu. To była działalność bardzo grubego kalibru.”Mimo to – jak podkreślał – twardych dowodów szpiegowskich wciąż brak.W końcowej części rozmowy Gniewecki nadał sprawie wymiar moralny i systemowy.„Z tej sprawy można zrobić oczyszczenie świata. Kto nami rządzi? Kto nam mówi, jak żyć i co jest piękne, a co brzydkie?”W jego ocenie afera Epsteina może stać się momentem katarsis – ujawnieniem mechanizmów kompromatów, zależności i szantaży na najwyższych szczeblach władzy.To dopiero początekZapowiedziano kolejne odsłony tematu – w tym wątki polskie, analizę ofiar, rolę prokuratury oraz możliwe konsekwencje dla rządów w Wielkiej Brytanii i USA.Sprawa Epsteina, jak wynika z rozmowy, nie jest zamkniętym rozdziałem. To raczej początek nowej fazy – z dostępem do pełnych akt i rosnącą presją opinii publicznej./fa
W środę 11 lutego o godzinie 14 rozpocznie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołał prezydent Karol Nawrocki. W porządku obrad znalazły się trzy kluczowe tematy dotyczące bezpieczeństwa państwa.Po pierwsze, członkowie RBN omówią pożyczkę zaciągniętą przez rząd na realizację programu SAFE, czyli instrumentu finansowego mającego wzmocnić zdolności obronne państwa.Po drugie, przedmiotem dyskusji będzie zaproszenie Polski do Rady Pokoju, co ma wymiar zarówno polityczny, jak i międzynarodowy.Trzecim punktem agendy są działania organów państwa zmierzające do wyjaśnienia wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma być miejscem rozmowy o strategicznych wyzwaniach dla państwa. Tymczasem – jak zauważa na antenie Radia Wnet dziennikarz Agaton Koziński – dyskusję publiczną zdominowały personalne spory i wątpliwości wokół zaproszonych osób.Personalne starcia zamiast debaty o bezpieczeństwieNajwięcej emocji budzą kwestie związane z dostępem do informacji niejawnych oraz obecnością niektórych polityków na posiedzeniu RBN. Koziński wskazuje, że to nie przypadek.„Ja rozumiem, że największą kością niezgody może być osoba szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. (…) Natomiast abstrahując już od tych personaliów, bo to moim zdaniem jest to celowa gra koalicji rządzącej, że pojawia się coraz więcej personaliów w tych kwestiach.”Zdaniem publicysty mechanizm jest prosty: nazwiska zawsze przyciągają większą uwagę niż kwestie merytoryczne.„Jeżeli rozmawiamy o personaliach, media siłą rzeczy dużo bardziej interesują się nazwiskami niż problemami. To jest naturalna tendencja i mediów, a przede wszystkim odbiorców mediów.”Efekt? Rada Bezpieczeństwa Narodowego zaczyna być postrzegana jako arena politycznych sporów, a nie forum strategicznej refleksji.„Rada Bezpieczeństwa Narodowego w oczach Polaków zaczyna być postrzegana nie jako miejsce merytorycznej debaty o przyszłości kraju, o naszym rozwoju, o naszym bezpieczeństwie, tylko jako kwestia politycznych sporów personalnych.”Koziński ostrzega, że jeśli ten trend się utrzyma, instytucja może utracić swoją powagę.Program SAFE – 150 miliardów euro i wielkie pytaniaKluczowym tematem RBN – obok relacji polsko-amerykańskich – ma być europejski program SAFE, czyli wspólna pożyczka w wysokości 150 mld euro na wzmocnienie zdolności obronnych UE.W założeniu projekt ma zwiększyć autonomię strategiczną Europy wobec zagrożeń ze strony Rosji. Jednak – jak podkreśla Koziński – „diabeł tkwi w szczegółach”.„Żadna sztuka jest wziąć kredyt i wydać pieniądze. Sztuką jest sprawić, żeby te wydatki finansowe rzeczywiście przełożyły się na realny wzrost bezpieczeństwa.”Szczególne wątpliwości budzi kwestia, gdzie i jak te środki będą wydawane. Program zakłada wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego, co oznacza ograniczenie zakupów w USA czy Wielkiej Brytanii.Publicysta przywołuje przykład z czasu pandemii:„Unia Europejska nie miała zdolności produkowania szczepionek i nie ma zdolności produkowania sprzętu wojskowego, obronnego. Dopiero wszystko jest w fazie planowania. Jeżeli ma to tak wyglądać, jak wyglądało to w przypadku pandemii, to naprawdę należy się trzy razy zastanowić, czy tego typu program będzie miał sens.”Jego zdaniem Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest właściwym miejscem do ponadpartyjnej debaty nad takimi projektami.„To są tematy ponadpartyjne, to jest bezpieczeństwo dotyczące nas wszystkich. Jeżeli ten spór partyjny ma się dalej utrzymać, to Polska musi pozostać krajem tak bezpiecznym, jak jest teraz.”/fa
