Podcasts about bardzo

  • 907PODCASTS
  • 3,882EPISODES
  • 34mAVG DURATION
  • 1DAILY NEW EPISODE
  • Jan 2, 2026LATEST

POPULARITY

20192020202120222023202420252026

Categories



Best podcasts about bardzo

Show all podcasts related to bardzo

Latest podcast episodes about bardzo

Radio Wnet
Piotr Trudnowski: Rok bez wyborów to początek gry o 2027.

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 2, 2026 18:42


 Rok 2026 – pozbawiony ogólnopolskich wyborów – wcale nie oznacza politycznej ciszy. Jak przekonywał w Radiu Wnet Piotr Trudnowski, będzie to czas intensywnych przygotowań do wyborów parlamentarnych w 2027 roku oraz sporów o przyszłe konfiguracje polityczne.„Bardzo dużo będziemy rozmawiali o tym, w jakich konfiguracjach różne formacje pójdą do wyborów w roku 27” – zapowiadał publicysta. Jego zdaniem po stronie liberalno-lewicowej powróci dyskusja o jednej liście, znana sprzed wyborów w 2023 roku. „Znów zobaczymy spór, czy wszystkie formacje dzisiejszego rządu powinny startować samodzielnie, czy razem”.Po prawej stronie sceny politycznej – jak wskazywał Trudnowski – napięcia będą jeszcze większe. „Będzie bardzo gorąca dyskusja o pakcie senackim i o tym, czy i na jakich zasadach PiS oraz Konfederacja wyobrażają sobie współpracę z formacją Grzegorza Brauna” – mówił. Jak dodał, dla wyborców mogą to być tematy zastępcze, bo niewiele miejsca zostanie na realną debatę programową.Szczególną uwagę publicysta zwracał na zmieniający się sposób prowadzenia polityki. Jego zdaniem jednym z najważniejszych doświadczeń 2025 roku był powrót długich, konfrontacyjnych debat. „Polakom spodobały się długie, pogłębione dyskusje programowe. Chcieliby oglądać ich więcej” – zauważył, powołując się na badania opinii publicznej.Trudnowski przypominał, że to właśnie takie formaty – debaty Krzysztofa Bosaka z Adrianem Zandbergiem czy Mateusza Morawieckiego z Katarzyną Pełczyńską – przyciągały uwagę odbiorców. „Jeśli PiS chciałby odzyskać inicjatywę sondażową, to odpowiedzią mogłaby być seria debat programowych, pokazujących różne wizje prawicy” – oceniał.W tym kontekście rozmowa zeszła na polityczną odbudowę Mateusza Morawieckiego, którą Trudnowski uznał za jedno z najbardziej zaskakujących wydarzeń 2025 roku. „To była odbudowa wynikająca z gotowości do debat i rozmów poza własną bańką” – mówił. Jak podkreślał, były premier, wcześniej uznawany za „chłopca do bicia”, dzięki konfrontacjom stał się znów realnym graczem wewnątrz PiS.Publicysta odnosił się także do wyborów prezydenckich 2025 roku i kampanii Karola Nawrockiego. „Dopiero gdy pojawił się w dwu- czy trzygodzinnych rozmowach, pokazał swoje prawdziwe oblicze. To był pierwszy moment zwrotny kampanii” – oceniał Trudnowski. Jego zdaniem to doświadczenie potwierdziło, że w epoce nadmiaru marketingu wyborcy szukają autentyczności.Wbrew popularnej opinii Trudnowski nie przeceniał roli TikToka i krótkich form wideo. „Rolki są od zarządzania algorytmem – żeby się wyświetlać i przypominać. Ich realny wpływ na zmianę poglądów jest marginalny” – przekonywał. Jak dodał, decydujący głos należał w 2025 roku do wyborców niezdecydowanych, podejmujących decyzję na ostatniej prostej. „To długie formaty trafiają do tych, którzy naprawdę się wahają”.Na zakończenie Trudnowski podkreślał, że rok 2026 będzie czasem testów: zarówno dla formacji rządzących, jak i dla opozycji. „W krótkich formatach można dowiedzieć się, że polityk istnieje. Ale poglądy zmienia się po długiej rozmowie” – podsumował.

Radio Wnet
Stało się odwrotnie niż oczekiwano”. Prof. Domański o zaskakującym roku 2025

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 31, 2025 17:25


 Rok 2025 Polacy – zdaniem prof. Henryka Domańskiego – zapamiętają przede wszystkim przez pryzmat wyborów prezydenckich, które stały się osią całej politycznej układanki. Socjolog wskazywał w Radiu Wnet, że w tle pozostaje też wojna na Ukrainie, a trzecim elementem jest „rekonfiguracja” poparcia dla partii po wyborach.W jego ocenie układ sondażowy po wyborach potoczył się odwrotnie niż przewidywali komentatorzy: zamiast wzmocnienia obozu krytykującego rząd i osłabienia Platformy, dynamika miała pójść w innym kierunku. Domański łączył to z przesunięciami elektoratów oraz pojawieniem się nowych bytów na prawicy.Powinno się to odwrócić na korzyść obozu krytykującego władzę, głównie Prawa i Sprawiedliwości, i powinny się obniżyć notowania Platformy. Tymczasem stało się odwrotnie– mówił. I dodawał, że przyczyniło się do tego m.in. „pojawienie się nowej partii politycznej w postaci Brauna” oraz osłabienie Polski 2050, przez co „poparcie się przesunęło z Polski 2050 do Platformy”, a część wyborców PiS mogła odpłynąć do ugrupowania Brauna.Prowadzący dopytywał, co wynik wyborów mówi o polskim społeczeństwie – zwłaszcza że, jak padło w rozmowie, ponownie zwyciężył kandydat niefaworyzowany, „wchodzący trochę z zewnątrz”. Profesor akcentował jednak dwa czynniki: konserwatywny profil społeczeństwa oraz błędy kampanii Rafała Trzaskowskiego, a także wpływ działań obozu rządzącego w końcówce kampanii.Społeczeństwo polskie jest raczej konserwatywne niż nastawione na radykalne zmiany– stwierdził. Jednocześnie zaznaczał:„Tu jednak trzeba pamiętać o źle prowadzonej kampanii wyborczej Rafała Trzaskowskiego. W końcu ta różnica (…) była bardzo mała”.W tym kontekście Domański wskazywał też na mechanizm „przeciwwagi” wobec radykalnych działań obozu rządzącego, zwłaszcza w sferze rozliczeń politycznych.Jeżeli obóz rządzący dominuje, jeżeli chodzi o przeprowadzanie tak zwanych rozliczeń i posuwa się do takich radykalnych działań, to jednak to spotyka się z przeciwwagą w opinii społecznej– oceniał. https://wnet.fm/2025/12/30/gursztyn-lewica-jak-fundusz-emerytalny-a-tusk-sam-wpycha-sie-w-defensywe/Druga część rozmowy zeszła na stosunek Polaków do Unii Europejskiej i euro – w kontekście przywołanego na antenie sondażu o przyjęciu wspólnej waluty. Domański opisywał proces jako przejście od entuzjazmu do postawy bardziej umiarkowanej: Polacy mają świadomość korzyści, ale jednocześnie rośnie przekonanie, że UE nie traktuje państw równo i że decyzje zapadają przede wszystkim w najsilniejszych stolicach.Bardzo dużo zyskaliśmy na członkostwie w Unii Europejskiej, tak dużo żeśmy zyskali, że już w gruncie rzeczy dużo więcej zyskać nie możemy– mówił, opisując „punkt krytyczny” w społecznym postrzeganiu integracji. I dodawał: „ludzie są świadomi, że Unia Europejska nie jest blokiem, w którym wszyscy są traktowani jednakowo, liczą się przede wszystkim Niemcy, Francja”.Jako przykład narastającego sceptycyzmu podał spór wokół umowy Mercosur, wskazując na potencjalne konsekwencje dla rolników i skalę protestów. Podkreślał również wrażliwość na kwestie suwerenności.Sprzeciw budzi to, że Unia rości sobie prawa do ingerowania w suwerenność krajów członkowskich, a jednak ludziom w dalszym ciągu zależy na zachowaniu suwerenności narodowej– podsumował.Wreszcie profesor przeszedł do konsekwencji politycznych: jego zdaniem argument „dobrej relacji z Brukselą” przestaje być tak silnym paliwem wyborczym, a na rosnącym sceptycyzmie będą zyskiwały ugrupowania krytyczne wobec UE – nie w sensie wyjścia, ale twardego domagania się interesów.Partie mające krytyczny stosunek do Unii, żeby ona uwzględniała nasze interesy– mówił. I doprecyzował: „Głównie Prawo i Sprawiedliwość przejmie rolę głównego krytyka Unii po prostu dlatego, że PiS jest większy".Na końcu rozmowy Domański zgodził się z tezą, że dla Donalda Tuska rok był ambiwalentny: z jednej strony porażka w wyborach prezydenckich, z drugiej – stabilizacja pozycji i przewaga sondażowa Platformy./fa

edukacja: można inaczej - podcast
Książka na styczeń - Czerwony pył: droga przez Chiny - Ma Jian | Zakładka #18

edukacja: można inaczej - podcast

Play Episode Listen Later Dec 31, 2025 9:27


Ta książka zaskakuje stylem, autentycznością i historią — taką, przez którą jedni zapragną pojechać do Chin, by doświadczyć tego wszystkiego na własnej skórze, a inni nigdy nie odważą się przekroczyć tej granicy. Bardzo lubię literaturę podróżniczą, co zapewne mogliście zauważyć w odcinkach Zakładki, i choć przeczytałem wiele książek o Chinach, to właśnie ta zrobiła na mnie największe wrażenie. Posłuchajcie sami!Książka, o której mówimy - Czerwony pył: droga przez Chiny - Ma Jian Jeśli po wysłuchaniu tego odcinka chcesz lepiej poznać to, co robimy na co dzień, koniecznie zajrzyj tutaj:

Radio Wnet
Monika Andruszewska: Bardzo łatwo jest oddawać nie swój dom

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 30, 2025 4:39


Korespondentka i wolontariuszka na Ukrainie Monika Andruszewska zarzuca niemoralną politykę w sprawie agresji rosyjskiej prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi.

Radio Wnet
Rodzinne kolędowanie, które nie przemija. Basia Pospieszalska: „To jest sztafeta pokoleń”

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 30, 2025 10:34


W rozmowie radiowej Basia Pospieszalska opowiadała o niezwykłej ciągłości rodzinnego kolędowania, które zaczęło się jeszcze przed jej narodzinami. „Cieszę się zawsze bardzo, że te kolędy można grać co roku… Ludzie wracają, przychodzą co roku i mówią, że tego okresu po prostu nie wyobrażają sobie bez kolęd Pospieszalskich” – mówiła.Przypomniała również początki tradycji koncertowej. Pierwsza płyta kolędowa rodziny ukazała się w 1994 roku, a ona sama po raz pierwszy pojawiła się w nagraniach jako sześcioletnie dziecko. Dziś na scenie pojawia się już trzecie pokolenie. „To idzie jak sztafeta. Dziś utwory śpiewają Michalina i Stefania – kolejne pokolenie Pospieszalskich” – podkreśla.Basia przyznaje, że choć tych koncertów były już dziesiątki, wciąż wzbudzają w niej radość i wzruszenie:„Absolutnie mi się to nie nudzi. To jest część mojego życia – wyjazdy, wspomnienia, te brzmienia. Kocham je, bo są takie same jak kiedyś i ludzie mogą je pamiętać”.Publiczność nie jest tylko widzem – jest współwykonawcą. „Należy śpiewać! Są momenty, kiedy wyłączamy się i śpiewa sama publika. O to chodzi w kolędowaniu – żeby śpiewać razem” – zaznacza Pospieszalska.Artystka zdradziła też, że w tym roku udało jej się wprowadzić do programu jedną z ukochanych kolęd:„Bardzo się cieszę, bo udało mi się przeforsować ‘Ach, ubogi żłobie'. To moja ulubiona kolęda obok ‘Anioł pasterzom mówił'. To połączenie tradycji z tym, co nowego wnosi młodsze pokolenie”.Rodzina oprócz koncertów przygotowała także książkę o swojej historii. „Ludzie często się gubią, kto jest kim. Ta książka zbiera całą historię rodziny od pradziadków do dziś. Przepiękna, rodzinna, historyczna” – mówiła.Pospieszalscy zapraszają na kolejne koncerty w całej Polsce: m.in. do Gdańska, Wrocławia, Warszawy, Łomży, Siedlec, Częstochowy i Lublina. W wielu miejscach bilety szybko znikają, ale – jak zapewnia Basia – warto spróbować:„Na pewno każdy znajdzie gdzieś blisko siebie koncert. Zapraszamy – i do słuchania, i do wspólnego śpiewania”.BILETY I DATY KONCERTÓW: https://pospieszalscy.pl/

Radio Wnet
Kryzys Funduszu Sprawiedliwości. Niebieska Linia ogranicza pomoc ofiarom przemocy

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 30, 2025 14:46


 Niebieska Linia IPZ działa od 1995 roku jako Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie przy Instytucie Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Od trzech dekad wspiera osoby pokrzywdzone przemocą, ich rodziny i świadków, szkoli specjalistów oraz angażuje się w działania systemowe, edukację społeczną i konsultacje eksperckie.Maja Kuźmicz, kierowniczka Niebieskiej Linii IPZ, w Odysei Wyborczej Radia Wnet mówiła o skutkach przedłużającego się chaosu wokół Funduszu Sprawiedliwości. Jak podkreślała, mimo zapowiedzi Ministerstwa Sprawiedliwości organizacje pomocowe znalazły się w sytuacji niepewności, która bezpośrednio uderza w osoby pokrzywdzone przestępstwem.Problem dotyczy konkursu ogłoszonego w lipcu 2025 roku, który do dziś nie został rozstrzygnięty. Resort zaproponował rozwiązanie w postaci projektu rozporządzenia przewidującego refundację kosztów poniesionych przez organizacje do czasu zakończenia procedury.Rozporządzenie zakłada refundację kosztów, które organizacje poniosą do czasu rozstrzygnięcia konkursu. Założenie jest takie, że konkurs zostanie rozstrzygnięty 31 stycznia, ale już mamy informację, że prawdopodobnie jeszcze później– mówiła Kuźmicz. Jak zaznaczyła, problem polega na tym, że to wciąż tylko projekt, a wszystkie dotychczasowe umowy kończą się 31 grudnia.Tak de facto nie wiadomo, kto ma realizować zadania w styczniu– dodała.Ministerstwo zakłada, że organizacje powinny kontynuować działania „z nadzieją”, że koszty zostaną im później zwrócone. Zdaniem Kuźmicz to rozwiązanie obarczone ogromnym ryzykiem.To jest konkurs, czyli żadna z organizacji nie ma pewności, że go wygra. Zwykle w jednym okręgu oferty składa kilka podmiotów, więc trudno mówić o jakiejkolwiek gwarancji zwrotu kosztów– podkreśliła.Jej zdaniem najrozsądniejszym wyjściem byłoby czasowe przedłużenie obowiązujących umów.Najlepszym rozwiązaniem byłoby przedłużenie istniejących umów do czasu rozstrzygnięcia konkursu. Wtedy przynajmniej wiadomo, kto to ma robić– argumentowała. Jak relacjonowała, resort twierdzi jednak, że „z powodów prawnych” nie ma takiej możliwości.Niebieska Linia działa, ale w ograniczonym zakresieMimo niepewności Niebieska Linia nie zamierza całkowicie zawieszać działalności.Nie widzimy takiej możliwości, żeby zamknąć drzwi dla osób, które korzystają z naszego wsparcia. Będziemy działać, ale w bardzo ograniczonym zakresie– zapowiedziała Kuźmicz.Jednocześnie zwracała uwagę na mylące komunikaty sugerujące, że organizacje „mają środki” i poradzą sobie bez Funduszu Sprawiedliwości.Organizacje pozarządowe działają poprzez realizację zadań zlecanych w konkursach. Oczywiście realizujemy też inne projekty, bo inaczej nie moglibyśmy funkcjonować, ale wsparcie dla osób pokrzywdzonych przestępstwem będzie teraz w dużym stopniu ograniczone– wyjaśniała.Kuźmicz podkreślała, że dyskusja o procedurach i rozporządzeniach ma bardzo realny wymiar.My kontaktujemy się bezpośrednio z ludźmi, którzy potrzebują pomocy. Oni fizycznie do nas przychodzą– mówiła. Chodzi m.in. o osoby będące w trakcie postępowań prawnych i terapii.To osoby w procesach prawnych i psychologicznych. Budują relację, zaufanie, widzą drogę przed sobą. Bardzo trudno jest to nagle zawiesić albo zmienić– zaznaczyła. Jak dodała, do Niebieskiej Linii trafiają osoby z bardzo różnych grup.Osobą pokrzywdzoną może być starsza osoba oszukana finansowo, kobieta doświadczająca przemocy domowej, dziecko, mężczyzna napadnięty na ulicy. To jest przekrój całego społeczeństwa– wskazała.„To najbardziej kryzysowy moment od lat”Choć podobne trudności zdarzały się wcześniej na przełomie lat, obecna sytuacja – jak podkreślała – jest wyjątkowo poważna.Zdarzały się opóźnienia, ale mieliśmy podpisane umowy wieloletnie. Teraz wszystko się kończy. To jest najbardziej kryzysowy moment od długiego czasu– oceniła.Na zakończenie rozmowy Kuźmicz skierowała apel do Ministerstwa Sprawiedliwości.Trzeba myśleć i planować z wyprzedzeniem. Tylko wtedy takie systemy wsparcia mają sens– mówiła.Zwróciła się też do słuchaczy Radia Wnet.Jeśli państwo chcecie i macie możliwość, na naszej stronie można znaleźć informacje o darowiznach. Ważne jest też dobre słowo i mówienie o nas – to dla nas ogromne wsparcie– apelowała./fa 

Biblioteka Sopocka
Marcin Meller w Sopotece

Biblioteka Sopocka

Play Episode Listen Later Dec 29, 2025 73:51


Rozmowa z Marcinem Mellerem, która odbyła się 19 grudnia, była ostatnim spotkaniem autorskim w tym roku w Sopotece. Bardzo się cieszymy, że właśnie tak domknęliśmy ten rok: rozmową, która toczyła się w bardzo wielu spontanicznych kierunkach, z poczuciem humoru i kilkoma ważnymi refleksjami, oczywiście z literaturą w roli głównej. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, jakie książki Marcin Meller poleca na świąteczny czas, czy czuje się bardziej dziennikarzem, czy pisarzem i jak praca w branży wydawniczej ma się do pracy w telewizji, to zapraszamy do słuchania!

