POPULARITY
Categories
Pierwsze robocze wydanie PB Brief w 2026 roku to spokojny początek tylko z pozoru. Z Mazur, zasypanych śniegiem, zaglądamy do kalendarza, który w tym roku ma większe znaczenie niż kampanie wyborcze. Sprawdzamy, dlaczego 2026 nie przynosi wyborów w Polsce i w największych krajach UE, ale jednocześnie staje się rokiem kluczowych decyzji dla rynków finansowych.Przyglądamy się Stanom Zjednoczonym, gdzie listopadowe wybory do Kongresu mogą zmienić układ sił fiskalnych i wpłynąć na dolara oraz globalne stopy procentowe. Omawiamy banki centralne — majowy koniec kadencji szefa Fed i w miarę stabilną sytuację personalną w Europie i w Polsce. Przypominamy też, dlaczego daty KSeF w lutym i kwietniu to jedne z najważniejszych momentów roku dla przedsiębiorców.Wall Street wchodzi w 2026 z umiarkowanym optymizmem i rosnącą zmiennością. Na koniec zaglądamy do najnowszego wydania Pulsu Biznesu: nowych danych o PKB regionów i rekordowej listy giełdowych miliarderów. Obiecaną zaś rozmowę z wiceszefem Ośrodka Studiów Wschodnich znajdą Państwu o: TU. To PB Brief — poranny podcast o gospodarce, który pomaga poukładać dzień na rynkach.
Gościnią tego odcinka jest profesor Marta Smolińska – historyczka sztuki, kuratorka, wykładowczyni, autorka jednej z najważniejszych książek ostatnich lat o wielozmysłowym odbiorze dzieł “Haptyczność poszerzona”. Jest kuratorką, która obecnie współtworzy zespół kuratorski Neue Nationalgalerie w Berlinie, gdzie pracuje nad wystawą stałej kolekcji. To właśnie tam – w duchu kuratorstwa horyzontalnego – zestawia polskie artystki i artystów, takie jak Ewa Partum, Natalia LL, Roman Opałka czy Tadeusz Kantor, z twórcami takimi jak Yoko Ono, Bruce Nauman, Louise Nevelson czy Martha Rosler. Moją Gościnię pytam o jej praktykę kuratorską, różnice między sceną artystyczną w Polsce i Niemczech, a przede wszystkim o to jak prace wybitnych polskich artystów znalazły się na stałej wystawie jednego z najważniejszych muzeów sztuki współczesnej w Europie.• kontakt •Instagram: (@pozaramami )Strona: Home - Poza RamamiNewsletter: http://bitly.pl/YALmVMail: kontakt@pozaramami.com• montaż •Eugeniusz Karlov#wystawa #kuratorstwo #Berlin #NeueNationalgalerie #malarstwo #podcast #sztuka
To był rok powrotu Donalda Trumpa i to w wersji turbo. Bez ograniczeń, bez — znanych z poprzedniej kadencji — niepewnych ogniw w maszynie politycznej, która zmienia oblicze Ameryki i całego globu. Przekonaliśmy się, na czym konkretnie polega polityka opatrzona hasłem „America First” — nie tylko w Europie, ale na całym świecie.Nie ma przełomu w wojnie Rosji z Ukrainą. Putin deklaruje, że wszystkie cele Rosji w tej wojnie będą zrealizowane, co oznaczałoby likwidację Ukrainy jako suwerennego państwa. Prezydent Zełenski, a zwłaszcza miliony Ukraińców, na to zgodzić się nie chcą.Kruchy rozejm w Gazie trwa, choć końca wojny nie widać. To był w ogóle rok, który przypomniał, że wojny — również wojny między państwami — nie są przeżytkiem, tylko jak najbardziej doświadczeniem współczesnym. Rosja z Ukrainą, Indie z Pakistanem, Tajlandia z Kambodżą, Rwanda z Demokratyczną Republiką Konga. Czy w nadchodzącym roku czeka nas konflikt USA z Wenezuelą?Wojny celne Trumpa, walka o strategiczne surowce, w tym metale ziem rzadkich, boom inwestycyjny w dziedzinie sztucznej inteligencji — ciekawe, jak długo potrwa — to tematy, które nas poruszały w tym roku.Niemcy i Japonia mają nowych, wyrazistych przywódców, podobnie jak Kościół katolicki, którym kieruje Amerykanin, choć o zupełnie innym stylu i treści niż Donald Trump.O ludziach, wydarzeniach, zjawiskach i procesach, które nas intrygowały i inspirowały, porozmawiamy w tym ostatnim w 2025 roku wydaniu Raportu o stanie świata.Goście: Sylwia Czubkowska, Andrzej Kohut, Zbigniew Parafianowicz---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Hrabia. Pisarz-legenda. Majątek. 13 dzieci. Sława w całej Europie.I każdego wieczora chowa przed sobą sznur.Ten odcinek NIE jest o literaturze.Jest o momencie, gdy osiągasz wszystko, o czym marzyłeś — i nagle zadajesz sobie pytanie: – „Po co to wszystko?” Oparty na „Spowiedzi” Tołstoja — najbardziej brutalnej autobiografii kryzysu egzystencjalnego, jaką kiedykolwiek napisano. Dla każdego, kto czuje, że sukces nie dał mu szczęścia.ŹRÓDŁA:Lew Tołstoj, „Spowiedź” (Исповедь, 1879-1882), tłum. Jacek BaszkiewiczWiktor Szkłowski, „Lew Tołstoj”, W.A.B., 2008Antoni Semczuk, „Lew Tołstoj”, Wiedza Powszechna, 1987Paweł Basiński, „Lew Tołstoj. Ucieczka z raju”, Wydawnictwo MarginesyZofia Tołstoj, „Pamiętniki”, PWNBędę wdzięczny za postawienie mi kawy → suppi.pl/lepiejteraz Zostań Mecenasem odcinka→ patronite.pl/podcastlepiejteraz
W całej Polsce narasta fala protestów rolników, wymierzonych przede wszystkim w planowaną umowę handlową Unii Europejskiej z państwami Mercosur oraz w dalszą liberalizację handlu z Ukrainą. Rolnicy alarmują, że napływ taniej żywności produkowanej poza unijnymi normami uderzy w gospodarstwa rodzinne, bezpieczeństwo żywnościowe i konsumentów. W ostatnich dniach doszło do demonstracji i blokad dróg w kilkudziesięciu miejscach kraju, a impulsem – jak podkreślają organizatorzy – były także gwałtowne protesty rolników w Brukseli.O tej sytuacji w Radiu Wnet mówił Tomasz Ognisty, zastępca przewodniczącego NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Jego zdaniem polityczne deklaracje wsparcia ze strony PSL brzmią dziś niewiarygodnie.Dziwnie to wygląda, kiedy działacze PSL mówią, że są z rolnikami, a jednocześnie słyszymy, że z umową Mercosur nic się nie da zrobić– stwierdził. Jak dodał, rolnicy nie kupują już narracji o „winie poprzedników”, bo obecna koalicja rządząca ma pełnię władzy i realne możliwości działania.Ognisty przypomniał, że temat Mercosur pojawiał się już podczas masowych protestów na początku 2024 roku.Mówiliśmy o budowaniu koalicji państw, które zablokują tę umowę. Była polska prezydencja, był czas – nic się nie zrobiło– oceniał. W jego opinii dzisiejsze tłumaczenia władzy są jedynie próbą przerzucenia odpowiedzialności.Szczególny niepokój – jak zaznaczał – budzą zapowiedzi rządu dotyczące tzw. klauzul ochronnych.Niech rządzący pokażą rolnikom, czy te zabezpieczenia faktycznie zostały przegłosowane w Parlamencie Europejskim– apelował. Według informacji, które mają związkowcy, poprawki te nie zostały przyjęte, a cała narracja o ochronie rolników to „zasłona medialna”, dająca Komisji Europejskiej zielone światło do podpisania umowy.W tym kontekście Ognisty krytycznie odniósł się do słów premiera oraz zapowiedzi rekompensat finansowych.Żadne pieniądze nie są w stanie zrekompensować tego, co stracą polscy rolnicy, przedsiębiorcy, a najbardziej konsumenci– podkreślał, wskazując na długofalowe skutki dla rynku żywności.Dlatego – jak zapowiedział – dotychczasowe formy protestu są niewystarczające.Taka forma jak wczoraj była zbyt słaba. Musimy przejść do działań bardziej radykalnych– mówił. Wskazywał na przykład Brukseli, gdzie setki traktorów sparaliżowały centrum miasta. Zapowiedział też, że rolnicy będą domagać się zgody na wjazd traktorów do Warszawy, a jeśli jej nie będzie – „traktory i tak wjadą do stolicy”.Ognisty zaznaczył, że blokowanie lokalnych dróg uderza w zwykłych mieszkańców i nie przynosi efektu.Protest musi być bezpośrednio skierowany do rządzących – w Warszawie, przed urzędami wojewódzkimi albo przed domami polityków– mówił. Jednocześnie przypominał doświadczenia brutalnych pacyfikacji protestów, zarówno w Warszawie 6 marca, jak i w Brukseli 18 grudnia.Te metody demokratyczne to pałka i gaz. My się na to nie zgadzamy– oceniał.W dalszej części rozmowy związkowiec zwracał uwagę, że zagrożeniem dla polskiego rolnictwa jest nie tylko MERCOSUR, ale także liberalizacja handlu z Ukrainą.Towar z Mercosuru jeszcze na dobre nie wjechał do Europy, a rolnictwo już przeżywa ogromny kryzys– mówił, wskazując na kumulację negatywnych czynników.Apelował również do społeczeństwa o zrozumienie dla protestów.My walczymy o to, żeby przetrwały polskie gospodarstwa rodzinne, produkujące zdrową, wysokiej jakości żywność– podkreślał. Ostrzegał, że w przeciwnym razie rynek zaleje żywność importowana, produkowana bez restrykcyjnych norm. „Jeśli nas zabraknie, w marketach będzie żywność z Mercosuru czy Ukrainy, gdzie nie ma takich standardów”.Na koniec rozmowy odniósł się do dyskusji o alternatywnych formach produkcji żywności, w tym hodowli owadów. Choć bankructwo jednej z dużych farm w Europie nie jest – jego zdaniem – przełomem, Ognisty ostrzegał przed planami intensywnego wspierania takich projektów w Niemczech.To olbrzymie zagrożenie. Rolnikom niemieckim mówi się coś innego niż rolnikom w innych krajach– oceniał./fa
„Strojenie świata” najważniejsze dzieło w dorobku zmarłego w 2021 r. kanadyjskiego kompozytora Raymonda Murraya Schafera, a zarazem prekursorska pozycja w tradycji humanistycznych badań nad dźwiękiem, to klasyczne już dzieło, które wprowadzając termin pejzażu dźwiękowego, zmieniło sposoby myślenia o dźwięku w kulturze i w środowisku. Zapraszamy do wysłuchania fragmentów krakowskiej premiery książki, która miała miejsce 8 listopada 2025 r. podczas Festiwalu Sacrum Profanum. O tym jakie pytania książka „Strojenie świata” niemal 50 lat po jej napisaniu stawia przed nami i o tym jak brzmi nasza dźwiękowa rzeczywistość, rozmawiają w kolejności zabierania głosu: tłumacz polskiego wydania – Krzysztof Marciniak oraz Anna Nacher i Justyna Stasiowska, a następnie włączają się głosy osób uczestniczących w spotkaniu. Moderacja: Bogna Świątkowska „Strojenie świata” Raymonda Murraya Schafera w tłumaczeniu Krzysztofa Marciniaka ukazało się nakładem Fundacji Bęc Zmiana. Premiera książki miała miejsce podczas Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień 24 września 2025. Książkę dofinansowaną ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego, patronatem objęły: magazyn „Glissando” oraz Nadbałtyckie Centrum Kultury w Gdańsku. Zamów książkę: https://sklep.beczmiana.pl/pl/p/Strojenie-swiata/9388 Murray Schafer (1933-2021) – kanadyjski kompozytor, nauczyciel, podróżnik, filozof muzyki, inicjator nauki o pejzażu dźwiękowym i ruchu ekologii akustycznej. Twórca m.in. monumentalnego cyklu teatru muzycznego Patria, licznych utworów wokalnych i serii 13 kwartetów smyczkowych; autor zbioru publikacji edukacyjnych, w których rozwijał przewrotną metodę kształcenia zdolności słuchowych „czyszczenie uszu”. Jego najważniejsza książka – wydane w 1977 roku Strojenie świata – do dziś stanowi niewyczerpane źródło inspiracji i kontrowersji dla międzynarodowego grona artystów, artystek oraz osób zajmujących się naukami o dźwięku. Krzysztof Marciniak – absolwent muzykologii na Uniwersytecie Warszawskim, pismak, krytyk, ekolog akustyczny, kurator przedsięwzięć z dziedziny sztuki dźwięku. W latach 2013-2023 członek kolektywu redakcyjnego magazynu o muzyce współczesnej „Glissando”. Mieszka i opiekuje się kawałkiem ziemi nad rzeczką Rakówką we wsi Romanówek na Lubelszczyźnie. dr hab. Anna Nacher, prof. UJ – pracuje w Instytucie Sztuk Audiowizualnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się na kulturze cyfrowej, badaniach nad dźwiękiem, sztuce mediów, e-literaturze, humanistyce ekologicznej i posthumanizmie. Aktywność naukową łączy z działalnością artystyczną oraz ekologiczną. Od 1999 roku współtwórczyni projektu muzyki improwizowanej Projekt Karpaty Magiczne, z którym ma na koncie kilkanaście płyt wydanych w Polsce i za granicą, dwie trasy koncertowe w Stanach Zjednoczonych, koncerty w Polsce i w Europie. Aktywna także w projektach solowych z obszaru field recordings i literatury elektronicznej. Od 2015 roku współprowadzi wraz z Markiem Styczyńskim ośrodek permakulturowy Biotop Lechnica w Lechnicy na Słowacji. Od 2023 roku prezeska Fundacji Biotop Lechnica. Justyna Stasiowska – queerowa ślązaczka zajmująca się teorią poprzez dźwięk występując w roli kompozytorki, artystki dźwięku, sound designerki oraz publikując w czasopismach naukowych i muzycznych. Występowała na festiwalach Sanatorium Dźwieku (PL), Phonon (CZ), Canti Spazializzati (PL), Control Room (PL). Tworzy również sound design dla działań performatywnych, architektonicznych, filmowych oraz teatralnych.
