POPULARITY
Skąd się biorą w Polsce nowe rezerwaty przyrody? Nierzadko z amatorskiej pasji, z zaangażowania aktywistów. Opowiada o tym jeden z nich, nasz redakcyjny kolega, Jędrzej Winiecki.
Zbliża się weekend i znaczna część szeroko rozumianego społeczeństwo w osobach jego członków, tak zwanych ludzi lub osób, będzie spożywało alkohol. Nierzadko w nadmiarze. Bo to jest tak, że pijesz pierwszego drinka, za chwilę drugiego, żeby zawiadomił tego pierwszego, by zwijał się szybciej i zrobił miejsce dla trzeciego, bo właśnie nadchodzi. Czwartego wypijasz, żeby sprawdził jak sobie te trzy pierwsze radzą, jak się bawią i czy im czegoś nie potrzeba, na przykład piątego drinka, którego na wszelki wypadek też wysyłasz, żeby tamte nie narzekały na brak towarzystwa. A tu siódmy woła: a ja?
Zapraszamy do wysłuchania tekstu autoportretowego, czytanego i stworzonego przez Sylwię Chutnik. Zaprosiliśmy pisarkę do udziału w specjalnym projekcie Big Book Cafe, który towarzyszy wystawie realizowanej przez Muzeum Narodowe w Warszawie "Autoportrety". Przedstawiamy Wam pierwszy z trzech tekstów literackich, do stworzenia których zaprosiliśmy także Weronikę Murek i Jacka Dehnela, ich autoportertów będziecie mogli wysłuchać wkrótce, a jeśli wolicie je czytać, znajdziecie je na stronach vogue.pl, partnera medialnego naszego projektu.Autoportret w sztuce to fascynujące zjawisko, którebalansuje między wierną podobizną a artystyczną kreacją.Nierzadko artyści traktują autoportret jako pole do eksperymentów, ukazując nie tyle fizyczne podobieństwo, co stan ducha, symbolikę lub artystycznąwizję. Autoportret literacki, choć podobny w intencji dowizualnego, rządzi się nieco innymi prawami – trudno tu dosłownie „pokazać" siebie, słowo pisane oferuje większą swobodę interpretacji, ale też wymaga innych strategii artystycznych. Słowo pozwala na grę z czasem, pamięcią i fikcją, alewymaga od odbiorcy większego zaangażowania. Czym może być autoportret tworzony słowami? Troje autorów szuka odpowiedzi.Więcej o projekcie na naszym Facebooku!
Nasza podświadomość, a więc i nasze głębokie przekonania na temat siebie, świata i innych ludzi, ma wpływ na to, co robimy, jak i czy działamy oraz z jakim nastawieniem. Nierzadko, nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, dlaczego kolejny raz zrobiliśmy znów tak samo jak wcześniej i znowu nie wyszło. Być może odpowiedź znajduje się właśnie za niewspierającymi przekonaniami..? O nich oraz o tym, jak je rozpoznawać - dowiesz się z tego podcastu.(Kontynuacja odcinka - odc. 121)Umów się na konsultację ze mną: https://wiedzanatalerzu.plChcesz wesprzeć moją działalność? Postaw mi wirtualną kawę!INSTAGRAM: https://www.instagram.com/wiedzanatalerzupl/TIKTOK: https://www.tiktok.com/@wiedzanatalerzupl
Różnorodność literatury fantastycznej, przyszłość pisarstwa w dobie rozwoju AI. Te i wiele innych tematów omawia autor cyklu "Opowieści z meekhańskiego pogranicza".
Lokalne biblioteki - małe przestrzenie, których rolą nie jest tylko wypożyczanie książek, ale budowanie społeczności lokalnych i relacji w tych społecznościach. Nierzadko to właśnie biblioteki są jedynymi miejscami w gminach, w których odbywają się spotkania, koncerty, wyświetlane są filmy. O takim właśnie miejscu opowiada reportaż Hanny Dołęgowskiej "Nasz drugi dom".
Małe, lokalne biblioteki. Ich rolą jest nie tylko wypożyczanie książek, ale także budowanie społeczności lokalnych i relacji w tych społecznościach. Nierzadko to one są jedynymi miejscami w gminach, w których organizowane są spotkania, koncerty i wyświetlane są filmy. Dla niektórych są drugim domem. Tak jak biblioteka w Lądku -Zdroju. Zalana podczas powodzi teraz liczy na wsparcie.
Rozmowa Katarzyny Fagasińskiej i Agaty Boruckiej w ramach cyklu „Zwierzęta ludzkim okiem”, Warszawski Ogród Zoologiczny [0h23min] https://wszechnica.org.pl/wyklad/zwierzeta-ludzkim-okiem-1-strategie-zyciowe-w-przyrodzie Katarzyna Fagasińska i Agata Borucka z warszawskiego zoo podczas rozmowy przybliżają różne strategie życiowe wykształcone przez zwierzęta, aby wydać na świat i wychować potomstwo. To pierwszy odcinek naszego nowego cyklu „Zwierzęta ludzkim okiem”, który realizujemy dzięki współpracy z Warszawskim Ogrodem Zoologicznym. Kolejne części będziemy publikować we wtorki co miesiąc. Ludzie starają się nadać swojemu istnieniu głębszy sens. Agata Borucka, kierownik działu dydaktyczno-popularyzatorskiego warszawskiego zoo, przekonuje, że to błędne rozumowanie. – Żyjemy po to, żeby się rozmnożyć, wydać na świat potomstwo i doprowadzić do momentu, w którym samo będzie mogło się rozmnożyć i doczekać swoich pociech. Dzięki temu będzie się toczyć koło życia. Mniej więcej taki jest cel stworzenia – przekonuje. Przynajmniej wśród pozostałych żywych organizmów, które wypracowały różne strategie życiowe, aby ten cel osiągnąć. Pracowniczka Warszawskiego Ogrodu Zooologicznego zwraca uwagę, że wbrew częstemu przekonaniu, sukces nie zawsze osiągają te najbardziej złożone. – Zobaczmy, co się teraz dzieje. Dosyć proste konstrukcje biologiczne zyskują przewagę – patrz choćby koronawirusy, które, krótko mówiąc, zapanowały nad światem. Strategie życiowe zwierząt – monogamia i poligamia Wracając jednak do zwierząt, jedną ze strategii przetrwania, które wypracowały, jest monogamia. Do zdeklarowanych monogamistów wśród ptaków należą żurawie czy dzioborożce, zaś wśród ssaków choćby mieszkające w stołecznym zoo gibońce. Spędzanie całego życia u boku jednego partnera i wspólne wychowywanie z nim potomstwa należy jednak do rzadkości. Jak mówi Borucka, w świecie przyrody dotyczy to 23 proc. ptaków i 5 proc. ssaków. – Ale są też i oszuści. Wiele zwierząt, które uważane są za monogamistów, np. sikorki, wiodą takie z pozoru stabilne życie do momentu, kiedy nie zbadamy puli genetycznej potomstwa. Otóż okazuje