Redaktorzy portalu nlad.pl oraz zaproszeni goście rozmawiają o najważniejszych wydarzeniach z Polski i ze świata.

Bez echa przeszła 350. rocznica śmierci Jerzego IV Wilhelma – księcia legnicko-brzeskiego, ostatniego z rodu Piastów. Rocznica ta stanowi dobry moment, by zastanowić się nad dziedzictwem tej dynastii na Dolnym Śląsku, zniekształcanym w niektórych popularnych ujęciach, a mogącym stanowić – jak postaram się dowieść – punkt odniesienia również dziś.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Michał Nowak przedstawia sytuację na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej w dniu 30 grudnia 2025 roku.

Czy mówienie o otyłości jako o chorobie może być jednocześnie empatyczne i motywujące?Jak na decyzje nastolatków dotyczące ruchu i odżywiania wpływają media społecznościowe?Czy ruch body positive pomaga czy utrudnia promowanie zdrowego stylu życia wśród młodzieży? Gdzie przebiega granica między akceptacją siebie a ignorowaniem realnych zagrożeń zdrowotnych?Jakie rozwiązania w tej kwestii powinni proponować politycy? Co z podatkiem cukrowym?Panel prowadził Rafał Buca, a debatowali:Patrycja Łęgowik - dietetyczka, Młodzież WszechpolskaHubert Przytuła - Młodzi dla WolnościJan Brzostek - Partia Alternatywa


Sukcesywnie wzrasta liczba ludzi z nadwagą lub otyłością. Prognozy sugerują, że do 2035 roku połowę światowej populacji dotknie jeden z tych problemów. Nieuchronnie wiązać się to będzie z wysokimi kosztami społecznymi i coraz większą niewydolnością – w polskim już przypadku – Narodowego Funduszu Zdrowia, czego oczywiście największe konsekwencje ekonomiczne poniesie podatnik. I w takiej oto sytuacji progresywna lewica forsuje ruch body positive.

Pojęcie wolności słowa rozumianej jako prawo człowieka do swobodnego wyrażania myśli uległo głębokiemu wypaczeniu. Niedziwne więc, że w toku sporów o definicję również tzw. mowy nienawiści zasady określa narracja lewicowych środowisk politycznych. Czy więc w ogóle potrzebujemy zakazu „mowy nienawiści”?Pozostałe artykuły możesz czytać na

Parafrazując słowa Michela de Montaigne można by stwierdzić, iż la Nouvelle Droite jest bita przez obie strony: dla lewicy jest bowiem prawicą, zaś w oczach prawicy jawi się jako lewica. Wynika to naturalnie z faktu jej „nowości”, tj. zdystansowania się wobec prawicy „starej” czyli katolickiej i monarchistycznej z jednej strony, a z drugiej na przyswojeniu przez nią haseł kojarzonych przede wszystkim z lewicą, jak choćby antykapitalizm czy ekologia. Mimo to Alain de Benoist – ikona, główna postać Nowej Prawicy – ogłasza, iż jego środowisko jest ideologicznie dalekie w tym samym stopniu tak od prawicy, jak i od lewicy.Pozostałe artykuły możesz czytać na


W erze migoczących lampek, nagradzającego grubaska z reklamy Coca-Coli i misji „ratowania świąt” Boże Narodzenie coraz częściej traci swój sens – Tajemnicę Wcielenia. Czego potrzebujemy, by uczcić Boga, który stał się Człowiekiem? By znaleźć odpowiedź, sięgnijmy po stare skarby polskiej literatury – od Betlejem Polskiego Rydla po Szkice Syberyjskie Szymańskiego. Bez infantylizacji, bez ucieczki w bajki dla maluchów.

