POPULARITY
Mija rok od drugiej tury wyborów prezydenckich, wygranych przez Karola Nawrockiego i obóz Prawa i Sprawiedliwości. Dokładnie 1 czerwca o godz. 20 zapraszamy na specjalne wydanie "Stanu Wyjątkowego", w którym Andrzej Stankiewicz, Kamil Dziubka, Dominika Długosz i Jacek Gądek podsumują pierwszy rok po wyborach i wspólnie odpowiedzą na pytania subskrybentów Onet Premium. Zapisz się! Szczegóły: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/specjalne-wydanie-stanu-wyjatkowego-dolacz-do-wydarzenia/rq61t2b Skończyły się czasy, gdy słowa Jarosława Kaczyńskiego, jego wola i kaprys ważyły na prawicy więcej, niż prawo i niż sprawiedliwość. Po tym, jak prezesowi PiS posłuszeństwo wypowiedział Mateusz Morawiecki, następny w kolejce ustawia się Karol Nawrocki. Prezydent właśnie kompletnie zignorował sygnały ostrzegawcze wysyłane z Nowogrodzkiej w sprawie obsady stołka I prezesa Sądu Najwyższego. Nie ma co kryć — w trwającej politycznej wojnie o kształt wymiaru sprawiedliwości I prezes Sądu Najwyższego to posada kluczowa. Dlatego Kaczyński nie chciał się zgodzić na nominację dla sędziego Zbigniewa Kapińskiego, który ponad ćwierć wieku temu uczestniczył w wydaniu orzeczenia uznającego, że Lech Wałęsa nie był agentem komunistycznej bezpieki. Udowadnianie, że Wałęsa to „Bolek" nadaje życiu Kaczyńskiego sens, więc nie ma się co dziwić, że prezes oczekiwał od swego prezydenckiego wybrańca, że nie zgodzi się na takiego kandydata. A Nawrocki po cichu Kapińskiego powołał — czyli olał Kaczyńskiego. Dla jasności: nie był w tej prezesowskiej olewce sam. Za Kapińskim lobbowali ważni w pisowskiej kaście ludzie: nie tylko zbuntowany Morawiecki, ale także zmarginalizowany Andrzej Duda i odchodząca szefowa Sądu Najwyższego, była wiceminister w rządach PiS Małgorzata Manowska. Znaczy to tyle, że jest na prawicy grupa polityków, którzy mają wystarczającą siłę, by przeforsować swych ludzi na ważne stanowiska — mimo oporów Kaczyńskiego. Tak się zaczyna detronizacja. Ale naturalny — od ponad dwóch dekad — przeciwnik Kaczyńskiego, szef Koalicji Obywatelskiej Donald Tusk także przeżywa problemy. Rok temu dostał ciężkie baty, bo jego kandydat Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie. Teraz z kolei — raptem po dwóch latach kadencji — odwołany w referendum został prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, ważna postać KO. W związku z tym twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek analizują wyborczą skuteczność Tuska na rok przed wyborami parlamentarnymi. Wnioski są brutalne. Premier nie odrobił lekcji po ubiegłorocznej porażce Trzaskowskiego. Koalicja Obywatelska wciąż nie potrafi prowadzić kampanii w nowych realiach, gdy trzeba walczyć z botami rozpowszechniającymi wytworzone przez AI chwytliwe, kłamliwe treści. Tak teraz było w Krakowie, a za rok będzie tak w całej Polsce.
– Obudź się, Polsko! – to mocne wezwanie, nawiązujące bezpośrednio do wielkiego, narodowego zrywu sprzed lat, padło z ust Mateusza Morawieckiego na balkonie Radia Wnet. Były premier, poruszony widokiem gigantycznej manifestacji na Placu Zamkowym, bezkompromisowo uderza w rząd Donalda Tuska i wzywa patriotów do pełnej mobilizacji.
Marcin Mastalerek o słabej pozycji prezesa PiS, o "milutkiej twarzyczce" Przemysława Czarnka, o wojskach USA, aktywności Andrzeja Dudy i o Zbigniewie Ziobrze w USA
Donald Tusk nie ma szans na samodzielne utrzymanie władzy, a jego dotychczasowi koalicjanci słabną. Paweł Lisicki w Radiu Wnet kreśli szokujący scenariusz dla polityki w Polsce. Czy czeka nas egzotyczny sojusz z frakcją Mateusza Morawieckiego?
Pamiętamy, jak zaciekle walczyli ze sobą o to, kto wyśle na polityczną emeryturę Jarosława Kaczyńskiego. Dziś Zbigniew Ziobro jest uchodźcą w Ameryce i bez względu na to, kiedy wróci do Polski — i czy przybędzie w kajdankach, czy wręcz przeciwnie, z rewolwerem za paskiem — jest już politycznie skończony. Z kolei jego odwieczny wróg Mateusz Morawiecki wszedł na wojenną ścieżkę z Kaczyńskim i jest już jedną nogą poza PiS. Morawiecki uważa, że jego wrogowie chcą go usunąć z PiS, żeby potem wysłać Kaczyńskiego na emeryturę i przejąć partię. Tak, to prawda. Tak zwani „maślarze" — Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin i Patryk Jaki — chcą przejąć PiS. Tak jak chcieli przejąć Ziobro i Morawiecki. Jest jedna zasadnicza różnica — tak silnej koalicji obliczonej na eliminację przeciwników i przejęcie partii jeszcze w PiS nie było. A Kaczyński nigdy dotąd nie był tak słaby. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka ujawniają szczegóły tajemniczej ucieczki Ziobry z Węgier do Ameryki i pokazują, kto mu pomagał w tej eskapadzie, o której polskie władze nie miały pojęcia. Wchodzimy także za kulisy wyjazdowego posiedzenia klubu PiS, na którym Morawiecki wprost rzucił rękawicę Kaczyńskiemu. W partii nazwali to „ostatnią wieczerzą".
Czy ucieczka Ziobry do USA zaszkodzi partii Jarosława Kaczyńskiego? A może bardziej powinien obawiać się rozłamu, którego sprawcą stanie się Mateusz Morawiecki? Zapraszamy na cotygodniowe podsumowanie wydarzeń politycznych z Polski i ze świata. Posłuchajcie, jak komentuje je gospodarz podcastu, prof. Antoni Dudek.
