POPULARITY
Categories
Paradoks polega na tym, że bardzo chcesz być szczęśliwa, ale gdy tak się czujesz - masz wyrzuty sumienia. “Nie powinnam”, “Nie zasługuję”, “Przecież mam tyle rzeczy do zrobienia”, “Za mało się napracowałam” - to myśli, które dobrze znasz. Gonisz za szczęściem, jednocześnie skazując się na NIESZCZĘŚCIE. Dlaczego i skąd się to bierze? O tym dzisiaj!00:00 Wstęp02:32 Dlaczego nie pozwalasz sobie na bycie szczęśliwą?09:22 Jaki wpływ ma na to wychowanie w kulturze polskiej?15:34 Okradasz siebie z przyjemności i szczęśliwych momentów21:38 Pragniesz szczęścia… i się go boisz - dlaczego?43:12 Twój Komfortowy Kącik - ja też nie pozwalałam sobie na bycie szczęśliwą…50:57 ZakończenieHej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Świadomość algorytmiczna Polaków Czy Polacy wiedzą, co i kto steruje treściami, które wyświetlają się im w Internecie? Pierwsze badania "świadomości algorytmicznej" przeprowadziła dr hab. Anna Miotk z Wydziału Dziennikarstwa, Bibliologii i Informacji Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmowę prowadzi Kuba Łasicki.
Tożsamość osoby z zaburzeniami odżywiania to określanie siebie głównie przez pryzmat "Choruję na ED". Dlaczego potrzebujemy, aby choroba definiowała to kim i jacy jesteśmy? Jak wyjść z ED skoro tak bardzo skleiliśmy się z chorobą? Kim w tym wszystkim jesteśmy? Odpowiedzi na te (i inne) pytania znajdziesz w tym filmie!00:00 Wstęp01:03 Czym jest tożsamość?03:39 Szukanie odpowiedzi na pytanie "kim jestem?"06:21 Okres dojrzewania jest TURBO trudny (i kluczowy dla Twojej tożsamości)16:59 Ja vs. Inni - o szukaniu akceptacji19:30 Co pomaga budować pozytywny obraz siebie?22:17 Tożsamość ED i samoocena oparta na wyglądzie28:17 Kontrolujesz ciało, bo zgubiłaś swoją tożsamość31:53 Co podtrzymuje tożsamość ED?37:13 Jak odkryć kim właściwie jestem?43:03 Twój komfortowy kącik - moja droga do odkrycia kim jestem47:44 ZakończenieHej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
A mówiłem, apelowałem, tłukłem dechą w bęben opamiętania, jeździłem kijem po sztachetach rozsądku, żeby zadania maturalne z matmy były realistyczne i nic. Do niecodziennego wydarzenia doszło na arkuszu maturalnym z matematyki. Treść zadania: Klient wpłacił do banku 10 000 złotych na lokatę dwuletnią. Po każdym rocznym okresie oszczędzania bank dolicza odsetki w wysokości 6 procent bieżącego kapitału znajdującego się na lokacie, zgodnie z procentem składanym. Po dwóch latach oszczędzania łączna wartość doliczonych odsetek na tej lokacie, nie uwzględniając podatków, jest równa. I trzeba dać odpowiedź. Autorze, dej nazwę banku, który 10 tysi na dwa lata na 6 procent przyjmie. I nie uwzględni podatku. To jest karmienie młodej psychiki science fikcją ułudy. Sprawdziłem w Internecie. Banki max 4 procent dają na lokaty, i to max 3-6 miesięcy. W jednym banku jest lokata na 6 procent w skali roku na dwa miesiące. I jest wyłącznie lokata powitalna. Lokata pożegnalna nie jest oprocentowana. Potem idzie ktoś do banku i mówi: mam tu 10 tysięcy i chcę umieścić na dwuletniej lokacie na 6 procent rocznie, procent składany. To pani w banku krzyknie: ej! Chodźcie tu wszyscy. Powtórz gościu, Marek cicho! Powtarza klient. Rozlega się śmiech, turling po wykładzinie, popuszczanie siku w majtki, później pracownicy banku robią sobie z niedoszłym klientem selfiacze. Ale też, trzeba uważać z tymi 6-cioma procentami, bo w niektórych bankach taka propozycja klienta może zostać uznana za napad na bank. Ech!
Częstą blokadą przed wyjściem z zaburzeń odżywiania jest obawa, że moje ciało się zmieni. Nie chcemy tego, a na pewno się tego boimy. W tym wszystkim, nierzadko pragniemy w końcu siebie zaakceptować. Jednocześnie samoakceptacja często kojarzy się negatywnie... Czym tak naprawdę jest i jak pogodzić się ze zmianą Twojego ciała? O tym dziś!00:00 Wstęp01:47 Dlaczego zmiana ciała wydaje się taka straszna?7:21 Zmiana wagi jako jeden z etapów ED recovery11:32 Czym jest, a czym nie jest SAMOAKCEPTACJA?17:05 Jak uczyć się samoakceptacji?28:23 Po czym możesz poznać, że już siebie akceptujesz?29:51 Droga do akceptacji to PROCES, który się opłaca34:58 Twój komfortowy kącik - moja droga od nienawiści do samoakceptacji39:56 Zakończenie (+Psychodietetyczny Newsletter z narzędziami do pracy nad samooceną!!!)Hej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Kulisy Narodowej Zimowej Wyprawy na K2 2017/2018 odsłonił jej uczestnik Rafał Fronia, który brał udział w wielu wyprawach, w tym zimowej na Broad Peak. Alpinista i himalaista może pochwalić się takimi szczytami, jak: Lhotse, Gasherbrum II, Nanga Parbat, Dhaulagiri, Szczyt Lenina i Baruntse. Rafał Fronia zasłynął publikowanymi w Internecie dziennikami z Narodowej Zimowej Wyprawy na K2.Opowiedział nam o swojej książce „Anatomia góry. Osiem tysięcy metrów ponad marzeniami”. Jest też autorem innych książek związanych z górami: „Rozmowa z górą” i „Skalny Pielgrzym”, a także przewodników po Tatrach i Karkonoszach.W drugiej części programu gościem Jerzego Jopa był Piotr Pustelnik, alpinista i himalaista, zdobywca Korony Himalajów i Karakorum, który w rozmowie również powrócił do Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. 16 stycznia 2021 roku grupa dziesięciu Nepalczyków jako pierwsza zdobyła zimą K2 (8611 m n.p.m.). Padł ostatni bastion zimowego himalaizmu.W programie poznaliśmy również ofertę Mountain Challenger, organizatora wysokogórskich trekkingów, a Marcin Marszałek, dziennikarz Radia Kielce, zaproponował trekking dookoła ośmiotysięcznika Annapurna z pokonaniem przełęczy Thorong La (5416 tys. m n.p.m.).
Dziś zapraszam do kącika medycznego. Temat: andropauza. Z czym się to je? zapyta młody. Z niczym się nie je. To nie jest potrawa. Andropauzy nie też należy mylić z Andaluzją, Do Andropauzy nie pojedziesz na wycieczkę. Andropauza to naturalny proces starzenia się organizmu mężczyzny. Temat ten podjąłem po przeczytaniu frapującego tytułu w Internecie, cytuję: mężczyźni w andropauzie odstawiają mercedesa i płaczą. Osobiście nie widziałem, ale też specjalnie się nie przyglądałęm. Wielu mężczyzn chciałoby się znaleźć w takiej sytuacji, że mogą odstawić mercedesa i zapłakać. Łzy wyschną można wsiąść z powrotem. O czym to świadczy? O tym, że nasz kraj i jego obywatele się wzbogacili. Jak u mnie pojawiały się pierwsze objawy andropauzy, to mogłem najwyżej wysikać się koło starej skody 105s. Ale czerwonej. Silnik z tyłu. Tak, za mojej młodości nie robili takich andropauz jak teraz: Mercedes, płacz. Na czym konkretnie polega ta andropauza? Ona polega na tym, że mężczyzna w pewnym, ściśle określonym wieku, zaczyna się modnie ubierać, choć to nie ma już żadnego sensu. Entuzjazm gdzieś wyparował, motywacja osłabła, zaangażowanie coraz częściej się kruszy. W głowie zaczyna krążyć to jedno niewygodne pytanie: czy to wszystko jeszcze ma sens? Jasne, że nie.
