POPULARITY
Categories
☞ SŁUCHAM ☞ Zaufanie, które rodzi się w ciszy ❖ Krzysztof Pałys OP i Katarzyna Olubińska ❖ to fragment najnowszej książki Katarzyny Olubińskiej i Ojca Krzysztofa Pałysa OP - CZY BOGU NA PEWNO NIC SIĘ NIE WYMYKA?
W rozmowie radiowej Basia Pospieszalska opowiadała o niezwykłej ciągłości rodzinnego kolędowania, które zaczęło się jeszcze przed jej narodzinami. „Cieszę się zawsze bardzo, że te kolędy można grać co roku… Ludzie wracają, przychodzą co roku i mówią, że tego okresu po prostu nie wyobrażają sobie bez kolęd Pospieszalskich” – mówiła.Przypomniała również początki tradycji koncertowej. Pierwsza płyta kolędowa rodziny ukazała się w 1994 roku, a ona sama po raz pierwszy pojawiła się w nagraniach jako sześcioletnie dziecko. Dziś na scenie pojawia się już trzecie pokolenie. „To idzie jak sztafeta. Dziś utwory śpiewają Michalina i Stefania – kolejne pokolenie Pospieszalskich” – podkreśla.Basia przyznaje, że choć tych koncertów były już dziesiątki, wciąż wzbudzają w niej radość i wzruszenie:„Absolutnie mi się to nie nudzi. To jest część mojego życia – wyjazdy, wspomnienia, te brzmienia. Kocham je, bo są takie same jak kiedyś i ludzie mogą je pamiętać”.Publiczność nie jest tylko widzem – jest współwykonawcą. „Należy śpiewać! Są momenty, kiedy wyłączamy się i śpiewa sama publika. O to chodzi w kolędowaniu – żeby śpiewać razem” – zaznacza Pospieszalska.Artystka zdradziła też, że w tym roku udało jej się wprowadzić do programu jedną z ukochanych kolęd:„Bardzo się cieszę, bo udało mi się przeforsować ‘Ach, ubogi żłobie'. To moja ulubiona kolęda obok ‘Anioł pasterzom mówił'. To połączenie tradycji z tym, co nowego wnosi młodsze pokolenie”.Rodzina oprócz koncertów przygotowała także książkę o swojej historii. „Ludzie często się gubią, kto jest kim. Ta książka zbiera całą historię rodziny od pradziadków do dziś. Przepiękna, rodzinna, historyczna” – mówiła.Pospieszalscy zapraszają na kolejne koncerty w całej Polsce: m.in. do Gdańska, Wrocławia, Warszawy, Łomży, Siedlec, Częstochowy i Lublina. W wielu miejscach bilety szybko znikają, ale – jak zapewnia Basia – warto spróbować:„Na pewno każdy znajdzie gdzieś blisko siebie koncert. Zapraszamy – i do słuchania, i do wspólnego śpiewania”.BILETY I DATY KONCERTÓW: https://pospieszalscy.pl/
Czy potrzebny wam był po świętach szpikulec? Żeby sobie zrobić nową dziurkę w pasku do spodni. Niektórzy podobno sztukowali stary pasek. Tak, tak. Często po świętach jelita proszą o litość. Nasz układ trawienny, czyli nasz zkład przetwórstwa intensywnie harował całodobowo na pełnych obrotach nad przerobem świątecznych dóbr kulinarnych. Powstawały wyroby, dzieła, które wielu wpisze do swojego CV, a nawet złoży wniosek o wpisanie na listę UNESCO niematerialnego dziedzictwa ludzkości. Niematerialnego, bo po pewnym czasie podziwiana dzieło sztuki idzie do morza. Bałtyku oto nadchodzę. Ludzie narzekają, że nie da się tego tłuszczu zrzucić przed Sylwestrem. To zrzućcie przed Sewerynem.
Gościem Poranka Radia Wnet był Miłosz Lodowski, który pytany o najważniejsze wydarzenia mijającego roku, zaproponował perspektywę wykraczającą poza bieżącą polityczną awanturę. Jego zdaniem kluczową zmianą ostatnich miesięcy jest powrót znaczenia reputacji i rzetelności w przestrzeni publicznej. Lodowski zwracał uwagę, że rok 2025 przyniósł wyraźne zmęczenie społeczne polityką opartą na czystym wizerunku i marketingu.Najważniejszą rzeczą jest powrót reputacji w przestrzeni publicznej. Nagle zaczęły się liczyć rzeczy podstawowe: dobry warsztat, uczciwość, prawda, rzetelność. Ludzie przestali chcieć oglądać konstrukcje wizerunkowe i zaczęli szukać prawdy o człowieku– wskazał. Publicysta zauważył, że ten proces nie dotyczy wyłącznie Polski. Jego zdaniem podobny mechanizm zadziałał wcześniej w Stanach Zjednoczonych, a dziś widać jego konsekwencje po obu stronach Atlantyku.To było elementem zasadniczej zmiany w Stanach Zjednoczonych, a potem także w Polsce i w wielu częściach Europy. Politycy establishmentu nie radzą sobie dziś z własnymi słowami sprzed lat– mówił. Jako jeden z najbardziej symbolicznych momentów roku Lodowski wskazał kryzys w obozie demokratycznym w USA, związany z ujawnieniami dotyczącymi wydatkowania ogromnych środków publicznych. Zdaniem publicysty kluczowe znaczenie miało tu dziennikarstwo społeczne – to nie instytucje państwowe, lecz niezależny młody dziennikarz ujawnił skalę problemu. Lodowski stawiał pytanie, czy podobny mechanizm może wkrótce zadziałać także w Polsce.Jest pytanie, co się dzieje z naszymi pieniędzmi budżetowymi. Być może w 2026 roku jakiś dziennikarz społeczny pokaże nam, gdzie znikają środki, skoro brakuje pieniędzy, a efektów wydatków nie widać– komentował. W tym kontekście zwrócił uwagę na niejasności wokół polskiego budżetu – zarówno skali deficytu, jak i tempa jego procedowania.Budżet miał mieć deficyt 385 miliardów złotych, potem nagle zostało to zredukowane do 320 kilku miliardów. Nie wiadomo, co się stało z tymi pieniędzmi. Prezydent miał podejmować decyzję między świętami a Nowym Rokiem, a tymczasem Senat nie dowiózł terminu– mówił. Rozmowa szybko zeszła na realne skutki finansowego chaosu, szczególnie widoczne – jak podkreślał – w systemie ochrony zdrowia.To, co zdeterminowało ostatni kwartał roku, to absolutna destrukcja systemu zdrowia. To dotyczy wszystkich Polaków, bez względu na barwy polityczne– zwracał uwagę. Jako przykład podał stomatologię finansowaną z NFZ, gdzie środki – mimo że formalnie zaplanowane – kończą się w pierwszych dniach miesiąca, a dalsze leczenie staje się niemożliwe.Lodowski ostrzegał, że podobny mechanizm strachu przed podejmowaniem decyzji rozlewa się na całą administrację publiczną, czego przykładem ma być sytuacja wokół Funduszu Sprawiedliwości.Dziś żaden urzędnik nie chce podejmować decyzji finansowych, bo widzi, co spotkało tych, którzy działali zgodnie z prawem. Jeżeli budżet nie zostanie uchwalony, może nas czekać paraliż państwa– ostrzega. /fa
Wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała pochwalił w Polskim Radiu 24 decyzję KE o wycofaniu się z całkowitego zakazu sprzedaży w UE nowych samochodów spalinowych od 2035 roku. Przyznał również, że samochody elektryczne bardzo potaniały. - I jeśli w ciągu kolejnych 10 lat będziemy mogli w Polsce kupić dobre auto elektryczne, które będzie miało dobre zasięgi, będzie kosztowało 20-30 tys. złotych, ludzie sami zaczną te elektryki kupować - stwierdził.
Spiesz się powoli, wolniej jedziesz dalej zajedziesz, jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy. Świadom tych uniwersalnych mądrości, profesor Piotr Gliński, były minister kultury słusznie zauważył: Po co nam pociągi jadące 350 km/h? Mowa o Polsce. Kto będzie tym jeździł? Ludzie się będą bali wsiąść do takiego pociągu. Trudno się z profesorem nie zgodzić. Pociągi jeżdżące z prędkością 350 km/h mają oczywiste wady. Komu potrzebny jest strach ludzi? Chyba tylko rządowi. Poza tym przy tak szybkiej jeździe dochody pociągowych restauracji Wars. Bo jak jedzie pociąg krócej to mniej ludzie kupią. A co ważniejsza tak olbrzymia prędkość pociągów spowoduje, że kury nie będą dawać mleka, krowy przestaną się nieść i trzeba je będzie nosić. Szczotki przestaną zamiatać, liczba Pi przestanie być nieskończona. Chłop będzie z chłopem, a baba z babą.
Musimy trzymać tą nadzieję na to, że na świecie będzie mniej tych wojen. Warto wierzyć w Bożą opatrzność - mówi w Studiu Londyn augustianin o. Piotr Lamprecht.
