POPULARITY
Categories
Czego można się spodziewać po nowej głowie państwa? Mówi prezes Fundacji Republikańskiej.
Kup se książkę: zarubieza.pl/ksiazkaZapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:https://www.instagram.com/zarubieza/https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeAJeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:https://patronite.pl/miloszszymanskibuycoffee.to/miloszszymanski
Jakie będą pierwsze ruchy nowego prezydenta Karola Nawrockiego i jak zamierza on prowadzić wojnę podjazdową z rządem Donalda Tuska? W specjalnym podcaście „Wszyscy ludzie prezydenta” Estera Flieger, Michał Kolanko i Jacek Nizinkiewicz analizują polityczne plany, personalia i strategie obozu prezydenckiego.Jacek Nizinkiewicz stawia pytanie, czy Karol Nawrocki nie stanie się wykonawcą woli prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Michał Kolanko odpowiada bez wahania: – PiS chce wykorzystać Pałac Prezydencki jako wehikuł powrotu do władzy.
Według prof. Konrada Białeckiego z IPN protest robotników w Poznaniu miał wpływ nie tylko na sytuację w Polsce, ale też stał się inspiracją dla węgierskiego zrywu w Budapeszcie.Czerwiec 1956 roku. Poznań staje się miejscem pierwszego masowego buntu przeciwko reżimowi komunistycznemu w Polsce. W rozmowie z Katarzyną Adamiak prof. Konrad Białecki, naczelnik oddziału IPN w Poznaniu, wskazuje, że ten protest wykracza poza granice kraju.Poznański Czerwiec był nie tylko lokalnym zrywem. Węgrzy uważnie obserwowali wydarzenia w Polsce. W Budapeszcie mówiono o politycznym Poznaniu, nawiązując do Koła Petefiego – grupy młodych opozycjonistów– wyjaśnia.Impulsem do strajku były pogarszające się warunki pracy i życia, ale reakcja władz – krwawe stłumienie protestu – tylko wzmogła społeczne niezadowolenie.Zamiast wyciszyć emocje, aparat władzy rozpalił iskrę. Ludzie zaczęli wysyłać listy z hasłem ‘Zrobimy wam drugi Poznań– dodaje Konrad Białecki.W październiku 1956 roku do władzy w Polsce powraca Gomułka, co zostaje odczytane na Węgrzech jako znak możliwej odwilży. Węgierski bunt rozpala się już kilka dni później.Na ulicach Budapesztu pojawiały się hasła wspierające Polaków. To był prawdziwy zryw solidarności– mówi historyk.Choć represje w Polsce były brutalne, to w porównaniu z Węgrami – znacznie mniej dotkliwe. Tam po rewolucji aresztowano 24 tys. osób, a 230 stracono. W Polsce żadnego uczestnika protestów nie skazano na śmierć.Dziś pamięć o wspólnych doświadczeniach łączy oba narody. IPN i węgierski NEB organizują wystawy, publikacje i działania edukacyjne.Historię trzeba przypominać, bo jest wspólnym dziedzictwem wolności. A Poznań i Budapeszt to jej filary – podsumowuje prof. Konrad Białecki.
Czy naprawdę da się uspokoić świat mantrowaniem? Om?***Pod płotem pętało się 12 szczeniaków. Suka była tak bardzo niczyja i tak dzika, że nikt jej nie widział. Urodziła 12 szczeniąt przypominających kaukazy i husky, a dwa były najmniejsze i niespodziewanie inne. Jeden biały. Drugi w kolorze pustynnego piasku. Były czyste, bo urodziła je na obrzeżach gospodarstwa we wsi Kierzki, w jakiejś starej, ale dobrze utrzymanej piwnicy. Zimą. Pieski zaczęły wyłazić z zapomnianej piwnicy przy płocie - w marcu . I wtedy ludzie się zorientowali, że tu są. I dali ogłoszenie. Bo nikt ich przecież tu sobie nie życzył.Byłam jedną z pierwszych, które dojechały pod ten płot i boję się zapytać, ile z tych piesków znalazło jakąś życiową przystań. Szukałam małej miłej suczki. Ale gdy zobaczyłam tę czeredkę psiaków, wiedziałam, że przynajmniej jednego mogę uratować. Najbardziej ruchliwy i jednocześnie nieporadny był piesek w kolorze piasku ugryzł sznurówkę mojego buta. Nie był i nie będzie małą, miłą suczką.O , teraz ma prawie 7 miesięcy. Rośnie w tempie zastraszającym…łapy wciąż ma jak bernardyna, urodę Goldena, a charakter… tak tu jest najciekawiej. Tu na arenę wchodzi mistyka.Ponieważ był najmniejszy z miotu, suka miała mało pokarmu, to walczył o wszystko całym sobą. I tak mu zostało. Kiedy go wzięłam dał mi popalić pierwszej nocy, bo malutki taki wył prawie non stop jak trąba Jerychońska. Zabrany do auta, w celu dowiezienia go do super fajnej życiowej przystani - szczekał, wył, piszczał i wyrywał się z zamknięcia przez prawie dwie godziny. Bez przerwy.I tak mu zostało.Jest piękny i ciągle ma otwartą paszczę. maniakalnie podgryza najbliższych mu ludzi, bo ich kocha i to m pasuje. nie zabawki. nie kości. Nie tam inne wynalazki…. ludzie. Ludzie są super do podgryzania.Kiedy ludzie się nie godzą na taki porządek rzeczy. Złości się. I szczeka.Oczywiście jest tresura, siadanie, podaj łapę, smaczki i zamykanie w kojcu gdy traci kontrolę nad tym szaleństwem, i realizowanie wszystkich dobrych rad fachowcówAle Gutek - i tak życzy sobie bezpośredniego kontaktu z człowiekiem. I żeby pozwolił się człowiek podgryzać. Więc pewnego dnia, gdy jego psia ekscytacja znienacka zaczęła pikować, z powodu tego że przy stole siedziało kilkoro ludzi, a na stole stało kilka smakowitych rzeczy i Gutek się rozszalał na maksa.I spuściliśmy mu mantrę, mantrą.Gutek się wycofuje wobec siły dźwięku. Trochę się uspokaja.Ciekawa jestem co myślą o nas sąsiedzi?Zatem - mantrowanie uspokaja psią ekscytację, rzecz to sprawdzona, chociaż działanie nie jest mocno długodystansowe.Czy Gutek z tego szaleństwa wyrośnie, oto jest pytanie, które wraca jak mantrowanie.Się zobaczy.PS. Alexandra Horowitz "W głowie psa. Co psy widzą, czują i wiedzą" (Inside of a Dog: What Dogs See, Smell, and Know). Cóż - czy da się uspokoić świat mantrowaniem?Teoretycznie - owszem!.Praktycznie - sprawdźmy na sobie i na naszym, najbliższym świecie ;)@milka.malzahn
Regularnie, co roku piszę i mówię o agresji w Polsce. Robię to wtedy, gdy pojawiają się czynniki wyzwalające. Jestem kolarzem amatorem. Polakiem. Płatnikiem podatków. Także byłym motocyklistą i czynnym kierowcą osobówki robiącym łącznie na tym wszystkim 49 000 km rocznie. Jestem też kolarzem. Niekiedy mam niefart. Na 120 km trasy wokół Wadowic potrafię zaliczyć 5 klaksonów, dwa podjechania na odległość 30 cm, jeden spryskiwaćcz i jedno darcie się do mnie przez okno. Jednego dnia. Poruszam się wyłącznie drogami gminnymi i powiatowymi. Nigdy nie jadę tam gdzie są ścieżki. Poruszam się najbliżej prawej krawędzi zgodnie z przepisami. Mimo to boję się kierowców. Jednak tylko w Polsce i na Słowacji. Każdego roku słyszę o wypadkach wynikających z czynnej agresji wobec kolarzy. Co roku są pinezki na Gasach. Co roku przez całą Polskę przelatuje fala literalnego hejtu, życzenia śmierci, sformułowań „dobrze jej tak” i dyskusje na temat jazdy po chodniku. Nastepne do mnie jak bumerang wracają wiadomości i komentarze z prośbą o akcje społeczne, protesty czy kampanie. Od razu odpowiem: Żaden prostest nie pomoże. Tylko zaszkodzi. To jak blokowanie miast przez taksówki w dniu wejścia Ubera do Polski. Skutek odwrotny. Zmiana przepisów też nic nie da. Mamy dobre przepisy. Takie same jak w całej Europie. Tyle, że u nas Policja jest zafiksowana wyłącznie na prędkości. Póki nie jedziesz 25 na godzinę za dużo to jesteś OK. Dlaczego u nas jest tyle agresji na drogach i dlaczego to kolarze obrywają, chyba najbardziej, że wszystkich grup uczestników? 1. Po pierwsze to my kolarze jesteśmy wyczuleni na maksa. Nie zwracamy uwagi na to, że ta agresja jest wszędzie. Na autostradach, drogach gminnych. Ludzie są tak samo niemili wobec samych siebie na drodze. Nienawidzi się kierowców Audi, Bab za kierownicą, BMW, tablic WE, Seatów, Mercedesów, Francuzów, taksówkarzy, uberowców, Motorowerzystów, pieszych, tirowców, motocyklistów. Zauważ. Wszyscy się nienawidzą i wszyscy się dzielą. Każda marka ma jakąś szufladkę. Każdy typ pojazdów jest gorszy od naszego. To zawsze ja mam rację ,jestem najważniejszy a cały ruch kręci się wokół mnie. Im mniej u mnie głebokiej analizy, tym łatwiej przyklejać łatki. Każdy je ma w głowie. A tak naprawdę to statystyka. Tylko jedni są wyczuleni na kobiety za kółkiem, inni na stare tuningowane złomy, a jeszcze kto inny będzie patrzeć na tablice lub wyszukiwać kolarzy. Wszędzie jest te 10%. 