Podcasts about dziennikarz

  • 131PODCASTS
  • 1,086EPISODES
  • 20mAVG DURATION
  • 5WEEKLY NEW EPISODES
  • Feb 24, 2026LATEST

POPULARITY

20192020202120222023202420252026

Categories



Best podcasts about dziennikarz

Show all podcasts related to dziennikarz

Latest podcast episodes about dziennikarz

Radio Wnet
Tomasz Grodecki: Społeczeństwo nie jest rzetelnie informowane ws. SAFE

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 24, 2026 18:23


Dziennikarz portalu niezalezna.pl Tomasz Grodecki wykazuje, że narracja rządu na temat SAFE nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. Krytykuje także bierność mediów w tej sprawie.

Temat tygodnia
Temat tygodnia: Nawrocki vs rząd. Co dalej? Ustawy Nawrockiego i Rada Bezpieczeństwa Narodowego

Temat tygodnia

Play Episode Listen Later Feb 18, 2026 34:11


W dzisiejszym odcinku wideokastu „Temat Tygodnia”: jaka jest prezydentura Karola Nawrockiego i kogo słucha najważniejsza osoba w państwie? Dziennikarz tygodnika „Polityka” Rafał Kalukin, gość Karoliny Lewickiej, zaznacza, że sama prezydentura sprawia Nawrockiemu przyjemność, widać, jest z siebie w tej roli zadowolony. Ale to nie wystarczy do rządzenia – bez sejmowej większości i poparcia ustawy Nawrockiego wciąż będą „leżakować”, a jak powszechnie wiadomo, relacje Nawrocki–rząd nie należą do najłatwiejszych. Nawrocki regularnie uderza w rząd lub w Donalda Tuska. Ten ostatni zresztą nie pozostaje mu dłużny. Tusk to niejedyna osoba, z którą Nawrocki wszedł ostatnio w konflikt. Było o tym głośno podczas zwołanej przez Nawrockiego Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Co powiedział Nawrocki o Czarzastym i czego dotyczyły znane już w internecie słowa „na litość boską”? W rozmowie ponadto: co powiedział prezydent Nawrocki u Rymanowskiego w programie, jaką rolę ma do odegrania pierwsza dama Marta Nawrocka, która pojawiła się w ostaniach dniach w TVN24, oraz czy kancelaria Nawrockiego informuje go o wszystkim właściwie. Z Rafałem Kalukinem rozmawia Karolina Lewicka, tygodnik „Polityka”.

Naczelni
Naczelni: Czy Polska 2050 się rozpada? Lider zdezerterował, tego się nie sklei #OnetAudio

Naczelni

Play Episode Listen Later Feb 16, 2026 26:42


[AUTOPROMOCJA] Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio Ostry spór o Radę Pokoju Donalda Trumpa, napięcia wokół programu Safe, konflikt w samym PiS oraz rozpad w Polsce 2050 — te tematy zdominowały najnowszy odcinek podcastu „Naczelni", w którym Bartosz Węglarczyk rozmawia z Kamilem Dziubką. Już na początku rozmowy Bartosz Węglarczyk zauważył, że w polskiej polityce dawno nie mieliśmy do czynienia z takim natężeniem napięć. Spór o Radę Pokoju Donalda Trumpa, w którą prezydent Karol Nawrocki wydaje się niezwykle zaangażowany, urasta w dyskusji do symbolu znacznie głębszego konfliktu na linii rząd–pałac. Kamil Dziubka zwraca uwagę, że prezydent ma duże ambicje, żeby być członkiem tej rady, jakby chodziło nie tylko o wpływ, lecz także o polityczne zdjęcia i potwierdzenie własnej pozycji. Prezydent oczekuje od rządu formalnego rozpoczęcia ścieżki akcesyjnej do Rady Pokoju, tylko to nie nastąpi. Premier Donald Tusk podczas ostatniego posiedzenia rządu zapowiedział, że Polska nie dołączy do tej organizacji.   Zdaniem Bartosza Węglarczyka brak oficjalnej odpowiedzi Warszawy na zaproszenie Trumpa jest dziś lepszy niż „twarde nie", bo pozwala nie wchodzić w otwarty konflikt z Trumpem. Drugim tematem był spór o program SAFE, z którego Polska może pozyskać miliardy euro na modernizację armii. PiS i prezydent krytykują projekt, ale — jak mówi Kamil Dziubka — bez poparcia wojskowych trudno uzasadnić tę polityczną blokadę. Dziennikarz dodaje, że ewentualne weto mogłoby poważnie obciążyć wizerunek prezydenta. Zapraszamy na kolejny odcinek Naczelnych oraz zachęcamy do oglądania podcastu w każdy poniedziałek o godz. 19.00 na stronie Onetu, a także słuchania w aplikacji Onet Audio. Zapraszamy również do pisania do Naczelnych na adres naczelni@onet.pl

Radio Kulinarne
118. Polskie Wino 2025 & 2026 - podsumowanie i prognozy

Radio Kulinarne

Play Episode Listen Later Feb 15, 2026 70:51


Na początku każdego roku, już od sześciu lat, spotykamy się w Radiu Kulinarnym na winiarskim podsumowaniu minionego roku i prognozach na bieźący rok. To już szósta edycja i tym sposobem – z czego jesteśmy w Radiu dumni - powstała już z tych dotychczasowych podsumowań najobszerniejsza kronika wydarzeń i opinii o polskim winie w internecie. Tak jak w latach poprzednich mamy o czym mówić – bo wydarzyło się w tamtym roku wiele i dzieje się teraz rownież bardzo wiele w polskim winiarstwie.Do szóstej edycji Polskie Wino 2025 & 2026 - podsumowanie i prognozy zaprosiliśmy naszych stałych komentatorów: Radosława Fronia - Paragraf w Kieliszku, Mariusza Kapczyńskiego - Vinisfera.pl i gościnię Joannę Spałek - debiutującą w podsumowaniu, przedstawicielkę winiarzy polskich,, współwłaściecielkę winnicy Amonit.Dyskusję poprowadził Bartosz Wilczyński. Całość produkcji koordynowała nasza wydawczyni i dziennikarka Maja Dutkiewicz.O czym rozmawialiśmy w tej edycji podsumowania:Czy za rok nie będziemy mogli już publicznie rozmawiać o winie?Jak projekty zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi,mogą wpłynąć bezpośrednio na działalność polskich winiarzy?Czy nowe przepisy mogą zmienić sposób, w jaki winiarze komunikują się z klientami i promują swoje wina?Jakie ryzyka – prawne i biznesowe – widzi branża w proponowanych zmianach ustawowych?Czy recenzja butelki i relacja z winnicy staną się „nielegalną promocją alkoholu”?Czy projekty zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości mogą wpłynąć na możliwość mówienia o winie w mediach, podcastach i działaniach enoturystycznychCzy nowe regulacje mogą zmienić sposób sprzedaży polskiego wina?W jakim kierunku rozwija się dziś polskie winiarstwo przy ponad 730 winnicach i ponad 1000 ha nasadzeń?Czy rynek jest gotowy na dalszy wzrost liczby producentów?Kim jest współczesny polski konsument wina i jak zmieniają się jego wybory?Jaki był rocznik 2025 i czego nauczył winiarzy?Jakie wydarzenia winiarskie 2025 roku najbardziej zapadły w pamięć naszym gościom?Czy system apelacyjny to będzie wsparcie dla jakości, czy raczej kaganiec dla producentów wina ?Jakie wyzwania mogą zdefiniować 2026 rok dla polskiego winiarstwa?Listy popierające postulaty środowiska tutaj: Polskie Wino 2025&2026 - tutaj linkGoście 6 edycji Polskie Wino 2025 & 2026 Mariusz Kapczyński - dziennikarz i krytyk winiarski, red. naczelny portalu Vinisfera, baczny obserwator polskiego winiarstwa, autor wielu publikacji o polskim winie w tym m.in. Atlasu Polskie Wino, opowiada o polskim winie na swoich degustacjach.  W roku 2015 "Magazyn Wino" wyróżnił go nagrodą Grand Prix w kategorii "promocja kultury wina w Polsce". W roku 2018 został nagrodzony przez Kapitułę Nagrody Świętego Marcina za "za wyjątkowe zasługi w dziedzinie promocji polskiego wina"Radosław Froń – znany jako Paragraf w Kieliszku, enolog, technolog winiarski i prawnik rynku napojów alkoholowych, wspiera polskich winiarzy w prowadzeniu ich działalności od strony formalnej. Dziennikarz i sędzia winiarski, wykładowca Podkarpackiej Akademii Wina i wielu polskich uczelni. Współzałożyciel oraz członek rady Fundacji na Rzecz Rozwoju i Promocji Winiarstwa Galicja Vitis Współwłaściciel krakowskiego browaru kraftowego “Browar Dwie Wieże” oraz marki destylatów rzemieślniczych Destyl. Współtwórca Akademii Destylacji. Prowadzi serwis prawoalkoholowe.pl i podcast "Biznes wysoko oprocentowany”Joanna Spałek - winiarka, enoloźka i współwłaścicielka Winnicy Amonit zlokalixowanej na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej. Członkini Stowarzyyszenia Winiarzy Jury KrakowskiejGości przepytywał tradycyjnie Bartosz Wilczyński dxiennikarz Radia Kulinarnego - enolog i konsultant ds. marki. Doradca polskich winiarzy, specjalista w zakresie brandingu, zarządzania marketigiem winiarskim i enoturystyką. Twórca projektu branźowego MARKETING PROCENTUJE i autorskiego projektu edukacyjno promocyjnego SER i WINO Idealna Para. Dziennikarz winiarski i sędzia winiarski. Wykładowca i szkoleniowiec w Podkarpackiej Akademii Wina, Uniwerytecie Rolniczym w Krakowie i dla wielu organizacji branżowych. Współtwórca Akademii Destylacji. Przewodnik enoturystyczny i kulinarny.Nad całością czuwała radiowa wydawczyni Maja Dutkiewicz – dziennikarka kulinarna i winiarska, mistrzyni radiowych wywiadów i montażu. Członkini zespołu Radia Kulinarnego. PODCAST do posłuchania na:na stronie www.radiokulinarne.plSpotify Apple PodcastsEmpik Go i innych popularnych aplikacjach do słuchania podcastówWszystkie odcinki i dodatkowe materiały na naszej stronie internetowej radiokulinarne.pl Pozostańmy w kontakcie. Śledź nas i polub na instagram.com/radiokulinarneRadio Kulinarne Wine Podcast. Pierwszy podcast winiarsko kulinarny. Do posłuchania 118 odcinków. Dla tych którzy kochają wino, jedzenie i podróże. 

MELLINA
Mateusz Lachowski: Ile zarabia żołnierz na froncie? MELLINA – Meller

MELLINA

Play Episode Listen Later Feb 13, 2026 58:59


Gościem Marcina Mellera ponownie jest Mateusz Lachowski – korespondent wojenny, dziennikarz i reżyser. Na swoim kanale na YouTube publikuje filmy pokazujące prawdę i rozmowy na ważne tematy dotyczące polityki zagranicznej. Od kilku lat śledzi wojnę na Ukrainie. Mateusz był w najbardziej niebezpiecznych miejscach, na linii frontu. W jego opinii ta wojna cały czas się zmienia, a prowadzenie wojny zmieniły drony. Jak mówi: "te zamieniły front w maszynkę do mielenia mięsa". Za miesiąc na froncie żołnierz dostaje kilkanaście tysięcy złotych, ale są też specjalne zachęty dla młodych ludzi. Dziennikarz mówi też o Polakach walczących po stronie Ukrainy i dlaczego oddanie Donbasu nie zakończy tej wojny.

Radio Wnet
Tajemniczy „dziennikarz” zdjęty z pokładu samolotu Netanjahu

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 11, 2026 29:23


Na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie doszło do nietypowej interwencji izraelskich służb. Z grupy dziennikarzy lecących z premierem Benjaminem Netanjahu do Stanów Zjednoczonych wyprowadzono mężczyznę przedstawiającego się jako reporter. O kulisach zdarzenia opowiadał w Radiu Wnet Cezary Gmyz.Zdaniem dziennikarza sytuacja była nagła i zdecydowana.„Ta historia wydarzyła się dokładnie na lotnisku Ben Guriona w Tel Awiwie. Benjamin Netanjahu udawał się w podróż do Stanów Zjednoczonych i jak to zwykle bywa, zabierał ze sobą dziennikarzy. Na listę wpisał się człowiek przedstawiający się jako dziennikarz rosyjsko-izraelski. Tuż przed odlotem na pokład wkroczyli oficerowie Szin Betu, kazali mu się zabrać ze swoimi rzeczami, odprowadzili go do namiotu, zrobili mu totalną kontrolę i poinformowali, że tym samolotem nie poleci.”

W cieniu sportu
TOMASZ SMOKOWSKI: NIE CHCĘ TAŃCZYĆ NA RURZE, TO NIE MÓJ ŚWIAT

W cieniu sportu

Play Episode Listen Later Feb 10, 2026 89:51


Dziennikarz czy były dziennikarz? Działacz czy przyszły działacz? Polityk czy człowiek, który chce być od tego z dala? To nie kto inny, jak Tomasz Smokowski, czyli kolejny gość w podcaście Łukasza Kadziewicza "W cieniu sportu"    Co w odcinku?    * czy padel daje zarobić? * czy wypalił się zawodowo? * kto najlepiej czuje się w korporacji i dlaczego nie jest to on? * dlaczego poruszył kwestię problemów w Polskim Związku Narciarskim? * dlaczego został na statku "Kanał Sportowy" kiedy ktoś chciał go z niego wyrzucić? * jak ocenia Radosława Piesiewicza?

Radio Wnet
Sprawa zabójstwa ks. Blachnickiego. „Bez wyczyszczenia służb nie można mówić o suwerenności”

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 9, 2026 11:17


 W marcu 2023 roku, ponad 30 lat po śmierci ks. Franciszka Blachnickiego, Instytut Pamięci Narodowej ustalił, że założyciel Ruchu Światło-Życie został zamordowany. – W wyniku gry operacyjnej i działań operacyjnych wydziału 11 Departamentu I MSW – a więc komunistycznego wywiadu – w jego najbliższe otoczenie wysłano dwójkę zdeterminowanych, perfidnych i doświadczonych agentów komunistycznych służb – małżeństwo państwa Gontarczyków, którzy mieli ostatecznie zniszczyć księdza. Później nastąpiła śmierć i zabójstwo księdza Franciszka Blachnickiego. Wiemy już dzisiaj, że było to zabójstwo– mówił w 2023 roku ówczesny prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki O sprawie mówił w Poranku Radia Wnet dziennikarz Tomasz Szymborski. Tłumaczył, dlaczego przełom nastąpił dopiero po latach i co sprawiło, że pierwsze postępowanie zakończyło się fiaskiem.„Kilka lat temu zostało wszczęte drugie śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej, gdyż pierwsze zostało brutalnie przerwane. Prokurator Skwara wszczął to śledztwo, zbulwersowany niedoróbkami, które doprowadziły do umorzenia pierwszego postępowania.”Zdaniem Szymborskiego kluczowym problemem pierwszego śledztwa były elementarne zaniedbania, których – jak podkreśla – nie powinien popełnić doświadczony prokurator.„Podczas pierwszego śledztwa doszło do kardynalnych, szkolnych błędów, które prokuratorowi z kilkudziesięcioletnim stażem nie powinny się zdarzyć.”Najpoważniejszym z nich był brak ekshumacji.„Prokurator Ewa Koj nie zrobiła podstawowej rzeczy. To znaczy nie ekshumowała ciała księdza Blachnickiego, który został zamordowany w Niemczech, a pochowany jest w Polsce, w sanktuarium Ruchu Światło-Życie.”Dopiero późniejsze ustalenia potwierdziły, że duchowny został otruty, choć – jak zaznacza rozmówca Radia Wnet – przedwczesne ujawnianie szczegółów toksykologicznych mogło utrudnić dalsze czynności.Szymborski przypomniał, że śmierć ks. Blachnickiego nastąpiła krótko po wizycie w jego ośrodku w Carlsbergu pary agentów PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa.„W jego pokoju pojawiła się para, która później okazała się agentami SB – Andrzej Gontarczyk pseudonim ‘Jon' oraz Jolanta Gontarczyk-Lange, TW ‘Panna'. Wkrótce po tej wizycie ksiądz zmarł.”Początkowo niemiecki lekarz stwierdził zator płucny, jednak – jak wynika z późniejszych ustaleń – ta diagnoza była błędna. Wkrótce po śmierci duchownego agenci zostali ewakuowani do Polski, mimo że niemiecki kontrwywiad był już na ich tropie.Jednym z najbardziej kontrowersyjnych wątków pozostaje – według Szymborskiego – postawa współczesnych służb wobec śledztwa IPN.„Z moich informacji wynika, że Agencja Wywiadu nie chce współpracować z prokuratorami IPN. Myślę, że z bardzo prostego powodu – chroni swoją agenturę.”Dziennikarz wskazuje, że część agentów mogła zostać przejęta przez służby III RP.„Wszystko na to wskazuje, że Jolanta Lange została przejęta z całym dobrodziejstwem inwentarza przez służby III Rzeczpospolitej. I że nie działali sami – była cała logistyka i obsługa agentury, także w otoczeniu duchownych.”Rozmowa zeszła także na szerszy problem ciągłości aparatu bezpieczeństwa po 1989 roku i koncepcję tzw. „opcji zero”.„Ta sprawa pokazuje, że bez wyczyszczenia służb trudno mówić o suwerennym państwie.”Jednocześnie Szymborski studził postulaty radykalnych rozwiązań w obecnej sytuacji geopolitycznej.„Wyobraźmy sobie, co by się stało, gdyby dziś wprowadzono opcję zero, kiedy za wschodnią granicą trwa wojna. Być może najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie instytucji równoległej, która stopniowo przejmowałaby zadania służb.”Zdaniem dziennikarza próby paraliżowania śledztwa nadal trwają – m.in. poprzez podsuwanie fałszywych tropów, które mają odciągać prokuratorów od kluczowych ustaleń. Mimo upływu niemal czterech dekad odpowiedzialność karna za zabójstwo ks. Blachnickiego wciąż nie została rozliczona. /fa

Radio Wnet
Funkcjonariusz SOP groził śmiercią dziennikarzowi Republiki. Piotr Nisztor: To dopiero początek tej sprawy

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 5, 2026 10:54


 Telewizja Republika ujawniła nagrania, z których wynika, że Wojciech B. ps. Biszkopt, jeden z funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, w prywatnej rozmowie kierował groźby pod adresem dziennikarza Piotra Nisztora„Na nagraniach z początku 2024 roku, do których dotarliśmy, wprost opowiadał o planowanym morderstwie. Porwanie, połamanie nóg, polanie zwłok ropą, zamordowanie psów, to tylko niektóre słowa, które padały podczas rozmowy funkcjonariuszy SOP, jako zapowiedź działań przeciwko Piotrowi Nisztorowi”– opisywała stacja.W reakcji na ujawnione informacje SOP poinformowała, że złożyła zawiadomienie do prokuratury w związku z możliwością popełnienia przestępstwa.Zawieszono także funkcjonariusza, którego dotyczą zarzuty, oraz podjęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne. Służba twierdzi przy tym w komunikacie, że nie była wcześniej w posiadaniu materiałów dziennikarskich zawierających groźby, o których mówią media.Sprawę komentował w Poranku Radia Wnet Piotr Nisztor. Jak wyjaśniał na antenie, sama rozmowa została nagrana w lutym 2024 roku, a on sam zapoznał się z nią dopiero niedawno.Ja z tym nagraniem zapoznałem się całkiem niedawno. Samo nagranie pochodzi z lutego 2024 roku, czyli już z okresu rządów obecnej koalicji– mówił Nisztor, dodając, że do opinii publicznej trafiły jedynie wybrane fragmenty.Nie zdecydowaliśmy się na publikację całości nagrania. Ono zawiera bardzo wiele kwestii obyczajowych, które w mojej ocenie nie powinny znaleźć się w przestrzeni publicznej. Skupiliśmy się na wątkach kluczowych – na groźbach– dodał.Rozmowa, jak relacjonował dziennikarz, nie była bezpośrednią wymianą zdań z nim samym.Była to rozmowa trzech osób – podpułkownika SOP, kobiety oraz jego kolegi, biznesmena– wyjaśniał. Funkcjonariusz, o którym mowa, to Wojciech B., pseudonim „Biszkop”, wówczas członek zespołu ochronnego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.W dalszej części rozmowy Piotr Nisztor przedstawił szerszy kontekst sprawy, sięgający roku 2014. Wówczas – jako współpracownik „Wprost” – opublikował artykuł dotyczący handlarza bronią współpracującego z polskim przemysłem zbrojeniowym.Opisałem, że Pierre Dadak przez lata współpracował z Bumarem i sprzedawał polskie uzbrojenie za granicę. W styczniu 2012 roku leciał samolotem prezydenta Gambii, a ochronę zapewniali mu funkcjonariusze BOR, w tym Wojciech B.– mówił.Jak podkreślał, sprawa ta – mimo zapowiedzi postępowania wyjaśniającego – nie miała realnych konsekwencji służbowych.W mojej ocenie została zamieciona pod dywan. Wojciech B. bardzo szybko wrócił do normalnych zadań– zaznaczył. W kolejnych latach funkcjonariusz miał trafiać do ochrony m.in. Zbigniewa Ziobry, a po zmianie władzy ponownie do zespołu ochronnego Radosława Sikorskiego.Dziennikarz zwracał uwagę, że groźby z nagrania nie dotyczyły jego bieżącej pracy, a były związane z dawnymi publikacjami.Do momentu, kiedy to nagranie do mnie nie trafiło, tematu dla mnie osobiście nie było. Zajmuję się faktami, nie plotkami– podkreślał.Najpoważniejszy – jak mówił – jest fragment, w którym funkcjonariusz SOP zapowiada realizację gróźb po odejściu ze służby.Tam jasno pada stwierdzenie, że te groźby zostaną zrealizowane, gdy on odejdzie ze służby. I teraz jest ten moment, bo on właśnie odchodzi– relacjonował.W związku z tym Piotr Nisztor złożył zawiadomienie do prokuratury i pozostaje w kontakcie z policją.Prokuratura naprawdę profesjonalnie podeszła do sprawy. Nie chciałbym mówić o szczegółach ze względów bezpieczeństwa– zaznaczył. Zawiadomienie złożył również prezes Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz, a osobne zawiadomienie – jak potwierdził Nisztor – przekazała także sama Służba Ochrony Państwa.Dziennikarz wyrażał jednocześnie wątpliwości co do tempa reakcji instytucji.Pytania do SOP trafiły w piątek, a jeszcze w poniedziałek – według moich informatorów – Wojciech B. normalnie pełnił służbę– mówił, dodając, że decyzja o zawieszeniu i odejściu funkcjonariusza zapadła dopiero później./fa

Radio Wnet
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i grze o bezpieczeństwo państwa

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Feb 3, 2026 26:05


 Zapowiedź zwołania Rady Bezpieczeństwa Narodowego przez prezydenta otwiera – zdaniem Piotra Semki – kilka wrażliwych tematów naraz. Jeden z nich dotyczy programu SAFE, czyli unijnego mechanizmu finansowania zakupów zbrojeniowych. Jak wskazuje publicysta, pojawiają się poważne obawy, czy nie doprowadzi on do uzależnienia państw frontowych od największych producentów broni w Europie Zachodniej.Pan prezydent chce się dowiedzieć, czy ten program SAFE przykuje nas do zachodnich praktyk unijnych, do niemieckich i francuskich wytwórni zbrojeniowych– mówi Semka.Dziennikarz zwraca uwagę, że integracja w ramach Unii Europejskiej bywa wykorzystywana w sposób czysto interesowny przez najsilniejszych graczy.Wiele rzeczy, które są przedstawiane jako pomysł Unii albo rozstrzygnięcie Unii, służy bezpośrednio partykularnym interesom dwóch krajów, które mają dziś najwięcej do powiedzenia – Francji i Niemiec– podkreśla.W tym kontekście zwołanie RBN ma być próbą postawienia jasnych pytań o realne konsekwencje programu SAFE dla polskiego przemysłu obronnego.Czarzasty jako „bulterier” i polityka wymiany usługDrugim wątkiem poruszanym podczas rozmowy są powiązania Włodzimierza Czarzastego oraz jego rola w obecnym układzie władzy. Semka ocenia, że marszałek Sejmu nie działa samodzielnie, lecz pełni funkcję politycznego wykonawcy woli premiera.Publicysta tłumaczy, że w tej relacji chodzi o mechanizm wzajemnych usług politycznych.Czarzasty gryzie tak, jak nie musi tego robić Tusk, bo ma takiego bulteriera do spuszczenia, a w zamian pan premier broni lidera lewicy bardzo wyraźnie– mówi. Semka zaznacza, że sprawa ewentualnych powiązań marszałka Sejmu z rosyjskim biznesem nie jest jedynie polityczną awanturą.To jest druga osoba w państwie. Jeżeli – nie daj Boże – coś zdarzyłoby się panu prezydentowi, to przejmuje nie tylko funkcję głowy państwa, ale i zwierzchnika sił zbrojnych. My musimy wiedzieć, co taka osoba ma w swojej przeszłości– dodaje. /fa

MELLINA
Piotr Skwieciński: Rosja wróciła do swojej normalności. Tam ludzie nie cenią wolności. MELLINA – Meller

MELLINA

Play Episode Listen Later Jan 30, 2026 71:42


Gościem najnowszej Melliny jest Piotr Skwieciński – dziennikarz, publicysta i autor książek. Od lat specjalizuje się w zagadnieniach związanych z Rosją. Był korespondentem "Rzeczpospolitej" w Moskwie, a następnie dyrektorem Instytutu Polskiego w stolicy Rosji. Po wydaleniu z Rosji został ambasadorem RP w Armenii. Na kanapie u Marcina Mellera tłumaczy m.in., co dla Rosjan tak naprawdę oznacza wojna w Ukrainie i jak do tego podchodzą zwykli ludzie. Skąd wziął się fenomen Putina i dlaczego wciąż utrzymuje się na stanowisku? Skwieciński tłumaczy też rosyjską mentalność, która przełożyła się m.in. na to, że Polska nie odzyskała wraku Tupolewa.

