POPULARITY
Wykład dr hab. Macieja Krajcarza w ramach Dnia Paleontologa na Wydziale Geologii Uniwersytetu Warszawskiego [25 kwietnia 2026 r.]Co można wyczytać z izotopów zapisanych w zębach i kościach wymarłych zwierząt? Czy da się na ich podstawie odtworzyć klimat, dietę, środowisko życia, a nawet określić, na jakie ofiary polowały plejstoceńskie drapieżniki?Dr hab. Maciej Krajcarz pokazuje paleontologię od strony laboratoryjnej - jako dziedzinę łączącą geologię, chemię, biologię i analizę ilościową. Bohaterami wykładu są stabilne izotopy tlenu, węgla i azotu, których proporcje zachowane w kopalnych tkankach kręgowców mogą być źródłem niezwykle szczegółowych informacji o środowisku sprzed dziesiątek i setek tysięcy lat.Na początku dowiadujemy się, czym właściwie są izotopy i dlaczego w paleoekologii szczególnie przydatne są izotopy stabilne. Ich skład może zachować się w szkliwie zębów czy kolagenie kostnym i tworzyć swoisty chemiczny zapis życia zwierzęcia.Izotopy tlenu pozwalają rekonstruować między innymi warunki klimatyczne. Przykładem są badania dwóch grup plejstoceńskich nosorożców występujących na terenie Polski: Stephanorhinus, kojarzonych z cieplejszymi i bardziej leśnymi środowiskami, oraz włochatych nosorożców Coelodonta, przystosowanych do znacznie chłodniejszych warunków.Impulsem do badań był niemal kompletny szkielet samicy nosorożca Stephanorhinus, odkryty podczas budowy drogi ekspresowej S3 w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego i nazwany „Stefanią”. Analiza szkliwa jej zębów oraz innych okazów wykazała wyraźne różnice klimatyczne między obiema grupami nosorożców. Na podstawie składu izotopowego można oszacować, że średnie temperatury środowiska ich życia różniły się nawet o około 4–5°C.Z kolei izotopy węgla pomagają odpowiedzieć na pytanie, co zwierzęta jadły i w jakim środowisku zdobywały pokarm. Badania pokazują, że nosorożce Stephanorhinus korzystały przede wszystkim ze środowisk leśnych, podczas gdy nosorożce włochate były znacznie silniej związane z otwartymi stepami i tundrostepami.Jeszcze więcej informacji można uzyskać, pobierając kolejne próbki wzdłuż rosnącego zęba. Ponieważ szkliwo tworzy się stopniowo, w jednym zębie może zostać zapisana historia zmian zachodzących w ciągu miesięcy, a nawet kilku lat życia zwierzęcia. W ten sposób możliwe jest badanie sezonowości klimatu i zmian diety pomiędzy poszczególnymi porami roku.Druga część wykładu poświęcona jest izotopom węgla i azotu w kolagenie kostnym. Pozwalają one rekonstruować sieci pokarmowe i określać miejsce danego gatunku w łańcuchu troficznym. Aby dobrze interpretować dane kopalne, badacze analizują również współczesne ekosystemy – na przykład dietę lisów i ich ofiar.Ta wiedza pozwala zajrzeć do jadłospisu plejstoceńskich drapieżników. Badania szczątków z Jaskini Perspektywicznej na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej pokazują, że hieny jaskiniowe wcale nie były wyłącznie oportunistami żywiącymi się wszystkim, co udało im się znaleźć. Analizy izotopowe wskazują, że specjalizowały się przede wszystkim w dużych roślinożercach - zwłaszcza nosorożcach i mamutach.Inaczej wyglądała dieta lwów jaskiniowych. Mimo że były większymi drapieżnikami, ich podstawową zdobyczą okazują się renifery. Oznacza to, że lwy i hieny mogły funkcjonować w tym samym ekosystemie bez silnej konkurencji o pokarm, ponieważ polowały na inne grupy zwierząt.#Paleontologia #Paleoekologia #Izotopy #Czwartorzęd #Plejstocen #Megafauna #NosorożecWłochaty #Mamut #HienaJaskiniowa #LewJaskiniowy #NiedźwiedźJaskiniowy #Geologia #Biogeochemia #MaciejKrajcarz #UniwersytetWarszawski #DzieńPaleontologa #WszechnicaZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/
Krok po kroku, jak kupić ubezpieczenie od utraty dochodu w InterKupujesz ubezpieczenie od utraty dochodu w Inter? Ten proces wygląda inaczej niż przy typowej polisie. Decyduje o nim ankieta medyczna i ocena ryzyka zawodowego, a nie tylko wysokość składki.Pokażę Ci dokładnie, jak wygląda ta droga.Krok pierwszy. Rozmowa o Twojej sytuacji. Zawód, forma zatrudnienia, wysokość i sposób udokumentowania dochodu.Krok drugi. Dobór wariantu ochrony. Suma ubezpieczenia, okres wyczekiwania i okres wypłaty świadczenia — dopasowane do Twojej sytuacji.Krok trzeci. Wniosek i ankieta medyczna. Historia leczenia z ostatnich kilku lat. Kompletność odpowiedzi ma tu kluczowe znaczenie.Krok czwarty. Ocena ryzyka przez Inter. Inaczej underwriting. Analiza wniosku, czasem dodatkowa dokumentacja medyczna.Krok piąty. Decyzja, podpisanie polisy i pierwsza składka.Krok szósty. Początek ochrony — po okresie karencji.Jestem Marcin Kowalik, autor książki „Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych", twórca portalu ubezpieczeniapoludzku.pl i założyciel społeczności mistrzowie.online. Jeśli pracujesz w branży ubezpieczeniowej i szukasz nowych ofert pracy, zajrzyj też na insurjobs.pl. Jeśli zastanawiasz się gdzie kupić ubezpieczenie od utraty dochodu to formularz znajdziesz na ubezpieczeniapoludzku.pl.
W specjalnym wydaniu audycji rocznicowej udajemy się do Komorowa, by poznać historię Marii „Majki” Krassowskiej – 16-letniej łączniczki AK i autorki niezwykłych dzienników z lat 1942–1944, która zginęła drugiego dnia Powstania Warszawskiego.W programie wysłuchasz unikalnej i wzruszającej relacji jej 97-letniej przyjaciółki Ewy Kowalskiej (z d. Łozińskiej), która opowiada m.in. o przemycaniu karabinu maszynowego w leżaku ogrodowym, tajnych listach w żywopłocie oraz o niemieckim żołnierzu grającym w ich salonie na pianinie poległego brata.Odkrywamy także kulisy wydania książki Zwierzenia, budowy pomnika przy stacji WKD, renowacji grobu Majki na Powązkach przez IPN oraz odnalezienia rękopisu sonaty fortepianowej Władysława Łozińskiego.Rozmawiają: Hanna Tracz, Małgorzata Pachecka (Wójt Gminy Michałowice), Ewa Kowalska z domu Łozińska, Lidia Kulczyńska-Pilich, prof. Daniel Wolborski.
