POPULARITY
Categories
Prawo i Sprawiedliwość wyraźnie próbuje zbudować nowy etap swojej politycznej narracji wokół kandydatury Przemysława Czarnka. Radosław Fogiel nie przedstawia internetowej i politycznej burzy po jego wskazaniu jako problemu, lecz jako dowód, że PiS znów zaczął budzić realny niepokój u przeciwników.– To, że o nas mówią niepochlebnie nasi konkurenci polityczni, to nie jest ani zaskoczeniem, ani czymś nowym, ani specjalnym powodem do zmartwienia. To wręcz pokazuje, że ta propozycja była propozycją celną, bo jeżeli ona wzbudza obawy, to znaczy, że to dla nas tym lepiej – powiedział gość Popołudnia w Radiu Wnet.
W rozmowie z Katarzyną Adamiak Marek Sawicki (PSL) broni SAFE. Podkreśla, że projekt wspierają generałowie powołani za czasów Prawa i Sprawiedliwości. Jest także otwarty na SAFE 0%.
Węgiel, sprzeciw wobec ETS i ofensywa na prawicy – to główne elementy programu zapowiadanego przez Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera.Przemysław Czarnek przypomina, że jego kandydatura została ogłoszona podczas wydarzenia w hali „Sokoła” w Krakowie – miejscu symbolicznym dla PiS, gdzie wcześniej prezentowano kandydatów w kampaniach prezydenckich.Jak podkreśla, decyzja była wynikiem analiz kierownictwa partii z Jarosławem Kaczyńskim na czele.To, co się stało w sobotę w hali Sokoła, to efekt analiz kierownictwa partii i odpowiedzi na pytanie, kto jest potrzebny, żeby wygrać wybory i wrócić do władzy dla PolskRozmówca Łukasza Jankowskiego zaznacza, że jego zadaniem jest prowadzenie politycznego „pociągu” PiS do zwycięstwa wyborczego, choć – jak podkreślił – kierownictwo partii pozostaje w rękach Jarosława Kaczyńskiego.Przemysław Czarnek siedzi za sterami tego pociągu, ale kierownikiem pozostaje prezes Jarosław KaczyńskiKurs na prawą stronę sceny politycznejWedług Czarnka badania wskazują, że PiS powinno odzyskiwać wyborców przede wszystkim po prawej stronie sceny politycznej.Nie ma wątpliwości, że poparcie do odzyskania jest przede wszystkim po prawej stronie, a nie po lewej. Stąd kurs partii musi iść w kierunku prawicowymPolityk podkreśla również, że bilans rządów PiS z lat 2015–2023 ocenia bardzo pozytywnie, wskazując m.in. na inwestycje w samorządach, spadek bezrobocia i wzrost dochodów Polaków.Jeśli ktoś mówi, że były błędy, to znaczy, że coś robił. My robiliśmy bardzo dużo, a bilans tych lat jest dla Polski ogromnym sukcesemhttps://wnet.fm/2026/03/06/polski-wyplywa-140-mld-zl-rocznie-raport-morawieckiego-i-postulat-radykalnie-propolskiej-polityki/Energetyka: węgiel fundamentemJednym z głównych elementów programu ma być zmiana polityki energetycznej. Czarnek zapowiedział większe wykorzystanie krajowych zasobów węgla.Fundament się buduje na tym, co się ma. A tym fundamentem w Polsce jest węgielWedług gościa "Odysei Wyborczeh" ceny energii w Polsce są obecnie jednymi z najwyższych w Unii Europejskiej, co - jego zdaniem - zagraża konkurencyjności gospodarki.Będziemy prezentować projekt ustawy, która będzie pomagała w wyjściu z systemu ETSzapowiada. Jednocześnie zaznacza, że w dłuższej perspektywie PiS chce rozwijać także energetykę jądrową.Unia Europejska „tak, ale na własnych warunkach”Przemysław Czarnek deklaruje, że Polska powinna pozostać w Unii Europejskiej, ale prowadzić bardziej asertywną politykę wobec Brukseli.Chcemy być w Unii Europejskiej, ale takiej, w której Polacy realizują swoje interesy narodowe -tak jak robią to Niemcy i Francuzi.Jedność w PiS i możliwe koalicjePolityk zapewnia, że w partii panuje jedność mimo różnych środowisk i ambicji.W takim pociągu dużych prędkości jest wiele miejsca. Każdy może znaleźć miejsce dla siebie i wykonywać zadania dla PolskiCzarnek nie wyklucza rozmów koalicyjnych z innymi ugrupowaniami prawicy, jeśli PiS nie zdobędzie samodzielnej większości. Jednocześnie zaznacza, że w przyszłym rządzie nie widzi miejsca dla polityków związanych z Grzegorzem Braunem.Nie może być w rządzie ktoś, kto składa kondolencje Irańczykom po działaniach naszego największego sojusznika„To maraton, nie sprint”Zdaniem b. ministra edukacji i nauki kampania prowadząca do wyborów parlamentarnych będzie długim procesem wymagającym intensywnej pracy w terenie.To długi dystans. To nie jest sprint, tylko maratonPolityk zapowiedział serię spotkań w całej Polsce, które mają być częścią budowy nowego programu PiS.Receptą jest bardzo ciężka praca całego Prawa i Sprawiedliwości
Prawo i Sprawiedliwość weszło w nowy etap politycznej ofensywy. Publiczna prezentacja Przemysława Czarnka jako wyrazistej twarzy obozu Jarosława Kaczyńskiego została odebrana jako mocny sygnał – kampania parlamentarna zaczyna nabierać realnych kształtów, a PiS stawia nie na polityka środka, lecz na jednoznaczny, prawicowy profil. Według Łukasza Pawłowskiego, prezesa Ogólnopolskiej Grupy Badawczej, to ruch znaczący, ale obarczony poważnym ryzykiem.– Na pewno dawno nie widziałem tak zadowolonego prezesa Kaczyńskiego. W przypadku profesora Czarnka wydaje mi się, że to wystąpienie było całkiem sprawne. Z tych trzech takich wystąpień – bo ta sala „Sokoła” jest taka historyczna, tam prezentowano Dudę, potem Nawrockiego, teraz Czarnka – wydaje mi się, że jako pierwsze wystąpienie Czarnek wygrywa z nimi wszystkimi– mówił Pawłowski.
Konfederacja traktuje Prawo i Sprawiedliwość jako politycznego konkurenta, a nie partnera - mówi rzecznik ugrupowania Wojciech Machulski.
Prawo i Sprawiedliwość, wskazując Przemysława Czarnka jako kandydata na premiera na długo przed wyborami, uruchomiło nową dynamikę po prawej stronie sceny politycznej. Zdaniem Piotra Semki sam fakt, że reakcje Konfederacji pojawiły się natychmiast i były wyjątkowo ostre, pokazuje, iż nominacja została potraktowana poważnie.– Sądząc po tym, jak natychmiast zaczął być atakowany, to chyba dobry ruch. Gdy kandydat został wyłoniony, nagle posypały się złośliwości– mówił Semka na antenie Radia Wnet.
