POPULARITY
W najnowszym odcinku „Studio Bez Fikcji” gościem jest Norbert Bączyk – historyk wojskowości i współtwórca kanału Wojenne Historie. Rozmawiamy o jednym z najczęściej dyskutowanych tematów polskiej historii XX wieku.Czy Polska zbyt mocno zaufała sojuszom z Francją i Wielką Brytanią? Czy największym błędem polskiej polityki było zaangażowanie w rozbiór Czechosłowacji? Jaką rolę odegrała polityka Józefa Becka i dlaczego Warszawa zdecydowała się w 1939 roku na konfrontację z Niemcami?W drugiej części przechodzimy do strategii wojskowej. Czy Wojsko Polskie mogło walczyć inaczej? Norbert Bączyk analizuje wpływ doświadczeń wojny polsko-bolszewickiej na sposób przygotowania armii do wojny z Niemcami. Rozmawiamy o doktrynie Józefa Piłsudskiego, koncepcji wojny manewrowej, rozproszeniu polskich armii, broni pancernej, artylerii przeciwpancernej i przeciwlotniczej oraz o tym, czy wycofanie się na linię Wisły mogło zmienić losy kampanii.Wreszcie dochodzimy do kwestii, która często ginie w sporach o wrzesień: pieniędzy i możliwości gospodarczych II Rzeczypospolitej. Jak wyglądała produkcja zbrojeniowa Polski w porównaniu z Niemcami? Dlaczego polski przemysł pracował poniżej swoich możliwości? Czy Centralny Okręg Przemysłowy powstał wystarczająco wcześnie? I dlaczego sama produkcja nowoczesnej broni nie wystarczała, jeśli całe państwo nie było przygotowane do prowadzenia wojny przemysłowej?To rozmowa o błędach politycznych, błędach strategicznych i ograniczeniach gospodarczych, ale przede wszystkim o tym, jak patrzeć na wrzesień 1939 roku bez uproszczeń i bez historycznych mitów. Czy Polska mogła uniknąć klęski? A jeśli nie, to czy mogła walczyć skuteczniej i przetrwać dłużej?Zapraszam na rozmowę z Norbertem Bączykiem w „Studio Bez Fikcji”.⏱ SPIS TREŚCI:00:59 – Dlaczego Polska przegrała w 1939 roku?01:54 – Iluzja bezpieczeństwa i błędy polskiej polityki08:20 – Czy Zachód popchnął Polskę do wojny?16:34 – Czechosłowacja: największy błąd II RP24:29 – Strategia militarna: czy można było walczyć inaczej?29:59 – Piłsudski, wojna 1920 roku i błędy września34:35 – Czy broń i nowoczesna technika mogły uratować Polskę?41:31 – Linia Wisły: czy Polska mogła przetrwać dłużej?47:34 – Ekonomia: państwo za słabe na nowoczesną wojnę
Polska wkraczała w nową epokę, a radio stawało się jednym znajpotężniejszych mediów masowych. Jak szybko Polskie Radio zdobyło słuchaczy i jaką rolę zaczęło odgrywać w odrodzonym państwie? Budowa potężnej radiostacji wRaszynie pokazywała ambicje radiofonii, a audycje docierały do coraz większej części społeczeństwa. Jaką rolę Polskie Radio odegrało w życiu II Rzeczypospolitej? I dlaczego jego historia we wrześniu 1939 roku splotła się z historią walczącej Polski? O tym wszystkim w dzisiejszym odcinku podcastu Muzeum Historii Polski. Rozmowę prowadził Cezary Korycki, gościem podcastu był prof. Rafał Habielski.
Roman Dmowski uchodzi dziś za niekwestionowanego przywódcę endecji, tymczasem jego relacje z obozem narodowym niejednokrotnie znaczyły spory i tarcia. W pierwszych latach II Rzeczypospolitej nie interesowały go formalne relacje ze Związkiem Ludowo-Narodowym, a źródła wręcz dowodzą, że krytycznie wypowiadał się o kadrach, o linii partyjnej i postulatach oficjalnej reprezentacji politycznej endecji. Chodziło tu o kwestie personalne czy poglądy?
Jak czarnoskóry muzyk z Afryki trafił do Warszawy w czasach II Rzeczypospolitej? Jakie były jego losy podczas II wojny światowej i czym zajmował się w Polsce Ludowej? O bohaterze książki „Czarnoskóry fordanser w Warszawie” opowiada jej autor, Krzysztof Karpiński.
W dzisiejszym odcinku opowiemy w jaki sposób wielki krach na giełdzie nowojorskiej (1929) spowodował wieli kryzys gospodarczy w Polsce. Czy spodziewano się, że skutki krachu na Wall Street mogą mieć tak duży wpływ na gospodarkę II Rzeczypospolitej? Czy społeczeństwo Polskie radziło sobie, gdy nastał czas wielkiego kryzysu? Kim byli zredukowani? Czy była to najcięższa próba jakiej zostało poddane polskie społeczeństwo i gospodarka II RP? Czarny czwartek – ten dzień zmienił wszystko. Zapraszamy do wysłuchania podcastu Muzeum Historii Polski. Rozmowę prowadził Cezary Korycki, gościem podcastu był dr Kamil Piskała.
Czy przedwojenna polska rzeczywiście była epoką eleganckich kawiarni, postępu i wielkomiejskiego splendoru? A może obraz II Rzeczpospolitej, który znamy z filmów i seriali, niewiele ma wspólnego z rzeczywistością? W tym odcinku „Polityka o historii” gościem Agnieszki Krzemińskiej jest Kamil Janicki, autor książek „Upadłe damy II Rzeczpospolitej” oraz „Seryjni mordercy II Rzeczpospolitej” i popularny twórca kanału na Youtubie. Kamil Janicki o historii opowiada w kontekście tego, jaka naprawdę była przedwojenna Polska i dlaczego codzienne życie w II RP często wyglądało zupełnie inaczej niż w zbiorowej pamięci. To opowieść o biedzie, przemocy, nierównościach społecznych i świecie, w którym kobiety płaciły najwyższą cenę za złamanie norm obyczajowych. W rozmowie pojawiają się głośne sprawy kryminalne, narodziny prasy brukowej oraz historia kobiet, które trafiały na pierwsze strony gazet. Rozmawiamy o tym, dlaczego kobieta morderca budziła znacznie większe emocje niż mężczyzna oskarżony o identyczną zbrodnię. Analizujemy również fenomen pierwszego polskiego "true crime Polska" i to, jak media tworzyły sensacyjne opowieści o zbrodni. Szczególne miejsce zajmują fabrykantki aniołków, czyli kobiety zajmujące się nielegalną „opieką” nad niemowlętami w czasach, gdy niechciana ciąża mogła oznaczać społeczną katastrofę. To historia, która pokazuje ciemną stronę emancypacji, ubóstwa i braku ochrony socjalnej w II RP. Rozmawiamy także o tym, jak działał wymiar sprawiedliwości, czym były sądy doraźne i dlaczego niektóre morderstwa w Polsce wywoływały narodową obsesję, podczas gdy inne przechodziły niemal bez echa. To opowieść o zbrodni, hipokryzji i społeczeństwie, które często surowiej oceniało kobiety niż samych sprawców przemocy. Ten odcinek pokazuje, że historia II Rzeczypospolitej to nie tylko bale, modernizacja i wielka polityka, ale także świat biedy, sensacji i ludzkiej desperacji.