2. Dlaczego kolarz to największy wróg? Przeciętny kierowca nienawidzę rowerzystów, bo oni łamią przepisy. Tak. Ubolewam nad tym, zaczynam zawsze od siebie i staram się nie popełniać błędów. Jednak zastanówmy się. Ile procent rowerzystów łamie przepisy? 2/10? Określmy to procentowo. 10% kolarzy jeździ na czerwonym, albo wymusza pierwszeństwo, przejezdza przez przejścia lub wykazuje się głupotą? A teraz pytanie ilu kierowców ciężarówek łamie przepisy? 2 na 10? 30%? Ilu z nich wyprzedza na ekspresówce z różnicą 1 km/h? Ilu kierowców BMW jest agresywnych? 2 na 10? 4 na 10? A może to Ci z audi? 20% jest nienormalnych czy więcej? Chodzi o to, że wszędzie jest wspomniana statystyka. A Człowiek ma tendencję do tego, aby przejaskrawiać i generalizować, bo to proste. To tak samo jak ja mógłbym powiedzieć, że najgorszy są kierowcy starych, tuningowanych Seatów na tablicach KRA. Jednak za chwilę łapię się na tym, że mogę kogoś tym sformuowaniem niesłusznie skrzywdzić. Bo ja jestem wyczulony na tym punkcie, bo ja osobiście mam traumę z dnia w którym z premedytacją Seat na przejeździe kolejowym na wstecznym zaczął we mnie celować hakiem holowniczym w Radziszowie. Od tego momentu podświadomie boję się tuningowanych starych aut. Po drugie – kolarz jest wspólnym wrogiem wszystkich kierowców. Ogromnej grupy. Potencjalnie kazdemu z nich kiedyś w przeszłości jakiś kolarz zrobił coś niemiłego. I ten jeden lub dwóch ludzi zakrzywiło mu cały pogląd do tego stopnia, że nienawidzi teraz wszystkich. Nie ma przed sobą człowieka, tylko rodzaj pojazdu, którego nie lubi. Bo musiał wyhamować gdy się śpieszył. Bo kiedyś ktoś mu faka pokazał. Wystarczy w internecie wrzucić 10 sekundową rolkę jak kolarz jedzie obok ścieżki i zaczyna się wylewanie kanalizacji. Wyzywanie całej społeczności, wrzucając wszystkich do tego samego worka, jednocześnie dając przyzwolenie, aby werbalnie i czynnie atakować całą tę grupę uczestników drogi. On TYLKO nie jedzie ścieżką. Nie jest mordercą, nie zabił teściowej, nie trzyma swoich dzieci w beczce. Ale to nie ma znaczenia. Pojawił się wróg i można na nim się rozładować. Tym sposobem, ja jutro też dostanę że spryskiwacza w Wadowicach, pomimo, że nie jeżdżę tam gdzie jest choć 5 metrów ścieżki. Dostaję za kogoś. I ktoś ma satysfalcję, bo mnie ukarał wodą z dodatkiem zapachu sosnowego. Przyjeżdża do domu i ma satysfakcję, bo walczy z wrogiem. Ale takim najłatwiejszym – bo wolnym, małym. I tu przechodzimy do kolejnego czynnika dlaczego to kolarz obrywa. Bo jest małe ryzyko, że mnie dogoni. Otworze okno, wydrę się i dodam gazu. Jestem mądry, bo mam gaz, bo mam szybę. Najłatwiej bije się słabego. To jest dokładnie to samo. Ten sam schemat z podstawówki. Dlatego jakbym jechał swoim autem wolno i trzeba było wykonać ten sam manewr to nie usłyszałbym ani klaksonu, ani cudzego otwartego dzioba. 3. Kolarz obrywa przez prawne stereotypy – kolarz ma jechać chodnikiem albo prawą krawędzią jezdni. Kurde, nie wiem skąd to się wzięło. Art. 16 Ustawy o Kierujących Pojazdami? „Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.” Każdy, nie tylko rowerzysta. Nie ma tutaj nic o rowerach. MOŻLIWIE BLISKO PRAWEJ. A co jak są dziury, wiatr, albo urwisko? – Tymczasem w Polsce to jest interpretowane jako „blisko prawej krawędzi, abym mógł wyprzedzić Cię bez przekręcenia kierownicy”. Ile razy już ktoś się na mnie wydarł, bo jechałem śladem prawego koła samochodu. Na nic nie zdadzą się tłumaczenia, że to nic nie zmieni. Te 30 cm nie sprawi, że przestanę istnieć. Bo i tak aby mnie wyprzedzić musisz zachować metr odległości, a to oznacza, że zgodnie z przepisami nie ma możliwości wykonania tego manewru bez zmiany pasa. A jego zmiana będzie możliwa tylko wtedy gdy nikt nie jedzie z przeciwnego kierunku. Dlatego kompletnie nie ma znaczenia czy jestem na krawężniku czy na środku jezdni. Przeciwny pas musi byc pusty by wyprzedzić. – kolarze nie mają prawa jeździć parami a nawet w peletonie. Mają takie prawo. Dwójkami jesli nie utrudnia to ruchu, a także w peletonie – Jest to ujętę w Prawie o Ruchu drogowym, art. 33 ust. 6. – To zorganizowana kolumna pojazdów. Przed 3 laty kierowca w Rudach pod Raciborzem wezwał policję, bo jechaliśmy o 20:30 parami 11 osobowym peletonem drogą powiatową. Pan został pouczony, że interwencja ta jest niesłuszna i należało nas po prostu wyprzedzić zmieniając pas. Tak jak tira, traktor, kombajn, holujące się samochody, Pielgrzymkę. Ale ludzie o tym nie wiedzą, bo inperpretacja przepisów jest dowolna i sami chcą wymierzać sprawiedliwość na drodze klaksonami, zajeżdżaniem drogi czy spychaniem. Nie łamiąc przepisów doświadczyłem tego w Polsce i na Słowacji dziesiątki razy o ile nie setki. Ludzie naprawdę nie wiedzą o tym i nie chcą tego wiedzieć, bo to uderza w ich komfort jazdy. Droga jest dla samochodów. Nie dla rowerów. Rowery won na pobocze. Ja jadę, ruch się kręci wokół mnie. Jaki peleton? Jacy kolarze? Przecież jestem Ja i mój cel. I większość zarzutów w internecie, w komentarzach tyczy się chodników i jadących w parze. A no i ktoś dorzuci jeszcze, że ktoś kiedyś wyskoczył mu na rowerze na czerwonym przed maskę. A ja tak samo mogę nienawidzić wszystkich kierowców ciężarówek jak sie wyprzedzają na autostradzie na której nie ma zakazu wyprzedzania. – MI się wydaje, że znam przepisy. Tak naprawdę ja ich nie znam, bo łatwiej jest użyć klaksonu lub klawiatury, niż zapytać choćby googla o to czy mam rację. Łatwiej jest napisać „dobrze jej tak” niż się zastanowić dlaczego doszło do czołowego zderzenia. Jestem lepszy. Ja mam rację. Jestem JA i ONI. Wspólny wróg. ( Z jednej strony nie lubimy Rosjan. A jednocześnie zachowujemy się na drogach jak oni. ) Do tego dochodzi jeszcze egocentryczne traktowanie kodeksu. Szanuję przepisy, pod warunkiem, że to nie ja je łamię. Boli mnie ten rowerzysta, prawidłowo jadący, albo nawet nieprawidłowo, jednak moje przyciemniane przednie szyby i światła są OK. Ten kolarz tutaj utrudnia ruch, ale mój wycięty katalizator nikomu nie przeszkadza. Przekraczam prędkości, ale kolarze mają obowiązek jeździć chodnikiem. Ja mogę wyprzedać na trzeciego, ale Ty masz obowiązek jechać przy krawężniku. Dlaczego? Bo jestem ja! Mi się śpieszy! Ja muszę przekręcić kierownicą. Ja muszę zwolnić. I bardzo trudno jest z tym walczyć. Już Wam opowiadałem kiedyś o tym, że miałem okazję chwilę porozmawiać z agresorem w okolicach Skawiny. Zostałem wcześniej przez Panią strąbiony za to, że jadę krętą drogą. W odpowiedzi dlaczego pani trąbi usłyszałem „bo ja codziennie tutaj musze Was wyprzedzać a ja tutaj mieszkam, w Skawinie macie ścieżki” – odpowiedziałem „ja też tu mieszkam”. Cisza. Nie przewalczysz tego. Bo każdy patrzy tylko per Ja. Tutaj nie ma miejsca na empatię czy analizę inteligencji emocjonalnej. Jej tu nie ma. Jest tylko moja niepohamowana potrzeba dotarcia do domu. Bez względu na to czy to będzie rower, traktor czy pielgrzymka. Nie mają prawa tutaj przebywać. Tak samo jest na Gassach. Komuś przeszkadzają rowery na wiejskiej drodze dojazdowej do domu. Więc co roku sypie pinezki. Okoliczni mieszkańcy Gassów – małej miejscowości pod Warszawą sami powinni znaleźć osoby, które notorycznie to robią, by najpopularniejsze kolarskie trasy mogły dalej rozwijać ten region. Dzięki kolarzom jest więcej nowych asfaltów. Otwierają sie knajpki lokalnie płacące podatki. Ta okolica w przeciągu 10 lat dzięki kolarstwu nabrała nowego tchnienia. Ale nie wytłumaczysz