się, że nierzadko bywa tak, że w jednym gnieździe są dzieci pochodzące od różnych ojców. Czyli zarówno samica musiała dopuścić się skoku w bok, jak i samiec – wyjaśnia. Przykładem poligamistów są choćby jaguary, tygrysy, serwale czy niedźwiedzie polarne. Opieka nad potomstwem całkowicie spoczywa na matce, zaś ewentualne spotkanie maluchów z ojcem może się dla nich zakończyć tragiczne. – Nierzadko się zdarza, ze młode może zostać skonsumowane przez swojego własnego tatusia – ostrzega Borucka. Partenogeneza – nie tylko wśród bezkręgowców Strategie życiowe niektórych zwierząt w ogóle nie zakładają opieki nad potomstwem. Przykładem jest większość gadów, które składają bardzo duże ilości jaj. Potomstwo po wykluciu musi radzić sobie same. Jak informuje pracowniczka Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego, nierzadko tę próbę w naturze przeżywa ledwie 1 proc. – Ale żeby nie było tak smutno, nawet wśród gadów są wyjątki – dodaje. Przede wszystkim aligatory czy krokodyle. Niektóre samice potrafią przez kilka miesięcy czy rok opiekować się swoimi dziećmi, czyli pilnować, dbać o ich bezpieczeństwo, przenosić w takie miejsca, w których nic im nie zagraża. Oprócz ciekawych wyjątków, jak chrząszcz grabaż, potomstwem nie opiekują się również bezkręgowce. Co również interesujące, niektóre z nich w ogóle nie potrzebują partnera, aby przyszły na świat młode. Przykładem są np. pewne gatunki patyczaków. Agata Borucka – kierownik działu dydaktyczno-popularyzatorskiego w Warszawskim Ogrodzie Zoologicznym Katarzyna Fagasińska – dział marketingu w Warszawskim Ogrodzie Zoologicznym Znajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/ https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/ https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historia https://anchor.fm/wszechnica-fww-nauka https://wszechnica.org.pl/ #zwierzęta #zoo #przyroda
Partnerzy Greg Albrecht Podcast: Formeds – Odbierz 20% rabatu na suplementy formeds z kodem GREG20. Popraw swoją wydajność, formę i samopoczucie z pomocą wysokiej klasy polskich produktów ze 100% czystym składem, optymalnymi dawkami składników aktywnych i jakości potwierdzonej przez niezależne laboratoria.
Linki i dodatkowa treść na: https://www.elearningrobie.pl Jedną z zalet eLearningu jest łatwość w jego skalowaniu. Nierzadko nakłady potrzebne do wytworzenia szkolenia dla 100 osób są bardzo podobne do nakładów potrzebnych na szkolenie dla 100.000 osób.
"Powinieneś więc oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie mógłbym odebrać swoją własność z zyskiem." Mt 25,2. Pojęcia takie jak pieniądz, zysk czy bankierzy często w kontekście naszej wiary i religii mogą budzić pewne kontrowersje. Czy można być uczciwym chrześcijaninem, jednocześnie angażując się w zyskowne interesy i pomnażanie bogactwa? Nierzadko nasze podejście do pieniędzy i możliwości zysku jest naznaczone negatywnymi konotacjami, sugerując, że same w sobie są źródłem zła i mogą prowadzić do deprawacji człowieka. Jednak czy takie uproszczone postrzeganie jest rzeczywiście słuszne? Czy chrześcijanin może rozwijać się materialnie, korzystając z dóbr tego świata i czerpiąc z tego przyjemność? W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się, co na temat pieniędzy mówi Piśmie Święte. Odpowiemy również na pytanie, czy pragnienie zabezpieczenia finansowego jest sprzeczne z wolnością oraz zastanowimy się, czy w dzisiejszych czasach wierzący powinni wciąż przestrzegać zasady dziesięciny. Dzisiaj bankowiec Paweł Surga zadaje mi szereg pytań, na które staram się jakoś odpowiedzieć. Po dzisiejszym odcinku na bank zyskacie!www.puzzlewiary.pl/spotify www.puzzlewiary.pl/applepodcastwww.puzzlewiary.pl/googlepodcastwww.puzzlewiary.pl/youtube dołącz do grupy mailingowej: https://sendfox.com/puzzlewiary wesprzyj moją działalność: www.puzzlewiary.pl/wesprzyj/
Zarówno głoska /f/, jak i /w/, której to będzie poświęcony 9 odcinek podcastu, powinny być utrwalone w trzecim roku życia. Jeśli jednak dziecko ma 3 lata, a dźwięki te nie pojawiły się lub są zastępowane przez inne, warto zgłosić się do specjalisty. Osobiście, w swojej pracy, najczęściej spotykałam się z maluchami, które głoskę /w/ :
Spójrzmy na sytuację, której większość z nas woli unikać - zwolnienie z pracy. Nierzadko będzie to dla nas moment pełen niepewności. Zwolnienie może być jednak również okazją do refleksji, nowych możliwości i - przede wszystkim - do rozwoju zawodowego. Przygotowałem dla Ciebie kilka wskazówek, które pomogą Ci przetrwać ten trudny czas i wykorzystać go na Twoją korzyść. Nazywam się Michał Kowalczyk i witam Cię w Excellent Work Podcast. W tym odcinku dowiesz się:
Horror niejedno ma oblicze. Czasem przywdziewa maskę mordercy ze slashera. Nierzadko objawia się jako duch w nawiedzonym domostwie. Spożywa krew, jak wampir. Powłóczy nogami, jak zombie. Potrzebuje egzorcyzmów, jak opętany przez demona człowiek. Spływa posoką, gubiąc odrąbane kończyny. Ograne tropy i motywy to coś, co często decyduje o gatunkowej przynależności. Filmowcy używają charakterystycznych dla danego nurtu chwytów, aby wystraszyć, wzbudzić odrazę lub nakłonić do bacznego obserwowania rzeczywistości. Podobną rolę spełnia literatura. Coraz częściej pisarze w swoich dziełach składają hołd filmowej, próbując przenieść fascynacje widzów na słowo pisane. Książkowy slasher. Zachwycające językowo ghost story. Taplająca się we krwi ekstrema. Tylko czy wszystko, co działa na ekranie uda się przenieść na język literatury? Czy w obrębie literackiego horroru można w ogóle mówić o jasno określonych nurtach? Co mają one wspólnego z filmowymi podgatunkami grozy? Czy kinowe sztuczki sprawdzą również na papierze? Jako swoiste rozwinięcie tematu polecamy też najnowszy odcinek audycji Rozmovieone zatytułowany „Fenomen pulp magazines w kinie”.
