POPULARITY
Categories
Marcin Przydacz, minister w Kancelarii Prezydenta i były wiceminister spraw zagranicznych, podsumował cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.Świat nie może mieć już wątpliwości, że Rosja jest państwem neokolonialnym i agresywnym. To, o czym Polska mówiła od lat, stało się faktem– podkreślił.Polska zyskała wiarygodnośćZdaniem Przydacza Polska umocniła swoją pozycję jako państwo trafnie diagnozujące zagrożenie ze strony Rosji. Wzrosła także obecność sojusznicza na terytorium Polski oraz poparcie społeczne dla inwestowania w bezpieczeństwo.Straciliśmy poczucie błogości, że wojna już nigdy do Europy nie wróci. Dziś wiemy, że nie atakuje się silnych– mówił.Od euforii do asertywnościMinister przyznał, że pierwsze miesiące wojny przyniosły bezprecedensową solidarność Polski z Ukrainą. Jednak z czasem – jego zdaniem – zabrakło po stronie ukraińskiej zrozumienia, że wsparcie nie jest bezwarunkowe.Polacy mają swoją wrażliwość i oczekiwania. Dotyczą one ekshumacji ofiar ludobójstwa wołyńskiego, kwestii gospodarczych czy stabilności rynku rolnego– wskazał.Ocenił, że po grudniowej wizycie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie atmosfera nieco się poprawiła, a strona ukraińska zaczęła wykonywać pierwsze gesty w odpowiedzi na polskie postulaty.
W najnowszym odcinku serii „Powojnie” zająłem się tematem wkroczenia Armii Czerwonej do Polski w ostatnich miesiącach II wojny światowej. Potem przez dziesięciolecia komunistyczna propaganda przekonywała, że był to akt "wyzwolenia" spod niemieckiej okupacji. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej brutalna. Jeden terror został zastąpiony kolejnym. Miejsce gestapowców i esesmanów zajęli funkcjonariusze NKWD oraz żołnierze sowieckiej armii. Wraz z ich pojawieniem się rozpoczęła się fala grabieży, przemocy i samowoli. Najeźdźcy ze wschodu rabowali majątek prywatny i państwowy. Dochodziło do podpaleń i zbrodni. W tym czasie sowieccy komendanci wojenni przejmowali pełnię władzy, nie licząc się z polską administracją ani lokalną społecznością. „Wyzwoliciele” bardzo szybko pokazali swoje prawdziwe oblicze.W wielu miejscach początkowo witano ich z nadzieją — były kwiaty, uściski dłoni, atmosfera ulgi po latach niemieckiego terroru. Jednak nie wszędzie. W części miejscowości od pierwszych dni dochodziło do brutalnych działań. Więcej na ten temat w najnowszym odcinku serii „Powojnie”.
Wokół odchudzania narosło mnóstwo sprzecznych narracji. Jedni przekonują, że wszystko sprowadza się do prostego bilansu kalorycznego, inni wskazują na hormony, geny czy “wolny metabolizm”. Coraz częściej mówi się też o roli żywności ultraprzetworzonej, adaptacjach metabolicznych pojawiających się w trakcie redukcji, wpływie insuliny, podaży białka czy dietach niskowęglowodanowych na tempo utraty masy ciała. Jednak czy istnieje jedna, uniwersalna strategia odchudzania, która działa u wszystkich? Czy można mieć za “wolny metabolizm” i czy insulinooporność rzeczywiście utrudnia redukcję masy ciała? I wreszcie, czy da się skutecznie schudnąć bez obsesyjnego liczenia każdej kalorii? Na te i inne pytania odpowiemy w dzisiejszej rozmowie.Ten materiał nie stanowi zamiennika wizyty lekarskiej. Nie jest też poradą zdrowotną, ani nie służy do diagnozowania ani leczenia chorób. Materiał ma charakter wyłącznie edukacyjny. Autorka nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania przedstawionych informacji.Gość: Tadeusz Sowiński, dietetyk, szkoleniowiec i wykładowca akademicki. Doświadczony dietetyk specjalizujący się w żywieniu w chorobach układu pokarmowego, z naciskiem na praktyczne prowadzenie pacjentów i indywidualizację zaleceń. Łączy aktualną wiedzę naukową z otwartością na niekonwencjonalne rozwiązania, zawsze oceniane krytycznie i przez pryzmat skuteczności klinicznej. Autor tysięcy artykułów popularyzujących dietetykę, znany z umiejętności przekładania skomplikowanych zagadnień na zrozumiały język. ➡️ Strona internetowa: https://tadeuszsowinski.pl/ ➡️ Instagram: https://www.instagram.com/tadeusz.sowinski/ ➡️ Facebook: https://www.facebook.com/tadeuszsowinskidietetyksportowy/ ------------------------------------------------- Prowadząca: dr n. med. Karolina Karabin➡️ Strona internetowa: https://drkarabin.pl/ ➡️ Instagram: https://www.instagram.com/dr_karabin/ ➡️ Facebook: https://www.facebook.com/dr.n.med.karolina.karabin/?locale=pl_PL ➡️ Spotify: https://open.spotify.com/show/06LNKBHswGVnLINKcp67MR ------------------------------------------------- Piśmiennictwo do odcinka: https://docs.google.com/document/d/1G9TEzXFBdFGxlF-spR4LPaeB4TgVPKoFtPbBtbVw-Ww/edit?usp=sharing------------------------------------------------- 0:00 Zapowiedź odcinka 00:55 - Intro 01:35 - Wstęp04:28 - Dlaczego obecnie obserwujemy epidemię otyłości?08:05 - “Oszczędny” genotyp - czy nasze geny są winne nadmiernej masie ciała?14:45 - Czym jest adaptacja metaboliczna i dlaczego organizm broni się przed utratą masy ciała?16:37 - Czy można mieć “wolny metabolizm”?20:46 - Jak duży wpływ na naszą masę ciała ma aktywność fizyczna?25:27 - Czy budowanie masy mięśniowej realnie przyspiesza metabolizm?29:47 - Żywność ultraprzetworzona - jaki jest jej związek z nadmierną masą ciała35:57 - Odżywianie a stan zapalny37:37 - Czy kalorie i wydatek energetyczny da się precyzyjnie zmierzyć? I czy ich liczenie ma sens?42:35 - Najczęstsze, niedoceniane przeszkody w skutecznym odchudzaniu51:16 - Czy warto wymieniać napoje słodzone cukrem na te ze słodzikami podczas odchudzania?53:52 - Głód czy apetyt? Dlaczego to rozróżnienie jest kluczowe dla kontroli jedzenia?58:56 - Jak zwiększyć sytość posiłków? Czy chodzi wyłącznie o białko?01:03:16 - Koncepcja dźwigni białkowej - dlaczego białko wpływa na ilość spożywanych kalorii?01:05:00 - Czy w trakcie redukcji warto zwiększyć podaż białka?01:07:58 - Czy istnieje jedna najlepsza dieta odchudzająca?01:10:25 - Jaki jest największy problem po zakończeniu redukcji?01:12:54 - Jak wybrać dietę, którą da się utrzymać długoterminowo?01:15:59 - Diety niskowęglowodanowe - czy faktycznie są skuteczniejsze?01:21:53 - Czy insulina tuczy?01:23:14 - Czy insulinooporność utrudnia odchudzanie?01:30:40 - Dlaczego odchudzanie jest tak trudne?
Polska przesadza z regulacjami, a może wreszcie zaczyna traktować bezpieczeństwo na poważnie? Jedna z najbardziej kluczowych ustaw ostatnich lat budzi ogromne emocje, a jednocześnie łączy PiS i KO oraz koalicjantów z rządu. Ostatni krok to podpis prezydenta Karola Nawrockiego, dokument jest już na jego biurku. Jednak pojawiają się naciski, a czas mija 19 lutego. ABW ostrzega o niebezpiecznym lobby, a Konfederacja mówi o uderzeniu w wolność gospodarczą. O co chodzi w tym zamieszaniu i kto ma rację? Komentarza na temat Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa udziela Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska.
Rejs z Wysp Kokosowych w kierunku Tonga nie należy do najłatwiejszych – i właśnie od tego zaczęła się rozmowa z Wojciechem Barczukiem, nurkiem, żeglarzem i autorem książki „Miłość, Polinezja i Nurkowanie”.„Wybraliście opcję trochę trudniejszą, dlatego że w tym rejonie świata większość żeglarzy płynie tak, żeby być popychanym przez wiatr. Płynąc z Wysp Kokosowych w kierunku Tonga, na pewno spotkamy się z przeciwnymi wiatrami i utrudnieniami żeglugi”.Do tego dochodzi sezon cyklonów na południowej półkuli i prądy w rejonie dawnych Wysp Korzennych. Ale gdy jacht wyjdzie na otwarty Pacyfik, zaczyna się inna opowieść. „Zobaczymy długą, martwą falę, czyli oddech oceanu. To nie jest fala jak na Bałtyku. To jest ocean, który pulsuje”.Najpierw pojawiają się Wyspy Australne, potem archipelag Wysp Towarzystwa – z Tahiti i Bora Bora, z ich wulkanicznymi szczytami otoczonymi pierścieniem atoli. Jednak prawdziwa magia – jak podkreśla – zaczyna się pod wodą, szczególnie w archipelagu Tuamotu.„Jedno nurkowanie na Polinezji załatwia 10–20 lat podróży nurkowych po świecie. W kanałach łączących ocean z laguną można zobaczyć delfiny, żółwie, płaszczki, wielkie koralowce i oczywiście rekiny”.Na pytanie o „miss ryb” nie waha się ani chwili.– „Myślę, że design natury, który stworzył rekina, jest czymś absolutnie wyjątkowym. To idealne stworzenie podwodne”.Rozmowa to nie tylko przewodnik po żeglarskich trudnościach, ale przede wszystkim opowieść o oceanie jako żywym organizmie i o Polinezji, która – jak wynika z doświadczeń autora – potrafi zmienić życie./fa
Tym razem nastała mroźna, ale piękna zima, na którą czekały wszystkie przedszkolaki. Słysząc o zapowiadanych opadach śniegu, Pani Mania zorganizowała dzieciom zajęcia o zimowych dyscyplinach sportowych i zarządziła wspólne wyjście na sanki. Jednak na górce wydarzyło się coś, co bardzo zdenerwowało Tolę. Jesteście ciekawi co tam się stało? Posłuchajcie! ❤✅ Jeśli spodobały Wam się audiobajki o Toli i Nelku, koniecznie oceńcie ten podcast na piątkę
Keir Starmer wyszedł obronną ręką z głebokiej afery związanej z Peterem Mandelsonem. Jednak presja na odpowiedzialność polityczną nie zmalała. Czy Premier wytrwa do końca 2026 roku? Opowiada dr Łukasz Dane.
