POPULARITY
Paulina Mikuła [Mówiąc Inaczej] wraca na kanał Imponderabilia i dobrze, bo to zdecydowanie nasze najciekawsze spotkanie, najszczersze. Rozmawiamy o najnowszej książce Pauliny 'Prosty Poradnik Językowy', oraz o początkach kariery muzycznej. Jest też o chamskim zachowaniu Karola, za które dostaje w nos. Poprzednie Imponderabilia z Pauliną: 2019 - https://youtu.be/qVm63d-D98Q?si=1hg7qWYCYR7xb1o-2023 - https://youtu.be/qu7b8nzwaPU?si=CUjVD-6WZgHAzyvzKanał Pauliny: https://www.youtube.com/@UCsOsC07_jdCII52CAW9SbUg Książka Pauliny: https://www.ppj.alt.pl/
Umów bezpłatną rozmowę o strategii rozwoju Twojego biznesu:► https://waznepytanie.typeform.com/to/xpjMrt„To, jak wy sprzedajecie i jak kupuje klient, to są dwie części tej samej linii prostej.”Wiele firm opisuje proces sprzedaży dopiero od momentu, w którym klient się zgłasza: dzwoni, wysyła formularz, trafia do CRM-u albo prosi o ofertę. Problem polega na tym, że prawdziwa historia zakupu zaczyna się dużo wcześniej. Zanim klient się odezwie, porównuje rozwiązania, czyta artykuły, ogląda filmy, pyta znajomych, sprawdza opinie, analizuje ryzyka i układa sobie w głowie własną koncepcję zakupu.W tym materiale pokazuję, dlaczego klasyczny lejek marketingowy jest dziś zbyt prostym obrazem rzeczywistości. To nie teoria, tylko wnioski z pracy z 50 firmami rocznie przez ostatnie 10 lat. W praktyce proces zakupowy klienta jest coraz dłuższy, bardziej chaotyczny i mniej przewidywalny, a firma, która nie rozumie tej ścieżki, często przegrywa zanim klient w ogóle wyśle zapytanie.Pokazuję między innymi, jak działa pętla edukacji i ewaluacji, dlaczego problem klienta jest punktem startowym całej komunikacji i czemu marketing nie może polegać na jednym mocnym strzale raz w miesiącu. Tłumaczę też, dlaczego pytania, obiekcje i wątpliwości klientów powinny być paliwem do treści, które realnie pomagają w sprzedaży.Z materiału dowiesz się:1. dlaczego proces sprzedaży i proces zakupu klienta to nie to samo,2. co dzieje się zanim klient zadzwoni, napisze albo trafi do CRM-u,3. dlaczego klasyczny lejek marketingowy coraz gorzej opisuje rzeczywistość,4. czym jest messy middle i dlaczego klient tak długo krąży między edukacją a porównywaniem,5. dlaczego problem klienta jest najważniejszym punktem startowym komunikacji,6. jak mówić językiem klienta zamiast językiem firmy,7. dlaczego pytania klientów są jednym z najlepszych źródeł tematów marketingowych,8. jak wygląda etap ewaluacji, w którym klient porównuje koncepcje, technologie, opinie i koszty,9. dlaczego pojedynczy materiał raz w miesiącu nie wystarczy, żeby zbudować zaufanie,10. jak intensywność komunikacji wpływa na tempo decyzji zakupowej,11. dlaczego w złożonych branżach klient potrzebuje przewodnika, a nie tylko oferty,12. jak odwzorować ścieżkę zakupową klienta w marketingu i sprzedaży.Jeżeli chcesz omówić temat ścieżki zakupowej klienta i jej odwzorowania w marketingu i sprzedaży, to zapraszam do rozmowy.
7 maja 1945 roku – bezwarunkowa kapitulacja III Rzeszy. Dlaczego do niej doszło, mimo oszałamiających sukcesów w pierwszym okresie wojny? Czy ta historia mogła potoczyć się inaczej? Takie pytania zadajemy w najnowszym odcinku Norbertowi Bączykowi, historykowi, publicyście znanemu szerokiej publiczności z podcastu Wojenne Historie. Taki oto „crossover” między popularnymi podcastami przygotowaliśmy dla Was na 300. odcinek RN!
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na czwartkowe wydanie "Onet Rano.", w którym gośćmi Joanny Górskiej będą: Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji; Marek Zuber, ekonomista i analityk; Jakub Belina-Brzozowski, Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn; Paulina Mikuła, piosenkarka, twórczyni kanału "Mówiąc Inaczej". W części "Onet Rano. WIEM" gościem Bartosza Węglarczyka będzie: Draginja Nadażdin, Lekarze bez granic.
W Warszawie w związku z ryzykiem wystąpienia ASF (Afrykański pomór świń) dziki są odstrzeliwane, a nie wyłapywane i wywożone do lasu jak jeszcze parę lat temu. W zeszłym roku w stolicy odstrzelono prawie pół tysiąca zwierząt. Dr Robert Skrzypczyński, założyciel Biura Urbanistyki Wielogatunkowej, przekonuje, że istnieją inne, nieśmiercionośne metody poradzenia sobie z obecnością dzików w miastach. Przygotowany przez niego model ma zostać wprowadzony w Gdyni.
Dlaczego ciągle przyciągasz te same problemy w relacjach? Powtarzające się zdrady kolejnych partnerów, powracające toksyczne związki z kolejnymi osobami i bolesne sytuacje w pracy, które pojawiają się w twoim życiu raz za razem. A może te problemy w związku mogą powiedzieć nam coś więcej o nas samych? I to czego się dowiemy, pozwoli nam je rozwiązać? Jak się uwolnić, gdy każdy nasz związek okazuje się trudny lub toksyczny? Jak trudne relacje rodzinne (ojca / matki z córką / synem) mogą przekładać się na całe nasze życie. Integracja cienia a zdrada i toksyczne znajomości. A także czym jest Zasada Lustra i jak ją wykorzystać? Oraz kim są "Uzdrawiające Anioły" i jak mogą nam pomóc? Zapraszam na Radykalne Wybaczanie - Magdalena Czaja (Instytut Metody Tippinga)JESTEŚ ZAINTERESOWANY KURSEM TRENERSKIM? Czujesz, że to może być Twoja droga? Zapisz się już teraz: https://metoda-tippinga.pl/web/kurs-trenerski/☕ POTRZEBUJEMY TWOJEGO WSPARCIA. MOŻESZ TO ZROBIĆ TU: Wirtualna Kawa: https://buycoffee.to/metodatippinga
#rewolucja #państwo #władza #chrześcijaństwo #protestantyzm #francja #historia Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy: https://www.youtube.com/channel/UCUZ9x49ZuhZt1QVJafMy5rA/join
W tym nagraniu pokazuję na konkretnym przykładzie relacji, dlaczego dwie osoby mogą widzieć tę samą sytuację zupełnie inaczej i jak wyjaśnia to Human Design.Kluczem często jest definicja albo brak definicji w centrach energetycznych.Osoba z centrum zdefiniowanym doświadcza sytuacji w stabilny sposób, podczas gdy osoba z centrum otwartym/niezdefiniowanym będzie ją odbierać zupełnie inaczej, wzmacniać energię drugiej osoby albo reagować na nią bardziej intensywnie.W tym video omawiam m.in.:(i) jak działa definicja centrów w Human Design, (ii) czym różni się percepcja osoby z centrum zdefiniowanym i otwartym, (iii) dlaczego te różnice tak często prowadzą do nieporozumień w relacjach, (iv) jak świadomość mapy Human Design może zamiast konfliktu pogłębiać relację.Jeśli znasz już podstawy Human Design i orientujesz się w centrach na mapie, to nagranie pomoże Ci lepiej zrozumieć dynamikę między dwiema mapami.✨ Promocja na sesję relacyjną Do 8 marca możesz skorzystać z –15% na sesję relacyjną Human Design, podczas której analizuję i omawiam dynamikę między mapami dwuch osób (np. partnerów, rodzica i dziecka czy współpracowników).Kod rabatowy: Relacje26Szczegóły i zapisy:https://healyourself.com.pl/produkt/relacje-analiza-human-design/KatarzynaEmocjonalny Projektor 2/4
Kamila Borszowska-Moszowska krytycznie ocenia niektóre zapisy prezydenckiego projektu ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.
