POPULARITY
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy był wicepremier, minister obrony narodowej oraz prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz. Zapytany przez prowadzącego Witolda Jurasza o przyczyny nieobecności prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska w Waszyngtonie podczas spotkania europejskich przywódców oraz prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem stwierdził, że sytuacja ta, jak się wyraził, faktycznie źle wygląda. Zaznaczył przy tym, że to otoczenie prezydenta Nawrockiego chwaliło się szczególnie bliskimi kontaktami z Donaldem Trumpem. Na pytanie, czy Polski nie ma w Waszyngtonie z powodu zasadniczego ograniczenia naszego wsparcia dla Kijowa w ostatnim czasie, minister odpowiedział, że nie zgadza się z takim ujęciem problemu i zaznaczył, że bez lotniska w Rzeszowie zdecydowana większość pomocy dla Ukrainy nigdy by tam nie trafiła. W dalszej części rozmowy wicepremier powtórzył jednoznaczne stanowisko, że Polska nie wyśle ani jednego żołnierza do Ukrainy. Witold Jurasz zwrócił tu uwagę, iż powstanie misji stabilizacyjnej państw zachodnich w Ukrainie jest w naszym najlepszym interesie i Polska w związku z tym powinna zrobić wszystko, by takie przedsięwzięcie zostało zrealizowane. Powodzenie takiej inicjatywy wiązałoby się naturalnie z koniecznością wysłania również i naszych wojsk. Szef resortu obrony narodowej powtórzył tu znane już stanowisko, że Polska wspomaga Ukrainę w inny sposób. O tym wszystkim usłyszą Państwo w dostępnym na naszej stronie głównej i kanale YT fragmencie. Pełna wersja podcastu Raport Międzynarodowy dostępna jest w subskrypcji Onet Premium, a w niej Witold Jurasz pytał wicepremiera również o to, czy twarda i jednoznaczna deklaracja Ukrainy, iż nie zgodzi się na przekazanie żadnych terytoriów Rosji, realną linią Kijowa, czy jedynie oficjalnym stanowiskiem, które będzie podlegać negocjacjom. Władysław Kosiniak-Kamysz odparł, że widzi daleko idącą wolę porozumienia po stronie ukraińskiej. Odpowiedź tę można było odczytać jako sugestię, iż Ukraina jest gotowa do dalej idących ustępstw niż formalnie deklaruje. Witold Jurasz pyta także, czy Polsce grozi wojna w klasycznym tego słowa znaczeniu, czy raczej też bardziej prawdopodobne będą kierowane przeciw nam ataki hybrydowe lub cybernetyczne. Władysław Kosiniak-Kamysz w pierwszej kolejności wymienił zagrożenia hybrydowe, ale zarazem nie wykluczył również niestety dalej idących zagrożeń. Podkreślił, że program zbrojeń będzie kontynuowany. Szef MON-u zaznaczył tu, że nie zamierza krytykować swoich poprzedników, jego zadaniem jest poprawianie błędów, które się zdarzały i kontynuowanie tych projektów, które były dobrze przemyślane. W tym kontekście wicepremier zadeklarował poparcie między innymi dla zakupu koreańskich samolotów FA-50. Przy okazji rozmowy o zagrożeniach hybrydowych Witold Jurasz zadał pytanie, czy Polska powinna się jedynie bronić, czy też na przykład w odpowiedzi na rosyjskie podpalenie obiektów na naszym terytorium powinniśmy przystąpić do adekwatnych działań odwetowych? Wicepremier odpowiedział, stwierdzając, iż Polska powinna mieć zarówno tarczę, jak i miecz - innymi słowy nie odciął się od sugestii prowadzącego. Przedmiotem rozmowy była również kwestia udziału Polski w programie NATO Nuclear Sharing i perspektywę ewentualnego objęcia nas francuskim parasolem nuklearnym. Witold Jurasz pytał też wicepremiera o ewentualny autonomiczny polski program zbrojeń nuklearnych. Co ciekawe, wicepremier i minister obrony w odpowiedzi na to ostatnie pytanie stwierdził, że nie traciłby wiary i zaufania do polskich naukowców i możliwości rozwojowych.
Słuchacze Układu Otwartego w Szkole Przywództwa: rekrutacja@instytutwolnosci.pl http://www.szkolaprzywodztwa.pl/Zaprzysiężenie Karola Nawrockiego zbiegło się w czasie z polityczną burzą wokół KPO.Łukasz Pawłowski z Ogólnopolskiej Grupy Badawczej ocenia, jak te wydarzenia wpłynęły na notowania partii i wizerunek liderów.Mecenasi programu: Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlNovoferm: https://www.novoferm.pl/ Zgłoś się do Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności:https://szkolaprzywodztwa.plLink do zbiorki: https://zrzutka.pl/en6u9a https://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
Rządząca koalicja ma gigantyczny problem i na razie nie widać dobrego wyjścia. PiS doskonale umie chwytać takie momenty i rozkręcać je do rozmiarów gigantycznych afer. Środki z KPO wydawane na jachty czy solaria urastają politycznie do rozmiarów nieszczęsnych ośmiorniczek. Donald Tusk widzi zagrożenie i próbuje jakoś rozwiązać problem, ale przy rozpędzonej machinie PiS jest to bardzo trudne. Politycy Prawa i Sprawiedliwości rzucili się na to polityczne złoto jak charty goniące zająca. I nie ma co się dziwić. Wyborca słyszący, że pieniądze z KPO poszły na czyjeś jachty czy ekspresy do kawy pała świętym oburzeniem. I słusznie. Nawet jeśli pieniądze zostały przyznane zgodnie z prawem to kryteria powinny zostać zwyczajnie inaczej ustalone. Nie ma też najmniejszego znaczenia, że to PiS zdecydowało o dotacji dla branży HoReCa. Mleko się rozlało i premier musi gasić kolejny pożar. W dodatku akurat teraz nowy prezydent ruszył w dziękczynną podróż po Polsce. Przedstawia ustawy, których rząd nie przyjmie i codziennie mówi Polakom, że on jest dobry a Tusk zły. Niby nic nowego, ale nałożone na inne problemy Donalda Tuska zaczyna wyglądać na doskonałą strategię. Rząd ma teraz w planie przekonać Polaków, że nie odpuszcza wielkich inwestycji. Premier też jeździ i pokazuje. A to pociąg a to wiatrak. PiS jest tak pewne swego, że wewnątrz partii już zaczął się konkurs na premiera po wygranych wyborach. Tyle tylko, że Konfederacja mówi „za dwa lata to my będziemy PiSowi dyktować warunki”.
