POPULARITY
Categories
W tym odcinku Raportu o książkach zapraszam na spotkanie z Tamtą Melaszwili – gruzińską pisarką, aktywistką i badaczką, uznaną za jeden z najciekawszych literackich głosów współczesnej Gruzji.Bohaterkami jej debiutanckiej powieści „Wyliczanka”, która właśnie ukazała się w polskim tłumaczeniu, są 13-letnie dziewczynki, których dzieciństwo splata się z horrorem wojny. „Chciałam o tej powieści zapomnieć” – mówi Tamta Melaszwili, przyznając, że w tę książkę przelała swoją traumę. Dlatego po jej napisaniu nigdy nie chciała jej więcej przeczytać.Co perspektywa 13-letniej dziewczynki wnosi do dyskusji o naturze wojny? Jakiego rodzaju doświadczeniem dla współczesnej Gruzji jest wojna i czy kiedykolwiek milkną jej echa? Słychać je bardzo wyraźnie w innej powieści Melaszwili – „Kos kos jeżyna”, która przyniosła jej międzynarodową sławę. Tu narratorką jest Etero, kobieta przed pięćdziesiątką, która nie poddaje się opresyjnej, patriarchalnej społeczności.W obu powieściach pisarka zderza intymne doświadczanie kobiecości swoich narratorek z brutalnością świata, który je otacza.Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Tamta MelaszwiliTłumaczenie: Magdalena NowakowskaKsiążki: „Wyliczanka” i „Kos kos jeżyna” Tamty Melaszwili w przekładzie Magdaleny Nowakowskiej / Wydawnictwo Filtry---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Można Pięknie Żyć *---Witaj! "Można Pięknie Żyć*" to seria podcastów, w której odkrywamy, jak zmiany w stylu życia mogą poprawić nasze zdrowie metaboliczne. Skupiamy się na Terapeutycznym Ograniczaniu Węglowodanów i jego pozytywnym wpływie na metabolizm oraz ogólne samopoczucie. Pamiętaj, że zdrowie zaczyna się od wiedzy, a my jesteśmy tu, aby dostarczać Ci inspirację i praktyczne wskazówki na drodze do pięknego życia. ZaczynamyOwsianka – czy naprawdę jest taka zdrowa? Poznaj fakty, które przemilczał mainstream!
Wykład dr hab. Krzysztofa Kochanka w ramach projektu Instytutu Geofizyki PAN, GEOGADKA – Geofizyka dla każdego, Instytut Geofizyki PAN [25 listopada 2022 r.] Jednym z kluczowych problemów napotykanych w przewidywaniu powodzi jest niewystarczająca jakość serii danych pomiarowych wykorzystywanych do obliczania spodziewanych fal powodziowych w rzekach. Pomimo nowoczesnej sieci pomiarowej na rzekach, nowoczesnych technik analizy i przechowywania danych, zbiory danych mierzone za pomocą wodowskazów są zbyt krótkie, aby prawidłowo przewidzieć ekstremalne powodzie w kontekście zmian środowiskowych i użytkowania dolin rzecznych. Dlatego poszerzenie współczesnej serii obserwacyjnej o dodatkowe informacje paleo- i/lub historyczne hydrologiczne należy do najczęściej stosowanych sposobów poprawy dokładności przewidywania ekstremalnych powodzi.Prowadzący: dr hab. Krzysztof Kochanek - hydrolog, ekspert w zakresie modelowania statystycznego hydrologicznych zjawisk ekstremalnych, takich jak powodzie czy susze. Author i współautor wielu artykułów w wiodących czasopismach hydrologicznych.Webinarium jest organizowane w ramach projektu Instytutu Geofizyki PAN, GEOGADKA – Geofizyka dla każdego, który otrzymał finansowanie ze środków Ministerstwa Edukacji i Nauki w ramach programu Społeczna odpowiedzialność nauki na lata 2021-2023.Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpkJeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#nauka #woda #powódź #powodzie #historia #igfpan #geogadka #geofizyka
Koniec z nudnymi rozmowami. W tym odcinku dzielę się z Tobą moimi obserwacjami z ponad 12 letniej praktyki szkoleniowej w kontekście tego, dlaczego często rozmowy mężczyzn z kobietami są NUDNE – i jak to zmienić :)
Cokolwiek robisz powinieneś się uśmiechać - nie tylko ustami, powinieneś się uśmiechać wszystkim, a przede wszystkim sercem. O to w tym wszystkim chodzi.Możecie robić co tylko chcecie. Dosłownie co tylko chcecie. Tylko nie zapomnijcie się przy tym dobrze bawić.Warto pozwolić sobie na szczęście bezwarunkowo, na każdym etapie życia. Dlatego dziś porozmawiamy o tym jak zrobić :) Patroni odcinka: Ewelina, Barbara, Marcin, Paweł, Roberta, Artur. Dziękuję
Łuk. 11,37-54 (37) Gdy skończył nauczać, jakiś faryzeusz zaprosił Go do siebie na posiłek. Jezus udał się do jego domu i od razu spoczął przy stole. (38) Faryzeusz był głęboko poruszony tym, że Jezus nie dokonał rytualnego obmycia rąk przed posiłkiem. (39) Wówczas PAN powiedział do niego: — Wy, faryzeusze, dbacie tylko o to, co widać na zewnątrz, natomiast wasze wnętrza przepełnione są zdzierstwem i zepsuciem (40) O jakże bezmyślni jesteście! Czyż Stwórca tego, co jest zewnętrzne, nie stworzył także wnętrza? (41) Zacznijcie od wewnętrznej pokuty i żalu, a wtedy dostąpicie prawdziwego oczyszczenia. (42) Straszliwa kara czeka was, faryzeuszy, gdyż koncentrujecie się na dawaniu dziesięciny nawet z mięty, ruty i z każdego warzywa, lecz z dala omijacie Boże wezwanie do sprawiedliwości i ofiarnej miłości. A przecież to właśnie o nie powinniście się starać ze wszystkich sił, a jedynie przy okazji dbać o spełnianie innych poleceń! (43) Straszliwa kara czeka was, faryzeuszy, którzy lubujecie się w zajmowaniu eksponowanych miejsc w czasie publicznych zgromadzeń, przyjmowaniu wyróżnień oraz pozdrowień! (44) Czeka was kara, gdyż jesteście niczym nieoznakowane mogiły, po kontakcie z którymi – według waszego nauczania – ludzie stają się zbrukani! (45) Wtedy jeden ze znawców Prawa Mojżeszowego nie wytrzymał i tak zareagował: — Nauczycielu, obrażasz nas, mówiąc w ten sposób! (46) Jezus, niczym niezrażony, odpowiedział mu: — Straszliwa kara czeka również i was, znawcy Bożego Prawa. Obarczacie bowiem ludzi ciężarami nie do uniesienia, których sami nawet nie myślicie dźwigać! (47) Straszliwa kara czeka was, którzy stawiacie pomniki pomordowanym prorokom, poświadczając w ten sposób zbrodnie, które popełniali wasi nauczyciele!. (48) Czyniąc to, potwierdzacie bezbożność swych nauczycieli, gdyż chwałą otaczacie czyny, których oni się dopuszczali. Oni przecież mordowali Bożych proroków, a wy to skrupulatnie upamiętniacie! (49) Dlatego słusznie Bóg w swojej mądrości zachowanie ludzi takich jak wy podsumowuje zdaniem: „Wysyłałem do nich proroków oraz innych wysłanników, lecz oni jednych mordowali, a innych przepędzali”. (50) Dlatego was oraz podobnych wam spotka kara za śmierć tych proroków – za ich krew przelewaną od początku świata: (51) poczynając od krwi Abla, przez krew Zachariasza, który został zgładzony przed ołtarzem w Bożym przybytku. Bądźcie tego pewni: Bóg rozliczy się z wami za to wszystko! (52) Straszliwa kara czeka was, znawcy Bożego Prawa dysponujący Pismem, które przecież jest kluczem do osobistego poznania Boga. Sami bowiem z niego nie korzystacie, a na dodatek przeszkadzacie innym, którzy pragną z niego korzystać! (53) Po tych słowach Jezus opuścił przyjęcie, na które był zaproszony, pozostawiając uczonych w Piśmie i faryzeuszy z wielką urazą w sercu. Od tej chwili, kiedykolwiek z Nim rozmawiali, (54) za każdym razem zastawiali na Niego pułapki, by pochwycić Go na jakiejś wypowiedzi, której mogliby użyć przeciwko Niemu. (tłumaczenie: NT NPD) Nauczanie z dnia 3 sierpnia 2025
Send us a textTo jest czwarty odcinek zatytułowany „Podróż – Cierpliwość”. W tym odcinku podzielę się kilkoma przemyśleniami i cytatami na temat jednej z moich ulubionych, choć nie najłatwiejszych lekcji życiowych – cierpliwości.Odkryłam, że istnieje wiele sposobów, aby ćwiczyć i rozwijać cierpliwość.Cierpliwość w oczekiwaniu na coś lub na kogoś, cierpliwość w czasie prób, cierpliwość wobec samej siebie i cierpliwość wobec innych.„Cierpliwość to droga do mądrości.” — Kao Kalia YangDieter F. Uchtdorf w swoim przemówieniu zatytułowanym „Trwajcie w cierpliwości” wyraził to tak:„Czekanie może być trudne. Dzieci o tym wiedzą, dorośli również. Żyjemy w świecie szybkiego jedzenia, błyskawicznych wiadomości, filmów na żądanie i natychmiastowych odpowiedzi na najbardziej banalne lub głębokie pytania. Nie lubimy czekać. Cierpliwość – zdolność do odłożenia naszych pragnień na później – to cenna i rzadka cnota. Chcemy tego, czego chcemy, i chcemy tego teraz. Dlatego sama idea cierpliwości może wydawać się nieprzyjemna, a czasem nawet gorzka.”Na zakończenie dzielę się piosenką, którą napisałam wiele lat temu, zatytułowaną „Cierpliwość” – jako przypomnienie, że gdy cierpliwie czekam i ufam Bogu, dostrzegam, że jest obecny w każdym szczególe mojego życia.www.kasiasmusic.comwww.kasiasfaithjourney.comhttps://www.facebook.com/kasiasfaithjourney/
Wspieraj podcast Głowa Rządzi!- https://buycoffee.to/glowarzadzi- https://patronite.pl/glowarzadziWspółpraca: grzegorz@glowarzadzi.pl---To jest 145 odcinek podcastu Głowa Rządzi, w którym razem z Michałem Trędowskim poruszamy temat pieniędzy, finansów, hajsów, mamony. Dla wielu ludzi, szczególnie w naszej kulturze to cały czas temat tabu, a edukacjafinansowa w naszym systemie praktycznie nie istnieje. Dlatego trzeba brać sprawy w swoje ręce i edukować się na własną rękę! Między innymi dzięki materiałom takim jak ten. A w odcinku Michał odpowiada na pytania:· Czy sportowcy różnią się znacząco od „zwykłych”klientów, jeśli chodzi o podejście do pieniędzy?· Jak sportowcy w ogóle zarabiają swoje pieniądze?Jak mogą maksymalizować zarobki w trakcie trwania kariery (np. poprzez rozwijanie marki osobistej, działalność w social mediach itd.)?· Jakie są najczęstsze problemy finansowe, z którymi borykają się sportowcy?· Dlaczego tak wielu sportowców ma problemy finansowe po zakończeniu kariery?· Jak wygląda idealna strategia finansowa dla sportowca u szczytu kariery?· Jakie błędy finansowe sportowcy popełniają najczęściej?· Co ma zrobić zawodnik, który finansowo ledwo utrzymuje się na powierzchni i/lub żyje wyłącznie z pieniędzy publicznych - np. ze stypendiów, żołdu w wojsku itp.?· Na ile sportowcy są wyedukowani finansowo?· Jakie podejście powinien mieć młody sportowiec do pierwszych większych pieniędzy?· Jak rozmawiać z zawodnikami, którzy nie czują potrzeby zajmowania się swoimi finansami?· Jakie ryzyka wiążą się z popularnymi inwestycjami, np. akcjami i obligacjami, nieruchomościami, kryptowalutami czyrestauracjami?· Jak wygląda kwestia ubezpieczeń i zabezpieczenia przyszłości (emerytura, kontuzja, utrata kontraktu)?· Kiedy powinno się zacząć planować życie po zakończeniu kariery sportowej?· Czy są przykłady sportowców, którzy dobrzezaplanowali "drugie życie"? A takich, którzy tego nie zrobili?· Jak duży wpływ na finanse sportowca mają rodzina, przyjaciele, menedżerowie albo koledzy z szatni / grupy treningowej?· Jak rozpoznać rzetelnego doradcę finansowego?Mam nadzieję, że będzie to kolejny wartościowy materiał,który idzie w eter podcastowy z kanału Głowa Rządzi! Jeśli się podobał, podaj go dalej i zostaw kciuk w górę!
Exit to temat, który cały czas rzadko pojawia się w rozmowach z polskimi founderami — zwłaszcza w kontekście praktyki, a nie teorii. O tym co founderzy powinni o nich wiedzieć rozmawiamy w nowym odcinku MamStartup podcast z Anną Lankauf, współzałożycielką Callstack. „Exit zaczyna się na długo przed wyjściem na rynek”– To nie jest coś, co planuje się z dnia na dzień. Potrzeba lat, żeby przygotować nie tylko strukturę firmy, ale i siebie – mówi Anna. Od początku zakładali, że Callstack ma rosnąć z myślą o przyszłości. Dlatego rozwijali zespół i organizację w taki sposób, by mogła działać także bez ich operacyjnego zaangażowania.Sukcesja? W ich przypadku była możliwa m.in. dlatego, że od lat współpracowali z osobą, która ostatecznie przejęła rolę CEO. Ale, jak podkreśla Anna, największym wyzwaniem nie były formalności.– Najtrudniejsze jest to, co dzieje się w twojej głowie. Kiedy przestajesz być CEO, musisz sobie zadać pytanie: kim teraz jestem?
