POPULARITY
Categories
Wybierasz platformę e-Commerce dla swojego biznesu home decor? Zanim wydasz setki tysięcy złotych, policz total cost of ownership.W tym odcinku wyjaśniam, kiedy SaaS wystarczy, a kiedy powinieneś postawić na open source - i jak to policzyć.W tym materiale dowiesz się m.in.:➡️ jak obliczyć prawdziwy koszt posiadania platformy e-Commerce (i dlaczego „500 zł miesięcznie" to mit),➡️ kiedy wdrożenie pilotażowe na taniej technologii ma sens, a kiedy to wyrzucanie pieniędzy,➡️ dlaczego logistyka w home decor (transport szkła, ponadgabaryty, palety) wymaga specyficznych algorytmów,➡️ jak obsłużyć trzy grupy klientów — B2C, projektantów wnętrz i dystrybucję B2B — na jednej platformie,➡️ i co zrobić, żeby nie płuć sobie w brodę po pół roku z technologią, która Cię ogranicza.To trzeci i ostatni odcinek z serii o e-Commerce w branży home decor. ⏳ Rozdziały:00:00 Wstęp01:57 Pilotaż vs. technologia docelowa — kiedy co wybrać?05:50 Dlaczego logistyka w home decor jest tak skomplikowana08:16 Trzy modele biznesowe na jednej platformie09:23 SaaS vs. open source — prawdziwe koszty12:40 Podsumowanie i co dalejPoprzednie odcinki o branży home decor:▶️ https://youtu.be/RMIs7NjI5aY?si=twYRqZa-XBSiZvDK▶️ https://youtu.be/ekdwcaHaiHk?si=pzwu4xSgC6QfO7s4
Inauguruję nowy cykl rozmów o efektywnych organizacjach i zespołach. Nie chcę mówić o tym, że zespoły powinny być efektywne – chcę rozmawiać o tym, jak to robić w praktyce. Na pierwszy ogień zaprosiłem Milenę Micor, która buduje kulturę high performance w Edronie – firmie, która ze startupu przeszła w scale-up i działa na trzech kontynentach. Milena opowiada o tym szczerze, konkretnie i z energią. Przyznam, że w trakcie rozmowy miałem chwilami wrażenie, że to brzmi zbyt pięknie, żeby było prawdziwe – i powiedziałem jej to wprost. Posłuchajcie, co odpowiedziała! Intencjonalny newsletter Co tydzień wysyłam list, w którym zapraszam do rozmowy i zadania sobie ważnych pytań. Gościni Milena Micor – People and Culture partnerka w Edronie, firmie tworzącej rozwiązanie CRM dla e-commerce. Fascynuje ją, jak kultura organizacyjna działa w praktyce – w różnych środowiskach, na różnych etapach rozwoju i pod wpływem konkretnych ludzi. W obszarze People and Culture działa ponad 2,5 roku. Linki Streszczenie Dominik: Inaugurujemy serię o efektywnych organizacjach. Zanim przejdziemy do rozmowy o zespołach – opowiedz o sobie i o Edronie. Milena: Pełnię rolę People and Culture partnerki w Edronie. Tworzymy rozwiązanie CRM dla e-commerce, a naszą misją jest wzmacnianie małych i średnich sklepów internetowych, żeby mogły konkurować z gigantami. Moja misja […] The post #282 Produktywna organizacja w praktyce – rozmowa z Milena Micor appeared first on Near-Perfect Performance.
Ile trzeba mieć pieniędzy, by zacząć inwestować, a ile, by żyć z inwestycji? Postanowiłem szczerze na ten temat porozmawiać z Piotrem Kaźmierkiewiczem, analitykiem biura maklerskiego Pekao z blisko dwudziestoletnim stażem.Warren Buffet zaczął inwestować jak był nastolatkiem, a 99 proc. swojego majątku zarobił po 65 lat - to tylko niektóre z faktów, o których się dowiedziałem z prezentacji Piotra Kaźmierkiewicza, analityka BM Pekao, na ForFin 25, corocznym forum inwestycyjnym organizowanym przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.Życiorys i liczne mądrości amerykańskiego miliardera bez wątpienia wielu przekonały do inwestowania, a nawet życia z giełdy. Piotr Kaźmierkiewicz podaje dokładne sumy i jaką stopę zwrotu trzeba mieć, by realnie to osiągnąć.Zanim zdecydujemy się rzucić pracę, ekspert sugeruje zadać sobie jedno pytanie - jesteś samurajem, szogunem, czy kamikadze? To są trzy typy osobowości, które specjalista wyróżnia gdy opisuje swoją teorię trójkąta inwestycyjnego. Składa się on z trzech podstaw: czasu, kapitału i ryzyka. Niektórzy mają dużo kapitału, ale mało czasu i tolerancję na ryzyko. Inni mogą mieć mało kapitału i czasu, ale ciśnie ich do wielkich zarobków tu i teraz. A którym inwestorem jesteś ty?
Są takie momenty, kiedy rada, by „wyprowadzić umysł na spacer”, brzmi jak szaleństwo i coś zbyt prostego, by mogło zadziałać. A jednak właśnie wtedy, gdy idziemy przed siebie i przez chwilę o niczym nie myślimy, zaczyna się dziać coś niezwykłego. Ten odcinek jest o takim właśnie „Wielkim Ach” – radości życia, która pojawia się, gdy przestajemy wszystko kontrolować.Ten odcinek podcastu to mój powrót do archiwum – do rozmowy z Beatą Pawlikowską, pisarką i podróżniczką, która od lat uczy nas, jak patrzeć na świat z uważnością. Sięgam po te archiwalne dźwięki, żeby ułożyć z nich opowieść o odnajdywaniu radości życia, którą nazywamy „Wielkim Ach”.Zanim zaczniemy cokolwiek komplikować, przyjmijmy jedną prostą definicję: radość życia to stan wewnętrznej zgody na własne istnienie. To moment, w którym codzienne chwile stają się źródłem zachwytu i wdzięczności, a my przestajemy mierzyć i optymalizować naszą rzeczywistość. To organiczny rezonans – punkt styku między nieskończonością świata a naszą własną obecnością. Beata przypomina, że takie „Ach” można poczuć zarówno w amazońskiej dżungli, jak i na spacerze przez las nad Biebrzą.Najbardziej porusza mnie w tej rozmowie proste zaproszenie: pójść przed siebie bez telefonu i bez sprawdzania wiadomości tuż po przebudzeniu. Kiedy idziemy wolniej, ośrodek strachu w mózgu się wycisza, a my zaczynamy patrzeć na świat bez uprzedzeń i bez pryzmatu tego, co już o nim wiemy. Można stanąć nad rzeką w gęstej mgle, słuchać szelestu deszczu i poczuć to arystotelesowskie zdumienie, że to wszystko po prostu jest. Pierwsze „Ach” oznacza wtedy poruszenie całego człowieka – ciała, emocji i myśli.W tym autorskim montażu archiwalnych myśli szukamy odpowiedzi na to, jak czuć się we własnej skórze po prostu dobrze. Bo kiedy idziemy przez życie wolniej, jesteśmy w stanie zobaczyć znacznie więcej. Nie było mnie, bo byłam. Zapraszam Cię do tego wspólnego spaceru.PS - thaumazein (gr. θαυμάζειν).To pojęcie fundamentalne dla całej zachodniej myśli, bo to właśnie w nim Platon i Arystoteles upatrywali początku wszelkiej filozofii. Nie jest to jednak zwykłe zdziwienie, jakie towarzyszy nam, gdy widzimy coś dziwnego na ulicy. Co kryje w sobie Twoje „Wielkie Ach” (Thaumazein)?Bezinteresowny zachwyt: To zdumienie, które nie szuka korzyści ani odpowiedzi „po co to jest”.Wstrząs egzystencjalny: Arystoteles uważał, że thaumazein to moment, w którym człowiek czuje się poruszony w całości – dotyka to jego ciała, emocji i myśli jednocześnie. To dokładnie to drżenie, o którym Beata Pawlikowska opowiada w kontekście mgły nad Biebrzą.Początek drogi: Zdziwienie rodzi pytania, a pytania rodzą wiedzę. Ale u źródeł zawsze stoi to „Wielkie Ach” – uznanie, że rzeczywistość nas przerasta i jest piękna w swojej nieprzeliczalności.#WielkieAch #BeataPawlikowska #RadośćŻycia #Uważność #Podcast #Archiwum #SpacerBezCelu #Biebrza@milka.malzahnvideo i zdjecia, i montaż - Miłka oraz Video by Joshua Woroniecki from PixabayVideo by XanhSen901 from PixabayVideo by agentluca from Pixabay________________________Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mniefacebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahnmoja strona: https://www.milkamalzahn.plpodcasty: hRadio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chilloutKawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmianpiękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn
Witajcie w nowym roku! Zanim przystąpicie do słuchania, przygotujcie sobie kartkę i długopis – zarzucimy was tyloma zapowiedziami książkowymi na ten rok, że na pewno się przydadzą. W najnowszym odcinku podzielimy się z wami nadchodzącymi tytułami, które są dla nas interesuję i na które czekamy. Na koniec zaś wyciągniemy szklaną kulę i spróbujemy wywróżyć, jakie książkowe trendy rozwiną się, utrzymają albo odejdą w niebyt w ciągu następnych 12 miesięcy.Życzymy miłego słuchania! Czytu Czytu prowadzą:Magdalena Adamus (Catus Geekus)Katarzyna Czajka-Kominiarczuk (Zwierz Popkulturalny).