tego. Tak samo jak nie przemówisz, że zamknięcie drogi na TdP to wspólne poświęcenie na rzecz promocji Polski i regionu. Że to wraca do nas. Że trzeba się cieszyć. Nie! Jestem ja! Mi przeszkadza to wieczne cykanie i wyprzedzanie, w dodatku jeden z nich wrzucił mi opakowanie po żelkach do ogródka. I tych osób nie przekonasz, nie zmienisz ich sposobu patrzenia na świat. To jest fiksacja na punkcie poszukiwania wrogów i dzielenia ludzi. Problem w Polsce wynika z tego, że właśnie nie mamy prawdziwych wrogów. Znaczy, mamy, w teorii. Jednak nie żyjemy w czasach okupacji, rozbiorów, nie cierpimy głodu, nie ma kartek w sklepach, nikogo nie leje milicja na ulicy a ojciec nie siedzi w więzieniu za kolportowanie ulotek. Dlatego wroga należy szukać. Nagle okazuje się, że każdy rodzaj odmienności jest dobrym podmiotem do adresowania swojej agresji i frustracji. To pierwotne, ale tak działamy. Dzielimy po to, by pokazać, że jesteśmy lepsi. Jestem szeryfem na drodze, bo chcę udowodnić, że mam na coś i kogoś wpływ. Mogę uderzyć słabszego i uciec. Jak w szkole. Mogę udowodnić, że ja w aucie jestem szybszy. Mogę w prosty sposób na podstawie kilku sytuacji powiedziec, że wszyscy kolarze są źli i nie maja prawa funkcjonować na drodze. Jednak to nie jest prawdziwa przyczyna tego co widzimy. Genezą są dwie różnice pomiędzy Polską a Zachodem. To jest dojrzałość społeczna. Im większe zacofanie tym wiecej agresji na drodze. I dwa to brak tradycji kolarskich. U nas to jest względna nowość oraz nisza. Dlatego też osoby mieszkające w Polsce, ale w regionach kolarsko popularnych mają nieco większy komfort jazdy. Kierowcy są przyzwyczajeni i widzą, że walka nic nie wnosi. Po drugie wieksza szansa, że ktoś z ich znajomych też jeździ, albo oni sami. Jak we Francji albo Belgii. Sąsiad jest kolarzem i jest spoko gościem, więc nie narzekam na wyprzedzanie rowerzystów. Po drugie, mój szwagier ma hotel gdzie nocuje duzo kolarzy. A to są pieniądze, a ja prowadzę pralnię, która obsługuje ten hotel. Im więcej rowerzystów, tym więcej kasy. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Dlatego protesty, przepisy nic nie zmienią. Musi minąć czas. Jest lepiej, będzie jeszcze lepiej. To tak jak w motocykliżmie. Kiedyś to mówiło się tylko o dawcach z głosnymi wydechami, a dziś to pasja. Nikt już nie pluje jak jeszc 15 lat temu na skuter, który w korku przeciska się pomiędzy autami. Już prawie nauczylismy się też jeździć na suwak. To i zachowania względem kolarzy się nauczymy. Cierpliwości, samokrytyki, którą kieruję taże wobec siebie w trakcie jazdy na rowerze. Staram się z całych sił dawać dobry przykład, być uprzejmym gdy jadę na szosie czy samochodem. Nie łamać przepisów, być defensywnym a nie ofensywnych wobec innych uczestników. Wiem, że mimo to jeszcze spotka mnie wiele nieprzyjemnych rzeczy, zwałszcza na rowerze. Ale zawsze gdy słyszę klakson lub czuje zapach płynu jeźdżąc po małopolsce, wyobrażam sobie jak fajnie będzie za pół roku spędzić 2 tygodnie w Hiszpanii.
Agata Kondzińska rozmawia z Romanem Imielskim, który właśnie wrócił z Ukrainy. Pierwszy z-ca red. nacz. "Wyborczej" relacjonuje swój pobyt w Charkowie i opisuje, co zmieniło się w ukraińskim społeczeństwie i na wojennym froncie. Podcast powstał w ramach projektu The Eastern Frontier Initiative (TEFI) współfinansowanego przez Unię Europejską. Wyrażone poglądy i opinie są poglądami i opiniami autorów i niekoniecznie odzwierciedlają oficjalne stanowisko UE, która nie może ponosić za nie odpowiedzialności. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Ludzie tacy jak Patryk Jaki czy nawet "nasz człowiek" - Grzegorz Płaczek z Konfederacji twierdzą, że legalna migracja i migracja zarobkowa nie są dla nas groźne. Są niezbędne, żeby Polska poradziła sobie z kryzysem demograficznym i zapaścią gospodarczą Unii Europejskiej. Skoro tak, to ja pytam jaki wpływ na kraje gospodarzy miały: - migracja z Algierii i kolonii francuskich, które zmieniły Francję, - migranci z byłych kolonii brytyjskich, którzy zmienili Wielką Brytanię, - jak traktować migrantów do Niemiec, którzy otrzymali "zaproszenie" od p. Merkel? - A jak tych, którzy zostali zaproszeni, a dziś nie przechodzą przez procedury azylowe, o których wtedy nie było mowy? Inni z kolei twierdzą, że niebezpieczna jest tylko migracja nielegalna, ale co w takim razie z ludźmi z granicy białoruskiej, którzy wcale nie chcą zostać w Polsce? Przecież oni chcą być "nielegalni" w Niemczech, a Polskę po prostu muszą przejść... Moim zdaniem groźna jest każda forma migracji - legalnej czy nie, która jest: - masowa - niekontrolowana To ważne sprawy, więc porozmawiajmy o nich. Zapraszam. ----- Jeśli chcesz wesprzeć kanał: - postaw nam kawę: https://buycoffee.to/pogodneszorty - skorzystaj ze Zrzutki: https://zrzutka.pl/z/pogodneszorty Jeśli chcesz otrzymywać na maila informacje o nowych odcinkach - zapisz swój adres e-mail na stronie: www.pogodneszorty.pl
Czy rekonstrukcja rządu odbuduje zaufanie wyborców? O jakim poparciu może jeszcze marzyć Hołownia? Zapraszamy na polityczne podsumowanie mijającego tygodnia w wykonaniu prof. Antoniego Dudka.
Decyzja parlamentu i prezydenta Zełenskiego o ograniczeniu niezależności NABU i SAP wywołała falę protestów. – To krok wstecz o dziesięć lat – alarmuje Dmytro Antoniuk, korespondent Radia Wnet.22 lipca 2025 parlament Ukrainy przegłosował, a dzień później prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę podporządkowującą NABU i SAP Prokuratorowi Generalnemu. Daje mu ona wpływ na śledztwa, co osłabia albo wręcz rujnuje niezależność tych instytucji. Wywołało to masowe protesty i krytykę UE, G7 i organizacji antykorupcyjnych. Demonstranci domagają się wycofania ustawy. Zełenski zapowiedział nowy projekt mający zagwarantować niezależność NABU i SAP. Kryzys może zagrozić unijnej akcesji i wsparciu finansowemu dla Ukrainy.Sprawę komentował w Poranka Radia Wnet Dmytro Antoniuk, korespondent radia w Kijowie.To strzał we własną stopę. Powrót do czasów Janukowycza, gdy walka z korupcją była fikcją– mówi Dmytro Antoniuk, korespondent Radia Wnet w Kijowie.Jak przypomina Antoniuk, NABU i SAP powstały w latach 2014–2015 pod naciskiem zachodnich partnerów Ukrainy – USA, Unii Europejskiej, Międzynarodowego Funduszu Walutowego – jako warunek wsparcia finansowego i politycznego. Ich niezależność była kluczowa.Władza twierdzi, że te instytucje są nieskuteczne. Ale prawda jest inna – nieskuteczne są skorumpowane sądy. To one blokują śledztwa NABU i SAP, chroniąc ludzi z najwyższych szczebli władzy– zaznacza Antoniuk.Ukraińcy znowu na ulicachDecyzja wywołała falę protestów, także w miastach znajdujących się pod rosyjskim ostrzałem.Widziałem to na własne oczy. Na Majdanie z każdym dniem było coraz więcej ludzi. Nawet w Sumach, które są ostrzeliwane, ludzie wychodzili na ulice. Po prostu odebrano nam ostatnią szansę na sprawiedliwość– relacjonuje dziennikarz.Protestujący domagają się wycofania ustawy i powrotu do niezależności instytucji antykorupcyjnych. Odpowiedzią prezydenta było zapowiedzenie nowego projektu ustawy, który rzekomo ma tę niezależność przywrócić. Dla wielu to jednak za mało i za późno.To wszystko wygląda groteskowo. Posłowie przyjęli ustawę, a potem pojechali na wakacje do 20 sierpnia. Ludzie są wściekli. Domagają się natychmiastowego powrotu do pracy– dodaje Antoniuk.Zejście z drogi integracji?Do protestów przyłączają się organizacje społeczne, wojskowi, weterani. Reagują też partnerzy zagraniczni – UE i G7 wyraziły głębokie zaniepokojenie. Kryzys może zagrozić ścieżce integracji Ukrainy z Unią Europejską.Nie walczymy o NABU. Walczymy o to, żeby Ukraina nie stała się drugą Gruzją – państwem pod kontrolą Kremla. Nie dopuścimy do tego– podkreśla korespondent Radia Wnet.