Perfekcjonizm to żyzny grunt dla zaburzeń odżywiania. Po czym go poznać? Dlaczego czujesz presję, by być idealna (i jak to łączy się z jedzeniem)? Co kryje się pod perfekcjonizmem oraz jak z tym pracować? O tym dzisiaj :)00:00 Wstęp02:56 Po czym poznać perfekcjonizm?12:11 Perfekcjonizm a niska samoocena14:39 Czego boi się perfekcjonista?19:19 Do czego prowadzi próba życia na 100%?27:08 Dlaczego boimy się odpuścić i nie być na 100%?43:00 Jak pracować z perfekcjonizmem?50:42 Wsparcie w terapii perfekcjonizmu53:16 Twój komfortowy kącik - Też zmagałam się z perfekcjonizmem. Jak wygląda moje życie obecnie?59:49 ZakończenieHej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Najbardziej Polaków zajmuje teraz dojadanie świąt, a następnie zamieszanie w sprawie ślubowania sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. O co w tym całym rozgardiaszu chodzi? Aby to zrozumieć należy, a nawet trzeba mieć: ekierkę, jabłko, tablicę Mendelejewa, pokłady samoświadomości, widok na Tatry, może być w Internecie i dużo, dużo szaleństwa. Trzeba to wszystko rozrysować, aby pojąć. W tym celu: bierzesz czystą kartkę papieru, czarnego mazaka, może być pisak, zamykasz oczy i minutę bazgrasz po kartce, tak zu, zu, zi, zu, za. Wtedy otrzymasz dokładny schemat sytuacji jaką zgotowali politycy w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Co więcej, rzecz ze ślubowaniem sędziów rozbija się o interpretację słowa „wobec”, „ślubowanie wobec prezydenta”. Prezydent wobec tłumaczy wszem i wobec, że to oznacza w jego obecności. Ale przecież w zapisie konstytucyjnym nie jest określone jaką odległość od prezydenta charakteryzuje się wobec. Bo może to oznaczać, że sędzia ślubujący musi się przytulić do prezydenta, albo też stać maksimum pięć metrów od niego, i czy składacz i przyjmant ślubowania muszą być w tym samym pomieszczeniu?
Święta Wielkanocne oprócz świętowania niosą wiele dylematów. Choćby post. Zgodnie z Kodeksem Prawa Kanonicznego obowiązek ścisłego postu dotyczy wyłącznie Środy Popielcowej i Wielkiego Piątku. A co z Wielką Sobotą? Tu sprawa jest złożona. Chociaż tego dnia obowiązuje tzw. post paschalny, czyli tradycyjny czas wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych. Pościć można, ale nie trzeba. Pewien ksiądz oznajmił w Internecie, cytuję: Jeśli ktoś zje kiełbaskę ze święconki, nie popełnia grzechu. Co, jeśli dziecko zje kiełbasę w Wielką Sobotę? padło pytanie. Nic najwyżej nie będzie kiełbasy na święta. Na wszelki wypadek trzymajmy kiełbasę z poza zasięgiem szczeniaka. I alkohol też. Bo to przypadki chodzą po dzieciach. Zatem, żeby uniknąć rozterek popośćmy w Wielką sobotę, a jak ktoś nie popości, to niech dopości w jakiś inny dzień...
Zapytałam moich obserwatorów “Czy przemoc była/jest obecna w Twoim życiu?”. Jest - a 89% osób przyznało, że tym katem są oni sami.Restrykcje, napady, nadmiarowy ruch, wymioty - to wszystko akty autoagresji. Ciosy za nie bycie “perfekcyjnym”. Kary za zjedzenie “za dużo”. Krytyka za wyjście “poza plan”.W zaburzeniach odżywiania przemoc jest na porządku dziennym. Dlaczego? Jak ją rozpoznać? Czym grozi? Jak z tym pracować? O tym dzisiaj! 00:00 Wstęp02:25 Po czym poznać przemoc psychiczną i przemoc zaniedbania w zaburzeniach odżywiania?10:15 Zaburzenia odżywiania pod przykrywką “dbania o siebie” i dążenia do “lepszej wersji siebie”21:18 Dlaczego stosujesz wobec siebie przemoc?25:51 Co się dzieje, gdy jesteś wobec siebie autoagresywna?36:18 Jak przestać traktować siebie przemocowo (i co to może dać)?42:34 Twój komfortowy kącik - Moja historia przemocy wobec siebie48:13 Zakończenie Hej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Gdy nieoczekiwanie stracimy pracę często okazuje się, że wcześniej utraciliśmy coś jeszcze – umiejętność aktywnego poszukiwania zatrudnienia. Szukamy podpowiedzi w Internecie, albo u znajomych, tymczasem urzędy pracy szczebla powiatowego oferują trzytygodniowe szkolenia z tego zakresu, złożone z części teoretycznej i praktycznej.
Zajęci różnymi rzeczami nie dostrzegamy innych rzeczy. Na przykład Umeboshi nie dostrzegamy. To błąd. Sekret długości życia Japończyków, szczególnie na Okinawie. Wątroba ci podziękuje. Tak piszą w Internecie. Wątroba ci podziękuje, a ty powiesz jej proszę. Pomagają w trawieniu, dostarczają przeciwutleniaczy i wspierają organizm w walce z chorobami cywilizacyjnymi. Umeboshi to przysmak wywodzący się z Japonii, należący do kategorii tsukemono. O czym tu dalej dyskutować. Można kończyć felieton i zatańczyć do piosenek Skowrona, na hasło Złowacki w Internecie. To klasa sama w sobie, znaczy umeboshi, nie piosenki Skowrona. Owoc rajski to przy umeboshi pestka. Łapią dowcip – owoc, pestka. Chcę się upewnić, że dotarło. Umeboshi z kategorii tsukemono powstaje z owoców drzewa Prunus mume, wulgarnie zwaną japońską śliwką. Niedojrzale owoce soli się, fermentuje, suszy na słońcu co daje małe, pomarszczone owoce o bardzo kwaśnym i słonym smaku. Takie brzydkie i niedobre...
"Czy to już był NAPAD OBJADANIA?" - pyta wiele osób, którym zdarzyło się zjeść dużą ilość słodyczy na raz. Odpowiadam :)W tym filmie dowiesz się, po czym poznać napad objadania, a także jakie sposoby naprawdę działają przy wychodzeniu z kompulsywnego objadania się. Opowiem Ci o strategiach, które pomagają moim Podopiecznym i mitach, które tylko pogarszają problem i prowadzą do kolejnych napadów…00:00 Wstęp00:43 Po czym poznać napad objadania?2:08 Bulimia vs. Kompulsywne objadanie się2:38 Mity o BED, czyli co POGARSZA objadanie się?13:24 Co NAPRAWDĘ pomaga wyjść z napadów objadania?19:55 ZakończenieHej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Iran zaatakował Zjednoczone Emiraty Arabskie w tym mekkę influencerów polskich Dubaj. Wielu marzy, żeby wypić szejka w Dubaju. Jak głosi plota nasi influencerzy dostają wiele rzeczy w Dubaju za darmo, choćby szejka, pod warunkiem jest zamieszczanie wpisów w Internecie jak fajnie i spokojnie jest w Dubaju. Cudowne: Klimat, plaże, hotele w Dubaju. Teraz Dubaj jest atakowany przez Iran, ale noble obliż bycie polskim influencewrem zobowiązuje. Trzeba się wywiązać z obowiązków wobec szczodrych szejków. Nadają, że mimo wojny na Bliskim Wschodzie, w Dubaju jest w porządku, przede wszystkim rozpływają się nad tym, że systemy przeciw lotnicze działają znakomicie. Wpisy ten są tak podobne, że istnieje podejrzenie, że są przesłane przez mocodawców influencerów.
