POPULARITY
Escucha a Alfredo Zaiat y su análisis sobre las reformas laborales que el gobierno de Mieli quiere aprobar.
Co to była za kolejka Premier League! Mieliśmy wszystko - piękne bramki, bezmyślne faule, zwroty akcji. Za to kochamy tę ligę! O czym w odcinku?
Mróz, jakiego w Trójmieście nie pamiętano od lat, obnażył poważne problemy z bezpieczeństwem energetycznym w Gdańsku. Jak mówi Danuta Jadwiga Białooka Kostenecka, awaria jednego z bloków ciepłowniczych doprowadziła do gwałtownego wychłodzenia mieszkań w kilku dzielnicach miasta.Radna podkreśla, że problem dotknął przede wszystkim starsze części Gdańska, gdzie izolacja budynków jest słabsza.„Temperatura w mieszkaniach spadła do 15–18 stopni, a w niektórych miejscach nawet mniej. To zależy od standardu budynków. W starszej zabudowie zimno jest odczuwalne znacznie mocniej” – relacjonuje.Awaria w Gdańsku od poniedziałkuAwaria trwa od poniedziałku i choć zapowiadano jej usunięcie, wciąż brak oficjalnego potwierdzenia. Jedyną formą pomocy ze strony miasta jest wypożyczanie mieszkańcom grzejników elektrycznych i wentylatorów.Białooka zwraca uwagę, że skala mrozów dodatkowo potęguje kryzys.„Mieliśmy temperatury dochodzące do minus 25 stopni, a lokalnie nawet do minus 28–29. Takich mrozów w Gdańsku nie pamiętam. Podobno ostatni raz były 16 lat temu, ale nie trwały tak długo.”Sytuację pogarsza fakt, że po sprzęt grzewczy mieszkańcy muszą docierać po nieodśnieżonych chodnikach.„To jest naprawdę trudne, nie tylko w Gdańsku, ale w całym Trójmieście” – dodaje.
Arkkitehti Sofia Juntunen käsitteli diplomityössään psyykkistä esteettömyyttä ja suunnitteli turvakodin itsetuhoisille.Millä kaikilla tavoilla arkkitehtuuri vaikuttaa mielenterveyteen?Haastattelijana toimii MIELI ry:n asiantuntijapsykologi Julia Sangervo.00:50 Miten kiinnostuit arkkitehtuurista juuri mielenterveyden näkökulmasta?03:40 Millaiset omakohtaiset kokemukset saivat sinut suunnittelemaan itsetuhoisten turvakodin?08:30 Mitä konsepti turvakodista pitää sisällään?20:00 Mitä psyykkisellä esteettömyydellä tarkoitetaan?32:24 Miten arkkitehtuuri vaikuttaa mielenterveyteen?Tutustu Sofia Juntusen diplomityöhön! Konkreettiset mielenterveyttä tukevat ja kuormittavat arkkitehtoniset tekijät löydöt diplomityön sivulta 58 alkaen: https://aaltodoc.aalto.fi/server/api/core/bitstreams/0ea3572d-ac97-47b2-a6d4-4531c079cf72/content
Joannę Walczak poznałem kilkanaście lat temu. Mieliśmy okazję kiedyś razem pracować. Później nasze drogi się rozeszły i ponownie na siebie wpadliśmy jakiś czas temu. Asia, to doskonała ekspertka od szeregu procesów HR, co na przestrzeni lat pozwoliło jej zbudować i rozwinąć karierę w tym właśnie obszarze.W czasie w którym nagrywaliśmy ten odcinek podcastu, Asia odpowiadała za europejskie procesy HRowe w firmie Notino. Ale to nie o tej firmie dziś rozmawiamy. Asia jest także mentorką i wspiera ludzi w poszukiwaniu odpowiedzi na niezadane pytania.Spotkaliśmy się w studio podcastowym, aby przyjrzeć się temu czym mentoring jest i dla kogo jest on pomocny. Od definicji mentoringu, po zasady współpracy mentora z mentee.Posłuchajcie. Warto! Linki:Joanna Walczak na Linkedin - https://www.linkedin.com/in/walczak-joanna/Instagram Asi - https://www.instagram.com/joanna_walczak_mentoring **************************** Nazywam się Wiktor Doktór i na co dzień prowadzę Klub Pro Progressio https://proprogressio.com/pl/dzialalnosc/klub-pro-progressio/1 – to społeczność wielu firm prywatnych i organizacji sektora publicznego, którym zależy na rozwoju relacji biznesowych w modelu B2B. W podcaście BSS bez tajemnic poza odcinkami solowymi, zamieszczam rozmowy z ekspertami i specjalistami z różnych dziedzin przedsiębiorczości.Zapraszam do odwiedzin moich kanałów na:YouTube - https://www.youtube.com/@wiktordoktor Facebook - https://www.facebook.com/wiktor.doktor LinkedIn - https://www.linkedin.com/in/wiktordoktor/ Moja strona internetowa - https://wiktordoktor.pl/ Możesz też do mnie napisać. Mój adres email to - kontakt(@)wiktordoktor.pl **************************** Patronami Podcastu “BSS bez tajemnic” są: Marzena Sawicka https://www.linkedin.com/in/marzena-sawicka-a9644a23/ Przemysław Sławiński https://www.linkedin.com/in/przemys%C5%82aw-s%C5%82awi%C5%84ski-155a4426/ Damian Ruciński - https://www.linkedin.com/in/damian-rucinski/ Szymon Kryczka https://www.linkedin.com/in/szymonkryczka/Grzegorz Ludwin https://www.linkedin.com/in/gludwin/ Adam Furmańczuk https://www.linkedin.com/in/adam-agilino/ Anna Czyż - https://www.linkedin.com/in/anna-czyz-%F0%9F%94%B5%F0%9F%94%B4%F0%9F%9F%A2-68597813/ Igor Tkach - https://www.linkedin.com/in/igortkach/ Damian Wróblewski - https://www.linkedin.com/in/damianwroblewski/ Paweł Łopatka - https://www.linkedin.com/in/pawellopatka/ Ewelina Szindler - https://www.linkedin.com/in/ewelina-szindler-zarz%C4%85dzanie-mark%C4%85-osobist%C4%85-0497a0212/Wiktor Doktór Jr. - https://www.linkedin.com/in/wiktor-dokt%C3%B3r-jr-916297188/Agata Stolarz - https://www.linkedin.com/in/agata-stolarz/ Hubert Antczak - https://www.linkedin.com/in/hubert-antczak/ Wspaniali ludzie, dzięki którym pojawiają się kolejne odcinki tego podcastu. Ty też możesz wesprzeć rozwój podcastu na: Patronite - https://patronite.pl/wiktordoktor Patreon - https://www.patreon.com/wiktordoktor Buy me a coffee - https://www.buymeacoffee.com/wiktordoktor Buycoffee.to - https://buycoffee.to/wiktordoktorBecome a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/bss-bez-tajemnic--4069078/support.
Švietimo, mokslo ir sporto ministerija primena, kad, esant minus 20 °C ar žemesnei temperatūrai, į mokyklą gali neiti 1–4 ir 5 klasių mokiniai, o esant minus 25 °C ar žemesnei, visų kitų klasių mokiniai. Gydytojai perspėja saugotis nušalimų, o gyvūnų gerovės specialistai primena, kad tokiu oru būtina gyvūnus, gyvenančius lauke įvesti į vidų.Spaudžiant dideliam šalčiui, gyventojai jau šį mėnesį sulauks sąskaitų už sausį, kurios bus gerokai didesnės. Šilumos tiekėjai sako, kad brangimą lems ir nuo sausio panaikinta Pridėtinės vertės mokesčio lengvata šildymui. Mieli klausytojai, kiek didesnių sąskaitų už šildymą tikitės?Įsigaliojus II pensijų pakopos pokyčiams, kai dalis gyventojų gali atsiimti sukauptas lėšas, jau fiksuotos ir pirmosios sukčių aukos. SEB bankas praneša apie vyresnio amžiaus žmogų, kuris dėl ligos atsiėmė pensijų fondo pinigus, o netrukus tapo sukčių taikiniu ir buvo jų apgautas.Olimpiečių cikle – sėkmingai iš orientavimosi sporto į biatloną perėjusi Judita Traubaitė. 25-erių sportininkė su Lietuvos biatlono estafete ruošiasi istoriniam debiutui Milano ir Kortinos žiemos žaidynėse.Siekdamos pagerinti mokymosi rezultatus, savivaldybės dengia išlaidas korepetitoriams. Ne pirmus metus tokią praktiką taikantys regionai stebi naudą - taip ne tik iš dalies išsprendžia mokytojų trūkumo problemą, bet ir gerėja brandos egzaminų rezultatai.Ved. Rūta Kupetytė
Į LRT girdi kreipėsi klausytoja, kuri papasakojo savo sesers istoriją: „Atnaujinant Molėtų plentą ViaLietuva ant įvažiavimų į sodybas sumontavo kelio saugumo priemones - horizontalius barjerus apsaugoti nuo gyvūnų. Tokiuose spąstuose šį savaitgalį mūsų žirgas nusilaužė (ne susilaužė, o nusilaužė) tris kojas. Pasirodo, kad ten didžiulė duobė po tomis grotomis. Kaip suprantame iš ViaLietuva atsakymo, tokie spąstai sudėti visuose išvažiavimuose. Mūsų žirgas kankinosi pora valandų, kol atvyko veterinaras užmigdyti. Bet kokį pragarą išgyvena laukiniai kanopiniai, kokia kankinanti mirtis nulaužtomis kojomis? O jeigu ten koją įkištų vaikas, senjoras?“ Kaip suderinti ir gyvūnų saugumą, ir vairuotojų apsaugą nuo susidūrimo su gyvūnais?Mieli klausytojai laukiame ir jūsų prisijungiant prie pokalbio. Ką jūs manote apie kelio saugumo priemones, kurios turėtų apsaugoti nuo gyvūnų?Šiandien kalbėsime apie patirtį, kurią sunku įgyti bet kur kitur – darbą ligoninėje karo sąlygomis. Lietuvos sveikatos mokslų universiteto Kauno ligoninės gydytojų komanda neseniai grįžo iš stažuotės Ukrainoje, Lucko ligoninėje, kur vienu metu gydomi tiek sužeisti kariai, tiek civiliai gyventojai. Ką jie ten pamatė, ko išmoko ir kaip ši patirtis gali padėti Lietuvai pasirengti galimoms krizėms?Valstybės gynybos fondui senjoras skyrė trisdešimt tūkstančių eurų. Tai viena didžiausių iki šiol gautų gyventojų savanoriškų įmokų. Plačiau apie gynybos fondą, kam skiriami pinigai kalbamės su krašto apsaugos viceministru Karoliu Aleksa.
Powrót scenariusza sprzed czterech dekadNa antenie Radia Wnet gościła Mary Pawłowska, odtwórczyni roli Ewy Kłos w filmie „Wielka Warszawska” w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka. Produkcja, która od kilku dni jest dostępna w kinach, ma wyjątkową historię — jej scenariusz powstał bowiem już w latach 80.Jak podkreślała aktorka, projekt przez wiele lat czekał na realizację:„Ten scenariusz ma w ogóle czterdzieści lat i czekał na realizację od czterdziestu lat. Teraz w końcu się udało i przenieśliśmy go do kina”.Autorem pierwowzoru był Jan Purzycki, twórca takich filmów jak „Wielki Szu” czy „Piłkarski poker”. W czasach PRL projekt był blokowany przez władze, które obawiały się kompromitacji państwowych torów wyścigowych.Hazard, układy i wyścigi konne„Wielka Warszawska” opowiada o świecie wyścigów konnych, ale — jak zaznacza Pawłowska — nie od strony widowiskowej rozrywki, lecz od kulis.„To nie jest film o samej radości oglądania wyścigów. Bardziej o świecie hazardu, nieczystych układów i oszukiwaniu zakładów”.Głównym bohaterem jest Krzysiek, młody dżokej z Sopotu, który marzy o starcie w prestiżowym wyścigu w Warszawie.„Film opowiada historię młodego chłopaka, który marzy o udziale w Wielkiej Warszawskiej. Czy mu się to uda — tego nie zdradzę, trzeba iść do kina”.Rola Ewy Kłos – „światełko” w mrocznym świecieMary Pawłowska wciela się w postać Ewy Kłos — najlepszej przyjaciółki głównego bohatera. Jej bohaterka wyróżnia się na tle świata hazardu i układów.„To jest osoba spoza tego świata. Takie małe światełko i oddech od trudnych emocji. To był dla mnie zaszczyt móc zagrać taką rolę”.Aktorka podkreślała, że była to dla niej szczególna przygoda — pierwszy tak duży projekt filmowy.„Dla mnie to była naprawdę przygoda życia. Taki debiut”.Podróż w czasie do lat 90.W rozmowie dużo miejsca poświęcono odtworzeniu realiów początku lat 90. — scenografii, kostiumom i atmosferze tamtej epoki.„Pion scenografii i kostiumów stworzył świat jak z tamtych lat. Miałam wrażenie, że wszyscy przenieśliśmy się w czasie”.Jedynym elementem, który przypominał o współczesności, były smartfony na planie:„Między ujęciami wszyscy wyciągali telefony i nagle każdy był ze smartfonem. To trochę burzyło ten świat”.Zdaniem aktorki klimat tamtych lat został na ekranie wiernie oddany.„Wydaje mi się, że widać w tym filmie ducha lat 90.”Kulisy scen wyścigowychJednym z największych wyzwań produkcyjnych były sceny gonitw na torze Służewiec. Pawłowska opowiadała o skomplikowanej organizacji zdjęć.„Mieliśmy konie kaskaderskie i wyścigowe. Na tych pierwszych jeździli aktorzy, na drugich tylko zawodowi dżokeje”.Sceny powstawały poprzez montaż różnych ujęć:„To jest zlepka scen z aktorami i prawdziwymi dżokejami. Dla montażystów to było ogromne wyzwanie”.Efekt końcowy robi — jak podkreśla aktorka — duże wrażenie.„Na ekranie to jest bardzo imponujące i emocjonujące”.Scena-marzenie na plażyJednym z osobistych wspomnień Pawłowskiej z planu była scena otwierająca film.„To była scena galopu po plaży o wschodzie słońca. Scena marzeń. Nie mogłam sobie wymarzyć piękniejszego debiutu”.Choć trwa zaledwie kilka sekund, pozostała dla aktorki wyjątkowym przeżyciem.Film o wierze w marzeniaW drugiej części rozmowy aktorka mówiła o przesłaniu „Wielkiej Warszawskiej”. Jej zdaniem to przede wszystkim opowieść o konsekwencji i determinacji.„To historia młodego człowieka, który bardzo wierzy w swoje marzenia i nie dopuszcza myśli, że mogą się nie spełnić”.Podkreślała, że film może inspirować widzów.„Jeśli człowiek bardzo wierzy, to wszystko się może udać. Wyszłam z kina z takim poczuciem inspiracji”.„Trzeba marzyć intensywnie i być wiernym swoim marzeniom”.Film z historią i przesłaniemNa zakończenie prowadzący przypomniał historię scenariusza Jana Purzyckiego oraz kontekst jego powstania. „Wielka Warszawska” miała domknąć filmową trylogię o świecie hazardu i wielkich pieniędzy.Dziś, po latach, historia wreszcie trafia do widzów — z nową energią, współczesną realizacją i uniwersalnym przesłaniem.„Czy bohater wyrwie się z układów i spełni swoje marzenia — tego dowiedzą się Państwo w kinie”.
