POPULARITY
Categories
Brak dobrej współpracy prezydenta z rządem utrudnia dalszy rozwój Polski - tak uważa senator KO Marek Borowski. - Dobrze, że w sprawie agresji putinowskiej jesteśmy raczej razem. Pomijam oczywiście pana Brauna, czy jakąś część Konfederacji, ale generalnie większość opozycji, oczywiście koalicja rządowa i prezydent, w tej sprawie trzymają jeden front - powiedział w Polskim Radiu 24.
Czasami ciężko powiedzieć „to koniec”, a ghosting nie jest sexy. Jak się dobrze pożegnać, gdy relacja nawet jeszcze dobrze się nie zaczęła? Czy w ogóle jest taka potrzeba po zaledwie jednej lub dwóch randkach? www.instagram.com/grabari.plwww.instagram.com/kobietanaskraju
Radek Kotarski, to ósma wizyta świąteczna Radka w Imponderabiliach, tego się w słowach ująć nie da. Kim jest Radek Kotarski? Polimaty, Podsiadło Kotarski Podcast. Dawid Podsiadło i Radek Kotarski wrócili z PKP. Rozmawiamy o sztuce, wszak Imponderabilia - Radek Kotarski to świąteczny klasyk. Dobrego odsłuchu i wesołych świąt!Partnerem tych imponderabiliów jest marka Bosch, sprawdź aktualne promocje na stronie:https://bosch-home.pl/promocje[współpraca reklamowa]https://www.instagram.com/karolpaciorek/
Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/Mecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlPobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwartyhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści.
Czy Twój zespół naprawdę dowozi to, co zaplanuje? A może się przyzwyczailiście do tego, że zrealizowany jest tylko ułamek planu na iterację? Rozkładamy na czynniki pierwsze przewidywalność zespołu. Miara ta może być potężnym wsparciem dla zespołu, ale i źródłem frustracji czy złych decyzji. Pokażemy Ci jak mierzyć ją w Jira, Excelu czy innych narzędziach. Podpowiemy też, jak interpretować wyniki, by realnie ustabilizować w zespole proces dowożenia zaplanowanego zakresu prac. Cała rozmowa odnosi się do case study z naszej pracy z jednym z zespołów. Jeśli masz już dość niewykonanych planów oraz ciągłych tłumaczeń, ten odcinek jest dla Ciebie. Porządny Agile · Przewidywalność zespołu Zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania podcastu Transkrypcja podcastu „Przewidywalność zespołu” Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Ostatnio na naszej stronie pojawiło się nowe case study. Dotyczy ono tego, jak w jednym z zespołów poprawiliśmy przewidywalność. Uznaliśmy z Kubą, że jest to dobra okazja, żeby powiedzieć trochę więcej o przewidywalności w ramach tego odcinka. Kuba: Adres case jest nie do przedyktowania w nagraniu audio, więc po prostu zachęcam Cię do tego, żeby znaleźć wspomniany case study w notatkach do odcinka i przeczytanie tego, co Jacek tam pisze. Jacek: Jaki spis treści na dzisiaj? Przede wszystkim zdefiniujemy, czym dla nas jest przewidywalność. Opowiemy, jak mierzyć przewidywalność. Podzielimy się wskazówkami na temat stosowania przewidywalności i na koniec damy kilka wskazówek, jak faktycznie, jakimi praktykami poprawić przewidywalność zespołu. Kuba: To przechodząc do rzeczy, pierwsza część to definicja przewidywalności. Przewidywalność rozumiemy to, jak zespół dowozi czy dostarcza to, co zaplanował. W jakim stopniu realizuje ten plan, który sobie przyjął? Czy, jak mówią, że coś będzie zrealizowane, czy to faktycznie będzie? Z jakim prawdopodobieństwem zespół realizuje swoje zamiary. Jacek: Więc jest to dla nas z jednej strony miara, o której powiemy za chwilę trochę więcej, bo można ją bardzo konkretnie wyrazić, a z drugiej strony, jak mówimy o tym, że zespół jest przewidywalny, to myślimy też w kontekście takim, że jest to pewna pożądana cecha zespołu. To jest taki zespół, na którym w kontekście tych prognoz, z którymi się dzielą z organizacją, można na nim polegać. Kuba: Dla równowagi powiemy też, czym nie jest przewidywalność według nas, choć niektórzy to też tak rozumieją. Niektórzy rozumieją przewidywalność jako pewną taką cechę generyczną rozumianą jako prawdopodobieństwo dostarczania, ale również prawdopodobieństwo o bardzo niskim stopniu albo o bardzo dużej zmienności tej wartości. W sensie, takim matematycznym, to też jest przewidywalność, tak samo jak smród jest zapachem albo jakiś brunatny też jest kolorem, ale jednak jako przewidywalność rozumiemy coś pozytywnego, zjawisko korzystne. W tym sensie nie cieszy nas fakt, że jakiś zespół ma przewidywalność, tylko ta przewidywalność to jest jedno zadanie na cztery zaplanowane albo 20% planu. W sensie matematycznym to jest przewidywalność, ale my się od takiej przewidywalności i takiego rozumienia tego słowa odcinamy, uważamy, że przewidywalność jest cechą czy charakterystyką pozytywną. Miarą, która powinna dążyć też do pewnych wartości. Zespół przewidywalny to taki, który dostarcza to, co planuje, a nie dostarcza tyle, ile zazwyczaj dostarcza. Nawet jeśli zazwyczaj dostarcza bardzo mało. Zespół, który przewidywalnie dostarcza mało, to jest dla nas zespół nieprzewidywalny, a nie przewidywalny w jakimś dziwnym znaczeniu. Jacek: To prowadzi nas do pytania, w jaki sposób możemy przeżyć przewidywalność. Ogólny wzór jest bardzo prosty. W dużym uproszczeniu jest to stosunek tego, co zostało faktycznie zrealizowane w konkretnym Sprincie czy w konkretnej iteracji w stosunku do tego, co było zaplanowane. Najczęściej jest to wyrażone po prostu w procentach. Kuba: Natomiast w szczegółach już może być trochę bogato. Różne zespoły uwzględniają do tego wzoru różne składowe elementy. Najprościej, gdy po prostu bierze się wszystko to, co zespół realizuje, niezależnie od tego, jakie typy pracy, jakie typy elementów planów wchodzą w skład danego Sprintu właśnie czy iteracji. Ale wiemy też i obserwujemy, i czasem ma to sens, że są zespoły, które liczą na przykład tylko historyjki użytkownika, storki, czy jakkolwiek to się w danym zespole nazywa. Czasem ficzery, czasem jakieś wyłącznie prace rozwojowe. Inne zespoły uwzględniają zadania czy jakiś rodzaj subtasków, jakaś praca techniczna do wykonania tego, co jest potrzebne do zrobienia w danym Sprincie. Kontrowersje mogą się zaczynać gdzieś w sferze tego, gdy się zaczyna liczyć do przewidywalności zaplanowane rozwiązania błędów, które wiemy, że istnieją, gdy zaczyna się Sprint, ale jest plan w zespole, żeby je rozwiązać. No i kontrowersją mogą być też zadania utrzymaniowe, czyli jakieś zadania powtarzalne, które z góry wiadomo, że trzeba zrealizować, no i choćby nie wiadomo, co się działo, to one po prostu faktycznie są częścią pracy w Sprincie. W ewentualnej kontrowersji głębiej się nie chcemy zagłębiać. Tutaj tylko jakby sygnalizuje, że jest temat, jakie typy pracy uwzględniać w mierze przewidywalności. No moim zdaniem jest tu temat do przemyślenia i bardzo świadomego zaplanowania czy do doprecyzowania, co jest uwzględnione we wzorze dla Twojego zespołu. Jacek: Może to jest dobry czas na taki prosty, namacalny przykład. Jeżeli zespół planował dostarczyć 10 elementów, nazwijmy to bardzo ogólnie, i dostarczył tylko dwa elementy, no to dla nas, patrząc na ten wzór przewidywalność, to jest 20%. Jeżeli planował dostarczyć 10, a dostarczył 5, no to przewidywalność jest 50%, natomiast jeśli planował dostarczyć 10, a dostarczył 12, to przewidywalność wynosi 120%. Tak więc przewidywalność jest miarą, w której ta wartość oczekiwana raczej jest pewnym zakresem. Takim