Nation native to Poland
POPULARITY
Categories
Polacy i Ukraińcy są sceptyczni wobec rychłego zakończenia wojny. Korespondenci Radia Wnet mówią wprost: możliwa jest pauza w walkach, ale nie trwały pokój.
Goście programu:Andrzej Kupczyński - m.in. wicemistrz MirRacing Cup 2024 w kat. Moto5,Witek Kupczyński - mistrz świata MotoMini 2025.Prowadzą Kamil Kowalik i Piotr Nałęcz.Z wszystkimi wydaniami audycji „Czas na Motorsport” można się zapoznać tutaj. Audycja „Czas na Motorsport” w każdy wtorek o godzinie 20.00 na antenie Radia Wnet. Zapraszamy!
Warszawa w 2024 r. wygenerowała blisko 20% PKB Polski. PKP Intercity ogłosiło przetarg na zakup 20 pociągów dużych prędkości m.in. do Portu Polska. Większość niemieckich organizacji biznesowych spodziewa się redukcji zatrudnienia w 2026 r. Bumech zawarł porozumienie dotyczące dalszego funkcjonowania Kopalni Silesia. Meta przejmuje chiński start-up Manus. Spółka Azoty Polyolefins otrzymała pozew złożony przez Hyundai Engineering w związku z projektem Polimery Police. Dyrektor KIS poinformował, że Polacy, którzy otrzymali odszkodowanie za kradzież kryptowalut z japońskiej giełdy Mt. Gox nie muszą płacić PIT. Zasubskrybuj prasówkę na www.businessupdate.pl.Podcast powstał przy pomocy ElevenLabs.
Rok 2025 Polacy – zdaniem prof. Henryka Domańskiego – zapamiętają przede wszystkim przez pryzmat wyborów prezydenckich, które stały się osią całej politycznej układanki. Socjolog wskazywał w Radiu Wnet, że w tle pozostaje też wojna na Ukrainie, a trzecim elementem jest „rekonfiguracja” poparcia dla partii po wyborach.W jego ocenie układ sondażowy po wyborach potoczył się odwrotnie niż przewidywali komentatorzy: zamiast wzmocnienia obozu krytykującego rząd i osłabienia Platformy, dynamika miała pójść w innym kierunku. Domański łączył to z przesunięciami elektoratów oraz pojawieniem się nowych bytów na prawicy.Powinno się to odwrócić na korzyść obozu krytykującego władzę, głównie Prawa i Sprawiedliwości, i powinny się obniżyć notowania Platformy. Tymczasem stało się odwrotnie– mówił. I dodawał, że przyczyniło się do tego m.in. „pojawienie się nowej partii politycznej w postaci Brauna” oraz osłabienie Polski 2050, przez co „poparcie się przesunęło z Polski 2050 do Platformy”, a część wyborców PiS mogła odpłynąć do ugrupowania Brauna.Prowadzący dopytywał, co wynik wyborów mówi o polskim społeczeństwie – zwłaszcza że, jak padło w rozmowie, ponownie zwyciężył kandydat niefaworyzowany, „wchodzący trochę z zewnątrz”. Profesor akcentował jednak dwa czynniki: konserwatywny profil społeczeństwa oraz błędy kampanii Rafała Trzaskowskiego, a także wpływ działań obozu rządzącego w końcówce kampanii.Społeczeństwo polskie jest raczej konserwatywne niż nastawione na radykalne zmiany– stwierdził. Jednocześnie zaznaczał:„Tu jednak trzeba pamiętać o źle prowadzonej kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego. W końcu ta różnica (…) była bardzo mała”.W tym kontekście Domański wskazywał też na mechanizm „przeciwwagi” wobec radykalnych działań obozu rządzącego, zwłaszcza w sferze rozliczeń politycznych.Jeżeli obóz rządzący dominuje, jeżeli chodzi o przeprowadzanie tak zwanych rozliczeń i posuwa się do takich radykalnych działań, to jednak to spotyka się z przeciwwagą w opinii społecznej– oceniał. https://wnet.fm/2025/12/30/gursztyn-lewica-jak-fundusz-emerytalny-a-tusk-sam-wpycha-sie-w-defensywe/Druga część rozmowy zeszła na stosunek Polaków do Unii Europejskiej i euro – w kontekście przywołanego na antenie sondażu o przyjęciu wspólnej waluty. Domański opisywał proces jako przejście od entuzjazmu do postawy bardziej umiarkowanej: Polacy mają świadomość korzyści, ale jednocześnie rośnie przekonanie, że UE nie traktuje państw równo i że decyzje zapadają przede wszystkim w najsilniejszych stolicach.Bardzo dużo zyskaliśmy na członkostwie w Unii Europejskiej, tak dużo żeśmy zyskali, że już w gruncie rzeczy dużo więcej zyskać nie możemy– mówił, opisując „punkt krytyczny” w społecznym postrzeganiu integracji. I dodawał: „ludzie są świadomi, że Unia Europejska nie jest blokiem, w którym wszyscy są traktowani jednakowo, liczą się przede wszystkim Niemcy, Francja”.Jako przykład narastającego sceptycyzmu podał spór wokół umowy Mercosur, wskazując na potencjalne konsekwencje dla rolników i skalę protestów. Podkreślał również wrażliwość na kwestie suwerenności.Sprzeciw budzi to, że Unia rości sobie prawa do ingerowania w suwerenność krajów członkowskich, a jednak ludziom w dalszym ciągu zależy na zachowaniu suwerenności narodowej– podsumował.Wreszcie profesor przeszedł do konsekwencji politycznych: jego zdaniem argument „dobrej relacji z Brukselą” przestaje być tak silnym paliwem wyborczym, a na rosnącym sceptycyzmie będą zyskiwały ugrupowania krytyczne wobec UE – nie w sensie wyjścia, ale twardego domagania się interesów.Partie mające krytyczny stosunek do Unii, żeby ona uwzględniała nasze interesy– mówił. I doprecyzował: „Głównie Prawo i Sprawiedliwość przejmie rolę głównego krytyka Unii po prostu dlatego, że PiS jest większy".Na końcu rozmowy Domański zgodził się z tezą, że dla Donalda Tuska rok był ambiwalentny: z jednej strony porażka w wyborach prezydenckich, z drugiej – stabilizacja pozycji i przewaga sondażowa Platformy./fa
W ostatnim w tym roku wydaniu Klubu Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich na antenie Radia Wnet Krzysztof Skowroński rozmawiał ze Szczepanem Rumanem (byłym prezesem Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria), Tomaszem Zdzikotem (byłym prezesem KGHM i Poczty Polskiej) oraz Piotrem Nowakiem (byłym ministrem rozwoju). Punktem zapalnym stał się raport Fundacji SET o kosztach wdrożenia unijnej dyrektywy dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków – i to, jak szybko ta regulacja może przełożyć się na domowe budżety.„2,5 biliona złotych”. Dyrektywa, która ma zmienić wszystkie budynkiTomasz Zdzikot przyniósł do studia raport, który – jak podkreślał – jest mało obecny w debacie publicznej, choć dotyczy praktycznie każdego. Z jego relacji wynika, że skala kosztów może być dla wielu szokująca.Łączny koszt wdrożenia dyrektywy do polskiego porządku prawnego został wyszacowany przez ekspertów na około 2,5 biliona złotych– mówił. I od razu dopowiadał, skąd bierze się ta kwota:„Zamierzeniem tego aktu prawnego z 2024 roku jest doprowadzenie do sytuacji, w której wszystkie budynki w Unii Europejskiej osiągną status budynków zeroemisyjnych. Do 2050 roku”.W studiu szybko padły liczby, które układały się w konkretny, codzienny rachunek.Średnio rzecz biorąc to jest 70 tysięcy złotych na mieszkańca– wskazywał Zdzikot, a dla właścicieli domów jednorodzinnych podał widełki, które brzmiały jeszcze mocniej:„Dla posiadacza niedużego domu jednorodzinnego (…) koszt dostosowania do wymogów tej dyrektywy w przedziale 115–250 tysięcy złotych”.Skowroński dopytywał o rozkład tych obciążeń w czasie, a Zdzikot wyliczał kolejne „kamienie milowe”:„Między rokiem 26 a 2030 mniej więcej 230 miliardów złotych, między 2030 a 40 mniej więcej 770 miliardów złotych i od 2040 do 2050 około biliona złotych”.W rozmowie wracał motyw przymusu: gdy Skowroński zapytał wprost, czy to będzie obowiązkowe, Zdzikot odpowiedział krótko: „tak”.Piotr Nowak zwracał uwagę na jeszcze jeden mechanizm: jeśli regulacja tworzy „gigantyczny rynek” wymuszony prawem, to popyt zaczyna dyktować ceny – a firmy uczą się na doświadczeniach wcześniejszych regulacji.Jeżeli będzie tak duże zapotrzebowanie na materiały ocieplające i usługi, to doskonale wiemy, że ceny tych materiałów pójdą do góry– mówił. I rozwijał analogię do spekulacji na innych rynkach:„Jeżeli ja jestem sprzedawcą czy producentem i wiem, że będzie popyt, bo jest narzucony przez Unię Europejską, no to ja automatycznie podnoszę ceny”.Zdzikot dopowiadał, że raport – mimo ogromnej kwoty – może i tak nie doszacowywać całości obciążeń, m.in. przez fotowoltaikę: „Raport jest jeszcze (…) niedoszacowany, dlatego że nie uwzględnia całościowo wszystkich kosztów fotowoltaiki. Fotowoltaika zasadniczo ma być obowiązkowa”. Wskazywał też harmonogram: „Nowe budynki mieszkalne od 2029 roku mają być obligatoryjnie wyposażone w instalację fotowoltaiczną”, a termin implementacji w Polsce jest bliski: „do 29 maja 2026 roku”.