Wakacje to bardzo stresujący okres dla osób z zaburzeniami odżywiania. Nierzadko towarzyszy mu miesięczne "przygotowywanie" w postaci restrykcyjnej diety i intensywnych treningów tak, aby wyglądać jak najlepiej w bikini. W dzisiejszym odcinku podcastu poruszam temat wakacyjnych obaw oraz jak wrócić do rutyny po urlopie. Czy po wyjazdowym szaleństwie warto zmieniać wszystko o 180 stopni? Jak oswoić się z nową rzeczywistością i wrócić do szkoły/pracy bez poczucia, że "to co najlepsze już za nami"? Oraz co możemy wyciągnąć z letniego czasu? Na te i inne pytania poznasz odpowiedź w dzisiejszym odcinku podcastu.Chcesz wesprzeć moją działalność? Postaw mi wirtualną kawę!Moje Social Media:INSTAGRAM: https://www.instagram.com/wiedzanatalerzupl/TIKTOK: https://www.tiktok.com/@wiedzanatalerzuplChcesz umówić się na konsultację psychodietetyczną? Napisz do mnie maila na adres kontakt@wiedzanatalerzu.pl lub w wiadomości prywatnej na Instagramie, aby uzyskać więcej informacji!Odcinki podcastu, o których wspominam:#42 Jak przestać tylko planować i zacząć działać, czyli jak budować zdrowe nawyki?#18 To dlatego ciągle się objadasz - jak wygląda błędne koło napadów objadania i jak je przerwać?
Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się potrzebne, ale czy naprawdę w istocie tak jest? Czym się kierować, aby wybierać produkty najlepsze dla przyszłego członka rodziny? Kiedy i od czego zacząć zakupy rzeczy składających się na wyprawkę dla noworodka? Co będzie najbardziej przydatne, a bez czego można się spokojnie obejść? O tym porozmawiałyśmy z Sylwią Nowak oczekującą na narodziny pierwszego synka oraz z Pauliną Kowalewską z profilu Zaufaj położnej. Witamy w "Akademii Pampers: między nami rodzicami"! Tak nazwaliśmy nasz cykl artykułów i towarzyszących im wywiadów z ekspertami – projekt, za pomocą którego chcemy pomóc wspólnie przyszłym rodzicom przygotować się do nowej roli. Zależy nam, by było to miejsce, w którym znajdą oni odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania, a także wsparcie w pierwszych wyzwaniach związanych z opieką nad dzieckiem. Kompletowanie wyprawki to dla większości par oczekujących narodzin dzieci radosne przeżycie, ale również spore wyzwanie. Nierzadko stanowi źródło dylematów i wątpliwości. Niektóre poświęcone temu zagadnieniu poradniki w sieci są tak rozbudowane i szczegółowe, że ich lektura staje się przytłaczająca. Nie pomagają też dosłownie uginające się od asortymentu półki w sklepach, na widok których kupujący mają trudności z dokonaniem wyboru. Wiele rodziców zaczyna kompletować wyprawkę w okolicach połowy ciąży, a więc gdzieś po 3-4 miesiącach od jej potwierdzenia. Często impulsem do tego rodzaju sprawunków staje się świadomość płci przyszłego dziecka, którą niekiedy można już poznać w 12 tygodniu ciąży. Ostatnie tygodnie ciąży mogą być dla przyszłej mamy bardzo wyczerpujące, zatem warto rozpocząć kompletowanie wyprawki nieco wcześniej.
Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się potrzebne, ale czy naprawdę w istocie tak jest? Czym się kierować, aby wybierać produkty najlepsze dla przyszłego członka rodziny? Kiedy i od czego zacząć zakupy rzeczy składających się na wyprawkę dla noworodka? Co będzie najbardziej przydatne, a bez czego można się spokojnie obejść? O tym porozmawiałyśmy z Sylwią Nowak oczekującą na narodziny pierwszego synka oraz z Pauliną Kowalewską z profilu Zaufaj położnej.Witamy w "Akademii Pampers: między nami rodzicami"! Tak nazwaliśmy nasz cykl artykułów i towarzyszących im wywiadów z ekspertami – projekt, za pomocą którego chcemy pomóc wspólnie przyszłym rodzicom przygotować się do nowej roli. Zależy nam, by było to miejsce, w którym znajdą oni odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania, a także wsparcie w pierwszych wyzwaniach związanych z opieką nad dzieckiem.Kompletowanie wyprawki to dla większości par oczekujących narodzin dzieci radosne przeżycie, ale również spore wyzwanie. Nierzadko stanowi źródło dylematów i wątpliwości. Niektóre poświęcone temu zagadnieniu poradniki w sieci są tak rozbudowane i szczegółowe, że ich lektura staje się przytłaczająca. Nie pomagają też dosłownie uginające się od asortymentu półki w sklepach, na widok których kupujący mają trudności z dokonaniem wyboru.Wiele rodziców zaczyna kompletować wyprawkę w okolicach połowy ciąży, a więc gdzieś po 3-4 miesiącach od jej potwierdzenia. Często impulsem do tego rodzaju sprawunków staje się świadomość płci przyszłego dziecka, którą niekiedy można już poznać w 12 tygodniu ciąży. Ostatnie tygodnie ciąży mogą być dla przyszłej mamy bardzo wyczerpujące, zatem warto rozpocząć kompletowanie wyprawki nieco wcześniej.