ROZMOWA DNIA
Jakub Hanak, instruktor techniki jazdy, dziennikarz motoryzacyjny (29.01.2026)

ROZMOWA DNIA

Play Episode Listen Later Jan 29, 2026 14:14


Radio Wnet
Prezydent zaprasza partie do Pałacu. Bagiński o znaczeniu rozmów parlamentarnych

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 28, 2026 24:32


 W najbliższych dniach w Pałacu Prezydenckim ma dojść do spotkania prezydenta z przedstawicielami klubów i kół parlamentarnych. Nie wszystkie ugrupowania zapowiedziały jednak udział. W Radiu Wnet o znaczeniu tej inicjatywy i jej politycznych konsekwencjach mówił Robert Bagiński z portalu Inna Polityka.Zdaniem Roberta Bagińskiego zapowiedziane rozmowy pokazują, że prezydent Karol Nawrocki wchodzi w politykę nie tylko w wymiarze symbolicznym, ale również praktycznym.Prezydent wchodzi do polityki mocniej, bo jest o czym rozmawiać. Polacy właśnie tego oczekują od głowy państwa – żeby rozmawiała, bo mamy dziś ogrom spraw, którym trzeba nadać bieg– komentował. Jak podkreślał gość Radia Wnet, brak rozmowy między najważniejszymi instytucjami państwa staje się sam w sobie problemem politycznym.Brak rozmowy jest politycznym grzechem. I ten grzech dziś popełniają rządzący – w tym przypadku Koalicja Obywatelska oraz Lewica– mówi. Bagiński odnosił się wprost do zapowiedzi nieobecności części ugrupowań na spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Jego zdaniem nie jest to gest wobec osoby prezydenta, lecz wobec państwa jako takiego.Jeżeli ktoś myśli, że w ten sposób bojkotuje Karola Nawrockiego, bo wchodzi na ich poletko, to nie. Oni bojkotują instytucję państwa– dodaje. Dziennikarz zwracał uwagę, że taki gest wpisuje się w szerszy problem osłabiania autorytetu instytucji publicznych.Nie bylibyśmy tym zdziwieni, gdyby nie fakt, że wiele innych instytucji państwowych jest po prostu niszczonych– wskazał. Ustawy prezydenckie bez biegu w SejmieJednym z powodów zaproszenia partii do rozmów – jak wskazywał Bagiński – jest impas wokół prezydenckich inicjatyw legislacyjnych.W Sejmie jest kilka ustaw prezydenckich, którym nie nadano żadnego biegu. Nie są procedowane w żaden sposób– zwrócił uwagę. Wśród nich wymieniał m.in. projekty dotyczące cen energii – jego zdaniem kluczowe społecznie.Sprawa obniżenia cen energii, szczególnie po mroźnej zimie, może być dla wielu Polaków wręcz zabójcza– dodał. Gość Radia Wnet przekonywał, że niechęć do rozmów z prezydentem ma także wymiar czysto wizerunkowy.Rządzący nie chcą, aby prezydent był pokazywany jako ktoś, kto prowadzi dialog w ważnych dla obywateli sprawach– komentował. Jak dodał, koliduje to z narracją, w której prezydent ma być przedstawiany wyłącznie jako hamulcowy działań rządu./fa

Radio Wnet
Piotr Nisztor: Marszałek bez weryfikacji i rosyjski wątek w tle

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 26, 2026 25:07


 Piotr Nisztor zwraca uwagę, że Włodzimierz Czarzasty nigdy nie został realnie zweryfikowany przez służby specjalne, mimo że jest dziś drugą osobą w państwie i z mocy ustawy ma dostęp do najtajniejszych dokumentów.Można powiedzieć jasno, że nigdy marszałek Czarzasty faktycznie nie został sprawdzony przez służby– mówi Nisztor.Dziennikarz podkreśla, że jedynym momentem potencjalnej kontroli był koniec lat 90., gdy wchodziła w życie ustawa o ochronie informacji niejawnych. Z relacji funkcjonariuszy UOP wynika jednak, że była to procedura fasadowa.Nisztor zwraca uwagę na decyzję Czarzastego po wyborach 2023 roku, gdy – mimo braku poświadczenia „ściśle tajne” – wszedł do sejmowej komisji ds. służb specjalnych. To gremium zajmuje się m.in. budżetami służb i pracuje w trybie niejawnym.W ocenie dziennikarza rodzi to pytania o motywację i systemową lukę w mechanizmach bezpieczeństwa państwa.Drugim kluczowym wątkiem są powiązania biznesowe związane z Rosjanką z Sankt Petersburga, współwłaścicielką spółki i nieruchomości powiązanych z hotelem Mościcki – przedsięwzięciem przez lata zarządzanym przez Czarzastego, dziś związanym z jego rodziną.Ona do dzisiaj współpracuje. Ona jest w KRS-ie, ona figuruje jako współwłaściciel nie tylko samej spółki, ale co ważne również samej nieruchomości– mówi Nisztor.Jak relacjonuje, kobieta była zatrudniona w rosyjskim domu aukcyjnym w Petersburgu, którego założycielami były m.in. Sbierbank i Koleje Rosyjskie – podmioty kontrolowane przez Kreml. Z ustaleń dziennikarskich wynika, że jej aktywność trwała również po 24 lutego 2022 roku.Nisztor podkreśla, że marszałek Czarzasty nie odpowiedział na pytania dziennikarzy, ani publicznie, ani w korespondencji kierowanej do Kancelarii Sejmu.To jest sytuacja w mojej ocenie niebywała, która może bardzo mocno zagrażać bezpieczeństwu państwa– ocenia./fa

MELLINA
MICHAŁ WÓJCIK: "KAMIENIE NA SZANIEC" TO NIE DO KOŃCA PRAWDA. MELLINA – Meller

MELLINA

Play Episode Listen Later Jan 23, 2026 59:14


Gościem najnowszej Melliny jest dziennikarz Michał Wójcik, autor wielu książek historycznych. W rozmowie z Marcinem Mellerem opowiada m.in. o swojej publikacji "Miasto Szpiegów", gdzie odkrywa prawdziwą historię Warszawy podczas Drugiej Wojny Światowej. Wójcik ujawnia prawdę, o której nie mówi się na lekcjach historii. Dowiemy się m.in. o tym, że podczas słynnej Akcji pod Arsenałem, wśród uwolnionych był tajny agent Gestapo. Czy więc możliwe, że Niemcy wiedzieli o planowanej akcji Szarych Szeregów? Prawda o Polskim Państwie Podziemnym też różni się od tej, którą znamy z podręczników. Tu bycie szlachetnym często kończyło się, kiedy zapadała noc. Jak naprawdę wyglądała wojna szpiegów w okupowanej Warszawie – o tym w najnowszej Mellinie.

MELLINA
Karol Modzelewski: byłem dziennikarzem i budowlańcem. Cała prawda o Polsce pracującej. MELLINA – Meller

MELLINA

Play Episode Listen Later Jan 16, 2026 63:13


Karol Modzelewski ponownie w Mellinie! Komik w rozmowie z Marcinem Mellerem rozprawia się z Polską pracującą. Na YouTube właśnie wchodzi jego najnowszy program "Bańka", w którym opowiada historie z różnych branż. Sam Modzelewski pracował m.in. jako dziennikarz, budowlaniec i ekspedient w sex shopie. Każda branża ma swoje zaskakujące historie. Modzelewski opowiada o reklamie, w której aktorka musiała jeść loda z utwardzonego tłuszczu przez dwie godziny. On sam wspomina klientów sex shopu, którzy wykłócali się o hiszpańską muchę. Z kolei jako budowlaniec miał bliskie spotkanie z gwoździarką (bardzo bliskie), a jego przełożony zasnął w ścianie i został zamurowany!

Radio Wnet
Grenlandia w centrum globalnej gry. Stawką rakiety, surowce i AI

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 16, 2026 12:29


 Grenlandia znów znalazła się w centrum globalnej uwagi, ale – jak podkreśla korespondent Radia Wnet – najbardziej dramatyczne scenariusze są dziś mało realne. Gościem porannej audycji był Tomasz Grzywaczewski, który studził emocje wokół spekulacji o możliwej amerykańskiej inwazji na największą wyspę świata.Ten najbardziej dramatyczny scenariusz, czyli próby militarnej inwazji na Grenlandię, jest praktycznie niemożliwy– zaznaczył.Jak tłumaczył, taka operacja wymagałaby zgody Kongresu USA i wywołałaby potężne konsekwencje polityczne w samych Stanach Zjednoczonych. Co więcej, sondaże pokazują, że Amerykanie sprzeciwiają się nie tylko akcji militarnej, ale nawet samej idei aneksji Grenlandii. A to wszystko dzieje się w roku wyborczym.Zdaniem Grzywaczewskiego obecna strategia Białego Domu to klasyczna metoda Donalda Trumpa: maksymalna presja i chaos negocjacyjny.Wiele wskazuje na to, że Donald Trump stosuje swoją sprawdzoną metodę negocjacyjną: wywieranie maksymalnej presji i sianie chaosu– mówił na antenie.W administracji USA widać przy tym wyraźny podział ról. Jak tłumaczył, „mamy schemat dobrego i złego policjanta. Tym złym jest Donald Trump i Stephen Miller, a jastrzębią retorykę łagodzi sekretarz stanu Marco Rubio, którego pozycja w ostatnich tygodniach bardzo wzrosła”.Dziennikarz zwracał uwagę na wewnętrzną rywalizację w Białym Domu, zwłaszcza między Marco Rubio a wiceprezydentem J.D. Vance'em, która wpływa na ton rozmów z Duńczykami i Grenlandczykami.Negocjacje zamiast „ceny za wyspę”Choć w mediach pojawiają się kwoty rzędu 700 miliardów dolarów, Grzywaczewski podkreślał, że dziś nie toczy się realna rozmowa o sprzedaży Grenlandii.Rząd w Kopenhadze i rząd autonomiczny w Nuuk konsekwentnie odrzucają taką propozycję. To nie są negocjacje o cenie, tylko o tym, czy w ogóle taka transakcja mogłaby dojść do skutku– zaznaczył.Znacznie ważniejsze są jednak powody, dla których Grenlandia stała się tak kluczowa dla USA. Grzywaczewski wskazywał przede wszystkim na znaczenie militarne i strategiczne.Większość rakiet, które potencjalnie mogłyby zostać wystrzelone w kierunku Stanów Zjednoczonych, przelatywałaby nad Grenlandią– tłumaczył.To właśnie dlatego wyspa ma kluczowe znaczenie dla planowanego systemu obrony przeciwrakietowej zapowiadanego przez Trumpa. Równie istotna jest kontrola przyszłych arktycznych szlaków morskich.Wraz z topnieniem lodów północna droga morska i przejście północno-zachodnie mogą stać się najważniejszymi traktami handlowymi na świecie – szczególnie dla Chin i Rosji– podkreślał.Surowce, miliarderzy i sztuczna inteligencjaOprócz geopolityki pojawiają się także twarde interesy gospodarcze. Jak zaznaczał Grzywaczewski, „kapitał amerykański już tam jest”. Przypomniał doniesienia „Forbesa” o zainteresowaniu Grenlandią ze strony takich postaci jak Jeff Bezos, Bill Gates, Michael Bloomberg czy Sam Altman.Chodzi przede wszystkim o metale ziem rzadkich, ale też o zupełnie nowy wymiar technologiczny.Grenlandia jest idealnym miejscem pod infrastrukturę sztucznej inteligencji. Centra danych trzeba chłodzić, a tam jest zimno i są naturalne warunki do takiego chłodzenia– wyjaśniał.Jak podsumował, patrząc na globus „z góry”, z perspektywy Arktyki, widać, że Grenlandia staje się jednym z kluczowych punktów na mapie świata XXI wieku./fa

Radio Wnet
Kijów pod ostrzałem. Dmytro Antoniuk: Ten atak obserwuję z okna

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 13, 2026 12:00


 W rozmowie na antenie Radia Wnet Dmytro Antoniuk, korespondent na Ukrainie, opisał noc zmasowanych rosyjskich ataków rakietowych i dronowych, które objęły niemal cały kraj. Jak relacjonował, ostrzał rozpoczął się wieczorem i trwał przez całą noc – zarówno w Kijowie, jak i w innych regionach Ukrainy.W ciągu jednej godziny Rosja wystrzeliła na Charków i w inne regiony Ukrainy około 20 rakiet balistycznych. To jest niestety kolejny rekord– mówił Antoniuk, podkreślając skalę i intensywność ataku.Dziennikarz zwrócił uwagę, że mimo zachodnich sankcji Rosja wciąż produkuje i używa nowoczesnych rakiet, w których – jak zaznaczył – znajdują się komponenty pochodzące z krajów Europy, USA czy Japonii. W trakcie rozmowy sam doświadczał skutków bombardowań: w Kijowie wprowadzono awaryjne wyłączenia prądu, a przy temperaturze sięgającej –15 stopni mieszkańcy pozostali bez ogrzewania.Przez całą noc słyszeliśmy eksplozje. W tej chwili nie ma prądu, jest woda, ale sporadycznie, nie ma ogrzewania, a za oknem mamy minus 15– relacjonował.Antoniuk opisywał też codzienność miasta dotkniętego wojną: zbombardowany basen, wybite szyby, zniszczoną infrastrukturę. Zaznaczył jednak, że sytuacja cywilów – choć dramatyczna – nie może być porównywana z warunkami, w jakich funkcjonują ukraińscy żołnierze na froncie.To, co mamy w naszych mieszkaniach, nie jest porównywalne z tym, co mają nasi obrońcy na linii frontu. Przy minus 20 stopniach można sobie wyobrazić, w jakich warunkach walczą– podkreślił.Na pytanie o skuteczność obrony przeciwlotniczej Antoniuk odpowiedział z ostrożnym optymizmem. Jego zdaniem fakt, że w wielu miastach wciąż jest woda i częściowo działa ogrzewanie, świadczy o tym, że Ukraina nadal jest w stanie się bronić.My mamy czym się bronić i bronimy się. Bo inaczej od grudnia nie byłoby nic i po prostu zamarzlibyśmy w naszych mieszkaniach– zaznaczył./fa

Radio Wnet
Dziennikarz Maciej Rusiński o zastrzeleniu Renee Nicole Good

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 13, 2026 22:36


Korespondent polskich mediów w USA Maciej Rusiński mówi, że odkładając na bok wątki sentymentalne trzeba stwierdzić, że służby mają prawo użyć broni przeciwko osobom, które chcą je przejechać autem.

Radio Wnet
Kto ma być lokomotywą PiS? Na giełdzie nazwisk są dwie pozycje

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 13, 2026 22:07


PiS próbuje wygrzebać się z kryzysu, ale to wciąż „pauza w batalii frakcji” – mówi Jacek Gądek, dziennikarz tygodnika „Newsweek”. Kaczyński ma szykować „premiera na serio” jeszcze w tym roku.PiS w kryzysie: „usiłowanie wygrzebania się z piachu”Po miesiącach napięć i otwartych tarć wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości partia – jak opisuje publicysta „Newsweeka” Jacek Gądek – próbuje odbudować sterowność i znaleźć plan na powrót do władzy. Na razie jednak, jak podkreśla, jest to dopiero próba wyjścia z dołka, a nie przełom.„To jest usiłowanie wygrzebania się z tego piachu. To jeszcze się nie udało. (…) Piach póki co jest bardzo głęboki i PiS cały czas buksuje w nim.”– mówi Jacek Gądek.W ocenie dziennikarza nie ma też mowy o pełnym uspokojeniu nastrojów w partii. Obecny stan określa jako czasowe wyhamowanie konfliktu, a nie jego zakończenie.„Ja bym tę sytuację obecną zdiagnozował tak, że to jest taka pauza w tej batalii wewnątrzpartyjnej.”– podkreśla.Frakcje w PiS: pauza w sporze, nie rozejmGądek wskazuje na spór pomiędzy frakcją związaną z byłym premierem Mateuszem Morawieckim a środowiskiem, które opisuje jako grupę „maślarzy” (wśród nazwisk wymienia m.in. Jacka Sasina, Przemysława Czarnka, Patryka Jakiego i Tobiasza Bocheńskiego). Według rozmówcy Radia Wnet prezes PiS chciałby wygasić konflikt trwale, ale na razie nie widać, by miał ku temu realne narzędzia – poza jednym ruchem politycznym.„To nie jest koniec tej batalii, ale właśnie pauza. (…) Pomysłem na to, żeby jednak wygasić te spory, to jest wskazanie (…) kogoś na premiera jeszcze w tym roku.”– mówi.„Premier na serio”, nie „premier techniczny”W tle pojawia się koncepcja „premiera technicznego”, ale – jak relacjonuje Gądek – Jarosław Kaczyński miał ten wariant zbyć i skierować uwagę na rozwiązanie polityczne: jednego, wyraźnego kandydata, który będzie twarzą projektu.„Pomysł premiera technicznego (…) odsunął zupełnie na bok. (…) Premier na serio – to już jest twardy wariant, który mamy na stole.”– relacjonuje publicysta.Dziennikarz dodaje, że w samym PiS słyszy ironiczne komentarze o „technicznym” scenariuszu jako o rozwiązaniu z góry skazanym na porażkę.„Ktoś musiałby dać twarz tej klęsce.”– podkreśla.Kandydat na premiera: „wariant Nawrockiego” i nowe nazwiskaPlan prezesa – w ocenie Gądka – ma polegać na powtórzeniu znanego schematu: wystawienia kandydata świeższego, mniej obciążonego sporami i zdolnego dotrzeć do szerszej prawicy, w tym do wyborców Konfederacji i Grzegorza Brauna.„Szukamy kogoś niezgranego, świeżego. (…) Ktoś, kto będzie zjadliwy dla wyborców Konfederacji i Brauna.”– mówi.Wśród rozważanych nazwisk pojawiają się m.in. Tobiasz Bocheński oraz Zbigniew Bogucki. Gądek zaznacza, że w partii nie ma jeszcze twardego postanowienia co do terminu ogłoszenia, ale sygnały z kierownictwa PiS mówią o 2026 roku.„Jarosław Kaczyński powiedział: w tym roku, może nawet w najbliższych miesiącach.”– relacjonuje.PiS i prawa flanka: „szlaban na Brauna”, walka o jego wyborcówJednym z najważniejszych elementów strategii ma być jednoczesne odcięcie się od Grzegorza Brauna i próba przejęcia części jego elektoratu. Gądek opisuje to jako konsekwentnie budowaną linię komunikacyjną Kaczyńskiego.„Kaczyński mówi tak: z Braunem nie. Jest szlaban na Brauna. Żadnej koalicji z Braunem.”– wskazuje.Jednocześnie PiS ma próbować przekonać wyborców Brauna, że głos na jego formację może się „zmarnować” w razie spadku poniżej progu, a beneficjentem byłby obóz Donalda Tuska (mechanika d'Hondta). To ma być argument do „powrotu” na PiS.„To jest zadanie potwornie trudne. (…) Ale to nie znaczy, że absolutnie niewykonalne.”– podkreśla.Dlaczego PiS bardziej boi się prawej strony niż TuskaW diagnozie Gądka główny problem Kaczyńskiego nie leży dziś po stronie Koalicji Obywatelskiej, tylko po prawej stronie sceny – w rozdrobnieniu elektoratu i sile Konfederacji oraz środowiska Brauna.„O wiele większym problemem jest to, że (…) po prawej stronie jest 10% Brauna i kilkanaście procent Konfederacji. Problem Kaczyńskiego jest po prawej stronie.”– mówi.To dlatego – jak dodaje – równolegle do krytyki rządu PiS inwestuje w uderzenia w Mentzena i w narrację o „darwinizmie społecznym” Konfederacji (płatne studia, prywatyzacja usług), zestawiając ją z wizerunkiem PiS jako formacji „opiekuńczej”.„Jarosław Kaczyński podbija przekaz (…) że Konfederacja to darwinizm społeczny. (…) A opiekuńcze jest Prawo i Sprawiedliwość.”– podkreśla.„Zjednoczenie patriotów” – w praktyce: jednoczenie elektoratuHasło „połączenia obozu patriotycznego” ma – w tej interpretacji – nie oznaczać realnego zjednoczenia partii, ale próbę odzyskania rozproszonych wyborców prawicy.„Wizja zjednoczenia wszystkich sił patriotycznych ładnie brzmi, w praktyce jest to nierealne. (…) Tu nie chodzi o jednoczenie z partiami, raczej o jednoczenie z wyborcami.”– ocenia Gądek.

Radio Wnet
Orieszniki nad Ukrainą. Dziennikarz Radia Wnet o przerażającej nocy

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 9, 2026 4:01


Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak rakietowy na Ukrainę. W nocy uruchomiono alarmy przeciwlotnicze w wielu regionach kraju, w tym we Lwowie i Kijowie. Według dostępnych informacji Rosja użyła m.in. bardzo szybkiego pocisku balistycznego Oriesznik, zdolnego do przenoszenia ładunków jądrowych, tym razem bez takiej głowicy. Rakieta uderzyła w obiekt infrastruktury krytycznej w pobliżu Lwowa. W Kijowie zginęły co najmniej cztery osoby.Na Ukrainie przebywa dziennikarz Radia Wnet Konrad Mędrzecki, który relacjonował wydarzenia z samego Lwowa.„Nie było żadnych sygnałów, że coś się wydarzy”„Nie byłem nawet świadomy, że to jest aż taka sytuacja. Do wieczora nic się nie zapowiadało, w ciągu dnia nie było alarmów.”– mówił Konrad Mędrzecki na antenie Radia Wnet.Dzień przed atakiem miasto zmagało się głównie z intensywnymi opadami śniegu.„Cały czas pada śnieg, gigantyczna ilość. Przedzierałem się od opery do katedry łacińskiej cztery razy dłużej niż zwykle. To była walka z zimą.”– dodaje dziennikarz.Nocne alarmy i informacja o nadlatującym pociskuSytuacja zmieniła się w nocy. Wtedy pojawiły się alarmy przeciwlotnicze, a Mędrzecki dowiedział się, że w kierunku Lwowa leci rosyjski pocisk.„Dowiedziałem się, że w moim kierunku leci Oriesznik z prędkością trzynastu tysięcy kilometrów na godzinę. Uderzył nie w sam Lwów, tylko obok, w infrastrukturę krytyczną, ale było groźnie.”– relacjonuje.Jak podkreśla, największym problemem była niepewność co do miejsca uderzenia.„To była absolutnie niekomfortowa sytuacja, bo nie wiadomo było, gdzie on uderzy. Jest alarm i po prostu tego nie wiesz.”– zaznacza.Przerwy w prądzie i poranek po atakuPodczas nocnych alarmów doszło również do przerw w dostawie energii elektrycznej.„W hotelu wysiada światło na parę godzin, potem jest włączane. To tutaj niestety norma.”– mówi Mędrzecki.Rano Lwów zaczął jednak wracać do codziennego rytmu.„Trwa odśnieżanie, tramwaje jeżdżą, pełne ludzi, kawiarnie pełne.”– opisuje dziennikarz.„Można było nie wiedzieć, co się wydarzyło”Mędrzecki zwraca uwagę na odporność mieszkańców miasta.„Ludzie w pewnym sensie przyzwyczaili się do takich sytuacji, mobilizują się. Nie będąc świadomym, można by nawet nie wiedzieć, co się wydarzyło.”– podkreśla.Zaznacza jednak, że w innych częściach Ukrainy skutki ataku były znacznie tragiczniejsze.„W Kijowie jest o wiele gorzej. Zginęły co najmniej cztery osoby.”– dodaje.„To po prostu bardzo nerwowa sytuacja”Na zakończenie dziennikarz Radia Wnet podsumowuje swoje doświadczenia z ostatniej nocy.„Sytuacja, w której wiesz, że leci w twoim kierunku pocisk z taką prędkością, jest po prostu bardzo nerwowa.”– podsumowuje Konrad Mędrzecki.

Radio Wnet
Gwałt w jednostce policji. Cezary Gmyz: Państwo zawiodło

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 8, 2026 14:41


 W środę media obiegła wstrząsająca informacja o gwałcie na młodej policjantce w jednostce policji w Piasecznie. Jak ujawnili dziennikarze TV Republika, Sąd Rejonowy w Piasecznie aresztował na trzy miesiące jednego z dowódców Oddziałów Prewencji Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariuszowi postawiono zarzut zgwałcenia młodej policjantki oraz zmuszenia jej do poddania się innej czynności seksualnej, a informacje te potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.Według ustaleń dziennikarzy, do zdarzenia miało dojść podczas libacji alkoholowej w koszarach przy ul. Puławskiej w Piasecznie, gdy podejrzany zaprosił policjantkę do pomieszczenia i tam miało dojść do napaści. Inni funkcjonariusze usiłowali dostać się do środka, gdy kobieta wołała o pomoc.W Poranku Radia Wnet sprawę komentował dziennikarz Cezary Gmyz. Już na początku podkreślał, że najbardziej wstrząsająca była dla niego agresja skierowana nie wobec sprawcy, lecz wobec dziennikarzy, którzy sprawę ujawnili.Ta agresja wobec osób, które ujawniły tę sprawę, czyli wobec mnie i Marcina Dobskiego, była rzeczą absolutnie niebywałą. Gdyby nie Telewizja Republika, ta sprawa zostałaby zakopana i nikt by się o niej nie dowiedział– stwierdził. Zdaniem dziennikarza, odpowiedź władz na pytanie o stan policji jest jednoznacznie negatywna. Wskazywał bezpośrednio na odpowiedzialność polityczną ministra spraw wewnętrznych.Ta sprawa mówi nam niedobrze o policji, dlatego że Marcin Kierwiński nie radzi sobie z zarządzaniem największą formacją mundurową w Polsce. To wpływa na poziom bezpieczeństwa obywateli– ocenił. Gmyz zwracał uwagę, że sytuacja, w której ofiarą przestępstwa pada policjantka, a sprawcą jest inny policjant, podważa fundament zaufania do państwa.Skoro ofiarą może paść policjantka, a sprawcą jest inny policjant, to jak ma się czuć obywatel, który nie nosi munduru?– pytał. Szczególnie ostro oceniał brak natychmiastowej reakcji służb po zdarzeniu, które – jak podkreślał – miało miejsce w zamkniętej jednostce policyjnej, w obecności innych funkcjonariuszy.Ten człowiek został pochwycony na gorącym uczynku w koszarach policji, a mimo to przez dwanaście godzin chodził na wolności. Jeżeli to ma być "natychmiastowa reakcja", to my zupełnie inaczej rozumiemy to pojęcie– dodał. Dziennikarz wskazywał również na brak konsekwencji wobec przełożonych i dowódców odpowiedzialnych za funkcjonowanie jednostki.W poprzednich latach komendanci tracili stanowiska po podobnych aferach. Tutaj, jak się wydaje, konsekwencje spotkają tylko bezpośredniego sprawcę, a tych, którzy dopuścili do libacji w koszarach, nie spotka nic– wskazał. /fa

Radio Wnet
Wenezuela po Maduro: militarny blitz USA i polityczna niewiadoma

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Jan 5, 2026 19:41


 Gościem Poranka Wnet był Tomasz Grzywaczewski, dziennikarz i publicysta, komentujący reakcje Stanów Zjednoczonych i świata po amerykańskiej operacji w Wenezueli oraz zatrzymaniu Nicolása Maduro. Jak podkreślał, w USA kluczowym punktem odniesienia stała się sobotnia konferencja prasowa Donalda Trumpa, która – zamiast uspokoić sytuację – otworzyła nową falę pytań.Donald Trump poświadczył, że Stany Zjednoczone będą kierować Wenezuelą do momentu dokonania tranzycji władzy. Co kryje się pod tym słowem "kierować", tego tak naprawdę nie wiemy– mówił. Według Grzywaczewskiego amerykańskie media natychmiast podzieliły się w ocenie wydarzeń. Po stronie liberalno-lewicowej dominuje narracja o złamaniu prawa międzynarodowego i podważaniu suwerenności państw, natomiast konserwatywni komentatorzy podkreślają skuteczność i siłę USA.New York Times pisze, że działania Trumpa były nielegalne i niemądre. Z kolei media konserwatywne wskazują, że udało się wyeliminować brutalnego dyktatora i osłabić wpływy Chin oraz Rosji w regionie– opisuje. Dziennikarz zwracał uwagę, że sama operacja – przeprowadzona w ciągu kilku godzin – już przeszła do historii wojskowości. Jednocześnie jednak jej polityczne konsekwencje pozostają niejasne.Z jednej strony niezwykle spektakularnie zaplanowana i przeprowadzona operacja specjalna, a z drugiej brak wyraźnej mapy drogowej, która wskazywałaby, co dalej ma się wydarzyć– komentuje. Szczególne kontrowersje budzi możliwość rozmów Waszyngtonu z przedstawicielami dawnego reżimu, w tym z wiceprezydent Delcy Rodríguez. Zdaniem Grzywaczewskiego taki scenariusz mógłby okazać się zarówno etycznie dwuznaczny, jak i politycznie ryzykowny.Rozmowa zeszła także na reakcje opinii publicznej w USA i wśród Latynosów. Grzywaczewski zauważył, że obalenie Maduro wywołało falę radości w Ameryce Łacińskiej i wśród latynoskiej diaspory w Stanach Zjednoczonych, co może przełożyć się na poparcie dla Trumpa.Maduro był powszechnie znienawidzony nie tylko w Wenezueli, ale i w wielu krajach regionu. Stał się symbolem wataszki, który z jednego z najbogatszych państw zrobił piekło na ziemi– mówił. Jednocześnie dziennikarz przypominał, że prezydent USA zagrał bardzo ryzykownie – zarówno militarnie, jak i politycznie – zwłaszcza w kontekście zbliżających się wyborów do Kongresu.To była hazardowa zagrywka. Gdyby operacja się nie udała, gdyby zginęli amerykańscy żołnierze, byłaby to wizerunkowa katastrofa dla Trumpa w roku wyborczym– zwraca uwagę. Sukces – przynajmniej na tym etapie – pozwala jednak Białemu Domowi budować narrację o skutecznej, precyzyjnej interwencji, odmiennej od długotrwałych i kosztownych wojen w Iraku czy Afganistanie.Na koniec Grzywaczewski zwrócił uwagę na możliwe kolejne napięcia w regionie – zwłaszcza w kontekście Kuby, która jego zdaniem od lat pełni rolę ekspozytury wpływów rosyjskich i chińskich w basenie Morza Karaibskiego.Stany Zjednoczone będą konsekwentnie niszczyć te siły w Ameryce Łacińskiej, które realizują interesy chińsko-rosyjskie. Kuba jest kolejnym oczywistym punktem odniesienia, choć nie musi to oznaczać interwencji zbrojnej– ocenił./fa

