POPULARITY
Półtorej godziny orędzia Donalda Trumpa i deklaracje o kraju, który „kwitnie”. Tyle że – jak pokazują sondaże i dane – Amerykanie tego entuzjazmu nie podzielają. W podcaście „Rzecz w tym” rozkładamy State of the Union na czynniki pierwsze: od tragicznych notowań prezydenta, przez politykę migracyjną i napięcia wokół sądów, po pytanie, co z tego wynika dla Ukrainy, Europy i Polski.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Rozmowa Milo Kurtisa z Piotrem Ikonowiczem o nierównościach społecznych, eksmisjach i kulisach współczesnej polityki. Punktem wyjścia jest reaktywacja Ruchu Sprawiedliwości Społecznej.
Wykład dr Małgorzaty Religi w ramach Kawiarni Naukowej 1a w Wawerskim Centrum Kultury [12 lutego 2026 r.]Konfucjusz to jedna z tych postaci, o których wszyscy coś słyszeli, ale mało kto naprawdę wie, co dokładnie powiedział – i co miał na myśli. Zwykle kojarzymy go z sentencjami o harmonii, porządku i szacunku dla tradycji. Tyle że… ten obraz bywa uproszczony, a czasem wręcz mylący.Konfucjusz (551–479 p.n.e.) nie był prorokiem ani twórcą religii. Był nauczycielem, urzędnikiem, myślicielem i praktykiem życia społecznego, który próbował odpowiedzieć na bardzo konkretne pytania:- jak powinno działać państwo?- jak budować dobre relacje między ludźmi?- co znaczy być „dobrym człowiekiem” w świecie pełnym konfliktów?Jego nauczanie nie polegało na głoszeniu abstrakcyjnych prawd. Przeciwnie – Konfucjusz skupiał się na codziennej praktyce: na relacjach rodzinnych, odpowiedzialności władzy, znaczeniu edukacji, samodoskonaleniu i etyce opartej na wzajemności. Kluczowe pojęcia jego myśli – ren (humanitarność), li (rytuał, właściwe zachowanie), yi (moralna słuszność) – nie są prostymi hasłami, lecz narzędziami myślenia o społeczeństwie.Co ważne: Konfucjusz nie zostawił po sobie jednego „świętego tekstu”. To, co dziś uznajemy za jego nauki, znamy głównie z Dialogów konfucjańskich (Analektów) – zapisków uczniów i kolejnych pokoleń. Stąd pytanie, które stanie w centrum wykładu:co naprawdę powiedział Konfucjusz, a co dopisali mu inni?Wykład pokaże Konfucjusza nie jako pomnikowego mędrca z cytatu na kubku, lecz jako myśliciela zanurzonego w realiach swojej epoki – epoki kryzysu, chaosu politycznego i rozpadu dawnych porządków. A przy okazji pozwoli zrozumieć, dlaczego jego idee przez ponad dwa tysiące lat kształtowały Chiny, Koreę, Japonię i Wietnam – i dlaczego wciąż wracają dziś w rozmowach o etyce, edukacji i władzy.To będzie opowieść o tym, jak czytać Konfucjusza uważnie, bez uproszczeń i bez mitów – i co z jego myśli może być zaskakująco aktualne także dla nas.Dr Małgorzata Religa 李周, ukończyła studia sinologiczne w Zakładzie Sinologii WO UW; studiowała także na Uniwersytecie Nankai w Tianjinie w latach 1985 – 86 i na Beijing Shifan Daxue (1999-2000). Jej zainteresowania naukowe dotyczą chińskich religii (takich jak taoizm, a przede wszystkim synkretyczne ruchy religijne, zarówno dawne, jak i zupełnie współczesne), literatury klasycznej i współczesnej, klasycznej myśli chińskiej. Prowadzi takie zajęcia jak: klasyczny język chiński na studiach I i II stopnia, lekturę tekstów źródłowych na studiach II stopnia oraz wykład Filozofia i religie Chin. W ostatnich latach wiele czasu poświęca tłumaczeniom literatury chińskiej; przełożyła m.in. Słownik Maqiao Han Shaogonga, Żaby Mo Yana, Totem wilka Jiang Ronga, opowiadania Yu Hua, a także poezje Duo Duo, Jidi Majia, Hai Nan i Du Ya.Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafww2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/d9wz-p963. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#konfucjusz #filozofia #etyka #kawiarnianaukowa #kultura #historia #harmonia #tradycja #porządek #państwo #chiny #korea #japonia #azja
Od marca emerytury i renty wzrosną o 5,3%. To więcej, niż wcześniej prognozowano. Co to oznacza w praktyce? Ile wyniesie najniższa emerytura? Jak zmienią się konkretne kwoty?Komentarza naTemat waloryzacji emerytur udziela Oskar Sobolewski, ekspert emerytalny i rynku pracy. W materiale wyjaśniamy:
Dziennikarz Radia Wnet od spraw prawnych Jakub Pilarek pozytywnie ocenia wniosek sędzi Anny Dalkowskiej, członka KRS w sprawie zatrzymania nielegalnej prezes SO w Warszawie na gorącym uczynku.
Wyjątkowo mroźna zima w Europie ponownie kieruje uwagę na bezpieczeństwo energetyczne. W rozmowie na antenie Radia Wnet Aleksandra Fedorska, redaktor naczelna Radio Debata, ostrzega, że sytuacja gazowa w części państw Unii Europejskiej — zwłaszcza w Niemczech — staje się coraz bardziej napięta.„Polska jest dziś bardzo dobrze zaopatrzona w gaz. Mamy około 90 procent napełnienia magazynów i nawet przy niższych temperaturach poradzilibyśmy sobie bez problemu. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w Niemczech.”Jak tłumaczy Fedorska, Niemcy weszły w zimę z wyraźnie mniejszymi zapasami surowca niż inne kraje UE.„Niemcy są o około 20 procent w tyle za innymi państwami Unii Europejskiej. Jesienią mieli w magazynach zaledwie 70 procent gazu. Dziś to już około 22 procent, a w niektórych regionach, jak Bawaria, sytuacja jest naprawdę bardzo trudna.”Gaz, prąd i energetyczny hazardProblem Niemiec potęguje struktura ich systemu energetycznego.„Jest problem ze słońcem, jest problem z wiatrem, więc prąd musi być obecnie produkowany także z gazu. Elektrownie gazowe pracują pełną parą, bo trzeba wypełnić lukę w dostawach energii.”Fedorska zwraca uwagę, że w przeciwieństwie do Niemiec Francja znajduje się w znacznie lepszej sytuacji.„Francja ma łatwiej, bo ma rozbudowaną sieć dostaw i przede wszystkim atom. Niemcy tego komfortu już nie mają.”Rosyjski gaz wraca bocznymi drzwiamiJednym z kluczowych wątków rozmowy jest sposób, w jaki rosyjski gaz wciąż trafia na niemiecki rynek — mimo politycznych deklaracji o uniezależnieniu się od Moskwy.„Pod płaszczykiem obecnego kryzysu do Niemiec dociera rosyjski gaz i to pełną parą. Tyle że nie bezpośrednio. Rosyjskie LNG trafia do gazoportów w Belgii, Francji i Holandii, tam jest regazyfikowane i dalej, już jako ‘anonimowy' gaz, płynie do Niemiec.”Jak podkreśla dziennikarka, surowiec ten stanowi dziś istotną część niemieckiego bilansu energetycznego.„Ten gaz pokrywa obecnie około jednej czwartej niemieckich potrzeb. Formalnie nie jest to nielegalne, bo LNG nie jest jeszcze objęte sankcjami. Te wejdą dopiero z początkiem przyszłego roku.”Techniczne granice magazynów i rosnące cenyFedorska zwraca też uwagę na techniczne ograniczenia wydobycia gazu z magazynów.„Jeśli poziom napełnienia spada poniżej 20 procent, wydobycie gazu staje się coraz trudniejsze technicznie. Niemcy próbują podgrzewać kawerny, żeby zwiększyć ciśnienie, ale to wszystko podnosi koszty.”Konsekwencją są rosnące ceny surowca w całej Europie.„Już teraz mamy szalony wzrost cen gazu, a w kolejnych tygodniach trzeba się spodziewać kolejnej fali podwyżek.”Kto dostanie gaz, a kto zapłaci cenęW razie dalszego pogorszenia sytuacji Niemcy wdrożą scenariusze awaryjne.„Gaz będzie gwarantowany dla gospodarstw domowych, szkół, szpitali i produkcji prądu. Natomiast przemysł — zwłaszcza chemiczny — dostanie tylko minimalne ilości.”Najbardziej zagrożone są duże koncerny przemysłowe.„Najmocniej ucierpi przemysł chemiczny, na przykład BASF. To dołoży kolejne cegiełki do kryzysu branży, która i tak jest już w bardzo trudnej sytuacji.”Lekcja EnergiewendeZdaniem Fedorskiej obecna zima brutalnie weryfikuje niemiecką transformację energetyczną.„Ta zima pokazała, że Niemcy niewiele się uczą na swoich błędach. Gdyby miały dziś działające elektrownie jądrowe, które same wygasiły, sytuacja byłaby znacznie łatwiejsza.”Na koniec rozmowy dziennikarka zwraca uwagę na geopolityczny paradoks.„Mówi się jedno, robi się drugie. Niemcy chcą być politycznym czempionem walki z Rosją, a gdy przychodzi energetyczna trwoga, korzystają z rosyjskiego gazu sprowadzanego przez inne kraje.”
