POPULARITY
Wydaje się, że to przepis na to, żeby osiągnąć idealny poziom sprawności – założyć plecak i na kilka miesięcy lub przynajmniej tygodni iść w góry – i z tych gór wychodzicie w formie fizycznej na poziomie pół-człowieka, pół-maszyny do zadań specjalnych.Nikogo nie trzeba przekonywać, że aktywność fizyczna jest zdrowa, a chodzenie po górach wzmacnia nasz organizm. Ale co dokładnie dzieje się w organizmie, kiedy wybieracie się na szlak długodystansowy i codziennie przechodzicie dystans 30, 40, 50km?Dziś część trzecia, w której przyglądam się temu, co wychodzi w badaniach labolatoryjych wędrowców długodystansowych oraz jakie zdrowotne pułapki czyhają na szlaku.
Adam Od 25 lat .est jednym trzech najpopularniejszych komentatorów w naszym kraju. Ma też swój kanał TurdeTur w którym rozwija wiele nieukończonych myśli. Rozmawiamy o kulisach zawodowego kolarstwa. Chcesz mnie wesprzeć? Kup sobie coś na Prawie.PRO: https://Prawie.PRO Mój Instagram: https://www.instagram.com/prawie_pro/ Facebook: https://www.facebook.com/leszekprawiepro/ Czy widziałeś kiedyś zawodnika pokroju Pogacara? Nie, nie widziałem tylko o takim słyszałem o adimersie. Natomiast nie widziałem, nie widziałem. To jest absolutny Fenomen i i cieszę się bardzo, że mogę obserwować czasy, w których on jeździ, że mogę komentować jego wyścigi, bo to jest to jest frajda. 0:58 Chociaż z jednej strony to się wydaje trochę nudne. Czasami niektórzy narzekają na to, że ta dominacja sprawia, że że wyścigi są przewidywalne, ale dla mnie to jest Fenomen. No, który się bardzo przyjemnie ogląda. Jakbyś się skupił i miał opowiedzieć w procentach? Jak bardzo ufasz bogaczowi? 1:15 Pytasz o doping konkretnie? Wiesz co? Ufam, ufam boga czarowi. Ja kiedyś powiedziałem już takie zdanie, że za żadnego sportowca zawodowego nie dam sobie uciąć ręki, bo ja wiem, ja Jestem w tym sporcie, jak sam powiedziałeś dosyć długo, chociaż te tą liczbą mnie troszkę teraz przeraziłeś ja wiem ile tam jest pokus, ile tam jest pieniędzy, ile tam jest różnych sytuacji, które czasami nawet zmuszają ludzi do pewnych wyborów. 1:41 Natomiast ufam bogaczarowi uważam, że od tego, żeby sprawdzać czy on bierze czy nie bierze, są są odpowiednie służby, które jak byłem na takim spotkaniu. Polady kiedyś powiedziano nam, że w tej chwili właściwie jeżeli w basenie wody jest kropla zakazanej substancji, to oni są ją w stanie znaleźć. 1:59 Ee więc myślę sobie, że oczywiście trwa jak zawsze zabawa w policjantów i złodziei w zawodowym sporcie i to w każdym sporcie tutaj nie ma, nie ma wyjątków, ale ufam bogatorowi, bo ja chcę kolarstwo przeżywać. Ale do tej pory masz tak, że są takie momenty, kiedy ty. 2:18 Z drugiej strony, komentując dany wyścig masz. Taki moment zwątpienia. Jest to nie, nie mam czasem taki moment, kiedy ludzie zaczynają pisać na przykład, komentując, że a to, a jak jak będzie jak z amstrągiem i tak dalej i tak dalej wtedy gdzieś mi się tam taka klapka otwiera, ale zaraz ją szybko zamykam, ponieważ jeżeli ja mam robić to co robię szczerze i z serca. 2:44 To musisz. To wierzyć, to ja muszę w to wierzyć, bo ja inaczej bym to przestał robić. Czyli we wbudowane silniki też nie wierzysz? Nie wierzę, nie wierzę w to, że są używane w zawodowym sporcie. Być może takie testy są gdzieś robione, być może gdzieś w amatorskich sporcie to też się zdarza tak samo jak doping się zdarza w amatorskim sporcie. 3:03 Ale w zawodowym peletonie no nie chce mi się wierzyć, nie chce mi się wierzyć, bo bo jednak to jest zbyt wysoki poziom. Jednak no tutaj, gdyby ktoś coś takiego wykrył, no to to to to to byłby straszny skandal, to byłby. A dla kolarza, który tego używa. No to był były zupełny upadek, więc. Myślę, że nie myślę, że w zawodowym sporcie tego mechanicznego dopingu nie ma. 3:22 Kiedy kolarze zatrzymują się na siku? Podczas takich długich etapów? Oj bardzo często kiedy tylko nie ma ludzi blisko i kiedy ucieczka odjedzie i możesz peleton się uspokoi sn fill to fill, to wtedy się zatrzymują i oczywiście gorzej jest wtedy, kiedy wyścig na przykład prowadzi w zasadzie ciągle przez miasta. 3:38 No bo wtedy jest problem, wtedy nawet zdarzają się kary za niszczenie wizerunku kolarstwa, bo kolarz się musi wysikać, robią to czasem też jadąc. Piękne obrazki serwuje nam teraz realizator. Ta jesień wygląda naprawdę imponująco, nie zawsze się zatrzymują. 3:55 No radzą sobie z tym i rzeczywiście w różnych momentach etapu i wyścigu oczywiście no nie na początku, kiedy jest gonitwa, bo bo trzeba stworzyć ucieczkę, nie każdego puścić i tak dalej, no i nie w końcówce, więc, ale gdzieś w tej środkowej części. Jak to jest, że tak rzadko widać to w telewizji? 4:13 Wiesz co, ja mam wrażenie, że coraz częściej jakoś realizatorzy tak sobie troszkę upodobali. Ostatnio właśnie pokazywanie tych kolarzy, którzy albo wyjeżdżają do przodu i się zatrzymują albo gdzieś tam z tyłu zostają czy tego. Lidera drużyny, który na przykład sika jadąc i ktoś i kolega go wiesz? 4:29 Popycha, więc mam wrażenie, że ostatnio widzimy to coraz częściej, ale oczywiście no unikają tego większość realizatorów tego unika, no bo to nie jest moment do pokazywania. Ty chcesz, żeby cię pokazywał, no i gdzieś zrobić siku. Czego jeszcze nie widać, czego nie pokazują realizatorzy. Ja myślę, że nie widać atmosfery w peletonie, nie widać rozmów w peletonie, nie widać żartów w peletonie. 4:49 Nie widać tego wszystkiego nie widać, a tam się ciągle coś dzieje. Tam się jednak przez cały dzień coś dzieje, bo inaczej ci kojarzy by się zanudzili na śmierć przez te 5 czy 6 godzin. Czasami płaskiego etapu, gdzie naprawdę niewiele się dzieje, więc tego tego nie widzimy. Nie jesteśmy tam w środku, nawet te kamery, które czasem gdzieś tam do roweru są montowane. 5:06 No one tego nam nie pokazują, a a myślę, że to, że to jest bardzo, bardzo ciekawe, myślę, że to jest temat na fajny, fajny film, żeby kiedyś ktoś spróbował coś takiego. Nagrać ze środka peletonu. A czego nie słychać, co słyszą zawodnicy w słuchawkach? Po co im jest to radio? 5:23 Wiesz co bardzo fill, różne rzeczy ono teoretycznie ma służyć bezpieczeństwu i temu rzeczywiście służy w bardzo wielu wypadkach, ale też fill. Tak rozmawiałem z chrisem filomem jak jak, jak był na targach fill bajka expo w Polsce i powiedział mi, że no kiedyś te Radia miały większy sens, bo rzeczywiście tam dostawali konkretne uwagi. 5:41 A że właściwie teraz to kolarz od startu do mety słyszy tylko do przodu, do przodu, do przodu macie być z przodu, macie pilnować, macie cały czas być z przodu i i tak w kółko, i to rzeczywiście można zwariować. Ja się nie dziwię, bo oni czasem wyciągają albo udają, że im się te Radia zepsuły bo. No bo to już jest, zresztą to w ogóle to jest zmiana, która jest w całym sporcie, jakby, że ono się ten sport się profesjonalizuje, ale w takim kierunku właśnie korporacyjnym i w takim kierunku coraz wyższych wymagań. 6:06 Niestety, no w tą stronę idzie idzie spod zawodowy kolarstwo także. Co widzisz, czego nie widzi widz? Swoje notatki. Mmm jakieś teksty, które Monika dla mnie na przykład tłumaczy z dla gazety, które mam przed sobą, które mogę przeczytać, ale nie widzę nic więcej nie mam. 6:28 Bywały takie eksperymenty z dawaniem nam do nasłuchu Radia wyścigu, ale to się zdarzyło kilka razy i jakoś też z tego zrezygnowano, więc ja widzę dokładnie tyle samo. Mam drugi monitor, czasami na którym mam obraz z leciutkim opóźnieniem. 