POPULARITY
Categories
W 215. odcinku podcastu opowiadam o kompulsywnym objadaniu się, o tym, jaką rolę pełni oraz jak lepiej zrozumieć jego mechanizmy oraz znaleźć długofalowe rozwiązania. Posłuchaj odcinka, jeśli chcesz dowiedzieć się: Czym dokładnie jest napad kompulsywnego objadania się i jak rozpoznać utratę kontroli nad jedzeniemDlaczego poczucie wstydu i wyrzutów sumienia jest tak powszechne po napadzieJakie są prawdziwe przyczyny kompulsywnego objadania się - dlaczego nie jest to kwestia braku silnej woliJak brak równowagi w życiu, między obowiązkami, relacjami, stresem a odpoczynkiem, wpływa na napadyW jaki sposób napięcie psychiczne i przeciążenie emocjonalne działają na organizmDlaczego kompulsywne objadanie się może być formą wentyla bezpieczeństwaJak ocenić swoją równowagę życiową i zidentyfikować obszary wymagające zmianyJakie strategie mogą pomóc poradzić sobie z kompulsywnym jedzeniem i od czego warto zacząćDlaczego stawianie granic, odpoczynek i samopomoc są kluczowe w procesie odzyskiwania równowagiJak wsparcie grupowe i odpowiednie narzędzia mogą pomóc w skutecznej pracy nad zaburzeniemJeżeli doświadczasz napadów kompulsywnego objadania się i chcesz nauczyć się radzić sobie z nimi w sposób świadomy, odzyskać równowagę w życiu i zbudować zdrowsze relacje z jedzeniem, zobacz mój 6-miesięczny program trwałej zmiany nawyków Twoim tempem: http://twoimtempem.pl/?el=podcast
Można Pięknie Żyć *---Witaj! "Można Pięknie Żyć*" to seria podcastów, w której odkrywamy, jak zmiany w stylu życia mogą poprawić nasze zdrowie metaboliczne. Skupiamy się na Terapeutycznym Ograniczaniu Węglowodanów i jego pozytywnym wpływie na metabolizm oraz ogólne samopoczucie. Pamiętaj, że zdrowie zaczyna się od wiedzy, a my jesteśmy tu, aby dostarczać Ci inspirację i praktyczne wskazówki na drodze do pięknego życia. Zaczynamy! Witajcie w kolejnym odcinku, w którym bierzemy pod lupę fundamenty zdrowia i sprawdzamy, co tak naprawdę powinno lądować na Twoim talerzu, jeśli chcesz odzyskać energię i sprawnie spalić zbędne kilogramy. Dzisiaj rozprawiamy się z mitami żywieniowymi i pokazujemy, że droga do wymarzonej sylwetki może być o wiele prostsza (i smaczniejsza), niż podpowiada nam mainstream. Z tego odcinka dowiesz się:· Jakie 7 konkretnych produktów warto włączyć do codziennej diety, aby skutecznie obniżyć poziom insuliny i wycofać choroby metaboliczne.· Dlaczego tłuszcze nasycone i mięso czerwone wcale nie są Twoim wrogiem, a mogą stać się najpotężniejszym sojusznikiem w walce o zdrowie.· Które owoce i orzechy stanowią bezpieczny „pomost” podczas przechodzenia na styl niskowęglowodanowy.· Co nauka mówi o pieczywie pełnoziarnistym i dlaczego jego wpływ na Twój organizm może Cię mocno zaskoczyć.· Jak wykorzystać post przerywany i dłuższe głodówki, by „podpalić” tkankę tłuszczową i uruchomić procesy regeneracyjne organizmu.Zapraszamy do wysłuchania tej dawki niezależnej wiedzy, która pomoże Ci przejąć pełną kontrolę nad własnym zdrowiem i raz na zawsze uwolnić się od napadów głodu!.
Czy da się nauczyć mówić płynnie bez tłumaczenia w głowie?Czy można „wgrać” gramatykę do podświadomości?Czy da się brzmieć naturalnie bez mieszkania za granicą?Tak. I właśnie o tym jest ten odcinek.Dziś opowiadam o technice, która w świecie lingwistyki nie jest żadną modą z Instagrama, tylko metodą przebadaną przez neuronaukowców i językoznawców. Opowiem o shadowingu - czyli powtarzaniu na głos tego, co słyszysz. Słowo w słowo. Próbując naśladować wymowę oraz intonację. Brzmi banalnie?To posłuchaj, co dzieje się wtedy w Twoim mózgu. W tym odcinku dowiesz się:Dlaczego podczas shadowingu aktywują się te same obszary mózgu, które odpowiadają za spontaniczną mowęJak powstaje „bezpośrednia ścieżka językowa”, która omija tłumaczenie - czyli jak mówić po niemiecku automatycznie, wyłączając przy tym język polski.Dlaczego shadowing poprawia wymowę 4 razy skuteczniej niż tradycyjna naukaJak ta metoda automatyzuje gramatykę bez uczenia się reguł.Dlaczego bierne słuchanie podcastów w tle nie działa tak, jak Ci się wydaje. Oglądanie Netflixa po niemiecku też nie.Jak shadowing obniża lęk przed mówieniem nawet o 59%Co wspólnego z tym wszystkim ma muzyka i dlaczego śpiewanie przyspiesza zapamiętywanie nawet o 75%To nie jest odcinek „spróbuj, może u Ciebie zadziała”.To jest odcinek: z opisem badań, opisem wyników, opisem konkretnych liczb. Jeśli…
Depresja dzieci i młodzieży to temat, który budzi ogromny lęk u rodziców – bo trudno odróżnić, czy to jeszcze kryzys, etap rozwojowy i „trudny czas”, czy już depresja wymagająca specjalistycznej pomocy. W tym odcinku rozmawiam z Jagodą Sikorą o tym, jak rozpoznać depresję u dzieci i nastolatków, jakie są jej przyczyny oraz gdzie i kiedy szukać pomocy. Poruszamy najważniejsze pytania rodziców:
☞ SŁUCHAM ☞ Bóg chce Ci dać obfitość BEZ wysiłku! ✢ rekolekcje wielkopostne ✢ Benedykt Malewski OP ✢ Odkryj drogę do wolności z ojcem Benedyktem Malewskim OP! Rekolekcje wielkopostne " Od niewoli do wolności" - o wychodzeniu z niewoli, inspirowane historią Izraelitów. Bóg pragnie dać Ci wolność i obfitość. Poznaj Słowo Boże i pozwól Mu działać w Twoim życiu. 00:00:00 Jak wyjść z niewoli i odzyskać wolność w Wielkim Poście?00:01:45 Dlaczego Bóg chce wyprowadzić Cię do Ziemi Obiecanej?00:03:10 Co oznacza biblijny "dom niewoli" w Twoim życiu?00:04:50 Jak rozpoznać nowoczesnego Faraona w swoim sercu?00:06:15 Dlaczego to Bóg musi wyjść z inicjatywą Twojego wyzwolenia?00:08:05 Co symbolizuje kraina płynąca mlekiem i miodem?00:09:40 Jak przestać kontrolować wszystko i zaufać Bożej łasce?00:11:20 Jak praktycznie modlić się Słowem Bożym podczas rekolekcji?
W tym odcinku podcastu dzielę się swoimi przemyśleniami na temat powrotu do nagrywania po długiej przerwie. Opowiadam o pułapkach perfekcjonizmu, które potrafią blokować przed działaniem, oraz o tym, jak ważne jest robienie małych kroków w kierunku zmian. Dzielę się też osobistymi doświadczeniami związanymi z życiem i nowymi projektami, w tym programem „Twoim tempem” - 6 miesięcznym programem trwałej zmiany nawyków dla osób, które spróbowały już wszystkich diet świata, a mimo to nie osiągnęły celu.Sprawdź szczegóły programu: http://twoimtempem.pl/?el=podcast
Trudny moment w biznesie to nie zawsze efekt spektakularnej porażki. Największym problemem może być sytuacja, kiedy wychodzi Ci… “tylko trochę”. Ważne, by odpowiadać na realny problem, a spokojniejsze działanie nakierowane na długoterminowy wzrost może być pewniejsze i przynieść Twojej firmie więcej benefitów. W rozmowie z kolejnym gościem audycji “Biznes bez Lukru” znajdziecie wiele ważnych rekomendacji, które warto wziąć pod uwagę w Waszej przedsiębiorczej drodze. Ich autorem jest @Dominik Swadźba, co-founder i CEO firmy @uPacjenta, która postawiła na profilaktykę zdrowotną, zanim stała się modna. Czego jeszcze dowiesz się z dzisiejszej premiery? ✅Z jakiego powodu zatrudnienie „zespołu A” z wielkich korporacji tuż po rundzie finansowania może okazać się błędem?✅ Dlaczego budowanie „zajebistości” jest ważniejsze niż opowiadanie o niej?✅ Jak smakuje zderzenie z rzeczywistością i rynkiem, kiedy przychody spadają o 50%?✅ Dlaczego frajda z budowania bywa lepszym miernikiem sukcesu niż wycena spółki oraz jakie błędy popełnia founder, gdy zbyt szybko uwierzy we wzrosty?✅ Dlaczego rywalizacja ojca z synem o prym biznesowy to gotowa recepta na nieudane życie?W szczerej rozmowie, nie tylko o biznesie, nie zabraknie analizy procesu zarządzania własnym ego, informacji o roli terapii w byciu skutecznym liderem oraz historii powrotu do rentowności kosztem międzynarodowych ambicji. Nie możesz przegapić tego odcinka. Wystarczy jedno kliknięcie ▶️
W dniu swoich urodzin Anna Sowińska tradycyjnie nagrywa solo odcinek, jako prezent dla samej siebie i dla słuchaczy. Tym razem dzieli się tym, co przez ostatni rok najbardziej ją zdziwiło w edukacji.Mówi o Walentynkach w przedszkolu i o tym, jak łatwo robimy z nich test popularności. O Dniu Kobiet bez rozmowy o prawach i odpowiedzialności. O „modelu na cysorza”, w którym dorośli wyręczają dzieci we wszystkim, odbierając im szansę na samodzielność.Porusza temat kartkówek jako kary, publicznego zawstydzania uczniów, edukacyjnego „fast foodu”, presji ocen i braku czasu na rozwój w tempie dziecka. Zastanawia się nad wpływem ekranów na mózg najmłodszych, publikowaniem wizerunku dzieci w sieci oraz brakiem systemowego wsparcia dla rodziców.Najmocniejsze pytanie tego odcinka brzmi: dlaczego wciąż traktujemy edukację jak koszt, a nie jak inwestycję w przyszłe pokolenia?To odcinek osobisty, momentami niewygodny, ale przede wszystkim zapraszający do refleksji. Jeśli któreś z tych „edukacyjnych zdziwień” jest również Twoim – zostaw opinię i podziel się swoimi przemyśleniami.__________________________________________[Autopromocja]
Faworyzowanie w pracy to jeden z trudniejszych tematów. Często daje się je odczuć, ale mało kto ma odwagę mówić o nim wprost. Być może masz wrażenie, że zasady gry w Twoim zespole nie są równe dla wszystkich, a to potrafi skutecznie podkopać motywację i zaangażowanie. W tym odcinku przyglądam się temu zjawisku na spokojnie i bez uproszczeń. Nazywam się Michał Kowalczyk i witam Cię w Excellent Work Podcast.W tym odcinku dowiesz się:
Ruszył program SIOL - Tutaj zaczniesz mówić po angielsku, pokochasz to robić:siol.plAngielskie Czasy vs Polacy – darmowa video lekcja do obejrzenia w wolnej chwiliDostęp tutaj: teacherola.com/polacyChcesz jeszcze więcej mówić? Przyjdź do Voice Loop: teacherola.com/grupyRozkładam na czynniki pierwsze autentyczne linijki z tekstu: gramatykę, naturalne frazy i drobne językowe niuanse, które przydają się w codziennej komunikacji.To kolejny odcinek z serii nauki angielskiego z muzyką - pokazuję, jak wyciągać z tekstów piosenek konkretne struktury i zwroty, które możesz potem wykorzystać w prawdziwych rozmowach.Bo muzyka świetnie pomaga w rozumieniu języka… ale dopiero świadoma praca z frazami sprawia, że zaczynają one pojawiać się także w Twoim mówieniu.W tym odcinku nauczysz się:✔️ jak działa konstrukcja What is taking him so long? i kiedy jej używać,✔️ co naprawdę oznacza potoczne get down with someone,✔️ jak naturalnie używać pierwszego okresu warunkowego w mówieniu,✔️ dlaczego szyk zdania w pytaniach z „to be” jest tak ważny,✔️ jak brzmieć bardziej naturalnie dzięki konstrukcjom typu I need you to… i I'm tired of…Ten odcinek jest szczególnie dla Ciebie, jeśli:rozumiesz angielski lepiej niż nim mówisz,masz wrażenie, że „wszystko znasz”, ale trudno Ci to wydobyć w rozmowie,chcesz uczyć się angielskiego w bardziej naturalny, przyjemny sposób,lubisz muzykę i chcesz wykorzystać ją do nauki języka.
Robiła karierę w międzynarodowej korporacji. Traktowała firmę jak swoją własną, co okazało się złudne. Po ponad 18 latach podziękowano jej za współpracę, w dodatku w sposób, który był daleki od dobrych standardów. Nie miała planu B. Przeżyła ten zawód (oraz dwa kolejne), zebrała siły i stanęła na nogi jeszcze silniejsza, współtworząc organizację, która łączy kobiety, by mogły się wspierać, inspirować, odzyskiwać siebie i niezależność finansową.Naszym gościem była Dorota Czekaj, współzałożycielka i prezeska Sieci Przedsiębiorczych Kobiet. Czego jeszcze dowiesz się z tej rozmowy?✅ Czy biznes ma płeć i co jest największą barierą na drodze do przedsiębiorczości kobiet?✅ Dlaczego w świecie organizacji pozarządowych „każdy chce dać na zupę, a nikt nie chce opłacić kucharek”?✅ Co stoi za sukcesem programu „Biznes w kobiecych rękach”, dzięki któremu aż 80% powstałych dzięki niemu firm przetrwało na rynku kluczowe lata działalności?✅ Jak występ w telewizji śniadaniowej przyniósł 200 aplikacji w jeden dzień i udowodnił, że mentoring wśród kobiet jest wyjątkowo pożądany?✅ Dlaczego dążenie do perfekcji bywa największym wrogiem przedsiębiorczości i jak wdrożyć w życie zasadę: „zacznij z tym, co masz i poprawiaj w locie”?W spotkaniach z przedsiębiorczyniami Dorota widzi coś więcej niż tylko statystyki. Widzi ambicje, potencjał, zaangażowanie, ale i strach, perfekcjonizm czy brak wiary we własne możliwości. Jak można im zaradzić? Jak przekuć w udane biznesy talenty i nie zgubić swojej tożsamości? Zapraszamy na kolejną premierę rozmowy o biznesie z serii #bezlukru ▶️
Co kryje się za Twoim wstydem i poczuciem winy? Kat duszy czy strażnik norm?Rozmawiają: Marek Gonsior i Aleksandra NowakWstyd kojarzy się ze spuszczonymi oczami dziecka albo rumieńcem po spalonym żarcie. Ale czy jest taki niewinny? Rzadko mówimy o tym, że wstydzimy się własnego wyglądu, pochodzenia, orientacji seksualnej czy pójścia do psychoterapeuty. O tym, czym jest wstyd, który nie pozwala zasnąć, rozmawiam z Aleksandrą Nowak, dziennikarką i współautorką książki „Dziwki, zdziry, szmaty. Opowieści o slut-shamingu”.Posłuchaj podcastu: https://ffm.bio/marekgonsiorwyzwoleniFacebook: https://facebook.com/marek.gonsiorInstagram: https://instagram.com/marek_gonsiorLinkedIn: https://linkedin.com/in/marekgonsiorStrona: https://wyzwoleni.org/O czym rozmawiamy w tym odcinku?
Norbi przez lata zmagał się z uzależnieniem od hazardu, jednym z uzależnień, które w Polsce nie jest tak szeroko omawiane. Podzielił się swoją historią w książce i w naszej rozmowie. Posłuchaj jak życie człowieka zawsze uśmiechniętego wyglądało naprawdę, kiedy gasły światła na scenie. https://geelyauto.pl - Umów jazdę testową w Twoim najbliższym salonie Geely[współpraca reklamowa] Książkę, o życiu Norbiego znajdziesz tu:https://wydawnictwoluna.pl/ksiazki/biografie-i-autobiografie/wygralem-zycie-ale-najpierw-przegralem-siebie/https://www.instagram.com/karolpaciorek/
Czy da się mówić o Bogu tam, gdzie codziennością jest strach, niepewność i dźwięk alarmów?W nowym odcinku zapraszam do wyjątkowej rozmowy z Piotrem Balogiem OP, dominikaninem, który dzieli się swoim doświadczeniem życia i posługi w ogarniętym wojną Kijowie. To nie jest tylko opowieść o konflikcie zbrojnym. To rozmowa o wierze wystawionej na próbę, o relacjach międzyludzkich w cieniu wojny, o pytaniach, które rodzą się wtedy, gdy cierpienie staje się codziennością.