Tu zaczęła się Polska – dosłownie. Ostrów Tumski w Poznaniu to pierwsze centrum władzy, wiary i kultury piastowskiego państwa. O jego wyjątkowym dziedzictwie mówił w Radiu Wnet dr Jacek Kowalski.Deweloperzy planują postawić bloki mieszkalne tuż obok Katedry Poznańskiej – w historycznym sercu Ostrowa Tumskiego. Według doniesień medialnych, powstać ma nawet 9‑piętrowa zabudowa. Obszar inwestycji znajduje się na terenach dawnej elektrociepłowni i ma być przekształcony w duże osiedle – przewiduje się tysiące mieszkań wraz z miejscami parkingowymi. Inwestycja wzbudza silny sprzeciw mieszkańców, historyków i ekologów, którzy obawiają się zniszczenia historycznego charakteru Ostrowa Tumskiego.Ostrów Tumski to nie tylko wyspa katedralna, ale jądro pierwszego państwa Piastów– mówił w Poranku Radia Wnet dr Jacek Kowalski, historyk sztuki, poeta i wykładowca Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.To było centrum, gniazdo. Gniazdo jest też w Gnieźnie, ale tutaj także biło serce tego pierwszego państwa– mówił dr Kowalski, przypominając, że zanim jeszcze powstała pierwsza katedra, na Ostrowie Tumskim działała prawdopodobnie stacja biskupa Jordana, który przybył, by ewangelizować ziemie Polan.Jak to się zaczęło w PoznaniuW tym samym miejscu rozpoczęto budowę dużego jak na owe czasy kościoła, jeszcze zanim powstała archidiecezja gnieźnieńska. Dziś w podziemiach gotyckiej katedry można zobaczyć pozostałości katedry przedromańskiej – fundamenty i filary pierwszego wielkiego kościoła w Polsce. Obok niej znajdowało się palatium książęce z kaplicą, którą historycy uznają za najstarszą chrześcijańską świątynię w państwie Polan. Nad jej fundamentami wznosi się dziś gotycka kolegiata Najświętszej Marii Panny.Jak podkreślał gość Poranka Radia Wnet, świadomość wyjątkowości tego miejsca przetrwała przez stulecia. Jeszcze w XV wieku ksiądz rezydujący przy kolegiacie nosił tytuł kapelana królewskiego – mimo że król od dawna już tam nie rezydował.Ostrów Tumski z czasem stał się duchowym miasteczkiem. Po lokacji Poznania w XIII wieku i powstaniu Starego Miasta po drugiej stronie Warty, wyspa została przekazana kapitule i biskupowi. Otoczona gotyckimi murami, wypełniona kanoniami, katedrą i innymi świątyniami, przypominała w swej strukturze miejsca takie jak Wawel czy Ostrowy w Płocku i Wrocławiu. Poznańska katedra, jak zauważył Kowalski, była jednak najstarsza – zarówno jako budowla, jak i prawdopodobnie jako katedra diecezjalna.Na Ostrowie Tumskim znajduje się również późnogotyckie Kolegium Lubrańskiego – drugi, obok krakowskiego Kolegium Maius, zachowany w Polsce przykład średniowiecznego kolegium.To miejsce wspólnego przebywania uczonych i uczących się. Powstało na początku XVI wieku i jest bardzo ważne w historii sztuki i nauki polskiej– zaznaczył.Jak zmieniała się okolica Ostrowa TumskiegoDr Kowalski przywołał także swoje osobiste wspomnienia z dzieciństwa, gdy jako mały chłopiec wchodził na Ostrów Tumski z poczuciem, że dotyka tysiąca lat historii.Pamiętam tę niezwykłą ciszę. A potem – taki szok– dodał, nawiązując do brutalnych zmian, jakie przyniosły lata 60.W tamtym czasie przez Ostrów Tumski przeciągnięto trasę dwupasmową, odcinając katedrę i pałac arcybiskupi od seminarium duchownego. Zlikwidowano także most prowadzący na Śródkę — dzielnicę, z której parafianie przez wieki chodzili do katedry.To był cios w miasteczko duchownych, cios w archidiecezję, w wiernych. W imię nowoczesności zniszczono cały układ przestrzenny– mówił.Dziś, jak ostrzegł, pojawiają się pomysły, które mogą być powtórzeniem tamtego błędu. Dlatego, podkreślił, trzeba z wielką ostrożnością podchodzić do każdej ingerencji w to wyjątkowe miejsce.Ostrów Tumski to jądro naszego państwa, miejsce, gdzie zaczęła się Polska– podsumował dr Jacek Kowalski.
Regularnie, co roku piszę i mówię o agresji w Polsce. Robię to wtedy, gdy pojawiają się czynniki wyzwalające. Jestem kolarzem amatorem. Polakiem. Płatnikiem podatków. Także byłym motocyklistą i czynnym kierowcą osobówki robiącym łącznie na tym wszystkim 49 000 km rocznie. Jestem też kolarzem. Niekiedy mam niefart. Na 120 km trasy wokół Wadowic potrafię zaliczyć 5 klaksonów, dwa podjechania na odległość 30 cm, jeden spryskiwaćcz i jedno darcie się do mnie przez okno. Jednego dnia. Poruszam się wyłącznie drogami gminnymi i powiatowymi. Nigdy nie jadę tam gdzie są ścieżki. Poruszam się najbliżej prawej krawędzi zgodnie z przepisami. Mimo to boję się kierowców. Jednak tylko w Polsce i na Słowacji. Każdego roku słyszę o wypadkach wynikających z czynnej agresji wobec kolarzy. Co roku są pinezki na Gasach. Co roku przez całą Polskę przelatuje fala literalnego hejtu, życzenia śmierci, sformułowań „dobrze jej tak” i dyskusje na temat jazdy po chodniku. Nastepne do mnie jak bumerang wracają wiadomości i komentarze z prośbą o akcje społeczne, protesty czy kampanie. Od razu odpowiem: Żaden prostest nie pomoże. Tylko zaszkodzi. To jak blokowanie miast przez taksówki w dniu wejścia Ubera do Polski. Skutek odwrotny. Zmiana przepisów też nic nie da. Mamy dobre przepisy. Takie same jak w całej Europie. Tyle, że u nas Policja jest zafiksowana wyłącznie na prędkości. Póki nie jedziesz 25 na godzinę za dużo to jesteś OK. Dlaczego u nas jest tyle agresji na drogach i dlaczego to kolarze obrywają, chyba najbardziej, że wszystkich grup uczestników? 1. Po pierwsze to my kolarze jesteśmy wyczuleni na maksa. Nie zwracamy uwagi na to, że ta agresja jest wszędzie. Na autostradach, drogach gminnych. Ludzie są tak samo niemili wobec samych siebie na drodze. Nienawidzi się kierowców Audi, Bab za kierownicą, BMW, tablic WE, Seatów, Mercedesów, Francuzów, taksówkarzy, uberowców, Motorowerzystów, pieszych, tirowców, motocyklistów. Zauważ. Wszyscy się nienawidzą i wszyscy się dzielą. Każda marka ma jakąś szufladkę. Każdy typ pojazdów jest gorszy od naszego. To zawsze ja mam rację ,jestem najważniejszy a cały ruch kręci się wokół mnie. Im mniej u mnie głebokiej analizy, tym łatwiej przyklejać łatki. Każdy je ma w głowie. A tak naprawdę to statystyka. Tylko jedni są wyczuleni na kobiety za kółkiem, inni na stare tuningowane złomy, a jeszcze kto inny będzie patrzeć na tablice lub wyszukiwać kolarzy. Wszędzie jest te 10%. 2. Dlaczego kolarz to największy wróg? Przeciętny kierowca nienawidzę rowerzystów, bo oni łamią przepisy. Tak. Ubolewam nad tym, zaczynam zawsze od siebie i staram się nie popełniać błędów. Jednak zastanówmy się. Ile procent rowerzystów łamie przepisy? 2/10? Określmy to procentowo. 10% kolarzy jeździ na czerwonym, albo wymusza pierwszeństwo, przejezdza przez przejścia lub wykazuje się głupotą? A teraz pytanie ilu kierowców ciężarówek łamie przepisy? 2 na 10? 30%? Ilu z nich wyprzedza na ekspresówce z różnicą 1 km/h? Ilu kierowców BMW jest agresywnych? 2 na 10? 4 na 10? A może to Ci z audi? 20% jest nienormalnych czy więcej? Chodzi o to, że wszędzie jest wspomniana statystyka. A Człowiek ma tendencję do tego, aby przejaskrawiać i generalizować, bo to proste. To tak samo jak ja mógłbym powiedzieć, że najgorszy są kierowcy starych, tuningowanych Seatów na tablicach KRA. Jednak za chwilę łapię się na tym, że mogę kogoś tym sformuowaniem niesłusznie skrzywdzić. Bo ja jestem wyczulony na tym punkcie, bo ja osobiście mam traumę z dnia w którym z premedytacją Seat na przejeździe kolejowym na wstecznym zaczął we mnie celować hakiem holowniczym w Radziszowie. Od tego momentu podświadomie boję się tuningowanych starych aut. Po drugie – kolarz jest wspólnym wrogiem wszystkich kierowców. Ogromnej grupy. Potencjalnie kazdemu z nich kiedyś w przeszłości jakiś kolarz zrobił coś niemiłego. I ten jeden lub dwóch ludzi zakrzywiło mu cały pogląd do tego stopnia, że nienawidzi teraz wszystkich. Nie ma przed sobą człowieka, tylko rodzaj pojazdu, którego nie lubi. Bo musiał wyhamować gdy się śpieszył. Bo kiedyś ktoś mu faka pokazał. Wystarczy w internecie wrzucić 10 sekundową rolkę jak kolarz jedzie obok ścieżki i zaczyna się wylewanie kanalizacji. Wyzywanie całej społeczności, wrzucając wszystkich do tego samego worka, jednocześnie dając przyzwolenie, aby werbalnie i czynnie atakować całą tę grupę uczestników drogi. On TYLKO nie jedzie ścieżką. Nie jest mordercą, nie zabił teściowej, nie trzyma swoich dzieci w beczce. Ale to nie ma znaczenia. Pojawił się wróg i można na nim się rozładować. Tym sposobem, ja jutro też dostanę że spryskiwacza w Wadowicach, pomimo, że nie jeżdżę tam gdzie jest choć 5 metrów ścieżki. Dostaję za kogoś. I ktoś ma satysfalcję, bo mnie ukarał wodą z dodatkiem zapachu sosnowego. Przyjeżdża do domu i ma satysfakcję, bo walczy z wrogiem. Ale takim najłatwiejszym – bo wolnym, małym. I tu przechodzimy do kolejnego czynnika dlaczego to kolarz obrywa. Bo jest małe ryzyko, że mnie dogoni. Otworze okno, wydrę się i dodam gazu. Jestem mądry, bo mam gaz, bo mam szybę. Najłatwiej bije się słabego. To jest dokładnie to samo. Ten sam schemat z podstawówki. Dlatego jakbym jechał swoim autem wolno i trzeba było wykonać ten sam manewr to nie usłyszałbym ani klaksonu, ani cudzego otwartego dzioba. 3. Kolarz obrywa przez prawne stereotypy – kolarz ma jechać chodnikiem albo prawą krawędzią jezdni. Kurde, nie wiem skąd to się wzięło. Art. 16 Ustawy o Kierujących Pojazdami? „Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni.” Każdy, nie tylko rowerzysta. Nie ma tutaj nic o rowerach. MOŻLIWIE BLISKO PRAWEJ. A co jak są dziury, wiatr, albo urwisko? – Tymczasem w Polsce to jest interpretowane jako „blisko prawej krawędzi, abym mógł wyprzedzić Cię bez przekręcenia kierownicy”. Ile razy już ktoś się na mnie wydarł, bo jechałem śladem prawego koła samochodu. Na nic nie zdadzą się tłumaczenia, że to nic nie zmieni. Te 30 cm nie sprawi, że przestanę istnieć. Bo i tak aby mnie wyprzedzić musisz zachować metr odległości, a to oznacza, że zgodnie z przepisami nie ma możliwości wykonania tego manewru bez zmiany pasa. A jego zmiana będzie możliwa tylko wtedy gdy nikt nie jedzie z przeciwnego kierunku. Dlatego kompletnie nie ma znaczenia czy jestem na krawężniku czy na środku jezdni. Przeciwny pas musi byc pusty by wyprzedzić. – kolarze nie mają prawa jeździć parami a nawet w peletonie. Mają takie prawo. Dwójkami jesli nie utrudnia to ruchu, a także w peletonie – Jest to ujętę w Prawie o Ruchu drogowym, art. 33 ust. 6. – To zorganizowana kolumna pojazdów. Przed 3 laty kierowca w Rudach pod Raciborzem wezwał policję, bo jechaliśmy o 20:30 parami 11 osobowym peletonem drogą powiatową. Pan został pouczony, że interwencja ta jest niesłuszna i należało nas po prostu wyprzedzić zmieniając pas. Tak jak tira, traktor, kombajn, holujące się samochody, Pielgrzymkę. Ale ludzie o tym nie wiedzą, bo inperpretacja przepisów jest dowolna i sami chcą wymierzać sprawiedliwość na drodze klaksonami, zajeżdżaniem drogi czy spychaniem. Nie łamiąc przepisów doświadczyłem tego w Polsce i na Słowacji dziesiątki razy o ile nie setki. Ludzie naprawdę nie wiedzą o tym i nie chcą tego wiedzieć, bo to uderza w ich komfort jazdy. Droga jest dla samochodów. Nie dla rowerów. Rowery won na pobocze. Ja jadę, ruch się kręci wokół mnie. Jaki peleton? Jacy kolarze? Przecież jestem Ja i mój cel. I większość zarzutów w internecie, w komentarzach tyczy się chodników i jadących w parze. A no i ktoś dorzuci jeszcze, że ktoś kiedyś wyskoczył mu na rowerze na czerwonym przed maskę. A ja tak samo mogę nienawidzić wszystkich kierowców ciężarówek jak sie wyprzedzają na autostradzie na której nie ma zakazu wyprzedzania. – MI się wydaje, że znam przepisy. Tak naprawdę ja ich nie znam, bo łatwiej jest użyć klaksonu lub klawiatury, niż zapytać choćby googla o to czy mam rację. Łatwiej jest napisać „dobrze jej tak” niż się zastanowić dlaczego doszło do czołowego zderzenia. Jestem lepszy. Ja mam rację. Jestem JA i ONI. Wspólny wróg. ( Z jednej strony nie lubimy Rosjan. A jednocześnie zachowujemy się na drogach jak oni. ) Do tego dochodzi jeszcze egocentryczne traktowanie kodeksu. Szanuję przepisy, pod warunkiem, że to nie ja je łamię. Boli mnie ten rowerzysta, prawidłowo jadący, albo nawet nieprawidłowo, jednak moje przyciemniane przednie szyby i światła są OK. Ten kolarz tutaj utrudnia ruch, ale mój wycięty katalizator nikomu nie przeszkadza. Przekraczam prędkości, ale kolarze mają obowiązek jeździć chodnikiem. Ja mogę wyprzedać na trzeciego, ale Ty masz obowiązek jechać przy krawężniku. Dlaczego? Bo jestem ja! Mi się śpieszy! Ja muszę przekręcić kierownicą. Ja muszę zwolnić. I bardzo trudno jest z tym walczyć. Już Wam opowiadałem kiedyś o tym, że miałem okazję chwilę porozmawiać z agresorem w okolicach Skawiny. Zostałem wcześniej przez Panią strąbiony za to, że jadę krętą drogą. W odpowiedzi dlaczego pani trąbi usłyszałem „bo ja codziennie tutaj musze Was wyprzedzać a ja tutaj mieszkam, w Skawinie macie ścieżki” – odpowiedziałem „ja też tu mieszkam”. Cisza. Nie przewalczysz tego. Bo każdy patrzy tylko per Ja. Tutaj nie ma miejsca na empatię czy analizę inteligencji emocjonalnej. Jej tu nie ma. Jest tylko moja niepohamowana potrzeba dotarcia do domu. Bez względu na to czy to będzie rower, traktor czy pielgrzymka. Nie mają prawa tutaj przebywać. Tak samo jest