6:45 Właśnie z takim też o ten drugi monitor takim. To teraz to już jest bardzo małe opóźnienie, to trzeba naprawdę szybko ten wzrok przenieść, jeśli tutaj się czegoś nie zauważyć, tu się coś wydarzy. Na przykład kraksa, to jak szybko spojrzę tam, to jeszcze mogę zobaczyć, jak do niej doszło. Zobaczmy, no jest, myślę, szansa jeszcze cały czas jest szansa, chociaż też najczęściej powtórki już są teraz pokazywane, ale, ale no to to mam taki drugi monitor, tu jest minimalne, jest opóźnienie tego sygnału. 7:11 Yy, ale to tyle nic nic nie widzę więcej obrazek mam dokładnie ten sam często na dużo mniejszym telewizorze niż ludzie oglądają w domach na na wielkich telewizorach, gdzie no gdzie widzą pewne rzeczy lepiej po prostu. Myślisz, że jeszcze wróci kiedyś nasza Polska drużyna do World Tour? 7:30 Bardzo bym chciał, chociaż. No jak spojrzysz sobie na to, że takie Włochy nie mają turowej drużyny, no to widzimy po prostu ile to kosztuje i widzimy gdzie. Słuchaj lata temu już Przemek Niemiec, z którym też wspólnie pracowaliśmy, powiedział mi jak jak przechodził z lampre do u e, czyli dokładnie do tej samej drużyny, tylko jakby z innymi finansami powiedział mi tam są pieniądze. 7:56 Powiedział mi tam są pieniądze, które w przyszłości pójdą na sport, bo Europa nie ma tych pieniędzy i rzeczywiście, no zobacz, no my mieliśmy grupę arturową, co było? Yy no takim zjawiskiem dziwacznym właściwie patrząc na kondycję polskiego kolarstwa patrząc na jakby to na jakiej pozycji jesteśmy jako jako polskie kolarstwo, no nie mamy żadnych danych do tego, żeby mieć arturową drużynę i to, że znalazł się człowiek, który po prostu którego pasją jest kolarstwo, które sam był kiedyś kolarzem, czyli Dariusz miłek, który powiedział, ja chcę mieć drużynę web turową, no to jakiś był cud, to to to wiesz, to się właśnie właściwie nie powinno wydarzyć. 8:32 Fajnie, że tą drużynę mieliśmy, natomiast myślę, że szybko drugiej nie będzie. Bardzo bym chciał, żebyśmy mieli drużyny drugiej dywizji, bo to nam też otwiera drogę do do do startu w wielu wyścigach i i tego bym bardzo chciał i to wierzę, że uda się do tego doprowadzić. Czyli te drużyny tak naprawdę mieliśmy, nie ze względów takich brutalnie komercyjnych tylko dlatego, ponieważ właściciel Marki CCC był jest pasjonatą. 8:56 Tak tak, dokładnie. Dlatego mieliśmy taką drużynę. Tak to, bo wiesz, no jakby jak mówię, no jeżeli spojrzysz na stan polskiego kolarstwa, wiesz co, niektórzy coś tam czasem opowiadają o jakiejś potędze, no potęgą, to byśmy kiedyś w amatorskim kolarstwie owszem, ale w zawodowym nigdy mieliśmy pojedynczych zawodników. 9:15 Mamy 2 miejsca na podium wielkich Turów, my mamy jeden Wygrany monument, wiesz, no zobacz, ilu mamy kolarzy w werturze, to nie, nie jesteśmy żadną potęgą. Mamy fantastyczne jednostki mamy. Świetnych szkoleniowców, którzy potrafią tą młodzież, gdzie gdzieś tam wychować. 9:32 Jeśli później ci młodzi ludzie dobrze trafią dalej, no to zostają kolarzami często bardzo dobrymi, ale, ale to nie jest tak, że my jesteśmy jakąś potęgą w kolarstwie absolutnie nie. Jak myślisz, kto ma więcej pokory? Prosi czy amatorzy? Prosi. 9:49 Prosi, moim zdaniem prosi rzeczywiście gdzieś tam wymieniamy tych faworytów. Patrzymy na te nazwiska na liście startowej, a potem się nagle okazuje, że pojawia się ktoś, kto potrafi tym faworytom utrzeć nosa. Amatorzy bardzo często brakuje im pokory, natomiast jakby życie i ten trud bycia zawodowym kolarzem uczycie pokory, to jak w każdym momencie ta twoja kariera może się załamać, to jak? 10:15 Często z roku na rok walczysz o kontrakt, to czemu się musisz poddać? Jaki jak wygląda ten cały proces? I jakim ryzykiem on jest obarczony przy każdym starcie przy każdym treningu, a tak naprawdę często się nawet w domach coś wydarza takiego, że ci je na pół roku wycina z wyścigów, więc to wszystko uczy pokory. 10:35 Ta ta samotność, to, że to, że ciągle wyjeżdżasz, że Nie możesz być z bliskimi, Nie możesz być z rodziną, to wszystko uczy pokory. Naprawdę ten zawodowy sport uczy pokory, natomiast amantorom bardzo często tej pokory brakuje. Nie mówię, że wszyscy, bo czyli ja w ogóle nie lubię generalizacji. Bo bo wśród zawodowców też są tacy, którzy tej pokory nie mają. 10:52 Natomiast natomiast myślę, że generalnie wśród zawodowców to pokora jest dużo większa. Kto twoim zdaniem zastąpi Majka? Jedno nazwisko. Jaśkowiak. Jackowi, bo mamy kilku zdolnych młodych kolarzy, ale tak, bo bo, bo myślę sobie o charakterystyce majki, myślę sobie o tym, jakim on jest kolarzem, bo nie wiem, czy widzę w tej chwili tak dobrego górala. 11:18 Wśród tych młodych zawodników, bo wiesz, bo no sam dobrze znasz tych te charakterystyki kolarzy. Jak pytasz, kto zastąpi Michała Kwiatkowskiego? To jest trochę łatwiej odpowiedzieć, bo takich wszechstronnych, uniwersalnych kolarzy widzę trochę więcej niż takich świetnych górali, jakim jest dlatego tak się dłużej zastanowiłem, bo bo jest kilku chłopaków, tylko że. 11:36 Wydaje mi się, że jackowiak ma takie papiery, no pokazał to na mistrzostwach takich lali naprawdę pokazał, że potrafi te podjazdy jeździć, że potrafi świetnie czytać wyścigi, więc myślę to może być taki kolaż. Zgodziłbyś się kompować? Żartuję oczywiście, ale ma 4,5 roku skleci zaczął treningi w Ki po prostu uwielbia jeździć na rowerze, więc może jeszcze 1000 rzeczy w życiu robić? 12:00 Oczywiście teraz się zafascynował konkursem chopinowskim, co z kolei codziennie słuchać pianistów, więc wiesz, to jeszcze może pójść 1000 dróg, ale, ale fajnie. Ja się tym ja się tym bawię, że chcę jeździć mnie się za. Bardzo podoba. Zazdroszczę mu jak bym to odkrył w wieku 4 lat to dziś byłbym też na tej kanapie. Bardzo możliwe. 12:17 Jeżeli by przyszła propozycja, żebyś komentował MMA, zgodziłbyś się nie. Nie. Nie, ja przez moment komentowałem boks bardzo szybko, z tego zrezygnowałem. I z wielu powodów, ale ale. 12:35 Bardzo dobre pieniądze są po. Pierwsze jak powiedziałem, nie lubię przemocy. Po drugie, kiedy kiedyś te sporty walki wydawały mi się dużo bardziej szlachetnymi sportami, bo obok sie mówię konkretnie obok się, bo jak już zaczynają się kopać po głowach to mi się w ogóle nie podoba. A jak jeszcze biją leżącego to mi się już bardzo bardzo nie podoba i uważam, że są walki psów tak naprawdę. 12:55 Że można to porównać równie dobrze w związku z tym i cała ta otoczka wokół tego sportu zupełnie mnie odpycha po prostu i ja nie, absolutnie nie. Jakbyś miał wybrać jeden etap spośród tych, które komentowałeś, to który to będzie? 13:15 Etap, mówisz tak. No bo z wyścigiem byłoby mi prościej, bo wybrałbym Mediolan san remo, jednak kwiatka to było coś niesamowitego. To był nie nieprawdopodobne, to, że ja wtedy przeżyłem tam w studio, to było coś niesamowitego. Ee więc więc. 13:32 As etapów. Kurczę, już mi się teraz mieli co ja komentowałem, a czego nie, bo jest tyle etapów, które tak dobrze pamiętam. Na przykład zwycięstwo przemka Niemca na na na na wójcie czy czy zwycięstwo Rafała na wuecie czy czy sukcesy Tomka marczyńskiego 2 sukcesy etapowe na w lcie to są te etapy, które najbardziej pamiętam, bo rzeczywiście, no nie ukrywam kolarstwo bez Polaków też mnie bawi, też mi się podoba, natomiast jak tam jest Polak, jaki można temu swojemu kibicować, a jak on jeszcze wygrywa, no to jest absolutna euforia to jest. 14:06 Coś co dla mnie jako komentatora jako dla człowieka, który gdzieś założył sobie, że jego zadaniem jest popularyzacja sportu, dlatego też ja. Nie chcę mówić o o dopingu, bo ja uważam, że są służby, które się tym zajmują, a nie Jestem od tego. Ja mam popularyzować sport, to jest gorsze. 14:22 Jest właśnie to, że. Zdaniem zadaniem komentatora. Stereotyp za każdym razem, nawet jeżeli ja patrzę na twój kanał, bo Jestem jego wiernym widzem, zawsze to pytanie zawsze tego typu komentarz. Czasami to może być wręcz męczące, bo ty codziennie słyszysz o dopingu. 