POPULARITY
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Dr Agnieszka Bryc i Witold Jurasz przeprowadzają słuchaczy przez najbardziej niewygodne i jednocześnie kluczowe napięcia współczesnej polityki. Od kontrowersyjnego wywiadu ambasadora USA, przez coraz bardziej "pachnący resecikiem" klimat przed konferencją monachijską, po korupcję w Rosji, która przebija historyczne dno. Do tego dochodzi rosyjska propaganda o „polskim udziale w zamachu na wiceszefa GRU", kontrowersje wokół MKOl, a także pytania słuchaczy, które otwierają najbardziej drażliwe tematy: amerykańska obecność w Polsce, pakiet SAFE, lobbing, służba cywilna i kondycja polskiej dyplomacji. To odcinek, w którym jest ostro, szczerze i bez taryfy ulgowej, a prowadzący nie uciekają od trudnych wniosków – nawet jeśli są dla nas niewygodne.
– Powinniśmy skupić się na swoich interesach i nie podnosić do rangi centralnego wydarzenia tego, że któryś ambasador coś powiedział – ocenił Krzysztof Bosak, komentując w programie #RZECZoPOLITYCE decyzję ambasadora USA o zerwaniu kontaktów z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym oraz wywiad „Rzeczpospolitej” z Thomasem Rosem.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl
Niemieckie Centrum Gier Wojennych Uniwersytetu Helmuta-Schmidta Niemieckich Sił Zbrojnych przeprowadziło symulację potencjalnego ataku Rosji na przesmyk suwalski oraz Litwę. Wyniki pokazały, że Rosja byłaby w stanie w ciągu kilku dni przełamać obronę na przesmyku i zająć część terytorium Litwy, zanim doszłoby do reakcji NATO.(00:00) Wstęp(2:48) Rosja jest w stanie w ciągu kilku dni przejść przez przesmyk i zająć kawałek Litwy według gry wojennej(12:34) Co jeśli Rosja zgromadzi wojska wokół naszej granicy?(21:00) Co musimy zrobić teraz, aby się przygotować?(28:40) Czy wywiad będzie w stanie przewidzieć rosyjski atak?(31:32) Czy Litwa poradziłaby sobie z atakiem 15 tys. żołnierzy rosyjskich? Co z niemiecką brygadą na Litwie?(51:31) Na ile na Litwie funkcjonuje obrona powietrzna?(55:18) Jak Polska może zareagować?(1:00:05) Czy Finlandia i Szwecja może zareagować?(1:01:57) Czy powinniśmy zmilitaryzować przesmyk suwalski?(1:13:10) Powinniśmy bić na alarm? Co Polska teraz powinna zrobić?(1:26:00) Powinniśmy wrócić do powszechnej służby wojskowej?(1:34:31) Robimy postępy?Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/Mecenasi programu: Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlPobierz aplikację Hallow: http://hallow.com/ukladotwarty
Gościem poranka Radia Wnet był Jacek Saryusz-Wolski, doradca prezydenta RP ds. europejskich i wieloletni europoseł. Punktem wyjścia rozmowy była zapowiedź premiera Donalda Tuska dotycząca ponad 40 miliardów euro z Unii Europejskiej na program zbrojeniowy.Zdaniem Saryusz-Wolskiego, za komunikatem o „dobrych pieniądzach” kryje się znacznie bardziej złożona rzeczywistość.Bruksela nigdy nie zmarnuje takiej okazji, jak rozdawanie pieniędzy, żeby nie umocnić swojej władzy – stwierdził. Jak wyjaśniał, mechanizm finansowania jest bardzo podobny do KPO i obejmuje rozporządzenie o warunkowości, powiązane z oceną tzw. praworządności.Krótko mówiąc, za pośrednictwem tego funduszu Bruksela zamierza sterować zakupami i polityką zbrojeniową państw członkowskich– mówił. I dodaje, że „to są pieniądze znaczone, uwarunkowane, których nie możemy wydawać dowolnie, jakbyśmy chcieli”.Saryusz-Wolski zwracał uwagę, że środki te muszą być wydawane głównie na uzbrojenie produkcji unijnej, co w praktyce oznacza zakupy w przemyśle niemieckim i francuskim.Nie da się z tych pieniędzy kupować uzbrojenia pozaeuropejskiego – ani amerykańskiego, ani koreańskiego – podkreślał. Dodatkowym problemem jest – jego zdaniem – ryzyko zawieszania wypłat, znane z doświadczeń z KPO.W tym kontekście rozmówca Radia Wnet użył mocnego określenia:Nazwałem to podwójnym Nelsonem założonym Polsce – wskazując jednocześnie na ograniczenie swobody wyboru i mechanizm warunkowości jako dwa zasadnicze zagrożenia.Doradca prezydenta argumentował, że Polska powinna mieć możliwość kupowania takiego uzbrojenia, jakie rekomendują wojskowi, a nie jakie wynika z politycznych preferencji Brukseli.Powinniśmy móc kupować to, co wojsko powie, że jest najbardziej potrzebne, w konfiguracjach optymalnych dla Polski – zaznaczył.Zwracał też uwagę na brak transparentności po stronie polskiego rządu.Rumunia ogłosiła dokładną listę swoich zakupów. W Polsce ta lista jest utajniona, co pozwala podejrzewać, że ktoś chce do czegoś przywiązać sznurki – mówił, sugerując możliwość zakulisowych nacisków.W szerszym wymiarze Saryusz-Wolski widzi w tych działaniach element przyspieszonej centralizacji Unii Europejskiej.Bez podstawy traktatowej, metodą małych kroków i faktów dokonanych, tworzy się państwo – oceniał. W tym kontekście przywołał wypowiedzi Mario Draghiego, który otwarcie mówi o przekształceniu Unii z konfederacji w federację.Nie ma na to zgody obywateli państw członkowskich, nikt ich o to nie zapytał, a elity planują skok ustrojowy – podkreślał, wskazując na zapowiadane dyskusje podczas nieformalnych szczytów europejskich.Saryusz-Wolski odniósł się również do nowego formatu E6, określając go jako „Weimar na sterydach”.Jeżeli nas zapraszają, to prawdopodobnie po to, żeby nas podporządkować, a nie żeby uszanować nasze podmiotowe wybory – ocenił, zauważając, że Polska może w tej grupie pełnić jedynie rolę statystyczną.Progra, SAFESAFE (Security Action for Europe) to nowy instrument finansowy Unii Europejskiej, przyjęty w maju 2025 r., którego celem jest przyspieszenie gotowości obronnej państw członkowskich poprzez szybkie i duże inwestycje w przemysł zbrojeniowy. Program oferuje do 150 mld euro niskooprocentowanych, długoterminowych pożyczek, finansowanych z emisji długu UE, co pozwala krajom korzystać z wysokiego ratingu kredytowego Unii.Środki z SAFE mają wspierać pilne zakupy uzbrojenia i zamykanie kluczowych luk zdolnościowych, głównie w formule wspólnych zamówień kilku państw UE (z udziałem także Ukrainy i krajów EFTA), choć w wyjątkowych sytuacjach dopuszczono także zakupy indywidualne. SAFE jest pierwszym filarem planu ReArm Europe / Readiness 2030, którego celem jest uruchomienie ponad 800 mld euro na obronność w całej UE./fa
Jestem przekonany, że powinniśmy być członkiem Rady Pokoju. Zawsze warto być przy stole – mówił w Porannej rozmowie w RMF FM poseł PiS Jacek Sasin. Były wicepremier zwrócił uwagę, że "twardy zawodnik" Karol Nawrocki jest potrzebny w związku z tym, "co wyprawia Donald Tusk".
