Podcasts about takie

  • 583PODCASTS
  • 1,463EPISODES
  • 37mAVG DURATION
  • 5WEEKLY NEW EPISODES
  • Feb 12, 2026LATEST

POPULARITY

20192020202120222023202420252026

Categories



Best podcasts about takie

Show all podcasts related to takie

Latest podcast episodes about takie

Radio Naukowe
#288 Geny i nowotwory – wykorzystać słabość, by zdławić bunt komórek | prof. Kinga Kamieniarz-Gdula

Radio Naukowe

Play Episode Listen Later Feb 12, 2026 67:40


Komórki nowotworowe to nie byty obce, ale nasze własne, tyle że zbuntowane.  Zamiast współpracować, odmawiają „honorowej” samodestrukcji (apoptozy), ignorują sygnały z otoczenia i dzielą się wtedy, kiedy nie powinny. – Komórka rakowa jest w sobie zakochana do tego stopnia, że interesuje ją tylko to, żeby siebie powielać – porównuje prof. Kinga Kamieniarz-Gdula z Centrum Zaawansowanych Technologii i Wydziału Biologii UAM w Poznaniu, z którą rozmawiam w najnowszym odcinku. Zdrowe komórki mają fizjologiczny limit podziałów. Po jego przekroczeniu przestają to robić lub umierają. – Natomiast komórki nowotworowe potrafią wyzerować ten licznik i stać się nieśmiertelne. Robią to często przez aktywację enzymu, który nazywa się telomeraza – wyjaśnia uczona. Takie komórki potrafią tworzyć własną sieć naczyń krwionośnych, omijają mechanizmy naprawy DNA i obronę immunologiczną.Słowem: są niezwykle trudnym przeciwnikiem. Mało kto jednak wie, że nowotwory powstają w nas bardzo często – organizm codziennie produkuje tysiące komórek z potencjalnie groźnymi mutacjami – ale zazwyczaj sobie z nimi radzi. Wchodzą do akcji „policjanci” układu odpornościowego, mechanizmy naprawy DNA. W rozmowie porządkujemy współczesne metody leczenia: od wciąż niezwykle skutecznej chirurgii, przez klasyczną chemioterapię i radioterapię, po nowsze terapie celowane oraz immunoterapię – w tym „żywy lek” CAR-T. Niedawno odkryto, że piętą Achillesową komórek rakowych jest końcowy etap przepisywania informacji genetycznej z genu (cząsteczki DNA) na RNA. Większość ludzkich genów ma kilka alternatywnych końców, a wybór tego właściwego może wpływać na końcowy produkt, czyli białko. Aby wykorzystać tę wiedzę w potencjalnej terapii przeciwnowotworowej, prof. Kinga Kamieniarz-Gdula wraz z dr Martyną Plens-Gałąską opracowały innowacyjną metodę do poszukiwań nowych leków, które kierują wyborem, gdzie kończy się gen. Uczone będą kontynuowały nowatorskie badania, m.in. dzięki kolejnemu grantowi ERC uzyskanemu przez prof. Kamieniarz-Gdulę, tym razem Proof of Concept, pozyskanemu na projekt “Biologia molekularna w terapii przeciwnowotworowej – poszukiwania nowych leków, które kierują wyborem, gdzie kończy się gen”. W zespole pracują wspólnie z dr Agatą Stępień.W odcinku usłyszycie też dlaczego sen, ruch, unikanie kancerogenów oraz ogólnie zdrowy styl życia naprawdę mają znaczenie – bo wspierają właśnie te ciche, codzienne interwencje naszego organizmu. Poznacie barwne metafory mechanizmów stojących za genetyką, opowieść o tym, jak to jest wrócić z Oxfrodu nad Wisłę, a także pochwałę badań podstawowych. Polecamy!W opisie wykorzystaliśmy fragmenty informacji prasowej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. 

BSS bez tajemnic
Jak wygląda ewolucja działów płacowo-kadrowych

BSS bez tajemnic

Play Episode Listen Later Feb 12, 2026 31:14


Kadry i płace - to część każdej z organizacji. Bardzo istotna część, gdyż od niej należą nasze wynagrodzenia na koniec miesiąca.Tak się składa, że w ostatnich latach działy płacowo-kadrowe przechodzą nieustającą ewolucję. Procedury, technologia, procesy, narzędzia i tak możemy wymieniać dalej.Jak wygląda ewolucja działów płacowo-kadrowych? Takie pytanie i szereg innych zadałem Anecie Jurkiewicz, która jest Partnerem w Forvis Mazars. Aneta to ekspertka, która o procesach kadrowo-płacowych wie prawdopodobnie wszystko.Rozmawiamy o ewolucji, jaka dokonała i nadal trwa się w działach HR i Payroll. Jeśli myślicie, że to wciąż tylko „wklepywanie danych” do systemu i pilnowanie terminów przelewów, to Aneta szybko wyprowadzi Was z błędu. Skupiamy się na filarach nowoczesnej obsługi, które stanowią fundament stabilnego biznesu, oraz na wyzwaniach, które spędzają sen z powiek managerom – od galopujących zmian w przepisach, po cyfrową transformację.Z tego odcinka dowiecie się, jak technologia zmienia rolę specjalisty ds. płac w partnera strategicznego i dlaczego warto trzymać rękę na pulsie zmian. Zapraszam do słuchania – ewolucja dzieje się na naszych oczach!Linki:Aneta Jurkiewicz na Linkedin - https://www.linkedin.com/in/anetajurkiewicz/Forvis Mazars - https://www.forvismazars.com/pl/plRaport Forvis Mazars „Zgodność, precyzja i strategiczne dane – filary nowoczesnej obsługi płac w Europie” - https://www.forvismazars.com/pl/pl/aktualnosci/nasze-publikacje/raporty-i-badania/raport-dot.-obslugi-plac-w-europie  ****************************  Nazywam się Wiktor Doktór i na co dzień prowadzę Klub Pro Progressio https://proprogressio.com/pl/dzialalnosc/klub-pro-progressio/1 – to społeczność wielu firm prywatnych i organizacji sektora publicznego, którym zależy na rozwoju relacji biznesowych w modelu B2B. W podcaście BSS bez tajemnic poza odcinkami solowymi, zamieszczam rozmowy z ekspertami i specjalistami z różnych dziedzin przedsiębiorczości.Zapraszam do odwiedzin moich kanałów na:YouTube - https://www.youtube.com/@wiktordoktor Facebook - https://www.facebook.com/wiktor.doktor LinkedIn - https://www.linkedin.com/in/wiktordoktor/ Moja strona internetowa - https://wiktordoktor.pl/ Możesz też do mnie napisać. Mój adres email to - kontakt(@)wiktordoktor.pl   ****************************  Patronami Podcastu “BSS bez tajemnic” są: Marzena Sawicka https://www.linkedin.com/in/marzena-sawicka-a9644a23/ Przemysław Sławiński https://www.linkedin.com/in/przemys%C5%82aw-s%C5%82awi%C5%84ski-155a4426/ Damian Ruciński - https://www.linkedin.com/in/damian-rucinski/ Szymon Kryczka https://www.linkedin.com/in/szymonkryczka/Grzegorz Ludwin https://www.linkedin.com/in/gludwin/ Adam Furmańczuk https://www.linkedin.com/in/adam-agilino/ Anna Czyż - https://www.linkedin.com/in/anna-czyz-%F0%9F%94%B5%F0%9F%94%B4%F0%9F%9F%A2-68597813/ Igor Tkach - https://www.linkedin.com/in/igortkach/ Damian Wróblewski - https://www.linkedin.com/in/damianwroblewski/ Paweł Łopatka - https://www.linkedin.com/in/pawellopatka/ Ewelina Szindler - https://www.linkedin.com/in/ewelina-szindler-zarz%C4%85dzanie-mark%C4%85-osobist%C4%85-0497a0212/Wiktor Doktór Jr. - https://www.linkedin.com/in/wiktor-dokt%C3%B3r-jr-916297188/Agata Stolarz - https://www.linkedin.com/in/agata-stolarz/Hubert Antczak - https://www.linkedin.com/in/hubert-antczak/  Wspaniali ludzie, dzięki którym pojawiają się kolejne odcinki tego podcastu. Ty też możesz wesprzeć rozwój podcastu na: Patronite - https://patronite.pl/wiktordoktor Patreon - https://www.patreon.com/wiktordoktor Buy me a coffee - https://www.buymeacoffee.com/wiktordoktor Buycoffee.to - https://buycoffee.to/wiktordoktorBecome a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/bss-bez-tajemnic--4069078/support.

Radio Wnet
Koziński o Radzie Bezpieczeństwa: Jeszcze dwie takie rady i wszyscy będą machać na to ręką

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 11, 2026 14:50


 W środę 11 lutego o godzinie 14 rozpocznie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołał prezydent Karol Nawrocki. W porządku obrad znalazły się trzy kluczowe tematy dotyczące bezpieczeństwa państwa.Po pierwsze, członkowie RBN omówią pożyczkę zaciągniętą przez rząd na realizację programu SAFE, czyli instrumentu finansowego mającego wzmocnić zdolności obronne państwa.Po drugie, przedmiotem dyskusji będzie zaproszenie Polski do Rady Pokoju, co ma wymiar zarówno polityczny, jak i międzynarodowy.Trzecim punktem agendy są działania organów państwa zmierzające do wyjaśnienia wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma być miejscem rozmowy o strategicznych wyzwaniach dla państwa. Tymczasem – jak zauważa na antenie Radia Wnet dziennikarz Agaton Koziński – dyskusję publiczną zdominowały personalne spory i wątpliwości wokół zaproszonych osób.Personalne starcia zamiast debaty o bezpieczeństwieNajwięcej emocji budzą kwestie związane z dostępem do informacji niejawnych oraz obecnością niektórych polityków na posiedzeniu RBN. Koziński wskazuje, że to nie przypadek.„Ja rozumiem, że największą kością niezgody może być osoba szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. (…) Natomiast abstrahując już od tych personaliów, bo to moim zdaniem jest to celowa gra koalicji rządzącej, że pojawia się coraz więcej personaliów w tych kwestiach.”Zdaniem publicysty mechanizm jest prosty: nazwiska zawsze przyciągają większą uwagę niż kwestie merytoryczne.„Jeżeli rozmawiamy o personaliach, media siłą rzeczy dużo bardziej interesują się nazwiskami niż problemami. To jest naturalna tendencja i mediów, a przede wszystkim odbiorców mediów.”Efekt? Rada Bezpieczeństwa Narodowego zaczyna być postrzegana jako arena politycznych sporów, a nie forum strategicznej refleksji.„Rada Bezpieczeństwa Narodowego w oczach Polaków zaczyna być postrzegana nie jako miejsce merytorycznej debaty o przyszłości kraju, o naszym rozwoju, o naszym bezpieczeństwie, tylko jako kwestia politycznych sporów personalnych.”Koziński ostrzega, że jeśli ten trend się utrzyma, instytucja może utracić swoją powagę.Program SAFE – 150 miliardów euro i wielkie pytaniaKluczowym tematem RBN – obok relacji polsko-amerykańskich – ma być europejski program SAFE, czyli wspólna pożyczka w wysokości 150 mld euro na wzmocnienie zdolności obronnych UE.W założeniu projekt ma zwiększyć autonomię strategiczną Europy wobec zagrożeń ze strony Rosji. Jednak – jak podkreśla Koziński – „diabeł tkwi w szczegółach”.„Żadna sztuka jest wziąć kredyt i wydać pieniądze. Sztuką jest sprawić, żeby te wydatki finansowe rzeczywiście przełożyły się na realny wzrost bezpieczeństwa.”Szczególne wątpliwości budzi kwestia, gdzie i jak te środki będą wydawane. Program zakłada wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego, co oznacza ograniczenie zakupów w USA czy Wielkiej Brytanii.Publicysta przywołuje przykład z czasu pandemii:„Unia Europejska nie miała zdolności produkowania szczepionek i nie ma zdolności produkowania sprzętu wojskowego, obronnego. Dopiero wszystko jest w fazie planowania. Jeżeli ma to tak wyglądać, jak wyglądało to w przypadku pandemii, to naprawdę należy się trzy razy zastanowić, czy tego typu program będzie miał sens.”Jego zdaniem Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest właściwym miejscem do ponadpartyjnej debaty nad takimi projektami.„To są tematy ponadpartyjne, to jest bezpieczeństwo dotyczące nas wszystkich. Jeżeli ten spór partyjny ma się dalej utrzymać, to Polska musi pozostać krajem tak bezpiecznym, jak jest teraz.”/fa

Radio Wnet
Beata Kempa: Dam się pokroić, że Michał Woś nie popełnił błędu

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 10, 2026 17:33


 Gościem Poranka Radia Wnet była Beata Kempa – wieloletnia minister i obecna doradczyni prezydenta RP Karola Nawrockiego. Rozmowa dotyczyła zarówno bieżących obowiązków w Kancelarii Prezydenta, jak i zbliżającej się Rady Gabinetowej, która – jak podkreślała Kempa – ma szczególne znaczenie w kontekście bezpieczeństwa międzynarodowego i wewnętrznego Polski.Rada Gabinetowa i bezpieczeństwo państwaJednym z głównych tematów rozmowy była zaplanowana Rada Gabinetowa. Beata Kempa zaznaczyła, że jej agenda obejmuje zarówno kwestie międzynarodowe, jak i sprawy kluczowe dla bezpieczeństwa wewnętrznego.„To bardzo ważne posiedzenie z punktu widzenia polityki międzynarodowej, naszego bezpieczeństwa, ale także bezpieczeństwa wewnętrznego.”Wśród tematów znalazły się m.in. udział Polski w Radzie Pokoju, program Safe dotyczący uzbrojenia oraz współpracy obronnej, a także kwestia wschodnich kontaktów marszałka Czarzastego i jego dostępu do informacji niejawnych oraz weryfikacji przez specsłużby. Kempa zwracała uwagę, że w obecnej sytuacji geopolitycznej standardy bezpieczeństwa muszą być szczególnie restrykcyjne.„Bezpieczeństwo państwa polskiego jest priorytetem. Ankieta bezpieczeństwa i jej bardzo dokładne sprawdzenie są warunkiem sine qua non dostępu do najważniejszych dokumentów.”Spór wokół ankiety bezpieczeństwa marszałka SejmuCentralnym wątkiem rozmowy stała się sprawa marszałka Sejmu i brak odpowiedniej transparentności w kwestii ankiety bezpieczeństwa.„Druga osoba w państwie, jak każdy polityk, powinna być transparentna. Złożenie ankiety bezpieczeństwa naprawdę nie jest trudne – sama składałam ją wielokrotnie.”Była szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów podkreślała, że procedury związane z dostępem do informacji niejawnych są standardem, zwłaszcza dla osób pełniących najwyższe funkcje państwowe.„Osoby, które mają dostęp do dokumentów ściśle tajnych, muszą przejść drobiazgową procedurę. Nie przyjmuję do wiadomości, że można to bagatelizować.”Kempa argumentowała, że po rosyjskiej agresji na Ukrainę sytuacja bezpieczeństwa uległa zasadniczej zmianie.„Mamy do czynienia z potężnym agresorem. Wszelkie przejawy kontaktów osób pełniących najwyższe funkcje z kręgami powiązanymi z Kremlem muszą być absolutnie sprawdzane.”USA, polityka zagraniczna i krytyka publicznych sporówW rozmowie pojawił się również wątek relacji ze Stanami Zjednoczonymi oraz kontrowersyjnych wypowiedzi marszałka Czarzastego dotyczących Donalda Trumpa. Kempa oceniła je jako nieprzemyślane i szkodliwe.„Takich spraw nie załatwia się na konferencjach prasowych, w potoku słów. Polityki zagranicznej w ten sposób się nie uprawia.”Doradczyni prezydenta podkreślała, że Stany Zjednoczone pozostają kluczowym gwarantem bezpieczeństwa regionu.„Europa jest w powijakach, jeśli chodzi o uzbrojenie i realne zdolności obronne. Gdyby doszło do zagrożenia, bez USA zostalibyśmy sami. Historia już nas tego uczyła.”Jej zdaniem próby osłabiania relacji transatlantyckich są niebezpieczne i mogą mieć długofalowe konsekwencje.Sprawa Michała Wosia i zarzuty politycznej presjiW końcowej części rozmowy Kempa odniosła się do wniosku o uchylenie immunitetu posła Michała Wosia, związanego ze śledztwem dotyczącym działań w Służbie Więziennej.„Znam ministra Wosia jako osobę niezwykle skrupulatną i doskonale znającą prawo. Dam się pokroić, że nie popełnił błędu.”Według Kempy zarzuty wobec Wosia mają charakter polityczny i pojawiają się w momentach niewygodnych dla obecnej władzy.„Takie działania uruchamia się wtedy, gdy trzeba coś przykryć. To są realizacje uzgadniane politycznie.”Podkreślała też, że ataki na polityków dawnej Solidarnej Polski są – jej zdaniem – elementem szerszej strategii.„Jesteśmy najbardziej zwalczaną grupą przez Donalda Tuska. Ale będziemy stawiać temu solidarny opór.”/fa

Radio Wnet
KRS po wyjaśnieniach sędziego Łubowskiego. Sędzia Dalkowska: Pięć decyzji Rady

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 6, 2026 7:10


 Gościem poranka Radia Wnet była Anna Dalkowska, sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego i członek Krajowej Rady Sądownictwa, która relacjonowała przebieg i konkluzje ostatniego posiedzenia plenarnego Rady.Posiedzenie dotyczyło wyjaśnień złożonych przez Dariusza Łubowskiego w związku z prowadzonym przez niego postępowaniem dotyczącym europejskiego nakazu aresztowania wobec posła Marcin Romanowski.„Podczas posiedzenia plenarnego Krajowej Rady Sądownictwa odbyła się dyskusja dotycząca wyjaśnień złożonych przez pana sędziego Dariusza Łubowskiego. Członkowie Rady, w tym parlamentarzyści, mieli możliwość wypowiedzenia się w zakreślonym czasie”.Jak wyjaśniła sędzia Dalkowska, Rada przyjęła pięć konkretnych decyzji. Pierwsza dotyczy wniosku do Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego o wszczęcie czynności wyjaśniających wobec prokuratorów Dariusza Ślepokura i Piotra Woźniaka.„Pan sędzia wskazał, że otrzymał telefon od prokuratorów będących stroną w tym postępowaniu, co w jego ocenie mogło budzić podejrzenie próby wpływania na treść rozstrzygnięcia. Takie działania w państwie demokratycznym nie są dopuszczalne”.Drugim krokiem było skierowanie wniosku o rozważenie zatrzymanie sędzi Beaty Najar, która – mimo formalnego przejścia w stan spoczynku – pełniła zarówno funkcje administracyjne prezesa sądu, jak i czynności orzecznicze.„Konstytucja i prawo przewidują wyjątek od immunitetu w przypadku ujęcia na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa. W tym wypadku w grę może wchodzić przestępstwo urzędnicze z artykułu 231 Kodeksu karnego”.Trzecia decyzja dotyczyła lustracji referatu sędzi Beaty Najar, czyli analizy akt i czynności orzeczniczych – bez ingerencji w merytoryczną treść orzeczeń.„Rada nie ma kompetencji do oceniania zasadności rozstrzygnięć. Może jednak badać kwestie związane z niezależnością i niezawisłością sędziowską”.Czwarty wniosek zakładał uznanie, że odwołanie sędziego, wcześniej pozostawione bez biegu, zostało złożone w terminie i powinno zostać merytorycznie rozpoznane przez KRS.Ostatnia decyzja dotyczyła zawiadomienia Prokuratora Generalnego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa mobbingu wobec sędziego Łubowskiego oraz innych sędziów.„Nie przesądzamy o winie. Korzystamy z obowiązku zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Relacja sędziego wzbudziła jednak poważne wątpliwości co do charakteru działań podejmowanych wobec niego po wydaniu rozstrzygnięcia”.W końcowej części rozmowy Anna Dalkowska zapowiedziała dalszy ciąg debaty wokół sądownictwa, przypominając o ustawie leżącej obecnie na biurku prezydenta./fa

Radio Wnet
Czarzasty i napięcia z USA. „To sprawa zbyt poważna na samowolkę”