Urzeczywistnij swoje JA! Podcast Marty Iwanowskiej - Polkowskiej
Nie jest łatwo nagrywać podcast z przyjaciółką. Naprawdę. Tym bardziej, jak wiesz, że życie znów mówi Jej sprawdzam… I chcesz chronić, towarzyszyć, wspierać, być … a tu czas goni. Życie. Tak jest w życiu.Dla mnie to była cenna lekcja. Może dlatego ten odcinek takijest … zmienny. Nierówny. Raz refleksyjny, raz szalony – jakby rozmawiały dwie wariatki, które mają już swój kod rozmowy, znają różne kulisy, czasem rozumieją się bez słów … Ale z drugiej strony takie są fakty. Mamy swój kod. Jesteśmywariatkami … Ale statystyki pokazują, że uwielbiacie nasze rozmowy. Uwielbiacie nasze wariactwa! Oto więc Ola – moja doskonale niedoskonała przyjaciółka, która również przyjmuje moją doskonałą niedoskonałość. I to jest piękne. I to jestnajważniejsze. Ola Potykanowicz, bo o niej mowa – to podobnie jak ja psycholożka, trenerka w biznesie. Ale Ola to też miłośniczka biegania, miłośniczka życia i …suicydolożka. Być może o tej drodze jeszcze kiedyś porozmawiamy. Tu znajdziecie Olę i jej piękny profil: https://www.instagram.com/olapotykanowicz/Tymczasem zapraszamy do rozmowy o tym, jak ważnym, a byćmoże najważniejszym jest uszanować siebie i to, jak ja widzę, rozpoznaję swoje sprawdziany. Bo tylko ja wiem. Tylko Ty wiesz – jakie to doświadczenie naprawdęjest … To co jest moją kartkówką może być Twoim sprawdzianem. I na odwrót. Życie mówi sprawdzam, ale często w nierówny sposób. Jak sobie z tym radzić rozmawiamz Olą szczerze – jak przyjaciółki
Jak introwertyk, który unikał wystąpień publicznych, zbudował potęgę wideo generującą miliardy wyświetleń i realny wpływ na polskie PKB? Poznajcie dziś bezkompromisową historię przedsiębiorcy, który rzucił bezpieczny fotel dyrektorski w korporacji, by zaryzykować wszystko dla wizji własnego biznesu. Przed Wami Łukasz Skalik, CEO i założyciel Video Brothers oraz współzałożyciel Video Brothers Music, który od blisko 20 lat wyznacza standardy na polskim rynku wideo online. W szczerej rozmowie z nami nasz gość opowiada, dlaczego prokrastynacja jest największym wrogiem innowacji i jak autentyczność foundera może stać się jego najsilniejszą przewagą w świecie pełnym korporacyjnych masek. Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?✅ Jakie gorzkie lekcje płyną z pracy w korporacjach i dlaczego w dużych strukturach „ojców sukcesu” jest zawsze wielu, a za porażkę nikt nie chce brać odpowiedzialności?✅ Co czuje lider, gdy musi wyprzedawać prywatny majątek, by utrzymać płynność finansową i przetrwać tzw. „dolinę śmierci”?✅ Czym jest zasada ekwifinalności i jak zrozumienie, że do jednego celu prowadzi wiele różnych dróg, może zdjąć z Ciebie presję bycia idealnym?✅ Dlaczego przedsiębiorcy opowiadający o drodze „usłanej różami” zazwyczaj kłamią?✅ Dlaczego chemia z inwestorem i jego zrozumienie branży są cenniejsze niż jego pieniądze?W tej rozmowie usłyszycie też wiele o algorytmach i obecności na YouTube, o miejskim trekkingu i interesującej wycieczce Łukasza na wyspę Tuvalu (.tv). Ta rozmowa to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto szuka odwagi, by przestać tylko „gadać” i zacząć wreszcie „robić swoje” w biznesie i życiu prywatnym. Zapraszamy Cię do wysłuchania kolejnej premiery BbL ▶️
Grzegorz Kusz i Dawid Kozioł. Krajowy System e-Faktur (KSeF) miał być krokiem w stronę nowoczesności, a staje się największym wyzwaniem dla polskich przedsiębiorców w ostatnich latach. KSeF to nie tylko problem firm, to systemowy kataklizm, który uderzy w portfele wszystkich Polaków.✅ Zdobądź wiedzę dającą realną przewagę i wspieraj rozwój naszych niezależnych mediów:
Motywacja to piękna emocja, ale bardzo niesolidny fundament pod trwałą zmianę stylu życia. W tym odcinku wyjaśniam, dlaczego czekanie, aż „zacznie nam się chcieć”, to najczęstszy powód rezygnacji z celów. Przechodzimy przez biologię mózgu, mechanizm pętli nawyku i sprawdzamy, jak zaprojektować swój dzień, by zdrowe wybory działy się niemal automatycznie.Posłuchaj, jeśli chcesz się dowiedzieć:Jak przestać walczyć ze sobą i zacząć działać skutecznie?Co wspólnego ma silna wola z baterią w Twoim telefonie?Jak odzyskać sprawczość bez nakładania na siebie zbędnej presji?Skorzystaj z wiedzy poza podcastem:Pobierz ebook „Dlaczego nie masz energii?”: https://tiny.pl/3x79wrzzpZapisz się na listę kursu „Zapraszam po Zdrowie”: https://tiny.pl/rx5s7-z4https://kobietawsporcie.plhttps://sylwiamaksym.plDo usłyszenia w pod koniec lutego!Sylwia
III Rzesza miała rządzić tysiąc lat.Upadła po zaledwie dwunastu. Dlaczego?W tym odcinku pokazuję 5 kluczowych błędów Adolfa Hitlera, które nie tylko doprowadziły III Rzeszę do klęski, ale realnie zmieniły losy II wojny światowej – także Polski. To nie są szkolne uproszczenia, lecz konkretne decyzje, liczby i konsekwencje, które zniszczyły niemiecki projekt imperium.Czy Hitler musiał przegrać?A może jego pycha i złe decyzje przesądziły o wszystkim?W serii „Piątka z historii” nie powtarzamy mitów – sprawdzamy, co naprawdę decyduje o losach wojen i państw.▶️ Obejrzyj do końca i daj znać w komentarzu:który błąd był Twoim zdaniem najważniejszy, a może widzisz szósty?
Czy terapia jest dla mnie? Czy to już ten moment? A może jeszcze za wcześnie?W tym odcinku poruszam jedno z najczęściej zadawanych pytań: czy warto iść na psychoterapię oraz kiedy jest na nią najlepszy moment. Opowiadam o tym, z czym najczęściej zgłaszają się osoby do terapeuty, jakie trudności mogą być sygnałem, że warto poszukać wsparcia, oraz dlaczego nie trzeba „mieć wystarczająco poważnego powodu”, żeby rozpocząć terapię.W odcinku znajdziesz m. in. odpowiedzi na pytania:kiedy naprawdę warto zgłosić się na terapięczy trzeba być „na dnie”, żeby skorzystać z pomocyjak wygląda pierwszy kontakt z psychoterapeutądlaczego odkładanie terapii często przedłuża cierpieniejak sprawdzić, czy dana osoba i forma terapii są dla Ciebie odpowiednieJeśli czujesz, że coś w Twoim życiu uwiera, boli lub nie pozwala Ci spokojnie funkcjonować - ten odcinek może być pierwszym, bezpiecznym krokiem do przyjrzenia się sobie i swoim potrzebom.
Tym razem Nelka czekała spora zmiana. Rodzice chłopca jakiś czas temu postanowili zamieszkać w domu z ogrodem, a teraz zbliżał się termin przeprowadzki. Jesteście ciekawi, jak Nelek przeżywał tę wielką zmianę? I jak będzie wyglądał jego nowy pokój? Posłuchajcie! ❤Partnerem odcinka jest Novisa Development – polski deweloper z 25-letnim doświadczeniem, lider w budownictwie jednorodzinnym w Polsce. Buduje w Warszawie, Trójmieście, Łodzi, a wkrótce również w Twoim mieście.[współpraca reklamowa z Novisa Development Sp. z o.o.]✅ Jeśli spodobały Wam się audiobajki o Toli i Nelku, koniecznie oceńcie ten podcast na piątkę
Zastanawiasz się, czy on zdradzi ponownie i czy Twoja relacja ma jeszcze szansę na przetrwanie po tak trudnym doświadczeniu? W tym nagraniu analizuję psychologię zdrady, tłumacząc różnicę między jednorazowym pogubieniem się a świadomym prowadzeniem podwójnego życia. Dowiesz się, jakie są 4 kluczowe kroki, aby odbudować związek po zdradzie, oraz dlaczego po odkryciu romansu paradoksalnie może wzrosnąć pożądanie seksualne. Wyjaśniam również, na czym polega metoda „odwróconego strażnika” i jak wyleczyć serce, które po niewierności jest naderwane i połatane. Posłuchaj, aby dowiedzieć się, jak naprawić relację po zdradzie i czy fundamenty Waszej miłości są wystarczająco silne, by budować na nich coś nowego.✨ Partnerem nagrania jest Persempra – marka, która dba o luksus i „miękkość” w Twoim domu. Dzięki ich tkaninom codzienne dbanie o otoczenie staje się prostsze, a Ty zyskujesz więcej czasu na budowanie bliskości z partnerem. Sprawdź, jak rozwiązania Persempra mogą wesprzeć Twój domowy spokój: https://bit.ly/persempra— O MNIE: Nazywam się Marita Woźny. Jestem psychologiem, psychoterapeutą, absolwentką psychologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Ukończyłam czteroletnie szkolenie psychoterapeutyczne w Ośrodku Szkoleń Systemowych w Krakowie rekomendowanym przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne i Polskie Towarzystwo Psychiatryczne, czteroletnie szkolenie w Ośrodku Edukacji Psychologicznej i Treningu Grupowego we Wrocławiu. Uczestniczyłam w wielu szkoleniach, kursach i konferencjach. Specjalizuję się w terapii indywidualnej, par i rodzin. W swojej pracy wykorzystuję podejście systemowe i psychodynamiczne. Należę do Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Poddaję się regularnej superwizji.
#człowiek #zbawienie #drogadonieba #niebo #Jezus #ważne Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy: https://www.youtube.com/channel/UCUZ9x49ZuhZt1QVJafMy5rA/join
Jej historia to przykład spektakularnego na polskim rynku exitu, ale myli się ten, kto myśli, że spotkanie z naszą kolejną gościnią poświęcone będzie wyłącznie dużym pieniądzom. Owszem, w tym odcinku znajdziesz fakty związane z budową firmy wartej pół miliarda złotych, startującej od biura z cieknącym dachem i “zdrowej dawki” ignorancji. Będzie to jednak zaledwie część historii o sukcesach, problemach czy wyzwaniach związanych z prowadzeniem wysokomarżowego, międzynarodowego biznesu “made in Poland”. Swoją historię opowiada nam Anna Lankauf, była co-founderka i CEO firmy Callstack. Dziś przede wszystkim mentorka i inwestorka, która ostrożnie obserwuje rynek i sprawdza, z czym ponownie zarezonuje. Czego jeszcze dowiesz się z tej rozmowy?✅ Które decyzje zawodowe Anny okazały się przełomowe, choć w momencie ich podejmowania wcale nie wyglądały na „bezpieczne”?✅ Czym jest „biznesowa paranoja” i jak pomogła ona firmie Callstack przetrwać rynkowe zawirowania?✅ Dlaczego warto wyznaczać cele tak, by „dolecieć na Marsa”, bo nawet “lądowanie na Księżycu” wciąż jest dla nas sukcesem?✅ Jak osiągnąć i utrzymać niespotykaną w usługach rentowność netto na poziomie 46% i dlaczego w procesie sprzedaży to klient powinien mówić przez 80% czasu?✅ Czym są „wakacje zombie” i jak Twoje ciało może zareagować na lata życia w chronicznym stresie, którego nawet nie zauważasz?Nie kokietuje, nie upiększa, nie słodzi. Mówi, jak było i jak jest, bo do końca nie wie jeszcze, jak będzie. To rozmowa z prawdziwym praktykiem biznesu, pełna wartościowych rekomendacji i życiowych obserwacji #bezlukru. Nie przegap premiery ▶️
Tomasz Kot wrócił do Impo po latach i bardzo się cieszę, bo nasza ostatnia rozmowa z 2019 roku zostawiła wiele wątków związanych z karierą Tomasza w niedokończeniu. Jest więc i o najnowszych produkcjach, w których Tomasz bierze udział: "Wielka Warszawska", oraz "Niebo", ale też o przeszłości, próbach w Hollywood, powrocie do Polski. Zapraszam!https://geelyauto.pl - Umów jazdę testową w Twoim najbliższym salonie Geely[współpraca reklamowa] https://www.instagram.com/karolpaciorek/
„Przebudzenie świadomości” nie dodaje niczego nowego do Twojego doświadczenia. Po prostu rozpoznajesz to, co pozostaje niezmienne wobec zmieniających się stanów. Możesz zwolnić i spojrzeć w inną stronę niż zwykle. W tej przestrzeni nie trzeba niczego poprawnie rozumieć. Budzisz się do świadomości, która istnieje zawsze i w dodatku jest Twoim naturalnym stanem.