W styczniu 2026 roku Sąd Rejonowy w Giżycku odmówił podziału majątku byłych małżonków, uznając, że ich rozwód… nie istnieje. Powodem miało być to, że wyrok rozwodowy wydał sędzia powołany przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa w obecnym kształcie.Sprawa – opisana przez prawo.pl – jest nieprawomocna, ale już teraz wywołała ogromne poruszenie w środowisku prawniczym. Prawnicy ostrzegają, że podobne decyzje mogą uderzać w tysiące obywateli, którzy w dobrej wierze uznawali swoje sprawy za prawomocnie zakończone.Gościem Poranka Radia Wnet była Joanna Pąsik, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, która już na wstępie podkreśliła, że wypowiada się także jako członek stowarzyszeń Prawnicy dla Polski oraz Sędziowie RP, reagujących – jak mówi – na naruszenia praworządności.Myślę, że od wczoraj całe środowisko prawnicze w Polsce jest zelektryzowane tą informacją o tym, co nastąpiło w sądzie w Giżycku– komentuje. Sędzia wyjaśniała, dlaczego decyzja sądu rejonowego jest – jej zdaniem – niezrozumiała z punktu widzenia obywatela.Najpierw musiał się odbyć rozwód tych państwa w sądzie okręgowym w Olsztynie. Prawomocny rozwód, gdzie rozstrzygał sędzia doświadczony, będący wyżej w hierarchii od sędziego sądu rejonowego– mówi. Jak zaznaczyła, skoro sprawa trafiła już na etap podziału majątku, strony miały pełne prawo zakładać, że ich sytuacja prawna jest ostatecznie uregulowana.Oni mieli prawo pozostawać w przekonaniu, że tamte kwestie zostały prawomocnie przesądzone i że żyjemy w demokratycznym, cywilizowanym kraju, gdzie nikt nie będzie próbował tego na nowo wzruszać– wskazuje. „Nie istnieje coś takiego jak nieistniejące orzeczenie”Najostrzejsza krytyka Joanny Pąsik dotyczyła samego pojęcia użytego w uzasadnieniu decyzji sądu w Giżycku.W ogóle nie ma czegoś takiego jak nieistniejące orzeczenie. To jest jakaś nowomowa, jakiś neologizm wprowadzony przez niektórych aktywistów sędziowskich– podkreśla. Sędzia przypomniała, że prawomocne orzeczenie sądu wiąże inne sądy i organy państwa.Artykuł 365 kodeksu postępowania cywilnego mówi jednoznacznie, że jeżeli prawomocne rozstrzygnięcie zapadło, wiąże ono inne sądy i inne organy państwa– mówi sędzia dodając, że problemem nie jest sam rozwód, lecz ideologiczny spór o status sędziów powołanych po 2017 roku.Wracamy do sedna, czyli do problemu "neosędziów", wykreowanego od paru lat przez radykalne środowiska sędziowskie. Skutki są bardzo realne i bardzo dotkliwe– podkreśla. Spór o KRS i ryzyko paraliżu państwaJoanna Pąsik przypomniała, że nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa została uchwalona przez parlament, podpisana przez prezydenta i uznana za konstytucyjną przez Trybunał Konstytucyjny.Jak zaznaczyła, podważanie kilku tysięcy nominacji sędziowskich prowadzi do chaosu na niespotykaną skalę.Nie możemy teraz uznać, że te trzy tysiące osób nie są sędziami. To jest próba wywołania chaosu w wymiarze sprawiedliwości– mówi. Najbardziej praktyczny wymiar sprawy dotyczy jednak nie sporów ustrojowych, lecz losu konkretnych obywateli. Pytana o to, co mają zrobić rozwiedzeni małżonkowie z Giżycka, sędzia nie miała wątpliwości.Powinni się odwołać do sądu okręgowego od tego rozstrzygnięcia. Na pewno jeszcze jest termin otwarty– dodaje. Jednocześnie przyznała, że oznacza to kolejne miesiące, a być może lata oczekiwania.To oczywiście wydłuża całą sprawę. A mamy do czynienia z bardzo długimi terminami i ponad tysiącem wakatów w wymiarze sprawiedliwości– zwraca uwagę. Jej zdaniem takie decyzje najmocniej uderzają w zwykłych ludzi, którzy chcą „w sposób cywilizowany się rozejść” i uporządkować swoje sprawy majątkowe./fa
– To droga na ścianę – mówi w Radiu Wnet prof. Elżbieta Chojna-Duch o sprawie zadłużenia Europy i rosnącego deficytu budżetowego w Polsce. Dodaje, że wzrost PKB nie wystarczy.Europa znajduje się w stanie permanentnego zadłużenia, a Polska – mimo solidnego wzrostu gospodarczego – coraz szybciej zbliża się do niebezpiecznego progu kryzysu finansów publicznych – ocenia Elżbieta Chojna-Duch, profesor prawa finansowego.Jej zdaniem szczególnie trudna sytuacja dotyczy strefy euro oraz Wielkiej Brytanii, ale Polska zaczyna podążać tą samą ścieżką poprzez wysoki, utrwalony deficyt budżetowy.Europa jako taka – zwłaszcza strefa euro, ale także Wielka Brytania – znajduje się w stanie permanentnego długu. Polska powoli dołącza do tej grupy poprzez rosnący deficyt budżetowy.– mówi prof. Chojna-Duch.Wzrost PKB nie chroni przed kryzysemJak podkreśla ekonomistka, paradoks polskiej gospodarki polega na tym, że wysoki wzrost PKB nie przekłada się na stabilność finansów publicznych.W trzecim kwartale mieliśmy wzrost PKB na poziomie 3,8 procent, co jest wynikiem bardzo dobrym. A jednocześnie mamy ogromny deficyt budżetowy, który prowadzi do szybkiego narastania długu.– zaznacza.Zwraca uwagę, że wzrost inwestycji – sięgający ponad 7 proc. – jest w dużej mierze zasługą sektora prywatnego.To przedsiębiorstwa prywatne, mimo niesprzyjających regulacji i biurokracji, generują przychody i płacą podatki. Tymczasem deficyt budżetowy rośnie do poziomu około 7 procent PKB, choć nie powinien przekraczać 3 procent.– mówi profesor.„Debt emergency” w EuropieZdaniem Chojnej-Duch Europa znalazła się już w stanie tzw. „debt emergency”, czyli sytuacji kryzysowego zadłużenia.Kraje takie jak Francja czy Wielka Brytania przekroczyły poziom 100 procent długu w relacji do PKB. Naszym osiągnięciem było niskie zadłużenie, a dziś szybko zbliżamy się do tego samego poziomu.– ocenia.Jej zdaniem istnieje realne ryzyko naruszenia konstytucyjnych limitów zadłużenia w Polsce już w 2026 roku.Projekt budżetu stwarza zagrożenie nie tylko dla stabilności finansów publicznych, ale także dla inflacji i całej gospodarki.– podkreśla.Uwspólnotowienie długu i „doktryna odsetek”Profesor Chojna-Duch krytycznie odnosi się do kierunku polityki fiskalnej Unii Europejskiej, zwłaszcza do idei uwspólnotowienia długu.To dążenie do wejścia w europejski mechanizm zadłużenia realizowany przez Komisję Europejską. Obowiązuje doktryna, zgodnie z którą spłaca się wyłącznie odsetki, a nie kapitał.– mówi.Przypomina, że dług zaciągnięty w ramach programu Next Generation EU przekracza 800 mld euro i będzie spłacany do 2058 roku.To obciążenie kolejnych rządów i pokoleń, a jednocześnie dług, który nie doprowadził do realnego odbudowania europejskiej gospodarki.– zaznacza.Reforma samorządowa i rosnący deficytJednym z głównych źródeł problemów budżetowych w Polsce – zdaniem profesor – jest tzw. reforma samorządowa.Przesunięto około 100 miliardów złotych rocznie dochodów z budżetu państwa na szczebel samorządowy bez przekazania równoległych zadań. To nie jest zgodne z konstytucją.– ocenia.Jak dodaje, środki trafiły głównie do dużych miast, co dodatkowo pogłębia nierównowagę finansową.Ta reforma będzie pogłębiała deficyt i dług publiczny. Powinniśmy się z niej wycofać.– mówi Chojna-Duch.Energia, transformacja i „droga na ścianę”Profesor ostrzega również przed skutkami kosztownej transformacji energetycznej i systemów takich jak ETS.Transformacja energetyczna generuje koszty liczone w bilionach euro. Państwa są po prostu niewydolne finansowo.– podkreśla.Jej zdaniem rok 2026 może być momentem przełomowym.Jeżeli ta polityka będzie kontynuowana, to jest to droga na ścianę. Ostatni moment, by ją zatrzymać.– ocenia.Mercosur i zagrożenie dla rolnictwaChojna-Duch krytycznie odnosi się także do umowy Mercosur, którą postrzega jako zagrożenie dla europejskiego, a zwłaszcza polskiego rolnictwa.Mercosur oznacza ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywnościowego. Polska jest krajem rolniczym, a nasze bezpieczeństwo zależy od rodzimych producentów.– mówi.Zwraca uwagę, że do Europy trafiają produkty niespełniające unijnych norm, a umowa została sztucznie podzielona na część polityczną i handlową.To wprowadza opinię publiczną w błąd.– dodaje.„Europa traci swoją moc”Na zakończenie profesor Chojna-Duch kreśli pesymistyczną diagnozę przyszłości Unii Europejskiej.Europa traci swoją siłę gospodarczą. Żyjemy w iluzji, a uwspólnotowiony dług europejski nie będzie nam sprzyjał.– podsumowuje.Jej zdaniem konieczna jest gruntowna rewizja unijnej polityki gospodarczej.Nie można iść na ścianę. Ta polityka musi zostać zmieniona.– zaznacza.
W erze migoczących lampek, nagradzającego grubaska z reklamy Coca-Coli i misji „ratowania świąt” Boże Narodzenie coraz częściej traci swój sens – Tajemnicę Wcielenia. Czego potrzebujemy, by uczcić Boga, który stał się Człowiekiem? By znaleźć odpowiedź, sięgnijmy po stare skarby polskiej literatury – od Betlejem Polskiego Rydla po Szkice Syberyjskie Szymańskiego. Bez infantylizacji, bez ucieczki w bajki dla maluchów.