Efezjanie byli poruszeni. Ich wielką świątynię Artemidy spalił kiedyś szewc, Herostrates, w akcie czystej żądzy sławy. Teraz przyszedł wyrabiacz namiotów, apostoł Paweł, i twierdzi, że Artemida nie jest boginią, a bogowie stworzeni rękami ludzkimi są niczym. To uderzało nie tylko w wiarę, ale i w dochody rzemieślników wytwarzających posążki bogini. Wybuchły rozruchy. Zgromadzeni ludzie przez dwie godziny krzyczeli: “Wielka jest Artemida Efeska!” (Dzieje 19:34). Tak Biblia opisuje działalność Pawła w Efezie. Ale jak powstało to miasto i wielka świątynia Artemidy?Legendarne początki Efezu są związane z Amazonkami. To właśnie one miały ustawić pierwszą drewnianą podobiznę tej bogini. Artemida miała wiele cech przypisywanych Amazonkom. W mitologii jest on przedstawiana z łukiem i kołczanem. Była zarówno łowczynią jak i opiekunką zwierząt. Unikała mężczyzn, a wielu z nich zabiła. Później jej symbolem stała się pszczoła czyli królowa matka. Świątynię Artemidy zbudował słynny z bogactwa król Lidii Krezus. Ta świątynia była uznawana za jeden z 7 cudów świata.W Efezie mieszkał filozof Heraklit. Jest on znany z wypowiedzi, że wszystko płynie, nic nie stoi w miejscu, jest w ciągłym ruchu. Inna słynna osoba z Efezu to szewc Herostrates. Postanowił unieśmiertelnić swoje imię przez spalenie Artemizjonu czyli świątyni Artemidy. Został skazany na śmierć oraz na zapomnienie. Jego imię usunięto z wszystkich dokumentów w Efezie. Jego imię zapisał jednak historyk z innego miasta i tak przetrwało do naszych czasów. Ten szewc spalił świątynię zbudowaną przez Krezusa.Artemida nie była jedyną boginią matką czczoną przez Efezjan. Archeolodzy znaleźli w Efezie także dowody na istnienie tam świątyni Izydy czyli egipskiej bogini matki. Zachowały się stamtąd posągi Izydy karmiącej piersią małego Horusa. Inna bogini matka, którą czczono w Efezie to frygijska Kybele czyli bogini płodności. Zauważmy, że były to różne boginie matki, które czczono w tym jednym mieście. Wydaje się, że to jest ta sama bogini czczona pod różnymi imionami. Pojawia się ona także w Biblii.W Jeremiasza 7:18 czytamy: “Dzieci zbierają drwa, a ojcowie rozniecają ogień; kobiety ugniatają ciasto, aby wypiekać placki dla królowej niebios, cudzym bogom wylewa się ofiary z płynów, aby mnie obrażać”. Prawdopodobnie chodzi o kananejską boginię Asztarte (Isztar). Znaleziono egipskie dokumenty określającą ją jako “królową niebios Asztarte”. Czy jednak Asztarte jest podobna do Artemidy, bogini Amazonek?W 1 Samuela 31:10 czytamy: “Zbroję zaś jego złożyli w świątyni Asztarty, a jego zwłoki powiesili na murze Bet-Szeanu”. Zwycięskie trofea zwykle umieszczano w świątyniach bożków, którym przypisywano dane zwycięstwo. Wydaje się, więc, że Filistyni traktowali Asztarte nie tylko jako boginię matkę, ale także jako boginię wojny. Zauważmy jakie to podobne do efeskiej Artemidy, która była zarówno boginią matką jak i wojowniczką. Wprawdzie nie można tego udowodnić, że to ta sama bogini, ale podobieństwo jest uderzające. Podobnie zrobili później Rzymianie swoich bogów upodobnili do ich greckich odpowiedników.Wydaje się, że w Efezie doszło do synkretyzmu. Połączono kult amazońskiej bogini Artemidy z kultem frygijskiej Kybele oraz egipskiej Izydy. W czasach rzymskich Artemida była przedstawiana była z wieloma piersiami jak egipska Izyda. Nie była to już tylko boginka amazonek. Na tym polega synkretyzm czyli łączenie wierzeń. Apostoł Paweł wszędzie głosił, “że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobieni” (Dzieje 19:26). Jednak tylko w Efezie spotkało się to z tak wielką reakcją. Ludzie byli tam bardzo przywiązani do kultu bogini matki Artemidy.W Efezie znajdował się teatr, który był największy w Azji Mniejszej czyli na terytorium dzisiejszej Turcji. Był używany nie tylko do wystawiania sztuk. W Dziejach 19:39 czytamy: “I napełniło się miasto wrzawą, i ruszyli gromadnie do teatru, porwawszy z sobą Gajusa i Arystarcha, Macedończyków, towarzyszów Pawła”. Jak widać właśnie tam odbywały się wiece. Czytamy, że gdy trzeba było coś obgadać wszyscy gromadnie ruszyli do teatru. Ale odbywały się tam też być może walki.Apostoł Paweł w 1 Liście do Koryntian 15:32 napisał: “Jeśli ja na sposób ludzki walczyłem z dzikimi zwierzętami w Efezie, jaki z tego dla mnie pożytek? Jeśli umarli nie bywają wzbudzeni, jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy”. Niektórzy bibliści twierdzą, że to przenośnia. Inni skłaniają się ku temu, że Paweł naprawdę walczył w Efezie z jakimiś zwierzętami. Jeżeli to prawda to mogo się to wydarzyć w wielkim teatrze, który mógł pomieścić około 25 tys. ludzi. Ale jak wyglądała historia chrześcijaństwa w Efezie?W Dziejach Apostolskich 18:19 czytamy, że Paweł a wraz z nim małżeństwo Akwilasa i Pryscylli przybyli razem do Efezu. Jednak zaraz kolejne wersety mówią o tym, że Paweł odpłynął z tego miasta. Akwilas z żoną tam pozostał i między innymi sprawił, że chrześcijaninem został Apollos, Żyd z Aleksandrii. Można chyba powiedzieć, że to właśnie to małżeństwo zapoczątkowało ewangelizację w Efezie. Później jednak Paweł wrócił.W Dziejach 19:10 czytamy o działalności Pawła w Efezie: “I działo się to przez dwa lata, tak że wszyscy mieszkańcy Azji, Żydzi i Grecy, mogli usłyszeć Słowo Pańskie”. Potrafił on przekonywać, o czym świadczy werset z Dziejów Apostolskich 19:19, gdzie czytamy o nowonawróconych, którzy zniszczyli własne księgi czarnoksięskie warte 50 tys. srebrnych drachm. W tekście greckim jest mowa o sztukach srebra. Jeżeli były to drachmy jak przetłumaczono to w Biblii warszawskiej to każda taka drachma była zapłatą za dzień pracy robotnika.Dalsza część 19 rozdziału Dziejów Apostolskich opisuje rozruchy ludzi, który wołali: “Wielka jest Artemida Efezjan!” Wywołał je Demetriusz, którego słowa o Pawle zacytowano w Dziejach 19:26, gdzie czytamy: “Widzicie też i słyszycie, że ten Paweł nie tylko w Efezie, lecz nieomal w całej Azji namówił i zjednał sobie wiele ludzi, mówiąc, że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobieni”. Nawet przeciwnicy mówili o tym, że Paweł przekonał “wielu ludzi”. Czy to tą sytuację opisywał Paweł gdy mówił o walce z dzikimi zwierzętami? Niektórzy bibliści się ku temu skłaniają.Zauważmy, że Paweł miał wielu współpracowników. Kiedy pierwszy raz odwiedził Efez na krótko pozostawił tam Akwilasa i Pryscylę. Później postąpił tak samo. W 1 Liście do Tymoteusza 1:3 czytamy: “Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie i żebyś pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż my”. Potem w 2 Liście do Tymoteusza 4:12 pisał: “A Tychikusa posłałem do Efezu”. Później z więzienia w Rzymie napisał List do Efezjan. Co wiemy o trudnej sytuacji Pawła w Efezie?Niestety jesteśmy zdani na domysły. Paweł pisał do Koryntian, że walczył z dzikimi zwierzętami. Później w 2 Liście do Tymoteusza 1:18 pisał o Onezyforze: “jak wiele usług oddał mi w Efezie, ty wiesz najlepiej”. O Akwilasie i Pryscylli napisał w Rzymian 16:4 gdzie czytamy: “Którzy za moje życie szyi swej nadstawili, którym nie tylko ja sam dziękuję, ale i wszystkie zbory pogańskie”. Nie pada tutaj nazwa miejsca, gdzie oni ryzykowali życie dla apostoła, ale być może także chodzi o Efez.Później Efezem najwyraźniej zajmował się apostoł Jan. W księdze Objawienia rozdziałach 2 i 3 są zawarte listy do 7 zborów - pierwszym z nich jest właśnie Efez. W Objawieniu 2:1-7 jest mowa o tym, że w tym zborze osłabła miłość, ale odrzucili nauki sekty Nikolausa. Ta grupa jest wspomniana jeszcze w liście do Pergamonu, który znajdował się na północ od Efezu także w Azji Mniejszej. Chodzi więc pewnie o jakąś lokalną sektę, ale to są tylko przypuszczenia.Ciekawa jest późniejsza historia tego miasta mocno związana z interpretacją tekstu biblijnego. W 431 roku cesarz Teodozjusz II wezwał biskupów na trzeci sobór powszechny do Efezu. Wcześniej na pierwszym soborze w Nicei uznano boskość Jezusa. Teraz przedmiotem obrad była nie “boskość Maryi”, lecz kwestia chrystologiczna: czy Maryję można nazywać Matką Bożą (Theotokos), ponieważ urodziła Jezusa Chrystusa, który jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.Wybór