POPULARITY
Zamek jak z baśni Disneya, albo z mitów o Hefajstosie. Albo zamek więzienie. Jaskinie - z bogatą szatą naciekową, perłami czy najgłębsza, nie tylko w Czechach. Do tego mrożące krew w żyłach opowieści o procesach czarownic oraz puste góry z wspaniałymi szlakami i uzdrowiskami równocześnie. A to wszystko tuż przy granicy z Polską, w regionie ołomunieckim.W 131 odcinku Czechostacji na wirtualną wyprawę po tym regionie Republiki Czeskiej, obejmującym historyczny Śląsk i Morawy, zabiera Słuchaczy Tomáš Zukal z CzechTourism.Z rozmowy dowiecie się m.in. skąd się wzięło polskie słowo "prysznic", jak nazywa się górskie piwo i skąd pochodzi projekt domu jednorodzinnego, który zawojował Czechosłowację, tak jak jak Polskę zawojowała "gierkowska kostka".Tutaj znajdziecie pierwszą część naszej rozmowy, poświęconą samemu Ołomuńcowi i regionowi Haná.W Czechostacji znajdziecie też rozmowy o innych atrakcyjnych turystycznie zakątkach Republiki Czeskiej. Chociażby:O Morawach południowychO Morawach północnych i ŚląskuO uzdrowiskach zachodnich CzechO zimowych kurortachO Pradze***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - również bardzo dziękuję. Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG
O tym, że przed drugą wojną światową Harry Jelínek jednemu amerykańskiemu milionerowi sprzedał ikoniczny zamek Karlštejn a drugiemu praską linię tramwajową nr 1, wiedzą w Czechach pewnie wszyscy. Wiedza o tym, czym zajmował się podczas niemieckiej okupacji już tak powszechna nie jest.Tymczasem Josef "Harry"Jelínek to nie uroczy łobuz, potrafiący naciągnąć pazernych biznesmenów zza oceanu. To przede wszystkim donosiciel Gestapo, wydawca gadzinowej, antysemickiej literatury i sprawny trybik w propagandowej machinie III Rzeszy. Do tego szantażysta. Wieczny oportunista bez kręgosłupa i cienia moralności.Jest też w życiorysie oszusta, tym okupacyjnym i powojennym kilka wątków polskich. Np. uciec z Czech przed wyzwoleniem niemieckiemu konfidentowi pomogli zapewne współpracujący z nazistami żołnierze Brygady Świętokrzyskiej NSZ.Co ciekawe - okupacyjna część życia Harrego - chociaż znacznie mniej znana, jest nieźle udokumentowana przez historyków. O tej głośniejszej - przedwojennej tak naprawdę to wiadomo całkiem niewiele - nie da się wykluczyć, że chociażby opowieś o naciągnięciu na 30 tysięcy dolarów Wrigleya - barona gum do życia, Jelinek sobie wymyślił.Generalnie "Harry" nie był specjalnie sympatyczną postacią, ale niewątpliwie był postacią ciekawą. A jej losy wpisują się w kawał historii Czech. W odcinku przywołuję profesora Piotra M. Majewskiego, historyka z Uniwersytetu Warszawskiego, autora szeregu badań i książek o Czechosłowacji przed wojną i w czasie okupacji, poświęconych również postaci Jelinka. Tutaj znajdziecie kilka rozmów z profesorem:O Powstaniu praskimO zamachu na protektora RzeszyO Układzie monachijskimO czechosłowackiej II republice***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydował się na to:WojtekBardzo Ci dziękuję
Jest takie ikoniczne zdjęcie Tibora Hontyego pod tytułem "Zginął w ostatnich sekundach". Przedstawia zorganizowane w praskim Rudolfinium czuwanie przy ciele pułkownika Georgija Iwanowicza Sacharowa, dowódcy 208. dywińskiej brygady dział samobieżnych. Bohatera właściwie nie widać, zasłaniają go liczne bukiety kwiatów. Tuli się do niego kobieta w radzieckim mundurze, inna, stojąc na drugim planie, szlocha. Jeszcze dalej widać kolejnego krasnoarmiejsca, z automatem i srogą miną.Zdjęcie jest doskonałe - zarówno jeśli chodzi o kompozycję i jak i światło. Absolutnie więc nie ma się co dziwić temu, że przez kilkadziesiąt lat było jednym z symboli radzieckiego wyzwolenia Pragi, wyzwolenia do którego doszło dzień po zakończeniu II wojny światowej, 9 maja 1945 roku.Tyle, że nie.Bo 9 maja sowieci weszli do Pragi, którą dzień wcześniej wyzwolili sami powstańcy. Podczas walk z niemieckimi niedobitkami, w całym mieście zginęło 30 czerwonoarmistów - dla porównania, w ciągu czterech wcześniejszych dni powstania - 3 tysiące Niemców i 3 tysiące powstańców. Zresztą nawet śmierć samego Sacharowa nie miała nic wspólnego z wyzwalaniem Pragi, zginął on dzień wcześniej, na jej przedpolach, w wyniku przypadkowego, omyłkowego ostrzału innej sowieckiej formacji.Ale to propagandowe kłamstwo czy kłamstwa nie zmieniają faktu, że to Armia Czerwona wzięła na siebie główny ciężar wyzwalania Czech, ostatniego okupowanego przez Niemcy kraju Europy. I że w samej finałowej operacji praskiej zginęło kilkanaście tysięcy jej żołnierzy.Ale, o czym znów przez kilkadziesiąt lat pamiętano niezbyt chętnie, ginęli nie tylko krasnoarmiejcy - w walkach brali, u ich boku, udział też Polacy z II Armii Wojska Polskiego. I najmocniej się wykrwawiający Rumuni.Zupełnie zaś, przez tych kilkadziesiąt, słusznie minionych lat, nie mówiono o tym, że całe zachodnie Czechy wyzwolili Amerykanie Pattona. I że powstanie w Pradze pewnie mogłoby się skończyć wcześniej, gdyby Rosjanie pozwolili im nacierać dalej na wschód.W 126 odcinku Czechostacji przypominam o złożonej układance ostatniej wielkiej operacji II wojny światowej w Europie, opowiadam o tym, co w Pradze robili Własowcy, czy są powody, żeby śmiać się z czeskich partyzantów. Jest też o tym, jak manipulowano w przeszłości i manipuluje się współcześnie historią.Tu znajdziecie wcześniejsze odcinki Czechostacji, do których odsyłam w dziesiejszej opowieści:O zamachu na HeydrichaO Powstaniu Praskim***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Joanna i SzymonBardzo Wam dziękuję
Pełny tekst opisu zamieściliśmy na stronie internetowej naszego projektu: https://2historykow1mikrofon.pl/przekraczajac-granice-nie-boimy-sie-eksperymentowac/ Wymienione w czasie audycji publikacje i materiały: - Pod jednym dachem (Chalupaři), Czechosłowacja, 1975 https://www.filmweb.pl/serial/Pod+jednym+dachem-1975-163391 - Łukasz Grajewski: Alternatywa dla Niemiec czy zagrożenie dla świata? Kulisy marszu AfD po władzę, Kraków 2026. Krzysztof Ruchniewicz Blog: www.krzysztofruchniewicz.eu Facebook: www.facebook.com/krzysztof.ruchniewicz.3 Instagram: www.instagram.com/ruchpho/ Przemysław Wiszewski Blog: www.przemysławwiszewski.pl Facebook: www.facebook.com/przemyslaw.wiszewski Instagram: www.instagram.com/przewisz/ Twitter: twitter.com/wiszewski Do nagrania intro i outro wykorzystaliśmy utwór RogerThat'a pt. „Retro 70s Metal” (licencja nr JAM-WEB-2020-0010041) oraz Source: BBC Sound Effects: Clocks: Striking - Merton College, Oxford - 1/2 hour
Otwarte wyjazdy w (słowackie) góry - SKPB Warszawa i Trójsztafeta Karpacka Sto lat temu Polska i Czechosłowacja podpisały umowę, której celem była popularyzacja turystyki między granicami łuku Karpat. Dziś SKPB Warszawa - we współpracy z zaprzyjaźnionymi kołami turystycznymi - zaprasza na dziewiętnaście górskich wypraw po Słowacji i Czechach, które oprócz świętowania rocznicy przybliżą polskim turystom urok tras prowadzonych u południowych sąsiadów. O startującej niedługo, otwartej dla wszystkich Trójsztafecie Karpackiej opowiada jeden z jej organizatorów, Grzesiek Kaczmarek. Pyta Bartosz Pergół
Kryminalnych zbrodni jeszcze w Czechostacji nie było. W tym i w kolejnym odcinku trochę bawię się z niezwykle popularną formułą true crime, chociaż - by być względem słuchaczy i słuchaczek uczciwym, raczej lekko tylko do niej nawiązuję. Prawdziwe zbrodnie jakie odegrały się w Czechosłowacji i Czechach stanowią bowiem - w tej dwuodcinkowej (znów) miniserii - tylko punkt wyjścia do opowieści, jak korzystała z nich kultura i popkultura, jak odbijały się one w filmie, dokumencie, powieści kryminalnej czy współcześnie - w sieci.Waszym i moim przewodnikiem po tym temacie jest Mariusz Czubaj - autorytet podwójny. Z jednej strony autor licznych, nagradzanych powieści kryminalnych, z drugiej naukowiec - badacz właśnie kultury i kultury masowej.W 119 odcinku Czechostacji możecie więc posłuchać opowieści o bestii na rowerze, mordercy ze Spartakiady czy po prostu Ladislawie Hojerze - mordercy kanibalu który nie doczekał się własnego przydomka.Mariusz jednak nie tylko przybliża postacie zabójców czy śledczych, jacy doprowadzili do ich ujęcia. Pokazuje też konkretne chociażby filmy - nierzadko z najwyższej artystycznej półki, jakie wyrosły z wymienionych kryminalnych przypadków. Sporo jest też w odcinku kryminalnego czesko-polskiego słowniczka.Sama rozmowa zaś kończy się na przełomie lat 80. i 90. Jej kontynuacji, tym razem poświęconej już - mniej więcej - współczesności, będziecie mogli posłuchać za tydzień.Dla zainteresowanych, zgodnie z obietnicą - w rozmowie przywołujemy serię filmów kryminalnych Petra Schulhoffa: Strach, Vrah skrývá tvář oraz Po stopách krve.Mariusz wspomina też książki Eduarda Fikera - legendarnego czeskiego autora powieści kryminalnych, szpiegowskich i przygodowych, do tego bardzo płodnego - napisał on z 40 różnych książek; pod koniec życia bohaterem serii z nich był właśnie major Kalaš, główny bohater wspomnianej przed chwilą filmowej trylogii Schulhoffa.Drugą wspomnianą serią filmów są współczesne produkcje - Metoda Markovič: Hojer oraz Metoda Markovič: Straka. Pierwszy miał premierę dwa lata temu, drugi będzie ją miał dopiero w tym roku. Reżyserem pierwszego jest Pavel Soukup, drugiego - Tomáš Pavlíček i Jan Vejnar. Niestety nie wydaje mi się, by którakolwiek z tych produkcji była obecnie dostępna w Polsce, chociaż filmy Schulhoffa zostały, jeszcze w PRL, wprowadzone nad Wisłą do dystrybucji.W rozmowie odwołuję się też do wcześniejszych odcinków Czechostacji, m.in. o historii Słowacji i tym, jak sobie z nią radzi ten kraj współcześnie, o czechosłowackiej konkulturze i roli jaką odegrała w antykomunistycznej opozycji, o początkach stalinizmu w Czechosłowacji, czeskim kryminale czy komunistycznych morderstwach sądowych, popełnionych m.in. w praskim więzieniu Pankrac.