Gościem „Poranka Radia Wnet” był Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji i poseł Polski 2050. Pytany o największe zaskoczenia mijającego roku, wskazał na gwałtowny wzrost poparcia dla skrajnej prawicy – zjawisko, które jego zdaniem powinno niepokoić wszystkie odpowiedzialne siły polityczne.Gramatyka przyznał, że skala tego wzrostu była dla niego zaskoczeniem, zwłaszcza gdy ugrupowanie Grzegorza Brauna zaczęło w sondażach wyprzedzać Konfederację.„Szczerze zaskakuje mnie w dalszym ciągu dobra pozycja sondażowa skrajnej prawicy pana Brauna. Nie wierzyłem, że uda się im wywindować aż tak wysoko. To niczego dobrego Polsce nie wróży i jest wyzwaniem, z którym wszyscy powinniśmy walczyć, jeśli nie chcemy obudzić się w brunatnej Polsce.”Zdaniem posła źródeł tego zjawiska nie należy szukać wyłącznie w bieżącej polityce rządu. Gramatyka odrzuca tezę, że jest to bezpośrednia konsekwencja działań premiera Donalda Tuska, wskazując na szerszy, europejski kontekst.„Mamy do czynienia w Europie ze wzrostem nastrojów antyeuropejskich i popularności skrajnych poglądów. Swoje robią też Rosjanie, którzy przez agentów wpływu usiłują uzyskać kontakt z polską polityką.”W tym kontekście poseł ostro krytykował wypowiedzi części parlamentarzystów, które – jak mówił – noszą znamiona wprost powielanej propagandy Kremla.„Jak słucham w Sejmie takich panów jak Skalik czy Fritz, to oni jadą wprost propagandą Kremla. To jest bardzo groźne, choć trzeba pamiętać, że zostali wybrani w demokratycznych wyborach.”Gramatyka zwrócił także uwagę na niepokojące dane sondażowe dotyczące stosunku Polaków do Unii Europejskiej. Jego zdaniem rosnąca akceptacja dla idei opuszczenia wspólnoty powinna być sygnałem alarmowym.„W jednym z sondaży wyszło, że ponad 20 procent Polaków nie widzi nic złego w opuszczeniu struktur Unii Europejskiej. To jest bardzo groźne i nie zapowiada niczego dobrego.”W ocenie polityka odpowiedzią na te trendy nie powinna być eskalacja „wojny plemiennej” pomiędzy PiS a Koalicją Obywatelską, lecz wzmocnienie formacji centrowych, które potrafią zaproponować alternatywę dla skrajności.„Mam wrażenie, że na poziomie wojny między PiS-em a Koalicją Obywatelską umyka nam to, co dzieje się na skrajnej prawicy. A ona sobie powolutku, ale bezustannie rośnie.”Poseł Polski 2050 podkreślał, że rolą jego ugrupowania jest obrona integracji europejskiej i konsekwentne przypominanie, jakie korzyści przynosi Polsce członkostwo w UE.„Powinniśmy zewrzeć szyki i bronić integracji europejskiej. Szukać zagrożenia tam, gdzie ono naprawdę jest – czyli na wschodzie – a nie w Niemczech czy Francji.”
Musimy trzymać tą nadzieję na to, że na świecie będzie mniej tych wojen. Warto wierzyć w Bożą opatrzność - mówi w Studiu Londyn augustianin o. Piotr Lamprecht.
W Poranku Radia Wnet wicemarszałek Sejmu i jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak odniósł się do decyzji marszałka Włodzimierza Czarzastego o ustawieniu szopki bożonarodzeniowej w gmachu parlamentu. Jak podkreślał, sprawa została rozstrzygnięta szybko i bez sporów.Zajęło to parę sekund. Sprawa była dość prosta i cieszę się, bo tak właśnie powinno to wyglądać– mówił gość Jaśminy Nowak.Bosak przypomniał, że inicjatywa ustawienia szopki pojawiła się już wcześniej, co skłoniło go do refleksji nad tym, jak w poprzednich latach traktowano symbole i zwyczaje związane z chrześcijaństwem.Zacząłem się zastanawiać, jak to się stało, że przez osiem lat, kiedy mieliśmy marszałków z PiS, zapalane były świece chanukowe, a nie było świec wieńca adwentowego– mówił.Zdaniem wicemarszałka Sejmu problemem nie jest otwartość na inne kultury czy religie, lecz brak proporcji i zaniedbywanie własnego dziedzictwa.Powinniśmy bardziej dbać o swoje tradycje i swoje zwyczaje, a nie być tak bardzo skupieni na tradycjach innych religii i innych narodów– zaznaczył wicemarszałek.Bosak krytykował zjawisko, które określił mianem „sygnalizacji cnoty”, czyli demonstracyjnego podkreślania własnej otwartości i tolerancji kosztem własnej tożsamości kulturowej.To się nazywa virtue signaling – obnoszenie się z własnymi cnotami, udowadnianie na wyścigi, jacy jesteśmy otwarci i tolerancyjni– komentował.Jak zaznaczył, państwo i instytucje publiczne powinny aktywnie dbać o to, by polskie tradycje były żywe i atrakcyjne.To są spotkania opłatkowe, spotkania wigilijne, szopki bożonarodzeniowe, jasełka, prawdziwe kolędowanie. To są rzeczy, które powinniśmy organizować, żeby nasza tradycja była żywa– podkreślał.Wicemarszałek Sejmu wyraził również krytyczną opinię na temat współczesnego charakteru obchodów Bożego Narodzenia.Mam wrażenie, że Święta Bożego Narodzenia przeradzają się dziś w taki komercyjny Christmas festival, coraz bardziej krasnalowo-marketingowy. Mnie się to nie podoba– mówił.Na zakończenie rozmowy Krzysztof Bosak złożył słuchaczom Radia Wnet życzenia spokojnych i dobrych świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślnego Nowego Roku.Od dziś w Sejmie stoi już szopka bożonarodzeniowa, która przypomina czym są Święta Bożego Narodzenia i jest wyrazem kontynuacji tradycji polskich i uniwersalnych obrzędów chrześcijańskich! pic.twitter.com/o0qIea4SEi— Krzysztof Bosak
W drugiej części rozmowy w Klubie Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich Radia Wnet dyskusja zeszła z diagnoz na hipotetyczne działania. Prowadzący Krzysztof Skowroński pytał, co należałoby zrobić, by wyjść z pozycji państwa peryferyjnego. Jacek Bartosiak zastrzegł, że nie wchodzi w politykę wewnętrzną ani w kwestie finansowe, ale szczegółowo opisał, jakie ruchy należałoby wykonać w obszarze bezpieczeństwa.„Decyzje muszą zapadać w Warszawie, a nie w Berlinie czy Waszyngtonie”Bartosiak podkreślał, że kluczowym sygnałem nowego otwarcia musiałoby być pokazanie realnej sprawczości państwa polskiego wobec wszystkich graczy regionalnych i globalnych.Nowa ekipa musiałaby pokazać Ukraińcom, Turkom, Skandynawom, ale też Amerykanom i Rosjanom, że decyzje zapadają w Warszawie. Nie w Waszyngtonie i nie w Berlinie – tak jak było do tej pory. Sprawczość musi być tu– mówił.Jak zaznaczał, dotychczasowy model polegał na wygodnym cedowaniu odpowiedzialności na sojuszników, co w praktyce prowadziło do paraliżu decyzyjnego i utraty podmiotowości.W jego wizji pierwsze kroki powinny polegać na równoczesnych, demonstracyjnych ruchach wojskowych i politycznych w regionie północno-wschodniej Europy. Bartosiak wymieniał m.in.: negocjacje dotyczące stałej obecności wojskowej na Przesmyku Suwalskim; obecność Wojska Polskiego na Gotlandii; stacjonowanie polskich jednostek w Estonii i na Litwie; intensywne ćwiczenia z Finlandią w bezpośredniej bliskości Rosji.Te działania miałyby – jak podkreślał – nie charakter symboliczny, lecz operacyjny i odstraszający.Turcja, Ukraina i Skandynawia zamiast „zarządzanej eskalacji”Szczególne miejsce w tej koncepcji zajmowała współpraca z Turcją i Ukrainą, zwłaszcza w obszarze technologii wojskowych.Powinniśmy natychmiast wejść we współpracę z Turcją: drony dalekiego zasięgu, poligony, wywiad wojskowy, wspólne jednostki specjalne. Równolegle – głęboka współpraca z Ukrainą w zakresie technologii– mówił.Bartosiak przekonywał, że Polska powinna wykorzystać doświadczenia wojenne Ukrainy i stworzyć warunki do rozwoju robotyki, elektroniki, oprogramowania i systemów dronowych, deregulując ten sektor na wzór ustawy Wilczka.Zachód jest w tych obszarach słabszy niż Ukraińcy. My moglibyśmy zyskać przewagę, jeśli pokażemy, że jesteśmy samodzielni i gotowi do ryzyka– dodał geopolityk.W tym kontekście mówił wprost o konieczności budowania zdolności wojskowych bez pośrednictwa USA i Niemiec, które – jego zdaniem – dążą do kontrolowania eskalacji, nie ponosząc tych samych kosztów co Polska.Pobór selektywny i nowoczesne wojskoBartosiak opowiadał się również za powrotem do powszechnego, ale selektywnego poboru, opartego na nowoczesnym modelu armii.Nie chodzi o przymusowe kamasze. Jeśli wojsko będzie nowoczesne, oparte na prawdzie, a nie na biurokracji, większość ludzi sama będzie chciała do niego iść– zaznaczył.Jednocześnie zastrzegał, że realizacja takiej wizji wymagałaby przywództwa, którego – jego zdaniem – obecnie brakuje.Ja już w to nie wierzę. Opowiadam to raczej jako teorię, na przyszłość, gdy będziemy opisywać, jak było przed. Nie wierzę w zdolność do samoreformy państwa polskiego– skwitował.Królewiec jako punkt naciskuJednym z najmocniejszych wątków była kwestia zdolności do asymetrycznej eskalacji wobec Rosji, zwłaszcza w odniesieniu do Obwodu Królewieckiego.Królewiec jest strategicznym zakładnikiem państwa polskiego. Rosjanie nie są w stanie funkcjonować tam bez naszej zgody – tylko trzeba chcieć to wykorzystać– wskazał.Bartosiak mówił o konieczności przygotowania planów blokady lądowej, powietrznej i morskiej oraz o powszechnej „dronizacji” działań wojennych jako elemencie odstraszania.W końcowej części swojej wypowiedzi Bartosiak wrócił do historycznych porównań, wskazując na zasadniczą różnicę między elitami II i III RP.Elity II RP musiały wywalczyć i fizycznie bronić niepodległości. Elity III RP dorastały w świecie, w którym bezpieczeństwo miało być gwarantowane przez NATO, a gospodarka regulowana przez Unię. Ten świat się właśnie skończył– ocenił.Jak podkreślał, podstawowe funkcje państwa – bezpieczeństwo i samodzielność gospodarcza – zostały wyprowadzone poza Warszawę, a obecne elity nie musiały walczyć o przetrwanie państwa.Pytanie brzmi: czy nasi politycy będą zdolni odnaleźć się w świecie, w którym nikt już za nas tego nie zrobi?– pytał./fa