dla nas powiedzmy akceptowalnym punktem do rozpoczęcia rozmowy, to jest przewidywalność między 80 a 120%. I bardziej chodzi nam o przebywanie w tym zakresie, niż osiąganie jakiegoś konkretnego, precyzyjnego wyniku. W szczególności powtarzalne osiąganie 100% może oczywiście wskazywać na to, że no ta miara być może za bardzo jest traktowana jako jakiś taki punkt do osiągnięcia. Z kolei o tym zakresie, który można nazwać, że jest powiedzmy zdrowy, można myśleć tak jak na przykład o wskaźnikach, kiedy idziemy na badanie krwi. Dostajemy wylistowaną listę, dostajemy poukładaną listę wyników i najczęściej jesteśmy w stanie znaleźć informacje, czy ta konkretna wartość zbadania jest w normie, czy mieści się w jakimś tam spodziewanym zakresie. I bardzo podobnie, właściwie można powiedzieć, wręcz identycznie działa to w przypadku przewidywalności. Kuba: Jeśli chodzi o przewidywalność, warto też wspomnieć to, jak narzędziowo można to mierzyć, jak można to liczyć, czyli jak konkretnie w narzędziu, jakim sposobem to zrealizować. Jest kilka opcji, wymienimy cztery. Jacek: Tak, pierwsze narzędzie takie, no, najczęściej nadal spotykane przez nas w organizacjach, to jest JIRA. Należałoby się skierować do sekcji raportów i znaleźć tam w wersji anglojęzycznej Velocity Chart i na tym wykresie oprócz tej informacji, ile faktycznie zespół zrealizował, czyli jaka jest prędkość zespołu, no, można również znaleźć tę informację o tym, ile na dany Sprint zostało zaplanowane. Te dane, te wykresy powinny się właściwie same wyświetlić, jeśli tylko przestrzegasz jakiejś takiej podstawowej higieny pracy w JIRA. To znaczy faktycznie uruchamiane są Sprinty. We właściwych momentach takich prawdziwych, kiedy zaczyna się Sprint, to ten Sprint jest startowany, powinien też być zamykany faktycznie wtedy, kiedy Sprint się kończy. Sprint powinien zawierać w sobie tę faktycznie wykonywaną pracę. Jak również pewna taka otoczka dotycząca tego boardu, na którym się znajdujemy, czy projektu, który realizujemy, te rzeczy też powinny być poprawnie skonfigurowane, no i wtedy można powiedzieć, że ten wykres dostajemy z pudełka. Właściwie nic nie musimy dodatkowego zrobić, żeby móc zobaczyć sobie historycznie, jak ta przewidywalność się w naszym zespole układała. Kuba: Drugą opcją narzędziową jest po prostu Excel. W porównaniu do JIRA, Excel stanie się, czy jest o wiele bardziej elastyczny, co prawda nie budują się dane same, jak w JIRA. Jeśli dobrze zachować tą dyscyplinę, o której mówi Jacek, no to JIRA liczy to sama, no w Excelu siłą rzeczy, ktoś odpowiedzialny za proces, albo członek zespołu, albo jakiś jego rodzaj lidera, po prostu musi te dane do tego Excela wprowadzić. Pamiętać o tym, żeby je przepisać, żeby złapać te dane historyczne bazowe i też pewnie w odpowiednie formuły wprowadzić te dane, żeby pokazały pewien wynik. Jest to oczywiście praca trochę ręczna, ale za to po drugiej stronie, zwłaszcza gdyby zespół miał jakąś bardziej skomplikowaną sytuację, albo bardziej wysublimowane warunki, co uwzględniać, czego nie uwzględniać, no to może się okazać, że ten Excel jest bardziej wiarygodny i pod większą kontrolą, niż narzędzia, które biorą po prostu wynik jakiegoś filtru lub nie są tak dobrze prowadzone. Jacek: Innymi narzędziami mogą być wszelkiego rodzaju narzędzia, które pomagają nam wizualizować pracę i pewne koncepcje z nią związaną. Czyli z jednej strony w warunkach online’owych to może być jakiś Mural czy Miro. W warunkach stacjonarnych to może być tablica, flipchart czy nawet wręcz kartka papieru. Tak naprawdę istotne jest, żeby te dane się znalazły w tych miejscach, wokół których będziemy się skupiać jako zespół. Na bazie moich doświadczeń bardzo często zespoły pracujące online dokonują refleksji na przykład na Muralu. No i w takim przypadku śledzenie tych informacji procesowych w kontekście tego odcinka, mówię tutaj w szczególności o przewidywalności, może być takim naturalnym miejscem, na które i tak spojrzymy w momencie, kiedy będziemy realizować cotygodniową czy co dwutygodniową refleksję. Tak więc posiadając komplet informacji w miejscu, do którego i tak rutynowo zaglądamy, drastycznie zwiększa szanse, że na te dane spojrzymy i zastanowimy się co z tych informacji, które posiadamy płynie, jakie wnioski do zespołu. Kuba: Ostatnią opcją, którą wymienimy, jeśli chodzi o narzędziowe pokazanie, mierzenie i uwidacznianie przewidywalności to są narzędzia BI-owe. W kilku organizacjach niezależnie od siebie widziałem taki efekt podłączenia bazy danych. Najczęściej pod spodem była jakaś JIRA, może Azure DevOps, albo tego typu narzędzia do mierzenia zadań, pokazywania tych zadań, kończenia ich. Dane surowe z takich narzędzi można przerzucić do narzędzi BI-owych. Czy to jest Power BI, czy to jest Tablo, czy to jest jeszcze coś innego. Kilka narzędzi różnie popularnych w różnych organizacjach. Oczywiście wymaga to już pewnych konkretnych kompetencji, żeby to wszystko podłączyć, żeby też być może odpowiednio skonfigurować raporty. No potencjalnie po stronie nagrody jest dosyć atrakcyjny sposób wizualizacji, być może sposób też jakiejś konfiguracji dodatkowego filtrowania dodatkowego, może dokładania kolejnych danych. W kontekście dużej organizacji wartością w sobie samo może być też pokazanie na jednym dash-boardzie wyników wielu zespołów, czy może pewien rodzaj standaryzacji pomiędzy zespołami, jakie aspekty są tam odpowiednio uwzględniane. Potencjalnie nagroda wielka, no ale tak jak wspomniałem też potencjalnie pewien koszt. Jeśli ma się te kompetencje w zespole, to może ten koszt jest siłą rzeczy pomijalny, a czasami warto to zainwestować, żeby dostać wartościowe widoki, czy wartościowe mierniki. Kuba: Ostatnią opcją, którą wymienimy, jeśli chodzi o narzędziowe pokazanie, mierzenie i uwidacznianie przewidywalności to są narzędzia BI-owe. W kilku organizacjach niezależnie od siebie widziałem taki efekt podłączenia bazy danych. Najczęściej pod spodem była jakaś JIRA, może Azure DevOps, albo tego typu narzędzia do mierzenia zadań, pokazywania tych zadań, kończenia ich. Dane surowe z takich narzędzi można przerzucić do narzędzi BI-owych. Czy to jest Power BI, czy to jest Tablo, czy to jest jeszcze coś innego? Kilka narzędzi różnie popularnych w różnych organizacjach. Oczywiście wymaga to już pewnych konkretnych kompetencji, żeby to wszystko podłączyć, żeby też być może odpowiednio skonfigurować raporty. No potencjalnie po stronie nagrody jest dosyć atrakcyjny sposób wizualizacji, być może sposób też jakiejś konfiguracji dodatkowego filtrowania dodatkowego, może dokładania kolejnych danych. W kontekście dużej organizacji wartością w sobie samo może być też pokazanie na jednym dash-boardzie wyników wielu zespołów, czy może pewien rodzaj standaryzacji pomiędzy zespołami, jakie aspekty są tam odpowiednio uwzględniane. Potencjalnie nagroda wielka, no ale tak jak wspomniałem też potencjalnie pewien koszt. Jeśli ma się te kompetencje w zespole, to może ten koszt jest siłą rzeczy pomijalny, a czasami warto to zainwestować, żeby dostać wartościowe widoki, czy wartościowe mierniki. Kuba: I zanim przejdziemy do następnego rozdziału, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podcaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porzadnyagile.pl/sklep. Jacek: Przechodzimy do kolejnej sekcji