– Zamiast rozwiązań – wojna z PiS-em i polityczna vendetta – mówi Mateusz Merta z Partii Razem, krytykując Donalda Tuska. Wskazuje też zaniedbania rządu w zdrowiu, edukacji i polityce mieszkaniowej.Mateusz Merta, rzecznik prasowy Partii Razem, w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim ostro skrytykował wystąpienie premiera Donalda Tuska i zmiany w rządzie ogłoszone podczas środowej rekonstrukcji. W rozmowie z Radiem Wnet zarzucił premierowi ucieczkę od realnych problemów i skupienie się na politycznym teatrze. Donald Tusk miał na stole dwie opcje. Mógł przyznać, że rząd zawiódł i przedstawić plan naprawczy – zwłaszcza w sprawach, które naprawdę niepokoją Polaków: drożyzna, kryzys ochrony zdrowia, braki w NFZ. Mógł wyjść do ludzi z uczciwym komunikatem– mówił Merta.Karmienie trolli zamiast realnych działańZamiast tego, według rzecznika Razem, premier wybrał poklask liberalnych komentatorów i środowisk internetowych.Zadowolił Silnych Razem, Giertycha, Lisa. Pokazał, że nic się nie zmienia – dalej będzie twardy kurs, ciągłe zwarcie z PiS-em i spektakl medialny. Sędzia Żurek i Marcin Kierwiński jako symboliczne nominacje mówią wiele o priorytetach tego rządu– dodał.Merta zarzuca też Tuskowi brak programu i ignorowanie kluczowych tematów społecznych.Nie padło ani jedno zdanie o mieszkalnictwie. O ochronie zdrowia – jedno lakoniczne zdanie. A przecież to są dziś kwestie palące. Rekonstrukcja, jaką oglądaliśmy, to zmiana pozorna. Zamiast nowego otwarcia mamy pogłębienie popisowej wojny– zaznaczył.Niszcząca polaryzacja politycznaRzecznik Partii Razem skrytykował również narrację, w której polityczny konflikt przedstawiany jest jako walka dobra ze złem. W jego ocenie to niebezpieczne uproszczenie.To fałszywy podział. I tu muszę pochwalić marszałka Hołownię, który nazwał takie słowa premiera nieodpowiedzialnymi. Polityka to nie może być vendetta ani narzędzie prywatnej zemsty. To jest działanie antypaństwowe– podkreślił.Merta wskazuje, że ludzie mają dziś poczucie, iż państwo ich zostawiło.Dobro publiczne rozumiemy tak: każdy powinien mieć dostęp do godnego życia. Ludzie płacą podatki i oczekują, że państwo ich nie zostawi, gdy zachorują albo stracą pracę. Chcemy państwa, które daje poczucie bezpieczeństwa, również ekonomicznego– mówi rzecznik Razem.Polakom żyje się coraz gorzejW jego ocenie wyborcy nie wierzą już, że zmiany personalne mogą rozwiązać realne problemy.Widzimy zapaść ochrony zdrowia – zamykane są oddziały w szpitalach powiatowych. Edukacja? Ogromne nierówności – 112 zamkniętych szkół tylko w tym roku. Jeśli nie stać cię na prywatne usługi, to zostajesz sam– wskazywał.Dla Merty to właśnie to zwijanie się państwa – a nie „rozliczanie PiS” – powoduje społeczne rozczarowanie.Polacy nie są głupi. Nie mają poczucia, że źle się dzieje, bo Bodnar za wolno rozlicza Pisowców. Widzą, że państwo oszczędza na wszystkim – ale jak trzeba pomóc polskiemu miliarderowi, który ma firmę zarejestrowaną w Luksemburgu, a parówki Berlinki produkuje na Ukrainie, to nagle pieniądze się znajdują– mówił.Owoce gospodarczego rozwoju dla wybranychMerta odniósł się również do słów premiera o tym, że Polska jest 20. gospodarką świata.To była nasza diagnoza w kampanii Adriana Zandberga – Polska to duża, zamożna gospodarka. Ale politycy zaprzepaszczają te szanse. Mamy przestarzałą energetykę, niedofinansowaną naukę. Nasi naukowcy odchodzą, bo nie mają warunków do pracy. Nie może być tak, że my – obywatele – składamy się na tę wielką gospodarkę, a korzystają z niej tylko najbogatsi. Korzyści trafiają do multimilionerów i miliarderów, a państwo im jeszcze pomaga. To musi się zmienić– podsumował rzecznik Partii Razem.
— Koniec z politycznym mizianiem, w rządzie są potrzebni ludzie stanowczy — mówił w Expressie Biedrzyckiej redaktor Kazimierz Krupa z Kancelarii Drawbridge. Kto powinien stanąć na czele superresortów? Co dla Polski oznacza znalezienie zasobów ropy na Bałtyku? O tym w najnowszym odcinku! Posłuchaj całej dyskusji! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
Dziś w programie rząd Donalda Tuska w nowym składzie. Premier mówi, że impulsem do zmian było bezpieczeństwo; sprawdzimy czego możemy się spodziewać po dzisiejszych negocjacjach ukraińsko-rosyjskich; następnie porozmawiamy o działalności Zespołu „Mazury”, jednego z kilkudziesięciu zespołów polonijnych, działających w Brazylii, a na koniec gość programu opowie nam o polskich akcentach w historii Wilna. Zapraszamy!
Kibice znów ramię w ramię – tym razem też przeciwko rządowi Donalda Tuska. – Domagają się rzeczy fundamentalnej – bezpieczeństwa – mówi Mariusz Pilis, autor dokumentu „Bunt stadionów”. Ruch kibicowski znów wyszedł na ulice – tym razem nie z klubowymi barwami, lecz z hasłami sprzeciwu wobec obecnej władzy. Jak przekonuje Mariusz Pilis, dokumentalista i twórca filmu „Bunt Stadionów”, mamy do czynienia z nową falą buntu społecznego, która – podobnie jak w latach 2010–2015 – wyrosła na trybunach.To był potężny społeczny bunt, który wtedy rozpoczął się na stadionach i rozlał na całe społeczeństwo. Dziś historia zatacza koło– mówi Pilis w rozmowie z Radiem Wnet.Polacy nie czują się bezpiecznieZdaniem twórcy, protesty w ponad 100 miastach w Polsce, w których pojawiły się zorganizowane grupy kibicowskie, są odpowiedzią na narastające poczucie braku bezpieczeństwa.Ludzie przestali wierzyć władzy. Kibice wychodzą na ulice i domagają się rzeczy fundamentalnej – bezpieczeństwa. To jest słowo-klucz, którego obecna władza nie chce zrozumieć– podkreśla.Pilis przypomina, że także w poprzedniej dekadzie stadionowa społeczność dała sygnał do społecznego oporu wobec rządów Donalda Tuska. Dziś, jak twierdzi, pokolenie tamtych dwunastolatków samo staje się podmiotem działań obywatelskich.To są już ukształtowani młodzi ludzie, którzy rozumieją, w czym uczestniczą. I jasno mówią, jakiej Polski chcą– mówi autor „Buntu Stadionów”.Powstanie „Bunt stadionów 2”?Dokumentalista nie ukrywa, że rozpoczął już prace nad drugą częścią swojego głośnego filmu.Obserwuję to środowisko i widzę sztafetę pokoleń. Dziś to nie tylko demonstracje – to także wsparcie dla obrony granic, mobilizacja społeczna i wyraźna zmiana nastawienia wobec ruchu kibicowskiego– zaznacza.Nowym zjawiskiem, zdaniem Pilisa, jest rosnąca społeczna akceptacja dla postawy kibiców.Nastąpiło porozumienie między nimi a częścią społeczeństwa, która może nie wychodzi na ulice, ale rozumie ten sprzeciw– twierdzi.Czy powstanie „Bunt Stadionów 2”? Zdaniem Pilisa – nie tylko powstanie. On już powstaje. I może być ważnym dokumentem czasu, w którym trybuny po raz kolejny stały się echem narodowego niepokoju.
Wyniki przeprowadzonego w Danii badania pokazują, że nasza przewidywana długość życia tylko w 20 proc. zależy od genów, więc zdrowe nawyki mogą zmienić naprawdę wiele. Jaki jest klucz do długowieczności? Jak się okazuje, mieszkańcy tzw. niebieskich stref, czyli miejsc, w których ludzie żyją najdłużej na świecie, kierują się tymi 9 zasadami.Autorka: Alessandra Signorelli Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/9-zasad-dlugiego-zycia-sekret-dlugowiecznosci-wedlug-mieszkancow-miejsc-w-ktorych-zyje-sie-najdluzej-digitalsyndication
"Dopóki nie skorzystałem z internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" powiedział podobno Stanisław Lem.Bo ludzie gadają głupoty, plotą bzdury i wypowiadają się na tematy, o których nie mają zielonego pojęcia. Co gorsza, ci ludzie to również my sami.Jak reagować, jak zachowywać się w rozmowach, w których taka sytuacja ma miejsce? Aby nie eskalować konfliktu, nie podnosić sobie ciśnienia i nie wdawać się w niepotrzebne przepychanki?
Publicysta Maciej Kożuszek (Telewizja Republika, Kożuszek zza szafy) w rozmowie z Jaśminą Nowak stawia ważne pytania o prawdziwy charakter sporu cywilizacyjnego i moralnego, który toczy się w Polsce.