W marcu 2023 roku, ponad 30 lat po śmierci ks. Franciszka Blachnickiego, Instytut Pamięci Narodowej ustalił, że założyciel Ruchu Światło-Życie został zamordowany. – W wyniku gry operacyjnej i działań operacyjnych wydziału 11 Departamentu I MSW – a więc komunistycznego wywiadu – w jego najbliższe otoczenie wysłano dwójkę zdeterminowanych, perfidnych i doświadczonych agentów komunistycznych służb – małżeństwo państwa Gontarczyków, którzy mieli ostatecznie zniszczyć księdza. Później nastąpiła śmierć i zabójstwo księdza Franciszka Blachnickiego. Wiemy już dzisiaj, że było to zabójstwo– mówił w 2023 roku ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki O sprawie mówił w Poranku Radia Wnet dziennikarz Tomasz Szymborski. Tłumaczył, dlaczego przełom nastąpił dopiero po latach i co sprawiło, że pierwsze postępowanie zakończyło się fiaskiem.„Kilka lat temu zostało wszczęte drugie śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej, gdyż pierwsze zostało brutalnie przerwane. Prokurator Skwara wszczął to śledztwo, zbulwersowany niedoróbkami, które doprowadziły do umorzenia pierwszego postępowania.”Zdaniem Szymborskiego kluczowym problemem pierwszego śledztwa były elementarne zaniedbania, których – jak podkreśla – nie powinien popełnić doświadczony prokurator.„Podczas pierwszego śledztwa doszło do kardynalnych, szkolnych błędów, które prokuratorowi z kilkudziesięcioletnim stażem nie powinny się zdarzyć.”Najpoważniejszym z nich był brak ekshumacji.„Prokurator Ewa Koj nie zrobiła podstawowej rzeczy. To znaczy nie ekshumowała ciała księdza Blachnickiego, który został zamordowany w Niemczech, a pochowany jest w Polsce, w sanktuarium Ruchu Światło-Życie.”Dopiero późniejsze ustalenia potwierdziły, że duchowny został otruty, choć – jak zaznacza rozmówca Radia Wnet – przedwczesne ujawnianie szczegółów toksykologicznych mogło utrudnić dalsze czynności.Szymborski przypomniał, że śmierć ks. Blachnickiego nastąpiła krótko po wizycie w jego ośrodku w Carlsbergu pary agentów PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa.„W jego pokoju pojawiła się para, która później okazała się agentami SB – Andrzej Gontarczyk pseudonim ‘Jon' oraz Jolanta Gontarczyk-Lange, TW ‘Panna'. Wkrótce po tej wizycie ksiądz zmarł.”Początkowo niemiecki lekarz stwierdził zator płucny, jednak – jak wynika z późniejszych ustaleń – ta diagnoza była błędna. Wkrótce po śmierci duchownego agenci zostali ewakuowani do Polski, mimo że niemiecki kontrwywiad był już na ich tropie.Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków pozostaje – według Szymborskiego – postawa współczesnych służb wobec śledztwa IPN.„Z moich informacji wynika, że Agencja Wywiadu nie chce współpracować z prokuratorami IPN. Myślę, że z bardzo prostego powodu – chroni swoją agenturę.”Dziennikarz wskazuje, że część agentów mogła zostać przejęta przez służby III RP.„Wszystko na to wskazuje, że Jolanta Lange została przejęta z całym dobrodziejstwem inwentarza przez służby III Rzeczpospolitej. I że nie działali sami – była cała logistyka i obsługa agentury, także w otoczeniu duchownych.”Rozmowa zeszła także na szerszy problem ciągłości aparatu bezpieczeństwa po 1989 roku i koncepcję tzw. „opcji zero”.„Ta sprawa pokazuje, że bez wyczyszczenia służb trudno mówić o suwerennym państwie.”Jednocześnie Szymborski studził postulaty radykalnych rozwiązań w obecnej sytuacji geopolitycznej.„Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdyby dziś wprowadzono opcję zero, kiedy za wschodnią granicą trwa wojna. Być może najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie instytucji równoległej, która stopniowo przejmowałaby zadania służb.”Zdaniem dziennikarza próby paraliżowania śledztwa nadal trwają – m.in. poprzez podsuwanie fałszywych tropów, które mają odciągać prokuratorów od kluczowych ustaleń. Mimo upływu niemal czterech dekad odpowiedzialność karna za zabójstwo ks. Blachnickiego wciąż nie została rozliczona. /fa
Tesalonika lub Saloniki jest jest to miasto zwane dzisiaj było ważnym miastem w starożytności. Apostoł Paweł napisał pierwszy list właśnie do tego zboru już około 50 roku n.e. Dla nas jest to starożytne miasto, ale w czasach pierwszych chrześcijan było ono stosunkowo młode miało tylko jakieś 300 lat. Przetrwało jednak do naszych czasów. Dziś to drugie największe miasto w Grecji zaraz po Atenach. Ciekawe, że nazwy obu tych miast w języku polskim są w liczbie mnogiej. My mówimy Ateny i Saloniki.Wcześniej w tym miejscu istniało miasto Therma, o którym wiemy dziś bardzo niewiele. Była to niewielka osada nad Zatoką Termajską - znamy jej nazwę i przybliżone położenie, ale niewiele więcej. Skąd więc wzięła się nazwa Tesalonika? Jej historia prowadzi nas do Filipa II, ojca Aleksandra Wielkiego. Filip podporządkował sobie Tesalię, a w tym czasie związał się z Nikesipolis - kobietą pochodzącą z tesalskiego rodu arystokratycznego. Gdy urodziła mu córkę, zbiegło się to z jego zwycięstwem w Tesalii. Filip nadał więc dziewczynce imię Tesalonike, czyli dosłownie „zwycięstwo w Tesalii”. Jak zapewne wiecie, greckie słowo nike oznacza właśnie zwycięstwo.Filip II zginął w zamachu w 336 roku p.n.e. Tesalonike była wówczas jeszcze zbyt młoda, by myśleć o małżeństwie, dlatego jej ojciec nie zdążył niczego dla niej zaplanować. Opiekę nad dziewczyną przejęła Olimpias, matka Aleksandra Wielkiego. Gdy jednak Aleksander zmarł w 323 roku p.n.e., Tesalonike miała około dwudziestu jeden lat. Olimpias zabiegała wówczas