"Polski system elektroenergetyczny jest na wysokie mrozy, niskie temperatury gotowy, odporny. Te temperatury nie doprowadzą w Polsce do blackoutu" – powiedział minister energii Miłosz Motyka w Porannej rozmowie w RMF FM. Rozmówca Tomasza Terlikowskiego dodał, że mimo ogromnego zapotrzebowania na energię Polska miała jeszcze pewien zapas. "Mieliśmy jeszcze rezerwę (…), ponad 15 proc., wymagane jest kilka procent" – dodał.
Bronisław Wildstein odrzuca narrację, według której świat znajduje się jedynie w stanie napięcia. Jego zdaniem mamy już do czynienia z wojną – wielowymiarową i globalną, choć nie zawsze prowadzoną klasycznymi środkami militarnymi.Jesteśmy w sytuacji wojny. Ona ma różne wymiary – mamy gorącą wojnę za naszą wschodnią granicą, czyli na Ukrainie, gdzie Rosja prowadzi klasyczną, ponurą wojnę, próbując podporządkować sobie to państwo– mówił na antenie Radia Wnet.Wildstein podkreśla, że konflikt nie ogranicza się do Ukrainy. Jego przejawy widoczne są także w Afryce, gdzie – jak zaznacza – działają bojówki i państwa inspirowane przez Rosję i Chiny, wypychające Zachód z kolejnych regionów. Równolegle toczy się wojna hybrydowa: cyberataki, sabotaż infrastruktury i presja energetyczna.Rosja atakuje również infrastrukturę państw wspierających Ukrainę. Mieliśmy z tym do czynienia w Polsce, na Zachodzie Europy, a ostatnio bardzo wyraźnie w Berlinie – poprzez uderzenie w infrastrukturę energetyczną– zauważa.W tej logice Wildstein interpretuje także spór wokół Grenlandii. Jego zdaniem nie jest to żadna „imperialna fantazja” Donalda Trumpa, lecz element racjonalnej strategii obronnej wobec rosnącej aktywności Rosji i Chin w Arktyce.To działanie jest ze wszech miar racjonalne i podejmowane na rzecz Zachodu – o ile Zachód jeszcze istnieje. I to jest dziś pytanie fundamentalne– mówi. Drugim, jeszcze głębszym problemem – według Wildsteina – jest rozpad samej wspólnoty Zachodu. Publicysta wskazuje, że przez dekady istniało poczucie cywilizacyjnej jedności, opartej na chrześcijaństwie, tradycji klasycznej oraz wspólnym systemie norm i wartości.Państwa Zachodu różniły się między sobą, ale tworzyły jedną cywilizację, opartą na wspólnym porządku aksjologicznym – systemie zasad i norm, który promieniował na cały świat– podkreśla.Dziś – jego zdaniem – ten fundament został podważony. Prawa człowieka, które wyrosły z cywilizacji zachodniej, zostały „zawieszone w próżni” po odrzuceniu kulturowych podstaw, na których się opierały.Po odrzuceniu fundamentów cywilizacji zachodniej ten porządek praw człowieka nie wiadomo właściwie, co znaczy. Staje się decyzją silniejszych, a nie uniwersalnym systemem norm– mówi Wildstein.W tym kontekście krytycznie ocenia postawę części europejskich elit, zwłaszcza Francji, oskarżając je o arogancję, hipokryzję i prowadzenie partykularnych interesów pod szyldem „wartości europejskich”.Okazuje się, że wspólnota Zachodu nie istnieje – i demonstrują to same państwa zachodnie swoim zachowaniem– ocenia.Wildstein wskazuje, że paradoksalnie to Donald Trump – mimo kontrowersyjnego stylu i retoryki – staje dziś w obronie realnego Zachodu rozumianego jako porządek cywilizacyjny, a nie ideologiczny projekt elit.Zachodu broni dziś Trump – nie cała Ameryka, ale on i te państwa, które wciąż odwołują się do tego porządku. Można krytykować jego styl, ale skala arogancji europejskich elit wobec takich państw jak Polska bywała znacznie większa– konkluduje. Gdzie w tym wszystkim jest Polska?Choć rozmowa dotyczy globalnych procesów, Wildstein wyraźnie sugeruje, że dla Polski stawka jest egzystencjalna. Świat wchodzi w fazę otwartego konfliktu cywilizacyjnego, a iluzja neutralności czy „europejskiego komfortu” przestaje istnieć.Jak podkreśla, dopiero po uświadomieniu sobie skali wojny i rozpadu Zachodu można sensownie odpowiedzieć na pytanie: gdzie Polska jest – i gdzie być powinna./fa
Kaupallinen yhteistyö: Nextory
Decyzja Parlamentu Europejskiego o skierowaniu umowy handlowej UE–Mercosur do Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zaskoczyła wielu obserwatorów brukselskiej sceny politycznej. Jak podkreśla w rozmowie z Radiem Wnet politolog prof. Tomasz Grosse, choć układ sił w Parlamencie był od miesięcy bardzo wyrównany, zwolennicy porozumienia do końca liczyli na jego przepchnięcie.Do ostatniej chwili, szczególnie zwolennicy tego projektu, liczyli na to, że parlament nie będzie – mówiąc krótko – sypał piachem w szprychy. A okazało się, że jednak ugiął się pod protestami rolniczymi, które przetoczyły się przez Brukselę i całą Unię Europejską– tłumaczy prof. Grosse.Skierowanie umowy do TSUE w praktyce oznacza zawieszenie procesu ratyfikacyjnego w Parlamencie Europejskim. Zdaniem politologa to najbardziej prawdopodobny scenariusz na najbliższe miesiące, choć – jak zaznacza – sprawa wciąż pozostaje otwarta.Mieliśmy deklarację, że jeżeli uda się sformułować wniosek do Trybunału, parlament wstrzyma ratyfikację do czasu wyroku. Ale napięcie jest ogromne, a presja polityczna bardzo silna– mówi gość Popołudnia Wnet.Presja ta płynie przede wszystkim z Berlina i z Komisji Europejskiej. Niemcy, jak wskazuje Grosse, są szczególnie zainteresowane jak najszybszym wejściem umowy w życie, bo traktują ją jako kluczowy instrument otwierania nowych rynków zbytu dla swojego eksportu.Symbolicznym potwierdzeniem tej presji była publiczna reakcja kanclerza Friedrich Merz, który skrytykował decyzję Europarlamentu i wezwał do tymczasowego wdrożenia umowy, mimo trwających sporów prawnych.To jest wynik brutalnego przetargu politycznego. Niemcy dążą do tego, żeby ta umowa w praktyce zaczęła obowiązywać jak najszybciej– ocenia prof. Grosse.Jak dodaje, w teorii możliwe byłoby wdrożenie umowy bez zgody Parlamentu Europejskiego, ale taki scenariusz byłby sprzeczny z prawem unijnym i oznaczałby poważny kryzys instytucjonalny.Zdaniem politologa reakcja eurodeputowanych nie jest przypadkowa. Parlament Europejski staje się coraz bardziej eurosceptyczny, przynajmniej w sprawach handlowych i rolnych.Środowiska powiązane z rolnikami i produkcją żywności od wielu miesięcy głośno protestują. Część europosłów, która nie ma odwagi głosować wprost przeciwko umowie, uznała, że zapytanie Trybunału to wygodna gra na czas– tłumaczy.Jak przypomina, niedawne masowe protesty rolników przed siedzibą Parlamentu w Strasburgu wywarły realną presję polityczną. Większość, która przesądziła o skierowaniu sprawy do TSUE, była bardzo niewielka – i równie krucha może się okazać przy ewentualnym głosowaniu nad ratyfikacją.W ocenie prof. Grosse'a spór o Mercosur odsłania głębszy problem Unii Europejskiej: konflikt między interesami wielkich eksporterów a bezpieczeństwem żywnościowym kontynentu.Po jednej stronie mamy interesy ekonomiczne – otwieranie rynków zbytu dla Niemiec. Po drugiej bezpieczeństwo żywnościowe, czyli pytanie, czy Europa będzie w stanie wyżywić Europejczyków– podkreśla.Jak dodaje, połączenie konkurencji spoza UE z restrykcyjną polityką klimatyczną może w dłuższej perspektywie doprowadzić do osłabienia europejskiej produkcji rolnej.Jeżeli doszłoby do eskalacji konfliktu w Europie, moglibyśmy mieć ogromne trudności z samowystarczalnością w tym kluczowym obszarze– ostrzega politolog./fa
Me tarvitsemme vaativuutta, tavoitteita ja päämäärätietoisuutta. Samalla vaativuus voi kuitenkin kääntyä meitä itseämme vastaan ja alkaa rikkoa. Tiedämme, että vaativuus kuormittaa ja voi johtaa uupumiseen. Korkealle asetettujen tavoitteiden rinnalle saattaa hiipiä riittämättömyyden tunne.Vaativuudella on silti myös toinen puolensa. Juuri siksi on tärkeää oppia olemaan viisaasti vaativia. Olennaista on tunnistaa, milloin vaativuus tukee meitä ja milloin se muuttuu haitalliseksi.Psykologi Nina Lyytisen asiantuntijavieraana psykologi, psykoterapeutti, psyykkinen valmentaja ja tietokirjailija Jaana Blom. Nina ja Jaana keskustelevat siitä miten olla viisaasti vaativa. Jaana on kirjoittanut kirjan Vaativa mieli - Kuinka olla viisaasti vaativa (Atena, 2025).Tässä jaksossa kuulet muun muassa: - Mitä vaativuudella tarkoitetaan? - Millaisia tekijöitä vaativuuden taustalla on? - Miten vaativuus vaikuttaa suorituskykyyn ja jaksamiseen? - Miten olla viisaasti vaativa?—Kaupallinen yhteistyö, Teollisuusliitto & vakuutusyhtiö Turva: Turvassa työpaikalla -podcast—Lisätietoja:Jaana Blomin nettisivut.Jaanan Blom Instagramissa.Vaativa mieli. Kuinka olla viisaasti vaativa (Atena, 2024).-----Haluatko antaa palautetta? Vinkata aiheita tai vieraita? Tee se täällä: psykopodiaa.fi/palaute tai suoraan Spotify-sovelluksessa, jos tätä sitä kautta kuuntelet.Jos pidit tästä jaksosta olisin kiitollinen, jos jaat sen somessa kavereillesi ja jos jätät arvion siinä palvelussa missä tätä kuunteletkin! Muista myös tilata Psykopodiaa, niin et missaa uusia jaksoja!Psykopodiaa-podcastin kaupallisista kumppanuuksista vastaa Suomen Podcastmedia: https://www.podcastmedia.fi/Psykologi- ja koulutuspalvelut Nina Lyytinen OyTarjoan psykologin keskustelutukea aikuisille erilaisissa elämäntilanteissa ja kriiseissä.Voit olla yhteydessä, kun kaipaat apua esimerkiksi:• elämäntilanteen jäsentämiseen tai kriisien käsittelyyn• itsekriittisten ajatusten ja vaativuuden työstämiseen• vuorovaikutushaasteisiin, ihmissuhdeongelmiin, masennukseen, ahdistukseen tai työuupumukseenPsykologin vastaanottoni Saraste Mielen klinikalla.Etsittekö organisaatiolle kokenutta puhujaa tai psykologivalmentajaa?