Dariusz Klimczak w Porannej rozmowie w RMF FM odniósł się do krytyki w sprawie zakupu przez PKP Intercity 50 używanych wagonów Deutsche Bahn. Minister infrastruktury stwierdził, że mają one międzynarodową homologację, co dla polityków Prawa i Sprawiedliwości jest "ważne, bo można (nimi) bez problemu dojechać na Węgry". Przy okazji zapewnił, że polskie firmy "mają zamówień pod korek" - chodzi zarówno o produkcję pociągów, jak i remont istniejących maszyn.
"Na początku naszej kariery politycznej, tutaj w Sejmie, oferowano nam góry politycznego dobra ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Prawie wszystkie ministerstwa, premiera, jeden kandydat na prezydenta. Gdybyśmy się wtedy zdecydowali na to, to my w dniu dzisiejszym mielibyśmy premiera i prezydenta" - powiedział Paweł Śliz z POlski 2050 w Popołudniowej rozmowie w RMF.
Kamila Biedrzycka gości prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, mec. Przemysława Rosatiego, który w MOCNYCH słowach ocenia najnowsze propozycje dotyczące wymiaru sprawiedliwości. Rosati OSTRO twierdzi, że projekt prezydenta jest "SZKODLIWY" i pyta, czy to "NAKŁANIANIE DO PRZESTĘPSTW". Czy Karol Nawrocki "kołysze łódką" sądownictwa? Mecenas Rosati WPROST mówi, że politycy "PSULI I PSUJĄ WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI". Czy prezydent PODŻEGA do przestępstw? Czy Nawrocki PRZEKRACZA GRANICE ŻENADY? Posłuchaj całej dyskusji o przyszłości praworządności w Polsce! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
Prawo i Sprawiedliwość stoi przed egzystencjalnym wyborem – albo wyrazista tożsamość i twarde 20 proc., albo pogoń za 30 proc., która może skończyć się katastrofą - ocenia b. prezes Ruchu Narodowego.
“Sprawiedliwość jest ważna dla Ukraińców. Rosja musi zapłacić za napaść na Ukrainę: finansowo i prawnie” - mówi Edwin Bendyk, prezes Fundacji im. Stefana Batorego, tygodnik Polityka, współautor podcastu "Rozumieć Ukrainę". Z którym rozmawialiśmy o tym jak Ukraina i jej obywatele zmieniali się przez ostatnie lata.
Czy Prawo i Sprawiedliwość prowadzi polityczną grę kosztem własnych wyborców? Prof. Tomasz Słomka z Uniwersytetu Warszawskiego ostro ocenia działania PiS w sprawie SAFE oraz prezydencki projekt ustawy o KRS.W rozmowie analizujemy:– dlaczego zachowanie PiS wokół SAFE jest trudne do wytłumaczenia– czy wyborcy stali się zakładnikami politycznej strategii– czy boksowanie z Konfederacją może przynieść PiS realne korzyści– dlaczego projekt ustawy o KRS jest – zdaniem prof. Słomki – bardzo groźny– czy Karol Nawrocki buduje swoją pozycję jak polityczny „Cezar”To rozmowa o władzy, instytucjach państwa i granicach politycznej gry.
Sędzia Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński, który ubiega się o urząd I Prezesa SN, w Poranku Wnet wyraża gotowość sprzeciwu wobec nielegalnych działań ministra Waldemara Żurka.
"Uważam Grzegorza Brauna za polityka bardzo pragmatycznego, a nie idealistę. Wybiera sobie tematy, które uważa, że mu posłużą" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Tobiasz Bocheński - europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucił też liderowi Konfederacji Korony Polskiej oszukiwanie prawicowych wyborców.
Bronisław Wildstein ocenił w Poranku Radia Wnet, że sytuacja na prawej stronie sceny politycznej jest coraz bardziej napięta, a konflikt wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości może mieć poważne konsekwencje.Antagonizm pomiędzy grupą Mateusza Morawieckiego a dawną grupą Ziobry jest tak silny, że pomimo prób dyscyplinowania ze strony Jarosława Kaczyńskiego ta wojna nadal się toczy– powiedział.Jak podkreślił, nawet zapowiedzi zawieszania w prawach członkowskich nie wygasiły sporu. W jego ocenie realnym scenariuszem jest wyjście części środowiska z PiS, choć przypomniał, że w historii tej partii już dochodziło do rozłamów, po których następowały powroty.Wildstein zwrócił uwagę, że Polacy niechętnie patrzą na wewnętrzne konflikty, co przekłada się na notowania partii. Jednocześnie scena po prawej stronie jest rozdrobniona – obok PiS funkcjonuje Konfederacja z dwoma liderami oraz ugrupowanie Grzegorza Brauna.W sensie sumarycznym prawica ma więcej głosów, ale to wcale nie oznacza, że uda się jej zdobyć władzę– ocenił.Ten złożony układ powoduje, że nawet przewaga w deklaracjach może nie przełożyć się na realny wynik wyborczy– dodał.
Michał Karnowski ocenił, że napięcia w Prawie i Sprawiedliwości są zjawiskiem naturalnym i wynikają z przejścia partii do opozycji po wielu latach sprawowania władzy.„To jest w ogóle trudny moment dla partii opozycyjnej. Szczególnie dla tych, którzy pierwszy raz przeżyli zejście z tej drabiny władzy. Osiem lat to był długi czas i dla części ludzi to jest po prostu szok”– mówił.Jak zaznaczył, politycy z większym doświadczeniem reagują spokojniej, bo rozumieją, że taki cykl jest wpisany w politykę.„Starsi politycy, którzy już tracili władzę i ją odzyskiwali, reagują spokojniej. Rozumieją ten cykl”– podkreślił.
W czym tkwi istota nowości przesłania ewangelicznego w stosunku do prawa Pierwszego Przymierza? - Posłuchajcie komentarza o. Alvaro Grammatica do Ewangelii na VI niedzielę zwykłą. Jego słowa przetłumaczyła i przeczytała dla nas Elżbieta Wróbel. Napisz do nas! Wesprzyj nas! Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppieRead transcript
Prawo i Sprawiedliwość odzyskuje inicjatywę wokół programu SAFE, Donald Tusk zaostrza narrację, a decyzja prezydenta może stać się politycznym punktem zwrotnym. W tle - ambasadorowie USA i Niemiec.
Plan zakupu pociągów dużych prędkości przez rząd budzi sprzeciw części opozycji. Michał Moskal, poseł Prawa i Sprawiedliwości, ocenia, że sposób przygotowania przetargów może wykluczać polskich producentów z udziału w największych inwestycjach kolejowych.Polityk wskazuje, że decyzja o docelowej prędkości składów – przekraczającej 300 km/h – w praktyce faworyzuje zagraniczne koncerny i nie przynosi znaczących korzyści dla pasażerów.„Te kontrakty zakładają, że pociągi będą jeździć z prędkością 320 km na godzinę. Po pierwsze jest to mało racjonalne, bo kosztem polskiego przemysłu skracamy czas przejazdu o kilka minut w skali kraju. Warunki przetargu ustawiono tak, że każdy producent musiał wykazać się doświadczeniem przy składach jeżdżących 250 km/h. Gdyby wykonano elementarną analizę rynku, wiadomo byłoby, że żaden polski producent nie spełni tego wymogu. To oznacza, że nikt nawet nie próbował sprawdzić możliwości polskich firm albo ktoś z góry założył, kto ma ten przetarg wygrać.”
