Capital City of Poznań in Greater Poland, Poland
POPULARITY
O selekcji negatywnej w polityce. O konsekwencjach zafiksowania się na pierdole. O tym dlaczego w polityce najgorzej mają młodzi ludzie. O zabijaniu w aktywiście człowieka. O tym, że miasto ma się opłacać ludziom (a nie w excelu). O tym, że radny nie może nic, a poseł może być niewygodny. O przetaczaniu krwi, mężu z ogródkiem, walce o rower miejski, pensjach urzędników i wizji Poznania. // Kacper Nowicki // aktywista, społecznik, fundator fundacji Varia Posnania -------- Wesprzyj nas. Pomożesz tworzyć podcast i zmienisz świat: - abonament, czyli duża wdzięczność: www.patronite.pl/drugawersja - kawka w podziękowaniu za odcinek: www.buycoffee.to/drugawersja -------- My na www: www.drugawersja.pl My na Spotify: https://spoti.fi/3MWjX9v My na fejsie: www.facebook.com/drugawersja My na YT: https://www.youtube.com/@podcast_poznanski My na insta: www.instagram.com/druga.wersja My na tiktoku: https://www.tiktok.com/@drugawersja
Jak poprawić marketing polskich miast?
W dzisiejszej audycji rozmawiamy o dynamicznym rozwoju polskiej branży kosmicznej, który nastąpił po przystąpieniu Polski do Europejskiej Agencji Kosmicznej. Rozmawiamy także z Thiago Rodrykiem, Brazylijczykiem szyjącym polskie stroje ludowe. W naszym cyklu „Gen.PL. Młodzi Polacy – jeden język, wiele światów” proponujemy spotkanie ze Stowarzyszeniem Polish For You z Poznania, które od lat realizuje misję rozpowszechniania polszczyzny jako języka obcego.
Rzeźby Zofii Trzcińskiej Kamińskiej można oglądać w wielu miastach, ale nie trzeba jechać do Poznania czy Warszawy. W Lublinie jej autorstwa jest orzeł na Poczcie Głównej, a także liczne rzeźby sakralne w kościołach, między innymi w Garbowie. A to dlatego, że Zofia Trzcińska urodziła się w Leścach, pierwsze nauki pobierała w Lublinie, a do rodzinnego domu często wracała również z mężem Zygmuntem Kamińskim. To prawdopodobnie w Leścach powstał jego projekt herbu Polski, wprowadzony w 1927 roku, a potem w 1989. Nie ma dowodu na to, że to w Leścach artysta zaprojektował herb Polski, ale według rodzinny opowieści na pewno w tym dworze po raz pierwszy zaprezentował go rodzinie.O dworze w Leścach, o sztuce, o pamięci opowiemy w audycji Magdy Grydniewskiej.
W siódmym sezonie podcastu #Bezpiecznik szukamy odpowiedzi na pytanie: jak projektować świat, który nie wyklucza? Rozmawialiśmy już o architekturze i szkole, ale dziś wchodzimy do miejsca, które dla wielu z nas jest szczytem sensorycznego wyzwania. Wchodzimy do gabinetu lekarskiego.Tytuł dzisiejszego spotkania to: “Ciało to historia, a nie diagnoza. Atypowość w gabinecie”.Przyjrzymy się temu, jak system ochrony zdrowia – często sztywny, biały i sterylny – odbiera osoby, których mózgi działają nienormatywnie. Co się dzieje, gdy pacjent lub lekarz w spektrum lub z ADHD spotyka system, który widzi tylko objaw, a nie zauważa przebodźcowania? I jak to jest być po tej drugiej stronie – nosić biały fartuch i jednocześnie codziennie negocjować z własną neuroatypowością?Moją gościnią jest dr n. med. Anna Malewska-Woźniak – specjalistka dermatologii, seksuolożka in spe i założycielka Medycy&Co. Ania tworzy medycynę uważną, w której diagnoza jest tylko kropką, a nie całą opowieścią o człowieku. Sama żyje z ADHD i o medycynie mówi tak, jak nikt inny: z perspektywy nauki, ale i głębokiego zrozumienia dla biologii naszych nienormatywnych mózgów.Menu wiedzy:Książki:Ryszard Kulik „Wystarczająco dobre życie” Ichiro Kishimi, Fumitake Koga „Odwaga bycia nielubianym” Ichiro Kishimi, Fumitake Koga „Odwaga bycia szczęśliwym” Mate Gabor “Kiedy ciało mówi nie”Hobbs Nicola Jane “Kobieta zrelaksowana. Odzyskaj spokój i zacznij żyć” Erpenbeck Jenny “Kairos”Pallasmaa Juhani “Oczy skóry. Architektura i zmysły”Warto sprawdzić:Instytut Pozytywnej Seksualności http://sexpositiveinstitute.pl/działania Agaty Loewe-Kurilla https://www.instagram.com/agata_loewe_kurilla/ oraz jej gościnne podcasty np. https://open.spotify.com/episode/36KKqqR24Pok1AyRZFPuTw?si=cf10ca401f224425 https://www.instagram.com/dr_malewska/ https://www.instagram.com/psychesoma.co/ https://www.instagram.com/medycy.co/ https://medycy.co/ https://linktr.ee/jojurga
ESET Science Award, ocenenie, ktoré vyzdvihuje výnimočné vedecké osobnosti, otvára svoj nový ročník. Témou ročníka 2026 je Zodpovednosť poznania, ktorá poukazuje na to, že vedecké poznanie nie je hodnotovo neutrálne. S rastúcou silou vedeckých objavov a technologických možností rastie aj zodpovednosť za to, ako sa tieto poznatky využívajú a aký vplyv majú na spoločnosť. O tejto otázke diskutujú: – Daniela Vacek (Filozofický ústav SAV, Kempelenov inštitút inteligentných technológií), laureátka ESET Science Award v kategórii Výnimočná osobnosť vedy do 35 rokov – Martin Kahanec (Stredoeurópsky inštitút pre výskum práce CELSI v Bratislave, Stredoeurópska univerzita vo Viedni, Ekonomická univerzita v Bratislave), laureát ESET Science Award v kategórii Výnimočná osobnosť vedy na Slovensku – Erik Láštic (Filozofická fakulta UK v Bratislave) – Paulína Bohmerová (Nadácia ESET) Diskusiu moderuje Juraj Petrovič.
Czy ptaki bardziej boją się kobiet niż mężczyzn? Najnowsze badania pokazują, że płeć ma znaczenie. Miejskie ptaki uciekają szybciej, gdy zbliża się do nich kobieta, a efekt powtarza się u niezależnie od gatunku od Poznania po Madryt. Co takiego rejestrują ptaki, że więksi i ciężsi mężczyźni wydają im się mimo wszystko mniejszym zagrożeniem? Wyjaśnia prof. Piotr Tryjanowski, biolog i ornitolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Pyta Maks Walewski
Jak to jest, kiedy jedna spontaniczna rolka zmienia wszystko?W tym odcinku rozmawiam z Oktawią Lewandowską, twórczynią projektu Damesa – humorystycznego contentu rodzinnego, który w półtora roku zbudował ogromne zasięgi i społeczność.Zaczęło się od rolki nagranej prywatnie. Syn w szlafroku, wałek do ciasta, kultowe „nogi do góry Damesa” i nagle wszystko wystrzeliło.Rozmawiamy o:– tym, jak wyglądał moment, gdy „chyba pykło”,– pierwszych współpracach i szybkim wzroście konta,– granicach prywatności w sieci,– hejcie i presji bycia zabawną,– monetyzacji humorystycznych treści,– selekcji współprac reklamowych,– tym, dlaczego nie każda rolka musi być sponsorowana,– budowaniu strategii dla marek i osób prywatnych,– planach stworzenia własnej gry rodzinnej.To rozmowa o autentyczności, wyczuciu granic, naturalności i o tym, że nie trzeba kopiować innych, żeby odnieść sukces w internecie.Jeśli myślisz o tworzeniu w social mediach albo chcesz zobaczyć, jak wygląda to „od kuchni” to ten odcinek jest dla Ciebie.Oktawia Lewandowska – twórczyni internetowa i współtwórczyni projektu Damesa, w którym z dużą dawką humoru i autentyczności pokazuje codzienność życia rodzinnego w internecie. Jej treści łączą lekki, często autoironiczny humor z tematami bliskimi wielu kobietom i rodzinom – od macierzyństwa, przez relacje, po chaos codziennego życia. W social mediach tworzy przestrzeń, w której można jednocześnie się pośmiać i poczuć, że „wszyscy mamy podobnie”. Oktawia pochodzi z Poznania i aktywnie rozwija swoją obecność w mediach społecznościowych, gdzie razem z rodziną buduje markę opartą na autentyczności, dystansie do siebie i obserwowaniu życia takim, jakie jest naprawdę – z kawą w ręku, odrobiną chaosu i sporą dawką humoru. Projekt Damesa przyciąga społeczność, która szuka w internecie nie tylko rozrywki, ale też prawdziwych historii i codziennych sytuacji pokazanych bez filtra perfekcji.
W nowym odcinku Ciężkie Majki nie bierzemy jeńców. Rozkminiamy pomysł na 24 koncerty Metalliki w futurystycznej Sphere czy to już przesada?
Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego (Podcast Marcina Kowalika)
Mapa właścicieli multiagencji w Polsce – kto działa obok Ciebie?Przeczytaj więcej na ten temat na blogu marcinkowalik.online.Cześć, tu Marcin Kowalik.Dzisiejszy odcinek będzie krótki, ale o czymś, co mnie ostatnio zaskoczyło.Kilka dni temu wszedłem na mapę członków społeczności mistrzowie.online. I zobaczyłem coś prostego, ale uderzającego. Piny rozrzucone po całej Polsce. Właściciele multiagencji i agenci ubezpieczeniowi ze Szczecina, Poznania, Krakowa, Katowic, Wrocławia, Radomia.Pięćdziesiąt osób. W jednej społeczności. W całej Polsce.I większość z nich nie wie, kto działa tuż obok.PROBLEM, KTÓRY ROZWIĄZUJE MAPABranża ubezpieczeniowa jest bardzo rozproszona geograficznie. Pracujemy w swoich miastach, budujemy swoje zespoły, obsługujemy swoich klientów. I rzadko wychylamy głowę poza własne podwórko.A tymczasem kilkadziesiąt kilometrów dalej ktoś inny rozwiązuje dokładnie ten sam problem co Ty. Rekrutuje agentów. Szuka narzędzi do automatyzacji. Zastanawia się, jak skalować multiagencję.I możecie sobie nawzajem pomóc. Albo zbudować sieć poleceń. Albo po prostu spotkać się na kawie i porozmawiać z kimś, kto rozumie Twój biznes.Tylko trzeba najpierw wiedzieć, że ta osoba istnieje.JAK DZIAŁA MEMBER MAPW mistrzowie.online uruchomiliśmy funkcję Member Map. To interaktywna mapa, na której widać lokalizacje członków społeczności. Każdy, kto uzupełnił miasto w swoim profilu i ustawił profil jako widoczny, pojawia się na mapie jako pin.Klikasz w pin – otwiera się karta profilu. Widzisz, kim jest ta osoba, możesz wysłać prośbę o połączenie albo otworzyć pełny profil.Jeśli kilka osób jest z tego samego miasta, pojawiają się jako klaster. Klikasz w klaster, mapa się przybliża i widzisz poszczególnych członków.Proste. Działa.Mamy pięćdziesiąt osób w społeczności. Na mapie widać teraz kilkanaście – bo nie wszyscy uzupełnili jeszcze lokalizację. Ale ci, którzy to zrobili, są widoczni i dostępni.DLACZEGO TO MA ZNACZENIE DLA MULTIAGENTAPowiem Ci, do czego konkretnie używam tej mapy i do czego możesz jej używać Ty.Po pierwsze – szukasz agenta do współpracy w konkretnym regionie. Zamiast pytać na grupie na Facebooku, wchodzisz na mapę i w kilka sekund widzisz, kto ze społeczności działa w tym mieście.Po drugie – budujesz sieć poleceń. Masz klientów z miast, których nie obsługujesz? Mapa pomaga znaleźć zaufanego agenta ze społeczności w tej lokalizacji.Po trzecie – organizujesz spotkanie lokalne. Chcesz zaprosić właścicieli multiagencji z Twojego województwa na lunch? Mapa pokazuje Ci, kogo szukać.Jeśli jesteś już członkiem mistrzowie.online i nie masz jeszcze uzupełnionej lokalizacji w profilu – zrób to dziś. Trzy kliknięcia. Wpisujesz miasto, zapisujesz, pojawiasz się na mapie.Jeśli nie jesteś jeszcze w społeczności i chcesz wiedzieć, kto z branży działa obok Ciebie w Polsce – zapraszam.Adres: mistrzowie.onlineDzięki za wysłuchanie. Do usłyszenia w kolejnym odcinku.
Prof. Jacek Kowalski z UAM w Poznaniu relacjonuje, że Forum Troski o Ostrów Tumski – z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego i ministrów z Kancelarii Prezydenta – przede wszystkim „wydźwignęło” temat, który dotąd pozostawał zbyt mało obecny w debacie ogólnopolskiej. Zwraca uwagę, że prezydent nie może ingerować w działania samorządu, ale jako patron pomników historii ma mandat, by włączyć się w ochronę miejsca kluczowego dla początków państwa polskiego.Pan prezydent nie ma bezpośredniego wpływu na to, co się dzieje w Poznaniu, ale jest z urzędu patronem pomnika historii– mówi prof. Kowalski.W jego ocenie spotkanie było ważne także dlatego, że umożliwiło rozmowę z przedstawicielami służb konserwatorskich i wysłuchanie głosów spoza Poznania. To – jak podkreśla – pomaga nadać sprawie ciężar, którego wcześniej brakowało.To było spotkanie, które wydźwignęło temat Ostrowa Tumskiego na wyższy poziom– zaznacza Kowalski.
Wykład dr hab. Marka Pąkcińskiego w ramach Festiwalu Nauki w Warszawie [27 września 2025 r.]Proponowany wykład będzie próbą podsumowania aktualnej wiedzy na temat okultyzmu i spirytyzmu drugiej połowy XIX wieku oraz wieku XX (i ich wcześniejszych korzeni) z perspektywy historii kultury późnej nowoczesności. Omówione zostaną między innymi takie istotne dla tematu pozycje jak książki Frances A. Yates, dotyczące „Oświecenia Różokrzyżowców” czy „magii i okultyzmu w Anglii epoki elżbietańskiej”, bądź też praca zbiorowa pod redakcją Berenice G. Rosenthal The Occult in Russian and Soviet Culture. Na tym tle przedstawiona zostanie polska, literacka recepcja okultyzmu i spirytyzmu (m. in. w twórczości Reymonta), wraz z omówieniem najpopularniejszych autorów z tego kręgu popularnych w Polsce na przełomie XIX i XX wieku oraz w okresie międzywojennym (Allan Kardec, Emil Schuré, Jelena Bławatska, Rudolf Steiner, Joseph Anton Schneiderfranken).Konkluzją będzie prezentacja prób racjonalizacji tego fenomenu poprzez połączenie go z odkryciem nieświadomych warstw ludzkiej psychiki (m. in. u prekursora takiej racjonalizacji – Eduarda von Hartmanna, w jego książce Spirytyzm i na tle filozoficznej syntezy Filozofia nieświadomego), zarysowującym odmienną ścieżkę ich interpretacji, niż „klasyczna” psychoanaliza.dr hab. prof. IBL PAN Marek Pąkciński – pisarz, tłumacz literatury fantastycznej oraz literaturoznawca, dr hab. nauk humanistycznych, specjalista w zakresie historii literatury i myśli nowoczesnej. Zadebiutował już w wieku 16 lat tomem opowiadań Owadzia planeta, który zwrócił uwagę środowiska fantastycznego. Jest autorem kilku tomów prozy i powieści, a także tłumaczem literatury. Równolegle prowadzi działalność naukową – od 1992 roku związany jest z Instytutem Badań Literackich PAN. Stopień doktora habilitowanego uzyskał na podstawie pracy Maski Zaratustry, poświęconej recepcji filozofii Nietzschego i kryzysowi nowoczesności. Do 2015 roku pracował także jako profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, a następnie objął funkcję dyrektora Stacji Naukowej PAN w Moskwie.Jeśli chcesz wspierać Wszechnicę w dalszym tworzeniu treści, organizowaniu kolejnych #rozmówWszechnicy, możesz:1. Zostać Patronem Wszechnicy FWW w serwisie https://patronite.pl/wszechnicafwwPrzez portal Patronite możesz wesprzeć tworzenie cyklu #rozmowyWszechnicy nie tylko dobrym słowem, ale i finansowo. Będąc Patronką/Patronem wpłacasz regularne, comiesięczne kwoty na konto Wszechnicy, a my dzięki Twojemu wsparciu możemy dalej rozwijać naszą działalność. W ramach podziękowania mamy dla Was drobne nagrody.2. Możesz wspierać nas, robiąc zakupy za pomocą serwisu Fanimani.pl - https://tiny.pl/wkwpkJeżeli robisz zakupy w internecie, możesz nas bezpłatnie wspierać. Z każdego Twojego zakupu średnio 2,5% jego wartości trafi do Wszechnicy, jeśli zaczniesz korzystać z serwisu FaniMani.pl Ty nic nie dopłacasz!3. Możesz przekazać nam darowiznę na cele statutowe tradycyjnym przelewemDarowizny dla Fundacji Wspomagania Wsi można przekazywać na konto nr:33 1600 1462 1808 7033 4000 0001Fundacja Wspomagania WsiZnajdź nas: https://www.youtube.com/c/WszechnicaFWW/https://www.facebook.com/WszechnicaFWW1/https://anchor.fm/wszechnicaorgpl---historiahttps://anchor.fm/wszechnica-fww-naukahttps://wszechnica.org.pl/#spirytyzm #okultuzm #literatura #kultura #język #festiwalnauki #historia
Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukoweNasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ ***Ludzie paleolityczni w pewnym „momencie” zaczęli czuć potrzebę tworzenia sztuki naskalnej: malowideł, rytów. Takie dzieła zaczęły pojawiać się mniej więcej w tym samym czasie (najstarsze wydatowane z dużą pewnością mają około 30-40 000 lat) na właściwie wszystkich zamieszkałych przez ludzi kontynentach. Zwróćcie uwagę, że to sporo później niż samo pojawienie się człowieka rozumnego. To może oznaczać, że musieliśmy do tego niejako dojrzeć. – Jest to fenomen wynikający z jakichś rosnących naszych chyba zdolności. Być może (…) ewolucja na poziomie biologicznym gdzieś również tutaj odgrywa rolę – mówi prof. Andrzej Rozwadowski, archeolog z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. W odcinku rozmawiamy o sztuce naskalnej, która jest fenomenem globalnym, długotrwałym, który jeszcze się nie zakończył!Sztuka naskalna w powszechnym rozumieniu to malowidła jaskiniowe, ale to duże uproszczenie. Wiele odkrytych dzieł jest wręcz trójwymiarowych: ich twórcy często wykorzystywali w tym celu naturalne nierówności i załomy skalnych ścian. Do tego dochodzą ryty oraz wiele sztuki paleolitycznej na terenach otwartych. Jaskinie wydają się jednak mieć szczególne znaczenie. Ludzie paleolityczni nie mieszkali w nich, najwyżej obozowali w przedsionkach jaskiń. Naukowcy przypuszczają, że wchodzenie w głąb jaskini mogło mieć znaczenie mistyczne, duchowe, symbolizować wkraczanie w inny, niewidzialny świat. W tej interpretacji sztuka naskalna służyła komunikacji ze światem nadprzyrodzonym.Za tą hipotezą przemawiałby fakt, że niewiele znaleziono sztuki przedstawiającej najważniejszy z punktu widzenia ludzi element zwykłego świata, czyli nas samych. Szczególnie widać to w znaleziskach z terenu Europy. – Wizerunków postaci ludzkich jest kilka procent, to są bardzo nieliczne znaleziska i obiekty – opowiada archeolog. Zdecydowanie dominują wizerunki zwierząt. Co ciekawe, wcale nie tak często w sytuacji polowania. Zdarzają się też postaci łączące cechy ludzkie i zwierzęce oraz dużo elementów abstrakcyjnych, geometrycznych. Z kolei w znaleziskach afrykańskich i australijskich dużo więcej jest elementów roślinnych.W odcinku usłyszycie, dlaczego odkrywcę jaskini ujawnionej jako pierwsza (Altamira w północnej Hiszpanii) uznano za oszusta i fałszerza, jak się ustala wiek takich znalezisk, czym się charakteryzuje twórczość afrykańskich ludów San, czym są australijskie Wandjina i jaki związek ma pryskanie barwnikiem z ust z transowymi wizjami.Profesor zachęca też do zwiedzania dostępnych jaskiń (w samej Europie mamy ich ponad 300). – Naprawdę warto pojechać w takie miejsca i samemu to zobaczyć. Żadna książka, żaden film nie odda tego – podkreśla. Gorąco polecam! Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki społeczności Patronek i Patronów, wspierających nas na patronite.pl/radionaukowe