Polityk w rozmowie z Łukaszem Jankowskim naświetla kwestię decyzji Karola Nawrockiego oraz przewiduje przyszłość polskiego rządu.Europoseł wyraża w rozmowie swoje zadowolenie z doboru osób do najbliższego otoczenia nowego Prezydenta, Karola Nawrockiego. Chwali w szczególności szefa Gabinetu Prezydenta RP, Pawła Szefernakera i szefa Kancelarii, Zbigniewa Boguckiego:Jestem naprawdę dumny jako reprezentant Pomorza Zachodniego, że Paweł Szefernaker i Zbigniew Bogucki zostali dostrzeżeni przez pana Prezydenta. [...] Wiem, że Karol Nawrocki może liczyć na bardzo merytoryczne, oddane, sumienne i rzetelne wsparcie.Łukasz Jankowski pyta o potencjalne zgrzyty, jakie mogą wystąpić między Jarosławem Kaczyńskim a Karolem Nawrockim. Polityk PiS wskazuje w jaki sposób ta relacja będzie przebiegać:Najnormalniej w świecie. Przede wszystkim w oparciu o konstytucyjną zasadę prymatów w polityce zagranicznej, w polityce związanej z bezpieczeństwem prezydenta Rzeczypospolitej.J0achim Brudziński komentuje potencjalne starcia i konfrontacje między Prezydentem a Premierem Polski. Poseł uznaje, że przewagę ma Karol Nawrocki, gdyż nie dość, że jest młodszy, to na dodatek, jego zdaniem, wyborcy Donalda Tuska są nim zmęczeni:Zawsze wygrywa, nie chcę powiedzieć, że PESEL, ale wygrywa młodość. Jest oczywistym, że Donald Tusk jest politykiem schodzącym. Zresztą to już widać nawet po reakcjach jego najtwardszego elektoratu. Oni już też są Tuskiem zmęczeni.Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości omawia także przyszłość polskiego rządu. Oznajmia, że konstytucyjny termin wyborów nie powinien się zmienić:Oczywiście trzeba pisać różne scenariusze, ale ja zakładam i podejrzewam, nawet jestem pewien,taki sam wariant zakłada Prezydent Nawrocki, że wybory mogą odbyć, a nawet na pewno odbędą się w terminie konstytucyjnym, czyli w 2027 roku. Chyba, że nastąpi tu jakieś gwałtowne tąpnięcie w polskiej polityce.
Publicysta komentuje pierwsze wystąpienie nowego prezydenta Karola Nawrockiego. Mówi o mocnym stylu, suwerennościowej wizji i ryzykownym podejściu do polityki wewnętrznej oraz zagranicznej.Nowy styl prezydentury Marcin Makowski podkreśla, że Karol Nawrocki już w pierwszych minutach swojego orędzia odciął się od stylu poprzedników. Mówił bez kartki, emocjonalnie, mocno – zwracając się bezpośrednio do narodu i akcentując swoją niezależność od politycznych układów.To nie jest prezydent stricte polityczny. Nie dorastał w środowisku elit. Wyszedł z innych doświadczeń – naukowych, kibicowskich. Jest inny, bardziej intuicyjny. I od razu wszedł w konfrontację- zauważa rozmówca Jasminy Nowak.Współpraca z rządem TuskaPrezydenckie wystąpienie było – zdaniem publicysty – wyraźnie antyrządowe. Padły ostre zarzuty wobec Donalda Tuska i jego gabinetu, szczególnie w kwestiach obronności, CPK czy polityki gospodarczej. Jednocześnie, jak podkreśla Marcin Makowski, Nawrocki próbował pokazać się jako polityk bliski obywatelom:Wysiadł z limuzyny, witał się z ludźmi, szedł przez Warszawę. To gesty, których wcześniej nie widzieliśmy u urzędujących prezydentów. Milczenie mediów publicznych Jednym z najmocniejszych symbolicznych zgrzytów dnia zaprzysiężenia był brak transmisji orędzia na głównej antenie TVP. W tym czasie emitowano odcinek serialu "Komisarz Aleks".To było działanie celowe. Najważniejsze wydarzenie polityczne roku zostało zlekceważone przez media publiczne. Misja TVP, nawet w likwidacji, zobowiązuje do czegoś więcej - mówi Marcin Makowski dodając, że ton komentarzy w TVP Info był ironiczny, pełen złośliwości, przypominający czasy ostrej walki z opozycją – tyle że z odwróconymi rolami.Szansa na współpracę z rządem? Publicysta zauważa, że choć prezydent Nawrocki deklarował możliwość współpracy z rządem w sprawach fundamentalnych, jego orędzie było w dużej mierze polemiczne i oskarżycielskie:To chyba najmocniejsze przemówienie prezydenckie w historii III RP. Nie było w nim szukania zgody. Była odpowiedź na wcześniejsze ataki.Gość "Poranka Wnet" nie ma złudzeń – czeka nas prawdopodobnie polityczna wojna, a nie konstruktywny dialog.Prezydent suwerennościowy – jak bardzo?Marcin Makowski zwraca też uwagę na silnie antyunijną retorykę Nawrockiego. Prezydent mówi językiem „suwerennościowego realizmu” – bliskim temu, co przez lata prezentowało Prawo i Sprawiedliwość.To nie jest prezydent proeuropejski. Raczej ktoś, kto zakłada, że z Unią nie da się wiele wynegocjować. Twarda gra – ale pytanie, czy będzie skuteczna?- uważa rozmówca Jaśminy Nowak. Kluczowym testem będzie zdolność Nawrockiego do prowadzenia realnej polityki zagranicznej i budowania zespołu doradców. Jak przypomina Marcin Makowski, Andrzej Duda miał problem z utrzymywaniem wyrazistych współpracowników. Od Nawrockiego zależy, czy będzie solistą, czy liderem zespołu.Historyk w Pałacu – jaka polityka pamięci?Nie da się zapomnieć, że nowy prezydent jest byłym szefem IPN i dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej. Czy jego prezydentura będzie silnie nacechowana polityką historyczną?To już widać. Nawrocki kontynuuje narodowo-patriotyczną narrację, w której nie ma miejsca na afirmację niejednoznacznych postaci, takich jak 'nasi chłopcy' z Wehrmachtu. Taki prezydent został wybrany. I nie udaje, że jest kimś innym.Makowski przestrzega jednak, by nie przekroczyć granicy między patriotyzmem a wykluczającym nacjonalizmem. Na razie – jego zdaniem – Nawrocki balansuje dobrze. Prezydent inny niż wszyscyKarol Nawrocki nie zamierza być kolejnym Andrzejem Dudą. Nie przemawia jak zawodowy polityk, nie zabiega o konsensus za wszelką cenę. Czy to dobrze? To – jak mówi Marcin Makowski – zależy od dalszego rozwoju sytuacji:Pytanie, czy jest mocny tylko w słowach, czy również w czynach. Polityka to gra zespołowa – a my dopiero zaczynamy pierwszy mecz.
Jak podsumować prezydenturę Andrzeja Dudy w obszarze sądownictwa? Czy rząd Donalda Tuska doprowadzi do całkowitej destrukcji wymiaru sprawiedliwości?