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 6, 2026 19:57


 Pierwszym gościem poranka Radia Wnet był korespondent stacji w Stanach Zjednoczonych, Tomasz Grzywaczewski, który komentował reakcje amerykańskich mediów i polityków na zapowiedź ograniczenia kontaktów z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym.Jak relacjonował dziennikarz, sprawa niemal natychmiast przebiła się do debaty publicznej w USA. Po stronie Partii Demokratycznej pojawiły się nawet głosy wzywające ambasadora do ustąpienia, z zarzutem naruszenia protokołu dyplomatycznego. Media konserwatywne i środowiska republikańskie podchodzą do sprawy bardziej informacyjnie, ale – jak podkreśla Grzywaczewski – także tam padają bardzo krytyczne opinie wobec polskiego rządu.„Na pewno tej sytuacji nie można lekceważyć. To zostało tutaj dostrzeżone. Trudno sobie wyobrazić, żeby ambasador Tom Rose podjął decyzję o zerwaniu kontaktów w sposób samodzielny, bez konsultacji z Departamentem Stanu albo Białym Domem. To sprawa zbyt poważna – należy zakładać, że to jest głos płynący z Waszyngtonu”.Korespondent Radia Wnet zwracał uwagę, że publiczne wypowiedzi drugiej osoby w państwie zawsze wykraczają poza krajową debatę polityczną i są czytane w kontekście relacji sojuszniczych, zwłaszcza z USA.„Jestem dosyć mocno zaskoczony działaniami pana marszałka. Należałoby zapytać, po co w zasadzie narażać na szwank nasze relacje i w imię czego. Takie sprawy załatwia się w gabinetach, a nie w świetle reflektorów telewizyjnych”.https://wnet.fm/2026/02/05/amerykanie-mowia-dosc-jozef-orzel-o-ostrym-zwrocie-w-relacjach-z-usa/Grzywaczewski krytycznie odniósł się do tonu wypowiedzi pod adresem Donalda Trumpa i administracji amerykańskiej, wskazując, że wpisują się one w rosnącą w Polsce narrację antyamerykańską.„Zamiast twardych negocjacji zobaczyliśmy antyamerykańską diatrybę, która służy partykularnemu interesowi politycznemu, a naraża na szwank nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Polska nic na tym nie zyskała – na razie tylko tracimy”.W rozmowie padło również porównanie do państw zachodnich, które – mimo ostrych interesów i sporów – unikają publicznych ataków na Waszyngton.„Nie słyszałem, żeby tak mocne słowa płynęły z zachodnich stolic. Nawet przywódcy, którzy potrafią grać twardo, rozumieją, że sojusz ze Stanami Zjednoczonymi ma kluczowe znaczenie”.Na koniec Grzywaczewski przypomniał, że napięcia w relacjach polsko-amerykańskich narastały już wcześniej, m.in. przy okazji publicznego sporu ministra Radosława Sikorskiego z Elonem Muskiem, co dodatkowo pogarsza odbiór Polski w Waszyngtonie./fa

Radio Wnet
„Tak nie prowadzi się dyplomacji”. Parys o skutkach słów marszałka Czarzastego

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 6, 2026 23:57


 Gościem Radia Wnet był Jan Parys, były minister obrony narodowej, ekspert ds. bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, który komentował eskalację napięć wokół wypowiedzi marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz reakcję ambasadora USA Toma Rose'a. Zdaniem Parysa problemem nie jest sam fakt odmowy czy krytycznego stanowiska wobec inicjatyw amerykańskich, lecz forma i brak dyplomatycznej procedury.„Nie chodzi o to, że marszałek odmówił. Chodzi o to, w jaki sposób to zrobił i jak to uzasadniał. W dyplomacji są sposoby odmowy, które nikogo nie urażają”.Ekspert zwracał uwagę, że wypowiedzi dotyczące polityki zagranicznej – zwłaszcza w imieniu Sejmu – powinny być konsultowane z MSZ.„Jest obyczaj, że wszelkie rozmowy międzynarodowe prowadzi się na podstawie materiałów z MSZ. Trzeba ustalić, czy marszałek tego dopełnił, bo mam wrażenie, że mówił od siebie”.Parys podkreślał, że przenoszenie brutalnego języka krajowych sporów politycznych na relacje międzynarodowe niesie realne koszty dla państwa.„Nie można przenosić obyczajów z krajowych polemik na stosunki zagraniczne. Tam trzeba zachować dużo większą subtelność, bo w przeciwnym razie płaci za to cały kraj”.W jego ocenie decyzja ambasady USA o zawieszeniu kontaktów z marszałkiem Sejmu oznacza faktyczne zamrożenie dyplomacji parlamentarnej.„Marszałek nie będzie podróżował do Stanów Zjednoczonych, nie będą go odwiedzać delegacje amerykańskie. To jest zawieszenie dyplomacji parlamentarnej”.Parys ostrzegał również przed politycznymi skutkami jednoznacznego poparcia marszałka Czarzastego przez rząd Donalda Tuska.„Takie poparcie oznacza, że kurs antyamerykański staje się celem rządu. To sygnał, że relacje z USA są traktowane podrzędnie”.Ekspert podkreślał, że mimo medialnej burzy nie dojdzie do realnego zerwania sojuszu wojskowego.„Nie będzie żadnych konsekwencji militarnych. To jest kryzys medialny, nie realny. Ale atmosfera się psuje, a zaufanie się zużywa”.Na koniec rozmowy Jan Parys zwrócił uwagę na długofalowe skutki dla pozycji Polski w regionie.„Wszystkie państwa wokół widzą, że premier i marszałek mają dziś złe relacje z USA. To obniża zdolność manewru politycznego i dyplomatycznego naszego kraju”./fa

Radio Naukowe
#287 Sztuka naskalna – co chcieli nam powiedzieć ludzie prehistoryczni? | prof. Andrzej Rozwadowski

Radio Naukowe

Play Episode Listen Later Feb 5, 2026 91:47


Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukoweNasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ ***Ludzie paleolityczni w pewnym „momencie” zaczęli czuć potrzebę tworzenia sztuki naskalnej: malowideł, rytów. Takie dzieła zaczęły pojawiać się mniej więcej w tym samym czasie (najstarsze wydatowane z dużą pewnością mają około 30-40 000 lat) na właściwie wszystkich zamieszkałych przez ludzi kontynentach. Zwróćcie uwagę, że to sporo później niż samo pojawienie się człowieka rozumnego. To może oznaczać, że musieliśmy do tego niejako dojrzeć. – Jest to fenomen wynikający z jakichś rosnących naszych chyba zdolności. Być może (…) ewolucja na poziomie biologicznym gdzieś również tutaj odgrywa rolę – mówi prof. Andrzej Rozwadowski, archeolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W odcinku rozmawiamy o sztuce naskalnej, która jest fenomenem globalnym, długotrwałym, który jeszcze się nie zakończył!Sztuka naskalna w powszechnym rozumieniu to malowidła jaskiniowe, ale to duże uproszczenie. Wiele odkrytych dzieł jest wręcz trójwymiarowych: ich twórcy często wykorzystywali w tym celu naturalne nierówności i załomy skalnych ścian. Do tego dochodzą ryty oraz wiele sztuki paleolitycznej na terenach otwartych. Jaskinie wydają się jednak mieć szczególne znaczenie. Ludzie paleolityczni nie mieszkali w nich, najwyżej obozowali w przedsionkach jaskiń. Naukowcy przypuszczają, że wchodzenie w głąb jaskini mogło mieć znaczenie mistyczne, duchowe, symbolizować wkraczanie w inny, niewidzialny świat. W tej interpretacji sztuka naskalna służyła komunikacji ze światem nadprzyrodzonym.Za tą hipotezą przemawiałby fakt, że niewiele znaleziono sztuki przedstawiającej najważniejszy z punktu widzenia ludzi element zwykłego świata, czyli nas samych. Szczególnie widać to w znaleziskach z terenu Europy. – Wizerunków postaci ludzkich jest kilka procent, to są bardzo nieliczne znaleziska i obiekty – opowiada archeolog. Zdecydowanie dominują wizerunki zwierząt. Co ciekawe, wcale nie tak często w sytuacji polowania. Zdarzają się też postaci łączące cechy ludzkie i zwierzęce oraz dużo elementów abstrakcyjnych, geometrycznych. Z kolei w znaleziskach afrykańskich i australijskich dużo więcej jest elementów roślinnych.W odcinku usłyszycie, dlaczego odkrywcę jaskini ujawnionej jako pierwsza (Altamira w północnej Hiszpanii) uznano za oszusta i fałszerza, jak się ustala wiek takich znalezisk, czym się charakteryzuje twórczość afrykańskich ludów San, czym są australijskie Wandjina i jaki związek ma pryskanie barwnikiem z ust z transowymi wizjami.Profesor zachęca też do zwiedzania dostępnych jaskiń (w samej Europie mamy ich ponad 300). – Naprawdę warto pojechać w takie miejsca i samemu to zobaczyć. Żadna książka, żaden film nie odda tego – podkreśla. Gorąco polecam! Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki społeczności Patronek i Patronów, wspierających nas na patronite.pl/radionaukowe  

Radio Wnet
Amerykanie mówią „dość”. Józef Orzeł o ostrym zwrocie w relacjach z USA

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 5, 2026 53:09


Decyzja Stanów Zjednoczonych o zawieszeniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wywołała ostrą reakcję w polskiej debacie politycznej. Dr Józef Orzeł, komentując sprawę na antenie Radia Wnet, podkreślał, że nie jest to incydent dyplomatyczny ani emocjonalna reakcja ambasadora, lecz świadomy sygnał wysłany przez administrację amerykańską.Jego zdaniem komunikat opublikowany po wypowiedziach marszałka ma znacznie szerszy wymiar i dotyka całej koalicji rządzącej.Takie komunikaty dyplomatyczne się nie zdarzają. To jest ton wojenny – nie w sensie militarnym, ale określenia poziomu relacji niebywale ostry. To jest sugestia bardzo jasna: świetne mieliśmy stosunki, ale właśnie je zepsuliście– mówił Józef Orzeł.

The Family Doctor: Lessons Learned. Wisdom Shared.

Send us a textWelcome back to the podcast as ice melts and schools reopen here in North Carolina! In this episode, Dr White talks with Dr "Takie" Hondros, a well-known family physician from Charlotte and former President of the NCAFP. The topic is a challenging one for physicians: creating and sustaining "balance" in one's professional life. Dr White leads off with a poignant lesson he learned years ago in his practice. Dr Hondros then describes his very interesting childhood and how it prepared him to be a better "family" physician. He goes on to provide some very thoughtful and practical insights gleaned from his career, and how he continues to re-evaluate and re-adjust as a busy clinician, educator, volunteer, community member, husband, and father. We are confident you will find this episode candid, instructive, and inspiring. 

Radio Wnet
„Wielka Warszawska” wraca po 40 latach. Mary Pawłowska o filmie, marzeniach i klimacie lat 90.

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 29, 2026 8:29


Powrót scenariusza sprzed czterech dekadNa antenie Radia Wnet gościła Mary Pawłowska, odtwórczyni roli Ewy Kłos w filmie „Wielka Warszawska” w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka. Produkcja, która od kilku dni jest dostępna w kinach, ma wyjątkową historię — jej scenariusz powstał bowiem już w latach 80.Jak podkreślała aktorka, projekt przez wiele lat czekał na realizację:„Ten scenariusz ma w ogóle czterdzieści lat i czekał na realizację od czterdziestu lat. Teraz w końcu się udało i przenieśliśmy go do kina”.Autorem pierwowzoru był Jan Purzycki, twórca takich filmów jak „Wielki Szu” czy „Piłkarski poker”. W czasach PRL projekt był blokowany przez władze, które obawiały się kompromitacji państwowych torów wyścigowych.Hazard, układy i wyścigi konne„Wielka Warszawska” opowiada o świecie wyścigów konnych, ale — jak zaznacza Pawłowska — nie od strony widowiskowej rozrywki, lecz od kulis.„To nie jest film o samej radości oglądania wyścigów. Bardziej o świecie hazardu, nieczystych układów i oszukiwaniu zakładów”.Głównym bohaterem jest Krzysiek, młody dżokej z Sopotu, który marzy o starcie w prestiżowym wyścigu w Warszawie.„Film opowiada historię młodego chłopaka, który marzy o udziale w Wielkiej Warszawskiej. Czy mu się to uda — tego nie zdradzę, trzeba iść do kina”.Rola Ewy Kłos – „światełko” w mrocznym świecieMary Pawłowska wciela się w postać Ewy Kłos — najlepszej przyjaciółki głównego bohatera. Jej bohaterka wyróżnia się na tle świata hazardu i układów.„To jest osoba spoza tego świata. Takie małe światełko i oddech od trudnych emocji. To był dla mnie zaszczyt móc zagrać taką rolę”.Aktorka podkreślała, że była to dla niej szczególna przygoda — pierwszy tak duży projekt filmowy.„Dla mnie to była naprawdę przygoda życia. Taki debiut”.Podróż w czasie do lat 90.W rozmowie dużo miejsca poświęcono odtworzeniu realiów początku lat 90. — scenografii, kostiumom i atmosferze tamtej epoki.„Pion scenografii i kostiumów stworzył świat jak z tamtych lat. Miałam wrażenie, że wszyscy przenieśliśmy się w czasie”.Jedynym elementem, który przypominał o współczesności, były smartfony na planie:„Między ujęciami wszyscy wyciągali telefony i nagle każdy był ze smartfonem. To trochę burzyło ten świat”.Zdaniem aktorki klimat tamtych lat został na ekranie wiernie oddany.„Wydaje mi się, że widać w tym filmie ducha lat 90.”Kulisy scen wyścigowychJednym z największych wyzwań produkcyjnych były sceny gonitw na torze Służewiec. Pawłowska opowiadała o skomplikowanej organizacji zdjęć.„Mieliśmy konie kaskaderskie i wyścigowe. Na tych pierwszych jeździli aktorzy, na drugich tylko zawodowi dżokeje”.Sceny powstawały poprzez montaż różnych ujęć:„To jest zlepka scen z aktorami i prawdziwymi dżokejami. Dla montażystów to było ogromne wyzwanie”.Efekt końcowy robi — jak podkreśla aktorka — duże wrażenie.„Na ekranie to jest bardzo imponujące i emocjonujące”.Scena-marzenie na plażyJednym z osobistych wspomnień Pawłowskiej z planu była scena otwierająca film.„To była scena galopu po plaży o wschodzie słońca. Scena marzeń. Nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszego debiutu”.Choć trwa zaledwie kilka sekund, pozostała dla aktorki wyjątkowym przeżyciem.Film o wierze w marzeniaW drugiej części rozmowy aktorka mówiła o przesłaniu „Wielkiej Warszawskiej”. Jej zdaniem to przede wszystkim opowieść o konsekwencji i determinacji.„To historia młodego człowieka, który bardzo wierzy w swoje marzenia i nie dopuszcza myśli, że mogą się nie spełnić”.Podkreślała, że film może inspirować widzów.„Jeśli człowiek bardzo wierzy, to wszystko się może udać. Wyszłam z kina z takim poczuciem inspiracji”.„Trzeba marzyć intensywnie i być wiernym swoim marzeniom”.Film z historią i przesłaniemNa zakończenie prowadzący przypomniał historię scenariusza Jana Purzyckiego oraz kontekst jego powstania. „Wielka Warszawska” miała domknąć filmową trylogię o świecie hazardu i wielkich pieniędzy.Dziś, po latach, historia wreszcie trafia do widzów — z nową energią, współczesną realizacją i uniwersalnym przesłaniem.„Czy bohater wyrwie się z układów i spełni swoje marzenia — tego dowiedzą się Państwo w kinie”.

Historie Biblijne
77 - Filippi

Historie Biblijne

Play Episode Listen Later Jan 27, 2026 18:28


Filippi, zanim pojawiło się na kartach Biblii, odegrało ważną rolę w historii starożytnej - i to co najmniej dwukrotnie. Zacznijmy od samej nazwy. Początkowo znajdująca się tu osada nazywała się Krenides, czyli „Źródła”. Jednak w 356 roku p.n.e. miasto zdobył Filip II Macedoński, władca intensywnie rozbudowujący swoje państwo. W okolicach Filippi odkryto bogate złoża złota, zwłaszcza w rejonie góry Pangajon, co pozwoliło Filipowi sfinansować silną armię i umocnić pozycję Macedonii. Przez miasto przebiegał także ważny szlak komunikacyjny prowadzący na wschód - tą właśnie drogą jego syn, Aleksander Wielki, wyruszył później na podbój Persji. Filip nadał miastu swoje imię, czyniąc z Filippi strategiczny punkt imperium.W II wieku p.n.e. do Macedonii wkroczyli Rzymianie. Przekształcili dawny szlak w jedną z najważniejszych dróg imperium - Via Egnatia, łączącą Adriatyk z Azją Mniejszą. Kulminacją znaczenia Filippi były wydarzenia z 42 roku p.n.e., gdy doszło tu do dwóch bitew. Po jednej stronie stanęli spadkobiercy Juliusza Cezara - Marek Antoniusz i Oktawian, po drugiej zaś jego zabójcy - Brutus i Kasjusz. Choć historia często mówi o „bitwie pod Filippi”, w rzeczywistości były to dwa oddzielne starcia, rozdzielone kilkunastoma dniami, które przesądziły o losach republiki rzymskiej. Te dwie bitwy dzieliły dokładnie trzy tygodnie. Pierwsza (3 października 42 r. p.n.e.) była taktycznym remisem (Kasjusz zginął, ale Brutus wygrał na swoim odcinku), a dopiero druga (23 października) przyniosła ostateczne zwycięstwo triumwirom.Apostoł Paweł przypłynął z Troady do Neapolis, czyli „Nowego Miasta”. Był to port związany z Filippi - podobnie jak Kenchry stanowiły port Koryntu. Stąd Paweł ruszył lądem do Filippi. Było to około 15 kilometrów marszu pod górę przez przełęcz Symbolon. Miasta te łączyła Via Egnatia, rzymska droga egnacka, jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych starożytnego świata, prowadząca z zachodu na wschód imperium. Filippi pierwotnie zamieszkiwali Grecy, a właściwie Macedończycy. Jednak po bitwach pod Filippi w 42 roku p.n.e. osiedlono tu weteranów legionów, zwłaszcza żołnierzy walczących po stronie zwycięzców. Filippi otrzymało status kolonii rzymskiej, a jego życie publiczne zaczęło funkcjonować według prawa rzymskiego.W Dziejach Apostolskich 16:12 napisano: “Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka”. Wygląda na to, że z głoszeniem Paweł czekał do sabatu, w kolejnym wersecie czytamy: “A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły”. Paweł zwykle szedł do synagogi. Tutaj jej nie było. Biblia wspomina tylko o kobietach zgromadzonych nad rzeką Gangites. Być może brakowało minimum 10 Żydów mężczyzn aby postawić synagogę. Takie kworum nazywa się w judaiźmie minjan. Jest to minimum niezbędne do odprawiania publicznych modłów i założenia synagogi.Później Pawła i Sylasa postawiono przed urzędnikami. W Dziejach 16:20 czytamy: “I stawiwszy ich przed pretorów, rzekli: Ci oto ludzie, którzy są Żydami, zakłócają spokój w naszym mieście”. W greckim tekście użyto słowa strategoi, którym Łukasz oddaje rzymskich duoviri - dwóch najwyższych urzędników kolonii. Sprawowali oni władzę administracyjną i sądowniczą, a Filippi, jako kolonia rzymska, było zarządzane według wzorców wojskowych i prawa rzymskiego. To właśnie przed nimi Paweł stanął, co dobrze oddaje napięcie między rzymskim porządkiem miasta a nowiną, którą głosił.Kolejny fragment wyjawia szczegóły na temat życia w Filippi. W Dziejach Apostolskich 16:21 czytamy: “I głoszą obyczaje, których nie wolno nam, jako Rzymianom, przyjmować ani zachowywać”. Ci, którzy oskarżali Pawła przypomnieli, że Rzymianom (obywatele Filippi mieli obywatelstwo rzymskie) nie wolno przestrzegać takich obyczajów. Być może to jest powód czemu kobiety wyznające judaizm (jak mówił werset 13) spotykały się w sabat nad rzeką. Ta wzmianka sugeruje, że judaizm był zabroniony. Rzymianie byli tolerancyjni wobec innych religi, ale judaizm wymagał wyłączności i prawdopodobnie o to chodziło gdy powiedzieli: “obyczaje, których nie wolno nam zachowywać”. Ale to tylko moje domysły.Paweł i Sylas zostali wychłostani bez sądu i wtrąceni do więzienia. W Dziejach 16:37 mamy słowa apostoła: “Paweł zaś rzekł do nich: Wychłostawszy nas, obywateli rzymskich, publicznie bez sądu, wrzucili nas do więzienia; teraz zaś potajemnie nas wypędzają? Nie, niech raczej sami przyjdą i wyprowadzą nas”. Chyba sami pretorzy przyszli, przeprosili i prosili o opuszczenie miasta. Być może właśnie o tym myślał później gdy w Liście do Filipian 1:7 pisał: “gdy jestem w więzieniu, jak i w czasie obrony i umacniania ewangelii”. W oryginale greckim użyto słowa apologia czyli obrona. Był to termin prawny. Ten precedens sprawił pewnie, że władze podchodziły z większą ostrożnością do wspólnoty chrześcijan, która tam powstała.Chrześcijanie z Filippi byli znani z gościnności. W Dziejach 16:15 czytamy o Lidii: “A gdy została ochrzczona, także i dom jej, prosiła, mówiąc: Skoroście mnie uznali za wierną Panu, wstąpcie do domu mego i zamieszkajcie. I wymogła to na nas”. Warto tutaj wtrącić, że według tradycji Lidia została ochrzczona właśnie w rzece Gangites. Biblia tego nie podaje, skupia się na jej gościnności. Greckie słowo tłumaczone na gościnność to filoksenia czyli dosłownie miłość do obcych. Lidia przyjęła pod swój dach Pawła i jego towarzyszy, w tym także Łukasza, który napisał, że wręcz zmusiła ich do zamieszkania u niej. Tak samo potraktował ich strażnik więzienny jak czytamy: “wprowadził ich do swego domu, zastawił stół i weselił się” (Dzieje Apostolskie 16:34). Czy ich nastawienie się zmieniło gdy Paweł odszedł do Tesaloniki?W Liście do Filipian 4:16 czytamy: “Bo już do Tesaloniki i raz, i drugi przysłaliście dla mnie zapomogę”. W kolejnym wersecie 18 pisze: “Poświadczam zaś, że odebrałem wszystko, nawet więcej niż mi potrzeba; mam wszystkiego pod dostatkiem, otrzymawszy od Epafrodyta wasz dar”. Apostoł pisał ten list z więzienia w Rzymie. Także tam Filipianie posłali jednego spośród siebie. Epafrodyt przyniósł dar i miał usługiwać Pawłowi. Niestety zachorował i to apostoł opiekował się nim. Ale miał dobre chęci. Paweł odesłał go do Filippi pisząc: “Przyjmijcie go więc w Panu z wielką radością i miejcie takich ludzi w poszanowaniu” (Filipian 2:29). Narażał się i choć zachorował apostoł cenił jego postawę.Ta wspólnota nie była jednak idealna, także tam pojawiały się problemy. W Filipian 4:2 czytamy: “Upominam Ewodię i upominam Syntychę, aby były jednomyślne w Panu”. W kolejnym wersecie 3 przypomina, że walczyły one dla ewangelii. Warto zwrócić uwagę, że Paweł nie docieka kto miał rację w tym sporze, ale przypomina, że konflikt taki mógłby osłabić wspólnotę chrześcijan. Nie piętnuje żadnej ze stron, wręcz przeciwnie przypomniał co robiły dobrego. Przypomina im aby były “jednomyślne w Panu”. Nie znamy szczegółów, ale musiał to był wielki spór, że aż Paweł z Rzymu postanowił się tym zająć. Być może spór doprowadził do podziału na grupę Ewodii i grupę Syntychy.Paweł chyba też się obawiał, że niektórzy chrześcijanie mogą dalej być dumni ze swojego rzymskiego obywatelstwa. Filippi było kolonią rzymską, takim małym Rzymem w Macedonii. W Liście do Filipian 1:27 napisał: “Niech życie wasze będzie godne ewangelii Chrystusowej”. W oryginale greckim użył czasownik politeúesthe, tak więc dosłownie ten fragment można oddać jako: “zachowujecie się jak obywatele wobec ewangelii Chrystusowej”. Później ponownie w Filipian 3:20 pisze: “Nasza zaś ojczyzna jest w niebie. Tam w oryginale jest rzeczownik políteuma, więc dosłownie ten fragment znaczy: “nasze obywatelstwo jest w niebie”. Można wyciągnąć analogię. Tak jak Filipianie mieszkali w Macedonii, ale uważali się za obywateli odległego Rzymu tak samo chrześcijanie mieszkali na ziemi, ale uważali się za obywateli niebios.Apostoł Paweł odwiedził to miasto prawdopodobnie trzy razy. Z czasem świetność Filippi zaczęła gasnąć. Najpierw miasto pustoszyły najazdy Słowian, a w IX wieku zdobyli je Bułgarzy. Choć Bizantyjczycy zdołali je odbić, to potężne trzęsienia ziemi i zmieniające się szlaki handlowe doprowadziły do powolnego upadku metropolii. Okolicę wyludniła też chyba dżuma Justyniana. Dobiła ona wiele antycznych miast i zmniejszyła populację imperium biznatyjskiego. Ostatecznie, w XIV wieku, region zajęli Turcy Osmańscy. Dawna chwała miasta przetrwała jedynie w nazwie sąsiedniej wioski - Filibecik, co oznacza 'Małe Filippi'.W świecie bez emerytur i ubezpieczeń, to właśnie taka wspólnota była największym skarbem. Paweł dawał ich za wzór Koryntianom. Nie wymienił tam wprawdzie zboru w Filippi, ale pisał o Macedończykach. W 2 Koryntian 8:2 czytamy: “Iż mimo licznych utrapień, które wystawiały ich na próbę, niezwykła radość i skrajne ubóstwo ich przerodziły się w nadzwyczajne bogactwo ich ofiarności”. Wynika z tego, że nie wszyscy byli tak bogaci jak Lidia, ale wszyscy chętnie wspierali będących w potrzebie. Filipianie udowodnili, że prawdziwe obywatelstwo, o którym pisał Paweł, zaczyna się od prostych gestów gościnności i pamięci o drugim człowieku.Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka.http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/12A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/13