Piotr Voelkel to jeden z najbogatszych Polaków, twórca grupy VOX i właściciel m.in. Uniwersytetu SWPS. Jednak zamiast leżeć na górze gotówki jak Sknerus McKwacz, stara się zmieniać świat. Buduje ikoniczne budynki, kształci projektantów, sponsoruje wystawy i wspiera młode talenty. Co daje mu sztuka? Dlaczego ustawia rzeźby w przestrzeni publicznej i kogo one wkurzają? Jak samemu zacząć kolekcjonować sztukę?Projekt „Sztuka w mieście - podcast o współczesnej sztuce Polskiej” jest współfinansowany ze środków Krajowego Planu Odbudowy w ramach Inwestycji A2.5.1.
Ponad 44 mld euro dla Polski w ramach programu SAFE ma wzmocnić obronność. Jednak - jak podkreślają przedstawiciele sektora prywatnego - środki są obwarowane niejasnymi warunkami.
W środę 11 lutego o godzinie 14 rozpocznie się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą zwołał prezydent Karol Nawrocki. W porządku obrad znalazły się trzy kluczowe tematy dotyczące bezpieczeństwa państwa.Po pierwsze, członkowie RBN omówią pożyczkę zaciągniętą przez rząd na realizację programu SAFE, czyli instrumentu finansowego mającego wzmocnić zdolności obronne państwa.Po drugie, przedmiotem dyskusji będzie zaproszenie Polski do Rady Pokoju, co ma wymiar zarówno polityczny, jak i międzynarodowy.Trzecim punktem agendy są działania organów państwa zmierzające do wyjaśnienia wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego ma być miejscem rozmowy o strategicznych wyzwaniach dla państwa. Tymczasem – jak zauważa na antenie Radia Wnet dziennikarz Agaton Koziński – dyskusję publiczną zdominowały personalne spory i wątpliwości wokół zaproszonych osób.Personalne starcia zamiast debaty o bezpieczeństwieNajwięcej emocji budzą kwestie związane z dostępem do informacji niejawnych oraz obecnością niektórych polityków na posiedzeniu RBN. Koziński wskazuje, że to nie przypadek.„Ja rozumiem, że największą kością niezgody może być osoba szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. (…) Natomiast abstrahując już od tych personaliów, bo to moim zdaniem jest to celowa gra koalicji rządzącej, że pojawia się coraz więcej personaliów w tych kwestiach.”Zdaniem publicysty mechanizm jest prosty: nazwiska zawsze przyciągają większą uwagę niż kwestie merytoryczne.„Jeżeli rozmawiamy o personaliach, media siłą rzeczy dużo bardziej interesują się nazwiskami niż problemami. To jest naturalna tendencja i mediów, a przede wszystkim odbiorców mediów.”Efekt? Rada Bezpieczeństwa Narodowego zaczyna być postrzegana jako arena politycznych sporów, a nie forum strategicznej refleksji.„Rada Bezpieczeństwa Narodowego w oczach Polaków zaczyna być postrzegana nie jako miejsce merytorycznej debaty o przyszłości kraju, o naszym rozwoju, o naszym bezpieczeństwie, tylko jako kwestia politycznych sporów personalnych.”Koziński ostrzega, że jeśli ten trend się utrzyma, instytucja może utracić swoją powagę.Program SAFE – 150 miliardów euro i wielkie pytaniaKluczowym tematem RBN – obok relacji polsko-amerykańskich – ma być europejski program SAFE, czyli wspólna pożyczka w wysokości 150 mld euro na wzmocnienie zdolności obronnych UE.W założeniu projekt ma zwiększyć autonomię strategiczną Europy wobec zagrożeń ze strony Rosji. Jednak – jak podkreśla Koziński – „diabeł tkwi w szczegółach”.„Żadna sztuka jest wziąć kredyt i wydać pieniądze. Sztuką jest sprawić, żeby te wydatki finansowe rzeczywiście przełożyły się na realny wzrost bezpieczeństwa.”Szczególne wątpliwości budzi kwestia, gdzie i jak te środki będą wydawane. Program zakłada wzmocnienie europejskiego przemysłu obronnego, co oznacza ograniczenie zakupów w USA czy Wielkiej Brytanii.Publicysta przywołuje przykład z czasu pandemii:„Unia Europejska nie miała zdolności produkowania szczepionek i nie ma zdolności produkowania sprzętu wojskowego, obronnego. Dopiero wszystko jest w fazie planowania. Jeżeli ma to tak wyglądać, jak wyglądało to w przypadku pandemii, to naprawdę należy się trzy razy zastanowić, czy tego typu program będzie miał sens.”Jego zdaniem Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest właściwym miejscem do ponadpartyjnej debaty nad takimi projektami.„To są tematy ponadpartyjne, to jest bezpieczeństwo dotyczące nas wszystkich. Jeżeli ten spór partyjny ma się dalej utrzymać, to Polska musi pozostać krajem tak bezpiecznym, jak jest teraz.”/fa
- Amerykanie tutaj zostają i nie sprzedają Polski w ramach dealu (między) (Donaldem) Trumpem a (Władimirem) Putinem. Jednak uważają, że w tym świecie, w którym jest podział stref wpływów, my jesteśmy częścią strefy wpływów amerykańskich - mówił Jędrzej Bielecki, autor wywiadu, jaki „Rzeczpospolita” przeprowadziła z ambasadorem USA Thomasem Rosem, gość programu „Rzecz w tym”.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Książki za darmo, wspomniane w odcinku:► https://finansoweksiazki.pl/p/inwestor-starter-zestaw-darmowe-ebooki/To, co dzieje się tutaj na niektórych spółkach w USA wymaga kilka słów komentarza. Nawet jeśli technologia AI jeszcze dzisiaj nie zmienia wielu rozwiązań z naszej codziennej pracy, to już widać jak potencjalnie zmienić może. I to wystarczy, żeby niektóre spółki straciły 20-30 a nawet 50% ze swojej wyceny.Giełda to kupowanie przyszłości, wiadomo. Spółki próbują budować fosę dla swoich usług i stać się dla klientów niemal niezastąpione. Jednak w świecie rozwoju AI, tempo zmian jest tak szybkie, że fosa może się kurczyć błyskawicznie i to widać na rynku.W tym odcinku:- skąd biorą się te przeceny na SaaSach?- czy spółki po dużych spadkach są tanie czy nadal drogie?- jak odnaleźć się w tej sytuacji?Filmy do obejrzenia:- Genie: https://www.youtube.com/watch?v=YxkGdX4WIBE- Claude Cowork: https://www.youtube.com/watch?v=UAmKyyZ-b9ENewsletter podcastu: Nic za darmo Extra Zajrzyj do księgarni: https://finansoweksiazki.pl/
Afera Jeffreya Epsteina to jeden z największych skandali obyczajowych i kryminalnych XXI wieku. Epstein – amerykański finansista i skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich – zmarł w 2019 roku w więzieniu, gdzie czekał na proces za handel ludźmi i przestępstwa na tle seksualnym.W ostatnich dniach Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad trzy miliony nowych stron akt na mocy Epstein Files Transparency Act, podpisanej przez Donalda Trumpa. Ujawnione materiały – obejmujące dokumenty, nagrania i zdjęcia z postępowań FBI oraz spraw Epsteina i Ghislaine Maxwell – nie anonimizują osób publicznych, ale mogą zawierać treści fałszywe lub niezweryfikowane, przekazane do śledczych przez osoby trzecie.W rozmowie na antenie Radia Wnet sprawę komentował Adam Gniewecki, który konsekwentnie odcina się od uproszczonej narracji, według której Epstein był wyłącznie „potworem z Nowego Jorku”, działającym w pojedynkę.„Jeżeli spojrzymy na jego życiorys, majątek i relacje, to nie da się utrzymać tezy, że był samotnym przestępcą. To była dobrze zorganizowana operacja, wymagająca zaplecza finansowego, logistycznego i ochrony na najwyższym poziomie”.Gniewecki przypomina, że Epstein – syn nauczycielki i miejskiego urzędnika – zrobił oszałamiającą karierę mimo braku ukończonych studiów. Kluczowa okazała się sieć kontaktów oraz relacja z miliarderem Lesem Wexnerem, jedynym klientem jego funduszu hedgingowego i faktycznym źródłem ogromnego majątku.„Mówimy o rezydencji na Manhattanie wartej dziesiątki milionów dolarów, prywatnym Boeingu 727 nazwanym Lolita Express oraz dwóch wyspach na Karaibach. Tego nie buduje się bez parasola ochronnego”.„Honey trap” dla możnych tego świataZdaniem publicysty Epstein i jego najbliższa współpracowniczka Ghislaine Maxwell stworzyli klasyczny mechanizm znany służbom specjalnym jako honey trap – pułapkę opartą na seksie, kompromitujących nagraniach i zależnościach.