Wszyscy w Polsce słyszeli o Szwejku i oglądali Krecika. Południowi sąsiedzi generalnie budzą nad Wisłą sympatię. Mimo to wiedza o Czechach wśród większości Polaków nie jest wielka i zwykle bazuje na stereotypach. Nazywam się Jakub Medek, jestem Czechem i polskim dziennikarzem równocześnie. W swoim autorskim podcaście Czechostacja będę się starał, wraz ze swoimi rozmówcami, przybliżać Czechy i Czechów polskim słuchaczom.

Lepsze drogi i trudne do zrozumienia oznaczenia mąki. Wysokie wieżowce, ambicje i wizje z jednej strony, z drugiej - służba zdrowia jak z trzeciego świata - tak Polskę widać zza jej południowych granic, z Czech.W 114 odcinku Czechostacji o to, jak Czesi postrzegają Polskę, jak się to w ostatnim czasie zmienia i co z Polski jest interesujące dla czeskich mediów pytam Kateřinę Havlíkovą, korespondentkę Czeskiego Radia w Warszawie. W naszej rozmowie jest sporo miejsca na odczucia prywatne i sporo na spostrzeżenia zawodowe.Jest więc chociażby o Polsce, która w Czechach coraz częściej postrzegana jest jako kraj silny, ważny i z wizją. I o tym, że dla czeskich mediów polska polityka jest bardzo interesująca. Co zresztą różni je od mediów z Polski, które zwykle, jeśli zajmują się Czechami, to raczej przez pryzmat stereotypowych ciekawostek.Zahaczamy też o pozdrowienie "dzień dobry" i uśmiech wymieniany z nieznajomym na klatce, jest o knedlikach, pączkach i truskawkach. A także o czeskim kulcie cargo, czyli zachwycie, jaki wzbudzają w przybyszach z południa warszawskie wieżowce.Ale rozmawiamy też o tym, że Czesi wciąż jeszcze mają silne media publiczne, ale już niedługo mogą ich nie mieć. I o tym, jak to jest być w czeskiej kotlinie kobietą.A wszystko to w warszawskim Wrzeniu Świata - w rozmowie, poza nami, występują też czasem chociażby ekspres i mlynek do kawy oraz twarda, bardzo akustyczna piłeczka spadająca ze stołu na podłogę ;)Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Bogumił, Iwo oraz PiotrBardzo Wam dziękuję

Do lat 60. ubiegłego wieku upaństwowione po wojnie zakłady Škoda wypuściły kilka różnych modeli samochodów. Część nosiła swojskie - z dzisiejszej perspektywy, nazwy - chociażby octavia czy felicia. W zasadzie jednak wciąż chodziło o kolejne, coraz dalej idące, niemniej jednak tylko modyfikacje przedwojennego hitu - Škody popular. W 113 odcinku Czechostacji, zarazem trzeciej części opowieści o koncernie Škoda - tym razem poświęconej już wyłącznie jego samochodowej części, Karol Machi z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość opowiada o tym, co zakład z Mlade Boleslavi produkował od II wojny światowej, mniej więcej do połowy lat 60.Jest więc oczywiście o kolejnych inkarnacjach populara - chociażby eksportowanym głównie do Polski tudorze, który, wbrew swojej nazwie, czasem miał i czworo drzwi. Jest też całkiem sporo o pokrętnej logice centralnie planowanej gospodarki - w ramach której ciężarówki Škody produkowała np. Praga, sama Škoda natomiast musiała się zajmować składaniem osobówek Tatry.I o tym, jak mało brakowało a osobowych, cywilnych samochodów z fabryki w Mlade Boleslavi nie byłoby w ogóle. Za to wszystkie armie Układu Warszawskiego używałyby, zamiast radzieckich gazików, czechosłowackiej "Babety". Która swoje imię zawdzięczała - paradoks, antywojennemu musicalowi.O skodzieO pojazdach Laurin i KlementO Tatrze w trzech odsłonach - 1 2 3***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:MarekBardzo Ci dziękuję

Czy można być równocześnie serdecznym przyjacielem Nicolasa Maduro i Donalda Trumpa? Twierdzić, że Unia nie ma przyszłości i apelować jej wzmocnienie i głębszą integrację? Albo utrzymywać, że nie Unia nie powinna dozbrajać Ukrainy, bo to tylko przedłuża wojnę, sprzedając równocześnie Kijowowi produkowaną u siebie broń?Słowacki premier Robert Fico co i rusz udowadnia, że można. Teraz jego otoczenie poszło jeszcze o krok dalej - w ramach walki o tzw. wolność słowa chce dekryminalizować np. zaprzeczanie Holocaustowi czy propagowanie nazizmu. Wszystko to zaś w kraju, który z jednej strony, podczas II wojny światowej był sojusznikiem niemieckiej III Rzeszy, z drugiej odwołuje się do dziedzictwa narodowego powstania, przeciw ówczesnym kolaboracyjnym władzom. Czyli - mówiąc wprost - podkreślający na każdym kroku swój antyfaszyzm obóz rządzący zastanawia się, jak przynajmniej częściowo zrehabilitować rodzimych faszystów. W 112 odcinku Czechostacji politolożka Iwona Jakimowicz Pisarska, profesorka Akademii Marynarki Wojennej wyjaśnia, dlaczego duża część słowackich wyborców sprzeczności w słowach a czasem i działaniach swojego premiera nie dostrzega. Albo, co równie częste, dlaczego nawet jeśli je widzi, to nie mają one dla nich żadnego znaczenia.W rozmowie jest też o słowackich wątkach z śledztwa dotyczącego Jeffreya Epsteina, których, jak dziwnie by to nie brzmiało, jest całkiem sporo i które kosztowały stanowisko jednego z najbliższych doradców premiera Ficy. Pojawia sie też wątek ostatnich sporów między rządem a opozycją o wywłaszczające słowackich Węgrów powojenne dekrety Benesza i o tym, jak teb spory podkopały przyjaźń premierów Ficy i Orbana, sprawiając, że ten ostatni poszedł na skargę do znienawidzonej Brukseli. Przy okazji obaj panowie pokazali, dlaczego cały ten pomysł na rządzoną przez nacjonalistów Europę suwerennych narodów jest równie utopijny, jak komunizm. W rozmowie wielokrotnie odnosimy się do wcześniejszych odcinków Czechostacji, poświęconych słowackiej historii i współczesności. To kilka z nich:O stosunku współczesnej Słowacji do swojej trudnej historiiO tym, dlaczego w narracji słowackiego rządu tak ważne miejsce zajmuje RosjaO Słowackim Powstaniu Narodowym***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Małgorzata, SzymonBardzo Wam dziękuję

W drugiej części rozmowy o historii czeskiego koncernu Škoda dochodzimy do momentu, w którym zaczął zajmować się tym, z czym jest kojarzony przez większość do dzisiaj - czyli produkcją samochodów. A działo się to wszystko w okresie międzywojennym. Właśnie upadek imperium Habsburgów i skurczenie się w związku z tym rynków zbytu wymusiło na koncernie zbrojeniowo-przemysłowym znaczne poszerzenie asortymentu.Tak jak i tydzień temu, tak i teraz przewodnikiem po historii koncernu, którego serce biło w Pilźnie, jest Karol Machi, historyk motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość. Z jego opowieści dowiecie się m.in. o tym, że nim Škoda zaczęła robić Škody, produkowała np. steampunkowe parowe śmieciarki. I że wejście na motoryzacyjny rynek, dzięki przejęciu firmy Laurin i Klement, wcale nie było takie łatwe.Jest też o tym, jak w promocji samochodów spod znaku oskrzydlonej strzały pomógł - powiedzmy - pierwowzór rajdu Paryż Dakar czy wyprawa Rapidem na przylądek Dobrej Nadziei i z powrotem. Zahaczamy też o inwestycje Škoda w przemysł lotniczy i wyjaśniamy, co ta marka ma wspólnego z popularnym Jelczem "Ogórkiem".Zahaczamy też oczywiście o czas niemieckiej okupacji, kiedy to zarząd nad zakładami przejął koncern Reichswerke Hermann Göring a podwozie czechosłowackiego czołgu lekkiego stało się bazą dla przypominającego karalucha niszczyciela czołgów Hetzer.W kolejnej części opowieści, której możecie spodziewać się w najbliższym czasie, ale raczej nie za tydzień, skupimy się na czasach powojennych i samochodach. Chociaż, oczywiście, nie tylko.W rozmowie odnoszę się do wcześniejszych odcinków Czechostacji, które znajdziecie tutaj:O skodzieO pojazdach Laurin i KlementO Tatrze w trzech odsłonach - 1 2 3O bombardowaniach czeskich miast przez AliantówO powojennych wypędzeniach czeskich Niemców***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:MarcinBardzo Ci dziękuję

Pilzno na cały świat rozsławia nie tylko tutejszy browar. Kilkanaście lat po tym, jak Josef Groll uwarzył tu pierwszego pilznera, w mieście powstał też niewielki na początku zakład przemysłowy. Po kolejnych czterech dekadach był on już największą firmą w całym imperium Habsburgów i jedną z większych na całej planecie. Miał własne kopalnie, huty i stalownie, produkował właściwie wszystko - od wyposażeń cukrowni, słodowni i browarów, po potężną morską artylerię. Mowa o założonych przez Emila Škodę Zakładach Škody (Škodovy závody) tudzież Skoda Werke.W 110 odcinku Czechostacji Karol Machi, historyk motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość opowiada obszernie o początkach tego imperium i jego założycielu. Jest więc mowa o skomplikowanej sytuacji językowo-etnicznej ówczesnego Królestwa Czech w którym można było urodzić się w rodzinie niemieckojęzycznej a umrzeć jako Czech, ale można było też na odwrót. Jest o poprzednikach Emila i tym, jakim był szefem dla swoich pracowników. Ale przede wszystkim to opowieść o tym, jak niewielka fabryka stała się wszechstronnym i wszechwładnym imperium a potęgę swoją zbudowała głównie na produkcji broni. W związku z tym, pewne wydarzenia z jej historii zainspirowały nawet jednego z najbardziej znanych czeskich pisarzy do napisania najbardziej chyba znanej z jego książek. I o tym też w 110 odcinku Czechostacji możecie posłuchać.Czego natomiast w tym odcinku nie ma? Ano nie ma w nim nawet jednego słowa o samochodach, z których Škoda znana jest do dzisiaj. Ten rozdział w historii koncernu zaczął się bowiem dopiero po pierwszej wojnie światowej. I o tym okresie Karol też opowie, w kolejnej części poświęconej Škodzie.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Michał, Tomasz JerzyBardzo Wam dziękuję

W Czechach różne surowce mineralne wydobywano właściwie od zawsze. Najpierw krzemienie, potem żelazo i złoto. Prawdziwy surowcowy boom przyniosło średniowiecze, kiedy to ogromne zasoby srebra, połączone z konsekwentną polityką kolejnych władców właściwie zbudowały nowoczesne - jak na tamte czasy - państwo i dały Europie - oczywiście tylko na jakiś czas - jedną z najstabilniejszych walut - praski grosz.Równocześnie naturalne zasoby były dla Czech przekleństwem - przyciągały zainteresowanie sąsiadów i to nie tylko w średniowieczu. Na przykład już po drugiej wojnie światowej, na tutejszych zasobach uranu, jeszcze przed przejęciem władzy przez komunistów, położył łapy położył Związek Radziecki. W odcinku opowiadam nie tylko o historii, ale też tym, co wciąż jeszcze skrywa ziemia w Czechach i dlaczego, przynajmniej na razie, nikt po to nie sięga. No i o tym, co kilka tysięcy lat historii wydobywania po sobie pozostawiło, nie tylko w krajobrazie. Dlatego wymieniam całkiem sporo fajnych muzeów i skansenów górniczych, z historią kopania w ziemi związanych.A w podsumowaniu jest nawet o Ameryce, Kanadzie i Meksyku, czyli gdzie w Czechach można zobaczyć Wielki Kanion.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Aleksander, Artur, Łukasz, Paweł i TadeuszBardzo Wam dziękuję

