Redaktorzy portalu nlad.pl oraz zaproszeni goście rozmawiają o najważniejszych wydarzeniach z Polski i ze świata.

Michał Nowak przedstawia sytuację na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej w dniu 10 czerwca 2026 roku.

Demografia to kwestia złożona, wieloaspektowa, jednak zaskakująco często poprzestaje się na dość powierzchownym jej omówieniu. Przejawia się to w odmienianiu przez wszystkie przypadki tzw. współczynnika dzietności, czyli średniej liczby dzieci przypadającej na jedną kobietę w dowolnie wybranej społeczności lokalnej (miejscowość, jednostka samorządowa, grupa etniczna, naród). Oczywiście artykuł publicystyczny nie jest odpowiednią formą do prowadzenia pogłębionych analiz statystycznych. Chciałbym natomiast zwrócić uwagę na jeden z rzadko (lub wcale?) poruszanych aspektów matematyki demograficznej.

Zwolennicy twierdzenia, że wspólnota narodowa powinna być rozumiana jako wspólnota idei, spośród których naczelną ma być wolność, ignorują zupełnie nie tylko polskie doświadczenia, ale także to, jak postrzegają zagadnienie sami Polacy. Niezmiennie zachowuje za to aktualność koncepcja etniczna narodu – podzielana przez ogół Polaków, a i potencjalnie zabezpieczająca ich przed nadciągającą groźbą katastrofy imigracyjnej. Należy tu jednak doprecyzować, czym tak naprawdę owa etniczność jest – bo termin wciąż bywa źle rozumiany.

Relacje polsko-ukraińskie przechodzą dziś jeden z najtrudniejszych okresów od początku pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainie. Czy kończy się okres bezwarunkowej solidarności i politycznego „miesiąca miodowego”? Jak Ukraińcy postrzegają dziś Polskę, a jak Polacy patrzą na swojego wschodniego sąsiada?W rozmowie analizujemy zmieniające się nastroje społeczne po obu stronach granicy, spory wokół historii, kwestie Wołynia, kultu UPA oraz polityczne konsekwencje tych sporów dla przyszłości współpracy Warszawy i Kijowa. Czy na Ukrainie rzeczywiście dominuje narracja o „symetrii win” w sprawie rzezi wołyńskiej? Jak wygląda nauczanie o UPA i Romanie Szuchewyczu w ukraińskich szkołach? Dlaczego część ukraińskich elit politycznych i intelektualnych broni postaci odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach? Czy możliwe jest prawdziwe pojednanie bez uznania historycznej prawdy? O tym mówił dr Maciej Pieczyński, rusycysta, ukrainista, dziennikarz i publicysta tygodnika „Do Rzeczy” oraz autor kanału „Prąd wschodni”, do którego śledzenia serdecznie zapraszamy - LINK: https://youtube.com/@pradwschodnimaciejpieczynski?si=Ow739yAHpu53bZqD

25 maja Leon XIV ogłosił encyklikę poświęconą rozwojowi AI. Przy okazji omawiania tej kwestii papież przypomniał historię oraz podstawowe zasady katolickiej nauki społecznej. Odniósł się w jej świetle do niektórych ważnych problemów współczesnego świata, jak na przykład wyścig zbrojeń czy migracja, jednakże w sposób dość przewidywalny i konwencjonalny dla Stolicy Apostolskiej. Podobnie powinna być postrzegana cała encyklika. Jeżeli ktoś liczył na przełom w jakiejkolwiek dziedzinie kościelnego nauczania, to pozostanie rozczarowany.

Jednym z głównych dążeń, płynących z pychy i nieuporządkowanych żądz, jest pragnienie uciszenia Boga. Chodzi o to, by nic nie zakłócało spokoju zdeprawowanych serc i intelektów, a zepsuty człowiek mógł się cieszyć fałszywym wyniesieniem ponad Boży porządek. W Encyklice Lumen fidei znajdujemy opis związku pomiędzy ludzką pychą a pragnieniem uciszenia Bożego głosu: „Zamiast wierzyć w Boga, człowiek woli czcić bożka, którego oblicze można utrwalić i którego pochodzenie jest znane, bo został przez nas uczyniony. W przypadku bożka nie ma niebezpieczeństwa ewentualnego powołania, które wymagałoby wyrzeczenia się własnego poczucia bezpieczeństwa, ponieważ bożki «mają usta, ale nie mówią» (Ps 115, 5). Rozumiemy więc, że bożek jest pretekstem do tego, by postawić samych siebie w centrum rzeczywistości”.