Zanim całkowicie porwie nas wir Super Bowl LX, na chwilę zatrzymujemy się przy najświeższych informacjach ze świata NFL. Dużo bowiem dzieje się w tle play-offów, szczególnie na karuzeli trenerskiej. W ostatnich dniach swoich nowych szkoleniowców zatrudnili Pittsburgh Steelers, których objął doświadczony Mike McCarthy, Buffalo Blls, którzy postanowili na człowieka z wewnątrz organizacji, czyli dotychczasowego ofensywnego koordynatora Joe Brady'ego oraz Cleveland Browns, gdzie wylądował Todd Monken. Oceniamy te ruchy, a potem zatrzymujemy się przy klubach, które swoich nowych head coachów wybrały już wcześniej oraz tych, które jeszcze z tym zwlekają. Zaczynamy jednak od skandalicznej decyzji komitetu głosujących do Hall of Fame, by nie wpuszczać tam w pierwszej instancji Billa Belichicka. Jak to w ogóle możliwe?TEMATY(0:00) Wstęp i agenda(4:14) Skandal! Bill Belichick nie dostanie się do Hall of Fame w pierwszej instancji(26:37) Mike McCarthy nowym trenerem Pittsburgh Steelers(39:42) Joe Brady nowym trenerem Buffalo Bills(50:27) Todd Monken nowym trenerem Cleveland Browns(1:02:53) Giants, Falcons i Ravens zaprezentowali trenerów, Brian Daboll OC w Titans(1:13:04) Jak idą poszukiwania Las Vegas Raiders i Arizona Cardinals?(1:19:16) Newsy dotyczące koordynatorów(1:30:11) Ogłoszenia i zakończenie
Dzisiaj przeczytam dla Was drugą część książki Marcina Gapińskiego pt.: Umysł Ultrasa.Usłyszycie dzisiaj historie dwóch wyjątkowych biegaczy Henryka Czerniaka i Jacka Łabudzkiego.Henryk Czerniak jest przykładem ultrasa biegów płaskich, przygotowuje się do swoich biegów niezwykle skrupulatnie i metodycznie. Jest przy tym archwiistą, który od lat 70-tych gromadzi wycinki prasowe, artykuły, zdjęcia i wyniki - nie raz odzywają się do niego dziennikarze z pytaniami o historię biegów w Polsce. Pan Henryk preferuje zdrowy styl życia a swoją pasję dzielił też z żoną Elżbietą.Drugim bohaterem dzisiejszej części jest Jacek Łabudzki, którego Marcin wspomina jako niezwykle pozytywnego gościa, który z dużym zaangażowaniem opowiadała o podróżach i biegach ktore przezyl. Dlatego ta część to będzie swoista podróż dookoła świata. Jacek Łabudzki nawet wspomina, że gdyby jego kariera potoczyłaby się inaczej to mógłby zostać przewodnikiem wycieczek. Pasjonat życia, z zawodu lekarz obecnie właściciel winnicy.Zanim zaczniemy bardzo chciałem podziękować oczywiście patronom podcastu Black Hat Ultra, ale również tym, którzy dorzucili się do tej produkcji na małej aukcji, która była uruchomiona jakiś czas temu. Do osób wspierających nagranie audiobooka należą: Agnieszka Stawska, Andrzej Karkosz, Jan Hawryliszyn, Paweł Olszewski, Iloba Hubner, Agnieszka Dudek, Renata Kopeć i Kermit Żaba.A teraz zapraszam już na drugą część książki Umysł UltrasaPosłuchajcie
Mamy zapasy węgla co najmniej 800 lat, więc dlaczego polskie kopalnie muszą przynosić straty i są zamykane? Czy prognozowany na 2030 rok deficyt 13% mocy to realne widmo blackoutów, przed którymi nikt nas nie ostrzega? Prześwietlamy z Tomaszem Cukiernikiem ekonomiczne kulisy „sabotażu klimatycznego” oraz miliardowe kary, za które zapłacimy wszyscy w naszych rachunkach.✅ Zamów nasze książki i ebooki:https://ksiegarnia.grzegorzkusz.pl/yt______________________________Poznaj partnera kanału:Cashify: https://www.cashify.eu [współpraca reklamowa]Książka autora:https://tomaszcukiernik.pl/produkt/sabotaz-klimatyczny-jak-transformacja-energetyczna-rujnuje-nasze-zycie/
Jerzy Owsiak i fundacja WOŚP. Czy to jeszcze realna pomoc dzieciom, czy już tylko polityczna fundacja dzieląca Polaków? W tym odcinku dzielę się moimi szczerymi odczuciami, analizuję plusy oraz minusy i pytam o zniszczony kult jedności, który kiedyś nas łączył. Zobacz moją osobistą ocenę tego, jak pomoc stała się tłem dla politycznej gry i co naprawdę zmieniło się przez lata.Zapraszam do merytorycznej dyskusji w komentarzach!
Port Haller to nowa inicjatywa Prawa i Sprawiedliwości zakładająca budowę pełnomorskiego portu Ro-Ro (czyli naczep drogowych, pojazdów kołowych oraz jednostek wojskowych) na Bałtyku. Ma on powstać w Choczewie, w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Port wypełniłby lukę w systemie transportowym i obronnym kraju.Inwestycja ma zapewnić Polsce dostęp do dwóch nowych korytarzy handlowych: bałtycko-czarnomorskiego oraz adriatycko-bałtyckiego, które – według zapowiedzi – mają być gotowe w ciągu najbliższych pięciu lat. Jednocześnie port ma pełnić funkcję bezpiecznej bramy dla przerzutu wojsk sojuszniczych NATO, pozostając poza zasięgiem rosyjskiej artylerii dalekiego zasięgu z Obwodu Królewieckiego i w obszarze działania bazy antyrakietowej w Redzikowo.O szczegółach tej koncepcji w Poranku Radia Wnet mówił Arkadiusz Szyszka, wieloletni pracownik infrastruktury portowej i energetycznej oraz analityk. Zdaniem Szyszki, kluczowe jest to, że infrastruktura portowa w Choczewie i tak powstanie – niezależnie od politycznych deklaracji.Zanim przejdziemy dalej: w Choczewie buduje się elektrownię jądrową. Żeby ją wybudować, trzeba przywieźć olbrzymie elementy konstrukcji – generatory, piece, bardzo duże gabaryty. Do tego potrzebny jest terminal. I w ramach tej budowy taki terminal już powstaje, budowany przez Urząd Morski w Gdyni– wyjaśnia.Jak dodaje, terminal oznacza w praktyce nabrzeże, falochron, drogę i linię kolejową, czyli pełną podstawę do obsługi dużych ładunków.To jest tak naprawdę nabrzeże, przy którym statek może zacumować i się rozładować, do tego falochron, żeby się nie bujał, droga i kolej. I ktoś, kto zna realia portów Trójmiasta, wpadł na bardzo dobry pomysł, bo w Gdyni od lat mamy przeładunki Ro-Ro– mówi Szyszka.https://wnet.fm/2026/01/14/port-haller-na-baltyku-nowa-brama-handlowa-i-militarna-polski/Analityk tłumaczy, że technologia Ro-Ro – czyli roll on, roll off – obejmuje nie tylko samochody osobowe, ale też naczepy, wagony, wielkie elementy infrastrukturalne czy komponenty farm wiatrowych. Problemem Trójmiasta jest jednak brak miejsca.Gdynia potrzebuje ogromnych placów składowych. Tych ładunków nie można stawiać jeden na drugim. One muszą stać obok siebie i być bardzo szybko rozładowywane. Gdynia po prostu nie ma hektarów – port jest zamknięty przez miasto– podkreśla.Zdaniem Szyszki, Choczewo daje przestrzeń, której brakuje w istniejących portach, a jednocześnie wpisuje się w europejskie korytarze transportowe łączące Skandynawię z południem kontynentu.Tu się włączają transeuropejskie projekty transportowe. Turcja, Grecja, południe Europy – tam się bardzo dużo buduje. Te korytarze mają łączyć Skandynawię z Adriatykiem i Morzem Egejskim– wskazuje.Rozmówca Radia Wnet zwraca też uwagę na aspekt militarny inwestycji.To jest port na uboczu, łatwy do ochrony. Gdyby zostawić ruch pasażerski w Trójmieście, a ładunki stricte przemysłowe i wojskowe przenieść do Choczewa, to z punktu widzenia logistyki i bezpieczeństwa to jest rewelacja– ocenia.Choć PiS jest dziś w opozycji, Szyszka przekonuje, że sama infrastruktura i tak zostanie zbudowana.On powstanie tak czy siak. Może nie będzie się nazywał Haller, ale będzie nabrzeże, będzie droga i będzie falochron. Pytanie tylko, czy ktoś to wykorzysta, czy to będzie stało i rdzewiało– mówi.Nowy port mógłby też zmienić układ sił na Bałtyku.W przeładunkach Ro-Ro liczy się czas. To żegluga krótkodystansowa, głównie kierunki skandynawskie. Będziemy konkurować z Rostockiem i innymi portami, a to oznacza realną walkę o strumienie towarów– podsumowuje analityk./fa