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Grzegorz, Szymon i TomaszBardzo Wam dziękuję
Sprawdź wyjazdy rowerowe z BARENTS.PLCzy aktywna podróż musi oznaczać sportowy wyczyn, cierpienie i jazdę tylko dla najmocniejszych? Roman Stanek pokazuje, że nie. W tej rozmowie opowiada o podróżowaniu, w którym zmęczenie nie jest karą, ale narzędziem do tego, żeby naprawdę odpocząć. Bo kiedy ciało pracuje, głowa wreszcie może się wyłączyć. A kiedy jedziesz rowerem przez miejsca odległe, surowe i kulturowo inne, zaczynasz doświadczać świata dużo głębiej niż z okna autobusu czy hotelowego tarasu.To także historia o wolności, która zaczęła się jeszcze w komunistycznej Czechosłowacji, o pierwszych wyprawach w góry, o pracy humanitarnej w Gruzji i o tym, jak z potrzeby pomagania lokalnym ludziom powstało biuro aktywnych podróży. Roman opowiada nie tylko o rowerach, trekkingach i odległych kierunkach, ale też o odpowiedzialnej turystyce, relacjach z miejscowymi i o tym, dlaczego najlepsze podróże nie zawsze są „wygodne”, ale niemal zawsze są intensywne. To rozmowa o podróżowaniu, które zostaje w człowieku na długo — nie dlatego, że było łatwe, tylko dlatego, że było prawdziwe.Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, czy da się podróżować inaczej niż „zaliczać atrakcje”, to ten odcinek jest właśnie o tym. O drodze, która męczy ciało, ale porządkuje głowę. O miejscach takich jak Gruzja, Kirgistan czy Bhutan. I o tym, że czasem najlepsza podróż zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończy się komfort.Zdjęcia i linki: https://www.podcastrowerowy.pl/Facebook: https://www.facebook.com/PodkastRowerowyInstagram: https://www.instagram.com/podkastrowerowy/Produkcja Oryginalna Earborne Media
Uciekinierzy z Polski wybierali drogę przez granicę czechosłowacko-austriacką i czechosłowacko-niemiecką uznając, że będzie to łatwiejsza droga dotarcia na zachód Europy w porównaniu z pilnie strzeżoną granicą między NRD i RFN. Było to jednak błędne przekonanie.Ustalono bowiem, że wydłuż tej granicy Straż Graniczna Czechosłowacji pobudowała trzy równoległe rzędy drutów kolczastych rozpiętych na drewnianych słupach, z których środkowy został podłączony do prądu elektrycznego o napięciu od 4 000 do 5 000 wolt. Na ogrodzeniu nie umieszczono znaków zawierających ostrzeżenia o zagrożeniu porażenia prądem w przypadku dotknięcia drutów, co więcej, prąd elektryczny płynął środkowym ogrodzeniem, a zatem śmiertelna pułapka czyhała na osobę, która bez problemu sforsowała pierwszą zaporę, utwierdzając się w przekonaniu, iż pokonanie dalszej przeszkody nie będzie stanowiło problemu. Granica miała także szereg innych zabezpieczeń w postaci zaoranego pasa ziemi, na którym widoczne były ślady stóp człowieka, pól minowych, specjalnie szkolonych psów i uzbrojonych funkcjonariuszy.Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie prowadzi śledztwo w sprawie zabójstw obywateli polskich, którzy w latach 1949–1989, uciekając z Polski do państw Europy Zachodniej, usiłowali przekroczyć granicę czechosłowacko-austriacką i czechosłowacko-niemiecką.W śledztwie ujawniono wstrząsające okoliczności śmierci osób usiłujących przekroczyć ową granicę, w tym przypadki dobijania przez funkcjonariuszy Czechosłowackiej Straży Granicznej, poprzez ponowne rażenie prądem elektrycznym, żyjących jeszcze uciekinierów, którzy straciwszy przytomność, zawiśli na ogrodzeniu z drutu kolczastego.Jednym z celów śledztwa było ustalenie pełnej listy obywateli polskich, którzy zostali pozbawieni życia podczas ucieczki do Europy Zachodniej. Jest to trudne zadanie, bowiem w dokumentach wytworzonych przez czechosłowacką Służbę Bezpieczeństwa nazwiska polskich ofiar nierzadko były podane w niewłaściwym brzmieniu, ponadto ciała uciekinierów kremowano i pochowano w bezimiennych mogiłach. Ofiarami byli zazwyczaj ludzie młodzi, bez najbliższej rodziny, co dodatkowo utrudniało poczynienie ustaleń w tym zakresie. Pomimo tego zdołano ustalić dane 31 Polaków, którzy stracili życie w czasie próby ucieczki do wymarzonego życia na Zachodzie. Pozostały po nich miejsca na cmentarzach w Brnie, Czeskich Budziejowicach i Bratysławie, gdzie pochowano prochy zamordowanych.
Uciekinierzy z Polski wybierali drogę przez granicę czechosłowacko-austriacką i czechosłowacko-niemiecką uznając, że będzie to łatwiejsza droga dotarcia na zachód Europy w porównaniu z pilnie strzeżoną granicą między NRD i RFN. Było to jednak błędne przekonanie.Ustalono bowiem, że wydłuż tej granicy Straż Graniczna Czechosłowacji pobudowała trzy równoległe rzędy drutów kolczastych rozpiętych na drewnianych słupach, z których środkowy został podłączony do prądu elektrycznego o napięciu od 4 000 do 5 000 wolt. Na ogrodzeniu nie umieszczono znaków zawierających ostrzeżenia o zagrożeniu porażenia prądem w przypadku dotknięcia drutów, co więcej, prąd elektryczny płynął środkowym ogrodzeniem, a zatem śmiertelna pułapka czyhała na osobę, która bez problemu sforsowała pierwszą zaporę, utwierdzając się w przekonaniu, iż pokonanie dalszej przeszkody nie będzie stanowiło problemu. Granica miała także szereg innych zabezpieczeń w postaci zaoranego pasa ziemi, na którym widoczne były ślady stóp człowieka, pól minowych, specjalnie szkolonych psów i uzbrojonych funkcjonariuszy.Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie prowadzi śledztwo w sprawie zabójstw obywateli polskich, którzy w latach 1949–1989, uciekając z Polski do państw Europy Zachodniej, usiłowali przekroczyć granicę czechosłowacko-austriacką i czechosłowacko-niemiecką.W śledztwie ujawniono wstrząsające okoliczności śmierci osób usiłujących przekroczyć ową granicę, w tym przypadki dobijania przez funkcjonariuszy Czechosłowackiej Straży Granicznej, poprzez ponowne rażenie prądem elektrycznym, żyjących jeszcze uciekinierów, którzy straciwszy przytomność, zawiśli na ogrodzeniu z drutu kolczastego.Jednym z celów śledztwa było ustalenie pełnej listy obywateli polskich, którzy zostali pozbawieni życia podczas ucieczki do Europy Zachodniej. Jest to trudne zadanie, bowiem w dokumentach wytworzonych przez czechosłowacką Służbę Bezpieczeństwa nazwiska polskich ofiar nierzadko były podane w niewłaściwym brzmieniu, ponadto ciała uciekinierów kremowano i pochowano w bezimiennych mogiłach. Ofiarami byli zazwyczaj ludzie młodzi, bez najbliższej rodziny, co dodatkowo utrudniało poczynienie ustaleń w tym zakresie. Pomimo tego zdołano ustalić dane 31 Polaków, którzy stracili życie w czasie próby ucieczki do wymarzonego życia na Zachodzie. Pozostały po nich miejsca na cmentarzach w Brnie, Czeskich Budziejowicach i Bratysławie, gdzie pochowano prochy zamordowanych.O szczegółach śledztwa opowiada prok. Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu - Bogusław Czerwiński.Więcej podcastów historycznych znajdziesz na portalu przystanekhistoria.pl
Martin Lecián – drobny złodziejaszek, żołnierz, wielki kasiarz, morderca, postrach Moraw. Trudnił się głownie napadami, ale z czasem dopuścił się też morderstw, głównie na funkcjonariuszach państwowych. Historia Martina przez lata obrosła legendami, jedni twierdzili, że był czeską wersją Robin Hooda, inni widzieli w nim rewolucjonistę stawiającego się władzy, a dla innych był zwykłym bandytą i mordercą. Jedno jest pewne: w 20-leciu międzywojennym w Czechosłowacji nie było zuchwalszego, bardziej rozbudzającego wyobraźnię przestępcy niż Martin Lecián.