Karol Nawrocki zapowiada twarde stanowisko wobec unijnych traktatów i umów zagrażających polskiej suwerenności. Poseł PiS uważa, że to szansa na odzyskanie realnego wpływu w Europie.Prezydentura Nawrockiego: suwerenność i twarde „nie”Karol Nawrocki w swoim orędziu wyraźnie zadeklarował, że zamierza być głosem tych obywateli, którzy chcą Polski suwerennej – Polski w Unii Europejskiej, ale nie podporządkowanej unijnemu centrum.Nigdy nie zgodzę się na to, aby Unia Europejska zabierała Polsce kompetencje, szczególnie w sprawach, które nie zostały zapisane w traktatach– mówił prezydent.Do tych słów odnosi się dr Zbigniew Kuźmiuk wskazując, że prezydent jasno zapowiada sprzeciw wobec nowelizacji traktatów UE przygotowanych przez poprzedni Parlament Europejski.Ta reforma zakłada centralizację kompetencji i obowiązkowe przyjęcie waluty euro przez wszystkie kraje członkowskie. Prezydent słusznie mówi, że absolutnie się na to nie zgodzi– ocenia poseł PiS.Mercosur: zagrożenie dla polskich rolnikówSzczególne obawy Zbigniew Kuźmiuk wiąże z umową handlową UE z państwami grupy Mercosur. Zaznacza, że umowa – groźna dla polskiego rolnictwa – może zostać przyjęta jeszcze w tym roku w uproszczonym trybie.Część handlowa tej umowy zostanie najprawdopodobniej przeforsowana przez Radę UE i Parlament Europejski, bez głosów szefów państw. Kluczowa jest tzw. mniejszość blokująca – minimum cztery państwa i 35% ludności UE– wyjaśnia polityk.Jego zdaniem rząd Donalda Tuska nie wykorzystał polskiej prezydencji w Radzie UE, by taką koalicję zbudować: Premier nie miał woli, by naprawdę zablokować tę umowę. W Brukseli złożył zobowiązania, że jeśli będzie protest, to tylko na pokaz.Francja gra twardo. A Polska?Zbigniew Kuźmiuk wskazuje, że Francja – wcześniej przeciwniczka umowy – może teraz zmienić zdanie po wizycie prezydenta Brazylii i prawdopodobnym dodatkowym porozumieniu.Słyszymy, że Komisja może przygotować dokument adresowany wyłącznie do Francuzów. W UE możliwe jest wszystko, jeśli ktoś twardo walczy o swoje interesy. Pytanie brzmi: dlaczego Polska tego nie robi?– zauważa.Ukraina i handel: Polska straci na bliskościKolejnym tematem rozmowy jest nowa umowa handlowa z Ukrainą. Choć zawiera limity importowe, poseł PiS obawia się, że z racji położenia geograficznego, to Polska poniesie największe konsekwencje. Nawet przy kontyngentach to do Polski trafi główny strumień ukraińskiego zboża. Transport lądowy jest najtańszy, a rząd Tuska znów nie potrafił wywalczyć korzystniejszych warunków– podkreśla.Polski minister rolnictwa, jak zaznacza polityk, był „zaskoczony” ogłoszeniem finalnej wersji umowy przez Komisję Europejską. To pokazuje skalę bezradności wobec Brukseli– komentuje Zbigniew Kuźmiuk.Współpraca z rządem Poseł PiS nie ma złudzeń:Rząd Donalda Tuska nie zamierza współpracować z prezydentem Nawrockim. Będzie konfrontacja. Zmiany personalne mówią same za siebie: minister Żurek, Kierwiński czy wicepremier Sikorski to ludzie „do wojny” z prezydentem.Zdaniem polityka , nowa głowa państwa będzie musiała toczyć twardą walkę nie tylko z instytucjami unijnymi, ale też z własnym rządem.
Publicysta mówi o dniu zaprzysiężenia Prezydenta RP, o orędziu, a także o przyszłości Polski na arenie międzynarodowej. Jaśmina Nowak pyta o reakcję na dzień zaprzysiężenia Karola Nawrockiego jako nowego Prezydenta RP. Dziennikarz mówi, że należy się cieszyć z organizacji i przebiegu wczorajszych uroczystości:Cały dzień w ogóle był bardzo godny. [...] Niektóre głosy sugerowały, że ten dzień będzie dniem konfrontacji. Tymczasem okazał się dniem święta państwa polskiego, co mnie bardzo cieszy. [...] Poza złośliwościami nie wydarzyło się nic, co by zakłóciło przebieg tego dnia. Pod tym względem polskie państwo dało radę.Komentator polityczny odnosi się do reakcji Donalda Tuska na orędzie Prezydenta podczas Zgromadzenia Narodowego. Premier nawiązał do przemówienia słowami: "Mam nadzieję, że ten buńczuczny i konfrontacyjny ton nie będzie miał konsekwencji". Czy szykuje nam się wojna między polskim rządem a nową głową państwa?Karol Nawrocki, mówiąc kolokwialnie, nie brał jeńców w swoim wystąpieniu. [...] Te wprost ataki, że rząd "nie dowozi", nie realizuje obietnic. Padły nawet mocniejsze słowa, że nie odpowiada na wielkie ambicje Polaków. To jest najpotężniejszy zarzut, jaki Donaldowi Tuskowi postawił Karol Nawrocki. Rozumiem, że do tych części odnosił się Premier w swoim komentarzu. Redaktor Radia Wnet porusza temat polityki zagranicznej. W którą stronę będzie kierować się Polska na arenie międzynarodowej? Agaton Koziński uznaje, odwołując się do orędzia Prezydenta, że niezwykle istotny dla naszego kraju będzie sojusz ze Stanami Zjednoczonymi:Karol Nawrocki podkreślił znaczenie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. To było istotne w jego wystąpieniu. [...] Donald Trump wysyła tweety wspierające Karola Nawrockiego. Przylatuje delegacja wysoko postawiona. Kelly Loeffler, która stała na jej czele, to bliska, zaufana współpracowniczka Donalda Trumpa. To są wyraźne sygnały, że Stany Zjednoczone zamierzają bardzo silnie inwestować w sojusz z Polską.
Dziennikarz komentuje reakcję Donalda Tuska na zaprzysiężenie nowego Prezydenta RP i orędzie wygłoszone przez Karola Nawrockiego.