14:39 Tak, tak, ja słyszę codziennie o dopingu rzeczywiście i bardzo wiele komentarzy i pytań jest o doping. Bogata jest regularnie porównywany do armstronga i są tacy, którzy już dzisiaj wiedzą, że to się tak samo skończy i że to będzie taka sama historia i tak dalej i tak dalej, ale tak jak ci powiedziałem na początku i ja się tym cieszę. 14:55 Myślę, że w ogóle mamy. Problem ze zrozumieniem fenomenów tak to jest tak jak my sobie lubimy dzielić świat. Nie wiem na lewicę, prawicę i już i jest fajnie, nie ma środka znaczy nie ma. Wiesz nie ma, nie ma tej całej najciekawszej przestrzeni, nie ma tego całego najciekawszego kolorytu, czarne, białe koniec wiesz, bo to jest oczywiście prostsze do poukładania sobie w głowie i to samo jest. 15:15 Myślę, że ze sportowcami, że ja nagle jak się ktoś wybija i to się wybija aż tak jak bogaczar nie no to nie ma prawa to nie może być normalne znaczy to wiesz to to nie jest takie, to nie jest normalne, ale to nie jest normalne tylko że jakby wychodzi poza zakładaną przez nas normę i to jest tak jak ktoś pod ostatnim filmem, który robiłem z damianem, napisał, że trzeba jeść mięso, żeby żyć normalnie, ale co jest tą normą? 15:39 Znaczy kto wyznacza tą normę? Jeżeli wiesz, ja jem mięso i uważam, że to jest normalne i żyje normalnie pracuję, mam rodzinę i tak dalej. Moja młodsza córka nie je mięsa od wielu lat i też żyje, normalnie studiuje, cieszy się życiem to co tu jest normalne to nie jest kwestia normalności i myślę, że tak samo jest z tym z tym sportem, że tak jak mieliśmy teraz skończył się ten konkurs chopinowski, który uwielbiam, którego Jestem kibolem, wręcz nawet szalik sobie ostatnio kupiłem tak mogę ci mogę ci zaprezentować Monika. 16:09 Pokaż muzykę, Jestem kibolem. I to też była śmieszna historia. Słuchaj, to też powiem, bo to była fajna historia. Miałem nauczycielkę od muzyki w szkole podstawowej, która była straszną kosą, która potrafiła uczniowie prowadzić na korytarz, dać mu w twarz. Jak jej się coś, jak jej coś nie odpowiadało, ale z drugiej strony to ta nauczycielka podczas konkursu chopinowskiego w osiemdziesiątym roku dała mi za zadanie dokumentację tego konkursu. 16:36 Ja śledziłem ten konkurs od początku do końca wycinałem, bo ja byłem modelarzy. Mnie zawsze lubiłem takie zabawy, wiesz, wklejanie czegoś, wycinanie, zawsze mnie to bawiło i ja zrobiłem taki album. Słuchaj z tego konkursu chopinowskiego i ja się po prostu zakochałem w konkursie chopinowskim i ja na co dzień słucham więcej rocka, więcej jazzu, najwięcej jazzu, tej muzyki klasycznej mniej, ale jak jest konkurs chopinowski, to absolutnie ta muzyka króluje u nas w domu, od rana do do wieczora jest włączony i to telewizor, żebyśmy mogli oglądać. 17:04 I proszę bardzo tutaj jest. Jest dowód, jest dowód, proszę, w którą stronę tu mamy po polsku? Tak z drugiej strony mamy wersję po angielsku, proszę to jest mój szalik, to jest to jest rodzaj kibolstwa, który ja uwielbiam i i słuchaj, i w, i tak jak właśnie w konkursie chopinowskim, mieliśmy tą młodą chińską pianistkę, która nie ma 17 lat. 17:25 Mhm, ja nie Anglii tak, on jan julita, Marysia bo u studiuje w Polsce w Poznaniu Marysia i i ta dziewczyna gra tak. Że po prostu z butów wylatujesz. No to jest coś nieprawdopodobnego i ona gra wszystko, ona gra nie tylko młodzieńczy utwory Chopina, ale też to całkiem dojrzałe, nie dosyć, że technikę ma niezwykłą. 17:48 No to jeszcze coś takiego potrafi tą grą przekazać, że po prostu siedzisz absolutnie zaczarowany i ta dziewczyna nie ma 17 lat, czyli to też ktoś by mógł powiedzieć, no niemożliwe, no niemożliwe, skoro ci mają po 30 czy 25 i czasami są gorsi technicznie od niej, no to, no to ona bierze doping, a dla mnie można to jest doping. 18:05 Będąc pianistą, ale po prostu niektórym się to nie mieści w głowie. Może być Fenomen, ona jest fenomenem bogatsza jest fenomenem. Ale tak samo właśnie wydaje mi się, że często nie patrzymy. Na to, ile dany zawodnik włożył w wysiłku wyrzeczeń, od ilu lat oceniamy, to, co jest tu i teraz nie, nie, nie patrząc na to, co się działo w międzyczasie nie albo jak wygląda jego codzienność od iluś tam lat, ale oprócz tego może mieć też niezwykły talent, tak samo jak ty masz talent do gadania i jesteś w stanie mówić przez 270 minut bez przerwy, ale oprócz talentu i improwizacji. 18:42 I jest coś takiego jak przygotowanie a. Zdecydowanie. Tymi przygotowałeś coś takiego? Tak wygląda twoje przygotowanie się do jednego wyścigu. Teraz pewnie pokażę wam realizator kilka rzeczy, o których wcześniej. Opowiadałem to jest ten park sons back, bardzo blisko centrum miasta. 19:01 Oj to wiesz, co to jest tylko mała część tego przygotowania, bo to jest książka wyścigu, to jest coś, co ja muszę. Muszę znać przed każdym etapem, ja muszę się tego etapu nauczyć. Ja muszę wiedzieć skąd, dokąd ile jest kilometr. Oczywiście mogę zajrzeć w książkę w międzyczasie, a jeżeli jest. Może ku to ktoś mi to przetłumaczy? 19:16 Ależ. Oczywiście Monika Monika, która mówi po włosku i to jest niesamowita historia, bo ja dlatego nie mówię po włosku, że Monika mnie o to poprosiła, znaczy. Rozumiem sporo jakbym się uparł, no to tam się w podstawowych rzeczach dogadam, ale nie uczę się tego języka, bo my mamy od lat od czasu jak zaczynamy pracować w eurosporcie, czyli od roku 2001 taki zwyczaj, że maj w tym domu to jest giro i codziennie każdy dzień zaczynamy od wspólnego śniadania na dla gazetą kiedyś papierową, więc musieliśmy jeszcze jeździć na drugi koniec Warszawy, bo ona tam przychodziła rano, dopiero potem była do empiku dystrybuowana, a to już było za późno. 19:50 My jeździliśmy na drugi koniec Warszawy, kupowaliśmy tą na gazetę, siadaliśmy nad nią i i. Zobaczymy, Monika mi czyta. Po kolei czytam tytułu, ja mówię to mnie interesuje, to mnie nie interesuje, to to cię proszę, żebyś mi przetłumaczyła tego nie. Ona mi to tłumaczy i to jest jakby ten to moje przygotowanie do etapu plus jeszcze potem jak nanika coś zauważy w ciągu dnia dosyłam i na przykład mailem czy tam jakieś kolejne kolejne teksty, więc to jest taki kolejny etap przygotowań. 20:16 Rozmowy z kolarzami. To jest kolejny etap przygotowań, rozmowy z innymi ludźmi też w ogóle o tym o tym wyścigu, o czy czy ten cały proces właśnie prezentacja trasy, później opinie o tej trasie, więc to wszystko są elementy przygotowania do wyścigu, a generalnie do komentowania, to ja myślę, że człowiek całe życie. 20:34 Przygotowuje, bo. Tyle rzeczy, ile ci się może przydać. Podczas komentarza trzeba być po prostu uważnym, otwartym i łapać w siebie obrazki, łapać w siebie obrazki, łapać w siebie rozmowy, łapać w siebie muzykę, wszystko, wszystko, wszystko wszystko, bo naprawdę każdy film, każda książka, każda obiad w restauracji, każde danie, to wszystko ci się może przydać w komentarzu. 20:58 Do tego wszystkiego możesz gdzieś kiedyś nawiązać. Oczywiście także do swojej historii, do swoich jakiś tam. Wizyt w tych miejscach i tak dalej i tak dalej. Ja uwielbiam sztukę, to jest taka moja druga noga, więc ja o tym się też zdałem też często mówić jak Jestem gdzieś to zawsze staram się to połączyć. Spójrzcie, były mistrzostwa świata w Madrycie, to ja wiedziałem, że pierwsze to muszę pójść w błędnikę zobaczyć, bo bo bo to jest to co najbardziej w Madrycie, chcę zobaczyć i tak dalej i tak dalej, więc to wszystko się staram potem wkładać w komentarz tym wszystkim staram się ten komentarz ubarwiać, bo nie można, nie da się mediolansonem remu 7 godzin bez podjazdów. 