Pogoda na Wielkanoc 2026 budzi coraz większe zainteresowanie – czytamy w Internecie. Trudno polemizować z tym stwierdzeniem, tym bardziej, że Wielkanoc się zbliża. Tu nie będzie zaskoczenia z każdym dniem. Tak jest co roku. Ja tylko przypomnę, że w tym roku Wielkanoc przypada w niedzielę, która jest poprzedzona przez sobotę poświęconą na święcenie koszyczków z tradycyjnym wkładem. To takie ogólne przypomnienie. Nie przegapmy. Wracając do prognozy pogody na święta Wielkanocne. Prognoza Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej pełna jest konkretów, cytuję: sugeruje przewagę wiosennej aury, jednak modele wskazują też na możliwe epizody chłodniejsze. Synoptycy podkreślają, że długoterminowe wyliczenia obarczone są niepewnością, bo prognozy długoterminowe mają charakter orientacyjny. Ostateczny obraz pogody na Wielkanoc 2026 zależeć będzie od rozwoju sytuacji barycznej w kolejnych tygodniach. Czyli może być różnie...
Nagłówki w Internecie to osobno rodzaj twórczości. Radosnej i pouczającej. Przykład cytuję: Rekin zaatakował bez ostrzeżenia. Odnotowano niesamowity wybryk natury: rekin, który nie ostrzega przed atakiem. Musimy wszyscy przyznać, że to nieładny i pozbawiony wszelkich zasad fejrplej postępek rekina. Bardzo nieładnie z jego strony, że nie ostrzegł. Mógł, nie wiem, wysłać esemesa: cześć, tu rekin Stanisław. Co u Ciebie. Za chwilę będę atakował. Pozdrawiam. Może na swoim profilu powinien był zamieścić ostrzeżenie: tu i tu, tego i tego dnia, od tej do tej godziny nastąpią moje ataki. Ubrana kamizelka odblaskowa też mogłaby załatwić sprawę. Również jakieś wybrane sygnały dymne, lub błyskanie latarką. Niestety, bolesna prawda jest taka, że każdy drapieżnik, czy to taki drapieżnik czy inny, biegający, pełzający, fruwający atakuje bez ostrzeżenia...
Gloryfikujemy chudość i myślimy, że dzięki niej będziemy szczęśliwi. To KŁAMSTWO! Daliśmy się nabrać... Dziś na talerz weźmiemy i "rozgrzebiemy" potrawę chudości i poszukamy w niej ziarenek pieprzu
Zrobimy wiele, aby poczuć się wyjątkowi. Bo przecież nie chcemy być zwykli, "basic". Ale właśnie... dlaczego? Co w tej normalności tak bardzo nas odstrasza? Co kryje się pod spodem pragnienia o niezwykłości?Hej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Porwanie Nicolása Maduro przez Amerykanów stało się zarzewiem burzliwych dyskusji także w polskim Internecie. Szczególną uwagę zwracają opinie, że Polska powinna być gotowa zrobić to samo, ale z Aleksandrem Łukaszenką. Czy takie zalecenie bierze się z realnej troski o Rzeczpospolitą? Co mówią nam takie reakcje o naszym postrzeganiu polityki?
Sensacja archeologiczna w Anglii. Młotek sprzed pół miliona lat zmienia historię Europy– grzmi tytuł w Internecie. W południowej Anglii odkryto jedno z najstarszych narzędzi z kości słonia w historii Europy o długości zaledwie 11-stu centymetrów. Jak piszą naukowcy: historia młotka została nagle przerwana, nie wiadomo, dlaczego został porzucony. Pewnie ktoś zbudował młotek, ale nie odkrył gwoździ, więc nie miał czego przybijać i młotek odrzucił. Jak czytasz, że coś zmieni historię Europy, to myślisz, że to będzie chociaż święty Graal, jakiś dowód, że król Artur istniał, a nie młotek. Ale trzeba zrozumieć archeologów: całe życie odkopujesz jedynie potłuczone skorupy, to nie dziwota, że stary młotek wprawił archeologów w euforię. Zawsze to jakaś odmiana. Może zresztą tym młotkiem potłuczono te naczynia, co wcześniej znajdowali?
Wysłuchaliśmy ze Skowronem w Internecie pałer spicza, czyli takiej mowy motywującej, bardzo popularne teraz. Zadaniem mowy motywującej jest zmotywowanie przez mówcę motywującego, motywanta. Chodzi o to, żeby motywowany motywant zrozumiał siebie i umiał wytyczyć cel i ścieżkę swojego rozwoju. Chyba w to wejdziemy ze Skowronem, podobno dochodowa sprawa. To nie jest trudne. Skupcie się: Pamiętaj, że jesteś sobą, inny nie jest tobą tylko ty. Musisz tego nie zmienić. Musisz wiedzieć, że ty sam jesteś fundamentem siebie. Masz być skałą na której związek wyznaniowy, jeśli zechce, zbuduje plebanię i dom katechetyczny z ozdobną dachówką. I na tym fundamencie, musisz budować to co nazywasz swoim ja. Stań się najlepszą wersją samego siebie, to znaczy zdefiniuj siebie poprzez siebie, ale jeśli ty chcesz się stać sobą, to będąc sobą musisz się na siebie otworzyć.
Twoja droga ku zdrowej relacji z jedzeniem zaczyna się już dziś! A przynajmniej już dziś może się zacząć! ;) Jeśli myślisz "No niby fajnie, ale nie wiem czy chcę..?" to w dzisiejszym podcaście opowiem Ci, dlaczego warto i co możesz dzięki temu zyskać.Hej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Kolejny odcinek najbardziej paranormalnego podcastu w polskim Internecie, który tym razem wypełnią w całości relacje o obserwacjach UFO. Spędzimy półtorej godziny ze świadkami, którzy swoje relacje przekazali drogą telefoniczną. Usłyszymy opisy zdarzeń zarówno z Polski jak i z zagranicy. START 00:00:00 Wstęp 00:01:08 Świetlisty NOL nad Poznaniem ok. 1988-1989 roku. Kula światła robi zygzaki na niebie 00:01:56 Krótkie wspomnienie o innej obserwacji - relacja z trzeciej ręki - oraz słów kilka o zainteresowaniach słuchacza celem lepszego poznania jego widzenia tematu UFO 00:10:46 Eskadra UFO między Szczecinem a Błotami Karwieńskimi (zdarzenie z 1981 roku) 00:15:19 Ogromne UFO nad Zeebrugge w Belgii w 2016 roku 00:30:15 Ok. 2004-2005 roku - UFO w kształcie wypolerowanych dwóch połączonych spodków w rejonie Oławy 00:52:24 Niemcy. Bliskie spotkanie drona z UFO 00:58:43 Dziwne dźwięki i świetliste UFO nad blokiem mieszkalnym w Poznaniu (1995 r.) 01:07:03 Duży czarny trójkąt (wieś w Wielkopolsce, ok. 2002-2003 r.) 01:16:20 Szkic do relacji z Zeebrugge: https://ibb.co/TMVqgJKc
Styczeń niesie ze sobą przekonanie "Muszę się naprawić", "Muszę coś w sobie zmienić". Piszemy postanowienia noworoczne, bo uważamy, że coś tu i teraz jest z nami nie tak. Traktujemy siebie jak projekt naprawczy, a w tym daleko do myślenia o sobie jako człowieka z potrzebami i emocjami. Być może 2026 rok mógłby być bardziej o Tobie. Pogadajmy o tym, JAK to zrobić, aby Nowy Rok był dobry dla Ciebie.Hej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Cały odcinek obejrzysz lub posłuchasz tutaj: https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/podsumowanie-roku-ze-stanem-wyjatkowym-dwa-odcinki-w-swiatecznym-czasie/lksfhl1,79cfc278 To jest specjalne wydanie słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy". Wszyscy prowadzący — Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek — spotykają się razem w studiu, by politycznie podsumować mijający rok. W części pierwszej twórcy „Stanu Wyjątkowego" wchodzą za kulisy gabinetu Donalda Tuska i opowiadają o tajemnicach partii tworzących rząd. To był dla koalicji w mijającym roku kluczowy egzamin — wybory prezydenckie. Prawda jest taka, że od przejęcia władzy pod koniec 2023 r. rząd dryfował, przepychając się z prezydentem Andrzejem Dudą. Premier był przekonany, że latem 2025 r. — po wyborach prezydenckich — nastąpi sielanka. To dlatego, że kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski był faworytem do wygranej. Tyle że Trzaskowski poniósł klęskę. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" wchodzą za kulisy tej kampanii, która będzie w podręcznikach opisywana jako jedna z największych katastrof wyborczych w historii polskiej polityki. Kluczowe było nawet nie to, że koalicja nie potrafiła wystawić wspólnego kandydata — do czego namawiało PSL, oczywiście mając na myśli Radka Sikorskiego, a nie Trzaskowskiego. Ważniejsze okazało się to, że kandydaci koalicji w kampanii brutalnie okładali się po szczękach. W ten sposób Trzaskowski był atakowany zarówno przez Szymona Hołownię, jak i Magdalenę Biejat, nie wspominając o Adrianie Zandbergu, który z cichego koalicjanta stał się otwartym wrogiem rządu. Do tego Trzaskowski musiał się bronić przed całym stadkiem kandydatów prawicy, na czele z Karolem Nawrockim, wspomaganym przez rumuńskich speców od kampanii w Internecie. Otoczony i ostrzeliwany z każdej strony Trzaskowski przegrał — do czego walnie przyczynili się jego sztabowcy, którzy nie mieli zupełnie pomysłu na kampanię. Szczególną rolę w pozbawieniu go szans na prezydenturę odegrał Hołownia — o czym szeroko opowiadają twórcy „Stanu Wyjątkowego". Zauważają przy tym, że to był rok totalnego upadku Hołowni, który grzebiąc Trzaskowskiego, pogrzebał sam siebie — w finale wylądował w jadalni Bielana na kolacyjkach z Jarosławem Kaczyńskim, którego latami wyzywał od dyktatorów. Andrzej Stankiewicz, Dominika Długosz, Kamil Dziubka i Jacek Gądek nie rozwodzą się nad przyszłością Trzaskowskiego — którego uznają za polityka, który już nigdy nie zawalczy o najważniejsze stanowiska w państwie. Ważniejsze są skutki wyborów prezydenckich dla całej sceny politycznej, w tym dla Donalda Tuska i jego rządu. Upadek Hołowni otwiera drogę do walki o władzę w Polsce 2050 — twórcy „Stanu Wyjątkowego" wieszczą rozłam w tej partii już w styczniu. A to znaczy, że na początku roku rząd może stracić większość w Sejmie. Stabilny jest PSL, choć twórcy „Stanu Wyjątkowego" wiedzą, że chłopów odwiedzają emisariusze od Mateusza Morawieckiego, który już w przyszłym roku może zostać wyrzucony z PiS. Lojalna do bólu wobec Tuska jest Lewica, której lider Włodzimierz Czarzasty ograł partyjną młodzież jak dzieci i przedłużył swoje przywództwo. Ale najważniejszym skutkiem wyborów jest to, że w Pałacu Prezydenckim zamieszkał polityk bez porównania brutalniejszy i znacznie bardziej zachłanny na władzę niż Duda. Karol Nawrocki nie jest wielkim polityczny kreatorem, za to kocha destrukcję — i właśnie taką postawę przyjął wobec rządu. Aż 20 wet w ciągu pięciu miesięcy kadencji — tyle Duda nie zawetował przez całe swe rządy. Do tego odmowa nominacji ambasadorskich, sędziowskich i oficerskich, a także ciągłe wojny z rządem w polityce zagranicznej i w obszarze bezpieczeństwa. Nawrocki zerwał nie tylko z polityką Dudy, ale przede wszystkim Lecha Kaczyńskiego — stąd jego antyukraińska retoryka i rezygnacja z tradycji zapalania w Pałacu Prezydenckim świec chanukowych. Prezes PiS woli udawać, że nie widzi, jak jego nominat niszczy tradycje jego brata. O konsekwencjach wyboru Nawrockiego dla Jarosława Kaczyńskiego i dla całej prawicy twórcy „Stanu Wyjątkowego" będą rozmawiać w drugiej części podsumowania roku, która zostanie opublikowana 1 stycznia. W drugiej części także o wojnach wewnątrz PiS i rosnącej w siłę partii Grzegorza Brauna, który odbiera wyborców Kaczyńskiemu. Wyjątkowe świąteczno-noworoczne odcinki "Stanu Wyjątkowego" dostępne są dla abonentów Onet Premium (wersja video) i aplikacji Onet Audio (wersja audio). Zapraszamy do słuchania i oglądania!
Zapisz się na ŚWIĄTECZNY NEWSLETTER (za darmo!): https://bit.ly/świąteczny-newsletterŚwięta nie dla każdego kojarzą się z prezentami, choinką i pierogami. Dla osób z zaburzeniami odżywiania to głównie lęk, niepokój i natłok myśli. A tyle osób nie rozumie problemu... Gdy przy świątecznym stole robi się trudno, warto pamiętać o kilku rzeczach - dlaczego to tak boli (czemu triggeruje?), jak sobie z tym radzić (czyli jak sobie pomóc?) oraz jak reagować na komentarze przy stole. O tym dzisiaj!Hej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Temat ten wygrał instagramowy plebiscyt na rozprawkę z gatunku subiektywnych. Od dłuższego czasu chodzi mi po to głowie. Ale jak wiesz przeprowadzka na stałe, albo na choć pół roku w roku nie jest prosta. Mało tego, to brzmi wręcz jak nierealne marzenie. Dużo prostsze do spełnienia mając 28 lat, niż 39. Prawda? Jednak skąd w ogóle ten pomysł. No po pierwsze wszędzie lepiej gdzie nas nie ma. Prawda? Zawsze tak jest na wakacjach, zwłaszcza jak się jest gdzieś pierwszy raz. Jednak byłem tu nie wiem, z 10 razy od 2008 roku. Żeby było śmieszniej kiedyś jeździłem tutaj na motocyklach i mówiłem – o kurczę, ale góry, ale jestem zmęczony. I potem zawsze człowiek tęsknił. Zwłaszcza jesienią i zimą. Myśl o mieszkaniu w Hiszpanii zaszczepił mi też mój lekarz. No jaki. Przecież nie proktolog. Psychiatra. Od kilkunastu lat leczę się na depresję. Wiem, statystycznie połowa powie, że taka choroba nie istnieje, wmawiam sobie, do roboty powinienem się wziąć albo zrobić sobie pięcioro dzieci to mi przejdzie. Albo na keto powinienem przejść. Druga połowa wie, że to jest choroba jak każda inna. Jak bielactwo, grzybica, krzywa przegroda nosowa. Tyle, że mojej choroby nie widać. Co gorsza nie widać jej u innych którzy chorują i nie mają kompletnie żadnego oparcia. Nieważne. Dla mnie najtrudniejszym momentem każdego roku jest jesień i przedwiośnie. I to nie jest meteopatyzm, tylko głowa. W tym okresie nasilają się wszystkie objawy z którymi momentami ciężej żyć. Najgorszy jest lęk. Wtedy odpala mi się cała galeria zaburzeń na tym tle w formie uogólnionej. Ciężko jest to niekiedy wytłumaczyć. To takie stałe uczucie napięcia. To jakby codziennie podchodzić do egzaminu na prawo jazdy. Żadna tragedia, jednak na dłuższą metę czujesz się tym cholernie zmęczony. Z kolei gdy jesteś wyczerpany dołącza się do tego prawdziwe podłoże tych objawów czyli depresja. 4 terapie, leki, higieniczne życie, sen. Sport. To pomaga. Bardzo. Jednak moja choroba jest na tyle wielowątkowa, że mimo to dalej miewam te gorsze momenty. Nagrałem o tym 90 minutowe wideo. Przez 3-4 miesiące staję się zombie. To po postu mózg jest wypaczony. Jego chemia zaburzona. Co jeszcze obok terapii, farmakoterapii ukierunkowcananej właśnie na poprawę tej mózgowej chemii przynosi ulgę. Słońce. Dzień trwający do 18 a nie 15:30. Tak. To taka prosta odpowiedź. Ekspozycja na słońce. Dlatego każdy psychiatra powie, że ruch na świeżym powietrzu za dnia to niesamowita broń przeciwko temu co opisałem powyżej. A zmiana klimatu to jest już mega kop w tyłek. Po prostu czuję się lepiej. A nawet jeśli pojawiają się jakieś problemy to łatwiej się je przeżywa tutaj. One nie znikają, jak hejt, troski finansowe i zdrowotne. Hiszpania sama w sobie nie rozwiązuje problemów. Tłumi pewne objawy i przez to pozwala odzyskać nieco sił mentalnych i fizycznych. To jest właśnie to co nazywamy ładowaniem akumulatorów. Wybierając południową Hiszpanię mamy 300 słonecznych dni w roku. W Polsce 60. Naprawdę 60. A po zmianie czasu w pochmurny dzień naprawdę nie jest przyjemnie. Tutaj możesz bez problemu pracować sobie zdalnie do tej 16 i znaleźć jeszcze 2 godziny na rower. Zimą słońce zachodzi około 18:30, a do tego czasu przeciętnie jest 15 