Efezu jako miejsca obrad od dawna nasuwa skojarzenia kulturowe, ponieważ miasto było ważnym ośrodkiem kultu bogiń-matek: Artemidy Efeskiej, egipskiej Izydy oraz anatolijskiej Kybele. Zachowały się dość dokładne sprawozdania z przebiegu soboru efezkiego i nigdzie nie pojawia się argument, że skoro lud czcił boginie-matki, należy dać mu chrześcijańską Matkę Bożą. Niemniej po ogłoszeniu tytułu Theotokos mieszkańcy Efezu wyszli na ulice z pochodniami i skandowali na cześć biskupów, którzy ogłosili tę doktrynę, co pokazuje, jak silnie decyzja teologiczna rezonowała z lokalną pobożnością.Widzicie też i słyszycie, że ten Paweł nie tylko w Efezie, lecz nieomal w całej Azji namówił i zjednał sobie wiele ludzi, mówiąc, że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobienihttp://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/19/26Dzieci zbierają drwa, a ojcowie rozniecają ogień; kobiety ugniatają ciasto, aby wypiekać placki dla królowej niebios, cudzym bogom wylewa się ofiary z płynów, aby mnie obrażaćhttp://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Jeremiasza/7/18Zbroję zaś jego złożyli w świątyni Asztarty, a jego zwłoki powiesili na murze Bet-Szeanuhttp://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Samuela/31/10I działo się to przez dwa lata, tak że wszyscy mieszkańcy Azji, Żydzi i Grecy, mogli usłyszeć Słowo Pańskie.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/19/10A niemało z tych, którzy się oddawali czarnoksięstwu, znosiło księgi i paliło je wobec wszystkich; i zliczyli ich wartość i ustalili, że wynosiła pięćdziesiąt tysięcy srebrnych drachm.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/19/19
Prowadzi pastor Robert Miksa na podstawie fragmentu z Ewangelii Łukasza 1;57-80
Niemiecki przemysł motoryzacyjny „leży na deskach”, a setki tysięcy osób szuka pracy w zbrojeniówce. Aleksandra Fedorska tłumaczy, jak ten kryzys zmienia gospodarkę i politykę Niemiec.Niemiecki sektor motoryzacyjny przeżywa jeden z najpoważniejszych kryzysów w swojej historii. Zamykane są kolejne zakłady, ograniczana jest produkcja, a tysiące pracowników szuka ratunku… w przemyśle zbrojeniowym – relacjonuje w Radiu Wnet Aleksandra Fedorska z Niemiec.Cały przemysł automotive w Niemczech właściwie leży na łopatkach, leży na deskach– mówi dziennikarka.To jest bardzo trudna sytuacja. We wszystkich ministerstwach odpowiedzialnych za przemysł i gospodarkę trwa już dyskusja, jak ratować sektor motoryzacyjny.Według Fedorskiej zamknięcie fabryki Volkswagena w Dreźnie jest symbolem szerszego załamania, choć podawane w mediach liczby mogą być zawyżone.Z tą liczbą 35 tysięcy osób byłabym bardzo ostrożna. Wydaje mi się, że chodzi także o zakłady włączone w łańcuchy dostaw. Tego nie mogę potwierdzić– zastrzega.Faktem jest natomiast, że zamykanie zakładów nie dotyczy tylko Volkswagena. To los bardzo wielu koncernów. Problemem jest cała energetyka i to uderza w cały przemysł.Ucieczka w zbrojeniówkęFedorska przypomina, że redukcje mocy produkcyjnych dotykają również ciężkiego przemysłu – m.in. hut Thyssenkrupp.To jest cała fala zwolnień. Ludzie szukają teraz swojego bezpieczeństwa w zatrudnieniu w przemyśle zbrojeniowym. To jest nowa nadzieja niemieckiego społeczeństwa. […] Szef Rheinmetalla mówił niedawno, że dostaje blisko 180 tysięcy aplikacji, bo ludzie właśnie tam szukają stabilności– podkreśla.Jednym ze sposobów „ratowania” gospodarki ma być więc gigantyczne inwestowanie w zbrojenia – także w kontekście wojny w Ukrainie i nowej roli Niemiec w europejskiej architekturze bezpieczeństwa. Drugim – przyhamowanie najbardziej kosztownych elementów Zielonego Ładu.Niemcom udało się wstrzymać zakaz silników spalinowych. To się Niemcom udało. Widać wyraźnie, że ideologia klimatyczna korygowana jest tam, gdzie zaczyna gwałtownie uderzać w niemieckie koncerny– mówi.
MIĘDZY NAMI MÓWIĄC.FESTIWAL SPRAW POLSKO-NIEMIECKICHWeekend literatury, pamięci i przyszłości.Edycja #221-23 listopada 2025Big Book Cafe MDMul. Koszykowa 34/50WarszawaBig Book Cafe MDM po raz drugi zaprasza na trzy dni sąsiedzkich rozmów, debat i adaptacji na scenie literackiej. Program jest inspirowany wybitnymi powieściami, książkami historycznymi i publicystyką.Gośćmi programu będą politolodzy, historycy, autorzy i badacze literatury z Polski, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Wydarzenie odbyło się 23 listopada, niedziela, o godzinie 16:00 w Big Book Cafe MDM przy ulicy Koszykowej 34/50.Tacy zwyczajni ludzie. Wielka historia w małym mieścieJulia Boyd, brytyjska historyczka dziejów III Rzeszy pomaga zrozumieć, jak władza nazistów wpłynęła na codzienność mieszkańców niemieckiej prowincji. W książce „Miasteczko w Trzeciej Rzeszy. Jak nazizm zmienił życie zwykłych ludzi” w przekładzie Anny Dzierzgowskiej (Wydawnictwo PORT) na przykładzie stu lat historii Oberstdorfu, niewielkiego uzdrowiska położonego w górach Bawarii, ukazała przemiany społeczne Niemców, ich postawy i wybory. Od lat bada ślady zapisane w pamiętnikach, listach i wspomnieniach. Co pozostaje, gdy wielka historia przetoczy się przez małe życia dentystów, burmistrzów, rolników i uczennic? Sprawdzamy, jaką panoramę wyborów oraz zachowań ujawniają archiwa społeczne sprzed stu lat.Pyta: Michał Wójcik.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Chcesz lepiej rozumieć Niemców, odczuć atmosferę wydarzeń historycznych, zadać pytania o to, ile nas łączy i dzieli albo wziąć udział w rozmowach o przyszłości naszej części świata? Zapraszamy osoby zaciekawione wydarzeniami międzynarodowymi, książkami non-fiction, literaturą piękną, historią i teatrem. Łączymy powieści z myślą polityczną, a sztukę z badaniami nad przeszłością. Żeby lepiej zrozumieć, czym żyjemy dziś po obu stronach granicy.W weekend 21-23 listopada w Warszawie badacze oraz twórcy z Niemiec i Polski spotkają się, by rozmawiać o tym, w jaki sposób historia kształtuje naszą teraźniejszość, a także jaką historię piszemy dziś dla następnych pokoleń.W tym roku spoglądamy w lustra pamięci, do książek działających niczym archiwum wspomnień zwykłych ludzi, grup społecznych i całych narodów. Co chcemy pamiętać, jak historia łączy się z polityką i jak wspomnienia zmieniają się z czasem. Sprawdzamy, dlaczego Polacy i Niemcy nadal potrzebują konfrontować się z minionymi wydarzeniami i jak literatura pomaga budować prawdę o historii.Pytamy badaczy, jakie warstwy wiedzy wyłaniają się po latach z archiwów, listów i dzienników, szczególnie gdy odwagę zaglądać do nich mają nowe pokolenia. Spróbujemy uchwycić przyczyny aktualnego rozchwiania demokracji liberalnej w Niemczech i Polsce, wyświetlimy okoliczności jej narodzin i zastanowimy się, czy demokratyczna opowieść ma jeszcze szansę ekscytować i pochłaniać wyobraźnię ludzi w przyszłości.-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Organizator:Fundacja „Kultura nie boli”Partner strategiczny:Fundacja Współpracy Polsko-NiemieckiejPartnerzy:Miasto Stołeczne Warszawa,Instytut Zachodni,Wydawnictwo ArtRage,Wydawnictwo PORT.
Ludzie słysząc słowo sport instynktownie myślą o atletach, którzy swoimi umiejętnościami porywają tłumy. Jednkaże, w dzisiejszych czasach, w których media pełnią ogromną rolę, za poprawne funkcjonowanie organizacji sportowej odpowiada sztab ludzi. W najnowszym wydaniu audycji sportowej 0-1 Do Przerwy Marek Białowąs oraz Kajtek Krawczyk rozmawiają z rzecznikiem prasowym koszykarskiego Śląska Wrocław - Mikołajem Małgowskim. Mikołaj opowiada o m.in. swojej drodze do pracy w WKS, podziale obowiązków i realiach pracy w zespole medialnym, czy współpracy z nową Panią Prezes - Karoliną Pokorską.
Zdaniem prof. Andrzeja Zybały Nowa Lewica jest "formacją nieporadną w swoich działaniach i bezradną w profilowaniu się na scenie politycznej". - Kojarzy się tylko ze sprawami światopoglądowymi. Ludzie widzą bezczelność z ich strony, na przykład obsadzanie stanowisk ludźmi niekompetentnymi, złymi moralnie, jak Dariusz Wieczorek, który jako minister zaczął uprawiać jakieś interesy rodzinne - powiedział politolog. Dodał również, że przywództwo Czarzastego nad formacją "jest beznadziejne".