21:31 Naprawdę, no ile możesz opowiadać o tym, co ci kolarzy, ilu tych kolarzy jest w ucieczce i leni mają lat? Co oni do tej pory wygrali i ten map psa ten coś tam lubi ten, ale no te tematy ci się kończą, to nie jest tematów na 7 godzin. Wczoraj byliśmy w najmniej zaludnionej prowincji Holandii, a dziś jesteśmy w gildii, czyli w największej z 12 holenderskich prowincji. 21:54 Tutaj między innymi apel dorn dobrze znane wszystkim kolarskim kibicom. Ale to tak samo jak kolarz ma trening kolarski, tak samo ty masz swój trening komentatorski, ty musisz się przygotować, często tego nie doceniamy, bo tego nie widzimy. Tego nie słychać w telewizji. Ile ty musiałeś tak naprawdę zaangażowania w to włożyć i że całe twoje życie niemalże jest. 22:15 Dane temu kolarstwu jest. Jest bardzo dużej mierze podporządkowane kolarstwo. Oczywiście staram się staram się znaleźć jakiś Złoty środek, żeby to też, bo myślę, że gdybym go nie miał, gdybym nie miał chociażby tej drugiej, bym nie miał rodziny. Na przykład, która mi daje bardzo dużo to to by może się już wypalił, bo to jednak tak mówisz. 22:32 To jest 25 lat. To jest 25 lat, z drugiej strony, jakby też nie wypaleniu się sprzyja, to, że tam jest zawsze coś nowego. Nigdy 2 dni nie są takie same w kolarstwie każdy etap, każdy wyścig, nawet rozgrywany na tej samej trasie rok po roku. On jest inny. 22:49 Ma inną dramaturgię, ma innych bohaterów, ma inną pogodę. To jest co roku. Co innego, więc to to też tak to jest coś fajnego, co bardzo lubię w tej pracy, że ona ciągle daje coś nowego i ciągle rozwija i mam nadzieję, że że, że to słychać, że ten rozwój słychać, a 2, że wiesz, no jeszcze jest coś takiego jak to myślę, że każdego człowieka w każdym zawodzie masz lepsze gorsze dni, tak. 23:14 Nie wiem coś, budzisz się tego dnia, czujesz się źle, nie masz. Ochoty wstać, bo właściwie się starasz, do czego i i potem się gdzieś powoli musisz zbudować do tego, żeby do tego studia wejść. To jest też jeszcze jedna rzecz, którą bardzo lubię w eurosporcie, że tam jest kupa wariatów. 23:32 To jest dom wariatów. Słuchaj tam, każdy ma świra na punkcie swojej dyscypliny i wchodzisz i ten mówi o motorach ten mówi o skokach narciarskich. Ten mówi o siatkówce, ten i każdy ci chce. Wiesz, każdy się chce czymś podzielić. Ciebie pytają o kolarstwo, ty siedziałeś i to jest po prostu taki tygiel, gdzie też wchodzisz i od razu się ładujesz. 23:50 I tej energii ci życzę, żeby ona nigdy się nie skończyła i żeby się przez cały czas miał to co najważniejsze, czyli miłość do kolarstwa, mimo, że nigdy nie byłeś zawodowym kolarzem i też się zdziwiłem, bo sylwetka postura wskazuje na coś zupełnie innego i przede wszystkim to takie szczere zamiłowanie, miłość po prostu do kolarstwa. 24:11 Nie byłem, nie byłem nigdy zawodowym kolarzem. Moi 2 bracia się ścigali, byli juniorami, jeden zresztą pięciokrotnym mistrzem Śląska i ja ten rower przed mistrzostwami Śląska czyściłem na strychu w żorach i to były te momenty czarodziejskie, dzięki którym to kolarstwo mnie zostało do dzisiaj i to też była pasja. 24:27 Tam pamiętam, jak wszedłem na ten strych, już tam to wszystko się musiało błyszczeć, wtedy w Polsce, żeby zdobyć jakieś osprzęt, czy to kampanialo, czy czy czy czy mafaka, czy innym kierownicę. Ci neli to były cuda przywożone z zagranicy. I to się musiało błyszczeć. To musiało być po każdym wyścigu. 24:43 Ten rower musiał być rozebrany. Wszystko musiało być wyczyszczone. Wszystko musiało być wysmarowane i to było moje zadanie i ja byłem z tego dumny. Ja to uwielbiałem robić. A każdy ma to swoje frycowe. Może to było właśnie to frycowe. Może być może być i wtedy rzeczywiście jeździłem na wyścigi. Wtedy w tym kolarstwie się, chociaż ja nie, nie lubię słowa miłość używać w tym kontekście, bo kocham to ja swoich bliskich, to jakby miłość to jest tu. 25:04 Powiedziałem. Ja kolarstwo. Uwielbiam. Nie dlatego, że nie lubię. Kocham kolarstwo, ja uwielbiam kolację, to jest moja pasja, to jest rzeczywiście wielka część mojego życia i mam nadzieję, że to słychać i mam nadzieję, że. Znajdę, będę potrafił wyczuć ten moment. 25:22 Kiedy ta pasja się wypali? Jeśli tak, jeśli to nastąpi? I. Albo mi to ktoś powie. Monika mi to pierwsza powie tak jak tak jak tak tak jak na początku, kiedy komentowałem, kiedy miałem swoje pierwsze godziny w studio Monika siedziała przed telewizorem i wypisywałami każdy błąd językowy na kartce po to, żebym ja się nauczył. 25:41 Wie, że to jest mobbing, nie? I ja potem ja potem sobie takimi wołami pisałem na kartce te słowa na przykład, które powtarzam, żeby się oduczyć je powtarzać. To była nasza umowa. Po prostu to była praca nad warsztatem wspólna. I wiele tej pracy jest wspólne, jest wiele pracy wspólnej nad kanałem Tour de tur jest wiele pracy wspólnej nad nad moimi komentarzami. 26:02 I to też jest coś, co mi daje siłę, bo my oboje uwielbiamy razem coś robić i to jest też coś co co nas na nawzajem napędza. To co mnie zauroczyło bardzo jak się poznaliśmy to, że pomimo tego, że jesteście tyle lat razem siedzieliście razem w autobusie i trzymaliście się za rękę. 26:21 Rzucało bardzo po prostu. A mam wspaniały człowiek, którego warto było poznać i żałuję, że tak późno. Bo wiele między nami wspólnych mianowników. 26:37 No ja myślę, że wiesz teraz jak się poznaliśmy to będziemy intensyfikować te te wspólne czy to przygody, czy to projekty, cokolwiek to nie będzie, bo to nie zawsze się musi przekładać na na na produkcję wideo to może być po prostu fajnie spędzony czas i i myślę, że tak ja też ja też od początku poczułem, że jesteśmy sobie bliscy, że nadajemy na podobnych falach i myślę, że. 26:59 Wyszły z tego już fajne rzeczy, a a myślę, że jeszcze kolejne kolejne fajne mogą wyjść i i ty też masz pasję do tego co robisz. Ja się czuję tego nigdy by się nie dało zrealizować. Bez właśnie tej szczerej pasji nie da się moim zdaniem zrobić czegoś dobrze, nie lubiąc tego. 27:15 I dla mnie jest jeszcze jeden warunek dla mnie rzecz bardzo ważna, u też każdego człowieka, którego spotykam, którego poznaję, to jest dystans do siebie, dystans do siebie i do rzeczywistości. Wiesz, to jest tak samo jak ja. Mam dystans do kolarstwa, bo ja wiem, że to jest tylko sport. To jest moja pasja, ale to jest tylko sport. 27:32 Wiesz, jak człowiek ma kłopoty ze zdrowiem, jak mam kłopoty z rodziną, jak ma z innymi rzeczami kłopoty, to to schodzi na drugi Plan. Nie ma siły, to jest tylko sport, to są tylko nasze emocje. To są tylko igrzyska. Igrzyska oczywiście wspaniałe. Uwielbiamy to dające przepiękne emocje, ale to są tylko igrzyska. 27:48 I podobnie jest z rowerem, że to jest niekiedy tylko narzędzie. Ale tylko i aż w zależności od sytuacji w naszym życiu. Dokładnie dokładnie, ale hierarchia ważności dobrze poukładana też jest ważna. Dziękuję ci za każde słowo. 28:06 I ja ci bardzo dziękuję za tą rozmowę. I no i do następnych. A propos nadawania na falach. To jeszcze fajnie by było wpaść na twoje fale na kanał Tour de tour, gdzie mówisz to co jest często niedopowiedziane, albo rozwijasz wiele różnych myśli, których nie mogłeś rozwinąć na wizji. 28:25 I gdzie mam także rozmowę z tobą? W drugą stronę, gdzie to Leszek odpowiada na na moje pytania i myślę, że to też jest bardzo ciekawa rozmowa. Ale tak tak jak powiedziałeś, to dzisiaj kończymy.
- Na spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem namawiałem go, żeby w resorcie rolnictwa nie było nikogo z Koalicji Obywatelskiej, abyśmy oddali go tym, którzy biorą pełną odpowiedzialność - wskazał w rozmowie z Polskim Radiem 24 Michał Kołodziejczak.