Co jakiś czas powraca debata na temat alkoholu i jego obecności w życiu Polaków. Znów słyszymy opowieść o „zapijaczonym narodzie” i konieczności kolejnych ograniczeń. Na sprawę tę należałoby chyba jednak spojrzeć z nieco innej niż dotychczas strony. Badania naukowe zdają się bowiem nie tylko rewidować głęboko zakorzenione stereotypy, ale i… wskazywać na pewne korzyści z „uspołecznienia” spożywania.DEMOGRAFIA WALCZĄCA | Trwa ZBIÓRKA środków na wydanie nowej „Polityki Narodowej”, poświęconej kryzysowi demograficznemu. Link do zbiórki: https://zrzutka.pl/fn9dfh
❗️V EDYCJA mentoringowa odbędzie się we wrześniu i będzie OSTATNIĄ prowadzoną przeze mnie edycją. Wkrótce podam więcej szczegółów. Już teraz sprawdź stronę informacyjną (tutaj) i zapisz się na listę oczekujących – osoby zapisane jako pierwsze otrzymają powiadomienie o starcie zapisów!Potrzebujesz o coś zapytać? Napisz na: glodnaglowa@monikamichalak.pl – bezpłatna konsultacja mailowa czy współpraca w Głodnej jest dla Ciebie
Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego (Podcast Marcina Kowalika)
Dlaczego Facebook nie sprzedaje ubezpieczeń - błędy agentów i co zrobić inaczejW ekskluzywnej społeczności mistrzowie.online, w sekcji „Pytania o biznes ubezpieczeniowy”, jeden z naszych członków zadał pytanie, które nurtuje praktycznie każdego agenta ubezpieczeniowego: „Dlaczego Facebook nie sprzedaje? Najczęściej popełniane błędy”.To pytanie pokazuje frustrację wielu praktyków, którzy inwestują czas w media społecznościowe, ale nie widzą konkretnych rezultatów w postaci nowych klientów i polis.Ta sekcja to prawdziwa perła mistrzowie.online – już kilkadziesiąt pytań uzyskało tam szczegółowe odpowiedzi od praktyków branży. To miejsce, gdzie doświadczeni agenci dzielą się wiedzą, której nie znajdziesz w żadnych podręcznikach czy na otwartych forach.Odpowiedź społeczności na to konkretne pytanie okazała się prawdziwą kopalnią wiedzy praktycznej. Teresa Wojaczek, Sebastian Radek i inni założyciele podzielili się swoimi doświadczeniami, które są dostępne wyłącznie dla członków platformy.Ekskluzywna wiedza od założycieli społecznościTeresa Wojaczek, założycielka i doświadczona praktyczka z mistrzowie.online, rozpoczęła swoją ekskluzywną odpowiedź od fundamentalnej prawdy: „Nic się nie dzieje samo”. Ta prosta konstatacja trafnie opisuje problem wielu agentów – oczekiwanie, że sam fakt obecności na Facebooku przełoży się na sprzedaż.Jak sprzedawać ubezpieczenia dzięki FacebookowiTo tylko fragment cennej wiedzy, którą członkowie mistrzowie.online otrzymują na co dzień. Wojaczek wskazała sześć kluczowych obszarów, na które każdy agent powinien zwrócić uwagę:1. Uzupełniony profil – pierwsza wizytówka agenta„Jeśli jesteś na Facebooku, to sprawdź, czy na pewno uzupełniłeś wszystkie elementy” – radzi Teresa. Zdjęcie profilowe, na którym Cię widać, zdjęcie w tle jasno mówiące czym się zajmujesz, biogram, linki do strony i numer telefonu to absolutna podstawa.2. Treść publikacji – klucz do budowania relacjiJeden z najważniejszych fragmentów odpowiedzi dotyczył jakości content'u: „Nie chodzi mi tutaj o częstotliwość, ale bardziej o samą treść. Czy to są posty w stylu 'ubezpieczenie AC chroni Twój samochód. Zapytaj mnie o ofertę' czy pokazujące historię, statystyki, nie mówiące wprost 'kup u mnie'”.Teresa podkreśliła kluczową statystykę: „Może 1% kupi od razu po zobaczeniu posta. Cała reszta potrzebuje nawet od 15 do 25 razy Cię gdzieś zobaczyć, żeby się do Ciebie przekonać”. To pokazuje, jak ważne jest systematyczne budowanie świadomości marki osobistej.3. Baza kontaktów – fundament zasięgu organicznego„Jeśli masz tylko garstkę znajomych, to mało kto zobaczy Twoją aktywność” – to kolejna praktyczna wskazówka. Teresa porównuje Facebook do LinkedIn, podkreślając znaczenie budowania prawdziwej sieci kontaktów.Cztery filary braku sprzedaży – ekskluzywna analiza Sebastiana RadkaSebastian Radek, kolejny założyciel w społeczności mistrzowie.online, przygotował konkretną listę problemów dostępną tylko dla członków platformy. Ta analiza to efekt lat doświadczenia w branży, którą dzieli wyłącznie w zamkniętym gronie praktyków:1. Profil jak folder z ofertami„Facebook/instagram wygląda jak folder z ofertami, nie profil człowieka/agenta. Brak jakiejkolwiek wartości dla klienta, merytorycznych wskazówek, konkretnych przykładów szkód, wypłat odszkodowań.”Radek trafnie zauważył: „Finalnym produktem jest wypłata odszkodowania na koncie klienta, nie ulotka z opisem zakresu”.2. Posty o produkcie zamiast o problemie klienta„Nic lepiej nie sprzedaje niż przykłady z życia wzięte” – ta rada pokazuje, jak ważne jest myślenie z perspektywy klienta.3. Brak zdjęć agenta„Brak zdjęć, brak relacji, brak autentyczności i wiarygodności” – Sebastian podkreślił znaczenie pokazywania się jako prawdziwa osoba
Napędy hybrydowe są różne, ale powoli zdobywają coraz więcej udziału w rynku. Okazuje się, że można tu jeszcze sporo nowego wymyślić. Inaczej do hybryd podchodzą marki chińskie, a inaczej na przykład Dacia. Posłuchajcie zatem dwieście sześćdziesiątego pierwszego odcinka Podcastu motoryzacyjnego Overdrive.Bartosz Ławski i Maciej PertyńskiGdybyście chcieli postawić nam przysłowiową kawę, to możecie to zrobić tutaj: https://buycoffee.to/overdrive a jeśli podoba Wam się to, co robimy i chcielibyście nas wspierać małymi kwotami, to możecie także zostać naszym Patronem na Patronite: https://patronite.pl/overdriveZ góry dziękujemy! :-)Zapraszamy także na naszą stronę https://overdrive.pl
Mundial w USA przyciąga uwagę nie tylko poziomem sportowym, ale także wyjątkową atmosferą na trybunach i w strefach kibica. Jak wygląda turniej z perspektywy mieszkańca Waszyngtonu? Krzysztof Ruciński w rozmowie z Grzegorzem Milko opowiada o amerykańskim sposobie kibicowania, rekordowej oglądalności i zasadach bezpieczeństwa, które potrafią zatrzymać mecz nawet na dwie godziny.
A co, jeśli Bóg przychodzi inaczej, niż się spodziewasz? Nie zawsze w wielkim znaku, nie zawsze w spektakularnym cudzie, ale czasem w drugim człowieku, który puka do drzwi twojego życia.Zapraszam na niezwykłe historie o gościnności, błogosławieństwie i spotkaniu z Bogiem ukrytym w człowieku. Od legendy o Piaście Kołodzieju i tajemniczych wędrowcach, przez biblijną opowieść o proroku Elizeuszu i kobiecie z Szunem, aż po przejmującą historię świętego Juliana Szpitalnika.To nie jest tylko opowieść o tym, by być miłym, poczęstować kogoś kawą i powiedzieć: „czym chata bogata”. Ten odcinek stawia dużo głębsze pytanie: czy w moim sercu jest naprawdę miejsce dla Boga? I czy potrafię Go rozpoznać, kiedy przychodzi w sposób niewygodny, nieoczekiwany, czasem ukryty w twarzy drugiego człowieka?Jeśli czasem masz wrażenie, że Bóg milczy albo nie przychodzi tak, jak Go oczekujesz, ten odcinek może pomóc spojrzeć inaczej. Może On już puka — tylko w sposób, którego się nie spodziewasz.A Ty? Czy zdarzyło Ci się doświadczyć, że drugi człowiek stał się dla Ciebie znakiem obecności Boga?⏰ Kliknij w rozdział, żeby przejść do konkretnego fragmentu kazania.00:00 - Gdy ubogi gość przynosi błogosławieństwo02:31 - Prorok Elizeusz w domu Szunemitki04:07 - Julian Szpitalnik: legenda o miłosierdziu10:46 - Abraham, Sara i obietnica Boga13:31 - Czym naprawdę jest polska gościnność?