stopni. Jednego dnia 19, innego 13. Jednak jest to słońce, które gdy nie wieje z północy to naprawdę grzeje. Przez cały rok, bez wyjątku można złapać opaleniznę, a na postojach rozbierać na krótko. Oczywiście są takie dni, gdy leje. Przez tydzień. Jednak rzadko ciągiem. Zazwyczaj popada rano, albo wieczorem i w nocy. Patrząc w prognozy można znaleźć sobie okienko pogodowe. Do tej pory w życiu doświadczyłem tutaj może trzech dni, które ewidentnie nie nadawały się do jazdy. Albo gdy przez lodowaty wiatr nie było przyjemności z jazdy. To jest sporadyczne i ma miejsce w okresie od listopada do lutego gdzieś tak mniej więcej. Niesamowicie pociągające jest to, że nie trzeba szukać tras kolarskich. Gdziekolwiek się meldujesz jesteś na jakieś trasie. Wyjątkiem są oczywiście duże miasta jak Walencja, Alicante albo Malaga. Ale zauważyłem, że nawet mieszkając w centrum zawsze masz ścieżkę rowerową dostosowaną do kolarzy szosowych. Mimo to aglomeracje już mnie nie pociągają. Raz to ceny mieszkań i hoteli – dwa – odległość od natury. Trzeci powód jest już dużo mniej ważny, choć też kuszący. Hiszpania to inna grupa kulturowa. Tylko nie zrozum tego jako narzekanie na Polaków. Inaczej jest kiedy widzisz niemal wszędzie uśmiechnięte twarze. Inaczej kiedy kierowcy Cię pozdrawiają zamiast zajeżdżać drogę. Też wiele osób mówi, że przesadzam z tym jeżdżeniem na rowerze w okolicach Skawiny. Jednak uznajmy, że mam niesamowitego pecha do agresji drogowej. Są po prostu takie momenty gdy odechciewa mi się jeździć po mojej okolicy. Mimo faktu, że naprawdę zwracam uwagę na przepisy, staram się na asfalcie być empatyczny, bez względu na to czy jestem w aucie czy na rowerze. Dołują mnie też niesprowokowane niczym zachowania, które ładują mnie negatywnymi doświadczeniami. Wtedy właśnie myślę o południowej Hiszpanii, gdzie ten czas jakoś wolniej biegnie. Mniej osób się śpieszy, a więcej jest najzwyczajniej życzliwych. Inna strefa kulturowa. I bardzo podobnie jest chyba w Internecie. Czytałem ostatnio bardzo ciekawe badania na temat hejtu w Hiszpanii a we wschodnich regionach Europy. Niekiedy mam takie fale gdzie leci do mnie krytyka z każdej strony. Cokolwiek bym nie zrobił. Jednak od YouTube i Facebooka nie ucieknę. I pewnie każdy Polak, nawet na obczyźnie nie jest w stanie odciąć się od lokalnych treści. Dlatego potraktujmy to jako dygresję a nie powód do przeprowadzki. To co jeszcze może kusić to nieruchomości. W zakupie i w najmie. W cenie M2 w Krakowie lub Warszawie masz M2 ale nad Morzem Śródziemnym. No dobra, czasem trzeba troszkę dołożyć. Oczywiście dużo zależy siły złotówki, od standardu i lokalizacji. Czy to nowe czy stare budownictwo. Jednak jeśli komuś odpowiada domek na wsi 10 kilometrów od takiego Calpe do lekkiego tuningu, wówczas okazuje się, że cena niczym się nie różni od mieszkania na Ursynowie. Dla mnie to był szok. Z niedowierzaniem patrzyłem na ogłoszenia biur nieruchomości. Dlatego w pewnym momencie zacząłem się zastanawiać czy nie lepiej wziąć kredyt hipoteczny w Hiszpanii na domek z drzewem pomarańczowym. Głośno myślę. Czy nie kupić czegoś na zimę, by to potem w lecie wynajmować turystom, spłacając z tego choć część kredytu na który na razie i tak mnie nie stać. Nie stać mnie, jednak mam jakiś cel zawodowy by zmienić tę sytuację. To impuls do rozwoju swojego sklepu. Myślę o tym także w kontekście tego ile wydaję na loty, mieszkania czy hotele. Średnio 3 razy do roku na tydzień lub dwa. Versus raty za wiejski domek, który wynajmujesz innym gdy w nim nie mieszkasz. Kolejna rzecz to koszty życia, które są niewiele wyższe od Polski. Trzeba doliczyć 15% do cen w sklepach. No plus przewalutowanie, chyba, że z wyprzedzeniem kupujesz więcej Euro przez jakąś aplikację śledząc kurs. Bo zakładam, że nie zarabiam w Euro i jeszcze długo nie będę. Techniczne byłbym w stanie przeprowadzić się tutaj na pół roku z dnia na dzień. Tyle, że boję się o firmę. Oczywistym u perfekcjonisty jest wyjście z założenia, że ja sam zrobię wszystko najlepiej. Musisz mieć dodatkowego pracownika na etacie, na cały rok a nie pół. Musi Cię być na niego stać. A co jak obroty spadną? Włącza mi się znowu ten lęk od którego zaczynamy. Miałem go także przed miesiącem gdy byłem ostatnio w Hiszpanii na 20 dni. ŚWIAT SIĘ ZATRZYMUJE LESZEK WYJEŻDŻA. Wtedy się pocieszam, że obiektywnie, naprawdę dziś mnie nie stać na zakup nieruchomości i mówi to Excel a nie mój chory mózg. Jest oczywiście też plan C, od mi się odpala gdy mam kumulację presji finansowej, życiowej oraz zdrowotnej. Zamknąć to wszystko w cholerę i zaaplikować do pracy w Hotelu Diamante Beach Calpe i tam smażyć kolarzom naleśniki na śniadanie od 5 do 10 za najniższą krajową. Do tego wynająć na miejscu mieszkanie i mieć wszystko gdzieś. Nie mam parcia na bycie YouTuberem, bo tak samo pociąga mnie życie w cieniu. W gruncie rzeczy jedno i drugie to praca, z tą różnicą, że kończąc robić śniadanie gościom, wychodzę z pracy i nie zabieram jej ze sobą. Dlatego mam jeszcze jedno marzenie w ramach planu D – bycie realizatorem dźwięku na żywo w hiszpańskiej rozgłośni radiowej. Koniec programu, koniec pracy. Tyle, że ten zawód już umiera na rzecz automatyzacji emisji. To Wszystko naprawdę czasem brzmi kusząco dla każdego prowadzącego firmę w Polsce. Tak bliżej 20 każdego miesiąca w branży sezonowej. Ddobra, to jest to WSZĘDZIE GDZIE NAS NIE MA. Ja lubię swoją pracę poza momentami kryzysu, które ma każdy gdy nałoży się na siebie nieco więcej przeciwności losu. Jednak one są i w Polsce i w Hiszpanii, która też nie jest bez wad. Jest super na jesień i zimę. Gorsza gdy chcesz kupić ibuprom lub znaleźć otwarty sklep po 20:30. Albo zostawić gdzieś samochód żeby Ci go mewy nie osrały. Ale to nic kiedy codzień rano wstajesz, świeci słońce i słyszysz cykanie tych wszystkim bębenków innych kolarzy. Masz mega impuls, żeby włączyć turbomode pracy zdalnej, by jak najszybciej wyjść na zewnątrz. Nie masz czasu na smutki, bo się śpieszysz na rower. Warunkiem jest TYLKO stabilna sytuacja zdrowotna, rodzinna i finansowa. I też nie chcę, aby ktoś zrozumiał mnie źle – kocham Polskę. Staram się być patriotą. Tu płacę i będę płacić podatki, bez kombinatoryki, lewizn, nawet jeśli uważam, że są za wysokie i niekiedy niesprawiedliwe. Bo tak postrzegam pariotyzm. Nawet jeśli czasem mam dość pogody, ciemności, deszczy i polskiego temperamentu i wewnętrznych podziałów. Nasz kraj mimo, że niekiedy smutny to wciąż jednak bezpieczny, dynamicznie się rozwijający i stabilny. Przy okazji patriotyzmu, namawiam też do tego skonsumenckiego. Prowadzę polski sklep polskiej marki z polską odzieża i akcesoriami na rower. Zapraszam, zwłaszcza poza sezonem. Bez względu na miesiąc w kalendarzu namawiam też do wizyty na moim instagramie czesc.l
Wczoraj był fetorek, bo wczoraj ukazała się informacja, że Doda nie myje rano twarzy. Nawet na TikToku przeprowadziła bezpośrednią transmisję z nie mycia twarzy. Doda wywołała, jak pisze Internet burzę w Internecie, a Internet chyba najlepiej wie co się u niego dzieje. Trochę w komentarzach kpią z Dody, ale czytamy, że rano nie myją twarzy amerykańskie gwiazdy typu Hajek, czy Stone. Podobno mycie oblicza rano powoduje, że się usuwa pecha. A poza tym uczciwi nie muszą myć twarzy.