Jakie będą pierwsze ruchy nowego prezydenta Karola Nawrockiego i jak zamierza on prowadzić wojnę podjazdową z rządem Donalda Tuska? W specjalnym podcaście „Wszyscy ludzie prezydenta” Estera Flieger, Michał Kolanko i Jacek Nizinkiewicz analizują polityczne plany, personalia i strategie obozu prezydenckiego.Jacek Nizinkiewicz stawia pytanie, czy Karol Nawrocki nie stanie się wykonawcą woli prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Michał Kolanko odpowiada bez wahania: – PiS chce wykorzystać Pałac Prezydencki jako wehikuł powrotu do władzy.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio Tomasz Sekielski i Bartosz Węglarczyk przygotowali w "Naczelnych" - jak sami mówią - „najważniejszy tydzień w najnowszej historii polskiej polityki”. Zaczynają od ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, ochrzczonego przez prawicowe media „Krokodylem Dundee”. Gospodarze z kronikarską precyzją wyliczają jego pierwsze decyzje kadrowe i pokazują, jak natychmiast uruchomiły one lawinę zaczepnych, politycznych wpisów na X – od Donalda Tuska, przez prezydenta Dudę, aż po szefa Trybunału Konstytucyjnego, który wykorzystał… oficjalne konto TK, by bronić żony. W drugiej części przenosimy się na arenę międzynarodową. Radosław Sikorski jest już w randze wicepremiera, co autorzy odczytują dwojako: albo to realny awans dający mu prawo do rozmów z szefami rządów, albo misterna gra Donalda Tuska, by potencjalnego rywala „spalić” w świetle jupiterów. Analizują też kluczowe fragmenty rozmowy Sikorskiego w „Raporcie Międzynarodowym” - od Nord Streamu, przez impas w Ukrainie, po rosnącą presję na Izrael w Strefie Gazy. Kolejny segment to medialna wojna o wizerunek odchodzącego prezydenta. Prowadzący krytykują Telewizję Polską za memiczną zapowiedź jednego z programów publicystycznych, przypominając zarazem, że od mediów publicznych oczekuje się czegoś więcej. Sporo miejsca poświęcają też populizmowi antyimigracyjnemu. Rozbierają na czynniki pierwsze zapowiedź wielkiego marszu Jarosława Kaczyńskiego przeciw „paktowi migracyjnemu” oraz pokazują, jak prawicowi działacze – od Roberta Bąkiewicza po byłego kandydata na prezydenta Marka Jakubiaka – kolportują fałszywe informacje, które szybko prostować musi Straż Graniczna i lokalne władze. Na finał dostajemy symboliczne „przekazanie pałeczki” w Pałacu Prezydenckim: Andrzej Duda kończy kadencję, Karol Nawrocki wprowadza do Kancelarii kontrowersyjnego kapelana ks. Jarosława Wąsowicza (słynne selfie z uniesionym środkowym palcem). Sekielski i Węglarczyk zastanawiają się, czy nowe hasło „Bóg–Honor–Ojczyzna” nie stanie się zwykłym alibi dla personalnego rewanżyzmu. Efekt? Ponad godzinę jazdy bez trzymanki: od ironicznego humoru, przez soczyste publicystyczne tezy, po solidną porcję danych (raport NIK, statystyki SG, ranking zaufania do polityków). „Naczelni” znów udowadniają, że o polityce można mówić ostrym, ale merytorycznym językiem.
Komentarz polityczny dziennikarza dotyczący Donalda Tuska, obecnej koalicji i planów Karola Nawrockiego.
- Jesteśmy świadomi potężnych zagrożeń, które czyhają na Polskę i gotowi na współpracę w koalicji polskich spraw ze wszystkimi siłami, które tej współpracy będą chciały, za wyjątkiem (Donalda) Tuska i jego ludzi, bo z nimi rządzić nie można - powiedział wiceprezes PiS Przemysław Czarnek. W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem tłumaczył też, dlaczego nie wejdzie do nowej Kancelarii Prezydenta oraz prognozował, czego można spodziewać się po prezydenturze Karola Nawrockiego.Gościem programu Jacka Nizinkiewicza #RZECZoPOLITYCE był Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS, były minister edukacji i nauki
Dziennikarz Republiki naświetla wynik procesu Stanisława Gawłowskiego oraz wypowiedzi Donalda Tuska dotyczące Radosława Sikorskiego i Karola Nawrockiego.
Słowa Sławomira Mentzena o PiS jako "gangsterach politycznych", plany Konfederacji i ocena rządów Donalda Tuska. - komentuje Krzysztof Bosak.
Media i prokuratura informują, ze Robert Bąkiewicz może otrzymać zarzuty, ale jego pełnomocnik niczego nie może się z prokuratury dowiedzieć. Komentarz Roberta Bąkiewicza w Radiu Wnet.Media w poniedziałek podały, że Prokuratura Regionalna w Szczecinie poleciła prokuratorowi z Gorzowa Wielkopolskiego postawić Robertowi Bąkiewiczowi zarzuty znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej podczas wydarzeń na moście granicznym w Słubicach. Informację podawał też rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak. Bąkiewicz twierdzi, że to próba jego uciszenia i zastraszenia Ruchu Obrony Granic. Może mu grozić grzywna, ograniczenie wolności lub do dwóch lat więzienia. W Poranku Radia Wnet z Robertem Bąkiewiczem, liderem Ruchu Obrony Granic rozmawiał Janusz Życzkowski, gospodarz Studia Wrocław. Rozmowa miała miejsce w Słubicach, w których także bardzo aktywnie działa ROG.Janusz Życzkowski: Muszę zapytać – Ruch Obrony Granic, patrole w różnych miejscach, tutaj zgrupowanie – jakaś większa akcja?Robert Bąkiewicz: Spotykamy się, żeby dodać sobie animuszu, wymienić się informacjami, które każdy z nas zdobywa. Mamy też drobne szkolenia, wymianę wiedzy, tym bardziej, że presja ze strony rządowej jest coraz większa. Informowanie i wypracowanie sposobu działania jest bardzo istotne.To są te „bojówki”, o których mówi się w mediach głównego nurtu? Ci „zadymiarze Bąkiewicza”, którzy przyjechali z biało-czerwonymi flagami i w żółtych kamizelkach? To osoby z całej Polski, które poświęcają czas, żeby pilnować granicy. Widzimy też Straż Graniczną, która tu pełni stałą kontrolę. Z ponad pięćdziesięciu przejść granicznych, jedynie kilkanaście objęto taką kontrolą. Jak oceniacie skuteczność tych kontroli?Gdybym powiedział, że nie ma żadnej skuteczności, to bym skłamał, ale wciąż pozostawia to wiele do życzenia. Kiedy jesteśmy przy granicy, gdy działają nasze patrole, widać, że praca idzie lepiej i skuteczniej. Jednak wiele miejsc – i potwierdzają to koledzy, którzy patrolują granicę samochodami – w ogóle nie jest pilnowanych. To, co się dzieje, to trochę teatr ze strony Donalda Tuska, wcześniej Siemoniaka, teraz Kierwińskiego – mający na celu uspokojenie nastrojów społecznych w Polsce. Same kontrole są dobre, my się przyglądamy i mobilizujemy działanie. Uważam, że większość funkcjonariuszy ma dobre intencje. Natomiast intencje polityczne są inne – chodzi tylko o uspokojenie opinii publicznej i powrót do sytuacji sprzed wprowadzenia kontroli.Jest też jeden polityczny wątek – zapowiedź postawienia zarzutów wobec Roberta Bąkiewicza. Formalnie, jak rozumiem, jeszcze ich nie przedstawiono. Czy dostał Pan wezwanie, czy został pan zatrzymany? Spodziewa się pan tego?To ciekawa sytuacja. Z mediów dowiaduję się, że mają mi być postawione zarzuty, ale mój pełnomocnik, dzwoniąc do prokuratury, nie może uzyskać żadnej informacji ani kontaktu z prokuratorem prowadzącym. To dość śmieszne, bo w normalnych sytuacjach przepływ informacji istnieje. Sądziłem więc, że prokuratura czeka na odpowiedni moment i formę, by mi te zarzuty postawić. To element zastraszania Polaków i próba anihilacji Ruchu Obrony Granic. My nie tylko bronimy granic – przygotowujemy Polaków do stawienia oporu wobec masowej migracji, paktu migracyjnego, pomysłów eurokratów czy neomarksistów z UE, którzy niszczą państwa narodowe i chcą zniszczyć także Polskę.Na koniec zaproszenie – 1 sierpnia, Marsz Powstania Warszawskiego, współorganizowany przez Ruch Obrony Granic.Tak, serdecznie zapraszam – 1 sierpnia, godzina 17:00, czyli godzina „W”, Rondo Dmowskiego, centrum Warszawy. Przejdziemy w wielkim Marszu Pamięci, oddając cześć bohaterom Powstania Warszawskiego. Odniesiemy się też do bieżących spraw – bo przecież wtedy była prawdziwa walka Polaków z Niemcami.