Radio Wnet
Warzecha: Morawiecki może wyjść z PiS i zbudować nową partię

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 17, 2025 17:03


 W Poranku Radia Wnet Łukasz Warzecha, dziennikarz i publicysta „Do Rzeczy”, zwrócił uwagę nie tylko na brutalizację języka w debacie publicznej, ale przede wszystkim na coraz bardziej otwarty konflikt wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Jego zdaniem obecna sytuacja w partii Jarosława Kaczyńskiego jest bezprecedensowa i może prowadzić do trwałego pęknięcia.Dziennikarz odnosił się do usuniętego już wpisu byłego prezesa TVP Jacka Kurskiego uderzającego w byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Warzecha nie miał wątpliwości, że sam fakt usunięcia wpisu niewiele zmienia.Nawet jeżeli ten wpis został usunięty, to nie ma to większego znaczenia. Wisiał wystarczająco długo, żeby wszyscy zainteresowani go przeczytali. Kto miał zobaczyć, ten zobaczył– wskazał.Komentując zapewnienia byłego premiera o jedności w partii, publicysta sięgnął po literackie porównanie.Im bardziej Mateusz Morawiecki zapewnia, że wszyscy jesteśmy jednością w PiS-ie i że nie grozi nam żaden rozłam, tym bardziej ta jedność wydaje się fikcją. Przypomina mi się cytat z Kubusia Puchatka: im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było– mówił.Warzecha podkreślał, że konflikty frakcyjne w PiS istniały od lat, szczególnie na linii Morawiecki-Ziobro, jednak wcześniej były one „tłumione” i rzadko wychodziły na światło dzienne w tak otwartej formie. Dziś, jak zauważył, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.Teraz mamy do czynienia z czymś bezprecedensowym: publiczną kłótnią polityków Prawa i Sprawiedliwości. To już nie są pojedyncze przecieki czy zakulisowe zagrania, ale otwarte złośliwości w mediach społecznościowych– zaznaczał gość Jaśminy Nowak.Jako przykład podał ironiczny wpis europosła Waldemara Budy, uderzający w Jacka Kurskiego. Zdaniem Warzechy to sygnał, że konflikt wymknął się spod kontroli, a Jarosław Kaczyński nie panuje już w pełni nad partią.Jeżeli takie rzeczy dzieją się publicznie, to znaczy, że przekroczone zostały wszystkie dotychczasowe granice. W połączeniu ze słabnącymi sondażami ma to fatalny wpływ na wizerunek PiS i jego atrakcyjność dla wyborców– ocenił.Dziennikarz rozważał kilka możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji. Jednym z nich jest chwilowe wyciszenie konfliktu, które jednak nie rozwiąże problemu.Drugi scenariusz, jego zdaniem coraz bardziej realny, to poważne przesilenie, połączone z dalszą utratą kontroli przez Jarosława Kaczyńskiego. W tym kontekście Warzecha nie wyklucza ruchu ze strony Mateusza Morawieckiego.Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której Mateusz Morawiecki, widząc okazję, wykona manewr podobny do tego, jaki kiedyś wykonał Zbigniew Ziobro – wychodzi z PiS, zabiera część ludzi i buduje nowe ugrupowanie– dodaje.Nowa formacja – jak zaznaczył – mogłaby być bardziej centrowa i „europejska”, potencjalnie sprzymierzona z PiS, ale funkcjonująca jako odrębny byt polityczny. Co istotne, Warzecha podkreślił, że im bardziej Morawiecki zaprzecza takiemu scenariuszowi, tym większe ma on wątpliwości co do szczerości tych deklaracji.W dalszej części rozmowy publicysta odniósł się również do spekulacji o możliwych przyspieszonych wyborach, o których mówił we wtorek na antenie Radia Wnet poseł Jarosław Sachajko. Warzecha ocenił ten scenariusz jako mało prawdopodobny.Przyspieszone wybory latem przyszłego roku oznaczałyby ich przeprowadzenie niewiele ponad rok przed normalnym terminem. Takich rzeczy się raczej nie robi, zwłaszcza gdy sondaże nie dają obecnej koalicji stabilnej większości– ocenił.Jego zdaniem obecny obóz rządzący nie ma ani politycznej, ani sondażowej motywacji do skracania kadencji Sejmu, a napięcia po prawej stronie sceny politycznej wynikają przede wszystkim z kryzysu przywództwa w PiS./fa

Radio Wnet
„Gospodarka, głupcze”. Dlaczego Trump traci grunt pod nogami

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 10, 2025 30:14


Bezpieczeństwo na granicy już nie wystarcza. Dla wielu Amerykanów ważniejsze stają się rachunki za życie — i to właśnie może zdecydować o przyszłości Donalda Trumpa.Miami, Tennessee, Nowy Jork – lokalne wybory w różnych częściach USA układają się w jeden wzór: demokraci zaczynają odzyskiwać teren, a republikanie Donalda Trumpa powoli tracą przewagę. W tle cały czas to samo słowo-klucz: gospodarka.Miami niebieszczejeMiami przez blisko trzy dekady było bastionem kandydatów związanych z Partią Republikańską. Tym razem wygrała tam kandydatka Demokratów, Eileen Higgins, pokonując republikanina Emilio Gonzáleza.Tomasz Grzywaczewski przypomina, że to miasto opierało się na głosach kubańskiej diaspory:Przede wszystkim za sprawą Kubańczyków, którzy konsekwentnie popierają w Ameryce konserwatystów. To oczywiście związane jest z ich absolutnie zadeklarowanym antykomunizmem. […] Kierowca Ubera, z którym jechałem na Florydzie, mówił mi wprost, że komunizm i socjalizm to najgorsze zło na świecie, że Kuba była kiedyś kwitnącym krajem, a teraz ludzie żyją w nędzy. I on zawsze będzie głosował na republikanów– opowiada Grzywaczewski.Tym razem to jednak nie wystarczyło. Najprawdopodobniej kubańska społeczność pozostała przy GOP, ale inni Latynosi – bardziej liberalni – przeważyli na korzyść demokratycznej kandydatki.Seria „drobnych” zwycięstw DemokratówMiami to nie jedyny sygnał. Dziennikarz wylicza:W wyborach lokalnych w różnych miejscach w Stanach Zjednoczonych wygrywają kandydaci Partii Demokratycznej. Zaczęło się od Nowego Jorku, zwycięstwa Zohrana Mamdaniego. […] Później zwycięstwa kandydatów demokratycznych w wyborach na gubernatorów stanów Virginia i New Jersey. Wreszcie wybory uzupełniające w siódmym dystrykcie w stanie Tennessee– mówi.Tennessee to szczególny przykład: republikański bastion, gdzie GOP wygrywał różnicą ponad 20 punktów. Teraz kandydat Republikanów, Matt Van Epps, zwyciężył ledwie o 8 punktów.– To cały czas znacząca przewaga, ale widać ogromną różnicę w poparciu. Wszystko wskazuje na to, że nastroje przesuwają się w stronę Partii Demokratycznej – ocenia Grzywaczewski.„Gospodarka, głupcze” – koszty życiaSkąd ta zmiana?Gospodarka, głupcze– mówi wprost korespondent.Donald Trump zwyciężył dzięki dwóm kwestiom: walce z nielegalną imigracją i złej sytuacji gospodarczej, szczególnie kosztom życia– dodaje.W jego ocenie pierwszy problem został w dużej mierze opanowany:Granica z Meksykiem jest szczelna, trwają deportacje. Krytycy oskarżają go o faszyzm, brutalność służb, łamanie wolności obywatelskich. Ale to są zarzuty, które i tak formułowali ludzie, którzy nigdy na niego nie zagłosują.Znacznie gorzej wygląda drugi filar – portfele Amerykanów:Z punktu widzenia wielu Amerykanów sytuacja nie uległa drastycznej poprawie. Cały czas mamy bardzo wysokie koszty życia. W Nowym Jorku kandydat, który postawił na hasło bezpieczeństwa na ulicach, przegrał z tym, który od początku grał na obniżenie kosztów życia. Pomylił konia, na którego postawił w wyborachTo samo, zauważa, widać w skali całego kraju: tematem numer jeden znów są rachunki, czynsze, kredyty – nie migracja.Trudne równanie Donalda TrumpaGrzywaczewski zwraca uwagę na sprzeczność wpisaną w program gospodarczy obecnego prezydenta:Trump próbuje jednocześnie zrealizować dwa w pewien sposób wykluczające się cele. Z jednej strony chce reindustrializacji Ameryki, powrotu przemysłu, wyrównania bilansu handlowego poprzez cła. Z drugiej strony chciałby obniżyć koszty życia. A te były tak niskie właśnie dlatego, że produkcja była przeniesiona za granicę i istniał globalny wolny rynek, który obniżał ceny produktówPrezydent tłumaczy, że to możliwe, ale potrzebny jest czas. Problem w tym, że polityczny czas liczony jest w miesiącach i latach, a nie w dekadach.Minął już prawie rok od wyborów, niedługo będzie rok od objęcia urzędu przez Donalda Trumpa. A takiej realnej, namacalnej poprawy w portfelach Amerykanów na razie nie widać– podkreśla Grzywaczewski.Jeśli ta sytuacja się nie zmieni, republikanie mogą mieć poważny problem w przyszłorocznych wyborach do Kongresu. A lokalne głosowania w Miami, Nowym Jorku czy Tennessee mogą okazać się zapowiedzią większego politycznego przesilenia.

8:10
Piotr Żytnicki: Dziennikarz śledczy zaufanie zdobywa latami. Musi być uczciwy, rzetelny i grać fair

8:10

Play Episode Listen Later Dec 5, 2025 34:21


Podcast Aleksandry Sobczak to rozmowy z dziennikarzami i dziennikarkami o ich tekstach i o najważniejszych sprawach, które dotyczą mediów - polskich i światowych, tradycyjnych oraz tych opartych na łasce i niełasce algorytmów. Gościem tego odcinka jest Piotr Żytnicki, dziennikarz śledczy "Wyborczej" i zastępca redaktorki naczelnej "Gazety Wyborczej" w Poznaniu. Czterokrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategoriach Dziennikarstwo śledcze, Publicystyka oraz News. Piotr Żytnicki najczęściej opisuje zło, natomiast nam opowiada, dlaczego nie jest to aż tak przytłaczające, jak mogłoby się wydawać. Mówi też o swoich początkach w zawodzie - jako lokalny dziennikarz od wszystkiego - i wymienia zasady, których twardo trzyma się w swojej pracy. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.

news wi piotr musi poznaniu zaufanie dziennikarz dziennikarstwo piszcie grand press publicystyka
Radio Wnet
Dziennikarz ujawnia: Lewica forsowała Marka Siwca na wicekoordynatora służb specjalnych

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 5, 2025 19:25


Choć Marek Siwiec od lat nie pełnił funkcji publicznych, powrót 70-letniego polityka na stanowisko szefa Kancelarii Sejmu wywołał pytania o jego przeszłość i dawne wpływy. W rozmowie z Radiem Wnet dziennikarz śledczy Piotr Nisztor przypomina, że Siwiec od lat 80. był częścią „młodej elity” PZPR, która w III RP objęła kluczowe stanowiska.To ta postkomunistyczna grupa Millera, Kwaśniewskiego, Cimoszewicza. Siwiec był jedną z najważniejszych postaci tego układu– mówi Nisztor, wskazując, że jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego miał dostęp do najtajniejszych informacji państwa.Dziennikarz przypomina również kontekst PRL-owski: Siwiec figurował w ewidencji SB jako TW „Jerzy”, choć akta – podobnie jak w przypadku Aleksandra Kwaśniewskiego – zostały zniszczone.To ogromna zagadka, jak wyglądały jego relacje z bezpieką– podkreśla.„Lewica forsowała go do służb”Najmocniejsza część rozmowy dotyczy kulis formowania obecnej koalicji rządzącej. Nisztor ujawnia, że podczas negocjacji Lewica miała próbować wprowadzić Marka Siwca do systemu nadzoru nad służbami specjalnymi.Lewica Marka Siwca forsowała na funkcję zastępcy koordynatora do spraw służb specjalnych. Gdyby do tego doszło, Marek Siwiec de facto nadzorowałby dziś służby. To byłoby coś niebywałego– mówi.To stanowisko jest bezpośrednio pod ministrem-koordynatorem i daje realny wpływ na działalność Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), Agencji Wywiadu (AW), Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) oraz Służby Wywiadu Wojskowego (SWW). Nisztor zwraca uwagę, że na tym odcinku kompetencje i przeszłość kandydata są kluczowe.Człowiek, który mówił, że Rosja powinna być partnerem NATO, który chwalił rosyjski gaz i był przełożonym pułkownika Dukaczewskiego szkolonego w sowieckim GRU – miałby dziś nadzorować służby? Miałbym potężne wątpliwości– stwierdza.Platforma Obywatelska miała zablokować kandydaturęNisztor podkreśla, że sprawa nie zakończyła się awansem Siwca tylko dlatego, że Platforma Obywatelska, a konkretnie ludzie Donalda Tuska, nie zgodzili się na tę propozycję.Koalicjanci w kwestii służb zostali całkowicie spacyfikowani. Tusk nie pozwolił, by ktokolwiek z Lewicy miał wpływ na służby. Gdyby nie to, sytuacja wyglądałaby dziś zupełnie inaczej– dodaje.Nisztor wskazuje, że powrót Siwca to element szerszego zjawiska – renesansu dawnych postkomunistycznych środowisk.To naprawdę szokujące, że ci ludzie wrócili do władzy. Po latach niebytu– podsumowuje.W rozmowie pojawia się również mało dotąd znany wątek dotyczący działalności Marka Siwca w projekcie upamiętnienia Babiego Jaru, finansowanym przez Fundację Aleksandra Kwaśniewskiego. Nisztor wskazuje, że wśród sponsorów przedsięwzięcia znaleźli się nie tylko ukraińscy oligarchowie, ale także rosyjscy miliarderzy.To centrum finansowali również rosyjscy oligarchowie o korzeniach żydowskich. Kontrolują Alfa Bank, jeden z kluczowych elementów rosyjskiego systemu finansowego, wpisany na listy sankcyjne po ataku na Ukrainę– dodaje. W ocenie dziennikarza te powiązania powinny budzić czujność służb specjalnych:„Przy Marku Siwcu łączy się bardzo wiele nitek, które powinny być dokładnie przeanalizowane przez polskie służby.” 