W amerykańskich mediach narasta dyskusja wokół Grenlandii, która – jak wskazują komentatorzy – stała się jednym z kluczowych punktów globalnej strategii Stanów Zjednoczonych. Tomasz Grzywaczewski, korespondent Radia Wnet w USA, podkreśla, że odbiór działań Donalda Trumpa jest w Stanach Zjednoczonych skrajnie spolaryzowany.To oczywiście zależy od tego, jakie media będziemy czytać lub oglądać. Duża część mediów nieprzychylnych obecnemu prezydentowi wskazuje, że te działania Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii w katastrofalny sposób niszczą pozycję Stanów Zjednoczonych globalną, niszczą wizerunek USA w oczach sojuszników i prowadzą do osłabiania Paktu Północnoatlantyckiego– mówi Grzywaczewski.https://wnet.fm/2026/01/16/doomsday-nad-arktyka-ekspert-osw-grenlandia-wchodzi-do-gry-o-globalne-bezpieczenstwo/Z drugiej strony, media przychylne administracji Trumpa argumentują, że Grenlandia ma znaczenie fundamentalne dla bezpieczeństwa i interesów strategicznych USA. Chodzi zarówno o szlaki morskie, jak i nową architekturę obronną, którą Waszyngton chce budować w Arktyce.Grenlandia jest absolutnie kluczowa do zabezpieczenia interesów strategicznych Stanów Zjednoczonych. Mówimy o drogach morskich, o wybudowaniu elementów tak zwanej Złotej Kopuły – nowego systemu antydostępowego i przeciwrakietowego– wyjaśnia dziennikarz. Jak dodaje, „Donald Trump wskazywał, że duża część ewentualnych pocisków wystrzelonych z Rosji w stronę USA przelatywałaby właśnie nad Grenlandią”.Wśród argumentów pojawiają się także kwestie gospodarcze i technologiczne: złoża metali ziem rzadkich, centra danych dla rozwoju sztucznej inteligencji oraz rola Grenlandii w rywalizacji z Chinami. Krytycy Trumpa podnoszą jednak, że wszystkie te interesy można zabezpieczyć poprzez umowy z Danią, bez zmiany statusu terytorium.Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z typową dla Donalda Trumpa techniką maksymalnej presji negocjacyjnej – licytowania aż po absolutny próg bólu, a czasem nawet powyżej tego progu– ocenia Grzywaczewski.Jednym z kluczowych elementów tej gry jest reakcja Europy. Zdaniem korespondenta Radia Wnet, działania państw europejskich w oczach Amerykanów wypadają co najmniej niepoważnie.Mieliśmy szumne zapowiedzi wysyłania kontyngentów wojskowych na Grenlandię. Niemcy wysłały kilkunastu żołnierzy, którzy spędzili tam niecałe 48 godzin i wrócili do Niemiec rejsowym samolotem. To wygląda dosyć komicznie– mówi. I dodaje, że „to nie pokazuje siły Europy, tylko raczej zagranie kabaretowe”.W tle pojawia się także pytanie o realne scenariusze polityczne. Formalne przyjęcie Grenlandii jako stanu USA byłoby – jak podkreśla Grzywaczewski – niezwykle skomplikowane od strony prawnej i politycznej.Sama procedura przyjęcia nowego stanu do Unii jest niezwykle trudna. Wymagałaby zgody Kongresu i szeregu działań legislacyjnych. Być może wariantem pośrednim byłby model portorykański – terytorium stowarzyszone, ale nie formalnie będące częścią Stanów Zjednoczonych– wyjaśnia.Tymczasem zarówno Kopenhaga, jak i władze Grenlandii podkreślają, że nie zgadzają się na zmianę prawnomiędzynarodowego statusu wyspy. Jednocześnie powołano grupę negocjacyjną po wizycie ministrów spraw zagranicznych w Białym Domu. Komunikaty Waszyngtonu sugerują jednak, że rozmowy traktowane są jak negocjacje warunków „nabycia” Grenlandii.Tak jakby decyzja już zapadła, a teraz tylko dogrywamy szczegóły – czy to będzie 700 miliardów dolarów, czy bilion– zauważa Grzywaczewski. Cała strategia Trumpa – zdaniem dziennikarza – wpisuje się w historyczne wzorce amerykańskiej polityki siły./fa
Kelpaako piste? vuoden 2026 ensimmäinen jakso kirjataan ylös numerolla 68. Vuoden alun kuulumisten jälkeen siirrytään divarin maailmaan, jossa on tapahtunut sitten joulun ajan edellisen jakson. Jaksossa on tuttuun tapaan top3-listaus, kuulijakysymysten vastauksia ja voimatauko. Kelpaako piste? -podcast on yleisön pyynnöstä alkunsa saanut, Suomen toiseksi korkeinta sarjatasoa Inssi-Divaria käsittelevä podcast. Jo neljännelle kaudelle edenneen podcastin vakiojäseninä toimii kolme Inssi-Divarin persoonaa: Severi Hopsu, Atte Silvennoinen sekä Niklas Niemi yhdessä vaihtuvien vieraiden kanssa. Jakson tuotannosta on vastannut kolmikko itse. Löydät jakson myös Spotifysta ja Itunesista.
Śnieg “zasypał” rząd? Motyka w Radiu ZET: Mieliśmy łapać śnieg i topić go na wysokości?
Zanim przejdziemy do meritum, krótka nota prawna: Niniejsze podsumowanie roku 2025 została przygotowana w oparciu o serwisy plotkarskie, plotki i niedomówienia. Zalecamy dystans. Duży dystans. Będziemy tu uprawiać bezwstydne plotkarstwo, a granica między prawdą a wyobraźnią moich gości. Są chwiejne. Moi goście chcieli być przedstawieni jako farmazonianiarze i plotkarze. Imiona są zbędne, bo dobre imię oddali, nie dostając nic w zamian.
Nie mogło być inaczej. W rozmowie z Maciejem Frankowiczem, partnerem zarządzającym w Hard2Beat VC, tematem wiodącym jest polski rynek VC. Mieliśmy z Maciejem plan, aby skupić się wyłącznie na 2025 roku, ale doświadczenie naszego rozmówcy i jego rozległa wiedza sprawiły, że nasza rozmowa sięgnęła znacznie dalej.I w tył, w przód.Co ważne, podcast z udziałem Macieja to nie tylko analiza, ale i szereg konkretnych porad dla founderów. Jak przygotować się do rozmowy z inwestorem, jak wybierać fundusz, na czym skupić się podczas spotkania - tematy może i podnoszone dziesiątki razy, ale zawsze budzące wielkie zainteresowanie startupowego ekosystemu.
Zakaz rejestracji samochodów spalinowych od 2035 roku wisiał nad motoryzacją jak miecz Damoklesa. Już nie wisi – mówiliśmy od lat, że to nie ma szans się utrzymać. Z wielu powodów – ekonomicznych, społecznych, politycznych, ale też technologicznych. Czyli znowu mieliśmy rację… Posłuchajcie zatem naszej rozmowy na ten temat w dwieście czterdziestym trzecim odcinku Podcastu motoryzacyjnego Overdrive.Bartosz Ławski i Maciej PertyńskiZapraszamy także na naszą stronę https://overdrive.pl oraz na nasz kanał na YouTube: https://www.youtube.com/@overdrive_com_plGdybyście chcieli postawić nam przysłowiową kawę, to możecie to zrobić tutaj: https://buycoffee.to/overdrive a jeśli podoba Wam się to, co robimy i chcielibyście nas wspierać systematycznie małymi kwotami, to możecie także zostać naszym Patronem na Patronite: https://patronite.pl/overdriveZ góry dziękujemy! :-)
Anksčiau augintiniai atlikdavo apsaugos ir medžioklės funkcijas, tačiau šiandien jų vaidmuo smarkiai pasikeitęs. Kintant visuomenės nuostatoms, dalis žmonių augintinius ima laikyti šeimos nariais, švenčia jų gimtadienius, kuria emocinį ryšį ar net vadina vaiku.Baigėsi antroji LRT radijo akademija, kurios dalyviai pristatė unikalius kūrinius - nuo nevaisingumo iki moterų skulptūrų, nuo meškų iki bulių, nuo kelionės su radikalu iki kelionės su kunigu. Tokias įvairialypes temas aprėpė antrosios „LRT radijo akademijos“ dalyviai, tris mėnesius sėmėsi patirties iš garso ir istorijų pasakojimo profesionalų.Asociacija „Transeksta“ išanalizavo daugiau nei milijoną automobilių techninių apžiūrų įrašų ir sudarė „vidutinio lietuviško automobilio“ portretą. Tyrimas atskleidžia, kaip automobilių amžius, segmentas ir net naudojimo intensyvumas lemia techninius gedimus. Mieli klausytojai, kiek jums pavyksta iš pirmo karto praeiti techninę apžiūrą ir su kokiais gedimais dažniausiai susiduriate? Jūsų skambučių lauksime po vienuoliktos valandos žinių.
Niemal połowa Polaków uważa, że rząd dotrwa do kolejnych wyborów - wynika z sondażu IBRIS dla Poskiego Radia 24. Witold Zembaczyński przyznał, że w ciągu dwóch lat rządów udało się wprowadzić wiele korzystnych zmian. - W ultratrudnych warunkach ustrojowych, z wrogim prezydentem, bez dostępu do instrumentów państwa prawa, takich jak Trybunał Konstytucyjnych czy Sąd Najwyższy, osiągnęliśmy cele, które można było osiągnąć i to w najwyższych parametrach - powiedział poseł KO w Polskim Radiu 24.
Näyttelijä ja lauluntekijä Elsi Sloanin mukaan “omat murheet tuntuvat typeriltä, koska ilmastokriisin takia kaikki rakastamamme on vaarassa.”Jaksossa puhutaan taiteen ja aktivismin mielenterveysvaikutuksista sekä nuorten tulevaisuususkosta.Haastattelijana toimii MIELI ry:n asiantuntijapsykologi Julia Sangervo.00:00 Esittely01:20 Miten taide ja kulttuuri vaikuttavat mielen hyvinvointiin?21:15 Mikä on aktivismin rooli mielenterveydelle?39:05 Millä keinoilla voimme auttaa nuoria jaksamaan?
Seria "Slajdy na miarę Effie" powraca! Razem ze stowarzyszeniem Komunikacji Marketingowej SAR i GoldenSubmarine zaprosiliśmy wybranych laureatów tegorocznych Effie Awards którzy opowiedzieli nam o kulisach nagrodzonych kampanii i o własnym sposobie na przetrwanie marek w marketingowym uniwersum. Tym razem jednak nagraliśmy się w warszawskim Kinogramie w towarzystwie publiczności, zatem nie zabrakło pytań z pełnej po brzegi sali i ożywionej dyskusji. W drugiej części panelu podcastowej znalazła się Sylwia Nędziak, Marketing Manager Chocolate PL&BL w Mondelez, odpowiedzialna za kampanię Milka „Zasąsiadujmy się”. Projekt zdobył dwa srebra Effie w kategoriach Food oraz Brand Experience. To rozmowa o odwadze, lokalności i pomyśle, który sprawił, że tabliczka czekolady stała się pretekstem do pierwszej rozmowy z sąsiadem. Jak do tego doszło? Zobaczcie sami. Razem ze Stowarzyszeniem Komunikacji Marketingowej SAR i Effie Awards Poland, zapraszamy was do specjalnej serii „Slajdy na miarę Effie”. Najlepsi eksperci w sztuce marketingu rozmawiają z Kubą Kwaczyńskim i Martą Ulman dzieląc się doświadczeniem jak tworzyć kampanie, które docenią konsumenci i branża. Partnerem realizacyjnym serii jest PLAC 360. Łapcie slajdy o kampaniach godnych nagrody Effie!
Na ostatni w tym roku odcinek zawitała do nas Destynka. Mieliśmy przygotowaną tonę tematów... ale jak zawsze dostarczyliście tyle pytań, że sekcja Q&A zajęła nam większość odcinka. Mimo wszystko udało nam się przemycić kilka wrażeń, recenzji i doznań, które nas trafiły ostatnimi miesiącami
Praktycznie każda rodzina z gliwickiej Ostropy została dotknięta Tragedią Górnośląską. W głąb Związku Radzieckiego wywieziono 280 osób. Elżbieta Borkowska i Urszula Dyląg chodziły od domu do domu zbierając historie rodzin deportowanych. Tak powstała książka "Mieli wrócić za czternaście dni", w przygotowaniu której uczestniczyła także Aniela Jonderko.Zapraszamy do wysłuchania reportażu Doroty Stabik "Musimy wam coś opowiedzieć" w realizacji dźwiękowej Jacka Kurkowskiego.