Radio Wnet
Świat wchodzi w fazę koncesji. Co to oznacza dla bezpieczeństwa Polski?

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 29, 2025 20:21


 Gościem Radia Wnet był Tomasz Grosse, politolog i europeista związany z Uniwersytetem Warszawskim. Podsumowując mijający rok z perspektywy geopolitycznej, profesor nie pozostawiał złudzeń: rozmowy dotyczące wojny na Ukrainie nie przyniosły i nie przyniosą w najbliższym czasie trwałego przełomu. Odnosząc się do spotkania Donald Trump z Wołodymyr Zełenski, Grosse podkreślał, że kluczowe kwestie pozostają nierozstrzygnięte.Nie ma w dalszym ciągu przełomu, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie terytorialne i ustępstwa Ukrainy w Donbasie. Bardzo problematyczne są też gwarancje bezpieczeństwa, w szczególności obecność wojsk natowskich na Ukrainie, na co Rosja się nie zgadza– wskazywał. Profesor zwracał uwagę, że nawet jeśli powstanie jakiś zestaw uzgodnień, to nie będzie on miał trwałego charakteru.Te dwadzieścia punktów, które są przedmiotem rozmów, w części wydają się być napisane palcem na piasku. Nawet jeżeli stałyby się podstawą dalszych rozmów, to nie powinny zakończyć się trwałym zawieszeniem broni– ocenił.W szerszym ujęciu Grosse analizował kondycję Stanów Zjednoczonych jako globalnego hegemona. Jego zdaniem strategia amerykańska budzi dziś skrajne oceny, ale jedno jest pewne: przewaga Zachodu topnieje.Amerykanie słabną. Przeciwnicy Zachodu wzrastają w siłę. Chiny zdają się wygrywać wojnę gospodarczą ze Stanami Zjednoczonymi– dodał. Profesor nie ukrywał sceptycyzmu wobec zdolności USA do rozstrzygnięcia sporu o Tajwan siłą.Nie jesteśmy już w takim punkcie, żeby Stany Zjednoczone były w stanie wygrać z Chinami wojnę o Tajwan. Raczej spodziewałbym się koncesji niż gotowości do militarnego rozstrzygnięcia– wskazał.Szczególnie krytycznie Grosse oceniał amerykańskie kalkulacje wobec Rosji.Trump traktuje Rosję jako potencjalny zasób do wykorzystania – od strony biznesowej i geopolitycznej, licząc na wyrwanie jej z objęć Chin. Te rokowania są płonne. Rosja wykorzysta ustępstwa Trumpa i słabość Zachodu dla swoich imperialnych interesów– mówił. W jego ocenie ewentualne porozumienia będą miały wyłącznie krótkotrwały, taktyczny charakter.Grosse zwrócił uwagę na mniej oczywisty aspekt polityki Trumpa: jego sprzeciw wobec federalizacji Unii Europejskiej.Trump systematycznie osłabia jedność Zachodu, ale jednocześnie nie dopuszcza do centralizacji i federalizacji Unii Europejskiej. Paradoksalnie odczytuję to jako szansę dla Polski– dodał. Zdaniem profesora nadmierna centralizacja UE odbywałaby się kosztem bezpieczeństwa państw narodowych, w tym Polski.Kluczowym wątkiem rozmowy była pozycja Polski w relacjach z USA. Grosse podkreślał znaczenie kontaktów Trumpa z prezydentem Karol Nawrocki.Trump wyraźnie docenia rolę Polski i rolę polskiego prezydenta jako istotnego partnera. To jest zasób, który trzeba wykorzystać– mówił. Profesor apelował o pragmatyzm i transakcyjne podejście.Skoro Trump jest prezydentem transakcyjnym, nastawionym na konkrety, to trzeba zrobić z nim deal korzystny dla naszego bezpieczeństwa– zaznaczał.W dalszej części rozmowy Grosse ostrzegał, że ryzyko rosyjskiej agresji na NATO – w tym na Polskę – jest realne i może nadejść szybciej, niż się spodziewamy.Eksperci od miesięcy mówią o takim scenariuszu jako najbardziej realnym. Ten okres może być nawet krótszy niż dwa lata– mówił. Jego zdaniem Polska musi radykalnie przyspieszyć przygotowania obronne.Nasza armia jest bardziej na papierze niż w rzeczywistości. Trzeba zrobić zaporę dronową, wzmacniać fortyfikacje i przygotowywać realne zdolności odstraszania– wyliczał. Wśród kluczowych postulatów wymienił także rozszerzenie programu nuclear sharing na Polskę, co – dodał – byłoby realnym wzmocnieniem naszego bezpieczeństwa i gwarancji amerykańskich”./fa

Wiersz na poniedziałek
Wiersz na do widzenia

Wiersz na poniedziałek

Play Episode Listen Later Dec 28, 2025 8:29


Bardzo trudno było nagrać ten odcinek. Po kilku latach i ponad trzystu spotkaniach czas powiedzieć „do widzenia”. Bardzo dziękuję za każdy poniedziałek, w który spotykaliśmy się wokół wierszy. Basi Sowie – za pomysł na ten podcast, Kubie Dowgirdowi – za jego realizację, wszystkim gościom i gościniom, którzy się tutaj pojawiali, Gojce – za wszystkie odcinki, w których nagrywaniu troszkę przeszkadzała. Partnerom, którzy wspierali ten projekt: ministerstwu, Warsztatom Kultury, Instytutowi Kultury Miejskiej. Przede wszystkim jednak dziękuję wszystkim, którzy słuchali Wierszy na poniedziałek. Mam nadzieję, że rytuał rozpoczynania w ten sposób tygodnia będzie trwał (a może wymyślicie własny, już nieponiedziałkowy?). Bądźmy nadal w kontakcie. Adres wiersznaponiedzialek@magazynpismo.pl zostaje, podobnie jak poezja na łamach naszego miesięcznika. A dziś przychodzę do Was po raz ostatni z tekstem z… pierwszego odcinka. Wiersz Bronki Nowickiej w interpretacji Agaty Turkot to opowieść o tym, na czym w Wierszu na poniedziałek najbardziej mi zależało: o empatii i zauważaniu.Dziękuję, cześć, dobranoc, do widzenia.Magdalena Kicińska---Wykup dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.https://magazynpismo.pl/prenumerata/dostep-roczny/Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

SBS Polish - SBS po polsku
Sprawa karpia! Dlaczego Australijczyków tak bardzo dziwi, że go jemy? I co o polskim karpiu mówi weganka?

SBS Polish - SBS po polsku

Play Episode Listen Later Dec 24, 2025 14:52


Jak karp stał się jednym z największych australijskich szkodników? Dlaczego w Australii nie wolno wypuszczać złowionego karpia do wody?

Radio Wnet
Ks. prof. Józef Naumowicz o Świętej Rodzinie: To była rodzina bardzo ludzka i jednocześnie bardzo Boża

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 24, 2025 44:54


Ksiądz profesor Józef Naumowicz przybliża nam piękną książkę swojego autorstwa „Święta rodzina z Nazaretu. Historia wielkiej miłości”.

Biznes bez Lukru
Bardzo długo funkcjonowałam w trybie ciągłego udowadniania, że dam radę - Jagna Pomorska [odc. #093 BbL]

Biznes bez Lukru

Play Episode Listen Later Dec 24, 2025 98:30


“Najwięcej nauczyły mnie projekty, które nie wyszły”. “W pewnym momencie musiałam się zatrzymać i zapytać, czy ja w ogóle jeszcze wiem, po co to wszystko robię?”. W najnowszym odcinku z serii “Biznes bez Lukru” znajdziesz wiele podobnych wypowiedzi, po których być może i Ty sam_ zatrzymasz się na chwilę, aby spojrzeć na siebie i swój biznes z nieco innej perspektywy. A wszystko to za sprawą wyjątkowo energetycznej i pełnej wyjątkowych doświadczeń przedsiębiorczyni. Nasze studio odwiedziła Jagna Pomorska, współzałożycielka i CEO firmy Connected Realities.Czego jeszcze dowiesz się z tej rozmowy?✅ Zrozumiesz, dlaczego pieniądze publiczne to nie są wcale “łatwe” pieniądze.✅ Poznasz kulisy startu spółki Jagny w samym środku pandemii i dowiesz się, dlaczego instynkt przedsiębiorczyni okazał się ważniejszy niż chłodna kalkulacja finansowa. ✅ Sprawdzisz, na czym polega "humanistyczne przywództwo cyfrowe” i jak wirtualna rzeczywistość może pomóc Tobie oraz Twoim współpracownikom.✅ Poznasz rekomendacje Jagny, z których jedna brzmi wyjątkowo stanowczo - "Bój się i rób".✅ Dowiesz się, jakie są zasady efektywnego networkingu oraz dlaczego warto w życiu otaczać się starszymi i bardziej doświadczonymi ekspertami.Ten odcinek zostawia nas z refleksją, że rozwój to nie zawsze przyspieszenie. To czasem umiejętność odpuszczenia we właściwym momencie. Zapraszamy do jego odsłuchania ▶️

Nowości Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego
Jak bardzo Bóg się zbliżył? Historia przedstawień Bożego Narodzenia [odcinek specjalny]

Nowości Dominikańskiego Ośrodka Liturgicznego

Play Episode Listen Later Dec 23, 2025 42:53


Narodzenie w grocie czy w stajence? A może w królewskim pałacu? Czy zawsze są przy tym Maryja i Józef? Od kiedy w malarstwie Maryja zaczyna przytulać Jezusa, a Józef - gotować owsiankę? I jak na nasze polskie pocztówki świąteczne wpłynęła św. Brygida Szwedzka? Fascynującą historię przedstawień Bożego Narodzenia opowiada nam dzisiaj dr Tomasz Kowalski OP, z chrystologicznym komentarzem naszej podcastowej ekspertki, dr Terezy Huspekovej CHR.

Radio Wnet
Michał Dworczyk o ekshumacjach na Wołyniu: Do przełomu jeszcze daleko

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 22, 2025 18:03


 W Poranku Radia Wnet europoseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Dworczyk mówił o spotkaniu prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Ocenił je jako pozytywne.Bardzo dobrze, że do niego doszło. Polska i Ukraina są dwoma bliskimi sąsiadami, uważam, że współpraca zwłaszcza w obszarze wojskowym Polski i Ukrainy w obszarze bezpieczeństwa jest szalenie istotna. Niepodległa Ukraina i współpracująca blisko z Polską jest gwarantem tego, że Federacja Rosyjska nie będzie mogła przeprowadzić pełnoskalowego ataku na nasz kraj.Dlaczego? Dlatego, że taki atak możliwy jest wyłącznie z terytorium Białorusi, a żeby przeprowadzić taką operację, wojska rosyjskie musiałyby zostawić odsłoniętą całą bardzo długą południową flankę, czyli granicę białorusko-ukraińską. I dopóki Ukraina istnieje jako państwo suwerenne, jako państwo przyjazne Polsce. Takiego ryzyka Federacja Rosyjska nie podejmie. – komentował.Europoseł odniósł się też do kwestii poszukiwań i ekshumacji ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Jestem ostrożnym optymistą, a to dlatego, że od przeszło dwóch dekad obserwuję relacje polsko-ukraińskie. Jestem w nie również zaangażowany i widziałem już bardzo wiele zwrotów akcji– podkreślał Dworczyk.Jak zaznaczył, sprawa Wołynia nie zniknęła z agendy, bo strona ukraińska ma pełną świadomość determinacji polskich władz.Ukraińcy widzą determinację, czy też mają informację, jak ta sprawa jest istotna zarówno dla polskiego prezydenta, jak i dla polskiego rządu– mówił.Dworczyk przypomniał, że przełomowe decyzje już zapadały, choć dotyczyły pojedynczych lokalizacji i były efektem wieloletnich starań.Jesienią 2022 roku po raz pierwszy od chyba dziesięciu lat zostało udzielone zezwolenie na poszukiwania. To były poszukiwania w miejscowości Puźniki– relacjonował. Jak dodał, w 2023 roku odnaleziono tam mogiłę, a po długiej procedurze administracyjnej na przełomie 2024 i 2025 roku wydano zgodę na ekshumację, która została przeprowadzona w tym roku. Zaznaczył przy tym, że „to jest długi, mozolny proces, jeszcze nie zakończony i dotyczący jednego miejsca”.Według jego wiedzy władze ukraińskie zapowiedziały kontynuację prac w Późnikach w kolejnym roku, ponieważ wciąż istnieją miejsca, gdzie mogą znajdować się szczątki polskich ofiar.Z deklaracji władz ukraińskich wiemy, że w 2026 roku będą kontynuowane poszukiwania w Puźnikach, bo tam jest jeszcze co najmniej jeden dół, w którym są pochowane szczątki naszych rodaków– wskazał. Drugim istotnym przykładem była ekshumacja na terenie dzisiejszego Lwowa.Drugie wydarzenie to ekshumacja na obrzeżach Lwowa, czy w granicach dzisiejszego Lwowa, żołnierzy z września 1939 roku. Jak wyjaśniał, oba przedsięwzięcia były finalizacją projektów realizowanych przez lata – jednego przez IPN, drugiego przez Fundację Wolność i Demokracja. Jednocześnie studził entuzjazm wobec zapowiedzi kolejnych zgód.Słyszymy teraz o następnych zgodach, ale tych następnych zgód na poszukiwania – według mojej wiedzy – polska strona nie otrzymała jeszcze w sposób oficjalny – zaznaczył.Zdaniem europosła kluczową barierą pozostaje skomplikowana procedura administracyjna po stronie ukraińskiej.Najpierw są zgody na poszukiwania, potem na ekshumację, a potem na pochówek. Ta procedura po stronie ukraińskiej jest dosyć długa i skomplikowana– podkreślał.Odnosząc się do deklaracji o jej uproszczeniu, Dworczyk zaznaczył, że doświadczenie każe zachować ostrożność.Słyszymy, że ma być ona uproszczona – bardzo dobrze, trzeba byłoby się z tego cieszyć – ale zobaczymy, jak to się przełoży na rzeczywistość– mówił. W jego ocenie realny przełom nastąpi dopiero wtedy, gdy badania przestaną być blokowane decyzjami administracyjnymi.Prawdziwym przełomem byłaby decyzja, że zarówno po ukraińskiej, jak i po polskiej stronie archeolodzy i badacze mogą prowadzić bez żadnego skrępowania poszukiwania i ekshumacje– mówił.Dworczyk zwrócił uwagę, że skala wyzwania jest ogromna.Słyszymy deklaracje prezydenta Zełenskiego o 26 miejscach. Tych miejsc łącznie mamy setki. W związku z tym to naprawdę jest duże wyzwanie, z którym jako państwo będziemy musieli się mierzyć– zaznaczył./fa

Bardzo straszny podcast
Koszmar na jawie | historie słuchaczy

Bardzo straszny podcast

Play Episode Listen Later Dec 22, 2025 28:08


W dzisiejszym odcinku wracamy do Waszej ulubionej serii czyli historii słuchaczy Bardzo strasznego podcastu! Usłyszycie treść czterech maili, które dzisiejszej nocy nie pozwolą Wam zmrużyć oka

Stan po Burzy
Najtajniejsza wigilia w PiS. Kaczyński chce wykończyć Brauna. Czarnecki walczy w klatce #OnetAudio

Stan po Burzy

Play Episode Listen Later Dec 20, 2025 31:47


Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" ujawniają najgłębiej skrywaną, świąteczną tajemnicę PiS. Otóż w partii były nie dwie - jak się dotąd wydawało - ale aż trzy wigilie. Pierwszą zrobił dla wszystkich pisowców prezes Jarosław Kaczyński. Drugą, dla swoich ludzi, były premier Mateusz Morawiecki. A najtajniejszą zorganizował były wicepremier Jacek Sasin. Jak mówią jedni, przy opłatku - pardon - "rzygał" on na Morawieckiego. Drudzy są bardziej dyplomatyczni. Twierdzą, że Sasin prowadził ze swymi gośćmi świąteczne dysputy o Polsce - Polsce bez Morawieckiego, rzecz jasna. W tym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" ujawniamy też, co wynika z analiz Nowogrodzkiej w sprawie sytuacji na prawicy. Co musiałoby się stać, aby Kaczyńskiemu udało się odbić wyborców Grzegorzowi "Grigorijowi" Braunowi? Otóż najpierw trzeba zbić jego partię Korona do poziomu 5 proc., by w konsekwencji jego wyborcy uznali, że lepiej nie marnować głosu i postawić na PiS. Patrząc na notowania Brauna, to marzenie. Bardzo sprawnie, co przyznają w PiS, Donald Tusk przykleja bowiem prawicy twarz Grzegorza Brauna.  W części rozrywkowej programu mówimy, ile na walce w klatce zarobi były poseł PiS Przemysław Czarnecki, syn Ryszarda i były facet Marianny. On sam przyznaje, że jest póki co "jest bardziej freak niż fighter". Chyba pierwszy raz się z nim zgadzamy. Zapraszamy na wyjątkowe wydanie "Stanu Wyjątkowego", w którym prowadzący w konstytucyjnym składzie podsumują dla państwa 2025 rok w polskiej polityce. Pierwsza część już w drugi dzień świąt - 26 grudnia o godzinie 18. Więcej informacji pod tym linkiem: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-pierwsza-czesc-juz-w-drugi-dzien-swiat/lksfhl1 

Radio Wnet
Bartłomiej Sochański: Kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego jest bardzo prosty

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 19, 2025 22:12


Wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego Bartłomiej Sochański uważa, że kluczem do rozwiązania kryzysu wokół TK jest wybór sędziów na 6 wakatów. Wg niego orzeczenie TSUE jest de facto historyczne.