Paulina Mikuła [Mówiąc Inaczej] wraca na kanał Imponderabilia i dobrze, bo to zdecydowanie nasze najciekawsze spotkanie, najszczersze. Rozmawiamy o najnowszej książce Pauliny 'Prosty Poradnik Językowy', oraz o początkach kariery muzycznej. Jest też o chamskim zachowaniu Karola, za które dostaje w nos. Poprzednie Imponderabilia z Pauliną: 2019 - https://youtu.be/qVm63d-D98Q?si=1hg7qWYCYR7xb1o-2023 - https://youtu.be/qu7b8nzwaPU?si=CUjVD-6WZgHAzyvzKanał Pauliny: https://www.youtube.com/@UCsOsC07_jdCII52CAW9SbUg Książka Pauliny: https://www.ppj.alt.pl/
Umów bezpłatną rozmowę o strategii rozwoju Twojego biznesu:► https://waznepytanie.typeform.com/to/xpjMrt„To, jak wy sprzedajecie i jak kupuje klient, to są dwie części tej samej linii prostej.”Wiele firm opisuje proces sprzedaży dopiero od momentu, w którym klient się zgłasza: dzwoni, wysyła formularz, trafia do CRM-u albo prosi o ofertę. Problem polega na tym, że prawdziwa historia zakupu zaczyna się dużo wcześniej. Zanim klient się odezwie, porównuje rozwiązania, czyta artykuły, ogląda filmy, pyta znajomych, sprawdza opinie, analizuje ryzyka i układa sobie w głowie własną koncepcję zakupu.W tym materiale pokazuję, dlaczego klasyczny lejek marketingowy jest dziś zbyt prostym obrazem rzeczywistości. To nie teoria, tylko wnioski z pracy z 50 firmami rocznie przez ostatnie 10 lat. W praktyce proces zakupowy klienta jest coraz dłuższy, bardziej chaotyczny i mniej przewidywalny, a firma, która nie rozumie tej ścieżki, często przegrywa zanim klient w ogóle wyśle zapytanie.Pokazuję między innymi, jak działa pętla edukacji i ewaluacji, dlaczego problem klienta jest punktem startowym całej komunikacji i czemu marketing nie może polegać na jednym mocnym strzale raz w miesiącu. Tłumaczę też, dlaczego pytania, obiekcje i wątpliwości klientów powinny być paliwem do treści, które realnie pomagają w sprzedaży.Z materiału dowiesz się:1. dlaczego proces sprzedaży i proces zakupu klienta to nie to samo,2. co dzieje się zanim klient zadzwoni, napisze albo trafi do CRM-u,3. dlaczego klasyczny lejek marketingowy coraz gorzej opisuje rzeczywistość,4. czym jest messy middle i dlaczego klient tak długo krąży między edukacją a porównywaniem,5. dlaczego problem klienta jest najważniejszym punktem startowym komunikacji,6. jak mówić językiem klienta zamiast językiem firmy,7. dlaczego pytania klientów są jednym z najlepszych źródeł tematów marketingowych,8. jak wygląda etap ewaluacji, w którym klient porównuje koncepcje, technologie, opinie i koszty,9. dlaczego pojedynczy materiał raz w miesiącu nie wystarczy, żeby zbudować zaufanie,10. jak intensywność komunikacji wpływa na tempo decyzji zakupowej,11. dlaczego w złożonych branżach klient potrzebuje przewodnika, a nie tylko oferty,12. jak odwzorować ścieżkę zakupową klienta w marketingu i sprzedaży.Jeżeli chcesz omówić temat ścieżki zakupowej klienta i jej odwzorowania w marketingu i sprzedaży, to zapraszam do rozmowy.
7 maja 1945 roku – bezwarunkowa kapitulacja III Rzeszy. Dlaczego do niej doszło, mimo oszałamiających sukcesów w pierwszym okresie wojny? Czy ta historia mogła potoczyć się inaczej? Takie pytania zadajemy w najnowszym odcinku Norbertowi Bączykowi, historykowi, publicyście znanemu szerokiej publiczności z podcastu Wojenne Historie. Taki oto „crossover” między popularnymi podcastami przygotowaliśmy dla Was na 300. odcinek RN!
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na czwartkowe wydanie "Onet Rano.", w którym gośćmi Joanny Górskiej będą: Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji; Marek Zuber, ekonomista i analityk; Jakub Belina-Brzozowski, Stowarzyszenie na rzecz Chłopców i Mężczyzn; Paulina Mikuła, piosenkarka, twórczyni kanału "Mówiąc Inaczej". W części "Onet Rano. WIEM" gościem Bartosza Węglarczyka będzie: Draginja Nadażdin, Lekarze bez granic.
W Warszawie w związku z ryzykiem wystąpienia ASF (Afrykański pomór świń) dziki są odstrzeliwane, a nie wyłapywane i wywożone do lasu jak jeszcze parę lat temu. W zeszłym roku w stolicy odstrzelono prawie pół tysiąca zwierząt. Dr Robert Skrzypczyński, założyciel Biura Urbanistyki Wielogatunkowej, przekonuje, że istnieją inne, nieśmiercionośne metody poradzenia sobie z obecnością dzików w miastach. Przygotowany przez niego model ma zostać wprowadzony w Gdyni.
Dlaczego ciągle przyciągasz te same problemy w relacjach? Powtarzające się zdrady kolejnych partnerów, powracające toksyczne związki z kolejnymi osobami i bolesne sytuacje w pracy, które pojawiają się w twoim życiu raz za razem. A może te problemy w związku mogą powiedzieć nam coś więcej o nas samych? I to czego się dowiemy, pozwoli nam je rozwiązać? Jak się uwolnić, gdy każdy nasz związek okazuje się trudny lub toksyczny? Jak trudne relacje rodzinne (ojca / matki z córką / synem) mogą przekładać się na całe nasze życie. Integracja cienia a zdrada i toksyczne znajomości. A także czym jest Zasada Lustra i jak ją wykorzystać? Oraz kim są "Uzdrawiające Anioły" i jak mogą nam pomóc? Zapraszam na Radykalne Wybaczanie - Magdalena Czaja (Instytut Metody Tippinga)JESTEŚ ZAINTERESOWANY KURSEM TRENERSKIM? Czujesz, że to może być Twoja droga? Zapisz się już teraz: https://metoda-tippinga.pl/web/kurs-trenerski/☕ POTRZEBUJEMY TWOJEGO WSPARCIA. MOŻESZ TO ZROBIĆ TU: Wirtualna Kawa: https://buycoffee.to/metodatippinga
#rewolucja #państwo #władza #chrześcijaństwo #protestantyzm #francja #historia Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy: https://www.youtube.com/channel/UCUZ9x49ZuhZt1QVJafMy5rA/join
W tym nagraniu pokazuję na konkretnym przykładzie relacji, dlaczego dwie osoby mogą widzieć tę samą sytuację zupełnie inaczej i jak wyjaśnia to Human Design.Kluczem często jest definicja albo brak definicji w centrach energetycznych.Osoba z centrum zdefiniowanym doświadcza sytuacji w stabilny sposób, podczas gdy osoba z centrum otwartym/niezdefiniowanym będzie ją odbierać zupełnie inaczej, wzmacniać energię drugiej osoby albo reagować na nią bardziej intensywnie.W tym video omawiam m.in.:(i) jak działa definicja centrów w Human Design, (ii) czym różni się percepcja osoby z centrum zdefiniowanym i otwartym, (iii) dlaczego te różnice tak często prowadzą do nieporozumień w relacjach, (iv) jak świadomość mapy Human Design może zamiast konfliktu pogłębiać relację.Jeśli znasz już podstawy Human Design i orientujesz się w centrach na mapie, to nagranie pomoże Ci lepiej zrozumieć dynamikę między dwiema mapami.✨ Promocja na sesję relacyjną Do 8 marca możesz skorzystać z –15% na sesję relacyjną Human Design, podczas której analizuję i omawiam dynamikę między mapami dwuch osób (np. partnerów, rodzica i dziecka czy współpracowników).Kod rabatowy: Relacje26Szczegóły i zapisy:https://healyourself.com.pl/produkt/relacje-analiza-human-design/KatarzynaEmocjonalny Projektor 2/4
Kamila Borszowska-Moszowska krytycznie ocenia niektóre zapisy prezydenckiego projektu ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki.