Dlaczego relacje polsko-ukraińskie w II Rzeczypospolitej stały się tak napięte? Czy Ukraińcy byli rzeczywiście najbardziej problematyczną mniejszością narodową w Polsce międzywojennej? Skąd wziął się ukraiński nacjonalizm, działalność OUN i późniejszy kult Stepana Bandery?00:00 Wstęp00:53 Dmowski czy Piłsudski?05:33 5 milionów Ukraińców w Polsce09:31 Wojna o Lwów11:20 Sojusz z Petlurą13:22 Czy Polska zdradziła Ukrainę?15:45 Skąd wziął się ukraiński terroryzm?21:45 OUN rozpoczyna walkę z Polską24:48 Pacyfikacje i represje27:22 Dlaczego OUN nienawidziła Polski?28:40 Ideologia nienawiści33:34 Mit kolonizacji Wołynia39:04 Bandera i kwestia ziemi41:14 Czy II RP była skazana na upadek?45:51 Ukraińcy w Wojsku Polskim46:36 Problem Bandery dzisiaj49:15 Jak Ukraińcy widzą Banderę?50:12 ZakończenieZapraszam do oglądania. Książka prof. Krzysztofa Kloca do kupienia tu: https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/historia/sezon-na-niepodleglosc?srsltid=AfmBOor2oTDFM2n_3Hhfef4vH0YkNKEtSjjWu8FyxGNR5ZkeRMN-pF_2#ksiazka #HistoriaJakiejNieZnacie #KrzysztofKloc #Bandera #OUN #UPA #IIRP #Wołyń #HistoriaPolski #UkrainaJAK WSPIERAĆ KANAŁ:
To miasto nie wyłaniało się powoli z mroków średniowiecza, lecz zostało wycięte w gęstym sosnowym lesie jako pokazowa inwestycja i cywilizacyjny skok II Rzeczypospolitej. Jest produktem nie tylko pilnej potrzeby, lecz także ambicji stworzenia nowoczesnego zaplecza dla Centralnego Okręgu Przemysłowego. Stalowa Wola to unikatowe laboratorium architektury, w którym luksusowa elegancja art déco i klinkierowe fasady przedwojennych urzędów spotykają się z powojenną ekspresją betonu i monumentalizmem socrealizmu. To tutaj idea miasta ogrodu zderzyła się z potęgą ciężkiego przemysłu. Całość tworzy spójny, industrialny organizm, który ciężko znaleźć w innym miejscu w Polsce. Autor: Maciej Czarnecki Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/stalowa-wola-architektura-przewodnik
Wykład prof. dr hab. Piotra Macieja Majewskiego w ramach Kawiarni Naukowej Festiwalu Nauki [18 maja 2026 r.]Przed stu laty, 12 maja 1926 roku rozpoczął się przewrót majowy. Marszałek Józef Piłsudski obalił konstytucyjne władze państwa i ustanowił rządy autorytarne. Nie były one zjawiskiem wyjątkowym w międzywojennej Europie. Niedemokratyczne reżimy przebierały wiele form i odcieni. Na spotkaniu postaramy się odpowiedzieć na pytania: Co wyróżniało dyktaturę piłsudczyków? Pod jakimi względami była podobna do innych systemów autorytarnych? Jaki był jej bilans?prof. dr hab. Piotr Maciej Majewski – historyk, profesor Uniwersytetu Warszawskiego związany z Wydziałem Historii UW. Specjalizuje się w historii Europy Środkowo-Wschodniej XX wieku, dziejach II Rzeczypospolitej, nacjonalizmów oraz historii Niemiec i Europy po I wojnie światowej. Autor licznych publikacji naukowych i popularnonaukowych poświęconych historii politycznej oraz społecznej XX wieku. Ceniony wykładowca i popularyzator historii, regularnie uczestniczący w debatach dotyczących pamięci historycznej i współczesnego spojrzenia na dzieje Polski oraz Europy.Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/d9wz-p96Jeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#historia #PrzewrótMajowy #Piłsudski #IIRP #historiapolski #sanacja #FestiwalNauki #KawiarniaNaukowa #UW #Wszechnica
Dwudziestolecie międzywojenne - epoka, wokół której narosło sporo mitów. Czy II Rzeczpospolita była państwem silnym? Jak wyglądał przemysł polski w II RP? Gospodarka naszego państwa mierzyła się z niezwykle trudną sytuacją. Kim był Władysław Grabski - postać niezwykle ważna w II RP. Historia reformy Grabskiego to ważna część tego, czym była gospodarka II RP. Dwudziestolecie międzywojenne to także historia relacji na poziomie Francja-Polska. Jak silna była wówczas Francja? Gospodarka i polityka tego państwa mocno wpływała na II Rzeczpospolitą. Historia tego sojuszu dużo mówi o tym, czym było dwudziestolecie międzywojenne w Polsce. Czy przewrót majowy 1926 roku coś zmienił? Opowiemy o tym jak wyglądała gospodarka II Rzeczypospolitej (Żyrardów, elektrownia Powiśle i inne kontrowersyjne sprawy). Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Australię, gdzie mieszka tysiące potomków Sybiraków, ostatnio odwiedził Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku prof. Wojciech Śleszyński. Celem jego wizyty było nawiązanie kontaktu z lokalnymi organizacjami upamiętniajęcymi masową deportację Polaków na Sybir. W tym roku, 10 lutego minęła 86 rocznica pierwszej wywózki obywateli II Rzeczypospolitej w głąb Związku Sowieckiego.
Australię, gdzie mieszka tysiące potomków Sybiraków, ostatnio odwiedził Dyrektor Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku prof. Wojciech Śleszyński. Celem jego wizyty było nawiązanie kontaktu z lokalnymi organizacjami upamiętniajęcymi masową deportację Polaków na Sybir. W tym roku, 10 lutego minęła 86 rocznica pierwszej wywózki obywateli II Rzeczypospolitej w głąb Związku Sowieckiego.
Niemiecka V kolumna w Polsce naprawdę istniała.Jeszcze przed 1 września 1939 roku III Rzesza prowadziła przeciwko Polsce cichą wojnę od środka. Agenci, dywersanci, prowokatorzy i sabotażyści działali w cieniu, przygotowując grunt pod atak.W tym odcinku pokazuję, jak działała niemiecka agentura w II Rzeczypospolitej, jaką rolę odegrała mniejszość niemiecka, w jaki sposób prowadzono dezinformację i prowokacje oraz jak wyglądała wojna hybrydowa, zanim ruszyły czołgi i lotnictwo.Odcinek powstał we współpracy z wydawnictwem Bellona, którego nakładem ukazuje się kultowa seria Żółty Tygrys. https://www.bellona.pl/seria/tygrys/Wybrane tytuły tej serii znajdziecie teraz w atrakcyjnej cenie w sklepach Biedronka. W trakcie filmu pojawi się także kod QR prowadzący do strony z książkami z tej serii.WRACAJĄC DO TEMATU: Pytanie do Was
18 marca 1921 roku w Pałacu Czarnogłowców podpisano traktat ryski, kończący wojnę polsko-bolszewicką i wyznaczający wschodnią granicę II Rzeczypospolitej.
Historia Polskiego Radia dla Zagranicy nierozerwalnie splata się z dziejami polskiej radiofonii i losami Polaków rozsianych po świecie. O początkach radia w Polsce, jego roli w II Rzeczypospolitej, w czasie wojny i realiach powojennych, a także o współczesnych zadaniach nadawania dla słuchaczy za granicą mówi dr Marcin Hermanowski z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, socjolog, historyk i badacz dziejów Polskiego Radia, autora publikacji "Radiofonia w Polsce. Zarys dziejów".
Sto lat temu rozpoczęła się historia miasta, które miało być symbolem nowoczesności II Rzeczypospolitej. Gdynia powstała jako projekt ambitny i politycznie znaczący – dowód, że młode państwo potrafi zbudować port, miasto i własną morską tożsamość. Z czasem stała się jednym z najważniejszych mitów polskiej modernizacji.W rozmowie z Agatą Abramowicz i Kacprem Kowalskim wracamy do tej historii w całej jej złożoności. Zastanawiamy się, co kryło się za narracją „miasta z morza i marzeń”, jaką rolę odegrał gdyński modernizm oraz jak „wyjście na morze” zmieniło polską wyobraźnię polityczną.Rozmawiamy także o mniej oczywistych rozdziałach tej opowieści: o szybkim napływie ludności i prowizorycznych początkach miasta, o powojennych przekształceniach oraz o tym, jak dzisiejsza Gdynia mierzy się z własnym mitem i współczesnymi wyzwaniami.Czy Gdynia wciąż jest projektem przyszłości? A może przede wszystkim historią, którą opowiadamy o sobie samych?Podkast Tygodnika Powszechnego jest otwartym dla wszystkich formatem dziennikarskim, który współfinansowany jest przez naszych Patronów. Nasza działalność podkastowa jest w 100% działalnością non-profit i wszystkie datki przeznaczane są na tworzenie i rozwijanie treści. Dołącz do grona Patronów https://patronite.pl/TygodnikPowszechnyJeśli podobają Ci się nasze tematy, zapraszamy po więcej na serwis www.tygodnikpowszechny.pl. Dostęp do serwisu online „Tygodnika Powszechnego” to wartościowe artykuły tworzone przez najlepsze i nagradzane autorki i autorów, a nie przez algorytmy. To bieżące i ponadczasowe treści o społeczeństwie, kulturze, świecie i duchowości, opisujące rzeczywistość z wielu perspektyw, unikające uproszczeń i krzykliwych narracji. Wierzymy, że w ten sposób świat można zrozumieć – i naprawić. Dlatego piszemy odpowiedzialnie, z szacunkiem i nadzieją. TygodnikPowszechny.pl to miejsce w sieci, które Cię szanuje.
Podcast opowiada o jednym z najbardziej fascynujących momentów w historii Polski – odbudowie i tworzeniu II Rzeczypospolitej po 1918 roku. Jak z trzech różnych części udało się stworzyć jedno nowoczesne państwo? Polacy włożyli ogrom pracy w zjednoczenie kraju po 123 latach zaborów: unifikację prawa, waluty, administracji i gospodarki. To historia o wysiłku budowy infrastruktury, odbudowie kolei i powstawaniu nowego aparatu państwowego, który miał połączyć regiony o różnych poziomach rozwoju.Modernizacja dotyczyła różnych obszarów codziennego życia: od budowy kanalizacji w miastach, przez wprowadzenie jednolitego ruchu drogowego, kończąc na tworzeniu prawa, które mogłoby objąć wszystkich obywateli. To opowieść o marzeniu, które wymagało ogromnego wysiłku, ale przyniosło realne efekty: nowoczesne linie kolejowe, Gdynię jako symbol nowoczesności i rozwiązania prawne, które obowiązywały przez kolejne dziesięciolecia.Jak wyglądało życie w państwie, które dopiero powstało? Jak udało się połączyć trzy różne systemy prawne, gospodarcze i społeczne? Czy II Rzeczpospolita była nowoczesnym państwem? I co z jej dorobku przetrwało do dzisiaj?O tym wszystkim w najnowszym odcinku "Reczy Historycznej" Muzeum Historii Polski!Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
W Narodowe Święto Niepodległości profesor Grzegorz Kucharczyk w rozmowie z Radiem Wnet mówił nie tylko o historii, ale przede wszystkim o współczesnych wyzwaniach politycznych. Wskazał, że rocznica odzyskania niepodległości powinna skłaniać do refleksji nad kondycją polskiej suwerenności i elit politycznych.Część polskich elit politycznych jak gdyby przyzwyczaiła się do oddawania części naszej suwerenności, naszej niepodległości. Jest takie realne niebezpieczeństwo– zauważył. Jak podkreślił, właśnie 11 listopada powinien przypominać, że niepodległość musi być „ponad podziałami”, bo tylko wtedy ma trwały fundament.Kucharczyk nawiązał przy tym do historii odzyskania niepodległości w 1918 roku. Wskazał, że mimo politycznych różnic Piłsudski i Dmowski potrafili się porozumieć, by działać wspólnie dla dobra państwa.Trzeba dążyć do tego porozumienia na rzecz najwyższej wartości, jaką jest niepodległa Polska– mówił.Profesor przestrzegał też przed uleganiem ideologicznym wpływom i nadmierną centralizacją decyzji w instytucjach europejskich.Musimy wrócić do myślenia ambitnego, do postawy, którą mieli twórcy II Rzeczypospolitej. Wiedzieli, że samo odzyskanie państwa to dopiero początek. Chodziło o jego trwałość– stwierdził.Zdaniem historyka Polska powinna znów odważyć się na wielkie projekty gospodarcze, jak w okresie międzywojennym – własną walutę, port w Gdyni, magistralę węglową czy Centralny Okręg Przemysłowy.Biedna Polska, która nie miała żadnych funduszy strukturalnych ani KPO, własnym wysiłkiem to stworzyła. Trzeba iść tą drogą– zaznaczył.Profesor zwrócił też uwagę na rolę nowych mediów w kształtowaniu opinii publicznej i przyszłości polityki.Jeżeli skończy się monopol, zacznie się wolna wymiana poglądów i informacji, to rozsądek zawsze zwycięży nad ideologią– ocenił, odnosząc się do globalnych sporów o wolność słowa i cenzurę w sieci.Na zakończenie prof. Kucharczyk wyraził nadzieję, że to właśnie młode pokolenie – pozbawione kompleksów i „pedagogiki wstydu” – odbuduje w Polakach ducha ambitnego myślenia i wiary w siłę własnego państwa.To święto powinno nas uczyć nadziei. Bo jeśli Polska nie będzie miała wielkich ambicji, to nie będzie jej wcale– podsumował.
Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie został odsłonięty 2 listopada 1925 roku. Ulokowany w Pałacu Saskim był najważniejszym miejscem pamięci i uroczystości państwowych II Rzeczypospolitej. Później ocalały tylko arkady, które stały się nowym powojennym pomnikiem. Jaka była jego historia, kim jest ten pierwszy Nieznany Żołnierz bohater. Zapraszam na mój najnowszy dokument.Materiał powstał dzięki wsparciu Spółki Pałac Saski.Archiwalne treści czyta dla nas Maciej Jabłoński. JAK WSPIERAĆ KANAŁ:
Mimo niesprzyjających warunków w dwudziestoleciu międzywojennym, w Polsce dokonywał się powolny postęp w zakresie ochrony zdrowia. Dzięki szczepieniom w 1937 r. wyeliminowano ospę. Wprowadzono również szczepienia na gruźlicę i zredukowano znacznie zapadalność na choroby zakaźne. Wydłużyła się oczekiwana długości życia, czemu towarzyszyło zjawisko występowania chorób przewlekłych. Podwoiła się liczba praktykujących lekarzy, ale niewielu z nich pracowało na wsi. Wywodzili się oni głównie z wyższych warstw społecznych i nie rozumieli kodów kulturowych wiejskiej społeczności. Traktowali pracę na prowincji jako rodzaj zesłania. Na wysokim poziomie stała za to medycyna akademicka. System służby zdrowia spoczywał na barkach samorządów i opierał się na Powiatowych Kasach Chorych – ubezpieczenie społeczne obejmowało jednak tylko pracowników najemnych. Powołane po I wojnie światowej Ministerstwo Zdrowia Publicznego zlikwidowano w 1926 r., a całość dotychczasowych działań w zakresie ochrony zdrowia przeniesiono do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Walkę z chorobami prowadzono niekiedy metodami policyjnymi, które polegały na izolowaniu chorych w tzw. prewentoriach. Bardzo prężnie w tym czasie w II RP, jak i na świecie rozwijał się ruch eugeniczny.Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. Rafałem Halikiem, z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny oraz Uniwersytetu Jagiellońskiego.#historiabezkitu Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl
Redaktor Paweł Król z kanału @Podwochstronachbarykady-dt8fv zaprasza na swój komentarz polityczny:
Gościem Witolda Jurasza i Zbigniewa Parafianowicza w najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy jest historyk i publicysta Andrzej Krajewski. Punktem wyjścia do rozmowy jest jego książka “Rzeczpospolita kryzysowa”, w której wskazuje na podobieństwa między przedwojenną i współczesną Polską. Opowiada w niej o narodzinach naszej ojczyzny po I Wojnie Światowej, o towarzyszących temu procesowi niesamowitych politycznych turbulencjach, przywodzących niestety na myśl współczesną sytuację w kraju. Andrzej Krajewski opowiada także o mniej znanych epizodach z historii II Rzeczpospolitej - między innymi o próbie przewrotu z 1919 roku nazywanym puczem Januszajtisa, który był w istocie operetkowym zamachem stanu. Określenie to przylgnęło do buntu części oficerów, bo cały manewr był zorganizowany tak nieudolnie i tak komicznie, że do dziś trwają spory, o co tak na prawdę zamachowcom chodziło. Tym, co uderza, jest jednak nie tyle skala bałaganu, co brak wyciągnięcia jakichkolwiek konsekwencji w stosunku do spiskowców. Autor “Rzeczpospolitej kryzysowej” zwraca uwagę na specyficzną i niestety przypominjącą czasy współczesne politykę kadrową prowadzoną przez rządzącą w 20-leciu międzywojennym Sanację. Jej istotą było obsadzanie wszystkich stanowisk wyłącznie “swoimi” ludźmi. Wszystko to działo się w warunkach coraz bardziej niepokojącego otoczenia międzynarodowego, które mimo wszystko nie wywołało w ówczesnej polskiej klasie politycznej jakiejkolwiek refleksji. PPS i endecja były ze sobą tak skłócone, że nawet wiszące nad Polską widmo zagrożenia nie było w stanie pchnąć ich działaczy rzucenia w kąt banalnych politycznych podziałów. Temperatura politycznego sporu wciąż rosła. Andrzej Krajewski zaznacza jednak, że analogię między sytuacją ówczesnej i dzisiejszej Polski nie idą tak niepokojąco daleko, jak mogłoby się wydawać. II Rzeczpospolita nie była w stanie tak naprawdę liczyć na sojuszników, czego doskonałym przykładem było zachowanie ówczesnego premiera Wielkiej Brytanii Lloyda George'a, który w istocie chciał podać Sowietom nasz kraj na talerzu. Jedynie dzięki odparciu bolszewickiej agresji zachodnie mocarstwa zaczęły się z nami liczyć, choć wciąż interesy Polski traktowane były wybiórczo. Opowiadając o sytuacji międzynarodowej wokół naszej ojczyzny, Krajewski w swojej książce zwraca uwagę, że nieliczni polscy politycy w okresie II Rzeczypospolitej, którzy dostrzegali zagrożenie i chcieli kompromisu, byli odsuwani na boczny tor. Prowadzący podcast pytają Gościa, czy temperatura sporu była, tak jak obecnie, pokłosiem inteligenckości polskiej polityki. Czy przypadkiem tym, co łączy okres II Rzeczypospolitej i współczesność, nie jest właśnie nasza rodzima inteligencja? Czy to tej konkretnej grupie społecznej, od której oczekiwalibyśmy politycznej dojrzałości i odpowiedzialności, brakuje umiejętności wzniesienia się ponad trywialną walkę o władzę i wpływy?
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. [AUTOPROMOCJA] Gościem najnowszego odcinka podcastu “Raport Międzynarodowy” jest były dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej, a obecnie starszy analityk Instytutu Zachodniego, dr Krzysztof Rak. Krzysztof Rak jest autorem licznych bestsellerowych książek na temat relacji II Rzeczypospolitej ze Związkiem Sowieckim i hitlerowskimi Niemcami. To sprawia, że w pewnym sensie specjalizuje się on w historii dyplomacji, która – inaczej niż sądzi się współcześnie – realizowana jest w zaciszu gabinetów, a intencje graczy pozostają niejasne. Dokładnie to prowokuje pytania autorów podcastu, Witolda Jurasza i Zbigniewa Parafianowicza, którzy próbują odczytać prawdziwe intencje Donalda Trumpa. Problem z analizą celów Trumpa polega na tym, że jego słowa i czyny często są sprzeczne i tak naprawdę nie ma żadnej pewności, czy prezydent Stanów Zjednoczonych ma jakikolwiek plan, czy jedynie intuicje, które po omacku próbuje realizować. Prowadzący podcast pytają Krzysztofa Raka o to, jak interpretować zapowiedź sekretarza stanu USA Marco Rubio, który stwierdził, że USA chcą przeprowadzić manewr tzw. odwróconego Kissingera. W polityce Henry'ego Kissingera, realizowanej za czasów prezydentury Richarda Nixona, chodziło o to, by porozumieć się z Chinami przeciwko Związkowi Sowieckiemu. Obecnie, jak się wydaje, Amerykanie dążą do porozumienia z Rosją przeciwko Chinom. Krzysztof Rak zwraca uwagę na fakt, iż Richard Nixon co prawda prowadził politykę zbliżenia z Chinami, aby osłabić Sowiety, ale w relacjach ze Związkiem Sowieckim wcale nie dążył do zaostrzenia konfliktu, lecz do odprężenia. W ocenie Krzysztofa Raka Amerykanie obecnie nie dążą do konfrontacji z Chinami, ale do porozumienia z nimi. Jeśli tak, to najprawdopodobniej oznacza to, że celem Waszyngtonu wcale nie jest sojusz z Rosją przeciwko Chinom, lecz stworzenie tzw. koncertu mocarstw, czyli systemu, w którym najpotężniejsze państwa świata podzielą się odpowiedzialnością za określone części globu. Problem polega na tym, że system taki oznacza ustępstwa wobec Rosji w Europie Wschodniej. W tym miejscu autorzy podcastu uspokajają słuchaczy, że określenie Europa Wschodnia nie oznacza Polski – nasz kraj zaliczany jest bowiem do regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Problem polega jednak na tym, że optymizmu co do przyszłości Polski nie można rozszerzyć na Ukrainę. W dalszej części podcastu prowadzący i ich gość zastanawiają się, jakie miejsce w nowej światowej architekturze Stany Zjednoczone widzą dla Niemiec i czy system koncertu mocarstw będzie oznaczać kontynuowanie sojuszu amerykańsko-niemieckiego, czy też przeciwnie – zerwanie z koncepcją tzw. partnerstwa w przywództwie. Później Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pytają Krzysztofa Raka, jaką partią jest Alternatywa dla Niemiec i czy może ona pójść drogą na przykład Giorgii Meloni, czyli ulec cywilizowaniu, czy też elementy neofaszystowskie w AfD wezmą górę. Krzysztof Rak, definiując podejście niemieckich elit do AfD, stwierdza, że póki co dominuje idea izolowania partii, a nie wciągania jej do współpracy i tym samym jej cywilizowania. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pytają także, czy Polska powinna unikać jakichkolwiek kontaktów z AfD, czy też – biorąc pod uwagę wzrost poparcia dla tej partii – jednak rozpocząć jakieś dyskretne rozmowy. W tle pojawia się temat służb specjalnych, które mogłyby być narzędziem wykorzystywanym do utrzymywania kontaktów z Alternatywą dla Niemiec w tajemnicy. Witold Jurasz pyta również Krzysztofa Raka, czy państwo niemieckie stosuje wobec radykalnych partii techniki dezintegracyjne. Na końcu rozmowy pojawia się nieodzowny w tym kontekście wątek francuski, a konkretnie pytanie, czy osłabienie polityczne Niemiec i słabość militarna Republiki Federalnej powodują wzrost znaczenia Francji. Witold Jurasz zauważa, cytując Marcina Giełzaka, który kilka miesięcy temu był gościem “Raportu Międzynarodowego”, że Francuzi, jakkolwiek mają słabość do Rosji, to jeszcze większą mają do Napoleona Bonapartego. Sądząc po radości, która maluje się na twarzy Emmanuela Macrona, można odnieść wrażenie, że prezydent Francji – dzięki polityce Trumpa z jednej strony i chaosowi w Niemczech z drugiej – w końcu ma poczucie, że Francja odzyskuje status mocarstwa. Pytaniem, którego prowadzący nie zadają Krzysztofowi Rakowi, jest to, jakie miejsce Polska zajmie w koncercie mocarstw, który – niestety – właśnie powstaje. Pytania tego nie zadają z oczywistego, niestety, powodu – bo Polska mocarstwem w dającej się przewidzieć przyszłości nie będzie.
