POPULARITY
Jednym z tematów zaplanowanego na 11 lutego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego będą działania państwa mające na celu wyjaśnienie wschodnich kontaktów marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. O sprawie mówił w Poranku Radia Wnet Arkadiusz Puławski, zastępca dyrektora gabinetu szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.Jak podkreślał, prezydent RP ma konstytucyjne prawo zarówno zwołać RBN, jak i określić porządek obrad.Przyczynkiem są doniesienia medialne dotyczące otoczenia biznesowego, a być może także towarzyskiego marszałka Sejmu– mówił Puławski, zaznaczając, że chodzi o osobę pełniącą funkcję drugiej osoby w państwie.https://wnet.fm/2026/02/04/wlodzimierz-czarzasty-i-dostep-do-tajnych-informacji-abw-zabiera-glos/W centrum zainteresowania znalazły się informacje o relacjach marszałka ze Swietłaną Czestnych, rosyjską bizneswoman posiadającą polskie obywatelstwo.Z doniesień prasowych wynika, że te związki mogły rozpocząć się około 2019 roku – wskazywał rozmówca Radia Wnet.Puławski zwracał uwagę na zawodową przeszłość tej osoby.Jej kariera rozpoczęła się w 2009 roku w rosyjskim domu aukcyjnym, instytucji w 100 procentach kontrolowanej przez Kreml, finansowanej przez Sberbank – mówił, przypominając, że bank ten po agresji Rosji na Ukrainę został objęty sankcjami unijnymi i amerykańskimi. Jak dodawał, instytucja ta uzyskała decyzją Władimira Putina prawo do sprzedaży majątku federalnego Rosji, w tym mienia państwowego i sprzętu wojskowego.Kluczowym wątkiem rozmowy była kwestia dostępu do informacji niejawnych.Marszałek Sejmu ma dostęp do informacji ściśle tajnych z urzędu, bez przechodzenia postępowania sprawdzającego – przypominał Puławski, wskazując na obowiązujące przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych. Zaznaczał jednocześnie, że w przeszłości Włodzimierz Czarzasty był członkiem sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, co dodatkowo podnosi wagę sprawy.Rozmówca Radia Wnet podkreślał, że RBN nie jest sądem, a jej celem nie jest wydawanie wyroków.Prezydent chce zapytać swoje ciało doradcze, co organy państwa wiedzą, wiedziały i czy istniały jakiekolwiek przeciwwskazania – wyjaśniał. Jak dodał, sama zgodność działań z prawem (lege artis) nie zamyka dyskusji o bezpieczeństwie państwa.Puławski wskazywał również na systemową lukę w przepisach, polegającą na automatycznym dostępie parlamentarzystów do informacji niejawnych.Decyduje nie sam fakt kontaktów, lecz ich charakter i ocena służb specjalnych – zaznaczył.Zapytany o możliwe konsekwencje, rozmówca Radia Wnet stwierdził, że sprawa powinna zostać wyjaśniona publicznie przez samego marszałka Sejmu.Uważam, że marszałek Czarzasty w sposób honorowy mógłby wyjaśnić charakter swoich związków – podsumował.
Maturzyści, są teraz w okresie próbnych matur, a już w maju matury jako takie sensu strikto. Maturzyści będą zdawać między innymi egzamin z języka angielskiego. I tu miałbym pewną uwagę co do poleceń polegających na napisaniu czegoś na zadany temat. I te tematy są takie ostatnio oderwane od rzeczywistości. Typu, nie wiem: twój kolega z Londynu, Muhammed abu tabu chce kupić wazon i prosi cię o radę. W liście do kolegi podziękuj za zaufanie, napisz o swoim stosunku do wazonów, przedstaw jakie twoim zdaniem widzisz. Zaproponuj alternatywne rozwiązanie, żeby kupił ołówek. Coś w tym stylu jest na egzaminie z anglika. A moim zdaniem trzeba dawać takie zadanie, które są mocno osadzone w rzeczywistości. Na przykład: Dostałeś list od Prezydenta USA, Donalda Trumpa, w którym proponuje Ci wstąpienie do Rady Pokoju. Wymaga to jednak wpłaty w wysokości 1 miliarda dolarów. W liście do prezydenta: a/ podziękuj mu za zaproszenie, b/ opisz swoją reakcję na list, c/ wytłumacz, dlaczego nie będziesz w stanie skorzystać z zaproszenia, d/ zaproponuj alternatywne rozwiązanie. Rozwiń swoją wypowiedź w każdym z czterech podpunktów, tak aby pan prezydent Trump uzyskał wszystkie wskazane w nim informacje i nie czuł się obrażony i nie nałożył na ciebie ceł. Zadania maturalne tego typu, nie dość, że sprawdzą znajomość angielskiego abiturienta, to dodatkowo przygotują go do życia w świecie współczesnym, który niestety wraz z towarzyszącą mu rzeczywistością, nas otacza.
Co się dzieje z człowiekiem, kiedy znika w nim świeżość, ciekawość i gotowość do zaczynania od nowa?Archetyp Dziewicy bywa mylony z naiwnością lub niedojrzałością. Tymczasem jest jedną z najbardziej fundamentalnych energii psychicznych. Jest obecny przez całe życie – niezależnie od wieku i doświadczeń.W tym odcinku opowiadam o archetypie Dziewicy jako archetypie początku, ufności i czystego impulsu życia. To energia, która mówi: chcę zobaczyć, chcę spróbować, chcę uwierzyć, że mogę. Dzięki niej możliwa jest lekkość, zachwyt i uczenie się przez doświadczenie. Pojawia się jeszcze zanim powstaną strategie, dowody i gotowe odpowiedzi.Przyglądam się temu, jak archetyp Dziewicy przejawia się w ciele, umyśle i relacjach. Pokazuję również, co dzieje się wtedy, gdy zostaje zraniony albo wycofany. Z jednej strony może prowadzić do naiwności i łatwowierności. Z drugiej – do cynizmu, zamknięcia i utraty radości życia.Dostęp do tej energii bywa szczególnie trudny w dorosłym życiu. Wymaga bowiem zgody na niewiedzenie oraz porzucenia pozycji „już wiem”. Jednocześnie to właśnie archetyp Dziewicy umożliwia nowe początki, rozwój refleksyjności i kontakt z intuicją.To odcinek o odwadze bycia początkującą. O uczeniu się przez kontakt ze sobą i światem. O spontaniczności, która nie jest dziecinna, lecz głęboko dojrzała.Ten odcinek jest już piątym w cyklu podcastów dotyczących archetypów. Jeśli nie słuchałaś pierwszego odcinka, który zapowiada wszystkie archetypy – zapraszam do odcinka 143 Od dziewicy po kapłankę, a następnie do odcinka 144 Archetyp Matki – o karmieniu świata i zapominaniu o sobie.Czy potrafię jeszcze patrzeć na życie z ciekawością, zachwytem i czuć radość?I inne wątki tego odcinka:Czym jest archetyp Dziewicy i dlaczego nie ma nic wspólnego z kulturowym rozumieniem dziewictwa.O świeżości, ciekawości i niewinności jako jakościach psychicznych, a nie dziecięcych.Jak Dziewica przejawia się w ciele, umyśle, relacjach i w obszarze duchowym.Uczenie się przez doświadczenie – dlaczego jest kluczowe dla tego archetypu.Nadmiar archetypu Dziewicy: naiwność, łatwowierność i „pozłacane karety”.Wycofanie Dziewicy: cynizm, utrata radości, lęk przed nowym i zamrożona spontaniczność.Archetyp Dziewicy a intuicja – bajka o Wasilisie jako mapa intuicji: wewnętrzny głos Dziewicy (laleczka), głęboka mądrość Wiedźmy (Baba Jaga) i dojrzałe rozeznanie Królowej (czaszka).Refleksyjność i ciekawość własnego świata wewnętrznego oraz zdolność do zniuansowania tego świata – nazywana intersubiektywnością (pojęcie z nurtu psychoterapii psychodynamicznej) jako zdolność świeżego widzenia siebie (temat rozwijam w osobnym podcaście Relacja ze sobą – frazes czy moc do zmian – Odcinek 126 – HorseSense).Dlaczego zgoda na niewiedzenie bywa warunkiem prawdziwego początku – o tym, że każda osoba które decyduje się przyjechać do HorseSense może mieć choć torhcę ten archtyp uruchomiony.Warsztat Droga Kobiety — transformacyjny program rozwojowy, podczas którego pracujemy z opowieściami, archetypami i mitami (m.in. w kontekście książki Biegnąca z wilkami) jako narzędziami do pogłębiania świadomości, kontaktu z własną intuicją, spontanicznością i autentycznością. To przestrzeń dla dojrzałych kobiet do doświadczania siebie, refleksji i odkrywania własnych zasobów w relacji z grupą, naturą i końmi.Podobał Ci się ten odcinek?Jeśli uważasz go za wartościowy, podziel się nim, daj znać swoim znajomym na Facebooku, Instagramie i w innych social mediach lub WYŚLIJ PRZYJACIÓŁCE >>Czekam na Twój komentarz :) na stronie podcastu:***https://www.horsesense.pl/podcast147/
W amerykańskich mediach narasta dyskusja wokół Grenlandii, która – jak wskazują komentatorzy – stała się jednym z kluczowych punktów globalnej strategii Stanów Zjednoczonych. Tomasz Grzywaczewski, korespondent Radia Wnet w USA, podkreśla, że odbiór działań Donalda Trumpa jest w Stanach Zjednoczonych skrajnie spolaryzowany.To oczywiście zależy od tego, jakie media będziemy czytać lub oglądać. Duża część mediów nieprzychylnych obecnemu prezydentowi wskazuje, że te działania Donalda Trumpa dotyczące Grenlandii w katastrofalny sposób niszczą pozycję Stanów Zjednoczonych globalną, niszczą wizerunek USA w oczach sojuszników i prowadzą do osłabiania Paktu Północnoatlantyckiego– mówi Grzywaczewski.https://wnet.fm/2026/01/16/doomsday-nad-arktyka-ekspert-osw-grenlandia-wchodzi-do-gry-o-globalne-bezpieczenstwo/Z drugiej strony, media przychylne administracji Trumpa argumentują, że Grenlandia ma znaczenie fundamentalne dla bezpieczeństwa i interesów strategicznych USA. Chodzi zarówno o szlaki morskie, jak i nową architekturę obronną, którą Waszyngton chce budować w Arktyce.Grenlandia jest absolutnie kluczowa do zabezpieczenia interesów strategicznych Stanów Zjednoczonych. Mówimy o drogach morskich, o wybudowaniu elementów tak zwanej Złotej Kopuły – nowego systemu antydostępowego i przeciwrakietowego– wyjaśnia dziennikarz. Jak dodaje, „Donald Trump wskazywał, że duża część ewentualnych pocisków wystrzelonych z Rosji w stronę USA przelatywałaby właśnie nad Grenlandią”.Wśród argumentów pojawiają się także kwestie gospodarcze i technologiczne: złoża metali ziem rzadkich, centra danych dla rozwoju sztucznej inteligencji oraz rola Grenlandii w rywalizacji z Chinami. Krytycy Trumpa podnoszą jednak, że wszystkie te interesy można zabezpieczyć poprzez umowy z Danią, bez zmiany statusu terytorium.Wiele wskazuje na to, że mamy do czynienia z typową dla Donalda Trumpa techniką maksymalnej presji negocjacyjnej – licytowania aż po absolutny próg bólu, a czasem nawet powyżej tego progu– ocenia Grzywaczewski.Jednym z kluczowych elementów tej gry jest reakcja Europy. Zdaniem korespondenta Radia Wnet, działania państw europejskich w oczach Amerykanów wypadają co najmniej niepoważnie.Mieliśmy szumne zapowiedzi wysyłania kontyngentów wojskowych na Grenlandię. Niemcy wysłały kilkunastu żołnierzy, którzy spędzili tam niecałe 48 godzin i wrócili do Niemiec rejsowym samolotem. To wygląda dosyć komicznie– mówi. I dodaje, że „to nie pokazuje siły Europy, tylko raczej zagranie kabaretowe”.W tle pojawia się także pytanie o realne scenariusze polityczne. Formalne przyjęcie Grenlandii jako stanu USA byłoby – jak podkreśla Grzywaczewski – niezwykle skomplikowane od strony prawnej i politycznej.Sama procedura przyjęcia nowego stanu do Unii jest niezwykle trudna. Wymagałaby zgody Kongresu i szeregu działań legislacyjnych. Być może wariantem pośrednim byłby model portorykański – terytorium stowarzyszone, ale nie formalnie będące częścią Stanów Zjednoczonych– wyjaśnia.Tymczasem zarówno Kopenhaga, jak i władze Grenlandii podkreślają, że nie zgadzają się na zmianę prawnomiędzynarodowego statusu wyspy. Jednocześnie powołano grupę negocjacyjną po wizycie ministrów spraw zagranicznych w Białym Domu. Komunikaty Waszyngtonu sugerują jednak, że rozmowy traktowane są jak negocjacje warunków „nabycia” Grenlandii.Tak jakby decyzja już zapadła, a teraz tylko dogrywamy szczegóły – czy to będzie 700 miliardów dolarów, czy bilion– zauważa Grzywaczewski. Cała strategia Trumpa – zdaniem dziennikarza – wpisuje się w historyczne wzorce amerykańskiej polityki siły./fa
“Musimy się lepiej komunikować” – czy zdarza się, że słyszysz to w swoich zespołach? Niby proste hasło, ale często nikt nie wie, co to właściwie znaczy i jak to zrobić.Rozłożyliśmy efektywność komunikacji na czynniki pierwsze. Zdefiniowaliśmy ją i pokazaliśmy praktyki komunikacji nie tylko w zespołach projektowych, ale też managerskich. Skorzystaj z naszych sprawdzonych rekomendacji, które możesz wdrożyć od razu by komunikacja stała się efektywna. Porządny Agile · Efektywna komunikacja Jak rozumiemy efektywność komunikacji? Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli relację wartości uzyskanej z danej czynności do kosztu jej uzyskania. Oczekiwalibyśmy więc, aby komunikacja dawała jak najwięcej wartości. Była z tej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której efektywność oceniamy jako wysoką. Przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaproszono wiele osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie spektakularny. W takiej sytuacji mówimy o niskiej efektywności. Z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, w którym uczestniczy jedynie kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wraz z grupą wychodzisz z takiego spotkania, mogą być bardzo wartościowe i mogą rozwijać biznes do przodu. W takim przypadku uznamy komunikację za efektywną. Spis treści Jak rozumiemy efektywność komunikacji?Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole?Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu?Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Wyzwanie w tym podejściu, mimo że sama filozofia jest prosta, polega na precyzyjnym określeniu wartości komunikacji. Koszt jest zazwyczaj widoczny gołym okiem. Są to elementy łatwe do policzenia, natomiast wartość dodana jest znacznie trudniejsza do uchwycenia. Proponujemy uproszczone podejście, bez dosłownego trzymania się wzoru kosztu i korzyści. Można przyjąć, że efektywność pracy zespołu lub efektywność jego komunikacji ma pewien poziom, który wymaga analizy, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Nie ma potrzeby precyzyjnego określania wartości obecnej ani wyliczania wartości całkowitej, wystarczy oszacować różnicę. Analizujemy dodatkową korzyść wynikającą z lepszej komunikacji oraz dodatkowe koszty lub oszczędności uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacyjnych. Nakłady najczęściej wiążą się z czasem zespołu, kilku lub kilkunastu osób uczestniczących w działaniach komunikacyjnych. Może to być spotkanie, praca warsztatowa lub większe spotkanie zespołowe, ale również czas poświęcony na napisanie wiadomości e-mail, który także jest elementem komunikacji. Czas potrzebny na jej napisanie, przeczytanie i zrozumienie również stanowi koszt. Po oszacowaniu kosztów i wartości dodanej nie stanowi wartości bezwzględnej, lecz pozwalają ocenić zmianę efektywności, co jest wystarczające do optymalizacji pracy zespołu oraz dalszej analizy kolejnych zagadnień. Praktyki i rozwiązania: jak podnieść efektywność komunikacji w zespole? 1. Komunikuj się bez pośredników Chodzi o unikanie pośrednictwa w komunikacji i bezpośrednie porozumiewanie się wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Jest to praktyka dość oczywista z perspektywy efektywności, ponieważ każda kolejna osoba w łańcuchu komunikacji generuje dodatkowy koszt. Z drugiej strony każdy pośrednik może obniżać wartość uzyskaną z komunikacji, ponieważ część informacji może zostać zniekształcona lub niedopowiedziana, a sama komunikacja przestaje być tak skuteczna, jak zakładano. Mamy wyraźną preferencję dla komunikacji bezpośredniej. Poniżej dwie konkretne praktyki z życia biznesowego: skip level – chodzi o obejście klasycznej hierarchii, w której przełożony rozmawia wyłącznie z podwładnymi, dyrektor z kierownikami, a prezes jedynie z dyrektorami. W praktyce skip level polega na tym, że członek zarządu rozmawia bezpośrednio z przedstawicielami zespołów projektowych, ewentualnie w towarzystwie menedżerów pośredniego szczebla, ale nie ogranicza się wyłącznie do komunikacji za ich pośrednictwem, co jest istotą tej praktyki. Czasami taka okazja pojawia się naturalnie, a czasami wymaga stworzenia pretekstu, innym razem wynika z firmowych rutyn, ale kluczowe jest znalezienie sposobu, aby osoby wyżej w strukturze mogły zrozumieć perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez bezpośrednią rozmowę lub obserwację. Takimi okazjami mogą być podsumowania projektów, ich rozpoczęcia, ale również rozmowy dotyczące usprawnień czy zmiany strategii. Powodów i kontekstów w różnych organizacjach może być wiele. Kluczowe jest przełamanie zasady, zgodnie z którą wiedza o tym, co dzieje się w firmie, pochodzi wyłącznie od bezpośredniego szczebla zarządzania. udział w warsztatach z przedstawicielami klienta – niezależnie od tego, czy pełnisz rolę bezpośrednio pracującą z rynkiem, na przykład w sprzedaży, obsłudze klienta, rozwoju produktu lub rozwoju biznesu. Nawet jeśli nie pracujesz w takich rolach, warto od czasu do czasu mieć okazję do bezpośredniego kontaktu z klientem, nawet w zaaranżowanych warunkach. Pozwala to lepiej zrozumieć potrzeby klienta, język, którym się posługuje, oraz towarzyszące mu emocje, a także konkretne, zgłaszane przez niego potrzeby, co pozwala ograniczyć ryzyko zniekształcenia komunikatu przez pośredników stojących między Tobą a rynkiem oraz utraty okazji do wartościowych spostrzeżeń. Powtarzamy również istotne zastrzeżenie dotyczące tej praktyki: wszystko należy rozpatrywać z perspektywy efektywności. Praktyki takie jak skip level są kosztowne, ponieważ osoby wysoko w hierarchii organizacji poświęcają czas na dodatkowe spotkania, których w innych warunkach można byłoby uniknąć. Podobnie warsztaty z przedstawicielami klienta wymagają czasu i odciągają od innych obowiązków. Z naszego doświadczenia wynika jednak, że w obu tych praktykach pojawia się istotna wartość dodatkowa wynikająca z lepszych rozwiązań, szerszej perspektywy i trafniejszych decyzji, co ostatecznie przekłada się na lepszy rezultat. 2. Twórz warunki do współdziałania To dość ogólna rekomendacja, ale chodzi w niej o takie układanie współpracy, aby komunikacja pojawiała się przy jej okazji, a nie służyła jedynie łączeniu pracy wykonywanej w izolacji. W tej poradzie przyjmujemy tezę, że skuteczna komunikacja pojawia się naturalnie przy okazji współpracy, gdy co najmniej dwie osoby w zespole lub grupie zadaniowej wspólnie tworzą coś razem, a komunikacja nie jest odrębną aktywnością oderwaną od pozostałych działań w organizacji. Przykładowo, wyobraź sobie sytuację, w której konieczna jest reorganizacja i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Reorganizacja, jej powody oraz konkretne rozwiązania będą najlepiej zrozumiane, jeśli zespół liderów i osób zaangażowanych w zmianę będzie ją jednocześnie współtworzył. Prace możesz zacząć od brudnopisu, niepełnych pomysłów, a nawet sprzecznych koncepcji, jednak w trakcie tego procesu pojawi się potrzeba intensywnej komunikacji, co sprawi, że będzie sumarycznie bardzo efektywna. Owszem, wymaga to poświęcenia czasu na dość żmudny proces dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie ustalenia te będą bardzo dobrze rozumiane, ponieważ wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. Jest to przykład dość kontrowersyjny i jeden z bardziej wymagających, zwłaszcza jeśli reorganizacja wiąże się ze zmianami personalnymi, ale można go również odnieść do pracy projektowej, pracy nad pomysłem lub nowym produktem, albo do zmian o mniejszej skali, które nadal wymagają dobrej komunikacji. Przy tej okazji warto wspomnieć, że wiąże się to z zależnością jakości komunikacji od narzędzia, które jest stosowane. Upraszczając, najsłabszym narzędziem jest przesyłanie dokumentów lub opracowań w formie pisemnej. Rozmowa zajmuje w tym zestawieniu pozycję pośrednią. Najlepsze efekty przynosi wspólna praca nad jednym dokumentem, szkicem, draftem lub konkretną koncepcją, jednak ma to sens tylko przy istotnym zastrzeżeniu, że chodzi o wypracowywanie złożonych koncepcji. Oczywiście nadal istnieją sytuacje, w których najbardziej efektywne będzie napisanie dobrze skonstruowanej wiadomości e–mail, natomiast wszędzie tam, gdzie coś jest tworzone lub wspólnie wypracowywane, a poziom złożoności rośnie, tym większą korzyść przynosi faktyczna, bliska współpraca. Rolą lidera w tym układzie jest tworzenie warunków do współdziałania, zachęcanie do niego, pokazywanie dobrych praktyk oraz korzystanie z takich narzędzi, tak aby osoby w zespole miały okazję zobaczyć, jak takie współdziałanie wygląda w praktyce. 3. Zbliż się w komunikacji Wychodzimy z założenia, że dobra komunikacja wymaga fizycznej lub symbolicznej bliskości. Co to oznacza w praktyce? W pracy stacjonarnej może to oznaczać pracę w jednej przestrzeni. W takiej sytuacji często wystarczy obrócić krzesło, aby coś skomentować lub o coś dopytać. Pojawia się tu również zjawisko komunikacji przez osmozę, czyli możliwość przypadkowego usłyszenia informacji w open space lub we wspólnej przestrzeni, która może okazać się istotna, nawet jeśli została odebrana mimowolnie, albo informacji, którą warto uzupełnić lub skorygować. Przykładem takiego zbliżenia jest również czat grupowy, w którym wszyscy mają dostęp do informacji przepływających w ramach pracy zespołu. Jeśli spotkanie odbywa się online, warto zadbać o to, aby możliwie najbardziej przypominało spotkanie fizyczne. Z naszego doświadczenia wynika, że istotny jest nie tylko kontakt słowny, ale również możliwość zobaczenia rozmówcy, dlatego warto korzystać z kamery, aby dostrzegać sygnały niewerbalne, oraz zadbać o dobrą jakość połączenia, zarówno obrazu, jak i dźwięku. Obecnie nie ma istotnych przeciwwskazań technologicznych, aby skutecznie komunikować się na odległość. Można z lekkim przekąsem zauważyć, że mamy 2026 rok, a jakość komunikacji online nadal bywa wyzwaniem, nawet w zespołach, które pracują w trybie hybrydowym od kilku lat. Zamiast kolejnego przykładu z obszaru pracy zespołowej przytoczymy anegdotę historyczną nawiązującą do osobistych zainteresowań Kuby. Znaczenie wspólnego przebywania w jednej przestrzeni dobrze widać w projektowaniu bombowców z czasów II wojny światowej. W wielu konstrukcjach cała załoga zwłaszcza niemieckich bombowców licząca zazwyczaj cztery lub więcej osób siedziała bardzo blisko siebie. W niewielkiej kabinie obok znajdowali się pilot, bombardier, nawigator, strzelcy i radiooperator, przy czym część ról bywała łączona lub rozdzielana, a cała załoga była fizycznie skupiona w jednym miejscu. Dzięki temu możliwa była nie tylko komunikacja przez intercom, czyli wewnętrzne radio i słuchawki, ale także sygnalizowanie gestami, okrzyki i szybkie, wspólne reagowanie całej załogi. Podobny mechanizm opisaliśmy również w jednym z wcześniejszych artykułów poświęconych łodziom podwodnym. Są to konstrukcje znacznie większe niż samoloty, jednak w jednym z prototypowych rozwiązań z czasów sowieckich a właściwie grupa zarządzająca jednostką, przebywała w jednym miejscu, co znacząco podnosiło efektywność komunikacji, ponieważ osoby siedzące blisko siebie mogły szybko sobie pomagać, sprawnie reagować w sytuacjach kryzysowych oraz wychwytywać istotne sygnały niejako przy okazji. 4. Komunikuj się małymi partiami Mamy na myśli unikanie długich komunikatów, tworzonych i przekazywanych dopiero na późnym etapie. To podejście ma charakter „fraktalny”, sprawdza się nawet na poziomie krótkiej wiadomości e-mail, którą również można podzielić na mniejsze części. Szczególnie wyraźnie widać to w przypadku dużych komunikatów. Prezentacja licząca kilkadziesiąt slajdów czy godzinne spotkanie wypełnione informacjami po brzegi, w którym każde kolejne zdanie uznawane jest za niezbędne. Wszystko to sprawia, że taka komunikacja bywa kosztowna i często mało skuteczna. Często zapomina się o tym, że osoby nadające komunikat odczuwają ulgę po przekazaniu obszernej informacji, podczas gdy jej faktyczna skuteczność bywa ograniczona. Takie podejście daje również możliwość zebrania pierwszego feedbacku oraz rozwijania pomysłów kolejnych osób. Najpierw przekazujesz pierwszą cząstkę informacji, na bazie której pojawiają się pierwsze reakcje, w tym kwestie, które nie zostały wcześniej dostrzeżone przez nadawcę komunikatu, co pozwala uzyskać większą wartość końcową. Szczególnie dobrze działa to w połączeniu z podejściem od ogółu do szczegółu. W pierwszej partii przekazywany jest kontekst, wysokopoziomowy cel oraz ogólne założenia wraz z deklaracją, że pierwsze szczegóły lub działania wykonawcze pojawią się w jasno określonym, niedalekim czasie, co daje przestrzeń na oswojenie się z komunikatem, a także na wcześniejsze przekazanie elementów ogólnych, które zwykle zmieniają się rzadziej niż szczegóły wykonawcze zależne od kolejnych ustaleń. Takie podejście pozwala lepiej przyswoić koncepcję, zaczynając od ogólnych