Nazywam się Anna Jankowska, jestem pedagogiem, tworzę blogi: Aktywne Czytanie i Tylko dla Mam. Rozmawiamy tam o wychowaniu wspierającym i aktywnym czytaniu. Po więcej informacji na temat tej książki i wiele innych recenzji książek dla dzieci zapraszam do mojego miejsca w wirtualnej rzeczywistości:…

#pytanienadobranoc #książkidladzieciaktywneczytanie #pamiętnikdladzieckaWiększość z nas pewnie wie, że pisanie dziennika wieczorami to świetne ćwiczenie dla emocji i mózgu i na pewno sposób na oczyszczenie głowy po całym dniu. Są dzienniki wdzięczności, ale dzisiaj mam coś innego. To ”Pytanie na dobranoc” z gotowymi pytaniami dla dzieci w wieku 4–9 lat.Aktywne Czytanie patronuje temu pomysłowi i bardzo mnie to cieszy, bo ta książka to narzędzie do budowania relacji i zatrzymywania codziennych wspomnień.A pomysł jest prosty — jedno pytanie każdego dnia. Jak to więc możliwe, że dziennik jest trzyletni? Pytania powtarzają się każdego roku, ale zapewniam, że odpowiedzi będą inne.

#wszystkootymjakbędziewszkole #ksiązkidladziecioszkola #pierwszaklasa #aktywneczytanie Zdaję sobie sprawę z tego, że każdy raczej rozmawia z dzieckiem, które wybiera się do pierwszej klasy. Tylko czy o wszystkim? Niektóre pytania dorosłym często wydają się oczywiste, a dla dziecka są bardzo ważne. Co zrobić, gdy podczas lekcji zachce mi się do toalety? Kogo mogę poprosić o pomoc? Czy łatwo znaleźć przyjaciół? Kto oprócz nauczycieli tam pracuje? Książka „Wszystko o tym, jak będzie w szkole” powstała właśnie po to, by odpowiedzieć na te pytania i pomóc dzieciom wejść w nowy etap życia z większym spokojem i pewnością siebie.PATRONAT AKTYWNE CZYTANIECieszę się, że te wszystkie pytania i cała książka pokazują szkołę z perspektywy dziecka, które dopiero przygotowuje się do rozpoczęcia nauki. Od porannego przygotowania i drogi do szkoły, przez lekcje, przerwy i stołówkę, aż po różne wydarzenia, które tworzą szkolne życie. Właśnie takich książek szukam, bo pokazują, że szkoła owszem lekcje, ale też miejsce spotkań, nauki współpracy, budowania relacji i odkrywania własnych możliwości. Pokazuje też różnorodność dzieci (kolor skóry, wygląd, sprawność itd.) tworzy też szkołę. W książce pojawiają się bohaterowie o różnych zainteresowaniach, możliwościach i potrzebach. To ważny przekaz, bo pomaga budować empatię i daje szansę na odnalezienie miejsce w szkolnej społeczności.To też pomoc dla rodziców, bo zawiera wskazówki dla dorosłych. I dla mnie też ważne jest to, że pokazuje szkołę jako miejsce pełne ludzi, emocji, przyjaźni i codziennych doświadczeń. To zdecydowanie ważna lektura dla przyszłych pierwszoklasistów, ale również dla dzieci, które już rozpoczęły naukę i wciąż odnajdują się w szkolnej rzeczywistości. Pomaga oswoić zmiany, wzmacnia poczucie bezpieczeństwa i wyjaśnia, że w szkole zawsze można znaleźć kogoś, kto wesprze. Jeśli szukasz książki, która przygotuje dziecko do szkoły organizacyjnie, ale przede wszystkim emocjonalnie, moim zdaniem tu jest dużo wsparcia. Szukasz takiej książki o szkole? Jeśli jest przydatna, to ZAPISZ SOBIE I UDOSTĘPNIJ, może jeszcze komuś się przyda. Dzięki! ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

#myszoneklecisamolotem #książkidladzieci #samolot #wakacjezmamą #aktywneczytanie Pierwsze loty samolotem… masz to za sobą? A dzieci? Bo Myszonek właśnie leci samolotem z mamą w jej podróż służbową. To wielkie przeżycie, bo przecież Myszonek nigdy nie leciał. Być może pamiętasz, że płynął na statku we wspaniały rejs, ale samolotem nie było okazji podróżować.ZAPISZ SOBIE TĘ KSIĄŻKĘ A w ogóle znasz serię o Myszonku? Jest już bardzo rozbudowana, a Aktywne Czytanie patronuje wszystkim częściom. Są tu historie dla wieku 3-6 lat i ta dzisiejsza właśnie taka jest. Ale są też książki przeznaczone dla początkujących czytelników, czyli wiek 6-7 lat i w górę.Myślę, że ta część świetnie się sprawdzi do czytania z dziećmi, które nie podróżowały jeszcze samolotem. Jest tu poranna pobudka i to bardzo wcześnie. Potem jazda taksówką na lotnisko i cały ten rozgardiasz związany z kontrolą. Dla Myszonka to wszystko jest zupełnie nowe, bardzo ciekawe, ale też trochę przytłaczające. Jest więc szczęśliwy, kiedy w końcu udaje się dotrzeć do samolotu.Tam czekają kolejne przeżycia, ale mama cierpliwie wszystko tłumaczy. Na przykład jak skorzystać z toalety, dlaczego kapitan odzywa się przez głośnik. Jest też jedzenie i to dziwne, bo niemal każda część jest zapakowana w osobny woreczek.Kto zna serię o Myszonku, ten wie, że tu tu jest zwyczajnie i bez fajerwerków. Autorce chodzi o pokazanie dzieciom nowych sytuacji z perspektywy malucha i tym razem też tak jest.Ja lubię to wolne tempo, bo przecież właśnie tak wyjaśnia się skomplikowane sprawy. A zapewniam, że wizyta na lotnisku i pierwszy lot samolotem są ogromnym przeżyciem dla każdego dziecka.To jak z lotami? Jaki kierunek planujesz? ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

