POPULARITY
Categories
W zeszłym roku mój biznes wygenerował pół miliona z ofert online.W tym odcinku powiem Ci, co chciałabym wiedzieć wcześniej, aby dojść do 50 tysięcy miesięcznie o wiele szybciej.Ten odcinek jest dla właścicielek firm usługowych, które chcą skalować sprzedaż, mieć większy przychód i wreszcie przestać działać chaotycznie.W tym odcinku:00:00 – Pół miliona z ofert online – co mnie zaskoczyło02:40 – Co dało mi 80% przychodu?04:00 – Co powinnam była zrobić wcześniej?05:30 – Dlaczego nie możesz zaniedbać tej jednej rzeczy?07:05 – Co powinnaś sobie odpuścić wcześniej?08:40 – Ta jedna rzecz była game-changerem
Wykład dr Szymona Charzyńskiego w ramach Świątecznego Maratonu Wykładowego z „Deltą" [13 grudnia 2025 r.]Czasopismo Delta przygotowuje dla Was aż dziewięć wspaniałych upominków świątecznych! Będzie każde poletko Delty (mat, inf, fiz, astr), więc każdy zasmakuje w swoim ulubionym
Tesalonika lub Saloniki jest jest to miasto zwane dzisiaj było ważnym miastem w starożytności. Apostoł Paweł napisał pierwszy list właśnie do tego zboru już około 50 roku n.e. Dla nas jest to starożytne miasto, ale w czasach pierwszych chrześcijan było ono stosunkowo młode miało tylko jakieś 300 lat. Przetrwało jednak do naszych czasów. Dziś to drugie największe miasto w Grecji zaraz po Atenach. Ciekawe, że nazwy obu tych miast w języku polskim są w liczbie mnogiej. My mówimy Ateny i Saloniki.Wcześniej w tym miejscu istniało miasto Therma, o którym wiemy dziś bardzo niewiele. Była to niewielka osada nad Zatoką Termajską - znamy jej nazwę i przybliżone położenie, ale niewiele więcej. Skąd więc wzięła się nazwa Tesalonika? Jej historia prowadzi nas do Filipa II, ojca Aleksandra Wielkiego. Filip podporządkował sobie Tesalię, a w tym czasie związał się z Nikesipolis - kobietą pochodzącą z tesalskiego rodu arystokratycznego. Gdy urodziła mu córkę, zbiegło się to z jego zwycięstwem w Tesalii. Filip nadał więc dziewczynce imię Tesalonike, czyli dosłownie „zwycięstwo w Tesalii”. Jak zapewne wiecie, greckie słowo nike oznacza właśnie zwycięstwo.Filip II zginął w zamachu w 336 roku p.n.e. Tesalonike była wówczas jeszcze zbyt młoda, by myśleć o małżeństwie, dlatego jej ojciec nie zdążył niczego dla niej zaplanować. Opiekę nad dziewczyną przejęła Olimpias, matka Aleksandra Wielkiego. Gdy jednak Aleksander zmarł w 323 roku p.n.e., Tesalonike miała około dwudziestu jeden lat. Olimpias zabiegała wówczas o polityczne małżeństwo dla swojej córki Kleopatry Macedońskiej, ale nie dla Tesalonike. Wkrótce władzę w Macedonii przejął jednak Kasander. Skazał Olimpias na śmierć, a następnie poślubił Tesalonike. To właśnie on założył nowe miasto i nadał mu imię swojej żony - Tesalonika.Tu warto wspomnieć, że Filip II i jego syn Aleksander myśleli o podbojach i nie za bardzo interesowali się swoją macedońską ojczyzną. Aleksander planował nawet przenieść swoją stolicę do Babilonu i budował nowe miasta, np. Aleksandrię w Egipcie. Dopiero jego śmierć i przejęcie władzy przez Kasandra spowodowało, że w Macedonii zaczęto rozbudowywać miasta czy budować nowe. Właśnie wtedy powstały Tesaloniki. Można więc pewnie różnie oceniać Kasandra, ale dla Macedończyków był on chyba lepszym królem niż Aleksander Wielki, który traktował Macedonię, swoją ojczyznę jak prowincję.Upadek dynastii Aleksandra Wielkiego ciekawie koresponduje z proroctwem z Księgi Daniela. W księdze Daniela 8:21 przyrównano Grecję do kozła z jednym rogiem. Kolejny werset 22 opisuje co miało się wydarzyć później, czytamy tam: “A to, że został złamany, a cztery inne wyrosły zamiast niego, znaczy: Z jego narodu powstaną cztery królestwa, ale nie z taką mocą, jaką on miał”. Po śmierci Aleksandra jego imperium rzeczywiście nie przeszło na jednego następcę. Zostało podzielone między czterech wodzów. Jednym z nich był Kasander, władca Macedonii, który poślubił Tesalonikę i założył miasto noszące jej imię. Trzej pozostali to Ptolemeusz, który objął Egipt, Seleukos, który przejął rozległe obszary Azji, między innymi Syrię, oraz Lizymach, władca Tracji i Azji Mniejszej.Królestwo, które założył Kasander upadło jako drugie. W 168 roku p.n.e. Macedonię podbili Rzymianie. Gdy przybył tam Paweł Tesaloniki były stolicą rzymskiej prowincji Macedonia. Stacjonował tam garnizon rzymski. W Dziejach 17:6 czytamy o rozruchach: “Gdy zaś ich nie znaleźli, zawlekli Jazona i niektórych braci przed przełożonych miasta, krzycząc: Ci, co uczynili zamęt w całym świecie, przybyli i tutaj”. W greckim oryginale użyto słowa “politarchów”, co na polski tłumaczy się na przełożonych miasta czy urzędników miejskich. Co ciekawe w Tesalonikach znaleziono starożytną inskrypcję używającą tego określenia dla miejscowych urzędników.Paweł przybył do Tesalonik z Filippi. W Dziejach 17:1 czytamy: “gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowska”. W Filippi nie było synagogi i dlatego tam Paweł głosił za murami miasta nad rzeką. Więcej o tym w odcinku 77 o tamtym mieście. Jednak tutaj w Tesalonikach była synagoga, a więc apostoł wszedł tam zgodnie ze swoim zwyczajem i jak czytamy w wersecie 2 “przez trzy sabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pism”. Wiele osób zostało przekonanych co wzburzyło innych. W Dziejach 17:5 czytamy: “Ale Żydzi, powodowani zazdrością, dobrawszy sobie z pospólstwa różnych niegodziwych ludzi, wywołali zbiegowisko i wzburzyli miasto, a naszedłszy dom Jazona, usiłowali stawić ich przed ludem”.Paweł uciekł do kolejnego miasta Berei. Tam też wszedł do synagogi. W wersecie 11 czytamy, że tamtejsi Żydzi byli lepiej usposobieni niż ci w Tesalonice. Jednak ci ostatni nie poddali się. W Dziejach Apostolskich 17:13 czytamy: “A gdy się dowiedzieli Żydzi z Tesaloniki, że i w Berei Paweł głosi Słowo Boże, udali się tam, judząc i podburzając pospólstwo”. Chrześcijanie wyprawili więc Pawła do Aten i Koryntu. W tym ostatnim mieście spędził on dużo czasu i stamtąd napisał dwa pierwsze listy właśnie do Tesaloniczan. Prawdopodobnie pierwszy list w 50 roku, a drugi w 51. W 1 Tesalonicza 2:14 czytamy: “Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydów”. Tak jak chrześcijanie w Judei byli prześladowani przez swoich rodaków tak samo Tesaloniczanie.Ale prześladowania nie były jedynym problemem. Paweł napisał drugi list niedługo po pierwszym. W 2 Tesaloniczan 2:2 czytamy: “Abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański”. Wygląda na to, że ktoś chciał wprowadzić ich w błąd. Paweł wspomina tutaj o wyroczniach, a nawet o jakimś liście, który rzekomo był przez niego pisany. Później Paweł zapewne odwiedził Tesaloniki gdy przechodził przez Macedonię. Wspomina o tym np. w 1 Tymoteusza 1:3 gdzie czytamy: “Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie”. Niektórzy chrześcijanie z Tesalonik towarzyszyli mu później. Dzieje 20:4 wymieniają niektórych, czytamy tam: “A towarzyszył mu aż do Azji Sopater, syn Pyrrusa z Berei, a z Tesaloniczan Arystarch i Sekundus”. A Dzieje 27:2 mówią “wyruszyliśmy w drogę w towarzystwie Arystarcha, Macedończyka z Tesaloniki”.Na początku IV wieku, za panowania cesarza Dioklecjana (okres tzw. Wielkich Prześladowań rozpoczętych w 303 roku n.e.), doszło do dramatycznych wydarzeń z udziałem Dymitra z Tesaloniki. Tradycja mówi, że cesarz wyznaczył go na prokonsula, nie wiedząc o jego wierze. Dymitr, zamiast egzekwować antychrześcijańskie edykty, szerzył ewangelia, za co został uwięziony i ostatecznie stracony w 306 roku n.e. Jego kult rozwinął się błyskawicznie, a już w V wieku (ok. 413 roku) na miejscu jego męczeństwa wzniesiono pierwszą bazylikę. Dzisiejsza Bazylika Świętego Dymitra, odbudowana po wielkim pożarze miasta z 1917 roku, jest najważniejszą świątynią Salonik.Kolejny złoty wiek miasto przeżyło w IX wieku, gdy w Tesalonikach urodzili się bracia Cyryl (827 r.) i Metody (815 r.). To ich w 863 roku cesarz bizantyjski Michał III wysłał z misją do Słowian, co na zawsze zmieniło mapę religijną Europy. Miasto pozostawało w rękach bizantyjskich aż do 1430 roku, kiedy to po długim oblężeniu podbili je Turcy osmańscy pod wodzą sułtana Murada II. Panowanie tureckie trwało niemal pół tysiąclecia – Saloniki powróciły do Grecji dopiero w 1912 roku podczas wojen bałkańskich. Mimo tych wszystkich zawirowań, miasto nigdy nie straciło swojego znaczenia strategicznego i handlowego, w przeciwieństwie do pobliskiego Filippi, które z czasem opustoszało.A to, że został złamany, a cztery inne wyrosły zamiast niego, znaczy: Z jego narodu powstaną cztery królestwa, ale nie z taką mocą, jaką on miał.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Daniela/8/22Gdy zaś ich nie znaleźli, zawlekli Jazona i niektórych braci przed przełożonych miasta, krzycząc: Ci, co uczynili zamęt w całym świecie, przybyli i tutajhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/6A gdy przeszli Amfipolis i Apolonię, przybyli do Tesaloniki, gdzie była synagoga żydowskahttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/1Ale Żydzi, powodowani zazdrością, dobrawszy sobie z pospólstwa różnych niegodziwych ludzi, wywołali zbiegowisko i wzburzyli miasto, a naszedłszy dom Jazona, usiłowali stawić ich przed ludemhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/5A gdy się dowiedzieli Żydzi z Tesaloniki, że i w Berei Paweł głosi Słowo Boże, udali się tam, judząc i podburzając pospólstwohttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/17/13Albowiem wy, bracia, staliście się naśladowcami zborów Bożych, które są w Judei w Chrystusie Jezusie, bo i wy doznaliście tych samych cierpień od swoich rodaków, jak i oni od Żydówhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-List-do-Tesaloniczan/2/14Abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał dzień Pański.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-List-do-Tesaloniczan/2/2Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie i żebyś pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż myhttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-List-do-Tymoteusza/1/3A towarzyszył mu aż do Azji Sopater, syn Pyrrusa z Berei, a z Tesaloniczan Arystarch i Sekundus, również Gajus z Derbe i Tymoteusz, z Azjatów zaś Tychikus i Trofim.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/20/4
Ostatniego dnia stycznia w Polsce 2050 (Szymona Hołowni) zakończył się wewnętrzny, partyjny proces wyborczy. Członkowie ugrupowania wybrali nową przewodniczącą – została nią Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, która w powtórzonej drugiej turze głosowania pokonała Paulinę Hennig-Kloskę stosunkiem 350 do 309 głosów.Pierwsze głosowanie musiało zostać unieważnione z powodów proceduralnych. Władze ugrupowania wskazywały wtedy na nieprawidłowości organizacyjne i wątpliwości co do regulaminowego przebiegu wyborów, m.in. związane z liczeniem głosów i zgłaszanymi protestami części delegatów. Decyzja o powtórzeniu drugiej tury miała – według kierownictwa partii – zapewnić transparentność procesu i uniknąć podważania jego wyniku.Zdaniem Tomasza Grodeckiego wynik wewnętrznych wyborów w Polsce 2050 nie oznacza stabilizacji, lecz raczej zapowiedź dalszych napięć i możliwego rozpadu ugrupowania.To dla tej partii niewiele nowego. Ona już jest szczątkowa. Ten wynik oznacza, że ten spór będzie cały czas gorący, nie że będzie się tlił, tylko będzie otwarty i trwały– ocenia. Grodecki wskazuje, że zwycięstwo Pełczyńskiej-Nałęcz oznacza wybór osoby mniej podporządkowanej głównemu nurtowi koalicji rządzącej, co jego zdaniem osłabia wewnętrzną spójność formacji.Większe gwarancje jakiejś jedności dawała jednak Paulina Hennig-Kloska. Ona gwarantowała lepszy kontakt z premierem, z zapleczem rządowym, z tymi wszystkimi konfiturami w postaci stanowisk ministerialnych i posad w spółkach Skarbu Państwa– dodaje. W tym kontekście rozmówca zwraca uwagę na zapowiedzi Szymona Hołowni, który deklarował możliwość odejścia z klubu parlamentarnego wraz z grupą posłów.Jeżeli Hołownia zrealizuje swoją zapowiedź i odejdzie, to nie będzie to 15 czy 16 posłów. To będzie góra pięć, sześć osób. Ten klub się rozpadnie, pytanie tylko, na jak małe części i co z niego zostanie– komentuje. Zdaniem Grodeckiego scenariusz utraty większości przez rząd Donalda Tuska jest mało prawdopodobny, choć sytuacja stanie się dla koalicji bardziej uciążliwa.Nawet kilku posłów mniej to problem. Dogadywanie się z większą liczbą podmiotów jest po prostu bardziej upierdliwe, mówiąc kolokwialnie. To nie jest dobre właściwie dla nikogo– mówi. W rozmowie pojawia się również wątek relacji nowej liderki Polski 2050 z premierem.Teraz Donald Tusk będzie musiał znaleźć dla niej czas. Wcześniej nie była na tyle ważna, żeby z nim porozmawiać, a teraz będzie musiał się pochylić, bo to jest potrzebne do utrzymania władzy– ocenia. Grodecki podsumowuje, że przed działaczami Polski 2050 stoją nie tylko polityczne, ale też bardzo przyziemne dylematy.Wybory są za dwa lata, a przez te dwa lata trzeba przeżyć. Rodziny są do wykarmienia – to są realne problemy dla działaczy tej partii– mówi. /fa
Braun wprowadza chaos na prawicy i utrudnia jej konsolidację – mówi w Radiu Wnet Marek Wróbel. Jego zdaniem Korona to partia protestu, której wzrost już się zatrzymał.Słowa prezesa Jarosław Kaczyński o wykluczeniu szerszej współpracy z Grzegorzem Braunem nie są zaskoczeniem – ocenia w Poranku Radia Wnet Marek Wróbel, prezes Fundacji Republikańskiej. Jego zdaniem dystans między Prawem i Sprawiedliwością a środowiskiem Korony jest dziś nie tylko ideowy, ale i strukturalny.PiS to partia jednoznacznie atlantycka, nastawiona na współpracę z USA i więzi transatlantyckie. Korona w tym sensie bardzo mocno się z PiS-em rozmija– mówi Wróbel.Jak podkreśla, Prawo i Sprawiedliwość jest w tej kwestii konsekwentne od lat, podczas gdy środowisko Grzegorza Brauna porusza się w zupełnie innym kierunku.Ideologiczny rozjazdZdaniem Wróbla kluczowe są nie tylko kwestie geopolityczne, ale także charakter samego ugrupowania.Do tego dochodzą liberalne, a raczej libertariańskie, i zdecydowanie antyukraińskie motywy w działalności Grzegorza Brauna oraz jego środowiska. To wszystko pokazuje, że dystans między PiS-em a Koroną jest bardzo duży– ocenia.W jego opinii często podnoszony argument o rywalizacji o ten sam elektorat nie jest decydujący.Owszem, jakiś obszar wspólny istnieje, ale główna konkurencja toczy się raczej między dużą Konfederacją a Braunem oraz partiami operującymi na elektoracie labilnym, jak Polska 2050– dodaje.To właśnie na wyborcach zmieniających sympatie z wyborów na wybory opierał się – jak przypomina – sukces Szymona Hołowni sprzed kilku lat.Korona jako partia protestuPopularność ugrupowania Grzegorza Brauna Wróbel interpretuje jako klasyczny przykład buntu wobec głównego nurtu polityki.To partia protestu, zrodzona ze strachu i frustracji wobec polityki głównego nurtu – polskiej, europejskiej i światowej– tłumaczy.Jego zdaniem ten mechanizm nie jest nowy. Wcześniej podobną rolę pełniły inne formacje antysystemowe.Ruch Palikota, Kukiz'15, częściowo Polska 2050, a wcześniej Nowoczesna – one nie tworzyły spójnej wizji. Były reakcją na stan systemu– mówi Wróbel.Dlatego, jak ocenia, potencjał wzrostowy Korony jest ograniczony.Trend wzrostowy tej formacji już się zatrzymał wraz z jej rozpoznawalnością. Sufit Brauna jest tam, gdzie on sam go postawi – i tyle, ile będzie w stanie udźwignąć– dodaje.Braun „na rękę” części sceny politycznejWróbel zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt – istnienie Grzegorza Brauna jako osobnego bytu politycznego może być korzystne dla niektórych aktorów sceny politycznej.Pewnym siłom istnienie Brauna jest na rękę, bo wprowadza on ogromne zamieszanie na prawicy. Utrudnia konsolidację i ewentualne porozumienie PiS-u z Konfederacją– ocenia.Jak zaznacza, oddziałuje to zarówno na dawnych współpracowników Brauna, jak i na wyborców oraz polityków innych ugrupowań prawicowych, którzy muszą się do jego działań stale odnosić.PiS bez wewnętrznego kryzysuWbrew spekulacjom Wróbel nie widzi dziś poważnego kryzysu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości.Jesteśmy w okresie międzywyborczym. Po kampanii prezydenckiej i chwilowych spekulacjach o możliwym załamaniu koalicji w PiS-ie nastąpiła konsolidacja– zauważa.Późniejsze tarcia interpretuje raczej jako naturalny proces rywalizacji.To wyścig, nie wojna. Nagromadzona energia działaczy musiała znaleźć ujście– mówi.Jego zdaniem scenariusz rozłamu byłby dla PiS-u skrajnie niekorzystny.Podzielony PiS straciłby zdolność zwycięstwa i zdolność koalicyjną. Myślę, że wszyscy w tej partii doskonale sobie z tego zdają sprawę– podsumowuje.