Gdy huczne oklaski i głośne wiwaty powoli cichną, a zza wzgórz Beverly Hills nieśmiało wyłania się poranne słońce, 83. ceremonia rozdania Złotych Globów dobiega końca. Zanim jednak czerwony dywan w hotelu The Beverly Hilton zostanie zwinięty na dobre, jak co roku z uwagą przyglądam się modowym wyborom gwiazd. Wśród moich osobistych faworytek stylu minionej nocy bezsprzecznie znalazły się Teyana Taylor w spektakularnej kreacji Schiaparelli oraz Jennifer Lawrence w naked dress od Givenchy, zaprojektowanej przez Sarah Burton. Choć na czerwonym dywanie dominowała klasyczna czerń – niekwestionowana arbitra elegancji – moją uwagę przykuły przede wszystkim odważniejsze, barwne eksperymenty. Oto pięć najmodniejszych kolorów – od ponadczasowych po te o wyrazistym charakterze – które zdefiniują modę uliczną (i oczywiście wieczorową) w sezonie wiosna–lato 2026. Autor: Viktor Zimmermann Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/zlote-globy-2026-modne-kolory-wiosna-od-raven-black-po-opaque-pink
Zanim podpiszemy umowę z agencją marketingową, zwykle chcemy jednego: żeby wreszcie „to zadziałało”. Problem w tym, że właśnie na tym etapie najłatwiej przeoczyć czerwone flagi, które później kosztują czas, nerwy i pieniądze.W tym odcinku rozmawiamy o tym, jakie pytania warto zadać agencji przed startem współpracy, na co uważać w umowach i dlaczego ogólniki oraz „tajne know-how” powinny zapalić nam lampkę ostrzegawczą. Zastanawiamy się też, czym naprawdę różni się partner od zwykłego dostawcy usług marketingowych.Jeśli masz wrażenie, że „coś tu nie gra”, ten odcinek może pomóc to nazwać. Daj znać, czy masz podobne doświadczenia i posłuchaj, zanim podpiszesz kolejną umowę.
W grudniu ukazał się drugi oficjalny dodatek do 5. edycji gry „Talisman. Magia i Miecz” – „Nemesis”. Zanim jednak przyjdzie czas na jego omówienie, chcielibyśmy poświęcić chwilę na inny mini-dodatek, który znalazł się w 518. numerze magazynu „White Dwarf”. „The Dead King” dostarcza nam kilku nowych komponentów do podstawowej gry i wprowadza pewne jej modyfikacje, które pozwalają rozegrać Talisman w klasycznej formie, wersji kooperacyjnej lub trybie solo. Jak prezentują się wspomniane komponenty? Czy modyfikacje zasad dostarczają ciekawej alternatywy dla klasycznej gry? Czy można grać w „The Dead King” łącząc go z wcześniejszymi edycjami? I wreszcie, czy gra w Talisman w trybie solo może mieć sens? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się z dzisiejszej audycji. Zapraszamy!
181:Jak praktycznie zacząć nowy rok (bez wielkich postanowień) ✨Zapomnij o liście stu postanowień noworocznych. Zanim zaczniesz gonić za celami, potrzebujesz czegoś innego – solidnych fundamentów.W tym odcinku nie usłyszysz motywacyjnych haseł ani wielkich planów. Za to dowiesz się, jak zrobić inwentaryzację swojego życia, wyczyścić to co Cię ciągnie w dół i zbudować minimalną rutynę, która faktycznie zadziała.Rozmawiamy też o tym, dlaczego energia jest ważniejsza niż motywacja, jak ustalić swoje non-negotiables i dlaczego nie powinieneś czekać na idealny moment.To nie jest odcinek o tym, jak osiągnąć wszystko w trzy miesiące. To jest odcinek o tym, jak zacząć dobrze – i utrzymać to przez cały rok.Chcesz dowiedzieć się więcej na temat pracy z podświadomością, myślami i przekonaniami?Poznaj konkretne techniki, które pozwolą ci pozbyć się negatywnych przekonań, sabotujących schematów myślenia i stwórz MINDSET, KTÓRY DOPROWADZI CIĘ DO WSZELKICH MANIFESTACJI wraz z MINDSET PROGRAMEM!Aby dołączyć do programu napisz do mnie wiadomość na instagramie ,,MINDSET''!Cena całego programu - 64.99złSELF LOVE 2.0 to nowa udoskonalona edycja kultowego programu skupiającego się na pracy nad sobą poprzez praktykę SAMODOSKONALENIA, SAMOAKCEPTACJI, BUDOWANIA PEWNOŚCI SIEBIE I POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI na jeszcze bardziej dogłębnym i profesjonalnym poziomie!Dowiedz się więcej jak poprzez prace nad soba pozbyć się wszelkich negatywnych schematów myślenia i działania, tak aby samej decydować o własnym szczęściu i życiu poprzez dołączenie do SELF LOVE PROGRAMU!Całość programu kosztuje 79.99 - zakupując go dostajesz automatyczny dostęp do 4 modułów składających się na program!Jeśli jesteś zainteresowana napisz do mnie wiadomość prywatną ,,selflove 2/0'' na instagramie!Więcej treści dotyczących manifestacji i rozwoju znajdziesz na moim instagramie @guideangelbyolga oraz @guideangelplatform!Do usłyszenia w kolejnym odcinku za tydzień!
Zanim przejdziemy do meritum, krótka nota prawna: Niniejsze podsumowanie roku 2025 została przygotowana w oparciu o serwisy plotkarskie, plotki i niedomówienia. Zalecamy dystans. Duży dystans. Będziemy tu uprawiać bezwstydne plotkarstwo, a granica między prawdą a wyobraźnią moich gości. Są chwiejne. Moi goście chcieli być przedstawieni jako farmazonianiarze i plotkarze. Imiona są zbędne, bo dobre imię oddali, nie dostając nic w zamian.
W historycznej, bo po raz pierwszy dwuczęściowej (!) opowieści, powracamy do czasów gdy winnice w Polsce można było policzyć na palcach jeden ręki i tworzyli je wizjonerzy. Trudno chyba inaczej nazwać osoby które robiły to mimo przepisów praktycznie… uniemożliwiających sprzedaż produkowanego przez siebie wina. Oczywiście oddajemy głos samym bohaterom tej opowieści, wspominając jednocześnie wiele anegdot z tego okresu. Dygresji nie zabraknie!
Rozmawiamy o wypaleniu zawodowym w tzw. strefie zgniotu, czyli wypaleniu liderów i liderek zespołów. O tym, co dzieje się, gdy odpowiedzialność, presja i samotność przywództwa stają się zbyt ciężkie. Rozmowę prowadzi Tina Sobocińska, doradczyni biznesu i organizacji, liderka z wieloletnim doświadczeniem w korporacjach, a jej gościnią jest Danusia Rocławska, autorka książki „Próba ognia. Jak przejść przez wypalenie zawodowe i odzyskać energię do życia”. Jeśli jesteś liderką lub liderem — ta rozmowa może być jedną z najważniejszych, jakie usłyszysz.