Koniec roku na naszym kanale z podcastami upływa pod znakiem poezji, nie inaczej jest dzisiaj, jako że przypominamy spotkanie, w którym wzięły udział poetki oraz poeci nominowani w tym roku do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius w kategorii Książka roku. · Anna Adamowicz, Stłuc. Kręgosłup Tytanii Skrzydło, Wydawnictwo Warstwy· Marcin Czerkasow, Belgijskie rozwiązania, Wydawnictwo WBPiCAK w Poznaniu· Anouk Herman, Silesian Gothic, Girls and Queers to the Front· Grzegorz Hetman, Flash crash, wydawnictwoj· Krzysztof Siwczyk, Ludzie z taksydermii, Wydawnictwo LiterackieJak wiemy – ostatecznie triumfował Marcin Czerkasow, ale zanim do tego doszło, z pisarkami i pisarzami porozmawiał krytyk Jakub Skurtys.Zapraszamy do słuchania!------------------------------Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury
Pokusa automatyzacji wszystkiego - od finansów, przez planowanie podróży, po robienie zakupów - jest dziś olbrzymia. Tylko czy ludzie zawsze są zbędnym ogniwem łańcucha w systemie?„Głęboko wierzę, że nie powinniśmy projektować tylko i wyłącznie systemów bezobsługowych” - uważa Arek Szulczyński, analityk trendów technologicznych i konsumenckich.W nowym odcinku podcastu Digitalks mówi, jak nadmierna cyfryzacja może wykluczać niektóre grupy społeczne, dlaczego nie powinniśmy przypisywać algorytmom ludzkich cech i czy agenty AI zawsze kierują się naszym dobrem.
Polska ma najwięcej giełd kryptowalut w UE – ok. 2000 podmiotów. Ekspert ds. przestępczości finansowej ostrzega: „Nie przyszli tu przez podatki. Obecnie nie bronimy obywateli”.Polska jest dziś jednym z najbardziej „nasyconych” krajów kryptowalutami w Unii Europejskiej – ale nie w dobrym znaczeniu. Jak zwraca uwagę Michał Gromek, ekspert ds. przestępczości finansowej i kryptowalut, weto prezydenta Karola Nawrockiego wobec ustawy krypto podtrzymuje stan niebezpiecznego chaosu.Rekordowa liczba giełd. „Nie przez podatki ani pogodę”Gromek przypomina, że Polska ma ok. 1800–2000 podmiotów zajmujących się obrotem kryptowalutami, podczas gdy:W takiej Szwecji mamy dziewięć podmiotów. Estonia miała kiedyś około 1200, po porządnej czystce zostało im 40.Według eksperta nie jest tak, że firmy krypto wybierają Polskę, bo to „raj innowacji”:Te podmioty nie przyszły tu dlatego, że mamy świetne podatki czy pogodę. Naprawdę tak nie jest. Jesteśmy ewenementem w skali Europy – i to nie jest komplement.Gromek przypomina, że gdy Estonia i Litwa zaczęły czyścić swoje rejestry z podejrzanych spółek, część biznesu „przeszła” właśnie do Polski i na Słowację.Nadzór iluzoryczny. „Dzieje się tam sporo, czego nie chcemy widzieć”Ekspert opisuje własny „test terenowy”: w cywilu, bez garnituru, objechał z kolegą 11 kantorów kryptowalut w różnych miastach. Chodziło o zdobycie adresów portfeli i prześledzenie przepływów.Korzystając z dostępnego oprogramowania mogliśmy zobaczyć, jakie pieniądze wpływają na te portfele. I dzieje się tam sporo z miejsc, z których naprawdę nie chcielibyśmy tych przepływów widzieć.Jakich?Widać środki z wymuszeń, od podmiotów objętych sankcjami, z giełd kryptowalut oznaczonych jako wysokiego ryzyka.Problem w tym, że polskie firmy krypto nie mają dziś obowiązku korzystania z zaawansowanych systemów analizy transakcji:W bankowości przelew do Iranu czy Syrii system automatycznie może zatrzymać. Technologia istnieje. Firmy krypto nie mają obowiązku jej stosować – a że jest droga, w 95% przypadków po prostu nie jest używana.https://wnet.fm/2025/12/09/koalicja-siega-po-wybory-marcin-dybowski-cofaja-nas-do-czasow-stalinowskich/Do tego dochodzi niemal symboliczna liczba kontroli:W tym roku były może dwie, trzy kontrole, w zeszłym siedem–osiem. A podmiotów mamy około dwóch tysięcy.600–700 tysięcy oszukanych. „Skala problemu jest ogromna”Według danych Polskiego Instytutu Ekonomicznego, na oszustwach krypto mogło się sparzyć 600–700 tysięcy osób. Gromek opisuje jeden z typowych mechanizmów:Dzwoni się do osób starszych. Proponuje „inwestycję dla wnuka” albo „bezpieczną lokatę”. Najpierw proszą o 200–250 euro. Potem przychodzą zrzuty ekranu, na których ta kwota „rośnie”. Ludzie biorą kredyty, ustanawiają hipotekę na swoim domu, wysyłają duże sumy – i wszystko tracą.Dlatego – jego zdaniem – dyskusja o kryptowalutach nie może się sprowadzać wyłącznie do hasła „rozwój innowacji”:Balans między rozwojem rynku a bezpieczeństwem jest konieczny. Ale dziś w praktyce nie bronimy obywateli.„To jak masowa sprzedaż broni – zyski są, ale koszty jeszcze większe”Na koniec Gromek używa obrazu, który dobrze podsumowuje jego ocenę obecnej sytuacji:Gdyby Polska zalegalizowała sprzedaż pistoletów, karabinów i strzelb bez żadnych ograniczeń, byłby to świetny biznes. Firmy zarabiałyby, budżet miałby większe wpływy. Ale konsekwencje społeczne mogłyby całkowicie przyćmić te zyski.Jego zdaniem podobny mechanizm widać dziś na rynku krypto: szybki rozwój i duże pieniądze po jednej stronie, rosnące ryzyko przestępczości i masowych strat zwykłych ludzi – po drugiej.
Ludzie często chcą „AI”, choć problem rozwiązałby prosty workflow. To prowadzi do projektów, w których sztuczna inteligencja robi za drogi zamiennik regułek, które działałyby szybciej i taniej. Czasem jednak te dwa światy naprawdę się spotykają… tylko nie tam, gdzie większość się tego spodziewa.***
Chcesz więcej odcinków? Słuchaj i obserwuj Krzyk Horror Podcast, zostaw ⭐⭐⭐⭐⭐ i wyślij link z tym odcinkiem do tych, którzy lubią takie historie.Są miejsca, gdzie kompasy wariują, elektronika umiera, a drzewa rosną wbrew prawom fizyki. Ludzie wiedzą, że do niektórych lasów lepiej nie wchodzić po zmroku. Skąd w nas strach przed mrocznym lasem? W tym odcinku poznasz najstraszniejsze lokalizacje w Polsce.
W weekend w Irlandii pojawił się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Atmosfera oficjalna była „przyjazna i pełna uścisków dłoni”, lecz społeczeństwo wyraźnie nie podzieliło entuzjazmu władz.Od samego początku ta wizyta wzbudzała kontrowersje - podkreśla redaktor naczelny portalu Polska-IE.com Bogdan Feręc.Powodem wzburzenia stało się m.in. przekazanie 125 mln euro wsparcia dla Ukrainy - w czasie, gdy Irlandia zmaga się z kryzysem mieszkaniowym, rosnącymi kosztami życia i brakiem energetycznych dopłat.Irlandia pod powierzchnią po prostu już wrze… Ludzie nie chcą, żeby ich pieniądze były marnotrawione, a o defraudacjach na Ukrainie mówi już cała EuropaKorupcja na Ukrainie i niewygodne pytaniaWybranowski przypomina, że mimo licznych deklaracji reform antykorupcyjnych, „z dużej chmury spadł mały deszcz”, a przypadki nadużyć i znikających funduszy są powszechnie nagłaśniane. Z hukiem odwołano m.in. jednego z najbliższych ludzi Zełenskiego - Andrija Jermaka.Irlandia i imigracja: granica została przekroczonaSkutki nielegalnej i niekontrolowanej migracji wciąż są głównym tematem debaty publicznej na Szmaragdowej Wyspie:Irlandczycy mówią wprost i bez ogródek: po cóż ściągać na wyspę ludzi, którzy nic nie wnoszą do gospodarki?Bogdan Feręc dodaje, że jeszcze pół roku temu nastroje wobec uchodźców były znacznie łagodniejsze.Powrót radykalnych organizacji republikańskichWraz z narastającym niezadowoleniem społecznym uaktywniają się grupy znane z historii Irlandii – m.in. Real IRA, New IRA oraz lokalne milicje obywatelskie. Grupy te zapowiadają „porządkowanie kraju” – zarówno wobec polityków, jak i osób „dopuszczających się masowej inwazji zamorskich przybyszów”.Gotówka jednak zostaje – bankomaty do 10 km od domuW drugiej części programu pojawia się wątek infrastruktury finansowej. Irlandzki rząd zapewnia, że mimo trendów europejskich, bankomaty pozostaną, a od najbliższych miesięcy:Każdy będzie miał bankomat nie dalej niż 10 kilometrów od domu
Ukraińska spółka chce wydobywać węgiel w PolscePoseł Wesoły opisuje w Poranku Radia Wnet informację, która poruszyła Śląsk: ukraińska spółka – Coal Energy, zarejestrowana w Luksemburgu — przygotowuje się do wejścia w polskie górnictwo. Chodzi o złoże Bytom–Miechowice i prywatną kopalnię Siltech, gdzie zasoby szacowane są na 25 milionów ton.Kapitał ukraiński przygotowuje się do przejęcia tej kopalni, mówiąc, że biznes jest opłacalny i da się na tym zarobić– mówi poseł. Podkreśla, że inwestorzy z Ukrainy widzą w polskim węglu potencjał, którego polski rząd – jego zdaniem – nie chce dostrzec.Oni patrzą biznesowo. Nie są w Unii Europejskiej, a jeśli narobią Polsce kłopotów, to ich to nie interesuje. To się nie zgadza z tym, co mówią nasi menadżerowie i co mówi dziś rząd– dodaje.„Pomagamy Ukrainie, a u nas przejmują firmy”Wesoły mówi, że reakcje społeczne są wyraźne – to temat, o którym mówi się, zwłaszcza w momentach pogarszającej się sytuacji ekonomicznej górników, takich jak brak barbórkowej premii w Jastrzębiu.Prawie 12 tysięcy spółek z kapitałem ukraińskim w Polsce, prawie 30 tysięcy firm w dwa lata. My wspieramy Ukrainę, pomagamy ludziom, a kapitał ukraiński przejmuje firmy. Ludzie o tym rozmawiają i pytają, czy to tak powinno wyglądać– podkreśla. Zaznacza, że nie chodzi o antagonizowanie narodów, ale o potrzebę debaty. Jak mówi, „trzeba refleksji nad tą sprawą. To wzbudza dyskusję i trudno się dziwić”.Choć tematem numer jeden są ukraińskie inwestycje, Wesoły osadza je w szerszym sporze o politykę klimatyczną i kondycję polskiej energetyki. Twierdzi, że węgiel jest wciąż najbardziej opłacalny, a kłopoty branży wynikają nie z rynku, lecz z unijnych regulacji.Węgiel i energia z węgla jest nadal najtańszą energią. Green Deal wymusił na energetyce stan, w którym dziś jesteśmy– mówi. Poseł uważa, że Polska może i powinna odrzucić Zielony Ład, jeśli chce zatrzymać proces uzależniania się od zagranicznych graczy.Polska musi powiedzieć Zielonemu Ładowi nie. To kwestia być albo nie być gospodarki i naszych portfeli. Jeśli ETS2 i elektryki wejdą w takim kształcie, ludzie zbankrutują– dodaje.