„To jest zatrważające” – tak mec. Adam Gomoła komentuje odsunięcie sędziego Dariusza Łubowskiego od funkcji kierownika sekcji ds. międzynarodowych Sądu Okręgowego w Warszawie.
W Sejmie wybuchła ostra dyskusja wokół złożonego przez Lewicę projektu ustawy, który ma umożliwić wypłatę świadczeń rodzinom osób, które – według autorów projektu – miały zostać zamordowane przez oddział Romualda Rajsa „Burego”. Do sprawy odniósł się w Poranku Wnet Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości.„Atak na żołnierzy wyklętych”Zdaniem Mateckiego projekt ustawy wpisuje się w szerszą narrację wymierzoną w środowisko żołnierzy wyklętych.„Tworzą przekaz, że żołnierze wyklęci, którzy walczyli po II wojnie światowej o to, żeby Polska była wolna, są przedstawiani jak zbrodniarze – tak jak w latach 40. i 50.”Poseł wskazuje, że Romuald Rajs „Bury” został skazany w 1949 roku przez władze komunistyczne, a w 1995 roku zrehabilitowany. W jego ocenie próby ponownego podważania tej oceny są elementem politycznego sporu.„To jest kolejny kamyczek do wojny, która ma trwać w Polsce – wojny jednego obozu z drugim obozem.”Matecki krytykuje również wypowiedzi polityków Lewicy, twierdząc, że działania wokół tej ustawy mają charakter ideologiczny.„To są działania wymierzone przeciwko Polsce i polskiej polityce historycznej.”W rozmowie poseł PiS nawiązał także do innych kwestii historycznych, w tym reparacji wojennych oraz sporów wokół akcji „Wisła”.„Nie dostaliśmy reparacji od Niemiec, od Rosji, od Ukrainy za ludobójstwo wołyńskie, a dziś słyszymy o wypłacaniu pieniędzy tak zwanym ofiarom żołnierzy wyklętych.”W jego ocenie obecne działania rządu wpisują się w „systemowe uderzenie w polskość na terenie Polski”.Sejm bez wicemarszałka opozycjiMatecki odniósł się także do bieżącej pracy parlamentu. Wskazał, że opozycja – mimo iż jest największym klubem w Sejmie – nie ma swojego wicemarszałka.„Pierwszy raz w historii Polski jako opozycja nie mamy wicemarszałka Sejmu, a powinniśmy mieć dwóch, bo jesteśmy największym klubem.”Dodał również, że harmonogram głosowań często przekazywany jest posłom z krótkim wyprzedzeniem.„Harmonogram dostajemy na kilka godzin przed głosowaniem.”/fa
Europosłanka Konfederacji Anna Bryłka komentowała w Poranku Wnet najnowsze decyzje instytucji unijnych – od celu klimatycznego na 2040 r., przez program SAFE, po umowę z krajami Mercosur. Jej zdaniem wspólnym mianownikiem jest brak refleksji nad realnymi skutkami dla gospodarki.90% redukcji emisji do 2040 r. „To droga do deindustrializacji”Parlament Europejski przyjął wiążący cel ograniczenia emisji netto o 90% do 2040 r. Bryłka nie ma wątpliwości co do konsekwencji.„Polityka klimatyczna w żaden sposób nie jest zastopowana i zamiast wycofywać się z celów klimatycznych na 2030–2050, dokładany jest kolejny cel – ograniczenie emisji o 90% do 2040 roku.”Jej zdaniem dekarbonizacja w obecnym kształcie prowadzi do osłabienia przemysłu i rolnictwa w UE.„Dekarbonizacja unijnej gospodarki prowadzi do deindustrializacji unijnej gospodarki – likwidacji przemysłu, likwidacji rolnictwa, ale też do gigantycznych kosztów dla gospodarstw domowych.”Europosłanka wskazuje na rosnące obciążenia wynikające z ETS-2 czy dyrektywy budynkowej oraz wysokie ceny energii.„W Unii Europejskiej mamy najbardziej opodatkowaną energię w stosunku do Chin i Stanów Zjednoczonych. To jest decyzja polityczna.”Proponuje m.in. obniżkę VAT na energię elektryczną do 5%, co – jej zdaniem – mogłoby pomóc utrzymać konkurencyjność polskich firm.Program SAFE. „Warunki kwalifikowalności są bardzo trudne”Drugim kluczowym tematem jest program SAFE – wspólna pożyczka UE na wzmocnienie zdolności obronnych. Bryłka krytycznie ocenia sposób jego konstruowania.„Polski rząd bardzo naiwnie podchodzi do tego programu, ogłasza wiele sukcesów, których na ten moment nie widać.”Zwraca uwagę na wymóg 65% europejskich komponentów w łańcuchu dostaw oraz zasadę wspólnych zakupów.„Jaka jest gwarancja, że te wspólne zakupy będą inwestowane w polski przemysł zbrojeniowy? Trzeba się dogadać z innym państwem, które będzie chciało jednocześnie robić zakupy w Polsce.”Bryłka podkreśla także, że rozporządzenie zostało zaskarżone do Trybunału Sprawiedliwości UE, a Parlament Europejski – jej zdaniem – został pominięty w procesie legislacyjnym.„Mało kto o tym mówi, że obowiązuje mechanizm pieniądze za praworządność. Proszę sobie wyobrazić scenariusz, w którym Komisja Europejska mówi: wstrzymujemy wam wypłatę pieniędzy. I co możemy wtedy zrobić? Nic.”W jej ocenie Polska niewystarczająco zabezpieczyła interes krajowego przemysłu obronnego.Mercosur. „Rozporządzenie nie chroni rolników”Europosłanka odniosła się także do umowy handlowej UE–Mercosur. Parlament Europejski przyjął rozporządzenie o tzw. klauzulach ochronnych.„Kłamstwem jest mówienie, że to jest część umowy z krajami Mercosur. To rozporządzenie nie wiąże krajów Ameryki Południowej i ma charakter reaktywny.”Bryłka ostrzega, że Komisja Europejska może zdecydować o tymczasowym stosowaniu części handlowej umowy nawet bez zgody Parlamentu Europejskiego.„To jest sprawa polityczna, czy Komisja Europejska bez zgody Parlamentu Europejskiego tymczasowo zacznie stosować tę umowę.”Jej zdaniem warunki uruchomienia mechanizmów ochronnych są tak trudne do spełnienia, że w praktyce nie zapewnią realnej ochrony europejskim rolnikom.W ocenie Anny Bryłki Unia Europejska stoi dziś przed wyborem: albo realna korekta kursu w sprawach klimatu, przemysłu i handlu, albo dalsze decyzje, które – jak twierdzi – mogą osłabić konkurencyjność i bezpieczeństwo państw członkowskich./fa
