POPULARITY
"Uważam, że powinniśmy ograniczyć użycie telefonów w szkołach" - przyznała w Porannej rozmowie w RMF FM minister edukacji Barbara Nowacka. Dodała, że zakaz miałby obejmować klasy 1–8 szkoły podstawowej. "Jeżeli to jest narzędzie, które jest potrzebne nauczycielom, to z przyjemnością dla nich to zrobię" - zapewniła szefowa MEN.
Wojciech Surmacz, redaktor portalu Biznes Alert, w rozmowie w „Poranku Wnet” podważył deklaracje dotyczące warunków finansowych pożyczki SAFE. Jak relacjonował, skierował pytania do ministra finansów Andrzeja Domańskiego oraz wiceministra obrony Cezarego Tomczyka, prosząc m.in. o wskazanie źródeł informacji o oprocentowaniu i rzekomych oszczędnościach.Przekopałem się przez dokumenty Komisji Europejskiej i znalazłem tylko informację o kwocie pożyczki dla Polski – 43 miliardy euro oraz zaliczkę. Zero rozmów o oprocentowaniu– powiedział.Dodał, że w przestrzeni publicznej pojawiają się liczby dotyczące 3 proc. oprocentowania czy oszczędności rzędu 30–60 mld zł, ale – jak podkreślił – brak oficjalnych dokumentów potwierdzających te dane.Nie ma tak naprawdę oficjalnej informacji na temat oprocentowania i wszystko, co słyszycie, to nie są wiarygodne dane– ocenił.
Tomasz Grzywaczewski, korespondent Radia Wnet w Nowym Jorku, ocenił na antenie, że trudno przesądzać, czy Stany Zjednoczone zdecydowały już o uderzeniu na Iran. Jak podkreślił, ewentualna decyzja może zostać podjęta w ostatniej chwili.Przyznam szczerze, nie mam bladego pojęcia i wiele wskazuje na to, że również sam prezydent Donald Trump tego rzeczywiście jeszcze może nie wiedzieć. Taka decyzja może zapaść w ostatniej chwili– powiedział.Wzmożony przerzut sił USAGrzywaczewski relacjonował, że w ostatnim czasie widać wyraźne zwiększenie amerykańskiej aktywności wojskowej w regionie.Obserwujemy przerzucanie dodatkowych sił amerykańskich w rejon Iranu. Bardzo duże wzmożenie ruchu lotniczego, zarówno pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Europą, jak i z amerykańskich baz na Starym Kontynencie do baz na Bliskim Wschodzie– mówił.Wskazał na bazy w Arabii Saudyjskiej i Jordanii, a także informował o kierowaniu części sił na Azory. Dodał również, że w stronę cieśniny Ormuz zmierza lotniskowiec Gerald Ford.To najpotężniejszy okręt w amerykańskiej marynarce wojennej– zaznaczył.
W Sejmie wybuchła ostra dyskusja wokół złożonego przez Lewicę projektu ustawy, który ma umożliwić wypłatę świadczeń rodzinom osób, które – według autorów projektu – miały zostać zamordowane przez oddział Romualda Rajsa „Burego”. Do sprawy odniósł się w Poranku Wnet Dariusz Matecki, poseł Prawa i Sprawiedliwości.„Atak na żołnierzy wyklętych”Zdaniem Mateckiego projekt ustawy wpisuje się w szerszą narrację wymierzoną w środowisko żołnierzy wyklętych.„Tworzą przekaz, że żołnierze wyklęci, którzy walczyli po II wojnie światowej o to, żeby Polska była wolna, są przedstawiani jak zbrodniarze – tak jak w latach 40. i 50.”Poseł wskazuje, że Romuald Rajs „Bury” został skazany w 1949 roku przez władze komunistyczne, a w 1995 roku zrehabilitowany. W jego ocenie próby ponownego podważania tej oceny są elementem politycznego sporu.„To jest kolejny kamyczek do wojny, która ma trwać w Polsce – wojny jednego obozu z drugim obozem.”Matecki krytykuje również wypowiedzi polityków Lewicy, twierdząc, że działania wokół tej ustawy mają charakter ideologiczny.„To są działania wymierzone przeciwko Polsce i polskiej polityce historycznej.”W rozmowie poseł PiS nawiązał także do innych kwestii historycznych, w tym reparacji wojennych oraz sporów wokół akcji „Wisła”.„Nie dostaliśmy reparacji od Niemiec, od Rosji, od Ukrainy za ludobójstwo wołyńskie, a dziś słyszymy o wypłacaniu pieniędzy tak zwanym ofiarom żołnierzy wyklętych.”W jego ocenie obecne działania rządu wpisują się w „systemowe uderzenie w polskość na terenie Polski”.Sejm bez wicemarszałka opozycjiMatecki odniósł się także do bieżącej pracy parlamentu. Wskazał, że opozycja – mimo iż jest największym klubem w Sejmie – nie ma swojego wicemarszałka.„Pierwszy raz w historii Polski jako opozycja nie mamy wicemarszałka Sejmu, a powinniśmy mieć dwóch, bo jesteśmy największym klubem.”Dodał również, że harmonogram głosowań często przekazywany jest posłom z krótkim wyprzedzeniem.„Harmonogram dostajemy na kilka godzin przed głosowaniem.”/fa
Donald Trump, Elon Musk, Bill Gates, były książę Andrzej, Woody Allen – to tylko niektóre nazwiska, które przewijają się w nowo opublikowanych dokumentach dotyczących sprawy przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Materiały zawierają m.in. 2 tys. filmów wideo i 180 tys. zdjęć, które przeszukują dziennikarze w poszukiwaniu nowych faktów. W tej sprawie Donald Tusk zdecydował o powołaniu zespołu analitycznego i być może rozpoczęciu śledztwa w związku ze skandalem w USA związanym z pedofilią. Premier powiedział także, że w sprawie skandalu pojawiły się „pierwsze informacje dotyczące osobników, którzy na przykład informowali z Krakowa pana Epsteina, że mają już grupę polskich kobiet lub dziewcząt”. Dodał, że takich śladów jest w sprawie więcej. Jak komentują tę sprawę Roman Imielski i Bartosz T. Wieliński? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Gościem Radia Wnet był Marek Woch, lider Ogólnopolskiej Federacji Bezpartyjni i Samorządowcy oraz prezes Stronnictwa Pracy. W rozmowie odniósł się zarówno do planów wyborczych swojego środowiska, jak i do propozycji głębokiej reformy systemu ochrony zdrowia.Woch podkreślał historyczne korzenie Stronnictwa Pracy oraz jego chrześcijańsko-demokratyczny charakter.Stronnictwo Pracy działa od 1937 roku. Należeli do niego Paderewski, Korfanty, Haller, a także Karol Wojtyła, późniejszy Jan Paweł II. Zostałem wybrany przez delegatów, żeby w Polsce odbudowywać chrześcijańską demokrację – opartą na rodzinie, wspólnocie i narodzie– powiedział.Pakt senacki, ale bez wspólnych list do SejmuJednym z wątków rozmowy była współpraca z innymi środowiskami prawicowymi, w tym z Grzegorzem Braunem.Zawarliśmy pakt senacki i ogłosiliśmy to publicznie w październiku. W wyborach w 2023 roku Bezpartyjni Samorządowcy zdobyli ponad milion głosów i nie uzyskali ani jednego mandatu. To pokazuje, że na prawicy odbieramy sobie głosy– dodał. Woch zaznaczył jednak wyraźnie, że start do Sejmu planowany jest z samodzielnych list.Nie ma decyzji o wspólnym starcie do Sejmu. 25 kwietnia organizujemy kongres programowy i ogłosimy samodzielny start Bezpartyjnych Samorządowców. Mamy struktury, doświadczenie i zaplecze organizacyjne– wskzał. Zapewniał jednocześnie, że jego środowisko pozostaje otwarte na rozmowy. Jak mówił, „wyobraża sobie współpracę i z PiS, i z Konfederacją, i nawet z Szymonem Hołownią. My jesteśmy środowiskiem centroprawicowym i nie zamykamy drzwi przed nikim”.NFZ do likwidacji, pieniądze do regionówNajobszerniejszą część rozmowy zajęła kwestia ochrony zdrowia. Marek Woch przedstawił radykalną propozycję likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia.NFZ to instytucja patologiczna i niekonstytucyjna. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego sprzed 22 lat nigdy nie został realnie wykonany. Zmieniono nazwę ustawy, ale system pozostał ten sam– mówił. Zdaniem Wocha centralne zarządzanie finansami ochrony zdrowia prowadzi do rozmycia odpowiedzialności. Jak dodał, „minister mówi, że nie odpowiada za szpitale, tylko starosta i marszałek, a starosta i marszałek nie dostają pieniędzy. To jest system, w którym nikt za nic nie odpowiada”.Alternatywą ma być przekazanie środków bezpośrednio do samorządów.„Podzielmy pieniądze na 16 województw. Marszałek i starostowie będą zarządzać środkami i nie będą mogli się wymigać od odpowiedzialności. Dziś odpowiedzialność jest rozproszona celowo.”Woch ostro skrytykował zapowiedzi ograniczania liczby szpitali oraz politykę rządu Donalda Tuska.Wiceprezes NFZ mówi, że połowę szpitali trzeba zlikwidować. To jest zwijanie Polski na odcinku ochrony zdrowia. Tymczasem raporty Najwyższej Izby Kontroli od lat pokazują, gdzie pieniądze są marnowane– zaznaczył. Lider Bezpartyjnych Samorządowców zwracał uwagę na dramatyczne statystyki zdrowotne.25 procent mężczyzn nie dożywa 65. roku życia. Żyjemy najkrócej w Europie. Ktoś musi wziąć za to odpowiedzialność i my chcemy ją wziąć.– zapewnił. Na koniec rozmowy Woch podkreślał, że samorządy są zdolne do skutecznego zarządzania także w tak wrażliwym obszarze jak zdrowie. Dodał, że „samorządy potrafią budować drogi, żłobki, przedszkola. Potrafią też zabezpieczyć świadczenia medyczne. Problemem nie są kompetencje, tylko brak pieniędzy i brak odpowiedzialności”./fa
Zapraszamy was wszystkich do świata afer, konfliktów, dram i przepychanek czasem słownych, czasem fizycznych. Będzie o scxhroniskach, celebrytkach jak Doda, Rozenek-Majdan, czy Marianna Schreiber, będzie o patogalach, o zatrzymaniu Bungee i o porodzie Andziaks!