– Jeżeli Rosjanie wejdą, to tę wojnę przegrywamy – ostrzega gen. Leon Komornicki, były zastępca Szefa Sztabu Generalnego WP, kreśląc jasną strategię: musimy być zdolni do natychmiastowego uderzenia odwetowego, które przeniosłoby obronę państwa na terytorium agresora już w pierwszym dniu konfliktu. Gość Jacka Nizinkiewicza w programie „Rzecz o polityce” mówi tez o nieuchronnym powrocie obowiązkowego poboru, który miałby objąć także kobiety.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Czy hasło polexitu przestaje być politycznym marginesem, a zaczyna realnie kształtować debatę publiczną? Najnowsze badanie Ogólnopolskiej Grupy Badawczej pokazuje wyraźną zmianę nastrojów społecznych. O wynikach i ich konsekwencjach w Radiu Wnet mówił Łukasz Pawłowski, prezes OGB.25 proc. za wyjściem z UniiW badaniu zadano pytanie wprost: jak Polacy zagłosowaliby, gdyby referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej odbyło się „w najbliższą niedzielę”.Dzisiaj około 25 proc. w takim referendum powiedziałoby, że chciałoby z Unii Europejskiej wyjść. To dalej jest zdecydowana przewaga tych, którzy chcieliby w Unii Europejskiej zostać, ale od 2019 roku ta liczba wzrosła o prawie 20 punktów procentowych– mówi Pawłowski. Jak podkreśla, pytanie było maksymalnie jednoznaczne – „leave or stay” – bez miejsca na interpretacje czy warunkowanie odpowiedzi. „Z tego pytania nie da się już prościej zadać, nie da się powiedzieć, że ci wyborcy mają coś innego na myśli”.Największe zmiany widać w elektoratach partyjnych. Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej niemal nic się nie zmieniło.„90 proc. mówi: zostajemy w Unii. Tu jest bardzo prosta sytuacja dla polityków”.Inaczej wygląda sytuacja na prawicy. W elektoracie Prawa i Sprawiedliwości nastąpił gwałtowny zwrot.„Jeszcze w 2019 roku prawie 90 proc. wyborców PiS mówiło, że zagłosowałoby za pozostaniem w Unii Europejskiej. Dzisiaj jest pół na pół. Przeciwników Unii w tym elektoracie przybyło o 40 punktów procentowych”.Podobnie jest w Konfederacji, gdzie również obserwowany jest niemal równy podział.„To jest najtrudniejsza sytuacja politycznie. Taki podział pół na pół bardzo trudno utrzymać”.Wyraźnie bardziej jednorodny elektorat ma ugrupowanie Grzegorz Braun. Jak informuje Pawłowski, „w partii Grzegorza Brauna 75 proc. mówi: wychodzimy, 25 proc.: zostajemy. Z punktu widzenia polityki to jest sytuacja dużo łatwiejsza”. Zdaniem Pawłowskiego to tłumaczy rosnące poparcie dla tej formacji. „25 proc. to już nie jest margines. To jest jedna czwarta społeczeństwa. Co trzeci mężczyzna w Polsce mówi dziś: powinniśmy z Unii Europejskiej wyjść” – mówi. Co Polakom najbardziej przeszkadza w UEPrezes OGB zwraca uwagę, że przez lata temat członkostwa w UE nie był szczegółowo badany, bo istniał niemal pełny konsensus społeczny. To się zmieniło. Pawłowski wskazuje, że mężczyźni są dużo bardziej skłonni do wyjścia z Unii niż kobiety.W badaniach exit poll pytano m.in. o pakt migracyjny i Zielony Ład. Okazało się, że „zdecydowana większość Polaków odpowiadała, że Polska powinna się z tych projektów wycofać, nawet wśród wyborców Rafała Trzaskowskiego”.Jak dodaje Pawłowski, w najnowszych badaniach skojarzeń z UE wśród najczęściej wskazywanych pojawia się także korupcja.„Unia Europejska zaczęła się Polakom kojarzyć z korupcją. Te nastroje antyunijne pojawiły się już jakiś czas temu”.Zdaniem Pawłowskiego hasło polexitu może stać się jednym z kluczowych tematów nadchodzącej kampanii parlamentarnej. Ocenia, że „nie można zignorować tych 25 proc. Polaków, którzy mówią dziś, że chcieliby wyjść z Unii Europejskiej. Ten temat robi się coraz bardziej realny”. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja sprzyja partiom o jednoznacznym przekazie.„Polityka lubi wyraziste komunikaty: tak albo nie. Dużo trudniej jest funkcjonować, gdy elektorat dzieli się pół na pół”.Według prezesa OGB to właśnie ten podział może być jednym z największych problemów dla PiS i Konfederacji w kolejnych wyborach./fa
Porody na SOR-ach, zamykane oddziały i luka w NFZ. Senator Wojciech Konieczny tłumaczy w Radiu Wnet, dlaczego rząd wybrał drogę, która budzi sprzeciw.Wojciech Konieczny, senator Nowej Lewicy i były wiceminister zdrowia, przekonuje, że nie da się mówić o jednym stanie publicznej ochrony zdrowia. Jego zdaniem system jest wewnętrznie podzielony: inaczej funkcjonuje podstawowa opieka i ambulatoryjna, inaczej szpitale.Część ambulatoryjna i medycyna rodzinna – jak mówi – „ma się nieźle”, choć wymaga pilnego wzmocnienia kadrowego. Inaczej jest w szpitalach.Połowa publicznych szpitali ma się nieźle, a połowa źle, w skali od tragicznie do trochę nieźle– mówi.
Rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP) ma – według założeń ustawodawcy – wzmocnić system recyklingu i przenieść większą część kosztów na wytwórców opakowań. Przedsiębiorcy alarmują jednak, że projekt nie naprawia systemu, który już działa, a jedynie dokłada kolejne opłaty i obowiązki biurokratyczne. W Radiu Wnet o skutkach tej ustawy mówił Zbigniew Przybysz, prezes firmy Kram.Rozszerzona odpowiedzialność producenta – po co i dla kogo?Zdaniem Przybysza trudno doszukiwać się w ustawie realnych celów środowiskowych. Jak podkreślał w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim, nie chodzi o dekarbonizację ani naprawę systemu odzysku surowców, który w Polsce już funkcjonuje.Moim zdaniem wchodzi po to, żeby utrudnić życie przedsiębiorcom i zbierać kolejny podatek. Taki jest naprawdę cel. Nie celem jest dekarbonizacja. Polska należy do najczystszych krajów, a nasz system odzyskiwania surowców wtórnych działa poprawnie– wskazuje. Przybysz zwracał uwagę, że nowe przepisy nie zastępują dotychczasowych regulacji, lecz nakładają się na już istniejące opłaty.Najbardziej obrazowym przykładem skutków ROP – jak mówił gość Radia Wnet – są zwykłe opakowania jednorazowe.Produkujemy m.in. kubki papierowe. Koszt produkcji takiego kubka to około 10 groszy. Ale płacicie państwo poprzez nas opłatę produktową, opłatę recyklingową, opłatę konsumencką. Teraz proponowana jest opłata opakowaniowa, a nawet obowiązek finansowania publicznych kampanii edukacyjnych. W efekcie opłat będzie około 60 groszy– wyjaśnia. Jak podkreślał przedsiębiorca, formalnie obciążenia ponosi producent, ale faktycznie koszty są przerzucane na klientów.My jesteśmy zobowiązani to odprowadzić, ale to państwo za to płacicie. A przecież każdy obywatel już dziś płaci za wywóz śmieci, w czym zawarte są koszty recyklingu– dodaje. System kaucyjny i korporacjePrzybysz krytycznie oceniał także powiązanie ROP z systemem kaucyjnym. Jego zdaniem nie wzmacnia on lokalnego rynku, lecz sprzyja dużym, międzynarodowym graczom.System kaucyjny służy zburzeniu dobrze funkcjonującego systemu i dalszemu drenowaniu kieszeni Kowalskiego na rzecz wielkich koncernów. Właścicielami firm obsługujących ten system są w większości duże korporacje międzynarodowe– mówi. Jednym z zarzutów wobec ustawy są – jak mówił gość Radia Wnet – nieprecyzyjne i absurdalne definicje prawne.Ustawa mówi, że opakowanie z tworzywa sztucznego to takie, które jest wykonane z tworzywa sztucznego lub zawiera tworzywo sztuczne. To tak, jakby uznać mięso wołowe za żelazo, bo zawiera żelazo– ironizuje. Do tego dochodzą obowiązki sprawozdawcze.Przybysz wskazywał, że skutki finansowe regulacji są realne i mierzalne.Przy przychodach około 300 milionów złotych koszty dostosowania do przepisów to około 3 miliony złotych rocznie. Nie licząc kosztów energii– wyjaśnia. W jego ocenie nadmiar regulacji osłabia konkurencyjność całej Europy.„Europa sama się ogranicza. Tworzy się nowe rozporządzenia, nowe urzędy, a nikt nie patrzy, w jakim kierunku powinniśmy iść. Jeśli chcemy gospodarki, to potrzebne są niskie koszty energii, ograniczenie biurokracji i edukacja. Inaczej będziemy się kisić we własnym sosie.”/fa
Książkę „To samo, ale inaczej. Opowiedz siebie na nowo” psychoterapeutka i autorka bestsellerów o tematyce psychologicznej Joanna Flis (znana w sieci jako Madame Monday) poświęciła terapii narracyjnej. – Ludzie są gatunkiem opowiadaczy. Nie istniejemy, dopóki nie opowiemy sobie samych siebie, wybierając z rzeki zdarzeń te, które uznajemy za kluczowe – stwierdza autorka. Czy możemy zmienić niszczące nas opowieści, by zbudować lepszą wersję swojego życia? Autorka: Anna Sańczuk Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/to-samo-ale-inaczej-opowiedz-siebie-na-nowo-joanna-flis-recenzja-ksiazki
Czy o miłości powiedziano już wszystko? Może wypaczyliśmy już do granic możliwości mitu miłości romantycznej, ale nie znaczy to, że miłość znika i pach nie ma tematu. O nowych formach relacji, dowartościowywaniu przyjaźni i samodzielności, a także o dekonstrukcji Pana Darcy'ego rozkminiamy sobie w ostatnim odcinku w 2025 roku. A rozkminka na podstawie: „Postromantyczność. Jak uratować miłość” Aline Laurent-Mayard (wyd. Krytyka Polityczna), „Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać” Rachel Feder (wyd. Krytyka Polityczna) oraz „Is Having A Boyfriend Embarrassing Now?” Chanté Joseph - https://www.vogue.co.uk/article/is-having-a-boyfriend-embarrassing-now
- Trzeba odcinać emocje. Inaczej traktuje się relacje międzyludzkie na tym poziomie politycznym - tak Kamil Dziubka, dziennikarz, autor książki "Kierownik" mówił o Donaldzie Tusku.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Święta dla każdego znaczą coś innego. Jedni na nie czekają, inni chcieliby, żeby szybko minęły. Są rozmowy, które lubimy powtarzać co roku, i takie, których wolelibyśmy uniknąć. Czas na historie o tym, jak naprawdę wyglądają nasze święta - bez idealnych obrazków, za to z tym, co prawdziwe.
Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych. Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie. Dużo prostsze do spełnienia mając 28 lat, niż 39. Prawda? Jednak skąd w ogóle ten pomysł. No po pierwsze wszędzie lepiej gdzie nas nie ma. Prawda? Zawsze tak jest na wakacjach, zwłaszcza jak się jest gdzieś pierwszy raz. Jednak byłem tu nie wiem, z 10 razy od 2008 roku. Żeby było śmieszniej kiedyś jeździłem tutaj na motocyklach i mówiłem – o kurczę, ale góry, ale jestem zmęczony. I potem zawsze człowiek tęsknił. Zwłaszcza jesienią i zimą. Myśl o mieszkaniu w Hiszpanii zaszczepił mi też mój lekarz. No jaki. Przecież nie proktolog. Psychiatra. Od kilkunastu lat leczę się na depresję. Wiem, statystycznie połowa powie, że taka choroba nie istnieje, wmawiam sobie, do roboty powinienem się wziąć albo zrobić sobie pięcioro dzieci to mi przejdzie. Albo na keto powinienem przejść. Druga połowa wie, że to jest choroba jak każda inna. Jak bielactwo, grzybica, krzywa przegroda nosowa. Tyle, że mojej choroby nie widać. Co gorsza nie widać jej u innych którzy chorują i nie mają kompletnie żadnego oparcia. Nieważne. Dla mnie najtrudniejszym momentem każdego roku jest jesień i przedwiośnie. I to nie jest meteopatyzm, tylko głowa. W tym okresie nasilają się wszystkie objawy z którymi momentami ciężej żyć. Najgorszy jest lęk. Wtedy odpala mi się cała galeria zaburzeń na tym tle w formie uogólnionej. Ciężko jest to niekiedy wytłumaczyć. To takie stałe uczucie napięcia. To jakby codziennie podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Żadna tragedia, jednak na dłuższą metę czujesz się tym cholernie zmęczony. Z kolei gdy jesteś wyczerpany dołącza się do tego prawdziwe podłoże tych objawów czyli depresja. 4 terapie, leki, higieniczne życie, sen. Sport. To pomaga. Bardzo. Jednak moja choroba jest na tyle wielowątkowa, że mimo to dalej miewam te gorsze momenty. Nagrałem o tym 90 minutowe wideo. Przez 3-4 miesiące staję się zombie. To po postu mózg jest wypaczony. Jego chemia zaburzona. Co jeszcze obok terapii, farmakoterapii ukierunkowcananej właśnie na poprawę tej mózgowej chemii przynosi ulgę. Słońce. Dzień trwający do 18 a nie 15:30. Tak. To taka prosta odpowiedź. Ekspozycja na słońce. Dlatego każdy psychiatra powie, że ruch na świeżym powietrzu za dnia to niesamowita broń przeciwko temu co opisałem powyżej. A zmiana klimatu to jest już mega kop w tyłek. Po prostu czuję się lepiej. A nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy to łatwiej się je przeżywa tutaj. One nie znikają, jak hejt, troski finansowe i zdrowotne. Hiszpania sama w sobie nie rozwiązuje problemów. Tłumi pewne objawy i przez to pozwala odzyskać nieco sił mentalnych i fizycznych. To jest właśnie to co nazywamy ładowaniem akumulatorów. Wybierając południową Hiszpanię mamy 300 słonecznych dni w roku. W Polsce 60. Naprawdę 60. A po zmianie czasu w pochmurny dzień naprawdę nie jest przyjemnie. Tutaj możesz bez problemu pracować sobie zdalnie do tej 16 i znaleźć jeszcze 2 godziny na rower. Zimą słońce zachodzi około 18:30, a do tego czasu przeciętnie jest 15 stopni. Jednego dnia 19, innego 13. Jednak jest to słońce, które gdy nie wieje z północy to naprawdę grzeje. Przez cały rok, bez wyjątku można złapać opaleniznę, a na postojach rozbierać na krótko. Oczywiście są takie dni, gdy leje. Przez tydzień. Jednak rzadko ciągiem. Zazwyczaj popada rano, albo wieczorem i w nocy. Patrząc w prognozy można znaleźć sobie okienko pogodowe. Do tej pory w życiu doświadczyłem tutaj może trzech dni, które ewidentnie nie nadawały się do jazdy. Albo gdy przez lodowaty wiatr nie było przyjemności z jazdy. To jest sporadyczne i ma miejsce w okresie od listopada do lutego gdzieś tak mniej więcej. Niesamowicie pociągające jest to, że nie trzeba szukać tras kolarskich. Gdziekolwiek się meldujesz jesteś na jakieś trasie. Wyjątkiem są oczywiście duże miasta jak Walencja, Alicante albo Malaga. Ale zauważyłem, że nawet mieszkając w centrum zawsze masz ścieżkę rowerową dostosowaną do kolarzy szosowych. Mimo to aglomeracje już mnie nie pociągają. Raz to ceny mieszkań i hoteli – dwa – odległość od natury. Trzeci powód jest już dużo mniej ważny, choć też kuszący. Hiszpania to inna grupa kulturowa. Tylko nie zrozum tego jako narzekanie na Polaków. Inaczej jest kiedy widzisz niemal wszędzie uśmiechnięte twarze. Inaczej kiedy kierowcy Cię pozdrawiają zamiast zajeżdżać drogę. Też wiele osób mówi, że przesadzam z tym jeżdżeniem na rowerze w okolicach Skawiny. Jednak uznajmy, że mam niesamowitego pecha do agresji drogowej. Są po prostu takie momenty gdy odechciewa mi się jeździć po mojej okolicy. Mimo faktu, że naprawdę zwracam uwagę na przepisy, staram się na asfalcie być empatyczny, bez względu na to czy jestem w aucie czy na rowerze. Dołują mnie też niesprowokowane niczym zachowania, które ładują mnie negatywnymi doświadczeniami. Wtedy właśnie myślę o południowej Hiszpanii, gdzie ten czas jakoś wolniej biegnie. Mniej osób się śpieszy, a więcej jest najzwyczajniej życzliwych. Inna strefa kulturowa. I bardzo podobnie jest chyba w Internecie. Czytałem ostatnio bardzo ciekawe badania na temat hejtu w Hiszpanii a we wschodnich regionach Europy. Niekiedy mam takie fale gdzie leci do mnie krytyka z każdej strony. Cokolwiek bym nie zrobił. Jednak od YouTube i Facebooka nie ucieknę. I pewnie każdy Polak, nawet na obczyźnie nie jest w stanie odciąć się od lokalnych treści. Dlatego potraktujmy to jako dygresję a nie powód do przeprowadzki. To co jeszcze może kusić to nieruchomości. W zakupie i w najmie. W cenie M2 w Krakowie lub Warszawie masz M2 ale nad Morzem Śródziemnym. No dobra, czasem trzeba troszkę dołożyć. Oczywiście dużo zależy siły złotówki, od standardu i lokalizacji. Czy to nowe czy stare budownictwo. Jednak jeśli komuś odpowiada domek na wsi 10 kilometrów od takiego Calpe do lekkiego tuningu, wówczas okazuje się, że cena niczym się nie różni od mieszkania na Ursynowie. Dla mnie to był szok. Z niedowierzaniem patrzyłem na ogłoszenia biur nieruchomości. Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie lepiej wziąć kredyt hipoteczny w Hiszpanii na domek z drzewem pomarańczowym. Głośno myślę. Czy nie kupić czegoś na zimę, by to potem w lecie wynajmować turystom, spłacając z tego choć część kredytu na który na razie i tak mnie nie stać. Nie stać mnie, jednak mam jakiś cel zawodowy by zmienić tę sytuację. To impuls do rozwoju swojego sklepu. Myślę o tym także w kontekście tego ile wydaję na loty, mieszkania czy hotele. Średnio 3 razy do roku na tydzień lub dwa. Versus raty za wiejski domek, który wynajmujesz innym gdy w nim nie mieszkasz. Kolejna rzecz to koszty życia, które są niewiele wyższe od Polski. Trzeba doliczyć 15% do cen w sklepach. No plus przewalutowanie, chyba, że z wyprzedzeniem kupujesz więcej Euro przez jakąś aplikację śledząc kurs. Bo zakładam, że nie zarabiam w Euro i jeszcze długo nie będę. Techniczne byłbym w stanie przeprowadzić się tutaj na pół roku z dnia na dzień. Tyle, że boję się o firmę. Oczywistym u perfekcjonisty jest wyjście z założenia, że ja sam zrobię wszystko najlepiej. Musisz mieć dodatkowego pracownika na etacie, na cały rok a nie pół. Musi Cię być na niego stać. A co jak obroty spadną? Włącza mi się znowu ten lęk od którego zaczynamy. Miałem go także przed miesiącem gdy byłem ostatnio w Hiszpanii na 20 dni. ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE LESZEK WYJEŻDŻA. Wtedy się pocieszam, że obiektywnie, naprawdę dziś mnie nie stać na zakup nieruchomości i mówi to Excel a nie mój chory mózg. Jest oczywiście też plan C, od mi się odpala gdy mam kumulację presji finansowej, życiowej oraz zdrowotnej. Zamknąć to wszystko w cholerę i zaaplikować do pracy w Hotelu Diamante Beach Calpe i tam smażyć kolarzom naleśniki na śniadanie od 5 do 10 za najniższą krajową. Do tego wynająć na miejscu mieszkanie i mieć wszystko gdzieś. Nie mam parcia na bycie YouTuberem, bo tak samo pociąga mnie życie w cieniu. W gruncie rzeczy jedno i drugie to praca, z tą różnicą, że kończąc robić śniadanie gościom, wychodzę z pracy i nie zabieram jej ze sobą. Dlatego mam jeszcze jedno marzenie w ramach planu D – bycie realizatorem dźwięku na żywo w hiszpańskiej rozgłośni radiowej. Koniec programu, koniec pracy. Tyle, że ten zawód już umiera na rzecz automatyzacji emisji. To Wszystko naprawdę czasem brzmi kusząco dla każdego prowadzącego firmę w Polsce. Tak bliżej 20 każdego miesiąca w branży sezonowej. Ddobra, to jest to WSZĘDZIE GDZIE NAS NIE MA. Ja lubię swoją pracę poza momentami kryzysu, które ma każdy gdy nałoży się na siebie nieco więcej przeciwności losu. Jednak one są i w Polsce i w Hiszpanii, która też nie jest bez wad. Jest super na jesień i zimę. Gorsza gdy chcesz kupić ibuprom lub znaleźć otwarty sklep po 20:30. Albo zostawić gdzieś samochód żeby Ci go mewy nie osrały. Ale to nic kiedy codzień rano wstajesz, świeci słońce i słyszysz cykanie tych wszystkim bębenków innych kolarzy. Masz mega impuls, żeby włączyć turbomode pracy zdalnej, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Nie masz czasu na smutki, bo się śpieszysz na rower. Warunkiem jest TYLKO stabilna sytuacja zdrowotna, rodzinna i finansowa. I też nie chcę, aby ktoś zrozumiał mnie źle – kocham Polskę. Staram się być patriotą. Tu płacę i będę płacić podatki, bez kombinatoryki, lewizn, nawet jeśli uważam, że są za wysokie i niekiedy niesprawiedliwe. Bo tak postrzegam pariotyzm. Nawet jeśli czasem mam dość pogody, ciemności, deszczy i polskiego temperamentu i wewnętrznych podziałów. Nasz kraj mimo, że niekiedy smutny to wciąż jednak bezpieczny, dynamicznie się rozwijający i stabilny. Przy okazji patriotyzmu, namawiam też do tego skonsumenckiego. Prowadzę polski sklep polskiej marki z polską odzieża i akcesoriami na rower. Zapraszam, zwłaszcza poza sezonem. Bez względu na miesiąc w kalendarzu namawiam też do wizyty na moim instagramie czesc.l
Wokół Centralnego Portu Komunikacyjnego – dziś przez rząd określanego już jako „Port Polska” – ponownie narasta spór. Premier Donald Tusk poinformował o złożeniu sześciu zawiadomień do prokuratury dotyczących domniemanych nieprawidłowości sprzed zmiany władzy, jednocześnie zapowiadając rebranding projektu i jego nowe otwarcie pod auspicjami obecnego rządu.Decyzja rządu Tuska jest dla Bronisława Wildsteina nie tylko sporem o jedną inwestycję. W rozmowie na antenie Radia Wnet publicysta opisuje ją jako element szerszego procesu, który jego zdaniem uderza w fundamenty państwowości i demokracji.Już na początku rozmowy Wildstein wskazuje, że mamy do czynienia z czymś znacznie poważniejszym niż zmiana priorytetów inwestycyjnych. W jego ocenie rząd świadomie zrywa ciągłość państwa, kwestionując legalność działań poprzedników, mimo że zostali oni wybrani w demokratycznych wyborach.To jest w ogóle takie podejście do państwa polskiego, gdzie zrywa się ciągłość. Ogłasza się, że poprzednia ekipa była nieprawomocna, chociaż została absolutnie prawomocnie wybrana przez obywateli– zauważa.Wildstein podkreśla, że wybory nie były kwestionowane ani podważane, a mimo to nowa władza zachowuje się tak, jakby wszystko, co zrobił poprzedni rząd, należało unieważnić.Wybory były absolutnie zgodne z prawem. Nikt ich nie kwestionował, nikt ich nie podważał. Mimo to zrywa się ciągłość i ogłasza się, że właściwie wszystko ma być zerwane, wszystko ma być anulowane– dodaje.https://wnet.fm/2025/12/12/wild-port-polska-to-pr-zmiana-nazwy-cpk-niewykonalna-i-kosztowna/Publicysta zestawia obecną sytuację z okresem transformacji ustrojowej po 1989 roku. Zwraca uwagę, że nawet wobec systemu komunistycznego, który oficjalnie został potępiony jako totalitarny i sprzeczny z interesem Polski, nie zastosowano tak radykalnego zerwania ciągłości państwowej.Takiego zerwania nie było w stosunku do komunizmu, który był ewidentnie systemem, który odrzucamy. A jednak ciągłości państwa wtedy nie zerwano– komentuje.W ocenie Wildsteina obecne działania są szczególnie niepokojące w kontekście sytuacji międzynarodowej. Polska, jak podkreśla, znajduje się w stanie realnego zagrożenia wynikającego z rosyjskiej agresji na Ukrainę i otwartych deklaracji Moskwy dotyczących odbudowy stref wpływów.Polska jest realnie zagrożona i doskonale o tym wiemy. Istnieje obawa, że Polska może zostać zaatakowana. W takiej sytuacji należy robić wszystko, aby wytwarzać poczucie jedności, a ekipa Tuska robi dokładnie coś odwrotnego– dodaje.Zdaniem rozmówcy Radia Wnet rząd Donalda Tuska nie tylko pogłębia podziały, ale także uderza w same reguły demokracji.Ta ekipa uderza w fundament demokracji, ponieważ zmienia reguły gry. Demokracja polega na tym, że nie stosuje się przemocy w polityce– mówi.Wildstein zarzuca obecnej władzy stosowanie represji wobec politycznych przeciwników oraz próby ich kryminalizacji. Na tym tle decyzja dotycząca CPK jawi się w jego ocenie jako kolejny element wojny propagandowej wymierzonej w Prawo i Sprawiedliwość. Publicysta przypomina, że projekt był szeroko akceptowany społecznie i miał znaczenie znacznie szersze niż sam port lotniczy.CPK okazało się powszechnie akceptowane. Było zwornikiem budowy całej sieci komunikacyjnej dla Polski– zaznacza.Szczególną irytację Wildsteina budzi narracja rządu, według której PiS miał „schańbić ideę CPK”.To jest sformułowanie niebywałe. Jak można schańbić ideę, którą się stworzyło? Rząd PiS ten projekt stworzył– przypomina.https://wnet.fm/2025/11/24/ciecia-w-kolejowym-cpk-te-linie-mialy-sluzyc-takze-wojsku/W jego ocenie obecne działania sprowadzają się do blokowania inwestycji, zmiany nazw i symbolicznych gestów, które nie mają realnego przełożenia na rozwój kraju.Minęły dwa lata, nic nie zostało zrobione. Zablokowano wszystkie działania, a teraz słyszymy, że zmienia się nazwę na Port Polska i na tym ma polegać repolonizacja– ironiuzuje.Wildstein nie kryje sceptycyzmu wobec zapowiedzi repolonizacji i rozwoju infrastruktury pod rządami obecnej koalicji.Ta opowieść o tym, że rząd Tuska repolonizuje Polskę i polski przemysł, brzmi, mówiąc bardzo delikatnie, niecałkiem poważnie– dodaje.Na zakończenie rozmowy publicysta wraca do kwestii fundamentalnej – znaczenia ciągłości państwa.Państwo powinno w fundamentalnych sprawach zachować ciągłość. Inaczej przestaje być państwem i staje się czymś, co od ściany do ściany się wrzuca, zależnie od tego, kto przejmuje władzę– zaznacza./fa
Nowy album Radzieńka https://dom.alt.pl
Czasem największym kłopotem jest to, że zamiast cierpliwie czekać na prawdziwe owoce, zadowalamy się pierwszym wrażeniem. Nawrócenie wiąże się z cierpliwym współdziałaniem z łaską. Inaczej może się nie udać.