“Musimy się lepiej komunikować” – czy zdarza się, że słyszysz to w swoich zespołach? Niby proste hasło, ale często nikt nie wie, co to właściwie znaczy i jak to zrobić.Rozłożyliśmy efektywność komunikacji na czynniki pierwsze. Zdefiniowaliśmy ją i pokazaliśmy praktyki komunikacji nie tylko w zespołach projektowych, ale też managerskich. Skorzystaj z naszych sprawdzonych rekomendacji, które możesz wdrożyć od razu by komunikacja stała się efektywna. Porządny Agile · Efektywna komunikacja Jak rozumiemy efektywność komunikacji? Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli relację wartości uzyskanej z danej czynności do kosztu jej uzyskania. Oczekiwalibyśmy więc, aby komunikacja dawała jak najwięcej wartości. Była z tej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której efektywność oceniamy jako wysoką. Przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaproszono wiele osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie spektakularny. W takiej sytuacji mówimy o niskiej efektywności. Z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, w którym uczestniczy jedynie kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wraz z grupą wychodzisz z takiego spotkania, mogą być bardzo wartościowe i mogą rozwijać biznes do przodu. W takim przypadku uznamy komunikację za efektywną. Spis treści Jak rozumiemy efektywność komunikacji?Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole?Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu?Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Wyzwanie w tym podejściu, mimo że sama filozofia jest prosta, polega na precyzyjnym określeniu wartości komunikacji. Koszt jest zazwyczaj widoczny gołym okiem. Są to elementy łatwe do policzenia, natomiast wartość dodana jest znacznie trudniejsza do uchwycenia. Proponujemy uproszczone podejście, bez dosłownego trzymania się wzoru kosztu i korzyści. Można przyjąć, że efektywność pracy zespołu lub efektywność jego komunikacji ma pewien poziom, który wymaga analizy, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Nie ma potrzeby precyzyjnego określania wartości obecnej ani wyliczania wartości całkowitej, wystarczy oszacować różnicę. Analizujemy dodatkową korzyść wynikającą z lepszej komunikacji oraz dodatkowe koszty lub oszczędności uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacyjnych. Nakłady najczęściej wiążą się z czasem zespołu, kilku lub kilkunastu osób uczestniczących w działaniach komunikacyjnych. Może to być spotkanie, praca warsztatowa lub większe spotkanie zespołowe, ale również czas poświęcony na napisanie wiadomości e-mail, który także jest elementem komunikacji. Czas potrzebny na jej napisanie, przeczytanie i zrozumienie również stanowi koszt. Po oszacowaniu kosztów i wartości dodanej nie stanowi wartości bezwzględnej, lecz pozwalają ocenić zmianę efektywności, co jest wystarczające do optymalizacji pracy zespołu oraz dalszej analizy kolejnych zagadnień. Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole? 1. Komunikuj się bez pośredników Chodzi o unikanie pośrednictwa w komunikacji i bezpośrednie porozumiewanie się wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Jest to praktyka dość oczywista z perspektywy efektywności, ponieważ każda kolejna osoba w łańcuchu komunikacji generuje dodatkowy koszt. Z drugiej strony każdy pośrednik może obniżać wartość uzyskaną z komunikacji, ponieważ część informacji może zostać zniekształcona lub niedopowiedziana, a sama komunikacja przestaje być tak skuteczna, jak zakładano. Mamy wyraźną preferencję dla komunikacji bezpośredniej. Poniżej dwie konkretne praktyki z życia biznesowego: skip level – chodzi o obejście klasycznej hierarchii, w której przełożony rozmawia wyłącznie z podwładnymi, dyrektor z kierownikami, a prezes jedynie z dyrektorami. W praktyce skip level polega na tym, że członek zarządu rozmawia bezpośrednio z przedstawicielami zespołów projektowych, ewentualnie w towarzystwie menedżerów pośredniego szczebla, ale nie ogranicza się wyłącznie do komunikacji za ich pośrednictwem, co jest istotą tej praktyki. Czasami taka okazja pojawia się naturalnie, a czasami wymaga stworzenia pretekstu, innym razem wynika z firmowych rutyn, ale kluczowe jest znalezienie sposobu, aby osoby wyżej w strukturze mogły zrozumieć perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez bezpośrednią rozmowę lub obserwację. Takimi okazjami mogą być podsumowania projektów, ich rozpoczęcia, ale również rozmowy dotyczące usprawnień czy zmiany strategii. Powodów i kontekstów w różnych organizacjach może być wiele. Kluczowe jest przełamanie zasady, zgodnie z którą wiedza o tym, co dzieje się w firmie, pochodzi wyłącznie od bezpośredniego szczebla zarządzania. udział w warsztatach z przedstawicielami klienta – niezależnie od tego, czy pełnisz rolę bezpośrednio pracującą z rynkiem, na przykład w sprzedaży, obsłudze klienta, rozwoju produktu lub rozwoju biznesu. Nawet jeśli nie pracujesz w takich rolach, warto od czasu do czasu mieć okazję do bezpośredniego kontaktu z klientem, nawet w zaaranżowanych warunkach. Pozwala to lepiej zrozumieć potrzeby klienta, język, którym się posługuje, oraz towarzyszące mu emocje, a także konkretne, zgłaszane przez niego potrzeby, co pozwala ograniczyć ryzyko zniekształcenia komunikatu przez pośredników stojących między Tobą a rynkiem oraz utraty okazji do wartościowych spostrzeżeń. Powtarzamy również istotne zastrzeżenie dotyczące tej praktyki: wszystko należy rozpatrywać z perspektywy efektywności. Praktyki takie jak skip level są kosztowne, ponieważ osoby wysoko w hierarchii organizacji poświęcają czas na dodatkowe spotkania, których w innych warunkach można byłoby uniknąć. Podobnie warsztaty z przedstawicielami klienta wymagają czasu i odciągają od innych obowiązków. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w obu tych praktykach pojawia się istotna wartość dodatkowa wynikająca z lepszych rozwiązań, szerszej perspektywy i trafniejszych decyzji, co ostatecznie przekłada się na lepszy rezultat. 2. Twórz warunki do współdziałania To dość ogólna rekomendacja, ale chodzi w niej o takie układanie współpracy, aby komunikacja pojawiała się przy jej okazji, a nie służyła jedynie łączeniu pracy wykonywanej w izolacji. W tej poradzie przyjmujemy tezę, że skuteczna komunikacja pojawia się naturalnie przy okazji współpracy, gdy co najmniej dwie osoby w zespole lub grupie zadaniowej wspólnie tworzą coś razem, a komunikacja nie jest odrębną aktywnością oderwaną od pozostałych działań w organizacji. Przykładowo, wyobraź sobie sytuację, w której konieczna jest reorganizacja i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Reorganizacja, jej powody oraz konkretne rozwiązania będą najlepiej zrozumiane, jeśli zespół liderów i osób zaangażowanych w zmianę będzie ją jednocześnie współtworzył. Prace możesz zacząć od brudnopisu, niepełnych pomysłów, a nawet sprzecznych koncepcji, jednak w trakcie tego procesu pojawi się potrzeba intensywnej komunikacji, co sprawi, że będzie sumarycznie bardzo efektywna. Owszem, wymaga to poświęcenia czasu na dość żmudny proces dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie ustalenia te będą bardzo dobrze rozumiane, ponieważ wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. Jest to przykład dość kontrowersyjny i jeden z bardziej wymagających, zwłaszcza jeśli reorganizacja wiąże się ze zmianami personalnymi, ale można go również odnieść do pracy projektowej, pracy nad pomysłem lub nowym produktem, albo do zmian o mniejszej skali, które nadal wymagają dobrej komunikacji. Przy tej okazji warto wspomnieć, że wiąże się to z zależnością jakości komunikacji od narzędzia, które jest stosowane. Upraszczając, najsłabszym narzędziem jest przesyłanie dokumentów lub opracowań w formie pisemnej. Rozmowa zajmuje w tym zestawieniu pozycję pośrednią. Najlepsze efekty przynosi wspólna praca nad jednym dokumentem, szkicem, draftem lub konkretną koncepcją, jednak ma to sens tylko przy istotnym zastrzeżeniu, że chodzi o wypracowywanie złożonych koncepcji. Oczywiście nadal istnieją sytuacje, w których najbardziej efektywne będzie napisanie dobrze skonstruowanej wiadomości e–mail, natomiast wszędzie tam, gdzie coś jest tworzone lub wspólnie wypracowywane, a poziom złożoności rośnie, tym większą korzyść przynosi faktyczna, bliska współpraca. Rolą lidera w tym układzie jest tworzenie warunków do współdziałania, zachęcanie do niego, pokazywanie dobrych praktyk oraz korzystanie z takich narzędzi, tak aby osoby w zespole miały okazję zobaczyć, jak takie współdziałanie wygląda w praktyce. 3. Zbliż się w komunikacji Wychodzimy z założenia, że dobra komunikacja wymaga fizycznej lub symbolicznej bliskości. Co to oznacza w praktyce? W pracy stacjonarnej może to oznaczać pracę w jednej przestrzeni. W takiej sytuacji często wystarczy obrócić krzesło, aby coś skomentować lub o coś dopytać. Pojawia się tu również zjawisko komunikacji przez osmozę, czyli możliwość przypadkowego usłyszenia informacji w open space lub we wspólnej przestrzeni, która może okazać się istotna, nawet jeśli została odebrana mimowolnie, albo informacji, którą warto uzupełnić lub skorygować. Przykładem takiego zbliżenia jest również czat grupowy, w którym wszyscy mają dostęp do informacji przepływających w ramach pracy zespołu. Jeśli spotkanie odbywa się online, warto zadbać o to, aby możliwie najbardziej przypominało spotkanie fizyczne. Z naszego doświadczenia wynika, że istotny jest nie tylko kontakt słowny, ale również możliwość zobaczenia rozmówcy, dlatego warto korzystać z kamery, aby dostrzegać sygnały niewerbalne, oraz zadbać o dobrą jakość połączenia, zarówno obrazu, jak i dźwięku. Obecnie nie ma istotnych przeciwwskazań technologicznych, aby skutecznie komunikować się na odległość. Można z lekkim przekąsem zauważyć, że mamy 2026 rok, a jakość komunikacji online nadal bywa wyzwaniem, nawet w zespołach, które pracują w trybie hybrydowym od kilku lat. Zamiast kolejnego przykładu z obszaru pracy zespołowej przytoczymy anegdotę historyczną nawiązującą do osobistych zainteresowań Kuby. Znaczenie wspólnego przebywania w jednej przestrzeni dobrze widać w projektowaniu bombowców z czasów II wojny światowej. W wielu konstrukcjach cała załoga zwłaszcza niemieckich bombowców licząca zazwyczaj cztery lub więcej osób siedziała bardzo blisko siebie. W niewielkiej kabinie obok znajdowali się pilot, bombardier, nawigator, strzelcy i radiooperator, przy czym część ról bywała łączona lub rozdzielana, a cała załoga była fizycznie skupiona w jednym miejscu. Dzięki temu możliwa była nie tylko komunikacja przez intercom, czyli wewnętrzne radio i słuchawki, ale także sygnalizowanie gestami, okrzyki i szybkie, wspólne reagowanie całej załogi. Podobny mechanizm opisaliśmy również w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych łodziom podwodnym. Są to konstrukcje znacznie większe niż samoloty, jednak w jednym z prototypowych rozwiązań z czasów sowieckich a właściwie grupa zarządzająca jednostką, przebywała w jednym miejscu, co znacząco podnosiło efektywność komunikacji, ponieważ osoby siedzące blisko siebie mogły szybko sobie pomagać, sprawnie reagować w sytuacjach kryzysowych oraz wychwytywać istotne sygnały niejako przy okazji. 4. Komunikuj się małymi partiami Mamy na myśli unikanie długich komunikatów, tworzonych i przekazywanych dopiero na późnym etapie. To podejście ma charakter „fraktalny”, sprawdza się nawet na poziomie krótkiej wiadomości e-mail, którą również można podzielić na mniejsze części. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku dużych komunikatów. Prezentacja licząca kilkadziesiąt slajdów czy godzinne spotkanie wypełnione informacjami po brzegi, w którym każde kolejne zdanie uznawane jest za niezbędne. Wszystko to sprawia, że taka komunikacja bywa kosztowna i często mało skuteczna. Często zapomina się o tym, że osoby nadające komunikat odczuwają ulgę po przekazaniu obszernej informacji, podczas gdy jej faktyczna skuteczność bywa ograniczona. Takie podejście daje również możliwość zebrania pierwszego feedbacku oraz rozwijania pomysłów kolejnych osób. Najpierw przekazujesz pierwszą cząstkę informacji, na bazie której pojawiają się pierwsze reakcje, w tym kwestie, które nie zostały wcześniej dostrzeżone przez nadawcę komunikatu, co pozwala uzyskać większą wartość końcową. Szczególnie dobrze działa to w połączeniu z podejściem od ogółu do szczegółu. W pierwszej partii przekazywany jest kontekst, wysokopoziomowy cel oraz ogólne założenia wraz z deklaracją, że pierwsze szczegóły lub działania wykonawcze pojawią się w jasno określonym, niedalekim czasie, co daje przestrzeń na oswojenie się z komunikatem, a także na wcześniejsze przekazanie elementów ogólnych, które zwykle zmieniają się rzadziej niż szczegóły wykonawcze zależne od kolejnych ustaleń. Takie podejście pozwala lepiej przyswoić koncepcję, zaczynając od ogólnych założeń, a jednocześnie wcześniej wychwycić fundamentalne różnice. Jeśli zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na najwyższym poziomie, tym bardziej nie przyswoi szczegółów wykonawczych, takich jak konkretne milestone'y czy oczekiwane funkcjonalności. Dwa przykłady: zamiast przygotowywać finalny, dopracowany raport na przyszły tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze, robocze wnioski już po dwóch dniach. Dzięki temu po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie wcześniej dowiadujesz się, jak te wnioski rezonują, jak forma przekazu odpowiada odbiorcom oraz masz szansę wykorzystać informację zwrotną do usprawnienia przygotowywanych materiałów, co zwiększa ostateczną efektywność komunikatu. Nawet w pojedynczej komunikacji nie musi to jednak oznaczać czegoś dużego i rozbudowanego. Przykładem może być exposé na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę spotkania, aby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład wprowadzających lub przekazujących kluczowe informacje, zrobić świadomą pauzę i dać odbiorcom przestrzeń na pytania lub komentarze. Wiemy, że często kusi przesunięcie dyskusji i pytań na sam koniec prezentacji, ale może to prowadzić do długiego monologu, w którym szczegóły zaczynają umykać, odbiorcy stopniowo się wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, w tym również jej efektywność, okazuje się niższa. Warto więc zastanowić się, czy porcje informacji przekazywane otoczeniu nie są zbyt duże, ponieważ mogą prowadzić do znużenia i wyłączenia odbiorców. 5. Wzmacniaj komunikację wizualizacją Sporo było o komunikacji werbalnej, a także o komunikacji tekstowej, w tym niedawno o komunikacji w małych partiach. Wizualizacja oznacza dla nas stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który jest widoczny, w zależności od kontekstu pracy, na ścianie lub flipcharcie, kartce albo ekranie, w udostępnionym pliku lub w narzędziu do pracy wizualnej. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie tej rozmowy w oparciu o konkretne dane, czyli na wyświetlonych miernikach produktowych, na dashboardzie z wynikami, statystykami lub wykresami. Dzięki temu rozmowa nie pozostaje abstrakcyjna. Wszyscy uczestnicy widzą te same informacje, a także mogą dostrzec elementy istotne dla dalszej dyskusji, zabrania głosu lub lepszego zrozumienia omawianych tematów. Jeśli Twój zespół reorganizuje strukturę, nawiązując do wcześniejszego, wymagającego przykładu, najlepiej prowadzić rozmowę przy wyświetlonej strukturze, wraz z konkretnymi wariantami i opcjami, aby rozmowa, szczególnie przy większej liczbie wymiarów, nie opierała się wyłącznie na wyobrażeniach, lecz na konkretnych propozycjach. Nawet jeśli spotkanie nie dotyczy dużych zmian, ani istotnych decyzji, a jest rutynowym spotkaniem, o charakterze operacyjnym, na którym zapadają ustalenia, również te ustalenia można wizualizować, co mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć powstającą notatkę, tworzoną na czacie, najlepiej jednak wspólnie na ekranie, w udostępnionym dokumencie, do którego każdy może dopisać swoje uwagi. Decyzje są widoczne, wszyscy widzą zapisywane ustalenia, kto, co i do kiedy ma zrobić, co pozwala je skorygować, jeśli pojawiają się rozbieżności, albo lepiej je zrozumieć i realizować. Wszystko, co trwa dłużej niż kilka minut, grozi tym, że ktoś się rozproszy, choćby na moment, a efektywność komunikacji zacznie spadać, nawet jeśli spotkanie pozornie przebiega standardowo. Wizualizuj takie spotkania, co zwiększa szansę na lepsze zrozumienie, skuteczniejsze ustalenia oraz trafniejsze decyzje. 6. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu Chodzi nam o parafrazę oraz upewnienie się, że odbiorca rozumie komunikat zgodnie z intencją osoby nadającej. Chcemy przy tym szczególnie podkreślić, że nie chodzi wyłącznie o to, aby osoba komunikująca na przykład zmianę sprawdzała, czy odbiorcy właściwie ją rozumieją, ale również o zachętę do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Oznacza to, że również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od pozycji względem osoby, która przekazuje informację, warto ją sprawdzić i sparafrazować oraz upewnić się, że istnieje wspólne zrozumienie i że komunikacja między stronami jest skuteczna. Możesz poprosić odbiorcę swojego komunikatu o parafrazę, który właśnie przekazałeś lub przekazałaś, co jest dość oczywistym działaniem, ale możesz też działać w drugą stronę, będąc odbiorcą komunikatu. Sparafrazuj to, co usłyszałeś lub usłyszałaś, a dopiero po upewnieniu się, że dobrze rozumiesz przekaz, który do Ciebie trafia, odpowiednio go skomentuj. Jest to szczególnie wartościowe podejście, zwłaszcza w zespołach, które nie są przyzwyczajone do tego, aby odbiorca komunikatu brał odpowiedzialność za precyzję komunikacji oraz za to, czy ostatecznie wszyscy rozumieją, co zostało zakomunikowane. 7. Regularnie usprawniaj komunikację Wychodzimy z założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez samo komunikowanie się i nabieranie wprawy, ale również dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom sposobu, w jaki się komunikuje. Wymaga to oczywiście, jak zapewne się domyślasz, pewnej inwestycji, aby wyjść poza rutynę komunikowania się. W zamian pojawia się potencjalny zwrot z inwestycji w postaci drobnych eksperymentów i usprawnień, które z czasem mogą podnieść efektywność sposobu, w jaki się komunikujesz. Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania, na przykład podczas regularnego, tygodniowego spotkania, w formie stałego punktu programu: czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Wystarczy pięć minut, a czasem nawet jedno pytanie oraz sprawdzenie, czy ktoś w zespole lub grupie zadaniowej ma pomysł na usprawnienie, przy czym najczęściej będą to bardzo przyziemne usprawnienia. Nie będą to przełomowe rozwiązania ani nowe, rewolucyjne metody. Czasem będzie to pomysł na lepszy tytuł maila albo zmienioną formę notatki ze spotkania, która lepiej uwypukli kwestie istotne lub problematyczne w poprzednich tygodniach. Kluczowe jest jednak to, aby usprawnienia były ciągłe i drobne, a także świadomie deklarowane i uzgadniane z całym zespołem. Zgodnie z tą zasadą nie chodzi wyłącznie o usprawnianie poprzez powtarzanie i nabieranie wprawy, lecz również o świadome wprowadzanie nowych rozwiązań. Poza takim regularnym nawykiem warto rozważyć drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji odbywają się okazjonalne spotkania o większym znaczeniu, na przykład wyjazd typu offsite, warto również uwzględnić w programie taki punkt, który przyjmie formę wyraźnie wydzielonej sesji. Zaangażujesz zespół do głębszej refleksji oraz generowania pomysłów dotyczących tego, co można usprawnić w sposobie komunikacji w obrębie organizacji. Następnie wypracujesz pomysły na zmiany i, co równie istotne, wspólną deklarację, że te zmiany zostaną wprowadzone w życie. 8. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji Jest ona podobna do poprzedniej, ale jednak inna. Warto tę różnicę wyraźnie podkreślić. W poprzedniej praktyce chodziło o ciągłe, drobne usprawnienia i systematyczne dążenie do doskonałości. W tym punkcie proponujemy natomiast odrobinę zdroworozsądkowego eksperymentowania. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie wypróbujesz. Dlatego w niektórych obszarach nie warto nadmiernie dywagować ani analizować, nie warto też mnożyć argumentów i kontrargumentów — lepiej przeprowadzić świadomy eksperyment. Zespół działa w inny sposób, wprowadzając nową praktykę, inną niż dotychczasowe stosowane podejścia. Działanie to realizujemy świadomie, jako eksperyment z jasno określonymi celami. Obserwowane są również niespodziewane efekty uboczne, których wcześniej nie dało się przewidzieć. Następnie jako zespół podsumowujecie taki eksperyment i podejmujecie decyzję, czy wdrażacie któryś z tych pomysłów. Określenie „szalone pomysły” pojawia się tu z przymrużeniem oka, ponieważ to, co dla jednej organizacji jest szalone, dla innej może być codzienną rutyną. Mogą to być zarówno przykłady już wcześniej wymienione, jak i inne, jeszcze niewymienione, takie jak dzień bez spotkań lub dzień bez maila, albo anulowanie określonego typu spotkań. Wszystkie te działania wymagają pewnej odwagi, którą łatwiej zbudować, gdy traktujesz je jako eksperyment, coś tymczasowego, co pozwala sprawdzić rozwiązania i wyciągnąć wnioski na podstawie rzeczywistości, a nie wyłącznie wyobrażeń o tym, jak mogłoby to działać. Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu? 1. Zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji Żadna zmiana nie nastąpi bez świadomości, że jest ona potrzebna. To stwierdzenie jest dość oczywiste, ale dotyczy również komunikacji, która także podlega tej zasadzie. Komunikacja w Twoim zespole ma określony kształt, jest efektywna w pewnym stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale posiada również mocne strony. Może się jednak zdarzyć, zwłaszcza jeśli w organizacji brakuje refleksji nad komunikacją, że nikomu nie przyjdzie do głowy, iż komunikacja może być nieefektywna. Komunikacja przebiega w ten sam sposób od tygodni lub miesięcy, często od czasu ostatniej zmiany przełożonego, który wprowadził własne praktyki. W efekcie nikt może nie pomyśleć, że wymaga to jakiejkolwiek poprawy, po prostu „jest, jak jest”. W takiej sytuacji być może trzeba podejść do tematu mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednocześnie pokazać potencjał usprawnienia i potencjał zmiany, a czasem nawet wprost nazwać niedoskonałości obecnego stanu, czyli elementy, które wymagają zmiany. 2. Wzbudzaj poparcie dla zmiany Chodzi o dotarcie do każdej osoby objętej zmianą oraz pokazanie tej zmiany w taki sposób, aby miała ona sens dla konkretnego odbiorcy. Nie chodzi tu o manipulację, lecz o świadomość tego, że różne osoby mają różne potrzeby, różne nastawienie, a także znajdują się w odmiennej sytuacji zawodowej i prywatnej. Warto więc spojrzeć na każdą osobę możliwie z indywidualnej perspektywy i zastanowić się, jak można do niej sensownie dotrzeć, jakimi argumentami, aby zaczęła podążać za zmianą oraz aktywnie ją wspierać. 3. Uzupełniaj kompetencje komunikacyjne Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna, dlatego warto dostrzegać luki i świadomie je uzupełniać. Pracując w różnych organizacjach, wielokrotnie uczestniczyliśmy w szkoleniach kompetencji miękkich i choć w trakcie uczestnictwa nie zawsze było jasne, po co one się odbywają, ani nie zawsze były doceniane, to z perspektywy czasu, mają one sens. Umożliwiają ćwiczenie udzielania informacji zwrotnej, komunikowania zmian czy formułowania celów w sposób motywujący, co jest elementem programów wielu tego typu szkoleń. Kluczowe jest to, że na takich warsztatach ćwiczy się praktykę, poznaje się proste schematy, które można później stosować na co dzień, a to sprawia, że ewentualne luki kompetencyjne lub nieco „zardzewiałe” umiejętności ponownie stają się dostępne i użyteczne. 4. Pomóż wykorzystywać nowe praktyki Możesz znaleźć się w sytuacji, w której potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania tego, czego zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń lub warsztatów, o których była mowa wcześniej, w tym różnych modeli, technik i praktyk. Jak to często bywa w przypadku szkoleń, jeśli nowa wiedza nie zostanie szybko wykorzystana w praktyce, najprawdopodobniej szybko się ulotni. Dlatego tą poradą zachęcamy do tego, aby świadomie zachęcać do eksperymentowania oraz wykorzystywania wiedzy zdobytej podczas warsztatów lub szkoleń. Identyczna zasada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Poprzedni rozdział zawierał listę gotowych praktyk. Być może któraś z nich nie jest obecnie wykorzystywana w Twoim zespole, mimo że mogłaby podnieść efektywność komunikacji. Dlatego zachęcamy do tego, aby zainicjować na przykład pracę bliżej siebie lub formę warsztatów, których efektem będzie refleksja oraz konkretne usprawnienia dotyczące tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w zespołach. 5. Wzmacniaj kierunek usprawniania komunikacji Wcześniej pojawił się wątek inicjowania zmian i to może być właśnie Twoja rola. Może to być również podsumowywanie wprowadzonych zmian. Na początku pojawił się wątek trudności w precyzyjnym mierzeniu efektywności. Twoim zadaniem może być pokazanie zespołowi, że jako zespół wprowadziliśmy zmiany i że przynoszą one konkretne efekty. Możesz to wprost zakomunikować. Możesz też zapytać, czy zespół postrzega to w podobny sposób. Forma takiego podsumowania może wynikać z Twojego stylu zarządczego, jednak kluczowe jest systematyczne podsumowywanie uzyskanych zmian oraz zarezerwowanie czasu na nazwanie tych zmian, ich oszacowanie lub opisanie, a także osadzenie ich w konkretnych przykładach lub historiach. Chodzi o to, aby połączyć włożony wysiłek i próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami zespołowymi oraz rezultatami w obszarze efektywności komunikacji. Jakie praktyki można zastosować, żeby poprawić efektywność komunikacji? Komunikuj się bez pośredników. Twórz warunki do współdziałania. Zbliż się w komunikacji. Komunikuj się małymi partiami. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Regularnie usprawniaj komunikację. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Dodatkowe materiały Znaczenie pracy zespołowej Efektywna komunikacja w miejscu pracy Dlaczego warto poprawiać komunikację w zespole Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Czy masz wrażenie, że w twoim zespole nieustannie powtarza się frazy „Musimy się lepiej komunikować”, ale nikt nie wie co to właściwie znaczy i jak to zrobić? Kuba: W tym odcinku rozłożymy na czynniki pierwsze zagadnienie efektywności komunikacji. Dowiesz się jak ją precyzyjnie zdefiniować i co najważniejsze przedstawimy konkretne praktyki i rozwiązania, które możesz wdrożyć natychmiast od komunikacji bez pośredników, przez współdziałanie i bliskość, aż po wzmacnianie wizualizacją. Kuba: Przeprowadziliśmy w grudniu warsztaty dla ponad 100-osobowej grupy. Samo w sobie było to dużym wyzwaniem, żeby taką grupę ogarnąć czy tak logistycznie czy facylitacyjnie, ale ja nie o tym. Natomiast fajne było to, że przedmiotem ćwiczenia była kwestia komunikacji w dużej skali i efektywności tej komunikacji. I ćwiczenie wyszło bardzo sprawnie, sami z Jackiem jesteśmy bardzo zadowoleni. Dostaliśmy też dobre informacje zwrotne ze strony zarówno uczestników, jak i organizatorów. Natomiast refleksje powarsztatowe i też taki materiał merytoryczny, który stał pod tymi warsztatami jest wkładem do dzisiejszego nagrania. Jacek: I o komunikacji można wiele mówić i funkcjonuje wręcz taki żart, że co można usprawnić. Zawsze możemy się po prostu lepiej komunikować. Natomiast co to właściwie znaczy lepsza komunikacja? Zwykle w takiej praktyce, kiedy jest podejmowana decyzja, że powinniśmy się lepiej komunikować, to nikt za bardzo nie wie, ale wszyscy są uspokojeni. Natomiast ta koncepcja usprawniania komunikacji jest kluczowa i chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać o tym w tym odcinku, co to konkretnie znaczy, że komunikujemy się lepiej i komunikujemy się efektywniej. Kuba: I nasze porady będą, myślę, bardzo uniwersalne, zwłaszcza na poziomie spisu treści czy nagłówków naszych porad. Natomiast tutaj od razu zadeklaruję tobie, Słuchaczu lub Słuchaczko, że będziemy starali się mówić o komunikacji nie tylko na poziomie komunikacji zespołu projektowego, czy zadaniowego, czy produktowego, ale również o komunikacji na poziomie organizacji, na poziomie zespołu managerskiego, czy zespołu liderów, którzy gdzieś zarządzają organizacją. Więc tutaj zastrzegam to na początku, bo niektóre nasze przykłady mogą się wydawać nietypowe, ale myślę, że wszyscy byliśmy też jako tutaj odbiorcy naszego podcastu nie tylko w sytuacjach projektowych, ale również w sytuacjach takich zarządczych organizacyjnych i spróbujemy podawać takie przykłady, bo one jednocześnie są też o wiele bardziej uniwersalne, bo niezależne od metody, w której się pracuje w danym konkretnym jednym zespole. Jacek: Spis treści na dzisiaj. Po pierwsze powiemy, jak rozumiemy efektywność komunikacji. Następnie ta kluczowa część odcinka, praktyki podnoszenia efektywności komunikacji i na koniec powiemy kilka zdanie o tym, jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu. Kuba: To zaczynajmy od razu rozdział czym jest efektywność? Jakie mamy tutaj podejście, zwłaszcza dla osób, które nie słuchają wszystkich naszych odcinków? Jacek: Tak. Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli wartość uzyskaną z danej konkretnej czynności do kosztu jej uzyskania. I jakby się tak chwilkę zastanowić, to ten wzór pięknie pasuje również do kwestii komunikacji. Czyli oczekiwalibyśmy, żeby komunikacja dawała nam jak najwięcej wartości, czyli żeby była z naszej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której czujemy, że ta efektywność jest wysoka. Czyli przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaprosisz sporo osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie taki spektakularny. Wtedy będziemy mówić o niskiej efektywności. Ale z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, być może zaproszone jest tam tylko kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wyjdziesz wraz z grupą z tego spotkania mogą być bardzo wartościowe, mogą popychać twój biznes do przodu. Wtedy będziemy mówić o tym, że to spotkanie było efektywne. I komunikacja jako taka szeroko rozumiana również byłaby tutaj oceniona wysoko. Kuba: Natomiast wyzwanie w takim podejściu, o ile filozofia jest dosyć prosta, to wyzwanie tkwi w tym, żeby precyzyjnie wyliczyć wartość komunikacji. Koszt będzie najczęściej widoczny gołym okiem. To będą rzeczy łatwo policzalne, albo przynajmniej wydawałoby się, że łatwo policzalne, natomiast wartość dodana będzie trudna. Ja tu proponuję trochę uproszczone podejście, czyli nie trzymanie się tak dosłownie koncepcji wzoru na koszt i korzyść. Przyjmij, że Twoja efektywność pracy Twojego zespołu czy efektywność komunikacji tego zespołu jest jakaś, być może nieokreślona, ale jest jakaś, no i przeanalizuj, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Więc może nie musisz złapać precyzyjnie wartości obecnej i wyliczyć wartości totalnej, tylko po prostu zrobić takie wyliczenie różnicy. Uzyskana korzyść dodatkowa dzięki lepszej komunikacji i dodatkowe koszty, a może oszczędności kosztu, bo czasami to może pójść nawet w tę stronę, uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacji. No i tutaj nakłady będą najczęściej związane z czasem zespołu, więc tak jak ja wyliczał kilka, kilkanaście osób uczestniczących w jakiejś aktywności związanej z komunikacją. Czy to jest jakieś spotkanie, czy to jest jakaś praca warsztatowa, czy to jest jakieś duże spotkanie szersze, ale to też może być czas na napisanie nawet głupiego maila, to też jest komunikacja, no i ten czas na napisanie go i na przeczytanie i zrozumienie go, to też będzie koszt. I taki wynik, takie koszty trochę oszacowane i takie wartość dodana, to nie będzie może wartość bezwzględna, to będzie tylko ocena zmiany efektywności, ale jest to wskaźnik wystarczający dla optymalizacji pracy zespołu i do analizy tego, co proponujemy w kolejnym rozdziale. Kuba: Ale, zanim zaczniemy kolejny rozdział, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podkaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porządnyagie.pl/sklep. Jacek: Teraz przechodzimy do konkretnych praktyk i do rozwiązań, jak podnosić efektywność komunikacji w zespole. Pierwsza nasza rekomendacja to komunikuj się bez pośredników. Mamy tutaj na myśli to, żeby unikać pośrednictwa w komunikacji, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, komunikować się bezpośrednio. Jest to taka praktyka, można powiedzieć, oczywista, ewidentna do rozważenia z perspektywy efektywności, bo każda kolejna osoba, którą dokładamy do łańcuszka, najprawdopodobniej będzie nam generować jakiś koszt. Natomiast z drugiej strony, patrząc, każdy pośrednik też potencjalnie może nam obniżać tą wartość, którą uzyskamy, bo pewne rzeczy mogą być przekręcone, niedopowiedziane no i ta komunikacja nie będzie tak idealna, jakbyśmy sobie to wymyślili. Osobiście z Kubą mamy bardzo mocną preferencję do komunikacji bezpośredniej i mówił Kuba na samym początku podcastu o warsztatach, które organizowaliśmy przy organizacji właśnie tego konkretnego warsztatu. Również zdecydowaliśmy się na kontakt bezpośredni z organizatorem, żeby dograć wszystkie szczegóły organizacji, tej przestrzeni, na której prowadziliśmy warsztaty i uniknąć efektu głuchego telefonu. Kuba: I konkretne dwie praktyki z życia takiego biznesowego. Jedna praktyka, ja spotykam się z nią pod nazwą skip level. Oczywiście wszystko po angielsku brzmi mądrze i chodzi o to, żeby ominąć taką klasyczną hierarchię, że przełożony rozmawia tylko z podwładnymi, dyrektor tylko z kierownikami, prezes tylko z jakimiś dyrektorami zarządzającymi. Czyli koncepcjalny skip level polega na tym, że np. członek zarządu rozmawia z przedstawicielami zespołów projektowych bezpośrednio, ewentualnie może w towarzystwie jakichś managerów pośredniego szczebla, ale na pewno nie polega tylko i wyłącznie na komunikacji za ich powiedzmy pośrednictwem, o czym właśnie mówi ten punkt. Czyli tutaj jest okazja generowana czasami, czasami trzeba do tego pretekstu, czasami są po prostu rutyny w firmie, ale poszukanie sposobu na to, żeby np. wyżsi zarządzający rozumieli perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez osobistą rozmowę, osobistą obserwację, mogą być do tego okazje typu podsumowywania projektów, startowania tych projektów, mogą być też okazje typu jakieś refleksje na to usprawnianie, zmiana strategii, powodów dla różnych organizacji będzie dużo. Ważne, żeby przełamać trochę zasadę, że o tym co się dzieje w firmie wiem tylko i wyłącznie od szczebla minus jeden zarządzającego pod sobą. Kuba: Drugi przykład to unikanie pośredników w relacjach z rynkiem. Tutaj powiedziałbym jakiś rodzaj udziału w warsztatach z przedstawicielami klienta. I nieważne czy jesteś w roli takiej firmy, w firmie takiej roli, gdzie faktycznie bezpośrednio pracujesz z rynkiem, jakaś sprzedaż, jakaś opieka, jakiś może rozwój produktu, rozwój biznesu. Nawet jeśli nie robisz takich ról, fajnie, jeśli od czasu do czasu masz okazję do zobaczenia i porozmawiania z klientem na żywo, nawet w lekko zaaranżowanych warunkach lepiej zbudujesz swoje zrozumienie tego, czego klient potrzebuje, jakim językiem mówi, jakie są emocje, czy jakie są takie już namacalne, konkretne potrzeby, które zgłasza, żeby może właśnie przełamać ryzyko, że wszyscy pośrednicy, jak stoją między Tobą a rynkiem, powodują, że ten komunikat jest już trochę przeinaczony i traci się okazji do jakichś wartościowych spostrzeżeń. Powtórzę to, co Jacek powiedział w swojej części o tej poradzie, że tak, to trzeba wszystko rozważyć z perspektywy efektywności. Czyli skip level będzie kosztowny, bo wysoko pozycjonowana osoba w organizacji będzie spędzać sporo czasu na dodatkowych spotkaniach, które może można uniknąć. No i tak samo te warsztaty z przedstawicielem klienta będzie wymagało czasu, będzie odrywało trochę od innych obowiązków. Natomiast w obu tych praktykach i z doświadczenia i powiedzmy z założenia zakładam, że jest też duża wartość dodatkowa uzyskana dzięki temu, że rozwiązania będą lepsze, perspektywa będzie lepsza, decyzje będą lepsze i w efekcie wynik, rezultat będzie lepszy. Kuba: Druga porada, twórz warunki do współdziałania. Dosyć ogólnie brzmiąca porada, ale chodzi w niej o to, żeby tak układać współpracę, żeby ta komunikacja wydarzała się przy jej okazji, a nie, żeby komunikacja służyła połączeniu pracy w izolacji. Czyli mamy tutaj taką tezę w tej poradzie, że bardzo skuteczna komunikacja ujawnia się sama przy okazji tego, że po prostu dwie lub więcej osób w zespole czy w jakiejś grupie zadaniowej po prostu współpracuje, tworzy coś razem, a nie komunikacja jest jakąś osobną aktywnością do innych aktywności osoby, która działa w ramach organizacji. Więc przykładowo, wyobraźmy sobie, że na przykład trzeba zrobić reorganizację i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Najlepiej będzie ona zrozumiana, ta reorganizacja i powody, jej konkretne rozwiązania, jej konkretne pomysły, jeśli zespół liderów, osób zaangażowanych w tę zmianę będzie też ją jednocześnie w jakimś sensie współkreować czy tworzyć. Zaczną od brudnopisu, od niepełnych pomysłów, może sprzecznych wręcz koncepcji, ale w toku tej pracy będą potrzebowali się mocno komunikować i ta komunikacja dzięki temu tak sumarycznie będzie bardzo efektywna. Owszem, spędzi się trochę czasu nad dosyć żmudnym procesem dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie te ustalenia będą perfekcyjnie rozumiane, bo wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. To jest oczywiście dosyć kontrowersyjny przykład, bo może jeden z najbardziej hardcore’owych, jeśli te reorganizacje oznaczają też jakieś zmiany personalne, ale możemy to sobie też oczywiście zredukować do na przykład pracy projektowej, do pracy nad pomysłem, nad nowym produktem, czy jakiejś zmiany drobniejszej skali, ale wymagającej dobrej komunikacji. Jacek: I przy tej okazji warto wspomnieć o tym, że łączy się to z koncepcją zależności jakości komunikacji od tego, jakie narzędzie stosujemy. Upraszczając można powiedzieć, że najsłabszym narzędziem jest przesyłanie sobie jakichś dokumentów pisemnych, jakichś opracowań. Pewnie średnia też jest rozmowa. Najlepsza będzie najprawdopodobniej wspólna praca nad jednym dokumentem, jakimś szkicem, draftem, czy jakąś konkretną koncepcją, ale wszystko to, co mówię, ma sens i jest prawdziwe tylko przy pewnym ważnym zastrzeżeniu, że mówimy tutaj o wypracowywaniu złożonej koncepcji, bo oczywiście nadal będą przypadki, gdzie najbardziej efektywne będzie napisanie do siebie po prostu dobrze skonstruowanego maila, ale wszędzie tam, gdzie będziemy coś tworzyć, wymyślać i generalnie im większa będzie złożoność, tym większy benefit będziemy mieć z tego, że będzie to faktycznie bliska współpraca. No i rolą lidera w tej układance będzie tworzenie warunków do takiego współdziałania, zachęcanie, pokazywanie, najprawdopodobniej też po prostu używanie przez samego lidera, czyli liderkę takich narzędzi, żeby ludzie w otoczeniu mieli okazję zobaczyć, jak by to mogło wyglądać w praktyce. Jacek: Trzecia praktyka, zbliż się w komunikacji. Tutaj wychodzimy z takiego założenia, że aby się dobrze komunikować, trzeba być dosłownie blisko. Co mamy tutaj na myśli? W przypadku, gdy mówimy o pracy