Pierwszy odcinek podcastu potourowego podsumowującego cały ten wyścig z domieszką informacji o czasówce i walce o koszulki mniej prestiżowe. Kto jedzie w samochodzie UAE? Co to hat-trick i kto farci w fantasy? Chcesz folołować? – Facebook: https://www.facebook.com/pncastCykChcesz popaczeć? – Instagram: https://www.instagram.com/pncast/Chcesz połoglondać? – YouTube: https://www.youtube.com/channel/UC5hNRM9CimnQAZTho-FBAcQ Chcesz pobiznesować? – e-mail: podnominal@gmail.com Chcesz dać zapomogę? – PATRONITE: https://patronite.pl/pncast Buycoffee: www.buycoffee.to/pncastPatroni : HIGROSYSTEM.PLMarek DrÓb
Dziennikarz i reżyser filmu "Powrót do Jedwabnego" Wojciech Sumliński mówi o swojej misji wyjaśniania zdarzenia w Jedwabnem sprzed kilkudziesięciu lat. Domaga się przeprowadzenia ekshumacji.
Kultura to silne, choć często niedoceniane narzędzie wpływu społecznego, oddziałujące na nasze emocje, wartości, poczucie wspólnoty i wyobraźnię. Ludzie związani z instytucjami kultury wiedzą to najlepiej. Jedną z takich instytucji jest Krakowskie Biuro Festiwalowe, które przez lata wyrobiło sobie silną, rozpoznawalną markę.
Ludzie zastępowani przez AI, Microsoft żyje w bańce i wiele więcej. Zapraszam do materiału!Wielkie podziękowania dla Workplays.it!https://workplays.it/Patronite Okiem Deva:https://patronite.pl/okiemdevaDiscord Okiem Deva:https://discord.gg/4anD7dJJn8Linki: https://linktr.ee/okiemdevaKompilacja ofert pracy:https://docs.google.com/document/d/1agVeF3cW5aK4skDnHnB0IVwmma7n1rD8Sm9btTCTFdw/edit?usp=sharingPytania do następnego live'ahttps://forms.gle/4rEHhLdoiPUDWdtE700:00:00 Intro00:00:22 Zastąpieni przez AI, które sami stworzyli00:05:01 Microsoft nadal żyje w bańce00:09:58 Square Enix: płaćcie dwa razy!00:12:36 Madrid 6 o właścicielu00:17:32 Związki zawodowe ZeniMax o zwolnieniach00:22:55 Wyciek cen Asus ROG Xbox Ally00:25:12 Outro----------------Wspierający:Spotify: adamp545, kozak12q, jjanekwchowskiIntern: Piotr ŁypJunior Dev: Krzysztof Mierzejewski, Pisarz Samozwaniec, Wombat, FiSherMan414, HARDCOROWYKOŚCIU GAMEPLAY!, Konrad Szejnfeld, Aloxxx, vSiMoNv, Saaellor, Marcin Pietrzyk, Mateusz Kozielecki, Mateusz Salach, kondi16, Kruszynka Izka, nothing, Anna Weglarz, ExitWound, Kojo Bojo, MichalDev, Aliwera, Kasia NieRegular Dev: kona 1, Audiowertyk, Andrzej Janicki, Łukasz Korzanowski, Artur Loska, PabloRal, R W, scooby666, Mat Heus (Sizuae), vxd555, Remigiusz Maciaszek, Jakub Staniszewski, Ari Gold, bibruRG_78, Ewa Siwińska, Mateusz Stolarz Stolarczyk, Leniwa Ola, Marcin "kowboj_czacza" Ignasiak, Adrian Kraska, Adam Kabalak, Backgroundcharacter_A, Kaspa AnonimSenior Dev: Pielgrzym, Macko da Gama, KRUK Artworks, Brzus, KovalGames, JOORDAN, BloszamelowyJacuś, Arashito, keksimus maximus, Wojciech Wojciechowski, Arti "Niezłomny", Regito93, Piotr Beyer, Tomasz Golik, JayKob, Piteroix, Warsi, enonemasta, Bonga, Miras, Daniel Zabłocki, Pawelek1329, Morfiniusz, Jakub Kornatowski (@GramyNaMacu), Arkadiusz Czeryna, Agnieszka Rumińska, Adrian Sawko, Michał Stankiewicz, Mariusz Kowalski, Tek, Maxjestic, Michał Ginter, Magdalena Porath, Mateusz Śródka, Rafał Jaszczuk, Kornel Kisielewicz, Krzysztof Szczech, Jan Skiba, Arek Dudkowski, Robert Jurasz, Gatki, Michał Kondzior, Ard, Mateusz Myga, Wered, Michał Król, Magdalena Płoszaj-Kotynia, Jakub WmH, Łukasz Klejnberg, Bartosz Majcherczak, Agata Pławna, Cezary Łysoń, Szymon Góraj, Veman, Buła Losu, Marek Leśniak, Aleksander ŚwiątekPrincipal Dev: Mariolka Mazur, Wojciech Uziębło, Dawid Kuc, Zuzanna Lepianka, Tomasz Kowalczyk, Leszek Lisowski, Adrian Tyszkahttps://workplays.it/----------------Źródła:https://mobilegamer.biz/laid-off-king-staff-set-to-be-replaced-by-the-ai-tools-they-helped-build-say-sources/https://80.lv/articles/after-firing-thousands-of-people-xbox-promotes-new-job-openings-with-an-ai-imagehttps://www.videogameschronicle.com/news/dragon-quest-1-2-hd-2d-remake-wont-offer-an-upgrade-path-to-nintendo-switch-2/https://www.gamedeveloper.com/business/-they-tried-to-choke-us-from-the-start-secret-6-madrid-workers-slam-owner-testronic-ahead-of-impending-closurehttps://www.gamedeveloper.com/production/-a-future-has-been-stolen-zenimax-union-workers-respond-to-microsoft-layoffshttps://gameranx.com/updates/id/544484/article/did-asus-just-leak-the-rog-xbox-ally-devices-price-tag/
Witajcie witajcie! Przed nami drugi odcinek LAMU lata 2025 roku. Temat przewodni: język, słowa, komunikacja oraz zmaganie się z pisaniem i czytaniem.Dlaczego pieski nie umią mówić? Levi, 4lDlaczego koty mruczą? Iga, 10lDlaczego lamy plują? Michał, 7lDr Magdalena Jarzębowska, nauczycielka biologii, przyrody i chemii, edukatorka przyrodniczaJak powstały słowa w języku? Jak ludzie ustalili słowa na różne rzeczy, jak porozumiewali się, gdy nie mieli jeszcze języka? Na przykład jak ustalili, że drzewo będzie się nazywało drzewem? Tadek, 8lDr Marcin Wągiel, lingwista z Uniwersytetu Wrocławskiego, związany też z Uniwersytetem Masaryka w Brnie oraz Centrum Językoznawstwa Ogólnego im. Leibniza w BerlinieKto pierwszy wymyślił cyferki? Leon, 7lDr Tomasz Miller, fizyk matematyczny z Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych Uniwersytetu JagiellońskiegoDlaczego niektóre dzieci piszą w odbiciu lustrzanym literki albo cyferki? Hela, 7,5lDlaczego trzeba aż tak długo się uczyć czytać, a nie można sobie po prostu coś zrobić i natychmiast umiesz czytać? Piotrek, 8ldr Katarzyna Chyl-Tanaś, neurobiolożka, Instytut Badań Edukacyjnych - Państwowy Instytut BadawczyCzy rośliny porozumiewają się ze sobą? A jeśli tak, to w jaki sposób? Ignacy, 9lProf. Marcin Zych, dyrektor Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu WarszawskiegoDziękujemy, że jesteście z nami! LAMU powstaje dzięki wsparciu społeczności patronek i patronów. Zajrzyjcie, jak to działa: https://patronite.pl/radionaukowe
Kto jest idealnym celem dla polityków i religijnych przywódców? Zapytaliśmy ulicy. Pastor Paweł Chojecki w swoim nauczaniu pokazuje, kto i dlaczego staje się marionetką w rękach władzy: https://youtube.com/live/ivRX72f6OVA Sprawdź, czy nie chodzi też o ciebie! #IPPTV #IPPSonda #władza #kler #naród #Biblia ----------------------------------------------------
"Podobno", "być może", "słyszeliśmy" albo "mówiono, że..." - to wszystko usłyszała Dorota Jaśkiewicz-Łebek na polsko-niemieckiej granicy w Zgorzelcu. Chciała posłuchać racji, zrozumieć. I mężczyzn nazywających się "obrońcami granic", i migrantów, i okolicznych obserwatorów... Komu najbardziej zależy na aktywności tzw. obywatelskich patroli na granicy polsko-niemieckiej, bezprawnie zatrzymujących pojazdy i legitymujących osoby podróżujące? Jak od wewnątrz wygląda sytuacja na granicy z Niemcami i jakie emocje tam dominują?
"Podobno", "być może", "słyszeliśmy" albo "mówiono, że..." - to wszystko usłyszała Dorota Jaśkiewicz-Łebek na polsko-niemieckiej granicy w Zgorzelcu. Chciała posłuchać racji, zrozumieć. I mężczyzn nazywających się "obrońcami granic", i migrantów, i okolicznych obserwatorów... Komu najbardziej zależy na aktywności tzw. obywatelskich patroli na granicy polsko-niemieckiej, bezprawnie zatrzymujących pojazdy i legitymujących osoby podróżujące? Jak od wewnątrz wygląda sytuacja na granicy z Niemcami i jakie emocje tam dominują?