Doradca prezydenta Błażej Poboży mówi o "bodnaryzacji" prawa i wskazuje na podobieństwa między sytuacją dzisiejszej Polski a II Rzeczypospolitej po zamachu majowym.
Ponad dwadzieścia plakatów turystycznych autorstwa m.in. Stefana Norblina, Zofii Stryjeńskiej czy Wojciecha Kossaka. Właśnie te prace wprowadzają nas w barwny świat II Rzeczypospolitej, pełen tradycji narodowych i wieloetnicznych, zabytków oraz nowoczesnych inwestycji przemysłowych.
Debata towarzysząca XX Festiwalowi Nauki w Warszawie, 1 października 2016 [1h49min] https://wszechnica.org.pl/wyklad/migracja-asymiliacje-i-odrzucenia-swoi-i-obcy/ Uchodźcy są ostatnio w centrum zainteresowania mediów, polityków i opinii publicznej w Polsce. Dominuje obawa, że przybysze – zwłaszcza z Bliskiego Wschodu i Afryki – stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa i rodzimej kultury. Jak jest w rzeczywistości? Obecność cudzoziemców w Polsce, polityka migracyjna państwa oraz stosunek Polaków do uchodźców był przedmiotem debaty podczas XX Festiwalu Nauki, w której wzięli udział akademicy specjalizujący się w tej tematyce: dr Agata Górny, dr hab. Paweł Hut oraz prof. Sławomir Łodziński. Dyskusję poprowadził prof. Ireneusz Krzemiński. Dr Górny przedstawiła dane demograficzne dotyczące obcokrajowców w Polsce. Można się było dowiedzieć, że osób posiadających status uchodźcy znajduje się w kraju zaledwie kilka tysięcy. Wśród cudzoziemców dominują imigranci zarobkowi z Ukrainy, których liczba sukcesywnie wzrasta od 2013 roku. Prelegentka mówiła też o dyskursach dotyczących uchodźców w Polsce – prawicowym i lewicowym. Jej zdaniem oba są nierzetelne, brakuje natomiast rozmowy o konkretnych rozwiązań. Dr Górny mówiła, jak według niej ta dyskusja powinna być prowadzona. Dr hab. Hut podkreślał, że w Polska nie wypracowała polityki wobec imigrantów i emigrantów. Mówił też o problemach dotyczących repatriantów z krajów byłego ZSRR oraz osób posiadającymi Kartę Polaka. Przedstawił przyczyny, dla których liczba osób posiadających wizę repatriacyjną przebywających w Polsce jest trudna do oszacowania. Mówił także, że Kartę Polaka otrzymują również Białorusini i Ukraińcy, których związek z Polską opiera się jedynie na fakcie zamieszkiwania na terenach II Rzeczypospolitej. Prof. Kołodziński opowiedział, jak według badań CBOS od maja 2015 do sierpnia 2016 negatywnie zmienił się stosunek Polaków do uchodźców i obcokrajowców w ogóle. Prelegent pokazał, jak nastawienie opinii publicznej ulegało zmianie pod wpływem doniesień związanych z "kryzysem uchodźczym" na Bałkanach i Węgrzech oraz informacji o zamachach terrorystycznych w Europie. Na koniec przedstawił, co jego zdaniem można zrobić, aby ten negatywny trend odwrócić. Po zasadniczej części dyskusji głos zabrali słuchacze zgromadzenie na sali. Mówili o swoich doświadczeniach związanych z obcokrajowcami i zadawali pytania, na które odpowiadali prelegenci. Słuchaczy interesowało, czy Polskę stać na pomoc uchodźcom, czy ataki o charakterze rasistowskich i ksenofobicznym można łączyć z "apologetyzacją narodu polskiego" oraz jaką politykę państwo powinno prowadzić względem Polaków, którzy sami wyjechali z kraju. Znajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/ https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/ https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historia https://anchor.fm/wszechnica-fww-nauka https://wszechnica.org.pl/ #migracja #migracje #asymilacja #odrzucenie #uchodźcy #społeczeństwo #festiwalnauki
SPOTKANIA Z KLIO: Z prof. Andrzejem Friszke (ISP PAN) - o jego książce "Czekanie na rewolucję. Komuniści w II Rzeczypospolitej 1921–1926" - rozmawia prof. Sławomir Łukasiewicz (KUL) Zapraszają: Pracownia Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej im. Jerzego Kłoczowskiego Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” @BramaGrodzkaTeatrNN w Lublinie oraz portal Historia bez kitu #historiabezkitu Po więcej materiałów zajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl Buycoffee.to/historiabezkitu
Wykład dr. Tomasza Siewierskiego towarzyszący wystawie „Marzenie i rzeczywistość. Gmach Muzeum Narodowego w Warszawie”, Muzeum Narodowe w Warszawie, 28 lipca 2016 [1h18min] https://wszechnica.org.pl/wyklad/polkownik-gembarzewski/ Pułkownik Bronisław Gembarzewski był dyrektorem Muzeum Narodowego w Warszawie w latach 1916-1936. Od 1920 roku łączył tę funkcję z posadą dyrektora Muzeum Wojska Polskiego. O życiorysie artysty, historyka i muzealnika opowiedział dr Tomasz Siewierski podczas wykładu, który towarzyszył wystawie „Marzenie i rzeczywistość. Gmach Muzeum Narodowego w Warszawie”. Kwalifikacje do prowadzenia prestiżowej placówki w odradzającej się po rozbiorach Polsce Gembarzewski zdobywał podczas podróży po Europie, gdzie najpierw studiował, a później pracował. W ostatniej dekadzie XIX wieku pobierał nauki m.in. w Petersburgu i Paryżu. Gościł też w Berlinie. Jak opowiadał Siewierski, przyszły dyrektor Muzeum Narodowego wykorzystał ten czas na poszukiwania w archiwach i muzeach polskich pamiątek wojskowych. Przeprowadzone badania i pozyskane kontakty ułatwiły ich późniejszą rewindykację w II Rzeczypospolitej. Pierwsze szlify jako muzealnik Gembarzewski zebrał, porządkując zbiory Muzeum Narodowego Polskiego w Raperrsvilu w Szwajcarii, gdzie powierzono mu organizację działu wojskowego. Gembarzewski w swoich poszukiwaniach skupiał się na wojskowości polskiej z okresu Księstwa Warszawskiego i Królestwa Kongresowego. Opublikował m.in. prace „Wojsko Polskie. Królestwo Polskie 1815-1830” oraz „Wojsko Polskie. Księstwo Warszawskie 1807-1814”. Oprócz dużej wartości naukowej książki miały też na celu krzewienie uczuć patriotycznych. Do inspiracji nimi przyznawali się m. in. przyszli naczelni wodzowie Wojska Polskiego: generałowie Kazimierz Sosnkowski i Władysław Sikorski, mówił Siewierski. Dyrektor „półkownik” Po objęciu funkcji dyrektora Muzeum Narodowego w Warszawie militarne zainteresowania odcisnęły piętno na ekspozycji instytucji kierowanej przez Gembarzewskiego. Muzeum było m.in. areną wystaw poświęconych czasom Księstwa Warszawskiego i powstania listopadowego. Za czasów dyrektury Gembarzewskiego rozpoczęła się budowa obecnej siedziby Muzeum Narodowego w Warszawie. Do czasu jego odejścia udało się ukończyć dwa pawilony. Co charakterystyczne, kierowana wówczas przez Gembarzewskiego placówka nie zatrudniała w ogóle historyków sztuki i wojskowości. Choć dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie był formalnie żołnierzem WP i posiadał stopień pułkownika, była to jedynie – jak tłumaczył Siewierski – funkcja honorowa związana z piastowaniem przez niego również funkcji dyrektora Muzeum Wojska Polskiego. Żartowano wówczas w kręgach wojskowych, że Gembarzewski nie jest pułkownikiem, bo nie dowodzi pułkiem, ale „półkownikiem”, bo kieruje półkami. Więcej ciekawostek o działalności Bronisław Gembarzewskiego jako artysty, historyka i muzealnika można dowiedzieć się z załączonego filmu z wykładu. Zapraszamy do oglądania. Marzenie i rzeczywistość. Gmach Muzeum Narodowego w Warszawie 12 maja – 16 października 2016 Historia Muzeum Narodowego w Warszawie to nie tylko losy kolekcji oraz osób, które przez dziesięciolecia gromadziły dzieła sztuki i dbały o ich bezpieczeństwo. To również historia kolejnych siedzib muzealnych i starań, by zbiory pokazać publiczności w budynku funkcjonalnym i nowoczesnym. Ten fragment dziejów Warszawy szczęśliwie znamy dzięki zachowanym źródłom, prezentowanym na wystawie „Marzenie i rzeczywistość”, która będzie prezentowana w MNW od 12 maja do 31 lipca 2016. Zobaczymy na niej przedwojenne projekty gmachu muzealnego, co pozwoli na wyobrażenie sobie, jak miało wyglądać warszawskie Muzeum Narodowe w wizjach ówczesnych architektów. Znajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/ https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/ https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historia https://anchor.fm/wszechnica-fww-nauka https://wszechnica.org.pl/ #muzeum #muzeumnarodowe #gembarzewski
Hej, w najnowszym odcinku serii Powojnie przedstawiam miejsca gehenny tysięcy Polaków po II wojnie światowej. Wraz z przesuwającą się na Zachód Armią Czerwoną rozpoczęła się kolejna wywózka na Wschód naszych rodaków. Stalin zlecił pozbyć się wszystkich, którzy mogą stanowić zagrożenie dla nowej komunistycznej władzy w Polsce. W 1944 roku Armia Krajowa rozpoczęła działania związane z akcją Burza, której celem było oswobodzenie terenów II Rzeczypospolitej zanim wkroczy na nie Armia Czerwona. Niestety nie wszędzie było to możliwe stąd też AK musiała niekiedy współpracować z Sowietami wyzwalając polskie miasta i miasteczka. Zamiast wdzięczności Polaków nie czekała jednak nagroda. Zgodnie z rozkazami z Moskwy polskie oddziały zaczęły być rozbrajane, a ich ludzi trafiali do aresztów i obozów jenieckich. Co było później? Tego dowiecie się słuchając najnowszego epizodu.