„Transfer pieniędzy od najuboższych do bogatych”. Kto zapłaci najwięcej?Szczepan Ruman budował główną tezę krytyczną: w tych regulacjach nie chodzi o inwestycje, które napędzają innowacje i wzrost, tylko o koszty, które trzeba ponieść, bo tak stanowi prawo.Wspólnym mianownikiem wszystkich tych regulacji jest to, że one nie tworzą wartości ekonomicznej, nie tworzą wartości dodanej, nie tworzą żadnych innowacji– mówił. Po czym zestawiał Europę z resztą świata: „Podczas gdy Chiny, Stany Zjednoczone (…) wydają swoje pieniądze na inwestycje, które mają się zwrócić, my wydajemy pieniądze na rzeczy, które w niczym się nie zwrócą”.Najmocniej wybrzmiał jednak wątek społeczny: kto realnie poniesie ciężar zmian. Ruman tłumaczył to na przykładzie starszych budynków i mniej zamożnych właścicieli: „Koszt największy to będzie dla ludzi, którzy mają nieruchomości z lat 60., 70., może 80., dla ludzi, których po prostu nie stać na więcej”. I dopowiadał, że w jego ocenie mechanizm jest powtarzalny: „To jest transfer pieniędzy zawsze od najuboższych do bogatych albo do dużych korporacji”.W podobnym tonie opisywał nowe obowiązki, które – jak mówił – „dotknęły go dzisiaj po raz pierwszy”: „Będziemy wszyscy nosić śmieci do sklepów, a konkretnie butelki niezgniecione, z nienaruszoną etykietą”. W tej części rozmowy pojawiła się też krytyka sposobu wdrażania regulacji w Polsce: „My mamy u nas w Polsce taką grupę (…) którzy wdrażają u nas te regulacje w najbardziej absurdalny sposób”.W jego opisie „system” ma dodatkowo efekt uboczny: obieg wartościowych surowców przechodzi w ręce największych graczy, a koszty i tak rosną po stronie mieszkańców.Pieniądze trafiają do wielkich korporacji, które te butelki dostaną za darmo i będą sobie nimi obracać, a wszyscy Polacy dostaną podwyżkę opłaty za śmieci– mówił. I puentował: „Znowu jest tak, że najubożsi ludzie będą mieli podwyżkę opłaty za śmieci i będą nosić te butelki po to, żeby wielka korporacja je wzięła”.„Świat buduje elektrownie na Księżycu, a my…”Ruman próbował też zbudować kontrast: z jednej strony globalny wyścig technologiczny, z drugiej – europejskie regulacje, które jego zdaniem kierują energię i pieniądze w stronę „świata bez przemysłu”.Świat idzie w takim kierunku, że tutaj będą kolonie na Księżycu zasilane energetyką jądrową, będą centra obliczeniowe AI na orbicie itd., a my zajmujemy się tym, że będziemy nosić śmieci do sklepu– mówił. Skowroński dopowiadał:„Będziemy w kulturze styropianu. Będziemy okładać styropianem domy”.Piotr Nowak – choć wchodził w techniczne szczegóły kosmicznych planów – wrócił do polityczno-gospodarczego sedna: „Unia Europejska idzie w kierunku skansenu” – ocenił, a potem rozwinął wątek o strategicznej przewadze technologicznej i walce o infrastrukturę danych./fa
Dziś w audycji: minister infrastruktury Dariusz Klimczak oraz przedstawiciele Zarządu PKP Intercity ogłosili przetarg na dostawę 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych dużych prędkości - do 350 km/h - dla narodowego przewoźnika kolejowego. W Pradze choinki, które przed świętami nie znalazły nabywców, trafiły na wybiegi ogrodu zoologicznego. Dla zwierząt drzewka są nie tylko smakołykiem, ale także elementem zabawy. Choinkowa akcja cieszy się dużym zainteresowaniem odwiedzających zoo. Jak wygląda codzienne życie Polaków na Tajwanie? O Tajwanie widzianym z bliska - nie tylko przez pryzmat polityki, ale także kultury i codziennych doświadczeń mówi Marcin Jerzewski, dyrektor tajwańskiego Biura Europejskiego Centrum Wartości Polityki Bezpieczeństwa. Rafał Perl, wicedyrektor Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą MSZ, uczestnik konferencji Instytutu Rozwoju Języka Polskiego, poświęconej nowym ramom programowym nauczania języka polskiego. Zachęcamy do słuchania!
POLACY WRACAJĄ z NIEMIEC! Czego BOIMY SIĘ w 2026? #BizWeek
Dziś w magazynie sportowym, przygotowanym przez Piotra Pokorskiego, m.in. o meczach Igi Świątek w Chinach oraz o regatach Sydney–Hobart, w których bierze udział polski jacht.
- Niemcy zapowiadają deficyt jak po zjednoczeniu- Polacy wyciągają gotówkę ze strachu- Prezydent blokuje podwyżki akcyzyMasz pytanie do naszej redakcji? Możesz je zadać tutaj: https://tally.so/r/npJBAVZawsze rano. Same fakty.5 najważniejszych wiadomości.5 minut.Wydarzenia ze świata, sportu, popkultury, technologii, środowiska i gospodarki.Ramówka:Poniedziałek: Ekonomicznie in BriefWtorek: Sport in BriefŚroda: PopCulture in BriefCzwartek: Technologicznie in Brief / Planet in BriefPiątek: World in BriefW aplikacji Voice House Club m.in.:✔️ Wszystkie formaty w jednym miejscu.✔️ Możesz przeczytać lub posłuchać.✔️ Transkrypcje odcinków z dodatkowymi materiałami wideo. ► Wypróbuj 30 dni za darmo: https://voicehouse.co/sluchasz-i-wiesz/?utm_source=youtube&utm_medium=social
Gościem „Poranka Wnet” był Paweł Kukiz, który – pytany o podsumowanie roku – zamiast klasycznego bilansu sukcesów i porażek przedstawił diagnozę znacznie głębszą: kryzys nie jest chwilowy ani personalny, lecz ma charakter ustrojowy. Jego zdaniem ostatnie miesiące pokazały, że system polityczny III RP znalazł się w stanie trwałego chaosu.Kukiz przyznał, że sam starał się w okresie świątecznym zdystansować od bieżącej polityki, jednak – jak podkreślał – pewne procesy są na tyle fundamentalne, że nie sposób ich ignorować.„Jestem zadowolony z jednego powodu: że troszeczkę ten uśmiech znika z twarzy tych, którzy bardzo długo stali po pizzę. Już im tak strasznie do śmiechu nie jest. Być może to spowoduje, że Polacy zaczną myśleć, że coś jest nie tak z naszym ustrojem politycznym.”Zdaniem posła głównym źródłem permanentnych sporów – na linii prezydent–rząd, władza wykonawcza–ustawodawcza – nie jest wyłącznie zła wola polityków, lecz fatalnie skonstruowane ramy prawne państwa.„Nasza legislacja i konstytucja są tak fatalnie napisane, że nie precyzują kompetencji władzy wykonawczej i ustawodawczej. Nie bardzo wiadomo, co prezydent może, a czego nie może. Nie bardzo wiadomo, co może rząd. To jest rzecz dramatyczna.”Kukiz przypomniał, że właśnie z tego powodu wszedł do polityki: by doprowadzić do zmian ustrojowych, które w jego ocenie są warunkiem realnej suwerenności państwa. Wśród kluczowych postulatów wymienił system prezydencki lub semiprezydencki, realne referenda oraz oddolną reformę sądownictwa, rozpoczynającą się od instytucji sędziów pokoju.„Do polityki poszedłem tylko po to, by w tych kluczowych sprawach ustrojowych doprowadzić do zmian. Bez tego będziemy się tylko okładać partyjnie, z ludem w tle.”Poseł ostrzegał, że trwający chaos może w dłuższej perspektywie dramatycznie osłabić pozycję Polski na arenie międzynarodowej.