Być może często słyszysz w zespole „Niech ktoś to podzieli” i nie bardzo wiadomo, kto dokładnie powinien się za to zabrać. To jedno z częstych wyzwań w dzieleniu projektów na mniejsze części. Omawiamy też jeszcze kilka innych problemów z tym związanych. Dostaniesz od nas po kilka gotowych rozwiązań do każdego z nich. Odciąży to Twój zespół i sprawi, że dzielenie pracy stanie się naturalnym elementem codziennego działania. Porządny Agile · Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części Zapraszamy Cię do obejrzenia nagrania podcastu Dodatkowe materiały Dlaczego warto dzielić pracę na małe części? Transkrypcja podcastu „Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Kuba: Niedawno zakończyłem serię warsztatów na temat praktyk dzielenia większych inicjatyw produktowych i projektowych na mniejsze części. Grupa mierzyła się m.in. z tematem wyzwań, jakie występują przy okazji procesu dzielenia. Wypracowaliśmy w poszczególnych grupach bardzo wartościową treść, zarówno jeśli chodzi o samą definicję tych wyzwań, jak i możliwe rozwiązania, więc tutaj postanowiliśmy, że wycinek tej treści, a konkretnie te konkretne wyzwania, które grupy wygenerowały, będą stanowiły wsad do tego nagrania. A przy okazji serdecznie pozdrawiam wszystkie pięć grup. Wiecie dobrze, że przepracowaliśmy o wiele więcej wątków, ale w odcinku może zmieścić się tylko część z tego, co omawialiśmy. Jacek: Spis treści na dzisiaj to wyzwania, jakie poruszymy. A są to problem z dobrym zrozumieniem celu projektu, presja biznesu na wdrożenie całości, wyważenie perspektywy technologii i biznesu przy podziale, czasochłonność procesu dzielenia i mentalność – niech ktoś to podzieli. Kuba: Schemat odcinka będzie dosyć prosty. Wejdziemy w definicję tego, co konkretnie oznacza daną wyzwanie. Te hasła nie zawsze są zrozumiane na pierwszy rzut oka. No i potem wygenerujemy po trzy rozwiązania, jakie przychodzą nam do głowy jako takie najczęściej się sprawdzające w praktyce rzeczy, które są w naszym doświadczeniu możliwym rozwiązaniem albo chociaż minimalizacją danego wyzwania. Jacek: Pierwsze wyzwanie to problem z dobrym zrozumieniem celu projektu. Jest to naszym zdaniem popularny bloker, który powoduje, że bardzo trudno jest zasiąść do mądrego podzielenia projektu czy inicjatywy, jeżeli tak naprawdę nie rozumiemy, co chcemy uzyskać. Oczywiście bez zrozumienia celu możemy tak bardzo mechanicznie spróbować podzielić pewien projekt na mniejsze części, ale prawdziwa magia dzieje się wtedy, kiedy bardzo dobrze rozumiemy cel, ponieważ wtedy otwierają nam się furtki do tego, jak pewne rzeczy możemy zrealizować w o wiele mądrzejszy sposób, niż tak patrząc na projekt bez zrozumienia, co tak naprawdę chcielibyśmy tym projektem uzyskać. Kuba: I jest tak, że to zrozumienie jest tutaj fundamentalnym wstępem do dobrego podziału, więc pierwsza porada może być dosyć oczywista. Zapewnij, że cel jest zrozumiały. Tutaj mamy na myśli kilka możliwych realizacji tego zapewnienia. Jedną z rzeczy na pewno jest dobry kick-off, czyli jakiś rodzaj spotkania otwierającego daną inicjatywę, dany projekt, daną zmianę produktową czy dany etap rozwoju danego produktu. Nie przechodź do założenia, że ludzie wiedzą, bo ty wiesz, tylko zapewnij jakiś wstęp, jakieś exposé, jakieś dobre wtajemniczenie ludzi w dotychczas zebrane badania, w taki kontekst biznesowy, dlaczego pewną rzecz realizujemy. I te przygotowania się do tego kick-offu nie pójdą na marne, bo też zapewnienie zrozumienia celu może być poprzez powtarzanie tych informacji. Czyli też zbuduj sobie praktykę wracania do celu przy każdej nadarzającej się okazji. To mogą być jakieś Przeglądy Sprintów, jeśli stosujesz Scruma, to mogą być jakieś demo, spotkania projektowe, jakieś warsztaty, jakieś podsumowania. Wszystkie te miejsca, gdzie zebrany jest zespół lub jego wyraźna część, to mogą być okazje do tego, żeby wrócić do tej mantry, co jest celem, co jest istotą tego, co jest realizowane w danym momencie. No i tutaj trochę założenie, że wielokrotne powtórzenie, być może powtórzenie na pewne różne sposoby, przekazanie tej informacji sprawi, że ten cel będzie rozumiany, da okazję do tego, żeby się tak mocniej w zespole osadzić. No i tym samym, gdy przyjdzie moment na aktywność związaną z dzieleniem, czy na początku jakiegoś kroku, czy w trakcie już dalszych prac, to ten cel będzie pamiętany, łatwy do przypomnienia, czy po prostu tak już na tyle zrozumiały, że w zasadzie wszyscy to traktują jako oczywistość. Jacek: Druga porada jest pewnego rodzaju pogłębieniem tego, co powiedział Kuba, czyli rekomendujemy użycie sprawdzonych technik, które wspierają pracę na celach, lepsze zrozumienie tego, czym ten cel właściwie jest. I mamy tutaj na myśli szereg różnych technik, podejść. Chcielibyśmy je teraz troszeczkę wymienić, tak żeby rozsypać takie ziarenka możliwości. Na pewno sensowną techniką do rozważania jest impact mapping, podejście golden circle, koncepcja product vision board, OKR-y czy opportunity solution tree. Jeżeli te nazwy niewiele ci mówią na ten moment, żadna strata po prostu wyszuka je w internecie, jeśli jeszcze ich nie znasz. Mamy z Kubą doświadczenie w większości tych narzędzi no i faktycznie możemy potwierdzić, że nie dość, że są fajnym narzędziem, które wspomaga zrozumienie, po co pewne rzeczy robimy, to zwykle są to też narzędzia, które są wizualne. Tak więc praca z nimi to nie jest tylko rozmowa, jest też ta część taka widoczna, która bardzo mocno poprawia i zwiększa zrozumienie tego, co on tak naprawdę jest esencją danej zmiany. Kuba: I tu konkretnie, jeśli by zespół zawierał się do jakiejś sesji dzielenia, to jeśli do tej pory nie zostało to zrobione, to rekomendujemy wykorzystanie jako swego rodzaju rozgrzewki czy wstępu właśnie któregoś z tych narzędzi lub powrotu do tych narzędzi, jeśli one zostały już przepracowane na wcześniejszych etapach. Kuba: I trzecia praktyka, którą rekomendujemy to stosowanie tak często, jak tylko się da sprawdzenia zrozumienia celu. To nie tylko osoba zarządzająca projektem, lider produktu czy manager zespołu, może być osobą, która komunikuje, jaki jest cel, ale możemy też poprosić o to, aby to uczestnicy w jakiejś formie ćwiczeniowej albo po prostu na zasadzie takiej szybkiej śmierci po prostu powiedzieli, przypomnieli, czy swoimi słowami opowiedzieli, jaki jest cel danej inicjatywy. To może być okazja do tego, żeby w ogóle sprawdzić, czy to jest zrozumiałe, to może być też narzędzia aktywizujące czy rozgrzewające uczestników, ale też jest fajna okazja do tego, żeby skorzystać z różnorodności zespołu, różnych perspektyw, różnych osób, z różnych profesji, które na sprawy patrzą trochę inaczej. Również warsztatowo na wspomnianym szkoleniu przeze mnie było to bardzo doceniane. Mieliśmy miks osób o bardzo różnych specjalizacjach na warsztacie i też właśnie ten aspekt wychodził. Pewne osoby patrzą na sprawy bardziej systemowo, inne bardziej biznesowo. No i ta parafraza celu albo próba zrozumienia celu też może być atakowana na różne sposoby i w efekcie to zrozumienie jest lepsze. Więc dąż do tego, żeby sprawdzać zrozumienie na przykład poprzez parafrazę przez osoby zaangażowane w zespół. Kuba: Przejdźmy zatem do drugiego wyzwania. Jest to presja biznesu na wdrożenie całości. Co mamy na myśli? Całości projektu, całości zakresu, całości inicjatywy, czasami może całość jakiejś zdefiniowanej funkcji w produkcie. To zjawisko może powodować, że jest pewna niechęć czy pewne poczucie bezsensu dzielenia. No bo po co dzielić, jeśli i tak musimy na końcu wdrożyć wielką całość tak, jak została ona zdefiniowana, a czasami z tą presją biznesu może się wręcz wiązać czy z presją może managementu, może się nawet wiązać takie poczucie, że podzielenie to proszenie się o kłopoty, bo być może ta strona, która wywiera tę presję, może wręcz zaraz zacząć dostrzegać się, że my chcemy spróbować się wyślizgnąć z jakiegoś kawałku zakresu. Więc szereg pewnych takich negatywnych emocji, które mogą powodować, że tego dzielenia nie chce zespół zrealizować. Jacek: I pierwsza nasza rekomendacja odnośnie do tego wyzwania jest taka, żeby pokazać korzyści, które wynikają z tej dekompozycji na wczesnym etapie. Warto założyć, że nie wszyscy wiedzą, nie wszyscy doświadczyli tego, jakie to są korzyści. A myślimy tutaj przede wszystkim o wczesnym obniżaniu ryzyk, zarówno biznesowym. Czyli mamy okazję wcześniej przekonać się, że to, co wymyśliliśmy, faktycznie trafia w potrzebę rynkową, jest właściwie rozwiązane. Ryzyk technologicznych, czyli czy potrafimy posługiwać się konkretną technologią, której chcemy użyć, czy ryzyk społecznych, czyli czy ta grupa osób, która odpowiada na implementację tego rozwiązania, czy potrafią ze sobą efektywnie współpracować. Więc ryzyka to jest jakby jedna strona tej monety, a z drugiej strony jest taka koncepcja, że chcielibyśmy tę najważniejszą wartość, tę esencję tak naprawdę, konkretne zmiany projektu czy inicjatywy, chcielibyśmy dostarczyć jak najwcześniej. Jeżeli ten temat jest dla Ciebie interesujący, to zdecydowanie polecamy nasz wcześniejszy odcinek, odcinek, który nazwaliśmy „Dlaczego warto dzielić praca na małe części?”, ponieważ zawarliśmy tam całą masę pomysłów, koncepcji i wskazówek, dlaczego warto dzielić. Odsyłamy do odcinka numer 76 dostępnego pod adresem porzadnyagile.pl/76. Kuba: Drugi z możliwych rozwiązań na presję biznesu na wdrożenie całości jest zrozumienie obaw interesariuszy, które blokują ich na tenże podział. Tutaj proponuję uruchomić empatię, proponuję zrozumieć i wczuć się w perspektywę tych Interesariuszy. Coś, co widać z zewnątrz z perspektywy też może konkretnego zespołu wykonawczego jako jakiegoś rodzaju niezrozumiała albo wręcz nieracjonalna presja, może tak naprawdę być czymś unikalnym dla tej osoby, dla tego konkretnego managera czy tej konkretnej grupy ludzi z jakiejś części organizacji. To może być coś, czego ty nie doceniasz, a jednak trzeba zagospodarować. Co mam tu na myśli? Bardzo konkretny przykład z konkretnej firmy, w której uczestniczyłem. Na przykład zespół odpowiedzialny za operację, czyli jakieś takie działania związane z usługami, na przykład po sprzedaży i obsługą klienta. Bardzo bał się, że ich narzędzia zostaną uznane za nieistotne, albo w ogóle nie zostaną zrealizowane w całym projekcie, dlatego oni byli bardzo sceptyczni i bardzo tacy twardzi w negocjacjach, bardzo niechętni do jakiegokolwiek dzielenia tego, co oni zgłosili, jakichś puli, ich wymagań, ich potrzeb narzędziowych. No bo ich życiowe doświadczenie z przeszłości jakichś poprzednich projektów pokazywało, że często kończyło się tym, że pod presją czasu w ogóle żadne narzędzia dla nich nie były wykonywane i muszą obsługiwać klienta Excelami i mailami pisanymi z ręki, bo system nie zagospodarował tego, choć pierwotnie było to planowane. Więc tutaj warto wziąć na to poprawkę, warto wczuć się w tę perspektywę i też zrozumieć ewentualne obawy. Jacek: Innym przykładem obawy może być sytuacja, w której ktoś komuś obiecał bardzo precyzyjny i zwykle bardzo rozbudowany zakres. Często jest tak, że osoby te nie mówią tego wprost albo po prostu może trochę im jest trudno też przyznać, że gdzieś tam komuś coś takiego obiecały no i będą opornie podchodzić do tematu, żeby ten duży kawałek, tą całość podzielić. Z takiej obawy, że to dzielenie będzie jednak być może pretekstem do tego, żeby z tego zakresu wyleciało. Kuba: Taki przykład specyficzny już dla pewnej grupy firm to to, że jest też w niektórych organizacjach taki pęd ku robieniu dużych, spektakularnych rzeczy. I tutaj w tym kontekście idea dzielenia trochę stoi z tym w poprzek. No bo trzeba robić wielkie projekty strategiczne, robić wielkie wow, mieć wielkie premiery, mieć wielkie nagrody za jakieś tam przełomowe niesamowite odkrycia czy innowacje w danej branży. W tym sensie warto tę perspektywę też złapać, że może być tak, że osoba właśnie szykuje się na przyszłą konferencję innowacji w bankowości i tam naprawdę ma wielką ochotę wyskoczyć na scenę i poopowiadać, jak to wielkie, wspaniałe, nowe implementacje, pewnie w tym roku AI w apce, ma w planach. Oczywiście to nie oznacza, że spektakularne rzeczy muszą być niepodzielone, ale warto może mieć tutaj świadomość tej sytuacji i ewentualnie dbać o tę komunikację, bo jedno nie stoi w przyszłości z drugim. W najgorszym razie faktycznie wdrożenie może mieć miejsce jako wielki wow, co nie znaczy, że nie warto podzielić na wcześniejszych etapach i też dostarczać kawałkami, być może kawałkami, które nie będą jeszcze publikowane. Jacek: I to, co Kuba powiedział, to właściwie przesuwa nas do trzeciej porady, czyli przepracowania z biznesem różnic pomiędzy podziałem na części, a obietnicą realizacji całości. W największym skrócie chodzi o to, że to, że podzielimy na mniejsze kawałki pracę, nie musi automatycznie oznaczać, że nie wdrożymy potrzebnej całości. Przy czym jednak tutaj oczywiście dostrzegamy pewną kontrowersję, no bo może być tak, że masz doświadczenie z aktualnej firmy czy z wcześniejszych firm, że jednak ze względu zwykle na jakieś ograniczenia czasowe taki podział powoduje, że do konkretnej daty jednak wdrażana jest jakaś tam część. Bywa, że ona jest satysfakcjonująca i nie są realizowane te rzeczy, których nie zdążyliśmy zrobić w dalszej kolejności, tylko realizowane są jakieś kolejne inne koncepcje. Więc co do zasady nie musi tak być, ale rozumiemy, że doświadczenie i historię wcześniejszych projektów