POPULARITY
W Polsce właśnie, w dniach 10–12 marca 2026 roku, przebywa król Szwecji Karol XVI Gustaw, wraz z małżonką, królową Sylwią. Po ćwierćwieczu od ostatniej takiej wizyty. Już w styczniu zapowiedziano, że w skład nadzwyczaj licznej delegacji towarzyszącej parze królewskiej wejdą ministrowie spraw zagranicznych, obrony wojskowej, obrony cywilnej, kultury oraz reprezentacja przedsiębiorców. Ponad 60 podmiotów! To doskonały pretekst do przyjrzenia się pozytywnej tendencji w polskiej polityce i relacjach międzynarodowych przez Bałtyk. Azymut północny? Ja, tak!
Nowym przywódcą Iranu został Modżtaba Chamenei, syn zabitego przez Amerykanów ajatollaha Alego Chameneiego. Prezydent USA Donald Trump otwarcie powiedział, że nie jest zadowolony z tego wyboru. Prezydent USA wręcz powiedział: "chciałbym wybrać dobrego przywódcę, jest wiele osób, które mogą się kwalifikować". Owszem są tacy kandydaci na dobrego przywódcę Iranu. Z oczywistych przyczyn nikt z nas ze WSD nie może z braku czasu, może w weekendy, ale to też nie, czasem mamy występy, a i z rodziną trzeba pobyć. Ale jest jedna kandydatura z Polski...
Historia to cmentarzysko potężnych państw oraz cywilizacji. Rodziły się one na gruzach poprzedników, dokonywały ekspansji, by potem pogrążyć się w dekadencji i upaść. Zdarzenia na Zachodzie Europy wskazują, że nasza cywilizacja zmierza w tę stronę.
W Dzień Kobiet warto przypomnieć rzecz elementarną: kobiety są integralną częścią naszej narodowej historii. Bez ofiarności naszych matek, babek, prababek i praprababek Polski po prostu by nie było. Nie chodzi o modne dziś „odzyskiwanie herstorii” ani o przeciwstawianie kobiecego doświadczenia męskiemu i prezentowanie go w kategoriach historii ucisku jednych wobec drugich. Chodzi o prawdę bardziej podstawową – dzieje narodu są wspólne. Mają dwa oblicza: męskie i kobiece. Ich rozdzielanie jest nie tylko ahistoryczne, ale zwyczajnie fałszywe.
„Fałszywa historia jest mistrzynią fałszywej polityki” – pisał Józef Szujski. To powiedzenie pasuje znakomicie do polskiej debaty oraz naszego poziomu zrozumienia historii gospodarczej świata i źródeł sukcesów dzisiejszych liderów przemysłowych. Fakt, że dopiero w 2026 roku wydano po polsku klasyczne dzieło Narodowy system ekonomii politycznej Friedricha Lista (podziękowania dla Wydawnictwa Prześwity i Krzysztofa Mazura za zainicjowanie prac nad tą książką!) doskonale ukazuje peryferyjność naszej debaty gospodarczej.
Przywiązanie Jezusa Chrystusa do Izraela jest połączone z krytyką i niechęcią wobec ówczesnych elit politycznych. Pod tym względem misja naszego Pana przypomina dawniejszą działalność proroków. Wpisuje się ona także w obecną we wszystkich kulturach tendencję do budowania uniwersalnego przesłania moralnego na krytyce nie ludzkości jako takiej, ale swoich współrodaków. W porządku historycznym to patriotyzm jest źródłem humanizmu, a nie na odwrót. Konkret poprzedza abstrakcję.
Jeszcze niedawno brytyjska Partia Konserwatywna musiała ulegać lewicowej poprawności politycznej, żeby przyciągnąć do siebie postępowych wyborców. Teraz zbyt umiarkowana dla części prawicowych działaczy stała się partia Reform UK Nigela Farage'a. Tak – w największym skrócie – wygląda geneza głośnego ostatnio ugrupowania Restore Britain, której przywódcą jest Rupert Lowe.