„Ten chaos może doprowadzić do tak mocnego osłabienia pozycji Polski, że jedynym ratunkiem stanie się proszenie Unii Europejskiej o wprowadzenie euro i zaprowadzenie porządku. To analogia do końcówki XVIII wieku – i nie wiadomo, jakby się to dla nas skończyło.”W tym kontekście Kukiz ostro skrytykował konstytucję z 1997 roku, którą uznał za dokument napisany przez jedno środowisko – w warunkach słabej reprezentacji prawicy – i niedostosowany do realiów współczesnego państwa.„Zaczyna tworzyć się klimat, który daje nadzieję na zmianę tej fatalnej konstytucji z 1997 roku. W praktyce została ona napisana przez środowisko lewicowe, postkomunistyczne.”W dalszej części rozmowy poseł mówił już wprost o „politycznej rzeźni”, a nie sporze. Jego zdaniem obecny system partyjny sprzyja brutalnej walce o władzę, a nie trosce o dobro wspólne.„To nie jest spór. To jest rzeźnia. Walka o władzę z ludem w tle. Chodzi o to, żeby władza była pod realną kontrolą obywatelską, a nie tylko deklaratycznie.”Najważniejszą nadzieję Kukiz wiąże dziś z inicjatywą konstytucyjną przy prezydencie oraz zbudowaniem większości w Senacie, która umożliwiłaby rozpisanie referendum konstytucyjnego.„Jest jedna nadzieja: ciężka praca zespołu przy prezydencie, który przygotuje grunt pod konstytuantę w kolejnej kadencji. Do tego potrzebny jest pakt senacki. Bez Senatu konstytucji nie zmienimy.”Poseł nie ukrywał również obaw, że rozdrobnienie prawicy i rywalizacja kilku bloków może doprowadzić do utrzymania władzy przez obóz rządzący – nawet przy minimalnej przewadze.„System d'Hondta premiuje duże bloki. Jeżeli prawica będzie konkurowała w trzech blokach, może się okazać, że druga strona zdobędzie większość albo kupi dwóch–trzech posłów. Wszystko zależy od ceny.”Na zakończenie Kukiz podkreślił, że zmiana konstytucji to jego osobisty cel na kolejne lata i – jak mówił – „ostatnia nadzieja” na odbudowę państwa.„Jeżeli w kolejnej kadencji Sejm nie stanie się konstytuantą i nie uchwali konstytucji dla wspólnoty, a nie dla oligarchii partyjnych, to za chwilę nas nie ma.”
Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że największym problemem, z jakim zmaga się obecnie Polska, jest katastrofa demograficzna. Eksperci podkreślają, iż przyczynami niskiej dzietności – nawet częściej niż problemy materialne – są kwestie kulturowo-społeczne. Młodzi Polacy coraz rzadziej spotykają się w świecie niewirtualnym, coraz rzadziej randkują, za to coraz częściej spędzają czas na samotnej konsumpcji cyfrowych treści, która zastępuje wspólnotowe spędzanie czasu z innymi ludźmi.Pozostałe artykuły możesz czytać na
Rodacy opowiadają, co będą robić w Boże Narodzenie 2024 w Australii...
„Pijemy coraz mniej, ale coraz lepiej” – mówi prezes Grupy Ambra, Robert Ogór. Jego zdaniem spadająca konsumpcja alkoholu w Polsce to nie chwilowa korekta, lecz trwały trend. O tym, jak Ambra odnajduje się w tej nowej rzeczywistości, jak rozwija nowe kategorie produktowe – w tym ofertę win bezalkoholowych – oraz jak zmienia się gust polskich konsumentów, opowiada w najnowszym odcinku podcastu.
Trzech rozmówców w Poranku Radia Wnet, jeden opłatek i mnóstwo dygresji: od Ewangelii po przedłużacze. Niby chaos, a jednak jakaś lekcja świąt.Redaktor Krzysztof Skowroński chciał otworzyć rozmowę klasycznie: przenieść słuchaczy do Betlejem sprzed dwóch tysięcy lat. Tyle że ks. Wojciech Drozdowicz od razu wywrócił scenariusz — z uśmiechem, ale stanowczo. Nie był w Ziemi Świętej, nie chce udawać eksperta od realiów epoki i proponuje, żeby takie rzeczy zostawić historykom.Nie mam zielonego pojęcia, jak to wyglądało. Zaproś Józka Naumowicza– mówił o wydarzeniach sprzed ponad 2 tys. lat.Zamiast „jak było wtedy”, ksiądz woli „co jest teraz” — i to podejście konsekwentnie prowadzi go później przez całą rozmowę: od polityki, przez zgodę, aż po… przedłużacze.Szopka bielańska i zgoda narodowaW pewnym momencie ksiądz proponuje temat, który — jak sam mówi — jest społecznie ważny. Włącza fragment o Józefie Wilkoniu i bielańskiej szopce: o figurach, które „dają wszystko, co mają”, i o idei zgody, która brzmi inaczej, kiedy mówi ją człowiek w bardzo dojrzałym wieku.Jeśli ktoś to mówi jako najważniejszą rzecz swojego życia i ma prawie 100 lat, to to brzmi inaczej– zaznacza.To jest też moment, kiedy rozmowa przestaje być tylko radiową dygresją, a staje się czymś w rodzaju świątecznej przypominajki: mniej autoprezentacji, więcej wspólnego sensu.Największym darem (…) jest dar dawania zgody. Zgody narodowej– mówi.Mecenas: „Polacy nie są aż tak podzieleni”Mecenas Artur Wdowczyk, który w pewnym momencie dołączył do rozmówców, dodaje kontrę: według niego opowieść o totalnym podziale bywa rozdmuchana, bo realne życie domowe często wygląda inaczej niż polityczne spory na ekranie.Polacy wcale nie są podzieleni. To jest sztucznie budowane– podkreśla.W jego wersji Wigilia to raczej rozmowy o tym, co się udało w kuchni i co słychać w rodzinie, a nie o konflikcie dnia.Będą rozmawiać, czy karp jest dobry, jak barszczyk w tym roku wyszedł– prognozuje.Marzenia kontra teraźniejszośćI tu robi się jedna z ciekawszych, krótkich wymian: mecenas chce rozmawiać o przyszłości, o tym, jak ma być „normalnie” — nawet jeśli nazywa to marzeniami. Ksiądz reaguje jak ktoś, kto celowo wypisał się z gonitwy za „kiedyś”.Mecenas buduje tę myśl prosto: bez wyobrażenia lepszego życia człowiek stoi w miejscu.Bez marzeń nie ma życia– mówi.Ksiądz odpowiada niemal w kontrze: on nie potrzebuje marzeń, bo bardziej interesuje go odkrywanie dnia dzisiejszego, tego co jest „tu”, w realności.Ja się wyrzekłem marzeń– podkreśla.I dopowiada, że dawno temu zrobił z tym porządek, bo rzeczywistość go „przegoniła” i okazała się ciekawsza niż planowanie.Rzeczywistość jest dużo bardziej ciekawa niż moje marzenia. (…) Próbuję odkryć to, co jest– zaznacza.Mecenas nie odpuszcza, ale idzie w stronę młodych: że trzeba zostawić im prawo do normalnych pragnień, bo to jest naturalne.Nie wolno im zabierać tego ich wyobrażenia, jak oni będą żyli– mówi.A ksiądz wraca do swojej osi: zamiast odjeżdżać w „kiedyś”, lepiej otworzyć oczy na to, co jest pod ręką.Ja wolę znaleźć dzisiaj w otoczeniu ciekawe, piękne rzeczy — tylko trzeba gały otworzyć– dzieli się doświadczeniem.„Pikadełko” na politykę i świąteczne referendumW tle przewija się jeszcze wątek, który bawi, ale też mówi coś o zmęczeniu informacyjnym: ksiądz marzy o radiowym „pikadełku”, które wycinałoby nazwiska i tematy polityczne, zanim zdążą podkręcić emocje.Macie takie „pi, pi”, żeby je wyciąć? I jak temat polityczny też: pi, pi, pi– pyta.I proponuje świąteczne referendum: Wigilia i pierwszy dzień świąt bez rozmów o polityce — nie „nie myśleć”, tylko nie nakręcać się słowami.Wigilia i pierwszy dzień świąt: w ogóle nie rozmawiać o polityce– postuluje.Najpraktyczniejsze życzenie sezonu: przedłużaczeGdy robi się zbyt poważnie, ksiądz wrzuca życzenie, które brzmi jak żart, ale każdy wie, że to prawda: prądu i gniazdek zawsze jest za mało, a święta potrafią to bezlitośnie ujawnić.Żeby nikomu na święta nie zabrakło przedłużaczy– życzy słuchaczom i sobie.I tak wigilijna rozmowa kończy się dokładnie w stylu całego spotkania: trochę serio, trochę z przymrużeniem oka, ale bez przesady — z lasem w tle i z opłatkiem na stole.Z raju się nie wyjeżdża. (…) Odkryć raj w swoim życiu, w swoim miejscu– podsumowuje.