#dzieńwktórymkredkiznalazłyprzyjaciół #kredki #książkidladzieci #aktywneczytanieBiała kartka i kredki, dzięki którym możesz stworzyć wszystko i być wszędzie. Super pomysł, prawda? A co zrobisz, jeśli kredki zaczną z tobą rozmawiać i okaże się, że nie zawsze są szczęśliwe? Seria książek dla dzieci o gadających i podróżujących kredkach doczekała się kolejnego tomu. Aktywne Czytanie patronuje przygodzie pt. ”Dzień w którym kredki znalazły przyjaciół”. Oliver Jeffers to jeden z moich ulubionych twórców, bo nigdy nie hamuje swojej wyobraźni. Tym razem w duecie z Drew Daywalt. Chcesz zobaczyć, co się wydarzyło w dwóch poprzednich częściach? Opowiadam o nich na blogu, wpisz w lupce tytuł: Dzień, w którym kredki miały dość i Dzień, w którym kredki wróciły do domuPowiem tak… przeczytaj z dzieckiem tę książkę, a potem pogadajcie o tym, co te WASZE kredki mogą sobie myśleć. Czy są zadowolone ze swojego koloru? A z tego, jak są traktowane? Bo wiesz, jeśli nie będą zadowolone, mogą uciec! Tak się stało w poprzednich cześciach, ale w tej historia jest trochę inna. Tym razem kredki wyruszają spełniać swoje marzenia i poznawać przyjaciół. Oczywiście, że piszą listy do Dominika, który z zapartym tchem czyta o nowych przygodach. Bo choćby taki Czerwony, który uwielbia rysować wozy strażackie, on teraz sam został strażakiem. To zupełnie inne doświadczenie, niż rysowanie. Albo Żółty, który wkręcił się w tenisa. To znaczy, w siatkę się wkręcił i zaprzyjaźnił z piłeczką. Lubią prowadzić długie rozmowy i świetnie się dogadują. Jest jeszcze historia Białej, która poprzednio narzekała, że dzieci po nią rzadko sięgają i czuje się taka nieważna. Jednak w grze w szachy biały jest bardzo ważnym kolorem i właśnie to odkrywa nasza kredka.Uwielbiam książki, które pozwalają lecieć wyobraźni z szeroko rozpostartymi skrzydłami i te seria właśnie taka jest. Kredki wykorzystują czasem swoje predyspozycje (kolory i zainteresowania), żeby spełnić marzenia. Na przykład fioletowa, ta bardzo krótka, ona już się nie stresuje swoją wielkością, bo połączyła siły z lalką i teraz jest jej szyją. Spełnia się zawodowo i ma nowa przyjaciółkę. Podoba mi się każde z tych marzeń i to, że kredki odważyły się ich poszukać. Zrobiły coś dobrego dla siebie, poznały przyjaciół i z radością wróciły na spotkanie z Dominikiem i to już w powiększonym gronie. Bardzo jestem ciekawa, co nowego kiedyś wymyślą, a na razie całym sercem zachęcam do poznania tej przygody. I do sprawdzenia, co dziś porabiają wasze kredki.

„Tajemnica latającego spodka” Maxa Czornyja to kolejna historia o duecie detektywów i tym razem dwójka młodych śledczych trafia na wakacjach nad morze, gdzie czeka na nich kosmiczna zagadka do rozwiązania. To książka pod patronatem Aktywnego Czytania… właściwie cała seria.

#dobrzeżejesteśsobąadelko #wykluczenie #zabawadzieci #książkidladzieci #aktywneczytanie Książki o Adelce z Wydawnictwa BIS to wspaniała, prosta i pomocna seria dla dzieci w wieku przedszkolnym. Autorką jest Anna Bichalska, a ilustracje tworzy Beata Zdęba. Wszystkie tematy krążą wokół emocji, relacji, budowania pewności siebie i codziennych spraw. Najnowsza część pod patronatem Aktywnego Czytania to „Dobrze, że jesteś sobą, Adelko”.W przedszkolu wystarczy przecież jedno zdanie „najpopularniejszej” osoby w grupie, żeby wszyscy zaczęli powtarzać to samo. Gdy jedna dziewczynka oznajmia, że zupa kalafiorowa jest okropna, większość dzieci natychmiast się z nią zgadza. Adelka jako jedna z niewielu ma odwagę przyznać, że jej ta zupa smakuje. Wtedy pojawia się śmiech, komentarze i bardzo nieprzyjemne uczucie wyobcowania z grupy. Może lepiej jednak nie mówić tego, co naprawdę się myśli? Przed dziećmi konkurs plastyczny i bal przebierańców, a Adelka wpada na niezwykle oryginalny pomysł. Zamiast kotka czy wróżki chce przebrać się za lotołapankę, takie małe, niezwykłe zwierzątko, które odkryła w książce. Jest zachwycona swoim pomysłem, ale z każdą kolejną reakcją kolegów na oryginalne pomysły, zaczyna coraz bardziej wątpić w siebie. Bo co, jeśli inni znowu będą się śmiać? Co, jeśli jej pomysł okaże się dziwny?Autorka pokazuje dziecięcy świat w sytuacjach, które maluchy doskonale znają z przedszkola. Ocenianie, komentowanie, podporządkowywanie się grupie czy strach przed byciem innym.Jednak rodzice Adelki tłumaczą, że bycie sobą jest wartością, że nie trzeba kopiować innych, by zasługiwać na sympatię. Prawdziwa przyjaźń nigdy nie polega na wyśmiewaniu drugiej osoby. Ta historia świetnie wyjaśnia mechanizm działania grupy i to, jak łatwo dzieci zaczynają powtarzać opinie osoby dominującej. Ale widzimy też, że kiedy jedna osoba odważy się powiedzieć prawdę, inni często też zaczynają mówić szczerze.Dla mnie to historia, którą powinno się czytać i omawiać w grupach przedszkolnych każdego dnia, dlatego na blogu Aktywne Czytanie opowiadam o niej więcej. ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