Kamila Biedrzycka gości prof. Tomasza Słomkę, który analizuje najtrudniejszą sytuację Jarosława Kaczyńskiego od lat. Profesor twierdzi, że "TRUMP NIE MA PRZYJACIÓŁ", a w relacjach z USA liczy się chłodny pragmatyzm. Czy polska prawica rozumie, że nikt w Waszyngtonie nie będzie "umierał za Ziobrę"? Kaczyński miota się jak nigdy, a PiS pęka od środka, rozdzierane wewnętrznymi wojnami między Morawieckim a Czarnkiem. Czy to PANIKA NA NOWOGRODZKIEJ? Posłuchaj całej dyskusji o brutalnej polityce i totalnym kryzysie! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
W najnowszym odcinku wideokastu „Temat Tygodnia” Karolina Lewicka i Mariusz Janicki z tygodnika „Polityka” szukają odpowiedzi na pytanie: czy rząd Tuska przetrwa do końca kadencji? Analizujemy, czy przedterminowe wybory, a nawet przedwczesne rozwiązanie Sejmu, to realny scenariusz na 2026 rok, czy jedynie polityczny straszak w obliczu paraliżu koalicji. Sprawdzamy, czy Donald Tusk rzeczywiście wrócił z Brukseli, by walczyć o polskie centrum polityczne, czy może polaryzacja w Polsce stała się stanem naturalnym, z którego nie ma już powrotu, a wybory parlamentarne 2027 rozstrzygną się w warunkach skrajnej polaryzacji i ostatecznego politycznego rozrachunku. W rozmowie padają kluczowe pytania o przyszły ustrój Polski. Czy nowa konstytucja i projekt, który forsuje Karol Nawrocki (w tym m.in. Rada Nowej Konstytucji), to realna próba wprowadzenia systemu prezydenckiego? Mariusz Janicki demaskuje centryzm, który deklaruje Mateusz Morawiecki, i wskazuje, kim naprawdę dla Jarosława Kaczyńskiego jest Przemysław Czarnek, który przesuwa PiS w stronę amerykańskiego ruchu MAGA i radykalnej retoryki Donalda Trumpa. Analizujemy polityczny regres formacji Polska 2050 i zastanawiamy się, dlaczego Szymon Hołownia oraz Paweł Kukiz powoli znikają z radarów. Przyglądamy się także nadziejom polskich polityków na to, że w naszych realiach objawi się polski Peter Magyar, i sprawdzamy, czy taki scenariusz pozwoliłby rozbić pakt senacki oraz duopol, jaki od lat tworzą Jarosław Kaczyński i Donald Tusk. Eksperci oceniają, czy Trzecia Droga oraz PSL tracą wyborców na rzecz formacji Konfederacja i czy obóz rządzący – reprezentowany przez Włodzimierza Czarzastego, Donalda Tuska (KO) oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza (PSL) – ma jeszcze szansę zaproponować nowy projekt socjalny na miarę 500 plus, który pozwoliłby raz jeszcze podjąć walkę o wybory. To analiza tego, jak wygrać wybory w dobie nieustającej kampanii i czy rozpad koalicji 15 października jest już przesądzony. Dowiesz się z odcinka: Czy rząd Tuska przetrwa i na czym polega ryzykowny Plan B realizowany z asystą Policji? W jaki sposób Karol Nawrocki chce zmienić ustrój i czy jego Rada Nowej Konstytucji to realny projekt? Dlaczego w polskim centrum politycznym mieści się tylko 10% wyborców i kto walczy o ich głosy? Czy nadzieje na to, że objawi się polski Peter Magyar, pozwolą rozbić odwieczny duopol liderów? Oś czasu: 00:00:00 – Najważniejsze momenty 00:01:56 – Kadencja po wyborach prezydenckich – czy to już koniec? 00:04:47 – Plan B tylko z asystą Policji: dlaczego rząd się waha? 00:06:30 – Karol Nawrocki i rada spraw konstytucji – ustrój prezydencki? 00:07:54 – Polaryzacja jako stan naturalny polskiego społeczeństwa 00:09:02 – Ocena gabinetu Tuska: liberałowie jako „słabi wykonawcy”? 00:09:48 – Nowa konstytucja dla Nawrockiego – fundament nowej prawicy? 00:13:13 – Centrum polityczne w Polsce. 00:15:58 – Morawiecki i PSL o 10% wyborców. 00:18:05 – Polski Peter Magyar: kto może rozbić system? 00:20:08 – Przebudowa PiS: Czarnek, MAGA. 00:23:38 – Przedterminowe wybory? 00:26:55 – Popularność Kosiniaka-Kamysza i Czarzastego. 00:28:42 – Ocena Tuska: czy premier rzeczywiście wrócił z Brukseli? 00:29:27 – Co powinna zrobić koalicja rządząca, by przetrwać? 00:32:53 – Ponowna kluczowa elekcja. Co musi zaproponować koalicja rządząca, aby utrzymać władzę w drugiej połowie kadencji? Dowiedz się więcej na polityka.pl https://www.polityka.pl/ Obserwuj nas w mediach społecznościowych: Facebook / tygodnikpolityka Instagram / tygodnikpolityka X https://x.com/Polityka_pl
Ależ nam szkoda prezesa — wychodzi na to, że nikt go już nie słucha. I — co gorsza — nikt się już go nie boi. Taki Mateusz Morawiecki. Dostał od prezesa zgodę na swoje stowarzyszenie, czym tak naprawdę usankcjonował własną frakcję w partii. A on niewdzięcznik wcale nie zamierza całować prezesowskiego sygnetu. Co więcej — właśnie ogłosił bojkot posiedzeń kierownictwa PiS, żądając od Kaczyńskiego spotkań w cztery oczy. Łukasz Mejza też w sumie wdzięczny nie jest. Kaczyński dał mu fotel w Sejmie mimo dość podłej przeszłości — Mejza chciał robić lewe interesy na rodzicach ciężko chorych dzieci. Do tego doszło nałogowe łamanie przepisów drogowych, kłopoty z oświadczeniem majątkowym i oskarżenia partnerki, która zarzuca mu przemocowe ciągoty. Za wszystko Kaczyński świecił oczami do czasu, gdy Mejza popełnił grzech w świecie prezesa najcięższy. Otóż przystąpił do negocjacji swej walki w freak fightach, których Kaczyński chciałby zakazać. Wobec klatkowych planów, prezes nakazał Mejzie wynosić się z PiS, przy okazji przebąkując, że w sumie nigdy do partii przyjęty nie został, a był tylko posłem wybranym z listy PiS. Poczuliśmy ulgę, naprawdę. Wreszcie Janusz Kowalski — ten to już odchodzi z PiS po raz drugi. Być może Kaczyński nie dał mu wyboru, bo krążą plotki o powiązaniach posła ze światem kryptowalut, których prezes również chciałby całkowicie zakazać. Nie zmienia to faktu, że Kowalski nie boi się odchodzić z PiS. Rzeczywiście, w tej chwili jest tyle możliwości na prawicy, że można sobie całkiem dobrze ułożyć życie po Kaczyńskim. Premier drwi z sytuacji Kaczyńskiego, obwołując PiS klatką pełną freaków. Szkopuł w tym, że — jak przewidują autorzy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz — premier może już wkrótce stracić dobry humor. Jeśli podległa mu prokuratura wystąpi do Sejmu o uchylenie immunitetu Szymonowi Hołowni w sprawie fałszywych studiów na Collegium Humanum, to czeka nas awantura, która wstrząśnie koalicją.