Alaaddine Khange jest pracownikiem organizacji humanitarnej Violet. Jak zaznacza, do momentu upadku rządu Baszara al-Asada w grudniu 2024 roku, Violet działało na terenie prowincji Idlib znajdującej się pod kontrolą islamistycznego ugrupowania Hajat Tahrir al-Sham, a także w Jordanii.Gość Radia Wnet chwali dokonania nowych władz syryjskich. Zwraca uwagę, że choć istnieje ogromna liczba nierozwiązanych problemów, rząd prezydenta tymczasowego Ahmada al-Szary dokonuje istotnych postępów przy bardzo ograniczonych środkach:Próbują odbudować kraj od zera, w zasadzie od minus zera, ponieważ poprzedni reżim ukradł wszystkie środki.Widzę, że nowy rząd robi co może, w szczególności jeżeli chodzi o sprawy polityczne.Według Alaaddina Khangego wizyta prezydenta Ahmada al-Szary w Białym domu na początku listopada 2025 roku była niezwykle ważna w celu zniesienia ciążących na Syrii sankcji amerykańskich:Myślę, że w ciągu jednego roku dokonali tyle, co w dziesięć lat.Odnosząc się do sprawy masakr dokonanych na mniejszościach alawickich i druzyjskich w marcu i lipcu 2025 roku, gość Radia Wnet przyznaje, że doszło do nich przede wszystkim ze względu na działania zwolenników poprzedniego reżimu. Uważa jednocześnie, że biorąc pod uwagę skalę wyzwań stojących przed nowymi władzami syryjskimi, powrót do normalności i pokoju może zająć trochę czasu.
W Klubie Metali Ziem Rzadkich prowadzonym przez redaktora Krzysztofa Skowrońskiego rozmowa o nowej strategii bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych szybko zamieniła się w debatę o tym, jak powinna myśleć o swoim bezpieczeństwie Polska.W audycji debatowali ze sobą politolog prof. Andrew Michta, były minister rozwoju Piotr Nowak oraz były prezes Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria, Szczepan Ruman.Prof. Andrew Michta zwracał uwagę, że światowy system bezpieczeństwa jest dziś rozciągany na kilku teatrach jednocześnie. Wskazał na wojnę na Ukrainie, napięcia na Bliskim Wschodzie i potencjalnie wybuchowy Półwysep Koreański.Politolog przypominał też, że amerykańska strategia musi godzić rosnące zadłużenie USA z koniecznością utrzymania przewagi militarnej nad Chinami.Stany Zjednoczone zbliżają do 38 trylionów dolarów zadłużenia. My po raz pierwszy wydajemy więcej na koszt obsługiwania długu niż na budżet obronny– zauważa, wskazując, że jednym z kluczy do zrozumienia strategii jest także kongresowa autoryzacja wydatków zbrojeniowych.Szczepan Ruman zwraca z kolei uwagę na szeroki, wielowymiarowy charakter dokumentu przyjętego w Waszyngtonie.To jest strategia bezpieczeństwa narodowego, czyli ona jest taka wielodomenowa. To nie jest strategia stricte militarna, wojskowa. Ona właśnie obejmuje i rynki finansowe, ekonomię. Są tam też pewne projekcje, powiedziałbym, kulturowe dotyczące Europy– mówi. Podkreśla, że Amerykanie w tej strategii po prostu przyjmują do wiadomości własne ograniczenia i konieczność podzielenia się odpowiedzialnością.Amerykanie powiedzieli sobie: nie możemy dłużej pełnić roli tego żandarma światowego, czyli tak jak to jest w tej strategii wpisane, Atlasa, który niesie cały pokój globalny na swoich barkach. Dłużej nas na to nie stać, musimy się podzielić. Musi Korea wziąć więcej odpowiedzialności, Japonia wziąć więcej odpowiedzialności, Europa wziąć więcej odpowiedzialności– ocenia Ruman.Najbardziej alarmujący ton przyjmuje jednak Piotr Nowak, który patrzy na strategię USA przez pryzmat finansów i konsekwencji dla wschodniej flanki NATO. Najpierw przypomina, jak głęboko gospodarki amerykańska i chińska są ze sobą splecione.Chiny się bogaciły, budowały swoje zasoby. Stany Zjednoczone poszły w kierunku sektora finansowego. I proszę zauważyć tą rzecz, że rezerwy, które zgromadziły Chiny, to było około 4 trilionów dolarów, i w dużej mierze są jednym z większych nabywców amerykańskich obligacji– wylicza. Zwraca uwagę na narastający dług i deficyty:Prezydent Trump zapowiada, pokazuje ścieżkę, że ten deficyt co roku będzie koło 7–8%, są nie do utrzymania. (…) Dochodzimy do takiego momentu, gdzie wszyscy skupiamy się na geopolityce, skupiamy się na militariach, bo to dotyczy naszego regionu, ale de facto to podbrzusze finansowe w Stanach Zjednoczonych stało się bardzo miękkim podbrzuszem– ocenia.Na tym tle Nowak przechodzi do tego, co dla Polski jest kluczowe: wiarygodności amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa i artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego. Przypomina wypowiedź Scotta Bessenta z września, która – w jego ocenie – powinna zapalić w Warszawie wszystkie czerwone lampki.On został zapytany, czy gdyby Rosja zaatakowała wschodnią flankę, to USA pomogą. On powiedział: no możemy dostarczyć broń, czytaj: sprzedać. Nie będziemy wysyłali swojego wojska– mówi.Z jego słów wynika jednoznaczna obawa: w razie rosyjskiej agresji – czy to na państwa bałtyckie, czy nawet na Polskę – Stany Zjednoczone mogłyby uznać, że obrona regionu spoczywa przede wszystkim na samych zagrożonych państwach. Nowak podkreśla, że w takim scenariuszu wiarygodność artykułu 5 NATO mogłaby zostać realnie zakwestionowana, co czyni sytuację szczególnie niepokojącą.Dlatego jego zdaniem polska debata o strategii USA i o zapisach dotyczących relacji z Rosją nie powinna zatrzymywać się na poziomie komentarzy.My jako Polska powinniśmy działać w taki sposób, jakby Ameryka na przykład nie przyjechała nam pomóc. Bo jeżeli my liczymy, że przyjedzie nam pomóc i się pomylimy, to tracimy niepodległość. Koszty pomyłki dla nas są tak duże, że powinniśmy obstawiać najczarniejszy scenariusz– mówi.Z tego wynika bardzo konkretne zadanie dla polskiej dyplomacji i wojska. Nowak apeluje o budowę realnych, gęstych więzi wojskowych i politycznych w regionie – szczególnie z państwami, które poważnie traktują bezpieczeństwo.Powinniśmy zawiązywać relacje z Finlandią, z Norwegią, z Turcją. (…) To, co się dzieje obecnie na świecie, to minister spraw zagranicznych powinien być przynajmniej raz w miesiącu w tych stolicach, nie raz na pół roku– podkreśla. Wskazuje też na brak wspólnych ćwiczeń z kluczowymi sojusznikami na północy.Według byłego ministra rozwoju strategiczne partnerstwo to nie tylko traktaty, ale także osobiste relacje między dowódcami i wspólne planowanie na wypadek kryzysu.Powinniśmy zacząć to ćwiczyć, żeby nasi dowódcy z dowódcami finlandzkimi zjedli sobie kolację, znali się, co miesiąc się widywali, budowali relacje, bo nie daj Boże, przyjdzie do sprawdzenia tych relacji, to potem przy podjęcia trudnych decyzji, który pluton, która kompania, gdzie będzie stała, no to jednak te relacje między dowódcami osobiste, zbudowanie zaufania jest kluczowe– mówi.Nowak podsumowuje, że Warszawa nie powinna skupiać się na interpretowaniu intencji Waszyngtonu, tylko na budowaniu własnej odporności.My zamiast skupiać się na tym, my tu możemy dyskutować, tak? Ale my jako państwo, jako rząd nie powinniśmy skupiać się, co możemy wyczytać z tej strategii, tylko zabezpieczyć się– podkreśla./fa
Niemcy od dawna mocno naciskają na zwrot tzw. kolekcji Hermanna Göringa. Powinniśmy zdecydowanie odmówić - wskazuje dziennikarz tygodnika "Do Rzeczy".