Amerykańska Minnesota stała się w ostatnich dniach jednym z najbardziej zapalnych punktów na mapie Stanów Zjednoczonych. Przez Minneapolis i St. Paul – tworzące razem tzw. Twin Cities – przetoczyły się wielotysięczne demonstracje po śmierci Aleksa Pretiego, amerykańskiego obywatela zastrzelonego przez funkcjonariusza Agencji ds. imigracji i egzekwowania ceł (ICE) podczas protestu przeciwko działaniom służb imigracyjnych. Jest to już drugie takie wydarzenie w Minneapolis w tym miesiącu. 7 stycznia agenci ICE oddali strzały w stronę innej protestującej, Renne Good, która zginęła na miejscu.O kulisach wydarzeń i ich możliwych konsekwencjach w rozmowie z Radiem Wnet opowiadał korespondent stacji Tomasz Grzywaczewski.Przez główne miasto Minnesoty, a tak naprawdę przez dwa miasta nazywane Twin Cities – Minneapolis i St. Paul – w miniony weekend przetoczyły się ogromne demonstracje, liczące kilkadziesiąt tysięcy osób, związane z zastrzeleniem demonstranta przez funkcjonariusza amerykańskiej Straży Granicznej– opisywał.Jak relacjonuje Grzywaczewski, okoliczności śmierci są wyjątkowo niejasne. Zabity mężczyzna był pielęgniarzem pracującym na oddziale intensywnej terapii i – jak wynika z relacji – próbował wstawić się za inną demonstrantką, popchniętą wcześniej przez funkcjonariusza służb imigracyjnych.Doszło do szamotaniny i w pewnym momencie jeden ze strażników Straży Granicznej miał oddać do tego mężczyzny, do Aleksa Pretiego, dziesięć strzałów– dodaje.Kluczowym elementem sporu stała się kwestia broni. Ofiara miała przy sobie naładowany pistolet, jednak – jak podkreśla korespondent Radia Wnet – w Stanach Zjednoczonych samo posiadanie broni jest prawem konstytucyjnym.Początkowo pojawiały się takie doniesienia, że ten mężczyzna miał tę broń wyciągnąć, potem z opublikowanego wideo wynika, że tak nie było, że on tej broni nie trzymał w ręce– dodaje.To już drugi przypadek śmiertelnego użycia broni przez służby w krótkim czasie. Wcześniej zginęła kobieta, która – według relacji funkcjonariuszy – miała próbować potrącić ich samochodem. Obie sprawy badają obecnie organy śledcze.Co istotne, oburzenie wywołane wydarzeniami w Minnesocie wykracza poza tradycyjne polityczne podziały.Oburzenie na działanie tych funkcjonariuszy w pewien sposób przekroczyło tradycyjne podziały światopoglądowo-polityczne. Nawet konserwatywne amerykańskie media zaczynają zadawać pytania, czy nie doszło do drastycznego przekroczenia uprawnień– wskazuje.Początkowo administracja federalna – z sekretarz Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego na czele – jednoznacznie stanęła po stronie funkcjonariuszy, sugerując nawet możliwość aktu „krajowego terroryzmu”. Jednak już kilka dni później ton Białego Domu zaczął się wyraźnie zmieniać.Z Minneapolis odwołano dowódcę Straży Granicznej, a do Minnesoty ma udać się specjalny wysłannik administracji ds. imigracji. Jednocześnie doszło do rozmowy telefonicznej między prezydentem Donaldem Trumpem a gubernatorem stanu Timem Walzem, którą obie strony określiły jako „dobrą”.Grzywaczewski zwraca jednak uwagę, że Minnesota nie jest typowym barometrem nastrojów ogólnokrajowych.To jest stan mocno lewicowy. Minneapolis i St. Paul były przecież epicentrum zamieszek Black Lives Matter w 2020 roku. Demonstracje, które się tam odbywają, są w dużej mierze zorganizowane – przyjeżdżają demonstranci z innych rejonów Ameryki– dodaje.Jednocześnie nie można wykluczyć, że sprawa stanie się paliwem dla szerszego, antytrumpowskiego ruchu.To wszystko będzie zależało od tego, na ile Biały Dom będzie w stanie pokazać, że śledztwa będą prowadzone rzetelnie, a jednocześnie nie ugnie się pod presją, by zakończyć działania przeciwko nielegalnej imigracji– mówi.Jak podkreśla korespondent Radia Wnet, dotychczas polityka imigracyjna Trumpa przynosiła wymierne efekty – liczba nielegalnych imigrantów zaczęła spadać, a granica z Meksykiem została skutecznie uszczelniona. Dzisiejsze napięcia są więc dla administracji poważnym testem./fa
Większość mężczyzn trafia do specjalisty nie wtedy, gdy „warto”, tylko wtedy, gdy już nie da się udawać, że wszystko gra. Piotr Świniarski patrzy na męskie zdrowie od tej strony, której zwykle się nie pokazuje: od wstydu, odkładania, ignorowania sygnałów i prób radzenia sobie na własną rękę. Ta rozmowa nie jest o straszeniu chorobami, tylko o odpowiedzialności - za siebie, za relacje i za to, jak długo można liczyć na to, że organizm „sam ogarnie”.
W pierwszym odcinku 2026 roku przygotowałem dla Ciebie trzy rady na nadchodzące 12 miesięcy. Pomogą Ci one wycisnąć maksimum z kanałów, które już znasz (albo tylko wydaje Ci się, że znasz). Czy zamiast gonić za rewolucyjnymi nowinkami warto wrócić do fundamentów?Oglądając odcinek, usłyszysz, m.in. o:
Miejscowość położona jest na malowniczych terenach nadwiślańskich. Znajdziemy tu ślady kultur sięgających czterech tysięcy lat przed naszą erą. Jednak pierwsze wzmianki pisane pochodzą z końca wieku XIV. To tu podczas Insurekcji Kościuszkowskiej ogłoszono słynny uniwersał połaniecki. Wcześniej stacjonował tu także hetman Stefan Czarniecki. Do Winnicy w gminie Połaniec zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Dziesiąty dzień trwają protesty antyrządowe w Iranie. Do demonstracji dochodzi już w 27 z 31 prowincji kraju. Według danych amerykańskiej organizacji praw człowieka w zamieszkach zginęło co najmniej 36 osób, a 2000 zostało aresztowanych. Protesty dotyczą przede wszystkim katastrofalnej sytuacji gospodarczej kraju, gdzie inflacja przekracza 50 procent, a lokalna waluta osiągnęła najniższy kurs wobec dolara w historii — jeden dolar kosztuje prawie półtora miliona riali.Prezydent Masoud Pezeszkian poinstruował rząd, by wsłuchał się w „uprawnione żądania” protestujących, jednak nie jest jasne, czy rząd ma plany opanowania dramatycznej sytuacji gospodarczej kraju. Prezydent Trump zagroził, że „jeśli Teheran zacznie zabijać pokojowych demonstrantów”, Stany Zjednoczone „przyjdą im na pomoc”. Wcześniej Trump groził wznowieniem ataków na Iran, jeśli będzie on odbudowywał swój program nuklearny.Czy obecna fala protestów może zagrozić irańskiej teokracji? Na ile Amerykanie są zdeterminowani, by wspomóc protestujących? Jak amerykańska interwencja w Wenezueli może wpłynąć na postawę władz irańskich? I co na to wszystko najwięksi sojusznicy Iranu: Rosja i Chiny?Gość: Krzysztof Strachota---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć o arcykapłanie Cadoku. Historia tego człowieka przeplata się z historią innego kapłana. Przez prawie cały czas byli oni nierozdzielni i Biblia mówi o nich zawsze razem. Zachodzi też pytanie, który z nich był arcykapłanem w tamtym okresie, a może było ich dwóch. Imię Cadok nosiło około siedmiu osób opisanych w Biblii. Większość z nich pochodziła z rodu kapłańskiego czyli byli potomkami Aarona, brata Mojżesza. W różnych przekładach imię to jest oddawane jako Cadok lub Sadok. Imię to znaczy prawy lub usprawiedliwiony. Współcześnie cadykami czyli sprawiedliwymi nazywa się charyzmatycznych przywódców chasydyzmu, odłamu judaizmu.W odcinku 41 mówiłem o Benajaszu, synu kapłana Jehojady. Ci potomkowie Aarona przybyli aby poprzeć wojskowo króla Dawida. Jest to opisane w 1 Kronik rozdziale 12. Zaraz kolejny werset wymienia Cadoka. W 1 Kronik 12:29 (lub 28) czytamy: “I Sadok, młody dzielny rycerz, ze swoją rodziną liczącą dwudziestu dwóch książąt”. Czyli Benajasz nie był jedynym kapłanem, który chciał walczyć. Jak już wspomniałem Cadok to popularne imię, ale Józef Flawiusz twierdzi, że ten Cadok, który chciał walczyć to ten sam, który później został arcykapłanem.Dawid nazwał go widzącym o czy czytamy w 2 Samuela 15:27. Król zapytał wtedy kapłana: “Czy nie jesteś widzącym?” Wcześniejszy fragment z 1 Samuela 9:9 wyjaśnia, że dawniej proroka nazywano widzącym. Widzącym nazywano kogoś kto potrafił dostrzec rzeczy zakryte dla innych. Innymi słowy kogoś mądrego. Król uważał tego kapłana za bardzo mądrego. Biblia nigdzie nie mówi, żeby zapowiadał proroctwa. Później Cadok jest wymieniany jako kapłan wraz z prorokiem Natanem. Tak więc Cadok był widzącym co znaczyło chyba coś innego niż prorok.Cadok jest często wymieniany wraz z Abiatarem. Np. w 2 Samuela 20:25 czytamy: “Sadok i Ebiatar kapłanami”. Cadok pochodził z rodu Eleazara, jego przyjaciel Abiatar (Ebiatar) pochodził z rodu Itamara. Wspólnie asystowali Dawidowi przy przeniesieniu arki do Jerozolimy. W 1 Kronik 15:11 czytamy: “Potem przywołał Dawid Sadoka i Ebiatara, kapłanów, oraz Lewitów”. Później zostali chyba rozdzieleni. W 1 Kronik 16:39 czytamy: “Kapłana Sadoka z jego braćmi kapłanami pozostawił przed przybytkiem Pana na podwyższeniu, które było w Gibeonie”. To była dziwna sytuacja. Arka była w Jerozolimie, ale przybytek czyli np. ołtarz były w Gibeonie. Tam właśnie znajdował się Cadok. Być może Abiatar był wtedy w Jerozolimie przy arce.Gdy doszło do buntu Absaloma Cadok i Abiatar ponownie byli razem. W 2 Samuela 15:24 czytamy: “Był także wśród nich Sadok wraz ze wszystkimi Lewitami, noszącymi Skrzynię Przymierza Bożego, Ebiatar zaś złożył ofiarę całopalną i postawili Skrzynię Bożą, dopóki nie wyszedł z miasta cały lud”. Cadok i Abiatar przynieśli arkę, ale król Dawid kazał ją odnieść do Jerozolimy. Miał plan dla tych dwóch kapłanów. W 2 Samuela 15:27 czytamy: “Nadto rzekł król do Sadoka, kapłana: Baczcie! Powróćcie, ty i Ebiatar, spokojnie do miasta, również Achimaas, twój syn, i Jonatan, syn Ebiatara, obaj wasi synowie wraz z wami”. Cadok i Abiatar mieli zebrać informacje o planach Absaloma i przesłać je poprzez swoich synów. Tak jak Cadok współpracował z Abiatarem tak ich synowie Achimaac i Jonatan razem przekazywali wszystko Dawidowi.Ale ich zadanie nie polegało wyłącznie na szpiegowaniu. W 2 Samuela 19:11 czytamy: “Król Dawid zaś posłał do Sadoka i do Ebiatara, kapłanów, takie wezwanie: Porozmawiajcie ze starszymi judzkimi i zapytajcie ich: Dlaczego wy macie być ostatnimi z tych, którzy chcą króla sprowadzić z powrotem do jego domu, skoro odnośne słowo całego Izraela doszło już do króla, do jego domu?”. Dawid posłużył się nimi aby pojednać się z ludem, który poparł buntownika.Historia Cadoka i Abiatara niestety poszła w dwóch różnych kierunkach pod koniec życia króla Dawida. Zachodziło pytanie, kto ma zostać następcą. W 1 Królewskiej 1:7 czytamy: “Był on w zmowie z Joabem, synem Serui, i z Ebiatarem, kapłanem, którzy popierali Adoniasza”. Adoniasz był chyba wtedy najstarszym żyjącym synem Dawida. Poparł go kapłan Abiatar, ale jak mówi kolejny werset nie zrobił tego Cadok. Czytamy tam: “Natomiast kapłan Sadok i Benaja, syn Jehojady, i prorok Natan, i Szymei, i Rei oraz rycerstwo Dawidowe nie byli za Adoniaszem”.Dawid dowiedział się o tym podziale i zadecydował, że królem będzie Salomon. W 1 Królewskiej 1:34 czytamy o dyspozycjach, które wydał Dawid: “Tam namaści go Sadok, kapłan, i Natan, prorok, na króla nad Izraelem; potem każcie zadąć w rogi i zawołajcie; Niech żyje król Salomon!”. Jak pewnie wiecie tak się stało, Salomon został królem. Abiatar został pozbawiony stanowiska. Pytanie tylko jakiego stanowiska?Biblia nie nazywa ani Abiatara, ani Cadoka arcykapłanami. Wydaje się jednak, że arcykapłanem był początkowo właśnie Abiatar syn arcykapłana Achimelecha. Później jednak król Salomon pozbawił go urzędu kapłańskiego. W 1 Królów 2:27 czytamy: “Tak to pozbawił Salomon Ebiatara godności kapłana Pańskiego, spełniając słowo Pana, jakie wypowiedział odnośnie do domu Heliego w Sylo”. Zauważcie, że nie użyto terminu arcykapłan. Tradycja jednak mówi, że arcykapłanem został wtedy Cadok.W 1 Kronik 24:6 czytamy: “Spisywał ich zaś Szemajasz, syn Netanaela, pisarz, spośród Lewitów, wobec króla, książąt i kapłana Sadoka, i Achimelecha, syna Ebiatara, naczelników rodów kapłańskich i lewickich, biorąc na przemian raz ród Eleazara, to znów ród Itamara”. Mowa tutaj o 24 kapłanach, którzy na zmianę mieli składać ofiary w świątyni. Wybierali ich Cadok oraz Achimelech syn Abiatara. Wygląda na to, że syn zastąpił ojca odsuniętego od służby kapłańskiej. Niektórzy sugerują, że Abiatar i Cadok byli razem arcykapłanami, a potem arcykapłanem był Cadok i syn Abiatara.Warto tutaj zauważyć, że było dwóch Achimelechów. Więcej może powiem o tym kiedyś w audycji dotyczącej kapłana Abiatara. Tymczasem tylko takie krótkie wyjaśnienie. Achimelech nieświadomie pomógł Dawidowi, który uciekał przed królem Saulem. Później został zabity przez Edomitę Doeag na rozkaz króla Saula. Z jego rodu uratował się tylko syn Abiatar, o którym dzisiaj mówiłem, że zawsze pojawia się wraz z Cadokiem. Na koniec jednak Abiatar został odsunięty od służby kapłańskiej przez króla Salomona, a jego rolę przejął jego syn Achimelech. Tak więc Abiatar miał ojca Achimelecha, który zginął zabity przez Doega oraz syna o tym samym imieniu.Dlaczego być może było wtedy dwóch arcykapłanów? Należy pamiętać, że były dwie linie rodowe. Gdy wybierano kapłanów do 24 grup służących na zmianę w świątyni wybierały to głowy tych dwóch rodów, a więc Cadok z rodu Eleazara i Achimelech, syn Abiatara z rodu Itamara. Wydaje się, że w tamtym okresie nie było jednego głównego kapłana i może właśnie z tego powodu nie pada określenie arcykapłan choć późniejsza tradycja tak nazywa Cadoka. Józef Flawiusz twierdzi, że Cadok był pierwszym kapłanem w świątyni zbudowanej przez Salomona. Później Ezechiel w wizji opisuje świątynię, w której usługują wyłącznie potomkowie Cadoka. Sam prorok Ezechiel był kapłanem pochodzącym prawdopodobnie właśnie od Cadoka.I Sadok, młody dzielny rycerz, ze swoją rodziną liczącą dwudziestu dwóch książąt;http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Kronik/12/29Szewa pisarzem, Sadok i Ebiatar kapłanami.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-Ksiega-Samuela/20/25Potem przywołał Dawid Sadoka i Ebiatara, kapłanów, oraz Lewitów: Uriela, Asajasza, Joela, Szemajasza, Eliela i Amminadabahttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Kronik/15/11Kapłana Sadoka z jego braćmi kapłanami pozostawił przed przybytkiem Pana na podwyższeniu, które było w Gibeoniehttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Kronik/16/39Był także wśród nich Sadok wraz ze wszystkimi Lewitami, noszącymi Skrzynię Przymierza Bożego, Ebiatar zaś złożył ofiarę całopalną i postawili Skrzynię Bożą, dopóki nie wyszedł z miasta cały lud.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-Ksiega-Samuela/15/24Nadto rzekł król do Sadoka, kapłana: Baczcie! Powróćcie, ty i Ebiatar, spokojnie do miasta, również Achimaas, twój syn, i Jonatan, syn Ebiatara, obaj wasi synowie wraz z wami;https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-Ksiega-Samuela/15/27Król Dawid zaś posłał do Sadoka i do Ebiatara, kapłanów, takie wezwanie: Porozmawiajcie ze starszymi judzkimi i zapytajcie ich: Dlaczego wy macie być ostatnimi z tych, którzy chcą króla sprowadzić z powrotem do jego domu, skoro odnośne słowo całego Izraela doszło już do króla, do jego domu?https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-Ksiega-Samuela/19/11Był on w zmowie z Joabem, synem Serui, i z Ebiatarem, kapłanem, którzy popierali Adoniasza.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Krolewska/1/7Natomiast kapłan Sadok i Benaja, syn Jehojady, i prorok Natan, i Szymei, i Rei oraz rycerstwo Dawidowe nie byli za Adoniaszem.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Krolewska/1/8Tam namaści go Sadok, kapłan, i Natan, prorok, na króla nad Izraelem; potem każcie zadąć w rogi i zawołajcie; Niech żyje król Salomon!https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Krolewska/1/34Tak to pozbawił Salomon Ebiatara godności kapłana Pańskiego, spełniając słowo Pana, jakie wypowiedział odnośnie do domu Heliego w Sylo.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Krolewska/2/27