Drugi wywiad w ramach cyklu pt. „O ciąży, porodzie i połogu z położną”. Fundacja Wspomagania Wsi, styczeń 2014 r. [39min] https://wszechnica.org.pl/wyklad/jak-przebiega-porod/ Drugie spotkanie z Zosią – położną pracującą w jednym ze stołecznych szpitali. Tym razem rozmawiamy o porodzie, przygotowaniu się do porodu, jego fazach, dostępnych środkach znieczulania bólu. Ponadto: czym kierować się przy wyborze szpitala? Kiedy konieczne jest cesarskie cięcie? Dlaczego pozycja leżąca podczas porodu jest niekorzystna? Czemu ważne jest, by noworodek po porodzie znalazł się blisko ciała mamy lub taty? Już na 2-3 tygodnie przed porodem przyszła mama odczuwać może pierwsze symptomy zbliżającego się rozwiązania. Należą do nich m.in. skurcze przepowiadające, które przygotowują macicę do zbliżającego się wysiłku. Jak można się do przygotować do porodu? Kiedy i w jaki sposób wybrać szpital? Czym jest cesarskie cięcie i jakie są wskazania do jego wykonania? Zachęcamy przyszłe mamy do odwiedzenia strony http://www.gdzierodzic.info – bazy szpitali i oddziałów położniczych w Polsce, stworzona przez Fundację rodzić po Ludzku z myślą o kobietach w ciąży, które zastanawiają się, gdzie urodzić swoje dziecko. Poród rozpoczynają regularne skurcze: najpierw co 15 minut, potem coraz częściej. Trwają około minuty. To początek pierwszej fazy porodu – często długiej i żmudnej, trwającej nawet do 20 godzin. Inny wariant rozpoczęcia porodu to odejście wód płodowych, po których także wkrótce pojawiają się skurcze. Jeśli wody płodowe nie są zabarwione, nie ma konieczności pilnego wyjazdu do szpitala. Jak podkreśla położna, ten czas regularnych skurczów lepiej spędzić w domu niż w szpitalu. Warto być podczas nich aktywną, ruch jest wskazany. Jeśli ból jest nie do zniesienia możliwe jest otrzymanie znieczulenia w szpitalu – przy wyborze szpitala warto sprawdzić jakie formy uśmierzania bólu proponuje szpital i czy są one bezpłatne. Poród dzieli się na cztery fazy. Druga faza ma miejsce, kiedy dziecko jest nisko w kanale rodnym. Wtedy zmienia się charakter skurczy – są one mocniejsze, ale kobieta nie odczuwa ich jako bardziej bolesne. Rozpoczyna się parcie, a dziecko zaczyna przechodzić przez kanał rodny. Ta faza nie powinna trwać dłużej niż dwie godziny. Nierzadko stosowane jest nacięcie krocza – przy wyborze szpitala warto sprawdzić jak często ta praktyka jest w danej placówce stosowana. Nacięcia krocza uniknąć przez przyjęcie wygodnej pozycji, ale nie leżącej – ta pozycja jest wbrew pozorom najmniej korzystna dla rodzącej. Faza trzecia obejmuje także czas po urodzeniu dziecka, kiedy kobieta rodzi łożysko – na ogół nie jest to już bolesne. Bardzo istotne jest by dziecko tuż po porodzie znalazło się blisko ciała mamy lub taty. Wskazane jest, by dziecko spędziło z rodzicami przyjemniej dwie godziny, a dopiero potem zostało przebadane. Po tym czasie odpoczynku, mama i dziecko mogą przejść na oddział położniczy. Tak przebiega prawidłowy, fizjologiczny poród. Z doświadczeń położnej takie porody obserwowane są coraz częściej. Znajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/ https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/ https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historia https://anchor.fm/wszechnica-fww-nauka https://wszechnica.org.pl/ #ciąża #poród #dziecko
Podobno pracownicy chcą się rozwijać i na to podobno stawiają pracodawcy - i rzeczywiście są firmy, w których to się naprawdę dzieje. Ale też nie oszukujmy się, że tak jest zawsze. Nierzadko słyszymy o tym, że udział pracowników w projektach rozwojowych jest daleki od zadowalającego. Dlaczego tak się dzieje, co z tym zrobić? Tym odcinkiem zaczynamy kolejny blok tematyczny, a jest nim rozwój pracowników. Posłuchaj pierwszej historii.
Z prof. dr hab. inż. Janem Popczykiem, dyrektorem Centrum Energetyki Prosumenckiej Politechniki Śląskiej rozmawia Sławomir Kosieliński (Fundacja „Instytut Mikromakro”). Gliwice, 7 listopada 2013 r. [1h23min] https://wszechnica.org.pl/wyklad/obywatele-versus-korporacje-czy-energetyka-rozproszona-wzmocni-kapital-spoleczny-polakow/ Energetyka rozproszona obejmuje bardzo duży zakres technologii energetycznych małej skali do wytwarzania energii elektrycznej, ciepła i paliw płynnych do ich lokalnego wykorzystania. W Polsce jesteśmy świadkami najgłębszej od stu lat przebudowy energetyki. Przebudowa struktury energetycznej w krajach rozwiniętych (szczególnie w Niemczech, Francji, Stanach Zjednoczonych) trwa już kilka lat. Nierzadko mówi się o rewolucji w sektorze energetycznym. Jakie są cechy tej rewolucji? Czemu ma ona służyć? Czym jest energetyka inteligentna? Oprócz znanych nam źródeł energii (wiatrowej, słonecznej, energii z paliw kopalnych) do nowego systemu energetycznego można włączyć także „mikrobiogazownie”. Czy jest to w zasięgu portfela Polaków? Jak można definiować energetykę obywatelską i jak można zbudować wokół niej kapitał społeczny? Czy wójtowie gmin mogą być liderami zmian systemu energetycznego? Energetyka prosumencka (czyli inaczej „rozproszona”, „obywatelska”) powinna utrzymać się na tyle, na ile wytrzyma weryfikację rynkową. Jak zawsze w przypadku nowej technologii potrzebne jest początkowe wsparcie. Służyć temu ma unijna dyrektywa 2009/28/WE, która wspiera przebudowę gospodarki. Korzystając z przemian, które obecnie mają miejsce na rynku energetycznym warto zastanowić się nad własnym wykorzystaniem energii, zarządzaniu nią i kosztami, które mogą być niższe. Znajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/ https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/ https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historia https://anchor.fm/wszechnica-fww-nauka https://wszechnica.org.pl/ #energetyka
Gdy zapytacie kogoś z Polaków o największe minusy życia w Chinach, to skażenie powietrza jest wymieniane jednym (nomen omen) tchem, obok cenzury czy różnic kulturowych. Dziś, także dla Chińczyków, kwestia zanieczyszczenia jest jedną z największych bolączek. Nierzadko są oni w wyrażaniu troski o środowisko bezpośredni, co prowadziło do protestów. Świadomość problemu ewoluowała jednak w chińskim społeczeństwie, podobnie jak wśród klasy politycznej. W dzisiejszym odcinku rozmawiamy właśnie o zanieczyszczeniu – wieloaspektowym i niezwykle ważnym dla zrozumienia Chin temacie. Spis treści:(0:00) Wstęp – rodzaje zanieczyszczenia w Chinach(16:28) Ekonomiczne tło zanieczyszczenia(25:20) Śmieci i hałas(31:45) Poziomy pyłów i wioski raka(36:25) Protesty środowiskowe w Chinach(45:58) Ewolucja polityki środowiskowej(59:34) Zanieczyszczenie Chin dziś i w przyszłościZostań patronem tego podcastu na http://www.patronite.pl/maopowiedziane Napisz do nas na: kontakt@maopowiedziane.pl
