POPULARITY
"Politykom najbardziej zależy na tym, żeby wymiar sprawiedliwości nie działał, był rozchwiany. Mają w tym interes - jeżeli popełnią przestępstwo, nie będą sprawnie osądzeni" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Zbigniew Kapiński - I prezes Sądu Najwyższego. "Kiedy obejmowałem funkcję prezesa Izby Karnej, myślałem, że już przekroczyliśmy pewne granice. Okazało się, że te granice są dalej" - przyznał. "Wciąż wierzę, że przyjdzie opamiętanie" - dodał, odnosząc się do prób politycznych ingerencji w wymiar sprawiedliwości.
Jak to zwykle bywa, trochę gadania nam się nazbierało i zaskakująco, temat odcinka pojawił się błyskawicznie. Okazało się, że w maju 2026 stuknęło 30 lat od czasu wprowadzenia przez TP usługi dostępu do Internetu po numerze 0202122. Tak zwane połączenie wzdzwaniane (dial-up) dawało dostęp do Internetu jeszcze przed Neostradą, ale wiązało się z ogromnymi opłatami. Jak to działało, jak wyglądał Internet w 90. latach w Polsce i co pamiętamy z tamtych czasów? Co w odcinku? 00:00:00 - Nowe pady do słuchawek i VOD bez filmów 00:08:02 - Krótko o Mortal Kombat II00:09:33 - Xbox Game Pass potaniał 00:19:09 - Jak InPost pozamiatał wysyłkę walizek na wakacjach00:28:54 - Droższy Steam Deck wrócił do sklepu00:35:08 - Książka Smugglera00:41:20 - Obejrzane: Super Mario Bros Film, Bimbrownicy, Punisher, Jedna bitwa po drugiej01:14:40 - Internet "titu-titu", czyli Telekomunikacja Polska i wzdzwaniany dostęp do Internetu Wbijaj na stronę: https://2po2.plFacebook: https://www.facebook.com/dwochpodwoch Twitter: https://twitter.com/dwochpodwoch TikTok: https://www.tiktok.com/@dwochpodwochPostaw na kawę:https://buycoffee.to/dwochpodwochGrosza daj podcastowi na Patronite: https://patronite.pl/dwochpodwoch
– Jedno jest pewne: będziemy musieli to wszystko spłacać. Czy polskie bezpieczeństwo zostanie wzmocnione? Takiej pewności nie mam – mówiła Anna Bryłka. Europosłanka krytycznie oceniła unijny program SAFE, wskazując na ryzyko zadłużenia, niejasne zasady wydatkowania środków i możliwe problemy dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.
W styczniu 2008 roku w North Port, na Florydzie, 21-letnia Denise Amber Lee nagle zniknęła. Okazało się, że została porwana z własnego domu i to w biały dzień. W ciągu kolejnych godzin na numer alarmowy spłynęły dziesiątki telefonów od świadków, którzy widzieli ją w pojeździe porywacza. Sama Denise również zadzwoniła na policję, ale mimo tych starań finał sprawy był dramatyczny.
W styczniu 2026 roku 17-letnia Hailey Buzbee zaginęła po tym jak nocą wymknęła się z domu. Początkowo uznano to za zwykłą ucieczkę, jednak śledztwo wykazało coś znacznie bardziej mrocznego. Okazało się, że od miesięcy nastolatka korespondowała w internecie z 39-letnim mężczyzną i jej zniknęła po tym jak po raz pierwszy umówiła się z nim na spotkanie.
Rozmowa Piotra Szczepańskiego z Jerzym Markiem Nowakowskim w ramach cyklu #rozmowywszechnicy [24 marca 2026 r.]Okazało się, że węgierski minister spraw zagranicznych na bieżąco informował rosyjskiego ministra spraw zagranicznych o przebiegu spotkań w Brukseli. To jakby mieć cały czas Moskwę przy stole – skomentował jeden z przywódców Europejskich. Przywódcy krajów europejskich i ministrowie zaczęli spotykać się w grupach bez obecności Węgrów by zapewnić minimum dyskrecji.Zbliżają się wybory na Węgrzech. Wspólnym kandydatem D. Trumpa, W. Putina i pewnie Chin jest W. Orban. Jak się okazuje jest też kandydatem K. Nawrockiego. Kampania wyborcza W. Orbana jest prowadzona pod hasłami zagrożenia ze strony prezydenta Ukrainy, ze strony samej Ukrainy, ze strony Unii Europejskiej. W. Orban jest nadzieją, a może narzędziem swoich głównych sponsorów w osłabianiu i rozbijania Unii Europejskiej, dla nich głównego przeciwnika ekspansji handlowej i ideologicznej.Wojna USA i Izraela z Iranem trwa już drugi tydzień. Z każdym dniem widać desperację i bezradność D. Trumpa. Po raz kolejny okazało się, że Amerykanie nie rozpoznali zdolności obronnych przeciwnika, a w tym przypadku też i siły reżimu. Iran zdumiewa swoimi zdolnościami obronnymi, potrafił zaatakować rakietami bazę Diego Garcia. Do zakończenia wojny daleko. Jeszcze raz sprawdza się znana prawda, że wojnę łatwo zacząć ale trudno skończyć. Na razie ta nieprzemyślana agresja z łatwej wojenki zamieniła się w przyczynę destabilizacji gospodarki światowej.Donald Trump zagroził, zaatakuje infrastrukturę energetyczną Iranu co jest zbrodnią wojenną. Takim aktem USA zrównałby się z Rosją, a Putin miałby usprawiedliwienie swojego postępowania na Ukrainie.Z każdym dniem wojny USA są słabsze, mają coraz mniej rakiet, co może ośmielić Chiny do kolejnych akcji przeciwko Tajwanowi. Stawia to pod znakiem zapytania zdolność wywiązania się z kontraktów na dostarczenie uzbrojenia… Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/d9wz-p96Jeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#rosja #polityka #rozmowywszechnicy #moskwa #putin #trump
Naukowcy odkryli sekret potężnych pytonów birmańskich. Przełom w leczeniu otyłości? Pyta artykuł czy odkrycie sekretu pytonów jest przełomem w leczeniu otyłości. Walka z otyłością najogólniej rzecz biorąc polega między innymi na opanowaniu apetytu. Naukowcy zidentyfikowali wyjątkową cząsteczkę w krwi pytona, która skutecznie ogranicza apetyt u otyłych myszy. Można by się przez chwilę zastanawiać jakimi drogami szło myślenie naukowców, że postanowili podać myszom kawałek krwi pytona birmańskiego. Czy takimi jak tych naukowców, którzy kiedyś badali wpływ alkoholu na pszczoły? Okazało się, że, jak w przypadku ludzi, pszczoły po alkoholu bzykały bez sensu. Otóż nie. Oni odkryli, że jak pyton birmański coś zapytoni do jedzenie i strawi, to może przez wiele miesięcy łobuziak nie odczuwać głodu, dzięki cząsteczce we krwi, którą nazwali, cząsteczkę, nie krew, pTOS. Brzydko.
W dzisiejszej rozmowie Janusz Wróblewski z Kasią Czajka-Kominiarczuk oraz Jakubem Demiańczuk podsumowują Oscary 2026. Dlaczego tegoroczne nominacje oscarowe budziły tak skrajne emocje? Największym wygranym wieczoru okazał się film „Jedna bitwa po drugiej”, który zgarnął najważniejsze statuetki. Paul Thomas Anderson udowodnił, że wielkie kino autorskie wciąż potrafi zdominować masową wyobraźnię. Michael B. Jordan oraz film „Grzesznicy”, w którym zagrał główną rolę (a nawet dwie), wnieśli do wyścigu nową energię, podobnie jak szeroko komentowany „Hamnet”, który stał się jedną z najchętniej omawianych adaptacji ostatnich miesięcy (otrzymał tylko jedną statuetkę). Wspominamy też o polskich akcentach, m.in. krótkometrażowej animacji Maćka Szczerbowskiego i Chrisa Lavisa („The Girl Who Cried Pearls”), i zastanawiamy się, dlaczego – choć fani liczyli na przełom – Timothée Chalamet („Marty Supreme”) to znów wielki oscarowy przegrany. Z Kasią Czajka-Kominiarczuk oraz Jakubem Demiańczuk rozmawia Janusz Wróblewski, tygodnik „Polityka”.
