French lawyer and politician
POPULARITY
Categories
Bez echa przeszła 350. rocznica śmierci Jerzego IV Wilhelma – księcia legnicko-brzeskiego, ostatniego z rodu Piastów. Rocznica ta stanowi dobry moment, by zastanowić się nad dziedzictwem tej dynastii na Dolnym Śląsku, zniekształcanym w niektórych popularnych ujęciach, a mogącym stanowić – jak postaram się dowieść – punkt odniesienia również dziś.Pozostałe artykuły możesz czytać na
En décembre 2015, Jean-Marie Le Pen surprenait en offrant un cadeau pour le moins original à ses petits-enfants... Tous les jours, retrouvez le meilleur de Laurent Gerra en podcast sur RTL.fr, l'application et toutes vos plateformes préférées. Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Michał Nowak przedstawia sytuację na frontach wojny rosyjsko-ukraińskiej w dniu 30 grudnia 2025 roku.
Plusieurs débats au cœur de l'actualité, les Grandes gueules ont le choix, en débattre ou non : Marine Le Pen présente aux obsèques de Brigitte Bardot Avantages à vie des anciens ministres : c'est fini ! Panne dans le tunnel sous la Manche : chaos dans l'Eurostar
Czy mówienie o otyłości jako o chorobie może być jednocześnie empatyczne i motywujące?Jak na decyzje nastolatków dotyczące ruchu i odżywiania wpływają media społecznościowe?Czy ruch body positive pomaga czy utrudnia promowanie zdrowego stylu życia wśród młodzieży? Gdzie przebiega granica między akceptacją siebie a ignorowaniem realnych zagrożeń zdrowotnych?Jakie rozwiązania w tej kwestii powinni proponować politycy? Co z podatkiem cukrowym?Panel prowadził Rafał Buca, a debatowali:Patrycja Łęgowik - dietetyczka, Młodzież WszechpolskaHubert Przytuła - Młodzi dla WolnościJan Brzostek - Partia Alternatywa
Duas quedas de governo, dois primeiros-ministros e a recondução surpresa de Sebastien Lecornu, tudo isto no espaço de apenas 12 meses. França viveu novamente um ano de grande instabilidade política, decorrente da grande fragmentação da Assembleia Nacional Francesa, dividida em três grandes blocos: a esquerda, o centro liberal de Emmanuel Macron e a extrema-direita. O ano começou com um novo primeiro-ministro, François Bayrou, que sucedeu ao negociador Michel Barnier, com a difícil missão de conseguir fazer aprovar orçamento do Estado. A 14 de Janeiro, Bayrou apelava à estabilidade, mas tudo desmoronou quando pediu uma moção de confiança que lhe foi rejeitada. O governo de Bayrou caiu a 08 de setembro e entrou em cena Sebastien Lecornu, considerado o último trunfo de Emmanuel Macron. Lecornu, que vem tradicionalmente da direita francesa, do partido gaulista "Os Republicanos", sempre foi visto como alguém dialogante, capaz de negociar e encontrar consensos, tanto com a esquerda, como com a direita. Sebastien Lecornu tentou formar governo e demorou cerca de um mês a anunciar a composição do seu executivo. O aliado fiel de Macron viria a demitir-se, de forma surpresa, a 06 de outubro, um dia depois de anunciar a primeira salva de ministros, que lhe valeu muitas críticas, por parte de quase todos os partidos políticos. O Presidente francês deu-lhe 48 horas para negociar com as diferentes forças políticas e disse que lhe concederia "carta branca" para governar, acabando por reconduzi-lo no cargo. Até ao momento, Lecornu tem adoptado a "estratégia de pequenos passos", negociando com as diversas forças políticas, à medida que surgem diferendos, tendo conseguido já uma primeira vitória: a aprovação do Orçamento do Estado da segurança social para o próximo ano. Este foi também um ano repleto de verdadeiras reviravoltas. Marine Le Pen, figura central do Rassemblement National, partido de extrema-direita, foi condenada, pelo Tribunal de Paris, a 5 anos de inelegibilidade, no caso dos Assistentes Parlamentares, ficando, para já, impedida de se candidatar às presidenciais de 2027. Ainda no decorrer deste ano 2025, Nicolas Sarkozy passou de ex-Presidente a presidiário. O antigo Presidente foi condenado a cinco anos de prisão no caso do financiamento líbio da campanha Presidencial de 2007 e passou 20 dias na prisão de La Santé, em Paris. Abordámos todos estes temas com Miguel Guedes, ex-conselheiro da Embaixada Portuguesa em Paris, que nos fez o balanço da turbulência política vivida este ano aqui em França.
C dans l'air l'invité du 29 décembre 2025 avec Fabrice Leggeri, eurodéputé Rassemblement national.Dans une interview accordée hier à La Tribune dimanche, Marine Le Pen estime que Jordan Bardella "peut gagner" à sa place. Malgré sa situation judiciaire, elle « ne pense pas pouvoir quitter le combat » mais juge qu'avec le président du RN, « l'avenir de la France est assuré ». Elle sera jugée en appel du 13 janvier au 12 février dans l'affaire des assistants parlementaires européens du FN. En première instance, le tribunal correctionnel de Paris l'a condamnée à quatre ans d'emprisonnement dont deux ferme, 100 000 euros d'amende et une peine d'inéligibilité de cinq ans avec exécution immédiate qui hypothèque sérieusement ses chances de concourir une nouvelle fois pour l'Élysée.Dans l'actualité internationale, Donald Trump a assuré que Kiev et Moscou se rapprochaient d'une solution sur le statut du Donbass et que «de nombreux progrès» ont été réalisés, à l'issue de sa rencontre avec Zelensky, ce dimanche, en Floride. Il rencontrera les Européens en janvier. De son côté, Emmanuel Macron réunira la Coalition des volontaires à Paris début janvier, afin de finaliser les contributions concrètes de chaque pays. «Nous progressons sur les garanties de sécurité qui seront essentielles à l'instauration d'une paix juste et durable» en Ukraine, a-t-il déclaré après avoir assisté à la visioconférence entre Donald Trump, Volodymyr Zelensky et les Européens. «J'ai ensuite parlé avec Zelensky», a-t-il ajouté.
Jamais la triple candidate à la présidentielle n'était allée aussi loin, dans ce qui semble être une résignation à ne pas pouvoir à nouveau prétendre à la course élyséenne. Une pilule pas facile à avaler pour elle, bien que son parti n'ait jamais été aussi proche de gagner avec son jeune dauphin… Mention légales : Vos données de connexion, dont votre adresse IP, sont traités par Radio Classique, responsable de traitement, sur la base de son intérêt légitime, par l'intermédiaire de son sous-traitant Ausha, à des fins de réalisation de statistiques agréées et de lutte contre la fraude. Ces données sont supprimées en temps réel pour la finalité statistique et sous cinq mois à compter de la collecte à des fins de lutte contre la fraude. Pour plus d'informations sur les traitements réalisés par Radio Classique et exercer vos droits, consultez notre Politique de confidentialité.Hébergé par Ausha. Visitez ausha.co/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Sukcesywnie wzrasta liczba ludzi z nadwagą lub otyłością. Prognozy sugerują, że do 2035 roku połowę światowej populacji dotknie jeden z tych problemów. Nieuchronnie wiązać się to będzie z wysokimi kosztami społecznymi i coraz większą niewydolnością – w polskim już przypadku – Narodowego Funduszu Zdrowia, czego oczywiście największe konsekwencje ekonomiczne poniesie podatnik. I w takiej oto sytuacji progresywna lewica forsuje ruch body positive.