Nierzadko spotyka się dziś w Polsce ludzi, którzy podkreślają dobre stosunki ze współczesnymi Niemcami i rozwijającą się współpracę. Przyczyny takiego stanu rzeczy zapewne są różne. Artykuł: https://nlad.pl/drugi-front-wspolczesnych-relacji-niemiecko-polskich/ (otworzy się w nowej karcie)
Choroby układu krążenia i nowotwory to dolegliwości, na które najczęściej cierpią Polacy. Nierzadko zdarza się, że pacjent kardiologiczny zostaje jednocześnie pacjentem onkologicznym. Często też jednym z powikłań terapii przeciwnowotworowej są powikłania kardiologiczne. Jak leczyć takich pacjentów? Odpowiedzią na to pytanie jest kardioonkologia, o której rozmawialiśmy z prof. dr hab. n. med. Marcinem Kurzyną, ordynatorem Oddziału Kardiologii w Europejskim Centrum Zdrowia Otwock, Szpitala im. Fryderyka Chopina; Kliniki Krążenia Płucnego, Chorób Zakrzepowo-Zatorowych i Kardiologii. https://radioklinika.pl/kardioonkologia-leczenie-kardiologiczne-chorych-na-nowotwor/
Trafna diagnostyka jest podstawą skutecznego leczenia. Postawienie diagnozy bywa długim i żmudnym procesem, wymagającym dokładnego wywiadu i dużej uwagi specjalisty. Nierzadko zdarza się bowiem, że jednakowe objawy dają schorzenia o zupełnie różnym podłożu. Bywa tak m.in. w przypadku depresji i chorób somatycznych. Czym objawia się depresja i które choroby somatyczne dają podobne objawy? Jak często w wyniku tych podobieństw depresja jest diagnozowana niesłusznie? A także jak powinien wyglądać proces diagnozy depresji żeby wykluczyć choroby somatyczne? Na te i wiele innych pytań odpowie psychoterapeutka i superwizorka psychoterapii poznawczo-behawioralnej dr Magdalena Skotnicka-Chaberek z Kliniki Terapii Poznawczo-Behawioralnej Uniwersytetu SWPS. Rozmowę poprowadzi Joanna Flis. Strefa Psyche Uniwersytetu SWPS to projekt popularyzujący wiedzę psychologiczną na najwyższym merytorycznym poziomie oraz odkrywający możliwości działania, jakie daje psychologia w różnych sferach życia zarówno prywatnego, jak i zawodowego. Projekt obejmuje działania online, których celem jest umożliwienie rozwoju każdemu, kto ma taką potrzebę lub ochotę, niezależnie od miejsca, w którym się znajduje. Więcej o projekcie: https://web.swps.pl/strefa-psyche
Tym razem zapraszamy na spotkanie z Królową Nauk ale w zupełnie innym kontekście. Nierzadko zdarza się, że kiedy tracimy z oczu ucznia, niektóre przedmioty stają się dla niego koszmarem. Matematyka otacza nas zewsząd przez całe życie, więc najlepiej jak się z nią zaprzyjaźnimy i to im wcześniej tym lepiej. Zapraszamy na pozytywne spotkanie z bardzo pozytywnym człowieka. Naszą gościnią będzie Aleksandra Jakubczak.Ola tak pisze o sobie:„Matematykę lubiłam odkąd pamiętam, ale pokochałam ją ,gdy zauważyłam, że dzięki mnie, inni zaczynają sobie z nią lepiej radzić, że w ten sposób im pomagam, a ja… no cóż, kocham ludzi i uwielbiam patrzeć, jak rozkwitają! W 2011 r. rozpoczęłam pracę jako nauczycielka matematyki. Od tego czasu uczyłam w różnych szkołach: szkole integracyjnej, szkole podstawowej, liceum, liceum dla dorosłych. Należę do osób, dla których praca jest pasją i angażuję się w nią całą sobą. Daję z siebie wszystko, staram się aby to co robię było wartościowe i ważne. Więc, jak się możecie spodziewać, życie szkolne mnie pochłonęło i zajmowało większość mojego czasu.link do jej bloga: https://przestrzenpozytywnejedukacji.pl/
Wszyscy chcą kochać, śpiewa Maryla Rodowicz. Chcemy też być kochani, jednak miłość zdaje się być uczuciem trudnym i niezrozumiałym. Niby jej chcemy, ale często od niej uciekamy. Pragniemy budować relacje i okazywać uczucia, ale nam nie wychodzi. Nierzadko utożsamiamy miłość tylko przez pryzmat zawiązku romantycznego. Jednak jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało, miłość zaczyna się od nas i w nas samych. W rozmowie z Małgosią Marczewską podejmiemy się nie lada zadania zdefiniowania miłości. Małgosia jest cenioną mentorką, coachem i trenerką biznesu. Sposób w jaki opowiada o uczuciach jest piękny i skłaniający do refleksji, ja sama słuchałam jak zaklęta. Jeśli chcecie dowiedzieć się jak odnaleźć w sobie miłość, poprawić relacje w naszym życiu i być szczęśliwym pomimo naszych lęków - posłuchajcie. https://lablife.pl xxx Pamiętaj, kupując produkty elektroniczne na mojej stronie karolinasobanska.com, wspierasz ze mną przeróżne fundację - w każdym miesiącu przekazuję na ich potrzeby 10% od wygenerowanej sprzedaży. W sierpniu zbieramy na fundację Feminoteka. Więcej o ich misji dowiesz się tutaj: https://feminoteka.pl/ xxx Bądź na bieżąco śledząc moje kanały: Instagram: https://bit.ly/IGkarolinasobanska Youtube: https://bit.ly/YTKarolinaSobanska Spotify: https://spoti.fi/3xax13z Tiktik: https://bit.ly/karosobanska
- Za reżyserię dźwięku odpowiada Leszek Kamiński, któremu pomaga Michał Bereza. To wspaniali fachowcy. Często zdarza się, że artyści już po koncercie, kiedy odsłuchują transmisję, łapią się za głowy. Nierzadko mówili, iż brzmi to lepiej niż płyta, którą nagrali, a której repertuar prezentowali koncertowo właśnie u nas - mówił w "Wybieram Dwójkę" Roch Siciński, jeden z gospodarzy Dwójkowego cyklu "Jazz.PL".
Wypalenie zawodowe dotyczy jednej ze sfer naszego życia - kariery zawodowej. Nierzadko jednak wpływa na nasze funkcjonowanie w pozostałych sferach życia. Przecież przeciążenie, dekoncentracja czy pustka emocjonalna będą się przenosić na nasze funkcjonowanie prywatne, choćbyśmy bardzo chcieli to ukryć. Musimy pamiętać, że wypalenie może dotknąć osób, które w określonym momencie nie pracują zawodowo: rodziców, studentów. Możesz doświadczyć wypalenia bez względu na to, czy i jak pracujesz. Oczywiście pewne zawody są dużo bardziej obciążone możliwością wypalenia. Są to profesje związane z opieką nad innymi osobami. Ale nie dyskryminujmy, wypalenie może dotknąć każdego. A epizodów wypalenia doświadczamy wszyscy.Jak rozpoznać wypalenie? Czym się charakteryzuje?