Konsultacje międzyrządowe w Berlinie otworzyły dyskusję o wspólnych priorytetach i różnicach, zwłaszcza w kwestii obronności. - Musimy szukać porozumienia, a nie opierać się na egoizmach narodowych - powiedział w Polskim Radiu 24 poseł Nowej Lewicy Andrzej Szejna.
Kiedy koalicja 13 grudnia kłóci się o stołki, u nas od dawna trwa wojna o to, kto będzie pisał program. Ale to jest naturalne dla naszej partii, tzn. my jesteśmy formacją republikańską, gdzie zawsze trwa spór o wizję - mówił w Porannej rozmowie w RMF FM europoseł PiS Patryk Jaki.
Polska debata o bezpieczeństwieW Poranku Radis Wnet Piotr Gursztyn przedstawił szeroki obraz tego, jak wygląda dziś polska rozmowa o bezpieczeństwie i przyszłości wojny na Ukrainie. Podkreśla, że choć Zachód dyskutuje o nowych planach USA, negocjacjach i ewentualnym końcu wojny, w Polsce prawdziwa debata nie istnieje – bo całe życie polityczne sprowadza się do krajowej wojny podjazdowej.Odwołując się do informacji ujawnionych przez Bloomberga na temat rozmów amerykańsko-rosyjskich, Gursztyn przechodzi do szerszego kontekstu i mówi o stanie państwa.Słowo debata trochę mi tu nie pasuje. Bo jeśli pan premier, czyli osoba najważniejsza w wykonawczym centrum polityki, jest bardziej skoncentrowany na walce z opozycją niż na Rosji… to może nie jest tak źle. Jeśli wrogiem numer jeden są ‘zbrodniarze pisowscy', a nie Putin i Rosja, to chyba znaczy, że jesteśmy bardzo bezpieczni– ironizuje. Gursztyn mówi o państwie, które funkcjonuje tak, jakby wojna w ogóle go nie dotyczyła – jakby zagrożenie było jedynie abstrakcją.W kolejnum fragmencie rozmowy Gursztyn przechodzi do sprawy sabotażu kolejowego, która jego zdaniem obnaża prawdziwy stan polskich instytucji.Służby są bardziej skoncentrowane na ściganiu opozycji niż na ściganiu ludzi, którzy wysadzili tory pod Garwolinem. ABW ustaliła współpracowników dywersantów, ale prokuratura podległa panu ministrowi Żurkowi ich zwolniła. Człowiek, który ich woził, powiedział tylko, że ‘nie znał' tych dwóch. Przypadkiem go wynajęli. I prokuratura to kupiła– komentuje.„Państwo robi akcje pokazowe, nie realne działania”Gursztyn podkreśla, że działania rządu mają charakter bardziej medialny niż operacyjny. Nawiązuje do sytuacji, w której tysiące żołnierzy patrolują toryTo, że kilka tysięcy żołnierzy w żółtych kamizelkach chodzi po torach przez kilka tygodni, to jest raczej akcja pokazowa. To nie jest odpowiedź państwa, które realnie spodziewa się zagrożenia. To jest gest– mówi.W polskiej debacie, zauważa, nie widać też podstawowych elementów, które w innych krajach są oczywistością: komunikacji kryzysowej, sygnałów o stanie przygotowań, planów mobilizacyjnych czy rozmów o systemie poboru.Gdyby coś naprawdę się działo, to rząd musiałby to komunikować obywatelom. My jednak nie widzimy nic. Ani reform, ani przygotowań, ani nawet debaty– stwierdza.„Rząd Tuska dowiaduje się o planach USA z mediów. Tak jak my”Najbardziej niepokojący jest dla Gursztyna fakt, że polskie władze – według jego relacji – nie były w ogóle poinformowane o amerykańskim planie dotyczącym Ukrainy, który zawiera aż 28 punktów.Właściwie wszystkiego ekipa Donalda Tuska dowiedziała się z mediów. Tak jak ja czy ty. Tomasz Siemoniak poszedł do radia państwowego i powiedział wprost: ‘Dowiedzieliśmy się od Niemców. Oni już wiedzieli od kilkunastu dni'– relacjonuje. Zdaniem Gursztyna to pokazuje, jak słaba jest pozycja Polski w kluczowych rozmowach o przyszłości regionu.W końcowym fragmencie rozmowy publicysta odnosi się do informacji o zatrzymaniu rosyjskiego hakera, który skopiował bazy danych jednego z największych polskich sklepów internetowych.Polska jest dziś jednym z najbardziej zagrożonych krajów na świecie, jeśli chodzi o cyberataki ze strony Rosji. Powinniśmy mieć pełne więzienia takich ludzi– dodaje. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.Z jednej strony mamy surowe słowa ministra Żurka, że ‘nikt się nie ukryje, będą ścigani na całym świecie'. A z drugiej – rozlazłość w realnej reakcji. Paragraf mówi o karze od dziesięciu lat do dożywocia, ale ludzie dostają dwa–trzy lata. I system nie działa– mówi.
Ryczałt często uznaje się za coś nienaruszalnego – jak świętą krowę budownictwa. Ale sądy od lat pokazują, że to tylko mit.W tym odcinku omawiam 7 wyroków, które jasno pokazują, jak naprawdę działa ryczałt: od granic ryzyk po odpowiedzialność wykonawcy.Pokazuję, co rzeczywiście kryje się pod hasłem „wszystko w ryczałcie” i gdzie kończy się zakres, za który odpowiada wykonawca.Na przykład – jednorożce nie są w ryczałcie.Z materiału dowiesz się:- co naprawdę obejmuje wynagrodzenie ryczałtowe,- jak sądy patrzą na błędy w dokumentacji projektowej,- czym różni się ryzyko od niepewności,- kiedy inwestor musi wiedzieć, czego chce,- kiedy roboty dodatkowe należą się wykonawcy,- gdzie kończy się zakres umowy, a zaczyna odpowiedzialność inwestora. Sprawdź jakie są Twoje szanse na odzyskanie pieniędzy w sporze budowlanym - https://prawniknabudowie.com/odblokowanie-platnosci-budownictwo-formularze/ Dostęp do platformy Prawnobudowlani: zapisz się do Listy Oczekujących - https://mailchi.mp/kancelariamroz/zk02mzxpmb Szkolenia Akademia Kontraktów Budowlanych 4.0: Szczegóły i rejestracja - https://prawniknabudowie.com/akb/ Wolisz oglądać? Zajrzyj na kanał Prawnik na budowie na YouTube.Zajrzyj też na moje profile w mediach społecznościowych: LinkedIn Facebook Instagram
Stany Zjednoczone i Rosja prowadzą konsultację w sprawie planu pokojowego. Do spotkania przedstawicieli Waszyngtonu i Moskwy doszło w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. - Powinniśmy czekać na ostateczne ustalenia i oczekiwać od polskiej dyplomacji nieco większego zaangażowania oraz walki o polskie interesy w tych ustaleniach, bo sprawy dotyczą bezpośrednio naszego bezpieczeństwa - mówił w Polskim Radiu 24 Mateusz Kurzejewski (PiS).