Au menu de la troisième heure des GG du lundi 29 décembre 2025 : "Bardella peut-il remporter l'élection présidentielle à la place de Marine Le Pen ?" avec Charles Consigny, avocat, Barbara Lefebvre, professeure d'histoire-géographie, et Abel Boyi, éducateur.
W erze migoczących lampek, nagradzającego grubaska z reklamy Coca-Coli i misji „ratowania świąt” Boże Narodzenie coraz częściej traci swój sens – Tajemnicę Wcielenia. Czego potrzebujemy, by uczcić Boga, który stał się Człowiekiem? By znaleźć odpowiedź, sięgnijmy po stare skarby polskiej literatury – od Betlejem Polskiego Rydla po Szkice Syberyjskie Szymańskiego. Bez infantylizacji, bez ucieczki w bajki dla maluchów.
Rozmowa o Chinach jest dziś koniecznością. Polska wciąż patrzy na Państwo Środka przez euroatlantyckie okulary i kurczowo trzyma się zimnowojennego podziału świata. Daleki Wschód postrzegamy nie jako partnera ani inspirację dla naszego rozwoju, lecz wyłącznie jako źródło zagrożeń. Azja znajduje się obecnie na peryferiach polskiej wyobraźni geopolitycznej. Polskie elity Chin nie znają, nie rozumieją i nawet nie próbują zrozumieć – nie dostrzegają wagi przemian zachodzących w tym najludniejszym państwie świata. W dyskusji Damian Adamus – redaktor naczelny Nowego Ładu oraz Mikołaj Walkiewicz – Prezes Klubu Nowego Ładu w Warszawie, podejmują próbę uchwycenia kluczowych różnic między Chinami a Zachodem. W rozmowie poruszono m.in. temat zmarnowanego potencjału relacji Polski z Azją, różnic między jednostką a wspólnotą, innego rozumienia wolności, prawa i państwa oraz czego XXI-wieczna Europa może (i czego nie chce) się nauczyć od Azji.
Nie przesadzę, jeśli stwierdzę, że największym problemem, z jakim zmaga się obecnie Polska, jest katastrofa demograficzna. Eksperci podkreślają, iż przyczynami niskiej dzietności – nawet częściej niż problemy materialne – są kwestie kulturowo-społeczne. Młodzi Polacy coraz rzadziej spotykają się w świecie niewirtualnym, coraz rzadziej randkują, za to coraz częściej spędzają czas na samotnej konsumpcji cyfrowych treści, która zastępuje wspólnotowe spędzanie czasu z innymi ludźmi.Pozostałe artykuły możesz czytać na
Marschall Truchot, du lundi au jeudi de 17h à 19h avec Olivier Truchot & Alain Marschall. Deux heures pour faire un tour complet de l'actualité en présence d'invités pour expliquer et débattre sur les grands sujets qui ont marqué la journée.
Pojęcie wolności słowa rozumianej jako prawo człowieka do swobodnego wyrażania myśli uległo głębokiemu wypaczeniu. Niedziwne więc, że w toku sporów o definicję również tzw. mowy nienawiści zasady określa narracja lewicowych środowisk politycznych. Czy więc w ogóle potrzebujemy zakazu „mowy nienawiści”?Pozostałe artykuły możesz czytać na
Parafrazując słowa Michela de Montaigne można by stwierdzić, iż la Nouvelle Droite jest bita przez obie strony: dla lewicy jest bowiem prawicą, zaś w oczach prawicy jawi się jako lewica. Wynika to naturalnie z faktu jej „nowości”, tj. zdystansowania się wobec prawicy „starej” czyli katolickiej i monarchistycznej z jednej strony, a z drugiej na przyswojeniu przez nią haseł kojarzonych przede wszystkim z lewicą, jak choćby antykapitalizm czy ekologia. Mimo to Alain de Benoist – ikona, główna postać Nowej Prawicy – ogłasza, iż jego środowisko jest ideologicznie dalekie w tym samym stopniu tak od prawicy, jak i od lewicy.Pozostałe artykuły możesz czytać na
Iniciales BB, son las iniciales de Brigitte Bardot, mujer que inspiró a los más grandes compositores y realizadores franceses. Esta es su historia, con la música como hilo conductor. Dos letras BB basta para nombrar a la mujer que fue una referencia en la sociedad y la cultura. Su busto fue elegido para representar el símbolo de la república francesa. Un busto que fue conocido y reconocido en todo el mundo. Brigitte Bardot, la joven actriz de clase acomodada y conservadora fue adulada y expuesta a la luz sin concesiones a penas salió de la adolescencia en los anos 50. Se convirtió se convirtió en un modelo de libertad para las mujeres durante 3 décadas. “Et dieu crea la femme” pone en escena a una joven francesa apasionada por el amor y a vida. Mujer superficial para algunos, mujer libre para otros. El fenómeno BB y su exposición mediática inspiraron incluso a Simone de Beauvoir, figura del feminismo francés quien escribió: Brigitte Bardot es “tanto depredadora como víctima de sus depredadores”. Extracto de la película Le Mépris de Jean-Luc Godard (1963), junto a Michel Piccoli, obra que consolidó la fama de Brigitte Bardot a nivel mundial. Sin embargo, la película fue financiada con la condición de incluir escenas de Bardot desnuda, una exigencia de los productores estadounidenses, en detrimento tanto del director como de la actriz. Jean-Luc Godard tuvo que añadir la célebre escena de Bardot desnuda, pero para atenuarla recurrió al uso de filtros de colores. Brigitte Bardot convivió veinte años con esa imagen ambivalente de mujer liberada y, al mismo tiempo, de objeto sexual. “Mi vida es como una gran celda, agradable, pero una prisión al fin y al cabo. Mi vida no me pertenece, le pertenece a todo el mundo. El público me atribuye palabras que no digo, actos que no son míos. Tengo la sensación de no ser libre. Lo único que deseo es que hablen menos de mí. Vivo con las persianas y las cortinas cerradas, porque en el techo de enfrente me esperan los fotógrafos”, dijo en una entrevista para la radiotelevisión pública. Ya en los años sesenta, Brigitte Bardot venía alertando sobre su situación y el constante acoso del público y de los medios de comunicación. Después de veinte años de carrera cinematográfica, decidió poner fin a los rodajes y a la vida pública, por culpa —o gracias— a una cabra. La película L'Histoire très bonne et très joyeuse de Colinot Trousse-Chemise, una comedia ligera, fue la última de su carrera, en 1973. Brigitte Bardot tenía entonces 38 años y su decisión fue irrevocable: nunca volvió a los escenarios.Eligió a los animales como su nuevo público, casi como un rechazo a los seres humanos… al rechazo de una sociedad que la utilizó como una mascota, un animal de zoológico, como señalaron algunos especialistas. Ella misma lo resumió así: «He dado mi cuerpo a los hombres y mi alma a los animales». En 1977, desde La Madrague —su casa en Saint-Tropez—, creó la Fundación Brigitte Bardot para luchar contra el sufrimiento animal, ya fuera doméstico o vinculado a la producción de carne y pieles. Entre los episodios más mediáticos de su militancia figura su viaje al Polo Norte, en territorio canadiense, para denunciar la matanza de crías de foca destinadas al comercio de sus pieles. De regreso a Francia, y gracias al apoyo del gobierno de Valéry Giscard d'Estaing, el Parlamento aprobó una ley que prohíbe el comercio de productos derivados de la caza de focas. Sin embargo, con el paso del tiempo, Brigitte Bardot dejó de recibir el respaldo de los presidentes posteriores, y su fundación continuó funcionando principalmente gracias a donaciones y a la apertura de refugios, mientras