mogą podpowiadać, że z tą poradą trzeba byłoby czy do tej porady podchodzić w ostrożny sposób. Kuba: W szczegółach jest też druga kontrowersja, to koncepcja potrzebnej całości. Może się okazać, że tutaj ktoś się bardzo kurczowo trzyma tego czegoś, co jest wyobrażeniem całości zakresu czy całości rozwiązania, co powstało na bardzo wczesnym etapie. No i czasami niektórzy zbyt kurczowo się trzymają tej wizji raczej zakładając, że od początku mieli rację co do tego, co jest potrzebne, od początku wiedzieli, że dokładnie ten cały zakres jest tym, czego potrzebuje rynek czy potrzebuje klient. Więc tutaj wracamy też do ryzyk biznesowych. Zbyt dużo decyzji podjętych na zbyt wczesnym etapie może być, tak naprawdę złudzeniem co jest potrzebne. Więc rada z podwójną kontrowersją jak to pokazaliśmy, ale mimo wszystko na etapie takim bardzo wczesnym, być może bardziej dyplomatyczne jest powiedzenie, „Podzielimy na kawałki i wdrożymy to, co jest potrzebną całością”, gdzie ja w swojej głowie mówię, potrzebna całość to nie będzie cały zakres, tak jak go czujemy dzisiaj, bo jeszcze czas pokaże, co to dokładnie będzie to coś, co wdrożymy. Jacek: Trzecie wyzwanie to wyważenie perspektywy technologii i biznesu przy podziale. Mamy tutaj na myśli sytuację po dwóch stronach osi. Z jednej strony, kiedy podział dzieje się wyłącznie w izolacji biznesowej i osoby technologiczne do tego podziału nie są zapraszane, co oczywiście powoduje, że tracimy bardzo istotny aspekt wykonalności, jak również dostępnych opcji, które płyną nie z głów biznesowych, a od osób technologicznych. Z drugiej strony próba podziału wyłącznie technologicznego, co może się udać z perspektywy podziału tego na mniejsze kawałki, ale dobrze nie rozumiejąc aspektów biznesowych albo nie mając możliwości dopytania – przykładowo, jaki to będzie miało impakt biznesowy – również spowoduje, że taki podział będzie jakiś, ale na pewno nie będzie to podział optymalny. Kuba: Rozwiązanie pierwsze jest dosyć oczywiste. Zaproś przemyślany skład, będący reprezentacją potrzebnych stron. I to idzie trochę dalej niż tylko te dwie skrajne kawałki osi, które wymienił Jacek, bo to może być też perspektywa na przykład prawna, to może być perspektywa user experience, więc tutaj uczestników tego typu warsztatów czy aktywności związanych z podziałem powinno być prawdopodobnie sporo w zależności od kontekstu i specyfiki twojego produktu. Natomiast w tej Radzie „Zaproś” jest też koncept tego, że w ogóle rozmawiamy po co, kto, z czym ma przyjść i jaką perspektywę reprezentować. Mnie serce boli, jak często słyszę ze strony biznesowej, że zaprosili na przykład przedstawicieli IT, jakiś architektów, jakiś senior developerów, po czym się okazało, że te osoby były bardzo ciche na spotkaniu, nie za bardzo zabierały głos, nie za bardzo dokładały od siebie – nawet zapytane. Moim zdaniem tu może być taki błąd pierwotny w tym, że ktoś zaprosił te osoby, przyszły, bo warto, bo trzeba, bo tak wypada, bo taki jest zwyczaj, natomiast tak naprawdę te osoby mogłyby nie wiedzieć, po co na danym spotkaniu są. Więc tutaj pojawia się bardzo ważna rola osoby zapraszającej, ktokolwiek to jest w danym kontekście, która również wyjaśnia wszystkim obecnym czy wszystkim planowanym do wzięcia udziału w tych czynnościach, żeby jednak bardzo jasno wyrazić, na co liczę, na czego oczekuję od Ciebie, jako uczestnika tego typu warsztatów. Żeby też nikt się nie bał, nie krygował, nie hamował, zwłaszcza, że prawdopodobnie w ramach takiego dzielenia się będzie trochę tarć. Ktoś zaproponuje podział biznesowy, który nie do końca jest dobry technologicznie, któryś podział biznesowo-technologicznie fajnie się zapowiadający będzie trochę bezsensowny z perspektywy prawnika, czy z perspektywy osoby odpowiedzialnej za bezpieczeństwo. Więc tutaj się rzeczy będą tarcia, więc każdy musi rozumieć też, po co jest na tym warsztacie, czy na tym spotkaniu, czy uczestniczy w tych aktywnościach. Jacek: Druga wskazówka ustal facylitatora i oczekuj od tej osoby, że zadba o każdą perspektywę. Mówiąc prostszym językiem, zadba, żeby była osoba, która zadba o to, żeby przebieg tego warsztatu był maksymalnie efektywny, żeby równomiernie wybrzmiały dostępne na spotkaniu perspektywy, nawiązując do tego, co powiedział Kuba, jak również, żeby zbalansować też głębokość tych rozmów. Czyli przykładowo, żeby nie zabrnąć w jakieś super niskopoziomowe detale na przykład technologiczne, bo to może powodować, że wszystkie te inne osoby, które nie są tak techniczne, może się o nich rodzić poczucie, że to spotkanie tak nie do końca jest dobrze poprowadzone. Kto może prowadzić takie spotkanie? To może być ogarnięty analityk, to może być lead developer, to może być architekt. Tak naprawdę nie ma to znaczenia, jak nazywa się ta konkretna rola. Ważne jest natomiast, żeby ta osoba była po pierwsze dobrze przygotowana do poprowadzenia takich warsztatów, czasem serii warsztatów, bo to może być więcej niż jednorazowa akcja, i żeby starała się ta osoba trzymać perspektywę wszystkich stron będących na tym spotkaniu równomiernie, a nie była tylko reprezentantem tej jednej. Bo tak jak wspomniałem przed chwilą może to spowodować, że nie do końca będzie to dobra reklama na przyszłość dla tego typu inicjatyw w organizacji. Kuba: I trzecia porada, jak sobie poradzić z wyważeniem perspektywy technologii i biznesu, to zastosować techniki wizualne, które są zrozumiałe zarówno dla biznesu, jak i IT. Mamy tu konkretnie przede wszystkim na myśli Story mapping, który lubimy, robimy, często rekomendujemy i sami też regularnie wręcz stosujemy do swojej własnej pracy biznesowej czy pracy związanej z podcastem. Podobnie jak z poprzednimi wymienionymi technikami, nie będziemy tutaj w odcinku ich opisywać. Zakładam, że Story Mapping jest już na tyle powszechną techniką, że akurat on powinien być wśród odbiorców znany naszego podcastu, ale jeśli nadal go nie znasz, to mocno rekomendujemy sprawdź to, może dołącz do jakiegoś warsztatu, gdzie jest to realizowane, bo technika jest supermocna, jeśli chodzi o wizualizację, jeśli chodzi o pokazanie zakresu, pokazanie opcji, ale też między innymi w kontekście tego, o czym tu mówimy, takie pokazanie sobie, czym jest w ogóle to przedsięwzięcie, które realizujemy, jaką ono się dzieli na mniejsze kawałeczki i te kawałeczki najczęściej są realizowane z perspektywy użytkownika, więc zrozumiałe są zarówno dla biznesu, jak i dla strony tych osób, które będą później to implementować. Obiecująco wygląda też zastosowanie Event stormingu. Ja sam osobiście nie prowadzę tych sesji, ale kilkukrotnie uczestniczyłem jako obserwator czy jako uczestnik. Mam tu mniejsze doświadczenia, ale jeśli ktoś umie to poprowadzić, to uważam, że może dać bardzo podobny rezultat co Story mapping, choć rządzi się trochę innymi prawami. Jacek: Zanim pójdziemy dalej, krótka informacja, mamy dostępny z Kuba webinar dotyczący kwestii tego, jak dzielić pracę na mniejsze kawałki. Ten webinar nauczy Cię formułować celne argumenty za tym, że w ogóle warto dzielić, nauczy Cię też używać w praktyce wyselekcjonowanych przez nas konkretnych metod dzielenia. W webinarze pokazujemy wszystko na bazie łatwych, do zrozumienia przykładów, jak dzielić oraz podpowiadamy sporo wskazówek z naszej praktyki, jak lepiej dzielić elementy, angażując w to wydarzenie całe zespół. Więcej informacji oraz możliwości zakupu webinaru znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/deco. Kuba: Czwartym wyzwaniem jest czasochłonność procesu dzielenia. Często, gdy przekonuję jakiś zespół do tego, że warto dzielić, słyszę jako jeden z argumentów przeciwko dzieleniu, jest to, że to jest praca do wykonania, ktoś to musi zrobić, ktoś to musi wpisać, tu będzie dużo elementów, które później trzeba zarządzić, skoordynować. I przyjmuję do wiadomości, że to jest pewna praca, to jest pewien wysiłek, ale dla wielu zespołów czy w wielu organizacjach jest to po prostu pewnego rodzaju wyzwanie, jak się za to zabrać. Co tutaj rekomendujemy? Jacek: Przede wszystkim warto zadbać o zmianę myślenia, że dzielenie to nie jest koszt i tak nie nazywać tego procesu, tylko raczej myśleć o tym, że to jest inwestycja w proces dostarczania, która pomoże zespołowi uchwycić po pierwsze dobre zrozumienie zakresu, da też o wiele lepszą kontrolę nad postępem prac, przez to, że będziemy pracować na trochę mniejszych klockach i też zmniejszy złożoność danego kroku większej inicjatywy, które mamy do wykonania. Za tym wszystkim płynie cały szereg technicznych aspektów, a mianowicie sam przepływ pracy wewnątrz zespołu powinien tak naprawdę przy pracowaniu na mniejszych kawałkach przyspieszyć, przez to, że szybciej coś zostanie zaimplementowane, szybciej będziemy w stanie to przetestować, szybciej będziemy w stanie zrobić code review, czy ostatecznie szybciej pewne rzeczy zmergować, czy wypuścić na środowisko produkcyjne. Jest więc cała masa bardzo pozytywnych rzeczy, które dostaniemy, tylko jeśli zainwestujemy czas w to, żeby tę pracę, która na nas czeka, po prostu, żeby ją podzielić na mniejsze fragmenty. Kuba: Druga rada to wykorzystaj reużywalność narzędzi i instrukcji. Faktycznie może być tak, że ten koszt czy inwestycja, jak to Jacek przed chwilą bardzo wyraźnie wskazał czy skorygował, może po prostu zajmować pewien konkretny czas i częścią tego czasu może być przygotowywanie się lub niepotrzebne wgryzanie się w techniki czy w narzędzia związane z dekompozycją czy właśnie dzieleniem elementów. Tutaj mocno rekomenduję, zwłaszcza osobom, które pełnią jakieś funkcje liderskie w zespole, czy odpowiadają za proces pracy, by jak najmocniej wykorzystywać okazję do szykowania czy reużywania checklist, na przykład metody dzielenia. To jest bardzo prosta checklista, jakimi metodami możemy podzielić dany projekt czy dany element, który podlega właśnie warsztatowaniu. To mogą być przygotowane szablony, wymieniliśmy konkretne już techniki, te techniki można mieć już przygotowane, jakieś boardy na jakimś miro czy jakieś przygotowane gotowe kawałki do przepisania na flipchart czy do przepisania na jakieś kartki. Ale chodzi też o znane zespołowi schematy. Nie trzeba się silić za każdym razem, żeby zrozumieć o co chodzi tej osobie, która prowadzi daną sesję warsztatową, tylko zespół się dopracowuje z czasem gotowych ścieżek, tych, które już można nawet prawie nie dawać żadnych instrukcji, tylko po prostu wejść na takim trochę automacie. Oczywiście nie sugeruję, te instrukcje zawsze jednak jakieś powinny być, ale one mogą być super związłe, niewymagające żadnych dodatkowych omówień i też wchodzące zespołowi, tak nazwij, gładko. Czyli zespół płynnie wchodzi w temat, nie ma żadnych dyskusji, ale o co ci chodzi, gdy każesz nam tu coś rozpisać albo co masz na myśli, gdy mówisz o dzieleniu po jakiś tam elementach, bo to wszystko zespół już zna, czuje. Więc też w jakimś sensie jest okazja do oszczędności czasowej, jeśli tylko do tego podchodzi się w taki bardzo świadomy sposób i dzięki temu, zwłaszcza kolejne dzielenia, gdy już bazujesz na checklistach albo schematach, są już mniej czasochłonne. Jacek: To co powiedział Kuba jest wprowadzeniem do trzeciej porady, czyli nabierzmy wprawy w dzieleniu. Kiedy zbudujemy doświadczenie, kiedy będziemy mieć te wszystkie checklisty, te wszystkie rzeczy, które nam ułatwiają, wtedy dzielenie staje się czymś naturalnym, płynnym, oczywistym i jest po prostu przeprowadzane w sposób generalnie dosyć sprawny. Przestaje być tematem, na którym trzeba się zastanawiać, nic nas nie blokuje, nie ma tej obawy jak to zrobimy, tylko po prostu staje się tu naturalną częścią pracy zespołów, coś co jest absolutnie oczywiste i należy poświęcić na to trochę czasu. To nie jest tak, że to się po prostu wydarzy, ale pierwsze podzielenie, drugie, trzecie. Zwykle pojawiają się bardzo wartościowe efekty dzielenia, powodują, że w tej pamięci mięśniowej zespołu zostaje taka myśl, że to po prostu warto robić, więc z perspektywy czasu nie ma już myślenia, czy to zrobimy, tylko tak naprawdę, kiedy to zrobimy, bo po prostu wiemy, że to po prostu trzeba robić, że to ma sens. I też skojarzenie jest takie, że zrobiliśmy to tyle razy, że zrobimy to z równą łatwością, kiedy przyjdzie kolejna okazja czy konieczność, żeby wykazać się tymi umiejętnościami. Kuba: I pokuszę się o taką szpileczkę, że wyzwanie z czasochłonnością dzielenia, szczególnie przecenia czy niepotrzebnie uwypukla ta grupa, która tego dzielenia nie robi. Czyli tutaj jest pewnego rodzaju obietnica osoby, które realizują dzielenie rutynowo, po prostu uważają to za nieodłączną część pracy, robią to dosyć płynnie i nie robią z tego niepotrzebnego szumu. Jacek: Ostatnie wyzwanie, które chcemy pokryć w dzisiejszym odcinku, to mentalność, niech ktoś podzieli. Czyli jest to sytuacja, w której nie do końca wiadomo, kto powinien się zabrać za dzielenie. Może i czujemy, że dobrze by było podzielić, ale to na pewno nie powinniśmy robić my. To powinni zrobić oni, albo to powinien zrobić ktoś. Jeżeli więcej osób w organizacji pomyśli w ten sam sposób, odrzucając trochę tę rękawicę pod tytułem wezmę i zrobię, to może się okazać, że czas sobie będzie płynął, co jest nieuniknione i po prostu zaczniemy pracę z tym, co mamy, czyli będziemy pracować z projektem w takim stanie, jaki jest, bez podziału. Jakie mamy pomysły na to, żeby sobie z tą mentalnością poradzić? Kuba: Pierwsza praktyka, chociaż nieatakująca problemu wprost, to