Kamila Biedrzycka gości Krzysztofa Kwiatkowskiego, senatora KO, który ostro komentuje spór wokół programu SAFE i rolę prezydenta. Kwiatkowski zarzuca Karolowi Nawrockiemu, że NARAZIŁ polskich olimpijczyków, promując prywatną markę "NOWROCKY", a ataki PiS uderzają w polską rację stanu. Senator ma nadzieję, że rządowi uda się przemówić prezydentowi do rozumu. Podkreśla, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego, która zawsze służyła budowaniu porozumienia, dziś stała się areną politycznego sporu. Kwiatkowski krytykuje też Mateusza Morawieckiego za "przekraczanie granic bezczelności" i jest przekonany, że Zbigniew Ziobro "prędzej czy później trafi przed polski wymiar sprawiedliwości". Posłuchaj całej dyskusji! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
Gościem poranka Radio Wnet był Andrzej Śliwka, radca prawny i poseł Prawa i Sprawiedliwości. Głównym tematem rozmowy była procedowana w ekspresowym tempie ustawa dotycząca wdrożenia środków z instrumentu SAFE, który – jak podkreślał poseł – wbrew narracji rządu nie jest żadnym „prezentem” dla Polski, lecz wieloletnią pożyczką obciążającą finanse publiczne.Śliwka zwracał uwagę, że rząd planuje powołanie kolejnego funduszu pozabudżetowego, obsługiwanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego, do którego miałyby trafić środki z SAFE, a decyzje inwestycyjne podejmowałby resort obrony.„Rząd przez wiele miesięcy mówił, że to są środki dodatkowe, że to będą jakieś dotacje czy donacje. Nic bardziej mylnego. To jest pożyczka.”Utajniona lista i brak kontroli parlamentarnejJednym z najostrzejszych zarzutów posła PiS był brak transparentności w przygotowaniu wniosku o środki z SAFE. Jak podkreślał, dokument został złożony bez zgody Sejmowej Komisji Obrony Narodowej i bez akceptacji Zwierzchnika Sił Zbrojnych.„Ten wniosek został złożony bez aprobaty Komisji Obrony Narodowej i bez akceptacji Zwierzchnika Sił Zbrojnych. Nie widziałem tam informacji, że zatwierdził go szef Sztabu Generalnego czy prezes Agencji Uzbrojenia.”Śliwka relacjonował, że lista projektów finansowanych z SAFE – obejmująca 139 pozycji i licząca ponad 300 stron – została parlamentarzystom udostępniona dopiero dzień przed posiedzeniem komisji.„Radiosłuchacze i obywatele będą spłacali tę pożyczkę przez dekady, a nie wiedzą, na co dokładnie pójdą setki miliardów złotych.”Poseł wskazywał na paradoks sytuacji, w której – jego zdaniem – szczegóły planów znają urzędnicy Komisji Europejskiej, ale nie polscy obywatele.„Niemiecki czy francuski urzędnik Komisji Europejskiej wie, na co Polska chce wydać te środki. Polacy – nie.”„Polski przemysł obronny” – definicja bez odpowiedziW rozmowie powrócił wątek deklaracji rządu, że 80 proc. środków z SAFE trafi do polskich firm. Śliwka podawał te zapowiedzi w wątpliwość, wskazując na brak jasnej definicji „polskiego przemysłu obronnego”.„Zadałem pytanie, czy firma zarejestrowana w Polsce, ale z kapitałem zagranicznym, to jest polski przemysł obronny. Nie dostałem odpowiedzi.”W jego ocenie utajnienie listy beneficjentów może maskować błędy w doborze wykonawców.„Nie wiemy, czy na tej liście nie ma wydmuszek – podmiotów bez licencji, bez doświadczenia, z zagranicznymi podwykonawcami.”SAFE jako narzędzie polityczne UEPoseł PiS ostrzegał również przed warunkowością środków i możliwością wykorzystywania SAFE jako instrumentu nacisku politycznego przez Komisję Europejską, podobnie jak miało to miejsce przy Krajowym Planie Odbudowy.„To przykład wielkiej patologii. Komisja Europejska będzie chciała używać SAFE jako instrumentu politycznego.”Jako przykład wskazywał sytuację Węgier oraz potencjalne spory o praworządność.„Według widzimisię biurokraty europejskiego może zostać wstrzymana płatność, bo ktoś uzna, że Polska nie realizuje jakiegoś orzeczenia TSUE.”Ryzyko dla finansów MONŚliwka alarmował, że przerzucenie spłaty zobowiązań z SAFE i Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych na budżet Ministerstwa Obrony Narodowej może mieć katastrofalne skutki.„To w perspektywie dwóch lat może doprowadzić do bankructwa MON.”Podważał też rządowe deklaracje o rekordowych wydatkach na obronność.„Mówienie, że wydajemy 200 miliardów złotych na obronność, to jest nieprawda. W Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych w ubiegłym roku niewydatkowane zostało 20 miliardów złotych – i tyle samo dwa lata temu.”Oczekiwania wobec Rady Bezpieczeństwa NarodowegoNa koniec rozmowy poseł PiS odniósł się do zaplanowanej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, wyrażając nadzieję, że prezydent uzyska pełną informację o warunkach finansowych SAFE.„Jakie będzie oprocentowanie, jaka marża Komisji Europejskiej, jak zdefiniowany jest polski przemysł obronny – to są kluczowe pytania.”Zwrócił też uwagę na wątek Ukrainy w instrumencie SAFE.„Musimy wiedzieć, ile środków rząd chce przeznaczyć na projekty związane z Ukrainą – bo SAFE przewiduje różne scenariusze współpracy.”
Adwokat Artur Wdowczyk w rozmowie z Jakubem Pilarkiem stawia tezę, że polski wymiar sprawiedliwości jako dziecko zgniłego kompromisu przy Okrągłym Stole jest nie do zreformowania.