Rozmowa o Chinach jest dziś koniecznością. Polska wciąż patrzy na Państwo Środka przez euroatlantyckie okulary i kurczowo trzyma się zimnowojennego podziału świata. Daleki Wschód postrzegamy nie jako partnera ani inspirację dla naszego rozwoju, lecz wyłącznie jako źródło zagrożeń. Azja znajduje się obecnie na peryferiach polskiej wyobraźni geopolitycznej. Polskie elity Chin nie znają, nie rozumieją i nawet nie próbują zrozumieć – nie dostrzegają wagi przemian zachodzących w tym najludniejszym państwie świata. W dyskusji Damian Adamus – redaktor naczelny Nowego Ładu oraz Mikołaj Walkiewicz – Prezes Klubu Nowego Ładu w Warszawie, podejmują próbę uchwycenia kluczowych różnic między Chinami a Zachodem. W rozmowie poruszono m.in. temat zmarnowanego potencjału relacji Polski z Azją, różnic między jednostką a wspólnotą, innego rozumienia wolności, prawa i państwa oraz czego XXI-wieczna Europa może (i czego nie chce) się nauczyć od Azji.

Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że największym problemem, z jakim zmaga się obecnie Polska, jest katastrofa demograficzna. Eksperci podkreślają, iż przyczynami niskiej dzietności – nawet częściej niż problemy materialne – są kwestie kulturowo-społeczne. Młodzi Polacy coraz rzadziej spotykają się w świecie niewirtualnym, coraz rzadziej randkują, za to coraz częściej spędzają czas na samotnej konsumpcji cyfrowych treści, która zastępuje wspólnotowe spędzanie czasu z innymi ludźmi.Pozostałe artykuły możesz czytać na

O zmianie klimatu i debatach wokół tego zagadnienia mówił dr hab. Paweł Wawrzyński, autor książki „Co wykończy nas pierwsze? Dekadencja, demografia, klimat?”. Niniejsza rozmowa została poświęcona zagadnieniom klimatycznym.Jak dziś naprawdę wygląda debata o zmianie klimatu? Czy jest jeszcze rozmową o ochronie środowiska i bezpieczeństwie przyszłych pokoleń, czy coraz częściej polem politycznego sporu, interesów gospodarczych i lobbingu? Czy obecny sposób mówienia o klimacie sprzyja racjonalnym decyzjom, czy raczej prowadzi do kosztownych uproszczeń i fałszywych alternatyw. W rozmowie analizujemy, jakie narracje dominują w debacie klimatycznej, co bywa w niej przeceniane, a jakie kluczowe problemy pozostają na marginesie. Zastanawiamy się nad polityką klimatyczną Unii Europejskiej, jej, napięciom i długofalowym konsekwencjom gospodarczym. Co to oznacza dla Polski? Jakie decyzje podejmowane dziś zadecydują o kosztach, które poniesiemy w przyszłości? Link do zakupu książki: https://capitalbook.com.pl/pl/p/Co-wykonczy-nas-pierwsze-Dekadencja-Demografia-Klimat-Pawel-Wawrzynski/6232

W terminologii żeglarzy „zwrotem przez rufę” określa się zawrócenie statku z przejściem jego tyłu przez linię wiatru. Jest on trudniejszy niż zawrócenie „przez sztag”. Właśnie takiego trudnego zwrotu dokonała wieloletnia szefowa popieranego przez Warszawę Związku Polaków na Białorusi. Spektakularna zmiana jej narracji i działań jest kolejnym potwierdzeniem kompletnej klęski polityki Polski wobec sąsiedniego państwa i mieszkających w nim kresowych Polaków. Pozostałe artykuły możesz czytać na


58% do 42% – z takim wynikiem wygrał wybory prezydenckie w Chile José Antonio Kast, pokonując kandydatkę lewicy Jeannette Jarę. Zwycięstwo polityka uchodzącego za radykalnego prawicowca zamyka okres dominacji skrajnej lewicy otwarty w Chile 2019 roku, kiedy to zorganizowane przez nią masowe protesty doprowadziły do zmian politycznych i prób reform konstytucyjnych. To nie tylko klasyczna w zachodnich demokracjach alternacja lewica-prawica, ale i głęboki, wyraźny zwrot kończący czas hegemonii lewicy.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Każda poważna ideologia czy też doktryna polityczna naszych czasów powinna uwzględniać problem współczesnych i przyszłych przemian technologicznych – od automatyzacji pracy i technologicznego bezrobocia po hipotetyczne wizje transhumanistów i ekstropian. Abstrahując na razie od oceny tych zjawisk, twierdzimy, że po prostu powinna je uwzględniać i analizować – czasem krytycznie, czasem aprobatywnie. Istotą rzeczy jest to, by mieć jakąś sensowną odpowiedź – lub raczej, by zacząć nad taką myśleć.Pozostałe artykuły możesz czytać na


Węgiel albo OZE? A może węgiel oraz OZE? Jak sens pojęcia transformacji energetycznej rozumieją chińscy inżynierowie? Czyli czego o rewolucji OZE w ChRL nie mówią wam „zieloni” influencerzy. Pozostałe artykuły możesz czytać na

Michał Nowak przedstawia sytuację na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej w dniu 17 grudnia 2025 roku.

Niedawno głośno zrobiło się o pewnej wypowiedzi Krzysztofa Bosaka. Prezes Ruchu Narodowego w towarzystwie lewicowych publicystów Marcina Giełzaka i Jakuba Dymka stwierdził, że do zostania Polakiem nie trzeba być białym. Warto pochylić się nad tym zagadnieniem, bowiem w sporze o przedstawioną tu sprawę uwidacznia się popularna na prawicy, ale godna polemiki tendencja.


W powszechnej świadomości Kościół zawsze był sojusznikiem prawicy, sama prawica zaś odwiecznym obrońcą Kościoła. Oczywiście znawcy historii idei wiedzą, że temat należałoby bardziej zniuansować – ale dziś nie o tym. Pochylmy się nad dwoma zagadnieniami, które obserwujemy dziś w Polsce: pierwszym jest przyśpieszona, wręcz ekspresowa laicyzacja całego społeczeństwa, z najmłodszym pokoleniem na czele, drugim – niewątpliwe odzyskiwanie sił przez prawicę, co się zbiega z globalnym procesem zmierzchu demoliberalizmu. Jak się mierzyć z tym problemem?

Jak w Waszyngtonie postrzegana jest dziś Polska, Ukraina i Rosja? Jakie nastroje panują w amerykańskich elitach politycznych wobec wojny na Ukrainie i przyszłości Europy Środkowo-Wschodniej? Czy dotychczasowa linia polskiej polityki zagranicznej, oparta na silnym „kotwiczeniu” w USA, jest w długim okresie racjonalna w świecie narastającej rywalizacji mocarstw i zmiany priorytetów Waszyngtonu? Gdzie kończy się ideologiczna wspólnota, a zaczyna twarda realpolitik, gra interesów i próby rozbijania europejskiej jedności? Czy amerykańska prawica jest w stanie zaoferować prawicy w Europie realne wsparcie wykraczające poza deklaracje i retorykę?

Nasz naród żyje historią, Polacy to etnonacjonalistyczny żywioł, który nie jest w stanie wyzwolić się z dawnych resentymentów – powtarzają liberalne media. Tymczasem jako zbiorowość wcale nie jesteśmy mocno przywiązani do swoich dziejów, kultury, ziemi. Nasza więź z nimi bywa płytka, a w kręgach ideowej prawicy myślenie kategoriami tradycji niejednokrotnie sprowadza się do powielania wzorców znanych z Zachodu. Warto więc powtórnie przemyśleć nasz stosunek do zagadnienia tradycjonalizmu.

W poprzednim artykule podjąłem próbę ukazania dystrybucjonizmu jako doktryny oferującej samodzielną, pozytywną, a także wychodzącą naprzeciw współczesnym problemom wizję w obszarze ekonomii politycznej. Nie brak jednak teorii pięknie prezentujących się na papierze. Czy zatem dystrybucjonizm ma na swoją obronę również doświadczenie praktyczne?Pozostałe artykuły możesz czytać na

Michał Nowak przedstawia sytuację na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej w dniu 10 grudnia 2025 roku.


W debacie, inspirowanej książką „Punkty krytyczne”, rozmawiamy o rewolucyjnych zmianach w polityce USA, rosnącej asertywności Chin oraz przyszłości globalizacji. Co naprawdę zmienia się w globalnym układzie sił i kto w tej grze wyznacza nowe zasady? W jakim punkcie znajduje się dziś światowy porządek gospodarczy? Czy wchodzimy w erę „wojen gospodarczych”, w której handel, technologie i finanse stają się nowymi narzędziami geopolitycznej rywalizacji? Jaka jest i będzie rola dolara? O tym dyskutowali:dr Adam Rogoda – adiunkt w Katedrze Teorii Ekonomii w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, zajmuje się zagadnieniami związanymi z Bliskim Wschodem.Hubert Stojanowski – dyrektor ds. inwestycji klientów w domu inwestycyjnym Xelion, interesuje się historią gospodarczą.Damian Adamus – publicysta i redaktor naczelny portalu Nowy Ład, inżynier logistyki, zajmuje się zagadnieniami Dalekiego Wschodu.Kup książkę E. Fishmana „Punkty Krytyczne”: https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/polityka/punkty-krytyczne