Władze Libanu wdały się w proces negocjacji z Izraelem pod auspicjami Stanów Zjednoczonych. To radykalny ruch wbrew paradygma tycznemu stanowisku nieuznawania istnienia Izraela. Próba prezydenta Aouna i premiera Salama zamienienia jednego z najbardziej specyficznych krajów świata w amerykański protektorat może mieć dla Libanu opłakane skutki.

Książkę "Epoka chaosu" Kacpra Kity, wokół której toczy się debata, kupisz tutaj: https://wydawnictwoport.pl/ksiazki/epoka-chaosu/

Ujawniono nagranie z ostatnich chwil życia Henry'ego Nowaka, brytyjsko-polskiego 18-latka zamordowanego przez SikhaWezwana na miejsce policja potraktowała Nowaka jako oprawcę, przez trzy minuty nie udzielając mu pomocy, szarpiąc go i zakuwając w kajdanki, chociaż mówił dziewięć razy że został ugodzony nożem i cztery razy że nie może oddychaćTo obraz brytyjskiego państwa aktywnie zaangażowanego przeciw własnej rdzennej ludności, uznającej żePolskę czeka to samo, jeśli nie zejdziemy z drogi imigracji w imię iluzji korzyści gospodarczychTo nie jest przypadek - tak jak przypadkiem nie było wykorzystywanie tysięcy dziewczynek w Rotherham i innych miejscowościachOdpowiedzialni są politycy kłamiący że problemem jest tylko nielegalna imigracja albo akceptujący wszelkie formy zalewania Europy przez Trzeci ŚwiatO tym w komentarzu Kacper Kita

Historia polskich kryzysów granicznych to historia tragicznego cyklu spóźnionych reakcji. Aktualne raporty Straży Granicznej wskazują na mniejszą dziś intensywność prób nielegalnego przekroczenia granicy – obecny moment relatywnego wytchnienia powinien zostać więc wykorzystany jako strategiczne okno dla niezbędnej reformy formacji. Odpowiedzią na wyzwania XXI wieku powinno być wydzielenie wewnątrz struktur SG wyspecjalizowanego Komponentu Ochrony Pogranicza (KOP 2.0). To wizja służby łączącej zaawansowane technologie z nowym mandatem prawnym, która przywróci państwu należną mu powagę na wschodniej granicy.


Siłą społeczną, która w historii dokonywała odkryć i podbojów, wielkich rzeczy i historycznych wydarzeń, byli młodzi mężczyźni. Dokładnie ta grupa społeczna, której obecne społeczeństwo tak nienawidzi i której tak bardzo się brzydzi. Grupa, która błądząc bez celu, nie otrzymuje odpowiedzi. Dostaje jedynie szyderstwa, wskazywanie palcami lub sfeminizowany terapeutyzm. Nie wiadomo, co jest gorsze.

Państwo narodowe to państwo, które służy zapewnieniu bezpieczeństwa Polakom, a nie ściąganym przez biznes i lewicowo-liberalną elitę rzeszom przybyszy, którzy z racji odmienności nie będą w stanie się tu asymilować – a wręcz przeciwnie, wyrwani z gruntu rodzimego, z własnych ojczyzn, będą destabilizować nasz kraj. Tekst stanowi fragment publikacji „Nowy Ład. O Polsce i polskości w XXI wieku” – kup ją w promocyjnej cenie.


Polityka tożsamości to jeden z kluczowych filarów nowoczesnego państwa. Odwołanie do niezłomnej postawy Żołnierzy Wyklętych odgrywa istotną rolę w budowaniu dumy narodowej i podmiotowości Polski w XXI wieku. Poprzez łączenie lokalnych symboli pamięci z ogólnokrajową narracją o suwerenności tworzymy spójny system wartości, stanowiący fundament silnej wspólnoty politycznej.

Ameryka przez dekady była najważniejszym punktem odniesienia dla polskich elit politycznych i intelektualnych. Być w sojuszu z Ameryką oznaczało być częścią Zachodu, a od tego nic nie było ważniejsze. To USA miało nam zapewniać bezpieczeństwo. To Ameryka fascynowała kolejne pokolenia Polaków wyjeżdżających za ocean i żyjących amerykańską popkulturą. Czy jesteśmy właśnie świadkami końca tej epoki?