W audycji przenosimy się do Krakowa, gdzie – jak poinformowano – powstał Obywatelski Komitet Referendalny w celu odwołania Aleksandra Miszalskiego z urzędu prezydenta miasta. Ruszyła zbiórka podpisów, a inicjatorzy uzasadniają ją m.in. „lawinowo-rosnącym zadłużeniem Krakowa”. Na czele komitetu stanął Jan Hoffman, przewodniczący Rady i Zarządu Dzielnicy Stare Miasto, określany jako osoba bezpartyjna.Na antenie przywołano fragment wczorajszej konferencji prasowej prezydenta Krakowa, który ostro odniósł się do próby uruchomienia referendum. W jego ocenie referendum nie powinno być „dogrywką” po wyborach.„Instytucja referendum nie jest instytucją dogrywki, nie jest instytucją odwołania się od wyroku wyborców. Jeżeli jakieś środowiska przegrały, to powinno się poczekać do normalnych kolejnych wyborów.”Prezydent mówił też o pieniądzach, które – jego zdaniem – stoją za akcją przeciwko niemu. Pada wprost sugestia, że kampania ma charakter zorganizowany i kosztowny, a pytanie brzmi: kto ją finansuje.„Nie da się sobie kupić Krakowa. (…) Skąd ci biedni obywatele mają setki tysięcy złotych, a może miliony złotych na kampanię hejtu, nienawiści, którą obserwujemy przez ostatnie miesiące w Krakowie. Kto to finansuje?”Miszalski wskazywał, że w mieście mają krążyć liczne materiały – „gazetki” – które „niezbyt obiektywnie przedstawiają rzeczywistość” i trafiają „do prawie każdej skrzynki”. W tej narracji referendum ma być podszyte nie tyle oddolnym ruchem, co kapitałem i politycznym zapleczem.„Jest przynajmniej pięć tytułów różnego rodzaju gazetek (…) w prawie każdej skrzynce w krakowskich domach. (…) Krakowa nie da się tak łatwo kupić na 100%.”Prezydent dodał również, że Kraków jest miastem „wyważonym”, a za inicjatywą mają – według niego – stać środowiska skrajne.„Kraków nigdy nie był skrajny. Kraków jest zawsze miastem o poglądach trochę centrowych, a trochę po prostu wyważonych. I już widzimy, że środowiskami, które za tym referendum będą stały (…) są środowiska skrajne.”Jednocześnie zadeklarował, że choć ma poważne zastrzeżenia do motywacji i zaplecza inicjatorów, to uznaje prawo do zbierania podpisów.„Oczywiście szanuję to, że jest taka możliwość, każdy ma prawo te podpisy zbierać, więc będziemy się tej inicjatywie przyglądać.”Pierwszy dzień zbiórki: „widać ruch, widać zainteresowanie”Naszym gościem był Michał Drewnicki, radnym miasta Krakowa z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. W rozmowie padła informacja, że media donosiły rano o „pięciu tysiącach podpisów”, a radny potwierdził, że zbiórkę widać na ulicach.„Tak, ewidentnie jest ruch, jest zainteresowanie. Już wczoraj, tuż po rejestracji Komitetu Referendalnego można było zauważyć na ulicach ludzi, którzy te podpisy zbierali. W kamizelkach oznaczeni, z identyfikatorami, z kartkami, z planszami do podpisu.”Drewnicki podkreślał, że w Krakowie kluczowe jest nie tylko poparcie, ale logistyka – bo formalnie potrzeba 58 tys. podpisów, a realnie (z „górką” na błędy) trzeba zebrać około 80 tys., i to w zimie, tuż przed feriami.„Zebranie 58 tysięcy podpisów, a de facto musimy zebrać 80 tysięcy podpisów, żeby mieć górkę (…) to jest olbrzymie wyzwanie, zwłaszcza w zimie, zwłaszcza gdy ferie przed nami, no ale pierwszy dzień naprawdę bardzo na plus.”W rozmowie pojawia się też wątek sondażu: 64% krakowian ma deklarować udział w referendum, a większość z nich – poparcie dla odwołania prezydenta. Radny studzi entuzjazm, ale tłumaczy, że i tak „jesteśmy na granicy” wymaganej frekwencji.„Ten sondaż naprawdę brzmi fantastycznie. Ja sądzę, że aż tak dobrze nie jest. (…) w Zabrzu (…) finalnie poszło tylko 41% z tych, co deklarowali w sondażu, że pójdą. (…) Na Kraków przekłada się to mniej więcej tak, że (…) możemy liczyć (…) na frekwencję na poziomie około 27%.”Wypowiadając tę liczbę, Drewnicki od razu przypomniał warunek skuteczności referendum – minimalną frekwencję, którą przelicza na konkretną liczbę głosujących.„A właśnie 27% to jest ta minimalna, wymagana frekwencja 158 tysięcy osób. Tyle musi pójść na wybory.”O co jest spór: „całokształt”, a nie jedna decyzjaProwadząca dopytywała o powody powstania komitetu i zarzuty wobec prezydenta. Drewnicki przyznał, że nie chodzi o „jedno jaskrawe działanie”, które natychmiast porwałoby wszystkich do podpisu. W jego ujęciu to suma decyzji, stylu rządzenia i rozczarowania obietnicami.„Prezydent Miszalski tak naprawdę nie ma takiego jednego działania, które byłoby tak jaskrawie. Nie ma takiego jednego działania.”Radny buduje szerszą opowieść: o braku wizji, „nierealizowaniu obietnic”, wizerunkowym stylu działania i rosnących kosztach życia w mieście. Wśród przykładów wymienia m.in. komunikację miejską.„Brak jakiejkolwiek wizji, nierealizowanie obietnic. (…) W czasie, gdy ludziom podnieśli opłaty za bilety. W Krakowie mamy teraz najdroższy bilet w Polsce. 8 zł kosztuje bilet godzinny.”Wymienia także cięcia środków w obszarze opieki nad dziećmi, a w tle stale powraca temat finansów miasta – zadłużenia oraz – jak mówi – premii dla zastępców prezydenta.„Obcięcie środków na (…) przedszkola, obcięcie środków na żłobki, zaciskanie pasa, cały czas zadłużanie miasta. (…) Równocześnie (…) dał sowite premie swoim wiceprezydentom. Za 9 miesięcy (…) trzech wiceprezydentów dostało 160 tysięcy złotych premii.”W tej narracji referendum ma być wyrazem buntu przeciwko „marazmowi” i rozczarowaniu tym, że – zdaniem radnego – nowy prezydent „wszedł w buty” poprzednika, nie oferując jednocześnie jakościowej zmiany.„Ludzie (…) nie chcieli kolejnego prezydenta Majchrowskiego, chcieli kogoś nowego (…) Tymczasem mają polityka, który (…) wszedł po prostu idealnie w buty Majchrowskiego.”Metro, Bruksela i obietniceW rozmowie wraca też wątek krakowskiego metra. Drewnicki kpi z kolejnych terminów i wskazuje na przesuwanie daty realizacji.„Prezydent Miszalski co rusz obiecuje metro. Przed wyborami obiecywał, że pierwsza łopata zostanie wbita za dwa lata, czyli w 2028 roku. Teraz mówi się o 2030.”Radny interpretuje wyjazd prezydenta do Brukseli jako działanie reaktywne, mające przykryć presję związaną z referendum. Padają mocne, kolokwialne sformułowania, które – w rozmowie – mają pokazać nastroje ulicy.„Nie ma co robić, nie ma co dać, nie ma co zaproponować, no to zawsze można sfinansować bilet lotnicy do Brukseli, spotkać się z kimś pod toaletą, wrzucić zdjęcie i powiedzieć, że się załatwia.”Polityka i „oddolność”: spór o to, kto stoi za komitetemCiekawym jest to, że obie strony – prezydent i jego krytycy – mówią o pieniądzach stojących za referendum, ale każda na swój sposób. Miszalski sugeruje „potężny kapitał” i „środowiska skrajne”. Drewnicki z kolei zapewnia, że komitet ma charakter obywatelski i bezpartyjny – choć jednocześnie przyznaje, że widać profesjonalne przygotowanie.„Warto dodać, że (…) zawiązał się 21-osobowy komitet referendalny. Tam nie ma ludzi z żadnej partii politycznej. To są ludzie bezpartyjni.”A zaraz potem:„Na pewno widać, że są tutaj środki, że to jest profesjonalnie robione, że to nie jest gdzieś amatorka robiona w piwnicy (…) tylko to jest porządnie zrobione.”Radny deklaruje wsparcie PiS dla inicjatywy i zapowiada konferencję prasową swojej formacji. Zachęca też mieszkańców do podpisywania wniosku, wskazując, że czas na zbiórkę już biegnie.
W Davos był sukces polskiej dyplomacji a potem wszystko się zawaliło. Sukces polegał głównie na tym, że prezydent i premier ustalili ze sobą wspólną linię i dość precyzyjnie się jej trzymali. Prezydent wybrał rolę najwierniejszego przybocznego Donalda Trumpa, schlebiając mu na każdym kroku, a premier złego policjanta, który trzyma prezydenta za długopis. Ale wyszło naprawdę dobrze. Tyle tylko, że Donald Trump kompletnie nie panuje nad tym, co mówi. Już w swoim wystąpieniu zaczął opowiadać o tym, że kraje NATO nigdy Ameryce nie pomogły i nigdy by nie pomogły, ale poprawił jeszcze w rozmowie z dziennikarzami mówiąc, że nikt właściwie wojsk krajów NATO-wskich nie potrzebował i że stali z boku a nie na linii frontu. Na misjach w Afganistanie i Iraku zginęło 65 Polaków. Ofiary są wśród Brytyjczyków, Kanadyjczyków, Włochów, Niemców, Francuzów i Duńczyków. Od ataku 11 września, kiedy NATO na wniosek USA uruchomiło artykuł 5. w misjach zginęli żołnierze z 11 krajów europejskich. Ale prezydent Nawrocki nadal ma problem z powiedzeniem wprost, że Trump uderza w pamięć o polskich ofiarach amerykańskich wojen. W jego poście na platformie "X" nie pada nazwisko amerykańskiego prezydenta. Bo po prostu Nawrocki nie może, bo jeszcze by się wielki brat zdenerwował. W sejmie awantura na awanturze. O wszystko. A to się posłowie Polski 2050 publicznie wyzywają od zdrajców, a to krzyki o wejście prokuratorów do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa, a to o zegarek posła lewicy, który nie pamięta czy nosi prawdziwą Omegę za 10 tysięcy czy pamiątkę z wakacji za 10 dolarów. Ale najwięcej emocji budzi to, co działo się na zamkniętych czatach Polski 2050. Każda rozmowa z polskim politykiem w tej chwili zaczyna się od słów "ale co tam w ogóle się stało" i nikt właściwie nie ma dobrej odpowiedzi. Ministra kultury w niewybrednych słowach namawia kolegów do ustawienia wyborów, 12 "szymonitów" składa hołd lenny byłemu liderowi, pseudopucz rozgrywa się tym razem bez kanapek, a jedyne co rośnie w partii to niechęć do Hołowni, który stracił już dokładnie wszystko, co wniósł do polityki.
W Davos był sukces polskiej dyplomacji a potem wszystko się zawaliło. Sukces polegał głównie na tym, że prezydent i premier ustalili ze sobą wspólną linię i dość precyzyjnie się jej trzymali. Prezydent wybrał rolę najwierniejszego przybocznego Donalda Trumpa, schlebiając mu na każdym kroku, a premier złego policjanta, który trzyma prezydenta za długopis. Ale wyszło naprawdę dobrze. Tyle tylko, że Donald Trump kompletnie nie panuje nad tym, co mówi. Już w swoim wystąpieniu zaczął opowiadać o tym, że kraje NATO nigdy Ameryce nie pomogły i nigdy by nie pomogły, ale poprawił jeszcze w rozmowie z dziennikarzami mówiąc, że nikt właściwie wojsk krajów NATO-wskich nie potrzebował i że stali z boku a nie na linii frontu. Na misjach w Afganistanie i Iraku zginęło 65 Polaków. Ofiary są wśród Brytyjczyków, Kanadyjczyków, Włochów, Niemców, Francuzów i Duńczyków. Od ataku 11 września, kiedy NATO na wniosek USA uruchomiło artykuł 5. w misjach zginęli żołnierze z 11 krajów europejskich. Ale prezydent Nawrocki nadal ma problem z powiedzeniem wprost, że Trump uderza w pamięć o polskich ofiarach amerykańskich wojen. W jego poście na platformie "X" nie pada nazwisko amerykańskiego prezydenta. Bo po prostu Nawrocki nie może, bo jeszcze by się wielki brat zdenerwował. W sejmie awantura na awanturze. O wszystko. A to się posłowie Polski 2050 publicznie wyzywają od zdrajców, a to krzyki o wejście prokuratorów do siedziby Krajowej Rady Sądownictwa, a to o zegarek posła lewicy, który nie pamięta czy nosi prawdziwą Omegę za 10 tysięcy czy pamiątkę z wakacji za 10 dolarów. Ale najwięcej emocji budzi to, co działo się na zamkniętych czatach Polski 2050. Każda rozmowa z polskim politykiem w tej chwili zaczyna się od słów "ale co tam w ogóle się stało" i nikt właściwie nie ma dobrej odpowiedzi. Ministra kultury w niewybrednych słowach namawia kolegów do ustawienia wyborów, 12 "szymonitów" składa hołd lenny byłemu liderowi, pseudopucz rozgrywa się tym razem bez kanapek, a jedyne co rośnie w partii to niechęć do Hołowni, który stracił już dokładnie wszystko, co wniósł do polityki.
Tobin & Leroy get into a good discussion about the Heat roster and if trading for Ja Morant for Tyler Herro would make the team better?
Ben, Woods, and Paul are here for you on a Friday morning! We start the show with a little bit of foreplay as the guys discuss what the best techniques are when it comes to reheating food at home or in the office? Then we set the menu for today's show before the guys dive into the big news in Major League Baseball last night as the dodgers (of course) reportedly signed Kyle Tucker to a 4 year, $240 million contract. Is baseball as we knew it completely ruined? Listen here!
Końcówka roku sprzyja politycznym bilansom, a – jak podkreślał w Radiu Wnet Robert Bagiński – rok 2025 był momentem granicznym. Jego zdaniem kluczowe znaczenie miały wybory prezydenckie, które z jednej strony ocaliły dotychczasowy układ konstytucyjny, z drugiej wywołały głębokie zmiany po prawej stronie sceny politycznej.„To był dobry rok dla Polski, bo dzięki wygranej Karola Nawrockiego wiele niszczycielskich scenariuszy udało się powstrzymać” – mówił publicysta. Jak dodawał, zwycięstwo kandydata popieranego przez PiS zablokowało możliwość pełnej dominacji obozu rządzącego. „Można sobie tylko wyobrazić, jak daleko posunąłby się obecny obóz władzy, gdyby Rafał Trzaskowski podpisywał wszystkie możliwe ustawy”.Bagiński zwracał uwagę, że jeszcze rok wcześniej wygrana Nawrockiego była traktowana jako scenariusz czysto teoretyczny. „Rok temu mało kto wyobrażał sobie jego zwycięstwo. Nawrocki miał wtedy mniejsze poparcie niż Prawo i Sprawiedliwość” – przypominał. Dziś, jak zauważył, PiS „może tylko pomarzyć o takim poparciu, jakie ma obecnie prezydent”.Jednocześnie dziennikarz nie miał wątpliwości, że z perspektywy instytucjonalnej był to rok destrukcyjny. Wskazywał na działania rządu wobec Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. „Tyle złego, ile w tym roku wyrządzono polskim instytucjom, wcześniej robili zaborcy, okupanci czy komuniści” – oceniał ostro.Pytany o politycznych zwycięzców 2025 roku, Bagiński wskazał jednoznacznie na Karola Nawrockiego i Prawo i Sprawiedliwość, choć – jak zaznaczył – sukces był przede wszystkim personalny. „Zwyciężył Karol Nawrocki – także dzięki swoim osobistym przymiotom – ale to PiS wskazał kandydata i poniósł ryzyko” – mówił. W tym sensie, jak dodał, był to również sukces szeroko rozumianej prawicy, „do spółki z Konfederacją, a nawet z Konfederacją Grzegorza Brauna”.Duża część rozmowy dotyczyła właśnie fenomenu wzrostu Grzegorza Brauna. Bagiński przypominał, że tuż po wyborach prezydenckich wielu komentatorów uznawało jego wynik za jednorazowy wybryk. „Wydawało się, że to coś chwilowego. Tymczasem dziś widać, że Braun wszedł w fazę trwałego wzrostu” – podkreślał. Jak tłumaczył, polityk ten najpierw zaczął „karmić się elektoratem PiS”, a obecnie odbiera poparcie Konfederacji Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka.Zdaniem Bagińskiego problemem nie jest jednak sam Braun, lecz słabość całej klasy politycznej. „Coraz większa grupa Polaków jest gotowa zagłosować na kogokolwiek, kto zachwieje obecnym układem” – mówił, przypominając wcześniejsze fale poparcia dla Palikota, Nowoczesnej, Hołowni czy Samoobrony. Jednocześnie ostrzegał, że za wzrostem sondażowym Brauna nie idzie ani spójna oferta programowa, ani zaplecze personalne. „To może skończyć się powtórką z Samoobrony, ale w wersji hardkorowej” – oceniał.W tym kontekście rozmowa zeszła na porównania międzynarodowe – Front Narodowy we Francji czy AfD w Niemczech. Bagiński podkreślał, że izolowanie i demonizowanie takich ruchów często działa odwrotnie niż zamierzano. „Zapora ogniowa powoduje, że te ugrupowania rosną, bo pokazuje nieudolność starej elity” – mówił.Na zakończenie rozmowy dziennikarz studził jednoznaczne prognozy. „Dwa lata do wyborów parlamentarnych to w polityce wieczność” – zaznaczył. Jego zdaniem możliwe są różne scenariusze: od dalszego wzrostu Brauna, przez odbudowę PiS, po konsolidację wokół prezydenta Nawrockiego jako symbolicznego lidera prawej strony. Jednego jednak – jak podkreślił – robić nie wolno. „Nie wolno próbować eliminować Brauna instytucjonalnie. Jeśli około 10 procent Polaków uważa jego poglądy za bliskie, demokracja musi to uszanować”.