Publicysta Piotr Gursztyn ocenia, że w kadrach PO jest deficyt doświadczonych polityków w średnim wieku, którzy wyróżnialiby się swoją osobowością i poziomem uprawnianej polityki.
— Bąkiewicz i jego ludzie to tchórze — mówił w Expressie Biedrzyckiej ppłk Krzysztof Przepiórka, współtwórca GROM. Ocenił, że Polska brunatnieje w zastraszającym tempie – a z bandziorami należy rozmawiać wyłącznie językiem siły. Więcej o sytuacji na granicach, a także zachowaniu Szymona Hołowni i zmianach w BBN – w najnowszym odcinku! Posłuchaj całej dyskusji! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
Decyzją premiera Donalda Tuska wróciły kontrole na granicy polsko-litewskiej i polsko-niemieckiej. Zwłaszcza na tej drugiej sytuacja jest napięta - m.in. po doniesieniach o wwożeniu migrantów z Niemiec do Polski zorganizowały się patrole obywatelskie (tzw. Ruch Obrony Granic). Komu zależy najbardziej na ich aktywnym działaniu? Na czym on polega?
Decyzją premiera Donalda Tuska wróciły kontrole na granicy polsko-litewskiej i polsko-niemieckiej. Zwłaszcza na tej drugiej sytuacja jest napięta - m.in. po doniesieniach o wwożeniu migrantów z Niemiec do Polski zorganizowały się patrole obywatelskie (tzw. Ruch Obrony Granic). Komu zależy najbardziej na ich aktywnym działaniu? Na czym on polega?
– Zorganizowane grupy przemytników działają obok niemieckich służb – powiedział w Poranku Radia Wnet Miłosz Lodowski, krytykując politykę migracyjną i brak działań państwa.Polska nie jest przygotowana na kryzys migracyjny, granica pozostaje nieszczelna, a państwo nie informuje obywateli o skali zagrożeń– ocenił publicysta Miłosz Lodowski w rozmowie w Poranku Wnet. Do tej pory mieliśmy do czynienia wyłącznie z narracją, że to Niemcy przerzucają migrantów przez granicę, często za przyzwoleniem. Tymczasem działa cała fala zorganizowanych przemytników, którzy funkcjonują jak zorganizowana grupa przestępcza– powiedział Lodowski.W jego ocenie państwo nie informuje społeczeństwa o skali zagrożeń i nie buduje poczucia bezpieczeństwa wśród obywateli. Skutkiem tego, jak podkreślił, jest oddolna mobilizacja ludzi, którzy próbują wspierać służby w ochronie granic.Ludzie sami organizują sobie drony z termowizją, żeby pomóc w utrzymaniu szczelności granic. Sami dostarczają żywność osobom, które pełnią służbę na granicy. Sami wyręczają służby w niektórych czynnościach, żeby pokazać siłę państwa polskiego– podkreślił.Podkreślił, że problemem są także koszty związane z migrantami, których nie można odesłać do krajów pochodzenia. „To wszystko zaczyna przypominać kwadraturę koła, a państwo polskie zdaje się w tym procederze uczestniczyć” – dodał publicysta.
I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska w Porannej rozmowie w RMF FM zapewniała, że Sąd Najwyższy zdąży z rozpatrywaniem protestów wyborczych do 2 lipca. "Jeśli nie będzie nadzwyczajnych wydarzeń, to zdążymy. Ludzie mogą mieć różne pomysły" - oceniła. Podkreśliła, że są w mediach doniesienia o tym, że "ktoś, kto jest uprawniony do wejścia w strefę bezpieczeństwa, będzie wpuszczał ludzi".
Podoba Ci się to, co słyszysz?
"Brakuje oferty dla osób, które chcą coś zmieniać w swoich gospodarstwach. Mamy w tej chwili rolnictwo przed wielkim zakrętem (...). Niedługo żywność będzie tak droga, jak mieszkania w Warszawie" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Michał Kołodziejczak. Były wiceminister rolnictwa odniósł się także do kwestii ponownego przeliczenia głosów oddanych w wyborach prezydenckich. "Nie zgadzam się z tym. Ten lament nikogo do niczego nie przekona, a jeśli będzie się utrzymywał, to notowania rządu będą jeszcze gorsze. Ludzie wolą sprawczość. To tylko pogłębi spór w Polsce" - powiedział gość Grzegorza Sroczyńskiego.
Tacy jesteśmy szczodrzy, że dajemy Wam dwa odcinki na raz! Mamy w nich baaaardzo dużo CoJestGrane, ku uciesze gawiedzi! A w tym CJG takie pozycje: Poza tym rozmawiamy o smutnym ogłoszeni utwórcy Hypnospace Outlaw – niestety nie możemy spodziewać się już drugiej części gry.
- Ludzie oczekują zgody, przynajmniej wewnątrz danej koalicji, wyborcy, jak było widać, finalnie nie poszli jeden do jednego głosować na pana Trzaskowskiego, tylko troszkę się "porozmywali". Niewykluczone, że gdyby nie parę zdań za dużo, to Rafał Trzaskowski mógłby zdobyć więcej głosów, a wtedy bylibyśmy w zupełnej innej sytuacji politycznej - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Krystian Dudek, politolog, ekspert ds. marketingu.
W dobie algorytmów, prawdziwe historie rodzą się tam, gdzie spotyka się doświadczenie i młodość. Poznaj tę perspektywę w tym podcaście.Technologia potrafi dzielić. I to ostro. Młodsi śmigają po portalach, uczą się reagować na newsy, wczytują się w teksty podsuwane przez algorytmy.Starsi wciąż bywają uwiązani do TV, a gdy mają ok. osiemdziesiątki - to korzystają z internatu bardzo, bardzo ostrożnie. I nie lubią odpowiadać na smsy.Każda pokoleniowa warstwa ma swoje kody, patenty na podtrzymania kontaktu, na budowanie relacji, ma swój poziom wiary w ludzi i wizji tego, co ważne.Każda pokoleniowa warstwa jest inna, ale jest przyklejona do poprzedniej.Kiedy mówimy - on odkleił się od rzeczywistości - to w zasadzie stwierdzamy, że nie bierze pod uwagę tego, co było, tych co byli, oraz faktów ;)Którą warstwą się czujesz?Wszystkie pokolenia są jednak nierozerwalnie połączone, sklejone, wynikają z siebie nawzajem. Młodzi tradycyjnie negują starszych, starsi boją się o niemądrą młodzież, ale… te zabawa trwa od wieków.Nic nowego. Nic strasznego.Oswajanie pokoleniowych różnic i podejść do tematu bardzo ciekawie wygląda w płaszczyznach zawodowych.Spójrzmy na audio-dokumentalistów:Takie pokoleniowe Audio Story, to swobodne spotkanie doświadczenia i młodości w przestrzeni rozmowy, oraz w dźwiękowych scenografiach.Reporter, radiowiec, podcaster – człowiek z mikrofonem, wrażliwy na ludzi, wydarzenia, opowieści. Choć nie jest to najpopularniejsza profesja, są takie miejsca i chwile, kiedy ci, którzy kochają dźwięk i historię, spotykają się przy jednym stole. Tam obok siebie zasiadają ci, którzy pamiętają montaż taśm na stołach wielkich jak ołtarz, oraz ci, którzy Internet mają we krwi.Ech, tak wiele się zmieniło. Dziennikarstwo się zmieniło, świat się zmienił.Dziś historię audio można stworzyć telefonem, na całkiem sensownym poziomie. Ale pojawia się pytanie: co starsze pokolenie może przekazać tym, którzy wszystko robią szybciej, mocniej, licząc kliknięcia?Otóż... w sumie wiele może. Może na przykład przekazać pasję do wyłuskiwania z tego zmieniającego się świata pewnych niezmienności: życiowych historii, prawd emocji, autentyczności zmiany, różnych wersji miłości, różnych wersji awersji, etc.Może nauczyć szacunku do dobrej narracji, otwartości na ludzi, wyczulenia na to, co naprawdę istotne. W coraz bardziej stechnicyzowanym świecie, gdzie algorytmy podpowiadają, co mamy czuć, ludzkie emocje pozostają takie same.Ludzie zawsze będą kochać, tracić, zyskiwać, walczyć o szczęście, zaświadczać o człowieczeństwie i gubić się w mroku. O tym jest ludzkość, o tym są audio opowieści. Tu, gdzie tempo życia przyspiesza, a technologia zmienia zasady gry, właśnie spotkanie pokoleń tworzy przestrzeń, w której rodzi się prawdziwa opowieść. W różnicach kryje się siła – siła, która pozwala nie zatracić ciepła w zimnym, cyfrowym świecie. Bo choć narzędzia się zmieniają, a język dźwięku ewoluuje, to ludzkie historie – pełne sprzeczności, emocji i nadziei – pozostają tym, co łączy nas ponad czasem.I właśnie dlatego jedna praca, wykonywana przez różne pokolenia, staje się czymś więcej niż zawodem. Staje się mostem między przeszłością a przyszłością, między doświadczeniem a świeżością, między ciszą a dźwiękiem, który opowiada o nas wszystkich.Na koniec chcę dodać, że inspiracją do tego odcinka były Ogólnopolskie Warsztaty Reportażu Radiowego organizowane przez Polskie Radio Białystok w Tykocinie. To już nasza wieloletnia tradycja, która co roku przyciąga ponad 30 reportażystów z całej Polski. To właśnie tam, w atmosferze wymiany doświadczeń, poszukiwania inspiracji i wspólnego słuchania audio-dokumentów, rodzą się najciekawsze rozmowy i opowieści.I to tam widać najlepiej, jak spotkanie pokoleń buduje przyszłość, także w warstwie audio.A jakie masz swoje sposoby na porozumienie międzypokoleniowe?SerdecznościMiłka