o polityczne małżeństwo dla swojej córki Kleopatry Macedońskiej, ale nie dla Tesalonike. Wkrótce władzę w Macedonii przejął jednak Kasander. Skazał Olimpias na śmierć, a następnie poślubił Tesalonike. To właśnie on założył nowe miasto i nadał mu imię swojej żony - Tesalonika.Tu warto wspomnieć, że Filip II i jego syn Aleksander myśleli o podbojach i nie za bardzo interesowali się swoją macedońską ojczyzną. Aleksander planował nawet przenieść swoją stolicę do Babilonu i budował nowe miasta, np. Aleksandrię w Egipcie. Dopiero jego śmierć i przejęcie władzy przez Kasandra spowodowało, że w Macedonii zaczęto rozbudowywać miasta czy budować nowe. Właśnie wtedy powstały Tesaloniki. Można więc pewnie różnie oceniać Kasandra, ale dla Macedończyków był on chyba lepszym królem niż Aleksander Wielki, który traktował Macedonię, swoją ojczyznę jak prowincję.Upadek dynastii Aleksandra Wielkiego ciekawie koresponduje z proroctwem z Księgi Daniela. W księdze Daniela 8:21 przyrównano Grecję do kozła z jednym rogiem. Kolejny werset 22 opisuje co miało się wydarzyć później, czytamy tam: “A to, że został złamany, a cztery inne wyrosły zamiast niego, znaczy: Z jego narodu powstaną cztery królestwa, ale nie z taką mocą, jaką on miał”. Po śmierci Aleksandra jego imperium rzeczywiście nie przeszło na jednego następcę. Zostało podzielone między czterech wodzów. Jednym z nich był Kasander, władca Macedonii, który poślubił Tesalonikę i założył miasto noszące jej imię. Trzej pozostali to Ptolemeusz, który objął Egipt, Seleukos, który przejął rozległe obszary Azji, między innymi Syrię, oraz Lizymach, władca Tracji i Azji Mniejszej.Królestwo, które założył Kasander upadło jako drugie. W 168 roku p.n.e. Macedonię podbili Rzymianie. Gdy przybył tam Paweł Tesaloniki były stolicą rzymskiej prowincji Macedonia. Stacjonował tam garnizon rzymski. W Dziejach 17:6 czytamy o rozruchach: “Gdy zaś ich nie znaleźli, zawlekli Jazona i niektórych braci przed przełożonych miasta, krzycząc: Ci, co uczynili zamęt w całym świecie, przybyli i tutaj”. W greckim oryginale użyto słowa “politarchów”, co na polski tłumaczy się na przełożonych miasta czy urzędników miejskich. Co ciekawe w Tesalonikach znaleziono starożytną inskrypcję używającą tego określenia dla miejscowych urzędników.Paweł przybył do Tesalonik z Filippi. W Dziejach 17:1 czytamy: “gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska”. W Filippi nie było synagogi i dlatego tam Paweł głosił za murami miasta nad rzeką. Więcej o tym w odcinku 77 o tamtym mieście. Jednak tutaj w Tesalonikach była synagoga, a więc apostoł wszedł tam zgodnie ze swoim zwyczajem i jak czytamy w wersecie 2 “przez trzy sabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism”. Wiele osób zostało przekonanych co wzburzyło innych. W Dziejach 17:5 czytamy: “Ale Żydzi, powodowani zazdrością, dobrawszy sobie z pospólstwa różnych niegodziwych ludzi, wywołali zbiegowisko i wzburzyli miasto, a naszedłszy dom Jazona, usiłowali stawić ich przed ludem”.Paweł uciekł do kolejnego miasta Berei. Tam też wszedł do synagogi. W wersecie 11 czytamy, że tamtejsi Żydzi byli lepiej usposobieni niż ci w Tesalonice. Jednak ci ostatni nie poddali się. W Dziejach Apostolskich 17:13 czytamy: “A gdy się dowiedzieli Żydzi z Tesaloniki, że i w Berei Paweł głosi Słowo Boże, udali się tam, judząc i podburzając pospólstwo”. Chrześcijanie wyprawili więc Pawła do Aten i Koryntu. W tym ostatnim mieście spędził on dużo czasu i stamtąd napisał dwa pierwsze listy właśnie do Tesaloniczan. Prawdopodobnie pierwszy list w 50 roku, a drugi w 51. W 1 Tesalonicza 2:14 czytamy: “Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydów”. Tak jak chrześcijanie w Judei byli prześladowani przez swoich rodaków tak samo Tesaloniczanie.Ale prześladowania nie były jedynym problemem. Paweł napisał drugi list niedługo po pierwszym. W 2 Tesaloniczan 2:2 czytamy: “Abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański”. Wygląda na to, że ktoś chciał wprowadzić ich w błąd. Paweł wspomina tutaj o wyroczniach, a nawet o jakimś liście, który rzekomo był przez niego pisany. Później Paweł zapewne odwiedził Tesaloniki gdy przechodził przez Macedonię. Wspomina o tym np. w 1 Tymoteusza 1:3 gdzie czytamy: “Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie”. Niektórzy chrześcijanie z Tesalonik towarzyszyli mu później. Dzieje 20:4 wymieniają niektórych, czytamy tam: “A towarzyszył mu aż do Azji Sopater, syn Pyrrusa z Berei, a z Tesaloniczan Arystarch i Sekundus”. A Dzieje 27:2 mówią “wyruszyliśmy w drogę w towarzystwie Arystarcha, Macedończyka z Tesaloniki”.Na początku IV wieku, za panowania cesarza Dioklecjana (okres tzw. Wielkich Prześladowań rozpoczętych w 303 roku n.e.), doszło do dramatycznych wydarzeń z udziałem Dymitra z Tesaloniki. Tradycja mówi, że cesarz wyznaczył go na prokonsula, nie wiedząc o jego wierze. Dymitr, zamiast egzekwować antychrześcijańskie edykty, szerzył ewangelia, za co został uwięziony i ostatecznie stracony w 306 roku n.e. Jego kult rozwinął się błyskawicznie, a już w V wieku (ok. 413 roku) na miejscu jego męczeństwa wzniesiono pierwszą bazylikę. Dzisiejsza Bazylika Świętego Dymitra, odbudowana po wielkim pożarze miasta z 1917 roku, jest najważniejszą świątynią Salonik.Kolejny złoty wiek miasto przeżyło w IX wieku, gdy w Tesalonikach urodzili się bracia Cyryl (827 r.) i Metody (815 r.). To ich w 863 roku cesarz bizantyjski Michał III wysłał z misją do Słowian, co na zawsze zmieniło mapę religijną Europy. Miasto pozostawało w rękach bizantyjskich aż do 1430 roku, kiedy to po długim oblężeniu podbili je Turcy osmańscy pod wodzą sułtana Murada II. Panowanie tureckie trwało niemal pół tysiąclecia – Saloniki powróciły do Grecji dopiero w 1912 roku podczas wojen bałkańskich. Mimo tych wszystkich zawirowań, miasto nigdy nie straciło swojego znaczenia strategicznego i handlowego, w przeciwieństwie do pobliskiego Filippi, które z czasem opustoszało.A to, że został złamany, a cztery inne wyrosły zamiast niego, znaczy: Z jego narodu powstaną cztery królestwa, ale nie z taką mocą, jaką on miał.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Daniela/8/22Gdy zaś ich nie znaleźli, zawlekli Jazona i niektórych braci przed przełożonych miasta, krzycząc: Ci, co uczynili zamęt w całym świecie, przybyli i tutajhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/6A gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowskahttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/1Ale Żydzi, powodowani zazdrością, dobrawszy sobie z pospólstwa różnych niegodziwych ludzi, wywołali zbiegowisko i wzburzyli miasto, a naszedłszy dom Jazona, usiłowali stawić ich przed ludemhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/5A gdy się dowiedzieli Żydzi z Tesaloniki, że i w Berei Paweł głosi Słowo Boże, udali się tam, judząc i podburzając pospólstwohttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/13Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydówhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-List-do-Tesaloniczan/2/14Abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-List-do-Tesaloniczan/2/2Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie i żebyś pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż myhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-List-do-Tymoteusza/1/3A towarzyszył mu aż do Azji Sopater, syn Pyrrusa z Berei, a z Tesaloniczan Arystarch i Sekundus, również Gajus z Derbe i Tymoteusz, z Azjatów zaś Tychikus i Trofim.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/20/4
Telewizja Republika ujawniła nagrania, z których wynika, że Wojciech B. ps. Biszkopt, jeden z funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, w prywatnej rozmowie kierował groźby pod adresem dziennikarza Piotra Nisztora„Na nagraniach z początku 2024 roku, do których dotarliśmy, wprost opowiadał o planowanym morderstwie. Porwanie, połamanie nóg, polanie zwłok ropą, zamordowanie psów, to tylko niektóre słowa, które padały podczas rozmowy funkcjonariuszy SOP, jako zapowiedź działań przeciwko Piotrowi Nisztorowi”– opisywała stacja.W reakcji na ujawnione informacje SOP poinformowała, że złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku z możliwością popełnienia przestępstwa.Zawieszono także funkcjonariusza, którego dotyczą zarzuty, oraz podjęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Służba twierdzi przy tym w komunikacie, że nie była wcześniej w posiadaniu materiałów dziennikarskich zawierających groźby, o których mówią media.Sprawę komentował w Poranku Radia Wnet Piotr Nisztor. Jak wyjaśniał na antenie, sama rozmowa została nagrana w lutym 2024 roku, a on sam zapoznał się z nią dopiero niedawno.Ja z tym nagraniem zapoznałem się całkiem niedawno. Samo nagranie pochodzi z lutego 2024 roku, czyli już z okresu rządów obecnej koalicji– mówił Nisztor, dodając, że do opinii publicznej trafiły jedynie wybrane fragmenty.Nie zdecydowaliśmy się na publikację całości nagrania. Ono zawiera bardzo wiele kwestii obyczajowych, które w mojej ocenie nie powinny znaleźć się w przestrzeni publicznej. Skupiliśmy się na wątkach kluczowych – na groźbach– dodał.Rozmowa, jak relacjonował dziennikarz, nie była bezpośrednią wymianą zdań z nim samym.Była to rozmowa trzech osób – podpułkownika SOP, kobiety oraz jego kolegi, biznesmena– wyjaśniał. Funkcjonariusz, o którym mowa, to Wojciech B., pseudonim „Biszkop”, wówczas członek zespołu ochronnego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.W dalszej części rozmowy Piotr Nisztor przedstawił szerszy kontekst sprawy, sięgający roku 2014. Wówczas – jako współpracownik „Wprost” – opublikował artykuł dotyczący handlarza bronią współpracującego z polskim przemysłem zbrojeniowym.Opisałem, że Pierre Dadak przez lata współpracował z Bumarem i sprzedawał polskie uzbrojenie za granicę. W styczniu 2012 roku leciał samolotem prezydenta Gambii, a ochronę zapewniali mu funkcjonariusze BOR, w tym Wojciech B.– mówił.Jak podkreślał, sprawa ta – mimo zapowiedzi postępowania wyjaśniającego – nie miała realnych konsekwencji służbowych.W mojej ocenie została zamieciona pod dywan. Wojciech B. bardzo szybko wrócił do normalnych zadań– zaznaczył. W kolejnych latach funkcjonariusz miał trafiać do ochrony m.in. Zbigniewa Ziobry, a po zmianie władzy ponownie do zespołu ochronnego Radosława Sikorskiego.Dziennikarz zwracał uwagę, że groźby z nagrania nie dotyczyły jego bieżącej pracy, a były związane z dawnymi publikacjami.Do momentu, kiedy to nagranie do mnie nie trafiło, tematu dla mnie osobiście nie było. Zajmuję się faktami, nie plotkami– podkreślał.Najpoważniejszy – jak mówił – jest fragment, w którym funkcjonariusz SOP zapowiada realizację gróźb po odejściu ze służby.Tam jasno pada stwierdzenie, że te groźby zostaną zrealizowane, gdy on odejdzie ze służby. I teraz jest ten moment, bo on właśnie odchodzi– relacjonował.W związku z tym Piotr Nisztor złożył zawiadomienie do prokuratury i pozostaje w kontakcie z policją.Prokuratura naprawdę profesjonalnie podeszła do sprawy. Nie chciałbym mówić o szczegółach ze względów bezpieczeństwa– zaznaczył. Zawiadomienie złożył również prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz, a osobne zawiadomienie – jak potwierdził Nisztor – przekazała także sama Służba Ochrony Państwa.Dziennikarz wyrażał jednocześnie wątpliwości co do tempa reakcji instytucji.Pytania do SOP trafiły w piątek, a jeszcze w poniedziałek – według moich informatorów – Wojciech B. normalnie pełnił służbę– mówił, dodając, że decyzja o zawieszeniu i odejściu funkcjonariusza zapadła dopiero później./fa
Zdaniem Wojciecha Jakóbika obecna zima brutalnie przypomniała, że bezpieczeństwo energetyczne nie jest abstrakcją ani czysto rynkową kalkulacją. Polska – w przeciwieństwie do części państw UE – weszła w sezon grzewczy dobrze przygotowana.Przepisy o obowiązkowych zapasach gazu w Polsce obowiązują od dawna. Dopiero po inwazji Rosji na Ukrainę przekonaliśmy resztę państw członkowskich, że trzeba zbierać magazyny na zimę– mówi. Jakóbik podkreśla, że Polska spełniła unijny wymóg napełnienia magazynów, czego nie zrobiły Niemcy. Jak wskazje, „u nas ten cel został spełniony, w Niemczech nie. Tłumaczyli to argumentami ekonomicznymi, że nie opłaca się zbierać takich zapasów”.Efekt tej decyzji będzie – jego zdaniem – kosztowny. Dodaje, że teraz Niemcy będą musieli kupić drogo gaz, który dotrze trochę później. Zapłacą za błąd, który w dodatku był niezgodny z przepisami europejskimi.Publicysta zwraca też uwagę, że bezpieczeństwo jednego państwa przekłada się na całą wspólnotę.To są naczynia połączone. Ich problemy mogą być kiedyś łagodzone dostawami gazu z Polski– wskazuje. Zima kontra Zielony Ład: „świat fizyczny przypomniał o sobie”Drugim kluczowym wątkiem rozmowy jest odporność systemów energetycznych w warunkach ekstremalnych. Zdaniem Jakóbika ostatnie tygodnie pokazały granice transformacji opartej wyłącznie na odnawialnych źródłach energii.Świat fizyczny przypomniał o sobie. Ograniczenia fizyczne sprawiają, że nie jesteśmy w stanie jutro porzucić paliw kopalnych– mówi. Ekspert podkreśla, że w czasie silnych mrozów potrzebna jest energetyka pracująca w podstawie – niezależna od pogody.Atak zimy pokazał, że potrzebna jest energetyka, która da nam tyle energii, ile sobie zaplanujemy. W takich warunkach dwie trzecie energii w Polsce dawały paliwa kopalne– wskazuje. Jakóbik zaznacza, że nie oznacza to negowania sensu OZE, ale konieczność realistycznego planowania. I dodaje, że „to nie znaczy, że wiatraki czy panele są bez sensu, ale musimy planować w oparciu o obliczenia techników, a nie tylko idee, nawet szczytne”.W tym kontekście pojawia się również wątek energetyki jądrowej jako niezbędnego elementu przyszłego miksu.Węgiel, atom i konkurencyjność EuropyJakóbik wskazuje, że bezpieczeństwo zaczyna dziś wypierać dogmatyzm klimatyczny, także w Unii Europejskiej. Mówi, że „kraje, które chciałyby wyłączać energetykę jądrową, mówią dziś, że byłby to największy błąd stulecia”.Jego zdaniem Polska powinna prowadzić politykę korekt, a nie rewolucji.Ekspert zwraca też uwagę na globalny kontekst – zwłaszcza Chiny, które równolegle rozwijają wszystkie technologie. Wyjaśnia, że Chińczycy stawiają wszystko naraz: fotowoltaikę, wiatr, atom, gaz i nowy węgiel.Kluczowym wyzwaniem pozostaje konkurencyjność europejskiego przemysłu.„Polski przemysł ma jedne z najwyższych cen hurtowych energii w Europie. Bez ich obniżenia nie będziemy w stanie rywalizować ani z Amerykanami, ani z Chińczykami”./fa
W sobotę w Łochowie inicjatyw narodowych, gospodarczych i samorządowych, organizowany przez środowiska związane z Grzegorzem Braunem. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej, a także reprezentanci innych ugrupowań prawicowych i środowisk konserwatywnych. Na miejscu była dziennikarka Radia Wnet, Hanna Tracz, która relacjonowała przebieg kongresu.Na początku trafiłam do zabytkowego pałacyku w Łochowie i pomyślałam: czy to już wszystko? Na sali było może 70–80 osób. Dopiero później okazało się, że to tylko jeden z paneli, a równolegle odbywały się jeszcze trzy inne– opisuje dziennikarka. Jak relacjonuje Hanna Tracz, właściwe centrum wydarzenia znajdowało się w dużym kompleksie hotelowym sąsiadującym z pałacem.Obok pałacu jest ogromny kompleks hotelowy. Tam były trzy wielkie sale, każda na kilkaset osób. Jednocześnie odbywały się cztery panele, a według organizatorów zarejestrowało się około 700 osób i faktycznie było to widać– dodała. Zdaniem reporterki Radia Wnet wydarzenie miało wyraźnie elitarny i formalny charakter.Średnia wieku uczestników to około 40–50 lat, ale było też sporo ludzi młodych, w wieku 25–30 lat. Większość stanowili mężczyźni. Wszyscy byli bardzo elegancko ubrani – rzeczywiście było "na bogato"– wskazuje. Wśród uczestników dominowali członkowie Konfederacji Korony Polskiej, ale obecni byli także sympatycy i przedstawiciele innych środowisk.Byli wyborcy Grzegorza Brauna, przedsiębiorcy – zresztą w sobotę zawiązano tam fundację Przedsiębiorcy Prawicy. Był też na przykład członek Nowej Nadziei, więc to nie była wyłącznie jedna partia– dodaje Hanna Tracz. Na kongresie pojawili się także parlamentarzyści i znani publicyści. Jak relacjonowała, byli wszyscy posłowie Konfederacji Korony Polskiej – poseł Fritz, poseł Skalik – a także Janusz Korwin-Mikke, Jan Pospieszalski, Monika Jaruzelska, prof. Ziemowit Malecha czy dr Jerzy Majcher.Panele dotyczyły przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa w szerokim ujęciu.W tytule dominowało bezpieczeństwo – energetyczne, strategiczne, żywnościowe, prawne, życia i rodziny. To nie były rozmowy powierzchowne. Było dużo szczegółów i bardzo wiele pytań od publiczności– wskazuje. Dyskusje trwały długo i miały intensywny charakter. Jak mówi, „panele trwały ponad dwie godziny. Potem była krótka przerwa i kolejne dyskusje. Siedząc między salami, co chwilę było słychać oklaski – z jednej, z drugiej strony”.Jak zaznacza Hanna Tracz, kongres nie zakończył się ogłoszeniem konkretnych konkluzji programowych.„Nie było podsumowań ani gotowych konkluzji. To była raczej wymiana myśli i propozycji. Program Konfederacji Korony Polskiej już istnieje i – jak usłyszałam – kongres ma być raczej źródłem inspiracji do jego aktualizacji”.Podczas wydarzenia obecny był również sam Grzegorz Braun.„Grzegorz Braun był bojowo nastawiony, wzywał do działania. Był na miejscu, rozmawiał z ludźmi, fotografował się. Odmówił mi wywiadu, ale powiedział, że chętnie przyjmie zaproszenie do programu na żywo.”Jak podsumowuje reporterka Radia Wnet, atmosfera wydarzenia była raczej spokojna i koleżeńska./fa
Cześć, w najnowszym odcinku serii Powojnie opowiadam o początkach polskiej super jednostki GROM. Polski rząd zdecydował się na uformowanie jej tuż po powstaniu III RP. Ówczesne władze uznały, że nasz kraj potrzebuje elitarnego oddziału zdolnego do ochrony polskich obywateli i interesów. Amerykanie, którzy pomogli w stworzeniu GROMu w 1994 roku poprosili prezydenta Lecha Wałęsę o pomoc. Chodziło o ustabilizowanie sytuacji na Haiti. Wyspa byłą pogrążona w kryzysie po latach dyktatorskich rządów i junty wojskowej. Dopiero wtedy polskie władze upubliczniły informację, o istniu super grupy komandosów. Polska opinia publiczna była potężnie zaskoczona. A jak przebiegała misja GROMu na drugim końcu świata? Dlaczego Amerykanie zdecydowali się uformować międzynarodową koalicję, aby uderzyć na Haiti? Tego dowiecie się w najnowszym odcinku serii Powojnie.
W czerwcu 2007 roku w Grand Junction w stanie Kolorado zaginęła 34-letnia Paige Birgfeld - samotna matka trójki dzieci, prowadząca z pozoru spokojne i uporządkowane życie. Jej bliscy zgłosili zaginięcie na policję, ale śledczy nie potrafili znaleźć jednoznacznego tropu. Dopiero z czasem na jaw zaczęły wychodzić fakty, które rzuciły nowe światło na sprawę – okazało się, że ofiara od lat prowadziła podwójneżycie…
Emile Soleil. W pierwszym dniu wakacji u dziadków znika dwuletni chłopiec… Dopiero po dziewięciu miesiącach część zagadki jego zniknięcia się wyjaśniła. Eugen Weidmann, zabójca o aksamitnym spojrzeniu. Ostatnia publiczna egzekucja na gilotynie w historii Francji.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Ten odcinek to geopolityczny rollercoaster. Dr A.Bryc i W. Jurasz ujawniają kulisy władzy, o których nie przeczytacie w żadnym komunikacie rządowym. Od czystek na szczytach ukraińskiej polityki, przez krwawy szał irańskiego reżimu, po tajne ustalenia Trump–Putin, które mogą przewrócić świat do góry nogami. Czy rok 2026 to będzie eksplozja kryzysów? Czy Zachód właśnie sam kopie pod sobą dół? Posłuchaj, zanim wydarzy się to, czego dziś nikt nie odważy się głośno powiedzieć.
Arktyka staje się nowym polem geopolitycznej gry. Czy po Wenezueli przychodzi czas na Grenlandię?USA podważa zwierzchnictwo Danii nad wyspą i sugeruje, że o przyszłości regionu zdecyduje siła, nie prawo.W rozmowie z Leszkiem Sykulskim odsłaniamy kulisy tej zimnej wojny o lód, surowce i wpływy.Grzegorz Kusz – Agent Specjalny______________________________
W grudniowy poranek 21 grudnia 2015 roku niewielkie szwajcarskie miasteczko Rupperswil przeżyło szok - w domu jednorodzinnym doszło do pożaru, a wewnątrz znaleziono cztery ofiary. Sprawa była jednak znacznie bardziej szokująca niż się początkowo wydawało – ogień nie był przyczyną śmierci ofiar – zostały brutalnie zamordowane wcześniej. Ustalenie przebiegu wydarzeń i znalezienie sprawcyokazało się znacznie bardziej skomplikowane, niż przypuszczano. Dopiero po kilku miesiącach policji udało się dojść do prawdy, a najbardziej szokujący okazał się motyw zbrodni…
W 1990 roku w czeskiej wsi Klucov dochodzi do okropnej zbrodni. W jednym domu giną 3 kobiety – matka i jej dwie córki: Ivanka Kudláčková, Ivana i Miroslava. Sprawca znika, a śledztwo na lata trafia do archiwum z dopiskiem "Bestia z Klucova".Dopiero po 13 latach policja wraca do sprawy. Trop prowadzi do Jaroslava Gancarcika – recydywisty zwolnionego wcześniej w ramach prezydenckiej amnestii. Ta historia pokazuje, jak przypadek, luki w systemie i upływ czasu mogą zadecydować o ludzkim życiu. www.zmorderstwem.plWsparcie
Spotify w przyszłym roku skończy 20 lat. Dopiero w tym roku zaczął zarabiać. Ale już od lat trzęsie rynkiem muzyki i rozpycha się na rynku podcastów. Ale co w zasadzie wiemy o tej firmie? Owszem, to jedna z nielicznych spółek z Europy. Jedna z tych, które współtworzyły streaming i pomogły w walce z piractwem - ale czy na pewno? Wszyscy wiemy, że Spotify płaci artystom niskie stawki - ale właściwie dlaczego? I ile tak naprawdę w tym serwisie jest muzyki wygenerowanej przez AI i jak ona wpływa na ludzkich artystów (i odbiorców!)? To pytania, na które odpowiadamy w tym odcinku. Będzie też o tym, co jest największym wrogiem Spotify i czy to prawda, że serwis kreuje artystów-widmo. GOŚCIE ODCINKA: - Maciej Janik - adwokat w Stowarzyszeniu Autorów ZAIKS, gdzie zajmuje się problemami na styku prawa autorskiego, nowych technologii i AI; - Antoni Komasa-Łazarkiewicz - kompozytor i aktor, skomponował m.in. muzykę do filmów Agnieszki Holland “W ciemności”, “Pokot” oraz jej serialu “Gorejący Krzew”; - Michał Wieczorek, dziennikarz muzyczny, prowadzi bloga Na obrzeżach o muzyce niszowej i niezachodniej oraz audycję o tej samej nazwie w społecznościowym Radiu Kapitał; - Maciej Dulski, współzałożyciel Music Tech Lab, agencji wspierającej startupy i firmy. ROZDZIAŁY: 04:15 Potwór ze Szwecji 22:47 Spotify a wytwórnie 40:36 Playlisty, duchy i AI 1:14:47 Co dalej? ŹRÓDŁA: - O umowie Spotify i Sony https://www.theverge.com/2015/5/19/8621581/sony-music-spotify-contract - O mechanizmie pro rata https://imusician.pro/en/resources/blog/how-much-does-spotify-pay-per-stream - Liz Pelly, "Mood Machine: The Rise of Spotify and the Costs of the Perfect Playlist", wyd. Hodder And Stoughton Ltd., 2025 Eriksson Maria, Fleischer Rasmus, Johnasson Anna, Snickars Pelle, Vonderau Patrick, "Spotify Teardown", Wyd. The Mit Press, 2019
Po wydarzeniach, związanych z pojawieniem się w Polsce rosyjskich dronów, mówi się o konieczności zadbania o odpowiednie uzbrojenie. - My się tej wojny niestety dopiero uczymy - ocenił na antenie Polskiego Radia Tomasz Wypych (Salon24).
TikTok, Labubu, "Black Myth: Wukong", "Ne Zha 2" to ostatnie wielkie hity eksportowe Chin. Każdy odniósł spektakularny sukces w swojej dziedzinie. I każdy sprawia, że krok po kroczku wizerunek Chin jest coraz bardziej oswajany. A na horyzoncie czai się kolejny wielki trend. Są to - uwaga - short dramy, czyli jednominutowe odcinki seriali. W 2024 r. short dramy tylko w Chinach przekroczyły wartość 6,9 mld dol., przy okazji tworząc ok. 600 000 miejsc pracy. I powoli zmierzają także do Europy. Czy to działa? A jakże! Chiny w tym roku wskoczyły na 2. miejsce na globalnej liście soft power. Ustępują im wyłącznie Stany Zjednoczone. Zatem jakie efekty odnosi chińska miękka siła? Czy jest zjadliwa dla każdego? I dlaczego prezesi-wilkołaki romansują z ubogimi pokojówkami? GOŚCIE ODCINKA: dr hab. Marcin Jackoby, kierownik Centrum Cywilizacji Azji Wschodniej oraz Zakładu Studiów Azjatyckich na Uniwersytecie SWPS w Warszawie Daria Impiombato, ekspertka ds. chińskiej propagandy z instytutu Mercator Institute for China Studies (MERICS) ROZDZIAŁY: 03:04 Jak Chiny walczą o wizerunek 15:10 Chińskie big techy 20:30 Ne Zha 2 28:40 Labubu i Black Myth 35:29 Short dramy 51:05 Dyplomacja influencerska 59:08 Efekty i co z tym zrobić LINKI - Zestawienie najbardziej kasowych filmów roku: KLIK - Wartość short dram w Chinach: KLIK - O "Black Myth: Wukong": KLIK
W 1991 roku w Mülheim an der Ruhr zamordowano fryzjera – uduszono go kablem, a mieszkanie splądrowano. Sprawa przez lata pozostawała nierozwiązana. Dopiero w 2024 roku dzięki nowoczesnej kryminalistyce i międzynarodowej współpracy śledczy odkryli polski trop. O jednej z najgłośniejszych spraw cold case w Niemczech opowiadają Monika Sędzierska i Adam Gusowski KONTAKT: cosmopopolsku@rbb-online.de STRONA: http://www.wdr.de/k/cosmopopolsku BĄDŹ NA BIEŻĄCO: COSMO po polsku Facebook Von Adam Gusowski.
Wielka Brytania w szoku po wycieku danych osobowych, który naraził na niebezpieczeństwo kilkanaście tysięcy Afgańczyków pomagających brytyjskiej armii przed powrotem do władzy talibów. Najpierw dokument zawierający tajne informacje trafił do sieci. Później, w obawie o życie ludzi, sąd nakazał mediom milczenie, a rząd po cichu uruchomił akcję relokacji Afgańczyków. Dopiero w ostatni wtorek uchylono medialny zakaz i o sprawie dowiedzieli się Brytyjczycy. Jak doszło do wycieku danych? Co on mówi o brytyjskich służbach? I jakie skutki może mieć w bieżącej polityce na Wyspach?W Czengdu, Pekinie i Szanghaju serdecznie podejmowano premiera Australii, a Donald Trump zgodził się na eksport do Chin zaawansowanych półprzewodników firmy Nvidia. Czy zimna wojna Zachodu z Chinami weszła w fazę odprężenia?Izrael przeprowadził naloty na syryjskie bazy i budynki rządowe, m.in. w Damaszku. Czy po zwycięstwie w wojnie z Iranem Syria to jego kolejny cel? I czy kruchy pokój w tym kraju da się jeszcze uratować?40 lat po dobroczynnych koncertach Live Aid w Londynie i Filadelfii muzycy coraz częściej wygłaszają polityczne deklaracje. Czy dobroczynność, politykę i sztukę można uprawiać z tej samej sceny?Są dwie Hiszpanie. Ta słoneczna, uśmiechnięta i zwrócona do turystów – oraz ta, której gościom się nie pokazuje. Jak wygląda życie w Polígono Sur, najuboższym osiedlu kraju?W „Raporcie” także rzecz o ojcach (chrzestnych, założycielach, dyrektorach…) oraz matkach (Narodów i nie tylko).Rozkład jazdy: (02:38) Jakub Krupa: Co „afgańska afera” mówi o brytyjskim państwie?(21:46) Bogdan Góralczyk: Chiny–Zachód: pauza w zimnej wojnie?(51:24) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Wszystkie matki, wszyscy ojcowie(57:56) Podziękowania(1:04:26) Agnieszka Zielińska: Hiszpania mniej znana(1:15:51) Mariusz Borkowski: Syria na celowniku Izraela(1:40:29) Filip Łobodziński: Bob Geldof i inni(2:05:41) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Przez ponad 10 lat nie wiedział kim jest. Znaleziony nago i nieprzytomny za restauracją Burger King, nie miał dokumentów, wspomnień ani żadnej wskazówki, skąd pochodzi. Media nazwały go „człowiekiem bez przeszłości”. On sam z czasem przybrał tożsamość Benjamana Kyle'a. Dopiero po latach, dzięki testom DNA i pomocy internautów, odkryto jego prawdziwe imię. I kim w tej całej sprawie okazał się być William Powell? www.zmorderstwem.plWsparcie
Newsletter: https://www.karolinaanna.pl/Rano 14 grudnia 2023 roku Daniel Krug zadzwonił na numer alarmowy twierdząc, że znalazł swoją żonę nieprzytomną w garażu. 43-letnia Kristil została zaatakowana nożem i uderzona w głowę. Początkowo wyglądało to na tragiczny napad, śledczy odkryli, że od kilku tygodni kobieta była prześladowana wiadomościami przez stalkera, którym miał być jej partner sprzed 20 lat. Dopiero w trakcie śledztwa na jaw wyszła szokująca prawda na temat sprawcy ataku.
W piątym odcinku czwartego sezonu Opowieści arabskich Jan Natkański opowie o Maroku - kraju, który w świecie arabskim uznawany jest za daleki zachód – Maghreb al-Aqsa. Pierwszymi władcami Maroka byli Berberowie. Dopiero w XI wieku fala plemion z Półwyspu Arabskiego do Afryki Północnej rozpoczęła proces nie tylko islamizacji, ale też arabizacji.Wiek XIX przyniósł europejską rywalizację o Maroko i osłabienie władzy sułtana. W latach 30. XX wieku zaczęła się kształtować opozycja niepodległościowa, a w roku 1956 Maroko stało się suwerennym krajem. Niedługo po uzyskaniu niepodległości wybuchł trwający do dziś konflikt o Saharę Zachodnią.Zaprasza Agata Kasprolewicz.Gość: Jan NatkańskiRealizuje: Kris Wawrzak---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]