Cały odcinek obejrzysz lub posłuchasz tutaj: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-dwa-odcinki-w-swiatecznym-czasie/lksfhl1,79cfc278 To jest specjalne wydanie słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy". Wszyscy prowadzący — Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek — spotykają się razem w studiu, by politycznie podsumować mijający rok. W części pierwszej twórcy „Stanu Wyjątkowego" wchodzą za kulisy gabinetu Donalda Tuska i opowiadają o tajemnicach partii tworzących rząd. To był dla koalicji w mijającym roku kluczowy egzamin — wybory prezydenckie. Prawda jest taka, że od przejęcia władzy pod koniec 2023 r. rząd dryfował, przepychając się z prezydentem Andrzejem Dudą. Premier był przekonany, że latem 2025 r. — po wyborach prezydenckich — nastąpi sielanka. To dlatego, że kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski był faworytem do wygranej. Tyle że Trzaskowski poniósł klęskę. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" wchodzą za kulisy tej kampanii, która będzie w podręcznikach opisywana jako jedna z największych katastrof wyborczych w historii polskiej polityki. Kluczowe było nawet nie to, że koalicja nie potrafiła wystawić wspólnego kandydata — do czego namawiało PSL, oczywiście mając na myśli Radka Sikorskiego, a nie Trzaskowskiego. Ważniejsze okazało się to, że kandydaci koalicji w kampanii brutalnie okładali się po szczękach. W ten sposób Trzaskowski był atakowany zarówno przez Szymona Hołownię, jak i Magdalenę Biejat, nie wspominając o Adrianie Zandbergu, który z cichego koalicjanta stał się otwartym wrogiem rządu. Do tego Trzaskowski musiał się bronić przed całym stadkiem kandydatów prawicy, na czele z Karolem Nawrockim, wspomaganym przez rumuńskich speców od kampanii w Internecie. Otoczony i ostrzeliwany z każdej strony Trzaskowski przegrał — do czego walnie przyczynili się jego sztabowcy, którzy nie mieli zupełnie pomysłu na kampanię. Szczególną rolę w pozbawieniu go szans na prezydenturę odegrał Hołownia — o czym szeroko opowiadają twórcy „Stanu Wyjątkowego". Zauważają przy tym, że to był rok totalnego upadku Hołowni, który grzebiąc Trzaskowskiego, pogrzebał sam siebie — w finale wylądował w jadalni Bielana na kolacyjkach z Jarosławem Kaczyńskim, którego latami wyzywał od dyktatorów. Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek nie rozwodzą się nad przyszłością Trzaskowskiego — którego uznają za polityka, który już nigdy nie zawalczy o najważniejsze stanowiska w państwie. Ważniejsze są skutki wyborów prezydenckich dla całej sceny politycznej, w tym dla Donalda Tuska i jego rządu. Upadek Hołowni otwiera drogę do walki o władzę w Polsce 2050 — twórcy „Stanu Wyjątkowego" wieszczą rozłam w tej partii już w styczniu. A to znaczy, że na początku roku rząd może stracić większość w Sejmie. Stabilny jest PSL, choć twórcy „Stanu Wyjątkowego" wiedzą, że chłopów odwiedzają emisariusze od Mateusza Morawieckiego, który już w przyszłym roku może zostać wyrzucony z PiS. Lojalna do bólu wobec Tuska jest Lewica, której lider Włodzimierz Czarzasty ograł partyjną młodzież jak dzieci i przedłużył swoje przywództwo. Ale najważniejszym skutkiem wyborów jest to, że w Pałacu Prezydenckim zamieszkał polityk bez porównania brutalniejszy i znacznie bardziej zachłanny na władzę niż Duda. Karol Nawrocki nie jest wielkim polityczny kreatorem, za to kocha destrukcję — i właśnie taką postawę przyjął wobec rządu. Aż 20 wet w ciągu pięciu miesięcy kadencji — tyle Duda nie zawetował przez całe swe rządy. Do tego odmowa nominacji ambasadorskich, sędziowskich i oficerskich, a także ciągłe wojny z rządem w polityce zagranicznej i w obszarze bezpieczeństwa. Nawrocki zerwał nie tylko z polityką Dudy, ale przede wszystkim Lecha Kaczyńskiego — stąd jego antyukraińska retoryka i rezygnacja z tradycji zapalania w Pałacu Prezydenckim świec chanukowych. Prezes PiS woli udawać, że nie widzi, jak jego nominat niszczy tradycje jego brata. O konsekwencjach wyboru Nawrockiego dla Jarosława Kaczyńskiego i dla całej prawicy twórcy „Stanu Wyjątkowego" będą rozmawiać w drugiej części podsumowania roku, która zostanie opublikowana 1 stycznia. W drugiej części także o wojnach wewnątrz PiS i rosnącej w siłę partii Grzegorza Brauna, który odbiera wyborców Kaczyńskiemu. Wyjątkowe świąteczno-noworoczne odcinki "Stanu Wyjątkowego" dostępne są dla abonentów Onet Premium (wersja video) i aplikacji Onet Audio (wersja audio). Zapraszamy do słuchania i oglądania!
Jiří Tyleček působí jako vedoucí analytického oddělení společnosti XTB. Na finančních trzích se aktivně pohybuje již více než 20 let. Během této doby se věnoval různým finančním i ekonomickým tématům. Pravidelně vystupuje v médiích a na konferencích s finančním zaměřením. Jeho zálibou je měnová politika a dění na komoditních trzích. V tomto díle Štěpán Křeček s Jiřím Tylečkem rozebírají investiční výhled pro rok 2026. Věnují se vývoji klíčových komodit, kondici světových finančních trhů, dopadům geopolitiky i státních zásahů do ekonomiky a vysvětlují, na co by se měli investoři v nadcházejícím období zaměřit.
Trzech rozmówców w Poranku Radia Wnet, jeden opłatek i mnóstwo dygresji: od Ewangelii po przedłużacze. Niby chaos, a jednak jakaś lekcja świąt.Redaktor Krzysztof Skowroński chciał otworzyć rozmowę klasycznie: przenieść słuchaczy do Betlejem sprzed dwóch tysięcy lat. Tyle że ks. Wojciech Drozdowicz od razu wywrócił scenariusz — z uśmiechem, ale stanowczo. Nie był w Ziemi Świętej, nie chce udawać eksperta od realiów epoki i proponuje, żeby takie rzeczy zostawić historykom.Nie mam zielonego pojęcia, jak to wyglądało. Zaproś Józka Naumowicza– mówił o wydarzeniach sprzed ponad 2 tys. lat.Zamiast „jak było wtedy”, ksiądz woli „co jest teraz” — i to podejście konsekwentnie prowadzi go później przez całą rozmowę: od polityki, przez zgodę, aż po… przedłużacze.Szopka bielańska i zgoda narodowaW pewnym momencie ksiądz proponuje temat, który — jak sam mówi — jest społecznie ważny. Włącza fragment o Józefie Wilkoniu i bielańskiej szopce: o figurach, które „dają wszystko, co mają”, i o idei zgody, która brzmi inaczej, kiedy mówi ją człowiek w bardzo dojrzałym wieku.Jeśli ktoś to mówi jako najważniejszą rzecz swojego życia i ma prawie 100 lat, to to brzmi inaczej– zaznacza.To jest też moment, kiedy rozmowa przestaje być tylko radiową dygresją, a staje się czymś w rodzaju świątecznej przypominajki: mniej autoprezentacji, więcej wspólnego sensu.Największym darem (…) jest dar dawania zgody. Zgody narodowej– mówi.Mecenas: „Polacy nie są aż tak podzieleni”Mecenas Artur Wdowczyk, który w pewnym momencie dołączył do rozmówców, dodaje kontrę: według niego opowieść o totalnym podziale bywa rozdmuchana, bo realne życie domowe często wygląda inaczej niż polityczne spory na ekranie.Polacy wcale nie są podzieleni. To jest sztucznie budowane– podkreśla.W jego wersji Wigilia to raczej rozmowy o tym, co się udało w kuchni i co słychać w rodzinie, a nie o konflikcie dnia.Będą rozmawiać, czy karp jest dobry, jak barszczyk w tym roku wyszedł– prognozuje.Marzenia kontra teraźniejszośćI tu robi się jedna z ciekawszych, krótkich wymian: mecenas chce rozmawiać o przyszłości, o tym, jak ma być „normalnie” — nawet jeśli nazywa to marzeniami. Ksiądz reaguje jak ktoś, kto celowo wypisał się z gonitwy za „kiedyś”.Mecenas buduje tę myśl prosto: bez wyobrażenia lepszego życia człowiek stoi w miejscu.Bez marzeń nie ma życia– mówi.Ksiądz odpowiada niemal w kontrze: on nie potrzebuje marzeń, bo bardziej interesuje go odkrywanie dnia dzisiejszego, tego co jest „tu”, w realności.Ja się wyrzekłem marzeń– podkreśla.I dopowiada, że dawno temu zrobił z tym porządek, bo rzeczywistość go „przegoniła” i okazała się ciekawsza niż planowanie.Rzeczywistość jest dużo bardziej ciekawa niż moje marzenia. (…) Próbuję odkryć to, co jest– zaznacza.Mecenas nie odpuszcza, ale idzie w stronę młodych: że trzeba zostawić im prawo do normalnych pragnień, bo to jest naturalne.Nie wolno im zabierać tego ich wyobrażenia, jak oni będą żyli– mówi.A ksiądz wraca do swojej osi: zamiast odjeżdżać w „kiedyś”, lepiej otworzyć oczy na to, co jest pod ręką.Ja wolę znaleźć dzisiaj w otoczeniu ciekawe, piękne rzeczy — tylko trzeba gały otworzyć– dzieli się doświadczeniem.„Pikadełko” na politykę i świąteczne referendumW tle przewija się jeszcze wątek, który bawi, ale też mówi coś o zmęczeniu informacyjnym: ksiądz marzy o radiowym „pikadełku”, które wycinałoby nazwiska i tematy polityczne, zanim zdążą podkręcić emocje.Macie takie „pi, pi”, żeby je wyciąć? I jak temat polityczny też: pi, pi, pi– pyta.I proponuje świąteczne referendum: Wigilia i pierwszy dzień świąt bez rozmów o polityce — nie „nie myśleć”, tylko nie nakręcać się słowami.Wigilia i pierwszy dzień świąt: w ogóle nie rozmawiać o polityce– postuluje.Najpraktyczniejsze życzenie sezonu: przedłużaczeGdy robi się zbyt poważnie, ksiądz wrzuca życzenie, które brzmi jak żart, ale każdy wie, że to prawda: prądu i gniazdek zawsze jest za mało, a święta potrafią to bezlitośnie ujawnić.Żeby nikomu na święta nie zabrakło przedłużaczy– życzy słuchaczom i sobie.I tak wigilijna rozmowa kończy się dokładnie w stylu całego spotkania: trochę serio, trochę z przymrużeniem oka, ale bez przesady — z lasem w tle i z opłatkiem na stole.Z raju się nie wyjeżdża. (…) Odkryć raj w swoim życiu, w swoim miejscu– podsumowuje.
Polska prowadzi rozmowy w sprawie przekazania Ukrainie samolotów bojowych MiG-29 w zamian za technologię dronową. - To błędna strategia, by przekazać MiG-i Ukrainie (…) Nam się wszystko należy od Ukraińców jak psu buda. Tyle przekazaliśmy Ukrainie z dobroci serca, że oni także powinni nam wszystko przekazywać z dobroci serca, a nie za MiG-i czy cokolwiek innego - mówił poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa.
Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych. Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie. Dużo prostsze do spełnienia mając 28 lat, niż 39. Prawda? Jednak skąd w ogóle ten pomysł. No po pierwsze wszędzie lepiej gdzie nas nie ma. Prawda? Zawsze tak jest na wakacjach, zwłaszcza jak się jest gdzieś pierwszy raz. Jednak byłem tu nie wiem, z 10 razy od 2008 roku. Żeby było śmieszniej kiedyś jeździłem tutaj na motocyklach i mówiłem – o kurczę, ale góry, ale jestem zmęczony. I potem zawsze człowiek tęsknił. Zwłaszcza jesienią i zimą. Myśl o mieszkaniu w Hiszpanii zaszczepił mi też mój lekarz. No jaki. Przecież nie proktolog. Psychiatra. Od kilkunastu lat leczę się na depresję. Wiem, statystycznie połowa powie, że taka choroba nie istnieje, wmawiam sobie, do roboty powinienem się wziąć albo zrobić sobie pięcioro dzieci to mi przejdzie. Albo na keto powinienem przejść. Druga połowa wie, że to jest choroba jak każda inna. Jak bielactwo, grzybica, krzywa przegroda nosowa. Tyle, że mojej choroby nie widać. Co gorsza nie widać jej u innych którzy chorują i nie mają kompletnie żadnego oparcia. Nieważne. Dla mnie najtrudniejszym momentem każdego roku jest jesień i przedwiośnie. I to nie jest meteopatyzm, tylko głowa. W tym okresie nasilają się wszystkie objawy z którymi momentami ciężej żyć. Najgorszy jest lęk. Wtedy odpala mi się cała galeria zaburzeń na tym tle w formie uogólnionej. Ciężko jest to niekiedy wytłumaczyć. To takie stałe uczucie napięcia. To jakby codziennie podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Żadna tragedia, jednak na dłuższą metę czujesz się tym cholernie zmęczony. Z kolei gdy jesteś wyczerpany dołącza się do tego prawdziwe podłoże tych objawów czyli depresja. 4 terapie, leki, higieniczne życie, sen. Sport. To pomaga. Bardzo. Jednak moja choroba jest na tyle wielowątkowa, że mimo to dalej miewam te gorsze momenty. Nagrałem o tym 90 minutowe wideo. Przez 3-4 miesiące staję się zombie. To po postu mózg jest wypaczony. Jego chemia zaburzona. Co jeszcze obok terapii, farmakoterapii ukierunkowcananej właśnie na poprawę tej mózgowej chemii przynosi ulgę. Słońce. Dzień trwający do 18 a nie 15:30. Tak. To taka prosta odpowiedź. Ekspozycja na słońce. Dlatego każdy psychiatra powie, że ruch na świeżym powietrzu za dnia to niesamowita broń przeciwko temu co opisałem powyżej. A zmiana klimatu to jest już mega kop w tyłek. Po prostu czuję się lepiej. A nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy to łatwiej się je przeżywa tutaj. One nie znikają, jak hejt, troski finansowe i zdrowotne. Hiszpania sama w sobie nie rozwiązuje problemów. Tłumi pewne objawy i przez to pozwala odzyskać nieco sił mentalnych i fizycznych. To jest właśnie to co nazywamy ładowaniem akumulatorów. Wybierając południową Hiszpanię mamy 300 słonecznych dni w roku. W Polsce 60. Naprawdę 60. A po zmianie czasu w pochmurny dzień naprawdę nie jest przyjemnie. Tutaj możesz bez problemu pracować sobie zdalnie do tej 16 i znaleźć jeszcze 2 godziny na rower. Zimą słońce zachodzi około 18:30, a do tego czasu przeciętnie jest 15 stopni. Jednego dnia 19, innego 13. Jednak jest to słońce, które gdy nie wieje z północy to naprawdę grzeje. Przez cały rok, bez wyjątku można złapać opaleniznę, a na postojach rozbierać na krótko. Oczywiście są takie dni, gdy leje. Przez tydzień. Jednak rzadko ciągiem. Zazwyczaj popada rano, albo wieczorem i w nocy. Patrząc w prognozy można znaleźć sobie okienko pogodowe. Do tej pory w życiu doświadczyłem tutaj może trzech dni, które ewidentnie nie nadawały się do jazdy. Albo gdy przez lodowaty wiatr nie było przyjemności z jazdy. To jest sporadyczne i ma miejsce w okresie od listopada do lutego gdzieś tak mniej więcej. Niesamowicie pociągające jest to, że nie trzeba szukać tras kolarskich. Gdziekolwiek się meldujesz jesteś na jakieś trasie. Wyjątkiem są oczywiście duże miasta jak Walencja, Alicante albo Malaga. Ale zauważyłem, że nawet mieszkając w centrum zawsze masz ścieżkę rowerową dostosowaną do kolarzy szosowych. Mimo to aglomeracje już mnie nie pociągają. Raz to ceny mieszkań i hoteli – dwa – odległość od natury. Trzeci powód jest już dużo mniej ważny, choć też kuszący. Hiszpania to inna grupa kulturowa. Tylko nie zrozum tego jako narzekanie na Polaków. Inaczej jest kiedy widzisz niemal wszędzie uśmiechnięte twarze. Inaczej kiedy kierowcy Cię pozdrawiają zamiast zajeżdżać drogę. Też wiele osób mówi, że przesadzam z tym jeżdżeniem na rowerze w okolicach Skawiny. Jednak uznajmy, że mam niesamowitego pecha do agresji drogowej. Są po prostu takie momenty gdy odechciewa mi się jeździć po mojej okolicy. Mimo faktu, że naprawdę zwracam uwagę na przepisy, staram się na asfalcie być empatyczny, bez względu na to czy jestem w aucie czy na rowerze. Dołują mnie też niesprowokowane niczym zachowania, które ładują mnie negatywnymi doświadczeniami. Wtedy właśnie myślę o południowej Hiszpanii, gdzie ten czas jakoś wolniej biegnie. Mniej osób się śpieszy, a więcej jest najzwyczajniej życzliwych. Inna strefa kulturowa. I bardzo podobnie jest chyba w Internecie. Czytałem ostatnio bardzo ciekawe badania na temat hejtu w Hiszpanii a we wschodnich regionach Europy. Niekiedy mam takie fale gdzie leci do mnie krytyka z każdej strony. Cokolwiek bym nie zrobił. Jednak od YouTube i Facebooka nie ucieknę. I pewnie każdy Polak, nawet na obczyźnie nie jest w stanie odciąć się od lokalnych treści. Dlatego potraktujmy to jako dygresję a nie powód do przeprowadzki. To co jeszcze może kusić to nieruchomości. W zakupie i w najmie. W cenie M2 w Krakowie lub Warszawie masz M2 ale nad Morzem Śródziemnym. No dobra, czasem trzeba troszkę dołożyć. Oczywiście dużo zależy siły złotówki, od standardu i lokalizacji. Czy to nowe czy stare budownictwo. Jednak jeśli komuś odpowiada domek na wsi 10 kilometrów od takiego Calpe do lekkiego tuningu, wówczas okazuje się, że cena niczym się nie różni od mieszkania na Ursynowie. Dla mnie to był szok. Z niedowierzaniem patrzyłem na ogłoszenia biur nieruchomości. Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie lepiej wziąć kredyt hipoteczny w Hiszpanii na domek z drzewem pomarańczowym. Głośno myślę. Czy nie kupić czegoś na zimę, by to potem w lecie wynajmować turystom, spłacając z tego choć część kredytu na który na razie i tak mnie nie stać. Nie stać mnie, jednak mam jakiś cel zawodowy by zmienić tę sytuację. To impuls do rozwoju swojego sklepu. Myślę o tym także w kontekście tego ile wydaję na loty, mieszkania czy hotele. Średnio 3 razy do roku na tydzień lub dwa. Versus raty za wiejski domek, który wynajmujesz innym gdy w nim nie mieszkasz. Kolejna rzecz to koszty życia, które są niewiele wyższe od Polski. Trzeba doliczyć 15% do cen w sklepach. No plus przewalutowanie, chyba, że z wyprzedzeniem kupujesz więcej Euro przez jakąś aplikację śledząc kurs. Bo zakładam, że nie zarabiam w Euro i jeszcze długo nie będę. Techniczne byłbym w stanie przeprowadzić się tutaj na pół roku z dnia na dzień. Tyle, że boję się o firmę. Oczywistym u perfekcjonisty jest wyjście z założenia, że ja sam zrobię wszystko najlepiej. Musisz mieć dodatkowego pracownika na etacie, na cały rok a nie pół. Musi Cię być na niego stać. A co jak obroty spadną? Włącza mi się znowu ten lęk od którego zaczynamy. Miałem go także przed miesiącem gdy byłem ostatnio w Hiszpanii na 20 dni. ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE LESZEK WYJEŻDŻA. Wtedy się pocieszam, że obiektywnie, naprawdę dziś mnie nie stać na zakup nieruchomości i mówi to Excel a nie mój chory mózg. Jest oczywiście też plan C, od mi się odpala gdy mam kumulację presji finansowej, życiowej oraz zdrowotnej. Zamknąć to wszystko w cholerę i zaaplikować do pracy w Hotelu Diamante Beach Calpe i tam smażyć kolarzom naleśniki na śniadanie od 5 do 10 za najniższą krajową. Do tego wynająć na miejscu mieszkanie i mieć wszystko gdzieś. Nie mam parcia na bycie YouTuberem, bo tak samo pociąga mnie życie w cieniu. W gruncie rzeczy jedno i drugie to praca, z tą różnicą, że kończąc robić śniadanie gościom, wychodzę z pracy i nie zabieram jej ze sobą. Dlatego mam jeszcze jedno marzenie w ramach planu D – bycie realizatorem dźwięku na żywo w hiszpańskiej rozgłośni radiowej. Koniec programu, koniec pracy. Tyle, że ten zawód już umiera na rzecz automatyzacji emisji. To Wszystko naprawdę czasem brzmi kusząco dla każdego prowadzącego firmę w Polsce. Tak bliżej 20 każdego miesiąca w branży sezonowej. Ddobra, to jest to WSZĘDZIE GDZIE NAS NIE MA. Ja lubię swoją pracę poza momentami kryzysu, które ma każdy gdy nałoży się na siebie nieco więcej przeciwności losu. Jednak one są i w Polsce i w Hiszpanii, która też nie jest bez wad. Jest super na jesień i zimę. Gorsza gdy chcesz kupić ibuprom lub znaleźć otwarty sklep po 20:30. Albo zostawić gdzieś samochód żeby Ci go mewy nie osrały. Ale to nic kiedy codzień rano wstajesz, świeci słońce i słyszysz cykanie tych wszystkim bębenków innych kolarzy. Masz mega impuls, żeby włączyć turbomode pracy zdalnej, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Nie masz czasu na smutki, bo się śpieszysz na rower. Warunkiem jest TYLKO stabilna sytuacja zdrowotna, rodzinna i finansowa. I też nie chcę, aby ktoś zrozumiał mnie źle – kocham Polskę. Staram się być patriotą. Tu płacę i będę płacić podatki, bez kombinatoryki, lewizn, nawet jeśli uważam, że są za wysokie i niekiedy niesprawiedliwe. Bo tak postrzegam pariotyzm. Nawet jeśli czasem mam dość pogody, ciemności, deszczy i polskiego temperamentu i wewnętrznych podziałów. Nasz kraj mimo, że niekiedy smutny to wciąż jednak bezpieczny, dynamicznie się rozwijający i stabilny. Przy okazji patriotyzmu, namawiam też do tego skonsumenckiego. Prowadzę polski sklep polskiej marki z polską odzieża i akcesoriami na rower. Zapraszam, zwłaszcza poza sezonem. Bez względu na miesiąc w kalendarzu namawiam też do wizyty na moim instagramie czesc.l
Katowice Rynek – Teatr Śląski to przystanek na trasie siódemki, tramwaju, który gość tego odcinka Raportu o książkach nazywa „Królową śląskich banek”.Zbigniew Rokita napisał książkę o Śląsku z perspektywy pasażera tramwaju.Tramwaju numer 7, który – jak pisze – „przecina na pół jego własny kosmos”.Nieprzypadkowo zaczynamy ze Zbigniewem Rokitą nasz spacer od Teatru Śląskiego, bo tam właśnie rozpoczęła się górnośląska rewolucja godności.Poza tym trasa Siódemki, która ciągnie się od Katowic przez Chorzów, Świętochłowice aż po Bytom, trwa półtorej godziny. Tyle co spektakl teatralny. Podróż przez aglomerację, podobnie jak przedstawienie, też za każdym razem teoretycznie przebiega według tego samego scenariusza (wytyczonego przystankami), za każdym razem jest jednak inna.Tym razem podróżowaliśmy z mikrofonem – aby także państwo mogli z nami być. Momentami będzie głośno, jak to w tramwaju, ale opowieść o książce „Aglo. Banką po Śląsku” tak właśnie musi brzmieć.Kim był Erwin Sówka, człowiek, który pokazał, jak Saturn wygląda z perspektywy Śląska?Czy Śląsk potrzebuje nowego mitu?I dlaczego śląskość jest punkowa i heretycka?To kilka z wielu pytań, które padną w czasie podróży banką po Śląsku ze Zbigniewem Rokitą.Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Zbigniew RokitaKsiążka: Aglo. Banką po Śląsku, Zbigniew Rokita / Wydawnictwo Znak---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
To wniosek wypływający z raportu „Luka finansowa systemu ochrony zdrowia – wyzwania długoterminowe". W podcaście Rzecz o Zdrowiu gościmy jego współautora, Wojciecha Wiśniewskiego, eksperta Federacji Przedsiębiorców Polskich. Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Czytając książki, zupełnie niezwiązane z tzw. psią tematyką, często zauważam fragmenty, które w sposób bezpośredni dotyczą nas i naszych czworonogów. Inspiracją do tego odcinka stała się lektura najnowszej książki Miłosza Brzezińskiego "Miejski pustelnik"... Intrygujący tytuł, prawda? A co to ma wspólnego z psami? Otóż, wiele, bo mowa w niej, między innymi, o tym, w jaki sposób zachodzą zmiany w nas, ludziach oraz - w innych żywych organizmach, w tym również w psach... Nie ma to wiele wspólnego z antropomorfizacją, zato sporo - z fizjologią. Dlaczego by zmienić zachowanie naszego czworonoga, które uznajemy za niepożądane, nie wystarczy jednorazowy zryw Herkulesa, lecz trzeba codziennie, niczym pracowita mróweczka, rzeźbić w budowaniu nowych nawyków naszego psa. Nie dałoby się jakoś prościej? W pewnym filmie krótkometrażowym, o jakim wspominam w tym odcinku, dało się prościej... I nawet dość skutecznie... Ciekawe, kto z nas chciałby znaleźć się na miejscu jego głownego bohatera.Zapraszam Was serdecznie do posłuchania.