W rozmowie w Poranku Wnet Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa, odniósł się do informacji o pierwszym transporcie wołowiny z Ameryki Południowej do Europy drogą lotniczą. Choć chodziło o cztery tony mięsa, poseł podkreślał, że znaczenie tego wydarzenia jest symboliczne.„Nie chodzi o te cztery tony wołowiny, tylko o to, że umowa już zaczyna działać.”Zdaniem Ardanowskiego to potwierdza wcześniejsze ostrzeżenia, że nawet bez pełnej ratyfikacji porozumienie handlowe między Unią Europejską a krajami Mercosur jest stopniowo wdrażane.Komisja Europejska i „rozwiązania tymczasowe”Były minister zwracał uwagę na rolę Komisji Europejskiej i naciski największych państw UE.„Pomimo tego, że Parlament Europejski skierował sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, pani von der Leyen i Niemcy chcą wprowadzić rozwiązania tymczasowe. Umowa ma działać, a handel ma dalej trwać.”Ardanowski podkreślał, że takie rozwiązania mogą obowiązywać miesiącami, a nawet latami, zanim TSUE wyda rozstrzygnięcie, co w praktyce oznacza otwarcie rynku na import z Ameryki Południowej.Jednym z kluczowych problemów – według rozmówcy Radia Wnet – jest brak tzw. klauzul lustrzanych, czyli wymogu stosowania przez producentów z Mercosur tych samych standardów, które obowiązują rolników w UE.„Kraje Ameryki Południowej jednoznacznie stwierdziły, że żadnych klauzul lustrzanych nie będzie. One mają swoją politykę rolną i nie zamierzają realizować tego, czego Europa by oczekiwała.”Ardanowski przytoczył dane, które – jego zdaniem – pokazują skalę nierównej konkurencji.„Grunty w krajach Mercosur stanowią 7% użytków rolnych świata, a zużycie pestycydów 28%. Sześćdziesiąt procent pestycydów stosowanych w Ameryce Południowej to są te, które są zabronione w Unii Europejskiej.”Najostrzejsza krytyka dotyczy struktury importu wołowiny. Były minister podkreślał, że do Europy nie trafią odpady produkcyjne, lecz najbardziej wartościowe elementy tuszy.„Nie będą wpływały gorsze wyręby czy żołądki krowie. Będą wpływały te najlepsze wyręby – polędwica, rostbef, antrykot.”To właśnie sprzedaż tych części – jak zaznaczał – decyduje o opłacalności hodowli bydła mięsnego w Polsce i innych krajach UE.„Jeżeli te najlepsze wyręby będą wpływały do Europy, zniszczą hodowlę bydła mięsnego w Europie.”Ardanowski odniósł się także do kwestii logistyki, która jeszcze kilka lat temu wydawała się barierą ekonomiczną.„Transport lotniczy się opłaca, choć kiedyś wydawało się, że jest bardzo kosztowny.”Po odprawie celnej w portach i hubach logistycznych mięso – jak podkreślał – staje się produktem europejskim i może swobodnie krążyć po całym rynku UE, również trafiając do Polski.Były minister wskazał, że istnieje jeszcze możliwość formalnej reakcji ze strony państw członkowskich.„Można te warunki tymczasowe powstrzymać, ale muszą wystąpić rządy poszczególnych krajów. Termin jest coraz krótszy – do początku marca.”Jego zdaniem odpowiedzialność spoczywa na całym rządzie, a nie na pojedynczych ministrach.„To jest kwestia determinacji, a nie opowiadania bajek. Rząd to jest premier i ministrowie. Rząd in gremio występuje.”Na zakończenie Ardanowski nie krył emocji, wzywając do szybkiej decyzji.„Rząd Polski ma pewną szansę, ale na Boga – zacznijcie działać, a nie tylko opowiadać banialuki.”/fa
Gościem Odysei Wyborczej Radia Wnet był Antoni Macierewicz, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości oraz były minister obrony narodowej. Parlamentarzysta komentował napiętą sytuację związaną z liderem Lewicy, marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.W ostatnich dniach pojawiły się bowiem informacje dotyczące podejrzanych, "wschodnich"kontaktów Czarzastego oraz kwestia tego, czy polityk ten był faktycznie i kompleksowo sprawdzony przez kontrwywiad.Dyskusja dotyczyła również najnowszych informacji o tym – ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose poinformował o zerwaniu kontaktów z Czarzastym; decyzja została ogłoszona po publicznych wypowiedziach polityka Lewicy krytycznych wobec prezydenta USA Donalda Trumpa.Zdaniem Macierewicza obecny spór nie jest konfliktem na linii Polska–Stany Zjednoczone, lecz starciem wewnętrznym dotyczącym kierunku polityki państwa.„To nie jest konflikt Stanów Zjednoczonych z Polską. To jest konflikt formacji prorosyjskiej, która chce rządzić w Polsce, wobec Stanów Zjednoczonych”.Polityk PiS przekonywał, że działania marszałka Sejmu prowadzą do osłabienia strategicznego sojuszu z USA, który – jego zdaniem – stanowi fundament bezpieczeństwa kraju.„Działanie pana Czarzastego zmierza do zerwania układu między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Do tego, żeby Polska została podporządkowana zarówno Rosji, jak i Niemcom”.Macierewicz przypomniał również swoją rolę w rozmowach ze stroną amerykańską w czasie, gdy był ministrem obrony narodowej.„W 2016 roku zawarliśmy układ ze Stanami Zjednoczonymi o obecności wojsk USA w Polsce. Wtedy było to 4,5 tysiąca żołnierzy, dziś jest ich ponad 11 tysięcy”.W jego ocenie dalsze wzmacnianie relacji wojskowych z USA jest możliwe, jeśli Polska utrzyma obecny kurs.„Prezydent Trump zapowiada, że jest gotów zwiększyć obecność wojsk amerykańskich, jeżeli Polska będzie konsekwentnie rozwijać sojusz ze Stanami Zjednoczonymi”.W rozmowie padły także zarzuty dotyczące przeszłości politycznej Włodzimierza Czarzastego oraz jego – jak to określił Macierewicz – „związków środowiskowych”.„Jego działalność, począwszy od 1983 roku, od momentu wejścia do aparatu PZPR, aż po dzień dzisiejszy, musi zostać jednoznacznie omówiona i rozliczona”.Polityk PiS odniósł się również do kwestii ankiety bezpieczeństwa, której marszałek Sejmu nie miał wypełnić.„Jest jedynym politykiem na tym poziomie, który nie wypełnił ankiety bezpieczeństwa. Wszyscy inni takie dokumenty składali”.Macierewicz zapowiedział, że sprawa będzie miała dalszy ciąg zarówno w Sejmie, jak i na forum Rady Bezpieczeństwa Narodowego.„Musimy doprowadzić do tego, żeby wszyscy posłowie poznali pełną prawdę o działaniach pana Czarzastego i byli świadomi konsekwencji”.Na zakończenie rozmowy podkreślił, że jego zdaniem stawką sporu jest bezpieczeństwo i niepodległość państwa.„Stany Zjednoczone wspierają niepodległość Polski. To nie USA są zagrożeniem, lecz działania polityków, którzy ten sojusz chcą osłabić”./fa
Sędzia NSA i członek KRS Anna Dalkowska w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim i Jakubem Pilarkiem mówi o rozkładzie sądownictwa za rządów Waldemara Żurka.
Prawo i Sprawiedliwość słabnie, a na prawicy zaczyna się prawdziwe polityczne trzęsienie ziemi. Najnowsze sondaże pokazują zjawiska, które jeszcze niedawno wydawały się niemożliwe. Michał Płociński rozmawia z Jackiem Nizinkiewiczem o tym, dlaczego Jarosław Kaczyński znalazł się znowu w szachu.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Dziennikarz Radia Wnet od spraw prawnych Jakub Pilarek pozytywnie ocenia wniosek sędzi Anny Dalkowskiej, członka KRS w sprawie zatrzymania nielegalnej prezes SO w Warszawie na gorącym uczynku.