– Jeżeli Rosjanie wejdą, to tę wojnę przegrywamy – ostrzega gen. Leon Komornicki, były zastępca Szefa Sztabu Generalnego WP, kreśląc jasną strategię: musimy być zdolni do natychmiastowego uderzenia odwetowego, które przeniosłoby obronę państwa na terytorium agresora już w pierwszym dniu konfliktu. Gość Jacka Nizinkiewicza w programie „Rzecz o polityce” mówi tez o nieuchronnym powrocie obowiązkowego poboru, który miałby objąć także kobiety.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Czy hasło polexitu przestaje być politycznym marginesem, a zaczyna realnie kształtować debatę publiczną? Najnowsze badanie Ogólnopolskiej Grupy Badawczej pokazuje wyraźną zmianę nastrojów społecznych. O wynikach i ich konsekwencjach w Radiu Wnet mówił Łukasz Pawłowski, prezes OGB.25 proc. za wyjściem z UniiW badaniu zadano pytanie wprost: jak Polacy zagłosowaliby, gdyby referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej odbyło się „w najbliższą niedzielę”.Dzisiaj około 25 proc. w takim referendum powiedziałoby, że chciałoby z Unii Europejskiej wyjść. To dalej jest zdecydowana przewaga tych, którzy chcieliby w Unii Europejskiej zostać, ale od 2019 roku ta liczba wzrosła o prawie 20 punktów procentowych– mówi Pawłowski. Jak podkreśla, pytanie było maksymalnie jednoznaczne – „leave or stay” – bez miejsca na interpretacje czy warunkowanie odpowiedzi. „Z tego pytania nie da się już prościej zadać, nie da się powiedzieć, że ci wyborcy mają coś innego na myśli”.Największe zmiany widać w elektoratach partyjnych. Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej niemal nic się nie zmieniło.„90 proc. mówi: zostajemy w Unii. Tu jest bardzo prosta sytuacja dla polityków”.Inaczej wygląda sytuacja na prawicy. W elektoracie Prawa i Sprawiedliwości nastąpił gwałtowny zwrot.„Jeszcze w 2019 roku prawie 90 proc. wyborców PiS mówiło, że zagłosowałoby za pozostaniem w Unii Europejskiej. Dzisiaj jest pół na pół. Przeciwników Unii w tym elektoracie przybyło o 40 punktów procentowych”.Podobnie jest w Konfederacji, gdzie również obserwowany jest niemal równy podział.„To jest najtrudniejsza sytuacja politycznie. Taki podział pół na pół bardzo trudno utrzymać”.Wyraźnie bardziej jednorodny elektorat ma ugrupowanie Grzegorz Braun. Jak informuje Pawłowski, „w partii Grzegorza Brauna 75 proc. mówi: wychodzimy, 25 proc.: zostajemy. Z punktu widzenia polityki to jest sytuacja dużo łatwiejsza”. Zdaniem Pawłowskiego to tłumaczy rosnące poparcie dla tej formacji. „25 proc. to już nie jest margines. To jest jedna czwarta społeczeństwa. Co trzeci mężczyzna w Polsce mówi dziś: powinniśmy z Unii Europejskiej wyjść” – mówi. Co Polakom najbardziej przeszkadza w UEPrezes OGB zwraca uwagę, że przez lata temat członkostwa w UE nie był szczegółowo badany, bo istniał niemal pełny konsensus społeczny. To się zmieniło. Pawłowski wskazuje, że mężczyźni są dużo bardziej skłonni do wyjścia z Unii niż kobiety.W badaniach exit poll pytano m.in. o pakt migracyjny i Zielony Ład. Okazało się, że „zdecydowana większość Polaków odpowiadała, że Polska powinna się z tych projektów wycofać, nawet wśród wyborców Rafała Trzaskowskiego”.Jak dodaje Pawłowski, w najnowszych badaniach skojarzeń z UE wśród najczęściej wskazywanych pojawia się także korupcja.„Unia Europejska zaczęła się Polakom kojarzyć z korupcją. Te nastroje antyunijne pojawiły się już jakiś czas temu”.Zdaniem Pawłowskiego hasło polexitu może stać się jednym z kluczowych tematów nadchodzącej kampanii parlamentarnej. Ocenia, że „nie można zignorować tych 25 proc. Polaków, którzy mówią dziś, że chcieliby wyjść z Unii Europejskiej. Ten temat robi się coraz bardziej realny”. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja sprzyja partiom o jednoznacznym przekazie.„Polityka lubi wyraziste komunikaty: tak albo nie. Dużo trudniej jest funkcjonować, gdy elektorat dzieli się pół na pół”.Według prezesa OGB to właśnie ten podział może być jednym z największych problemów dla PiS i Konfederacji w kolejnych wyborach./fa
Porody na SOR-ach, zamykane oddziały i luka w NFZ. Senator Wojciech Konieczny tłumaczy w Radiu Wnet, dlaczego rząd wybrał drogę, która budzi sprzeciw.Wojciech Konieczny, senator Nowej Lewicy i były wiceminister zdrowia, przekonuje, że nie da się mówić o jednym stanie publicznej ochrony zdrowia. Jego zdaniem system jest wewnętrznie podzielony: inaczej funkcjonuje podstawowa opieka i ambulatoryjna, inaczej szpitale.Część ambulatoryjna i medycyna rodzinna – jak mówi – „ma się nieźle”, choć wymaga pilnego wzmocnienia kadrowego. Inaczej jest w szpitalach.Połowa publicznych szpitali ma się nieźle, a połowa źle, w skali od tragicznie do trochę nieźle– mówi.