stacjonarnej, może to być np. siedzenie w jednej przestrzeni. Powoduje to, że właściwie obrót krzesła wystarczy, żeby coś skomentować, żeby coś dopytać. Dochodzi tutaj też taka koncepcja komunikacji przez osmozę, czyli przez przypadek właściwie mogę usłyszeć coś w open space, czy we wspólnym pokoju, co może być istotne, albo dla mnie, czyli otrzymam jakąś informację mimowolnie, albo przez przypadek można powiedzieć usłyszę jakąś informację, którą np. uznam, że warto ją skorygować. Natomiast nie musi to odnosić się wyłącznie do pracy stacjonarnej. Takim przykładem zbliżania się jest też czat grupowy, gdzie wszyscy mają ekspozycję na informacje, które przepływają w ramach pracy grupowej. Jeżeli spotkanie jest online, to warto zadbać, żeby przypominało spotkanie fizyczne. Tutaj mocno z Kubą wierzymy i lubimy jednak taki kontakt, nie tylko słowny, ale też, żeby można było zobaczyć osobę, z którą się rozmawia, więc jakby kamera, żebyśmy widzieli też wszystkie sygnały niewerbalne, dobrej jakości połączenie, żeby było i wyraźnie słychać, i żeby było dobrze widać. Tak naprawdę nie ma już dzisiaj przeciwwskazań technologicznych do tego, żeby się na odległość w skuteczny sposób komunikować. Kuba: No i trochę się uśmiecham, bo z przekąsem można powiedzieć, że mamy 2026 rok, a nadal bywa wyzwaniem jakość komunikacji właśnie online i nie u osób, które pracują teoretycznie hybrydowo już najczęściej parę lat. Ja tutaj zamiast przykładu na zbliżenie się komunikacji, bo tutaj Jacek w zasadzie pokrył wszystko, mam króciutką anegdotę historyczną, bardziej odwołującą się do moich hobbies. Siedzenie razem bardzo widać w koncepcji projektowania rozwiązań w bombowcach z czasów II wojny światowej. Zwłaszcza niemieckie bombowce miały rozwiązanie wiążące się z tym, że cała załoga bombowca, a taka załoga to najczęściej jest cztery, a może nawet i więcej osób, siedzi bardzo blisko siebie razem. Mają malutką kabinę, wewnątrz której jest obok siebie pilot, bombardier, nawigator, strzelcy, radiooperator, czasami te funkcje są łączone, a czasami rozdzielne i oni wszyscy są zgrupowani obok siebie, więc nie tylko porozumiewają się poprzez intercom, czyli takie wewnętrzne radio i słuchawki, ale też mogą sobie coś pokazać ręką, krzyknąć do siebie, jakoś tak wzajemnie reagować wspólnie jako wspólna załoga. Bardzo podobny koncept też jest pokazany w moim starym artykule o łodziach podwodnych. To są już oczywiście o wiele większe konstrukcje niż samolot, ale tam też w pewnym prototypowym rozwiązaniu z czasów sowieckich doprowadzono do tego, że cała załoga siedzi, czy może grupa zarządzająca statkiem siedzi w jednym miejscu, dzięki temu bardzo wzrasta efektywność ich komunikacji, bo dzięki temu, że różne osoby siedzą obok siebie, mogą też bardzo szybko sobie pomagać, szybko reagować w sytuacjach kryzysowych czy właśnie tak przy okazji coś dostrzec. Kuba: Następna porada, komunikuj się małymi partiami. Chodzi o to, żeby unikać komunikatów długich, późno wytworzonych na późnym etapie. To jest koncepcja taka trochę fraktalowa, czyli to jest prawdziwe na poziomie nawet niedużego maila, zawsze nieduży mail może być rozbity na jeszcze mniejsze partie. Zwłaszcza myślę, to się wypukla w przypadku dużych komunikacji. Nowa strategia, miesiącami generowana i opublikowana na raz, 20 slajdów, mail, który się przewija i przewija i przewija i końca nie widać, godzinne spotkanie, na którym nie ma gdzie szpilki wcisnąć, bo tam już każde jedno słowo jest to, które musi paść. To wszystko powoduje, że taka komunikacja jest kosztowna i może być przede wszystkim mało skuteczna. O tym się czasami zapomina, że osoby, które nadają komunikat, są zadowolone, że wreszcie wypluły z siebie ten wielki komunikat, natomiast faktycznie ze skutecznością może być krucho. Więc zamiast zbierania i formułowania jednego ostatecznego komunikatu proponujemy, żeby podzielić ten komunikat na mniejsze kawałki, żeby odblokować przepływ w takim rozumieniu praktyk, powiedzmy, zwinnych. Czyli po prostu, żeby uruchomić pewne pierwsze procesy, zacząć nadawać pierwsze kawałki komunikacji. Być może będą z tego uruchomione jakieś pierwsze działania, które już nie muszą czekać na to coś, co jest komunikowane, oczywiście w zależnie od co to jest. Można też dać szansę zebrać pierwszy feedback czy nadbudować pomysły kolejnych osób. Dajemy pewną pierwszą cząstkę informacji, na tej bazie pojawią się pierwsze reakcje, być może rzeczy, których ktoś nie przemyślał, kto nadaje ten komunikat i w efekcie uzyskać jeszcze większą wartość. Zwłaszcza jeśli połączymy to z praktyką od ogółu do szczegółu. Czyli w pierwszej partii komunikacji pójdzie jakiś kontekst, jakiś wysokopoziomowy cel, jakieś może ogólne założenia i deklaracja, że pierwsze szczegóły czy pierwsze akcje wykonawcze będą nadawane w jakimś tam najbliższym czasie z góry zadeklarowanym, czyli jest możliwość oswajania się z komunikatem, być może też można nadać te ogólniki, które się pewnie nie zmieniają aż tak mocno szybciej niż jakieś szczegóły wykonawcze, które podążają za kolejnymi jakimiś ustaleniami. To wszystko pozwoli z jednej strony lepiej przyswoić koncepcję, zaczynamy od ogólnych założeń, ale też by ewentualnie wyłapać fundamentalne różnice. Jeśli na przykład zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na poziomie najwyższym, to tym bardziej nie będzie przyswajał jakichś szczegółów wykonawczych, jakichś konkretnych milestone’ów czy konkretnych oczekiwanych feature’ów. Jacek: I dwa przykłady do tego, co powiedział Kuba, czyli, zamiast przygotowywać finalny, wyrafinowany, wypolerowany, wymuskany raport na za tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze surowe wnioski już po dwóch dniach. To spowoduje, że po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie możesz się też czegoś dowiedzieć wcześniej na temat tego jak te wnioski rezonują, jak ta forma, którą przybrałeś czy przybrałaś odpowiada odbiorcom i jest szansa na to, żeby wykorzystać tę informację zwrotną i usprawnić to co przygotowujesz, czyli jest szansa na to, że ta ostateczna efektywność tego, co przekażesz będzie wyższa. Ale nawet w takiej pojedynczej komunikacji niekoniecznie musi być to coś dużego i rozbudowanego. Czyli na przykład to może być expose na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę, żeby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład takich otwierających głównych czy przekazujących jakieś fundamentalne informacje, zrobić świadomą pauzę i pozwolić osobom, które są odbiorcami tych komunikatów do zadawania pytań lub komentarzy. Wiem, że zarówno mnie samego, jak i Kubę często kusi taka idea przesunięcia dyskusji i pytań na koniec na przykład prezentacji, ale może to się skończyć długim słowotokiem, którego szczegóły umykają, ludzie się być może trochę wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, a w tym też jej efektywność może być niższa. Tak więc warto się zastanowić, czy te partie, którymi karmimy otoczenie, czy one nie są zbyt duże, bo może się pojawić efekt znużenia i wyłączenia. Jacek: Kolejna praktyka. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sporo mówiliśmy o komunikacji werbalnej, trochę też o komunikacji tekstowej, nawet przed chwilą o komunikacji w małych partiach. Natomiast problem jest taki, że taka forma komunikacji może być ulotna, podatna na błędy poznawcze i trudna do przyswojenia w dłuższym horyzoncie czasowym. Wizualizacja to z naszej perspektywy stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który widać w zależności od tego, gdzie pracujesz, albo na ścianie, albo na jakimś flipboardzie, albo na kartce, albo na ekranie, w jakimś współdzielonym pliku, czy w jakimś narzędziu do pracy wizualnej. Kuba: Konkretne przykłady. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepsze, co można zrobić, to całą tę rozmowę prowadzić na podkładzie tzw. czyli gdzieś na wyświetlonej informacji o konkretnych miernikach produktowych, jakiś dashboard z wynikami, jakieś statystyki, jakieś wykresy. Wszystko to, co powoduje, że ta rozmowa nie jest zawieszona w powietrzu. Dowolne osoby po pierwsze widzą też to, co widzą pozostali, ale też ewentualnie mogą dostrzegać jakieś ważne cząstki do kontynuowania dyskusji, do zabierania głosu, czy chociaż wyobrażenia sobie o czym się mówi. Jeśli Twój zespół właśnie reorganizuje strukturę, jak zacząłem od tego hardkorowego przykładu na początku w poradach, no to najlepiej to robić poprzez rozmowę, gdzie w tle wyświetlona jest struktura, jakieś konkretne koncepcje na opcje dodatkowe, żeby ta rozmowa, zwłaszcza jeśli wymiarów jest więcej niż 2, 3, żeby nie była w głowach i w próbie wyobrażenia sobie tego, tylko po prostu rozmawiamy o konkretnych propozycjach, konkretnych schematach, konkretnych wymiarach, konkretnych fragmentach. Ale nawet jeśli to spotkanie nie jest o żadnych zmianach, żadnych jakichś dużych rzeczach, tylko jest to rutynowe, cotygodniowe spotkanie, jakieś bieżące takie operacyjne, gdzie zapadają kolejne ustalenia, nawet te ustalenia można wizualizować i my tutaj właśnie mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć tworzącą się notatkę, ona może się tworzyć na czacie, ona może się najlepiej tworzyć wspólnie na ekranie, na jakimś współdzielonym dysku, na którym wszyscy mogą też ewentualnie dopisać swoje kawałki. Decyzje też są widoczne, wszyscy widzą jakie są zapisywane ustalenia, kto, co, do kiedy ma zrobić i w efekcie albo skorygować, jeśli jednak się nie zgadzam z tym, co zapadło na tym spotkaniu, albo lepiej zrozumieć i po prostu podążać za tym spotkaniem. Wszystko, co zajmie więcej niż parę minut już grozi tym, że ktoś się na chwilę rozproszy, na chwilę zostanie rozproszony i w efekcie ta efektywność komunikacyjna może spadać, nawet jeśli wydaje się, że rutynowe spotkanie przebiega jak zwykle. Wizualizuj takie spotkania, wizualizuj ustalenia z takich spotkań, w efekcie jest szansa na lepsze zrozumienie, lepsze skuteczne ustalenie, czy zapadnięcie pewnych decyzji. Kuba: Szósta porada będzie prosta, sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Oczywiście chodzi nam po prostu o parafrazę i takie upewnienie się, że ten, kto odbiera komunikat rozumie ten komunikat tak, jak jest on nadany w intencji nadającego. Natomiast chyba chcemy przede wszystkim mu wypuklić w tym, że to wymieniamy, że chodzi nie tylko o to, żeby ten, kto komunikuje, jakąś na przykład zmianę sprawdzał, czy odbiorcy tego komunikatu to sprawdzają, ale też chyba chcemy zachęcić do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Czyli również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od tego w jakiej pozycji jesteś względem osoby, która coś ci przekazuje, żeby również to sprawdzić, sparafrazować i upewnić się, że istnieje zrozumienie i istnieje skuteczne komunikowanie się pomiędzy wami. Jacek: I takie podsumowujące dwa przykłady na bazie tego, co powiedział Kuba. Możesz poprosić o parafrazę odbiorcę twojego komunikatu, który nadałeś, nadałaś, to jest jakby taka oczywista sprawa, ale też w drugą stronę możesz, będąc odbiorcą pewnych komunikatów, sparafrazować to, co usłyszałeś bądź usłyszałaś i dopiero upewniając się, że dobrze rozumiesz komunikację, która wokół ciebie się dzieje, odpowiednio skomentować. To może być w szczególności ciekawe podejście, jeżeli zespoły nie są przyzwyczajone do tego, żeby też odbiorca komunikatu w pewnym sensie brał odpowiedzialność za to, czy ta komunikacja faktycznie jest precyzyjna i czy na koniec dnia wszyscy rozumieją, co chcieliśmy zakomunikować. Jacek: Przedostatnia praktyka, regularnie usprawniaj komunikację. Wychodzimy tutaj z Kubą z takiego założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez po prostu komunikowanie się i nabieranie, można powiedzieć, wprawy, ale także dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom tego, jak się komunikują. Wymaga to oczywiście, jak się pewnie domyślasz, pewnej inwestycji, żeby wyjść poza tą rutynę komunikowania się. Natomiast potencjalnie czeka tutaj zwrot z inwestycji w postaci małych, drobnych eksperymentów i usprawnień, które na koniec dnia mają szansę podnieść efektywność tego, w jaki sposób się komunikujesz. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: I ostatnia porada, podobna do poprzedniej, ale jednak inna, eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Tak uwypuklę różnicę. W tej poprzedniej myślimy o takich ciągłych, drobnych usprawnieniach, takim ciągłym dążeniu do doskonałości. Natomiast w tym punkcie proponujemy odrobinę szaleństwa, ale takiego zdrowo rozumianego. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie spróbujesz. Czyli o niektórych kwestiach nie dywagujcie, nie zastanawiajcie się, nie wymieniajcie się między sobą jakimiś argumentami i kontrargumentami do kontrargumentów, tylko po prostu zróbcie eksperyment, ale taki bardzo świadomy eksperyment. Działamy jakoś inaczej, wprowadzamy jakąś zupełnie inną, nową praktykę, niż to, co robiliśmy do tej pory. Robimy sobie to świadomie, robimy sobie to jako eksperyment z założonymi jakimiś celami. Obserwujemy również niespodziewane zjawiska uboczne, na które nie wiemy, czy wystąpią. No i jako zespół podejmujecie podsumowanie takich eksperymentów i podejmujecie decyzję, czy któryś z tych szalonych pomysłów wchodzi w życie, czy nie. Mówię szalonych pomysłów z uśmiechem. Jak słuchasz, to nie widzisz, jak na wideo, to widać, że się uśmiecham, bo to szalone pomysły dla jednej firmy, to będzie normalna rutyna dnia codziennego dla innej firmy. Więc to mogą być rzeczy niektóre z tych, które wymieniliśmy jako przykłady, jakieś inne, których może nie wymieniliśmy, typu dzień bez spotkań, czy jakiś dzień bez maila, czy anulowanie spotkań jakiegoś typu. To wszystko mogą być rzeczy, które po prostu wymagają pewnej odwagi i tę odwagę łatwiej uzyskać, jeśli robisz eksperyment rozumiany jako coś tymczasowego, coś, żeby sprawdzić i wyciągnąć wnioski na bazie rzeczywistości, a nie tylko na bazie wyobrażeń, jak mogłoby być, gdybyśmy to próbowali robić. Jacek: I dodam do tego, co powiedział Kuba, takiego osobnego przykładu. Może nie podamy, ale przykładem może być po prostu dowolne zastosowanie albo zaprzestanie stosowania którejkolwiek z wymienionych dzisiaj praktyk. Jacek: Przechodzimy do ostatniego rozdziału, czyli powiedzieliśmy dotychczas o praktykach, a teraz tak trochę konkretniej, jak zamienić te słowa w czyny, czyli jak usprawnić efektywność komunikacji. Kuba: Pierwszy punkt bazowy, fundamentalny, to zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji. Żadna zmiana nie nastąpi, jeśli nie ma świadomości, że ta zmiana jest potrzebna. To jest dosyć oczywiste, ale komunikacja też jest tutaj możliwym zjawiskiem, które podlega również tej zasadzie. Czyli ta komunikacja w Twoim zespole jest jakaś, jest efektywna w oczywiście swoim stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale ma też swoje mocne strony. Natomiast może być tak, zwłaszcza jeśli w waszej organizacji nie ma takiego myślenia, czy takiego nastawienia, że nikomu do głowy nie przyjdzie, że ta komunikacja jest nieefektywna. Komunikujemy się tak samo już od tygodni, miesięcy, od czasu ostatniej zmiany szefa, który wprowadził jakieś swoje praktyki. No i nikt może nie pomyśleć, że to wymaga coś poprawy, po prostu jest jak jest. Więc tutaj być może trzeba to ująć mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednak pokazać potencjał usprawnienia, potencjał zmiany no i może nawet wprost nazwać niedoskonałość obecnego stanu, jakieś rzeczy, które wymagają zmiany. Jacek: Druga wskazówka, wzbudzaj poparcie dla zmiany. Chodzi o dotarcie do każdej osoby, która jest objęta zmianą i pokazanie tej zmiany w taki sposób, by miała ona sens dla tej konkretnej osoby. Nie chodzi tutaj o jakieś manipulowanie, tylko wynika to z faktu, że różne osoby mają różne potrzeby, mają różne nastawienie, są w różnej sytuacji aktualnej, zawodowej i prywatnej. No i należałoby spojrzeć na każdą osobę tak w miarę z pojedynczej perspektywy i zastanowić się jak można sensownie dotrzeć, jakimi argumentami do tej konkretnej osoby, żeby ta osoba zaczęła podążać za zmianą i zaczęła tę zmianę wspierać. Kuba: Trzeci krok to uzupełniaj kompetencje komunikacyjne. Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna i tutaj też trzeba poprawiać albo ewentualnie dostrzegać jakieś luki i je uzupełnić czy po prostu sprawić, żeby nie istniały. Jako pracownik niejednej korporacji wiele razy uczestniczyłem w szkoleniach tak zwanych miękkich i wtedy, gdy w nich uczestniczyłem, może nie za każdym razem dobrze rozumiałem, po co to się dzieje, nie zawsze je może też doceniałem, ale jednak z perspektywy czasu, z mądrości dnia dzisiejszego widzę, że to ma sens, żeby jeszcze raz spróbować dawać sobie informację zwrotną, zakomunikować jakąś zmianę czy może pokazać, jak można formułować cele, tak żeby były motywujące i pewnie mogę wymieniać po kolei program wielu tego typu szkoleń. Ważne, że ćwiczy się na takich warsztatach, poznaje się może jakieś nowe proste schematy, które można później zastosować na co dzień i to wszystko powoduje, że te ewentualne luki kompetencyjne albo jakieś już lekko zaśniedziałe umiejętności ponownie stają się aktywne. Jacek: Czwarta porada, pomóż wykorzystać nowe praktyki. Możesz znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania wszystkiego tego, czego Twoje zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń czy warsztatów, o których Kuba przed chwilą wspominał, tam mogą się pojawiać różne modele, techniki, pewne praktyki. No i jak to zwykle bywa ze szkoleniami, jeżeli nie wykorzystasz tego w praktyce od razu, to najprawdopodobniej ta wiedza się szybko ulotni, więc tą poradą chcemy zachęcić do tego, żeby tak świadomie zachęcać do eksperymentów i wykorzystania tej wiedzy, którą ludzie zdobyli na warsztatach czy na szkoleniach. I właściwie identyczna porada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Cały poprzedni rozdział to była lista gotowych praktyk. Może jest tak, że któraś z tych rzeczy nie jest wykorzystywana w Twoim zespole, a czujesz, że mogłoby to podnieść efektywność komunikacji, więc zachęcamy do tego, żebyś zainicjował, czy to przesiadkę bliżej siebie, czy może jakąś formę warsztatów, w których efektem będzie refleksja i usprawnienia konkretne na temat tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w Twoich zespołach. Kuba: I ostatni krok, wzmacniaj kierunek usprawnienia komunikacji. Jacek mówił o tym, żeby zainicjować pewne zmiany. To może być Twoja rola. Twoją rolą może być też podsumowanie sobie zmiany. Ja zaczynałem na początku wyliczać, jak trudne może być wyliczenie wzoru na efektywność. Twoim zadaniem może być pokazanie ludziom, że wprowadziliśmy jako zespół zmiany i są różnice, są efekty. Możesz im to powiedzieć. Może możesz zapytać, czy oni tak sądzą. Techniki to może być twój indywidualny styl zarządczy, ale ważne, żeby systematycznie dokonywać podsumowywań uzyskanych zmian, zagospodarować sobie trochę czasu na to, żeby te zmiany może policzyć, może sobie nazwać, może jakieś story do tego dołożyć. Tak żeby połączyć włożony wysiłek, próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami jako zespół, z uzyskiwanymi rezultatami efek
Totalny dramat w Iranie. Trwające od grudnia protesty przerodziły się w jedną z największych fal społecznego sprzeciwu od lat. Władze brutalnie tłumią demonstracje, a świat z niepokojem obserwuje eskalację przemocy. Liczba ofiar jest przerażająca – według różnych źródeł mogło zginąć od kilku do nawet kilkunastu tysięcy osób.Protesty objęły wszystkie prowincje kraju, a skandowane hasła są bezpośrednio wymierzone w najwyższych przywódców Iranu. Władza zapowiada surowe kary, w tym możliwość egzekucji zatrzymanych demonstrantów.Napisz w komentarzu, jak Twoim zdaniem zakończy się ten kryzys.