Gościem „Odysei Wyborczej” Radia Wnet był Łukasz Warzecha, dziennikarz i publicysta, który w rozmowie odniósł się do narastających napięć wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości oraz możliwych konsekwencji politycznych ewentualnego odejścia Mateusza Morawieckiego z partii.Warzecha podkreślał, że choć w polityce nie ma stuprocentowych pewników, to obecna sytuacja w PiS wyraźnie wskazuje na pogłębiający się konflikt między byłym premierem a frakcją, która chciałaby wypchnąć go z ugrupowania.„Sugeruję, bo oczywiście w polityce pewności nie ma. Natomiast widać, że napięcie pomiędzy Mateuszem Morawieckim i jego ludźmi a frakcją, która dążyłaby wręcz do jego wypchnięcia z PiS, rośnie.”Publicysta przypomniał, że obecna odsłona sporu nie jest pierwszą. W jego ocenie to kontynuacja wcześniejszego, długotrwałego konfliktu Morawieckiego ze środowiskiem Zbigniewa Ziobry – dziś już zmarginalizowanym, ale wcześniej bardzo wpływowym.„Ta obecna odsłona konfliktu jest drugą odsłoną poważnego sporu. Wcześniej byli to ziobryści, dziś są inni aktorzy, ale wiele wątków zostało przejętych i one nadal stanowią dla Morawieckiego bardzo poważne obciążenie.”Jak zaznaczył Warzecha, nie są to wyłącznie personalne animozje, lecz kwestie programowe, które ciągną się za byłym premierem i mogą być problemem nie tylko dla niego, ale również dla całego PiS.„To są argumenty, które Morawiecki próbuje zagadać albo zbić, ale one są realne i są dla niego poważnym obciążeniem – także dla PiS, gdyby miał w nim odgrywać większą rolę.”W dalszej części rozmowy publicysta rozważał możliwe scenariusze polityczne w przypadku rozłamu w PiS. Jego zdaniem Morawiecki mógłby próbować pozycjonować się jako „bardziej europejski” wariant tej formacji, co naturalnie zbliżałoby go do Koalicji Obywatelskiej.„W takiej sytuacji Morawiecki będzie się starał ustawić jako rozsądniejszy, bardziej europejski PiS. To popycha go w stronę Koalicji Obywatelskiej.”Warzecha zwrócił uwagę, że w obecnych realiach trudno przewidzieć układ przyszłego Sejmu, a ewentualna lista Morawieckiego – nawet z kilkunastoma mandatami – mogłaby stać się czynnikiem rozstrzygającym o kształcie rządu.„Możemy mieć sytuację, w której to właśnie Morawiecki stanie się czynnikiem decydującym. I wtedy pojawi się pytanie: z kim pójdzie?”Zapytany o charakter konfliktu, publicysta stanowczo podkreślił, że nie sprowadza się on jedynie do osobistych ambicji.„Ten konflikt ma oczywiście wymiar personalny, ale jego podstawy są jak najbardziej programowe. Zarzuty dotyczą zbyt daleko idącej uległości wobec Unii Europejskiej, a nawet pojawiają się głosy o konieczności rozważania wariantu polexitowego.”W rozmowie pojawił się także wątek Wenezueli i reakcji polskich polityków na działania USA. Warzecha bardzo krytycznie ocenił wypowiedzi części prawicy, sugerujące analogie między Wenezuelą a sytuacją w Polsce.„Reakcje typu ‘ha, ha, ha, dobrze Trump zrobił' są intelektualnie prostackie. Stany Zjednoczone ewidentnie złamały prawo międzynarodowe.”Publicysta jednoznacznie odrzucił pomysł jakiejkolwiek zewnętrznej interwencji w Polsce, nawet wobec rządu, który sam ocenia bardzo krytycznie.„Można bardzo źle oceniać premiera Tuska – ja go bardzo źle oceniam – ale życzenie sobie obcej interwencji w Polsce to brak szacunku dla własnego państwa.”Na zakończenie rozmowy Warzecha odniósł się do aktualnej kondycji rządu Donalda Tuska. Jego zdaniem sytuacja nie jest ani tak dobra, jak sugeruje propaganda rządowa, ani tak zła, jak oczekiwała opozycja po wcześniejszych kryzysach.„Jest lepiej, niż spodziewała się opozycja, ale nie jest tak dobrze, jak chciałby rząd. Makroekonomiczne wskaźniki niewiele mówią o sytuacji zwykłego podatnika.”Publicysta przestrzegał przed przekonaniem, że wynik kolejnych wyborów jest już przesądzony.„To absolutnie nie jest tak jasne i oczywiste. Do wyborów jest jeszcze trochę czasu, a dynamika polityczna jest bardzo duża.”
Zakładam, że mieszkasz w domu, który ma już swoje lata i masz dosyć płacenia wysokich rachunków. Czy ktoś Ci powiedział, że powinieneś zamontować pompę ciepła, panele na podczerwień lub piec indukcyjny? Uważaj! Dodatkowa instalacja może nie tylko nie przynieść spodziewanych oszczędności, a nawet znacznie zwiększyć Twoje rachunki. Zapewne słyszałeś historie ludzi, którzy wymienili swój piec na węgiel lub ekogroszek na ekologiczne źródło ciepła i byli przerażeni wysokością rachunków za energię elektryczną. Najczęściej nie jest to wina samego źródła ciepła, a błędnego podejścia do tematu termomodernizacji budynku i ślepej wiary w opowieści nieuczciwych handlowców i sprzedawców, którzy pobierają solidne prowizje za polecenie konkretnego sprzętu. Jak zatem podejść do tematu termomodernizacji budynku? Kompleksowo. Oznacza to, że powinieneś uwzględnić zarówno zmniejszenie strat energii w budynku, modernizację kotłowni, wymianę źródła ciepła, instalację fotowoltaiczną, a nie tylko jedno z tych działań. Zmniejszenie strat energii w budynku Zacznij od zlokalizowania miejsc, z których ucieka najwięcej ciepła. W tym celu możesz wypożyczyć kamerę termowizyjną lub skorzystać z pomocy eksperta, który wykona audyt energetyczny Twojego budynku. Przykładowe miejsca: Stare, „zimne” okna, które mają wysoki współczynnik przenikania ciepła. Rozwiązanie: wymiana okien. Nieszczelne okna. Okna mogą być energooszczędne, ale ciepło może uciekać między oknem, a murem. Jeżeli w każdym oknie masz małe nieszczelności, to jest to tak, jakbyś miał na stałe w salonie wybitą dziurę o wielkości 0,5 metra na 0,5 metra! (*) Nic dziwnego, że w domu jest zimno, prawda? Strop/dach. W nowym budownictwie często projektuje się 30 – 40 cm izolacji. Ile jest u Ciebie? Piwnica. Izolacja stropu między piwnicą a pierwszą kondygnacją pozwoli na ograniczenie strat ciepła na dużej powierzchni. Podobnych miejsc oczywiście może być więcej – nieszczelne drzwi, mostki cieplne przy balkonie, ucieczka ciepła przez niezaizolowaną ścianę do nieocieplonego garażu – wskazuję jedynie, że być może można ograniczyć straty energii bez konieczności kosztownego dokładania izolacji na wszystkich ścianach budynku. Modernizacja kotłowni Czy zdarza się, że w Twoim domu jest za ciepło i musisz otwierać okna, aby uzyskać optymalną temperaturę? To nie jest efektywne. Wypuszczając ciepłe powietrze tak naprawdę pozbywasz się pieniędzy. Nawet jeżeli nie otwierasz okien, a budynek raz przegrzewasz, a raz wychładzasz, to i tak zużywasz więcej energii niż przy stabilnej temperaturze. Porównałbym to do jazdy samochodem. Jazda ze stałą prędkością to mniejsze zużycie paliwa, niż gdybyś naprzemiennie przyspieszał i wytracał prędkość. Co zrobić? Może wystarczy zmienić ustawienia na termostatach lub obniżyć temperaturę wody na kotle? Tu także zalecam kontakt ze specjalistą. Wymiana źródła ciepła Do tego tematu trzeba podejść ostrożnie. Wymiana źródła ciepła na inne – nawet nowoczesne i ekologiczne – nie zawsze przyniesie oczekiwane oszczędności. Do domu musisz dostarczyć energię do ogrzewania i przygotowania ciepłej wody użytkowej. Energię tę wyraża się w jednostkach kWh. Jeżeli obecnie Twój dom ma zapotrzebowanie na energię w wysokości 16 000 kWh (odpowiada to około 3 tonom ekogroszku – wyjaśnienie poniżej), to po likwidacji pieca i założeniu paneli na podczerwień i bojlera do podgrzewania wody, będziesz pobierał 16 000 kWh energii elektrycznej. Jeżeli koszt energii wraz z dystrybucją wynosi 1,1 zł, to całkowity koszt wyniesie 17 600 złotych. Ekogroszek kosztuje kilka razy mniej… To ważne. Urządzenia elektryczne takie jak piece indukcyjne, panele na podczerwień lub maty grzewcze, zamieniają energię elektryczną na energię grzewczą w stosunku 1:1. Są to urządzenia o COP = 1, czyli każda 1 kWh energii elektrycznej daje 1 kWh energii cieplnej. I właśnie dlatego po wymianie pieca Twoje rachunki mogą wzrosnąć. Oczywiście możesz dołożyć instalację fotowoltaiczną, ale: Tak duże zużycie energii wymaga montażu drogiej instalacji o dużej mocy. Nie zawsze jest możliwość montażu instalacji z uwagi na niekorzystne usytuowanie dachu, zacienienie lub zbyt niską wytrzymałość konstrukcji dachu. Dla porównania: pompy ciepła zamieniają energię elektryczną na energię cieplną z 3-4 razy większą sprawnością więc koszty ogrzewania i podgrzewania c.w.u. pompą ciepła w tym przypadku wyniosłyby ok. 4000 – 6000 złotych rocznie. Mniejsze zużycie energii, to możliwość zakupu mniejszej i tańszej instalacji fotowoltaicznej. Pompa ciepła + fotowoltaika mogą więc się bardziej opłacać niż ogrzewanie elektryczne + fotowoltaika, ale wszystko zależy od konkretnego budynku. Nie powinno się planować termomodernizacji budynku na zasadzie: „Wymienimy piec na urządzenie elektryczne. Pobór energii będzie duży, ale bez obaw – dołożymy fotowoltaikę i będzie Pan zadowolony” . Takie podejście rzadko ma sens, szczególnie gdy dom ma wysokie straty ciepła. Każdy dom jest inny i wymaga indywidualnej analizy. Niekiedy można ograniczyć koszty w dość łatwy sposób: unikając przegrzewania budynku lub wykonując proste zmiany – np. podgrzewanie wody użytkowej tylko rano i wieczorem, izolacja wszystkich rur w kotłowni, wymiana starego bojlera na nowoczesny i dobrze izolowany itd. Wstępnie możesz policzyć koszty z pomocą symulatora udostępnionego przez Fundację Instrat: Symulator Symulator omawiam w tym filmie: Obejrzyj także film o fotowoltaice i magazynach energii: Modernizację swojego budynku przeprowadziłem kilka lat temu – wymieniłem piec na ekogroszek na pompę ciepła powietrze-woda i dołożyłem instalację fotowoltaiczną o mocy 8 kWp. Dzięki temu moje rachunki za energię wynoszą obecnie ok. 3000 – 3500 złotych rocznie. To całkowity koszt energii włącznie z ogrzewaniem, c.w.u., prądem bytowym itp. Zużycie energii elektrycznej mam dość duże: pracujemy w domu, dużo sprzętów elektronicznych, płyta indukcyjna itp. Mój dom nie jest energooszczędny według obecnych standardów. Ma tylko 12 cm styropianu i wentylację grawitacyjną. Powierzchnia: 135 m2. I pomimo tego płacę średnio 300 złotych miesięcznie. Jestem zadowolony. Podjąłem dobre decyzje, bo byłem w korzystnej sytuacji: miałem projekt budowlany i wiedziałem jakie jest zapotrzebowanie budynku na ciepło. Gdybym nie miał projektu, to mógłbym policzyć zapotrzebowanie na energię na podstawie zużycia opału. To jednak może być obarczone dość dużym błędem. W budynku zużywałem ok. 2,5 – 3 tony ekogroszku. Przyjmę do obliczeń 3 tony. Typowa wartość opałowa ekogroszku: ok. 24 MJ /kg Wartość opałowa w 3 tonach: 3000 kg × 24 MJ/kg = 72000 MJ Przelicznik: 1 kWh = 3,6 MJ Wartość opałowa w kWh: 72 000 / 3,6 = 20 000 kWh/rok Sprawność kotła: ok. 80% 20000 * 0,8 = 16000 kWh To bardzo duże zużycie energii. O wiele większe niż wynikało to z mojego projektu budowlanego. Dlaczego te wartości są zawyżone? Typowa wartość opałowa ekogroszku to wartość teoretyczna. Można uzyskać taką wartość dla paliwa suchego w ściśle kontrolowanych warunkach. W praktyce paliwo ma inną wilgotność, zawiera popiół, ma różną frakcję i spiekalność. W domu panują warunki dalekie od laboratorium – paliwo jest podawane nieoptymalnie, wymiennik jest zabrudzony i gorzej oddaje ciepło, powietrze dmucha nieefektywnie. Nie całe ciepło zostaje dostarczone do ogrzania budynku. Straty są w samej kotłowni, a dużo ciepła ucieka przez komin. Wcześniej założyłem sprawność w wysokości 80%. W praktyce sprawność jest znacznie niższa i dlatego z jednej tony ekogroszku uzyskasz znacznie mniej energii. To oznacza, że rzeczywiste zapotrzebowanie budynku na energię jest niższe niż wynikałoby to z prostych obliczeń na podstawie teoretycznej wartości opałowej. Jeżeli nie masz projektu, to zalecam wykonanie tak zwanego OZC lub audytu energetycznego, który pozwoli na uzyskanie dokładniejszych wyników. Jest to szczególnie ważne, jeżeli planujesz zakup pompy ciepła. Jeżeli kupisz pompę ciepła o zbyt dużej mocy, to przepłacisz, a pompa ciepła będzie działała nieefektywnie w okresach przejściowych (jesień, wiosna), co może skrócić jej żywotność. Więcej o pompach ciepła dowiesz się z tego podcastu: (*) Do obliczeń przyjąłem 12 okien 1,80 x 1,80 m i 3 mm nieszczelność na całym obwodzie okna. Obwód okna: 7,20. 7,20 m * 3 mm = 0,0216 m2 12 okien: 0,26 m2, czyli ok. 0,5 m x 0,5 m. Nawet mała nieszczelność, to ogromny problem. Oczywiście to uproszczenie, bo rzeczywisty przepływ powietrza zależy od ciśnienia, wiatru itp., ale i tak skala strat robi wrażenie. Artykuł Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Jak zaplanować termomodernizację? pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.