Nasz naród żyje historią, Polacy to etnonacjonalistyczny żywioł, który nie jest w stanie wyzwolić się z dawnych resentymentów – powtarzają liberalne media. Tymczasem jako zbiorowość wcale nie jesteśmy mocno przywiązani do swoich dziejów, kultury, ziemi. Nasza więź z nimi bywa płytka, a w kręgach ideowej prawicy myślenie kategoriami tradycji niejednokrotnie sprowadza się do powielania wzorców znanych z Zachodu. Warto więc powtórnie przemyśleć nasz stosunek do zagadnienia tradycjonalizmu.
Którego polityka zaprosiłbyś na Wigilię? Nawrockiego, Tuska, Sikorskiego, a może Kaczyńskiego? A może kogoś zupełnie innego? Napisz w komentarzu. Polacy już odpowiedzieli w sondażu. Dziś także o wizycie prezydenta Zełenskiego w Warszawie, o tym, jak prorosyjscy Rumuni pomogli Nawrockiemu w wyborach, oraz o wigilijnej szopce w USA i w Warszawie. #wigilia #Batyr #Kaczyński #Sikorski #Tusk #IPPTVNaŻywo ----------------------------------------------------
Prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim mówił o bezpieczeństwie regionu, sankcjach wobec Rosji, pomocy dla Ukrainy i kwestiach historycznych.Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie ma wyraźny wymiar strategiczny i polityczny. Spotkanie z prezydentem RP Karolem Nawrockim dotyczyło przede wszystkim bezpieczeństwa regionu, wojny w Ukrainie oraz zagrożeń ze strony Federacji Rosyjskiej. Prezydent podkreślił znaczenie polsko-ukraińskiej współpracy w obszarze obronności, sankcji wobec Rosji i wsparcia dla Ukrainy. Rozmowy objęły także kwestie pomocy wojskowej i logistycznej, rolę Polski jako kluczowego hubu wsparcia oraz wyzwania stojące przed relacjami dwustronnymi, w tym sprawy historyczne i współpracę gospodarczą. Oświadczenie prezydenta RPPrezydent RP Karol Nawrocki po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Warszawie ocenił, że sama wizyta ukraińskiego przywódcy jest sygnałem o znaczeniu strategicznym. Jak podkreślił, to „z całą pewnością dobra informacja dla Polski, dla Warszawy, (…) dla Kijowa”, a jednocześnie „zła informacja dla Moskwy i dla Federacji Rosyjskiej”. W jego ocenie wizyta ma być dowodem, że w sprawach strategicznych — zwłaszcza bezpieczeństwa — Polska, Ukraina i państwa regionu „są razem” i nie budzi to wątpliwości.Nawrocki zaznaczył też, że zagrożenie ze strony Rosji nie zaczęło się w 2022 roku wraz z pełnoskalową inwazją na Ukrainę. Wskazywał, że „to wszystko rozpoczęło się (…) już wcześniej”, przypominając m.in. Grozny, Gruzję oraz słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mówił o łamaniu przez Rosję zasad prawa międzynarodowego i destabilizowaniu systemów politycznych. Podkreślał, że poza działaniami wojennymi Polska i Europa mają do czynienia z codziennymi działaniami hybrydowymi: naruszeniami przestrzeni powietrznej, atakami dronów i uderzeniami w infrastrukturę — także, jak mówił, „za sprawą agentów Federacji Rosyjskiej”.W tym kontekście prezydent odniósł się do działań dyplomatycznych. Zaznaczył, że Polska — „także prezydent Polski” — regularnie popiera na forach międzynarodowych sankcje wobec Rosji oraz „uderzenie w flotę cieni”. Wspominał też o wspieraniu dążeń do przekazania rosyjskich aktywów zamrożonych oraz o presji dyplomatycznej, w którą — jak mówił — angażuje się osobiście, a którą prowadzi również polski rząd.Nawrocki przypomniał zakres polskiego wsparcia dla Ukrainy od 2022 roku, wskazując zarówno pomoc polityczną, jak i humanitarną oraz militarną. Dziękował przy tym poprzednikowi, prezydentowi Andrzejowi Dudzie, za działania dyplomatyczne na rzecz wspierania Ukrainy od pierwszych dni wojny. W oświadczeniu padła także liczba „4,91% polskiego PKB” jako skala wsparcia udzielonego Ukrainie od 2022 roku. Prezydent mówił, że strona polska ma wykazy sprzętu wojskowego przekazywanego Ukrainie.Dużo miejsca poświęcił także logistyce pomocy. Wskazał na rolę „Poland Hub w Jasionce” w Rzeszowie, przez który — jak powiedział — przechodzi „ponad 90 procent” europejskiego i światowego wsparcia dla Ukrainy. Podkreślał, że Polska i Ukraina mają zbieżne cele strategiczne i podobnie postrzegają Federację Rosyjską jako państwo neoimperialne i postsowieckie, stanowiące zagrożenie dla Ukrainy, Polski i całej Europy.W drugiej części wypowiedzi Nawrocki przeszedł do wątku nastrojów społecznych w Polsce. Mówił, że Polacy — co ma znajdować odzwierciedlenie w badaniach i „ogólnej atmosferze” — odnoszą wrażenie, iż polski wysiłek i „wielowymiarowa pomoc Ukrainie” nie spotkały się „z należytym docenieniem i zrozumieniem”. Podkreślił, że przekazał to prezydentowi Zełenskiemu „w twardej, uczciwej, ale bardzo miłej, dżentelmeńskiej rozmowie”. Dodał też, że władze w Kijowie mają instrumenty, aby tę emocję i „trend” powstrzymać.Prezydent akcentował, że rozmowy dotyczyły również oczekiwanego przez Ukrainę, Polskę i świat pokoju, który ma być „pokojem długim, obowiązującym”, a nie takim, który da Rosji możliwość „przegrupowania sił”. Zaznaczył, że równolegle do spraw bezpieczeństwa strona polska podnosi kwestie ważne dla Polaków, w tym kwestie historyczne. W spotkaniu — jak poinformował — uczestniczyli prezes Instytutu Pamięci Narodowej oraz dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Nawrocki mówił, że poświęcono temu „odpowiednią ilość czasu”, a „26 wniosków Instytutu Pamięci Narodowej” skierowanych do strony ukraińskiej powinno zostać rozpatrzonych. Podkreślał odpowiedzialność po obu stronach — polskiej i ukraińskiej — aby przy dobrej woli prezydentów tę kwestię rozstrzygnąć, bo „jest ważna dla Polaków”.W dalszej części wystąpienia Nawrocki dziękował Zełenskiemu za rozmowę o współpracy gospodarczej i „jasne deklaracje” dotyczące udziału polskich przedsiębiorców w procesie odbudowy Ukrainy po pokoju. Wskazał też na rolę Stanów Zjednoczonych, mówiąc o potrzebie zaangażowania prezydenta USA Donalda Trumpa. Padło stwierdzenie, że Trump jest „jedynym przywódcą na świecie”, który jest gotowy „zmusić Władimira Putina do podpisania pokoju”.Na koniec Nawrocki odniósł się do wątku energetycznego. Powiedział, że z Zełenskim poruszył m.in. sprawę terminala LNG w Świnoujściu i gotowość do tego, aby Polska stała się „hubem energetycznym” dla Europy Środkowej i Wschodniej. Przywołał też słowa, że około „15% energii” trafia przez Świnoujście do Ukrainy, widząc w tym potencjał dalszej współpracy. Oświadczenie zakończył podkreśleniem, że obok spraw strategicznych są też kwestie, które strony zaczynają „konsekwentnie wyjaśniać”, i wyraził w tym zakresie optymizm, dziękując za deklaracje i za wizytę.
Komu opłaca się umowa handlowa między Unią Europejską, a blokiem Mercosur, dlaczego Polacy chcą więcej oszczędzać i co się stanie z polskim rynkiem pracy, gdy imigranci z Ukrainy wrócą do domów – to najważniejsze tematy dzisiejszego odcinka. Rozmawiamy też o cenach energii, prezydenckim wecie do podwyżki akcyzy na alkohol, uzależnieniu od Microsoft i małym zwycięstwie naszych eksporterów w wojnie handlowej.