Uwaga natury technicznej. Piknikowy mikrofon momentami niedomagał (tak więc to nie tak, że macie szumy w uszach) Niestety nie było tego słychać w trakcie nagrywania i zorientowaliśmy się dopiero w trakcie montażu, a wtedy było już trochę za późno na nagrywanie tak długiego materiału od nowa. Rosja chce rozwalić Unię Europejską - to fakt znany od dawna. Dlaczego? Dlatego, że zjednoczona UE to gospodarka większa od rosyjskiej prawie dziesięciokrotnie - a jako taka zawsze będzie miała lepszą pozycję negocjacyjną niż jakaś, dajmy na to, Łotwa.Dlatego, że zjednoczona UE skuteczniej może opierać się naciskom politycznym i siłowym, co ostatnio widzieliśmy przy okazji pożyczki dla Ukrainy. Belgia dała się Putinowi zastraszyć, ale UE jako całość i tak wyasygnowała 90 mld euro, co na pewno się w Moskwie nie spodobało. Możemy sobie wyobrazić jak bardzo zastraszyć dawałyby się zastraszać inne kraje, z Polską włącznie.Dlatego, że zjednoczona UE podejmuje na poziomie kontynentalnym strategiczne inicjatywy, których poszczególne państwa prawdopodobnie nigdy by nie podjęły. Dlatego, że UE ma ambicję zdekarbonizować gospodarkę, co oczywiście nie podoba się takiemu eksporterowi ropy i gazu jak Rosja.Dlatego, że UE to obszar wartości i swobód, który inspiruje innych do domagania się demokracji, transparentności, dialogu czy praw człowieka. Innych - w tym także Rosjan, których reżim na Kremlu od 25 lat przekonuje, że alternatywa dla zamordyzmu nie istnieje.Dlatego nieprzypadkowo Rosja wspiera w Europie przede wszystkim ruchy i partie antyunijne, nawet jeśli Korwin mówi, że jest dokładnie odwrotnie. Dowodów na to w ostatnich latach było więcej niż wystarczająco. Korelacja jest oczywista dla każdego, kto nie chce na nią zamykać oczu.Z drugiej strony, Unię chętnie rozwaliłaby europejska alt-prawica. Dlaczego? Dlatego, że często-gęsto jest to prawica z zapędami dyktatorskimi. Unijne instytucje, mechanizmy praworządności, sądy, trybunały i inne ciała, bardzo to zadanie komplikują. W latach 2015-2023 widzieliśmy to w Polsce na żywo. Opór unijnych instytucji był jednym z czynników hamujących dyktatorskie zapędy Prezesa. Gdyby ich nie było, władza mogłaby więcej.Dlatego, że UE nie tylko gada o prawach, tolerancji i ograniczaniu dyskryminacji, ale także wprowadza to w życie. A w prawicowym umyśle nie mieści się taki nowoczesny wynalazek jak tolerancja na przykład wobec mniejszości seksualnych.Europejska prawica otwarcie mówi, że UE trzeba zaorać, zniszczyć, ograniczyć, cofnąć do 1950 roku, odrzucić “neomarksistowską ideologię”, wyzwolić się z brukselskiej tyranii i tak dalej. Wystarczy ich posłuchać.Ano właśnie. Tak to wyglądało to tego roku. I wtedy przyszła zmiana. Bowiem od teraz, UE chce rozwalić także administracja USA. Dlaczego? Dlatego, że, podobnie jak w przypadku Rosji, z 27 państwami, z czego tylko kilka jest gospodarczymi potęgami, łatwo się negocjuje. A raczej: łatwiej się na nich coś wymusza. Trump jest zbyt głupi, by zrozumieć, że to się na dłuższą metę bardzo nie opłaca.Dlatego, że za trumpizmem stoi także ruch religijnych fundamentalistów, przy których europejska prawica uszłaby za co najwyżej agnostycką. I tym fundamentalistom jeszcze bardziej nie podobają się te wszystkie “lewackie miazmaty”. Czyli znowu: chodzi o gejów i aborcję, tyle że bardziej.Dlatego, że trumpiści wierzą w koncert mocarstw i ta “lewacka” Europa nijak im do tego nie pasuje. Więc lepiej, by jej nie było.Teraz zatem mamy nie jeden, nie dwa, a trzy podmioty, które chcą Unię Europejską zniszczyć. Nie mówimy, że UE się rozpadnie dziś, jutro, za dwa lata. Nie mówimy, że w ogóle. Mówimy tylko, że realny staje się scenariusz, w którym UE się rozpada albo ulega permanentnemu paraliżowi. Albo ktoś z niej wyjdzie. Na przykład my. I zostaniemy ze swoja suwerennością jak Himilsbach z angielskim. W ruskim mirze.Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny
W Popołudniu Wnet Łukasz Jankowski rozmawiał z Piotrem Gursztynem – publicystą, historykiem i dziennikarzem, o politycznym krajobrazie końcówki roku: kondycji lewicy, gestach rządu wobec jej agendy oraz o tym, dlaczego premier Donald Tusk – zdaniem rozmówcy – znalazł się w trudnej pozycji w relacjach międzynarodowych i w sporze z prezydentem.Punktem wyjścia była przyjęta przez rząd ustawa o statusie osoby najbliższej – przedstawiana jako krok w stronę postulatów lewicy. Gursztyn z góry studził temperaturę sporu, twierdząc, że temat nie będzie szeroko „niósł się” społecznie. W jego ocenie skończy się na przewidywalnym, medialnym teatrze.Gursztyn zgadzał się z diagnozą prowadzącego, że lewica traci „ideologiczny szwung”, a w polskiej polityce nie jest już postrzegana jako źródło „ciekawych pomysłów”. Zaproponował przy tym swoją, kąśliwą definicję współczesnej formacji Czarzastego.Najlepszym ujęciem tego, czym oni teraz są, to jest coś w rodzaju funduszu emerytalnego– stwierdził. Mówił o „fruktach” wynikających z obecności w instytucjach, o stanowiskach i mechanizmie trwania, a nie o ofensywie ideowej. Gursztyn poszerzył tę diagnozę, twierdząc, że lewica – nie tylko w Polsce – straciła dawną bazę społeczną i przestawiła się na agendę wielkomiejską, głównie obyczajową.„Bosacki jak sabotażysta”. Tusk i kłopot z AmerykąDruga oś rozmowy dotyczyła doniesień o słabszej pozycji premiera Tuska na arenie międzynarodowej i konieczności ułożenia relacji z prezydentem Karolem Nawrockim w kontekście rozmów o Ukrainie. Gursztyn zaczął od mocnej oceny słów wiceministra Bosackiego.Wiceminister Bosacki zachował się jak jakiś sabotażysta. Niby chciał dobrze, a wyszło źle, bo wkopał premiera Tuska, pokazując go jako człowieka zlekceważonego– mówił. W jego ocenie problem Tuska jest głębszy i nie sprowadza się do jednego „telefonu”.Donald Tusk jest politykiem, który nie lubi w ogóle Ameryki. Nie chodzi o Trumpa, tylko o całą Amerykę– komentował. Jednocześnie zaznaczał, że „z Amerykanami da się rozmawiać”, przywołując przykład relacji na poziomie resortu obrony.Gursztyn mówił też o tym, że Tusk – jego zdaniem – nie zbudował sobie mocnej pozycji w Europie i w praktyce godził się na sytuacje, które tę pozycję osłabiały.„Jak miał jechać do Kijowa, jechał w drugim wagonie… Polska obsługuje to połączenie, a on się na to zgodził.”Gdy rozmowa zeszła na zapowiedź inicjatywy spotkania premiera z prezydentem, Gursztyn nie przesądzał, czy to dowód defensywy Tuska. Dopuszczał, że może to być także kontrolowany przekaz – próba pokazania „wyciągniętej ręki”.Może jest tak, że rura trochę zmiękła premierowi… ale może to jest typowy dla Donalda Tuska teatr: on jest przyjazny, wyciąga rękę, a ten zły Nawrocki odtrąca– zastanawiał się./fa
W Poranku Radia Wnet Bronisław Wildstein przedstawił twardą diagnozę rosyjskiej strategii i zachodniej odpowiedzi na wojnę na Ukrainie. Jego zdaniem ewentualny rozejm – nawet korzystny dla Moskwy – nie będzie końcem konfliktu, lecz jedynie przerwą w realizacji długofalowego projektu Kremla.Wildstein podkreśla, że Rosja cofa się wyłącznie po porażce, a obecna agresja to element szerszej, otwarcie deklarowanej polityki odbudowy strefy wpływów. W tym kontekście Ukraina jest tylko jednym z celów.Nazwijmy to po imieniu: Rosja cofa się tylko w wypadku przegranej. A co więcej, atak na Ukrainę jest tylko częścią projektu Putina i projektu Kremla. Ten projekt, ogłaszany oficjalnie od lat, to odbudowa strefy wpływów z czasów Związku Sowieckiego – de facto zajęcie takich krajów jak Ukraina– mówił.Publicysta wskazuje, że ambicje Moskwy nie kończą się na Kijowie. Wprost wymienia państwa bałtyckie oraz kraje Europy Środkowo-Wschodniej, które w rosyjskiej wizji miałyby zostać podporządkowane.To są także kraje bałtyckie, a jednocześnie podporządkowanie sobie takich krajów jak Polska i cała środkowo-wschodnia część Europy. To jest wprost mówione. W związku z tym nawet jeśli rozejm nadejdzie i będzie korzystny dla Rosji, to nie zaspokoi jej imperialnej ambicji– podkreśla.Zdaniem Wildsteina jedyną realną barierą dla tego projektu jest klęska Rosji – scenariusz trudny, ale możliwy. Problem polega na tym, że Zachód wciąż nie podjął wystarczająco zdecydowanych działań, by taki wynik przyspieszyć.W tym kontekście publicysta krytycznie ocenia postawę Donalda Trumpa. Zaznacza, że prezydent USA bywał skuteczny w innych obszarach, jednak wobec Ukrainy sprawia wrażenie powściągliwego, być może z powodu koncentracji na globalnej rywalizacji z Chinami.Być może Trump dobrze rozpoznaje sytuację, ale nie chce za bardzo angażować się w Ukrainę, dlatego że jest zaangażowany gdzie indziej – w tym wielkim teatrze globalnym, czyli konfrontacji z Chinami. Woli udawać, że z Rosją będzie prowadził jakieś negocjacje paragospodarcze, parahandlowe, coś im odda, żeby zrezygnowali z reszty– ocenił.Jednocześnie Wildstein zauważa, że polityka USA wymusiła zmiany w Europie. Po raz pierwszy Unia zdecydowała się na tak znaczące wsparcie finansowe dla Ukrainy, zaciągając wspólną pożyczkę.Publicysta wskazuje jednak, że rozwiązanie mogłoby być dużo bardziej zdecydowane: przejęcie zamrożonych aktywów rosyjskich. Ich wartość – jak podkreśla – przewyższa kwotę pożyczki, a uderzenie w Rosję byłoby znacznie dotkliwsze.Ta pożyczka to jest 90 miliardów euro. Aktywa rosyjskie szacuje się na blisko 200 miliardów euro. To nie byłaby pożyczka i byłoby to bardzo mocne uderzenie w Rosję. Ale z powodu oporu Belgii to nie dochodzi do skutku– mówił.Ten przykład, zdaniem Wildsteina, obnaża wewnętrzne sprzeczności Unia Europejska. Z jednej strony słyszymy o rzekomej niemocy dużych państw, z drugiej – sprzeciw jednego, relatywnie niewielkiego kraju potrafi zablokować strategiczną decyzję./fa
Gościem „Poranka Radia Wnet” był Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji i poseł Polski 2050. Pytany o największe zaskoczenia mijającego roku, wskazał na gwałtowny wzrost poparcia dla skrajnej prawicy – zjawisko, które jego zdaniem powinno niepokoić wszystkie odpowiedzialne siły polityczne.Gramatyka przyznał, że skala tego wzrostu była dla niego zaskoczeniem, zwłaszcza gdy ugrupowanie Grzegorza Brauna zaczęło w sondażach wyprzedzać Konfederację.„Szczerze zaskakuje mnie w dalszym ciągu dobra pozycja sondażowa skrajnej prawicy pana Brauna. Nie wierzyłem, że uda się im wywindować aż tak wysoko. To niczego dobrego Polsce nie wróży i jest wyzwaniem, z którym wszyscy powinniśmy walczyć, jeśli nie chcemy obudzić się w brunatnej Polsce.”Zdaniem posła źródeł tego zjawiska nie należy szukać wyłącznie w bieżącej polityce rządu. Gramatyka odrzuca tezę, że jest to bezpośrednia konsekwencja działań premiera Donalda Tuska, wskazując na szerszy, europejski kontekst.„Mamy do czynienia w Europie ze wzrostem nastrojów antyeuropejskich i popularności skrajnych poglądów. Swoje robią też Rosjanie, którzy przez agentów wpływu usiłują uzyskać kontakt z polską polityką.”W tym kontekście poseł ostro krytykował wypowiedzi części parlamentarzystów, które – jak mówił – noszą znamiona wprost powielanej propagandy Kremla.„Jak słucham w Sejmie takich panów jak Skalik czy Fritz, to oni jadą wprost propagandą Kremla. To jest bardzo groźne, choć trzeba pamiętać, że zostali wybrani w demokratycznych wyborach.”Gramatyka zwrócił także uwagę na niepokojące dane sondażowe dotyczące stosunku Polaków do Unii Europejskiej. Jego zdaniem rosnąca akceptacja dla idei opuszczenia wspólnoty powinna być sygnałem alarmowym.„W jednym z sondaży wyszło, że ponad 20 procent Polaków nie widzi nic złego w opuszczeniu struktur Unii Europejskiej. To jest bardzo groźne i nie zapowiada niczego dobrego.”W ocenie polityka odpowiedzią na te trendy nie powinna być eskalacja „wojny plemiennej” pomiędzy PiS a Koalicją Obywatelską, lecz wzmocnienie formacji centrowych, które potrafią zaproponować alternatywę dla skrajności.„Mam wrażenie, że na poziomie wojny między PiS-em a Koalicją Obywatelską umyka nam to, co dzieje się na skrajnej prawicy. A ona sobie powolutku, ale bezustannie rośnie.”Poseł Polski 2050 podkreślał, że rolą jego ugrupowania jest obrona integracji europejskiej i konsekwentne przypominanie, jakie korzyści przynosi Polsce członkostwo w UE.„Powinniśmy zewrzeć szyki i bronić integracji europejskiej. Szukać zagrożenia tam, gdzie ono naprawdę jest – czyli na wschodzie – a nie w Niemczech czy Francji.”