Warszawa uchodzi obecnie za bezpieczne miasto. A jak to wyglądało w II RP? Czy można było spokojnie wyjść na spacer wieczorem? Która dzielnica była bezpieczna, a w której łatwo można było spotkać doliniarza? Kim byli kasiarze i dlaczego przestali być potrzebni w latach 30? Przestępczość kwitła w stolicy II Rzeczypospolitej. Była to przestępczość z biedy. Dotyczyła zarówno prostytucji, jak i kradzieży, rozboju czy działalności gangów. Warszawski półswiatek dorobił się swoich bohaterów - Krwawego Wiktora, Tatę Tasiemkę czy Doktora Łokietka. Co o nich wiemy i dlaczego pogrzeb Krwawego Wiktora był jednym z największych, jakie widziała Warszawa tamtych lat? Co świat przestępczy mówi nam o Polsce dwudziestolecia międzywojennego? Jak rozumieć fakt, że przestępczość wyrastała przede wszystkim z biedy? Co stało się z bohaterami naszej opowieści po II wojnie światowej? O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i jego gość, dr Paweł Rzewuski, pisarz i historyk. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
W roku 1935 ukazała się drukiem książka Jana Stachniuka „Heroiczna wspólnota narodu” poświęcona zagadnieniom polityki gospodarczo-społecznej, jaką według autora powinno się realizować w II Rzeczypospolitej. Stała się ona dokonaniem równoległym, nie tylko ze względu na daty pojawienia się na rynku księgarskim, do opublikowanej w roku poprzednim głośnej pracy Adama Doboszyńskiego „Gospodarka narodowa”, ale także i z racji swego charakteru, jako propozycja całościowa dotycząca tego samego zagadnienia. Stachniuk bowiem przedstawił tam swoją własną wizję drogi rozwoju gospodarczego i społecznego dla Polski, zupełnie odmienną nie tylko od koncepcji Doboszyńskiego, ale także i od innych teoretyków gospodarczych pozostających w kręgu oddziaływania myśli liberalnej. Link do tekstu: nlad.pl/jan-stachniuk-jako-kontestator-ideologii-mlodej-generacji-ruchu-narodowego/
- Wincenty Witos był jednym z najważniejszych polityków nie tylko dwudziestolecia międzywojennego, także okresu końca zaborów oraz II wojny światowej. Bez poznania jego życiorysu trudno zrozumieć historię, a ona jest istotna dla zrozumienia teraźniejszości. Dla osób, które chcą na poważnie analizować przeszłość, to lektura obowiązkowa. Najważniejsze wątki to formowanie się II Rzeczypospolitej, ważne przełomy, jak rok 1926, również są bardzo istotne. Witos odgrywał w nich role pierwszoplanowe - mówił w Dwójce historyk dr Mateusz Szpytma.
Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czy Buycoffee.to/historiabezkitu Ponad trzymilionowa społeczność żydowska w II Rzeczpospolitej była mocno zróżnicowana z perspektywy politycznej, religijnej i społecznej. Niektórzy zasymilowali się do kultury polskiej i nazywali siebie Polakami wyznania mojżeszowego, inni mocno bronili swojej odrębności. Pod względem politycznym reprezentowali różne kierunki i idee. Obok ortodoksów istniały ugrupowania syjonistyczne i fołkiści, a także socjaliści. Okres dwudziestolecia międzywojennego – mimo narastającego antysemityzmu w latach trzydziestych – sprzyjał rozwojowi żydowskiego życia kulturalnego i społecznego. Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr hab. Jolantą Żyndul, specjalizującą się w historii stosunków polsko-żydowskich w XIX i XX w. i koordynatorką Podyplomowych Studiów Polsko-Żydowskich w Instytucie Badań Literackich PAN. #historiabezkitu Zajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl oraz nasze social media: Facebook https://www.facebook.com/Historia-BEZ-KITU-103793702471670 Instagram https://www.instagram.com/historiabezkitu
historia #podcasthistoryczny Wojna obronna Polski została opisana w licznych publikacjach naukowych. Rzadko kiedy jednak autorzy poruszają w nich zagadnienia dotyczące wizji na ten konflikt z perspektywy ludzi mieszkających pod sowiecką okupacją. Jak opisywali oni swoje losy? Posłuchajcie!
17 września 1939 roku, łamiąc polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na tereny II Rzeczypospolitej. W Programie 1 Polskiego Radia wyemitowaliśmy premierowe słuchowisko Tomasza Skilera pt. "Zorza czerwona" w reżyserii Dobrosławy Bałazy, poświęcone wydarzeniom sprzed 84 lat.
Prowadzący audycję Artur Żak prezentuje najaktualniejsze informacje z ogarniętej wojenną pożoga Ukrainy, które w 559. dniu inwazji Rosji na Ukrainę przygotowała Daria Hordijko. Dmytro Antoniuk, opisuje sytuację na ponad 1300 km frontu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dziś w ramach Raportu z Kijowa, Dmytro Antoniuk i Wojciech Jankowski zabierają Słuchaczy w kolejną podróż do miejsc jakże ważnych dla dziedzictwa rzeczpospolitańskiego, a mianowicie prezentują kolejny odcinek podcastu „Na ukraińskim szlaku. Opowieści o Lwowie i nie tylko”. Podcast powstał we współpracy z Instytutem Polonika, który dba o zachowanie rzeczpospolitańskiego dziedzictwa za granicami Polski. W serii odcinków dowiecie się Państwo więcej o zabytkach związanych z naszą wspólną historią i kulturą, takich jak pałace, zamki, kościoły i klasztory, które kiedyś były częścią II Rzeczypospolitej. W czternastym odcinku podcastu, Dmytro Antoniuk i Wojciech Jankowski, zabierają Słuchaczy do Kamieńca Podolskiego – fascynującego miasta na Ukrainie o rzeczpospolitańskim dziedzictwie. Do miejsca, gdzie historia spotyka się z różnorodnością kulturową.
Powiedział Gość audycji Borys Tynka, polski przewodnik turystyczny, krajoznawca, pisarz i znawca Odessy i Besarbii. Paweł Bobołowicz gospodarz audycji rozmawia z Gościem na temat sytuacji w Odessie – skutkach ataków rakietowych i przy użyciu BSP, życiu zwykłych mieszkańców, a także letnim sezonie turystycznym. Dmytro Antoniuk, przedstawiam najnowsze informacje z ponad 1300 km frontu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dziś w ramach Raportu z Kijowa, Dmytro Antoniuk i Wojciech Jankowski zabierają Słuchaczy w kolejną podróż do miejsc jakże ważnych dla dziedzictwa rzeczpospolitańskiego, a mianowicie prezentują kolejny odcinek podcastu „Na ukraińskim szlaku. Opowieści o Lwowie i nie tylko”. Podcast powstał we współpracy z Instytutem Polonika, który dba o zachowanie rzeczpospolitańskiego dziedzictwa za granicami Polski. W serii odcinków dowiecie się Państwo więcej o zabytkach związanych z naszą wspólną historią i kulturą, takich jak pałace, zamki, kościoły i klasztory, które kiedyś były częścią II Rzeczypospolitej. Dziś XIII odcinek podcastu o tyltule „Skarby i sekrety Hussakowa: Ocalenie wspólnego dziedzictwa na Wschodzie”, w którym autorzy skupiają się na miasteczku Hussaków, położonym nieopodal granicy polsko-ukraińskiej w obwodzie lwowskim.