Śmiszek: Nie podoba mi się przeciągająca się dyskusja nad rekonstrukcją. Nikogo to nie obchodzi
Joanna Mucha z Polski 2050: Nie ma nikogo, kto by głosował za rządem technicznym
Przez długi czas zabierałem się do stworzenia tego wideo. Mimo że temat już poruszałem zarówno w książce jaki w innych filmach. Wideo nie jest kolarskie. Wideo jest takie jak ja wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami. Stąd też niekiedy materiały należące do ciężkostrawnych oraz niepopularnych. Jednak nigdy nie rozwinąłem zagadnienia dotyczącego podstaw przez których zaniedbanie decydujemy się na życie w ciągłym napięciu i stresie, obniżając jakość naszego życia. Nawet bez względu na sport. Bo okazuje się, że szosa, bieganie, triathlon to kolejne pole do zagospodarowania przez nasze fobie i wieczne, podświadome ocenienie samego siebie. Tym sposobem psując sobie nawet momenty odpoczynku, albo na rowerze, które tak naprawdę również przepełnione są ciągłym napięciem. Bo najgłębiej w sercu na samym jego dnie znajduje się lęk przed byciem nielubianym. Tymczasem nie wszyscy muszą zarówno ciebie jak i mnie lubić a odkrycie tego i wdrożenie do swojej podświadomości jaki również do serca ułatwia nam codzienne funkcjonowanie i cieszenie się życiem jak i każdą chwilą z osobna. Tak, to jest wideo o mnie, o moich kompleksach i czułych punktach. Skąd to się bierze. Głównie z dzieciństwa. Na skutek naszego otoczenia, na skutek tego co wpajali nam rodzice kiedy byliśmy mali. Kim byli rówieśnicy z jakich domów pochodzili. Może jak ja byłeś(aś) pośmiewiskiem i klasowym workiem treningowym? Tak, to co opisuje to syndrom worka treningowego. Z tym się wchodzi w dorosłe życie i mknie jak po szynach. Trwale zaprogramowanym. Tą momenty które tkwią głęboko w głowie każdego z nas mimo że kiedy się wydarzyły 30 lat temu. I mija 30 lat, gdy zaczynasz to rozumieć. Jak wiele jesteś w stanie poświęcić jako dziecko by być lubianym. Chcesz należeć do nas to zapal papierosa. Rzuć szklanką z 4 piętra. By być lubianym przez rodziców musisz się dobrze uczyć. Mieć dobre oceny i gotowym na ocenianie. Jak wyglądasz? Ile ważysz? Jaki masz plecak? Co masz z matematyki? Czemu ta chemia tak słabo? Czemu tak mało zarabiasz? Czemu tak wolno? Czemu brzuch Ci wystaje? Czemu masz dwie różne skarpetki? Czemu nie poszedłeś do komunii? Czemu nie masz gry telewizyjnej w domu? Czemu masz taki krzywy nos? Czemu nie medycyna? Czemu nie poboczem? Przez lata tkwisz w schemacie jednowymiarowej oceny. Oceniasz siebie tak jak oceniano Ciebie w dzieciństwie. Językiem dziecka. Bo wciąż nim jesteś. Mimo, że masz dowód i nikt nie pyta Cie w sklepie o wiek. Szkołę zamieniłeś na pracę. Dres z WFu na trykot kolarski. Rodziców na męża, żonę, teściowego lub teścia. Oni też oceniają. Wszyscy ludzie z którymi masz do czynienia Cię oceniają. Cały Internet spogląda na Ciebie i ocenia. Dostrzegasz, że nawet gdy nie musisz wciągasz brzuch sam dla siebie. Przyzwyczajasz się do bólu przepony. Nie umiesz już jej rozluźnić. Odkrwasz, że masz wiecznie spiętą szyję od patrzenia w ziemię. Maskę masz założoną nawet będąc w samotności. Jesteś tak przyzwyczajony do tej peleryny, że przestajesz ją czuć na skórze. Ona wrosła się w Ciebie, choć początkowo była dopasowana do 140 cm wzrostu. Stąd tak ciężko jest ją zdjąć. Dlatego to tak bardzo boli, a im później zdobędziesz się na ten krok, to cierpienie będzie silniejsze. A im bardziej polaryzowane i płaskie jest spojrzenie naszego społeczeństwa tym większy masz lęk przed byciem sobą. Dzisiejszy świat przepełniony jest moim zdaniem jednowymiarowością intelektualną. Mam wrażenie że w dużej mierze w socialmedia są najbardziej adekwatnym atrybutem do wyrażenia tych zmian mentalnych. Masz jedno zdjęcie przedstawiające jedną daną sytuację i na podstawie krótkiego filmu czy jednej stopklatki jesteś oceniany. Nawet przyznam że mnie to niekiedy irytuje ,bo w ten sam sposób bardzo często konsumuje się nagłówki w portalach newsowych, wyciąga się wnioski na podstawie tytułu, wreszcie ocenia drugiego człowieka przez pryzmat fryzury, figury, samochodu jakim jeździ. Jednowymiarowość oceny jest wygodna, bo daje natychmiastową odpowiedź na trudne pytanie. WE. To Warszawiak. Tyle, że 800 000 z tych aut nigdy nie było w Warszawie. Trzeba się zastanowić dlaczego? Różowy strój = pedał. Mimo, że nie zamieniłem z nim ani słowa. Musiałbym z nim porozmawiać. Koślawy nos oznacza niepolskie pochodzenie. Choć nie przeanalizowałem jego historii. Za mały rower. A teraz? Już dokonano oceny na podstawie płaskiej fotografii bez studiowania optyki. Które koło na tym zdjęciu jest większe? A może oba są takie same? A czy jesteś pewień, że ten bezdomny jest w takiej sytuacji z własnej winy? Poznałeś jego genezę, że już wydajesz ocenę? Grubas. A może po prostu chory? Utrudnienie w ruchu. A może po prostu człowiek, tylko na innego rodzaju pojeździe. Dzisiaj w taką pogodę jeździsz na trenażerze? A może to zdjęcie jest z wczoraj? Nikogo uczciwego nie stać na taki samochód. A może to ja się za mało staram. Te smugi to jest chemia. A może po prostu nie rozumiem jak one powstają? Mam swój pogląd i atakuje nim innych. A czy sprawdziłem czy mam rację. Nie rozumiem. Więc oceniam. To jest jednowymiarowość. Kuszący skrót dla umysłów. Także dla mojego. Wyjście poza ten schemat wymaga przede wszystkim chęci, ale też posiadania szerszej perspektywy patrzenia na świat. Nie dla każdego jest to proste. Spora część ludzi ma współecześnie z tym problem, a media czy social media tylko utrwalają ten sposób konsumpcji życia. Miniatury, krzyczące nagłówki, mowa obrazkowa. Minutowe pionowe filmy. Jak najprostszy przekaz, by treści były łatwe, nie wymagały analizy i szerszego spojrzenia. Jesteśmy tak wygodni, że nie chce się nam nawet doczytać do końca. Przesunięcie palcem albo myszką jest wyczerpujące. Stąd oceniamy ludzi i świat po pierwszym zdaniu i 3 sekundach patrzenia na miniaturę. Zauważasz też, że ludzie są coraz bardziej wrogo nastawieni wobec siebie. Chcą dostrzegać jedynie negatywy. Jest czarne i białe. Jak w takiej sytuacji sprawić by wszyscy Ciebie lubili? Nie da się. Ludzie widzą Twoje 5% i tak zostanie. Możesz karać samego siebie żyjąc w ciągłym napięciu, bo ktoś źle mnie oceni. Dostrzegasz, że unikasz ludzi i sytuacje, które mogą potencjalnie narazić na osąd. Żyjesz w apatii i stopniowo się wycofujesz. Swoje niewielkie kompleksy przekształcasz w prawdziwe problemy. Tak jak ludzie z depresją wywołaną otyłością, ją zajadają. Albo tak jak swoje niepowodzenia życiowe, zapijają. Tak, bo to też sposób na ucieczkę od tego napięcia wywołanego lękiem przed byciem gorszym. Nielubianym, nieakceptowanym. Tylko sam przed sobą mogą być sobą? A teraz zadaj sobie pytanie – co z tego, że ktoś mnie nie lubi? Co z tego, że nie wpisuje się w czyjś światopogląd? To jest obcy schemat. Nie mój. Tylko, aby uwierzyć to potrzebna jest pewność siebie. Poczucie własnej wartości. Jednak samo zdanie sobie z tego sprawy już bardzo pomaga. Tak samo jak przerobienie w swojej głowie dzieciństwa. Odkrycie, że to jest schemat. Ten sam. Patrzę na świat wrażliwe jak sześciolatek. Jak dziecko, które tak samo bezkrytycznie przyjmuje ocenię innych. Ocenę, która nie musi być prawdziwa. Stąd mało mnie interesuje jak oceni mnie obcy człowiek w Internecie, który kompletnie mnie nie zna. Dzięki temu też łatwiej wyjść mi na zewnątrz i się otworzyć przed ludźmi. Choć oczywiście nie zawsze. Bo niekiedy bywam słaby i ta tarcza ochronna gdzieś niknie. Albo w skórze znajduje reszty zatopionej peleryny supermana. Ale też dałem sobie sprawę z tego, że nie każdego dnia muszę być silny. Po drugie, kto jest najbardziej skory to wydawania jednowymiarowej oceny? Zazwyczaj osoby wiodące jednowymiarowe życie. Kto próbuje zepchnąć Cie z drogi tłumacząc, że miasto obok jest ścieżka? Jak smutne życie może wieść osoba, która ma motywację do tego, by obrażać obcą osobę w Internecie? A być może to jest tak, że statystyczne 6% ludzi ma satysfakcję z zadawania cierpienia innym? Czy na pewno zależy Ci na tym, by te osoby musiały Ciebie lubić? Czy Twoje napięcie, stres jest tego warte? Czy jeśli 5% okolicznych mieszkańców mojej gminy nienawidzi mnie za to, że jeżdżę na rowerze mam rezygnować że sportu? Kim statystycznie są Ci ludzie. Czy oni muszą mnie kochać? Co jest dla mnie ważniejsze? Wizerunek czy bycie sobą i realizowanie swoich potrzeb, marzeń oraz celów. By przestać się bać należy być także nieco egoistą. Nie zawsze musisz się wpisywać w potrzeby swojego otoczenia. Z resztą jak toksyczne są próby robienia wszystkiego wbrew sobie tylko po to, by czuć się częścią społeczności do której nie do końca chcemy należeć. Jednak chcemy by nas lubili. Albo kochali. Na końcu daj się zamknąć w klatce swojego związku, by być idealną zoną, matką, ojcem, mężem. Zrezygnuj do tego że swoich pasji, przekonań, poglądów. Byle to inni byli szczęśliwy i nas kochali. Tak babciu, nienawidzę tatara, ale zjem by Ci nie było przykro, byś mnie kochała. Oczywiście kochana żono. Nie będę już chodzić z kolegami. Oczywiście mój mężu, nie będę chodzić na treningi, bo jesteś zazdrosny. Tak tato, masz rację, depresja nie istnieje, a leki uzależniają. Już odwołałam wizytę. Tylko mnie kochaj. Wiem sąsiedzie. Masz rację. Smog nie istnieje. Też czasami lubię popalić śmieciami. Masz prawo mieć swoje zdanie i być innym. Bo każdy z nas jest inny. I pamiętaj, że ogrom ludzi ma problem z akceptacją jakiejkolwiek odmienności. Nawet nie wiesz jak szeroka część społeczeństwa jest zapatrzona w swoje wewnętrzne wyobrażenia i przekonania. Jest jeden tor i masz zawsze po nim jeździć. Jest jeden kolor i masz go lubić. Bo tak jest łatwo. Łatwiej się jeździ gdy na drodze nie ma innego rodzaju pojazdów. Łatwiej gdy każdy z nas ubiera się tak jak my lubimy. Łatwiej jest jak niczyja sylwetka się nie wyróżnia. Łatwiej gdy ktoś nie wyraża innych poglądów do naszych. A czy to oznacza, że mam swoim kosztem ułatwiać komuś jednowymiarowe patrzenie? Może jednak lepiej być sobą? Wraz że swoimi zaletami i wadami. Być jakimś. Jakimś to także nielubianym przez wszystkich. Nie lubi mnie 7% moich Widzów. Można mnie krytykować za brak mięśni Za wystający brzuch. Brak wyników. Za posiadany rower. Za emocjonalność. Za odmienność. Bo jestem inny. Jak każdy, kto jest sobą.