podział na poziomie całego portfela. Mówię, że nie atakuję to wprost, bo to nie rozwali tej mentalności, że ktoś inny powinien podzielić, a w pewnym sensie nawet wręcz właśnie rekomenduję, żeby faktycznie ktoś inny podzielił, ale mam tu na myśli to, że jednym z problemów tego takiego przytłoczenia albo potrzeby, żeby ktoś podzielił, jest właśnie ta perspektywa, że często do zespołów wykonawczych, czy takich zespołów produktowych, projektowych trafia coś, co jest bardzo dużych rozmiarów i to tak z góry zdeterminowane, czy z góry zdefiniowane w taki sposób, że ten podział nie jest prosty. Więc tutaj mocno rekomenduję, by to na poziomie portfela, czy produktu, czy Road mapy, czy całego portfela projektów, jeśli tak to funkcjonuje w twojej organizacji, zastanowić się, czy by tego podziału jednak w jakimś sensie, albo nie wymusić, albo chociaż propagować jako dobrą praktykę. Bo wtedy, jeśli do zespołu trafi coś, co jest mniejszą cząstką, jakimś mniejszym etapem projektu, mniejszym wycinkiem celu, albo realizacją tylko jednego z najważniejszego celu spośród kilku, które dana inicjatywa pierwotnie miała realizować, to ten podział w tym zespole już konkretnym będzie trochę prostszy. Więc ta mentalność niech ktoś podzieli, moim zdaniem może m.in. częściowo bazować na tym, że zespół jest konfrontowany z trochę za dużymi elementami i rozwiązaniem na to jest podział na wczesnym etapie, jeszcze tak trochę ponad zespołem, czy na tym etapie takim strategicznym, albo chociaż taktycznym. Jacek: Druga porada to zasada, którą chcemy zaproponować, że warto się na nią umówić w zespole, która brzmi, jak widzisz linię podziału, to zgłaszasz propozycję podziału. Czyli koncepcja, w której jeżeli przechodzi Ci do głowy, jak można coś byłoby podzielić, to po prostu mówisz to. Z czego wynika ta propozycja? Wielokrotnie spotykam się z sytuacją, że obserwuję np. podczas procesu superwizji, jak pracuje konkretny zespół. Ktoś zadaje pytanie, pada pytanie, nikt się nie odzywa. Można odnieść wrażenie, że w zespole nie ma odpowiedzi. Kiedy zagłębić się i porozmawiać na spokojnie z pojedynczymi osobami, albo kiedy zastosujemy inną strukturę, która w lepszy sposób aktywizuje osoby dostępne w zespole, okazuje się, że zespół ma całą masę różnych pomysłów, bo tylko z jakichś powodów się tymi pomysłami nie dzieli. Zasada, którą tutaj proponujemy, ma na celu zbudowanie śmiałości w ludziach. Na zasadzie uprościmy sobie życie, jeśli ktoś zobaczy fajny, sensowny sposób podziału, to się w danym momencie odezwie. Brzmi to banalnie, ale wiem z doświadczenia, że czasem pojedynczy sygnał, impuls, komentarz potrafi uruchomić bardzo fajną zmianę w zespole. Zdecydowanie do umówienia się na takie proaktywne działanie rekomendujemy. Kuba: Trzecia, ostatnia porada w tym wyzwaniu to kształtowanie przez management konieczności dzielenia. To dzielenie musi być oczekiwane, czyli członkowie zespołu. Jeśli wprowadzili tę zasadę Jacka, to powinni być za nią doceniani. Jeśli jej nie wprowadzają albo zasłaniają się, że idzie, jak idzie, albo postępów nie ma, albo ryzyka projektowe się ziściły, bo nie podzieliliśmy, to powinien być wstęp do bardzo poważnej rozmowy o tym, że to jest problem, bo jako management organizacji, czy jako Product manager, czy Project manager, czy jakiś manager strukturalny, hierarchiczny, wszyscy wymagają tego, żeby to dzielenie miało miejsce. Warto postawić dzielenie jako oczekiwanie, dawać feedback, jeśli to dzielenie następuje, dawać feedback, jeśli nie następuje. Też wspierać pomysły na podział, zwłaszcza takie bardziej odważne, wiążące się też z zahaczeniem o aspekty wyższego poziomu biznesowe, czy związane ze zrozumieniem celu. Wszystko to warto propagować. I przez odwrotność też powiem, nie doprowadzać do sytuacji, w której zespół ma poczucie, że ma zablokowaną możliwość dzielenia. Mam na myśli takie jakieś wytyczne czy jakieś stawianie pewnych spraw, że na przykład wszystko musi być wdrożone jako całość, co było przedmiotem innego wyzwania, czy jakieś inne rodzaje blokerów albo komunikatów, które powodują, że zespół nie wierzy w efekty pracy przyrostowej i nie widzi w związku z tym sensu dzielenia. Jacek: Na koniec kilka myśli, którymi chcemy się podzielić zamiast takiego klasycznego podsumowania. Dzielenie pracy na mniejsze kawałki to zawsze dobry pomysł. Jeszcze nie spotkałem zespołu, który byłby zawiedziony efektami dobrze przeprowadzonego dzielenia. Kuba: Dzielenie jest superpraktyką. Analogicznie do tego jak o żywności mówi się superfood. Daje masę korzyści na wielu poziomach i jest jednym z fundamentów efektywności zespołów. Jacek: Warto kreować kulturę pracy wspierającą dzielenie pracy na mniejsze części i aktywnie mierzyć się z ewentualnymi wyzwaniami, z takimi aktywnościami. Kuba: Jeśli mierzysz się w swojej organizacji z wyzwaniami związanymi z dzieleniem, tymi, które wymieniamy albo innymi, skorzystaj z naszej oferty wsparcia konsultacyjnego. W Twoim konkretnym kontekście pomożemy przemyśleć dany temat albo wskazać konkretne rozwiązania z naszego wieloletniego doświadczenia. Sprawdź całość oferty na 202procent.pl/konsultacje. Jacek: Ja również polecam się odezwać do nas. Natomiast notatki do tego odcinka, artykuł, transkrypcja oraz zapis wideo znajdziesz na stronie porzadnyagile.pl/139. Kuba: I to by było wszystko na dzisiaj. Dzięki, Jacek. Jacek: Dzięki, Kuba. I do usłyszenia wkrótce. ________ To była pełna transkrypcja odcinka podcastu Porządny Agile. Dziękujemy za lekturę!The post Wyzwania w dzieleniu projektów na mniejsze części first appeared on Porządny Agile.
Tässä jaksossa paljon kiitosta kerännyt vieras tekee uusinta visiitin ja käymme läpi mikä on levollisen mielen apu parisuhteessa, seksuaalisessa nautinnossa ja omassa hyvinvoinnissa. Mitä ajatella mindfulnessista ja meditaatiosta jos tuntuu, että ne eivät ole oma juttu? Mikä on mindfulnessin ja hyväksyvän läsnäolon merkitys ihmisen hyvinvoinnille? Mikä on tärkein seksitaito? Mitä konkreettisia ja arkisia keinoja on auttaa mieltä pysymään levollisena? Miten levollinen mieli ja mindfulness auttavat parisuhdetta ja seksuaalista nautintoa? Miten hermoston tasapaino vaikuttaa hyvinvointiin ja seksuaalisuuteen? Miten tuoda läsnäolotaitoja parisuhteeseen ja yhteiseen arkeen? Näitä ja muita aiheen teemoja jaksossa kanssani käy läpi Erityistason seksuaaliterapeutti (NACS) ja Mindfulness-ohjaaja Karoliina Kruuna.LinkitOptimal Performance- Hyvinvointiluennot ja verkkovalmennukset: https://www.optimalperformance.fi- Kuntosali ja valmennuskeskus, Helsinki: https://www.opcenter.fiKaroliina Kruuna- Edellinen jakso: https://open.spotify.com/episode/0jnfxn3k1ocWnJYBcC3QPb?si=9556b71a178549bd- IG: https://www.instagram.com/karoliinakruuna- IG: https://www.instagram.com/gottmaninstitute- Kotisivu: https://www.uudenelamanvarit.fi/- Podcast: https://open.spotify.com/show/5bNcijRNECUUlQ9AZJvqYv?si=e3e0a312156d4136
Decyzja Rady Warszawy o sprzedaży działki przy ul. Okopowej 78 – przedwojennego majątku spółki Temler i Szwede – uruchomiła lawinę oskarżeń o powrót „dzikiej reprywatyzacji”. Mimo sprzeciwu części radnych i trwających od dekad roszczeń spadkobierców, miasto przygotowuje przetarg na nieruchomość, której wartość może przekroczyć 300 mln zł.W Poranku Radia Wnet głos zabrali ci, których ta historia dotyczy najbardziej: Karolina Temler-Urbańska, jej mąż Adam Urbański oraz Jan Temler, żyjący w USA spadkobierca właścicieli garbarni.Jan Temler przypomniał, że warszawska garbarnia ma ponad 200-letnią historię. Założył ją na początku XIX wieku Jan Temler, który przyjechał do Polski z Saksonii. Z czasem fabryka stała się jednym z ważnych przedsiębiorstw stolicy, a rodzina mocno wrosła w polskie życie publiczne. Po wojnie fabryka była zniszczona, ale rodzina zdecydowała się ją własnym wysiłkiem odbudować.Moi rodzice zdecydowali razem z zarządem firmy: odbudujmy, bo ona była kompletnie zniszczona. I oni włożyli wielki wysiłek, żeby odbudować i zaczęła ruszać właśnie z tymi 35 ludźmi tam– wspominał Jan Temler.Mimo że garbarnia zatrudniała poniżej 50 osób, a więc – zgodnie z prawem – nie podpadała pod dekret Bieruta, została upaństwowiona. Rodzinny adwokat pisał do władz, wskazując, że „firma ma mniej niż 50 ludzi, czyli nie podlega dekretowi Bieruta”, ale – jak mówił Temler – „to było w ogóle zignorowane”. Ojciec został usunięty z fabryki dopiero po tym, jak z pamięci odtworzył technologie garbowania skór i umożliwił państwowej już garbarni dalsze funkcjonowanie.Jak on to wszystko spisał, ułożył, podał im, żeby firma mogła pracować, oni to zauważyli i powiedzieli, no teraz my jego nie potrzebujemy. Po prostu wyrzucili go na bruk– opowiadał.Po 1989 roku rodzina uwierzyła, że wolna Polska naprawi powojenną krzywdę. Jan Temler mówił, że zwrócili się wtedy „do najróżniejszych miejsc” – od władz miasta po ambasadę – licząc na zwrot majątku albo uczciwe rozliczenie.Polska zrobiła się wolnym krajem i uważałem, że prawodawstwo będzie sprawiedliwe. (…) Miasto odpowiedziało, że nie mamy prawa nic się upominać, ponieważ to była spółka, a nie prywatna własność. Co było nieprawdą, bo późniejsze działania sądowe wykazały, że mamy prawo– zaznaczył. Przypomniał też wojenną rolę fabryki: zatrudnianie ludzi z AK pod przykrywką legalnej pracy, dawanie im kart pracy, które ratowały przed wywózką.„Łowcy roszczeń”, kurator i likwidacja spółki 1 styczniaKarolina Temler-Urbańska opowiedziała o najnowszym rozdziale historii – o próbie reaktywacji spółki i o tym, jak w jej otoczeniu pojawili się „pomocnicy”, którzy w rzeczywistości działali przeciwko rodzinie.Moja walka zaczęła się 10–15 lat temu, kiedy dowiedziałam się o nieuczciwych zamiarach ludzi, którzy próbowali nam pomóc. (…) Zapewniali nas, że pomogą nam w odzyskaniu fabryki, majątku. Niestety, ostatecznie okazało się, że byli to ludzie, którzy próbowali nas oszukać i przez wiele lat zwodzili naszą rodzinę– mówiła.Po zablokowaniu działań „łowców roszczeń” pojawił się kurator Skarbu Państwa. To on – jak wynika z relacji Temler-Urbańskiej – miał doprowadzić do kluczowego zwrotu.Kurator, pracownik Skarbu Państwa, zwołał walne zgromadzenie i na podstawie kilku akcji wyciągniętych z archiwum (…) postanowił zwołać walne zgromadzenie– relacjonowała.Przez miesiące budował zaufanie rodziny, polecając zaprzyjaźnioną mecenas.Zapraszał mnie na spotkania, zapraszał mnie do restauracji, do kawiarni. Przyjeżdżał nawet do mnie do domu, pracownik Skarbu Państwa. I namawiał mnie, żebym podjęła współpracę z jego prawnikiem, który na pewno nam pomoże– opowiadała.Później okazało się, że ta prawniczka ma sprawy karne, a szkody z jej udziałem sięgają „około 18 milionów złotych”. Gdy sąd wydał prawomocną, korzystną dla Temlerów decyzję o prawie do akcji spółki, prawniczka zniknęła, kurator przestał odbierać telefony, a spółkę… zlikwidowano.Kurator również przestał odbierać ode mnie telefon i postanowił zlikwidować spółkę. (…) 1 stycznia 2016 roku– podkreśliła Karolina Temler-Urbańska.Miasto milczy, przetarg ruszaAdam Urbański opisał najnowszy etap sprawy: korespondencję z miastem, odwołania i kulisy listopadowego głosowania Rady Warszawy.Badaliśmy już wtedy, sprawdzaliśmy codziennie prawie internet, co się dzieje z fabryką. (…) Niedawno w styczniu w tym roku dostaliśmy wiadomość od miasta. Takie pytanie, kto jest naszym obecnym mecenasem. Mieliśmy nadzieję, że miasto w końcu chce z nami negocjować– mówił.Zamiast tego przyszła odmowa z ratusza, a odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i wojewody wciąż pozostają bez odpowiedzi. Rodzina o całej sytuacji dowiaduje się… z dyskusji na Radzie Miasta.Bardzo ciekawa historia wydarzyła na tej Radzie Miasta Warszawa 20 listopada, bo pan dyrektor biura dekretowego (…) z dumą mówił, że już otrzymali 17 listopada decyzję z Samorządowego Kolegium Odwoławczego, odmowną oczywiście. To ja mam pytanie, dlaczego w takim razie 13 i 14 listopada, skoro odbyło się pierwsze i drugie czytanie tej uchwały, w uzasadnieniu jest powiedziane, że nie ma roszczeń, skoro nie wiedzieliście jeszcze o tej odpowiedzi– pytał Urbański, domagając się wyjaśnień.Karolina Temler-Urbańska mówiła już nie tylko jako prawnuczka założycieli garbarni, ale także jako obywatelka, która czuje, że państwo po raz kolejny sięga po własność jej rodziny.Mam taki apel do prezydenta Rafała Trzaskowskiego, aby odsłuchał moje przemówienie. (…) Może pan nie jest świadomy, co pana urzędnicy podpisują. My nie chcemy blokować tej sprzedaży. My chcemy, żeby miasto sprzedało tę działkę, żeby ta fabryka nie stała w takim stanie, w jakim stoi. Natomiast chcemy, aby miasto się z nami rozliczyło. My mamy 24 proc. udziałów tej spółki. To się nam prawnie należy– powiedziała.Szanowny Panie Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej Karolu NawrockiDziś publikuję mój osobisty apel do Pana.Walczę o sprawiedliwość dla mojej rodziny i o odzyskanie tego, co zabrano niesłusznie.Proszę tylko o jedno — o wysłuchanie mnie.@NawrockiKn @MartaNawrockaFP… pic.twitter.com/Q6CrTa0tcW— KarolinaTemler (@TemlerKarolina) November 23, 2025Podkreśliła, że są jedynymi spadkobiercami, co potwierdzają archiwa, a akcje innych akcjonariuszy zostały umorzone. Mimo to w głosowaniu Rady jej głos – jak mówi – został zignorowany.Czuję, że jest to kradzież po raz enty naszego majątku, zaczęło się dekretem Bieruta, po czym teraz w państwie prawa okazuje się, że jesteśmy… ja mam wrażenie, jakbym była w czasach PRL-u– stwierdziła.