Rozszerzona odpowiedzialność producenta (ROP) ma – według założeń ustawodawcy – wzmocnić system recyklingu i przenieść większą część kosztów na wytwórców opakowań. Przedsiębiorcy alarmują jednak, że projekt nie naprawia systemu, który już działa, a jedynie dokłada kolejne opłaty i obowiązki biurokratyczne. W Radiu Wnet o skutkach tej ustawy mówił Zbigniew Przybysz, prezes firmy Kram.Rozszerzona odpowiedzialność producenta – po co i dla kogo?Zdaniem Przybysza trudno doszukiwać się w ustawie realnych celów środowiskowych. Jak podkreślał w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim, nie chodzi o dekarbonizację ani naprawę systemu odzysku surowców, który w Polsce już funkcjonuje.Moim zdaniem wchodzi po to, żeby utrudnić życie przedsiębiorcom i zbierać kolejny podatek. Taki jest naprawdę cel. Nie celem jest dekarbonizacja. Polska należy do najczystszych krajów, a nasz system odzyskiwania surowców wtórnych działa poprawnie– wskazuje. Przybysz zwracał uwagę, że nowe przepisy nie zastępują dotychczasowych regulacji, lecz nakładają się na już istniejące opłaty.Najbardziej obrazowym przykładem skutków ROP – jak mówił gość Radia Wnet – są zwykłe opakowania jednorazowe.Produkujemy m.in. kubki papierowe. Koszt produkcji takiego kubka to około 10 groszy. Ale płacicie państwo poprzez nas opłatę produktową, opłatę recyklingową, opłatę konsumencką. Teraz proponowana jest opłata opakowaniowa, a nawet obowiązek finansowania publicznych kampanii edukacyjnych. W efekcie opłat będzie około 60 groszy– wyjaśnia. Jak podkreślał przedsiębiorca, formalnie obciążenia ponosi producent, ale faktycznie koszty są przerzucane na klientów.My jesteśmy zobowiązani to odprowadzić, ale to państwo za to płacicie. A przecież każdy obywatel już dziś płaci za wywóz śmieci, w czym zawarte są koszty recyklingu– dodaje. System kaucyjny i korporacjePrzybysz krytycznie oceniał także powiązanie ROP z systemem kaucyjnym. Jego zdaniem nie wzmacnia on lokalnego rynku, lecz sprzyja dużym, międzynarodowym graczom.System kaucyjny służy zburzeniu dobrze funkcjonującego systemu i dalszemu drenowaniu kieszeni Kowalskiego na rzecz wielkich koncernów. Właścicielami firm obsługujących ten system są w większości duże korporacje międzynarodowe– mówi. Jednym z zarzutów wobec ustawy są – jak mówił gość Radia Wnet – nieprecyzyjne i absurdalne definicje prawne.Ustawa mówi, że opakowanie z tworzywa sztucznego to takie, które jest wykonane z tworzywa sztucznego lub zawiera tworzywo sztuczne. To tak, jakby uznać mięso wołowe za żelazo, bo zawiera żelazo– ironizuje. Do tego dochodzą obowiązki sprawozdawcze.Przybysz wskazywał, że skutki finansowe regulacji są realne i mierzalne.Przy przychodach około 300 milionów złotych koszty dostosowania do przepisów to około 3 miliony złotych rocznie. Nie licząc kosztów energii– wyjaśnia. W jego ocenie nadmiar regulacji osłabia konkurencyjność całej Europy.„Europa sama się ogranicza. Tworzy się nowe rozporządzenia, nowe urzędy, a nikt nie patrzy, w jakim kierunku powinniśmy iść. Jeśli chcemy gospodarki, to potrzebne są niskie koszty energii, ograniczenie biurokracji i edukacja. Inaczej będziemy się kisić we własnym sosie.”/fa
Książkę „To samo, ale inaczej. Opowiedz siebie na nowo” psychoterapeutka i autorka bestsellerów o tematyce psychologicznej Joanna Flis (znana w sieci jako Madame Monday) poświęciła terapii narracyjnej. – Ludzie są gatunkiem opowiadaczy. Nie istniejemy, dopóki nie opowiemy sobie samych siebie, wybierając z rzeki zdarzeń te, które uznajemy za kluczowe – stwierdza autorka. Czy możemy zmienić niszczące nas opowieści, by zbudować lepszą wersję swojego życia? Autorka: Anna Sańczuk Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/to-samo-ale-inaczej-opowiedz-siebie-na-nowo-joanna-flis-recenzja-ksiazki
Czy o miłości powiedziano już wszystko? Może wypaczyliśmy już do granic możliwości mitu miłości romantycznej, ale nie znaczy to, że miłość znika i pach nie ma tematu. O nowych formach relacji, dowartościowywaniu przyjaźni i samodzielności, a także o dekonstrukcji Pana Darcy'ego rozkminiamy sobie w ostatnim odcinku w 2025 roku. A rozkminka na podstawie: „Postromantyczność. Jak uratować miłość” Aline Laurent-Mayard (wyd. Krytyka Polityczna), „Mit Darcy'ego. Jane Austen, literaccy amanci i potwory, które nauczono nas kochać” Rachel Feder (wyd. Krytyka Polityczna) oraz „Is Having A Boyfriend Embarrassing Now?” Chanté Joseph - https://www.vogue.co.uk/article/is-having-a-boyfriend-embarrassing-now
- Trzeba odcinać emocje. Inaczej traktuje się relacje międzyludzkie na tym poziomie politycznym - tak Kamil Dziubka, dziennikarz, autor książki "Kierownik" mówił o Donaldzie Tusku.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Święta dla każdego znaczą coś innego. Jedni na nie czekają, inni chcieliby, żeby szybko minęły. Są rozmowy, które lubimy powtarzać co roku, i takie, których wolelibyśmy uniknąć. Czas na historie o tym, jak naprawdę wyglądają nasze święta - bez idealnych obrazków, za to z tym, co prawdziwe.
Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych. Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie. Dużo prostsze do spełnienia mając 28 lat, niż 39. Prawda? Jednak skąd w ogóle ten pomysł. No po pierwsze wszędzie lepiej gdzie nas nie ma. Prawda? Zawsze tak jest na wakacjach, zwłaszcza jak się jest gdzieś pierwszy raz. Jednak byłem tu nie wiem, z 10 razy od 2008 roku. Żeby było śmieszniej kiedyś jeździłem tutaj na motocyklach i mówiłem – o kurczę, ale góry, ale jestem zmęczony. I potem zawsze człowiek tęsknił. Zwłaszcza jesienią i zimą. Myśl o mieszkaniu w Hiszpanii zaszczepił mi też mój lekarz. No jaki. Przecież nie proktolog. Psychiatra. Od kilkunastu lat leczę się na depresję. Wiem, statystycznie połowa powie, że taka choroba nie istnieje, wmawiam sobie, do roboty powinienem się wziąć albo zrobić sobie pięcioro dzieci to mi przejdzie. Albo na keto powinienem przejść. Druga połowa wie, że to jest choroba jak każda inna. Jak bielactwo, grzybica, krzywa przegroda nosowa. Tyle, że mojej choroby nie widać. Co gorsza nie widać jej u innych którzy chorują i nie mają kompletnie żadnego oparcia. Nieważne. Dla mnie najtrudniejszym momentem każdego roku jest jesień i przedwiośnie. I to nie jest meteopatyzm, tylko głowa. W tym okresie nasilają się wszystkie objawy z którymi momentami ciężej żyć. Najgorszy jest lęk. Wtedy odpala mi się cała galeria zaburzeń na tym tle w formie uogólnionej. Ciężko jest to niekiedy wytłumaczyć. To takie stałe uczucie napięcia. To jakby codziennie podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Żadna tragedia, jednak na dłuższą metę czujesz się tym cholernie zmęczony. Z kolei gdy jesteś wyczerpany dołącza się do tego prawdziwe podłoże tych objawów czyli depresja. 