Masz na półce książki popularnonaukowe? I jakie są? Nudnawe czy ciekawe? Moim zdaniem ”Kurzol. Komu burczy w brzuchu?” zdecydowanie należy do kategorii MEGA CIEKAWE.Bogusia Janiszewskiego chyba nie trzeba przedstawiać czytelnikom, którzy szukają książek dla dzieci mądrych, ale nie śmiertelnie poważnych. A Nikola Kucharska? Jej ilustracje i komiksowe kadry są szalone, pełne szczegółów, humoru i genialnie oddają chaos, który niewątpliwie ogarnął wnętrze organizmu Antka.ZAPISZ SOBIE, BO TO MISTRZOWSKA SERIA Seria o Kurzolu to jedna z najbardziej zwariowanych i jednocześnie najbardziej pomysłowych polskich serii edukacyjnych. Łączy humorystyczną przygodówkę, komiksową dynamikę i ogrom wiedzy o ludzkim organizmie. Głównymi bohaterami są Antek oraz jego puszysty(?) towarzysz Kurzol. Dzięki magicznej klepce trafiają do wnętrza ludzkiego ciała i ogarniają tam kolejne szalone misje.Każdy tom zabiera czytelników w inny zakątek organizmu i pokazuje działanie z perspektywy enzymów, bakterii, hormonów czy komórek. To seria pełna humoru, językowych żartów (polecam słowniczek Kurzola), świetnych dialogów i detali na ilustracjach. Bardzo mądrze tłumaczy dzieciom tematy związane ze zdrowiem, odpornością, jedzeniem czy funkcjonowaniem ciała.PATRONAT AKTYWNE CZYTANIETym razem Antek i Kurzol ruszają na ratunkową misję do układu pokarmowego. Trzeba odnaleźć zaginioną enzymkę Tereskę, partnerkę Violi, która przepadła bez śladu podczas kontroli dwunastnicy. Bohaterowie przemieszczają się przez kolejne zakamarki organizmu, spotykają po drodze całą galerię fantastycznych postaci związanych z trawieniem. Na przykład receptory smaku, hormonkę Martynę Sekretynę, Generała Gazę dowodzącego jelitową rebelią. Doceniasz feminatywy? Ja bardzo!

Jeśli jeszcze nie znasz serii Kocia Szajka, to naprawdę zazdroszczę, bo przed tobą (i dzieckiem) kilkanaście godzin świetnej zabawy, detektywistycznych zagadek i kotów. Tym razem ”Kocia Szajka i pożar na zamku” pod patronatem Aktywnego Czytania. ZAPISZ SOBIE, bo Agata Romaniuk stworzyła serię-petardę!Są: akcja, humor, świetne dialogi, lokalne ciekawostki i prawdziwy klimat śledztwa, które dzieci mogą przeżywać razem z bohaterami. Pojawiły się już m.in. sprawy skradzionych pierników, duchów, zaginionych obrazów czy tajemniczych wydarzeń w Cieszynie. Każdy tom zabiera czytelnika w inne miejsce i przemyca przy okazji mnóstwo regionalnych ciekawostek. Masz którąś z nich na półce? Masz ulubioną? Na blogu Aktywne Czytanie przy tej recenzji spisałam wszystkie tomy i dodałam rozmowę z autorką. A w tomie jedenastym trafiamy do czeskiej Karwiny, gdzie płonie zabytkowy Zamek Frysztat, a wraz z dymem pojawia się pytanie: przypadek czy podpalenie? I powiem ci, że ta część ma niezłe tempo, bo strażacy, tropy, deszcz wiszący nad śledztwem i koty prowadzące śledztwo… którego nikt nie chce. A przynajmniej jeszcze nie! W grupie Aktywne Czytanie na Facebooku właśnie o języku książki często dyskutujemy, bo jednym się podoba, inni nie przepadają. Ja jestem w gronie totalnych fanów. A ty? Bardzo spodobało mi się też wprowadzenie nowych bohaterów, zwłaszcza czeskiego kota policyjnego Jirzika. Jest trochę zamieszania, trochę rywalizacji, dużo współpracy i mnóstwo sytuacji zabawnych i przezabawnych. Nooo i kotka strażaczka, która pali się do akcji!

Jesteś czasem taką torbą? Nie obrażaj się… Basia pyta, a mama wszystko wyjaśnia, a ja się z nią zgadzam. Pewnie wszyscy przeżyliśmy ten dzień, kiedy zabawa była wspaniała, a wieczór jakby mniej ciekawy, bo dziecko wybucha O WSZYSTKO I O NIC. Za głośno, za jasno, za dużo!Mama tłumaczy obrazowo: pod koniec takiego dnia jesteśmy, jak za bardzo wypakowana torba, z której wysypuje się część zakupów. No trafiła w dziesiątkę, po prostu się nie mieści.

Bajanka konsekwentnie buduje ten aktywizujący, logopedyczny świat, który jest znajomy i ciepły. Jeśli twoje dziecko już zna te postacie, po „Kamyki” sięgnie bez wahania, tym bardziej że tu przecież są też zadania dla dzieci. Książka otwiera rozmowę też na rozmowę o tym, jak wygląda rodzinny wyjazd, czego się spodziewać i co można tam robić. To też opowieść dla wszystkich, którym zależy na jakości spędzanego razem czasu. „Kamyki” cudownie pokazują, że siedem dni tylko we własnym gronie to coś naprawdę wyjątkowego. W domu zawsze jest praca, ktoś gdzieś musi lecieć, a tu jest tylko ta czwórka i morze. Hasło seria logopedyczna to nie jest tylko ładny szyld na okładce. Monika Skikiewicz przemyślała strukturę każdej książki tak, żeby aktywnie angażować dzieci. Pytania pojawiają się regularnie, zmuszają do zatrzymania się, do odpowiedzi, do działania.Myślicie powoli o wakacyjnych wyjazdach?

#ninjaksiężniczki #pinkróżowy #stereotypy #aktywneczytanieksiążkidladzieci #dobreksiążki Jaki jest twój ulubiony kolor? Bo tu cała heca rozgrywa się właśnie z powodu upodobania do różu. Ale spokojnie, jeśli to też twój kolor, nikt nie będzie hejtować, wyśmiewał ani nawet komentował. A już na pewno nie osoby, które przeczytały „Ninja Księżniczki. Różowa Masakra”.PATRONAT AKTYWNE CZYTANIETo opowieść o przygodach ośmioletniej Lotki i jej dwóch wiernych przyjaciółek, Eli i Zuzy. Dziewczynki mieszkają na warszawskim Ursynowie, a tam gdzie bloki i szaro, do akcji wkracza wyobraźnia.Dziewczyny tę osiedlową szarówkę zamieniają w zamkowe wieże, a pobliskie wzniesienie w kryjówkę smoka. Jako samozwańcze wojowniczki, nasze bohaterki rozwiązują szkolną zagadkę. Ta książka jest o akceptacji siebie i innych, bycieu sobą, niezależnie od opinii otoczenia, to dowód ogromnej odwagi.Bohaterki mają osiem lat i jeśli masz dziecko, które zaczynają mierzyć się z presją rówieśników, szkolnymi łobuzami, lękiem przed oceną, koniecznie przeczytajcie tę książkę.A co się właściwie wydarzyło? Podczas porannego apelu, dyrektorka pokazuje znalezioną w chłopięcej szatni zgubę: różowe legginsy w gwiazdki. Cała szkoła wybucha śmiechem, a szkolny łobuz Radek wraz ze swoją bandą ogłasza polowanie na „lalusia”, który je nosił, by go publicznie wyszydzić. Dziewczynki, wierne zasadzie ochrony słabszych, postanawiają odnaleźć właściciela getrów jako pierwsze, żeby uchronić go przed drwinami.Rozpoczyna się śledztwo, w którym Ninja Księżniczki wykorzystują techniki tropienia i pozyskiwania informacji. Równolegle też w grupie przyjaciółek narasta poważny konflikt między Elą a Zuzą. Zuza zachowuje się bardzo agresywnie, bo twierdzi, że różowy to „kiczowaty” i „słaby” kolor, co głęboko rani kochającą róż Elę. Nie mogę wygadać zakończenia, ale zapewniam, że otwiera furtkę do rozmów o autentyczności, odwadze w tym i szczerości. NIby banał, ale to nie jest takie oczywiste, kiedy rówieśnicy oceniają. Na blogu Aktywne Czytanie zostawiam dużo więcej na temat tej książki. To jak z tym kolorem, jaki jest twój ulubiony? ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