Amerykańsko-izraelska agresja wymierzona w Iran, której skutkiem jest śmierć irańskiego przywódcy oraz szeregu innych prominentnych liderów polityczno-wojskowych, stawia nas na powrót w świecie, w którym mocarstwa dla realizacji partykularnych interesów swoich (lub swoich sojuszników) są gotowe do najbrutalniejszych działań, odrzucając przy tym elementarne zasady, które miały rządzić stosunkami międzynarodowymi. Polscy politycy, w uniesieniu popierający kolejną amerykańską interwencję, znów zapominają, gdzie leży granica między interesami Polski, a potrzebami USA lub Izraela.
Dzisiejsze czasy sprzyjają i nie sprzyjają tego typu twórczości. Wiele zależy od sposobu, w jaki na to spojrzymy. Mam tu na myśli twórczość cichą, pokornie skierowaną do środka, a nie na wzburzone fale, które gaszą wiarę; skupioną na wnętrzu, bez reszty zajętą tym, co naprawdę ważne. Twórczość, która nie usiłuje zaskarbić naszej uwagi. Porównuję ją do wód Siloe, o których prorocy mówili – „płyną łagodnie”, a nie są „gwałtowne i rwące” (Iz 8,6-7). Koją, leczą i nawadniają. Nie niszczą.
CoDrive.pl - Aldona Marciniak, Cezary Gutowski i Jasiek Olejniczak o F1, ELMS i motorsporcie
Naszym Partnerem jest IMPULS-LEASING Polska (współpraca): https://impuls-leasing.pl/promocja/#Formula1 - CoDrive #100 - a w nim Robert Kubica o nadchodzącym sezonie i wielkich zmianach w Formule 1. Co na gorsze, co na lepsze? Jak zawsze niuanse F1 rozebrane na czynniki pierwsze przez naszego najlepszego kierowcę w historii!Antonelli pokona Russella w pierwszym wyścigu sezonu? Red Bull pozytywnym zaskoczeniem - Max ponownie faworytem do mistrzostwa? Nowa Formuła 1 to antyteza ścigania - dlaczego kierowcy będą musieli uczyć się jej od nowa!Wojenki o regulamin - czemu rywale zaatakowali Mercedesa... politycznie.Wciskanie przycisków ważniejsze niż umiejętności na torze? Fernando Alonso nie dokończy sezonu? Honda funduje Astonowi Martinowi problemy, z których ciężko będzie wyjść!Super starty Ferrari!Czy wielkie zmiany przyniosą wielkie problemy - Robert Kubica nie demonizuje nowej formuły technicznej! Startuje sezon WEC - jedna ważna zmiana dla wszystkich zespołów!Weź udział w konkursie IMPULS-LEASING Polska: https://impuls-leasing.pl/typuj-podium-wyscigow-2026/Tu znajdziesz AUDIOBOOK ze Skarbem Kibica Formuły 1 2026 (od 3 marca, promocja własna): https://cezarygutowski.pl/shop
Kult dąbrowszczaków – polskich ochotników walczących w Hiszpanii po stronie lewicy – był w PRL bardzo żywy. Widać to było choćby na przykładzie licznych nazw ulic, których po tzw. dekomunizacji jest dziś już – na szczęście – znacznie mniej. Po zwaleniu pomnika dąbrowszczaka, na pustym cokole stanął żołnierz wyklęty – walczący o wręcz przeciwną sprawę. W 10 lat po wprowadzeniu ustawy dekomunizacyjnej i 15 lat od ustanowienia 1 marca Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych, warto przyjrzeć się współczesnemu kultowi partyzantki antykomunistycznej.
Historia uczy nas, że pewne idee robią zawrotną karierę. Po szybkiej ekspansji potrafią mieć spory udział w światowej polityce. Inne koncepcje natomiast przez długi czas pozostają na uboczu albo nawet w niebycie politycznego teatru zmagań. Niemniej jednak potrafią swoim istnieniem oddziaływać na pozostałe, czasem nawet sobie przeciwne nurty. Taką niewątpliwie myślą jest akceleracjonizm, którego meandry wiodą niekiedy nawet przez prowokacje, przemoc oraz polityczny ekstremizm. Niejednego pewnie to przerazi, ale ciężko nie odnieść wrażenia, że perspektywa apologetów przyśpieszenia może pobudzić do ponownego przemyślenia pewnych kwestii oraz świeżych spekulacji na temat tego, w jakim kierunku może zmierzać świat i życie polityczne.