– Mateusz Morawiecki wywalczył swoje – mówi Tomasz Synowiec. Jego zdaniem rozejm w PiS nie osłabia byłego premiera, ale potwierdza, że zbudował własne zaplecze i własną frakcję w partii.
Na pierwszy rzut oka Jarosław Kaczyński i Mateusz Morawiecki właśnie zakończyli konflikt, a PiS wychodzi wzmocniona z najpoważniejszego kryzysu, odkąd w 2011 r. partię opuścili Zbigniew Ziobro z Jackiem Kurskim. Ale zdaniem twórców słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzeja Stankiewicza i Dominiki Długosz to tylko pozory. Przyczyna ich ostrego sporu nie zniknęła — to konflikt o kierunek polityczny PiS, a nade wszystko o władzę w partii i sukcesję na prawicy. Momentem zwrotnym stała się nie tyle zapowiedź Morawieckiego, że rejestruje własne stowarzyszenie, co ujawniona przez niego lista założycieli. Znalazło się na niej niemal 40 parlamentarzystów, czyli mniej więcej co piąty członek klubu PiS. To wzbudziło przerażenie u Kaczyńskiego — okazało się, że w partii wyrosła mu silna frakcja, która uważa za swego lidera kogoś innego, niż on sam. Prezes z miejsca sięgnął po metody przetestowane na buntownikach z dawnych lat — tyle, że groźby i prośby nic nie dały. W tej sytuacji Kaczyński miał dwa wyjścia. Mógł udawać, że wciąż jest silny i wyrzucić grupę Morawieckiego z partii. Mógł też się wycofać i z Morawieckim dogadać — wybrał właśnie to rozwiązanie, co potwierdza jego słabość. Ale jednocześnie nawet słabszy niż za dawnych lat Kaczyński na dłuższą metę nie zaakceptuje dwuwładzy w partii — a na taki scenariusz gra Morawiecki, który chce być w PiS niezależnym od Kaczyńskiego współliderem. I takie uzyskał ustępstwa: prezes zgodził się na działanie jego stowarzyszenia, pod warunkiem, że nie będzie rekrutował nowych członków i włączy je w prace organów doradczych partii. To warunki na pokaz, bo Morawiecki bez trudu jest w stanie je omijać — a rozumie, że dzień prezesowskiego sądu może przyjść w każdej chwili. Tym bardziej, że rejestracja stowarzyszenia jest finałem całej serii niesubordynacji Morawieckiego, który otwarcie kwestionuje radykalną linię polityczną Kaczyńskiego, spotyka się z przedstawicielami obozu władzy i podważa kandydaturę Przemysław Czarnka na premiera, odmawiając zaangażowania w jego kampanię.
Piotr Müller przekonuje w Radiu Wnet, że po ostatnich napięciach w Prawie i Sprawiedliwości przyszedł czas na wspólne działania. W jego ocenie środowiska Mateusza Morawieckiego i Przemysława Czarnka mają teraz współtworzyć jeden projekt polityczny.
Roman Imielski i Agata Kondzińska rozmawiają o spotkaniu Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim, sytuacji w Prawie i Sprawiedliwości oraz szerzej o polskiej scenie politycznej. O tym, jak w politycznych rozgrywkach ustawia się Konfederacja. A także o służbie zdrowia oraz o aferze Zondacrypto i Radosławie Piesiewiczu, prezesie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl. Wejdź na https://wyborcza.pl/WYBORCZA12, podczas zakupu wpisz kod WYBORCZA12 i odbierz zniżkę na prenumeratę cyfrową Wyborczej. Przygotowaliśmy dla Was 100 kodów promocyjnych, dzięki którym aż przez 12 tygodni korzystasz z Wyborcza.pl bezpłatnie* *Po użyciu kodu WYBORCZA12 pierwsza płatność zostanie obniżona do 0 zł za pierwsze 12 tygodni. Każda następna płatność to 36 zł za 4 tygodnie. Opłaty pobierane są automatycznie z góry co 4 tygodnie. Możesz zrezygnować z autoodnowienia. Propozycja dotyczy pakietu Premium prenumeraty cyfrowej Wyborczej. Tylko dla osób, które w ciągu ostatniego roku nie posiadały prenumeraty w serwisie Wyborcza.pl. Dostępność od 30.03.2026 do 26.04.2026 r. Oferta ograniczona dla 100 pierwszych osób. Szczegółowe warunki umowy znajdziesz po przejściu na stronę zakupu.
OnetWiadomości"Onet Rano." | 22.04 "Onet Rano." | 22.04 Odeta Moro Obserwuj Dominika Długosz Obserwuj 21 kwietnia 2026, 20:36 Skróć artykuł #płatnawspółpraca | Zapraszamy na środowe "Onet Rano.", w którym gośćmi Odety Moro będą: Dariusz Joński, Koalicja Obywatelska; Martyna Wyrzykowska, Dyrektorka Zarządzająca Fundacji SEXEDPL; Robert Michniewicz, pisarz, były oficer wywiadu; Ania Wyszkoni, wokalistka. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Dominiki Długosz będzie: Ewa Pągowska, autorka książki "To nie moje. Jak rozmawiać z dziećmi o narkotykach, żeby to miało sens".