James Ponti to nazwisko dobrze znane młodym czytelnikom, którzy lubią akcję, zagadki i bohaterów działających zespołowo. Autor zdobył popularność dzięki serii City Spies, a w książkce Klub Sherlocków rozpoczyna nowy cykl bardziej osadzony w codzienności, choć wciąż pełen napięcia i przygody.Podziwiam jego umiejętność łączenia dynamicznej fabuły z logicznym śledztwem, wszystko opiera się na analizie, obserwacji i wyciąganiu wniosków.Już pierwszy tom zapowiada serię, która będzie rozwijać się wokół kolejnych spraw prowadzonych przez młodych detektywów, a zakończenie wyraźnie sugeruje, że to dopiero początek ich przygody.Historia rozpoczyna się od mocnego uderzenia, a konkretnie sceny eksplozji jachtu, która od razu buduje napięcie. Dopiero później cofamy się w czasie i poznajemy bohaterów, rodzeństwo Alexa i Zoe Sherlock oraz ich przyjaciół. Nie zapominajmy o dziadku!Rodzeństwo Alexa i Zoe Sherlock postanawia wykorzystać nazwisko i założyć wakacyjną agencję detektywistyczną. No, nie trzeba przyznać, że to logiczne, prawda?

„Oczy” Wojciecha Grajkowskiego z ilustracjami Wojciecha Stachyry to książka edukacyjna dla dzieci w wieku 3-6 lat o tym, jak działają nasze oczy i dlaczego niektóre dzieci muszą nosić okulary.Seria książek wydawnictwa Dwukropek, a są w niej jeszcze „Zęby”, „Mózg” i „Chorowanie” to popularnonaukowe opowieści dla dzieci, które w prosty, sposób pokazują, jak działa ludzkie ciało. Wiesz, tak na wesoło, z humorem, codziennością i bohaterami, z którymi dziecko może się utożsamić.Aktywne Czytanie patronuje tym książkom.Przyznajmy jednak, że to jest jednak trochę krepujące, kiedy trzeba wytłumaczyć dziecku coś medycznego, a ono patrzy na nas z mieszaniną strachu i sceptycyzmu, prawda?

Co najprędzej wybrałoby twoje dziecko: ZBUDOWANIE DOMKU DLA MISIA CZY NAMALOWANIE LAURKI DLA CIEBIE? Wspaniałe eksperymenty dla dzieci SZTUKA i ARCHITEKTURA. Seria Wydawnictwa Naukowego PWN pod patronatem Aktywnego Czytania to książki pokazujące, jak przyjemna, ciekawa i użyteczna jest nauka. Idealnie wpisuje się w podejście STEAM, bo wyjaśnia dzieciom, że matematyka, technologia, przyroda czy sztuka nie istnieją osobno, one się przenikają i wspólnie tłumaczą świat.W części poświęconej sztuce dzieci: sprawdzają, jak pracują artyści i skąd biorą pomysły, eksperymentują z kolorem, fakturą i formą, tworzą własne dzieła inspirowane różnymi stylami, uczą się patrzeć na sztukę nie „czy ładne”, ale „co wyraża”. To świetne ćwiczenie kreatywności, ale też odwagi w próbowaniu różnych rzeczy. Z kolei część o architekturze to już konkretne działanie: budowanie prostych konstrukcji (np. domków, mostów), testowanie stabilności i wytrzymałości, poznawanie wpływu klimatu i środowiska na budownictwo, myślenie o przestrzeni i potrzebach mieszkańców. Dzieci naprawdę mogą budować domy dla swoich przytulanek, a przy okazji zrozumieć, czym jest konstrukcja nośna. Genialne w swojej prostocie.To, co od razu rzuca się w oczy z mojego pedagogicznego punktu widzenia: realistyczne zdjęcia, a nie rysunki; instrukcje krok po kroku, które uczą cierpliwości i planowania; proste materiały, dostępne w każdym domu; brak presji – eksperyment to zabawa. Na blogu Aktywne Czytanie opowiadam o nich więcej. ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

#autopromocja #lubięsiebieksiązkadladziecioemocjach #budowaniepewnościsiebie #aktywneczytanieksiążkdladzieci #książki ”Lubię siebie! Książka o emocjach i budowaniu pewności siebie”Ilustracje Magdalena Jakubowska, tekst Anna Jankowska, Wydawnictwo Papilon. Seria ”Lubię”. Mam nadzieję, że widzisz wyraźnie kierunek, w który zmierza seria LUBIĘ, od poznawania świata, do gotowości poznawania siebie.Podczas konsultacji z rodzicami widzę często, jak bardzo brakuje książek pokazujących najprostsze sprawy. A nam czasem brakuje słów, żeby o nich opowiadać.Wzmacnianie ”lubienia siebie” u dziecka bywa wyzwaniem, bo tak szczerze mówiąc, często sami nie potrafimy na własny temat powiedzieć wiele dobrego. Jak coś dobrego mówi ktoś z boku, wyrywa nam się ”daj spokój”. Nie chcę tego dla naszych dzieci, bo wiara w siebie i własną wartość jest budulcem w zasadzie wszystkiego i na każdym etapie życia.Warto zacząć od maluchów i prowadzić te rozmowy przez lata, dlatego powstała część pt. ”Lubię siebie! Książka o emocjach i budowaniu pewności siebie”. To jest początek. Na blogu Aktywne Czytanie czeka długa opowieść o tej książce i oczywiście środek. Jak wam się podoba taki temat?------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