Chiny dominują w kluczowych technologiach, USA chcą zabezpieczyć „zachodnią półkulę”. Zdaniem Orła to sygnał końca starego porządku globalnego.Dr Józef Orzeł, podsumowując mijający rok, stawia tezę, że kluczowym procesem globalnym nie jest już sama wojna Rosji z Ukrainą, lecz głębokie przesunięcie równowagi sił między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. W jego ocenie to właśnie ta rywalizacja — rozgrywana w technologii, gospodarce i strategii — będzie decydować o przyszłym kształcie świata.„Ten rok prawdopodobnie w jakichś rocznikach historycznych będzie zapisany jako rok, w którym Chiny uzyskały albo równowagę światową z Ameryką, albo zaczęły przeważać.”Ukryty smokOrzeł podkreśla, że nie da się dziś prosto wskazać jednego zwycięzcy tej rywalizacji. Pola konkurencji są rozproszone: od militariów, przez finanse, po technologie przyszłości. Mimo to zaznacza, że w wielu kluczowych obszarach Chiny wyszły już na prowadzenie — i robią to w sposób przemyślany, bez demonstracyjnego epatowania siłą.„Chiny dalej ukrywają swoją potęgę. W wielu dziedzinach już ją pokazują, ale w innych ją chowają, zostawiając sobie argumenty na przyszłe starcie albo negocjacje.”W tym kontekście Orzeł zwraca uwagę na propozycję Donalda Trumpa zawartą w amerykańskiej strategii bezpieczeństwa narodowego — ideę nowego „stolika światowego”, przy którym miałyby zasiąść USA, Chiny, Rosja i pośrednio Indie. Dla Orła sam fakt takiej propozycji jest sygnałem słabości Waszyngtonu.„Jeżeli Ameryka chce dzielić świat przy stole, to znaczy, że cały świat nie jest już amerykański. Ameryka przestaje być strażnikiem porządku światowego.”Gwarancje USAZdaniem Orła Stany Zjednoczone coraz wyraźniej myślą o zabezpieczeniu własnej strefy wpływów — „zachodniej półkuli” — zamiast utrzymywać globalną dominację. W tym ujęciu pojawiają się także wątki Kanady, Arktyki i szlaków północnych, które z perspektywy USA mają znaczenie strategiczne wobec Rosji i Chin.„Ameryka chce przede wszystkim zapewnić sobie bezpieczeństwo, obejmując kontrolą całą zachodnią półkulę. To jest myślenie defensywne, a nie imperialne.”Kluczowym elementem tej zmiany — według Orła — jest technologia. Przywołuje on analizy pokazujące dominację Chin w większości kluczowych obszarów badań i innowacji, od sztucznej inteligencji po zaawansowaną robotykę. To właśnie ten czynnik ma w dłuższej perspektywie przesądzić o przewadze strategicznej.„Jeżeli uwzględnia się kilkadziesiąt najważniejszych technologii świata, to w zdecydowanej większości liderem są Chiny. To rozstrzygnie o tym, kto będzie silniejszy w najbliższych latach.”Przewaga technologicznaOrzeł zwraca też uwagę na technologiczne uzależnienie Zachodu — zarówno od chińskiej infrastruktury telekomunikacyjnej, jak i od produktów codziennego użytku, takich jak inteligentne samochody. W jego ocenie skala potencjalnej inwigilacji i kontroli jest większa, niż powszechnie się przyznaje.„Obowiązek współpracy z państwem chińskim mają wszystkie chińskie firmy. To oznacza możliwość istnienia backdoorów w urządzeniach, z których korzysta cały świat.”Wojna na UkrainieNa tym tle wojna Rosji z Ukrainą jawi się Orłowi jako jeden z frontów szerszego procesu. Konflikt pozostaje ważny — zwłaszcza dla Europy — ale nie decyduje samodzielnie o przyszłym porządku globalnym. Orzeł uważa, że trwały rozejm jest mało prawdopodobny, głównie z powodu braku realnych gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy.„Bez twardych gwarancji bezpieczeństwa Rosja zawsze będzie mogła zaatakować ponownie. A Ameryka nie chce się tak głęboko angażować.”Jednocześnie Orzeł wskazuje, że Ukraina gra na czas — licząc na wyczerpanie rosyjskich możliwości gospodarczych oraz zmianę globalnego układu sił. To jednak strategia obarczona dużym ryzykiem.„Ukraińcy chcą przetrwać rok, dwa, licząc, że świat się zmieni na ich korzyść.”Na końcu Orzeł wraca do Europy, którą określa jako najsłabsze ogniwo obecnego układu. Jego zdaniem kontynent zamiast wzmacniać swoją podmiotowość, pogłębia centralizację i spory ideologiczne, co grozi dalszą marginalizacją.„Europa idzie w kierunku absolutnego samobójstwa. Centralizacja, ideologia, brak realnej siły — pytanie, czy Europa będzie jeszcze coś znaczyć.”
Podsumowanie roku 2025 - co się wydarzyło w polskiej polityce ale również wokół niej.(00:00) Wstęp(2:05) Czy ten rok w polskiej polityce był ważniejszy niż wcześniejsze?(7:29) Obóz prezydencki to franczyza MAGA?(13:06) Czy USA nie chcą już być hegemonem? (25:55) Idealizm Stanów Zjednoczonych, problemy w Europie(33:33) USA chcą oderwać Rosję od Chin, reset z Rosją, brutalna rzeczywistość(46:02) Czy Polska nie wykorzystuje swojej sytuacji?(1:01:40) Czy jesteśmy w stanie prowadzić politykę zagraniczne mając dwa różne obozy?(1:10:07) Co zmienił w polskiej polityce Karol Nawrocki? Jaką rolę odegra?Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/Mecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlPobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwartyhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści.
W tym odcinku podcastu przyglądamy się najważniejszym konfliktom i decyzjom politycznym, które mogą zmienić układ sił w przyszłym roku. Porozmawiamy o sytuacji Izraela i Palestyny, pierwszym roku rządów Trumpa oraz roli nowego kanclerza Niemiec w Europie. Dowiesz się też, jak te wydarzenia mogą wpłynąć na naszą przyszłość.
Dziś w audycji: rok 2025 przyniósł dobre zmiany dla Polaków na Litwie. W litewskim rządzie teki ministra spraw wewnętrznych objął Władysław Kondratowicz, a Rita Tamaszunienie została szefową resortu sprawiedliwości. Oprócz tego w rządzie pracuje kilku wiceministrów-Polaków oraz doradcy wywodzący się z polskiej mniejszości – rozmowa z Ritą Tamaszunienie, minister sprawiedliwości Litwy. Fenomen „Szlachetnej Paczki”, która niesie w okresie Świąt Bożego Narodzenia, pomoc Polakom, potrzebującym wsparcia – rozmowa z Joanną Sadzik i Dariuszem Sulimą ze „Szlachetnej Paczki”. Nasz świąteczny gość to dr Magdalena Wróblewska, dyrektorka Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, z którą rozmawiamy o historii, symbolice i tradycji strojenia choinki w Polsce i Europie. Zapraszamy do słuchania!