Na różnego rodzaju przewlekłe bóle cierpi bardzo duża ilość osób. Czy konopie mogą coś na te dolegliwości poradzić? Tak. Czy przy okazji mogą pomóc lub wyleczyć inne schorzenia? Nierzadko tak. O tym szerzej opowie w dzisiejszym odcinku pacjentka medycznej marihuany (choć zażywa głównie susz bogaty w CBD, a ubogi w THC), Aleksandra Walczak.0:58 - Jak konopie pomagają na przewlekły ból? Jak wygląda terapia?4:57 - Czy Ola wcześniej miała styczność z konopiami?5:48 - Jak wyglądała terapia przed stosowaniem konopi i dlaczego była nieskuteczna?10:00 - Jak poznać dobry olejek CBD?13:10 - Czy Ola stosuje inne rzeczy niż konopie?14:16 - Na jakie dolegliwości konopie pomogły "przypadkiem"?23:56 - Czy konopie pomogą alergikowi?28:32 - Czy przy korzystaniu z medycznej marihuany zwiększa się tolerancja na lekarstwo?34:42 - Ile Ola wydaje miesięcznie na medyczną marihuanę?Czytaj ten podcast:https://www.otwieramyoczy.pl/38-przewlekly-bol-a-konopie-pacjentka-aleksandra-walczak/Wesprzyj moje działania aktywistyczne:www.patronite.pl/otwieramyoczyObserwuj mnie:www.instagram.com/otwieramyoczywww.facebook.com/otwieramy0czy
- Nierzadko jest tak, że mamy obok siebie ludzi, którzy traktują nas dosłownie jak szambo, gdzie wszystko mogą wylewać - mówiła w Polskim Radiu 24 Katarzyna Matusz, współautorka książki "O niektórych lękach kobiet".
Rozmowa o wykorzystywaniu technik teatralnych i tanecznych w pracy edukacyjnej. Na stronie www.teatrzaangazowany.pl prowadzonej przez Fundację Edukacji i Kultury Drama Way, możemy przeczytać, że teatr społeczny, albo „zaangażowany społecznie” to nienależąca do mainstreamu teatralnego, rozwijająca się ostatnio w Polsce i doceniana na świecie forma pracy z różnorodnymi osobami i grupami wykorzystująca techniki dramowo-teatralne, także choreograficzno-taneczne. Projekty realizowane w tej metodologii to działania łączące wiedzę z dziedzin takich jak m.in. psychologia, pedagogika, socjologia, teatrologia. Ich efektem bardzo często są spektakle, opierające się o realne wydarzenia z życia uczestników lub społeczności, z których się wywodzą. Nierzadko jednak osoby tworzące działania z zakresu teatru społecznego mówią, że równie istotny jest sam proces. Spotkanie w przestrzeni i współdziałanie, współtworzenie. Między innymi w ten sposób o idei teatru społecznego opowiadają bohaterki podcastu: Aniela Kokosza i Agnieszka Dubilewicz, które od kilku miesięcy pracują tą metodą z uczestnikami ich autorskiego projektu. Projekty z zakresu teatru społęcznego można odnaleźć w różnych miejscach: więzieniach, domach kultury, szkołach, teatrach, zakładach poprawczych czy ośrodkach leczenia uzależnień. Dr Bartek Lis - socjolog i badacz społeczny, animator kultury i edukator związany z Centrum Praktyk Edukacyjnych w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu. Zajmuje się m.in. edukacją obywatelską, rozwojem publiczności, tematyką "niewidocznych niepełnosprawności", użyciem sztuki w edukacji i praktyce społecznej, udostępnianiem instytucji kultury dla osób z niepełnosprawnościami. GOŚCIE BARTKA LISA Aniela Kokoszka – performerka, pedagożka tańca, stypendystka IMiT, Alternatywnej Akademii Tańca 2015, fundacji Ciało/Umysł 2017; laureatka pierwszej edycji konkursu „Ciąg Dalszy Nastąpi”. Od 2008 roku pracuje jako twórczyni niezależna, działając na pograniczu tańca, sztuk performatywnych i nauk o ciele. Pracuje pedagogicznie: ze studentami tańca, prowadząc autorskie warsztaty ruchu, również z osobami z alternatywną motoryką i zagrożonymi wykluczeniem społecznym i edukacyjnym. W 2020 roku wraz z artystkami Pauliną Giwer-Kowalewską i Agnieszką Dubilewicz, założyła KolektTacz. Współpracowała m.in. z Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, Teatrem Tańca i Ruchu ROZBARK, Centrum Kultury Zamek, Sopockim Teatrem Tańca, UMK w Toruniu, Centrum Sztuki Dziecka, Sceną Roboczą - Centrum Rezydencji Teatralnej. Agnieszka Dubilewicz – kulturoznawczyni, animatorka, aktorka Studia Teatralnego Blum. Absolwentka pierwszych w Polsce studiów podyplomowych z zakresu „Rozwoju Publiczności” w ramach europejskiego programu Connect. Realizatorka projektu „Mozaika z pamięci”, dotyczącej historii Osiedla Piastowskiego. Współpracowała z Otwartą Strefą Kultury Łazarz w ramach projektów „Włącz Łazarz” oraz „Nowi Bohaterowie”. Uczestniczka Szkoły Pedagogów Teatru realizowanej przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego. Od sześciu lat współpracuje z Fundacją Malta prowadząc różnego rodzaju warsztaty w strefie „Wolno Dzieciom”. Od 2018 roku studentka kierunku Taniec w Kulturze Fizycznej przy poznańskim AWF-ie. W 2019 roku była jedną z uczestniczek bytomskiego laboratorium „Taniec i Niepełnosprawność. Przekraczanie Granic” organizowanego przez British Council i Instytut Muzyki i Tańca. Laboratorium zaowocowało wyjazdem na dwutygodniową rezydencję przy Holland Dance Festival w Hadze, w charakterze tłumaczki i asystentki polskiej tancerki z alternatywną motoryką Tatiany Cholewy. Na co dzień współpracuje z Fundacją Czerwone Noski Klown w Szpitalu jako dr Dubi Dubi.
Od 2001 roku obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją — chorobą, która w Europie dotyka aż 27% populacji. Nierzadko konsultanci i konsultantki telefonów zaufania są osobami, z którymi poruszamy ten temat pod raz pierwszy. I właśnie o pracy w liniach pomocowych rozmawiamy z Natalią Bonisławską, psycholożką i konsultantką telefonów zaufania. Odcinek nagrany 8 stycznia 2021 poprowadziła Joanna Gierzyńska, przygotowała Natalia Świerczewska, a realizował Bartek Rogowski.