dzisiejszego odcinka, czyli kilka wskazówek na temat tego, jak stosować miary przewidywalności w praktyce. Kuba: Pierwsza rzecz, od której chcę zacząć, to uwzględnij stopień innowacyjności zespołu. Przewidywalność jako miara w typowym zespole wytwórczym powinna być mierzona. To jest też cecha, którą taki zespół powinien posiadać. Natomiast mamy w swoim doświadczeniu kilka przykładów takich zespołów, które są naprawdę mocno innowacyjne, robią zadania takie mocno polegające na jakimś rodzaju research and development, jakimś badaniu, jakimś odkrywaniu, w takim stopniu innowacyjności naprawdę dużym. Te zespoły siłą rzeczy z racji na taką dużą chaotyczność czy dużą złożoność swojej pracy badawczej, po prostu tej przewidywalności osiągnąć nie za bardzo mogą, w takim znaczeniu, o jakim mówimy w tym odcinku. Dlatego tutaj bierzemy taką poprawkę, może taką dokładamy gwiazdkę do przewidywalności. W wybranej organizacji to niektóre zespoły będą siłą rzeczy nieprzewidywalne, w których firmach może w ogóle wszystkie, bo taka jest natura produktu czy branży, w której się działa, więc może wziąć warto poprawkę na to, że nie we wszystkich zespołach, nie we wszystkich firmach ta przewidywalność, o której dzisiaj powiedzieliśmy i jeszcze będziemy mówić, jest adekwatna, czy jest miarą, na którą warto spoglądać. Jacek: Jednocześnie przy tej okazji warto zwrócić uwagę na taki pewien ewenement, który obserwujemy z Kubą, że wiele zespołów wpada w poczucie, że są właśnie takim bardzo wyjątkowym i innowacyjnym zespołem, który ze względu na naturę swojej pracy nie jest w stanie pracować w przewidywalny sposób i nasze doświadczenie jest takie, że raczej nie do końca jest tak na takiej zasadzie, że faktycznie takie zespoły spotykamy, ale tych zespołów jest zdecydowania mniejszość. Nawet jeśli to faktycznie jest ten research, o którym wspominał Kuba, takie działania też można planować, można dzielić je na mniejsze kroki, bardzo precyzyjnie sobie określać kryteria akceptacji. I też w miarę w uporządkowany sposób decydować, czy to, co zaplanowaliśmy sobie zrobić, niekoniecznie te uzyskane rezultaty, ale tę pracę wykonaną, którą planowaliśmy, jesteśmy w stanie zaplanować. Raczej większość zespołów tę pracę, którą wykonuje ona, ma najczęściej jednak charakter taki, że jesteśmy w stanie przewidzieć, co będziemy realizować. Więc tutaj chcemy z Kubą wyraźnie zaznaczyć taką potencjalną pułapkę, żeby dokonać faktycznej refleksji, czy rzeczywiście ta nasza praca nosi znamiona takiej absolutnie niezarządzalnej, nieprzewidywalnej, czy tylko wpadliśmy w tę pułapkę, że tak o tej pracy myślimy. Jacek: Druga wskazówka, świadomie wybierz zmienne do wzoru. Wspomnieliśmy, jak taki wzór mógłby wyglądać, wspomnieliśmy, w jakiej jednostce wyrażony jest wynik. Taką główną wątpliwością osób, które podchodzą do tematu przewidywalności, jest wybór tego, czy powinniśmy patrzeć na konkretne elementy, które posiadamy jako zakres w danym konkretnym Sprincie, czy iteracji, czy raczej powinniśmy patrzeć na sumę story pointów I o ile historycznie pierwsze próby mierzenia się z przewidywalnością kierowały nas z Kubą w stronę story pointów, no to dzisiaj zdecydowanie jest nam bliżej do tego, żeby raczej patrzeć na tę liczbę elementów, które bierzemy do Sprintu. Konkretnie w Jirze można sobie przestawić wykres, ustawić go na to, żeby pokazywał issue count, czyli żeby po prostu policzył nam tę liczbę elementów, którą mamy w Sprincie. No i generalnie zbliża nas to do myślenia bardziej o patrzeniu i mierzeniu przepustowości i przewidywalności na tej bazie, niż na takie klasyczne Velocity, które najczęściej wyrażane jest jako suma story pointów zaplanowanych na konkretny Sprint. Kuba: Dlaczego poświęcamy na to czas w tym nagraniu? Bo wiele zespołów poświęca niepotrzebnie czas na przykład szczegółowy wycenianie, bo inaczej nie będzie pewien element uwzględniony we wzorze, a po wszystkim zwłaszcza też niezależne próby to potwierdzają w wielu zespołach, w wielu firmach korelacja między ilością skończonych elementów a story pointami zakończonymi jest na tyle silna, że w zasadzie nie ma potrzeby wkładać dodatkowej energii w to, żeby nawyceniać wszystkie prace. Zwłaszcza jeśli ma to prowadzić do, no naszym zdaniem, absurdów takich jak wycenianie błędów czy wycenianie jakichś zadań technicznych, tylko po to, żeby one się później ładnie w słupki sumowały. Może się okazać, że prosta suma ilości elementów jakichkolwiek, które uwzględniamy w takim predictability po prostu są do wzięcia i tyle, to jest dosyć łatwe, łatwo mechanicznie wyliczyć taki wzór i po prostu niepotrzebnie nie wkładać dodatkowej energii w coś, co nie wniesie dodatkowej wartości. I zaakcentuję, czy może tak trochę refrenem powtórzę to, co powiedział Jacek, niestety domyślnie Jira pokazuje, a Jira jest też najbardziej popularnym narzędziem z tego, co widzimy, pokazuje właśnie po story pointach, co może oznaczać, że nie uwzględnia rzeczy niewycenionych do tego typu wzorów na przewidywalność, no i z drugiej strony właśnie trochę miesza w przewidywalności, jeśli zespół cierpi na zadania przechodzące między Sprintami. Jeśli zespół właśnie uwzględnia w swoich działaniach również elementy, które są niewyceniane, więc tutaj domyślny sposób pokazania przewidywalności mierzonej w story pointach może być pewną pułapką, stąd wskazówka świadomie wybierz zmienne do wzoru. Kuba: Trzecia wskazówka to traktuj przewidywalność jako wewnętrzny kompas zespołu. Dużo nieszczęścia dzieje się w organizacjach, w których zostaje się celem. Jacek już to lekko zaznaczył, ja to wzmocnię. Są organizacje, które wręcz żądają, domagają się, zostawiają w celach rocznych, uzależniają premię od tego, czy zespół będzie przewidywalny, ustawiając też konkretne oczekiwane wartości. Najczęściej spotykam, że wartością oczekiwaną jest dokładnie 100%, czyli róbcie dokładnie tyle, ile planujecie, to poprowadzi do pewnych pułapek, ale znam też organizację, w której oczekiwana wartość przewidywalności to jest nie powinna przekraczać powiedzmy 80%. Czyli przewidywalny zespół to taki, który w przewidywalny sposób zawsze trochę nie dowozi. Też nie najszczęśliwszy pomysł. Więc tutaj mocno opieramy się na pomyśle, że przewidywalność to jest raczej miara wewnętrzna do mierzenia procesu przez zespół, do traktowania go jako punkt odniesienia przy usprawnianiu się, do myślenia o nim w czasie planowania, myślenia o nim w czasie Retrospektyw, myślenia o nim w jakimś tam dłuższym horyzoncie, ale na pewno nie jako sposób czy podstawa do tego, żeby dostać nagrodę albo karę, bo siłą rzeczy, zresztą jak każda inna miara tego typu, może się to łatwo przeinaczyć czy wręcz wypaczyć, stać się celem samym w sobie zamiast wiarygodną podstawą do usprawniania. Jacek: I czwarta porada, nie polegaj wyłącznie na przewidywalności. Tutaj zdecydowanie rekomendujemy, żeby przewidywalność nie była jedyną miarą procesu, którą zespół monitoruje. Dobrze jest od czegoś zacząć, ale zdecydowanie nie spoczywałbym tutaj na laurach. Przykładowo jednocześnie warto spojrzeć na throughput, czyli na przepustowość. Można do tego dołożyć sobie jakąś miarę jakości, można dołożyć jakąś miarę wartości biznesowej. To, co jest dla nas w danym momencie istotne i to, na co chcemy zwracać uwagę i wtedy patrzeć na pewien zestaw miar. Patrzeć jak one się wzajemnie zachowują. Może być tak, że poprawa jednej konkretnej miary może pogarszać wyniki w drugiej. Warto na to zwrócić uwagę i tak sobie skonfigurować te miary, żebyśmy mieli taki dosyć pełny obraz tego, jaka jest kondycja naszego zespołu i jego otoczenia. Kuba: I ostatni rozdział. Jak poprawiać przewidywalność zespołu? Ten rozdział będzie krótki, bo tak naprawdę to, co poprawia przewidywalność było tematem masy z poprzednich odcinków. My w zasadzie sami się z Jackiem zaśmialiśmy, że tak późno z naszej strony odcinek o przewidywalności w czasie, gdy mnóstwo praktyk poprawy przewidywalności już było przez nas poruszonych. Więc tutaj nie będziemy pogłębiać tematu, co dokładnie oznacza dana praktyka. Raczej potraktuj tę zawartość tego jako pewnego rodzaju spis treści czy nasze rekomendowane tak dokładnie osiem praktyk poprawy przewidywalności. Jeśli które z nich brzmi dla Ciebie intrygująco albo coś, czego jeszcze nie stosujesz, to po prostu odsyłamy Cię do materiałów, które też zamieszczamy w opisie odcinka. Jacek: Ok, czyli jakie praktyki zastosować, żeby poprawić przewidywalność zespołu? Kuba: Przede wszystkim zacznij kończyć, skończ zaczynać. Stosuj krótkie Sprinty. Wzmacniaj odpowiedzialność zespołu za produkt i dziel pracę na mniejsze kawałki. Jacek: Dodatkowo planuj zespołowo, zarządzaj zależnościami zewnętrznymi, traktuj codzienny stand-up jako bezpiecznik i usprawniaj się w oparciu o miary dostarczania produktu. Kuba: Wszystkie wymienione koncepcje, tak jak powiedziałem, znajdziesz w naszych starszych odcinkach, które linkujemy w opisie odcinka i na stronie tego odcinka porzadnyagile.pl/140 Jacek: Przewidywalność to miara i jednocześnie pożądana cecha zespołu, który realizuje zakres pracy, jaki sobie zaplanował na Sprint. Najczęściej przewidywalność podaje się w procentach jako stosunek liczby elementów faktycznie zrealizowanych do liczby elementów pierwotnie zaplanowanych. Kuba: Przewidywalność jest miarą, której wartość oczekiwana jest zakresem. Naszym zdaniem powinna mieścić się zazwyczaj między 80 a 120 procent. Istnieje szereg praktyk wspierających przewidywalność zespołu i zachęcamy do ich zastosowania w Twoim zespole. Jacek: Przyczyny braku przewidywalności w danym zespole mogą oczywiście być różne. Jako doświadczenie eksperci dołączamy do zespołu lub wskazanej części firmy i jasno je wskazujemy wraz z rekomendacjami sposobów, aby zmienić proces wytwórczy tak, by przewidywalność faktycznie rosła. Sprawdź naszą propozycję na stronie 202procent.pl/diagnoza. Kuba: A notatki do tego odcinka, artykuł, transkrypcję, wspomniane linki do innych rekomendowanych materiałów oraz zapis wideo znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/140. Jacek: I to by było wszystko na dzisiaj. Dzięki Kuba. Kuba: Dzięki Jacek. I do usłyszenia wkrótce. ________ To była pełna transkrypcja odcinka podcastu Porządny Agile. Dziękujemy za lekturę! The post Przewidywalność zespołu first appeared on Porządny Agile.
O neuroarchitekturze, neuroinkluzywności w projektowaniu przestrzeni i o tym, jak urządzić miejsce, które będzie dobrze na nas wpływać – rozmawiam z dr Joanną Jurgą. Jo Jurga to ekspertka w dziedzinie neuroarchitektury i projektowania synestetycznego, czyli angażującego zmysły. Badaczka i wykładowczyni. W centrum jej zainteresowań i działań jest relacja człowieka z przestrzenią. Niedawno, nakładem wydawnictwa Powergraph, ukazała się jej druga książka: „Hotel Ziemia. Żyć i mieszkać dobrze”.Z odcinka dowiesz się m.in.:co jest złego w pastelach na polskich elewacjach;jakie kolory są dobre dla naszych mieszkań;skąd mamy wiedzieć, jak urządzać sobie wnętrzai dlaczego lepiej nie kierować się Instagramem;jaki masz wpływ na przestrzeń w wynajmowanym mieszkaniu;dlaczego mikromieszkania potrzebują czułości;czym jest sick building syndrome – co to jest? Podobają Ci się tematy, które poruszam w podcaście? Więcej znajdziesz tu:Instagram: http://bit.ly/3Vene60YouTube: http://bit.ly/3iddUR7TikTok: http://bit.ly/3gDdaobRealizacja: Karolina Deling-Jóźwik - redakcjaPrzemysław Wałczuk - montażP & C Paulina Górska | Varsovia Lab.
Witam w trzysta drugim odcinku podcastu „Porozmawiajmy o IT”. Tematem dzisiejszej rozmowy w serii podcastów dla kandydata jest to jak dobrze wypaść na rozmowie o pracę.Dziś moim gościem jest Łukasz Drynkowski, z którym mam przyjemność współtworzyć portal z ofertami pracy dla branży IT o nazwie SOLID.Jobs.Główne myśli o rozmowie o pracę z tego odcinka to:Przygotuj się do rozmowyStań się partnerem w dyskusjiOmawiaj tematy, dopowiadaj, dziel się ciekawostkamiDostosuj swoją komunikację do odbiorcySubskrypcja podcastu:zasubskrybuj w Apple Podcasts, Google Podcasts, Spreaker, Sticher, Spotify, przez RSS, lub Twoją ulubioną aplikację do podcastów na smartphonie (wyszukaj frazę „Porozmawiajmy o IT”)poproszę Cię też o polubienie fanpage na FacebookuLinki:Profil SOLID.Jobs na LinkedIn – https://www.linkedin.com/showcase/solid.jobs/SOLID.Jobs – https://solid.jobs/Jeśli masz jakieś pytania lub komentarze, pisz do mnie śmiało na krzysztof@porozmawiajmyoit.plhttps://porozmawiajmyoit.pl/302
Mentalne podróże w czasie. Jak dobrze myśleć o przeszłości, przyszłości i teraźniejszości? Dlaczego myślami tak często jesteśmy gdzie indziej niż „tu i teraz”? Ludzka zdolność do myślenia o przyszłości to ewolucyjny fenomen, który oprócz oczywistych korzyści potrafi także przysporzyć niemało problemów. Jak bowiem osiągnąć równowagę, gdy zamiast wieczornego wyciszenia nasz umysł serwuje nam gonitwę planów i obaw? Zgodnie z nowymi badaniami to elastyczne przełączanie się między myśleniem o przyszłości, przeszłości i teraźniejszości jest jednym z kluczy do motywacji i dobrostanu. Maks Walewski rozmawia o tym z prof. Maciejem Stolarskim z Wydziału Psychologii UW — laureatem Nagrody Narodowego Centrum Nauki i autorem tych badań.
Wydaje się, że nasze aspiracje zwykłego człowieka, zwykłego Polaka czasami są większe i oczekiwania względem państwa większe niż rozumienie tych oczekiwań przez polityków. To oni stają się pewną blokadą, pewnym takim kokonem, pewną taką sferą, która blokuje rozwój ocenia Piotr Grzybowski w rozmowie z Jaśminą Nowak. Gość "Popołudnia Wnet" dużo miejsca poświęca analizie zaplecza prezydenta Karola Nawrockiego; wiążąc z głową państwa wraz ze współpracownikami spore nadzieje.
O twórczości Michela Houellebecqa, powiedziano już chyba wszystko, stawiając mu zarzuty o bycie rasistą, antyfeministą, seksistą, mizantropem i islamofobem. On sam wcale się od tego nie dystansuje, a licznymi kontrowersyjnymi wypowiedziami tylko podsyca zainteresowanie wokół swojej osoby. Różne strony europejskiej sceny politycznej próbują go zawłaszczyć i traktować jako „swojego”. Konserwatyści chwalą go za powieść Uległość, opowiadającą o tym, jak we Francji wybory prezydenckie wygrywa muzułmanin, zamieniając ją w kraj wyznaniowy. Lewica natomiast docenia za Platformę, będącą zjadliwą krytyką konsumpcyjnego świata Zachodu.W najnowszym odcinku cyklu Dobrze się wierzy literaturą prof. Ryszard Koziołek i o. Roman Bielecki OP zastanawiają się, gdzie jest Bóg w świecie spełnionych pragnień, czy można umrzeć ze smutku i czy współczesny człowiek stoi przed alternatywą wyboru między wiarą a antydepresantami. A wszystko to przy okazji historii życia Florenta-Claude'a Labrouste'a głównego bohatera powieści Serotonina.
Dzisiejszy odcinek przyniosło nieoczekiwane spotkanie. W zeszłym tygodniu, m.in. w związku z odebraniem nagrody„Rzeczypospolitej”im. J. Giedroycia, w Warszawie był Serhij Żadan, ukraiński poeta, pisarz, muzyk i żołnierz walczący o niepodległość Ukrainy, a przez to i o nasze bezpieczeństwo. I tak się złożyło, że tuż po środowej Premierze Pisma natknęłam się na niego. Dobrze było widzieć go całego i zdrowego, zamienić parę słów i wyrazić wdzięczność za tak wiele. I to dlatego dziś przychodzę do Was z wierszem właśnie tego poety (w przekładzie Bohdana Zadury) z tomu „Skrypnykówka”, który ukazał się nakładem Biura Literackiego.Posłuchajcie!Magdalena Kicińskahttps://www.biuroliterackie.pl/ksiazki/skrypnykowka/---Wykup dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.https://magazynpismo.pl/prenumerata/dostep-roczny/Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Globalizacja wcale się nie kończy — zmienia twarz. Sankcje? Według Global Sanctions Database mają dziś najniższą skuteczność od II wojny światowej, a jednocześnie powodują pół miliona dodatkowych zgonów rocznie. Ameryka traci kontrolę nad systemem, który sama stworzyła. Chiny przejmują pole dzięki technologii, energii i kredytom.Jakub Dymek wyjaśnia, dlaczego Polska wciąż działa na „starym systemie operacyjnym”, czemu Zachód sam zamyka siebie w pułapce, i co z tego wszystkiego wynika dla przedsiębiorców z Pomorza, Kujaw i całej Polski.PB Out of the Box – zaprasza Mirosław Konkel.
Jan Przyrowski w studiu Radia Wnet podsumowuje swój drugi sezon w Hiszpańskiej F4. W programie także o ostatnim akordzie sezonu Formuły 1, gościem obecny na Grand Prix Kataru Adrian Drozdek.W programie również o nowym składzie Red Bulla i Racing Bulls oraz dziewiątym tytule Sébastiena Ogiera.Goście programu:Jan Przyrowski - kierowca Griffin Core by Campos Racing w Hiszpańskiej F4, drugi wicemistrz tej serii,Adrian Drozdek - dziennikarz i oficer prasowy Jana Przyrowskiego.Prowadzą Kamil Kowalik i Piotr Nałęcz.Z wszystkimi wydaniami audycji „Czas na Motorsport” można się zapoznać tutaj.Audycja „Czas na Motorsport” w każdy wtorek o godzinie 20.00 na antenie Radia Wnet. Zapraszamy!
Nawrocki wetuje ustawę o kryptowalutach. Dobrze dla Polaków… czy dla mafii i Putina? Czy weto podpowiedział Tomasz Sakiewicz, żeby chronić swoich sponsorów? Prof. Dudek: Braun pod sąd za zdradę. Ukraiński oficer: Trump zdradził! #IPPTVNaŻywo #polityka #Nawrocki #Batyr ----------------------------------------------------
Listopad na rynkach zakończył się wyraźnym odbiciem większości klas aktywów, ale pod powierzchnią widać coraz więcej znaków zapytania. Rekord wydatków w Black Friday, stopy wciąż wysokie, a dolar ma być słaby. Zyski chińskich spółek pod presją. W Polsce inflacja zaskakuje niskim poziomem. Czy stopy nie są aby za wysoko? Bitcoin leci na łeb na szyję, a w Stanach być może jest już kandydat na nowego szefa Fedu. O tym wszystkim w poniedziałek 1 grudnia 2025 r. rozmawiają Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz. Zapraszamy!!
Europejski pakt migracyjny miał uporządkować chaos procedur, wzmocnić granice i wprowadzić mechanizm solidarności między państwami UE. W praktyce okazało się jednak, że chodzi głównie o rozbudowany aparat biurokratyczny, który organizuje proces przyjmowania migrantów, zamiast powstrzymywać ich napływ. Obecnie rządząca partia w kampanii wyborczej obiecywała, że Polska zostanie całkowicie wyłączona z paktu, a tymczasem jedynym krokiem w tym kierunku okazała się możliwość złożenia formalnego wniosku do Komisji Europejskiej – bez pewności, że przyniesie jakikolwiek skutek. Solidarność staje się obowiązkiem, a polityczna deklaracja „pełnej suwerenności” wobec pakietu migracyjnego zmienia się w nadzieję na tymczasowe ulgi, podczas gdy faktyczny ciężar pozostaje wciąż na polskich granicach.
Jako jeden z nielicznych hierarchów, kard. Ryś przyjął do siebie przedstawicieli Polonia Christiana. Rzadko który z biskupów chce z nami rozmawiać - zauważa publicysta.
Trzykrotny mistrz olimpijski w Lillehammer w obu konkursach weekendu był najlepszym wśród Polaków, notując 13. i 12 miejsce. Debiutujący w PŚ Tomasiak był 18. i 22.
Aluron CMC Warta Zawiercie wygrywa w Rzeszowie i lideruje w tabeli PlusLigi, ale mając przy tym najwięcej rozegranych meczów - kto aktualnie gra najlepszą siatkówkę w lidze? Na drugim miejscu sensacyjnie plasuje się Indykpol AZS Olsztyn, skąd tak dobre rezultaty? W dole tabeli mamy pierwsze zwolnienie trenera, Guillermo Falasca nie jest już trenerem Częstochowy. Dotąd tylko jedno zwycięstwo, a dokładając do tego słabą grę, komplikuje się sytuacja awansu do play-off drużyny, która zaskoczyła transferem Luciano De Cecco. Nieciekawa jest też sytuacja drużyny trenera Huberta Henno, gorzowianie wciąż bez zwycięstwa, marnując przy tym mnóstwo szans na lepsze rezultaty. Podsumowujemy sytuację po 7. kolejkach PlusLigi! Możesz wesprzeć podcast w serwisie Patronite: https://patronite.pl/Szostyset Za każdą złotówkę dziękujemy i obiecujemy, że wykorzystamy ją dobrze! ❌Obserwuj nas Twitterze: https://twitter.com/SzostySet
Są tacy, którzy nie wyobrażają sobie poranka bez tego napoju. Mówią, że jest lepszy od kawy, zdrowszy, bardziej pobudzający, ciekawszy... Czym jest macha, skąd pochodzi i jak działa na nasz organizm? Patrycja Wanat pyta dr Karolinę Jakubczyk, profesorkę Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, fitoterapeutkę i zielarkę oraz technolożkę żywności ze specjalizacją: żywienie człowieka.
Co to są marzenia i po co one komu. I czy ktoś w ogóle ma. I jak dużo z tego realizujemy. I co się dzieje kiedy masz fantazję dziecka a brak realizmu dorosłego, albo odwrotnie: realizm dorosłego ale brak fantazji dziecka.
Karol Nawrocki od 100 dni pełni urząd prezydenta. - Ma tę umiejętność, która w demokracji dla polityka jest ważna - mówił w Polskim Radiu 24 senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski.
W wyniku awarii samolotu grupa kilkunastu chłopców ląduje na egzotycznej wyspie i rozpoczyna walkę o przetrwanie. Taki jest początek powieści Władca much autorstwa Williama Goldinga, laureata Nagrody Nobla. Przeczuwamy, że to, co w pierwszej chwili wygląda jak raj na ziemi skrywa swoje mroczne tajemnice. Zdajemy sobie też sprawę, że początkowy entuzjazm bohaterów i ich dziecięca spontaniczność zostaną poddane szybkiemu dojrzewaniu.W najnowszym odcinku cyklu Dobrze się wierzy literaturą prof. Ryszard Koziołek i ojciec Roman Bielecki, rozmawiają o tym, jak w kontekście powyższej historii rozumieć słowa Pana Jezusa o tym, że mamy się stać jak dzieci. Co moralność ma wspólnego z survivalem? Skąd wzięło się dzisiejsze
▶️ Obejrzyj całość: https://youtube.com/live/qGVKDz62hHc A więcej materiałów na kanale YouTube #IPPTV! #bozia #Bóg #dlaczego #pytanie #Biblia #matkaboska #odrzucia #uczucia #zadarmo #zbawienie #prawda #parczew #bluźnierstwo #katolicyzm #katolik #ksiądz Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy: https://www.youtube.com/channel/UCUZ9x49ZuhZt1QVJafMy5rA/join
Cursor 2.0 rozszerza tradycyjne środowisko programistyczne na rzecz rewolucyjnej platformy wieloagentowej, fundamentalnie zmieniając podejście do pisania kodu. Cognition natychmiast kontratakuje, wypuszczając Windsurf SWE-1.5 – model kodujący z oszałamiającą prędkością 950 tokenów na sekundę. Analizujemy ten pojedynek gigantów i sprawdzamy, które podejście zdominuje AI-assisted development. W odcinku również: premiera taniego i szybkiego Haiku 4.5, rozczarowujące testy superkomputera DGX Spark, krytyka przeglądarki Atlas od OpenAI oraz wielkie podsumowanie 10xDevs II.
W nowym odcinku serii „ZAPLECZE” poznacie Dagmarę Rosiak, właścicielkę niewielkiego miejsca na Mokotowie, którego filozofia opiera się na trzech wartościach: dobrym produkcie, dobrej atmosferze w pracy i dobrej relacji z gośćmi. Poznajcie mikropiekarnię „BĘDZIE DOBRZE”, która serwuje także pyszną kawę!Z tego odcinka dowiecie się m.in.:- Czym w branży HoReCa może być „słoik sugestii” i co daje?- Dlaczego autentyczne rzemiosło potrafi reklamować się samo?- Jak ukryta mikropiekarnia stała się miejscem, które kochają zarówno goście, jak i zespół za barem?Linki:- Strona domowa- Instagram | X/Twitter- Profil BĘDZIE DOBRZE na Instagramie- Gość: Dagmara Rosiak - Zawsze Głodna- Serial „The Bear”Partnerzy tego odcinka podcastu:- Palarnia kawy HAYB (w odcinku kod -10% na kawy i herbaty!)- BĘDZIE DOBRZEProwadzący: Krzysztof KołaczMam prośbę: Oceń ten podcast w Apple Podcasts oraz na Spotify. Zostaw tyle gwiazdek, ile uznasz. Twoja opinia ma znaczenie!Zainteresowany współpracą? Pogadajmy! kawa@boczemunie.plSłuchaj, gdzie chcesz: Apple Podcasts | Spotify i przez RSS.Rozdziały:(00:00:14) INTRO(00:00:48) Wstępniak(00:05:56) Dlaczego powstało „Będzie Dobrze”?(00:09:39) Wyzwania skali mikro w marko ujęciu(00:20:15) 4 lata(00:30:16) Kawa w piekarni?(00:35:27) Fine dining w piekarni?!(00:41:15) Za co Dagmara kocha to, co robi?
Zmęczenie, wypadanie włosów, brak miesiączki, spadek formy – a przecież trenujesz, jesz dobrze i dbasz o siebie. Czy to o Tobie?W tym odcinku mówię o anemii, żelazie, cyklu menstruacyjnym i niskiej dostępności energii – o tym, jak te elementy łączą się w jeden wspólny problem, który dotyka wielu kobiet w sporcie.Dowiesz się:– dlaczego żelazo to nie tylko liczba w badaniu,– jak hormony sterują jego wchłanianiem,– kiedy suplementacja naprawdę działa,– i dlaczego czasem ciało mówi „stop” – nawet jeśli głowa chce więcej.Posłuchaj, jeśli chcesz trenować mądrzej, a nie więcej.
Gościnią tego odcinka jest dr Joanna (Jo) Jurga – projektantka produktu i przestrzeni, innowatorka, badaczka i wykładowczyni. Specjalistka projektowania dedykowanego poczuciu bezpieczeństwa, autorka książek „Szałas na hałas” oraz „Hotel Ziemia. Żyć i mieszkać dobrze”.Rozmawiamy o tym, jak zwiedzać i mieszkać dobrze w świecie, który nas przytłacza: jak odbierać architekturę i sztukę wszystkimi zmysłami, czy w muzeach powinniśmy być cicho, jakie bodźce decydują o naszym komforcie oraz czym jest realne – a nie tylko symboliczne – poczucie bezpieczeństwa. Jo tłumaczy w praktyce, jak działają neuroarchitektura i biofilia, oraz jak przekładają się na projektowanie muzeów i codziennych przestrzeni.Z tego odcinka dowiecie się, jak nie nakładać na siebie presji „zobaczenia wszystkiego”, na co zwracać uwagę podczas zwiedzania, jak muzea mogą wspierać zamiast męczyć, a także jak prostymi gestami poprawić komfort w podróży i we własnym domu.To odcinek otwierający VI sezon podcastu „Sztuka Poza Ramami”.• dodatkowe linki •Instagram Jo Jurgi: https://www.instagram.com/jojurga/Strona Jo Jurgi: https://joannajurga.com/• kontakt •Instagram: (@pozaramami )Strona: Home - Poza RamamiNewsletter: http://bitly.pl/YALmVMail: kontakt@pozaramami.com• montaż •Eugeniusz Karlov#zwiedzanie #muzea #architektura #wystawy #podcast #sztuka
Czy można rozstać się dobrze – i co to w ogóle znaczy? Te pytania codziennie zadają sobie tysiące par, których relacja zbliża się do końca. Dla większości z nas jest to wydarzenie mocno kryzysowe, związane z ogromnym kosztem emocjonalnym, po którym potrzebujemy sporo czasu by dojść do siebie. Od tego jak przeżyjemy rozstanie, zależy nie tylko nasze samopoczucie, ale także naszych bliskich, zwłaszcza dzieci. Wpłynie to także na to jak będziemy wchodzić w kolejne relacje. Czy warto zrywać kontakt definitywnie, usuwać numer telefonu i kasować zdjęcia? O co zadbać przed rozstaniem, jak się do niego przygotować, tak by nie wyrzutów sumienia, frustracji, rozczarowania? Jak iść dalej, zabierając ze sobą to co dobre? O tym opowiedziała w Drogowskazach dr Agata Stola, seksuolożka, psychoterapeutka, terapeutka par, współzałożycielka Instytutu Psychoterapii „Splot”, która wraz z dr Robertem Kowalczykiem oraz Dawidem Krawczykiem, napisała książkę „Sztuka rozstania”. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Aleksandra Galant.
Po wymianie Adama Bodnara na Waldemara Żurka w Ministerstwie Sprawiedliwości nie widać żadnych pozytywnych zmian, praworządność wciąż jest łamana - mówi b. szefowa Kancelarii Prezydenta RP.
Po wymianie Adama Bodnara na Waldemara Żurka w Ministerstwie Sprawiedliwości nie widać żadnych pozytywnych zmian, praworządność wciąż jest łamana - mówi b. szefowa Kancelarii Prezydenta RP.
Powieść Olgi Tokarczuk „Bieguni” to gotowy scenariusz na kino drogi. Przenosimy się z miejsca na miejsce. Raz jesteśmy na zaimprowizowanym wykładzie w hali wielkiego lotniska, raz w moskiewskim metrze, a za chwilę na rejsie po Morzu Bałtyckim. Zaczynamy w Warszawie, potem przenosimy się do Nowej Zelandii, by ostatecznie wylądować w chorwackiej Komižy. Nagromadzenie detali, rzeczy i spraw powoduje, że lektura tej książki dla wielu może być trudna, ponieważ dziwność, odmienność i jakiś rodzaj szaleństwa stanowią jej główną oś narracyjną.Jej tytuł nawiązuje do osiemnastowiecznej sekty, odłamu prawosławia, która wierzyła, że świat jest dotknięty złem, ale ma ono do człowieka trudniejszy dostęp, gdy ten jest w ciągłym ruchu. I stąd potrzeba nieustannego przemieszczania się jako ucieczki przed pokusami.W najnowszym odcinku podcastu „Dobrze się wierzy literaturą” pan profesor Ryszard Koziołek i ojciec Roman Bielecki OP rozmawiają o tym, że nasza noblistka przypomina w swojej powieści nieco dziś zakurzoną prawdę o tym, że chrześcijaństwo jest religią w ruchu, a Ewangelie prezentują ideę szerzenia dobra przez rozmowę w drodze przy studni, nad jeziorem, w ogrodzie, w łodzi i na ulicy. Doskonale widać to na przykładzie Chrystusa, który nie może usiedzieć na miejscu i ciągle się porusza. A to wszystko dlatego, że jak mówią doświadczeni pielgrzymi wszystko co najważniejsze dzieje się nie tyle u celu drogi, co w jej trakcie. Zapraszamy do słuchania.
Rządy nie kiwnęły palcem?Janusz Waś, ekspert ds. gospodarki wodnej, mówił w Poranku Radia Wnet, że z polską wodą będzie się działo tak źle, jak tylko to możliwe. Jego zdaniem przez dekady kolejne rządy nie zrobiły nic, by poprawić retencję i zabezpieczyć kraj przed suszą.Gość Krzysztofa Skowrońskiego przypomniał, że Polska dysponuje jednymi z najmniejszych zasobów wodnych w Europie – na mieszkańca przypada tyle samo wody, co w Egipcie.Powinniśmy zatrzymywać co najmniej 20 procent opadów, a udaje się jedynie 6–8. Reszta natychmiast ucieka do morza– podkreśliłWedług eksperta budowa zapór i zbiorników wodnych to konieczność.Dobrze zaprojektowana zapora nie szkodzi przyrodzie, ryby mają przepławki. Tymczasem wiceministrowie mówią o ich likwidacji, co jest absurdem– ocenił.Zwrócił też uwagę, że w Polsce zaniedbano hydroenergetykę, mimo że kaskada Dolnej Wisły mogłaby dostarczyć tyle mocy, co elektrownia atomowa, i to znacznie taniej.Rzeka się nie zmęczy, a energia z wody naprawdę jest odnawialna– argumentował.Ekspert ostro skrytykował też modę na biogazownie i wiatraki, wskazując, że w tym sektorze działa silne lobby, podczas gdy budowa zapór nie przynosi wielkich zysków korporacjom.
Pełna wersja rozmowy z Anną Morawiec-Bartosik - autorką książki "Wynagrodzenie odczarowane" i inicjatorki badania "Ile mogę zarabiać".
W lipcu ogłoszono, że Izabela Leszczyna opuszcza resort zdrowia. Jej miejsce zajęła Jolanta Sobierajska-Grenda. - Chodzi o to, żeby minister zdrowia nie ulegał naciskom - powiedział w Polskim Radiu prof. Bartłomiej Biskup.
#ksiądz #dzieci #internet #nauczyciel #Bóg #sprawdzam #Biblia #kler #człowiek #życie #rodzina #żona #mąż #celibat #katolik Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy: https://www.youtube.com/channel/UCUZ9x49ZuhZt1QVJafMy5rA/join
Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
Reguła 333 to sprawdzony sposób pakowania walizki. Metoda ta opiera się na jednej zasadzie: zabieramy uniwersalne ubrania, z których stworzymy świetne stylizacje na wszystkie okazje, jakie mogą się pojawić podczas wyjazdu. Tylko jak to zrobić? Oto najważniejsze triki. Autorka: Garbiñe Continente Artykuł przeczytasz na: https://www.vogue.pl/a/jak-spakowac-walizke-na-wakacje-regula-333-to-sprawdzony-trik-digitalsyndication
Opowieści o królach, o możnych rodach, o poetach, o wojnach, biskupach, a w dużej mierze… o alkoholu. Sagi islandzkie powstawały od XII do XV wieku, spisywano wtedy historie, które w ustnej tradycji krążyły o wiele dłużej. Wiemy to, bo pojawiają się w nich postaci historyczne z X wieku. – Jest to bardzo szeroki wachlarz opowieści, a ten wspólny mianownik to to, że na pewnym etapie w Islandii one są po prostu spisywane – tłumaczy znany wam już prof. Jakub Morawiec z Uniwersytetu Śląskiego. Z nim i dr Martą Rey-Radlińską z Uniwersytetu Jagiellońskiego rozmawiamy o fenomenie sag islandzkich.Najstarsze sagi to poematy, dopiero później zaczęto je tworzyć prozą. Wygląda na to, że Islandczycy darzyli twórczość skaldów szczególną estymą. – W bitwie [pod Hjörungavágr] brało udział czterech Islandczyków i wszyscy byli poetami – śmieje się dr Rey-Radlińska. Co wyjątkowe na tle innych państw skandynawskich, po przyjęciu chrześcijaństwa (Islandia zrobiła to w 1000 roku) nie tępiono przejawów wcześniejszej kultury. Chrześcijańscy poeci i pisarze, jak Snorri Sturluson, chętnie sięgali po dawne opowieści, dzięki czemu zachowały się do dzisiaj.Bohater sagi ma jedno zadanie: rozpoznać znaki i zrozumieć, jaki przeznaczono mu los. – Dobrze spełnione życie to jest takie, które wiąże się z wypełnieniem tego losu – opowiada prof. Morawiec. Ale nawet bohater może zbłądzić, w czym wybitnie pomaga alkohol. W „Sadze o Jomswikingach”, którą właśnie przetłumaczyli moi goście, ambitny, dzielny jarl Sigwaldi pada ofiarą podstępu duńskiego króla Swena. Na uczcie przesadza z alkoholem i składa obietnicę, że wyruszy na Norwegię, by pokonać jej władcę, jarla Haakona. Alkoholowych przechwałek nie da się odwołać, Jomswikingowie pakują się więc w wojnę z Norwegami i ponoszą srogie konsekwencje.W odcinku posłuchacie też o tym, jak współcześni Islandczycy traktują sagi, dlaczego islandzcy chrześcijanie stali się promotorami rodzimej kultury, czy w sagach można znaleźć polskie ślady i czy oferowanie bogom siedmioletniego syna to dobra strategia na bitwę.W dniach 3-8 sierpnia w Katowicach i Krakowie odbędzie się wspaniała konferencja nordystyczna o nazwie „Sagas and Otherness”. Wystąpienia będą otwarte dla publiczności, więc jeśli komuś po drodze, to wybierzcie się posłuchać światowej klasy specjalistów od sag! A kto woli poczytać w domowym zaciszu, może zajrzeć na stronę Wydawnictwa Uniwersytetu Śląskiego w poszukiwaniu „Sagi o Jomswikingach” w przekładzie moich dzisiejszych gości.Link do informacji o konferencji: https://us.edu.pl/wydzial/wh/en/konferencje-naukowe/sagaconference2025/
Więcej mądrych treści dostarczamy dzięki wsparciu na https://patronite.pl/radionaukowe***– Przede wszystkim spowolnić – mówi dr Alicja Puścian, pytana o metody pozwalające na opanowanie własnych emocji. – Te parę przysłowiowych wdechów nie wzięło się znikąd. Wykonując głębokie wdechy, dajemy informację zwrotną swojemu własnemu organizmowi, że wszystko tutaj jest w porządku, że to nie jest sytuacja, która powinna bardzo nas denerwować. Dobrze jest także kontrolować to, gdzie płynie nasza uwaga. Umiejscowienie uwagi jest jedną z najskuteczniejszych strategii regulacji emocji – wyjaśnia.W trzecim odcinku naszego cyklu Radio Naukowe Od Podstaw: Emocje, zajmujemy się naukowo potwierdzonymi metodami regulowania emocji. Przy okazji podkreślamy od razu, że regulowanie emocji nie oznacza ich duszenia w sobie czy wypierania. Z odcinka dowiecie się, jak zapanować nad stresem przy wystąpieniach publicznych lub przed rozmową o pracę, jak nie powiedzieć za wiele w czasie kłótni i jak nie dać oszustom rozgrywać naszych emocji.Od Podstaw to nowy, dodatkowy cykl odcinków Radia Naukowego. Serie tematyczne, krótsze odcinki, naukowcy, których znacie i lubicie, którzy porządkują dla was fundamentalne kwestie w swoich dziedzinach.
W najnowszym odcinku Poranka TOK FM przyglądamy się powyborczej scenie politycznej. Po zwycięstwie Karola Nawrockiego opada kurz kampanii, a rządząca koalicja musi odpowiedzieć na pytania o swoją przyszłość. Politolożki Maria Wincławska z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika i Anna Wojciuk z Uniwersytetu Warszawskiego krytycznie oceniają styl działania rządu: brak spójnej komunikacji, nadmiar stanowisk i utracony polityczny impet. Ich zdaniem koalicja wciąż ma szansę, ale czas na odważne decyzje kadrowe i polityczne się kończy. Jeśli nic się nie zmieni, w 2027 roku możemy zobaczyć rząd PiS z Konfederacją.
Całość bezpłatnie TYLKO w aplikacji Onet Audio. Gościem Łukasza Kadziewicza w kolejnym odcinku podcastu "W cieniu sportu" jest popularny "Kropas" czyli Jakub Kowalczyk. Były już siatkarz Projektu Warszawa, który chwilę temu zakończył siatkarską karierę. Wdzięczność, trading, ceramika, muay-thai, podcasty - to kilka słów, które kompletnie do siebie nie pasują, ale które idealnie pasują do "Kropasa". Dlaczego? Tego dowiecie się słuchając tej rozmowy. Co w tym odcinku? * dlaczego jego droga sportowa była okropna? * wycisnął ze swojej kariery maksimum, czy można było więcej? * czym ma zamiar zajmować się w "nowym" życiu? * dlaczego tak bardzo marzy o tym, żeby do pracy założyć garnitur? * widzi siebie w mediach?
Marsze, marsze i po marszach... Podobno jednych było pięć milionów, a drugich dziesięć milionów! Kto ma rację? Pewnie wszyscy jak zwykle. A poza tym, to się działo. Jedni pili piwo, drudzy wzięli snusa. I tak to się kręci. Dobrze, że kampania dobiega końca.