W dzisiejszym podcaście „8:10” Arkadiusz Gruszczyński gości posła Prawa i Sprawiedliwości Andrzeja Śliwkę. Pyta go o niskie poparcie dla PiS w sondażach i o możliwość wejścia partii w koalicję z Konfederacją. Porusza też temat obronności i niepodpisanych nominacji ambasadorskich. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Michał Karnowski, dziennikarz i publicysta kanału TAK, w rozmowie w Radiu Wnet odniósł się do trzech kluczowych tematów: stanu zdrowia prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, decyzji rządu o powołaniu zespołu analizującego tzw. akta Epsteina oraz pytań o dawne powiązania marszałka Włodzimierza Czarzastego. Jego komentarze łączył wspólny wątek: sprzeciw wobec politycznej i medialnej histerii oraz ostrzeżenie przed wykorzystywaniem emocji do budowania narracji.Najostrzej Karnowski wypowiada się o decyzji rządu, by powołać zespół badający polskie wątki w aktach Epsteina.Jest już faza cyrku i przykrywek– stwierdza.Jego zdaniem rząd ucieka w temat sensacyjny, zamiast mierzyć się z realnymi problemami w kraju.Jeśli są wątki dotyczące obywateli polskich, można je zbadać. Ale nie potrzeba do tego komisji na poziomie premiera– wskazuje.Trump i Nawrocki w jednej narracjiKarnowski widzi w działaniach władzy próbę stworzenia spójnej narracji wymierzonej w Donalda Trumpa oraz Karola Nawrockiego.Widać wyraźnie, że władza chce zohydzić Trumpa jako kogoś niebezpiecznego dla Europy i NATO– mówi.I dodaje:W Polsce do tego wszystkiego ma być przylepiony Karol Nawrocki– przewiduje.
Czy hasło polexitu przestaje być politycznym marginesem, a zaczyna realnie kształtować debatę publiczną? Najnowsze badanie Ogólnopolskiej Grupy Badawczej pokazuje wyraźną zmianę nastrojów społecznych. O wynikach i ich konsekwencjach w Radiu Wnet mówił Łukasz Pawłowski, prezes OGB.25 proc. za wyjściem z UniiW badaniu zadano pytanie wprost: jak Polacy zagłosowaliby, gdyby referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej odbyło się „w najbliższą niedzielę”.Dzisiaj około 25 proc. w takim referendum powiedziałoby, że chciałoby z Unii Europejskiej wyjść. To dalej jest zdecydowana przewaga tych, którzy chcieliby w Unii Europejskiej zostać, ale od 2019 roku ta liczba wzrosła o prawie 20 punktów procentowych– mówi Pawłowski. Jak podkreśla, pytanie było maksymalnie jednoznaczne – „leave or stay” – bez miejsca na interpretacje czy warunkowanie odpowiedzi. „Z tego pytania nie da się już prościej zadać, nie da się powiedzieć, że ci wyborcy mają coś innego na myśli”.Największe zmiany widać w elektoratach partyjnych. Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej niemal nic się nie zmieniło.„90 proc. mówi: zostajemy w Unii. Tu jest bardzo prosta sytuacja dla polityków”.Inaczej wygląda sytuacja na prawicy. W elektoracie Prawa i Sprawiedliwości nastąpił gwałtowny zwrot.„Jeszcze w 2019 roku prawie 90 proc. wyborców PiS mówiło, że zagłosowałoby za pozostaniem w Unii Europejskiej. Dzisiaj jest pół na pół. Przeciwników Unii w tym elektoracie przybyło o 40 punktów procentowych”.Podobnie jest w Konfederacji, gdzie również obserwowany jest niemal równy podział.„To jest najtrudniejsza sytuacja politycznie. Taki podział pół na pół bardzo trudno utrzymać”.Wyraźnie bardziej jednorodny elektorat ma ugrupowanie Grzegorz Braun. Jak informuje Pawłowski, „w partii Grzegorza Brauna 75 proc. mówi: wychodzimy, 25 proc.: zostajemy. Z punktu widzenia polityki to jest sytuacja dużo łatwiejsza”. Zdaniem Pawłowskiego to tłumaczy rosnące poparcie dla tej formacji. „25 proc. to już nie jest margines. To jest jedna czwarta społeczeństwa. Co trzeci mężczyzna w Polsce mówi dziś: powinniśmy z Unii Europejskiej wyjść” – mówi. Co Polakom najbardziej przeszkadza w UEPrezes OGB zwraca uwagę, że przez lata temat członkostwa w UE nie był szczegółowo badany, bo istniał niemal pełny konsensus społeczny. To się zmieniło. Pawłowski wskazuje, że mężczyźni są dużo bardziej skłonni do wyjścia z Unii niż kobiety.W badaniach exit poll pytano m.in. o pakt migracyjny i Zielony Ład. Okazało się, że „zdecydowana większość Polaków odpowiadała, że Polska powinna się z tych projektów wycofać, nawet wśród wyborców Rafała Trzaskowskiego”.Jak dodaje Pawłowski, w najnowszych badaniach skojarzeń z UE wśród najczęściej wskazywanych pojawia się także korupcja.„Unia Europejska zaczęła się Polakom kojarzyć z korupcją. Te nastroje antyunijne pojawiły się już jakiś czas temu”.Zdaniem Pawłowskiego hasło polexitu może stać się jednym z kluczowych tematów nadchodzącej kampanii parlamentarnej. Ocenia, że „nie można zignorować tych 25 proc. Polaków, którzy mówią dziś, że chcieliby wyjść z Unii Europejskiej. Ten temat robi się coraz bardziej realny”. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja sprzyja partiom o jednoznacznym przekazie.„Polityka lubi wyraziste komunikaty: tak albo nie. Dużo trudniej jest funkcjonować, gdy elektorat dzieli się pół na pół”.Według prezesa OGB to właśnie ten podział może być jednym z największych problemów dla PiS i Konfederacji w kolejnych wyborach./fa
W Popołudniu Wnet doszło do merytorycznej debaty ponad podziałami. Rafał Komarewicz z Polski 2050 i Janusz Kowalski z Prawa i Sprawiedliwości oceniali start Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) oraz szerzej – kierunek reform podatkowych. Choć reprezentują przeciwne obozy, obaj zgodzili się w jednym: system został wdrożony zbyt szybko i bez wystarczających testów.„System powinien być przetestowany”Poseł Komarewicz, przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki, podkreślał, że problemem nie jest sama idea KSeF, lecz sposób jej wprowadzenia.„Mówiłem już kilka tygodni temu, że ten system powinien być przede wszystkim przetestowany. Dać sobie co najmniej trzy miesiące, a nie pół roku, żeby sprawdzić, jak on działa. Niestety Ministerstwo Finansów nie posłuchało”.Jak relacjonował, na posiedzeniach komisji przedsiębiorcy wprost wskazywali, że system jest nieprzetestowany.„Była prezentowana informacja ze strony przedsiębiorców, że to jest nieprzetestowany system po prostu”.Jedyną dobrą wiadomością – jego zdaniem – jest zapowiedź braku sankcji w 2026 roku.„Przedstawiciele Ministerstwa Finansów powiedzieli, że w 2026 roku nie będzie kar za nieprzystąpienie do KSeF-u i będą również w obiegu faktury papierowe. To jest jedyna dobra informacja”.Kowalski: idea dobra, wykonanie fatalneJanusz Kowalski podkreślał, że jako zwolennik cyfryzacji popiera samą koncepcję KSeF.„Jestem zwolennikiem cyfryzacji, operacyjnego obniżania kosztów przedsiębiorcom, żeby przedsiębiorca skupiał się na biznesie”.Jednocześnie ostro krytykował sposób wdrożenia systemu.