que el maltrato animal dejó de figurar entre las prioridades políticas. «Cuando escucho a estos políticos prometernos maravillas sin hacer nada… Ninguno, ni de derecha, ni de izquierda ni de centro, habla realmente de ese problema: la causa animal o la mejora de la condición animal en Francia. ¡Esto me escandaliza!», afirmó en una ocasión. Escándalo parece ser una palabra que la describe bastante bien. La militante comenzó escandalizando con su imagen de mujer libre, considerada por muchos como frívola y superficial, al tiempo que fascinaba a ciertos intelectuales. Sin embargo, el escándalo estalló también en reiteradas ocasiones a raíz de sus declaraciones racistas y homófobas. Sus vínculos cercanos con círculos de poder de la extrema derecha francesa tampoco fueron bien recibidos. El impacto de estas declaraciones fue tal que, en algunas alcaldías, se retiraron los bustos de Brigitte Bardot que la representaban como Marianne. Para muchos, Brigitte Bardot pasó entonces a encarnar la deshonra. Brigitte Bardot fue condenada en varias ocasiones por la justicia francesa por injuria racial y por incitación al odio. Sin embargo, al final de su vida, la diva tenía en la mira a una impresionante cantidad de personalidades, entre ellas Emmanuel Macron y su entonces ministro de Transición Ecológica, el ecologista Nicolas Hulot, a quien calificó de «cobarde». Diva, musa, símbolo sexual, figura considerada superficial, referente del feminismo y de la libertad, racista, precursora en la lucha contra el maltrato animal, pecadora, ícono cultural… Cada cual se quedará con la BB que prefiera recordar. Lo cierto es que no hubo una sola, sino varias vidas de Brigitte Bardot.
Iniciales BB, son las iniciales de Brigitte Bardot, mujer que inspiró a los más grandes compositores y realizadores franceses. Esta es su historia, con la música como hilo conductor. Dos letras BB basta para nombrar a la mujer que fue una referencia en la sociedad y la cultura. Su busto fue elegido para representar el símbolo de la república francesa. Un busto que fue conocido y reconocido en todo el mundo. Brigitte Bardot, la joven actriz de clase acomodada y conservadora fue adulada y expuesta a la luz sin concesiones a penas salió de la adolescencia en los anos 50. Se convirtió se convirtió en un modelo de libertad para las mujeres durante 3 décadas. “Et dieu crea la femme” pone en escena a una joven francesa apasionada por el amor y a vida. Mujer superficial para algunos, mujer libre para otros. El fenómeno BB y su exposición mediática inspiraron incluso a Simone de Beauvoir, figura del feminismo francés quien escribió: Brigitte Bardot es “tanto depredadora como víctima de sus depredadores”. Extracto de la película Le Mépris de Jean-Luc Godard (1963), junto a Michel Piccoli, obra que consolidó la fama de Brigitte Bardot a nivel mundial. Sin embargo, la película fue financiada con la condición de incluir escenas de Bardot desnuda, una exigencia de los productores estadounidenses, en detrimento tanto del director como de la actriz. Jean-Luc Godard tuvo que añadir la célebre escena de Bardot desnuda, pero para atenuarla recurrió al uso de filtros de colores. Brigitte Bardot convivió veinte años con esa imagen ambivalente de mujer liberada y, al mismo tiempo, de objeto sexual. “Mi vida es como una gran celda, agradable, pero una prisión al fin y al cabo. Mi vida no me pertenece, le pertenece a todo el mundo. El público me atribuye palabras que no digo, actos que no son míos. Tengo la sensación de no ser libre. Lo único que deseo es que hablen menos de mí. Vivo con las persianas y las cortinas cerradas, porque en el techo de enfrente me esperan los fotógrafos”, dijo en una entrevista para la radiotelevisión pública. Ya en los años sesenta, Brigitte Bardot venía alertando sobre su situación y el constante acoso del público y de los medios de comunicación. Después de veinte años de carrera cinematográfica, decidió poner fin a los rodajes y a la vida pública, por culpa —o gracias— a una cabra. La película L'Histoire très bonne et très joyeuse de Colinot Trousse-Chemise, una comedia ligera, fue la última de su carrera, en 1973. Brigitte Bardot tenía entonces 38 años y su decisión fue irrevocable: nunca volvió a los escenarios.Eligió a los animales como su nuevo público, casi como un rechazo a los seres humanos… al rechazo de una sociedad que la utilizó como una mascota, un animal de zoológico, como señalaron algunos especialistas. Ella misma lo resumió así: «He dado mi cuerpo a los hombres y mi alma a los animales». En 1977, desde La Madrague —su casa en Saint-Tropez—, creó la Fundación Brigitte Bardot para luchar contra el sufrimiento animal, ya fuera doméstico o vinculado a la producción de carne y pieles. Entre los episodios más mediáticos de su militancia figura su viaje al Polo Norte, en territorio canadiense, para denunciar la matanza de crías de foca destinadas al comercio de sus pieles. De regreso a Francia, y gracias al apoyo del gobierno de Valéry Giscard d'Estaing, el Parlamento aprobó una ley que prohíbe el comercio de productos derivados de la caza de focas. Sin embargo, con el paso del tiempo, Brigitte Bardot dejó de recibir el respaldo de los presidentes posteriores, y su fundación continuó funcionando principalmente gracias a donaciones y a la apertura de refugios, mientras que el maltrato animal dejó de figurar entre las prioridades políticas. «Cuando escucho a estos políticos prometernos maravillas sin hacer nada… Ninguno, ni de derecha, ni de izquierda ni de centro, habla realmente de ese problema: la causa animal o la mejora de la condición animal en Francia. ¡Esto me escandaliza!», afirmó en una ocasión. Escándalo parece ser una palabra que la describe bastante bien. La militante comenzó escandalizando con su imagen de mujer libre, considerada por muchos como frívola y superficial, al tiempo que fascinaba a ciertos intelectuales. Sin embargo, el escándalo estalló también en reiteradas ocasiones a raíz de sus declaraciones racistas y homófobas. Sus vínculos cercanos con círculos de poder de la extrema derecha francesa tampoco fueron bien recibidos. El impacto de estas declaraciones fue tal que, en algunas alcaldías, se retiraron los bustos de Brigitte Bardot que la representaban como Marianne. Para muchos, Brigitte Bardot pasó entonces a encarnar la deshonra. Brigitte Bardot fue condenada en varias ocasiones por la justicia francesa por injuria racial y por incitación al odio. Sin embargo, al final de su vida, la diva tenía en la mira a una impresionante cantidad de personalidades, entre ellas Emmanuel Macron y su entonces ministro de Transición Ecológica, el ecologista Nicolas Hulot, a quien calificó de «cobarde». Diva, musa, símbolo sexual, figura considerada superficial, referente del feminismo y de la libertad, racista, precursora en la lucha contra el maltrato animal, pecadora, ícono cultural… Cada cual se quedará con la BB que prefiera recordar. Lo cierto es que no hubo una sola, sino varias vidas de Brigitte Bardot.