Dużo takiej pustej retoryki – mówi Szymon Huptyś ze stowarzyszenia Tak dla CPK, komentując zapowiedzi rządu o wspieraniu polskich firm m.in. przy realizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego. Ogłoszony z opóźnieniem przetarg na terminal pasażerski Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz formuła dialogu konkurencyjnego budzą wątpliwości co do realnego wsparcia dla polskich firm– ocenia Szymon Huptyś ze stowarzyszenia Tak dla CPK. W ten sposób odpowiedział na pytanie o ogłaszaną przez Donalda Tuska repolonizację i to, że ten rząd będzie wspierał polskie firmy.Zgodnie z pierwotnymi założeniami CPK miał być już dawno budowany, ale niestety teraz mamy do czynienia z bardzo dużymi opóźnieniami.Spodziewamy się, że wybór wykonawcy nastąpi raczej dopiero w przyszłym roku, być może nawet w jego drugiej połowie. To by oznaczało, że budowa terminala ruszy dopiero w 2027 r. A przecież jeszcze trzy lata temu zakładano, że cały port zostanie oddany do użytku w 2028 albo 2029 roku– mówi.Odnosząc się do rządowej narracji o repolonizacji, Huptyś ocenił, że jest w niej „dużo pustej retoryki”.Rząd dostrzegł, że nastroje społeczne sprzyjają wspieraniu polskich przedsiębiorstw, więc wszedł w tę narrację, ale za słowami nie poszły czyny– zaznaczył.Brak refleksji i wsparciaW jego opinii „komponent kolejowy CPK pokazuje, że nie nastąpiła żadna refleksja. Ten gospodarczy impuls, który miał iść z CPK, raczej nie zostanie wykorzystany na rzecz polskich firm w większym stopniu, niż planowano od początku”.Ekspert wskazuje też na problemy z dostępem polskich wykonawców do przetargu: „Na początku postawiono bardzo rygorystyczne warunki dla firm chcących wziąć udział w dialogu konkurencyjnym. Później je nieco złagodzono, ale zdaniem firm, które składały protesty, te zmiany były niewystarczające”.Krajowa Izba Odwoławcza kilka dni temu oddaliła zażalenia tych firm. Inwestor oczywiście wyraził zadowolenie z takiego rozstrzygnięcia. Pytanie, czy firmy zdecydują się teraz na ścieżkę sądową – mają do tego prawo, ale to może ponownie opóźnić cały proces inwestycyjny– powiedział Huptyś.Podkreślił też potrzebę modyfikacji warunków przetargowych.Tzw. SIWZ-y, czyli szczegółowe warunki zamówienia, powinny być konstruowane w taki sposób, aby polskie firmy miały realną możliwość startu w tych postępowaniach– zaznaczył.
Zmagania rządu z powodziami, kwestia portu kontenerowego i wypowiedzi Donalda Tuska. Komentuje poseł Wolnych Republikanów.
Dziś w audycji mówimy o spotkaniu premiera Donalda Tuska z nowym dowódcą wojsk NATO w Europie, gen. Alexusem Grynkewichem, o wyprawie naukowej studentów Uniwersytetu Wrocławskiego na Spitsbergen, wyzwaniach stojących przed polskim szkolnictwem w Stanach Zjednoczonych oraz działalności Polskiego Radia w Górnej Austrii. Zapraszamy do słuchania!
W dzisiejszym odcinku Sonia Sobczyk-Grygiel, Julia Cydejko i Bartosz Krzemiński opowiadają o gospodarczych aspektach rekonstrukcji rządu, o nowych resortach, przesunięciach w dotychczasowych i zmianach kompetencyjnych. Zastanawiają się też, jaką politykę gospodarczą będzie prowadził odświeżony gabinet Donalda Tuska. Rozmowę prowadzi Karol Tokarczyk. Zapraszamy!
Prohrané volby před téměř dvěma měsíci – tehdy neuspěl prezidentský kandidát polské vládní koalice –, byly pro její tábor traumatický šok. Nikdo najednou nevěděl, jak dál, nebyl plán B. Vrátil jsem se před pár dny z Polska a tuto bezradnost ve společnosti bylo cítit na každém kroku. Jako by byla ta tam naděje, kterou přineslo vítězství liberálních sil pod vedením Donalda Tuska před dvěma lety.Všechny díly podcastu Názory a argumenty můžete pohodlně poslouchat v mobilní aplikaci mujRozhlas pro Android a iOS nebo na webu mujRozhlas.cz.
Dziś o godzinie 10:00 premier Donald Tusk przedstawi skład swojego gabinetu. Arkadiusz Gruszczyński wybrał się do Sejmu zapytać posłów i posłanki co sądzą o rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
"Nie wiem, jakie będą moje dalsze losy. Nie wiem, czy się tego dowiem jutro. Nie znajdzie pan w tym rządzie wiceministra, który jest pewien tego, że zostanie albo nie zostanie" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka, odnosząc się do kwestii rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. Poseł partii marszałka Sejmu Szymona Hołowni, Polski 2050, podkreślił, że skupia się na swoich obowiązkach. "Żebyśmy mieli ułatwienia w dostępie do internetu, żeby zrobić wreszcie w Polsce sms do 112. To mi spędza sen z powiek" - dodał.