Na radionaukowe.pl dostępna trankrypcja*** Są takie zwierzęta, które nie mają zewnętrznych organów rozrodczych, ale rozmnażają się na potęgę i płodzą tysiące potomków. Żyją na lądzie, ale muszą wracać do wody, żeby doszło do przedłużenia gatunku. Nie mają sierści ani piór, żeby się ogrzać, a jednak żyją w różnych strefach klimatycznych, nawet w Norwegii i na Syberii. A do tego są bardzo stare, wyewoluowały około 350 milionów lat temu. W Polsce mamy ich 19 gatunków: salamandrę, 4 traszki, 2 kumaki, grzebiuszkę, 3 ropuchy, 2 rzekotki oraz 6 żab. Mowa oczywiście o płazach, a opowiada o nich dr inż. Mikołaj Kaczmarski, herpetolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Niektóre umiejętności płazów wprawiają w zdumienie. W Ameryce Północnej żyje gatunek żaby, która potrafi dosłownie zamarznąć, hibernować w bryle lodu, i zwyczajnie się wybudzić, kiedy lód stopnieje. Pewien azjatycki gatunek zaskrońca potrafi przyswoić sobie toksynę z pożartej ropuchy i użyć jej do zaatakowania następnej ofiary. Niezwykły jest też sposób, w jaki przeobrażają się płazy (bezogonowe. Ze złożonych jajeczek, czyli skrzeku, wykluwają się kijanki, larwy kompletnie niepodobne do dorosłych osobników. Oddychają skrzelami, żyją wyłącznie w wodzie, mają ogon i generalnie wyglądają i żyją podobnie do ryb. Z czasem „rybie” cechy zanikają, wykształcają się kończyny i mała żabka czy grzebiuszka wychodzi na ląd, by prowadzić dorosłe życie.Płazy pełnią ważną rolę w środowisku. Jako drapieżniki regulują populację owadów, w tym tych, których pełno na wilgotnych obszarach, a sprawiają nam, ludziom, spore kłopoty, jak komary czy meszki. – Problem płazów jest taki, że to są zwierzęta, które żeby dobrze funkcjonować w środowisku, muszą być pospolite, powszechne – wyjaśnia herpetolog. A niestety jest im coraz trudniej. Osuszamy potrzebne im tereny podmokłe, budujemy drogi i miasta na szlakach ich wędrówek godowych. ***Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukoweNasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ ***Wszystkie płazy są w Polsce pod ochroną. Organy ochrony środowiska mają obowiązek interweniować, jeśli coś im grozi. Co na przykład w sytuacji, gdy ropuchy przechodzą przez jezdnię do zbiornika z wodą i masowo giną pod kołami? Właściciel drogi powinien zbudować pod nią odpowiedni przepust albo zastosować szybsze, doraźne rozwiązanie. – Godzimy się na zamknięcie drogi, kiedy jest remont. Zamknięcie drogi, kiedy migrują ropuchy, wydaje się też być czymś, na co możemy sobie pozwolić – zauważa dr Kaczmarski. W końcu migrują tylko raz w roku, żeby się rozmnożyć. W odcinku usłyszycie też, czym jest kurczak górski, dlaczego upodobania kulinarne za granicą doprowadziły do załamania populacji żaby zielonej w Polsce i jak duży może być największy żyjący płaz na świecie.Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.Miniatura - zdjęcie żaby wodnej: Clément Bardot, Wikimedia Commons https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Grenouille_verte_(Pelophylax_kl._esculentus).jpgZobaczcie, jakie piękne dźwięki wydają polskie płazy! https://www.youtube.com/watch?v=ii8Db0nwXHQhttps://www.youtube.com/watch?v=Pi-DyBSejac
Jak Ernst Litfaß zlikwidował bajzel za pomocą słupa. Dlaczego kamienice na Wildzie mają ścięte narożniki. Gdzie wylądował tajemniczy kościotrup z Półwiejskiej. Skąd w Poznaniu wzięła się cała masa francuskiego wojska (i jakie losy spotkały Napoleonów). Oraz o powrocie do prapoczątków Łazarza na Wildzie, paleniu kości, o krętej drodze trądu do Poznania, upychaniu Janeckiego w podziemiach, aediculi na kolumnie toskańskiej, o podręczniku do budowy miast i o tym, dlaczego Grolman jest wyjątkowy. [foto: CYRYL – Cyfrowe Repozytorium Lokalne] // Adam Biernacki // przewodnik PTTK, koło im. Marcelego Mottego w Poznaniu -------- Wesprzyj nas. Pomożesz tworzyć podcast i zmienisz świat: - abonament, czyli duża wdzięczność: www.patronite.pl/drugawersja - kawka w podziękowaniu za odcinek: www.buycoffee.to/drugawersja -------- My na www: www.drugawersja.pl My na Spotify: https://spoti.fi/3MWjX9v My na fejsie: www.facebook.com/drugawersja My na YT: https://www.youtube.com/@podcast_poznanski My na insta: www.instagram.com/druga.wersja My na tiktoku: https://www.tiktok.com/@drugawersja
Rozmowa z Michałem Czarnikiem, wiceprezesem stowarzyszenia Tak dla CPK, zaczęła się od rządowej broszury o zachowaniu w sytuacjach kryzysowych, która trafiła do milionów Polaków. Szybko jednak stała się opowieścią o standardach wydawania publicznych pieniędzy, mechanice przetargów i o tym, dlaczego najbliższe miesiące będą testem wiarygodności deklaracji rządu – także w sprawie Centralnego Portu Komunikacyjnego.Czarnik przyznaje, że broszurę dostał w dniu, gdy publikował krytyczne wpisy w serwisie X. Impulsem do sprawdzenia szczegółów była informacja o łącznym koszcie przedsięwzięcia.Jak usłyszałem, że na druk tej broszury i jej rozesłanie wydano ponad 45 milionów złotych, to postanowiłem przyjrzeć się, jak wyglądało zamówienie i przetarg. I rzeczywiście wychodzi tam kilka ciekawych rzeczy– zwraca uwagę. Z relacji Czarnika wynika, że ministerstwo zaplanowało wydatek na poziomie „dwudziestu paru milionów”, ale przetarg ogłoszono w tak krótkim terminie, że realnie zgłosiła się jedna drukarnia.Było dziewięć dni na przygotowanie oferty. Zgłosiła się jedna firma – duża drukarnia z okolic Poznania – i zaproponowała cenę przewyższającą budżet zamawiającego o 50 procent– mówi. Zamiast unieważnić postępowanie lub szukać oszczędności, resort – jak mówi Czarnik – podniósł budżet i zapłacił 45 mln zł za około 20 dni pracy.Ministerstwo lekką ręką dodało odpowiednią liczbę pieniędzy i de facto zapłaciło za 20 dni pracy tej drukarni 45 milionów złotych– komentuje. Aby zobrazować skalę, Czarnik porównuje wartość zlecenia z rocznymi przychodami wykonawcy.Jeszcze dwa lata temu ta firma miała przychody rzędu 130 milionów złotych rocznie. Teraz za 20 dni pracy dostaje 45 milionów – czyli około jednej trzeciej rocznych przychodów– mówi. „Skrzydełka”, które wykluczyły konkurencjęProwadzący zwraca uwagę na koszt jednostkowy – przy nakładzie 16 mln egzemplarzy to kilka złotych za sztukę. Czarnik odpowiada, że takie uproszczenie pomija kluczowy problem: konstrukcję zamówienia.Zagłębiając się w historię przetargu, widać, że sam poradnik zmienił się względem pierwotnych założeń. Doszły elementy, które podniosły cenę – na przykład estetyczne skrzydełka na okładce– wskazuje. https://wnet.fm/2026/01/23/zwolnienia-grupowe-w-agorze-aleksandra-szyllo-o-negocjacjach-i-planie-na-tych-ktorzy-zostana/Jak relacjonuje, pytania wykonawców o sens tych zmian spotykały się z jednoznaczną odpowiedzią.Dlaczego nagle doszły skrzydełka? Odpowiedź była prosta: takie są wymogi i nie będziemy tego zmieniać. Efekt? Brak konkurencji i jeden oferent, który składa ofertę wyższą o ponad 50 procent– konstatuje. W jego ocenie to rodzi pytania o decyzje personalne i proceduralne: kto zmienił zakres zamówienia, kto ustalił krótki termin i kto zaakceptował znaczący wzrost ceny.„Wielkie sprawdzam” dla CPKDruga część rozmowy dotyczy finansowania CPK. Czarnik podkreśla, że środki mają charakter pozabudżetowy i opierają się na emisjach Skarbu Państwa.Mamy deklarację, że w tym roku powinno się znaleźć ponad 10 miliardów złotych i że w pierwszym kwartale trafią na konta spółki. To będzie jedno wielkie sprawdzam– mówi. Zapowiada, że właśnie realny transfer pieniędzy – a nie deklaracje – pokaże, czy projekt jest faktycznie realizowany.Papier wszystko wytrzyma. Dziennikarze też. Zobaczymy, czy te pieniądze w takiej ilości trafią na konta spółki w pierwszym kwartale– dodaje. /fa
Gdyby przenieść się w czasie na teren Polski powiedzmy ok. 7000 lat temu, moglibyśmy tu spotkać przedstawicieli dwóch różnych społeczności ludzkich: wędrownych łowców-zbieraczy i osiadłych rolników. Ci pierwsi byli ogólnie lepszego zdrowia (szczątki łowców-zbieraczy są wyższe, a szczątki osiadłych rolników noszą ślady próchnicy). Po co więc prowadzić osiadły tryb życia? Np. po to by móc mieć więcej dzieci. Wędrowne kobiety karmiły piersią dłużej, dziecko było przy matce nawet do 4 lat. W osiadłej społeczności mogła za to rodzić w zasadzie co roku. O najstarszych ludziach zamieszkujących Polskę, ich zwyczajach i sposobie życia opowiada w tym odcinku prof. Iwona Sobkowiak-Tabaka z Wydziału Archeologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.* * *Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukoweNasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ * * *Pierwsze społeczności neolitycznych rolników pojawiły się na terenie współczesnej Polski około 7350 lat temu. Pozostałości najstarszej w Polsce osady neolitycznej znajdują się w Gwoźdźcu w województwie małopolskim. Zamieszkiwali ją przedstawiciele kultury ceramiki wstęgowej rytej i wygląda na to, że dobrze wiedzieli, co robią: ślady neolitycznych osad znajdujemy w Polsce w różnych miejscach, gdzie występują żyzne gleby.Dużo mitów narosło wokół różnic w odżywianiu się tych dwóch społeczności. Trendy odżywiania się „jak nasi przodkowie” odwołują się do łowców-zbieraczy, ale są niedokładne. – To nigdy nie było tak, że oni wyłącznie bazowali na mięsie zwierząt – wskazuje archeolożka. Łowcy-zbieracze spożywali też dużo owoców, ryby, orzechy. Rolnicy jedli dużo więcej węglowodanów (stąd próchnica!), ale też dużo więcej produktów wysokobiałkowych pochodzenia zwierzęcego: mięso, sery, produkty mleczne.Zachowały się również ślady brutalnych zachowań wśród dawnych mieszkańców tutejszych ziem. – Społeczności neolityczne wcale nie były takimi społecznościami pokojowymi – opowiada prof. Sobkowiak-Tabaka. Mamy dużo stanowisk archeologicznych ze szczątkami osób, które zmarły w gwałtowny sposób. Niektóre (np. w jaskini Ofnet w Niemczech) zawierają szczątki łowców-zbieraczy – badania wskazują, że zabitych gwałtownie przez neolitycznych rolników.W odcinku rozmawiamy o wielu wspaniałych stanowiskach archeologicznych z okresu neolitu, które można w Polsce zwiedzić (na przykład Krzemionki Opatowskie, kopalnia krzemienia sprzed 5500 lat), o zachowanych pozostałościach (jak długie na 130 metrów grobowce, przeznaczone dla jednej osoby!) i o tym, jak mogły wyglądać relacje między rolnikami a łowcami-zbieraczami i skąd naukowcy mogą to wiedzieć. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.