na Gassach. Komuś przeszkadzają rowery na wiejskiej drodze dojazdowej do domu. Więc co roku sypie pinezki. Okoliczni mieszkańcy Gassów – małej miejscowości pod Warszawą sami powinni znaleźć osoby, które notorycznie to robią, by najpopularniejsze kolarskie trasy mogły dalej rozwijać ten region. Dzięki kolarzom jest więcej nowych asfaltów. Otwierają sie knajpki lokalnie płacące podatki. Ta okolica w przeciągu 10 lat dzięki kolarstwu nabrała nowego tchnienia. Ale nie wytłumaczysz tego. Tak samo jak nie przemówisz, że zamknięcie drogi na TdP to wspólne poświęcenie na rzecz promocji Polski i regionu. Że to wraca do nas. Że trzeba się cieszyć. Nie! Jestem ja! Mi przeszkadza to wieczne cykanie i wyprzedzanie, w dodatku jeden z nich wrzucił mi opakowanie po żelkach do ogródka. I tych osób nie przekonasz, nie zmienisz ich sposobu patrzenia na świat. To jest fiksacja na punkcie poszukiwania wrogów i dzielenia ludzi. Problem w Polsce wynika z tego, że właśnie nie mamy prawdziwych wrogów. Znaczy, mamy, w teorii. Jednak nie żyjemy w czasach okupacji, rozbiorów, nie cierpimy głodu, nie ma kartek w sklepach, nikogo nie leje milicja na ulicy a ojciec nie siedzi w więzieniu za kolportowanie ulotek. Dlatego wroga należy szukać. Nagle okazuje się, że każdy rodzaj odmienności jest dobrym podmiotem do adresowania swojej agresji i frustracji. To pierwotne, ale tak działamy. Dzielimy po to, by pokazać, że jesteśmy lepsi. Jestem szeryfem na drodze, bo chcę udowodnić, że mam na coś i kogoś wpływ. Mogę uderzyć słabszego i uciec. Jak w szkole. Mogę udowodnić, że ja w aucie jestem szybszy. Mogę w prosty sposób na podstawie kilku sytuacji powiedziec, że wszyscy kolarze są źli i nie maja prawa funkcjonować na drodze. Jednak to nie jest prawdziwa przyczyna tego co widzimy. Genezą są dwie różnice pomiędzy Polską a Zachodem. To jest dojrzałość społeczna. Im większe zacofanie tym wiecej agresji na drodze. I dwa to brak tradycji kolarskich. U nas to jest względna nowość oraz nisza. Dlatego też osoby mieszkające w Polsce, ale w regionach kolarsko popularnych mają nieco większy komfort jazdy. Kierowcy są przyzwyczajeni i widzą, że walka nic nie wnosi. Po drugie wieksza szansa, że ktoś z ich znajomych też jeździ, albo oni sami. Jak we Francji albo Belgii. Sąsiad jest kolarzem i jest spoko gościem, więc nie narzekam na wyprzedzanie rowerzystów. Po drugie, mój szwagier ma hotel gdzie nocuje duzo kolarzy. A to są pieniądze, a ja prowadzę pralnię, która obsługuje ten hotel. Im więcej rowerzystów, tym więcej kasy. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Dlatego protesty, przepisy nic nie zmienią. Musi minąć czas. Jest lepiej, będzie jeszcze lepiej. To tak jak w motocykliżmie. Kiedyś to mówiło się tylko o dawcach z głosnymi wydechami, a dziś to pasja. Nikt już nie pluje jak jeszc 15 lat temu na skuter, który w korku przeciska się pomiędzy autami. Już prawie nauczylismy się też jeździć na suwak. To i zachowania względem kolarzy się nauczymy. Cierpliwości, samokrytyki, którą kieruję taże wobec siebie w trakcie jazdy na rowerze. Staram się z całych sił dawać dobry przykład, być uprzejmym gdy jadę na szosie czy samochodem. Nie łamać przepisów, być defensywnym a nie ofensywnych wobec innych uczestników. Wiem, że mimo to jeszcze spotka mnie wiele nieprzyjemnych rzeczy, zwałszcza na rowerze. Ale zawsze gdy słyszę klakson lub czuje zapach płynu jeźdżąc po małopolsce, wyobrażam sobie jak fajnie będzie za pół roku spędzić 2 tygodnie w Hiszpanii.
Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
Polska ma port wojenny, który nie jest używany od 80 lat – alarmuje Stefan Truszczyński. Dziennikarz apeluje do prezydenta elekta o przywrócenie do działania zapomnianego portu na Helu.W Poranku Radia Wnet Stefan Truszczyński podkreślił, że port zbudowany w latach 1928–1935 przez polskich inżynierów ma ogromny potencjał obronny, który dziś jest całkowicie niewykorzystywany. Dlatego zaapelował na antenie Karola Nawrockiego, żeby zainteresował się tą sprawą. To jest ogromny port, osłonięty falochronami, z fantastycznym podejściem. Tam jest głęboki próg – duże jednostki mogłyby wejść, co najmniej pięć okrętów podwodnych. Oczywiście ich nie mamy, bo zmarnowaliśmy całą naszą flotę– mówił.Dziennikarz zauważył, że port mógłby służyć jako istotny punkt strategiczny na Bałtyku.Marnujemy port, który mógłby stanowić idealne połączenie – mógłby łączyć nas przez Bałtyk z Göteborgiem i tworzyć sieć, siatkę, zaporę na Bałtyku przeciwko wszystkim zakusom rosyjskim– zaznaczył.Nie jesteśmy chronieni od strony morzaW mocnych słowach odniósł się też do zaniedbań państwa wobec gospodarki morskiej.Polska, nie jest chroniona od morza. To, co się mówi, to się mówi o granicach lądowych. A co z morzem? Polska ma 500 kilometrów wybrzeża. (…) Musimy mieć flotę chroniącą nasze wybrzeże– pokreślił.Swój apel skierował bezpośrednio do prezydenta elekta.To jest bardzo ważne zadanie dla pana, żeby pan tam pojechał. Jest piękny ośrodek prezydencki za Juratą, między Helem a Juratą. Trzeba to wszystko zobaczyć, zaplanować. Trzeba postawić na gospodarkę morską– apelował.Truszczyński podkreślił, że sprawom morza poświęcił całe dziennikarskie życie.Ja spraw morskich nie odpuszczam. Zajmuję się tym od 60 lat– powiedział.
Nikt nie chce brać udziału w przestępczych działaniach tej ekipy. Każdy ma świadomość, że one będą rozliczone – Michał Karnowski komentował deklarację Szymona Hołowni o „zamachu stanu”.25 lipca 2025 w wywiadzie dla Polsat News marszałek Sejmu Szymon Hołownia ujawnił, że „wielokrotnie proponowano mi, sugerowano, rozpytywano mnie, czy jestem gotowy przeprowadzić zamach stanu”, określając te naciski jako testowanie reakcji. Poinformował również, że prośby o opóźnienie zaprzysiężenia prezydenta elekta Karola Nawrockiego traktuje jako próbę destabilizacji państwa. W swoim wyjaśnieniu zaznaczył, że termin „zamach stanu” użył nie w sensie prawnym, lecz jako polityczną diagnozę stanu zagrożenia dla demokracji. Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Warszawie – marszałek zostanie przesłuchany jako świadek w toczącym się postępowaniu dotyczącym możliwego podżegania do zmiany ustroju.Sprawę komentował w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim Michał Karnowski z dziennikarz Telewizji wPolsce24.To jest bardzo poważna sprawa, poważna wypowiedź. Zaryzykuję trzy wnioski w tej sprawie. Po pierwsze – moim zdaniem – ta wypowiedź jest dowodem na to, że nikt – od zwykłego prokuratora, którego najpierw próbowano wciągać w Bodnarowszczyznę, a teraz w Żurkowszczyznę, pewnie to wszystko jest też Giertychowszczyzna – po marszałka Sejmu, nikt nie chce brać udziału w przestępczych działaniach tej ekipy. I każdy ma świadomość, że one będą rozliczone. Czy w sposób zwyczajny, czy nadzwyczajny – to jeszcze się przekonamy– mówi.Komisja śledcza ws. bezprawiaDrugą kwestię jaką podniósł, to było to, że te słowa padły z ust marszałka Sejmu, dlatego tłumaczenie, że to tylko publicystyka nie ma tu zastosowania.Zamach stanu to zamach stanu – a jak mówi o nim marszałek Sejmu, to żartów nie ma. Więc ja stawiam pytanie: jaki temat, jeśli nie ten, powinien być przedmiotem badań prawdziwej komisji śledczej w polskim parlamencie? I namawiałbym tu wszystkich ludzi dobrej woli, żeby spróbować jeszcze w tym Sejmie. Może się nie uda, ale warto spróbować. Warto ten temat podnieść do rangi zagadnienia, które musi być wyjaśnione– podkreślił i dodał, że „ta władza przecież szła tą ścieżką przestępczą, ale to oczywiście musi potwierdzić wyrok sądu”.Dlatego ta wypowiedź marszałka Hołowni jest tylko pewnym ukoronowaniem, potwierdzeniem, może spuentowaniem – może już odrzuceniem przez niego tej ścieżki– zaznacza.Republika BananowaWyjaśnił też, że trzecim wnioskiem jest to, że jeśli spojrzymy na tę sprawę z perspektywy, to dostrzeżemy, jak bardzo Polska zaczyna przypominać kraj bezprawia.Przetłumaczmy te wszystkie słowa na język angielski i przeczytajmy. I zobaczymy doniesienie jak z jakiejś Republiki Bananowej. To jest hańba, wstyd. To jest coś nie do przyjęcia, co nam ci ludzie zaproponowali– podsumowuje.
Jeśli się otrząśniemy i odrzucimy Tuska oraz tych nieudaczników, to przyszłość Polski może być bardzo dobra – powiedział prof. Przemysław Czarnek. Mówił o zaproszeniu dla Konfederacji i innych sił.25 lipca Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło „Deklarację Polską” – dokument zawierający 10 fundamentalnych punktów, które mają stanowić podstawę do przejęcia władzy w razie upadku obecnego rządu. Prof. Przemysław Czarnek podkreślił, że PiS przygotowuje się na objęcie rządów „z dnia na dzień” i zaprasza do współpracy m.in. Konfederację. „Deklaracja” ma być odpowiedzią na pogłębiający się chaos, kryzysy i zagrożenia wewnętrzne i zewnętrzne. Zdaniem Czarnka, obecna sytuacja wymaga natychmiastowych działań i „rzetelnej roboty dla Polski”.Naprawdę, dziś mamy śmiertelne niebezpieczeństwo. Zagrożenie zewnętrzne czyha – dosłownie 50 kilometrów ode mnie w linii prostej. Wojna na Ukrainie wcale nie rozwija się w dobrym kierunku. Rosja wcale nie słabnie. Głupota elit politycznych Europy Zachodniej wcale nie słabnie. Dalej jest kurs na wyrzucenie Amerykanów z Europy, a to oznacza dla Polski śmiertelne zagrożenie– mówił w Poranku Radia Wnet prof. Przemysław Czarnek i przypomniał, że nawet amerykańscy generałowie ostrzegają, że w ciągu dwóch lat może dojść do kolejnego ataku ze strony Rosji.Tymczasem zbrojenia, które rozpoczęliśmy na wielką skalę, przygasły. Zostały zatrzymane w wielu miejscach. Miała być jednostka w Poniatowej – nie ma. Miała być w Sobieszowie – nie ma. Miała być w Urszulinie, Sieradowie – nie ma– wyliczał.Państwo w tragicznym stanieOdniósł się też do pogłębiające się kryzysu w finansach publicznych, rosnącego długu i spadających dochodów państwa.Bogu niech będą dzięki, że 1 czerwca został wybrany na urząd prezydenta Karol Nawrocki, który ma bezpośredni kontakt z Donaldem Trumpem. Gdyby był Trzaskowski – to już byłoby po nas– powiedział.Podkreślił też, że jako kraj „jesteśmy na śmiertelnym wirażu”.Możemy w niego wejść dobrze – ale do tego jest jeden warunek: natychmiastowy upadek tego rządu i przejęcie władzy przez Koalicję Polskich Spraw. Jeszcze w tym Sejmie może powstać koalicja, która zastąpi Tuska i tych nieudaczników – ludźmi, którzy będą służyć Polsce, widząc potężne zagrożenia zewnętrzne i wewnętrzne– zaznaczył.Dobra i zła przyszłość PolskiWedług niego „przyszłość Polski może być bardzo dobra, ale musimy się otrząsnąć i odrzucić obecnie rządzących Polską”.Stąd „Deklaracja Polska”, stąd zaproszenie dla Konfederacji i innych – nie z konfrontacji, tylko z chęci realnej, rozumnej i odpowiedzialnej współpracy– deklarował.Przedstawił też alternatywny scenariusz, w którym nasza przyszłość będzie dramatyczna.Jeśli będziemy dalej udawać, że możemy sobie pozwolić na polityczne gierki, a Polska będzie dalej rozwalana. W 1939 roku Raymond Burell napisał taki artykuł: Polska kluczem do Europy – i napisał go w maju, przewidując, że nic wielkiego się nie stanie, bo dwa mocarstwa europejskie będą powstrzymywane przez Polskę, która miała sojusze z Zachodem. W maju 1939 roku nikt nie myślał, że w październiku Polski już nie będzie. To nie jest straszenie. To realna diagnoza – również w oparciu o zapowiedzi amerykańskich generałów o zagrożeniu, które nadciąga. Dlatego tu nie ma miejsca na żarty i polityczne flirty. Jest czas na rzetelną robotę dla Polski– mówił.Zamach stanu w Polsce?Prof. Czarnek też odniósł się w rozmowie do słów marszałka Szymona Hołowni, który w rozmowie w stacji Polsat ujawnił, że różni politycy i osoby związane z obozem rządzącym namawiali go do tego, żeby nie zaprzysiągł Karola Nawrockiego na prezydenta Polski, czyli de facto doprowadził do zamachu stanu.Mamy trzy konsekwencje. Po pierwsze – wielki szacunek i uznanie dla pana marszałka Szymona Hołowni, bo spodziewamy się, że były to sugestie, a wręcz nagabywanie ze strony jego kolegów z koalicji 13 grudnia. Trzeba będzie, żeby pan marszałek ujawnił dokładnie, kto to robił. No ale oparł się temu i – w związku z tym – nie doprowadził, przynajmniej na ten moment, i mam nadzieję, że do samego końca tak będzie – nie doprowadził do wielkiego, potężnego kryzysu w Polsce– mówił.Zaznaczył, że jego zdaniem to mógł to być kryzys na „miarę tego, który mieliśmy na początku lat 80., bo to jest ten kaliber przestępstwa”.Ale z drugiej strony – pan marszałek Szymon Hołownia musi wiedzieć, że teraz nieujawnienie nazwisk tych, którzy dopuścili się przestępstwa podżegania, też jest przestępstwem. Bo ukrywanie sprawcy tego rodzaju czynu – zwłaszcza przez funkcjonariusza publicznego, jakim jest pan marszałek Hołownia – również jest przestępstwem– wyjaśniał.Według niego trzecia konsekwencja jest taka, że z urzędu – już teraz – Prokuratura Generalna, a także Prokuratura Krajowa pod kierownictwem Prokuratora Generalnego – nawet niezgodnie z prawem powołanego Waldemara Żurka – powinna natychmiast zająć się sprawą.Tym najpoważniejszym w dziejach III Rzeczypospolitej przestępstwem i wezwać pana marszałka na przesłuchanie. Takie są bardzo proste konsekwencje tego, co wydarzyło się w piątek wieczorem– podsumował.