Powiedział Gość audycji Szymon Waszczyn, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Polskich na Ukrainie. Artur Żak rozmawia z polskim przedsiębiorcą, który od lat prowadzi biznes na Ukrainie, ale także od 2015 r. aktywnie wspiera walczących Ukraińców. Rozmowa dotyczy najważniejszych aspektów prowadzenia działalności gospodarczej w warunkach pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę oraz zagrożeń i możliwości, które ze sobą niesie. Szymon Waszczyn: Już po uspokojeniu się tej pierwszej fali agresji, czyli gdzieś około maja czerwca zeszłego roku, biznes zaczął się odradzać, zaczął funkcjonować w bardzo ograniczonym stopniu, ale można było robić już pewne prognozy. Biorąc pod uwagę to, w jaki sposób wygląda natarcie ze strony rosyjskiej i obrona powietrzna, to wszystko zaczęło być mniej więcej przewidywalne w pewnym stopniu i wtedy przedsiębiorcy zaczęli podejmować decyzje o rozpoczęciu np. biznesu na zachodniej Ukrainie. Dmytro Antoniuk prezentuje korespondencję z Kijowa ze szczególnym uwzględnieniem sytuacji na ponad tysiąckilometrowym froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Dmytro Antoniuk zapowiada kolejny odcinek podcastu, które powstał we współpracy z Instytutem Polonika, który dba o zachowanie rzeczpospolitańskiego dziedzictwa za granicami Polski. W serii odcinków można dowiedzieć się więcej o zabytkach związanych z naszą wspólną historią i kulturą, takich jak pałace, zamki, kościoły i klasztory, które kiedyś były częścią II Rzeczypospolitej.
Dzisiejsza rozmowa dotyczy zabytków w Brzeżanach związanych z rodem Sieniawskich. Zamek, kościół i kaplica są obecnie poddawane renowacji. Miasto posiada także pozostałości synagogi i jest ważnym miejscem historyczno-architektonicznym. W pierwszym odcinku podcastu "Na ukraińskim szlaku. Opowieści o Lwowie i nie tylko" Wojciech Jankowski, dziennikarz redakcji wschodniej Radia Wnet słucha opowieści swojego redakcyjnego kolegi, Dmytra Antoniuka, krajoznawcy i autora przewodników po Ukrainie. Dmytro obecnie przebywa w Polsce, gdzie prezentuję swoją książkę o zamkach i rezydencjach związanych z polskimi rodami na Ukrainie. Podcast został zarejestrowany w trudnym czasie, gdy Rosja zaatakowała Ukrainę i codziennie słyszymy o ostrzałach. W wyniku tej rosyjskiej agresji wiele zabytków zostało uszkodzonych lub zniszczonych. Ministerstwo Kultury i Polityki Informacyjnej Ukrainy prowadzi już listę zniszczonych zabytków, która liczy ponad 500 pozycji. Dlatego zdecydowaliśmy się z Dmytrem spotkać w studiu Radia Wnet, aby nagrywać podcasty dotyczące zabytków związanych z polską historią i kulturą na Ukrainie. W trakcie serii podcastów będziemy opowiadać o pałacach, zamkach, kościołach i klasztorach, które były częścią II Rzeczypospolitej. Nasza seria rozpoczyna się od Brzeżan, jednego z miejsc, które Dmytro miał okazję odwiedzić i które posiada wiele zabytków. Brzeżany są miastem, w którym znajduje się wiele zabytków związanych z rodem Sieniawskich. Oprócz zamku, który był siedzibą rodziny, mamy tu również zabytkowy kościół świętych Piotra i Pawła. Kościół ten został zbudowany na początku XVII wieku i posiada wiele cennych elementów, takich jak freski, rzeźby i łuk tęciowy autorstwa Jana Pfistera. W czasach sowieckich i po odzyskaniu niepodległości przez Ukrainę, kościół był zaniedbany i służył jako magazyn, co spowodowało zniszczenie wielu cennych przedmiotów. Jednak od 1996 roku został ponownie przekazany obrządkowi rzymsko-katolickiemu i obecnie trwają prace konserwatorskie, prowadzone m.in. przez Instytut Polonika. W Brzeżanach znajdują się także resztki synagogi, ponieważ miasto miało dużą społeczność żydowską. Oprócz tego, najważniejszym zabytkiem miasta jest kaplica Sieniawskich w zamku. Kaplica ta została poważnie uszkodzona podczas I wojny światowej, ale obecnie jest odnawiana. Część sarkofagów, które się w niej znajdowały, została wywieziona do Polski, a część jest przechowywana w muzeach we Lwowie. Od 2001 roku zamek w Brzeżanach pełni funkcję Państwowego Rezerwatu Historyczno-Architektonicznego. Podcast "Na ukraińskim szlaku. Opowieści o Lwowie i nie tylko" powstał we współpracy z Instytutem Polonika, który prowadzi projekty o charakterze konserwatorskim, naukowo-badawczym, edukacyjnym i popularyzatorskim. Poznaj zasoby danych o polskim dziedzictwie za granicą. Odkryj bogactwo polskiej kultury na baza.polonika.pl.
Doliniarze, kasiarze, sutenerzy. I wielu innych. – Nie da się opowiadać o społeczeństwie międzywojennym bez bardzo istotnego elementu życia społecznego, jakim jest przestępczość – tak wyjaśnia swoje zainteresowania badawcze prof. Mateusz Rodak, mój gość z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk. Rozmawiamy więc o półświatku w II Rzeczypospolitej – to temat wciąż niezbyt dobrze zbadany, jako że do wielu materiałów naukowcy mają dostęp dopiero od niedawna. – A teczka każdego złodzieja wydaje się fascynująca – dodaje naukowiec.I właśnie kradzieże stanowią zdecydowaną większość – bo aż 80% – popełnianych wówczas przestępstw. Sporo miejsca poświęcamy więc złodziejom: czy kradzież była społecznie akceptowalna? Czym zajmował się potokarz, a czym doliniarz? Czy kasiarz gardził szopenfeldziarzem? Czym jest kradzież „na wydrę”?Prof. Rodaka pytam też o przestępczość zorganizowaną. W kulturze zachowały się opowieści o Bruderferajnie działającej w Wilnie czy grupie Taty Tasiemki z Warszawy. Ale czy możemy mówić o mafiach? Polskich Peaky Blinders? Ale to nie jest odcinek romantyzujący kryminalistów. – Przemoc jest kluczem do funkcjonowania tego świata – podkreśla prof. Rodak. I bieda.Posłuchacie też o świecie prostytucji, początkach polskiej kryminologii, o tym, ilu bezdomnych mieszkało w Warszawie w dwudziestoleciu międzywojennym, co w tym okresie najczęściej kradziono, z jaką przebitką sprzedawano narkotyki, czym właściwie odurzali się narkomani, czy w raportach policyjnych stosowano feminatywy (jeszcze jak!), czy warto opisywać półświatek na podstawie doniesień prasowych z epoki oraz po co kasiarzowi koc i ręcznik.
Jest to historia przyjaźni matczynej babki autora i poznanej podczas genewskich studiów znanej w II Rzeczypospolitej lekarz neurolog Natalii Zand. Finał opowieści to zaskakujący splot tragicznych zdarzeń z roku 1942, których bohaterami są znane skądinąd postaci.
Jest to historia przyjaźni matczynej babki autora i poznanej podczas genewskich studiów znanej w II Rzeczypospolitej lekarz neurolog Natalii Zand. Finał opowieści to zaskakujący splot tragicznych zdarzeń z roku 1942, których bohaterami są znane skądinąd postaci.
- Muzyka cerkiewna to nie tylko Rosja, Białoruś i Ukraina. Przez 40 lat działalności nasz festiwal pokazał, że taka muzyka jest wykonywana w 42 krajach na całym świecie. Tworzyli ją również wybitni polscy kompozytorzy, w czasach Wielkiego Księstwa Litewskiego, II Rzeczypospolitej, dzieła powstają także obecnie - mówił w Dwójce Mikołaj Buszko, dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Cerkiewnej "Hajnówka" w Białymstoku.
Podcasty Radia Wnet / Warszawa 87,8 FM | Kraków 95,2 FM | Wrocław 96,8 FM / Białystok 103,9 FM
Andrzej Szczerski o wystawie "Nowy początek. Modernizm w II Rzeczypospolitej". Wyjaśnia jak niepodległa Polska chciała budować nowego człowieka. Wskazuje na prace sprowadzone ze Lwowa. --- Send in a voice message: https://anchor.fm/radiownet/message
- Oprócz stania na straży wschodniej granicy II Rzeczypospolitej, żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza wykonywali też prace kulturalno-oświatowe - mówił w Polskim Radiu 24 Paweł Skrok, historyk z lubelskiego oddziału IPN.
Sprawa ta przykuła uwagę większości obywateli międzywojennej Polski. Zbrodnia w Brzuchowicach, dokonana w 1931 roku, wstrząsnęła wszystkimi. Opinia publiczna wydała swój wyrok szybciej niż sąd. O zamordowanie 17-letniej Lusi, córki lwowskiego architekta Henryka Zaremby, oskarżono Ritę Gorgonową. Polskie gazety okrzyknęły te wydarzenia mianem najgłośniejszego procesu sądowego II Rzeczypospolitej. Nawet po 90 latach wciąż w tej sprawie więcej jest pytań niż odpowiedzi. Niektóre poszlaki zdają się wskazywać wprost, że mordercą mógł być każdy. A najwięcej wątpliwości mogą budzić zeznania brata zamordowanej nastolatki. Kontakt/Współpraca: wmrokuhistoriiblog@gmail.com Instagram: W mroku historii https://www.instagram.com/w.mroku.historii/
Czy gdyby nie wtargnięcie Armii Czerwonej 17 września 1939 roku, to mielibyśmy szanse na dłuższą i skuteczniejszą obronę przed Niemcami? W jakim tak naprawdę stanie było Wojsko Polskie 16 września 1939 roku? Jaka była najbardziej krwawa bitwa Kampanii Wrześniowej? Dlaczego Armia Czerwona tak łatwo zajęła połowę terytorium II Rzeczypospolitej? Dlaczego marszałek Śmigły-Rydz znalazł się w Rumunii? O tych i wielu innych tematach porozmawialiśmy w tym odcinku podcastu. Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie Patronite.pl: https://patronite.pl/Podcastwojennehistorie Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie Buycoffee: https://buycoffee.to/podcastwojennehistorie/ Zapraszamy na nasze kanały w mediach społecznościowych: https://www.facebook.com/Podcast.Wojenne.Historie https://www.instagram.com/podcastwojennehistorie https://mobile.twitter.com/WojenneH https://www.tiktok.com/@podcastwojennehistorie
- Naszym celem było stworzenie polskiego mitu o przedwojennych gangsterach, bo mam wrażenie, że moje pokolenie cierpi na brak lokalnych mitów. Sięgnęliśmy więc do epoki II Rzeczypospolitej, gdzie łatwiej jest szukać bohaterów - mówił w Dwójce reżyser Maciej Bochniak o swoim najnowszym filmie "Magnezja".