„To była fabryka kompromatów. Dziewczęta, loty prywatnym samolotem, luksusowe rezydencje i wyspy – wszystko po to, by wpływowe osoby same wchodziły w sytuacje bez wyjścia”.Gniewecki podkreśla, że w opublikowanych aktach i materiałach śledczych przewijają się nazwiska polityków, dyplomatów, członków rodzin królewskich i ludzi świata finansów. Choć formalnie wielu z nich nie usłyszało zarzutów, skala kontaktów – jego zdaniem – nie może być przypadkowa.„Jeżeli ktoś pojawia się dziesiątki razy w rezydencji Epsteina, lata jego samolotem i korzysta z gościnności na wyspach, to nie jest to zwykła znajomość towarzyska”.Śmierć, która rodzi więcej pytań niż odpowiedziKulminacyjnym momentem afery była śmierć Epsteina w nowojorskim areszcie w sierpniu 2019 roku. Oficjalnie – samobójstwo. Jednak okoliczności zdarzenia do dziś budzą wątpliwości.„Nie działał monitoring, strażnicy nie wykonali obchodu, a Epstein – jako więzień wysokiego ryzyka – przebywał sam w celi. Do tego złamana kość gnykowa, typowa raczej dla uduszenia niż powieszenia”.Gniewecki przypomina, że zaledwie dwa dni przed śmiercią Epstein sporządził testament, przekazując majątek funduszowi powierniczemu z utajnionymi beneficjentami.„To wygląda jak zamknięcie sprawy zanim ruszyłby proces, który mógłby pociągnąć za sobą zbyt wielu wpływowych ludzi”.Szczególne miejsce w tej historii zajmuje Ghislaine Maxwell, córka brytyjskiego magnata prasowego Roberta Maxwella. Według Gnieweckiego to ona była architektką zaplecza operacyjnego Epsteina.„Ona stała w cieniu, rzadko pojawia się w dokumentach, ale bez niej ten mechanizm by nie działał. Rekrutacja dziewcząt, logistyka, kontakty – to była praca wymagająca ogromnej dyskrecji”.Publicysta przypomina, że Robert Maxwell był przez lata powiązany z izraelskimi służbami, a jego państwowy pogrzeb w Jerozolimie tylko wzmocnił spekulacje o głębszym tle całej historii.Sprawa zamknięta? Tylko formalnieChoć Ghislaine Maxwell odsiaduje wieloletni wyrok, a Epstein nie żyje, Gniewecki nie ma wątpliwości, że sprawa została zamknięta jedynie na poziomie formalnym.„My znamy ułamek prawdy. Mechanizm kompromitacji elit był zbyt rozbudowany, by wszystko miało skończyć się na jednej osobie i jednym procesie”.Rozmowa w Radiu Wnet pokazuje, że afera Epsteina to nie tylko kryminalna historia, ale opowieść o władzy, pieniądzach i bezkarności. I – jak sugeruje Gniewecki – o systemie, który nadal funkcjonuje, choć zmienił nazwiska i miejsca./fahttps://wnet.fm/2026/02/02/miliony-dokumentow-i-chaos-informacyjny-co-wynika-z-akt-epsteina/
Afera Jeffreya Epsteina to jeden z największych skandali obyczajowych i kryminalnych XXI wieku. Epstein – amerykański finansista i skazany za wykorzystywanie seksualne nieletnich – zmarł w 2019 roku w więzieniu, gdzie czekał na proces za handel ludźmi i przestępstwa na tle seksualnym.W ostatnich dniach Departament Sprawiedliwości USA opublikował ponad trzy miliony nowych stron akt na mocy Epstein Files Transparency Act, podpisanej przez Donalda Trumpa. Ujawnione materiały – obejmujące dokumenty, nagrania i zdjęcia z postępowań FBI oraz spraw Epsteina i Ghislaine Maxwell – nie anonimizują osób publicznych, ale mogą zawierać treści fałszywe lub niezweryfikowane, przekazane do śledczych przez osoby trzecie.W rozmowie na antenie Radia Wnet sprawę komentował Adam Gniewecki, który konsekwentnie odcina się od uproszczonej narracji, według której Epstein był wyłącznie „potworem z Nowego Jorku”, działającym w pojedynkę.„Jeżeli spojrzymy na jego życiorys, majątek i relacje, to nie da się utrzymać tezy, że był samotnym przestępcą. To była dobrze zorganizowana operacja, wymagająca zaplecza finansowego, logistycznego i ochrony na najwyższym poziomie”.Gniewecki przypomina, że Epstein – syn nauczycielki i miejskiego urzędnika – zrobił oszałamiającą karierę mimo braku ukończonych studiów. Kluczowa okazała się sieć kontaktów oraz relacja z miliarderem Lesem Wexnerem, jedynym klientem jego funduszu hedgingowego i faktycznym źródłem ogromnego majątku.„Mówimy o rezydencji na Manhattanie wartej dziesiątki milionów dolarów, prywatnym Boeingu 727 nazwanym Lolita Express oraz dwóch wyspach na Karaibach. Tego nie buduje się bez parasola ochronnego”.„Honey trap” dla możnych tego świataZdaniem publicysty Epstein i jego najbliższa współpracowniczka Ghislaine Maxwell stworzyli klasyczny mechanizm znany służbom specjalnym jako honey trap – pułapkę opartą na seksie, kompromitujących nagraniach i zależnościach.„To była fabryka kompromatów. Dziewczęta, loty prywatnym samolotem, luksusowe rezydencje i wyspy – wszystko po to, by wpływowe osoby same wchodziły w sytuacje bez wyjścia”.Gniewecki podkreśla, że w opublikowanych aktach i materiałach śledczych przewijają się nazwiska polityków, dyplomatów, członków rodzin królewskich i ludzi świata finansów. Choć formalnie wielu z nich nie usłyszało zarzutów, skala kontaktów – jego zdaniem – nie może być przypadkowa.„Jeżeli ktoś pojawia się dziesiątki razy w rezydencji Epsteina, lata jego samolotem i korzysta z gościnności na wyspach, to nie jest to zwykła znajomość towarzyska”.Śmierć, która rodzi więcej pytań niż odpowiedziKulminacyjnym momentem afery była śmierć Epsteina w nowojorskim areszcie w sierpniu 2019 roku. Oficjalnie – samobójstwo. Jednak okoliczności zdarzenia do dziś budzą wątpliwości.„Nie działał monitoring, strażnicy nie wykonali obchodu, a Epstein – jako więzień wysokiego ryzyka – przebywał sam w celi. Do tego złamana kość gnykowa, typowa raczej dla uduszenia niż powieszenia”.Gniewecki przypomina, że zaledwie dwa dni przed śmiercią Epstein sporządził testament, przekazując majątek funduszowi powierniczemu z utajnionymi beneficjentami.„To wygląda jak zamknięcie sprawy zanim ruszyłby proces, który mógłby pociągnąć za sobą zbyt wielu wpływowych ludzi”.Szczególne miejsce w tej historii zajmuje Ghislaine Maxwell, córka brytyjskiego magnata prasowego Roberta Maxwella. Według Gnieweckiego to ona była architektką zaplecza operacyjnego Epsteina.„Ona stała w cieniu, rzadko pojawia się w dokumentach, ale bez niej ten mechanizm by nie działał. Rekrutacja dziewcząt, logistyka, kontakty – to była praca wymagająca ogromnej dyskrecji”.Publicysta przypomina, że Robert Maxwell był przez lata powiązany z izraelskimi służbami, a jego państwowy pogrzeb w Jerozolimie tylko wzmocnił spekulacje o głębszym tle całej historii.Sprawa zamknięta? Tylko formalnieChoć Ghislaine Maxwell odsiaduje wieloletni wyrok, a Epstein nie żyje, Gniewecki nie ma wątpliwości, że sprawa została zamknięta jedynie na poziomie formalnym.„My znamy ułamek prawdy. Mechanizm kompromitacji elit był zbyt rozbudowany, by wszystko miało skończyć się na jednej osobie i jednym procesie”.Rozmowa w Radiu Wnet pokazuje, że afera Epsteina to nie tylko kryminalna historia, ale opowieść o władzy, pieniądzach i bezkarności. I – jak sugeruje Gniewecki – o systemie, który nadal funkcjonuje, choć zmienił nazwiska i miejsca./fahttps://wnet.fm/2026/02/02/miliony-dokumentow-i-chaos-informacyjny-co-wynika-z-akt-epsteina/
Marek Żołnierczuk od kilkudziesięciu lat mieszka i pracuje w Łańcucie. Jednak kilka lat temu na nowo odkrył miejsce swojego dzieciństwa, czyli Turkowice (Turkowice Zakład) wpowiecie hrubieszowskim. Mieszkał tam w latach 50. gdy zakonnice prowadziły zakład dla sierot wojennych, gdzie w zabudowaniach prawosławnych wyświetlane były filmy przywiezione przez kino objazdowe, można się było wykąpać w rzece Huczwie czy zapalić świeczkę na tajemniczym cmentarzu. Opowiada o tym niezwykłym miejscu, czym było dla niego i co go tam ciągnie dzisiaj. W powrotach do Turkowic i odkrywaniu ich przeszłości towarzyszy mu żona Jadwiga.