"Jednej liście trudno będzie zdobyć ponad 50 proc. mandatów" – mówił Grzegorz Schetyna w Popołudniowej rozmowie w RMF FM. Senator KO stwierdził, że partie koalicji rządowej powinny wystartować z dwóch lub trzech list w wyborach parlamentarnych. Dodał także, że nie wyobraża sobie dzisiaj koalicji KO z Konfederacją.
Oddaliśmy Niemcom handel, fabryki, banki a teraz oddaliśmy wpływ na to, co jemy – mówił w Radiu Wnet Marek Jakubiak. Dodał także, że Niemcy wcale nie zakończyły współpracy z Rosją.Marek Jakubiak w piątkowym podsumowaniu tygodnia w Radiu Wnet mówił o mrozach i skutkach polityki klimatycznej, ale też o relacjach Niemiec z Rosją, sytuacji Polski w UE oraz – jak to ujął – „mąceniu” w polityce krajowej. W jego ocenie Berlin nigdy realnie nie zerwał gospodarczych kontaktów z Moskwą, a Polska oddała zbyt wiele strategicznych obszarów: handel detaliczny, część przemysłu i sektor bankowy.
What might it feel like living in 1970? On this episode of ACC Nation podcast we’re joined by special guest David Doda, a member of the Wake Forest football team that won their first conference championship since the school had helped form it in 1953. History books looking at 1970 are filled with things like the Vietnam war, the Beatles breaking up, Joe Frazier becoming the World Heavyweight Champion in boxing and the movie M*A*S*H premiering among others. But, in Winston-Salem a group of young men who were dismissed by sportswriters of the time came together under Coach Cal Stoll for a journey they’ll never forget and Doda shares his memories in his book, No Offense, No Defense, No Hope. Podcast The road to victory is seldom as smooth as imagined. The struggles as players, as young men living in a troubled world and personal loss often helps forge lasting relationships. Having an old school coach that holds your feet to the fire builds comradery and focuses you on things at hand rather than the whirling dervish outside of campus. Baseball | Preseason Top 25. Good For What Exactly? Doda’s book is available at Amazon and is a fascinating read for anyone who is into college football, interested in history and especially for Wake Forest alumni and fans. For more ACC sports follow us on ACC Nation podcast by subscribing, listen to us on ACC Nation streaming radio or watch each episode on our YouTube channel. Scroll to the top of the homepage and connect with us on social media.
»Napruci pasterze« – tak Doda nazwała autorów Biblii. Ostatnio przypomnieliśmy te słowa i dostaliśmy od Was lawinę często trudnych pytań o Boga i Jego Słowo. Odpowiada na nie pastor Paweł Chojecki – były ateista. #IPPTV #KtórędyDoNieba #ateizm #Biblia #Jezus ----------------------------------------------------
»Napruci pasterze« – tak Doda nazwała autorów Biblii. Ostatnio przypomnieliśmy te słowa i dostaliśmy od Was lawinę często trudnych pytań o Boga i Jego Słowo. Odpowiada na nie pastor Paweł Chojecki – były ateista. #IPPTV #KtórędyDoNieba #ateizm #Biblia #Jezus ----------------------------------------------------
MACZFIT (reklama )Bulwar100 ( 100 zł taniej przy zakupie za minimum 500 zł )Konkurs Maczfit : https://konkurs-maczfit.plLYSI ( reklama )Do naszych partnerów dołącza Lýsi – producent tranów oraz olejów Omega-3 z Islandii! Już teraz kup tran Lýsi Junior o smaku mango-limonka na Gemini.pl i otrzymaj zestaw do wyszydełkowania dorsza. Promocja trwa do wyczerpania zapasów.Zadanie konkursowe : wyślij rysunek "Moja rodzina i Bulwar " na adres bulwarpodlaski@gmail.com, w terminie do 18.01.2026Regulamin konkursu : https://bulwarpodlaski.pl/pl/i/Regulamin-Konkursu-Lysi/15Link do zestawu tran + zestaw do szydełkowania : https://tiny.pl/xq8-cwwstMili Państwo po kolei:Ten odcinek nagrywany był zdalnie ze względu na urlop Redaktora Mariańskiego. Nagranie trwało w bólach 3 dni bo Wietnam nie umie w internet, więc jakość audio jest trochę gorsza za co przepraszamy ale za to jest mocarnie w departamencie żartów. Odcinek jest dłuższy, gdyż poświęciliśmy krótką chwilę reklamową dla naszego partnera, więc żeby było sprawiedliwie, jest trochę dłuższa reklama, to jest jeszcze więcej dodatkowych treści bulwarowych żeby nikt nie poczuł się rozgoryczony. Na koniec - Redaktor Ufnal (ja) zmagałem się (i ciągle zmagam) z intensywnym zapaleniem zatok i niestety nie udało mi się z audio wyciąć wszystkich mało apetycznych pociągnąć noskiem za co bardzo przepraszam. Odcinek jest bajeczny jak Troskliwe Misie i chamski ja bej pod monopolowym. Miłego Słuchania
#Doda #kompromitacja #ciekawe #Biblia #mądrość #skądBiblia #pytanie #ważne #Wiarygodność #jakajestprawda Zacznij wspierać ten kanał, a dostaniesz te bonusy: https://www.youtube.com/channel/UCUZ9x49ZuhZt1QVJafMy5rA/join
Czy Janusz Palikot zapłacił za wywiad, żeby ocieplić swój wizerunek?
Dziś w audycji: prezydent USA Donald Trump powiedział, że między przywódcami Rosji i Ukrainy, Władimirem Putinem i Wołodymyrem Zełenskim, jest ogromna nienawiść. Dodał, że rozmowy w sprawie pokoju przebiegają poprawnie. W ostatnich dniach na Florydzie odbyła się seria rozmów między delegacją USA i Ukrainy oraz USA i Rosji na temat zakończenia wojny na Ukrainie. Po ich zakończeniu przekazano, że były „produktywne i konstruktywne”. Byli więźniowie reżimu Aleksandra Łukaszenki obawiają się opowiadać jak wyglądała więzienna codzienność. W Wilnie odbyła się konferencja z udziałem Białorusinów uwolnionych ponad tydzień temu. 13 grudnia Aleksander Łukaszenka uwolnił 123 osoby. Większość przybyła do Polski i na Litwę. Zwrócone przez Niemcy bezcenne krzyżackie archiwa po raz pierwszy od 84 lat są dostępne dla wszystkich. Wyjątkową wystawę tylko przez trzy tygodnie można oglądać w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie. Odzyskane z Niemiec dokumenty to 73 średniowieczne pergaminy. Naszymi gośćmi są Michał Kirmuć i Jan Przybyłowski – dziennikarze muzyczni, którzy podsumowują roku w polskie
Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy Łukasza Piebiaka. Śledczy opisują sprawę jako usiłowanie doprowadzenia m.st. Warszawy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem — chodzi o mieszkanie przy ul. Kochanowskiego (38 m², wartość wskazywana w komunikacie: 475 tys. zł) w postępowaniu spadkowym po Ninie M. Według prokuratury w toku postępowania miał zostać użyty „podrobiony” testament, a dla dalszych czynności (w tym formalnego przedstawienia zarzutów i pobrania próbek pisma) konieczna jest uchwała SN w sprawie immunitetu.Gościem „Poranka Wnet” był Łukasz Piebiak — przedstawiony na antenie jako prezes Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski i sędzia. Od początku rozmowy opisywał sprawę jako element szerszej presji na jego środowisko.„Najpierw wymyślono aferę hejterską, od tylu lat się o niej mówi, tylko nikt jej nigdy nie zobaczył i w żadnym postępowaniu nie została potwierdzona” — powiedział. „Skoro przez pewnie już blisko sześć lat, czy ponad sześć lat tej afery hejterskiej, jak potwora z Loch Ness, dużo się o nim mówi, a nigdy jej nie zobaczono… no to należy czymś innym zaatakować Łukasza Piebiaka i jego środowisko”.W jego relacji sednem jest cywilne postępowanie spadkowe i obowiązek złożenia testamentu w sądzie. „Toczy się postępowanie cywilne, najzwyklejsze postępowanie… czyli postępowanie spadkowe na podstawie testamentu” — mówił. Przywołał też przepis, który — jak podkreślał — nakłada obowiązek złożenia dokumentu, jeśli ktoś jest w jego posiadaniu: „Każdy, w którego posiadaniu znajduje się testament albo coś, co wygląda jak testament… ma obowiązek złożyć ten dokument w sądzie spadku”.Piebiak opisał, że dokument miał odnaleźć podczas porządkowania rzeczy po zmarłej krewnej. „Ja porządkując rzeczy po zmarłej krewnej… znalazłem taki dokument i zgodnie z obowiązkiem ustawowym złożyłem ten dokument w Sądzie Spadku” — mówił. Dodał, że w testamencie był wskazany jako spadkobierca, a w postępowaniu złożył „zapewnienie spadkobiercy”.Zwrócił uwagę, że uczestnikiem postępowania jest m.st. Warszawa i to miasto złożyło wniosek o opinię grafologiczną. „Uczestnik postępowania, jakim jest miasto stołeczne Warszawa, złożył wniosek o zbadanie tego testamentu przez biegłego eksperta pisma” — relacjonował. A następnie: „Biegły ekspert pisma sporządził opinię i z tej opinii wynika, że ten testament nie został nakreślony ręką mojej zmarłej cioci czy kuzynki”.Piebiak podkreślał, że on i jego pełnomocnik nie zgodzili się z tą opinią i złożyli pismo polemiczne. „Ja z moim pełnomocnikiem nie zgodziliśmy się z tym stwierdzeniami… wskazywaliśmy na błędy w tej opinii” — mówił. „To pismo do dzisiaj nie zostało w żaden sposób rozpoznane… w związku z tym tym bardziej żaden sąd w tej sprawie się nie wypowiedział”.„Prokurator wchodzi z boku”. Ostry zarzut: „ewidentna zemsta Waldemara Żurka”Kluczowym wątkiem w wypowiedziach Piebiaka była krytyka tego, że — jak twierdzi — prokuratura weszła do sprawy, zanim zapadły rozstrzygnięcia w cywilu. „Zamiast tego w jakimś dziwnym trybie dowiaduje się prokuratura, że toczy się takie postępowanie, mimo że tam żadnych rozstrzygnięć jeszcze nie ma i zaczyna prowadzić własne czynności” — mówił.Wprost oceniał: „Jest to kuriozum”. A dalej: „W takich sytuacjach nie dzieje się tak, że powiadamia się prokuraturę i prokuratura nie podejmuje czynności, przynajmniej do czasu, dopóki sąd cywilny nie rozstrzygnie… To jest trochę wchodzenie w kompetencje sądu cywilnego”.Najmocniej wybrzmiała jednak teza o politycznym tle działań śledczych. „W związku z tym… to jest ewidentna zemsta Waldemara Żurka” — stwierdził. Dopytywany o kontekst, wrócił do aktywności Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski i ich krytycznych publikacji, sugerując związek czasowy między nimi a komunikatem prokuratury: „Myśmy pokazali, że Waldemar Żurek najzwyczajniej kłamie… i to się dzieje w niedzielę, a potem w piątek pojawia się komunikat. Dla nas ten związek jest ewidentny”.Co dalej z immunitetem i pracą sędziegoW rozmowie padło też pytanie o procedurę i konsekwencje ewentualnego uchylenia immunitetu. Piebiak mówił, że sprawa ma się toczyć przed Izbą Odpowiedzialności Zawodowej SN i podkreślał dwuinstancyjność postępowania. „Teraz toczy się przed Sądem Najwyższym Izbą Odpowiedzialności Zawodowej w dwóch instancjach. W związku z tym ja się będę bronił w tym postępowaniu” — powiedział.Piebiak przekonywał też, że nawet przy założeniu niekorzystnego scenariusza kluczowe byłoby wykazanie, że miał świadomość fałszerstwa. „To jeszcze trzeba by wykazać… że ja wiedziałem. Ja naprawdę nie jestem ekspertem pisma” — mówił, dodając, że niezłożenie testamentu mogłoby skutkować grzywną: „Gdybym nie złożył tego testamentu, sąd cywilny powinien mnie ukarać grzywną”.O ewentualnych skutkach dla orzekania mówił tak: „Do czasu, dopóki nie jestem usunięty z urzędu sędziowskiego, mam obowiązek wykonywać swoje obowiązki… chyba że właściwy organ… zawiesi mnie w tych obowiązkach”.