Jutro ma zostać ogłoszona szumna rekonstrukcja rządu, ale pewne przecieki już są. Minister Sikorski ma zostać wicepremierem. Czy to sprytna gra Donalda Tuska? Czy śpiący minister Adam Bodnar zostanie zdymisjonowany? A dziś także o Adamie Andruszkiewiczu — ma zostać wiceszefem kancelarii Batyra Nawrockiego. Zasłynął z pobierania kilometrówek, nie posiadając samochodu, oraz z ocieplania stosunków z Białorusią. Ciekawa nominacja. #IPPTVNaŻywo #Sikorski #Tusk #rząd ----------------------------------------------------
Co czeka rząd Donalda Tuska w nadchodzącej rekonstrukcji?Dr Mateusz Zaremba, politolog z Uniwersytetu SWPS, analizuje, którzy ministrowie mogą pożegnać się ze stanowiskami, dlaczego Adam Bodnar i Izabela Leszczyna są na świeczniku oraz czy Radosław Sikorski zostanie wicepremierem.Jakie wyzwania stoją przed koalicją rządzącą i czy uda się odwrócić spadkowe trendy poparcia?Sprawdź pełną analizę i dowiedz się, co oznaczają zmiany dla wyborców przed kolejnymi wyborami.
Ależ ten prezydent jest zdeterminowany. W końcówce swej finałowej kadencji Andrzej Duda za wszelką cenę chce pokazać, jaki jest niezłomny, twardy i prawicowy. Najpierw ze srogą miną rozprawiał o wieszaniu niepokornych sędziów, a teraz ułaskawił tego, który jest pionierem przemocowych pasji w polityce — Roberta Bąkiewicza, związanego z PiS organizatora Marszu Niepodległości, samozwańczego obrońcę kościołów i granic. No cóż, przychodzi nam tylko przypomnieć, że Duda wstydził się ułaskawić Bąkiewicza przez dobre półtora roku. Zdecydował się to zrobić dopiero wtedy, gdy prokurator generalny Adam Bodnar odwiesił — zawieszony na czas postępowania ułaskawieniowego — wyrok skazujący Bąkiewicza na prace społeczne i karę finansową za poturbowanie antypisowskiej aktywistki znanej jako „Babcia Kasia”. Nietrudno zrozumieć motywacje pana prezydenta — po swym zaprzysiężeniu na początku sierpnia Bąkiewicza ułaskawiłby Karol Nawrocki, który mentalnie i światopoglądowo nadaje z tym politycznym wykidajłą na tych samych falach. Byłoby wstyd, że Duda nie ułaskawił, a Nawrocki tak — a przecież odchodzący prezydent marzy o tym, żeby po wyprowadzce z pałacu odnaleźć się w polityce gdzieś między PiS a radykałami takimi jak Bąkiewicz. Im bliżej końca prezydentury Dudy, tym ostrzejsza walka o kształt Kancelarii Prezydenta za kadencji Nawrockiego. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy” Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek ujawniają kulisy odstrzelenia Przemysława Czarnka, który był murowanym kandydatem na nowego szefa kancelarii. Przyglądają się także aktywności Radosława Sikorskiego, który po porażce prezydenckiej Rafała Trzaskowskiego i kryzysie władzy Donalda Tuska wyrasta na ostatnią nadzieję obozu liberalnego. Sikorski systematycznie buduje swoją pozycję także wśród koalicjantów Platformy. Właśnie złożył pierwszą w historii skargę do Watykanu na biskupów, którzy wtrącają się do polityki. Zalecił im przy tym, by „zrzucili sukienki” i zapisali się do PiS — trudno o bardziej widowiskowy ukłon w stronę Lewicy.
W dzisiejszym programie gościmy Pawła Piskorskiego, przewodniczącego Stronnictwa Demokratycznego, z którym rozmawiamy o kondycji rządu Donalda Tuska, sile politycznej lidera Platformy Obywatelskiej oraz braku pomysłów na rekonstrukcję rządu. Pytamy czy straszenie PiSem i Konfederacją przez obecną władzą może wystarczyć, żeby zyskać poparcie społeczne przez obecny obóz władzy. Rozmawiamy jakie efekty może mieć rekonstrukcja rządu i czy Donald Tusk ma coś do zaoferowania wyborcom poza rozliczeniami PiSu. Nasz gość wskazuje, że na pogorszenie nastrojów wyborców partii demokratycznych wpływ mają przegrane wybory przez Rafała Trzaskowskiego.
- Politycy dużo obiecują, ludzie liczą, że to zostanie szybko zrealizowane i szybko nastąpi zmiana, a niektórych zmian nie da się szybko przeprowadzić - mówił w Polskim Radiu 24 publicysta "Trybuny" Piotr Kuszmieruk, komentując sondażową ocenę skuteczności rządu Donalda Tuska.
- Nie miało to żadnego sensu poza grą polityczną, poza rozbuchaną ambicją osobistą Hołowni, poza jego nielojalnością wykazywaną nie tylko w czasie kampanii wyborczej, ale długo przed kampanią wyborczą, z jego mniej lub bardziej otwartą krytyką Donalda Tuska, grubo jeszcze przed kampanią wyborczą - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Ireneusz Krzemiński, socjolog.
W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka i Andrzej Bobiński dyskutują o odroczonej rekonstrukcji rządu, o kolejnych rundach rozmów oraz o oczekiwaniach i żądaniach partii koalicyjnych. Zastanawiają się, jak rekonstrukcja będzie wyglądać od strony strukturalnej, czyli które ministerstwa znikną i personalnej, czyli którzy ministrowie stracą posady. I czy całe przedsięwzięci poprawi notowania rządu Donalda Tuska. Zapraszamy!
Arkadiusz Gruszczyński pyta Adama Szłapkę, nowego rzecznika prasowego rządu, o polityczne konsekwencje nocnego spotkania Szymona Hołowni z Jarosławem Kaczyńskim i Adamem Bielanem. A także o zapowiadaną rekonstrukcję rządu, plany rządu na dalszą część kadencji, rozwiązania deregulacyjne, sposoby na poprawę sytuacji w służbie zdrowia, oraz sytuację na granicy polsko-niemieckiej. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
W dzisiejszym odcinku Tomasz Sawczuk opowiada sytuacji na zachodniej granicy Polski, która jest rosnącym problemem politycznym dla Donalda Tuska i jego rządu. W drugiej części Marek Świerczyński mówi o przyszłym składzie BBN i zastanawia się, jak będą wyglądać relacje Biura z rządem. Rozmowy prowadzi Michał Piedziuk. Zapraszamy!
Polsko zavádí kontroly na hranicích s Německem a Litvou. Podle premiéra Donalda Tuska totiž Německo do Polska vracelo i ty osoby, které měly na jeho území zůstat. „Německo v podstatě dělá to, co velká část zemí Evropské unie, tedy posílá uprchlíky a migranty do zemí, ze kterých přišli. A to i žadatele o azyl, což je sice v souladu s německým právem, ale v rozporu s mezinárodním, které má přednost,“ upozorňuje Martin Rozumek, ředitel Organizace pro pomoc uprchlíkům.
Polsko zavádí kontroly na hranicích s Německem a Litvou. Podle premiéra Donalda Tuska totiž Německo do Polska vracelo i ty osoby, které měly na jeho území zůstat. „Německo v podstatě dělá to, co velká část zemí Evropské unie, tedy posílá uprchlíky a migranty do zemí, ze kterých přišli. A to i žadatele o azyl, což je sice v souladu s německým právem, ale v rozporu s mezinárodním, které má přednost,“ upozorňuje Martin Rozumek, ředitel Organizace pro pomoc uprchlíkům.Všechny díly podcastu Interview Plus můžete pohodlně poslouchat v mobilní aplikaci mujRozhlas pro Android a iOS nebo na webu mujRozhlas.cz.
W dzisiejszym odcinku Sonia Sobczyk-Grygiel i Tomasz Sawczuk oceniają polską prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Zastanawiają się, co rządowi Donalda Tuska udało się osiągnąć w zakresie polityki gospodarczej, cyfrowej, obronnej czy migracyjnej. Rozmowę prowadzi Hanna Cichy. Zapraszamy!
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała w Porannej rozmowie RMF FM kwestię teki wicepremiera dla Polski 2050 w rządzie Donalda Tuska. "Rozmowy oczywiście trwają. Żadnej pracy i wyzwań się nie boję" - powiedziała. Podkreśliła jednocześnie, że "gdyby w ramach rozmów koalicyjnych stanęło na szali wicepremier dla Polski 2050 lub marszałek Sejmu, to marszałek jest sto razy ważniejszy".
Rewolucja — to słowo w ustach dawnego działacza Unii Wolności, a dziś prezydenta z PiS Andrzeja Dudy zawsze brzmi jak groźba. Duda z wściekłością rzucił taką groźbę pod adresem premiera Donalda Tuska, gdy panowie starli się o nieprawidłowości wyborcze podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W RBN zasiadają najważniejsi ludzie w państwie, zaś Duda — co jest wydarzeniem bez precedensu — zaprosił na obrady Karola Nawrockiego. Tusk i Nawrocki przywitali się chłodno, a premier wykorzystał obecność prezydenckiego nominata PiS, aby domagać się ponownego przeliczenia głosów, oddanych w wyborach prezydenckich. Duda jest logicznym adresatem takiego postulatu — to jego kumpela Małgorzata Manowska kieruje Sądem Najwyższym i to ona w praktyce decyduje o protestach wyborczych. Duda ostro zareagował na wystąpienie Tuska. Wykrzyczał mu, że już 5 lat temu podważał jego, Dudowe zwycięstwo nad Trzaskowskim. Jeśli spróbujecie nie uznać wyników wyborów, to będzie REWOLUCJA — wycedził. Myśli swej rewolucyjnej prezydent nie rozwinął, ale przyznać trzeba, że niejedną wyobraźnię uruchomił. Zdaniem twórców „Stanu Wyjątkowego” Andrzeja Stankiewicza i Kamila Dziubki występ Dudy wskazuje na to, że obóz PiS jest zdeterminowany, żeby zablokować ponowne liczenie głosów. Potwierdza to zresztą zachowanie Manowskiej, która wygoniła z Sądu Najwyższego Romana Giertycha, który domagał się wglądu w protesty wyborcze. Paradoksalnie, taka decyzja blokująca ponowne przeliczenie głosów może być dla Tuska politycznym złotem — pozwoli budować mit o ukradzionych przez PiS wyborach i konsolidować własny elektorat po bolesnej porażce wyborczej. A Tusk potrzebuje konsolidacji elektoratu jak nigdy wcześniej od przejęcia władzy. Ślimaczą się rozliczenia — czego symbolem jest oddanie przez Ewę Wrzosek śledztwa w sprawie „dwóch wież”, czyli planów Kaczyńskiego, by wybudować wieżowiec na działce spółki Srebrna, powiązanej z PiS. W dodatku koalicja przeżywa wewnętrzne problemy — właśnie rozpadła się Trzecia Droga, sojusz PSL z partią Hołowni. To dobry wynik Trzeciej Drogi umożliwił Tuskowi w 2023 r. odsunięcie PiS od władzy. Wiele wskazuje na to, że w wyborach za dwa lata o kształcie koalicji znów przesądzi partia nr 3 na podium. Tyle że na tę chwilę nic nie wskazuje na to, aby miała to być jakakolwiek z partii koalicyjnych Tuska — ani PSL, ani Hołownia, ani Lewica. A jeśli trzecia będzie Konfederacja — w tej chwili to najbardziej prawdopodobne rozwiązanie — to może to umożliwić powrót do władzy Kaczyńskiemu, do któremu konfederatom jest najbliżej
Były premier, wiceprezes PiS o ineuczciwych wyborach prezydenckich, prezydenturze Karola Nawrockiego, współpracy z rządem, odsunięciu Donalda Tuska od władzy, Zielonym Ładzie i Pakcie Migracyjnym
Patrycja Maciejewicz, dziennikarka serwisu Wyborcza.biz, rozmawia z dr Małgorzatą Starczewską-Krzysztoszek z Towarzystwa Ekonomistów Polskich. Jaki jest obraz gospodarki po półtora roku rządu Donalda Tuska? Czy sprawa wydatków socjalnych powinna zajmować priorytetowe miejsce w expose premiera? Czy wystarczającą wagę przyłożono do inwestycji? Jak w tej chwili wyglądają nasze finanse publiczne? I czy Komisja Europejska nie wstrzyma ponownie środków z KPO w związku z zagrożonym po wyborach prezydenckich procesem przywracania praworządności w Polsce? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Słyszałam lepsze przemówienia niż expose Donalda Tuska - mówiła w Popołudniowej rozmowie w RMF FM posłanka Polski 2050-Trzeciej Drogi Aleksandra Leo. Jej zdaniem w wystąpieniu zabrakło pomysłów programowych koalicji rządzącej. Posłanka mówiła też, że jej zdaniem projekt Trzeciej Drogi "jakoś się wyczerpał" i konieczne są rozmowy, czy powinien być kontynuowany.
W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka i Wojciech Szacki opowiadają o wystąpieniu Donalda Tuska w Sejmie i głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu. Zastanawiają się, co premier chciał osiągnąć i czy mu się to udało. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!
"Teraz również byśmy go poparli" – powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki pytany o możliwość objęcia urzędu premiera przez Władysława Kosiniaka-Kamysza. Polityk nie potwierdził jednak, że trwają jakieś rozmowy na linii PiS-PSL. Zdaniem byłego szefa rządu, gabinet Donalda Tuska jest "skrajnie leniwy". Morawiecki uważa, że Karol Nawrocki będzie asertywnym prezydentem.
Musi się zmienić sposób rządzenia przez Donalda Tuska - przyznał w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Kazimierz Michał Ujazdowski. Senator PSL-Trzeciej Drogi nie szczędził słów krytyki pod adresem Rady Ministrów. "W rządzie nie ma najlepszych ludzi z koalicji" - powiedział, dodając, że gdyby w latach 90. XX wieku doszło do sformowania takiego rządu, to Polska w tamtym czasie nie podołałaby "elementarnym zadaniom".