Czy ktoś z Państwa wie, co to takiego rozróżek? To maciupeńkich rozmiarów chrząszcz, którego badania prowadzi jeden z pracowników naszej uczelni (ciekawe szczegóły w biuletynie Rektora UWr). Plan zajrzenia owadowi do głowy z pomocą mikroskopu zainteresował jednego z nas, stając się impulsem do rozważań o rozwoju nauki. Bo co ten tajemniczy owad ma to wspólnego z historią? Ano właśnie. Odpowiedzi w naszym odcinku. Nauka dawno przekroczyła granice wąskich dyscyplin, podejście inter/transdyscyplinarne stało się praktyką wielu badaczy (lub przynajmniej podnoszonym często hasłem). Podobnie jest z relacjami między jednostką a społeczeństwem, tożsamością a jednostką. Także tu jedna dyscyplina naukowa nie jest w stanie pokazać bogactwa fenomenów społecznych. A jednym z nich są stare jak świat zmagania młodych osobników, by zyskać własną tożsamość w opozycji do starszych, a równocześnie zachować grupową przynależność. Nierzadko w tym mozolnym dziele przytrafiają się im tzw. błędy młodości. WYMIENIONE W AUDYCJI PUBLIKACJE (W KOLEJNOŚCI): Sönke Neitzel, Deutsche Krieger. Vom Kaiserreich zur Berliner Republik - eine Militärgeschichte, Berlin: Propyläen, 2020. Social Identity in Early Medieval Britain, Studies in the Early History of Britain, ed. by William O. Frazer, Andrew Tyrell (London: Leicester University Press, 2000). Pełny tekst opisu zamieściliśmy na stronie internetowej naszego projektu: http://2historykow1mikrofon.pl/bledy-mlodosci/ #2historyków1mikrofon Krzysztof Ruchniewicz Blog: www.krzysztofruchniewicz.eu Facebook: Instagram: www.instagram.com/ruchpho/ Twitter: twitter.com/krzyruch YouTube: www.youtube.com/channel/UCT23Rwyk…iew_as=subscriber Przemysław Wiszewski Blog: www.przemysławwiszewski.pl Facebook: www.facebook.com/przemyslaw.wiszewski Instagram: www.instagram.com/przewisz/ Twitter: twitter.com/wiszewski YuoTube: www.youtube.com/channel/UCuq6q08E…iew_as=subscriber Do nagrania intro i outro wykorzystaliśmy utwór RogerThat'a pt. „Retro 70s Metal” (licencja nr JAM-WEB-2020-0010041).
Nierzadko możemy spotkać się z poglądem, że marketing z roku na rok staje się coraz bardziej „odczłowieczony”. Rozwój nowoczesnej technologii, potrzeba automatyzacji i oszczędności sprawiają, że zamiast Klienta coraz cześciej widzimy zlepek danych, a nie faktyczną osobę wraz z jej realnymi potrzebami i motywacjami. Czy możliwe jest zatem znalezienie w marketingu balansu między człowiekiem a technologią? Pytamy specjalistę z obu tych obszarów – Tadeusza Żórawskiego.
Koszykówka to nie tylko boiskowa bitwa o zwycięstwo, to także poszukiwanie odpowiedzi na rozmaite pytania. Tegoroczne play-offy NBA nastręczają ekipie podcastu #PickAndRoll na #HotTake wielu powodów do refleksji. Nierzadko wręcz z pogranicza basketu, filozofii i psychologii. Nasi ludzie czują się w takich sytuacjach naprawdę dobrze, co usłyszcie w 126. wydaniu P&R! Bartek, Maciek i Adam bez sentymentów, z psychologiczną skrupulatnością prześwietlają sytuację w Clippers i zastanawiają się nad przyszłością tej ekipy. Jest też analiza obu matchupów w finałach konferencji oraz szerokie spojrzenie na nagrody i wyróżniania za kończący się powoli sezon NBA.
Praca copywritera opiera się głównie na kreatywności, na łączeniu strategii komunikacyjnej i spełnianiu wymagań briefu, który nakreśla pożądany przez klienta kierunek. Nierzadko jednak – wcześniej czy później – oprócz kartki papieru, Worda i szeregu pomysłów, przyjdzie nam się zmierzyć z… narzędziami copywritera. Tylko, które z nich są warte uwagi na starcie i jakie z nich powinien wypróbować przyszły copywriter?Na to pytanie odpowie Aleksandra Sudnik, która w 21 odcinku podrzuci garść darmowych i płatnych narzędzi copywritera. Część z nich nie tylko usprawni pracę, pozwoli poznać tworzenie od nieco technicznej strony, ale także przyczyni się do tego, aby teksty były wzniesione na nieco inny, być może wyższy poziom. Zapraszamy!
Wykład dr. Daniela Tyborowskiego, Muzeum Ziemi w Warszawie [9 lutego 2020] Dinozaury to największe wymarłe zwierzęta, jakie kiedykolwiek żyły na Ziemi. Nierzadko ciekawe przykłady olbrzymów można znaleźć również wśród bezkręgowców i ssaków. Opowiada o nich dr Daniel Tyborowski podczas wykładu w Muzeum Ziemi w Warszawie. Największe wymarłe zwierzęta to oczywiście dinozaury. Prelegent właśnie od nich rozpoczyna swój wykład. Drapieżne allozaury osiągały maksymalnie 12-13 metrów długości. Jeszcze większe od nich były dinozaury roślinożerne – jak słynne diplodoki o długich szyjach i ogonach. Tu dr Tyborowski wyjaśnia, że drapieżniki na lądzie co do zasady osiągają mniejsze rozmiary niż ich potencjalne ofiary. Dlaczego dinozaury były większe od ssaków? W czasach dinozaurów, w mezozoiku, żyły również ssaki. Były to jednak zwierzęta niewielkie, najwybitniejsze nie przekraczały rozmiarem dużego kota. Dlaczego nigdy nie dorównały wielkością gigantycznym gadom? Prelegent wskazuje dwie najważniejsze przyczyny. Po pierwsze, przodkami dinozaurów były archozaury, które już osiągały spore rozmiary. Po drugie, w przypadku dinozaurów grubość chrząstki na powierzchniach stawowych u dużych osobników była większa jak u małych. Przeciwnie jest u ssaków. Tak więc na przykład słoń ma mniejszą grubość chrząstki stawowej jak dziobak. Dinozaury były więc zwierzętami, które były fizjologicznie przystosowane do przenoszenia dużych obciążeń, dzięki czemu mogły osiągać gigantyczne rozmiary. Dr Tyborowski podczas wykładu nie skupia jednak na dinozaurach, ale na mniej oczywistych przykładach największych wymarłych zwierząt. Przegląd rozpoczyna od bezkręgowców. Przykładem jednego z nich jest Anomalocaris, o którym naukowiec wspominał na wcześniejszym wykładzie. Żył on w kambrze, około 540-500 mln lat temu. Osiągał długość około metra. Prelegent wykorzystuje ten przykład do wyjaśnienia, co to znaczy, że bezkręgowiec jest gigantyczny. Odwołuje się do badań porównawczych zespołu prof. Christiana Klaga z Zurychu, według których o gigantyzmie w przypadku bezkręgowców możemy mówić wówczas, gdy osiągają powyżej 0,5 metra długości. Jak mówi dr Tyborowski, Anomalocaris w swoich czasach był jedynym takim zwierzęciem, ale wkrótce pojawiło się ich znacznie więcej. Największe wymarłe zwierzęta ery paleozoicznej W kolejnej części wystąpienia prelegent wyjaśnia, dlaczego w akurat w ordowiku, który nastał po kambrze, pojawiła się ogromna liczba nowych, w tym gigantycznych zwierząt. Proces ten określa się mianem radiacji ordowickiej, albo GOBE (Great Ordovician Biodiversity Event). Pojawienie się wówczas wielu rodzajów fauny związane było ze sprzyjającymi warunkami paleogeograficznymi. Ziemię pokrywała wtedy duża liczba płytkich mórz szelfowych. Takie warunki umożliwiały dużą różnorodność biologiczną. Idąc za tym, pojawiło się również miejsce dla ogromnych stworzeń. W ordowiku, podobnie jak w kambrze, liczną grupą zwierząt były trylobity. Największy z tych stawonogów, Isotelux rex, osiągał 70 centymetrów długości. Królami ordowickich drapieżników były łodziki. Najbardziej wybitny z tych głowonogów, Endoceras giganteum, długością przewyższał znacznie wysokość człowieka. Gigantycznymi zwierzętami zamieszkującymi ówczesne morza były również eurypteidy (wieloraki), które polowały na pierwotne kręgowce. Największy z nich, Pterygotus grandidentatus, rozmiarami był zbliżony do człowieka. Jego późniejszy kuzyn, żyjący w dewonie Jaekelopterus rhenaniae, osiągał aż 3 metry długości.