Powiem ci, co mnie w tej serii za każdym razem kupuje i dlaczego Aktywne Czytanie z radością jej patronuje.„Stefcia i sprzątanie zabawek” oraz „Stefcia spotyka pieska” Wydawnictwo Papilon, to dwie najnowsze części uroczej serii dla dzieci w wieku 3-6 lat, która pokazuje codzienne sytuacje z życia małej dziewczynki i jej rodziny. Najmłodsze dzieci, dwu- i trzylatki, pokochają ją za klimat bliski ich codzienności, za znajome zabawki i sytuacje, które same przeżywają każdego dnia. Starsze, cztero- i pięciolatki, zaczną wyłapywać niuanse i zadawać pytania, na które odpowiedzi podsuwa właśnie ta książka. Warto też wspomnieć, że ilustracje w serii mają sznyt w duchu Montessori, co zawsze chętnie podkreślam, bo rzadko zdarza się, żeby estetyka książki tak spójnie współgrała z jej filozofią. Klocki, miseczki, przedmioty w rękach dzieci, to nie przypadkowe dekoracje. To świat zaprojektowany z troską.„Stefcia i sprzątanie zabawek” pokazuje, że sprzątanie może być zabawą w odkurzacz, wyścigiem, grą. Buduje poczucie sprawczości i dumy z dobrze wykonanego zadania, a przy tym całkowicie zmienia dynamikę tego codziennego wyzwania.„Stefcia spotyka pieska” uczy empatii wobec zwierzęcia i szacunku wobec cudzej decyzji, nawet kiedy bardzo chce się inaczej. Stefcia kilka razy słyszy odmowę i musi przyjąć, że ma ona sens, choć serduszko jej się wyrywa na widok szczeniaczka. Tu zasady i szacunek dla zwierzaków są ważniejsze niż chęć pobawienia się.Na blog Aktywne Czytanie dużo więcej o nich opowiadam, wskocz koniecznie. Autorka Aleksandra Struska-MusiałIlustracje Kasia Nowowiejska#stefciaisprzątaniezabawek #stefciaspotykapieska #książkidladzieci #aktywneczytanie

”Nowi Koledzy. O początkach, próbach i przyjaźni”. Ilustracje Natalia Berlik, autorka Anna Jankowska, Wydawnictwo Zielona Sowa.Znasz pewnie ilustracje Natalii Berlik z książek ”Bicie Stop”, „Mówię NIE”, „Słowa mogą ranić”, „Dasz radę”, „Alę krzyk”. Jednak tym razem trochę inaczej opowiadam o emocjach i sytuacjach. To nie tylko scenki z codzienności dzieci, ale też fabuła. To będzie seria ”Porozmawiaj ze mną”, ale w nowej odsłonie: ”Nowi Koledzy. O początkach, próbach i przyjaźni”.One się uzupełniają, ale oczywiście można je czytać osobno, w całości wspierają rozwój emocjonalny dzieci i pomagają regulować emocje.A bohaterami nowej odsłony są Kasia i Tomek. To rodzeństwo, które bardzo się lubi, ale oczywiście też czasem miewają problemy. Są też ich koledzy i koleżanki oraz wspierający rodzice. Nie zapomnijmy o Franciszku. Przez ich relację oraz przygody z kolegami i koleżankami, pokazuję, jak sobie poradzić z sytuacjami, które czasem stresują, czasem denerwują czy przysparzają problemów.Bo tak właśnie bywa, gdy chcemy poznać nowych kolegów i koleżanki, kiedy ktoś nam powie, że nie chce się teraz z nami bawić, kiedy nie wiemy, jak podejść do nowych dzieci albo ktoś siedzi samotnie, bo inni nie chcą się z nim bawić. Dzieci dostaną dużo wsparcia i podpowiedzi, jak się zachować w różnych sytuacjach między rówieśnikami.Przyda się u Was ta książka? Na blogu Aktywne Czytanie już czeka cała, bardzo dokładna opowieść, wskocz koniecznie. ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

#Dobrzebyćtwojąmamą #mamaidziecko #książkidladzieci #miłośćmamy #aktywneczytanie ”Dobrze być twoją mamą” to książka, w której dziecko znajdzie miłość, bliskość i spokój, a mama odnajdzie siebie tu i teraz, kiedyś i we wspomnieniach. W każdym czasie, bo nie ważne, ile twoje dziecko ma lat, nieważne, ile ty ich masz, zapewniam, że tu oboje jesteście. Ilustracje Emilii Dziubak są delikatne, prawdziwe i tak bardzo piękne, trafiają w czułe struny.To moja bardzo osobista historia, bo chodziła za mną taka książka, w której pokazana będzie perspektywa mamy, ale nie ta cukierkowa, instagramowa i lukrowana, ale prawdziwa. Bo bycie mamą to ogromna lekcja, zmiana, wyzwanie i najróżniejsze emocje każdego dnia. Nie wiem, czy Ty też, ale ja czuję jej „słodki ciężar” każdego dnia i chcę mówić to głośno. Ta książka jest więc ukłonem, a może uśmiechem… dla każdej mamy, która ten słodki ciężar rozumie, kocha, obserwuje i poznaje każdego dnia. To jest droga, którą idziemy już razem z dzieckiem zawsze i jej kawałek pokazany jest właśnie w tej książce.Miłość mamy jest ogromna, radosna i przede wszystkim cierpliwa. To te chwile, kiedy maluch budzi nas o poranku, choć chciałoby się jeszcze pospać. Albo razem gotujemy, idziemy przez park. To ta pierwsza strona. A druga jest taka, że te cudowne chwile i budowane misternie relacje, zawsze przeplatają się z momentami, których nie widać, a przynajmniej nie zawsze. I nie zawsze są doceniane. Bo kto sprząta po tym całym wspólnym gotowaniu? Kto wyciera łazienkę po wesołej, jednak rozchlapanej kąpieli? Komu drży serce, gdy dziecko parku ucieka od nas za daleko? Tu pokazane są też takie chwile, bo bycie mamą jest wszystkim, więc codzienności, ale też wzruszenia, wdzięczności i uśmiechu w tej książce nie brakuje.Miłość mamy bywa też zmęczona, zatroskana, prawda? Kiedy maluch choruje, złości się albo denerwuje się, bo coś się nie udaje za pierwszym razem. Taką miłość też tu z Emilią Dziubak pokazujemy, bo to ważne, żebyśmy dzieciom pokazywali ją w pełni. Choć wydaje mi się, że inaczej zrozumieją to dzisiaj, a inaczej, gdy wrócą do tej książki po latach. Na razie wspólne czytanie to odnalezienie siebie w codzienności. Tej prawdziwej, a nie podkolorowanej, wiecznie uśmiechniętej i nigdy nieproszącej o pomoc. Wystarczającej pod każdym względem, bo zwykłej. I to jest w niej piękne.Widzisz się tutaj, mamo?------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