W ostatnich latach na łamach „Polityki Narodowej” i na portalu Nowy Ład wielokrotnie już przybliżano sylwetki przedstawicieli romantycznej – bądź odwołującej się do romantyzmu – myśli politycznej, takich jak Maurycy Mochnacki, Zygmunt Miłkowski czy Stanisław Brzozowski. Zjawisko to wydaje się stanowić przejaw dojrzewania intelektualnego obozu narodowego w III Rzeczypospolitej, budującego swoją samoświadomość w odniesieniu również do przedendeckich – ale i pozaendeckich – kontekstów. W obliczu postępującej dediabolizacji pojęcia nacjonalizmu sięgamy po autorów, którzy są dla różnych faz jego istnienia reprezentatywni. Dziś, próbując dalej drążyć tę skałę, pochylmy się nad postacią zapomnianego w kręgach narodowych filozofa i działacza politycznego – Karola Libelta.

Dlaczego zamiast postrzegać Józefa Mackiewicza przez pryzmat dzisiejszych czasów powinniśmy postrzegać dzisiejsze czasy przez odniesienie do twórczości Mackiewicza?

Michał Nowak przedstawia sytuację na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej w dniu 27 maja 2026 roku.

Dla wielu z nas termin „demokracja chrześcijańska” niesie za sobą raczej negatywne skojarzenia. Mówiąc „chadecja”, nierzadko myślimy o postępującej kapitulacji części elit „chrześcijańskich” wobec świata demokratyczno-liberalnego, szczególnie po II wojnie światowej. Widzimy ludzi, którzy wypaczają w tej nazwie człon „chrześcijańska”, wykorzystując go do uprawomocnienia „demokracji” w jej najgorszym wydaniu. Jak ma się ta „chadecja” do nauczania Leona XIII?


Polszczyzna stała się niedostrzegalnym dla wielu polem bitwy. Język, którym na co dzień się komunikujemy, to potężne narzędzie kreowania rzeczywistości oraz sposobu myślenia. Właśnie na płaszczyźnie naszej ojczystej mowy mamy do czynienia z ideologiczną presją Rady Języka Polskiego na kształtowanie języka polskiego według lewicowo-liberalnego paradygmatu.

27 maja zostanie podpisany traktat polsko-brytyjski. Czego będzie dotyczył?Co da Polsce sojusz z Londynem? Czy się opłaca?Jaki jest dziś stan brytyjskiej armii?Czy Brytyjczycy mogą być dla nas wsparciem w razie agresji Rosji? Jak w Londynie jest dziś postrzegana Moskwa?Czego chcą Brytyjczycy od nas? Jak postrzegana jest dziś tam Polska?Pogłębienie współpracy zbrojeniowej i technologicznej? Co mogą nam zaoferować brytyjskie firmy?Jak Wielka Brytania patrzy na integrację militarną państw europejskich? Jak ocenia SAFE? Widzi potencjał koordynacji z Niemcami i Francuzami w ramach NATO czy chce trzymać się tylko USA?Brytyjczycy to bliski partner państw skandynawskich - Szwecji, Finlandii, Norwegii. Czy zbliżenie z Londynem przybliża nas także do współpracy z nimi na rzecz ochrony Morza Bałtyckiego?Jak wyglądało i wygląda brytyjskie zaangażowanie militarne na rzecz Ukrainy od 2022? Jak ważnym wsparciem dla Ukraińców byli Brytyjczycy? Jakie wnioski wyciągnął Londyn z tej wojny?O tym Kacper Kita rozmawiał z dr. Przemysławem Biskupem, ekspertem PISM i wykładowcą SGH

Kraków odwołał prezydenta Aleksandra Miszalskiego w referendum, które może okazać się jednym z najważniejszych politycznych wydarzeń samorządowych ostatnich lat. Wynik głosowania to sygnał ostrzegawczy dla włodarzy innych dużych miast w Polsce. W rozmowie z red. Damianem Adamusem Tomasz Synowiec analizuje dlaczego mieszkańcy Krakowa zdecydowali się na tak radykalny krok i jakie błędy doprowadziły do politycznego upadku prezydenta miasta. W rozmowie poruszono kwestie kulisów kampanii referendalnej, kontrowersji wokół strefy czystego transportu, chaosu komunikacyjnego, zarzutach dotyczących kumoterstwa i wizerunku władz Krakowa.Czy Kraków stanie się początkiem ogólnopolskiej fali referendów samorządowych? Czy inne miasta pójdą śladem Krakowa i Zabrza? Dlaczego obecny model referendów odwoławczych budzi coraz większe kontrowersje?