Radio Wnet
Perspektywy Irlandii na 2026 rok - Studio Dublin - 19.12.2025 r.

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 19, 2025 19:31


To  był dziwny rok. Dziwnie się zaczął, dziwnie się kończy. Mówię oczywiście pod względem politycznym, chociaż ta polityka w Irlandii jest całkiem inna niż w Polsce. Od wielu lat przecież powtarzam, że jest spokojniejsza, bardziej realna, mniej oderwana od ludzkich spraw, chociaż coraz częściej chyba wydaje się, że taka robi się bardzo (albo za bardzo nawet) europejska, bo była naprawdę tutaj inna. Jeżeli natomiast mam ocenić, jak ja odbieram Irlandię przez ten ostatni rok, to bardzo się zepsuła. Bardzo się zepsuła przede wszystkim pod względem tego, że politycy przestali jednak słuchać ludzi, ewentualnie słuchają ich, jeżeli zmuszeni są do tegotaką pesymistyczną ocenę 2025 roku przedstawia szef portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc. Ubolewa nad tym, że irlandzcy obywatele mało organizują się w politykę, a media bardzo powściągliwie komentują politykę rządu.  W drugiej połowie roku Republika Irlandii będzie sprawować prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Współgospodarz Studia Dublin przewiduje, że będzie to czas bardziej kosztowny, niż korzystny dla Szmaragdowej Wyspy.  Mimo mało optymistycznych perspektyw, ekipa Studia Dublin życzy Słuchaczom rodzinnych, szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia. 

ZNAK - LITERA - CZŁOWIEK
500 audycji. Od czego zacząć?

ZNAK - LITERA - CZŁOWIEK

Play Episode Listen Later Dec 19, 2025 6:18


Ten odcinek pokazuje trzy najprostsze ścieżki wejścia do podkastu. Każda z nich to krótka playlista „na początek”, skomponowana dla innego sposobu czytania literatury:1. Europa Środkowa – od czego zacząćLiteratura doświadczenia historycznego XX wieku.2. Postmodernizm – od czego zacząćIronia, gry z tradycją i literatura świadoma samej siebie.3. Poszukiwania formy – na początekOdcinki o tym, jak działa literatura i dizajn i jak obie te dziedziny testują własne granice.Wybierz jedną playlistę i zacznij od pierwszego odcinka. Nie ma jednej kolejności słuchania — są za to różne drogi wejścia.A jeśli podkast się spodobał, to proszę o subsrypcję i ocenę. Bardzo pomaga to rozwoju, bo dla platform jest to istotny sygnał docenienia ze strony Słuchaczy.Słuchaj dalej:Europa Środkowa - od czego zacząćpostmodernizm - od czego zacząćposzukiwania formy - na poczatek

24 pytania
Zełenski w Polsce. Bliźniuk: tego brakowało w pierwszych tygodniach prezydentury

24 pytania

Play Episode Listen Later Dec 19, 2025 16:05


W piątek w Pałacu Prezydenckim Wołodymyr Zełenski spotka się z Karolem Nawrockim. - Bardzo dobrze, że dochodzi do spotkania z prezydentem. Tego brakowało w pierwszych tygodniach prezydentury Nawrockiego - mówił w Polskim Radiu 24 poseł KO Paweł Bliźniuk. 

Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego (Podcast Marcina Kowalika)
Sukces w ubezpieczeniach według pięciu multiagentów

Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego (Podcast Marcina Kowalika)

Play Episode Listen Later Dec 18, 2025 5:11


Sukces w ubezpieczeniach według pięciu multiagentówO tym temacie wspominałem już tutaj: 5 właścicieli multiagencji daje klucz. do sukcesu w branży ubezpieczeniowej.Teraz przyszedł opisać cały temat dokładnie. W Gazecie Ubezpieczeniowej opisałem jak multiagenci ubezpieczeniowi zmierzają do sukcesu w sprzedaży ubezpieczeń.Podczas IV Kongresu Multiagentów Ubezpieczeniowych miałem okazję porozmawiać z pięcioma doświadczonymi multiagentami o ich wyzwaniach, zmianach w pracy i najlepszych sposobach na produktywność.Różnorodne odpowiedzi tworzą cenną mozaikę praktyk i podejść, każdy może z tego zaczerpnąć. Bardzo ciekawych odpowiedzi udzielili mi: Adela Łabęcka, Beata Gut, Dawid Kluczyński, Ewelina Kałużna, Emilia Taraszkiewicz-Michalska.1. Wyzwania w pozyskiwaniu klientówNiektórzy multiagenci nie postrzegają pozyskiwania klientów jako wyzwania. Inni wskazują jednak, że kluczowym obecnie problemem jest budowanie zaufania wśród klientów, którzy są coraz bardziej sceptyczni z powodu natłoku spamu i agresywnych metod marketingowych. Pojawia się więc potrzeba wykorzystywania autentycznych kanałów, takich jak social media, które pomagają w budowaniu wiarygodnej relacji i rekomendacji od obecnych klientów. W tym kontekście zdobywanie poleceń i rekomendacji jest priorytetem.2. Zmiany w pracy multiagenta w ostatnim rokuWielu multiagentów podkreśla dynamiczny rozwój i potrzebę dostosowania się do ewoluujących warunków rynku. Zwiększanie portfela klientów idzie w parze z rosnącym zaufaniem do świadczonych usług i lepszą obsługą. Coraz częściej praca przenosi się online – konsultacje, spotkania i obsługa klienta zdalnie oszczędza czas i zwiększa efektywność. Wśród zmian wymienia się także większe skupienie na kompleksowej sprzedaży oraz zatrudnianie i motywowanie zespołu.3. Najlepsze haki na produktywnośćMultiagenci wskazują na różne sposoby, które pomagają im utrzymać wysoką efektywność pracy. Końcowym wspólnym mianownikiem jest systematyczność i konsekwencja w działaniu. Ważne jest ustalanie priorytetów i realizowanie zadań krok po kroku, bez wpadania w chaos. Docenianie pracowników i motywowanie ich do działania jest równie istotne. Ponadto efektywne wykorzystanie social mediów i ograniczenie rozpraszaczy, takich jak powiadomienia czy komunikatory, pozwala skoncentrować się na zadaniach. Kilku multiagentów podkreśla także znaczenie planowania i zapisywania zadań w aplikacjach, takich jak Google Task.4. Kluczowa rola budowania relacji i autentycznościAutentyczność w komunikacji, dzielenie się własnym życiem i pokazywanie ludzkiego oblicza multiagenta – czy to poprzez filmy w mediach społecznościowych, czy rozmowy – przekłada się na lepsze relacje z klientami i większą sprzedaż. To także pozwala klientom zidentyfikować się z agentem i sprawia, że łatwiej jest nawiązać trwałą współpracę.5. Praca nad sobą jako fundament sukcesuCodzienna dbałość o siebie, nawet w krótkim wymiarze czasu – na przykład 15 min na poranną rutynę – jest wskazywana jako fundament dobrego dnia pracy i sukcesu. To podejście pomaga zachować energię i pozytywne nastawienie, które przekłada się na profesjonalizm i skuteczność w kontaktach z klientami.Sukces w biznesie multiagencyjnym to umiejętność łączenia systematycznej pracy, zarządzania relacjami, aktywności w social mediach oraz dbałości o własny rozwój i motywowanie zespołu. Każdy z pięciu multiagentów pokazał inny aspekt tej układanki, ale wspólnie tworzą przepis, który pozwala osiągać doskonałe wyniki.Autor: Marcin Kowalik – łączy os

Normalnie o tej porze
Prezentownik muzyczny: Co jeśli nie płyta?

Normalnie o tej porze

Play Episode Listen Later Dec 18, 2025 12:18


Prezentownik muzyczny: Co jeśli nie płyta? Co kupić człowiekowi który lubi i słucha muzyki, oprócz płyty? Dobrą podpowiedzią mogą być książki muzyczne. W podcaście usłyszycie trzy książkowe poplecenia Kasi Rodek: Tricky „Piekło tuż za rogiem” autobiografia Trickiego – twórcy/prekursora trip-hopu, jednego z najbardziej wpływowych artystów sceny alternatywnej lat 90 i 00. Artysta bardzo szczerze opisuje swoje życie od pierwszego wspomnienia – pogrzebu mamy, przez trudne dzieciństwo i młodość, aż do sukcesów muzycznych i tragedii osobistych. Ian Leslie „John & Paul, The Beatles i muzyczne love story”. Bardzo ciekawy opis relacji najważniejszego duetu kompozytorskiego Lennon/McCartney w historii muzyki. Chronologicznie, utwór po utworze autor próbuje odtworzyć relacje legendarnych artystów. Wojtek Sokół „Wesołych Świąt” czyli debiut literacki Sokoła. Różne historie i bohaterowie, ale też świetny język, dystans i ironia rapera. Sam Sokół mówi o książce: „Taka tam bajeczka, mordo”.

Leszek Rowery Jednoślad.pl
Dlaczego chciałbym przeprowadzić się do Hiszpanii (110)

Leszek Rowery Jednoślad.pl

Play Episode Listen Later Dec 18, 2025 15:16


Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych.  Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie. Dużo prostsze do spełnienia mając 28 lat, niż 39. Prawda? Jednak skąd w ogóle ten pomysł. No po pierwsze wszędzie lepiej gdzie nas nie ma. Prawda? Zawsze tak jest na wakacjach, zwłaszcza jak się jest gdzieś pierwszy raz. Jednak byłem tu nie wiem, z 10 razy od 2008 roku. Żeby było śmieszniej kiedyś jeździłem tutaj na motocyklach i mówiłem – o kurczę, ale góry, ale jestem zmęczony.  I potem zawsze człowiek tęsknił. Zwłaszcza jesienią i zimą. Myśl o mieszkaniu w Hiszpanii zaszczepił mi też mój lekarz. No jaki. Przecież nie proktolog. Psychiatra.  Od kilkunastu lat leczę się na depresję. Wiem, statystycznie połowa powie, że taka choroba nie istnieje, wmawiam sobie, do roboty powinienem się wziąć albo zrobić sobie pięcioro dzieci to mi przejdzie. Albo na keto powinienem przejść.  Druga połowa wie, że to jest choroba jak każda inna. Jak bielactwo, grzybica, krzywa przegroda nosowa. Tyle, że mojej choroby nie widać. Co gorsza nie widać jej u innych którzy chorują i nie mają kompletnie żadnego oparcia.  Nieważne. Dla mnie najtrudniejszym momentem każdego roku jest jesień i przedwiośnie. I to nie jest meteopatyzm, tylko głowa. W tym okresie nasilają się wszystkie objawy z którymi momentami ciężej żyć. Najgorszy jest lęk. Wtedy odpala mi się cała galeria zaburzeń na tym tle w formie uogólnionej. Ciężko jest to niekiedy wytłumaczyć. To takie stałe uczucie napięcia. To jakby codziennie podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Żadna tragedia, jednak na dłuższą metę czujesz się tym cholernie zmęczony. Z kolei gdy jesteś wyczerpany dołącza się do tego prawdziwe podłoże tych objawów czyli depresja.  4 terapie, leki, higieniczne życie, sen. Sport. To pomaga. Bardzo. Jednak moja choroba jest na tyle wielowątkowa, że mimo to dalej miewam te gorsze momenty. Nagrałem o tym 90 minutowe wideo. Przez 3-4 miesiące staję się zombie. To po postu mózg jest wypaczony. Jego chemia zaburzona.   Co jeszcze obok terapii, farmakoterapii ukierunkowcananej właśnie na poprawę tej mózgowej chemii przynosi ulgę. Słońce. Dzień trwający do 18 a nie 15:30. Tak. To taka prosta odpowiedź. Ekspozycja na słońce. Dlatego każdy psychiatra powie, że ruch na świeżym powietrzu za dnia to niesamowita broń przeciwko temu co opisałem powyżej. A zmiana klimatu to jest już mega kop w tyłek. Po prostu czuję się lepiej. A nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy to łatwiej się je przeżywa tutaj. One nie znikają, jak hejt, troski finansowe i zdrowotne. Hiszpania sama w sobie nie rozwiązuje problemów.  Tłumi pewne objawy i przez to pozwala odzyskać nieco sił mentalnych i fizycznych. To jest właśnie to co nazywamy ładowaniem akumulatorów.  Wybierając południową Hiszpanię mamy 300 słonecznych dni w roku. W Polsce 60. Naprawdę 60. A po zmianie czasu w pochmurny dzień naprawdę nie jest przyjemnie. Tutaj możesz bez problemu pracować sobie zdalnie do tej 16 i znaleźć jeszcze 2 godziny na rower. Zimą słońce zachodzi około 18:30, a do tego czasu przeciętnie jest 15 stopni. Jednego dnia 19, innego 13. Jednak jest to słońce, które gdy nie wieje z północy to naprawdę grzeje. Przez cały rok, bez wyjątku można złapać opaleniznę, a na postojach rozbierać na krótko. Oczywiście są takie dni, gdy leje. Przez tydzień. Jednak rzadko ciągiem. Zazwyczaj popada rano, albo wieczorem i w nocy. Patrząc w prognozy można znaleźć sobie okienko pogodowe. Do tej pory w życiu doświadczyłem tutaj może trzech dni, które ewidentnie nie nadawały się do jazdy. Albo gdy przez lodowaty wiatr nie było przyjemności z jazdy. To jest sporadyczne i ma miejsce w okresie od listopada do lutego gdzieś tak mniej więcej. Niesamowicie pociągające jest to, że nie trzeba szukać tras kolarskich. Gdziekolwiek się meldujesz jesteś na jakieś trasie. Wyjątkiem są oczywiście duże miasta jak Walencja, Alicante albo Malaga. Ale zauważyłem, że nawet mieszkając w centrum zawsze masz ścieżkę rowerową dostosowaną do kolarzy szosowych. Mimo to aglomeracje już mnie nie pociągają. Raz to ceny mieszkań i hoteli – dwa – odległość od natury.  Trzeci powód jest już dużo mniej ważny, choć też kuszący. Hiszpania to inna grupa kulturowa. Tylko nie zrozum tego jako narzekanie na Polaków.  Inaczej jest kiedy widzisz niemal wszędzie uśmiechnięte twarze. Inaczej kiedy kierowcy Cię pozdrawiają zamiast zajeżdżać drogę.  Też wiele osób mówi, że przesadzam z tym jeżdżeniem na rowerze w okolicach Skawiny. Jednak uznajmy, że mam niesamowitego pecha do agresji drogowej. Są po prostu takie momenty gdy odechciewa mi się jeździć po mojej okolicy. Mimo faktu, że naprawdę zwracam uwagę na przepisy, staram się na asfalcie być empatyczny, bez względu na to czy jestem w aucie czy na rowerze. Dołują mnie też niesprowokowane niczym zachowania, które ładują mnie negatywnymi doświadczeniami. Wtedy właśnie myślę o południowej Hiszpanii, gdzie ten czas jakoś wolniej biegnie. Mniej osób się śpieszy, a więcej jest najzwyczajniej życzliwych. Inna strefa kulturowa. I bardzo podobnie jest chyba w Internecie. Czytałem ostatnio bardzo ciekawe badania na temat hejtu w Hiszpanii a we wschodnich regionach Europy. Niekiedy mam takie fale gdzie leci do mnie krytyka z każdej strony. Cokolwiek bym nie zrobił. Jednak od YouTube i Facebooka nie ucieknę. I pewnie każdy Polak, nawet na obczyźnie nie jest w stanie odciąć się od lokalnych treści. Dlatego potraktujmy to jako dygresję a nie powód do przeprowadzki.  To co jeszcze może kusić to nieruchomości. W zakupie i w najmie. W cenie M2 w Krakowie lub Warszawie masz M2 ale nad Morzem Śródziemnym. No dobra, czasem trzeba troszkę dołożyć. Oczywiście dużo zależy siły złotówki, od standardu i lokalizacji. Czy to nowe czy stare budownictwo. Jednak jeśli komuś odpowiada domek na wsi 10 kilometrów od takiego Calpe do lekkiego tuningu, wówczas okazuje się, że cena niczym się nie różni od mieszkania na Ursynowie. Dla mnie to był szok. Z niedowierzaniem patrzyłem na ogłoszenia biur nieruchomości. Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie lepiej wziąć kredyt hipoteczny w Hiszpanii na domek z drzewem pomarańczowym. Głośno myślę. Czy nie kupić czegoś na zimę, by to potem w lecie wynajmować turystom, spłacając z tego choć część kredytu na który na razie i tak mnie nie stać. Nie stać mnie, jednak mam jakiś cel zawodowy by zmienić tę sytuację. To impuls do rozwoju swojego sklepu.  Myślę o tym także w kontekście tego ile wydaję na loty, mieszkania czy hotele. Średnio 3 razy do roku na tydzień lub dwa. Versus raty za wiejski domek, który wynajmujesz innym gdy w nim nie mieszkasz. Kolejna rzecz to koszty życia, które są niewiele wyższe od Polski. Trzeba doliczyć 15% do cen w sklepach. No plus przewalutowanie, chyba, że z wyprzedzeniem kupujesz więcej Euro przez jakąś aplikację śledząc kurs. Bo zakładam, że nie zarabiam w Euro i jeszcze długo nie będę. Techniczne byłbym w stanie przeprowadzić się tutaj na pół roku z dnia na dzień. Tyle, że boję się o firmę. Oczywistym u perfekcjonisty jest wyjście z założenia, że ja sam zrobię wszystko najlepiej. Musisz mieć dodatkowego pracownika na etacie, na cały rok a nie pół. Musi Cię być na niego stać. A co jak obroty spadną? Włącza mi się znowu ten lęk od którego zaczynamy. Miałem go także przed miesiącem gdy byłem ostatnio w Hiszpanii na 20 dni. ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE LESZEK WYJEŻDŻA.  Wtedy się pocieszam, że obiektywnie, naprawdę dziś mnie nie stać na zakup nieruchomości i mówi to Excel a nie mój chory mózg. Jest oczywiście też plan C, od mi się odpala gdy mam kumulację presji finansowej, życiowej oraz zdrowotnej. Zamknąć to wszystko w cholerę i zaaplikować do pracy w Hotelu Diamante Beach Calpe i tam smażyć kolarzom naleśniki na śniadanie od 5 do 10 za najniższą krajową. Do tego wynająć na miejscu mieszkanie i mieć wszystko gdzieś. Nie mam parcia na bycie YouTuberem, bo tak samo pociąga mnie życie w cieniu. W gruncie rzeczy jedno i drugie to praca, z tą różnicą, że kończąc robić śniadanie gościom, wychodzę z pracy i nie zabieram jej ze sobą.  Dlatego mam jeszcze jedno marzenie w ramach planu D – bycie realizatorem dźwięku na żywo w hiszpańskiej rozgłośni radiowej. Koniec programu, koniec pracy. Tyle, że ten zawód już umiera na rzecz automatyzacji emisji.  To Wszystko naprawdę czasem brzmi kusząco dla każdego prowadzącego firmę w Polsce. Tak bliżej 20 każdego miesiąca w branży sezonowej.  Ddobra, to jest to WSZĘDZIE GDZIE NAS NIE MA. Ja lubię swoją pracę poza momentami kryzysu, które ma każdy gdy nałoży się na siebie nieco więcej przeciwności losu. Jednak one są i w Polsce i w Hiszpanii, która też nie jest bez wad. Jest super na jesień i zimę. Gorsza gdy chcesz kupić ibuprom lub znaleźć otwarty sklep po 20:30. Albo zostawić gdzieś samochód żeby Ci go mewy nie osrały. Ale to nic kiedy codzień rano wstajesz, świeci słońce i słyszysz cykanie tych wszystkim bębenków innych kolarzy. Masz mega impuls, żeby włączyć turbomode pracy zdalnej, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Nie masz czasu na smutki, bo się śpieszysz na rower. Warunkiem jest TYLKO stabilna sytuacja zdrowotna, rodzinna i finansowa.  I też nie chcę, aby ktoś zrozumiał mnie źle – kocham Polskę. Staram się być patriotą. Tu płacę i będę płacić podatki, bez kombinatoryki, lewizn, nawet jeśli uważam, że są za wysokie i niekiedy niesprawiedliwe. Bo tak postrzegam pariotyzm. Nawet jeśli czasem mam dość pogody, ciemności, deszczy i polskiego temperamentu i wewnętrznych podziałów. Nasz kraj mimo, że niekiedy smutny to wciąż jednak bezpieczny, dynamicznie się rozwijający i stabilny.  Przy okazji patriotyzmu, namawiam też do tego skonsumenckiego. Prowadzę polski sklep polskiej marki z polską odzieża i akcesoriami na rower. Zapraszam, zwłaszcza poza sezonem. Bez względu na miesiąc w kalendarzu namawiam też do wizyty na moim instagramie czesc.l