„Te dwa lata zostały przez ministra Andrzeja Domańskiego zmarnowane. Akty wykonawcze zostały wydane w grudniu, kilka tygodni temu. Są ogromne problemy informatyczne”.Wskazywał na konkretne usterki zgłaszane przez księgowych i przedsiębiorców.„Są duże problemy techniczne z fakturami z zewnętrznych systemów księgowych do KSeF. Często nie pojawia się numer konta bankowego”.Kowalski zwracał uwagę na przeciążone infolinie urzędów skarbowych i brak koordynacji między resortami.„Zabrakło komunikacji między Ministerstwem Cyfryzacji w kontekście ePUAP-u a Ministerstwem Finansów. Zamiast skupić się na pracy, przedsiębiorcy muszą się użerać z KSeF-em”.W jego ocenie także komunikat o braku sankcji przyniósł odwrotny skutek.„Większość przedsiębiorców uznała, że ta sprawa ich nie dotyczy. Nie pobrali uprawnień, nie są świadomi, że muszą odbierać faktury w KSeF-ie, i to prowadzi do jeszcze większego chaosu”.Prowadzący pytał, czy krytyka oznacza ponadpartyjny konsensus. Rafał Komarewicz tonował te wnioski.„Nie chodzi o to, że było błędem. Zgadzamy się co do oceny sytuacji, a nie poglądów politycznych. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało po miesiącu funkcjonowania”.Zapowiedział, że pierwsze podsumowanie działania KSeF odbędzie się w połowie marca na Komisji Gospodarki.Podatki: od klasy średniej po demografięDruga część rozmowy dotyczyła reform podatkowych. Komarewicz przedstawił ramową propozycję zmian w PIT.„Klasa średnia biednieje i to w zastraszającym tempie. Proponuję podnieść kwotę wolną z 30 do 45 tysięcy i drugi próg z 120 do 200 tysięcy, z coroczną waloryzacją”.Wskazywał też źródła finansowania, m.in. podatek przychodowy dla dużych koncernów, zmiany w ryczałcie oraz podatek katastralny od czwartego mieszkania.„Jeżeli ktoś ma cztery, pięć, sześć mieszkań i z tego żyje, to powinien płacić podatek katastralny. To oczywiście jest do dyskusji”.Janusz Kowalski deklarował gotowość do rozmowy ponad podziałami i przypominał o własnych propozycjach.„Jestem zwolennikiem prostych podatków i pełnej automatyzacji systemu. W trzy lata jesteśmy w stanie wprowadzić Tax Administration 3.0”.Odwoływał się też do projektów prodemograficznych.„Nie ma dziś ważniejszej sprawy niż demografia. PIT 0 proc. dla rodzin z co najmniej dwójką dzieci to bardzo dobre rozwiązanie, o którym powinniśmy poważnie porozmawiać”./fa
"Sądzę, że będzie to wiosna" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Przemysław Czarnek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, pytany o to, kiedy jego partia zaprezentuje kandydata na premiera. Nie chciał wskazać, kto jest jego faworytem.
Prezydent Trump wycofał się z groźby użycia siły w celu przejęcia Grenlandii, choć nie wycofał się z próby zaanektowania wyspy. Trump i szef NATO Mark Rutte twierdzą, że umowa między NATO a USA w sprawie Grenlandii jest niemal gotowa. Na szczycie w Davos Trump nie powtórzył również groźby obłożenia cłami państw europejskich, które wsparły Grenlandię militarnie. W Davos zainaugurowała działalność Rada Pokoju, instytucja, której dożywotnim szefem ma być Donald Trump. Jak dotąd kilkanaście krajów zadeklarowało gotowość uczestnictwa w Radzie, nie jest do końca jasne, jaki będzie zakres jej działania. Dlaczego Donald Trump zmienił taktykę w sprawie Grenlandii? Na ile miała na to wpływ postawa państw europejskich? Co szczyt w Davos powiedział nam na temat obecnego porządku światowego?Jared Kushner przedstawił w Davos zamierzenia Rady Pokoju wobec Gazy. Strefa ma być wolna od Hamasu, samodzielna gospodarczo, rozwinięta jako miejsce inwestycji dla chętnych z całego świata. Co na to Palestyńczycy, państwa muzułmańskie będące członkami Rady Pokoju i Izrael, który też zgłosił do niej akces?W Abu Dhabi pierwsze od rozpoczęcia pełnej inwazji Rosji na Ukrainę trójstronne rozmowy Ukrainy, Rosji i USA. Po spotkaniu z Trumpem Zełenski twierdzi, że umowa w sprawie amerykańskich gwarancji dla Ukrainy jest prawie gotowa. Przełom czy „dzień świstaka”?Parlament Europejski odsyła umowę UE z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE, który ma zbadać jej zgodność z traktatami. Czy Komisja Europejska wprowadzi umowę w życie wbrew głosowi Parlamentu Europejskiego?Na przylądku Canaveral trwają przygotowania do misji Artemis 2. Po raz pierwszy od początku lat 70. ludzie okrążą Księżyc. Kim są astronauci, jakie warunki muszą spełniać osoby, które myślą o tego typu karierze?A także: o nieistniejących grobach jako dowodzie na istnienie potwora.Rozkład jazdy: (03:08) Jakub Dymek: Trump ustępuje w sprawie Grenlandii(37:58) Agnieszka Zagner: Rada Pokoju zaczyna działalność(1:05:53) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Dowody istnienia potwora(1:12:26) Podziękowania(1:18:52) Marcin Żyła: Kim są astronauci?(1:33:26) Olena Babakowa: Rosja-Ukraina: przełom, czy ciągle to samo?(2:02:58) Bartłomiej Znojek: Parlament Europejski kwestionuje umowę z Mercosurem(2:20:43) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
0:00 Wstęp0:48 Donald Trump domaga się negocjacji w sprawie Grenlandii, ale nie zamierza używać siły w celu przejęcia wyspy2:42 Ratyfikacja porozumienia handlowego pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi ma zostać zamrożona4:23 Parlament Europejski przegłosował skierowanie umowy z Mercosur do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości5:58 Wysłannicy amerykańskiej administracji mieli naciskać na francuski sąd w sprawie wyroku dla Marine Le Pen7:24 Policjanci w Minnesocie mieli być zatrzymywani przez służby imigracyjne z powodu swojego koloru skóryInformacje przygotował Maurycy Mietelski. Nadzór redakcyjny – Igor Janke. Czyta Michał Ziomek.
Gościnią Macieja Kluczki jest Aleksandra Owca, współprzewodnicząca partii Razem, która przybliża założenia nowego programu „TurboPolska”. W audycji usłyszysz o śmiałej wizji energetycznej zakładającej budowę minimum ośmiu bloków jądrowych, co ma stanowić stabilną bazę dla rozwoju nowoczesnego kraju. Gościni tłumaczy również, dlaczego polska Konstytucja została napisana z „zbyt dużą dozą zaufania” i wymaga dziś poważnej dyskusji o zmianach strukturalnych. Rozmowa dotyczy także gorących sporów politycznych, w tym kontrowersyjnej postawy Zbigniewa Ziobry, który zdaniem Owcy „robi sobie jaja z polskiego wymiaru sprawiedliwości”. Dowiesz się także, jak partia Razem radzi sobie z gwałtownym wzrostem liczby członków oraz dlaczego ich autorski system bezpiecznego głosowania online mógłby być wzorem dla innych formacji.