Tous les jours, retrouvez le meilleur des archives de Laurent Gerra en podcast sur RTL.fr, l'application et toutes vos plateformes.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Pour cette dernière chronique de l'année, RFI revient sur trois moments politiques marquants de 2025 : l'adoption en première lecture du texte sur la fin de vie, la condamnation avec exécution provisoire de Marine Le Pen, et le pari raté de François Bayrou. La loi sur la fin de vie : un moment rare de sérénité parlementaire En mai dernier, le texte de la loi sur la fin de vie est adopté en première lecture par l'Assemblée. Une séquence frappante, d'abord par son calme, comme l'ont reconnu tous les bancs de l'hémicycle. Rien à voir avec le climat d'invectives auquel on s'est habitué depuis plusieurs années, et plus encore depuis la dissolution. Ce débat a aussi montré à quel point la fin de vie est un sujet intime, mêlant convictions profondes et histoires personnelles. On était loin du schéma classique : un parti, une ligne, un vote. Au Rassemblement national (RN), par exemple - où l'on est pourtant habitué à voter en rangs serrés - les positions étaient éclatées : certains députés étaient farouchement opposés à l'aide active à mourir, d'autres favorables, allant jusqu'à défendre « un droit à éteindre la lumière ». Après 68 heures de débats, l'artisan du texte, Olivier Falorni, résumait ainsi : « Nous avons réussi à montrer le meilleur de l'Assemblée nationale. » La condamnation de Marine Le Pen et le choc de l'inéligibilité Deuxième événement politique marquant : la condamnation de Marine Le Pen à l'inéligibilité, avec exécution provisoire. Nous sommes le 31 mars 2025. Marine Le Pen prend soudain conscience qu'elle pourrait ne pas être en mesure de se présenter à l'élection présidentielle de 2027. Un coup de tonnerre pour celle qui rêve de l'Élysée depuis une quinzaine d'années, et dont la première candidature remonte à 2012. Ce qui frappe alors, c'est que le Rassemblement national met en place rapidement un discours très offensif contre la justice, accusée d'être manipulée par des « juges rouges ». Cette condamnation relance aussi un débat juridique majeur : l'exécution provisoire, qui permet l'application immédiate d'une peine, même en cas d'appel. C'est cette même disposition qui a valu, sept mois plus tard, à l'ancien président Nicolas Sarkozy un séjour derrière les barreaux. Le pari perdu de François Bayrou à l'été 2025 Troisième fait politique marquant : le coup de poker raté de François Bayrou, à l'été. Que s'est-il passé dans la tête de François Bayrou le lundi 25 août 2025 ? La question agite alors tous les observateurs. Ce jour-là, celui qui est encore Premier ministre convoque un vote de confiance, plaçant son avenir politique entre les mains d'une Assemblée nationale largement hostile. Son projet de budget, dévoilé un mois plus tôt, avait déjà essuyé de vives critiques - notamment une mesure très mal passée - : la suppression de deux jours fériés. L'ancien Premier ministre a-t-il volontairement provoqué sa chute, ne voyant pas comment passer l'automne ? Lui parlera d'une « épreuve de vérité » face à l'ampleur du déficit. Le verdict, en tout cas, est sans appel. François Bayrou est contraint de quitter Matignon le 8 septembre 2025.
Tous les jours, retrouvez le meilleur des archives de Laurent Gerra en podcast sur RTL.fr, l'application et toutes vos plateformes.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Donald Trump, a-t-il enfin réussi à mettre fin au conflit à Gaza grâce à son plan de paix ? Pour Philippe Caverivière, il faut lui donner tous les prix du monde pour que le président américian soit content. Des nouvelles du procès jubilar et le chaton de Marine Le Pen s'incruste pendant les discussions avec Sébastien Lecornu. Ecoutez Le Cave' réveil avec Philippe Caverivière du 24 décembre 2025.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Donald Trump, a-t-il enfin réussi à mettre fin au conflit à Gaza grâce à son plan de paix ? Pour Philippe Caverivière, il faut lui donner tous les prix du monde pour que le président américian soit content. Des nouvelles du procès jubilar et le chaton de Marine Le Pen s'incruste pendant les discussions avec Sébastien Lecornu. Ecoutez Le Cave' réveil avec Philippe Caverivière du 24 décembre 2025.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Donald Trump, a-t-il enfin réussi à mettre fin au conflit à Gaza grâce à son plan de paix ? Pour Philippe Caverivière, il faut lui donner tous les prix du monde pour que le président américian soit content. Des nouvelles du procès jubilar et le chaton de Marine Le Pen s'incruste pendant les discussions avec Sébastien Lecornu. Ecoutez Le Cave' réveil avec Philippe Caverivière du 24 décembre 2025.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Il ne manquait peut être que M6 et Gulli à sa tournée médiatique XXL. Depuis deux mois, il est impossible d'échapper à Jordan Bardella, président du Rassemblement national, en allumant votre télévision : LCI, TF1, BFMTV, France 2, France 3, France 5, CNews. Il est partout pour faire campagne d'une élection présidentielle 2027 dont on ignore tout et pour vendre son dernier livre paru chez Fayard, la maison amie made in Bolloré. Parfois mê ...