Radio Wnet
„Prezent na Sylwestra”. W Agorze rośnie strach przed kolejną falą zwolnień

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 23, 2026 11:23


 Zwolnienia grupowe w spółkach zależnych Agory wracają i tym razem mają objąć do 166 osób. W studiu Radia Wnet Aleksandra Szyłło, reporterka „Gazety Wyborczej” i przewodnicząca „Solidarności” w firmie, opowiada o tym, co usłyszeli od zarządu, jak wygląda realna pozycja związku w rozmowach z pracodawcą i dlaczego – obok warunków odejść – równie ważne jest dziś zabezpieczenie tych, którzy w Agorze zostaną.Już na początku rozmowy Szyłło zaznacza, że jej obecność w studio ma dla niej wymiar osobisty – wraca do wspomnień z dzieciństwa i słuchania radia z ojcem.Jak byłam w szkole podstawowej, mam takie wspomnienie, że jeździłam gdzieś tam z ojcem samochodem i wtedy zawsze było radio i Ppan. (…) To było takie moje pierwsze wejście w ogóle w świat taki, że istnieje jakieś dziennikarstwo, jakaś duża polityka. To, że dzisiaj tutaj jestem, to szczególnie dla mnie jest przyjemne– wspomina. Szyłło mówi wprost: zwolnienia mają być szerokie i dotkną nie tylko dziennikarzy. Wśród osób zagrożonych są także pracownicy wsparcia redakcji i sprzedaży.Zwolnienia grupowe mają objąć do 166 osób. To oczywiście nie tylko dziennikarze. Są to również pracownicy wsparcia, redakcji, handlowcy i pewnie jeszcze jakieś inne profesje– mówi. Pytanie „dlaczego?” – według Szyłło – ma w odpowiedzi prosty komunikat zarządu: słabsza kondycja finansowa. Zarazem podkreśla, że związek dowiedział się o planach w sposób, który pracownicy odebrali jak policzek.Dlaczego? No dlatego, że w naszej firmie nie dzieje się dobrze, czyli nie mamy dobrych wyników finansowych. Takie jest przynajmniej tłumaczenie zarządu. (…) Od 30 grudnia dostaliśmy taki prezent na Sylwestra, czyli informacje o zwolnieniach grupowych– komentuje. Jej rola – jako przewodniczącej „Solidarności” w firmie – to przede wszystkim wynegocjowanie możliwie najlepszych warunków dla odchodzących, przy świadomości, że w starciu z pracodawcą związek jest z definicji słabszy.Moją rolą jest maksymalna ochrona pracowników. Jak wiadomo w starciu Związku Zawodowego z pracodawcą, Związek Zawodowy nie jest na silniejszej pozycji– zaznacza. Negocjacje i „układ zbiorowy” dla tych, którzy zostanąSzyłło relacjonuje, że związek negocjował, korzystając ze wsparcia doświadczonych działaczy i prawnika. Zwraca uwagę na specyfikę organizacyjną – „Solidarność” w Agorze działa w regionie poznańskim.Ważne jest dla niej jednak nie tylko domknięcie procesu zwolnień, ale zabezpieczenie przyszłości pracowników, którzy pozostaną w firmie. Z tego powodu związek wchodzi w formalny tryb prac nad układem zbiorowym.Zamierzamy zadbać również o tych, którzy zostaną w firmie i z tego powodu weszliśmy na ścieżkę formalną, która nazywa się zbiorowym układem pracy. Będziemy próbowali go wynegocjować (…) z zarządami pięciu spółek agorowych, po to, żeby wypracować lepsze warunki dla tych, którzy w firmie zostaną– wyjaśnia. W rozmowie wybrzmiewa też emocjonalny wymiar restrukturyzacji: strach o stabilność pracy i o to, czy to nie jest tylko kolejny etap większego procesu. Szyłło mówi, że to nie pierwsze zwolnienia grupowe – i właśnie dlatego napięcie w firmie jest tak duże.To zdecydowanie nie są pierwsze, są to kolejne i dlatego też jest ta wielka obawa wśród osób, które zostaną, że zostają do kolejnych zwolnień grupowych– komentuje. Uzasadnia, że pracownicy potrzebują dziś nie tylko „sensu pracy”, ale przede wszystkim poczucia finansowego bezpieczeństwa. Używa przy tym charakterystycznego, osobistego języka.Ja jestem przede wszystkim może matką Polką i uważam, że przede wszystkim chodzi się do pracy po to, żeby zarobić na godne życie. Przede wszystkim jednak chodzimy do pracy po to, żeby zarabiać, utrzymywać siebie, nasze rodziny i mieć jakąś perspektywę finansową– wskazuje./fa

Finansowe Wsparcie
Prawdziwe bogactwo to takie, którego nie widać #179

Finansowe Wsparcie

Play Episode Listen Later Jan 22, 2026 18:09


Porsche na kredyt, wakacje na Instagramie, zegarek za 50 tysięcy - to nie jest bogactwo. To show. W tym odcinku: • Dlaczego porównywanie się do innych rujnuje twoje finanse • Moja historia - jak przepuszczałem wszystko zarabiając dobrze • Paradoks: spokój finansowy = więcej pieniędzy (wyjaśniam)Zapisz się do mojego newslettera: https://www.finansowewsparcie.net/

Radio Wnet
Dlaczego tegoroczna zima zaskoczyła Polskę? Profesor Głowacki: „To efekt osłabienia wiru polarnego”

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 20, 2026 19:21


Silne mrozy w Polsce, śnieg i temperatury sięgające kilkunastu stopni poniżej zera stały się jednym z najbardziej zaskakujących zjawisk tej zimy. Jak wyjaśnia Piotr Głowacki, profesor Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk, to nie zaprzeczenie globalnego ocieplenia, lecz jego pośredni skutek.„Przyzwyczailiśmy się do ciepłych zim i informacji o ociepleniu klimatycznym, dlatego tej zimy się nie spodziewaliśmy. Natomiast ci, którzy pracują na północy, już wcześniej prognozowali, że taka zima może się zdarzyć”.Kluczową rolę odgrywa tu wir polarny – ogromny układ niskiego ciśnienia, który zimą tworzy się nad Arktyką i zwykle chroni Europę przed napływem ekstremalnie zimnego powietrza.„Nad biegunem, gdzie panuje noc polarna i temperatury sięgają minus 50 stopni, powietrze krąży i wiruje. Gdy wir polarny jest silny i równomierny, skutecznie osłania Europę przed spływem arktycznego zimna”.Grenlandia, Arktyka i pęknięty „krążek”Tegoroczna sytuacja okazała się jednak wyjątkowa. Wir polarny osłabł i rozdzielił się na dwa centra – jedno nad Syberią, drugie między Kanadą a Grenlandią.„Ten krążek, który nas chronił, zniekształcił się. Ciepłe powietrze popłynęło w stronę zachodniej i wschodniej Grenlandii, a my znaleźliśmy się na drodze spływu zimnych mas powietrza z bieguna”.Bezpośrednią przyczyną było nierównomierne zamarzanie Oceanu Arktycznego. Choć lodu było mało, jego rozkład okazał się kluczowy.„Do dziś Spitsbergen można opłynąć łódką dookoła, bo nie ma lodu. Tymczasem lód zaczął narastać w kierunku Kanady i Syberii. To wystarczyło, by wir polarny się osłabił”.Paradoks: ciepło na północy, mróz w PolsceEfekty tej anomalii są szczególnie widoczne na północy Europy.„W naszej stacji polarnej na Spitsbergenie ostatnio było na plusie. Jest cieplej trzy tysiące kilometrów na północ od Polski niż u nas”.Jak podkreśla profesor, to właśnie takie odwrócenia – ciepła Arktyka i zimna Europa – są jednym z charakterystycznych objawów obecnych zmian klimatycznych.Czy to obala globalne ocieplenie?Zdaniem naukowca – wręcz przeciwnie.„Ocieplenie globalne jest faktem. Co dekadę Arktyka traci pokrywę lodową o powierzchni wielkości Polski. Gdy lodu jest mniej i zanika on nierównomiernie, rośnie liczba anomalii pogodowych”.Takie zimy nie będą normą, ale będą się zdarzać – jako incydenty wynikające z coraz bardziej rozchwianego systemu klimatycznego.Lądolód Grenlandii bez katastroficznych wizjiW rozmowie pojawił się także temat lądolodu Grenlandii i obaw przed gwałtownym wzrostem poziomu mórz.„Grenlandia jest obszarem górzystym. Lądolód traci masę głównie przez cielenie lodowców, a nie przez szybkie topnienie całej pokrywy”.Profesor uspokaja, że wizje nagłego, kilkumetrowego wzrostu poziomu oceanów są przesadzone.„To są zmiany liczone w milimetrach na dziesięciolecie, a nie w metrach. My ani nasze dzieci nie dożyją zniknięcia lądolodu Grenlandii”.Co dalej z zimą?Prognozy wskazują na dalsze wahania temperatur.„Do końca lutego spodziewajmy się fal ocieplenia i ponownych spływów zimna. Ale słońce jest coraz wyżej, więc kolejne epizody mrozu będą mniej uciążliwe”.Jak pokazuje ta zima, Arktyka, Grenlandia i wir polarny pozostają kluczowymi elementami układanki, od której zależy pogoda w Polsce – nawet jeśli dzieje się to kilka tysięcy kilometrów od naszych granic.

Idź Pod Prąd NOWOŚCI
Stanowski z dziewicami go-go | IPP

Idź Pod Prąd NOWOŚCI

Play Episode Listen Later Jan 19, 2026 79:04


Krzysztof Stanowski przyłapany w warszawskim klubie go-go. Z dziewicami oczywiście. Co tam robił autorytet od wszystkiego i nowa nadzieją polskiej prawicy i konserwatystów? Dziś także o świątecznej kompromitacji służb na warszawskim lotnisku Chopina. Będzie też o nowym pomyśle Trumpa, który chce stworzyć... radę pokoju. Takie... quasi ONZ. Takie Trump Z. Trump ma być przewodniczącym, a kraje, które teraz zapłacą miliard dolarów, będą miały w radzie subskrypcję premium. To nie żart. #IPPTVNaŻywo #polityka #Stanowski #kanałzero ----------------------------------------------------

Papiery Rozwodowe
Gimper i Revo vs Piotrek Parking, Andziaks urodziła, Konopsky vs Żurnalista - PAPIERKI #177

Papiery Rozwodowe

Play Episode Listen Later Jan 16, 2026 64:43


Kochani oto nowe Papierki a tam i Piotrku Parkingu i o Zgrzycie, czyli Gimperze i Revo i ich merchu. I Konopsky się pojawia, a Andziaks rodzi. Takie buty!