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Mikołaja Kunicy będą: Krzysztof Szczucki - Prawo i Sprawiedliwość; Michał Kobosko - Polska 2050; prof. Przemysław Sadura - socjolog, Uniwersytet Warszawski; Bartłomiej Kot - Aspen Institute. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Magdaleny Rigamonti będzie: Krzysztof Strachota - Ośrodek Studiów Wschodnich.
Gościem w studiu jest Michał Fedorowicz, przewodniczący kolektywu analitycznego Res Futura, z którym omawiamy raport poświęcony analizie komunikacji polskiej prawicy, czyli Konfederacji, Korony Polskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Rozmawiamy o sposobach komunikowania się partii i ich liderów z wyborcami za pośrednictwem mediów społecznościowych. Dyskutujemy również, które z prawicowych ugrupowań dominuje w social mediach oraz którzy politycy tracą najwięcej w obszarze komunikacji i poparcia, a którzy zyskują na popularności. Analizujemy możliwość zmiany preferencji wyborców omawianych partii.
W czwartek w "Onet Rano." przywita się Marcin Zawada, którego gośćmi będą: Andrzej Śliwka, Prawo i Sprawiedliwość; Mateusz Mazzini, stały współpracownik Gazety Wyborczej i Polityki; Jakub Wiech, Energetyka24.com; Karolina Karolczak, trenerka motywacyjna. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Magdaleny Rigamonti będzie gen. Roman Polko, były dowódca Grom-u.
Czy Polska jest „nieprawdopodobnie bogatym narodem”, czy może kolejne pokolenia będą żyć w „zrujnowanym kraju”? W ostatnim w 2025 roku wydaniu Wyborów w TOKu Dominika Wielowieyska rozmawia z politykami o wizycie prezydenta Zełenskiego w Polsce, miliardowym wsparciu dla Ukrainy oraz przełomowym wyrok TSUE uderzającym w status sędziów „dublerów”. Usłyszycie bezpardonowe komentarze o prezydencie, który „urwał się z łańcucha”, oraz o sensacyjnych oskarżeniach Jacka Kurskiego dotyczących spisku wokół złota w NBP. Gorącą atmosferę podgrzewa dyskusja o kontrowersyjnych wetach do podatków i podejrzeniach o niebezpieczny lobbing w otoczeniu głowy państwa. W politycznym starciu udział wzięli: Michał Szczerba (Koalicja Obywatelska), Paweł Szrot (Prawo i Sprawiedliwość), Michał Kobosko (Polska 2050), Jakub Stefaniak (Polskie Stronnictwo Ludowe), Michał Wawer (Konfederacja) oraz Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie).
"Jeżeli tak niesprawiedliwie i manipulacyjne ocenia prezesa i wiceprezesa partii, to powinien zastanowić się nad swoją obecnością w Prawie i Sprawiedliwości" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Szymon Szynkowski vel Sęk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, odnosząc się do wpisów Jacka Kurskiego w mediach społecznościowych.
Roman Imielski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, rozmawia z Agatą Kondzińską, dziennikarką polityczną „Wyborczej”, o tym co się dzieje w PiS. Skąd nasilenie walk między frakcjami wewnątrz partii? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/Co zmieniło się w sondażach i dlaczego układ sił na scenie politycznej zaczyna wyglądać inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu? W tym odcinku rozmawiamy o tym, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość traci poparcie, a Koalicja Obywatelska zyskuje, oraz co stoi za rosnącą pozycją Grzegorza Brauna.(00:00) Wstęp(1:59) PiS traci a Koalicja zyskuje. Co wzmacnia dziś Donalda Tuska?(5:52) Co się stało, że Grzegorz Braun rośnie?(10:04) Dlaczego PiSowi zabiera więcej Braun niż Konfederacja? Braun wyprzedzi Konfederację?(13:55) Co się zmieniło w nastawieniu Polaków do Ukrainy i Izraela?(15:48) Czemu Konfederacja się zatrzymała?(21:57) Czy mogłoby powstać nowe ugrupowanie z członków PiS? (25:07) Czy Zbigniew Ziobro jest obciążeniem?(26:06) Czy małe ugrupowania po stronie liberalnej są na straconej pozycji?(30:10) Która lewica ma większą szansę na przetrwanie?(32:46) Czy Tusk w ramach KO trzyma wszystko żelazną ręką?(39:31) Jaki Karol Nawrocki może mieć wpływ na scenę polityczną? Czy może poprzestawiać prawicę?(44:55) Czy Zbigniew Bogucki mógłby być kandydatem na premiera?(47:00) Co będzie?(50:24) Co może się wydarzyć po prawej stronie?Mecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlPobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwartyhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści.
Jarosław Kaczyński chce by politycy Prawa i Sprawiedliwości objeżdżali uniwersytety i rozmawiali z młodzieżą. Wzorują się na amerykańskiej prawicy, stylu rozrywkowym, zaczepnym i konfrontacyjnym. Czy ta "ofensywa" ma prawo się udać?
"Nic mi nie wiadomo na temat tego, że prezydent Karol Nawrocki nie chce zaprosić Wołodymyra Zełenskiego do Polski. Trwają rozmowy kanałami dyplomatycznymi na ten temat" – powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości o spotkaniu prezydentów Polski i Ukrainy. Dodał, że poprzedni prezydent Polski znał Wołodymyra Zełenskiego dłużej i te relacje były inne. "Andrzej Duda spotkał się z pewną niewdzięcznością" – ocenił.
W grudniu 2003 roku Saddam Husajn wpadł w ręce Amerykanów. Były prezydent Iraku ukrywał się w jamie w miejscowości Ad-Daur, czyli niedaleko rodzinnego miasta dyktatora - Tikritu. Ze sobą miał broń oraz 750 tysięcy dolarów. Już wtedy było jasne, że czeka go proces. W tym momencie nowe irackie władze kończyły prace nad statutem swojego Trybunału Sprawiedliwości. Saddam Husajn miał zostać osądzony przez rodaków zgodnie z lokalnym prawem. Razem z nim na ławie oskarżonych mieli zasiąść prominentni działacze reżimu. Zachodnie media zastanawiały się czy możliwy jest sprawiedliwy proces w Iraku. Ostatecznie jednak Trybunał rozpoczął swoje obrady, a świat z potężnym zainteresowaniem oglądał relacje telewizyjne z rozpraw.
"Jeśli chodzi o nasze bezpieczeństwo Braun z całą pewnością błądzi i sufluje nam narrację rosyjską, z czym się fundamentalnie nie zgadzam. To prawica spod znaku Prawa i Sprawiedliwości i stowarzyszenia Od Nowa jest formułą realizacji polityki patriotycznej, czyli takiej, która będzie budować państwo silne i bezpieczne" - powiedział poseł PiS Marcin Ociepa w Popołudniowej rozmowie w RMF FM. Podkreślił, że jest zwolennikiem współpracy z Konfederacją. "Nie wyobrażam sobie koalicji z Grzegorzem Braunem, który igra z ogniem, romansując z prorosyjską myślą w naszym kraju" - dodał prezes stowarzyszenia Od Nowa.