Skoro w tych książkach jest dużo emocji, to zróbmy ćwiczenie właśnie o emocjach. Wyobraź sobie, że gubisz się, a potem trafiasz w zupełnie nowe miejsce i nie wiesz, czego się spodziewać. Jakie to uczucie?Bobik, kudłaty psiak, zna je bardzo dobrze. Pojawia się w Psiej Chatce jako zagubiony przybysz, któremu nikt nigdy nie powiedział, jak wygląda życie z człowiekiem. Nie wie, że nie sika się w domu, czym jest smycz. Nie ma pojęcia, że współpraca z człowiekiem może być czymś miłym, pomocnym i wspaniałym. Na szczęście w Psiej Chatce czekają na niego Jumbo i Mamba, dwa psy na stałe rezydujące właśnie tutaj, które wzięły już pod swoje skrzydła niejednego nowicjusza. To oni tłumaczą Bobikowi zasady, a pomaga w tym wszystkim urocza Kasia.Tytułowe hasło „trening czyni mistrza” to serce całej tej historii. Bobik odkrywa, że nauka może być zabawą, a zabawa może zmienić wszystko, co trudne, w miłą lekcję. Dla tego psiaka spotkanie z trenerem, a właściwie zajęcia w szkole dla psów, kończą się adopcją. „Psia Chatka. Trening czyni mistrza” to kolejna część serii dla dzieci w wieku 4-8 lat, oparta na prawdziwych historiach ze schroniska. To ciepła, powiedziałabym, że emocjonalna seria książek dla dzieci pod patronatem Aktywnego Czytania, w której poznajemy miejsce będące domem tymczasowym dla psów czekających na nowe rodziny.Każdy tom opowiada inną historię czworonogów trafiających do Psiej Chatki, ich trudnych doświadczeń, stopniowego odzyskiwania zaufania oraz budowania więzi z ludźmi, którzy się nimi opiekują.To opowieści, które pokazują dzieciom świat adopcji, empatii i odpowiedzialności za zwierzęta. Wiesz, że taka chatka istnieje naprawdę? Pewnie dlatego tak bardzo ta seria wyróżnia się dużą wrażliwością narracji i ilustracjami, które podkreślają jej przytulny, bezpieczny klimat. Bo sam temat przecież może być trudny dla wielu dzieci.Jak ci się podoba pomysł na książkę dla dzieci? Na blogu Aktywne Czytanie jeszcze więcej o niej (i poprzedniej części) opowiadam. Wydawnictwo ŚwietlikAutorka Irena MałysaIlustracje Paulina Nachman#psiachatkatreningczynimistrza #książkidladzieciaktywneczytanie #piesadopcja #schroniskodlazwierząt #książkiopsach

A gdybym zapytała, kto u ciebie w domu wykonuje większość obowiązków domowych, to co powiesz? Dobrze znamy już Kazika, prawda? Aktywne Czytanie patronuje jego przygodom już od dawna, tym razem temat, który w zasadzie dotyczy wszystkich ”Kazik i obowiązki domowe”. Ja wiem i ty wiesz, że wiele osób ma uczulenie na kurz i co paradoksalne, na słowo sprzątanie też.

„Świnki morskie same w domu. Ogródek" Joanny Kęcki (Wydawnictwo Media Rodzina) to książka aktywizująca dla dzieci w wieku 3-6 lat, której Aktywne Czytanie patronuje. Co się dzieje, gdy dwie ciekawskie świnki morskie wymykają się przez uchylone okno na wielką przygodę? Chętnie o tym opowiem! Julka, właścicielka dwóch świnek morskich, zostawiła otwarte okno, a jej pupile postanowiły, że to idealna okazja na ekspedycję. Witaj, ogródku!Świnki morskie skrupulatnie zwiedzają ogródek, szukają przysmaków i chłoną przyrodę, a czytelnicy im w tym towarzyszą, bo przecież tu jest mnóstwo zadań. Dosłownie, bo każda rozkładówka zawiera element aktywizujący.Historia ma też finał godny prawdziwych konspiratorek. Świnki wracają do domu i liczą na to, że Julka niczego nie zauważy. Błoto za uszkiem trochę jednak zdradza!Joanna Kencka to ilustratorka, która potrafi narysować przyrodę tak, że chce się ją poznawać dokładnie. Jej wcześniejsze książki o lesie, łące i bagnach to w moich oczach prawdziwe dzieła sztuki.Ta jest cieńsza, miękka, łatwiejsza do zabrania wszędzie i myślę, że właśnie dlatego trafi do jeszcze szerszego grona czytelników. Spodoba się dzieciom, które mają w sobie żyłkę odkrywcy (a może uciekiniera?).Przypadnie do gustu małym miłośnikom przyrody, bo na ilustracjach roi się od roślin i ptaków, wszystko starannie podpisane i wyjaśnione.Sprawdzi się też u dzieci, które same hodują świnki morskie lub właśnie o tym marzą. To też solidna porcja wiedzy o potrzebach tych zwierzątek.Na blogu Aktywne Czytanie jeszcze więcej o książkach tej autorki opowiadam. Jak wam się podoba pomysł na książkę aktywizującą? #świnkimorskiesamewdomuOgródek #książkidladzieci #aktywneczytanie #ogród