Jak dziwnie by to nie brzmiało, to czechosłowacką antykomunistyczną - bardzo różnorodną ideowo opozycję zjednoczyły długowłose szarpidruty, hippisujący muzycy, którzy z jednej strony chcieli grać tak, jak na zachodzie, z drugiej - negowali komunistyczną rzeczywistość. A ta była taka, że do zjednoczenie nie doszło na koncercie czy podczas wspólnego słuchania płyt, ale wąskich sądowych korytarzach. Partyjni towarzysze bowiem uznali muzyków za wrogów ludu i jak wrogów ludu postawili przed ludowym wymiarem sprawiedliwości. To zaś zbliżyło do siebie całe mnóstwo zupełnie odmiennych ludzi, którzy zgadzali się co do tego, że wsadzanie za muzykę w porządku nie jest. I tak - w zasadzie - powstała Karta 77, czyli w dużym bardzo uproszczeniu, czechosłowacki odpowiednik Solidarności. Czy raczej Komitetu Obrony Robotników.W 107 odcinku Piotrek Gawliński z Podcastu pod specjalnym nadzorem kontynuuje rozpoczętą przed Bożym Narodzeniem opowieść o historii czechosłowackiego undegroundu, tym razem głównie o tym, co działo się właśnie w latach 70.Jest więc o tym, jak Plastic People of the Universe zostali pozbawieni możliwości legalnego grania i o tym, co się działo, gdy grali nielegalnie.Jest o ich sądowym procesie i kolejnych odsiadkach historyka sztuki, poety i guru czechosłowackiej kontrkultury Ivana Martina Jirousa, zwanego Magorem - Świrem, o jego wierszach pisanych w najcięższym komunistycznym więzieniu, przyjaźni z Vaclavem Havlem i tym, jak nie udało mu się odnaleźć w rzeczywistości po 1989 roku, kiedy to - jak sam mówił, wroga nie widać, co nie znaczy, że go nie ma.I oczywiście o całym mnóstwie innych rzeczy - chociażby lekarzu żydowskiego pochodzenia rodem ze Stanisławowa, który najpierw walczył z faszystami w Hiszpanii, potem przygotowywał Kubę na amerykańską inwazję a w końcu, razem z Havlem, bronił hipisów.Tu posłuchacie pierwszej części rozmowy z Piotrkiem o czechosłowackim undergroundzie A naszej wspólnej rozmowy, czy właściwie zapisu otwartego spotkania o latach 90. w Czechach posłuchacie tuTutaj natomiast możecie posłuchać wspomnianej przez Piotrka w rozmowie piosenki o kobietach księdza Karaska, napisanej przez niego podczas pobytu w więzieniu***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Aleksander i BomilkarBardzo Wam dziękuję
Jeśli ktoś interesuje się czeską kulturą i Czechami generalnie, to pewnie obiły mu się o uszy jakieś strzępki informacji o roli, jaką odegrał underground nad Wełtawą w walce tamtejszej opozycji z komunistycznym reżimem. Może nawet słyszał o Plastic People of the Universe - podziemnym zespole, którego proces właściwie dał początek spójnym działaniom przeciwników władzy. Ale opór ludzi sztuki przeciw próbującej wtłoczyć wszystko w jednolite ramy partii nie zaczął się w Czechosłowacji przecież w latach 70.W 105 odcinku - pierwszym z kilku na ten temat - Piotrek Gawliński, autor świetnego Podcastu pod specjalnym nadzorem sięga dużo głębiej. Wspomina działających jeszcze w latach 50., w cieniu gigantycznego pomnika Stalina Szmidrów i ich absurdalne uliczne happeningi. Opowiada o Eugenie Brikciusie, który za swoje pokazy trafił przed sąd, gdzie jako biegły - specjalista od kontrkultury musiał go bronić Bohumil Hrabal. O Vladimirze Boudniku, zmarłym tragicznie, u szczytu sławy, plastyku - który z plam i pęknięć na murach wyczarowywał dzieła sztuki i za spadkobiercę którego można uznać Banksyego.Tę część opowieści, która będzie miała swój dalszy ciąg za dwa tygodnie (po prostu ze względu na długość rozmowy postanowiliśmy ją podzielić), kończy się w momencie początku muzycznej, kontrkulturowej rewolucji i brutalnej reakcji władzy na nią.Na scenę wkraczają więc Plastic People of the Universe i ich charyzmatyczny menadżer, guru czechosłowackiej kontrkultury i najdłużej więziony czechosłowacki opozycjonista - Ivan "Magor" Jirous. O którym to więcej, chociażby w kontekście przyjaźni z pochodzącym z zupełnie innego świata Havlem - opowiadamy w kolejnej części.We wprowadzeniu do rozmowy odwołuję się do pewnych wydarzeń, których dokładniejszy opis i szerszy kontekst znajdziecie w tym odcinku Podcastu pod pod specjalnym nadzorem Generalnie w podcaście Piotrka wiele jest opowieści o czechosłowackiej kontrkulturze, wiele też o innych, ciekawych zjawiskach z nad Wełtawy. ***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Igor i NataliaBardzo Wam dziękuję
Co się stanie, kiedy czeski księgarz z Mlade Bolaslavi spróbuje, bezskutecznie, zareklamować zepsuty rower marki Germania? Powstanie największy producent samochodów i autobusów w całych Austro-Węgrzech. Brzmi jak dowcip, ale dokładnie w ten sposób zaczęła się historia fabryki motoryzycyjnej Laurin i Klement - od urażonej, czeskiej dumy. Ta marka nie istniała długo - niespełna 30 lat, w Czechosłowacji, odcięta od wielkich rynków zbytu imperium, zbyt wolno reagująca na zmieniające się zapotrzebowanie została szybko wchłonięta przez innego z poaustrowęgierskich potentantów - koncern Skoda. I w tym sensie, chociaż jako samodzielny byt nie istnieje od dokładnie stu lat, to jednak wciąż jeździmy jej samochodami.O historii marki Laurin i Klement rozmawiam z Karolem Machim, historykiem motoryzacji z wrocławskiego ośrodka Pamięć i Przyszłość. Karol barwnie opowiada o początkach stworzonego przez dwóch Vaclavów motoryzacyjnego imperium - o rowerach Slavia czy święcących triumfy na europejskich zawodach motocyklach spod znaku L&K. Jest też o pierwszych w imperium taksówkach czy liniach autobusowych i eksporcie samochodów do Australii a autobusów do Rosji. W końcu Karol tłumaczy ów paradoks, jak to się stało, że firma którą Laurin i Klement stworzyli z czeskiego patriotyzmu w wymarzonej Czechosłowacji po prostu nie dała rady. Na scenie pojawia się też malowniczy hrabia Kolovrat-Krakovski, mecenas, kierowca wyścigowy i niebywały oryginał, który szynkę wiedeńską popijał hektolitrami piwa.Jeśli jeszcze nie słuchaliście, polecam Waszej uwadze wcześniejsze odcinki motoryzacyjne poświęcone historii marki Tatra:pierwszydrugitrzeciTu natomiast znajdziecie odcinek Podcastu pod specjalnym nadzorem, w którym dla odmiany jestem gościem i w ktorym Piotrek Gawliński odpytuje mnie na okoliczność mojej książki i całego mnóstwa innych spraw.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Bryan, Filip i RafałBardzo Wam dziękuję
Jeżeli podoba Ci się odcinek, możesz nas wesprzeć w serwisie
Rozmowa Piotra Szczepańskiego z Jerzym Markiem Nowakowskim w ramach cyklu #rozmowywszechnicy [25 listopada 2025 r.]Monachium kojarzy nam się ze słynnym powiedzeniem Winstona Churchilla „Mogli wybrać wojnę albo hańbę. Wybrali hańbę. A wojnę i tak dostaną". Monachium było próbą powstrzymania agresora o ocalenia Czechosłowacji poprzez spełnienie jednego z jego żądań. Ustępstwo na nic się zdało. Czechosłowacja i tak została zajęta (przypomnijmy: przy udziale Polski), wojna wybuchła, a ci, którzy ulegli stracili niepodległość i nigdy nie odbudowali swojej świetności. Czy 28 punktowy plan pokoju dla Ukrainy, ustalony przez Rosję i USA i przedstawiony Ukrainie (i innym krajom mającym żywotne interesy w tej wojnie) jak ultimatum to Monachium II? Opinie na ten temat wydają się jednoznaczne, plan realizuje niemal wszystkie żądania Rosji wobec Ukrainy. Narzuca Europie konieczność zawarcia z Rosją paktu o nieagresji (mieliśmy takie i ze Związkiem Sowieckim i z Niemcami), wyznacza Polsce zadania, które obniżają nasze bezpieczeństwo (przy zapewnianiu przez ambasadora USA przy każdej okazji jak to USA kochają Polskę). Wchodzimy w nową fazę przekształcania otoczenia i świata w jakim żyjemy...O tym w rozmowie Wszechnicy z Jerzym Markiem Nowakowskim we wtorek 25 listopada 2025 roku o godzinie 18.30Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpkJeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#rozmowywszechnicy #polityka #monachium