Przegląd wydarzeń z Wszechświata:03:0 - Co to się staneło?16:00 - Europa39:00 - Radio Mołdawia43:25 - Tymczasem w Stanach54:03- Listy58:31 - Afryka1:09:03 - Ameryka Dolna1:15:38 - Ameryka Górna1:25:58 - Wschód bliski i daleki1:49:40 - Ulało mi się2:06:30 - WierszKup se książkę: zarubieza.pl/ksiazkaZapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:https://www.instagram.com/zarubieza/https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeAJeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:https://patronite.pl/miloszszymanskibuycoffee.to/miloszszymanski
Normalnie się wzruszyliśmy. Karol Nawrocki nagrał chwytający za serce film, który ma pokazać, jakie znosił poświęcenia, zajmując się panem Jerzym z kawalerki w gdańskiej dzielnicy Siedlce. To mniej więcej 137. wersja wydarzeń dotyczących okoliczności przejęcia przez Nawrockiego i jego żonę kawalerki pana Jerzego. Tym razem miało wyjść ciepło i po ludzku. Nawrocki wspomina, że pan Jerzy poprosił go o pomoc w wykupieniu mieszkania komunalnego, bo bał się, że je straci po tym, jak trafił do aresztu. Nawrocki cytuje dwa listy od pana Jerzego pisane zza krat. 12 listopada 2011 r. pan Jerzy prosi o przyniesienie rzeczy osobistych, zaś 12 grudnia 2012 informuje, że został aresztowany na 3 miesiące. My przeanalizowaliśmy to dokładnie, bazując na dokumentach. Okazuje się, że cała operacja przejęcia mieszkania zaczęła się wcześniej — w październiku 2011 r. I wtedy pan Jerzy na pewno jeszcze nie siedział. Pan Jerzy został właścicielem komunalnej kawalerki, płacąc jedynie 12 tys. zł, bo miał prawo do 90 proc. bonifikaty. Nie on jednak przelał pieniądze za wykup urzędowi miasta — opłatę wniósł Karol Nawrocki ze swojego konta osobistego. Dysponujemy kopią przelewu opłaty za mieszkanie, który Nawrocki wykonał 20 października 2011 r. Nawrocki podpisał się pod nim osobiście. Tytuł brzmi: „wykup lokalu [adres] pan Jerzy Ż. [pełne nazwisko]”. Tego samego dnia pan Jerzy napisał testament, w którym przekazał cały majątek Nawrockim — to dowód, że wtedy jeszcze nie siedział. Jest jeszcze jeden dowód. Otóż dzień później — 21 października 2011 r. — miasto podpisało z panem Jerzym akt notarialny, w którym sprzedało mu kawalerkę. A zatem, panie Karolu, daty się nie zgadzają. Nie zajął się pan przejmowaniem mieszkania PO zatrzymaniu i aresztowaniu pana Jerzego w listopadzie i grudniu 2011 r., a PRZED zatrzymaniem i aresztowaniem pana Jerzego — w październiku 2011 r. Zastanawia nas jeszcze inna rzecz. Otóż już 24 stycznia 2012 r. Marta i Karol Nawroccy zawarli z panem Jerzym potwierdzoną notarialnie umowę przedwstępną na zakup od niego mieszkania. Umówili się w niej, że pan Jerzy sprzeda im mieszkanie zaraz po tym, gdy przestanie obowiązywać pięcioletni zakaz sprzedaży, nałożony przez władze Gdańska. W umowie przedwstępnej jest zapis o tym, że Nawroccy zapłacili panu Jerzemu 120 tys. zł, a on otrzymanie pieniędzy potwierdził. Szkopuł w tym, że 24 stycznia prawdopodobnie wciąż siedział. Więc — panie Karolu — zastanawia nas to, jak potwierdził przed notariuszem, że dostał kasę? Dziś już wiemy, że żadnej kasy nie było. Sam Nawrocki przyznaje, że mu nie zapłacił. „Przekazanie całej kwoty 120 tys. zł panu Jerzemu Ż. byłoby zagrożeniem dla jego życia i zdrowia” — oznajmił, przekonując, że umówił się ze staruszkiem, że będzie tę kwotę spłacał, finansując utrzymanie mieszkania. Nagranie filmu, który został zwodowany dokładnie w momencie, gdy w TVP zaczynała się ostatnia debata prezydencka przed I turą wyborów, świadczy o tym, że sztab PiS uznał, iż — po pierwsze — kawalerka to duży polityczny problem, z którego — to po drugie — Nawrocki nie będzie się potrafił wytłumaczyć w debacie. I rzeczywiście szło mu ciężko. Nasza ocena debaty? Trzaskowski jak w Końskich — wypadł przeciętnie. Nawrocki w defensywie, bo dostał kilka ciosów za kawalerkę nie tylko od Trzaskowskiego, ale także od Biejat i Zandberga. Hołownia przestał atakować Trzaskowskiego, ale Biejat i Zandberg — nie. Sondaże dają kandydatom lewicy łącznie ponad 10 proc. poparcia — takiego wyniku nie było od 2010 r. Dobrze, że nie będzie już debat wszystkich 13 kandydatów.
Sponsorem dzisiejszego odcinka jest aplikacja BookBeat, która służy do słuchania audiobooków i czytania e-booków.KOD: ROCKIBORYShttps://www.bookbeat.com/pl/rockiborys?utm_source=spotify&utm_medium=podcast&utm_campaign=PL-rock-i-borys-3126&utm_content=textlink-spot-epi-description-30d&utm_term=deal3(00:00) Bookbeat(01:10) Wciśnij reset. Triumfy i fakapy w przemyśle gier wideo(09:40) Założyciele. Historia PayPala i przedsiębiorców, który tworzyli Dolinę Krzemową(20:50) Odchudzanie(25:42) Dokument Borysa(32:44) ARC Raiders(36:06) Last Epoch(39:22) GTA 6 z datą premiery(48:15) Grand Theft Auto VI Trailer 2Promocja filmu niezależnego na festiwalachhttps://youtu.be/EPnWmugLZKc?si=cLjXRiMkQV1-9DFyGrand Theft Auto VI https://www.rockstargames.com/VIGrupa Rock i Borys na FB - https://www.facebook.com/groups/805231679816756/Podcast Remigiusz "Pojęcia Nie Mam" Maciaszekhttps://tinyurl.com/yfx4s5zzShorty Rock i Boryshttps://www.facebook.com/rockiboryshttps://www.tiktok.com/@borysniespielakSerwer Discord podcastu Rock i Borys!https://discord.com/invite/AMUHt4JEvdSłuchaj nas na Lectonie: https://lectonapp.com/p/rckbrsSłuchaj nas na Spotify: https://spoti.fi/2WxzUqjSłuchaj nas na iTunes: https://apple.co/2Jz7MPSProgram LIVE w niedzielę od osiemnastej - https://jarock.pl/live/rockRock i Borys to program o grach, technologii i życiu
Dziś egzamin z polaka rozpoczyna matury. Została jeszcze z godzina. Co można w tym czasie zrobić? Przede wszystkim warto sobie przypomnieć litery, nawet te rzadziej używane, jak zet z kropką, ły, czy literkę gy. I nie zapomnijcie utrwalić sobie ą i ę. Warto, pod drzwiami sali przekonsultować z innymi maturzystami tę kwestię: Duże B ma dwa brzuszki, małe jeden, dobrze mówię? Dobrze, tylko jak kreska przed brzuszkiem idzie w dół to to jest p, nie pomyl. Przypomnienie sobie liter jest ważne gdyż litery będą kluczowe przy pisaniu, czy to będzie analizy wiersza, czy to pisanie przeprawki, bo rozprawka to trudna przeprawa, dlatego mówię przeprawka. Tak dowcipnie, żeby poluzować napięte gumki stresu. Liter używamy też udzielając pisemnych odpowiedzi na zadane pytania, a to o Mickiewicza, a to o kogo innego, albo o coś, typu epoka, typu prąd. Generalnie litery przed maturą warto znać na wyrywki i swobodnie się nimi posługiwać, tworząc wyrazy, które ułożymy w zdania...
Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
Na świecie robi się coraz bardziej niestabilnie, co zwiększa pokusę, żeby choć częścią majątku „oddalić” się od Polski. Szybki i prosty sposób na to oferuje inwestowanie przez zagraniczne konto maklerskie. Musisz jednak poznać ciemną stronę takiego rachunku za granicą – niestety znacznie komplikuje rozliczenie podatkowe inwestycji. Komplikuje, ale jest to jak najbardziej do ogarnięcia. Pomogę Ci to zrobić krok po kroku. De facto samodzielnie wyliczymy sobie zamiennik PITa-8C, czyli wyliczymy przychody i koszty uzyskania przychodu. Wytłumaczę, jak działa metoda FIFO, jak ująć prowizje i inne opłaty maklerskie, jak przeliczyć waluty obce do zeznania podatkowego…no i oczywiście gdzie to wpisać potem we właściwym formularzu PIT.