– Gdyby powstanie wielkopolskie wybuchło miesiąc wcześniej albo miesiąc później, zakończyłoby się niepowodzeniem – tak mówi gość tego odcinka, dr Marek Rezler, historyk wojskowości, specjalista od historii Wielkopolski. Powstanie wielkopolskie z przełomu 1918 i 1919 roku obrosło w historii wieloma mitami, m.in. tym, że to jedyne zwycięskie powstanie w dziejach Polski. W rozmowie rekonstruujemy tę historię i obieramy ją z mitów właśnie.* * *Słuchasz nas regularnie? Zajrzyj na https://patronite.pl/radionaukoweNasze wydawnictwo: https://wydawnictworn.pl/ * * *Sporo mówi się o tym, że powstanie wielkopolskie wybuchło przez przypadek. Dr Rezler wskazuje, że społeczeństwo Wielkopolski było do powstania świetnie, metodycznie przygotowane. Już od 1916 roku tworzyły się w terenie oddolne komitety obywatelskie, mogące przejąć władzę w przypadku porażki wojennej Niemiec. Tworzono też oddziały militarne, np. Straży Ludowej, rekrutowane tak, by składały się w większości z Polaków: obytych z bronią, gotowych, by we właściwej chwili stanąć po stronie Polski.Przypadkowy był tylko konkretny moment wybuchu. – Nie było rozkazu do walki, nie było osoby, która by wydała ten rozkaz – mówi historyk. Manifestacja patriotyczna z okazji przyjazdu Ignacego Paderewskiego do Poznania spowodowała zwołanie kontrmanifestacji niemieckiej, a tej z kolei zastąpiła drogę polska Straż Ludowa. W niezbyt dobrych warunkach (grudniowy, mżysty wieczór) padł pierwszy strzał, do dziś nie wiadomo, z której strony.Dość przypadkowo dowództwo objął kpt Stanisław Taczak, oficer ze Sztabu Generalnego w Warszawie, który odwiedzał właśnie w Poznaniu brata. Zgodę sztabu na dowodzenie powstaniem otrzymał… telefonicznie. – Powstanie wielkopolskie w dużej mierze było powstaniem na telefon, bo przedstawiciel danej miejscowości, który był akurat w Poznaniu, wyskakiwał na pocztę, dzwonił, informował swoich ludzi w terenie – opowiada dr Rezler. Kapitan Taczak świetnie sobie poradził w tej nietypowej sytuacji. 16 stycznia 1919 dowództwo objął przysłany ze sztabu w Warszawie gen. Józef Dowbor-Muśnicki. Walki w Wielkopolsce zakończył rozejm w Trewirze z 1919 roku – zawarty pomiędzy siłami Ententy a Niemcami.Powstanie wielkopolskie włączono do niego na wniosek Ferdinanda Focha, marszałka Francji. W odcinku rozmawiamy też o tym, dlaczego mieszkańcy Poznania nie przepadają za Józefem Piłsudskim, jak to było z tym Paderewskim i jego płomienną mową, która zachęciła Poznaniaków do walki (mit, mit, mit) i dlaczego oskarżanie mieszkańców zaboru pruskiego o tchórzostwo nie jest uzasadnione. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.
Planowana zabudowa północnej części Ostrowa Tumskiego w Poznaniu – wyspy katedralnej uznawanej za kolebkę polskiej państwowości – od miesięcy wywołuje niepokój historyków, konserwatorów zabytków i mieszkańców. W Poranku Radia Wnet prof. Jacek Kowalski opisuje, na jakim etapie znajdują się dziś procedury administracyjne oraz dlaczego – jego zdaniem – skala planowanej inwestycji stanowi realne zagrożenie dla tego wyjątkowego miejsca.Profesor podkreśla, że wokół Ostrowa Tumskiego narosło kilka równoległych wątków, które razem tworzą obraz narastającego konfliktu między ochroną dziedzictwa a planami inwestycyjnymi miasta. Jak wskazał, „trzeba powiedzieć o trzech rzeczach, bo cała ta awantura wokół planów zabudowy ma kilka odsłon”.Pierwszym z nich jest obywatelska inicjatywa zmierzająca do objęcia wyspy szczególną ochroną prawną. Jak poinformował, został zawiązany Komitet Obywatelski i Komitet Uchwałodawczy, który zgłosił projekt uchwały o utworzeniu parku kulturowego.Jak relacjonuje Kowalski, projekt trafił do Rady Miasta Poznania, uzyskał wymagane poparcie mieszkańców i został skierowany do dalszych prac w komisjach.Zyskaliśmy dużo podpisów mieszkańców Poznania. Zostaliśmy wysłuchani na posiedzeniu Rady Miasta, a projekt został skierowany do komisji– opisuje.Drugim istotnym wątkiem jest procedowanie planu ogólnego miasta – dokumentu, który w przyszłości będzie determinował możliwość zagospodarowania Ostrowa Tumskiego.To, co będzie w planie zagospodarowania samego Ostrowa Tumskiego, mieści się w planie ogólnym miasta, który również musi zostać uchwalony– wskazał. Zdaniem profesora kluczowe było takie sformułowanie zapisów, aby nie uniemożliwiły one powołania parku kulturowego i nie otwierały drogi do intensywnej zabudowy.Chodziło nam o powstrzymanie planów zabudowy, bo to nie jest jeden zabytek, tylko cała wyspa katedralna– powiedział.Kowalski zwraca uwagę, że planowane osiedle miało być nie tylko ingerencją w krajobraz, ale również przedsięwzięciem o skali całkowicie nieadekwatnej do charakteru miejsca. Jak mówi, „to osiedle miało być wyjątkowo duże, z parkingami podziemnymi. Tam miało zamieszkać kilka tysięcy osób. To jest katastrofa – nie tylko naszym zdaniem”.Jak podkreśla, problem nie dotyczy wyłącznie estetyki, ale także bezpieczeństwa zabytków oraz infrastruktury komunikacyjnej.Chodzi o przepustowość dróg, o ciężki sprzęt budowlany i ruch samochodowy, który może powodować uszkodzenia bardzo wątłych zabytków– wylicza.W toku prac komisji planistycznych pojawiła się propozycja obniżenia wysokości zabudowy. Profesor Kowalski zaznacza jednak, że nie rozwiązuje to zasadniczego problemu, ponieważ "nie chodzi o to, żeby obniżać zabudowę, tylko żeby jej tam w ogóle nie było w takim kształcie”.Co więcej, jego zdaniem w dużej mierze pominięto argumenty ekspertów dotyczące warunków geologicznych terenu.Nie udzielono odpowiedzi na nasze dane o niewłaściwej glebie, o torfach i o tym, że ten teren nie nadaje się pod parkingi podziemne– komentuje.Kolejnym sygnałem alarmowym stał się stan XVI-wiecznej kanonii położonej przy krawędzi Ostrowa Tumskiego, w bezpośrednim sąsiedztwie mostu i przystanku tramwajowego. Jak mówi, „pęknięcia istniały wcześniej, ale w ostatnich tygodniach zaczęły się wyraźnie powiększać”.W reakcji na te sygnały podjęto interwencje u konserwatora zabytków oraz w Narodowym Instytucie Dziedzictwa. Profesor informuje, że będzie kontrola, ponieważ ściany zaczęły pękać bardziej niż poprzednio. Profesor wiąże ten stan z intensyfikacją prac przy moście i ruchem ciężkiego sprzętu.Niepokój budzą także sygnały dotyczące Kościoła Najświętszej Marii Panny, gotyckiej świątyni stojącej na miejscu najstarszej kaplicy pałacowej Mieszka I. Gość Radia Wnet zaznacza, że to wątły obiekt i „przez pewien czas był tam nawet zakaz prowadzenia badań archeologicznych ze względu na ryzyko”Kowalski podkreśla, że nie doszło do katastrofy, ale pojawiające się anomalie są sygnałem ostrzegawczym.To nie znaczy, że kościół ma się zawalić, ale takie zjawiska często pojawiają się, gdy grunt zaczyna pracować– mówi.Na koniec rozmowy profesor zwraca uwagę na systemowy problem zależności instytucji ochrony zabytków od władz samorządowych.Konserwatorzy naprawdę dbają o zabytki, ale podlegają urzędowi miasta. Wkładanie kija w szprychy miejskich inwestycji jest dla nich bardzo trudne– zaznacza. W jego ocenie konieczne jest stałe informowanie opinii publicznej i uważne monitorowanie wszystkich działań prowadzonych na Ostrowie Tumskim. Zaznacza, że „trzeba trzymać rękę na pulsie, bo to jest miejsce absolutnie wyjątkowe”./fa
Boże Narodzenie w Wietnamie, a może sylwester w Tajlandii? Siatka połączeń z poznańskiej Ławicy od grudnia rozrasta się o dwa egzotyczne kierunki. Gościem Magdaleny Keler jest Marcin Wesołek, rzecznik Portu Lotniczego Poznań-Ławica. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