W pierwszym odcinku kolejnej setki wracam do otwartej kilka miesięcy temu koperty z "ostatnimi słowami" Tomasza Garrigue Masaryka, pierwszego prezydenta Czechosłowacji. A właściwie to treść tego listu staje się punktem wyjścia do rozmowy wokół polityka, który do dzisiaj jest przez Czechów często określany mianem Tatusia - czyli określenie Ojciec Czechów ma tutaj pewne uzasadnienie.Z prof. Karoliną Ćwiek-Rogalską w Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk rozmawiamy zarówno o polityce międzywojnia, tym jak Masaryk postrzegał liczne, zamieszkujące wówczas Czechosłowację mniejszości i tym, dlaczego wierzył w możliwość stworzenia, docelowo, nie tylko państwa, ale i nowego narodu - Czechosłowaków.Jest o roli i pozycji Edvarda Benesa i intelektualistach, z którymi Masaryk chętnie się spierał i którzy równocześnie byli jego intelektualnym zapleczem.Nie mniej miejsca w rozmowie poświęcamy kwestiom rodzinnym Masaryków - temu, jakim był ojcem a jakim mężem i jak wielką rolę w jego życiu odegrała żona, pochodząca ze Stanów Charlotta - kobieta o silnej osobowości i wielkiej do Masaryka miłości, równocześnie osoba niebywale w relacjach - ze względu na chorobę dwubiegunową, trudna.Jest i o dzieciach Tomasza i Szarlotty - Alicji, Herbercie,Oldze i Janie, który chociaż edukację zaczynał od szkoły specjalnej, to skończył jako niezły dyplomata.I o tym, jak owdowiały Masaryk, tuż przed osiemdziesiątką, związał się z o połowę od niego młodszą żoną kolejowego zawiadowcy. I tym, jak musiał ukrywać się z wybranką przed najstarszą córką, która nie chciała zaakceptować związku ojca.Oraz, oczywiście - jak to w Czechostacji, o całym mnóstwie innych spraw ;)Więcej o postaciach pojawiających się w rozmowie możecie posłuchać we wcześniejszych odcinkach:O T.G. MasarykuO architekcie Plecniku, z wątkiem relacji łączącej go z Alicją MasarykowąW szerszym kontekście wydarzeń bezpośrednio po II wojnie światowej o Janie Masaryku, chociaż obiecuję solennie, że w końcu doczeka się on swojej własnej opowieści.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Przemysław i ZiemowitBardzo Wam, Panowie dziękuję
W tym odcinku zabieram Was do Pragi, gdzie rozmawiam z czeskim twórcą rzemieślniczych, „bitcoinowych” krzeseł. Z perspektywy gościa w czeskiej społeczności BTC patrzymy sobie w oczy i sprawdzamy, jak wiele da się przekazać bez słów – po słowiańsku, ponad granicami języka. Wspólnie krytykujemy fiatowy plastik w codzienności (nawet w kuflu piwa) i rozmawiamy o pracy jako radości, o wolności działania poza biurkiem 8–16 oraz o tym, jak oddolne inicjatywy budują realne wspólnoty. Zaglądamy też do lokalnego community „21” i marzymy o odbudowaniu na sieci Bitcoin symbolicznej „Czechosłowacji” – bez sztucznych granic, które służą jedynie ściąganiu podatków. Zapraszam wszystkich do współtworzenia: rąk do pracy potrzeba, a dobre rzemiosło broni się samo. Na koniec gość zdradza, gdzie znaleźć jego krzesła: Bitchertoczka Store (Bitchertočka Store).Dzięki!dvadsatjeden i jednadvacetorg za tak miłe przyjęcie i ugoszczenie przedstawicielaDwadzieścia Jeden podczas BTC PraguePracę Patryka znajdziecie na:https://bitchair.store/----Jeśli dostrzegasz wartość naszej pracy - puść zapa, żebyśmy mogli budować bez polegania na internetowych gigantach.Internet należy do nas. Dołącz do polskiej społeczności Bitcoin na Telegramie. Zapraszamy do wzięcia udziału w programie Bitcoin District Workaway oraz w zjeździe Bitcoin FilmFest w Warszawie!https://bujac.pl ⛓️ bc1q8m269ngu09zt4cg2menjts9vprpf2hf69wddad⚡️sats@bujac.pl lub onchain----(00:25) Start nagrania i lekkie rozgrzewkowe dialogi(01:00) Pierwsze wrażenia z miasta i "kukanie" w oczy(02:19) Gościnnie w Czechach: bitcoinowe community(02:53) Patryk i rzemiosło: krzesła i fotele w starym stylu(03:57) Spacer po Pradze i pytanie o wolność(05:29) Piwo w plastiku vs kultura – krytyka fiat-śmieci(07:06) Słowiańskie porozumienie bez słów(08:02) Pomysł: Czechosłowacja 2.0 na sieci Bitcoin(09:13) Granice, podatki i budowanie oddolnych społeczności(09:52) Praca rzemieślnika: samodzielność i frajda z pracy(10:39) Wolność pracy 24/7 – własne zasady(11:21) Gdzie znaleźć: "Bitchertećka Toćka" – link do sklepu
Komunizm w Rumunii miał inną dynamikę niż w Polsce. Na przestrzeni czterdziestu pięciu lat rządziło nią tylko dwóch liderów: Gheorghe Gheorghiu-Dej'a i Nicolae Ceaușescu, a nie siedmiu jak w PRL. Wraz z przejęciem władzy przez tego ostatniego w 1965 r., nastał okres otwarcia Rumunii na świat i rozwoju gospodarczego. Sieć kurortów nad Morzem Czarnym – wybudowanych jeszcze za czasów poprzednika – przyciągała turystów nie tylko z bloku wschodniego, lecz także z Europy Zachodniej. Po niezwykle brutalnym reżimie Gheorghiu-Dej'a elita władzy nie obawiała się liberalizacji systemu, ze względu na brak doświadczenia buntów społecznych. Nicolae Ceaușescu prowadził zdystansowaną od Moskwy politykę zagraniczną. Bez konsultacji z ZSRR w 1967 r. nawiązał stosunki dyplomatyczne z RFN, po wybuchu wojny izraelsko-arabskiej nie zerwał stosunków dyplomatycznych z Izraelem (jako jedyny przywódca państwa Układu Warszawskiego), a w 1968 r. nie wziął udziału w inwazji na Czechosłowację, ale ją potępił, czym zyskał dużą popularność w społeczeństwie. Od tego czasu jednak zaczął budować dyktaturę i zaostrzył politykę wobec społeczeństwa.Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. hab. Błażejem Brzostkiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego.#historiabezkitu Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl
Przeszkadzają im geje, Ukraińcy i demokracja. Chcą wystąpić z Unii Europejskiej i NATO. Mówiąc o wolności słowa domagają się prawa do kłamstwa, równocześnie chętnie nawołują do kneblowania innych. Z sympatią patrzą w stronę Moskwy - ten opis pasuje do dwóch, tylko pozornie ideologicznie odmiennych partii. Mowa o skrajnie prawicowej SPD i komunistach. Takich prawdziwych, z korzeniami w czasach słusznie minionych. Pierwsi na pewno - znów, znajdą się po październikowych wyborach w nowym parlamencie. Drudzy mają całkiem spore szanse na to, by do niego wrócić. W okolicach pięcioprocentowego progu wyborczego ląduje też, według sondaży, ugrupowanie Zmotoryzowanych, którego program nie różni się specjalnie od tego, co proponują komuniści i skrajna prawica.W kolejnych przedwyborczym odcinku dr Martyna Wasiuta, prowadząca portal Czeska Polityka związana z Tygodnikiem Powszechnym politolożka opisuje czeskie ugrupowania antysystemowe, które w sumie mogą zebrać około 1/5 wszystkich głosów. Niby dużo, równocześnie jednak mogą nie odegrać zupełnie żadnej roli w układaniu powyborczych puzzli - komuniści i Zmotoryzowani wcale nie mają pewności, że do parlamentu w ogóle wejdą, z SPD nikt - łącznie z faworytem sondaży - ugrupowaniem ANO Andreja Babisza, nie ma ochoty się układać. W rozmowie jest też m.in. o jamajskich rytmach, którymi o wyborców walczą brunatni, o prokremlowskich propagandzistach, z których część wylądowała na listach SPD, część u komunistów. I mitomanie z kwadratową szczęką, który jest liderem nadziei kierowców, ma słabość do III Rzeszy i stoi na czele trzyosobowego klubu miłośników Jaguara.W podsumowaniu odcinka usłyszycie też trochę na zupełnie inny - chociaż może nie do końca, temat. Czyli historię ostatnich słów twórcy Czechosłowacji, Tomasza Garrigue Masaryka, który co prawda zmarł prawie 90 lat temu, ale jego "ostatnie słowa" poznaliśmy w ubiegłym tygodniu. Chociaż, jak zwykle, to trochę bardziej skomplikowane.Tutaj znajdziecie cały utwór kampanijny SPD, którego początek wykorzystuję w treści odcinka.A tu zapis transmisji z otwierania koperty i odczytywania ostatnich słów TGM.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Agata, Dominik i PiotrBardzo Wam dziękuję
Z turystycznych statystyk wynika, że Południowe Morawy to obok Pragi najchętniej odwiedzana przez Polaków część Republiki Czeskiej. Nie dziwne - to tędy właśnie przebiega najkrótszy drogowy szlak z Polski nad Adriatyk. Tymczasem Morawy Południowe to miejsce które doskonale nadaje się na właściwy cel wakacyjnej wyprawy, nawet jeśli nie ma tam morza. Bo jest całe mnóstwo innych, pięknych i ciekawych miejsc - chociażby to, w którym Napoleon odniósł swoje największe zwycięstwo. My mówimy na nie Slavkov, w świecie częściej posługują się nazwą Austerlitz.W osiemdziesiątym ósmym odcinku Czechostacji moim i waszym przewodnikiem po kraju (czeski odpowiednik województwa) południowo morawskim jest Tomáš Zukal - przedstawiciel Czech Turismu na Polskę i kraje bałtyckie. Nie dość, że specjalista od tego, co w Republice Czeskiej najciekawsze do obejrzenia to jeszcze - jak to po czesku mówimy - jihomoravský rodák, osoba właśnie z tego regionu pochodząca. Jest więc w rozmowie dużo o stolicy regionu, drugim największym mieście w Czechach - Brnie. Jego cudach i brnieńskim poczuciu humoru. Jest o pewnej słowiańskiej epopei opowiedzianej na żaglach. I Napoleonie, który planował bitwę stojąc na grobowcu z czasów Wędrówki Ludów. O najgłębszej przepaści i podziemnych rzekach oraz niewielkiej Wenus, ulepionej 30 tysięcy lat temu z morawskiej gliny. Jest o morawskim Słowaku, który stworzył Czechosłowację. No i o winie - bo przecież Morawy Południowe to w znaczącej części kraina winnic.Niektórzy zresztą chętnie - z racji widoków, wina właśnie czy klimatu, przyrównują je do Toskanii czy Prowansji. Ale one nie są kopią czegoś innego - one są cudem samym w sobie.Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Grażyna i MonikaBardzo Wam dziękuję
W tym odcinku rozmawiamy o historii i współczesności Czechów i Słowaków. Jak pamiętają inwazję wojsk Układu Warszawskiego w 1968 roku? Jak te wydarzenia zostały przedstawione w kulturze i jakie miały konsekwencje dla tożsamości narodowej? Czy dziś rządy Czech i Słowacji kierują się ku Rosji, czy raczej ku Zachodowi? Dyskutujemy też o micie „wielkiego zjednoczenia Słowian”, o różnicach między Czechosłowacją powojenną a tą z okresu międzywojnia oraz o tym, dlaczego ostatecznie doszło do rozpadu wspólnego państwa. Na koniec zastanawiamy się, czy Czechy i Słowacja – mimo rozdziału – wciąż funkcjonują razem w polityce, gospodarce i kulturze. Słuchaj w każdą sobotę o 16.00.
W tym odcinku rozmawiamy o historii i współczesności Czechów i Słowaków. Jak pamiętają inwazję wojsk Układu Warszawskiego w 1968 roku? Jak te wydarzenia zostały przedstawione w kulturze i jakie miały konsekwencje dla tożsamości narodowej? Czy dziś rządy Czech i Słowacji kierują się ku Rosji, czy raczej ku Zachodowi? Dyskutujemy też o micie „wielkiego zjednoczenia Słowian”, o różnicach między Czechosłowacją powojenną a tą z okresu międzywojnia oraz o tym, dlaczego ostatecznie doszło do rozpadu wspólnego państwa. Na koniec zastanawiamy się, czy Czechy i Słowacja – mimo rozdziału – wciąż funkcjonują razem w polityce, gospodarce i kulturze. Słuchaj w każdą sobotę o 16.00.
W tym odcinku rozmawiamy o historii i współczesności Czechów i Słowaków. Jak pamiętają inwazję wojsk Układu Warszawskiego w 1968 roku? Jak te wydarzenia zostały przedstawione w kulturze i jakie miały konsekwencje dla tożsamości narodowej? Czy dziś rządy Czech i Słowacji kierują się ku Rosji, czy raczej ku Zachodowi? Dyskutujemy też o micie „wielkiego zjednoczenia Słowian”, o różnicach między Czechosłowacją powojenną a tą z okresu międzywojnia oraz o tym, dlaczego ostatecznie doszło do rozpadu wspólnego państwa. Na koniec zastanawiamy się, czy Czechy i Słowacja – mimo rozdziału – wciąż funkcjonują razem w polityce, gospodarce i kulturze. Słuchaj w każdą sobotę o 16.00.
Czechosłowacja rozpadła się już prawie 33 lata temu. Jak dziś wyglądają relacje Czechy-Słowacja? Czy przeżywamy obecnie największy kryzys stosunków między tymi krajami? Czy Czechy „drenują” Słowację? Na te i inne pytania odpowiada Krzysztof Dębiec, ekspert OSW.Film po spotkaniu Trump-Putin i Trump-Zełenski: https://www.youtube.com/watch?v=t1RALgGTf80Film „Dlaczego Czechosłowacja się rozpadła? Czechosłowacja - historia i dziedzictwo”: https://www.youtube.com/watch?v=klqt9I4cI1cRaport „To už se nevrátí”: https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/prace-osw/2025-05-30/to-uz-se-nevrati
Świat finansów czeka na sygnał z Jackson Hole o możliwych obniżkach stóp Fed, Izrael rozpoczyna największą od miesięcy ofensywę w Gazie, a rocznica inwazji na Czechosłowację przypomina o polskim udziale w dramatycznych wydarzeniach 1968 roku. Do tego – dane PMI, raporty z Polski i gorące wieści z GPW.
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. W najnowszym odcinku podcastu Raport Międzynarodowy prowadzący Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz zastanawiają się, czy nadchodzący szczyt pomiędzy Donaldem Trumpem i Władimirem Putinem doprowadzi do zakończenia wojny, przerwy w działaniach zbrojnych czy może jedynie sektorowego zawieszenia broni, które jakkolwiek da Ukrainie wytchnienie od rosyjskich ataków na miasta? Jeśli Putin miałby zyskać uznanie międzynarodowe, a tym jest spotkanie z Donaldem Trumpem i w zamian wojny nie zakończyć, to Będzie to oznaczać zdecydowane zwycięstwo prezydenta Federacji Rosyjskiej. O tym wszystkim usłyszą Państwo w dostępnym na naszej stronie głównej i kanale YT fragmencie. Pełna wersja podcastu Raport Międzynarodowy dostępna jest w subskrypcji Onet Premium, a w niej prowadzący zastanawiają się, czy można porównywać ewentualne daleko idące ustępstwa Zachodu i Ukrainy w stosunku do Rosji do Układu z Monachium z 1938 roku. Witold Jurasz zwraca uwagę, że jakkolwiek Donald Trump może wykręcać ręce Wołodymyrowi Zełenskiemu, co faktycznie świadczyłoby na rzecz podobieństwa do scenariusza monachijskiego, to jednak Ukraina, inaczej niż Czechosłowacja po Monachium, zachowa niepodległość. To zaś czyni porównania owe zdecydowanie przesadzonymi. Przede wszystkim jednak obydwaj prowadzący zgadzają się, że tak naprawdę wszystkie scenariusze są możliwe, a przesądzanie czegokolwiek na tym etapie wydaje się przedwczesne. W dalszej części podcastu Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz omawiają sytuację w strefie w Strefie Gazy oraz decyzję Binjamina Netanjahu o okupacji całej strefy. Obydwaj prowadzący zgadzają się, że mimo rosnącej presji międzynarodowej Izrael nadal dopuszcza się działań, które nawet w opinii izraelskich obrońców praw człowieka są zbrodniami wojennymi. Obydwaj prowadzący po raz kolejny apelują, by nie mylić krytyki Izraela z niechęcią do Żydów. To drugie oznacza bowiem czysty rasizm i jest naganne moralnie. Mowa jest też o niedawnym oświadczeniu Konferencji Ambasadorów, która podsumowując prezydenturę Andrzeja Dudy, opisała działania Polski w sprawie Ukrainy w sposób daleki od jakiegokolwiek obiektywizmu i uczciwości. Gremium byłych dyplomatów sugeruje, że tak naprawdę Polska nic szczególnego nie zrobiła, a nasza polityka wobec Kijowa była oczywistością. Szanowne grono zapomina tym samym, że to Polska jako pierwsza zaangażowała się w pomoc Ukrainie, konsekwentnie lobbując na zachodzie, by kolejne państwa dołączyły do wspierania naszego wschodniego sąsiada. W dalszej części podcastu skomentowane zostaje też nagranie wyemitowane przez reżimową telewizję na Białorusi, na którym widać liderkę opozycji Swiatłanę Cichanouską otrzymującą pieniądze od KGB. Prowadzący zwracają uwagę, że nie można na podstawie tego nagrania powiedzieć, że Cichanouska jest czy też była agentką. Warto pamiętać o okolicznościach, w których otrzymała ona pieniądze, a te były takie, że jej mąż znajdował się w więzieniu, a samej opozycjonistce grożono odebraniem dzieci. Równocześnie Witold Jurasz zauważa, że wątpliwości odnośnie Ciechanouskiej i jej męża można było mieć już pięć lat temu. Już wtedy należało, co oczywiste, przyglądać się jej działalności z pewną dozą ostrożności. Witold Jurasz i Zbigniew Parafianowicz pochylają się również nad antyukraińskimi nastrojami w Polsce, spierając się w tej kwestii, również w kontekście skandalicznego incydentu z banderowską flagą na koncercie Maxa Korzha na Stadionie Narodowym w Warszawie.
Polecam Państwa uwadze świetną (!) powieść Pavela Vilikovsky'ego. Historia Słowaka w Londynie lat 70-tych jest dowcipna, złośliwa i głęboko literacka. Wspaniała opowieść.
Cześć. Właśnie mija 80 lat od momentu, gdy Polska i Czechosłowacja znalazły się o krok od wojny. Kością niezgody były tereny przygraniczne, do których pretensje zgłaszały oba państwa – przede wszystkim Zaolzie, a także okolice Raciborza i Głubczyc. Żadna ze stron nie zamierzała ustąpić. Na spornym terytorium pojawiły się oddziały obu armii, a sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. Wiele wskazywało na to, że konflikt zbrojny jest tylko kwestią czasu. Wtedy jednak interweniował Kreml. Dla Stalina otwarta wojna między państwami, nad którymi Związek Radziecki zamierzał właśnie przejąć pełną kontrolę, byłaby poważnym kłopotem. Blok Wschodni miał być przecież wzorem bratniej współpracy i jedności, a nie areną narodowych konfliktów. Wojnę między „sojuszniczymi” krajami trudno byłoby pogodzić z propagandowym przekazem o wspólnocie ludów.Moskwa zareagowała natychmiast. Do Warszawy i Pragi wysłano jednoznaczne komunikaty – napięcie musiało zostać wygaszone. Kulisy tej presji i przebieg tamtego kryzysu szczegółowo omawiam w dzisiejszym odcinku. Co ciekawe – przez całe dekady w krajach Bloku Wschodniego nie wolno było mówić o tym sporze. Cenzura skutecznie blokowała wszelkie informacje na temat niedoszłej wojny o Zaolzie w 1945 roku.
Po II wojnie światowej Rumunia znalazła się wśród państw bloku wschodniego. W przeciwieństwie do Polski nie doświadczyła ani ogromnych zniszczeń wojennych, ani jej elity bardzo nie ucierpiały. Słaba i nieliczna w dwudziestoleciu międzywojennym partia komunistyczna, w ciągu kilku lat znacznie rozbudowała swoje szeregi. Od 1944 do 1965 r. najważniejszą osobą w państwie był Gheorghe Gheorghiu-Dej. Do 1954 r. kierował on Rumuńską Partią Komunistyczną i odpowiadał za wdrażanie agresywnej nacjonalizacji i kolektywizacji, która pozbawiła ludzi własności prywatnej. Partia za jego rządów zagospodarowała państwo, a komuniści wyrośli na nową burżuazję. Polityka ekonomiczna wyniszczyła dotychczasową elitę, a w jej miejsce pojawiła się nowa ściśle powiązana z aparatem władzy. Securitate – rumuńska policja polityczna – znacznie przewyższała brutalnością i okrucieństwem polskie UB. Relacje z ZSRR przypominały system kolonialny. Od połowy lat pięćdziesiątych Rumunia zaczęła jednak emancypować się spod kurateli ZSRR. Prowadziła bardziej samodzielną politykę zagraniczną i gospodarczą. Jej terytorium w 1958 r. opuściły wojska radzieckie, a następnie doradcy sowieccy obecni we wszystkich ministerstwach. Po śmierci Gheorghiu-Dej'a w 1965 r., zastąpił go Nicolae Ceaușescu. Rumunia jako jedyne państwo bloku wschodniego w latach sześćdziesiątych nie zerwała kontaktów dyplomatycznych z Izraelem, ani nie uczestniczyła w inwazji na Czechosłowację.Zapraszamy do wysłuchania i obejrzenia rozmowy z dr. hab. Błażejem Brzostkiem, profesorem Uniwersytetu Warszawskiego.#historiabezkitu Zapraszamy do wsparcia naszej działalności poprzez serwisy: Patronite.pl/historiabezkitu.pl czyBuycoffee.to/historiabezkituZajrzyjcie również na naszą stronę internetową: https://historiabezkitu.pl
O Żydach w Czechach jako pierwszy pisał ich rodak, podróżnik Ibrahim ibn Jakub, który odwiedził Pragę w połowie dziesiątego wieku. Przez kolejny tysiąc lat historia Królestwa Czeskiego była nierozerwalnie związana z Żydami. Dzięki nim państwo się rozwijało, oni sami płacili zwykle za swoją krwią. Do pierwszego wielkiego pogromu doszło w Pradze w XII wieku, ten pod koniec XIV był jednym z największych w ówczesnej Europie.Właśnie ze strachu przed przemocą chrześcijan miał się narodzić legendarny Golem - gliniany olbrzym ożywiony przez kabalistę Jehudę Löwa ben Becalela, praskiego uczonego i rabina, który wcześniej przewodził żydowskiej gminie w... Poznaniu.Pod panowaniem Habsburgów przemocy było mniej, ale kolejni cesarze Żydów to wypędzali, to - gdy okazywało się, że bez nich pada handel i gospodarka - ściągali z powrotem. W przeciwieństwie do Polski, w mieszczańskich i racjonalnym Królestwie Czech nie rozwinął się mistyczny chasydyzm, doskonale rozwijała się natomiast Haskala - żydowskie oświecenie.W XIX wieku zaś wielu Żydów postanawiało wyruszyć drogą asymilacji - tyle, że w ówczesnych Czechach asymilacja mogła biec w dwóch różnych kierunkach - czeskim i niemieckim.Potem czescy żydzi walczyli w armii cesarza na wszystkich frontach Wielkiej Wojny, wielu z nich również w Czechosłowackich Legionach.W pierwszej Republice wydawało się, że w końcu znaleźli swoje miejsce - na tle innych krajów regionu ówczesna Czechosłowacja - a przynajmniej Czechy, były właściwie wolne od antysemityzmu.Ale druga wojna światowa w okupowanych Czechach dla tutejszych Żydów, niezależnie od tego, czy czuli się Żydami, Czechami czy Niemcami, oznaczało Zagładę.Niemiecką okupację przeżył co dziesiąty, pozostałych wypędzili komuniści. Dziś w Czechach zostało ich kilka tysięcy, ale ślady po tym, jak przez tysiąc lat współtworzyli ten kraj, są w wielu miejscach. A najwięcej w samej Pradze.-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Aleksander, Inka, Marlena i ZbigniewBardzo Wam dziękuję
Rząd jednego z najbardziej laickich krajów w Europie postanowił podpisać z Watykanem konkordat. Po dziwnych, utajonych negocjacjach umowę ratyfikował czeski parlament. Nie weszła jednak w życie - zdaniem prezydenta Petra Pavla może naruszać konstytucję stawiając w uprzywilejowanej pozycji Kościół Katolicki. Sprawę, na wniosek zgadzających się z prezydentem senatorów, zbada czeski trybunał konstytucyjny.To nie jedyne starcie prezydenta z kończącym powoli kadencję rządem Petra Fiali. W ostatnich dniach głowa państwa skrytykowała otwarcie i dość ostro politykę bezwarunkowego poparcia dla izraelskiego rządu, w której czeskie władze są wyjątkowo konsekwente.W 76 odcinku Czechostacji oba te aktualne wydarzenia wyjaśnia ekspert czeskiego think tanku AMO Michal Lebduška. Rozmowa jednak wykracza daleko poza współczesność - bo relacje Czech i katolicyzmu są od ponad pół wieku wyjątkowo złożone. Zaś poparcie dla Pragi dla Izraela trwa od czasów, kiedy jeszcze Żydzi własnego państwa nie mieli. I w obu tych historiach znaczącą rolę odegrał pierwszy prezydent Czechosłowacji - Tomasz Garique Masaryk.Z treścią rozmowy bezpośrednio powiązanych jest kilka wcześniejszych odcinków Czechostacji: O ateizmieO Janie NepomuckimO relacjach czesko-izraelskich-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Franek, Mikołaj, RenataBardzo Wam dziękuję
Cześć! W związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi, w najnowszym odcinku serii 'Powojnie' chcę przypomnieć, że prawo wyboru to przywilej – i że demokracja nie czymś danym raz na zawsze, lecz zobowiązaniem. Po 1945 roku, razem z sowieckimi czołgami, do Europy Środkowo-Wschodniej wkroczył nowy system polityczny – tzw. demokracja ludowa. Demokratyczna była tylko z nazwy. W rzeczywistości znacznie bliżej jej było do innego ustroju na literę „d” – do dyktatury.Wybory się odbywały, parlamenty istniały, a nawet funkcjonowały inne partie niż komunistyczna – w Polsce chociażby Zjednoczone Stronnictwo Ludowe. Ale wszystko to było atrapą. Cały system podporządkowano komunistycznemu reżimowi, a kluczowe decyzje zapadały w gronie ludzi ściśle współpracujących z Moskwą. W filmie opowiadam nie tylko o Polsce. Mówię też o sytuacji na Węgrzech, w NRD, Bułgarii i Czechosłowacji. W każdym z tych państw droga do „demokracji ludowej” wyglądała nieco inaczej. Zawsze jednak kończyła się tak samo: pełnym podporządkowaniem jednej partii. Więcej dowiecie się już za chwilę.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie Patronite.pl:
Paradoksalnie, w czasach gdy trudno było przekroczyć Odrę czy Olzę bez zaproszenia, czyli w czasach PRL i CSSR, z polskiej części Śląska na tę czeską, czy na pobliskie Morawy, było znacznie bliżej.Taki wniosek płynie z serii warsztatów Mapowanie Pogranicza, przeprowadzonych przez dwie naukowczynie z Uniwersytetu Śląskiego - dr Monikę Glosowitz i dr Karolinę Pospiszil, warsztatów zorganizowanych w ramach projektu Rybnik Pogranicze, realizowanego przez Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Rybniku.W jednym z takich warsztatów miałem okazję z mikrofonami, ale też jako uczestnik, wziąć udział. Ten odcinek specjalny Czechostacji jest ich zapisem. W rozmowie m.in. o tym, że współcześnie wspólna historia i dziedzictwo regionu nie bardzo radzi sobie z dzielącą go granicą między dwoma państwami. I to mimo analogicznych - nie tylko górnicznych, doświadczeń mieszkańców, którzy po prostu, nie ważne na którym brzegu Olzy i Odry, żyją odwróceni do siebie plecami, nie szczególnie interesując się tym, co u sąsiadów.Jest też całkiem sporo o Śląsku Cieszyńskim, zakupach w Czechosłowacji, Krzywym Kościele w Karwinie i osnutej wokół jego historii książce, która w Republice Czeskiej odbiła się szerokim echem i której tłumaczenie powinno się niebawem ukazać w Polsce. No i o tym, kim jest krojcok a kim pepiko-gorol.Biblioteka miejska w Rybniku i projekt Rybnik Pogranicze pojawi się w Czechostacji niedługo raz jeszcze - w podcaście będziecie mogli posłuchać zapisu spotkania na temat czeskich i polskich kryminałów otwierającego 7 maja festiowal "Rybnik Pogranicze" Spotkanie "Usłyszeć kryminał" poprowadzi Mariusz Czubaj a udział w nim wezmą František Šmehlík i Robert Małecki, autorzy poczytnych kryminałów właśnie.
W najnowszej audycji "U Polaków za Olzą" gościem jest dr Alfred Böhm – wybitny neurolog dziecięcy, twórca dziecięcej neurologii w województwie morawsko-śląskim. Nasz gość opowiada o swojej książce wspomnieniowej pt. "Intumescencje", w której przedstawia rozwój medycyny w Czechosłowacji i Czechach, ze szczególnym uwzględnieniem regionu Zaolzia. Publikacja ta zawiera również bogate refleksje na temat historii regionu oraz osobiste wspomnienia autora i jego rodziny.
Cześć! W najbliższym odcinku serii Powojnie wracam do Jugosławii – a dokładniej: do polityki Josipa Broz Tity. Przez lata swoich rządów pokazał on, że nawet mając za przeciwnika Józefa Stalina, można skutecznie lawirować między Wschodem a Zachodem. Gdy relacje z Kremlem zaczęły się psuć, Tito bez skrupułów zwrócił się w stronę Amerykanów. W swoich przemówieniach potrafił nazywać Stalina ludobójcą, a Stany Zjednoczone – państwem broniącym wolności.Do podobnej sytuacji doszło dwie dekady później, gdy władzę w ZSRR przejął Leonid Breżniew. Tym razem osią sporu była interwencja w Czechosłowacji. Tito stanowczo odradzał Moskwie inwazję na zaprzyjaźnione państwo socjalistyczne. Obawiał się, że wojska Układu Warszawskiego mogłyby wkroczyć także do Jugosławii.Więcej dowiecie się z najnowszego odcinka.
Zgodnie z obietnicą wracam z tematem czechosłowackich kreskówek, uzupełniając opowieść o tytuły które mogą być znane w Polsce a które w odcinku nr 60 pominąłem.Jest więc o Makowej Panience, o wróżce Amelce i fenomenie jej współczesnej popularności w Japonii, jest też o chłopcu z plakatu i paru opowieściach, których bohaterami są psy.A przy okazji jest też całkiem sporo o Karlu i Josefie Čapkach.W odcinku wspominam kilka wcześniejszych opowieści Czechostacji, obiecuję też pozostawić w opisie linki do nich.Poprzedni odcinek poświęcony czechosłowackim kreskówkomRozmowa o czeskich i czechosłowackich filmachRozmowa o specyfice języka czeskiego-------------------------------------------------------------------------------Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Bart, Dawid oraz KrzysztofBardzo Wam Panowie dziękuję
Hej, w najnowszym odcinku serii Powojnie poruszam wątek Praskiej Wiosny i inwazji armii państw bloku wschodniego w 1968 roku na Czechosłowację. Breżniew wspólnie z sojusznikami brutalnie rozprawił się z reformami przeprowadzonymi przez czeskich i słowackich komunistów. A tymczasem w związku z tak zwaną Praską Wiosną złagodzona została cenzura. Zwiększone zostały swobody obywatelskie. I mimo, że Alexander Dubček, czyli przywódca Czechosłowacji zapewniał iż nie ma mowy, aby jego ojczyzna opuściła struktury Układu Warszawskiego oraz Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej to te zapewnienia były dla Breżniewa niewystarczające. Kremlowski dyktator mówił wprost, że w Pradze do głosu doszli kontrrewolucjoniści. Podobnego zdania byli również inni przywódcy krajów demokracji ludowej, a w tym przede wszystkim Władysław Gomułka z Polski oraz Walter Ulbricht ze Wschodnich Niemiec. Więcej dowiecie się słuchając najnowszego odcinka.
Hej, w najnowszym odcinku serii Powojnie zająłem się karierą Leonida Breżniewa. W jaki sposób dostał się na polityczny szczyt? Początkowo niewiele wskazywało, że zrobi oszałamiającą karierę. Wychowując się w niewielkiej ukraińskiej miejscowości w okolicach Dniepropietrowska ciężko było przebić się do polityki. Stało się to jednak możliwe dzięki przyjaźni z Nikitą Chruszczowem, który szybko piął się po szczeblach politycznej kariery. Stopniowo Breżniew awansował w strukturach partii. Podczas wojny organizował wywózkę sprzętu na wschód ZSRR. Potem uczestniczył m.in. w zajęciu Czechosłowacji. Po latach propaganda przekonywała, że jego służba była niezwykle istotna w pokonaniu III Rzeszy co... nie było prawdą. Po wojnie Breżniew wrócił do polityki. W kolejnych awansach pomogła mu znajomość z Nikitą Chruszczowem. Był jednym z najbardziej zaufanych mu ludzi. Po śmierci Stalina Sekretarz Generalny KPZR nie spodziewał się, że Breżniew może szykować przeciwko niemu spisek. A jednak... . Więcej dowiecie się słuchając najnowszego odcinka serii Powojnie!
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie Patronite.pl:
Tysiąc kilometrów kwadratowych to niewielki obszar, ale dla rdzennych mieszkańców Zaolzia ma duże znaczenie. Przez lata ten teren był kością niezgody między Czechosłowacją a Rzeczpospolitą. Kilka razy przechodził z rąk do rąk aż ostatecznie znalazł się w granicach Republiki Czeskiej. Dzisiaj na miejscu wciąż żyje kilkudziesięciotysięczna polska mniejszość. O jej istnieniu i charakterze zarówno Czesi, jak i Polacy wiedzą niewiele. Ten brak wiedzy ma szerszy zasięg - wystarczy sprawdzić co Czech wie o Polsce i co Polak wie o Czechach. 00:00:00 Powitanie 00:50:00 Rozmowa 01:00:27 Podziękowania Wspieraj Brzmienie Świata na Patronite: https://patronite.pl/brzmienie-swiata FB: www.facebook.com/brzmienieswiata IG: www.instagram.com/brzmienieswiata Sprawdź playlisty Brzmienia Świata na Spotify!