Osiedla mają powstać także po drugiej stronie rzeki. Całość ma liczyć około 10 tysięcy mieszkańców. To wizja wręcz przerażająca – mówił prof. Jacek Kowalski w możliwym zabudowaniu Ostrowa Tumskiego.Wydawało nam się, że to jest oczywiste, że Ostrów Tumski to jest coś takiego jak Wawel – a nawet więcej – bo na Ostrowie Tumskim Polska się zaczęła. To są zresztą słowa świętego papieża Jana Pawła II: „Pamiętajcie, że tu się Polska zaczęła”. Bo tu był jeden z głównych grodów państwa Piastów w X wieku. Tutaj stanęła pierwsza polska katedra. […] To właśnie tutaj zaczął się też Poznań jako miasto– powiedział na początku rozmowy w Poranku Radia Wnet prof. Jacek Kowalski, historyk sztuki.Ekspert odniósł się do już podnoszonej na antenie Radia Wnet sprawy, czyli możliwego zniszczenia historycznego charakteru poznańskiego Ostrowa Tumskiego poprzez planowaną gigantyczną inwestycję deweloperską. No i nagle taka hiobowa wieść, dla wielu szokująca, a dla środowiska historyków sztuki i miłośników zabytków szczególnie: że na tej wyspie, w północnej jej części, ma powstać gigantyczne osiedle. Jak na skalę wyspy – naprawdę ogromne. Ma pomieścić 5 tysięcy osób. Osiedla mają powstać także na Małej Wyspie i na wybrzeżu Cybiny – po drugiej stronie rzeki. Całość ma liczyć około 10 tysięcy mieszkańców. To wizja wręcz przerażająca– mówił.Ekspert tłumaczył dlatego według niego ta „wizja osiedla jest taka przerażająca”Po pierwsze – to jest wyspa Pierwszych Piastów. Nie byle jakie miejsce. Choć niezagospodarowana, stanowi część wyspy katedralnej, środek miasta, jego „pępek”. Nie można tu realizować czegoś tak banalnego jak blokowisko – w dodatku z budynkami mającymi nawet dziewięć pięter, czyli wysokość ok. 30 metrów. Obawiamy się, że będą one widoczne w tle katedry. Projektanci twierdzą, że nie – ale nie jesteśmy tego pewni. W tle są zapewne duże pieniądze dużego inwestora – zresztą już ujawnionego po bokach wyspy– zaznaczył.Co grozi historycznym budynkomWymienił też kolejne zagrożenie związane z tym, że „jeśli rozpoczną się prace budowlane, to będą one ogromnym zagrożeniem dla konstrukcji samej katedry oraz wielu innych zabytków po południowej stronie”.Choć zapewnia się, że cały ruch samochodowy nie będzie prowadzony wzdłuż katedry – to są naszym zdaniem puste deklaracje. W praktyce – dojazd do osiedla będzie się odbywał także tą drogą, bo planowany mostek prowadzi w zupełnie innym kierunku. Te wstrząsy mogą doprowadzić do pęknięć, a nawet – nie daj Boże – zawalenia się katedry czy kościoła Marii Panny. Takie są opinie archeologów i konstruktorów, którzy badali te zabytki. Ich fundamenty są kruche, a teren – niestabilny– wymieniał.Brońmy Ostrowa TumskiegoProf. Kowalski podkreśla, że dla Ostrowa Tumskiego nie jest jeszcze zbyt późno.Oczywiście można i trzeba się temu przeciwstawiać. W pierwszej kolejności – podpisując petycję skierowaną do władz miasta i prezydenta Poznania. Ona wnosi o to samo, o co apeluje pani Maja Komorowska: o anulowanie projektu i rozpoczęcie szerokiej debaty, co naprawdę powinno powstać na Ostrowie Tumskim Ale sama petycja to za mało. Nawet milion podpisów może nie wystarczyć. Dlatego warto też zabrać głos – nagrać krótkie wystąpienie, napisać w internecie, opowiedzieć znajomym. I nie dać się zniechęcić – to będzie długi proces, prawdopodobnie rozciągnięty na wiele miesięcy. Warto się przygotować na długą debatę i nie pozwolić, by temat zniknął z pola widzenia– wymieniał.Petycję w obronie Ostrowa Tumskiego można znaleźć -> TUTAJ.
Cały rok pracujesz w pocie czoła w przekonaniu, że Twoja praca ma sens i generuje wartość dla firmy. Zapewne masz rację, ale nie oznacza to, że osoby usytuowane wyżej w hierarchii są tego świadome i rozumieją złożoność tego z czym musisz się mierzyć na co dzień. Dlatego szefostwo organizuje wszelkiej maści spotkania i prezentacje, szczególnie na koniec roku fiskalnego, które są dla Ciebie niepowtarzalną szansą na przedstawienie swojego bogatego dorobku.Rozmawiamy o tym jak pokazać przełożonym wartość swojej pracy, tak żeby po 5 minutach nie stracili zainteresowania, na ile głęboko powinniśmy wchodzić w szczegóły techniczne i jakie cyferki mają znaczenie. W pierwszej części omawiamy wspomniane zagadnienia z punktu widzenia Doc Tools Developera, a w drugiej z punktu widzenia Tech Writera.Dźwięki wykorzystane w audycji pochodzą z kolekcji "107 Free Retro Game Sounds" dostępnej na stronie https://dominik-braun.net, udostępnianej na podstawie licencji Creative Commons license CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0/).
161:Jak zmienić swój mindset z pomocą nauki czyli neurobiologia przekonań✨Zmiana myśli i programowanie swojej świadomości to fundament skutecznej manifestacji i dążenia do realizowania celów. Dlatego tym odcinku podcastu Manifestacji i Motywacji dowiesz się, dlaczego twój mózg opiera się zmianom, jak działają neuralne ścieżki odpowiedzialne za nasze przekonania i przede wszystkim - otrzymasz pięć konkretnych technik, które pozwolą ci przeprogramować swój mindset w oparciuChcesz dowiedzieć się więcej na temat pracy z podświadomością, myślami i przekonaniami?Poznaj konkretne techniki, które pozwolą ci pozbyć się negatywnych przekonań, sabotujących schematów myślenia i stwórz MINDSET, KTÓRY DOPROWADZI CIĘ DO WSZELKICH MANIFESTACJI wraz z MINDSET PROGRAMEM!Aby dołączyć do programu napisz do mnie wiadomość na instagramie ,,MINDSET''!Cena całego programu - 64.99złSELF LOVE 2.0 to nowa udoskonalona edycja kultowego programu skupiającego się na pracy nad sobą poprzez praktykę SAMODOSKONALENIA, SAMOAKCEPTACJI, BUDOWANIA PEWNOŚCI SIEBIE I POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI na jeszcze bardziej dogłębnym i profesjonalnym poziomie!Dowiedz się więcej jak poprzez prace nad soba pozbyć się wszelkich negatywnych schematów myślenia i działania, tak aby samej decydować o własnym szczęściu i życiu poprzez dołączenie do SELF LOVE PROGRAMU!Całość programu kosztuje 79.99 - zakupując go dostajesz automatyczny dostęp do 4 modułów składających się na program!Jeśli jesteś zainteresowana napisz do mnie wiadomość prywatną ,,selflove 2/0'' na instagramie!Więcej treści dotyczących manifestacji i rozwoju znajdziesz na moim instagramie @guideangelbyolga oraz @guideangelplatform!Do usłyszenia w kolejnym odcinku za tydzień!
Wbrew temu, co twierdzą współcześni marksiści; ciągła walka plemion nie prowadzi nas do prawdy, tylko do coraz głębszych podziałów - mówi prezes Warsaw Enterprise Institute.
W 183 odcinku podcastu Business Marketer skupiamy się na analizie zasadności i zastosowania reguły 95 do 5 w marketingu B2B. Poznasz pochodzenie tej reguły, której korzenie sięgają badań Ehrenberg-Bas Institute, a także sposób jej działania na przykładzie cyklu życia produktu. Dowiesz się, że nie powinniśmy przyzwyczajać się do jej nazwy, ale zastanowić się nad mechanizmami, które opisuje.Dowiesz się jakie są plusy, jak i minusy stosowania tej reguły w kontekście B2B, biorąc pod uwagę specyficzne cechy tego sektora, takie jak długi proces decyzyjny oraz różnorodność produktów. Poznasz przykłady jej użycia oraz zalecenia dla marketerów i handlowców, którzy zastanawiają się nad stosowaniem tej reguły w swojej pracy.00:00 Wprowadzenie do zasady 95-5 w marketingu01:20 Zrozumienie zasady 95-504:53 Zastosowanie zasady 95-5 w marketingu B2B07:44 Krytyka i analiza zasady 95-509:49 Alternatywne perspektywy i badania24:29 Praktyczne rekomendacje i lista kontrolna30:37 Zakończenie i końcowe wnioskiPartnerem podcastu jest Pluxee - globalny lider na rynku narzędzi zwiększania sprzedaży. Pluxee tworzy również treści dla marketerów i handlowców. Dlatego polecam Wam serdecznie najnowszy raport pluxee „ROI w akcji – promocje i nagrody, które zdobywają klienta i napędzają sprzedaż”Pobierz raport na stronie: https://www.pluxee.pl/raport-roi-2025/ Po więcej materiałów o marketingu B2B zapraszam na mój blog: https://businessmarketer.plMasz pomysł na odcinek podcastu? Napisz do mnie: lukasz.kosuniak@businessmarketer.pl
(Spóźnione) Dziewiąte (okrągłe) urodziny Podcastu Specjalnego! Dlatego nie mogło zabraknąć Przemka Kujawińskiego, z którym udajemy się w melancholijną podróż "po koszykówce", przeszłości i przyszłości!Przemek Kujawiński:▶X: https://x.com/Sobriquet84▶FB: https://www.facebook.com/GrubaLadyPodcastWspieraj PS na Patronite! ▶▶ https://patronite.pl/podcastspecjalny ◀◀Sprawdź Mercz! ▶▶ https://patronite.pl/podcastspecjalny ◀◀Utwory wykorzystane w odcinku:Intro - PREMISE On The Beat - Boyz n the HoodOutro - SwuM x Øneheart -Traces
Łuk. 7,36-50 (36) I zaprosił go jeden z faryzeuszy na wspólny posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i usiadł przy stole. (37) A oto kobieta, grzesznica, która była w tym mieście, dowiedziawszy się, że siedzi przy stole w domu faryzeusza, przyniosła alabastrowe naczynie olejku; (38) I stanąwszy z tyłu u jego nóg, płacząc, zaczęła łzami obmywać jego nogi, wycierała je włosami swojej głowy, całowała i namaszczała olejkiem. (39) A widząc to, faryzeusz, który go zaprosił, pomyślał sobie: Gdyby on był prorokiem, wiedziałby, kim i jaka jest ta kobieta, która go dotyka. Jest bowiem grzesznicą. (40) A Jezus odezwał się do niego: Szymonie, mam ci coś do powiedzenia. A on odrzekł: Powiedz, Nauczycielu. (41) Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden był winien pięćset groszy, a drugi pięćdziesiąt. (42) A gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwóm. Powiedz więc, który z nich będzie go bardziej miłował? (43) Szymon odpowiedział: Sądzę, że ten, któremu więcej darował. A on mu powiedział: Słusznie osądziłeś. (44) I odwróciwszy się do kobiety, powiedział do Szymona: Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś mi wody do nóg, ona zaś łzami obmyła moje nogi i otarła je swoimi włosami. (45) Nie pocałowałeś mnie, a ona, odkąd wszedłem, nie przestała całować moich nóg. (46) Nie namaściłeś mi głowy oliwą, a ona olejkiem namaściła moje nogi. (47) Dlatego mówię ci: Przebaczono jej wiele grzechów, gdyż bardzo umiłowała. A komu mało przebaczono, mało miłuje. (48) Do niej zaś powiedział: Twoje grzechy są przebaczone. (49) Wtedy współbiesiadnicy zaczęli mówić między sobą: Kim jest ten, który i grzechy przebacza? (50) I powiedział do kobiety: Twoja wiara cię zbawiła. Idź w pokoju. Nauczanie z dnia 20 lipca 202
Polska formalnie nie ma strategii bezpieczeństwa narodowego – alarmuje w Radiu Wnet gen. Jarosław Gromadziński. – Płyniemy tą łódką, ale nie wiemy dokąd – ostrzega. W obliczu wojny na Ukrainie i realnego zagrożenia ze strony Rosji, Polska powinna być jednym z najlepiej przygotowanych państw w regionie. Tymczasem, jak alarmuje generał Jarosław Gromadziński, brakuje najważniejszego elementu – strategii bezpieczeństwa narodowego. Bez niej – nie ma ani skutecznej armii, ani sprawnego państwa w czasie kryzysu.Jeśli mamy być uczciwie przygotowani do wojny, musimy zacząć od „głowy”, a głową państwa jest strategia. Do dziś nie mamy aktualnej strategii bezpieczeństwa narodowego. To jest kluczowe, bo z niej wynika polityczno-strategiczna dyrektywa obronna — najważniejszy, tajny dokument, który określa, jak państwo ma funkcjonować w czasie kryzysu i wojny, jak ma działać administracja, jak państwo ma być przygotowane. Dalej są strategie dziedzinowe, jak strategia obronna — której również nie mamy– zaznaczył.Polityczne podziały ponad dobrem kraju?Generał, który przez 35 lat służył w Wojsku Polskim, a dziś jest m.in. wykładowcą akademickim w rozmowie z Radiem Wnet nie pozostawia złudzeń poinformował, że choć w marcu zeszłego roku MON wysłało projekt założeń do BBN, dokument utknął w urzędniczym klinczu. Strategia miała być gotowa na drugą rocznicę rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Nie powstała. W rozmowach z wojskowymi, generał ustalił, że rząd do dziś nie przekazał finalnej wersji dokumentu do Biura Bezpieczeństwa Narodowego.Taki jest stan rzeczy — według moich rozmów z osobami, które się tym zajmują. […] Moje pytanie brzmi: dlaczego wokół strategii jest taka cisza? Nawet ze strony BBN.Czy BBN nie może powiedzieć wprost: „chcemy to zrobić, ale mamy taką sytuację”? Brakuje też komunikacji społecznej — społeczeństwo dopytuje, a wszyscy przerzucają się odpowiedzialnością. A przecież sprawa jest prosta, choć poważna: strategia bezpieczeństwa narodowego to najważniejszy dokument– podkreślił.Czytaj więcej:Generał zaznaczył w rozmowie z Radiem Wnet, że sprawa jest zbyt poważna i fundamentalna, żeby nie było w jej przypadku porozumienia ponad politycznymi podziałami.Dlatego musi być między prezydentem i premierem stały dialog. A jeśli obie strony się okopały i nie rozmawiają — trudno mówić, że dobro kraju jest nadrzędne. Wtedy znów wygrywają partyjne interesy. A strategia bezpieczeństwa dotyczy całego państwa. I jeśli tego nie rozumiemy, to niestety jesteśmy w sytuacji patowej. To nie wróży dobrze– mówi.W tej sytuacji — jak to obrazowo ujął — „Płyniemy tą łódką, wiosłujemy, ale nie wiemy dokąd”.