W pierwszym tygodniu stycznia nowy stary czeski premier Andrej Babiš oznajmił, że Czechy nadal będą koordynować światową inicjatywę amunicyjną dla Ukrainy. Zrobił to w swoim stylu, bo skupił się na tym, że Czechy nie dołożą do tego ani grosza swoich podatników, chociaż to rzeczywiście - biorąc pod uwagę skalę inicjatywy - były grosze. Kluczowa rola Czech w mechanizmie stanowiącym od roku jedno z głównych źródeł pocisków do ukraińskich armat, haubic i czołgów polegała właśnie na tym, że tylko Czesi - dzięki swoim kontaktom na świecie, byli w stanie go zorganizować. Byli i będą.Czechy nie zerwą też zawartego przez poprzedni rząd gigantycznego kontraktu na amerykańskie myśliwce F35, nic też nie wskazuje na to, by mieli się wycofać z umowy z Niemcami w sprawie najnowszej wersji czołgów Leopard. Generalnie premier Andrej Babiš - znacznie redukuje swoje kampanijne, ukrainosceptyczne wypowiedzi. W tej materii skutecznie wyręcza go jego koalicjant - prokremlowska nacjonalistyczna partyjka SPD. Jej lider, równocześnie marszałek czeskiego sejmu Tomio Okamura, w noworocznym orędziu mówi o kijowskiej juncie, złotych sedesach Zeleńskiego i niepoczytalnej von der Leyen. A jego zastępca Radim Fiala przekonuje, że nie ma dowodów na to, że to rosyjscy agenci wysadzili 11 lat temu czeskie magazyny amunicji. To ostatnie akurat Babiša trochę rusza, bo rosyjskie sprawstwo tego aktu terroryzmu wykryły podległe mu służby gdy poprzednio był premierem.Generalnie jednak swoich koalicjantów premier traktuje jak niesforme dzieci. Gdy dziennikarze spytali go, co powie przewodniczącej Komisji Europejskiej na temat tego, że Okamura uważa ją za niepoczytalną, Andrej Babiš z rozbrajającym uśmiechem jasno pokazał, co o koalicjancie i jego werbalnych szarżach myśli - "Nie sądzę, by Ursula w ogóle wiedziała, kto to jest Okamura".W 108 odcinku Czechostacji Wojciech Stobba, korespondent Polskiego Radia w Pradze wyjaśnia, z czego się ten dwugłos czeskiego rządu bierze i jak długo może jeszcze potrwać. Wojtek opowiada też o drugim koalicjancie partii ANO Babiša, czyli Zmotoryzowanych, którzy bardzo by chcieli obsadzić stanowisko ministra spraw zagranicznych, albo od biedy nawet środowiska, ale nie chce się to zgodzić prezydent Petr Pavel. Jest też w końcu mowa o sprawach poważnych - realnych wyzwaniach, przed jakimi stoi nowy czeski rząd i dość mglistych zapowiedziach, jak się z nimi zmierzyć.W rozmowie odwołujemy się do wcześniejszych odcinków Czechostacji:O inicjatywie amunicyjnej dla UkrainyO Andreju BabišuO Zmotoryzowanych i ich honorowym prezesie Filipie TurkuO tym, jak się żyje i pracuje w CzechachUwaga edycyjna - w trakcie montażu wyciąłem przez przypadek dwa, ale dość istotne słowa we fragmencie o dotychczasowych dokonaniach Turka; śledztwo policji dotyczy przemocy, jakiej miał się on rzekomo dopuszczać wobec byłej partnerki. Kiks zauważyłem niestety dopiero po załadowaniu pliku zbyt późno by go poprawić.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Anna i Michał, Michał, Małgorzata oraz ObłoczekBardzo Wam dziękuję

Jak dziwnie by to nie brzmiało, to czechosłowacką antykomunistyczną - bardzo różnorodną ideowo opozycję zjednoczyły długowłose szarpidruty, hippisujący muzycy, którzy z jednej strony chcieli grać tak, jak na zachodzie, z drugiej - negowali komunistyczną rzeczywistość. A ta była taka, że do zjednoczenie nie doszło na koncercie czy podczas wspólnego słuchania płyt, ale wąskich sądowych korytarzach. Partyjni towarzysze bowiem uznali muzyków za wrogów ludu i jak wrogów ludu postawili przed ludowym wymiarem sprawiedliwości. To zaś zbliżyło do siebie całe mnóstwo zupełnie odmiennych ludzi, którzy zgadzali się co do tego, że wsadzanie za muzykę w porządku nie jest. I tak - w zasadzie - powstała Karta 77, czyli w dużym bardzo uproszczeniu, czechosłowacki odpowiednik Solidarności. Czy raczej Komitetu Obrony Robotników.W 107 odcinku Piotrek Gawliński z Podcastu pod specjalnym nadzorem kontynuuje rozpoczętą przed Bożym Narodzeniem opowieść o historii czechosłowackiego undegroundu, tym razem głównie o tym, co działo się właśnie w latach 70.Jest więc o tym, jak Plastic People of the Universe zostali pozbawieni możliwości legalnego grania i o tym, co się działo, gdy grali nielegalnie.Jest o ich sądowym procesie i kolejnych odsiadkach historyka sztuki, poety i guru czechosłowackiej kontrkultury Ivana Martina Jirousa, zwanego Magorem - Świrem, o jego wierszach pisanych w najcięższym komunistycznym więzieniu, przyjaźni z Vaclavem Havlem i tym, jak nie udało mu się odnaleźć w rzeczywistości po 1989 roku, kiedy to - jak sam mówił, wroga nie widać, co nie znaczy, że go nie ma.I oczywiście o całym mnóstwie innych rzeczy - chociażby lekarzu żydowskiego pochodzenia rodem ze Stanisławowa, który najpierw walczył z faszystami w Hiszpanii, potem przygotowywał Kubę na amerykańską inwazję a w końcu, razem z Havlem, bronił hipisów.Tu posłuchacie pierwszej części rozmowy z Piotrkiem o czechosłowackim undergroundzie A naszej wspólnej rozmowy, czy właściwie zapisu otwartego spotkania o latach 90. w Czechach posłuchacie tuTutaj natomiast możecie posłuchać wspomnianej przez Piotrka w rozmowie piosenki o kobietach księdza Karaska, napisanej przez niego podczas pobytu w więzieniu***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Aleksander i BomilkarBardzo Wam dziękuję

Mój dzisiejszy rozmówca Tomáš Zukal z Czech Turismu powtarza, że każdy porządny kraj chce mieć swoje morze. Mają je więc i Czechy, tyle, że leży ono pod ziemią. Nie da się więc pójść tam na plażę czy popluskać się w falach. Co nie znaczy, że nie da się w nim kąpać. A do tego - w przeciwieństwie do wody z konwencjonalnych mórz, tę z tego czeskiego można pić. Pić z korzyścią dla zdrowia. Tak jak inne morza i to czeskie ma swoje kurorty. Najsłynniejszym z nich są Karlovy Vary, nazywane też kiedyś Karlsbadem.O tym, że woda z tutejszych gorących źródeł leczy, wiedziano już w czasach wielkiego cesarza Karola IV, w XVIII i XIX wieku nazwa Karsbad, czy Karlovy Vary były jednym z synonimów europejskiego uzdrowiska w ogóle.A przy tym Vary to nie jedyny kurort leżący nad - tu w dosłownym tego słowa znaczeniu, czeskim podziemnym morzem - tuż obok są Mariańskie i Franciszkowe Łaźnie, całkiem niedaleko zaś również Jachymow.Miejscowości te tworzą tzw. uzdrowiskowy trójkąt, wpisany na listę uzdrowisk UNESCO. Tutejsze źródła pomagają na szereg różnych schorzeń - od układu pokarmowego, przez moczowy, oddechowy i układu rozrodczego. Są tu nawet radioaktywne źródła - ostatnie źródło ratunku dla osób cierpiących na silne bóle stawów. Jest też mnóstwo wspaniałej, budowanej od XVIII wieku infrastruktury - domów zdrojowych, promenad, parków i wież widokowych. Wszystkie te miejscowości zaś leżą w niezwykle ciekawym historycznie i geograficznie regionie zachodnich Czech; są tu i malownicze pałace i wielkie, ponure zamki, są wspaniałe starówki, zabytkowe kopalnie, błotne gejzery i nawet jeden, wyciosany przez średniowiecznego artystę, diabeł onanista.Region więc jest niezwykle atrakcyjny również dla tych, którzy pobytu w uzdrowisku nie potrzebują albo nie pasuje im sanatoryjna atmosfera.Co ciekawe - kiedyś Karlovy Vary były doskonale znane i lubiane wśród Polaków, obecnie jednak stanowią oni zaledwie pół procenta osób odwiedzających to miejsce. Region chciałby to zmienić, ma więc dla gości z Polski całkiem ciekawą propozycję.W odcinku obiecałem dla zainteresowanych pozostawić odnośniku do dwóch wcześniejszych rozmów Czechostacji dotyczących dwóch średniowiecznych czeskich monarchów, cesarza Karola IV i jego syna Wacława IV. ***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Grzegorz, Krystyna i PrzemekBardzo Wam dziękuję

Jeśli ktoś interesuje się czeską kulturą i Czechami generalnie, to pewnie obiły mu się o uszy jakieś strzępki informacji o roli, jaką odegrał underground nad Wełtawą w walce tamtejszej opozycji z komunistycznym reżimem. Może nawet słyszał o Plastic People of the Universe - podziemnym zespole, którego proces właściwie dał początek spójnym działaniom przeciwników władzy. Ale opór ludzi sztuki przeciw próbującej wtłoczyć wszystko w jednolite ramy partii nie zaczął się w Czechosłowacji przecież w latach 70.W 105 odcinku - pierwszym z kilku na ten temat - Piotrek Gawliński, autor świetnego Podcastu pod specjalnym nadzorem sięga dużo głębiej. Wspomina działających jeszcze w latach 50., w cieniu gigantycznego pomnika Stalina Szmidrów i ich absurdalne uliczne happeningi. Opowiada o Eugenie Brikciusie, który za swoje pokazy trafił przed sąd, gdzie jako biegły - specjalista od kontrkultury musiał go bronić Bohumil Hrabal. O Vladimirze Boudniku, zmarłym tragicznie, u szczytu sławy, plastyku - który z plam i pęknięć na murach wyczarowywał dzieła sztuki i za spadkobiercę którego można uznać Banksyego.Tę część opowieści, która będzie miała swój dalszy ciąg za dwa tygodnie (po prostu ze względu na długość rozmowy postanowiliśmy ją podzielić), kończy się w momencie początku muzycznej, kontrkulturowej rewolucji i brutalnej reakcji władzy na nią.Na scenę wkraczają więc Plastic People of the Universe i ich charyzmatyczny menadżer, guru czechosłowackiej kontrkultury i najdłużej więziony czechosłowacki opozycjonista - Ivan "Magor" Jirous. O którym to więcej, chociażby w kontekście przyjaźni z pochodzącym z zupełnie innego świata Havlem - opowiadamy w kolejnej części.We wprowadzeniu do rozmowy odwołuję się do pewnych wydarzeń, których dokładniejszy opis i szerszy kontekst znajdziecie w tym odcinku Podcastu pod pod specjalnym nadzorem Generalnie w podcaście Piotrka wiele jest opowieści o czechosłowackiej kontrkulturze, wiele też o innych, ciekawych zjawiskach z nad Wełtawy. ***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Igor i NataliaBardzo Wam dziękuję

Na początku XIX wieku, na fali czeskiego odrodzenia narodowego, popularność w Czechach zaczęła zdobywać idea zfederalizowania a może nawet zjednoczenia wszystkich Słowian. Projekt dość mglisty, często wewnętrznie sprzeczny - z jednej strony inspirowany dążeniami zjednoczeniowymi Niemców, z drugiej - przynajmniej w przypadku czeskim, wprost się wobec nich i przeciwko nim definiujący. Z trzeciej - przynajmniej zdaniem części jego teoretyków - zakładający zastąpienie Habsburgów Romanowami - czyli przeniesienie od jednego wielkiego brata do drugiego. Szczytowym momentem panslawistycznej euforii był nigdy nie dokończony Zjazd Słowiański, latem 1848 roku w Pradze, przerwany przez wybuch wpisującej się w Wiosnę Ludów Praskiej Rewolucji.W 104 odcinku Czechostacji na temat panslawizmu, czołowych postaci z nim związanych, jego ewolucji, ale też współczesności rozmawiam z prof. Karoliną Ćwiek-Rogalską z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk. Moja rozmówczyni wyjaśnia, czym się różnił panslawizm od neoslawizmu i jak się oba miały do austroslawizmu. Sporo jest też w rozmowie o Rosji, w stronę której niektórzy patrzyli z nadzieją, z której zwykle - tak jak Karel Havlicek Borovsky czy Tomasz Masaryk leczyli się po bezpośrednim kontakcie.I o tym, jakie było samej Rosji do panslawizmu podejście. Sporo miejsca poświęcamy też sprawie polskiej - tym jak panslawiści się do niej odnosili a jak w samej Polsce panslawizm postrzegano - w tym kontekście na chwilę na scenie pojawia się też Karol Marks.Jest również i o tym, że endek, niezależnie od tego czy polski czy czeski, z nadzieją spoglądał na wschód. Oraz, że idea nowoczesnych państw narodowych, wyłonionych z chaosu Wielkiej Wojny, nijak się miała, bo i nie mogła, do idei słowiańskiej wzajemności.Rozmowę, która zaczyna się w XIX wieku, wędrując przez wiek XX kończymy na współczesności, zastanawiając się m.in. na tym - jak obecnym prorosyjskim panslawistom - chociaż to gatunek raczej ginący, udaje się w głowie łączyć myśl o słowiańskiej wzajemności z wojną, w której jedni Słowianie usiłują sobie podporządkować drugich.Kilka razy odwołujemy się też do odcinka o czeskim odrodzeniu narodowym, który, jeśli go jeszcze nie znacie, znajdziecie tutaj.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Paweł i SebastianBardzo Wam dziękuję

Co się stanie, kiedy czeski księgarz z Mlade Bolaslavi spróbuje, bezskutecznie, zareklamować zepsuty rower marki Germania? Powstanie największy producent samochodów i autobusów w całych Austro-Węgrzech. Brzmi jak dowcip, ale dokładnie w ten sposób zaczęła się historia fabryki motoryzycyjnej Laurin i Klement - od urażonej, czeskiej dumy. Ta marka nie istniała długo - niespełna 30 lat, w Czechosłowacji, odcięta od wielkich rynków zbytu imperium, zbyt wolno reagująca na zmieniające się zapotrzebowanie została szybko wchłonięta przez innego z poaustrowęgierskich potentantów - koncern Skoda. I w tym sensie, chociaż jako samodzielny byt nie istnieje od dokładnie stu lat, to jednak wciąż jeździmy jej samochodami.O historii marki Laurin i Klement rozmawiam z Karolem Machim, historykiem motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość. Karol barwnie opowiada o początkach stworzonego przez dwóch Vaclavów motoryzacyjnego imperium - o rowerach Slavia czy święcących triumfy na europejskich zawodach motocyklach spod znaku L&K. Jest też o pierwszych w imperium taksówkach czy liniach autobusowych i eksporcie samochodów do Australii a autobusów do Rosji. W końcu Karol tłumaczy ów paradoks, jak to się stało, że firma którą Laurin i Klement stworzyli z czeskiego patriotyzmu w wymarzonej Czechosłowacji po prostu nie dała rady. Na scenie pojawia się też malowniczy hrabia Kolovrat-Krakovski, mecenas, kierowca wyścigowy i niebywały oryginał, który szynkę wiedeńską popijał hektolitrami piwa.Jeśli jeszcze nie słuchaliście, polecam Waszej uwadze wcześniejsze odcinki motoryzacyjne poświęcone historii marki Tatra:pierwszydrugitrzeciTu natomiast znajdziecie odcinek Podcastu pod specjalnym nadzorem, w którym dla odmiany jestem gościem i w ktorym Piotrek Gawliński odpytuje mnie na okoliczność mojej książki i całego mnóstwa innych spraw.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Bryan, Filip i RafałBardzo Wam dziękuję

Może nie są to Alpy czy Dolomity, ale Czechy miłośnikom sportów zimowych mają do zaproponowania całkiem sporo. W okalających kotlinę czeską kolejnych pasmach górskich, od Beskidów na wschodzie, po Szumawę na zachodzie, znajduje się 200 różnych ośrodków narciarskich, niektóre ze stokami o długości nawet - chociaż to, jak już wspomniałem, nie Alpy, długości kilku kilometrów. Do tego w samych tylko Górach Izerskich pół tysiąca szlaków dla tych, co zamiast zjeżdżać, wolą biegówki.W 102 odcinku Czechostacji o tym, gdzie się zimą wybrać do Czech na narty rozmawiam z Martą Kasprzak i Tomášem Zukalem, czyli przedstawicielami Czech Turismu w Polsce. Jest w tej rozmowie sporo porad praktycznych, czy charakterystyki największych narciarskich regionów. Są tu też informacje o tym, co można w czeskich górach i leżących w nich miejscowościach robić, kiedy akurat chcecie chwilę od nart odpocząć.Ale jest też - jak to w Czechostacji, też miejsce na całkiem sporo historii czeskiego narciarstwa i czeskiego wkładu w światowe narciarstwo. Bo czy wiedzieliście, że wiązania alpejskie wymyślił czeski filozof, nauczyciel i wychowawca więzienny?Nawet Cimrman się do tej rozmowy zmieścił. Oraz prekursor białego szaleństwa nad Wełtawą, o życiorysie od Cimrmana nie mniej imponującym a całkiem prawdziwym, który zakładał w Czechach skauting, kanadyjkarstwo, tenisa, piłkę nożną i łyżwiarstwo szybkie. A do tego zaraził Czechów miłością do nart. No i pierwszy raz ich na terenie Czech użył. I wcale nie w górach.Na biegowo, na zjazdowo. Gdzie do Czech na narty | opowiadają: Marta Kasprzak i Tomáš Zukal***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:PiotrBardzo Ci dziękuję

W pierwszym odcinku kolejnej setki wracam do otwartej kilka miesięcy temu koperty z "ostatnimi słowami" Tomasza Garrigue Masaryka, pierwszego prezydenta Czechosłowacji. A właściwie to treść tego listu staje się punktem wyjścia do rozmowy wokół polityka, który do dzisiaj jest przez Czechów często określany mianem Tatusia - czyli określenie Ojciec Czechów ma tutaj pewne uzasadnienie.Z prof. Karoliną Ćwiek-Rogalską w Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk rozmawiamy zarówno o polityce międzywojnia, tym jak Masaryk postrzegał liczne, zamieszkujące wówczas Czechosłowację mniejszości i tym, dlaczego wierzył w możliwość stworzenia, docelowo, nie tylko państwa, ale i nowego narodu - Czechosłowaków.Jest o roli i pozycji Edvarda Benesa i intelektualistach, z którymi Masaryk chętnie się spierał i którzy równocześnie byli jego intelektualnym zapleczem.Nie mniej miejsca w rozmowie poświęcamy kwestiom rodzinnym Masaryków - temu, jakim był ojcem a jakim mężem i jak wielką rolę w jego życiu odegrała żona, pochodząca ze Stanów Charlotta - kobieta o silnej osobowości i wielkiej do Masaryka miłości, równocześnie osoba niebywale w relacjach - ze względu na chorobę dwubiegunową, trudna.Jest i o dzieciach Tomasza i Szarlotty - Alicji, Herbercie,Oldze i Janie, który chociaż edukację zaczynał od szkoły specjalnej, to skończył jako niezły dyplomata.I o tym, jak owdowiały Masaryk, tuż przed osiemdziesiątką, związał się z o połowę od niego młodszą żoną kolejowego zawiadowcy. I tym, jak musiał ukrywać się z wybranką przed najstarszą córką, która nie chciała zaakceptować związku ojca.Oraz, oczywiście - jak to w Czechostacji, o całym mnóstwie innych spraw ;)Więcej o postaciach pojawiających się w rozmowie możecie posłuchać we wcześniejszych odcinkach:O T.G. MasarykuO architekcie Plecniku, z wątkiem relacji łączącej go z Alicją MasarykowąW szerszym kontekście wydarzeń bezpośrednio po II wojnie światowej o Janie Masaryku, chociaż obiecuję solennie, że w końcu doczeka się on swojej własnej opowieści.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Przemysław i ZiemowitBardzo Wam, Panowie dziękuję

W drugie urodziny Czechostacji postanowiłem Wam pokazać czeską kulturę odchodzenia. Według ostrożnych szacunków, współcześnie cztery piąte Czechów zostaje po śmierci spopielonych. Ich prochy czasem trafiają do grobów, czasem są rozsypywane na specjalnych, cmentarnych łąkach. Albo gdzieś w lesie. Te bardzo odmienne od polskich od polskich obyczaje pogrzebowe, czy generalnie - stosunek do śmierci, to dziedzictwo XIX wiecznego Odrodzenia Narodowego. Czasu, gdy nawet kremacja mogła mieć charakter walki o własną, niezależną od katolickich Habsburgów tożsamość.W setnym odcinku Czechostacji dużo opowiadam o tym, jakie obecnie panują w Czechach obyczaje pogrzebowe, na co pozwala a na co nie pozwala prawo. Wyjaśniam, w jaki sposób w kraju nad Wełtawą można sobie zamówić pogrzeb z wyprzedzeniem i dlaczego coraz więcej kremacji przebiega w ogóle bez obrzędu. Jest też trochę o najpopularniejszej, pogrzebowej muzyce, całkiem sporo o historycznych przyczynach takiego a nie innego podejścia do śmierci.W podsumowaniu odcinka znajdziecie też przewodnik po czeskich krematoriach i praskich cmentarzach a nawet krematoryjne wątki w czeskiej kinematografii.Jest też trochę moich zupełnie niecmentarnych, za to związanych z dwoma latami istnienia Czechostacji wspominek.W odcinku wymieniam trzy najpopularniejsze obecnie piosenki grane na pogrzebach w Czechach. Możecie ich posłuchać tutaj:Jednoho dne se vrátíšUž z hor zní zvonTam u nebeských bran***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Łukasz i TomaszBardzo Wam, Panowie dziękuję

O historii i współczesności czeskiej stolicy już parę razy, przez te prawie dwa lata istnienia Czechostacji, opowiadałem. Tym razem - za namową Patronów, postanowiłem pójść dalej. Albo jak kto woli - głębiej. Czyli w czasy, które mierzy się nie wiekami, nie mileniami, ale w dziesiątkach i setkach milionów lat, w okres zamierzchłych epok geologicznych.W czasy, gdy w miejscu gdzie dziś znajduje się Praga, rozciągały się morza - wpierw chłodne i głębokie, potem płytkie i tropikalne. A w ich wody, tysiącami, przemierzały przypominające trochę pluskwy trylobity.To odcinek o tym z czego Praga jest zbudowana - Praga jako miejsce - tu mowa o skałach i jako miasto - tu znów mowa o skałach, ale wykorzystywanych jako budulec. To w końcu też odcinek o pewnym Francuzie, który przemierzając w XIX wieku okolice Pragi tak badał tutejsze skały, że do dziś stanowią one światowy wzorzec skał z geologicznych okresów ordowiku, syluru i dewonu.W opowieści jest też co nieco o praskich kopalniach, których jednak w historii trochę było i o tym, jak do dzisiaj komplikują życie miasta.W podsumowaniu słuchaczom proponuję parę geologicznych wycieczek po Pradze i polecam kilka książek, które możecie podarować najbliższym w Boże Narodzenie.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:WojciechBardzo Ci dziękuję

Powodów współczesnego sceptycyzmu religijnego Czechów można szukać w głębokim średniowieczu. To wówczas żyła chociażby księżniczka Wilemina, którą jej wyznawcy uważali za kobiece wcielenie Ducha Świętego. Wówczas też w Pradze nauczał cesarski notariusz, później kaznodzieja prostytutek, Jan Milicz z Kromierzirza - jeden z najważniejszych mistrzów Jana Husa. W 98 odcinku Czechostacji rozmawiam z historyczką Joanną Nowak, konsultantką Warhorse Studios właśnie o tych zjawiskach i postaciach, które poprzedziły nadejście wielkiego protoreformatora Kościoła Katolickiego, spalonego na stosie w Konstancji księdza Jana Husa.Jest w tej rozmowie więc i o Wileminie Przemyślidce, zapewne starszej siostrze świętej Agnieszki Czeskiej. Jest o wczesnochrześcijańskich gnostykach i tym, jaki wywarli wpływ na francuskich katarów. Jest też o ruchach, które nie negowały kościoła jako wspólnoty, krytykując go równocześnie jako instytucję: o waldensach czy begardach i beginkach.Na scenę, znienacka, wkracza też zbrojna odpowiedź Kościoła na ten ferment - inkwizycja. A skoro inkwizycja, to jest też trochę o średniowiecznej magii i czarach. Fani gry komputerowej Kingdom Come Deliverance będą zaś mogli sprawdzić, czy historia husyckiego księdza Boguty walczącego z wiedźmą ma swój historyczny pierwowzór.Odcinek podsumowuję mini przewodnikiem po Pradze, śladami Jana Milicza i jego działalności misyjnej wśród prostytutek, prowadzonej w byłym domu publicznym Wenecja, przekształconym w Nową Jerozolimę.Jeśli interesują Was inne odcinki Czechostacji, związane z szeroko pojętą historią ruchu husyckiego, to znajdziecie je tu:https://www.spreaker.com/episode/husyci-religijna-rewolucja-szwedzki-stol-czeskiej-polityki-historycznej--58228746https://www.spreaker.com/episode/jan-zizka-bandyta-religijny-fundamentalista-niepokonany-wodz-husytow-opowiada-dr-jan-skvrnak--62533193https://www.spreaker.com/episode/kingdom-come-deliverance-gra-i-opowiesc-o-czeskim-sredniowieczu-w-jednym-opowiada-joanna-nowak--63934803https://www.spreaker.com/episode/kingdom-come-jak-wojna-dwoch-luksemburgow-zmienila-czechy-i-europe-opowiada-joanna-nowak--65557561https://www.spreaker.com/episode/bitwa-pod-domazlicami-husycki-grunwald-gdzie-czesi-pokonali-krzyzowcow-piesnia--67340021***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:ŁukaszBardzo Ci dziękuję

Określenie Praga Magiczna, używane często w odniesieniu do stolicy Czech, ma wiele różnych źródeł. Gdyby szukać jednego, dominującego nad innymi, to byłyby to czasy przełomu XVI i XVII wieku, czasy, określane - od imienia panującego wówczas z tego miasta władcy, epoką rudolfińską.Cesarz Rudolf II Habsburg nie tylko przeniósł z Wiednia do Pragi stolicę swojego imperium. On także uczynił miasto nad Wełtawą ówczesną stolicą sztuk i nauk - więc, bo mówimy o czasach przełomu renesansu i baroku, magii. Cesarski dwór ściągał do siebie jak magnes najwybitniejszych malarzy i rzeźbiarzy epoki, pupilami wychowanego w Hiszpanii władcy stawali się astronomowie, astrolodzy, chemicy i zwykli szarlatani. Jedni szukali kamienia filozoficznego, inni układali skoplikowane horoskopy. Czasem - jak Johanes Kepler, odkrywając obowiązujące do dziś prawa, rządzące ruchem planet.Cesarz zgromadził też największe w ówczesnej Europie zbiory sztuki i różnej maści kuriozów. A by je wszystkie odpowiednio wyeksponować, zasadniczo przebudował i rozbudował zamek na Hradczanach. Materialne dziedzictwo Habsburga - tysiące płócien, grafik, okazów i machin jako całość przetrwało Rudolfa II o raptem kilka lat. Cesarz był bowiem równocześnie władcą wspaniałym i beznadziejnym. 30 lat jego rządów rozchwiało złożoną etniczną i religijną układankę imperium Habsburgów i przyczyniło się w znacznym stopniu do koszmaru Wojny Trzydziestoletniej. Ale chociaż zbiorów cesarza artystów i alchemików w większości nie ma już na zamku na Hradczanach, to duch Pragi Magicznej, dziedzictwo czasów, gdy miasto ostatni raz było stolicą cesarstwa, wciąż można w nim poczuć.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Grzegorz, Jacek, LenaBardzo Wam dziękuję

Miesiąc temu do księgarń trafiła książka "Dobrý den. Chmiel, tożsamość i luz. Polskie mity o Czechach". Tak się składa, że jestem autorem tej wydanej przez Wydawnictwo Mando pozycji. I że wyrasta ona z Czechostacji, z tych snutych przeze mnie od dwóch lat, już bez mała stu opowieści, w których staram się Wam przybliżać Czechy.Ten odcinek jest pewną formą spotkania autorskiego dla tych z Was, którzy książkę czytali a z którymi nie mam jak się spotkać osobiście. Mam też oczywiście nadzieję, że ci co nie czytali, ba - dopiero teraz dowiadują się, że taka książka jest, może się nią po tej rozmowie zainteresują.W kwestiach technicznych - rozmowa jest zapisem spotkania autorskiego, które odbyło się 17 października 2025 roku w Faktycznym Domu Kultury w Warszawie. Rozmowę ze mną poprowadziła prof. Karolina Ćwiek-Rogalska z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk, co jest, na jakimś poziomie, o tyle zabawne - że tym razem zamieniliśmy się rolami; zwykle to Karolina jest zapraszaną do Czechostacji ekspertką.Jeśli chodzi o samą rozmowę - dużo w niej oczywiście o książce, równocześnie jednak byliśmy na tyle sprytni, że jeśli to kogoś zaciekawiło, to nadal znajdzie w niej całkiem sporo rzeczy, o ktorych nie rozmawialiśmy w ogóle ;) Ale jest np. całkiem sporo o tym, dlaczego polski śmieszy Czechów a czeski Polaków i czemu interpretowanie historii innego kraju przez pryzmat dziejów własnej ojczyzny zwykle sprowadzi nas na manowce. Oraz - całkiem sporo, o lenistwie jako motorze napędowym do napisania książki na pół miliona znaków.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Aneta, Filip, Maciej, Magda, Mateusz, Natalia i PiotrBardzo Wam dziękuję

Kilka miesięcy temu z fabryki w morawskiej Koprzywnicy wyjechała ostatnia z prawie 160 tysięcy wyprodukowanych tam ciężarówek Tatra 815. Zastąpiły ją dwa kolejne, równie popularne wszędzie tam, gdzie potrzebny jest ciężki, terenowy i prosty w utrzymaniu wóz, modele. A co najciekawsze, od czasów legendarnej Tatry 111, która najpierw Niemcom pomogła Europę zniszczyć a potem zwycięzcom II wojny światowej ją odbudować, pojazdy marki Tatra wciąż bazują na tych samych, sprawdzonych rozwiązaniach - centralnej, rurowej ramie, niezależnym zawieszeniu i chłodzonych powietrzem silnikach.95 odcinek Czechostacji zamyka rozpoczęty we wrześniu tryptyk o Tatrze. Tym razem Karol Machi z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość opowiada właśnie o koprzywnickich, produkowanych od wojny do dzisiaj, ciężarówkach. Nie omawia oczywiście wszystkich - to wyjątkowo płodna jeśli chodzi o liczbę modeli marka. Ale o zaprojektowanej dla Wehrmachtu 111, jej następcach - modelach 138 i 148 i o właśnie 815, która pracowała od Afryki i Ameryk, po Sachalin, która wiele razy wygrywała rajd Paryż-Dakar i która zagrała w ostatnim Mad Maxie dowiecie się z tej rozmowy całkiem sporo.Swoją część w tej opowieści mają też czescy podróżnicy Jiří Hanzelka i Miroslav Zikmund, którzy tatrami - osobową 87 i ciężarowymi 805. W rozmowie znajdziecie też parę polecajek dotyczących muzeów, w których tatry - i nie tylko, można oglądać. Rozmowa jest kontynuacją poprzednich odcinków o Tatrze, które znajdziecie tutaj:O początkach markiO osobowych samochodach TatryTutaj natomiast możecie posłuchać o regionie morawsko-śląskim, w którym znajduje się Koprzywnica.Poniżej natomiast znajdziecie dwa podcasty o aktualnej, powyborczej sytuacji w Czechach, w których występuję - dla odmiany, jako gość:Po prostu wschód - podcast Piotra Pogorzelskiego w Polskim RadiuGilotyna FM - podcast Wojtka Żubra Bolińskiego***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Adam, Barbara, Grzegorz, Jerzy, Maciej, Michał i PiotrBardzo Wam dziękuję

Budzący wiele emocji w Czechach i poza nimi miliarder Andrej Babiš wygrał właśnie zdecydowanie wybory parlamentarna w swoim kraju. I wszystko wskazuje na to, że po czteroletniej przerwie wróci do fotela premiera. Odcinek ten jednak nie dotyczy bieżącej czeskiej polityki.Razem z Wojciechem Stobbą, korespondentem Polskiego Radia w Pradze przedstawiamy sylwetkę pochodzącego ze Słowacji lidera ruchu ANO - akcji niezadowolonych obywateli, bądź też - tłumacząc sam skrót - po prostu TAK.Opowiadamy o spędzonym w Szwajcarii dziecińskie syna komunistycznych dygnitarzy, o tym co wiadomo o jego możliwej współpracy z bezpieką i o tym, jak z przedstawiciela handlu zagranicznego CSSR w Maroku po przemianach ustrojowych przedzierzgnął się w czeskiego biznesmena.Z odcinka nie dowiecie się, tak jak nikt się dotychczas nie dowiedział, skąd dokładnie pochodził milion dolarów, który pozwolił Andrejowi Babišowi położyć fundamenty pod największy obecnie w Czechach koncern rolno-spożywczy - konglomerat ponad 200 firm, zatrudniających kilkadziesiąt tysięcy ludzi i produkujący wszystko co z rolnictwem i żywnością związane: od nawozów i środków ochrony roślin, po biopaliwa i kurczaki i chleb tostowy.Jest oczywiście też o politycznej karierze oligarchy, o jego społecznym słuchu i wyjątkowej umiejętności, która pozwala inteligentnemu, wychowanemu na zachodzie poliglocie z powodzeniem zjednywać sobie ludzi w trudnej sytuacji ekonomicznej.Odcinek w bardzo niewielkim stopniu odnosi się do bieżącej sytuacji politycznej w Czechach. Ale jeśli kogoś interesuje, dlaczego dotychczas rządząca koalicja przegrała wybory z kretesem i co może oznaczać wybór Andreja Babiša, może sięgnąć po niedawne rozmowy o startujących w czeskich wyborach komitetach:O partiach systemowychO partiach antysystemowychO polskiej i czeskiej polityce ostatnich 30 latJeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Beata, Gosia, Iza i SzymonBardzo Wam dziękuję

Obecnie czeska marka pojazdów Tatra kojarzy się wyłącznie z potężnymi, terenowymi ciężarówkami. Na przestrzeni prawie dwóch wieków istnienia w morawskiej Koprzywnicy produkowano jednak szereg różnego rodzaju pojazdów. Tatra ma więc na swoim koncie chociażby bardzo udany pociąg czy kilka samolotów - w tym jeden taki, którego rekordów, ustanowionych 90 lat temu, nie udało się pobić do dzisiaj. Produkowała w końcu Tatra, z powodzeniem - nawet komunistyczne limuzyny.W 93 odcinku Czechostacji wracamy wraz z Karolem Machi, historykiem motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość do rozmowy o czeskiej marce pojazdów Tatra. Opowieść, którą zaczęliśmy dwa tygodnie temu, w odcinku nr 91, nie podejmujemy jednak tam, gdzie uprzednio skończyliśmy, czyli po II wojnie światowej. Cofamy się bowiem, raz jeszcze, do czasów przedwojennych, by na chwilę porzucić cztery koła i przedstawić inne środki transportu.W rozmowie jest też sporo o historycznym kontekście II wojny światowej i czasów tuż powojennych oraz tym, jak się to wszystko odbiło na największych związanych z Tatrą nazwiskach.Sporo miejsca poświęcamy ewolucji - kolejnym modelom luksusowych pojazdów, jakie dla swoich dygnitarzy polecili Tatrze produkować czechosłowaccy komuniści. W tym kontekście pojawia się też wyprodukowany specjalnie dla Stalina kabriolet.Rozmowa urywa się nagle w momencie, w którym końca dobiega opowieść o samochodach osobowych. Wrócimy do niej za, a jakże, dwa tygodnie - wtedy, w odcinku podsumowującym historię Tatry przyjdzie kolej na pojazdy ciężarowe, które zakład z Koprzywnicy produkuje właściwie od momentu, w którym zajął się, jako trzecia marka na świecie, produkcją samochodów. I które, z powodzeniem, robi do dzisiaj.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Anna, Bartłomiej i KinBardzo Wam dziękuję

Przeszkadzają im geje, Ukraińcy i demokracja. Chcą wystąpić z Unii Europejskiej i NATO. Mówiąc o wolności słowa domagają się prawa do kłamstwa, równocześnie chętnie nawołują do kneblowania innych. Z sympatią patrzą w stronę Moskwy - ten opis pasuje do dwóch, tylko pozornie ideologicznie odmiennych partii. Mowa o skrajnie prawicowej SPD i komunistach. Takich prawdziwych, z korzeniami w czasach słusznie minionych. Pierwsi na pewno - znów, znajdą się po październikowych wyborach w nowym parlamencie. Drudzy mają całkiem spore szanse na to, by do niego wrócić. W okolicach pięcioprocentowego progu wyborczego ląduje też, według sondaży, ugrupowanie Zmotoryzowanych, którego program nie różni się specjalnie od tego, co proponują komuniści i skrajna prawica.W kolejnych przedwyborczym odcinku dr Martyna Wasiuta, prowadząca portal Czeska Polityka związana z Tygodnikiem Powszechnym politolożka opisuje czeskie ugrupowania antysystemowe, które w sumie mogą zebrać około 1/5 wszystkich głosów. Niby dużo, równocześnie jednak mogą nie odegrać zupełnie żadnej roli w układaniu powyborczych puzzli - komuniści i Zmotoryzowani wcale nie mają pewności, że do parlamentu w ogóle wejdą, z SPD nikt - łącznie z faworytem sondaży - ugrupowaniem ANO Andreja Babisza, nie ma ochoty się układać. W rozmowie jest też m.in. o jamajskich rytmach, którymi o wyborców walczą brunatni, o prokremlowskich propagandzistach, z których część wylądowała na listach SPD, część u komunistów. I mitomanie z kwadratową szczęką, który jest liderem nadziei kierowców, ma słabość do III Rzeszy i stoi na czele trzyosobowego klubu miłośników Jaguara.W podsumowaniu odcinka usłyszycie też trochę na zupełnie inny - chociaż może nie do końca, temat. Czyli historię ostatnich słów twórcy Czechosłowacji, Tomasza Garrigue Masaryka, który co prawda zmarł prawie 90 lat temu, ale jego "ostatnie słowa" poznaliśmy w ubiegłym tygodniu. Chociaż, jak zwykle, to trochę bardziej skomplikowane.Tutaj znajdziecie cały utwór kampanijny SPD, którego początek wykorzystuję w treści odcinka.A tu zapis transmisji z otwierania koperty i odczytywania ostatnich słów TGM.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Agata, Dominik i PiotrBardzo Wam dziękuję

Czy wiedzieliście o tym, że koncepcję karoserii aerodynamicznej, redukującej spalanie i poprawiającej właściwości jezdne po raz pierwszy w seryjnie produkowanych samochodach zastosowała właśnie Tatra? I że nie były to wcale ciężarówki? Bo w okresie międzywojennym ta wywodząca się z malutkiej Koprzywnicy w czeskiej części Śląska, marka produkowała również - a może głównie, samochody osobowe. Samochody, które zmotoryzowały Europę.91 odcinek Czechostacji, pierwszy z serii poświęconej czechosłowackiej i czeskiej motoryzacji, opowiada właśnie o Tatrze. W historię tej marki wprowadza mnie Karol Machi, historyk motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość, zarazem kolekcjoner i autor poświęconego starym czechosłowackim pojazdom instagramowego profilu Machiny.Swoją drogą - Tatra doskonale nadaje się do tego, by pokazywać złożoną, wymykającą się prostym narodowościowym kalkom historię terenów dzisiejszych Czech. U początków Tatr leży bowiem zakład założony w niewielkim miasteczku tzw. wówczas Austriackiego Śląska, części Królestwa Czech. W samym miasteczku dominowali akurat Czesi, ale wcale nie jesteśmy pewni w jakim języku mówił w domu Ignác Šustala, w wielu ówczesnych dokumentach zapisywany jako Ingaz Schustala. Wiemy natomiast, że jego matka pochodziła z Tychów. Šustala zaczynał od powozów i bryczek, potem robił wagony kolejowe, w 1897 roku wypuścił w świat pierwszy samochód - Presidenta. Wówczas jeszcze pod marką NW, skrótem od Nesselsdorfer Wagenbau-Fabriks-Gesellschaft, czyli po prostu neselsdorfską fabryką pojazdów.W odcinku jest też m.in. o aerodynamicznych limuzynach, o samochodzie, którym ewidentnie inspirował się projektując garbusa Ferdynand Porsche i o jednej czechosłowackiej komedii, która dała imię samochodowi, który w międzywojniu trafił pod czechosłowackie strzechy. W związku z tym jest nawet w odcinku jedna piosenka ;) Tę opowieść o Tatrze kończymy w 1945 roku, ale będzie ona miała swoją kontynuację już za dwa tygodnie - wówczas opowiemy o powojennych modelach marki z Koprzywnicy. I o tym, co i gdzie zwiedzać, jeśli będziecie chcieli zapoznać się z Tatrą bliżej.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Eliza, Jiří, Olga i PiotrBardzo Wam dziękuję

Za niespełna miesiąc, 3 i 4 października, Czesi wybiorą nową izbę niższą parlamentu. Według sondaży rządząca krajem od czterech lat konserwatywno-liberalna koalicja straci władzę na rzecz opozycyjnego obecnie, ale w przeszłości już dwa razy rządzącego republiką ruchu ANO. W 90 odcinku Czechostacji razem z politożką Martyną Wasiutą przyglądamy się mainstreamowym partiom parlamentarnym - zarówny tym które, uciekając się do sportowej terminologii, tytułu bronią, jak i faworytowi wyborczego starcia. Autorka portalu Czeska Polityka wyjaśnia, co poszczególne ugrupowania mają w programie, jak zabiegają o głosy wyborców i co działa na ich korzyść a co wręcz przeciwnie. Ale rozmowa osadza to wszystko też w szerszym kontekście - opowiada zarówno o osiągnięciach obecnego rządu jak i o ich społecznej percepcji. Oraz - w najmniejszym stopni, bo nie jesteśmy wróżbitami, o perspektywach na przyszłość.Jest też trochę o - najpewniej, przyszłym premierze, liderze ruchu ANO Andreju Babišu; ale niezbyt wiele, bo w najbliższych tygodniach doczeka się on własnego odcinka.Oczywiście nie samym mainstreamem człowiek żyje i nie sam mainsteram zrobi czeskie wybory. Dlatego ta rozmowa, jeszcze we wrześniu, będzie miała swoją kontynuację - dr Martyna Wasiuta pokaże w niej również te ugrupowania i partie, które same siebie okreslają mianem antysystemowych. I które w powyborczej, nadwełtawskiej układance mogą odegrać rolę kluczową, chociaż mogą też nie odegrać roli absolutnie żadnej.W odcinku cytuję fragmenty dwóch wyborczych utworów muzycznych, tutaj znajdziecie ich pełne wersje:Klip Dominika FeriegoKlip PiratówJeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Agnieszka, Diana, Ireneusz, Kasia, Krzysztof, Maciej i PiotrBardzo Wam dziękuję

Ludzie nie unikają kontaktu wzrokowego, często się do siebie uśmiechają, wymieniają drobne uprzejmości - generalnie Czesi są, w codziennym, ulicznym kontakcie - raczej życzliwi. Życzliwe - i to zdecydowanie, są też urzędy. No chyba, że jesteś obcokrajowcem - opowiada o życiu w Pradze polski dziennikarz Tomasz Jędruchów.Bohater 89 odcinka Czechostacji w mieście nad Wełtawą żyje już od kilkunastu lat, od kilku ma czeskie obywatelstwo. W republice też przez lata prowadził własną działalność gospodarczą. Rozmawiamy więc i o tym, jak się na co dzień w Czechach żyje - jak się w Czechach pływa i co się je, ale też o tym, jak wyglądają codzienne kontakty z urzędami - np. skarbówką. A wyglądają - co podkreśla mój rozmówca - zupełnie inaczej - generalnie czeskie państwo nie traktuje podatników jak złodziei a urzędy są od tego, by ludziom życie ułatwiać, nie utrudniać.Chociaż, na co bardzo zwraca uwagę Tomasz Jędruchów - o to, by łatwiej było cudzoziemcom państwo czeskie nie dba, od kilkunastu lat wręcz programowo - stąd też modne kiedyś rejestrowanie przez Polaków firm w Czechach obecnie nie ma specjalnie wiele sensu.W odcinku jest też o galaretce i kisielu a także tym, czym jest soulodeni. I dlaczego polskie tłumaczenie czeskiego tekstu zwykle będzie o jedną trzecią dłuższe.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Andrzej, Beata, Czeska Praga, Jolanta, Miriam, NataliaBardzo Wam dziękuję

Z turystycznych statystyk wynika, że Południowe Morawy to obok Pragi najchętniej odwiedzana przez Polaków część Republiki Czeskiej. Nie dziwne - to tędy właśnie przebiega najkrótszy drogowy szlak z Polski nad Adriatyk. Tymczasem Morawy Południowe to miejsce które doskonale nadaje się na właściwy cel wakacyjnej wyprawy, nawet jeśli nie ma tam morza. Bo jest całe mnóstwo innych, pięknych i ciekawych miejsc - chociażby to, w którym Napoleon odniósł swoje największe zwycięstwo. My mówimy na nie Slavkov, w świecie częściej posługują się nazwą Austerlitz.W osiemdziesiątym ósmym odcinku Czechostacji moim i waszym przewodnikiem po kraju (czeski odpowiednik województwa) południowo morawskim jest Tomáš Zukal - przedstawiciel Czech Turismu na Polskę i kraje bałtyckie. Nie dość, że specjalista od tego, co w Republice Czeskiej najciekawsze do obejrzenia to jeszcze - jak to po czesku mówimy - jihomoravský rodák, osoba właśnie z tego regionu pochodząca. Jest więc w rozmowie dużo o stolicy regionu, drugim największym mieście w Czechach - Brnie. Jego cudach i brnieńskim poczuciu humoru. Jest o pewnej słowiańskiej epopei opowiedzianej na żaglach. I Napoleonie, który planował bitwę stojąc na grobowcu z czasów Wędrówki Ludów. O najgłębszej przepaści i podziemnych rzekach oraz niewielkiej Wenus, ulepionej 30 tysięcy lat temu z morawskiej gliny. Jest o morawskim Słowaku, który stworzył Czechosłowację. No i o winie - bo przecież Morawy Południowe to w znaczącej części kraina winnic.Niektórzy zresztą chętnie - z racji widoków, wina właśnie czy klimatu, przyrównują je do Toskanii czy Prowansji. Ale one nie są kopią czegoś innego - one są cudem samym w sobie.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Grażyna i MonikaBardzo Wam dziękuję

Czy Polska jest dla Czechów atrakcyjna? A jeśli tak, to w jaki sposób? I czy interesuje ich to, co się tutaj dzieje. I gdzie się lepiej żyje - w Warszawie czy w Pradze. Na te m.in. tematy, w 87 odcinku Czechostacji rozmawiam z Andreasem Papadopulosem, kończącym właśnie kilkuletnią misję w Polsce dziennikarzem Telewizji Czeskiej.Z podcastu dowiecie się m.in. o tym, czy w Czechach można kupić serek waniliowy czy pójść do baru mlecznego i gdzie do lekarzy chodzi Czech mieszkający w Warszawie. O tym, jak zmieniają się czeskie stereotypy na temat Polski i Polaków - albo jak się nie zmieniają, ale przewartościowują. Jest o tym, ile i za ile można grać w tenisa na północ i południe od Karkonoszy i co z kulturami krajów leżących na wschód od niej ma zachowanie polskich mundurowych.Ale jest też w rozmowie miejsce na rodzinną Ostrawę Andreasa, tamtejszy Banik, w którego juniorach mój rozmówca kiedyś grał i greckich uchodźców, którzy na Śląsku i Morawach znaleźli kiedyś drugi dom i których potomkiem jest rozmówca Czechostacji.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Adam, Bolesław, WojciechBardzo Wam dziękuję

594 lata temu miało miejsce największe zwycięstwo czeskich husytów - Bitwa pod Domażlicami. Liczące około 40 tysięcy żołnierzy wojska religijnych radykałów pokonały tam ponad dwukrotnie liczniejszą armię krzyżowców. W ten sposób klęską zakończyła się czwarta, wysłana przeciw Czechom przez papieża krucjata, dokładnie zresztą w ten sam sposób skończyły się trzy poprzednie.Tym razem jednak katolicy i król niemiecki Zygmunt Luksemburski, który z pomocą papieża chciał zdobyć czeski tron doszli do wniosku, że Husytów siłą zachód nie pokona. Efektem bitwy pod Domażlicami były rozmowy pokojowe, w których papiestwo zgodziło się na część postulatów Husytów ci zaś uznali Luksemburga za swojego króla. Najciekawsze jest jednak to, że z militarnego punktu widzenia bitwy pod Domażlicami właściwie nie było. Większość potężnej armii krzyżowców rzuciła się do ucieczki słysząc nadchodzących ze śpiewem Husytów. A śpiewali oni chorał "Ktož jsú boží bojovníci". On więc też jest jednym z bohaterów tego odcinka. Opowieść ma też kilka wątków polskich - husyckie wojska wspierał litewski książe Zygmunt Korybutowicz, bratanek króla polskiego Władysława Jagiełły, niedoszły husycki monarcha. Dowództwo polityczne wojsk papiestwa sprawował zaś legat Cesarini, ten sam który kilkanaście lat później wysłał na śmierć, sam zresztą ginąć, innego polskiego króla - Władysława Warneńczyka. Piastem - po kądzieli, był też król Niemiec i Węgier, późniejszy cesarz Rzeszy Zygmunt Luksemburski, wnuk Kazimierza Wielkiego.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Marek, Natalia, PawełBardzo Wam dziękuję

Czy istnieje w Czechach region bardziej złożony, bardziej pograniczny i bardziej zaskakujący niż Kraj Morawsko-Śląski? Ciężko rozstrzygnąć, ale gdyby robić taki konkurs, to bohater dzisiejszego odcinka byłby na pewno jednym z faworytów. W tym odcinku Czechostacji wyruszamy do miejsca, gdzie spotykają się nie tylko Morawy i Śląsk, ale także Alpy i Karpaty, przemysł i dzika przyroda, czeska państwowość oraz tożsamości śląska i polska, wzbogacone śladami kultur niemieckiej i żydowskiej. No i gdzie można zjeść uszy z piernika.O tej krainie cudów, czyli regionie morawsko-śląskim Republiki Czeskiej rozmawiam z Tomášem Zukalem – przedstawicielem agencji CzechTourism na Polskę i Litwę. Jest więc o Śląsku Cieszyńskim, który dla Pragi i Warszawy był przez dekady zarzewiem sporu, w którym rację mieli wszyscy i nikt równocześnie i który podlany sosem wielkich słów w istocie był sporem o huty, kopalnie i linię kolejową.Jest o Ostrawie, o której wielu myśli, że powinna być brudna i górnicza, a okazuje się jednym z najbardziej zaskakujących miast Europy Środkowej. I o Dolnych Witkowicach – czyli żelaznym zamku, który przypomina i Hradczany, i Santorini, i postapokaliptyczne uniwersum i w ktorym odbywa się kilka wielkich festiwali.Zaglądamy też do Stramberka – miasteczka z piernikowymi uszami i wieżą Roszpunki, do Koprzywnicy, gdzie powstają ciężarówki Tatra oraz do sąsiedniego Nowego Jiczyna, światowego centrum kapelusznictwa.Rozmawiamy o górnictwie i hutnictwie, o tym, skąd się bierze ostrawska twardość i czym różnią się Śląsk Cieszyński, Opawski i Hulczyński. Jest też o Freudzie, Emilu Zatopku i o tym, jak się chodzi po czeskich Bieszczadach.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Artur, Łukasz, Natalia, PiotrBardzo Wam dziękuję

W tym odcinku o tym, jak się żyje w Czechach opowiada mieszkanka Brna, czyli... współczesnej stolicy Moraw. Siłą rzeczy jest więc i o tym, czym się Morawy różnią od Czech historycznych. I o tym, że jak czasem jest za dobrze, to może to być demotywujące, szczególnie jeśli dotyczy całego narodu. Czechy bowiem to kraj mikrozachwytów, spokoju i... niewielkich często aspiracji.Moją rozmówczynią w 84 odcinku Czechostacji jest Marta Pasińska, tłumaczka, fotografka, autorka bloga "Dziewczyna z czerwoną walizką" i podcastu "Czeskie radio". Na blogu i w podcaście Marta dzieli się swoimi codziennymi doświaczeniami z życia w Czechach.Podobnie w naszej dzisiejszej rozmowie - dowiecie się z niej, jak się Czechy zwiedza, jak się spędza wolny czas, ale też o tym, jak się Czechach pracuje. Wspólnie pochylamy się nad prawdziwością stereotypu czeskiego lewaka ze skrętem pokazując, że przykładanie miar z jednego kraju często słabo działa w kraju innym; z polskiej perspektywy bowiem Czechów możnaby określić mianem... "postępowych konserwatystów".Jest w odcinku też całkiem sporo o pozycji kobiet w czeskim społeczeństwie, mieszczaństwie, wstrzemięźliwej ekspresji i prawie do prywatności.Nawet niedawny mecz Legii z Banikiem Ostrawa do rozmowy się załapał. W tym konteście zresztą przywołuję pewien felieton Zbigniewa Rokity z Dziennika Zachodniego, który znajdziecie tutaj.Podczas rozmowy z Martą odnosiłem się też do kilku wcześniejszych odcinków Czechostacji:Jak się żyje w Czechach z perspektywy PragiJak Czesi i Polacy się postrzegająCzym Czesi różnią się od Polaków Południowe Morawy, kraina wina i winnicO czeskich oligarchachO czeskim odrodzeniu narodowymO czeskim języku***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Krzysztof, Maciej i MarekBardzo Wam dziękuję

W tym odcinku Czechostacji opowiadam o niezwykłej postaci Jože Plečnika – słoweńskiego architekta, który nadał Hradczanom nową tożsamość i stworzył unikalny styl łączący duchowość, tradycję i modernizm. W 20-leciu międzywojennym Plečnik – bliski współpracownik prezydenta Masaryka – przekształcił Zamek Praski w symbol republiki, zaprojektował monumentalny obelisk na trzecim zamkowym dziedzińcu, magiczne Ogrody Południowe i schody łączące te dwa miejsca.Ale Plečnik to nie tylko Hradczany, to też wspaniały park przy prezydenckiej rezydencji w Lanach czy piękny kościół na Winohradach. I mnóstwo realizacji w rodzinnej Lublanie architekta, miejscu, na które miał wywrzeć taki wpływ, jaki wywarł Gaudi na Barcelonę.W odcinku opowiadam też o trochę o prywatnym życiu ascetycznego twórcy, nazywanego ostatnim rycerzem renesansu. Oraz o jego wielkiej przyjaźni z ówczesną czechosłowacką pierwszą damą - najstarszą córką prezydenta Masaryka - Alicją.Przy okazji jest też trochę - raczej jako wstęp do osobnej opowieści, o innych twórcach, kształtujących czeską architekturę w pierwszych dekadach XX wieku - więc jest też o kubizmie i rondokubizmie. A co za tym idzie - o krematorium w Pardubicach. Opowieść zaś zamyka symboliczny most między przeszłością a współczesnością zbudowany z dwóch mostów prawdziwych.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Krzysztof i RafałBardzo Wam dziękuję

Przerwa obiadowa, podczas której kraj staje i trudno cokolwiek załatwić. Dziurawe chodniki i stacje metra, z których ciężko wydostać się z wózkiem. Porażająca normalizacja spożywania alkoholu i sprzedawcy, dla których klient na pewno nie jest panem. To wszystko są rzeczy, których podczas krótkich, turystycznych wypadów do Czech zwykle nie widać. Mimo to, w ogólnym rozrachunku, Czechy to kraj, w którym po prostu, na co dzień, dobrze się żyje.O ciemnych i jasnych stronach życia nad Wełtawą i oczywiście o ogólnym rozrachunku, rozmawiam z Wojciechem Stobbą, korespondentem Polskiego Radia w Pradze. Poza wymienionymi wyżej kwestiami wyjaśniamy chociażby, jak różni się polskie i czeskie podejście do wychowywania dzieci i na czym w praktyce polega czeski egalitaryzm. I jakie są praskie blokowiska. Odsłaniamy też trochę kulisy dziennikarskiej kuchni, zwracając uwagę na liczne w tej materii różnice między Polską a Czechami.Rozmowę zaś prowadzimy siedząc pod lipami w hospodzie na jednym ze zwykłych, praskich blokowisk. W jej trakcie słychać więc nie tylko innych odwiedzających to miejsce, ale też ich kłócące się psy czy latającego szerszenia. Nie słychać za to bijących się sierpówek - te wyciąłem w montażu :D***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Alexander, Joanna, Jola, Maciej, Ola, Paweł, WiolettaBardzo Wam dziękuję

Czy Czesi nadal uważają Polaków za religijnych fanatyków, żyjących w zacofanym i płaskim jak stół kraju? Czy dla Polaków Czesi to wciąż tylko wesołe Pepiki? Mieszkańcy którego z tych krajów czują się starszym bratem drugiego i czy w ogóle jeszcze istnieje jakiś panslawizm.W 81 odcinku Czechostacji odpowiedzi na te pytania szukam wspólnie z Pavlem Trojanem, szefem czeskiego oddziału Polskiej Organizacji Turystycznej. Wyglądając z okna jego biura, okna z widokiem na praskie stare miasto i zamek, zastanawiamy się też nad tym, dlaczego Warszawa tak się zmienia, a Praga od dziesiątek lat niewiele. I o którym z europejskich krajów można powiedzieć, że jest "pieprzonym Hobbitonem".W rozmowie opowiadam też o tym, jak walczy się z czeską biurokracją a Pavel zwraca uwagę na to, że Czesi najchętniej słuchają piosenkarzy o niekoniecznie sterylnie czystych czeskich korzeniach. I zdradza, z czym nieustannie musi walczyć (spoiler - z samym sobą). Jest też trochę o tym, jak mogłyby wyglądać muzea a jak nie wyglądają i kto zburzył słup maryjny na praskim Staromaku. I o całym mnóstwie innych rzeczy.Rozmowę, jaką przeprowadził ze mną Pavel w swoim podcaście - Polsko stokrat jinak, znajdzie chociażby tutaj, jest też - z obrazem, na You Tube.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Małgorzata, Wojciech, Wojtek, RafałBardzo Wam dziękuję

21 czerwca 1949 roku kat w pilzneńskim więzieniu Bory zakończył życie życie generała Heliodora Piki. Niewiele w ponad rok później - 27 czerwca 1950 roku, w ten sam sposób zamordowano posłankę Miladę Horakovą. Komunistyczny reżim zaczynał się rozprawiać z osobami, które uznał za szczególnie dla siebie niebezpieczne. W tych wypadkach chodziło o bohatera II wojny światowej, organizatora czechosłowackich oddziałów w Związku Radzieckim i aktywistkę, działaczkę praw kobiet i posłankę narodowych socjalistów.W odcinku numer osiemdziesiąt przybliżam sylwetki tych dwojga bohaterów, Milady Horakovej i Heliodora Piki. Przypominam o tym, co robili przed wojną i w jej trakcie, opowiadam też o propagandowych spektaklach, jakimi były ich procesy. I o tym, że przynajmniej w przypadku generała Heliodora Piki, karma bardzo szybko wróciła do jego oprawców - dwa lata po jego śmierci w ramach wewnętrznych czystek w obozie komunistów życie stracił szef wojskowego wywiadu, który fabrykował przeciw generałowi dowody.Bardzo dziękuję Kasi Morawskiej, mojej redakcyjnej koleżance z radia TOK FM, która użyczyła głosu Miladzie Horakovej.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - bardzo dziękuję. Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali. W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG

Czesi i Polacy zostawili podobne ślady w kosmosie. Vladimir Remek i Zbigniew Hermaszewski na orbitę polecieli w odstępie kilku miesięcy, w ramach tego samego, realizowanego pod egidą ZSRR programu Interkosmos.W amerykańskiej NASA było trzech astronautów o czeskich i trzech o polskich korzeniach. A teraz, gdy Sławosz Uznański-Wiśniewski czeka na sprzyjające warunki dla startu w ramach misji ESA, do swojej - również w barwach Europejskiej Agencji Kosmicznej, szykuje się powoli Aleš Svoboda.W tym odcinku, o numerze 79, opowiadam bliżej o wszystkich czeskich śladach w kosmosie. Jest więc o tym, co Remek zabrał ze sobą na stację Wostok i gdzie można znaleźć jego pomnik. Jest też o dwóch potomkach czeskim emigrantów, z których jeden cudem z księżyca wrócił a drugi jako ostatni na nim stanął. I o jeszcze jednym astronaucie, który razem z Rosjanami przygotowywał grunt pod budowę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Wracam też do gwiezdnych podróży krecika, najpopularniejszej ponoć w przestrzeni kosmicznej symfonii i tego, co z lotami na orbitę miał wspólnego młody czeski Żyd, zamordowany przez Niemców w Auschwitz.O jednej tylko rzeczy, chociaż miałem ją w planach - zapomniałem, nie ma niestety w odcinku ani słowa o fenomenalnej czeskiej komedii KOSMO, opowiadającej o współczesnej, sponsorowanej przez hodowcę drobiu czeskiej misji na księżyc.Obiecuję ten wątek rozwinąć przy innej okazji. ***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Dominik, Grzegorz, Marek i dwóch PiotrówBardzo Wam dziękuję

Czeskie ministerstwo sprawiedliwości dostało niedawno darowiznę - równowartość 50 mln dolarów w kryptowalucie, konkretnie w bitcoinach. Środki resortowi przekazał mężczyzna niedawno wypuszczony z więzienia. Minister sprawiedliwości Pavel Blažek, zamiast dostać pochwałę za zdobycie pieniędzy dla państwa, stracił stanowisko. A potem miejsce na listach wyborczych swojej partii - rządzącej w Czechach od czterech lat ODS.W 78 odcinku Czechostacji o tej rozgrzewającej obecnie czeską opinię publiczną sprawie rozmawiam z Wojciechem Stobbą, korespondentem Polskiego Radia w Pradze. Wojtek dokładnie tłumaczy, skąd pochodziły pieniądze i kto był darczyńcą - a co za tym idzie - dlaczego z powodu darowizny posypały się polityczne głowy. A w każdym razie jedna - szarej eminencji ODS - Pavla Blažka właśnie. Z rozmowy dowiecie się też, jaki pseudonim ma pochodzący z Brna prawnik i z jakimi aferami łączono wcześniej jego nazwisko - przyjęcie bitcoinów z czarnego internetowego rynku nie jest bowiem pierwszą wtopą Pavla Blažka.Tego, jak się po czesku mówi "wtopa", też się możecie z tego odcinka dowiedzieć. A także o tym, jakie wtopy na koncie nowa ministra sprawiedliwości i czy cztery miesiące przed wyborami rząd może jeszcze w ogóle upaść.W rozmowie odwołuję się do kilku wcześniejszych odcinków Czechostacji:O konkordacieO złodziejskich latach 90.O Vaclavie KlausieO uszatej torpedzie, która zatopiła cały rządO wyzwolonych konserwatystach z nad Wełtawy-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Jolanta, Mirosława i WandaBardzo Wam dziękuję

O Żydach w Czechach jako pierwszy pisał ich rodak, podróżnik Ibrahim ibn Jakub, który odwiedził Pragę w połowie dziesiątego wieku. Przez kolejny tysiąc lat historia Królestwa Czeskiego była nierozerwalnie związana z Żydami. Dzięki nim państwo się rozwijało, oni sami płacili zwykle za swoją krwią. Do pierwszego wielkiego pogromu doszło w Pradze w XII wieku, ten pod koniec XIV był jednym z największych w ówczesnej Europie.Właśnie ze strachu przed przemocą chrześcijan miał się narodzić legendarny Golem - gliniany olbrzym ożywiony przez kabalistę Jehudę Löwa ben Becalela, praskiego uczonego i rabina, który wcześniej przewodził żydowskiej gminie w... Poznaniu.Pod panowaniem Habsburgów przemocy było mniej, ale kolejni cesarze Żydów to wypędzali, to - gdy okazywało się, że bez nich pada handel i gospodarka - ściągali z powrotem. W przeciwieństwie do Polski, w mieszczańskich i racjonalnym Królestwie Czech nie rozwinął się mistyczny chasydyzm, doskonale rozwijała się natomiast Haskala - żydowskie oświecenie.W XIX wieku zaś wielu Żydów postanawiało wyruszyć drogą asymilacji - tyle, że w ówczesnych Czechach asymilacja mogła biec w dwóch różnych kierunkach - czeskim i niemieckim.Potem czescy żydzi walczyli w armii cesarza na wszystkich frontach Wielkiej Wojny, wielu z nich również w Czechosłowackich Legionach.W pierwszej Republice wydawało się, że w końcu znaleźli swoje miejsce - na tle innych krajów regionu ówczesna Czechosłowacja - a przynajmniej Czechy, były właściwie wolne od antysemityzmu.Ale druga wojna światowa w okupowanych Czechach dla tutejszych Żydów, niezależnie od tego, czy czuli się Żydami, Czechami czy Niemcami, oznaczało Zagładę.Niemiecką okupację przeżył co dziesiąty, pozostałych wypędzili komuniści. Dziś w Czechach zostało ich kilka tysięcy, ale ślady po tym, jak przez tysiąc lat współtworzyli ten kraj, są w wielu miejscach. A najwięcej w samej Pradze.-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Aleksander, Inka, Marlena i ZbigniewBardzo Wam dziękuję

Rząd jednego z najbardziej laickich krajów w Europie postanowił podpisać z Watykanem konkordat. Po dziwnych, utajonych negocjacjach umowę ratyfikował czeski parlament. Nie weszła jednak w życie - zdaniem prezydenta Petra Pavla może naruszać konstytucję stawiając w uprzywilejowanej pozycji Kościół Katolicki. Sprawę, na wniosek zgadzających się z prezydentem senatorów, zbada czeski trybunał konstytucyjny.To nie jedyne starcie prezydenta z kończącym powoli kadencję rządem Petra Fiali. W ostatnich dniach głowa państwa skrytykowała otwarcie i dość ostro politykę bezwarunkowego poparcia dla izraelskiego rządu, w której czeskie władze są wyjątkowo konsekwente.W 76 odcinku Czechostacji oba te aktualne wydarzenia wyjaśnia ekspert czeskiego think tanku AMO Michal Lebduška. Rozmowa jednak wykracza daleko poza współczesność - bo relacje Czech i katolicyzmu są od ponad pół wieku wyjątkowo złożone. Zaś poparcie dla Pragi dla Izraela trwa od czasów, kiedy jeszcze Żydzi własnego państwa nie mieli. I w obu tych historiach znaczącą rolę odegrał pierwszy prezydent Czechosłowacji - Tomasz Garique Masaryk.Z treścią rozmowy bezpośrednio powiązanych jest kilka wcześniejszych odcinków Czechostacji: O ateizmieO Janie NepomuckimO relacjach czesko-izraelskich-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Franek, Mikołaj, RenataBardzo Wam dziękuję

W marcu na jednej z bratysławskich scen swoją premierę miała sztuka "Prezydent Hitlera" - fikcyjny dialog przywódcy kolaborującego z niemiecką III Rzeszą księdza Josefa Tiso z jednym z ocalonych z zagłady Żydów. Tekst sztuki - jak mówiłem, fikcyjnej, został stworzony na bazie prawdziwych listów, jakie podczas II wojny światowej pisali do swojego prezydenta Słowacy. I nie jest to lektura łatwa - bo wśród autorów tych listów byli i ludzie wielcy i wyjątkowe kanalie.W 75 odcinku Czechostacji, wychodząc właśnie od sztuki "Ksiądz prezydent" rozmawiam z politolożką Iwoną Jakimowicz-Pisarską, profesorką Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni zarówno o słowackiej wojennej przeszłości jak i tym, jak i czy w ogóle jest postrzegana dzisiaj. I czym na przykład, dla Słowaków jest rocznica zakończenia II wojny światowej, które położyło przecież kres istnieniu pierwszego w historii słowackiego państwa. W rozmowie jest też całkiem sporo o współczesnej słowackiej scenie politycznej, o tym, gdzie i w jaki sposób żyje inkarnuje współcześnie XIX wieczny antysemityzm i tym, dlaczego polska optyka na ZSRR czy okres realnego socjalizmu nie koniecznie pomoże w zrozumieniu, dlaczego Słowacy pewne sprawy widzą w ten a nie inny sposób.W rozmowie kilkukrotnie odsyłam do jednego z poprzednich odcinków podcastu, poświęconemu Słowackiemu Powstaniu Narodowemu i temu, jak wielką i pozytywną rolę, mimo klęski militarnej, ono odegrało. Odcinek ten znajdziecie tutajW odcinku wspominam też o Weekendzie kultury czeskiej, jaki 24 i 25 maja 2025 organizuje Kulturalny Ursynów. Więcej o imprezie i jej ramowy program znajdziecie tutaj -------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Damian, Jarosław, Leszek, Magda i SławomirBardzo Wam dziękuję

Czym różni się czeski kryminał od anglosaskiego, ale też czy zawsze się różnił. Czy literatura kryminalna znad Wełtawy była zawsze domeną pisarzy gatunkowych? I jakich czeskich współczesnych czeskich autorów "detektivek" - czyli właśnie powieści kryminalnych - czytać.O tym, i całym mnóstwie związanych z tym rzeczy rozmawiali w Rybniku, na spotkaniu otwierającym Festiwal Rybnik Pogranicze, sami specjaliści i specjalistki. Czyli tłumaczka literatury czeskiej, również kryminalnej Anna Radwan-Żbikowska i pisarka, redaktorka i literaturoznawczyni Marta Mizuro. Rozmowę zaś prowadził pisarz, autor kryminałów i wielki fan czeskiej kultury (a przy okazji też Czechostacji) Mariusz Czubaj. W kilku momentach głos też zabierał inny wielki polski pisarz literatury kryminalnej Robert Małecki. Nawet mi się zdarzyło raz odezwać ;)Jak obiecałem w odcinku, w tym miejscu, za kilka dni, dla zainteresowanych słuchaczek i słuchaczy pojawi się lista wymienionych w rozmowie autorek i autorów oraz tytułów napisanych przez nich książek. Dorzucę też czeskich filmów kryminalnych.-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Błażej, Bogna, Mateusz i TytusBardzo Wam dziękuję

Kim naprawdę był Jan Nepomucen? Święty, który stał się jednym z najważniejszych symboli barokowych Czech i jednym z najbardziej "eksportowych" świętych Europy, to... w znacznej mierze wytwór propagandzistów kontrreformacji.Jego legenda — o męczeństwie za tajemnicę spowiedzi, wierze i lojalności wobec Kościoła — w rzeczywistości narodziła się wiele dekad po jego śmierci. Bo Nepomucen, owszem, zmarł gwałtowną śmiercią pod koniec XIV wieku. Tyle, że zmarł z powodu politycznych sporów trony i ołtarza, nie obrony sakramentu. W tym odcinku Czechostacji opowiadam o procesie budowania jednej z największych mistyfikacji religijnych Europy Środkowej. Od brutalnych realiów średniowiecznej polityki i dramatycznej śmierci w nurtach Wełtawy, przez barokowy triumf Kościoła i podporządkowanie sztuki celom propagandy, aż po światową ekspansję kultu Nepomucena. Usłyszycie o tym, jak jezuici uczynili z Nepomuka patrona spowiedników i strażnika mostów od Pragi po Filipiny, i jak stał się orężem w walce z czeskim protestantyzmem.A potem kolejni jezuici rozpoczęli także proces ostatecznej dekonstrukcji tej legendy. Dokończyli go zaś bohaterowie czeskiego odrodzenia narodowego — historycy, intelektualiści i politycy — obnażając prawdziwe źródła tej opowieści stwierdzili wprost: Nepomucen to produkt politycznej potrzeby Habsburgów i Kościoła, mający zastąpić w czeskiej świadomości Jana Husa.Co ciekawe, nawet Kościół z czasem zaakceptował nową, prawdziwą wersję historii — w czasach współczesnych kładąc większy nacisk na duchowe przesłanie Nepomucena, niż na obalony naukowo, w badaniach antropologicznych, cud zachowanego języka. Nepomucen, choć historycznie zdemaskowany, pozostał w krajobrazie Czech.Jego figury — dawniej triumfalne symbole kontrreformacji — dziś stały się elementem ludowego pejzażu, z którym Czesi są związani emocjonalnie i estetycznie. Z patrona walki wyznaniowej stał się patronem turystów, wiernych i wszystkich tych, którzy po prostu... lubią dotknąć płaskorzeźby i wrócić do Pragi.W opowieści o Nepomuku odwołuję się do wcześniejszych odcinków Czechostacji:O czeskim odrodzeniu narodowymO Janie ŻiżceO czeskim ateizmieO Wacławie IV-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Bartosz, Jakub, Krzysiek i ZuzaBardzo Wam dziękuję

Czy można uznać, że Vaclav Havel to czeski odpowiednik Lecha Wałęsy? A Vaclav Klaus Leszka Balcerowicza? Czy czeska lewica, nim prawie zupełnie zniknęła, miała coś wspólnego z polskimi postkomunistami? I gdzie byłby polski PPS, gdyby właśnie postkomuniści nie opanowali swojej części sceny politycznej.O tej i innych kwestiach rozmawiam w najnowszym, 72-gim odcinku Czechostacji z dr Janem Škvrňákiem. Do tej pory Janek - historyk średniowiecza, gościł w Czechach kilkukrotnie, opowiadając właśnie o wydarzeniach i postaciach sprzed ponad pół tysiąca lat. Tym razem jednak pochyliliśmy się nad współczesnością, wychodząc od książki, którą opublikował właśnie w Czechach - "Polsko na rozcestí" - Polska na rozdrożu". To obraz ostatnich czterech dekad politycznych przemian nad Wisłą, widziany oczami czeskiego autora. Książka jest tylko po czesku, ale jeśli ktoś czyta w tym języku, to wiem, że kupić ją można na pewno w księgarni Czeskie Klimaty.O samej książce rozmawiamy jednak raczej niewiele. W pewnym sensie dzisiejsza rozmowa jest kontynuacją tej sprzed tygodnia, tyle, ze wówczas z Pavlem Trojanem opowiadaliśmy o tym, w czym Czesi są podobni do Polaków a czym się różnią. Tym razem, wg tego samego schematu - zestawiamy życie polityczne obu krajów, od początku lat 80-tych do współczesności.-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:dwóch Bartków, Karina, Kateřina, Krystian, Marcin, Marek, Mirosław i PrzemysławBardzo Wam dziękuję

Paradoksalnie, w czasach gdy trudno było przekroczyć Odrę czy Olzę bez zaproszenia, czyli w czasach PRL i CSSR, z polskiej części Śląska na tę czeską, czy na pobliskie Morawy, było znacznie bliżej.Taki wniosek płynie z serii warsztatów Mapowanie Pogranicza, przeprowadzonych przez dwie naukowczynie z Uniwersytetu Śląskiego - dr Monikę Glosowitz i dr Karolinę Pospiszil, warsztatów zorganizowanych w ramach projektu Rybnik Pogranicze, realizowanego przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Rybniku.W jednym z takich warsztatów miałem okazję z mikrofonami, ale też jako uczestnik, wziąć udział. Ten odcinek specjalny Czechostacji jest ich zapisem. W rozmowie m.in. o tym, że współcześnie wspólna historia i dziedzictwo regionu nie bardzo radzi sobie z dzielącą go granicą między dwoma państwami. I to mimo analogicznych - nie tylko górnicznych, doświadczeń mieszkańców, którzy po prostu, nie ważne na którym brzegu Olzy i Odry, żyją odwróceni do siebie plecami, nie szczególnie interesując się tym, co u sąsiadów.Jest też całkiem sporo o Śląsku Cieszyńskim, zakupach w Czechosłowacji, Krzywym Kościele w Karwinie i osnutej wokół jego historii książce, która w Republice Czeskiej odbiła się szerokim echem i której tłumaczenie powinno się niebawem ukazać w Polsce. No i o tym, kim jest krojcok a kim pepiko-gorol.Biblioteka miejska w Rybniku i projekt Rybnik Pogranicze pojawi się w Czechostacji niedługo raz jeszcze - w podcaście będziecie mogli posłuchać zapisu spotkania na temat czeskich i polskich kryminałów otwierającego 7 maja festiowal "Rybnik Pogranicze" Spotkanie "Usłyszeć kryminał" poprowadzi Mariusz Czubaj a udział w nim wezmą František Šmehlík i Robert Małecki, autorzy poczytnych kryminałów właśnie.

Tacy sami? Zupełnie różni? A może, jak to zwykle bywa, ani tak ani tak. W tym odcinku, razem z Pavlem Trojanem - który promuje w Czechach turystycznie Polskę zastanawiamy się nad tym, czy Polacy różnią się od Czechów a jeśli - to czym. Jest więc i podejściu do stroju, czy szerzej - wyglądu.O kulturze pracy i stosunku do hierarchii, o narzekaniu, prywatności, poczuciu humoru i całym mnóstwie innych oczywistych i mniej oczywistych spraw. Jest też - w podsumowaniu - próba stworzenia osoby idealnej - o najbardziej pożądanych cechach ze strony obu narodów. Osoby o wrażliwych uszach ostrzegam - w rozmowie pada kilka, wynikających z kontekstu sytuacyjnego, grubszych słów ;)Słuchaczom którzy nie znają jeszcze Czechostacji polecam zaś dwie wcześniejsze, nieco podobne z charakteru, rozmowy z Pavlem Trojanem:O czeskiej kuchniO odkrywaniu przez Czechów PolskiAha - grafika na okładce jest moją przeróbką grafiki wygenerowanej przez AI i zamieszczonej w mediach społecznościowych; osoby która poleciła algorytmom wykonanie tego obrazka - kolejnego z całkiem długiej serii - ustalić mi się nie udało.-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:MarcinBardzo Ci dziękuję

W pierwszych latach piętnastego wieku leżącymi w cesarstwie Czechami wstrząsnął zbrojny konflikt dwóch braci - Wacława IV i Zygmunta. Obaj byli Luksemburgami, synami cesarza Karola IV, obaj też byli, po kądzieli - Piastami. Lokalny, z punktu widzenia cesarstwa spór o koronę Czech, uruchomił lawinę różnych procesów, których efektem były wojny husyckie - a pośrednio - w dalszej perspetywie, również reformacja.Owa wojna i konflikt dwóch Luksemburgów jest tłem dwóch części popularnej gry komputerowej Kingdom Come Deliverance, wyprodukowanej przez czeskie Warhorse Studios.I właśnie z konsultantką historyczną "bojowych koni", Joanną Nowak, rozmawiam w 70 odcinku Czechostacji o Wacławie i Zygmuncie, ich sporze, okolicznościach w jakich się rozgrywał i tym, co z niego wyniknęło.Jest więc i o tym, czy przygotowywany do rządzenia imperium starszy syn cesarza rzeczywiście się na władcę nadawał i o ogromnych ambicjach i umiejętnościach młodszego. Jest o trudnych czasach, w jakich wówczas znajdowała się Europa - zachodniej schizmie, w wyniku której Kościół Katolicki miał przez chwilę trzech papieży, zarazach które pustoszyły kontynent i ogólnym rozczarowaniu społeczeństw władzą i religią. Jest o tym, jak braci spod znaku czerwonego lwa - postrzegali im współcześni i tym, jak nie do końca sprawiedliwie, są oni postrzegani dzisiaj.Jest nawet o alkoholizmie w średniowieczu, preferencjach seksualnych ówczesnych monarchów i tym, co teoretycznie mogłoby łączyć Zygmunta Luksemburskiego z Władysławem Warneńczykiem.Dobre uzupełnienie do treści rozmowy znajdziecie w następujących, wcześniejszych odcinkach Czechostacji:O Janie ŻiżceO wojnach husyckichO cesarzu Karolu IVO grze Kingdom Come Deliverance-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Maciej, Magda i RomanBardzo Wam dziękuję

Czesi to mali Niemcy a tak naprawdę, to Czechy - jako samodzielne państwo, nigdy nie istniały - wbrew pozorom nie jest to wcale, wśród Polaków, taka rzadka opinia.W odcinku nr 69 nie podejmuję z nią polemiki, miałoby to równie wiele sensu jak przekonywanie Płaskoziemca co tego, że Ziemia jednak płaska nie jest.Razem z prof. Karoliną Ćwiek-Rogalską z Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk przyglądamy się relacjom Czech z sąsiadem, czy raczej z sąsiadami, na przestrzeni ponad tysiąca lat.Nie ma w tej rozmowie prostych i jednoznacznych odpowiedzi - już sama definicja Niemca, tak jak rozumie się ją współcześnie, w historii Czech nie ma wielkiego sensu. Nie sprawdzają się też współczesne analogie do różnego rodzaju historycznych bytów politycznych czy idei.Sama materia zagadnienia jest wyjątkowo zagmatwana, ale przez to niezwykle ciekawa. Rozmawiamy więc i o Świętym Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego i o Habsburgach.I o tym, dlaczego dla Niemców w XIX wieku Jan Żiżka był bohaterem. Oraz w opozycji do czego, kopiując to równocześnie, powstawała nowoczesna czeska kultura.-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Krzysztof, Lech, Lidia i NataliaBardzo Wam dziękuję

Wizerunek Czecha jako ateisty a Czech jako kraju bez boga, to jeden z najmocniejszych polskich mitów o Czechach. Tymczasem, jeśli przyjrzeć się dokładniej, sprawa z daleka nie jest taka prosta. W odcinku nr 68 wspólnie z Karoliną Ćwiek-Rogalską, etnolożką i bohemistką, profesorką Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk szukamy odpowiedzi na szereg pytań związanych z tym mitem.Czy Czechy to najbardziej ateistyczny kraj na świecie? Czy można być niewierzącym chrześcijaninem? Czym w ogóle jest chrześcijaństwo laickie? Skąd sceptyczny stosunek do religii instytucjonalnych, szczególnie katolicyzmu? Czy husyci byli protestantami? I jak się do tego wszystkiego mają współczesne Czechy.Odcinkiem tym otwieram nieformalny cykl, który może doczeka się swojej playlisty i w którym będę chciał konfrontować z rzeczywistością najczęstsze polskie mity o Czechach.Z treścią rozmowy wiążą się niektóre z poprzednich odcinków Czechostacji, które znajdziecie poniżej:O Bożym NarodzeniuO Husie i wojnach husyckichO Janie ŽižceO świętym WacławieO świętym WojciechuO czeskim odrodzeniu narodowym-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Cezary, Joanna, Marcin oraz MartaBardzo Wam dziękuję

Zgodnie z obietnicą wracam z tematem czechosłowackich kreskówek, uzupełniając opowieść o tytuły które mogą być znane w Polsce a które w odcinku nr 60 pominąłem.Jest więc o Makowej Panience, o wróżce Amelce i fenomenie jej współczesnej popularności w Japonii, jest też o chłopcu z plakatu i paru opowieściach, których bohaterami są psy.A przy okazji jest też całkiem sporo o Karlu i Josefie Čapkach.W odcinku wspominam kilka wcześniejszych opowieści Czechostacji, obiecuję też pozostawić w opisie linki do nich.Poprzedni odcinek poświęcony czechosłowackim kreskówkomRozmowa o czeskich i czechosłowackich filmachRozmowa o specyfice języka czeskiego-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Bart, Dawid oraz KrzysztofBardzo Wam Panowie dziękuję

Czechosłowacja przetrwała Dyktat Monachijski. Straciła 1/3 terytorium, wszystkie umocnienia i większość przemysłu, ale nie straciła niepodległości. Agonia tego państwa trwała jeszcze przez prawie pół roku, do 15 marca 1939, kiedy to - dzień po ogłoszeniu przez Słowację niepodległości Czechy zostały zajęte przez niemieckie wojska a sam kraj stał się kolonią III Rzeszy.W 66 odcinku Czechostacji rozmawiam z historykiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego Piotrem M. Majewskim o tej właśnie agonii, której na imię dano II Republika.W tym czasie umierało w Czechosłowacji wszystko - złożone w Monachium gwarancje Francji i Wielkiej Brytanii, więzy ze Słowacją, czy część elit politycznych I Republiki.Ale najbardziej wiara obywateli we własne państwo.Niecałych sześć miesięcy wystarczyło, by wolny od antysemityzmu demokratyczny kraj przemienił się w żydożerczą, groteskową i nieudolną satrapię, naiwnie wierzącą w to, że z Niemcami i Hitlerem można się dogadać.W rozmowie jest też trochę o tym, jakie plany i dlaczego miał wobec Pragi Goering, kim były sieroty po monarchii austro-węgierskiej i dlaczego ludowy znaczy po czesku i słowacku coś trochę innego, niż w języku polskim.Słuchaczom, którzy jeszcze nie mieli okazji, polecam dwa inne, powiązane z treścią tej rozmowy odcinki:O Dyktacie MonachijskimO zamachu na protektora Rzeszy-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Jakub i KacperBardzo Wam dziękuję

Jeden kupił właśnie brytyjską pocztę królewską, sieć handlową Makro - również w Polsce, ma od dawna. Inny niedawno sprzedał pół Empiku, ale pół wciąż do niego należy. Jeszcze inny posiada prawie 1/3 stojących na ulicach polskich miast i wsi paczkomatów. Czeski kapitał pomógł się też, dekadę temu, rozwinąć Żabce. Generalnie chociaż Czechy są ponad trzy razy mniejsze od Polski, to tamtejszy biznes ambicje i możliwości ma globalne i Polska jest jednym z wielu rynków, na którym się pojawia.W 65 odcinku Czechostacji rozmawiam z dr Krzysztofem Dębcem - analitykiem Ośrodka Studiów Wschodnich, o najpotężniejszych czeskich oligarchach i ich inwestycjach w Polsce. Przedstawiamy sylwetki i historię tych najbogatszych, wyjaśniamy też - tam gdzie to możliwe - jak zakulisowymi działaniami wpływają na czeską rzeczywistość i po co są im media.Jest też oczywiście o tym - który chociaż ani nie jest najbogatszy, ani nie inwestuje w Polsce, to jest zdecydowanie najbardziej znanym czeskim oligarchą - o byłym - i z dużym prawdopodobieństwem przyszłym - premierze Andreju Babišu.Tutaj znajdziecie dotyczące Czech i Słowacji analizy autorstwa Krzysztofa Dębca, nie tylko tę dotyczącą bohemizacji czeskich mediówO czeskiej gospodarce, poziomie życia i oligarchii możecie też posłuchać m.in. w tym odcinku Czechostacji-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:ŁukaszBardzo Ci dziękuję