Ten poniedziałek jest szczególny. Nie tylko dlatego, że – jak podliczył realizujący ten podcast Jakub Dowgird – to trzysetny odcinek, który dla Was przygotowałam. Tym smutniej, że akurat przy takiej okazji muszę podzielić się z Wami informacją, że ten miesiąc jest ostatnim, w którym przychodzić do Was będę z poniedziałkowymi wierszami.Z uwagi na ograniczone środki, jakimi w „Piśmie” dysponujemy, musimy w nowym roku ograniczyć niektóre nasze projekty, a Wiersz na poniedziałek jest jednym z nich, by w pierwszej kolejności zadbać o to, co jest podstawą naszej działalności – miesięcznik. Bardzo trudno mi jest po tylu latach żegnać się z czymś tak bliskim. Zanim jednak powiem Wam „do widzenia”, mamy jeszcze trzy poniedziałkowe wiersze. W tym dzisiejszy, autorstwa Urszuli Zajączkowskiej, której poezja gościła tu bardzo często. Posłuchajcie!Magdalena Kicińska---Wykup dostęp online do „Pisma”. Możesz zrezygnować, kiedy chcesz.https://magazynpismo.pl/prenumerata/dostep-roczny/Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.
Polski atom na zakręcie. Piotr Naimski o szansie, opóźnieniach i odwadze politycznejChoć premier Donald Tusk ogłosił sukces – Komisja Europejska zatwierdziła schemat finansowania polskiej elektrowni jądrowej – rozmowa z Piotrem Naimskim pokazuje, jak długa i trudna droga dzieli ten projekt od realnej budowy. Były pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej przyjmuje informację z ulgą, ale bez triumfalizmu. Jak mówi, to ważny moment, choć w normalnym państwie taki krok nie powinien być przedstawiany jako dyplomatyczne zwycięstwo.Zrzymamy się wszyscy, kiedy trzeba Unię Europejską prosić o zgodę na wydanie naszych własnych polskich pieniędzy– komentuje. Dodaje jednak, że w warunkach, w których funkcjonuje europejski system pomocy publicznej, taka zgoda była niezbędna, aby ustawa przeznaczająca 60 miliardów złotych na polski wkład kapitałowy weszła w życie.Dopiero teraz, podkreśla, możliwe są realne rozmowy z instytucjami finansującymi inwestycję. A to właśnie finansowanie, rozłożone na 40 lat, zdecyduje o losie projektu.Naimski zwraca uwagę, że kluczowe decyzje nie kończą się w Brukseli. One muszą teraz zapaść w Warszawie. Za elektrownię odpowiada spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, pełnomocnik rządu ds. infrastruktury energetycznej oraz sam rząd. Problem polega na tym, że – zdaniem Naimskiego – obecny model zarządzania projektem nie zapewnia ani sprawności, ani odpowiedzialności.Pełnomocnik powinien działać na poziomie Kancelarii Premiera. Z ministerstwa nie koordynuje się inwestycji tej skali– mówi. Przypomina przy tym własne doświadczenie: to właśnie umocowanie jego urzędu przy KPRM umożliwiło finalizację Baltic Pipe, unikając politycznych i resortowych przestojów. Słowa Naimskiego są tym mocniejsze, że dotyczą projektu atomowego, o którym w całej rozmowie mówi jako o przedsięwzięciu na dekady, nie na jedną kadencję.2036 – termin realny, ale już przesuniętyWedług obowiązującego harmonogramu pierwszy reaktor ma zostać uruchomiony w 2036 roku. Naimski nie uważa tej daty za nierealną, ale zwraca uwagę na istotny polityczny fakt:„Rząd Tuska już opóźnił tę inwestycję o dwa lata. Ten reaktor miał być oddawany wcześniej”.To opóźnienie, dodaje, wynika z braku decyzyjności i niewystarczającej dynamiki działań po stronie państwowego inwestora. Jeśli spółka PEJ nie zacznie w trybie pilnym wzmacniać kompetencji i struktury, przestój stanie się nieuchronny. Najbardziej obrazowy fragment pada, gdy mówi o relacjach z partnerami amerykańskimi.Jeżeli nie będziemy partnerem, oni to zrobią po swojemu, a polski inwestor będzie traktowany przedmiotowo– ocenia.To jasny sygnał: Polska, by mieć realny wpływ na projekt, musi zbudować własny zespół ekspertów i inżynierów, a nie jedynie nadzorować inwestycję „na papierze”.Przyszła luka mocy: węgiel czy gaz?Zanim powstanie elektrownia atomowa, Polska musi zmierzyć się z jeszcze jednym, pilnym wyzwaniem – niedoborem mocy w systemie w drugiej połowie lat 20. i na początku 30.W tym fragmencie rozmowa zmienia ton, stając się niemal alarmistyczna. Naimski wylicza, że stare elektrownie węglowe będą stopniowo wyłączane, a Polska będzie potrzebowała 4–6 gigawatów nowych mocy, co oznacza budowę kilku nowych bloków energetycznych. Tu pada propozycja.Te elektrownie powinny być węglowe. Węgiel z Bogdanki jest dobry i można go ekonomicznie wydobywać– zaznacza.Dlaczego nie gaz? Bo – jak mówi – zwiększanie jego importu ponad miarę jest ryzykowne i kosztowne, nawet jeśli infrastruktura gazowa jest dziś stabilna. Elektrownie węglowe, jego zdaniem, powinny powstawać w miejscach istniejących instalacji – tam, gdzie pozwolenia i infrastruktura już są. Problem polega na czymś innym: taki ruch wymagałby od Polski jednoznacznej decyzji wobec UE.To wszystko da się zrobić, jeżeli Polska okaże realne nieposłuszeństwo wobec decyzji Komisji Europejskiej dotyczących zielonego ładu i ETS-u– zaznacza Naimski. Od razu dodaje, że nie chodzi o żaden polexit, ale o konsekwentną walkę o własne interesy w ramach Unii.Możliwości, które Polska musi wykorzystaćW końcowej części rozmowy Naimski odnosi się do nowej strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, dostrzegając w niej szansę dla regionu.Ta strategia otwiera duże możliwości dla Polski. Oby rząd wspierany przez prezydenta Nawrockiego potrafił je wykorzystać– mówi.To zdanie domyka całą diagnozę: zgoda Brukseli to dopiero pierwszy krok. Teraz potrzebne są wiedza, kadry, polityczna zgoda i odwaga, by prowadzić inwestycję bez zbędnych opóźnień./fa
Ten odcinek kieruję do aktywnych kobiet i sportowczyń, które pod koniec roku wpadają w pułapkę szybkich diet i agresywnego cięcia kalorii. Dowiesz się:– jak niski poziom energii wpływa na formę, regenerację, libido i cykl,– dlaczego restrykcje żywieniowe osłabiają nastrój i koncentrację,– jak przygotować się do świąt i Sylwestra bez skrajności,– oraz jak wejść w nowy rok silniejszą, a nie bardziej zmęczoną.Konkretna, naukowa i praktyczna pigułka wiedzy, opierającej się o wiedzę, doświadczenia zawodowe i własne, prywatne doświadczenia, które po krótce zdradzam moich słuchaczkom.Posłuchaj, jeśli chcesz trenować mądrzej, a nie więcej.
Jak zbudować firmę z obrotami 200 milionów złotych? Tomek i Damian, założyciele Tutlo, świętują 10-lecie firmy i w szczerej rozmowie z Maciejem opowiadają o swojej drodze od zera do giganta. Zaczęło się od pierwszej wpłaty na 124,50 zł i momentu totalnego wypalenia, w którym chcieli zamknąć wszystko.To nie jest historia o nagłym sukcesie. To opowieść o wytrwałości, odroczonej gratyfikacji i serii kryzysów, które zamienili w punkty zwrotne. Zanim powstało Tutlo, próbowali sił w biznesach, które nie wypaliły – od bezwodnej myjni samochodowej po... próby rejestracji lotów w kosmos.W tym odcinku ZSŻ dowiesz się:
Pośpiech zabija życzliwość? Zwolnij, zanim przestaniesz być miły O tym dlaczego spiesząc się, stajemy się mniej mili i jak pośpiech wpływa na naszą codzienną życzliwość. Czym różni się życzliwość od uprzejmości i dlaczego warto praktykować mindfulness. Opowiada dr Olga Białobrzeska z Centrum Badań nad Relacjami Społecznymi na Uniwersytecie SWPS w Warszawie. Rozmawia Marta Boroń
Planujesz zacząć budowę, ale nie wiesz od czego zacząć? Jakie kroki trzeba podjąć po kolei? Kiedy warto zacząć przygotowania oraz ile czasu mogą one zająć? Warunki zabudowy, warunki techniczne przyłączy, odrolnienie, uzyskanie pozwolenia na budowę - o tym wszystkim, i wiele więcej, w dzisiejszym podcaście! Zapraszamy do słuchania! https://blog.poradnik-budowlany.com/podcast/Dylematy_budowlane_135.mp3 https://www.youtube.com/watch?v=TzxmLCllHw8 Artykuł Masz działkę? Sprawdź to zanim zaczniesz budowę – inaczej utkniesz na lata! pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.
