POPULARITY
Categories
Tekst: Konrad Skolimowski Muzyka: Mateusz Leśniak, Michał Kacprzak, Dawid Łopatowski, Łukasz Jurga Produkcja / Remix: Greg Helden __________________________________ Tekst: Co zrobisz ze mną gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest No chodź chodź tu do mnie Bo najlepiej jest mi tu przy Tobie I daj daj się ponieść w nieznane No chodź nie mów więcej Zamknij oczy otwórz serce Co zrobić ze mną gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest i mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Telefon dzwoni bo ciągle szukasz kontaktu I jak na dłoni królowa letniego romansu Gdy wyjdziesz z roli wszystko jest tak jak w zegarku Ale to Rolli Apartament na samym dachu I wedle schematu chcesz ze mną zasnąć Długo gadamy patrzymy na miasto Jesteś otwarta Czuję że warto Ty sięgasz po to czego inni pragną No chodź nie mów więcej Zamknij oczy Otwórz serce Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mnie wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Zamknij oczy otwórz serce Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest
Tekst: Konrad Skolimowski Muzyka: Mateusz Leśniak, Michał Kacprzak, Dawid Łopatowski, Łukasz Jurga Produkcja / Remix: Greg Helden __________________________________ Tekst: Co zrobisz ze mną gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest No chodź chodź tu do mnie Bo najlepiej jest mi tu przy Tobie I daj daj się ponieść w nieznane No chodź nie mów więcej Zamknij oczy otwórz serce Co zrobić ze mną gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest i mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Telefon dzwoni bo ciągle szukasz kontaktu I jak na dłoni królowa letniego romansu Gdy wyjdziesz z roli wszystko jest tak jak w zegarku Ale to Rolli Apartament na samym dachu I wedle schematu chcesz ze mną zasnąć Długo gadamy patrzymy na miasto Jesteś otwarta Czuję że warto Ty sięgasz po to czego inni pragną No chodź nie mów więcej Zamknij oczy Otwórz serce Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mnie wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Zamknij oczy otwórz serce Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest
Tekst: Konrad Skolimowski Muzyka: Mateusz Leśniak, Michał Kacprzak, Dawid Łopatowski, Łukasz Jurga Produkcja / Remix: Greg Helden __________________________________ Tekst: Co zrobisz ze mną gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest No chodź chodź tu do mnie Bo najlepiej jest mi tu przy Tobie I daj daj się ponieść w nieznane No chodź nie mów więcej Zamknij oczy otwórz serce Co zrobić ze mną gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest i mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Telefon dzwoni bo ciągle szukasz kontaktu I jak na dłoni królowa letniego romansu Gdy wyjdziesz z roli wszystko jest tak jak w zegarku Ale to Rolli Apartament na samym dachu I wedle schematu chcesz ze mną zasnąć Długo gadamy patrzymy na miasto Jesteś otwarta Czuję że warto Ty sięgasz po to czego inni pragną No chodź nie mów więcej Zamknij oczy Otwórz serce Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mnie wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Zamknij oczy otwórz serce Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest Co zrobisz ze mną, gdy będzie ciemno? Mi wystarczy jeden czuły gest I mówię serio Życie jest jedno Przecież sama dobrze wiesz jak jest
Pupil dla mnie. Recenzja książki dla dzieci 5-10 lat
Tomasz Guńka
Zapraszamy do wysłuchania nowego odcinka polskiego podcastu true crime Oblicze Zbrodni pod tytułem „Kochana mamuniu, oni mnie żywego nie złapią". 23 letni Amadeusz zginął, bo kochał niewłaściwą osobę. Dowiedz się więcej, subskrybując kanał, lajkując i klikając play.Znajdziesz nasz podcast na:YouTube playlista: https://www.youtube.com/playlist?list=PLDFV8HIP_JmjVxy9zf4pLfCJzB8ZASmAh Spotify: https://open.spotify.com/show/6uWXX7c61o6YyeW11txk2iApple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/oblicze-zbrodni/id1612979180KONTAKT: obliczezbrodni@gmail.com______________________________________________Podcast Kryminalny Oblicze Zbrodni #podcastkryminalny #truecrimepolska #podcastykryminalne #morderstwo @ObliczeZbrodni
Zapraszamy do wysłuchania dzisiejszego rozważania ks. Daniela Wiśniewskiego, w którym dzieli się refleksją na temat zadawania pytań, refleksji i zgłębiania Słowa Bożego Zmazałem twoje przewinienia jak chmurę, a twoje grzechy jak obłok. Powróć do Mnie, bo cię odkupiłem! Iz 44,22 (BE) Wiecie, że Jezus Chrystus się objawił, aby zgładzić grzechy, a grzechu w nim nie ma. 1 J 3,5 Dziękujemy Ci, Panie Jezu Chryste, że przyszedłeś do nas i wyzwoliłeś nas od wszelkiego grzechu i ciężaru oraz że dałeś nam odwagę. Prosimy Cię, nie opuszczaj nas. Spraw, aby nasza wiara była mocniejsza i większa, nasza miłość wzajemna prawdziwa, a wszelkie nasze działania sprawiedliwe. Detlev Block †2022
Polska 2050 ma nową przewodniczącą po burzliwych wyborach. Ryszard Petru w rozmowie z Bogusławem Chrabotą mówi, gdzie widzi szanse na odbudowę partii, a gdzie ryzyko konfliktu w klubie i w koalicji.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Audycja „Klub Metali Ziem Rzadkich” zaczęła się od wątku, który – jak przyznawali rozmówcy – zdominował wyobraźnię mediów i opinii publicznej. Szczepan Ruman (prowadzący rozmowę w studiu) opisywał sprawę Jeffrey Epstein nie jako sensację towarzyską, ale jako mechanizm, który mógł służyć do budowania wpływów i wzajemnego „ubezwłasnowolnienia” uczestników.„Te trzy miliony dokumentów ujawnionych świadczą o tym, że ten facet tyrał po prostu jak wół. Pisał te maile dniem i nocą do całego świata. Umawiał de facto spotkania, na których były omawiane różne bardzo ważne rzeczy”.Ruman sugerował, że „otoczka” skandalu mogła pełnić funkcję gwarancji milczenia — bo kompromitacja, nawet potencjalna, działa jak klucz do sejfu.„To dawało poczucie pełnej dyskrecji i poufności. Skoro wszyscy są sfotografowani i wiadomo, że jakby coś wyszło, to wszyscy będą skompromitowani, to nikt nie puści pary”.W tym obrazie wyspa przestaje być tylko miejscem „imprez”. Staje się — w interpretacji Rumana — narzędziem do wytworzenia lojalności opartej na strachu i wspólnej winie.„To mi się kojarzy z sytuacją mafijną. Robiło się tak, że są tylko ci, którzy są umoczeni, i wtedy wiadomo, że oni już nie mogą pójść na współpracę”.Ruman stawiał też tezę, że wątek obyczajowy może być wykorzystywany jako klasyczna zasłona dymna: publiczność dostaje emocje i skandal, a w tle zostają ustalenia i interesy.„Jak to wypłynie, to się zarządza narracją, żeby przekierować na to, kto z kim i która modelka była, a zupełnie odciągnąć od tego, co oni tam uzgadniali. Jakie biznesy były robione”.Piotr Nowak: „kto jest nowym Epsteinem” i dlaczego to pytanie wracaByły minister rozwoju Piotr Nowak podchodził do sprawy ostrożniej, ale również podkreślał skalę i sieciowy charakter tego, co widać w ujawnionych materiałach. Zaczął od zastrzeżenia, że nie wszystko zostało przeczytane i że nie wiadomo, czy ujawniono całość.„Nie czytałem wszystkiego. Pytanie, czy jest to wszystko i co zostało wypuszczone. Widać jednak, że ten człowiek był bardzo sprawny. Trudno sobie wyobrazić, że mógł działać sam, bez jakiegoś wsparcia”.W jego wypowiedzi pojawił się też wątek moralnego odczucia obrzydzenia i przekonanie, że sieć zależności była „bardzo szeroka”.„Był takim ucieleśnieniem zła. Ta sieć powiązań była bardzo szeroka. Korumpował, szantażował i dużo ludzi temu ulegało”.Najmocniejsze zdanie Nowaka dotyczyło jednak czegoś innego: nie przeszłości, tylko ciągłości. Skoro mechanizm trwał latami, to — jego zdaniem — nie mógł po prostu „zniknąć” w 2019 roku.„Mnie bardziej interesuje, kto jest nowym Epsteinem. Nie wierzę, że nagle ci ludzie stali się uczciwymi, porządnymi i takich uciech nie szukają”.I tu Nowak wprost sugerował, że jeśli ktoś serio chce badać ten świat, to powinien szukać następców, nie tylko rozgrzebywać listy nazwisk.„Nie wierzę w to, że przez sześć lat od 2019 roku nie pojawił się nowy Epstein. Tym się powinniśmy zająć”.Kryzys 2008 i „fałszywe karty”: spór o to, czy bankructwo jest „uczciwe”W drugiej części rozmowa zeszła z wyspy na globalną gospodarkę. Krzysztof Skowroński (prowadzący audycję) wrócił do kryzysu finansowego 2008 roku i do mechanizmów ratowania systemu dodrukiem pieniądza. W studiu padło pytanie, czy świat nie funkcjonuje dziś „fałszywymi kartami” — bo zyski są prywatne, a koszty kryzysów uspołeczniane.Piotr Nowak ripostował: masowe bankructwa mogłyby wywołać efekt domina, a interwencje bywają konieczne, choć nieidealne.„Bankructwo wygenerowałoby jeszcze większe problemy w gospodarce”.Wtedy do dyskusji mocno wszedł Marcin Chludziński, próbując „podnieść” rozmowę na poziom reguł, wartości i bodźców, które pchają ludzi w stronę ryzyka.„Gdybyśmy w Polsce nie uruchomili pewnych mechanizmów wsparcia dla gospodarki, to ona by zbankrutowała. Ta interwencja co jakiś czas ma sens, jeśli intencje są właściwe i metody są właściwe”.Chludziński od razu doprecyzował jednak, że kluczowy problem jest „wyżej”: to kultura zarządzania, cele i premie, które nagradzają krótkoterminowy wynik, a karzą długie myślenie.