To kolejna rozmowa powstająca w ramach programu Nowoczesne Zarządzanie Biznesem! Tym razem w audycji omawiamy wyniki nowych badań BIG InfoMonitor i Biura Informacji Kredytowej. 44 proc. respondentów uważa, że Polacy postępują etycznie w sprawach finansowych, jednak tylko 6 proc. jest o tym zdecydowanie przekonanych. 68 proc. przedstawicieli biznesu jest zdania, że przedsiębiorcy są uczciwi, ale tylko 12 proc. jest o tym zdecydowanie przekonanych. O postawy konsumentów i przedsiębiorców w świecie finansów pytamy prof. Waldemara Rogowskiego, głównego analityka Grupy BIK, eksperta BIG InfoMonitor i SGH.
MIĘDZY NAMI MÓWIĄC.FESTIWAL SPRAW POLSKO-NIEMIECKICHWeekend literatury, pamięci i przyszłości.Edycja #221-23 listopada 2025Big Book Cafe MDMul. Koszykowa 34/50WarszawaBig Book Cafe MDM po raz drugi zaprasza na trzy dni sąsiedzkich rozmów, debat i adaptacji na scenie literackiej. Program jest inspirowany wybitnymi powieściami, książkami historycznymi i publicystyką.Gośćmi programu będą politolodzy, historycy, autorzy i badacze literatury z Polski, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Wydarzenie odbyło się 23 listopada, niedziela, o godzinie 19:00 w Big Book Cafe MDM przy ulicy Koszykowej 34/50.Archiwa wspomnień. Co pamiętają Niemcy?Rozmowa inspirowana twórczością Waltera Kempowskiego, wielkiego pisarza, ale także kronikarza losów ludności niemieckiej w XX w. O mechanizmach pamięci zbiorowej, kolekcjonowaniu świadectw i toczących się wciąż między pokoleniami rozliczeniach i sporach wokół odpowiedzialności za faszyzm i wojnę.Dyskutują: Małgorzata Gralińska, tłumaczka książek autora oraz dr Stephan Lesker, znawca jego dorobku i literaturoznawca z Uniwersytetu w Rostocku.Prowadzi: Bartosz Kamiński.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Chcesz lepiej rozumieć Niemców, odczuć atmosferę wydarzeń historycznych, zadać pytania o to, ile nas łączy i dzieli albo wziąć udział w rozmowach o przyszłości naszej części świata? Zapraszamy osoby zaciekawione wydarzeniami międzynarodowymi, książkami non-fiction, literaturą piękną, historią i teatrem. Łączymy powieści z myślą polityczną, a sztukę z badaniami nad przeszłością. Żeby lepiej zrozumieć, czym żyjemy dziś po obu stronach granicy.W weekend 21-23 listopada w Warszawie badacze oraz twórcy z Niemiec i Polski spotkają się, by rozmawiać o tym, w jaki sposób historia kształtuje naszą teraźniejszość, a także jaką historię piszemy dziś dla następnych pokoleń.W tym roku spoglądamy w lustra pamięci, do książek działających niczym archiwum wspomnień zwykłych ludzi, grup społecznych i całych narodów. Co chcemy pamiętać, jak historia łączy się z polityką i jak wspomnienia zmieniają się z czasem. Sprawdzamy, dlaczego Polacy i Niemcy nadal potrzebują konfrontować się z minionymi wydarzeniami i jak literatura pomaga budować prawdę o historii.Pytamy badaczy, jakie warstwy wiedzy wyłaniają się po latach z archiwów, listów i dzienników, szczególnie gdy odwagę zaglądać do nich mają nowe pokolenia. Spróbujemy uchwycić przyczyny aktualnego rozchwiania demokracji liberalnej w Niemczech i Polsce, wyświetlimy okoliczności jej narodzin i zastanowimy się, czy demokratyczna opowieść ma jeszcze szansę ekscytować i pochłaniać wyobraźnię ludzi w przyszłości.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Organizator:Fundacja „Kultura nie boli”Partner strategiczny:Fundacja Współpracy Polsko-NiemieckiejPartnerzy:Miasto Stołeczne Warszawa,Instytut Zachodni,Wydawnictwo ArtRage,Wydawnictwo PORT.
Zakupy świąteczne już zrobione, czy też odkładacie je w tym roku na później? W handlu trwa właśnie najgorętszy okres w roku. Ale nie wszyscy liczą zyski. Polscy i europejscy przedsiębiorcy liczą też straty - te wywołane popularnością na naszych rynkach chińskich platform zakupowych, takich jak Temu, Shein czy AliExpress. Straty te dokładnie policzył najnowszy raport Izby Gospodarki Cyfrowej, z którego wynika, że w latach 2024-25 polski handel detaliczny tracił 6,5-8,8 mld zł rocznie. Mało tego - Polacy od października 2024 r. do września2025 r., czyli w ciągu roku, mogli wydać w chińskich sklepach aż 11,6 mld zł, a w ciągu pół roku od kwietnia do września tego roku do Polski przyszły prawdopodobnie 53 miliony paczek z chińskiego e-commerce'u. Mogło w nich być nawet 200 milionów produktów. Z czego wynika tak wielka popularność Temu i Shein? Czy na swój sukces zapracowały samodzielnie, ciężką pracą i odrobiną szczęścia, czy jednak dostały poważną pomoc od państwa? Komu tak naprawdę pomagamy, kupując na Temu i Shein? I w końcu: co z tym wszystkim robią Europa oraz USA? O tym wszystkim rozmawiamy w dzisiejszym odcinku podcastu "Techstorie". GOŚCIE ODCINKA: - Patrycja Sass- Staniszewska, prezeska zarządu Izby Gospodarki Elektronicznej, która zrzesza polskie firmy z branży e-handlu; - Michał Bielewicz, konsultant chińskiego rynku handlu online i offline. NA SKRÓTY: 04:42 Bardzo duże liczby 11:35 Wsparcie Chin 24:00 Model Temu 37:13 Przeciąganie struny 42:21 Kontratak Unii ŹRÓDŁA: - komunikat na temat Temu i podejrzenia łamania przepisów DSA: https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_25_1913 - raport Federacji Konsumentów i produktach kupionych na Temu i Shein: https://wyborcza.biz/biznes/7,147743,31836382,bulwersujacy-raport-federacji-konsumentow-trujace-buty-olowiane.html - UOKiK i technikach sprzedażowych Temu: https://uokik.gov.pl/tajemnicze-i-zwodnicze-promocje-na-temu
MIĘDZY NAMI MÓWIĄC.FESTIWAL SPRAW POLSKO-NIEMIECKICHWeekend literatury, pamięci i przyszłości.Edycja #221-23 listopada 2025Big Book Cafe MDMul. Koszykowa 34/50WarszawaBig Book Cafe MDM po raz drugi zaprasza na trzy dni sąsiedzkich rozmów, debat i adaptacji na scenie literackiej. Program jest inspirowany wybitnymi powieściami, książkami historycznymi i publicystyką.Gośćmi programu będą politolodzy, historycy, autorzy i badacze literatury z Polski, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Wydarzenie odbyło się 23 listopada, niedziela, o godzinie 16:00 w Big Book Cafe MDM przy ulicy Koszykowej 34/50.Tacy zwyczajni ludzie. Wielka historia w małym mieścieJulia Boyd, brytyjska historyczka dziejów III Rzeszy pomaga zrozumieć, jak władza nazistów wpłynęła na codzienność mieszkańców niemieckiej prowincji. W książce „Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi” w przekładzie Anny Dzierzgowskiej (Wydawnictwo PORT) na przykładzie stu lat historii Oberstdorfu, niewielkiego uzdrowiska położonego w górach Bawarii, ukazała przemiany społeczne Niemców, ich postawy i wybory. Od lat bada ślady zapisane w pamiętnikach, listach i wspomnieniach. Co pozostaje, gdy wielka historia przetoczy się przez małe życia dentystów, burmistrzów, rolników i uczennic? Sprawdzamy, jaką panoramę wyborów oraz zachowań ujawniają archiwa społeczne sprzed stu lat.Pyta: Michał Wójcik.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Chcesz lepiej rozumieć Niemców, odczuć atmosferę wydarzeń historycznych, zadać pytania o to, ile nas łączy i dzieli albo wziąć udział w rozmowach o przyszłości naszej części świata? Zapraszamy osoby zaciekawione wydarzeniami międzynarodowymi, książkami non-fiction, literaturą piękną, historią i teatrem. Łączymy powieści z myślą polityczną, a sztukę z badaniami nad przeszłością. Żeby lepiej zrozumieć, czym żyjemy dziś po obu stronach granicy.W weekend 21-23 listopada w Warszawie badacze oraz twórcy z Niemiec i Polski spotkają się, by rozmawiać o tym, w jaki sposób historia kształtuje naszą teraźniejszość, a także jaką historię piszemy dziś dla następnych pokoleń.W tym roku spoglądamy w lustra pamięci, do książek działających niczym archiwum wspomnień zwykłych ludzi, grup społecznych i całych narodów. Co chcemy pamiętać, jak historia łączy się z polityką i jak wspomnienia zmieniają się z czasem. Sprawdzamy, dlaczego Polacy i Niemcy nadal potrzebują konfrontować się z minionymi wydarzeniami i jak literatura pomaga budować prawdę o historii.Pytamy badaczy, jakie warstwy wiedzy wyłaniają się po latach z archiwów, listów i dzienników, szczególnie gdy odwagę zaglądać do nich mają nowe pokolenia. Spróbujemy uchwycić przyczyny aktualnego rozchwiania demokracji liberalnej w Niemczech i Polsce, wyświetlimy okoliczności jej narodzin i zastanowimy się, czy demokratyczna opowieść ma jeszcze szansę ekscytować i pochłaniać wyobraźnię ludzi w przyszłości.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Organizator:Fundacja „Kultura nie boli”Partner strategiczny:Fundacja Współpracy Polsko-NiemieckiejPartnerzy:Miasto Stołeczne Warszawa,Instytut Zachodni,Wydawnictwo ArtRage,Wydawnictwo PORT.