Porządny Agile
Efektywna komunikacja

Porządny Agile

Play Episode Listen Later Jan 14, 2026 41:17


“Musimy się lepiej komunikować” – czy zdarza się, że słyszysz to w swoich zespołach? Niby proste hasło, ale często nikt nie wie, co to właściwie znaczy i jak to zrobić.Rozłożyliśmy efektywność komunikacji na czynniki pierwsze. Zdefiniowaliśmy ją i pokazaliśmy praktyki komunikacji nie tylko w zespołach projektowych, ale też managerskich. Skorzystaj z naszych sprawdzonych rekomendacji, które możesz wdrożyć od razu by komunikacja stała się efektywna. Porządny Agile · Efektywna komunikacja Jak rozumiemy efektywność komunikacji? Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli relację wartości uzyskanej z danej czynności do kosztu jej uzyskania. Oczekiwalibyśmy więc, aby komunikacja dawała jak najwięcej wartości. Była z tej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której efektywność oceniamy jako wysoką. Przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaproszono wiele osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie spektakularny. W takiej sytuacji mówimy o niskiej efektywności. Z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, w którym uczestniczy jedynie kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wraz z grupą wychodzisz z takiego spotkania, mogą być bardzo wartościowe i mogą rozwijać biznes do przodu. W takim przypadku uznamy komunikację za efektywną. Spis treści Jak rozumiemy efektywność komunikacji?Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole?Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu?Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Wyzwanie w tym podejściu, mimo że sama filozofia jest prosta, polega na precyzyjnym określeniu wartości komunikacji. Koszt jest zazwyczaj widoczny gołym okiem. Są to elementy łatwe do policzenia, natomiast wartość dodana jest znacznie trudniejsza do uchwycenia. Proponujemy uproszczone podejście, bez dosłownego trzymania się wzoru kosztu i korzyści. Można przyjąć, że efektywność pracy zespołu lub efektywność jego komunikacji ma pewien poziom, który wymaga analizy, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Nie ma potrzeby precyzyjnego określania wartości obecnej ani wyliczania wartości całkowitej, wystarczy oszacować różnicę. Analizujemy dodatkową korzyść wynikającą z lepszej komunikacji oraz dodatkowe koszty lub oszczędności uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacyjnych. Nakłady najczęściej wiążą się z czasem zespołu, kilku lub kilkunastu osób uczestniczących w działaniach komunikacyjnych. Może to być spotkanie, praca warsztatowa lub większe spotkanie zespołowe, ale również czas poświęcony na napisanie wiadomości e-mail, który także jest elementem komunikacji. Czas potrzebny na jej napisanie, przeczytanie i zrozumienie również stanowi koszt. Po oszacowaniu kosztów i wartości dodanej nie stanowi wartości bezwzględnej, lecz pozwalają ocenić zmianę efektywności, co jest wystarczające do optymalizacji pracy zespołu oraz dalszej analizy kolejnych zagadnień. Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole? 1. Komunikuj się bez pośredników Chodzi o unikanie pośrednictwa w komunikacji i bezpośrednie porozumiewanie się wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Jest to praktyka dość oczywista z perspektywy efektywności, ponieważ każda kolejna osoba w łańcuchu komunikacji generuje dodatkowy koszt. Z drugiej strony każdy pośrednik może obniżać wartość uzyskaną z komunikacji, ponieważ część informacji może zostać zniekształcona lub niedopowiedziana, a sama komunikacja przestaje być tak skuteczna, jak zakładano. Mamy wyraźną preferencję dla komunikacji bezpośredniej. Poniżej dwie konkretne praktyki z życia biznesowego: skip level – chodzi o obejście klasycznej hierarchii, w której przełożony rozmawia wyłącznie z podwładnymi, dyrektor z kierownikami, a prezes jedynie z dyrektorami. W praktyce skip level polega na tym, że członek zarządu rozmawia bezpośrednio z przedstawicielami zespołów projektowych, ewentualnie w towarzystwie menedżerów pośredniego szczebla, ale nie ogranicza się wyłącznie do komunikacji za ich pośrednictwem, co jest istotą tej praktyki. Czasami taka okazja pojawia się naturalnie, a czasami wymaga stworzenia pretekstu, innym razem wynika z firmowych rutyn, ale kluczowe jest znalezienie sposobu, aby osoby wyżej w strukturze mogły zrozumieć perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez bezpośrednią rozmowę lub obserwację. Takimi okazjami mogą być podsumowania projektów, ich rozpoczęcia, ale również rozmowy dotyczące usprawnień czy zmiany strategii. Powodów i kontekstów w różnych organizacjach może być wiele. Kluczowe jest przełamanie zasady, zgodnie z którą wiedza o tym, co dzieje się w firmie, pochodzi wyłącznie od bezpośredniego szczebla zarządzania. udział w warsztatach z przedstawicielami klienta – niezależnie od tego, czy pełnisz rolę bezpośrednio pracującą z rynkiem, na przykład w sprzedaży, obsłudze klienta, rozwoju produktu lub rozwoju biznesu. Nawet jeśli nie pracujesz w takich rolach, warto od czasu do czasu mieć okazję do bezpośredniego kontaktu z klientem, nawet w zaaranżowanych warunkach. Pozwala to lepiej zrozumieć potrzeby klienta, język, którym się posługuje, oraz towarzyszące mu emocje, a także konkretne, zgłaszane przez niego potrzeby, co pozwala ograniczyć ryzyko zniekształcenia komunikatu przez pośredników stojących między Tobą a rynkiem oraz utraty okazji do wartościowych spostrzeżeń. Powtarzamy również istotne zastrzeżenie dotyczące tej praktyki: wszystko należy rozpatrywać z perspektywy efektywności. Praktyki takie jak skip level są kosztowne, ponieważ osoby wysoko w hierarchii organizacji poświęcają czas na dodatkowe spotkania, których w innych warunkach można byłoby uniknąć. Podobnie warsztaty z przedstawicielami klienta wymagają czasu i odciągają od innych obowiązków. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w obu tych praktykach pojawia się istotna wartość dodatkowa wynikająca z lepszych rozwiązań, szerszej perspektywy i trafniejszych decyzji, co ostatecznie przekłada się na lepszy rezultat. 2. Twórz warunki do współdziałania To dość ogólna rekomendacja, ale chodzi w niej o takie układanie współpracy, aby komunikacja pojawiała się przy jej okazji, a nie służyła jedynie łączeniu pracy wykonywanej w izolacji. W tej poradzie przyjmujemy tezę, że skuteczna komunikacja pojawia się naturalnie przy okazji współpracy, gdy co najmniej dwie osoby w zespole lub grupie zadaniowej wspólnie tworzą coś razem, a komunikacja nie jest odrębną aktywnością oderwaną od pozostałych działań w organizacji. Przykładowo, wyobraź sobie sytuację, w której konieczna jest reorganizacja i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Reorganizacja, jej powody oraz konkretne rozwiązania będą najlepiej zrozumiane, jeśli zespół liderów i osób zaangażowanych w zmianę będzie ją jednocześnie współtworzył. Prace możesz zacząć od brudnopisu, niepełnych pomysłów, a nawet sprzecznych koncepcji, jednak w trakcie tego procesu pojawi się potrzeba intensywnej komunikacji, co sprawi, że będzie sumarycznie bardzo efektywna. Owszem, wymaga to poświęcenia czasu na dość żmudny proces dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie ustalenia te będą bardzo dobrze rozumiane, ponieważ wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. Jest to przykład dość kontrowersyjny i jeden z bardziej wymagających, zwłaszcza jeśli reorganizacja wiąże się ze zmianami personalnymi, ale można go również odnieść do pracy projektowej, pracy nad pomysłem lub nowym produktem, albo do zmian o mniejszej skali, które nadal wymagają dobrej komunikacji. Przy tej okazji warto wspomnieć, że wiąże się to z zależnością jakości komunikacji od narzędzia, które jest stosowane. Upraszczając, najsłabszym narzędziem jest przesyłanie dokumentów lub opracowań w formie pisemnej. Rozmowa zajmuje w tym zestawieniu pozycję pośrednią. Najlepsze efekty przynosi wspólna praca nad jednym dokumentem, szkicem, draftem lub konkretną koncepcją, jednak ma to sens tylko przy istotnym zastrzeżeniu, że chodzi o wypracowywanie złożonych koncepcji. Oczywiście nadal istnieją sytuacje, w których najbardziej efektywne będzie napisanie dobrze skonstruowanej wiadomości e–mail, natomiast wszędzie tam, gdzie coś jest tworzone lub wspólnie wypracowywane, a poziom złożoności rośnie, tym większą korzyść przynosi faktyczna, bliska współpraca. Rolą lidera w tym układzie jest tworzenie warunków do współdziałania, zachęcanie do niego, pokazywanie dobrych praktyk oraz korzystanie z takich narzędzi, tak aby osoby w zespole miały okazję zobaczyć, jak takie współdziałanie wygląda w praktyce. 3. Zbliż się w komunikacji Wychodzimy z założenia, że dobra komunikacja wymaga fizycznej lub symbolicznej bliskości. Co to oznacza w praktyce? W pracy stacjonarnej może to oznaczać pracę w jednej przestrzeni. W takiej sytuacji często wystarczy obrócić krzesło, aby coś skomentować lub o coś dopytać. Pojawia się tu również zjawisko komunikacji przez osmozę, czyli możliwość przypadkowego usłyszenia informacji w open space lub we wspólnej przestrzeni, która może okazać się istotna, nawet jeśli została odebrana mimowolnie, albo informacji, którą warto uzupełnić lub skorygować. Przykładem takiego zbliżenia jest również czat grupowy, w którym wszyscy mają dostęp do informacji przepływających w ramach pracy zespołu. Jeśli spotkanie odbywa się online, warto zadbać o to, aby możliwie najbardziej przypominało spotkanie fizyczne. Z naszego doświadczenia wynika, że istotny jest nie tylko kontakt słowny, ale również możliwość zobaczenia rozmówcy, dlatego warto korzystać z kamery, aby dostrzegać sygnały niewerbalne, oraz zadbać o dobrą jakość połączenia, zarówno obrazu, jak i dźwięku. Obecnie nie ma istotnych przeciwwskazań technologicznych, aby skutecznie komunikować się na odległość. Można z lekkim przekąsem zauważyć, że mamy 2026 rok, a jakość komunikacji online nadal bywa wyzwaniem, nawet w zespołach, które pracują w trybie hybrydowym od kilku lat. Zamiast kolejnego przykładu z obszaru pracy zespołowej przytoczymy anegdotę historyczną nawiązującą do osobistych zainteresowań Kuby. Znaczenie wspólnego przebywania w jednej przestrzeni dobrze widać w projektowaniu bombowców z czasów II wojny światowej. W wielu konstrukcjach cała załoga zwłaszcza niemieckich bombowców licząca zazwyczaj cztery lub więcej osób siedziała bardzo blisko siebie. W niewielkiej kabinie obok znajdowali się pilot, bombardier, nawigator, strzelcy i radiooperator, przy czym część ról bywała łączona lub rozdzielana, a cała załoga była fizycznie skupiona w jednym miejscu. Dzięki temu możliwa była nie tylko komunikacja przez intercom, czyli wewnętrzne radio i słuchawki, ale także sygnalizowanie gestami, okrzyki i szybkie, wspólne reagowanie całej załogi. Podobny mechanizm opisaliśmy również w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych łodziom podwodnym. Są to konstrukcje znacznie większe niż samoloty, jednak w jednym z prototypowych rozwiązań z czasów sowieckich a właściwie grupa zarządzająca jednostką, przebywała w jednym miejscu, co znacząco podnosiło efektywność komunikacji, ponieważ osoby siedzące blisko siebie mogły szybko sobie pomagać, sprawnie reagować w sytuacjach kryzysowych oraz wychwytywać istotne sygnały niejako przy okazji. 4. Komunikuj się małymi partiami Mamy na myśli unikanie długich komunikatów, tworzonych i przekazywanych dopiero na późnym etapie. To podejście ma charakter „fraktalny”, sprawdza się nawet na poziomie krótkiej wiadomości e-mail, którą również można podzielić na mniejsze części. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku dużych komunikatów. Prezentacja licząca kilkadziesiąt slajdów czy godzinne spotkanie wypełnione informacjami po brzegi, w którym każde kolejne zdanie uznawane jest za niezbędne. Wszystko to sprawia, że taka komunikacja bywa kosztowna i często mało skuteczna. Często zapomina się o tym, że osoby nadające komunikat odczuwają ulgę po przekazaniu obszernej informacji, podczas gdy jej faktyczna skuteczność bywa ograniczona. Takie podejście daje również możliwość zebrania pierwszego feedbacku oraz rozwijania pomysłów kolejnych osób. Najpierw przekazujesz pierwszą cząstkę informacji, na bazie której pojawiają się pierwsze reakcje, w tym kwestie, które nie zostały wcześniej dostrzeżone przez nadawcę komunikatu, co pozwala uzyskać większą wartość końcową. Szczególnie dobrze działa to w połączeniu z podejściem od ogółu do szczegółu. W pierwszej partii przekazywany jest kontekst, wysokopoziomowy cel oraz ogólne założenia wraz z deklaracją, że pierwsze szczegóły lub działania wykonawcze pojawią się w jasno określonym, niedalekim czasie, co daje przestrzeń na oswojenie się z komunikatem, a także na wcześniejsze przekazanie elementów ogólnych, które zwykle zmieniają się rzadziej niż szczegóły wykonawcze zależne od kolejnych ustaleń. Takie podejście pozwala lepiej przyswoić koncepcję, zaczynając od ogólnych założeń, a jednocześnie wcześniej wychwycić fundamentalne różnice. Jeśli zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na najwyższym poziomie, tym bardziej nie przyswoi szczegółów wykonawczych, takich jak konkretne milestone'y czy oczekiwane funkcjonalności. Dwa przykłady: zamiast przygotowywać finalny, dopracowany raport na przyszły tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze, robocze wnioski już po dwóch dniach. Dzięki temu po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie wcześniej dowiadujesz się, jak te wnioski rezonują, jak forma przekazu odpowiada odbiorcom oraz masz szansę wykorzystać informację zwrotną do usprawnienia przygotowywanych materiałów, co zwiększa ostateczną efektywność komunikatu. Nawet w pojedynczej komunikacji nie musi to jednak oznaczać czegoś dużego i rozbudowanego. Przykładem może być exposé na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę spotkania, aby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład wprowadzających lub przekazujących kluczowe informacje, zrobić świadomą pauzę i dać odbiorcom przestrzeń na pytania lub komentarze. Wiemy, że często kusi przesunięcie dyskusji i pytań na sam koniec prezentacji, ale może to prowadzić do długiego monologu, w którym szczegóły zaczynają umykać, odbiorcy stopniowo się wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, w tym również jej efektywność, okazuje się niższa. Warto więc zastanowić się, czy porcje informacji przekazywane otoczeniu nie są zbyt duże, ponieważ mogą prowadzić do znużenia i wyłączenia odbiorców. 5. Wzmacniaj komunikację wizualizacją Sporo było o komunikacji werbalnej, a także o komunikacji tekstowej, w tym niedawno o komunikacji w małych partiach. Wizualizacja oznacza dla nas stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który jest widoczny, w zależności od kontekstu pracy, na ścianie lub flipcharcie, kartce albo ekranie, w udostępnionym pliku lub w narzędziu do pracy wizualnej. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie tej rozmowy w oparciu o konkretne dane, czyli na wyświetlonych miernikach produktowych, na dashboardzie z wynikami, statystykami lub wykresami. Dzięki temu rozmowa nie pozostaje abstrakcyjna. Wszyscy uczestnicy widzą te same informacje, a także mogą dostrzec elementy istotne dla dalszej dyskusji, zabrania głosu lub lepszego zrozumienia omawianych tematów. Jeśli Twój zespół reorganizuje strukturę, nawiązując do wcześniejszego, wymagającego przykładu, najlepiej prowadzić rozmowę przy wyświetlonej strukturze, wraz z konkretnymi wariantami i opcjami, aby rozmowa, szczególnie przy większej liczbie wymiarów, nie opierała się wyłącznie na wyobrażeniach, lecz na konkretnych propozycjach. Nawet jeśli spotkanie nie dotyczy dużych zmian, ani istotnych decyzji, a jest rutynowym spotkaniem, o charakterze operacyjnym, na którym zapadają ustalenia, również te ustalenia można wizualizować, co mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć powstającą notatkę, tworzoną na czacie, najlepiej jednak wspólnie na ekranie, w udostępnionym dokumencie, do którego każdy może dopisać swoje uwagi. Decyzje są widoczne, wszyscy widzą zapisywane ustalenia, kto, co i do kiedy ma zrobić, co pozwala je skorygować, jeśli pojawiają się rozbieżności, albo lepiej je zrozumieć i realizować. Wszystko, co trwa dłużej niż kilka minut, grozi tym, że ktoś się rozproszy, choćby na moment, a efektywność komunikacji zacznie spadać, nawet jeśli spotkanie pozornie przebiega standardowo. Wizualizuj takie spotkania, co zwiększa szansę na lepsze zrozumienie, skuteczniejsze ustalenia oraz trafniejsze decyzje. 6. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu Chodzi nam o parafrazę oraz upewnienie się, że odbiorca rozumie komunikat zgodnie z intencją osoby nadającej. Chcemy przy tym szczególnie podkreślić, że nie chodzi wyłącznie o to, aby osoba komunikująca na przykład zmianę sprawdzała, czy odbiorcy właściwie ją rozumieją, ale również o zachętę do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Oznacza to, że również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od pozycji względem osoby, która przekazuje informację, warto ją sprawdzić i sparafrazować oraz upewnić się, że istnieje wspólne zrozumienie i że komunikacja między stronami jest skuteczna. Możesz poprosić odbiorcę swojego komunikatu o parafrazę, który właśnie przekazałeś lub przekazałaś, co jest dość oczywistym działaniem, ale możesz też działać w drugą stronę, będąc odbiorcą komunikatu. Sparafrazuj to, co usłyszałeś lub usłyszałaś, a dopiero po upewnieniu się, że dobrze rozumiesz przekaz, który do Ciebie trafia, odpowiednio go skomentuj. Jest to szczególnie wartościowe podejście, zwłaszcza w zespołach, które nie są przyzwyczajone do tego, aby odbiorca komunikatu brał odpowiedzialność za precyzję komunikacji oraz za to, czy ostatecznie wszyscy rozumieją, co zostało zakomunikowane. 7. Regularnie usprawniaj komunikację Wychodzimy z założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez samo komunikowanie się i nabieranie wprawy, ale również dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom sposobu, w jaki się komunikuje. Wymaga to oczywiście, jak zapewne się domyślasz, pewnej inwestycji, aby wyjść poza rutynę komunikowania się. W zamian pojawia się potencjalny zwrot z inwestycji w postaci drobnych eksperymentów i usprawnień, które z czasem mogą podnieść efektywność sposobu, w jaki się komunikujesz. Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania, na przykład podczas regularnego, tygodniowego spotkania, w formie stałego punktu programu: czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Wystarczy pięć minut, a czasem nawet jedno pytanie oraz sprawdzenie, czy ktoś w zespole lub grupie zadaniowej ma pomysł na usprawnienie, przy czym najczęściej będą to bardzo przyziemne usprawnienia. Nie będą to przełomowe rozwiązania ani nowe, rewolucyjne metody. Czasem będzie to pomysł na lepszy tytuł maila albo zmienioną formę notatki ze spotkania, która lepiej uwypukli kwestie istotne lub problematyczne w poprzednich tygodniach. Kluczowe jest jednak to, aby usprawnienia były ciągłe i drobne, a także świadomie deklarowane i uzgadniane z całym zespołem. Zgodnie z tą zasadą nie chodzi wyłącznie o usprawnianie poprzez powtarzanie i nabieranie wprawy, lecz również o świadome wprowadzanie nowych rozwiązań. Poza takim regularnym nawykiem warto rozważyć drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji odbywają się okazjonalne spotkania o większym znaczeniu, na przykład wyjazd typu offsite, warto również uwzględnić w programie taki punkt, który przyjmie formę wyraźnie wydzielonej sesji. Zaangażujesz zespół do głębszej refleksji oraz generowania pomysłów dotyczących tego, co można usprawnić w sposobie komunikacji w obrębie organizacji. Następnie wypracujesz pomysły na zmiany i, co równie istotne, wspólną deklarację, że te zmiany zostaną wprowadzone w życie. 8. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji Jest ona podobna do poprzedniej, ale jednak inna. Warto tę różnicę wyraźnie podkreślić. W poprzedniej praktyce chodziło o ciągłe, drobne usprawnienia i systematyczne dążenie do doskonałości. W tym punkcie proponujemy natomiast odrobinę zdroworozsądkowego eksperymentowania. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie wypróbujesz. Dlatego w niektórych obszarach nie warto nadmiernie dywagować ani analizować, nie warto też mnożyć argumentów i kontrargumentów — lepiej przeprowadzić świadomy eksperyment. Zespół działa w inny sposób, wprowadzając nową praktykę, inną niż dotychczasowe stosowane podejścia. Działanie to realizujemy świadomie, jako eksperyment z jasno określonymi celami. Obserwowane są również niespodziewane efekty uboczne, których wcześniej nie dało się przewidzieć. Następnie jako zespół podsumowujecie taki eksperyment i podejmujecie decyzję, czy wdrażacie któryś z tych pomysłów. Określenie „szalone pomysły” pojawia się tu z przymrużeniem oka, ponieważ to, co dla jednej organizacji jest szalone, dla innej może być codzienną rutyną. Mogą to być zarówno przykłady już wcześniej wymienione, jak i inne, jeszcze niewymienione, takie jak dzień bez spotkań lub dzień bez maila, albo anulowanie określonego typu spotkań. Wszystkie te działania wymagają pewnej odwagi, którą łatwiej zbudować, gdy traktujesz je jako eksperyment, coś tymczasowego, co pozwala sprawdzić rozwiązania i wyciągnąć wnioski na podstawie rzeczywistości, a nie wyłącznie wyobrażeń o tym, jak mogłoby to działać. Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu? 1. Zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji Żadna zmiana nie nastąpi bez świadomości, że jest ona potrzebna. To stwierdzenie jest dość oczywiste, ale dotyczy również komunikacji, która także podlega tej zasadzie. Komunikacja w Twoim zespole ma określony kształt, jest efektywna w pewnym stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale posiada również mocne strony. Może się jednak zdarzyć, zwłaszcza jeśli w organizacji brakuje refleksji nad komunikacją, że nikomu nie przyjdzie do głowy, iż komunikacja może być nieefektywna. Komunikacja przebiega w ten sam sposób od tygodni lub miesięcy, często od czasu ostatniej zmiany przełożonego, który wprowadził własne praktyki. W efekcie nikt może nie pomyśleć, że wymaga to jakiejkolwiek poprawy, po prostu „jest, jak jest”. W takiej sytuacji być może trzeba podejść do tematu mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednocześnie pokazać potencjał usprawnienia i potencjał zmiany, a czasem nawet wprost nazwać niedoskonałości obecnego stanu, czyli elementy, które wymagają zmiany. 2. Wzbudzaj poparcie dla zmiany Chodzi o dotarcie do każdej osoby objętej zmianą oraz pokazanie tej zmiany w taki sposób, aby miała ona sens dla konkretnego odbiorcy. Nie chodzi tu o manipulację, lecz o świadomość tego, że różne osoby mają różne potrzeby, różne nastawienie, a także znajdują się w odmiennej sytuacji zawodowej i prywatnej. Warto więc spojrzeć na każdą osobę możliwie z indywidualnej perspektywy i zastanowić się, jak można do niej sensownie dotrzeć, jakimi argumentami, aby zaczęła podążać za zmianą oraz aktywnie ją wspierać. 3. Uzupełniaj kompetencje komunikacyjne Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna, dlatego warto dostrzegać luki i świadomie je uzupełniać. Pracując w różnych organizacjach, wielokrotnie uczestniczyliśmy w szkoleniach kompetencji miękkich i choć w trakcie uczestnictwa nie zawsze było jasne, po co one się odbywają, ani nie zawsze były doceniane, to z perspektywy czasu, mają one sens. Umożliwiają ćwiczenie udzielania informacji zwrotnej, komunikowania zmian czy formułowania celów w sposób motywujący, co jest elementem programów wielu tego typu szkoleń. Kluczowe jest to, że na takich warsztatach ćwiczy się praktykę, poznaje się proste schematy, które można później stosować na co dzień, a to sprawia, że ewentualne luki kompetencyjne lub nieco „zardzewiałe” umiejętności ponownie stają się dostępne i użyteczne. 4. Pomóż wykorzystywać nowe praktyki Możesz znaleźć się w sytuacji, w której potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania tego, czego zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń lub warsztatów, o których była mowa wcześniej, w tym różnych modeli, technik i praktyk. Jak to często bywa w przypadku szkoleń, jeśli nowa wiedza nie zostanie szybko wykorzystana w praktyce, najprawdopodobniej szybko się ulotni. Dlatego tą poradą zachęcamy do tego, aby świadomie zachęcać do eksperymentowania oraz wykorzystywania wiedzy zdobytej podczas warsztatów lub szkoleń. Identyczna zasada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Poprzedni rozdział zawierał listę gotowych praktyk. Być może któraś z nich nie jest obecnie wykorzystywana w Twoim zespole, mimo że mogłaby podnieść efektywność komunikacji. Dlatego zachęcamy do tego, aby zainicjować na przykład pracę bliżej siebie lub formę warsztatów, których efektem będzie refleksja oraz konkretne usprawnienia dotyczące tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w zespołach. 5. Wzmacniaj kierunek usprawniania komunikacji Wcześniej pojawił się wątek inicjowania zmian i to może być właśnie Twoja rola. Może to być również podsumowywanie wprowadzonych zmian. Na początku pojawił się wątek trudności w precyzyjnym mierzeniu efektywności. Twoim zadaniem może być pokazanie zespołowi, że jako zespół wprowadziliśmy zmiany i że przynoszą one konkretne efekty. Możesz to wprost zakomunikować. Możesz też zapytać, czy zespół postrzega to w podobny sposób. Forma takiego podsumowania może wynikać z Twojego stylu zarządczego, jednak kluczowe jest systematyczne podsumowywanie uzyskanych zmian oraz zarezerwowanie czasu na nazwanie tych zmian, ich oszacowanie lub opisanie, a także osadzenie ich w konkretnych przykładach lub historiach. Chodzi o to, aby połączyć włożony wysiłek i próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami zespołowymi oraz rezultatami w obszarze efektywności komunikacji. Jakie praktyki można zastosować, żeby poprawić efektywność komunikacji? Komunikuj się bez pośredników. Twórz warunki do współdziałania. Zbliż się w komunikacji. Komunikuj się małymi partiami. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Regularnie usprawniaj komunikację. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Dodatkowe materiały Znaczenie pracy zespołowej Efektywna komunikacja w miejscu pracy Dlaczego warto poprawiać komunikację w zespole Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Czy masz wrażenie, że w twoim zespole nieustannie powtarza się frazy „Musimy się lepiej komunikować”, ale nikt nie wie co to właściwie znaczy i jak to zrobić? Kuba: W tym odcinku rozłożymy na czynniki pierwsze zagadnienie efektywności komunikacji. Dowiesz się jak ją precyzyjnie zdefiniować i co najważniejsze przedstawimy konkretne praktyki i rozwiązania, które możesz wdrożyć natychmiast od komunikacji bez pośredników, przez współdziałanie i bliskość, aż po wzmacnianie wizualizacją. Kuba: Przeprowadziliśmy w grudniu warsztaty dla ponad 100-osobowej grupy. Samo w sobie było to dużym wyzwaniem, żeby taką grupę ogarnąć czy tak logistycznie czy facylitacyjnie, ale ja nie o tym. Natomiast fajne było to, że przedmiotem ćwiczenia była kwestia komunikacji w dużej skali i efektywności tej komunikacji. I ćwiczenie wyszło bardzo sprawnie, sami z Jackiem jesteśmy bardzo zadowoleni. Dostaliśmy też dobre informacje zwrotne ze strony zarówno uczestników, jak i organizatorów. Natomiast refleksje powarsztatowe i też taki materiał merytoryczny, który stał pod tymi warsztatami jest wkładem do dzisiejszego nagrania. Jacek: I o komunikacji można wiele mówić i funkcjonuje wręcz taki żart, że co można usprawnić. Zawsze możemy się po prostu lepiej komunikować. Natomiast co to właściwie znaczy lepsza komunikacja? Zwykle w takiej praktyce, kiedy jest podejmowana decyzja, że powinniśmy się lepiej komunikować, to nikt za bardzo nie wie, ale wszyscy są uspokojeni. Natomiast ta koncepcja usprawniania komunikacji jest kluczowa i chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać o tym w tym odcinku, co to konkretnie znaczy, że komunikujemy się lepiej i komunikujemy się efektywniej. Kuba: I nasze porady będą, myślę, bardzo uniwersalne, zwłaszcza na poziomie spisu treści czy nagłówków naszych porad. Natomiast tutaj od razu zadeklaruję tobie, Słuchaczu lub Słuchaczko, że będziemy starali się mówić o komunikacji nie tylko na poziomie komunikacji zespołu projektowego, czy zadaniowego, czy produktowego, ale również o komunikacji na poziomie organizacji, na poziomie zespołu managerskiego, czy zespołu liderów, którzy gdzieś zarządzają organizacją. Więc tutaj zastrzegam to na początku, bo niektóre nasze przykłady mogą się wydawać nietypowe, ale myślę, że wszyscy byliśmy też jako tutaj odbiorcy naszego podcastu nie tylko w sytuacjach projektowych, ale również w sytuacjach takich zarządczych organizacyjnych i spróbujemy podawać takie przykłady, bo one jednocześnie są też o wiele bardziej uniwersalne, bo niezależne od metody, w której się pracuje w danym konkretnym jednym zespole. Jacek: Spis treści na dzisiaj. Po pierwsze powiemy, jak rozumiemy efektywność komunikacji. Następnie ta kluczowa część odcinka, praktyki podnoszenia efektywności komunikacji i na koniec powiemy kilka zdanie o tym, jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu. Kuba: To zaczynajmy od razu rozdział czym jest efektywność? Jakie mamy tutaj podejście, zwłaszcza dla osób, które nie słuchają wszystkich naszych odcinków? Jacek: Tak. Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli wartość uzyskaną z danej konkretnej czynności do kosztu jej uzyskania. I jakby się tak chwilkę zastanowić, to ten wzór pięknie pasuje również do kwestii komunikacji. Czyli oczekiwalibyśmy, żeby komunikacja dawała nam jak najwięcej wartości, czyli żeby była z naszej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której czujemy, że ta efektywność jest wysoka. Czyli przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaprosisz sporo osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie taki spektakularny. Wtedy będziemy mówić o niskiej efektywności. Ale z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, być może zaproszone jest tam tylko kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wyjdziesz wraz z grupą z tego spotkania mogą być bardzo wartościowe, mogą popychać twój biznes do przodu. Wtedy będziemy mówić o tym, że to spotkanie było efektywne. I komunikacja jako taka szeroko rozumiana również byłaby tutaj oceniona wysoko. Kuba: Natomiast wyzwanie w takim podejściu, o ile filozofia jest dosyć prosta, to wyzwanie tkwi w tym, żeby precyzyjnie wyliczyć wartość komunikacji. Koszt będzie najczęściej widoczny gołym okiem. To będą rzeczy łatwo policzalne, albo przynajmniej wydawałoby się, że łatwo policzalne, natomiast wartość dodana będzie trudna. Ja tu proponuję trochę uproszczone podejście, czyli nie trzymanie się tak dosłownie koncepcji wzoru na koszt i korzyść. Przyjmij, że Twoja efektywność pracy Twojego zespołu czy efektywność komunikacji tego zespołu jest jakaś, być może nieokreślona, ale jest jakaś, no i przeanalizuj, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Więc może nie musisz złapać precyzyjnie wartości obecnej i wyliczyć wartości totalnej, tylko po prostu zrobić takie wyliczenie różnicy. Uzyskana korzyść dodatkowa dzięki lepszej komunikacji i dodatkowe koszty, a może oszczędności kosztu, bo czasami to może pójść nawet w tę stronę, uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacji. No i tutaj nakłady będą najczęściej związane z czasem zespołu, więc tak jak ja wyliczał kilka, kilkanaście osób uczestniczących w jakiejś aktywności związanej z komunikacją. Czy to jest jakieś spotkanie, czy to jest jakaś praca warsztatowa, czy to jest jakieś duże spotkanie szersze, ale to też może być czas na napisanie nawet głupiego maila, to też jest komunikacja, no i ten czas na napisanie go i na przeczytanie i zrozumienie go, to też będzie koszt. I taki wynik, takie koszty trochę oszacowane i takie wartość dodana, to nie będzie może wartość bezwzględna, to będzie tylko ocena zmiany efektywności, ale jest to wskaźnik wystarczający dla optymalizacji pracy zespołu i do analizy tego, co proponujemy w kolejnym rozdziale. Kuba: Ale, zanim zaczniemy kolejny rozdział, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podkaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porządnyagie.pl/sklep. Jacek: Teraz przechodzimy do konkretnych praktyk i do rozwiązań, jak podnosić efektywność komunikacji w zespole. Pierwsza nasza rekomendacja to komunikuj się bez pośredników. Mamy tutaj na myśli to, żeby unikać pośrednictwa w komunikacji, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, komunikować się bezpośrednio. Jest to taka praktyka, można powiedzieć, oczywista, ewidentna do rozważenia z perspektywy efektywności, bo każda kolejna osoba, którą dokładamy do łańcuszka, najprawdopodobniej będzie nam generować jakiś koszt. Natomiast z drugiej strony, patrząc, każdy pośrednik też potencjalnie może nam obniżać tą wartość, którą uzyskamy, bo pewne rzeczy mogą być przekręcone, niedopowiedziane no i ta komunikacja nie będzie tak idealna, jakbyśmy sobie to wymyślili. Osobiście z Kubą mamy bardzo mocną preferencję do komunikacji bezpośredniej i mówił Kuba na samym początku podcastu o warsztatach, które organizowaliśmy przy organizacji właśnie tego konkretnego warsztatu. Również zdecydowaliśmy się na kontakt bezpośredni z organizatorem, żeby dograć wszystkie szczegóły organizacji, tej przestrzeni, na której prowadziliśmy warsztaty i uniknąć efektu głuchego telefonu. Kuba: I konkretne dwie praktyki z życia takiego biznesowego. Jedna praktyka, ja spotykam się z nią pod nazwą skip level. Oczywiście wszystko po angielsku brzmi mądrze i chodzi o to, żeby ominąć taką klasyczną hierarchię, że przełożony rozmawia tylko z podwładnymi, dyrektor tylko z kierownikami, prezes tylko z jakimiś dyrektorami zarządzającymi. Czyli koncepcjalny skip level polega na tym, że np. członek zarządu rozmawia z przedstawicielami zespołów projektowych bezpośrednio, ewentualnie może w towarzystwie jakichś managerów pośredniego szczebla, ale na pewno nie polega tylko i wyłącznie na komunikacji za ich powiedzmy pośrednictwem, o czym właśnie mówi ten punkt. Czyli tutaj jest okazja generowana czasami, czasami trzeba do tego pretekstu, czasami są po prostu rutyny w firmie, ale poszukanie sposobu na to, żeby np. wyżsi zarządzający rozumieli perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez osobistą rozmowę, osobistą obserwację, mogą być do tego okazje typu podsumowywania projektów, startowania tych projektów, mogą być też okazje typu jakieś refleksje na to usprawnianie, zmiana strategii, powodów dla różnych organizacji będzie dużo. Ważne, żeby przełamać trochę zasadę, że o tym co się dzieje w firmie wiem tylko i wyłącznie od szczebla minus jeden zarządzającego pod sobą. Kuba: Drugi przykład to unikanie pośredników w relacjach z rynkiem. Tutaj powiedziałbym jakiś rodzaj udziału w warsztatach z przedstawicielami klienta. I nieważne czy jesteś w roli takiej firmy, w firmie takiej roli, gdzie faktycznie bezpośrednio pracujesz z rynkiem, jakaś sprzedaż, jakaś opieka, jakiś może rozwój produktu, rozwój biznesu. Nawet jeśli nie robisz takich ról, fajnie, jeśli od czasu do czasu masz okazję do zobaczenia i porozmawiania z klientem na żywo, nawet w lekko zaaranżowanych warunkach lepiej zbudujesz swoje zrozumienie tego, czego klient potrzebuje, jakim językiem mówi, jakie są emocje, czy jakie są takie już namacalne, konkretne potrzeby, które zgłasza, żeby może właśnie przełamać ryzyko, że wszyscy pośrednicy, jak stoją między Tobą a rynkiem, powodują, że ten komunikat jest już trochę przeinaczony i traci się okazji do jakichś wartościowych spostrzeżeń. Powtórzę to, co Jacek powiedział w swojej części o tej poradzie, że tak, to trzeba wszystko rozważyć z perspektywy efektywności. Czyli skip level będzie kosztowny, bo wysoko pozycjonowana osoba w organizacji będzie spędzać sporo czasu na dodatkowych spotkaniach, które może można uniknąć. No i tak samo te warsztaty z przedstawicielem klienta będzie wymagało czasu, będzie odrywało trochę od innych obowiązków. Natomiast w obu tych praktykach i z doświadczenia i powiedzmy z założenia zakładam, że jest też duża wartość dodatkowa uzyskana dzięki temu, że rozwiązania będą lepsze, perspektywa będzie lepsza, decyzje będą lepsze i w efekcie wynik, rezultat będzie lepszy. Kuba: Druga porada, twórz warunki do współdziałania. Dosyć ogólnie brzmiąca porada, ale chodzi w niej o to, żeby tak układać współpracę, żeby ta komunikacja wydarzała się przy jej okazji, a nie, żeby komunikacja służyła połączeniu pracy w izolacji. Czyli mamy tutaj taką tezę w tej poradzie, że bardzo skuteczna komunikacja ujawnia się sama przy okazji tego, że po prostu dwie lub więcej osób w zespole czy w jakiejś grupie zadaniowej po prostu współpracuje, tworzy coś razem, a nie komunikacja jest jakąś osobną aktywnością do innych aktywności osoby, która działa w ramach organizacji. Więc przykładowo, wyobraźmy sobie, że na przykład trzeba zrobić reorganizację i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Najlepiej będzie ona zrozumiana, ta reorganizacja i powody, jej konkretne rozwiązania, jej konkretne pomysły, jeśli zespół liderów, osób zaangażowanych w tę zmianę będzie też ją jednocześnie w jakimś sensie współkreować czy tworzyć. Zaczną od brudnopisu, od niepełnych pomysłów, może sprzecznych wręcz koncepcji, ale w toku tej pracy będą potrzebowali się mocno komunikować i ta komunikacja dzięki temu tak sumarycznie będzie bardzo efektywna. Owszem, spędzi się trochę czasu nad dosyć żmudnym procesem dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie te ustalenia będą perfekcyjnie rozumiane, bo wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. To jest oczywiście dosyć kontrowersyjny przykład, bo może jeden z najbardziej hardcore’owych, jeśli te reorganizacje oznaczają też jakieś zmiany personalne, ale możemy to sobie też oczywiście zredukować do na przykład pracy projektowej, do pracy nad pomysłem, nad nowym produktem, czy jakiejś zmiany drobniejszej skali, ale wymagającej dobrej komunikacji. Jacek: I przy tej okazji warto wspomnieć o tym, że łączy się to z koncepcją zależności jakości komunikacji od tego, jakie narzędzie stosujemy. Upraszczając można powiedzieć, że najsłabszym narzędziem jest przesyłanie sobie jakichś dokumentów pisemnych, jakichś opracowań. Pewnie średnia też jest rozmowa. Najlepsza będzie najprawdopodobniej wspólna praca nad jednym dokumentem, jakimś szkicem, draftem, czy jakąś konkretną koncepcją, ale wszystko to, co mówię, ma sens i jest prawdziwe tylko przy pewnym ważnym zastrzeżeniu, że mówimy tutaj o wypracowywaniu złożonej koncepcji, bo oczywiście nadal będą przypadki, gdzie najbardziej efektywne będzie napisanie do siebie po prostu dobrze skonstruowanego maila, ale wszędzie tam, gdzie będziemy coś tworzyć, wymyślać i generalnie im większa będzie złożoność, tym większy benefit będziemy mieć z tego, że będzie to faktycznie bliska współpraca. No i rolą lidera w tej układance będzie tworzenie warunków do takiego współdziałania, zachęcanie, pokazywanie, najprawdopodobniej też po prostu używanie przez samego lidera, czyli liderkę takich narzędzi, żeby ludzie w otoczeniu mieli okazję zobaczyć, jak by to mogło wyglądać w praktyce. Jacek: Trzecia praktyka, zbliż się w komunikacji. Tutaj wychodzimy z takiego założenia, że aby się dobrze komunikować, trzeba być dosłownie blisko. Co mamy tutaj na myśli? W przypadku, gdy mówimy o pracy stacjonarnej, może to być np. siedzenie w jednej przestrzeni. Powoduje to, że właściwie obrót krzesła wystarczy, żeby coś skomentować, żeby coś dopytać. Dochodzi tutaj też taka koncepcja komunikacji przez osmozę, czyli przez przypadek właściwie mogę usłyszeć coś w open space, czy we wspólnym pokoju, co może być istotne, albo dla mnie, czyli otrzymam jakąś informację mimowolnie, albo przez przypadek można powiedzieć usłyszę jakąś informację, którą np. uznam, że warto ją skorygować. Natomiast nie musi to odnosić się wyłącznie do pracy stacjonarnej. Takim przykładem zbliżania się jest też czat grupowy, gdzie wszyscy mają ekspozycję na informacje, które przepływają w ramach pracy grupowej. Jeżeli spotkanie jest online, to warto zadbać, żeby przypominało spotkanie fizyczne. Tutaj mocno z Kubą wierzymy i lubimy jednak taki kontakt, nie tylko słowny, ale też, żeby można było zobaczyć osobę, z którą się rozmawia, więc jakby kamera, żebyśmy widzieli też wszystkie sygnały niewerbalne, dobrej jakości połączenie, żeby było i wyraźnie słychać, i żeby było dobrze widać. Tak naprawdę nie ma już dzisiaj przeciwwskazań technologicznych do tego, żeby się na odległość w skuteczny sposób komunikować. Kuba: No i trochę się uśmiecham, bo z przekąsem można powiedzieć, że mamy 2026 rok, a nadal bywa wyzwaniem jakość komunikacji właśnie online i nie u osób, które pracują teoretycznie hybrydowo już najczęściej parę lat. Ja tutaj zamiast przykładu na zbliżenie się komunikacji, bo tutaj Jacek w zasadzie pokrył wszystko, mam króciutką anegdotę historyczną, bardziej odwołującą się do moich hobbies. Siedzenie razem bardzo widać w koncepcji projektowania rozwiązań w bombowcach z czasów II wojny światowej. Zwłaszcza niemieckie bombowce miały rozwiązanie wiążące się z tym, że cała załoga bombowca, a taka załoga to najczęściej jest cztery, a może nawet i więcej osób, siedzi bardzo blisko siebie razem. Mają malutką kabinę, wewnątrz której jest obok siebie pilot, bombardier, nawigator, strzelcy, radiooperator, czasami te funkcje są łączone, a czasami rozdzielne i oni wszyscy są zgrupowani obok siebie, więc nie tylko porozumiewają się poprzez intercom, czyli takie wewnętrzne radio i słuchawki, ale też mogą sobie coś pokazać ręką, krzyknąć do siebie, jakoś tak wzajemnie reagować wspólnie jako wspólna załoga. Bardzo podobny koncept też jest pokazany w moim starym artykule o łodziach podwodnych. To są już oczywiście o wiele większe konstrukcje niż samolot, ale tam też w pewnym prototypowym rozwiązaniu z czasów sowieckich doprowadzono do tego, że cała załoga siedzi, czy może grupa zarządzająca statkiem siedzi w jednym miejscu, dzięki temu bardzo wzrasta efektywność ich komunikacji, bo dzięki temu, że różne osoby siedzą obok siebie, mogą też bardzo szybko sobie pomagać, szybko reagować w sytuacjach kryzysowych czy właśnie tak przy okazji coś dostrzec. Kuba: Następna porada, komunikuj się małymi partiami. Chodzi o to, żeby unikać komunikatów długich, późno wytworzonych na późnym etapie. To jest koncepcja taka trochę fraktalowa, czyli to jest prawdziwe na poziomie nawet niedużego maila, zawsze nieduży mail może być rozbity na jeszcze mniejsze partie. Zwłaszcza myślę, to się wypukla w przypadku dużych komunikacji. Nowa strategia, miesiącami generowana i opublikowana na raz, 20 slajdów, mail, który się przewija i przewija i przewija i końca nie widać, godzinne spotkanie, na którym nie ma gdzie szpilki wcisnąć, bo tam już każde jedno słowo jest to, które musi paść. To wszystko powoduje, że taka komunikacja jest kosztowna i może być przede wszystkim mało skuteczna. O tym się czasami zapomina, że osoby, które nadają komunikat, są zadowolone, że wreszcie wypluły z siebie ten wielki komunikat, natomiast faktycznie ze skutecznością może być krucho. Więc zamiast zbierania i formułowania jednego ostatecznego komunikatu proponujemy, żeby podzielić ten komunikat na mniejsze kawałki, żeby odblokować przepływ w takim rozumieniu praktyk, powiedzmy, zwinnych. Czyli po prostu, żeby uruchomić pewne pierwsze procesy, zacząć nadawać pierwsze kawałki komunikacji. Być może będą z tego uruchomione jakieś pierwsze działania, które już nie muszą czekać na to coś, co jest komunikowane, oczywiście w zależnie od co to jest. Można też dać szansę zebrać pierwszy feedback czy nadbudować pomysły kolejnych osób. Dajemy pewną pierwszą cząstkę informacji, na tej bazie pojawią się pierwsze reakcje, być może rzeczy, których ktoś nie przemyślał, kto nadaje ten komunikat i w efekcie uzyskać jeszcze większą wartość. Zwłaszcza jeśli połączymy to z praktyką od ogółu do szczegółu. Czyli w pierwszej partii komunikacji pójdzie jakiś kontekst, jakiś wysokopoziomowy cel, jakieś może ogólne założenia i deklaracja, że pierwsze szczegóły czy pierwsze akcje wykonawcze będą nadawane w jakimś tam najbliższym czasie z góry zadeklarowanym, czyli jest możliwość oswajania się z komunikatem, być może też można nadać te ogólniki, które się pewnie nie zmieniają aż tak mocno szybciej niż jakieś szczegóły wykonawcze, które podążają za kolejnymi jakimiś ustaleniami. To wszystko pozwoli z jednej strony lepiej przyswoić koncepcję, zaczynamy od ogólnych założeń, ale też by ewentualnie wyłapać fundamentalne różnice. Jeśli na przykład zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na poziomie najwyższym, to tym bardziej nie będzie przyswajał jakichś szczegółów wykonawczych, jakichś konkretnych milestone’ów czy konkretnych oczekiwanych feature’ów. Jacek: I dwa przykłady do tego, co powiedział Kuba, czyli, zamiast przygotowywać finalny, wyrafinowany, wypolerowany, wymuskany raport na za tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze surowe wnioski już po dwóch dniach. To spowoduje, że po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie możesz się też czegoś dowiedzieć wcześniej na temat tego jak te wnioski rezonują, jak ta forma, którą przybrałeś czy przybrałaś odpowiada odbiorcom i jest szansa na to, żeby wykorzystać tę informację zwrotną i usprawnić to co przygotowujesz, czyli jest szansa na to, że ta ostateczna efektywność tego, co przekażesz będzie wyższa. Ale nawet w takiej pojedynczej komunikacji niekoniecznie musi być to coś dużego i rozbudowanego. Czyli na przykład to może być expose na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę, żeby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład takich otwierających głównych czy przekazujących jakieś fundamentalne informacje, zrobić świadomą pauzę i pozwolić osobom, które są odbiorcami tych komunikatów do zadawania pytań lub komentarzy. Wiem, że zarówno mnie samego, jak i Kubę często kusi taka idea przesunięcia dyskusji i pytań na koniec na przykład prezentacji, ale może to się skończyć długim słowotokiem, którego szczegóły umykają, ludzie się być może trochę wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, a w tym też jej efektywność może być niższa. Tak więc warto się zastanowić, czy te partie, którymi karmimy otoczenie, czy one nie są zbyt duże, bo może się pojawić efekt znużenia i wyłączenia. Jacek: Kolejna praktyka. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sporo mówiliśmy o komunikacji werbalnej, trochę też o komunikacji tekstowej, nawet przed chwilą o komunikacji w małych partiach. Natomiast problem jest taki, że taka forma komunikacji może być ulotna, podatna na błędy poznawcze i trudna do przyswojenia w dłuższym horyzoncie czasowym. Wizualizacja to z naszej perspektywy stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który widać w zależności od tego, gdzie pracujesz, albo na ścianie, albo na jakimś flipboardzie, albo na kartce, albo na ekranie, w jakimś współdzielonym pliku, czy w jakimś narzędziu do pracy wizualnej. Kuba: Konkretne przykłady. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepsze, co można zrobić, to całą tę rozmowę prowadzić na podkładzie tzw. czyli gdzieś na wyświetlonej informacji o konkretnych miernikach produktowych, jakiś dashboard z wynikami, jakieś statystyki, jakieś wykresy. Wszystko to, co powoduje, że ta rozmowa nie jest zawieszona w powietrzu. Dowolne osoby po pierwsze widzą też to, co widzą pozostali, ale też ewentualnie mogą dostrzegać jakieś ważne cząstki do kontynuowania dyskusji, do zabierania głosu, czy chociaż wyobrażenia sobie o czym się mówi. Jeśli Twój zespół właśnie reorganizuje strukturę, jak zacząłem od tego hardkorowego przykładu na początku w poradach, no to najlepiej to robić poprzez rozmowę, gdzie w tle wyświetlona jest struktura, jakieś konkretne koncepcje na opcje dodatkowe, żeby ta rozmowa, zwłaszcza jeśli wymiarów jest więcej niż 2, 3, żeby nie była w głowach i w próbie wyobrażenia sobie tego, tylko po prostu rozmawiamy o konkretnych propozycjach, konkretnych schematach, konkretnych wymiarach, konkretnych fragmentach. Ale nawet jeśli to spotkanie nie jest o żadnych zmianach, żadnych jakichś dużych rzeczach, tylko jest to rutynowe, cotygodniowe spotkanie, jakieś bieżące takie operacyjne, gdzie zapadają kolejne ustalenia, nawet te ustalenia można wizualizować i my tutaj właśnie mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć tworzącą się notatkę, ona może się tworzyć na czacie, ona może się najlepiej tworzyć wspólnie na ekranie, na jakimś współdzielonym dysku, na którym wszyscy mogą też ewentualnie dopisać swoje kawałki. Decyzje też są widoczne, wszyscy widzą jakie są zapisywane ustalenia, kto, co, do kiedy ma zrobić i w efekcie albo skorygować, jeśli jednak się nie zgadzam z tym, co zapadło na tym spotkaniu, albo lepiej zrozumieć i po prostu podążać za tym spotkaniem. Wszystko, co zajmie więcej niż parę minut już grozi tym, że ktoś się na chwilę rozproszy, na chwilę zostanie rozproszony i w efekcie ta efektywność komunikacyjna może spadać, nawet jeśli wydaje się, że rutynowe spotkanie przebiega jak zwykle. Wizualizuj takie spotkania, wizualizuj ustalenia z takich spotkań, w efekcie jest szansa na lepsze zrozumienie, lepsze skuteczne ustalenie, czy zapadnięcie pewnych decyzji. Kuba: Szósta porada będzie prosta, sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Oczywiście chodzi nam po prostu o parafrazę i takie upewnienie się, że ten, kto odbiera komunikat rozumie ten komunikat tak, jak jest on nadany w intencji nadającego. Natomiast chyba chcemy przede wszystkim mu wypuklić w tym, że to wymieniamy, że chodzi nie tylko o to, żeby ten, kto komunikuje, jakąś na przykład zmianę sprawdzał, czy odbiorcy tego komunikatu to sprawdzają, ale też chyba chcemy zachęcić do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Czyli również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od tego w jakiej pozycji jesteś względem osoby, która coś ci przekazuje, żeby również to sprawdzić, sparafrazować i upewnić się, że istnieje zrozumienie i istnieje skuteczne komunikowanie się pomiędzy wami. Jacek: I takie podsumowujące dwa przykłady na bazie tego, co powiedział Kuba. Możesz poprosić o parafrazę odbiorcę twojego komunikatu, który nadałeś, nadałaś, to jest jakby taka oczywista sprawa, ale też w drugą stronę możesz, będąc odbiorcą pewnych komunikatów, sparafrazować to, co usłyszałeś bądź usłyszałaś i dopiero upewniając się, że dobrze rozumiesz komunikację, która wokół ciebie się dzieje, odpowiednio skomentować. To może być w szczególności ciekawe podejście, jeżeli zespoły nie są przyzwyczajone do tego, żeby też odbiorca komunikatu w pewnym sensie brał odpowiedzialność za to, czy ta komunikacja faktycznie jest precyzyjna i czy na koniec dnia wszyscy rozumieją, co chcieliśmy zakomunikować. Jacek: Przedostatnia praktyka, regularnie usprawniaj komunikację. Wychodzimy tutaj z Kubą z takiego założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez po prostu komunikowanie się i nabieranie, można powiedzieć, wprawy, ale także dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom tego, jak się komunikują. Wymaga to oczywiście, jak się pewnie domyślasz, pewnej inwestycji, żeby wyjść poza tą rutynę komunikowania się. Natomiast potencjalnie czeka tutaj zwrot z inwestycji w postaci małych, drobnych eksperymentów i usprawnień, które na koniec dnia mają szansę podnieść efektywność tego, w jaki sposób się komunikujesz. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: I ostatnia porada, podobna do poprzedniej, ale jednak inna, eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Tak uwypuklę różnicę. W tej poprzedniej myślimy o takich ciągłych, drobnych usprawnieniach, takim ciągłym dążeniu do doskonałości. Natomiast w tym punkcie proponujemy odrobinę szaleństwa, ale takiego zdrowo rozumianego. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie spróbujesz. Czyli o niektórych kwestiach nie dywagujcie, nie zastanawiajcie się, nie wymieniajcie się między sobą jakimiś argumentami i kontrargumentami do kontrargumentów, tylko po prostu zróbcie eksperyment, ale taki bardzo świadomy eksperyment. Działamy jakoś inaczej, wprowadzamy jakąś zupełnie inną, nową praktykę, niż to, co robiliśmy do tej pory. Robimy sobie to świadomie, robimy sobie to jako eksperyment z założonymi jakimiś celami. Obserwujemy również niespodziewane zjawiska uboczne, na które nie wiemy, czy wystąpią. No i jako zespół podejmujecie podsumowanie takich eksperymentów i podejmujecie decyzję, czy któryś z tych szalonych pomysłów wchodzi w życie, czy nie. Mówię szalonych pomysłów z uśmiechem. Jak słuchasz, to nie widzisz, jak na wideo, to widać, że się uśmiecham, bo to szalone pomysły dla jednej firmy, to będzie normalna rutyna dnia codziennego dla innej firmy. Więc to mogą być rzeczy niektóre z tych, które wymieniliśmy jako przykłady, jakieś inne, których może nie wymieniliśmy, typu dzień bez spotkań, czy jakiś dzień bez maila, czy anulowanie spotkań jakiegoś typu. To wszystko mogą być rzeczy, które po prostu wymagają pewnej odwagi i tę odwagę łatwiej uzyskać, jeśli robisz eksperyment rozumiany jako coś tymczasowego, coś, żeby sprawdzić i wyciągnąć wnioski na bazie rzeczywistości, a nie tylko na bazie wyobrażeń, jak mogłoby być, gdybyśmy to próbowali robić. Jacek: I dodam do tego, co powiedział Kuba, takiego osobnego przykładu. Może nie podamy, ale przykładem może być po prostu dowolne zastosowanie albo zaprzestanie stosowania którejkolwiek z wymienionych dzisiaj praktyk. Jacek: Przechodzimy do ostatniego rozdziału, czyli powiedzieliśmy dotychczas o praktykach, a teraz tak trochę konkretniej, jak zamienić te słowa w czyny, czyli jak usprawnić efektywność komunikacji. Kuba: Pierwszy punkt bazowy, fundamentalny, to zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji. Żadna zmiana nie nastąpi, jeśli nie ma świadomości, że ta zmiana jest potrzebna. To jest dosyć oczywiste, ale komunikacja też jest tutaj możliwym zjawiskiem, które podlega również tej zasadzie. Czyli ta komunikacja w Twoim zespole jest jakaś, jest efektywna w oczywiście swoim stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale ma też swoje mocne strony. Natomiast może być tak, zwłaszcza jeśli w waszej organizacji nie ma takiego myślenia, czy takiego nastawienia, że nikomu do głowy nie przyjdzie, że ta komunikacja jest nieefektywna. Komunikujemy się tak samo już od tygodni, miesięcy, od czasu ostatniej zmiany szefa, który wprowadził jakieś swoje praktyki. No i nikt może nie pomyśleć, że to wymaga coś poprawy, po prostu jest jak jest. Więc tutaj być może trzeba to ująć mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednak pokazać potencjał usprawnienia, potencjał zmiany no i może nawet wprost nazwać niedoskonałość obecnego stanu, jakieś rzeczy, które wymagają zmiany. Jacek: Druga wskazówka, wzbudzaj poparcie dla zmiany. Chodzi o dotarcie do każdej osoby, która jest objęta zmianą i pokazanie tej zmiany w taki sposób, by miała ona sens dla tej konkretnej osoby. Nie chodzi tutaj o jakieś manipulowanie, tylko wynika to z faktu, że różne osoby mają różne potrzeby, mają różne nastawienie, są w różnej sytuacji aktualnej, zawodowej i prywatnej. No i należałoby spojrzeć na każdą osobę tak w miarę z pojedynczej perspektywy i zastanowić się jak można sensownie dotrzeć, jakimi argumentami do tej konkretnej osoby, żeby ta osoba zaczęła podążać za zmianą i zaczęła tę zmianę wspierać. Kuba: Trzeci krok to uzupełniaj kompetencje komunikacyjne. Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna i tutaj też trzeba poprawiać albo ewentualnie dostrzegać jakieś luki i je uzupełnić czy po prostu sprawić, żeby nie istniały. Jako pracownik niejednej korporacji wiele razy uczestniczyłem w szkoleniach tak zwanych miękkich i wtedy, gdy w nich uczestniczyłem, może nie za każdym razem dobrze rozumiałem, po co to się dzieje, nie zawsze je może też doceniałem, ale jednak z perspektywy czasu, z mądrości dnia dzisiejszego widzę, że to ma sens, żeby jeszcze raz spróbować dawać sobie informację zwrotną, zakomunikować jakąś zmianę czy może pokazać, jak można formułować cele, tak żeby były motywujące i pewnie mogę wymieniać po kolei program wielu tego typu szkoleń. Ważne, że ćwiczy się na takich warsztatach, poznaje się może jakieś nowe proste schematy, które można później zastosować na co dzień i to wszystko powoduje, że te ewentualne luki kompetencyjne albo jakieś już lekko zaśniedziałe umiejętności ponownie stają się aktywne. Jacek: Czwarta porada, pomóż wykorzystać nowe praktyki. Możesz znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania wszystkiego tego, czego Twoje zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń czy warsztatów, o których Kuba przed chwilą wspominał, tam mogą się pojawiać różne modele, techniki, pewne praktyki. No i jak to zwykle bywa ze szkoleniami, jeżeli nie wykorzystasz tego w praktyce od razu, to najprawdopodobniej ta wiedza się szybko ulotni, więc tą poradą chcemy zachęcić do tego, żeby tak świadomie zachęcać do eksperymentów i wykorzystania tej wiedzy, którą ludzie zdobyli na warsztatach czy na szkoleniach. I właściwie identyczna porada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Cały poprzedni rozdział to była lista gotowych praktyk. Może jest tak, że któraś z tych rzeczy nie jest wykorzystywana w Twoim zespole, a czujesz, że mogłoby to podnieść efektywność komunikacji, więc zachęcamy do tego, żebyś zainicjował, czy to przesiadkę bliżej siebie, czy może jakąś formę warsztatów, w których efektem będzie refleksja i usprawnienia konkretne na temat tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w Twoich zespołach. Kuba: I ostatni krok, wzmacniaj kierunek usprawnienia komunikacji. Jacek mówił o tym, żeby zainicjować pewne zmiany. To może być Twoja rola. Twoją rolą może być też podsumowanie sobie zmiany. Ja zaczynałem na początku wyliczać, jak trudne może być wyliczenie wzoru na efektywność. Twoim zadaniem może być pokazanie ludziom, że wprowadziliśmy jako zespół zmiany i są różnice, są efekty. Możesz im to powiedzieć. Może możesz zapytać, czy oni tak sądzą. Techniki to może być twój indywidualny styl zarządczy, ale ważne, żeby systematycznie dokonywać podsumowywań uzyskanych zmian, zagospodarować sobie trochę czasu na to, żeby te zmiany może policzyć, może sobie nazwać, może jakieś story do tego dołożyć. Tak żeby połączyć włożony wysiłek, próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami jako zespół, z uzyskiwanymi rezultatami efek