Decyzja administracji Donalda Trumpa o czasowym zawieszeniu części sankcji na Lukoil – obowiązującym aż do kwietnia 2026 roku – wywołała w USA debatę o tym, jaki model polityki wobec Rosji zaczyna dominować w Waszyngtonie. Tomasz Grzywaczewski, korespondent i dziennikarz przebywający w Tennessee, nie ma wątpliwości, że motywacja jest czysto biznesowa.To kolejny dowód pokazujący, że administracji Donalda Trumpa zależy po prostu na tym, żeby jak najszybciej nawet nie tyle doprowadzić do zawarcia pewnego porozumienia pokojowego, ale żeby po prostu dobić interesu z Rosją– mówi.Według Grzywaczewskiego to właśnie charakter negocjacji najlepiej pokazuje zmianę logiki amerykańskiej polityki. Po stronie USA rozmowy prowadzi Steve Witkoff, deweloper, a nie dyplomata czy wojskowy. Po stronie rosyjskiej – również nie dyplomata, lecz człowiek wywodzący się z biznesu, pracownik m.in. Goldmana Sachsa.O pokoju na Ukrainie rozmawiają biznesmeni. Ludzie zajmujący się dobijaniem tak zwanych dili. To jest bardzo znamienne – sam skład osobowy delegacji pokazuje, gdzie rozłożone są akcenty. O kwestiach bezpieczeństwa nie rozmawiają wojskowi, rozmawiają osoby od robienia interesów–podkreśla.Grzywaczewski wskazuje, że rozmowy wpisują się w głębszy kontekst: gigantyczne projekty technologiczne USA, które mają przygotować kraj do rywalizacji z Chinami. Projekty Genesis i Stargate – współczesne odpowiedniki programu Apollo czy Projektu Manhattan – wymagają ogromnych nakładów, energii i surowców, szczególnie metali ziem rzadkich.Sztuczna inteligencja jest koszmarnie kosztochłonna. Do tego potrzebujemy pieniędzy, metali ziem rzadkich, surowców energetycznych. Nic dziwnego, że w rozmowach z Rosją pojawia się temat Norylska czy projektów energetycznych, bo AI po prostu pochłania gigantyczne ilości energii– zauważa.Ta logika ma jednak swoją cenę – i może ją zapłacić Ukraina. Doniesienia Der Spiegel, o które dopytywała prowadząca, wskazują na obawy europejskich liderów, że USA mogłyby zgodzić się na wymuszenie na Kijowie cesji terytorialnych.Ta próba dobicia interesu z Rosją może skutkować ogromną presją na Ukrainę, żeby oddała nieokupowane części Donbasu. A to nie jest zwykły teren – to twierdza Donbas, potężnie ufortyfikowana od lat. Oddanie jej oznacza odsłonięcie miękkiego ukraińskiego podbrzusza i przekazanie obywateli pod rządy zbrodniczego imperium– przestrzega Grzywaczewski.Podkreśla też, że logika „resetu” nie jest nowa. USA już od końcówki prezydentury Obamy przesuwają priorytety w stronę Chin, a Rosję próbują traktować jako zasób do wykorzystania – tyle że historia pokazuje, iż kolejne resety kończyły się agresją.Amerykanom może się wydawać, że można robić interesy z bandziorami. Ale to trochę jak z deweloperem, który przyjeżdża, żeby dogadać budowę apartamentowca, a trafia na kolesi z bejsbolami. Rosja już nie raz pokazała, jak kończą się resety– mówi.Konsekwencje ewentualnego „dealowego pokoju” sięgają daleko poza Ukrainę. Jeżeli bezpieczeństwo Europy stanie się dla Waszyngtonu drugorzędne wobec interesów gospodarczych i technologicznych, to Polska znajdzie się w świecie znacznie mniej stabilnym niż ten, który znaliśmy przez ostatnie trzy dekady.
Historia węgla to historia cywilizacji. Współcześnie Chiny odpowiadają za 52% światowego wydobycia węgla. Wróciły tym samym do pozycji hegemona, którą zajmowały przed rewolucją przemysłową. Kiedy i dlaczego Europa „odskoczyła” Chinom? Co ma z tym wspólnego rewolucja polityczna w Anglii i dlaczego ten niewielki kraj wyrósł na globalną potęgę? To opowieść o tym, jak węgiel — paliwo cywilizacji — uruchomił przemysł, gospodarkę i globalną konkurencję.Czy to prawda, że maszyna parowa była początkowo używana do osuszania kopalń? Na czym polegała rewolucyjna zmiana wykorzystania węgla w postaci koksu? Śledzimy drogę węgla przez Newcastle i Londyn. Dostrzegamy, że powstanie potęgi brytyjskiej żeglugi jest związana z węglem. James Cook dociera do Oceanii na węglowcu. Historia wydobycia węgla to także historia wyzysku, zatrudniania dzieci i nieludzkich norm pracy. W kopalni Królowa Luiza na Górnym Śląsku w 1803 roku konie miały normowany dzień pracy – maksymalnie osiem godzin. Ludzie mogli jedynie pozazdrościć takiego standardu.Jaką rolę odegrał węgiel w budowaniu bogactwa Śląska? Kiedy powstała pierwsza kopalnia w Polsce? Czy złoża węgla należały do króla? Dlaczego arystokracja wzbogaciła się na wydobyciu czarnego złota?Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
- Nie znam się na psach, ale 20 metrów kwadratowych dla każdego psa to bardzo dużo - powiedział Sławomir Mentzen w Polskim Radiu 24. Polityk Konfederacji skomentował w ten sposób prezydenckie weto ustawy łańcuchowej. Polityk Konfederacji podkreślił, że koszty związane z wymaganymi kojcami byłyby dla wielu właścicieli psów nie do udźwignięcia i dlatego - jak mówił - decyzja prezydenta była słuszna.
Mija rok od zmiany władzy w Syrii. 8 grudnia 2024 obalono prorosyjski rząd Baszara el-Asada. Sytuacja wcale się jednak jeszcze nie ustabilizowała. Brakuje infrastruktury, 90% mieszkańców żyje poniżej progu ubóstwa, dzieci nie chodzą do szkół. Ludzie próbują wracać do domów, ale trafiają na gruzy. O tym wszystkim rozmawiam z Magdaleną Foremską z Polskiej Akcji Humanitarnej.Magda Foremska to koordynatorka pomocy natychmiastowej w PAH. Pracowała przy projektach humanitarnych w Iraku i na Madagaskarze. Koordynuje działania PAH na Bliskim Wschodzie – w Palestynie i w Syrii.– Zachęcam do obserwowania Syrii, bo jest to naprawdę ciekawy przypadek – mówi Magda w rozmowie ze mną. Kryzys humanitarny trwa w tym kraju nieprzerwanie od wielu lat. Od 2011 do 2024 roku w Syrii zginęło ponad pół miliona cywilów; ponad 5 milionów ludzi musiało uciec z kraju.Polska Akcja Humanitarna prowadziła działania pomocowe w Syrii w latach 2013-2019. Organizacja wróciła do kraju po tragicznym trzęsieniu ziemi w lutym 2023 roku i zrealizowała programy pomocowe na północnym-zachodzie Syrii. Tu więcej o działalności PAH.Z odcinka dowiesz się m.in.:co się dziś dzieje w Syrii;dlaczego tak mało o niej mówimy w Polsce;gdzie i co dokładnie robi dziś w Syrii PAH;jak zmieniła się praca organizacji humanitarnych w Syrii w ciągu tego roku;jak wygląda codzienne życie Syryjczyków;czego im potrzeba, by wrócić do godnego życia;jak możemy pomóc?Podobają Ci się tematy, które poruszam w podcaście? Więcej znajdziesz tu:Instagram: http://bit.ly/3Vene60YouTube: http://bit.ly/3iddUR7TikTok: http://bit.ly/3gDdaobRealizacja: Karolina Deling-Jóźwik - redakcjaPrzemysław Wałczuk | Studio Podcastowe Syrena - nagrania i montażP & C Paulina Górska | Varsovia Lab.