„Pestka z masłem. Pierwsze dźwięki” autorstwa Kinga Laszuk to świetna książka dla najmłodszych czytelników. Łączy prostotę ze wspieraniem mowy i to wciąż jest temat związany z jedzeniem.Aktywne Czytanie patronuje tej i poprzedniej książce od Rozgryzamy. Zerknij koniecznie też do dużej książki ”Pestka z masłem. Poznajemy to, co jemy”.Dziecko nie musi przebijać się przez nadmiar szczegółów, może zatrzymać wzrok na jednym obrazku, skojarzyć go z dźwiękiem i spróbować powtórzyć. Wszystko to zasługa ilustracji Pawła Gierlińskiego. To książka, która opiera się na onomatopejach. „Chrup chrup”, „kuj kuj”, „plum”, tak się zaczyna ćwiczenie mówienia. Brzmi znajomo?Bardzo lubię kierunek w książkach dla najmłodszych, gdzie jest temat pokazany w codziennych sytuacjach. Skoro to książka od Rozgryzamy, pojawiają się w niej: marchewka, brokuł, banan, arbuz czy truskawka. Są też codzienne sytuacje związane z jedzeniem. Jest bobas i starsza siostra, a do tego jeszcze strony z aktywnościami np. Coś do odszukania lub wodzenia palcem i powtarzania dźwięków. Powiedziałabym, że to książka, która rozumie rozwój dziecka, bo wspiera mowę, nie przebodźcowuje, zachęca do ruchu, oswaja z jedzeniem.Na blogu Aktywne Czytanie opowiadam o niej i tej poprzedniej, wskocz koniecznie. Współpraca reklamowa z Rozgryzamy

”Wielki Zły Wilk” pod patronatem Aktywnego Czytania wkracza do akcji. Dziennik z innej bajki należący do Wielkiego Złego Wilka, wpisuje się w zabawny i refleksyjny styl Bena Millera. Autor bierze jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci bajkowych i w zasadzie rozbraja. Czytamy dziennik prowadzony przez bohatera zagubionego, nieporadnego i bardzo ludzkiego w swoich emocjach. Ten Wielki Zły Wilk bardziej martwi się opinią innych niż sprawdzeniem, co mu właściwie sprawia radość i czego potrzebuje. Mam wrażenie, że tytułowe „zło” istnieje głównie w jego głowie, o czym wiedzą w zasadzie wszyscy mieszkańcy bajkowego lasu. Tylko nie on…Postacie, które zwykle są ofiarami, tutaj przejmują kontrolę, a wilk, zamiast dominować, gubi się, boi i ciągle coś mu nie wychodzi. Czerwony Kapturek nie przejmuje się zbytnio planem wilka, podobnie jak trzy świnki. Koledzy ze stada wręcz wyśmiewają, a Baba Jaga go przeraża. Forma dziennika to też super pomysł, bo tak trochę wchodzimy do tej wilczej głowy i nawet momentami może być nam żal tego Wielkiego Złego Wilka. Poza tym szybko się czyta taki dziennik, krótkie zapiski, dynamiczne sceny i humor wynikający z kontrastu między tym, co bohater myśli o sobie, a tym, co naprawdę robi. Do tego ilustracje Elisa Paganelli są super. Pod warstwą humoru kryje się jednak bardzo ważna opowieść o tożsamości. Wielki Zły Wilk próbuje dopasować się do narzuconej roli „złego”, choć zupełnie do niej nie pasuje. Z czasem odkrywa, że nie musi spełniać oczekiwań innych, może być sobą, nawet jeśli oznacza to zmianę stylu życia czy spojrzenia na świat. To taki aktualny przekaz dla dzieci, które często mierzą się z presją bycia „jakimiś”.Ta książka angażuje, ale też daje szansę na refleksję. Jeśli znacie wcześniejsze tytuły Bena Millera, znajdziecie tu tę samą lekkość, humor i pomysłowość.Na blogu Aktywne Czytanie czeka jeszcze dłuższa opowieść o tej książce.

#książkidladziecipopup #popupbooks #fasycnującedinozauryksiążkapopup #książkinaprezent W przypadku książek pop-up dla dzieci zachwyt jest podwójny, dlatego dzisiaj mam „Fascynujące dinozaury” pop-up XXL”. Ogromny format, rozkładówki, które dosłownie wychodzą z książki i detale, które chce się oglądać z każdej strony. Skoro te rozkładówki są przestrzennym światem, szybko zobaczysz, że dziecko nie tylko chętnie sięga po książkę, czyta, ale też niemal dosłownie „wchodzi” do świata prehistorycznych gigantów. Zerknij też koniecznie na inną książkę z tej serii. O ”Niezwykłych zwierzętach” pop-up opowiadałam na Instagramie Aktywne Czytanie. Można się zachwycić, prawda?Zapisz sobie i udostępnij, bo takich książek na prezent jest naprawdę niewiele. Przygotowałam duże zestawienie jeszcze innych książek pop up i tematycznych. Jest seria o starożytnych cywilizacjach (Grecja, Rzym, Wikingowie, Egipt) to już trochę inna przygoda, taka bardziej „historyczna” i powiedziałabym, że spokojniejsza. Oczywiście nadal bardzo obrazowa i angażująca. Scenki, postacie, sytuacje, wszystko zaprasza do rozmów o władzy, kulturze, życiu codziennym. W takim formacie wydana jest też książka pop-up o Polsce.Obok spektakularnych pop-upów są też książki bardziej klasyczne w formie, ale nadal bardzo atrakcyjne wizualnie i merytorycznie. „Dinozaury rządzą” to gratka dla fanów tematu. Gruba, konkretna książka pełna ciekawostek, podzielona na przejrzyste działy i pięknie wydana. A jeśli dziecko kocha zwierzęta domowe, to świetnym wyborem będą: „Atlas kotów” i „Atlas psów”. Są pełne ras, ciekawostek, map i informacji, które świetnie porządkują wiedzę.A teraz wracamy do naszych Fascynujących dinozaurów pop up. Pokaż dziecku i zapytaj, czy fajna. ------------------------Zapisz się na NEWSLETTER, nie przegapisz wieści żadnych wieści: https://aktywneczytanie.pl/newsletter

Operacja Miecz Samuraja, Operacja Kosmita. Detektywistyczne książki dla dzieci 6-9 lat