W tym odcinku dowiesz się, dlaczego LinkedIn nie zawsze jest odpowiednim narzędziem dla wszystkich. Przedstawiam tezę, że nie każdy powinien być aktywny na LinkedInie i nie dla każdego jest to odpowiednie narzędzie. Czego się dowiesz z tego odcinka:jakie postawy i cele są niezbędne, by obecność na tej platformie miała sens. jakie znaczenie autentyczności i angażowania się w interakcje zamiast polegania na automatyzacji i agencjach, które mogą prowadzić do spadku jakości i ryzyka wizerunkowego. poznasz różne przypadki korzystania z LinkedIn: od outsourcingu treści po wykorzystanie narzędzi automatyzacyjnych oraz pułapki i korzyści każdego podejścia. jakie jest znaczenie kontroli nad publikowanymi treściami oraz świadomego wyznaczania celów i strategii komunikacyjnej.w jakich sytuacjach warto korzystać z agencji contentowych jak tworzyć wartościowe i spójne treści. Agenda odcinka:00:00 Wprowadzenie: Rola LinkedIn00:58 Dylemat: „Nie chcę, ale muszę”02:28 Outsourcing zarządzania LinkedIn: zalety i wady04:47 Pułapki automatyzacji i outsourcingu07:37 Znaczenie autentyczności i kontroli 2:00 Skuteczne strategie LinkedIn dla kadry zarządzającej26:04 Wykorzystanie LinkedIn do budowania marki osobistej41:06 Zakończenie: Przemyślane korzystanie z LinkedInPartnerem podcastu jest Pluxee - globalny lider na rynku narzędzi zwiększania sprzedaży. Pluxee tworzy również treści dla marketerów i handlowców. Dlatego polecam Wam serdecznie najnowszy raport pluxee „ROI w akcji – promocje i nagrody, które zdobywają klienta i napędzają sprzedaż”Pobierz raport na stronie: https://www.pluxee.pl/raport-roi-2025/ Po więcej materiałów o marketingu B2B zapraszam na mój blog: https://businessmarketer.plMasz pomysł na odcinek podcastu? Napisz do mnie: lukasz.kosuniak@businessmarketer.pl
O tej kobiecie chciałam opowiedzieć Wam od dawna! Nawet kilka miesięcy napisałam o niej newsletter, ale kiedy chciałam go nagrać, zdecydowałam, że zrobiłam za słaby research i muszę doczytać. Dlatego przeczytałam książkę Anny Kamińskiej "Simona. Opowieść o niezwykłym życiu Simony Kossak". To była wspaniała biografia i bardzo ciekawa osoba, którą warto znać! Daj mi znać, czy też tak sądzisz i podaj ten podkast pocztą pantoflową dalej!Have you discovered the Polski Daily Club yet? If not go to https://www.polskidaily.eu/signup and join the club!
– Nie ma rozwoju za cenę bezpieczeństwa – mówi w Poranku Radia Wnet Paweł Lisicki, krytykując unijną politykę migracyjną. Dodał, że PKB nie może być jedynym czynnikiem, który bierze się pod uwagę. Można spokojnie postawić jedną tezę: pomysł, że masowy napływ taniej siły roboczej sprawia, że państwo się rozwija, jest całkowicie błędny– powiedział Paweł Lisicki, redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy”, podczas rozmowy w Poranku Radia Wnet.Zdaniem Lisickiego, migracja powinna być kontrolowana w taki sposób, aby przyjmować ludzi wyłącznie z państw cywilizacyjnie i kulturowo bliskich Polsce, co ograniczy ryzyko konfliktów kulturowych, religijnych i społecznych.W pierwszej kolejności powinniśmy przyjmować tylko tych, na których faktycznie istnieje zapotrzebowanie gospodarki– zaznaczył publicysta.Nowe technologie w gospodarceLisicki zwraca uwagę, że Polska, podobnie jak państwa Dalekiego Wschodu, powinna inwestować w nowoczesne technologie, automatyzację i robotyzację, zamiast opierać rozwój gospodarczy na taniej sile roboczej.Pomysł, żeby leczyć obecne bolączki migracją zarobkową, zarówno legalną, jak i nielegalną, uważam za pomysł szkodliwy i w dłuższej perspektywie bardzo mocno uderzający w poziom życia obecnych obywateli polskich– mówił.Nie tylko PKB prawdę ci powieWedług Lisickiego, w debacie o rozwoju gospodarczym nie można ograniczać się wyłącznie do PKB.Pytanie jest takie, czy lepiej, żeby państwo miało o 1 proc. wyższe PKB, czy żeby poziom bezpieczeństwa ludzi, którzy mieszkają w tym kraju, był wyższy. Myślę, że jednak zdecydowana większość wybrałaby to drugie rozwiązanie. Dlatego tak ważną rzeczą jest wywieranie na polityków ciągłej presji i niedawanie się omamić tym opowieściom, że jak przyjmiemy milion migrantów z Afryki, to polskie PKB będzie wyższe. Bo trzeba patrzeć na to realistycznie — być może polskie PKB będzie trochę wyższe, ale poziom życia Polaków i bezpieczeństwo Polaków będzie drastycznie niższe. No przecież to jest rzecz oczywista– podkreślił.Publicysta ostrzegł także przed wpływem wielkich korporacji, które – jak mówi – wywierają ogromną presję i lobbing, by Polska przyjmowała migrantów w imię taniej siły roboczej. To wcale nie leży w interesie Polaków, polskich obywateli ani Polski – zaznaczył.Te wielkie korporacje, ze względu na swoje wpływy w ministerstwach i finansach, potrafią narzucić narrację, że tylko tania siła robocza jest kołem zamachowym państwa. Ale to jest narracja nieprawdziwa– mówił.Lisicki ostrzega, że przykład państw skandynawskich pokazuje, jak kosztowna może być niekontrolowana migracja.Zobaczmy, jak potworne zniszczenia przyniosła polityka migracyjna prowadzona w taki sposób, do którego próbuje się również zachęcić Polaków– powiedział.W Unii czy samodzielnie?Lisicki odniósł się również do głosów postulujących radykalne kroki wobec Unii Europejskiej, czyli przestajemy wypełniać coraz bardziej absurdalne wymagania, spłacać nie swoje zobowiązania etc.Ja jestem zwolennikiem tezy, że niezależnie od wszystkiego powinniśmy poważnie myśleć o opuszczeniu Unii Europejskiej. Bo tylko wtedy, jeśli mamy przygotowany scenariusz wyjścia, można realnie przystępować do negocjacji– stwierdził.Jego zdaniem Polska powinna mieć gotowy „wariant B”, aby w sytuacji braku kompromisu móc powiedzieć: „dobrze, jeśli nie jesteśmy w stanie się porozumieć, to się rozstajemy.” W przeciwnym razie strona, która takiej opcji wyjścia nie ma, jest stroną uległą i podległą – przekonuje publicysta.Polska moim zdaniem powinna mieć wariant wyjścia z Unii Europejskiej gotowy i być przygotowana do jego uruchomienia w sytuacji, gdyby Bruksela nie chciała odstąpić od projektów migracyjnych, Zielonego Ładu czy projektów genderowych– zaznaczył.
Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego (Podcast Marcina Kowalika)
"Jak bezpiecznie założyć multiagencję? Ekskluzywny LIVE z Dorotą Sztandarą"Cześć! Marcin Kowalik z kolejnym odcinkiem podcastu "Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego".Dzisiaj mam dla Ciebie wyjątkowe zaproszenie na wydarzenie, które może zmienić Twoje podejście do zakładania i prowadzenia multiagencji ubezpieczeniowej.Problem, który widzę w branżyPrzez ostatnie kilkanaście lat współpracy z branżą ubezpieczeniową, jako współautor książki "Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych", zauważyłem jeden powtarzający się problem.Agenci ubezpieczeniowi, którzy chcą założyć własną multiagencję, popełniają te same błędy formalno-prawne. Błędy, które kosztują ich tysiące złotych i miesiące problemów z Komisją Nadzoru Finansowego.Najczęstsze błędy to:Nieprawidłowe wdrożenie RODO w multiagencjiŹle przygotowane umowy z OFWCABrak właściwych procedur complianceNiezrozumienie obowiązków wobec KNFRozwiązanie: LIVE z prawdziwą ekspertkąDlatego 4 września 2025 roku o godzinie 17:00 organizuję wyjątkowy LIVE z Dorotą Sztandarą - ekspertką formalno-prawną i współautorką naszej książki.Kim jest Dorota Sztandara? To praktyk z wieloletnim doświadczeniem, który przez ostatnie lata pomógł dziesiątkom agentów bezpiecznie założyć i prowadzić multiagencje ubezpieczeniowe. Dorota nie tylko zna teorię - ona codziennie pracuje z tymi regulacjami.Co dokładnie usłyszysz na LIVE?Dorota przygotowała kompletną "Formalno-prawną checklistę 2025" - praktyczny przewodnik krok po kroku.Na LIVE omówimy:Rejestracja działalności gospodarczejJak prawidłowo zarejestrować działalność w CEIDGKtóre kody PKD wybrać (66.22.Z to nie wszystko)Założenie firmowego konta bankowegoLicencje i uprawnieniaProces uzyskiwania licencji agenta od KNFWymagane dokumenty i szkoleniaObowiązkowe ubezpieczenie OC agentaRODO w praktyceJakie dokumenty RODO musisz przygotowaćJak wdrożyć procedury ochrony danychNajczęstsze błędy i jak ich uniknąćUmowy z OFWCAKtóre elementy musi zawierać umowa z OFWCAJak zabezpieczyć się przed odpowiedzialnościąProcedury bezpieczeństwa danychCompliance i obowiązkiCo musisz wiedzieć o obowiązkach wobec KNFJak przygotować się na kontrolęArchiwizacja dokumentacjiEkskluzywne bonusy dla uczestnikówKażdy uczestnik LIVE otrzyma:✅ Ebook PDF "Jak założyć i bezpiecznie prowadzić multiagencję ubezpieczeniową - formalno-prawna checklista 2025" - kompletny przewodnik po wszystkich obowiązkach multiagenta✅ Możliwość współtworzenia ebooka - Twoje uwagi i doświadczenia zostaną uwzględnione w finalnej wersji, tworząc najlepszy materiał na rynku✅ Sesję Q&A z Dorotą - możliwość zadania pytań bezpośrednio ekspertceDlaczego tylko dla członków mistrzowie.online?Ten LIVE będzie dostępny wyłącznie dla członków społeczności mistrzowie.online. Dlaczego tak zdecydowaliśmy?Po pierwsze, to są sekrety wypracowane przez lata praktyki. Dzielę się nimi tylko z osobami, które są poważnie nastawione do rozwoju swojego biznesu ubezpieczeniowego.Po drugie, mistrzowie.online to pierwsza i jedyna społeczność w Polsce zrzeszająca prawdziwych ekspertów branży ubezpieczeniowej. To miejsce, gdzie praktycy dzielą się sprawdzonymi rozwiązaniami, a nie teoretyzują.W społeczności znajdziesz:Ekskluzywne kursy videoAnalizy case studiesBazy wiedzy niedostępne nigdzie indziejNetworking z najlepszymi w branżyWsparcie przy wdrażaniu rozwiązańJak dołączyć do listy oczekujących?Dostęp do społeczności m
To nie tylko rozmowa o mięśniach. To historia o sile charakteru, cenie sukcesu i drodze z litewskiej wioski na scenę Mr. Olympia.Robert Burneika — znany jako Hardkorowy Koksu — po raz pierwszy tak szczerze opowiada o swoim dzieciństwie w ZSRR, budowaniu siłowni z części czołgu, pracy w USA, pierwszym milionie, zdradzie, rozwodzie i nowym życiu w Polsce. Mówi o tym, dlaczego nie pije alkoholu, co sądzi o młodym pokoleniu, freak fightach i popularności, która spadła na niego jak meteoryt.To dwie godziny bez lipy. O życiu, które czasem bije mocniej niż Najman.