Sąd miał dziś zdecydować o areszcie dla Zbigniewa Ziobry. Nie zdecydował — odroczył sprawę do połowy stycznia. Wcześniej, w piątek, inny sąd uchylił europejski nakaz aresztowania Marcina Romanowskiego, argumentując to tym, że w Polsce jest „krypto-dyktatura”. Czy to koniec ambitnych planów ministra Żurka? Co z grubymi rybami obiecanymi na święta? A dziś także o maryjnym zakonie, założonym przez propisowskiego polityka po to, by ściągać do Polski imigrantów. W tle — znane nazwiska. Będzie też o Konfederacji, o wizycie prezydenta Zełenskiego oraz o zaskakującym sondażu dotyczącym POLEXIT-u. #IPPTVNaŻywo #polityka #Ziobro #Żurek ----------------------------------------------------
Efezjanie byli poruszeni. Ich wielką świątynię Artemidy spalił kiedyś szewc, Herostrates, w akcie czystej żądzy sławy. Teraz przyszedł wyrabiacz namiotów, apostoł Paweł, i twierdzi, że Artemida nie jest boginią, a bogowie stworzeni rękami ludzkimi są niczym. To uderzało nie tylko w wiarę, ale i w dochody rzemieślników wytwarzających posążki bogini. Wybuchły rozruchy. Zgromadzeni ludzie przez dwie godziny krzyczeli: “Wielka jest Artemida Efeska!” (Dzieje 19:34). Tak Biblia opisuje działalność Pawła w Efezie. Ale jak powstało to miasto i wielka świątynia Artemidy?Legendarne początki Efezu są związane z Amazonkami. To właśnie one miały ustawić pierwszą drewnianą podobiznę tej bogini. Artemida miała wiele cech przypisywanych Amazonkom. W mitologii jest on przedstawiana z łukiem i kołczanem. Była zarówno łowczynią jak i opiekunką zwierząt. Unikała mężczyzn, a wielu z nich zabiła. Później jej symbolem stała się pszczoła czyli królowa matka. Świątynię Artemidy zbudował słynny z bogactwa król Lidii Krezus. Ta świątynia była uznawana za jeden z 7 cudów świata.W Efezie mieszkał filozof Heraklit. Jest on znany z wypowiedzi, że wszystko płynie, nic nie stoi w miejscu, jest w ciągłym ruchu. Inna słynna osoba z Efezu to szewc Herostrates. Postanowił unieśmiertelnić swoje imię przez spalenie Artemizjonu czyli świątyni Artemidy. Został skazany na śmierć oraz na zapomnienie. Jego imię usunięto z wszystkich dokumentów w Efezie. Jego imię zapisał jednak historyk z innego miasta i tak przetrwało do naszych czasów. Ten szewc spalił świątynię zbudowaną przez Krezusa.Artemida nie była jedyną boginią matką czczoną przez Efezjan. Archeolodzy znaleźli w Efezie także dowody na istnienie tam świątyni Izydy czyli egipskiej bogini matki. Zachowały się stamtąd posągi Izydy karmiącej piersią małego Horusa. Inna bogini matka, którą czczono w Efezie to frygijska Kybele czyli bogini płodności. Zauważmy, że były to różne boginie matki, które czczono w tym jednym mieście. Wydaje się, że to jest ta sama bogini czczona pod różnymi imionami. Pojawia się ona także w Biblii.W Jeremiasza 7:18 czytamy: “Dzieci zbierają drwa, a ojcowie rozniecają ogień; kobiety ugniatają ciasto, aby wypiekać placki dla królowej niebios, cudzym bogom wylewa się ofiary z płynów, aby mnie obrażać”. Prawdopodobnie chodzi o kananejską boginię Asztarte (Isztar). Znaleziono egipskie dokumenty określającą ją jako “królową niebios Asztarte”. Czy jednak Asztarte jest podobna do Artemidy, bogini Amazonek?W 1 Samuela 31:10 czytamy: “Zbroję zaś jego złożyli w świątyni Asztarty, a jego zwłoki powiesili na murze Bet-Szeanu”. Zwycięskie trofea zwykle umieszczano w świątyniach bożków, którym przypisywano dane zwycięstwo. Wydaje się, więc, że Filistyni traktowali Asztarte nie tylko jako boginię matkę, ale także jako boginię wojny. Zauważmy jakie to podobne do efeskiej Artemidy, która była zarówno boginią matką jak i wojowniczką. Wprawdzie nie można tego udowodnić, że to ta sama bogini, ale podobieństwo jest uderzające. Podobnie zrobili później Rzymianie swoich bogów upodobnili do ich greckich odpowiedników.Wydaje się, że w Efezie doszło do synkretyzmu. Połączono kult amazońskiej bogini Artemidy z kultem frygijskiej Kybele oraz egipskiej Izydy. W czasach rzymskich Artemida była przedstawiana była z wieloma piersiami jak egipska Izyda. Nie była to już tylko boginka amazonek. Na tym polega synkretyzm czyli łączenie wierzeń. Apostoł Paweł wszędzie głosił, “że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobieni” (Dzieje 19:26). Jednak tylko w Efezie spotkało się to z tak wielką reakcją. Ludzie byli tam bardzo przywiązani do kultu bogini matki Artemidy.W Efezie znajdował się teatr, który był największy w Azji Mniejszej czyli na terytorium dzisiejszej Turcji. Był używany nie tylko do wystawiania sztuk. W Dziejach 19:39 czytamy: “I napełniło się miasto wrzawą, i ruszyli gromadnie do teatru, porwawszy z sobą Gajusa i Arystarcha, Macedończyków, towarzyszów Pawła”. Jak widać właśnie tam odbywały się wiece. Czytamy, że gdy trzeba było coś obgadać wszyscy gromadnie ruszyli do teatru. Ale odbywały się tam też być może walki.Apostoł Paweł w 1 Liście do Koryntian 15:32 napisał: “Jeśli ja na sposób ludzki walczyłem z dzikimi zwierzętami w Efezie, jaki z tego dla mnie pożytek? Jeśli umarli nie bywają wzbudzeni, jedzmy i pijmy, bo jutro pomrzemy”. Niektórzy bibliści twierdzą, że to przenośnia. Inni skłaniają się ku temu, że Paweł naprawdę walczył w Efezie z jakimiś zwierzętami. Jeżeli to prawda to mogo się to wydarzyć w wielkim teatrze, który mógł pomieścić około 25 tys. ludzi. Ale jak wyglądała historia chrześcijaństwa w Efezie?W Dziejach Apostolskich 18:19 czytamy, że Paweł a wraz z nim małżeństwo Akwilasa i Pryscylli przybyli razem do Efezu. Jednak zaraz kolejne wersety mówią o tym, że Paweł odpłynął z tego miasta. Akwilas z żoną tam pozostał i między innymi sprawił, że chrześcijaninem został Apollos, Żyd z Aleksandrii. Można chyba powiedzieć, że to właśnie to małżeństwo zapoczątkowało ewangelizację w Efezie. Później jednak Paweł wrócił.W Dziejach 19:10 czytamy o działalności Pawła w Efezie: “I działo się to przez dwa lata, tak że wszyscy mieszkańcy Azji, Żydzi i Grecy, mogli usłyszeć Słowo Pańskie”. Potrafił on przekonywać, o czym świadczy werset z Dziejów Apostolskich 19:19, gdzie czytamy o nowonawróconych, którzy zniszczyli własne księgi czarnoksięskie warte 50 tys. srebrnych drachm. W tekście greckim jest mowa o sztukach srebra. Jeżeli były to drachmy jak przetłumaczono to w Biblii warszawskiej to każda taka drachma była zapłatą za dzień pracy robotnika.Dalsza część 19 rozdziału Dziejów Apostolskich opisuje rozruchy ludzi, który wołali: “Wielka jest Artemida Efezjan!” Wywołał je Demetriusz, którego słowa o Pawle zacytowano w Dziejach 19:26, gdzie czytamy: “Widzicie też i słyszycie, że ten Paweł nie tylko w Efezie, lecz nieomal w całej Azji namówił i zjednał sobie wiele ludzi, mówiąc, że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobieni”. Nawet przeciwnicy mówili o tym, że Paweł przekonał “wielu ludzi”. Czy to tą sytuację opisywał Paweł gdy mówił o walce z dzikimi zwierzętami? Niektórzy bibliści się ku temu skłaniają.Zauważmy, że Paweł miał wielu współpracowników. Kiedy pierwszy raz odwiedził Efez na krótko pozostawił tam Akwilasa i Pryscylę. Później postąpił tak samo. W 1 Liście do Tymoteusza 1:3 czytamy: “Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie i żebyś pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż my”. Potem w 2 Liście do Tymoteusza 4:12 pisał: “A Tychikusa posłałem do Efezu”. Później z więzienia w Rzymie napisał List do Efezjan. Co wiemy o trudnej sytuacji Pawła w Efezie?Niestety jesteśmy zdani na domysły. Paweł pisał do Koryntian, że walczył z dzikimi zwierzętami. Później w 2 Liście do Tymoteusza 1:18 pisał o Onezyforze: “jak wiele usług oddał mi w Efezie, ty wiesz najlepiej”. O Akwilasie i Pryscylli napisał w Rzymian 16:4 gdzie czytamy: “Którzy za moje życie szyi swej nadstawili, którym nie tylko ja sam dziękuję, ale i wszystkie zbory pogańskie”. Nie pada tutaj nazwa miejsca, gdzie oni ryzykowali życie dla apostoła, ale być może także chodzi o Efez.Później Efezem najwyraźniej zajmował się apostoł Jan. W księdze Objawienia rozdziałach 2 i 3 są zawarte listy do 7 zborów - pierwszym z nich jest właśnie Efez. W Objawieniu 2:1-7 jest mowa o tym, że w tym zborze osłabła miłość, ale odrzucili nauki sekty Nikolausa. Ta grupa jest wspomniana jeszcze w liście do Pergamonu, który znajdował się na północ od Efezu także w Azji Mniejszej. Chodzi więc pewnie o jakąś lokalną sektę, ale to są tylko przypuszczenia.Ciekawa jest późniejsza historia tego miasta mocno związana z interpretacją tekstu biblijnego. W 431 roku cesarz Teodozjusz II wezwał biskupów na trzeci sobór powszechny do Efezu. Wcześniej na pierwszym soborze w Nicei uznano boskość Jezusa. Teraz przedmiotem obrad była nie “boskość Maryi”, lecz kwestia chrystologiczna: czy Maryję można nazywać Matką Bożą (Theotokos), ponieważ urodziła Jezusa Chrystusa, który jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.Wybór Efezu jako miejsca obrad od dawna nasuwa skojarzenia kulturowe, ponieważ miasto było ważnym ośrodkiem kultu bogiń-matek: Artemidy Efeskiej, egipskiej Izydy oraz anatolijskiej Kybele. Zachowały się dość dokładne sprawozdania z przebiegu soboru efezkiego i nigdzie nie pojawia się argument, że skoro lud czcił boginie-matki, należy dać mu chrześcijańską Matkę Bożą. Niemniej po ogłoszeniu tytułu Theotokos mieszkańcy Efezu wyszli na ulice z pochodniami i skandowali na cześć biskupów, którzy ogłosili tę doktrynę, co pokazuje, jak silnie decyzja teologiczna rezonowała z lokalną pobożnością.Widzicie też i słyszycie, że ten Paweł nie tylko w Efezie, lecz nieomal w całej Azji namówił i zjednał sobie wiele ludzi, mówiąc, że nie są bogami ci, którzy są rękami zrobienihttp://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/19/26Dzieci zbierają drwa, a ojcowie rozniecają ogień; kobiety ugniatają ciasto, aby wypiekać placki dla królowej niebios, cudzym bogom wylewa się ofiary z płynów, aby mnie obrażaćhttp://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Jeremiasza/7/18Zbroję zaś jego złożyli w świątyni Asztarty, a jego zwłoki powiesili na murze Bet-Szeanuhttp://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/1-Ksiega-Samuela/31/10I działo się to przez dwa lata, tak że wszyscy mieszkańcy Azji, Żydzi i Grecy, mogli usłyszeć Słowo Pańskie.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/19/10A niemało z tych, którzy się oddawali czarnoksięstwu, znosiło księgi i paliło je wobec wszystkich; i zliczyli ich wartość i ustalili, że wynosiła pięćdziesiąt tysięcy srebrnych drachm.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/19/19
Unia Europejska pożyczy Ukrainie 90 miliardów euro na dwa lata. Liderom UE nie udało się jednak dojść do porozumienia w sprawie wykorzystania rosyjskich pieniędzy zamrożonych na europejskich kontach. Sprzeciw wyraziła Belgia, na terenie której znajduje się bank dysponujący tymi aktywami. W weekend kolejna runda rozmów amerykańsko-rosyjskich w sprawie planu pokojowego dla Ukrainy. Wcześniej Władimir Putin zadeklarował, że cele Rosji na Ukrainie są niezmienne i Rosja zrealizuje je albo metodami dyplomatycznymi, albo siłą. Na jak długo starczą Ukrainie pieniądze pożyczone przez Europę? Na jak długo Europie starczy zaangażowania w obronę Ukrainy? Czy zabiegi dyplomatyczne mają szansę na realną zmianę sytuacji w wojnie? Po co Wołodymyr Zełenski przyjeżdża do Polski?Zwolennik Augusto Pinocheta został prezydentem Chile. José Antonio Kast zapowiada deportację 360 tysięcy migrantów i odbudowę potęgi Chile. Dlaczego ludzie mu wierzą?Coraz więcej krajów, w tym krajów zachodnich, odbudowuje związki z talibami rządzącymi Afganistanem. Dlaczego świat uznaje ich władzę, mimo że nie zmieniają oni zasadniczo swojej polityki?Wspierani przez Rwandę rebelianci z armii M23 zajęli kolejne miasto w regionie Kiwu w Demokratycznej Republice Konga. Amerykanie oskarżają Rwandę o złamanie porozumienia zawartego z Demokratyczną Republiką Konga. Dlaczego Rwanda czuje się bezkarna w tym regionie?Nowe badania paleontologiczne rzucają światło na pochodzenie „Małej stopy” – niemal całkowicie zrekonstruowanego szkieletu hominida sprzed prawie 3 milionów 700 tysięcy lat. Co te badania mówią o ewolucji człowieka?A także: o świętach i złych mocach oraz o tym, jak się bronić przed jednymi i drugimi.Rozkład jazdy: (02:43) Wojciech Konończuk: Pieniądze dla Ukrainy(27:44) Joanna Gocłowska-Bolek: Prawica zwycięża w Chile(49:16) Grzegorz Dobiecki: Świat z boku - Zgiń, przepadnij, siło nieczysta(56:00) Wszystko co najlepsze w Raporcie(57:47) Podziękowania(1:04:26) Marcin Pośpiech: Talibowie zyskują wiarygodność(1:19:45) Radosław Malinowski: Wojna Rwandy na wschodzie DR Konga(1:39:45) Łukasz Kwiatek: Kim jest „Mała stopa”(2:01:43) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