Przed kilkoma tygodniami niemal niezauważenie minęło pięć lat od ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność tzw. aborcji eugenicznej z Konstytucją RP, a także od masowych protestów będących rezultatem tego orzeczenia. Demonstracje organizowane pod szyldem Ogólnopolskiego Strajku Kobiet stanowiły pierwsze w historii III RP starcie pomiędzy przedstawicielami pokolenia urodzonego po roku 1989.Pozostałe artykuły możesz czytać na



Niemcy wyraźnie porzuciły wizję federalnej Europy. Nie jest to jednak coś, z czego powinniśmy się w Warszawie przesadnie cieszyć. Bo odrzucenie wizji jednego europejskiego państwa wcale nie oznacza powrotu do Europy narodów, a raczej zastąpienie jej wizją imperialną, w której tam, gdzie Berlinowi jest to wygodne, wymusza te rozwiązania, na których mu zależy, nie bierze jednak żadnej odpowiedzialności za dobrostan całości. Dzieli i rządzi, a to, jak jego polityczni „partnerzy” wytłumaczą to w swoich krajach – to już ich problem.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Kiedy po drugiej wojnie światowej rodził się postmodernizm, jedną z jego głównych obietnic było danie ludziom wolności, jakiej wcześniej nie znali. Ponowoczesny człowiek miał być wyzwolony spod wpływu wielkich narracji – religijnych, politycznych i ideologicznych. Po raz pierwszy w historii miał realizować samego siebie bez żadnych ograniczeń. Dziś, po prawie siedmiu dekadach, wydaje się, że ta obietnica nie tylko się nie spełniła, a stało się wręcz przeciwnie – postmodernizm zamiast wyzwolić człowieka, zniewolił go na nowy sposób, tym groźniejszy, że trudniejszy do uchwycenia.Pozostałe artykuły możesz czytać na

Jesteśmy dziś równie odlegli czasowo od momentu, gdy Dmowski wydawał Myśli nowoczesnego Polaka, co on był od panowania Stanisława Augusta. Co jest najbardziej aktualne w dziedzictwie obozu narodowego? Co jest zachowującą ponadczasowość esencją? Na ile potrzeba tych historycznych odwołań do 150 lat tradycji w refleksji nad współczesnymi wyzwaniami polskiego narodu? Czy w ogóle warto używać terminu nacjonalizm, dla którego trudno znaleźć zastępcze miano, czy jest on zbędnym balastem, który hamuje postępy ruchu?Na ile polski nacjonalizm ze swoimi długimi tradycjami i specyfiką wpisuje w ogarniające naszą cywilizację zjawisko narodowego populizmu? Jak z jednej strony wykorzystać tę falę, a z drugiej zachować własną tożsamość wobec np. trumpizmu i zabezpieczyć się przed degeneracją, w jaką popadły niektóre ruchy zachodnioeuropejskie? Jak wyznaczać granice dopuszczalnych sojuszy wobec wielonurtowości szeroko pojętych prawicy i ruchów kontestujących globalizację?Na ile współczesny nacjonalizm posiada dziś rzeczywiście własną, konkretną, autonomiczną tożsamość, mogącą “stanowić realny punkt odniesienia dla człowieka”? Czy w dobie postmodernizmu, społeczeństwa cyfrowego i erozji trwałych więzi międzyludzkich można go łatwo oddzielić od zwykłej afirmacji własnej tożsamości, walki z globalizmem, niechęci do lewicy, mniej lub bardziej pogłębionego konserwatyzmu, które mieszają się nierzadko w wielki amalgamat?Czy nacjonalizm jest dziś (w naszym kręgu cywilizacyjnym) wobec załamania się paradygmatu liberalno-progresywnego najbardziej naturalnym wyborem dla człowieka pragnącego afirmować swoje człowieczeństwo – służyć bliźniemu, realizując się w pracy dla swojej wspólnoty politycznej?Na ile obóz narodowy musi po prostu reprezentować naród i jego oczekiwania wobec zwykłych życiowych problemów, a na ile może go też aktywnie formować? Jaka jest rola narodowych elit?Czy doświadczenie zachodnich ruchów populistycznych pokazuje, że nacjonalizm musi być dziś korygowany o katolicyzm, żeby się nie degenerować? Czy w dobie wojny kulturowej i sporów choćby o kształt rodziny nacjonalizm może stawiać tamę zepsuciu inaczej niż przez jasny sojusz z konserwatyzmem? Czy to do pogodzenia z historycznymi, rewolucyjnymi korzeniami nacjonalizmu?O tym dyskutowali podczas Kongresu Nowego Ładu Krzysztof Bosak, Rafał Ziemkiewicz, Jakub Siemiątkowski i Adam Szabelak. Debatę poprowadził Kacper Kita