Zachód Europy niebawem pogrąży się w chaosie wywołanym przez islam. Wschód kontynentu jest na to zagrożenie uodporniony, a jednocześnie szybko się rozwija. To tutaj przeniesie się ognisko europejskiej cywilizacji.

Popularność Donalda Trumpa w ciągu roku prezydentury znacząco spadła, jednak udana operacja w Wenezueli na pewno podniosła jego notowania [tekst powstał w styczniu 2026 roku – przyp. red.]. Czas pokaże, czy republikanie pod jego wodzą utrzymają poparcie do wyborów śródokresowych – midtermów. Tym, co jednak nie przestaje zadziwiać, jest fakt, że ktoś opisywany powszechnie (mniej lub bardziej zasadnie) jako zaprzysiężony populista został prezydentem kojarzonym z rozwojem high-techu. Niedawno oskarżono go wręcz publicznie, że spłaca swój dług wobec gigantów AI.


Gig economy reklamowała się jako recepta na bolączki tkwienia w „pracy od 9 do 17”. Model, który ma pomóc pracować wolnym duchom, chcącym podróżować, matkom wychowującym dzieci czy ludziom, którzy wolą być panami swojego czasu. Zastępuje on stałe zatrudnienie krótkoterminowymi kontraktami, zleceniami i „fuchami” – stąd nazwa gig, która wzięła się z muzycznego slangu, gdzie oznaczała jednorazowy występ bez żadnych zobowiązań, robotę. Jeżeli tymczasem spojrzymy na szarą codzienność, symbolem tej nowoczesnej formy gospodarczej, będzie szczelnie opatulony Hindus sunący przez warszawskie ulice, w deszczu, pomiędzy autami, na elektrycznym rowerze.



Działalność kardynała Stefana Wyszyńskiego w odniesieniu do Ziem Zachodnich i Północnych, przyłączonych do Polski po II wojnie światowej, stanowi jeden z naj-bardziej złożonych, ale i kluczowych aspektów jego posługi prymasowskiej. Był to jeden z głównych filarów jego strategii duszpasterskiej i narodowej, prowadzonej z niezwykłą determinacją przez blisko ćwierć wieku. Analiza jego zaangażowania ukazuje postać męża stanu, który w niestabilnej, pojałtańskiej rzeczywistości geopo¬litycznej podjął się wielowymiarowej kampanii na rzecz zabezpieczenia fizycznej i duchowej przyszłości narodu polskiego.

Mieszkańcy Krakowa chcą pokazać prezydentowi Miszalskiemu czerwoną kartkę. W dawnej stolicy Polski pogłębia się dziura budżetowa i frustracja, kwitnie za to kolesiostwo.

Nominalny protestant, który uznawał średniowiecze za szczytowy punkt rozwoju ludzkiego ducha, a reformację za jedną z wielkich tragedii nowożytności. To stwierdzenie nie wyczerpuje oczywiście kwestii podejścia Erica Voegelina (1901–1985) do spraw religii. W środowiskach prawicowych kojarzony jako jeden z ważniejszych krytyków totalitaryzmów oraz autor specyficznej koncepcji gnozy, poświęcił chrześcijaństwu bardzo wiele miejsca w swojej twórczości. Można wręcz stwierdzić, że stosunek Voegelina do chrześcijaństwa jest kluczowy w jego myśli.

W pierwszych godzinach po jego śmierci świat zapytał: czy mamy do czynienia z symbolicznym końcem epoki nowoczesnej? Po paru dniach ten sam świat dalej rozważał: na ile filozof ową epokę jeszcze tworzył, a na ile jedynie czerpał korzyści z aksjologicznej ciężkości powojennych projektów politycznych? Minęły dwa miesiące od kiedy Jürgen Habermas opuścił naszą ziemską wspólnotę, a temat jego postaci jak wisiał chwilę w powietrzu, tak bez większych konkluzji się ulatnia. Zanim kompletnie ten duch nas opuści, spróbujmy uchwycić jego znaczenie – tak, by odprawić go w poczuciu zrozumienia intencji oraz konsekwencji jego działań dla współczesnej polityki europejskiej.





Polska 2050 proponuje, by pracodawcy nie musieli finansować zwolnień lekarskich kobiet w ciąży. Dzięki temu mieliby chętniej zatrudniać młode kobiety, co docelowo przełożyłoby się na poprawę dzietności. Nie są to jednak jedyne obciążenia, na które narzekają firmy. I nie wszystkie należy przy tym znieść.