Poseł Konfederacji Sławomir Mentzen może stracić immunitet za odpalenie rac na Marszu Niepodległości. Radosław Fogiel z PiS uważa, że zakaz wprowadzono, "żeby w jakiś sposób szykanować uczestników marszu", a jego złamanie "to wykroczenie". - Jeżeli komuś przyjdzie do głowy, żeby za wykroczenie próbować odbierać posłom immunitety, to już będziemy mieli do czynienia z kompletnym cyrkiem - powiedział na antenie Polskiego Radia 24.
Castelli, Mercatini e Mieli: l'Italia tra storia e gusto.In questa puntata di #ViaggiandoEMangiando, vi abbiamo accompagnato in un viaggio che celebra la storia, la magia dell'Avvento e le eccellenze enogastronomiche!Siamo partiti dalla provincia di Brescia, tornando indietro nel tempo tra Case Museo, Castelli e Borghi che raccontano storie secolari.Ci siamo poi diretti in Alto Adige, dove a Soprabolzano è nato l'Hotel Bella Posta, una nuova perla di ospitalità.La nostra attenzione si è focalizzata sull'atmosfera natalizia: a Bolzano, torna il tradizionale e attesissimo Mercatino di Natale, e la città si prepara a far festa con luci e delizie.E abbiamo celebrato un altro tesoro del territorio: i mieli dei prati dei Monti del Matese, che sono diventati Presidio Slow Food, simbolo di genuinità.Infine, un tuffo nel mondo del vino con la sostenibilità come protagonista: Caiarossa celebra 20 anni di certificazione biodinamica, ribadendo il vino come manifesto di sostenibilità.E Ampeleia ci ha regalato una grande novità, presentando i due nuovi Cru, "16 File" e "30 File", espressioni uniche di un territorio.Un'esplorazione che ha unito la bellezza della storia, la magia dell'Avvento e la passione per il grande vino italiano! Non perdetevi questa puntata ricca di emozioni!Diventa un supporter di questo podcast: https://www.spreaker.com/podcast/viaggiando-e-mangiando--3286496/support.
O egzorcyzmach opowiada Szymon Piegza - dziennikarz i autor książki „Mieli nas za opętanych. Historie nadużyć egzorcystów”. Książka Szymona Piegzy: https://www.empik.com/mieli-nas-za-opetanych-historie-naduzyc-egzorcystow-piegza-szymon,p1655505418,ksiazka-p?mpShopId=0&pc=g&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=20564947572&utm_id=20564947572&utm_term=empik_ksiazka&gclsrc=aw.ds&gad_source=1&gad_campaignid=20574703813&gclid=CjwKCAiA2svIBhB-EiwARWDPjnLnfi5xOAICbb35y8VDAz-t6t3CNrs7OtpDx1Z6h-ivINLP5pdlzRoCfMAQAvD_BwE---„7 metrów pod ziemią” to internetowe wywiady o tematyce społecznej. Rozmawiam z ciekawymi ludźmi - konkretnie i bez zbędnych dygresji. Mój cel? Wydobyć z rozmówców prawdę, na którą nie zdobyliby się w telewizyjnym studiu. Rafał Gębura.Oprawa muzyczna: Dawid „Shimz” SchiemannOprawa graficzna: Andrzej Wąsik
Kirjailija ja kolumnisti Raisa Omaheimon mukaan köyhyyden ja heikentyneen mielenterveyden yhteyttä ei tunnisteta Suomessa riittävän hyvin.Jaksossa puhutaan toimeentulo-ongelmista, eriarvoisuudesta ja köyhiä ihmisiä syyllistävistä puhetavoista. Omaheimo puhuu myös keskiluokkaisesta normista ja köyhyyteen liittyvästä häpeästä.Podcastissa käsitellään myös MIELI ry:n toteuttamaa kyselyä, jossa selvitettiin taloushuolista johtuvaa kuormitusta.Haastattelijana toimii MIELI ry:n asiantuntijapsykologi Julia Sangervo.Lue lisää: mieli.fi/talouskysely00:00 Esittely01:20 Millaisia kokemuksia Raisa Omaheimolla on köyhyydestä ja miten hän näkee köyhyyden?09:49 Köyhyys on yleistynyt viime aikoina: mitä ajatuksia se herättää?13:30 Tuloksia MIELI ry kyselystä, jossa selvitettiin taloushuolien ja heikentyneen mielenterveyden yhteyttä.19:09 Ymmärretäänkö köyhyyden ja mielenterveyden yhteyttä riittävän hyvin?26:50 Talouskriisit lisäävät tutkimusten mukaan itsemurhakuolleisuutta34:58 Toimeentulo-ongelmat voivat estää hakeutumisen mielenterveyden hoitoon
Tähän jaksoon sain vieraaksi tuoreen kirjailijan pohtimaan vaativan mielen ihmeellistä maailmaa. Käymme läpi mm. miten pidetään "paketti kasassa" vaativassa ja kiireisessä arjessa? Mihin tarpeeseen Vaativa mieli -kirja haluttiin kirjoittaa? Millaisia väärinymmärryksiä vaativaan mieleen usein liitetään? Mistä syntyy ihmisen tarve vaatia itseltään jotain? Mistä aineksista vaativuus rakentuu? Miten löytää tasapaino vaativuuden ja armollisuuden välille? Miten kohdistaa vaativuus oikeaan suuntaan niin, että saavutetaan omat tavoitteet? Milloin vaativuus on hyvästä ja mitkä ovat kovan vaatimustason edellytykset? Miten käsitellä pettymyksiä jos asetettuja tavoitteita ei saavuta? Miten vaativuus käännetään positiiviseksi asiaksi niin, että se kirittää hyvällä tavalla meitä? Näitä ja muita aiheen kysymyksiä kanssani pohtii urheilupsykologi ja psyykkinen valmentaja Jaana Blom.LinkitOptimal Performance- Hyvinvointiluennot ja verkkovalmennukset: https://www.optimalperformance.fi- Kuntosali ja valmennuskeskus, Helsinki: https://www.opcenter.fiJaana Blom- Kirja: https://atena.fi/kirjat/vaativa-mieli- Kotisivu: https://www.jaanablom.fi/- IG: https://www.instagram.com/jaana_blom/
W rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości prof. Jan Żaryn przypomina, że ponowne zaistnienie naszego kraju na mapie to był cel uznawany nie tylko przez wąskie elity, ale cały Naród.
Mieliśmy w tej kolejce Premier League kontrowersje sędziowskie, anulowane bramki, wpadki czołowych drużyn i kilka hitów! Manchester City deklasuje Liverpool, Arsenal gubi punkty z Sunderlandem, a Tottenham i Manchester United zapewniają nam szalony mecz. No i ważne pytanie - czy 6 punktów to dużo? Zapraszamy! STADIONY ŚWIATA W TWOJEJ KIESZENI!
Często słyszymy: „rób dobrze swoją robotę, a klient sam przyjdzie”. Moim zdaniem to nieprawda. Jakość sama w sobie nie wystarcza, jeśli brakuje dwóch innych rzeczy – terminowości i komunikacji.W tym odcinku opowiadam historię znajomych, którzy zamówili kuchnię u renomowanej firmy. Mieli obiecaną jakość premium, piękne projekty, świetne materiały – a mimo to dziś żałują, że nie poszli do Ikei. Dlaczego? Bo zawiodła komunikacja i terminy.Tłumaczę, dlaczego lepiej dowieźć 90% projektu na czas niż 100% po terminie, jak opóźnienia niszczą reputację, i czemu cisza w relacji z klientem jest gorsza niż błąd.Pokazuję też, jak to wszystko przekłada się na marketing – szczególnie przy kampaniach, które muszą być gotowe na konkretne okazje, jak Black Friday czy Walentynki.Na koniec zostawiam Ci trzy myśli:1️⃣ Jakość nie wystarczy.2️⃣ Terminowość i komunikacja budują reputację.3️⃣ Lepiej dowieźć dobrze dziś, niż idealnie za miesiąc.Jeśli chcesz rozwinąć temat komunikacji z trudnymi klientami – polecam też odcinek nr 36.
Baltarusijos vadovas Aliaksandras Lukašenka sienos su Lietuva uždarymą pavadino beprotiška afera. Lietuvos Vyriausybė nusprendė mėnesiui uždaryti sieną su Baltarusija, tačiau palikti išimtis daliai keliaujančiųjų. Sprendimas priimtas po to, kai praėjusią savaitę Lietuvoje keturis kartus teko uždaryti oro uostus – dėl rūkalams gabenti naudojamų kontrabandinių balionų. Kiek apie šią situaciją diskutuojama Baltarusijos viešojoje erdvėje?Sveikatos ministerija svarsto idėją, kad, pradėjus mokamą gydymą, gydytojas specialistas nebeturėtų galimybės paciento nukreipti į nemokamą gydymą, Ministrė sako, šiuo metu vertinama, kaip toks pakeitimas padėtų trumpinti eiles. Mieli klausytojai, ką jūs manote apie svarstymus, kad pradėjus mokamą gydymą, gydytojas specialistas nebeturėtų galimybės paciento nukreipti į nemokamą gydymą?Artėjant mokinių rudens atostogoms, iš anksto keliones įsigijusios šeimos nerimauja dėl būsimų atostogų. Praeitą savaitę dėl iš Baltarusijos atskridusių kontrabandinių balionų ir kelis kartus laikinai uždarytos oro erdvės buvo paveiktos dešimčių tūkstančių žmonių kelionės. Kelionių organizatoriai sako, kad dėl force majeure aplinkybių keleiviams kompensacijos nepriklauso, bet rūpyba jiems turi būti užtikrinta.Vilniaus oro uosto darbą trikdant kontrabandiniams balionams skrydžiai iš Vilniaus ar į Vilnių nukreipiami į Kauną, Palangą, Rygą ar Varšuvą. Šiaulių meras klausia, kodėl šiame sąraše nėra Šiaulių, kurie taip pat turi oro uostą? Jis savo facebooko profilyje parašė: drįstu priminti, jog yra ir Šiaulių oro uostas. Kodėl reikia skristi į Rygą? Pinigus būtų galima palikti Lietuvoje? Oro uostas yra Lietuvos valstybės turtas. Tai saugiausias Lietuvos oro uostas.Buvęs ambasadorius JAV, ES ambasadorius Rusijoje, ir Lietuvos užsienio reikalų ministerijai vadovavęs Vygaudas Ušackas sako, kad naujai formuojami JAV ir Baltarusijos santykiai yra mūsų realybė. Vašingtonas nemato Baltarusijos tik kaip dar vienos Rusijos gubernijos. Pasak jo, Lietuva su sąjungininkais gali ne tik užbaigti tranzitą į Kaliningradą, bet ir jį izoliuoti, nors Rusija labai liguistai ir emocionaliai reaguoja į bet kokius klausimus dėl Kaliningrado srities – ištraukia iš „Svarbaus pokalbio“.Ved. Rūta Kupetytė
"Pan Marcin Horała mówi, że był wkurzony na tę sprawę. To nie jest moim zdaniem wystarczające zajęcie się sprawą" - tak Adam Szłapka z Koalicji Obywatelskiej odpowiedział w Porannej rozmowie w RMF FM na słowa byłego pełnomocnika rządu ds. CPK dotyczące ujawnionej przez WP kontrowersyjnej sprzedaży działki. "Mieliśmy do czynienia z rządem dwutygodniowym, którego celem było podomykanie różnych przekrętów Prawa i Sprawiedliwości. Tutaj mamy grubą sprawę - w 24 godziny 160 hektarów, takie rzeczy się nie dzieją" - ocenił rzecznik rządu.
Są zbrodnie, które wstrząsają sumieniami. Zbrodnie, które na zawsze zmieniają postrzeganie zła. I są historie, które, raz usłyszane, pozostają w pamięci na zawsze. Ta jest jedną z nich. To opowieść o niewyobrażalnej stracie, o śledztwie, które zmroziło krew w żyłach nawet najtwardszych policjantów i o złu, które przybrało najbardziej niewinną z masek, twarz dziecka…
/Współpraca reklamowa/O polskim boomie na hiszpańskie nieruchomości opowiada Agnieszka Kapuza, właścicielka agencji nieruchomości na Costa Blanca. Partnerem odcinka jest Home Pandora
Byli naprawdę słodką parą. Ona - śliczna blondynka o pięknym uśmiechu. On - przystojny futbolista, właśnie zaczynał studia… Mieli przed sobą całe życie. Mogli zawojować świat. Tak się jednak nie stało…..