"[...] Pytanie, czy to będzie łatwe? Nie będzie. Ale z tego można wyjść. Da się! I to jest najważniejsze" - Jagoda (fragment z podcastu).W dzisiejszy podcastu zaprosiłam moją podopieczną Jagodę, która podzieliła się swoją historią zaburzeń odżywiania oraz drogą ku naprawie relacji z jedzeniem, ciałem i sobą. Jagoda ograniczała jedzenie, a później się na nie rzucała. Bała się przytycia i totalnie nie lubiła siebie... Aż w końcu zdecydowała, że to zmieni. W podcaście opowiedziała o tym, co sprawiło, że w końcu poprosiła o pomoc, czy jej to pomogło oraz w jakim miejscu jest teraz. "Poproszenie o pomoc świadczy o chęci wyjścia z tego schematu - błędnego koła zaburzeń odżywania. A to wymaga ogromnej odwagi i powiedzenia 'To nie działa' " - Jagoda (sparafrazowany fragment z podcastu).Hej! Nazywam się Weronika Cieślak. Jestem Psychodietetyczką i przyszłą Psycholożką. Pracuję z osobami z zaburzeniami odżywiania. Edukuję w Internecie o zdrowej relacji z jedzeniem i sobą, podając "wiedzę na talerzu"
Sen jest ważny. Specjalista leczenia bezsenności opowiedział w Internecie jak w prosty sposób sprawdzić, ile snu faktycznie potrzebujemy. Najlepiej wyjechać na wakacje, na dwa tygodnie, radzi. W pierwszym tygodniu odsypiamy, w drugim obserwujemy i notujemy kiedy idziemy spać i kiedy się budzimy. I uwaga: Dodał, że podczas takiego eksperymentu nie pijemy alkoholu, bo to zaburza rytm. O czym on mówi?
Ostatni będą pierwszymi jest napisane w Piśmie. Ale za czasów pisania Pisma, nie było jeszcze eliminacji grupowych do mistrzostw świata w piłce nożnej. Eliminacje tak nie działają jak Pismo. Polska w zasadzie awansował do baraży, ale czy mamy szanse na wyprzedzenie Holandii, która ma o 3 punkty więcej? Tak. Wyliczyli to w Internecie, cytuję: Tylko w jednym scenariuszu Polska awansuje bezpośrednio na MŚ 2026. Tłumaczymy, tłumaczy portal coś co na innych portalach wytłumaczono już wcześniej. Autor poświęcił mnóstwo czasu i udało się. Wyliczył. Za pomocą ekierki, cyrkla, odrobiny szaleństwa i sztucznej inteligencji autor obliczył, że możemy wyprzedzić Holandię i bezpośrednio, bez baraży awansować. Czyli jest jutrzenka światełka w tunelu awansu. Otóż, aby wyprzedzić Holendrów, którzy już czują nasz oddech na karku, musimy nadrobić do nich tylko 13 bramek.
We wtorek w "Onet Rano." przywita się Mikołaj Kunica, którego gośćmi będą: Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych; Piotr Arak, ekonomista; prof. Tomasz Szlendak, socjolog. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Marcina Zawady będzie: Martyna Różycka, kierowniczka Działu Reagowania na Nielegalne Treści w Internecie, Dyżurnet.pl.
Cześć! W najnowszym odcinku „Powojnie” postanowiłem zająć się wątkiem, który w polskiej literaturze i Internecie jest wciąż słabo znany – chodzi o kontakty Ukraińców z zachodnimi służbami wywiadowczymi po II wojnie światowej. A skala tej współpracy była naprawdę spora. Działacze Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów po wojnie nawiązali ścisłe relacje z wywiadami Zachodu. Co ważne, te kontakty przebiegały dwutorowo – podobnie jak politycznie podzielone było środowisko ukraińskiej emigracji. Jedna frakcja zdobyła zaufanie Amerykanów, druga współpracowała z Brytyjczykami, Niemcami i Włochami. Z kim ostatecznie związał się Bandera? Tego dowiecie się, oglądając najnowszy odcinek serii „Powojnie”.Wiem, że wiele osób prosi o przypomnienie zbrodni wołyńskiej – i to słusznie, bo to temat niezwykle ważny, a dziś coraz częściej obecny w naszej debacie publicznej. Ja jednak, zgodnie z profilem „Powojnia”, koncentruję się na mniej znanych wątkach powojennej historii świata. Opowieść o współpracy ukraińskich nacjonalistów z zachodnimi wywiadami to bez wątpienia jeden z nich.
Gigantyczne korki na głównych arteriach w kraju – takie nagłówki pojawiły się wczoraj w Internecie. Obwodnice zakorkowane, sznur aut na Zakopiance poruszał się z prędkością minus trzy dziesiąte kilometra na godzinę. Można się było zatrzymać, namalować akwarelę, spożyć piknik, przedłużając w ten sposób przyjemności długiego weekendu. A przy okazji tych korków do bramek i na autostradach, wyjaśnia się po co tak naprawdę są ekrany na autostradach – aby tłumić w letnie łikendy przekleństwa kierowców stojących w korkach. Policja zorganizowała w bożocielny łikend wielką akcję. Cytuję portal: Do niedzieli skupią się na wykroczeniach. I są wymienione wykroczenia te co zwykle. Właśnie dlaczego policja skupia się tylko na wykroczeniach?