Pamiętacie, mówiłem kiedyś o przepowiedniach dotyczących Polski. Baba Wang, ojciec Klimuszko i wszystkie były w pateczkę. Polska ma wychodzić z każdej opresji. Ma być Polska ostoją spokoju i dobrobytu. Piękna i dobra. Pełna szemrzących strumyków i wierzb płaczących z radości płaczących. I słuchajcie te przepowiednie spełniają się już teraz. Brytyjski Daily Mail narzeka, że pracowici i dobrze wykwalifikowanie Polacy masowo wracają do Polski, bo tam, czyli tu jest lepiej, spokojniej. Tak samo narzekają Niemcy, Norwegowie...
Dzisiejsza rozmowa (nie wywiad): Daniel Lalewicz: Slang angielski vs slang amerykański - czym się różnią? Angielski z Danielem/ Wini rozmawia z Danielem Lalewiczem - Polakiem, którey wychował się w Anglii i mieszkał w Stanach Zjednoczonych o angielskim, który działa w realnym życiu – nie w ćwiczeniach. Padają konkretne przykłady tego, jak Polacy myślą o języku i dlaczego niektóre dosłowne tłumaczenia brzmią dla native speakerów nienaturalnie. W odcinku wchodzimy też w brytyjski angielski: Londyn, akcent, Cockney, slang i to, jak różne środowiska wpływają na sposób mówienia. Jest też ciekawy wątek języka w muzyce i kulis konsultacji tekstu pod anglojęzyczny kontekst, a na koniec trzeźwe spojrzenie na internetową edukację (TikTok/YouTube), sprzedaż kursów i to, co dziś naprawdę znaczy „milion obserwujących”.Daniel Lalewicz
Rodzima wiara to jedno, ale istniała również wiara w prawdziwie diabelskie moce: czarownice, wilkołaki, upiory oraz samego szatana. W dawnej Polsce, mimo chrześcijaństwa, lęk przed siłami nadprzyrodzonymi nigdy nie został ostatecznie wypleniony. Polacy, podobnie jak reszta Europy, wierzyli w możliwość ingerencji złych duchów w ludzkie życie. Zarazem, inaczej niż w krajach niemieckich, we Francji czy Szwajcarii, Rzeczpospolita nie wykształciła tak rozbudowanego aparatu prześladowczego.Nad Wisłą nie panowała obsesja na punkcie czarownic, znana z zachodu Europy. Mimo to w niemal każdej prowincji – od Małopolski i Mazowsza po Wielkopolskę i Ruś Czerwoną – można odnaleźć ślady procesów, w których oskarżano o konszachty z diabłem, szkodzenie ludziom i zwierzętom czy sprowadzanie klęsk żywiołowych. Ofiarami oskarżeń zazwyczaj padały kobiety. W wyobraźni ludowej czarownica była postacią, która mogła „rzucić urok” lub „sprowadzić chorobę wzrokiem”.Dlaczego polskie reakcje były łagodniejsze? Brakowało tu silnych, scentralizowanych trybunałów inkwizycyjnych. Kościół katolicki w Polsce wykazywał często większy umiar niż w krajach, gdzie reformacja paradoksalnie zaostrzyła nastroje i doprowadziła do histerii polowań na czarownice. W Rzeczypospolitej procesy o czary toczyły się głównie przed sądami miejskimi. Zasiadali w nich wójci lub ławnicy, którzy rzadko kiedy posiadali wiedzy teologicznej, co czasem prowadziło do nadużyć, ale nie do systemowego terroru.
W sobotę miną dwa lata sprawowania władzy przez koalicję 15 października. - Mam wrażenie, że we wszystkich najważniejszych, absolutnie fundamentalnych sprawach, dla których Polacy zatrudnili rząd, on nie robi nic, żeby poprawić sytuację, natomiast skupia się bardzo mocno na walce politycznej - mówił w Polskim Radiu 24 Krzysztof Szymański (Konfederacja).
Bruksela rozważa złagodzenie zakazu aut spalinowych, Polacy wciąż zaciągają mało kredytów, a Christine Lagarde ostrzega, że bariery handlowe w UE dławią rozwój gospodarczy. Ceny srebra notują rekordy.0:00 - Skrót najważniejszych informacji0:48 - Elektryfikacyjny plan Brukseli pod presją2:16 - Polacy biorą mało kredytów3:37 - Najważniejsze informacje z polskiej gospodarki4:35 - Najważniejsze informacje ze światowej gospodarki8:30 - Srebro i miedź na fali9:31 - Dane z rynków i kalendariumKup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: czytaj.rp.pl
MIĘDZY NAMI MÓWIĄC.FESTIWAL SPRAW POLSKO-NIEMIECKICHWeekend literatury, pamięci i przyszłości.Edycja #221-23 listopada 2025Big Book Cafe MDMul. Koszykowa 34/50WarszawaBig Book Cafe MDM po raz drugi zaprasza na trzy dni sąsiedzkich rozmów, debat i adaptacji na scenie literackiej. Program jest inspirowany wybitnymi powieściami, książkami historycznymi i publicystyką.Gośćmi programu będą politolodzy, historycy, autorzy i badacze literatury z Polski, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii.Wydarzenie odbyło się 22 listopada, sobota, o godzinie 18:00 w Big Book Cafe MDM przy ulicy Koszykowej 34/50.Demokracja liberalna. To koniec?Gdzie leżą przyczyny bieżącego kryzysu, czy demokracja liberalna sama stworzyła własnych wrogów, a dziś doświadcza wstrząsów, które wynikają z sukcesów lat 90. i zakończenia zimnej wojny w Europie Środkowej? Jak wielkie wyzwania dla demokracji tkwią w jej konstrukcji, regułach i instytucjach, a na ile jej atrakcyjność leży w samej warstwie opowieści i komunikacji? Czy uda się wydostać przekaz demokratyczny z narożnika szybkich mediów, w których populizm zabija niuanse? Czy w przyszłości będziemy jeszcze pragnąć i potrzebować demokracji?Dyskutują:prof. Philip Manow, politolog z Uniwersytetu w Siegen, autor książki „Under Observation” wydanej nakładem Instytutu Zachodniego, oraz prof. Barbara Brodzińska-Mirowska, politolożka i badaczka komunikacji z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.Pyta: Michał Sutowski.Chcesz lepiej rozumieć Niemców, odczuć atmosferę wydarzeń historycznych, zadać pytania o to, ile nas łączy i dzieli albo wziąć udział w rozmowach o przyszłości naszej części świata? Zapraszamy osoby zaciekawione wydarzeniami międzynarodowymi, książkami non-fiction, literaturą piękną, historią i teatrem. Łączymy powieści z myślą polityczną, a sztukę z badaniami nad przeszłością. Żeby lepiej zrozumieć, czym żyjemy dziś po obu stronach granicy.W weekend 21-23 listopada w Warszawie badacze oraz twórcy z Niemiec i Polski spotkają się, by rozmawiać o tym, w jaki sposób historia kształtuje naszą teraźniejszość, a także jaką historię piszemy dziś dla następnych pokoleń.W tym roku spoglądamy w lustra pamięci, do książek działających niczym archiwum wspomnień zwykłych ludzi, grup społecznych i całych narodów. Co chcemy pamiętać, jak historia łączy się z polityką i jak wspomnienia zmieniają się z czasem. Sprawdzamy, dlaczego Polacy i Niemcy nadal potrzebują konfrontować się z minionymi wydarzeniami i jak literatura pomaga budować prawdę o historii.Pytamy badaczy, jakie warstwy wiedzy wyłaniają się po latach z archiwów, listów i dzienników, szczególnie gdy odwagę zaglądać do nich mają nowe pokolenia. Spróbujemy uchwycić przyczyny aktualnego rozchwiania demokracji liberalnej w Niemczech i Polsce, wyświetlimy okoliczności jej narodzin i zastanowimy się, czy demokratyczna opowieść ma jeszcze szansę ekscytować i pochłaniać wyobraźnię ludzi w przyszłości.Organizator:Fundacja „Kultura nie boli”Partner strategiczny:Fundacja Współpracy Polsko-NiemieckiejPartnerzy:Miasto Stołeczne Warszawa,Instytut Zachodni,Wydawnictwo ArtRage,Wydawnictwo PORT.