"Dla nas stabilność jest wyrazem odpowiedzialności za państwo, w związku z tym będziemy głosowali za wotum zaufania dla rządu" - zapewnił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Paweł Zalewski. Wiceszef MON, poseł Polski 2050-Trzeciej Drogi stwierdził jednak, że nie rozumie propozycji premiera Donalda Tuska. Dodał, że jest to "propozycja, która właściwie niczym nie jest ugruntowana".
Gościem najnowszego odcinka podcastu Raport Międzynarodowy jest Tomasz Szatkowski, odwołany przez rząd Donalda Tuska, ambasador RP przy NATO, a wcześniej wiceminister obrony narodowej. W zaskakującej, wymykającym się schematom podziału na Polskę pisowską i platformerską rozmowie gość komentuje sprawę zarzutów o agenturalne powiązania, które z mównicy sejmowej sformułował premier Donald Tusk. Szatkowski jednoznacznie stwierdza, że nadal nie ma pojęcia, o co tak naprawdę został oskarżony. Prowadzący dziwią się, że skoro jest agentem, to chodzi na wolności i może odwiedzać między innymi Raport Międzynarodowy. Tomasz Szatkowski zaznacza, że wie, iż w czasach rządów PiS również miały miejsce sytuacje, w których ludzie z drugiej strony politycznej barykady potraktowani zostali w niewłaściwy sposób. Rozmowa dotyczy przede wszystkim jednak relacji transatlantyckich oraz kondycji Paktu Północnoatlantyckiego. Dyplomata stwierdza, że zacieśnianie relacji z naszymi sojusznikami europejskimi nie jest wcale złym pomysłem, choć oczywiście NATO pozostaje podstawą bezpieczeństwa Polski. Szatkowski zauważa, że amerykańska obecność wojskowa w Europie może się zmniejszyć, chociaż raczej nie zakłada, by do tego doszło. Przede wszystkim jednak podkreśla istotność zdolności, przy pomocy których Ameryka może wspierać swoich europejskich sojuszników, a nie zaciężne dywizje, którymi Stany dysponowały na przykład w czasach zimnej wojny. Odnosząc się do relacji w trójkącie - Polska, Niemcy, Stany Zjednoczone, Szatkowski zgadza się z uwagami prowadzących, że najprawdopodobniej prędzej czy później dojdzie do porozumienia administracji Donalda Trumpa z Republiką Federalną i to Niemcy będą głównym partnerem USA w regionie. Zapytany o ryzyko rosyjskiego ataku na NATO, choćby przy okazji nadchodzących ćwiczeń Zapad, Szatkowski stwierdza, iż obawy te są zdecydowanie wyolbrzymione. W sprawie szczytu NATO były wiceminister obrony przewiduje, że przedmiotem bardzo ostrych i skomplikowanych negocjacji będzie zapewne komunikat końcowy i sposób ujęcia kwestii ukraińskiej. Zakłada, że dyplomaci wybrną z konfuzji, przyjmując możliwie krótki komunikat końcowy. W podcaście pojawia się też wątek nakładów na obronność. Tomasz Szatkowski zakłada, że zostaną one podniesione do 3,5%, a jeżeli zapisany będzie poziom 5%, to będzie to zrobione w taki sposób, że realnie na siły zbrojne wydawana będzie pierwsza stawka, a pozostałe półtora procent na innego rodzaju aspekty bezpieczeństwa. Poruszona została też kwestia ukraińskich ataków na rosyjskie bazy lotnictwa strategicznego. Pojawiło się też nowe doniesienie w sprawie kontrowersyjnej podróży Donalda Tuska do Ukrainy w oddzielnym wagonie. Zbigniew Parafianowicz ujawnił, że za decyzją ukraińskiego protokołu dyplomatycznego stał kanclerz Friedrich Merz. Prowadzący zauważa, że wbrew czarnemu PR-owi polskiej prawicy Donald Tusk ma dzisiaj znacznie lepsze relacje z Francją i Wielką Brytanią niż z Niemcami. Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio.
Novým polským prezidentem bude Karol Nawrocki. Kandidát podporovaný opoziční stranou Právo a spravedlnost vyhrál nejtěsnějším výsledkem v novodobé historii země. „Volby byly především referendem o vládě. Rozhodlo to, že většina Poláků není spokojena s koaliční vládou Donalda Tuska. Díky tomu mohl vyhrát politický nováček, který nikdy nekandidoval v žádných volbách,“ míní polský bohemista Aleksander Kaczorowski.
W tym odcinku wspólnego Poranka Radia TOK FM i „Gazety Wyborczej” wraz z prof. Ewą Marciniak, dyrektorką Centrum Badania Opinii Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego, oraz prof. Sławomirem Sowińskim z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, omawiamy przyczyny niewielkiej, lecz znaczącej wygranej Karola Nawrockiego nad Rafałem Trzaskowskim w drugiej turze wyborów prezydenckich. Przyglądamy się dynamice frekwencji, zachowaniom młodych wyborców oraz ich antysystemowemu nastawieniu, które w połączeniu z negatywną oceną rządu i rządów Donalda Tuska wpłynęły na ostateczny wynik. Analizujemy także wpływ kampanii wyborczych i strategiczne błędy kandydatów, a także zastanawiamy się nad przyszłością polskiej sceny politycznej, rolą koalicji rządzącej oraz wyzwaniami, które czekają premiera i prezydenta w najbliższych latach.
"Moim zdaniem Donald Tusk dostanie wotum zaufania" - stwierdził w Popołudniowej rozmowie w RMF FM prof. Antoni Dudek. Politolog dodał jednak, że - jego zdaniem - premier jest w błędzie, myśląc, iż to rozwiąże problem "kryzysu, jaki właśnie się zaczął". Ekspert stwierdził, że ta cała sytuacja sugeruje zmierzch Donalda Tuska.
Rozhodnou prezidentské volby v Polsku o budoucnosti vlády Donalda Tuska? Stojí za výbuchy mostů v Rusku Ukrajina? Můžou kvůli takzvané superdávce přijít někteří lidé s nízkými příjmy až o tisíce korun? A jak se podařilo francouzskému klubu Paris Saint German zvítězit poprvé v historii v Lize mistrů?
Rafał Bochenek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, przekonywał w TOK FM, że nie istnieje żadna afera z Karolem Nawrockim. Tak chyba można rozumieć jego uniki, ciągłe zmienianie tematu na Donalda Tuska oraz obrażanie dziennikarzy Onetu. Bochenek twierdzi, że "nagonka na Nawrockiego pokazuje, jak inni boją się Nawrockiego i wiedzą, że przegrają". Dodatkowo rzuca oskarżenie na Donalda Tuska - rzekomo jego ludzie mają być odpowiedzialni za wyciek szczegółów sutenerskiej przeszłości Karola Nawrockiego. Nie wiadomo jednak, dlaczego "kandydat obywatelski" nie wytacza procesu w trybie wyborczym redakcji Onetu - rzekomo dlatego, że sztab zbiera materiały, aby pozew był bardziej rzetelny. Czy tak jest w rzeczywistości? Maciej Kluczka raczej w to wątpi.