POPULARITY
Categories
Hałdy to nieodłączny element śląskiego krajobrazu. Usypane kopalniane odpady zanieczyszczone np. metalami ciężkimi czy solą – dla przyrody wyjątkowo trudne. A tymczasem znalazły się organizmy, które mają sposoby, by sobie z taką hałdą również poradzić, a dla nas obserwowanie biologicznych mechanizmów przetrwania i dostosowania jest cenną lekcją, którą możemy wykorzystać w innych miejscach, np… w kosmosie. – Śląsk to jest takie miejsce, gdzie jest więcej kosmosu, niż nam się wydaje. Chociażby w kontekście siedlisk ekstremalnych – opowiada w Radiu Naukowym prof. Edyta Sierka z Wydziału Nauk Przyrodniczych i Kolegium Indywidualnych Studiów Międzyobszarowych Uniwersytetu Śląskiego. Badacze przyglądają się, jakie rośliny najlepiej radzą sobie w tak trudnych warunkach, i testują je na przykład na podłożu, które imituje to na Księżycu.
Optymalna kolejność prac instalacyjnych na budowie Jednym z częstych dylematów na etapie stanu surowego zamkniętego jest kolejność wykonania instalacji, tynków i wylewek. Wiele ekip ma swoje przyzwyczajenia i każda będzie przekonywać, że „tak robi się od zawsze”. W praktyce jednak kolejność prac ma ogromne znaczenie dla jakości wykonania, kosztów, szczelności budynku i ryzyka uszkodzenia instalacji. Moim zdaniem optymalna kolejność prac wygląda następująco: 1. instalacja elektryczna oraz elementy wentylacji mechanicznej,2. tynki,3. instalacja hydrauliczna,4. wylewki. Nie jest to przypadkowa kolejność. Wynika z praktyki budowlanej i pozwala uniknąć wielu typowych problemów. Dlaczego tynki powinny być wykonane przed wylewkami? 1. Mniejsze ryzyko zabrudzenia i uszkodzenia posadzki Tynkowanie to brudny i mokry etap prac. Podczas nakładania tynków zaprawa spada na podłogę, a woda i resztki materiału trafiają bezpośrednio na podłoże. Jeżeli tynki wykonuje się przed wylewkami, zabrudzenia spadają na chudziaka, płytę fundamentową lub inne surowe podłoże. Taką powierzchnię dużo łatwiej oczyścić. Jeżeli natomiast tynki wykonuje się już po wylewkach, pojawia się ryzyko zachlapania gotowej posadzki. Usunięcie takich zabrudzeń bywa trudne, czasochłonne, a czasami wręcz niemożliwe bez uszkodzenia powierzchni. Niektóre ekipy tynkarskie doliczają nawet dodatkową opłatę za pracę na gotowych wylewkach, ponieważ wymaga to większej ostrożności i zabezpieczenia podłoża. 2. Lepsza szczelność powietrzna budynku Wykonanie tynków przed wylewkami pozwala otynkować ściany niżej, również w strefie, która później zostanie częściowo zasłonięta przez warstwy podłogi. Ma to duże znaczenie dla szczelności powietrznej budynku. Sam mur, szczególnie wykonany z bloczków lub pustaków, nie zawsze jest szczelny. To właśnie tynk stanowi jedną z podstawowych warstw ograniczających niekontrolowany przepływ powietrza przez przegrody. Jest to szczególnie ważne w domach energooszczędnych i pasywnych. 3. Bezpieczniejsze odprowadzenie wilgoci z prac mokrych Tynkowanie wprowadza do budynku dużą ilość wilgoci. Lepiej, aby ta wilgoć znalazła się na surowej płycie lub chudziaku niż na świeżo wykonanej wylewce. Dzięki temu ograniczamy ryzyko niepotrzebnego zawilgocenia gotowych warstw podłogowych i przyspieszamy późniejsze porządkowanie budowy. Dlaczego hydraulika lepiej po tynkach? Część wykonawców woli wykonać instalację wodno-kanalizacyjną przed tynkami, argumentując to tym, że później nie trzeba będzie kuć bruzd w gotowych ścianach. W praktyce jednak liczba takich bruzd zwykle nie jest duża. Dotyczy najczęściej kuchni, łazienek, pralni czy kotłowni. Takie miejsca i tak są później wykańczane płytkami, zabudową lub innymi warstwami, więc zaklejenie bruzd nie stanowi dużego problemu. Znacznie większym problemem jest ułożenie instalacji hydraulicznej na podłodze przed tynkami. Rury leżące na podłożu są wtedy narażone na uszkodzenia. Tynkarze przesuwają rusztowania, chodzą po budynku, przenoszą sprzęt, ciągną węże i narzędzia. W takich warunkach nietrudno o przypadkowe złamanie, zgniecenie albo przesunięcie instalacji. Najgorszy scenariusz jest taki, że uszkodzenie zostanie zamaskowane i wyjdzie dopiero po wykonaniu kolejnych warstw podłogi. A co z instalacją elektryczną na podłodze? Instalację elektryczną najlepiej prowadzić po ścianach i sufitach. Układanie przewodów po podłodze komplikuje późniejsze wykonanie izolacji przeciwwilgociowej i warstw podłogowych. Jeżeli przewody leżą na podłożu, trudno szczelnie ułożyć folię lub inną hydroizolację. Kable tworzą przeszkody, fałdy i miejsca potencjalnych nieszczelności. W efekcie warstwa, która powinna być ciągła, przestaje spełniać swoją funkcję. Dlatego prowadzenie elektryki po podłodze warto ograniczać do minimum, a najlepiej unikać go całkowicie, jeżeli nie ma konkretnego uzasadnienia technicznego. Praktyczne wskazówki przed tynkowaniem Zrób dokładną dokumentację instalacji Przed tynkowaniem warto wykonać szczegółowe zdjęcia wszystkich instalacji. Najlepiej robić zdjęcia z przyłożoną miarą, aby później łatwo odtworzyć przebieg przewodów i położenie puszek. Dobrym rozwiązaniem są również skany 3D budynku. Przydają się szczególnie wtedy, gdy instalacji jest dużo albo zależy nam na dokładnej dokumentacji przed zakryciem ścian. To ważne, ponieważ tynkarze potrafią przykryć puszki elektryczne. Bez dokumentacji ich późniejsze odnalezienie może być uciążliwe. Pamiętaj o bramie garażowej Montaż bramy garażowej zwykle wymaga równego i przygotowanego podłoża wokół otworu. Problem pojawia się wtedy, gdy chcemy zamontować bramę przed tynkami, a ściany wokół otworu są jeszcze surowe. Rozwiązaniem może być wcześniejsze, ręczne otynkowanie samego otworu garażowego lub ściany garażowej przez mniejszą ekipę. Dzięki temu można przygotować miejsce pod montaż bramy, nie zmieniając ogólnej kolejności prac w całym budynku. Podsumowanie Najbezpieczniejsza i najbardziej praktyczna kolejność prac to: elektryka i wentylacja mechaniczna → tynki → hydraulika → wylewki. Taka kolejność ogranicza ryzyko uszkodzenia instalacji, ułatwia utrzymanie porządku na budowie, poprawia szczelność powietrzną budynku i pozwala uniknąć problemów z hydroizolacją podłogi. Oczywiście każdą budowę trzeba analizować indywidualnie, ale w większości domów jednorodzinnych właśnie taki układ prac będzie najbardziej logiczny i najmniej ryzykowny. Zapraszam do wysłuchania rozmowy o prawidłowej kolejności prac: https://blog.poradnik-budowlany.com/podcast/Dylematy_budowlane_160.mp3 Artykuł Dlaczego tynki przed wylewkami? pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.
Czy Zbigniew Ziobro ukrywa się w stanie Waszyngton, mieście Waszyngton, a może… u Denzela Washingtona? Takie żarty padły po głośnej wypowiedzi ministra Waldemara Żurka. Krytycy mówią o kompromitacji.
A gdybym zapytała, kto u ciebie w domu wykonuje większość obowiązków domowych, to co powiesz? Dobrze znamy już Kazika, prawda? Aktywne Czytanie patronuje jego przygodom już od dawna, tym razem temat, który w zasadzie dotyczy wszystkich ”Kazik i obowiązki domowe”. Ja wiem i ty wiesz, że wiele osób ma uczulenie na kurz i co paradoksalne, na słowo sprzątanie też.
Zaburzenia psychiczne w rodzinie to jedno z najpoważniejszych wyzwań współczesnej psychiatrii i zdrowia publicznego. Ich obecność wpływa nie tylko na osobę chorującą, lecz także na wszystkich członków rodziny, którzy stają się uczestnikami, a często również ofiarami kryzysu psychicznego. Wspólne funkcjonowanie w takiej rodzinie, wiąże się z licznymi trudnościami – emocjonalnymi, społecznymi i wychowawczymi, które mogą prowadzić do dalszej eskalacji problemów. Dzieci dorastające w cieniu najbliższych zmagających się z chorobami psychicznymi (np. depresja czy schizofrenia), mogą mieć wiele emocjonalnych trudności w życiu dorosłym, które negatywnie będą wpływać na ich edukację, pracę, relacje koleżeńskie i związki intymne. Takie są skutki m.in. parentyfikacji, która funkcjonuje w takich rodzinach. Dlaczego tak mało mówi się o tym zjawisku? Czy i jak można ograniczyć jego skalę? Gościem Michała Poklękowskiego, w tej edycji Drogowskazów, jest Marta Wielogórska, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka w nurtach schematu, terapii poznawczo-behawioralnej i terapii skoncentrowanej na współczuciu. Wykładowczyni w szkołach psychoterapii. Ekspertka pracuje w gabinecie psychoterapii „Dobry schemat” w Warszawie.
Początek XVII wieku w Anglii. Katoliccy spiskowcy podkładają trzy tony prochu w piwnicach Westminsteru w przeddzień inauguracji Parlamentu. Chcą zabić nowego króla Jakuba i powrotu starej wiary w Anglii. Plan zostaje udaremniony, spiskowcy powieszeni, przez wiele miesięcy tą sprawą żyje Londyn. Jakub I od dawna ma obsesję na punkcie walki z czarownicami, satanizmem, magią, wywoływaniem duchów. Pisze nawet na ten temat rozprawę pt. „Demonologia”. William Shakespeare ze swoją trupą przechodzi pod mecenat króla i pisze sztukę, której celem propagandowym jest piętnowanie królobójstwa i czarów, a także popularyzacja mitu założycielskiego Stuartów, których przedstawiciel właśnie połączył Anglię i Szkocję w unii personalnej. Jednak „Makbet” to nie jest historyczny ani polityczny komentarz do współczesności. Ta sztuka to jeden z najbardziej skomplikowanych psychologicznie dramatów Shakespeare'a: opowieść o zbrodni, ambicji i opętaniu dwojga małżonków zniewolonych obietnicą, która prowadzi ich do katastrofy. To studium zbrodni, w której centrum stoi dwoje kochających się ludzi, z których żadne nie jest jednoznacznie złe. To tragedia męża, który osuwa się w zbrodnię i żony, która go do niej popycha. Shakespeare zadaje pytania o naturę zła, o granice determinizmu i wolności wyboru. Ta filmowa realizacja „Makbeta” jest hołdem złożonym tekstowi dramatu. To on stanowi podstawę inscenizacji i determinuje jej formę. Widz uczestniczy w performatywnym czytaniu sztuki, aktorzy są przekazicielami myśli i poezji Szekspira, słowa – ich treść, rytm, brzmienie – tworzą fundament spektaklu. Oryginalna przestrzeń dźwiękowa buduje napięcie i nastrój, wyodrębnione ze scenicznej ciemności postaci przenoszą widza w świat Szekspirowskiego dramatu. Opis na podstawie wstępu i komentarza Anny Cetery-Włodarczyk w: William Shakespeare, „Makbet”, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 2022. Przekład - Piotr Kamiński Redakcja naukowa przekładu – Profesor Anna Cetera-WłodarczykKrzysztof Stelmaszyk – Makbet Małgorzata Zajączkowska – Lady Makbet Andrzej Grabowski – StarzecMateusz Rusin – Posłaniec, Zjawa, Malcolm, Seyton, MacduffProducent - Dariusz RosiakReżyseria – Paweł ZiemilskiZdjęcia – Mateusz Wajda PSCMontaż – Filip DziubaMuzyka - José Manuel Albán JuárezOperatorzy kamer - Krzysztof Mieszkowski, Mateusz WajdaAsystenci kamery – Jakub Turek, Maksymilian Łobaczewski, Tobiasz RomaszkanOświetlacze – Dariusz Nidziński, Paweł PiernikDźwięk – Krzysztof SalawaUdźwiękowienie – Kris Wawrzak Korekcja barwna – Magdalena Nizel Grafika – Marta KacprzakWspółpraca na planie – Agata Chodyra, Zuzanna RosiakSprzęt zdjęciowy – MX35 Camera RentalDziękujemy marce Cocciné za wsparcie finansowe spektaklu.Właścicielem praw do obrazu i dźwięku w tej realizacji jest Dariusz Rosiak. Odtwarzanie publiczne bez zezwolenia zabronione. © Dariusz RosiakRozdziały:(02:20) Scena 2: Takie podszepty sił nadprzyrodzonych…(03:55) Scena 3: Glamisem jesteś i Cawdorem. Będziesz…(09:30) Scena 4: Gdyby się mogło stać – i na tym koniec…(16:04) Scena 5: Czy mnie wzrok myli, czy to nagi sztylet…(19:30) Scena 6: Co ich upiło, to mnie pokrzepiło…(26:10) Scena 7: Przez siedemdziesiąt lat, które pamiętam…(28:14) Scena 8: Nie powiesz, że to ja! Kto z was to zrobił…(31:50) Scena 9: Kciuk mnie swędzi, wniosek z tego…(36:10) Scena 10: Odkąd Jego Królewska Mość wyruszył w pole…(40:48) Scena 11: Jak tam królowa, gadaj…(42:58) Scena 12: Seyton! A, jesteś. Czego, durniu mleczny…(45:38) Scena 13: Ten las przed nami – tak! To Las Birnamski…(46:40) Scena 14: Sztandary nasze wywiesić na murach…(51:24) Scena 15: Nie mam jak uciec, do pala przykuty…(54:35) Scena 16: Chwała ci, Królu, bo dziś jesteś królem…
7 maja 1945 roku – bezwarunkowa kapitulacja III Rzeszy. Dlaczego do niej doszło, mimo oszałamiających sukcesów w pierwszym okresie wojny? Czy ta historia mogła potoczyć się inaczej? Takie pytania zadajemy w najnowszym odcinku Norbertowi Bączykowi, historykowi, publicyście znanemu szerokiej publiczności z podcastu Wojenne Historie. Taki oto „crossover” między popularnymi podcastami przygotowaliśmy dla Was na 300. odcinek RN!