Polityk Konfederacji o odszkodowaniach za II WŚ, ustawie łańcuchowej, o nowym projekcie dot. kryptowalut, decyzjach prezydenta, współpracy po wyborach i współpracy Brauna z PiS
Zapraszamy na specjalne wydanie "Stanu Wyjątkowego"! W rocznicę wyborów — 15 października o godz. 20.00 — zapraszamy na specjalne wydanie "Stanu Wyjątkowego". Podczas dwugodzinnego programu na żywo Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek podsumują półmetek rządów i odpowiedzą na pytania subskrybentów Onet Premium. Na specjalne wydanie „Stanu Wyjątkowego” można się zapisać tu: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/specjalne-wydanie-stanu-wyjatkowego-podsumujemy-wspolnie-polmetek-rzadow-tuska/pp98x1d Właściwie to nie powinno nas już dziwić, bo Szymon Hołowni na przestrzeni ostatnich lat zdążył nas przyzwyczaić do tego, że jedyną stałą rzeczą w politycznej metodzie jest zmienność. Tym razem jednak naprawdę nas zaskoczył, bo dopiero co zapowiedział, że karnie podda się rygorom podpisanej – z własnej woli – przez niego umowy koalicyjnej. Ta dwa lata temu jawiła się dla niego niemal jak potwierdzenie na pergaminie spełnienia dziecięcego marzenia. Jesienią 2023 r. dokument potwierdził, że Hołownia – jeszcze niedawno telewizyjny showman – stanie na czele Sejmu. Tyle że miał to być zaledwie pierwszy krok, bo jego prawdziwym celem i największym marzeniem było przekroczenie progu Pałacu Prezydenckiego w roli gospodarza. To pragnienie zostało jednak brutalnie zweryfikowane przez polityczną rzeczywistość, która – jak twierdzą ci, którzy dobrze znają marszałka – naprawdę go zaskoczyła. Do końca wierzył, że wygra nie tylko z Trzaskowskim, ale i kandydatem PiS, ktokolwiek by nim nie był. Skończyło się, jak mówią złośliwi, na promocyjnym wyniku – 4,99 proc. Zaczęła się równia pochyła i Hołownia zniechęcił się do polityki, która jeszcze niedawno miała być dla niego polem do szerzenia dobra, a dziś jest tylko „szambem”, jak lider Polski 2050 napisał niedawno w mediach społecznościowych. Polityk chce więc odejść. Okazuje się jednak, że tanio skóry sprzedać nie chce. Zapowiedział, że zrzeknie się funkcji marszałka, ale nie od razu – najpierw fotel wicepremiera ma dostać od Tuska nielubiana przez niego partyjna koleżanka Hołowni Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. To budzi irytację wśród pozostałych koalicjantów, a ponoć u samego Tuska raczej wesołość, bo – jak słyszymy – premier nie zamierza się uginać w obliczu szantażu i chce spokojnie czekać, aż Polska 2050 sama się wewnętrznie poukłada, bo Hołownia nie chce już być szefem własnego ugrupowania i w styczniu odbędą się tam wybory. W dzisiejszym wydaniu „Stanu wyjątkowego” odsłaniamy kulisy rozgrywki w koalicji. Zastanowimy się też m.in. nad tym, czy Waldemar Żurek naprawdę chce uchwalenia ustaw praworządnościowych, czy Donald Tusk pozbędzie się krnąbrnego Franciszka Sterczewskiego, a także pokażemy kolejny odcinek młócki pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim i Sławomirem Mentzenem.
Stwórz własny podcast: https://podcastpro.pl/?utm_source=podcast&utm_medium=description&utm_campaign=product&utm_content=20251006Sprawdź mój newsletter: https://l.soloprzedsiebiorca.pl/dolacz/Myślisz, że do zdobywania klientów potrzebujesz tysięcy wyświetleń i ogromnych zasięgów? To przekonanie powstrzymuje wielu ekspertów przed dzieleniem się wiedzą, bo obawiają się, że ich treści zginą w internecie. Z tej rozmowy dowiesz się, jak Bartek Olejniczak, którego podcast na YouTubie notował średnio 260 odsłon, zdobył tyle zleceń, że musiał założyć działalność gospodarczą.(00:00) Wstęp(02:31) Skąd pewność, że klienci przychodzą właśnie z podcastu?(04:55) Co powinno być pierwsze: pasja do tematu czy cel biznesowy?(07:27) Jak zamienić 260 wyświetleń na YouTubie na płacących klientów?(11:04) Podcast promuje głównie gości. Co zrobić, żeby przyciągał klientów do ciebie?(12:56) Jak pogodzić pracę na etacie z rosnącą liczbą zleceń? (18:33) Czy warto iść za tym, co generuje najwięcej wyświetleń? (22:09) Jak wyróżnić się na tle konkurencji w zatłoczonej niszy?(24:08) Jak znaleźć i zaprosić idealnych gości do podcastu?(26:07) Jak przygotowywać się do rozmowy z gościem?(28:37) Podcastowe wzorce i inspiracje – kogo warto podglądać?(32:18) Jak podcasting wpływa na życie (poza biznesem)?(36:01) Podsumowanie i najważniejsze wnioski
02:37 - Co to się staneło?7:10 - Europa37:50 - Radio Mołdawia42:38 - Tymczasem w Stanach57:03 - Listy1:01:30 - Afryka1:15:28 - Ameryka Dolna1:32:03 - Ameryka Górna1:51:54 - Wschód bliski i daleki2:42:10 - Ulało mi się3:15:52 - WierszZrzutka na auta: https://zrzutka.pl/pmbda3Kup se książkę: zarubieza.pl/ksiazkaZapraszam na moje soszjale, gdzie wrzucam dodatkowe materiały:https://www.instagram.com/zarubieza/https://www.facebook.com/Za-Rubie%C5%BC%C4%85-109949267414211/I jeszcze twitter: https://twitter.com/mioszszymaski2Youtube na streamy: https://www.youtube.com/channel/UCFfeJz4jDbVg_dYmCc_xXeAJeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, to zapraszam tutaj:https://patronite.pl/miloszszymanskibuycoffee.to/miloszszymanski
Wewnętrzny taniec – poetycka medytacja audio (Mindfulness) Zatrzymaj się na chwilę. Poddychaj. Albo po prostu przysiądź w spokoju.Ten poetycki odcinek podcastu – stworzyłam dla każdego, kto szuka małej dawki uważności, czułości i inspiracji w codzienności. W conocności też.To nie jest kolejny tutorial. To audio-wiersz – medytacja o ciszy, tańcu i źródle siły.Śledź subtelny ruch w sobie, wsłuchaj się w rytm miasta i pozwól, by słowa ukoiły głowę oraz ciało.Jeśli potrzebujesz chwili zatrzymania i głębokiego oddechu – kliknij play, zabieram Cię na poetycką wyprawę. Na chwilę. Tyle czasami to już jest dużo. Zasubskrybuj kanał, by nie przegapić kolejnych wierszy, inspiracji i rozmów o uważności.#poezja #mindfulness #kobieta #wiersz #medytacja #cisza #rozwójosobisty #uważność #audio #poranek #literatura #refleksjaUwaga, tu będzie wiersz. Bo kiedy powietrze, którym oddychasz, przecinają newsy szybsze niż najnowsze drony, kiedy spekulacje oplatają życiowe plany, tak ciasno, że zatrzymują marzenia — to jest pora na pauzę, tę przestrzeń, w której słowa nie spiszą się donikąd, ale opowiadają — ten moment, pokazują ten świat… inaczej. Od tego jest poezja. To jest prawdziwe po prostu. Rano — tańczępo prostu wybieram muzykę i tańczę,mówi się — planety tańczą w przestworzach.Podobno krzyżują nam się drogi.Mój ruch wyznacza puls samego źródła,widzę to jasno (jasno) coraz jaśniej -mój rytm jest mój, a przychodzi ze środka wszystkich środków.Tańczę z samym sednem wszechświata,tańczę samo sedno wszechświata.Ten taniec to cisza. Muzyka głaszcze ścięgna i masuje brzuch,głębiej niż rucha ruch wydarza się w bezruchu.Za oknem — karetka na sygnaleu sąsiada w tv ktoś podniesionym głosem sprzedaje wojnętanio, za abonament.A ja tańczę.Jestem tańcem,jestem źródłem.To jest prawdziwe.@milka.malzahn
Witamy w 368 odcinku Shufflecast! Wracamy po 3 tygodniach. Będzie o serialach, które oglądaliśmy, anty konsumenckich praktykach Xboxa, Xiaomi 17 Pro Max i problematycznych uszach Sławka. Do tego wspominamy o Garminie Venu 4, przywracaniu kopii z Time Machine, być może nowej aferze z bateriami w wykonaniu Samsunga. Zapraszamy! 01:02 - Wstępniak: Garmin Venu 4, wybuchające Samsungi, Galaxy Tab S11, kopia zapasowa z Time Machine 12:42 - 1883, 1923, 1670 S2, Departament Q 22:22 - Xbox Game Pass... 36:58 - Xioami 17 Pro Max 43:00 - uszy Sławka, czyli o słuchawkach rzecz... Zachęcamy do obserwowania podcastu na Twitterze oraz Facebooku. A także naszych prywatnych profili: Sławek & Damian.