Do dziś trwają spory historyków, jak dalece to Francja po klęsce wrześniowej wspierała generała Władysława Sikorskiego w objęciu teki premiera i szefa Polskich Sił Zbrojnych. Jesienią roku 1939 policja francuska zablokowała redakcji „Monitora Polskiego” możliwość ogłoszenia, iż funkcję prezydenta RP obejmie Bolesław Wieniawa-Długoszowski. 17 września roku 1939 Armia Czerwona wkracza na teren II Rzeczypospolitej, Warszawa i Lwów są okrążone przez wojska niemieckie, a ostrzelany ogniem artyleryjskim Zamek Królewski płonie. Naczelny Wódz, marszałek Edward Rydz Śmigły nakazuje wycofanie wojska na Rumunię i Węgry, niepodejmowanie walki z bolszewikami i utrzymanie obrony Warszawy. Stolica broni się do 28 września, a władze II Rzeczypospolitej zostają internowane w Rumunii. Znamienne jest to, że do Francji przedostają się głównie politycy przedwojennej opozycji, a proces formowania Rządu Polskiego na Uchodźstwie przebiega nie bez pomocy Paryża. W urzędowym „Monitorze Polskim” z 29 września 1939 r. opublikowano stosowne wyjaśnienie tzw. kryzysu prezydenckiego wraz z informacją, iż wobec wycofania się Wieniawy-Długoszowskiego nabiera mocy nominacja dla marszałka Senatu RP Władysława Raczkiewicza (również podpisana 20 IX, ale także antydatowana: Kuty, 17 września 1939 r.). Po latach wiadomo, iż Długoszowski zgodnie z Konstytucją był nominowany na przezydenta RP przez przebywającego na internowaniu prezydenta Ignacego Mościckiego, a do nieopublikowania obwieszczenia przyczyniły się francuskie służby. Choć z dzisiejszej perspektywy trudno to zrozumieć, ale pokonanie Hitlera jeszcze w roku 1940 przez Francję było czymś w co mogli wierzyć Polacy. Nasz sojusznik dysponował wtedy armią liczniejszą niż Wehrmacht, o podobnym potencjale wojsk pancernych, większej liczbie samolotów niż Luftwaffe. W połączeniu z Wielką Brytanią siła aliantów była znacznie większa niż potencjał III Rzeszy. Kilkadziesiąt tysięcy Polaków, którzy z fałszywymi dokumentami, cywilnych przebraniach przedostali się z Węgier i Rumunii do Francji mogło wierzyć, że nasza armia odbuduje się na zachodzie i rychło zaatakuje Hitlera. Polscy dowódcy po doświadczeniach z września wiedzieli, że dla priorytetem w walce z Niemcami jest stworzenie oddziałów wojsk pancernych i zmechanizowanych. Klęska państwa, w oparciu o które budowaliśmy struktury rządu emigracyjnego oraz armię była tragedią także dla Polski. Wiosną roku 1940 nasze wojska składające się nie tylko z żołnierzy września, ale także licznej francuskiej Polonii czy byłych republikańskich weteranów wojny w Hiszpanii liczyły kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Przed ewakuacją Dunkierki Polacy wzięli licznie udział w obronie Francji wykazując się niekiedy determinacją większą niż zdemoralizowana armia francuska.
Polskie Siły Zbrojne walczące w 1944 i 1945 roku na zachodzie Europy i we Włoszech miały w swoich szeregach 90 tysięcy żołnierzy, którzy byli jeńcami lub dezerterami z Wehrmachtu. Ponad 375 tysięcy Polaków zostało w czasie wojny przymusowo wcielonych do Wehrmachtu, kolejne dziesiątki tysięcy do innych sił zbrojnych hitlerowskich Niemiec. Zginęło na froncie ponad 220 tysięcy. Aż 90 tysięcy Polaków, którzy zostało jeńcami lub dezerterowało na froncie trafiał od 1943 r. do wojska polskiego. Pod koniec wojny byli żołnierze Wehrmachtu stanowili najliczniejszą grupę Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, liczniejszą nawet od żołnierzy wyprowadzonych przez gen. Andersa ze Związku Sowieckiego. Wcześniej obywatele przedwojennej II RP byli wcielani do niemieckiego wojska ze względu na anektowanie części Polski jako terenu III Rzeszy. Dramat rodzin i samych Polaków wcielanych w szeregi armii niemieckiej zaczął się praktycznie już w roku 1940 i miał uzasadnienie w polityce narodowościowej III Rzeszy na terenach podbitych. Porażka Polski w wojnie obronnej roku 1939 przyniosła nie tylko podział dotychczasowego terytorium II Rzeczypospolitej pomiędzy dwóch agresorów: III Rzeszę i ZSRR, ale także dwie kategorie terenów podbitych przez Niemcy. Część włączono do państwa niemieckiego, a część traktowano jako teren okupowany. Już jesienią roku 1939. Górny Śląsk, Pomorze i Wielkopolska zostały inkorporowane do państwa niemieckiego, podobnie jak tereny daleko wykraczające poza granicę rozbioru z roku 1914. Od października 1939 w Trzeciej Rzeszy formalnie znalazły się również takie obszary jak Mazowsze z Ciechanowem, Łódź, ale także Zagłębie Dąbrowskie czy część Małopolski. Na Górnym Śląsku polityka okupanta oznaczała nakłanianie miejscowej ludności do podpisywania tzw. Volkslisty. Następnie, po weryfikacji przydzielanie ich do jednej kategorii Niemieckiej Listy Narodowej. Do końca roku 1942 na Górnym Śląsku trafiło na nią ponad 1 milion 400 tysięcy osób, na terenie tzw. Gdańska-Prus Zachodnich 1 milion 153 tysiące, w sumie ponad 3 miliony przedwojennych obywateli II Rzeczypospolitej, z których raptem 1/6 była faktycznie przedwojenną mniejszością niemiecką. Tymczasem po rozpoczęciu działań lądowych w Północnej Afryce okazywało się, że znaczną część niemieckich żołnierzy stanową stanowili Polacy, którzy siłą zostali wcieleni do Wehrmachtu. Wkrótce mieli oni możliwość dołączenia Polskich Sił Zbrojnych, brygady pancernej gen. Maczka oraz wojsk 2 Korpusu gen. Andersa. Praktycznie dzięki jeńcom i dezerterom z Wehrmachtu można było znacznie rozbudować Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie. Tego typu przypadki miały miejsce i po lądowaniu aliantów w Normandii, jak i we Włoszech. Polskie wojsko miało ze sobą nawet dodatkowe komplety umundurowania przeznaczanie dla rodaków, którzy zrzucali mundur Wehrmachtu już na linii frontu. Między innymi dzięki temu udało się sformować trzecie brygady w obu dywizjach piechoty. Ślązacy czy Pomorzanie, którzy przechodzili na naszą stronę służyli pod obcym nazwiskiem, gdyż w przypadku trafienia do niewoli groziła im śmierć i represje rodzin, które zostały na terenach Polski włączonych do III Rzeszy.
W świecie dzisiejszej polaryzacji debaty i sporów o tożsamość to książka niezwykła. Szczera, ale wolna od nienawiści opowieść o świecie polsko-żydowskiej inteligencji II Rzeczypospolitej. Agnieszkę Kołakowską zapytaliśmy m.in. Czy dla następnych pokoleń z resztek „świata wczorajszego” wynikają konkretne, pozytywne zobowiązania na przyszłość.
Rozmowa z prof. Adamem Leszczyńskim, Fundacja Wspomagania Wsi [9 września 2020] Prof. Adam Leszczyński w rozmowie z Justyną Duriasz-Bułhak z Fundacji Wspomagania Wsi opowiada o problemach, z którymi zmagali się chłopi w II Rzeczpospolitej. Wieś w dwudziestoleciu międzywojennym cierpiała z powodu przeludnienia. Włościanie stykali się również z wrogim wobec nich aparatem administracyjnym. Sytuacja rodziła opór chłopów, który spotykał się z brutalnymi represjami ze strony władz. Jego kulminacją był Wielki Strajk, który w 1937 roku zorganizowało Stronnictwo Ludowe. Justyna Duriasz-Bułhak kontynuuje rozmowę z prof. Adamem Leszczyńskim, której tematem były bunty na polskiej wsi w XIX wieku. Tym razem prowadząca rozmowę pyta historyka o sytuację włościan w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Gość Wszechnicy wskazuje, że chłopi w II Rzeczpospolitej nie mieli wielu powodów do satysfakcji ze swojego państwa. Sytuacja ekonomiczna wsi była gorsza niż przed 1918 rokiem, kiedy dochody i siła nabywcza warstwy włościańskiej były wyższe niż w odrodzonej Rzeczpospolitej. Wieś zmagała się również z przeludnieniem. Rozwiązaniem tego problemu miała być reforma rolna uchwalona w ostatecznym kształcie w 1925 roku oraz budowa Centralnego Okręgu Przemysłowego w latach 30. Sposób realizacji pierwszej pozostawał jednak wiele do życzenia, zaś liczba miejsc pracy w COP-ie była dalece niewystarczająca wobec potrzeb. Chłopi w II Rzeczpospolitej – obywatele drugiej kategorii Prof. Leszczyński podkreśla również, że chłopi w II Rzeczypospolitej czuli się obywatelami drugiej kategorii. Przyczyną tego był opresyjny aparat państwowy. Wieś była nękana podatkami i arbitralnie nakładanymi karami administracyjnymi. Włościanie byli również dyskryminowani w urzędach. – Mamy takie zapisy w pamiętnikach chłopskich, gdzie jeden z pamiętnikarzy mówi, że jak idzie się do urzędu, trzeba ubrać się nie jak chłop, ale człowiek z miasta, bo jak się ubierze jak chłop, to będzie się potraktowanym jak śmieć. To było doświadczenie, na które ci ludzie bardzo często się skarżyli – mówi historyk. Wieś reagowała na niesprawiedliwość ekonomiczną i opresyjność systemu oporem. Do największym wystąpień doszło podczas Wielkiego Strajku, który w 1937 roku zorganizowało Stronnictwo Ludowe. Władza reagowała na protesty chłopów brutalnymi represjami.