Michał Wawer: Możliwe, że Mentzen nie poprze nikogo
- Karol Nawrocki nigdy nikogo nie pozbawił mieszkania. Ten pan cały czas miał do niego dostęp. Nawrocki nigdy nie podjął takiej próby, żeby kogoś stamtąd wyrzucić, eksmitować. On temu człowiekowi pomógł - powiedział w "Rozmowie Polskiego Radia 24" poseł PiS Paweł Jabłoński.
Jak się pewnie domyślacie, w niniejszym odcinku pochyliliśmy się nad kwestią tytułowych prześladowań chrześcijan w naszym kraju. Kwestia ta jest od paru ładnych lat stale obecna w prawicowych narracjach (szczególnie wtedy, gdy na horyzoncie są jakieś wybory). Co istotne, prawica nie ogranicza się do kreowania narracji poruszających tę kwestię. W trakcie rządów Zjednoczonej Prawicy, jej prawie skrzydło, którym jest partia Zbigniewa Ziobry, chciała zaostrzyć prawo w celu "poprawy ochrony chrześcijan w naszym kraju". Ówczesny Wiceminister Sprawiedliwości, Marcin Warchoł, tłumaczył ten pomysł tym, że w krótkim czasie liczba ataków na chrześcijan (wiarę/etc.) wzrosła tak drastycznie, że w praktyce jedynie zmiany w prawie mogą uzdrowić sytuację. Nie zdradzając zbyt wiele z treści odcinka możemy was uspokoić, że ów "drastyczny skok" miał swoją genezę w nadużywaniu przez prawicę artykułu dotyczącego tzw. "obrazy uczuć religijnych". Nikogo nie powinno dziwić to, że "obroną chrześcijan" zajmują się wszelkiej maści prawicowe organizacje (najwyraźniej Kościół jest zbyt słaby, żeby zajmować się tym samodzielnie). Co ciekawe, nawet te organizacje muszą się srogo nagimnastykować, żeby znaleźć przypadki, które podpadałyby w ich mniemaniu pod "prześladowania". Znamienne jest to, że część z tych organizacji prowadziło swoją działalność za publiczne pieniądze, a konkretnie zaś (i tu pora na najmniejsze zdziwienie świata) z Funduszu Sprawiedliwości. Mimo tego, że problem prześladowań chrześcijan w Polsce nie istnieje, prawicy udało się w stosunkowo krótkim czasie wmówić pewnej części społeczeństwa, że jest inaczej. Co zrozumiałe, ta sama prawica tłumaczy przy każdej możliwej okazji, że tylko ona jest w stanie te prześladowania powstrzymać.Zachęcamy do wspierania nas na Patronite: https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny
Obchodzimy 100 lecie państwa Polskiego i nie potrafimy zrobić nic żeby to uczcić. W tle Czarzasty odchodzący z Lewicy, minister Szejnę wykopany z niej przez koleżankę partyjną, niemieckie zbrojenia, angielski bajzel i kolejny rządowy program który zbankrutował zanim się rozpoczął.Program ten powstał dzięki Waszemu wsparciu. Abonament Polityko opłacisz tutaj.54 1090 1841 0000 0001 4725 7610 z dopiskiem Darowizna na Polityko.tv PayPal: https://paypal.me/politykopl BuyCoffe: https://buycoffee.to/pitupitu
Wydaje się, że to przepis na to, żeby osiągnąć idealny poziom sprawności – założyć plecak i na kilka miesięcy lub przynajmniej tygodni iść w góry – i z tych gór wychodzicie w formie fizycznej na poziomie pół-człowieka, pół-maszyny do zadań specjalnych.Nikogo nie trzeba przekonywać, że aktywność fizyczna jest zdrowa, a chodzenie po górach wzmacnia nasz organizm. Ale co dokładnie dzieje się w organizmie, kiedy wybieracie się na szlak długodystansowy i codziennie przechodzicie dystans 30, 40, 50km?Dziś część druga, w której przyglądam się temu, co w górach się dzieje z nogami, kobiecym ciałem, układem kostnym - i to tego dorzucam jeszcze kilka pomniejszych tematów.
Dokumentalistka Dominika Montean-Pańków debiutuje filmem fabularnym „Skrzyżowanie”, opartym na jej własnym nagradzanym scenariuszu. W tym obrazie, którym na wielki ekran wracają Jan Englert i Anna Romantowska, wyraźnie widać doskonałe ucho do dialogów i zmysł obserwacji autorki. Nie jest to jednak debiut całkiem pozbawiony potknięć. Autor: Artur Burchacki Artykuł przeczytasz pod linkiem: https://www.vogue.pl/a/legendarni-aktorzy-jan-englert-i-anna-romantowska-powracaja-do-kin-w-skrzyzowaniu-dominiki-montean-pankow
Autorka książki "Kostek i Gucio" będzie prezentować swoją twórczość na targach w Balham 29 marca. Radio Wnet objęło wydarzenie patronatem medialnym.
Krzysztof Bosak o próbie doprowadzenia Zbigniewa Ziobry przed komisję ds. Pegasusa, kompromitancji na cały świat, jesli chodzi o systey wywiadowcze, o koalicji z PiS, kampanii prezydenckiej i planach Konfederacji
31 stycznia w godzinach porannych funkcjonariusze Policji wkroczyli do siedziby Telewizji Republika, by doprowadzić przebywającego tam Zbigniewa Ziobro na posiedzenie nielegalnej komisji ds. Pegasusa.
- Moje miejsce jest już tu, w Polsce - mówi w kolejnym odcinku podcastu „Globalny Chrząszcz” Philip Earl Steele, amerykański historyk pochodzący ze stanu Idaho. Jerzy Haszczyński rozmawia z Philipem Earlem Steele'em, amerykańskim historykiem i badaczem, który od lat zgłębia tajniki polskiej historii i kultury. Jak postrzega Polskę? Co sądzi o zmianach, które zaszyły podczas jego 35-letniego pobytu? Tłumaczy, dlaczego Amerykanie, zwłaszcza ci z jego stanu, Idaho, poparli Donalda Trumpa. Dlaczego wykluczeni i zapomniani liczą na miliardera i celebrytę? Philip Earl Steele opowiada o rodzinnym Idaho, „to romantyczny stan”. Idaho „bardzo i strasznie” kocha Trumpa. Nasz rozmówca nie zna nikogo, kto by głosował na Trumpa z powodu inflacji w czasach Bidena. „Na mój nos wściekłość wobec progresywizmu jest olbrzymia”. I dodaje, że dla wielu Amerykanów, nie tylko w Idaho, Trump to „człowiek o znaczeniu religijnym”. Więcej na stronie: rp.pl Twitterze: twitter.com/rzeczpospolita Facebooku: facebook.com/dziennikrzeczpospolita Linkedin: linkedin.com/company/rzeczpospolita/ #Trump2025 #DonaldTrump #TrumpInauguration #MAGA #USA #Politics #WhiteHouse #ElonMusk #Biden #Republicans #Ukraine #Putin #WorldNews #podcast
W jej studiu fotograficznym na ścianie wisi zdjęcie - w pomarańczowej bluzie z trzema paskami wyróżnia się na tle kilkudziesięciu sejmowych fotografów. Jest tam jedyną kobietą. W latach 90. Albina Fila zaczęła robić zdjęcia politykom. Nikogo nie pytała, po prostu robiła swoje.
Między Chinami a USA trwa wojna handlowa, ale oba kraje potrzebują siebie nawzajem, żeby się rozwijać - zauważa gospodarz Studia Szanghaj. Andrzej Zawadzki-Liang koncentruje się na nowej odsłonie wojny handlowej. Naświetla jak te działania mogą wpłynąć na globalny rynek. Rozmówca Jasminy Nowak zauważa, że różne agencje i analitycy z Chin podchodzą do gróźb Trumpa ze spokojem, starając się przewidzieć następne kroki administracji Biden'a, która również wprowadza nowe restrykcje: czarne listy firm chińskich oraz zakazy eksportu nowoczesnych technologii.Jak wskazuje gospodarz Studia Szanghaj, ważnym wątkiem jest również osobisty kontekst powiązań biznesowych pomiędzy rodziną Trumpa a Chinami, co może wpływać na podejmowane decyzje.