Prezydent Trump zapowiedział, że w ciągu dwóch tygodni podejmie decyzję w sprawie ewentualnego włączenia sił amerykańskich do bezpośrednich ataków na Iran. Wcześniej minister obrony Izraela uznał, że duchowemu przywódcy Iranu, ajatollahowi Chameneiemu, „nie można już dłużej pozwolić na istnienie”. Obie strony w dalszym ciągu ostrzeliwują się nawzajem. Czy deklaracja Trumpa zapowiada realne negocjacje i wstrzymanie konfliktu, czy też jest grą na czas, prowadzoną przez prezydenta pod presją swojego otoczenia? Czy Europa może odegrać znaczącą rolę w tym starciu? Jak konflikt z Iranem wpływa na wojnę w Gazie, a także na wojnę w Ukrainie? Jakie skutki dla Rosji mają ataki Izraela na Iran?W lipcu w pięciu krajach Unii pojawi się próbna wersja aplikacji do weryfikacji wieku użytkowników platform internetowych. Komu rzeczywiście zależy na ochronie dzieci przed szkodliwymi treściami i czy wprowadzenie skutecznych kontroli jest możliwe?Premier Hiszpanii broni się przed skutkami afery korupcyjnej, a Malaga — przed turystami. Jak ich napływ niszczy rynek mieszkaniowy w Hiszpanii i co zamierzają z tym robić sami Hiszpanie?Indie ciągle w szoku po tragicznym wypadku lotniczym, w którym zginęło co najmniej 270 osób. Tragedia jest ogromnym ciosem dla nowego właściciela linii Air India — grupy Tata. Jak zamierza ona odbudować reputację indyjskiego przewoźnika?Misja Axiom 4 z udziałem Polaka, Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego, ciągle czeka na start. Dlaczego start rakiety na Międzynarodową Stację Kosmiczną jest odkładany i jakie to ma znaczenie dla jej wizerunku?Rozkład jazdy: (02:21) Łukasz Wójcik: Dwa tygodnie na negocjacje?(34:18) Katarzyna Szymielewicz: Spór o weryfikację wieku w Internecie(1:01:01) Podziękowania(1:07:06) Adrian Bąk: Czy Malaga ma dość turystów?(1:24:21) Patryk Kugiel: Indie po tragedii samolotowej i starciu z Pakistanem(1:47:20) Tomasz Rożek: Dlaczego Axiom 4 nie startuje?(2:07:07) Do usłyszenia---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
OjWojtek, czyli Wojtek Przeździecki, to YouTuber, podróżnik i twórca internetowy, którego filmy przyciągają miliony widzów. Relacjonował swoją wizytę w Korei Północnej, podróże po Europie za 0 zł i… to, jak zamknął się w trumnie. Którzy twórcy internetowi jego zdaniem powinni być scancelowani? Czy w Internecie jest przestrzeń na Roberta Pasuta? Co go najbardziej przestraszyło w Korei? Czy chciałby pojechać do Watykanu? Rozmawiamy również o „cyklu życia YouTubera”, o tym, czy jest Żugajką i jak wspomina swoją walkę w FAME MMA. Zapraszamy na rozmowę z jednym z najbardziej kreatywnych Youtuberów w Polsce - Wojtkiem Przeździeckim. I tak, zapytaliśmy dlaczego OjWojtek. Podcast WojewódzkiKędzierski ma partnerów komercyjnych. #podcast #płatnawspółpraca #wojewódzkikędzierski
Nie ma afery. Choć niektórzy podżegacze o mentalności drugiej warstwy farby na ścianie, twierdzą inaczej. W czym problem? W tym, że go nie ma. Znowu w Internecie pojawiła się informacja, że ceny tych samych produktów niemieckich firm w niemieckich marketach są niższe niż w polskich sklepach. Tak, ale za to w polskich jakość jest gorsza. Coś za coś.
Jarosław Kaczyński i Roman Giertych wymieniali się wczoraj w Sejmie uprzejmościami. Oglądałem w Internecie. Przekomarzali się jeden przez drugiego, nie można było zrozumieć, na szczęście były napisy. Według napisów oba dwaj w kółko powtarzali: kliknij, aby powiększyć. Nie wiadomo było o co chodzi. Dopiero zapis rozmowy dał pełen obraz: najpierw, prezes Kaczyński komplementował Romana Giertycha. Mamy tutaj na sali głównego sadystę, Giertycha.
Niezależny, obywatelski kandydat PiS na prezydenta, pan Karol Nawrocki, w trzecią rocznicę napaści Rosji Na Ukrainę, nie wypowiedział się na temat rosyjskiej agresji, tylko zamieścił w Internecie filmik z wizyty w masarni. Pisze internet. Spotkało się z ogólnym niezrozumieniem mniej wyrobionych kręgów reprezentujących określone koła mieniące się być nowoczesnymi, twierdzącymi, że jest to wizerunkowa tragedia.
Czy hejt na WOŚP sprawił, że odszedłem z platformy X (dawnego Twittera)? Co należy zmienić w Internecie?W dzisiejszym odcinku zabieram Cię w podróż przez moje doświadczenia z mediami społecznościowymi, szczególnie z Twitterem.Odkrywam, jak platformy społecznościowe wpływają na nasze postrzeganie rzeczywistości i dlaczego zdecydowałem się na radykalny krok.Najważniejsze tematy:• Jak algorytmy mediów społecznościowych wpływają na polaryzację społeczeństwa• Dlaczego Twitter stał się miejscem szerzenia skrajnych poglądów• Co możemy zrobić, aby chronić się przed negatywnym wpływem social mediówTen odcinek powstał na podstawie moich osobistych doświadczeń i obserwacji zmian zachodzących w mediach społecznościowych.Dzielę się w nim przemyśleniami na temat tego, jak platformy społecznościowe wpływają na nasze życie, relacje międzyludzkie i postrzeganie świata.Szczególną uwagę poświęcam mechanizmom, które prowadzą do zmian w społeczeństwie i szerzenia negatywnych emocji.
Możliwość wydania Polsce zbiegłego posła PiS Marcina Romanowskiego zostanie zbadana przez węgierski sąd — poinformowały Węgry. Polityk jest oskarżany przez prokuraturę m.in. o przywłaszczenie ponad 100 mln zł czytamy w Internecie. Tak się bujamy z tym Romanowskim. Od czego mamy służby specjalne?
Zapraszamy do zapisywania się na newsletter "Stanu Wyjątkowego". Co tydzień zwracamy Państwa uwagę na kluczowe wydarzenia oraz polecamy interesujące teksty. Zapisać można się tu: https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/newsletter-stan-wyjatkowy-zapisz-sie-na-nasz-nowy-newsletter/q7dq8jv Rzeczywiście — sztabowcy Rafała Trzaskowskiego przewidywali spadki wysokiego poparcia dla swego kandydata po rozpoczęciu kampanii. Nie zmienia to jednak faktu, że nastąpiło to zaskakująco szybko, tuż po tym, gdy ukształtowała się pełna paleta partyjnych kandydatów na prezydenta. Wcześniej Trzaskowski korzystał na tym, że nie było kandydatki Lewicy, a kandydat PiS był kompletnie nieznany. Dziś, gdy Lewica wystawiła Magdalenę Biejat, widać, że ma to wpływ na notowania Trzaskowskiego — nawet jeśli nie jest to wpływ zasadniczy. Intensywna promocja Nawrockiego, którą PiS prowadzi w ostatnich tygodniach — swoją drogą ciekawe, kto za to płaci, skoro Kaczyński narzeka, że nie dostaje państwowych pieniędzy — także powoduje urealnienie sondaży. Ale najciekawsze dopiero przed nami. Rząd ma nienajlepszą passę — wojsko gubi wagon z tonami min, Ministerstwo Cyfryzacji myśli o blokowaniu treści w Internecie, a koalicjanci spierają się o edukację seksualną w szkołach. Kluczowe będzie to, czy w kolejnych sondażach wyborcy obciążą Trzaskowskiego odpowiedzialnością za wpadki rządu i koalicyjne spory. W każdym razie prezydent stolicy już się musi ze wszystkiego tłumaczyć. A do prezydenckiej stawki dołącza operator gaśnic proszkowych, radykał znany z repertuaru antysemickiego, antyunijnego, antyukraińskiego, antyaborcyjnego, ultrakatolickiego i prorosyjskiego — słowem Grzegorz Braun. Braun rozstaje się w ten sposób z Konfederacją, której kandydatem oficjalnie został Sławomir Mentzen. „Grigorij” ma jeden cel — chce politycznie wykończyć Mentzena. Zdaniem twórców „Stanu Wyjątkowego” Andrzeja Stankiewicza i Kamila Dziubki, w tej sytuacji sztabowcy PiS mogą zacierać ręce. Destabilizacja Konfederacji i osłabienie Mentzena — który miał szanse na trzecie miejsce i stałby się rozgrywającym przed drugą turą wyborów — jest w ich interesie. Słyszymy nawet, że zaprzyjaźnieni z Braunem pisowcy intensywnie namawiali go na start i konfrontację z Mentzenem.