Partia Grzegorza Brauna szybuje w sondażach i – przynajmniej na chwilę obecną – bez jej głosów utworzenie rządu może okazać się niemożliwe. To wywołuje skrajne emocje. Trzeba przyznać, że lider Korony Konfederacji Polskiej doskonale odnajduje się w tej sytuacji. Braun jest z zawodu reżyserem i, jak się okazuje, potrafi przekuć swoje rzemiosło w skuteczne polityczne narzędzie. Jak jednak ma się do tego niedawna – dość zagadkowa – konferencja, na której politycy Korony wystąpili wespół z indyjską delegacją?
W najnowszym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” (weekend jest też nazywany dwudzionkiem) Bartek Chaciński gości dwójkę wyjątkowych artystów, którzy wspólnie podbijają sceny muzyczne w kraju – Hiob Dylan i zespół Hańba! połączyli siły w projekcie Hańba Hioba Dylana. Tak powstał album „Za kim idziesz”. Nasi goście wyjaśniają, skąd się wzięła inspiracja do utworu „Hau hau”, który wywołał spore kontrowersje, wyjaśniają także, jak powstała wspólna płyta i pierwszy teledysk do utworu „Cumbia Zosia”. W rozmowie mowa również o tym, co dziś oznacza popularność zespołów niezależnych, oraz czy Hiob i Hańba! uznaliby swoją muzykę za tradycyjną muzykę ludową XXI wieku. Ignacy Woland z Hańby! wyjaśnia, dlaczego zespół we wszystkich mediach społecznościowych jest związany z rokiem 1926 i czy w związku z tym skład będzie obchodzić stulecie istnienia. Pytamy też o trasę koncertową, którą gra teraz Hańba Hioba Dylana, oraz ich najbliższe wspólne i niezależne plany muzyczne. Z Hiobem Dylanem i Ignacym Wolandem z zespołu Hańba! rozmawia Bartek Chaciński, tygodnik „Polityka”.
Podjęcie przez hiszpański rząd decyzji o legalizacji pobytu około 500 tysięcy nielegalnych imigrantów ponownie zainteresowało społeczeństwa i media tzw. teorią Wielkiej Podmiany (Grand Remplacement – franc.). Teoria uważana dotąd za spiskową pojawiła się na ustach polityków. Czyżby więc lewica przyznała się do zarzucanego jej przez prawicę spisku? Czym właściwie jest teoria Wielkiej Podmiany i jakie są jej faktyczne założenia? Wymienimy was!
27 września 2025 roku minęła prawie niezauważona ciekawa rocznica. Dwadzieścia lat wcześniej premier Wielkiej Brytanii Tony Blair wygłosił swoje programowe przemówienie na kongresie Partii Pracy. Był wówczas u szczytu potęgi, a w całym świecie zachodnim uważano go za symbol politycznego sukcesu. Kilka tygodni wcześniej Blair zapewnił sobie trzecią kadencję, czego nie dokonał przed nim żaden laburzystowski premier. Jakie było credo tego wtedy 52-latka, wciąż młodego jak na polityka, łączącego świeżość i dynamizm ze sporym już doświadczeniem przywódcy mocarstwa nuklearnego? Co chciał przekazać społeczeństwu w chwili swojego tryumfu?
Wyobraźmy sobie, że mamy chwilę błogiego spokoju, kiedy możemy ukłuć czarną jak krucze oko płytę winylową ostrą igłą gramofonu, spojrzeć w powleczony pajęczynami, nieściągniętymi podczas sprzątania, biały sufit, przypomnieć sobie za co to życie tak cenimy, albo dlaczego go wcale nie cenimy. To jest właśnie chwila, gdy powracamy do źródła i, prędzej czy później, trafimy tam, gdzie powinniśmy. Nie musi to być od razu sprecyzowany cel, może to być po prostu ścieżka zarośnięta ostem. Ważne, by świeciły nad nią gwiazdy albo niebo pękało od grzmotów.
Donoszenie na Polskę, proszenie UE o interwencję, przesyłanie kompromatów na premiera, podlizywanie się Donaldowi Trumpowi... Politycy PiS-u w ciągu ostatnich trzech lat udowodnili wielokrotnie, że reprezentują prawicę serwilistyczną. I tak też było w ostatnich dniach, przy interwencji ambasadora USA. To, że nie lubi się Włodzimierza Czarzastego, nie ma tu żadnego znaczenia, gdyż w tym sporze nie reprezentował on siebie, tylko całe państwo. PiS może i jest opozycją, ale głównie wobec własnego państwa. Tymczasem Polska to coś więcej niż logo ulubionej partii.