W Odysei Wyborczej Radia Wnet Katarzyna Kraszewska, Polka od lat mieszkająca w Sydney, opowiedziała o zamachu, do którego doszło w niedzielę w rejonie plaży Bondi w czasie obchodów Chanuki. Zginęło w nim 15 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. W rozmowie mówiła o skali tragedii, chaosie na miejscu oraz o tym, jak reaguje miasto.Rozmówczyni zaczęła od opisu samej Bondi, miejsca ikonicznego dla Sydney, położonego kilka kilometrów od centrum, żyjącego społecznościami: od surferów, przez pływaków, po siatkarzy plażowych. Jak mówi, Bondi to najsłynniejsza i ikoniczna plaża, którą odwiedza wiele osób.Kraszewska opisała, że tego dnia była na plaży i w okolicy parkingu, gdzie – jak relacjonowała – doszło później do ataku. Wróciła do domu wcześniej, bo źle się czuła. Potem zadzwonił do niej znajomy.Zadzwonił do mnie wystraszony znajomy i mówi: Kate, nie przyjeżdżaj na plażę, bo strzelanina była. Dwie godziny przed byłam na tym parkingu kilka metrów od tej całej strzelaniny– opisuje.https://wnet.fm/2025/12/15/ptsd-bron-i-cywile-ekspert-ostrzega-scenariusz-z-sydney-mozliwy-w-polsce/Kraszewska mówiła też o panice i dezorientacji tysięcy osób obecnych w rejonie plaży.Na plaży było tego dnia tysiące ludzi. Każdy w panice w różnych kierunkach uciekał, ale też nie wiedzieli, co się dzieje i gdzie uciekać– dodaje.W rozmowie przekazała również informacje o napastnikach – zaznaczając, że to ustalenia, o których w tym momencie mówi się w Australii.Do tej pory, co udało się policji ustalić, to był ojciec z synem. Syn 24 lata, ojciec 50. Ustalono powiązania z grupą terrorystyczną, komórką terrorystyczną państwa islamskiego… mieli flagę państwa islamskieg– wskazuje,Relacjonowała także dramatyczne próby powstrzymania sprawców przez przypadkowe osoby oraz historie ofiar.Katarzyna Kraszewska podkreślała, że po tragedii wśród mieszkańców Bondi nie dominuje otwarty strach, lecz poczucie przygnębienia i psychicznego wyczerpania. Wiele osób ma problemy ze snem i wciąż nie potrafi pogodzić się z tym, że do ataku doszło w miejscu kojarzonym dotąd wyłącznie z odpoczynkiem i radością. Ikoniczna plaża, która o tej porze roku zwykle tętni życiem, opustoszała i sprawia wrażenie miejsca wymarłego.W dalszej części rozmowy Kraszewska zwróciła uwagę na narastające w Sydney napięcia społeczne. Jej zdaniem konflikt na Bliskim Wschodzie coraz silniej odbija się na lokalnej rzeczywistości – w mieście odbywa się wiele demonstracji, a międzynarodowe spory i emocje przenoszone są na australijskie ulice, co dodatkowo potęguje atmosferę niepokoju i podziałów./fa
Tereny dzisiejszej Turcji w starożytności nazywano Anatolią. Jej środkowa część to Galacja. Jednym z najważniejszych miast była tam Ankara - dzisiejsza stolica Turcji, a w starożytności stolica Celtów, których Grecy nazywali Galatami. Skąd wzięli się tam Celtowie i jak ich opisuje Biblia?Celtowie od wieków zamieszkiwali północną Europę. W IV wieku p.n.e. pojawili się nawet w Grecji. Gdy król Bitynii - krainy leżącej w dzisiejszej północno-zachodniej Turcji - potrzebował pomocy w wojnie przeciw bratu, sprowadził ich jako najemników. Celtowie zostali tam na stałe i stworzyli własne królestwo, Galację. Składała się ona z trzech plemion: Tektosagów, Tolistoagów i Troków, które podzieliły między siebie cały region. Ankara była stolicą Tektosagów.Galatowie uchodzili za niezwykle odważnych, ale też porywczych wojowników. Napadali na otaczające ich królestwa greckie. Pokonał ich Antioch I Soter z dynastii Seleucydów, lecz większą rolę w historii walk z Galatami odegrało królestwo Pergamonu. To właśnie zwycięstwa króla Pergamonu, Attalosa I, zostały uwiecznione w słynnej sztuce pergamońskiej. Na jego zamówienie powstał „Umierający Galat” — rzeźba przedstawiająca celtyckiego wojownika z charakterystycznym torquesem na szyi. Przedstawia pokonanego przeciwnika, ale z ogromnym szacunkiem dla jego odwagi.Mimo porażek Galacja przetrwała jako samodzielne państwo aż do I wieku p.n.e. Jej ostatni król, Amyntas, zapisał swoje królestwo Rzymowi w testamencie. W ten sposób Galacja stała się rzymską prowincją. Co ciekawe, nie było to wcale pierwsze takie wydarzenie w regionie. Wcześniej bardzo podobnie postąpił ostatni król Pergamonu, Attalos III, który w 133 roku p.n.e. również zapisał swoje państwo Republice Rzymskiej, włączając Pergamon do imperium bez wojny. Mówiłem o tym w odcinku 66.Grecy nazywali Galatów „greckimi Galami” albo „galijskimi Grekami”. Choć żyli w otoczeniu kultury greckiej, przez wiele stuleci zachowali swój własny język. Hieronim ze Strydonu - autor łacińskiej Wulgaty - pisał w IV wieku n.e., że Galatowie nadal mówią językiem przypominającym mowę Celtów z rejonu Alp. Oznacza to, że ich język przetrwał co najmniej 800 lat, mimo silnej greckiej dominacji kulturowej.Apostoł Paweł kilkakrotnie przechodził przez Galację. W Dziejach 16:6 czytamy, że „przeszli przez frygijską i galacką krainę”. W 18:23 - podczas trzeciej podróży - „przemierzał kolejno krainę galacką i Frygię, utwierdzając wszystkich uczniów”. Skoro już wtedy ich odwiedzał, musieli przyjąć chrześcijaństwo wcześniej. Jak wyjaśnić pozorną sprzeczność, że według Dziejów 16:6 przechodzili przez Galację, ale duch święty zabronił im głosić, a potem w Dziejach 18:23 umacniał uczniów w tej krainie? Aby to zrozumieć zajmijmy się miastami Galacji.Ankara, stolica Galacji, nie występuje w Biblii. Jakie więc miasta odwiedził Paweł? W Dziejach Apostolskich wymienione są Antiochia Pizydyjska, Ikonium, Listra i Derbe. Formalnie Antiochia była miastem Pizydii, ale w czasach rzymskich prowincję Galacji poszerzono właśnie o Pizydię. Dlatego w okresie Pawła wszystkie te miasta znajdowały się w granicach Galacji. Gdy więc w Biblii mowa o Galacji, gdzie byli uczniowie chodzi zapewne o Galacje południową, w której było mało Galów. Gdy z kolei mowa o Galacji, gdzie Paweł nie głosił Słowa Bożego to prawdopodobnie chodzi o północną część tej prowincji, gdzie było więcej Galatów.Kim byli ich mieszkańcy? Biblia nie podaje szczegółów. Wiemy, że w Listrze mieszkał Tymoteusz - syn Greka i Żydówki. Historia potwierdza, że w Galacji żyli Celtowie, Grecy, Żydzi i inne narody. Jak już mówiłem wydaje się, że w północnej części, która zawsze była nazywana Galacją mieszkali głównie Celtowie, te trzy plemiona. W czasach rzymskich rozszerzono tą prowincję także o obszary południowe, gdzie chyba było więcej Greków, Żydów itd.To właśnie do nich apostoł Paweł napisał swój list - znany jako List do Galatów lub List do Galacjan. Nic nie wskazuje, aby Paweł używał tam innego języka niż grecki. Galatowie, choć przez wieki zachowali swój celtycki język, żyli w świecie greckojęzycznym i z pewnością znali grekę. Wydaje się, że Paweł koncentrował się na południowej Galacji. Mniej wiemy o tej północnej zamieszkanej głównie przez Galatów. Również temat listu do Galatów zdaje się na to wskazywać.Głównym tematem listu do Galatów jest kwestia tego czy chrześcijanie pochodzenia pogańskiego muszą przestrzegać Prawa Mojżeszowego. Najwyraźniej po tym jak Paweł odwiedził te miasta przybyli tam Żydzi, prawdopodobnie faryzeusze, którzy nauczali, że poganie muszą zostać obrzezani. Ta część listu była chyba skierowana do południowych Galatów. Jednak ten list zawiera także listę uczynków ciała oraz owoców ducha w rozdziale 5. Być może ten fragment był skierowany bardziej do etnicznych Galatów na północy tej prowincji. Ale to są tylko moje przypuszczenia.Galatowie byli najbardziej na wschód wysuniętym narodem celtyckim w dziejach. Żadna inna celtycka grupa plemienna, która utworzyła własne terytorium i państwo, nie dotarła dalej. To prawda, że pojedynczy Celtowie lub mniejsze oddziały najemników, znane z waleczności, pojawiały się jeszcze dalej na Bliskim Wschodzie. Historyczne źródła potwierdzają, że Celtowie byli na przykład zatrudniani jako strażnicy na dworze egipskiej królowej Kleopatry, a później służyli jako wojska najemne królowi Judei, Herodowi Wielkiemu. Jednak Galacja pozostała najdalej na wschód wysuniętym regionem z trwale osiedloną celtycką ludnością.I przeszli przez frygijską i galacką krainę, ponieważ Duch Święty przeszkodził w głoszeniu Słowa Bożego w Azji.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/16/6Spędziwszy tam jakiś czas, udał się w drogę, przemierzając kolejno krainę galacką i Frygię, utwierdzając wszystkich uczniów.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Dzieje-Apostolskie/18/23Albowiem Demas mnie opuścił, umiłowawszy świat doczesny, i odszedł do Tesaloniki, Krescent do Galacji, Tytus do Dalmacjihttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/2-List-do-Tymoteusza/4/10I wszyscy bracia, którzy są ze mną, do zborów Galacjihttps://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/List-do-Galacjan/1/2
W rozmowie z Radiem Wnet dr Krzysztof Rak analizował słowa premiera Donalda Tuska, który w Berlinie zadeklarował, że jeśli Niemcy nie przedstawią „jednoznacznej i szybkiej” decyzji ws. zadośćuczynień dla ofiar II wojny, Polska rozważy wypłatę świadczeń ze swoich środków.Rak przypomniał, że mowa o około 50 tysiącach żyjących ofiar, choć jeszcze półtora roku temu liczba ta wynosiła ok. 60 tys. – i z każdym rokiem maleje.Ekspert podkreślił, że Tusk wyraźnie zmienił swoje dotychczasowe stanowisko. Wcześniej dystansował się od tematu reparacji, argumentując, że Niemcy rozmów nie podejmą. Tymczasem teraz premier powtórzył kluczową tezę dotąd używaną przez PiS: że rzekome zrzeczenie się reparacji w 1953 r. nie ma mocy prawnej, bo Polska była wówczas państwem niesuwerennym.Według Raka oznacza to, że Tusk przesuwa się na pozycje rządu PiS w sprawie reparacji i zadośćuczynienia – i ocenia to pozytywnie.Mamy szansę na zadośćuczynienie tylko wtedy, jeśli sprawa przestanie być w Polsce przedmiotem sporu. Konsensus jest kluczowy– wskazuje.Dr Rak podkreślił też, że ewentualna wypłata świadczeń przez Polskę nie osłabi pozycji Warszawy wobec Berlina, przeciwnie – może stać się silnym argumentem moralnym i politycznym.Państwo polskie poczuło się do solidarności, choć nie było sprawcą. Niemcy – sprawcy – nadal nic nie robią– dodaje.Jego zdaniem taki ruch miałby nawet „efekt zawstydzenia” strony niemieckiej oraz wzmocniłby mandat Polski do dalszych roszczeń.Rak przypomniał również, że Polska i tak częściowo wypłaca dodatki dla ofiar II wojny, lecz skala pomocy jest niewystarczająca wobec ich wieku, cierpienia i sytuacji materialnej.To nasi dziadkowie i pradziadkowie. To nasz moralny obowiązek zapewnić im godną starość– zaznacza,Ocenił, że słowa Tuska to moment przełomowy – mniej zauważony w Polsce, ale znaczący dla przyszłych relacji z Niemcami.
Gdyby do zarządzania piłką nożną w Polsce wszyscy podchodzili w tak logiczny i racjonalny sposób jak gość 249. odcinka „Jak Uczyć Futbolu”, nasza kopana rozwijałaby się w jeszcze szybszym tempie… Marek Wasiluk to ekspert i komentator Polsatu. Jako trener pracował Akademii Jagiellonii Białystok, między innymi z zespołem CLJ U19. Wcześniej jako piłkarz Jagi, Cracovii czy…
Dzisiaj w „Temacie tygodnia”: Zbigniew Ziobro na Węgrzech. Czy ucieka w panice przed odpowiedzialnością? Takie pytania padały w ostatnich dniach. Aktualnie minister sprawiedliwości w rządach PiS Zbigniew Ziobro jest na Węgrzech. Przebywa tam z nim jego żona Patrycja Kotecka-Ziobro, asystentka europosłów. W ostatnim czasie Zbigniew Ziobro stracił immunitet. Polskie służby chciałyby przesłuchać go w kraju. Czy Ziobro zostanie zatrzymany po powrocie do Polski? Wcześniej padały pytania o to, czy Zbigniew Ziobro jest chory, wiele osób wątpiło w to, czy jest w szpitalu. Jaka jest teraz jego przyszłość? O tym, gdzie jest Zbigniew Ziobro i co planuje, mówi Anna Dąbrowska, z którą rozmawia Karolina Lewicka.
Burza wokół wpisu Jad WaszemInstytut Yad Vashem opublikował w mediach społecznościowych wpis kłamliwie przypisujący Polsce wprowadzenie nakazu noszenia przez Żydów opasek z Gwiazdą Dawida w czasie wojny.Nakaz noszenia opasek z gwiazdą Dawida został wprowadzony 23 listopada 1939 roku przez Hansa Franka – niemieckiego gubernatora okupacyjnego Generalnego Gubernatorstwa. Była to decyzja władz niemieckich, a nie polskich, ponieważ po napaści Niemiec i ZSRR państwo polskie przestało realnie funkcjonować.https://wnet.fm/2025/11/24/szokujaca-arogancja-jad-waszem-instytut-nie-jest-w-stanie-przeprosic-za-antypolska-manipulacje/Aleksandra Fedorska, dziennikarka i publicystka Radia Debata, nie kryje emocji. Podkreśla, że wypowiedź instytutu, który ma być światowym autorytetem badań nad Zagładą, nie jest dla niej tylko błędem, ale osobistą zniewagą.Czuję się bardzo urażona. Jak jest to w ogóle możliwe, że instytucja zajmująca się Holokaustem może napisać coś takiego? To jest amoralne– mówi.Fedorska zaznacza, że mówi także jako osoba, której nazwisko widnieje w Jad Waszem na liście Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.Wielu Polaków ryzykowało absolutnie wszystkim. A tu jesteśmy przedstawiani w takim świetle. To jest karczemny błąd– stwierdziła.Publicystka krytycznie ocenia pierwszą reakcję polskiej dyplomacji.Jedno zdanie na Twitterze jest za delikatne. Nie wyraża naszego oburzenia i rozczarowania. To przekroczenie granicy– podkreśla.Przypomina, że nie jest to pierwszy raz, gdy Polska musi bronić się przed niezgodnymi z prawdą sugestiami. Wcześniej na świecie utrwaliły się m.in. określenia „polskie obozy zagłady” – mimo że były to niemieckie obozy śmierci.IPN również zareagował, wskazując wprost, że wpis Jad Waszem pomija elementarną wiedzę o niemieckiej okupacji i roli Generalnego Gubernatorstwa. Fedorska idzie jednak dalej – jej zdaniem sprawa powinna mieć także wymiar formalny.Oczekuję protestu prawnego mojego rządu. W tym kontekście jesteśmy przedstawiani w sposób skandaliczny– mówi.Czy to przypadek, czy zmiana polityki?W rozmowie pojawia się także pytanie o intencje instytutu. Fedorska nie wierzy, że mógł to być zwykły brak wiedzy.To nie jest efekt ignorancji. Jeśli pojawiło się na świecie przyzwolenie, aby nas w takim świetle przedstawiać, to jest to tragiczne– oceniła.