Główny nurt polskiego ruchu narodowego zrósł się z katolicyzmem niespełna sto lat temu i aż po dziś dzień odwołuje się do koncepcji nacjonalizmu chrześcijańskiego. Wynika to m.in. z faktu, że religia katolicka – zarówno w pierwszych dziesięcioleciach XX w., jak i w czasach współczesnych – na ogół pozytywnie odnosi się do faktu istnienia narodów. Na pytanie, na czym polega rola narodów w Bożej ekonomii zbawienia, stara odpowiedzieć się teologia narodu. Pozostałe artykuły możesz czytać na



Internet przełamał monopol karteli medialnych, ale dziś polską debatę i świadomość kształtują algorytmy zza granicy. TikTok należy do chińskiego koncernu, natomiast Instagram, Facebook i YouTube – do amerykańskich gigantów technologicznych. Polska debata publiczna, choć w teorii bardziej pluralistyczna, w praktyce toczy się na cudzych serwerach i pod obcym nadzorem regulaminów. To nie jest błaha kwestia. Mówimy o realnym zagrożeniu dla bezpieczeństwa informacyjnego państwa. Jakie wyzwania niesie to za sobą?Pozostałe artykuły możesz czytać na

Karol Nawrocki nie spotka się w tym tygodniu z Viktorem Orbanem, ograniczając swój kontakt z węgierskim przywódcą do uczestnictwa w szczycie Grupy Wyszehradzkiej. Decyzja ta wywołała wzburzenie na Węgrzech oraz rodzi szereg kontrowersji wśród politycznych przeciwników prezydenta RP. Czy słusznie?

Michał Nowak przedstawia sytuację na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej w dniu 2 grudnia 2025 roku.

W czasach wymierania narodów Europy, gdy posiadanie potomstwa staje się raczej wyjątkiem niż regułą, potrzebujemy nowego sposobu myślenia o demografii. Nowoczesna Teoria Demograficzna zakłada, że decyzja o rodzicielstwie musi być nie tylko moralnie, ale i ekonomicznie uzasadniona. W dobie rosnących kosztów wychowania dzieci i powszechnego dostępu do antykoncepcji tradycyjny model przestał działać. Dziecko stało się wyborem – wyborem często (pozornie) nieracjonalnym z punktu widzenia indywidualnego interesu. Dlatego państwo, jeśli chce przetrwać, musi zacząć traktować rodzicielstwo jako inwestycję strategiczną. Macierzyństwo i ojcostwo – szczególnie wielodzietne – powinny stać się pełnoprawnymi ścieżkami kariery, wspieranymi nie tylko symbolicznie, ale realnie finansowo i systemowo.Pozostałe artykuły możesz czytać na

„Fenomen i prawdziwie konserwatywny młody narodowiec” – pisał o nim Wojciech Wasiutyński. Karol Stefan Frycz, bo o nim mowa, był jednocześnie jednym z najbardziej gorliwych obrońców przewrotów XVIII- i XIX-wiecznych pośród młodych narodowców. Ten tradycjonalista i monarchista krytykował stronnictwo Charles'a Maurrasa za dogmatyzm i niedostateczne dostrzeganie wątków narodowych w rewolucji francuskiej. Zagłębiając się w światopogląd Frycza, dojdziemy jednak do wniosku, że wcale nie jest on niespójny. Stanowi owoc pogłębionej refleksji nad narodzinami europejskiej nowoczesności. Pozostałe artykuły możesz czytać na