– Koncepcja bezpieczeństwa Izraela zakłada właściwie permanentną okupację szeregu terytoriów do niego nienależących. Izrael okupuje teraz nie tylko Gazę i Zachodni Brzeg, ale część Syrii i Libanu. Myślę, że tak pozostanie – mówi Marek Matusiak, koordynator projektu „Izrael i Zatoka” w Ośrodku Studiów Wschodnich.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
„Big Techy chcą Europy bez regulacji. USA wykorzystują przewagę i naciskają”W rozmowie z Radiem Wnet dr Wojciech Świder, ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, ocenił, że unijne rozporządzenie AI Act powstało, by chronić obywateli, ale jego wdrażanie jest blokowane, głównie przez interesy amerykańskich gigantów technologicznych.Unia Europejska próbuje się bronić przed zagrożeniami. To bardzo dobre. Natomiast strona amerykańska bardzo mocno nas naciska, żebyśmy tego nie robili. Wykorzystują swoją przewagę i mają mocne karty, żeby nam zabraniać bronienia się przed tymi zagrożeniami– wskazał.Świder podkreślał, że USA stosują nacisk polityczno-gospodarczy, by zablokować europejskie ograniczenia dotyczące sztucznej inteligencji, bo na deregulacji najbardziej zarabiają Big Techy.Deepfake'i bez kontroli. „Granica między prawdą a syntetykiem właściwie zniknęła”Regulacje miały m.in. zobowiązać platformy do oznaczania materiałów wygenerowanych przez AI. To jednak, jak mówił Świder, praktycznie nie działa.Widzimy już dziś bardzo realistyczne materiały wideo, które nie są oznaczane. Ludzie, nie tylko starsi, nie są w stanie odróżnić, co jest syntetyczne, a co nagrane w naszym świecie– zauważył.Sytuację pogorszyło pojawienie się nowych, bardzo zaawansowanych generatorów wideo.Nowe narzędzia sprawiły, że granica już praktycznie się zatarła. Jesteśmy zalewani filmami, których nie da się odróżnić od rzeczywistości– mówił ekspert.Według Świdra prawo istnieje, ale nie jest egzekwowane, a internet pozostaje globalny i pełen treści tworzonych poza UE, czyli poza unijnym nadzorem.„Amerykanie lobbowali, żeby złagodzić AI Act. Chcą, żeby Big Tech zarabiał u nas na danych”Kolejna część rozmowy dotyczyła presji ze strony USA, które mają duży wpływ na kierunek polityki europejskiej.Pojawiły się informacje, że Amerykanie bardzo mocno lobbują, aby niektórych zapisów AI Act nie implementować, niektóre wycofać, inne złagodzić. Chodzi o to, żeby Big Techy mogły bardzo łatwo wejść na europejski rynek i zarabiać na naszych danych– zaznaczał. Jak tłumaczył Świder, Big Techy robią to z prostego powodu: zyski z AI będą kosmiczne.Big Tech zarabia na chaosie. Meta nawet do 10 proc. przychodów czerpie z reklam, które promują oszustwa finansowe oraz produkty zakazane– mówił.Rozmowa dotyczyła też oszustw w sieci i podszywania się pod twórców finansowych. Dr Świder opowiadał o własnych doświadczeniach – prowadząc profil z 100 tys. obserwujących, stał się celem masowych wyłudzeń i kradzieży wizerunku.Powstają profile, które kopiują moje zdjęcia, moje posty i kontaktują się z moimi odbiorcami. To zjawisko masowe – przez kilka lat powstało około 200–300 takich kont– stwierdził gość Magdaleny Uchaniuk.Według Świdra technicznie można byłoby łatwo te fałszywe konta blokować, ale Big Tech nie ma interesu, by to robić.„To walka z wiatrakami. Najważniejsza jest ostrożność”Świder podkreślał, że zgłaszanie profili niczego nie rozwiązuje, bo pojawiają się nowe. Wskazuje na brak skutecznych narzędzi państw – oszuści działają z krajów poza UE i bez trudu ukrywają lokalizację.To jest bardzo trudne do ścigania. Najwięcej mogłaby zrobić Unia, ale jeśli zależymy od USA pod względem bezpieczeństwa, to Amerykanie mają ogromną siłę przetargową– ocenił. Dlatego podkreśla, że „dzisiaj najważniejsza linia obrony to ostrożność użytkownika; sprawdzać profile, nazwy, liczbę obserwujących, bo inne mechanizmy zawodzą.”Zapytany o sytuację w Polsce, Świder przyznaje wprost, że "tego typu oszustwa są bardzo trudne do znalezienia, ponieważ wiele działań jest prowadzonych spoza Europy, przez VPN-y, mafia działa globalnie.Podaje przykład Turcji:„Turcja wyłączyła Instagram na trzy dni i wymusiła dostosowanie algorytmów. Da się. Ale w Europie byłoby to trudne politycznie.”Wniosek jest gorzki: UE była nadzieją na silne regulacje, ale USA i Big Techy skutecznie rozmywają przepisy, a Europa staje się jedynie „rynkiem do zarabiania”.
Odkryj sekrety pięciu błękitnych stref świata, gdzie ludzie żyją ponad 100 lat. Poznaj sprawdzone naukowo nawyki żywieniowe, styl życia i filozofię długowieczności z Kalifornii, Sardynii, Kostaryki, Japonii i Grecji. Artykuł E1T1 | #264 – 5 miejsc, w których ludzie żyją ponad 100 lat w zdrowiu. Jaki jest ich sekret? pochodzi z serwisu Each One Teach One.
Dlaczego ludzie dają się nabierać na sztuczki oszustów? Dlaczego skłonni są uwierzyć w niewiarygodne historie o niezwykle dochodowych inwestycjach, w listy miłosne pisane przez Brada Pita, informację o ataku hakerskim na bank? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Małgorzatą Górską, szefową HR w Velobanku, która ma doskonały ogląd problemu cyberoszustw, patrząc na proceder oczamibankowca, który ma do czynienia ze zmanipulowanymi przez przestępców klientami – w podcaście wykorzystaliśmy fragment autentycznej rozmowy z call centermiędzy doradcą Velobanku a klientką nalegającą na szybką realizację przelewu na oszukańcze konto.Małgosia jest też praktykującą psycholożką i psychotraumatolożką. Doskonale rozpoznaje i zna mechanizmy manipulacji wykorzystywane przez przestępców. Rozumie też dramat ofiar scamów, ograbionychz pieniędzy, ale też poczucia godności, uczuć, pozbawionych poczucia własnej wartości, często pełnych wstydu i poczucia winy.Zapraszamy!
Pełny tekst opisu zamieściliśmy na stronie internetowej naszego projektu: http://2historykow1mikrofon.pl/norymberga-sad-nad-dusza-niemcow-czy-czlowieka/ Wymienione w czasie audycji publikacje i materiały: - Norymberga, reż. i scen. James Vanderbilt, USA 2025, dystrybucja w Polsce – Monolith Films, https://www.filmweb.pl/film/Norymberga-2025-10072415 - Wyrok w Norymberdze, reż. Stanley Kramer, USA 1961 https://www.filmweb.pl/film/Wyrok+w+Norymberdze-1961-35820 - Jack El-Hai, Norymberga. Naziści oczami psychiatry, https://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/norymberga - Karol Modzelewski, Zajeździmy kobyłę historii czyli wyznania poobijanego jeźdźca, Warszawa 2014, 2023 https://iskry.com.pl/produkt/zajezdzimy-kobyle-historii-wyznania-poobijanego-jezdzca-wyd-2023/ - Inni. Ludzie powiatu oławskiego, t. 5, Oława 2025, https://olawa24.pl/artykul/inni-ludzie-powiatu-olawskiego-premiera-piatego-tomu/1292114 - Film: "Norymberga" można obejrzeć w kinach od 28.11. Więcej informacji: https://www.monolith.pl/filmy/2025/norymberga/ Krzysztof Ruchniewicz Blog: www.krzysztofruchniewicz.eu Facebook: www.facebook.com/krzysztof.ruchniewicz.3 Instagram: www.instagram.com/ruchpho/ Przemysław Wiszewski Blog: www.przemysławwiszewski.pl Facebook: www.facebook.com/przemyslaw.wiszewski Instagram: www.instagram.com/przewisz/ Twitter: twitter.com/wiszewski Do nagrania intro i outro wykorzystaliśmy utwór RogerThat'a pt. „Retro 70s Metal” (licencja nr JAM-WEB-2020-0010041).
O tym, dlaczego trzeba utrwalać wspomnienia o ludziach, a czasem o zwierzętach bardzo znanych ludzi. Tym razem i nostalgicznie, i na wesoło.