Kawka dla Matta: https://buycoffee.to/rapmatters Patronite: https://patronite.pl/brakkulturypodcast horrypaz na Instagramie: https://www.instagram.com/horrypaz/ Napiwek dla horrego: https://tipo.live/p/horrypaz Autor grafiki: https://www.instagram.com/man1eq/ Oprawa graficzna: https://www.instagram.com/szarnowski/ Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/RapMATTersPodcast/ Fanpage: https://www.facebook.com/rapmatterspodcast/ Instagram: https://www.instagram.com/rapmatterspodcast/ Twitter: https://twitter.com/MateuszOsiak_ Discord BK: https://discord.gg/AsSk3Z68vt
Wszyscy na miejscu? Nikogo nie wywiało? Super! START 00:00:00 OBCY już do nas lecą? Niepokojące doniesienia - tryby rzeczywistości, P. Cielebiaś & M. Żelkowski 00:27:05 Słowne interludium 00:56:16 Filmotekarium i Substancja (2024) 00:56:33 Słowne interludium 01:38:44 Recenzarium Evivy - Trzech grubasów 01:40:45 Słowne interludium 01:48:13 Sentymentalnik i Mistrz Tańca 01:49:14 Słowne interludium 02:13:45 Bez Tajemnic Allan Kardec - kodyfikator spirytyzmu 02:14:36 Słowne interludium 02:35:24 Alchemia tworzenia Katarzyny Prychacz - Prawdziwi i autentyczni 02:36:19 Słowne interludium 03:23:43 Literackie Tete a Tete - Rozmowa z Hanką V. Mody 03:23:55 Słowne interludium 04:13:39 Pisząca z fiordami - odcinek 21 04:15:32 Słowo na dobranoc 04:51:22
Gościem Polityko jest Daniel Foubert. Analityk polityczny zajmujący się Francją. tematem spotkania są szanse stworzenia rządu przez panią Le Pen. --- Send in a voice message: https://podcasters.spotify.com/pod/show/polityko/message Support this podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/polityko/support
Prawda jest taka, że nikogo nie obchodzą twoje problemy i że Ci ciężko. W tym odcinku dowiesz się, jak przestać narzekać i zbudować pancerną psychikę. Omówimy, jak być silnym psychicznie i świadomie praktykować zdrowy egoizm. Zrozumiesz, że dzielenie się problemami może spotkać się z różnymi reakcjami: pomoc i wsparcie lub odmowa i zbycie. Jak nie przejmować się opinią innych, jak być zdyscyplinowanym, i jak myśleć o sobie, a nie o innych? To wszystko w dzisiejszym odcinku. Zapraszam do oglądania — Paweł Pawlak, Inner War Saga. Książka "Saga Wewnętrznej Wojny", to historia bohatera lub bohaterki, w której to Ty grasz główną rolę. Swoim życiem piszesz opowieść. To historia wojowników i wojowniczek, którzy zrozumieli, że wewnątrz nich nie czai się wróg. Pierwszy i drugi tom książki „Saga Wewnętrznej Wojny” pomoże Ci lepiej poznać siebie. Pokaże Ci ponadczasową mądrość zawartą w skandynawskich mitach, sagach oraz runach. Odzyskaj kontrolę nad swoją podświadomością i uczyń ze swego życia sagę pełną chwały. Książkę zamówisz tutaj: https://innerwarsaga.com/saga/utm_campaign=sprzedaz_ksiazki&utm_medium=opis_wideo&utm_source=youtube_________________________________ Inner War Saga w sieci: https://innerwarsaga.com/ Instagram: innerwarsaga_pl Facebook: innerwarsagapl TikTok: innerwarsaga Posłuchaj nas również w Spotfiy - podcast Viking Power _________________________________ Jeśli masz problem, którego chciałbyś się pozbyć za pomocą hipnozy, zapisz się na bezpłatną konsultację: https://innerwarsaga.com/bezplatna-konsultacja/ #mindset #podświadomość #zdrowie
Czy zastanawiasz się jak żyć, aby być zdrowym i mieć sprawne ciało? Czy warto ćwiczyć i dbać o swoją dietę? W najnowszym odcinku podcastu Bieganie.pl Women rozmawiamy z Kasią Żbikowska i Marcinem Sałatą, parą, która dzieli pasję do sportu i zdrowego stylu życia. Oboje są trenerami, jednak wywodzą się z zupełnie innych sportów. Kasia od najmłodszych lat była związana z gimnastyką oraz capoeirą, niepopularną dyscypliną sportową łączącą sztuki walki z tańcem. Nikogo zatem nie zdziwi fakt, że Kasia teraz jest ekspertką z dziedziny mobilności ciała. Jest twórcą metody "Animal Movement". Marcin zaś jest zawodnikiem biegów OCR, czyli biegów z przeszkodami. Są dla siebie wielkim wsparciem, uczą się od siebie nowych ruchów i nakręcają do nowych, sportowych wyzwań. Do takich należy m.in. start w triathlonie, gdzie Marcin ukończył dystans Ironmana. Co tu dużo mówić - do sportowych challengów nie trzeba ich długo namawiać. Na co dzień są trenerami personalnymi oraz trenerami New Balance Run Club. Przez swoją charyzmę i ogromną wiedzę pomagają wielu ludziom złapać lepszą sprawność, poprawić wyniki w sporcie jak i wyplewić złe nawyki dnia codziennego. W rozmowie z Asią Jóźwik i Kasią Zawistowską opowiedzieli o tym, czym jest mobilność i dlaczego warto poświęcić więcej czasu, aby ją trenować, czy i kiedy powinnyśmy się rozciągać oraz jak poprawnie wykonać przysiad. Wiesz? Daj nam znać w komentarzu :)
26.05 to dla wielu z nas szczególny dzień - Dzień Matki
"Donald Tusk zaczyna między wierszami przygotowywać Polaków na swoje odejście do Brukseli. Oby to się stało jak najszybciej"
Gdynia kupiecka, Gdynia biznesowa czy Gdynia turystyczna? O drugiej turze wyborów przeszłości i przyszłości Gdyni mówi kandydatka Gdyńskiego Dialogu na prezydenta miasta
Za naszą wschodnią granicą trwa wojna, która pochłonęła setki tysięcy ofiar, a miliony ukraińskich obywateli zmusiła do uchodźstwa. Federacja Rosyjska zaatakowała Ukrainę, dążąc do podporządkowania jej sobie. Rosyjska propaganda, tłumacząc imperialną politykę, często sięga do argumentów historycznych i jednocześnie stara się przekonać świat, że Rosja nigdy nikogo nie zaatakowała. Jak to wyglądało w przeszłości? Jakie były początki Wielkiego Księstwa Moskiewskiego? Czy wzrost jego znaczenia wiązał się z upadkiem Rusi Kijowskiej? Kim był Andrzej Bogolubski i dlaczego Rosja w okresie imperialnym wyniosła go na świętego?Ważnym kontekstem naszej historii będzie tzw. jarzmo mongolskie. To w okresie jego trwania Moskwa nabrała znaczenia. Ważną postacią symbolizującą ten proces był Iwan I Kalita. Skąd ten przydomek i co oznaczał? Dlaczego ta historia ciągnie się aż do XV wieku i co mówi nam o obecnie rozgrywającej się wojnie? O tym wszystkim w najnowszym odcinku Rzeczy Historycznej! Program zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
20 sierpnia 1989 roku w Londynie pogłębiarka Bowbelle zderzyła się ze statkiem wycieczkowym Marchioness. Stu pięćdziesięciu imprezowiczów wpadło do lodowatej Tamizy. Nie obyło się bez ofiar. Śmierć 51 osób w stolicy kraju zszokowała wszystkich. Ta zbrodnia wstrząsnęła Anglią! Po zatonięciu Marchioness media praktycznie bez przerwy relacjonowały sprawę. Pojawił się pogląd, że wypadek spotkał tych, którzy sami się o niego prosili. Stwierdzono, że młodzi ludzie chcieli “latać zbyt blisko słońca”. Oficjalne dochodzenie w tej sprawie trwało aż 11 lat. Bliscy ofiar i ocalali wciąż zadawali sobie pytanie, co dokładnie wydarzyło się tamtej nocy. Po latach walki o prawdę, rodzinom powiedziano, że ich bliscy padli ofiarą bezprawnego pozbawienia życia. Nikogo jednak nie pociągnięto do odpowiedzialności. Te zbrodnie wstrząsnęły Anglią! W każdym z odcinków podcastu poznamy wstrząsające historie, którymi żyła kiedyś cała Anglia. Większość z nich jest spowita aurą tajemnicy aż po dziś. Nowe odcinki w każdy czwartek, o 18.00. Słuchaj „Najgorszych zbrodni Anglii” i pozostałych podcastów na naszym YouTube, Spotify, Apple Music i Google Podcasts.
Czy śmierć Aleksieja Nawalnego wpłynie na sytuację na froncie wojennym na Ukrainie? Jak wyeliminowanie opozycjonisty wpłynie na postawę społeczeństwa?
- Nasza fundacja przygotowuje wieczerzę wigilijną w ponad trzydziestu miastach. Bardzo ważne jest to, że to autentyczny czas 24 grudnia, prawdziwe spotkanie z osobami samotnymi. To Wigilia dla każdego, nie ma konkretnego adresata. Ludzka samotność może być permanentna, ale również chwilowa. Nigdy nikogo nie pytamy, nie oceniamy. Są z nami duchowni różnych wyznań, a także prezydenci miast, które z nami współpracują - mówił w Dwójce Mikołaj Rykowski, prezes Fundacji Wolne Miejsce.
W odcinku Damian i Simplex wspominają pokrótce o The Game Awards, ignorują zwiastun GTA6, recenzują kilka gier i DLC, a potem pojawia się dziki Defan i recenzuje Baldur's Gate 3. W kulturce aż 5 pozycji.