Zanim street art trafił do galerii, rodził się w półświatku, a jego królem w Wołominie był i będzie Lower. Graffiti to zamknięty świat. Aby zostać legendą, nie wystarczyło mieć puszki z farbą. Trzeba mieć styl, nerwy i bezwzględną determinację. Lower z ekipy WZR to niekwestionowana ikona tego podziemnego świata. Jego prace do dziś znaczą trasę pociągu do Warszawy jak malowany dziennik podboju. To historia o tym, jak zdobywało się zaufanie w środowisku, gdzie każdy mógł być rywalem i o buncie w czasach, które wymagały dostosowania się do nowych zasad.
Według Biblii śmierć Jezusa była ofiarą. Np. w 1 Koryntian 5:7 nawiązano do składania baranka podczas święta paschy, powiedziano tam: “jako baranek został ofiarowany Chrystus”. Dla wielu ludzi symbolem tej ofiary jest krzyż. Czy jednak Jezus umarł przybity do krzyża, a może do pala? Aby to zrozumieć będziemy musieli zająć się dwoma greckimi słowami staurós i ksýlon, które pojawiają się w Nowym Testamencie. Zanim jednak do tego przejdziemy warto cofnąć się do Starego Testamentu. Pozwoli nam to zrozumieć dlaczego stosowano taką karę.Wbrew pozorom, zawieszenie człowieka na drewnie, słupie czy belce nie było wynalazkiem Rzymian. Był to starożytny gest kary i publicznej hańby, praktykowany przez różne ludy Bliskiego Wschodu. Zawsze miał jeden podstawowy cel: skazaniec miał być widoczny z daleka, wystawiony na wzgórzu lub przybity do belki, drzewa, a nawet do muru – tak, aby jego los był publiczną przestrogą. Takie prawo istniało u Persów. W Ezdrasza 6:11 czytamy: “Ode mnie też wychodzi rozkaz, że jeżeli kto przekroczy to zarządzenie, to zostanie wyrwana z jego domu belka, na którą zostanie wbity (inne przekłady mówią przybity), jego zaś dom zostanie za to zamieniony w kupę gruzu”.Inny przykład z tych czasów zawiera księga Estery 5:14 gdzie czytamy: “Niech sporządzą szubienicę wysoką na pięćdziesiąt łokci, a jutro rano powiedz do króla, aby na niej powieszono Mordochaja. Potem idź wesół z królem na ucztę. Rada ta podobała się Hamanowi, kazał więc sporządzić szubienicę”. Długość 50 łokci to ponad 20 metrów. W tym przekładzie oddano to jako szubienicę, ale słowo to oznacza drzewo. Chodzi tutaj o wysoki pal, który widać było z daleka. Nie wiemy jak wieszano ludzi. Czy byli przybijani czy przywiązywani, ale na pewno każdy ich widział.Ten rodzaj kary jest wymieniony także w Prawie Mojżeszowym gdzie wspomniano jak należało wykonać tą karę. W Powtórzonego Prawa 21:23 czytamy: “To nie mogą jego zwłoki pozostać na drzewie przez noc, ale mają być pochowane tego samego dnia, gdyż ten który wisi, jest przeklęty przez Boga”. Warto tutaj wyjaśnić, że wieszano człowieka, który już nie żył. Akt jego powieszenia był oznaką hańby. Jest to ważny werset, bo apostoł Paweł cytuje go w Galatów 3:13, ale o tym za chwilę.W podobny sposób Filistyni potraktowali zwłoki króla Saula. W 1 Samuela 31:10 czytamy: “Zbroję zaś jego złożyli w świątyni Asztarty, a jego zwłoki powiesili na murze Bet-Szeanu”. Potem Gibeonici potraktowali tak potomków Saula - 7 z nich powiesili w Gibeonie. W wielu tłumaczeniach Biblii wspomniano tam, że zostali nabici na pal. Chodzi jednak raczej o stracenie ludzi i potem przybicie lub przywiązanie ich zwłok na widok publiczny. W naszej kulturze ludzi nabijano na pal i to pewnie sprawiało, że niektórzy tłumacze piszą o wbiciu, ale oryginał hebrajski w 2 Samuela 21:6 mówi o powieszeniu.Karę taką stosowali później także Rzymianie. Np. w 71 roku p.n.e. Krasus pokonał Spartakusa. Na drodze appijskiej z Kapui do Rzymu powieszono około 6000 powstańców. Rzymianie aby opisać tę karę używali łacińskiego słowa crux, które dziś tłumaczy się na krzyż. Tak więc opisując tą masową egzekucję wielu historyków mówi o ukrzyżowaniu tych 6000 ludzi. Jednak w tamtym okresie słowo to oznaczało pal. Ludzi tych przybijano do pali, albo wręcz do drzew jeżeli takie rosły przy drodze. Ciała pozostawiono tam na wiele dni jako przestrogę.Nowy Testament spisano jednak po grecku i użyto słów: staurós i ksýlon. To pierwsze słowo czyli staurós na łacinę tłumaczy się jako crux, a więc można powiedzieć, że słowa te mają to samo znaczenie. Tutaj nastąpiła podobna ewolucja znaczenia. Pierwotnie staurós oznaczało pal, słup lub belkę. Dopiero później zaczęto tak określać krzyż. Obecnie większość tłumaczy tak oddaje to słowo. Np. w Mateusza 27:32 czytamy: “A wychodząc, spotkali człowieka, Cyrenejczyka, imieniem Szymon; tego przymusili, aby niósł krzyż jego”. Czy Jezus niósł pionowy pal, a może tylko jego poprzeczną belkę. Nad tym debatują nie tylko teolodzy, ale także historycy. Do tego tematu jeszcze wrócimy.Drugie słowo związane z kaźnią Jezusa to ksýlon. W polskich bibliach zwykle oddaje się jako drzewo. Np. w Dziejach 5:30 czytamy: “Bóg ojców naszych wzbudził Jezusa, którego wy zgładziliście, zawiesiwszy na drzewie”. To mówił do ludzi w Jerozolimie apostoł Piotr. Użył tego słowa także w swoim liście, w 1 Piotra 2:24 czytamy: “On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo”. Brzmi to trochę dziwnie jakby Jezus zabrał nasze grzechy i wszedł na drzewo, ale myślę, że rozumiecie sens.Tego słowa użył też Paweł w Liście do Galatów 3:13 gdzie czytamy: “Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie”. Cytował on tutaj fragment z Powtórzonego Prawa 21:23, który już czytałem w tej audycji wcześniej. Hebrajskie słowo, które miało główne znaczenie drzewo przetłumaczona na greckie słowo “ksylon”, którego główne znaczenie to także drzewo. Zachodzi jednak pytanie, czy chodziło tutaj o kształt czy tylko o materiał?Tak więc w Nowym Testamencie napisanym po grecku użyto dwóch słów. Najczęściej gdy widzicie słowo krzyż to prawie na pewno w oryginale występowało słowo stauros. Ale w kilku wersetach użyto słowa ksylon, które tłumacze często oddają jako drzewo. Wielu teologów twierdzi, że stauros opisuje narzędzie, a ksylon wskazuje na znaczenie czyli na hańbę. Jeżeli stauros to narzędzie, a tłumaczy się to greckie słowo na łacińskie crux to odpowiedzi na to jak zginął Jezus należy szukać u Rzymian. To oni wykonali ten wyrok i posłużyli się metodą, którą stosowali od wieków, np. w przypadku Spartakusa i jego powstańców.W starożytnym Rzymie kara krzyżowania (crucifixio) była straszliwym środkiem odstraszającym, a skazańcy byli wystawiani wzdłuż dróg lub murów, by przypominać o potędze Rzymu. Tak jak się to stało w przypadku 6000 niewolników po upadku powstania Spartakusa. Powieszono ich wzdłuż Via Appia w odstępach co kilkadziesiąt metrów (prawdopodobnie 30 metrów). Ciała były pozostawione tam na tygodnie. W takich masowych okolicznościach często nie budowano klasycznego krzyża, bo nie było na to czasu ani zasobów. Skazańców przybijano do pali lub do drzew przydrożnych. Najważniejsze było aby był on widoczny.W łacinie samo słowo crux wcale nie musiało oznaczać konstrukcji, jaką dziś kojarzymy. Crux był terminem ogólnym, obejmującym każdą formę narzędzia egzekucji polegającą na przybiciu w celu publicznego wystawienia. Starożytni rozróżniali różne typy:Crux simplex - najprostsza forma, czyli zwykły pionowy pal.Crux commissa - konstrukcja w kształcie dużej litery T (pozioma belka osadzona na szczycie słupa).Crux immissa - konstrukcja w kształcie małej litery t, którą najczęściej kojarzymy z ukrzyżowaniem (poprzeczka poniżej szczytu słupa).Warto zaznaczyć, że w starożytnej literaturze rzymskiej przez wieki nie ma jednoznacznych opisów, które pozwoliłyby stwierdzić, że zawsze stosowano krzyże z poprzeczką. Często był to po prostu pionowy pal. Dopiero około 40 lat po śmierci Jezusa, w okresie poprzedzającym wybuch Wezuwiusza, pojawia się pierwszy autor, który wspomina o poprzecznej belce jako