4 terapie, leki, higieniczne życie, sen. Sport. To pomaga. Bardzo. Jednak moja choroba jest na tyle wielowątkowa, że mimo to dalej miewam te gorsze momenty. Nagrałem o tym 90 minutowe wideo. Przez 3-4 miesiące staję się zombie. To po postu mózg jest wypaczony. Jego chemia zaburzona. Co jeszcze obok terapii, farmakoterapii ukierunkowcananej właśnie na poprawę tej mózgowej chemii przynosi ulgę. Słońce. Dzień trwający do 18 a nie 15:30. Tak. To taka prosta odpowiedź. Ekspozycja na słońce. Dlatego każdy psychiatra powie, że ruch na świeżym powietrzu za dnia to niesamowita broń przeciwko temu co opisałem powyżej. A zmiana klimatu to jest już mega kop w tyłek. Po prostu czuję się lepiej. A nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy to łatwiej się je przeżywa tutaj. One nie znikają, jak hejt, troski finansowe i zdrowotne. Hiszpania sama w sobie nie rozwiązuje problemów. Tłumi pewne objawy i przez to pozwala odzyskać nieco sił mentalnych i fizycznych. To jest właśnie to co nazywamy ładowaniem akumulatorów. Wybierając południową Hiszpanię mamy 300 słonecznych dni w roku. W Polsce 60. Naprawdę 60. A po zmianie czasu w pochmurny dzień naprawdę nie jest przyjemnie. Tutaj możesz bez problemu pracować sobie zdalnie do tej 16 i znaleźć jeszcze 2 godziny na rower. Zimą słońce zachodzi około 18:30, a do tego czasu przeciętnie jest 15 stopni. Jednego dnia 19, innego 13. Jednak jest to słońce, które gdy nie wieje z północy to naprawdę grzeje. Przez cały rok, bez wyjątku można złapać opaleniznę, a na postojach rozbierać na krótko. Oczywiście są takie dni, gdy leje. Przez tydzień. Jednak rzadko ciągiem. Zazwyczaj popada rano, albo wieczorem i w nocy. Patrząc w prognozy można znaleźć sobie okienko pogodowe. Do tej pory w życiu doświadczyłem tutaj może trzech dni, które ewidentnie nie nadawały się do jazdy. Albo gdy przez lodowaty wiatr nie było przyjemności z jazdy. To jest sporadyczne i ma miejsce w okresie od listopada do lutego gdzieś tak mniej więcej. Niesamowicie pociągające jest to, że nie trzeba szukać tras kolarskich. Gdziekolwiek się meldujesz jesteś na jakieś trasie. Wyjątkiem są oczywiście duże miasta jak Walencja, Alicante albo Malaga. Ale zauważyłem, że nawet mieszkając w centrum zawsze masz ścieżkę rowerową dostosowaną do kolarzy szosowych. Mimo to aglomeracje już mnie nie pociągają. Raz to ceny mieszkań i hoteli – dwa – odległość od natury. Trzeci powód jest już dużo mniej ważny, choć też kuszący. Hiszpania to inna grupa kulturowa. Tylko nie zrozum tego jako narzekanie na Polaków. Inaczej jest kiedy widzisz niemal wszędzie uśmiechnięte twarze. Inaczej kiedy kierowcy Cię pozdrawiają zamiast zajeżdżać drogę. Też wiele osób mówi, że przesadzam z tym jeżdżeniem na rowerze w okolicach Skawiny. Jednak uznajmy, że mam niesamowitego pecha do agresji drogowej. Są po prostu takie momenty gdy odechciewa mi się jeździć po mojej okolicy. Mimo faktu, że naprawdę zwracam uwagę na przepisy, staram się na asfalcie być empatyczny, bez względu na to czy jestem w aucie czy na rowerze. Dołują mnie też niesprowokowane niczym zachowania, które ładują mnie negatywnymi doświadczeniami. Wtedy właśnie myślę o południowej Hiszpanii, gdzie ten czas jakoś wolniej biegnie. Mniej osób się śpieszy, a więcej jest najzwyczajniej życzliwych. Inna strefa kulturowa. I bardzo podobnie jest chyba w Internecie. Czytałem ostatnio bardzo ciekawe badania na temat hejtu w Hiszpanii a we wschodnich regionach Europy. Niekiedy mam takie fale gdzie leci do mnie krytyka z każdej strony. Cokolwiek bym nie zrobił. Jednak od YouTube i Facebooka nie ucieknę. I pewnie każdy Polak, nawet na obczyźnie nie jest w stanie odciąć się od lokalnych treści. Dlatego potraktujmy to jako dygresję a nie powód do przeprowadzki. To co jeszcze może kusić to nieruchomości. W zakupie i w najmie. W cenie M2 w Krakowie lub Warszawie masz M2 ale nad Morzem Śródziemnym. No dobra, czasem trzeba troszkę dołożyć. Oczywiście dużo zależy siły złotówki, od standardu i lokalizacji. Czy to nowe czy stare budownictwo. Jednak jeśli komuś odpowiada domek na wsi 10 kilometrów od takiego Calpe do lekkiego tuningu, wówczas okazuje się, że cena niczym się nie różni od mieszkania na Ursynowie. Dla mnie to był szok. Z niedowierzaniem patrzyłem na ogłoszenia biur nieruchomości. Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie lepiej wziąć kredyt hipoteczny w Hiszpanii na domek z drzewem pomarańczowym. Głośno myślę. Czy nie kupić czegoś na zimę, by to potem w lecie wynajmować turystom, spłacając z tego choć część kredytu na który na razie i tak mnie nie stać. Nie stać mnie, jednak mam jakiś cel zawodowy by zmienić tę sytuację. To impuls do rozwoju swojego sklepu. Myślę o tym także w kontekście tego ile wydaję na loty, mieszkania czy hotele. Średnio 3 razy do roku na tydzień lub dwa. Versus raty za wiejski domek, który wynajmujesz innym gdy w nim nie mieszkasz. Kolejna rzecz to koszty życia, które są niewiele wyższe od Polski. Trzeba doliczyć 15% do cen w sklepach. No plus przewalutowanie, chyba, że z wyprzedzeniem kupujesz więcej Euro przez jakąś aplikację śledząc kurs. Bo zakładam, że nie zarabiam w Euro i jeszcze długo nie będę. Techniczne byłbym w stanie przeprowadzić się tutaj na pół roku z dnia na dzień. Tyle, że boję się o firmę. Oczywistym u perfekcjonisty jest wyjście z założenia, że ja sam zrobię wszystko najlepiej. Musisz mieć dodatkowego pracownika na etacie, na cały rok a nie pół. Musi Cię być na niego stać. A co jak obroty spadną? Włącza mi się znowu ten lęk od którego zaczynamy. Miałem go także przed miesiącem gdy byłem ostatnio w Hiszpanii na 20 dni. ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE LESZEK WYJEŻDŻA. Wtedy się pocieszam, że obiektywnie, naprawdę dziś mnie nie stać na zakup nieruchomości i mówi to Excel a nie mój chory mózg. Jest oczywiście też plan C, od mi się odpala gdy mam kumulację presji finansowej, życiowej oraz zdrowotnej. Zamknąć to wszystko w cholerę i zaaplikować do pracy w Hotelu Diamante Beach Calpe i tam smażyć kolarzom naleśniki na śniadanie od 5 do 10 za najniższą krajową. Do tego wynająć na miejscu mieszkanie i mieć wszystko gdzieś. Nie mam parcia na bycie YouTuberem, bo tak samo pociąga mnie życie w cieniu. W gruncie rzeczy jedno i drugie to praca, z tą różnicą, że kończąc robić śniadanie gościom, wychodzę z pracy i nie zabieram jej ze sobą. Dlatego mam jeszcze jedno marzenie w ramach planu D – bycie realizatorem dźwięku na żywo w hiszpańskiej rozgłośni radiowej. Koniec programu, koniec pracy. Tyle, że ten zawód już umiera na rzecz automatyzacji emisji. To Wszystko naprawdę czasem brzmi kusząco dla każdego prowadzącego firmę w Polsce. Tak bliżej 20 każdego miesiąca w branży sezonowej. Ddobra, to jest to WSZĘDZIE GDZIE NAS NIE MA. Ja lubię swoją pracę poza momentami kryzysu, które ma każdy gdy nałoży się na siebie nieco więcej przeciwności losu. Jednak one są i w Polsce i w Hiszpanii, która też nie jest bez wad. Jest super na jesień i zimę. Gorsza gdy chcesz kupić ibuprom lub znaleźć otwarty sklep po 20:30. Albo zostawić gdzieś samochód żeby Ci go mewy nie osrały. Ale to nic kiedy codzień rano wstajesz, świeci słońce i słyszysz cykanie tych wszystkim bębenków innych kolarzy. Masz mega impuls, żeby włączyć turbomode pracy zdalnej, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Nie masz czasu na smutki, bo się śpieszysz na rower. Warunkiem jest TYLKO stabilna sytuacja zdrowotna, rodzinna i finansowa. I też nie chcę, aby ktoś zrozumiał mnie źle – kocham Polskę. Staram się być patriotą. Tu płacę i będę płacić podatki, bez kombinatoryki, lewizn, nawet jeśli uważam, że są za wysokie i niekiedy niesprawiedliwe. Bo tak postrzegam pariotyzm. Nawet jeśli czasem mam dość pogody, ciemności, deszczy i polskiego temperamentu i wewnętrznych podziałów. Nasz kraj mimo, że niekiedy smutny to wciąż jednak bezpieczny, dynamicznie się rozwijający i stabilny. Przy okazji patriotyzmu, namawiam też do tego skonsumenckiego. Prowadzę polski sklep polskiej marki z polską odzieża i akcesoriami na rower. Zapraszam, zwłaszcza poza sezonem. Bez względu na miesiąc w kalendarzu namawiam też do wizyty na moim instagramie czesc.l
Nowy album Radzieńka https://dom.alt.pl
Dzisiaj w „Kulturze na weekend” Paulina Mikuła i Młodzieżowe Słowo Roku 2025: oceniamy finalistów. Paulina Mikuła, twórczyni internetowa, autorka kanału „Mówiąc Inaczej” i językoznawczyni, ocenia, które słowa mają szanse na wygraną. FR, skibidi, 67 czy może GOAT zdobędą serca publiczności? Głosować na faworytów można do końca listopada. Ostatnio to sigma wygrała Młodzieżowe Słowo Roku 2024. Jakie słowa młodzieżowe trafiają do najmłodszych, skąd bierze się ich popularność i jakich słów użyć, żeby nie wyjść na boomera? W odcinku także o tym, czy zwracać innym uwagę na błędy językowe, jak zmieniają się zasady ortografii (najbliższa reforma już wkrótce) i co mają z tym wspólnego gwary polskie. Rozmowę prowadzi Bartek Chaciński, tygodnik „Polityka.