24 pytania
Zełenski w Polsce. "Kancelaria Prezydenta opóźniała wizytę"

24 pytania

Play Episode Listen Later Dec 17, 2025 19:56


W piątek Wołodymyr Zełenski przyjedzie z wizytą do Warszawy. - Bardzo dobrze, że do tej wizyty dochodzi. Szkoda, że zajęło to kilka miesięcy. Zawsze po zmianie władzy kolejność pierwszych wizyt ma znaczenie. Trochę szkoda, że Kancelaria Prezydenta opóźniała tę wizytę - mówił w Polskim Radiu 24 Andrzej Szeptycki, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego (Polska 2050). 

Techstorie - rozmowy o technologiach
145# Polska krajem "importerów" z Chin. Tajemnica niskich cen na Shein i Temu

Techstorie - rozmowy o technologiach

Play Episode Listen Later Dec 16, 2025 65:10


Zakupy świąteczne już zrobione, czy też odkładacie je w tym roku na później? W handlu trwa właśnie najgorętszy okres w roku. Ale nie wszyscy liczą zyski. Polscy i europejscy przedsiębiorcy liczą też straty - te wywołane popularnością na naszych rynkach chińskich platform zakupowych, takich jak Temu, Shein czy AliExpress. Straty te dokładnie policzył najnowszy raport Izby Gospodarki Cyfrowej, z którego wynika, że w latach 2024-25 polski handel detaliczny tracił 6,5-8,8 mld zł rocznie. Mało tego - Polacy od października 2024 r. do września2025 r., czyli w ciągu roku, mogli wydać w chińskich sklepach aż 11,6 mld zł, a w ciągu pół roku od kwietnia do września tego roku do Polski przyszły prawdopodobnie 53 miliony paczek z chińskiego e-commerce'u. Mogło w nich być nawet 200 milionów produktów. Z czego wynika tak wielka popularność Temu i Shein? Czy na swój sukces zapracowały samodzielnie, ciężką pracą i odrobiną szczęścia, czy jednak dostały poważną pomoc od państwa? Komu tak naprawdę pomagamy, kupując na Temu i Shein? I w końcu: co z tym wszystkim robią Europa oraz USA? O tym wszystkim rozmawiamy w dzisiejszym odcinku podcastu "Techstorie". GOŚCIE ODCINKA: - Patrycja Sass- Staniszewska, prezeska zarządu Izby Gospodarki Elektronicznej, która zrzesza polskie firmy z branży e-handlu; - Michał Bielewicz, konsultant chińskiego rynku handlu online i offline. NA SKRÓTY: 04:42 Bardzo duże liczby 11:35 Wsparcie Chin 24:00 Model Temu 37:13 Przeciąganie struny 42:21 Kontratak Unii ŹRÓDŁA: - komunikat na temat Temu i podejrzenia łamania przepisów DSA: https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_25_1913 - raport Federacji Konsumentów i produktach kupionych na Temu i Shein: https://wyborcza.biz/biznes/7,147743,31836382,bulwersujacy-raport-federacji-konsumentow-trujace-buty-olowiane.html - UOKiK i technikach sprzedażowych Temu: https://uokik.gov.pl/tajemnicze-i-zwodnicze-promocje-na-temu

Urbcast - a podcast about cities (podcast o miastach)
250: Czego nauczyło mnie 250 odcinków podcastu? Krótkie podsumowanie 2025 i co dalej? | Odcinek solowy

Urbcast - a podcast about cities (podcast o miastach)

Play Episode Listen Later Dec 16, 2025 19:54


250 odcinków. Ponad 5,5 roku rozmów o miastach. Ten odcinek to krótkie podsumowanie i pomysły na to, co dalej.W solowym, jubileuszowym odcinku opowiadam o tym, jak powstał Urbcast, co wydarzyło się przez ostatni rok i czego nauczyło mnie prowadzenie podcastu o miastach. Wracam do najczęściej słuchanych odcinków, do tematów, które nie zestarzały się mimo upływu lat, i do społeczności, która rosła przez kolejne sezony;Bardzo popularne odcinki o Kopenhadze, w której mieszkam od 2019:https://www.youtube.com/watch?v=AIVT3p349ikhttps://www.youtube.com/watch?v=6BTXPkF-Zjk„Patodeweloperka” — zarówno odcinek krytyczny, jak i rozmowa z przedstawicielem branży — pokazuje, że interesują nas różne perspektywy, nie tylko jedna narracja: https://www.youtube.com/watch?v=FeQWSTbljMM„Architektura zawodem negatywnej selekcji” trafia w realne doświadczenia ludzi pracujących w branży: https://www.youtube.com/watch?v=ZRTsAUeA094Singapur, jak powstało to państwo-miasto?: https://www.youtube.com/watch?v=ic1s8UEuwk0Jak działają metropolie latynoamerykańskie? Jeden z najciekawszych i najbardziej popularnych odcinków, w których gościłem guru podcastów w Polsce — założyciela Działu Zagranicznego - Macieja Okraszewskiego: https://www.youtube.com/watch?v=WN9G_miN7roCzy też ten o gospodarce przestrzennej - co po niej robić?!: https://www.youtube.com/watch?v=bxO4nLcR8FgMówię też o raportach, nad którymi pracowałem w tym roku, o Kopenhadze jako procesie, a nie „modelu do skopiowania”, oraz o tym, dlaczego coraz bardziej interesuje mnie myślenie systemowe, współpraca między sektorami i długofalowe decyzje miejskie.Na koniec dzielę się planami na kolejny sezon: wolniejsze tempo, więcej pisania, powrót do newslettera i nowe formaty, które mają pomóc lepiej porządkować wiedzę o miastach.To odcinek dla tych, którzy są tu od dawna — i dla tych, którzy dopiero trafili do Urbcastu.Udanego końca roku 2025!

Wiersz na poniedziałek
Odcinek numer 300

Wiersz na poniedziałek

Play Episode Listen Later Dec 15, 2025 5:14


Ten poniedziałek jest szczególny. Nie tylko dlatego, że – jak podliczył realizujący ten podcast Jakub Dowgird – to trzysetny odcinek, który dla Was przygotowałam. Tym smutniej, że akurat przy takiej okazji muszę podzielić się z Wami informacją, że ten miesiąc jest ostatnim, w którym przychodzić do Was będę z poniedziałkowymi wierszami.Z uwagi na ograniczone środki, jakimi w „Piśmie” dysponujemy, musimy w nowym roku ograniczyć niektóre nasze projekty, a Wiersz na poniedziałek jest jednym z nich, by w pierwszej kolejności zadbać o to, co jest podstawą naszej działalności – miesięcznik. Bardzo trudno mi jest po tylu latach żegnać się z czymś tak bliskim. Zanim jednak powiem Wam „do widzenia”, mamy jeszcze trzy poniedziałkowe wiersze. W tym dzisiejszy, autorstwa Urszuli Zajączkowskiej, której poezja gościła tu bardzo często. Posłuchajcie!Magdalena Kicińska---Wykup dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.https://magazynpismo.pl/prenumerata/dostep-roczny/Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

Radio Wnet
Rafał Milczarski: Próba przejęcia Smartwings przez LOT to był bardzo dobry pomysł

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 12, 2025 15:28


W Poranku Wnet były prezes LOT-u Rafał Milczarski komentuje nieudany zakup czeskiej formy lotniczej Smartwings przez polski LOT. Uważa, że była to bardzo dobra koncepcja.

Radio Wnet
B. dyrektor z Garbatki-Letniska: Nie pozwolę, by zrobiono ze mnie złodzieja

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 12, 2025 21:13


Mirosław Dziedzicki, b. dyrektor Zespołu Szkół Drzewnych i Leśnych w Garbatce-Letnisku, komentuje wyniki kontroli Urzędu Marszałkowskiego. Bardzo krytycznie ocenia sposób jej przeprowadzenia.

Naturalnie o ogrodach
287. Pasternak, marchew i inne korzeniowe + Q&A

Naturalnie o ogrodach

Play Episode Listen Later Dec 11, 2025 63:48


Dzisiejsze spotkanie rozpoczynamy od rozmowy o pasternaku, grudniowym warzywie korzeniowym. Bardzo popularnym w Wielkiej Brytanii, w Polsce zapomnianym na wiele lat. A to smaczne i zdrowe warzywo, z którego Anglicy przygotowują Bożonarodzeniowe danie. W grudniu możemy też wysiewać wprost do gruntu warzywa korzeniowe: marchew, piertuszkę i pasternak.Podczas spotkania odpowiadamy na Wasze pytania. Zapraszamy do słuchania.Rozmawiają Katarzyna Bellingham i Jacek NaliwajekBilety do ogrodu: https://ogrod-bellingham.eventcube.io/eventsNasiona mojej ulubionej rzepy: https://kasiabellinghamsklep.pl/shop/rzepa-3/Więcej nasion w Sklep Katarzyny Bellingham: https://kasiabellinghamsklep.pl/Indywidualne warsztaty planowania warzywnika: https://bit.ly/43jK17mNasze KSIĄŻKI Z AUTOGRAFEM!„Dobry rok w ogrodzie” Katarzyna Bellingham: https://allegro.pl/uzytkownik/kitty908Książka „Plan na warzywnik" Jacek Naliwajek: https://bit.ly/4imTaQHPolecane książki:Książka „Plan na warzywnik" Jacek Naliwajek: https://bit.ly/4imTaQHE-book „Plan na warzywnik": https://bit.ly/3EwJSDi„Dobry rok w ogrodzie” Katarzyna Bellingham: https://bit.ly/437mup8Ekologiczny Poradnik Księżycowy na 2026 rok: https://bit.ly/4mZalcQWięcej książek ogrodniczych znajdziesz w naszej Księgarni: https://kasiabellinghamsklep.pl/kategoria-produktu/ksiegarnia/Newsletter: https://naturalnieoogrodach.pl/Strona internetowa: https://naturalnieoogrodach.pl/Kontakt: naturalnieoogrodach@gmail.comPodcastu możesz też słuchać na aplikacjach mobilnych:�� Spotify: https://spoti.fi/2IT0uXP�� Apple Podcasts: https://apple.co/2VN51RHZajrzyj do nas: FB: https://www.facebook.com/Naturalnie-o-ogrodach-803749476630224/IN: https://instagram.com/naturalnie.o.ogrodach/Co to za kanał „Naturalnie o ogrodach”?Opowiadamy o ogrodach naturalnych, ekologicznych, pożytecznych, wiejskich, miejskich i angielskich. Propagujemy i zachęcamy do uprawiania ogrodów ekologicznie, w zgodzie z naturą, bez chemii.#naturalnieoogrodach

Radio Wnet
B. wiceprezes PKP Cargo spekuluje akcjami spółki. "Konsekwencje mogą być dla niego bardzo poważne"

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 11, 2025 19:31


Marcinowi Wojewódce grozi grzywna w wysokości 5 mln złotych, a nawet lat więzienia. Sprawę komentuje b. wiceprezes PKP Intercity Tomasz Gontarz. 

Radio Wnet
W PiS dyskusja, kto będzie premierem. Daniel Obajtek: Na Boga, nie mamy nawet 40 proc. poparcia

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 10, 2025 25:01


W Poranku Radia Wnet europoseł PiS i były prezes Orlenu ostro zareagował na narastające spekulacje dotyczące przyszłości partii oraz wewnętrznych napięć między jej liderami. Jak podkreślał, dyskusje wewnątrz PiS o tym, kto mógłby zostać premierem w razie przyszłej wygranej, są całkowitym oderwaniem od rzeczywistości i jedynie wzmacniają politycznych przeciwników.Mam już dość tych wszystkich spekulacji. Donald Tusk powinien co po niektórym w Prawie i Sprawiedliwości codziennie wysyłać kwiaty i kawę, może jeszcze rajstopy. To zaczyna być śmieszne, bo przykrywamy całe nieudactwo pana premiera Tuska – problemy gospodarcze, problemy w służbie zdrowia – i zastanawiają się wszyscy, kto ma być premierem. Na miły Bóg, my nie mamy dzisiaj 40 proc. poparcia i nie jesteśmy trzy miesiące przed wyborami, żeby na ten temat się zastanawiać– mówił.Obajtek podkreślił, że spotkanie Beaty Szydło, Mateusza Morawieckiego i jego samego, które rozpaliło spekulacje, było zaplanowane „miesiąc wcześniej” i ma wyłącznie pokazać jedność w terenie, a nie rywalizację frakcji.To spotkanie pokazuje, że ponad jakieś kopania dywanowe jesteśmy jednością. To nie jest czas na obszczekiwanie się. Jeżeli tak dalej będzie, to premierem będzie dalej Donald Tusk. Bardzo mocno proszę moich kolegów, by naprawdę zastanowili się nad kiwaniem tej łódki, bo z tej łódki mogą wypaść i nawet nie będą zdawać sobie sprawy, kiedy to się stanie– ostrzegł.Był też pytany o spekulacje, czy szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki mógłby być potencjalnym liderem PiS w przyszłości lub kandydatem na premiera.Mamy doskonałą umiejętność zabijania każdego kandydata. Każdego, kogo nominowaliśmy na bycie premierem, ucinamy mu głowę– stwierdził, dodając, że publiczne kreowanie liderów kończy się tylko produkcją nowych wrogów. Według Obajtka najważniejsze jest dziś powstrzymanie dalszych sporów.To nie pora i czas w ogóle wpychać się w takie rozmowy, kto będzie premierem, kto będzie ministrem. Bo niedługo to większość Prawa i Sprawiedliwości ten bandycki rząd umieści za kratami. To tam możemy ciągnąć sznurki, kto będzie komuś rozdawał, ale fajki, a nie to, że będzie premierem. Więc na litość boską naprawdę bardzo bym prosił wszystkich, że to nie pora i czas na ten temat w ogóle dyskutować.Zaczynam się wewnętrznie denerwować tym, jak słyszę te herezje i głupoty, bo niektórzy do tej pory nie wyleczyli się z tego, że nie są już ministrami. To mam taką propozycję. Niech usiądą z tyłu samochodu, otworzą gazetę i jak samochód nie pojedzie, to znakiem tego nie są ministrami. Niech się wezmą za robotę, ponieważ to, co dziś się dzieje z krajem, to naprawdę jest rzecz straszna pod wieloma względami. Tak naprawdę dziś mamy namiestnika niemieckiego jako premiera Polski i to widzimy w wielu obszarach– ocenił.W końcowej części rozmowy Obajtek przeszedł do tematu regulacji rynku kryptowalut, twierdząc, że działania rządu Donalda Tuska uderzą w polski sektor nowych technologii i przeniosą innowacyjne inwestycje za Odrę.To wszystko jest po to robione, żeby kryptowaluty obracały się w Niemczech, bo tam jest bardziej liberalne prawo. Jeżeli my zaostrzymy, to przepływ nowoczesnego pieniądza nie będzie w polskiej gospodarce, tylko będzie w niemieckiej– ostrzegł. 