Joe Marrese believes that he’s only said the word autumn out loud around ten times, gives some fun name suggestions for people, Joe and Aaron pick the winner of the Hottest Bands Of The ‘90s Bracket, and much more on the 222nd episode of Joe Code! Be sure to subscribe, rate, & review the pod wherever you listen Write Joe an email: joecodepodcast@gmail.com Support Joe Code at www.patreon.com/joecodepocast
On today's episode I speak about my body kicking my butt, I started taking zempies this weekend boy ol boy that stuff is fast acting. Like I legit stopped feeling hunger, that was crazy. You know what else was fast acting… my back pain. I tweaked my back doing a simple task and it took me out for a couple of days and during my road to recovery, i had to deal with some setbacks. Like dealing with medical facilities that were not up to par and running into the ops. Fun times fun times. Along with some racial profiling at the mall, do i look like the type to pull a Wynona. ONE SPLIFF A DAY - BILLY BOYOD'EVILS - SIR(00:00 - 32:52)On the movie review section we talk about film movies and other things and give the worse takes. This week i speak about “ AMERICAN ME “ a film from the 1900's. This movie is about the rise of the Mexican mafia, and this movie cause a lot of controversy. From the telling of gang culture, to the real life violence inflicted on film staff over creative differences. This movie brings awareness to its viewer that this lifestyle is not glamorous like Fergie. Y'all should check it out on streaming platforms. (32:53 - 01:00:58)I then jump into The Cool Report where we discuss Jimmy Kimmel back in the air, and i am ok with this. Not because he's a funny guy, but because him losing his show is a slippery slope against our freedom. Now i stated 2 episodes ago that freedom ain't free, but we're not giving it away either. From there we talk about big pharama, and the accusations placed against them. Tylenol is fighting for its like, but at least it fan numb the pain a little. Then we jump into the amazon suit and the tactics they used to trick people to use their apps. Plus i am waiting for my check from them, also this is not an ad.(01:00:59 - 01:17:05)We then step into a segment where the listeners ask me 3 questions about myself or just randomness. A character wants to know what is my type, but didn't specify on what kind of type, it was a very complicated conversation to answer without context. Another want to know if i think about my demise, and i like is that a threat? Don't threaten me with a fun time, i don't care for repercussions. Then i get asked about a very Latino experience since it is Latino heritage month. So i put some family business out. (01:17:06 - 01:29:52)Then we have 2 fans ask us a questions for PTL where we get asked the tough questions where we place ourselves in their shoes. A lover wants to know if his girl upgrade to an eater, and this situation throws us for a loop. I was not ready for this question or the next one as well. The other over wants to know if he should be weary of his newest partner. He was given apparel that didn't belong to her, but clearly another suitor. So now he wants to know where he stands in line of her partners, is he a top or a bottom. (01:29:53 - 01:43:21)THE FINThanks to everyone that shows us love and wish y'all the best on the journey called life.(01:43:22 - 01:46:32)please continue to like, share, comment and subscribe.PEACE OUT!!!! For questions to be answered on Part time lover please email @nospecialcharacterspod@gmail.comTIME CODEINTRO/ WHAT'S NEW - 00:00MOVIE REVIEW - 32:53THE COOL REPORT - 01:00:59ASK ME A QUESTION - 01:17:06PART TIME LOVER - 01:29:53OUTRO - 01:43:22
Chas & Dr Dave discuss Real Estate Voices, The My Chemical Romance of International Relations, and How There's Too Much Liquid! WARNING: This episode of PEP may contain explicit language. Timestamps: 0:00 - Introducing: Dr Dave 3:25 - Gratefuls (The Onion, Shithouse Statues) 11:13 - Epstein Update 23:02 - Ukraine Update 36:45 - Trump UN Speech 50:04 - Weaponisation of DOJ Update 1:10:35 - Autism Announcement 1:52:58 - Charlie Kirk Memorial 2:12:07 - H-1B Visa Reforms 2:38:06 - Tom Homan Scandal 2:53:22 - Immigration (Racial Profiling) [Recorded: Friday 26 September 2:50 PM AEST / 12:50AM 26 September NY Time] SHOW LINKS: *Chat with the PEPpers on the Discord Server: https://discord.com/invite/WxDD2PPvaW HOMEWORK: *David French NYT on MAGA Christians Forgive/Revenge Relationship - https://bitly.cx/5dJ4 THE (UPDATED) DR DAVE BOOK CLUB MASTERLIST: Orlando Whitfield - All That Glitters (Mentioned 2:34:37, Ep 232) John Lyons - Balcony Over Jerusalem (Mentioned 2:45:26, Ep 231) Yukio Mishima - Spring Snow (Mentioned 2:35:12, Ep 227) John Steinbeck - Cannery Row (Mentioned 02:39, Ep 226) David Simon & Ed Burns - The Corner: A Year in the Life of an Inner-City Neighborhood (Mentioned 2:21:40, Ep 225) William Appleman Williams - The Tragedy of American Diplomacy (Mentioned 2:11:23, Ep 222) Mahmood Mamdani - Good Muslim, Bad Muslim (Mentioned 2:07:14, Ep 220) Carlo Rovelli - The Order Of Time (Mentioned 06:36, Ep 220) Carlo Rovelli - Reality Is Not What It Seems (Mentioned 06:36, Ep 220) Ryszard Kapuściński - Shah of Shahs (Mentioned 2:21:27, Ep 217) Ervand Abrahamian - Khomeinism (Mentioned 2:23:19, Ep 217) Anthony Seldon - Truss at 10 (Mentioned 1:36:09, Ep 215) Steven Teles - The Conservative Legal Movement (Mentioned 2:12:12, Ep 215) Amin Maalouf - The Crusades Through Arab Eyes (Mentioned 4:32, Ep 214) Geoffrey Blainey - The Causes Of War (Mentioned 43:49, Ep 198) Margaret Levi - Of Rule And Revenue (Mentioned 1:11:16, Ep 195) Margaret Levi - Consent, Dissent, and Patriotism (Mentioned 1:11:16, Ep 195) Sayaka Murata - Convenience Store Woman (Mentioned 2:14, Ep 194) Sid Meier - Sid Meier's Memoir! (Mentioned 16:30, Ep 178) David Simon & Ed Burns - The Corner (Mentioned 8:40, Ep 178) Maurice O. Wallace - King's Vibrato (Mentioned 14:26, Ep 164) Edward S. Herman and Noam Chomsky - Manufacturing Consent - (Mentioned 32:12, Ep 164) Robert Plunket - My Search For Warren Harding (Mentioned 1:49:12, Ep 158) Ian Lambot & Greg Girard - City of Darkness Revisited (Mentioned 39:25, Ep 157) Max Chafkin - The Contrarian (Mentioned 32:18, Ep 155) Claire Conner - Wrapped In The Flag (Mentioned 31:42, Ep 155) Rita Abrahamsen, Mike Williams et al - Global Right (Mentioned 31:12, Ep 155) Philip Gorski and Samuel Perry - The Flag And The Cross (Mentioned 30:49, Ep 155) Cynthia Miller-Idriss - Hate In The Homeland (Mentioned 30:10, Ep 155) Cory Doctorow & Rebecca Giblin - Chokepoint Capitalism (Mentioned 34:55, Ep 150) Elizabeth Ingleson - Made In China (Mentioned 31:50, Ep 150) John Corrigan - Religious Intolerance, America, and the World (Mentioned 1:16:18, Ep 141) Gérard Prunier - From Genocide to Continental War (Mentioned 48:18, Ep 141) Liu Cixin, - The Three Body Trilogy (Mentioned 1:11:04, Ep 136) Tilman Allert - The Hitler Salute (Mentioned 22:03, Ep 134) Philip Roth - Nemesis (Mentioned 1:56, Ep 133) Joshua Cohen - The Netanyahus Zeke Faux - Number Go Up Michael Paul Rogin - The Intellectuals and McCarthy Cathy Kramer - The Politics of Resentment Naomi Klein - Doppelganger Maria Bamford - Sure, I'll Join Your Cult Wendy Brown - States Of Injury Corey Robin. - The Reactionary Mind Patricia Lockwood - No One Is Talking About This David Cay Johnston - The Making of Donald Trump Jane Mayer - Dark Money Harry Frankfurt - On Bullshit Stephen King - The Dead Zone Elle Hardy - Beyond Belief Federico Finchelstein - From Fascism to Populism in History Robert Jervis - Why Intelligence Fails Alex Haley and Malcolm X - The Autobiography of Malcolm X Jonathan Haidt - The Righteous Mind David Graeber - Debt: The First 5000 Years Jerry L. Mashaw - Creating The American Administrative Constitution Brian Balogh - A Government Out of Sight Paul Connerton - How Societies Remember Paul Connerton - How Modernity Forgets Catherine Green and Sarah Catherine Gilbert - Vaxxers John Zaller - The Nature and Origins of Mass Opinion Matthew Karp - This Vast Southern Empire Robert Fatton - The Guise of Exceptionalism Anatol Lievin - Climate Change and the Nation State: The Realist Case James Alfred Aho - The Politics of Righteousness The substack that Dr Dave apparently plagiarises liberally from! https://luke.substack.com/ James Beverley - God's Man in the White House Jane Chi Hyun Park - Yellow Future Matthias Gardell - In The Name of Elijah Muhammad Gosta Esping-Andersen - The Three Worlds of Welfare Capitalism Suzanne Mettler - The Submerged State Brendon O'Connor - Anti-Americanism and American Exceptionalism James Morone - Hellfire Nation Nathan Kalmoe - With Ballots and Bullets Winnifred Fallers Sullivan - The Impossibility of Religious Freedom Mary L. Trump - Too Much And Never Enough Richard Cooke - Tired of Winning Jon Ronson - So You've Been Publicly Shamed Rodney Tiffen, Ross Gittins, Anika Gauja, David Smith, Brendon O'Connor - How America Compares Tony Horwitz - Confederates In the Attic Ghassan Hage - White Nation George Lakoff - Women, Fire and Dangerous Things George Lakoff - Metaphors We Live By Michelle Alexander - The New Jim Crow Alex S. Vitale - The End of Policing Dave Cullen - Parkland: Birth of a Movement Thomas Sugrue - The Origins of the Urban Crisis Rick Pearlstein - The Invisible Bridge Rick Pearlstein - Before the Storm Rick Pearlstein - Nixonland Brian Doherty - Radicals for Capitalism Leon Festinger, Henry W. Riecken, Stanley Schachter - When Prophecy Fails Nancy L. Rosenblum & Russell Muirhead - A Lot Of People Are Saying Benjamin Moffitt - The Global Rise of Populism Jon Krakauer - Missoula THANK YOU FOR YOUR ATTENTION TO THIS MATTER!
Alkohol jest w zasadzie dobry, ale picie alkoholu już nie. No tak jest. Tu nie ma wyjścia z tego paradoksu, z tej sytuacji. Człowiek jako gatunek spędził tysiące lat na wymyślaniu różnych alkoholi, żeby sprawić sobie i bliźnim radość, a tu ba bam: niespodzianka: szkodliwe. I weź tu żyj. Tyle pracy i wymyślania na darmo. Tym nie mniej alkohol się pije, nawet w Polsce. Byś nie uwierzył, ale tak jest. Niby Polacy piją coraz więcej, były badania, a z drugiej strony Policja podała dane: w Polsce odnotowano spadek liczby kradzieży sklepowych, szczególnie alkoholu. Jak to możliwe?
Niby wiedzieliśmy, że to nastąpi, ale jednak nie przypuszczaliśmy, że stanie się to tak szybko. Może łudziliśmy się, że obydwa „pałace” wytrzymają nieco dłużej bez wzajemnego naparzania się. Czar jednak prysł. A było tak pięknie. Po ataku rosyjskich dronów na Polskę obóz Karola Nawrockiego i otoczenie Donalda Tuska zawarły nieformalny pakt o nieagresji. Obydwa ośrodki władzy wykonawczej umówiły się na koordynację polityki informacyjnej w tym zakresie. Wystarczył jednak jeden artykuł w „Rzeczpospolitej”, by wszystko wróciło na dawne tory. Według gazety na dom w Wyrykach na Lubelszczyźnie wcale nie spadł rosyjski dron, tylko rakieta z polskiego F-16. I oczywiście, takie rzeczy się zdarzają, tyle że wcale nie poszło o to, iż do takiego wypadku doszło. Pałac Prezydencki postanowił uderzyć w rząd, przekonując, że Karol Nawrocki nie został szczegółowo poinformowany o tej sprawie. MON i Kancelaria Premiera utrzymują z kolei, że prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest w tym samym rozdzielniku informacji, jakie wysyła codziennie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, zatem BBN miał mieć dokładnie tę samą wiedzę, co rządzący. Pałac Prezydencki przekonuje, że tak nie było. Ludzie prezydenta twierdzą, że owszem, jakieś informacje przyszły, ale były ogólnikowe. Sprawa rakiety była tylko pretekstem do przerwania zawieszenia politycznej broni. Zresztą napięć pomiędzy obydwoma obozami w ostatnich dniach było więcej. Wprawdzie doszło do spotkania prezydenckiego ministra Marcina Przydacza i wiceszefa MSZ Marcina Bosackiego w sprawie nominacji ambasadorskich, ale ton wypowiedzi po spotkaniu wskazuje na to, że napięcie raczej rośnie niż słabnie. W najbliższych dniach może być jeszcze goręcej, bo na biurku prezydenta Karola Nawrockiego wylądowała właśnie ustawa o pomocy Ukraińcom. Jej poprzednią wersję Nawrocki zawetował, bo nie było tam wzmianki o ograniczeniu 800 plus wyłącznie do grupy pracujących Ukraińców. Rząd uzupełnił więc ustawę, ale pominął inny warunek prezydenta — wprowadzenia zakazu promowania banderyzmu w Polsce. To rzecz jasna zagranie pod publiczkę — za swych rządów dając Ukraińcom świadczenia, obóz PiS nigdy nie rozważał wprowadzenia „zakazu banderyzmu”. Tyle że dziś pisowcy twardą walczą z Konfederacją, stąd takie żądanie. Pytanie, czy Nawrocki nie wykorzysta tego jako pretekstu do kolejnego weta. Gdyby tak się stało, system pomocy Ukraińcom zostałby wysadzony w powietrze, bo obecne przepisy wygasają wraz z końcem września.