W środę minister Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim i gen. Wiesławem Kukułą ma przedstawić kolejne etapy wsparcia ochrony kolei przez siły zbrojne. - Powinniśmy mieć poczucie tego, że Rosja jest absolutnie niebezpiecznym, agresywnym krajem. Natomiast powinniśmy też czuć, że jesteśmy bezpieczni - mówiła w Polskim Radiu 24 Karolina Pawliczak (KO).
Debata w Klubie Metali Ziem Rzadkich ponownie skręciła w stronę pytania, jak zbudować w Polsce przewagi przemysłowe w czasach, gdy energetyka i sztuczna inteligencja definiują globalną rozgrywkę o technologiczną przyszłość. Tym razem to Szczepan Ruman, były prezes Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria, zaproponował ideę „cyfrowego okręgu przemysłowego” – współczesnej odpowiedzi na historyczny Centralny Okręg Przemysłowy.Rozmowa szybko rozszerzyła się na temat stanu energetyki, potencjału polskich specjalistów i przyszłych centrów danych, które coraz częściej „wprowadzają się” do budynków elektrowni.„Cyfrowy okręg przemysłowy”Ruman rozpoczął od stwierdzenia, że Polska potrzebuje nowego, spójnego modelu rozwojowego, który wykorzysta rosnącą obecność Polaków w światowej branży technologicznej.Te branże, które tu były wymienione, polscy absolwenci informatyki, firmy satelitarne, ludzie od kryptografii kwantowej… Polacy stanowią dużą część najbardziej cenionych pracowników w firmach AI w Stanach Zjednoczonych– wskazał. Jak podkreślał, właśnie w Polsce dojrzewa potencjał do stworzenia „cyfrowego okręgu przemysłowego”, obszaru specjalizacji w sztucznej inteligencji, technologiach satelitarnych i centrach danych.To współczesna odpowiedź na COP – bez „betonu i hut”, ale z laboratoriami, softwarem i przemysłem cyfrowym.Energetyka jako największa bariera rozwojuWątek szybko przeszedł w kierunku energii – jej cen, strukturalnych problemów i europejskiej polityki klimatycznej. To właśnie energia, zdaniem uczestników debaty, decyduje dziś o konkurencyjności każdej gałęzi przemysłu. Ruman zwrócił uwagę na paradoks europejskiego rynku energetycznego.To jest takie drugie perpetuum mobile. Jak firmy energetyczne podnoszą ceny, to rośnie cena węgla. Jak rośnie cena węgla – rośnie cena energii– mówił.Przypomniał, że gdy w 2022 roku Europa zmagała się z kryzysem energetycznym, polskie firmy węglowe nie wykorzystały swojego potencjału stabilizacyjnego:„Powinniśmy wtedy zachować ceny, bo polski węgiel miał dawać bezpieczeństwo. A wiele firm stwierdziło: skoro w Amsterdamie jest drożej, to i my sprzedamy drożej”.Ruman podkreślił również, że świat technologii zaczyna wracać do źródeł energii – dosłownie.Są centra danych, które lokuje się wprost w budynkach elektrowni węglowych– mówił, wskazując na przykład amerykańskich inwestycji.Zwrócił uwagę, że Polska, dysponując istniejącą infrastrukturą energetyczną, mogłaby z tego skorzystać – o ile elektrownie będą konserwowane i utrzymywane.Krzysztof Skowroński zauważył, że „system energetyczny niszczymy także przez to, że jest mało pieniędzy na naprawy. Elektrownie mogą przestać działać, zanim ruszą wiatraki”. Ruman odpowiedział pół-ironicznie, odwołując się do zmian narracji globalnych gigantów.Bill Gates chciałby już do tych naszych elektrowni wrócić i centra danych Microsoftu tam lokować. Jemu się łatwo zawraca. Gorzej zawrócić Unię Europejską– dodał.Ruman podsumował wizję jednym zdaniem:Nie zrobimy drugiego Centralnego Okręgu Przemysłowego. Ale możemy stworzyć cyfrowy okręg przemysłowy.To nie była luźna metafora — lecz propozycja nowej mapy rozwoju. Takiej, która łączy: energetykę opartą na stabilnych źródłach, polski potencjał w AI i inżynierii, rozwój centrów danych, aktywną politykę przemysłową i powrót do ambicji II RP – ale w wersji XXI wieku.
Obecność ambasadora Niemiec jest w Polsce źle widziana - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM Mariusz Błaszczak, komentując aferę wywołaną przez Miguela Bergera. "Powinniśmy go odesłać do Berlina" - dodał polityk i podkreślił, że Polska powinna twardo stawiać sprawę reparacji od Niemiec za krzywdy wyrządzone naszemu krajowi podczas II wojny światowej.
Darmowy webinar "Pierwszy 1000 zł na Amazon KDP" ► https://odkelneradomilionera.pl/webinarium/ DARMOWY KURS Kryptowalut i Bitcoina ► https://odkelneradomilionera.pl/kurs-bitcoina/ Darmowy kurs Poranne Nawyki ► https://odkelneradomilionera.pl/porannenawyki/
System medyczny w Polsce nie jest w stanie przyjąć większej ilości pieniędzy – mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM senator i były wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny. Polityk wskazywał, że sieć szpitali w Polsce jest przestarzała i powinniśmy likwidować małe, w zamian za to budując duże, wielospecjalistyczne placówki. Konieczny nie spodziewa się, że Zbigniew Ziobro zostanie na Węgrzech w obliczu oskarżeń o nieprawidłowości w kierowanym przez niego Funduszu Sprawiedliwości. Jego zdaniem polityk PiS-u będzie próbował przyjąć pozę męczennika.
Posłuchaj rozmowy:W programie „Klub Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich” Krzysztof Skowroński rozmawiał z Tomaszem Zdzikotem, byłym prezesem KGHM i Poczty Polskiej, Piotrem Nowakiem, byłym ministrem rozwoju, oraz Szczepanem Rumanem, byłym prezesem Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria. Dyskusja dotyczyła miejsca Polski i Europy w globalnej rywalizacji o surowce i technologie.Tomasz Zdzikot zwrócił uwagę, że Unia Europejska stała się „potęgą regulacji”, zamiast inwestować w innowacje i technologie.Produkujemy ogromną liczbę przepisów, ale nie budujemy konkurencyjności. Inni rozwijają sztuczną inteligencję, a my ją tylko uregulujemy– zwrócił uwagę. Dodał, że Polska sama szkodzi swojemu przemysłowi.Podnosimy o ponad 50 procent opłatę mocową. To uderzy w przedsiębiorstwa energochłonne. Robimy wszystko odwrotnie niż inni – mówił.Szczepan Ruman ocenił, że obecna ścieżka rozwoju Unii jest błędna.Unia idzie, żeby uderzyć głową o ścianę. Jeśli my będziemy tym ostatnim elementem, który najmocniej uderzy, to będzie nas bardzo bolało – wskazywał.Zdzikot przypomniał, że Polska potrzebuje spójnej, długofalowej polityki surowcowej:Musimy odpowiedzieć sobie, jakie surowce mamy, których jeszcze nie eksploatujemy, z kim chcemy współpracować i jak wspierać nasze firmy za granicą. To są decyzje, które możemy podjąć sami – to kwestia naszej suwerenności – apelował.Zaproponował też utworzenie funduszu surowcowego w ramach Polskiego Funduszu Rozwoju, który mógłby wspierać inwestycje w strategiczne metale i górnictwo.Mamy nie tylko KGHM, ale też inne firmy z kompetencjami. Musimy działać jak państwa, które prowadzą świadomą politykę pozyskiwania zasobów – mówił.Potrzeba „okrągłego stołu” dla gospodarkiByły minister rozwoju Piotr Nowak wezwał do stworzenia ponadpartyjnego porozumienia w sprawach strategicznych.Powinniśmy poprosić prezydenta, by zwołał okrągły stół, przy którym usiądą politycy z lewej i prawej strony oraz biznes. Wyjmijmy sprawy gospodarcze i wojskowe ze sporu politycznego. Jeśli tego nie zrobimy, każda kolejna ekipa będzie wyrzucać projekty poprzedników do kosza – zaznaczył.Według niego, Polska potrzebuje kultury zaufania i współpracy.Mamy naprawdę mądrych ludzi i sensowne pomysły, ale polowanie na czarownice wyrzuca to wszystko do śmieci. Tracą na tym wszyscy – Kowalski, Nowak, Wiśniewski. Traci Polska – dodał./fa
Czy znamy naszych sąsiadów – mieszkańców lasów, pól i łąk, a czasem także miejskich obrzeży?W najnowszym odcinku z cyklu „Wszystko, co powinieneś wiedzieć” – o lisach i jenotach rozmawiam z ich badaczem – profesorem Rafałem Kowalczykiem, biologiem, który z pasją opowiada o tych dwóch ciekawych gatunkach. Z naszej rozmowy dowiesz się, jak lis doskonale przystosował się do życia w pobliżu człowieka oraz jakie tajemnice kryje jenot, dawny przybysz ze wschodu, dziś już stały, choć wciąż nieco skryty mieszkaniec naszych lasów. PARTNEREM TEGO ODCINKA PODCASTU JEST UNIWERSYTET PRZYRODNICZY W POZNANIU.Zapraszam do wysłuchania 128 odcinka podcastu!Strona odcinka: michalstanecki.com/128 Podziękowania dla wszystkich moich Patronek i Patronów. W tym zacnym gronie są:Daniel Dąbrowski, Agnieszka Menczykowska, Patrycja Rybaczewska, kowalik_photography, Hanna Filipionek, Paweł Gliwny, Łukasz „Lisek” Lisicki, Tomasz Gogołek, Jan, Maciek Cichosz, Ewa Owczarska Szulc, Edyta, Dawid Miśkiewicz, Marta Morawiec, Joanna Pląder, Agnieszka Gołębiowska, Katarzyna Paś, Krystyna, Maciej Disterheft, Agata ZKrzaka i Ania Świderska.Osobne podziękowania kieruję do Fundatorek i Fundatorów kawy.Dziękuję za Wasze zaufanie i zaangażowanie!