Donald Tusk może zacierać ręce. Co prawda rządzenie mu nie idzie, co prawda rekonstrukcja mu nie idzie, co prawda koalicja mu nie idzie — ale pojawił się czarny charakter, na którego z łatwością może zrzucić odpowiedzialność za swe porażki. Tak, to on — marszałek Sejmu, podwójnie niedoszły prezydent i lider partii swego imienia: Szymon Hołownia. Prezes PiS Jarosław Kaczyński wykorzystał powszechnie w politycznym światku znaną miłość własną i pychę Hołowni, by wciągnąć go we własną grę. Jej ostateczny cel nie był zdefiniowany, bo zależał od aktualnego poziomu marszałkowskiej miłości i pychy. Wspólny rząd zwany dla niepoznaki „technicznym” — czyli tak naprawdę obalenie Tuska? A może tylko zapewnienie Hołowni fotela marszałka do końca kadencji w zamian za gwarancję zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta? Na pewno plan minimum został osiągnięty — osłabienie koalicji poprzez podważenie zaufania między jej liderami. Tusk i Hołownia nigdy za sobą nie przepadali. Czy też — by być precyzyjnym — Hołownia szczerze Tuska nie znosi i obwinia za sporą część porażek politycznych rządu, koalicji, a nade wszystko swych własnych. Twórców „Stanu Wyjątkowego” nie dziwi zatem, że zasiadł do wspólnego stołu zastawionego włoskim żarciem z gośćmi, którzy chcą Tuska obalić. Hołownia nie zdawał sobie jednak sprawy, że to nie jest zwyczajna polityczna gra, w której może coś wyszarpać dla siebie od Kaczyńskiego, żeby zaszantażować Tuska i wzmocnić swą pozycję w walce o pozostanie na fotelu marszałka Sejmu. Kaczyński na poważnie zamierza po przejęciu władzy uraczyć Tuska więziennym wiktem. Dlatego też to tajemne, nocne knucie Hołowni z Kaczyńskim to dla Tuska wybawienie. Elektorat liberalno-lewicowy, który po wyborach prezydenckich stracił wiarę, że Tusk jest w stanie zatrzymać PiS, porządnie się wystraszył. Zrozumiał, że już w tej kadencji Tuska mógłby zastąpić Kaczyński z Mentzenem i Hołownią. Z dwojga złego zdecydowanie woli Tuska.
Sztuczna inteligencja jest obecna już niemal we wszystkich dziedzinach życia – dla młodszych pokoleń narzędzia takie jak ChatGPT są już zupełnie podstawowe i zastąpiły m.in. klasyczne wyszukiwarki internetowe. Rozwój AI wpływa także na sytuację na rynku pracy. Choć obawy o to, że zastąpi człowieka są na razie nieuzasadnione, to jej wdrożenie oznacza dla wielu osób konieczność poszerzenia swoich kompetencji. Dlatego sztuczną inteligencję w pracy warto traktować nie jako zagrożenie, a jako nową możliwość usprawniającą działania oraz redukującą konieczność wykonywania pracy monotonnej i bazowej. Już teraz z kierowanego do ich branży narzędzia mogą korzystać prawnicy. Co więcej, może być wsparciem dla wszystkich zainteresowanych, co wiąże się nie tylko z poszerzeniem wiedzy, ale także uproszczeniem zawiłego języka. Więcej na ten temat opowiedział w Drogowskazach Michał Gaszewski, ekspert ds. sztucznej inteligencji, prezes LEOLEX AI. Do wysłuchania rozmowy zaprasza Aleksandra Galant.
Mija właśnie 82. Rocznica „krwawej niedzieli” – jednego z najbardziej dramatycznych epizodów antypolskiej ofensywy, przeprowadzonej na Kresach przez ukraińskich nacjonalistow.„Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary” – głosi napis na pomniku ofiar ukraińskich nacjonalistów na krakowskim cmentarzu Rakowickim. 11 lipca 1943 roku oddziały OUN-UPA zaatakowały Polaków w 99 miejscowościach przedwojennego województwa wołyńskiego na Kresach. Dla upamiętnienia tego dnia, nazywanego „krwawą niedzielą”, obchodzimy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na Kresach Wschodnich II RP.Działająca od dwudziestolecia międzywojennego Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów rozpoczęła w 1942 r. formowanie oddziałów zbrojnych, nazwanych później Ukraińską Powstańczą Armią. Jednym z celów jej ataków stała się ludność polska zamieszkująca przedwojenne polskie tereny na wschód od Sanu. W lutym 1943 r. OUN podjęła decyzję o usunięciu ludności nieukraińskiej z terenów uznawanych przez ukraińskich nacjonalistów za ziemie ukraińskie.Systematyczne działania eksterminacyjne ogarnęły przede wszystkim Wołyń – z punktem kulminacyjnym w 1943 r. – oraz część wschodniej Małopolski, gdzie do nasilenia antypolskich działań doszło rok później. Fizyczna eliminacja miała oczyścić tereny przedwojennych polskich Kresów południowo- wschodnich z pierwiastka polskiego. Szacuje się, że ukraińscy nacjonaliści, wspierani przez chłopstwo, zaatakowali ludność w 4300 miejscowościach i zamordowali około 100 tysięcy Polaków.W pobliżu zniszczonych wsi i chutorów pozostały bezimienne masowe doły grobowe kryjące – najczęściej okaleczone – ciała polskich mieszkańców Kresów. Ludobójstwo Polaków zyskało miano rzezi wołyńskiej.Celem ukraińskich nacjonalistów była jednak nie tylko fizyczna eliminacja polskiejspołeczności, ale także wykarczowanie śladów świadczących o wielowiekowej obecności polskiej na Kresach. Dlatego, dokonując aktów ludobójstwa, niszczyli jednocześnie polskie dobra kulturalne, zabytki, uderzali w kresową gospodarkę,wypalając polskie siedliska do fundamentów, ze szczególną zajadłością niszcząc katolickie kościoły.Materiał partnera Instytut Pamięci NarodowejWięcej podcastów historycznych znajdziesz naportalu przystanekhistoria.pl
W dzisiejszym odcinku Ania Lewandowska i Paweł Bodzon. Rozmawiamy o definiowaniu sukcesu po swojemu, o puszczaniu poprzedniego życia na rzecz wyzwań prowadzenia własnej działalności opartej o ceramikę. Ten odcinek publikujemy na 59 dni przed startem konferencji online dla twórców i fanów rękodzieła : HANDMADE BIZ SUMMIT 8-12 września 2025.Jeżeli chcesz brać udział na żywo w takich dyskusjach, tutaj zarezerwujesz swój bilet: https://oplotki.pl/handmade-biz-summit/ A gdzie znajdziecie Anię i Pawła z ABC CERAMIKI?O tu tu:Fb: https://www.facebook.com/ABCceramikioraz: https://www.facebook.com/InternetowySklepProdesco Insta: https://www.instagram.com/abcceramiki/YouTube: https://www.youtube.com/@ABCCeramikiCytując Anię:"Anna Lewandowska – z marketingu do pracowni ceramicznej, czyli moja historia. O kobiecie, która zamieniła korpo-strategię na twórczośćPrzez ponad 25 lat pracowałam jako menadżerka wysokiego szczebla w polskich i międzynarodowych korporacjach i organizacjach pozarządowych, odpowiadając za komunikację marketingową, często łącząc ją ze sprzedażą. Zarządzałam zespołami, tworzyłam strategie i realizowałam ambitne KPI-e, dla takich marek jak Totalizator Sportowy, Orange, Cyfrowy Polsat, Vienna Insurance Group czy Wolters Kluwer.Ale to doświadczenia z UNICEF Polska – jako dyrektor komunikacji marketingowej, a potem pełnomocniczka zarządu ds. rozwoju i innowacji – najmocniej wpłynęły na moje podejście do pracy. Projekty, które wdrażałam, angażowały nowoczesne technologie i marketing w służbie pomagania dzieciom na całym świecie. Zobaczyłam wtedy, że praca może mieć głębszy sens niż tylko wynik finansowy. To samo poczułam, pracując później w Fundacji „Akogo?” Ewy Błaszczyk, gdzie mierzyłam się z niezwykle poruszającą tematyką pomocy rodzinom osób w śpiączce. Te doświadczenia dały mi wiele. Ale też coraz wyraźniej czułam, że robię dużo dla innych… a niewystarczająco dla siebie.W 2012 roku wydarzyło się coś przełomowego. W naszym nowo budowanym domu stanął klasyczny kaflowy piec. Ceramika – piękna, surowa, naturalna – wciągnęła mnie bez reszty. Krok po kroku, kawałek po kawałku, zaczęłam lepić. Najpierw dla siebie, potem z czasem dla przyjaciół, dzieci, znajomych. Wraz z moim mężem Pawłem – z wykształcenia kowalem artystycznym i jubilerem, z pragmatycznej potrzeby menadżerem w wielkich korporacjach, podobnie jak i ja, a z zamiłowania ceramikiem i twórcą – zaczęliśmy prowadzić warsztaty. A potem… wróciłam jeszcze na chwilę do świata organizacji. Jednak pandemia, domowa opieka nad bardzo chorą mamą i coraz silniejsza potrzeba zmiany sprawiły, że powiedziałam sobie: To teraz. Bo jak nie teraz to kiedy? I tak powstała marka ABC Ceramiki. Razem z Pawłem uczymy innych pracy z gliną, prowadzimy kursy online i stacjonarne, organizujemy plenerowe wypały raku, uczymy podstaw i różnorodnych technik zdobień, takich jak sgraffito, cuerda seca i aplikacji mediów na prace ceramiczne. Wspieramy osoby, które – tak jak my sami – chcą się rozwijać, odnaleźć sens, radość i twórczy balans, osoby które chcą uwierzyć we własne możliwości.Wiele naszych klientek to kobiety 40+, czasem po trudnych życiowych doświadczeniach i zakrętach, czasem wypalone zawodowo, tęskniącymi za chwilą dla siebie. Dlatego nasze kursy to nie tylko instrukcje, przekazywana wiedzia i angażowanie do działania ale też wsparcie, wspólnota, przestrzeń na eksperymenty i popełnianie błędów - przestrzeń na doświadczanie. Wierzę, że glina może dać siłę. Uczy cierpliwości, czasem poza oczywistym pięknem, pokazuje twórcy piękno niedoskonałości. Proces twórczy pozwala odnaleźć siebie i budować wiarę we własne możliwości.Dziś wykorzystuję całe swoje korporacyjne i NGO-sowe doświadczenie, aby tworzyć własny biznes, który ma sens i aby rozwijać działania, które pomagają innym, pomagając nam. Nie chcę się zatrzymywać. Widzę, jak wiele kobiet potrzebuje przestrzeni na rozwój – i chcę im ją dać. Też byłam tam, gdzie one. Robię to z pasją, radością i przekonaniem, że jestem wreszcie we właściwym miejscu i we właściwym czasie. Działam tu i teraz. Tworzę, bo mogę. Wkładam mnóstwo energii w to co robię i angażuję wiele czasu w działania. Ponieważ kocham to, co robie, to trochę tak jakbym nie pracowała, bo to po prostu realizowanie pasji. To dzielenie się swoją wiedzą, pomnażanie dobra i wspieranie innych kobiet. Jestem we właściwym miejscu i czasie. Kocham swoją pracę."Chcesz wesprzeć ten podcast?Tutaj znajdziesz link do dobrowolnej zrzutki, która pomaga finansować ten projekt:https://suppi.pl/oplotkiChcesz zasponsorować dany odcinek lub sezon?Pisz: agnieszka@oplotki.pl
Prof. Marcin Matczak jasno wskazuje jaki prezydent miałby faktycznie szanse łączyć Polaków, zamiast ich dzielić. Jego zdaniem Robert Makłowicz lub Andrzej Dragan byliby świetnymi kandydatami na najwyższy urząd w państwie, bo jako niekwestionowane autorytety w swoich dziedzinach, są jednocześnie blisko ludzi. Z naszym gościem rozmawiamy o jakości polskich elit - nie tylko tych politycznych. Pytamy, skąd w życiu publicznym jest tak dużo pogardy wobec drugiej strony sporu ideologicznego. A także do czego prowadzi oskarżanie przeciwników o zdradę interesów narodowych. Profesor Matczak wskazuje, że rosnąca polaryzacja społeczna niesie ze sobą bardzo silny ładunek destrukcyjny, poważnie zagrażający polskiej demokracji. Dlatego przeciwstawiając się temu zjawisku, nasz gość propaguje ideę radykalnego centrum. Zachęcamy do zapoznania się z tą koncepcją. ---------------------------------------------------------------- Naszymi gardłami i głosami opiekuje się GELOVOX - https://gelovox.pl/ ---------------------------------------------------------------- Panel Genetyczny – Sprawdź, co masz zapisane w genach! Zadbaj o swoje zdrowie i bezpieczeństwo bliskich dzięki nowoczesnym badaniom genetycznym. Predict&Prevent to badanie genetyczne, które wykrywa zmiany w genach związanych ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na nowotwory dziedziczne. Analizuje 138 genów związanych z ponad 30 rodzajami nowotworów, m.in. raka piersi, jajnika, jelita grubego, prostaty, skóry, nerki i trzustki. Dzięki badaniu: ✔ poznasz swoje predyspozycje genetyczne do rozwoju nowotworów dziedzicznych, ✔ zyskasz szansę na wcześniejszą diagnostykę i profilaktykę, ✔ otrzymasz precyzyjny raport oraz konsultację z lekarzem genetykiem. Zrób krok w stronę świadomego dbania o zdrowie!