Radio Wnet
„Łamie konstytucję” czy „konieczna dla bezpieczeństwa”? Debata o rynku krypto w Radiu Wnet

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 10, 2025 48:33


W „Odysei Wyborczej” Radia Wnet Krzysztof Skowroński poprowadził debatę poświęconą ustawie o rynku kryptoaktywów, zestawiając odmienne stanowiska dwóch ekspertów:prof. Krzysztofa Piecha – ekonomisty, profesora Uczelni Łazarskiego, dyrektora Centrum Technologii Blockchain;Michała Gromka – eksperta ds. przestępczości finansowej i kryptowalut, doradcy OBWE i Rady Europy.Punktem wyjścia była decyzja premiera Donalda Tuska, który – po wecie prezydenta Karola Nawrockiego – ponownie skierował do Sejmu ustawę o rynku kryptoaktywów, z apelem, by tym razem została podpisana. Skowroński zapowiedział „pojedynek dwóch ekspertów”, ale szybko okazało się, że to raczej spór o to, jak pogodzić bezpieczeństwo państwa z rozwojem polskiego rynku kryptowalut, niż klasyczne „za” i „przeciw”.„Dowcip premiera” i weto prezydentaProf. Piech od początku nie krył dystansu do ruchu rządu, który praktycznie bez zmian wraca z tym samym projektem, który kilka dni wcześniej zawetował prezydent.Taki ciekawy dowcip premier zrobił, bo jeśli byśmy przeczytali, z jakiego powodu pan prezydent zawetował ustawę – a te powody są znane, bo jest uzasadnienie na kilkanaście stron – to nic się nie zmieniło. Absolutnie nic. To, że prezydent czegoś nie wiedział, a teraz, jeśli zwróci się do premiera, to może się o tym dowiedzieć, nie zmienia w żaden sposób zarzutów, które już zostały przez prezydenta na piśmie zgłoszone– podkreśla.Z drugiej strony Michał Gromek przyznaje, że projekt jest daleki od ideału, ale widzi w nim konieczne narzędzie do walki z realną przestępczością.Absolutnie nie neguję, że są aspekty tej ustawy, które wymagają ulepszenia. Pytanie brzmi: czy możemy ją zaakceptować w takiej formie i potem nad nią pracować? (…) Wyzwania związane ze zwalczaniem przestępczości finansowej i tym, co dzieje się na rynku kryptowalut, są tak duże, że mamy obowiązek tę ustawę wprowadzić– argumentuje.Przypomina, że Polska jest ostatnim państwem w UE, które tak fundamentalne spory wokół MiCA (rozporządzenie w sprawie rynku kryptoaktywów w Unii Europejskiej) prowadzi dopiero w 2025 roku, podczas gdy dyskusje na poziomie europejskim ruszyły w 2018 r.Bezpieczeństwo kontra wolność rynkuGromek patrzy na ustawę przede wszystkim przez pryzmat bezpieczeństwa i walki z przestępczością finansową. Opowiada o własnych wizytach w kantorach kryptowalut w Polsce i innych krajach.Z własnego doświadczenia, chodząc do tych różnych podmiotów, w bluzie, mówiąc, że chciałbym kupić kryptowaluty za 50, 100, 150 zł, widzę, że w marginalnej części firm ktoś w ogóle pyta o dowód. Bardzo często podmioty, które oferują sprzedaż i zakup kryptowalut, nie mają żadnych narzędzi, żeby zweryfikować, czy przedstawiony dokument jest prawdziwy– relacjonuje.Jako przykład skali problemu przywołuje handel narkotykami przez komunikator Telegram.Mogę się założyć o swój motor, że można teraz w Google wpisać nazwę narkotyku, ‘Warszawa', ‘Telegram' i ‘portfel kryptowalut'. Wyskoczy bot, który pokaże, w jakiej dzielnicy mieszkasz. Wpłacasz na portfel krypto, po 30–40 minutach masz paczkę pod wskazanym drzewem– mówi, podkreślając, że nie jest to tylko polski problem, ale zjawisko paneuropejskie.Podsumowuje to mocnym porównaniem:„Dla wielu podmiotów to jest trochę tak, jakbyśmy mieli sprzedaż broni bez licencji. Biznes się cieszy, podatki wpływają, ale długoterminowo sprzedaż broni bez licencji jest czymś złym dla społeczeństwa”.Prof. Piech: ustawa łamie konstytucję, prawo unijne i dobija polski biznesProf. Piech nie dyskutuje z tym, że regulacje są potrzebne, ale kwestionuje konkretny kształt projektu forsowanego przez rząd.Po pierwsze wskazuje na zarzuty konstytucyjne:W tej ustawie łamana jest nasza konstytucja. Jeśli można czyjąś firmę zamknąć decyzją urzędniczą, bez realnej możliwości odwołania się do sądu, narusza to zasadę zaufania obywatela do państwa i ochronę własności. Jeśli już coś mamy, to tylko wyrokiem sądu można nam to odebrać– podkreśla.Po drugie – proporcjonalność kar i relację do prawa UE.Każdy kraj Unii miał wprowadzić podobne przepisy. Polska bardzo odstaje. Grożą nam skargi do Komisji Europejskiej i postępowania przed TSUE. Chodzi też o proporcjonalność: w innych krajach za drobne przewinienia są drobne kary, za poważne – wysokie. W naszym projekcie mamy głównie bardzo wysokie sankcje i rozwiązania karne, a nie administracyjne. Ta proporcjonalność, o którą chodzi Unii, nie jest zachowana– wylicza.Trzeci kluczowy zarzut to konkurencyjność.Firmy zagraniczne będą miały dużo łatwiejsze możliwości funkcjonowania w Polsce niż polskie. Opłaty będą czasami kilkukrotnie niższe, kontakt z nadzorem bardziej przewidywalny, reputacja nadzoru – lepsza. Racjonalnie rzecz biorąc, jedynym rozwiązaniem dla polskich firm staje się przeniesienie za granicę– mówi.Prof. Piech wskazuje na konkretne kierunki: Czechy, Słowację, Litwę, Słowenię, Maltę, Cypr, a także Niemcy – przywołując niemiecki system podatkowy, w którym sprzedaż kryptowalut po roku od nabycia nie generuje podatku dochodowego.Rynek już się przestawia. „Polskie” krypto ucieka z PolskiZ punktu widzenia Piecha, kluczowe jest to, że rynek nie czeka na decyzje polityków – firmy już dziś przygotowują się na życie poza polską jurysdykcją.Rozporządzenie MiCA już obowiązuje w Polsce, mimo że nie mamy ustawy. Część firm zagranicznych działa u nas legalnie, paszportując licencje z innych państw UE. Czy ustawa wejdzie w życie, czy nie – biznes kryptowalutowy i tak tu będzie obecny, bo jesteśmy w Unii Europejskiej– tłumaczy. Zwraca uwagę, że GIIF już dziś prowadzi kontrole i wykreśla podmioty z polskiego rejestru.Od 30 grudnia ubiegłego roku obowiązują Travel Rule i MiCA. Firmy muszą gromadzić dane o tym, kto dokonuje transakcji między kim a kim. GIIF z tych narzędzi korzysta – z rejestru wykreślono już ponad 300 podmiotów– zaznacza.Z jego perspektywy problemem nie jest brak regulacji, ale to, że nowa ustawa może dodatkowo utrudnić nadzór nad polskimi firmami.Jeśli polskie firmy przeniosą się pod inne nadzory w UE, nasze służby będą musiały prosić o informacje za pośrednictwem organów innych państw. To wydłuży proces, nie poprawi bezpieczeństwa. Nie widzę tu zysku – widzę realne ryzyko, że nadzorowane biznesy po prostu wyjdą z Polski– dodał.Gromek: bezpieczeństwo nie może być zakładnikiem sporu politycznegoMichał Gromek zgadza się, że ustawa nie jest doskonała i że wiele przepisów trzeba poprawić. Ale jego zdaniem dalsze przeciąganie procesu legislacyjnego jest równie groźne, a może nawet groźniejsze, niż przyjęcie wadliwego projektu i jego szybkie nowelizacje.Bezpieczeństwo stało się w tej debacie zakładnikiem. A nie powinno. Problemy są realne i znaczne w skali całej Unii Europejskiej. Widzę je codziennie, pracując z nadzorami i służbami. Musimy wreszcie dać im narzędzia– podkreśla. Przypomina też, że KNF, policja, GIIF i CBŚP były szkolone, ale bez właściwej ustawy ich możliwości są ograniczone.Nie mamy narzędzi, nie mamy pełnego nadzoru. Ustawa powinna być wdrożona w 2019, najpóźniej w 2021 roku. Opóźnienie to już cztery lata. Udajemy, że sobie radzimy. Ja się tak nie czuję – uważam, że nie jesteśmy w 100 proc. bezpieczni– mówi. Jednocześnie chwali część postulatów Piecha – choćby dotyczących wysokości opłat nadzorczych – wskazując, że w wielu punktach ich spojrzenia się uzupełniają, a nie wyklucz...

Radio Wnet
Tak fundacje robią biznes. Leśnik: Mechanizm jest prosty i bardzo groźny

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 8, 2025 17:33


 W Poranku Radia Wnet leśnik dr inż. Stefan Traczyk, przewodniczący Rady Instytutu Debat o Środowisku, opisuje sytuację branży po proteście leśników, myśliwych i pracowników przemysłu drzewnego w Białymstoku.Jak mówi, środowisko na przestrzeni zaledwie roku znalazło się w kryzysie, którego skalę – jego zdaniem – wciąż zaniża się w przestrzeni publicznej.Na początku rozmowy odwołuje się do twardych zasad ekonomii, które przez lata były fundamentem funkcjonowania Lasów Państwowych.Powszechną wiedzą ekonomiczną jest to, że jedna złotówka z pozyskanego drewna generuje pięć złotych w przemyśle i usługach wokół leśnictwa. Czyli tak naprawdę – i to nie podlega dyskusji – jeżeli na przykład porównamy dane opublikowane oficjalnie, to przychody Lasów Państwowych za 2023 rok wynosiły 14 miliardów 626 milionów złotych, a w 2024 roku było to już 13 miliardów 18 milionów. Większość tych przychodów to przychody z pozyskania drewna. To pokazuje, że przychody lasów państwowych drastycznie się zmniejszyły– wyjaśnia. To – jak tłumaczy – efekt decyzji administracyjnych, które zatrzymały dużą część prac leśnych i ograniczyły zbyt surowca.Traczyk szczególnie podkreśla skutki decyzji minister klimatu wydanej 8 stycznia 2024 roku, nakazującej wyłączenie z użytkowania 94 tysięcy hektarów lasów.W swoich analizach przeliczyłem te hektary na przychody. Wyszło mi 192 miliony złotych strat. Ale wtedy zakładałem to jeszcze zanim pojawiły się dane statystyczne i sprawozdawcze. Nie uwzględniłem, że to zadziała jak w każdej administracji. Lasy Państwowe to również administracja. I nagle okazało się, że te straty nie wyniosły około 200 milionów, tylko że Lasy Państwowe zmniejszyły dochody z pozyskania drewna o około półtora miliarda złotych– dodaje. Jak dodaje, nikt nie przewidział tak gwałtownego załamania.„Z gospodarki zniknęło 9 miliardów złotych. A z budżetu państwa – 3 miliardy”Dla Traczyka najważniejszy jest nie tylko spadek przychodów Lasów Państwowych, ale efekt domina w gospodarce.Jeżeli te półtora miliarda przeliczymy na wskaźniki gospodarki, to w gospodarce i w usługach wokół leśnictwa w 2024 roku zniknęło 7,5 miliarda. I plus te półtora miliarda po stronie dochodów Lasów Państwowych – to jest razem 9 miliardów złotych. Z moich analiz i z rozmów w Instytucie Debat o Środowisku wynika, że około jednej trzeciej tej kwoty, czyli trzech miliardów złotych, to są przychody Skarbu Państwa. Trzy miliardy złotych zniknęły nagle w 2024 roku z budżetu państwa– wylicza.Jak podkreśla, to nie są dane dotyczące prywatnych firm – lecz systemowych wpływów do budżetu krajowego.Likwidacje, zwolnienia i dramaty rodzinSytuację opisuje emocjonalnie, ale precyzyjnie.To wygląda bardzo tragicznie. Po prostu te straty w budżecie państwa i w przedsiębiorstwach są ogromne. I dlatego 5 grudnia ten protest się odbył – bo ludzie zorientowali się, że to będzie szło na ostro. Kiedy nie ma pieniędzy w Lasach Państwowych i w całym przemyśle drzewnym, to ludzie tracą pracę, zamykają firmy. A ja, jako leśnik, pamiętam czasy, kiedy profesor Jan Szyszko ostrzegał, że tak się to skończy– komentuje.Przywołuje także doświadczenie osobiste, które – jak mówi – wstrząsnęło nim jako obywatelem.Ja mam niepełnosprawne dziecko. Moje dziecko zostało skierowane do szpitala i usłyszałem, że nie ma pieniędzy. W systemie zdrowotnym nie ma pieniędzy. A ja wiem, że trzy miliardy zniknęły z budżetu państwa dlatego, że pseudoekolodzy wierzą, że drewno można pozyskiwać bez wycinania drzew– dodaje.Fundacje, grunty i nowy „model biznesowy”Traczyk mówi otwarcie o mechanizmach, które jego zdaniem pojawiły się wokół decyzji ministerialnych.Są ludzie, którzy wierzą, że mięso pochodzi z Biedronki, są stowarzyszenia typu ‘ratujmy stare drzewa', ‘kochajmy kotki', różne. To oczywiście bywa śmieszne, ale problem jest poważny. Są fundacje, które kupują grunty po trzy tysiące złotych za hektar, potem w planach miejscowych przeznacza się to pod zalesienia i sprzedaje Lasom Państwowym, które mają prawo pierwokupu. I nagle trzy tysiące zamienia się w trzydzieści tysięcy. Pomysł biznesowy sam się nasuwa– komentuje. Według niego nie chodzi o incydenty, ale o realny wpływ na decyzje resortu klimatu. Jak zaznacza, „te fundacje mogą mieć bardzo duży wpływ na Ministerstwo Klimatu i Środowiska. I to jest bardzo niebezpieczne”.W końcowej części rozmowy Traczyk mówi o zagrożeniu dla samej struktury własności lasów.W Unii Europejskiej 60 procent lasów to są lasy prywatne. Lasy państwowe są konkurencją. I są siły, które są zainteresowane tym, żeby doprowadzić do ich likwidacji w dotychczasowej formie– zaznacza.Wyjaśnia też, jak jego zdaniem taki proces mógłby wyglądać.Jeśli wyjdzie pani na ulicę i powie, że trzeba sprywatyzować Lasy Państwowe, to panią rozszarpią. Ale jeżeli doprowadzi się do tego, że Lasy Państwowe stracą płynność finansową, to trzeba będzie to jakoś modyfikować. I wtedy naród zrozumie– komentuje./fa

Stan rzeczy
Konflikt o weto Karola Nawrockiego. "Cyberprzestępcy bardzo lubią kryptowaluty"

Stan rzeczy

Play Episode Listen Later Dec 5, 2025 17:11


Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o kryptowalutach. - Cyberprzestępcy bardzo lubią kryptowaluty, ale to nie oznacza, że sytuacja w przypadku tej ustawy jest prosta, bo z jednej strony mieliśmy jej przyjęcie przez Sejm, ale z drugiej branża jest przeciwna - mówił w Polskim Radiu 24 Paweł Makowiec. 

Radio Wnet
Krzysztof Żochowski: Znajdujemy się w przełomowym, bardzo groźnym dla służby zdrowia momencie

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 4, 2025 10:02


Dyrektor Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych Krzysztof Żochowski ocenia, że absurdalne pomysły ministerstwa zdrowia cofają Polskę o kilkadziesiąt lat.

Fußball – meinsportpodcast.de
Auch mal einen Reinkonzentrieren! 2.Bundesliga, 14.Spieltag!

Fußball – meinsportpodcast.de

Play Episode Listen Later Dec 1, 2025 74:51


Mentalakrobat und Hypnosekünstler aus dem Land der Wurst in der Brottasche Mateusz Zukowski hat mit seinem neusten Trick "Ball in Tor" mal wieder das magdeburger Publikum in Staunen versetzt. Auch Zukowski selber hat sich zu Wort gemeldet:Bardzo si cieszymy, e udao nam si dzi odnie zwycistwo. Moje bramki dedykuj Darianowi i Maikowi z podcastu 100% Unterklassig!Arbeitszeitbetrug Dieser Podcast wird vermarktet von der Podcastbude.www.podcastbu.de - Full-Service-Podcast-Agentur - Konzeption, Produktion, Vermarktung, Distribution und Hosting.Du möchtest deinen Podcast auch kostenlos hosten und damit Geld verdienen?Dann schaue auf www.kostenlos-hosten.de und informiere dich.Dort erhältst du alle Informationen zu unseren kostenlosen Podcast-Hosting-Angeboten. kostenlos-hosten.de ist ein Produkt der Podcastbude.

Drübergehalten – Der Ostfußball­podcast – meinsportpodcast.de
Auch mal einen Reinkonzentrieren! 2.Bundesliga, 14.Spieltag!

Drübergehalten – Der Ostfußball­podcast – meinsportpodcast.de

Play Episode Listen Later Dec 1, 2025 74:51


Mentalakrobat und Hypnosekünstler aus dem Land der Wurst in der Brottasche Mateusz Zukowski hat mit seinem neusten Trick "Ball in Tor" mal wieder das magdeburger Publikum in Staunen versetzt. Auch Zukowski selber hat sich zu Wort gemeldet:Bardzo si cieszymy, e udao nam si dzi odnie zwycistwo. Moje bramki dedykuj Darianowi i Maikowi z podcastu 100% Unterklassig!Arbeitszeitbetrug Dieser Podcast wird vermarktet von der Podcastbude.www.podcastbu.de - Full-Service-Podcast-Agentur - Konzeption, Produktion, Vermarktung, Distribution und Hosting.Du möchtest deinen Podcast auch kostenlos hosten und damit Geld verdienen?Dann schaue auf www.kostenlos-hosten.de und informiere dich.Dort erhältst du alle Informationen zu unseren kostenlosen Podcast-Hosting-Angeboten. kostenlos-hosten.de ist ein Produkt der Podcastbude.

German Football League – meinsportpodcast.de
Auch mal einen Reinkonzentrieren! 2.Bundesliga, 14.Spieltag!

German Football League – meinsportpodcast.de

Play Episode Listen Later Dec 1, 2025 74:51


Mentalakrobat und Hypnosekünstler aus dem Land der Wurst in der Brottasche Mateusz Zukowski hat mit seinem neusten Trick "Ball in Tor" mal wieder das magdeburger Publikum in Staunen versetzt. Auch Zukowski selber hat sich zu Wort gemeldet:Bardzo si cieszymy, e udao nam si dzi odnie zwycistwo. Moje bramki dedykuj Darianowi i Maikowi z podcastu 100% Unterklassig!Arbeitszeitbetrug Dieser Podcast wird vermarktet von der Podcastbude.www.podcastbu.de - Full-Service-Podcast-Agentur - Konzeption, Produktion, Vermarktung, Distribution und Hosting.Du möchtest deinen Podcast auch kostenlos hosten und damit Geld verdienen?Dann schaue auf www.kostenlos-hosten.de und informiere dich.Dort erhältst du alle Informationen zu unseren kostenlosen Podcast-Hosting-Angeboten. kostenlos-hosten.de ist ein Produkt der Podcastbude.

American Football – meinsportpodcast.de
Auch mal einen Reinkonzentrieren! 2.Bundesliga, 14.Spieltag!

American Football – meinsportpodcast.de

Play Episode Listen Later Dec 1, 2025 74:51


Mentalakrobat und Hypnosekünstler aus dem Land der Wurst in der Brottasche Mateusz Zukowski hat mit seinem neusten Trick "Ball in Tor" mal wieder das magdeburger Publikum in Staunen versetzt. Auch Zukowski selber hat sich zu Wort gemeldet:Bardzo si cieszymy, e udao nam si dzi odnie zwycistwo. Moje bramki dedykuj Darianowi i Maikowi z podcastu 100% Unterklassig!Arbeitszeitbetrug Dieser Podcast wird vermarktet von der Podcastbude.www.podcastbu.de - Full-Service-Podcast-Agentur - Konzeption, Produktion, Vermarktung, Distribution und Hosting.Du möchtest deinen Podcast auch kostenlos hosten und damit Geld verdienen?Dann schaue auf www.kostenlos-hosten.de und informiere dich.Dort erhältst du alle Informationen zu unseren kostenlosen Podcast-Hosting-Angeboten. kostenlos-hosten.de ist ein Produkt der Podcastbude.

Radio Wnet
Koziński: Polacy nie chcą „ciepłych relacji” z Berlinem

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 1, 2025 15:21


Konsultacje w Berlinie. „To nie jest żadne nowe otwarcie”Punktem wyjścia rozmowy są polsko-niemieckie konsultacje międzyrządowe w Berlinie. Prowadząca rozmowę Jaśmina Nowak pytała, czy spotkanie Donalda Tuska z niemieckimi partnerami może oznaczać jakościową zmianę w relacjach obu państw.Agaton Koziński zbija ten entuzjazm i podkreśla, że jego zdaniem trudno mówić o jakimkolwiek przełomie. Jak zauważa, „to nie jest ani stare nowe otwarcie, ani nowe otwarcie”, a atmosfera wokół wizyty w niczym nie przypomina momentu politycznego przełomu. Odwołuje się przy tym do komentarzy w niemieckiej prasie.Bardzo mi się spodobała recenzja bodajże niemieckiego dziennika, który nazwał to przykrą lekcją obowiązkową. No, wypada się spotykać, bo jesteśmy sąsiadami, bo teoretycznie jesteśmy przyjaciółmi, no to się spotkajmy, ale tak naprawdę odbębniejmy to jak najszybciej i zapomnijmy, bo tam się właściwie nic nie klei– mówi.Koziński podkreśla, że relacje osobiste i polityczne między Donaldem Tuskiem a kanclerzem Merzem są skomplikowane. Z jednej strony obaj należą do tej samej rodziny politycznej na poziomie UE, z drugiej – w sprawach konkretnych, jak choćby umowa z krajami Mercosur, różnice są zasadnicze.Nie ma chemii, to widać wyraźnie, między obecnym kanclerzem Niemiec i Donaldem Tuskiem. Oni są jakby trochę skazani na siebie, bo są z tej samej rodziny, bo na poziomie Unii Europejskiej walczą o podobne sprawy, ale jednak w kwestiach bardziej praktycznych różnic jest bardzo dużo– mówi.Po polskiej stronie dochodzi czynnik krajowej opinii publicznej. Koziński przypomina, że obraz Niemiec w Polsce jest wyjątkowo negatywny.Niemcy cieszą się wyjątkowo dużą niepopularnością w Polsce. Polacy nigdy nie stali miłością do Niemiec, to wszyscy dobrze wiemy, ale to jest stopniowalne. A akurat teraz to stopniowanie jest wyjątkowo na niekorzyść Niemiec– zaznacza. I dodaje, że Tusk musi brać to pod uwagę.„Polacy nie chcą ciepłych relacji z Niemcami”Koziński idzie dalej i mówi wprost, że oczekiwanie polskiego społeczeństwa jest raczej odwrotne niż „zacieśnianie przyjaźni”.Polacy ewidentnie nie chcą, żeby polski rząd miał dobre, ciepłe relacje z rządem niemieckim. Bo zwyczajnie się obawiają, że Niemcy wykorzystają taką sytuację i będą naszym kosztem nabijali swoje punkty– ocenia.Przypomina przy tym współpracę Berlina z Moskwą.Niemcy nie mieli żadnych oporów, żeby kosztem Polski budować współpracę z Rosją, czego symbolem były rurociągi 1, 2, ale dobrze wiemy, że ta współpraca była na dużo większych polach. Jak się skończyła ta współpraca, obserwujemy wszyscy po Ukrainie– wskazuje.W jego ocenie w Polsce utrwaliło się przekonanie, że rząd Tuska mógł zrobić więcej, by ograniczyć niemiecko-rosyjskie zbliżenie.Czy polski rząd, zwłaszcza rząd Donalda Tuska, robił wystarczająco dużo, żeby ograniczyć pole tej współpracy rosyjsko-niemieckiej? Moim zdaniem przekonanie jest takie, że jednak nie. I tutaj można było zrobić zdecydowanie więcej– mówi.Gospodarka swoje, polityka swoje – i dylemat: Niemcy czy USA?Koziński podkreśla, że relacje gospodarcze Polski i Niemiec biegną dziś niemal własnym torem – niezależnie od politycznych napięć. Wskazuje, że handel między oboma krajami jest ogromny, a niemieckie inwestycje od lat przynoszą zyski zarówno firmom z Berlina, jak i polskiej gospodarce poprzez miejsca pracy i stabilne łańcuchy dostaw. Jak zauważa, ten „potężny” wymiar współpracy trwa, ale dzieje się właściwie poza sferą politycznych deklaracji, które w ostatnich latach uległy znacznemu ochłodzeniu.W ocenie Kozińskiego prawdziwe pytanie, przed którym stoi dziś Polska, dotyczy nie gospodarki, lecz bezpieczeństwa. Wskazuje, że kraj musi odpowiedzieć sobie na fundamentalną kwestię, z kim chce wiązać swoje strategiczne gwarancje. Jak wyjaśnia, z jednej strony pragmatyka podpowiada, że obecność Niemiec w europejskim systemie bezpieczeństwa jest ważna, z drugiej – realna siła i gotowość do działania leżą po stronie Stanów Zjednoczonych. To właśnie dlatego, zdaniem publicysty, Polska stoi dziś przed dylematem, czy rozwijać wojskową współpracę bliżej Berlina, czy jednak budować ją przede wszystkim w oparciu o Waszyngton.Aby zilustrować, jak bardzo te wybory stają się namacalne, Koziński przywołuje przykład Rumunii. Najpierw podpisanie przez Bukareszt dużego kontraktu z niemieckim Rheinmetallem na budowę fabryki zbrojeniowej, a kilka dni później – decyzję USA o wycofaniu części wojsk z rumuńskiego terytorium. Dla Kozińskiego to wyraźny sygnał, że w geopolityce każdy ruch ma swoje konsekwencje, a zbliżenie do jednego partnera może skutkować ochłodzeniem relacji z innym.W jego ocenie oznacza to jedno: choć Polska potrzebuje dialogu z Niemcami, to w kwestii bezpieczeństwa Stany Zjednoczone pozostają partnerem o wiele bardziej kluczowym.

Porządny Agile
Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części

Porządny Agile

Play Episode Listen Later Nov 26, 2025 37:20


Być może często słyszysz w zespole „Niech ktoś to podzieli” i nie bardzo wiadomo, kto dokładnie powinien się za to zabrać. To jedno z częstych wyzwań w dzieleniu projektów na mniejsze części. Omawiamy też jeszcze kilka innych problemów z tym związanych. Dostaniesz od nas po kilka gotowych rozwiązań do każdego z nich. Odciąży to Twój zespół i sprawi, że dzielenie pracy stanie się naturalnym elementem codziennego działania. Porządny Agile · Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części Zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania podcastu Dodatkowe materiały Dlaczego warto dzielić pracę na małe części? Transkrypcja podcastu „Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Kuba: Niedawno zakończyłem serię warsztatów na temat praktyk dzielenia większych inicjatyw produktowych i projektowych na mniejsze części. Grupa mierzyła się m.in. z tematem wyzwań, jakie występują przy okazji procesu dzielenia. Wypracowaliśmy w poszczególnych grupach bardzo wartościową treść, zarówno jeśli chodzi o samą definicję tych wyzwań, jak i możliwe rozwiązania, więc tutaj postanowiliśmy, że wycinek tej treści, a konkretnie te konkretne wyzwania, które grupy wygenerowały, będą stanowiły wsad do tego nagrania. A przy okazji serdecznie pozdrawiam wszystkie pięć grup. Wiecie dobrze, że przepracowaliśmy o wiele więcej wątków, ale w odcinku może zmieścić się tylko część z tego, co omawialiśmy. Jacek: Spis treści na dzisiaj to wyzwania, jakie poruszymy. A są to problem z dobrym zrozumieniem celu projektu, presja biznesu na wdrożenie całości, wyważenie perspektywy technologii i biznesu przy podziale, czasochłonność procesu dzielenia i mentalność – niech ktoś to podzieli. Kuba: Schemat odcinka będzie dosyć prosty. Wejdziemy w definicję tego, co konkretnie oznacza daną wyzwanie. Te hasła nie zawsze są zrozumiane na pierwszy rzut oka. No i potem wygenerujemy po trzy rozwiązania, jakie przychodzą nam do głowy jako takie najczęściej się sprawdzające w praktyce rzeczy, które są w naszym doświadczeniu możliwym rozwiązaniem albo chociaż minimalizacją danego wyzwania. Jacek: Pierwsze wyzwanie to problem z dobrym zrozumieniem celu projektu. Jest to naszym zdaniem popularny bloker, który powoduje, że bardzo trudno jest zasiąść do mądrego podzielenia projektu czy inicjatywy, jeżeli tak naprawdę nie rozumiemy, co chcemy uzyskać. Oczywiście bez zrozumienia celu możemy tak bardzo mechanicznie spróbować podzielić pewien projekt na mniejsze części, ale prawdziwa magia dzieje się wtedy, kiedy bardzo dobrze rozumiemy cel, ponieważ wtedy otwierają nam się furtki do tego, jak pewne rzeczy możemy zrealizować w o wiele mądrzejszy sposób, niż tak patrząc na projekt bez zrozumienia, co tak naprawdę chcielibyśmy tym projektem uzyskać. Kuba: I jest tak, że to zrozumienie jest tutaj fundamentalnym wstępem do dobrego podziału, więc pierwsza porada może być dosyć oczywista. Zapewnij, że cel jest zrozumiały. Tutaj mamy na myśli kilka możliwych realizacji tego zapewnienia. Jedną z rzeczy na pewno jest dobry kick-off, czyli jakiś rodzaj spotkania otwierającego daną inicjatywę, dany projekt, daną zmianę produktową czy dany etap rozwoju danego produktu. Nie przechodź do założenia, że ludzie wiedzą, bo ty wiesz, tylko zapewnij jakiś wstęp, jakieś exposé, jakieś dobre wtajemniczenie ludzi w dotychczas zebrane badania, w taki kontekst biznesowy, dlaczego pewną rzecz realizujemy. I te przygotowania się do tego kick-offu nie pójdą na marne, bo też zapewnienie zrozumienia celu może być poprzez powtarzanie tych informacji. Czyli też zbuduj sobie praktykę wracania do celu przy każdej nadarzającej się okazji. To mogą być jakieś Przeglądy Sprintów, jeśli stosujesz Scruma, to mogą być jakieś demo, spotkania projektowe, jakieś warsztaty, jakieś podsumowania. Wszystkie te miejsca, gdzie zebrany jest zespół lub jego wyraźna część, to mogą być okazje do tego, żeby wrócić do tej mantry, co jest celem, co jest istotą tego, co jest realizowane w danym momencie. No i tutaj trochę założenie, że wielokrotne powtórzenie, być może powtórzenie na pewne różne sposoby, przekazanie tej informacji sprawi, że ten cel będzie rozumiany, da okazję do tego, żeby się tak mocniej w zespole osadzić. No i tym samym, gdy przyjdzie moment na aktywność związaną z dzieleniem, czy na początku jakiegoś kroku, czy w trakcie już dalszych prac, to ten cel będzie pamiętany, łatwy do przypomnienia, czy po prostu tak już na tyle zrozumiały, że w zasadzie wszyscy to traktują jako oczywistość. Jacek: Druga porada jest pewnego rodzaju pogłębieniem tego, co powiedział Kuba, czyli rekomendujemy użycie sprawdzonych technik, które wspierają pracę na celach, lepsze zrozumienie tego, czym ten cel właściwie jest. I mamy tutaj na myśli szereg różnych technik, podejść. Chcielibyśmy je teraz troszeczkę wymienić, tak żeby rozsypać takie ziarenka możliwości. Na pewno sensowną techniką do rozważania jest impact mapping, podejście golden circle, koncepcja product vision board, OKR-y czy opportunity solution tree. Jeżeli te nazwy niewiele ci mówią na ten moment, żadna strata po prostu wyszuka je w internecie, jeśli jeszcze ich nie znasz. Mamy z Kubą doświadczenie w większości tych narzędzi no i faktycznie możemy potwierdzić, że nie dość, że są fajnym narzędziem, które wspomaga zrozumienie, po co pewne rzeczy robimy, to zwykle są to też narzędzia, które są wizualne. Tak więc praca z nimi to nie jest tylko rozmowa, jest też ta część taka widoczna, która bardzo mocno poprawia i zwiększa zrozumienie tego, co on tak naprawdę jest esencją danej zmiany. Kuba: I tu konkretnie, jeśli by zespół zawierał się do jakiejś sesji dzielenia, to jeśli do tej pory nie zostało to zrobione, to rekomendujemy wykorzystanie jako swego rodzaju rozgrzewki czy wstępu właśnie któregoś z tych narzędzi lub powrotu do tych narzędzi, jeśli one zostały już przepracowane na wcześniejszych etapach. Kuba: I trzecia praktyka, którą rekomendujemy to stosowanie tak często, jak tylko się da sprawdzenia zrozumienia celu. To nie tylko osoba zarządzająca projektem, lider produktu czy manager zespołu, może być osobą, która komunikuje, jaki jest cel, ale możemy też poprosić o to, aby to uczestnicy w jakiejś formie ćwiczeniowej albo po prostu na zasadzie takiej szybkiej śmierci po prostu powiedzieli, przypomnieli, czy swoimi słowami opowiedzieli, jaki jest cel danej inicjatywy. To może być okazja do tego, żeby w ogóle sprawdzić, czy to jest zrozumiałe, to może być też narzędzia aktywizujące czy rozgrzewające uczestników, ale też jest fajna okazja do tego, żeby skorzystać z różnorodności zespołu, różnych perspektyw, różnych osób, z różnych profesji, które na sprawy patrzą trochę inaczej. Również warsztatowo na wspomnianym szkoleniu przeze mnie było to bardzo doceniane. Mieliśmy miks osób o bardzo różnych specjalizacjach na warsztacie i też właśnie ten aspekt wychodził. Pewne osoby patrzą na sprawy bardziej systemowo, inne bardziej biznesowo. No i ta parafraza celu albo próba zrozumienia celu też może być atakowana na różne sposoby i w efekcie to zrozumienie jest lepsze. Więc dąż do tego, żeby sprawdzać zrozumienie na przykład poprzez parafrazę przez osoby zaangażowane w zespół. Kuba: Przejdźmy zatem do drugiego wyzwania. Jest to presja biznesu na wdrożenie całości. Co mamy na myśli? Całości projektu, całości zakresu, całości inicjatywy, czasami może całość jakiejś zdefiniowanej funkcji w produkcie. To zjawisko może powodować, że jest pewna niechęć czy pewne poczucie bezsensu dzielenia. No bo po co dzielić, jeśli i tak musimy na końcu wdrożyć wielką całość tak, jak została ona zdefiniowana, a czasami z tą presją biznesu może się wręcz wiązać czy z presją może managementu, może się nawet wiązać takie poczucie, że podzielenie to proszenie się o kłopoty, bo być może ta strona, która wywiera tę presję, może wręcz zaraz zacząć dostrzegać się, że my chcemy spróbować się wyślizgnąć z jakiegoś kawałku zakresu. Więc szereg pewnych takich negatywnych emocji, które mogą powodować, że tego dzielenia nie chce zespół zrealizować. Jacek: I pierwsza nasza rekomendacja odnośnie do tego wyzwania jest taka, żeby pokazać korzyści, które wynikają z tej dekompozycji na wczesnym etapie. Warto założyć, że nie wszyscy wiedzą, nie wszyscy doświadczyli tego, jakie to są korzyści. A myślimy tutaj przede wszystkim o wczesnym obniżaniu ryzyk, zarówno biznesowym. Czyli mamy okazję wcześniej przekonać się, że to, co wymyśliliśmy, faktycznie trafia w potrzebę rynkową, jest właściwie rozwiązane. Ryzyk technologicznych, czyli czy potrafimy posługiwać się konkretną technologią, której chcemy użyć, czy ryzyk społecznych, czyli czy ta grupa osób, która odpowiada na implementację tego rozwiązania, czy potrafią ze sobą efektywnie współpracować. Więc ryzyka to jest jakby jedna strona tej monety, a z drugiej strony jest taka koncepcja, że chcielibyśmy tę najważniejszą wartość, tę esencję tak naprawdę, konkretne zmiany projektu czy inicjatywy, chcielibyśmy dostarczyć jak najwcześniej. Jeżeli ten temat jest dla Ciebie interesujący, to zdecydowanie polecamy nasz wcześniejszy odcinek, odcinek, który nazwaliśmy „Dlaczego warto dzielić praca na małe części?”, ponieważ zawarliśmy tam całą masę pomysłów, koncepcji i wskazówek, dlaczego warto dzielić. Odsyłamy do odcinka numer 76 dostępnego pod adresem porzadnyagile.pl/76. Kuba: Drugi z możliwych rozwiązań na presję biznesu na wdrożenie całości jest zrozumienie obaw interesariuszy, które blokują ich na tenże podział. Tutaj proponuję uruchomić empatię, proponuję zrozumieć i wczuć się w perspektywę tych Interesariuszy. Coś, co widać z zewnątrz z perspektywy też może konkretnego zespołu wykonawczego jako jakiegoś rodzaju niezrozumiała albo wręcz nieracjonalna presja, może tak naprawdę być czymś unikalnym dla tej osoby, dla tego konkretnego managera czy tej konkretnej grupy ludzi z jakiejś części organizacji. To może być coś, czego ty nie doceniasz, a jednak trzeba zagospodarować. Co mam tu na myśli? Bardzo konkretny przykład z konkretnej firmy, w której uczestniczyłem. Na przykład zespół odpowiedzialny za operację, czyli jakieś takie działania związane z usługami, na przykład po sprzedaży i obsługą klienta. Bardzo bał się, że ich narzędzia zostaną uznane za nieistotne, albo w ogóle nie zostaną zrealizowane w całym projekcie, dlatego oni byli bardzo sceptyczni i bardzo tacy twardzi w negocjacjach, bardzo niechętni do jakiegokolwiek dzielenia tego, co oni zgłosili, jakichś puli, ich wymagań, ich potrzeb narzędziowych. No bo ich życiowe doświadczenie z przeszłości jakichś poprzednich projektów pokazywało, że często kończyło się tym, że pod presją czasu w ogóle żadne narzędzia dla nich nie były wykonywane i muszą obsługiwać klienta Excelami i mailami pisanymi z ręki, bo system nie zagospodarował tego, choć pierwotnie było to planowane. Więc tutaj warto wziąć na to poprawkę, warto wczuć się w tę perspektywę i też zrozumieć ewentualne obawy. Jacek: Innym przykładem obawy może być sytuacja, w której ktoś komuś obiecał bardzo precyzyjny i zwykle bardzo rozbudowany zakres. Często jest tak, że osoby te nie mówią tego wprost albo po prostu może trochę im jest trudno też przyznać, że gdzieś tam komuś coś takiego obiecały no i będą opornie podchodzić do tematu, żeby ten duży kawałek, tą całość podzielić. Z takiej obawy, że to dzielenie będzie jednak być może pretekstem do tego, żeby z tego zakresu wyleciało. Kuba: Taki przykład specyficzny już dla pewnej grupy firm to to, że jest też w niektórych organizacjach taki pęd ku robieniu dużych, spektakularnych rzeczy. I tutaj w tym kontekście idea dzielenia trochę stoi z tym w poprzek. No bo trzeba robić wielkie projekty strategiczne, robić wielkie wow, mieć wielkie premiery, mieć wielkie nagrody za jakieś tam przełomowe niesamowite odkrycia czy innowacje w danej branży. W tym sensie warto tę perspektywę też złapać, że może być tak, że osoba właśnie szykuje się na przyszłą konferencję innowacji w bankowości i tam naprawdę ma wielką ochotę wyskoczyć na scenę i poopowiadać, jak to wielkie, wspaniałe, nowe implementacje, pewnie w tym roku AI w apce, ma w planach. Oczywiście to nie oznacza, że spektakularne rzeczy muszą być niepodzielone, ale warto może mieć tutaj świadomość tej sytuacji i ewentualnie dbać o tę komunikację, bo jedno nie stoi w przyszłości z drugim. W najgorszym razie faktycznie wdrożenie może mieć miejsce jako wielki wow, co nie znaczy, że nie warto podzielić na wcześniejszych etapach i też dostarczać kawałkami, być może kawałkami, które nie będą jeszcze publikowane. Jacek: I to, co Kuba powiedział, to właściwie przesuwa nas do trzeciej porady, czyli przepracowania z biznesem różnic pomiędzy podziałem na części, a obietnicą realizacji całości. W największym skrócie chodzi o to, że to, że podzielimy na mniejsze kawałki pracę, nie musi automatycznie oznaczać, że nie wdrożymy potrzebnej całości. Przy czym jednak tutaj oczywiście dostrzegamy pewną kontrowersję, no bo może być tak, że masz doświadczenie z aktualnej firmy czy z wcześniejszych firm, że jednak ze względu zwykle na jakieś ograniczenia czasowe taki podział powoduje, że do konkretnej daty jednak wdrażana jest jakaś tam część. Bywa, że ona jest satysfakcjonująca i nie są realizowane te rzeczy, których nie zdążyliśmy zrobić w dalszej kolejności, tylko realizowane są jakieś kolejne inne koncepcje. Więc co do zasady nie musi tak być, ale rozumiemy, że doświadczenie i historię wcześniejszych projektów mogą podpowiadać, że z tą poradą trzeba byłoby czy do tej porady podchodzić w ostrożny sposób. Kuba: W szczegółach jest też druga kontrowersja, to koncepcja potrzebnej całości. Może się okazać, że tutaj ktoś się bardzo kurczowo trzyma tego czegoś, co jest wyobrażeniem całości zakresu czy całości rozwiązania, co powstało na bardzo wczesnym etapie. No i czasami niektórzy zbyt kurczowo się trzymają tej wizji raczej zakładając, że od początku mieli rację co do tego, co jest potrzebne, od początku wiedzieli, że dokładnie ten cały zakres jest tym, czego potrzebuje rynek czy potrzebuje klient. Więc tutaj wracamy też do ryzyk biznesowych. Zbyt dużo decyzji podjętych na zbyt wczesnym etapie może być, tak naprawdę złudzeniem co jest potrzebne. Więc rada z podwójną kontrowersją jak to pokazaliśmy, ale mimo wszystko na etapie takim bardzo wczesnym, być może bardziej dyplomatyczne jest powiedzenie, „Podzielimy na kawałki i wdrożymy to, co jest potrzebną całością”, gdzie ja w swojej głowie mówię, potrzebna całość to nie będzie cały zakres, tak jak go czujemy dzisiaj, bo jeszcze czas pokaże, co to dokładnie będzie to coś, co wdrożymy. Jacek: Trzecie wyzwanie to wyważenie perspektywy technologii i biznesu przy podziale. Mamy tutaj na myśli sytuację po dwóch stronach osi. Z jednej strony, kiedy podział dzieje się wyłącznie w izolacji biznesowej i osoby technologiczne do tego podziału nie są zapraszane, co oczywiście powoduje, że tracimy bardzo istotny aspekt wykonalności, jak również dostępnych opcji, które płyną nie z głów biznesowych, a od osób technologicznych. Z drugiej strony próba podziału wyłącznie technologicznego, co może się udać z perspektywy podziału tego na mniejsze kawałki, ale dobrze nie rozumiejąc aspektów biznesowych albo nie mając możliwości dopytania – przykładowo, jaki to będzie miało impakt biznesowy – również spowoduje, że taki podział będzie jakiś, ale na pewno nie będzie to podział optymalny. Kuba: Rozwiązanie pierwsze jest dosyć oczywiste. Zaproś przemyślany skład, będący reprezentacją potrzebnych stron. I to idzie trochę dalej niż tylko te dwie skrajne kawałki osi, które wymienił Jacek, bo to może być też perspektywa na przykład prawna, to może być perspektywa user experience, więc tutaj uczestników tego typu warsztatów czy aktywności związanych z podziałem powinno być prawdopodobnie sporo w zależności od kontekstu i specyfiki twojego produktu. Natomiast w tej Radzie „Zaproś” jest też koncept tego, że w ogóle rozmawiamy po co, kto, z czym ma przyjść i jaką perspektywę reprezentować. Mnie serce boli, jak często słyszę ze strony biznesowej, że zaprosili na przykład przedstawicieli IT, jakiś architektów, jakiś senior developerów, po czym się okazało, że te osoby były bardzo ciche na spotkaniu, nie za bardzo zabierały głos, nie za bardzo dokładały od siebie – nawet zapytane. Moim zdaniem tu może być taki błąd pierwotny w tym, że ktoś zaprosił te osoby, przyszły, bo warto, bo trzeba, bo tak wypada, bo taki jest zwyczaj, natomiast tak naprawdę te osoby mogłyby nie wiedzieć, po co na danym spotkaniu są. Więc tutaj pojawia się bardzo ważna rola osoby zapraszającej, ktokolwiek to jest w danym kontekście, która również wyjaśnia wszystkim obecnym czy wszystkim planowanym do wzięcia udziału w tych czynnościach, żeby jednak bardzo jasno wyrazić, na co liczę, na czego oczekuję od Ciebie, jako uczestnika tego typu warsztatów. Żeby też nikt się nie bał, nie krygował, nie hamował, zwłaszcza, że prawdopodobnie w ramach takiego dzielenia się będzie trochę tarć. Ktoś zaproponuje podział biznesowy, który nie do końca jest dobry technologicznie, któryś podział biznesowo-technologicznie fajnie się zapowiadający będzie trochę bezsensowny z perspektywy prawnika, czy z perspektywy osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo. Więc tutaj się rzeczy będą tarcia, więc każdy musi rozumieć też, po co jest na tym warsztacie, czy na tym spotkaniu, czy uczestniczy w tych aktywnościach. Jacek: Druga wskazówka ustal facylitatora i oczekuj od tej osoby, że zadba o każdą perspektywę. Mówiąc prostszym językiem, zadba, żeby była osoba, która zadba o to, żeby przebieg tego warsztatu był maksymalnie efektywny, żeby równomiernie wybrzmiały dostępne na spotkaniu perspektywy, nawiązując do tego, co powiedział Kuba, jak również, żeby zbalansować też głębokość tych rozmów. Czyli przykładowo, żeby nie zabrnąć w jakieś super niskopoziomowe detale na przykład technologiczne, bo to może powodować, że wszystkie te inne osoby, które nie są tak techniczne, może się o nich rodzić poczucie, że to spotkanie tak nie do końca jest dobrze poprowadzone. Kto może prowadzić takie spotkanie? To może być ogarnięty analityk, to może być lead developer, to może być architekt. Tak naprawdę nie ma to znaczenia, jak nazywa się ta konkretna rola. Ważne jest natomiast, żeby ta osoba była po pierwsze dobrze przygotowana do poprowadzenia takich warsztatów, czasem serii warsztatów, bo to może być więcej niż jednorazowa akcja, i żeby starała się ta osoba trzymać perspektywę wszystkich stron będących na tym spotkaniu równomiernie, a nie była tylko reprezentantem tej jednej. Bo tak jak wspomniałem przed chwilą może to spowodować, że nie do końca będzie to dobra reklama na przyszłość dla tego typu inicjatyw w organizacji. Kuba: I trzecia porada, jak sobie poradzić z wyważeniem perspektywy technologii i biznesu, to zastosować techniki wizualne, które są zrozumiałe zarówno dla biznesu, jak i IT. Mamy tu konkretnie przede wszystkim na myśli Story mapping, który lubimy, robimy, często rekomendujemy i sami też regularnie wręcz stosujemy do swojej własnej pracy biznesowej czy pracy związanej z podcastem. Podobnie jak z poprzednimi wymienionymi technikami, nie będziemy tutaj w odcinku ich opisywać. Zakładam, że Story Mapping jest już na tyle powszechną techniką, że akurat on powinien być wśród odbiorców znany naszego podcastu, ale jeśli nadal go nie znasz, to mocno rekomendujemy sprawdź to, może dołącz do jakiegoś warsztatu, gdzie jest to realizowane, bo technika jest supermocna, jeśli chodzi o wizualizację, jeśli chodzi o pokazanie zakresu, pokazanie opcji, ale też między innymi w kontekście tego, o czym tu mówimy, takie pokazanie sobie, czym jest w ogóle to przedsięwzięcie, które realizujemy, jaką ono się dzieli na mniejsze kawałeczki i te kawałeczki najczęściej są realizowane z perspektywy użytkownika, więc zrozumiałe są zarówno dla biznesu, jak i dla strony tych osób, które będą później to implementować. Obiecująco wygląda też zastosowanie Event stormingu. Ja sam osobiście nie prowadzę tych sesji, ale kilkukrotnie uczestniczyłem jako obserwator czy jako uczestnik. Mam tu mniejsze doświadczenia, ale jeśli ktoś umie to poprowadzić, to uważam, że może dać bardzo podobny rezultat co Story mapping, choć rządzi się trochę innymi prawami. Jacek: Zanim pójdziemy dalej, krótka informacja, mamy dostępny z Kuba webinar dotyczący kwestii tego, jak dzielić pracę na mniejsze kawałki. Ten webinar nauczy Cię formułować celne argumenty za tym, że w ogóle warto dzielić, nauczy Cię też używać w praktyce wyselekcjonowanych przez nas konkretnych metod dzielenia. W webinarze pokazujemy wszystko na bazie łatwych, do zrozumienia przykładów, jak dzielić oraz podpowiadamy sporo wskazówek z naszej praktyki, jak lepiej dzielić elementy, angażując w to wydarzenie całe zespół. Więcej informacji oraz możliwości zakupu webinaru znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/deco. Kuba: Czwartym wyzwaniem jest czasochłonność procesu dzielenia. Często, gdy przekonuję jakiś zespół do tego, że warto dzielić, słyszę jako jeden z argumentów przeciwko dzieleniu, jest to, że to jest praca do wykonania, ktoś to musi zrobić, ktoś to musi wpisać, tu będzie dużo elementów, które później trzeba zarządzić, skoordynować. I przyjmuję do wiadomości, że to jest pewna praca, to jest pewien wysiłek, ale dla wielu zespołów czy w wielu organizacjach jest to po prostu pewnego rodzaju wyzwanie, jak się za to zabrać. Co tutaj rekomendujemy? Jacek: Przede wszystkim warto zadbać o zmianę myślenia, że dzielenie to nie jest koszt i tak nie nazywać tego procesu, tylko raczej myśleć o tym, że to jest inwestycja w proces dostarczania, która pomoże zespołowi uchwycić po pierwsze dobre zrozumienie zakresu, da też o wiele lepszą kontrolę nad postępem prac, przez to, że będziemy pracować na trochę mniejszych klockach i też zmniejszy złożoność danego kroku większej inicjatywy, które mamy do wykonania. Za tym wszystkim płynie cały szereg technicznych aspektów, a mianowicie sam przepływ pracy wewnątrz zespołu powinien tak naprawdę przy pracowaniu na mniejszych kawałkach przyspieszyć, przez to, że szybciej coś zostanie zaimplementowane, szybciej będziemy w stanie to przetestować, szybciej będziemy w stanie zrobić code review, czy ostatecznie szybciej pewne rzeczy zmergować, czy wypuścić na środowisko produkcyjne. Jest więc cała masa bardzo pozytywnych rzeczy, które dostaniemy, tylko jeśli zainwestujemy czas w to, żeby tę pracę, która na nas czeka, po prostu, żeby ją podzielić na mniejsze fragmenty. Kuba: Druga rada to wykorzystaj reużywalność narzędzi i instrukcji. Faktycznie może być tak, że ten koszt czy inwestycja, jak to Jacek przed chwilą bardzo wyraźnie wskazał czy skorygował, może po prostu zajmować pewien konkretny czas i częścią tego czasu może być przygotowywanie się lub niepotrzebne wgryzanie się w techniki czy w narzędzia związane z dekompozycją czy właśnie dzieleniem elementów. Tutaj mocno rekomenduję, zwłaszcza osobom, które pełnią jakieś funkcje liderskie w zespole, czy odpowiadają za proces pracy, by jak najmocniej wykorzystywać okazję do szykowania czy reużywania checklist, na przykład metody dzielenia. To jest bardzo prosta checklista, jakimi metodami możemy podzielić dany projekt czy dany element, który podlega właśnie warsztatowaniu. To mogą być przygotowane szablony, wymieniliśmy konkretne już techniki, te techniki można mieć już przygotowane, jakieś boardy na jakimś miro czy jakieś przygotowane gotowe kawałki do przepisania na flipchart czy do przepisania na jakieś kartki. Ale chodzi też o znane zespołowi schematy. Nie trzeba się silić za każdym razem, żeby zrozumieć o co chodzi tej osobie, która prowadzi daną sesję warsztatową, tylko zespół się dopracowuje z czasem gotowych ścieżek, tych, które już można nawet prawie nie dawać żadnych instrukcji, tylko po prostu wejść na takim trochę automacie. Oczywiście nie sugeruję, te instrukcje zawsze jednak jakieś powinny być, ale one mogą być super związłe, niewymagające żadnych dodatkowych omówień i też wchodzące zespołowi, tak nazwij, gładko. Czyli zespół płynnie wchodzi w temat, nie ma żadnych dyskusji, ale o co ci chodzi, gdy każesz nam tu coś rozpisać albo co masz na myśli, gdy mówisz o dzieleniu po jakiś tam elementach, bo to wszystko zespół już zna, czuje. Więc też w jakimś sensie jest okazja do oszczędności czasowej, jeśli tylko do tego podchodzi się w taki bardzo świadomy sposób i dzięki temu, zwłaszcza kolejne dzielenia, gdy już bazujesz na checklistach albo schematach, są już mniej czasochłonne. Jacek: To co powiedział Kuba jest wprowadzeniem do trzeciej porady, czyli nabierzmy wprawy w dzieleniu. Kiedy zbudujemy doświadczenie, kiedy będziemy mieć te wszystkie checklisty, te wszystkie rzeczy, które nam ułatwiają, wtedy dzielenie staje się czymś naturalnym, płynnym, oczywistym i jest po prostu przeprowadzane w sposób generalnie dosyć sprawny. Przestaje być tematem, na którym trzeba się zastanawiać, nic nas nie blokuje, nie ma tej obawy jak to zrobimy, tylko po prostu staje się tu naturalną częścią pracy zespołów, coś co jest absolutnie oczywiste i należy poświęcić na to trochę czasu. To nie jest tak, że to się po prostu wydarzy, ale pierwsze podzielenie, drugie, trzecie. Zwykle pojawiają się bardzo wartościowe efekty dzielenia, powodują, że w tej pamięci mięśniowej zespołu zostaje taka myśl, że to po prostu warto robić, więc z perspektywy czasu nie ma już myślenia, czy to zrobimy, tylko tak naprawdę, kiedy to zrobimy, bo po prostu wiemy, że to po prostu trzeba robić, że to ma sens. I też skojarzenie jest takie, że zrobiliśmy to tyle razy, że zrobimy to z równą łatwością, kiedy przyjdzie kolejna okazja czy konieczność, żeby wykazać się tymi umiejętnościami. Kuba: I pokuszę się o taką szpileczkę, że wyzwanie z czasochłonnością dzielenia, szczególnie przecenia czy niepotrzebnie uwypukla ta grupa, która tego dzielenia nie robi. Czyli tutaj jest pewnego rodzaju obietnica osoby, które realizują dzielenie rutynowo, po prostu uważają to za nieodłączną część pracy, robią to dosyć płynnie i nie robią z tego niepotrzebnego szumu. Jacek: Ostatnie wyzwanie, które chcemy pokryć w dzisiejszym odcinku, to mentalność, niech ktoś podzieli. Czyli jest to sytuacja, w której nie do końca wiadomo, kto powinien się zabrać za dzielenie. Może i czujemy, że dobrze by było podzielić, ale to na pewno nie powinniśmy robić my. To powinni zrobić oni, albo to powinien zrobić ktoś. Jeżeli więcej osób w organizacji pomyśli w ten sam sposób, odrzucając trochę tę rękawicę pod tytułem wezmę i zrobię, to może się okazać, że czas sobie będzie płynął, co jest nieuniknione i po prostu zaczniemy pracę z tym, co mamy, czyli będziemy pracować z projektem w takim stanie, jaki jest, bez podziału. Jakie mamy pomysły na to, żeby sobie z tą mentalnością poradzić? Kuba: Pierwsza praktyka, chociaż nieatakująca problemu wprost, to podział na poziomie całego portfela. Mówię, że nie atakuję to wprost, bo to nie rozwali tej mentalności, że ktoś inny powinien podzielić, a w pewnym sensie nawet wręcz właśnie rekomenduję, żeby faktycznie ktoś inny podzielił, ale mam tu na myśli to, że jednym z problemów tego takiego przytłoczenia albo potrzeby, żeby ktoś podzielił, jest właśnie ta perspektywa, że często do zespołów wykonawczych, czy takich zespołów produktowych, projektowych trafia coś, co jest bardzo dużych rozmiarów i to tak z góry zdeterminowane, czy z góry zdefiniowane w taki sposób, że ten podział nie jest prosty. Więc tutaj mocno rekomenduję, by to na poziomie portfela, czy produktu, czy Road mapy, czy całego portfela projektów, jeśli tak to funkcjonuje w twojej organizacji, zastanowić się, czy by tego podziału jednak w jakimś sensie, albo nie wymusić, albo chociaż propagować jako dobrą praktykę. Bo wtedy, jeśli do zespołu trafi coś, co jest mniejszą cząstką, jakimś mniejszym etapem projektu, mniejszym wycinkiem celu, albo realizacją tylko jednego z najważniejszego celu spośród kilku, które dana inicjatywa pierwotnie miała realizować, to ten podział w tym zespole już konkretnym będzie trochę prostszy. Więc ta mentalność niech ktoś podzieli, moim zdaniem może m.in. częściowo bazować na tym, że zespół jest konfrontowany z trochę za dużymi elementami i rozwiązaniem na to jest podział na wczesnym etapie, jeszcze tak trochę ponad zespołem, czy na tym etapie takim strategicznym, albo chociaż taktycznym. Jacek: Druga porada to zasada, którą chcemy zaproponować, że warto się na nią umówić w zespole, która brzmi, jak widzisz linię podziału, to zgłaszasz propozycję podziału. Czyli koncepcja, w której jeżeli przechodzi Ci do głowy, jak można coś byłoby podzielić, to po prostu mówisz to. Z czego wynika ta propozycja? Wielokrotnie spotykam się z sytuacją, że obserwuję np. podczas procesu superwizji, jak pracuje konkretny zespół. Ktoś zadaje pytanie, pada pytanie, nikt się nie odzywa. Można odnieść wrażenie, że w zespole nie ma odpowiedzi. Kiedy zagłębić się i porozmawiać na spokojnie z pojedynczymi osobami, albo kiedy zastosujemy inną strukturę, która w lepszy sposób aktywizuje osoby dostępne w zespole, okazuje się, że zespół ma całą masę różnych pomysłów, bo tylko z jakichś powodów się tymi pomysłami nie dzieli. Zasada, którą tutaj proponujemy, ma na celu zbudowanie śmiałości w ludziach. Na zasadzie uprościmy sobie życie, jeśli ktoś zobaczy fajny, sensowny sposób podziału, to się w danym momencie odezwie. Brzmi to banalnie, ale wiem z doświadczenia, że czasem pojedynczy sygnał, impuls, komentarz potrafi uruchomić bardzo fajną zmianę w zespole. Zdecydowanie do umówienia się na takie proaktywne działanie rekomendujemy. Kuba: Trzecia, ostatnia porada w tym wyzwaniu to kształtowanie przez management konieczności dzielenia. To dzielenie musi być oczekiwane, czyli członkowie zespołu. Jeśli wprowadzili tę zasadę Jacka, to powinni być za nią doceniani. Jeśli jej nie wprowadzają albo zasłaniają się, że idzie, jak idzie, albo postępów nie ma, albo ryzyka projektowe się ziściły, bo nie podzieliliśmy, to powinien być wstęp do bardzo poważnej rozmowy o tym, że to jest problem, bo jako management organizacji, czy jako Product manager, czy Project manager, czy jakiś manager strukturalny, hierarchiczny, wszyscy wymagają tego, żeby to dzielenie miało miejsce. Warto postawić dzielenie jako oczekiwanie, dawać feedback, jeśli to dzielenie następuje, dawać feedback, jeśli nie następuje. Też wspierać pomysły na podział, zwłaszcza takie bardziej odważne, wiążące się też z zahaczeniem o aspekty wyższego poziomu biznesowe, czy związane ze zrozumieniem celu. Wszystko to warto propagować. I przez odwrotność też powiem, nie doprowadzać do sytuacji, w której zespół ma poczucie, że ma zablokowaną możliwość dzielenia. Mam na myśli takie jakieś wytyczne czy jakieś stawianie pewnych spraw, że na przykład wszystko musi być wdrożone jako całość, co było przedmiotem innego wyzwania, czy jakieś inne rodzaje blokerów albo komunikatów, które powodują, że zespół nie wierzy w efekty pracy przyrostowej i nie widzi w związku z tym sensu dzielenia. Jacek: Na koniec kilka myśli, którymi chcemy się podzielić zamiast takiego klasycznego podsumowania. Dzielenie pracy na mniejsze kawałki to zawsze dobry pomysł. Jeszcze nie spotkałem zespołu, który byłby zawiedziony efektami dobrze przeprowadzonego dzielenia. Kuba: Dzielenie jest superpraktyką. Analogicznie do tego jak o żywności mówi się superfood. Daje masę korzyści na wielu poziomach i jest jednym z fundamentów efektywności zespołów. Jacek: Warto kreować kulturę pracy wspierającą dzielenie pracy na mniejsze części i aktywnie mierzyć się z ewentualnymi wyzwaniami, z takimi aktywnościami. Kuba: Jeśli mierzysz się w swojej organizacji z wyzwaniami związanymi z dzieleniem, tymi, które wymieniamy albo innymi, skorzystaj z naszej oferty wsparcia konsultacyjnego. W Twoim konkretnym kontekście pomożemy przemyśleć dany temat albo wskazać konkretne rozwiązania z naszego wieloletniego doświadczenia. Sprawdź całość oferty na 202procent.pl/konsultacje. Jacek: Ja również polecam się odezwać do nas. Natomiast notatki do tego odcinka, artykuł, transkrypcja oraz zapis wideo znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/139. Kuba: I to by było wszystko na dzisiaj. Dzięki, Jacek. Jacek: Dzięki, Kuba. I do usłyszenia wkrótce. ________ To była pełna transkrypcja odcinka podcastu Porządny Agile. Dziękujemy za lekturę!The post Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części first appeared on Porządny Agile.