Koniec przerwy podcastowej! A ponieważ tematów jest dużo, to zaczynamy od przeglądu najważniejszych - tych, którymi świat technologii żył latem. Omawiamy głośny raport MIT z którego wynika, że... firmy wciąż nie wiedzą, jak korzystać z AI. Inwestują w tę technologię ogromne pieniądze (40 mld dol.!), a efekty są mizerne. Raport ten jest zresztą częścią większego trendu - schłodzenia atmosfery wokół AI. Wcześniej atmosfera schładzała się wokół Intela. Ta firma, która tworzyła podwaliny Doliny Krzemowej, nie miała ostatnio dobrej passy. Można wręcz powiedzieć, że przespała ostatnią dekadę. W końcu z pomocą przyszedł nie kto inny, jak administracja USA. Czemu przejęła 10 proc. firmy i co nam to mówi o rynku technologii? I w końcu technologie a sprawa polska. W sierpniu w pełnej krasie wróciła kwestia podatku cyfrowego, poznaliśmy pierwsze konkretne założenia, które rozważa Ministerstwo Cyfryzacji. Tyle, że ze względu na obecnego lokatora Białego Domu świat raczej odchodzi od podatków cyfrowych. Czy ten polski ma szansę wyjść poza sferę koncepcji? I co wspólnego z nim mają polityczne ambicje Mety? ROZDZIAŁY: 01:48 - Jesień AI 14:10 - Trump na pomoc Intelowi 33:10 - Kłopoty podatku cyfrowego Linki do źródeł: - Badanie MIT: https://www.artificialintelligence-news.com/wp-content/uploads/2025/08/ai_report_2025.pdf - O wdrożeniu GPT5: https://fortune.com/2025/08/18/sam-altman-openai-chatgpt5-launch-data-centers-investments - O zwolnieniach w USA: https://www.challengergray.com/wp-content/uploads/2025/07/Challenger-Report-July-2025.pdf - O straconej dekadzie Intela: https://aragonresearch.com/intels-lost-decade-how-tsmc-took-the-chip-lead/ - O zwolnieniach w Intelu: http://nytimes.com/2025/07/24/technology/intel-layoffs-25000.html - O superPAC Mety: https://www.politico.com/news/2025/08/26/exclusive-meta-to-launch-california-super-pac-focused-on-ai-00524989
Witajcie, witajcie Młode Umysły! DZIECKIEM BYĆ – taki jest temat przewodni ósmego odcinka LAMU sezonu 2025!
Według najnowszych badań naukowych zwierzęta domowe – koty, psy czy mniejsi pupile – mogą dać ludziom tyle szczęścia, co relacja romantyczna, i tyle satysfakcji, co wysoki roczny dochód. Autorka: Desireé Oostland Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/szczescie-zwierzeta-domowe-psy-koty-digitalsyndication
Rządząca koalicja ma gigantyczny problem i na razie nie widać dobrego wyjścia. PiS doskonale umie chwytać takie momenty i rozkręcać je do rozmiarów gigantycznych afer. Środki z KPO wydawane na jachty czy solaria urastają politycznie do rozmiarów nieszczęsnych ośmiorniczek. Donald Tusk widzi zagrożenie i próbuje jakoś rozwiązać problem, ale przy rozpędzonej machinie PiS jest to bardzo trudne. Politycy Prawa i Sprawiedliwości rzucili się na to polityczne złoto jak charty goniące zająca. I nie ma co się dziwić. Wyborca słyszący, że pieniądze z KPO poszły na czyjeś jachty czy ekspresy do kawy pała świętym oburzeniem. I słusznie. Nawet jeśli pieniądze zostały przyznane zgodnie z prawem to kryteria powinny zostać zwyczajnie inaczej ustalone. Nie ma też najmniejszego znaczenia, że to PiS zdecydowało o dotacji dla branży HoReCa. Mleko się rozlało i premier musi gasić kolejny pożar. W dodatku akurat teraz nowy prezydent ruszył w dziękczynną podróż po Polsce. Przedstawia ustawy, których rząd nie przyjmie i codziennie mówi Polakom, że on jest dobry a Tusk zły. Niby nic nowego, ale nałożone na inne problemy Donalda Tuska zaczyna wyglądać na doskonałą strategię. Rząd ma teraz w planie przekonać Polaków, że nie odpuszcza wielkich inwestycji. Premier też jeździ i pokazuje. A to pociąg a to wiatrak. PiS jest tak pewne swego, że wewnątrz partii już zaczął się konkurs na premiera po wygranych wyborach. Tyle tylko, że Konfederacja mówi „za dwa lata to my będziemy PiSowi dyktować warunki”.
Kamil Barnowski i Daniel Dyk tym razem opowiadają historie drastycznych zbrodni popełnianych w okolicach autostrad. Jest to powtórka odcinka nr 41 - Sceny zbrodni wracają po wakacjach.
CoDrive.pl - Aldona Marciniak, Cezary Gutowski i Jasiek Olejniczak o F1, ELMS i motorsporcie
#Formula1 - Maciej Jermakow - czemu wciąż wierzy, w Antonellego, a Hamilton rozczarował bardziej niż FerrariGrand Prix Belgii - czemu tak późno wystartowano wyścig a Spa.Upadek mitu "drugiego Verstappena". Antonelli ofiarą "bezstresowego wychowania"?Ogon macha psem czyli Verstappenowie kontra Christian Horner. Czy Toto Wolff powinien podzielić los byłego szefa RB?Do tego o sukcesach Maćka w wyścigach za kierownicą Mini i wrażeniach z prawdziwego gokarta. Zapowiedź Grand Prix Węgier 2025 - wielka renowacja toru, na którym głowy parują!Zwrot 100 zł za zakup OC/AC w Mubi.pl !!!https://bonus.mubi.pl/id-codive-0725-03Regulamin dostępny u organizatora.Testy profesjonalnego gokarta od Fernando Alonso - sprawdź na: https://cezarygutowski.pl/gokarty(marka własna)
W najnowszym odcinku podcastu „Żurnalista. Rozmowy bez kompromisów” gościem jest Norbert Huber – siatkarz, który nie boi się mówić tego, co niewygodne, nawet jeśli wiąże się to z poważnymi konsekwencjami. To rozmowa o prawdziwym życiu sportowca, o drodze na szczyt, która nie zawsze jest prosta i pełna blasku. Zaskoczyło mnie, jak uczciwie i szczerze Norbert podzielił się swoją historią – opowiadał o trudnych chwilach z młodości, o tym, jak starsi chłopcy wykorzystywali go w zespole, znęcali się nad nim, a także o ciężkich momentach na drodze do dorosłości. Mówi o tym, co go ukształtowało, jak przezwyciężał trudności, oraz o wartościach, które wciąż go prowadzą.Ale to nie wszystko. Norbert nie boi się mówić o sprawach ważnych społecznie, takich jak równouprawnienie czy rola głosu „zwykłych” ludzi w społeczeństwie – podkreślając, że głos rolnika jest równie ważny jak głos Marcina Gortata. Bez owijania w bawełnę, z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa. To rozmowa o odwadze, prawdzie i szacunku do siebie i innych, której nie można przegapić.
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz omawiają coraz gorsze relacje pomiędzy Azerbejdżanem i Rosją. Zauważają, że prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew zachowuje się w sposób wyjątkowo asertywny. Witold Jurasz podkreśla, że Alijew, który odziedziczył władzę po ojcu, okazał się być, co nie jest oczywiste wśród autorytarnych przywódców, politykiem wyjątkowo sprawnym. Zdołał nie tylko skonsolidować władzę, ale też wzmocnić swoje państwo. Przede wszystkim jednak cechował się tym, czego często niestety brakuje polskim politykom - cierpliwością w stosunku do Rosji. Zaczął zachowywać się twardo dopiero wtedy, kiedy realnie mógł sobie na to pozwolić. W dalszej części podcastu prowadzący omawiają sytuację na granicy z Niemcami i zauważają, że miały miejsce przypadki, kiedy to Republika Federalna przerzucała nielegalnych imigrantów w sposób pozaprawny na teren Rzeczypospolitej Polskiej. Z drugiej strony ostatni przypadek, kiedy to Niemcy nie wpuściły obywateli Afganistanu na swoje terytorium i odesłali ich do naszego kraju, nie powinien budzić kontrowersji, dlatego że Berlin działał w pełnej zgodzie z prawem unijnym i międzynarodowym. Obydwaj prowadzący zgadzają się też w jednym - nie jest rolą aktywistów ani zachodniej granicy bronić, ani wschodnią granicę otwierać. Państwo, jeżeli będzie tolerować tego rodzaju bałagan i warcholstwo, przestanie istnieć. Wspomniany zostaje tekst Marcina Wyrwała i Edyty Żemły o tym, jak państwo polskie jest niezdolne do rozpoczęcia produkcji amunicji artyleryjskiej. Prowadzący podcast zadają pytanie, czy to wynik działalność obcej agentury, czy też przerażającej po prostu głupoty. Wracając do kwestii amerykańskich bombardowań Iranu, Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz odnotowują, że amerykańskie media informują o kolejnych szczegółach, według których administracja amerykańska tak naprawdę nie zdołała zniszczyć podstawowych irańskich instalacji jądrowych. Oznaczałoby to, że dwunastodniowa wojna Izraela i USA z Iranem wcale nie zakończyła się wielkim sukcesem. Przy okazji omawiania wątku izraelskiego, obydwaj prowadzący odnotowują tekst izraelskiego dziennika Haaretz, który w oparciu o relacje żołnierzy IDF stwierdza, że Izrael dopuszcza się regularnych zbrodni wojennych. Z artykułu wynika bowiem, że żołnierze otrzymywali rozkaz strzelania do nieuzbrojonych cywili. Witold Jurasz, Zbigniew Parafianowicz podkreślają, że pojawienie się takiego tekstu w izraelskim dzienniku jest triumfem dziennikarstwa, ale też dowodem na to, że Izrael przy wszystkich swoich wadach jednak czymś się od wielu innych państw w regionie różni. Witold Jurasz opowiada z kolei historię, kiedy to jechał do Krakowa pociągiem i zadał pytanie siedzącemu obok mężczyźnie, z jakiego jest kraju, na co ten ewidentnie speszony półszeptem odpowiedział, że ma żonę Polkę i urodził się w Jerozolimie. Na uwagę, że nie musi się obawiać powiedzenia, że jest z Izraela, człowiek ten odpowiedział, że kiedyś to był strach, a teraz wstyd i znów strach. Obydwaj prowadzący podkreślają, że pojawienie się takich lęków jest bardzo niepokojące. Nie należy obciążać ani wszystkich Izraelczyków, ani tym bardziej wszystkich Żydów za działania armii izraelskiej.