Dzień dobry wieczór! Biurko naprawione, więc podcast został nagrany. Z tej okazji Foo Fighters nawet płytę wydało, którą Sebastian w końcu zrecenzuje. A nie, to nie ta… Nie ważne! Chciałam powiedzieć, że ja mam własne zdanie o AI i opinia Dawida jest jego własną. Takie sprostowanie przed rozpiską. A w dzisiejszym odcinku będzie o:premiera Notepad++ na MacOSbiurko Dawida - post mortemSpotify DJ w PolsceMuzyka AInowa płyta Foo Fighters (ale dalej bez recenzji tej poprzedniej, której Seba nigdy nie dostarczył)Link do wspomnianego koncertu Limp Bizkit oraz najlepszego występu na Drumeo (Chad Smith z RHCP gra 30 Seconds To Mars)
- Donald Tusk jest dziś krytykowany, ale może zostać architektem przyszłej, nowej wspólnoty ze Stanami Zjednoczonymi opartej o większe zaangażowanie Europy - powiedział w rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem Paweł Kowal, poseł KO, przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Czego dowiemy się o materii badając ją w ultraniskiej temperaturze? Takie warunki uwypuklają efekty kwantowe, a więc pozwalają tym sprawniej weryfikować nasze współczesne teorie fizyczne. O zaawansowanej nauce i tym, jak robi się ją w Polsce i na świecie opowiada prof. Michał Tomza z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z Kacprem Koźlukiem.
Pełny tekst opisu zamieściliśmy na stronie internetowej naszego projektu: https://2historykow1mikrofon.pl/recenzje-nie-takie-straszne-jak-je-czytac-i-pisac-bez-bolu/ Wymienione w czasie audycji publikacje i materiały: - Axel Feuß, Niemiecko-polska wystawa Canaletta w Dreźnie, Warszawie i Essen 1963-1966, „www.porta-polonica/de”, https://www.porta-polonica.de/pl/atlas-miejsc-pami%C4%99ci/niemiecko-polska-wystawa-canaletta-w-dreznie-warszawie-i-essen-1963-1966?page=1#body-top ... Krzysztof Ruchniewicz Blog: www.krzysztofruchniewicz.eu Facebook: www.facebook.com/krzysztof.ruchniewicz.3 Instagram: www.instagram.com/ruchpho/ Przemysław Wiszewski Blog: www.przemysławwiszewski.pl Facebook: www.facebook.com/przemyslaw.wiszewski Instagram: www.instagram.com/przewisz/ Twitter: twitter.com/wiszewski Do nagrania intro i outro wykorzystaliśmy utwór RogerThat'a pt. „Retro 70s Metal” (licencja nr JAM-WEB-2020-0010041) oraz Source: BBC Sound Effects: Clocks: Striking - Merton College, Oxford - 1/2 hour (https://sound-effects.bbcrewind.co.uk/search?q=Chapel%20bells%20-%20Magdon%20College%20Oxford)
Czy hałas powinien być dla nas "nowym smogiem"? Takie pytanie stawia Marta Szczepańska, radna Warszawy i członkini Miasto Jest Nasze.Zapraszamy Was na 4-odcinkową serię, w której Marta, wraz z ekspertami, będzie odkrywać przed nami jak miejskie hałas wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie, jak sobie z nim radzić i czy rzeczywiście miasto musi być głośne z natury.W pierwszym odcinku, o skutkach na relacje społeczne i psychikę człowieka, opowiem Wam Jarosław Gibas - psycholog, socjolog, autor wielu książek oraz twórca znanego kanału YouTube.
Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
W rozmowie z Aleksandrą Smejdą-Rosłoniec poruszany jest temat spotkania przedstawicieli rządu libańskiego z przedstawicielami rządu Izraela, mającym zbliżyć kraje do rozejmu. Takie kontakty na poziomie rządowym miały ostatni raz miejsce w 1982 roku.Jak będzie wyglądało spotkanie niemal 50 lat później? Libańczycy oczekują wynegocjowanego pokoju, obietnicy całkowite wycofania się Izraela z południowego Libanu. W tym momencie 55 miejscowości na południu Libanu jest okupowane przez armię izraelską. Jest to terytorium mniej więcej 500 kilometrów kwadratowych, ok. 5% Libanu. Czy Liban odzyska utracone ziemie?
Seweryn jest obecny na polskiej scenie muzycznej od 2021 roku. Jego najświeższy album zatytułowany "fajne takie, do pośpiewania" wyszedł pod koniec marca. Posłuchaj, jak artysta charakteryzuje jego brzmienie w rozmowie z Zuzą Pawlak w ramach porannego pasma muzycznego Audiostarter.
Astronauci zgłosili usterkę toalety Oriona, którym, przypomnę, lecieli w kierunku Księżyca. Problem dotyczył wentylatora w pomieszczeniu sanitarnym statku NASA. Ekipa naziemna z centrów kontroli lotu przygotowała rozwiązanie. Capiło z kibla! W takich warunkach nie da się podbić kosmosu. A przez okienko nie da rady bo pupsko próżnia wessie w kosmos i gówno z tego wyjdzie. Ale nie było tak źle, choć nie było znowu aż tak dobrze. Na początku Astronautom pozwolono na korzystacie z WC, ale nie do oddawania moczu. Ale jak? Robiłeś kiedyś dwójkę bez jedynki? Przecież zawsze coś pocieknie. Takie są, pani kierowniczko, prawa natury. Może mogli tylko krzyżówki w kiblu rozwiązywać? Albo przeglądać rolki. Papieru toaletowego. To, że tę sytuację przetrzymali, świadczy o determinacji załogi. Dwójki bez jedynki. Trzeba mieć dużo samozaparcia, żeby to wykonać...
Są rozmowy, które nie potrzebują pośpiechu. Takie, które zaczynają się jak spokojny łyk kawy, a kończą refleksją, która zostaje na długo. W rozmowie, którą z Bartkiem Królikiem przeprowadził Tomek Dudek, szybko okazuje się, że muzyka to coś więcej niż tylko dźwięki – to opowieść o człowieku, czasie i emocjach.
Igor Rortberg to gość najnowszego odcinka wideokastu „Podkast psychologiczny”. Joanna Cieśla pyta, czym jest dojrzałość emocjonalna, jak osiągnąć ją w codziennym życiu i pracować nad sobą, żeby lepiej się czuć. Dlaczego uznaje się, że dojrzałość to najbardziej pożądana kompetencja? Czy podobnie jak z metaforycznym przejściem w dorosłość możemy ją zdobyć raz na zawsze? Zastanawiamy się także nad tym, jak niedojrzałość emocjonalna w związku oraz niedojrzały emocjonalnie partner wpływa na budowanie przez nas zdrowych relacji i stawianie bezpiecznych granic. Jak być dojrzałym w związku? Czy dojrzałość emocjonalna mężczyzny i dojrzałość emocjonalna kobiety czymś się różnią i jak pracować nad emocjami? Posłuchaj, żeby dowiedzieć się, jak być dojrzałym emocjonalnie i jaką przyjemność może sprawiać praca nad sobą. Zacznij od tego!
Wielkanocny, a jednocześnie wiosenny czas sprzyja domowym porządkom. Do których panie chętnie zaangażowałyby panów. Spróbowałem kiedyś sprzątania w domu… dupy nie urywa. Bo jak mówisz: trzeba sprzątnąć, to jakby przyznajesz się, że jest brudno, że jesteś brudasem. Poniekąd oczywiście. Ale nie warto lekceważyć sprzątania. Takie opublikowano badania z wyliczeniami. Streszczam: intensywne sprzątanie, takie jak mycie okien, szorowanie podłóg czy przesuwanie mebli pozwala w dwie godziny spalić nawet 600 kalorii. I dale radzą, cytuję: Włącz muzykę, taniec podczas sprzątania zwiększa spalanie. Myj podłogi na kolanach, zamiast mopem z długim kijem. Wykonuj czynności zamaszyście. Tylko jak ścierając podłogę na kolanach tańczyć?
Zajęci różnymi rzeczami nie dostrzegamy innych rzeczy. Na przykład Umeboshi nie dostrzegamy. To błąd. Sekret długości życia Japończyków, szczególnie na Okinawie. Wątroba ci podziękuje. Tak piszą w Internecie. Wątroba ci podziękuje, a ty powiesz jej proszę. Pomagają w trawieniu, dostarczają przeciwutleniaczy i wspierają organizm w walce z chorobami cywilizacyjnymi. Umeboshi to przysmak wywodzący się z Japonii, należący do kategorii tsukemono. O czym tu dalej dyskutować. Można kończyć felieton i zatańczyć do piosenek Skowrona, na hasło Złowacki w Internecie. To klasa sama w sobie, znaczy umeboshi, nie piosenki Skowrona. Owoc rajski to przy umeboshi pestka. Łapią dowcip – owoc, pestka. Chcę się upewnić, że dotarło. Umeboshi z kategorii tsukemono powstaje z owoców drzewa Prunus mume, wulgarnie zwaną japońską śliwką. Niedojrzale owoce soli się, fermentuje, suszy na słońcu co daje małe, pomarszczone owoce o bardzo kwaśnym i słonym smaku. Takie brzydkie i niedobre...
„Donald Trump jest jak trzylatek, który nigdy nie dorósł.”„Donald Trump nie ma żadnych zasad.”„Donald Trump jest okrutny.”„Donald Trump to człowiek, któremu nie można ufać.”Takie słowa padają pod adresem Donalda Trumpa z ust ludzi, którzy znają go najlepiej. Nie są to opinie jego politycznych przeciwników ani komentarze publicystów. To oceny osób, które dorastały z nim w jednej rodzinie i obserwowały jego charakter przez całe życie.W tym odcinku analizujemy najbardziej wstrząsające wypowiedzi o osobowości Donalda Trumpa – człowieka, który dziś sprawuje jedną z najpotężniejszych funkcji politycznych na świecie.W rozmowie pojawiają się między innymi słowa Mary L. Trump, psycholożki klinicznej i bratanicy Donalda Trumpa, która opisuje go jako osobę pozbawioną empatii i zdolności do autorefleksji. Usłyszycie również wypowiedzi Maryanne Trump Barry, jego siostry i byłej sędzi federalnej, która w prywatnych rozmowach mówiła o nim jako o człowieku okrutnym, pozbawionym zasad i całkowicie niewiarygodnym.Z tego odcinka dowiecie się:• jakie najbardziej szokujące opinie o Donaldzie Trumpie wypowiadają jego najbliżsi• dlaczego psycholożka z jego własnej rodziny opisuje go jako osobę emocjonalnie niedojrzałą• jakie zachowania Donalda Trumpa jego bliscy uznają za najbardziej niepokojące i niebezpieczne• jak wygląda psychologiczny portret człowieka, który podejmuje decyzje wpływające na losy całego świataBo kiedy takie słowa padają o człowieku, który jest prezydentem Stanów Zjednoczonych – zwierzchnikiem sił zbrojnych i osobą podejmującą decyzje dotyczące globalnego bezpieczeństwa, w tym użycia broni jądrowej – trudno traktować je jak zwykłą polityczną polemikę.To odcinek o psychologii władzy, rodzinnych świadectwach i o pytaniu, które coraz częściej pojawia się w debacie publicznej:czy świat naprawdę chce powierzyć ogromną władzę człowiekowi, którego własna rodzina opisuje właśnie w taki sposób?Jeśli uważasz, że takie analizy są potrzebne, możesz wesprzeć rozwój podcastu na Patronitehttps://patronite.pl/RadekKobialkoNadajeZapraszam też na mój profil na FBhttps://www.facebook.com/radekkobialkonadajeZachęcam także do pozostawienia oceny i komentarza na Spotify oraz Apple Podcasts – dzięki temu podcast może dotrzeć do większej liczby słuchaczy.Dziękuję za słuchanie i zapraszam do kolejnych odcinków.
Światowy rynek akcji można odwzorować za pomocą zaledwie jednego ETF-u. Może on zawierać nawet kilka tysięcy spółek z rynków rozwiniętych i wschodzących. Takie fundusze są powszechnie dostępne praktycznie dla każdego, nawet jeśli w kieszeni macie raptem kilkadziesiąt złotych. Od zeszłego roku koszty zarządzania nieco spadły oraz doszły nowe produkty. Przede wszystkim, Vanguard obniżył opłaty swojego flagowego funduszu Vanguard FTSE-All World do 0,19%, jego tani zamiennik Invesco FTSE All-World (0,15%) stał się dużo bardziej dostępny, a do tego na rynku niedawno zadebiutował BNP Paribas Easy MSCI ACWI z opłatą zaledwie 0,06%. Z tego materiału dowiecie się, czy warto inwestować w akcje globalne, jakie są popularne indeksy i ETF-y na nie, a także który z nich najlepiej wybrać.