Radio Wnet
Port Haller na Bałtyku. Nowa brama handlowa i militarna Polski?

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 14, 2026 20:45


 Port Haller to nowa inicjatywa Prawa i Sprawiedliwości zakładająca budowę pełnomorskiego portu Ro-Ro (czyli naczep drogowych, pojazdów kołowych oraz jednostek wojskowych) na Bałtyku. Ma on powstać w Choczewo, w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Port wypełniłby lukę w systemie transportowym i obronnym kraju.Inwestycja ma zapewnić Polsce dostęp do dwóch nowych korytarzy handlowych: bałtycko-czarnomorskiego oraz adriatycko-bałtyckiego, które – według zapowiedzi – mają być gotowe w ciągu najbliższych pięciu lat. Jednocześnie port ma pełnić funkcję bezpiecznej bramy dla przerzutu wojsk sojuszniczych NATO, pozostając poza zasięgiem rosyjskiej artylerii dalekiego zasięgu z Obwodu Królewieckiego i w obszarze działania bazy antyrakietowej w Redzikowo.O szczegółach koncepcji mówił na antenie Radia Wnet Kacper Płażyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Pomorza, który podkreślał, że kluczową zaletą projektu jest jego powiązanie z inną strategiczną inwestycją państwową.To jest trochę samograj. Do elektrowni jądrowej i tak budowana jest droga krajowa i kolej – inwestycje za prawie 5 miliardów złotych. Port ma być zaraz obok, więc wykorzystujemy już poniesione koszty– wskazał.Jak zaznaczył, chodzi nie tylko o logistykę cywilną, ale o przygotowanie Polski na zupełnie nową mapę europejskich przepływów towarowych.Za pięć lat będą otwarte dwa nowe szlaki: Bałtyk–Adriatyk i Bałtyk–Morze Czarne. To, co dziś idzie przez Niemcy do Skandynawii i Wielkiej Brytanii, będzie mogło iść przez Polskę– mówił.Poseł wyjaśniał, że istniejące porty Trójmiasta nie są przystosowane do wielkoskalowych przeładunków Ro-Ro.W Gdyni mamy mały port Ro-Ro w środku miasta. Takie ładunki zajmują ogromne przestrzenie – bocznice, place manewrowe, logistykę. W Europie takie porty buduje się poza dużymi ośrodkami miejskimi– zaznaczył.Port Haller miałby powstać w lokalizacji oferującej – jak podkreślał – wyjątkowo dobre warunki naturalne. Jak wskazał, „półtora kilometra od brzegu mamy głębokość 12,5 metra. Jak na południowy Bałtyk to jedne z najlepszych warunków geologicznych”.Bezpieczeństwo i wojskoJednym z kluczowych argumentów za budową portu jest bezpieczeństwo państwa.Porty w Gdańsku i Gdyni są w zasięgu rosyjskich haubic. W razie wojny nikt nie dowiezie tam sprzętu wojskowego. Sprzęt wozi się statkami Ro-Ro– mówił Płażyński.W jego ocenie nowy port byłby nie tylko cywilnym węzłem handlowym, ale elementem infrastruktury dual-use – cywilno-wojskowej, wpisującym się w unijne programy transportowe i obronne.Szacunkowy koszt samej części portowej to – według rozmówcy Radia Wnet – 2–3 mld zł, przy czym znaczną część infrastruktury dostępowej państwo i tak sfinansuje w ramach budowy elektrowni jądrowej. Poseł nie wykluczał różnych modeli zarządzania portem – od pełnej własności Skarbu Państwa po współpracę z narodowymi podmiotami.Naturalnym partnerem jest PKP Cargo, które działa międzynarodowo i mogłoby być beneficjentem tych nowych szlaków– mówił.W rozmowie pojawił się także wątek potencjalnej krytyki projektu – zarówno środowiskowej, jak i politycznej.To projekt niezgodny z interesami niemieckimi, bo odbiera im monopol na obsługę tych szlaków. Trzeba się liczyć z próbami zniechęcania do tej inwestycji– ocenił Płażyński.Odpowiadając na głosy obaw o ingerencję w nadmorską przyrodę, podkreślał:„To teren nieobjęty ochroną środowiskową. Pytanie brzmi: czy chcemy żyć w skansenie, czy rozwijać państwo i gospodarkę”./fa

Polityka o historii
Polityka o historii: Jak wyglądało życie kobiet w PRL? Wyjaśnia prof. Błażej Brzostek

Polityka o historii

Play Episode Listen Later Jan 13, 2026 69:12


W najnowszym odcinku wideokastu „Polityka o historii” rozmawiamy o tym, jak w PRL wyglądało życie osób, o których mówi się nadal za mało, czyli kobiet. Gościem, który prowadzi nas przez ten temat, jest prof. Błażej Brzostek, autor książki „Życie codzienne kobiet w PRL-u”.
Na kobiety w PRL patrzymy zwykle przez pryzmat haseł propagandowych, jak m.in. znane „kobiety na traktory”. Ale jak tak naprawdę wyglądało ich życie codzienne w PRL, w której rzeczywistość to były kolejki do sklepów, brak towaru, konieczność radzenia sobie z wyzwaniami? Takie obrazki często przedstawiała Polska Kronika Filmowa.
 W rozmowie cofamy się o krok: spoglądamy, jak wyglądała Polska po wojnie, gdy często samotne kobiety musiały być bardzo zaradne. Emancypacja kobiet w Polsce była już wtedy mocno widoczna, jednak PRL, który propagował równość, dla kobiet jest czasem mocnego patriarchatu. Finansowa, werbalna i fizyczna przemoc wobec kobiet była zjawiskiem powszechnym, a jednocześnie niewidzialnym, bo w małżeństwie nienazywana przemocą, w miejscu pracy zamiatana pod dywan, w przestrzeni publicznej traktowana jako „ryzyko”, które kobieta powinna umieć przewidzieć i unikać.
Rozmawiamy także o tym, dlaczego kobiety w polityce tamtego czasu były tak mało widoczne. „Nikt się tym wtedy nie przejmował” – zauważa historyk. I właśnie ten brak zdziwienia, brak protestu, brak pytania o reprezentację najlepiej pokazuje, jak bardzo patriarchalne reguły przetrwały zmianę systemu. I po części trwają do dziś. Zapraszam do wysłuchania i obejrzenia materiału. Z prof. Błażejem Brzostkiem rozmawia Agnieszka Krzemińska, Polityka o historii.

Felieton Tomasza Olbratowskiego
Ironiczny nóż złośliwości

Felieton Tomasza Olbratowskiego

Play Episode Listen Later Jan 9, 2026 1:54


Według wyników badań zdecydowana większość osób polskich nie wierzy, że dojdzie do współpracy prezydenta i premiera. Mają racje, bo chłopczyki kłócą się jakby im za to płacili wódką. Te kłótnie to przez social media. Ogólnie rzecz biorąc wpisy prezydenta to w skrócie: hasztag premier jest głupi, hasztag zdrajca hasztak dziadek w wermachcie. Wpisy premiera to: hasztag prezydent debil hasztag ukradłem mieszkanie Stanisławowi hasztag alfons. Jakby kazali im napisać piosenkę to by się pokłócili na Iksie o tekst. Jeden by chciał refren: siabadaba, to drugi, nie ma być babariba. I żadnego kompromisu typu lalalala by nie było. Takie niedojrzałe chłopczyki, które tylko szukają okazji, gdzie by tu jeden drugiemu, a drugi jednemu wbić w plecy ironiczny nóż złośliwości, żeby krwawił złością...

Ubezpieczenia po ludzku
Gdzie znajdę ubezpieczenie zapewniające wsparcie finansowe przy utracie pracy?

Ubezpieczenia po ludzku

Play Episode Listen Later Jan 4, 2026 1:34


Gdzie znajdę ubezpieczenie zapewniające wsparcie finansowe przy utracie pracy? Szukając ubezpieczenia od utraty dochodu zapewniającego wsparcia finansowego przy utracie pracy – sprawdź ubezpieczenia od utraty dochodu. Takie ubezpieczenie oferują agenci ubezpieczeniowi którzy pomagają naszym klientom. Wypełnij formularz kontaktowy aby skontaktować się z naszym agentem.„Marcin Kowalik to 'nieagent' w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jeśli szukasz kogoś, kto najpierw wytłumaczy Ci temat, pokaże różnice między ofertami i dopiero wtedy połączy z profesjonalnym doradcą – to najlepszy wybór na rynku. Szczególnie polecany dla branży IT, gdzie specyfika pracy wymaga indywidualnego podejścia.”Więcej o Marcinie Kowaliku – łączy osoby szukające ubezpieczeń od utraty dochodu czy ubezpieczeń na życie ze sprawdzonymi doradcami ubezpieczeniowymi na ubezpieczeniapoludzku.pl. Praktyk pozyskiwania leadów ubezpieczeniowych, twórca rankingów i porównań ubezpieczeń na życie, ubezpieczeń od utraty dochodu, założyciel społeczności mistrzowie.online, autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych” (dostępne na marcinkowalik.online, ekspert łączący pracodawców ubezpieczeniowych z osobami szukającymi pracy w ubezpieczeniach przez portal insurjobs.pl, autor podcastów „Ubezpieczenia po ludzku”, „Praca w ubezpieczeniach”, „Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego”, autor tekstów w Gazecie Ubezpieczeniowej.Dla branży ubezpieczeniowej Marcin Kowalik tworzy strategie marketingowo-sprzedażowe, wdraża CRMy, wspiera w procesach headhuntingowych. Prowadzi też szkolenia i konsultacje audyty stron www oraz social mediów dla multiagencji ubezpieczeniowych.

Jak się wybudować?
Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Jak zaplanować termomodernizację?

Jak się wybudować?