Instagram @konradshymanskyhttps://www.instagram.com/konradshymansky/Autor podcastuKonrad SzymańskiOpracowanieRafał GałązkaŹródła: https://ntpd.eu/d1bEYkontakt/współpraca: codypresents@gmail.com
Niesamowita historia pani Haliny! „Ludzie mi nie wierzą, że jestem tak spokojna” — mówi o swojej walce z rakiem. Do Kościoła katolickiego zniechęciła ją pazerność kleru. „Nigdy nie klepałam różańca, bo nie umiem!” Jej brat był księdzem… dopóki nie zakochał się i nie zrzucił sutanny. „Z księdzem mi nie po drodze, wolę modlić się indywidualnie.” #KtórędyDoNieba #IPPTV #Wiara #Świadectwo #Bóg #NoweŻycie ----------------------------------------------------
Za Ziobry ginęli ludzie! Marszałek Czarzasty najpierw przypomniał, jak ludzie Ziobry przystawiali mu pistolet do głowy i grozili śmiercią. Przypomina sprawę Barbary Blidy, której ludzie Ziobry przynieśli śmierć. I podkreśla: to nie był odosobniony przypadek. Czy Ziobro i PiS wreszcie poniosą konsekwencje za swoje zbrodnie? Czy uda się wyciągnąć Ziobrę z Budapesztu? A dziś także o Polakach–patriotach–katolikach z amerykańskiej Polonii, którzy są deportowani za nielegalny pobyt w Ameryce Trumpa — często z powodu donosów innych Polaków. Wracają demony z przeszłości. Te z czasów drugiej wojny światowej. #IPPTVNaŻywo #polityka #Ziobro #PiStoMafia #Blida ----------------------------------------------------
Kartki żywnościowe w USA zamrożone - czy ludzie wyjdą na ulice?
instagram.com/zurnalistapl
Australia is home to the world's oldest living cultures, yet remains one of the few countries without a national treaty recognising its First Peoples. This means there has never been a broad agreement about sharing the land, resources, or decision-making power - a gap many see as unfinished business. Find out what treaty really means — how it differs from land rights and native title, and why it matters. - Australia jest domem dla najstarszych żyjących kultur świata, ale pozostaje jednym z niewielu krajów bez traktatu narodowego uznającego Pierwsze Narody. Oznacza to, że nigdy nie było powszechnej zgody co do dzielenia się ziemią, zasobami lub władzą decyzyjną - luka, którą wielu uważa za niedokończone sprawy. Dowiedz się, co tak naprawdę oznacza traktat - czym różni się od praw do ziemi i tytułu rodzimego, i dlaczego ma znaczenie.
Można Pięknie Żyć *---Witaj! "Można Pięknie Żyć*" to seria podcastów, w której odkrywamy, jak zmiany w stylu życia mogą poprawić nasze zdrowie metaboliczne. Skupiamy się na Terapeutycznym Ograniczaniu Węglowodanów i jego pozytywnym wpływie na metabolizm oraz ogólne samopoczucie. Pamiętaj, że zdrowie zaczyna się od wiedzy, a my jesteśmy tu, aby dostarczać Ci inspirację i praktyczne wskazówki na drodze do pięknego życia. Zaczynamy!Poznaj kulisy działania wegańskiego lobby i dowiedz się, jak kosztowne kampanie propagandowe wpłynęły na zdrowie ludzi na całym świecie. W tym odcinku odsłaniamy mechanizmy manipulacji, opowiadamy o niedoborach wynikających z diet roślinnych oraz o tym, dlaczego coraz więcej osób wraca do jedzenia mięsa i prawdziwej, naturalnej żywności.W podcastcie usłyszysz:Jak finansowane były kampanie na rzecz diet wegańskich i jakie miały skutki zdrowotne.Czym grozi odstawienie mięsa dla dzieci, dorosłych i całych rodzin.Jak mięso i tłuszcze zwierzęce przyczyniły się do rozwoju ludzkiego mózgu.W jaki sposób dieta planetarna i promowane zamienniki mięsa negatywnie oddziałują na organizm.Jakie niedobory (B12, żelazo, cholina, cynk) najczęściej występują na diecie roślinnej i jakie mogą powodować objawy neurologiczne oraz zdrowotne.Praktyczne rady dla osób, które chcą zakończyć wegański styl życia i zadbać o zdrowie.Ten odcinek rozprawia się z największymi mitami żywieniowymi i pokazuje, jak przejąć kontrolę nad swoim zdrowiem, opierając dietę na wiarygodnych faktach, a nie propagandzie. Posłuchaj i sprawdź, czy nie stałeś się ofiarą niebezpiecznego trendu!====Dołącz do NIEZALEŻNIE MYŚLĄCEJ i pięknie żyjącej społeczności
Big techy mają nowy problem. Oprócz rządów, które chcą im narzucać regulacje i użytkowników, którzy czasem korzystają z ich usług "nie zawsze zgodnie z przeznaczeniem", rośnie wobec nich najprawdziwszy ruch oporu. A konkretnie na całym świecie pojawia się zjawisko aktywizmu centrów danych. Ludzie od USA, przez Irlandię, Hiszpanię i Holandię po Polskę protestują przeciwko budowie w ich okolicy centrów danych. Albo przynajmniej wyrażają obawy, co też taka konstrukcja zmieni w ich najbliższym otoczeniu. Dlatego w tym odcinku opowiadamy, dlaczego centra danych bywają budowane na terenach trawionych przez suszę, komu przez centrum danych wyschła woda w studni, dlaczego w USA pojawiły się aż 142 grupy protestujących i czy podobna niechęć może pojawić się także nad Wisłą. GOŚCIE ODCINKA: - Aurora Gómez z hiszpańskiej grupy aktywistów Tu Nube Seca Mi Río ("Twoja chmura wysusza moją rzekę"), - Marta Tymoszuk, Tomasz Ciechomski i Joanna Ciechomska z organizacji Stowarzyszenie Aktywnych Sąsiadów z miejscowości Michałowice pod Warszawą, - Marianna Sobkiewicz, starsza analityczka zespołu klimatu i energii w Polskim Instytucie Ekonomicznym. ROZDZIAŁY: 04:28 Hiszpania 15:02 Stany Zjednoczone 21:23 Polska 34:49 Boom na centra danych 43:08 Woda jest niezbędna 49:34 Gdzie się buduje? 52:46 Kryzys azotowy 01:05:20 Greenwashing ŹRÓDŁA: - O producencie amunicji, który nie mógł działać: https://www.theguardian.com/technology/2023/mar/28/energy-hungry-tiktok-data-centre-ukraine-ammunition-production-nammo-norway - Ile wody potrzebują centra danych: https://www.eesi.org/articles/view/data-centers-and-water-consumption - Ile ciepła potrzebują centra danych: https://www.datacenterdynamics.com/en/analysis/heat-reuse-it-is-time-it-meant-business/ - O kryzysie azotowym: https://www.rp.pl/rolnictwo/art37510071-kryzys-azotowy-w-holandii-rzad-chce-skupowac-gospodarstwa-rolnikow - O nieprawidłowościach w Holandii: https://www.techzine.nl/nieuws/privacy-compliance/542104/kaart-hollands-kroon-stilletjes-gewijzigd-voor-bouw-microsoft-datacenter/ - O stanach, co nie chcą centrów danych: https://www.datacenterwatch.org/report - O greenwashingu centrów danych: https://www.theguardian.com/technology/2024/sep/15/data-center-gas-emissions-tech
Koalicja na początku wyglądał jak milion dolarów, pół litra i dwa ogórki. Teraz tylko jak dwa ogórki z czego jeden nadgryziony. Opozycja narzeka na rząd i Tuska, ale przecież powinna być zadowolona. Tusk robi wszystko, żeby PiS wygrało. Właśnie rządy koalicji 15-go października osiągnęła półmetek i nastąpił okres podsumowań. I tak: według badań , 45 proc. Polaków uważa, że nie żyje im się lepiej, do tego aż 31 proc. jest zdania, że jest wręcz gorzej. W innym badaniu 60 procent młodych chce zmiany premiera. Połowa uważa, że rząd nie jest on w stanie poprawić sytuacji gospodarczą Polski. 74 proc. Polaków uważa, że rząd Donalda Tuska nie zrealizuje własnych obietnic wyborczych. Ludzie to po prostu nic nie rozumieją. Ile razy można ludziom powtarzać, że obietnice wyborcze nie są do realizowania...