Radio Wnet
Relacja Radia Wnet z Libanu. Krzysztof Skowroński: Tu Kościół należy do młodych ludzi

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Dec 3, 2025 23:24


Redaktor naczelny Radia Wnet Krzysztof Skowroński zaczyna swoją relację z Libanu od rzeczy najbardziej zaskakującej: papieska pielgrzymka, która na Bliskim Wschodzie jest wydarzeniem o ogromnym ciężarze duchowym i politycznym, w polskich mediach praktycznie nie istnieje. Jak mówi, „ani na portalach, które są z prawej strony, ani na portalach, które są z lewej strony nie ma ani jednego słowa na temat pielgrzymki Leona XIV”.Tymczasem z Libanu, jak podkreśla, nie płynie mrok i lęk, ale doświadczenie nadziei. Skowroński przypomina, że papież w swoich wystąpieniach mówił nie tylko o Bliskim Wschodzie, lecz także o Ameryce Południowej, Ukrainie czy Kościele w Niemczech, a podczas konferencji prasowej w samolocie „zdradził rąbek tajemnicy na temat polityki watykańskiej”.To polityka bez armii i rakiet – papież nie posiada swojej własnej armii, Watykan nie kupuje rakiet, ale wciąż oddziałuje przez słowo. Na początku było słowo i słowo na szczęście jeszcze w tej współczesnej cywilizacji coś znaczy– podkreśla Skowroński.Cedry, korzeń cywilizacji i pokój, który „przyjdzie pojutrze”W relacji wraca nieustannie obraz Libanu jako miejsca o bardzo długiej pamięci. Skowroński mówi, że w Byblos „cywilizacja trwa bez przerwy od kilku tysięcy lat”, od króla Babilonii, przez cesarstwo rzymskie i krzyżowców, po współczesność. To właśnie tu widać, o czym mówił papież – o konieczności posiadania korzeni.Dziennikarz relacjonuje, że Leon XIV nawiązywał do cedrów libańskich, które stały się symbolem trwałości: mówił, że cedry, które są symbolem Libanu, mają bardzo mocne korzenie, a świątynia w Jerozolimie powstała z cedrów libańskich.Kazimierz Gajowy dopowiada, że podobnie jak alfabet fenicki, pokój nie rodzi się z dnia na dzień.Ten pokój, który teraz zapowiedział papież Leon XIV, nie przyjdzie jutro. On przyjdzie może pojutrze, ale trzeba go zacząć dziś– stwierdził. To „dzisiaj” – podkreśla Gajowy – zaczęło się od samej obecności papieża i pielgrzymów:„Myśmy go zaczęli wczoraj samą obecnością pana redaktora, całej ekipy Radia Wnet, no i tego co było za ekipą, czyli naszych patronów, przyjaciół, sympatyków”.„W Libanie kościół należy do młodych ludzi”Jednym z najsilniejszych obrazów tej pielgrzymki jest msza w Bejrucie. Skowroński przyznaje, że dopiero tam zobaczył Kościół, który naprawdę oddycha młodością:„Jak człowiek sobie rozglądał się w lewo, w prawo, do tyłu, do przodu, to wszędzie byli młodzi ludzi. To nie jest taki Kościół, który gdzieś się czuje, że a może on jest Kościołem schyłkowym, może tylko starsi ludzie wędrują do Kościoła. Nie, w Libanie tak nie jest. W Libanie Kościół należy do młodych ludzi– zaznaczył.Gajowy potwierdza te wrażenia liczbami. Jak wskazał, "wśród tych 150 tysięcy ludzi na tej mszy świętej, 120 tysięcy to byli ludzie w przedziale dzieci do 35 roku życia. Starsi nie przyszli, bo może było za wcześnie. Trzeba było o czwartej rano wstać".To nie tylko statystyka, ale znak libańskiej tożsamości. Gajowy używa dla niej własnego określenia: „tożsamość libańska to jest, takie słowo może nowe, mnichość. Ci wszyscy Libańczycy, chrześcijanie zwłaszcza, niejacy są zarażeni swoimi korzeniami”. Korzeniami, które sięgają tradycji maronickich klasztorów: „Oni nauczyli się cierpieć, modlić, ale też się nauczyli cieszyć. Przecież ci ludzie są radośni”.Ziemia nie na sprzedaż i młode pokolenie, które mówi „bierzemy odpowiedzialność”Podczas spotkania z młodymi szczególnie mocny był gest podarowania garści ziemi.Największe wrażenie zrobiła ta garść ziemi. I to powiedzenie, że ziemia libańska nie jest na sprzedaż. To znaczy, że nikt nie może jej kupić. Nikt nie może jej zdobyć. Ona jest nasza. Ona jest dla nas. I my tutaj zostaniemy. Bo mamy korzenie jak cedr– opisuje.Ważne było jednak nie tylko samo przywiązanie do ziemi, ale także osąd własnej historii. Młodzi wobec swoich rodziców i dziadków nie byli bezkrytyczni.Niestety młodzi ludzie skrytykowali swoich rodziców i dziadków. Powiedzieli, nie udało wam się. (…) My teraz bierzemy na siebie odpowiedzialność za ten kraj. Im się nie udało– relacjonuje Gajowy.

Radio Wnet
Ziobro i Romanowski na Węgrzech. Relacja Janusza Życzkowskiego

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Nov 13, 2025 11:23


Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przebywają na Węgrzech; polscy prokuratorzy chcą zatrzymania i aresztowania tych polityków, którym zarzucono nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości.Janusz Życzkowski, dziennikarz Telewizji Republika, który przebywa w Budapeszcie, w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim opowiadał o swoim spotkaniu ze Zbigniewem Ziobrą, które odbyło się 11 listopada przy pomniku generała Józefa Bema – postaci symbolicznej dla polsko-węgierskiej przyjaźni.Rozmawiałem ze Zbigniewem Ziobrą właśnie tam, przy pomniku Bema. To miejsce ważne dla Węgrów, ale i dla nas. Pytałem go, jakie ma plany po decyzji Sejmu. Odpowiadał spokojnie, że będzie czekał na rozwój wydarzeń.– relacjonował Życzkowski.Były minister sprawiedliwości miał zadeklarować gotowość do współpracy z prokuraturą, proponując przesłuchanie za pośrednictwem konsulatu.On albo jego pełnomocnik złożył oświadczenie, że jest gotów stawić się w konsulacie i odpowiadać na pytania prokuratora. Wskazał dwa miejsca – Budapeszt i Brukselę– mówił dziennikarz oceniając, że gdyby podał tylko Budapeszt, natychmiast zarzucono by mu, że ucieka do Orbána. A on tym ruchem pokazał, że nie boi się również Brukseli. To dobrze przemyślany gest – politycznie i wizerunkowo– ocenił.Jak relacjonował Życzkowski, stan zdrowia byłego ministra jest poważny, choć sam Ziobro stara się to bagatelizować.Mamy do czynienia z osobą bardzo nadwątlonego zdrowia. On sam nie chce tego przesadnie akcentować, bo wie, że przeciwnicy cynicznie to wykorzystują. Ale widać po nim, że jest zmęczony i osłabiony. Jednocześnie zachowuje polityczną odporność – jest w polityce ponad dwadzieścia lat i wie, że to kolejny etap tej drogi– mówił reporter.Powiedział, że nie zamierza uczestniczyć w politycznym cyrku, który próbują rozkręcać Donald Tusk czy Waldemar Żurek. Nie chce brać udziału w spektaklu, który ma go zniszczyć w oczach opinii publicznej– dodał.Węgierska stolica stała się również tymczasowym miejscem pobytu dla Marcina Romanowskiego, byłego wiceministra sprawiedliwości i najbliższego współpracownika Ziobry.Minister Romanowski jest tutaj od roku, więc musiał sobie ułożyć życie. Ma mieszkanie, działa, jest aktywny. Zbigniew Ziobro jest w Budapeszcie od tygodnia. Spotykaliśmy się w centrum, więc nie wiem, jak wygląda jego codzienność, ale widać, że obaj planują tu pozostać dłużej– relacjonował Życzkowski.Dziennikarz wskazał, że z Budapesztu może rozpocząć się nowa faza działań politycznych i medialnych byłych ministrów.Myślę, że obecność obu ministrów tutaj nie jest przypadkowa. To punkt wyjścia do ofensywy informacyjnej i prawnej. Już widzimy pierwsze kroki – minister Romanowski złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez Waldemara Żurka, dotyczące jego kontaktów z hiszpańskim dziennikarzem– przekazał reporter.To bardzo interesujący wątek. Widzieliśmy wczoraj Żurka, który reagował nerwowo na pytania. Odcinał się, zaprzeczał, ale pojawiały się sprzeczności. W dojrzałych demokracjach, jeśli na ministra sprawiedliwości pada taki cień, często kończy się to dymisją. Tutaj opinia publiczna ma prawo wiedzieć wszystko, a minister powinien odpowiadać, a nie straszyć dziennikarzy pozwami– komentował.

Radio Wnet
„Jak Bóg da, teraz będzie pokój”. Relacja korespondenta Radia Wnet z Damaszku

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Nov 13, 2025 14:29


W swojej relacji z Damaszku Mikołaj Murkociński opisał poranek spędzony na targu Bzurjeh – jednym z najstarszych i najbardziej malowniczych suków stolicy.Postanowiłem się dziś przenieść właśnie na ten suk Bzurjeh. To mój ulubiony – można tu kupić przyprawy, słodycze, a nawet medycynę alternatywną. Dachy są kryte jeszcze oryginalnym poszyciem z XIX wieku, a na nim – dziury po kulach z czasów rewolty w latach 20.– relacjonował reporter.Dodał, że wciąż można tam znaleźć czynne łaźnie tureckie i meczet el-Bzurjeh. Wspomniał też o pałacu Azema – spalonym przez Francuzów podczas powstania przeciw mandatowi francuskiemu.To miejsce wciąż żyje historią. Pałac Azema został wtedy spalony, a ślady rewolty pozostały także na tych dachach nade mną. To jedno z najpiękniejszych miejsc na Starym Mieście w Damaszku– opowiadał Murkociński.Później dziennikarz opowiedział o wizycie na obrzeżach Damaszku, gdzie nadal odczuwalne są napięcia po wojnie domowej.Pojechałem tam, żeby zobaczyć szkołę prowadzoną przez siostry Szarytki. Zbudowały ją w 2006 roku, a podczas wojny została całkowicie zniszczona. Odbudowano ją, ale w kwietniu tego roku znów doszło tam do starć między miastami zamieszkanymi odpowiednio przez Druzów i Sunnitów– mówił.Siostra dyrektorka pokazywała mi świeże ślady po kulach. Mówiła, że przed 2011 rokiem mogła jechać tam nawet o 23:00 i czuła się bezpiecznie. Dziś Sunnici i Druzowie patrzą na siostry z nieufnością. Ich sytuacja jest trudna, a w szkole uczy się ponad tysiąc dzieci – w większości chrześcijańskich, których rodziny uciekły z innych regionów Syrii– opisywał.Murkociński zapowiadał kolejne wywiady ze swojej podróży. Jak mówił, w czwartek o godz. 14 na antenie Radia Wnet będzie emisja jednego z nich. Dziennikarz spotka się również z aktywistą humanitarnym, który opowie o Syrii po grudniu 2024 roku. Potem być może z Syryjczykiem mówiącym po polsku. W weekend rusza na północ.Mikołaj Murkociński zakończył rozmowę stwierdzeniem, że rozmowy z oficjalnymi syryjskimi instytucjami są trudne.Wysłałem prośbę do Ministerstwa Informacji. Tutaj wszystko jest centralnie zarządzane. Dziś spróbuję umówić się z instytucją odpowiedzialną za muzea i dziedzictwo – bo Syria to wielka skarbnica światowego dziedzictwa. Zobaczymy, co z tego wyjdzie– relacjonował.

Radio Wnet
Shutdown i bunt młodych: Ameryka wchodzi w nową erę niepokoju

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Nov 10, 2025 15:44


Wybory w Nowym Jorku i przedłużający się kryzys rządowy w Waszyngtonie ujawniły głębsze pęknięcia w amerykańskim społeczeństwie. Tomasz Grzywaczewski relacjonując z Nowego Jorku, zwraca uwagę, że emocje wyborcze opadły, ale nastroje wciąż są napięte – także z powodu bezprecedensowego paraliżu instytucji federalnych.Trwa najdłuższy tzw. shutdown, czyli zamknięcie rządu federalnego w historii Stanów Zjednoczonych. Pobity został rekord z końca 2018 roku – wtedy to było trzydzieści kilka dni. Teraz zaczyna się 40. dzień shutdownu– mówi Grzywaczewski.Setki tysięcy urzędników nie dostaje wynagrodzeń, część z nich została wysłana na przymusowe urlopy. Chaos jest najbardziej widoczny na lotniskach, gdzie odwoływane są loty wewnętrzne, a amerykańska gospodarka zaczyna odczuwać skutki administracyjnego paraliżu.Dla wielu z tych osób to jest potężne wyzwanie. Ludzie zaczynają wręcz głodować, szczególnie ci, którzy korzystali z bonów żywnościowych– dodaje reporter.Choć w Senacie przegłosowano porozumienie kończące kryzys, Grzywaczewski podkreśla, że skutki polityczne będą długotrwałe.Wszystko wskazuje na to, że Trump postawił na swoim. Ale odpowiedzialność za chaos często spada na rządzących. Wyborcy oczekują, że skoro macie władzę, to rozwiążcie problem– komentuje.Kryzys rządowy to nie tylko spór o budżet, ale także test dla prezydenta Trumpa przed kolejnymi wyborami. W stanach New Jersey i Virginia Demokraci utrzymali władzę, co może być pierwszym sygnałem ochłodzenia społecznych nastrojów po fali triumfalizmu republikanów.Na tle tego ogólnokrajowego zamieszania Nowy Jork żyje własnym konfliktem – społecznym i pokoleniowym. Nowy burmistrz, lewicowy Zohran Mamdani, zapowiada darmową komunikację, miejskie sklepy z tanią żywnością i zamrożenie czynszów. Jednak jego pomysły mogą napotkać mur instytucyjnych ograniczeń.Trump zapowiedział, że w przypadku zwycięstwa Mamdaniego duża część środków federalnych przeznaczonych dla Nowego Jorku zostanie po prostu wstrzymana– przypomina Grzywaczewski.Dziennikarz zauważa, że Mamdani zdobył głosy młodych i sfrustrowanych nowojorczyków, którzy przyjechali do miasta w poszukiwaniu lepszego życia.To ludzie, którzy zostali pozbawieni korzeni, uwierzyli w obietnicę fajnego życia po dyplomie dobrej uczelni. Rzeczywistość okazała się brutalna: wysokie czynsze, inflacja i samotność– mówi.

Radio Wnet
„Trupy ścieliłyby się po obu stronach”. Afera wokół działki przy CPK uderza we wszystkich polityków?

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Nov 4, 2025 28:32


Dziennikarz śledczy Wirtualnej Polski ujawnia w Radiu Wnet kulisy afery wokół działki pod CPK. Mówi o „grupie ludzi, którzy wiedzieli, co robią” i o kompromitacji państwa oraz KOWR.Dziennikarz śledczy Wirtualnej Polski, Szymon Jadczak, komentuje aferę wokół działki, która była kluczowa dla budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. W rozmowie z Radiem Wnet wskazuje, że odpowiedzialność za utratę strategicznego terenu ponoszą nie tylko byli ministrowie rolnictwa, ale także osoby z resortu infrastruktury i innych instytucji państwowych.Jego zdaniem polityczną cenę już zapłacili Robert Telus i Janusz Romanowski, zawieszeni w prawach członków PiS.

MELLINA
Maciej Orłoś: zanim został twarzą Teleexpressu był AKTOREM. Musiał przestać grać. MELLINA - Meller

MELLINA

Play Episode Listen Later Oct 24, 2025 70:52


Gościem najnowszej Melliny jest dziennikarz a w przeszłości aktor Maciej Orłoś. W najnowszej Mellinie Orłoś ujawnia jak to się stało, że dołączył do Teleexpressu i jak wyglądało przejście od aktora do prezentera. Orłoś mówi o swoim odejściu z TVP za czasów PiS i jak wygląda telewizja publiczna obecnie.O ludziach, którzy zostali w TVP za czasów PiS nie rzucili papierami i nie odeszli Orłoś mówi, że "głównym winowajcą są osoby, które postawiły dziennikarzy w takiej sytuacji". Dziennikarz wspomina też co znalazł w swojej teczce SB i czy były zbierane na niego haki. Wspomina też sytuację, kiedy Teleexpress nie zaczął się punktualnie o 17:00, choć on był na stanowisku. Jak do tego doszło o tym w najnowszym odcinku.

Radio Wnet
Miał być deportowany, jest w areszcie. Irlandia wstrząśnięta po brutalnym ataku na dziecko

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Oct 24, 2025 9:50


Po brutalnym ataku seksualnym na 10-letnią dziewczynkę w poddublińskiej dzielnicy City West Irlandia pogrąża się w chaosie. Jak informuje Tomasz Wybranowski, korespondent Radia Wnet w Dublinie, sprawcą miał być 26-letni migrant z Afryki, który od marca 2025 roku znajdował się na liście deportacyjnej.Wybuchły gwałtowne zamieszki po tym, jak 26-letni mieszkaniec Afryki został aresztowany pod zarzutem brutalnego ataku seksualnego na 10-letnią Irlandkę. Byli świadkowie – nie wiadomo, jak by się to skończyło, gdyby ktoś nie natrafił tam w porę– relacjonował Wybranowski.Dziennikarz wskazuje, że gniew Irlandczyków narastał od lat. Coraz więcej mieszkańców ma poczucie, że rząd w Dublinie działa „pod dyktando Brukseli”, a przybysze z krajów bez konfliktów zbrojnych otrzymują natychmiastowe świadczenia i mieszkania socjalne, podczas gdy 17,5 tysiąca Irlandczyków – w tym dzieci – żyje na ulicach.Irlandczycy są spychani coraz bardziej. Ci, którzy przybywają z państw, gdzie nie ma wojny, natychmiast otrzymują mieszkanie, zasiłek, pomoc medyczną. A my? My wciąż czekamy– mówił Wybranowski.W relacji padło też ostrzeżenie przed eskalacją przemocy. Według doniesień, władze obawiają się kolejnych spontanicznych demonstracji, organizowanych poza mediami społecznościowymi – za pośrednictwem Telegrama i WhatsAppa.To dopiero początek dramatycznych wydarzeń. Irlandczycy nie zamierzają milczeć. Tutaj gniew społeczny może przerodzić się w otwarty bunt– ocenił dziennikarz.

Radio Wnet
Trump wraca do doktryny Monroe'a. „To gra o panowanie nad światem”

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Oct 21, 2025 10:00


– To nie chaos, to plan. Trump gra twardo, ale z jasną strategią: spokój w Europie, presja na Chiny – mówi Iwo Bender, redaktor naczelny EWTN Polska. Strategia Donalda Trumpa jest zaskakująco prosta – przekonuje w Poranku Radiu Wnet Iwo Bender, redaktor naczelny telewizji EWTN Polska.To człowiek, który naprawdę chce, żeby ludzie przestali się na wojnach zabijać. Ale jego podejście jest twarde i kalkulacyjne– mówi dziennikarz.Według Bendera, Trump od początku swojej prezydentury starał się realizować zasadę, że z przeciwnikami można rozmawiać, ale trzeba mieć w zanadrzu siłę.W wywiadzie sprzed trzech lat powiedział wprost: „dogadam się z Putinem i Zełenskim, bo obu znam, ale jeśli nie, dam Ukrainie tyle broni, że nie będą mogli się temu przeciwstawić”. I to tłumaczy to, co obserwujemy dziś – przeciąganie liny między presją dyplomatyczną a militarną– podkreśla Bender.Jego zdaniem strategia Trumpa wobec Rosji opiera się na dwóch etapach: najpierw „bombardowaniu miłością”, czyli próbie porozumienia, a następnie zwiększaniu pomocy wojskowej, która ma doprowadzić Moskwę do rozmów.To gra, w której używa się i dyplomacji, i presji militarnej. To nie jest chaos, tylko przemyślana taktyka– ocenia.Spotkanie w BudapeszcieKomentując możliwość spotkania Trump–Putin w Budapeszcie, Bender zachowuje ostrożność.Były już zapowiedzi spotkań w Alasce czy trójstronnych rozmów z udziałem Ukrainy. Nic z tego nie wyszło. Orban chce być rozjemcą akceptowalnym dla wszystkich stron – USA, Rosji, Chin i Turcji – ale dopóki Putin nie wyląduje, nie ma o czym mówić– zaznacza.Dziennikarz przypomina też, że Trump w swojej strategii globalnej wraca do XIX-wiecznej doktryny Monroe'a, zgodnie z którą obie Ameryki stanowią strefę wpływów USA.Wenezuela to dziś państwo neokomunistyczne i narkotykowe, które eksportuje przestępców i narkotyki do Stanów. Nic dziwnego, że amerykańska marynarka stoi u jej wybrzeży. To jeden z frontów nowej zimnej wojny– wyjaśnia.Chiny, Europa, USAW jego ocenie prawdziwa rywalizacja toczy się jednak z Chinami, a Europa i wojna na Ukrainie są w tym układzie elementem większej gry.Osłabienie Rosji to jednocześnie osłabienie Chin, które dziś są głównym strategicznym przeciwnikiem Stanów Zjednoczonych. Rosja z pozycji seniora w sojuszu z Pekinem stała się juniorem – i to wykorzystuje Waszyngton– mówi Bender.Dla USA kluczowe jest, by w Europie panował względny spokój. Bo jeśli dojdzie do wojny na Pacyfiku, Stany nie mogą mieć po drugiej stronie świata drugiego frontu. To jest szerszy plan strategiczny, który Trump – mimo całej swojej kontrowersyjności – realizuje z żelazną logiką– podsumowuje szef EWTN Polska.

Goście Dwójki
Marcin Majchrowski i wyniki Konkursu Chopinowskiego

Goście Dwójki

Play Episode Listen Later Oct 21, 2025 15:41


Dziennikarz muzyczny Programu 2 Polskie­go Radia  i jeden z komentatorów, z którym spotykaliśmy się na antenie przez trzy tygodnie konkursowych zmagań i który poprowadził nas przez kolejne etapy Konkursu - Marcin Majchrowski, opowiedział o zmaganiach pianistów i ostatecznych wyniku Konkursu Chopinowskiego.

Radio Wnet
Pielgrzymi w Baalbeku: duchowy wymiar i polityczne napięcia wokół Libanu – Studio Bejrut – 21.10.2025 r.

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Oct 21, 2025 21:35


W audycji z Baalbeku prowadzący przypomnieli, że bezpieczeństwo w Libanie wciąż jest zmienne, ale fakt przyjazdu polskiej grupy pielgrzymkowej to znak nadziei. W rozmowie wspomniano też o wyjątkowym wydarzeniu – pielgrzymce Leona XIV śladami św. Szarbela.W drugiej części programu pojawił się wątek polityczny. Dziennikarz relacjonował słowa specjalnego wysłannika USA, który – jak powiedział – jasno określił warunki dla władz libańskich:„Przyspieszacie proces rozbrojenia Hezbollahu, podejmujecie bezpośrednie negocjacje z Izraelem i kończycie stan wojenny”.To, jak zaznaczono, stawia rząd Libanu w trudnej sytuacji, ponieważ „nikt w Libanie nie ma odwagi, by powiedzieć: siadamy do jednego stołu i rozmawiamy”.Mimo napięć politycznych prowadzący podkreślali, że powrót pielgrzymów do kraju i zapowiedź wizyty papieża to znak stabilizacji.To jego obecność będzie ważna, by życie w Libanie wróciło i by ludzie po prostu tutaj zostali – mówił.

Radio Wnet
„Nie ma już prawicy i lewicy” – Wildstein o uśpionej Europie i Polsce w kryzysie wartości

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Oct 20, 2025 12:27


Według gościa Poranka Radia Wnet rządząca koalicja Donalda Tuska zastąpiła politykę realną ideologiczną – liberalno-lewicową agendą.To ma zastąpić realną politykę i to ma być ta polityka. Związki partnerskie mają być podstawowym wymogiem nowoczesnego państwa – oczywiście w cudzysłowie– komentował.Wildstein ostrzegł, że projekt związków partnerskich to nie marginalny gest, lecz kolejny etap rozmontowywania instytucji rodziny.Jeśli młodzi ludzie mogą wiązać się umownie i dostawać te same przywileje, co małżeństwa, to po co mają się wiązać na stałe? Po co brać odpowiedzialność za dzieci?– pytał.Dziennikarz wskazał, że w oficjalnych dokumentach unijnych coraz częściej znika pojęcie rodziny, a zastępują je kategorie „państwa” i „dzieci”.„Prawica skolonizowana przez lewicę”Wildstein szerzej odniósł się do zjawiska, które – jak mówi – obejmuje całą zachodnią klasę polityczną.Partie konserwatywne w Europie – torysi, CDU, republikanie we Francji – zostały skolonizowane przez liberalną lewicę. Przestały mieć tożsamość. W Polsce dzieje się to samo– mówił.Jego zdaniem politycy klasycznego centrum-prawicy ulegają modzie i naciskom środowisk ideologicznych, co powoduje zatarcie różnic między partiami.Nie ma wyboru – bo co z tego, że mamy formalną lewicę i formalną prawicę, skoro one się od siebie niczym nie różnią poza twarzami liderów– wskazał gość Katarzyny Adamiak.Edukacja i „dobrostan bez wychowania”Drugim obszarem krytyki stała się polityka edukacyjna minister Barbary Nowackiej. Jego zdaniem system, który koncentruje się na emocjach i dobrostanie, przestaje wychowywać i przygotowywać do życia.Szkoły nie będą uczyły zasad, tylko dobrostanu. Tworzenie takich sztucznych rajów powoduje, że młodzi ludzie będą zupełnie nieprzygotowani na starcie z rzeczywistością– ocenił.

Radio Wnet
Paweł Bobołowicz: Dopóki Rosjanie nie odczują skutków wojny, dopóty będzie ona trwała

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Oct 10, 2025 12:33


Korespondent Radia Wnet na Ukrainie Paweł Bobołowicz mówi o samolotach z rosyjskimi turystami, które latają nad Polską. Dziennikarz uważa, że nasz kraj powinien uniemożliwić tę praktykę.

Radio Wnet
Kulisy konfliktu w PiS. Dziennikarz kreśli scenariusze

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Oct 2, 2025 7:53


Jaki będzie efekt politycznego sporu w łonie PiS na Dolnym Śląsku? Janusz Życzkowski ze Studia Wrocław odsłania kulisy konfliktu i kreśli potencjalne scenariusze. 

Radio Wnet
Dziennikarz skazany za zadanie pytania. Prezes SDP: Wolność słowa umiera na sali sądowej

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Oct 2, 2025 11:37


Wolność słowa w Polsce umiera w ciszy sali sądowej – mówi prezes SDP Jolanta Hajdasz. Zaapelowała do prezydenta o ułaskawienie dwóch skazanych dziennikarzy. Jeden usłyszał wyrok za… zadanie pytania.

Radio Wnet
Koniec z ideologią „woke” w armii. Echa spotkania sekretarza wojny z generałami

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Oct 1, 2025 16:49


To typowa walka instytucjonalna w Waszyngtonie. Ale postulaty sekretarza obrony USA są niezwykle słuszne – tak spotkanie w Quantico komentuje Maciej Kożuszek w Poranku Radia Wnet.Ostatniego dnia września w Quantico odbyło się spotkanie, o którym spekulowano już od wielu dni. Zwołał je sekretarz obrony USA Pete Hegseth, a uczestniczyło w nim kilkuset najwyższych rangą oficerów amerykańskiej armii, przybyłych z całego świata. Hegseth zapowiedział przełomowe zmiany w polityce wojskowej. Departament Obrony ma stać się „Departamentem Wojny”, skupiającym się wyłącznie na prowadzeniu wojen, a nie obronie.Polityk zdecydowanie skrytykował ideologię „woke” i zadeklarował ograniczenie udziału kobiet w walce oraz likwidację szkoleń z zakresu różnorodności. Zagroził też dalszym usuwaniem dowódców. O spotkaniu w Quantico mówił gość Radia Wnet Maciej Kożuszek, dziennikarz Telewizji Republika i autor kanału na YouTube: KożuszekZzaSzafy. Dziennikarz zwrócił uwagę, że wiele osób w Polsce odebrało je w ten sposób, że USA szykują się do wojny. Jego zdaniem to absurdalna konkluzja.Oczywiście rozumiem nasze napięcia – wynikają z geografii i ostatnich wydarzeń. Natomiast główny wektor tego wystąpienia polegał na czym innym. Mam wrażenie, że administracja Trumpa chce robić różne rzeczy w formie pewnego show. Tymczasem Pentagon to jedna z najbardziej skomplikowanych instytucji w Stanach Zjednoczonych, pełna układów i zależności środowiskowych. Każdy prezydent w przeszłości wiedział, że próby zmian zawsze spotykają się z oporem generalicji. A pamiętajmy – upraszczając – że są dwie kategorie generałów: ci z doświadczeniem bojowym i ci, którzy są w istocie urzędnikami w mundurach– mówił.Niełatwe zmianyW jego przekonaniu to, co mówił Trump i Hegseth, to słuszne postulaty.Ale charakterystyczne dla tej administracji jest oczekiwanie, że wystarczy zgromadzić wszystkich w jednej sali, pogrozić im, powiedzieć: „skończyły się takie czasy, zaczynają się nowe” – i wszyscy nagle, pod wpływem emocji, przyznają: „tak, zrozumieliśmy swój błąd”. To tak nie działa– powiedział.Według Kożuszka trzeba zachować rezerwę, bo to typowa walka instytucjonalna w Waszyngtonie.Natomiast co do treści – była ona niezwykle słuszna. Kto czytał książkę Hegsetha, napisaną jeszcze zanim został sekretarzem obrony, wie, że tam już były przykłady pokazujące, jak armia stawała się coraz bardziej „woke”. Od słynnego „stand-down order”, kiedy wszystkie rodzaje sił zbrojnych miały wstrzymać działania i zastanowić się nad „ekstremizmem” – oczywiście rzekomo prawicowym – aż po wystąpienia generała Milleya w Kongresie, który mówił, że chętnie poczyta literaturę woke i dowie się, czym jest „white rage”– dodał.Mobilizacja w armiiPublicysta wspomniał też o kwestii efektywności. Zwrócił uwagę, że w 2015 roku przeprowadzono badanie, które pokazało, że mieszane oddziały mobilizują się wolniej, wolniej się przemieszczają, a kobiety są bardziej narażone na obrażenia.Administracja Obamy to zlekceważyła, twierdząc, że różnorodność jest siłą. Hegseth mówi inaczej: jeśli kobieta spełnia wysokie standardy – świetnie, niech służy. Ale nie wolno obniżać wymagań tylko po to, by armia była zdywersyfikowana. I nie chodzi tu tylko o kobiety, ale także o inne grupy, które wciągano do wojska dla ideologii– mówił.

Radio Wnet
Afera libijskiej kasy. Były prezydent Francji z wyrokiem: 5 lat więzienia i grzywna

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Sep 26, 2025 6:14


Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy został skazany na 5 lat więzienia w aferze libijskich pieniędzy. – Będę walczył do ostatniego tchu, aby dowieść swojej niewinności – zapowiedział.Były prezydent Francji Nicolas Sarkozy został skazany na pięć lat więzienia i 100 tys. euro grzywny w tzw. aferze libijskich pieniędzy. Sąd uznał go winnym udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Decyzja przewiduje rygor tymczasowego wykonania kary, co oznacza, że polityk w ciągu kilku miesięcy może trafić za kratki.Ta niesprawiedliwość jest skandaliczna. Będę walczył do ostatniego tchu, aby dowieść swojej niewinności– powiedział Sarkozy po ogłoszeniu wyroku. Jak przypomniał w Poranku Radia Wnet Mikołaj Murkociński, sprawa dotyczy domniemanego nielegalnego finansowania kampanii prezydenckiej Sarkozy'ego w 2007 roku kwotą 50 mln euro pochodzącą od reżimu Muammara Kaddafiego.To była kampania, którą Sarkozy wygrał, a cała sprawa miała swój początek w 2005 roku, gdy jego współpracownicy spotkali się w Trypolisie z otoczeniem Kaddafiego– relacjonował Murkociński.Nie ma twardych dowodów?Dziennikarz zaznaczył jednak, że sąd nie znalazł dowodów na korupcję ani na bezpośrednie przyjęcie pieniędzy.Zarzut o udział w zorganizowanej grupie przestępczej został dołączony przez prokuraturę w ostatniej chwili. Dowody na transfer pieniędzy były bardzo wątłe, mówiono raczej o poszlakach– podkreślił.Były prezydent za kratyW sprawie przewijały się m.in. notatki znalezione przy ciele libijskiego ministra ropy, a także oskarżenia syna Kaddafiego. W tle pojawiał się też libański biznesmen Zijad Takieddine, który miał brać udział w procederze i zmarł kilka dni temu w Libanie.Sarkozy zapowiedział apelację, ale wiele wskazuje na to, że znajdzie się w więzieniu. To sytuacja bez precedensu – były prezydent Francji najprawdopodobniej trafi za kratki– podsumował Murkociński w Radiu Wnet.

Radio Wnet
„To prezent dla Putina”. Wildstein o wystąpieniu Bosackiego w ONZ

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Sep 22, 2025 18:35


Pokazując w ONZ fałszywe dowody, Polska sama podcina swoją wiarygodność – mówił w Poranku Radia Wnet Bronisław Wildstein. Dziennikarz ostro skrytykował wystąpienie wiceministra Marcina Bosackiego.  Bronisław Wildstein skrytykował w Poranku Radia Wnet wystąpienie wiceministra spraw zagranicznych Marcina Bosackiego na forum ONZ, podczas którego zaprezentowano zdjęcia z Wyryk jako dowód rosyjskiego ataku dronowego. Jak się później okazało, zniszczenia spowodowała polska rakieta, która zestrzeliwała rosyjskie bezzałogowce.To kompromitacja Polski na arenie międzynarodowej– ocenił Wildstein.Podważa to naszą wiarygodność i gra na rzecz Putina, który może teraz mówić: „oskarżają mnie o rzeczy nieprawdziwe”– dodał publicysta.Zdaniem Wildsteina sytuacja pokazuje, że obecny rząd „przyzwyczaił się do lekceważenia prawdy”, a polityka Tuska opiera się głównie na działaniach PR-owych. Publicysta podkreślił, że wiceminister powinien ponieść konsekwencje za przedstawianie niesprawdzonych informacji na najważniejszym forum międzynarodowym.

Idź Pod Prąd NOWOŚCI
Katolik-dziennikarz prowadził serwisy porno?! | Którędy do Nieba

Idź Pod Prąd NOWOŚCI

Play Episode Listen Later Sep 17, 2025 36:47


Ponad 200 serwisów pornograficznych, przegrane procesy o zniesławienie, kłamstwa, donosicielstwo i hejt. To dorobek Piotra Gąsiorskiego – członka zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Awansował dzięki ludziom związanym z PiS i Kościołem Katolickim – Michałowi Karnowskiemu, Annie Popek, Krzysztofowi Skowrońskiemu i Jolancie Hajdasz. Dlaczego SDP, które w statucie mówi o „etyce zawodowej dziennikarzy”, promuje taką postać? Czy katolicyzm rzeczywiście prowadzi do poprawy moralnej? I jakie wnioski płyną z tej afery dla całego środowiska medialnego w Polsce? W dzisiejszym odcinku Którędy do Nieba pastor Paweł Chojecki demaskuje kulisy „katolickiej moralności” w wydaniu prawicowych elit. #IPPTV #KtórędyDoNieba #mediakatolickie #katolicyzm #moralność ----------------------------------------------------

Którędy do nieba?
Katolik-dziennikarz prowadził serwisy porno?! | Którędy do Nieba

Którędy do nieba?

Play Episode Listen Later Sep 17, 2025 36:47


Ponad 200 serwisów pornograficznych, przegrane procesy o zniesławienie, kłamstwa, donosicielstwo i hejt. To dorobek Piotra Gąsiorskiego – członka zarządu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Awansował dzięki ludziom związanym z PiS i Kościołem Katolickim – Michałowi Karnowskiemu, Annie Popek, Krzysztofowi Skowrońskiemu i Jolancie Hajdasz. Dlaczego SDP, które w statucie mówi o „etyce zawodowej dziennikarzy”, promuje taką postać? Czy katolicyzm rzeczywiście prowadzi do poprawy moralnej? I jakie wnioski płyną z tej afery dla całego środowiska medialnego w Polsce? W dzisiejszym odcinku Którędy do Nieba pastor Paweł Chojecki demaskuje kulisy „katolickiej moralności” w wydaniu prawicowych elit. #IPPTV #KtórędyDoNieba #mediakatolickie #katolicyzm #moralność ----------------------------------------------------

Rozmowy w RMF FM
Rafał Dębiński: Reforma Ligi Mistrzów okazała się fantastyczna

Rozmowy w RMF FM

Play Episode Listen Later Sep 15, 2025 14:14


Kibice piłkarscy doczekali się - wraca piłkarska Liga Mistrzów. Czas na drugi sezon fazy ligowej z udziałem 36 zespołów. Dziennikarz sportowy RMF FM Cezary Dziwiszek porozmawiał z ekspertem z Canal+Sport Rafałem Dębińskim o tegorocznych faworytach rozgrywek, wzroście atrakcyjności rozgrywek i niezbyt budującej sytuacji Polaków - w tym sezonie w fazie ligowej jest ich tylko ośmiu i niewielu z nich może liczyć na regularną grę w swoich klubach...

TOK FM Select
Moderator czy posąg — kim powinien być dziennikarz podczas debaty?

TOK FM Select

Play Episode Listen Later May 3, 2025 15:42


Komentuje prof. Stanisław Jędrzejewski, medioznawca, Akademia Leona Koźmińskiego

W cieniu sportu
Marek Furjan: ludzie oceniają Igę Świątek po swojemu, bo nie mają narzędzi, żeby ocenić obiektywnie

W cieniu sportu

Play Episode Listen Later Mar 23, 2025 64:47


Dziennikarz, komentator, twórca treści, ale nie ekspert. Tak nie chce siebie określać. Głos znany, lubiany, który opowiada o tenisie. I robi to naprawdę świetnie. Marek Furjan gościem Łukasza Kadziewicza w podcaście "W cieniu sportu". 

MELLINA
Marcin Prokop: Świat przestał szanować Amerykę. MELLINA – Meller

MELLINA

Play Episode Listen Later Mar 14, 2025 67:39


„Gdyby Trump nie wystartował w wyborach prezydenckich, trzeba by Trumpa wymyślić” mówił w Mellinie – Marcin Prokop. Dziennikarz rusza z kolejnym sezonem swojego programu Niezwykłe Stany Prokopa, gdzie pokazuje inne oblicze Ameryki. Prokop obserwuje Amerykę po wyborach prezydenckich i przyznaje, że wybór Trumpa kompletnie nie zdziwił. „Amerykanie zadali pytanie „Jak mamy żyć?” administracji Bidena. I ta administracja nie potrafiła na to pytanie odpowiedzieć, więc Trump wrócił na białym koniu” – podsumował. Prokop przyznał, że dzięki podróżom do USA stał się większym patriotom, bo bardziej docenia w jakim, względnie stabilnym kraju, przyszło mu żyć. Posłuchaj!