Dans cette édition :Le report de la signature de l'accord de libre-échange avec le Mercosur est obtenu par la France, qui juge l'accord inacceptable en l'état actuel.Les journalistes Patrick Cohen et Thomas Legrand, accusés de connivence avec la gauche, sont entendus par la commission d'enquête parlementaire sur la neutralité de l'audiovisuel public.Marine Le Pen, condamnée en première instance à 5 ans d'inéligibilité, espère convaincre la cour d'appel de lui permettre de se présenter à l'élection présidentielle.Les agriculteurs restent mobilisés pour s'opposer à l'accord avec le Mercosur, tandis que la commission mixte paritaire peine à trouver un accord sur le budget de l'État.Les chorales se préparent activement pour les messes de Noël, tandis que Strasbourg se qualifie pour les huitièmes de finale de la Ligue Conférence.Notre équipe a utilisé un outil d'Intelligence artificielle via les technologies d'Audiomeans© pour accompagner la création de ce contenu écrit.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Chaque matin dans son édito, Vincent Trémolet de Villers revient sur l'actualité politique du jour. Ce vendredi, il s'intéresse à la fin tant attendue des débats sur le Budget durant les fêtes de d'année.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Dans cette édition :Le report de la signature de l'accord de libre-échange avec le Mercosur est obtenu par la France, qui juge l'accord inacceptable en l'état actuel.Les journalistes Patrick Cohen et Thomas Legrand, accusés de connivence avec la gauche, sont entendus par la commission d'enquête parlementaire sur la neutralité de l'audiovisuel public.Marine Le Pen, condamnée en première instance à 5 ans d'inéligibilité, espère convaincre la cour d'appel de lui permettre de se présenter à l'élection présidentielle.Les agriculteurs restent mobilisés pour s'opposer à l'accord avec le Mercosur, tandis que la commission mixte paritaire peine à trouver un accord sur le budget de l'État.Les chorales se préparent activement pour les messes de Noël, tandis que Strasbourg se qualifie pour les huitièmes de finale de la Ligue Conférence.Notre équipe a utilisé un outil d'Intelligence artificielle via les technologies d'Audiomeans© pour accompagner la création de ce contenu écrit.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Chaque matin dans son édito, Alexis Brezet, directeur des rédactions du Figaro, revient sur l'actualité politique du jour. Ce jeudi, il s'intéresse à la colère des agriculteurs qui monte en France concernant le protocole d'abattage en cas de découverte d'un cas de dermatose nodulaire et concernant le Mercosur.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
‘I do not see France as a country that must be closed. But I believe we must control immigration.'Nick Robinson speaks to National Rally leader Jordan Bardella about his vision for France. The 30-year-old is currently leading the polls to become the country's next President in 2027.He's on a media tour to woo businesses, and to persuade the world his party is now mainstream, despite its history with far right politics. It used to be the National Front - founded by Jean-Marie Le Pen, a convicted racist and Holocaust denier. Le Pen's daughter Marine re-branded the party and led it for many years, but is currently barred from public office after a conviction for embezzling EU funds, a verdict she plans to appeal. In her absence, her protégé Jordan Bardella finds himself in charge. He maintains the party has changed since its formative years. In this interview you'll hear why Mr Bardella rejects challenges on racism. He also says if he becomes president he'll call for a referendum on immigration "to take back control of our borders." Thank you to the Political Thinking with Nick Robinson team for their help in making this programme. The Interview brings you conversations with people shaping our world, from all over the world. The best interviews from the BBC. You can listen on the BBC World Service on Mondays, Wednesdays and Fridays at 0800 GMT. Or you can listen to The Interview as a podcast, out three times a week on BBC Sounds or wherever you get your podcasts.Presenter: Nick Robinson Producers: Lucy Sheppard, Clare Williamson, Daniel Kraemer and Leela Padmanabhan Editor: Nick HollandGet in touch with us on email TheInterview@bbc.co.uk and use the hashtag #TheInterviewBBC on social media.(Image: Jordan Bardella Credit: Bertrand Guay/AFP via Getty Images)
Du lundi au vendredi, retrouvez en podcast la chronique de Laurent Gerra sur l'antenne de RTL, il y a 10 ans. Le 16 décembre 2015, Laurent Gerra imitait François Hollande, Marine Le Pen ou encore Dominique Strauss-Kahn.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
A version of this essay was published by news18.com at https://www.news18.com/opinion/opinion-what-the-bjp-win-in-thiruvananthapuram-may-mean-or-may-not-9774658.htmlAs a native son, I believe the BJP's 50/101 seats in the Trivandrum Corporation in the recently concluded local body elections is an interesting outcome. But it must not be taken in isolation, and one must accept that this is neither a breakthrough for the BJP in the deep south, nor a mere footnote in the CPI(M)-Congress duopoly that has been the hallmark of Kerala politics. There are a lot of local factors, but yes, perhaps there is an underlying, nascent realignment.There is anti-incumbency: there used to be, like clockwork, one term for the UDF, one term for the LDF. But now, the CPI-M has been ruling for ten years in a row, and the voters may be fed up with them. In Trivandrum, for instance, the outgoing mayor, Arya Rajendran, who is in her 20s, has a well-deserved reputation for arrogance. Tellingly, she did not campaign in 2025.But there is more.There are at least four extraordinary factors at play here: One is the vanity that Kerala politics is somehow superior to politics elsewhere in (southern) India, because, you know, it is the 100% literate state. This is far from the truth. Mere literacy, that is, knowing the syntax of written language, does not guarantee you understand the semantics, that is, the ability to think critically rather than be gaslighted. The average Kerala voter is as easily manipulated as any other.Second, regional tensions. Kerala consists of three distinct regions: northern Malabar, which was under British rule, which meant it was plundered and underdeveloped. It also is Muslim-dominated. Central Kochi, which was a moderately dynamic dynasty, and is Christian-dominated. Southern Travancore, which was under a strong dynasty (but came under the sway of the British), and is Hindu majority.Third, the erstwhile consensus around ‘secularism' is fraying: it is now increasingly seen as merely a shibboleth meant to hypnotize the Hindu community into caste-based internecine conflict and keep it a permanent underclass, with fewer rights than those of other religions. Hindus are still fighting 19th century battles in the 21st century. The shocking neglect, occasional desecration of, and outright large-scale theft from, major temples such as Sabarimala may now be turning into a bit of an issue for the lay Hindu.Fourth, after half a century of left-wing politics, it is becoming increasingly clear to the average Keralite that it is being left behind in development and prosperity. At independence, Travancore in particular was far ahead of the rest of India in key metrics like infant mortality, female literacy, and infrastructure. But anti-business socialism has led to de-industrialization, forced migration of Keralites in search of jobs, and high inflation, while other states are passing Kerala by.On top of all this, there is the rampant politicization of everything (for example, government jobs do not go to those who have high ranks in the State Public Service Commission selection exams, but to party cadres). There is a truly bizarre situation where two parties, both in the INDI Alliance all over the country (CPI-M and Congress), pretend to be rivals in Kerala, and do charades and shadow-boxing, although they do tactical voting to prevent the BJP from winning.It startles me to hear that there is a Left (CPI-M) and a Right (Congress) in Kerala, according to pundits. In reality, they are an Extreme-Left party and a Far-Left party, respectively. Indeed, even the BJP, which is spoken of as Far-Right is a Center-Left party, so severely distorted is the discourse – the median is Far-Left.To an impartial observer, the only way the Congress in Kerala can be termed a Right-wing party is that it appeases its vote-bank, the Christians, although the FC Nairs also traditionally vote for them. The Communists, whose rank and file are mostly made up of the OBC Ezhavas, increasingly are dominated by the needs of their Malabar Muslim vote-bank. So in a twisted sort of way, both these Left parties pander to the Conservative sentiments of these religious groups.This has real-life consequences, which Travancore voters are seeing increasingly clearly. The last major investment in Trivandrum was the ISRO's Vikram Sarabhai Space Center, which was required to be on the magnetic equator. After that, the National Institute of Technology went to Kozhikode (in Malabar). The Indian Institute of Management went to Kozhikode (in Malabar). The Indian Institute of Technology went to Palakkad (in Malabar). The AIIMS is also likely to go to Malabar or Kochi.A metro system was given to Kochi, even though Trivandrum has an equal or better claim in terms of population size and other metrics. Successive UDF and LDF governments have sat on the proposal for Trivandrum's metro (incidentally Kozhikode is also in the same boat). Trivandrum airport saw zero development for 40 years from 1960.Staggeringly, the Trivandrum port (Vizhinjam) was also delayed for 40 years, even though the deepwater container transhipment port there is now on track to handle a lot of India's container cargo, which now goes to Colombo. Instead, 4400 crores were spent on a container port at Kochi, which has only 8 meters draft and cannot compete with Colombo.Trivandrum/Vizhinjam has 24 meters in depth, which means literally the largest container ship in the world, MSC Irina, with 24,000 containers on board, can and in fact has called at this port.The LDF government twisted Adani Ports' arm and moved their logistics park for Vizhinjam, which Adani runs on contract, 200 km away to Kochi! In addition, the road and rail approaches to the port, which are necessary for ‘gateway' or upcountry containers from/to say Bangalore or Hyderabad, have been delayed for a long time over trivial land acquisition issues.These lapses are glaring, and add up to step-motherly treatment for Trivandrum. There must be a lot of resentment among the voters here about this, because their real estate values would go up quite a lot if Vizhinjam's business improves, and there will be jobs related to logistics, bunkering, cruise lines, and so on. Under the Sagarmala initiative, this is something that Trivandrum voters hope the Union Government will push forward, along with a proposed Tri-Services Maritime Command: thus both military and civil infrastructure may bring benefits.Finally, the excesses against Hindu temples, which are ruled by the Devaswom Board, packed with party cadres who may well be hostile atheists, are getting exposed broadly. There is a tradition prohibiting the entry of women between 10 and 60 years of age (ie. of childbearing age) into the shrine, which the women devotees in Kerala are broadly okay with, and don't feel particularly discriminated against. The Kerala government made a huge fuss over it, and attempted to smuggle in both non-believing women and non-Hindu women into the temple.This has troubled some of the CPI-M's traditional voters, for example the hitherto blase Ezhavas. As the attacks on Hindus continue, there is a bit of a counter-consolidation as well.There is no end: there is the huge current scandal of the theft of gold from the temple doors and dwarapalaka statues in Sabarimala (along with similar desecration in Guruvayur). There is an ongoing investigation, which ought to, if pursued properly, implicate highly connected political players. But recently, there have been instances of prosecutorial misconduct that mean likely criminals get away with, er, murder.Sowmya's alleged murderer Charlie Thomas aka Govindachamy was let off death row, because the prosecutor did not make a good enough case. An actor, Dileep, who allegedly took out a contract for a thug to rape an actress in a moving car, was let off. You guessed it, the prosecution did not make a good enough case.Incidentally, Christian churches with vast landholdings (a good bit of which was 99-year leases given during British days which has now, magically, turned into freehold), or Muslim mosques and other Waqf claimants rarely face the wrath of the State. Yes, there is a case wending its way through the courts about the peninsula of Munambam which is home to 600 families, mostly Christian fisherman, but is claimed in its entirety as a Waqf property.A net reflection of all this is that urban Hindus have begun to rethink their political views. There is a strong urban-rural divide as seen in the just-conducted local body polls. The urban, so to speak, constituencies have seen the vice-like grip of the LDF diminish a bit, but they remain strong in the rural areas. This is borne out by conversations with the rural poor, who talk about kshema pensions, NREGA, and so on as benefits they get from the State government.What this suggests is that anti-incumbency is playing its part; but the likely outcome is a return to the Tweedledum-Tweedledee “throw the rascals out every five years” syndrome of years past. The BJP is unlikely to make any quick inroads into this; they may not get many Assembly seats in 2026, and they are unlikely to get more than a couple of Lok Sabha seats in 2029.Yet, as for obvious reasons there is a Right-ward lurch in Europe, with the rise of AfD in Germany, Marine Le Pen's National Rally in France, and Nigel Farrage's Reform UK, and these parties are no longer easily put behind a cordon sanitaire, the BJP in Kerala is not any longer completely unelectable. The voters are beginning to see that it is not completely er… untouchable.It will be a long, painful journey, but maybe in a decade or two, the BJP can become a realistic opposition party in Kerala. To do this in the extreme South, in the very bastion of the Communists, as well as in a State with very large non-Hindu populations, would be quite an achievement for them. We shall have to wait and see if they have the stamina and the staying power for this grueling odyssey.Malayalam podcast of this essay by notebookLM: 1650 words, 15 Dec 2025 This is a public episode. If you'd like to discuss this with other subscribers or get access to bonus episodes, visit rajeevsrinivasan.substack.com/subscribe
Dans l'émission du 15 décembre, Marc-Antoine Le Bret a imité Nicolas Sarkozy, Marine Le Pen, Laeticia Hallyday, Jean Lassalle et Adil Rami. Retrouvez tous les jours le meilleur des Grosses Têtes en podcast sur RTL.fr et l'application RTL.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Dans l'émission du 15 décembre, Marc-Antoine Le Bret a imité Nicolas Sarkozy, Marine Le Pen, Laeticia Hallyday, Jean Lassalle et Adil Rami. Retrouvez tous les jours le meilleur des Grosses Têtes en podcast sur RTL.fr et l'application RTL.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
24 persones vinculades al partit d'extrema dreta Rassemblement National han estat condemnades aquest 2025 per un cas de corrupció al Parlament Europeu. Entre els culpables hi ha la presidenta del partit, Marine Lepen, que no es podrà presentar a eleccions i ha hagut de deixar el càrrec de consellera departamental, i el batlle de Perpinyà, Louis Aliot, tot i que a ell la pena no se li ha aplicat de forma immediata.
Tous les jours, retrouvez le meilleur des archives de Laurent Gerra en podcast sur RTL.fr, l'application et toutes vos plateformes.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Twintig dagen zat Sarkozy in de cel, en daarover heeft hij nu een boek geschreven, Journal d'un prisonnier. Daarin doet Sarkozy veel aan zelfbeklag over zijn dagen in de cel. Maar bovenal is het een politiek boek, waarin hij afrekent met president Macron en vriendelijk is voor Marine Le Pen. Waarom zet Sarkozy de deur open voor uiterst rechts? “Het is nog altijd grote liefde tussen Nicolas Sarkozy en zijn vrouw Carla Bruni”, zegt correspondente Jolien de Bouw. Zij las het boek van de Franse oud-president Nicolas Sarkozy over zijn twintig dagen in de cel. “Pagina's lang weidt hij daarin uit hoe zij het enige lichtpuntje was tijdens zijn opsluiting. Hij vertelt ook hoe ze in de spreekruimte van de gevangenis als twee kleine kinderen hebben zitten giechelen.” Het boek staat ook vol zelfbeklag, zegt Jolien. Met veel pathos beschrijft Sarkozy hoe zwaar hij het had. “Een matras die vreselijk hard is. Eten uit plastic bakjes, dat hij niet lustte.” Maar Journal d'un prisonnier is vooral een politiek boek, omdat Sarkozy ermee de deur openzet voor uiterst rechts, dat volgens hem “geen gevaar” vormt voor Frankrijk. “Ik kan mij inbeelden dat ze bij Rassemblement National in hun handen wrijven”, zegt Jolien. Wat bezielt Sarkozy om dit te doen? Wil dat zeggen dat Frankrijk in 2027 zo goed als zeker een uiterst rechtse president krijgt? En welke rol ziet Sarkozy nog weggelegd voor zichzelf? CREDITS Journalist Jolien De Bouw | Presentatie Alexander Lippeveld | Redactie Sofie Steenhaut | Eindredactie Yves Delepeleire | Audioproductie en muziek Brecht Plasschaert | Chef podcast Alexander LippeveldSee omnystudio.com/listener for privacy information.
Dans l'émission du 11 décembre, Marc-Antoine Le Bret a imité Emmanuel Macron, François Hollande, Nicolas Sarkozy, Gilbert Montagné, Marine Le Pen, Stéphane Marie et Jean Lassalle. Retrouvez tous les jours le meilleur des Grosses Têtes en podcast sur RTL.fr et l'application RTL.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
An exclusive interview on immigration, racism, Russia, Farage and Trump.Jordan Bardella is the leader of National Rally in France, and currently leading the polls to become president in 2027 if his mentor, Marine Le Pen fails to overturn a conviction that bars her from running for office. In the meantime, he is on a mission to persuade people that his party has changed since its history as the National Front, founded in the 1970s by Jean-Marie Le Pen, a convicted racist and Holocaust-denier. Can he succeed?In this interview, Bardella responds to Donald Trump's criticism of Europe, rejects challenges on racism and explains why he is in London to meet with Nigel FarageProducers: Daniel Kraemer and Leela Padmanabhan Research: Lisa Louis Translation: Pierre-Antoine Denis Additional translation: Merlyn Thomas, Erwan Rivault Sound editing: Craig Kingham Editor: Giles Edwards
Du lundi au vendredi, retrouvez en podcast la chronique de Laurent Gerra sur l'antenne de RTL, il y a 10 ans. Le 10 décembre 2015, Laurent Gerra imitait Karl Lagerfeld, Michel Rocard ou encore Marion Maréchal Le Pen.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Dans ce nouveau numéro du magazine IDÉES, Pierre-Édouard Deldique cherche à comprendre la nature du populisme, un des phénomènes de notre temps, avec son invité, le sociologue et historien Marc Lazar, auteur d'un nouvel essai qui s'intitule «Pour l'amour du peuple. Histoire du populisme en France, XIXᵉ-XXIᵉ siècle» (Gallimard), un essai qui retrace un siècle et demi de mouvements qualifiés d'«antisystème» et interroge la pertinence du terme «populisme» dans l'histoire politique française. Dès le début de l'émission, Marc Lazar, qui est aussi un expert reconnu de la vie politique italienne, nous propose une définition du populisme. Moins simple qu'il n'y paraît. L'ouvrage couvre la période qui va du boulangisme sous la IIIè République jusqu'aux mobilisations contemporaines des «Gilets jaunes». Marc Lazar met en parallèle des figures et mouvements très différents : Boulanger, Marine Le Pen, Mélenchon, Bernard Tapie, les maoïstes, etc., autant de personnages, autant de populismes, pourrait-on dire. Fil rouge de ces personnalités politiques ? La référence au peuple comme entité unifiée et la dénonciation des élites, deux traits constitutifs du discours populiste. L'auteur s'interroge : «Cette récurrence pose question» note-t-il. Avec sa clarté et sa précision habituelles, Marc Lazar analyse au micro, et dans son livre, le caractère multiple et controversé du terme «populisme». Ses acteurs poursuivent, en effet, des objectifs politiques souvent contradictoires : certains prônent une démocratie directe, d'autres un autoritarisme charismatique autour du «grand leader». Selon cet expert, les populismes ne sont pas des accidents, mais des forces profondes qui imposent des transformations durables à la vie politique française et européenne. Ils révèlent une crise de la représentation et une défiance croissante envers les institutions. En cela, ils représentent un danger. Clairement, le populisme n'est pas une nouveauté dans la politique française, mais une réponse récurrente aux crises de la démocratie représentative. Comme l'écrit Marc Lazar, le populisme en France constitue : «un phénomène à éclipses et un spectre qui hante la politique». Programmation musicale : Olivier Calmel (compositeur) - Suite Métamorphique - El Camino - Suite Métamorphique - El Diablo.