Ludzie, ludzie... czy wy wiecie co się dzieje? W Ameryce kochają Adolfa. Tego Adolfa. Młodzi Republikanie na tajnym niby czacie wypisywali do siebie o komorach gazowych, paleniu ludzi poparciu dla niewolnictwa i nazimu. Tak. Z chwilę z pastorem Pawłem Chojeckim spróbujemy zanalizowac sytuację w Ameryce, która wygląda coraz bardziej... apokaliptycznie. A w Polsce - o rzucaniu napalmu mówi się nie w tajnych grupach, tylko ze sceny, głośno. A politycy PiS promują je i zapowiadają, że będzie więcej. Poruszymy też dziś sprawę trupa w łóżku księdza. Kościół twierdzi, że zbadał sprawę, ale co znalazł, to nie powie. A prokuratura... wygląda jakby chciała ślady gubić, a nie znaleźć. A minął rok. #Trump #republikanie #USA #IPPTVNaŻywo -------
W tym odcinku spotykamy się z Kasią i Anitą – duetem stojącym za marką Haerownik. Rozbieramy na czynniki pierwsze mity i pułapki rozwoju pracowników.Czy szkolenie to jeszcze benefit, czy już standard?Jakie szkolenia realnie wpływają na zaangażowanie i wyniki?Wspólnie obalamy utarte schematy: od "awansów za karę" po cichą frustrację top specjalistów i menedżerów.Podpowiadamy, jak tworzyć środowisko, które buduje lojalność i sukces – i firmy, i ludzi.Dowiedz się, czego naprawdę oczekują pracownicy i co KAŻDA firma powinna wdrożyć, jeśli chce się rozwijać.Zainwestuj w rozwój – swój i zespołu!===================================Spis treści:00:00 – Wstęp02:00 – Kim są Haerownik i czym się zajmują?07:00 – Dlaczego rozwój to konieczność, nie benefit?12:00 – Jak firmy (nie) planują rozwój16:00 – Poziomy rozwoju: od audytu do strategii22:00 – Najczęstsze błędy w rozwoju kadry menedżerskiej29:00 – Pułapka „awansu pionowego” i alternatywy34:00 – Jak mierzyć efekty szkoleń? (Model Kirkpatricka)40:00 – Top szkolenia i umiejętności przyszłości49:00 – Kiedy pracownik nie chce się rozwijać?53:00 – Rola pracownika i lidera w rozwoju59:00 – Finał: rozwój w twoich rękach i komfort strefy zmian===================================Postaw kawę
#śmierć #strach #dusza #duch #życie #człowiek #relacja #Bóg #piekło #niebo #perspektywa #strachprzedśmiercią Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy: https://www.youtube.com/channel/UCUZ9x49ZuhZt1QVJafMy5rA/join
Co się dzieje na tym świecie? Postęp technologiczny nie idzie w parze z ludzkim rozumem. Nie dorośliśmy do postępu naukowego? Możliwe. Zamiast wykorzystać to wszystko w dobrym celu, to znajdzie się taki, co woli coś zburzyć, coś zniszczyć... O tym dzisiaj Tomasz Olbratowski.
W tym odcinku odpowiadam na pytanie, które często słyszę od znajomych: „Krzysiek, ale za co właściwie kochasz tę kawę?”.Linki:- Strona domowa- Instagram | X/Twitter- Przycisk „Sprawdzam!” – pobieram e-book!- Mój drugi podcast „Bo czemu nie?”- #001 – Kto? Co? I dlaczego kawa?Partnerzy:- Palarnia kawy HAYB (w odcinku kod -10% na kawy i herbaty!)Prowadzący: Krzysztof KołaczMam prośbę: Oceń ten podcast w Apple Podcasts oraz na Spotify. Zostaw tyle gwiazdek, ile uznasz. Twoja opinia ma znaczenie!Zainteresowany współpracą? Pogadajmy! kawa@boczemunie.plSłuchaj, gdzie chcesz: Apple Podcasts | Spotify i przez RSS.Rozdziały:(00:00:12) INTRO(00:00:45) Wstępniak(00:02:04) Kawa to ludzie(00:09:25) Na dzień dobry
W tym szczerym fragmencie influencerka, Anna Zając bez owijania w bawełnę opowiada o ciemnych stronach branży, które nikt nie chce ujawnić!
W czasie, kiedy będą państwo słuchać tego odcinka, organizacje pomagające dzieciom dostaną co najmniej 33 zgłoszenia materiałów pokazujących wykorzystywanie seksualne dzieci. To co najmniej 300 tys. materiałów rocznie. A skala rośnie każdego roku. Niestety, zjawisko seksualnego krzywdzenia dzieci jest także w Polsce. Odkąd policja prowadzi akcje antypedofilskie, w naszym kraju aresztowano niemal 400 osób, które miały, rozpowszechniały albo nagrywały materiały CSAM (child sexual abuse material czyli materiały pokazujące wykorzystywanie seksualne dzieci). Pedofile polują na dzieci, gdzie mogą. Wcale nie w ciemnych zaułkach, ale w serwisach społecznościowych albo w popularnych grach. I niestety często się zdarza, że rodzice podają im je na złotej tacy. To trudny odcinek. Nam też trudno się go nagrywało. Ale jest w nim też sporo rozwiązań i wskazówek, jak chronić swoje dziecko, jak zgłaszać takie materiały i w końcu - gdzie dzieci mogą szukać pomocy. JAK ZGŁASZAĆ MATERIAŁY CSAM? Co więc zrobić, gdy zauważycie takie treści? Wypełnij formularz na www.dyzurnet.pl, albo wyślij zgłoszenie na adres dyzurnet@dyzurnet.pl. Nielegalne treści można też zgłaszać przez mObywatela, gdzie jest zakładka “Zgłoś nielegalne treści”. GDZIE SZUKAĆ POMOCY? Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111. Można tam anonimowo porozmawiać o problemach. Można też wysłać wiadomość na stronie https://116111.pl GOŚCIE ODCINKA: - Martyna Różycka, kierowniczka Dyżunet.pl w NASK; - komisarz Marcin Zagórski, rzecznik prasowy Komendanta Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. ROZDZIAŁY: 03:39 Kidflix i Fever 10:42 Skala problemu 18:35 Jak krzywdzone są dzieci? 22:23 Jak powstają materiały? 30:10 Roblox 38:00 Długofalowe efekty 41:00 Usuwanie ŹRÓDŁA: - O rozbiciu Kidfliksa: https://www.europol.europa.eu/media-press/newsroom/news/global-crackdown-kidflix-major-child-sexual-exploitation-platform-almost-two-million-users - Badania dot. pedofilii: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26241201/ - Zgłoszenia do Internet Watch Foundation: https://www.iwf.org.uk/annual-data-insights-report-2024/data-and-insights/reports-assessment/ - Zgłoszenia do INHOPE: https://inhope.org/EN/articles/inhope-annual-report-2024 - Psychologia pedofilów: https://www.nytimes.com/2019/09/29/us/pedophiles-online-sex-abuse.html - O polowaniu na dzieci w Robloksie: https://www.wired.com/story/is-roblox-getting-worse/
Niby wiedzieliśmy, że to nastąpi, ale jednak nie przypuszczaliśmy, że stanie się to tak szybko. Może łudziliśmy się, że obydwa „pałace” wytrzymają nieco dłużej bez wzajemnego naparzania się. Czar jednak prysł. A było tak pięknie. Po ataku rosyjskich dronów na Polskę obóz Karola Nawrockiego i otoczenie Donalda Tuska zawarły nieformalny pakt o nieagresji. Obydwa ośrodki władzy wykonawczej umówiły się na koordynację polityki informacyjnej w tym zakresie. Wystarczył jednak jeden artykuł w „Rzeczpospolitej”, by wszystko wróciło na dawne tory. Według gazety na dom w Wyrykach na Lubelszczyźnie wcale nie spadł rosyjski dron, tylko rakieta z polskiego F-16. I oczywiście, takie rzeczy się zdarzają, tyle że wcale nie poszło o to, iż do takiego wypadku doszło. Pałac Prezydencki postanowił uderzyć w rząd, przekonując, że Karol Nawrocki nie został szczegółowo poinformowany o tej sprawie. MON i Kancelaria Premiera utrzymują z kolei, że prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest w tym samym rozdzielniku informacji, jakie wysyła codziennie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, zatem BBN miał mieć dokładnie tę samą wiedzę, co rządzący. Pałac Prezydencki przekonuje, że tak nie było. Ludzie prezydenta twierdzą, że owszem, jakieś informacje przyszły, ale były ogólnikowe. Sprawa rakiety była tylko pretekstem do przerwania zawieszenia politycznej broni. Zresztą napięć pomiędzy obydwoma obozami w ostatnich dniach było więcej. Wprawdzie doszło do spotkania prezydenckiego ministra Marcina Przydacza i wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego w sprawie nominacji ambasadorskich, ale ton wypowiedzi po spotkaniu wskazuje na to, że napięcie raczej rośnie niż słabnie. W najbliższych dniach może być jeszcze goręcej, bo na biurku prezydenta Karola Nawrockiego wylądowała właśnie ustawa o pomocy Ukraińcom. Jej poprzednią wersję Nawrocki zawetował, bo nie było tam wzmianki o ograniczeniu 800 plus wyłącznie do grupy pracujących Ukraińców. Rząd uzupełnił więc ustawę, ale pominął inny warunek prezydenta — wprowadzenia zakazu promowania banderyzmu w Polsce. To rzecz jasna zagranie pod publiczkę — za swych rządów dając Ukraińcom świadczenia, obóz PiS nigdy nie rozważał wprowadzenia „zakazu banderyzmu”. Tyle że dziś pisowcy twardą walczą z Konfederacją, stąd takie żądanie. Pytanie, czy Nawrocki nie wykorzysta tego jako pretekstu do kolejnego weta. Gdyby tak się stało, system pomocy Ukraińcom zostałby wysadzony w powietrze, bo obecne przepisy wygasają wraz z końcem września.
Język, za pomocą którego się komunikujemy wciąż ewoluuje. Sformułowania zmieniają znaczenia. Ludzie zaczynają nagminnie używać pewnych określeń w oderwaniu od ich pierwotnego kontekstu i w innych celach. W dzisiejszym odcinku satyrycznie i prowokacyjne tropię takie nadużycia, co przyjmuje postać Rozmówek ludzko-stoickich. Zapraszam do słuchania. Artykuł #141 Rozmówki ludzko-stoickie pochodzi z serwisu Ze stoickim spokojem.