Odwiedzamy drugie z historycznych muzeów w Oświęcimiu" Muzeum Pamięci Mieszkańców Ziemi Oświęcimskiej . I mam dla Was naprawdę poruszające historie ."Śmiało można powiedzieć, że ludzi niosących pomoc więźniom były tysiące. Znajdowali się wokół wszystkich ponad 40 podobozów tworzących kompleks KL Auschwitz i wokół tras 'Marszu Śmierci'. (...) Żywili więźniów, leczyli, organizowali i podtrzymywali nielegalną korespondencję z domem, a wszystko to odbywało się pod bokiem SS-manów i obozowego Gestapo. Wielu przypłaciło ten akt miłosierdzia życiem własnym, a niekiedy całej rodziny." [August Kowalczyk, Refren kolczastego drutu. Trylogia prawdziwa]
MIĘDZY NAMI MÓWIĄC.FESTIWAL SPRAW POLSKO-NIEMIECKICHWeekend literatury, pamięci i przyszłości.Edycja #2Big Book Cafe MDM po raz drugi zaprasza na trzy dni sąsiedzkich rozmów, debat i adaptacji na scenie literackiej. Program jest inspirowany wybitnymi powieściami, książkami historycznymi i publicystyką.Gośćmi programu będą politolodzy, historycy, autorzy i badacze literatury z Polski, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii.Wydarzenie odbyło się 22 listopada, sobota, o godzinie 16:00 w Big Book Cafe MDM przy ulicy Koszykowej 34/50.Wspólne sprawy. Czym żyją i Polacy, i Niemcy.Gwałtowne tektoniczne przesunięcia w ładzie globalnym i długie cienie historii, która nie chce przeminąć. Na co reagujemy podobnie, co nas różni?Wyjaśniają i dyskutują z publicznością: prof. Marek Cichocki z Collegium Civitas i dr Anna Kwiatkowska z Ośrodka Studiów Wschodnich, twórcy podkastu „Niemcy w Ruinie?”Prowadzi: Paulina Wilk.Jak Polska i Niemcy postrzegają gwałtowne zmiany w polityce międzynarodowej, których obecnie doświadczamy? Gdzie i dlaczego reagujemy podobnie, a w jakich obszarach reakcja naszych państw i społeczeństw jest diametralnie różna. Co z tego wynika dla relacji między krajami?Tektoniczne przetasowania to nie nagłówki, a realne zmiany reguł. Tylko w ostatnich latach objawiły się: agresja Rosji, wojna w Ukrainie, niepewność co do długoterminowej roli USA, przejście z globalizacji efektywności do geoekonomii bezpieczeństwa, energetyczne odcięcie Europy od Rosji, strategiczny „de-risking” wobec Chin, nowa fala polityk przemysłowych w UE oraz nowa presja migracyjno-demograficzna. Do tego doszedł skok technologiczny, który zderza się z powolnością instytucji i wymusza nowe europejskie standardy regulacyjne.Z drugiej strony działa na nas także historia, która nie chce przeminąć. Dlaczego w stosunkach polsko-niemieckich wciąż wracają tematy archiwalne: II wojna światowa, odpowiedzialność, zadośćuczynienie, „wypędzenia”? Czy wyzwania migracyjne, demograficzne, ale też przetasowania sceny politycznej obu krajów coś mogą w tych utartych wątkach zmienić? Czy historia to tylko nasza przeszłość czy raczej żywy fundament tożsamości, języka polityki i tego, jak dziś myślimy o sobie, o Europie i naszym bezpieczeństwie?Chcesz lepiej rozumieć Niemców, odczuć atmosferę wydarzeń historycznych, zadać pytania o to, ile nas łączy i dzieli albo wziąć udział w rozmowach o przyszłości naszej części świata? Zapraszamy osoby zaciekawione wydarzeniami międzynarodowymi, książkami non-fiction, literaturą piękną, historią i teatrem. Łączymy powieści z myślą polityczną, a sztukę z badaniami nad przeszłością. Żeby lepiej zrozumieć, czym żyjemy dziś po obu stronach granicy.W weekend 21-23 listopada w Warszawie badacze oraz twórcy z Niemiec i Polski spotkają się, by rozmawiać o tym, w jaki sposób historia kształtuje naszą teraźniejszość, a także jaką historię piszemy dziś dla następnych pokoleń.W tym roku spoglądamy w lustra pamięci, do książek działających niczym archiwum wspomnień zwykłych ludzi, grup społecznych i całych narodów. Co chcemy pamiętać, jak historia łączy się z polityką i jak wspomnienia zmieniają się z czasem. Sprawdzamy, dlaczego Polacy i Niemcy nadal potrzebują konfrontować się z minionymi wydarzeniami i jak literatura pomaga budować prawdę o historii.Pytamy badaczy, jakie warstwy wiedzy wyłaniają się po latach z archiwów, listów i dzienników, szczególnie gdy odwagę zaglądać do nich mają nowe pokolenia. Spróbujemy uchwycić przyczyny aktualnego rozchwiania demokracji liberalnej w Niemczech i Polsce, wyświetlimy okoliczności jej narodzin i zastanowimy się, czy demokratyczna opowieść ma jeszcze szansę ekscytować i pochłaniać wyobraźnię ludzi w przyszłości.Organizator:Fundacja „Kultura nie boli”Partner strategiczny:Fundacja Współpracy Polsko-NiemieckiejPartnerzy:Miasto Stołeczne Warszawa,Instytut Zachodni,Wydawnictwo ArtRage,Wydawnictwo PORT.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio W najnowszym odcinku "Naczelnych" Bartosz Węglarczyk i Tomasz Sekielski biorą na warsztat tematy, które rozgrzewają opinię publiczną, od bojkotu Eurowizji przez pomysł przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej w Polsce, aż po aferę z kryptowalutami i tajne posiedzenie Sejmu. Nie zabraknie też ostrych komentarzy o politykach obrażających się wzajemnie na X, absurdów z sali sejmowej i… najczęściej wyszukiwanych haseł w Google w 2025 roku. O tym usłyszycie: Eurowizja 2026 pod znakiem bojkotu – Irlandia, Hiszpania, Holandia i Słowenia rezygnują z udziału w proteście przeciwko Izraelowi. Czy Polska też się wycofa? Obowiązkowa służba wojskowa – 60% Polaków jest „za", ale politycy boją się decyzji. Czy to realny pomysł na bezpieczeństwo? Kryptowaluty i Rosja – tajne posiedzenie Sejmu, weto prezydenta i ostrzeżenia Tuska o rosyjskich wpływach. Trump, Musk i Unia Europejska – dlaczego miliarderzy chcą rozbić UE i co na to polscy politycy? Patologia w Sejmie i social media – od wyzwisk o łysinę po fejkowe reklamy z politykami. Google Trends 2025 – czego Polacy szukali najczęściej? Od wyborów po… „ile kolan ma koń?".