W tym odcinku „Stacji Zmiana” zanurzamy się w inspirującą historię Artura Brzozowskiego. Artur opowiada o swojej drodze do pomagania – od pierwszych kroków w wolontariacie, przez koordynację projektu „Gdańsk Pomaga”, aż po uruchomienie centrum pomocy we współpracy z ONZ. Usłyszycie, jak wyglądało budowanie od zera tak ogromnego przedsięwzięcia, zarządzanie nim oraz kształtowanie zespołu, który stawił czoła bezprecedensowym wyzwaniom. Rozmawiamy o sile współpracy w projektach społecznych, o tym, jak umiejętności społeczne pomogły Arturowi nawiązywać kluczowe kontakty, oraz o osobistych doświadczeniach związanych z niesieniem pomocy ludziom w najtrudniejszych chwilach. Artur dzieli się poruszającymi historiami, które pokazują indywidualne podejście do wsparcia i wagę słuchania potrzeb innych. Nie brakuje też trudnych tematów – poruszamy kwestię wypalenia zawodowego wśród społeczników i tego, jak kluczowe jest dbanie o siebie i szukanie pomocy. Artur dzieli się również swoimi wnioskami wyniesionymi z trzech lat intensywnej pracy: o odporności i sensie nieprzywiązywania się do rzeczy materialnych. Ta rozmowa to esencja tego, że „coś się kończy, coś się zaczyna i na pewno się zmienia”. Posłuchajcie o pasji, determinacji i niezwykłej ludzkiej wrażliwości, która napędza Artura Brzozowskiego. Myślę, że ten chłopak daleko poleci. Rozdziały: • 00:00 – Wypalenie zawodowe i równowaga • 02:58 – Otwarcie i zamknięcie • 06:02 – Motywacja do działania społecznego • 09:10 – Organizacja pomocy dla uchodźców • 11:56 – Centrum Społeczności i jego działania • 17:49 – Znajomości i współpraca • 20:01 – Rozwój umiejętności społecznych • 22:04 – Ludzie w kryzysie • 26:20 – Przywiązanie do rzeczy • 30:09 – Mądra pomoc • 33:33 – Zamknięcie centrum i nowe wyzwania • 34:41 – Nauka i doświadczenia • 37:28 – Wyzwania i sukcesy • 39:02 – Zarządzanie finansami i budżetem • 42:09 – Budowanie zespołu • 46:53 – Pasja i zaangażowanie w NGO • 49:09 – Podsumowanie i odpoczynek Możesz wesprzeć mnie, jako twórczynię internetową. Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/stacjazmiana SUBSKRYBUJ MÓJ NEWSLETTER: https://substack.com/@kmichalo Posłuchaj też o dobrym życiu: https://stacjazmiana.pl/ktipy/ktip-jak-miec-dobre-zycie-cz-1/ Kliknij w opowieść o jednej walizce: https://stacjazmiana.pl/episodes/jedna-walizka-julia-kharytoniuk/ Kilka ważnych myśli z rozmowy z Arturem: Wypalenie zawodowe jest realnym problemem. Równowaga między pracą a życiem osobistym jest kluczowa. Pomoc innym daje sens życiu. Organizacja pomocy wymaga zaangażowania i planowania. Integracja uchodźców jest ważnym zadaniem. Dobre relacje z zespołem są kluczowe w organizacji. Każdy może przyczynić się do zmiany w swoim otoczeniu. Umiejętności społeczne można rozwijać jak sprawność fizyczną. Przywiązanie do rzeczy może prowadzić do lęku. Słuchanie potrzeb ludzi jest podstawą skutecznej pomocy. W tej niezwykle szczerej rozmowie dowiesz się: • Jak to jest otwierać tak duże projekty i dlaczego zamykanie ich jest o wiele trudniejsze. • Co napędzało Artura do działania i jak udźwignął ogrom odpowiedzialności. • Z jakimi wyzwaniami ludzkiego cierpienia musiał się zmierzyć i jak to wpłynęło na jego perspektywę. • Dlaczego work-life balance jest kluczowy, zwłaszcza dla osób angażujących się społecznie, i jak ważna jest umiejętność sięgania po pomoc. • Dlaczego „mądre pomaganie” oznacza przede wszystkim słuchanie drugiego człowieka. Ta rozmowa to nie tylko opowieść o organizowaniu pomocy, ale także opowieść o osobistej transformacji, radzeniu sobie z wypaleniem i znajdowaniu siły w relacjach z innymi. To rozmowa o odwadze, empatii i o tym, że nawet z gruzów chaosu można budować przyszłość. Posłuchajcie, jak Artur Brzozowski „zbawiając świat” nauczył się dbać o siebie, bo coś się otwiera i coś się zamyka, a każda zmiana niesie ze sobą życiowe lekcje.
Rafał Bochenek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, przekonywał w TOK FM, że nie istnieje żadna afera z Karolem Nawrockim. Tak chyba można rozumieć jego uniki, ciągłe zmienianie tematu na Donalda Tuska oraz obrażanie dziennikarzy Onetu. Bochenek twierdzi, że "nagonka na Nawrockiego pokazuje, jak inni boją się Nawrockiego i wiedzą, że przegrają". Dodatkowo rzuca oskarżenie na Donalda Tuska - rzekomo jego ludzie mają być odpowiedzialni za wyciek szczegółów sutenerskiej przeszłości Karola Nawrockiego. Nie wiadomo jednak, dlaczego "kandydat obywatelski" nie wytacza procesu w trybie wyborczym redakcji Onetu - rzekomo dlatego, że sztab zbiera materiały, aby pozew był bardziej rzetelny. Czy tak jest w rzeczywistości? Maciej Kluczka raczej w to wątpi.
Kim jest człowiek w świecie technologii? Użytkownikiem? Owszem. Biomasą? Owszem. Trybikiem w maszynie? Też. Ofiarą? Zdarza się? Buntownikiem? Zdarza się coraz częściej. Właśnie o buntownikach, ofiarach, trybikach i zwykłych ludziach, którzy nie chcą już być bezsilni w świecie wielkich technologii jest ten odcinek. A opowiadamy o nich przez pryzmat trzech uzupełniających się książek. Jedna opowiada o zjawisku historycznym, które dziś powraca, ale w innej formie. Dzięki niej można inaczej spojrzeć na pracę m.in. kurierów albo pracowników magazynów. Druga jest o ludziach, których dotknęły - przeważnie negatywnie - procesy i narzędzia AI. Jak wpływają na nasze zdrowie, ciało, pracę - i czy mamy się jak bronić. A trzecia rozprawia się z powiedzeniem, że "Największy podstęp diabła to przekonanie nas o tym, że on nie istnieje". A konkretnie o tym, jakich sposobów, mechanizmów i sztuczek używają big techy, żeby wpełznąć do naszego kraju, gminy, szkoły, do ucha polityków, naukowców i decydentów i przekonać nas, że należą im się boskie ofiary. O tych książkach rozmawiamy: - “Krew w maszynie. Luddyści i pierwszy bunt przeciwko technologicznym gigantom”, Brian Merchant, tłum. Grzegorz Ciecieląg, wydawnictwo: Bo.Wiem, 2025 - “W cieniu AI. Jak sztuczna inteligencja ingeruje w nasze życie?” Madhumita Murgia, tłum. Michał Lipa, wydawnictwo Port, 2025 - “Bóg Techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem”, Sylwia Czubkowska, Wydawnictwo Znak, 2025
W najnowszym odcinku z serii „ZAPLECZE” rozmawiamy o fundamencie każdego biznesu w branży HoReCa, czyli – o ludziach. Pomógł nam w tym Kuba Chruścikowski, który prowadzi aż sześć lokali, w tym bohaterkę dzisiejszej rozmowy – Muszelkę.Z tego odcinka dowiesz się m.in. tego:- Dlaczego warto płacić ludziom w terminie?- Które podejście jest lepsze w relacjach z pracownikami — bardziej „szef”, czy „kumpel”?- O czym zapomina większość tych, którzy odnieśli już sukces i co przez to traci? Linki:- Strona domowa- Instagram | X/Twitter- Muszelka- Gość: Kuba Chruścikowski- Projekt Nano z Torunia- Śniadanko Klub- #016 – Turystyka kawowa, nie tylko dla jesieniarzy- #022 – Dlaczego kawa drożeje?- Jak ceremonialna herbata została globalnym bestselleremPartnerzy tego odcinka podcastu:- Palarnia kawy HAYB (w odcinku kod -10% na kawy i herbaty!)- MuszelkaProwadzący: Krzysztof KołaczMam prośbę: Oceń ten podcast w Apple Podcasts oraz na Spotify. Zostaw tyle gwiazdek, ile uznasz. Twoja opinia ma znaczenie!Zainteresowany współpracą? Pogadajmy! kawa@boczemunie.plSłuchaj, gdzie chcesz: Apple Podcasts | Spotify i przez RSS.Rozdziały:00:00:00: INTRO00:00:44: Gość: Kuba Chruścikowski00:09:48: Fundament, czyli ludzie00:19:29: Zarządzanie personelem00:25:19: Excel w trzech słowach00:31:31: Szef czy kumpel?00:37:38: Generacja Z00:38:48: Trzy rady na start
Prof. Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego analizuje wyniki I tury, zachowania wyborców i możliwe scenariusze na ostatniej prostej kampanii.(00:00) Wstęp(2:25) Co się wydarzyło w I turze?(5:58) Ostatni taki duopol?(13:48) Skąd się wziął błąd sondażowy?(25:27) Deklaracje polityków w czasie kampanii wpływają na decyzje wyborców?(27:48) Co jeśli wygra Nawrocki?(30:05) Kto wygra w II turze?(38:27) Jak mogą się zachować ludzie, którzy nie poszli na I turę?(44:39) Czy debata 1 na 1 wpłynie głosy wyborców? (54:51) Kto ma większe szanse?Obejrzyj konferencję Warsaw Freedom Institute: https://usa-poland.comZgłoś się do Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności:https://szkolaprzywodztwa.plLink do zbiorki: https://zrzutka.pl/en6u9a Mecenasi programu: Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyUM Casa Playa: https://casaplaya.pl/zakup-nieruchomosci-w-hiszpanii-pdf-instruktaz/ AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlMódl się z Hallow: https://hallow.app.link/ukladotwartyhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
W dzisiejszym odcinku Joanna Bekker, wicedyrektorka Polityki Insight, zastanawia się, co wyróżnia bieżącą kampanię prezydencką oraz jaką rolę odgrywają debaty, podcastowe rozmowy i tradycyjne media. I skąd to wszystko się wzięło. Wydanie prowadzi Andrzej Bobiński. W czwartek, 14 maja, zapraszamy na #studioNasłuch do warszawskiego Baru Studio. Rozmowę zaczynamy o 19:00.