„Jeśli proces terapii jest próbą odkrycia czegoś o sobie samym, to pisanie bez wątpienia jest terapią” – mówi gość tego odcinka Raportu o książkach, Graeme Macrae Burnet.Jego powieść „Studium przypadku” to historia pewnej pacjentki i pewnego psychiatry. Tyle że pacjentka nie jest wcale osobą, za którą się podaje, i nie przychodzi na terapię po to, by rozwiązać swoje życiowe problemy, lecz by odkryć tajemnicę samobójczej śmierci swojej siostry. Psychiatra również oszukuje. A wszystko to dzieje się w Londynie lat 60. – mieście pulsującym pragnieniem wolności, sztuką, modą i nowymi ideami.- Czy można uciec od tego, kim się było, i stać się nową osobą?- Czy też na zawsze jesteśmy związani z naszym pierwotnym „ja”?- Kto definiuje szaleństwo?- Czy choroby psychiczne to niezmienne zjawiska medyczne, czy płynne konstrukty społeczne?To kilka z najważniejszych pytań, które szkocki pisarz stawia w swojej powieści.Gość: Graeme Macrae BurnetProwadzenie: Agata KasprolewiczKsiążka: Studium przypadku Graeme'a Macrae Burneta / przekład: Łukasz Witczak / Wydawnictwo Czarne---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Rewolucja — to słowo w ustach dawnego działacza Unii Wolności, a dziś prezydenta z PiS Andrzeja Dudy zawsze brzmi jak groźba. Duda z wściekłością rzucił taką groźbę pod adresem premiera Donalda Tuska, gdy panowie starli się o nieprawidłowości wyborcze podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W RBN zasiadają najważniejsi ludzie w państwie, zaś Duda — co jest wydarzeniem bez precedensu — zaprosił na obrady Karola Nawrockiego. Tusk i Nawrocki przywitali się chłodno, a premier wykorzystał obecność prezydenckiego nominata PiS, aby domagać się ponownego przeliczenia głosów, oddanych w wyborach prezydenckich. Duda jest logicznym adresatem takiego postulatu — to jego kumpela Małgorzata Manowska kieruje Sądem Najwyższym i to ona w praktyce decyduje o protestach wyborczych. Duda ostro zareagował na wystąpienie Tuska. Wykrzyczał mu, że już 5 lat temu podważał jego, Dudowe zwycięstwo nad Trzaskowskim. Jeśli spróbujecie nie uznać wyników wyborów, to będzie REWOLUCJA — wycedził. Myśli swej rewolucyjnej prezydent nie rozwinął, ale przyznać trzeba, że niejedną wyobraźnię uruchomił. Zdaniem twórców „Stanu Wyjątkowego” Andrzeja Stankiewicza i Kamila Dziubki występ Dudy wskazuje na to, że obóz PiS jest zdeterminowany, żeby zablokować ponowne liczenie głosów. Potwierdza to zresztą zachowanie Manowskiej, która wygoniła z Sądu Najwyższego Romana Giertycha, który domagał się wglądu w protesty wyborcze. Paradoksalnie, taka decyzja blokująca ponowne przeliczenie głosów może być dla Tuska politycznym złotem — pozwoli budować mit o ukradzionych przez PiS wyborach i konsolidować własny elektorat po bolesnej porażce wyborczej. A Tusk potrzebuje konsolidacji elektoratu jak nigdy wcześniej od przejęcia władzy. Ślimaczą się rozliczenia — czego symbolem jest oddanie przez Ewę Wrzosek śledztwa w sprawie „dwóch wież”, czyli planów Kaczyńskiego, by wybudować wieżowiec na działce spółki Srebrna, powiązanej z PiS. W dodatku koalicja przeżywa wewnętrzne problemy — właśnie rozpadła się Trzecia Droga, sojusz PSL z partią Hołowni. To dobry wynik Trzeciej Drogi umożliwił Tuskowi w 2023 r. odsunięcie PiS od władzy. Wiele wskazuje na to, że w wyborach za dwa lata o kształcie koalicji znów przesądzi partia nr 3 na podium. Tyle że na tę chwilę nic nie wskazuje na to, aby miała to być jakakolwiek z partii koalicyjnych Tuska — ani PSL, ani Hołownia, ani Lewica. A jeśli trzecia będzie Konfederacja — w tej chwili to najbardziej prawdopodobne rozwiązanie — to może to umożliwić powrót do władzy Kaczyńskiemu, do któremu konfederatom jest najbliżej
Wypróbuj angielski online w Tutlo podczas bezpłatnej lekcji próbnej od Żurnalisty https://tutlo.pro/ZURNALISTAYT
Telewizja Republika postanowiła zrobić śledztwo i po tygodniach sprawdzania doszła do wniosku, że Roman Giertych to rzeczywiście Roman Giertych, a to co mówi naprawdę mówi. Co prawda nagrania sprzedała jako sensacyjne tajne, wyniesione, podsłuchane (niepotrzebne skreślić), a okazały się być nagraniem samego posła z jego kanału na YT, ale za to cała reszta też się nie zgadza. To co jest najciekawsze to dlaczego teraz i skąd te nagrania się wzięły. Albo nagle państwo z telewizji Sakiewicza zorientowali się, że wrzucając kolejne nagrania bardzo dokładnie wskazują ich źródło i dla niepoznaki wrzucili coś aktualnego, żeby odwrócić uwagę opinii publicznej albo po prostu naprawdę nie wiedzieli co robią. Przez chwilę uznając, że nie są kompletnymi amatorami i umieją sprawdzić, czy coś ukazało się na YT dwa miesiące temu należy przypuszczać, że wrzucili te nagrania specjalnie żeby udawać przynajmniej przed swoimi widzami, że naprawdę nie chodzi tu o inwigilację adwokata i jego klientów przy pomocy Pegasusa. Nawet Sławomir Mentzen poświęcił jak to nazwał “kompromitacji Republiki” uwagę na swoim YT. Nie wiadomo w sumie co jest śmieszniejsze w tej historii - rozpaczliwe próby pracowników Republiki udowodnienia, że w tych nagraniach naprawdę coś jest czy kolejni politycy PiS, którzy publicznie z kamienną twarzą próbują udawać, że naprawdę jest afera a nieoficjalnie śmieją się, że Republika jak zwykle przedobrzyła i robi chyba Giertychowi PR. Ma być nowy rzecznik rządu. To znaczy ma być rzecznik rządu, bo do tej pory go nie było. I ma nim być minister Adam Szłapka, który do tej pory sprawdzał się na odcinku Unia Europejska, ale ponieważ kończy się prezydencja a komórka odpowiedzialna za Unię ma wejść z powrotem do struktury MSZ to Szłapka będzie trochę bez przydziału. Dostanie zatem przydział bojowy. Bojowy, bo z jednej strony będzie obrywał od dziennikarzy a z drugiej od premiera. Pytanie czy na ciągłe przeciąganie liny w koalicji rządzącej pomoże rzecznik, bo raczej na to nie wygląda. Tym razem państwo nie zgodzili się ze sobą w sprawie rozwodów. Otóż PSL nie chce. Najlepiej rozwodów w ogóle, a na dziś to nie chce ich nikomu ułatwiać. W tej sprawie wypowiedziały się najbardziej zainteresowane resorty, czyli MON i ministerstwo rolnictwa. No orka na ugorze z tymi ludowcami w rządzie. Już nie można składać protestów wyborczych. Okienko w Sądzie Najwyższym zamknięte i teraz pytanie co dalej. Spora część polityków KO domaga się ponownego policzenia wszystkich głosów jednocześnie zarzekając się, że nie chce sugerować wyborczego fałszerstwa. Tyle tylko, że liczyć może wyłącznie Izba Kontroli Nadzwyczajnej, a ta ani nie ma ochoty ani układ władzy nie chciałby, żeby to robiła. A zatem mamy impas. I czekamy. Prawdopodobnie na to aż wszyscy o protestach zapomną.
ZAPISZ SIĘ NA NAGRANIE PODCASTU "TECHSTORIE" NA ŻYWO: https://forms.gle/XjuPCna2TepVjdgP7 Kurz wyborczy opadł, dlatego można z chłodną głową zasiąść do analizy, czy i kto próbował mieszać w polskich wyborach. Wiadomo, że Rosja i Białoruś od zawsze próbują wpływać na nastroje Polaków - i teraz było podobnie. Tyle, że dodatkowo okazało się, że algorytmy jednej z platform są wyraźnie przyjaźniej nastawione wobec jednego z polskich polityków - a przynajmniej tak wynika z analizy serwisu Global Witness. Ten odcinek podcastu "Techstorie" jest swoistym "reality check", w którym sprawdzamy, jakie nieczyste chwyty były zastosowane podczas wyboróów. Czy algorytmizacja polityki poszła tak daleko, że żyjemy w zamkniętych bańkach i tylko w ich obrębie może trwać kampania? I w końcu - czy środowisko konserwatywno-prawicowe znalazło złoty środek na wygrywanie wyborów dzięki platformom cyfrowym? GOŚCIE ODCINKA: - Aleksandra Wójtowicz, analityczka ds. cyfrowych PISM - Ava Lee, ekspertka z międzynarodowej organizacji śledczej Global Witness zajmującej się analizą platform społecznościowych. NA SKRÓTY: 05:14 Wnioski po wyborach 13:54 TikTok i prawica 23:56 Doppelganger 39:25 Algorytm zwycięstwa ŹRÓDŁA: - O długich mackach Estratos: https://demagog.org.pl/analizy_i_raporty/kampania-poza-kontrola-od-madrytu-po-warszawe-kto-naprawde-stoi-za-politycznymi-reklamami - O TikToku i prawicy: https://globalwitness.org/en/campaigns/digital-threats/tiktok-algorithm-recommends-twice-as-much-hard-right-content-to-users-ahead-of-polish-election/ - O Rosjanach w kampanii: https://alliance4europe.eu/doppelganger-polish-presidential-p2 - O Rosjanach w USA: https://www.wired.com/story/project-good-old-usa-russia-2024-election/ *W pierwotnej wersji odcinka padły słowa o tym, że TikTok nie ma otwartego API dla badaczy. Usunęliśmy te zdania, ponieważ taki dostęp dla badaczy i akademików do API TikToka jest możliwy. Ale należy podkreślić, że uzyskanie takiego dostępu wymaga przejścia procesu dopuszczenia, który potrafi trwać kilka tygodni. Dostęp więc jest, ale nie bez utrudnień.
W 2023 r. miał być premierem rządów PiS-Konfederacja, ale władzę przejął Donald Tusk. W 2024 r. miał zostać kandydatem PiS na prezydenta, ale prezes postawił na Karola Nawrockiego. Tak, Przemysław Czarnek nie ma szczęścia — właśnie wyszło na jaw, że zostanie szefem Kancelarii Prezydenta, czyli będzie odpowiadał za administracyjną obsługę Nawrockiego. Proszę sobie wyobrazić, co to w praktyce będzie. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” — choć Dominika Długosz na pewno bardziej niż Andrzej Stankiewicz — uważają, że to robota zdecydowanie poniżej ambicji Czarnka, które sięgają wszelkich najwyższych stanowisk z jedynym może wykluczeniem: papiestwa. Smucą się, bo Czarnek zniknie z Sejmu, no i straci immunitet. Zachodzą też w głowę, czemu prezes go tak pokarał. A wszak Czarnek dwoił się w kampanii i troił. Kłamał, że Nawroccy zapłacili za kawalerkę pana Jerzego — choć nie zapłacili. Wymachiwał dokumentami tak widowiskowo, że Kamil Dziubka zdołał odczytać, że Nawroccy zaprowadzili notariusza do więzienia, w którym siedział pan Jerzy, żeby dopiąć transakcję. W dodatku teraz obóz władzy — a zwłaszcza Roman Giertych — dowodzą, że to Czarnek zorganizował pisowski Ruch Kontroli Wyborów, który obsadził swymi ludźmi komisje wyborcze. Czyli był skuteczny — a tu taki cios z Nowogrodzkiej. Swoją drogą właśnie ludzie Czarnkowego RKW są przez Giertycha podejrzewani o fałszerstwa wyborcze. Tyle że premier hamuje te emocje. Tusk nie chce ani ponownego liczenia głosów, ani — broń Boże — powtórzenia wyborów. Zakłada, że Rafał Trzaskowski i tak dostałby łupnia. Tusk skupia się na środowym expose, które ma być nowym otwarciem rządu. No i rozlicza — zarzuty usłyszeli właśnie agenci CBA, którzy za rządów PiS stosowali Pegasusa przeciwko politykom Platformy. Naszą uwagę zwrócił zwłaszcza jeden agent. To dla PiS agent naprawdę bardzo szczególny, bo bliski partii sercem i czynem. Gość, który w 2014 r. przyłożył rękę — albo obie łapy — do odpalenia gigantycznej afery, która doprowadziła do upadku ówczesny rząd Tuska.
Czy ktoś próbował wpływać na wynik wyborów w Polsce? Czym była kampania, o której alarmował NASK i Wirtualna Polska - kampanią negatywną, profrekwencyjną, wpływu? Skąd pochodzą fundusze tak hojnie wydawane na Facebooku? Wokół sprawy, która rozgrzewała Polskę tuż przed wyborami, wciąż jest dużo znaków zapytania. Wyjaśniła się za to jedna kwestia: z Polski i innych krajów zdjęto ograniczenia na import chipów do trenowania AI. Tyle, że nie stało się tak za sprawą nacisków dyplomatycznych, tylko twardych ustaleń biznesowych. I odrobiny lobbingu. Tylko w Polsce jest mniej radości, niż było oburzenia te kilka miesięcy temu. Bardzo ciekawa jest także relacja między sztuczną inteligencją a nowym papieżem Leonem XIV. Otóż nowy papież wybrał imię właśnie ze względu na wyzwania związane z rozwojem tej technologii i w ciągu tych kilku dni swojego urzędowania już wielokrotnie odnosił się bezpośrednio do AI. Czy zwiastuje to większe skupienie Kościoła katolickiego na kwestiach tworzenia nowej, boskiej technologii? Właśnie o tym opowiadamy w dzisiejszym odcinku podcastu "Techstorie" ŹRÓDŁA: - Kim jest nowy prezydent Rumunii? https://wyborcza.pl/7,75399,31946904,kim-jest-necusor-dan-ktory-wedlug-wstepnych-wynikow-wygral.html - O wyborze imienia papieża: https://www.theverge.com/news/664719/pope-leo-xiv-artificial-intelligence-concerns - O Trumpie w Arabii Saudyjskiej: https://www.nytimes.com/2025/05/16/world/middleeast/trump-saudi-arabia-voices.html
Wyobraź sobie: pakujesz walizki, zostawiasz wszystko za sobą i wyruszasz do USA – kraju nieograniczonych możliwości. Tyle że te możliwości... nie są Twoje. Twój mąż rozwija karierę, Ty zostajesz z boku. Z dyplomem w szufladzie i pustką w środku. Tak wyglądał początek emigracyjnej drogi Anny Sperber. W szczerej rozmowie Ania opowiada o tym, jak wygląda American Dream widziany z tylnego siedzenia. O pracy poniżej kwalifikacji, o depresji, która przyszła po cichu, i o punkcie zwrotnym, który zmienił wszystko. ****
Drugi odcinek 4. sezonu “Opowieści Arabskich Jana Natkańskiego” poświęcony jest krajowi, którego historia mogłaby posłużyć jako studium jednostki owładniętej głodem władzy. Jakże bowiem fascynująca — od strony czysto psychologicznej — jest opowieść o synu hodowcy wielbłądów, który w wieku zaledwie 27 lat przejmuje władzę i nie oddaje jej przez kolejne cztery dekady, podporządkowując kraj i jego mieszkańców swoim ambicjom, wizjom, a w końcu szaleństwom. Tyle że historia Libii nie sprowadza się do losu jednego człowieka, lecz jest opowieścią o milionach ludzi, którzy stali się ofiarami i zakładnikami tej tyranii. Libia, szczególnie nieco starszym Polakom, których dorosłość przypadła na lata 70. i 80., kojarzyć się może z czymś znacznie więcej niż tylko z Muammarem Kaddafim.Zaprasza Agata Kasprolewicz.Gość: Jan NatkańskiRealizuje: Kris Wawrzak---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]