Co roku zastanawiamy się jak połączyć chrześcijańskie przesłanie tych dni, które mówi przecież o nadziei, o miłości, której ucieleśnieniem miał być rodzący się Jezus Chrystus z codziennością, zwłaszcza codziennością medialną, która żywi się okrucieństwem sensacją i ludzkim cierpieniem – to one najlepiej wypadają w telewizji, Internecie, czy choćby w podcastach. Może nie da się tych dwóch sfer połączyć, a odprawiany przez nas co roku rytuał świąt nie jest niczym więcej niż chwilowym uniesieniem emocji. A może jednak święta coś w nas zmieniają, może właśnie o to chodzi, by przez moment odejść w ten wymiar, w który prowadzi nas chrześcijańska tradycja. A zatem po co nam są święta Bożego Narodzenia i o co w nich chodzi? Gość: Paweł Krupa Rozkład jazdy: (01:30) Rozmowa z o. Pawłem Krupą - cz. 1 (30:14) Rozmowa z o. Pawłem Krupą - cz. 2 (47:30) Rozmowa z o. Pawłem Krupą - cz. 3 (59:56) Do usłyszenia (1:00:30) Podziękowania --------------------------------------------- Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiak Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.com Koszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Przedstawiam Wam pierwsze opowiadanie z cyklu Wasze Historie, które przesłał widz mojego vloga i słuchacz Podcastu Lepiej Teraz, Maciej Łuczak.Zatytułował je „Pierwsza podróż życia”.Możesz je też przeczytać w Magazynie „Porannik” pod tym linkiem: https://www.porannik.pl/p/opowiadanie…Masz ochotę podzielić się swoim opowiadaniem?✍️ Dołącz do Wyzwania Pisarskiego „Wasze Historie” i pochwal się swoją historią!Postanowiłem stworzyć przestrzeń, w której będę mógł prezentować Wasze historie, którymi pragniecie się podzielić z innymi.Chcę pokazać, że każdy może zacząć tworzyć wartościowe treści w Internecie, a Twoja historia może być inspiracją dla innych, do rozpoczęcia twórczego życia.Jeśli pragniesz dołączyć do tego wyzwania, zapoznaj się ze szczegółami na stronie poniżej: https://www.porannik.pl/p/wasze-historiePotrzebujesz indywidualnego wsparcia?
Ludzie to na wszystko narzekają. Taki przypadek z Wrocławia opisany w Internecie. Spotkanie przedszkolaków z Mikołajem okazało się źródłem frustracji i zawodu – czytamy. Jedna z matek relacjonuje: Mój syn mówił, że Mikołaj cuchnął piwem i papierosami miał niechlujny wygląd oraz miał duże braki w uzębieniu. Ale zastanówmy się wspólnie, tak po kolei: czy Mikołaj musi mieć wszystkie zęby?
Nie tylko w sezonie przedświątecznym, okresie Black Friday czy Cyber Monday jesteśmy narażani na cyberoszustwa. W dzisiejszych czasach z zalewem fałszywych reklam, atakami phishingowymi, czy działaniami oszustów, którzy próbują śledzić nasze zachowania sieci, żeby wykraść pieniądze, mamy już do czynienia na co dzień. O tym jak być mądrym w sieci i korzystać z sezonowych zniżek nie narażając się na straty, jak bezpiecznie płacić w Internecie, Jan Stradowski rozmawia z Łukaszem Jachowiczem, Inżynierem Bezpieczeństwa w firmie Mediarecovery. Z podcastu dowiemy się, że dużym zagrożeniem jest uleganie oszustom zachęcającym do kliknięcie w nieznany link, żeby uruchomić dla siebie promocję, czy ściągnięcie aplikacji, która może zainfekować nasz komputer złośliwym oprogramowaniem. Nie powinniśmy też reagować na reklamy, które z założenia mają oddziaływać na naszą psychikę i emocje – jeśli promocja ma trwać jeszcze tylko 2 godziny, zostało kilka sztuk produktów, czy cena tylko dziś jest obniżona o 80 proc., możemy być skłonni do zakupu, pomijając ważny etap sprawdzenia sklepu, czy sprzedawcy. Jak więc bezpiecznie kupować online? Na co zwracać uwagę sprawdzając opinie innych klientów o sklepie? Jak płacić w sieci, żeby nie tracić i dlaczego kupowanie u polskich czy europejskich sprzedawców jest dla nas najkorzystniejsze? Na podcast zaprasza mBank
Ludzie mają coraz krótszy czas skupienia. Jakby nie reklamy w trakcie filmu, to by żadnego nie zobaczyli do końca. I kto jest winny? krótka odpowiedź: szkoła, a długa odpowiedź: system edukacji, który obowiązuje w Polsce. Bo wszystko zaczyna się w szkole. Byle szybko, byle na skróty. Nauczyciele opisują w Internecie, że na przerwie uczniowie nie są ze sobą, ale obok siebie. Siedzą wgapieni w komórki i przewijają różne tiktoki. W tik toku przegląda się szybko, mało informacji tylko krótkie, szybkie emocje. Wszystko jest byle szybciej.
Blik, to najczęściej wybierana przez Polaków metoda płatności online. O tym, z jakimi innymi formami zapłaty za zdalne zakupy możemy mieć do czynienia i jak kupując w Internecie, bezpiecznie za te zakupy zapłacić, Jan Stradowski rozmawia z Jackiem Zalewskim, ekspertem ds. sprzedaży produktów e-commerce w mBanku. Z podcastu dowiemy się, że choć blik — nasz rodzimy, polski wynalazek — jest stosunkowo nową formą płatności, to już zdobył duże grono sympatyków. Inną nowatorską metoda płacenia za zakupy w Internecie jest płatność odroczona. Na czym polega? Czy to rodzaj płatności kredytowej i czy może z niej skorzystać każdy? W jaki sposób weryfikowana jest tożsamość i wiarygodność finansowa kupującego? Za podcast zaprasza mBank. „Głosem eksperta" to podcast, w którym rozmawiamy na ważne tematy, opowiadamy o istotnych zjawiskach, wyjaśniamy trendy i zastanawiamy się nad tym, co warto wiedzieć tu i teraz, a także już za chwilę, w przyszłości. To rozmowy przygotowywane przez uznanych i doświadczonych dziennikarzy, które zawierają lokowanie marki.
Ten odcinek jest dla Ciebie, jeśli:Marzysz o tworzeniu treści w Internecie, ale boisz się zacząćChcesz nauczyć się publicznego przemawianiaSzukasz motywacji do działaniaZastanawiasz się, jak budować pewność siebieChcesz poznać historię kogoś, kto przeszedł podobną drogęDowiesz się z niego m.in:Jak pokonać strach przed pokazaniem się światu?Od czego zacząć tworzenie treści?Jak radzić sobie z krytyką?Dlaczego autentyczność jest kluczem do sukcesu?Jak przygotować się do wystąpień publicznych?Jakie korzyści płyną z dzielenia się swoimi doświadczeniami?Możesz go też obejrzeć na YouTube!Pamiętaj, że jestem tu, by Ci pomóc!Jeśli po wysłuchaniu odcinka będziesz mieć pytania lub potrzebujesz indywidualnego wsparcia, zapraszam Cię do skorzystania z bezpłatnej konsultacji.Wystarczy, że napiszesz do mnie na adres: kontakt@lepiejteraz.pl, a oddzwonię, by porozmawiać o Twojej sytuacji i celach.Pamiętaj!Subskrybuj „Porannik”, aby nie przegapić kolejnych historii i praktycznych porad.Jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi odcinkami i inspirującymi historiami, koniecznie subskrybuj mój podcast i dołącz do wspólnoty Lepiej Teraz na Patronite!Zapraszam Cię do dołączenia do grona Patronek i Patronów z Patronite.pl, gdzie znajdziesz nigdzie niepublikowane odcinki podcastu oraz specjalny Newsletter.Będę bardzo wdzięczny, jeśli do nich dołączysz!