Krucjaty to wyprawy rycerzy chrześcijańskich. Takich rycerzy nazywa się krzyżowcami bo naszywali sobie krzyże na ubrania. Krucjat było wiele, my jednak skupimy się dzisiaj na pierwszych trzech, bo są one najważniejsze. Wszystkie krucjaty odbyły się w okresie, który nazywa się średniowieczem.Kiedy rozpoczęło się średniowiecze?Zachodnie cesarstwo rzymskie upadło w 476. Niektórzy wolą rok 500 jako początek średniowiecza, bo łatwiej go zapamiętać. A jak długo trwało średniowiecze? Średniowiecze trwało jakieś 1000 lat. Jeżeli się zaczęło w 500 roku to skończyło się w 1500. Cesarstwo rzymskie podzieliło się na dwie części, ta część zachodnia upadła w 476, a ta druga wschodnia część prawie 1000 lat później w 1453. Ponieważ za początek średniowiecza wielu uznaje upadek zachodniego cesarstwa więc za koniec uznają upadek drugiej części czyli wschodniego cesarstwa bizantyjskiego. Ale inni wolą np. rok 1492, w którym odkryto Amerykę. Historycy się o to kłócą, która data jest poprawna, wy możecie zapamiętać, że średniowiecze zaczęło się w roku 500, a skończyło w roku 1500. Przez te tysiąc lat wydarzyło się wiele rzeczy. My dzisiaj będziemy mówić o historii Ziemi Świętej. Tak chrześcijanie nazywali tereny wokół Jerozolimy.Co się działo z tym miastem przez te 1000 lat średniowiecza? W roku 500 gdy zaczynało się średniowiecze w Jerozolimie oraz w Ziemi Świętej mieszkali chrześcijanie. Jednak w 638 roku miasto to zdobyli muzułmanie. O Islamie mówiliśmy w odcinku 123. Chrześcijanie chcieli jednak dalej chodzić na pielgrzymki do Jerozolimy aby zobaczyć miejsce, gdzie został pochowany Jezus. Muzułmanie przez długi czas im na to pozwalali. Jednak w XI wieku zaczęli napadać na pielgrzymów. Wtedy papież Urban II zwołał synod w Clermont we Francji. Synod to takie spotkanie.Na tym synodzie w 1095 papież zachęcił chrześcijan aby odebrali muzułmanom Ziemię Świętą.Co udało się zdobyć krzyżowcom? Chrześcijańscy rycerze, których nazywa się krzyżowcami zdobyli najpierw miasto Edessę, później Antiochię, potem Jerozolimę, a na koniec jeszcze Tripolis.Jak spojrzycie na mapę, to prawie wszystkie te królestwa znajdują się przy Morzu Śródziemnym. Księstwo Antiochii, Hrabstwo Trypolisu oraz Królestwo Jerozolimskie miały dostęp do morza. Tamtędy mogli przybywać inni rycerze chrześcijaństcy. Jedynie hrabstwo Edessy leżało dalej i nie miało dostępu do Morza Śródziemnego.Po pierwszej krucjacie powstały te cztery państwa chrześcijańskie. Dlaczego więc mniej więcej 50 lat później wyruszono na drugą krucjatę? Rycerze postanowili wyruszyć na drugą krucjatę gdy usłyszeli, że upadło Hrabstwo Edessy. To państwo nie miało dostępu do morza. Na drugą krucjatę oprócz mężczyzn wyruszyła także kobieta.Zaraz obok Hrabstwa Edessy znajdowało się Księstwo Antiochii. W Księstwie Antiochii rządził stryj Eleonory Akwitańskiej. Co to znaczy stryj? Stryj to brat ojca, dzisiaj się mówi wujek. Eleonora chciała pomóc swojemu stryjowi, księciu Antiochii. Jej mąż był przeciwny temu. Z tego powodu Eleonora pokłóciła się ze swoim mężem królem Francji. Z Ziemi Świętej popłynęli na osobnych statkach do Rzymu. Tam papież starał się ich pogodzić Eleonorę i jej męża. Ostatecznie ich małżeństwo zostało unieważnione i Eleonora wyszła za mąż za króla Anglii.Dlaczego rozpoczęto trzecią krucjatę? Wszystkich muzułmanów zjednoczył Saladyn. Zaatakował on i zdobył Jerozolimę. Dowiedzieli się o tym władcy w Europie i postanowili odbić to miasto.Kto wyruszył na trzecią krucjatę? Wyruszyło trzech władców: król Anglii Ryszard Lwie Serce, król Francji Filip II August oraz cesarz niemiecki Barbarossa. Niestety cesarz nie dotarł do ziemi świętej. Był ubrany w ciężką zbroję i wpadł do rzeki. Król Francji Filip II August i król Anglii Ryszard razem oblegali miasto Akkę. Później jednak król Francji się zniechęcił. Aby odbić Jerozolimę wyruszył sam Ryszard Lwie Serce. Król Anglii pokonał wojska muzułmanów w bitwie pod Arsuf, a później także pod Jaffą.Gdyby Ryszard został w Ziemi Świętej być może pokonałby Saladyna i odbił Jerozolimę. Jednak w Anglii pozostał jego brat Jan bez Ziemi, który zaczął spiskować. Król Anglii musiał więc też wrócić do kraju. Wcześniej jednak zawarł pokój z Saladynem. Jerozolima pozostała w rękach muzułmanów, ale chrześcijanie mogli tam pielgrzymować bez przeszkód.Dlaczego I krucjata się udała, a II i III nie? Gdy krzyżowcy wyruszali na pierwszą krucjatę byli zjednoczeni, a muzułmanie byli podzieleni. Później się sytuacja zmieniała. Podczas trzeciej krucjaty muzułmanie byli zjednoczeni pod wodzą Saladyna.Dzisiaj omawialiśmy jedno z najważniejszych wydarzeń w średniowieczu. Podczas Pierwszej Krucjaty odważni chrześcijanie zdobyli Jerozolimę. Po tym wielkim zwycięstwie, założyli cztery małe królestwa. Gdy muzułmanie odzyskali jedno z nich, Hrabstwo Edessy, wyruszyła Druga Krucjata. Niestety, nie była ona tak udana. W końcu, gdy muzułmanie zdobyli samą Jerozolimę, rycerze z Europy wyruszyli w kolejną, Trzecią Krucjatę, żeby odzyskać Święte Miasto. Nie udało im się. Jerozolima była w rękach krzyżowców, czyli chrześcijan, przez 88 lat (od 1099 do 1187 roku.Podsumowanie:Co to było średniowiecze?Kiedy zaczęło się średniowiecze?Co się stało z Jerozolimę w średniowieczu?Kto rozpoczął I krucjatę?Dlaczego rozpoczęła się II krucjata?Komu chciała pomóc Eleonora Akwitańska?Co się stało ze stryjem Eleonory, księciem Antiochii?Dlaczego wyruszono na trzecią krucjatę?Kto wyruszył na trzecią krucjatę?Czym się różnia chrześcijanie od muzułmanów?Jaki znak mają muzułmanie?Dlaczego I krucjata się powiodła a II i III nie?Średniowiecze rozpoczęło się około roku 500. Jerozolima była wtedy chrześcijańskim miastem. Jednak 150 lat później zdobyli ją muzułmanie. Początkowo chrześcijanie mogli iść do Jerozolimy na pielgrzymkę. Później jednak muzułmanie zaczęli na nich napadać. Wtedy papież Urban II w 1095 roku wezwał rycerzy do krucjaty czyli odbicia Jerozolimy i Ziemi Świętej z rąk muzułmanów. Rycerze europejscy wyruszyli na I krucjatę i zdobyli Edessę, później Antiochię, potem Jerozolimę, a na koniec jeszcze Tripolis. Powstały 4 królestwa chrześcijańskie. Niestety 50 lat później muzułmanie zdobyli jedno z nich - Edessę i zaczęli zagrażać Antiochii. Księciem Antiochii był stryj Eleonory Akwitańskiej. Wyruszyła ona wraz ze swoim mężem królem Francji na II krucjatę. Niestety pokłócili się i wrócili do Francji. Wuj Eleonory zginął. Wtedy ona rozwiodła się z królem Francji i wyszła za mąż za króla Anglii. Urodziła mu ośmioro dzieci, z których najsłynniejszy był Ryszard Lwie Serce. Gdy muzułmanie zdobyli Jerozolimę wyruszył on na III krucjatę. Mieli mu pomagać król Francji i cesarz Barbarosa, ale ostatecznie Ryszard musiał sam walczyć z wodzem muzułmanów Saladynem. Na koniec i on musiał wrócić do Anglii bo jego brat Jan bez Ziemi chciał mu odebrać koronę. Chrześcijanom udało się odbić Jerozolimę na prawie 100 lat. Później jednak ponownie zdobyli ją muzułmanie.Ten odcinek zawiera uproszczoną historię.
Jakso sisältää mainososuuden BookBeatin kanssa.Jaksossa käsittelen mustavalkoista ajatteluani, pohdin onko Susijengin maskotti Suomen kovin ja kerron ajatuksista ennen lähestyvää maratonia. Koodilla tomas60 uudet käyttäjät saavat kokeilla 60 päivää BookBeatiä maksutta.Lunasta etukoodi täältä: https://www.bookbeat.com/fi/tomas60 Koodilla tomas palaavat asiakkaat saavat kokeilla 60 päivää BookBeatiä maksutta. Palaavien asiakkaiden koodi on voimassa 16.9. asti. Lunasta etukoodi täältä: https://www.bookbeat.com/fi/tomas Host: Tomas GrekovPalaute: @tomasgrekov (Instagram)
Donald Trump nie przyjąłby Polski do NATO? Według niego Rosja i ZSRR miały rację, protestując przeciwko rozszerzaniu Sojuszu. Czy można mieć bardziej prorosyjską perspektywę? Zobaczycie dziś także narąbanych Kuleszę, Bortniczuka i Mejzę, którzy podczas zakrapianej imprezy śpiewają Barkę. Polska PiS w pigułce. Będzie też o ruskim dronie, który spadł 90 km od Warszawy, oraz o zeznaniach Szopy. I pytanie dnia: czy minister Żurek zamknie Morawieckiego? #IPPTVNaŻywo #polityka #Polska #Trump #Rosja ----------------------------------------------------
L'ultima ora della stagione la passiamo con il nostro compagno di viaggio Paolo Mieli che risponde ai quesiti degli ascoltatori e riavvolge il nastro della stagione politica e internazionale che abbiamo raccontato tutti i giorni insieme.
Trumpas paskelbė tieksiantis ginkluotę Ukrainai ir įvesiantis griežtus antrinius tarifus Rusijai, jei per 50 dienų nesusitars dėl paliaubų.Paaiškėjus, kad dauguma Lietuvos ministrų į komandiruotes skraido tik ekonomine klase, o dalis, ypač kai kelionės ilgos, renkasi verslo klasę, diskutuojama, kokia klase turėtų skraidyti Lietuvos ministrai. Mieli klausytojai, kokia jūsų nuomonė – verslo ar ekonomine klase turėtų skraidyti Lietuvos ministrai?LRT Tyrimų skyriaus turima informacija, nors politinėse diskusijose Lietuvos karinės žvalgybos vadovo pozicija yra vadinama strategine ir kertine Lietuvai geopolitinių pokyčių kontekste, realiausias ir kol kas vienintelis minimas kandidatas tapti naujuoju Lietuvos karinės žvalgybos vadu pulkininkas Mindaugas Mažonas neturi magistro išsilavinimo. Tokio reikalavimo nėra ir Antrojo žvalgybų tarnybų departamento vadovo pareigybės aprašyme, o turėti aukštesnį nei bakalauro universitetinį išsilavinimą pulkininkams bei brigados generolams Lietuvos kariuomenėje tapo privalu tik pernai.Kai praėjusią savaitę į Lietuvos oro erdvę įskrido bepilotis orlaivis „Gerbera“ kilo ne vienas klausimas, kodėl valstybės vadovai buvo nuvesti į slėptuves, tačiau gyventojai nebuvo perspėti apie galimą oro pavojų. Ne vienam kilo klausimas, o kur būtų ėję, jei žinutę apie oro pavojų išties būtų gavę? Gabūt tam reikalingos gyventojų pratybos?Nuo 4 milijonų apyvartos iki 50 milijonų. Tiek per ketverius metus padidėjo rusiško kapitalo prekybos centro „Merė" pardavimo pajamos. Šiame centre periodiškai supaprastintų pirkimų tvarka apsiperka švietimo ir kultūros įstaigos, savivaldybių įmonės, policijos komisariatai. Vieni vadovai sako, kad apsipirkta per klaidą ir už pirkimus atsakingi darbuotojai įpareigoti rusijos kapitalo centre institucijos pinigų daugiau neleisti. Kiti tame nemato nieko blogo.Ved. Rūta Kupetytė
Na pierwszy rzut oka wyglądali jak rodzina idealna. Taka, jaką pokazuje się w reklamach czy sielankowych filmach familijnych. Mieli pieniądze, czworo dzieci i farmę, która stanowiła ich dumę. Z końmi, jeziorem i pięknymi widokami…Jednak za zamkniętymi drzwiami tej luksusowej posiadłości kryło się coś, o czym nikt nie miał pojęcia… Sekret, który miał nigdy nie ujrzeć światła dziennego…..
Adam commends Stern on controlling his road rage. Then plays a a news story of a woman taking a dump on another woman's car. Comedian Liz Mieli stops by and Adam thanks her for pointing out that he has object permanence which is a condition associated with ADD. She explains how we are not responsible for our trauma but we are responsible for doing something about it. Liz also did stand up in Pakistan at a woman's only open mic night. ADAM'S TOUR DATES Kenosha, WI - 6/13-14 W. Palm Beach, FL - 7/25 Hampton, NY - 8/6 Parker, CO - 9/13 Mesquite, NV - 9/19 Port Charlotte, FL - 9/25-27 San Bernardino, CA - 9/28 Bentonville, AR - 10/4 Rutherford, NJ - 11/14-15 Uncasville, CT - 11/20-22 Ticket Links https://www.adamferrara.com/tourdates
What if it's actually your butthole that will lead the revolution? This week, we're getting penetratingly political with writer and podcaster Josh Rivers (Busy Being Black), as we explore the radical legacy of Mario Mieli's Towards a Gay Communism.Here's the thing: Capitalism doesn't just steal your time and money—it also reinforces the gender binary, nuclear families, and heterosexual urges (which are totally normal to have!).It turns out Capitalism is extremely tied up in our sex lives, because our sex lives have economic value. And for that reason, The Big C is terrified of anything that rocks our sexy boats. According to Mieli, eros – ancient Greek for romantic-sexual desire – is a liberating force, which has the power to free us from the constrained categories of "homosexual" and "heterosexual." These "mutilations," as he calls them, only developed to reinforce the gender and sexual "norms" Capitalism needs to survive, the very same ones that keep us reproducing and addicted to respectability.In this time of Globapocalypse, we're all looking for answers as to (a) what has led us here and (b) how we can move forward. It could be that part of the answer is in our pants, so join us this week as we discuss:Eros as substructure: how sex and desire determine with our society's economic logicThe radical nature of anal sex (especially The Gay Version)The capitalist scam of the "nuclear" familyHomo-normativity and the gay betrayal of queer radical MarxistsWe also talk The Italian Job (what I call cruising in Rome), "educastration," "psychonazis," and the emotional dilemma of getting Obama's inauguration date tattooed on one's arm (the solution is to get more tattoos of people doing sex on each other apparently).Fabulous Books To Read:Towards a Gay Communism – Mario MieliOne-Dimensional Queer – Roderick FergusonThe Prophetic Imagination – Walter BrueggemannPleasure Activism – adrienne maree brownYou can follow Historical Homos for more on our Instagram and TikTok, and you should sign up to our newsletter too, if you care about gay people at all.
O cel istnienia Instytutu Pileckiego, nadmierne wydatki jego władz oraz perspektywę zaostrzenia sankcji Unii Europejskiej wobec reżimu Łukaszenki w czwartą rocznicę uwięzienia Andrzeja Poczobuta pytamy Dariusza Jońskiego, europosła Koalicji Obywatelskiej.