Kamila Biedrzycka gości prof. Marka Migalskiego, który nie ma złudzeń: wojna w PiS to nie ustawka, a Jarosław Kaczyński właśnie popełnił "TOTALNY BŁĄD!". Profesor twierdzi, że Mateusz Morawiecki WYGRAŁ pojedynek z prezesem. Kiedy Morawiecki odejdzie z partii? Dlaczego "efekt Czarnka" nie istnieje, a za konfliktami w obecnym rządzie kryje się... czysta OSOBISTA niechęć? Migalski UJAWNIA kulisy politycznych intryg. Oglądaj naszą rozmowę, poznaj kulisy i dowiedz się, dlaczego kłopoty PiS dopiero się zaczynają! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
Tusk und Macron demonstrieren in Danzig europäische Geschlossenheit und sprechen von Beziehungen auf historischem Niveau. In Brüssel beraten die EU-Außenminister über ein 20. Sanktionspaket gegen Russland, während Warschau einen Überflugantrag für Robert Ficos Moskau-Reise am 9. Mai prüft. Innerhalb der Partei Recht und Gerechtigkeit ist der Streit zwischen Kaczyński und Morawiecki vorerst beigelegt — doch Beobachter zweifeln am innerparteilichen Frieden. Im Magazin begrüßen wir den Historiker Rainer Zitelmann. Er hat Hitlers Reden und interne Aufzeichnungen systematisch ausgewertet und meint: Hitler verstand sich weder als links noch als rechts, sein Nationaler Sozialismus war klar antikapitalistisch — und mit zunehmendem Alter bewunderte er sogar die sowjetische Planwirtschaft. Zitelmanns Buch „Sozialismus in Uniform" ist jetzt auf Polnisch erschienen. Mit dem Autor sprach Wojciech Osiński.
[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio W najnowszym odcinku „Naczelnych" Bartosz Węglarczyk i Andrzej Stankiewicz analizują najpoważniejszy wewnętrzny konflikt w PiS od lat. Spór wokół stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego to nie medialna ustawka, lecz realna walka o władzę i przyszłość partii. Prowadzący mówią też o prezydencie Karolu Nawrockim jako prezydencie jednego środowiska o bezradności państwa wobec rynku kryptowalut i posłów łamiących prawo. Pojawia się także watek antysemityzmu w Sejmie, granicach cynizmu w polityce i o tym, dlaczego wpływy Donalda Trumpa przestają działać tak, jak kiedyś.
Potencjalne zarzuty wobec byłego premiera pojawiają się w momencie, gdy Morawiecki wyraźnie próbuje zbudować własną polityczną przestrzeń. Niedawno ogłosił powstanie stowarzyszenia Rozwój Plus, które tworzy wraz z kilkudziesięcioma politykami związanymi z Prawem i Sprawiedliwością – wśród nich są posłowie i europosłowie
Spór o stowarzyszenie Rozwój Plus ujawnia napięcia na szczycie PiS. Europoseł Waldemar Buda przekonuje, że kompromis jest blisko, ale jednocześnie nie pozostawia wątpliwości: Mateusz Morawiecki nie zamierza się wycofać.
Coś w PiS pękło, coś się skończyło. Rejestracja przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego własnego stowarzyszenia została uznana przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za wrogie, pasożytnicze działanie, obliczone na rozbicie partii. Czy prezes sam doszedł do tego wniosku, czy też zasuflowali mu go niechętni Morawieckiemu partyjni konkurenci skupieni we frakcji „maślarzy" — to w sumie bez znaczenia. Kluczowe jest to, że Kaczyński właśnie wszedł w tryb anihilacji — czyli zrobi wszystko, aby zniszczyć organizację Morawieckiego, przekupić lub zastraszyć jej członków, a jego samego rzucić na kolana, by z pokorą ucałował prezesowski sygnet. Kaczyński anihilował już nie raz swych prawdziwych i urojonych wrogów — zarówno w PiS, jak też szerzej na prawicy. Wyrzucił z partii wielu jej twórców: Kazimierza Marcinkiewicza, Pawła Kowala, Joannę Kluzik-Rostkowską, Pawła Zelewskiego, Kazimierza Michała Ujazdowskiego, Marcina Libickiego, czy Zbigniewa Ziobrę. Zniszczył Samoobronę, Ligę Polskich Rodzin, Porozumienie Jarosława Gowina, zaś Suwerenną Polskę Ziobry po latach wcielił do PiS. Wydawać by się mogło, że posiadając takie CV prezes nie będzie miał większych problemów z pacyfikacją buntu Morawieckiego. Ale tak wcale nie jest. Morawiecki — choć w polityce jest raptem od dekady — to zawodnik, z jakim Kaczyński się dotąd nie mierzył. Prezes nie może go szantażować usunięciem z list wyborczych, bo jako milioner ma z czego żyć i brak poselskiego mandatu nie jest mu straszny. W dodatku jest na tyle popularny, że ma szansę wprowadzić do Sejmu własną partię. Ponieważ Kaczyński nie rządzi, więc nie naśle na niego prokuratury, służb i skarbówki. Jedyne co może zrobić, to uderzyć w jego ludzi. I to się właśnie zaczyna — Kaczyński prośbą i groźbą będzie wyciągał posła po pośle z organizacji Morawieckiego. Kluczowe jest to, ilu z nich ustoi — Morawiecki zebrał ich w stowarzyszeniu niemal 40. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek rozmawiają z nimi. Jedni są twardzi i butni. Drudzy wyraźnie pękają. Bez względu na to, jak się skończy ten bunt Morawieckiego, już nic nigdy w PiS nie będzie takie samo.
"Jestem i będę w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę się przysłużyć do tego, żeby odsunąć ten rząd od władzy" - mówił w RMF FM były premier Mateusz Morawiecki, założyciel stowarzyszenia Rozwój Plus. "Mamy stowarzyszenie. Na pewno będzie działało. Działa na polu eksperckim, nie na polu politycznym. Jest spójne z celami i zasadami ideowymi Prawa i Sprawiedliwości" - dodał gość Krzysztofa Ziemca. Zapowiedział też, że na poniedziałek jest wstępnie umówiony na rozmowę z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. "Sądzę, że dojdzie do porozumienia" - ocenił były szef rządu.