C dans l'air du 6 décembre 2025 - Lecornu : trois jours pour éviter le crashLa fin du calvaire budgétaire pour le gouvernement ? Les députés ont adopté hier en deuxième lecture la partie consacrée aux recettes du projet de loi de financement de la Sécurité sociale (PLFSS) pour 2026, par 166 voix pour et 140 voix contre. Ce vote ouvre la voie à une adoption du texte d'ici à la fin de l'année. Si ce premier vote est un soulagement pour le Premier ministre Sébastien Lecornu, il n'est pas synonyme de la fin de l'épreuve. Mardi, l'Assemblée devra en effet se prononcer sur l'ensemble du PLFSS. Et l'issue est tout sauf certaine. L'incertitude est d'autant plus grande qu'Edouard Philippe, leader du groupe Horizons, jusqu'alors allié du gouvernement, n'a pas appelé à voter pour la partie recettes. Le gouvernement est parvenu à enregistrer une première victoire, mais qu'en sera-t-il mardi ?D'autant qu'hier, plusieurs mesures d'économies présentées ont été rejetées, en particulier le doublement des franchises médicales. Si beaucoup de Français sont rassurés, ce sont des économies en moins, ce qui était pourtant l'objectif initial de Sébastien Lecornu. La suspension de la réforme des retraites a également été voté. Une victoire pour le PS, et un compromis très difficile à digérer pour les macronistes, qui en avaient fait un totem.Alors qu'à l'Assemblée les luttes d'influence se poursuivent, dans les enquêtes d'opinion, Jordan Bardella écrase la concurrence. Le président du RN caracole en tête de tous les sondages, ce qui n'est pas sans créer de troubles au sein même de son parti. La situation agace Marine Le Pen. La cheffe de file du mouvement est plongée dans l'incertitude à cause du jugement en appel de sa condamnation pour détournement de fonds publics. Si son inéligibilité était confirmée, la route vers l'élection présidentielle lui serait barrée. En attendant le verdict, Jordan Bardella prend la lumière et le parti commence à se faire à l'idée qu'il sera son représentant dans la course à l'Elysée.Lors d'une séance de dédicace samedi dernier à Moissac, il a été ciblé par un homme qui lui a éclaté un œuf sur la tête. Le président du RN, bien que porté dans les sondages, suscite encore du rejet d'une partie de la population.Loin des tractations politiques, les habitants des territoires ruraux sont plus que jamais confrontés à la désertification médicale. L'accès aux soins est devenu un chemin de croix tant les établissements de santé ont disparu du paysage. Pour préserver une offre de soins, des associations amènent la santé jusqu'au domicile des habitants. Une équipe de C dans l'air s'est rendue à leur rencontre. Les Français, qui n'arrivent plus à se soigner, sont très inquiets pour l'avenir de notre système de santé.Le gouvernement peut-il faire adopter le PLFSS sans passer par le 49.3 ?Jordan Bardella peut-il prendre définitivement le leadership du RN à Marine Le Pen ?Les Français doivent-il s'inquiéter pour leur santé après le vote du PLFSS ?Nos experts :- JÉRÔME JAFFRÉ - Politologue - Chercheur associé au CEVIPOF- NATHALIE SAINT-CRICQ - Éditorialiste politique - France Télévisions- GAËLLE MACKE - Directrice déléguée de la rédaction - « Challenges »- CARL MEEUS - Rédacteur en chef - « Le Figaro Magazine »
C dans l'air du 6 décembre 2025 - Lecornu : trois jours pour éviter le crashLa fin du calvaire budgétaire pour le gouvernement ? Les députés ont adopté hier en deuxième lecture la partie consacrée aux recettes du projet de loi de financement de la Sécurité sociale (PLFSS) pour 2026, par 166 voix pour et 140 voix contre. Ce vote ouvre la voie à une adoption du texte d'ici à la fin de l'année. Si ce premier vote est un soulagement pour le Premier ministre Sébastien Lecornu, il n'est pas synonyme de la fin de l'épreuve. Mardi, l'Assemblée devra en effet se prononcer sur l'ensemble du PLFSS. Et l'issue est tout sauf certaine. L'incertitude est d'autant plus grande qu'Edouard Philippe, leader du groupe Horizons, jusqu'alors allié du gouvernement, n'a pas appelé à voter pour la partie recettes. Le gouvernement est parvenu à enregistrer une première victoire, mais qu'en sera-t-il mardi ?D'autant qu'hier, plusieurs mesures d'économies présentées ont été rejetées, en particulier le doublement des franchises médicales. Si beaucoup de Français sont rassurés, ce sont des économies en moins, ce qui était pourtant l'objectif initial de Sébastien Lecornu. La suspension de la réforme des retraites a également été voté. Une victoire pour le PS, et un compromis très difficile à digérer pour les macronistes, qui en avaient fait un totem.Alors qu'à l'Assemblée les luttes d'influence se poursuivent, dans les enquêtes d'opinion, Jordan Bardella écrase la concurrence. Le président du RN caracole en tête de tous les sondages, ce qui n'est pas sans créer de troubles au sein même de son parti. La situation agace Marine Le Pen. La cheffe de file du mouvement est plongée dans l'incertitude à cause du jugement en appel de sa condamnation pour détournement de fonds publics. Si son inéligibilité était confirmée, la route vers l'élection présidentielle lui serait barrée. En attendant le verdict, Jordan Bardella prend la lumière et le parti commence à se faire à l'idée qu'il sera son représentant dans la course à l'Elysée.Lors d'une séance de dédicace samedi dernier à Moissac, il a été ciblé par un homme qui lui a éclaté un œuf sur la tête. Le président du RN, bien que porté dans les sondages, suscite encore du rejet d'une partie de la population.Loin des tractations politiques, les habitants des territoires ruraux sont plus que jamais confrontés à la désertification médicale. L'accès aux soins est devenu un chemin de croix tant les établissements de santé ont disparu du paysage. Pour préserver une offre de soins, des associations amènent la santé jusqu'au domicile des habitants. Une équipe de C dans l'air s'est rendue à leur rencontre. Les Français, qui n'arrivent plus à se soigner, sont très inquiets pour l'avenir de notre système de santé.Le gouvernement peut-il faire adopter le PLFSS sans passer par le 49.3 ?Jordan Bardella peut-il prendre définitivement le leadership du RN à Marine Le Pen ?Les Français doivent-il s'inquiéter pour leur santé après le vote du PLFSS ?Nos experts :- JÉRÔME JAFFRÉ - Politologue - Chercheur associé au CEVIPOF- NATHALIE SAINT-CRICQ - Éditorialiste politique - France Télévisions- GAËLLE MACKE - Directrice déléguée de la rédaction - « Challenges »- CARL MEEUS - Rédacteur en chef - « Le Figaro Magazine »
Du lundi au vendredi, retrouvez en podcast la chronique de Laurent Gerra sur l'antenne de RTL, il y a 10 ans. Le 5 décembre 2015, Laurent Gerra imitait Marine Le Pen, François Mitterrand ou encore Nicolas Sarkozy.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
Dans l'émission du 2 décembre, Marc-Antoine Le Bret a imité Marine Le Pen, Nicolas Sarkozy, Laurent Delahousse, Dominique de Villepin, Emmanuel Macron, Læticia Hallyday et Booba ! Retrouvez tous les jours le meilleur des Grosses Têtes en podcast sur RTL.fr et l'application RTL.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.
durée : 00:55:25 - Affaires sensibles - par : Fabrice Drouelle, Christophe Barreyre - Aux élections législatives de 1956, le mouvement de Pierre Poujade entre à l'Assemblée nationale et le jeune Jean-Marie Le Pen devient député. Récit de cette première victoire électorale sur fond de renaissance de l'extrême-droite française. - réalisé par : Stéphane COSME Vous aimez ce podcast ? Pour écouter tous les autres épisodes sans limite, rendez-vous sur Radio France.
Dans l'émission du 27 novembre, Marc-Antoine Le Bret a imité Nicolas Sarkozy, Jean-Marc, Michel Cymes, Marine Le Pen et François Lenglet. Retrouvez tous les jours le meilleur des Grosses Têtes en podcast sur RTL.fr et l'application RTL.Hébergé par Audiomeans. Visitez audiomeans.fr/politique-de-confidentialite pour plus d'informations.