elemencie egzekucji. To Seneka Młodszy. W swoich pismach używa on słowa patibulum, opisując skazańców, którzy mają „rozciągnięte ramiona na poprzeczce” (brachia porrigenda in patibulo).Ten fragment jest kluczowy, bo daje pierwsze twarde starożytne potwierdzenie, że w praktyce ukrzyżowania używano belki poprzecznej, która wymuszała rozłożenie rąk. Czy jednak można to odnieść do śmierci Jezusa? To pytanie do was drodzy słuchacze. Napiszcie w komentarzu co o tym myślicie. Jest jeszcze drugie pytanie: jak była umieszczona ta poprzeczna belka czyli patibulum?Warto tu na chwilę zatrzymać się przy pierwszych chrześcijanach (I-III wieku). Co ciekawe, oni wcale nie używali symbolu krzyża. Najpopularniejsze były wtedy ryba — znany znak ichtys — albo kotwica, kojarzona z nadzieją. Skąd więc wzięło się to, że dzisiaj krzyż jest symbolem chrześcijaństwa? Ten motyw pojawia się dopiero w IV wieku, za czasów cesarza Konstantyna Wielkiego. I to właśnie dlatego niektórzy twierdzą, że to on wprowadził krzyż jako symbol wiary.Dlaczego wcześniej nie korzystano z tego symbolu? Jest kilka teorii. O pierwszej już wspomniałem. Miał go wprowadzić cesarz Konstantyn. Ale są też teorie mówiące, że chrześcijanie nie chcieli się posługiwać symbolem hańby i zaczęli to robić dopiero w IV wieku kiedy skończyły się prześladowania. Inni wskazują na krzyże w pogańskie symbolizujące kult słońca. Ostatnia teoria mówi o Helenie, matce cesarza Konstantyna, która podczas pielgrzymki do Jerozolimy miała odnaleźć prawdziwy krzyż.Usuńcie stary kwas, abyście się stali nowym zaczynem, ponieważ jesteście przaśni; albowiem na naszą wielkanoc jako baranek został ofiarowany Chrystus.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-List-do-Koryntian/5/7Ode mnie też wychodzi rozkaz, że jeżeli kto przekroczy to zarządzenie, to zostanie wyrwana z jego domu belka, na którą zostanie wbity, jego zaś dom zostanie za to zamieniony w kupę gruzu.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Ezdrasza/6/11Wtedy powiedziała do niego jego żona Zeresz i wszyscy jego przyjaciele: Niech sporządzą szubienicę wysoką na pięćdziesiąt łokci, a jutro rano powiedz do króla, aby na niej powieszono Mordochaja. Potem idź wesół z królem na ucztę. Rada ta podobała się Hamanowi, kazał więc sporządzić szubienicę.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Estery/5/14
Aby dobrze żyć nie wystarczy zadbać wyłącznie o zdrowie fizyczne, potrzebna jest również troska o zdrowie psychiczne. W Polsce 84% samobójstw jest popełnianiach przez mężczyzn. Zanim ktoś sięgnie po tak tragiczny sposób rozwiązania swojego problemu doświadcza długo cierpienia, osamotnienia, bezsilności i innych trudnych emocji.O dbaniu o zdrowie psychiczne mężczyzn oraz o krokach, które warto podejmować każdego dnia rozmawiamy z Marcinem Capigą Ambasadorem Fundacji Share the Care, psychologiem i trenerem umiejętności społecznych, a także autorem i gospodarzem podcastu Maska Męskości.Rozmowę prowadzi Karolina Andrian.
Przemysłowe miasto w Anglii i robotnicza dzielnica w Polsce. Dwa przyczynki do świetnych piosenek. Zacznijmy od Wysp Brytyjskich. Pierwszy przystanek to Salford, w hrabstwie Greater Manchester w Anglii. Stare, przemysłowe miasto, a co za tym idzie miasto robotnicze. Tak bardzo robotnicze, że to właśnie tu Marx i Engels pomieszkiwali aby studiować ciężkie życie brytyjskiego proletariatu. Ale nie oni są dla nas dzisiaj najważniejsi. W Salford urodził się i wychował James Henry Miller. Znamy go bardzo dobrze. Tworzył, nagrywał i występował pod pseudonimem Ewan MacColl – prawdziwa ikona angielskiego, a w zasadzie światowego folku. Zanim świat go poznał jako folkowego barda, Ewana MacColl próbował być dramaturgiem, współtworzył lewicującą grupę teatralną i pisał sztuki. Akcję jednej z nich „Landscape with Chimney” umieścił właśnie w swoim rodzinnym mieście. Żeby umilić widzom przerwę niezbędną do zmieniany dekoracji, Ewan napisał piosenkę. Ot historyjkę przywołującą młodzieńcze wspomnienia z przemysłowego Sulford, randki pod gazownią, spacery nad starym kanałem i pierwsze pocałunki pod fabrycznym murem. Nad tym wszystkim rozciąga się przemysłowy smród i odgłosy pracującego miasta. Brudnego, starego miasta. No właśnie, no to tytuł mógł być tylko jeden „ Dirty Old Town”. Nie przypuszczał Ewan, że pisząc niewinny przerywnik do sztuki teatralnej stworzy jeden z największych przebojów wyspiarskiego folku, śpiewany w pubuch i na scenach dosłownie na całym świecie. Pierwsze nagranie autor zrealizował w 52 roku. Piosenka szybko przyjęła się w nowopowstających klubach folkowych. Wkrótce swoją wersję nagrał znany folklorysta Alan Lomax i piosenka poszła w świat. No i „Dirty Old Town” zapragnęli mieć w swoim repertuarze chyba wszyscy artyści choć trochę ocierający się o folk. A słynni The Dubliners w 68 roku dokonali tak porywającego nagrania, że wielu słuchaczy do dziś ma wrażenie że „Dirty Old Town” to irlandzki kawałek. Ale my nie gęsi. Też mamy swoje stare miasta i ich brudne dzielnice. Szczecin. Miasto nie tak stare jak Salford ale stare. Dzielnica również stara. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z XIII wieku. W XIV już była wymieniana jako wieś pod nazwą Zabelsdorf. W XIX wcielona do granic administracyjnych Szczecina. Dziś jest największą dzielnicą tego miasta i nosi nazwę Niebuszewo. Dzielnica w XIX i na początku XX wieku całkiem prężnie się rozwijała, była dzielnicą przemysłowo mieszkalną, z ciekawą architekturą, której niestety nieliczne ślady pozostały do dzisiaj. Kres rozwojowi przyniosła II wojna światowa. Po wojnie dzielnica została zasiedlona powracającymi z innych terenów Niemcami, Żydami i oczywiście Polakami. Póżniej Niebuszewo zaczęli opuszczać bardziej zamożni mieszkańcy. Dzielnica podupadała, z czasem zyskała złą sławę. Winna temu była wysoka przestępczość. Dziś Niebuszewo jest umieszczane wysoko w zestawieniach polskich niebezpiecznych dzielnic. Ale w brudnej, niebezpiecznej dzielnicy też można mieć szczęśliwe dzieciństwo i bujną młodość. Sulford miało swojego barda – Niebuszewo ma swojego. Tu pierwszych win próbował, tu pierwsze bójki toczył i tu przemierzał szlaki piwnic i strychów lider szczecińskiej punk folkowej formacji Emerald – Leszek Czarnecki. I jak Ewan o Sulford, tak Leszek o swoim dorastaniu w Niebuszewie napisał piosenkę. I to jaką. „Niebuszewo”, bo taki prosty tytuł nosi, to miejski folk najwyższej próby. Ja od pierwszego przesłuchania jestem oczarowany. Świetny tekst i kompozycja, wspaniała, niebanalna aranżacja. No i wykonanie, nie przesadzę jak powiem, że Pana Czarneckiego z zespołem spokojnie możemy umieścić na tej samej półce co MacGowana z Poguesami. Sail ho Audycja zawiera utwory: “Dirty Old Town” w wykonaniu „The Pogues”, słowa I muzyka: Ewan MacColl „Niebuszewo” w wykonaniu zespołu „Emerald”, słowa i muzyka: Leszek Czarnecki
Kiedy naprawdę warto wdrożyć PIM?Jeśli masz w firmie chaos informacyjny, rosnącą liczbę produktów albo procesy, które po prostu nie wyrabiają przy obecnej skali - to możesz właśnie obserwować pierwsze sygnały, że PIM nie jest już „opcją”, tylko realną potrzebą.W tym odcinku opowiadam o 3 najczęstszych sygnałach, które widzę w firmach B2B, zanim decydują się na narzędzie PIM.Z tego materiału dowiesz się:➡️ kiedy chaos w danych zaczyna kosztować realne pieniądze,➡️ dlaczego rozproszone źródła prawdy o produkcie blokują skalowanie,➡️ jak PIM wspiera procesy przy dużych katalogach i wielu rynkach,➡️ kiedy inwestycja w PIM zwraca się najszybciej.Jeśli rozważasz digitalizację danych produktowych, wejście na nowe rynki lub po prostu chcesz pracować szybciej i czyściej - ten film pomoże Ci podjąć właściwą decyzję.
Salve!W dzisiejszym odcinku przenosimy się do burzliwego III wieku przed naszą erą, aby zgłębić fundamenty jednego z bardziej decydujących konfliktów w historii starożytnego świata – I Wojny Punickiej. Zanurzymy się w historię Kartaginy i poznamy świat fenickiej potęgi morskiej i handlowej. Zrozumiemy unikalny system republikański Kartaginy, oparty na kupieckiej elicie, oraz jej zaawansowane strategie wojskowe, które uczyniły ją potężnym rywalem Rzymu. Odkryjemy również tajemnice Fenickiej potęgi i poznamy powody zaistnienia konfliktu z Rzymem. Z drugiej strony mamy Republikę Rzymską, gdzie zgłębimy sobie fascynujący system polityczny Rzymu, jego ekspansywną strategię i budowę potężnej machiny wojskowej. Dowiemy się, jak dyscyplina, organizacja i nieustępliwość kształtowały rzymską armię, przygotowując ją do dominacji.Zanim pierwsze okręty popłyną do bitwy, przyjrzymy sięsystemom wojskowym i politycznym, które definiowały oba państwa. Zrozumienie ich struktur, motywacji i celów jest kluczem do pojmowania skali i znaczenia nadchodzącego konfliktu.Odcinek przybliży również charakter działań wojennych tamtej epoki. Jakie taktyki stosowano? Jakie były kluczowe innowacje militarne? Jakie wyzwania niosło ze sobą prowadzenie wojen na lądzie i morzu w tamtych czasach?Przygotujcie się na fascynujący wstęp, który rozjaśnikontekst historyczny i przedstawi strony konfliktu, zanim rozpocznie się legendarna I Wojna Punicka!Oczywiście nie zabraknie ciekawostek przyrodniczych!Andiamo!Biosite — echorzymu: https://bio.site/echorzymu A jeśli chcecie wesprzeć rozwój kanału,możecie dorzucić symboliczną kawę na Buycoffee – Wasze wsparcie pomaga w zakupie książek, dostępie do artykułów i ulepszaniu sprzętu.☕
DLACZEGO SYMULACJE UCZĄ MYŚLEĆZdarzyło Ci się kiedyś poczuć, że wiesz, jak coś zrobić, dopóki nie staniesz obok konia? Wtedy nagle wszystko się miesza – bat, lina, ciało, myśli. I okazuje się, że to, co miało być proste, wcale takie nie jest.Tu właśnie wchodzą symulacje, czyli świadome odtworzenie sytuacji treningowej w uproszczonej formie. Bez konia, bez presji otoczenia, bez rozproszeń. To sposób, żeby przećwiczyć ruch, reakcję lub element zadania zanim pojawią się emocje i dodatkowe rozproszenia, które często przeszkadzają nam w prawdziwym treningu.Symulacje dla człowieka Pomagają zobaczyć, jak naprawdę działamy - a nie jak nam się wydaje, że działamy. Pozwalają poczuć swoje ciało, pomoce. Zanim wejdziesz do stajni, możesz już wiedzieć, co chcesz uzyskać, jakiej pomocy użyjesz, w jakim momencie i dlaczego właśnie tak. Symulacje uczą nas myśleć i czuć, zanim zaczniemy działać.Symulacje dla konia To z kolei ćwiczenia, które przygotowują go do nowego zadania w prostszej wersji. Koń szybciej rozumie zasadę, uczy się spokojniej i z większym zaufaniem. Zanim poprosimy go o coś trudnego, uczymy go „małych kawałków”. Po kolei, logicznie, w zrozumiały sposób.Dlaczego symulacje uczą myślenia?Bo odbierają nam automatyzm. Kiedy nie ma konia, nie można „zareagować odruchowo”. Możemy świadomie zaplanować każdy ruch. To właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa nauka - gdy myślenie wyprzedza działanie.Spróbuj. Zrób symulację swojego kolejnego ćwiczenia. Zobacz, ile dowiesz się o sobie.Jeśli chcesz trenować spokojnie, świadomie i ze zrozumieniem - dołącz do Klubu Alfa Horse. Znajdziesz tam lekcje, nagrania i zadania, które krok po kroku uczą, jak budować relację i komunikację z koniem i samym sobą. https://www.alfahorse.pl/klubah
Autorka tekstu, Magdalena Drab, czerpała inspirację z prawdziwych wydarzeń. W latach dziewięćdziesiątych w Radomiu zawodnicy karate stworzyli gang. Zanim zostali schwytani, dokonali niemal trzydzieści napadów. Ich znak rozpoznawczy? Podczas włamań zachowywali się zaskakująco szarmancko, niemal empatycznie wobec swoich ofiar. Podczas jednego z takich włamań, w mieszkaniu Samotnej Matki pojawia się Zbir. Spotkanie, które miało być tylko kolejną kradzieżą, zaskakuje ich oboje…Co rodzi się w cieniu przestępstwa? Reżyseria: Julia Mark. Reżyseria dźwięku: Andrzej Brzoska. Muzyka: Szymon Burnos. Kierownictwo produkcji: Beata Jankowska. Obsada: Agnieszka Więdłocha i Antoni Pawlicki
Dzisiaj w „Kulturze na weekend” nowy serial „Heweliusz”: jak zatonął statek, jaka jest historia prawdziwa? Katastrofa polskiego promu wydarzyła się ponad 30 lat temu, do dzisiaj budzi kontrowersje. Teraz Kasper Bajon, scenarzysta, i Jan Holoubek, reżyser, wspólnie zrealizowali serial „Heweliusz”, dostępny na platformie streamingowej, który odtwarza to, co wydarzyło się w styczniu 1993 r. Temat nadal rodzi wiele pytań: czy ta katastrofa morska była możliwa do uniknięcia? Czy istnieje nagranie z katastrofy i czy wiemy, jak tonął „Heweliusz”? Pytamy o nie scenarzystę serialu. Kasper Bajon wyjaśnia także, jak doszło do powstania serialu i czym jego wcześniejszy serial „Wielka woda” różni się od „Heweliusza”. Dlaczego uważa, że Heweliusz to był wrak, zanim zdążył zatonąć na Morzu Bałtyckim? Zapraszamy do oglądania i słuchania.
Gościem najnowszej Melliny jest dziennikarz a w przeszłości aktor Maciej Orłoś. W najnowszej Mellinie Orłoś ujawnia jak to się stało, że dołączył do Teleexpressu i jak wyglądało przejście od aktora do prezentera. Orłoś mówi o swoim odejściu z TVP za czasów PiS i jak wygląda telewizja publiczna obecnie.O ludziach, którzy zostali w TVP za czasów PiS nie rzucili papierami i nie odeszli Orłoś mówi, że "głównym winowajcą są osoby, które postawiły dziennikarzy w takiej sytuacji". Dziennikarz wspomina też co znalazł w swojej teczce SB i czy były zbierane na niego haki. Wspomina też sytuację, kiedy Teleexpress nie zaczął się punktualnie o 17:00, choć on był na stanowisku. Jak do tego doszło o tym w najnowszym odcinku.
Jak poznać, że jesteś gotowa na kurs nauczycielski jogi?W tym odcinku opowiadam o obszarach, które warto w sobie sprawdzić, zanim podejmiesz decyzję: ciało i praktyka, umysł i intencja, emocje oraz praktyczne znaki gotowości.Usłyszysz, czym różni się chęć nauczania z potrzeby pogłębienia wiedzy dla siebie, jak rozpoznać, że twoja praktyka staje się świadoma. Ten odcinek pomoże ci uczciwie spojrzeć na siebie i zobaczyć, czy to już właściwy czas, żeby pójść zdecydować się na kurs nauczycielski. Jeśli czujesz, że to już czas, by pójść głębiej, możesz dołączyć do mojego kursu nauczycielskiego Hatha Jogi YogaAlliance RYT200. To przestrzeń dla osób, które chcą:
Jak przywrócić blask skórze o poszarzałym kolorycie? W jaki sposób odświeżyć wygląd cery i zapobiegać oznakom zmęczenia, czyli pierwszymi objawom starzenia? Izabela Skórka, lekarka na co dzień zajmująca się dobrostanem skóry w życiu i na Instagramie (profil: @conatoskorka) opowiada o wpływie antyoksydacji na poprawę kondycji cery. Gwiazdą tego odcinka jest ekstrakt z pomarańczowej nasturcji z Bretanii, który Yves Rocher wykorzystała w najnowszej linii Glow Energie. Zanim ten składnik znalazł się w recepturze kosmetyków, marka poświęciła mu 22 lata wnikliwych badań. Jego właściwości są unikatowe, ponieważ nasturcja w połączeniu z witaminą C zwielokrotnia działanie tej królowej przeciwutleniaczy. Izabela Skórka opisuje, na czym polega działanie antyoksydantów i podpowiada, jak skutecznie zapobiegać zmęczeniu tak, żeby skóra była promienna niezależnie od wieku. Blask w tym odcinku odmieniamy przez wszystkie przypadki, bo zdrowy glow na skórze nigdy nie wychodzi z mody.Podcastu „Dobry skład” możesz posłuchać na platformach Spotify, Apple Podcasts oraz YouTube.
Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
Czy można się pokłócić… i poczuć po tym bliżej? Czy da się powiedzieć to, co trudne — bez ranienia, fochów i trzaskania drzwiami?W tym odcinku rozmawiam z Tomaszem Kalko, który uczy, tego jak się mądrze spierać, że spór jest wartością w organizacji, uczy miękkich negocjacji, przywództwa, budowania marki w oparciu o wartości, jest psychologiem i strategiem biznesu. Napisał książkę "Sztuka mądrego sporu", która powstała na bazie spostrzeżeń, że narzędzi biznesowych można używać w życiu prywatnym.Tomek wierzy, że spór może być formą miłości — jeśli tylko umiemy go dobrze poprowadzić.Rozmawiamy o tym:- jak przestać walczyć o pietruszkę i zacząć rozmawiać o tym, co naprawdę ważne,- dlaczego czasem pod „czemu nie wyjąłeś rzeczy ze zmywarki?” kryje się samotność,- jak nie dać się emocjom, ale też nie spłycać ich siłą „logiki”,- dlaczego nie warto być „miłym do końca”, tylko raczej szczerym z troską.To rozmowa dla wszystkich, którzy kiedyś usłyszeli: „nie histeryzuj” albo „teraz nie mam czasu na to gadanie” — i chcą to robić inaczej. Mądrzej. Delikatniej. Ale bez udawania.Zaparz herbatę i wchodź z nami w ten spór. Obiecujemy: będzie spokojnie, ale nie będzie nudno.Tomka znajdziecie tutaj: https://tomaszkalko.pl/subskrybuj kanał: https://www.youtube.com/@natalia_kusiak IG: www.instagram.com/nataliakusiak o mnie: https://www.nataliakusiak.comPatronite: https://patronite.pl/pierwszarandka
Zanim dubstep stał się synonimem muzyki z reklam energetyków, był mrocznym, głębokim brzmieniem rodzącym się w londyńskim Croydon. W tym odcinku cofamy się do korzeni gatunku — Big Apple Records, klubowe noce FWD i twórcy tacy jak Mala, Coki, Benga czy Skream. Przypominamy przełomową audycję Dubstep Warz Mary Anne Hobbs i analizujemy dwie pierwsze płyty Buriala, które nadały dubstepowi melancholijną duszę. Na koniec niespodzianka: wywiad z Tomem Encore, polskim producentem, który opowiada o polskiej perspektywie i swoim prywatnym romansie z tym gatunkiem. Dowiecie się między innymi, czemu Łódź siada do dubstepu.UWAGA: podcast można teraz wspierać w serwisie Patronite! Można też POSTAWIĆ NAM KAWĘMuzyka: Michał Mierzwafot. Big Apple Records, Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported
Zanim w sierpniu 1980 roku wybuchła „Solidarność", dziesięć lat wcześniej na polityczną scenę komunistycznej Polski wszedł Edward Gierek. A z nim wielkie projekty modernizacyjne, ogromne inwestycje w infrastrukturę drogową i budownictwo mieszkaniowe, a wreszcie wizerunek przywódcy, który rozmawia z ludźmi i ich słucha.Jednocześnie to właśnie za rządów Gierka po czerwcu 1976 roku pojawiła się opozycja demokratyczna. To właśnie jego rządy kończą się falą strajków, w której bierze udział ponad 700 tysięcy Polaków. Zawiedzione nadzieje, złamane obietnice, upadek wiary w znośny socjalizm – to wszystko przyczyniły się do rewolucji „Solidarności”.W jaki sposób wielkie nadzieje przerodziły się w wielkie rozczarowanie? Co czuli i myśleli Polacy żyjący w Polsce lat 70-tych? Kiedy pojawiły się kartki? Dlaczego komuniści nie zreformowali gospodarki PRL?I jak to wszystko doprowadziło do powstania ruchu społecznego bez precedensu w historii świata?O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i prof. Marcin Zaremba z Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Idealne buty jesienne w tym sezonie nawiązują do stylu lat 80. XX wieku. Zanim sięgniemy po botki damskie, czy sztyblety damskie jesienne , w cieplejsze dni nosimy wygodne buty na płaskiej podeszwie, np. dwukolorowe czółenka w paryskim stylu. Autor: Michel Mejia Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/damskie-buty-jesien-2025-w-stylu-lat-80-digitalsyndication
Można Pięknie Żyć *---Witaj! "Można Pięknie Żyć*" to seria podcastów, w której odkrywamy, jak zmiany w stylu życia mogą poprawić nasze zdrowie metaboliczne. Skupiamy się na Terapeutycznym Ograniczaniu Węglowodanów i jego pozytywnym wpływie na metabolizm oraz ogólne samopoczucie. Pamiętaj, że zdrowie zaczyna się od wiedzy, a my jesteśmy tu, aby dostarczać Ci inspirację i praktyczne wskazówki na drodze do pięknego życia. ZaczynamyKto NIE może być na diecie keto? Poznaj przeciwwskazania, pułapki i bezpieczny start!
Czarzasty poucza Hołownię. "Zastanowiłbym się pięć razy zanim cokolwiek powiem"
Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
W pierwotną wersję kalkulatora wkradł się błąd i właśnie pracujemy nad aktualizacją. Bardzo dziękujemy wszystkim Czytelnikom za czujność i wiadomości w tej sprawie. Zapisz się na nasz newsletter, a wyślemy Ci aktualny kalkulator, gdy tylko będzie gotowy:
Joanna Ceplin wraca do audycji po dwóch latach z poruszającą historią, która zmieniła wszystko. Odnoszącą sukcesy przedsiębiorczynię, która stworzyła Instytut Marki Online i Komunikacji, zatrzymała diagnoza raka piersi. W szczerej rozmowie dzieli się swoim doświadczeniem - od pierwszego SMS-a z zaproszeniem na mammografię, przez operację, aż po powrót do zdrowia i nowe priorytety.Joanna opowiada o tym, jak choroba zmieniła jej podejście do biznesu, rodziny i życia codziennego. Szczególnie porusza temat lekceważenia badań profilaktycznych przez aktywne zawodowo kobiety. Po przeprowadzce do Gdyni i powrocie do zdrowia, odkryła nową misję - pomoc doświadczonym specjalistom 40+ w budowaniu ich obecności online.To inspirująca historia o odwadze, transformacji i nowym spojrzeniu na to, co naprawdę ważne. Usłysz, dlaczego warto zmienić listę priorytetów, zanim życie zrobi to za nas.PARTNERZY AUDYCJI - WSPÓŁPRACA KOMERCYJNA