Układ Otwarty. Igor Janke zaprasza
Grozi nam paraliż służby zdrowia? Jak bardzo zadłużona jest Polska? Maciej Samcik

Układ Otwarty. Igor Janke zaprasza

Play Episode Listen Later Nov 22, 2025 42:59


Skąd się bierze tak duży deficyt finansów publicznych? Czy Polska ma pieniądze na ochronę zdrowia? Czym różni się podejście do budżetu obecnego rządu od poprzedniego? I jaki jest rzeczywisty stan polskiej gospodarki?Maciej Samcik z „Subiektywnie o finansach” tłumaczy, dlaczego największym problemem nie jest wysokość długu, lecz tempo, w jakim rośnie. Mówi też o strukturze wydatków społecznych, podatkach, koniecznych decyzjach oraz wyzwaniach, przed którymi stoi Polska.

Popołudniowa rozmowa w RMF FM
Zandberg: To jest bardzo głupie, że premier mija się z prawdą

Popołudniowa rozmowa w RMF FM

Play Episode Listen Later Nov 17, 2025 23:19


"Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, dlaczego premier mówi nieprawdę" – stwierdził w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Adrian Zandberg, komentując słowa premiera o tym, że terapie onkologiczne nie są przesuwane na kolejny rok w związku z problemami finansowymi NFZ. Naczelna Rada Lekarska wskazuje, że do takich sytuacji dochodzi. "Wydaje mi się, że to jest bardzo głupie, że premier w taki sposób mija się z prawdą" – ocenił współprzewodniczący Razem.

Niezatapialni
NZ 602. Steam machine, State of Play Japan, Arc Raiders vs AI. Proverbs, Chainsaw Man. Reze Arc, literatura Warhammera 40k, Slender Threads

Niezatapialni

Play Episode Listen Later Nov 17, 2025 99:39


TOK FM Select
Biskup, wszystkie jego wsie i dusze. Jak bardzo Kościół w dawnej Polsce opływał w bogactwo?

TOK FM Select

Play Episode Listen Later Nov 5, 2025 52:02


Jak bogaty był Kościół w dawnej Polsce? Czy rację miała szlachta, która żaliła się, że duchowni są bogatsi od samego króla? Jaki był udział kleru w rządzeniu krajem? O tym w kolejnym odcinku „Półki z książkami” Anna Sobańda rozmawia z Kamilem Janickim – autorem książki „Dziesięcina. Prawdziwa historia kleru w dawnej Polsce”. Z podcastu dowiemy się, ilu chłopów pańszczyźnianych było własnością Kościoła, a co biskupi wydawali swoje ogromne majątki, czy prymas miał większą władzę od samego króla i jak zostawało się księdzem. Zapraszamy do słuchania

WojewódzkiKędzierski
Mateusz Damięcki: Golden był mi bardzo potrzebny

WojewódzkiKędzierski

Play Episode Listen Later Oct 27, 2025 98:38


Mateusz Damięcki zapewnia, że nauczył się przegrywać, ale z tej rozmowy nic takiego nie wynika… Aktor postanowił bowiem zdecydowanie zawalczyć o swoją zawodową przyszłość. – Ta rola była mi bardzo potrzebna – mówi o postaci Goldena — skomplikowana, prowokująca i daleka od przyklejania do niej łatwych etykiet.  Jak dużo energii musiał z siebie wykrzesać w trakcie przygotowywania się do planu? Czy udało mu się nie popaść w autoparodię? Jaka jest odpowiedzialności artysty podejmującego takie wyzwania aktorskie? Ile zarobił na hicie Netflixa? Obok kulis produkcji wracamy do jego miejsca w debacie publicznej: o krytyce, o reakcjach środowisk, o tym, czy aktor powinien milczeć, kiedy polityka bez pardonu wdziera się w jego życie.

Felieton Tomasza Olbratowskiego
Gadka z Piłsudskim

Felieton Tomasza Olbratowskiego

Play Episode Listen Later Oct 7, 2025 1:55


Różnie się mówi o tych snoozach czy co tam pan prezydent Nawrocki bierze, ale okazuje się, że to działa. W wywiadzie przyznał, że często rozmawia z marszałkiem Józefem Piłsudzkim. Właściwie każdego dnia rozmawiamy ze sobą, mówił prezydent. Rozmawiamy o wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 roku, ale też o obecnej sytuacji międzynarodowej po agresji Rosji. Prezydent dodał, że o polskim parlamencie marszałek nie zmienił zdania. Przynajmniej tak mówi, wyjaśnia prezydent Nawrocki, jak go spotkam w Belwederze. No jakby nie rozmawiał to by nie mówił, bo mówienie jest podstawą rozmowy. Bardzo słusznie, zatem zrobiliśmy wybierając pana Karola Nawrockiego na prezydenta Polski. Rozmawia z Piłsudzkim. Bo kto jeszcze rozmawia z Piłsudzkim? Tusk? O tym dzisiaj Tomasz Olbratowski.

Podcast Dobra Relacja
Nie wiem o co mi chodzi, ale chodzi mi o to bardzo mocno

Podcast Dobra Relacja

Play Episode Listen Later Oct 3, 2025 28:26


Złościmy się gwałtownie, impulsywnie, niejednokrotnie raniąco (dla innych lub dla nas samych) - ale najtrudniejsze wcale nie jest to, jak się złościmy, tylko że tego nie rozumiemy.Albo, że szukamy w naszej złości winnych - dzieci, partnerów, współpracowników.A gdyby tak umieć odczytywać, o co w tej złości chodzi?W tym odcinku wspominam o:moim programie "Złość oswojona"