Tesalonika lub Saloniki jest jest to miasto zwane dzisiaj było ważnym miastem w starożytności. Apostoł Paweł napisał pierwszy list właśnie do tego zboru już około 50 roku n.e. Dla nas jest to starożytne miasto, ale w czasach pierwszych chrześcijan było ono stosunkowo młode miało tylko jakieś 300 lat. Przetrwało jednak do naszych czasów. Dziś to drugie największe miasto w Grecji zaraz po Atenach. Ciekawe, że nazwy obu tych miast w języku polskim są w liczbie mnogiej. My mówimy Ateny i Saloniki.Wcześniej w tym miejscu istniało miasto Therma, o którym wiemy dziś bardzo niewiele. Była to niewielka osada nad Zatoką Termajską - znamy jej nazwę i przybliżone położenie, ale niewiele więcej. Skąd więc wzięła się nazwa Tesalonika? Jej historia prowadzi nas do Filipa II, ojca Aleksandra Wielkiego. Filip podporządkował sobie Tesalię, a w tym czasie związał się z Nikesipolis - kobietą pochodzącą z tesalskiego rodu arystokratycznego. Gdy urodziła mu córkę, zbiegło się to z jego zwycięstwem w Tesalii. Filip nadał więc dziewczynce imię Tesalonike, czyli dosłownie „zwycięstwo w Tesalii”. Jak zapewne wiecie, greckie słowo nike oznacza właśnie zwycięstwo.Filip II zginął w zamachu w 336 roku p.n.e. Tesalonike była wówczas jeszcze zbyt młoda, by myśleć o małżeństwie, dlatego jej ojciec nie zdążył niczego dla niej zaplanować. Opiekę nad dziewczyną przejęła Olimpias, matka Aleksandra Wielkiego. Gdy jednak Aleksander zmarł w 323 roku p.n.e., Tesalonike miała około dwudziestu jeden lat. Olimpias zabiegała wówczas o polityczne małżeństwo dla swojej córki Kleopatry Macedońskiej, ale nie dla Tesalonike. Wkrótce władzę w Macedonii przejął jednak Kasander. Skazał Olimpias na śmierć, a następnie poślubił Tesalonike. To właśnie on założył nowe miasto i nadał mu imię swojej żony - Tesalonika.Tu warto wspomnieć, że Filip II i jego syn Aleksander myśleli o podbojach i nie za bardzo interesowali się swoją macedońską ojczyzną. Aleksander planował nawet przenieść swoją stolicę do Babilonu i budował nowe miasta, np. Aleksandrię w Egipcie. Dopiero jego śmierć i przejęcie władzy przez Kasandra spowodowało, że w Macedonii zaczęto rozbudowywać miasta czy budować nowe. Właśnie wtedy powstały Tesaloniki. Można więc pewnie różnie oceniać Kasandra, ale dla Macedończyków był on chyba lepszym królem niż Aleksander Wielki, który traktował Macedonię, swoją ojczyznę jak prowincję.Upadek dynastii Aleksandra Wielkiego ciekawie koresponduje z proroctwem z Księgi Daniela. W księdze Daniela 8:21 przyrównano Grecję do kozła z jednym rogiem. Kolejny werset 22 opisuje co miało się wydarzyć później, czytamy tam: “A to, że został złamany, a cztery inne wyrosły zamiast niego, znaczy: Z jego narodu powstaną cztery królestwa, ale nie z taką mocą, jaką on miał”. Po śmierci Aleksandra jego imperium rzeczywiście nie przeszło na jednego następcę. Zostało podzielone między czterech wodzów. Jednym z nich był Kasander, władca Macedonii, który poślubił Tesalonikę i założył miasto noszące jej imię. Trzej pozostali to Ptolemeusz, który objął Egipt, Seleukos, który przejął rozległe obszary Azji, między innymi Syrię, oraz Lizymach, władca Tracji i Azji Mniejszej.Królestwo, które założył Kasander upadło jako drugie. W 168 roku p.n.e. Macedonię podbili Rzymianie. Gdy przybył tam Paweł Tesaloniki były stolicą rzymskiej prowincji Macedonia. Stacjonował tam garnizon rzymski. W Dziejach 17:6 czytamy o rozruchach: “Gdy zaś ich nie znaleźli, zawlekli Jazona i niektórych braci przed przełożonych miasta, krzycząc: Ci, co uczynili zamęt w całym świecie, przybyli i tutaj”. W greckim oryginale użyto słowa “politarchów”, co na polski tłumaczy się na przełożonych miasta czy urzędników miejskich. Co ciekawe w Tesalonikach znaleziono starożytną inskrypcję używającą tego określenia dla miejscowych urzędników.Paweł przybył do Tesalonik z Filippi. W Dziejach 17:1 czytamy: “gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska”. W Filippi nie było synagogi i dlatego tam Paweł głosił za murami miasta nad rzeką. Więcej o tym w odcinku 77 o tamtym mieście. Jednak tutaj w Tesalonikach była synagoga, a więc apostoł wszedł tam zgodnie ze swoim zwyczajem i jak czytamy w wersecie 2 “przez trzy sabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism”. Wiele osób zostało przekonanych co wzburzyło innych. W Dziejach 17:5 czytamy: “Ale Żydzi, powodowani zazdrością, dobrawszy sobie z pospólstwa różnych niegodziwych ludzi, wywołali zbiegowisko i wzburzyli miasto, a naszedłszy dom Jazona, usiłowali stawić ich przed ludem”.Paweł uciekł do kolejnego miasta Berei. Tam też wszedł do synagogi. W wersecie 11 czytamy, że tamtejsi Żydzi byli lepiej usposobieni niż ci w Tesalonice. Jednak ci ostatni nie poddali się. W Dziejach Apostolskich 17:13 czytamy: “A gdy się dowiedzieli Żydzi z Tesaloniki, że i w Berei Paweł głosi Słowo Boże, udali się tam, judząc i podburzając pospólstwo”. Chrześcijanie wyprawili więc Pawła do Aten i Koryntu. W tym ostatnim mieście spędził on dużo czasu i stamtąd napisał dwa pierwsze listy właśnie do Tesaloniczan. Prawdopodobnie pierwszy list w 50 roku, a drugi w 51. W 1 Tesalonicza 2:14 czytamy: “Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydów”. Tak jak chrześcijanie w Judei byli prześladowani przez swoich rodaków tak samo Tesaloniczanie.Ale prześladowania nie były jedynym problemem. Paweł napisał drugi list niedługo po pierwszym. W 2 Tesaloniczan 2:2 czytamy: “Abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański”. Wygląda na to, że ktoś chciał wprowadzić ich w błąd. Paweł wspomina tutaj o wyroczniach, a nawet o jakimś liście, który rzekomo był przez niego pisany. Później Paweł zapewne odwiedził Tesaloniki gdy przechodził przez Macedonię. Wspomina o tym np. w 1 Tymoteusza 1:3 gdzie czytamy: “Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie”. Niektórzy chrześcijanie z Tesalonik towarzyszyli mu później. Dzieje 20:4 wymieniają niektórych, czytamy tam: “A towarzyszył mu aż do Azji Sopater, syn Pyrrusa z Berei, a z Tesaloniczan Arystarch i Sekundus”. A Dzieje 27:2 mówią “wyruszyliśmy w drogę w towarzystwie Arystarcha, Macedończyka z Tesaloniki”.Na początku IV wieku, za panowania cesarza Dioklecjana (okres tzw. Wielkich Prześladowań rozpoczętych w 303 roku n.e.), doszło do dramatycznych wydarzeń z udziałem Dymitra z Tesaloniki. Tradycja mówi, że cesarz wyznaczył go na prokonsula, nie wiedząc o jego wierze. Dymitr, zamiast egzekwować antychrześcijańskie edykty, szerzył ewangelia, za co został uwięziony i ostatecznie stracony w 306 roku n.e. Jego kult rozwinął się błyskawicznie, a już w V wieku (ok. 413 roku) na miejscu jego męczeństwa wzniesiono pierwszą bazylikę. Dzisiejsza Bazylika Świętego Dymitra, odbudowana po wielkim pożarze miasta z 1917 roku, jest najważniejszą świątynią Salonik.Kolejny złoty wiek miasto przeżyło w IX wieku, gdy w Tesalonikach urodzili się bracia Cyryl (827 r.) i Metody (815 r.). To ich w 863 roku cesarz bizantyjski Michał III wysłał z misją do Słowian, co na zawsze zmieniło mapę religijną Europy. Miasto pozostawało w rękach bizantyjskich aż do 1430 roku, kiedy to po długim oblężeniu podbili je Turcy osmańscy pod wodzą sułtana Murada II. Panowanie tureckie trwało niemal pół tysiąclecia – Saloniki powróciły do Grecji dopiero w 1912 roku podczas wojen bałkańskich. Mimo tych wszystkich zawirowań, miasto nigdy nie straciło swojego znaczenia strategicznego i handlowego, w przeciwieństwie do pobliskiego Filippi, które z czasem opustoszało.A to, że został złamany, a cztery inne wyrosły zamiast niego, znaczy: Z jego narodu powstaną cztery królestwa, ale nie z taką mocą, jaką on miał.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Daniela/8/22Gdy zaś ich nie znaleźli, zawlekli Jazona i niektórych braci przed przełożonych miasta, krzycząc: Ci, co uczynili zamęt w całym świecie, przybyli i tutajhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/6A gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowskahttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/1Ale Żydzi, powodowani zazdrością, dobrawszy sobie z pospólstwa różnych niegodziwych ludzi, wywołali zbiegowisko i wzburzyli miasto, a naszedłszy dom Jazona, usiłowali stawić ich przed ludemhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/5A gdy się dowiedzieli Żydzi z Tesaloniki, że i w Berei Paweł głosi Słowo Boże, udali się tam, judząc i podburzając pospólstwohttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/13Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydówhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-List-do-Tesaloniczan/2/14Abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-List-do-Tesaloniczan/2/2Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie i żebyś pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż myhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-List-do-Tymoteusza/1/3A towarzyszył mu aż do Azji Sopater, syn Pyrrusa z Berei, a z Tesaloniczan Arystarch i Sekundus, również Gajus z Derbe i Tymoteusz, z Azjatów zaś Tychikus i Trofim.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/20/4
W tym odcinku cyklu Szkoła Ajurwedy – Historia Sukcesu chciałabym Ci przedstawić Sylwię Joachimiak-Petersen. Nasza rozmowa pokaże, jak można przejść od męskiego świata biznesu do kobiecego powołania edukatorki Ajurwedy i aromaterapii. Kiedy poznałyśmy się wiele lat temu, Sylwia była głęboko zanurzona w męskim świecie i w męskim sposobie zarządzania świetnie prosperującymi firmami. Jednak brakowało w tym kobiecości, łagodności i przede wszystkim podążania za tym, co Sylwia od lat kocha – aromaterapią, a w szczególności aromaterapią kliniczną w kontekście zdrowia kobiet. Dzięki Szkole Ajurwedy i połączeniu z całościowym podejściem do klienta i pacjenta, Sylwia znalazła swoje prawdziwe powołanie. Jej misją jest edukowanie, a dzięki tej edukacji dociera do środowisk medytacyjnych – pielęgniarek, lekarzy i terapeutów, którzy chcą czerpać z jej wiedzy i pasji. Serdecznie zapraszam do posłuchania. Jak zawsze, możesz to zrobić w formie podcastu lub obejrzeć na YouTube. Notatki do podcastu znajdziesz na stronie:https://agni-ajurweda.pl/337 Zapraszam Cię na podróż życia, czyli bezpłatne wydarzenie online – Droga do zawodu konsultantki Ajurwedy. Odkryjesz swoją drogę życiową i będziesz celebrować każdy krok. Dowiesz się, jakie są ajurwedyjskie ścieżki i sposoby na szczęśliwe życie. Znajdziesz swoje powołanie i osiągniesz spokój ducha. Zaczynamy w sobotę 7 lutego. Tutaj możesz dołączyć: http://webinar.agni-ajurweda.pl/droga_zawod_konsultantki_a Ta wspólna podróż rozpocznie przygotowania do otwarcia kolejnej edycji polskiej czołowej Szkoły Ajurwedy: https://agni-ajurweda.pl/sa-lo/W Walentynkowej oprawie wraca nasz wspólny kurs "Seksualność z Ajurwedą". Tutaj znajdziesz wszystkie szczegóły: https://kurs.agni-ajurweda.pl/seksualnoscJeśli jesteś osobą, która prowadzi holistyczny biznes, albo przymierzasz się do stworzenia takiego biznesu, to zapraszam Cię do programu Ajurweda Biznes Coaching (https://kurs.agni-ajurweda.pl/abc_lo). Dzielę się w nim tym, co Ajurweda może zaproponować Tobie i Twojemu biznesowi.
Trzy matki odznaczone medalami za Zasługi dla Obronności Kraju, opowiadają o dumie ze służby wojskowej swoich synów. Jednak z czasem ich wyznania stają się opowieścią o samotności i opuszczeniu przez dzieci. audycja została nagrana w 2005 roku przed zawieszeniem obowiązkowej służby wojskowej
Świętość zaczyna się w pokorze. Jednak można mieć czynną i bardzo realną wiarę, a mimo to nie mieć nic wspólnego z pokorą. Zapraszamy: www.SpolecznoscMIASTO.pl Obserwuj nas na:
To, co się wydarzyło w piątek na srebrze, będzie wspominane przez lata. Prawie 40% spadku jednego dnia!! W poniedziałek 2 lutego Rafał Bogusławski i Robert Stanilewicz wracają na żywo i biorą na warsztat miks, w którym metale robią rollercoaster, a samo SREBRO zalicza po prostu KRACH, dolar zerka na zmianę w Fed, ropa wycenia geopolitykę, a Polska dorzuca mocny odczyt z gospodarki. Zapraszamy!!