Spotkanie Piotra Szczepańskiego z Jerzym Markiem Nowakowskim w ramach cyklu #rozmowywszechnicy [22 grudnia 2025 r.]W Polsce rok 2025 upłynął pod znakiem wyborów prezydenckich. Na świecie dominowały wydarzenia związane z polityką prezydenta USA Donalda Trampa. Proces rezygnacji z prymatu USA w świecie, nowe spojrzenie na świat rządzącej Stanami ekipy zostało potwierdzone w opublikowanej strategii bezpieczeństwa narodowego. Europa poszukiwała i poszukuje sposobu na zachowanie słabnącej pozycji międzynarodowej. Kanclerz Merz ogłosił powrót Niemiec do polityki Europejskiej, jednocześnie Niemcy zaczęły się zbroić.Europie Środkowej amerykańska strategii wyznacza nową rolę, rozbijacza Unii Europejskiej…Tak czy inaczej w 2025 roku świat zmieniał się jak nigdy dotąd…Zapraszamy na podsumowanie roku z Jerzym Markiem NowakowskimJeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/d9wz-p96Jeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#rozmowywszechnicy #polityka #politykazagraniczna
Kalėdos dažnai prasideda ne nuo stalo ar dovanų, o nuo mūsų pačių – nuo to, kaip nusiteikiame, sutinkame šią dieną. Apie švenčių reikšmę žmogui, simboliką ir ritualų svarbą pasikalbėsime su Gydytoja psichoterapeutė Rūta Kažimėkienė.Kiek daug žinoma apie tai, kuo maitinosi Europiečiai viduramžiais? Nauja tyrimų metodika praplėtė šias žinias. Pirmą kartą pasaulyje mokslininkai viduramžių žmonių dantų akmenyse identifikavo soroms būdingas biomolekules.Keliaujantys traukiniais jau pusmetį gali išgirsti frazę „Laba diena, su jumis sveikinasi traukinio mašinistė Giedrė“. Neretai, traukinio palydovai perduoda ir keleivių susidomėjimą – išgirdę, kad traukinį valdo moteris, jie su šypsena palydovų klausia, ar tikrai gerai išgirdo. Traukinio mašinistė Giedrė Ruzgaitė – LRT radijo eteryje.Panevėžyje du gerus dešimtmečius gyvena amerikietis stiklo menininkas Markas Ekstrandas. Savo stiklo studiją jis atvėręs ir vaikų globos namų auklėtiniams.Kuo ypatingi žmonės, liekantys gyventi kaime? Atsakymų ieško kolega Arvydas Urba, Rokiškio rajone, Salose susitikęs su kunigu Egidijumi Vijeikiu, aplinkosaugininke Laima Dabregaite ir matematikos mokytoja ilgus metus dirbusia Zita Jončiene.10–12. Ved. Ignas Andriukevičius
W roku 1920 Armia Czerwona próbuje podbić Polskę, a Lenin w zachodniej Europie ma także promotorów swojej polityki. Są brytyjscy dziennikarze którzy piszą "ręce precz od Rosji", Komunistyczna Partia Wielkiej Brytanii mobilizuje brytyjskich dokerów do strajku. To pierwszy przykład działania stronników Moskwy na Zachodzie. Później sytuacja wielokrotnie będzie się powtarzać. Na zachodzie, tam gdzie nie znano bolszewizmu istniał przez dekady jego wyidealizowany obraz, usprawiedliwienie polityki Stalina, a tym samym współudział w horrorze uwięzionych w tym systemie narodów.I właśnie o tym współudziale, współsprawstwie będzie ten materiał. Opowiem Ci, jak świat promował komunizm, jak pomagał gospodarczo i politycznie rozkwitnąć temu systemowi. Jak rzesze szkodliwych, rzekomych intelektualistów w obrzydliwy sposób promowały na Zachodzie system, który już za żelazną kurtyną oznaczał dla naszych przodków, ale także dla Czechów, Słowaków, Węgrów czy Rosjan, Ukraińców, Litwinów i innych narodów biedę, opresję i dekady zniewolenia, upodlenia sowieckim komunizmem. Wszystko, o czym będę opowiadał, zostało opisane w trzeciej części monumentalnej książki francuskiego badacza historii komunizmu Thierry'ego Woltona. I niespodzianka, gdyż autor wystąpi w tym odcinku. JAK WSPIERAĆ KANAŁ:
Skala wykluczenia transportowego w Polsce może dotyczyć nawet 40 proc. populacji. Z takim problemem może mierzyć się ok. 20 mln Europejczyków z Francji, Niemiec, Włoch, Hiszpani i Polski. O sposobach na finansowanie walki z wykluczeniem transportowym rozmawiamy z doktorem Maciejem Grodzickim z Polskiej Sieci Ekonomii. W drugiej części naszego słuchowiska skupiamy się na nowym unijnym programie dla motoryzacji. Z Adamem Guibourgé-Czetwertyńskim z organizacji T&E zastanawiamy się co oznacza zwrot Brukseli i poluzowanie wymagań dotyczących emisyjności samochodów w Europie. Każdemu z odcinków podcastu towarzyszy tekst, w którym przyglądamy się, jak elektromobilność przestaje być niszą, a staje się jednym z kluczowych filarów transformacji transportu, energetyki i całej gospodarki. W piątym wydaniu sprawdzamy, kto może zyskać na elektromobilności miejskiego transportu w Polsce. Tekst znajduje się tutaj: https://zasoby.politykainsight.pl/pi2/pdf/na_prad_vol6.pdf
Rozmowa Piotra Szczepańskiego z Jerzym Markiem Nowakowskim w ramach cyklu #rozmowywszechnicy [9 grudnia 2025 r.]Waszyngton opublikował nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA. Choć o strategicznym zwrocie (ogłoszonym już za prezydentury Baracka Obamy jako „pivot na Pacyfik”) wiedzieliśmy od dawna, treść dokumentu i tak może zaskakiwać.Dokument obwieszcza światu nowe podejście USA do spraw globalnych. Oznajmia de facto rezygnację z wiodącej roli Ameryki na rzecz nowego podziału stref wpływów i określenia sposobu, w jaki USA będą działać.Co uderzające: Rosja jest w dokumencie ledwie wspomniana, Chiny określa się jako rywala handlowego, natomiast Europa, a zwłaszcza Unia Europejska, została uznana za przeciwnika.Trudno się dziwić tej wrogości. Unia Europejska ustanawiając wspólny rynek i wspólną strefę celną, wspierając rolnictwo zapewniła 450 milionom Europejczyków, w tym Polakom, dobrobyt niespotykany w ich historii i twardo negocjowała z USA warunki handlowe. To drażni. Zatem według wyraźnych zamiarów USA koniec z tym! Europa ma być rozbita na poszczególne państwa i stać się rynkiem zbytu dla amerykańskich (i w równym stopniu chińskich) towarów. Tym samym USA otwarcie przystąpiły do Chin i Rosji, które – każda z nieco innych powodów – również zwalczają Unię Europejską. Unia, poprzez wspólną politykę celną, skutecznie broni europejskiego rynku. Kiedy ta bariera zniknie, amerykańskie towary rolne i masowo produkowane dobra przemysłowe (będące efektem skutecznej reindustrializacji USA) zaleją kontynent. Oczywiście los europejskich, w tym polskich rolników i pracowników przemysłowych, nie martwi Amerykanów: America First!Można się zastanawiać czy nie są to jasno wyrażone zamiary kolonizacji i podporządkowania interesom amerykańskim.W strategii, w nieco publicystycznym tonie, stwierdzono, że Europie grozi "zagłada cywilizacyjna" oraz że niedługo będzie w niej mieszkać więcej nie-Europejczyków niż rdzennych mieszkańców.Wobec tych "zagrożeń" Stany Zjednoczone deklarują, że (tu trochę ironii!) będą wspierać „ruchy niepodległościowe”, czyli partie patriotyczne i narodowe, takie jak AfD w Niemczech, ugrupowanie Marine Le Pen we Francji czy PiS (a może Konfederacja Korony Polskiej?) w Polsce.Grzecznym, patriotycznym krajom europejskim USA będą sprzedawać broń. Jak już wiemy z doświadczeń z systemami Himars czy F-35, możliwość jej użycia pozostanie zależna od decyzji Waszyngtonu.Dokument jest zaproszeniem Rosji do powrotu do Europy, nie wspominając o strategicznych zagrożeniach dla kontynentu ze strony tego państwa. Niepodległość Ukrainy zostanie zapewne poświęcona interesom America First. Wczoraj Donald Trump skomentował już wizytę prezydenta Zełenskiego w Londynie, pytając, czy ten nie czytał planu pokojowego uzgodnionego z Rosją".Czyli koniec świata pojałtańskiego i początek urządzania globalnego porządku przez wielkie mocarstwa.Dla Polski ten dokument oznacza…Zapraszamy na Live i dyskusję na czacie z widzami!Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafww2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpk3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#rozmowywszechnicy #polityka #europa
W Odysei Wyborczej Radia Wnet dr Michał Sadłowski, historyk ustroju i prawa oraz ekspert ds. polityki międzynarodowej, wskazywał, że ostatnie doniesienia o możliwych negocjacjach z Rosją nie powinny budzić nadmiernych nadziei. Jego zdaniem Kreml nie jest zainteresowany ani szybkim pokojem, ani trwałym „zamrożeniem” konfliktu, ponieważ nie osiągnął swoich zasadniczych celów.Władimir Putin nie jest tym usatysfakcjonowany. Putin chciałby jednak nie tylko zająć te terytoria, które już kontroluje, ale przede wszystkim gra o całą Ukrainę, żeby ją kontrolować geostrategicznie i politycznie – podkreślał Sadłowski.Ekspert tłumaczył, że administracja Donalda Trumpa – zgodnie z zapowiedziami kampanijnymi – podjęła próbę dialogu z Moskwą, licząc przynajmniej na ograniczenie skali konfliktu.Dla Donalda Trumpa zamrożenie konfliktu byłoby sukcesem, także w polityce wewnętrznej– zaznaczał, opisując logikę Waszyngtonu.W jego ocenie amerykańska oferta może obejmować de facto uznanie rosyjskiej kontroli nad okupowanymi terytoriami Ukrainy oraz zniesienie części sankcji, także poprzez naciski na Unię Europejską.Rosji wprost się oferuje zajęcie tych terytoriów ukraińskich, które teraz kontroluje, oraz zdjęcie sankcji– mówił Sadłowski.Jednocześnie wskazywał, że taka propozycja nie odpowiada realnym ambicjom Kremla, który traktuje wojnę jako narzędzie zmiany ładu bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej.Zdaniem Sadłowskiego na Kremlu dominuje przekonanie, że czas działa na korzyść Rosji, zarówno militarnie, jak i politycznie.Na Kremlu niestety dominuje to przekonanie, że czas gra na ich korzyść– mówił, wskazując na zmęczenie Zachodu wojną oraz zależność Ukrainy od pomocy zewnętrznej.Ekspert zwrócił uwagę, że w rosyjskich elitach istnieją różnice zdań – część technokratów i środowisk gospodarczych mogłaby być skłonna do zamrożenia konfliktu, ale decydujące znaczenie mają „jastrzębie” oraz sam Putin, dla którego wojna stała się elementem nowej legitymizacji władzy.Władimir Putin uważa, że trzeba kontynuować wojnę, żeby wymusić jak najwięcej i doprowadzić do podporządkowania Ukrainy– oceniał.Sadłowski podsumowywał, że deklaracje o chęci pokoju ze strony Rosji należy czytać bardzo ostrożnie.Jest pytanie, czy polityka koncesji na rzecz Rosji jest realna, jeżeli Rosja manifestuje wprost, że nie zadowalają jej zdobycze terytorialne i zniesienie sankcji, a interesuje ją wciąż cała Ukraina– zaznaczył.W jego ocenie Zachód coraz lepiej rozumie skalę gry, ale sprzeczne komunikaty polityczne mogą sprawiać wrażenie chaosu, mimo że stawka jest jasno określona./fa
Powieść z roku 2017 jest (niestety) prawie przepowiednią tego, co wydarza się (a może nawet już się wydarzyło) w Europie Środkowej właśnie teraz.
Jak w Waszyngtonie postrzegana jest dziś Polska, Ukraina i Rosja? Jakie nastroje panują w amerykańskich elitach politycznych wobec wojny na Ukrainie i przyszłości Europy Środkowo-Wschodniej? Czy dotychczasowa linia polskiej polityki zagranicznej, oparta na silnym „kotwiczeniu” w USA, jest w długim okresie racjonalna w świecie narastającej rywalizacji mocarstw i zmiany priorytetów Waszyngtonu? Gdzie kończy się ideologiczna wspólnota, a zaczyna twarda realpolitik, gra interesów i próby rozbijania europejskiej jedności? Czy amerykańska prawica jest w stanie zaoferować prawicy w Europie realne wsparcie wykraczające poza deklaracje i retorykę?
Unia Europejska pożyczy Ukrainie 90 miliardów euro na dwa lata. Liderom UE nie udało się jednak dojść do porozumienia w sprawie wykorzystania rosyjskich pieniędzy zamrożonych na europejskich kontach. Sprzeciw wyraziła Belgia, na terenie której znajduje się bank dysponujący tymi aktywami. W weekend kolejna runda rozmów amerykańsko-rosyjskich w sprawie planu pokojowego dla Ukrainy. Wcześniej Władimir Putin zadeklarował, że cele Rosji na Ukrainie są niezmienne i Rosja zrealizuje je albo metodami dyplomatycznymi, albo siłą. Na jak długo starczą Ukrainie pieniądze pożyczone przez Europę? Na jak długo Europie starczy zaangażowania w obronę Ukrainy? Czy zabiegi dyplomatyczne mają szansę na realną zmianę sytuacji w wojnie? Po co Wołodymyr Zełenski przyjeżdża do Polski?Zwolennik Augusto Pinocheta został prezydentem Chile. José Antonio Kast zapowiada deportację 360 tysięcy migrantów i odbudowę potęgi Chile. Dlaczego ludzie mu wierzą?Coraz więcej krajów, w tym krajów zachodnich, odbudowuje związki z talibami rządzącymi Afganistanem. Dlaczego świat uznaje ich władzę, mimo że nie zmieniają oni zasadniczo swojej polityki?Wspierani przez Rwandę rebelianci z armii M23 zajęli kolejne miasto w regionie Kiwu w Demokratycznej Republice Konga. Amerykanie oskarżają Rwandę o złamanie porozumienia zawartego z Demokratyczną Republiką Konga. Dlaczego Rwanda czuje się bezkarna w tym regionie?Nowe badania paleontologiczne rzucają światło na pochodzenie „Małej stopy” – niemal całkowicie zrekonstruowanego szkieletu hominida sprzed prawie 3 milionów 700 tysięcy lat. Co te badania mówią o ewolucji człowieka?A także: o świętach i złych mocach oraz o tym, jak się bronić przed jednymi i drugimi.Rozkład jazdy: (02:43) Wojciech Konończuk: Pieniądze dla Ukrainy(27:44) Joanna Gocłowska-Bolek: Prawica zwycięża w Chile(49:16) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Zgiń, przepadnij, siło nieczysta(56:00) Wszystko co najlepsze w Raporcie(57:47) Podziękowania(1:04:26) Marcin Pośpiech: Talibowie zyskują wiarygodność(1:19:45) Radosław Malinowski: Wojna Rwandy na wschodzie DR Konga(1:39:45) Łukasz Kwiatek: Kim jest „Mała stopa”(2:01:43) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Witold Jurasz, były szef polskiej placówki w Mińsku, a dziś dziennikarz Onetu komentuje nową Strategię Bezpieczeństwa Narodowego USA i ocenia czy Ukraina jest w stanie sobie poradzić w wojnie z Rosją bez wsparcia Waszyngtonu, za to przy wydatnej pomocy ze strony narodów europejskich. Nasz gość wskazuje również, że administracji Donalda Trumpa wyraźnie zależy na promowaniu radykalnych ugrupowań prawicowych w Unii Europejskiej, co jest szalenie niebezpieczne w kontekście przyszłości całej Wspólnoty. Witold stawia także radykalną tezę o konieczności ograniczenia w Europie trollingu politycznego na Facebooku oraz X-ie. Z tej rozmowy dowiecie się także jaki był faktyczny powód niedawnego zwolnienia 123. więźniów politycznych na Białorusi oraz dlaczego wśród uwolnionych nie było Andrzeja Poczobuta. Witold Jurasz jest autorem książek "Demon zza miedzy", "Wataha Putina" (wraz z Hieronimem Gralą) oraz "Demony Rosji". Jest współprowadzącym podcast "Raport Międzynarodowy".