Skandaliczna aukcja w niemieckim domu aukcyjnym została zablokowana po fali oburzenia w Polsce. Dom aukcyjny planował sprzedaż ponad 600 dokumentów i pamiątek po ofiarach niemieckich obozów – od listów i kart pocztowych po akta medyczne więźniów Auschwitz, Dachau i Ravensbrück.Gabriela Masztafiak, dziennikarka i publicystka, podkreśla w rozmowie z Radiem Wnet, że skala tej afery odsłania głębszy problem odpowiedzialności za pamięć o ofiarach. Zwraca uwagę, że to materiały o wyjątkowej wadze historycznej.To były listy, akta osobowe, dokumenty dotyczące pracy przymusowej, a nawet dokumentacja medyczna zawierająca wrażliwe dane. Wszystko wystawione do swobodnej sprzedaży, za kilkaset euro– tłumaczy.Dziennikarka zaznacza, że podobna aukcja odbyła się już w 2019 roku, a informacje o niej… zniknęły z oficjalnej strony domu aukcyjnego. Jej zdaniem rodzi to pytania o to, w jaki sposób prywatne osoby weszły w posiadanie takich zbiorów oraz dlaczego nikt wcześniej nie reagował.Pytanie brzmi: jak dom aukcyjny wszedł w posiadanie tych przedmiotów i jak ta osoba stała się "właścicielem" tak obszernej kolekcji? To nie są rzeczy, które powinny krążyć na wolnym rynku– podkreśla Masztafiak.https://wnet.fm/2025/11/17/andrzej-przylebski-musimy-oduczyc-niemcow-besserwisserstwa/Szczególnie bulwersujący był także plan sprzedaży listu i akwareli autorstwa Bronisława Czecha, legendarnego polskiego narciarza i olimpijczyka zamordowanego w Auschwitz, oraz telegramów z informacjami o śmierci więźniów.Dziennikarka zauważa, że polskie instytucje – MSZ, MKiDN czy Urząd ds. Kombatantów – zareagowały stanowczo, domagając się natychmiastowego wstrzymania licytacji. Jednak, jak mówi, taka czujność powinna być uruchamiana zanim dojdzie do podobnych skandali.To jest zapis tragedii i niewyobrażalnego bestialstwa. Te przedmioty mają nieocenioną wartość muzealną i powinny trafić do rodzin lub do miejsc pamięci. Państwo polskie musi reagować zawczasu, a nie dopiero wtedy, gdy aukcja ma się odbyć za kilka godzin– podkreśla.
Niektóre gry wyprzedziły swoje czasy tak bardzo, że… przepadły. Innowacje, które dziś są standardem, kiedyś były niezrozumiałe, zbyt ambitne lub wręcz nie do udźwignięcia przez technologię i rynek. W tym odcinku przyglądamy się produkcjom, które trafiły w zły moment — choć mogły zmienić branżę. Dlaczego się nie udały? Co zrobiły jako pierwsze? I jak wyglądałby świat gier, gdyby wtedy zostały hitem?ROZDZIAŁY:00:00:00 - 00:15 INTRO00:00:16 - 00:01:28 WPROWADZENIE00:01:29 - 00:35:34 TEMAT ODCINKA00:35:35 - 00:38:05 MOWA KOŃCOWA00:38:06 - 00:38:18 OUTRO
Karol Nawrocki odmówił podpisania nominacji 46 sędziów. Wcześniej wstrzymał też awanse dla funkcjonariuszy służb specjalnych. Maciej Żywno z Polski 2050 uważa, że prezydent "ewidentnie pracuje nad paraliżem państwa". - Myślę, że Putin się cieszy, jeżeli widzi, że prezydent polskiego kraju wkłada ręce w wojsko i służby mundurowe - powiedział na antenie Polskiego Radia 24.
Mikołaj Wild ocenia, że decyzja o zwrocie działki w Zabłotnem do Skarbu Państwa jest spóźniona, ale konieczna. Krytykuje KOWR i wskazuje na opóźnienia w działaniach instytucji publicznych.Były pełnomocnik rządu ds. CPK i były prezes spółki Centralny Port Komunikacyjny, Mikołaj Wild, odniósł się do sprawy działki w Zabłotnem, która po sprzedaży przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa trafiła do prywatnego właściciela, a dopiero niedawno została przekazana z powrotem do Skarbu Państwa. Jak podkreślił, decyzja ta „jest spóźniona, ale pozytywna”. Jednocześnie zaznaczył, że nie powinna ona była zostać sprzedana.
W najnowszych sondażach Ogólnopolskiej Grupy Badawczej (OGB) Koalicja Obywatelska osiąga 38–39 procent poparcia. Dla wielu obserwatorów to zaskoczenie, bo rząd jest mocno krytykowany, a premier cieszy się rekordowo niskim zaufaniem. Łukasz Pawłowski, szef OGB, ocenia, że to nie cud, tylko mechanika polityczna.To nie miłość, to konieczność. Wyborcy liberalni nie mają z czego wybierać. Nie ufają mniejszym partiom, więc głosują na silniejszego – tłumaczy Pawłowski w Poranku Radia Wnet.Według Pawłowskiego poparcie dla szeroko rozumianego obozu liberalnego od lat oscyluje wokół 48–49 procent. To tyle, ile Rafał Trzaskowski zdobył w drugiej turze wyborów prezydenckich.Im więcej ma Koalicja Obywatelska, tym mniej mają jej partnerzy. Suma pozostaje ta sama. To przesunięcie wewnątrz obozu, nie nowy przypływ poparcia– wyjaśnia.I dodaje, że po stronie Donalda Tuska działają dwa czynniki: brak konkurencji i efekt psychologiczny „głosu na pewniaka”. W opinii Pawłowskiego wyborcy pamiętają nieudane projekty po stronie centrum – od Nowoczesnej po Polskę 2050 – i wolą „nie ryzykować”.Donald Tusk różni się od liderów pozostałych partii. Jako jedyny daje swoim wyborcom poczucie siły i optymizmu: “Wygramy, zwyciężymy, powstrzymamy Kaczyńskiego”– mówi Pawłowski.Zdaniem prezesa OGB ta emocja działa skuteczniej niż racjonalne argumenty. Po stronie liberalnej to właśnie Tusk, jego determinacja i komunikat „nie poddajemy się” są dzisiaj spoiwem mobilizującym wyborców.„Rozliczenia” jako strategiaPawłowski uważa też, że narracja o rozliczaniu poprzedniej władzy nie jest przypadkiem.Tusk gra rolę szeryfa. Pokazuje, że to on rozliczy lata 2015–2023. Dla jego elektoratu to działa emocjonalnie i konsolidująco– mówi.Jego zdaniem nawet PiS nieświadomie pomaga premierowi, przypominając w swoich wystąpieniach twarze z poprzednich rządów.W oczach liberalnych wyborców to tylko wzmacnia przekaz Tuska: “Zobaczcie, oni znowu wracają”– komentuje Pawłowski.Wcześniejsze wybory? „Scenariusz leży na stole”Szef OGB nie wyklucza, że Donald Tusk rozważa wcześniejsze wybory parlamentarne.Wszystko jest w jego rękach. Dziś nie ma żadnej nowej partii liberalnej, która mogłaby mu odebrać głosy. Wcześniejsze wybory przycięłyby ewentualną konkurencję– ocenia.Według Pawłowskiego tryb kampanijny, w jakim Tusk funkcjonuje od miesięcy, trudno będzie utrzymać przez kolejne dwa lata, więc decyzja o skróceniu kadencji może zapaść wcześniej.Prawica ma przewagę, ale nie siłę rządzeniaW badaniach OGB łączny wynik prawicy sięga 51 procent, ale – jak mówi Pawłowski – ta przewaga nie przekłada się na polityczną skuteczność.Prawica jest rozbita i nie ma spójnej komunikacji. Samo niezadowolenie z rządu nie wystarczy. Trzeba być obecnym tam, gdzie są wyborcy – w głównych mediach i sieci– dodaje.
Patryk Wild, wiceprezes stowarzyszenia “TAK dla CPK”, przekonywał, że tzw. afera z działką to nie problem samego CPK, lecz KOWR i Ministerstwa Rolnictwa. Jak mówił, spółka „zachowała się prawidłowo” – wskazała teren, który jako własność Skarbu Państwa mógł zostać skomercjalizowany pod funkcje towarzyszące lotnisku (logistyka, magazyny), zmniejszając wydatki państwa na projekt.Skandal polegał na tym, że ta działka mimo stanowiska spółki CPK została sprzedana prywatnemu właścicielowi, pomniejszając potencjalne dochody Skarbu Państwa o kilkaset milionów złotych– mówił.Wild oceniał, że kluczowość terenu nie wynikała z jedynej możliwej lokalizacji, lecz z faktu, że był we władaniu państwa.Chodziło o maksymalizację korzyści dla budżetu. Jeżeli to państwo finansuje CPK, to państwo powinno skonsumować wzrost wartości – wskazał.Jego zdaniem magazyny można ulokować w wielu miejscach wokół portu, ale wyjątkowość tej działki polegała na własności publicznej.Pytany o deklaracje obecnego właściciela, Wild wskazał najprostsze wyjście: “jeśli jest wola odsprzedaży – państwo powinno po prostu odkupić działkę”. Zastrzegł, że wywłaszczenie zadziała tylko przy celach publicznych (np. linia kolejowa), natomiast funkcje komercyjne nie podlegają takim trybom. Podkreślił, że „piłka jest po stronie rządu”, dodając, że dotąd „przez ponad półtora roku nic się nie zadziało”.Wild zwrócił też uwagę na ryzyko czasowe. Z umów (jak mówi – według informacji medialnych) prawo odkupu miałoby obowiązywać 5 lat, z czego dwa już minęły.CPK ma powstać za około sześć lat. Wtedy wartość skoczy naprawdę wysoko – i wtedy może być już po terminie odkupu– ocenił. Jego zdaniem, jeśli obecny właściciel faktycznie deklaruje odsprzedaż, państwo powinno zadziałać natychmiast.Na koniec Wild skrytykował brak priorytetu dla sprawy po stronie instytucji:Postępowanie prokuratury ruszyło dopiero w dniu prasowej publikacji. Wcześniej nie widać było realnych działań.” Dodał, że skoro plany funkcji logistycznych nadal są prowadzone w tym miejscu, lepiej odzyskać grunt niż przepinać całą dokumentację – „odkupić i domknąć temat”.
Czy wiesz, że negatywne emocje sprzedają skuteczniej niż pozytywne? W najnowszym odcinku Fashion Talks odkrywamy sekrety psychologii konsumenta i prognozowania trendów.Marianna zdradza kulisy pracy trend researchera, dzieli się swoim doświadczeniem w analizie zachowań konsumenckich i opowiada o przyszłości polskiego rynku mody.✓ Dlaczego negatywne emocje są kluczowe w budowaniu silnych marek✓ Jak katolicka tradycja wpływa na decyzje zakupowe Polaków✓ Który polski konsument mody dominuje w 2025 roku✓ Jakie trendy będą rządzić branżą fashion w 2026 roku✓ Czy sztuczna inteligencja zastąpi trend researcherów✓ Które polskie marki najlepiej rozumieją swoich klientów✓ Jak zostać trend researcherem i jakie kompetencje rozwijać✓ Sekrety kariery w jednym z najbardziej tajemniczych zawodów w modzieMarianna Kupść - założycielka Kern Institute i ekspertka w dziedzinie trend researchingu. Ekonomistka behawioralna, która zajmuje się zachowaniami konsumenckimi. Wcześniej związana m.in. z 4F jako trend researcher. Profil polecany przez Mariannę - https://www.instagram.com/databutmake...Kern Institute - / decyzje_zakupowe ________________________
Drony, brak ewakuacji, zaginieni żołnierze i cywile – tak wygląda dziś Donbas. – Rosja morduje i bierze ludzi jako zakładników – mówi Monika Andruszewska w rozmowie z Radiem Wnet. Sytuacja w obwodzie donieckim jest coraz bardziej tragiczna. Rosjanie atakują bez rozróżnienia cywilów i żołnierzy, nie pozostawiając złudzeń co do swoich celów– relacjonuje Monika Andruszewska, dziennikarka i wolontariuszka od lat pracująca na wschodzie Ukrainy.Zabijają wszystkichRosjanie nie zachowują już żadnych pozorów. Wcześniej mówili o „wyzwalaniu” mieszkańców Donbasu, teraz chcą po prostu zabić wszystko, co się rusza– mówi Andruszewska. Jak relacjonuje, w Pokrowsku rosyjskie grupy szturmowe po wejściu do miasta „rozstrzelały kilku cywilów”.Według jej relacji, rosyjskie drony FPV stanowią dziś największe zagrożenie. Atakowane są wszystkie pojazdy cywilne, karetki i samochody ewakuacyjne.Rosja celowo uniemożliwia ucieczkę z okupowanych terenów, by wziąć jak najwięcej Ukraińców jako zakładników– podkreśla.Miesiące w okopachW wielu oddziałach ukraińska piechota spędza na pozycjach miesiące bez możliwości rotacji, a tzw. „strefa śmierci” sięga 10–15 kilometrów od linii frontu.Żołnierze muszą pokonywać ten dystans pieszo, czekając na złą pogodę, by drony ich nie zauważyły. Każdy pojazd jest natychmiast niszczony– tłumaczy wolontariuszka.Andruszewska mówi również o dramacie rodzin zaginionych.Kiedy publikuję zdjęcia z przekazywania pomocy, dostaję wiadomości od matek: „szukam syna, był w tej brygadzie, nie wiem, co się z nim stało”. Nie można im powiedzieć prawdy, dopóki nie ma ciała. A po ciała nie da się wrócić, bo to oznaczałoby śmierć kolejnych żołnierzy– relacjonuje.Zbiórka dla żołnierzyWspólnie z pisarzem Szczepanem Twardochem organizuje zbiórki na roboty naziemne i sprzęt dla operatorów dronów.To one ratują życie, transportują rannych i utrudniają Rosjanom ataki. Im silniejszy ukraiński zwiad powietrzny, tym bezpieczniejsze są miasta, takie jak Kramatorsk– wyjaśnia.Zbiórkę można znaleźć TUTAJ. Ludzie wierzą w cudKramatorsk, położony zaledwie 20 kilometrów od frontu, wciąż zamieszkuje ok. 60 tysięcy osób.Ludzie przyjeżdżają z zajętych miejscowości. Wielu z nich mówi, że Rosja ich ściga – uciekają z jednego miasta do drugiego, zawsze jak najbliżej domu– mówi Andruszewska.Według niej nawet ostatnie w miarę funkcjonujące miasta obwodu donieckiego – Słowiańsk i Kramatorsk – są coraz częściej celem rosyjskich dronów.Moi znajomi, którzy tam zostali, wiedzą, że będą musieli wyjechać, bo jeśli Rosjanie wejdą, zostaną zabici. A mimo to zwlekają, chcą spędzić w domu każdą możliwą chwilę– opowiada.Mieszkańcy śledzą każde doniesienie z frontu i z Zachodu, wciąż wierząc, że ich tragedia może się nie powtórzyć.Wierzą w cud. Ale jedyne, co możemy dziś zrobić, to wspierać ukraińską armię, by mogła bronić tych terenów jak najdłużej– podsumowuje Andruszewska.
Lider, kapitan, mózg drużyny – ta pozycja według wielu trenerów, ale również kibiców, jest kluczową dla funkcjonowania zespołu. Kolejną podcastową debatę poświęciliśmy profilom i charakterystykom środkowych pomocników. Udało się nam utrzymać formułę dyskusji z trenerem seniorów, trenerem młodzieży oraz byłym piłkarzem. Gustaw Cyankiewicz to asystent trenera w II-ligowym Rekordzie Bielsko-Biała. Wcześniej funkcjonował w sztabie IV-ligowej Unii Dąbrowa Górnicza…
W piątek wieczorem Hamas ogłosił, że zrzeknie się władzy w Strefie Gazy oraz uwolni wszystkich żyjących izraelskich zakładników, których przetrzymuje od ataku 7 października dwa lata temu. Organizacja chce jednak negocjować inne punkty planu Donalda Trumpa zakończenia wojny. W odpowiedzi na to oświadczenie amerykański prezydent zażądał od Izraela natychmiastowego wstrzymania bombardowania Strefy Gazy. Tymczasem izraelska marynarka wojenna przechwyciła na wodach międzynarodowych tzw. Flotyllę dla Gazy, której organizatorzy zamierzali złamać blokadę humanitarną zrujnowanego terytorium. A w brytyjskim Manchesterze napastnik zaatakował w synagodze uczestników uroczystości z okazji pokutnego święta Jom Kipur. Zapraszamy na specjalny, wyjazdowy odcinek „Raportu” – Dariusz Rosiak drugi tydzień podróżuje po Izraelu i Palestynie. Czy deklaracja Hamasu otwiera drogę do zakończenia wojny? Jak Izrael odpowie na żądanie prezydenta USA w sprawie wstrzymania bombardowań? I dlaczego sprawa flotylli jest dla Izraelczyków zupełnie nieistotna?W tzw. strefie C na Zachodnim Brzegu Jordanu rozbudowują się izraelskie osiedla, a palestyńskie enklawy powoli zamieniają się w zamknięte zony. Czy w takich warunkach możliwe jest codzienne życie?Po dwóch latach od ataku Hamasu diametralnie zmieniło się postrzeganie IDF, izraelskiej armii. Wcześniej darzono ją respektem, teraz jej oficerom mogą grozić procesy przed międzynarodowymi trybunałami. Co dalej z izraelskim wojskiem?Na nadzwyczajnym szczycie w Danii przywódcy Unii Europejskiej debatowali, jak walczyć z zagrożeniem ze strony Kremla. Czy jest sposób na rosyjskie drony i akcje sabotażowe? Czy konflikt Zachodu z Rosją już się rozpoczął? Specjalnie dla „Raportu” sytuację w Europie komentuje były sekretarz generalny NATO.W Czechach wybory parlamentarne, w wyniku których do władzy może wrócić Andrej Babiš, miliarder wzorujący się na Trumpie. Co go różni, a co dzieli od Viktora Orbána czy Roberta Ficy? I dlaczego te wybory są tak ważne dla Ukrainy?Rozkład jazdy: (04:06) Dariusz Rosiak: „Raport” w Izraelu i Zachodnim Brzegu Jordanu(17:04) Futoon Qadri i Husam N. Shakshir: Izrael i Palestyna: życie w zamknięciu(39:35) Jens Stoltenberg: Czy konflikt Zachodu z Rosją już trwa?(55:48) Podziękowania(1:02:10) Jossi Melman i Seth J. Frantzman: Zszargana reputacja(1:34:05) Tomasz Maćkowiak: Czechy jak Węgry?(1:56:27) Dariusz Rosiak: „Raport” w Izraelu i Zachodnim Brzegu Jordanu cz. 2(2:09:29) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
To najpoważniejszy jak dotąd atak na infrastrukturę krytyczną Danii — mówi premier Mette Frederiksen po tym, jak trzy duże drony wymusiły zamknięcie na kilka godzin lotniska w Kopenhadze. Do podobnego zdarzenia doszło w Oslo. Wcześniej atak hackerski na system odprawy pasażerów zakłócił pracę innych lotnisk w zachodniej Europie. Jak dotąd nie przedstawiono dowodów na to, że za incydentami stoi Rosja, ale duńska premier wiąże je z naruszeniem 19 września przestrzeni powietrznej Estonii przez rosyjskie myśliwce oraz wcześniejszymi prowokacjami Kremla nad Polską i Rumunią. Ostatnie wydarzenia na północy Europy potwierdzają jak ważny strategicznie jest to region. Przynoszą też śmiałe słowa takich polityków jak prezydent Finlandii, który przypomina, że udzielając Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa Zachód powinien być gotowy na wojnę z Rosją.Dlaczego Kreml eskaluje sytuację na północy Europy? Czym to grozi? I czy po wczorajszych konsultacjach w Brukseli NATO jest gotowe zestrzeliwać rosyjskie myśliwce?Gość: Piotr Szymański---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Krucjaty to wyprawy rycerzy chrześcijańskich. Takich rycerzy nazywa się krzyżowcami bo naszywali sobie krzyże na ubrania. Krucjat było wiele, my jednak skupimy się dzisiaj na pierwszych trzech, bo są one najważniejsze. Wszystkie krucjaty odbyły się w okresie, który nazywa się średniowieczem.Kiedy rozpoczęło się średniowiecze?Zachodnie cesarstwo rzymskie upadło w 476. Niektórzy wolą rok 500 jako początek średniowiecza, bo łatwiej go zapamiętać. A jak długo trwało średniowiecze? Średniowiecze trwało jakieś 1000 lat. Jeżeli się zaczęło w 500 roku to skończyło się w 1500. Cesarstwo rzymskie podzieliło się na dwie części, ta część zachodnia upadła w 476, a ta druga wschodnia część prawie 1000 lat później w 1453. Ponieważ za początek średniowiecza wielu uznaje upadek zachodniego cesarstwa więc za koniec uznają upadek drugiej części czyli wschodniego cesarstwa bizantyjskiego. Ale inni wolą np. rok 1492, w którym odkryto Amerykę. Historycy się o to kłócą, która data jest poprawna, wy możecie zapamiętać, że średniowiecze zaczęło się w roku 500, a skończyło w roku 1500. Przez te tysiąc lat wydarzyło się wiele rzeczy. My dzisiaj będziemy mówić o historii Ziemi Świętej. Tak chrześcijanie nazywali tereny wokół Jerozolimy.Co się działo z tym miastem przez te 1000 lat średniowiecza? W roku 500 gdy zaczynało się średniowiecze w Jerozolimie oraz w Ziemi Świętej mieszkali chrześcijanie. Jednak w 638 roku miasto to zdobyli muzułmanie. O Islamie mówiliśmy w odcinku 123. Chrześcijanie chcieli jednak dalej chodzić na pielgrzymki do Jerozolimy aby zobaczyć miejsce, gdzie został pochowany Jezus. Muzułmanie przez długi czas im na to pozwalali. Jednak w XI wieku zaczęli napadać na pielgrzymów. Wtedy papież Urban II zwołał synod w Clermont we Francji. Synod to takie spotkanie.Na tym synodzie w 1095 papież zachęcił chrześcijan aby odebrali muzułmanom Ziemię Świętą.Co udało się zdobyć krzyżowcom? Chrześcijańscy rycerze, których nazywa się krzyżowcami zdobyli najpierw miasto Edessę, później Antiochię, potem Jerozolimę, a na koniec jeszcze Tripolis.Jak spojrzycie na mapę, to prawie wszystkie te królestwa znajdują się przy Morzu Śródziemnym. Księstwo Antiochii, Hrabstwo Trypolisu oraz Królestwo Jerozolimskie miały dostęp do morza. Tamtędy mogli przybywać inni rycerze chrześcijaństcy. Jedynie hrabstwo Edessy leżało dalej i nie miało dostępu do Morza Śródziemnego.Po pierwszej krucjacie powstały te cztery państwa chrześcijańskie. Dlaczego więc mniej więcej 50 lat później wyruszono na drugą krucjatę? Rycerze postanowili wyruszyć na drugą krucjatę gdy usłyszeli, że upadło Hrabstwo Edessy. To państwo nie miało dostępu do morza. Na drugą krucjatę oprócz mężczyzn wyruszyła także kobieta.Zaraz obok Hrabstwa Edessy znajdowało się Księstwo Antiochii. W Księstwie Antiochii rządził stryj Eleonory Akwitańskiej. Co to znaczy stryj? Stryj to brat ojca, dzisiaj się mówi wujek. Eleonora chciała pomóc swojemu stryjowi, księciu Antiochii. Jej mąż był przeciwny temu. Z tego powodu Eleonora pokłóciła się ze swoim mężem królem Francji. Z Ziemi Świętej popłynęli na osobnych statkach do Rzymu. Tam papież starał się ich pogodzić Eleonorę i jej męża. Ostatecznie ich małżeństwo zostało unieważnione i Eleonora wyszła za mąż za króla Anglii.Dlaczego rozpoczęto trzecią krucjatę? Wszystkich muzułmanów zjednoczył Saladyn. Zaatakował on i zdobył Jerozolimę. Dowiedzieli się o tym władcy w Europie i postanowili odbić to miasto.Kto wyruszył na trzecią krucjatę? Wyruszyło trzech władców: król Anglii Ryszard Lwie Serce, król Francji Filip II August oraz cesarz niemiecki Barbarossa. Niestety cesarz nie dotarł do ziemi świętej. Był ubrany w ciężką zbroję i wpadł do rzeki. Król Francji Filip II August i król Anglii Ryszard razem oblegali miasto Akkę. Później jednak król Francji się zniechęcił. Aby odbić Jerozolimę wyruszył sam Ryszard Lwie Serce. Król Anglii pokonał wojska muzułmanów w bitwie pod Arsuf, a później także pod Jaffą.Gdyby Ryszard został w Ziemi Świętej być może pokonałby Saladyna i odbił Jerozolimę. Jednak w Anglii pozostał jego brat Jan bez Ziemi, który zaczął spiskować. Król Anglii musiał więc też wrócić do kraju. Wcześniej jednak zawarł pokój z Saladynem. Jerozolima pozostała w rękach muzułmanów, ale chrześcijanie mogli tam pielgrzymować bez przeszkód.Dlaczego I krucjata się udała, a II i III nie? Gdy krzyżowcy wyruszali na pierwszą krucjatę byli zjednoczeni, a muzułmanie byli podzieleni. Później się sytuacja zmieniała. Podczas trzeciej krucjaty muzułmanie byli zjednoczeni pod wodzą Saladyna.Dzisiaj omawialiśmy jedno z najważniejszych wydarzeń w średniowieczu. Podczas Pierwszej Krucjaty odważni chrześcijanie zdobyli Jerozolimę. Po tym wielkim zwycięstwie, założyli cztery małe królestwa. Gdy muzułmanie odzyskali jedno z nich, Hrabstwo Edessy, wyruszyła Druga Krucjata. Niestety, nie była ona tak udana. W końcu, gdy muzułmanie zdobyli samą Jerozolimę, rycerze z Europy wyruszyli w kolejną, Trzecią Krucjatę, żeby odzyskać Święte Miasto. Nie udało im się. Jerozolima była w rękach krzyżowców, czyli chrześcijan, przez 88 lat (od 1099 do 1187 roku.Podsumowanie:Co to było średniowiecze?Kiedy zaczęło się średniowiecze?Co się stało z Jerozolimę w średniowieczu?Kto rozpoczął I krucjatę?Dlaczego rozpoczęła się II krucjata?Komu chciała pomóc Eleonora Akwitańska?Co się stało ze stryjem Eleonory, księciem Antiochii?Dlaczego wyruszono na trzecią krucjatę?Kto wyruszył na trzecią krucjatę?Czym się różnia chrześcijanie od muzułmanów?Jaki znak mają muzułmanie?Dlaczego I krucjata się powiodła a II i III nie?Średniowiecze rozpoczęło się około roku 500. Jerozolima była wtedy chrześcijańskim miastem. Jednak 150 lat później zdobyli ją muzułmanie. Początkowo chrześcijanie mogli iść do Jerozolimy na pielgrzymkę. Później jednak muzułmanie zaczęli na nich napadać. Wtedy papież Urban II w 1095 roku wezwał rycerzy do krucjaty czyli odbicia Jerozolimy i Ziemi Świętej z rąk muzułmanów. Rycerze europejscy wyruszyli na I krucjatę i zdobyli Edessę, później Antiochię, potem Jerozolimę, a na koniec jeszcze Tripolis. Powstały 4 królestwa chrześcijańskie. Niestety 50 lat później muzułmanie zdobyli jedno z nich - Edessę i zaczęli zagrażać Antiochii. Księciem Antiochii był stryj Eleonory Akwitańskiej. Wyruszyła ona wraz ze swoim mężem królem Francji na II krucjatę. Niestety pokłócili się i wrócili do Francji. Wuj Eleonory zginął. Wtedy ona rozwiodła się z królem Francji i wyszła za mąż za króla Anglii. Urodziła mu ośmioro dzieci, z których najsłynniejszy był Ryszard Lwie Serce. Gdy muzułmanie zdobyli Jerozolimę wyruszył on na III krucjatę. Mieli mu pomagać król Francji i cesarz Barbarosa, ale ostatecznie Ryszard musiał sam walczyć z wodzem muzułmanów Saladynem. Na koniec i on musiał wrócić do Anglii bo jego brat Jan bez Ziemi chciał mu odebrać koronę. Chrześcijanom udało się odbić Jerozolimę na prawie 100 lat. Później jednak ponownie zdobyli ją muzułmanie.Ten odcinek zawiera uproszczoną historię.
Koniec przerwy podcastowej! A ponieważ tematów jest dużo, to zaczynamy od przeglądu najważniejszych - tych, którymi świat technologii żył latem. Omawiamy głośny raport MIT z którego wynika, że... firmy wciąż nie wiedzą, jak korzystać z AI. Inwestują w tę technologię ogromne pieniądze (40 mld dol.!), a efekty są mizerne. Raport ten jest zresztą częścią większego trendu - schłodzenia atmosfery wokół AI. Wcześniej atmosfera schładzała się wokół Intela. Ta firma, która tworzyła podwaliny Doliny Krzemowej, nie miała ostatnio dobrej passy. Można wręcz powiedzieć, że przespała ostatnią dekadę. W końcu z pomocą przyszedł nie kto inny, jak administracja USA. Czemu przejęła 10 proc. firmy i co nam to mówi o rynku technologii? I w końcu technologie a sprawa polska. W sierpniu w pełnej krasie wróciła kwestia podatku cyfrowego, poznaliśmy pierwsze konkretne założenia, które rozważa Ministerstwo Cyfryzacji. Tyle, że ze względu na obecnego lokatora Białego Domu świat raczej odchodzi od podatków cyfrowych. Czy ten polski ma szansę wyjść poza sferę koncepcji? I co wspólnego z nim mają polityczne ambicje Mety? ROZDZIAŁY: 01:48 - Jesień AI 14:10 - Trump na pomoc Intelowi 33:10 - Kłopoty podatku cyfrowego Linki do źródeł: - Badanie MIT: https://www.artificialintelligence-news.com/wp-content/uploads/2025/08/ai_report_2025.pdf - O wdrożeniu GPT5: https://fortune.com/2025/08/18/sam-altman-openai-chatgpt5-launch-data-centers-investments - O zwolnieniach w USA: https://www.challengergray.com/wp-content/uploads/2025/07/Challenger-Report-July-2025.pdf - O straconej dekadzie Intela: https://aragonresearch.com/intels-lost-decade-how-tsmc-took-the-chip-lead/ - O zwolnieniach w Intelu: http://nytimes.com/2025/07/24/technology/intel-layoffs-25000.html - O superPAC Mety: https://www.politico.com/news/2025/08/26/exclusive-meta-to-launch-california-super-pac-focused-on-ai-00524989
Korea Południowa zmienia prawo, które ma od tej pory priorytetyzować adopcje krajowe nad międzynarodowymi. Wcześniej zdążyła wysłać za granicę największą na świecie liczbę dzieci, których matki były społecznie przymuszane do ich oddania, a czasami wprost okradane z potomstwa. Czy kraj rozliczy się z tą wstydliwą przeszłością w czasie, gdy ma dużo więcej aktualnych problemów?