Kaczyński stawia ultimatum: albo stowarzyszenie Morawieckiego albo PiS i miejsca na listach. Czy były premier wystraszy się groźby prezesa czy jednak postawi na swoją samodzielność? Omówimy także głośne wybory na Węgrzech, które przyniosły porażkę "konia trojańskiego Putina" i polskie bieżące sprawy polityczne - happening Berkowicza z flagą, skandaliczną nominację prorosyjskiego influencera do Rady Nowych Mediów, kłótnię Kaczyńskiego z Republiką o pieniądze i walkę o przetrwanie ministry Hennig-Kloski. Zapraszamy na najnowszy odcinek "Dudek o Polityce" prof. Antoniego Dudka i red. Artura Jarząbka w każdy piątek o 20:00!
#płatnawspółpraca | Zapraszamy na piątkowe wydanie "Onet Rano.", w którym gośćmi Joanny Górskiej będą: Michał Szczerba, europoseł KO; Wojciech Bochenek, radca prawny; Julia Izmałkowa, psycholożka; Radosław "Skubas" Skubaja, wokalista. W części "Onet Rano. WIEM" gościem Dominiki Długosz będzie: dr Małgorzata Bonikowska, Dyrektor Centrum Stosunków Międzynarodowych.
Marek Jakubiak ocenia, że prawica w Polsce za późno zaczęła układać się na nowo. Jego zdaniem Mateusz Morawiecki nie jest dziś zdeterminowany do odejścia z PiS, ale jego wypchnięcie byłoby dla całego obozu poważnym błędem.
– Proces dekompozycji czy rozpadu Prawa i Sprawiedliwości przyspieszył i to w sposób wyraźny – ocenia Łukasz Jankowski. Według relacji dziennikarza konflikt wokół Mateusza Morawieckiego wszedł w nową fazę, a podział w PiS przestał być już wyłącznie zakulisowym sporem.
Kamila Biedrzycka gości Magdalenę Rigamonti z Onetu i Rocha Kowalskiego z Polskiego Radia. Eksperci analizują dramatyczną sytuację w PiS. Czy partia TONIE, a Mateusz Morawiecki UCIEKA? Rigamonti i Kowalski stawiają tezę, że Jarosław Kaczyński traktował Morawieckiego jak GIERMKA! Rozmawiamy o kulisach rozłamu, walce o przywództwo i przyszłości Prawa i Sprawiedliwości. Czy to koniec PiS w obecnym kształcie? Posłuchaj całej dyskusji! Oglądaj Express Biedrzyckiej na żywo w serwisie YouTube. Więcej informacji o programie na stronie Super Expressu.
"Tak, Mateusz Morawiecki doprowadzi do rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości. Prezes Kaczyński totalnie się go przestraszył. Cztery dni temu na Węgrzech wygrała wybory osoba, która była z wnętrza Fideszu. To wszystko nie jest przypadkowe" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Ryszard Kalisz, członek Państwowej Komisji Wyborczej, sugerując, że Morawiecki chce być "polskim Peterem Magyarem". Ocenił także, że prezydent Karol Nawrocki, nie odbierając ślubowania od sędziów wybranych przez parlament do Trybunału Konstytucyjnego, popełnił delikt konstytucyjny. "Powinien ponieść odpowiedzialność" – podkreślił.
"Nigdy nie byłem członkiem Prawa i Sprawiedliwości, ale wygląda na to, że Mateusz Morawiecki testuje cierpliwość prezesa do granic możliwości" – stwierdził wiceminister Radosław Sikorski w Porannej rozmowie w RMF FM. W ten sposób odniósł się do ostatnich doniesień płynących z obozu PiS.
Czy były premier Mateusz Morawiecki może opuścić PiS i zbudować własny projekt? Łukasz Warzecha mówi wprost, że ten wariant przestał być polityczną fantastyką i mógłby uruchomić lawinę po prawej stronie.
Mateusz Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Czy to jakaś gra z Kaczyńskim? Jak w 2027 roku rozłożą się siły na prawicy? Czy politycy PiS nadal biją brawo Trumpowi, czy po ostatnich wydarzeniach zmienili nieco zdanie na temat prezydenta USA? Krewny senatora Koalicji Obywatelskiej przyjęty bez kolejki do szpitala. O tym rozmawiamy w najnowszym odcinku podcastu „8:10”. Zapraszają Roman Imielski i Agata Kondzińska. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Gdybyśmy tydzień temu dowiedzieli się, że prezydent Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od świeżo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to bylibyśmy wstrząśnięci i zmieszani jednocześnie. No bo przecież nie jest tajemnicą, że Pałac Prezydencki do spółki z Prawem i Sprawiedliwością od tygodni szukali pretekstu, żeby zablokować wejście do sądu konstytucyjnego nominatów obecnej większości sejmowej. Ba, pisowcy zdecydowali się na ruch tak kuriozalny, że aż moglibyśmy powiedzieć o nim "zabawny", gdyby sprawa nie dotyczyła rzeczy śmiertelnie poważnej. Złożyli oni mianowicie skargę do TK na… własną ustawę sprzed dekady, która m.in. wskazywała, że to Regulamin Sejmu zawiera instrukcję wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przez dziesięć lat można było więc — według PiS — wybierać ich zgodnie z ustawą, ale jak się zmieniła władza, to politycy Prawa i Sprawiedliwości stwierdzili, że to jednak niefajnie. Skarżący argumentowali również, że do czasu rozpoznania skargi, prezydent powinien się wstrzymać z przyjęciem ślubowania od nowych sędziów. Przypomnijmy: niedawno Sejm wybrał łącznie sześcioro sędziów. Oto oni: sędzia i przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy Ministerstwie Sprawiedliwości Krystian Markiewicz, dr hab. nauk prawnych, prof. w Instytucie Nauk Prawnych PAN Maciej Taborowski, dr hab. nauk prawnych, prof. w Katedrze Postępowania Cywilnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Dziurda oraz sędzia, dotąd prezes Sądu Okręgowego w Opolu Anna Korwin-Piotrowska, mec. Magdalena Bentkowska i prof. Dariusz Szostek z Uniwersytetu Śląskiego. Prezydent zwlekał ponad dwa tygodnie. Przez media w tym czasie toczyła się dyskusja na temat tego, co się stanie, jeśli Karol Nawrocki nie zaprosi do Pałacu nikogo. Festiwal propozycji trwał w najlepsze. Pojawiały się sugestie, że może sędziowie powinni udać się do notariusza i tak złożone ślubowanie przesłać prezydentowi. A może to marszałek Sejmu powinien wysłuchać ślubowania i odpowiednie dokumenty dostarczyć do siedziby głowy państwa? Tymczasem prezydent Nawrocki postanowił ślubowanie przyjąć, ale tylko od dwójki: mec. Magdaleny Bentkowskiej i prof. Dariusza Szostka. Głowa państwa ewidentnie gra na podział sześcioosobowej grupy, bo o zaprzysiężeniu pozostałej czwórki nic nie słychać. Szef prezydenckiej kancelarii Zbigniew Bogucki twierdzi, że sprawa jest analizowana. Ale my w Stanie Wyjątkowym domyślamy się, że ta analiza może potrwać do końca kadencji Sejmu. Sędziowie Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska nie stawili się na razie w Trybunale Konstytucyjnym po ślubowaniu w Pałacu Prezydenckim. Prof. Szostek po wyjściu z siedziby głowy państwa mówił, że stanie się to po świętach. Nie jest to jednak takie pewne. Jak się dowiadujemy, w Warszawie — w dniu ślubowania — przebywała cała szóstka wybranych niedawno przez Sejm sędziów sądu konstytucyjnego. Jak wynika z naszych rozmów z przedstawicielami obozu władzy, rządzący uznawali przyjęcie ślubowania jedynie od części sędziów za najbardziej prawdopodobne rozwiązanie. Chodziło o to, by próbować odsunąć od prezydenta zarzuty o to, że brutalnie łamie konstytucję i całkowicie ignoruje wybór Sejmu, co jest wyłącznym uprawnieniem izby niższej parlamentu. W Kancelarii Prezydenta wymyślono więc, że ślubowanie zostanie przyjęte od dwójki sędziów, co pozwoli na to, by w TK było 11 osób. Minister Zbigniew Bogucki przekonywał, że w ten sposób — zgodnie z ustawą o Trybunale — sąd konstytucyjny będzie miał tzw. pełny skład. Co ciekawe, TK pod kierownictwem Bogdana Święczkowskiego w zeszłym roku uznał, że ten przepis jest niekonstytucyjny, a pełen skład to po prostu liczba sędziów zdolna w danym momencie do orzekania. Jak słyszymy, nie ma jeszcze decyzji dotyczącej dalszych kroków rządzących. Nie jest jasne, czy dwoje sędziów, którzy zjawili się w Pałacu Prezydenckim, rzeczywiście w ciągu najbliższych dni uda się do siedziby TK, by podjąć obowiązki. Możliwe, że będą chcieli poczekać na pozostałą czwórkę, ale tej grupki Karol Nawrocki do siebie raczej nie zaprosi. W rządzie słychać o różnych opcjach, w tym "twardych". Zwolennikiem tego typu rozwiązań ma być minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, choć nie jest jasne, o co może chodzić. W tym wydaniu Stanu Wyjątkowego Kamil Dziubka i Dominika Długosz zastanawiają się również, czy Mateusz Morawiecki odejdzie z PiS, bo w mijającym tygodniu spotkał się na debacie z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Chemii między panami nie było, ale było jedno - sygnał dla Jarosława Kaczyńskiego, że były premier nie jest skazany na trwanie w PiS. Twórcy programu odpowiedzą też m.in. na pytanie, czy Jarosław Kaczyński zacznie wyrzucać ludzi z partii, żeby siłą wymusić jedność. Przeanaluzują również potencjalne zyski i straty dla rządu po decyzji o obniżce cen paliw. Będzie też o żenujących żartach polityków z okazji Prima Aprilis.
Mateusz Morawiecki zbiera siły, aby opuścić PiS i Kaczyńskiego? W dzisiejszym odcinku "Dudek o Polityce" omówimy także orędzie i groźby Donalda Trumpa ws. NATO i wojny w Iranie, 6 mld kary za niezrealizowany zakup szczepionek od Pfizera i paraliż, który opanował Trybunał Konstytucyjnym po niepełnym zaprzysiężeniu dwóch z sześciu nowych sędziów. Nie zabraknie także tematu polskiej ingerencji w wyborach na Węgrzech oraz kryzysu gospodarczego, który jest coraz bliżej...
Koniec Mateusza Morawieckiego i państwo bez Trybunału Konstytucyjnego?Prof. Rafał Chwedoruk (UW) stawia bezlitosne diagnozy dla polskiej scenypolitycznej!W najnowszej rozmowie Expressu Biedrzyckiej prof. Chwedoruk nie gryzie się w język. Polityolog z Uniwersytetu Warszawskiego ostro ocenia sytuację w Prawie i Sprawiedliwości, twierdząc wprost, że Mateusz Morawiecki "przestał być komukolwiek potrzebny", a Przemysław Czarnek tonie w politycznych zobowiązaniach.Ekspert odnosi się również do chaosu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Według niego spór ten ma tylko jednego zwycięzcę – Konfederację i Grzegorza Brauna. Co więcej, prof. Chwedoruk stawia odważną tezę: polskie państwo jest w stanie bez problemu funkcjonować bez TK!
Masywna interwencja rządu na rynku cen paliw daje premierowi Tuskowi oddech przed Wielkanocą. W PiS Jarosław Kaczyński próbuje utrzymać "duży namiot" w swojej partii. Co znaczy ostatni ruch Mateusza Morawieckiego? Jak wygląda dziś sytuacja prezydenta Nawrockiego? O tym wszystkim w nowym odcinku podcastu "Polityczne Michałki".Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” podadresem: https://czytaj.rp.pl
A więc jednak Przemysław Czarnek. W partyjnej wojnie frakcji Jarosław Kaczyński wyraźnie stawia na „maślarzy" — właśnie poprzez wskazanie Czarnka jako kandydata PiS na premiera. To czy kiedykolwiek Czarnek premierem zostanie wcale nie jest przesądzone. Pewne jest za to, że Kaczyński dał czarną polewkę Mateuszowi Morawieckiemu i jego frakcji „harcerzy". Mówiąc wprost: po raz kolejny w ostatnich latach Morawiecki dostał jasny sygnał, że nie ma już dla niego przyszłości w PiS. No chyba, że się podporządkuje. Tyle że on podporządkować się decyzjom prezesa nie zamierza. Nie po to zakończył lukratywną karierę bankowca, aby teraz się godzić na rolę statysty w serialu, w którym Kaczyński obsadza w głównych rolach jego wrogów. Kaczyński do ostatniej chwili się wahał, kogo wskazać. W grze byli też młodzi samorządowcy związani z PiS, dawni członkowie rządu oraz ministrowie z Kancelarii Prezydenta. Każdy z nich gwarantował jedno — że nie będzie zaostrzał wojny frakcji. Czemu zatem prezes wybrał wojnę wewnętrzną w PiS? Bo ważniejsze od niego jest to, żeby kandydat od dziś zajął się walką o elektorat twardej prawicy, który ucieka z PiS do Korony Grzegorza Brauna oraz do Konfederacji. Prezes woli zdegradować a nawet stracić Morawieckiego, jeśli pozwoli to odbić nacjonalistycznych wyborców. Nie kryjemy — zacieramy ręce. Polityczny buldożer Czarnek jako kandydat na premiera, który ma walczyć z Mentzenem, Bosakiem i Braunem oraz chorobliwie ambitny Morawiecki pozbawiony politycznych perspektyw — to gwarancja, że do wyborów będziemy mieli co robić w „Stanie Wyjątkowym".