Prezydent Karol Nawrocki po spotkaniu z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim mówił o bezpieczeństwie regionu, sankcjach wobec Rosji, pomocy dla Ukrainy i kwestiach historycznych.Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie ma wyraźny wymiar strategiczny i polityczny. Spotkanie z prezydentem RP Karolem Nawrockim dotyczyło przede wszystkim bezpieczeństwa regionu, wojny w Ukrainie oraz zagrożeń ze strony Federacji Rosyjskiej. Prezydent podkreślił znaczenie polsko-ukraińskiej współpracy w obszarze obronności, sankcji wobec Rosji i wsparcia dla Ukrainy. Rozmowy objęły także kwestie pomocy wojskowej i logistycznej, rolę Polski jako kluczowego hubu wsparcia oraz wyzwania stojące przed relacjami dwustronnymi, w tym sprawy historyczne i współpracę gospodarczą. Oświadczenie prezydenta RPPrezydent RP Karol Nawrocki po spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Warszawie ocenił, że sama wizyta ukraińskiego przywódcy jest sygnałem o znaczeniu strategicznym. Jak podkreślił, to „z całą pewnością dobra informacja dla Polski, dla Warszawy, (…) dla Kijowa”, a jednocześnie „zła informacja dla Moskwy i dla Federacji Rosyjskiej”. W jego ocenie wizyta ma być dowodem, że w sprawach strategicznych — zwłaszcza bezpieczeństwa — Polska, Ukraina i państwa regionu „są razem” i nie budzi to wątpliwości.Nawrocki zaznaczył też, że zagrożenie ze strony Rosji nie zaczęło się w 2022 roku wraz z pełnoskalową inwazją na Ukrainę. Wskazywał, że „to wszystko rozpoczęło się (…) już wcześniej”, przypominając m.in. Grozny, Gruzję oraz słowa śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mówił o łamaniu przez Rosję zasad prawa międzynarodowego i destabilizowaniu systemów politycznych. Podkreślał, że poza działaniami wojennymi Polska i Europa mają do czynienia z codziennymi działaniami hybrydowymi: naruszeniami przestrzeni powietrznej, atakami dronów i uderzeniami w infrastrukturę — także, jak mówił, „za sprawą agentów Federacji Rosyjskiej”.W tym kontekście prezydent odniósł się do działań dyplomatycznych. Zaznaczył, że Polska — „także prezydent Polski” — regularnie popiera na forach międzynarodowych sankcje wobec Rosji oraz „uderzenie w flotę cieni”. Wspominał też o wspieraniu dążeń do przekazania rosyjskich aktywów zamrożonych oraz o presji dyplomatycznej, w którą — jak mówił — angażuje się osobiście, a którą prowadzi również polski rząd.Nawrocki przypomniał zakres polskiego wsparcia dla Ukrainy od 2022 roku, wskazując zarówno pomoc polityczną, jak i humanitarną oraz militarną. Dziękował przy tym poprzednikowi, prezydentowi Andrzejowi Dudzie, za działania dyplomatyczne na rzecz wspierania Ukrainy od pierwszych dni wojny. W oświadczeniu padła także liczba „4,91% polskiego PKB” jako skala wsparcia udzielonego Ukrainie od 2022 roku. Prezydent mówił, że strona polska ma wykazy sprzętu wojskowego przekazywanego Ukrainie.Dużo miejsca poświęcił także logistyce pomocy. Wskazał na rolę „Poland Hub w Jasionce” w Rzeszowie, przez który — jak powiedział — przechodzi „ponad 90 procent” europejskiego i światowego wsparcia dla Ukrainy. Podkreślał, że Polska i Ukraina mają zbieżne cele strategiczne i podobnie postrzegają Federację Rosyjską jako państwo neoimperialne i postsowieckie, stanowiące zagrożenie dla Ukrainy, Polski i całej Europy.W drugiej części wypowiedzi Nawrocki przeszedł do wątku nastrojów społecznych w Polsce. Mówił, że Polacy — co ma znajdować odzwierciedlenie w badaniach i „ogólnej atmosferze” — odnoszą wrażenie, iż polski wysiłek i „wielowymiarowa pomoc Ukrainie” nie spotkały się „z należytym docenieniem i zrozumieniem”. Podkreślił, że przekazał to prezydentowi Zełenskiemu „w twardej, uczciwej, ale bardzo miłej, dżentelmeńskiej rozmowie”. Dodał też, że władze w Kijowie mają instrumenty, aby tę emocję i „trend” powstrzymać.Prezydent akcentował, że rozmowy dotyczyły również oczekiwanego przez Ukrainę, Polskę i świat pokoju, który ma być „pokojem długim, obowiązującym”, a nie takim, który da Rosji możliwość „przegrupowania sił”. Zaznaczył, że równolegle do spraw bezpieczeństwa strona polska podnosi kwestie ważne dla Polaków, w tym kwestie historyczne. W spotkaniu — jak poinformował — uczestniczyli prezes Instytutu Pamięci Narodowej oraz dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Nawrocki mówił, że poświęcono temu „odpowiednią ilość czasu”, a „26 wniosków Instytutu Pamięci Narodowej” skierowanych do strony ukraińskiej powinno zostać rozpatrzonych. Podkreślał odpowiedzialność po obu stronach — polskiej i ukraińskiej — aby przy dobrej woli prezydentów tę kwestię rozstrzygnąć, bo „jest ważna dla Polaków”.W dalszej części wystąpienia Nawrocki dziękował Zełenskiemu za rozmowę o współpracy gospodarczej i „jasne deklaracje” dotyczące udziału polskich przedsiębiorców w procesie odbudowy Ukrainy po pokoju. Wskazał też na rolę Stanów Zjednoczonych, mówiąc o potrzebie zaangażowania prezydenta USA Donalda Trumpa. Padło stwierdzenie, że Trump jest „jedynym przywódcą na świecie”, który jest gotowy „zmusić Władimira Putina do podpisania pokoju”.Na koniec Nawrocki odniósł się do wątku energetycznego. Powiedział, że z Zełenskim poruszył m.in. sprawę terminala LNG w Świnoujściu i gotowość do tego, aby Polska stała się „hubem energetycznym” dla Europy Środkowej i Wschodniej. Przywołał też słowa, że około „15% energii” trafia przez Świnoujście do Ukrainy, widząc w tym potencjał dalszej współpracy. Oświadczenie zakończył podkreśleniem, że obok spraw strategicznych są też kwestie, które strony zaczynają „konsekwentnie wyjaśniać”, i wyraził w tym zakresie optymizm, dziękując za deklaracje i za wizytę.
Seria "Slajdy na miarę Effie" powraca! Razem ze stowarzyszeniem Komunikacji Marketingowej SAR i GoldenSubmarine zaprosiliśmy wybranych laureatów tegorocznych Effie Awards którzy opowiedzieli nam o kulisach nagrodzonych kampanii i o własnym sposobie na przetrwanie marek w marketingowym uniwersum. Tym razem jednak nagraliśmy się w warszawskim Kinogramie w towarzystwie publiczności, zatem nie zabrakło pytań z pełnej po brzegi sali i ożywionej dyskusji. Mieszkanie to nie tylko metraż i cena, to jedna z najbardziej emocjonalnych decyzji w życiu. W tym odcinku (nagranym na żywo z publicznością!) sprawdzamy, jak buduje się markę, która zamiast o kredytach, woli mówić o dopasowaniu i szczęściu. Razem z Anną Adrian, Head of Marketing Otodom, bierzemy na warsztat kampanię nagrodzoną brązowym Effie w kategorii Long Term. Rozmawiamy o tym, dlaczego warto było postawić na etnografię zamiast suchych deklaracji i jak przetrwać na rynku, który co chwilę zalicza wstrząsy.Razem ze Stowarzyszeniem Komunikacji Marketingowej SAR i Effie Awards Poland, zapraszamy was do specjalnej serii „Slajdy na miarę Effie”. Najlepsi eksperci w sztuce marketingu rozmawiają z Kubą Kwaczyńskim i Martą Ulman dzieląc się doświadczeniem jak tworzyć kampanie, które docenią konsumenci i branża. Partnerem realizacyjnym serii jest PLAC 360. Łapcie slajdy o kampaniach godnych nagrody Effie!