Obserwujemy, że wielu pracowników - zwłaszcza w wielkich korporacjach - nie za bardzo zastanawia się, skąd biorą się pieniądze, z których płacone jest ich wynagrodzenie. Daleka odległość od klienta (albo w ogóle jego nieznajomość), skomplikowane produkty, struktury i procedury korporacyjne - to wszystko sprawia, że nie mamy poczucia, że gdzieś tam są ludzie lub instytucje, które "zrzucają się" na nasze wynagrodzenie. Stąd prosta droga do wrażenia, że pieniądze w budżecie zawsze były, są i będą, gdzieś tam "z góry", a nam nic do tego. Takie spojrzenie może być wygodne w krótkim terminie, ale w długim dystansie prowadzi do nieprawidłowości. Nie dbamy o to, jak zarządzamy budżetem (nie tylko finansowym, ale też na przykład czasowym czy produktowym), ale również zaskakują nas różne dołki i górki w kondycji firmy, które mają niejednokrotnie istotny wpływ na naszą codzienną pracę. Każdy odpowiedzialny lider powinien wiedzieć, skąd się bierze jego budżet - zarówno ten zespołowy, jak i indywidualny - oraz mówić takim językiem ze swoimi ludźmi, przełożonymi oraz biznesem. Dzięki temu lepiej kieruje swoją jednostką, a jest również w stanie lepiej odpowiedzieć na bieżącą sytuację. Jak to robić? Zapraszamy do odcinka :) Z tego odcinka dowiesz się: - Skąd się bierze Twoja wypłata :) - Jak każdy lider powinien patrzeć na firmowe pieniądze? - Czy musisz brać odpowiedzialność za gospodarowanie budżetem? - Jak rozmawiać z ludźmi o firmowym budżecie? - Czy to znaczy, że masz oszczędzać na wszystkim? Linki do materiałów, wersję video oraz transkrypt do tego odcinka znajdziesz na stronie:
Komórki nowotworowe to nie byty obce, ale nasze własne, tyle że zbuntowane. Zamiast współpracować, odmawiają „honorowej” samodestrukcji (apoptozy), ignorują sygnały z otoczenia i dzielą się wtedy, kiedy nie powinny. – Komórka rakowa jest w sobie zakochana do tego stopnia, że interesuje ją tylko to, żeby siebie powielać – porównuje prof. Kinga Kamieniarz-Gdula z Centrum Zaawansowanych Technologii i Wydziału Biologii UAM w Poznaniu, z którą rozmawiam w najnowszym odcinku. Zdrowe komórki mają fizjologiczny limit podziałów. Po jego przekroczeniu przestają to robić lub umierają. – Natomiast komórki nowotworowe potrafią wyzerować ten licznik i stać się nieśmiertelne. Robią to często przez aktywację enzymu, który nazywa się telomeraza – wyjaśnia uczona. Takie komórki potrafią tworzyć własną sieć naczyń krwionośnych, omijają mechanizmy naprawy DNA i obronę immunologiczną.Słowem: są niezwykle trudnym przeciwnikiem. Mało kto jednak wie, że nowotwory powstają w nas bardzo często – organizm codziennie produkuje tysiące komórek z potencjalnie groźnymi mutacjami – ale zazwyczaj sobie z nimi radzi. Wchodzą do akcji „policjanci” układu odpornościowego, mechanizmy naprawy DNA. W rozmowie porządkujemy współczesne metody leczenia: od wciąż niezwykle skutecznej chirurgii, przez klasyczną chemioterapię i radioterapię, po nowsze terapie celowane oraz immunoterapię – w tym „żywy lek” CAR-T. Niedawno odkryto, że piętą Achillesową komórek rakowych jest końcowy etap przepisywania informacji genetycznej z genu (cząsteczki DNA) na RNA. Większość ludzkich genów ma kilka alternatywnych końców, a wybór tego właściwego może wpływać na końcowy produkt, czyli białko. Aby wykorzystać tę wiedzę w potencjalnej terapii przeciwnowotworowej, prof. Kinga Kamieniarz-Gdula wraz z dr Martyną Plens-Gałąską opracowały innowacyjną metodę do poszukiwań nowych leków, które kierują wyborem, gdzie kończy się gen. Uczone będą kontynuowały nowatorskie badania, m.in. dzięki kolejnemu grantowi ERC uzyskanemu przez prof. Kamieniarz-Gdulę, tym razem Proof of Concept, pozyskanemu na projekt “Biologia molekularna w terapii przeciwnowotworowej – poszukiwania nowych leków, które kierują wyborem, gdzie kończy się gen”. W zespole pracują wspólnie z dr Agatą Stępień.W odcinku usłyszycie też dlaczego sen, ruch, unikanie kancerogenów oraz ogólnie zdrowy styl życia naprawdę mają znaczenie – bo wspierają właśnie te ciche, codzienne interwencje naszego organizmu. Poznacie barwne metafory mechanizmów stojących za genetyką, opowieść o tym, jak to jest wrócić z Oxfrodu nad Wisłę, a także pochwałę badań podstawowych. Polecamy!W opisie wykorzystaliśmy fragmenty informacji prasowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukoweNasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ ***Ludzie paleolityczni w pewnym „momencie” zaczęli czuć potrzebę tworzenia sztuki naskalnej: malowideł, rytów. Takie dzieła zaczęły pojawiać się mniej więcej w tym samym czasie (najstarsze wydatowane z dużą pewnością mają około 30-40 000 lat) na właściwie wszystkich zamieszkałych przez ludzi kontynentach. Zwróćcie uwagę, że to sporo później niż samo pojawienie się człowieka rozumnego. To może oznaczać, że musieliśmy do tego niejako dojrzeć. – Jest to fenomen wynikający z jakichś rosnących naszych chyba zdolności. Być może (…) ewolucja na poziomie biologicznym gdzieś również tutaj odgrywa rolę – mówi prof. Andrzej Rozwadowski, archeolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W odcinku rozmawiamy o sztuce naskalnej, która jest fenomenem globalnym, długotrwałym, który jeszcze się nie zakończył!Sztuka naskalna w powszechnym rozumieniu to malowidła jaskiniowe, ale to duże uproszczenie. Wiele odkrytych dzieł jest wręcz trójwymiarowych: ich twórcy często wykorzystywali w tym celu naturalne nierówności i załomy skalnych ścian. Do tego dochodzą ryty oraz wiele sztuki paleolitycznej na terenach otwartych. Jaskinie wydają się jednak mieć szczególne znaczenie. Ludzie paleolityczni nie mieszkali w nich, najwyżej obozowali w przedsionkach jaskiń. Naukowcy przypuszczają, że wchodzenie w głąb jaskini mogło mieć znaczenie mistyczne, duchowe, symbolizować wkraczanie w inny, niewidzialny świat. W tej interpretacji sztuka naskalna służyła komunikacji ze światem nadprzyrodzonym.Za tą hipotezą przemawiałby fakt, że niewiele znaleziono sztuki przedstawiającej najważniejszy z punktu widzenia ludzi element zwykłego świata, czyli nas samych. Szczególnie widać to w znaleziskach z terenu Europy. – Wizerunków postaci ludzkich jest kilka procent, to są bardzo nieliczne znaleziska i obiekty – opowiada archeolog. Zdecydowanie dominują wizerunki zwierząt. Co ciekawe, wcale nie tak często w sytuacji polowania. Zdarzają się też postaci łączące cechy ludzkie i zwierzęce oraz dużo elementów abstrakcyjnych, geometrycznych. Z kolei w znaleziskach afrykańskich i australijskich dużo więcej jest elementów roślinnych.W odcinku usłyszycie, dlaczego odkrywcę jaskini ujawnionej jako pierwsza (Altamira w północnej Hiszpanii) uznano za oszusta i fałszerza, jak się ustala wiek takich znalezisk, czym się charakteryzuje twórczość afrykańskich ludów San, czym są australijskie Wandjina i jaki związek ma pryskanie barwnikiem z ust z transowymi wizjami.Profesor zachęca też do zwiedzania dostępnych jaskiń (w samej Europie mamy ich ponad 300). – Naprawdę warto pojechać w takie miejsca i samemu to zobaczyć. Żadna książka, żaden film nie odda tego – podkreśla. Gorąco polecam! Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki społeczności Patronek i Patronów, wspierających nas na patronite.pl/radionaukowe
Send us a textWelcome back to the podcast as ice melts and schools reopen here in North Carolina! In this episode, Dr White talks with Dr "Takie" Hondros, a well-known family physician from Charlotte and former President of the NCAFP. The topic is a challenging one for physicians: creating and sustaining "balance" in one's professional life. Dr White leads off with a poignant lesson he learned years ago in his practice. Dr Hondros then describes his very interesting childhood and how it prepared him to be a better "family" physician. He goes on to provide some very thoughtful and practical insights gleaned from his career, and how he continues to re-evaluate and re-adjust as a busy clinician, educator, volunteer, community member, husband, and father. We are confident you will find this episode candid, instructive, and inspiring.
Krzysztof Stanowski przyłapany w warszawskim klubie go-go. Z dziewicami oczywiście. Co tam robił autorytet od wszystkiego i nowa nadzieją polskiej prawicy i konserwatystów? Dziś także o świątecznej kompromitacji służb na warszawskim lotnisku Chopina. Będzie też o nowym pomyśle Trumpa, który chce stworzyć... radę pokoju. Takie... quasi ONZ. Takie Trump Z. Trump ma być przewodniczącym, a kraje, które teraz zapłacą miliard dolarów, będą miały w radzie subskrypcję premium. To nie żart. #IPPTVNaŻywo #polityka #Stanowski #kanałzero ----------------------------------------------------
“Musimy się lepiej komunikować” – czy zdarza się, że słyszysz to w swoich zespołach? Niby proste hasło, ale często nikt nie wie, co to właściwie znaczy i jak to zrobić.Rozłożyliśmy efektywność komunikacji na czynniki pierwsze. Zdefiniowaliśmy ją i pokazaliśmy praktyki komunikacji nie tylko w zespołach projektowych, ale też managerskich. Skorzystaj z naszych sprawdzonych rekomendacji, które możesz wdrożyć od razu by komunikacja stała się efektywna. Porządny Agile · Efektywna komunikacja Jak rozumiemy efektywność komunikacji? Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli relację wartości uzyskanej z danej czynności do kosztu jej uzyskania. Oczekiwalibyśmy więc, aby komunikacja dawała jak najwięcej wartości. Była z tej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której efektywność oceniamy jako wysoką. Przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaproszono wiele osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie spektakularny. W takiej sytuacji mówimy o niskiej efektywności. Z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, w którym uczestniczy jedynie kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wraz z grupą wychodzisz z takiego spotkania, mogą być bardzo wartościowe i mogą rozwijać biznes do przodu. W takim przypadku uznamy komunikację za efektywną. Spis treści Jak rozumiemy efektywność komunikacji?Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole?Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu?Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Wyzwanie w tym podejściu, mimo że sama filozofia jest prosta, polega na precyzyjnym określeniu wartości komunikacji. Koszt jest zazwyczaj widoczny gołym okiem. Są to elementy łatwe do policzenia, natomiast wartość dodana jest znacznie trudniejsza do uchwycenia. Proponujemy uproszczone podejście, bez dosłownego trzymania się wzoru kosztu i korzyści. Można przyjąć, że efektywność pracy zespołu lub efektywność jego komunikacji ma pewien poziom, który wymaga analizy, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Nie ma potrzeby precyzyjnego określania wartości obecnej ani wyliczania wartości całkowitej, wystarczy oszacować różnicę. Analizujemy dodatkową korzyść wynikającą z lepszej komunikacji oraz dodatkowe koszty lub oszczędności uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacyjnych. Nakłady najczęściej wiążą się z czasem zespołu, kilku lub kilkunastu osób uczestniczących w działaniach komunikacyjnych. Może to być spotkanie, praca warsztatowa lub większe spotkanie zespołowe, ale również czas poświęcony na napisanie wiadomości e-mail, który także jest elementem komunikacji. Czas potrzebny na jej napisanie, przeczytanie i zrozumienie również stanowi koszt. Po oszacowaniu kosztów i wartości dodanej nie stanowi wartości bezwzględnej, lecz pozwalają ocenić zmianę efektywności, co jest wystarczające do optymalizacji pracy zespołu oraz dalszej analizy kolejnych zagadnień. Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole? 1. Komunikuj się bez pośredników Chodzi o unikanie pośrednictwa w komunikacji i bezpośrednie porozumiewanie się wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Jest to praktyka dość oczywista z perspektywy efektywności, ponieważ każda kolejna osoba w łańcuchu komunikacji generuje dodatkowy koszt. Z drugiej strony każdy pośrednik może obniżać wartość uzyskaną z komunikacji, ponieważ część informacji może zostać zniekształcona lub niedopowiedziana, a sama komunikacja przestaje być tak skuteczna, jak zakładano. Mamy wyraźną preferencję dla komunikacji bezpośredniej. Poniżej dwie konkretne praktyki z życia biznesowego: skip level – chodzi o obejście klasycznej hierarchii, w której przełożony rozmawia wyłącznie z podwładnymi, dyrektor z kierownikami, a prezes jedynie z dyrektorami. W praktyce skip level polega na tym, że członek zarządu rozmawia bezpośrednio z przedstawicielami zespołów projektowych, ewentualnie w towarzystwie menedżerów pośredniego szczebla, ale nie ogranicza się wyłącznie do komunikacji za ich pośrednictwem, co jest istotą tej praktyki. Czasami taka okazja pojawia się naturalnie, a czasami wymaga stworzenia pretekstu, innym razem wynika z firmowych rutyn, ale kluczowe jest znalezienie sposobu, aby osoby wyżej w strukturze mogły zrozumieć perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez bezpośrednią rozmowę lub obserwację. Takimi okazjami mogą być podsumowania projektów, ich rozpoczęcia, ale również rozmowy dotyczące usprawnień czy zmiany strategii. Powodów i kontekstów w różnych organizacjach może być wiele. Kluczowe jest przełamanie zasady, zgodnie z którą wiedza o tym, co dzieje się w firmie, pochodzi wyłącznie od bezpośredniego szczebla zarządzania. udział w warsztatach z przedstawicielami klienta – niezależnie od tego, czy pełnisz rolę bezpośrednio pracującą z rynkiem, na przykład w sprzedaży, obsłudze klienta, rozwoju produktu lub rozwoju biznesu. Nawet jeśli nie pracujesz w takich rolach, warto od czasu do czasu mieć okazję do bezpośredniego kontaktu z klientem, nawet w zaaranżowanych warunkach. Pozwala to lepiej zrozumieć potrzeby klienta, język, którym się posługuje, oraz towarzyszące mu emocje, a także konkretne, zgłaszane przez niego potrzeby, co pozwala ograniczyć ryzyko zniekształcenia komunikatu przez pośredników stojących między Tobą a rynkiem oraz utraty okazji do wartościowych spostrzeżeń. Powtarzamy również istotne zastrzeżenie dotyczące tej praktyki: wszystko należy rozpatrywać z perspektywy efektywności. Praktyki takie jak skip level są kosztowne, ponieważ osoby wysoko w hierarchii organizacji poświęcają czas na dodatkowe spotkania, których w innych warunkach można byłoby uniknąć. Podobnie warsztaty z przedstawicielami klienta wymagają czasu i odciągają od innych obowiązków. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w obu tych praktykach pojawia się istotna wartość dodatkowa wynikająca z lepszych rozwiązań, szerszej perspektywy i trafniejszych decyzji, co ostatecznie przekłada się na lepszy rezultat. 2. Twórz warunki do współdziałania To dość ogólna rekomendacja, ale chodzi w niej o takie układanie współpracy, aby komunikacja pojawiała się przy jej okazji, a nie służyła jedynie łączeniu pracy wykonywanej w izolacji. W tej poradzie przyjmujemy tezę, że skuteczna komunikacja pojawia się naturalnie przy okazji współpracy, gdy co najmniej dwie osoby w zespole lub grupie zadaniowej wspólnie tworzą coś razem, a komunikacja nie jest odrębną aktywnością oderwaną od pozostałych działań w organizacji. Przykładowo, wyobraź sobie sytuację, w której konieczna jest reorganizacja i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Reorganizacja, jej powody oraz konkretne rozwiązania będą najlepiej zrozumiane, jeśli zespół liderów i osób zaangażowanych w zmianę będzie ją jednocześnie współtworzył. Prace możesz zacząć od brudnopisu, niepełnych pomysłów, a nawet sprzecznych koncepcji, jednak w trakcie tego procesu pojawi się potrzeba intensywnej komunikacji, co sprawi, że będzie sumarycznie bardzo efektywna. Owszem, wymaga to poświęcenia czasu na dość żmudny proces dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie ustalenia te będą bardzo dobrze rozumiane, ponieważ wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. Jest to przykład dość kontrowersyjny i jeden z bardziej wymagających, zwłaszcza jeśli reorganizacja wiąże się ze zmianami personalnymi, ale można go również odnieść do pracy projektowej, pracy nad pomysłem lub nowym produktem, albo do zmian o mniejszej skali, które nadal wymagają dobrej komunikacji. Przy tej okazji warto wspomnieć, że wiąże się to z zależnością jakości komunikacji od narzędzia, które jest stosowane. Upraszczając, najsłabszym narzędziem jest przesyłanie dokumentów lub opracowań w formie pisemnej. Rozmowa zajmuje w tym zestawieniu pozycję pośrednią. Najlepsze efekty przynosi wspólna praca nad jednym dokumentem, szkicem, draftem lub konkretną koncepcją, jednak ma to sens tylko przy istotnym zastrzeżeniu, że chodzi o wypracowywanie złożonych koncepcji. Oczywiście nadal istnieją sytuacje, w których najbardziej efektywne będzie napisanie dobrze skonstruowanej wiadomości e–mail, natomiast wszędzie tam, gdzie coś jest tworzone lub wspólnie wypracowywane, a poziom złożoności rośnie, tym większą korzyść przynosi faktyczna, bliska współpraca. Rolą lidera w tym układzie jest tworzenie warunków do współdziałania, zachęcanie do niego, pokazywanie dobrych praktyk oraz korzystanie z takich narzędzi, tak aby osoby w zespole miały okazję zobaczyć, jak takie współdziałanie wygląda w praktyce. 3. Zbliż się w komunikacji Wychodzimy z założenia, że dobra komunikacja wymaga fizycznej lub symbolicznej bliskości. Co to oznacza w praktyce? W pracy stacjonarnej może to oznaczać pracę w jednej przestrzeni. W takiej sytuacji często wystarczy obrócić krzesło, aby coś skomentować lub o coś dopytać. Pojawia się tu również zjawisko komunikacji przez osmozę, czyli możliwość przypadkowego usłyszenia informacji w open space lub we wspólnej przestrzeni, która może okazać się istotna, nawet jeśli została odebrana mimowolnie, albo informacji, którą warto uzupełnić lub skorygować. Przykładem takiego zbliżenia jest również czat grupowy, w którym wszyscy mają dostęp do informacji przepływających w ramach pracy zespołu. Jeśli spotkanie odbywa się online, warto zadbać o to, aby możliwie najbardziej przypominało spotkanie fizyczne. Z naszego doświadczenia wynika, że istotny jest nie tylko kontakt słowny, ale również możliwość zobaczenia rozmówcy, dlatego warto korzystać z kamery, aby dostrzegać sygnały niewerbalne, oraz zadbać o dobrą jakość połączenia, zarówno obrazu, jak i dźwięku. Obecnie nie ma istotnych przeciwwskazań technologicznych, aby skutecznie komunikować się na odległość. Można z lekkim przekąsem zauważyć, że mamy 2026 rok, a jakość komunikacji online nadal bywa wyzwaniem, nawet w zespołach, które pracują w trybie hybrydowym od kilku lat. Zamiast kolejnego przykładu z obszaru pracy zespołowej przytoczymy anegdotę historyczną nawiązującą do osobistych zainteresowań Kuby. Znaczenie wspólnego przebywania w jednej przestrzeni dobrze widać w projektowaniu bombowców z czasów II wojny światowej. W wielu konstrukcjach cała załoga zwłaszcza niemieckich bombowców licząca zazwyczaj cztery lub więcej osób siedziała bardzo blisko siebie. W niewielkiej kabinie obok znajdowali się pilot, bombardier, nawigator, strzelcy i radiooperator, przy czym część ról bywała łączona lub rozdzielana, a cała załoga była fizycznie skupiona w jednym miejscu. Dzięki temu możliwa była nie tylko komunikacja przez intercom, czyli wewnętrzne radio i słuchawki, ale także sygnalizowanie gestami, okrzyki i szybkie, wspólne reagowanie całej załogi. Podobny mechanizm opisaliśmy również w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych łodziom podwodnym. Są to konstrukcje znacznie większe niż samoloty, jednak w jednym z prototypowych rozwiązań z czasów sowieckich a właściwie grupa zarządzająca jednostką, przebywała w jednym miejscu, co znacząco podnosiło efektywność komunikacji, ponieważ osoby siedzące blisko siebie mogły szybko sobie pomagać, sprawnie reagować w sytuacjach kryzysowych oraz wychwytywać istotne sygnały niejako przy okazji. 4. Komunikuj się małymi partiami Mamy na myśli unikanie długich komunikatów, tworzonych i przekazywanych dopiero na późnym etapie. To podejście ma charakter „fraktalny”, sprawdza się nawet na poziomie krótkiej wiadomości e-mail, którą również można podzielić na mniejsze części. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku dużych komunikatów. Prezentacja licząca kilkadziesiąt slajdów czy godzinne spotkanie wypełnione informacjami po brzegi, w którym każde kolejne zdanie uznawane jest za niezbędne. Wszystko to sprawia, że taka komunikacja bywa kosztowna i często mało skuteczna. Często zapomina się o tym, że osoby nadające komunikat odczuwają ulgę po przekazaniu obszernej informacji, podczas gdy jej faktyczna skuteczność bywa ograniczona. Takie podejście daje również możliwość zebrania pierwszego feedbacku oraz rozwijania pomysłów kolejnych osób. Najpierw przekazujesz pierwszą cząstkę informacji, na bazie której pojawiają się pierwsze reakcje, w tym kwestie, które nie zostały wcześniej dostrzeżone przez nadawcę komunikatu, co pozwala uzyskać większą wartość końcową. Szczególnie dobrze działa to w połączeniu z podejściem od ogółu do szczegółu. W pierwszej partii przekazywany jest kontekst, wysokopoziomowy cel oraz ogólne założenia wraz z deklaracją, że pierwsze szczegóły lub działania wykonawcze pojawią się w jasno określonym, niedalekim czasie, co daje przestrzeń na oswojenie się z komunikatem, a także na wcześniejsze przekazanie elementów ogólnych, które zwykle zmieniają się rzadziej niż szczegóły wykonawcze zależne od kolejnych ustaleń. Takie podejście pozwala lepiej przyswoić koncepcję, zaczynając od ogólnych założeń, a jednocześnie wcześniej wychwycić fundamentalne różnice. Jeśli zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na najwyższym poziomie, tym bardziej nie przyswoi szczegółów wykonawczych, takich jak konkretne milestone'y czy oczekiwane funkcjonalności. Dwa przykłady: zamiast przygotowywać finalny, dopracowany raport na przyszły tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze, robocze wnioski już po dwóch dniach. Dzięki temu po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie wcześniej dowiadujesz się, jak te wnioski rezonują, jak forma przekazu odpowiada odbiorcom oraz masz szansę wykorzystać informację zwrotną do usprawnienia przygotowywanych materiałów, co zwiększa ostateczną efektywność komunikatu. Nawet w pojedynczej komunikacji nie musi to jednak oznaczać czegoś dużego i rozbudowanego. Przykładem może być exposé na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę spotkania, aby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład wprowadzających lub przekazujących kluczowe informacje, zrobić świadomą pauzę i dać odbiorcom przestrzeń na pytania lub komentarze. Wiemy, że często kusi przesunięcie dyskusji i pytań na sam koniec prezentacji, ale może to prowadzić do długiego monologu, w którym szczegóły zaczynają umykać, odbiorcy stopniowo się wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, w tym również jej efektywność, okazuje się niższa. Warto więc zastanowić się, czy porcje informacji przekazywane otoczeniu nie są zbyt duże, ponieważ mogą prowadzić do znużenia i wyłączenia odbiorców. 5. Wzmacniaj komunikację wizualizacją Sporo było o komunikacji werbalnej, a także o komunikacji tekstowej, w tym niedawno o komunikacji w małych partiach. Wizualizacja oznacza dla nas stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który jest widoczny, w zależności od kontekstu pracy, na ścianie lub flipcharcie, kartce albo ekranie, w udostępnionym pliku lub w narzędziu do pracy wizualnej. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie tej rozmowy w oparciu o konkretne dane, czyli na wyświetlonych miernikach produktowych, na dashboardzie z wynikami, statystykami lub wykresami. Dzięki temu rozmowa nie pozostaje abstrakcyjna. Wszyscy uczestnicy widzą te same informacje, a także mogą dostrzec elementy istotne dla dalszej dyskusji, zabrania głosu lub lepszego zrozumienia omawianych tematów. Jeśli Twój zespół reorganizuje strukturę, nawiązując do wcześniejszego, wymagającego przykładu, najlepiej prowadzić rozmowę przy wyświetlonej strukturze, wraz z konkretnymi wariantami i opcjami, aby rozmowa, szczególnie przy większej liczbie wymiarów, nie opierała się wyłącznie na wyobrażeniach, lecz na konkretnych propozycjach. Nawet jeśli spotkanie nie dotyczy dużych zmian, ani istotnych decyzji, a jest rutynowym spotkaniem, o charakterze operacyjnym, na którym zapadają ustalenia, również te ustalenia można wizualizować, co mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć powstającą notatkę, tworzoną na czacie, najlepiej jednak wspólnie na ekranie, w udostępnionym dokumencie, do którego każdy może dopisać swoje uwagi. Decyzje są widoczne, wszyscy widzą zapisywane ustalenia, kto, co i do kiedy ma zrobić, co pozwala je skorygować, jeśli pojawiają się rozbieżności, albo lepiej je zrozumieć i realizować. Wszystko, co trwa dłużej niż kilka minut, grozi tym, że ktoś się rozproszy, choćby na moment, a efektywność komunikacji zacznie spadać, nawet jeśli spotkanie pozornie przebiega standardowo. Wizualizuj takie spotkania, co zwiększa szansę na lepsze zrozumienie, skuteczniejsze ustalenia oraz trafniejsze decyzje. 6. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu Chodzi nam o parafrazę oraz upewnienie się, że odbiorca rozumie komunikat zgodnie z intencją osoby nadającej. Chcemy przy tym szczególnie podkreślić, że nie chodzi wyłącznie o to, aby osoba komunikująca na przykład zmianę sprawdzała, czy odbiorcy właściwie ją rozumieją, ale również o zachętę do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Oznacza to, że również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od pozycji względem osoby, która przekazuje informację, warto ją sprawdzić i sparafrazować oraz upewnić się, że istnieje wspólne zrozumienie i że komunikacja między stronami jest skuteczna. Możesz poprosić odbiorcę swojego komunikatu o parafrazę, który właśnie przekazałeś lub przekazałaś, co jest dość oczywistym działaniem, ale możesz też działać w drugą stronę, będąc odbiorcą komunikatu. Sparafrazuj to, co usłyszałeś lub usłyszałaś, a dopiero po upewnieniu się, że dobrze rozumiesz przekaz, który do Ciebie trafia, odpowiednio go skomentuj. Jest to szczególnie wartościowe podejście, zwłaszcza w zespołach, które nie są przyzwyczajone do tego, aby odbiorca komunikatu brał odpowiedzialność za precyzję komunikacji oraz za to, czy ostatecznie wszyscy rozumieją, co zostało zakomunikowane. 7. Regularnie usprawniaj komunikację Wychodzimy z założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez samo komunikowanie się i nabieranie wprawy, ale również dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom sposobu, w jaki się komunikuje. Wymaga to oczywiście, jak zapewne się domyślasz, pewnej inwestycji, aby wyjść poza rutynę komunikowania się. W zamian pojawia się potencjalny zwrot z inwestycji w postaci drobnych eksperymentów i usprawnień, które z czasem mogą podnieść efektywność sposobu, w jaki się komunikujesz. Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania, na przykład podczas regularnego, tygodniowego spotkania, w formie stałego punktu programu: czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Wystarczy pięć minut, a czasem nawet jedno pytanie oraz sprawdzenie, czy ktoś w zespole lub grupie zadaniowej ma pomysł na usprawnienie, przy czym najczęściej będą to bardzo przyziemne usprawnienia. Nie będą to przełomowe rozwiązania ani nowe, rewolucyjne metody. Czasem będzie to pomysł na lepszy tytuł maila albo zmienioną formę notatki ze spotkania, która lepiej uwypukli kwestie istotne lub problematyczne w poprzednich tygodniach. Kluczowe jest jednak to, aby usprawnienia były ciągłe i drobne, a także świadomie deklarowane i uzgadniane z całym zespołem. Zgodnie z tą zasadą nie chodzi wyłącznie o usprawnianie poprzez powtarzanie i nabieranie wprawy, lecz również o świadome wprowadzanie nowych rozwiązań. Poza takim regularnym nawykiem warto rozważyć drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji odbywają się okazjonalne spotkania o większym znaczeniu, na przykład wyjazd typu offsite, warto również uwzględnić w programie taki punkt, który przyjmie formę wyraźnie wydzielonej sesji. Zaangażujesz zespół do głębszej refleksji oraz generowania pomysłów dotyczących tego, co można usprawnić w sposobie komunikacji w obrębie organizacji. Następnie wypracujesz pomysły na zmiany i, co równie istotne, wspólną deklarację, że te zmiany zostaną wprowadzone w życie. 8. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji Jest ona podobna do poprzedniej, ale jednak inna. Warto tę różnicę wyraźnie podkreślić. W poprzedniej praktyce chodziło o ciągłe, drobne usprawnienia i systematyczne dążenie do doskonałości. W tym punkcie proponujemy natomiast odrobinę zdroworozsądkowego eksperymentowania. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie wypróbujesz. Dlatego w niektórych obszarach nie warto nadmiernie dywagować ani analizować, nie warto też mnożyć argumentów i kontrargumentów — lepiej przeprowadzić świadomy eksperyment. Zespół działa w inny sposób, wprowadzając nową praktykę, inną niż dotychczasowe stosowane podejścia. Działanie to realizujemy świadomie, jako eksperyment z jasno określonymi celami. Obserwowane są również niespodziewane efekty uboczne, których wcześniej nie dało się przewidzieć. Następnie jako zespół podsumowujecie taki eksperyment i podejmujecie decyzję, czy wdrażacie któryś z tych pomysłów. Określenie „szalone pomysły” pojawia się tu z przymrużeniem oka, ponieważ to, co dla jednej organizacji jest szalone, dla innej może być codzienną rutyną. Mogą to być zarówno przykłady już wcześniej wymienione, jak i inne, jeszcze niewymienione, takie jak dzień bez spotkań lub dzień bez maila, albo anulowanie określonego typu spotkań. Wszystkie te działania wymagają pewnej odwagi, którą łatwiej zbudować, gdy traktujesz je jako eksperyment, coś tymczasowego, co pozwala sprawdzić rozwiązania i wyciągnąć wnioski na podstawie rzeczywistości, a nie wyłącznie wyobrażeń o tym, jak mogłoby to działać. Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu? 1. Zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji Żadna zmiana nie nastąpi bez świadomości, że jest ona potrzebna. To stwierdzenie jest dość oczywiste, ale dotyczy również komunikacji, która także podlega tej zasadzie. Komunikacja w Twoim zespole ma określony kształt, jest efektywna w pewnym stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale posiada również mocne strony. Może się jednak zdarzyć, zwłaszcza jeśli w organizacji brakuje refleksji nad komunikacją, że nikomu nie przyjdzie do głowy, iż komunikacja może być nieefektywna. Komunikacja przebiega w ten sam sposób od tygodni lub miesięcy, często od czasu ostatniej zmiany przełożonego, który wprowadził własne praktyki. W efekcie nikt może nie pomyśleć, że wymaga to jakiejkolwiek poprawy, po prostu „jest, jak jest”. W takiej sytuacji być może trzeba podejść do tematu mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednocześnie pokazać potencjał usprawnienia i potencjał zmiany, a czasem nawet wprost nazwać niedoskonałości obecnego stanu, czyli elementy, które wymagają zmiany. 2. Wzbudzaj poparcie dla zmiany Chodzi o dotarcie do każdej osoby objętej zmianą oraz pokazanie tej zmiany w taki sposób, aby miała ona sens dla konkretnego odbiorcy. Nie chodzi tu o manipulację, lecz o świadomość tego, że różne osoby mają różne potrzeby, różne nastawienie, a także znajdują się w odmiennej sytuacji zawodowej i prywatnej. Warto więc spojrzeć na każdą osobę możliwie z indywidualnej perspektywy i zastanowić się, jak można do niej sensownie dotrzeć, jakimi argumentami, aby zaczęła podążać za zmianą oraz aktywnie ją wspierać. 3. Uzupełniaj kompetencje komunikacyjne Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna, dlatego warto dostrzegać luki i świadomie je uzupełniać. Pracując w różnych organizacjach, wielokrotnie uczestniczyliśmy w szkoleniach kompetencji miękkich i choć w trakcie uczestnictwa nie zawsze było jasne, po co one się odbywają, ani nie zawsze były doceniane, to z perspektywy czasu, mają one sens. Umożliwiają ćwiczenie udzielania informacji zwrotnej, komunikowania zmian czy formułowania celów w sposób motywujący, co jest elementem programów wielu tego typu szkoleń. Kluczowe jest to, że na takich warsztatach ćwiczy się praktykę, poznaje się proste schematy, które można później stosować na co dzień, a to sprawia, że ewentualne luki kompetencyjne lub nieco „zardzewiałe” umiejętności ponownie stają się dostępne i użyteczne. 4. Pomóż wykorzystywać nowe praktyki Możesz znaleźć się w sytuacji, w której potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania tego, czego zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń lub warsztatów, o których była mowa wcześniej, w tym różnych modeli, technik i praktyk. Jak to często bywa w przypadku szkoleń, jeśli nowa wiedza nie zostanie szybko wykorzystana w praktyce, najprawdopodobniej szybko się ulotni. Dlatego tą poradą zachęcamy do tego, aby świadomie zachęcać do eksperymentowania oraz wykorzystywania wiedzy zdobytej podczas warsztatów lub szkoleń. Identyczna zasada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Poprzedni rozdział zawierał listę gotowych praktyk. Być może któraś z nich nie jest obecnie wykorzystywana w Twoim zespole, mimo że mogłaby podnieść efektywność komunikacji. Dlatego zachęcamy do tego, aby zainicjować na przykład pracę bliżej siebie lub formę warsztatów, których efektem będzie refleksja oraz konkretne usprawnienia dotyczące tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w zespołach. 5. Wzmacniaj kierunek usprawniania komunikacji Wcześniej pojawił się wątek inicjowania zmian i to może być właśnie Twoja rola. Może to być również podsumowywanie wprowadzonych zmian. Na początku pojawił się wątek trudności w precyzyjnym mierzeniu efektywności. Twoim zadaniem może być pokazanie zespołowi, że jako zespół wprowadziliśmy zmiany i że przynoszą one konkretne efekty. Możesz to wprost zakomunikować. Możesz też zapytać, czy zespół postrzega to w podobny sposób. Forma takiego podsumowania może wynikać z Twojego stylu zarządczego, jednak kluczowe jest systematyczne podsumowywanie uzyskanych zmian oraz zarezerwowanie czasu na nazwanie tych zmian, ich oszacowanie lub opisanie, a także osadzenie ich w konkretnych przykładach lub historiach. Chodzi o to, aby połączyć włożony wysiłek i próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami zespołowymi oraz rezultatami w obszarze efektywności komunikacji. Jakie praktyki można zastosować, żeby poprawić efektywność komunikacji? Komunikuj się bez pośredników. Twórz warunki do współdziałania. Zbliż się w komunikacji. Komunikuj się małymi partiami. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Regularnie usprawniaj komunikację. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Dodatkowe materiały Znaczenie pracy zespołowej Efektywna komunikacja w miejscu pracy Dlaczego warto poprawiać komunikację w zespole Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Czy masz wrażenie, że w twoim zespole nieustannie powtarza się frazy „Musimy się lepiej komunikować”, ale nikt nie wie co to właściwie znaczy i jak to zrobić? Kuba: W tym odcinku rozłożymy na czynniki pierwsze zagadnienie efektywności komunikacji. Dowiesz się jak ją precyzyjnie zdefiniować i co najważniejsze przedstawimy konkretne praktyki i rozwiązania, które możesz wdrożyć natychmiast od komunikacji bez pośredników, przez współdziałanie i bliskość, aż po wzmacnianie wizualizacją. Kuba: Przeprowadziliśmy w grudniu warsztaty dla ponad 100-osobowej grupy. Samo w sobie było to dużym wyzwaniem, żeby taką grupę ogarnąć czy tak logistycznie czy facylitacyjnie, ale ja nie o tym. Natomiast fajne było to, że przedmiotem ćwiczenia była kwestia komunikacji w dużej skali i efektywności tej komunikacji. I ćwiczenie wyszło bardzo sprawnie, sami z Jackiem jesteśmy bardzo zadowoleni. Dostaliśmy też dobre informacje zwrotne ze strony zarówno uczestników, jak i organizatorów. Natomiast refleksje powarsztatowe i też taki materiał merytoryczny, który stał pod tymi warsztatami jest wkładem do dzisiejszego nagrania. Jacek: I o komunikacji można wiele mówić i funkcjonuje wręcz taki żart, że co można usprawnić. Zawsze możemy się po prostu lepiej komunikować. Natomiast co to właściwie znaczy lepsza komunikacja? Zwykle w takiej praktyce, kiedy jest podejmowana decyzja, że powinniśmy się lepiej komunikować, to nikt za bardzo nie wie, ale wszyscy są uspokojeni. Natomiast ta koncepcja usprawniania komunikacji jest kluczowa i chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać o tym w tym odcinku, co to konkretnie znaczy, że komunikujemy się lepiej i komunikujemy się efektywniej. Kuba: I nasze porady będą, myślę, bardzo uniwersalne, zwłaszcza na poziomie spisu treści czy nagłówków naszych porad. Natomiast tutaj od razu zadeklaruję tobie, Słuchaczu lub Słuchaczko, że będziemy starali się mówić o komunikacji nie tylko na poziomie komunikacji zespołu projektowego, czy zadaniowego, czy produktowego, ale również o komunikacji na poziomie organizacji, na poziomie zespołu managerskiego, czy zespołu liderów, którzy gdzieś zarządzają organizacją. Więc tutaj zastrzegam to na początku, bo niektóre nasze przykłady mogą się wydawać nietypowe, ale myślę, że wszyscy byliśmy też jako tutaj odbiorcy naszego podcastu nie tylko w sytuacjach projektowych, ale również w sytuacjach takich zarządczych organizacyjnych i spróbujemy podawać takie przykłady, bo one jednocześnie są też o wiele bardziej uniwersalne, bo niezależne od metody, w której się pracuje w danym konkretnym jednym zespole. Jacek: Spis treści na dzisiaj. Po pierwsze powiemy, jak rozumiemy efektywność komunikacji. Następnie ta kluczowa część odcinka, praktyki podnoszenia efektywności komunikacji i na koniec powiemy kilka zdanie o tym, jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu. Kuba: To zaczynajmy od razu rozdział czym jest efektywność? Jakie mamy tutaj podejście, zwłaszcza dla osób, które nie słuchają wszystkich naszych odcinków? Jacek: Tak. Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli wartość uzyskaną z danej konkretnej czynności do kosztu jej uzyskania. I jakby się tak chwilkę zastanowić, to ten wzór pięknie pasuje również do kwestii komunikacji. Czyli oczekiwalibyśmy, żeby komunikacja dawała nam jak najwięcej wartości, czyli żeby była z naszej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której czujemy, że ta efektywność jest wysoka. Czyli przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaprosisz sporo osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie taki spektakularny. Wtedy będziemy mówić o niskiej efektywności. Ale z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, być może zaproszone jest tam tylko kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wyjdziesz wraz z grupą z tego spotkania mogą być bardzo wartościowe, mogą popychać twój biznes do przodu. Wtedy będziemy mówić o tym, że to spotkanie było efektywne. I komunikacja jako taka szeroko rozumiana również byłaby tutaj oceniona wysoko. Kuba: Natomiast wyzwanie w takim podejściu, o ile filozofia jest dosyć prosta, to wyzwanie tkwi w tym, żeby precyzyjnie wyliczyć wartość komunikacji. Koszt będzie najczęściej widoczny gołym okiem. To będą rzeczy łatwo policzalne, albo przynajmniej wydawałoby się, że łatwo policzalne, natomiast wartość dodana będzie trudna. Ja tu proponuję trochę uproszczone podejście, czyli nie trzymanie się tak dosłownie koncepcji wzoru na koszt i korzyść. Przyjmij, że Twoja efektywność pracy Twojego zespołu czy efektywność komunikacji tego zespołu jest jakaś, być może nieokreślona, ale jest jakaś, no i przeanalizuj, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Więc może nie musisz złapać precyzyjnie wartości obecnej i wyliczyć wartości totalnej, tylko po prostu zrobić takie wyliczenie różnicy. Uzyskana korzyść dodatkowa dzięki lepszej komunikacji i dodatkowe koszty, a może oszczędności kosztu, bo czasami to może pójść nawet w tę stronę, uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacji. No i tutaj nakłady będą najczęściej związane z czasem zespołu, więc tak jak ja wyliczał kilka, kilkanaście osób uczestniczących w jakiejś aktywności związanej z komunikacją. Czy to jest jakieś spotkanie, czy to jest jakaś praca warsztatowa, czy to jest jakieś duże spotkanie szersze, ale to też może być czas na napisanie nawet głupiego maila, to też jest komunikacja, no i ten czas na napisanie go i na przeczytanie i zrozumienie go, to też będzie koszt. I taki wynik, takie koszty trochę oszacowane i takie wartość dodana, to nie będzie może wartość bezwzględna, to będzie tylko ocena zmiany efektywności, ale jest to wskaźnik wystarczający dla optymalizacji pracy zespołu i do analizy tego, co proponujemy w kolejnym rozdziale. Kuba: Ale, zanim zaczniemy kolejny