Wiedzą Państwo, że lubimy symbole. Dlatego w pełni rozumiemy, czemu wiec dziękczynny za wybory prezydenckie Jarosław Kaczyński zorganizował w Pułtusku. To prawie jak pół-Tusk. Wbrew pozorom, to nie jest prymitywna gra słów naszego autorstwa. Sam Donald Tusk w 2013 r. połówkę swej drugiej kadencji świętował w Pułtusku, mówiąc, że chodzi o pół-Tuska. Wracając do prezesa — Kaczyński ewidentnie liczy na to, że dobiegająca połowy obecna kadencja Tuska ostatecznie skończy się w 2027 r. W Pułtusku Kaczyński uroczyście ogłosił początek kampanii parlamentarnej — posłowie PiS mają latem ruszyć w teren, by politycznie nagabywać Polaków nad morzem, w górach, nad jeziorami, rzekami i innymi ciekami wodnymi. Ci z nas, którzy liczyli na polityczny oddech po wyborach prezydenckich, nie zaznają spokoju. Inna rzecz, że emocji związanych z prezydenturę jeszcze trochę będzie. W Sądzie Najwyższym trwa wciąż badanie protestów wyborczych. Szefowa SN Małgorzata Manowska to była zastępczyni Ziobry w rządach PiS i kumpela Andrzeja Dudy. Pal licho, że publicznie dyskredytuje protesty. Gorzej, że bajdurzy o możliwych zamachach i próbach uwięzienia sędziów Sądu Najwyższego. Sterowana przez Manowską z tylnego fotela Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego zamierza odrzucić większość protestów wyborczych, a jedynie nieliczne uznać za zasadne, zastrzegając przy tym, że nie miały one wpływu na wynik wyborów. Wszystko po to, aby blisku sercu i politycznemu interesowi Manowskiej kandydat PiS Karol Nawrocki został 6 sierpnia zaprzysiężony na prezydenta. Szkopuł w tym, że nawet w Izbie Kontroli — składającej się wyłącznie z neosędziów, a zatem prawników powołanych za rządów PiS — wybuchł bunt przeciwko zatwierdzeniu wyborów. Manowska walczy więc na dwa fronty — z protestami zwolenników rządu i z buntownikami wewnątrz własnego obozu. Da radę. Czujemy to.
Afirmacja dojrzałości – dwujęzyczna opowieść o wewnętrznym głosieSłowa to nie tylko treść – to także brzmienie, rytm i energia, które niosą. Dlatego właśnie w afirmacji dojrzałości sięgam po dwa języki, by jedna myśl mogła wybrzmieć jeszcze pełniej. Pozwalam, by polski i angielski przenikały się, tworząc wspólną przestrzeń dla refleksji i spokoju. Niech to naprawdę wybrzmi.Z naukowego punktu widzenia dojrzałość to nie tylko suma doświadczeń czy metryka – to zdolność do autorefleksji, rozpoznawania własnych emocji i świadomego podejmowania decyzji. Psychologowie podkreślają, że wewnętrzny głos, to efekt rozwoju samoświadomości i empatii wobec siebie. To właśnie ten głos pozwala nam oddzielić impulsy od jaźni-osobowości-siebie, zatrzymać się na chwilę i wybrać to, co nam naprawdę służy.W tej afirmacji dojrzałość to spokojna pewność, która podpowiada: „Hej, przecież wiesz, co masz zrobić, przecież wiesz, co masz powiedzieć. Nie bądź pochopna, ale bądź sobą. Nie bądź bezwzględna, ale bądź zdecydowana.”Dwujęzyczna forma utworu wzmacnia przekaz – bo przecież każdy z nas, niezależnie od języka, szuka w sobie tej samej mądrości i spokoju. Pozwól, by te słowa naprawdę w Tobie wybrzmiały.Słowa to nie tylko treść, to także brzmienie, dlatego używam dwóch języków do jednej myśli, afirmacji dojrzałości.Niech to wybrzmi ;)Words are more than just their content; they're also their sound. That's why I use two languages for one thought – affirmation of maturity."Let that truly resonate"Dojrzałość jest we mnie od samego początku.Dojrzałość wie jak podpowiedzieć mi co jest dla mnie dobre, a co mnie będzie niszczyć. Dojrzałość potrafi zasypiać na moment, ale budzę moją dojrzałość delikatnie i mówię sama do siebie - hej, przecież wiesz, co masz zrobić, przecież wiesz, co masz powiedzieć. Nie bądź pochopna, ale bądź sobą, nie bądź bezwzględna, ale bądź zdecydowana.Maturity has lived with me from the start.It knows how to guide me toward what is good,and what might harm me.Sometimes maturity falls asleep for a moment,but I gently wake it up,whispering to myself-“Hey, you know what to do,you know what to say.Don't rush, but be yourself.Don't be harsh, but be strong.”Hey, you know what to do,Hey, you know what to say.Take your time, be true,Let your heart lead the way.Don't rush, just be yourself,Don't be harsh, but be strong.Find your voice, find your help,You've been wise all along.
Kol. 2 (1) Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielkie zmagania podejmuję ze względu na was oraz na tych, którzy mieszkają w Laodycei, i wszystkich, którzy mnie nie poznali osobiście. (2) Zależy mi, by ich serca doznały zachęty i by zjednoczeni w miłości zmierzali do wszelkiego bogactwa całkowitej pewności płynącej ze zrozumienia, do dogłębnego poznania tajemnicy Boga, to jest Chrystusa. (3) W Nim zawarte są wszystkie skarby mądrości i poznania. (4) Mówię o tym, aby was nikt nie zwodził podstępnymi wywodami. (5) Bo chociaż ciałem jestem nieobecny, to jednak duchem jestem z wami i cieszy mnie wasz porządek oraz wasza niewzruszona wiara w Chrystusa. (6) Jak więc przyjęliście Jezusa Chrystusa, Pana, tak też — zjednoczeni z Nim — postępujcie, (7) jako ludzie zakorzenieni w Nim, jako ci, którzy się w Nim budują i w Nim umacniają swą wiarę — zgodnie z tym, jak was nauczono. Przy tym zaś niech przepełnia was wdzięczność. (8) Uważajcie, aby was ktoś nie wpędził w niewolę zręcznie manipulując rzekomą nauką, opartą na ludzkiej tradycji oraz na zasadach, które rządzą światem, a nie na Chrystusie. (9) Przecież to w Nim, sprowadzona do cielesnej postaci, zawiera się cała pełnia Boskości. (10) W Nim też dostąpiliście napełnienia, w Tym, który jest głową wszelkiej zwierzchności i władzy. (11) W Nim dokonało się wasze obrzezanie, lecz nie takie, jakie znamy z praktyk ludzkich. Było to obrzezanie Chrystusowe; miało miejsce, gdy pozbyliście się swojej cielesności (12) jako pogrzebani wraz z Nim w chrzcie i w chrzcie razem z Nim ożywieni przez wiarę pochodzącą z działania Boga, który wzbudził Chrystusa z martwych. (13) Was, martwych z powodu upadków i nieobrzezanych we własnej cielesności, razem z Nim ożywił, darując nam wszystkie upadki. (14) On umorzył nasze długi, całą listę niespełnionych zobowiązań — skończył z nimi, gdy przygwoździł je do krzyża. (15) Na tym krzyżu rozbroił zwierzchności oraz władze, publicznie je obnażył i powlókł w tryumfalnym pochodzie. (16) Dlatego niech was nikt nie osądza z powodu jedzenia i picia lub z powodu święta, nowiu czy szabatów. (17) Są to tylko cienie nadchodzących zdarzeń; Chrystus zaś — konkretnym ciałem! (18) Niech was nikt nie odtrąca, szczególnie spośród tych, którzy lubią się umartwiać i oddawać cześć aniołom, powoływać na tajemnicze doznania i bezpodstawnie szczycić swoim cielesnym sposobem myślenia, (19) a lekceważą Głowę, dzięki której całe ciało, wzmacniane i spajane przez stawy oraz ścięgna, rośnie Bożym wzrostem. (20) Skoro z Chrystusem umarliście dla zasad rządzących światem, to dlaczego — tak, jak żyjący w tym świecie — dobrowolnie poddajecie się nakazom: (21) Nie dotykaj, nie próbuj, nie ruszaj? (22) Te przepisy i nauki ludzkie dotyczą tego, co i tak przeznaczone do zużycia. (23) Jest w nich tyle mądrości, ile może być w dewocji, poniżaniu się i umartwianiu ciała, jednak poza poprawianiem samopoczucia nie mają one żadnej wartości. Nauczanie z dnia 15 czerwca 2025
Zapisz się na nagranie podcastu Techstorie na żywo - https://forms.gle/XjuPCna2TepVjdgP7 Nad polskimi szkołami unosi się widmo. Widmo braku nauczycieli. W całym kraju wakaty sięgają nawet 50 tysięcy osób. Ale nie jesteśmy wyjątkiem – podobny kryzys dotyka niemal całą Europę oraz kolejne starzejące się społeczeństwa na świecie. Czy ratunkiem mogą być technologie na czele ze sztuczną inteligencją? Na pewno wiele państw, wiele instytucji i wiele szkół wierzy w taką wizję i stara się ją na różne sposoby realizować. Dlatego zapraszamy w podróż od Korei Południowej przez Indie po Stany Zjednoczone by przyjrzeć się temu kto i jak sięga po AI jako wielkiego wychowawcę przyszłych pokoleń. W tym podcaście usłyszysz między innymi: - jakie są efekty eksperymentu nazwanego "dziura w ścianie"? - czy szkoła może działać jak startup? - od czego swój edukacyjny skok w AI zaczyna Estonia (i dokąd doszła)? - i czy AI naprawdę może zastąpić nauczyciela? Ten specjalny odcinek został nagrany na żywo podczas konferencji InfoShare w Gdańsku wraz z udziałem publiczności oraz specjalnego gościa – Magdaleny Bigaj, prezeski Fundacji Instytut Cyfrowego Obywatelstwa i autorki książki "Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dziecko do życia w sieci". Na skróty: 00'00" Zaproszenie na odcinek 01'59" Wprowadzenie do tematu 03'19" Nauczyciel poszukiwany 09'15" Technologie na pomoc szkołom, czyli młodzi i technologiczna osmoza 13'55" Współczesna "dziura w ścianie", czyli co dzisiaj jest już możliwe 16'05" W USA systemy operacyjne dla szkół, w Korei roboty 23'56" A jak to robi szkoła brytyjska 26'21" Szkolne halucynacje: warto pamiętać, że AI to nie człowiek. Magdalena Bigaj 31'47” Estoński skok 43'00” AI w polskich szkołach 49'54” Szkoła to nie startup 56'06" Podsumowanie
Kol. 1,3-14 (3) Za każdym razem, gdy się za was modlimy, dziękujemy Bogu—Ojcu naszego Pana, Jezusa Chrystusa, za to, że was powołał. (4) Słyszeliśmy bowiem, że szczerze wierzycie Chrystusowi Jezusowi i kochacie wszystkich wierzących. (5) W niebie czeka was nagroda, o której dowiedzieliście się słuchając prawdziwej dobrej nowiny. (6) Dotarła ona do was w taki sam sposób, w jaki dociera do ludzi na całym świecie, wszędzie przemieniając życie tych, którzy ją przyjmują. Tak samo było z wami, począwszy od dnia, w którym usłyszeliście i przyjęliście prawdę o Bożej łasce. (7) Tym, który przyniósł wam dobrą nowinę, był nasz drogi współpracownik, Epafras. Jest on oddanym sługą Chrystusa (8) i to on opowiedział nam o miłości, którą Duch Święty wlał w wasze serca. (9) Dlatego od chwili, w której się o tym dowiedzieliśmy, nie przestajemy się za was modlić. Prosimy Boga, aby pomógł wam w pełni zrozumieć swoją wolę i by obdarzył was mądrością oraz duchowym rozeznaniem. (10) Modlimy się również o to, abyście żyli w sposób oddający chwałę Panu i podobający się Mu, oraz aby wasze życie było pełne dobrych czynów i byście coraz lepiej poznawali Boga. (11) Prosimy Boga także o to, abyście—napełnieni Jego potężną i wspaniałą mocą—byli coraz bardziej cierpliwi i wytrwali, i byście z radością (12) okazywali wdzięczność Bogu Ojcu. To On sprawił bowiem, że razem z innymi świętymi, którzy żyją w Jego świetle, korzystacie z Jego daru. (13) On wyrwał nas z królestwa ciemności i przeniósł do królestwa swojego ukochanego Syna, (14) który zbawił nas i zapewnił przebaczenie grzechów. (tłumaczenie "Słowo Życia") Nauczanie z dnia 1 czerwca 2025
Hej!W związku z napiętą sytuacją na granicy indyjsko-pakistańskiej, postanowiłem przygotować odcinek o konflikcie zbrojnym, do którego doszło między tymi państwami w 1965 roku. W najnowszym filmie wyjaśniam przyczyny sporu, sięgające głęboko w historię subkontynentu indyjskiego.Podobnie jak dziś, tak i wtedy w konflikt zaangażowane były siły z całego świata. Po stronie Pakistanu – tak jak obecnie – stanęły Chiny. Pakistańskie dowództwo wierzyło, że przy wsparciu ludności Kaszmiru zdoła przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Indyjska armia była wtedy silniejsza, ale jej przewaga nie była jeszcze miażdżąca. Islamabad zdawał sobie jednak sprawę, że z każdym rokiem ten dystans będzie się powiększał – na niekorzyść Pakistanu.Dlatego w nocy z 5 na 6 sierpnia 1965 roku setki pakistańskich komandosów, przebranych za cywilów, rozpoczęły infiltrację Doliny Kaszmirskiej. Nie zdobyli jednak poparcia lokalnej ludności. W odpowiedzi indyjska armia przystąpiła do działań odwetowych w rejonie Dżammu. Walki szybko przeniosły się w góry, gdzie doszło do intensywnych starć z użyciem artylerii i czołgów.Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak potoczyły się dalsze losy wojny i jak doszło do największej bitwy pancernej w historii Azji Południowej – zapraszam na odcinek!