"Včasih rečem, da je ugotavljanje vzroka za bolečino podobno detektivskemu delu," pravi ortopedski kirurg dr. Rami Madanat, ki dela in živi v Helsinkih. »Najprej bi opozoril, da je zamenjava kolenskega sklepa velik kirurški poseg,« pravi ortopedski kirurg prof. dr. Rami Madanat, ki dela v zasebni bolnišnici v Helsinkih. Doda, da je pacientu to pred operacijo treba povedati. »Okrevanje je dolgotrajno – običajno traja več mesecev. Rehabilitacija je bolj zahtevna kot po zamenjavi kolka. Šele po letu dni pacient začne pozabljati, da je imel zamenjavo kolena. Kirurg mora začeti razmišljati o razlogu za bolečino, kadar ta ni v normalnih mejah. Najprej mora izključiti možnost, da gre za običajno pooperativno bolečino. Šele nato pacienta napoti na rentgensko slikanje in v laboratorij.« Dr. Madanat se pošali, da je ugotavljanje vzroka za bolečino podobno detektivskemu delu. Podoben pristop kot dr. Rami Madanat ima tudi slovenski ortopedski kirurg Jakob Merkač iz Ortopedske bolnišnice Valdoltra.
Zdaniem prof. Andrzeja Zybały Nowa Lewica jest "formacją nieporadną w swoich działaniach i bezradną w profilowaniu się na scenie politycznej". - Kojarzy się tylko ze sprawami światopoglądowymi. Ludzie widzą bezczelność z ich strony, na przykład obsadzanie stanowisk ludźmi niekompetentnymi, złymi moralnie, jak Dariusz Wieczorek, który jako minister zaczął uprawiać jakieś interesy rodzinne - powiedział politolog. Dodał również, że przywództwo Czarzastego nad formacją "jest beznadziejne".
Kolejna doba wojny rozpoczęła się dla Ukrainy od serii rosyjskich ataków. Dmytro Antoniuk w rozmowie z Radiem Wnet podkreślił, że noc była wyjątkowo niespokojna – uderzenia dotknęły m.in. obwód kijowski i miasta w rejonie Doniecka.Skutki nocnych ataków były odczuwalne także rano. Kijów obudził się w dźwięku generatorów, a sklepy i mieszkania pozostawały pogrążone w półmroku. Antoniuk mówił, że przechodząc ulicą, widzi miasto funkcjonujące w trybie awaryjnym.Presja na Zełenskiego. „My to odbieramy jako kapitulację”W rozmowie pojawił się również temat politycznych nacisków na Kijów. Donald Trump publicznie sugeruje, że prezydent Zełenski powinien w krótkim czasie przedstawić plan zawieszenia broni. Antoniuk nie miał wątpliwości co do intencji tych propozycji.To, do czego namawia Trump, my określamy jako kapitulację– mówił. Ocenił, że w najbliższych miesiącach nie ma realnych szans na negocjacje, zwłaszcza przy deklaracjach Putina o „pełnej realizacji celów operacji wojskowej”.Choć przesunięcia linii frontu są niewielkie, zachodzą niemal codziennie. Antoniuk zaznaczył jednak, że front się nie załamuje, a ukraińskie działania ofensywne, zwłaszcza uderzenia dronami, przynoszą wymierne efekty. Dodał też, że na cele w Rosji mogło polecieć minionej nocy ponad 200 dronów.Wizyta Zełenskiego w Warszawie budzi zainteresowanie mediówKońcówka rozmowy dotyczyła zaproszenia prezydenta Zełenskiego do Polski. Antoniuk potwierdził, że ukraińskie media szeroko komentują tę informację.– dodał./fa
Wczoraj był fetorek, bo wczoraj ukazała się informacja, że Doda nie myje rano twarzy. Nawet na TikToku przeprowadziła bezpośrednią transmisję z nie mycia twarzy. Doda wywołała, jak pisze Internet burzę w Internecie, a Internet chyba najlepiej wie co się u niego dzieje. Trochę w komentarzach kpią z Dody, ale czytamy, że rano nie myją twarzy amerykańskie gwiazdy typu Hajek, czy Stone. Podobno mycie oblicza rano powoduje, że się usuwa pecha. A poza tym uczciwi nie muszą myć twarzy.
"Nic mi nie wiadomo na temat tego, że prezydent Karol Nawrocki nie chce zaprosić Wołodymyra Zełenskiego do Polski. Trwają rozmowy kanałami dyplomatycznymi na ten temat" – powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości o spotkaniu prezydentów Polski i Ukrainy. Dodał, że poprzedni prezydent Polski znał Wołodymyra Zełenskiego dłużej i te relacje były inne. "Andrzej Duda spotkał się z pewną niewdzięcznością" – ocenił.
„Walec zastraszania” i spadek budżetu kultury. Gliński o polityce resortuProf. Piotr Gliński, były minister kultury i dziedzictwa narodowego, twierdzi, że działalność resortu pod rządami Donalda Tuska należy oceniać przez pryzmat „zniszczeń”, przede wszystkim w instytucjach kultury. Według niego nowa ekipa przeprowadziła falę bezprecedensowych zwolnień.Oni wyrzucili z pracy, zwolnili nielegalnie w trakcie kadencji około 40 dyrektorów instytucji kultury i to w zasadzie w 100 proc. to były osoby profesjonalne– mówił w Odysei Wyborczej Radia Wnet. Jak podkreśla, nie były to decyzje merytoryczne, lecz element „walca”, który miał „zmrozić środowisko urzędników i dyrektorów”. Dodał też, że po latach zwiększania budżetu kultury o ponad 100 proc., po raz pierwszy od lat środki mają spaść.W szerokim opisie swoich wcześniejszych działań Gliński przypomniał m.in. budowę i współprowadzenie ponad 100 instytucji, ratowanie Muzeum Techniki czy wzrost frekwencji w muzeach, wskazując Wawel jako przykład.Krytyka obecnego rządu: „milion kontroli”, chaos i „krach budżetowy”Drugi wątek rozmowy dotyczył oceny funkcjonowania państwa pod rządami Donalda Tuska. Gliński nie ukrywał, że jego zdaniem polskie instytucje zostały skierowane przeciwko poprzednikom.Nastawienie całego państwa na prześladowanie poprzedników jest największym absurdem, jaki można sobie wymyślić– stwierdził. Według byłego wicepremiera działania kontrolne osiągnęły skalę, która sparaliżowała administrację.Szkoda, że Polska w tej chwili tym się zajmuje. Ja obliczyłem tak szacunkowo, patrząc na resorty, na ilość spraw instytucji, że około miliona najróżniejszych postępowań kontrolnych ten szaleniec wszczął w Polsce. No to trudno, żebyś Polska się rozwijała– powiedział.To państwo nie działa. Widzimy straszliwy krach budżetowy. No jednak za Morawieckiego, tak jak żeśmy w 15 roku na kongresie w Katowicach przedstawiali, dziurę VAT-owską udało się zatkać. Wprowadziło się najróżniejsze finansowe działania, które doprowadziły polski budżet do takiego stanu, że mogliśmy przejść także tę pandemię, wojnę na Ukrainie. Przecież myśmy rządzili w strasznych czasach, a mimo tego obroniliśmy rozwój Polski– zaznaczył.Zdrowie: kierunek zmian i zapowiedź rozdzielenia systemówGliński, koordynujący dziś prace programowe w PiS, zapowiedział także kierunek reform, które partia chce zaprezentować 13 grudnia podczas konferencji w Katowicach. Najważniejszym postulatem, który – jak sugeruje – dojrzewa od lat, jest wyraźne oddzielenie systemu publicznego i prywatnego.Trzeba podjąć jakąś decyzję dotyczącą rozdzielenia publicznej i prywatnej służby zdrowia– powiedział.Zwrócił uwagę, że bez pełnej reformy nie da się poprawić jakości usług:„Wszyscy wiemy, że to nie są proste sprawy, ale można wiele spraw polepszyć.”Wskazał też na znaczenie cyfryzacji i rozwiązań podobnych do e-recepty, które – jak zaznaczył – stały się trwałym elementem systemu./fa
Kolor limonkowy, obok soczystej pomarańczy i fioletu, będzie jednym z najbardziej odważnych, a zarazem najmodniejszych kolorów wiosny i lata 2026 roku. Jak żaden inny odcień barwa limonkowa dodaje stylizacjom świeżości i energii, wprowadzając dynamikę nawet do zachowawczych stylizacji. To z jego pomocą dodamy stylizacjom optymizmu. Nie bez powodu jest flagowym odcieniem trendu dopamine dressing. W jaki sposób wprowadzimy soczystą limonkę do naszych szaf wiosną i latem 2026 roku? Podpowiadamy, z jakimi kolorami będziemy ją łączyć. Autorka: Ewelina Kołodziej Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/kolor-limonkowy-trend-wiosna-lato-2026
"Głównym celem Rosjan jest to, żeby Donald Trump nie przeszedł do ofensywy. Takiej naprawdę realnej, silnej i długoterminowej pomocy dla Ukrainy. Rosjanie powoli, bo powoli, ale zyskują teren. Czas gra na ich korzyść" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM senator Koalicji Obywatelskiej Marek Borowski. Dodał, że punkt planu pokojowego, zaproponowanego ukraińskim władzom przez USA, który miał zakładać obecność "europejskich myśliwców" stacjonujących w Polsce, to była "rosyjska wrzutka".
Rozmowę w Poranku Radia Wnet zdominował temat najnowszych propozycji „zawieszenia broni”, jakie – według medialnych przecieków – krążą między Waszyngtonem, Kijowem i Moskwą.Bronisław Wildstein od razu ostudził ton dyskusji, wskazując, że tak prezentowane „plany pokojowe” nie mają nic wspólnego z realnym zakończeniem wojny. W jego ocenie wpisują się one w stały schemat rosyjskiej polityki: zamiast kompromisu – żądanie ustępstw, zamiast pokoju – presja na kapitulację Ukrainy i Zachodu.Żadne porozumienie nie wchodzi w grę, dopóki Rosja nie przegra. A jeśli nie przegrała, to domaga się kapitulacji. Wszystkie propozycje wobec Ukrainy to de facto żądanie kapitulacji Ukrainy i Zachodu– komentował.W opinii publicysty, zaakceptowanie takich warunków doprowadziłoby jedynie do chwilowego uspokojenia frontu, ale dałoby Rosji czas na przegrupowanie sił i ponowny atak z korzystniejszych pozycji. Podkreślił też ryzyko destabilizacji wewnętrznej Ukrainy.Gdyby Ukraina zgodziła się na te propozycje, to najprawdopodobniej doprowadziłoby to do napięć, które mogłyby ją rozłożyć od środka – tak jak stało się to z Gruzją– wskazał.Wildstein zauważył jednak pewien pozytywny element – europejskie reakcje, które jego zdaniem są „tym razem bardziej trzeźwe”. Dodał też, że postawa Donalda Tuska w tej jednej, konkretnej sprawie jest właściwa, co podkreślił jako sytuację wyjątkową.Znacznie gorzej ocenił zachowanie prezydenta USA.To, że Donald Trump usiłuje zachowywać się wobec Rosji jak biznesmen, źle rokuje. Rosja prowadzi tę wojnę nie dla zysków, ale z imperialnego impulsu– zaznaczył. Według Wildsteina takie sygnały otwierają Putinowi drogę do dalszych żądań, bo pokazują gotowość Ameryki do kompromisów, których Kreml oczekuje.Cenzura w sieci?Drugim tematem rozmowy była przyjęta w Sejmie ustawa o usługach cyfrowych (DSA), określana przez krytyków jako polska wersja Acta 3. Wildstein nazwał ją wprost wprowadzeniem cenzury.To jest wprowadzanie cenzury. Jednoznaczne wprowadzanie cenzury. Cała tak zwana walka z mową nienawiści to jest cenzura. To jest cenzura w taki perwersyjny sposób, bo obowiązek cenzorski nakłada się na platformy. Jeśli nie będą cenzurować – mogą zostać zrujnowane karami– komentował.Publicysta zwrócił uwagę, że to model „totalitarny”, bo zmusza prywatne podmioty, by kontrolowały nie siebie, lecz użytkowników. Podkreślił, że historia pokazuje, iż każda cenzura uzasadnia się „szczytnymi celami”, a nigdy realnym zamiarem ograniczenia wolności.Mocno akcentował sprzeczność między europejskimi deklaracjami wolności a praktyką.Unia Europejska, która wolność ma na sztandarach, wprowadza oficjalną cenzurę. Zawsze mówi się, że bronimy wartości. Nigdy nie mówi się, że chodzi o trzymanie obywateli za pysk– dodał.Po co Polska to robi?Wildstein zwrócił uwagę na jeszcze jeden aspekt: możliwy konflikt ze Stanami Zjednoczonymi. Donald Trump ostrzegł wcześniej, że jeśli Europa wprowadzi przepisy w duchu Digital Services Act, USA odpowiedzą ostrymi retorsjami. Jego zdaniem Bruksela już zaczęła się z tego wycofywać – a Polska robi odwrotnie.Pytanie: po co Polska się z tym wyrywa? Chce się przedstawić jako najlepszy uczeń Brukseli, żeby przełożyło się to na karierę Tuska w Unii? Bo dla Polski to absurd i skandal– stwierdził.Wildstein sugerował, że projekt i tak może nie wejść realnie w życie – m.in. ze względu na spodziewaną reakcję USA oraz ewentualne weto prezydenta.
W swojej relacji z Damaszku Mikołaj Murkociński opisał poranek spędzony na targu Bzurjeh – jednym z najstarszych i najbardziej malowniczych suków stolicy.Postanowiłem się dziś przenieść właśnie na ten suk Bzurjeh. To mój ulubiony – można tu kupić przyprawy, słodycze, a nawet medycynę alternatywną. Dachy są kryte jeszcze oryginalnym poszyciem z XIX wieku, a na nim – dziury po kulach z czasów rewolty w latach 20.– relacjonował reporter.Dodał, że wciąż można tam znaleźć czynne łaźnie tureckie i meczet el-Bzurjeh. Wspomniał też o pałacu Azema – spalonym przez Francuzów podczas powstania przeciw mandatowi francuskiemu.To miejsce wciąż żyje historią. Pałac Azema został wtedy spalony, a ślady rewolty pozostały także na tych dachach nade mną. To jedno z najpiękniejszych miejsc na Starym Mieście w Damaszku– opowiadał Murkociński.Później dziennikarz opowiedział o wizycie na obrzeżach Damaszku, gdzie nadal odczuwalne są napięcia po wojnie domowej.Pojechałem tam, żeby zobaczyć szkołę prowadzoną przez siostry Szarytki. Zbudowały ją w 2006 roku, a podczas wojny została całkowicie zniszczona. Odbudowano ją, ale w kwietniu tego roku znów doszło tam do starć między miastami zamieszkanymi odpowiednio przez Druzów i Sunnitów– mówił.Siostra dyrektorka pokazywała mi świeże ślady po kulach. Mówiła, że przed 2011 rokiem mogła jechać tam nawet o 23:00 i czuła się bezpiecznie. Dziś Sunnici i Druzowie patrzą na siostry z nieufnością. Ich sytuacja jest trudna, a w szkole uczy się ponad tysiąc dzieci – w większości chrześcijańskich, których rodziny uciekły z innych regionów Syrii– opisywał.Murkociński zapowiadał kolejne wywiady ze swojej podróży. Jak mówił, w czwartek o godz. 14 na antenie Radia Wnet będzie emisja jednego z nich. Dziennikarz spotka się również z aktywistą humanitarnym, który opowie o Syrii po grudniu 2024 roku. Potem być może z Syryjczykiem mówiącym po polsku. W weekend rusza na północ.Mikołaj Murkociński zakończył rozmowę stwierdzeniem, że rozmowy z oficjalnymi syryjskimi instytucjami są trudne.Wysłałem prośbę do Ministerstwa Informacji. Tutaj wszystko jest centralnie zarządzane. Dziś spróbuję umówić się z instytucją odpowiedzialną za muzea i dziedzictwo – bo Syria to wielka skarbnica światowego dziedzictwa. Zobaczymy, co z tego wyjdzie– relacjonował.
Korupcja na UkrainieNa Ukrainie wybuchła największa afera korupcyjna od początku rządów Wołodymyra Zełenskiego – poinformował Wojciech Konończuk, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich. Jak przekazał, Narodowe Biuro Antykorupcyjne (NABU) prowadzi działania w sprawie korupcji w państwowym koncernie energetycznym Energoatom, którego roczny dochód sięga 4,8 miliarda dolarów.Z ustaleń NABU wynika, że grupa urzędników wymuszała na podwykonawcach łapówki sięgające 15 procent wartości kontraktów, wyprowadzając ze spółki co najmniej 100 milionów dolarów. Przeszukania objęły m.in. mieszkania Hermana Hałuszczenki – obecnego ministra sprawiedliwości, a do niedawna ministra energetyki, oraz Timura Mindycza – bliskiego przyjaciela Zełenskiego, który, jak informują ukraińskie media, kilka godzin przed przeszukaniami wyjechał z kraju i przebywa obecnie w Warszawie.Konończuk przypomniał, że już od miesięcy trwał konflikt między ośrodkiem prezydenckim a NABU, a w lipcu władze próbowały ograniczyć niezależność agencji. „Władze przegrały ważną bitwę” – napisał. Dodał, że afera ma potencjał, by mocno osłabić pozycję Zełenskiego.„Widzimy, jak klocki zaczynają się układać”Sprawę skomentowała w Radiu Wnet Gabriela Masztafiak, publicystka specjalizująca się w tematyce międzynarodowej.Na temat tej sprawy wiemy, że w tym momencie właściwie zaczynają układać nam się pewne klocki, o których dyskutowaliśmy już pojedynczo od jakiegoś czasu– mówiła.Przypomniała, że już w lipcu ubiegłego roku na Ukrainie wybuchły protesty po tym, jak prezydent Zełenski próbował ograniczyć kompetencje Narodowego Biura Antykorupcyjnego.Wówczas wybuchły ogromne protesty w kraju. Prezydent dostatecznie się z tej decyzji wycofał– zaznaczyła.Według Masztafiak, obecna afera pokazuje, jak bardzo służby antykorupcyjne zagrażają ludziom z najwyższego szczebla władzy.W sprawie Energoatomu doszło do przeszukań m.in. mieszkania Hermana Hałuszczenki, który jest urzędującym ministrem sprawiedliwości, a do sierpnia był ministrem energetyki. Wśród przeszukiwanych osób jest też Timur Mindicz, jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Zełenskiego. Co ciekawe, kilka godzin przed przeszukaniem wyjechał z Ukrainy– relacjonowała.„Zełenski w kryzysie przywództwa”Masztafiak wskazała, że afera Energoatomu wpisuje się w szerszy kryzys polityczny i przywódczy prezydenta Zełenskiego.Prezydent Wołodymyr Zełenski niewątpliwie od dawna jest już w dość głębokim kryzysie przywództwa w swoim własnym kraju– oceniła.Zwróciła uwagę, że wojna, trwająca od lutego 2022 roku, nadszarpnęła nie tylko wizerunkiem Zełenskiego, ale też jego otoczenia.Nie wiemy, jak do końca wyglądały przepływy finansowe motywowane wsparciem Ukrainy – finansowym, militarnym, odbudową kraju. Ale już od jakiegoś czasu słyszymy o tym, że generał Walerij Załużny, obecny ambasador Ukrainy w Wielkiej Brytanii, ostrzy sobie zęby na stanowisko prezydenta– powiedziała.Załużny miał już uruchomić nieformalną kampanię, uformować sztab, który buduje jego wizerunek jako silnego i przyszłego przywódcy Ukrainy– dodała Masztafiak.Zaznaczyła jednak, że zmiana władzy w czasie wojny byłaby dla Ukrainy niezwykle trudna.To, w jakim stanie znajduje się kraj, ten opłakany stan regionów, wyzwania gospodarcze i polityczne – to wszystko sprawia, że nawet ci, którzy myślą o władzy, mogą nie być na to gotowi. To decyzje, które nie zawsze politycznie się opłacają– podsumowała.
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o utworzeniu Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. W uzasadnieniu podkreślił, że projekt budzi obawy o zablokowanie rozwoju gospodarczego regionu, brakowało analiz skutków dla lokalnych inwestycji i konsultacji społecznych. Wskazał też, że mimo skrajnych opinii mieszkańców Międzyodrza nie przeprowadzono lokalnego referendum.Sławomir mazurek, doradca prezydenta ds. klimatu i środowiska, mówił w Poranku Radia Wnet, że decyzja głowy państwa była poprzedzona szerokimi rozmowami i analizą stanowisk.Prezydent po bardzo długiej analizie i spotkaniu ze wszystkimi stronami podjął decyzję odpowiedzialnie. Park narodowy nie tworzy się tylko na jedną kadencję. To najwyższa forma ochrony przyrody. Nie można jej podejmować przy tak krótkim procesie legislacyjnym, bez właściwych konsultacji i wysłuchania publicznego– podkreślił Mazurek. Jak przypomniał, projekt ustawy był procedowany w Sejmie zaledwie w ciągu 72 godzin.Jeśli to jest tak ważny projekt, to nie powinien być w takim ekspresowym tempie procedowany– dodał.Zdaniem Mazurka, inicjatywa resortu klimatu miała przede wszystkim charakter polityczny i symboliczny, a nie merytoryczny.To był projekt wynikający z tego, co formacja pani minister obiecywała w wyborach. Dla statystyki trzeba było utworzyć park. Oczywiście teren jest cenny, ale już chroniony w ramach obszarów Natura 2000 i parku krajobrazowego– powiedział.Doradca zwraca uwagę, że ustawa była pełna luk prawnych i wewnętrznych sprzeczności.Park narodowy musi być spójną całością. A tu mamy wielką dziurę między dwoma obszarami. Nie wykonano też pełnej otuliny. To szczątkowe rozwiązanie, a mimo to dano ministerstwu możliwość późniejszego poszerzania granic wedle własnego uznania– tłumaczy Mazurek.To właśnie w tym mechanizmie – możliwości rozszerzania parku bez nowych konsultacji – Mazurek dostrzegał największe zagrożenie.To była bomba z opóźnionym zapłonem. Założenie było takie: prezydent podpisze ustawę, a potem, nie oglądając się na nikogo, resort będzie mógł poszerzać otulinę i granice parku. Bez żadnej debaty, bez rozmowy z mieszkańcami– podkreślił.Dodał, że w praktyce oznaczałoby to możliwość stopniowego blokowania inwestycji infrastrukturalnych w regionie i utrudnianie rozwoju gmin położonych wzdłuż Odry.Takie decyzje można by podejmować już w gabinecie, bez udziału samorządów– zaznaczył.Mazurek wskazuje też, że mimo obowiązujących już form ochrony, resort klimatu chciał stworzyć nową instytucję bez planu jej funkcjonowania.Tam doszłoby do sytuacji, że część terenów zajmowałby dyrektor parku, a część RDOŚ. A przecież to jeden obszar wymagający spójnego zarządzania– wyjaśnił.W rozmowie odniósł się również do kwestii żeglowności Odry.Ustawa mówiła o pracach utrzymaniowych, ale żeby faktycznie wykorzystać potencjał Odry, potrzebne są prace inwestycyjne – pogłębienie toru wodnego i budowa ostróg. Tego projekt nie zapewniał– powiedział.Pytany o przyszłość projektu, Mazurek nie ma złudzeń.Na bazie tej ustawy park nie powstanie, choć pojawiają się pomysły, by tworzyć filie innych parków narodowych w Dolinie Dolnej Odry. Ale to pokazuje chaos i brak konsekwencji w polityce ochrony środowiska– ocenił.
Posłuchaj rozmowy:W programie „Klub Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich” Krzysztof Skowroński rozmawiał z Tomaszem Zdzikotem, byłym prezesem KGHM i Poczty Polskiej, Piotrem Nowakiem, byłym ministrem rozwoju, oraz Szczepanem Rumanem, byłym prezesem Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria. Dyskusja dotyczyła miejsca Polski i Europy w globalnej rywalizacji o surowce i technologie.Tomasz Zdzikot zwrócił uwagę, że Unia Europejska stała się „potęgą regulacji”, zamiast inwestować w innowacje i technologie.Produkujemy ogromną liczbę przepisów, ale nie budujemy konkurencyjności. Inni rozwijają sztuczną inteligencję, a my ją tylko uregulujemy– zwrócił uwagę. Dodał, że Polska sama szkodzi swojemu przemysłowi.Podnosimy o ponad 50 procent opłatę mocową. To uderzy w przedsiębiorstwa energochłonne. Robimy wszystko odwrotnie niż inni – mówił.Szczepan Ruman ocenił, że obecna ścieżka rozwoju Unii jest błędna.Unia idzie, żeby uderzyć głową o ścianę. Jeśli my będziemy tym ostatnim elementem, który najmocniej uderzy, to będzie nas bardzo bolało – wskazywał.Zdzikot przypomniał, że Polska potrzebuje spójnej, długofalowej polityki surowcowej:Musimy odpowiedzieć sobie, jakie surowce mamy, których jeszcze nie eksploatujemy, z kim chcemy współpracować i jak wspierać nasze firmy za granicą. To są decyzje, które możemy podjąć sami – to kwestia naszej suwerenności – apelował.Zaproponował też utworzenie funduszu surowcowego w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju, który mógłby wspierać inwestycje w strategiczne metale i górnictwo.Mamy nie tylko KGHM, ale też inne firmy z kompetencjami. Musimy działać jak państwa, które prowadzą świadomą politykę pozyskiwania zasobów – mówił.Potrzeba „okrągłego stołu” dla gospodarkiByły minister rozwoju Piotr Nowak wezwał do stworzenia ponadpartyjnego porozumienia w sprawach strategicznych.Powinniśmy poprosić prezydenta, by zwołał okrągły stół, przy którym usiądą politycy z lewej i prawej strony oraz biznes. Wyjmijmy sprawy gospodarcze i wojskowe ze sporu politycznego. Jeśli tego nie zrobimy, każda kolejna ekipa będzie wyrzucać projekty poprzedników do kosza – zaznaczył.Według niego, Polska potrzebuje kultury zaufania i współpracy.Mamy naprawdę mądrych ludzi i sensowne pomysły, ale polowanie na czarownice wyrzuca to wszystko do śmieci. Tracą na tym wszyscy – Kowalski, Nowak, Wiśniewski. Traci Polska – dodał./fa
W rozmowie radiowej Tomasz Sakiewicz ostro ocenił kondycję prawej strony sceny politycznej. Jego zdaniem PiS i Konfederacja popełniły serię błędów, które doprowadziły do utraty władzy i słabości w sondażach, mimo rosnącego znużenia rządzącą koalicją.Jeśli się nie przekonuje ludzi, to się ich do siebie nie przekona. Liderzy są odpowiedzialni, żeby wyjść do ludzi w głównych mediach– mówił. Wprost wskazał na brak obecności Sławomira Mentzena i Jarosława Kaczyńskiego „tam, gdzie Polacy ich słyszą najmocniej”, podkreślając, że same kongresy i konferencje to za mało.Sakiewicz uznał, że gdyby prawica zachowała się mądrzej, nie straciłaby władzy, a dziś już do niej wracała. W katalogu błędów wymienił Polski Ład: „Zraził część konserwatywnego elektoratu. Pokazał nieudolność i brak wizji pozyskania rodzącej się klasy średniej”. Dodał, że „piątka dla zwierząt” PR-owo nie pomogła, co pogłębiło alienację części wyborców.Według Sakiewicza, prawica zamiast narzekać na „siłę przeciwnika”, powinna odbudować politykę medialną i wrócić z jasnym przekazem programowym do widowni masowej.Trzeba mieć politykę medialną, a nie się obrażać. Kongresy mają niską oglądalność, jeśli nie są tuż przed wyborami– stwierdził.W jego ocenie rząd Tuska „przyciszył bunty” tylko na krótko, bo "poziom niepopularności wróci z większą siłą”. Jednak bez przekonującej oferty i aktywności medialnej po prawej stronie niezadowolenie społeczne nie przełoży się automatycznie na wzrost dla opozycji.
Poseł Konfederacji Przemysław Wipler w Porannej rozmowie w RMF FM nie krył, że jest gotowy na objęcie teki ministra. Podkreślił jednak, że nie interesuje go bycie ministrem kultury. "Jeśli nie chcemy mieć statusu przystawki, musimy walczyć o to, by zawrzeć rząd z tym, kto da Konfederacji stanowisko premiera" - mówił odważnie Wipler. Dodał, że Konfederacja nie może wejść w koalicję z partią, która nie da jej kontroli nad Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego. "Reszta to kwestie programowe" - podkreślił. W fotelu premiera widziałby albo Sławomira Mentzena, albo Krzysztofa Bosaka. "Obaj są bardzo dobrymi kandydatami" - dodał.
Poseł PiS Dariusz Matecki w Odysei Wyborczej skrytykował wniosek prokuratury wobec Zbigniewa Ziobry i działania obecnych władz. Jego zdaniem zarzuty wobec byłego ministra sprawiedliwości – w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą – są „absurdalne”.Ziobro działał na podstawie obowiązującej ustawy o Funduszu Sprawiedliwości. To prawo nadal obowiązuje– podkreślał.Matecki przypomniał, że sam spędził dwa miesiące w areszcie. Jak wskazał. w tym czasie nie wykonano z nim żadnych czynności prokuratorskich. Mówił, że nie ma jeszcze aktu oskarżenia, a „zapowiedzi skierowania sprawy do sądu powtarzają się od miesięcy”.Polityk opisał też zabezpieczenia majątkowe, których dokonali śledczy.Na każdym z moich rachunków zrobiono ‘minus milion'. Zablokowano nawet nowe konto w PKO, na które wpływała pensja poselska– wskazał. Dodał, że zajęto nieruchomości jego rodziców, lecz „sąd uznał te zabezpieczenia za absurdalne i je uchylił”.Matecki zarzucił rządowi siłowe przejęcie mediów publicznych i prokuratury oraz zapowiedział rozliczenia.Dzień po powrocie legalnej Prokuratury Krajowej Tusk, Bodnar, Żurek i Korneluk powinni zostać zatrzymani za zamach na państwo– mówił.
Patryk Wild, wiceprezes stowarzyszenia “TAK dla CPK”, przekonywał, że tzw. afera z działką to nie problem samego CPK, lecz KOWR i Ministerstwa Rolnictwa. Jak mówił, spółka „zachowała się prawidłowo” – wskazała teren, który jako własność Skarbu Państwa mógł zostać skomercjalizowany pod funkcje towarzyszące lotnisku (logistyka, magazyny), zmniejszając wydatki państwa na projekt.Skandal polegał na tym, że ta działka mimo stanowiska spółki CPK została sprzedana prywatnemu właścicielowi, pomniejszając potencjalne dochody Skarbu Państwa o kilkaset milionów złotych– mówił.Wild oceniał, że kluczowość terenu nie wynikała z jedynej możliwej lokalizacji, lecz z faktu, że był we władaniu państwa.Chodziło o maksymalizację korzyści dla budżetu. Jeżeli to państwo finansuje CPK, to państwo powinno skonsumować wzrost wartości – wskazał.Jego zdaniem magazyny można ulokować w wielu miejscach wokół portu, ale wyjątkowość tej działki polegała na własności publicznej.Pytany o deklaracje obecnego właściciela, Wild wskazał najprostsze wyjście: “jeśli jest wola odsprzedaży – państwo powinno po prostu odkupić działkę”. Zastrzegł, że wywłaszczenie zadziała tylko przy celach publicznych (np. linia kolejowa), natomiast funkcje komercyjne nie podlegają takim trybom. Podkreślił, że „piłka jest po stronie rządu”, dodając, że dotąd „przez ponad półtora roku nic się nie zadziało”.Wild zwrócił też uwagę na ryzyko czasowe. Z umów (jak mówi – według informacji medialnych) prawo odkupu miałoby obowiązywać 5 lat, z czego dwa już minęły.CPK ma powstać za około sześć lat. Wtedy wartość skoczy naprawdę wysoko – i wtedy może być już po terminie odkupu– ocenił. Jego zdaniem, jeśli obecny właściciel faktycznie deklaruje odsprzedaż, państwo powinno zadziałać natychmiast.Na koniec Wild skrytykował brak priorytetu dla sprawy po stronie instytucji:Postępowanie prokuratury ruszyło dopiero w dniu prasowej publikacji. Wcześniej nie widać było realnych działań.” Dodał, że skoro plany funkcji logistycznych nadal są prowadzone w tym miejscu, lepiej odzyskać grunt niż przepinać całą dokumentację – „odkupić i domknąć temat”.
Kilka dni temu Prokuratura Krajowa informowała, że skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko posłowi PiS Michałowi Wosiowi. Były wiceminister sprawiedliwości ma odpowiadać za przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków w związku z przekazaniem 25 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości na zakup systemu szpiegowskiego Pegasus dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego.Według prokuratury CBA nie spełniało warunków do otrzymania takich środków, ponieważ jego działalność powinna być finansowana bezpośrednio z budżetu państwa. Michał Woś nie przyznał się do winy i utrzymuje, że działał zgodnie z prawem. Za zarzucane mu czyny grozi do 10 lat pozbawienia wolności.Woś szeroko opisał konsekwencje toczącego się śledztwa w Poranku Radia Wnet. Jak relacjonuje, zajęto mu rachunki bankowe (na jednym „zostało 12 groszy”), samochód oraz obciążono hipoteką domu (zakazano obrotu nieruchomością). Woś utrzymuje, że decyzja, którą podpisał jako wiceminister sprawiedliwości, dotyczyła dofinansowania sprzętu dla CBA na podstawie wyraźnej delegacji ustawowej.Fundusz przeznacza środki na jednostki sektora finansów publicznych związane ze zwalczaniem przestępczości – CBA spełniało kryteria– mówił. Jego zdaniem dorzucenie zarzutu przywłaszczenia z art. 284 k.k. miało przenieść sprawę do sądu okręgowego i otworzyć drogę do ostrzejszych zabezpieczeń: „To zabieg procesowy, nie opis rzeczywistości”.Odnosząc się do wniosku o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze, Woś nazwał go „absurdalnym”:„Chcą zamknąć byłego ministra za remont gmachu Prokuratury Krajowej i zakup legalnie używanego sprzętu do kontroli operacyjnej”.Dodał, że narracja o „zorganizowanej grupie przestępczej” ma – jego zdaniem – przykrywać słabość rządu w innych obszarach.Wątek rozmowy dotyczył także sprzedaży 160 ha gruntów związanych z inwestycją CPK. Woś przekonywał, że to „afera obecnej władzy”, wskazując m.in. na możliwość odkupu przez KOWR po cenie z 2023 r.: „Skoro była klauzula odkupu, dlaczego publicznie twierdzono, że jej nie ma?”. Jednocześnie przyznał, że kilku polityków PiS zawieszono do czasu wyjaśnień i „sprawa wymaga pełnego rozpoznania”.Polityk opisał też własne doświadczenia z postępowaniem: dwa przesłuchania w półtora roku, a decyzje o zabezpieczeniach – jak twierdzi – zapadły tuż po jego publicznych wypowiedziach o kadrowych wstrząsach w zespole śledczym. „To wygląda na odwet i grę pod przekaz dnia” – ocenił.Na koniec Woś zaapelował o jawność procesu i obecność mediów na sali sądowej.Będę się bronił do końca. Chcę państwa, w którym nie wiem, czy sędzia jest ‘z tej' czy ‘z tamtej' strony – tylko czy stosuje prawo– podsumował.
Fabrice Leggeri – dyrektor wykonawczy Frontexu w latach 2015–2022, dziś europoseł Zjednoczenia Narodowego – w rozmowie z Radiem Wnet ostro skrytykował ówczesną linię Komisji Europejskiej wobec migracji i własnej agencji. Najmocniej uderzył w komisarz ds. spraw wewnętrznych Ylvę Johansson.W 2019 roku komisarz Johansson powiedziała mi, że straże graniczne nie potrzebują mundurów ani broni, bo migranci idą nieuzbrojeni. Dodała, że Europa się starzeje i migranci są potrzebni. Nawet jeśli panu się to nie podoba, straże będą ich przyjmować– relacjonuje Leggeri w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim.Moim głównym zadaniem i mandatem było rozbudowa i przekształcanie Frontexu tak, by stał się typową służbą graniczną, zdolną karać każdą próbę nielegalnego przekroczenia granicy – powiedział.Jak podkreśla, jego kadencja była czasem szybkiego rozwoju instytucji:Od 2016 roku zatrudnienie zwiększyliśmy dziesięciokrotnie, a budżet sięgnął ponad 1 miliarda euro, czyli około 4,2 miliarda złotych. To był moment, gdy Frontex zaczął działać jak realna policja graniczna, a nie tylko biuro w Warszawie– wspominał.Konflikt z Komisją EuropejskąWspółpraca z Brukselą nie należała jednak do łatwych. Leggeri opisał konflikt z komisarz ds. spraw wewnętrznych Ylvą Johansson, którą oskarża o politykę otwartych drzwi wobec migracji.Powstała duża komplikacja polityczna z powodu aktywności pani Johansson, która chciała wpuszczać migrantów w sposób niekontrolowany. Jednocześnie wspierano organizacje społeczne, w tym te które sprowadzały migrantów do Europy – mówił.Z jego relacji wynika, że to właśnie komisarz doprowadziła do wprowadzenia do Frontexu nowego korpusu – monitorów praw podstawowych, mających pilnować przestrzegania standardów humanitarnych.Ich obecność nie ułatwiała działania agencji. W praktyce stawali się recenzentami pracy funkcjonariuszy, a czasem wydawali polecenia sprzeczne z mandatem Frontexu– ocenił.„Monitorzy kazali przyjmować wszystkich”Najbardziej napięta sytuacja – według Leggeriego – rozegrała się podczas kryzysu migracyjnego na granicy litewsko-białoruskiej.Kiedy służby białoruskie zaczęły przepychać migrantów do Litwy, rząd w Wilnie poprosił o pomoc Frontex. Na miejsce wysłano też monitorów praw podstawowych, którzy działali wbrew zaleceniom naszych oficerów i litewskiej straży granicznej. Jeden z nich napisał do mnie, że należy wszystkich migrantów przewozić autobusami na Litwę, a jeśli zabraknie miejsc – do Polski. To było całkowite wypaczenie celu misji– powiedział były dyrektor.Doradzał Polsce dystans wobec FrontexuDoświadczenia z Litwy sprawiły, że w 2021 roku Leggeri odradzał Warszawie wzywanie Frontexu w czasie kryzysu na granicy polsko-białoruskiej.Jednoznacznie rekomendowałem rządowi polskiemu, by nie występował o pomoc Frontexu. Wiedziałem, że z funkcjonariuszami przyjadą też monitorzy, których rolą byłoby przeszkadzać w ochronie granicy. Tak też powiedziałem ministrowi Kamińskiemu – relacjonował.Od urzędnika do politykaPo odejściu z Frontexu Leggeri dołączył do francuskiego Rassemblement National, kierowanego przez Marine Le Pen i Jordana Bardellę.Zrozumiałem, że ochrona granic to dziś kwestia polityczna. Chciałem kontynuować swoją misję w innej formie, a ta partia najlepiej odpowiada na te wyzwania– powiedział.Z Brukseli przeniósł się do Parlamentu Europejskiego, gdzie zajmuje się bezpieczeństwem i migracją. W rozmowie z Radiem Wnet zapowiedział, że jego środowisko będzie sprzeciwiać się Paktowi o migracji i azylu, dążąc do modelu, w którym wnioski azylowe składane są poza terytorium UE.Francja i Europa narodówLeggeri nie ma złudzeń co do stanu swojej ojczyzny.Sytuacja Francji jest tragiczna. Rządy prezydenta Macrona doprowadziły do rozczłonkowania kraju– ocenił.Zjednoczenie Narodowe, jak mówi, ma być alternatywą:Chcemy przywrócić bezpieczeństwo wewnętrzne, spójność społeczną i efektywność gospodarki. Musimy też walczyć z tym, co nazywam „bzdurami ekologicznymi” promowanymi przez lewicę– podkreślił.