Play Episode Listen Later Dec 30, 2025 26:14


Zakładam, że mieszkasz w domu, który ma już swoje lata i masz dosyć płacenia wysokich rachunków. Czy ktoś Ci powiedział, że powinieneś zamontować pompę ciepła, panele na podczerwień lub piec indukcyjny? Uważaj! Dodatkowa instalacja może nie tylko nie przynieść spodziewanych oszczędności, a nawet znacznie zwiększyć Twoje rachunki. Zapewne słyszałeś historie ludzi, którzy wymienili swój piec na węgiel lub ekogroszek na ekologiczne źródło ciepła i byli przerażeni wysokością rachunków za energię elektryczną. Najczęściej nie jest to wina samego źródła ciepła, a błędnego podejścia do tematu termomodernizacji budynku i ślepej wiary w opowieści nieuczciwych handlowców i sprzedawców, którzy pobierają solidne prowizje za polecenie konkretnego sprzętu. Jak zatem podejść do tematu termomodernizacji budynku? Kompleksowo. Oznacza to, że powinieneś uwzględnić zarówno zmniejszenie strat energii w budynku, modernizację kotłowni, wymianę źródła ciepła, instalację fotowoltaiczną, a nie tylko jedno z tych działań. Zmniejszenie strat energii w budynku Zacznij od zlokalizowania miejsc, z których ucieka najwięcej ciepła. W tym celu możesz wypożyczyć kamerę termowizyjną lub skorzystać z pomocy eksperta, który wykona audyt energetyczny Twojego budynku. Przykładowe miejsca: Stare, „zimne” okna, które mają wysoki współczynnik przenikania ciepła. Rozwiązanie: wymiana okien. Nieszczelne okna. Okna mogą być energooszczędne, ale ciepło może uciekać między oknem, a murem. Jeżeli w każdym oknie masz małe nieszczelności, to jest to tak, jakbyś miał na stałe w salonie wybitą dziurę o wielkości 0,5 metra  na 0,5 metra! (*) Nic dziwnego, że w domu jest zimno, prawda? Strop/dach. W nowym budownictwie często projektuje się 30 – 40 cm izolacji. Ile jest u Ciebie? Piwnica. Izolacja stropu między piwnicą a pierwszą kondygnacją pozwoli na ograniczenie strat ciepła na dużej powierzchni. Podobnych miejsc oczywiście może być więcej – nieszczelne drzwi, mostki cieplne przy balkonie, ucieczka ciepła przez niezaizolowaną ścianę do nieocieplonego garażu – wskazuję jedynie, że być może można ograniczyć straty energii bez konieczności kosztownego dokładania izolacji na wszystkich ścianach budynku. Modernizacja kotłowni Czy zdarza się, że w Twoim domu jest za ciepło i musisz otwierać okna, aby uzyskać optymalną temperaturę? To nie jest efektywne. Wypuszczając ciepłe powietrze tak naprawdę pozbywasz się pieniędzy. Nawet jeżeli nie otwierasz okien, a budynek raz przegrzewasz, a raz wychładzasz, to i tak zużywasz więcej energii niż przy stabilnej temperaturze. Porównałbym to do jazdy samochodem. Jazda ze stałą prędkością to mniejsze zużycie paliwa, niż gdybyś naprzemiennie przyspieszał i wytracał prędkość. Co zrobić? Może wystarczy zmienić ustawienia na termostatach lub obniżyć temperaturę wody na kotle? Tu także zalecam kontakt ze specjalistą. Wymiana źródła ciepła Do tego tematu trzeba podejść ostrożnie. Wymiana źródła ciepła na inne – nawet nowoczesne i ekologiczne – nie zawsze przyniesie oczekiwane oszczędności. Do domu musisz dostarczyć energię do ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej. Energię tę wyraża się w jednostkach kWh. Jeżeli obecnie Twój dom ma zapotrzebowanie na energię w wysokości 16 000 kWh (odpowiada to około 3 tonom ekogroszku – wyjaśnienie poniżej), to po likwidacji pieca i założeniu paneli na podczerwień i bojlera do podgrzewania wody, będziesz pobierał 16 000 kWh energii elektrycznej. Jeżeli koszt energii wraz z dystrybucją wynosi 1,1 zł, to całkowity koszt wyniesie 17 600 złotych. Ekogroszek kosztuje kilka razy mniej… To ważne. Urządzenia elektryczne takie jak piece indukcyjne, panele na podczerwień lub maty grzewcze, zamieniają energię elektryczną na energię grzewczą w stosunku 1:1. Są to urządzenia o COP = 1, czyli każda 1 kWh energii elektrycznej daje 1 kWh energii cieplnej. I właśnie dlatego po wymianie pieca Twoje rachunki mogą wzrosnąć. Oczywiście możesz dołożyć instalację fotowoltaiczną, ale: Tak duże zużycie energii wymaga montażu drogiej instalacji o dużej mocy. Nie zawsze jest możliwość montażu instalacji z uwagi na niekorzystne usytuowanie dachu, zacienienie lub zbyt niską wytrzymałość konstrukcji dachu. Dla porównania: pompy ciepła zamieniają energię elektryczną na energię cieplną z 3-4 razy większą sprawnością więc koszty ogrzewania i podgrzewania c.w.u. pompą ciepła w tym przypadku wyniosłyby ok. 4000 – 6000 złotych rocznie. Mniejsze zużycie energii, to możliwość zakupu mniejszej i tańszej instalacji fotowoltaicznej. Pompa ciepła + fotowoltaika mogą więc się bardziej opłacać niż ogrzewanie elektryczne + fotowoltaika, ale wszystko zależy od konkretnego budynku. Nie powinno się planować termomodernizacji budynku na zasadzie: „Wymienimy piec na urządzenie elektryczne. Pobór energii będzie duży, ale bez obaw – dołożymy fotowoltaikę i będzie Pan zadowolony” . Takie podejście rzadko ma sens, szczególnie gdy dom ma wysokie straty ciepła. Każdy dom jest inny i wymaga indywidualnej analizy. Niekiedy można ograniczyć koszty w dość łatwy sposób: unikając przegrzewania budynku lub wykonując proste zmiany – np. podgrzewanie wody użytkowej tylko rano i wieczorem, izolacja wszystkich rur w kotłowni, wymiana starego bojlera na nowoczesny i dobrze izolowany itd. Wstępnie możesz policzyć koszty z pomocą symulatora udostępnionego przez Fundację Instrat: Symulator Symulator omawiam w tym filmie: Obejrzyj także film o fotowoltaice i magazynach energii: Modernizację swojego budynku przeprowadziłem kilka lat temu – wymieniłem piec na ekogroszek na pompę ciepła powietrze-woda i dołożyłem instalację fotowoltaiczną o mocy 8 kWp. Dzięki temu moje rachunki za energię wynoszą obecnie ok. 3000 – 3500 złotych rocznie. To całkowity koszt energii włącznie z ogrzewaniem, c.w.u., prądem bytowym itp. Zużycie energii elektrycznej mam dość duże: pracujemy w domu, dużo sprzętów elektronicznych, płyta indukcyjna itp. Mój dom nie jest energooszczędny według obecnych standardów. Ma tylko 12 cm styropianu i wentylację grawitacyjną. Powierzchnia: 135 m2. I pomimo tego płacę średnio 300 złotych miesięcznie. Jestem zadowolony. Podjąłem dobre decyzje, bo byłem w korzystnej sytuacji: miałem projekt budowlany i wiedziałem jakie jest zapotrzebowanie budynku na ciepło. Gdybym nie miał projektu, to mógłbym policzyć zapotrzebowanie na energię na podstawie zużycia opału. To jednak może być obarczone dość dużym błędem. W budynku zużywałem ok. 2,5 – 3 tony ekogroszku. Przyjmę do obliczeń 3 tony. Typowa wartość opałowa ekogroszku: ok. 24 MJ /kg Wartość opałowa w 3 tonach: 3000 kg × 24 MJ/kg = 72000 MJ Przelicznik: 1 kWh = 3,6 MJ Wartość opałowa w kWh: 72 000 / 3,6 = 20 000 kWh/rok Sprawność kotła: ok. 80% 20000 * 0,8 = 16000 kWh To bardzo duże zużycie energii. O wiele większe niż wynikało to z mojego projektu budowlanego. Dlaczego te wartości są zawyżone? Typowa wartość opałowa ekogroszku to wartość teoretyczna. Można uzyskać taką wartość dla paliwa suchego w ściśle kontrolowanych warunkach. W praktyce paliwo ma inną wilgotność, zawiera popiół, ma różną frakcję i spiekalność. W domu panują warunki dalekie od laboratorium – paliwo jest podawane nieoptymalnie, wymiennik jest zabrudzony i gorzej oddaje ciepło, powietrze dmucha nieefektywnie. Nie całe ciepło zostaje dostarczone do ogrzania budynku. Straty są w samej kotłowni, a dużo ciepła ucieka przez komin. Wcześniej założyłem sprawność w wysokości 80%. W praktyce sprawność jest znacznie niższa i dlatego z jednej tony ekogroszku uzyskasz znacznie mniej energii. To oznacza, że rzeczywiste zapotrzebowanie budynku na energię jest niższe niż wynikałoby to z prostych obliczeń na podstawie teoretycznej wartości opałowej. Jeżeli nie masz projektu, to zalecam wykonanie tak zwanego OZC lub audytu energetycznego, który pozwoli na uzyskanie dokładniejszych wyników. Jest to szczególnie ważne, jeżeli planujesz zakup pompy ciepła. Jeżeli kupisz pompę ciepła o zbyt dużej mocy, to przepłacisz, a pompa ciepła będzie działała nieefektywnie w okresach przejściowych (jesień, wiosna), co może skrócić jej żywotność. Więcej o pompach ciepła dowiesz się z tego podcastu: (*) Do obliczeń przyjąłem 12 okien 1,80 x 1,80 m i 3 mm nieszczelność na całym obwodzie okna. Obwód okna: 7,20. 7,20 m * 3 mm = 0,0216 m2 12 okien: 0,26 m2, czyli ok. 0,5 m x 0,5 m. Nawet mała nieszczelność, to ogromny problem. Oczywiście to uproszczenie, bo rzeczywisty przepływ powietrza zależy od ciśnienia, wiatru itp., ale i tak skala strat robi wrażenie. Artykuł Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Jak zaplanować termomodernizację? pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.

Nowy Ład
Prawica i Kościół – to nie takie proste - Paweł Stańczak

Nowy Ład

Play Episode Listen Later Dec 21, 2025 23:28


W powszechnej świadomości Kościół zawsze był sojusznikiem prawicy, sama prawica zaś odwiecznym obrońcą Kościoła. Oczywiście znawcy historii idei wiedzą, że temat należałoby bardziej zniuansować – ale dziś nie o tym. Pochylmy się nad dwoma zagadnieniami, które obserwujemy dziś w Polsce: pierwszym jest przyśpieszona, wręcz ekspresowa laicyzacja całego społeczeństwa, z najmłodszym pokoleniem na czele, drugim – niewątpliwe odzyskiwanie sił przez prawicę, co się zbiega z globalnym procesem zmierzchu demoliberalizmu. Jak się mierzyć z tym problemem?

Radio Wnet
Olga Semeniuk-Patkowska: Kurski działa dzisiaj przeciwko prawicy

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 18, 2025 21:13


Olga Semeniuk-Patkowska ostro ocenia medialne wystąpienia Jacka Kurskiego. Jej zdaniem to atak na prawicę i osłabianie całego obozu, w tym Mateusza Morawieckiego.W rozmowie na antenie Radia Wnet posłanka PiS Olga Semeniuk-Patkowska na pierwszy plan wysuwa sprawę Jacka Kurskiego i jego publicznych wypowiedzi wymierzonych w byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Nie ukrywa, że odbiera je jako poważne uderzenie w cały obóz prawicy.Wszystkie ruchy, które wykonuje Jacek Kurski w ostatnich dniach i tygodniach, to jest po prostu atak na prawicę.– ocenia Semeniuk-Patkowska.Przypomina, że w najnowszym, długim wywiadzie były prezes TVP skupił się głównie na personaliach i konkretnych nazwiskach, zamiast na programie czy strategii.Dzisiejszy, prawie godzinny wywiad Jacka Kurskiego dotyczący personaliów, dotyczący konkretnych nazwisk… A nie o to dzisiaj na prawicy chodzi.– podkreśla.Jej zdaniem takie wystąpienia nie tylko nie budują, ale realnie osłabiają pozycję PiS i całego szeroko pojętego obozu prawicy – zarówno wewnętrznie, jak i w oczach wyborców.To ataki, które osłabiają obóz prawicy, osłabiają nasze środowiska, nasz elektorat. „Doły partyjne” mówią jasno: nie chcemy tego oglądać.– relacjonuje posłanka.Obrona Morawieckiego: premier od najtrudniejszych decyzjiOlga Semeniuk-Patkowska bardzo mocno staje w obronie Mateusza Morawieckiego. Przypomina, że jako premier prowadził Polskę w czasie bezprecedensowych kryzysów – pandemii, wybuchu wojny na Ukrainie, kryzysu energetycznego.Nie można atakować dzisiaj z pozycji Prawa i Sprawiedliwości człowieka, który dokonywał bardzo trudnych wyborów – zarówno w COVID-zie, jak i w momencie intensywnego poszukiwania rynków, z których można było skupować węgiel po wybuchu wojny.– zaznacza.Podkreśla, że widziała tę pracę od środka jako członkini rządu.To była ciężka harówka, to była ciężka praca. To był premier formatu podejmowania decyzji, które będą rzutowały na Polskę przez kolejne dekady.– mówi.Dlatego kolejne personalne ataki na Morawieckiego – szczególnie płynące z własnego obozu – ocenia jako niezrozumiałe i szkodliwe.Dziś ataki personalne wymierzone przeciwko Mateuszowi Morawieckiemu osłabiają cały obóz prawicy. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś, kto ma ambicje polityczne, budował je w ten sposób.– dodaje, odnosząc się wprost do Jacka Kurskiego.Jedność wokół Kaczyńskiego i „katharsis” w partiiMimo ostrych słów wobec Kurskiego, Semeniuk-Patkowska odrzuca scenariusze rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Zaznacza, że wciąż widzi w partii jeden wyraźny punkt odniesienia.Lider jest jeden – Jarosław Kaczyński. I tego absolutnie nikt nie powinien podważać.– podkreśla.Przyznaje, że w PiS trwają spory i tarcia, ale nazywa je elementem koniecznego „katharsis”, przez które partia musi przejść po utracie władzy i po trudnych latach rządów.Takie oczyszczenie w partii jest potrzebne. Błędy trzeba nazwać, wyciągnąć konsekwencje wobec nas samych i oczyścić drogę dojścia do kolejnego zwycięstwa.– wyjaśnia.Jednocześnie ostrzega przed próbami budowania narracji o frakcjach wymierzonych w prezesa PiS.Podsycanie atmosfery, że powstają frakcje przeciwko prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu, to czysta głupota i działanie na niekorzyść szerokiego obozu prawicy.– stwierdza.Spory personalne a program na 2027 rokPosłanka przyznaje, że grudzień 2025 roku jest dla PiS szczególnie intensywny, jeśli chodzi o konflikty wewnętrzne, ale nie widzi w tym wyłącznie „thrillera”.Nie wiem, czy to thriller. Na pewno są różnice zdań i przecieranie szlaków co do kształtu programu. Spory personalne występują w każdej partii. U nas grudzień jest po prostu miesiącem ich większej intensywności.– zauważa.Zwraca uwagę, że z perspektywy wyborcy najważniejsze nie są wewnętrzne wojny, ale odpowiedź na realne problemy – gospodarkę, służbę zdrowia, bezpieczeństwo.Chodzi o to, aby sondaże były lepsze, poparcie społeczne szersze i żebyśmy odzyskali ten elektorat, który odpłynął od nas w ciągu ostatnich dwóch lat.– mówi.Jej zdaniem program na wybory 2027 roku musi powstawać „od dołu” – z rozmów z ludźmi, z analizy ich potrzeb, a nie tylko w oparciu o medialne kalkulacje.Dobry program wyborczy tworzy się w oparciu o głos społeczny, analizę tego głosu, realizm: co jesteśmy w stanie zrobić, w jakim czasie, za jakie pieniądze i z jakim ryzykiem.– tłumaczy.Sama chce dołożyć do niego swoją „gospodarczą cegiełkę”, zwłaszcza w obszarze MŚP i rzemiosła. Przypomina, że projekty, które współtworzyła, są dziś wygaszane przez obecny rząd.Zwijane są dobre projekty. Choćby program rzemieślniczy dla ponad 300 tysięcy firm z sektora MŚP. Minister Tomański szuka oszczędności i chce ten program zamknąć. To później przekłada się na wynik przy urnach.– ostrzega.Konfederacja, Braun, Tusk – czego PiS nie zrobiW rozmowie pojawia się też wątek możliwych koalicji i relacji z innymi ugrupowaniami. Semeniuk-Patkowska odcina się zarówno od Konfederacji, jak i od środowiska Grzegorza Brauna.Uważam, że obie te opcje są dla Polaków złe. Nie zgadzam się z tym, aby wykazywać sympatie wobec Sławomira Mentzena, który bardzo często negatywnie wypowiada się o naszym liderze, ani w stronę Grzegorza Brauna.– zaznacza.Odnosi się też do głośnego cytatu z wywiadu Mateusza Morawieckiego, który komentatorzy odczytali jako gotowość do współpracy z Donaldem Tuskiem w sytuacji kryzysowej.To była odpowiedź dotycząca wyłącznie skrajnej sytuacji – otwartego konfliktu wojennego i zagrożenia życia ludzi. Chodziło o to, że w takim momencie trzeba potrafić stworzyć wspólny front w sprawach bezpieczeństwa, a nie o sympatię czy polityczny sojusz z Donaldem Tuskiem.– wyjaśnia.I dodaje jednoznacznie:Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś mógł dziś poważnie myśleć, że Mateusz Morawiecki wchodzi w jakiekolwiek sojusze polityczne z Donaldem Tuskiem. To absurd i manipulacja.– podkreśla.„Ja nigdzie nie wychodzę”Na koniec odnosi się do spekulacji, że wokół Mateusza Morawieckiego może powstać nowa formacja, która opuści PiS.Ja nigdzie nie wychodzę. Jestem w Prawie i Sprawiedliwości od 2010 roku i chcę, żeby tak pozostało.– mówi jasno.Deklaruje, że jej celem jest współtworzenie programu i odbudowa zaufania społecznego – a nie budowanie nowych podziałów.W moim interesie jest dbałość o relacje społeczne i o to, by nie zrywać kontaktu z ludźmi. To on przekłada się na poparcie procentowe. Jedność trzeba budować, a nie rozbijać.– podsumowuje Olga Semeniuk-Patkowska.

Radio Wnet
Romanowski: Wrócę do Polski, gdy wróci normalność w wymiarze sprawiedliwości

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 17, 2025 16:30


 Marcin Romanowski to poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz były wiceminister sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa zarzuca mu nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości. Polityk jest poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania i uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.W Poranku Radia Wnet Marcin Romanowski komentował słowa ministra Waldemara Żurka dotyczące możliwego zaskarżenia decyzji o przyznaniu azylu politycznego Zbigniewowi Ziobrze, gdyby taki azyl został mu udzielony przez Węgry.Romanowski podkreślał, że podobne działania wobec niego były już podejmowane i zakończyły się jednoznaczną porażką obecnych władz.Wnioskowali o ściganie mnie czerwoną notą i Interpol pokazał im czerwoną kartkę, wskazując jednoznacznie, że te działania nie są uprawnione– mówił.Jak zaznaczył, tego typu odmowy dotyczą zwykle państw autorytarnych, a nie krajów należących do Unii Europejskiej.Takie decyzje zapadają wobec Rosji, Białorusi czy republik bananowych. Polska została w ten sposób sprowadzona do tego poziomu– ocenia.Poseł PiS odniósł się także do swojej obecnej sytuacji i pobytu w Budapeszcie. Podkreślał, że decyzja o pozostaniu poza Polską nie jest wyborem politycznym, lecz wynika z braku podstawowych standardów praworządności.Otrzymałem ochronę prawną jako pierwszy od lat czterdziestych XX wieku polski poseł. To pokazuje, że w Polsce nie miałbym dziś realnej możliwości obrony– ocenia.Romanowski zapewniał jednocześnie, że powrót do kraju pozostaje dla niego celem.Oczywiście wrócę tak szybko, jak to możliwe, a możliwe będzie to wówczas, kiedy w Polsce przynajmniej w tym podstawowym zakresie zostaną przywrócone podstawowe standardy funkcjonowania organów wymiaru sprawiedliwości. Mamy nielegalnego prokuratura, nielegalnie obsadzone sądy, prezesi, którzy dokonują czystek w wydziałach karnych, nie przez przypadek, kiedy rozporządzeniem uchyla się ustawowy system losowego przydziału spraw. Można oczywiście to wszystko wyliczać bardzo długo, ale to jest po prostu zwykły skandal i dopóty, dopóki nie będzie normalności, nie mam szans na wyjaśnienie tych absurdalnych zarzutów– zaznacza.Komentując zarzuty formułowane pod jego adresem, poseł PiS stanowczo zaprzeczył, jakoby dotyczyły one defraudacji środków publicznych.Zarzut defraudacji pieniędzy się nie pojawił (...) Wystarczy spojrzeć na konstrukcję prawną tych zarzutów, żeby zobaczyć, że żaden z nich nie opiera się na naruszeniu jakiegokolwiek przepisu prawa– mówi.Jego zdaniem sprawa ma charakter polityczny i jest prowadzona przede wszystkim w przestrzeni medialnej.„To jest klasyczny przykład prześladowania politycznego. Postępowanie toczy się w prorządowych mediach, a nie w sposób rzetelny i zgodny z prawem”./fa

Dobra Rozmowa
Nie takie oczywiste świąteczne tradycje

Dobra Rozmowa

Play Episode Listen Later Dec 16, 2025 65:12


W każdym domu święta wyglądają trochę inaczej. To, co dla jednych jest oczywiste, dla innych bywa kompletnie zaskakujące. Rodzinne zwyczaje, małe rytuały, rzeczy robione „bo zawsze tak było” - czasem nietypowe, czasem zupełnie zwyczajne, ale zawsze bardzo "nasze". Ta rozmowa to zbiór świątecznych historii, które pokazują, że nie ma jednego sposobu na święta.