W Poranku Radia Wnet prof. Katarzyna Chałubińska-Jentkiewicz mówiła o Digital Services Act – czyli rozporządzeniu o jednolitym rynku usług cyfrowych – które przebudowuje zasady odpowiedzialności w sieci. Przypomniała, że DSA wprowadza nowe obowiązki informacyjne oraz procedury dla dostawców usług, od hostingodawców po „bardzo wielkie platformy” i wyszukiwarki.To rozporządzenie zmienia zasadniczo myślenie o tym, jak regulujemy środowisko internetowe. Można powiedzieć, że kończy się era wolności internetu. Będziemy teraz odpowiadać za działania i treści, które jako użytkownicy udostępniamy na platformach – wskazała.Kluczowa zmiana dotyczy ciężaru odpowiedzialności – szczególnie po stronie pośredników. To właściciele infrastruktury mają realne narzędzia do moderacji: usuwania treści czy blokowania kont. Jednocześnie definicja „treści nielegalnych” pozostaje w gestii prawa krajowego.Bardzo słusznie prawodawca unijny zdecydował, że treści nielegalne będą definiowane na poziomie państw członkowskich. Każde państwo najlepiej wie, co jest niezgodne z porządkiem prawnym i moralnością publiczną – mówiła.W Polsce trwają prace nad nowelizacją ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która ma pełniej wdrożyć DSA i zbudować mechanizmy koordynacji. W projekcie wskazano, że rolę krajowego koordynatora rynku cyfrowego miałby pełnić prezes UKE.Propozycja jest taka, żeby koordynatorem spraw DSA był prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Chodzi o sieć proceduralnych powiązań między państwami UE przy usługach transgranicznych – także wobec wielkich platform spoza Unii – dodała.Wątpliwości budzi od lat ryzyko „miękkiej cenzury”. Profesor podkreśla, że cenzury prewencyjnej (ex ante) prawo nie dopuszcza, lecz platformy mają obowiązek moderowania środowiska i niedopuszczania do ponownego pojawienia się raz uznanych treści nielegalnych (np. w obszarach przestępczości komputerowej czy ochrony małoletnich).Nie ma tu ryzyka cenzury prewencyjnej. Dostawcy będą zobowiązani do moderacji i dbania, by treść uznana za nielegalną nie pojawiła się ponownie. To wynika też z przepisów o usługach audiowizualnych i ustawy o radiofonii i telewizji – wskazała.Katalog treści nielegalnych w Polsce ma opierać się przede wszystkim na Kodeksie karnym i przepisach szczególnych, ale – jak zaznacza profesor – to wciąż za wąski wykaz. Jednocześnie dezinformacja w projekcie wdrożeniowym nie jest definiowana jako treść nielegalna.„W projekcie mamy wskazania oparte na przestępczości z kodeksu karnego. To za krótkie. Dezinformacji nie da się po prostu zdefiniować jako przestępczości – to inne zjawisko.”Na koniec – odwieczny dylemat między wolnością a bezpieczeństwem. DSA ma według profesor zwiększyć to drugie, nie unieważniając pierwszego.„Powinniśmy się cieszyć, że będziemy bardziej bezpieczni w sieci. Ale to zawsze dylemat: więcej wolności czy więcej bezpieczeństwa. Jestem po stronie wolności – i jednocześnie uważam bezpieczeństwo za bardzo ważne.”Profesor zapowiedziała, że 4 listopada odbędzie się wysłuchanie publiczne w sprawie polskich rozwiązań wdrożeniowych – tam mogą zapaść ważne rozstrzygnięcia co do konstrukcji systemu i roli krajowego koordynatora.
Prezydent Karol Nawrocki przedstawił inicjatywę ustawodawczą „Tak! Dla Polskich Portów”, której celem jest wzmocnienie pozycji państwa w zarządzaniu infrastrukturą morską i zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego.Program obejmuje dziewięć kluczowych projektów, m.in. budowę głębokowodnego terminala w Świnoujściu, modernizację odrzańskiej drogi wodnej, uruchomienie terminali zbożowych w Gdańsku i Szczecinie oraz budowę drogi czerwonej w Gdyni. Prezydent podkreślał, że rozwój portów ma bezpośrednie znaczenie dla suwerenności gospodarczej i bezpieczeństwa Polski.O znaczeniu tej inicjatywy mówił w Radiu Wnet Marek Szymczak, przewodniczący Krajowej Sekcji Portów Morskich NSZZ „Solidarność”.Te wszystkie punkty powinny być jak najszybciej realizowane, ponieważ są bardzo ważne dla rozwoju Polski. Sześćdziesiąt miliardów złotych w budżecie pochodzi z portów – to co dziesiąta złotówka. Państwo musi więc mieć realny wpływ na ten sektor– zaznaczył.Szymczak przypomniał, że wiele kluczowych obiektów, w tym Bałtycki Terminal Kontenerowy czy terminal zbożowy w Gdyni, nie są dziś w pełni kontrolowane przez polskie spółki.Niestety część portów została przejęta przez firmy zagraniczne. Baltic Hub jest tylko w 30 procentach własnością Skarbu Państwa. Powinniśmy dążyć do odzyskania tych spółek, bo to infrastruktura krytyczna– powiedział.Związkowiec zwrócił uwagę również na problem zatrudnienia.Porty coraz częściej korzystają z firm outsourcingowych, które zatrudniają cudzoziemców. Kiedyś spółki państwowe obsługiwały porty polskimi pracownikami. Teraz ta etatyzacja zanika– zauważył Szymczak.W jego opinii państwo powinno aktywniej wspierać polskie firmy startujące w przetargach na obsługę portów:Mamy kompetentnych operatorów, ale często brakuje im kapitału albo dostępu do dużych postępowań. To trzeba zmienić– dodał.Polskie porty rosnąWedług danych przywołanych przez przewodniczącego, wolumen przeładunków w portach rośnie o około 20 procent rocznie, głównie dzięki konteneryzacji ładunków.Nawet węgiel zaczyna być konteneryzowany. Porty mają ogromny potencjał i potrzebują inwestycji– dodał.
Leszek Sykulski jest moim gościemPoznaj partnera kanału:Cashify: https://bit.ly/CashifyGK[współpraca reklamowa]
Nie powinniśmy zakazywać nikomu kupowania auta spalinowego – wskazywał w Popołudniowej rozmowie w RMF FM europoseł KO Dariusz Joński. Polityk mówił m.in. o szansach na urealnienie unijnych celów klimatycznych. Gość Marka Tejchmana odniósł się również do sytuacji z polskiego podwórka politycznego, stwierdzając, że Szymonowi Hołowni zabrakło wiarygodności i odpowiedzialności. "Nasi wyborcy oczekiwali, że rozliczymy PiS, a nie będziemy chodzić na kolację z politykami tej partii" – powiedział.
Wicemarszałek Sejmu z Konfederacji o działaniach Rosji, odpowiedzi NATO, o Wyrykach, edukacji zdrowotnej, nocnym zakazie sprzedaży alkoholu
"Jeśli wojskowi uznają, że obecne procedury są zbyt skomplikowane, utrudniają szybką reakcję, być może trzeba je zmienić" - stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM Paweł Jabłoński, pytany, czy powinniśmy zestrzeliwać rosyjskie samoloty, które naruszają przestrzeń powietrzną NATO. Polityk PiS-u zaznaczył, że w takich sytuacjach trzeba reagować "adekwatnie i zdecydowanie", aczkolwiek zgodnie z obowiązującymi przepisami.