Zofia Zaorska to gerontolog, założycielka i honorowy prezes Polskiego Stowarzyszenia Pedagogów i Animatorów KLANZA, wieloletni kierownik Lubelskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, twórczyni projektu Szkoła SuperBabci i SuperDziadka. Jej działania mające pomóc osobom starszym czynnie funkcjonować w społeczeństwie wynikają z jej historii rodzinnej. Pochodzi z ziemiańskiej rodziny z Glinnego Stoku. Jako mała dziewczynka miała okazję obserwować swoją mamę, niezwykle aktywnie społecznie osobę. Napisała książkę "Dodać życia do lat" - bo chce dzielić się swoją wiedzą o tym jak wypełnić czas, który dotychczas przeznaczony był na pracę zawodową i by nie wyalienować się z życia społecznego.W reportażu autorka wykorzystała archiwalną audycję z lat 80-tych Marii Brzezińskiej i Zofii Zaorskiej "Samotność bez osamotnienia".
Sen jest ważny. Specjalista leczenia bezsenności opowiedział w Internecie jak w prosty sposób sprawdzić, ile snu faktycznie potrzebujemy. Najlepiej wyjechać na wakacje, na dwa tygodnie, radzi. W pierwszym tygodniu odsypiamy, w drugim obserwujemy i notujemy kiedy idziemy spać i kiedy się budzimy. I uwaga: Dodał, że podczas takiego eksperymentu nie pijemy alkoholu, bo to zaburza rytm. O czym on mówi?
„To jest sukces Polski, a prezydent Karol Nawrocki go odbiera. W sposób spektakularny komunikuje mu o nim prezydent Stanów Zjednoczonych” – tak Grzegorz Schetyna w Porannej rozmowie w RMF FM komentował deklarację Donalda Trumpa o tym, że nie będzie zmniejszenia liczebności amerykańskich sił w Polsce. Dodał, że „Polska potwierdziła wczoraj swoją wagę” i udowodniła, że jest traktowana „poważnie i podmiotowo”.
"Jeśli chodzi o obszar Ministerstwa Aktywów Państwowych, to rozliczenie (rządów PiS) miało charakter merytoryczny i ono w sposób naturalny największy pik miało na samym początku" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, pytany o swoją pracę na stanowisku szefa resortu. Dodał, że jego celem jest "sprawne, merytoryczne zarządzanie zasobami". Szef MAP mówił również o zmianach kadrowych w spółkach Skarbu Państwa.
Gen. Alexus Grynkewich, nowy głównodowodzący wojsk NATO w Europie, podczas wizyty w Warszawie apelował, że w 2027 r. możliwy będzie skoordynowany atak Chin i Rosji. Dodał, że będziemy potrzebować każdej sztuki uzbrojenia, sprzętu i amunicji, które możemy zdobyć, aby być gotowym. Co słowa amerykańskiego dowódcy znaczą dla Polski? Czy Europa nadal będzie uzależniona od Ameryki? Jaka jest alternatywa? Co znaczy, że Polska wypowiada konwencją ottawską? Czy sami będziemy produkować miny przeciwpiechotne? Gościem Doroty Roman jest wiceminister Paweł Bejda, od 2023 sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.
W Poranku TOK FM gościł prof. Tadeusz Kowalski, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, który skomentował kulisy odejścia Macieja Świrskiego z funkcji przewodniczącego KRRiT. Opisał je jako wynik długotrwałego chaosu, ignorowania członków Rady - nawet tych powołanych przez PiS - i braku transparentności. Prof. Kowalski relacjonował przebieg ostatnich posiedzeń Rady: po przerwaniu obrad 27 czerwca i zapowiedzi ich wznowienia 16 lipca, Świrski bez konsultacji przesunął termin aż na 8 sierpnia. "To była skrajna arogancja" - ocenił gość TOK FM. Dodał, że formalnie do zmiany przewodniczącego nie potrzeba nawet zebrania plenarnego - wystarczy zgodna decyzja większości. "Mogliśmy to zrobić przy kawie i ciasteczku" - skwitował z przekąsem. Jego zdaniem oficjalna rezygnacja Świrskiego była nieunikniona.
„Nie wykluczam, że jeśli ta cała afera się nie skończy, to pojadę na granicę i będę się przyglądał temu, co się dzieje” – powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Krzysztof Bosak. Dodał, że może sprawdzać, jak policja, Żandarmeria Wojskowa, Straż Graniczna i potencjalnie funkcjonariusze ABW traktują obywateli monitorujących granicę. Stwierdził, że działania Ruchu Obrony Granic „są bardzo dobre”.
Michał Pańszczyk współtworzył sukces takich artystów jak Sanah, Justyna Steczkowska, Doda, Michał Szpak, Kizo, czy w mniejszym stopniu Dawid Podsiadło. Sanah na stadionach już niebawem, więc warto zobaczyć jak wyglądał jej debiut i poprzednie trasy takie jak Uczta nad ucztami, Poezyje i nie tylko, No Sory Tour, Bankiet u Sanah, czy Kolońska i szlugi Tour. Rozmawiamy o wzlotach i upadkach pracy w polskim szołbiznesie, niezwykle to była inspirująca rozmowa dla mnie prywatnie, wierzę, że Tobie też przypadnie do gustu.
"Nie jest tak, że prezydent Nawrocki będzie sterowany. Jest człowiekiem, który sam kształtuje swoją kancelarię" - mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak. Dodał, że prezydentura Karola Nawrockiego to będzie "w większości kontynuacja prezydentury Andrzeja Dudy".
"Dla nas stabilność jest wyrazem odpowiedzialności za państwo, w związku z tym będziemy głosowali za wotum zaufania dla rządu" - zapewnił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Paweł Zalewski. Wiceszef MON, poseł Polski 2050-Trzeciej Drogi stwierdził jednak, że nie rozumie propozycji premiera Donalda Tuska. Dodał, że jest to "propozycja, która właściwie niczym nie jest ugruntowana".
Vidcast: https://www.instagram.com/p/DJw5MOWuaW4/This cornbread contains undeclared sesame and wheat. The recall affects all products manufactured prior to April 24, 2025. Consuming this cornbread creates serious or life-threatening risks to individuals with allergies to sesame or wheat or have celiac disease.This product was distributed to retail locations exclusively in California.If you, household members, or visitors have sesame or wheat allergies, return this cornbread to the place of purchase for a full refund.For more information, contact Ariana Sweets Inc. at 1-510-795-9600 or email info@arianasweets.com. https://www.fda.gov/safety/recalls-market-withdrawals-safety-alerts/ariana-sweets-inc-issues-allergy-alert-undeclared-sesame-and-wheat-afghani-corn-bread-doda#Ariana #afgani #cornbread sesame #wheat #celiac #allergy #recall
Po spotkaniu delegacji Rosji i USA w Arabii Saudyjskiej rosyjski minister Siergiej Ławrow odrzucił możliwość rozmieszczenia jakichkolwiek wojsk krajów NATO w Ukrainie w celu zagwarantowania pokoju. Amerykański sekretarz stanu Mark Rubio zapowiedział początek długiej dyplomatycznej podróży, której pierwszym etapem ma być przywrócenie działalności misji dyplomatycznych Rosji w Waszyngtonie i Stanów Zjednoczonych w Moskwie. Tymczasem prezydent Trump twierdzi, że Ukraina mogła przez trzy lata osiągnąć porozumienie z Rosją. Prezydent Ukrainy nie był obecny podczas rozmów amerykańsko-rosyjskich – przebywał w Turcji, gdzie po spotkaniu z prezydentem Erdoganem powtórzył, że Kijów musi być włączony do negocjacji. Dodał, że Ukraina nie uzna prawnego zwierzchnictwa Rosji nad zagrabionymi jej terytoriami. W kraju Zełenski zaaprobował sankcje prawne wobec swojego największego rywala politycznego, Petra Poroszenki, oraz kilku oligarchów. Czy na Ukrainie właśnie rozpoczęła się kampania przed wyborami prezydenckimi? Dlaczego Zełenski decyduje się na ten krok w tak trudnym dla kraju momencie? Jakie karty przetargowe posiada w rozmowach z Amerykanami i Rosjanami?Gość: Wojciech KonończukW Niemczech zbliżają się wybory powszechne. Bezpieczeństwo, migracja, ale także sprawy gospodarcze to główne tematy kampanii prowadzonej w bardzo napiętej sytuacji wewnętrznej i zewnętrznej. Będziemy dziś w Berlinie, mieście dotkniętym poważnym kryzysem mieszkaniowym. Jak to się stało, że jedno z najbardziej atrakcyjnych miejsc do życia w Europie staje się coraz trudniejsze do zamieszkania?Goście w Berlinie: Jörg Lau - dziennikarz i pisarz oraz wykładowca w Centrum Studiów Europejskich na Uniwersytecie HarvardaJustyna Burzynski - berlinianka i autorka książki "Taki jest Berlin. O mieście kontrastów i ciągłych zmian"Katarzyna Dolecińska - architekt z Berlina, mieszkanka kamienicy w dzielnicy KreuzbergMatze Görig - artysta wizualny z dzielnicy Neuköllnoraz mieszkańcy Berlina demonstrujący na BabelplatzRozkład jazdy: (02:25) Wojciech Konończuk: W Rijadzie początek negocjacji bez Ukrainy i Europy(26:05) Adrian Bąk: Przed wyborami w Niemczech(1:09:22) Do usłyszenia(1:09:58) Podziękowania---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]