”Kapibara Barbara i małpie figle”. Książki dla dzieci 5-9 lat

Gratka dla miłośników Myszonka, bo w zbiorczym wydaniu ”Myszonek. Księga opowieści wiosna-lato” mamy aż 5 opowiadań o tych porach roku. Zacznę od detali dla wszystkich, którzy nie znają Myszonka. To seria wydawana przez wydawnictwo Frajda pod patronatem bloga Aktywne Czytanie. Opowieści skierowane do różnych grup wiekowych: takich młodszych dzieci (3+) i starszych (6+). Teraz jest nowość, to wydanie zbiorcze pt. ”Myszonek. Księga opowieści wiosna-lato” Jest to „grubaśna” książka, która łączy w jednym tomie historie wydane wcześniej jako pojedyncze części. Przyznasz, że idealna na wakacyjne wyjazdy, bo pozwala zabrać jedną książkę zamiast pięciu oddzielnych tomów?Jakie opowiadania są w ”Myszonek. Księga opowieści wiosna-lato”? Myszonek wita wiosnę, Myszonek pod namiotem, Upalne lato Myszonka, Myszonek wyrusza w rejs, Urodzinowy prezent.Muszę też zaznaczyć, że seria porusza rzadziej spotykane w literaturze dziecięcej, a ważne dla wielu rodzin tematy, jak np. alergia na wiosnę i przyjmowanie leków. Jest też telefon jako prezent na urodziny i tu daję znać, że moim zdaniem ta część pokazuje, że to za wcześnie. Tak ogólnie historie o Myszonku pokazują ciepły obraz rodziny, w której dziecko mieszka tylko z mamą, przy wsparciu dziadków. Dla wielu dzieci jest to ważny element utożsamiania się z bohaterem. Niezależnie od przygód, historie zawsze kończą się dobrze, a mama i dziadkowie są zawsze blisko, co daje dziecku poczucie bezpieczeństwa.Ważne jest też dla mnie, że historie nie skupiają się wyłącznie na radości, ale pokazują pełen wachlarz emocji towarzyszących nowym doświadczeniom (np. podczas rejsu czy spania pod namiotem). Dziecko dowiaduje się, że ma prawo czuć ekscytację, ale też zmęczenie, zdziwienie czy lekki stres związany z nowymi sytuacjami.Jestem ciekawa, czy znasz tę serię? Albo masz ochotę poznać?#myszonekksięgaopowieściwiosnalato #książkidladzieci #aktywneczytanieksiążki #mamaisynek

Dziś mam coś ekstra, bo to kartonowa książka z wierszykami, zwierzątkami, zabawami, ćwiczeniami ruchowymi i nawet zachęcającymi do mówienia. ”Mimi, Szymi i Tymi. Ruszamy do zoo”, pięknie pokazuje, że książka dla dzieci może być genialną zabawą i mądrym narzędziem wspierającym rozwój. Przygotujcie się na dawkę energii, bo ruszamy na wycieczkę! Autorką jest Karolina Wolnik-Piernicka (znamy ją świetnie z profilu @fizjomommy), a zilustrowała ją Pola Podemska.PATRONAT AKTYWNE CZYTANIETo początek fantastycznej serii, której bohaterami jest urocze rodzeństwo. Mimi (5,5 roku), Szymi (3,5 roku) oraz mały Tymi (1,5 roku). Wybieramy się do zoo i na każdej stronie czekają rymowane wierszyki o mieszkańcach wybiegów, na przykład o skocznych i silnych kangurach. Czytam właśnie ten wierszyk w recenzji filmowej. Jest też niedźwiedź, są flamingi, małpki, słoń i wiele innych zwierząt. Autorka jest fizjoterapeutką, książka jest napakowana wartościami rozwojowymi, więc jest tu mnóstwo inspiracji do zabaw ruchowych, ale też gimnastyka buzi i języka, wiedza o świecie, bo dzieci przy okazji zabawy dowiadują się ciekawych rzeczy o zwierzętach.Ale też widzę tu wspólną zabawę rodzeństwa, ilustracje, które zachęcają do opowiadania i przede wszystkim słowo do rodziców. Z niego dowiemy się, jak czytać tę książkę z maluchem, a jak z przedszkolakiem. Cieszy mnie, że ta książka „rośnie” z dzieckiem, więc jest idealna, jeśli trafi w ręce dzieci w różnym wieku. Lubię właśnie takie książki, bo to przemyślana konstrukcja. Każda strona jest czytelna i nieprzeładowana. Ważne jest też, że to książka kartonowa, więc przetrwa nawet bardzo intensywne czytanie przez najmłodszych. Jestem zachwycona tym, jak mądrze i prosto można połączyć czytanie z ruchem. No aktywne czytanie tu po prostu mieszka.

„Zacharek i Księga Szczęścia. Klucze uważności”. Książki dla dzieci 5-9 lat

”Karnawał zwierząt”. Kartonowa książka z muzyką klasyczną dla dzieci 0-3 lata

Pan Pancio Fikis. W pogoni za Basią. Książka wyszukiwanka dla dzieci 5-9 lat

Lilu i tęczowy talerzyk. Książki dla dzieci 3-6 lat

”Emocje gra edukacyjna” i „Uważność dla dzieci. Trening mindfulness” Kapitan Nauka

4 książki kartonowe dla dzieci 1-3 lata. ”Kiedy lew ziewa”

Złodzieje światła. Książki dla dzieci 9-14 lat

Nazywam się miłość. Recenzja książki dla dzieci 4-8 lat

Kubuś jedzie na wycieczkę. Książka dla dzieci 3-6 lat

Zosia Gwiezdnoskrzydła. Książki dla dzieci wspierające wiarę w siebie. Wydawnictwo DM Creative

”Połezja. O niezwykłej mocy łez”, „Zielona Dziewczynka” Wydawnictwo Albus. Książki dla dzieci 6+

Wiosna w Dolinie Tumilu. Książki dla dzieci 2-6 lat

Czytam sobie. Nowości do nauki czytania dla dzieci 6-8 lat

Czy Chmurka i Burza to Cloudy&Stormy? Książki dla dzieci 3-6 lat

”Człowiek Zagadka i Liga Złoczyńców. Zuza Wróbel na tropie”. Książki dla dzieci 9-14 lat

Żubr Pompik. Odkrycia. Tom 16. Przygody z płazami. Edukacyjna książka dla dzieci 3-6 lat

”Pimpo wegetygrys". Najprawdziwsza książka o akceptacji dla dzieci 4-8 lat

”Supermoce zwierząt", "Basia i jedzenie" Recenzja książki dla dzieci 4-8 lat

"Warto mówić przepraszam". Książka z zadaniami dla dzieci 5-8 lat

Papierowy świat: Planeta Ziemia, Ocean i książki pop-up i z okienkami dla dzieci 5-9 lat

”Saga i nocowanka” książka do samodzielnego czytania dla dzieci 5-9 lat Wydawnictwo Frajda

Na tropie emo”POPR-ańcy na tropie emocji”. Recenzja książki o emocjach dla dzieci 3-6 lat. Labreto