Trudno było wstać z tego czerwonego fotela, gdy w sali kinowej powoli zapalono światła, a wokół dało się słyszeć tylko zbiorowe, ciche pociąganie nosem, jak nad grobem bohatera ludzkości. Ten film, mimo że traktuje przecież o wielkim dzierżycielu pióra, nie przytłacza nas słowami. Szum lasu, skrzypiąca podłoga na surowym, angielskim poddaszu, ostrzenie stępiałego pióra, płacz dziecka, żona głaszcząca po włosach i emocje, wyrażane urwanymi półsłówkami, westchnieniami, krzykami, szeptami – całą tę scenografię przykrywa tren Fortynbrasa.
Jaka będzie wyglądać Polska i świat przyszłości? W jakim otoczeniu geopolitycznym, gospodarczym i społecznym będą wychowywać się następne pokolenia Polaków? Wreszcie, z jakim stanem środowiska naturalnego i klimatu będziemy musieli sobie radzić jako ludzkość? Czy będzie to świat cyfrowej dyktatury roboludzi, „podrasowanych” przez genetyczny dobór i implanty mózgowe zwiększające nasze zdolności? A może, idąc za myślą prof. Zybertowicza, powszechne stanie się moratorium technologiczne, spowalniające rozwój technologii, z uwagi na rozdźwięk pomiędzy jego tempem a możliwościami dostosowawczymi gatunku ludzkiego i potęgującymi się wątpliwościami etycznymi?
W sprzedaży jest wciąż 33. numer „Polityki Narodowej”, którego tematem jest Idea Piastowska. Jednym z najważniejszych zagadnień poruszanych w numerze są Ziemie Zachodnie.
Tegoroczna Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa odbywała się w atmosferze wyraźnego napięcia. W Europie coraz częściej powraca pytanie, czy Stany Zjednoczone rzeczywiście pozostaną trwałym gwarantem bezpieczeństwa kontynentu. Dyskusje o możliwym ograniczeniu amerykańskiej obecności, o europejskich zdolnościach odstraszania czy o relacjach z Chinami przestały być tematem akademickiej debaty, stając się realnym elementem polityki.
Prof. Agnieszka Nogal - 6 grudnia 2025 | Warszawa Wykład w ramach Szkoły Centralnej „Kuźnia Ideowej Prawicy”
Co naprawdę tracimy, gdy znika kultura materialna i instytucje podtrzymujące ciągłość cywilizacyjną? Dlaczego grabież kultury jest stratą równie dotkliwą, jak zniszczenia materialne? W drugim odcinku cyklu „Kakogenika” temat przesuwa się ze strat biologicznych i likwidacji elit na uszczuplenie polskiego kapitału kulturowego: grabieże księgozbiorów, rabunek prywatnych kolekcji, niszczenie dworów, bibliotek, muzeów i archiwów. Wojciech Lizak pokazuje, że ten proces trwa od stuleci. Od najazdów XVII wieku, przez konfiskaty i sekularyzacje w zaborach, aż po apogeum podczas II wojny światowej, gdy grabież kultury została w praktyce usankcjonowana zarówno w III Rzeszy, jak i w ZSRR. Cykl „Kakogenika” prowadzi dla Państwa Wojciech Lizak - doktor nauk humanistycznych, historyk, od 1997 roku prowadzi Antykwariat "Wu-eL" w Szczecinie. Współautor audycji radiowych i autor książek, m.in. „Kakogenika. Wprowadzenie”, ktorą można nabyć pod poniższym linkiem: https://allegro.pl/produkt/kakogenika-wojciech-lizak-316b0906-449f-4e2b-87b0-2d1abac46700?offerId=15020374560
O ile nie ma wątpliwości, że Epstein był seksoholikiem, a elitarystyczny hedonizm motywował część jego działań, o tyle trudno też nie mieć wrażenia, że za niesławną wyspą stało coś jeszcze. Niektórzy twierdzą, że satanizm, okultyzm i masońskie rytuały. Jest to możliwe, natomiast znacznie bardziej klarowną konkluzją jest tutaj coś oczywistego – działanie służb.