Akcja Uczniowska prowadzi swoją kampanię frekwencyjną pod nazwą "Młodzi, GłosujeMY". A szczegółach kampanii oraz postrzeganiu polityki przez młode osoby rozmawiamy z Pawłem Mrozkiem a Akcji Uczniowskiej.
Wracamy spontanicznie i mamy dla Was nas. Fajnie? Fajnie. Spędźmy ten czas razem!Linki z odcinka:Struktura linków YT: watch_popup?= (…) ?rel=0&showinfo=0The Studio: https://tv.apple.com/pl/show/the-studio/umc.cmc.7518algxc4lsoobtsx30dqb52Tesla traci w EU: https://www.reuters.com/business/autos-transportation/teslas-sales-key-european-markets-plunge-april-2025-05-02/Signal i TeleMessage: https://www.theverge.com/news/661173/telemessage-signal-clone-hacked-mike-waltzNasze sociale:Nasza instancja Fediverse: https://wspanialy.euArlena: https://x.com/wittaminaPaweł: https://wspanialy.eu/@pawelWojtek: https://bsky.app/profile/wojtek.omg.lolZostań mecenasem naszego podcastu. Już od 15 zł lub 3$ odblokuj dostęp do półodcinków After Dark dostępnych tylko dla Patronów. Kliknij tu (https://www.patreon.com/ywp) i wspieraj redakcję Yes Was.Potrzebujesz maila albo VPN? Polecamy: Fastmail – https://bit.ly/FastmailYWP, Surfshark – https://surfshark.deals/yeswas.Porozmawiaj z nami i naszą cudowną społecznością na forum Yes Was Podcast: https://forum.yeswas.pl.Możesz być z nami w kontakcie także na grupie na Telegramie: https://yeswas.club (00:07) Wstępnie(01:06) Co tak długo?(08:34) Co ten Orange świruje?(17:10) Trochę techniki - YT popup(28:48) Livestreamy(35:41) Kącik kulturalny - The Studio(41:08) Ludzie w EU nie chcą Tesli(48:58) Signal i TeleMessage(55:02) Patreoniarze(56:32) Outro BMC
Po co prezes Google'a spotyka się z premierem Polski? Odpowiedzi szukajcie w najnowszej książce Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem. Sylwia Czubkowska odkrywa, jak mocno big techy manipulują politykami i opiniotwórcami. W najnowszej Mellinie ekspertka w dziedzinie nowych technologii, opowiada jak wielkie korporacje zarabiają na swoich użytkownikach i dlaczego nie mogą przestać. Dlaczego Donald Trump zmienił zdanie w sprawie wielkich firm technologicznych? Czy Bielik to nasza odpowiedź na ChatGPT? I czego nie chce ujawnić kancelaria premiera ws. współpracy z gigantami technologicznymi? Po tej rozmowie inaczej spojrzycie na takie platformy jak Facebook, TikTok a nawet Spotify.
Na zewnątrz wszystko wydaje się w porządku. Nikt nikogo nie wtrąca do więzień. Ludzie się bogacą. Na ulicach pokój. A jednak pod powierzchnią coś jest nie tak. Niektórzy piszą o tym zjawisku "cyfrowy populizm". Oczko wyżej są "Spin dyktatorzy". A na szczycie "Koncern autokracja". To wbrew pozorom jak najbardziej temat technologiczny, bo to właśnie serwisy społecznościowe, AI i technologie nadzoru wykorzystywane są do wpływania na opinie społeczne. A to ważne - zwłaszcza przed wyborami. Dlatego w tym, drugim odcinku naszego minicyklu o kampaniach wpływu, dalej sprawdzamy, jak próbowano osłabić demokrację, państwowość i wybory w Mołdawii i Rumunii. A przede wszystkim: czy zaobserwowane tam metody można zastosować także w Polsce. GOŚCINIE PODCASTU: Ionela Ciolan, researcherka ds. bezpieczeństwa w think-tanku Wilfried Martens Centre for European Studies w Brukseli Taisia Haritonova z National Democratic Institute w Mołdawii Tatiana Cojocari, specjalistka ds. polityki zagranicznej Rosji oraz dezinformacji w organizacji WatchDog w Mołdawii Elena Calistru z Funky Citizens, rumuńskiej organizacji pozarządowej, która zajmuje się walką z dezinformacją. Diana Fimilion założyła rumuńską organizację Forum Apulum zajmują się polityką, technologiami i demokracją w kontekście ludzi młodych NA SKRÓTY: 04:48 Wprowadzenie 08:41 Sytuacja po wyborach 11:58 Serwisy społecznościowe 32:52 Odpowiedzialność platform 37:48 Wnioski dla Polski 42:05 Wybory w Polsce 48:55 Cyfrowy populizm ŹRÓDŁA: "Spin dyktatorzy. Nowe oblicze tyranii w XXI wieku", Sergei Guriev, Daniel Treisman, Wyd. Szczeliny, 2023, "Koncern. Autokracja", Anne Applebaum, Wyd. Agora, 2025, O niezadowoleniu Rumunów: https://www.romania-insider.com/ires-survey-scrapping-elections-jan-2025 O finiszu wyborów w Rumunii: https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2025-04-24/wybory-dla-wybranych-rumunia-na-finiszu-kampanii-prezydenckiej O cheapfejkach: https://euvsdisinfo.eu/russian-experiments-with-disinformation-in-moldova/ O dezinformacji napędzanej AI: https://www.politico.eu/article/moldova-fights-free-from-russia-ai-power-disinformation-machine-maia-sandu/ O cyfrowym populizmie: https://www.politico.eu/article/moldova-fights-free-from-russia-ai-power-disinformation-machine-maia-sandu/ O tworzeniu relacji z wyborcami: https://www.iwm.at/publication/iwmpost-article/digital-governance-between-populism-and-technocracy
Jak zwierzęta stały się naszymi przyjaciółmi?
Kto jest najbogatszą Polką? Odpowiedź jest prosta: to Babunia. W sklepie widziałem paletę z mąką babuni, tyle mąki. W Polsce jest sprawdziłem jakieś 150 tysięcy sklepów spożywczych, jeśli w połowie jest mąka babuni, to ile babunia musi zarabiać. A jest jeszcze szynka babuni, można kupić smalec babuni w nostalgicznych plastikowych pojemnikach, chleb babuni w folii, nalewkę babuni. Babunia jest najlepiej zarabiającą kobietą w Polsce. Poi prostu m wyczuli, że klientów zachęca do kupna słowo „babunia.” Ludzie maja sentyment do starych receptur. Tylko jest problem...
Rodzina jak z obrazka. Taka właśnie na pierwszy rzut oka jest rodzina Simart-Duteil.Bogaci, wpływowi, piękni i na samym szczycie wysokiej drabiny francuskiej hierarchii klasowej – należą do najbardziej prestiżowych klubów, ukończyli najlepsze szkoły, piją najdroższe trunki. A jednak rodzinna idylla rozpada się na małe kawałeczki, kiedy niespodziewanie do ich drzwi puka ktoś z zewnątrz.To zarys fabuły powieści Kingi Wyrzykowskiej zatytułowanej „Porządni ludzie”… Tylko kto tak naprawdę we współczesnej Francji zasługuje na miano „porządnych ludzi”?Książka, o której w tym odcinku porozmawiam z jej autorką, opowiada o rodzinie, która przerywa wygodne, luksusowe życie, skazując się na dobrowolną izolację w swojej pięknej posiadłości w Normandii. Tłem tego wielkiego rodzinnego dramatu są krwawe wydarzenia, które wstrząsnęły Francją w 2015 roku.Gość: Kinga WyrzykowskaProwadzenie: Agata KasprolewiczKsiążka: „Porządni ludzie” Kingi Wyrzykowskiej, przekład Dorota Malina---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]