rozdział, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podkaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porządnyagie.pl/sklep. Jacek: Teraz przechodzimy do konkretnych praktyk i do rozwiązań, jak podnosić efektywność komunikacji w zespole. Pierwsza nasza rekomendacja to komunikuj się bez pośredników. Mamy tutaj na myśli to, żeby unikać pośrednictwa w komunikacji, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, komunikować się bezpośrednio. Jest to taka praktyka, można powiedzieć, oczywista, ewidentna do rozważenia z perspektywy efektywności, bo każda kolejna osoba, którą dokładamy do łańcuszka, najprawdopodobniej będzie nam generować jakiś koszt. Natomiast z drugiej strony, patrząc, każdy pośrednik też potencjalnie może nam obniżać tą wartość, którą uzyskamy, bo pewne rzeczy mogą być przekręcone, niedopowiedziane no i ta komunikacja nie będzie tak idealna, jakbyśmy sobie to wymyślili. Osobiście z Kubą mamy bardzo mocną preferencję do komunikacji bezpośredniej i mówił Kuba na samym początku podcastu o warsztatach, które organizowaliśmy przy organizacji właśnie tego konkretnego warsztatu. Również zdecydowaliśmy się na kontakt bezpośredni z organizatorem, żeby dograć wszystkie szczegóły organizacji, tej przestrzeni, na której prowadziliśmy warsztaty i uniknąć efektu głuchego telefonu. Kuba: I konkretne dwie praktyki z życia takiego biznesowego. Jedna praktyka, ja spotykam się z nią pod nazwą skip level. Oczywiście wszystko po angielsku brzmi mądrze i chodzi o to, żeby ominąć taką klasyczną hierarchię, że przełożony rozmawia tylko z podwładnymi, dyrektor tylko z kierownikami, prezes tylko z jakimiś dyrektorami zarządzającymi. Czyli koncepcjalny skip level polega na tym, że np. członek zarządu rozmawia z przedstawicielami zespołów projektowych bezpośrednio, ewentualnie może w towarzystwie jakichś managerów pośredniego szczebla, ale na pewno nie polega tylko i wyłącznie na komunikacji za ich powiedzmy pośrednictwem, o czym właśnie mówi ten punkt. Czyli tutaj jest okazja generowana czasami, czasami trzeba do tego pretekstu, czasami są po prostu rutyny w firmie, ale poszukanie sposobu na to, żeby np. wyżsi zarządzający rozumieli perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez osobistą rozmowę, osobistą obserwację, mogą być do tego okazje typu podsumowywania projektów, startowania tych projektów, mogą być też okazje typu jakieś refleksje na to usprawnianie, zmiana strategii, powodów dla różnych organizacji będzie dużo. Ważne, żeby przełamać trochę zasadę, że o tym co się dzieje w firmie wiem tylko i wyłącznie od szczebla minus jeden zarządzającego pod sobą. Kuba: Drugi przykład to unikanie pośredników w relacjach z rynkiem. Tutaj powiedziałbym jakiś rodzaj udziału w warsztatach z przedstawicielami klienta. I nieważne czy jesteś w roli takiej firmy, w firmie takiej roli, gdzie faktycznie bezpośrednio pracujesz z rynkiem, jakaś sprzedaż, jakaś opieka, jakiś może rozwój produktu, rozwój biznesu. Nawet jeśli nie robisz takich ról, fajnie, jeśli od czasu do czasu masz okazję do zobaczenia i porozmawiania z klientem na żywo, nawet w lekko zaaranżowanych warunkach lepiej zbudujesz swoje zrozumienie tego, czego klient potrzebuje, jakim językiem mówi, jakie są emocje, czy jakie są takie już namacalne, konkretne potrzeby, które zgłasza, żeby może właśnie przełamać ryzyko, że wszyscy pośrednicy, jak stoją między Tobą a rynkiem, powodują, że ten komunikat jest już trochę przeinaczony i traci się okazji do jakichś wartościowych spostrzeżeń. Powtórzę to, co Jacek powiedział w swojej części o tej poradzie, że tak, to trzeba wszystko rozważyć z perspektywy efektywności. Czyli skip level będzie kosztowny, bo wysoko pozycjonowana osoba w organizacji będzie spędzać sporo czasu na dodatkowych spotkaniach, które może można uniknąć. No i tak samo te warsztaty z przedstawicielem klienta będzie wymagało czasu, będzie odrywało trochę od innych obowiązków. Natomiast w obu tych praktykach i z doświadczenia i powiedzmy z założenia zakładam, że jest też duża wartość dodatkowa uzyskana dzięki temu, że rozwiązania będą lepsze, perspektywa będzie lepsza, decyzje będą lepsze i w efekcie wynik, rezultat będzie lepszy. Kuba: Druga porada, twórz warunki do współdziałania. Dosyć ogólnie brzmiąca porada, ale chodzi w niej o to, żeby tak układać współpracę, żeby ta komunikacja wydarzała się przy jej okazji, a nie, żeby komunikacja służyła połączeniu pracy w izolacji. Czyli mamy tutaj taką tezę w tej poradzie, że bardzo skuteczna komunikacja ujawnia się sama przy okazji tego, że po prostu dwie lub więcej osób w zespole czy w jakiejś grupie zadaniowej po prostu współpracuje, tworzy coś razem, a nie komunikacja jest jakąś osobną aktywnością do innych aktywności osoby, która działa w ramach organizacji. Więc przykładowo, wyobraźmy sobie, że na przykład trzeba zrobić reorganizację i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Najlepiej będzie ona zrozumiana, ta reorganizacja i powody, jej konkretne rozwiązania, jej konkretne pomysły, jeśli zespół liderów, osób zaangażowanych w tę zmianę będzie też ją jednocześnie w jakimś sensie współkreować czy tworzyć. Zaczną od brudnopisu, od niepełnych pomysłów, może sprzecznych wręcz koncepcji, ale w toku tej pracy będą potrzebowali się mocno komunikować i ta komunikacja dzięki temu tak sumarycznie będzie bardzo efektywna. Owszem, spędzi się trochę czasu nad dosyć żmudnym procesem dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie te ustalenia będą perfekcyjnie rozumiane, bo wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. To jest oczywiście dosyć kontrowersyjny przykład, bo może jeden z najbardziej hardcore’owych, jeśli te reorganizacje oznaczają też jakieś zmiany personalne, ale możemy to sobie też oczywiście zredukować do na przykład pracy projektowej, do pracy nad pomysłem, nad nowym produktem, czy jakiejś zmiany drobniejszej skali, ale wymagającej dobrej komunikacji. Jacek: I przy tej okazji warto wspomnieć o tym, że łączy się to z koncepcją zależności jakości komunikacji od tego, jakie narzędzie stosujemy. Upraszczając można powiedzieć, że najsłabszym narzędziem jest przesyłanie sobie jakichś dokumentów pisemnych, jakichś opracowań. Pewnie średnia też jest rozmowa. Najlepsza będzie najprawdopodobniej wspólna praca nad jednym dokumentem, jakimś szkicem, draftem, czy jakąś konkretną koncepcją, ale wszystko to, co mówię, ma sens i jest prawdziwe tylko przy pewnym ważnym zastrzeżeniu, że mówimy tutaj o wypracowywaniu złożonej koncepcji, bo oczywiście nadal będą przypadki, gdzie najbardziej efektywne będzie napisanie do siebie po prostu dobrze skonstruowanego maila, ale wszędzie tam, gdzie będziemy coś tworzyć, wymyślać i generalnie im większa będzie złożoność, tym większy benefit będziemy mieć z tego, że będzie to faktycznie bliska współpraca. No i rolą lidera w tej układance będzie tworzenie warunków do takiego współdziałania, zachęcanie, pokazywanie, najprawdopodobniej też po prostu używanie przez samego lidera, czyli liderkę takich narzędzi, żeby ludzie w otoczeniu mieli okazję zobaczyć, jak by to mogło wyglądać w praktyce. Jacek: Trzecia praktyka, zbliż się w komunikacji. Tutaj wychodzimy z takiego założenia, że aby się dobrze komunikować, trzeba być dosłownie blisko. Co mamy tutaj na myśli? W przypadku, gdy mówimy o pracy stacjonarnej, może to być np. siedzenie w jednej przestrzeni. Powoduje to, że właściwie obrót krzesła wystarczy, żeby coś skomentować, żeby coś dopytać. Dochodzi tutaj też taka koncepcja komunikacji przez osmozę, czyli przez przypadek właściwie mogę usłyszeć coś w open space, czy we wspólnym pokoju, co może być istotne, albo dla mnie, czyli otrzymam jakąś informację mimowolnie, albo przez przypadek można powiedzieć usłyszę jakąś informację, którą np. uznam, że warto ją skorygować. Natomiast nie musi to odnosić się wyłącznie do pracy stacjonarnej. Takim przykładem zbliżania się jest też czat grupowy, gdzie wszyscy mają ekspozycję na informacje, które przepływają w ramach pracy grupowej. Jeżeli spotkanie jest online, to warto zadbać, żeby przypominało spotkanie fizyczne. Tutaj mocno z Kubą wierzymy i lubimy jednak taki kontakt, nie tylko słowny, ale też, żeby można było zobaczyć osobę, z którą się rozmawia, więc jakby kamera, żebyśmy widzieli też wszystkie sygnały niewerbalne, dobrej jakości połączenie, żeby było i wyraźnie słychać, i żeby było dobrze widać. Tak naprawdę nie ma już dzisiaj przeciwwskazań technologicznych do tego, żeby się na odległość w skuteczny sposób komunikować. Kuba: No i trochę się uśmiecham, bo z przekąsem można powiedzieć, że mamy 2026 rok, a nadal bywa wyzwaniem jakość komunikacji właśnie online i nie u osób, które pracują teoretycznie hybrydowo już najczęściej parę lat. Ja tutaj zamiast przykładu na zbliżenie się komunikacji, bo tutaj Jacek w zasadzie pokrył wszystko, mam króciutką anegdotę historyczną, bardziej odwołującą się do moich hobbies. Siedzenie razem bardzo widać w koncepcji projektowania rozwiązań w bombowcach z czasów II wojny światowej. Zwłaszcza niemieckie bombowce miały rozwiązanie wiążące się z tym, że cała załoga bombowca, a taka załoga to najczęściej jest cztery, a może nawet i więcej osób, siedzi bardzo blisko siebie razem. Mają malutką kabinę, wewnątrz której jest obok siebie pilot, bombardier, nawigator, strzelcy, radiooperator, czasami te funkcje są łączone, a czasami rozdzielne i oni wszyscy są zgrupowani obok siebie, więc nie tylko porozumiewają się poprzez intercom, czyli takie wewnętrzne radio i słuchawki, ale też mogą sobie coś pokazać ręką, krzyknąć do siebie, jakoś tak wzajemnie reagować wspólnie jako wspólna załoga. Bardzo podobny koncept też jest pokazany w moim starym artykule o łodziach podwodnych. To są już oczywiście o wiele większe konstrukcje niż samolot, ale tam też w pewnym prototypowym rozwiązaniu z czasów sowieckich doprowadzono do tego, że cała załoga siedzi, czy może grupa zarządzająca statkiem siedzi w jednym miejscu, dzięki temu bardzo wzrasta efektywność ich komunikacji, bo dzięki temu, że różne osoby siedzą obok siebie, mogą też bardzo szybko sobie pomagać, szybko reagować w sytuacjach kryzysowych czy właśnie tak przy okazji coś dostrzec. Kuba: Następna porada, komunikuj się małymi partiami. Chodzi o to, żeby unikać komunikatów długich, późno wytworzonych na późnym etapie. To jest koncepcja taka trochę fraktalowa, czyli to jest prawdziwe na poziomie nawet niedużego maila, zawsze nieduży mail może być rozbity na jeszcze mniejsze partie. Zwłaszcza myślę, to się wypukla w przypadku dużych komunikacji. Nowa strategia, miesiącami generowana i opublikowana na raz, 20 slajdów, mail, który się przewija i przewija i przewija i końca nie widać, godzinne spotkanie, na którym nie ma gdzie szpilki wcisnąć, bo tam już każde jedno słowo jest to, które musi paść. To wszystko powoduje, że taka komunikacja jest kosztowna i może być przede wszystkim mało skuteczna. O tym się czasami zapomina, że osoby, które nadają komunikat, są zadowolone, że wreszcie wypluły z siebie ten wielki komunikat, natomiast faktycznie ze skutecznością może być krucho. Więc zamiast zbierania i formułowania jednego ostatecznego komunikatu proponujemy, żeby podzielić ten komunikat na mniejsze kawałki, żeby odblokować przepływ w takim rozumieniu praktyk, powiedzmy, zwinnych. Czyli po prostu, żeby uruchomić pewne pierwsze procesy, zacząć nadawać pierwsze kawałki komunikacji. Być może będą z tego uruchomione jakieś pierwsze działania, które już nie muszą czekać na to coś, co jest komunikowane, oczywiście w zależnie od co to jest. Można też dać szansę zebrać pierwszy feedback czy nadbudować pomysły kolejnych osób. Dajemy pewną pierwszą cząstkę informacji, na tej bazie pojawią się pierwsze reakcje, być może rzeczy, których ktoś nie przemyślał, kto nadaje ten komunikat i w efekcie uzyskać jeszcze większą wartość. Zwłaszcza jeśli połączymy to z praktyką od ogółu do szczegółu. Czyli w pierwszej partii komunikacji pójdzie jakiś kontekst, jakiś wysokopoziomowy cel, jakieś może ogólne założenia i deklaracja, że pierwsze szczegóły czy pierwsze akcje wykonawcze będą nadawane w jakimś tam najbliższym czasie z góry zadeklarowanym, czyli jest możliwość oswajania się z komunikatem, być może też można nadać te ogólniki, które się pewnie nie zmieniają aż tak mocno szybciej niż jakieś szczegóły wykonawcze, które podążają za kolejnymi jakimiś ustaleniami. To wszystko pozwoli z jednej strony lepiej przyswoić koncepcję, zaczynamy od ogólnych założeń, ale też by ewentualnie wyłapać fundamentalne różnice. Jeśli na przykład zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na poziomie najwyższym, to tym bardziej nie będzie przyswajał jakichś szczegółów wykonawczych, jakichś konkretnych milestone’ów czy konkretnych oczekiwanych feature’ów. Jacek: I dwa przykłady do tego, co powiedział Kuba, czyli, zamiast przygotowywać finalny, wyrafinowany, wypolerowany, wymuskany raport na za tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze surowe wnioski już po dwóch dniach. To spowoduje, że po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie możesz się też czegoś dowiedzieć wcześniej na temat tego jak te wnioski rezonują, jak ta forma, którą przybrałeś czy przybrałaś odpowiada odbiorcom i jest szansa na to, żeby wykorzystać tę informację zwrotną i usprawnić to co przygotowujesz, czyli jest szansa na to, że ta ostateczna efektywność tego, co przekażesz będzie wyższa. Ale nawet w takiej pojedynczej komunikacji niekoniecznie musi być to coś dużego i rozbudowanego. Czyli na przykład to może być expose na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę, żeby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład takich otwierających głównych czy przekazujących jakieś fundamentalne informacje, zrobić świadomą pauzę i pozwolić osobom, które są odbiorcami tych komunikatów do zadawania pytań lub komentarzy. Wiem, że zarówno mnie samego, jak i Kubę często kusi taka idea przesunięcia dyskusji i pytań na koniec na przykład prezentacji, ale może to się skończyć długim słowotokiem, którego szczegóły umykają, ludzie się być może trochę wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, a w tym też jej efektywność może być niższa. Tak więc warto się zastanowić, czy te partie, którymi karmimy otoczenie, czy one nie są zbyt duże, bo może się pojawić efekt znużenia i wyłączenia. Jacek: Kolejna praktyka. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sporo mówiliśmy o komunikacji werbalnej, trochę też o komunikacji tekstowej, nawet przed chwilą o komunikacji w małych partiach. Natomiast problem jest taki, że taka forma komunikacji może być ulotna, podatna na błędy poznawcze i trudna do przyswojenia w dłuższym horyzoncie czasowym. Wizualizacja to z naszej perspektywy stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który widać w zależności od tego, gdzie pracujesz, albo na ścianie, albo na jakimś flipboardzie, albo na kartce, albo na ekranie, w jakimś współdzielonym pliku, czy w jakimś narzędziu do pracy wizualnej. Kuba: Konkretne przykłady. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepsze, co można zrobić, to całą tę rozmowę prowadzić na podkładzie tzw. czyli gdzieś na wyświetlonej informacji o konkretnych miernikach produktowych, jakiś dashboard z wynikami, jakieś statystyki, jakieś wykresy. Wszystko to, co powoduje, że ta rozmowa nie jest zawieszona w powietrzu. Dowolne osoby po pierwsze widzą też to, co widzą pozostali, ale też ewentualnie mogą dostrzegać jakieś ważne cząstki do kontynuowania dyskusji, do zabierania głosu, czy chociaż wyobrażenia sobie o czym się mówi. Jeśli Twój zespół właśnie reorganizuje strukturę, jak zacząłem od tego hardkorowego przykładu na początku w poradach, no to najlepiej to robić poprzez rozmowę, gdzie w tle wyświetlona jest struktura, jakieś konkretne koncepcje na opcje dodatkowe, żeby ta rozmowa, zwłaszcza jeśli wymiarów jest więcej niż 2, 3, żeby nie była w głowach i w próbie wyobrażenia sobie tego, tylko po prostu rozmawiamy o konkretnych propozycjach, konkretnych schematach, konkretnych wymiarach, konkretnych fragmentach. Ale nawet jeśli to spotkanie nie jest o żadnych zmianach, żadnych jakichś dużych rzeczach, tylko jest to rutynowe, cotygodniowe spotkanie, jakieś bieżące takie operacyjne, gdzie zapadają kolejne ustalenia, nawet te ustalenia można wizualizować i my tutaj właśnie mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć tworzącą się notatkę, ona może się tworzyć na czacie, ona może się najlepiej tworzyć wspólnie na ekranie, na jakimś współdzielonym dysku, na którym wszyscy mogą też ewentualnie dopisać swoje kawałki. Decyzje też są widoczne, wszyscy widzą jakie są zapisywane ustalenia, kto, co, do kiedy ma zrobić i w efekcie albo skorygować, jeśli jednak się nie zgadzam z tym, co zapadło na tym spotkaniu, albo lepiej zrozumieć i po prostu podążać za tym spotkaniem. Wszystko, co zajmie więcej niż parę minut już grozi tym, że ktoś się na chwilę rozproszy, na chwilę zostanie rozproszony i w efekcie ta efektywność komunikacyjna może spadać, nawet jeśli wydaje się, że rutynowe spotkanie przebiega jak zwykle. Wizualizuj takie spotkania, wizualizuj ustalenia z takich spotkań, w efekcie jest szansa na lepsze zrozumienie, lepsze skuteczne ustalenie, czy zapadnięcie pewnych decyzji. Kuba: Szósta porada będzie prosta, sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Oczywiście chodzi nam po prostu o parafrazę i takie upewnienie się, że ten, kto odbiera komunikat rozumie ten komunikat tak, jak jest on nadany w intencji nadającego. Natomiast chyba chcemy przede wszystkim mu wypuklić w tym, że to wymieniamy, że chodzi nie tylko o to, żeby ten, kto komunikuje, jakąś na przykład zmianę sprawdzał, czy odbiorcy tego komunikatu to sprawdzają, ale też chyba chcemy zachęcić do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Czyli również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od tego w jakiej pozycji jesteś względem osoby, która coś ci przekazuje, żeby również to sprawdzić, sparafrazować i upewnić się, że istnieje zrozumienie i istnieje skuteczne komunikowanie się pomiędzy wami. Jacek: I takie podsumowujące dwa przykłady na bazie tego, co powiedział Kuba. Możesz poprosić o parafrazę odbiorcę twojego komunikatu, który nadałeś, nadałaś, to jest jakby taka oczywista sprawa, ale też w drugą stronę możesz, będąc odbiorcą pewnych komunikatów, sparafrazować to, co usłyszałeś bądź usłyszałaś i dopiero upewniając się, że dobrze rozumiesz komunikację, która wokół ciebie się dzieje, odpowiednio skomentować. To może być w szczególności ciekawe podejście, jeżeli zespoły nie są przyzwyczajone do tego, żeby też odbiorca komunikatu w pewnym sensie brał odpowiedzialność za to, czy ta komunikacja faktycznie jest precyzyjna i czy na koniec dnia wszyscy rozumieją, co chcieliśmy zakomunikować. Jacek: Przedostatnia praktyka, regularnie usprawniaj komunikację. Wychodzimy tutaj z Kubą z takiego założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez po prostu komunikowanie się i nabieranie, można powiedzieć, wprawy, ale także dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom tego, jak się komunikują. Wymaga to oczywiście, jak się pewnie domyślasz, pewnej inwestycji, żeby wyjść poza tą rutynę komunikowania się. Natomiast potencjalnie czeka tutaj zwrot z inwestycji w postaci małych, drobnych eksperymentów i usprawnień, które na koniec dnia mają szansę podnieść efektywność tego, w jaki sposób się komunikujesz. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: I ostatnia porada, podobna do poprzedniej, ale jednak inna, eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Tak uwypuklę różnicę. W tej poprzedniej myślimy o takich ciągłych, drobnych usprawnieniach, takim ciągłym dążeniu do doskonałości. Natomiast w tym punkcie proponujemy odrobinę szaleństwa, ale takiego zdrowo rozumianego. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie spróbujesz. Czyli o niektórych kwestiach nie dywagujcie, nie zastanawiajcie się, nie wymieniajcie się między sobą jakimiś argumentami i kontrargumentami do kontrargumentów, tylko po prostu zróbcie eksperyment, ale taki bardzo świadomy eksperyment. Działamy jakoś inaczej, wprowadzamy jakąś zupełnie inną, nową praktykę, niż to, co robiliśmy do tej pory. Robimy sobie to świadomie, robimy sobie to jako eksperyment z założonymi jakimiś celami. Obserwujemy również niespodziewane zjawiska uboczne, na które nie wiemy, czy wystąpią. No i jako zespół podejmujecie podsumowanie takich eksperymentów i podejmujecie decyzję, czy któryś z tych szalonych pomysłów wchodzi w życie, czy nie. Mówię szalonych pomysłów z uśmiechem. Jak słuchasz, to nie widzisz, jak na wideo, to widać, że się uśmiecham, bo to szalone pomysły dla jednej firmy, to będzie normalna rutyna dnia codziennego dla innej firmy. Więc to mogą być rzeczy niektóre z tych, które wymieniliśmy jako przykłady, jakieś inne, których może nie wymieniliśmy, typu dzień bez spotkań, czy jakiś dzień bez maila, czy anulowanie spotkań jakiegoś typu. To wszystko mogą być rzeczy, które po prostu wymagają pewnej odwagi i tę odwagę łatwiej uzyskać, jeśli robisz eksperyment rozumiany jako coś tymczasowego, coś, żeby sprawdzić i wyciągnąć wnioski na bazie rzeczywistości, a nie tylko na bazie wyobrażeń, jak mogłoby być, gdybyśmy to próbowali robić. Jacek: I dodam do tego, co powiedział Kuba, takiego osobnego przykładu. Może nie podamy, ale przykładem może być po prostu dowolne zastosowanie albo zaprzestanie stosowania którejkolwiek z wymienionych dzisiaj praktyk. Jacek: Przechodzimy do ostatniego rozdziału, czyli powiedzieliśmy dotychczas o praktykach, a teraz tak trochę konkretniej, jak zamienić te słowa w czyny, czyli jak usprawnić efektywność komunikacji. Kuba: Pierwszy punkt bazowy, fundamentalny, to zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji. Żadna zmiana nie nastąpi, jeśli nie ma świadomości, że ta zmiana jest potrzebna. To jest dosyć oczywiste, ale komunikacja też jest tutaj możliwym zjawiskiem, które podlega również tej zasadzie. Czyli ta komunikacja w Twoim zespole jest jakaś, jest efektywna w oczywiście swoim stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale ma też swoje mocne strony. Natomiast może być tak, zwłaszcza jeśli w waszej organizacji nie ma takiego myślenia, czy takiego nastawienia, że nikomu do głowy nie przyjdzie, że ta komunikacja jest nieefektywna. Komunikujemy się tak samo już od tygodni, miesięcy, od czasu ostatniej zmiany szefa, który wprowadził jakieś swoje praktyki. No i nikt może nie pomyśleć, że to wymaga coś poprawy, po prostu jest jak jest. Więc tutaj być może trzeba to ująć mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednak pokazać potencjał usprawnienia, potencjał zmiany no i może nawet wprost nazwać niedoskonałość obecnego stanu, jakieś rzeczy, które wymagają zmiany. Jacek: Druga wskazówka, wzbudzaj poparcie dla zmiany. Chodzi o dotarcie do każdej osoby, która jest objęta zmianą i pokazanie tej zmiany w taki sposób, by miała ona sens dla tej konkretnej osoby. Nie chodzi tutaj o jakieś manipulowanie, tylko wynika to z faktu, że różne osoby mają różne potrzeby, mają różne nastawienie, są w różnej sytuacji aktualnej, zawodowej i prywatnej. No i należałoby spojrzeć na każdą osobę tak w miarę z pojedynczej perspektywy i zastanowić się jak można sensownie dotrzeć, jakimi argumentami do tej konkretnej osoby, żeby ta osoba zaczęła podążać za zmianą i zaczęła tę zmianę wspierać. Kuba: Trzeci krok to uzupełniaj kompetencje komunikacyjne. Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna i tutaj też trzeba poprawiać albo ewentualnie dostrzegać jakieś luki i je uzupełnić czy po prostu sprawić, żeby nie istniały. Jako pracownik niejednej korporacji wiele razy uczestniczyłem w szkoleniach tak zwanych miękkich i wtedy, gdy w nich uczestniczyłem, może nie za każdym razem dobrze rozumiałem, po co to się dzieje, nie zawsze je może też doceniałem, ale jednak z perspektywy czasu, z mądrości dnia dzisiejszego widzę, że to ma sens, żeby jeszcze raz spróbować dawać sobie informację zwrotną, zakomunikować jakąś zmianę czy może pokazać, jak można formułować cele, tak żeby były motywujące i pewnie mogę wymieniać po kolei program wielu tego typu szkoleń. Ważne, że ćwiczy się na takich warsztatach, poznaje się może jakieś nowe proste schematy, które można później zastosować na co dzień i to wszystko powoduje, że te ewentualne luki kompetencyjne albo jakieś już lekko zaśniedziałe umiejętności ponownie stają się aktywne. Jacek: Czwarta porada, pomóż wykorzystać nowe praktyki. Możesz znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania wszystkiego tego, czego Twoje zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń czy warsztatów, o których Kuba przed chwilą wspominał, tam mogą się pojawiać różne modele, techniki, pewne praktyki. No i jak to zwykle bywa ze szkoleniami, jeżeli nie wykorzystasz tego w praktyce od razu, to najprawdopodobniej ta wiedza się szybko ulotni, więc tą poradą chcemy zachęcić do tego, żeby tak świadomie zachęcać do eksperymentów i wykorzystania tej wiedzy, którą ludzie zdobyli na warsztatach czy na szkoleniach. I właściwie identyczna porada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Cały poprzedni rozdział to była lista gotowych praktyk. Może jest tak, że któraś z tych rzeczy nie jest wykorzystywana w Twoim zespole, a czujesz, że mogłoby to podnieść efektywność komunikacji, więc zachęcamy do tego, żebyś zainicjował, czy to przesiadkę bliżej siebie, czy może jakąś formę warsztatów, w których efektem będzie refleksja i usprawnienia konkretne na temat tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w Twoich zespołach. Kuba: I ostatni krok, wzmacniaj kierunek usprawnienia komunikacji. Jacek mówił o tym, żeby zainicjować pewne zmiany. To może być Twoja rola. Twoją rolą może być też podsumowanie sobie zmiany. Ja zaczynałem na początku wyliczać, jak trudne może być wyliczenie wzoru na efektywność. Twoim zadaniem może być pokazanie ludziom, że wprowadziliśmy jako zespół zmiany i są różnice, są efekty. Możesz im to powiedzieć. Może możesz zapytać, czy oni tak sądzą. Techniki to może być twój indywidualny styl zarządczy, ale ważne, żeby systematycznie dokonywać podsumowywań uzyskanych zmian, zagospodarować sobie trochę czasu na to, żeby te zmiany może policzyć, może sobie nazwać, może jakieś story do tego dołożyć. Tak żeby połączyć włożony wysiłek, próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami jako zespół, z uzyskiwanymi rezultatami efek
Według wyników badań zdecydowana większość osób polskich nie wierzy, że dojdzie do współpracy prezydenta i premiera. Mają racje, bo chłopczyki kłócą się jakby im za to płacili wódką. Te kłótnie to przez social media. Ogólnie rzecz biorąc wpisy prezydenta to w skrócie: hasztag premier jest głupi, hasztag zdrajca hasztak dziadek w wermachcie. Wpisy premiera to: hasztag prezydent debil hasztag ukradłem mieszkanie Stanisławowi hasztag alfons. Jakby kazali im napisać piosenkę to by się pokłócili na Iksie o tekst. Jeden by chciał refren: siabadaba, to drugi, nie ma być babariba. I żadnego kompromisu typu lalalala by nie było. Takie niedojrzałe chłopczyki, które tylko szukają okazji, gdzie by tu jeden drugiemu, a drugi jednemu wbić w plecy ironiczny nóż złośliwości, żeby krwawił złością...