[AUTOPROMOCJA] Cały odcinek obejrzysz lub posłuchasz tutaj:
Inspiracją do nagrania odcinka jest serial reporterski Anny Kiedrzynek pt. "Próg bólu", produkcji TOK FMSpotify - https://open.spotify.com/show/3rje2tJUupXjc7epjAchHCApple Podcasts - https://podcasts.apple.com/us/podcast/próg-bólu/id1806094116Całość na TOK FM - https://audycje.tokfm.pl/premium/promo/progbolurn***Ból to jedna z dolegliwości najtrudniejszych do leczenia. Bo może mieć różne przyczyny: fizjologiczne, urazowe, neuropatyczne, psychogenne… Bo jest kwestią bardzo indywidualną, każdy odczuwa go po swojemu, więc trudno obiektywnie ocenić. Bo są różne środki przeciwbólowe, które sprawdzają się lepiej przy określonych źródłach bólu, o czym pacjent niekoniecznie wie. – Ból jest sygnałem dla organizmu, takim samym jak zapach, jak smak – mówi gość odcinka, dr hab. Dariusz Kosson z Zakładu Nauczania Anestezjologii i Intensywnej Terapii na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i Polskiego Towarzystwa Badania Bólu.Szalenie skomplikowane są kwestie powiązania bólu z psychiką, bo te same neuroprzekaźniki odpowiadają w naszych organizmach za różne kwestie: ból, emocje, procesy zapalne. – Ta zupa neuroprzekaźników się miesza – opowiada mój gość. Dlatego skuteczność placebo w leczeniu bólu jest dość wysoka, sięga aż 20-30%. Kluczową kwestią jest ustalenie dokładnego źródła bólu (lekarzom służy do tego dość obszerny wywiad) oraz ustalenie, czy jego przyczynę da się usunąć, na przykład wyciąć guz uciskający na nerw.Leki przeciwbólowe trzeba brać z rozwagą, nie przekraczać zalecanych dawek (bo lek trafia do całego organizmu, nie wyłącznie w bolące miejsce jak jest to wizualizowane w reklamach, i przedawkowanie może mieć skutki uboczne), i odpowiednio dobierać środek leczniczy do bólu. Na przykład paracetamol pomoże na ból głowy, na gorączkę, na ból pochodzący z ośrodkowego układu nerwowego (głowa i kręgosłup). Można go też stosować przez dłuższy czas. Nie pomoże jednak na ból brzucha, stan zapalny, bóle miesiączkowe, bóle związane z urazem, gdzie boli z powodu uszkodzenia obwodowego układu nerwowego – tu lepiej zastosować ibuprofen, który ma działanie przeciwzapalne. Nie można go jednak stosować powyżej dwóch tygodni.W odcinku poruszamy też temat leczenia bólu w Polsce (system ma, oględnie mówiąc, pewne wady), rozmawiamy o lęku przed fentanylem i ogólnie opioidami (stosowane zgodnie z zaleceniami i u osób rzeczywiście cierpiących z powodu bólu nie powinny wywołać uzależnienia) oraz tym, jak przekłada się on na decyzje polityczne i cierpienie pacjentów. 00:00 Wprowadzenie01:32 O serialu "Próg Bólu"03:39 Ból i jego rodzaje13:41 Ból psychogenny17:29 Wizyta w poradni leczenia bólu30:35 Jak działają leki przeciwbólowe34:20 Na co paracetamol, a na co ibuprofen?40:05 Opioidy, wprowadzanie, dawkowanie44:44 Opioidoforbia wśród pacjentów i lekarzy48:00 Zmiany w przepisach, receptomaty i utrudniony dostęp do opiodów dla chorych54:57 Ocena poziomu leczenia bólu w Polsce01:11:37 Jak się dostać do poradni leczenia bólu#współpraca
To być może najbardziej ukochana zielona sowa świata. Niejedna osoba na widok szantażu emocjonalnego widocznego w jej oczach jednak odrabiała lekcję języka, mimo zmęczenia. Teraz wokół Duolingo (i jego maskotki, sowy Duo) wybuchł kryzys. Ta najpopularniejsza aplikacja do nauki języków zapowiedziała, że zrezygnuje ze współpracowników i zastąpi ich sztuczną inteligencją. Użytkownicy grożą strajkiem lub wręcz porzuceniem aplikacji i rozwodem z Duo. Dlatego w tym odcinku sprawdzimy, jak AI może być wykorzystywana w nauce języków, czy nauczyciele języków mogą się bać, dlaczego Duolingo wykorzystuje dziwaczne zdania i w końcu - czy Duolingo naprawdę może nauczyć języka obcego. GOŚCIE ODCINKA: - Olga Pietrykiewicz, trenerka języka angielskiego w biznesie, twórczyni podcastu "English Biz" - Prof. Dariusz Jemielniak z Akademii Leona Koźmińskiego, związany z ruchem Wikimedia, ale także autor słownika ling.pl, serwisu do nauki angielskiego angielski.edu.pl i współtwórca platformy do nauki języków InstaLing. NA SKRÓTY: 04:03 - Jak Sylwia zabiła Duo 06:46 - Skąd się wzięło Duolingo? 11:52 - Crowdsourcing 15:02 - Grywalizacja 21:30 - Popkultura i memy 28:18 - Czy Duolingo uczy? 32:20 - Duolingo i AI ŹRÓDŁA: - O zabójstwie Duo: https://x.com/duolingo/status/1889328809054224698 - Kondolencje ESA: https://x.com/esa/status/1889657884616573291 - O narzędziu zabójstwa: https://techcrunch.com/2025/02/18/duolingo-killed-its-mascot-with-a-cybertruck-and-its-going-weirdly-well/ - O zmartwychwstaniu Duo: https://x.com/duolingo/status/1894013160132083742?ref_src=twsrc%5Etfw - O wykorzystaniu AI do nauki: https://blog.duolingo.com/how-duolingo-experts-work-with-ai/ - O tym, dlaczego dziwne zdania uczą: https://slate.com/technology/2021/11/duolingo-weird-sentences-linguistics.html
Seksualność dzieci to w wielu środowiskach wciąż temat tabu. Tymczasem problemowe zachowania seksualne, klasyfikowane jako rozwojowo szkodliwe, mogą dotyczyć także dzieci poniżej 12 roku życia. Dlatego tak ważne jest, by opiekun umiał je rozpoznać i właściwie zareagować. Czym w praktyce są zachowanie seksualne potencjalnie szkodliwe dla samego dziecka? Jak odróżnić je od zachowań typowych dla prawidłowego rozwoju? Jakie metody pracy oferuje nurt poznawczo-behawioralny? W jaki sposób zaplanować oddziaływania terapeutyczne, uwzględniając pracę w środowisku, w którym żyje dziecko? Temat rozwinęła psycholożka dziecięca, psychoterapeutka CBT, Katarzyna Kierzek podczas wystąpienia w ramach konferencji z cyklu „Dziecko → Nastolatek → Dorosły”. Ta edycja spotkań poświęcona była ciału i seksualności człowieka – Moje ciało – mój dom. O różnych obliczach cielesności na różnych etapach życia. Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS to projekt popularyzujący wiedzę psychologiczną na najwyższym merytorycznym poziomie oraz odkrywający możliwości działania, jakie daje psychologia w różnych sferach życia zarówno prywatnego, jak i zawodowego. Projekt obejmuje działania online, których celem jest umożliwienie rozwoju każdemu, kto ma taką potrzebę lub ochotę, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje. Więcej o projekcie: https://web.swps.pl/strefa-psyche
Dwa dni temu mieliśmy Europejski Dzień Bezpieczeństwa Drogowego. Ważnym elementem bezpieczeństwa na drogach są kierunkowskazy. Niektórzy bardzo dbają o kierunkowskazy, wymieniają często płyn w kierunkowskazach, a przede wszystkim ich nie nadużywają, a nawet nie używają. To bardzo rozsądne. Bo jak się żarówki w kierunkowskazie spalą, to bida. Dlatego nie warto ich używać. Jak skręcasz w prawo to po co kierunkowskaz? Jak kierujesz się w lewo, to inni użytkownicy drogi powinni się domyśleć, że jedziesz w lewo, bo skoro nie włączyłeś prawego kierunkowskazu, to znaczy, że nie skręcasz w prawo. Logika. Niektórzy mogliby powiedzieć, że kierunkowskazy przydają się przy wyprzedzaniu. Czy ja wiem. Robisz myk i już. Trzeba oszczędzać kierunkowskazy, to zawsze jakaś strata energii...
Poznaj SPRAWDZONE metody, które pomogły Michałowi i tysiącom jego klientów skutecznie schudnąć bez efektu jo-jo. Zdobądź praktyczne wskazówki dotyczące bilansowania posiłków, znaczenia białka w diecie i nowoczesnych rozwiązań technologicznych wspierających odchudzanie.odchudzanie | tłuszcz trzewny | bilans energetyczny | dieta | sen | konsekwencja | wsparcie | metabolizm | aktywność fizyczna | zdrowe nawyki | ultra przetworzona żywność | białko
Na zewnątrz wszystko wydaje się w porządku. Nikt nikogo nie wtrąca do więzień. Ludzie się bogacą. Na ulicach pokój. A jednak pod powierzchnią coś jest nie tak. Niektórzy piszą o tym zjawisku "cyfrowy populizm". Oczko wyżej są "Spin dyktatorzy". A na szczycie "Koncern autokracja". To wbrew pozorom jak najbardziej temat technologiczny, bo to właśnie serwisy społecznościowe, AI i technologie nadzoru wykorzystywane są do wpływania na opinie społeczne. A to ważne - zwłaszcza przed wyborami. Dlatego w tym, drugim odcinku naszego minicyklu o kampaniach wpływu, dalej sprawdzamy, jak próbowano osłabić demokrację, państwowość i wybory w Mołdawii i Rumunii. A przede wszystkim: czy zaobserwowane tam metody można zastosować także w Polsce. GOŚCINIE PODCASTU: Ionela Ciolan, researcherka ds. bezpieczeństwa w think-tanku Wilfried Martens Centre for European Studies w Brukseli Taisia Haritonova z National Democratic Institute w Mołdawii Tatiana Cojocari, specjalistka ds. polityki zagranicznej Rosji oraz dezinformacji w organizacji WatchDog w Mołdawii Elena Calistru z Funky Citizens, rumuńskiej organizacji pozarządowej, która zajmuje się walką z dezinformacją. Diana Fimilion założyła rumuńską organizację Forum Apulum zajmują się polityką, technologiami i demokracją w kontekście ludzi młodych NA SKRÓTY: 04:48 Wprowadzenie 08:41 Sytuacja po wyborach 11:58 Serwisy społecznościowe 32:52 Odpowiedzialność platform 37:48 Wnioski dla Polski 42:05 Wybory w Polsce 48:55 Cyfrowy populizm ŹRÓDŁA: "Spin dyktatorzy. Nowe oblicze tyranii w XXI wieku", Sergei Guriev, Daniel Treisman, Wyd. Szczeliny, 2023, "Koncern. Autokracja", Anne Applebaum, Wyd. Agora, 2025, O niezadowoleniu Rumunów: https://www.romania-insider.com/ires-survey-scrapping-elections-jan-2025 O finiszu wyborów w Rumunii: https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/komentarze-osw/2025-04-24/wybory-dla-wybranych-rumunia-na-finiszu-kampanii-prezydenckiej O cheapfejkach: https://euvsdisinfo.eu/russian-experiments-with-disinformation-in-moldova/ O dezinformacji napędzanej AI: https://www.politico.eu/article/moldova-fights-free-from-russia-ai-power-disinformation-machine-maia-sandu/ O cyfrowym populizmie: https://www.politico.eu/article/moldova-fights-free-from-russia-ai-power-disinformation-machine-maia-sandu/ O tworzeniu relacji z wyborcami: https://www.iwm.at/publication/iwmpost-article/digital-governance-between-populism-and-technocracy
Wielkimi krokami, a nawet susami zbliża się nasze narodowe wielkie konklawe, czyli wybory na prezydenta RP. Trwa jeszcze kampania wyborcza, odbywają się debaty, gdzie każdy kandydat ma szansę się ośmieszyć i to wykorzystuje. Wielu z nas zadaje sobie pytanie na kogo postawić, kto będzie najlepszym prezydentem, kto nas zadowoli skoro nie kandydują mężowie stanu typu Skowron, Totmowicz, Kałamaga, czy Olbratowski? Dlatego chciałbym w dzisiejszym wystąpieniu zwrócić państwa uwagę na kandydata Szymona Hołownię. Dlaczego na niego? Bo zadajmy sobie kolejne pytanie: jakiego prezydenta tak naprawdę potrzebujemy. Czy twardogłowego o skostniałym kręgosłupie poglądów? Czy takiego, którego kręgosłup jest miękki i wykona każde polecenia szefa swojej partii. Albo takiego, który nie ma kręgosłupa? Nie. Kandydat Szymon Hołownia jest kandydatem konsekwentnym...
Bohaterką tego odcinka jest Natalia Ginzburg – jedna z najwybitniejszych pisarek XX wieku, której zbiór esejów zatytułowany „Małe cnoty” po 6 dekadach od włoskiej premiery możemy czytać po raz pierwszy w polskim tłumaczeniu.Teksty Natalii Ginzburg, mimo że pisane były w połowie ubiegłego stulecia, dziś wydają się bardziej aktualne niż pół wieku temu. I nie przestają inspirować, do fascynacji „Małymi cnotami” przyznaje się bowiem wiele współczesnych pisarek, między innymi Zadie Smith, Sally Rooney czy Elena Ferrante.Natalia Ginzburg była mistrzynią prostego, ascetycznego języka, w którym nie było miejsca na przypadkowe czy zbędne słowa. Dlatego jej zdania z jednej strony urzekają prostotą, z drugiej zaś niosą w sobie ogromną siłę.Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Ewa WieleżyńskaKsiążka: „Małe cnoty” Natalia Ginzburg/przekład: Weronika Korzeniecka/ wydawnictwo Filtry---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]