„Tam, gdzie brakuje kręgosłupa i wartości, tam zaczynają się różne dziwne hece. Są opracowania o KPI-ach, celach i wskaźnikach, za które są ludzie premiowani. To generuje wyścig i łamie kręgosłupy w sensie etycznym”.W tej logice kryzys 2008 nie jest wypadkiem przy pracy, tylko efektem systemu bodźców: premiuje się ryzyko, nie premiuje odpowiedzialności, a konsekwencje płaci ktoś inny.„Wygrywa się gigantyczną premię, nie zważając na konsekwencje, bo ja jej nie płacę. Nie płacę konsekwencji tego, co zrobię”.Chludziński przeniósł ten mechanizm na decyzje strategiczne Zachodu: wyprowadzanie procesów produkcyjnych do Chin jako droga do „optymalizacji kosztów” w kwartale — ale z długofalową ceną w postaci uzależnienia.„Europa wyprowadziła wiele procesów do Chin, żeby budować rentowność. Nikt nie patrzył na perspektywę dziesięciu, piętnastu lat. Uzależniliśmy się od Chin i zbudowaliśmy im gospodarkę”.Szczepan Ruman dopowiedział, że to właśnie konflikt dwóch kapitalizmów: finansowego, sterowanego kwartalnymi wynikami, oraz przemysłowego, który opiera się na realnej produkcji.„To gospodarka, gdzie giełda steruje się wynikami kwartalnymi. Kapitalizm finansowy zwycięża nad kapitalizmem przemysłowym. Na koniec drukuje się pieniądze, żeby to wszystko nie pękło”.Dług USA, „okno szansy” i AI jako ratunek dla produktywnościRozmowa zeszła też na zadłużenie Stanów Zjednoczonych i na to, co oznacza posiadanie waluty rezerwowej. Piotr Nowak tłumaczył, że sam nominał nie jest kluczowy — ważniejsza jest relacja do PKB — ale zaznaczał, że rosnące deficyty i wyższe stopy procentowe zmieniają rachunek ryzyka.„Stany Zjednoczone weszły na ścieżkę zadłużenia szybko rosnącego. Utrzymują wysokie deficyty. Koszty obsługi długu zaczęły rosnąć”.W jego wypowiedzi pojawił się też wątek „krótkiego okna”, w którym można jeszcze uniknąć scenariuszy skrajnych. W tym obrazie kluczowym narzędziem miałaby być sztuczna inteligencja, rozumiana nie jako science fiction, tylko jako dźwignia produktywności.„Jedyną nadzieją jest zwiększyć produktywność. Cała nadzieja jest w sztucznej inteligencji. Pracownik średni staje się wysokowydajnościowy. Zwiększamy produktywność gospodarki, rośnie PKB, a dług do PKB spada”.Nowak nie wykluczał też scenariusza restrukturyzacji długu — wyjaśniając go prostym, „obligacyjnym” językiem: wydłużenie terminów, zmiana warunków, czyli w praktyce techniczny default.„To się nazywa techniczny default. Skoro masz obligacje zapadające za 10 lat, to zróbmy, że będą miały przedłużenie 50 lat. To byłoby wydarzenie potężne”.Na końcu padła jeszcze obserwacja o ruchach kapitału: ograniczaniu ekspozycji na amerykańskie papiery i wzroście znaczenia złota, bo rynki zaczynają „wyceniać” ryzyko, które kiedyś uznano by za absurd.„Dzisiaj nie da się tego wykluczyć. Przepływy pieniężne pokazują, że ryzyko restrukturyzacji długu nie jest już zerowe”.
Zapraszamy do obejrzenia nowego odcinka polskiego podcastu true crime Oblicze Zbrodni pod tytułem „Zabierzcie mnie stąd, a powiem wam wszystko" Historia morderstwa, które wstrząsnęło Indianapolis w 1965 roku. Sadystyczna matka, niewinna ofiara, szokujące śledztwo. Co zrobiła Gertrude Baniszewski? Dowiedz się, subskrybując kanał, lajkując i klikając play.Znajdziesz nasz podcast na:YouTube playlista: https://www.youtube.com/playlist?list=PLDFV8HIP_JmjVxy9zf4pLfCJzB8ZASmAh Spotify: https://open.spotify.com/show/6uWXX7c61o6YyeW11txk2iApple Podcasts: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/oblicze-zbrodni/id1612979180KONTAKT: obliczezbrodni@gmail.com______________________________________________Podcast Kryminalny Oblicze Zbrodni #podcastkryminalny #truecrimepolska #podcastykryminalne #morderstwo @ObliczeZbrodni
Kryminalny serial "Klangor" podbił serca widzów. Teraz do ich rąk trafia drugi sezon. Tym razem główną rolę, Heleny Zdun, gra Małgorzata Gorol. Aktorka jest znana z mocnych, dramatycznych ról filmowych i teatralnych. "Rozumiem też, że ludziom trzeba dawać rozrywkę, że ludziom jest potrzebny śmiech (...). Mnie też taka zmiana była potrzebna" - mówi w rozmowie z RMF FM.
Czy dzięki Trumpowi mamy Naworckiego? Na to wskazują jego słowa. Cieszycie się? Czy zmusi Polskę do dołączenia do Rady Europy wraz z Putinem i Łukaszenką? A dziś także zobaczycie jak przywódcy światowi wyśmiewają Trumpa. Będzie także o tym jak Niemcy mówią o deregulacjach w UE. Czy nie jest już za późno? #Davos #Nawrocki #Trump #IPPTVNaŻywo
witajcie kochani, przez długi czas myślałam, że najgorszym aspektem scrollowania jest stracony czas... dzisiaj rozumiem, że jest nim coś jeszczedzisiaj pomówimy sobie o moich doświadczeniach nadmiernego scrollowania oraz jakie niesie to za sobą konsekwencję opowiem jak uzależnienie od mediów społecznościowym wiąże się z moim ADHD oraz co tak naprawdę robię by scrollować mniejaplikacja OPAL: https://www.opal.so/badania o których wspominam: Tayeb, A., Romo, L. & Zerhouni, O. Systematic review of cultural influences on ADHD and social media addiction among adults. Middle East Curr Psychiatry 32, 69 (2025). https://doi.org/10.1186/s43045-025-00565-3Thorell, L.B., Dorrestein, M., Wurth, P. et al. Problematic Social Media use in Individuals with ADHD: Associations with Screen Time, Motives, Content, and Psychosocial Functioning. Int J Ment Health Addiction (2025). https://doi.org/10.1007/s11469-025-01582-3zapraszam was na mojego:instagrama: https://www.instagram.com/kasia_fatyga/tik toka: https://www.tiktok.com/@kasiafatyga?lang=pl-PLmaila: kasiafatyga.podcast@gmail.com oraz do obserwacji i oceny podcastu a jeśli uważacie moje treści za wartościowe (lub po prostu przydatne) i chcecie mnie w jakiś sposób wesprzeć możecie postawić mi wirtualną kawę na https://buycoffee.to/moje-adhd z góry dziękuję za każdy rodzaj wsparcia ❤️
Kamila Biedrzycka gości Michała Koboskę, posła do Parlamentu Europejskiego i jednego z założycieli Polski 2050, który odpiera zarzuty o zdradę Szymona Hołowni. Kobosko deklaruje: "Nie zdradziłem go!", jednocześnie wyrażając rozczarowanie postawą Hołowni. Co naprawdę wydarzyło się w partii? Czy ten konflikt da się jeszcze naprawić, czy to początek końca Polski 2050? Posłuchaj szczerej rozmowy z byłym bliskim współpracownikiem marszałka Sejmu! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
Iza Mendrek - z wykształcenia biotechnolog, zawodowo związana z medycyną, od lat zaangażowana w posługę i formację w Palotyńskiej Szkole Nowej Ewangelizacji. Dorastała w wierze obecnej „zawsze”, ale długo przeżywanej bardziej jako obowiązek niż relacja. Z obrazem Boga, który budził lęk. Boga, który może coś zabrać. Boga, przed którym lepiej się nie wychylać. Do momentu, w którym pojawiło się szczere wołanie: „Boże, jeśli jesteś, chcę Cię poznać naprawdę”.
Czujesz, że Kościół Cię męczy? Że coś w nim zgrzyta, uwiera, czasem wręcz wkurza? Że widzisz grzech, hipokryzję, skandale, heretyczne kazania i zadajesz sobie pytanie: czy ja naprawdę chcę tu jeszcze być? A jednocześnie… czujesz, że odejście nie jest odpowiedzią. Że pod tym całym ludzkim chaosem jest coś głębszego, prawdziwego, Żywego.Ten odcinek „SOWINSKY Podcast” jest właśnie o tym napięciu. O byciu w Kościele bez iluzji, ale też bez ucieczki. O wierze, która przeszła przez zgorszenie, złość, pytania i nie udaje, że ich nie było.Rozmawiamy z Kubą Nowakiem (Anatom) o powodach, dla których (mimo wszystko) zostaliśmy w Kościele katolickim. Nie z lojalności wobec instytucji. Nie z przyzwyczajenia. Ale z doświadczenia czegoś, co okazało się silniejsze niż grzech ludzi…To rozmowa nie-teoretyczna. Zakorzeniona w życiu, sakramentach, kryzysach i decyzjach podejmowanych „tu i teraz”.W tym odcinku usłyszysz m.in.:〰️ dlaczego można się wkurzać na kazania, księży i Kościół i wciąż nie tracić wiary,〰️ czym różni się zgorszenie Bogiem od zgorszenia ludźmi Kościoła,〰️ dlaczego odejście z Kościoła „przez ludzi” często oznacza, że staliśmy na ludziach,〰️ czym są sakramenty w praktyce, a nie w teorii i dlaczego dla wielu są „ostatnim bastionem”,〰️ jak Bóg potrafi działać nawet przez grzech i moralny upadek człowieka,〰️ dlaczego brak zgody na zło nie oznacza odejścia, ale odpowiedzialność,〰️ czym jest dojrzała wiara: nie emocją, nie zachwytem, ale wiernością,〰️ dlaczego „Bóg – tak, Kościół – nie” brzmi dobrze, ale nie wytrzymuje konfrontacji z Ewangelią,〰️ jak tradycja, autorytet i rozum mogą chronić przed duchową pychą,〰️ czym jest Kościół powszechny i co zmienia doświadczenie tej samej wiary na drugim końcu świata,〰️ oraz pytanie, które zostaje na długo: na czym naprawdę stoi Twoja wiara: na ludziach czy na Bogu?Ten odcinek jest dla tych, którzy mają dość uproszczeń.Dla tych, którzy nie chcą udawać, że wszystko jest w porządku, ale też nie chcą uciekać.Dla tych, którzy szukają dojrzałej wiary w niedojrzałym świecie.Jeśli jesteś w drodze między złością a wiernością, jest to rozmowa dla Ciebie.
Po bardzo serdecznym odbiorze wykładu Marii Berlińskiej o relacjach, dziś po raz drugi oddajemy Was pod jej opiekę. Tym razem Maria opowie nam o uczuciach — czym są, jak sobie z nimi radzić oraz dlaczego nie powinniśmy ich oceniać.Zapraszamy do oglądania oraz do udziału w dyskusji w komentarzach.Jeśli po wysłuchaniu tego odcinka chcesz lepiej poznać to, co robimy na co dzień, koniecznie zajrzyj tutaj:
Marcin Blicharz - mąż i tata, założyciel Fundacji NEFESZ, współtwórca chrześcijańskiego Ośrodka Leczenia Uzależnień Dom Magnificat. Jako dziecko dorastał w pozornie „normalnej” rodzinie. Rozpad małżeństwa rodziców, brak uważności dorosłych i wejście w subkulturę sprawiły, że bardzo wcześnie zetknął się z n@rk0tykami. Początki były „niewinne”. On sam mówi dziś wprost: „Nie wiedziałem, co robię”.Uzależnienie narastało latami i doprowadziło do miejsca, w którym wszystko wydawało się stracone. Diagnoza „na całe życie” brzmiała jak wyrok. „To jest bez sensu” – pomyślał. I właśnie wtedy zaczęło się coś nowego.
Magdalena Opiela - szczęśliwa żona i mama, coach. Jako dziecko modliła się o ratunek i długo nie widziała odpowiedzi. Dorastała z obrazem Boga surowego i wymagającego, Boga, na którego miłość trzeba zasłużyć. Wiara była obowiązkiem, a Kościół miejscem samotności. Do momentu, w którym zaczęła szczerze wołać: „Boże, chcę Cię poznać”.
Marta Woźna, znana jako Pani Woźna, szczerze o tym, jak sukces w biznesie online może przerodzić się w wypalenie. Rozmawiamy o zmianie perspektywy, szukaniu sensu i o tym, jak odzyskać spokój, nie rezygnując z pasji.Dodatkowe materiały do odcinka: http://olag.pl/206
Jak bieganie może zmienić życie i z totalnej zajawki przeistoczyć się we wspólny mianownik wielu aktywności?Posłuchaj inspirującej historii Karoliny Obstój – górskiej biegaczki ultra, która w pewnym momencie swojego życia postanowiła porzucić bezpieczną i stabilną pracę w kancelarii prawniczej, a razem ze swoim partnerem, Jackiem, wyprowadzić się z Wrocławia do Szklarskiej Poręby. Wszystko po to, by zostać trenerką biegania i rozwijać swoją biegową pasję w miejscu, które od dawna kocha. Jak sama twierdzi, „to były dwie najlepsze decyzje w jej życiu”!Karolina jest aktywną uczestniczką biegów górskich i ultramaratonów, często zajmując czołowe miejsca w klasyfikacjach kobiet – zarówno na trasach wymagających dużych przewyższeń, jak i na długich dystansach. W tym roku zdobyła m.in. 3. miejsce na dystansie 145 km w zawodach „Puglia by UTMB”, co dało jej kwalifikację na przyszłoroczne UTMB. Karolina jest bardzo aktywna w społeczności biegowej, inspirując innych do podejmowania wyzwań w górskim terenie. Zawodowo jest również naszą koleżanką z redakcji, gdzie zajmuje się głównie tematyką trailową.W tej rozmowie usłyszysz m.in.:- jak wyglądał proces podejmowania decyzji o odejściu z kancelarii,- jak ważny jest support podczas biegów ultra,- czym bieganie stało się dla Karoliny,- kim w jej życiu jest Jacek Sobas,- jak poradziła sobie z najdłuższym biegiem w swojej karierze,- jakie ma kolejne sportowe plany.Partnerem odcinka jest woj. Podlaskie. Spis treści: 00:01:19 - Studia prawnicze i początki z bieganiem;00:10:20 - Support na trasie i wpływ zmęczenia podczas biegu; 00:17:35 - Porzucenie stabilnej pracy na rzecz biegania;00:28:20 - Czym dla Karoliny jest bieganie?00:36:35 - Oświadczyny na Wysokim Kamieniu;00:39:40 - Jacek Sobas - trener, partner i ogromne wsparcie; 1:01:10 - Puglia 145 km - III miejsce i wycieńczenie organizmu;1:12:50 - UTMB czy TDS? 1:17:00 - Jak trafiła do redakcji bieganie.pl?1:20:00 - Porady trenerskie od Karoliny Obstrój.
Usiadłem i przygotowałem sobie notatkę do tego odcinka i myślę, że to będzie najlepszy i najgorszy odcinek w tym roku. najlepszy będzie dla tych, którzy chcą dowiedzieć się więcej i podkaście i zajrzeć trochę za kulisy, a w tym samym momencie najgorszy dla tych, którzy chcą posłuchać o rowerach. Nie będzie o rowerach, więc jeśli teraz zrezygnujesz ze słuchania do ja nie będę miał Ci za złe, ale zostaw może jakiś komentarze… No dobra… jeśli ciągle tu jesteś…. To dzisiejszy odcinek będzie inny niż wszystkie do tej pory. Surowy, bez edycji i raczej dla tych najbardziej wytrwałych i zainteresowanych, a na końcu mam plan życzyć Ci wszystkiego najlepszego, zobaczymy co z tego wyjdzie.Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowyInstagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/Produkcja Oryginalna Earborne Media
Trzy medale mistrzostw świata zdobyte w 48 godzin. Klaudia Zwolińska zapisała się w tym roku w historii polskiego sportu. Kajakarka slalomowa w rozmowie z Patrykiem Serwańskim z RMF FM opowiedziała o tym, ile kosztował ją medalowy sukces na Igrzyskach w Paryżu i jak porażkę przekuła w sukces. Jak Zwolińska radzi sobie w momentach zwątpienia? Czy święta to czas tylko na lenistwo, czy także na treningi? Kajakarka odpowiedziała też na jedno z kluczowych kulinarnych pytań dotyczących… obecności rodzynek w serniku.
To jest odcinek powitalny.Mój pierwszy podcast od trzech lat.Wracam do mówienia po długiej przerwie - nie dlatego, że „czas”, ale dlatego, że dojrzała we mnie prawda, której nie da się już nie wypowiadać.W tym odcinku opowiadam:-> dlaczego zniknęłam na trzy lata-> co zmieniło się we mnie jako kobiecie, matce i liderce-> czym naprawdę jest ten podcast-> i dla kogo jest ta przestrzeńTo nie jest podcast o biznesie w klasycznym rozumieniu.To podcast o tożsamości, decyzjach, pieniądzach i tworzeniu z miejsca spójności.Łączę neuronaukę, pracę z układem nerwowym, energetykę i prawa wszechświataz bardzo realnym życiem, odpowiedzialnością i budowaniem biznesu.Jeśli czujesz, że stare strategie już Cię nie mieszcząi nie chcesz wybierać między duchowością a sukcesem —ten podcast jest dla Ciebie.
W Poranku Radia Wnet wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak odniósł się do decyzji marszałka Włodzimierza Czarzastego o ustawieniu szopki bożonarodzeniowej w gmachu parlamentu. Jak podkreślał, sprawa została rozstrzygnięta szybko i bez sporów.Zajęło to parę sekund. Sprawa była dość prosta i cieszę się, bo tak właśnie powinno to wyglądać– mówił gość Jaśminy Nowak.Bosak przypomniał, że inicjatywa ustawienia szopki pojawiła się już wcześniej, co skłoniło go do refleksji nad tym, jak w poprzednich latach traktowano symbole i zwyczaje związane z chrześcijaństwem.Zacząłem się zastanawiać, jak to się stało, że przez osiem lat, kiedy mieliśmy marszałków z PiS, zapalane były świece chanukowe, a nie było świec wieńca adwentowego– mówił.Zdaniem wicemarszałka Sejmu problemem nie jest otwartość na inne kultury czy religie, lecz brak proporcji i zaniedbywanie własnego dziedzictwa.Powinniśmy bardziej dbać o swoje tradycje i swoje zwyczaje, a nie być tak bardzo skupieni na tradycjach innych religii i innych narodów– zaznaczył wicemarszałek.Bosak krytykował zjawisko, które określił mianem „sygnalizacji cnoty”, czyli demonstracyjnego podkreślania własnej otwartości i tolerancji kosztem własnej tożsamości kulturowej.To się nazywa virtue signaling – obnoszenie się z własnymi cnotami, udowadnianie na wyścigi, jacy jesteśmy otwarci i tolerancyjni– komentował.Jak zaznaczył, państwo i instytucje publiczne powinny aktywnie dbać o to, by polskie tradycje były żywe i atrakcyjne.To są spotkania opłatkowe, spotkania wigilijne, szopki bożonarodzeniowe, jasełka, prawdziwe kolędowanie. To są rzeczy, które powinniśmy organizować, żeby nasza tradycja była żywa– podkreślał.Wicemarszałek Sejmu wyraził również krytyczną opinię na temat współczesnego charakteru obchodów Bożego Narodzenia.Mam wrażenie, że Święta Bożego Narodzenia przeradzają się dziś w taki komercyjny Christmas festival, coraz bardziej krasnalowo-marketingowy. Mnie się to nie podoba– mówił.Na zakończenie rozmowy Krzysztof Bosak złożył słuchaczom Radia Wnet życzenia spokojnych i dobrych świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślnego Nowego Roku.Od dziś w Sejmie stoi już szopka bożonarodzeniowa, która przypomina czym są Święta Bożego Narodzenia i jest wyrazem kontynuacji tradycji polskich i uniwersalnych obrzędów chrześcijańskich! pic.twitter.com/o0qIea4SEi— Krzysztof Bosak
Być może często słyszysz w zespole „Niech ktoś to podzieli” i nie bardzo wiadomo, kto dokładnie powinien się za to zabrać. To jedno z częstych wyzwań w dzieleniu projektów na mniejsze części. Omawiamy też jeszcze kilka innych problemów z tym związanych. Dostaniesz od nas po kilka gotowych rozwiązań do każdego z nich. Odciąży to Twój zespół i sprawi, że dzielenie pracy stanie się naturalnym elementem codziennego działania. Porządny Agile · Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części Zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania podcastu Dodatkowe materiały Dlaczego warto dzielić pracę na małe części? Transkrypcja podcastu „Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Kuba: Niedawno zakończyłem serię warsztatów na temat praktyk dzielenia większych inicjatyw produktowych i projektowych na mniejsze części. Grupa mierzyła się m.in. z tematem wyzwań, jakie występują przy okazji procesu dzielenia. Wypracowaliśmy w poszczególnych grupach bardzo wartościową treść, zarówno jeśli chodzi o samą definicję tych wyzwań, jak i możliwe rozwiązania, więc tutaj postanowiliśmy, że wycinek tej treści, a konkretnie te konkretne wyzwania, które grupy wygenerowały, będą stanowiły wsad do tego nagrania. A przy okazji serdecznie pozdrawiam wszystkie pięć grup. Wiecie dobrze, że przepracowaliśmy o wiele więcej wątków, ale w odcinku może zmieścić się tylko część z tego, co omawialiśmy. Jacek: Spis treści na dzisiaj to wyzwania, jakie poruszymy. A są to problem z dobrym zrozumieniem celu projektu, presja biznesu na wdrożenie całości, wyważenie perspektywy technologii i biznesu przy podziale, czasochłonność procesu dzielenia i mentalność – niech ktoś to podzieli. Kuba: Schemat odcinka będzie dosyć prosty. Wejdziemy w definicję tego, co konkretnie oznacza daną wyzwanie. Te hasła nie zawsze są zrozumiane na pierwszy rzut oka. No i potem wygenerujemy po trzy rozwiązania, jakie przychodzą nam do głowy jako takie najczęściej się sprawdzające w praktyce rzeczy, które są w naszym doświadczeniu możliwym rozwiązaniem albo chociaż minimalizacją danego wyzwania. Jacek: Pierwsze wyzwanie to problem z dobrym zrozumieniem celu projektu. Jest to naszym zdaniem popularny bloker, który powoduje, że bardzo trudno jest zasiąść do mądrego podzielenia projektu czy inicjatywy, jeżeli tak naprawdę nie rozumiemy, co chcemy uzyskać. Oczywiście bez zrozumienia celu możemy tak bardzo mechanicznie spróbować podzielić pewien projekt na mniejsze części, ale prawdziwa magia dzieje się wtedy, kiedy bardzo dobrze rozumiemy cel, ponieważ wtedy otwierają nam się furtki do tego, jak pewne rzeczy możemy zrealizować w o wiele mądrzejszy sposób, niż tak patrząc na projekt bez zrozumienia, co tak naprawdę chcielibyśmy tym projektem uzyskać. Kuba: I jest tak, że to zrozumienie jest tutaj fundamentalnym wstępem do dobrego podziału, więc pierwsza porada może być dosyć oczywista. Zapewnij, że cel jest zrozumiały. Tutaj mamy na myśli kilka możliwych realizacji tego zapewnienia. Jedną z rzeczy na pewno jest dobry kick-off, czyli jakiś rodzaj spotkania otwierającego daną inicjatywę, dany projekt, daną zmianę produktową czy dany etap rozwoju danego produktu. Nie przechodź do założenia, że ludzie wiedzą, bo ty wiesz, tylko zapewnij jakiś wstęp, jakieś exposé, jakieś dobre wtajemniczenie ludzi w dotychczas zebrane badania, w taki kontekst biznesowy, dlaczego pewną rzecz realizujemy. I te przygotowania się do tego kick-offu nie pójdą na marne, bo też zapewnienie zrozumienia celu może być poprzez powtarzanie tych informacji. Czyli też zbuduj sobie praktykę wracania do celu przy każdej nadarzającej się okazji. To mogą być jakieś Przeglądy Sprintów, jeśli stosujesz Scruma, to mogą być jakieś demo, spotkania projektowe, jakieś warsztaty, jakieś podsumowania. Wszystkie te miejsca, gdzie zebrany jest zespół lub jego wyraźna część, to mogą być okazje do tego, żeby wrócić do tej mantry, co jest celem, co jest istotą tego, co jest realizowane w danym momencie. No i tutaj trochę założenie, że wielokrotne powtórzenie, być może powtórzenie na pewne różne sposoby, przekazanie tej informacji sprawi, że ten cel będzie rozumiany, da okazję do tego, żeby się tak mocniej w zespole osadzić. No i tym samym, gdy przyjdzie moment na aktywność związaną z dzieleniem, czy na początku jakiegoś kroku, czy w trakcie już dalszych prac, to ten cel będzie pamiętany, łatwy do przypomnienia, czy po prostu tak już na tyle zrozumiały, że w zasadzie wszyscy to traktują jako oczywistość. Jacek: Druga porada jest pewnego rodzaju pogłębieniem tego, co powiedział Kuba, czyli rekomendujemy użycie sprawdzonych technik, które wspierają pracę na celach, lepsze zrozumienie tego, czym ten cel właściwie jest. I mamy tutaj na myśli szereg różnych technik, podejść. Chcielibyśmy je teraz troszeczkę wymienić, tak żeby rozsypać takie ziarenka możliwości. Na pewno sensowną techniką do rozważania jest impact mapping, podejście golden circle, koncepcja product vision board, OKR-y czy opportunity solution tree. Jeżeli te nazwy niewiele ci mówią na ten moment, żadna strata po prostu wyszuka je w internecie, jeśli jeszcze ich nie znasz. Mamy z Kubą doświadczenie w większości tych narzędzi no i faktycznie możemy potwierdzić, że nie dość, że są fajnym narzędziem, które wspomaga zrozumienie, po co pewne rzeczy robimy, to zwykle są to też narzędzia, które są wizualne. Tak więc praca z nimi to nie jest tylko rozmowa, jest też ta część taka widoczna, która bardzo mocno poprawia i zwiększa zrozumienie tego, co on tak naprawdę jest esencją danej zmiany. Kuba: I tu konkretnie, jeśli by zespół zawierał się do jakiejś sesji dzielenia, to jeśli do tej pory nie zostało to zrobione, to rekomendujemy wykorzystanie jako swego rodzaju rozgrzewki czy wstępu właśnie któregoś z tych narzędzi lub powrotu do tych narzędzi, jeśli one zostały już przepracowane na wcześniejszych etapach. Kuba: I trzecia praktyka, którą rekomendujemy to stosowanie tak często, jak tylko się da sprawdzenia zrozumienia celu. To nie tylko osoba zarządzająca projektem, lider produktu czy manager zespołu, może być osobą, która komunikuje, jaki jest cel, ale możemy też poprosić o to, aby to uczestnicy w jakiejś formie ćwiczeniowej albo po prostu na zasadzie takiej szybkiej śmierci po prostu powiedzieli, przypomnieli, czy swoimi słowami opowiedzieli, jaki jest cel danej inicjatywy. To może być okazja do tego, żeby w ogóle sprawdzić, czy to jest zrozumiałe, to może być też narzędzia aktywizujące czy rozgrzewające uczestników, ale też jest fajna okazja do tego, żeby skorzystać z różnorodności zespołu, różnych perspektyw, różnych osób, z różnych profesji, które na sprawy patrzą trochę inaczej. Również warsztatowo na wspomnianym szkoleniu przeze mnie było to bardzo doceniane. Mieliśmy miks osób o bardzo różnych specjalizacjach na warsztacie i też właśnie ten aspekt wychodził. Pewne osoby patrzą na sprawy bardziej systemowo, inne bardziej biznesowo. No i ta parafraza celu albo próba zrozumienia celu też może być atakowana na różne sposoby i w efekcie to zrozumienie jest lepsze. Więc dąż do tego, żeby sprawdzać zrozumienie na przykład poprzez parafrazę przez osoby zaangażowane w zespół. Kuba: Przejdźmy zatem do drugiego wyzwania. Jest to presja biznesu na wdrożenie całości. Co mamy na myśli? Całości projektu, całości zakresu, całości inicjatywy, czasami może całość jakiejś zdefiniowanej funkcji w produkcie. To zjawisko może powodować, że jest pewna niechęć czy pewne poczucie bezsensu dzielenia. No bo po co dzielić, jeśli i tak musimy na końcu wdrożyć wielką całość tak, jak została ona zdefiniowana, a czasami z tą presją biznesu może się wręcz wiązać czy z presją może managementu, może się nawet wiązać takie poczucie, że podzielenie to proszenie się o kłopoty, bo być może ta strona, która wywiera tę presję, może wręcz zaraz zacząć dostrzegać się, że my chcemy spróbować się wyślizgnąć z jakiegoś kawałku zakresu. Więc szereg pewnych takich negatywnych emocji, które mogą powodować, że tego dzielenia nie chce zespół zrealizować. Jacek: I pierwsza nasza rekomendacja odnośnie do tego wyzwania jest taka, żeby pokazać korzyści, które wynikają z tej dekompozycji na wczesnym etapie. Warto założyć, że nie wszyscy wiedzą, nie wszyscy doświadczyli tego, jakie to są korzyści. A myślimy tutaj przede wszystkim o wczesnym obniżaniu ryzyk, zarówno biznesowym. Czyli mamy okazję wcześniej przekonać się, że to, co wymyśliliśmy, faktycznie trafia w potrzebę rynkową, jest właściwie rozwiązane. Ryzyk technologicznych, czyli czy potrafimy posługiwać się konkretną technologią, której chcemy użyć, czy ryzyk społecznych, czyli czy ta grupa osób, która odpowiada na implementację tego rozwiązania, czy potrafią ze sobą efektywnie współpracować. Więc ryzyka to jest jakby jedna strona tej monety, a z drugiej strony jest taka koncepcja, że chcielibyśmy tę najważniejszą wartość, tę esencję tak naprawdę, konkretne zmiany projektu czy inicjatywy, chcielibyśmy dostarczyć jak najwcześniej. Jeżeli ten temat jest dla Ciebie interesujący, to zdecydowanie polecamy nasz wcześniejszy odcinek, odcinek, który nazwaliśmy „Dlaczego warto dzielić praca na małe części?”, ponieważ zawarliśmy tam całą masę pomysłów, koncepcji i wskazówek, dlaczego warto dzielić. Odsyłamy do odcinka numer 76 dostępnego pod adresem porzadnyagile.pl/76. Kuba: Drugi z możliwych rozwiązań na presję biznesu na wdrożenie całości jest zrozumienie obaw interesariuszy, które blokują ich na tenże podział. Tutaj proponuję uruchomić empatię, proponuję zrozumieć i wczuć się w perspektywę tych Interesariuszy. Coś, co widać z zewnątrz z perspektywy też może konkretnego zespołu wykonawczego jako jakiegoś rodzaju niezrozumiała albo wręcz nieracjonalna presja, może tak naprawdę być czymś unikalnym dla tej osoby, dla tego konkretnego managera czy tej konkretnej grupy ludzi z jakiejś części organizacji. To może być coś, czego ty nie doceniasz, a jednak trzeba zagospodarować. Co mam tu na myśli? Bardzo konkretny przykład z konkretnej firmy, w której uczestniczyłem. Na przykład zespół odpowiedzialny za operację, czyli jakieś takie działania związane z usługami, na przykład po sprzedaży i obsługą klienta. Bardzo bał się, że ich narzędzia zostaną uznane za nieistotne, albo w ogóle nie zostaną zrealizowane w całym projekcie, dlatego oni byli bardzo sceptyczni i bardzo tacy twardzi w negocjacjach, bardzo niechętni do jakiegokolwiek dzielenia tego, co oni zgłosili, jakichś puli, ich wymagań, ich potrzeb narzędziowych. No bo ich życiowe doświadczenie z przeszłości jakichś poprzednich projektów pokazywało, że często kończyło się tym, że pod presją czasu w ogóle żadne narzędzia dla nich nie były wykonywane i muszą obsługiwać klienta Excelami i mailami pisanymi z ręki, bo system nie zagospodarował tego, choć pierwotnie było to planowane. Więc tutaj warto wziąć na to poprawkę, warto wczuć się w tę perspektywę i też zrozumieć ewentualne obawy. Jacek: Innym przykładem obawy może być sytuacja, w której ktoś komuś obiecał bardzo precyzyjny i zwykle bardzo rozbudowany zakres. Często jest tak, że osoby te nie mówią tego wprost albo po prostu może trochę im jest trudno też przyznać, że gdzieś tam komuś coś takiego obiecały no i będą opornie podchodzić do tematu, żeby ten duży kawałek, tą całość podzielić. Z takiej obawy, że to dzielenie będzie jednak być może pretekstem do tego, żeby z tego zakresu wyleciało. Kuba: Taki przykład specyficzny już dla pewnej grupy firm to to, że jest też w niektórych organizacjach taki pęd ku robieniu dużych, spektakularnych rzeczy. I tutaj w tym kontekście idea dzielenia trochę stoi z tym w poprzek. No bo trzeba robić wielkie projekty strategiczne, robić wielkie wow, mieć wielkie premiery, mieć wielkie nagrody za jakieś tam przełomowe niesamowite odkrycia czy innowacje w danej branży. W tym sensie warto tę perspektywę też złapać, że może być tak, że osoba właśnie szykuje się na przyszłą konferencję innowacji w bankowości i tam naprawdę ma wielką ochotę wyskoczyć na scenę i poopowiadać, jak to wielkie, wspaniałe, nowe implementacje, pewnie w tym roku AI w apce, ma w planach. Oczywiście to nie oznacza, że spektakularne rzeczy muszą być niepodzielone, ale warto może mieć tutaj świadomość tej sytuacji i ewentualnie dbać o tę komunikację, bo jedno nie stoi w przyszłości z drugim. W najgorszym razie faktycznie wdrożenie może mieć miejsce jako wielki wow, co nie znaczy, że nie warto podzielić na wcześniejszych etapach i też dostarczać kawałkami, być może kawałkami, które nie będą jeszcze publikowane. Jacek: I to, co Kuba powiedział, to właściwie przesuwa nas do trzeciej porady, czyli przepracowania z biznesem różnic pomiędzy podziałem na części, a obietnicą realizacji całości. W największym skrócie chodzi o to, że to, że podzielimy na mniejsze kawałki pracę, nie musi automatycznie oznaczać, że nie wdrożymy potrzebnej całości. Przy czym jednak tutaj oczywiście dostrzegamy pewną kontrowersję, no bo może być tak, że masz doświadczenie z aktualnej firmy czy z wcześniejszych firm, że jednak ze względu zwykle na jakieś ograniczenia czasowe taki podział powoduje, że do konkretnej daty jednak wdrażana jest jakaś tam część. Bywa, że ona jest satysfakcjonująca i nie są realizowane te rzeczy, których nie zdążyliśmy zrobić w dalszej kolejności, tylko realizowane są jakieś kolejne inne koncepcje. Więc co do zasady nie musi tak być, ale rozumiemy, że doświadczenie i historię wcześniejszych projektów mogą podpowiadać, że z tą poradą trzeba byłoby czy do tej porady podchodzić w ostrożny sposób. Kuba: W szczegółach jest też druga kontrowersja, to koncepcja potrzebnej całości. Może się okazać, że tutaj ktoś się bardzo kurczowo trzyma tego czegoś, co jest wyobrażeniem całości zakresu czy całości rozwiązania, co powstało na bardzo wczesnym etapie. No i czasami niektórzy zbyt kurczowo się trzymają tej wizji raczej zakładając, że od początku mieli rację co do tego, co jest potrzebne, od początku wiedzieli, że dokładnie ten cały zakres jest tym, czego potrzebuje rynek czy potrzebuje klient. Więc tutaj wracamy też do ryzyk biznesowych. Zbyt dużo decyzji podjętych na zbyt wczesnym etapie może być, tak naprawdę złudzeniem co jest potrzebne. Więc rada z podwójną kontrowersją jak to pokazaliśmy, ale mimo wszystko na etapie takim bardzo wczesnym, być może bardziej dyplomatyczne jest powiedzenie, „Podzielimy na kawałki i wdrożymy to, co jest potrzebną całością”, gdzie ja w swojej głowie mówię, potrzebna całość to nie będzie cały zakres, tak jak go czujemy dzisiaj, bo jeszcze czas pokaże, co to dokładnie będzie to coś, co wdrożymy. Jacek: Trzecie wyzwanie to wyważenie perspektywy technologii i biznesu przy podziale. Mamy tutaj na myśli sytuację po dwóch stronach osi. Z jednej strony, kiedy podział dzieje się wyłącznie w izolacji biznesowej i osoby technologiczne do tego podziału nie są zapraszane, co oczywiście powoduje, że tracimy bardzo istotny aspekt wykonalności, jak również dostępnych opcji, które płyną nie z głów biznesowych, a od osób technologicznych. Z drugiej strony próba podziału wyłącznie technologicznego, co może się udać z perspektywy podziału tego na mniejsze kawałki, ale dobrze nie rozumiejąc aspektów biznesowych albo nie mając możliwości dopytania – przykładowo, jaki to będzie miało impakt biznesowy – również spowoduje, że taki podział będzie jakiś, ale na pewno nie będzie to podział optymalny. Kuba: Rozwiązanie pierwsze jest dosyć oczywiste. Zaproś przemyślany skład, będący reprezentacją potrzebnych stron. I to idzie trochę dalej niż tylko te dwie skrajne kawałki osi, które wymienił Jacek, bo to może być też perspektywa na przykład prawna, to może być perspektywa user experience, więc tutaj uczestników tego typu warsztatów czy aktywności związanych z podziałem powinno być prawdopodobnie sporo w zależności od kontekstu i specyfiki twojego produktu. Natomiast w tej Radzie „Zaproś” jest też koncept tego, że w ogóle rozmawiamy po co, kto, z czym ma przyjść i jaką perspektywę reprezentować. Mnie serce boli, jak często słyszę ze strony biznesowej, że zaprosili na przykład przedstawicieli IT, jakiś architektów, jakiś senior developerów, po czym się okazało, że te osoby były bardzo ciche na spotkaniu, nie za bardzo zabierały głos, nie za bardzo dokładały od siebie – nawet zapytane. Moim zdaniem tu może być taki błąd pierwotny w tym, że ktoś zaprosił te osoby, przyszły, bo warto, bo trzeba, bo tak wypada, bo taki jest zwyczaj, natomiast tak naprawdę te osoby mogłyby nie wiedzieć, po co na danym spotkaniu są. Więc tutaj pojawia się bardzo ważna rola osoby zapraszającej, ktokolwiek to jest w danym kontekście, która również wyjaśnia wszystkim obecnym czy wszystkim planowanym do wzięcia udziału w tych czynnościach, żeby jednak bardzo jasno wyrazić, na co liczę, na czego oczekuję od Ciebie, jako uczestnika tego typu warsztatów. Żeby też nikt się nie bał, nie krygował, nie hamował, zwłaszcza, że prawdopodobnie w ramach takiego dzielenia się będzie trochę tarć. Ktoś zaproponuje podział biznesowy, który nie do końca jest dobry technologicznie, któryś podział biznesowo-technologicznie fajnie się zapowiadający będzie trochę bezsensowny z perspektywy prawnika, czy z perspektywy osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo. Więc tutaj się rzeczy będą tarcia, więc każdy musi rozumieć też, po co jest na tym warsztacie, czy na tym spotkaniu, czy uczestniczy w tych aktywnościach. Jacek: Druga wskazówka ustal facylitatora i oczekuj od tej osoby, że zadba o każdą perspektywę. Mówiąc prostszym językiem, zadba, żeby była osoba, która zadba o to, żeby przebieg tego warsztatu był maksymalnie efektywny, żeby równomiernie wybrzmiały dostępne na spotkaniu perspektywy, nawiązując do tego, co powiedział Kuba, jak również, żeby zbalansować też głębokość tych rozmów. Czyli przykładowo, żeby nie zabrnąć w jakieś super niskopoziomowe detale na przykład technologiczne, bo to może powodować, że wszystkie te inne osoby, które nie są tak techniczne, może się o nich rodzić poczucie, że to spotkanie tak nie do końca jest dobrze poprowadzone. Kto może prowadzić takie spotkanie? To może być ogarnięty analityk, to może być lead developer, to może być architekt. Tak naprawdę nie ma to znaczenia, jak nazywa się ta konkretna rola. Ważne jest natomiast, żeby ta osoba była po pierwsze dobrze przygotowana do poprowadzenia takich warsztatów, czasem serii warsztatów, bo to może być więcej niż jednorazowa akcja, i żeby starała się ta osoba trzymać perspektywę wszystkich stron będących na tym spotkaniu równomiernie, a nie była tylko reprezentantem tej jednej. Bo tak jak wspomniałem przed chwilą może to spowodować, że nie do końca będzie to dobra reklama na przyszłość dla tego typu inicjatyw w organizacji. Kuba: I trzecia porada, jak sobie poradzić z wyważeniem perspektywy technologii i biznesu, to zastosować techniki wizualne, które są zrozumiałe zarówno dla biznesu, jak i IT. Mamy tu konkretnie przede wszystkim na myśli Story mapping, który lubimy, robimy, często rekomendujemy i sami też regularnie wręcz stosujemy do swojej własnej pracy biznesowej czy pracy związanej z podcastem. Podobnie jak z poprzednimi wymienionymi technikami, nie będziemy tutaj w odcinku ich opisywać. Zakładam, że Story Mapping jest już na tyle powszechną techniką, że akurat on powinien być wśród odbiorców znany naszego podcastu, ale jeśli nadal go nie znasz, to mocno rekomendujemy sprawdź to, może dołącz do jakiegoś warsztatu, gdzie jest to realizowane, bo technika jest supermocna, jeśli chodzi o wizualizację, jeśli chodzi o pokazanie zakresu, pokazanie opcji, ale też między innymi w kontekście tego, o czym tu mówimy, takie pokazanie sobie, czym jest w ogóle to przedsięwzięcie, które realizujemy, jaką ono się dzieli na mniejsze kawałeczki i te kawałeczki najczęściej są realizowane z perspektywy użytkownika, więc zrozumiałe są zarówno dla biznesu, jak i dla strony tych osób, które będą później to implementować. Obiecująco wygląda też zastosowanie Event stormingu. Ja sam osobiście nie prowadzę tych sesji, ale kilkukrotnie uczestniczyłem jako obserwator czy jako uczestnik. Mam tu mniejsze doświadczenia, ale jeśli ktoś umie to poprowadzić, to uważam, że może dać bardzo podobny rezultat co Story mapping, choć rządzi się trochę innymi prawami. Jacek: Zanim pójdziemy dalej, krótka informacja, mamy dostępny z Kuba webinar dotyczący kwestii tego, jak dzielić pracę na mniejsze kawałki. Ten webinar nauczy Cię formułować celne argumenty za tym, że w ogóle warto dzielić, nauczy Cię też używać w praktyce wyselekcjonowanych przez nas konkretnych metod dzielenia. W webinarze pokazujemy wszystko na bazie łatwych, do zrozumienia przykładów, jak dzielić oraz podpowiadamy sporo wskazówek z naszej praktyki, jak lepiej dzielić elementy, angażując w to wydarzenie całe zespół. Więcej informacji oraz możliwości zakupu webinaru znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/deco. Kuba: Czwartym wyzwaniem jest czasochłonność procesu dzielenia. Często, gdy przekonuję jakiś zespół do tego, że warto dzielić, słyszę jako jeden z argumentów przeciwko dzieleniu, jest to, że to jest praca do wykonania, ktoś to musi zrobić, ktoś to musi wpisać, tu będzie dużo elementów, które później trzeba zarządzić, skoordynować. I przyjmuję do wiadomości, że to jest pewna praca, to jest pewien wysiłek, ale dla wielu zespołów czy w wielu organizacjach jest to po prostu pewnego rodzaju wyzwanie, jak się za to zabrać. Co tutaj rekomendujemy? Jacek: Przede wszystkim warto zadbać o zmianę myślenia, że dzielenie to nie jest koszt i tak nie nazywać tego procesu, tylko raczej myśleć o tym, że to jest inwestycja w proces dostarczania, która pomoże zespołowi uchwycić po pierwsze dobre zrozumienie zakresu, da też o wiele lepszą kontrolę nad postępem prac, przez to, że będziemy pracować na trochę mniejszych klockach i też zmniejszy złożoność danego kroku większej inicjatywy, które mamy do wykonania. Za tym wszystkim płynie cały szereg technicznych aspektów, a mianowicie sam przepływ pracy wewnątrz zespołu powinien tak naprawdę przy pracowaniu na mniejszych kawałkach przyspieszyć, przez to, że szybciej coś zostanie zaimplementowane, szybciej będziemy w stanie to przetestować, szybciej będziemy w stanie zrobić code review, czy ostatecznie szybciej pewne rzeczy zmergować, czy wypuścić na środowisko produkcyjne. Jest więc cała masa bardzo pozytywnych rzeczy, które dostaniemy, tylko jeśli zainwestujemy czas w to, żeby tę pracę, która na nas czeka, po prostu, żeby ją podzielić na mniejsze fragmenty. Kuba: Druga rada to wykorzystaj reużywalność narzędzi i instrukcji. Faktycznie może być tak, że ten koszt czy inwestycja, jak to Jacek przed chwilą bardzo wyraźnie wskazał czy skorygował, może po prostu zajmować pewien konkretny czas i częścią tego czasu może być przygotowywanie się lub niepotrzebne wgryzanie się w techniki czy w narzędzia związane z dekompozycją czy właśnie dzieleniem elementów. Tutaj mocno rekomenduję, zwłaszcza osobom, które pełnią jakieś funkcje liderskie w zespole, czy odpowiadają za proces pracy, by jak najmocniej wykorzystywać okazję do szykowania czy reużywania checklist, na przykład metody dzielenia. To jest bardzo prosta checklista, jakimi metodami możemy podzielić dany projekt czy dany element, który podlega właśnie warsztatowaniu. To mogą być przygotowane szablony, wymieniliśmy konkretne już techniki, te techniki można mieć już przygotowane, jakieś boardy na jakimś miro czy jakieś przygotowane gotowe kawałki do przepisania na flipchart czy do przepisania na jakieś kartki. Ale chodzi też o znane zespołowi schematy. Nie trzeba się silić za każdym razem, żeby zrozumieć o co chodzi tej osobie, która prowadzi daną sesję warsztatową, tylko zespół się dopracowuje z czasem gotowych ścieżek, tych, które już można nawet prawie nie dawać żadnych instrukcji, tylko po prostu wejść na takim trochę automacie. Oczywiście nie sugeruję, te instrukcje zawsze jednak jakieś powinny być, ale one mogą być super związłe, niewymagające żadnych dodatkowych omówień i też wchodzące zespołowi, tak nazwij, gładko. Czyli zespół płynnie wchodzi w temat, nie ma żadnych dyskusji, ale o co ci chodzi, gdy każesz nam tu coś rozpisać albo co masz na myśli, gdy mówisz o dzieleniu po jakiś tam elementach, bo to wszystko zespół już zna, czuje. Więc też w jakimś sensie jest okazja do oszczędności czasowej, jeśli tylko do tego podchodzi się w taki bardzo świadomy sposób i dzięki temu, zwłaszcza kolejne dzielenia, gdy już bazujesz na checklistach albo schematach, są już mniej czasochłonne. Jacek: To co powiedział Kuba jest wprowadzeniem do trzeciej porady, czyli nabierzmy wprawy w dzieleniu. Kiedy zbudujemy doświadczenie, kiedy będziemy mieć te wszystkie checklisty, te wszystkie rzeczy, które nam ułatwiają, wtedy dzielenie staje się czymś naturalnym, płynnym, oczywistym i jest po prostu przeprowadzane w sposób generalnie dosyć sprawny. Przestaje być tematem, na którym trzeba się zastanawiać, nic nas nie blokuje, nie ma tej obawy jak to zrobimy, tylko po prostu staje się tu naturalną częścią pracy zespołów, coś co jest absolutnie oczywiste i należy poświęcić na to trochę czasu. To nie jest tak, że to się po prostu wydarzy, ale pierwsze podzielenie, drugie, trzecie. Zwykle pojawiają się bardzo wartościowe efekty dzielenia, powodują, że w tej pamięci mięśniowej zespołu zostaje taka myśl, że to po prostu warto robić, więc z perspektywy czasu nie ma już myślenia, czy to zrobimy, tylko tak naprawdę, kiedy to zrobimy, bo po prostu wiemy, że to po prostu trzeba robić, że to ma sens. I też skojarzenie jest takie, że zrobiliśmy to tyle razy, że zrobimy to z równą łatwością, kiedy przyjdzie kolejna okazja czy konieczność, żeby wykazać się tymi umiejętnościami. Kuba: I pokuszę się o taką szpileczkę, że wyzwanie z czasochłonnością dzielenia, szczególnie przecenia czy niepotrzebnie uwypukla ta grupa, która tego dzielenia nie robi. Czyli tutaj jest pewnego rodzaju obietnica osoby, które realizują dzielenie rutynowo, po prostu uważają to za nieodłączną część pracy, robią to dosyć płynnie i nie robią z tego niepotrzebnego szumu. Jacek: Ostatnie wyzwanie, które chcemy pokryć w dzisiejszym odcinku, to mentalność, niech ktoś podzieli. Czyli jest to sytuacja, w której nie do końca wiadomo, kto powinien się zabrać za dzielenie. Może i czujemy, że dobrze by było podzielić, ale to na pewno nie powinniśmy robić my. To powinni zrobić oni, albo to powinien zrobić ktoś. Jeżeli więcej osób w organizacji pomyśli w ten sam sposób, odrzucając trochę tę rękawicę pod tytułem wezmę i zrobię, to może się okazać, że czas sobie będzie płynął, co jest nieuniknione i po prostu zaczniemy pracę z tym, co mamy, czyli będziemy pracować z projektem w takim stanie, jaki jest, bez podziału. Jakie mamy pomysły na to, żeby sobie z tą mentalnością poradzić? Kuba: Pierwsza praktyka, chociaż nieatakująca problemu wprost, to podział na poziomie całego portfela. Mówię, że nie atakuję to wprost, bo to nie rozwali tej mentalności, że ktoś inny powinien podzielić, a w pewnym sensie nawet wręcz właśnie rekomenduję, żeby faktycznie ktoś inny podzielił, ale mam tu na myśli to, że jednym z problemów tego takiego przytłoczenia albo potrzeby, żeby ktoś podzielił, jest właśnie ta perspektywa, że często do zespołów wykonawczych, czy takich zespołów produktowych, projektowych trafia coś, co jest bardzo dużych rozmiarów i to tak z góry zdeterminowane, czy z góry zdefiniowane w taki sposób, że ten podział nie jest prosty. Więc tutaj mocno rekomenduję, by to na poziomie portfela, czy produktu, czy Road mapy, czy całego portfela projektów, jeśli tak to funkcjonuje w twojej organizacji, zastanowić się, czy by tego podziału jednak w jakimś sensie, albo nie wymusić, albo chociaż propagować jako dobrą praktykę. Bo wtedy, jeśli do zespołu trafi coś, co jest mniejszą cząstką, jakimś mniejszym etapem projektu, mniejszym wycinkiem celu, albo realizacją tylko jednego z najważniejszego celu spośród kilku, które dana inicjatywa pierwotnie miała realizować, to ten podział w tym zespole już konkretnym będzie trochę prostszy. Więc ta mentalność niech ktoś podzieli, moim zdaniem może m.in. częściowo bazować na tym, że zespół jest konfrontowany z trochę za dużymi elementami i rozwiązaniem na to jest podział na wczesnym etapie, jeszcze tak trochę ponad zespołem, czy na tym etapie takim strategicznym, albo chociaż taktycznym. Jacek: Druga porada to zasada, którą chcemy zaproponować, że warto się na nią umówić w zespole, która brzmi, jak widzisz linię podziału, to zgłaszasz propozycję podziału. Czyli koncepcja, w której jeżeli przechodzi Ci do głowy, jak można coś byłoby podzielić, to po prostu mówisz to. Z czego wynika ta propozycja? Wielokrotnie spotykam się z sytuacją, że obserwuję np. podczas procesu superwizji, jak pracuje konkretny zespół. Ktoś zadaje pytanie, pada pytanie, nikt się nie odzywa. Można odnieść wrażenie, że w zespole nie ma odpowiedzi. Kiedy zagłębić się i porozmawiać na spokojnie z pojedynczymi osobami, albo kiedy zastosujemy inną strukturę, która w lepszy sposób aktywizuje osoby dostępne w zespole, okazuje się, że zespół ma całą masę różnych pomysłów, bo tylko z jakichś powodów się tymi pomysłami nie dzieli. Zasada, którą tutaj proponujemy, ma na celu zbudowanie śmiałości w ludziach. Na zasadzie uprościmy sobie życie, jeśli ktoś zobaczy fajny, sensowny sposób podziału, to się w danym momencie odezwie. Brzmi to banalnie, ale wiem z doświadczenia, że czasem pojedynczy sygnał, impuls, komentarz potrafi uruchomić bardzo fajną zmianę w zespole. Zdecydowanie do umówienia się na takie proaktywne działanie rekomendujemy. Kuba: Trzecia, ostatnia porada w tym wyzwaniu to kształtowanie przez management konieczności dzielenia. To dzielenie musi być oczekiwane, czyli członkowie zespołu. Jeśli wprowadzili tę zasadę Jacka, to powinni być za nią doceniani. Jeśli jej nie wprowadzają albo zasłaniają się, że idzie, jak idzie, albo postępów nie ma, albo ryzyka projektowe się ziściły, bo nie podzieliliśmy, to powinien być wstęp do bardzo poważnej rozmowy o tym, że to jest problem, bo jako management organizacji, czy jako Product manager, czy Project manager, czy jakiś manager strukturalny, hierarchiczny, wszyscy wymagają tego, żeby to dzielenie miało miejsce. Warto postawić dzielenie jako oczekiwanie, dawać feedback, jeśli to dzielenie następuje, dawać feedback, jeśli nie następuje. Też wspierać pomysły na podział, zwłaszcza takie bardziej odważne, wiążące się też z zahaczeniem o aspekty wyższego poziomu biznesowe, czy związane ze zrozumieniem celu. Wszystko to warto propagować. I przez odwrotność też powiem, nie doprowadzać do sytuacji, w której zespół ma poczucie, że ma zablokowaną możliwość dzielenia. Mam na myśli takie jakieś wytyczne czy jakieś stawianie pewnych spraw, że na przykład wszystko musi być wdrożone jako całość, co było przedmiotem innego wyzwania, czy jakieś inne rodzaje blokerów albo komunikatów, które powodują, że zespół nie wierzy w efekty pracy przyrostowej i nie widzi w związku z tym sensu dzielenia. Jacek: Na koniec kilka myśli, którymi chcemy się podzielić zamiast takiego klasycznego podsumowania. Dzielenie pracy na mniejsze kawałki to zawsze dobry pomysł. Jeszcze nie spotkałem zespołu, który byłby zawiedziony efektami dobrze przeprowadzonego dzielenia. Kuba: Dzielenie jest superpraktyką. Analogicznie do tego jak o żywności mówi się superfood. Daje masę korzyści na wielu poziomach i jest jednym z fundamentów efektywności zespołów. Jacek: Warto kreować kulturę pracy wspierającą dzielenie pracy na mniejsze części i aktywnie mierzyć się z ewentualnymi wyzwaniami, z takimi aktywnościami. Kuba: Jeśli mierzysz się w swojej organizacji z wyzwaniami związanymi z dzieleniem, tymi, które wymieniamy albo innymi, skorzystaj z naszej oferty wsparcia konsultacyjnego. W Twoim konkretnym kontekście pomożemy przemyśleć dany temat albo wskazać konkretne rozwiązania z naszego wieloletniego doświadczenia. Sprawdź całość oferty na 202procent.pl/konsultacje. Jacek: Ja również polecam się odezwać do nas. Natomiast notatki do tego odcinka, artykuł, transkrypcja oraz zapis wideo znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/139. Kuba: I to by było wszystko na dzisiaj. Dzięki, Jacek. Jacek: Dzięki, Kuba. I do usłyszenia wkrótce. ________ To była pełna transkrypcja odcinka podcastu Porządny Agile. Dziękujemy za lekturę!The post Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części first appeared on Porządny Agile.
Dużo o Apple, bo tematów ostatnio nie brakuje. A przy okazji odpowiadam na pytanie, które często dostaję: „Co u mnie słychać?”. Dziś wszystko na luzie. #BoCzemuNie ? POBIERZ ODCINEK Partnerzy technologiczni: > iDream – Apple Premium Reseller, Apple Premium Service Provider > Pancernik – Akcesoria do telefonów i nie tylko Linki: Bądźmy w kontakcie: X | […]
Czy da się unieść ciężar roli, która z jednej strony stała się globalną ikoną popkultury, a jednocześnie źródłem krytyki, kontrowersji i… 300 milionów odsłon? W najnowszym odcinku podcastu "WojewódzkiKędzierski" o granicach, tych przekroczonych i tych postawionych od nowa. Czy Anna-Maria Sieklucka żałuje roli w "365 dniach", czy ta jest dziś dla niej przekleństwem? Dlaczego nie powtórzyłaby tej drogi? Czy hejt może stać się trampoliną do samoświadomości? Dlaczego nie lubi bajek Disneya i nie kręci ją Hollywood? Co czuła po nominacjach do "Złotych malin", filmowych antynagród? Jak wspomina pracę na planie reżysera "Gry o tron"? Koniecznie bądźcie z nami.
Jan 7,37-44 (37) A w ostatnim, wielkim dniu święta Jezus stanął i głośno zawołał: Jeśli ktoś pragnie, niech przyjdzie do Mnie i pije. (38) Kto wierzy we Mnie, jak głosi Pismo, z jego wnętrza popłyną rzeki wody żywej. (39) To zaś powiedział o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w Niego uwierzyli. Duch bowiem nie zstąpił jeszcze na ludzi, gdyż wciąż nie dokonało się uwielbienie Jezusa. (40) Po tych słowach niektórzy wśród tłumu zaczęli mówić: To jest naprawdę ten Prorok. (41) Inni utrzymywali: To jest Chrystus. A jeszcze inni powątpiewali: Czy Chrystus ma przyjść z Galilei? (42) Przecież samo Pismo stwierdza, że Chrystus będzie pochodził z rodu Dawida i z Betlejem, miasteczka, w którym Dawid mieszkał. (43) I tak, właśnie z Jego powodu, doszło wśród nich do rozłamu. (44) Niektórzy chcieli Go nawet schwytać, ale nikt nie tknął Go palcem. Nauczanie z dnia 16 listopada 2025
Czy pieniądze naprawdę zmieniają ludzi, czy tylko obnażają to, kim byli od początku? Kiedy Vito Bambino poczuł, że kasa zaczyna mieć wpływ także na niego? W szczerej rozmowie z Kubą i Piotrkiem mówi o fałszu w branży, o tym, dlaczego nie znosi ścianek i dlaczego brzydzi się mainstreamem. O żalu do Fryderyków, który zamienił się w terapię. O reakcji, której nie żałuje, o ostatnim pasowaniu na mężczyznę – wtedy, gdy umiera ojciec. Dlaczego miał wątpliwości, czy zaśpiewać z Sanah? I czy czuje, że to właśnie ta współpraca zagwarantowała mu największą popularność? O braku aktorskich ambicji, o roli w "Heweliuszu", której nie dostał, i o tej, dzięki której zagra u boku Tomasza Schuchardta. #płatnawspółpraca
Każdy może mieć takie doświadczenie - problemy żołądkowo-jelitowe w odpowiedzi na stres. Psychogastroenterologia to dziedzina nauk, która łączy wiedzę medyczną o układzie trawiennym, osi mózg-jelita oraz związku między emocjami, stresem a objawami z ciała. W tym odcinku opowiadamy o zależnościach oraz sposobach radzenia sobie poprzez psychoterapię.Anita Markowska jest psychoterapeutką poznawczo-behawioralną w trakcie certyfikacji i przyjmuje pacjentów w Poradni Można Zwariować - w Warszawie oraz on-line. _________Autopromocja:
Czy da się być szczęśliwą w świecie, który ciągle chce ci to szczęście tłumaczyć? Czy pewność siebie może być grzechem? Czy to właśnie ona sprawia, że ludzie nieustannie próbują Annę Muchę pouczać? O wyborach, których nie żałuje, choć tego prawdopodobnie oczekiwaliby od niej inni. O wygranej w relacjach. O show-biznesie bez poczucia humoru i dystansu. Czy wrażliwość to dziś luksus? A może siła? Gdy opowiada o Wajdzie – łamie się jej głos. Gdy mówi o sobie – nie drży ani przez chwilę. Bo Mucha nie gra. Chyba, że w teatrze. Jakie miejsce scena zajmuje w jej życiu? No i czy to, że nie pojawiła się na ślubie serialowej przyjaciółki, na pewno można zrzucić na karb nadmiaru obowiązków? Koniecznie obejrzyjcie tę pełną emocji rozmowę. #płatnawspółpraca
Sarius. Jeden z najbardziej autentycznych głosów polskiego rapu. Artysta, który nie potrzebuje błyszczeć, żeby świecić. W rozmowie z Żurnalistą wraca do swojego dzieciństwa w Częstochowie – do babci, która wierzyła w niego jak nikt inny, do bloków, z których wyrósł i do gniewu, który stał się jego pierwszym językiem. Opowiada o dorastaniu między bójkami a wierszami, o rzuceniu studiów prawniczych i pracy na nockach w OBI, o chwilach, gdy życie mówiło „to nie zadziała”, a on mimo wszystko szedł dalej.Rozmawiamy o Antihype — nie jako marce, ale jako filozofii życia. O sukcesie, który nie daje spokoju. O Fame MMA, które miało być przygodą, a stało się lekcją pokory. O samotności po koncertach, o walce z samym sobą, o głodówkach, depresji i odcięciu od świata, które pozwoliło mu wrócić silniejszym.Sarius mówi o ojcostwie, o córce, która zmieniła w nim wszystko, o wierze w Boga, ale nie w instytucję, o demonach, w które wierzył naprawdę i o tym, co dziś daje mu sens. To szczera, intensywna i chwilami surowa rozmowa o życiu po drugiej stronie sukcesu.To odcinek o człowieku, który zrozumiał, że żeby naprawdę istnieć — trzeba czasem zniknąć.
Gościem odcinka jest Jan Gołębiowski. Najnowsza książka Jana Gołębiowskiego „Kryminalne portrety. Notatki psychologa policyjnego”: https://www.empik.com/kryminalne-portrety-notatki-psychologa-policyjnego-golebiowski-jan,p1631170298,ksiazka-p?fromSearchQuery=kryminalne+portrety.+notatki+psychologa+policyjnego---„7 metrów pod ziemią” to internetowe wywiady o tematyce społecznej. Rozmawiam z ciekawymi ludźmi - konkretnie i bez zbędnych dygresji. Mój cel? Wydobyć z rozmówców prawdę, na którą nie zdobyliby się w telewizyjnym studiu. Rafał Gębura.Oprawa muzyczna: Dawid „Shimz” SchiemannOprawa graficzna: Andrzej Wąsik
02:07 - Co to się staneło? 08:39 - Europa37:32 - Radio Mołdawia44:53 - Tymczasem w Stanach49:44 - Listy53:39 - Afryka1:01:47 - Ameryka Dolna1:15:53 - Ameryka Górna1:26:09 - Wschód bliski i daleki1:59:49 - Ulało mi się2:30:31 - WierszZrzutka na terenówki: https://zrzutka.pl/pmbda3Kup se książkę: zarubieza.pl/ksiazkaZapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:https://www.instagram.com/zarubieza/https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeAJeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:https://patronite.pl/miloszszymanskibuycoffee.to/miloszszymanski
Zastanawiasz się czasem, co myślą o Tobie inni ludzie?Ja też. Boisz się czasem reakcji innych?Zdarza mi się.Czy pewne sytuacje społeczne wprawiają Cię w onieśmielenie?Mnie tak.Człowiek jest istotą społeczną, ale czasami lęk przed ludźmi może być na tyle silny, że obcowanie z nimi, wchodzenie w interakcję, a nawet ekspozycja na nich stanowi źródło cierpienia. Czy istnieją metody leczenia lęku społecznego i czym różni się on od nieśmiałości? O tym porozmawiam z psycholożką, psychoterapeutką, współtwórczynią Akademii Różnorodności, Karoliną Ziegart-Sadowską. A okazją i powodem tego spotkania jest książka samopomocowa Stefana Hofmanna pt. “Lęk społeczny” - bardzo dobry poradnik samopomocowy, zawierający praktyczne wskazówki, ćwiczenia oparte o techniki poznawczo-behawioralne i obfity w psychoedukację. Pozycja zdecydowanie zasługująca na olbrzymią okejkę i znak jakości podcastu Gutral Gada. Wydawcą polskiej wersji językowej tej książki i patronem dzisiejszego odcinka jest @wydawnictwogwp #współpracamerytorycznaMontaż: Eugeniusz Karlov
Chcesz wziąć udział w konferencji?https://grzegorzkusz.pl/konf0Wesprzyj nas na Patronite:https://patronite.pl/grzegorzkusz
Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów
https://www.instagram.com/zurnalistapl/
CoDrive.pl - Aldona Marciniak, Cezary Gutowski i Jasiek Olejniczak o F1, ELMS i motorsporcie
#Formula1 - Michał Pol opowiada o locie helikopterem… z Mistrzem Świata Formuły 1! Szalone podróże na Grand Prix Japonii i oglądanie ostatniego wyścigu sezonu w garażu zespołu F1 - to (tylko niektóre) historie naszego dzisiejszego gościa!Gwiazda Lewisa Hamiltona nie przetrwa próby czasu? Dlaczego siedmiokrotny mistrz świata sobie szkodzi i nie obroni legendy jak Jordan czy Messi.Geneza hejtu - kierowcy mają dziś trudniej przez presję w social mediach, ale inni sportowcy mają o wiele gorzej! Płonne nadzieje? Max Verstappen i jego szanse na mistrzostwo świata.Grand Prix Singapuru 2025 - najtrudniejszy wyścig sezonu i szalone sposoby kierowców na utrzymanie się w innej strefie czasowej! Do tego miliony Massy, Hornera i kolejna recenzja F1 Movie.Zapraszamy serdecznie!Zwrot 100 zł za zakup OC/AC w Mubi.pl !!!https://bonus.mubi.pl/id-codive-0925-03Regulamin dostępny u organizatora.
Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów
Mówią "tym" tonem, odburkują, przewracają oczami, zajadle dyskutują, trzaskają drzwiami i gwałtownie reagują na zwykłe prośby.Jak być rodzicem nastolatka i nie oszaleć?W tym odcinku wspominam o bezpłatnym nagraniu mojego webinaru: "Jak zrozumieć nastolatka"
W jednym z najnowszym australijskich seriali dostępnych na platformie Netflix pt. „ North Shore” mamy okazję zobaczyć Martę Zdybicką- Kaczmarek, polską aktorkę mieszkającą od lat w Australii.
instagram.com/zurnalistapl
www.instagram.com/zurnalistapl