Od wzorowego ucznia, przez mroczne sidła hazardu sportowego, aż po zbudowanie międzynarodowej organizacji - historia kolejnego przedsiębiorcy, który odwiedził studio audycji “Biznes bez Lukru”, to gotowy scenariusz na film. Naszym gościem był Radosław Kruczek, założyciel i CEO Wellbeing Polska, który przyleciał na nagranie prosto z Madery, ale przywiózł ze sobą coś znacznie ważniejszego niż słońce i dystans do codzienności. Ten odcinek to rozmowa o drodze, która zaczęła się od wczesnego uzależnienia i myśli samobójczych, a doprowadziła do budowania firm, zespołów i sensu opartego na odpowiedzialności – nie tylko za biznes, ale i za zdrowie. Radek #bezlukru opowiada o błędach szybkiej ekspansji, bankructwie, presji lidera i cenie, jaką przedsiębiorcy płacą, wchodząc latami w tryb adrenaliny. Czego jeszcze dowiesz się z rozmowy?✅ Dlaczego szybki wzrost firmy potrafi być znacznie groźniejszy niż jej powolny rozwój?✅ Jak amerykański mindset i kultura doceniania pomogły naszemu gościowi przekuć bolesne lekcje w profesjonalizm doceniany przez największych graczy z list Forbesa?✅ Dlaczego rezyliencja i charakter wykuwane często w sporcie są kluczowe w budowaniu trwałego biznesu oraz jak znaleźć w sobie odwagę, by mimo trudności walczyć o swoje pasje?✅ Jak wygląda bankructwo „od środka” i co naprawdę zostaje w głowie lidera po takim doświadczeniu? ✅ Jakie błędy najczęściej popełniają polscy przedsiębiorcy, wpadając w pułapkę permanentnego stresu, kortyzolu i adrenaliny?Ta rozmowa to nie tylko lekcja biznesowej odporności, ale mocny impuls do rozważań o dobrostanie jako strategii długodystansowej – w firmie, w relacjach i w życiu prywatnym. Jeśli prowadzisz biznes i czujesz, że „jeszcze dajesz radę”, ale coraz większym kosztem, ta rozmowa może zatrzymać Cię w odpowiednim momencie i z pewnością zachęcić do zmiany. Zapraszamy na premierę ▶️
Sprawdź nasz najnowszy proces “Mapa Mapa Marzeń w ujęciu Prawa Założenia: https://wysokie-wibracje.pl/mapa-marzen/?el=yt269Dołącz do ŹRÓDŁA – przestrzeni wielowymiarowego rozwoju: https://kursy.wysokie-wibracje.pl/zaproszenie-do-zrodla/?el=yt269 ***Partnerem dzisiejszego odcinka jest Vibes Goods – marka, która ubiera w przesłania. Otrzymujesz od nas kod zniżkowy “WysokieWibracje” na -15%, który zrealizujesz w sklepie: https://vibesgoods.com***#wysokiewibracje #prawozałożenia #konfrontacja #konflikt #emocjeCzy gdy mowa o komunikowaniu Twoich granic i potrzeb, masz podejście w stylu: „Nie lubię konfliktów. Chcę spokoju”? Bo jeśli tak… To nie służy ani Tobie, ani Twojej relacji. W tym odcinku podcastu WYSOKIE WIBRACJE, zapraszam do zupełnie innego spojrzenia na konflikt – nie jako zagrożenie, ale jako moment prawdy, który odsłania to, czego od dawna nie chcemy zobaczyć ani nazwać.To odcinek o tym, dlaczego drobne sytuacje potrafią wywołać ogromne emocje, czemu „święty spokój” bywa iluzją oraz co naprawdę dzieje się w ciele, emocjach i energii, gdy przez długi czas milczymy zamiast mówić prawdę.Jeśli czujesz, że konflikty wracają w Twoim życiu wciąż w podobnej formie – ten odcinek może zmienić sposób, w jaki je rozumiesz… i przeżywasz.Z miłością,SylwiaSprawdź inne nasze duchowe kursy na https://kursy.wysokie-wibracje.pl/sklep/ *** Obserwuj nas tutaj: https://www.facebook.com/wysokiewibracje.zrodlohttps://www.instagram.com/wysokie_wibracje_pl/ Współpraca: kontakt@wysokie-wibracje.pl *** O WYSOKICH WIBRACJACH: WYSOKIE WIBRACJE to podcast poświęcony tematyce rozwoju duchowego, emocjonalnego i mentalnego. Gospodarzami podcastu są Honorata Lubiszewska i Sylwia Sikorska. Jeśli jesteś zainteresowana poszerzaniem własnej świadomości o sobie, o tym, jak działają Uniwersalne prawa Wszechświata, jak podnieść swoje wibracje, jak połączyć się ze Źródłem Wszystkiego Co Jest i czerpać moc z niego – zapraszamy Cię do słuchania odcinków. Nowy odcinek w każdą niedzielę. Naszą intencją jest dzielić się tym, czego same doświadczyłyśmy. To właśnie praktykowanie duchowości w połączeniu z ciągłym rozwojem biznesowym, pozwala nam cieszyć się wolnością wyboru, wnosi wiele spokoju w nasze codzienne życie i daje spełnienie w każdej ze sfer.
Zazwyczaj prowadzi rozmowy o biznesie zadając w nich uważne pytania swoim gościom. Dziś, sam na nie odpowiada. Maciej Filipkowski, gospodarz popularnej audycji "Zaprojektuj swoje życie", twórca społeczności MasterHUB, dał się nam namówić na spotkanie w formule #bezlukru, w efekcie której poznacie losy kolejnego, wyjątkowego przedsiębiorcy.W rozmowie z Maciejem przypomnimy jego korporacyjne doświadczenia, w których sukces mierzy się kalendarzem pełnym spotkań czy nazwą stanowiska na wizytówce. Będzie o długim procesie wychodzenia z korpo i rozpoczęciu przedsiębiorczej drogi, gdzie zamiast zorganizowanych struktur pojawia się ryzyko, samotność i konieczność ciągłego „rzucania kostką”. Nie zabraknie historii o inwestowaniu w startupy, budowaniu własnych projektów medialnych oraz społeczności, a także o wolności, która nie polega na braku pracy, lecz na świadomym wyborze, co i z kim warto robić. Czego jeszcze dowiesz się z tego odcinka?✅ Czym różni się praca nad własnym biznesem od pracy w dużej organizacji, gdy znika struktura i parasol ochronny?✅ Jakie decyzje przedsiębiorcy są naprawdę trudne, choć rzadko mówi się o nich publicznie?✅ Dlaczego pełny kalendarz bywa iluzją produktywności, a pusty – źródłem niepokoju?✅ Co w praktyce znaczy „nie odejść od stołu” i jak długo trzeba wytrzymać, żeby biznes w ogóle miał szansę zadziałać?✅ Jak Maciej poradził sobie ze swoim "ekstrawertycznym ego" w biznesie, przekształcając je z garbu w "żagiel, który skierował go w fajne i wartościowe miejsca w życiu”?“Projektowanie życia nie polega na kontroli, tylko na uważności na okazje, które i tak cały czas są wokół nas” - mówi nasz gość. I zaraz potem dodaje, iż w biznesie “przegrywa nie ten, kto upada, ale ten, kto odchodzi od stołu”. Ta rozmowa to szczera do bólu refleksja dojrzałego przedsiębiorcy z unikalną porcją rekomendacji i porad, które z pewnością zaprocentują w Twojej przedsiębiorczej drodze. Poznaj je już dziś! ▶️
Egzaminator nie jest Twoim problemem.Problem zaczyna się w Twojej głowie.
Spotify wrapped, ale to Biblia: Bóg był obecny w Twoim roku bardziej, niż myślisz, pytanie brzmi: czy to widzisz? Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast
180: Czego nikt ci nie powie o rozwoju osobistym (10 lekcji z 2025)Koniec roku to czas na podsumowania. Ale zamiast oklepanych rad w stylu "bądź sobą" czy "nigdy się nie poddawaj", dzielę się z Tobą dziesięcioma lekcjami, które naprawdę mnie zaskoczyły w 2025 roku.Dowiesz się m.in. dlaczego robienie mniej daje lepsze efekty niż robienie więcej, jak nuda może być Twoim sprzymierzeńcem w rozwoju i czemu większość informacji, które konsumujemy, jest kompletnie nieprzydatna.Chcesz dowiedzieć się więcej na temat pracy z podświadomością, myślami i przekonaniami?Poznaj konkretne techniki, które pozwolą ci pozbyć się negatywnych przekonań, sabotujących schematów myślenia i stwórz MINDSET, KTÓRY DOPROWADZI CIĘ DO WSZELKICH MANIFESTACJI wraz z MINDSET PROGRAMEM!Aby dołączyć do programu napisz do mnie wiadomość na instagramie ,,MINDSET''!Cena całego programu - 64.99złSELF LOVE 2.0 to nowa udoskonalona edycja kultowego programu skupiającego się na pracy nad sobą poprzez praktykę SAMODOSKONALENIA, SAMOAKCEPTACJI, BUDOWANIA PEWNOŚCI SIEBIE I POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI na jeszcze bardziej dogłębnym i profesjonalnym poziomie!Dowiedz się więcej jak poprzez prace nad soba pozbyć się wszelkich negatywnych schematów myślenia i działania, tak aby samej decydować o własnym szczęściu i życiu poprzez dołączenie do SELF LOVE PROGRAMU!Całość programu kosztuje 79.99 - zakupując go dostajesz automatyczny dostęp do 4 modułów składających się na program!Jeśli jesteś zainteresowana napisz do mnie wiadomość prywatną ,,selflove 2/0'' na instagramie!Więcej treści dotyczących manifestacji i rozwoju znajdziesz na moim instagramie @guideangelbyolga oraz @guideangelplatform!Do usłyszenia w kolejnym odcinku za tydzień!
Żeby świadomie iść do przodu warto zastanowić się co dzieje się w Twoim życiu.Przed planowaniem postanowień noworocznych✨, podsumuj ten rok - przegląd tegorocznych doświadczeń pozwoli Ci uporzadkować wszystkie sfery swojego życia, dzięki czemu łatwiej zdefiniujesz nowe cele. Zrób trzy proste ćwiczenia - wnioski do jakich dojdziesz dadzą Ci 80% rezultatów Twoich działań!