Dziś zajmiemy się bardzo trudnym tematem. Chodzi o technologie UFO. Jakich napędów używają NOLe? Co pozwala im nagle pojawiać się i znikać? Czy istoty nimi sterujące naprawdę są superzaawansowane? Czy technika stojąca za obiektami UFO jest naprawdę tak zaawansowana, jak niektórzy uważają, czy - jak twierdził np. niejednokrotnie Arek Kocik, mogą to być istoty stojące na drabinie rozwoju tylko szczebelek wyżej od nas? Jakby nie patrzeć, obiekty UFO to w większości nieco bardziej wypasione samoloty... Na początku współczesnej fali UFO, w latach 40-tych i 50-tych uznawano, że obiekty UFO stosują napęd jądrowy. Nierzadko twierdzono, że w miejscach, gdzie pojawiło się UFO występują ślady radioaktywności. Czy to realne, by NOL-e poruszały się dzięki superreaktorom? A może coś innego sprawia, że są promieniotwórce? Jeśli nie napęd jądrowy to co? Niektórzy sugerują, że to napęd magnetohydrodynamiczny. Inni dodają, że NOL-e w jakiś sposób przezwyciężają grawitację, czerpiąc paliwo z powietrza. Czy to w ogóle pytanie, na które można odpowiedzieć? UFO to w przestrzeni kosmicznej notowane zjawisko, choć nie występuje ono tam chyba w takiej ilości, jak na Ziemi. To świadczy, że UFO, jeśli są obiektami z kosmosu, mogą pojawiać się na Ziemi, używając skrótów, tj. zaginając czasoprzestrzeń albo wykorzystując technologię pozwalającą na tworzenie tzw. dziur robaczych. Czy w tym przenikaniu między wymiarami może kryć się odpowiedź na naturę UFO? Wśród technologii wykorzystywanych przez NOL znajdują się również te pozwalające na ingerencję w czas bądź świadomość. Świadkowie spotkań z UFO i ufonautami często mówią o czynniku Oz albo paraliżu ciała. Czy to dowód na to, że spotkania z NOL możliwe są tylko w rzeczywistości alternatywnej, w zmienionym stanie świadomości? A może istoty kierujące NOL paraliżują ludzi, bo boją się ich reakcji na bliski kontakt? W debacie udział wzięli: Arkadiusz Kocik, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna Chris Miekina, Nowa Atlantyda Marek Żelkowski, publicysta, pisarz s-f, współpracownik "Nieznanego Świata" Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat, współprowadzący debatę Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty
Dziś zajmiemy się bardzo trudnym tematem. Chodzi o technologie UFO. Jakich napędów używają NOLe? Co pozwala im nagle pojawiać się i znikać? Czy istoty nimi sterujące naprawdę są superzaawansowane? Czy technika stojąca za obiektami UFO jest naprawdę tak zaawansowana, jak niektórzy uważają, czy - jak twierdził np. niejednokrotnie Arek Kocik, mogą to być istoty stojące na drabinie rozwoju tylko szczebelek wyżej od nas? Jakby nie patrzeć, obiekty UFO to w większości nieco bardziej wypasione samoloty... Na początku współczesnej fali UFO, w latach 40-tych i 50-tych uznawano, że obiekty UFO stosują napęd jądrowy. Nierzadko twierdzono, że w miejscach, gdzie pojawiło się UFO występują ślady radioaktywności. Czy to realne, by NOL-e poruszały się dzięki superreaktorom? A może coś innego sprawia, że są promieniotwórce? Jeśli nie napęd jądrowy to co? Niektórzy sugerują, że to napęd magnetohydrodynamiczny. Inni dodają, że NOL-e w jakiś sposób przezwyciężają grawitację, czerpiąc paliwo z powietrza. Czy to w ogóle pytanie, na które można odpowiedzieć? UFO to w przestrzeni kosmicznej notowane zjawisko, choć nie występuje ono tam chyba w takiej ilości, jak na Ziemi. To świadczy, że UFO, jeśli są obiektami z kosmosu, mogą pojawiać się na Ziemi, używając skrótów, tj. zaginając czasoprzestrzeń albo wykorzystując technologię pozwalającą na tworzenie tzw. dziur robaczych. Czy w tym przenikaniu między wymiarami może kryć się odpowiedź na naturę UFO? Wśród technologii wykorzystywanych przez NOL znajdują się również te pozwalające na ingerencję w czas bądź świadomość. Świadkowie spotkań z UFO i ufonautami często mówią o czynniku Oz albo paraliżu ciała. Czy to dowód na to, że spotkania z NOL możliwe są tylko w rzeczywistości alternatywnej, w zmienionym stanie świadomości? A może istoty kierujące NOL paraliżują ludzi, bo boją się ich reakcji na bliski kontakt? W debacie udział wzięli: Arkadiusz Kocik, Warmińsko-Mazurska Grupa Ufologiczna Chris Miekina, Nowa Atlantyda Marek Żelkowski, publicysta, pisarz s-f, współpracownik "Nieznanego Świata" Piotr Cielebiaś, Nieznany Świat, współprowadzący debatę Marek Sęk "Ivellios", Radio Paranormalium, współprowadzący i opiekun techniczny debaty