W odcinku rozmowa z Julią Imiołek, która odsłania kulisy życia pod rozkaz. Julia jest żoną amerykańskiego żołnierza a to oznacza, iż musi podporządkować swoje marzenia, plany i karierę zawodową pod dyktando amerykańskiej armii oraz tego, jakie zamiary armia będzie miała wobec jej męża.
Autor rozważań: kl. Jakub Smoroń Czyta: kl. Franciszek Dobija Mt 23, 1-12 Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów . Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony». Jesteśmy również na YouTubie: https://www.youtube.com/@rozwazania
Przemysław Wipler o pomocy dla Ukraińców, migrantach, działaniach polskiego rządu, planach Konfederacji, strategicznych decyzjach, darmowych kursach na prawo jazdy
Dzisiaj podsumowanie trochę inne, niż dotychczas. Inne, bo w kontrze do całkowicie bezkrytycznych podsumowań tego wydarzenia, które czytałem w ostatnim czasie na social mediach wielu znajomych muzyków, czy branżowych działaczy.Dajcie znać, jeśli się zgadzacie, dajcie znać, jeśli się nie zgadzacie, zacznijmy wreszcie dyskusję na temat wydarzeń branżowych!
Polityk PiS o kampanii wyborczej, Donaldzie Tusku, Ukrainie, aferze wizowej, prezesie Kaczyńskim i debatach
Powrót do szkolnej rzeczywistości nie jest prosty, dlatego przybywam do Was z podŚNIADANKIEM, czyli przepysznym podkładem do porannej rutyny - leniwego przewracania się na drugi bok pomiędzy kolejnymi budzikami, popijania kawusi i mieszania jajecznicy czy podkręcania rzęs zalotką. Mam nadzieję, że ta podcastowo-kulinarna pigułka dobrze Was nastroi na resztę dnia! Chcesz zostawić mi naKAWEk? https://buycoffee.to/zmacznego https://patronite.pl/zmacznego DO ZOBACZENIA NA:
To, że Rosja wpływa na europejską politykę jest oczywiste. Skoro inne kraje badają tę sprawę, to czemu my nie możemy tego robić - retorycznie pyta poseł PiS.
Denver Nuggets to najlepsza drużyna w NBA. Przespacerowali się po zachodniej konferencji i właśnie meldują się do pierwszego (w swej historii) finału NBA. W takim razie dlaczego wszyscy bardziej zastanawiają się nad przyszłością Lakers i słowami o emeryturze LeBrona Jamesa? Dodatkowo: walczący w game 4 Boston Celtics, dalsze problemy Ja Moranta i kilka pozaboiskowych newsów. Dodatkowe PSNBA w czwartek "oooh yeah" (Jimmy Butler voice).
Od kilku tygodni Brytyjczycy zastanawiają się, czy dopuszczalne jest publikowanie poprawionych wersji klasycznych książek dla dzieci. Poprawionych, czyli wyretuszowanych w miejscach, w których mogłyby w swoim oryginalnym brzmieniu razić ucho współczesnego czytelnika. Dyskusja dotyczy książek brytyjskiego pisarza Roalda Dahla, autora "Fantastycznego Pana Lisa" czy "Matyldy". Czy można wyobrazić sobie książki, które będą podobały się każdemu bez zastrzeżeń, pytań czy wątpliwości? Czy jest sens do tego dążyć? Łukasz Grzymisławski z "Gazety Wyborczej" rozmawia z Anną Skowrońską, współzałożycielką wydawnictwa Muchomor. Więcej podcastów na https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na listy@wyborcza.pl.
Dziecko cierpi z powodu bólu tak samo, jak człowiek dorosły, jednak dodatkowo i pewnie podwójnie z powodu bólu dziecka cierpią jego rodzice, jeśli nie są w stanie dziecku pomóc. Ból jest zjawiskiem podstępnym. Znamy go tak naprawdę tylko z opisu osoby cierpiącej. Tymczasem dzieci często nie umieją tego jeszcze opisać – mówi w podcaście "Zdrowie bez cenzury" dr n. med. Małgorzata Mikaszewska-Sokolewicz, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii w Instytucie-Pomniku Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. – Często próbujemy oszacować ten ból na podstawie objawów, grymasów, zachowania dziecka, objawów fizjologicznych. Gdybyśmy chcieli opisać ból, używając do tego nauki, jaką jest fizyka, to moglibyśmy powiedzieć, że to zjawisko elektryczne. Pojawia się sygnał przesyłany do mózgu, który jest uświadamiany przez nas jako ból. To zjawisko powinno być takie samo u dziecka, jak i u dorosłych. Natomiast u dzieci możemy mieć też do czynienia z niedojrzałością układu nerwowego. Kiedyś była taka teoria, że z powodu niedojrzałego układu nerwowego, noworodki nie czują bólu. Ta teoria została oczywiście obalona – tłumaczy nasza rozmówczyni. Podkreśla, że najważniejsze jest to, żebyśmy wszyscy się zgodzili, że ból jest zjawiskiem niepożądanym, szczególnie jeśli mamy narzędzia, dzięki którym możemy przynajmniej złagodzić dolegliwości bólowe, do takiego poziomu, który byłby akceptowalny i pozwolił normalnie funkcjonować w społeczeństwie, w szkole, w normalnym życiu.
Jakiś czas temu pojawiły się tłity i, oczywiście, filmiki na YT jakoby serial Star Wars Andor na Disney+ nie radził sobie rewelacyjnie pod względem oglądalności. Zatem pogadajmy trochę o tym - bo serial przez fanów jest wychwalany, ale czy Disney+ naprawdę ma się czym cieszyć? Czy serial Andor, jak to się mówi #nikogo? Zapraszam!
Minister klimatu i środowiska o węglu, prądzie, Odrze, ETS i temperaturze w domu
Ile prawdy jest w niedawnych twierdzeniach rzecznika Kremla oraz patriarchy Moskwy Cyryla, jakoby w swojej historii Rosja nigdy nikogo nie napadła? W jaki sposób Rosja stała się największym państwem świata, skoro nigdy nie prowadziła wojen agresywnych? Dlaczego rosyjskie elity powtarzają tezę o tym, że Rosja w swojej historii nigdy nikogo nie napadła właśnie teraz, w 2022 roku, kiedy rosyjskie wojska bombardują dziesiątki tysięcy miast w Ukrainie, niszczą szkoły i szpitale, zabijając dziesiątki tysięcy ludzi? Opowieść rozpocznie się w czasach wczesnego średniowiecza, obejmując m.in. złupienie Kijowa w 1169 roku oraz masakrę Nowogrodu Wielkiego przez Iwana Groźnego, a zostanie doprowadzona aż do końca XIX wieku. W czasie rozmowy, omówione będą nie tylko miejsca i zdarzenia związane z historią polski, jak rzeź Mścisławia w 1654 roku czy Wilna w 1655 roku lecz także historie od Polski odległe, jak ludobójstwo Czerkiesów, podporządkowanie Gruzji, masakry Czukczów, katorga Kałmuków czy zagarnięcie Mandżurii i represje rdzennych mieszkańców Ameryki. O tym w podcaście Muzeum Historii Polski opowiedzą dr Tomasz Borowski oraz Michał Bąk. Autorzy podcastu chcieliby przy okazji zachęcić Państwa do wzięcia udział w zrzutce mającej na celu zakup sprzętu dla obrońców Ukrainy: https://zrzutka.pl/rh5gb3 W ten sposób chcemy wesprzeć napadnięty naród ukraiński oraz pomóc w powstrzymaniu rosyjskiego projektu imperialnego. Zapraszamy do podcastu Muzeum Historii Polski. To opowieści o wybitnych postaciach sprzed wieków i kulisach kluczowych wydarzeń dla dziejów naszego kraju, przeplatane mniej znanymi, choć pasjonującymi wątkami z historii Polski. Podcastu Muzeum Historii Polski wysłuchasz na YouTube, Spotify, Google Podcasts, Audiotece, a także na innych platformach podcastowych. Zapraszamy do subskrypcji naszych profili. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Z Pawłem Wrońskim z Gazety Wyborczej rozmawiamy o dzisiejszej konferencji prasowej Antoniego Macierewicza, który przekonywał, że w Smoleńsku doszło do dwóch wybuchów w wyniku czego zginęli wszyscy pasażerowie TU-154M.
W tym odcinku rozpatrujemy historię i receptury najbardziej bodaj charakterystycznej potrawy Wschodu jaką są pielmieni. Nikogo nie powinno szczególnie dziwić, że zawinięte w sakiewki z ciasta różnorodne formy farszu są popularne właściwie na całym Wschodzie i mają bardzo różnorodne formy. Ta rodzina specjałów to obok klasycznych pielmieni syberyjskich, ukraińskie serowe warieniki, gruzińskie chinkali, azerskie diuszbary, buriackie buuzy, środkowoazjatyckie manty, dagestańskie kur-ze, bliskie nam kołduny, ormiańskie boraki... Wariantów jest naprawdę wiele! Wszystkie te potrawy, oprócz regionu pochodzenia różni oczywiście podejście do idei farszu oraz sposób lepienia oraz finalizacji przygotowania w gorącym wywarze. Podajemy w podcaście dość wyrafinowany przepis na mięsne pielmieni natłuszczone kurdiukiem, ale także aromatyczną, sprawdzoną recepturę wegańską od Jagody. Oba te przepisy polecamy bardzo gorąco, tak jak gorące powinny być pielmieni podane na każdy stół. Są też wskazówki odnośnie długotrwałego przechowywania tej potrawy. Smacznego! Muzyka: WATRFALLKERO (LOFI BEAT CHILL) --- Send in a voice message: https://podcasters.spotify.com/pod/show/bartosz-golabek/message