Dzięki nowym technologiom firmy z segmentu MŚP mogą zwiększyć poziom bezpieczeństwa swoich usług, na co wyraźnie zwracają uwagę konsumenci – ocenia Katarzyna Pawłowicz, dyrektorka Value Added Services w Europie Środkowo-Wschodniej w Visie.Materiał powstał we współpracy z VISA
Gościem Popołudnia Radia Wnet był dr Łukasz Adamski, wicedyrektor Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego. Jednoznacznie pozytywnie ocenił sam fakt wizyty prezydenta Ukrainy w Warszawie i spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim. Zdaniem Adamskiego była to wizyta leżąca w interesie obu przywódców.Dla prezydenta Zełenskiego Polska jest państwem absolutnie kluczowym, jeśli chodzi o pomoc Ukrainie – zarówno w Unii Europejskiej, jak i w NATO. I dobrze, że ukraińskie elity zaczynają to coraz lepiej rozumieć– mówił.Jednocześnie, zauważył, także dla prezydenta Nawrockiego spotkanie miało duże znaczenie polityczne i międzynarodowe. Jak oceniał, „pozycja polskiego prezydenta na arenie międzynarodowej w dużej mierze zależy dziś od relacji z prezydentem Ukrainy, bo to Ukraina znajduje się w centrum globalnych dyskusji”.Adamski zwrócił uwagę, że wcześniejsza powściągliwość Warszawy mogła być świadomym zabiegiem, ponieważ, „prezydent Nawrocki mógł chcieć zmienić paradygmat relacji – odejść od bezwarunkowego poparcia i pokazać bardziej wstrzemięźliwą postawę. To mogło doprowadzić do refleksji po stronie ukraińskiej i w efekcie do tej wizyty w Warszawie”.Jednym z ważnych tematów rozmów prezydentów była energia i współpraca przy terminalu LNG. Adamski studzi jednak oczekiwania, jeśli chodzi o rolę Polski jako pełnego gwaranta bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy.Polska nie jest jeszcze gwarantem bezpieczeństwa energetycznego Ukrainy, bo to oznaczałoby zdolność natychmiastowego pokrycia jej potrzeb– zaznaczył.Pytany o udział polskich firm w przyszłej odbudowie Ukrainy, Adamski był ostrożny. Jak mówił, „nie sądzi, żeby Polska mogła liczyć na jakieś wyjątkowe preferencje”. Jego zdaniem kluczowe będzie stworzenie uczciwych warunków konkurencji.Sukcesem będzie sytuacja, w której polskie przedsiębiorstwa wygrają nie dlatego, że są z Polski, ale dlatego, że zaoferują najlepsze warunki– ocenił.Ekspert zaznaczył jednak, że geografia, bliskość kulturowa i zaplecze logistyczne dają Polsce naturalne atuty. Wskazał także na znaczenie planowanej w Polsce międzynarodowej konferencji poświęconej odbudowie Ukrainy.W rozmowie pojawił się także wątek współpracy wojskowej i technologicznej, zwłaszcza w obszarze dronów. Według Adamskiego „Ukraina ma dziś najbardziej doświadczoną armię w Europie”.Żadna armia NATO nie ma takiego doświadczenia w prowadzeniu nowoczesnej wojny, w tym wojny dronowej, jak armia ukraińska– mówił.Jego zdaniem współpraca w tym obszarze może być korzystna dla obu stron.To klasyczna sytuacja win-win: Polska może zyskać bezcenne doświadczenie i technologie, a Ukraina wzmocnić bezpieczeństwo swojego kluczowego sojusznika– wskazał.Dr Adamski zwrócił jednak uwagę na jedno zagrożenie. Komentował, że „w Polsce panuje atmosfera pokoju, ale ja uważam, że to nie jest ani pełny pokój, ani wojna, tylko coś pomiędzy” – zaznaczył, sugerując, że ta różnica może wpływać na tempo i skalę współpracy./fa
Wołodymyr Zełenski w Warszawie, po spotkaniu z Karolem Nawrockim mówił o bezpieczeństwie Europy, współpracy z Polską, historii i konieczności wspólnej obrony przed Rosją.Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po spotkaniu z prezydentem RP Karolem Nawrockim w Pałacu Prezydenckim w Warszawie podkreślił strategiczne znaczenie relacji polsko-ukraińskich dla bezpieczeństwa całej Europy. Dziękował za zaproszenie, organizację wizyty oraz — jak mówił — długą i otwartą rozmowę, którą ocenił bardzo pozytywnie.Zełenski wyraził nadzieję, że wizyta otwiera „nową, jeszcze bardziej ważną stronę” w stosunkach Ukrainy i Polski. Zaznaczył, że oba państwa są nie tylko sąsiadami, ale „dwoma elementami Europy”, bez których w tej części kontynentu nie będzie wolności ani bezpieczeństwa. W jego ocenie niezależność Polski i Ukrainy jest fundamentem życia bez dominacji Moskwy.Prezydent Ukrainy mówił, że rozmowy z prezydentem Nawrockim dotyczyły zarówno wojny, jak i dyplomacji. Dziękował Polsce za „czujne wsparcie” udzielane Ukrainie od początku rosyjskiej inwazji. Wyraził wdzięczność byłemu prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie oraz całemu narodowi polskiemu, przypominając, że Polska konsekwentnie wspiera Ukrainę od momentu odzyskania przez nią niepodległości w 1991 roku.Obrona Europy i współpraca wojskowaZełenski zachęcał Polskę do udziału w tzw. koalicji chętnych, podkreślając, że wspólne działania zadecydują o kształcie regionu po wojnie. Zaznaczył, że Ukraina nie tylko korzysta z pomocy, ale również dzieli się doświadczeniem zdobytym w czasie wojny. Mówił o ukraińskich technologiach ochrony ludności, produkcji nowoczesnej broni oraz gotowości do współpracy z Polską w zakresie obrony przed dronami, bezpieczeństwa morskiego i zagrożeń płynących z Białorusi. Zaprosił także prezydenta RP do złożenia wizyty w Ukrainie.Prezydent Ukrainy odniósł się również do wsparcia finansowego ze strony Unii Europejskiej, podkreślając, że zapewnia ono stabilność państwa. Zaznaczył, że jeśli Rosja będzie kontynuować wojnę, środki te zostaną przeznaczone na obronność, a jeśli dojdzie do jej zakończenia — na odbudowę. Podkreślił, że rosyjskie aktywa pozostają zamrożone i że Rosja powinna zapłacić za wojnę, którą sama rozpoczęła.Historia, pamięć i odbudowa relacjiW wystąpieniu pojawił się także wątek trudnej historii relacji polsko-ukraińskich. Zełenski zapewnił o szacunku Ukrainy dla polskiej pamięci historycznej i oczekiwaniu wzajemnego szacunku. Podkreślił, że każda ofiara tragicznych wydarzeń zasługuje na godne, „chrześcijańskie” upamiętnienie. Wskazał, że rozmowy dotyczyły również trwających prac ekshumacyjnych, które przynoszą pierwsze rezultaty, oraz współpracy instytutów pamięci obu krajów.Prezydent Ukrainy dziękował Polsce za przyjęcie ukraińskich uchodźców po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji. Zaznaczył, że mimo bolesnych doświadczeń historycznych polityka obu państw powinna opierać się na wzajemnym wsparciu. Ostrzegał, że bez niezależnej Ukrainy Rosja będzie dążyć do dalszej ekspansji w Europie, także kosztem Polski.Apel o jedność i odpowiedzialnośćNa zakończenie Zełenski podkreślił znaczenie odpowiedzialnej retoryki i opinii publicznej w obu krajach. Zaznaczył, że relacje między Polską a Ukrainą muszą pozostać silne, ponieważ Rosja — jak mówił — dąży do zniszczenia dobrych stosunków między oboma narodami, budowanych przez pokolenia. Wystąpienie zakończył apelem o jedność i słowami: „Sława Ukrainie!”
Ekshumacje na Wołyniu, ukraińska wdzięczność i preferencje dla polskich firm – to, zdaniem Pawła Bobołowicza, główne polskie oczekiwania wobec Kijowa.Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przyleciał do Warszawy w czwartek wieczorem, prosto z Brukseli. To wizyta, która – jak podkreśla korespondent Radia Wnet na Ukrainie Paweł Bobołowicz – ma dwa wyraźne wymiary: budowanie zachodniej wspólnoty wsparcia dla Kijowa oraz uporządkowanie relacji polsko-ukraińskich, także w kwestiach historycznych.Nie ulega wątpliwości, że przyjeżdża tutaj, budując cały czas tę wspólnotę państw zachodnich w poparciu dla Ukrainy– mówi Paweł Bobołowicz w poranku Radia Wnet.90 miliardów z UE i zamrożone rosyjskie aktywaBobołowicz przypomina, że w nocy przed wizytą zapadła kluczowa decyzja w Brukseli:Jest informacja o tym, że Unia Europejska przekaże 90 miliardów euro na rzecz wsparcia dla Ukrainy.Zełenski przyleciał do Warszawy bezpośrednio z Brukseli, gdzie zabiegał o wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów na rzecz Ukrainy.Na razie wygląda na to, że te rosyjskie aktywa pozostaną zamrożone. To niebagatelna suma – około 200 miliardów euro w samej Europie i jeszcze około 5 miliardów euro w Stanach Zjednoczonych– zaznacza korespondent.Ten finansowy wymiar – obok kwestii militarnego wsparcia – jest jednym z głównych tematów całej trasy zagranicznej Zełenskiego.
Rządowy plan transformacji energetycznej zapowiada spadek cen prądu o 8 proc. do 2030 roku i jeszcze więcej w kolejnej dekadzie. Równolegle Polskie Sieci Energetyczne publikują dokumenty strategiczne, zakładające głęboką przebudowę systemu elektroenergetycznego. Prof. Ziemowit Malecha, energetyk z Politechniki Wrocławskiej, w rozmowie na antenie Radia Wnet nie pozostawia jednak złudzeń: deklaracje polityczne i techniczna rzeczywistość rozmijają się w sposób zasadniczy.Cały czas brniemy w tym samym kierunku, czyli w zbawczą siłę odnawialnych źródeł energii i w dążenie do tak zwanej zeroemisyjności. Patrząc na przedstawiane liczby, to jest po prostu niemożliwe, żeby było taniej– mówi.Profesor zwraca uwagę, że sama skala inwestycji planowanych przez PSE – budowa systemu zdolnego przyjąć nawet 100 proc. energii z OZE do 2035 roku – oznacza gigantyczne koszty i ogromne ryzyko.To jest tak gigantyczne przedsięwzięcie, że nawet nie wiem, czy realistyczne jest wykonanie zakupów i montażu tych wszystkich urządzeń w tak krótkim czasie. A jeszcze mówi się, że ma być tanio– komentuje.W ocenie Malechy transformacja energetyczna w obecnym kształcie łamie podstawową zasadę inżynierii: prostota oznacza bezpieczeństwo i niezawodność. Tymczasem nowy system będzie coraz bardziej skomplikowany.Pozwoliłem sobie nazwać tę transformację energetyczną antykopernikańską. Rzeczy tanie, stabilne i bezpieczne są proste. My budujemy coś bardzo skomplikowanego – jak system geocentryczny. Może działać, ale będzie drogie, uciążliwe i zawodne– podkreśla.Jako przykład profesor wskazuje problem prądów zwarciowych i zabezpieczeń sieci.Nowe urządzenia nie są w stanie przyjąć takich obciążeń. W praktyce trzeba wymienić niemal każdy element sieci. Zadajmy sobie pytanie: czy to naprawdę będzie tanie i czy przyniesie korzyści?– pyta.Szczególnie krytycznie Malecha odnosi się do kosztów całego przedsięwzięcia. Według przedstawionych scenariuszy do 2040 roku Polska miałaby wydać od 2,7 do 3,5 biliona złotych.To jest już poza jakimkolwiek pojęciem. Te liczby są tak abstrakcyjne, że zaczynam je ignorować. Pieniądze same niczego tu nie załatwią– zaznacza.Kluczowym problemem – jak podkreśla – nie są tylko środki finansowe, lecz brak ludzi zdolnych taki system zaprojektować i utrzymać.Nie chodzi o pieniądze, tylko o ludzi. Skąd weźmiemy taką liczbę inżynierów, skoro specjaliści uciekają, bo ta praca jest dziś skrajnie stresująca?– zastanawia się.Malecha odwołuje się do Niemiec jako studium przypadku. Mimo znacznie większych nakładów i lepszego przygotowania technicznego niemiecki system energetyczny nie jest w stanie stabilnie funkcjonować przy wysokim udziale OZE.Niemcom nie udało się w tak krótkim czasie zbudować systemu w pełni wydolnego przy 100 proc. OZE. Największym kosztem są odcięcia energii – u nas rosną lawinowo. W tym roku mówimy już o półtorej terawatogodziny energii nieprzyjętej– podkreśla.Wątpliwości budzi również mit tanich magazynów energii. Profesor przywołuje przykład największego bateryjnego magazynu w Polsce, budowanego w Żarnowcu.Ma kosztować półtora miliarda złotych. Kiedy słyszę, że magazyny kosztują sto dolarów za kilowatogodzinę, a tu wychodzi trzysta dolarów, to ten mit taniości jest po prostu nie do obrony– wskazuje.W szerszym, globalnym kontekście Malecha podkreśla, że świat odchodzi od idealistycznych wizji transformacji opartej wyłącznie na OZE. Zarówno Chiny, jak i USA stawiają na energetykę stabilną – węgiel, gaz i atom – zwłaszcza w obliczu rosnącego zapotrzebowania ze strony centrów danych i sztucznej inteligencji.Centra obliczeniowe to energochłonne zakłady. Nie da się rozwijać tych gałęzi przemysłu w oparciu o źródła zależne. Dlatego wszyscy budują energetykę stabilną– mówi ekspert.Rozmowę profesor podsumowuje gorzką diagnozą europejskich ambicji energetycznych.Po raz kolejny budujemy w Europie jakąś formę utopii. Ona najprawdopodobniej nie przetrwa sprawdzianu czasu– podsumowuje./fa
Michał Kobosko o Grzegorzu Braunie, Karolu Nawrockim, sytuacji w Europie i przyszłości Polski 2050. Mocne słowa o władzy i bezpieczeństwie! Posłuchaj całej dyskusji! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
Putin grozi „wyzwoleniem historycznych ziem” Rosji siłą. Dr Rafał Brzeski ostrzega w Radiu Wnet: to zapowiedź wojny z Europą i początek czarnego scenariusza dla Polski.Dr Rafał Brzeski zwraca uwagę na słowa Władimira Putina, które w jego ocenie są jedną z najgroźniejszych deklaracji rosyjskiego przywódcy w ostatnich latach.Wolelibyśmy wyeliminować podstawowe przyczyny konfliktu za pomocą dyplomacji. Jeśli strona przeciwna – Ukraina i jej zagraniczni patroni – zasadniczo odmówią rozmów, Rosja osiągnie wyzwolenie swoich historycznych ziem za pomocą środków militarnych.– przywołuje słowa Putina dr Rafał Brzeski.Jak podkreśla, kluczowe jest pytanie: gdzie według Moskwy kończą się „historyczne ziemie Rosji”.Trzeba by po tych słowach się zastanowić i dojść, co Rosja uważa za wyzwolenie swoich historycznych ziem. To znaczy – gdzie się kończą historyczne ziemie Rosji? Bo tym ziemiom grozi wyzwolenie za pomocą środków militarnych.– zauważa.W jego ocenie przekaz Kremla sprowadza się do prostego komunikatu: jeśli Zachód i Ukraina nie zgodzą się na rosyjskie warunki „po dobroci”, Rosja będzie dochodzić swoich celów siłą. To zaś oznacza realne ryzyko rozszerzenia wojny.Grozi nam wszystkim wojna z Rosją. Tylko kwestia tego, jak daleko Rosja chce się posunąć.– ostrzega.Czarne scenariusze: deal ponad głową PolskiBrzeski rozwija czarny scenariusz rozstrzygnięcia konfliktu rosyjsko-ukraińskiego „za plecami Warszawy”. Zakłada on jednoczesne przesunięcia terytorialne na wschodzie i zachodzie.Nie wykluczam scenariusza, że dojdzie do transakcji wymiennej za plecami Warszawy. Ukraińskie terytoria zostaną zajęte przez Rosję, te, do których Rosja rości pretensje, natomiast Ukraina w ramach rekompensaty otrzyma nasze wschodnie ziemie, do których też rości pretensje – i to nie dwuznacznie.– mówi.W takim wariancie – dopowiada – Rosja mogłaby ogłosić zwycięstwo i „odzyskanie historycznych ziem”, Kijów pokazać bilans „coś straciliśmy, coś zyskaliśmy”, a Berlin wykorzystać okazję, by podważyć powojenny porządek graniczny.Berlin będzie mógł głosić, że takie porozumienie pokojowe przekreśla jałtańsko-poczdamski porządek graniczny. A skoro on przestaje obowiązywać, to Polska musi się pogodzić z utratą swoich ziem zachodnich, tak zwanych ziem odzyskanych, które Niemcy uważają za swoje terytoria pod tymczasową administracją polską.– zwraca uwagę.W efekcie – jak mówi – Polska mogłaby zostać okrojona z obu stron.Jak ze wschodu stracimy terytoria i z zachodu stracimy terytoria, to być może wykroi się jakieś Księstwo Warszawskie, Generalna Gubernia, z jakimiś szczątkowymi elementami suwerenności. A może i tego nie będzie.– podkreśla.Przypomina przy tym, że przez 123 lata państwa polskiego w ogóle nie było na mapie Europy – i „wielkim to nie przeszkadzało”.Rosyjsko-niemiecki duumwirat i Polska jako barykadaBrzeski postrzega obecną sytuację w Europie przez pryzmat koncepcji rosyjsko-niemieckiego duumwiratu: wspólnego zarządzania przestrzenią „od Władywostoku po Lizbonę”.Całość stosunków europejskich należy oceniać przez pryzmat tej koncepcji rosyjsko-niemieckiego duumwiratu i rządów nad przestrzenią od Władywostoku po Lizbonę. Polska jest barykadą dzielącą Niemcy od Rosji – i rządzący w Berlinie oraz w Moskwie mogą dochodzić do wniosku, że tę barykadę należy usunąć.– argumentuje.W tym kontekście ocenia m.in.:blokowanie lub opóźnianie inwestycji infrastrukturalnych na osi północ–południe (jak Via Carpatia),obecność wojsk niemieckich w rejonie przesmyku suwalskiego,oraz szereg innych ruchów politycznych i gospodarczych wpływających na położenie Polski.Od Via Carpatia, która jest szosą rokadową na wschodniej flance, po obecność wojsk niemieckich w rejonie przesmyku suwalskiego – to wszystko trzeba widzieć przez pryzmat bezpieczeństwa. Moim zdaniem to bardzo niebezpieczne, bo może dojść do „otwarcia frontu” dla wojsk rosyjskich.– ocenia.Co powstrzymuje najczarniejszy wariant?Według Brzeskiego kluczową blokadą dla scenariusza rozbioru lub drastycznego okrojenia Polski jest obecność USA w Europie.Wycofanie się Amerykanów z Europy oznaczałoby wyrzucenie do kosza ponad stu lat ich strategii. Od pierwszej wojny światowej Stany Zjednoczone kolejno ratowały Europę, a po drugiej wojnie już się z niej nie wycofały. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby teraz dobrowolnie zrezygnowały z takiego zasobu.– mówi.Przypomina, że logika strategiczna USA – także w najnowszych dokumentach – opiera się na założeniu, że bez Europy nie da się skutecznie rywalizować ani z Chinami, ani z Rosją. Polska zaś jest elementem wschodniej „barykady” od Bałtyku po Morze Czarne.Z punktu widzenia Moskwy i Berlina logiczne byłoby zburzenie tej barykady. Z punktu widzenia Ameryki – jej wzmocnienie. I w tym napięciu żyjemy.– podsumowuje.
– Jesteśmy zbyt powolni, zbyt zbiurokratyzowani. Inni budują zbrojeniowe huby, my wieszamy plakaty – mówi w Radiu Wnet Marek Budzisz o polskim bezpieczeństwie i wojnie na Ukrainie.W rozmowie na antenie Radia Wnet Marek Budzisz, historyk i analityk Strategy & Future, komentuje zatrzymanie przez ABW studenta KUL podejrzanego o przygotowywanie zamachu na jarmark świąteczny oraz szerszy kontekst bezpieczeństwa w Europie i wojny na Ukrainie.„Era większych i bardziej zróżnicowanych zagrożeń”Budzisz podkreśla różnicę między sytuacją w Polsce a niedawnym atakiem w Sydney.Różnica między tym, co stało się w Sydney, a tym, co – jak rozumiem – miało miejsce w Polsce, polega choćby na tym, że jeden ze sprawców masakry w Australii już kilka lat temu był zidentyfikowany przez tamtejsze służby jako osoba zradykalizowana islamistycznie. W tym sensie w Australii mieliśmy do czynienia z pasywnością państwa. W Polsce taka sytuacja nie ma miejsca i to trzeba przywitać z uznaniem.ocenia Budzisz. Zwraca uwagę, że islamski terroryzm to tylko część większego problemu.To nie jest jedyne zagrożenie. Raczej syndrom czasu, w którym żyjemy, kiedy rośnie skala zagrożeń, aktywizują się różne ośrodki gotowe używać przemocy, a do tego obserwuje się fuzję świata kryminalnego i terrorystycznego. Tak działają i służby rosyjskie, i środowiska islamistyczne.dodaje analityk.Jego zdaniem wchodzimy w epokę „niestabilnych i niepokojowych” realiów, a dotychczasowy model wygodnego, „pokojowego” życia już do nich nie pasuje.„Plakaty mówią: robimy. Rzeczywistość: głównie gadamy”Budzisz odnosi się także do kampanii wizerunkowej Wojska Polskiego z hasłem „Robimy, nie gadamy”, podkreślając rozdźwięk między przekazem a praktyką.Te plakaty są świadectwem, że raczej gadamy, a nie robimy. To komunikat propagandowy. Jeśli przyjrzymy się realnemu szkoleniu obywateli, obronie cywilnej czy praktycznemu wykorzystaniu sił zbrojnych, widać wiele pól, które pozostawiają wiele do życzenia.mówi.Jako przykład podaje niedawne szkolenia obrony cywilnej w Warszawie:Na listę wpisało się ponad 110 osób, ostatecznie przyszło niespełna 60. Na poziomie deklaracji zainteresowanie jest, ale na poziomie konkretu – poświęcenia czasu, a często i pieniędzy – już dużo mniejsze.zaznacza, dodając, że zarówno organizacja takich szkoleń, jak i postawa społeczeństwa wymagają poważnej zmiany, jeśli Polska ma być naprawdę odporna na współczesne zagrożenia.Plan dla Ukrainy bez Rosji przy stolePrzechodząc do rozmów w Berlinie z udziałem przywódców europejskich i przedstawicieli administracji Donalda Trumpa na temat przyszłości wojny na Ukrainie, Budzisz wskazuje, że mamy do czynienia z próbą zbudowania wspólnego stanowiska Zachodu – ale nie jest to proces zakończony.Po rozmowach w Berlinie mamy próbę ujednolicenia stanowiska negocjacyjnego całego Zachodu. Jest postęp, ale nie wszystkie kwestie zostały rozstrzygnięte. Na przykład sprawa linii rozgraniczenia. Europejczycy skłaniają się ku zamrożeniu konfliktu mniej więcej wzdłuż obecnej linii frontu, Amerykanie mówią o land swap, czyli wymianie terytoriów.wyjaśnia.Jednocześnie podkreśla brak rosyjskiej zgody na takie podejście:Nie mamy żadnych podstaw, by zakładać, że Rosja zgodzi się na wypracowaną na Zachodzie formułę pokoju. W wypowiedzi Ławrowa widać bardzo ostry ton – Europa jest oskarżana o „faszystowskie korzenie”. Trudno oczekiwać, że taka platforma automatycznie przełoży się na zakończenie działań wojennych.ocenia Budzisz.Spór o zamrożone rosyjskie aktywa: stawka jest ogromnaKluczową kwestią – jego zdaniem – staje się decyzja o konfiskacie rosyjskich aktywów ulokowanych w Europie.Dopóki nie zapadnie decyzja w sprawie aktywów rosyjskich, plan finansowania oporu Ukrainy i późniejszej odbudowy jest mało realny. Przeciwko twardej konfiskacie są Belgia, Włochy, Bułgaria i Malta. Węgry i Słowacja milczą, w Czechach zmienia się władza, która zapowiada ograniczenie pomocy dla Ukrainy.mówi.Budzisz dodaje, że Berlin bardzo mocno angażuje się w próbę przeforsowania konfiskaty:Kanclerz Merz stawia na to swój autorytet. Jeśli się uda, paradoksalnie z polskiego punktu widzenia byłoby to korzystne. Po pierwsze, ryzyka dla rynku euro dotyczą nas mniej. Po drugie, trwała konfiskata oznacza długotrwały antagonizm między Europą – przede wszystkim Niemcami – a Rosją, co zmniejsza szansę na powrót do „cywilizowania” Moskwy interesami handlowymi.podkreśla.Jeśli jednak decyzja nie zapadnie, konsekwencje będą bardzo poważne dla Kijowa:Ukraina ma pusty budżet. Od wiosny będzie musiała mocno ciąć wydatki. Bez tych pieniędzy ani odbudowa, ani utrzymanie 800-tysięcznej armii, o której mówią Europejczycy, nie będzie możliwe. To czyni cały plan w dużej mierze iluzorycznym.stwierdza.Berlin buduje zbrojeniowy hub, Warszawa się spóźniaBudzisz zwraca uwagę na dziesięciopunktowy plan współpracy gospodarczo-wojskowej Niemiec z Ukrainą, opisany m.in. przez „Handelsblatt” – wspólną produkcję dronów, wsparcie start-upów, rozwój nowych technologii militarnych.Niemcy – a konkretnie Bawaria – chcą zbudować wielki hub nowych technologii wojskowych. To nie przypadek, że firma Helsing, jeden z najwyżej wycenianych europejskich „jednorożców” w branży obronnej i AI, ma siedzibę w Monachium. Berlin chce zasysać ukraińskie know-how i łączyć je z własnym kapitałem i przemysłem.tłumaczy.Ukraina – po latach wojny – ma być zdolna eksportować nowoczesne uzbrojenie za nawet kilkanaście miliardów dolarów rocznie. Niemcy chcą być głównym partnerem i pośrednikiem, także przy wykorzystaniu unijnych funduszy.Na tym tle Polska wypada słabo:My to wszystko widzimy, ale działamy zbyt wolno. Potrzebna jest deregulacja polskiego sektora zbrojeniowego i realne otwarcie go na prywatny kapitał. Zamiast tego mamy państwową Polską Grupę Zbrojeniową jako biurokratycznego molocha, a prywatne firmy rozbraja się przepisami, kontrolami i ingerencją służb.podkreśla Budzisz.Przywołuje też rozmowy z ukraińskimi przedsiębiorcami, którzy przenieśli część produkcji zbrojeniowej do Polski:Mówili, że mieli doświadczenia z nadmierną ingerencją służb na Ukrainie, ale to, czego doświadczają w Polsce, przebija standardy ukraińskie. To pokazuje, jak głębokim problemem jest u nas państwo w państwie, jakim stał się aparat służb specjalnych.zaznacza.„Bez wyjęcia bezpieczeństwa z wojny plemion będziemy przegrywać”Na koniec Budzisz wskazuje na problem podstawowy: bezwładność państwa połączoną z ostrą wojną plemienną w polityce.W Polsce mamy do czynienia z bezwładnością biurokratyczną i obawą przed decyzjami – każda niesie ryzyko i natychmiast staje się paliwem w wojnie między partiami. To odruchowo skłania rządzących do niepodejmowania trudnych decyzji.ocenia.Jego zdaniem bezpieczeństwo powinno zostać wyłączone z codziennej partyjnej bijatyki:
Ciąg dalszy rozprawy nad zamrożonymi rosyjskimi aktywami w Europie. Roskomnadzor blokuje kolejne komunikatory na terenie Rosji. Śmiałe plany władz na pobudzenie gospodarki w 2026 r. Zapraszam na kolejny "Tydzień w Rosji" z dr Pawłem Jaskułą. Męskie Prezenty w Militaria.pl - https://mltr.pl/PBPMP2025Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF
Tato epizoda přináší od masivního zneužívání zranitelnosti React2Shell, přes novou generaci phishingových útoků využívajících umělou inteligenci a obcházení vícefaktorového ověřování, až po bizarní, ale reálný případ z Evropy, kde policie zadržela „cestovatele“ s kufrem plným hackerské a špionážní techniky.
Kryzys w polskiej ochronie zdrowia nie jest – zdaniem Krzysztofa Wołodźki – wypadkiem przy pracy ani nagłym załamaniem systemu, lecz procesem rozciągniętym w czasie i politycznie sterowanym. Gość Poranka Radia Wnet, komentując sytuację Narodowego Funduszu Zdrowia i zamykanie porodówek, mówi wprost o przerzucaniu odpowiedzialności z rządu na instytucję, która jedynie realizuje decyzje państwa.To bankructwo NFZ to jest proces wywołany celowo przez rządzących. Narodowy Fundusz Zdrowia jest de facto wykonawcą bardzo mizernej polityki państwa– mówi.Wołodźko zwraca uwagę na skalę niedofinansowania ochrony zdrowia w Polsce na tle Europy. Jak podkreśla, to nie są kwestie ideologiczne, lecz twarde dane.Polska jest na piątym miejscu od końca w Europie, jeśli chodzi o finansowanie ochrony zdrowia. To jest niecałe 1500 euro rocznie na mieszkańca. W Czechach – 2500, w Niemczech prawie 6000– mówi.W tym kontekście likwidacja porodówek – choć częściowo związana ze spadkiem liczby urodzeń – przybiera, jego zdaniem, formę gwałtownych cięć, prowadzonych bez oglądania się na realne potrzeby lokalnych społeczności.To są błyskawiczne, ostre cięcia. Nikt nie patrzy na dobro lokalnych wspólnot, a to tylko pogłębi problemy demograficzne– ocenia.Publicysta wskazuje szczególnie na zagrożenia dla mieszkańców regionów peryferyjnych, gdzie dostęp do opieki medycznej już dziś jest ograniczony. Jak mówi, "dla kogoś z Bieszczad kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów to nie jest kwestia piętnastu minut. To realne zagrożenie dla zdrowia i życia".Pytany o możliwą reformę systemu, Wołodźko studzi oczekiwania. Jego zdaniem Polska od lat tkwi w pułapce nieustannych „reform”, które w praktyce oznaczają destabilizację.Każda ekipa chce wszystko reformować. W efekcie przez trzy dekady mamy coraz mniej pielęgniarek, lekarzy i szpitali– komentuje.Wskazuje przy tym na wyraźny rozdźwięk między Pałacem Prezydenckim a rządem.Po stronie prezydenckiej widać myślenie o integralności systemu i lepszym finansowaniu. Po stronie rządowej – pragnienie likwidacji nawet 30 procent szpitali powiatowych i komercjalizacji usług– dodaje./fa
W przeddzień powołania rady do spraw rolnictwa przy prezydencie Karolu Nawrockim były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski mówi wprost: bez poważnej debaty i realnych decyzji politycznych polskie rolnictwo może nie przetrwać. W rozmowie na antenie Radia Wnet podkreślał, że nowa rada ma być czymś więcej niż tylko ciałem krytykującym rząd – jej celem ma być przygotowywanie konkretnych, merytorycznych rozwiązań.Ardanowski przypomniał, że powołanie Rady jest realizacją zapowiedzi prezydenta, który – mimo ograniczonych kompetencji gospodarczych – chce realnie wspierać polską wieś i gospodarkę żywnościową.Prezydent chce rzeczywiście sprawami rolnymi się nie tylko interesować, ale próbować na miarę swoich możliwości i kompetencji wspierać, ratować, pomagać polskiemu rolnictwu i polskiej wsi– zaznaczył.Jak dodał, zakres prac rady ma być szeroki: od rolnictwa sensu stricto, po zmiany społeczne i gospodarcze na obszarach wiejskich oraz funkcjonowanie całego sektora żywnościowego. Jak zapewnia, skład rady ma odzwierciedlać różnorodność środowisk rolniczych i eksperckich.Będzie się składała z bardzo reprezentatywnych dla różnych środowisk osób: przedstawicieli najważniejszych organizacji rolniczych, ale też ludzi mających wiedzę w poszczególnych działach rolnictwa– wyjaśnił.Ardanowski podkreślił, że nie zależy mu na czysto politycznej konfrontacji z rządem.Nie chciałbym, żeby ta rada była tylko recenzentem prac rządu. Najprościej jest krytykować, zwłaszcza że ten rząd nie ma się zbyt wiele czym pochwalić w sprawach rolnych. Ja bym chciał, żebyśmy ponad podziałami politycznymi przygotowywali konkretne, obiektywnie zweryfikowane propozycje– mówił.Pewna poważna dyskusja, debata i podjęcie działań, decyzji politycznych wobec polskiego rolnictwa jest absolutnie niezbędna. W przeciwnym wypadku na naszych oczach to rolnictwo upadnie. Ono zniknie, rolnictwo rodzinne jakie znamy po prostu nie przetrwa tych zagrożeń globalnych związanych z rynkiem globalnym, z Ukrainą, z Mercosurem– dodał.Były minister ostro skrytykował rozrost administracji rolnej, zestawiając go z brakiem realnych działań ochronnych.W administracji rolnej jest około 31 tysięcy etatów. Zamiast ją zmniejszać, jeszcze się ją rozszerza. PSL dziś bardziej interesuje się stołkami niż realnym ratowaniem wsi– zaznaczył.W jego ocenie kluczowym testem dla rządu będzie postawa wobec umowy Mercosur, którą określa jako „absolutne zagrożenie” dla europejskiego rolnictwa. Ardanowski przekonywał, że Polska mogłaby odegrać rolę w budowie mniejszości blokującej, ale – jak mówi – nie wykonano żadnej realnej pracy dyplomatycznej.Silny głos w Europie, noty dyplomatyczne, aktywność ambasadorów i ministrów – nic takiego się nie wydarzyło. To, co słyszymy w kraju, to propaganda na potrzeby polityki wewnętrznej– komentował.Tymczasem napięcie narasta w całej Europie. Protesty rolników we Francji, Niemczech czy Grecji mogą wkrótce osiągnąć bezprecedensową skalę.To jest prawie powstanie chłopskie w niektórych regionach. Rolnicy widzą, że to jest koniec ich gospodarstw, utrzymania rodzin i bezpieczeństwa żywnościowego– dodał.Kulminacją ma być głosowanie nad umową Mercosur zaplanowane na 18 grudnia w Brukseli – w dniu, w którym rolnicy z wielu krajów, także z Polski, zapowiadają masowe protesty./fa
Jarmarki bożonarodzeniowe to przedświąteczna atrakcja w wielu miastach Europy. Każdego roku są magnesem turystycznym i pozwalają poczuć przedsmak świąt, przenieść się w świat zapachów, kolorów i tradycji.W kreowaniu klimatycznych jarmarków prym wiodą Niemcy. Byliśmy na Striezelmarkt w Dreźnie, uchodzącym za najstarszy tego typu jarmark na świecie. Odbywa się nieprzerwanie od 1434 roku. Popularne kierunki wycieczek na jarmarki bożonarodzeniowe to nie tylko Niemcy, ale też Praga i Wiedeń z jarmarkiem Chriskindlmarkt, na którym można poczuć atmosferę austro-węgierskich świąt. Te miejsca również odwiedziliśmy.Zajrzeliśmy na świąteczne jarmarki w Barcelonie i Madrycie, a także na baśniowy Tokyo Christmas Market, inspirowany jarmarkami z Drezna. Nie pominęliśmy jarmarku we Wrocławiu, uznanego za najpiękniejszy w całej Europie w głosowaniu internetowym, które zorganizował popularny profil podróżniczy „Europe”, a także jarmarku w Gdańsku, najlepszego w Europie w 2024 r. według działającej w Brukseli organizacji European Best Destination.Gośćmi Jerzego Jopa byli: Grażyna Woźniczka, współtwórczyni Polka Travel, Ryszard Biskup, dziennikarz i regionalista, Majka Szura, twórczyni marki Polka Travel, Filip Witkowski, Visit Ostrava, Wojtek Grabowski, współautor wraz żoną Kasią książek Poznaj Japonię i Zrozumieć Ramen oraz Iwona Witek.