Gormenghast jest opowieścią o dojrzewaniu do sprawowania określonych rządów lub usiłowaniu przejęcia kontroli nad własnym życiem. To historia o próbie krwawej rewolucji i chęci przeprowadzenia cichej restauracji. Co nie mniej ważne, jest to też arcydzieło literatury światowej, które spokojnie można postawić na królewskim miejscu, obok książek Tolkiena.

Liberalne podejście do świata często łączy się z przekonaniem, że konflikty zbrojne należą już do przeszłości. W efekcie łatwo przeoczyć procesy, które do nich prowadzą, a gdy zaczynają być widoczne – jest już za późno, aby je powstrzymać. Dlaczego liberałowie nie chcą lub nie potrafią zrozumieć mechanizmów rządzących wojną?

Kolejne skrajnie proimigracyjne wypowiedzi Przemysława Czarnka nie pozostawiają wątpliwości – aktualny kandydat PiS-u na premiera ma w tej sprawie przemyślane poglądy, które konsekwentnie głosi, a wcześniej realizował jako wojewoda i minister. Czarnek proponuje Polsce dokładne powtórzenie błędów Europy Zachodniej. Nie waha się przed ewidentnymi kłamstwami – twierdząc na przykład, że problemy Francji nie mają nic wspólnego z legalną imigracją zarobkową. Skąd ten upór w głoszeniu samobójczych dla Polski postulatów wbrew opinii publicznej i zdrowemu rozsądkowi?

Michał Nowak przedstawia sytuację na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej w dniu 13 maja 2026 roku.

Dążenie Karola Nawrockiego do organizacji referendum w sprawie zielonej polityki klimatycznej stanowi krok w dobrą stronę ze strony obozu prezydenckiego – jest to też przykład wywiązania się z obietnicy złożonej w kampanii wyborczej, w tym przypadku w umowie programowej z NSZZ „Solidarność”. Niestety wykonanie tego pomysłu przedstawia się jak na razie słabo – widać tu styl prowadzenia narracji kojarzący się z TVP czasów Jacka Kurskiego. Jeśli prawica się go nie pozbędzie, to jeszcze długo czekają ją porażki.

Setna rocznica zamachu majowego stała się – jak można było przewidzieć – okazją do formułowania mocnych ocen. Trudno przy tym nie zauważyć, że nadal ciążą na tych ocenach emocje, nadal oddziałują funkcjonujące od czasów międzywojnia mity. W poniższym tekście spróbujemy postawić kilka pytań, które powinny przybliżyć nas do kompleksowej oceny tak wydarzeń z 1926 roku, jak i ich konsekwencji.


Współczesny patriotyzm nie musi ograniczać się do symboli i historii. W dobie globalnej rywalizacji rynkowej kluczowym wyzwaniem staje się budowa siły państwa w oparciu o solidne fundamenty finansowe.

Niemcy opublikowały nową strategię wojskową, zapowiadając budowę największej armii konwencjonalnej Europy i jeszcze silniejsze zaangażowanie w architekturę bezpieczeństwa NATO. W tym samym czasie administracja Donalda Trumpa ogranicza obecność wojskową w Niemczech, a relacje między Waszyngtonem, Berlinem i państwami Europy Środkowej wchodzą w nową fazę.Czy Stany Zjednoczone ponownie stawiają na Niemcy jako głównego partnera w Europie? Co oznacza nowa strategia wojskowa Berlina i zapowiedź budowy największej armii konwencjonalnej Europy? Czy Polska rzeczywiście mogła zastąpić Niemcy jako strategiczny filar Ameryki w Europie? Jakie błędy popełniły polskie elity w polityce wschodniej? O tym mówił dr Krzysztof Rak w rozmowie z red. Damianem Adamusem.

Parafraza Włodzimierza Majakowskiego nie jest tu przypadkowa, gdyż podejście części (zwłaszcza liberalnych) europejskich politologów sprowadza się do stawiania rządzonych przez Fidesz Węgier jako podręcznikowego przykładu demokracji nieliberalnej. Nie jest to zjawisko bezpodstawne – sam w sobie termin „demokracja nieliberalna” był przez premiera Węgier używany dosyć często, a swoją popularność zawdzięcza między innymi właśnie mowie programowej Orbána z 2014 r. Na czym więc polega demokracja nieliberalna w wydaniu węgierskim?