Leniwa niedziela pozwala nam prawdziwie odetchnąć. Spędzenie jednego dnia weekendu na nicnierobieniu okazuje się dziś najbardziej potrzebnym i produktywnym trendem w kwestii naszego dobrostanu – zwłaszcza w czasach wielozadaniowości i nieustannego bycia online. Eksperci wyjaśniają nam, dlaczego tak jest. Autor: Ana Morales Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/leniwa-niedziela-dlaczego-swiadomy-odpoczynek-jest-nam-potrzebny-bardziej-niz-kiedykolwiek-wczesniej-digitalsyndication
Prezydent Trump zapowiedział, że w ciągu dwóch tygodni podejmie decyzję w sprawie ewentualnego włączenia sił amerykańskich do bezpośrednich ataków na Iran. Wcześniej minister obrony Izraela uznał, że duchowemu przywódcy Iranu, ajatollahowi Chameneiemu, „nie można już dłużej pozwolić na istnienie”. Obie strony w dalszym ciągu ostrzeliwują się nawzajem. Czy deklaracja Trumpa zapowiada realne negocjacje i wstrzymanie konfliktu, czy też jest grą na czas, prowadzoną przez prezydenta pod presją swojego otoczenia? Czy Europa może odegrać znaczącą rolę w tym starciu? Jak konflikt z Iranem wpływa na wojnę w Gazie, a także na wojnę w Ukrainie? Jakie skutki dla Rosji mają ataki Izraela na Iran?W lipcu w pięciu krajach Unii pojawi się próbna wersja aplikacji do weryfikacji wieku użytkowników platform internetowych. Komu rzeczywiście zależy na ochronie dzieci przed szkodliwymi treściami i czy wprowadzenie skutecznych kontroli jest możliwe?Premier Hiszpanii broni się przed skutkami afery korupcyjnej, a Malaga — przed turystami. Jak ich napływ niszczy rynek mieszkaniowy w Hiszpanii i co zamierzają z tym robić sami Hiszpanie?Indie ciągle w szoku po tragicznym wypadku lotniczym, w którym zginęło co najmniej 270 osób. Tragedia jest ogromnym ciosem dla nowego właściciela linii Air India — grupy Tata. Jak zamierza ona odbudować reputację indyjskiego przewoźnika?Misja Axiom 4 z udziałem Polaka, Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego, ciągle czeka na start. Dlaczego start rakiety na Międzynarodową Stację Kosmiczną jest odkładany i jakie to ma znaczenie dla jej wizerunku?Rozkład jazdy: (02:21) Łukasz Wójcik: Dwa tygodnie na negocjacje?(34:18) Katarzyna Szymielewicz: Spór o weryfikację wieku w Internecie(1:01:01) Podziękowania(1:07:06) Adrian Bąk: Czy Malaga ma dość turystów?(1:24:21) Patryk Kugiel: Indie po tragedii samolotowej i starciu z Pakistanem(1:47:20) Tomasz Rożek: Dlaczego Axiom 4 nie startuje?(2:07:07) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Jak bardzo zmienia się piłkarska rzeczywistość w Polsce doskonale pokazuje historia tego człowieka. Cztery lata temu spotkaliśmy się z nim w 130. odcinku podcastu „Jak Uczyć Futbolu”, ale gdzie był wtedy, a gdzie jest dziś… Łukasz Tomczyk to pierwszy trener Polonii Bytom, z którą właśnie awansował do I ligi. Wcześniej w Polonii pełnił rolę asystenta,…
"Na razie nie myślę o powrocie do polityki" – podkreśla w rozmowie z naszym dziennikarzem sportowym Cezarym Dziwiszkiem Witold Bańka - wybrany w czwartek na trzecią kadencję szefem Światowej Agencji Antydopingowej WADA. Wcześniej miał jednak propozycję kandydowania na prezydenta jako kandydat Prawa i Sprawiedliwości, ale odmówił. Witold Bańka mówił też o budżecie WADA po tym, jak z finansowania wycofali się Amerykanie.
Za nami intensywny czas debat, ale w „Jak Uczyć Futbolu” proponujemy znacznie więcej treści niż w dyskusjach polityków. Wraz z Szymonem Gencem, Hubertem Malczewskim i Mariuszem Pawelcem rozpoczęliśmy cykl podcastów dotyczących profili i charakterystyk poszczególnych boiskowych pozycji. Szymon Genc to II trener i analityk drużyny CLJ U17 w Akademii Stali Rzeszów. Wcześniej pracował w Hutniku…
Specjalne wyborcze wydanie „Stanu Wyjątkowego” dostępne je dla abonentów Onet Premium (wersja video) i aplikacji Onet Audio (wersja audio) w ostatnim dniu kampanii. Zapraszamy do słuchania i oglądania! To jest specjalne wydanie słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy”. Wszyscy prowadzący — Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek — spotykają się razem w studiu, by podsumować kampanię przed pierwszą turą wyborów. Prowadzący szczegółowo analizują kampanie najmocniejszych kandydatów — Rafała Trzaskowskiego, Karola Nawrockiego, Sławomira Mentzena, Szymona Hołowni, Magdaleny Biejat i Adriana Zandberga. Szacują też szanse na prezydenturę dwóch głównych konkurentów, którzy spotkają się w drugiej turze. Prowadzący surowo oceniają kampanię Trzaskowskiego i ujawniają, że przed drugą turą premier Donald Tusk chce interweniować w sztabie wyborczym. Szczegółowo analizują też sytuację, w której Trzaskowski mimo sondażowych spadków zdoła wygrać wybory. Rząd będzie musiał się wówczas wziąć do roboty, bo mając swego prezydenta, nie będzie już mógł się zasłaniać wetami Andrzeja Dudy. Za to prawicy po porażce może dojść do konfliktów, które osłabią pozycję Jarosława Kaczyńskiego — może nawet powstać nowa formacja konserwatywna. Jeśli Trzaskowski przegra, to będzie to koniec jego politycznej kariery, a być może nawet koniec kariery Donalda Tuska i koniec obecnej koalicji. Nawrocki jako prezydent będzie brutalnie zwalczał rząd, próbując go obalić. Wygrana prezydencka doda PiS wiatru w żagle i ułatwi walkę o powrót do władzy w wyborach do Sejmu w 2027 r. Panowie w sondażach dotyczących drugiej tury idą łeb w łeb. Kluczowa w kampanii może się okazać sprawa kawalerki niemal 80-letniego dziś pana Jerzego, którą Nawroccy przejęli, nie płacąc za nią i nie opiekując się nim — choć do jednego i drugiego zobowiązali się w umowach. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” ujawniają najnowszą odsłonę tej afery — i pokazują nowy dokument. Otóż wedle Nawrockiego pan Jerzy poprosił go o pomoc w wykupieniu mieszkania komunalnego, bo bał się, że je straci po tym, jak pod koniec 2011 r. trafił do aresztu. Tyle że pan Jerzy za kraty trafił pod koniec listopada 2011 r. A cała operacja przejęcia mieszkania ruszyła w październiku 2011 r. I wtedy pan Jerzy na pewno jeszcze nie siedział. Po kolei. 20 października 2011 r. Nawrocki w imieniu pana Jerzego przelewa gdańskiemu ratuszowi 12 tys. zł — to cena wykupu komunalnego mieszkania z 90-proc. Bonifikatą przysługującą wyłącznie lokatorom. Tego samego dnia pan Jerzy podpisuje testament, w którym przekazuje mieszkanie Nawrockim — to jednoznaczny dowód, że wtedy jeszcze nie siedział. I teraz hit. Po aresztowaniu pan Jerzy mógłby wpaść na pomysł zmiany testamentu. Nawroccy postanowili więc ostatecznie domknąć transakcję i podpisać z nim umowę zakupu mieszkania. 24 stycznia 2012 r. przyprowadzili notariusza do gdańskiego aresztu na ul. Kurkowej 12, gdzie staruszek siedział. I tam podpisali z nim umowę. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” pokazują dowód — fragment aktu notarialnego, gdzie jest to jasno napisane. Wcześniej, jeszcze przed odsiadką, Nawroccy dali panu Jerzemu pożyczkę na wykup mieszkania od miasta. To owo wspomniane 12 tys. zł. zapłacone w październiku, przed aresztowaniem. W umowie zapisali mu oprocentowanie na 20 proc. rocznie — to znacznie wyżej niż ówczesne kredyty bankowe. Czekamy, aż Nawrocki wytłumaczy, skąd taka cena dobroczynności.
Bogdan Bartnikowski ostatnie miesiące wojny spędził na robotach przymusowych w Berlinie. Gołymi rękami odgruzowywał miasto po bombardowaniach. Wcześniej jako dziecko walczył w Powstaniu Warszawskim i trafił do obozu Auschwitz. Jak to możliwe, że dziś nie żywi urazy do Niemców i chętnie spotyka się z niemiecką młodzieżą? Opowiada Maciejowi Wiśniewskiemu. KONTAKT: cosmopopolsku@rbb-online.de STRONA: http://www.wdr.de/k/cosmopopolsku BĄDŹ NA BIEŻĄCO: https://www.facebook.com/cosmopopolsku Von Maciej Wisniewski.
Sezon na debaty ruszył z kopyta. Nie powiemy, nam w to graj — im więcej debat, tym lepiej. Jesteśmy wyposzczeni, bo przez lata lider PiS Jarosław Kaczyński unikał debat wyborczych, przez co kampaniom brakowało elementów batalistycznych. Teraz batalistyki jest aż nadto — przed piątkową debatą w Końskich, organizowaną przez sztab Rafała Trzaskowskiego, doszło wręcz do burd. Ludzie Trzaskowskiego twierdzą, że główne role odegrali sympatycy Karola Nawrockiego. Rękoczyny wisiały w powietrzu, na szczęście skończyło się tylko na przepychankach i wiązankach wyzwisk. Sztab Trzaskowskiego złożył w poniedziałek doniesienie do prokuratury w tej sprawie, oskarżając o łamanie prawa m.in. przedstawicieli Telewizji Republika — co bardziej krewcy reporterzy tej stacji rzeczywiście wdali się w awanturę z ochroną, która pilnowała wejścia na debatę Trzaskowskiego. Od złożenia doniesienia było już niemal pewne, że Trzaskowski zbojkotuje kolejną debatę w Telewizji Republika, zaplanowaną na poniedziałkowy wieczór. Wcześniej krążyły pogłoski, że kandydat KO przygotowuje niespodziankę dla prawicy i nagle wparuje na debatę, skrojoną tak, aby pomóc Karolowi Nawrockiemu. Nie przyszedł, przez co Nawrocki stracił naturalny cel ataków — podobnie zresztą jak pozostała dziewiątka uczestników debaty. Autorzy „Stanu Wyjątkowego” wchodzą za kulisy wydarzeń w Republice i analizują starcia między tymi, którzy przyszli na debatę. Najbardziej brutalnie starli się Hołownia z Mentzenem — i to nie jest przypadek. Ale niełatwo miał także Nawrocki, atakowany przez Mentzena (delikatnie i zachowawczo, żeby nie palić mostów), Brauna (twardo, bo za kwestie żydowskie i ukraińskie) i Zandberga (sprytnie, bo za podatki, o których Nawrocki nie ma pojęcia). Mimo sprzyjających warunków, stworzonych przez Republikę, pan Karol potwierdził, że jest człowiekiem z drewna — kandydatem wyjątkowo opornym na obróbkę.
Janusz Józefowicz, choreograf, reżyser, legenda teatru musicalowego w Polsce. Ale może za wcześnie na nazywanie go legendą? Na pewno legendarne jest to, że to on jest autorem tekstu słynnego „Rolowania” Nataszy Urbańskiej, to on wyhaczył na dyskotece tańczącego Michała Milowicza i to on pił z Rogerem Watersem z Pink Floyd. Ile jeszcze opowieści skrywają początku musicalu w Polsce? Dlaczego Edyta Górniak zapomniała przyjść na spektakl i nie miała z tego tytułu żadnych konsekwencji? Czy Paweł Kukiz dobrze poradził sobie na castingu do „Metra”? Rozmawiamy również o lędzinach (a może rędzinach?), słynnych filmach, w jakich zagrał i niezwykłych podróżach, jakie odbył (naprawdę brzmią jak opis filmu akcji). Kim byłby Janusz Józefowicz, gdyby nie obejrzał filmu „Hair” Miloša Formana? Tego się nie dowiemy. Ale kim jest człowiek, który stworzył w Polsce pierwszy teatr musicalowy? Posłuchajcie najnowszego odcinka WojewódzkiKędzierski. Podcast ma partnerów komercyjnych. #płatnawspółpraca #wojewódzkikędzierski #podcast
Rosyjski generał nadzorujący siły ochrony przed bronią radioaktywną, biologiczną i chemiczną został zabity w zamachu, do którego dokonania przyznała się ukraińska służba bezpieczeństwa (SBU). Dzień przed zamachem generał Igor Kiryłowa został zaocznie oskarżony przez sąd ukraiński o wykorzystywanie broni chemicznej na polu bitwy w Ukrainie. Wcześniej podobne oskarżenia wysuwały służby zachodnie. To kolejne w ostatnich tygodniach zabójstwo na terenie Rosji Rosjanina ściśle związanego z działaniami wojennymi. Czy tego typu akcje będą stałą częścią ukraińskiej taktyki wojennej? Prezydent Zełenski spotyka się w środę z liderami pięciu największych państw Europy i sekretarzem generalnym NATO, wczoraj spotkał się we Lwowie z Donaldem Tuskiem. A Donald Trump zapowiada, że po objęciu władzy może odwołać zgodę na używanie przez Ukraińców broni dalekiego zasięgu. Na czym może polegać plan Trumpa dla Ukrainy? Jak Kijów będzie próbowała przekonać Zachód do kontynuowania pomocy Ukrainie aż do zwycięstwa nad Rosją, i czym to zwycięstwo miałoby być? Gość: Piotr Skwieciński --------------------------------------------- Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiak Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.com Koszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Gościem odcinka jest Przemek Barankiewicz, szef polskiego oddziału Finax, wiceprezes CFA Society Poland, a w przeszłości m.in. redaktor naczelny Bankier.pl i internetowej odsłony „Pulsu Biznesu”. Przemek Barankiewicz od lat gorąco zachęca do oszczędzania i przekonuje, że odkładanie pieniędzy na przyszłą emeryturę w banku lub ryzykowne spekulacje na rynku to średni pomysł. CZY WARTO LICZYĆ NA ZUS? Państwowa emerytura to stosunkowo nowy wynalazek. Pierwszy program emerytalny opracował kanclerz Niemiec Otto von Bismarck w 1889 roku. Wcześniej ludzie po prostu pracowali do śmierci. Rewolucyjny pomysł Bismarcka podbił świat, stając się inspiracją dla systemów emerytalnych na całym świecie. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że seniorzy otrzymywali prawa emerytalne dopiero w wieku 70 lat, co w praktyce oznaczało, że większość w ogóle nie dożywała do swojej emerytury. Dziś średnia długość życia jest na szczęście znacznie większa, ale jak powszechnie wiadomo rodzi to wiele problemów dla systemów emerytalnych, szczególnie w krajach takich jak Polska, gdzie społeczeństwo nieubłaganie się starzeje. Co to w praktyce oznacza? Jeśli masz 20-30 lat i liczysz na godną państwową emeryturę, najprawdopodobniej mocno się rozczarujesz. Wyliczenia ZUS pokazują, że od 2050 roku świadczenia emerytalne mogą stanowić mniej niż 25 proc. ostatniej pensji. To jak, jakby miesięczny budżet kończył się 8 dni po otrzymaniu wypłaty. Sytuacja wygląda beznadziejnie, ale na szczęście są narzędzia oraz instytucje, które próbują temu przeciwdziałać. I wielu Polaków faktycznie korzysta z tych możliwości. Ale co z resztą? CZYM JEST FINAX? Jedną z opcji, która pozwala zabezpieczyć się na starość, jest Finax – fintech, który umożliwia pasywne inwestowanie w ramach „Europejskiej Emerytury” (tzw. OIPE). To taka europejska, prywatna emerytura. Na dodatek, daje szansę na uniknięcie tzw. podatku Belki, od wypracowanych zysków. Szefem polskiego oddziału Finax jest Przemek Barankiewicz. Przemek gorąco zachęca do oszczędzania, przekonując jednocześnie, że odkładanie pieniędzy na przyszłą emeryturę w banku lub ryzykowne spekulacje na rynku to średni pomysł. Posłuchajcie, co ma do powiedzenia, a nie będziecie żałować. ✅ OFERTA SPECJALNA DLA WIDZÓW KANAŁU Jeśli jeszcze nie poznałeś Finax, a sądzisz, że to coś dla ciebie, Przemek przygotował dla widzów i słuchaczy kanału specjalną ofertę. Portfelem otworzonym przez link poniżej, Finax będzie zarządzał całkowicie za darmo i to przez trzy lata. Promocja dotyczy inwestycji do kwoty 10 tys. zł. Minimalna wpłata to 50 zł. Jeśli wyniki finansowe Finax nie będą dla Ciebie satysfakcjonujące, możesz w każdej chwili zrezygnować i wycofać środki. Link afiliacyjny