Aleksandra Rybińska w Odysei Wyborczej Radia wnet wskazuje, że ujawnione przez Die Zeit poufne spotkania niemieckich polityków z rosyjskimi przedstawicielami nie są przypadkowe – to sygnał, że Berlin utrzymuje otwarte kanały komunikacyjne z Moskwą, mimo trwającej agresji na Ukrainę.Jak podkreśla, przeciek do mediów nie musiał być przypadkowy.Die Zeit to tygodnik bardzo blisko związany z Zielonymi – jedyną w Niemczech partią otwarcie antyrosyjską. Myślę, że komuś zależało, by zwrócić uwagę na niebezpieczeństwo powrotu do dawnych relacji z Rosją– mówi Rybińska.Choć Matthias Platzeck czy Ronald Poffala nie pełnią już kluczowych funkcji, Rybińska przypomina, że wpływ ich środowisk jest nadal widoczny.Platzeck był już dziesięć razy w Rosji od początku wojny. To nie są ludzie znikąd – to dawne frakcje w SPD i CDU, które nadal mają znaczenie. Oni utrzymują ten kanał, bo uważają, że relacje z Rosją są konieczne i nieuniknione– podkreśla.Jej zdaniem zapewnienia, że „nie rozmawiano o gazie”, są mało wiarygodne.Na spotkaniu był szef rady nadzorczej Gazpromu – trudno uwierzyć, że nie padło ani słowo o energii– dodaje. Jak reagują niemieckie media? „Debata jest zakłamana”Rybińska zauważa, że burza medialna pojawia się tylko wtedy, gdy w sprawę zamieszani są posłowie AfD.W przypadku CDU czy SPD reakcje są znacznie łagodniejsze. Cała debata o Rosji jest w Niemczech zakłamana – po Zeitgenwende nagle wszyscy udają, że przez lata nie prowadzono polityki Russia First– mówi. Przypomina, że popularność Angeli Merkel ponownie rośnie, bo „ludzie tęsknią za stabilnością”.Rybińska wskazuje, że Bundestag w większości sprzeciwił się przekazaniu zamrożonych rosyjskich aktywów na Ukrainę.Jeżeli Europa nie potrafi zabrać pieniędzy mordercy i przekazać ich ofierze, to o jakiej autonomii strategicznej my mówimy? Niemcy boją się rosyjskiego odwetu, bo ich koncerny mają w Rosji ogromne aktywa– mówi. Jej zdaniem strach przed utratą inwestycji sprawia, że Europa blokuje pomoc finansową dla Kijowa.Rybińska przypomina, że petersburski dialog był tylko jednym z wielu elementów wieloletniej polityki zbliżenia.Niemcy zawsze traktowali Rosję jako wektor swojej potęgi – politycznej i gospodarczej. To dawało im pozycję arbitra w Europie– podkreśla. Jej zdaniem Berlin bardzo chętnie wróciłby do tej formuły, choć dziś politycznie musi to ukrywać.Karol Nawrocki okiem Niemiec: przeszkoda dla TuskaNa koniec Rybińska opisuje, jak niemieckie media postrzegają nowego prezydenta Polski.Karol Nawrocki jest prezentowany jako ktoś, kto nie pozwala Tuskowi być tak proniemieckim, jak by chciał. Ma wetować jego inicjatywy i blokować kurs na Berlin– ocenia. To – jej zdaniem – tworzy narrację o sporze Polska–Niemcy, który będzie rzutował na najbliższe miesiące w polityce europejskiej./fa
W dzisiejszym odcinku wyjaśniamy sprawę ulokowanych na Zachodzie rosyjskich aktywów. Jak znalazły się one w Europie? O jakich kwotach tutaj mówimy? Czy mogą one wspomóc Ukrainę? Dlaczego Belgia jest temu przeciw? Na te i inne pytania odpowiadają Iwona Wiśniewska i Łukasz Maślanka, eksperci OSW.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym „Raporcie Międzynarodowym" Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz w towarzystwie Suri - ekspertki rasy Shiba, biorą na warsztat kulisy wielkiej polityki – od Moskwy po Waszyngton. Rozmawiamy o nieformalnych negocjacjach rosyjsko-amerykańskich, roli Jareda Kushnera i Steve'a Witkoffa, o tym, dlaczego Putin marzy o 160 latach życia i dlaczego blisko rosyjskiemu dyktatorowi do Fidela Castro. Przyglądamy się też głośnej wypowiedzi Donalda Tuska w Berlinie o reparacjach wojennych, analizujemy PR-owskie zagrywki i zastanawiamy się, czy Polska ma realny wpływ na układ sił w Europie. Na koniec – humorystyczne akcenty: historia Jurasza o rosyjskich dyplomatach pływających „delfinem" na basenie, anegdoty z Ministerstwa Obrony i… „rosyjski manicure na jesień średniowiecza". Na koniec Suri opowie, co sądzi o wecie Karola Nawrockiego w sprawie trzymania psów na łańcuchach.
W 4. odcinku "Raportu o sztucznej inteligencji" opowiemy o tym, gdzie kończy się bezpieczna AI, a gdzie zaczyna zagrożenie dla nas wszystkich. I kto powinien być odpowiedzialny za kontrolę sztucznej inteligencji oraz jej wprowadzanie w różnych branżach i sferach życia.
Wojna weszła w nowy etap. Jedni mówią o słabnącej Rosji. Inni – o tym, że nadchodzą decyzje, które mogą zmienić układ sił w całej Europie. W dzisiejszym odcinku pytamy wprost: Co wydarzy się w sprawie Ukrainy? Czy Zachód przełamie impas? Czy Rosja naprawdę „traci oddech” – czy tylko tak wygląda? Jakie decyzje zapadną za kulisami, których jeszcze nie widzimy? Ekipa Liberalnego Combo znów w studio:
W Polsce doszło do dwóch aktów sabotażu na liniach kolejowych prowadzących do granicy z Ukrainą. Władze twierdzą, że za jeden z nich odpowiedzialni są dwaj Ukraińcy działający na zlecenie Rosji. To ostatnie przykłady działań sabotażowych i dywersyjnych dokonywanych przez Rosję na terenie Europy. Znany ośrodek badawczy twierdzi, że w ciągu ostatnich trzech lat doszło do co najmniej 110 takich ataków; Polska jest krajem, który ucierpiał najbardziej. Kim są sprawcy, kto i jak ich rekrutuje? Na czym polegają związki Rosji ze zorganizowaną przestępczością w Europie? I jak można bronić się przed tego typu działaniami Rosji?Na Słowacji kredowa rewolucja. Protest ucznia z Popradu przed rocznicą aksamitnej rewolucji stał się zarzewiem antyrządowych wystąpień. Dlaczego Słowacy nie lubią premiera Ficy?Prezydent Zełenski zapowiada negocjacje z Donaldem Trumpem w sprawie planu zakończenia wojny w Ukrainie, który Amerykanie mieli uzgodnić z Kremlem. Od wielu miesięcy rosyjskie drony i pociski manewrujące uderzają w cele na całym terytorium kraju. Jaki jest cel rosyjskiej kampanii dronowej?Prezydent Trump podpisał przyjętą przez obie izby Kongresu ustawę nakazującą ujawnienie rządowych dokumentów dotyczących działalności przestępcy seksualnego i pedofila Jeffreya Epsteina. Dlaczego Trump zmienił zdanie w tej sprawie i czy rzeczywiście dojdzie do ujawnienia dokumentów?Tom Cruise dostał honorowego Oscara. Na czym polega fenomen aktora, który mówi, że nie tworzy kina, tylko nim jest?A także: o darowaniu kar, wspaniałomyślności — wyrachowanej i autentycznej.Rozkład jazdy: (02:25) Kacper Rękawek: Rosyjska wojna hybrydowa z Europą(30:04) Tomáš Strážay: Czy Słowacy mają dość premiera Fico(53:30) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Co łaska(1:00:27) Podziękowania(1:06:50) Marcin Żyła: Wojna dronowa Rosji na Ukrainie(1:22:45) Marcin Fatalski: Trump zmienia front w sprawie Epsteina(1:40:21) Łukasz Adamski: Cruise: człowiek z celuloidu(2:06:13) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Co wydarzyło się w Gdańsk w 1308 roku? Czy Krzyżacy dokonali rzezi ludności? Jak w ogóle do tego doszło?Od skromnych początków w twierdzy Vogelsang do stworzenia jednego z najpotężniejszych państw średniowiecznej Europy - tak rosła potęga zakonu krzyżackiego. Sprowadzony do Polski przez Konrada Mazowieckiego, działał z niezwykłą skutecznością. Dokonali podboju pogańskich ziem Prusów, korzystając z sieci wsparcia w całej Europie – od Niemiec po północne Włochy.Jak Krzyżacy budowali swoją międzynarodową pozycję? Dlaczego wspierał ich cesarz Fryderyk II? Kim był mistrz zakonu Herman von Salza? Czy dokonali pogromu Prusów? Czym było rewolucyjne prawo chełmińskie? Dlaczego jego sukces był możliwy właśnie w tej części Europy?Niezwykle doniosłym momentem w dziejach średniowiecznej Polski było zajęcie przez Krzyżaków ujścia Wisły. To wydarzenie zmieniło bieg dziejów Rzeczpospolitej. O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Maciej Dorna z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
80 lat temu zakończyła się II wojna światowa. Od tego czasu Europa cieszyła się czasem względnego spokoju, a większość jej mieszkańców zdążyła zapomnieć, co znaczy międzynarodowy konflikt na dużą skalę. Sytuacja zmieniła się diametralnie w lutym 2022 roku, gdy rosyjskie wojska ruszyły na Kijów. Ale czy po prawie 4 latach wojny toczącej się tuż za naszą wschodnią granicą zrozumieliśmy, że zmieniła się nasza rzeczywistość? Czy zaakceptowaliśmy to, że nowa wojna w Europie jest możliwa? A jeśli tak, to co dalej? Czy można na to się przygotować?(00:00:00) Powitanie(00:00:52) Rozmowa(00:56:13) PodziękowaniaWszystkie głosy, które usłyszycie w tym odcinku należą do fizycznych, rzeczywiście istniejących osób i nie zostały wygenerowane maszynowo przez algorytmy.✅ Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite: https://patronite.pl/brzmienie-swiata
(0:00) Wstęp(0:46) Największa grupa w Parlamencie Europejskim domaga się łagodniejszego podejścia do polityki klimatycznej(2:14) Sekretarz generalny NATO uważa, że Stany Zjednoczone nie zmniejszą swojego zaangażowania w Europie(3:40) Demokratyczny socjalista Zohran Mamdani został burmistrzem Nowego Jorku(5:13) Ameryka krytykuje prawo kosmiczne przyjęte przez Unię Europejską(6:33) Niemcy zakazały działalności grupie muzułmańskich fundamentalistów(7:57) Serbia może wznowić eksport broni do państw Unii EuropejskiejInformacje przygotował Maurycy Mietelski. Nadzór redakcyjny – Igor Janke. Czyta Michał Ziomek.
Marcin Giełzak (Dwie Lewe Ręce) i Kacper Kita (Nowy Ład), którzy opowiadają o przyczynach kryzysu francuskiej polityki, historii Sarkozy'ego i Le Pen oraz zastanawiają się, czy ten kraj może jeszcze odzyskać wpływy w Europie.(00:00) Wstęp(1:51) Co się dzieje we Francji? Kryzys polityczny(17:40) Sarkozy i Le Pen - co te dwie historie mówią o francuskim systemie?(44:00) Czy Francja może dominować w Europie? Jaka jest sprawczość Francji?Mecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlNovoferm: https://www.novoferm.pl/ Zgłoś się do Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności:https://szkolaprzywodztwa.plhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
„Jak jeść” to cykl rozmów Karoliny Sobańskiej z ludźmi, którzy żyją jedzeniem — restauratorami, kucharzami, cukiernikami i smakoszami. Wspólnie odkrywają kulinarne destynacje, do których warto wracać, i smaki, które budzą emocje. To podróż przez kuchnie świata widziana oczami tych, którzy naprawdę wiedzą… jak jeść.Gościem odcinka jest Justyna Świetlicka / https://www.instagram.com/owsianaplBądź na bieżąco :) www.instagram.com/KarolinaSobanskawww.karolinasobanska.com Współpraca: k.bulatewicz@pasnormal.group 00:00:00 intro00:04:41 Australia00:09:51 Korea i Japonia00:16:20 fenomen japońskiego ryżu00:20:06 najpyszniejsze momenty w Japonii00:36:44 japońskie przekąski00:48:14 japońskie desery01:01:30 kulinarne podróże po Europie vs reszta świata01:08:19 Indonezja (i nie tylko)01:16:15 rowerem w świat01:18:13 plany podróżnicze Justyny
W tym odcinku „Raportu o książkach” zapraszam na drugą odsłonę dyptyku amerykańskiego – opowieść o Wielkim Gatsbym, a właściwie powinnam powiedzieć „Tym Wielkim Gatsbym”, bo taki właśnie tytuł nosi nowy przekład najsłynniejszego dzieła Francisa Scotta Fitzgeralda.Wielki Gatsby to jedna z najbardziej obecnych w popkulturze postaci literackich. Ale czy ta ogromna popularność bohatera Fitzgeralda przyczyniła się do powszechnego rozumienia tej wielowymiarowej, zagadkowej powieści? Powieści, która – mimo że objętościowo skromna – swoim rozmachem literackim prowokuje ciągle nowe odczytania.Żadna z postaci „Tego Wielkiego Gatsby'ego” nie daje się łatwo rozszyfrować. Zagadkowy narrator prowadzi czytelnika na granice świata rzeczywistości i nierzeczywistości.To powieść o Ameryce lat 20. ubiegłego wieku, o wielkich marzeniach i wielkich aspiracjach. O świecie, w którym rządzą pieniądze, ale nie każdy pieniądz jest przepustką do amerykańskiego snu. Bo wbrew deklaracjom Ojców Założycieli w Ameryce wolność i równość darowane są tylko wybrańcom.A może „Ten Wielki Gatsby” nie jest powieścią tylko o Ameryce? Być może najważniejsze proroctwo Fitzgeralda dotyczy piekła, które miało rozpętać się w Europie w trzeciej i czwartej dekadzie XX wieku?Gatsby opowiada też ponadczasową historię o pragnieniu miłości i próbie odzyskania przeszłości, a także o wielkiej samotności.Fitzgerald to postać złożona i bardzo niejednoznaczna. Pytanie: czy tropy biograficzne powinny komplikować odczytanie jego literackiego dzieła?Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Maciej ŚwierkockiKsiążka: „Ten Wielki Gatsby” F. Scott Fitzgerald / przekład: Maciej Świerkocki / Wydawnictwo Officyna---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]