Sukienka tiulowa z rozłożystym dołem odeszła w zapomnienie na rzecz niezwykle zmysłowych, dopasowanych kreacji bliskich ciału. Jednak za sprawą najnowszej kolekcji Schiaparelli fason ten ma szansę powrócić do łask. Obok niej dyrektor kreatywny Daniel Roseberry bawi się formą i iluzją w projektach sukienek koronkowych, dodając do nich surrealistyczne akcenty znamienne dla domu mody. Jak te fantazje odbiją się na naszych szafach? Autorka: Ewelina Kołodziej Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/schiaparelli-haute-couture-wiosna-lato-2026-tiulowa-sukienka-rozkloszowana
Amerykańska Minnesota stała się w ostatnich dniach jednym z najbardziej zapalnych punktów na mapie Stanów Zjednoczonych. Przez Minneapolis i St. Paul – tworzące razem tzw. Twin Cities – przetoczyły się wielotysięczne demonstracje po śmierci Aleksa Pretiego, amerykańskiego obywatela zastrzelonego przez funkcjonariusza Agencji ds. imigracji i egzekwowania ceł (ICE) podczas protestu przeciwko działaniom służb imigracyjnych. Jest to już drugie takie wydarzenie w Minneapolis w tym miesiącu. 7 stycznia agenci ICE oddali strzały w stronę innej protestującej, Renne Good, która zginęła na miejscu.O kulisach wydarzeń i ich możliwych konsekwencjach w rozmowie z Radiem Wnet opowiadał korespondent stacji Tomasz Grzywaczewski.Przez główne miasto Minnesoty, a tak naprawdę przez dwa miasta nazywane Twin Cities – Minneapolis i St. Paul – w miniony weekend przetoczyły się ogromne demonstracje, liczące kilkadziesiąt tysięcy osób, związane z zastrzeleniem demonstranta przez funkcjonariusza amerykańskiej Straży Granicznej– opisywał.Jak relacjonuje Grzywaczewski, okoliczności śmierci są wyjątkowo niejasne. Zabity mężczyzna był pielęgniarzem pracującym na oddziale intensywnej terapii i – jak wynika z relacji – próbował wstawić się za inną demonstrantką, popchniętą wcześniej przez funkcjonariusza służb imigracyjnych.Doszło do szamotaniny i w pewnym momencie jeden ze strażników Straży Granicznej miał oddać do tego mężczyzny, do Aleksa Pretiego, dziesięć strzałów– dodaje.Kluczowym elementem sporu stała się kwestia broni. Ofiara miała przy sobie naładowany pistolet, jednak – jak podkreśla korespondent Radia Wnet – w Stanach Zjednoczonych samo posiadanie broni jest prawem konstytucyjnym.Początkowo pojawiały się takie doniesienia, że ten mężczyzna miał tę broń wyciągnąć, potem z opublikowanego wideo wynika, że tak nie było, że on tej broni nie trzymał w ręce– dodaje.To już drugi przypadek śmiertelnego użycia broni przez służby w krótkim czasie. Wcześniej zginęła kobieta, która – według relacji funkcjonariuszy – miała próbować potrącić ich samochodem. Obie sprawy badają obecnie organy śledcze.Co istotne, oburzenie wywołane wydarzeniami w Minnesocie wykracza poza tradycyjne polityczne podziały.Oburzenie na działanie tych funkcjonariuszy w pewien sposób przekroczyło tradycyjne podziały światopoglądowo-polityczne. Nawet konserwatywne amerykańskie media zaczynają zadawać pytania, czy nie doszło do drastycznego przekroczenia uprawnień– wskazuje.Początkowo administracja federalna – z sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego na czele – jednoznacznie stanęła po stronie funkcjonariuszy, sugerując nawet możliwość aktu „krajowego terroryzmu”. Jednak już kilka dni później ton Białego Domu zaczął się wyraźnie zmieniać.Z Minneapolis odwołano dowódcę Straży Granicznej, a do Minnesoty ma udać się specjalny wysłannik administracji ds. imigracji. Jednocześnie doszło do rozmowy telefonicznej między prezydentem Donaldem Trumpem a gubernatorem stanu Timem Walzem, którą obie strony określiły jako „dobrą”.Grzywaczewski zwraca jednak uwagę, że Minnesota nie jest typowym barometrem nastrojów ogólnokrajowych.To jest stan mocno lewicowy. Minneapolis i St. Paul były przecież epicentrum zamieszek Black Lives Matter w 2020 roku. Demonstracje, które się tam odbywają, są w dużej mierze zorganizowane – przyjeżdżają demonstranci z innych rejonów Ameryki– dodaje.Jednocześnie nie można wykluczyć, że sprawa stanie się paliwem dla szerszego, antytrumpowskiego ruchu.To wszystko będzie zależało od tego, na ile Biały Dom będzie w stanie pokazać, że śledztwa będą prowadzone rzetelnie, a jednocześnie nie ugnie się pod presją, by zakończyć działania przeciwko nielegalnej imigracji– mówi.Jak podkreśla korespondent Radia Wnet, dotychczas polityka imigracyjna Trumpa przynosiła wymierne efekty – liczba nielegalnych imigrantów zaczęła spadać, a granica z Meksykiem została skutecznie uszczelniona. Dzisiejsze napięcia są więc dla administracji poważnym testem./fa
Filippi, zanim pojawiło się na kartach Biblii, odegrało ważną rolę w historii starożytnej - i to co najmniej dwukrotnie. Zacznijmy od samej nazwy. Początkowo znajdująca się tu osada nazywała się Krenides, czyli „Źródła”. Jednak w 356 roku p.n.e. miasto zdobył Filip II Macedoński, władca intensywnie rozbudowujący swoje państwo. W okolicach Filippi odkryto bogate złoża złota, zwłaszcza w rejonie góry Pangajon, co pozwoliło Filipowi sfinansować silną armię i umocnić pozycję Macedonii. Przez miasto przebiegał także ważny szlak komunikacyjny prowadzący na wschód - tą właśnie drogą jego syn, Aleksander Wielki, wyruszył później na podbój Persji. Filip nadał miastu swoje imię, czyniąc z Filippi strategiczny punkt imperium.W II wieku p.n.e. do Macedonii wkroczyli Rzymianie. Przekształcili dawny szlak w jedną z najważniejszych dróg imperium - Via Egnatia, łączącą Adriatyk z Azją Mniejszą. Kulminacją znaczenia Filippi były wydarzenia z 42 roku p.n.e., gdy doszło tu do dwóch bitew. Po jednej stronie stanęli spadkobiercy Juliusza Cezara - Marek Antoniusz i Oktawian, po drugiej zaś jego zabójcy - Brutus i Kasjusz. Choć historia często mówi o „bitwie pod Filippi”, w rzeczywistości były to dwa oddzielne starcia, rozdzielone kilkunastoma dniami, które przesądziły o losach republiki rzymskiej. Te dwie bitwy dzieliły dokładnie trzy tygodnie. Pierwsza (3 października 42 r. p.n.e.) była taktycznym remisem (Kasjusz zginął, ale Brutus wygrał na swoim odcinku), a dopiero druga (23 października) przyniosła ostateczne zwycięstwo triumwirom.Apostoł Paweł przypłynął z Troady do Neapolis, czyli „Nowego Miasta”. Był to port związany z Filippi - podobnie jak Kenchry stanowiły port Koryntu. Stąd Paweł ruszył lądem do Filippi. Było to około 15 kilometrów marszu pod górę przez przełęcz Symbolon. Miasta te łączyła Via Egnatia, rzymska droga egnacka, jedna z najważniejszych arterii komunikacyjnych starożytnego świata, prowadząca z zachodu na wschód imperium. Filippi pierwotnie zamieszkiwali Grecy, a właściwie Macedończycy. Jednak po bitwach pod Filippi w 42 roku p.n.e. osiedlono tu weteranów legionów, zwłaszcza żołnierzy walczących po stronie zwycięzców. Filippi otrzymało status kolonii rzymskiej, a jego życie publiczne zaczęło funkcjonować według prawa rzymskiego.W Dziejach Apostolskich 16:12 napisano: “Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka”. Wygląda na to, że z głoszeniem Paweł czekał do sabatu, w kolejnym wersecie czytamy: “A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły”. Paweł zwykle szedł do synagogi. Tutaj jej nie było. Biblia wspomina tylko o kobietach zgromadzonych nad rzeką Gangites. Być może brakowało minimum 10 Żydów mężczyzn aby postawić synagogę. Takie kworum nazywa się w judaiźmie minjan. Jest to minimum niezbędne do odprawiania publicznych modłów i założenia synagogi.Później Pawła i Sylasa postawiono przed urzędnikami. W Dziejach 16:20 czytamy: “I stawiwszy ich przed pretorów, rzekli: Ci oto ludzie, którzy są Żydami, zakłócają spokój w naszym mieście”. W greckim tekście użyto słowa strategoi, którym Łukasz oddaje rzymskich duoviri - dwóch najwyższych urzędników kolonii. Sprawowali oni władzę administracyjną i sądowniczą, a Filippi, jako kolonia rzymska, było zarządzane według wzorców wojskowych i prawa rzymskiego. To właśnie przed nimi Paweł stanął, co dobrze oddaje napięcie między rzymskim porządkiem miasta a nowiną, którą głosił.Kolejny fragment wyjawia szczegóły na temat życia w Filippi. W Dziejach Apostolskich 16:21 czytamy: “I głoszą obyczaje, których nie wolno nam, jako Rzymianom, przyjmować ani zachowywać”. Ci, którzy oskarżali Pawła przypomnieli, że Rzymianom (obywatele Filippi mieli obywatelstwo rzymskie) nie wolno przestrzegać takich obyczajów. Być może to jest powód czemu kobiety wyznające judaizm (jak mówił werset 13) spotykały się w sabat nad rzeką. Ta wzmianka sugeruje, że judaizm był zabroniony. Rzymianie byli tolerancyjni wobec innych religi, ale judaizm wymagał wyłączności i prawdopodobnie o to chodziło gdy powiedzieli: “obyczaje, których nie wolno nam zachowywać”. Ale to tylko moje domysły.Paweł i Sylas zostali wychłostani bez sądu i wtrąceni do więzienia. W Dziejach 16:37 mamy słowa apostoła: “Paweł zaś rzekł do nich: Wychłostawszy nas, obywateli rzymskich, publicznie bez sądu, wrzucili nas do więzienia; teraz zaś potajemnie nas wypędzają? Nie, niech raczej sami przyjdą i wyprowadzą nas”. Chyba sami pretorzy przyszli, przeprosili i prosili o opuszczenie miasta. Być może właśnie o tym myślał później gdy w Liście do Filipian 1:7 pisał: “gdy jestem w więzieniu, jak i w czasie obrony i umacniania ewangelii”. W oryginale greckim użyto słowa apologia czyli obrona. Był to termin prawny. Ten precedens sprawił pewnie, że władze podchodziły z większą ostrożnością do wspólnoty chrześcijan, która tam powstała.Chrześcijanie z Filippi byli znani z gościnności. W Dziejach 16:15 czytamy o Lidii: “A gdy została ochrzczona, także i dom jej, prosiła, mówiąc: Skoroście mnie uznali za wierną Panu, wstąpcie do domu mego i zamieszkajcie. I wymogła to na nas”. Warto tutaj wtrącić, że według tradycji Lidia została ochrzczona właśnie w rzece Gangites. Biblia tego nie podaje, skupia się na jej gościnności. Greckie słowo tłumaczone na gościnność to filoksenia czyli dosłownie miłość do obcych. Lidia przyjęła pod swój dach Pawła i jego towarzyszy, w tym także Łukasza, który napisał, że wręcz zmusiła ich do zamieszkania u niej. Tak samo potraktował ich strażnik więzienny jak czytamy: “wprowadził ich do swego domu, zastawił stół i weselił się” (Dzieje Apostolskie 16:34). Czy ich nastawienie się zmieniło gdy Paweł odszedł do Tesaloniki?W Liście do Filipian 4:16 czytamy: “Bo już do Tesaloniki i raz, i drugi przysłaliście dla mnie zapomogę”. W kolejnym wersecie 18 pisze: “Poświadczam zaś, że odebrałem wszystko, nawet więcej niż mi potrzeba; mam wszystkiego pod dostatkiem, otrzymawszy od Epafrodyta wasz dar”. Apostoł pisał ten list z więzienia w Rzymie. Także tam Filipianie posłali jednego spośród siebie. Epafrodyt przyniósł dar i miał usługiwać Pawłowi. Niestety zachorował i to apostoł opiekował się nim. Ale miał dobre chęci. Paweł odesłał go do Filippi pisząc: “Przyjmijcie go więc w Panu z wielką radością i miejcie takich ludzi w poszanowaniu” (Filipian 2:29). Narażał się i choć zachorował apostoł cenił jego postawę.Ta wspólnota nie była jednak idealna, także tam pojawiały się problemy. W Filipian 4:2 czytamy: “Upominam Ewodię i upominam Syntychę, aby były jednomyślne w Panu”. W kolejnym wersecie 3 przypomina, że walczyły one dla ewangelii. Warto zwrócić uwagę, że Paweł nie docieka kto miał rację w tym sporze, ale przypomina, że konflikt taki mógłby osłabić wspólnotę chrześcijan. Nie piętnuje żadnej ze stron, wręcz przeciwnie przypomniał co robiły dobrego. Przypomina im aby były “jednomyślne w Panu”. Nie znamy szczegółów, ale musiał to był wielki spór, że aż Paweł z Rzymu postanowił się tym zająć. Być może spór doprowadził do podziału na grupę Ewodii i grupę Syntychy.Paweł chyba też się obawiał, że niektórzy chrześcijanie mogą dalej być dumni ze swojego rzymskiego obywatelstwa. Filippi było kolonią rzymską, takim małym Rzymem w Macedonii. W Liście do Filipian 1:27 napisał: “Niech życie wasze będzie godne ewangelii Chrystusowej”. W oryginale greckim użył czasownik politeúesthe, tak więc dosłownie ten fragment można oddać jako: “zachowujecie się jak obywatele wobec ewangelii Chrystusowej”. Później ponownie w Filipian 3:20 pisze: “Nasza zaś ojczyzna jest w niebie. Tam w oryginale jest rzeczownik políteuma, więc dosłownie ten fragment znaczy: “nasze obywatelstwo jest w niebie”. Można wyciągnąć analogię. Tak jak Filipianie mieszkali w Macedonii, ale uważali się za obywateli odległego Rzymu tak samo chrześcijanie mieszkali na ziemi, ale uważali się za obywateli niebios.Apostoł Paweł odwiedził to miasto prawdopodobnie trzy razy. Z czasem świetność Filippi zaczęła gasnąć. Najpierw miasto pustoszyły najazdy Słowian, a w IX wieku zdobyli je Bułgarzy. Choć Bizantyjczycy zdołali je odbić, to potężne trzęsienia ziemi i zmieniające się szlaki handlowe doprowadziły do powolnego upadku metropolii. Okolicę wyludniła też chyba dżuma Justyniana. Dobiła ona wiele antycznych miast i zmniejszyła populację imperium biznatyjskiego. Ostatecznie, w XIV wieku, region zajęli Turcy Osmańscy. Dawna chwała miasta przetrwała jedynie w nazwie sąsiedniej wioski - Filibecik, co oznacza 'Małe Filippi'.W świecie bez emerytur i ubezpieczeń, to właśnie taka wspólnota była największym skarbem. Paweł dawał ich za wzór Koryntianom. Nie wymienił tam wprawdzie zboru w Filippi, ale pisał o Macedończykach. W 2 Koryntian 8:2 czytamy: “Iż mimo licznych utrapień, które wystawiały ich na próbę, niezwykła radość i skrajne ubóstwo ich przerodziły się w nadzwyczajne bogactwo ich ofiarności”. Wynika z tego, że nie wszyscy byli tak bogaci jak Lidia, ale wszyscy chętnie wspierali będących w potrzebie. Filipianie udowodnili, że prawdziwe obywatelstwo, o którym pisał Paweł, zaczyna się od prostych gestów gościnności i pamięci o drugim człowieku.Stamtąd zaś do Filippi, które jest przodującym miastem okręgu macedońskiego i kolonią rzymską. I zatrzymaliśmy się w tym mieście dni kilka.http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/12A w dzień sabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, odbywały się modlitwy, i usiadłszy, rozmawialiśmy z niewiastami, które się zeszły.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/13
W najnowszym odcinku rozmawiamy o polskim wojsku. Jako kraj mamy bardzo ambitne plany. Chcemy zbudować nawet półmilionową armię. Jednak rzeczywistość jest brutalna.
Už za časů Římské říše byla dnešní bulharská metropole významným lázeňským městem. Jednak leží na cestě mezi Římem a Konstantinopolí, tedy dnešním Istanbulem, a zároveň už tehdy sloužila jako významné lázeňské centrum. Po pádu komunismu a ekonomických krizích 90. let ale na udržení mnoha lázeňských domů nebyly peníze, a tak zavřely a začaly chátrat. Minerální prameny ovšem vyvěrají v Sofii dodnes a mezi místními jsou stále vyhledávané.Všechny díly podcastu Zápisník zahraničních zpravodajů můžete pohodlně poslouchat v mobilní aplikaci mujRozhlas pro Android a iOS nebo na webu mujRozhlas.cz.
Adam Borowski – legenda opozycji antykomunistycznej i były więzień polityczny z czasów PRL – został prawomocnie skazany na pół roku bezwzględnego pozbawienia wolności w postępowaniu, które wszczęto na podstawie prywatnego aktu oskarżenia Romana Giertycha. Wyrok dotyczy wypowiedzi Borowskiego sprzed ponad roku, które zdaniem sądu naruszyły art. 212 § 2 Kodeksu karnego o zniesławieniu, a Borowski został zobowiązany wcześniej do przeproszenia Giertycha, czego nie wykonał. W rezultacie grozi mu odbycie kary więzienia, na którą – jak mówi – nie zamierza się zgodzić i nie planuje przepraszać mimo swojego stanu zdrowia.Adam Borowski zapowiada, że nie wykona wyroku sądu i jest gotów ponieść jego konsekwencje – także w postaci kary więzienia. Jak podkreśla, nie zamierza wycofywać się ze swoich słów ani działań, nawet mimo wieku i problemów zdrowotnych.„Ja nie ucieknę”Borowski odniósł się do sugestii, że osoby skazane próbują unikać wykonania wyroków, powołując się na stan zdrowia. Jak zaznacza, w jego przypadku taki scenariusz nie wchodzi w grę.Ja nie ucieknę. Mimo tych wszystkich dolegliwości, jeżeli przyjdzie mi stawić się do zakładu karnego, to ja się stawię— mówi Adam Borowski.
Antysemityzm to postawa niechęci, a nawet wrogości wobec Żydów i osób pochodzenia żydowskiego. Zrodził się on jeszcze przed narodzeniem Chrystusa – jak mówi dzisiejszy wykładowca w Szkole Bardzo Wieczorowej, historyk dr Jacek Kurek. Jednak dzisiejszy wykład nie będzie dotyczył wyłącznie antysemityzmu na świecie i w Polsce. Poruszony zostanie również tzw. pogrom kielecki, czyli zamordowanie w 1946 roku w Kielcach kilkudziesięciu Żydów, których fałszywie oskarżono o zabójstwo polskiego dziecka. Zarzuty te okazały się nieprawdziwe, mimo to tłum – podburzany m.in. przez funkcjonariuszy milicji – dokonał straszliwego samosądu. O źródła antysemityzmu oraz o to, jak wpływał on na życie w Polsce i na świecie na przestrzeni lat, dzisiejszego wykładowcę pytać będzie Marek Mierzwiak.
Skončil 32. kongres ODS a zřejmě bude patřit k těm důležitějším. Jednak odešel dlouholetý předseda Petr Fiala. Spolustraníci mu vystrojili velkolepý odchod, doprovázený slovy uznání a potleskem. Sám expremiér si své odcházení ještě předtím pojistil tím, že vydal brožuru o úspěších své vlády a sdělil, že současnou názorovou a personální strnulost ODS rozhodně nelze považovat za krizi. ODS podle něj není v krizi, ale pokud chce, udělá si ji sama.Naopak lidé jako Radim Ivan, Karel Haas, ale do značné míry i Martin Kupka získali na kongresu většinu tím, že navrhli stranu, která za Fialova působení ztratila polovinu členů, otevřít širší veřejnosti. Poslanec Haas přišel dokonce s projektem ODS 2028, jímž by chtěl stranu během dvou let radikálně modernizovat. Zcela jistě narazí na křídlo starých rutinérů, kteří si myslí, že slunce obíhá kolem jejich procedurálních opozičních tanečků v Poslanecké sněmovně.Pěkným příkladem byl závěrečný souboj mezi Markem Bendou a Radimem Ivanem o usnesení, zda otevírat ODS širší veřejnosti vytvářením ideových platforem. Tento bod usnesení nakonec na zásah Martina Kupky prošel a otevírá širší možnosti. Jestli je totiž v ODS možné cítit nějaký konflikt, pak je to ten generační. Závěry pražského kongresu dávají nespokojeným občanským demokratům dobrou možnost, jak svou stranu přizpůsobit 21. století.
Debata o przyszłości Polski coraz wyraźniej przesuwa się z poziomu bieżących sporów na pytanie o zdolność państwa do długotrwałego funkcjonowania. W rozmowie na antenie Radia Wnet Jacek Karnowski, redaktor naczelny Telewizji wPolsce24, odniósł się zarówno do sytuacji demograficznej, jak i do układu sił po prawej stronie sceny politycznej.Punktem wyjścia była diagnoza stawiana już wcześniej na antenie: Polska wchodzi w fazę głębokiego kryzysu demograficznego, który w kolejnych dekadach przełoży się na dramatyczny spadek świadczeń emerytalnych. Jednak zdaniem Karnowskiego, jeszcze poważniejszym problemem jest sposób, w jaki część elektoratu reaguje na ten kryzys politycznie.Jest większość prawicowa i ta większość, która ukształtowała się po zwycięstwie Karola Nawrockiego, ona trwa i to jest dobra wiadomość na początek 2026 roku. Natomiast rozkład głosów pomiędzy tymi trzema formacjami – dwiema Konfederacjami i Prawem i Sprawiedliwością – jest kluczowy– podkreśla.Karnowski przypomina doświadczenie tzw. Trzeciej Drogi, które jego zdaniem powinno działać otrzeźwiająco na wyborców szukających „trzeciej opcji”.Wielu ludzi z dobrą wolą zagłosowało na Szymona Hołownię, sądząc, że on będzie łączył i obniżał temperaturę sporu. Okazało się, że głosowali na podpórkę Donalda Tuska, która już nie istnieje– mówi.W podobnych kategoriach ocenia dziś część głosów oddawanych na Konfederację oraz na środowisko Grzegorz Braun.Głosując na Konfederację – obie Konfederacje – tak naprawdę nie wiemy, na co głosujemy. To nie może być wyłącznie głos emocjonalny ani głos sprzeciwu. Głos polskiego patrioty musi być również głosem za takim rządem, który udźwignie realne ciężary państwa– podkreśla.Karnowski ostro krytykuje narracje, które – jego zdaniem – rozbijają prawicową większość i pośrednio wzmacniają pozycję Donald Tusk.Te opowieści, że Morawiecki udawał twardość, a Tusk mówił miękko, a działał ostro, to są po prostu banialuki niemające nic wspólnego z rzeczywistością– ocenia.Szczególnie mocno wybrzmiewa wątek wypowiedzi negujących Holokaust, które – zdaniem Karnowskiego – uderzają bezpośrednio w polski interes narodowy.Jaki jest dziś interes Polski w negowaniu Holokaustu? Po pierwsze, podważamy niemiecką arcyzbrodnię. Tym samym przyspieszamy podważanie zbrodni na Polakach. Za chwilę okaże się, że wszystko było kłamstwem: obozy, łapanki, komory gazowe– ostrzega.Po drugie, takie deklaracje spychają Polskę na margines relacji ze Stanami Zjednoczonymi. A bez relacji sojuszniczej z USA nasza niepodległość staje się fizycznie nie do utrzymania– dodaje.Jednocześnie Karnowski przyznaje, że poparcie dla Grzegorza Brauna nie bierze się znikąd.Ja rozumiem te głosy. One wynikają z zapotrzebowania na wyraźniejszą obronę spraw cywilizacyjnych– mówi.To – jego zdaniem – sygnał także dla Prawo i Sprawiedliwość, które nie może ograniczać się wyłącznie do polityki socjalnej i inwestycyjnej.PiS nie może stać się partią wyłącznie pieniędzy, socjalu i inwestycji. Obszar tożsamości, zagrożeń cywilizacyjnych i walki z ideologiczną ofensywą musi być prowadzony w sposób wiarygodny i konsekwentny– podkreśla./fa
Druhým dnem jedná Sněmovna o důvěře vládě Andreje Babiše (ANO). Jeho kabinet stále nemá ministra životního prostředí, má ale nového zmocněnce pro Green Deal Filipa Turka (za Motoristy). „Jednak je to trafika, jednak tuto pozici podle Ústavy jako poslanec zastávat nemůže. Na ministerstvu nesmí nic rozhodovat, řídit ani nikoho úkolovat,“ upozorňuje exministr Petr Hladík (KDU-ČSL).
Druhým dnem jedná Sněmovna o důvěře vládě Andreje Babiše (ANO). Jeho kabinet stále nemá ministra životního prostředí, má ale nového zmocněnce pro Green Deal Filipa Turka (za Motoristy). „Jednak je to trafika, jednak tuto pozici podle Ústavy jako poslanec zastávat nemůže. Na ministerstvu nesmí nic rozhodovat, řídit ani nikoho úkolovat,“ upozorňuje exministr Petr Hladík (KDU-ČSL).Všechny díly podcastu Interview Plus můžete pohodlně poslouchat v mobilní aplikaci mujRozhlas pro Android a iOS nebo na webu mujRozhlas.cz.
1 września 1939 roku. Wojska niemieckie wkraczają do Polski. 17 września do inwazji dołącza Związek Radziecki. Oba kraje dzielą miedzy siebie tereny Rzeczpospolitej, a dla Polaków rozpoczyna się okres okupacji. Jednak w wyniku kampanii wrześniowej jeszcze jeden kraj zdobywa terytorium kosztem Polski. Tym państwem jest Słowacja, która w 1939 roku walczyła ramię w ramię z Wehrmachtem. Dlaczego rząd w Bratysławie zadecydował się na współpracę z III Rzeszą? Jak wyglądała słowacka inwazja i okupacja? W najnowszym odcinku Misji specjalnej opowiadamy o zapomnianym sojuszniku Hitlera.
Winter sowing czyli zimowy wysiew - to zyskująca w ostatnich latach na popularności metoda rozmnażania roślin ozdobnych i warzyw. Nie potrzeba domowych parapetów, szklarni czy tuneli foliowych żeby siać do pojemników wystawionych na zewnątrz. Jednak nie wszystkie kwiaty i warzywa można i warto wysiewać tą metodą. Kiedy i dla jakich roślin warto stosować metodę winter sowing, a kiedy lepszy jest siew na rozsadę. Zapraszamy na nowy odcinek podcastu Naturalnie o Ogrodach.To inna niż przez ostatni rok formuła podcastu. Wracamy do korzeni. Mamy nadzieję, że spodoba się Wam nasza rozmowa.Rozmawiają Katarzyna Bellingham i Jacek NaliwajekPolecane:Sadzonki ze sklepu Kasi: https://ogrodbellingham.redcart.pl/Nasiona w Sklepie Katarzyny Bellingham: https://kasiabellinghamsklep.pl/Groszki pachnące oryginalne angielskie odmiany: https://kasiabellinghamsklep.pl/?s=groszek&post_type=productIndywidualne warsztaty planowania warzywnika: https://bit.ly/43jK17mNasze KSIĄŻKI Z AUTOGRAFEM!„Dobry rok w ogrodzie” Katarzyna Bellingham: https://allegro.pl/uzytkownik/kitty908Książka „Plan na warzywnik" Jacek Naliwajek: https://bit.ly/4imTaQHPolecane książki:Książka „Plan na warzywnik" Jacek Naliwajek: https://bit.ly/4imTaQHE-book „Plan na warzywnik": https://bit.ly/3EwJSDi„Dobry rok w ogrodzie” Katarzyna Bellingham: https://bit.ly/437mup8Ekologiczny Poradnik Księżycowy na 2026 rok: https://bit.ly/4mZalcQWięcej książek ogrodniczych znajdziesz w naszej Księgarni: https://kasiabellinghamsklep.pl/kategoria-produktu/ksiegarnia/Newsletter: https://naturalnieoogrodach.pl/Strona internetowa: https://naturalnieoogrodach.pl/Kontakt: naturalnieoogrodach@gmail.comPodcastu możesz też słuchać na aplikacjach mobilnych:�� Spotify: https://spoti.fi/2IT0uXP�� Apple Podcasts: https://apple.co/2VN51RHZajrzyj do nas: FB: https://www.facebook.com/Naturalnie-o-ogrodach-803749476630224/IN: https://instagram.com/naturalnie.o.ogrodach/Co to za kanał „Naturalnie o ogrodach”?Opowiadamy o ogrodach naturalnych, ekologicznych, pożytecznych, wiejskich, miejskich i angielskich. Propagujemy i zachęcamy do uprawiania ogrodów ekologicznie, w zgodzie z naturą, bez chemii.#naturalnieoogrodach
Zaczyna się niewinnie. Jedno odwołane spotkanie, dłuższa drzemka w ciągu dnia, niespodziewane obniżenie nastroju. Dni stają się coraz krótsze, zimno odbiera energię, a brak sił wydaje się czymś zupełnie naturalnym. Jednak moment, w którym spadek energii zaczyna wpływać na nasze funkcjonowanie, może być sygnałem ostrzegawczym. O tym, kiedy warto się zatrzymać i jak nie dać się zimowemu przeciążeniu, opowiada psycholożka Karolina Białajczuk. Autorka: Anna Korytowska Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/winter-burnout-co-to-jak-rozpoznac-zimowe-wypaenie-wedlug-psychologa
Jednak międzyświątecznie, ale przychodzimy z dobrym słowem. Posłuchaj no.Linki z odcinka:tegoroczna edycja Secret Santa: https://forum.yeswas.pl/t/vi-wasaczowe-secret-santa-2025-pochwal-sie-podarkiem/Wojta pomysł zrobiony 10x lepiej: https://vm.tiktok.com/ZNR6FSRSp/Pluribus: https://tv.apple.com/pl/show/pluribus/umc.cmc.37axgovs2yozlyh3c2cmwzlza?ctx_agid=431d7d25Anna's Archive: https://pl.annas-archive.org/blog/backing-up-spotify.htmlNasze sociale:Nasza instancja Fediverse: https://wspanialy.euArlena: https://x.com/wittaminaPaweł: https://wspanialy.eu/@pawelWojtek: https://bsky.app/profile/wojtek.omg.lolZostań mecenasem naszego podcastu. Już od 15 zł lub 3$ odblokuj dostęp do półodcinków After Dark dostępnych tylko dla Patronów. Kliknij tu (https://www.patreon.com/ywp) i wspieraj redakcję Yes Was.Potrzebujesz maila albo VPN? Polecamy: Fastmail – https://bit.ly/FastmailYWP, Surfshark – https://surfshark.deals/yeswas.Porozmawiaj z nami i naszą cudowną społecznością na forum Yes Was Podcast: https://forum.yeswas.pl.Możesz być z nami w kontakcie także na grupie na Telegramie: https://yeswas.club (00:05) Wstęp(01:22) Secret Santa 2025(13:40) Pomysł nic nie warty(33:19) Pluribus(48:22) Ania skopiowała Spotify(59:15) A w After Darku...(1:00:28) Outro BMC Hosted by Simplecast, an AdsWizz company. See pcm.adswizz.com for information about our collection and use of personal data for advertising.