Przez lata mówiono, że to tylko legenda… aż odkryto prawdęPostaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomnianeWspieranie kanału:https://patronite.pl/ZbrodnieZapomnianehttps://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/joinŹródła internetowe:W przypiętym komentarzuSpołeczność:Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/kontakt:✉️ e-mail: zbrodniezapomniane@gmail.com
Historia sztuki zna wiele przykładów skomplikowanych, czasem burzliwych relacji między artystami. Jednym z najbardziej fascynujących i zarazem tragicznych przykładów takiego związku są relacje Vincenta van Gogha z Paulem Gauguinem, kluczowych postaci postimpresjonizmu. Podróżując w czasie i przestrzeni cofniemy się do 1888 roku i wspólnego pobytu obu artystów w Arles, w tzw. „Żółtym Domu”. Okazał się on punktem zwrotnym w ich karierach i przyczyną dramatycznych wydarzeń. „Jedzący kartofle”, „ Portret ‘Ojca' Tanguy”, „Taras kawiarni w nocy”, „Gwiaździsta noc” oraz „Kościół w Auvers” – te dzieła van Gogha znajdziemy w Otterlo w Holandii, Kopenhadze, Nowym Jorku i Paryżu. Z kolei obrazy Gauguina: „Vincent van Gogh malujący słoneczniki”, „Wizja po kazaniu” (Walka Jakuba z aniołem)”, „Autoportret z żółtym Chrystusem” oraz „Manao Tupapau” i „Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?”, dwa dzieła powstałe na Tahiti, odnaleźliśmy w Amsterdamie, Edynburgu, Paryżu, Buffalo w stanie Nowy Jork i Bostonie. Gościem Jerzego Jopa był dr hab. Piotr Rosiński, prof. UJK w Kielcach, historyk sztuki.
Kazimierz Gajowy podkreślił, że najnowsze informacje z Libanu są coraz bardziej niepokojące, bo działania wojenne obejmują miejsca dotąd względnie bezpieczne. Chodzi m.in. o poranny atak na budynek hotelowy w rejonie Baabdy, na terenie chrześcijańskim, w pobliżu dzielnicy dyplomatycznej.„Te najświeższe informacje nie są w ogóle zadowalające (…) bo po prostu one zagrażają coraz bardziej, coraz to większej przestrzeni Libanu. (…) Dzisiaj rano zaskoczyła nas informacja o zbombardowaniu jednego piętra z hoteli na terenie chrześcijańskim. (…) Okazało się, że został tam zabity (…) Irańczyk”.Według relacji rozmówcy mógł to być człowiek związany z zapleczem dowódczym Hezbollahu. Zwrócił też uwagę, że przedstawiciele tej organizacji bardzo szybko pojawili się na miejscu i zabrali ciało jeszcze przed przybyciem służb państwowych.
Witamy w 379 odcinku Shufflecast! Przez miesiąc nazbierało się sporo "grubych tematów. We wstępniaku pogadamy chwilę o potwierdzonej premierze GTA VI. Potem omówimy sobie (ze spoilerami) 2 sezon Fallouta i Rycerza siedmiu królestw. Okazał się on absolutnym sukcesem oraz niemałym zaskoczeniem nawet dla samych twórców. Niewątpliwą "gwiazdą" ostatnich dni był Samsung z nową rodziną Galaxy S26 i niechlubnym powrotem do Exynosa, a Google pokazało kompletnie nieciekawego Pixela 10a. Zapraszamy! 00:05 - Wstępniak: GTA VI 07:01 - nie(polecajki): Fallout S2, Król i Zdobywca, Rycerz siedmiu królestw (UWAGA SPOILERY, jak nie chcesz słuchać skocz do 40:10) 40:10 - Pixel 10a 44:48 - Beats Powerbets Fit 54:35 - Galaxy Buds 4 01:00:18 - Galaxy S26, S26 i S26 Ultra Zachęcamy do obserwowania podcastu na Twitterze, Facebooku oraz do zostawienia subskrypcji na YouTube. A także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian
Rozmowa Piotra Szczepańskiego z Jerzym Markiem Nowakowskim w ramach cyklu #rozmowywszechnicy [24 lutego 2026 r.]24 lutego mija czwarty rok od inwazji Rosji na Ukrainę. Wysiłki by zapobiec wojnie nie udały się. Odstraszanie nie podziałało. Rosja długo przygotowywała się do tej wojny. Uzależniła Zachód od dostaw gazu. Brak zdecydowanej reakcji Zachodu na wojnę w Gruzji i zajęcie Krymu podziałały zachęcająco. W grudniu 2021 roku Rosja przedłożyła Zachodowi ultimatum, żądając wycofania się NATO z Europy środkowo wschodniej i pozostawienia Ukrainy jako obszaru jej podległego, a 24 lutego ruszyła. To miała być interwencja porządkowa, nazwana „operacją specjalną” by sprawiać wrażenie, że to wewnętrzna sprawa Rosji. Okazała się wojną i trwa już cztery lata. Liczba żołnierzy zabitych, zaginionych i rannych przekroczyła dwa miliony. Lata tej wojny zmieniły Europę, zmieniły naturę wojny, sposób prowadzenia działań wojennych. W procesie dziejowym, Rosja po raz kolejny usiłuje zdobyć wpływ na Europę i świat, zmienić porządek światowy. Świat też się zmienił, nie tylko pod wpływem tej wojny.Jak dalece jest to wojna o kształt Europy, poziom życia Europejczyków? Czy uda się zachować nasz dobrobyt? Czy po raz kolejny Rosja zostanie powstrzymana? Czy procesy dziejowe, takie jak obrona przez Ukraińców ich państwa zostaną powstrzymane? I w ogóle, cztery lata wojny i co dalej?Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/d9wz-p96Jeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#ukraina #rozmowywszechnicy #wojna #rosja
Czy hasło polexitu przestaje być politycznym marginesem, a zaczyna realnie kształtować debatę publiczną? Najnowsze badanie Ogólnopolskiej Grupy Badawczej pokazuje wyraźną zmianę nastrojów społecznych. O wynikach i ich konsekwencjach w Radiu Wnet mówił Łukasz Pawłowski, prezes OGB.25 proc. za wyjściem z UniiW badaniu zadano pytanie wprost: jak Polacy zagłosowaliby, gdyby referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej odbyło się „w najbliższą niedzielę”.Dzisiaj około 25 proc. w takim referendum powiedziałoby, że chciałoby z Unii Europejskiej wyjść. To dalej jest zdecydowana przewaga tych, którzy chcieliby w Unii Europejskiej zostać, ale od 2019 roku ta liczba wzrosła o prawie 20 punktów procentowych– mówi Pawłowski. Jak podkreśla, pytanie było maksymalnie jednoznaczne – „leave or stay” – bez miejsca na interpretacje czy warunkowanie odpowiedzi. „Z tego pytania nie da się już prościej zadać, nie da się powiedzieć, że ci wyborcy mają coś innego na myśli”.Największe zmiany widać w elektoratach partyjnych. Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej niemal nic się nie zmieniło.„90 proc. mówi: zostajemy w Unii. Tu jest bardzo prosta sytuacja dla polityków”.Inaczej wygląda sytuacja na prawicy. W elektoracie Prawa i Sprawiedliwości nastąpił gwałtowny zwrot.„Jeszcze w 2019 roku prawie 90 proc. wyborców PiS mówiło, że zagłosowałoby za pozostaniem w Unii Europejskiej. Dzisiaj jest pół na pół. Przeciwników Unii w tym elektoracie przybyło o 40 punktów procentowych”.Podobnie jest w Konfederacji, gdzie również obserwowany jest niemal równy podział.„To jest najtrudniejsza sytuacja politycznie. Taki podział pół na pół bardzo trudno utrzymać”.Wyraźnie bardziej jednorodny elektorat ma ugrupowanie Grzegorz Braun. Jak informuje Pawłowski, „w partii Grzegorza Brauna 75 proc. mówi: wychodzimy, 25 proc.: zostajemy. Z punktu widzenia polityki to jest sytuacja dużo łatwiejsza”. Zdaniem Pawłowskiego to tłumaczy rosnące poparcie dla tej formacji. „25 proc. to już nie jest margines. To jest jedna czwarta społeczeństwa. Co trzeci mężczyzna w Polsce mówi dziś: powinniśmy z Unii Europejskiej wyjść” – mówi. Co Polakom najbardziej przeszkadza w UEPrezes OGB zwraca uwagę, że przez lata temat członkostwa w UE nie był szczegółowo badany, bo istniał niemal pełny konsensus społeczny. To się zmieniło. Pawłowski wskazuje, że mężczyźni są dużo bardziej skłonni do wyjścia z Unii niż kobiety.W badaniach exit poll pytano m.in. o pakt migracyjny i Zielony Ład. Okazało się, że „zdecydowana większość Polaków odpowiadała, że Polska powinna się z tych projektów wycofać, nawet wśród wyborców Rafała Trzaskowskiego”.Jak dodaje Pawłowski, w najnowszych badaniach skojarzeń z UE wśród najczęściej wskazywanych pojawia się także korupcja.„Unia Europejska zaczęła się Polakom kojarzyć z korupcją. Te nastroje antyunijne pojawiły się już jakiś czas temu”.Zdaniem Pawłowskiego hasło polexitu może stać się jednym z kluczowych tematów nadchodzącej kampanii parlamentarnej. Ocenia, że „nie można zignorować tych 25 proc. Polaków, którzy mówią dziś, że chcieliby wyjść z Unii Europejskiej. Ten temat robi się coraz bardziej realny”. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja sprzyja partiom o jednoznacznym przekazie.„Polityka lubi wyraziste komunikaty: tak albo nie. Dużo trudniej jest funkcjonować, gdy elektorat dzieli się pół na pół”.Według prezesa OGB to właśnie ten podział może być jednym z największych problemów dla PiS i Konfederacji w kolejnych wyborach./fa
Krzysztof Wąsowski, obrońca ks. Michała Olszewskiego twierdzi, że sąd ignoruje wnioski obrony i wskazuje na chaos wokół składu orzekającego oraz przygotowania ławników do sprawy.Wczoraj w Sądzie Okręgowym odbyła się druga rozprawa w procesie ks. Michała Olszewskiego oraz byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości. Sprawa dotyczy nieprawidłowości przy przyznawaniu dotacji z Funduszu Sprawiedliwości i zarzutów nadużycia uprawnień oraz przywłaszczenia środków publicznych.Druga rozprawa w sprawie ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości przyniosła – jak relacjonuje mecenas Krzysztof Wąsowski – więcej pytań niż odpowiedzi. Obrońca księdza i jednej z oskarżonych mówi wprost o chaosie, sprzecznościach i sytuacjach, które w jego ocenie nie mają nic wspólnego z rzetelnym procesem.Wreszcie sukces. Sąd, tak jak obiecał, tak zrobił, czyli zmusił wszystkich do odczytania przez prokuratora fragmentów aktu oskarżenia i dość pomieszanych zarzutów. I rzeczywiście wyszło to dość bałaganiarsko, tak jakby prokurator był zaskoczony, że jednak do tego dojdziemówi mec. Krzysztof WąsowskiJak dodaje, sąd zdecydował się na ten krok mimo złożonych w tym samym dniu wniosków o wyłączenie sędzi.Zostało złożonych w tym dniu chyba ponad sześć wniosków o jej wyłączenie. Pani sędzi to zupełnie nie przeszkadzało i nakazała prokuratorowi odczytać akt oskarżenia, w ogóle się nie przejmując tym, co się działo na salipodkreśla WąsowskiŁawnicy „na dzień przed”Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków jest sposób powołania ławników i ich przygotowania do sprawy.Okazało się, że zarządzenie o wyznaczeniu ławników rezerwowych jest datowane na dzień 20 stycznia, a pierwsza rozprawa miała się odbyć 21 stycznia. Jeżeli mamy kilkaset tysięcy stron do zanalizowania, to w jeden dzień jest to absolutnie niemożliwemówi mecenasJak dodaje, w aktach długo nie było nawet protokołu z pierwszej rozprawy.Poszedłem w poniedziałek do czytelni akt i nie było w nich protokołu z pierwszej rozprawy. Nie wiadomo, co się z nim stałozaznaczaZakaz kontaktu… tylko poza saląKolejną sytuacją, która – jak mówi – pokazuje absurd postępowania, jest decyzja sądu dotycząca zakazu kontaktu między oskarżonymi.Poza salą rozpraw się nie mogą kontaktować, ale na sali rozpraw nie jest to podyktowane potrzebą wyeliminowania możliwości przekazywania sobie tak zwanych grypsówcytuje Wąsowski z uzasadnienia sąduPubliczność zareagowała śmiechem, a sąd poprosił o zachowanie powagi.Jeżeli sąd sugeruje, że Olszewski jest grypsiarzem, to jest to poniżenie w oczach opinii publicznej i zniesławienie. Będziemy to analizowaćdodaje mecenas„Monty Python polskiego sądownictwa”W tym kontekście pada porównanie, które stało się jednym z najmocniejszych momentów rozmowy.To z tego będzie Monty Python polskiego sądownictwa i polskiego procesu sądowegomówi Krzysztof WąsowskiJak podkreśla, nawet sędzia z dorobkiem zawodowym może – jego zdaniem – w sprawach o tle politycznym tracić bezstronność.To jest niesamowite, że ludzie z dorobkiem i osiągnięciami, decydując się na sprawę polityczną, potrafią używać swoich instrumentów w sposób, który potem okazuje się farsąpodkreślaZarzuty wobec ks. OlszewskiegoObrońca streszcza, czego według prokuratury miał się dopuścić jego klient.Na tym, że podpisał umowę z Ministerstwem Sprawiedliwości, przyjął pieniądze i wybudował ośrodek Archipelag Wyspy Wolne od Przemocymówi WąsowskiJak dodaje, chodzi o kwotę ponad 66 milionów złotych, choć – jak twierdzi – sam prokurator mówił, że wartość obiektu przekracza dziś 100 milionów.Domy stoją. Trzy domy stoją. Już tam wykończeniówka się zaczęłazaznaczaCo dalej?Kolejna rozprawa ma odbyć się 10 lutego. Obrona liczy, że wreszcie rozpocznie się przewód dowodowy.Mamy nadzieję, że skoro już sąd tak się uparł, żeby ten proces ruszył, to wreszcie zaczną składać swoje wyjaśnieniapodsumowuje mec. Wąsowski
Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów
Debata o przyszłości Polski coraz wyraźniej przesuwa się z poziomu bieżących sporów na pytanie o zdolność państwa do długotrwałego funkcjonowania. W rozmowie na antenie Radia Wnet Jacek Karnowski, redaktor naczelny Telewizji wPolsce24, odniósł się zarówno do sytuacji demograficznej, jak i do układu sił po prawej stronie sceny politycznej.Punktem wyjścia była diagnoza stawiana już wcześniej na antenie: Polska wchodzi w fazę głębokiego kryzysu demograficznego, który w kolejnych dekadach przełoży się na dramatyczny spadek świadczeń emerytalnych. Jednak zdaniem Karnowskiego, jeszcze poważniejszym problemem jest sposób, w jaki część elektoratu reaguje na ten kryzys politycznie.Jest większość prawicowa i ta większość, która ukształtowała się po zwycięstwie Karola Nawrockiego, ona trwa i to jest dobra wiadomość na początek 2026 roku. Natomiast rozkład głosów pomiędzy tymi trzema formacjami – dwiema Konfederacjami i Prawem i Sprawiedliwością – jest kluczowy– podkreśla.Karnowski przypomina doświadczenie tzw. Trzeciej Drogi, które jego zdaniem powinno działać otrzeźwiająco na wyborców szukających „trzeciej opcji”.Wielu ludzi z dobrą wolą zagłosowało na Szymona Hołownię, sądząc, że on będzie łączył i obniżał temperaturę sporu. Okazało się, że głosowali na podpórkę Donalda Tuska, która już nie istnieje– mówi.W podobnych kategoriach ocenia dziś część głosów oddawanych na Konfederację oraz na środowisko Grzegorz Braun.Głosując na Konfederację – obie Konfederacje – tak naprawdę nie wiemy, na co głosujemy. To nie może być wyłącznie głos emocjonalny ani głos sprzeciwu. Głos polskiego patrioty musi być również głosem za takim rządem, który udźwignie realne ciężary państwa– podkreśla.Karnowski ostro krytykuje narracje, które – jego zdaniem – rozbijają prawicową większość i pośrednio wzmacniają pozycję Donald Tusk.Te opowieści, że Morawiecki udawał twardość, a Tusk mówił miękko, a działał ostro, to są po prostu banialuki niemające nic wspólnego z rzeczywistością– ocenia.Szczególnie mocno wybrzmiewa wątek wypowiedzi negujących Holokaust, które – zdaniem Karnowskiego – uderzają bezpośrednio w polski interes narodowy.Jaki jest dziś interes Polski w negowaniu Holokaustu? Po pierwsze, podważamy niemiecką arcyzbrodnię. Tym samym przyspieszamy podważanie zbrodni na Polakach. Za chwilę okaże się, że wszystko było kłamstwem: obozy, łapanki, komory gazowe– ostrzega.Po drugie, takie deklaracje spychają Polskę na margines relacji ze Stanami Zjednoczonymi. A bez relacji sojuszniczej z USA nasza niepodległość staje się fizycznie nie do utrzymania– dodaje.Jednocześnie Karnowski przyznaje, że poparcie dla Grzegorza Brauna nie bierze się znikąd.Ja rozumiem te głosy. One wynikają z zapotrzebowania na wyraźniejszą obronę spraw cywilizacyjnych– mówi.To – jego zdaniem – sygnał także dla Prawo i Sprawiedliwość, które nie może ograniczać się wyłącznie do polityki socjalnej i inwestycyjnej.PiS nie może stać się partią wyłącznie pieniędzy, socjalu i inwestycji. Obszar tożsamości, zagrożeń cywilizacyjnych i walki z ideologiczną ofensywą musi być prowadzony w sposób wiarygodny i konsekwentny– podkreśla./fa
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie częściowo podważył uchwałę o Strefie Czystego Transportu. Sąd uznał za nieważne m.in. zapisy dotyczące definicji mieszkańca opartej na meldunku oraz różnicowanie zwolnień z opłat dla pacjentów publicznych i prywatnych placówek medycznych.Wyrok jest nieprawomocny i do czasu jego uprawomocnienia zasady SCT pozostają bez zmian. Jednocześnie sąd podkreślił, że sama idea strefy jest proporcjonalna i co do zasady uzasadniona.W Radiu Wnet sprawę komentowała mecenas Monika Brzozowska-Pasieka, reprezentująca Fundację Wolność i Własność, która brała udział w postępowaniu. Jak wyjaśniała prawniczka, sąd odrzucił skargi osób prywatnych i gminy Skawina, uznając, że nie wykazały interesu prawnego. Kluczowa okazała się natomiast skarga wojewody, w której część zarzutów została podzielona przez skład orzekający.Sąd częściowo uwzględnił zarzuty wojewody. My, jako Fundacja Wolność i Własność, od początku zwracaliśmy uwagę właśnie na te kwestie, które zostały uznane za niezgodne z prawem– mówiła Brzozowska-Pasieka.Unieważnione zapisy dotyczyły przede wszystkim definicji mieszkańca Krakowa opartej na meldunku oraz zasad zwalniania z opłat pacjentów korzystających wyłącznie z publicznych placówek medycznych.Już dawno w orzecznictwie ukształtowała się linia, że mieszkańcem jest ten, kto faktycznie mieszka na terenie gminy, a nie ten, kto jest tylko zameldowany. Druga kwestia to faworyzowanie placówek finansowanych z NFZ i całkowite pominięcie prywatnych podmiotów leczniczych– podkreślała.Dane wrażliwe pacjentów i chaos organizacyjnyNajwięcej emocji w rozmowie wywołał wątek pacjentów dojeżdżających do krakowskich szpitali. Zdaniem mecenas Brzozowskiej-Pasieki przyjęte rozwiązania są nie tylko uciążliwe, ale mogą naruszać prawo do ochrony danych osobowych.Pacjent spoza Krakowa, który ma stary samochód, musi się wcześniej zarejestrować w systemie, podając imię, nazwisko, PESEL, datę wizyty i nazwę placówki. Tworzy się rejestr danych sensytywnych i nikt nie potrafi jasno powiedzieć, kto będzie miał do nich dostęp i jak będą chronione– mówiła.Jak ujawniła, sąd zapytał pełnomocników miasta, ile placówek podpisało porozumienie z magistratem umożliwiające korzystanie ze zwolnień.Okazało się, że takich placówek jest… siedem. Strefa obowiązuje od 1 stycznia, mamy połowę miesiąca, a większość szpitali nie ma podpisanych umów, które są warunkiem skorzystania z wyłączeń– relacjonowała.Dodatkowo pacjenci mieliby potwierdzać swoją obecność w placówce za pomocą specjalnych tabletów.Mówimy o danych wrażliwych: czy ktoś leczy się onkologicznie, psychiatrycznie, ginekologicznie. To są informacje, które wymagają szczególnych audytów i ocen skutków dla ochrony danych osobowych, a w uchwale ten problem został kompletnie pominięty– zaznaczyła.„Uchwała dociskana kolanem”Fundacja od początku domaga się unieważnienia uchwały w całości. Zdaniem jej przedstawicielki lista problemów jest znacznie dłuższa.To różnicowanie mieszkańców Krakowa i innych gmin, brak zwolnień dla przedsiębiorców, absurdalne wyłączenia jednych form działalności przy całkowitym pominięciu innych, jak spółki z o.o.– wyliczała.Wskazywała też na realne skutki ekonomiczne nowych przepisów.Dziś wjazd do strefy to 100 zł miesięcznie, w 2027 roku 250 zł, a w 2028 – 500 zł, czyli 6 tysięcy złotych rocznie. Dla drobnych przedsiębiorców z okolic Krakowa to są dramaty, które już teraz do nas spływają– mówiła.Jej zdaniem uchwała została wprowadzona w pośpiechu, bez realnej analizy skutków społecznych.To jest uchwała kompletnie nieprzemyślana. Została, mówiąc kolokwialnie, dociśnięta kolanem. Jest niesprawiedliwa, a w naszej ocenie – bezprawna– podsumowała.Choć wyrok WSA jest nieprawomocny, Fundacja zapowiada dalsze działania.Czekamy na pisemne uzasadnienie. Sąd wskazał, że było zdanie odrębne jednego z sędziów i liczymy, że da nam ono paliwo do skargi kasacyjnej do NSA– zapowiedziała prawniczka.Równolegle fundacja rozpoczęła szeroką ofensywę prawną, informując m.in. prezesa UODO, Rzecznika Praw Pacjenta oraz izby lekarskie.To jest dopiero początek. Zachęcamy wszystkich, którzy mają problemy związane ze strefą czystego transportu, żeby się do nas zgłaszali. Dostajemy od pięciu do dziesięciu maili dziennie i za każdym z nich stoi realny, ludzki dramat– mówiła na antenie Radia Wnet./fa
Po tym jak rodzina Kevina Bacona zgłosiła jego zaginięcie, trop zaprowadził śledczych do zaniedbanego domu na odludziu. Okazało się, że mieszkał tam mężczyzna, któregoofiara poznała na aplikacji randkowej Grindr. Prawdziwy szok nastąpił jednak dopiero gdy policja zeszła do piwnicy…
Zaledwie rok po uzyskaniu niepodległości Botswana dostała od losu prezent. Okazało się, że jej ziemia kryje bogate złoża diamentów. To dzięki nim nowy kraj na mapie Afryki, kierowany przez wykształconego w Londynie księcia, miał szansę zbudować niezależną i demokratyczną państwowość. I z tej szansy skorzystał. Dziś Botswana jest jednym z najbardziej stabilnych państw kontynentu. Pomogły w tym diamenty oraz przyrodnicy i turyści, którzy pielgrzymują na Kalahari i do delty rzeki Okawango.(00:00:00) Zajawka odcinka(00:00:35) Powitanie(00:01:39) Rozmowa(01:01:07) Zakończenie i podziękowaniaWszystkie głosy, które usłyszycie w tym odcinku należą do fizycznych, rzeczywiście istniejących osób i nie zostały wygenerowane maszynowo przez algorytmy. ✅ Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite: https://patronite.pl/brzmienie-swiata
W Zespole Szkół Drzewnych i Leśnych w Garbatce-Letnisku od kilku tygodni narasta kryzys, który podzielił społeczność szkolną i wywołał szeroką debatę publiczną. Po przeprowadzonej przez samorząd województwa mazowieckiego kontroli, wskazującej na nieprawidłowości finansowe, z funkcji dyrektora zrezygnował wieloletni szef placówki Mirosław Dziedzicki. Jego odejście – oficjalnie motywowane względami zdrowotnymi – nie zakończyło jednak sprawy.Część nauczycieli, absolwentów i sympatyków szkoły publicznie stanęła w obronie byłego dyrektora, kwestionując zarówno okoliczności jego rezygnacji, jak i sposób zarządzania szkołą po zmianach personalnych. W tle pojawiają się zarzuty dotyczące mobbingu, kontrowersje wokół monitoringu, możliwych konfliktów interesów oraz zawiadomienia skierowanego do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Radio Wnet relacjonuje sprawę z Garbatki-Letniska, oddając głos kolejnym osobom związanym ze szkołą.Kolejna rozmowa Radia Wnet poświęcona kryzysowi w Zespole Szkół Drzewnych i Leśnych w Garbatce-Letnisku odsłania nowe, poważne wątki. Gościem audycji był Piotr Tomczak, były nauczyciel tej placówki, który – jak sam podkreślał – dziś może mówić otwarcie, ponieważ nie jest już jej pracownikiem. Jego relacja dotyczy zarówno atmosfery panującej w szkole, jak i konkretnych działań administracyjnych oraz możliwych konfliktów interesów.Tomczak wrócił do momentu, gdy rozpoczynał pracę w szkole, opisując wieloletniego dyrektora Mirosława Dziedzickiego jako osobę, która cieszyła się autorytetem wśród uczniów i nauczycieli.Pan dyrektor otworzył nowy kierunek architektury krajobrazu, który do tej pory w szkole nie funkcjonował. Dał się poznać jako osoba, która emanuje energią pozytywną. Człowiek uśmiechnięty, uwielbiany przez młodzież, będący dla nich ideałem– wspomina w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk.Były nauczyciel zaznaczył jednak, że po odejściu dyrektora sytuacja w szkole, obserwowana już „spoza murów”, wygląda zupełnie inaczej.Nie mam lęku przed wypowiadaniem się, bo nie jestem już pracownikiem, a myślę, że w tej sytuacji, która jest, panuje lęk i taki mały terror– ocenia.Mobbing i ankieta ZNPJednym z najpoważniejszych wątków poruszonych w rozmowie były zgłoszenia dotyczące mobbingu. Tomczak przypomniał, że jeszcze w czasie jego pracy w szkole Związek Nauczycielstwa Polskiego przeprowadził ankietę wśród pracowników.Wyniki były druzgocące. Jako główny duch sprawczy pojawia się pani Cichawa-Grabowska. To wszystko było opublikowane przez media– zaznacza.Jak dodał, sprawa nie jest zamknięta, ponieważ w sądzie w Radomiu ma toczyć się postępowanie dotyczące zarzutów mobbingowych. Szczególnie mocno wybrzmiał fragment dotyczący kondycji psychicznej nauczycieli.Z ankiety wynikało, że wśród nauczycieli pojawiały się także deklaracje dotyczące myśli samobójczych – według relacji rozmówcy dotyczyło to około dwunastu–trzynastu procent pracowników, z czego część osób doświadczała takich myśli często, a część sporadycznie. W jego ocenie był to sygnał alarmowy, który wymagał natychmiastowej reakcji.Tomczak zwrócił uwagę, że o wynikach ankiety wiedziały struktury związkowe, w tym władze ZNP, jednak – jak twierdzi – nie podjęto realnych działań.Monitoring i interwencja PIPKolejnym spornym tematem była instalacja monitoringu w szkole. Według byłego nauczyciela system został wprowadzony z naruszeniem prawa oświatowego.Monitoring w szkole reguluje prawo oświatowe. Został założony z pominięciem Rady Rodziców, bez oznakowania i bez poinformowania uczniów o zakresie działania– mówi. Sprawa trafiła do Państwowej Inspekcji Pracy.Otrzymałem informację, że monitoring był zamontowany z pominięciem przepisów prawa. Wyłączono obserwację sal gimnastycznych i usunięto podgląd z ekranów w gabinecie pani dyrektor, gdzie na żywo oglądano dzieci i nauczycieli– opisuje.Fundacja, szkolenia i zawiadomienie do CBANajdalej idące zarzuty dotyczyły działalności Fundacji Instytut Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego. Tomczak opisał swoje wątpliwości związane z funkcjonowaniem fundacji na terenie szkoły.Okazało się, że w KRS fundacji jako członek zarządu widnieje pani Cichawa-Grabowska, a drugim członkiem była jej sekretarka. Prezesem był generał Pacek– mówi.Były nauczyciel zwrócił uwagę na szkolenia organizowane w szkole.Pani dyrektor jako członek zarządu fundacji przeprowadzała w szkole szkolenia finansowane przez władze województwa mazowieckiego. To jest ewidentny konflikt interesów– stwierdza. Jak dodał, sprawa została zgłoszona do Centralnego Biura Antykorupcyjnego.Skierowałem zawiadomienie do CBA półtora roku temu. Poinformowano mnie, że czynności trwają, ale nie mam wiedzy o ich zakresie– dodaje.W końcowej części rozmowy Piotr Tomczak odniósł się do zarzutów formułowanych wobec byłego dyrektora szkoły i szerzej, do sposobu zarządzania placówką.Do pracy z dziećmi trzeba mieć serce. Szkoła nie jest miejscem na biznes ani na politykę. Trzeba mieć wykształcenie pedagogiczne i doświadczenie– komentuje.Jego zdaniem odpowiedzialność za kwestie administracyjne była jasno przypisana.Czy dyrektor ma liczyć papier toaletowy i płyn do mycia naczyń? Za administrację odpowiadała pani Cichawa-Grabowska. To były jej kompetencje– mówi./fa
Waldemar Żurek odpowiada na pytania o to, dlaczego uchwalenie ustawy dotyczącej rynku kryptowalut jest tak istotne. Przypomina sprawę zaginięcia króla kryptowalut Sebastiana Suszka oraz zastanawia się, dlaczego przedstawiciele firmy zondacrypto, której nazwa najczęściej przewija się w kontekście ustawy kryptowalutowej, tak często zmieniają zdanie.
W listopadzie 2006 roku w domu w Raleigh w Karolinie Północnej siostra trafiła na ciało 29-letniej Michelle Young. Okazało się, że w łóżku z mamą znajdowała się też jej 2-letniacóreczka, której jednak na szczęście nic się nie stało. Choć podejrzenia od razu padły na męża ofiary, mężczyzna dysponował solidnym alibi – w czasie ataku na żonę przebywał w delegacji setki kilometrów od domu. W miarę rozwoju śledztwa miało się jednak okazać, że nic w tej sprawie nie było takie jak mogłoby się wydawać.
Każdy ma na koncie wpadki, które w swoim czasie były niezręczne, ale dziś potrafią rozbawić do łez. Zawodowe potknięcia, towarzyskie gafy, sytuacje, w których udawaliśmy, że tak miało być, choć wszyscy wiedzieli, że nie miało... W tym odcinku wracają historie, które kiedyś mogły zawstydzać, a dziś są idealnym materiałem do opowiadania przy stole. Bo nic tak nie łączy ludzi, jak świadomość, że naprawdę każdemu zdarza się coś schrzanić.
Afera korupcyjna w Energoatomie wybuchła tuż przed ogłoszeniem planu pokojowego. Goście Radia Wnet oceniają, jak milionowe łapówki wpływają na bezpieczeństwo i pozycję Ukrainy.W „Klubie Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich” w Radiu Wnet Krzysztof Skowroński pytał, czy afera korupcyjna wokół Energoatomu – ujawniona tuż przed ogłoszeniem planu pokojowego – może osłabić pozycję Ukrainy przy stole rozmów.Szczepan Ruman przypomniał, że chodzi o łapówki przy przetargach na ochronę infrastruktury energetycznej:Okazało się, że budowa systemów obronnych ulegała korupcji. Jak ktoś nie zapłacił, przetargi były blokowane – kosztem bezpieczeństwa i społeczeństwaOpisy na taśmach są brutalne w swojej dosłowności:Ktoś się żalił, że musiał nieść milion dolarów w torbie po ciemku, w nocy, aż go ręce bolały.NABU na UkrainieSprawę prowadzi NABU – ukraińskie „CBA zrobione od zera”.Piotr Nowak zwrócił uwagę na różnice między polskim i ukraińskim systemem:Na Ukrainie służba antykorupcyjna potrafi patrzeć na ręce władzy, a u nas głównie opozycjiJednocześnie wskazał na ryzyko wpływów z zewnątrz:Nie jest trudno podejrzewać, że wybuch tej afery i wyciek taśm właśnie teraz to element zmiękczenia Ukraińców do negocjacji przez AmerykanówTomasz Zdzikot podkreślił, że korupcja mocno obciąża Ukrainę w oczach USA:Ukraina obiektywnie nie poradziła sobie z problemem korupcji. To wpływa na nastawienie amerykańskiej administracji, szczególnie obozu TrumpaZaznaczył jednak, że jednocześnie kraj jest dziś laboratorium wojennych innowacji:Ukraina pokazuje, że innowacje rodzą się w sektorze cywilnym i szybko trafiają do wojska, zwłaszcza w technologiach dronowych. A my wciąż bardziej zastanawiamy się, skąd kupić sprzęt, niż co sami moglibyśmy sprzedać
Punktem wyjścia rozmowy jest zdumiewająca historia zaginionego obrazu Pablo Picassa — Martwa natura z gitarą, który zniknął podczas transportu z Madrytu do Granady. Okazało się, że praca nigdy nie opuściła stolicy Hiszpanii — osoby odpowiedzialne za transport zapomniały go zapakować. Dzieło odnalazła mieszkająca nieopodal Pani, która myślała że paczka jest przesyłką od kuriera, na którą czekała. Dr Anna Manicka podkreśla, że podczas transportu dzieł sztuki zachowuje się szczególną uważność i skrupulatność. Jak mówi, podczas jej 36-letniej pracy w Muzeum Narodowym podobna sytuacja wydarzyła się tylko raz.Generalnie pracownicy muzeum, wysyłając wielki transport, sprawdzają każdy jeden drugiego i na tym polega bezpieczeństwo. Ludzkie sprawdzanie jest jedyną gwarancją.Ślady Picassa w PolsceDr Anna Manicka wspomina wizytę hiszpańskiego artysty w Polsce w 1948 roku i anegdotę o spontanicznym rysunku syrenki w warszawskim mieszkaniu:Picasso zawsze nosił węgiel w kieszeni — jak widział białą ścianę, nie mógł się powstrzymać. Narysował syrenkę z młotem w dłoni. I ona rzeczywiście była bardzo atrakcyjna, zachowały się dwa zdjęcia.Niestety, owo dzieło zostało zamalowane, choć można było je ocalić poprzez zdjęcie wierzchniej ściany muru, jak było m.in. w przypadku prac Francisco Goi w XIX w. Pablo Picasso przebywał w Warszawie w 1948 r., a przybył tu na Kongres Pokoju.Natomiast w Krakowie kupił kożuszek zakopiański dla syna i dla żony. Ten kożuszek, to tak dodam, do niczego się nigdy, prawie nigdy nie przydał. Na wystawie tej, która była razem z tą wystawą z Malagi, było zdjęcie ogromne, na którym Francoise Gillot jest w Kożuszku. Jest to początek festiwalu filmowego w Cannes.W dalszej części rozmowy, dr Anna Manicka diagnozuje aktualny stan sztuki współczesnej w Polsce. Zaprasza także na własny cykl wykładów w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej — „Historia sztuki z przymrużeniem oka”, wyjaśniając, że pokazuje w nich sztukę „z licznymi nawiązaniami do współczesności” i z myślą o zwykłym odbiorcy./ab
W sierpniu 2020 roku w rzece Mississippi odnaleziono ciało 57-letniej Laury Kowal, która kilka dni wcześniej zniknęła bez śladu. Jej samochód porzucono na rampie dla łodzi setkikilometrów od domu, a sprawa szybko nabrała dramatycznego wymiaru. Okazało się, że kobieta padła ofiarą oszustwa romantycznego, w którym straciła fortunę ipozostawiła bliskim wstrząsające wyznanie o życiu „podwójnym życiem” i świadomości tragicznego końca.
Taxi Mamę czyli taksówkarkę ze Śląska Kasię Kozuń znają już Państwo z naszej anteny.Młoda kobieta wymyśla szereg akcji promujących bezpieczeństwo na drodze.Reporterka Agnieszka Loch spotkała się z Kasią, by rozmawiać właśnie o jej pomysłach i kampaniach dla dzieci i dorosłych.Okazało się jednak, że historia życia młodej dziewczyny jest wyjątkowa i trzeba ją opowiedzieć.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio W najnowszym odcinku podcastu „Naczelni" Bartosz Węglarczyk i Tomasz Sekielski rozkładają na czynniki pierwsze polityczny spektakl wokół Zbigniewa Ziobry i jego pobytu w Budapeszcie. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia pojawia się w tle, ale to Ziobro gra główną rolę – choć nie na sali sejmowej, a właśnie w Budapeszcie. „Ziobro po prostu spierdzielił z kraju. Okazał się tchórzem, żałosnym tchórzem i teraz wali we wszystkich i wszystko wokół" – mówi Bartosz Węglarczyk, komentując ucieczkę byłego ministra sprawiedliwości. Ziobro, jak twierdzą prowadzący, „tweetuje z salonu, słucha patriotycznych piosenek Dariusza Mateckiego i szykuje rząd na uchodźstwie". Zapraszamy na kolejny odcinek Naczelnych oraz zachęcamy do oglądania podcastu w każdy poniedziałek o godz. 19.00 na stronie Onetu, a także słuchania w aplikacji Onet Audio. Zapraszamy również do pisania do Naczelnych na adres naczelni@onet.pl
“Okazało się, że niektóre narzędzia używamy w firmie w piętnastu różnych wersjach.” Bartosz Gałek odkrył ten chaos podczas tworzenia Allegro Tech Radar - publicznej mapy całego tech stacku firmy. I to po 12 latach pracy tam. “Byłem zaskoczony mnogością technologii. Odkryłem obszary z całkowicie nieznanymi mi stackami.” Setki zespołów, tysiące aplikacji - inwentaryzacja zabrała rok. Cassandra na holdzie od 2017 (“to się nie sprawdziło”), Redis w trialu (bo używają Couchbase do cache'owania), Istio zastępuje własny service mesh (po latach prezentacji o custom rozwiązaniu), przeszli z push na pull w metrykach (“ciekawe, bo trendy idą odwrotnie” - zauważa Szymon). A Groovy w testach od 2013? “Nie mogę zmigrować całej firmy, bo mi się nie podoba.”
W sprawie sprzedaży 160-hektarowej działki pod inwestycję Centralnego Portu Komunikacyjnego trwa polityczny spór między obozem rządzącym a opozycją. Minister rolnictwa Stefan Krajewski (PSL) rzuca publiczne oskarżenia w kierunku swojej poprzedniczki, posłanki PiS Anny Gembickiej, sugerując jej udział w decyzjach dotyczących kontrowersyjnej transakcji, którą obecnie bada prokuratura.Była minister odpiera zarzuty. We wpisie na X oskarżyła Krajewskiego o kłamstwo, zapowiedziała pozew cywilny i ujawniła, że podczas kontroli poselskiej w resorcie nie znalazła żadnych dokumentów potwierdzających jego słowa. Jak podkreśliła – jedyne, co otrzymała, to „wydruk ustawy o KOWR i akt powołania z datą późniejszą niż decyzje, o które ją oskarżano”.Minister Krajewski kłamał w wywiadzie u red. Rymanowskiego i mam na to dowody❗️❗️❗️Po dzisiejszym wywiadzie min. Krajewskiego udałam się na kontrolę poselską do Ministerstwa Rolnictwa. Poprosiłam o dokumenty potwierdzające twierdzenia Ministra, który oskarżył mnie o „zlecanie”… pic.twitter.com/IsCayySudG— Anna Gembicka (@AnnaGembicka) November 4, 2025W rozmowie z Radiem Wnet Anna Gembicka podkreśliła, że cała procedura sprzedaży rozpoczęła się na długo przed jej nominacją.Jeszcze bodajże 23 października była ta pierwsza zgoda podpisywana przez ministra Romanowskiego. To ponad miesiąc zanim w ogóle zostałam ministrem– przypomniała.Zdaniem posłanki, w dokumentach przekazanych przez resort nie ma żadnego jej podpisu, a oskarżenia ministra Krajewskiego to próba przerzucenia odpowiedzialności.Minister Krajewski zdecydował się po prostu kłamać na mój temat. Okazało się, że po prostu zmyślił te dokumenty– powiedziała.Była minister przypomniała, że gdyby nie nagłośnienie sprawy, działka nie zostałaby odkupiona przez Skarb Państwa. Wskazała też, że w umowie znalazło się aż siedem przesłanek, które umożliwiały ponowny wykup nieruchomości.Mało tego, tych przesłanek jest siedem bodajże, więc to nie jest tylko jedna sytuacja, w której można tę działkę odkupić– zaznaczyła.„Trzeba pokazać dokumenty”Gembicka przekonuje, że kluczowe dla wyjaśnienia sprawy jest ustalenie, w jakim kształcie dokumenty KOWR trafiły do ministerstwa.Jeżeli w dokumentach z KOWR znalazła się informacja, że to jest działka, co do której CPK zgłaszało swoje zastrzeżenia, no to już wtedy ta zgoda, to podpisywanie zgody jest bardzo mocno dyskusyjne. Jeżeli natomiast w dokumentach z KOWR taka informacja się nie znalazła, no to mamy wtedy podstawę sądzić, że pewne nieprawidłowości i sam problem był przede wszystkim w Krajowym Ośrodku Wsparcia Rolnictwa– tłumaczyła. Była minister dziwi się, że rząd nie ujawnia pełnej dokumentacji, która – jak twierdzi – szybko zakończyłaby spór.W ocenie Gembickiej jednym z najpoważniejszych wątków jest istnienie cieku wodnego na działce, który – zgodnie z prawem – uniemożliwia sprzedaż gruntu prywatnemu nabywcy. Jej zdaniem ten fakt może stanowić podstawę do unieważnienia umowy z mocy prawa.Była minister oceniła, że transakcja od początku była błędem i powinna zostać dokładnie zbadana zarówno przez prokuraturę, jak i przez powołaną przez PiS komisję partyjną.Do sprzedaży tej działki po prostu nie powinno było dojść. Liczę na to, że sprawa zostanie szybko wyjaśniona– podsumowała.
Kibice piłkarscy doczekali się - wraca piłkarska Liga Mistrzów. Czas na drugi sezon fazy ligowej z udziałem 36 zespołów. Dziennikarz sportowy RMF FM Cezary Dziwiszek porozmawiał z ekspertem z Canal+Sport Rafałem Dębińskim o tegorocznych faworytach rozgrywek, wzroście atrakcyjności rozgrywek i niezbyt budującej sytuacji Polaków - w tym sezonie w fazie ligowej jest ich tylko ośmiu i niewielu z nich może liczyć na regularną grę w swoich klubach...
Wypróbuj PsiBufet! Z kodem 40KAROLINA dostaniesz aż 40% zniżki na 2 pierwsze zamówienia! https://psibufet.pl/40karolinaW 2011 roku w luksusowym apartamentowcu w Sydney doszło do wstrząsającego zdarzenia – kobieta wypadła z balkony na 15 piętrze. Okazało się, że ofiarą była Lisa Harnum, a to co początkowo wyglądało na nieszczęśliwy wypadek okazało się być finałem walki o wolność, którą Lisa toczyła przez ostatnie miesiące swojego życia.
Świat oszalał na punkcie białka. I bardzo dobrze, ale nie tylko ono jest istotne dla naszego zdrowia. Błonnik pomaga zachować sytość i dba o poziom cukru, jest także kluczowy dla zdrowia jelit. Większość z nas, ze mną włącznie, do tej pory zaniedbywała jego spożycie. Eksperci przekonali mnie, by włączyć go do diety od zaraz. Autorka: Hannah Coates Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/blonnik-w-diecie-jakie-korzysci-plyna-z-jego-spozywania-digitalsyndication
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski alarmuje o „kryzysie dyplomacji” po opuszczeniu szczytu G7 bez uzyskania nowych deklaracji wsparcia wojskowego – w dużej mierze z powodu nieobecności prezydenta USA Donalda Trumpa. Dla Australii szczyt G7 okazał się owocny. Choć planowane spotkanie premiera Anthony'ego Albanese z Donaldem Trumpem zostało odwołane, premier odbył rozmowy z wysokimi rangą przedstawicielami USA, w tym sekretarzem skarbu Scottem Bessentem, dotyczące ceł między USA a Australią. Albanese uzgodnił także rozpoczęcie negocjacji z Unią Europejską w sprawie partnerstwa w zakresie bezpieczeństwa i obrony, po spotkaniach z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen i przewodniczącym Rady Europejskiej Antonio Costą.
Wybierz swojego ulubionego władcę w Rankingu Królów Polski! Zagłosuj na stronie https://ranking.muzhp.pl/ Zygmunt miał niewielkie szanse na to, by zostać królem. Przymierzano go do różnych, niekiedy absurdalnych funkcji. Okazało się jednak, że na tron wstąpił i pozostał na nim na tyle długo, by otrzymać od potomnych przydomek "Stary". Zygmunt objął tron mocarstwa, składającego się z Polski, Litwy oraz licznych księstw i lenn. Dwór na Wawelu był wówczas jednym z najwspanialszych w Europie, Wisłą spławiano coraz więc zboża na eksport, a Mikołaj Kopernik pisał „O obrotach sfer niebieskich”. Największy dotychczas wróg Polski i Litwy – państwo krzyżackie – został unieszkodliwiony przez ojca Zygmunta, a nowy przeciwnik – Moskwa – dopiero rósł w siłę. W 1525 roku Zygmunt pokonał zbuntowanego wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego, Albrechta Hohenzollerna, który złożył mu hołd zwany pruskim. Czy jego przyjęcie było błędem? A może łagodne potraktowanie Albrechta miało geopolitycznie uzasadnione i świadczyło o dalekowzroczności Zygmunta? Co zawdzięczamy Zygmuntowi Staremu? Jaką rolę na jego dworze odegrała Bona Sforza? Co możemy powiedzieć o Stańczyku?O tym wszystkim w Podcaście Muzeum Historii Polski z serii Inne historie Polski. Rozmawiają Cezary Korycki i jego gość, prof. Hieronim Grala z Uniwersytetu Warszawskiego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Podpalacz z Miami, Francisco del Junco. Głosy kazały mu ogniem oczyścić z win grzeszne kobiety. John Orr. Śledczy do spraw podpaleń docierał pierwszy na miejsce pożaru. Okazało się, że to nie przypadek.
Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów
Takiego odcinka jeszcze nie było. Od zawsze chcieliśmy nagrać odcinek w jednym pomieszczeniu i los chciał, że był to samochód xD Od razu jednak zaznaczamy, że jest to odcinek mocno pilotażowy, testowy, jak zwał tak zwał, i do końca nie wiedzieliśmy jak wyjdzie i czy w ogóle go wrzucać w internety. Okazało się też, że te mikrofony co je mieliśmy przypięte to tak nie do końca sprawdzają się w samochodzie i przy zaskoczeniu wszystkich, dźwięk lepiej zebrały mikrofony w Pixelach. Mieliśmy dwa uchwyty, dwa Pixele i nagraliśmy pogadankę o przedsprzedaży Pixela 9a. Czego nie rozumiecie?
Wasze ulubione besties czytają historie podesłane przez obserwatorów
Gdzie leży cienka granica między przyjaźnią a nienawiścią? Do czego są w stanie posunąć się młode dziewczyny wiedzione pozornie błahym konfliktem? Jak wiele mogą przegrać jego wszystkie strony? Sprawa Johanny Jansson i Mai Hellman odkrywa najmroczniejsze oblicza młodych dusz.
Uczestnicy warsztatów "Unia Europejska w praktyce" złożyli cztery petycje do UE. Okazało się to nie być trudne. Rafał Kuligowski z Team Europe Direct tłumaczy, każdy obywatel Wspólnoty ma prawo bezpośrednio zwracać się do instytucji unijnych, które z kolei na te petycje czy skargi reagują. To jedne z praw, które przysługują każdemu obywatelowi UE, trzeba jedynie o nich wiedzieć i chcieć z nich korzystać. Projekt współfinansowany przez Komisję Europejską w ramach Projektu „Building Bridges - Civic Capital in Local Communities”, realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027.
Napisano na ten temat mnóstwo książek, nakręcono wiele filmów. Wiemy, że już starożytni Grecy spoglądali w gwiazdy i zastanawiali się, czy gdzieś są inne światy takie jak nasz. W XVII wieku Galileusz opisał góry na Księżycu takim językiem, jakim opisuje się fizyczność Ziemi, a Johannes Kepler wyobrażał, jak mogą wyglądać mieszkańcy Księżyca biorąc pod uwagę jego ekstremalne warunki (wg. Keplera, księżycowe istoty musiały być ogromne). Długo wierzono też w istnienie sztucznie przekopanych kanałów ma Marsie, rysowano ich mapy.Marzymy o życiu na innych planetach i zastanawiamy się, czy istnieje życie na którejś poza naszą. – Ja myślę, że życie jest powszechne – mówi prof. Ewa Szuszkiewicz z Instytutu Fizyki Uniwersytetu Szczecińskiego, współzałożycielka i koordynatorka Ogólnopolskiego Centrum Zaawansowanych Badań w Zakresie Astrobiologii i Dziedzin Pokrewnych CASA* oraz przewodnicząca Sekcji Astrobiologii i Medycyny Kosmicznej w Komitecie Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.Pierwszym obiektem zainteresowania naukowców był naturalnie najbliższy nam Księżyc. Znamy go już na tyle dobrze, że jesteśmy pewni: życia tam nie ma. Więcej znaków zapytania jest przy Marsie. Na jego powierzchni nie znaleziono śladów życia, ale wiadomo, że dawniej był podobny do Ziemi, miał oceany i atmosferę. Ostatnie misje wykryły na Marsie fluktuacje metanu, który może pochodzić od istot żywych, ale może też powstawać w wyniku procesów geologicznych. Do odkrycia jest jeszcze dużo, więc wciąż wysyłamy nowe misje. – Po pierwsze możemy znaleźć ślady dawnego życia, a po drugie może w dalszym ciągu istnieć życie, ale pod powierzchnią – opowiada prof. Szuszkiewicz. Wielkim przełomem może być planowana na 2028 rok misja MSR (Mars sample-return), która ma sprowadzić na Ziemię próbki powierzchni Marsa.Uwagę astrobiologów przykuwają też lodowe księżyce gazowych olbrzymów. Jesteśmy niemal pewni, że pod lodem na Europie, Ganimedesie i Kallisto – księżycach Jowisza – ukrywają się oceany. Może więc tam? Mikroorganizmy bezpiecznie ukryte pod warstwą lodu? Śledźcie misję JUICE Europejskiej Agencji Kosmicznej!Z kolei bezzałogowa sonda Cassini-Huygens (NASA, ESA, ASI) zbadała atmosferę Tytana, lodowego księżyca Saturna. Okazało się, że jego atmosfera jest podobna do Ziemi, składa się głównie z azotu. Na Tytanie występują też morza, jeziora i rzeki, choć nie płynie w nich woda, a ciekłe węglowodory, głównie metan. Brzmi ekstremalnie? – Znamy bardzo dużo mikroorganizmów tutaj na Ziemi, które żyją w ekstremalnych warunkach – wskazuje prof. Szuszkiewicz.Co z życiem poza Układem Słonecznym? Jeśli jest, to prawdopodobieństwo, że się z nim zetkniemy, jest niewielkie. Łatwo się minąć w tym ogromie. Nie znaczy to, że się poddajemy. Szykowana przez ESA misja Ariel ma stworzyć katalog atmosfer planet pozasłonecznych. Potrzebujemy więcej danych: jakie atmosfery są we Wszechświecie najczęstsze, jakie występują bliżej swoich słońc, a jakie dalej, jakie przy gwiazdach w wieku naszego Słońca, a jakie przy innych. Uzbrojeni w te statystyki, będziemy lepiej wiedzieli, gdzie szukać.W odcinku usłyszycie też, dlaczego astrobiologów interesuje Wenus, choć padają na niej deszcze z kwasu siarkowego, po co polscy naukowcy wyślą na orbitę drożdże i dlaczego raczej nie warto wiązać nadziei z życiem opartym na krzemie. To fascynujący odcinek, słucha się go jak baśni, a to wszystko badania i nauka, kochani!Odcinek powstał podczas XIV. podróży Radia Naukowego, tym razem zawitaliśmy do Szczecina.Artykuł m. in. dr Janusza Pętkowskiego wspominany pod koniec odcinka: https://arxiv.org/abs/2401.07296
Zapraszamy do zapisywania się na newsletter "Stanu Wyjątkowego". Co tydzień zwracamy Państwa uwagę na kluczowe wydarzenia oraz polecamy interesujące teksty. Zapisać można się tu: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/newsletter-stan-wyjatkowy-zapisz-sie-na-nasz-nowy-newsletter/q7dq8jv Wiedzieliśmy, że długo nie wytrzyma. Znamy prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana „Godzillę” Święczkowskiego dobre dwie dekady. I gotowi byliśmy się założyć, że prędzej czy później jego ognista, dżunglowa natura da o sobie znać. Jako szef ABW w pierwszych rządach PiS szalał bez opamiętania. To na jego rozkaz prowadzona była tragiczna operacja zatrzymania byłej minister budownictwa Barbary Blidy (SLD), która skończyła się jej śmiercią — za co nigdy Święczkowski ani żaden z jego pomagierów nie odpowiedział. Za drugich rządów PiS kierował Prokuraturą Krajową. Okazał się wówczas postacią trójwymiarową, od trzech „D”: degradacje, delegacje, dyscyplinarki. Degradacje, bo potrafił z niejasnych powodów przenosić doświadczonych prokuratorów do jednostek najniższego szczebla. Delegacje, bo zsyłał prokuratorów do pracy w miejsca odległe od ich domów — próbując zmusić do odejścia. Wreszcie, dyscyplinarki, bo uwielbiał rządzić karami. Jako szef TK „Godzilla” wytrzymał niecałe dwa miesiące. Właśnie oznajmił, że w Polsce trwa zamach stanu. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz wchodzą za kulisy rozgrywki Święczkowskiego. Dla jasności — nie jest to szczególne wyzwanie, bo intrygi Święczkowskiego są proste jak budowa cepa. Wygląda to tak: „Godzilla” złożył doniesienie na zamach stanu prowadzony przez Tuska do swego kumpla, zastępcy prokuratora generalnego Michała Ostrowskiego, pseudo „Ostry”. Tak się składa, że „Godzilla” i „Ostry” to ludzie Ziobry. A to nie jest przypadek — my, doświadczeni ziobrologowie, pokazujemy, że to właśnie Ziobro maczał swe paluszki w całej tej groteskowej operacji. Moment doniesienia Święczkowskiego do Ostrowskiego na Tuska nie jest przypadkowy — przyspieszyły śledztwa przeciwko czołowym pisowcom. Prokuraturę mają na karku m.in. Kaczyński, Morawiecki, Obajtek, Sasin, Błaszczak i Rydzyk. Ale także — co za przypadek — Ziobro, Święczkowski i Ostrowski.
Na pierwszy odcinek w nowym roku musieliście trochę poczekać, ale ten czas wykorzystaliśmy na ładowanie baterii. Okazało się, że dużo graliśmy bez prądu, więc pierwszą część w co ostatnio graliśmy zdominowana przez planszówki. Pełen przekrój od klasycznego euro w klimatach Boskiej komedii, do gry przygodowo-eksploracyjnej dla fanów kosmicznych wojaży. Kącik z prądem stoi jednak grą, [...]
Zachęcam do zapisania się do mojego Newslettera! https://www.karolinaanna.pl/ 27 kwietnia 2018 roku przypadkowy świadek znalazł ciało kobiety na pobocznej żwirowej drodze w hrabstwie Monroe w stanie Missouri. Okazało się, że ofiarą była Molly Watson, która 2 dni później miała stanąć na ślubnym kobiercu ze swoim ukochanym Jamesem Addiem. W miarę rozwoju śledztwa policja po kolei odkrywała kolejne coraz bardziej szokujące szczegóły całej sieci kłamstw, którą mężczyzna tworzył przez ostatnie 7 lat.
Akshaya Kubiak zasłynął jako żigolak w jednym z programów reality show. Po wielu latach popularności, celebryta okazał się sprawcą makabrycznej zbrodni. Instagram: https://instagram.com/konradshymansky/ Autor podcastu: Konrad Szymański Drugi lektor: Tadeusz Falana Opracowanie: Filip Brzeziński Źródła: https://ntpd.eu/Ze0nn kontakt/współpraca: codypresents@gmail.com
Sebastian Tyszuk, prezes Fundacji na Rzecz Ochrony Krajobrazu Kulturowego, na platformie X już w 23 czerwca ostrzegał przez niżem genueńskim, który może doprowadzić do powodzi w Polsce. Okazało się, że miał rację. Podobnie było dawno temu z niejakim, możecie go kojarzyć, Noem. Noe zaczął budować arkę. Do Noego przybyła delegacja władz pobliskiego miasta. Panie Noe – powiedział przewodniczący delegacji, po okolicy chodzą słuchy, że pan budujesz arkę Noego. Po co pan te Arke budujesz?