Ależ my znamy prezesa, chyba nawet lepiej niż on sam siebie. Od początku czuliśmy, że to pic, gdy Jarosław Kaczyński opowiadał, jak to w swym sercu ma już wybranego kandydata na premiera, z którym ruszy na podbój Polski przed przyszłorocznymi wyborami. Nawet jeśli przez chwilę myślał o liderach frakcji „maślarzy" Tobiaszu Bocheńskim czy też Przemysławie Czarnku, to już tak nie myśli. Wystarczyło, że odwiedził go lider konkurencyjnej frakcji „harcerzy" Mateusz Morawiecki i ostrzegł, że postawienie na „maślarzy" to prosta droga do rozłamu w PiS — i prezes pospiesznie się wycofał. Nie ma się co dziwić, że Morawiecki grozi opuszczeniem PiS. „Maślarze" go nienawidzą, intensywnie zwalczają „harcerzy" i chcą ich wyeliminować z polityki. Dość powiedzieć, że z niedawnej konwencji PiS w sprawach obronności i unijnego funduszu SAFE usunięty został „harcerz" Michał Dworczyk, zaś „maślarze" reaktywowali wstydliwie w PiS skrywanego Antoniego Macierewicza. Pan Antoni nie zwiódł — kłamał jak najęty. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek zauważają, że „maślarz" na czele rządu to byłby wyrok na Morawieckiego i pozbawienie go wszelkich szans w walce o sukcesję po Kaczyńskim — a Morawiecki chce być następnym prezesem PiS. Szkopuł w tym, że Kaczyński nigdzie się nie wybiera. Dlatego jest rozżalony na byłego premiera. Coraz częściej mówi swym najbliższym ludziom, że czuje się jak ojciec, któremu syn chce zabrać cały majątek. A cały majątek prezesa to PiS.
Zapraszamy na podsumowanie tygodnia w polskiej i zagranicznej polityce. Plan Kaczyńskiego na wygraną w najbliższych wyborach, niespełnione obietnice Karola Nawrockiego i rozpad Polski 2050 to tylko niektóre z dzisiejszych tematów. Zapraszamy serdecznie do słuchania i komentowania!
Jeśli Jarosław Kaczyński liczył na to, że podczas spotkania wierchuszki PiS na Nowogrodzkiej przedstawiciele wrogich frakcji „maślarzy" i „harcerzy" wybaczą sobie winy, wzajemnie przebaczą i rzucą się sobie w ramiona, śpiewając przy tym kolędy — to srogo się przeliczył. Według twórców słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzeja Stankiewicza i Kamila Dziubki sukcesem jest tylko to, że do spotkania w ogóle doszło, bo wcześniejsze próby — pod koniec grudnia — skończyły się fiaskiem. Mimo żądań prezesa w centrali partii nie stawił się Mateusz Morawiecki, lider „harcerzy". Tym razem Morawiecki przyjechał, spotkał się z Kaczyńskim w cztery oczy i wyszedł z nim oraz „maślarzami" na konferencję prasową. I to wszystko — żadnej pokutnego korzenia się przed prezesem nie było. Nie ma się co Morawieckiemu dziwić — Kaczyński wysyła sygnały, że nie widzi go w roli premiera, jeśli za 2 lata PiS wróci do władzy. A to oznacza, że wojna między frakcjami w PiS wcale nie ustanie. Wręcz przeciwnie — będzie jeszcze brutalniejsza. Mówiąc wprost: to nie jest zwykła wojenka o pozycję w partii i dostęp do ucha prezesa, jakich wiele było w PiS przez ponad dwie dekady działalności partii. To jest prawdziwa wojna o sukcesję. Kaczyński może udawać, że kontroluje sytuację, ale po prawdzie — nie kontroluje wcale. Bo to jest gra o to, kto po nim. Gra, w której jego już nie ma. W tym wydaniu „Stanu Wyjątkowego" Andrzej Stankiewicz i Kamila Dziubka wchodzą także za kulisy wojny Donalda Tuska z Lewicą, dochodząc do wniosku, że premier postanowił pokazać Włodzimierzowi Czarzastemu jego miejsce w szeregu. Twórcy „Stanu Wyjątkowego" odliczają również kolejne weta Karola Nawrockiego, dostrzegając perwersyjną radość, jaką prezydentowi sprawia niszczenie rządowych projektów.
Politycy często stają przed bardzo dramatycznymi wyborami. W PiS-ie będą dwa spotkania wigilijne tego samego dnia. Jedna organizowana przez prezesa Kaczyńskiego, druga, jak mówi się: konkurencyjna, przez Mateusza Morawieckiego. Stosunki między nimi układają się mniej więcej tak jak między papą Smerfem i Gargamelem. I wśród polityków PiS panuje dezorientacja. Na którą wigilie pójść, na kogo postawić. Jak pójdziesz na opłatek do prezesa, a prezesa odsuną i Morawiecki przejmie prawicę, to co, pójdziesz do Morawieckiego prosić o ministerstwo i co usłyszysz? Ooo, mam tu listę, kto był u mnie. Nie ma pana na liście, a dlaczego to do Mateuszka się nie przyszło? Ha? Albo pójdzie działacz do Morawieckiego na wigilię, a tu Kaczyński zostaje, wygrywa wybory, polityk idzie do prezesa po stanowisko w radzie nadżerczej, a prezes na to: A dlaczego to do Mateuszka się poszło na opłatek, a nie do mnie. Mój człowiek był u Morawieckiego i pana widział. Ha?
Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek zazwyczaj starają się być taktowni i dyplomatyczni. Ale tym razem muszą być dosadni: oto Mateusz Morawiecki pokazał Jarosławowi Kaczyńskiemu wała. Gdy prezes zwołał komitet centralny PiS, żeby specyfikować walczące coraz brutalniej frakcje, Morawiecki po prostu nie przyjechał — choć dostał wezwanie. Zastosował wybieg — pojechał na spotkanie z wyborcami na Podkarpaciu. Ale to tym bardziej widowiskowe upokorzenie prezesa, bo Kaczyński, wiedząc o spotkaniu, nakazał Morawieckiemu stawiennictwo. Cała ta sytuacja pokazuje, że Kaczyński przestaje panować nad wojną, którą Morawieckiemu wypowiedziała frakcja „maślarzy", czyli Przemysław Czarnek, Jacek Sasin, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki. Morawiecki czuje się upokarzany i sekowany wewnątrz PiS, dlatego — jak słyszymy — jego ludzie zaczęli poufne spotkania z liderami innych partii. Z jednej strony wiemy o tym, że Morawiecki wysyła emisariuszy do PSL. Z drugiej słyszymy, że utrzymuje dobre relacje z ministrą od unijnych funduszy Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz, która ma największe szanse na przejęcie władzy w Polsce 2050. Tak się składa, że i PSL i Polska 2050 myślą o tym, z kim się związać, żeby w wyborach za 2 lata przekroczyć próg wyborczy. Morawiecki też zaczyna o tym myśleć — widać wyraźnie, że PiS skręca na prawo i przygotowuje się do koalicji z Konfederacją lub Braunem. A dla Konfederacji i dla Brauna rządy Morawieckiego to czas kataklizmu. Braun wydał właśnie oświadczenie, w którym zaatakował Morawieckiego i pochwalił PiS za to, że go marginalizuje. Tak, coś w PiS pękło, coś się skończyło.
Jacek Sasin o planach wyborczych PiS, dlaczego Morawiecki nie może być na razie premierem, o nowej strategii obronnej USA, postawie Europy, kłopotliwej sprawie Zbigniewa Ziobry i o tym, co prezes wie o kryptowalutach
Największa afera PiS! Dlaczego nie przesłuchują Morawieckiego? Bąkiewicz nawołuje do zbrodni – czy dostanie trzy lata? A tymczasem Iwaniec na drzewie, a Żurek mówi jasno: "nie ma świętych krów" #15xLepiej #RobimyNieGadamy #IPPTVNaŻywo
Co łączy sektę Wissariona, samozwańczego syberyjskiego Chrystusa, z reżimem Władimira Putina? Czy jej historia jest kluczem do zrozumienia dzisiejszej Rosji? Jak z próżni "biednych lat 90." wyłonił się współczesny rosyjski nacjonalizm? Gościem odcinka jest Jędrzej Morawiecki, reportażysta, autor książki "Szykuj sanie latem".
Co łączy sektę Wissariona, samozwańczego syberyjskiego Chrystusa, z reżimem Władimira Putina? Czy jej historia jest kluczem do zrozumienia dzisiejszej Rosji? Jak z próżni "biednych lat 90." wyłonił się współczesny rosyjski nacjonalizm? Gościem odcinka jest Jędrzej Morawiecki, reportażysta, autor książki "Szykuj sanie latem".
Co łączy sektę Wissariona, samozwańczego syberyjskiego Chrystusa, z reżimem Władimira Putina? Czy jej historia jest kluczem do zrozumienia dzisiejszej Rosji? Jak z próżni "biednych lat 90." wyłonił się współczesny rosyjski nacjonalizm? Gościem odcinka jest Jędrzej Morawiecki, reportażysta, autor książki "Szykuj sanie latem".
Co były milicjant drogówki, który ogłosił się Drugim Chrystusem i pociągnął rzesze wyznawców na daleką Syberię, obiecując im świat bez przemocy i wojen, ma wspólnego z Władimirem Putinem?Jak bajka zmienia się w koszmar, a utopia w dystopię?To pytania, które zadaje Jędrzej Morawiecki w swojej najnowszej książce „Szykuj sanie latem. Syberyjski mesjasz i podróż do kresu rosyjskiego snu o zbawieniu”.„Nieprawda niosąca dobro to wielka mądrość” – powtarzał w swoich kazaniach Wissarion, jak nazywał siebie tytułowy syberyjski mesjasz.Ale czy nieprawda może nieść dobro? Bo przecież Putin zbudował swoje imperium zła na kłamstwie.Zapraszam na opowieść o Rosji lat 90. i tej współczesnej, o głodzie duchowości i głodzie krwi.Prowadzenie: Agata KasprolewiczGość: Jędrzej MorawieckiKsiążka: „Szykuj sanie latem” Jędrzej Morawiecki / Wydawnictwo ZNAK---------------------------------------------Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ https://patronite.pl/DariuszRosiakSubskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ➡️ https://dariuszrosiak.substack.comKoszulki i kubki Raportu ➡️ https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/ [Autopromocja]
Z chaotycznej Rosji początku lat 90. wyłonił się Wissarion. Mówił, że jest Mesjaszem, Synem Bożym, Jezusem we własnej osobie. Wielu uwierzyło. Trudno było inaczej, skoro Wissarion wyglądał jak z obrazka, a obiecywał świat bez wojen i przemocy. W tajdze założył osadę, gdzie dołączyli do niego wierni. Dzisiaj on oraz jego akolici siedzą w rosyjskim więzieniu - w kraju, w którym Mesjaszem i Zbawicielem może być tylko ten, który zasiada na Kremlu. Co zostało z utopii stworzonej przez wissarionowców? I jak rozumieć ludzi żyjących w dystopii zbudowanej przez Putina? O tym rozmawiam z Jędrzejem Morawieckim, autorem reportażu “Szykuj sanie latem” (Wydawnictwo Znak).(00:00:00) Powitanie(00:00:54) Rozmowa(01:27:13) PodziękowaniaWszystkie głosy, które usłyszycie w tym odcinku należą do fizycznych, rzeczywiście istniejących osób i nie zostały wygenerowane maszynowo przez algorytmy.Audycja powstała we współpracy z Wydawnictwem Znak.✅ Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite:https://patronite.pl/brzmienie-swiataFB: https://www.facebook.com/brzmienieswiataIG: https://www.instagram.com/brzmienieswiata
Mateusz Morawiecki o statnie budżetu państwa, o wizycie Karola Nawrockiego w USA i "żenującym" spotkaniu Sikorski-Rubio, o podatkach, rządzie z Konfederacją