Szef MSZ Słowacji spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Rosji, Siergiejem Ławrowem. Wywołało to kryzys w relacjach Czechy-Słowacja. Dlaczego Robert Fico zdecydował się na takie spotkanie? Dokąd zmierza polityka zagraniczna Słowacji? Czy Słowacja może pójść drogą, które w relacjach z Rosją idą Węgry? Na te i inne pytania odpowiada Krzysztof Dębiec, ekspert OSW. Film „Dlaczego Czechosłowacja się rozpadła? Czechosłowacja - historia i dziedzictwo”: https://www.youtube.com/watch?v=klqt9I4cI1c
Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Całość TYLKO w aplikacji Onet Audio. Subskrybuj pakiet Onet Premium i słuchaj bez limitu. Władimir Putin oskarża Polskę w wywiadzie z Tuckerem Carlsonem o wybuch II wojny światowej, a Witold Jurasz i dr Krzysztof Rak – polski historyk, dyrektor Fundacji Współpracy Polsko-Niemieckiej i autor między innymi książki pt. “Polska. Niespełniony sojusznik Hitlera” rozmawiają o... Czechosłowacji. Jaką winę ponosimy względem Czechosłowacji i co sprawiło, że nie doceniła ona Polski oraz przede wszystkim – zagrożenia ze strony Niemiec? Czy sojusz polsko-czechosłowacki byłoby w ogóle możliwy, skoro ówczesny prezydent Czechosłowacji Edvard Beneš postrzegał Polskę jako państwo nie do końca odpowiedzialne? Dlaczego Adolf Hitler wziął się najpierw za Polskę, a później za Czechosłowację, nie odwrotnie? Rozmowa o zniuansowanej polityce czasów drugiej wojny światowej, układzie monachijskim i efekcie, jaki miało zajęcie Czechosłowacji przez Niemcy na dalsze losy świata.
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie Patronite.pl:
Minister obrony Szojgu bez pewności mówi o zwycięstwie Rosji, Putin spotyka się z północnokoreańskim dyktatorem i przyznaje, że radzieckie interwencje na Węgrzech i w Czechosłowacji były błędem. O tych zaskakujących deklaracjach rozmawiam z Wacławem Radziwinowiczem, dziennikarzem Gazety Wyborczej, wieloletnim korespondentem w Moskwie i autorem książki „Putin, car Atlantydy. Droga do wielkiej wojny”, która właśnie się ukazała nakładem wydawnictwa Agora. Podcast można wesprzeć na Zrzutce i Patronite. https://patronite.pl/PoProstuWschod https://zrzutka.pl/6m35sn. Jeśli spodobał się Państwu konkretnie jeden odcinek, możecie przekazać napiwek buycoffee.to/ppw Playlista Radio Wschód, czyli najlepsza muzyka ze Wschodu https://cutt.ly/BRLGvhP Zachęcam do zajrzenia na fan-page Po prostu Wschód: https://www.facebook.com/poprostuwschod https://www.instagram.com/po_prostu_wschod/ Mój Twitter https://twitter.com/PogorzelskiP #Rosja, #Korea, #Ukraina, #wojna, #Putin, #Kim, #Szojgu
historia #podcasthistoryczny Witajcie na kanale Beczka Prochu! Dzisiaj zabierzemy was w podróż, która ma kluczowe znaczenie dla kształtowania współczesnych granic. Naszym tematem jest "Aneksja Zaolzia". Prześledzimy kontekst historyczny, polityczny i społeczny, który doprowadził do aneksji Zaolzia przez Polskę w 1938 roku. Będziemy się zastanawiać, jakie były przyczyny i konsekwencje tej kontrowersyjnej decyzji. Odkryjemy, jakie role odgrywali kluczowi gracze, w tym politycy, mieszkańcy Zaolzia i międzynarodowa społeczność. Jeśli interesuje cię historia Europy Środkowej, polityka międzynarodowa lub po prostu chcesz poznać ciekawe fakty dotyczące aneksji Zaolzia, to ten film jest dla ciebie! Nie zapomnij zostawić łapki w górę, subskrybować nasz kanał i udostępnić ten film, aby docierał do większej liczby osób. Dzięki temu możemy razem odkrywać fascynującą historię naszego świata.00:00 Wstęp, sytuacja po I wojnie światowej07:24 Początki relacji Polski i Czechosłowacji16:21 Relacje Warszawy i Pragi do 1938 roku23:47 1938 rok - ostateczna rozgrywka32:00 Epilog – Uzyskanie Zaolzia37:02 Zakończenie
/Koniec bajdurzenia: 00:19:21/ Dzień dobry Kochani! W dzisiejszym odcinku rozpoczynamy z grubej rury, bo kącikiem działkowym. Później rozmawiamy trochę na temat naszych zmagań w "Hogwart's Legacy", a także ostatnich planszówkowych sesjach Grzegorza. Polecamy też nowy serial na HBO MAX pod tytułem "Nago. Głośno. Dumnie" opowiadający o polskiej scenie drag queens i burleski. Oczywiście w odcinku posłuchacie dwóch przeraźliwych historii. Grzegorz tym razem przygotował dla Was sprawę masakry dokonanej przez polskiego żołnierza w czeskim Jičínie podczas inwazji polskich wojsk na Czechosłowację. Kamil ma za to dla Was smutną historię zatonięcia promu Jan Heweliusz w 1993 roku. Nawet pobieżne przyjrzenie się się tej katastrofie ujawnia szereg zaniedbań, który doprowadził do tragicznej śmierci dziesiątek ofiar. Jeśli chcesz nas wesprzeć i zostać Patronem naszego podcastu, to sprawdź, jakie fajne rzeczy możesz dostać w zamian za wpłacenie nam kilku złotych. Wszystko znajdziesz TUTAJ!// Zachęcamy do dyskusji oraz sprawdzenia dodatkowych materiałów i źródeł do każdego odcinka na naszym Facebooku i Instagramie - szukajcie "No Nie Gadaj". //
Hej, w tym odcinku serii Powojnie wracam do 1945 roku i wielkiej migracji ludności jaka nastąpiła po II wojnie światowej. Część z nich starała się wrócić do swojej ojczyzny z obozów pracy w Niemczech. Inni wprost przeciwnie chcieli pozostać na Zachodzie obawiając się represji ze strony komunistycznych rządów. Już we wrześniu 1945 roku każdego dnia z pociągami podróżowało około 30 tysięcy ludzi. Ośrodki dla uchodźców powstały w zasadzie wszędzie, gdzie było to tylko możliwe: zajęte do tego celu zostały szkoły, ośrodki wypoczynkowe, a nawet zamki i prywatne domy. W odcinku podjąłem też wątek przesiedleń wśród Niemców, a w tym pogromu do którego doszło w Czechosłowacji w Uściu nad Łabą. Więcej dowiecie się słuchając najnowszy odcinek.
Podcast został nagrany w studio Radia Naukowego, które powstało dzięki wsparciu na patronite.pl/radionaukowe***- Sytuacja wojenna nie urywa się z dnia na dzień – mówi w Radiu Naukowym prof. Maciej Górny z Instytutu Historii PAN. - Dla gospodarek, życia codziennego ludzi, dla aprowizacji, to nie jest fundamentalna zmiana. To nie jest tak, że przechodzimy z trybu wojennego na pokojowy i szynka jest w sklepie – podkreśla. Co więcej, po rozejmie kończącym I wojnę światową zaraz zaczynają się kolejne wojny i trwają kilka lat. Sama wojna, która okazała się być Wielką, miała być krótka. - W związku z tym uważano, że wszystko jedno kogo się do wojska powoła, bo on i tak szybko wróci. Na front w pierwszych miesiącach trafia dużo fachowców, a wtedy straty w walkach są największe. W efekcie w 1914 i 1915 roku mamy załamanie produkcji i wydajności pracy – opowiada historyk. To wszystko powoduje problemy z dostępem do podstawowych produktów przemysłowych, a także żywności. Brakuje rąk do pracy, nawozów, niszczone są uprawy na terenach objętych walkami. Wojna kosztuje gigantyczne pieniądze, państwa były zadłużone. A życie jakoś musi toczyć się dalej. W jakich warunkach? O tym rozmawiamy w podcaście.Podobnie jak o szczególnie trudnej sytuacji weteranów w II Rzeczpospolitej i innych krajach uzyskujących niepodległość. - Weterani I wojny są ważnym aktorem we Francji, w Niemczech, w Rumunii. W Polsce czy w Czechosłowacji to jest margines życia publicznego. Tutaj liczą się weterani walk o niepodległość. Żołnierz dopiero jeśli załapał się na służbę w wojsku polskim to dotyka go splendor prestiż, czy apanaże – zauważa prof. Górny. Niemniej państwo wydawało poważne środki na rehabilitację inwalidów wojennych. – Nie są pozostawieni całkiem sami sobie, ale takie mają wrażenie – dodaje.W podcaście rozmawiamy też o zmianach społecznych, konfliktach międzypokoleniowych (między feministkami!), atakach na siedzących w kawiarniach, dziesiątkach tysięcy bezrobotnych kolejarzy, o tym jak Europę było stać tak szybko na nową wielką wojnę.A także o tym, że data 11 listopada jako Święto Niepodległości została wybrana zupełnie arbitralnie i moglibyśmy świętować w czerwcu. Źródła, z których korzystałam szykując się do audycji:Włodzimierz Borodziej, Maciej Górny „Nasza wojna”Andrzej Chwalba „Samobójstwo Europy”Pomocnik Historyczny POLITYKI: Wielka wojna Polecam również książkę prof. Górnego o tym, czy nasza niepodległość była wyjątkowa: Maciej Górny, „Polska bez cudów. Mitologia dla dorosłych”
Historia czeskiego kościoła katolickiego potoczyła się po II wojnie światowej tak odmiennie od historii polskiego kościoła katolickiego, że właściwie są to sprawy nieporównywalne. Świecenie kobiet, do którego doszło w katolickim podziemiu w Brnie wydaje się być szczytem tej aberracyjnej odmienności. Ale logika, która za tym stała miała swoje uzasadnienie i swój sens.