Aleksandra Zbroja rozmawia z reporterką i dziennikarką "Gazety Wyborczej" Oktawią Kromer o hałasie. Gdy zbliża się Sylwester, powraca temat hucznych wystrzałów płoszących zwierzęta. Jednak nie tylko w tym okresie jesteśmy eksponowani na bardzo głośne dźwięki. Co to z zasadzie jest hałas? Jakie są jego źródła? Jakie obowiązują normy i czy dźwięki nawet mieszczące się w tych normach, mogą być dla nas niebezpieczne? Co robić, by walczyć z uporczywym hałasem? Reportaż Oktawii Kromer przeczytacie tu: https://wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,32329949,coraz-glosniej-dariusz-wywalczyl-tyle-ze-wiadukt-powstal-20.html Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
30 listopada 1939 roku wojska radzieckie dokonują inwazji na Finlandię. Wszyscy spodziewają się, że ten skandynawski kraj szybko ugnie się pod naporem Sowietów. Jednak po kilku tygodniach walk Finlandia nadal skutecznie się broni, a Związek Radziecki ponosi ogromne straty. W jaki sposób Finom udało się zatrzymać przeważające siły wroga? I jak wojna zimowa obnażyła słabość Armii Czerwonej? W Misji specjalnej odsłaniamy kulisy wojny zimowej (1939-40) która przejdzie do historii także pod nazwą Talvisota.
Karp, opłatek, bigos, pierniki, makowce. Trudno sobie bez nich wyobrazić polski, świąteczny stół. Jednak nazwy tych przysmaków wywodzą się z języka niemieckiego. "Niemieckie tropy przewijają się przez całą polską Wigilię" - mówi językoznawczyni dr Agata Hącia. Na polsko-niemiecką Wigilię zaprasza Marta Przybylik. Kontakt: cosmopopolsku@rbb-online.de Homepage: cosmopopolsku.de Facebook: www.facebook.com/cosmopopolsku Von Marta Przybylik-Wisniewska.
Śmiertelna w skutkach masowa strzelanina na Bondi zaostrzyła ogólnokrajową debatę na temat przepisów dotyczących broni palnej w Australii. Jednak niektórzy prominentni politycy, w tym były premier John Howard, ostrzegają przed tym, by debata ta nie odciągnęła uwagi od narastającego zagrożenia antysemityzmem. Jakie są więc przeciwstawne argumenty zwolenników zaostrzenia kontroli broni oraz lobby prorozbrojeniowego w kwestii tego, czy obecne prawo jest wystarczające? W jaki sposób ta tragedia napędza kontrowersyjną polityczną dyskusję wokół imigracji i australijskich wartości.
„Niewidzialna ręka algorytmu” porządkuje informacyjny chaos i pozwala zaoszczędzić czas. Jednak ta wygoda ma swoją cenę. Niekontrolowana personalizacja treści stopniowo ogranicza pole widzenia odbiorcy. Co gorsza, jest to proces subtelny. Dlatego pierwszy krok to – wiedzieć.
Jest rok 15156. Środowisko archeologów już od setek lat poszukuje ruin mitycznego Centralnego Portu Komunikacyjnego, jednego z najważniejszych obiektów z okresu trzecio-er-peu. O CPK wspominają liczne zachowane źródła, ale jak dotąd nikomu nie udało się natrafić na żaden ślad tego tajemniczego obiektu. Nie jest też do końca jasne, czym owo CPK było. Jednak ilość wypowiedzi, pochwał na jego temat świadczy o tym, że musiało to być miejsce o niebagatelnym znaczeniu. Niektórzy wysnuwają teorię, że chodziło o stolicę trzecio-er-peu, inni że było to niezwykle ważne miejsce kultu, przejścia ze świata żywych do krainy umarłych, o czym mogą świadczyć liczne nawiązania do skrzydeł i odlotu na zachód, gdzie zachodzi Słońce, odwieczny symbol życia i śmierci. Archeolodzy spierają się też czy CPK i Port Polska to te same obiekty.
W mediach Japonia uchodzi za kraj idealny - nowoczesny, bezpieczny, połączenie zen, filozofii szczęścia, pysznego jedzenia, minimalizmu z maksymalizmem. Jednak mimo również naszych zachwytów kraj ten zmaga się w wieloma problemami społecznymi i kryzysem zdrowia psychicznego. W tym odcinku dzielimy się swoimi przemyśleniami pobytów w Japonii oraz zainteresowaniami.Wspominamy o:"Rekin z parku Yoyogi", Joanna Bator "Jak zostać Japończykiem""Zrozumieć Japonię", Dorota Ugorowska_________Autopromocja:
V letošním roce si připomínáme několik výročí moderních dějin. Jednak jde o konec druhé světové války v Evropě a konec války v Tichomoří, zároveň si Rakousko připomíná 70. výročí stažení spojeneckých vojsk a vyhlášení neutrality.
V letošním roce si připomínáme několik výročí moderních dějin. Jednak jde o konec druhé světové války v Evropě a konec války v Tichomoří, zároveň si Rakousko připomíná 70. výročí stažení spojeneckých vojsk a vyhlášení neutrality.
Treść słuchowiska można by spróbować opisać jednym zdaniem: Barbarzyńcy idą na Zachód. Jednak byłoby to uproszczenie. Treść sztuki stawia ważne pytania - Czy człowiek, który nie walczy, jest uważany przez innych za przedmiot? Czy potrzeba spokoju, ciepła i dostatku nie odbiera nam czujności i odwagi? I czy jesteśmy w stanie bronić się przed tymi, którzy przychodzą nas skrzywdzić? Do spokojnego domu przychodzi wariat. A może to prorok? Tak rozpoczyna się ta opowieść radiowa. Reżyseria: Waldemar Modestowicz. Reżyseria dźwięku: Maciej Kubera Opracowanie muzyczne: Małgorzata Małaszko-Stasiewicz. Obsada: Jacek Braciak, Anna Grycewicz, Przemysław Bluszcz, Maria Ciunelis, Zdzisław Wardejn.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump uwaza, że porozumienie pokojowe między Rosją a Ukrainą jest blisko, podczas gdy Wołodymyr Zełenski w zasadzie zgodził się na nowy amerykański projekt ramowego porozumienia pokojowego. Jednak ukraiński prezydent pozostaje ostrożny, obawiając się, że może zostać zmuszony do zaakceptowania porozumienia na rosyjskich warunkach, podczas gdy Ukraińcy wydają się niechętni, by spełniać żądania sąsiada.
Siedemnaście lat - tyle trwała walka Cheryl Williams o sprawiedliwość, w imieniu jej zmarłego w niejasnych okolicznościach syna. O poranku 16 grudnia 2000 roku Mike Williams wyszedł z domu, by zapolować na kaczki. Po szeroko zakrojonych, ale bezskutecznych poszukiwaniach niemal wszyscy uwierzyli w to, że prawdopodobnie zjadły go żerujące w jeziorze aligatory. Jednak prawda okazała się jeszcze bardziej przerażająca…
Objawy występują przez co najmniej dwa tygodnie po porodzie. Obejmują takie symptomy jak smutek, utrata zainteresowań, zmęczenie, problemy z koncentracją, lęk o dziecko czy poczucie winy związane z macierzyństwem. Rozpoznanie i leczenie depresji okołoporodowej ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i dobrego samopoczucia pacjentki i jej dziecka. Nieleczona może utrudniać opiekę nad dzieckiem, przyczynia się do ogromnego cierpienia, budowania więzi, długotrwałych problemów rozwojowych u dziecka, wpływa na relacje rodzinne i zwiększa ryzyko samobójstwa. Dane epidemiologiczne wskazują, że dotyka pomiędzy 10 a 20% osób, a ta zmienność związana jest z regionem, statusem socjoekonomicznym, występowaniem epizodów depresji w przeszłości, brakiem wsparcia społecznego i wieloma czynnikami indywidualnymi. Jest problemem złożonym i nadal wstydliwym, bo macierzyństwo często jest stanem upragnionym, a gdy pojawia się choroba, trudno poczuć radość, bo ta przygnieciona jest lawiną poczucia winy.To jest seria Gutral Gada Osobiście, nie tylko dlatego, że widzę się dzisiaj z moją gościnią w studio, ale dlatego, że dzieli się ona swoim osobistym doświadczeniem trudności w obszarze zdrowia psychicznego. Najczęściej zadawane przez Was pytania dotyczą przeżyć osób w chorobie, by odnieść to do własnych doświadczeń. Poszukiwanie wsparcia i psychoedukacji przez dzielenie się doświadczeniem jest naturalne i może być wspierające, jednak pamiętajcie, że żaden podcast, ebook czy kurs nie załatwi Wam ani diagnozy, ani nie zagwarantuje efektów równych do współpracy ze specjalistą. Jednak dla oswajania tematu i społecznego wsparcia powstaje ta osobista seria. A pierwsza zaproszenie przyjęła aktorka filmowa, teatralna i dubbingowa, Karolina Bacia @costampoangielsku. Nie będzie wiwisekcji, będzie, mam nadzieję, wspierająco i inspirująco dla tych, którzy przekonają się, że jest wsparcie w cierpieniu. Za możliwość realizacji i dystrybucji tego podcastu kłaniam się w pas Patronom i Patronkom.Fot. moje - @opowiedziane_swiatlem Fot. Karoliny - Aleksandra ZaborowskaMontaż: Eugeniusz Karlov
Jedną z najważniejszych antycznych inspiracji filozofii stoickiej był cynicym. Załozyciel stoicyzmy, Zenon z Kition, zanim zaczął nauczać na własną rękę, należał do szkoły filozofii cynickiej. Rola i radykalność rozumienia podziału na rzeczy od człowieka zależne i niezależne ma wyraźnie cynicki rodowód. Jednak całkowite odrzucenie rzeczy zewnętrznych charakteryzujące cynicyzm, nie występuje w stoicyzmie. Jakie są najważniejsze […] Artykuł #144 Ile jest cynicyzmu w stoicyzmie? Cz. 2. pochodzi z serwisu Ze stoickim spokojem.