"Prezydent czyta konstytucję na swój własny sposób. Odmawia tego prawa sędziom" - mówiła w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Anna Maria Żukowska, szefowa klubu Lewicy. W ten sposób odniosła się do decyzji Karola Nawrockiego, który odmówił nominacji 46 sędziów. "Oświadczenie prezydenta sugeruje szantaż: nie możecie myśleć inaczej niż ja, bo nigdy nie awansujecie" - dodała rozmówczyni Marka Tejchmana.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Biorąc za wzór Billa Clintona, który palił, ale się nie zaciągał, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zmianę stanowiska Donalda Trumpa wobec Federacji Rosyjskiej odnotowują, ale nie dają się porwać fali entuzjazmu. Zwrotów akcji podczas tej prezydentury było tak wiele, że obydwaj prowadzący wolą jeszcze zaczekać, nim ucieszą się, że amerykański prezydent w końcu przejrzał na oczy i naprawdę doszedł do jedynego skądinąd rozsądnego wniosku – dla Władimira Putina pokój nie jest żadnym priorytetem. Obydwaj prowadzący zastanawiają się też, czy Radosław Sikorski miał rację, zapowiadając zestrzeliwanie rosyjskich samolotów. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że zarówno Zbigniew Parafianowicz, jak i Witold Jurasz uważają, że rosyjskie samoloty jak najbardziej zestrzeliwać należy. Pytanie tylko, czy powinniśmy sięgać po takie rozwiązanie nawet w sytuacji, gdy Amerykanie nas nie poprą. Rzecz w tym, że chwilę wcześniej Marco Rubio szef amerykańskiej dyplomacji wypowiadał się w tonie sprzecznym ze słowami prezydenta. Nie ma więc spójności w tej kwestii w gronie republikańskiej administracji. Czy Radosław Sikorski, wyrażając tak bezpośrednio stanowisko Polski, wiedział, że Donald Trump opowie się za strzelaniem do rosyjskiego lotnictwa, czy też po prostu nam się poszczęściło? O tym usłyszą Państwo w dostępnym na naszej stronie głównej i kanale YouTube fragmencie. Pełna wersja podcastu Raport Międzynarodowy dostępna jest w subskrypcji Onet Premium, a w niej o Donaldzie Trumpie, który najwyraźniej źle znosi krytykę, czego dowodem jest jego krucjata przeciwko Jimmy'emu Kimmelowi. Witold Jurasz stwierdza, że Stany Zjednoczone przesuwają się w bardzo niepokojącym kierunku. Skomentowane zostaje również zamknięcie granicy z Białorusią. W tym punkcie znów obydwaj prowadzący opowiadają się za, ale zastanawiają się, czy nie można było tego zrobić mądrzej - tak, by nie szkodzić polskim przedsiębiorcom. Polscy przewoźnicy, którzy nie zdążyli wrócić do kraju przed zawieszeniem ruchu granicznego, de facto znaleźli się w potrzasku, bo droga wiodąca przez granicę litewsko-białoruską też jest zamknięta. Witold Jurasz, powołując się na swoje doświadczenie urzędnika państwowego, stwierdza, że nie ma w tym nic zaskakującego. Sytuacja, w której jedno ministerstwo nie ma zielonego pojęcia, co robi drugie ministerstwo, jest stałym elementem krajobrazu administracyjnego w naszym państwie. Obydwaj prowadzący odnotowują też umorzenie sprawy oskarżonego o korupcję Sławomira Nowaka. Witold Jurasz stwierdza, że skoro decyzję podjął sędzia, a nie neosędzia, to jakiekolwiek wątpliwości w tej sprawie są skandaliczne, a współprowadzącego Zbigniewa Parafianowicza nazywa zaplutym karłem pisowskiej reakcji. W podcaście mowa jest też o tekście opublikowanym w rosyjskim odpowiedniku Trybuny Ludu, w którym to niegdyś bliski rosyjskim władzom politolog Siergiej Karaganow stawia tezę, że Rosja powinna zakończyć wojnę, mimo nieosiągnięcia wszystkich postawionych celów. Obydwaj prowadzący zgadzają się, że Karaganow jest cieniem samego siebie, ale jednego mu odmówić nie można - inteligencji. Jeśli tak otwarcie posuwa się do proponowania rychłego podpisania traktatu pokojowego, to musi mieć poważne powody, by sądzić, że opcja ta jest rozważana na Kremlu. Na końcu podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz opowiadają o tym, co usłyszeli podczas konferencji w Katowicach, w której brali udział dzień przed nagraniem. Na wspomnianym wydarzeniu mieli okazję rozmawiać z suwalskim przedsiębiorcą, który opowiadał o powolnej stagnacji napływu inwestycji do swojego regionu. Potencjalni inwestorzy boją się bowiem, że w przypadku rosyjskiej eskalacji byliby pierwszymi ofiarami wojny. Obydwaj prowadzący uspokajają zarówno słuchaczy, jak i ewentualnych przedsiębiorców. Biznes zachęcają do działania w północno-wschodniej Polsce, a turystów - do korzystania z tamtejszej wspaniałej infrastruktury, czy to w przesmyku suwalskim, czy też w rejonach sąsiadujących z białoruską granicą. Oto wszak Moskwie chodzi, by turystyka w tych rejonach zamarła, a biznes się wycofał. Skoro wiemy, że o co grają Rosjanie, zróbmy im na przekór.
Rozmów o rozmowach była w K3 plejada.Bo rozmowa to artykuł deficytowy: pierwszej potrzeby, aczęsto marnej jakości. Ta tytułowa „część druga” odnosi się do odcinka 138.Joanna Zięba również reprezentuje Fundację Nowej Wspólnoty, która uczy rozmowyNie walki na poglądy, nie przekonywania, nie pouczania (wtakie koleiny wpadamy automatycznie, a potem narasta w nas frustracja, a często i agresja).Myślę, że niezależnie od tego, kto wygra wybory, powinniśmysię uczyć rozmowy. Inaczej będzie z nami kiepsko.Zapraszam! Foto: Rafał Masłow
Czy naprawdę wierzysz, że jesteś kochany bezwarunkowo? W komentarzu do Ewangelii na VI niedzielę wielkanocną Ojciec Alvaro Grammatica pokazuje, że Ewangelia to nie tylko przykazania, ale zaproszenie do relacji pełnej miłości, pokoju i zaufania. Komentarz przetłumaczyła i odczytała Elżbieta Wróbel. Napisz do nas! Wesprzyj nas! Wszystkie odcinki z podziałem na cykle tematyczne znajdziesz na www.koinoniagb.pl/podcast Obserwuj kanał Podcast Koinonii Jan Chrzciciel w WhatsAppieRead transcript
W dzisiejszym odcinku Joanna Sawicka i Tomasz Sawczuk próbują rekonstruować programy wyborcze kandydatów na prezydenta Polski. Opowiadają, co owi kandydaci myślą o ochronie zdrowia, bezpieczeństwie i sprawach międzynarodowych czy mieszkalnictwie. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!