Rekordowe zadłużenie, kontrowersyjna Strefa Czystego Transportu, gigantyczne korki, ogromne premie dla podwładnych – prezydent Krakowa Aleksander Miszalski nie ma dobrej passy. Wprawdzie nie wszystkie te problemy są jedynie wynikiem jego działalności, ale odwołanie polityka Koalicji Obywatelskiej w referendum byłoby wyraźnym ostrzeżeniem dla innych postępowych włodarzy polskich miast.
Czy to już jest najważniejszy polski serial ostatnich lat? "Ołowiane dzieci", poruszająca produkcja Netflixa z Joanną Kulig w roli głównej, przywraca pamięć o cichej epidemii ołowicy na Śląsku. I nie da się jej oglądać w spokoju. W programie przyglądamy się też burzy, jaką wywołała nowa ekranizacja "Wichrowych wzgórz". Dlaczego wizja Emerald Fennell tak bardzo podzieliła fanów Emily Brontë? Na koniec mamy dla Was prawdziwy skarb - trudny do odnalezienia w gąszczu streamingów niezwykle wciągający serial na Apple TV.
Proste wełniane spódnice midi w stylu lat 90. zdominowały kolekcję Marca Jacobsa na sezon wiosna-lato 2026. Nowym pokazem projektant uroczyście zainaugurował nowojorski tydzień mody. Kolekcja „Memory.Loss” została poświęcona wspomnieniom. Jacobs nie łączy ich jednak z nostalgią. Sięga pamięcią do rzeczy już zakończonych, nie z tęsknoty, lecz z potrzeby docenienia ich wartości. W rezultacie powraca do mody lat 90., interpretując ją na nowo. Co oprócz prostych i szykownych sylwetek znanych nam z lat 90. przykuło uwagę w pokazie Marca Jacobsa na wiosnę-lato 2026? Autor: Viktor Zimmermann Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/marc-jacobs-prosta-spodnica-midi-welniana-wiosna-lato-2026-porady-stylizacyjne
Koncepcję wnętrza nowego butiku Schiaparelli w Hongkongu dyrektor kreatywny marki Daniel Roseberry rozwijał wspólnie z duetem projektowym Hallerod. Szwedzkie studio o międzynarodowej renomie w portfolio ma już butiki takie jak Totême, Acne Studios, Byredo, Arket, Alaïa. Dla Schiaparelli Christian i Ruxandra z Halleroed zaprojektowali już wcześniej przestrzeń butiku w Londynie. Autorka: Barbara Siemianowska-Aniol Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/schiaparelli-butik-hongkong-duet-halleroed
Nowy przekład debiutanckiej powieści Thomasa Manna „Buddenbrookowie” autorstwa Jerzego Kocha to niewątpliwie jedno z najważniejszych wydarzeń literackich przełomu 2025 i 2026 roku.Dlaczego powieść napisana 125 lat temu nadal tak bardzo nas porusza? I jak to możliwe, że to wielkie dzieło napisał 20-latek, który wcześniej trzykrotnie powtarzał klasę i opuścił szkołę przed zdaniem matury?„Buddenbrookowie” to opowieść o upadku wielopokoleniowej kupieckiej rodziny, rozciągająca się na cały XIX wiek.Z niezrównanym sobie mistrzostwem i rozmachem Thomas Mann portretuje ceremoniał mieszczańskiego życia, z uwzględnieniem najdrobniejszych szczegółów dotyczących choćby koloru i faktury materiału, którym obite były meble w bogatych kupieckich domach, garderoby bohaterów czy skomplikowanych dań składających się na ich wytworny jadłospis.Ten bogato zdobiony świat oparty jest na etosie kupieckim, który z pokolenia na pokolenie rozmywa granice między firmą a rodziną. Ale w tej wielkiej sadze rodzinnej być może najważniejszy jest portret człowieka jako istoty złożonej z pęknięć i paradoksów. Bo czy artystyczny żywioł można pogodzić z mieszczańską moralnością? To pytanie, które odnosi się też do biografii autora „Buddenbrooków” Thomasa Manna.Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Jerzy Koch---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Poseł KO o umowie z Mercosur, która będzie miała "znikomy wpływ na polskie rolnictwo", o rozmowach z premierem na temat nowego stanowiska, o sytuacji rolników, głosowaniach w Sejmie, Polsce 2050 i Donaldzie Trumpie