Boże Narodzenie w Wietnamie, a może sylwester w Tajlandii? Siatka połączeń z poznańskiej Ławicy od grudnia rozrasta się o dwa egzotyczne kierunki. Gościem Magdaleny Keler jest Marcin Wesołek, rzecznik Portu Lotniczego Poznań-Ławica. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
W najnowszej odsłonie „Skądinąd” gości dr Maciej Wodziński, filozof z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, autor książki „Sokrates. Filozof życia, filozof śmierci”, badacz filozofii psychiatrii i zastosowań sztucznej inteligencji w obszarze zdrowia psychicznego. A rozmawiamy o tym, jak AI staje się zwierciadłem – czasami krzywym – dla ludzkiego poznania. Rozmawiamy także o delegowaniu autonomii poznawczej na modele językowe i o tym, jak bardzo nie rozumiemy maszyn, które już dziś wpływają na nasze decyzje. O złudzeniu „idealnego rozmówcy”, który zawsze ma wystarczająco dużo czasu i cierpliwości — i o psychologicznych konsekwencjach takiej relacji. O ucieleśnieniu jako warunku podmiotowości i o tym, dlaczego AI może jedynie imitować „kogoś”, a nie „być kimś”. O wykorzystaniu modeli językowych w psychiatrii. O tym, dlaczego AI potrafi wyłapywać mikrodetale głosu i prozodii lepiej niż człowiek. O tym, jak sztuczna inteligencja może pomóc „uwiarygodnić” subiektywność, zamiast ją wypierać. O możliwości stworzenia nowego modelu psychiatrii. A także o wielu jeszcze innych sprawach. Owocnego słuchania!
Poznań pod panowaniem pruskiego zaborcy przeszedł przebudowę i rozwinął się z mieściny liczącej 12 tysięcy mieszkańców w 1793 roku do 150 tysięcy w roku 1918. W międzyczasie stał się twierdzą, ostoją klasy średniej i ośrodkiem polskości, która wciąż zmagała się z przytłaczającym ekonomicznie i dość atrakcyjnym żywiołem niemieckim. – Ten zewnętrzny polor był niemiecki. Jeden pomniczek Mickiewicza gdzieś tam stojący w kącie, który przypomina o tym, że to jest polskie miasto – tak opisuje Poznań na początku XX wieku prof. Przemysław Matusik, dziekan Wydziału Historii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.* * *Zajrzyj:https://patronite.pl/radionaukowehttps://wydawnictworn.pl/ * * *Na początku polscy mieszkańcy Poznania nie musieli wcale dotkliwie odczuwać pruskiego zaboru. W regionie działało polskie szkolnictwo ludowe, w urzędach akty prawne wydawano w dwóch językach, po polsku i po niemiecku. Do początku lat 30. XIX wieku pruscy zaborcy nie wywierali zbyt wielkiego wpływu na życie zwykłych Polaków. Sytuacja zmieniła się po powstaniu listopadowym. – Dla Prusaków wielkim rozczarowaniem było to, że poznańska elita w tak poważnym stopniu wsparła powstanie listopadowe – tłumaczy historyk. – Oni są lojalistami i oczekują, że ich poznańscy poddani, którzy złożyli przysięgę na wierność królowi pruskiemu, nie będą pakowali się w awanturę polityczną, która ich nie dotyczy. Pomysłem władz zaborczych było przekonanie do siebie najliczniejszej grupy Polaków: chłopów.Edykt uwłaszczeniowy ogłoszono tu już w 1823 roku (40 lat wcześniej niż w zaborze rosyjskim), a działania zintensyfikowano w latach 30. Uwłaszczano przede wszystkim bogatszych chłopów, a jednocześnie wpływano na strukturę narodowościową w samym Poznaniu: w latach 30. stopniowo usuwa się Polaków ze średnich i wyższych szczebli urzędniczych. A Poznań urzędami stoi: w mieście nie było dużych zakładów przemysłowych (porównywalnych np. z łódzkimi), przeważał sektor usługowy, dużo było drobnych kupców, rzemieślników. Mimo to żywioł polski coraz mocniej do miasta przenikał. Im mocniej Prusacy dokręcali śrubę, z tym większym oporem się spotykali. W odcinku usłyszycie też, dlaczego to właśnie w Poznaniu niższe warstwy społeczne miały o wiele większe możliwości awansu niż gdzie indziej, jaki wpływ wywarła na Poznań decyzja o przekształceniu miasta w twierdzę i co się stało, kiedy władze pruskie zabroniły używać języka polskiego w szkołach. Odcinek powstał podczas XVI podróży Radia Naukowego do Poznania. Podróże są możliwe dzięki wspierającej nas społeczności Patronek i Patronów.
Jak wejść na Giewont bez stania w kolejce. Do czego wspinaczom przydaje się szczęście. Jak trzymać czekan i wiązać buty. Co irytującego jest w polskich górach. Gdzie posłuchać (na żywo!) opowieści spod szczytów. Jak łatwo (kiedyś) było dostać się w Himalaje i o ile łatwiej jest teraz. Oraz o koronie gór Poznania, o różnicy między himalaizmem i turystyką wysokościową i o (przeróżnych) górskich pasjach. // Mariusz Sprutta // wspinacz wysokogórski i speleolog, himalaista, muzyk zespołu Jig Reel Maniacs -------- Wesprzyj nas. Pomożesz tworzyć podcast i zmienisz świat: - abonament, czyli duża wdzięczność: www.patronite.pl/drugawersja - kawka w podziękowaniu za odcinek: www.buycoffee.to/drugawersja -------- My na www: www.drugawersja.pl My na Spotify: https://spoti.fi/3MWjX9v My na fejsie: www.facebook.com/drugawersja My na YT: https://www.youtube.com/@podcast_poznanski My na insta: www.instagram.com/druga.wersja My na tiktoku: https://www.tiktok.com/@drugawersja
Kiedy w Poznaniu zaczęły być ważne "trzy radości architektury". Jaki wpływ na miasto miały mury miejskie i pruskie fortyfikacje. Czy 100 lat temu w kamienicach ludzie żyli ze sobą, czy obok siebie. Co czuli średniowieczni poznaniacy i do kiedy w mieście ulicami płynęły ścieki. Dokąd wodę prowadziły pierwsze wodociągi. Jak i dlaczego Prusacy zabrali się za porządkowanie Poznania. Do czego podwórek potrzebowali architekci z początków XX wieku, a do czego naziści. Oraz o eksplozji urzędniczych mieszkań, kiedy nastała moda na wietrzenie mieszkań, co dały ludziom peerelowskie bloki i awansie cywilizacyjnym, jakim były wychodki na półpiętrach. [ilustracja: SzI] // prof. Hanna Grzeszczuk-Brendel // Wydział Architektury Politechniki Poznańskiej -------- Wesprzyj nas. Pomożesz tworzyć podcast i zmienisz świat: - abonament, czyli duża wdzięczność: www.patronite.pl/drugawersja - kawka w podziękowaniu za odcinek: www.buycoffee.to/drugawersja -------- My na www: www.drugawersja.pl My na Spotify: https://spoti.fi/3MWjX9v My na fejsie: www.facebook.com/drugawersja My na YT: https://www.youtube.com/@podcast_poznanski My na insta: www.instagram.com/druga.wersja My na tiktoku: https://www.tiktok.com/@drugawersja
Jak wygląda przyszłość social mediów? Czego dziś naprawdę potrzebują odbiorcy? I dlaczego autentyczność staje się ważniejsza niż zasięgi?W tym odcinku zabieram Was do Poznania, na konferencję I Love Social Media 2025, organizowaną przez Sprawny.Marketing w ramach I Love Marketing & Technology.To jedno z najważniejszych wydarzeń dla branży digital w Polsce – a ja miałam przyjemność rozmawiać z pięcioma wyjątkowymi prelegentami:Artur Jabłoński – o strategiach opartych na danych i mikro-storytellingu,Ola Sidorowska – o sile autentyczności i emocji w komunikacji,Beata Borucka (Mądra Babcia) – o empatii i łączeniu pokoleń online,Anna Ledwoń-Blacha – o tym, że strategia zaczyna się od zrozumienia człowieka,Marcin Radziwoń („5 Sposobów na…”) – o tym, że zasięgi są efektem relacji, nie celem.To rozmowy o zmianie myślenia w marketingu – z liczb i algorytmów na ludzi i emocje.Jeśli działasz w digitalu, tworzysz content lub po prostu chcesz zrozumieć, dokąd zmierzają media społecznościowe, ten odcinek jest dla Ciebie.
Jak jedno pytanie o flaszkę ułożyło życie. Skąd bierze się wino w winiarni. Czy trzeba wypić z każdym klientem. O pokładaniu się na ziemi z profesorami. O slalomie między biznesem i stylem życia. O tańcach prawicowego polityka i lewackiego redaktora pod jedną flagą. O niepolskiej kulturze koktajli i Krokodylu (bez ducha i ludzi), który nie stworzył nowego kosmosu. O malejącym dystansie między Berlinem i Poznaniem. O słuchaniu książek. Oraz o tym, że liczba pojedyncza jest liczbą mnogą + autorska lista hitów gastronomicznych Poznania. // Marcin Kubiak // właściciel Winiarni Pod Czarnym Kotem i cocktail baru Czarny Krokodyl -------- Wesprzyj nas. Pomożesz tworzyć podcast i zmienisz świat: - abonament, czyli duża wdzięczność: www.patronite.pl/drugawersja - kawka w podziękowaniu za odcinek: www.buycoffee.to/drugawersja -------- My na www: www.drugawersja.pl My na Spotify: https://spoti.fi/3MWjX9v My na fejsie: www.facebook.com/drugawersja My na YT: https://www.youtube.com/@podcast_poznanski My na insta: www.instagram.com/druga.wersja My na tiktoku: https://www.tiktok.com/@drugawersja
Prof. Jacek Kowalski zapowiada inicjatywę ochrony Ostrowa Tumskiego w Poznaniu. – Nie walczymy z prezydentem ani radnymi. Prawdziwym przeciwnikiem jest nacisk ekonomiczny – mówi historyk sztuki.Ostrów Tumski w Poznaniu, historyczny „serce miasta” i miejsce symboliczne dla polskiej państwowości, znalazł się w ogniu społecznej i konserwatorskiej debaty. Deweloperzy planują w jego północnej części wielomieszkaniową zabudowę – z blokami sięgającymi nawet 9 pięter i osiedlem dla kilku tysięcy mieszkańców. Inwestycja miałaby powstać tuż obok Katedry Poznańskiej, na terenach dawnej elektrociepłowni i terenach zielonych. Krytyków tego pomysłu przybywa: historycy sztuki alarmują, że projekt może zniszczyć charakter i układ przestrzenny Ostrowa Tumskiego, wpływając negatywnie na zabytki i krajobraz kulturowy wyspy. To nie jest komitet protestu, tylko komitet inicjatywy. Chcemy, by Ostrów Tumski był traktowany jak Ostrów Tumski– podkreśla prof. Jacek Kowalski, historyk sztuki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.W Poznaniu odbyła się konferencja poświęcona przyszłości Ostrowa Tumskiego. Zgromadziła ekspertów z różnych dziedzin: architektury, historii sztuki, socjologii, geologii czy ekonomii. Wnioski – jak mówi Kowalski – były jednoznaczne. –Opinie ekspertów były miażdżące dla projektu przygotowanego przez Miejską Pracownię Urbanistyczną. Profesor architekt, dawny urbanista Szczecina, powiedział, że studentowi dałby za taki projekt co najwyżej trójkę z plusem– relacjonuje historyk.Społecznicy i eksperci bronią OstrowaEfektem spotkania było powołanie Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej Parku Kulturowego Ostrów Tumski, Ostrówek i Śródka. W skład komitetu weszli przedstawiciele Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Towarzystwa Opieki nad Zabytkami oraz PAN w Poznaniu. Jego celem jest zebranie podpisów pod projektem uchwały, która obejmie Ostrów Tumski i sąsiednie dzielnice statusem parku kulturowego.Nie walczymy z prezydentem ani radnymi. Prawdziwym przeciwnikiem jest nacisk ekonomiczny – bezimienny, niewidoczny, a jednocześnie bardzo silny– mówi Kowalski.Historyk podkreśla, że w tej sprawie zadziałało całe środowisko.Na konferencji było ponad sto osób – badaczy, opiekunów zabytków, ludzi zaangażowanych w dzieje Poznania. Środowisko, które często jest podzielone – choćby w sprawie Pomnika Wdzięczności czy Zamku Przemysła – tym razem mówiło jednym głosem. Bo Ostrów Tumski wymaga ochrony, a nie urbanistycznych eksperymentów– zaznacza prof. Kowalski.
Ostrów Tumski, miejsce narodzin polskiej państwowości, znalazł się pod presją deweloperów. Naukowcy i mieszkańcy zorganizowali konferencję, by bronić zabytkowej przestrzeni.Ostrów Tumski w Poznaniu, historyczny „serce miasta” i miejsce symboliczne dla polskiej państwowości, znalazł się w ogniu społecznej i konserwatorskiej debaty. Deweloperzy planują w jego północnej części wielomieszkaniową zabudowę – z blokami sięgającymi nawet 9 pięter i osiedlem dla kilku tysięcy mieszkańców. Inwestycja miałaby powstać tuż obok Katedry Poznańskiej, na terenach dawnej elektrociepłowni i terenach zielonych. Krytyków tego pomysłu przybywa: historycy sztuki alarmują, że projekt może zniszczyć charakter i układ przestrzenny Ostrowa Tumskiego, wpływając negatywnie na zabytki i krajobraz kulturowy wyspy. Warto zauważyć, że część terenu nie została jeszcze sprzedana, a sam projekt jest na etapie konsultacji społecznych – decyzja spoczywa w rękach Rady Miasta Poznania. W najbliższy poniedziałek w Muzeum Archeologicznym w Poznaniu odbędzie się otwarta konferencja poświęcona przyszłości Ostrowa Tumskiego. Wydarzenie organizują naukowcy i społecznicy, którzy sprzeciwiają się planom budowy dużego osiedla mieszkaniowego w sercu historycznej wyspy.To konferencja otwarta, także każdy zainteresowany problematyką Ostrowa Tumskiego, ochroną dziedzictwa i tą wielką dyskusją, którą otworzyliśmy w tym roku, może przyjść– mówi w Poranku Radia Wnet dr Tomasz Ratajczak z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.Eksperci o zagrożeniachSpotkanie rozpocznie się o godzinie 11:00 i potrwa do 15:00. Wśród prelegentów znajdą się nie tylko historycy sztuki, ale także ekonomiści, urbaniści i geolodzy. Celem konferencji jest wskazanie zagrożeń, jakie niesie ze sobą planowana zabudowa Ostrowa Tumskiego, oraz próba wypracowania sposobów obrony tego miejsca.Organizatorzy zaprosili na obrady całą Radę Miasta, prezydenta Poznania, miejską pracownię urbanistyczną oraz służby konserwatorskie.Mamy nadzieję, że przedstawiciele władz miasta oraz instytucji zechcą podjąć w trakcie konferencji dyskusję na ten temat– podkreśla dr Ratajczak.Konferencja też onlineKonferencja będzie transmitowana online – link dostępny jest na stronie Muzeum Archeologicznego. Szczegóły TUTAJ. Podczas spotkania ma zostać ogłoszona również nowa inicjatywa obywatelska związana z ochroną Ostrowa Tumskiego.To miejsce, które słusznie pan redaktor zauważył, jest miejscem, w którym zaczęła się Polska– przypomina dr Ratajczak.
Jak Poznaniacy uniknęli pożarcia przez Chwaliszewo. Dlaczego Brama Wodna była mała. Co wspólnego z losami Poznania miał konflikt Papieża z Antypapieżem. Ile domów zostało na Grobli po szwedzkim potopie i z jakiego powodu Polacy spalili przedmieścia miasta. Skąd Prusacy odzyskali 80 funtów ołowiu. O co kłócili się poznańscy zakonnicy i jak bardzo nie lubili reformacji. Oraz o masońskich kluczach ukrytych na widoku, politycznych szachach w XV wieku i zachłannych biskupach. // Adam Biernacki // przewodnik PTTK, koło im. Marcelego Mottego w Poznaniu -------- Wesprzyj nas. Pomożesz tworzyć podcast i zmienisz świat: - abonament, czyli duża wdzięczność: www.patronite.pl/drugawersja - kawka w podziękowaniu za odcinek: www.buycoffee.to/drugawersja -------- My na www: www.drugawersja.pl My na Spotify: https://spoti.fi/3MWjX9v My na fejsie: www.facebook.com/drugawersja My na YT: https://www.youtube.com/@podcast_poznanski My na insta: www.instagram.com/druga.wersja My na tiktoku: https://www.tiktok.com/@drugawersja
Po raz pierwszy na żywo i z udziałem publiczności – podcast Fotopolis na Festiwalu w Ramach Sopotu! Monika Szewczyk-Wittek rozmawia z tegorocznymi rezydentami: Dagmarą Barańską-Morzy, Pawłem Jaśkiewiczem i Gundulą Friesie o procesie twórczym, inspiracjach i artystycznych wyborach.Hasłem przewodnim tegorocznej edycji jest „Transformacja”. Artyści podeszli do niego indywidualnie, eksplorując wątki osobistych historii, ochrony przyrody i zmian klimatycznych, a także przeobrażeń krajobrazu miejskiego. Projekty „Urzeczenie”, „Nie-miejsca transformacji: Przestrzenie przejściowe” oraz „Morze między nami” to zachęta do uważnej obserwacji dla widzów. Dagmara, Paweł i Gondulą dzielę się swoimi doświadczeniami pracy w Sopocie, współpracy z kuratorem i wzajemnej inspiracji.Dagmara Barańska-MorzyUrodzona w Jeleniej Górze, mieszka i pracuje w Kiekrzu koło Poznania. Jest absolwentką Wydziału Fotografii na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu oraz Programu Mentorskiego Sputnik Photos. Jej artystyczne zainteresowania koncentrują się na tematach dotykających relacji i człowieka, jego wewnętrznego świata oraz sposobach radzenia sobie z otaczającą rzeczywistością. Zdaje się na czucie podczas procesu twórczego, a jej prace mają dla niej charakter medytacyjny: pragnie dokonać niemożliwego, zatrzymać ulotność chwili, miejsca czy przynależności. Oprócz fotografii cyfrowej często sięga po analogowe i alternatywne techniki fotograficzne, takie jak cyjanotypia, lumen print, czy fotografia otworkowa, aby odkrywać i doświadczać potencjału tradycyjnych technik. Jej prace można było zobaczyć m.in. na OFF Festival w Bratysławie, Incheon Photography and Film Festival w Korei Południowej, Biennale TIFF we Wrocławiu, 7. Wielkopolskim Festiwalu Fotografii im. I. Zjeżdżałki w Poznaniu.Gundula FrieseUrodzona w 1959 roku w Magdeburgu. Studiowała fotografię na Akademii Sztuk Wizualnych w Lipsku, a także projektowanie dźwięku i obrazu na berlińskiej Akademii Mediów Cyfrowych. Pracowała jako fotografka w berlińskim Biurze Śledczym ds. Kryminalnych, przez 2 lata dokumentując miejsca zbrodni, sekcje zwłok, obrażenia, sprawców i ofiary. Portrety ludzi i miejsc Gunduli Friese przybierają formę pojedynczych obrazów, a także serii, cykli fotograficznych i filmów, są wynikiem jej ostrożnego podejścia do świata i wytrwałej obserwacji. Friese jest autorką wielu projektów fotograficznych, m.in. poetyckiego „The Attraction of the Sea”, serii portretów eksplorujących zjawisko jednoczesności i wpływu doświadczeń przodków na kolejne pokolenia jak w serii „Córki, czyli esej o czasie”, czy „Power of green” zrealizowanym na styku sztuki i medycyny. Friese wystawiała swoje prace na całym świecie.Paweł JaśkiewiczPoznaniak, studiował na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu i na Central Saint Martins w Londynie. W swojej praktyce skupia się na relacji przestrzeni i jej otoczenia, badając procesy re-kontekstualizacji i nadawania nowych znaczeń odnalezionym elementom. Jego prace wpisują się w nurt Nowej Topografii, eksplorując estetykę obrzeży miast, terenów przejściowych i nie-miejsc, anonimowych przestrzeni codzienności, które funkcjonują poza utartymi schematami narracyjnymi. Interesuje go, w jaki sposób przestrzeń wpływa na ludzką percepcję i jak zmienia się jej znaczenie w zależności od kontekstu, pamięci i technologii. Jest autorem projektu „Tropy rzeki” poruszającego problem antropopresji – urbanizacji i przekształcania środowiska na potrzeby ludzi, efektem czego jest znikanie rzek pod powierzchnią. Aktualnie w technice analogowej pracuje nad cyklami: „Two ways home” zapisie intymnej podróży z Tarnowa Podgórnego do Poznania czyli miejscem dzieciństwa autora i „Zenithem” projektem zawierającym topograficzne ujęcia różnych nie miejsc, w odniesieniu do koncepcji Marca Auge.www.fotopolis.pl/podcast
Poučenia púštnych otcov – Evergetinos - https://www.filokalia.sk/evergetinos/
Podcast "Ubezpieczenia po ludzku" - Wysokość świadczeń ubezpieczeń od utraty dochoduWitajcie w kolejnym odcinku podcastu "Ubezpieczenia po ludzku". Nazywam się Marcin Kowalik, jestem założycielem serwisu ubezpieczeniapoludzku.pl i społeczności mistrzowie.online. Dzisiaj odpowiadam na pytanie, które dostałem od Pawła z Poznania: "Ile konkretnie dostanę miesięcznie z ubezpieczenia od utraty dochodu?"Paweł, świetne pytanie! W ciągu ostatnich trzech lat pomogłem ponad 800 osobom w doborze tego ubezpieczenia, więc mam naprawdę dużo konkretnych danych.Prawdziwe kwoty z mojej praktykiZacznę od realnych przykładów, bo liczby mówią wszystko. Tomek, programista z Warszawy, zarabia 12 tysięcy miesięcznie. Za składkę 290 złotych dostaje ochronę na 9600 złotych miesięcznie przez dwa lata.Kasia, lekarz dentysta z Krakowa - dochód 18 tysięcy. Płaci 420 złotych składki, a jej ochrona to 14400 złotych miesięcznie. A Michał, architekt z Wrocławia? Zarabia 8500, płaci 195 złotych, dostaje 6800 złotych miesięcznie. Te liczby pokazują coś ważnego - ubezpieczenie od utraty dochodu może być trzy razy bardziej efektywne niż dobrowolne chorobowe w ZUS.Co determinuje wysokość świadczeń?Słuchacze często pytają: "Od czego zależy ile dostanę?". To proste - głównie od trzech rzeczy.Po pierwsze - twój miesięczny dochód. Ubezpieczyciele wypłacają maksymalnie 80% tego co zarabiasz. Najwyższe świadczenie jakie udało mi się uzyskać? 28 tysięcy miesięcznie dla specjalisty IT.Po drugie - zawód. Fizjoterapeuta płaci więcej niż programista z powodu ryzyka zawodowego. Z mojej analizy 600 przypadków wynika, że najlepszą efektywność kosztową mają zawody biurowe.Po trzecie - wiek. Im starszy, tym drożej. Ale spokojnie - różnice nie są dramatyczne.Kto najczęściej kupuje te ubezpieczenia?Przeanalizowałem moich 800 klientów z ubezpieczeniapoludzku.pl. Wyniki mogą was zaskoczyć:31% to branża IT - programiści, analitycy, testerzy18% to medycy - lekarze, dentyści, weterynarze14% to prawnicy - adwokaci, radcowie, notariusze12% to inżynierowie - architekci, budowlańcy9% to pozostali medycy - fizjoterapeuci, ratownicyCiekawe jest też to, że 67% moich klientów pracuje na B2B. To pokazuje jak rośnie świadomość wśród osób na umowach zlecenia.Najczęstsze pytania słuchaczy"Czy to lepsze niż ZUS?" - zdecydowanie tak. ZUS wypłaca maksymalnie 4560 złotych, prywatne ubezpieczenie - nawet 25 tysięcy. ZUS przez pół roku, prywatne nawet 5 lat."Jak szybko dostanę pieniądze?" "Czy mogę kombinować kwoty?" - nie da się. Ubezpieczyciele weryfikują dochody. 40% moich klientów początkowo podaje za niskie kwoty, żeby zaoszczędzić na składce. To błąd!Porównanie z ZUS - liczby mówią wszystkoPrzygotowałem dla was konkretne zestawienie. Dobrowolne chorobowe w ZUS kosztuje 2,45% podstawy wymiaru.Prywatne ubezpieczenie za 300-400 złotych może dać 10-12 tysięcy miesięcznie przez 2-5 lat. To jest 3,5 raza wyższa ochrona przy porównywalnej składce.Plus nie ma 90-dniowej karencji jak w ZUS. Zachorujesz jutro - ubezpieczenie działa od razu.Praktyczne poradyJako współautor książki "Jak sprzedawać ubezpieczenia. 100 historii agentów ubezpieczeniowych" rozmawiam codziennie z najlepszymi agentami. Ich rady?Wybieraj świadczenie, nie składkę. Różnica 50 złotych w składce to często 2000 złotych różnicy w wypłacie.Sprawdź definicję niezdolności. Minimum 24 miesiące ochrony. 12 miesięcy to
Najdłużej żyjący poznaniak urodzony na Śródce wspomina, jak zmieniał się Ostrów Tumski. W rozmowie z Radiem Wnet opowiada o dawnym życiu, historii i tożsamości tego miejsca.Deweloperzy planują postawić bloki mieszkalne tuż obok Katedry Poznańskiej – w historycznym sercu Ostrowa Tumskiego. Według doniesień medialnych, powstać ma nawet 9‑piętrowa zabudowa. Obszar inwestycji znajduje się na terenach dawnej elektrociepłowni i ma być przekształcony w duże osiedle – przewiduje się tysiące mieszkań wraz z miejscami parkingowymi. Inwestycja wzbudza silny sprzeciw mieszkańców, historyków i ekologów, którzy obawiają się zniszczenia historycznego charakteru Ostrowa Tumskiego.O tej sytuacji, a także historii własnej i Poznania opowiadał w Poranku Radia Wnet, zbliżający się do 90. roku życia, Gerard Cofta, lekarz i społecznik.
„Mieszkam w najbardziej zlewaczałym miejscu w Polsce.” – ogłosił ks. Wachowiak z Poznania. Słowa wywołały burzę. Internauci nie kryją oburzenia, a Episkopat… milczy. Czy Kościół naprawdę dolewa oliwy do ognia społecznych podziałów? A może… z Poznaniem rzeczywiście coś jest nie tak? #IPPTV #KtórędyDoNieba #Wachowiak #KościółKatolicki #Wybory2025 ----------------------------------------------------
Weronika Wasiak, pszczelarka z Krobii koło Poznania, opowiada jak budować ule w mieście ... czy jest to bezpieczne? ... trzecia część rozmowy o miodzie, pszczołach i ochronie środowiska.
Weronika Wasiak, pszczelarka z Krobii koło Poznania, odkrywa „najsłodsze sekrety” pszczół… Dziś o tym, jak zbierać i przechowywać miód w domu.
Weronika Wasiak, pszczelarka z Krobi koło Poznania, odkrywa "najsłodsze sekrety" pszczół oraz jak pszczoły robią miód ... dziś, pierwsza część rozmowy.
Zapraszamy na transmisję "Onet Rano.". Gośćmi specjalnego wydania prosto z Impactu będą: Alexandre Edelmann, Head of Presence Switzerland, Federal Department of Foreign Affairs of Switzerland, Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, Piotr Kędzierski, dziennikarz, prezenter, Marcin Majchrzak, General Manager Haier Polska oraz Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych.
Halina pochodziła z Poznania, była Żydówką ze spolszczonej rodziny. Miała szczęśliwe, spokojne dzieciństwo, dopóki nie wybuchła wojna.
Damian to zwykły młody chłopak z Obornik koło Poznania. Pracuje, planuje studia, w wolnej chwili tworzy muzykę i rapuje. Pewnego dnia zostaje zaproszony na domówkę, z której wywieziony zostaje karetką do szpitala, a po pięciu dniach odchodzi. Nikt nie chce powiedzieć co naprawdę się stało. Każdy uczestnik imprezy ma swoją wersję wydarzeń. W sprawie wydaje się panować zmowa milczenia. Czy kiedykolwiek poznamy prawdę? --------- https://nordvpn.com/herring Dzisiejszy odcinek powstał we współpracy z NordVPN. Skorzystaj z mojego linku, dzięki któremu przy zakupie dwuletniego planu otrzymasz cztery miesiące za darmo. Dzięki gwarancji 30 dniowego terminu zwrotu, niczym nie ryzykujesz! --------- Zbiórka dla Alexa: https://www.siepomaga.pl/alex-mamrot Teledysk Damiana: https://www.youtube.com/watch?v=yXGyXIZ_6VE Piosenka Alexa: https://www.youtube.com/watch?v=GA99rKdyG2I
W programie omówione zostaną najważniejsze wydarzenia z futbolowych boisk, w tym porażka lidera z Poznania z Puszczą Niepołomice, kontynuacja dobrej passy Legii, zwolnienie Erika ten Haga z Manchesteru United, Liverpool jako lider Premier League oraz sytuacja polskich piłkarzy na Wyspach. Gośćmi programu będą: Dariusz Szpakowski z TVP Sport, Piotr Żelazny z Viaplay oraz Marek Wawrzynowski z Przeglądu Sportowego Onet.
28 czerwca 1956 roku o godzinie 6.00 rano w Poznaniu zawyły syreny. Był to sygnał do rozpoczęcia strajku. Na ulice miasta wyszli robotnicy licznych zakładów pracy. Szybko dołączyli do nich mieszkańcy Poznania. O godzinie 9.00 protestuje już od 100 000 do 150 000 osób. Wydarzenia, które rozegrają się tego dnia przejdą do historii. Poznań w latach 50. XX wieku uchodził za miasto zasobne i dobrze zorganizowane, a jednak bunt stał się sprawą powszechną. Brak wsparcia przez władzę, rozczarowanie niskim standardem pracy oraz stanem gospodarki - to wszystko przyczyniło się do rosnącej frustracji poznaniaków. Jednak protestujący wznosili także hasła polityczne. Dlaczego? Jak wyglądała poznańska rewolta z 1956 roku? Dlaczego rozbito więzienie? Czy protestującym udało się zdobyć budynek Urzędu Bezpieczeństwa? Kiedy do miasta wkroczyło wojsko? Wreszcie, ile osób zostało zabitych? Czy odpowiedzialni za krwawą pacyfikację rewolty zostali pociągnięci do odpowiedzialności? Dlaczego powinniśmy pamiętać o słowach ówczesnego premiera Cyrankiewicza? Jakie znaczenie w historii PRL odegrały opisywane wydarzenia? O tym wszystkim w dzisiejszym podcaście rozmawiają dr Michał Przeperski i dr Piotr Grzelczak z Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
W pierwszych dniach października 1933 roku mieszkańcami Poznania wstrząsnęła wiadomość o zabójstwie 36-letniej żony kolejarza i tajemniczym zaginięciu jej 7-letniego synka. Policjanci natychmiast rozpoczęli śledztwo. Ale jak wyjaśnić sprawę śmierci kobiety i zniknięcia jej dziecka, gdy główny podejrzany nie przyznaje się do winy, dowodów przeciwko niemu brakuje, miejsce pobytu chłopca wciąż pozostaje nieznane, a presja społeczna osiąga niespotykane rozmiary? Opinia publiczna domagała się szybkiego rozwiązania tej kryminalnej zagadki. Jednak mijający czas ewidentnie działał na niekorzyść śledczych.
MIEJSCE AKCJI - PIĄTKOWO - POZNAŃ, WOJEWÓDZTWO WIELKOPOLSKIE W Piątkowie pod Poznaniem odkryto okropną zbrodnie. Kto był odpowiedzialny za wymordowanie całej rodziny? I dlaczego sąsiadka widziała Piotra Kosterę jadącego drogą do Poznania, kiedy ciało mężczyzny w rzeczywistości leżało w prowizorycznej piwnicy...? Materiał posiada charakter dokumentalno-historyczny. Wzbogacony o wątki sfabularyzowane, ma na celu przybliżyć obyczaje oraz prawo panujące w dwudziestoleciu międzywojennym. Postaw mi kawę: https://buycoffee.to/zbrodniezapomniane Wspieranie kanału: https://patronite.pl/ZbrodnieZapomniane https://www.youtube.com/channel/UCZsXqcUbVi03jDKVS-a2Dlg/join Źródła: Dziennik Poznanski, 1923 nr 127 Kurjer Poznański, 1923 nr 127 Kurjer Poznański, 1923 nr 136 Goniec Wielkopolski, 1923 nr 36 Goniec Wielkopolski, 1923 nr 37 Goniec Wielkopolski, 1923 nr 38 Goniec Wielkopolski, 1923 nr 40 Goniec Wielkopolski, 1923 nr 41 Goniec Wielkopolski, 1923 nr 44 Goniec Wielkopolski, 1923 nr 85 Goniec Wielkopolski, 1923 nr 86 Orędownik Grodziski, 1923 nr 16 Orędownik Grodziski, 1923 nr 24 Orędownik Grodziski, 1923 nr 31 Przegląd Poranny, 1923 nr 44 Przegląd Poranny, 1923 nr 45 Przegląd Poranny, 1923 nr 47 Przegląd Poranny, 1923 nr 49 Przegląd Poranny, 1923 nr 101 Rozwój, 1923 nr 45 Rozwój, 1923 nr 47 Przegląd Wieczorny, 1923 nr 37 Przegląd Wieczorny, 1923 nr 70 Kurjer Warszawski, 1923 nr 101 Kurjer Warszawski, 1923 nr 102 Zdjęcia: MAPY GOOGLE fotopolska.eu pixabay.com Społeczność: Grupa na fb: https://www.facebook.com/groups/1120954551591543 Instagram: https://www.instagram.com/zbrodniezapomniane/ kontakt: ✉️ e-mail: zbrodniezapomniane@gmail.com
[AUTOPROMOCJA] Pełną wersję video możesz obejrzeć tu: https://wiadomosci.onet.pl/stan-wyjatkowy-podcast-onetu Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Możesz pobrać ją tutaj: https://onetaudio.app.link/StanWyjatkowy Podcast "Stan Wyjątkowy" został nominowany w plebiscycie twórców internetowych "Best Stream Awards" w kategoriach: „premium/original” oraz „newsy, komentarze, polityka polska”. Zachęcamy do głosowania w obu kategoriach poniżej: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdjkKInEbVvBArgjIeYimOLqwy3uST-d2E8sDoGN9qVRlA26g/viewform?pli=1 https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSewZUXJVt6i1o26WL7VoAWk7DEf2Mlgia21q5DLezsZJxV2uA/viewform Zaiste, mamy déjà vu. Gdy premier ogłosił swoją własną wersję Centralnego Portu Komunikacyjnego, to nam się z miejsca przypomniał niemal całkowicie wyparty z pamięci przez Platformę Sławomir Nowak, który dziś zmaga się z korupcyjnymi zarzutami. To on jako minister infrastruktury za pierwszych rządów Donalda Tuska zablokował budowę szybkiej kolei, której trasa skreślona na mapie przypominała „Y” — z Warszawy do Wrocławia z odnogą w kierunku Poznania. To czego Nowak ze względu na brak kasy nie zbudował, teraz — przy braku kasy — ma zbudować Tusk. Bo twórcy „Stanu Wyjątkowego” Andrzej Stankiewicz i Beata Lubecka nie mają wątpliwości, że ogłaszając własną wersję CPK to premier bierze na siebie pełna odpowiedzialność za obiecane projekty infrastrukturalne, które mają towarzyszyć te inwestycji. Dla jasności — wedle twórców „Stanu Wyjątkowego” Tusk zrobił unik. Twierdząc, że zmienia, urealnia i czyści z pisowskich nieprawidłowości projekt CPK, premier tak naprawdę po cichu wycofuje się z budowy gigalotniska w Baranowie. A na pewno nie podejmuje żadnych decyzji, które przesądzałyby o powstaniu CPK i wiązały mu ręce na przyszłość. Premier musiał jednak podjąć jakąś decyzję w sprawie CPK. Z jednej strony PiS zręcznie grało na narodowym bębenku domagając się kontynuowania swego sztandarowego pomysłu. Z drugiej — za kontynuacją CPK zaczęli gardłować koalicjanci Tuska. Więc Tusk zaserwował im wszystkim CPK w wersji light. A właściwie CPK bez CPK.
Partnerzy Greg Albrecht Podcast: Formeds – Odbierz 20% rabatu na suplementy formeds z kodem GREG20. Popraw swoją wydajność, formę i samopoczucie z pomocą wysokiej klasy polskich produktów ze 100% czystym składem, optymalnymi dawkami składników aktywnych i jakości potwierdzonej przez niezależne laboratoria.
W dziesiątym odcinku cyklu o polskiej architekturze Anna Cymer przygląda się osiedlu „Zielone Wzgórza” w Murowanej Goślinie, ok. 30 km na północ od Poznania. Zawarto w nim rozwiązania, które odnajdziemy w wielu realizacjach architektonicznych czasów po transformacji.… Czytaj dalej Artykuł Dekady nowoczesności – odc. 10 pochodzi z serwisu Audycje Kulturalne.
Zapraszamy na premierowy odcinek specjalnego podcastu Polityki Insight i TOK FM. W Raporcie o mieście, chwilę przed wyborami samorządowymi, przybliżamy bolączki i perspektywy kilku polskich miast. Naświetlamy kuluary lokalnej polityki i tłumaczymy, kto ma najsilniejsze karty przed wyborami. W pierwszym odcinku Julia Cydejko i Maciej Szefer zapraszają do Poznania, gdzie przyglądają się i rozmawiają o architekturze, ścieżkach rowerowych i oceniają lokalną scenę polityczną. Zapraszamy!
Gdy na początku sierpnia 1934 roku w spalonej walizce odnaleziono poćwiartowane zwłoki – zwykły z pozoru pożar sterty zboża w niewielkiej wsi pod Gnieznem stał się początkiem jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych przedwojennego Poznania. Sprawca do zabójstwa przyznał się sam, ale przekonywał, że swoją żonę zabił zupełnie niechcący. Jednak śledczy byli przekonani, że w rzeczywistości był on od dawna poszukiwanym seryjnym zabójcą bogatych kobiet. Iza wszelką cenę próbowali odnaleźć jakiekolwiek dowody jego winy.