Wykład prof. Grzegorza Nowika [1 maja 2020] Prof. Grzegorz Nowik podczas wykładu opowiada, jak przebiegała wojna polsko-bolszewicka w latach 1919-1921. Historyk skupia się przede wszystkim na aspekcie politycznym prowadzonych wówczas działań wojennych. Podczas gdy dla bolszewickiej Rosji celem było zaniesienie rewolucji komunistycznej na Zachód, strategicznym celem Polski zdefiniowanym przez Józefa Piłsudskiego było utworzenie państwa federacyjnego, które objęłoby kraje bałtyckie oraz Białoruś i Ukrainę. Jego potencjał miał równoważyć potencjały Rosji i Niemiec. Tytuł wykładu prof. Grzegorza Nowika nawiązuje do przemówienia, jakie styczniu 1920 roku wygłosił w Lublinie Józef Piłsudski. W 1569 roku w tym mieście została zawarta unia polsko-litewska, która zapoczątkowała istnienie Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Marszałek Polski mówił wówczas: „Czeka nas wielki wysiłek, na który my wszyscy, nowoczesne pokolenia, zdobyć się musimy, jeśli chcemy zabezpieczyć następnym pokoleniom łatwe życie, jeśli chcemy obrócić tak daleko koło historii, aby wielka Rzeczypospolita była największą potęgą nie tylko wojenną, lecz także kulturalną na całym Wschodzie”. Historyk podczas prelekcji przekonuje, że rozkaz o podjęciu ofensywy na Kijów w kwietniu 1920 roku, od której wojna-polsko bolszewicka toczona z przerwami od 1919 roku rozpoczęła ostatnią odsłonę, wynikał z chęci realizacji zdefiniowanego przez Piłsudskiego głównego celu strategicznego. Było nim utworzenie państwa federacyjnego, w skład którego obok Litwy weszłyby pozostałe kraje bałtyckie oraz Białoruś i Ukraina. Jego potencjał równoważyć miał siły Rosji i Niemiec. Prof. Grzegorz Nowik: Wojna polsko-bolszewicka nie doprowadziła do realizacji celu politycznego, ale stworzyła trwały mit założycielski II Rzeczypospolitej Podjęcie ostatecznej decyzji ułatwiły marszałkowi informacje, jakie regularnie zdobywał polski radiowywiad. Polakom udało się złamać bolszewickie szyfry, w związku z czym mieli doskonałe rozeznanie w decyzjach politycznych i wojskowych przeciwnika. Dzięki temu Piłsudski wiedział, że bolszewicy negocjacje pokojowe z Polską wykorzystują, żeby zyskać na czasie i dokonać koncentracji wojsk w celu przeprowadzenie kolejnej ofensywy. Prof. Nowik zwraca uwagę, że koncepcja federacyjna Piłsudskiego była dla bolszewików szczególnie niebezpieczna, bo stanowiła alternatywną koncepcję wobec ich chęci zaniesienia rewolucji na zachód i utworzenie na opanowanych terenach republik rad. Jak wiadomo, działania wojenne prowadzone ze zmiennym szczęściem zakończyły się ostatecznym zwycięstwem Polski, co przypieczętował traktat ryski w marcu 1921 roku. Historyk podkreśla jednak, że wojna polsko-bolszewicka mimo militarnego sukcesu Rzeczpospolitej nie doprowadziła do realizacji zdefiniowanego przez Piłsudskiego celu politycznego. Stworzyła jednak mit założycielski II Rzeczypospolitej, który przetrwał czasy okupacji niemieckiej w czasie drugiej wojny światowej oraz okres komunizmu. Współcześnie stanowi przypomnienie, że geopolityka wciąż odgrywa niezwykle ważną rolę. Prof. Nowik podkreśla, że gdyby nie istnienie niepodległej Ukrainy, Rosja byłaby dziś obecna nie w Donbasie, ale nad Bugiem.
Rozmowa z Rafałem Kowalczykiem, doktorantem w Instytucie Historycznym UW, Fundacja Wspomagania Wsi, 25 kwietnia 2019 r. Ustawa zasadnicza weszła w życie 24 kwietnia 1935 roku, tzw. Konstytucja kwietniowa, została ustanowiona przez obóz Józefa Piłsudskiego z naruszeniem prawa i wprowadzała autorytarny model rządów. Może być jednak uznana za najdłużej obowiązującą polską ustawę zasadniczą, aż do 1990 roku. Opowiedział o tym w studiu Wszechnicy Rafał Kowalczyk, doktorant w Instytucie Historycznym UW. – Konstytucja kwietniowa była najdłużej obowiązującą konstytucją w historii Polski, bo o ile nie ulega wątpliwości, że obowiązywała do końca II Rzeczypospolitej, do 1939 roku (…) to de facto należy pamiętać o tym , że w grudniu 1990, podczas uroczystości na Zamku Królewskim, ostatni prezydent u uchodźstwie Ryszard Kaczorowski przekazał insygnia władzy pierwszemu demokratycznie wybranemu prezydentowi III RP, czyli Lechowi Wałęsie i w zasadzie dopiero w tym momencie konstytucja przestała obowiązywać, bo nikt już jej nie przestrzegał od tego momentu – mówił Rafał Kowalczyk. Historyk opowiedział o okolicznościach uchwalenie ustawy zasadniczej z 1935 roku, ludziach stojących za przygotowaniem konstytucji oraz o praktyce jej stosowania.
Wykład dr. hab. Andrzeja Szczerskiego, Muzeum Narodowe w Warszawie [11 czerwca 2015] – Architektura była dla modernistów czymś niezwykle istotnym. Pewną ramą, w ramach której działa się sztuka nowoczesna w Polsce. Wydaje mi się też, ze architektura tego czasu jest, tak jak mówią teoretycy studiów miejskich, tym co podsumowuje w jakimś sensie rozwój cywilizacyjny tego okresu, stanowiąc istotne nowum w pejzażu kulturowym, nie tylko pod względem funkcjonalnym, ale też treści symbolicznych i ideowych jakie za sobą niesie – mówił historyk sztuki dr hab. Andrzej Szczerski podczas wykładu „Mapa architektury modernistycznej w II Rzeczypospolitej” podczas wykładu w Muzeum Narodowym w Warszawie. Historyk sztuki, wbrew tezie opublikowanej w 1932 roku fundamentalnej książki „The International Style” („Styl międzynarodowy”), definiującej styl modernistyczny w architekturze, postawił pogląd, że miał on silne uwarunkowania narodowe. Był emanacją odradzających się państw w Europie Środkowo-Wschodniej po I wojnie światowej. Kraje bedące dotąd peryferiami wielkich imperiów, uważane wcześniej za zacofane, zyskały na sile. Budowę swego awansu cywilizacyjnego oparły o zdobycze technologiczne, czego symbolem była nowoczesna architektura. Proces ten można było obserwować również w II Rzeczypospolitej. Eksperyment modernizacyjny miał nadać nową tożsamość państwu złożonemu z trzech odrębnych zaborów. Sprzyjał temu fakt, że trzeba było je niejednokrotnie dosłownie budować na nowo. Symbolem tego była budowa miasta i portu w Gdynii. Jak podkreślił Andrzej Szczerski, wiązało się to nie tylko z tworzeniem nowej architektury, ale też wymagało zainicjowania całego procesu kulturowotwórczego. Trzeba było stworzyć nową terminologię nie tylko dla marynarki wojennej i żeglugi cywilnej, ale też turystów. Dzieci uczyły się z podręczników, czym jest plaża, bo wcześniej tego pojęcia nie znały. W dwudziestoleciu międzywojennym w miastach takich jak Warszawa czy Kraków budowano od nowa całe dzielnice. Dawna stolica Polski, zajmująca przed I wojną światową obszar wielkości jednej współczesnej dzielnicy Warszawy, urosła do rangi dużej metropolii. Co warte odnotowania, nowoczesne gmachy pojawiły się w historycznych częściach miast. Przykładem tego jest budynek Komunalnej Kasy Oszczędności przy placu Szczepańskim w Krakowie. Budownictwo w stylu modernistycznym nie ograniczało się jednak tylko do znanych metropolii. Historyk sztuki podał przykłady licznych realizacji projektów architektonicznych w mniejszych miejscowościach, głównie z obszaru Śląska. Zwrócił jednocześnie uwagę na fakt, że zupełnie zapominamy o dziedzictwie tego okresu na terenach byłych województw wschodnich II Rzeczypospolitej. Dotyczy to nie tylko dużych miast jak Lwów, ale też zupełnie zatartych w pamięci narodowej miejscowości jak Stanisławów (dzisiejszy Iwano-Frankiwsk na Ukrainie). Andrzej Szczerski podkreślił na koniec, że dopiero o dwudziestoleciu międzywojennym możemy mówić jako o okresie, w którym Polska wkroczyła w nowoczesność. Historyk sztuki stanowczo nie zgodził się z poglądem, że okres zaborów przyczynił się do modernizacji Rzeczypospolitej. Na poparcie swojej opinii przywołał przykład Łodzi, metropolii przemysłowej w zaborze rosyjskim, „polskiego Manchesteru”, gdzie kanalizacja miejska zaczęła powstawać dopiero w 1925 roku. – Budowanie polskości w XX wieku odbywało się wokół pojęcia „nowoczesność” – podsumował Andrzej Szczerski.