Zapisz się na listę zainteresowanych Psychodietetycznym Kursem Skutecznego Odchudzania: https://akademia.wiem-co-jem.pl/kso/?el=podcastDo 208. odcinka podcastu zaprosiłam Paulę – uczestniczkę Psychodietetycznego Kursu Skutecznego Odchudzania. Paula opowiada szczerze o swojej drodze do zmiany – nie tylko tej widocznej na zewnątrz, ale przede wszystkim tej wewnętrznej. Rozmawiamy o tym, jak wyglądała jej relacja z jedzeniem zanim trafiła na kurs, jakie miała przekonania, z czym się zmagała i co sprawiało, że wcześniejsze próby odchudzania kończyły się frustracją.Posłuchaj odcinka, jeśli chcesz dowiedzieć się:Jak kultura diet niszczy relację z jedzeniemDlaczego restrykcje żywieniowe mogą przynieść więcej szkody niż pożytkuDlaczego indywidualne podejście jest kluczowe w procesie zmiany nawykówJak elastyczność wspiera nas w trwałej zmianieJak odkryć, co naprawdę nam służyJak zaakceptować, że zmiana nawyków wymaga czasuKiedy najczęściej rezygnujemy z wprowadzania zmian i dlaczegoJak nasze przekonania wpływają na wybory żywienioweJak wytrwać, gdy nie widać jeszcze efektówJak skutecznie opanować podjadanieDlaczego, żeby schudnąć, trzeba… jeśćW jaki sposób zmiana przekonań i wzmacnianie poczucia sprawczości wspiera budowanie zdrowych nawykówDlaczego warto budować zasoby wewnętrzne w procesie zmianyJak zmienić swoją relację z aktywnością fizyczną na zdrowsząJak mądrze wyznaczać cele, by wspierały trwałą zmianę
Państwo polskie wciąż nie wyegzekwowało milionów złotych, jakie podczas pandemii koronawirusa wydano na zakup respiratorów od handlarza bronią Andrzeja Izdebskiego, który zmarł trzy lata temu w Albanii. Wciąż prokuratura stara się odzyskać 22 miliony, ale raczej się nie uda. Dziwi to mniej niż powinno. Gdzie są te miliony? Pewne światło na sprawę rzuca fakt, że jak pisze prasa, żona Izdebskiego zniknęła. Inaczej mówiąc jej nie ma. Ale czy jesteśmy pewni że ona naprawdę istnieje? Bo może to była jedynie fikcyjna postać stworzona na potrzeby tej afery. Trzeba jednak docenić przekręt respiratorowy. Urządzenia handlarz bronią sprzedał państwu po cenie gigantycznie wyższej niż rynkowa. To nie jest taki prostacki przekręt, że bierzesz pieniądze i tyle. Jest w nim pewna finezja, poetyckość ze szczyptą romantyzmu: mąż niby umiera po żonie ginie ślad. Nie powinno nas dziwić, że są takie oszustwa. Bo jakie mamy popularnie wzorce, na przykład filmowe? Kalibabka, Kwinto, Wielki Szu. I kim są bohaterowie?
W tym odcinku rozmawiamy ze Zbigniewem Karwasińskim – fizykiem, inżynierem i edukatorem, który od lat popularyzuje STEAM w polskich szkołach.Czym jest nauka przez działanie i jak wprowadzić ją do systemu edukacji?Czy polska szkoła jest gotowa na interdyscyplinarne nauczanie?Jak zmotywować uczniów do samodzielnej pracy i jak oceniać, by wspierać ich rozwój?Dowiedz się, jak w praktyce wygląda nowoczesne nauczanie oparte na projektach, eksperymentach i kreatywności!
Żyjemy w świecie nieustannej stymulacji – media społecznościowe, reklamy, powiadomienia, szybkie tempo życia, zmuszają nas do przetwarzania ogromnej ilości danych, często nieistotnych lub sprzecznych. Tymczasem nasz mózg ewoluował w warunkach, gdzie istotne informacji sprowadzały się do np. śladów zwierząt czy zmian pogody, a ludzka uwaga skupiała się na bodźcach istotnych dla przetrwania. Także wzorce myślenia i podejmowania decyzji były dostosowane były do życia w małych społecznościach. W efekcie, mózg współczesnego człowieka jest stale przebodźcowany. Mechanizmy poznawcze starają się wprawdzie filtrować odbierane treści, ale nie zawsze robią to skutecznie. Efektem bywa przeciążenie poznawcze, które z kolei może prowadzić do podejmowanie błędnych, impulsywnych decyzji i wielu innych negatywnych konsekwencji. Jak ewolucyjne mechanizmy poznawcze wpływają na nasz sposób funkcjonowania we współczesnym społeczeństwie? Czy mogą prowadzić do napięć, polaryzacji i podatności na dezinformację? Na te pytania odpowie Anna Szala, badaczka zajmująca się psychologią ewolucyjną i społeczną. W swojej pracy bada m.in. wpływ tzw. „zewu chaosu” na preferencje polityczne w USA i Polsce, analizuje emocje towarzyszące procesom wyborczym oraz bada mechanizmy wpływające na przekazywanie sobie teorii spiskowych. Opowie również o roli mediów społecznościowych w radykalizacji poglądów oraz o tym, jak nasze pierwotne mechanizmy poznawcze mogą kształtować odbiór współczesnych wydarzeń. To wyjątkowa okazja, by spojrzeć na nasze codzienne wybory przez pryzmat ewolucji i lepiej zrozumieć, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość. Spotkanie poprowadzi psycholożka dr hab. Aleksandra Szymków-Sudziarska. Organizatorami spotkań w ramach cyklu “Dni Darwina” są Centrum Badań nad Biologicznymi Podstawami Funkcjonowania Społecznego, Polskie Towarzystwo Nauk o Człowieku i Ewolucji (PTNCE), Wydział Psychologii Uniwersytetu SWPS w Sopocie oraz Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS. Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS to projekt popularyzujący wiedzę psychologiczną na najwyższym merytorycznym poziomie oraz odkrywający możliwości działania, jakie daje psychologia w różnych sferach życia zarówno prywatnego, jak i zawodowego. Projekt obejmuje działania online, których celem jest umożliwienie rozwoju każdemu, kto ma taką potrzebę lub ochotę, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje. Więcej o projekcie: https://web.swps.pl/strefa-psyche
Dziś porozmawiamy o surfingu na Bałtyku, jednym z mniej oczywistych, ale coraz bardziej popularnych miejsc do uprawiania tego sportu w Polsce. Surfing na Bałtyku różni się znacznie od tego, co można zobaczyć w Australii. Jakie są specyfiki fal na polskim wybrzeżu i jakie deski najlepiej sprawdzają się w takich warunkach? Skąd czerpać informacje o najlepszych spotach do surfingu i dlaczego ten sport zyskuje na popularności w naszym kraju?
Trafiłem ostatnio na kilka materiałów o starzeniu się, o drugiej połowie życia. Tak się składa, że wiele z tych materiałów opisuje jako przełomowy, w kontekście starzenia, mój obecny wiek. To sprawia, że z jednej strony chcę lepiej zrozumieć mechanizmy jakie się we mnie dzieją, a z drugiej zrobić co mogę, aby starzeć się, zwłaszcza mentalnie, lepiej. Co to znaczy “lepiej”? Co to znaczy “robić, co mogę” w tym kontekście? O tym jest ten odcinek podcastu. Linki Intencjonalny newsletter Co tydzień wysyłam list, w którym zapraszam do rozmowy i zadania sobie ważnych pytań. Streszczenie W zeszłym tygodniu byłem na krótkim wyjeździe. Specjalnie pojechaliśmy tam wcześniej, by trochę pobiegać i pochodzić. W naturze, w lesie, po polach – absolutnie cudowne okoliczności. Wracając z biegu, minąłem i poczułem zapach świeżo skoszonej trawy, który przeniósł mnie do dzieciństwa (gdy miałem 7-10 lat). Często wtedy jeździłem do babci na wieś. To wspomnienie przeszło przez całe moje ciało. To było dosyć niesamowite przeżycie. To wspomnienie podbiło jeszcze jedno wydarzenie. W domku, w którym mieszkaliśmy była karta z telefonami i informacją, co lokalnego i za ile można kupić u danej osoby. Zadzwoniłem, aby zamówić ser. Odebrała pani, której głos bardzo skojarzył mi się z głosem mojej babci. […] The post #246 Chcę się starzeć inaczej appeared first on Near-Perfect Performance.
O produkcjach Jima Jarmuscha i Luca Bessona mówiła filmoznawczyni Diana Dąbrowska.