Boże Narodzenie w Wietnamie, a może sylwester w Tajlandii? Siatka połączeń z poznańskiej Ławicy od grudnia rozrasta się o dwa egzotyczne kierunki. Gościem Magdaleny Keler jest Marcin Wesołek, rzecznik Portu Lotniczego Poznań-Ławica. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Co to jest chirurgia fantomowa? Jak konstruuje się teorie spiskowe dotyczące naszego zdrowia? W szczycie sezonu grypowego rozmawiamy o naszym zdrowiu. Oraz o tym, jak można zarobić na przekierowaniu uwagi z badań na "cudowne" leki i terapie. Naszą przewodniczką po świecie dezinformacji medycznej jest Katarzyna Lipka, starsza analityczka weryfikacji treści w NASK. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Setki bezdomnych Polaków codziennie walczą o przetrwanie na ulicach Berlina. Wielu z nich trafia do niemieckiego szpitala dopiero wtedy, gdy ich życie wisi na włosku. Neurochirurg dr Tomasz Skajster z berlińskiej kliniki Vivantes mówi wprost: polskie urzędy odmawiają im pomocy, a bezdomni umierają „siłami natury”. Zaprasza Monika Sędzierska KONTAKT: cosmopopolsku@rbb-online.de STRONA: http://www.wdr.de/k/cosmopopolsku BĄDŹ NA BIEŻĄCO: COSMO po polsku Facebook Von Monika Sedzierska.
Co trzeci badany wśród Polaków w Niemczech chciałby wybrać skrajną AfD, partię uznaną przez kontrwywiad za „skrajnie prawicową” . Polacy i Niemcy polskiego pochodzenia na tle innych narodowości w Niemczech chętniej zajmują skrajnie prawicowe stanowisko. Gościem Tomasza Kyci jest autor badań Dominik Hirndorf z Fundacji Konrada Adenauera. Kontakt: cosmopopolsku@rbb-online.de Homepage: cosmopopolsku.de Facebook: www.facebook.com/cosmopopolsku Von Thomas Kycia.
W tym odcinku Mikołaj Teperek i red. Tomasz Winiarski dyskutują na temat działań administracji Trumpa (2025) w polityce imigracyjnej. USA deportuje miliony osób: w tym Polaków... którzy donoszą na siebie nawzajem.
W 2021 roku brytyjski "The Sun' opublikował zdjęcie Jana Pawła II z Jeffreyem Epsteinem i Ghislaine Maxwell. Oboje byli w centrum skandalu pedofilskiego z udziałem wielu znanych osobistości. Co łączyło ich z Janem Pawłem II? Czy ta informacja podkopie autorytet "najlepszego papieża-Polaka w historii"? Co jeszcze musi zostać ujawnione, żeby Polacy odwrócili się od ludzkich autorytetów i zaczęli szukać prawdy w Słowie Bożym? #IPPTV #KtórędyDoNieba #JP2 #Epstein ----------------------------------------------------
To wynika z najnowszego "Barometru Polska-Niemcy". Więcej Polaków domaga się od Niemców wypłacenia reparacji, podczas gdy w Niemczech rośnie poziom akceptacji Polaków w różnych rolach społecznych. A skąd czerpiemy informacje o sąsiedzie? Gościem Tomasza Kyci jest dr Agnieszka Łada, współautorka Barometru i wicedyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt. Kontakt: cosmopopolsku@rbb-online.de Homepage: cosmopopolsku.de Facebook: www.facebook.com/cosmopopolsku Von Thomas Kycia.
Na Stadionie Narodowym w Warszawie reprezentacja Polski zagra przeciwko Holendrom. Polacy ostatni raz wygrali 1979 roku. Bilans w bezpośrednich starciach jest dla nas brutalny. Na dziewiętnaście spotkań zdołaliśmy wygrać zaledwie trzy razy. O nadchodzącym spotkaniu rozmawialiśmy z Wojciechem Górskim, dziennikarzem Weszło, komentatorem piłkarskim.
Jestem bardzo rozczarowany postawą naszego narodu. Jak wszyscy wiemy, Zbigniew Ziobro, uciekając przed prześladowaniami ze strony Donalda Tuska, musiał schronić się w najdalej na zachód wysuniętej dzielnicy Moskwy, Budapeszcie. Biedak został zmuszony do rozłąki z ojczyzną i udał się na obczyznę. A Polacy co? Czy się przejmują? Nie. Oni siedzą, piją kawę, oglądają filmy, zamiast pochylić się nad losem byłego ministra sprawiedliwości. Bo czyż nie powinna burzyć się w nas krew, gdy widzimy, że ten sprawiedliwy mąż musiał udać się na wygnanie? Czy nikt nawet nie uroni jednej łzy? Polacy, co się z wami dzieje? Na koń nie wsiadacie? Za szable nie chwytacie?
Podcast opowiada o jednym z najbardziej fascynujących momentów w historii Polski – odbudowie i tworzeniu II Rzeczypospolitej po 1918 roku. Jak z trzech różnych części udało się stworzyć jedno nowoczesne państwo? Polacy włożyli ogrom pracy w zjednoczenie kraju po 123 latach zaborów: unifikację prawa, waluty, administracji i gospodarki. To historia o wysiłku budowy infrastruktury, odbudowie kolei i powstawaniu nowego aparatu państwowego, który miał połączyć regiony o różnych poziomach rozwoju.Modernizacja dotyczyła różnych obszarów codziennego życia: od budowy kanalizacji w miastach, przez wprowadzenie jednolitego ruchu drogowego, kończąc na tworzeniu prawa, które mogłoby objąć wszystkich obywateli. To opowieść o marzeniu, które wymagało ogromnego wysiłku, ale przyniosło realne efekty: nowoczesne linie kolejowe, Gdynię jako symbol nowoczesności i rozwiązania prawne, które obowiązywały przez kolejne dziesięciolecia.Jak wyglądało życie w państwie, które dopiero powstało? Jak udało się połączyć trzy różne systemy prawne, gospodarcze i społeczne? Czy II Rzeczpospolita była nowoczesnym państwem? I co z jej dorobku przetrwało do dzisiaj?O tym wszystkim w najnowszym odcinku "Reczy Historycznej" Muzeum Historii Polski!Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Aleksandra Zbroja rozmawia z Joanną Strzałko, Ewą Wołkanowską-Kołodziej, Mariuszem Szczygłem, Katarzyną Tubylewicz i Maciejem Czarneckim o tym, czym jest patriotyzm dla Niemców, Litwinów, Czechów, Szwedów i Amerykanów. A o tym, jak rozumieją, czują i na własne potrzeby definiują patriotyzm Polki i Polacy przeczytacie w reportażu Renaty Radłowskiej na wyborcza.pl/duzyformat. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Polacy w Australii co roku obchodzą Narodowe Świeto Niepodległości. Jakie znaczenie ma dla nich dzień 11 listopada? Z takim pytaniem zwróciliśmy sie do uczestników uroczystości w Konsulacie RP oraz w polskim sanktuarium w Marayong w Sydney.
Tusk i Nawrocki — kto wygrał ostatnie starcie? O co w nim chodziło? I czy Polacy wreszcie przejrzą na oczy, kogo wybrali na prezydenta? A dziś sensacyjne informacje ujawnione przez posła Tyszkę z Konfederacji. Twierdzi, że Janusz Kowalski i Zbigniew Ziobro na specjalnym spotkaniu proponowali jemu i Kukizowi pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, aby mogli wykorzystać je na własne cele. Pieniądze, które miały być przeznaczone na ofiary przestępstw. Czy w Polsce doczekamy się w końcu sprawiedliwości? Będzie też o jutrzejszym Marszu Niepodległości. Kto dostał zaproszenie, a kto nie? #IPPTVNaŻywo #polityka #Tusk #Nawrocki ----------------------------------------------------
Oto opowieść o tym, jak odzyskaliśmy wolność! Pokażę Wam, jak Polska wróciła na mapę nie jednym „cudem”, tylko sumą przygotowań, wyborów i odwagi tysięcy ludzi. Moja książka -„Historii dla Odważnych” – teraz 10% RABATU i DARMOWA DOSTAWA”
Po raz ostatni nowa dyscyplina debiutowała na zimowych igrzyskach olimpijskich w 1998 roku. To był snowboard. A już za kilka miesięcy we Włoszech po raz pierwszy medale zostaną rozdane w narciarstwie wysokogórskim. Jakie konkurencje obejrzymy, na czym polegają i czy wystartują w nich Polacy - o tym opowiada Monika Strojny z Polskiego Związku Alpininzmu.
Gościem najnowszej Melliny jest popularny komik Mieszko Minkiewicz. Zakochany w Białymstoku Mieszko zaczynał w kabarecie. W rozmowie z Marcinem Mellerem przyznał, że był fanatykiem występów Marcina Dańca i Jerzego Kryszaka. W przeszłości robił nawet notatki z występów tego ostatniego. Minkiewicz zaznacza, że Polscy standuperzy stworzyli dla siebie rynek pracy. Kiedy na zachodzie stand up zjada własny ogon, doceniamy mikroklimat, który sobie tutaj stworzyliśmy - mówił.Minkiewicz wraca na scenę z nowym programem. Będzie dużo Podlasia ale i będzie nawiązywać do traum, które jak Polacy, dziedziczymy z pokolenia na pokolenie.