Elektryfikacja - podcast Jakuba Wiecha
Zakaz aut spalinowych UPADA. Krok wstecz UE

Elektryfikacja - podcast Jakuba Wiecha

Play Episode Listen Later Dec 14, 2025 25:03


 Unia Europejska wycofuje się z zakazu rejestracji samochodów spalinowych zaplanowanego na rok 2035. Takie - na razie jeszcze nieoficjalne - informacje napływają już z wielu źródeł i wszystko wskazuje na to, że w przyszłym tygodniu Komisja Europejska poinformuje o tym już oficjalnie.Skąd wzięła się ta decyzja? Przede wszystkim z potężnego lobbingu unijnych producentów samochodów, którzy od pewnego czasu zaczęli bardzo mocno naciskać na instytucje Unii Europejskiej. Ale czy to oznacza koniec dekarbonizacji?

Poranna rozmowa w RMF FM
Co z wicepremierem dla Polski 2050? "Mam nadzieję, że dotrzymają słowa"

Poranna rozmowa w RMF FM

Play Episode Listen Later Dec 11, 2025 25:06


"Jest umowa koalicyjna, której Polska 2050 dotrzymała. (…) Umowa była taka, że po rotacji jest wicepremier dla Polski 2050" - powiedziała w Porannej rozmowie w RMF FM Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, pytana, kiedy jej partia otrzyma stanowisko wiceszefa rządu. Minister funduszy i polityki regionalnej poinformowała, że już dwa miesiące temu prosiła Donalda Tuska o spotkanie w tej sprawie, jednak dotychczas do rozmowy nie doszło. "Takie unikanie rozmów nie jest dobre" - podkreśliła.

TOK FM Select
Miłość w czasach Tindera. Czy państwo powinno ratować życie romantyczne Polaków?

TOK FM Select

Play Episode Listen Later Dec 10, 2025 20:53


Czy aplikacje randkowe przeszkadzają w tworzeniu relacji romantycznych? - Coraz więcej ludzi poznaje partnerów online - podkreśliła dr Marta Kowal. Takie związki mają mieć też krótsze życie i mają przynosić mniej satysfakcji. Czy mamy szansę na algorytm, który będzie receptą na kryzys relacji?

Pomoc w Kreatywnej Pracy
Grupa docelowa w marketingu – dlaczego to takie ważne? MO#02

Pomoc w Kreatywnej Pracy

Play Episode Listen Later Nov 10, 2025 19:11


Wszyscy chcą mieć więcej klientów, ale paradoksalnie nie lubimy o nich rozmawiać. Takie tematy, jak segmentacja, grupa docelowa, czy ICP brzmią jak teoria z sali wykładowej albo niepotrzebne komplikowanie sprawy.A jeśli to właśnie brak zrozumienia odbiorców sprawia, że Twój marketing nie działa?Z tego odcinka dowiesz się, dlaczego marketing musi zaczynać się od odbiorców, a nie od produktu. Opowiem o różnicy między podejściem produkto- i kliento-centrycznym i pokażę na prostym przykładzie, jak zmiana tej perspektywy wpływa na cały marketing: od przekazu, przez kanały promocji, aż po łatwość sprzedaży. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego promowanie Twojej oferty idzie tak ciężko, ten materiał zmieni Twoje podejście i pokaże brakujące elementy. 

Techstorie - rozmowy o technologiach
138# Czy chińskie elektryki nas podsłuchują? I dlaczego są takie tanie?

Techstorie - rozmowy o technologiach

Play Episode Listen Later Oct 28, 2025 79:55


Fenomen, petarda, inwazja. Wszystkie te określenia idealnie pasują do zjawiska chińskiej motoryzacji. A już zwłaszcza do sektora samochodów elektrycznych, które coraz szerszą falą płyną do Europy. Chiński BYD już przegonił Teslę pod względem wolumenu sprzedaży, a końca inwazji nie widać. Chińskie elektryki są bardzo tanie, bardzo dobrze wyposażone i już zmieniają przyzwyczajenia polskich konsumentów. Jest tylko jeden szkopuł: coraz więcej głosów wskazuje na to, że chińskie elektryki nie tylko zawiozą nas z miejsca A do B, ale też będą słuchać wszystkiego, co w nich mówimy. A w dodatku wyślą to później do Pekinu. Czy faktycznie jest się czego obawiać? A może wpadamy już w antychińską paranoję? W jaki sposób Pekin od zera zbudował tak agresywny sektor, jakim jest dziś chińska motoryzacja? I czy amerykańskie i europejskie cła są w stanie go okiełznać? Między innymi na te pytania odpowiemy w tym odcinku podcastu "Techstorie". GOŚCIE ODCINKA: - Karolina Chojnacka-Chebda, dziennikarka motoryzacyjna w Wyborcza.biz; - Jakub Jakóbowski, wicedyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich i kierownik Zespołu Chińskiego; - Piotr Pawlak, prezes nowo utworzonego klastra Toyota Northern Europe, obejmującego 7 rynków w Europie północno-centralnej. ROZDZIAŁY: 03:14 Strategia inwazji 18:03 Motoryzacyjny boom w Chinach 29:20 Buduj swoje marzenia 40:57 Smartfon na kółkach 50:33 Podgląda czy nie? 58:27 Subsydia i wsparcie rządu 01:09:30 Co dalej z produkcją z Europy, Azji i USA? 01:17:46 Kupować czy nie kupować? ŹRÓDŁA: - Celebryci promują Omoda&Jaecoo: https://www.wirtualnemedia.pl/marina-i-wojciech-szczesny-promuja-marki-omoda-jaecoo,7176116753237633a - Buffet inwestuje w BYD: https://www.nasdaq.com/articles/warren-buffett-bought-electric-vehicle-ev-stock-2008-even-after-2000-return-its-still-buy - Historia BYD: https://xyz.pl/king-wang-czyli-chinski-elon-musk/ - Czy Amerykanie powinni kupować chińskie elektryki?: https://www.foxbusiness.com/media/americans-should-absolutely-concerned-about-data-collection-spying-chinese-evs-auto-expert - Ryzyka chińskich elektryków: https://ecfr.eu/article/security-recall-the-risk-of-chinese-electric-vehicles-in-europe/ - Chińskie EV powinny być zakazane w instytucjach publicznych UK: https://cim-coalition.co.uk/collision-course-under-pricing-chinese-ev-risks-in-the-uk/ - Zalecenia dla obronności: https://www.techradar.com/pro/security/uk-defense-firm-warns-staff-against-charging-phones-in-chinese-cars - O ekspansji elektryków z Chin: https://theconversation.com/chinas-electric-vehicle-influence-expands-nearly-everywhere-except-the-us-and-canada-262459 - O zmianach w dopłatach do elektryków w Polsce: https://wyborcza.biz/biznes/7,156481,32237260,wzrosna-doplaty-do-aut-na-prad-ale-tylko-z-europy.html

Odwyk
Za co zabili Jezusa?

Odwyk

Play Episode Listen Later Oct 28, 2025


Takie proste pytanie, nie? Każdy zna tą historię, odpowiedź powinna być prosta. Z punktu widzenia paru przywódców politycznych i religijnych to może i prosta: przeciwników politycznych się eliminuje. Ale to punkt widzenia paru osób. A co z resztą? W końcu to nie garska psychopatów wołał "ukrzyżuj" pod siedzibą Piłata, tylko wielka masa zwyczajnych ludzi. Czym im ten Jezus tak podpadł? Nawiasem mówiąc: czym ja wam, dobrze ludzie, tak podpadłem, że w setkach komentarzy do tego programu dostałem wyzwiska, bluzgi i groźby? Może odpowiedź na jedno pytanie pozwoli znaleźć odpowiedź na drugie.

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce
Kiedy naprawdę kochasz (seria "Inni", Mirek Marczak)

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce

Play Episode Listen Later Oct 26, 2025 34:26


I Piotr 1,22-2,3 (22) A skoro już oczyściliście swoje dusze w posłuszeństwie prawdzie, aby nieobłudnie darzyć się braterską miłością, to pokochajcie jedni drugich czystym sercem, serdecznie. (23) Uczyńcie to jako ludzie odrodzeni nie z nasienia zniszczalnego, ale niezniszczalnego, przez Słowo Boga, żywe, nieprzemijające, (24) gdyż: Wszelkie ciało jest jak trawa. Cała jego chwała przypomina jej kwiat. Trawa uschła i kwiat opadł, (25) lecz słowo wypowiedziane przez Pana trwa na wieki. Takie właśnie słowo zostało wam ogłoszone. (1) Odrzućcie zatem każdy przejaw złości, najmniejszy choćby podstęp, obłudę, zazdrość i wszelką obmowę. (2) Jako nowo narodzone niemowlęta zapragnijcie niesfałszowanego, duchowego mleka. Dzięki niemu będziecie mogli rozwijać się dla zbawienia. (3) Bo przecież już posmakowaliście dobroci Pana. Nauczanie z dnia 26 października 2025

KeKaKo.Net
Poranny Suplement Diety #424: Grzesznik lepszy od "świętego"?

KeKaKo.Net

Play Episode Listen Later Oct 26, 2025 6:04 Transcription Available


Takie pytanie można postawić sobie wyłącznie po lekturze przypowieści o celniku i faryzeuszu, którą dzisiaj zajął się o. Alvaro Grammatica w swoim komentarzu do Ewangelii na XXX niedzielę zwykłą. Jego słowa przetłumaczyła dla nas i odczytała Elżbieta Wróbel. Napisz do nas! Wesprzyj nas! Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppieRead transcript

Stan rzeczy
38 proc. poparcia dla Platformy Obywatelskiej. "Zdolności koalicyjnych nie ma"

Stan rzeczy

Play Episode Listen Later Oct 23, 2025 24:28


Platforma Obywatelska w sondażu OGB ma ponad 38 proc. poparcia. - Takie wyniki PO osiągała w "najlepszych czasach" - powiedział w Polskim Radiu 24 Tomasz Walczak z Super Expressu. Wskazał, że problemem może okazać się znalezienie koalicjanta. 

proc takie ogb platforma obywatelska
Popołudniowa rozmowa w RMF FM
Mucha: Tusk nie poprowadzi KO do zwycięskich wyborów w 2027 r.

Popołudniowa rozmowa w RMF FM

Play Episode Listen Later Oct 13, 2025 24:23


"Pan premier nie będzie w stanie poprowadzić Platformy Obywatelskiej czy Koalicji Obywatelskiej do zwycięskich wyborów w 2027 r. Takie jest moje dzisiejsze przekonanie" – powiedziała w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceprzewodnicząca Polski 2050 Joanna Mucha. Polityk była pytana o sondaż, z którego wynika, że prawie połowa Polaków uważa, że Tusk powinien ustąpić ze stanowiska premiera. Mucha zapewniła, że nie ma planów, aby Polska 2050 połączyła się z PO. Ona sama nie chciała ogłosić, czy będzie kandydować na stanowisko lidera swojej partii, ale przyznała, że "zbiera zasoby".

Radio Proza
RP #221 Joanna Kuciel-Frydryszak i premiera nr 7-8 „Notatnika Literackiego”

Radio Proza

Play Episode Listen Later Sep 29, 2025 73:28


Dzisiejszy odcinek to efekt połączonych sił Radia Proza, Festiwalu Gór Literatury i „Notatnika Literackiego”. Takie rzeczy mogły sie zadziać, jako że mamy dla was rozmowę, który odbyła się własnie na Festiwalu Góry Literatury, a pretekstem do jej organizacji była premiera „Notatnika Literackiego”, a dokładnie premiery podwójnego numeru tego pisma. A, i warto wspomnieć, kto tu rozmawia: Joanna Kuciel-Frydryszak, autorka świetnie znanych „Służących do szystkiego” i bestsellerowych „Chłopek” zdradza Irkowi Grinowi, naczelnemu NL, jak to jest stać się symbolem walki twórców i twórczyń literatury o godne traktowanie. Bardzo zapraszamy do słuchania!------------------------------„Notatnik Literacki” dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Stan rzeczy
Jarosław Kaczyński zagrożony? "Walki silnych postaci to jest walka o przywództwo"

Stan rzeczy

Play Episode Listen Later Sep 22, 2025 24:31


Mateusz Morawiecki skrytykował przeprowadzoną przez Zbigniewa Ziobrę reformę wymiaru sprawiedliwości. Ziobro w odpowiedzi zarzucił byłemu premierowi zrzucanie na niego i na Suwerenną Polskę winy za "porażkę wyborczą PiS-u". - Takie walki silnych postaci to jest walka o przywództwo - tłumaczył na antenie Polskiego Radia 24 dr Paweł Ramiączek.

Podcast Dobra Relacja
Dlaczego moje nastoletnie dziecko jest dla mnie takie niemiłe?

Podcast Dobra Relacja

Play Episode Listen Later Sep 19, 2025 24:16


Mówią "tym" tonem, odburkują, przewracają oczami, zajadle dyskutują, trzaskają drzwiami i gwałtownie reagują na zwykłe prośby.Jak być rodzicem nastolatka i nie oszaleć?W tym odcinku wspominam o bezpłatnym nagraniu mojego webinaru: "Jak zrozumieć nastolatka"

Gość Radia ZET
Minister ujawnia: 21 dronów przekroczyło granicę – takie mamy informacje

Gość Radia ZET

Play Episode Listen Later Sep 12, 2025


Marcin Przydacz o rosyjskich dronach, współpracy z Amerykanami, o tym, co usłyszał od prezydenta Trumpa, o współpracy z rządem i "ego ministra Sikorskiego"

minister mamy takie dron trumpa informacje marcin przydacz radio zet beata lubecka
Dorwać bestię
Pisarz, krytyk kulinarny i morderca – Issei Sagawa. Historia Kanibala z Kobe

Dorwać bestię

Play Episode Listen Later Aug 17, 2025 10:58


Zabił, zgwałcił, częściowo zjadł zwłoki i… nigdy nie trafił do więzienia. Issei Sagawa, student Sorbony, zwany Kanibalem z Kobe, został uznany za niepoczytalnego, a jego nieprawdopodobna historia stała się pożywką dla mediów, które uczyniły z niego celebrytę. Jak doszło do tego, że ktoś, kto poćwiartował zwłoki koleżanki stał się popularnym krytykiem kulinarnym, telewizyjnym komentatorem i powieściopisarzem? Takie rzeczy są możliwe chyba tylko w Japonii…

O Zmierzchu
L02 Opos w pralce, czyli konflikt wewnętrzny - O Zmierzchu

O Zmierzchu

Play Episode Listen Later Jul 19, 2025 50:55


Znacie? No to posłuchajcie! Wakacyjna powtórka wybranychodcinków. Dziś „Opos w pralce, czyli konflikt wewnętrzny”.Przerażony opos zamienia się w drewienko i podobnie jest z nami, gdy stajemy wobec decyzji większych od nas. Są sytuacje w których nie da się "wybrać dobrze” korzystając z tradycyjnych sposobów myślenia, ponieważ dysponujemy dwoma opcjami, których nie da się porównać. Takie sytuacje ujawniają nasze konflikty wewnętrzne, których zrozumienie i dobre zaopiekowanie jest kluczowe dla przetrwania. Podkast O Zmierzchu możesz wesprzeć na Patronite: https://patronite.pl/Zmierzchu

Pardon My Take
2025 Takie Awards, Guest Presenters And Award Winners, 25 Awards Including Blake Of The Year, Podcast Listeners Of The Year, Bonk Of The Year + We Talk About The Fox/Barstool Deal

Pardon My Take

Play Episode Listen Later Jul 18, 2025 151:57


The 2025 Takies are here. We have 25 awards to give out but first we talk about the Fox/Barstool Deal (00:00:00-00:20:21). PFT has a special surprise to start the show then we get into with special guest presenters and multiple guests to accept their prestigious awards (00:20:21-02:14:13). We then finish with Fyre Fest of the week (02:14:13-02:29:48).You can find every episode of this show on Apple Podcasts, Spotify or YouTube. Prime Members can listen ad-free on Amazon Music. For more, visit barstool.link/pardon-my-take

SBS Polish - SBS po polsku
First Nations representation in media: What's changing, why it matters - Reprezentacja Pierwszych Narodów w mediach: zmiany i ich znaczenie

SBS Polish - SBS po polsku

Play Episode Listen Later Jul 12, 2025 9:31


The representation of Indigenous Australians in media has historically been shaped by stereotypes and exclusion, but this is gradually changing. Indigenous platforms like National Indigenous Television (NITV) and social media are breaking barriers, empowering First Nations voices, and fostering a more inclusive understanding of Australia's diverse cultural identity. Learning about these changes offers valuable insight into the country's true history, its ongoing journey toward equity, and the rich cultures that form the foundation of modern Australia. Understanding Indigenous perspectives is also an important step toward respectful connection and shared belonging. - Reprezentacja rdzennych Australijczyków w mediach przez lata była kształtowana przez stereotypy i wykluczenie, jednak stopniowo się to zmienia. Takie platformy jak National Indigenous Television (NITV) oraz media społecznościowe przełamują bariery, wzmacniają głos Pierwszych Narodów i wspierają bardziej inkluzyjne rozumienie zróżnicowanej tożsamości kulturowej Australii. Poznanie tych przemian daje cenny wgląd w prawdziwą historię kraju, jego trwającą drogę ku równości oraz bogactwo kultur, które stanowią fundament współczesnej Australii. Zrozumienie perspektyw rdzennych społeczności to również ważny krok ku szacunkowi, relacjom i wspólnemu poczuciu przynależności.

TOK FM Select
Narasta napięcie wokół KAI. “Warto byłoby takie dobro ocalić”

TOK FM Select

Play Episode Listen Later Jul 1, 2025 13:10


Czy Katolicka Agencja Informacyjna przestaje być potrzebna Kościołowi? Tomasz Królak, wieloletni dziennikarz i obecny wiceprezes KAI, mówi wprost: „Prawdopodobnie zrezygnuję z wiceprezesowania Agencją”. Ale jednocześnie nie traci nadziei, że ta decyzja nie będzie ostateczna. W rozmowie z TOK FM opowiada o narastającym niezrozumieniu roli KAI, o napięciach wokół pracy Agencji, m.in. w kontekście działania komisji ds. przypadków pedofilii w Kościele. Padają mocne porównania: „Pozbawiamy bigos kapusty i dalej nazywamy go bigosem” – mówi Królak, wskazując na erozję sensu i funkcji instytucji. Wiceprezes KAI przekonuje, że Agencja jest dziś bardziej potrzebna Kościołowi, niż wielu chciałoby to przyznać. „Warto byłoby takie dobro ocalić” – apeluje.

Widowed 2 Soon
178-Widowed in South Africa: Trusting God After the Unthinkable with Takie Pearl

Widowed 2 Soon

Play Episode Listen Later May 27, 2025 61:25


A Widow's Journey from Grief to Grace with Takie from South AfricaIn this powerful episode of Widowed 2 Soon, host Michelle Bader Ebersole sits down with special guest Takie from Johannesburg, South Africa, to share her extraordinary story of love, loss, and unshakable faith. Takie opens up about meeting her late husband through their shared faith, the beautiful life they built together, and the devastating moment he was suddenly taken from her.Together, Michelle and Takie explore the raw realities of widowhood—navigating sudden grief, finding purpose in pain, and discovering strength through faith. Takie shares how God became her constant anchor in the storm, empowering her to honor her husband's memory while building community for other widows through retreats and sisterhoods.This heartfelt conversation will remind you that you are not alone. Whether you're in the early days of loss or years down the road, this episode offers hope, healing, and a reminder that God can redeem even the most broken chapters of our story.Tune in for an inspiring dialogue on legacy, resilience, and trusting God through every season of grief.Click HERE to order Michelle's book Widow Goals: Steps to Finding Peace When You Lose Your SpouseClick HERE to stay up to date with all things Widow Goals BookClick here to be sent an email on the anniversary of your spouse's passing, wedding anniversary, and more Click Here to get your own Empowered Widows Empower Widows Sweatshirt ( use the code Widowed2Soon for a discount!)Go here to see a list of all the areas we have Widow Goals Groups⁠⁠To join our podcast listener community send me a message here, thank you!⁠⁠If you have been touched by this podcast, please consider donating to the non-profit we are under, Widow Goals. In addition to this podcast, Widow Goals provides Grief Recovery Classes, Social Media support, resources, and local and soon-to-be national events.⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠ ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠You can give tax-free here; thank you!⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Click Here to apply to be a guest on Widowed 2 Soon⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Follow Michelle on TikTok⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Follow us on Instagram⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/widowed2soon_/⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠https://www.instagram.com/widowgoals⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠See our videos on Youtube⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Subscribe to our YouTube Channel⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Email us widowed2soon@widowgoals.org⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Nonprofit Widow Goals ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠

Podcast Wojenne Historie
Artyleria przeciwlotnicza – to nie takie proste!

Podcast Wojenne Historie

Play Episode Listen Later May 19, 2025 43:06


eżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie Patronite.pl:

Pardon My Take
The 2024 Takie Awards, 28 Winners, Guest Presenters + Blake Of The Year

Pardon My Take

Play Episode Listen Later Jul 31, 2024 156:38


It's time for the 2024 Takie Awards. We're ready to give our 28 different awards from the past year in sports. Awards included Take of the Year, Should've put a man on that shooter, still alive person of the year, Italian of the year, Florio of the year, Ratio of the year, Blake of the year and podcast listeners of the year. Guest presenters include Joey Buck, Ryan Whitney, Jerry O'Connell and many more.You can find every episode of this show on Apple Podcasts, Spotify or YouTube. Prime Members can listen ad-free on Amazon Music. For more, visit barstool.link/PardonMyTake