Zapisz się na Darmowy Newsletter: ✉️ bit.ly/e1t1-newsletter • Zostań patronką lub patronem Podcastu i odbierz Bonusy:
Zakładam, że mieszkasz w domu, który ma już swoje lata i masz dosyć płacenia wysokich rachunków. Czy ktoś Ci powiedział, że powinieneś zamontować pompę ciepła, panele na podczerwień lub piec indukcyjny? Uważaj! Dodatkowa instalacja może nie tylko nie przynieść spodziewanych oszczędności, a nawet znacznie zwiększyć Twoje rachunki. Zapewne słyszałeś historie ludzi, którzy wymienili swój piec na węgiel lub ekogroszek na ekologiczne źródło ciepła i byli przerażeni wysokością rachunków za energię elektryczną. Najczęściej nie jest to wina samego źródła ciepła, a błędnego podejścia do tematu termomodernizacji budynku i ślepej wiary w opowieści nieuczciwych handlowców i sprzedawców, którzy pobierają solidne prowizje za polecenie konkretnego sprzętu. Jak zatem podejść do tematu termomodernizacji budynku? Kompleksowo. Oznacza to, że powinieneś uwzględnić zarówno zmniejszenie strat energii w budynku, modernizację kotłowni, wymianę źródła ciepła, instalację fotowoltaiczną, a nie tylko jedno z tych działań. Zmniejszenie strat energii w budynku Zacznij od zlokalizowania miejsc, z których ucieka najwięcej ciepła. W tym celu możesz wypożyczyć kamerę termowizyjną lub skorzystać z pomocy eksperta, który wykona audyt energetyczny Twojego budynku. Przykładowe miejsca: Stare, „zimne” okna, które mają wysoki współczynnik przenikania ciepła. Rozwiązanie: wymiana okien. Nieszczelne okna. Okna mogą być energooszczędne, ale ciepło może uciekać między oknem, a murem. Jeżeli w każdym oknie masz małe nieszczelności, to jest to tak, jakbyś miał na stałe w salonie wybitą dziurę o wielkości 0,5 metra na 0,5 metra! (*) Nic dziwnego, że w domu jest zimno, prawda? Strop/dach. W nowym budownictwie często projektuje się 30 – 40 cm izolacji. Ile jest u Ciebie? Piwnica. Izolacja stropu między piwnicą a pierwszą kondygnacją pozwoli na ograniczenie strat ciepła na dużej powierzchni. Podobnych miejsc oczywiście może być więcej – nieszczelne drzwi, mostki cieplne przy balkonie, ucieczka ciepła przez niezaizolowaną ścianę do nieocieplonego garażu – wskazuję jedynie, że być może można ograniczyć straty energii bez konieczności kosztownego dokładania izolacji na wszystkich ścianach budynku. Modernizacja kotłowni Czy zdarza się, że w Twoim domu jest za ciepło i musisz otwierać okna, aby uzyskać optymalną temperaturę? To nie jest efektywne. Wypuszczając ciepłe powietrze tak naprawdę pozbywasz się pieniędzy. Nawet jeżeli nie otwierasz okien, a budynek raz przegrzewasz, a raz wychładzasz, to i tak zużywasz więcej energii niż przy stabilnej temperaturze. Porównałbym to do jazdy samochodem. Jazda ze stałą prędkością to mniejsze zużycie paliwa, niż gdybyś naprzemiennie przyspieszał i wytracał prędkość. Co zrobić? Może wystarczy zmienić ustawienia na termostatach lub obniżyć temperaturę wody na kotle? Tu także zalecam kontakt ze specjalistą. Wymiana źródła ciepła Do tego tematu trzeba podejść ostrożnie. Wymiana źródła ciepła na inne – nawet nowoczesne i ekologiczne – nie zawsze przyniesie oczekiwane oszczędności. Do domu musisz dostarczyć energię do ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej. Energię tę wyraża się w jednostkach kWh. Jeżeli obecnie Twój dom ma zapotrzebowanie na energię w wysokości 16 000 kWh (odpowiada to około 3 tonom ekogroszku – wyjaśnienie poniżej), to po likwidacji pieca i założeniu paneli na podczerwień i bojlera do podgrzewania wody, będziesz pobierał 16 000 kWh energii elektrycznej. Jeżeli koszt energii wraz z dystrybucją wynosi 1,1 zł, to całkowity koszt wyniesie 17 600 złotych. Ekogroszek kosztuje kilka razy mniej… To ważne. Urządzenia elektryczne takie jak piece indukcyjne, panele na podczerwień lub maty grzewcze, zamieniają energię elektryczną na energię grzewczą w stosunku 1:1. Są to urządzenia o COP = 1, czyli każda 1 kWh energii elektrycznej daje 1 kWh energii cieplnej. I właśnie dlatego po wymianie pieca Twoje rachunki mogą wzrosnąć. Oczywiście możesz dołożyć instalację fotowoltaiczną, ale: Tak duże zużycie energii wymaga montażu drogiej instalacji o dużej mocy. Nie zawsze jest możliwość montażu instalacji z uwagi na niekorzystne usytuowanie dachu, zacienienie lub zbyt niską wytrzymałość konstrukcji dachu. Dla porównania: pompy ciepła zamieniają energię elektryczną na energię cieplną z 3-4 razy większą sprawnością więc koszty ogrzewania i podgrzewania c.w.u. pompą ciepła w tym przypadku wyniosłyby ok. 4000 – 6000 złotych rocznie. Mniejsze zużycie energii, to możliwość zakupu mniejszej i tańszej instalacji fotowoltaicznej. Pompa ciepła + fotowoltaika mogą więc się bardziej opłacać niż ogrzewanie elektryczne + fotowoltaika, ale wszystko zależy od konkretnego budynku. Nie powinno się planować termomodernizacji budynku na zasadzie: „Wymienimy piec na urządzenie elektryczne. Pobór energii będzie duży, ale bez obaw – dołożymy fotowoltaikę i będzie Pan zadowolony” . Takie podejście rzadko ma sens, szczególnie gdy dom ma wysokie straty ciepła. Każdy dom jest inny i wymaga indywidualnej analizy. Niekiedy można ograniczyć koszty w dość łatwy sposób: unikając przegrzewania budynku lub wykonując proste zmiany – np. podgrzewanie wody użytkowej tylko rano i wieczorem, izolacja wszystkich rur w kotłowni, wymiana starego bojlera na nowoczesny i dobrze izolowany itd. Wstępnie możesz policzyć koszty z pomocą symulatora udostępnionego przez Fundację Instrat: Symulator Symulator omawiam w tym filmie: Obejrzyj także film o fotowoltaice i magazynach energii: Modernizację swojego budynku przeprowadziłem kilka lat temu – wymieniłem piec na ekogroszek na pompę ciepła powietrze-woda i dołożyłem instalację fotowoltaiczną o mocy 8 kWp. Dzięki temu moje rachunki za energię wynoszą obecnie ok. 3000 – 3500 złotych rocznie. To całkowity koszt energii włącznie z ogrzewaniem, c.w.u., prądem bytowym itp. Zużycie energii elektrycznej mam dość duże: pracujemy w domu, dużo sprzętów elektronicznych, płyta indukcyjna itp. Mój dom nie jest energooszczędny według obecnych standardów. Ma tylko 12 cm styropianu i wentylację grawitacyjną. Powierzchnia: 135 m2. I pomimo tego płacę średnio 300 złotych miesięcznie. Jestem zadowolony. Podjąłem dobre decyzje, bo byłem w korzystnej sytuacji: miałem projekt budowlany i wiedziałem jakie jest zapotrzebowanie budynku na ciepło. Gdybym nie miał projektu, to mógłbym policzyć zapotrzebowanie na energię na podstawie zużycia opału. To jednak może być obarczone dość dużym błędem. W budynku zużywałem ok. 2,5 – 3 tony ekogroszku. Przyjmę do obliczeń 3 tony. Typowa wartość opałowa ekogroszku: ok. 24 MJ /kg Wartość opałowa w 3 tonach: 3000 kg × 24 MJ/kg = 72000 MJ Przelicznik: 1 kWh = 3,6 MJ Wartość opałowa w kWh: 72 000 / 3,6 = 20 000 kWh/rok Sprawność kotła: ok. 80% 20000 * 0,8 = 16000 kWh To bardzo duże zużycie energii. O wiele większe niż wynikało to z mojego projektu budowlanego. Dlaczego te wartości są zawyżone? Typowa wartość opałowa ekogroszku to wartość teoretyczna. Można uzyskać taką wartość dla paliwa suchego w ściśle kontrolowanych warunkach. W praktyce paliwo ma inną wilgotność, zawiera popiół, ma różną frakcję i spiekalność. W domu panują warunki dalekie od laboratorium – paliwo jest podawane nieoptymalnie, wymiennik jest zabrudzony i gorzej oddaje ciepło, powietrze dmucha nieefektywnie. Nie całe ciepło zostaje dostarczone do ogrzania budynku. Straty są w samej kotłowni, a dużo ciepła ucieka przez komin. Wcześniej założyłem sprawność w wysokości 80%. W praktyce sprawność jest znacznie niższa i dlatego z jednej tony ekogroszku uzyskasz znacznie mniej energii. To oznacza, że rzeczywiste zapotrzebowanie budynku na energię jest niższe niż wynikałoby to z prostych obliczeń na podstawie teoretycznej wartości opałowej. Jeżeli nie masz projektu, to zalecam wykonanie tak zwanego OZC lub audytu energetycznego, który pozwoli na uzyskanie dokładniejszych wyników. Jest to szczególnie ważne, jeżeli planujesz zakup pompy ciepła. Jeżeli kupisz pompę ciepła o zbyt dużej mocy, to przepłacisz, a pompa ciepła będzie działała nieefektywnie w okresach przejściowych (jesień, wiosna), co może skrócić jej żywotność. Więcej o pompach ciepła dowiesz się z tego podcastu: (*) Do obliczeń przyjąłem 12 okien 1,80 x 1,80 m i 3 mm nieszczelność na całym obwodzie okna. Obwód okna: 7,20. 7,20 m * 3 mm = 0,0216 m2 12 okien: 0,26 m2, czyli ok. 0,5 m x 0,5 m. Nawet mała nieszczelność, to ogromny problem. Oczywiście to uproszczenie, bo rzeczywisty przepływ powietrza zależy od ciśnienia, wiatru itp., ale i tak skala strat robi wrażenie. Artykuł Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Jak zaplanować termomodernizację? pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.
W Wigilię tradycyjnie zostawiamy puste miejsce przy stole
Czy Twój zespół naprawdę dowozi to, co zaplanuje? A może się przyzwyczailiście do tego, że zrealizowany jest tylko ułamek planu na iterację? Rozkładamy na czynniki pierwsze przewidywalność zespołu. Miara ta może być potężnym wsparciem dla zespołu, ale i źródłem frustracji czy złych decyzji. Pokażemy Ci jak mierzyć ją w Jira, Excelu czy innych narzędziach. Podpowiemy też, jak interpretować wyniki, by realnie ustabilizować w zespole proces dowożenia zaplanowanego zakresu prac. Cała rozmowa odnosi się do case study z naszej pracy z jednym z zespołów. Jeśli masz już dość niewykonanych planów oraz ciągłych tłumaczeń, ten odcinek jest dla Ciebie. Porządny Agile · Przewidywalność zespołu Zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania podcastu Transkrypcja podcastu „Przewidywalność zespołu” Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Ostatnio na naszej stronie pojawiło się nowe case study. Dotyczy ono tego, jak w jednym z zespołów poprawiliśmy przewidywalność. Uznaliśmy z Kubą, że jest to dobra okazja, żeby powiedzieć trochę więcej o przewidywalności w ramach tego odcinka. Kuba: Adres case jest nie do przedyktowania w nagraniu audio, więc po prostu zachęcam Cię do tego, żeby znaleźć wspomniany case study w notatkach do odcinka i przeczytanie tego, co Jacek tam pisze. Jacek: Jaki spis treści na dzisiaj? Przede wszystkim zdefiniujemy, czym dla nas jest przewidywalność. Opowiemy, jak mierzyć przewidywalność. Podzielimy się wskazówkami na temat stosowania przewidywalności i na koniec damy kilka wskazówek, jak faktycznie, jakimi praktykami poprawić przewidywalność zespołu. Kuba: To przechodząc do rzeczy, pierwsza część to definicja przewidywalności. Przewidywalność rozumiemy to, jak zespół dowozi czy dostarcza to, co zaplanował. W jakim stopniu realizuje ten plan, który sobie przyjął? Czy, jak mówią, że coś będzie zrealizowane, czy to faktycznie będzie? Z jakim prawdopodobieństwem zespół realizuje swoje zamiary. Jacek: Więc jest to dla nas z jednej strony miara, o której powiemy za chwilę trochę więcej, bo można ją bardzo konkretnie wyrazić, a z drugiej strony, jak mówimy o tym, że zespół jest przewidywalny, to myślimy też w kontekście takim, że jest to pewna pożądana cecha zespołu. To jest taki zespół, na którym w kontekście tych prognoz, z którymi się dzielą z organizacją, można na nim polegać. Kuba: Dla równowagi powiemy też, czym nie jest przewidywalność według nas, choć niektórzy to też tak rozumieją. Niektórzy rozumieją przewidywalność jako pewną taką cechę generyczną rozumianą jako prawdopodobieństwo dostarczania, ale również prawdopodobieństwo o bardzo niskim stopniu albo o bardzo dużej zmienności tej wartości. W sensie, takim matematycznym, to też jest przewidywalność, tak samo jak smród jest zapachem albo jakiś brunatny też jest kolorem, ale jednak jako przewidywalność rozumiemy coś pozytywnego, zjawisko korzystne. W tym sensie nie cieszy nas fakt, że jakiś zespół ma przewidywalność, tylko ta przewidywalność to jest jedno zadanie na cztery zaplanowane albo 20% planu. W sensie matematycznym to jest przewidywalność, ale my się od takiej przewidywalności i takiego rozumienia tego słowa odcinamy, uważamy, że przewidywalność jest cechą czy charakterystyką pozytywną. Miarą, która powinna dążyć też do pewnych wartości. Zespół przewidywalny to taki, który dostarcza to, co planuje, a nie dostarcza tyle, ile zazwyczaj dostarcza. Nawet jeśli zazwyczaj dostarcza bardzo mało. Zespół, który przewidywalnie dostarcza mało, to jest dla nas zespół nieprzewidywalny, a nie przewidywalny w jakimś dziwnym znaczeniu. Jacek: To prowadzi nas do pytania, w jaki sposób możemy przeżyć przewidywalność. Ogólny wzór jest bardzo prosty. W dużym uproszczeniu jest to stosunek tego, co zostało faktycznie zrealizowane w konkretnym Sprincie czy w konkretnej iteracji w stosunku do tego, co było zaplanowane. Najczęściej jest to wyrażone po prostu w procentach. Kuba: Natomiast w szczegółach już może być trochę bogato. Różne zespoły uwzględniają do tego wzoru różne składowe elementy. Najprościej, gdy po prostu bierze się wszystko to, co zespół realizuje, niezależnie od tego, jakie typy pracy, jakie typy elementów planów wchodzą w skład danego Sprintu właśnie czy iteracji. Ale wiemy też i obserwujemy, i czasem ma to sens, że są zespoły, które liczą na przykład tylko historyjki użytkownika, storki, czy jakkolwiek to się w danym zespole nazywa. Czasem ficzery, czasem jakieś wyłącznie prace rozwojowe. Inne zespoły uwzględniają zadania czy jakiś rodzaj subtasków, jakaś praca techniczna do wykonania tego, co jest potrzebne do zrobienia w danym Sprincie. Kontrowersje mogą się zaczynać gdzieś w sferze tego, gdy się zaczyna liczyć do przewidywalności zaplanowane rozwiązania błędów, które wiemy, że istnieją, gdy zaczyna się Sprint, ale jest plan w zespole, żeby je rozwiązać. No i kontrowersją mogą być też zadania utrzymaniowe, czyli jakieś zadania powtarzalne, które z góry wiadomo, że trzeba zrealizować, no i choćby nie wiadomo, co się działo, to one po prostu faktycznie są częścią pracy w Sprincie. W ewentualnej kontrowersji głębiej się nie chcemy zagłębiać. Tutaj tylko jakby sygnalizuje, że jest temat, jakie typy pracy uwzględniać w mierze przewidywalności. No moim zdaniem jest tu temat do przemyślenia i bardzo świadomego zaplanowania czy do doprecyzowania, co jest uwzględnione we wzorze dla Twojego zespołu. Jacek: Może to jest dobry czas na taki prosty, namacalny przykład. Jeżeli zespół planował dostarczyć 10 elementów, nazwijmy to bardzo ogólnie, i dostarczył tylko dwa elementy, no to dla nas, patrząc na ten wzór przewidywalność, to jest 20%. Jeżeli planował dostarczyć 10, a dostarczył 5, no to przewidywalność jest 50%, natomiast jeśli planował dostarczyć 10, a dostarczył 12, to przewidywalność wynosi 120%. Tak więc przewidywalność jest miarą, w której ta wartość oczekiwana raczej jest pewnym zakresem. Takim dla nas powiedzmy akceptowalnym punktem do rozpoczęcia rozmowy, to jest przewidywalność między 80 a 120%. I bardziej chodzi nam o przebywanie w tym zakresie, niż osiąganie jakiegoś konkretnego, precyzyjnego wyniku. W szczególności powtarzalne osiąganie 100% może oczywiście wskazywać na to, że no ta miara być może za bardzo jest traktowana jako jakiś taki punkt do osiągnięcia. Z kolei o tym zakresie, który można nazwać, że jest powiedzmy zdrowy, można myśleć tak jak na przykład o wskaźnikach, kiedy idziemy na badanie krwi. Dostajemy wylistowaną listę, dostajemy poukładaną listę wyników i najczęściej jesteśmy w stanie znaleźć informacje, czy ta konkretna wartość zbadania jest w normie, czy mieści się w jakimś tam spodziewanym zakresie. I bardzo podobnie, właściwie można powiedzieć, wręcz identycznie działa to w przypadku przewidywalności. Kuba: Jeśli chodzi o przewidywalność, warto też wspomnieć to, jak narzędziowo można to mierzyć, jak można to liczyć, czyli jak konkretnie w narzędziu, jakim sposobem to zrealizować. Jest kilka opcji, wymienimy cztery. Jacek: Tak, pierwsze narzędzie takie, no, najczęściej nadal spotykane przez nas w organizacjach, to jest JIRA. Należałoby się skierować do sekcji raportów i znaleźć tam w wersji anglojęzycznej Velocity Chart i na tym wykresie oprócz tej informacji, ile faktycznie zespół zrealizował, czyli jaka jest prędkość zespołu, no, można również znaleźć tę informację o tym, ile na dany Sprint zostało zaplanowane. Te dane, te wykresy powinny się właściwie same wyświetlić, jeśli tylko przestrzegasz jakiejś takiej podstawowej higieny pracy w JIRA. To znaczy faktycznie uruchamiane są Sprinty. We właściwych momentach takich prawdziwych, kiedy zaczyna się Sprint, to ten Sprint jest startowany, powinien też być zamykany faktycznie wtedy, kiedy Sprint się kończy. Sprint powinien zawierać w sobie tę faktycznie wykonywaną pracę. Jak również pewna taka otoczka dotycząca tego boardu, na którym się znajdujemy, czy projektu, który realizujemy, te rzeczy też powinny być poprawnie skonfigurowane, no i wtedy można powiedzieć, że ten wykres dostajemy z pudełka. Właściwie nic nie musimy dodatkowego zrobić, żeby móc zobaczyć sobie historycznie, jak ta przewidywalność się w naszym zespole układała. Kuba: Drugą opcją narzędziową jest po prostu Excel. W porównaniu do JIRA, Excel stanie się, czy