*Kasa, sukces i szczęście - tutorial na start w 2026 r.**Przepis na dobre życie - prywatne i zawodowe!*Jest parę rzeczy do ogarnięcia. *Krok 1*Oznacz cele i efekty.Gdzie idziesz i po co? Jaka jest wizja? Jakie potrzeby chcesz zaspokoić?Jakie efekty uzyskać?Jak chcesz się czuć? *Krok 2*Przygotuj się do podróży. Zinwentaryzuj swoją aktualną sytuację: zasoby (mam i chcę), przekonania (mam i nie chcę), wartości (ukryte pod "nie mam i nie chcę" i raz jeszcze sprawdź cele (nie mam i chcę).*Krok 3*Stwórz plan podróży - plan dotarcia do celów i efektów. Bez planu, będziesz robić to co zawsze, tak jak zawsze i skończysz tam gdzie zawsze. Zacznij działać i na każdym etapie drogi sprawdzaj, czy cel jest aktualny. W razie potrzeby, koryguj. *Krok 4*Rozpraw się z przekonaniami, które są nieużyteczne, czyli sprawiają, że nie osiągniesz swoich celów. Oddziel ziarna od plew. Ukróć przekonania, które ci nie służą i sprawiają, że nie sięgasz po to, po co chcesz sięgnąć. *Krok 5* Zadbaj, aby w realizacji celów i efektów mieć poczucie sensu, wykorzystać zasoby i talenty, a także dobrze się bawić i czuć radość. Tak powstają marki osobiste, autentyczne specjalizacje i mocne konta. *Krok 6*Użyj w planowaniu i drodze do celu wyobraźni, bo to w niej kryją się twoje pragnienia oraz twoje ograniczenia. Zajmij się krytykiem wewnętrznym i syndromem oszusta (to ci, którzy często podcinają twoje skrzydła) oraz marzycielem, który potrafi godzinami latać w chmurach i nic więcej nie robić. Urealnij się, by w końcu zacząć działać i realizować plan. *Krok 7*Zrób porządek w relacjach, bo niektóre na pewno nadal stoją ci na drodze do upragnionego życia. Zacznij od relacji z sobą, bo ona układa twoje relacje z otoczeniem. Zadbaj - w każdej relacji - o swoje potrzeby i granice. Uporządkuj relację z sobą, z współpracownikami, z przeciwnikami, z bezdusznym systemem. Naucz się też rezygnować i odmawiać. *Krok 8*Poczucie własnej wartości i adekwatna pewność siebie - bez nich ciągle będziesz się zatrzymywać i (auto)sabotować. Bez nich będziesz sobie ciągle mówić "nie jestem tyle wart", "to nie jest tyle warte", "moja praca nie zasługuje na takie wynagrodzenie". Zatroszcz się o te obszary.*Krok 9*Teraz zbuduj zdrową relację z pieniędzmi. Dopiero z tego miejsca - z świadomością poczucia wartości - buduj ofertę, wyceniaj siebie, swoją pracę i komunikuj ją bez zająknięcia.*Krok 10*Buduj strategię rozwoju dzięki zaufaniu - deleguj! Opuść swoją kontrolę i własną nieomylność. Inny, nie znaczy gorszy. Inaczej, nie znaczy gorzej. Tak buduje się skalę i wzrost. *Krok 11*Przygotuj się na kryzysy, wątpliwości, potknięcia i dylematy. Są częścią życia i częścią biznesu. Naucz się ich używać jako sprzymierzeńców, zamiast kłaść się na ziemii i krzyczeć do poduszki we łzach "mam już tego dość!".*Krok 12*Zdefiniuj się, w roli zawodowej oraz innych, które są z nią w związku (trochę ich jest). Zbuduj spójną postać. I tu jest odpowiedź na pytania: czy i jaka marka osobista? jaka specjalizacja? Odkryj konflikty twoich życiowych ról i osobowości, zarządź nimi. *Krok 13*Dopiero teraz zajmij się robotą: procesami, organizacją, zadaniami, priorytetami, wykorzystaniem technologii i AI. Dopiero teraz wiesz kim jesteś, co robisz i po co. *Krok 14*Zadbaj też o równowagę. Zdecyduj, czy to ma być life balance, czy work-life balance. Niezależnie od tego, czy łączysz czy rozdzielasz te dwa obszary, określ warunki i umów się z sobą na ich przestrzeganie.*Krok 15*Dbaj o trwałą zasobność siebie, jako człowieka, siebie jako prawnika. Równowaga, emocje, spokój, wypoczynek, uważność, samoobserwacja, akceptacja swojej ciemnej strony... elastyczność i gotowość na korekty.15 kroków.Dla jednych maraton. Dla drugich półmaraton.Dla jeszcze innych tylko pobożne życzenia odkładane przez całe życie "na następny rok".Możesz robotę wykonać sam/a albo popracować z każdym obszarem w grupie Prawnik od nowa. Start: 8.1.26https://prawnikodnowa.plZapraszam.
Bogdanka ze stratą, dziura budżetowa 300 mld, kryzys w służbie zdrowia. Czarnek wylicza w Radiu Wnet porażki rządu Tuska i zapewnia: „Na prawicy nie ma wojny, jest konkurencja”.Były minister edukacji i nauki, poseł PiS prof. Przemysław Czarnek, zaczął wywiad w Radiu Wnet opisem dramatycznej sytuacji w kopalni Bogdanka. Jak mówi, nastroje na Lubelszczyźnie są fatalne.To, co jest udziałem górników Bogdanki, którzy będą mieli jutro najsmutniejszą Barbórkę od wielu, wielu lat, to kompletny brak rozmów zarządu ze związkowcami– podkreśla.Czarnek wylicza dane: 134 mln zł straty operacyjnej, dwukrotnie mniejsze przychody przy niezmienionym poziomie wydobycia, plany zwolnienia 4 tys. z 5 tys. pracowników i rezygnację z możliwości pracy kopalni do 2050 r.Zapotrzebowanie na węgiel wcale nie spada, bo polska energetyka opiera się na węglu i opierać się będzie. A mimo to kopalnia, która miała 700 mln zysku, dziś przynosi stratę– wskazuje.Jego zdaniem skala problemu jest tak duża, że „to zagadka dla służb”, które powinny zbadać, dlaczego przy stałym wydobyciu przychody spadły niemal o połowę.Atak na „zieloną energię”: „bzdura i oszustwo”Czarnek ostro uderza też w politykę klimatyczną i energetyczną obecnego rządu i Unii Europejskiej. Twierdzi, że odnawialne źródła energii są dokładanym kosztem i nie obniżają rachunków.Cała ta bzdura i oszustwo odnawialnych źródeł energii tylko i wyłącznie powoduje podrożenie prądu u Polaków– mówi.Ten prąd drożeje najszybciej w Unii Europejskiej, jest już najdroższy zaraz po Danii. I to jest niebywały skandal.Według polityka PiS wiatraki i farmy fotowoltaiczne mają pierwszeństwo w dostępie do sieci, blokując miejsce dla tradycyjnych elektrowni, które mimo wszystko muszą pracować cały czas.Każde odnawialne źródło energii tak naprawdę jest dodatkiem w kosztach do tego, co i tak musimy utrzymać– ocenia.Za źródło problemu uważa „uleganie lewicowej ideologii, antyludzkiej i aspołecznej”, wspieranej przez silne grupy interesu.Orban, Kreml i gest prezydenta NawrockiegoCzarnek odniósł się także do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który odwołał dwustronne spotkanie z Viktorem Orbánem przy okazji szczytu V4. Uzasadnienie Pałacu Prezydenckiego wiązało tę decyzję z niedawną wizytą szefa węgierskiego rządu w Moskwie.Pan prezydent Karol Nawrocki jest osobą ściganą przez Federację Rosyjską Putina za demontaż pomników Armii Czerwonej. Chce dać do zrozumienia naszemu przyjacielowi Wiktorowi Orbanowi, że wizyta face to face z Putinem kilka dni przed spotkaniem z osobą ściganą przez Rosję nie powinna mieć miejsca– tłumaczy Czarnek.Przyznaje, że decyzja „jest kontrowersyjna”, ale wynika z realnej różnicy podejścia do Kremla po 24 lutego 2022 r.Jednocześnie zapewnia, że strategiczna współpraca z Budapesztem trwa.Węgry pozostają naszym ogromnym sojusznikiem w walce o normalność Europy. Tu się nic nie zmienia– zapewnia, przywołując własne projekty naukowe realizowane z węgierskimi partnerami.Weto do „ustawy łańcuchowej” – tak; futerka – niePoseł PiS pochwalił prezydenta za weto wobec tzw. ustawy łańcuchowej, która – jak twierdzi – mogła zwiększyć ryzyko niebezpiecznych ataków psów.Wyszedł naprzeciw oczekiwaniom ogromnej części społeczeństwa, która nie chce narazić siebie i swoich dzieci na niebezpieczeństwo– mówi.Inaczej ocenia brak weta do ustawy likwidującej hodowlę zwierząt futerkowych w Polsce. Uznaje ją za szkodliwą gospodarczo i wątpliwą konstytucyjnie, choć przyznaje, że prezydent działał na wniosek samych hodowców, liczących na gwarancje odszkodowań i możliwość przeniesienia produkcji za granicę.Jestem przekonany, że ta ustawa jest niekonstytucyjna. Podpowiadałbym skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego– mówi.Będziemy z naszych kieszeni płacić za likwidację branży, która i tak odrodzi się poza Polską.„Bankructwo NFZ” i dziura 300 mldW części poświęconej ochronie zdrowia Czarnek mówi wprost o „bankructwie NFZ” i zarzuca rządowi Tuska, że jego jedyną strategią jest ograniczanie świadczeń i „zrzucanie wszystkiego na samorządy”.U nich strategią jest ograniczenie świadczeń, niepłacenie za nadwykonania, dyskusja o likwidacji 30 proc. szpitali, ograniczanie refundacji leków 65+– wylicza.Recepty na wyjście z kryzysu upatruje w zmianie polityki finansowej państwa i pobudzaniu przedsiębiorczości.Jak nie ma pieniędzy w budżecie państwa, w tym w NFZ, to święty Boże nie pomoże . Trzeba wrócić do normalnej polityki finansowej, a nie do dziury budżetowej 300 mld zł.Ostro porównuje własne rządy z obecną ekipą:My podnieśliśmy dochody budżetowe z 290 do ponad 600 mld zł w osiem lat. Oni rządzą dwa lata i przy dobrej koniunkturze dochody urosły o 40 mld. To jest pytanie: dlaczego?Dywersja na kolei i „paraliż służb”Czarnek wraca też do niedawnego aktu dywersji na linii Warszawa–Lublin, przypisywanego grupie działającej na zlecenie Rosji. Najostrzejsze słowa kieruje jednak nie pod adresem funkcjonariuszy, lecz ich przełożonych.Nie mamy pretensji do zwykłych funkcjonariuszy CBA, ABW, policji, straży granicznej. Mamy pretensje do tych, którzy nadzorują służby i paraliżują ich pracę– mówi, wskazując na ministrów Tomasza Siemoniaka i Marcina Kierwińskiego.Przypomina, że główny podejrzany był wcześniej skazany na Ukrainie za dywersję na rzecz GRU.Jeżeli służby nie są w stanie zatrzymać na granicy człowieka, którego Ukraina skazała za akty dywersji i współpracę z rosyjskim wywiadem, to znaczy, że koordynacja służb nie istnieje– ocenia.Dopóki Kierwiński, Siemoniak i Tusk będą zawiadywać państwem, wszyscy możemy czuć ogromne niebezpieczeństwo– dodaje.PiS i Konfederacja: konkurencja, ale bez „wojny”Na koniec Czarnek odniósł się do relacji PiS–Konfederacja. Zapewnia, że mimo ostrych spięć w mediach społecznościowych „wojny na prawicy nie ma”.Partia Prawo i Sprawiedliwość jest ogromną partią. W tak wielkiej rodzinie są spory – to oczywiste. Ale żadnego rozłamu nie ma– podkreśla.Z sympatią mówi o rozmowach z sympatykami Konfederacji na spotkaniach w terenie i chwali „rzeczową dyskusję”.Pytany o możliwą wspólną koalicję po wyborach, odpowiada ostrożnie:Dziś jesteśmy konkurentami i będziemy nimi do wyborów. Co będzie później, pokaże wynik. Oby była możliwość współpracy na prawicy, która da rząd prawicowy, a nie kolejny rząd Tuska– podsumowuje.
Wykład prof. Grzegorza Paca w ramach Kawiarni Naukowej Festiwalu Nauki [17 listopada 2025 r.]Skąd wzięło się imię Bolesława Chrobrego i co z niego wynika? Czy był władcą polski walczącym z Niemcami, czy może raczej uczestnikiem wewnętrznej polityki Rzeszy? Czy faktycznie był tak skuteczny, jak się go przedstawia? A wreszcie – kiedy tak naprawdę miała miejsce jego koronacja i co właściwie oznaczała? I czy faktycznie była przełomem, a może historycznym błędem?To tylko niektóre z pytań, na które spróbujemy odpowiedzieć w czasie tego wykładu. Postać Chrobrego, obrosła legendą już w średniowieczu, okazuje się dużo bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. I jak to często bywa w odniesieniu do najdawniejszych epok – sporo z tego, czego uczy się nas w szkoła, jest raczej przypuszczeniami niż faktami, a tak naprawdę wiemy znacznie mniej, niż się zazwyczaj uważa. Można powiedzieć, że Bolesław Chrobry z podręczników i rocznicowych uroczystości tyle ma wspólnego z rzeczywistości, ile ptak z jego monety, wyobrażonej na banknocie dwudziestozłotowym, ma wspólnego z białym orłem. dr hab. Grzegorz Pac – historyk mediewista, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, specjalizujący się w dziejach wczesnego średniowiecza Polski i Europy. Jego badania koncentrują się na roli kobiet w dynastiach władców, ideologii władzy, kulcie świętych, hagiografii oraz monastycyzmie. Autor książki „Kobiety w dynastii Piastów. Rola społeczna piastowskich żon i córek do połowy XII wieku” oraz licznych publikacji naukowych w języku polskim i angielskim. Współredaktor tomów poświęconych kulturze politycznej i religijnej średniowiecza. Od wielu lat związany z redakcją kwartalnika „Więź”, gdzie pełnił m.in. funkcję zastępcy redaktora naczelnego (2013–2023).Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpkJeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#chrobry #historia #kawiarnianaukowa #pac #piastowie #historiapolski
Planujesz zacząć budowę, ale nie wiesz od czego zacząć? Jakie kroki trzeba podjąć po kolei? Kiedy warto zacząć przygotowania oraz ile czasu mogą one zająć? Warunki zabudowy, warunki techniczne przyłączy, odrolnienie, uzyskanie pozwolenia na budowę - o tym wszystkim, i wiele więcej, w dzisiejszym podcaście! Zapraszamy do słuchania! https://blog.poradnik-budowlany.com/podcast/Dylematy_budowlane_135.mp3 https://www.youtube.com/watch?v=TzxmLCllHw8 Artykuł Masz działkę? Sprawdź to zanim zaczniesz budowę – inaczej utkniesz na lata! pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.
Rozmowa z Chefem Krzysztofem Majchrzakiem – Jak przygotować indyka inaczej niż zwykle?Kochani Słuchacze,zapraszamy Was do wysłuchania wyjątkowej, fascynującej rozmowy z naszym dzisiejszym gościem — Chefem Krzysztofem Majchrzakiem, który po raz kolejny udowadnia, że indyk na Thanksgiving nie musi być przygotowany tylko w tradycyjny sposób.W tej inspirującej rozmowie Chef Krzysztof podpowie:
Dzisiaj w „Kulturze na weekend” Paulina Mikuła i Młodzieżowe Słowo Roku 2025: oceniamy finalistów. Paulina Mikuła, twórczyni internetowa, autorka kanału „Mówiąc Inaczej” i językoznawczyni, ocenia, które słowa mają szanse na wygraną. FR, skibidi, 67 czy może GOAT zdobędą serca publiczności? Głosować na faworytów można do końca listopada. Ostatnio to sigma wygrała Młodzieżowe Słowo Roku 2024. Jakie słowa młodzieżowe trafiają do najmłodszych, skąd bierze się ich popularność i jakich słów użyć, żeby nie wyjść na boomera? W odcinku także o tym, czy zwracać innym uwagę na błędy językowe, jak zmieniają się zasady ortografii (najbliższa reforma już wkrótce) i co mają z tym wspólnego gwary polskie. Rozmowę prowadzi Bartek Chaciński, tygodnik „Polityka.
„Zamiast strategii – likwidacja 1/3 szpitali”Obok siedziby Ministerstwa Zdrowia w Warszawie pojawił się baner z ostrym przekazem: „Zamiast strategii – likwidacja 1/3 szpitali. To plan ministerstwa na poprawę zdrowia Polaków. Zamiast szczuć na lekarzy, weźcie się do roboty”. To odpowiedź samorządu lekarskiego na zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia dotyczące zmian w sieci szpitali.Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski, w rozmowie z Radiem Wnet przyznaje, że formalnie diagnoza o „nadmiarze łóżek” nie jest całkowicie błędna, ale sposób działania resortu budzi sprzeciw.Faktycznie w Polsce mamy zbyt dużo łóżek szpitalnych czy zbyt dużo szpitali. Problem w tym, że ich rozłożenie nie odpowiada faktycznym potrzebom. Mniejsze miejscowości czy powiaty mają bardzo ograniczony zakres świadczeń. To fakt, którego nikt nie będzie negował– dodaje.Według Kosikowskiego problemem nie jest sama dyskusja o restrukturyzacji, lecz to, że w praktyce rząd próbuje „załatwić sprawę” poprzez rozwiązania, które mogą doprowadzić do zamknięcia wielu szpitali powiatowych – bez realnej strategii, tylko za pomocą prostego rachunku opłacalności. Kosikowski uważa, że część proponowanych rozwiązań wygląda tak, jakby miała stworzyć pretekst do „legalnego zamykania” szpitali.Będzie można powiedzieć: pazerni lekarze nie chcą przyjechać za 36 tysięcy, więc musimy zamknąć szpital. Prawda będzie taka, że nie będą mogli, bo systemowo się tego nie da zrobić– mówi.„Kierunek: prywatyzacja”. Kto zarobi na ograniczeniu leczenia publicznego?Na drugim banerze NIL pojawił się komunikat: „Kierunek prywatyzacja to wasz jedyny pomysł”. Samorząd lekarski uderza w szerszy problem – coraz większy udział sektora prywatnego, który wybiera to, co najbardziej opłacalne.Jeżeli ograniczy się leczenie w sektorze publicznym, ci pacjenci nie znikną. Albo będą dłużej czekać, albo pójdą prywatnie. Beneficjentem nie będą szpitale publiczne, tylko jednostki prywatne– mówi rzecznik NIL. Kosikowski przypomina, że prywatne placówki wybierają głównie zabiegi wysokopłatne i relatywnie proste.Robią to, co się opłaca: kręgosłupy, ortopedię, endoskopię. Jakoś nie znam szpitala prywatnego, który miałby oddział interny, pediatrię albo publiczną porodówkę. Dziwnym trafem tego robić nie chcą– stwierdza.Jego zdaniem jest to patologiczny kierunek, bo osłabia on rolę szpitali publicznych, które muszą brać na siebie także te świadczenia, które się „nie opłacają” – od porodówek po internę.Trzecie od końca finansowanie w UE i 25 miliardów długuW drugiej części rozmowy rzecznik NIL przechodzi do szerszej diagnozy systemu ochrony zdrowia. Przypomina o raportach NIK, ogromnych długach szpitali i chronicznym niedofinansowaniu.Suma długów szpitali to już ponad 25 miliardów złotych. Wyglądałoby na to, że w całej Polsce nie ma ani jednego dobrego menedżera. Raczej system jest tak skonstruowany– mówi.Kosikowski wskazuje, że Polska jest „trzecia od końca”, jeśli chodzi o udział wydatków na zdrowie w PKB.My mamy bitwę o 9 procent. Czechy mają składkę zdrowotną 13,55 proc, Niemcy między 14 a 17 proc. Czesi wydają na publiczną ochronę zdrowia więcej, niż my wydajemy na publiczną i prywatną razem– podkreśla.W jego ocenie potrzebne są jednocześnie większe nakłady i prawdziwa reforma organizacyjna, ale żadna władza nie chce podjąć wysiłku, który wykracza poza jedną kadencję.System wymaga reformy, ale to przekracza horyzont jednej kadencji. Nikt nie chce na tym przegrać wyborów. Wszyscy bawią się w kosmetykę. My potrzebujemy i nakładów, i reformy. Inaczej nie będzie wydolnej ochrony zdrowia– dodaje./fa
"Prezydent czyta konstytucję na swój własny sposób. Odmawia tego prawa sędziom" - mówiła w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy. W ten sposób odniosła się do decyzji Karola Nawrockiego, który odmówił nominacji 46 sędziów. "Oświadczenie prezydenta sugeruje szantaż: nie możecie myśleć inaczej niż ja, bo nigdy nie awansujecie" - dodała rozmówczyni Marka Tejchmana.
Prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją rozporządzenia ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka z 29 września 2025 r. zmieniającego regulamin urzędowania sądów powszechnych. Kancelaria Prezydenta poinformowała również o skierowaniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez ministra dotyczącego przekroczenia uprawnień funkcjonariusza publicznego.Minister w Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ocenił, że Żurek „w sposób absolutnie bezprawny próbuje poprzez rozporządzenie zmieniać ustawę”, ograniczając zasadę losowego przydziału spraw.Minister zaznaczył, że „w istocie jest to próba wskazywania politycznym palcem przez władzę wykonawczą, pana ministra Żurka, działającego z umocowania premiera Tuska, tego, by w procesach sędziowie nie byli losowani, jak do tej pory, tylko byli wyznaczani”. Jak wyjaśnił, „w taki sposób, że w składach trzyosobowych tylko jeden sędzia będzie losowany, a dwóch pozostałych może być wskazywanych palcem czy to przez przewodniczącego wydziału, czy przez prezesa sądu”.Do sprawy odniósł się w Poranku Radia Wnet dr hab. Kamil Zaradkiewicz, sędzia Sądu Najwyższego. W jego ocenie reakcja prezydenta była całkowicie uzasadniona.Trzeba reagować stanowczo, gdy są wyraźne sygnały łamania prawa. W moim przekonaniu prawo jest łamane– powiedział. Jak dodał, rozporządzenie Żurka „eliminuje ustawowy standard przydziału spraw” i „narusza zasadę niezależności sędziów”.Zaradkiewicz przyznał, że działania ministra przypominają próbę podporządkowania sądów władzy wykonawczej.Pan minister Żurek chce mieć w sądach zaufanych sędziów i prezesów, których on wyznacza. To może budzić poważne wątpliwości co do standardu ich niezależności– zaznaczył.W ocenie prawnika obecne decyzje rządu prowadzą do „destrukcji państwa”, podważając zaufanie obywateli do całego wymiaru sprawiedliwości.Podejmowane są działania, które sprawiają, że instytucje – od sądów po Trybunał Konstytucyjny – stają się niewiarygodne. To droga donikąd– mówił.Zaradkiewicz wskazał również, że naprawa systemu wymaga zmian karnych: „Trzeba wprowadzić bardzo surowe sankcje dla tych, którzy łamią prawo – zarówno polityków, jak i sędziów czy prokuratorów. Inaczej nie zdyscyplinujemy tych osób”.Podkreślił też konieczność respektowania orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego.TK rozstrzyga, co wolno władzy. Jeśli władza to ignoruje, obywatele stają się bezbronni– mówił.Na zakończenie ocenił, że obecna sytuacja jest efektem politycznej walki o wpływy w sądownictwie.To już nie spór o prawo, ale o władzę nad instytucjami. Mam nadzieję, że da się to jeszcze naprawić– podsumował.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Biorąc za wzór Billa Clintona, który palił, ale się nie zaciągał, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zmianę stanowiska Donalda Trumpa wobec Federacji Rosyjskiej odnotowują, ale nie dają się porwać fali entuzjazmu. Zwrotów akcji podczas tej prezydentury było tak wiele, że obydwaj prowadzący wolą jeszcze zaczekać, nim ucieszą się, że amerykański prezydent w końcu przejrzał na oczy i naprawdę doszedł do jedynego skądinąd rozsądnego wniosku – dla Władimira Putina pokój nie jest żadnym priorytetem. Obydwaj prowadzący zastanawiają się też, czy Radosław Sikorski miał rację, zapowiadając zestrzeliwanie rosyjskich samolotów. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że zarówno Zbigniew Parafianowicz, jak i Witold Jurasz uważają, że rosyjskie samoloty jak najbardziej zestrzeliwać należy. Pytanie tylko, czy powinniśmy sięgać po takie rozwiązanie nawet w sytuacji, gdy Amerykanie nas nie poprą. Rzecz w tym, że chwilę wcześniej Marco Rubio szef amerykańskiej dyplomacji wypowiadał się w tonie sprzecznym ze słowami prezydenta. Nie ma więc spójności w tej kwestii w gronie republikańskiej administracji. Czy Radosław Sikorski, wyrażając tak bezpośrednio stanowisko Polski, wiedział, że Donald Trump opowie się za strzelaniem do rosyjskiego lotnictwa, czy też po prostu nam się poszczęściło? O tym usłyszą Państwo w dostępnym na naszej stronie głównej i kanale YouTube fragmencie. Pełna wersja podcastu Raport Międzynarodowy dostępna jest w subskrypcji Onet Premium, a w niej o Donaldzie Trumpie, który najwyraźniej źle znosi krytykę, czego dowodem jest jego krucjata przeciwko Jimmy'emu Kimmelowi. Witold Jurasz stwierdza, że Stany Zjednoczone przesuwają się w bardzo niepokojącym kierunku. Skomentowane zostaje również zamknięcie granicy z Białorusią. W tym punkcie znów obydwaj prowadzący opowiadają się za, ale zastanawiają się, czy nie można było tego zrobić mądrzej - tak, by nie szkodzić polskim przedsiębiorcom. Polscy przewoźnicy, którzy nie zdążyli wrócić do kraju przed zawieszeniem ruchu granicznego, de facto znaleźli się w potrzasku, bo droga wiodąca przez granicę litewsko-białoruską też jest zamknięta. Witold Jurasz, powołując się na swoje doświadczenie urzędnika państwowego, stwierdza, że nie ma w tym nic zaskakującego. Sytuacja, w której jedno ministerstwo nie ma zielonego pojęcia, co robi drugie ministerstwo, jest stałym elementem krajobrazu administracyjnego w naszym państwie. Obydwaj prowadzący odnotowują też umorzenie sprawy oskarżonego o korupcję Sławomira Nowaka. Witold Jurasz stwierdza, że skoro decyzję podjął sędzia, a nie neosędzia, to jakiekolwiek wątpliwości w tej sprawie są skandaliczne, a współprowadzącego Zbigniewa Parafianowicza nazywa zaplutym karłem pisowskiej reakcji. W podcaście mowa jest też o tekście opublikowanym w rosyjskim odpowiedniku Trybuny Ludu, w którym to niegdyś bliski rosyjskim władzom politolog Siergiej Karaganow stawia tezę, że Rosja powinna zakończyć wojnę, mimo nieosiągnięcia wszystkich postawionych celów. Obydwaj prowadzący zgadzają się, że Karaganow jest cieniem samego siebie, ale jednego mu odmówić nie można - inteligencji. Jeśli tak otwarcie posuwa się do proponowania rychłego podpisania traktatu pokojowego, to musi mieć poważne powody, by sądzić, że opcja ta jest rozważana na Kremlu. Na końcu podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz opowiadają o tym, co usłyszeli podczas konferencji w Katowicach, w której brali udział dzień przed nagraniem. Na wspomnianym wydarzeniu mieli okazję rozmawiać z suwalskim przedsiębiorcą, który opowiadał o powolnej stagnacji napływu inwestycji do swojego regionu. Potencjalni inwestorzy boją się bowiem, że w przypadku rosyjskiej eskalacji byliby pierwszymi ofiarami wojny. Obydwaj prowadzący uspokajają zarówno słuchaczy, jak i ewentualnych przedsiębiorców. Biznes zachęcają do działania w północno-wschodniej Polsce, a turystów - do korzystania z tamtejszej wspaniałej infrastruktury, czy to w przesmyku suwalskim, czy też w rejonach sąsiadujących z białoruską granicą. Oto wszak Moskwie chodzi, by turystyka w tych rejonach zamarła, a biznes się wycofał. Skoro wiemy, że o co grają Rosjanie, zróbmy im na przekór.
Rozmów o rozmowach była w K3 plejada.Bo rozmowa to artykuł deficytowy: pierwszej potrzeby, aczęsto marnej jakości. Ta tytułowa „część druga” odnosi się do odcinka 138.Joanna Zięba również reprezentuje Fundację Nowej Wspólnoty, która uczy rozmowyNie walki na poglądy, nie przekonywania, nie pouczania (wtakie koleiny wpadamy automatycznie, a potem narasta w nas frustracja, a często i agresja).Myślę, że niezależnie od tego, kto wygra wybory, powinniśmysię uczyć rozmowy. Inaczej będzie z nami kiepsko.Zapraszam! Foto: Rafał Masłow
Czy naprawdę wierzysz, że jesteś kochany bezwarunkowo? W komentarzu do Ewangelii na VI niedzielę wielkanocną Ojciec Alvaro Grammatica pokazuje, że Ewangelia to nie tylko przykazania, ale zaproszenie do relacji pełnej miłości, pokoju i zaufania. Komentarz przetłumaczyła i odczytała Elżbieta Wróbel. Napisz do nas! Wesprzyj nas! Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppieRead transcript
W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka i Tomasz Sawczuk próbują rekonstruować programy wyborcze kandydatów na prezydenta Polski. Opowiadają, co owi kandydaci myślą o ochronie zdrowia, bezpieczeństwie i sprawach międzynarodowych czy mieszkalnictwie. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!
Zapisz się na listę zainteresowanych Psychodietetycznym Kursem Skutecznego Odchudzania: https://akademia.wiem-co-jem.pl/kso/?el=podcastDo 208. odcinka podcastu zaprosiłam Paulę – uczestniczkę Psychodietetycznego Kursu Skutecznego Odchudzania. Paula opowiada szczerze o swojej drodze do zmiany – nie tylko tej widocznej na zewnątrz, ale przede wszystkim tej wewnętrznej. Rozmawiamy o tym, jak wyglądała jej relacja z jedzeniem zanim trafiła na kurs, jakie miała przekonania, z czym się zmagała i co sprawiało, że wcześniejsze próby odchudzania kończyły się frustracją.Posłuchaj odcinka, jeśli chcesz dowiedzieć się:Jak kultura diet niszczy relację z jedzeniemDlaczego restrykcje żywieniowe mogą przynieść więcej szkody niż pożytkuDlaczego indywidualne podejście jest kluczowe w procesie zmiany nawykówJak elastyczność wspiera nas w trwałej zmianieJak odkryć, co naprawdę nam służyJak zaakceptować, że zmiana nawyków wymaga czasuKiedy najczęściej rezygnujemy z wprowadzania zmian i dlaczegoJak nasze przekonania wpływają na wybory żywienioweJak wytrwać, gdy nie widać jeszcze efektówJak skutecznie opanować podjadanieDlaczego, żeby schudnąć, trzeba… jeśćW jaki sposób zmiana przekonań i wzmacnianie poczucia sprawczości wspiera budowanie zdrowych nawykówDlaczego warto budować zasoby wewnętrzne w procesie zmianyJak zmienić swoją relację z aktywnością fizyczną na zdrowsząJak mądrze wyznaczać cele, by wspierały trwałą zmianę
Państwo polskie wciąż nie wyegzekwowało milionów złotych, jakie podczas pandemii koronawirusa wydano na zakup respiratorów od handlarza bronią Andrzeja Izdebskiego, który zmarł trzy lata temu w Albanii. Wciąż prokuratura stara się odzyskać 22 miliony, ale raczej się nie uda. Dziwi to mniej niż powinno. Gdzie są te miliony? Pewne światło na sprawę rzuca fakt, że jak pisze prasa, żona Izdebskiego zniknęła. Inaczej mówiąc jej nie ma. Ale czy jesteśmy pewni że ona naprawdę istnieje? Bo może to była jedynie fikcyjna postać stworzona na potrzeby tej afery. Trzeba jednak docenić przekręt respiratorowy. Urządzenia handlarz bronią sprzedał państwu po cenie gigantycznie wyższej niż rynkowa. To nie jest taki prostacki przekręt, że bierzesz pieniądze i tyle. Jest w nim pewna finezja, poetyckość ze szczyptą romantyzmu: mąż niby umiera po żonie ginie ślad. Nie powinno nas dziwić, że są takie oszustwa. Bo jakie mamy popularnie wzorce, na przykład filmowe? Kalibabka, Kwinto, Wielki Szu. I kim są bohaterowie?
W tym odcinku rozmawiamy ze Zbigniewem Karwasińskim – fizykiem, inżynierem i edukatorem, który od lat popularyzuje STEAM w polskich szkołach.Czym jest nauka przez działanie i jak wprowadzić ją do systemu edukacji?Czy polska szkoła jest gotowa na interdyscyplinarne nauczanie?Jak zmotywować uczniów do samodzielnej pracy i jak oceniać, by wspierać ich rozwój?Dowiedz się, jak w praktyce wygląda nowoczesne nauczanie oparte na projektach, eksperymentach i kreatywności!
Żyjemy w świecie nieustannej stymulacji – media społecznościowe, reklamy, powiadomienia, szybkie tempo życia, zmuszają nas do przetwarzania ogromnej ilości danych, często nieistotnych lub sprzecznych. Tymczasem nasz mózg ewoluował w warunkach, gdzie istotne informacji sprowadzały się do np. śladów zwierząt czy zmian pogody, a ludzka uwaga skupiała się na bodźcach istotnych dla przetrwania. Także wzorce myślenia i podejmowania decyzji były dostosowane były do życia w małych społecznościach. W efekcie, mózg współczesnego człowieka jest stale przebodźcowany. Mechanizmy poznawcze starają się wprawdzie filtrować odbierane treści, ale nie zawsze robią to skutecznie. Efektem bywa przeciążenie poznawcze, które z kolei może prowadzić do podejmowanie błędnych, impulsywnych decyzji i wielu innych negatywnych konsekwencji. Jak ewolucyjne mechanizmy poznawcze wpływają na nasz sposób funkcjonowania we współczesnym społeczeństwie? Czy mogą prowadzić do napięć, polaryzacji i podatności na dezinformację? Na te pytania odpowie Anna Szala, badaczka zajmująca się psychologią ewolucyjną i społeczną. W swojej pracy bada m.in. wpływ tzw. „zewu chaosu” na preferencje polityczne w USA i Polsce, analizuje emocje towarzyszące procesom wyborczym oraz bada mechanizmy wpływające na przekazywanie sobie teorii spiskowych. Opowie również o roli mediów społecznościowych w radykalizacji poglądów oraz o tym, jak nasze pierwotne mechanizmy poznawcze mogą kształtować odbiór współczesnych wydarzeń. To wyjątkowa okazja, by spojrzeć na nasze codzienne wybory przez pryzmat ewolucji i lepiej zrozumieć, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość. Spotkanie poprowadzi psycholożka dr hab. Aleksandra Szymków-Sudziarska. Organizatorami spotkań w ramach cyklu “Dni Darwina” są Centrum Badań nad Biologicznymi Podstawami Funkcjonowania Społecznego, Polskie Towarzystwo Nauk o Człowieku i Ewolucji (PTNCE), Wydział Psychologii Uniwersytetu SWPS w Sopocie oraz Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS. Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS to projekt popularyzujący wiedzę psychologiczną na najwyższym merytorycznym poziomie oraz odkrywający możliwości działania, jakie daje psychologia w różnych sferach życia zarówno prywatnego, jak i zawodowego. Projekt obejmuje działania online, których celem jest umożliwienie rozwoju każdemu, kto ma taką potrzebę lub ochotę, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje. Więcej o projekcie: https://web.swps.pl/strefa-psyche
Dziś porozmawiamy o surfingu na Bałtyku, jednym z mniej oczywistych, ale coraz bardziej popularnych miejsc do uprawiania tego sportu w Polsce. Surfing na Bałtyku różni się znacznie od tego, co można zobaczyć w Australii. Jakie są specyfiki fal na polskim wybrzeżu i jakie deski najlepiej sprawdzają się w takich warunkach? Skąd czerpać informacje o najlepszych spotach do surfingu i dlaczego ten sport zyskuje na popularności w naszym kraju?
Trafiłem ostatnio na kilka materiałów o starzeniu się, o drugiej połowie życia. Tak się składa, że wiele z tych materiałów opisuje jako przełomowy, w kontekście starzenia, mój obecny wiek. To sprawia, że z jednej strony chcę lepiej zrozumieć mechanizmy jakie się we mnie dzieją, a z drugiej zrobić co mogę, aby starzeć się, zwłaszcza mentalnie, lepiej. Co to znaczy “lepiej”? Co to znaczy “robić, co mogę” w tym kontekście? O tym jest ten odcinek podcastu. Linki Intencjonalny newsletter Co tydzień wysyłam list, w którym zapraszam do rozmowy i zadania sobie ważnych pytań. Streszczenie W zeszłym tygodniu byłem na krótkim wyjeździe. Specjalnie pojechaliśmy tam wcześniej, by trochę pobiegać i pochodzić. W naturze, w lesie, po polach – absolutnie cudowne okoliczności. Wracając z biegu, minąłem i poczułem zapach świeżo skoszonej trawy, który przeniósł mnie do dzieciństwa (gdy miałem 7-10 lat). Często wtedy jeździłem do babci na wieś. To wspomnienie przeszło przez całe moje ciało. To było dosyć niesamowite przeżycie. To wspomnienie podbiło jeszcze jedno wydarzenie. W domku, w którym mieszkaliśmy była karta z telefonami i informacją, co lokalnego i za ile można kupić u danej osoby. Zadzwoniłem, aby zamówić ser. Odebrała pani, której głos bardzo skojarzył mi się z głosem mojej babci. […] The post #246 Chcę się starzeć inaczej appeared first on Near-Perfect Performance.
O produkcjach Jima Jarmuscha i Luca Bessona mówiła filmoznawczyni Diana Dąbrowska.