Nowa seria – Politycy o geopolityce.Nie o sporach wewnętrznych, ale o tym, co naprawdę kluczowe – miejscu Polski w świecie.Pierwszym gościem jest Paweł Kowal, Przewodniczący Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.(00:00) Wstęp(2:52) Dlaczego przyjmujemy chińskiego ministra spraw zagranicznych? (7:37) Refleksja na temat pozycji Polski(18:46) Czego nie zrobiliśmy jako państwo? Polska współpraca z Ukrainą(27:45) Fabryki dronów i amunicji (31:15) Powinniśmy wcześniej wystawiać rachunki Ukrainie? Kwestia ekshumacji i banderyzmu(44:26) Polski udział w procesie pokojowymMecenasi programu:Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlNovoferm: https://www.novoferm.pl/ Zgłoś się do Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności:https://szkolaprzywodztwa.plhttps://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
- Aby nie dać pełnej satysfakcji tym, którzy są promotorami tych akcji, my powinniśmy oczywiście koncentrować się na własnej obronie, ale też zintensyfikować wsparcie dla Ukrainy - powiedział prof. Artur Roland Kozłowski w Polskim Radiu 24.
(00:00) Wstęp(2:50) Czy migracja jest dziś w Polsce realnym problemem? (8:41) Polityka niemiecka(12:20) Nie ma już kraju, który nie widzi problemu? Podejście Danii, USA(20:20) Przykład Australii(24:14) Twarde liczby. Czy na granicy mamy do czynienia z performancem?(29:53) Przedsiębiorcy potrzebują ludzi do pracy. Agencje pracy wykorzystują pracowników?(37:39) Powinniśmy sprowadzać studentów z całego świata? Czy to zagrożenie dla spójności społecznej?(45:09) Dlaczego polskość jest atrakcyjna?(54:17) Czy w najbliższym czasie decydenci zrozumie potrzebę zwiększenia liczby mieszkańców? (1:01:58) Czy Nawrocki będzie miał odwagę na twardą politykę?Słuchacze Układu Otwartego w Szkole Przywództwa: rekrutacja@instytutwolnosci.pl http://www.szkolaprzywodztwa.pl/Mecenasi programu: Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlNovoferm: https://www.novoferm.pl/ Zgłoś się do Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności:https://szkolaprzywodztwa.plLink do zbiorki: https://zrzutka.pl/en6u9a https://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
Skąd wzięli się Polacy w Brazylii? Jaką pozycję mają dziś? Czy państwo polskie potrafi wykorzystać ich potencjał?Bogna Janke, ambasador RP w Brazylii, opowiada o sile brazylijskiej Polonii, wpływowych postaciach polskiego pochodzenia i tym, jak można odbudować relacje z tą niezwykle aktywną społecznością.Mecenasi programu: Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlNovoferm: https://www.novoferm.pl/ Zgłoś się do Szkoły Przywództwa Instytutu Wolności:https://szkolaprzywodztwa.plLink do zbiorki: https://zrzutka.pl/en6u9a https://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
"Powinniśmy zrobić więcej w kontekście przeciwdziałania propagandzie, którą szerzy skrajna prawica. Ci, którzy te demonstracje organizowali, propagują hasła faszystowskie" - powiedziała w Porannej rozmowie w RMF FM Magdalena Biejat, wicemarszałek Senatu z Lewicy.
O tym z czym zmagają się polscy restauratorzy, jak powinniśmy zrozumieć koszty menu, dlaczego jakość jedzenia na mieście znacząco przekłada się na jego jakość, ile restauracji jest naprawdę dobrych i dlaczego mówił doświadczony szef kuchni i właściciel warszawskich restauracji - Jerzy Sobieniak.
- Ludzie oczekują zgody, przynajmniej wewnątrz danej koalicji, wyborcy, jak było widać, finalnie nie poszli jeden do jednego głosować na pana Trzaskowskiego, tylko troszkę się "porozmywali". Niewykluczone, że gdyby nie parę zdań za dużo, to Rafał Trzaskowski mógłby zdobyć więcej głosów, a wtedy bylibyśmy w zupełnej innej sytuacji politycznej - mówił w Polskim Radiu 24 prof. Krystian Dudek, politolog, ekspert ds. marketingu.
Przysypiałeś na lekcjach historii? Historia to nuda? Usiądź wygodnie w fotelu, zapnij pasy i włącz „Historię bez cenzury” – ogłaszają na swoim kanale twórcy. Na kanapie w Mellinie – Wojciech Drewniak i Tomasz Okoń. „Historia bez cenzury” pojawiła się w 2013 zgromadziła blisko 2 mln subów i ponad 570 mln wyświetleń. Posłuchajcie o upodobaniach łóżkowych naszych władców, których tematów nie podejmą się twórcy i dlaczego Wołyń, Powstanie Warszawskie, Żołnierze Wyklęci to tematy trudne. Posłuchaj!
Czy Polacy żyjący poza granicami kraju powinni brać udział w wyborach w Polsce? Z jednej strony – więź z ojczyzną, prawo obywatelskie i chęć wpływu na przyszłość kraju. Z drugiej – życie na co dzień w innym państwie, często z dala od skutków podejmowanych decyzji.
Tyszka o zbrodni na UW: Politycy powinni się trzymać od tego z daleka
Sharenting to choroba XXI wieku i rodzaj pornografii, w której dzieci biorą udział za sprawą rodziców. Dzisiaj o dwóch serialach dokumentujących to zjawisko, także od strony szołbiznesu, wykorzystywania pracy dzieci i tego, co dzieje się z człowiekiem, kiedy na konto wpływają pierwsze pieniądze za opublikowane w sieci materiały. Kiedy Demon puka do drzwi i otwieramy mu je na oścież. Bo kasa, bo lajki, bo fani i zasięgi. Na koniec fragment wystąpienia Shari Franke, córki Ruby Franke, słynnej blogerki parentingowej z Utah, która została skazana za znęcanie się nad dziećmi. Powinni to posłuchać wszyscy rodzice, którzy choć raz zamieścili zdjęcie swojego dziecka w sieci. Ten podcast powstaje dzięki Patronite https://patronite.pl/karolinakp 0:00:00 Intro 0:02:57 Sharenting 0:05:39 Zła sława: Ciemna strona kidfluencingu 0:28:13 Demon w rodzinie: Sprawa Ruby Franke 1:01:05 Outro
(2:37) Czy koncepcja odwróconego Kissingera jest możliwa?(13:24) Czy ktokolwiek może dzisiaj zaoferować Rosji więcej niż Chiny?(23:22) Czy osłabienie Rosji jest korzystne dla Chin? Jakie są interesy Chin?(28:47) Polska nie może teraz liczyć na UE i NATO? Powinniśmy postawić na małe formaty?(36:08) Grupa Wyszehradzka i stosunek Polski do Węgier(45:51) Jak Chiny odbierają działania Trumpa?(56:38) Czy szansa, że Chiny odważa się przejąć Tajwan rośnie?(1:05:11) Czy od momentu objęcia rządów przed Trumpa sytuacja Chin się polepszyła czy pogorszyła?(1:08:46) Czy porozumienie pokojowe jest możliwe bez udziału Chin?Gościem rozmowy jest prof. Bogdan Góralczyk, Uniwersytet Warszawski.Mecenasi programu: Zapoznaj się z trendami rynkowymi na 2025 rok według OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/UkladOtwarty Casa Playa: https://casaplaya.pl/zakup-nieruchomosci-w-hiszpanii-pdf-instruktaz/ AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.htmlMódl się z Hallow: https://hallow.app.link/ukladotwartyLink do zbiorki: https://zrzutka.pl/en6u9a Zamów książkę Igora Janke: https://patronite-sklep.pl/produkt/sila-polski-igor-janke/https://patronite.pl/igorjanke ➡️ Zachęcam do dołączenia do grona patronów Układu Otwartego. Jako patron, otrzymasz dostęp do grupy dyskusyjnej na Discordzie i specjalnych materiałów dla Patronów, a także newslettera z najciekawszymi artykułami z całego tygodnia. Układ Otwarty tworzy społeczność, w której możesz dzielić się swoimi myślami i pomysłami z osobami o podobnych zainteresowaniach. Państwa wsparcie pomoże kanałowi się rozwijać i tworzyć jeszcze lepsze treści. Układ Otwarty nagrywamy w https://bliskostudio.pl
Czy twórcy popkultury powinni słuchać fanów? A może wyników korporacyjnych badań wrzuconych do Excela? Czy Ciri poradziła sobie z nadmiarem wody w organizmie? Na te trudne pytania staramy się odpowiedzieć w dzisiejszym odcinku podcastu, nagranym niestety jeszcze przed aferą związanym z lekkim odświeżeniem wizerunku Shreka.