jest o wiele bardziej elastyczny, co prawda nie budują się dane same, jak w JIRA. Jeśli dobrze zachować tą dyscyplinę, o której mówi Jacek, no to JIRA liczy to sama, no w Excelu siłą rzeczy, ktoś odpowiedzialny za proces, albo członek zespołu, albo jakiś jego rodzaj lidera, po prostu musi te dane do tego Excela wprowadzić. Pamiętać o tym, żeby je przepisać, żeby złapać te dane historyczne bazowe i też pewnie w odpowiednie formuły wprowadzić te dane, żeby pokazały pewien wynik. Jest to oczywiście praca trochę ręczna, ale za to po drugiej stronie, zwłaszcza gdyby zespół miał jakąś bardziej skomplikowaną sytuację, albo bardziej wysublimowane warunki, co uwzględniać, czego nie uwzględniać, no to może się okazać, że ten Excel jest bardziej wiarygodny i pod większą kontrolą, niż narzędzia, które biorą po prostu wynik jakiegoś filtru lub nie są tak dobrze prowadzone. Jacek: Innymi narzędziami mogą być wszelkiego rodzaju narzędzia, które pomagają nam wizualizować pracę i pewne koncepcje z nią związaną. Czyli z jednej strony w warunkach online’owych to może być jakiś Mural czy Miro. W warunkach stacjonarnych to może być tablica, flipchart czy nawet wręcz kartka papieru. Tak naprawdę istotne jest, żeby te dane się znalazły w tych miejscach, wokół których będziemy się skupiać jako zespół. Na bazie moich doświadczeń bardzo często zespoły pracujące online dokonują refleksji na przykład na Muralu. No i w takim przypadku śledzenie tych informacji procesowych w kontekście tego odcinka, mówię tutaj w szczególności o przewidywalności, może być takim naturalnym miejscem, na które i tak spojrzymy w momencie, kiedy będziemy realizować cotygodniową czy co dwutygodniową refleksję. Tak więc posiadając komplet informacji w miejscu, do którego i tak rutynowo zaglądamy, drastycznie zwiększa szanse, że na te dane spojrzymy i zastanowimy się co z tych informacji, które posiadamy płynie, jakie wnioski do zespołu. Kuba: Ostatnią opcją, którą wymienimy, jeśli chodzi o narzędziowe pokazanie, mierzenie i uwidacznianie przewidywalności to są narzędzia BI-owe. W kilku organizacjach niezależnie od siebie widziałem taki efekt podłączenia bazy danych. Najczęściej pod spodem była jakaś JIRA, może Azure DevOps, albo tego typu narzędzia do mierzenia zadań, pokazywania tych zadań, kończenia ich. Dane surowe z takich narzędzi można przerzucić do narzędzi BI-owych. Czy to jest Power BI, czy to jest Tablo, czy to jest jeszcze coś innego. Kilka narzędzi różnie popularnych w różnych organizacjach. Oczywiście wymaga to już pewnych konkretnych kompetencji, żeby to wszystko podłączyć, żeby też być może odpowiednio skonfigurować raporty. No potencjalnie po stronie nagrody jest dosyć atrakcyjny sposób wizualizacji, być może sposób też jakiejś konfiguracji dodatkowego filtrowania dodatkowego, może dokładania kolejnych danych. W kontekście dużej organizacji wartością w sobie samo może być też pokazanie na jednym dash-boardzie wyników wielu zespołów, czy może pewien rodzaj standaryzacji pomiędzy zespołami, jakie aspekty są tam odpowiednio uwzględniane. Potencjalnie nagroda wielka, no ale tak jak wspomniałem też potencjalnie pewien koszt. Jeśli ma się te kompetencje w zespole, to może ten koszt jest siłą rzeczy pomijalny, a czasami warto to zainwestować, żeby dostać wartościowe widoki, czy wartościowe mierniki. Kuba: Ostatnią opcją, którą wymienimy, jeśli chodzi o narzędziowe pokazanie, mierzenie i uwidacznianie przewidywalności to są narzędzia BI-owe. W kilku organizacjach niezależnie od siebie widziałem taki efekt podłączenia bazy danych. Najczęściej pod spodem była jakaś JIRA, może Azure DevOps, albo tego typu narzędzia do mierzenia zadań, pokazywania tych zadań, kończenia ich. Dane surowe z takich narzędzi można przerzucić do narzędzi BI-owych. Czy to jest Power BI, czy to jest Tablo, czy to jest jeszcze coś innego? Kilka narzędzi różnie popularnych w różnych organizacjach. Oczywiście wymaga to już pewnych konkretnych kompetencji, żeby to wszystko podłączyć, żeby też być może odpowiednio skonfigurować raporty. No potencjalnie po stronie nagrody jest dosyć atrakcyjny sposób wizualizacji, być może sposób też jakiejś konfiguracji dodatkowego filtrowania dodatkowego, może dokładania kolejnych danych. W kontekście dużej organizacji wartością w sobie samo może być też pokazanie na jednym dash-boardzie wyników wielu zespołów, czy może pewien rodzaj standaryzacji pomiędzy zespołami, jakie aspekty są tam odpowiednio uwzględniane. Potencjalnie nagroda wielka, no ale tak jak wspomniałem też potencjalnie pewien koszt. Jeśli ma się te kompetencje w zespole, to może ten koszt jest siłą rzeczy pomijalny, a czasami warto to zainwestować, żeby dostać wartościowe widoki, czy wartościowe mierniki. Kuba: I zanim przejdziemy do następnego rozdziału, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podcaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porzadnyagile.pl/sklep. Jacek: Przechodzimy do kolejnej sekcji dzisiejszego odcinka, czyli kilka wskazówek na temat tego, jak stosować miary przewidywalności w praktyce. Kuba: Pierwsza rzecz, od której chcę zacząć, to uwzględnij stopień innowacyjności zespołu. Przewidywalność jako miara w typowym zespole wytwórczym powinna być mierzona. To jest też cecha, którą taki zespół powinien posiadać. Natomiast mamy w swoim doświadczeniu kilka przykładów takich zespołów, które są naprawdę mocno innowacyjne, robią zadania takie mocno polegające na jakimś rodzaju research and development, jakimś badaniu, jakimś odkrywaniu, w takim stopniu innowacyjności naprawdę dużym. Te zespoły siłą rzeczy z racji na taką dużą chaotyczność czy dużą złożoność swojej pracy badawczej, po prostu tej przewidywalności osiągnąć nie za bardzo mogą, w takim znaczeniu, o jakim mówimy w tym odcinku. Dlatego tutaj bierzemy taką poprawkę, może taką dokładamy gwiazdkę do przewidywalności. W wybranej organizacji to niektóre zespoły będą siłą rzeczy nieprzewidywalne, w których firmach może w ogóle wszystkie, bo taka jest natura produktu czy branży, w której się działa, więc może wziąć warto poprawkę na to, że nie we wszystkich zespołach, nie we wszystkich firmach ta przewidywalność, o której dzisiaj powiedzieliśmy i jeszcze będziemy mówić, jest adekwatna, czy jest miarą, na którą warto spoglądać. Jacek: Jednocześnie przy tej okazji warto zwrócić uwagę na taki pewien ewenement, który obserwujemy z Kubą, że wiele zespołów wpada w poczucie, że są właśnie takim bardzo wyjątkowym i innowacyjnym zespołem, który ze względu na naturę swojej pracy nie jest w stanie pracować w przewidywalny sposób i nasze doświadczenie jest takie, że raczej nie do końca jest tak na takiej zasadzie, że faktycznie takie zespoły spotykamy, ale tych zespołów jest zdecydowania mniejszość. Nawet jeśli to faktycznie jest ten research, o którym wspominał Kuba, takie działania też można planować, można dzielić je na mniejsze kroki, bardzo precyzyjnie sobie określać kryteria akceptacji. I też w miarę w uporządkowany sposób decydować, czy to, co zaplanowaliśmy sobie zrobić, niekoniecznie te uzyskane rezultaty, ale tę pracę wykonaną, którą planowaliśmy, jesteśmy w stanie zaplanować. Raczej większość zespołów tę pracę, którą wykonuje ona, ma najczęściej jednak charakter taki, że jesteśmy w stanie przewidzieć, co będziemy realizować. Więc tutaj chcemy z Kubą wyraźnie zaznaczyć taką potencjalną pułapkę, żeby dokonać faktycznej refleksji, czy rzeczywiście ta nasza praca nosi znamiona takiej absolutnie niezarządzalnej, nieprzewidywalnej, czy tylko wpadliśmy w tę pułapkę, że tak o tej pracy myślimy. Jacek: Druga wskazówka, świadomie wybierz zmienne do wzoru. Wspomnieliśmy, jak taki wzór mógłby wyglądać, wspomnieliśmy, w jakiej jednostce wyrażony jest wynik. Taką główną wątpliwością osób, które podchodzą do tematu przewidywalności, jest wybór tego, czy powinniśmy patrzeć na konkretne elementy, które posiadamy jako zakres w danym konkretnym Sprincie, czy iteracji, czy raczej powinniśmy patrzeć na sumę story pointów I o ile historycznie pierwsze próby mierzenia się z przewidywalnością kierowały nas z Kubą w stronę story pointów, no to dzisiaj zdecydowanie jest nam bliżej do tego, żeby raczej patrzeć na tę liczbę elementów, które bierzemy do Sprintu. Konkretnie w Jirze można sobie przestawić wykres, ustawić go na to, żeby pokazywał issue count, czyli żeby po prostu policzył nam tę liczbę elementów, którą mamy w Sprincie. No i generalnie zbliża nas to do myślenia bardziej o patrzeniu i mierzeniu przepustowości i przewidywalności na tej bazie, niż na takie klasyczne Velocity, które najczęściej wyrażane jest jako suma story pointów zaplanowanych na konkretny Sprint. Kuba: Dlaczego poświęcamy na to czas w tym nagraniu? Bo wiele zespołów poświęca niepotrzebnie czas na przykład szczegółowy wycenianie, bo inaczej nie będzie pewien element uwzględniony we wzorze, a po wszystkim zwłaszcza też niezależne próby to potwierdzają w wielu zespołach, w wielu firmach korelacja między ilością skończonych elementów a story pointami zakończonymi jest na tyle silna, że w zasadzie nie ma potrzeby wkładać dodatkowej energii w to, żeby nawyceniać wszystkie prace. Zwłaszcza jeśli ma to prowadzić do, no naszym zdaniem, absurdów takich jak wycenianie błędów czy wycenianie jakichś zadań technicznych, tylko po to, żeby one się później ładnie w słupki sumowały. Może się okazać, że prosta suma ilości elementów jakichkolwiek, które uwzględniamy w takim predictability po prostu są do wzięcia i tyle, to jest dosyć łatwe, łatwo mechanicznie wyliczyć taki wzór i po prostu niepotrzebnie nie wkładać dodatkowej energii w coś, co nie wniesie dodatkowej wartości. I zaakcentuję, czy może tak trochę refrenem powtórzę to, co powiedział Jacek, niestety domyślnie Jira pokazuje, a Jira jest też najbardziej popularnym narzędziem z tego, co widzimy, pokazuje właśnie po story pointach, co może oznaczać, że nie uwzględnia rzeczy niewycenionych do tego typu wzorów na przewidywalność, no i z drugiej strony właśnie trochę miesza w przewidywalności, jeśli zespół cierpi na zadania przechodzące między Sprintami. Jeśli zespół właśnie uwzględnia w swoich działaniach również elementy, które są niewyceniane, więc tutaj domyślny sposób pokazania przewidywalności mierzonej w story pointach może być pewną pułapką, stąd wskazówka świadomie wybierz zmienne do wzoru. Kuba: Trzecia wskazówka to traktuj przewidywalność jako wewnętrzny kompas zespołu. Dużo nieszczęścia dzieje się w organizacjach, w których zostaje się celem. Jacek już to lekko zaznaczył, ja to wzmocnię. Są organizacje, które wręcz żądają, domagają się, zostawiają w celach rocznych, uzależniają premię od tego, czy zespół będzie przewidywalny, ustawiając też konkretne oczekiwane wartości. Najczęściej spotykam, że wartością oczekiwaną jest dokładnie 100%, czyli róbcie dokładnie tyle, ile planujecie, to poprowadzi do pewnych pułapek, ale znam też organizację, w której oczekiwana wartość przewidywalności to jest nie powinna przekraczać powiedzmy 80%. Czyli przewidywalny zespół to taki, który w przewidywalny sposób zawsze trochę nie dowozi. Też nie najszczęśliwszy pomysł. Więc tutaj mocno opieramy się na pomyśle, że przewidywalność to jest raczej miara wewnętrzna do mierzenia procesu przez zespół, do traktowania go jako punkt odniesienia przy usprawnianiu się, do myślenia o nim w czasie planowania, myślenia o nim w czasie Retrospektyw, myślenia o nim w jakimś tam dłuższym horyzoncie, ale na pewno nie jako sposób czy podstawa do tego, żeby dostać nagrodę albo karę, bo siłą rzeczy, zresztą jak każda inna miara tego typu, może się to łatwo przeinaczyć czy wręcz wypaczyć, stać się celem samym w sobie zamiast wiarygodną podstawą do usprawniania. Jacek: I czwarta porada, nie polegaj wyłącznie na przewidywalności. Tutaj zdecydowanie rekomendujemy, żeby przewidywalność nie była jedyną miarą procesu, którą zespół monitoruje. Dobrze jest od czegoś zacząć, ale zdecydowanie nie spoczywałbym tutaj na laurach. Przykładowo jednocześnie warto spojrzeć na throughput, czyli na przepustowość. Można do tego dołożyć sobie jakąś miarę jakości, można dołożyć jakąś miarę wartości biznesowej. To, co jest dla nas w danym momencie istotne i to, na co chcemy zwracać uwagę i wtedy patrzeć na pewien zestaw miar. Patrzeć jak one się wzajemnie zachowują. Może być tak, że poprawa jednej konkretnej miary może pogarszać wyniki w drugiej. Warto na to zwrócić uwagę i tak sobie skonfigurować te miary, żebyśmy mieli taki dosyć pełny obraz tego, jaka jest kondycja naszego zespołu i jego otoczenia. Kuba: I ostatni rozdział. Jak poprawiać przewidywalność zespołu? Ten rozdział będzie krótki, bo tak naprawdę to, co poprawia przewidywalność było tematem masy z poprzednich odcinków. My w zasadzie sami się z Jackiem zaśmialiśmy, że tak późno z naszej strony odcinek o przewidywalności w czasie, gdy mnóstwo praktyk poprawy przewidywalności już było przez nas poruszonych. Więc tutaj nie będziemy pogłębiać tematu, co dokładnie oznacza dana praktyka. Raczej potraktuj tę zawartość tego jako pewnego rodzaju spis treści czy nasze rekomendowane tak dokładnie osiem praktyk poprawy przewidywalności. Jeśli które z nich brzmi dla Ciebie intrygująco albo coś, czego jeszcze nie stosujesz, to po prostu odsyłamy Cię do materiałów, które też zamieszczamy w opisie odcinka. Jacek: Ok, czyli jakie praktyki zastosować, żeby poprawić przewidywalność zespołu? Kuba: Przede wszystkim zacznij kończyć, skończ zaczynać. Stosuj krótkie Sprinty. Wzmacniaj odpowiedzialność zespołu za produkt i dziel pracę na mniejsze kawałki. Jacek: Dodatkowo planuj zespołowo, zarządzaj zależnościami zewnętrznymi, traktuj codzienny stand-up jako bezpiecznik i usprawniaj się w oparciu o miary dostarczania produktu. Kuba: Wszystkie wymienione koncepcje, tak jak powiedziałem, znajdziesz w naszych starszych odcinkach, które linkujemy w opisie odcinka i na stronie tego odcinka porzadnyagile.pl/140 Jacek: Przewidywalność to miara i jednocześnie pożądana cecha zespołu, który realizuje zakres pracy, jaki sobie zaplanował na Sprint. Najczęściej przewidywalność podaje się w procentach jako stosunek liczby elementów faktycznie zrealizowanych do liczby elementów pierwotnie zaplanowanych. Kuba: Przewidywalność jest miarą, której wartość oczekiwana jest zakresem. Naszym zdaniem powinna mieścić się zazwyczaj między 80 a 120 procent. Istnieje szereg praktyk wspierających przewidywalność zespołu i zachęcamy do ich zastosowania w Twoim zespole. Jacek: Przyczyny braku przewidywalności w danym zespole mogą oczywiście być różne. Jako doświadczenie eksperci dołączamy do zespołu lub wskazanej części firmy i jasno je wskazujemy wraz z rekomendacjami sposobów, aby zmienić proces wytwórczy tak, by przewidywalność faktycznie rosła. Sprawdź naszą propozycję na stronie 202procent.pl/diagnoza. Kuba: A notatki do tego odcinka, artykuł, transkrypcję, wspomniane linki do innych rekomendowanych materiałów oraz zapis wideo znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/140. Jacek: I to by było wszystko na dzisiaj. Dzięki Kuba. Kuba: Dzięki Jacek. I do usłyszenia wkrótce. ________ To była pełna transkrypcja odcinka podcastu Porządny Agile. Dziękujemy za lekturę! The post Przewidywalność zespołu first appeared on Porządny Agile.
Jak podcast może stać się Twoim najskuteczniejszym narzędziem marketingowym? Marek Jankowski z Małej Wielkiej Firmy opowiada o strategii, autentyczności i o tym, jak głos pomaga budować relacje z odbiorcami lepiej niż jakiekolwiek reklamy.Dodatkowe materiały do odcinka: http://olag.pl/203
Wiktoria Mucha jest moim gościem.
PSL ma gotowy plan na odmienienie polskich miast. Skoro tak szybko rozwiązali problemy rolników, czy ten rozmach jest zapowiedzią rewolucji, czy tylko sprytną zagrywką? Sprawdź, co kryje się za propozycją metra w 10 miastach.
Prawdziwa historia o tym, jak jeden cytat z Webera zmienił wszystko w niemieckim kabriolecie – i co to mówi o nas wszystkich.Odkryjesz:
Można Pięknie Żyć *---Witaj! "Można Pięknie Żyć*" to seria podcastów, w której odkrywamy, jak zmiany w stylu życia mogą poprawić nasze zdrowie metaboliczne. Skupiamy się na Terapeutycznym Ograniczaniu Węglowodanów i jego pozytywnym wpływie na metabolizm oraz ogólne samopoczucie. Pamiętaj, że zdrowie zaczyna się od wiedzy, a my jesteśmy tu, aby dostarczać Ci inspirację i praktyczne wskazówki na drodze do pięknego życia. Zaczynamy! Masz czasem wrażenie, że Twoje serce bije za szybko, nierówno albo jakby „przeskakiwało”? ❤️
Czy kiedykolwiek przeszło Ci przez myśl, że Twój prawnik może być hamulcem biznesu? Wbrew pozorom - to rzeczywistość wielu firm, które tracą kontrakty i pieniądze przez sposób, w jaki delegują pracę prawnikowi.
Czy wiesz, że każdego dnia w Polsce z powodu kontaktu z alkoholem umiera 110 osób? To stawia nas na tragicznym, drugim miejscu w Europie pod względem śmiertelności , z wynikiem dwukrotnie przewyższającym średnią europejską. W najnowszej rozmowie terapeuta uzależnień Robert Rutkowski bezlitośnie rozprawia się z mitami na temat picia i przedstawia twarde dane, które dają do myślenia.W tym fragmencie dowiesz się: