POPULARITY
Robert Bąkiewicz i Ruch Obrony Granic w starciu z niemiecką policją w Berlinie, lekarz-milioner i radny z KO zarobił setki tysięcy złotych na podejrzanych umowach, bliski współpracownik Grzegorza Brauna złożył hołd Putinowi w ambasadzie Rosji, a Donald Trump podpisuje pokój z Iranem. To był emocjonujący i trudny tydzień dla osób zainteresowanych światem i Polską. Zapraszamy na najnowszy odcinek "Dudek o Polityce"!
Jeszcze niedawno jego elektorat był niemal wyłącznie prawicowy. Dziś coraz częściej do Grzegorza Brauna trafiają wyborcy, którzy nie potrafią określić własnych poglądów politycznych.
Czy da się napisać książkę o tysiącu lat historii Polski, a nawet o pierwszych wiekach, a mimo to poświęcić znaczną część dzieła szatańskiej Unii Europejskiej? Da się.Czy da się przedstawić całe tysiąc lat polskiej historii jako pasmo spisków i wrednych knowań, wymierzonych przez wszystkich zawsze i wszędzie, za to wymierzonych w nas i tylko nas? Da się.Czy da się pisać książki "historyczne", które de facto są politycznymi manifestami, w dodatku naszpikowanymi konspiracjonizmem i wszelaką szurią? Da sięCzy da się pisać książki "historyczne" bez źródeł, czyli na zasadzie "zaufaj mi mordo"? No a jak!Czy da się starannie budować wizerunek inteligenta, wręcz erudyty starej szkoły, po czym sadzić w rzeczonych książkach-manifestach jeden potężny błąd merytoryczny za drugim, podawać opinie jako fakty, dystrybuować popularne i dawno obalone kalki myślowe i ogólnie robić z siebie idiotę, ale - co jest tu najistotniejsze - nie tracić tym samym nic ze swojej popularności? Oczywiście, że się da.Wszystko to da się robić. Wystarczy założyć na oko opaskę, zapuścić piracką brodę, pójść na kilka lekcji emisji głosu, pojechać do Moskwy na spotkanie z wcale-nie-agentem, wrócić, założyć prorosyjską, antyzachodnią i antydemokratyczną partię polityczną, a potem shitpostować w internetach i - z przypadkową zapewne pomocą rosyjskich trolli - robić zasięgi, zyskiwać popularność, rosnąć w sondażach. Jak uciszysz sumienie, wyzbędziesz się godności i będziesz to robić konsekwentnie, szybko osiągniesz stan, w którym możesz powiedzieć i napisać DOWOLNY idiotyzm - i ujdzie ci to na sucho.Powyższe było tylko przyczynkiem do ciekawej rozmowy, jaką przeprowadziliśmy niedawno z Anną Zielińską - historyczką i archeolożką, a przede wszystkim autorką facebookowego proflu "Historyczne Bzdury". Rozmawialiśmy o rzeczonej książce Grzegorza Brauna, która była w zeszłym roku na Historycznych Bzdurach rozbierana na części pierwsze. Ale także szerzej: o prawicowych historycznych obsesjach, o historycznej dezinformacji, jej celach i metodach, o podręczniku Roszkowskiego i paru innych tematach pokrewnych. Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Odety Moro będą: Krzysztof Brejza, europarlamentarzysta, Koalicja Obywatelska; Dorota Brejza, adwokatka; Agnieszka "Lili" Antoniak, twórczyni internetowa, autorka; Czesław Lang, dyrektor Tour de Pologne; SARGIS, wokalista, autor tekstów i kompozytor. W części "Onet Rano. WIEM" gośćmi Bartosza Węglarczyka będą: Marcin Terlik i Jacek Harłukowicz, Onet.
Zbliża się 83. rocznica powstania w getcie warszawskim, a wraz z nią akcja Żonkile, organizowana przez Polin (Muzeum Historii Żydów Polskich). W nowym odcinku „Tematu tygodnia” rozmawiamy o tym, jak pamięć o wydarzeniach takich jak zagłada Żydów i, szerzej, Holokaust zderza się z bieżącą polityką. Zastanawiamy się, czym dziś jest antysemityzm i gdzie przebiega granica między krytyką państwa a uprzedzeniami. Analizujemy, jak na tę debatę wpływa konflikt palestyńsko-izraelski. Czy konflikt Gaza–Izrael można jednoznacznie ocenić, obserwując, jak Strefa Gazy wygląda w przekazach medialnych? W rozmowie pojawia się również wątek polskiej sceny politycznej: zastanawiamy się, jak antysemityzm Grzegorza Brauna wpływa na wyborców. Grzegorz Braun o Żydach wypowiada się w sposób jednoznacznie negatywny, tych radykalnych narracji przybywa. Dlaczego antysemityzm w Polsce znów staje się narzędziem politycznym? I jak to wpływa na debatę publiczną? Czy pamięć o historii może dziś łączyć, czy raczej dzieli w cieniu sporu Izrael–Palestyna?
Czy sprawa Zbigniewa Ziobry to jeszcze kwestia prawa, czy już czysta polityka? Czy Węgry odegrają tu kluczową rolę, a może decyzje zapadną gdzie indziej?Jak w tym wszystkim wyglądają nadchodzące wybory – czy rzeczywiście mogą zmienić układ sił, czy to tylko narracja polityczna? I co z wpływem Rosji – czy to realne zagrożenie, czy element walki politycznej?W rozmowie pojawia się też temat Grzegorza Brauna. Gdzie kończy się polityczna ekspresja, a zaczyna problem dla całej sceny politycznej?To odcinek pełen pytań, napięcia i konkretnych odpowiedzi. Bez unikania tematów, bez owijania w bawełnę – tylko polityka w najczystszej formie.
Koniec Mateusza Morawieckiego i państwo bez Trybunału Konstytucyjnego?Prof. Rafał Chwedoruk (UW) stawia bezlitosne diagnozy dla polskiej scenypolitycznej!W najnowszej rozmowie Expressu Biedrzyckiej prof. Chwedoruk nie gryzie się w język. Polityolog z Uniwersytetu Warszawskiego ostro ocenia sytuację w Prawie i Sprawiedliwości, twierdząc wprost, że Mateusz Morawiecki "przestał być komukolwiek potrzebny", a Przemysław Czarnek tonie w politycznych zobowiązaniach.Ekspert odnosi się również do chaosu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Według niego spór ten ma tylko jednego zwycięzcę – Konfederację i Grzegorza Brauna. Co więcej, prof. Chwedoruk stawia odważną tezę: polskie państwo jest w stanie bez problemu funkcjonować bez TK!
W polskiej polityce tydzień wielkich emocji i powrotów - prezydent Nawrocki nie wytrzymał presji i nawrzeszczał na dziennikarza, który zadał mu niewygodne pytania, a powrót do polskiej polityki rozpoczął Stanisław Tymiński, który dołącza do partii Grzegorza Brauna i propaguje rosyjskie kłamstwa na temat Ukrainy i Putina. Premier Donald Tusk reaguje na kryzys z paliwem i rozpoczyna program CPN - Ceny Paliw Niżej. Oprócz tego poruszymy tematy takie jak: transfer Ewy Zajączkowskiej-Hernik wewnątrz Konfederacji, oburzające wydarzenia w Kłodzku i wyroku TSUE na temat polskich tzw. Neosędziów. Zapraszamy na program "Dudek o Polityce" prof. Antoniego Dudka i red. Artura Jarząbka - w każdy piątek o 20:00.
W najnowszym odcinku wideokastu „Temat tygodnia” Karolina Lewicka do studia zaprosiła ekspertkę Fundacji Batorego: Anna Materska-Sosnowska wyjaśnia, jak zmienia się polska polityka i dlaczego coraz częściej można odnieść wrażenie, że polska polityka to stan umysłu. Punktem wyjścia do dyskusji jest pogłębiająca się polaryzacja w Polsce oraz postępująca radykalizacja polityki, które coraz mocniej wpływają na język debaty publicznej i strategie partii politycznych. W rozmowie analizujemy kolejne starcia PiS vs KO, zastanawiamy się, skąd wrażenie, że awantura w rządzie to stały element debaty publicznej, badamy narracje budowane wokół przekonania, że elektorat łyknie wszystko. Przyglądamy się także, kim są dziś wyborcy PiS i czego oczekują wyborcy Grzegorza Brauna w kontekście rosnącej rywalizacji po prawej stronie sceny politycznej. Jak wygląda dziś relacja dwóch partii prawicy? Czy Konfederacja i PiS mają wspólne wartości? Czy walka o ten sam elektorat może doprowadzić do politycznego przesunięcia całej debaty? Analizujemy również rolę nowego kandydata na premiera PiS (Przemysław Czarnek) i zastanawiamy się, dlaczego Grzegorz Braun przyciąga uwagę części wyborców. Wracamy także do sporu Nawrocki kontra Tusk, międzynarodowego kontekstu wizyty, którą Karol Nawrocki odbył w Budapeszcie, oraz do dyskusji o przyszłości relacji Polski z Unią Europejską. Czy „polexit na raty” staje się realnym narzędziem politycznym?
Czy Prawo i Sprawiedliwość brnie w polexit? Czy przelicytuje Grzegorza Brauna w radykalnych hasłach i zgarnie jego elektorat w 2027 roku? Czy straszenie PiS-em i polexitem przez koalicję rządzącą nie wywoła odwrotnego skutku do zamierzonego? – Jeśli przez 1,5 roku będą opowiadać tylko o polexicie, to ludzie będą tak zmęczeni, że przy urnach powiedzą, że im jest już wszystko jedno – zauważa Agata Kondzińska. Na podcast „8:10” zapraszają Roman Imielski, I zastępca redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, oraz Agata Kondzińska, dziennikarka działu Kraj. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Dlaczego prezes PiS postawił na Przemysława Czarnka? Czy chodzi tylko o odzyskanie wyborców, którzy odpłynęli do Grzegorza Brauna, sprowokowanie Koalicji Obywatelskiej do reaktywnej polityki, czy raczej jedynie o utrzymanie pękającej w szwach partii? W podcaście „Rzecz w tym” Estera Flieger i Michał Płociński analizują strategię Jarosława Kaczyńskiego.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
"Uważam Grzegorza Brauna za polityka bardzo pragmatycznego, a nie idealistę. Wybiera sobie tematy, które uważa, że mu posłużą" - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM Tobiasz Bocheński - europoseł Prawa i Sprawiedliwości. Zarzucił też liderowi Konfederacji Korony Polskiej oszukiwanie prawicowych wyborców.
Bronisław Wildstein ocenił w Poranku Radia Wnet, że sytuacja na prawej stronie sceny politycznej jest coraz bardziej napięta, a konflikt wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości może mieć poważne konsekwencje.Antagonizm pomiędzy grupą Mateusza Morawieckiego a dawną grupą Ziobry jest tak silny, że pomimo prób dyscyplinowania ze strony Jarosława Kaczyńskiego ta wojna nadal się toczy– powiedział.Jak podkreślił, nawet zapowiedzi zawieszania w prawach członkowskich nie wygasiły sporu. W jego ocenie realnym scenariuszem jest wyjście części środowiska z PiS, choć przypomniał, że w historii tej partii już dochodziło do rozłamów, po których następowały powroty.Wildstein zwrócił uwagę, że Polacy niechętnie patrzą na wewnętrzne konflikty, co przekłada się na notowania partii. Jednocześnie scena po prawej stronie jest rozdrobniona – obok PiS funkcjonuje Konfederacja z dwoma liderami oraz ugrupowanie Grzegorza Brauna.W sensie sumarycznym prawica ma więcej głosów, ale to wcale nie oznacza, że uda się jej zdobyć władzę– ocenił.Ten złożony układ powoduje, że nawet przewaga w deklaracjach może nie przełożyć się na realny wynik wyborczy– dodał.
PiS próbuje kopiować retorykę Grzegorza Brauna, a jednocześnie go krytykuje. Dla wyborców to niespójne – mówił publicysta Artur Bartkiewicz w podcaście „Rzecz w tym”.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
PiS nie złoży wniosku o odwołanie Włodzimierza Czarzastego z funkcji marszałka Sejmu. Nie mamy wystarczającej liczby głosów. Ale on sam powinien się podać się do dymisji – twierdzi Przemysław Czarnek, wiceprezes PiS.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
– Powinniśmy skupić się na swoich interesach i nie podnosić do rangi centralnego wydarzenia tego, że któryś ambasador coś powiedział – ocenił Krzysztof Bosak, komentując w programie #RZECZoPOLITYCE decyzję ambasadora USA o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym oraz wywiad „Rzeczpospolitej” z Thomasem Rosem.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Byłem na kongresie PiS, pojechałbym też na kongres KO. Trzeba nieść kaganek oświaty wszędzie – powiedział dr hab. Robert Gwiazdowski, ekspert ds. podatków w Centrum im. Adama Smitha i wykładowca, pytany przez Jacka Nizinkiewicza o swój udział w KINGS, wydarzeniu programowym Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Gwiazdowski przekonywał też, że w Polsce za mało jest wolności gospodarczej oraz że lepiej byłoby, gdyby Donald Tusk i Jarosław Kaczyński już nie rządzili.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” podadresem: https://czytaj.rp.pl
Czy hasło polexitu przestaje być politycznym marginesem, a zaczyna realnie kształtować debatę publiczną? Najnowsze badanie Ogólnopolskiej Grupy Badawczej pokazuje wyraźną zmianę nastrojów społecznych. O wynikach i ich konsekwencjach w Radiu Wnet mówił Łukasz Pawłowski, prezes OGB.25 proc. za wyjściem z UniiW badaniu zadano pytanie wprost: jak Polacy zagłosowaliby, gdyby referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej odbyło się „w najbliższą niedzielę”.Dzisiaj około 25 proc. w takim referendum powiedziałoby, że chciałoby z Unii Europejskiej wyjść. To dalej jest zdecydowana przewaga tych, którzy chcieliby w Unii Europejskiej zostać, ale od 2019 roku ta liczba wzrosła o prawie 20 punktów procentowych– mówi Pawłowski. Jak podkreśla, pytanie było maksymalnie jednoznaczne – „leave or stay” – bez miejsca na interpretacje czy warunkowanie odpowiedzi. „Z tego pytania nie da się już prościej zadać, nie da się powiedzieć, że ci wyborcy mają coś innego na myśli”.Największe zmiany widać w elektoratach partyjnych. Wśród wyborców Koalicji Obywatelskiej niemal nic się nie zmieniło.„90 proc. mówi: zostajemy w Unii. Tu jest bardzo prosta sytuacja dla polityków”.Inaczej wygląda sytuacja na prawicy. W elektoracie Prawa i Sprawiedliwości nastąpił gwałtowny zwrot.„Jeszcze w 2019 roku prawie 90 proc. wyborców PiS mówiło, że zagłosowałoby za pozostaniem w Unii Europejskiej. Dzisiaj jest pół na pół. Przeciwników Unii w tym elektoracie przybyło o 40 punktów procentowych”.Podobnie jest w Konfederacji, gdzie również obserwowany jest niemal równy podział.„To jest najtrudniejsza sytuacja politycznie. Taki podział pół na pół bardzo trudno utrzymać”.Wyraźnie bardziej jednorodny elektorat ma ugrupowanie Grzegorz Braun. Jak informuje Pawłowski, „w partii Grzegorza Brauna 75 proc. mówi: wychodzimy, 25 proc.: zostajemy. Z punktu widzenia polityki to jest sytuacja dużo łatwiejsza”. Zdaniem Pawłowskiego to tłumaczy rosnące poparcie dla tej formacji. „25 proc. to już nie jest margines. To jest jedna czwarta społeczeństwa. Co trzeci mężczyzna w Polsce mówi dziś: powinniśmy z Unii Europejskiej wyjść” – mówi. Co Polakom najbardziej przeszkadza w UEPrezes OGB zwraca uwagę, że przez lata temat członkostwa w UE nie był szczegółowo badany, bo istniał niemal pełny konsensus społeczny. To się zmieniło. Pawłowski wskazuje, że mężczyźni są dużo bardziej skłonni do wyjścia z Unii niż kobiety.W badaniach exit poll pytano m.in. o pakt migracyjny i Zielony Ład. Okazało się, że „zdecydowana większość Polaków odpowiadała, że Polska powinna się z tych projektów wycofać, nawet wśród wyborców Rafała Trzaskowskiego”.Jak dodaje Pawłowski, w najnowszych badaniach skojarzeń z UE wśród najczęściej wskazywanych pojawia się także korupcja.„Unia Europejska zaczęła się Polakom kojarzyć z korupcją. Te nastroje antyunijne pojawiły się już jakiś czas temu”.Zdaniem Pawłowskiego hasło polexitu może stać się jednym z kluczowych tematów nadchodzącej kampanii parlamentarnej. Ocenia, że „nie można zignorować tych 25 proc. Polaków, którzy mówią dziś, że chcieliby wyjść z Unii Europejskiej. Ten temat robi się coraz bardziej realny”. Jednocześnie podkreśla, że sytuacja sprzyja partiom o jednoznacznym przekazie.„Polityka lubi wyraziste komunikaty: tak albo nie. Dużo trudniej jest funkcjonować, gdy elektorat dzieli się pół na pół”.Według prezesa OGB to właśnie ten podział może być jednym z największych problemów dla PiS i Konfederacji w kolejnych wyborach./fa
Wzrost poparcia dla Grzegorza Brauna jest konsekwencją błędów Prawa i Sprawiedliwości – ocenia Paweł Lisicki, redaktor naczelny Tygodnika Do Rzeczy.
Kamila Biedrzycka gości prof. Radosława Markowskiego z Polskiej Akademii Nauk, który ostro komentuje polską i światową politykę. Politolog nazywa wypowiedź prezydenta Andrzeja Dudy skandaliczną, diagnozuje kryzys amerykańskiej demokracji i mówi wprost: to już nie Ameryka, lecz "TRUMPISTAN". W rozmowie również o rekordowo niskim poparciu Donalda Trumpa, politycznych korzyściach Władimira Putina oraz o roli Grzegorza Brauna, który – zdaniem eksperta – idealnie wpisuje się w interes Kremla i ZASPOKAJA plemienną nienawiść części wyborców. Prof. Markowski wskazuje na ideologiczne podobieństwa między Braunem a Cenckiewiczem oraz ostrzega przed dalszą radykalizacją debaty publicznej. Posłuchaj całej dyskusji! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
W sobotę w Łochowie inicjatyw narodowych, gospodarczych i samorządowych, organizowany przez środowiska związane z Grzegorzem Braunem. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej, a także reprezentanci innych ugrupowań prawicowych i środowisk konserwatywnych. Na miejscu była dziennikarka Radia Wnet, Hanna Tracz, która relacjonowała przebieg kongresu.Na początku trafiłam do zabytkowego pałacyku w Łochowie i pomyślałam: czy to już wszystko? Na sali było może 70–80 osób. Dopiero później okazało się, że to tylko jeden z paneli, a równolegle odbywały się jeszcze trzy inne– opisuje dziennikarka. Jak relacjonuje Hanna Tracz, właściwe centrum wydarzenia znajdowało się w dużym kompleksie hotelowym sąsiadującym z pałacem.Obok pałacu jest ogromny kompleks hotelowy. Tam były trzy wielkie sale, każda na kilkaset osób. Jednocześnie odbywały się cztery panele, a według organizatorów zarejestrowało się około 700 osób i faktycznie było to widać– dodała. Zdaniem reporterki Radia Wnet wydarzenie miało wyraźnie elitarny i formalny charakter.Średnia wieku uczestników to około 40–50 lat, ale było też sporo ludzi młodych, w wieku 25–30 lat. Większość stanowili mężczyźni. Wszyscy byli bardzo elegancko ubrani – rzeczywiście było "na bogato"– wskazuje. Wśród uczestników dominowali członkowie Konfederacji Korony Polskiej, ale obecni byli także sympatycy i przedstawiciele innych środowisk.Byli wyborcy Grzegorza Brauna, przedsiębiorcy – zresztą w sobotę zawiązano tam fundację Przedsiębiorcy Prawicy. Był też na przykład członek Nowej Nadziei, więc to nie była wyłącznie jedna partia– dodaje Hanna Tracz. Na kongresie pojawili się także parlamentarzyści i znani publicyści. Jak relacjonowała, byli wszyscy posłowie Konfederacji Korony Polskiej – poseł Fritz, poseł Skalik – a także Janusz Korwin-Mikke, Jan Pospieszalski, Monika Jaruzelska, prof. Ziemowit Malecha czy dr Jerzy Majcher.Panele dotyczyły przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa w szerokim ujęciu.W tytule dominowało bezpieczeństwo – energetyczne, strategiczne, żywnościowe, prawne, życia i rodziny. To nie były rozmowy powierzchowne. Było dużo szczegółów i bardzo wiele pytań od publiczności– wskazuje. Dyskusje trwały długo i miały intensywny charakter. Jak mówi, „panele trwały ponad dwie godziny. Potem była krótka przerwa i kolejne dyskusje. Siedząc między salami, co chwilę było słychać oklaski – z jednej, z drugiej strony”.Jak zaznacza Hanna Tracz, kongres nie zakończył się ogłoszeniem konkretnych konkluzji programowych.„Nie było podsumowań ani gotowych konkluzji. To była raczej wymiana myśli i propozycji. Program Konfederacji Korony Polskiej już istnieje i – jak usłyszałam – kongres ma być raczej źródłem inspiracji do jego aktualizacji”.Podczas wydarzenia obecny był również sam Grzegorz Braun.„Grzegorz Braun był bojowo nastawiony, wzywał do działania. Był na miejscu, rozmawiał z ludźmi, fotografował się. Odmówił mi wywiadu, ale powiedział, że chętnie przyjmie zaproszenie do programu na żywo.”Jak podsumowuje reporterka Radia Wnet, atmosfera wydarzenia była raczej spokojna i koleżeńska./fa
TikTok usuwa filmy Grzegorza Brauna i ogranicza jego konto. Przypadek? Nie.W tym odcinku analizuję, dlaczego decyzja TikToka zapadła właśnie teraz, jaki wpływ miały na to Stany Zjednoczone oraz dlaczego działalność Grzegorza Brauna — obejmująca negowanie Holokaustu, prorosyjską narrację i polityczną dezinformację — przekroczyła granice tolerancji nawet dla globalnych platform.Mówię także o nagłej zmianie narracji polityków PiS wobec Brauna, o roli ambasady USA i o tym, dlaczego problem skrajnych postaci w polskiej polityce powinien być rozwiązywany w Polsce, a nie pod zewnętrzną presją.Na koniec wyjaśniam również, dlaczego milczałem przez ostatnie miesiące oraz jak trudne bywa funkcjonowanie jesienią i zimą w Polsce po dziewięciu latach życia na wybrzeżu Costa del Sol.
Braun wprowadza chaos na prawicy i utrudnia jej konsolidację – mówi w Radiu Wnet Marek Wróbel. Jego zdaniem Korona to partia protestu, której wzrost już się zatrzymał.Słowa prezesa Jarosław Kaczyński o wykluczeniu szerszej współpracy z Grzegorzem Braunem nie są zaskoczeniem – ocenia w Poranku Radia Wnet Marek Wróbel, prezes Fundacji Republikańskiej. Jego zdaniem dystans między Prawem i Sprawiedliwością a środowiskiem Korony jest dziś nie tylko ideowy, ale i strukturalny.PiS to partia jednoznacznie atlantycka, nastawiona na współpracę z USA i więzi transatlantyckie. Korona w tym sensie bardzo mocno się z PiS-em rozmija– mówi Wróbel.Jak podkreśla, Prawo i Sprawiedliwość jest w tej kwestii konsekwentne od lat, podczas gdy środowisko Grzegorza Brauna porusza się w zupełnie innym kierunku.Ideologiczny rozjazdZdaniem Wróbla kluczowe są nie tylko kwestie geopolityczne, ale także charakter samego ugrupowania.Do tego dochodzą liberalne, a raczej libertariańskie, i zdecydowanie antyukraińskie motywy w działalności Grzegorza Brauna oraz jego środowiska. To wszystko pokazuje, że dystans między PiS-em a Koroną jest bardzo duży– ocenia.W jego opinii często podnoszony argument o rywalizacji o ten sam elektorat nie jest decydujący.Owszem, jakiś obszar wspólny istnieje, ale główna konkurencja toczy się raczej między dużą Konfederacją a Braunem oraz partiami operującymi na elektoracie labilnym, jak Polska 2050– dodaje.To właśnie na wyborcach zmieniających sympatie z wyborów na wybory opierał się – jak przypomina – sukces Szymona Hołowni sprzed kilku lat.Korona jako partia protestuPopularność ugrupowania Grzegorza Brauna Wróbel interpretuje jako klasyczny przykład buntu wobec głównego nurtu polityki.To partia protestu, zrodzona ze strachu i frustracji wobec polityki głównego nurtu – polskiej, europejskiej i światowej– tłumaczy.Jego zdaniem ten mechanizm nie jest nowy. Wcześniej podobną rolę pełniły inne formacje antysystemowe.Ruch Palikota, Kukiz'15, częściowo Polska 2050, a wcześniej Nowoczesna – one nie tworzyły spójnej wizji. Były reakcją na stan systemu– mówi Wróbel.Dlatego, jak ocenia, potencjał wzrostowy Korony jest ograniczony.Trend wzrostowy tej formacji już się zatrzymał wraz z jej rozpoznawalnością. Sufit Brauna jest tam, gdzie on sam go postawi – i tyle, ile będzie w stanie udźwignąć– dodaje.Braun „na rękę” części sceny politycznejWróbel zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt – istnienie Grzegorza Brauna jako osobnego bytu politycznego może być korzystne dla niektórych aktorów sceny politycznej.Pewnym siłom istnienie Brauna jest na rękę, bo wprowadza on ogromne zamieszanie na prawicy. Utrudnia konsolidację i ewentualne porozumienie PiS-u z Konfederacją– ocenia.Jak zaznacza, oddziałuje to zarówno na dawnych współpracowników Brauna, jak i na wyborców oraz polityków innych ugrupowań prawicowych, którzy muszą się do jego działań stale odnosić.PiS bez wewnętrznego kryzysuWbrew spekulacjom Wróbel nie widzi dziś poważnego kryzysu wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości.Jesteśmy w okresie międzywyborczym. Po kampanii prezydenckiej i chwilowych spekulacjach o możliwym załamaniu koalicji w PiS-ie nastąpiła konsolidacja– zauważa.Późniejsze tarcia interpretuje raczej jako naturalny proces rywalizacji.To wyścig, nie wojna. Nagromadzona energia działaczy musiała znaleźć ujście– mówi.Jego zdaniem scenariusz rozłamu byłby dla PiS-u skrajnie niekorzystny.Podzielony PiS straciłby zdolność zwycięstwa i zdolność koalicyjną. Myślę, że wszyscy w tej partii doskonale sobie z tego zdają sprawę– podsumowuje.
Debata o przyszłości Polski coraz wyraźniej przesuwa się z poziomu bieżących sporów na pytanie o zdolność państwa do długotrwałego funkcjonowania. W rozmowie na antenie Radia Wnet Jacek Karnowski, redaktor naczelny Telewizji wPolsce24, odniósł się zarówno do sytuacji demograficznej, jak i do układu sił po prawej stronie sceny politycznej.Punktem wyjścia była diagnoza stawiana już wcześniej na antenie: Polska wchodzi w fazę głębokiego kryzysu demograficznego, który w kolejnych dekadach przełoży się na dramatyczny spadek świadczeń emerytalnych. Jednak zdaniem Karnowskiego, jeszcze poważniejszym problemem jest sposób, w jaki część elektoratu reaguje na ten kryzys politycznie.Jest większość prawicowa i ta większość, która ukształtowała się po zwycięstwie Karola Nawrockiego, ona trwa i to jest dobra wiadomość na początek 2026 roku. Natomiast rozkład głosów pomiędzy tymi trzema formacjami – dwiema Konfederacjami i Prawem i Sprawiedliwością – jest kluczowy– podkreśla.Karnowski przypomina doświadczenie tzw. Trzeciej Drogi, które jego zdaniem powinno działać otrzeźwiająco na wyborców szukających „trzeciej opcji”.Wielu ludzi z dobrą wolą zagłosowało na Szymona Hołownię, sądząc, że on będzie łączył i obniżał temperaturę sporu. Okazało się, że głosowali na podpórkę Donalda Tuska, która już nie istnieje– mówi.W podobnych kategoriach ocenia dziś część głosów oddawanych na Konfederację oraz na środowisko Grzegorz Braun.Głosując na Konfederację – obie Konfederacje – tak naprawdę nie wiemy, na co głosujemy. To nie może być wyłącznie głos emocjonalny ani głos sprzeciwu. Głos polskiego patrioty musi być również głosem za takim rządem, który udźwignie realne ciężary państwa– podkreśla.Karnowski ostro krytykuje narracje, które – jego zdaniem – rozbijają prawicową większość i pośrednio wzmacniają pozycję Donald Tusk.Te opowieści, że Morawiecki udawał twardość, a Tusk mówił miękko, a działał ostro, to są po prostu banialuki niemające nic wspólnego z rzeczywistością– ocenia.Szczególnie mocno wybrzmiewa wątek wypowiedzi negujących Holokaust, które – zdaniem Karnowskiego – uderzają bezpośrednio w polski interes narodowy.Jaki jest dziś interes Polski w negowaniu Holokaustu? Po pierwsze, podważamy niemiecką arcyzbrodnię. Tym samym przyspieszamy podważanie zbrodni na Polakach. Za chwilę okaże się, że wszystko było kłamstwem: obozy, łapanki, komory gazowe– ostrzega.Po drugie, takie deklaracje spychają Polskę na margines relacji ze Stanami Zjednoczonymi. A bez relacji sojuszniczej z USA nasza niepodległość staje się fizycznie nie do utrzymania– dodaje.Jednocześnie Karnowski przyznaje, że poparcie dla Grzegorza Brauna nie bierze się znikąd.Ja rozumiem te głosy. One wynikają z zapotrzebowania na wyraźniejszą obronę spraw cywilizacyjnych– mówi.To – jego zdaniem – sygnał także dla Prawo i Sprawiedliwość, które nie może ograniczać się wyłącznie do polityki socjalnej i inwestycyjnej.PiS nie może stać się partią wyłącznie pieniędzy, socjalu i inwestycji. Obszar tożsamości, zagrożeń cywilizacyjnych i walki z ideologiczną ofensywą musi być prowadzony w sposób wiarygodny i konsekwentny– podkreśla./fa
Mentzen chwali Tuska za relację z Unią Europejską. Mówi też kto pompuje Grzegorza Brauna! Czy będzie nowa koalicja? A dziś także kolejna orka ministra Sikorskiego po Batyrze. Będzie też o niespotykanej dotychczas skali rosyjskich cyberatków na Polskę. 500 tys. Polaków mogło zostać bez ogrzewania. Porozmawiamy także o Trumpie, który stwierdził, że to prezydent Zełenski jest przeszkodą w uzyskaniu pokoju w Ukrainie. #Mentzen #Tusk #Batyr #Trump #wybory2027 ---------------------
Powrót do lat 90., likwidacja płacy minimalnej, ZUS-u i podatków dla korporacji – zdaniem Jana Śpiewaka to nie wizja rozwoju, lecz droga do społecznej degradacji. Gość Radia Wnet odniósł się do zaprezentowanych propozycji środowiska Grzegorza Brauna. Śpiewak nie ma wątpliwości, że społeczeństwo nie tęskni za „dzikim liberalizmem”.Nikt specjalnie nie tęskni do lat 90. Tymczasem słyszymy postulaty likwidacji pensji minimalnej, ZUS-u, PIT-u i CIT-u. To jest bardzo radykalny, skrajnie liberalny program– mówił. Zdaniem Śpiewaka siła tego typu ideologii polega na jej prostocie.To bardzo prostacka wizja świata: wszystko sprywatyzujmy, a problemy same znikną. To jest rodzaj religii politycznej– oceniał, porównując ten nurt do myśli Janusza Korwin-Mikkego i Leszka Balcerowicza. Jak podkreślał, taki program reprezentuje interesy bardzo wąskiej grupy przedsiębiorców.Gdzie w tym wszystkim jest 18 milionów pracowników? Ich interesów tam po prostu nie ma– zaznaczył.Palikot, Braun, Korwin – ten sam duchŚpiewak zwrócił uwagę na zaskakujące podobieństwa między różnymi politycznymi projektami liberalnymi.Palikot, Korwin-Mikke, dziś Braun – to są bliźniaczo podobne wizje gospodarcze. Tani pracownik, słabe państwo, brak odpowiedzialności za wspólnotę– mówił.W jego ocenie taka filozofia prowadzi do rozkładu instytucji publicznych i zagrożenia suwerenności państwa.Państwo, które rezygnuje z usług publicznych, emerytur i ochrony pracowników, zmierza w stronę kraju trzeciego świata– ostrzegał.Zdaniem Śpiewaka Polska stoi dziś przed innym wyzwaniem niż deregulacja.Musimy wyjść z modelu taniej siły roboczej, wzmocnić usługi publiczne i ograniczyć umowy śmieciowe– mówił. Wskazywał na rosnący problem fikcyjnego samozatrudnienia i słabnącej ochrony pracowników. Jak mówił, „spada liczba umów o pracę, rosną śmieciówki. To ma wpływ na dzietność, zdrowie publiczne i stabilność całego państwa”.Ostro ocenił także postawę Donalda Tuska wobec reformy Państwowej Inspekcji Pracy.To powrót do modelu taniej pracy i słabego państwa. Rząd wycofał się z realnej reformy pod presją lobby pracodawców– przekonywał.Jak mówił, brak zdecydowanych działań grozi utratą środków z KPO i dalszym osłabieniem ochrony pracowniczej.Jeśli stracimy te pieniądze, będzie to dowód, jak ogromny wpływ mają dziś organizacje przedsiębiorców– podsumował./fa
Likwidacja płacy minimalnej, NATO, Mercosur i przyszłość prawicy – wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski ostro punktuje konkurencję i zapowiada walkę o samodzielną większość. Polska 2050 i „antyreklama” głosowania onlineW „Popołudniu Wnet” Mateusz Kurzejewski — wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości — komentował kryzys w Polsce 2050 po nieudanym głosowaniu internetowym. Jego zdaniem partia, która promowała e-głosowanie w wyborach powszechnych, sama dostarczyła argumentów przeciwnikom tego rozwiązania.Partia Polska 2050, która była największym orędownikiem przeprowadzania głosowania w wyborach powszechnych za pośrednictwem internetu, dokonała chyba najlepszej antyreklamy tego rozwiązania, nie będąc w stanie przeprowadzić tego głosowania na liczbie około 700 delegatów– zaznacza Mateusz Kurzejewski.Kurzejewski ironizował, że w przeszłości podobną skalę ankiet dało się zorganizować prostymi narzędziami, a mimo to projekt ugrupowania Hołowni się rozsypał. W jego ocenie to symptom szerszego problemu i zapowiedź schyłku formacji.zastanawia taka zacięta walka o stanowisko tak naprawdę nie przewodniczącego, tylko syndyka masy upadłościowej– ocenia Kurzejewski.„Zjednoczony front patriotów” i spór o bezpieczeństwoProwadzący pytał o hasło Jarosława Kaczyńskiego: „Zjednoczony Front Patriotów”. Kurzejewski tłumaczył, że chodzi o wezwanie do wyborców i mobilizację przeciw działaniom obecnej koalicji. Jako przykład podał sprawę Poniatowej i rezygnację MON z budowy jednostki, która miała wzmacniać wschodnią flankę.Tam się dzieją bardzo złe rzeczy, na przykład zwijanie Wojska Polskiego. […] Ministerstwo obrony narodowej rezygnuje z budowy tej jednostki właśnie w tej lokalizacji, która przecież chroniłaby wschodnią flankę nie tylko Polski, bo całego sojuszu północnoatlantyckiego– dodaje.W jego narracji ten temat ma być jednym z elementów szerszej krytyki rządu Donalda Tuska — obok rolnictwa, gospodarki i służby zdrowia.Braun, emocje i „skrajny liberalizm”W rozmowie wrócił też temat Grzegorza Brauna. Kurzejewski przekonywał, że wzrost popularności lidera Korony ma dziś źródło w emocjach i kontrowersjach, a kiedy pojawiają się rozmowy o konkretach, ujawniają się postulaty, które PiS określa jako ryzykowne społecznie i państwowo.W tej chwili to, co buduje Grzegorz Braun, to buduje na emocjach– mówi.Kurzejewski odniósł się do głośnego postulatu likwidacji płacy minimalnej, omawianego w poprzedniej audycji. W jego ocenie to przykład skrajnego liberalizmu gospodarczego, który uderzałby w najsłabszych pracowników.To jest postulat skrajnie liberalny– ocenia.Jeszcze ostrzej mówił o bezpieczeństwie, gdy rozmowa zeszła na wątek NATO. Tu polityk PiS postawił granicę: w jego ocenie takie pomysły nie mają nic wspólnego z „wolnościowością”.Wyjście Polski z sojuszu północnoatlantyckiego to podejście skrajnie nieodpowiedzialne– zaznacza Kurzejewski.Mercosur i rolnictwo: „Nie było Tuska, nie było umowy”Kurzejewski położył mocny akcent na sprawy rolnicze — zapowiadając konwencję PiS poświęconą wsi. W tym kontekście uderzał w rząd za dopuszczenie do finalizacji umowy z Mercosurem, przypominając, że PiS w przeszłości miał ją blokować.Ta umowa już była bardzo bliska podpisania w 2019 roku i wtedy rząd Prawa i Sprawiedliwości z sukcesem zbudował mniejszość blokującą. […] Nie było Tuska, nie było umowy z Mercosurem, nie było Tuska, nie było paktu migracyjnego– podkreślaWicerzecznik PiS przekonywał, że skutki umowy uderzą w eksport i w podstawowe sektory produkcji żywności, a rząd — jego zdaniem — prowadzi politykę „dwóch wersji”: jednej na użytek krajowy, drugiej w Brukseli.PiS: program ma powstać „w terenie”, koalicje dopiero po wyborachWątek wyborów 2027 wracał kilka razy. Kurzejewski mówił o objazdach kraju i pracy programowej aż do poziomu gmin. Pytany o ewentualne koalicje, odpowiadał, że partia celuje w samodzielną większość i na tym etapie nie chce rozpisywać scenariuszy.Walczymy o samodzielną większość. Wszelkie rozmowy o jakichkolwiek koalicjach będziemy prowadzić ewentualnie po tym, kiedy wynik tych wyborów będzie inny– zastrzega
Rozmowa w Radiu Wnet o „liberalnym” programie Korony Brauna. Rafał Woś tłumaczy, kto straci na likwidacji płacy minimalnej i dlaczego ten pomysł uderza w większość.Gospodarka wchodzi do gry BraunaRozmowa Łukasza Jankowskiego z Rafałem Wosiem w „Popołudniu Wnet” dotyczyła zapowiadanego programu gospodarczego środowiska Grzegorza Brauna oraz konsekwencji jednego z ujawnionych postulatów — likwidacji płacy minimalnej.Punktem wyjścia była wcześniejsza wypowiedź Romana Fritza, wiceprezesa Konfederacji Korony Polskiej, który na antenie Radia Wnet zapowiedział, że likwidacja płacy minimalnej ma znaleźć się w programie ugrupowania. Jak relacjonował Jankowski, propozycja ta wpisuje się w szerszą, określaną jako „wolnościowa”, wizję polityki gospodarczej, nawiązującą do liberalnych nurtów z lat 90. oraz do postulatów środowisk skupionych wokół Janusza Korwin-Mikkego.Ten wątek stał się punktem zwrotnym rozmowy i skłonił Rafała Wosia do jednoznacznej reakcji.Dzięki temu, że pociągnąłeś za język posła Fritza, dowiedzieliśmy się o postulacie likwidacji płacy minimalnej i po usłyszeniu tego włos się jeży na plecach– mówi Rafał Woś.
PiS próbuje wygrzebać się z kryzysu, ale to wciąż „pauza w batalii frakcji” – mówi Jacek Gądek, dziennikarz tygodnika „Newsweek”. Kaczyński ma szykować „premiera na serio” jeszcze w tym roku.PiS w kryzysie: „usiłowanie wygrzebania się z piachu”Po miesiącach napięć i otwartych tarć wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości partia – jak opisuje publicysta „Newsweeka” Jacek Gądek – próbuje odbudować sterowność i znaleźć plan na powrót do władzy. Na razie jednak, jak podkreśla, jest to dopiero próba wyjścia z dołka, a nie przełom.„To jest usiłowanie wygrzebania się z tego piachu. To jeszcze się nie udało. (…) Piach póki co jest bardzo głęboki i PiS cały czas buksuje w nim.”– mówi Jacek Gądek.W ocenie dziennikarza nie ma też mowy o pełnym uspokojeniu nastrojów w partii. Obecny stan określa jako czasowe wyhamowanie konfliktu, a nie jego zakończenie.„Ja bym tę sytuację obecną zdiagnozował tak, że to jest taka pauza w tej batalii wewnątrzpartyjnej.”– podkreśla.Frakcje w PiS: pauza w sporze, nie rozejmGądek wskazuje na spór pomiędzy frakcją związaną z byłym premierem Mateuszem Morawieckim a środowiskiem, które opisuje jako grupę „maślarzy” (wśród nazwisk wymienia m.in. Jacka Sasina, Przemysława Czarnka, Patryka Jakiego i Tobiasza Bocheńskiego). Według rozmówcy Radia Wnet prezes PiS chciałby wygasić konflikt trwale, ale na razie nie widać, by miał ku temu realne narzędzia – poza jednym ruchem politycznym.„To nie jest koniec tej batalii, ale właśnie pauza. (…) Pomysłem na to, żeby jednak wygasić te spory, to jest wskazanie (…) kogoś na premiera jeszcze w tym roku.”– mówi.„Premier na serio”, nie „premier techniczny”W tle pojawia się koncepcja „premiera technicznego”, ale – jak relacjonuje Gądek – Jarosław Kaczyński miał ten wariant zbyć i skierować uwagę na rozwiązanie polityczne: jednego, wyraźnego kandydata, który będzie twarzą projektu.„Pomysł premiera technicznego (…) odsunął zupełnie na bok. (…) Premier na serio – to już jest twardy wariant, który mamy na stole.”– relacjonuje publicysta.Dziennikarz dodaje, że w samym PiS słyszy ironiczne komentarze o „technicznym” scenariuszu jako o rozwiązaniu z góry skazanym na porażkę.„Ktoś musiałby dać twarz tej klęsce.”– podkreśla.Kandydat na premiera: „wariant Nawrockiego” i nowe nazwiskaPlan prezesa – w ocenie Gądka – ma polegać na powtórzeniu znanego schematu: wystawienia kandydata świeższego, mniej obciążonego sporami i zdolnego dotrzeć do szerszej prawicy, w tym do wyborców Konfederacji i Grzegorza Brauna.„Szukamy kogoś niezgranego, świeżego. (…) Ktoś, kto będzie zjadliwy dla wyborców Konfederacji i Brauna.”– mówi.Wśród rozważanych nazwisk pojawiają się m.in. Tobiasz Bocheński oraz Zbigniew Bogucki. Gądek zaznacza, że w partii nie ma jeszcze twardego postanowienia co do terminu ogłoszenia, ale sygnały z kierownictwa PiS mówią o 2026 roku.„Jarosław Kaczyński powiedział: w tym roku, może nawet w najbliższych miesiącach.”– relacjonuje.PiS i prawa flanka: „szlaban na Brauna”, walka o jego wyborcówJednym z najważniejszych elementów strategii ma być jednoczesne odcięcie się od Grzegorza Brauna i próba przejęcia części jego elektoratu. Gądek opisuje to jako konsekwentnie budowaną linię komunikacyjną Kaczyńskiego.„Kaczyński mówi tak: z Braunem nie. Jest szlaban na Brauna. Żadnej koalicji z Braunem.”– wskazuje.Jednocześnie PiS ma próbować przekonać wyborców Brauna, że głos na jego formację może się „zmarnować” w razie spadku poniżej progu, a beneficjentem byłby obóz Donalda Tuska (mechanika d'Hondta). To ma być argument do „powrotu” na PiS.„To jest zadanie potwornie trudne. (…) Ale to nie znaczy, że absolutnie niewykonalne.”– podkreśla.Dlaczego PiS bardziej boi się prawej strony niż TuskaW diagnozie Gądka główny problem Kaczyńskiego nie leży dziś po stronie Koalicji Obywatelskiej, tylko po prawej stronie sceny – w rozdrobnieniu elektoratu i sile Konfederacji oraz środowiska Brauna.„O wiele większym problemem jest to, że (…) po prawej stronie jest 10% Brauna i kilkanaście procent Konfederacji. Problem Kaczyńskiego jest po prawej stronie.”– mówi.To dlatego – jak dodaje – równolegle do krytyki rządu PiS inwestuje w uderzenia w Mentzena i w narrację o „darwinizmie społecznym” Konfederacji (płatne studia, prywatyzacja usług), zestawiając ją z wizerunkiem PiS jako formacji „opiekuńczej”.„Jarosław Kaczyński podbija przekaz (…) że Konfederacja to darwinizm społeczny. (…) A opiekuńcze jest Prawo i Sprawiedliwość.”– podkreśla.„Zjednoczenie patriotów” – w praktyce: jednoczenie elektoratuHasło „połączenia obozu patriotycznego” ma – w tej interpretacji – nie oznaczać realnego zjednoczenia partii, ale próbę odzyskania rozproszonych wyborców prawicy.„Wizja zjednoczenia wszystkich sił patriotycznych ładnie brzmi, w praktyce jest to nierealne. (…) Tu nie chodzi o jednoczenie z partiami, raczej o jednoczenie z wyborcami.”– ocenia Gądek.
Rozpoczęty właśnie 2026 r. będzie pierwszym od trzech lat, gdy nie odbędą się żadne ogólnokrajowe wybory. Zakładamy oczywiście, że nie powtórzy się scenariusz z 2007 r., gdy do wyborów – przyspieszonych – jednak doszło. Wtedy jednak został spełniony kluczowy warunek – Tusk dogadał się z Kaczyńskim. Wtedy wcześniejsze głosowanie jako tako opłacało się im obydwu. Tym razem nie opłaca się żadnemu z nich. Specjalnie z tego powodu nie płaczemy, zwłaszcza że lokatorzy obydwu pałaców, a także gmachu przy Wiejskiej, z pewnością nie pozwolą o sobie zapomnieć. Tak było zresztą już w trakcie świąteczno-noworocznej przerwy. Ostrzał na linii Nawrocki-Tusk trwał w najlepsze. Duży i mały pałac co rusz wysyłały sobie „pozdrowienia" — czyli wyzwiska — nawet przy okazji składania życzeń. Nawrocki prawił, że „sprawy państwa nie idą w dobrą stronę", zaś Tusk wspominał o „królu kiboli". To było jednak tylko przygotowanie artyleryjskie do kolejnej odsłony bitwy, która będzie miała swoje rozstrzygnięcie w 2027 r. Prezydent kokietuje elektorat skrajnej prawicy, a Donald Tusk zbiera wokół siebie przestraszonych perspektywą uczestniczenia w przyszłym rządzie Grzegorza Brauna. Niebawem czeka też na ostatecznie rozstrzygnięcia wewnętrznych wyborów w Polsce 2050, której członkowie niebawem zdecydują o tym, kto zastąpi Szymona Hołownię na fotelu lidera. Z wyścigu odpadł właśnie Michał Kobosko, który stwierdził, że łączenie mandatu europosła z kierowaniem partią współtworzącą rząd będzie dość karkołomne. To oczywiście powód oficjalny, bo — wiele na to wskazuje — Kobosko po prostu pogodził się z tym, że faworytką rywalizacji pozostaje Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Chyba, że jej przeciwnicy będą w stanie zawrzeć sojusz, który zablokuje ministrę funduszy. Inna sprawa, że Donald Tusk z tego powodu by nie płakał, bo Pełczyńskiej-Nałęcz nie cierpi. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Kamil Dziubka i Dominika Długosz zauważają, że równie gorące uczucie zaczyna kiełkować między Sławomirem Mentzenem a europosłanką Ewą Zajączkowską-Hernik, Pierwszą Damą Konfederacji. Mentzen właśnie ją zdegradował w partyjnej hierarchii, a wedle naszych informacji to nie koniec napięć. Lider Konfederacji — jak słyszymy — ciężko znosi popularność Zajączkowskiej-Hernik w swym elektoracie. Braun już czeka na europosłankę z otwartymi rękami. Zresztą o potajemnych politycznych knowaniach pani Ewy z „Grigorijem" już od dawna krążą legendy.
Gościnią audycji jest prof. Danuta Plecka, która analizuje nową inicjatywę prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącą przekazywania flag państwowych, widząc w niej próbę budowy pozycji przyszłego lidera całej prawicy. Politolożka wskazuje na niebezpieczny wzrost znaczenia Grzegorza Brauna i zauważa, że choć istnieją przesłanki do delegalizacji jego formacji, radykalizm ten jest często wygodny dla innych partii jako narzędzie mobilizacji wyborców,. W rozmowie wybrzmiewa mocna krytyka blokowania przez prezydenta nominacji dla profesorów, oficerów i ambasadorów, co ekspertka nazywa „haniebnym” paraliżem rozwoju i bezpieczeństwa państwa. Plecka podkreśla, że wewnętrzne kłótnie polityczne sprawiają, iż Polska traci swoje miejsce przy stole negocjacyjnym w sprawach dotyczących przyszłości Ukrainy. Audycję kończy pesymistyczna diagnoza dotycząca przyszłości Polski 2050, którą rozmówczyni uznaje za ugrupowanie niemające już realnego wpływu na krajową scenę polityczną.
Jaki będzie 2026 rok w Polsce? Rozmawiamy o tym, co naprawdę przyniósł 2025 rok, dlaczego PiS błędnie odczytał sukces Karola Nawrockiego, w jakim momencie znajduje się prawica oraz nadchodzących latach politycznej koabitacji. W rozmowie także o rosnącym poparciu dla Grzegorza Brauna i o tym, czy 2026 może stać się rokiem prezydenta Nawrockiego.(00:00) Wstęp(2:04) Jaki był 2025 rok dla Polski?(12:53) Czy to będzie rok Tuska i Żurka?(15:53) Co z prawicą? Co się wydarzyło i jaki jest trend?(21:37) Dlaczego Braun rośnie?(36:32) To będzie rok prezydenta Nawrockiego?(46:02) W jakim momencie jest prawica? Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/Mecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlPobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwartyhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści.
Cały odcinek obejrzysz lub posłuchasz tutaj: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-dwa-odcinki-w-swiatecznym-czasie/lksfhl1,79cfc278 To jest specjalne wydanie słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy". Wszyscy prowadzący — Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek — spotykają się razem w studiu, by politycznie podsumować mijający rok. W części pierwszej twórcy „Stanu Wyjątkowego" wchodzą za kulisy gabinetu Donalda Tuska i opowiadają o tajemnicach partii tworzących rząd. To był dla koalicji w mijającym roku kluczowy egzamin — wybory prezydenckie. Prawda jest taka, że od przejęcia władzy pod koniec 2023 r. rząd dryfował, przepychając się z prezydentem Andrzejem Dudą. Premier był przekonany, że latem 2025 r. — po wyborach prezydenckich — nastąpi sielanka. To dlatego, że kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski był faworytem do wygranej. Tyle że Trzaskowski poniósł klęskę. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" wchodzą za kulisy tej kampanii, która będzie w podręcznikach opisywana jako jedna z największych katastrof wyborczych w historii polskiej polityki. Kluczowe było nawet nie to, że koalicja nie potrafiła wystawić wspólnego kandydata — do czego namawiało PSL, oczywiście mając na myśli Radka Sikorskiego, a nie Trzaskowskiego. Ważniejsze okazało się to, że kandydaci koalicji w kampanii brutalnie okładali się po szczękach. W ten sposób Trzaskowski był atakowany zarówno przez Szymona Hołownię, jak i Magdalenę Biejat, nie wspominając o Adrianie Zandbergu, który z cichego koalicjanta stał się otwartym wrogiem rządu. Do tego Trzaskowski musiał się bronić przed całym stadkiem kandydatów prawicy, na czele z Karolem Nawrockim, wspomaganym przez rumuńskich speców od kampanii w Internecie. Otoczony i ostrzeliwany z każdej strony Trzaskowski przegrał — do czego walnie przyczynili się jego sztabowcy, którzy nie mieli zupełnie pomysłu na kampanię. Szczególną rolę w pozbawieniu go szans na prezydenturę odegrał Hołownia — o czym szeroko opowiadają twórcy „Stanu Wyjątkowego". Zauważają przy tym, że to był rok totalnego upadku Hołowni, który grzebiąc Trzaskowskiego, pogrzebał sam siebie — w finale wylądował w jadalni Bielana na kolacyjkach z Jarosławem Kaczyńskim, którego latami wyzywał od dyktatorów. Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek nie rozwodzą się nad przyszłością Trzaskowskiego — którego uznają za polityka, który już nigdy nie zawalczy o najważniejsze stanowiska w państwie. Ważniejsze są skutki wyborów prezydenckich dla całej sceny politycznej, w tym dla Donalda Tuska i jego rządu. Upadek Hołowni otwiera drogę do walki o władzę w Polsce 2050 — twórcy „Stanu Wyjątkowego" wieszczą rozłam w tej partii już w styczniu. A to znaczy, że na początku roku rząd może stracić większość w Sejmie. Stabilny jest PSL, choć twórcy „Stanu Wyjątkowego" wiedzą, że chłopów odwiedzają emisariusze od Mateusza Morawieckiego, który już w przyszłym roku może zostać wyrzucony z PiS. Lojalna do bólu wobec Tuska jest Lewica, której lider Włodzimierz Czarzasty ograł partyjną młodzież jak dzieci i przedłużył swoje przywództwo. Ale najważniejszym skutkiem wyborów jest to, że w Pałacu Prezydenckim zamieszkał polityk bez porównania brutalniejszy i znacznie bardziej zachłanny na władzę niż Duda. Karol Nawrocki nie jest wielkim polityczny kreatorem, za to kocha destrukcję — i właśnie taką postawę przyjął wobec rządu. Aż 20 wet w ciągu pięciu miesięcy kadencji — tyle Duda nie zawetował przez całe swe rządy. Do tego odmowa nominacji ambasadorskich, sędziowskich i oficerskich, a także ciągłe wojny z rządem w polityce zagranicznej i w obszarze bezpieczeństwa. Nawrocki zerwał nie tylko z polityką Dudy, ale przede wszystkim Lecha Kaczyńskiego — stąd jego antyukraińska retoryka i rezygnacja z tradycji zapalania w Pałacu Prezydenckim świec chanukowych. Prezes PiS woli udawać, że nie widzi, jak jego nominat niszczy tradycje jego brata. O konsekwencjach wyboru Nawrockiego dla Jarosława Kaczyńskiego i dla całej prawicy twórcy „Stanu Wyjątkowego" będą rozmawiać w drugiej części podsumowania roku, która zostanie opublikowana 1 stycznia. W drugiej części także o wojnach wewnątrz PiS i rosnącej w siłę partii Grzegorza Brauna, który odbiera wyborców Kaczyńskiemu. Wyjątkowe świąteczno-noworoczne odcinki "Stanu Wyjątkowego" dostępne są dla abonentów Onet Premium (wersja video) i aplikacji Onet Audio (wersja audio). Zapraszamy do słuchania i oglądania!
Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" ujawniają najgłębiej skrywaną, świąteczną tajemnicę PiS. Otóż w partii były nie dwie - jak się dotąd wydawało - ale aż trzy wigilie. Pierwszą zrobił dla wszystkich pisowców prezes Jarosław Kaczyński. Drugą, dla swoich ludzi, były premier Mateusz Morawiecki. A najtajniejszą zorganizował były wicepremier Jacek Sasin. Jak mówią jedni, przy opłatku - pardon - "rzygał" on na Morawieckiego. Drudzy są bardziej dyplomatyczni. Twierdzą, że Sasin prowadził ze swymi gośćmi świąteczne dysputy o Polsce - Polsce bez Morawieckiego, rzecz jasna. W tym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" ujawniamy też, co wynika z analiz Nowogrodzkiej w sprawie sytuacji na prawicy. Co musiałoby się stać, aby Kaczyńskiemu udało się odbić wyborców Grzegorzowi "Grigorijowi" Braunowi? Otóż najpierw trzeba zbić jego partię Korona do poziomu 5 proc., by w konsekwencji jego wyborcy uznali, że lepiej nie marnować głosu i postawić na PiS. Patrząc na notowania Brauna, to marzenie. Bardzo sprawnie, co przyznają w PiS, Donald Tusk przykleja bowiem prawicy twarz Grzegorza Brauna. W części rozrywkowej programu mówimy, ile na walce w klatce zarobi były poseł PiS Przemysław Czarnecki, syn Ryszarda i były facet Marianny. On sam przyznaje, że jest póki co "jest bardziej freak niż fighter". Chyba pierwszy raz się z nim zgadzamy. Zapraszamy na wyjątkowe wydanie "Stanu Wyjątkowego", w którym prowadzący w konstytucyjnym składzie podsumują dla państwa 2025 rok w polskiej polityce. Pierwsza część już w drugi dzień świąt - 26 grudnia o godzinie 18. Więcej informacji pod tym linkiem: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-pierwsza-czesc-juz-w-drugi-dzien-swiat/lksfhl1
Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/Co zmieniło się w sondażach i dlaczego układ sił na scenie politycznej zaczyna wyglądać inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu? W tym odcinku rozmawiamy o tym, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość traci poparcie, a Koalicja Obywatelska zyskuje, oraz co stoi za rosnącą pozycją Grzegorza Brauna.(00:00) Wstęp(1:59) PiS traci a Koalicja zyskuje. Co wzmacnia dziś Donalda Tuska?(5:52) Co się stało, że Grzegorz Braun rośnie?(10:04) Dlaczego PiSowi zabiera więcej Braun niż Konfederacja? Braun wyprzedzi Konfederację?(13:55) Co się zmieniło w nastawieniu Polaków do Ukrainy i Izraela?(15:48) Czemu Konfederacja się zatrzymała?(21:57) Czy mogłoby powstać nowe ugrupowanie z członków PiS? (25:07) Czy Zbigniew Ziobro jest obciążeniem?(26:06) Czy małe ugrupowania po stronie liberalnej są na straconej pozycji?(30:10) Która lewica ma większą szansę na przetrwanie?(32:46) Czy Tusk w ramach KO trzyma wszystko żelazną ręką?(39:31) Jaki Karol Nawrocki może mieć wpływ na scenę polityczną? Czy może poprzestawiać prawicę?(44:55) Czy Zbigniew Bogucki mógłby być kandydatem na premiera?(47:00) Co będzie?(50:24) Co może się wydarzyć po prawej stronie?Mecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlPobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwartyhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści.
Gościnią Arkadiusza Gruszczyńskiego jest posłanka Joanna Wicha z Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy. Rozmawiają o sposobach finansowania służby zdrowia i o szansach na wprowadzenie podatku zdrowotnego. A także o projekcie ustawy dotyczącym sprzedaży alkoholu oraz o usunięciu z Konwentu Seniorów Grzegorza Brauna, Pawła Kukiza i Adriana Zandberga. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Z najnowszych sondaży wynika, że Konfederacja wraz z partią Grzegorza Brauna mogą liczyć na poparcie w sumie ponad 20 procent respondentów. - Duopol się kończy i jest trzecia siła, z którą trzeba się liczyć, ponieważ jeżeli dojdzie do władzy, będzie miała bardzo duże znaczenie - mówiła w Polskim Radiu 24 socjolożka Dorota Peretiatkowicz.
Awantura w Trybunale Stanu – czy to początek większej politycznej burzy? Plan ministra Żurka – jakie są jego szanse powodzenia? Kolejne uchylenie immunitetu Grzegorza Brauna – jak powinna działać prokuratura w państwie prawa? #IPPTVNaŻywo #polityka #TrybunałStanu #Blajerski ----------------------------------------------------
Aleksandra Sobczak, wicenaczelna "Gazety Wyborczej", rozmawia z Piotrem Głuchowskim o jego pracy nad tekstem o paramilitarnej grupie chroniącej Grzegorza Brauna. Jak nasz reporter wszedł w to środowisko, jak się w nim czuł, i jakie ma spostrzeżenia na temat "zielonych ludzików" Brauna? Reportaż można przeczytać tutaj: https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,32179361,brauna-spokojnie-ci-panowie-pojawia-sie-w-sejmie-predzej-albo.html Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Dziś w "8:10" wyjątkowo podcast z cyklu "Przysposobienie obronne", a w nim gościem Doroty Roman jest gen. Mirosław Różański, były dowódca generalny Rodzajów Sił Zbrojnych RP, przewodniczący senackiej Komisji Obrony Narodowej, fundator Fundacji Stratpoints. Z jego inicjatywy powstał raport "Aktywność wyborcza żołnierzy podczas wyborów prezydenckich w 2025 r." Jakie wnioski płyną z tego raportu? Dlaczego armia skręca w prawo, a żołnierzom najbliżej do Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna? Jakim zwierzchnikiem sił zbrojnych będzie Karol Nawrocki? I jakim jednym słowem Generał Różański podsumowuje prezydenturę Andrzeja Dudy? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym odcinku podkastu Raport Międzynarodowy Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz rozmawiają o zmianie polityki USA wobec Ukrainy i zapowiedzi dostaw broni dla Kijowa przez Donalda Trumpa kupionej za pieniądze europejskie. Dziennikarze zastanawiają się kto zapłaci za tę broń i czy powinna w ten plan włączyć się Polska. Rozważają również na ile zmiana polityki USA jest trwała. Dziennikarze analizują również rekonstrukcję ukraińskiego rządu i powołanie w miejsce Denysa Szmyhala nowej premier Julii Swyrydenko. Kim jest Swyrydenko? Jaką ma spełnić rolę? Jakie znaczenie mają jej powiązania i lojalność wobec szefa biura prezydenta Wołodymyra Zełenskiego Andrija Jermaka? Jurasz i Parafianowicz omawiają kandydatury na nowych ministrów. Kolejnym wątkiem ukraińskim jest analiza sytuacji na froncie. Dziennikarze omawiają jakie znaczenie dla wojny będzie miało rosyjskie przekroczenie granic obwodu dniepropietrowskiego. I czy na tym etapie wojny rozmowy o bombardowaniu Moskwy i Petersburga amerykańskimi pociskami w ogóle ma sens. W dalszej części podkastu dyskutują o polityce bliskowschodniej i pomyśle zbudowania w Rafah obozu dla Palstyńczyków. Czy ten obóz będzie – jak przekonuje były premier Ehud Olmert – obozem koncentracyjnym? Przechodząc do polityki historycznej Jurasz i Parafianowicz zastanawiają się nad znaczeniem negacjonizmu promowanego przez Grzegorza Brauna. Ale też nad kontrowersyjną wystawą w Gdańsku poświęconą służbie w niemieckiej armii w okresie II wojny światowej mieszkańców Pomorza i Kaszub.
Profesor Jan Grabowski komentuje skandaliczne słowa Grzegorza Brauna o Auschwitz oraz polityczną burzę wokół wystawy „Nasi chłopcy”. Dlaczego w Polsce wciąż trwa histeria wokół historii II wojny światowej? Czy kwestionowanie Holokaustu powinno być karane więzieniem? Czy politycy różnych opcji naprawdę chcą zmierzyć się z bolesnymi faktami historycznymi? Posłuchaj rozmowy o trudnej pamięci, antysemityzmie, narodowej mitologii oraz odpowiedzialności polskiego społeczeństwa za prawdę historyczną. #JanGrabowski #GrzegorzBraun #HistoriaPolski #WystawaNasiChłopcy #IIWojnaŚwiatowa #PolskaPolityka #Antysemityzm #YouTubePolska #NaTemat
Prezydent elekt Karol Nawrocki powinien jednoznacznie potępić słowa Grzegorza Brauna na temat Auschwitz - uważa Robert Walenciak. Publicysta "Przeglądu" mówił w Polskim Radiu 24, że "milczenie Nawrockiego jest kompromitujące dla niego". - On powinien tutaj zabrać głos, pokazać, że racja stanu jest dla niego istotna - podkreślił.
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w Porannej rozmowie w RMF FM skomentował skandaliczne zachowanie prawicowego europosła Grzegorza Brauna. Szef polskiej dyplomacji nie przebierał w słowach. "Wykonuje robotę, która jest dla Polski zła. Za każdym razem, jak Rosja potrzebowała Polsce zaszkodzić, to robiła tutaj jakąś antysemicką hecę" - powiedział Sikorski, czym nawiązał do antysemickich wypowiedzi Brauna.
W 219 wydaniu podcastu Czytamy po rosyjsku Bartosz Gołąbek Rosyjski i Marcin Strzyżewski rozmawiają o operacji dronowej Ukrainy pod kryptonimem "pajęczyna", o bardzo słabym wyniku finansowym Surgutnieftiegaza, potyczce słownej między Ilją Jaszynem a Grzegorzem Braunem, w której rosyjski dysydent nazywa polskiego deputowanego "putinistą", zamiłowaniu niektórych Rosjan do wycieczek koncertowych do stref pozasankcyjnych oraz suplikach do cara z linii frontu (na temat niewojenne). Źródła: https://baikal-journal.ru/2025/06/04/nas-bombyat-drony/https://www.moscowtimes.ru/2025/06/06/samaya-bogataya-neftyanaya-kompaniya-rossii-stala-ubitochnoi-iuvolila-pochti-3-tisyachi-sotrudnikov-a165638https://multimedia.europarl.europa.eu/en/webstreaming/afet-committee-meeting_20250605-0900-COMMITTEE-AFET https://resfutura.pl/spor-o-rosje-czy-spor-o-polske/?s=09 https://snob.ru/food/zakazhem-stolik-9-novykh-restoranov-moskvy/ https://www.kommersant.ru/doc/7777903https://novayagazeta.eu/articles/2025/06/07/urbanisty-s-avtomatami Skarbonka Spraw Wschodu: https://buycoffee.to/sprawywschoduPatronite: https://patronite.pl/sprawywschoduInstagram: https://www.instagram.com/sprawywschoduFacebook: https://www.facebook.com/SprawyWschodu
Zapraszamy na specjalne wydanie słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy”. Wszyscy prowadzący — Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek — spotykają się razem w studiu, by przedstawić najnowsze doniesienia dotyczące okoliczności i skutków zwycięstwa Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich. To polityczny koniec Rafała Trzaskowskiego — trzeci raz nie dostanie prezydenckiej szansy, w dodatku to jego ostatnia kadencja w stołecznym ratuszu. Może w przyszłości zostanie europosłem? Może jeszcze kiedyś będzie ministrem? Na pewno już nigdy nie będzie politycznie zbyt ważny. Dziś pytanie jest inne — czy przegrane wybory prezydenckie nie doprowadzą do rozpadu koalicji, upadku rządu i końca kariery Donalda Tuska? Twórcy „Stanu Wyjątkowego” prowadzili w ostatnich dniach intensywne rozmowy w obozie władzy. I opowiadają w programie o tym, czego się dowiedzieli. W PiS euforia — do partii wróciła wiara w odzyskanie władzy, najpóźniej po wyborach sejmowych za 2 lata. Ale Nowogrodzka nie pokrążyła się w całkowitej ekstazie. Nawrocki wygrał tylko dlatego, że zdobył poparcie wyborców Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna. To pokazuje, że Polaków o poglądach konfederacyjno-braunowych przybywa. Z jednej strony Kaczyński postawił pół roku temu na nieznanego Nawrockiego właśnie dlatego, że to z poglądów konfederata — miał dzięki temu zdobyć głosy Mentzena w drugiej turze. I tak się stało. Szkopuł w tym, że w ten sposób sam Kaczyński musiał przyznać, że nie udało mu się wykończyć Konfederacji — co konsekwentnie starał się zrobić za rządów PiS. A zatem trwająca dwie dekady walka prezesa, aby PiS był jedyną partią na prawicy, została definitywnie przegrana — i to chochla dziegciu w beczce miodu, jaką jest wygrana Nawrockiego. Kampania prezydencka oparta na odcinaniu się przez PiS od własnych rządów stawia też znak zapytania nad przyszłością Mateusza Morawieckiego i jego ludzi. Przed wyborami Nawrocki ostro krytykował działania rządu Morawieckiego — w tym ograniczenia covidowe, „piątkę dla zwierząt”, czy „Zielony Ład”. A Morawiecki dostał nakaz milczenia. Coś nam mówi, że ta historia będzie mieć dalszy ciąg.
W dzisiejszym wydaniu Dużego Pałacu Michał Piedziuk opowiada, co oznacza wynik Sławomira Mentzena i Grzegorza Brauna oraz co zrobią w drugiej turze ich wyborcy. Zapraszamy do słuchania.
Grzegorz Braun ogłosił swoją kandydaturę na prezydenta Polski. Jednocześnie Konfederacja zdążyła już postawić na Sławomira Mentzena. Braun zdążył sam odejść, zanim sąd partyjny zdążył rozważyć złożony wniosek o usunięcie go ze swoich szeregów. "Myślę, że on gra va banque, że stawia na te jedną kartę, ale w naszej ocenie jest to zupełnie polityczny błąd" - komentuje Wojciech Machulski, wicerzecznik Konfederacji i rzecznik prasowy kampanii prezydenckiej Sławomira Mentzena.