Niemal odwieczny monopol Jarosława Kaczyńskiego na prawicowość został złamany. Hegemonię prezesa podważa już nie jedna, lecz dwie formacje konserwatywne, a także – przynajmniej potencjalnie – może jej zagrozić prezydent Karol Nawrocki oraz szereg podmiotów niepartyjnych. Wojna na prawicy, którą obserwujemy w ostatnich miesiącach (Kaczyński vs Mentzen, Braun vs Konfederacja, PiS vs TV Republika), to przejaw szerszych przemian, jakie zachodzą w polskiej polityce. Prawica przestała być quasi-piramidą z Jarosławem Kaczyńskim na jej szczycie, stając się raczej archipelagiem, gdzie poszczególne „wyspy” wywierają wpływ na siebie nawzajem. Pozostałe artykuły możesz czytać na


Interpretowanie klasyki przez pryzmat bieżącej polityki jest ryzykowne. W przypadku Teodora Parnickiego problem ten uwidacznia się szczególnie silnie: jego powieści historyczne nie są ani moralitetami, ani publicystyką. Srebrne orły nie służą budowaniu politycznych analogii, lecz rozumieniu mechanizmów historii.

Kolejne wybory to kolejne mapy ukazujące podział Polski na wschodnią i zachodnią, konserwatywną i liberalną – „zaściankową” i „oświeconą”. Znów Podkarpacie udzieliło rekordowego poparcia kandydatom szeroko pojętej prawicy: Karolowi Nawrockiemu, Sławomirowi Mentzenowi i Grzegorzowi Braunowi. Z kolei w województwach Ziem Odzyskanych najlepsze wyniki osiągnęli kandydaci obozu lewicowo-liberalnego. Warto się po raz kolejny pochylić nad pytaniami, skąd bierze się ten podział w polskim społeczeństwie, czy można go zażegnać oraz czy możemy wyciągnąć wnioski na przyszłość, aby się z tego czegoś nauczyć.


Choćbym chciał, na przykład ze względu na ważny społecznie problem, a przede wszystkim na współodczuwanie z ludzką krzywdą – to po prostu nie potrafię. Nie ufam Wojciechowi Smarzowskiemu, głęboko i od dawna, nie tylko ostatnio, po seansie „Domu dobrego”. Nie ufam, tak jak nie ufam Magdalenie Środzie, ilekroć usiłuje wcielić się w chłopkę albo Janowi Hartmanowi wmawiającemu sobie sprawiedliwy gniew z powodu nieetycznych postaw w sferze publicznej.

Spór o nauczanie religii przewija się przez cały okres III RP. Rząd Donalda Tuska rozpoczął próby rugowania przedmiotu ze szkół, co spotkało się z kontrą w postaci ustawy wprowadzającej obowiązkowe lekcje religii i etyki. Sama kwestia pozostania w szkole nie wydaje się sednem sprawy.

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że Polska powinna uznawać małżeństwa homoseksualneTo bezczelna próba ingerencji w nasz porządek prawny, która musi być jednoznacznie odrzuconaSędziowie-aktywiści narzucali homomałżeństwa w USA, Austrii czy na Tajwanie, ignorując wolę społeczeństwJeszcze 25 lat temu czegoś takiego jak małżeństwo dwóch mężczyzn albo dwóch kobiet nie było w żadnym państwie na świecie, a teraz próbuje się nam wmawiać, że to jakiś uniwersalny standard TSUE może na tej zasadzie dowolnie ingerować w naszą politykę, ignorując naszą konstytucję, ustawy, wolę PolakówO tym w komentarzu Kacpra Kity

Fundamentalnie nie zgadzam się z tezą tytułową opublikowanego na portalu „Krytyki Politycznej” felietonu Łukasza Łacheckiego Konserwatyści kochają lewicową dekadencję i jej nam zazdroszczą. Punktowana – niestety nieraz celnie – hipokryzja kolejnych „prawicowych celebrytów” nie zmienia faktu, że Prawda wciąż istnieje, a dobro oraz zło są obiektywne i ponadczasowe.