"Jest umowa koalicyjna, której Polska 2050 dotrzymała. (…) Umowa była taka, że po rotacji jest wicepremier dla Polski 2050" - powiedziała w Porannej rozmowie w RMF FM Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, pytana, kiedy jej partia otrzyma stanowisko wiceszefa rządu. Minister funduszy i polityki regionalnej poinformowała, że już dwa miesiące temu prosiła Donalda Tuska o spotkanie w tej sprawie, jednak dotychczas do rozmowy nie doszło. "Takie unikanie rozmów nie jest dobre" - podkreśliła.
Czy aplikacje randkowe przeszkadzają w tworzeniu relacji romantycznych? - Coraz więcej ludzi poznaje partnerów online - podkreśliła dr Marta Kowal. Takie związki mają mieć też krótsze życie i mają przynosić mniej satysfakcji. Czy mamy szansę na algorytm, który będzie receptą na kryzys relacji?
Wszyscy chcą mieć więcej klientów, ale paradoksalnie nie lubimy o nich rozmawiać. Takie tematy, jak segmentacja, grupa docelowa, czy ICP brzmią jak teoria z sali wykładowej albo niepotrzebne komplikowanie sprawy.A jeśli to właśnie brak zrozumienia odbiorców sprawia, że Twój marketing nie działa?Z tego odcinka dowiesz się, dlaczego marketing musi zaczynać się od odbiorców, a nie od produktu. Opowiem o różnicy między podejściem produkto- i kliento-centrycznym i pokażę na prostym przykładzie, jak zmiana tej perspektywy wpływa na cały marketing: od przekazu, przez kanały promocji, aż po łatwość sprzedaży. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego promowanie Twojej oferty idzie tak ciężko, ten materiał zmieni Twoje podejście i pokaże brakujące elementy.
Fenomen, petarda, inwazja. Wszystkie te określenia idealnie pasują do zjawiska chińskiej motoryzacji. A już zwłaszcza do sektora samochodów elektrycznych, które coraz szerszą falą płyną do Europy. Chiński BYD już przegonił Teslę pod względem wolumenu sprzedaży, a końca inwazji nie widać. Chińskie elektryki są bardzo tanie, bardzo dobrze wyposażone i już zmieniają przyzwyczajenia polskich konsumentów. Jest tylko jeden szkopuł: coraz więcej głosów wskazuje na to, że chińskie elektryki nie tylko zawiozą nas z miejsca A do B, ale też będą słuchać wszystkiego, co w nich mówimy. A w dodatku wyślą to później do Pekinu. Czy faktycznie jest się czego obawiać? A może wpadamy już w antychińską paranoję? W jaki sposób Pekin od zera zbudował tak agresywny sektor, jakim jest dziś chińska motoryzacja? I czy amerykańskie i europejskie cła są w stanie go okiełznać? Między innymi na te pytania odpowiemy w tym odcinku podcastu "Techstorie". GOŚCIE ODCINKA: - Karolina Chojnacka-Chebda, dziennikarka motoryzacyjna w Wyborcza.biz; - Jakub Jakóbowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich i kierownik Zespołu Chińskiego; - Piotr Pawlak, prezes nowo utworzonego klastra Toyota Northern Europe, obejmującego 7 rynków w Europie północno-centralnej. ROZDZIAŁY: 03:14 Strategia inwazji 18:03 Motoryzacyjny boom w Chinach 29:20 Buduj swoje marzenia 40:57 Smartfon na kółkach 50:33 Podgląda czy nie? 58:27 Subsydia i wsparcie rządu 01:09:30 Co dalej z produkcją z Europy, Azji i USA? 01:17:46 Kupować czy nie kupować? ŹRÓDŁA: - Celebryci promują Omoda&Jaecoo: https://www.wirtualnemedia.pl/marina-i-wojciech-szczesny-promuja-marki-omoda-jaecoo,7176116753237633a - Buffet inwestuje w BYD: https://www.nasdaq.com/articles/warren-buffett-bought-electric-vehicle-ev-stock-2008-even-after-2000-return-its-still-buy - Historia BYD: https://xyz.pl/king-wang-czyli-chinski-elon-musk/ - Czy Amerykanie powinni kupować chińskie elektryki?: https://www.foxbusiness.com/media/americans-should-absolutely-concerned-about-data-collection-spying-chinese-evs-auto-expert - Ryzyka chińskich elektryków: https://ecfr.eu/article/security-recall-the-risk-of-chinese-electric-vehicles-in-europe/ - Chińskie EV powinny być zakazane w instytucjach publicznych UK: https://cim-coalition.co.uk/collision-course-under-pricing-chinese-ev-risks-in-the-uk/ - Zalecenia dla obronności: https://www.techradar.com/pro/security/uk-defense-firm-warns-staff-against-charging-phones-in-chinese-cars - O ekspansji elektryków z Chin: https://theconversation.com/chinas-electric-vehicle-influence-expands-nearly-everywhere-except-the-us-and-canada-262459 - O zmianach w dopłatach do elektryków w Polsce: https://wyborcza.biz/biznes/7,156481,32237260,wzrosna-doplaty-do-aut-na-prad-ale-tylko-z-europy.html
I Piotr 1,22-2,3 (22) A skoro już oczyściliście swoje dusze w posłuszeństwie prawdzie, aby nieobłudnie darzyć się braterską miłością, to pokochajcie jedni drugich czystym sercem, serdecznie. (23) Uczyńcie to jako ludzie odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego, ale niezniszczalnego, przez Słowo Boga, żywe, nieprzemijające, (24) gdyż: Wszelkie ciało jest jak trawa. Cała jego chwała przypomina jej kwiat. Trawa uschła i kwiat opadł, (25) lecz słowo wypowiedziane przez Pana trwa na wieki. Takie właśnie słowo zostało wam ogłoszone. (1) Odrzućcie zatem każdy przejaw złości, najmniejszy choćby podstęp, obłudę, zazdrość i wszelką obmowę. (2) Jako nowo narodzone niemowlęta zapragnijcie niesfałszowanego, duchowego mleka. Dzięki niemu będziecie mogli rozwijać się dla zbawienia. (3) Bo przecież już posmakowaliście dobroci Pana. Nauczanie z dnia 26 października 2025
Takie pytanie można postawić sobie wyłącznie po lekturze przypowieści o celniku i faryzeuszu, którą dzisiaj zajął się o. Alvaro Grammatica w swoim komentarzu do Ewangelii na XXX niedzielę zwykłą. Jego słowa przetłumaczyła dla nas i odczytała Elżbieta Wróbel. Napisz do nas! Wesprzyj nas! Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppieRead transcript
Platforma Obywatelska w sondażu OGB ma ponad 38 proc. poparcia. - Takie wyniki PO osiągała w "najlepszych czasach" - powiedział w Polskim Radiu 24 Tomasz Walczak z Super Expressu. Wskazał, że problemem może okazać się znalezienie koalicjanta.
"Pan premier nie będzie w stanie poprowadzić Platformy Obywatelskiej czy Koalicji Obywatelskiej do zwycięskich wyborów w 2027 r. Takie jest moje dzisiejsze przekonanie" – powiedziała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceprzewodnicząca Polski 2050 Joanna Mucha. Polityk była pytana o sondaż, z którego wynika, że prawie połowa Polaków uważa, że Tusk powinien ustąpić ze stanowiska premiera. Mucha zapewniła, że nie ma planów, aby Polska 2050 połączyła się z PO. Ona sama nie chciała ogłosić, czy będzie kandydować na stanowisko lidera swojej partii, ale przyznała, że "zbiera zasoby".
Dzisiejszy odcinek to efekt połączonych sił Radia Proza, Festiwalu Gór Literatury i „Notatnika Literackiego”. Takie rzeczy mogły sie zadziać, jako że mamy dla was rozmowę, który odbyła się własnie na Festiwalu Góry Literatury, a pretekstem do jej organizacji była premiera „Notatnika Literackiego”, a dokładnie premiery podwójnego numeru tego pisma. A, i warto wspomnieć, kto tu rozmawia: Joanna Kuciel-Frydryszak, autorka świetnie znanych „Służących do szystkiego” i bestsellerowych „Chłopek” zdradza Irkowi Grinowi, naczelnemu NL, jak to jest stać się symbolem walki twórców i twórczyń literatury o godne traktowanie. Bardzo zapraszamy do słuchania!------------------------------„Notatnik Literacki” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Mówią "tym" tonem, odburkują, przewracają oczami, zajadle dyskutują, trzaskają drzwiami i gwałtownie reagują na zwykłe prośby.Jak być rodzicem nastolatka i nie oszaleć?W tym odcinku wspominam o bezpłatnym nagraniu mojego webinaru: "Jak zrozumieć nastolatka"
Marcin Przydacz o rosyjskich dronach, współpracy z Amerykanami, o tym, co usłyszał od prezydenta Trumpa, o współpracy z rządem i "ego ministra Sikorskiego"
Zabił, zgwałcił, częściowo zjadł zwłoki i… nigdy nie trafił do więzienia. Issei Sagawa, student Sorbony, zwany Kanibalem z Kobe, został uznany za niepoczytalnego, a jego nieprawdopodobna historia stała się pożywką dla mediów, które uczyniły z niego celebrytę. Jak doszło do tego, że ktoś, kto poćwiartował zwłoki koleżanki stał się popularnym krytykiem kulinarnym, telewizyjnym komentatorem i powieściopisarzem? Takie rzeczy są możliwe chyba tylko w Japonii…
Znacie? No to posłuchajcie! Wakacyjna powtórka wybranychodcinków. Dziś „Opos w pralce, czyli konflikt wewnętrzny”.Przerażony opos zamienia się w drewienko i podobnie jest z nami, gdy stajemy wobec decyzji większych od nas. Są sytuacje w których nie da się "wybrać dobrze” korzystając z tradycyjnych sposobów myślenia, ponieważ dysponujemy dwoma opcjami, których nie da się porównać. Takie sytuacje ujawniają nasze konflikty wewnętrzne, których zrozumienie i dobre zaopiekowanie jest kluczowe dla przetrwania. Podkast O Zmierzchu możesz wesprzeć na Patronite: https://patronite.pl/Zmierzchu
The 2025 Takies are here. We have 25 awards to give out but first we talk about the Fox/Barstool Deal (00:00:00-00:20:21). PFT has a special surprise to start the show then we get into with special guest presenters and multiple guests to accept their prestigious awards (00:20:21-02:14:13). We then finish with Fyre Fest of the week (02:14:13-02:29:48).You can find every episode of this show on Apple Podcasts, Spotify or YouTube. Prime Members can listen ad-free on Amazon Music. For more, visit barstool.link/pardon-my-take
Czy Katolicka Agencja Informacyjna przestaje być potrzebna Kościołowi? Tomasz Królak, wieloletni dziennikarz i obecny wiceprezes KAI, mówi wprost: „Prawdopodobnie zrezygnuję z wiceprezesowania Agencją”. Ale jednocześnie nie traci nadziei, że ta decyzja nie będzie ostateczna. W rozmowie z TOK FM opowiada o narastającym niezrozumieniu roli KAI, o napięciach wokół pracy Agencji, m.in. w kontekście działania komisji ds. przypadków pedofilii w Kościele. Padają mocne porównania: „Pozbawiamy bigos kapusty i dalej nazywamy go bigosem” – mówi Królak, wskazując na erozję sensu i funkcji instytucji. Wiceprezes KAI przekonuje, że Agencja jest dziś bardziej potrzebna Kościołowi, niż wielu chciałoby to przyznać. „Warto byłoby takie dobro ocalić” – apeluje.
A Widow's Journey from Grief to Grace with Takie from South AfricaIn this powerful episode of Widowed 2 Soon, host Michelle Bader Ebersole sits down with special guest Takie from Johannesburg, South Africa, to share her extraordinary story of love, loss, and unshakable faith. Takie opens up about meeting her late husband through their shared faith, the beautiful life they built together, and the devastating moment he was suddenly taken from her.Together, Michelle and Takie explore the raw realities of widowhood—navigating sudden grief, finding purpose in pain, and discovering strength through faith. Takie shares how God became her constant anchor in the storm, empowering her to honor her husband's memory while building community for other widows through retreats and sisterhoods.This heartfelt conversation will remind you that you are not alone. Whether you're in the early days of loss or years down the road, this episode offers hope, healing, and a reminder that God can redeem even the most broken chapters of our story.Tune in for an inspiring dialogue on legacy, resilience, and trusting God through every season of grief.Click HERE to order Michelle's book Widow Goals: Steps to Finding Peace When You Lose Your SpouseClick HERE to stay up to date with all things Widow Goals BookClick here to be sent an email on the anniversary of your spouse's passing, wedding anniversary, and more Click Here to get your own Empowered Widows Empower Widows Sweatshirt ( use the code Widowed2Soon for a discount!)Go here to see a list of all the areas we have Widow Goals GroupsTo join our podcast listener community send me a message here, thank you!If you have been touched by this podcast, please consider donating to the non-profit we are under, Widow Goals. In addition to this podcast, Widow Goals provides Grief Recovery Classes, Social Media support, resources, and local and soon-to-be national events. You can give tax-free here; thank you!Click Here to apply to be a guest on Widowed 2 SoonFollow Michelle on TikTokFollow us on Instagramhttps://www.instagram.com/widowed2soon_/https://www.instagram.com/widowgoalsSee our videos on YoutubeSubscribe to our YouTube ChannelEmail us widowed2soon@widowgoals.orgNonprofit Widow Goals
It's time for the 2024 Takie Awards. We're ready to give our 28 different awards from the past year in sports. Awards included Take of the Year, Should've put a man on that shooter, still alive person of the year, Italian of the year, Florio of the year, Ratio of the year, Blake of the year and podcast listeners of the year. Guest presenters include Joey Buck, Ryan Whitney, Jerry O'Connell and many more.You can find every episode of this show on Apple Podcasts, Spotify or YouTube. Prime Members can listen ad-free on Amazon Music. For more, visit barstool.link/PardonMyTake