założeń, a jednocześnie wcześniej wychwycić fundamentalne różnice. Jeśli zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na najwyższym poziomie, tym bardziej nie przyswoi szczegółów wykonawczych, takich jak konkretne milestone'y czy oczekiwane funkcjonalności. Dwa przykłady: zamiast przygotowywać finalny, dopracowany raport na przyszły tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze, robocze wnioski już po dwóch dniach. Dzięki temu po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie wcześniej dowiadujesz się, jak te wnioski rezonują, jak forma przekazu odpowiada odbiorcom oraz masz szansę wykorzystać informację zwrotną do usprawnienia przygotowywanych materiałów, co zwiększa ostateczną efektywność komunikatu. Nawet w pojedynczej komunikacji nie musi to jednak oznaczać czegoś dużego i rozbudowanego. Przykładem może być exposé na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę spotkania, aby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład wprowadzających lub przekazujących kluczowe informacje, zrobić świadomą pauzę i dać odbiorcom przestrzeń na pytania lub komentarze. Wiemy, że często kusi przesunięcie dyskusji i pytań na sam koniec prezentacji, ale może to prowadzić do długiego monologu, w którym szczegóły zaczynają umykać, odbiorcy stopniowo się wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, w tym również jej efektywność, okazuje się niższa. Warto więc zastanowić się, czy porcje informacji przekazywane otoczeniu nie są zbyt duże, ponieważ mogą prowadzić do znużenia i wyłączenia odbiorców. 5. Wzmacniaj komunikację wizualizacją Sporo było o komunikacji werbalnej, a także o komunikacji tekstowej, w tym niedawno o komunikacji w małych partiach. Wizualizacja oznacza dla nas stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który jest widoczny, w zależności od kontekstu pracy, na ścianie lub flipcharcie, kartce albo ekranie, w udostępnionym pliku lub w narzędziu do pracy wizualnej. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepszym rozwiązaniem jest prowadzenie tej rozmowy w oparciu o konkretne dane, czyli na wyświetlonych miernikach produktowych, na dashboardzie z wynikami, statystykami lub wykresami. Dzięki temu rozmowa nie pozostaje abstrakcyjna. Wszyscy uczestnicy widzą te same informacje, a także mogą dostrzec elementy istotne dla dalszej dyskusji, zabrania głosu lub lepszego zrozumienia omawianych tematów. Jeśli Twój zespół reorganizuje strukturę, nawiązując do wcześniejszego, wymagającego przykładu, najlepiej prowadzić rozmowę przy wyświetlonej strukturze, wraz z konkretnymi wariantami i opcjami, aby rozmowa, szczególnie przy większej liczbie wymiarów, nie opierała się wyłącznie na wyobrażeniach, lecz na konkretnych propozycjach. Nawet jeśli spotkanie nie dotyczy dużych zmian, ani istotnych decyzji, a jest rutynowym spotkaniem, o charakterze operacyjnym, na którym zapadają ustalenia, również te ustalenia można wizualizować, co mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć powstającą notatkę, tworzoną na czacie, najlepiej jednak wspólnie na ekranie, w udostępnionym dokumencie, do którego każdy może dopisać swoje uwagi. Decyzje są widoczne, wszyscy widzą zapisywane ustalenia, kto, co i do kiedy ma zrobić, co pozwala je skorygować, jeśli pojawiają się rozbieżności, albo lepiej je zrozumieć i realizować. Wszystko, co trwa dłużej niż kilka minut, grozi tym, że ktoś się rozproszy, choćby na moment, a efektywność komunikacji zacznie spadać, nawet jeśli spotkanie pozornie przebiega standardowo. Wizualizuj takie spotkania, co zwiększa szansę na lepsze zrozumienie, skuteczniejsze ustalenia oraz trafniejsze decyzje. 6. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu Chodzi nam o parafrazę oraz upewnienie się, że odbiorca rozumie komunikat zgodnie z intencją osoby nadającej. Chcemy przy tym szczególnie podkreślić, że nie chodzi wyłącznie o to, aby osoba komunikująca na przykład zmianę sprawdzała, czy odbiorcy właściwie ją rozumieją, ale również o zachętę do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Oznacza to, że również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od pozycji względem osoby, która przekazuje informację, warto ją sprawdzić i sparafrazować oraz upewnić się, że istnieje wspólne zrozumienie i że komunikacja między stronami jest skuteczna. Możesz poprosić odbiorcę swojego komunikatu o parafrazę, który właśnie przekazałeś lub przekazałaś, co jest dość oczywistym działaniem, ale możesz też działać w drugą stronę, będąc odbiorcą komunikatu. Sparafrazuj to, co usłyszałeś lub usłyszałaś, a dopiero po upewnieniu się, że dobrze rozumiesz przekaz, który do Ciebie trafia, odpowiednio go skomentuj. Jest to szczególnie wartościowe podejście, zwłaszcza w zespołach, które nie są przyzwyczajone do tego, aby odbiorca komunikatu brał odpowiedzialność za precyzję komunikacji oraz za to, czy ostatecznie wszyscy rozumieją, co zostało zakomunikowane. 7. Regularnie usprawniaj komunikację Wychodzimy z założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez samo komunikowanie się i nabieranie wprawy, ale również dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom sposobu, w jaki się komunikuje. Wymaga to oczywiście, jak zapewne się domyślasz, pewnej inwestycji, aby wyjść poza rutynę komunikowania się. W zamian pojawia się potencjalny zwrot z inwestycji w postaci drobnych eksperymentów i usprawnień, które z czasem mogą podnieść efektywność sposobu, w jaki się komunikujesz. Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania, na przykład podczas regularnego, tygodniowego spotkania, w formie stałego punktu programu: czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Wystarczy pięć minut, a czasem nawet jedno pytanie oraz sprawdzenie, czy ktoś w zespole lub grupie zadaniowej ma pomysł na usprawnienie, przy czym najczęściej będą to bardzo przyziemne usprawnienia. Nie będą to przełomowe rozwiązania ani nowe, rewolucyjne metody. Czasem będzie to pomysł na lepszy tytuł maila albo zmienioną formę notatki ze spotkania, która lepiej uwypukli kwestie istotne lub problematyczne w poprzednich tygodniach. Kluczowe jest jednak to, aby usprawnienia były ciągłe i drobne, a także świadomie deklarowane i uzgadniane z całym zespołem. Zgodnie z tą zasadą nie chodzi wyłącznie o usprawnianie poprzez powtarzanie i nabieranie wprawy, lecz również o świadome wprowadzanie nowych rozwiązań. Poza takim regularnym nawykiem warto rozważyć drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji odbywają się okazjonalne spotkania o większym znaczeniu, na przykład wyjazd typu offsite, warto również uwzględnić w programie taki punkt, który przyjmie formę wyraźnie wydzielonej sesji. Zaangażujesz zespół do głębszej refleksji oraz generowania pomysłów dotyczących tego, co można usprawnić w sposobie komunikacji w obrębie organizacji. Następnie wypracujesz pomysły na zmiany i, co równie istotne, wspólną deklarację, że te zmiany zostaną wprowadzone w życie. 8. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji Jest ona podobna do poprzedniej, ale jednak inna. Warto tę różnicę wyraźnie podkreślić. W poprzedniej praktyce chodziło o ciągłe, drobne usprawnienia i systematyczne dążenie do doskonałości. W tym punkcie proponujemy natomiast odrobinę zdroworozsądkowego eksperymentowania. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie wypróbujesz. Dlatego w niektórych obszarach nie warto nadmiernie dywagować ani analizować, nie warto też mnożyć argumentów i kontrargumentów — lepiej przeprowadzić świadomy eksperyment. Zespół działa w inny sposób, wprowadzając nową praktykę, inną niż dotychczasowe stosowane podejścia. Działanie to realizujemy świadomie, jako eksperyment z jasno określonymi celami. Obserwowane są również niespodziewane efekty uboczne, których wcześniej nie dało się przewidzieć. Następnie jako zespół podsumowujecie taki eksperyment i podejmujecie decyzję, czy wdrażacie któryś z tych pomysłów. Określenie „szalone pomysły” pojawia się tu z przymrużeniem oka, ponieważ to, co dla jednej organizacji jest szalone, dla innej może być codzienną rutyną. Mogą to być zarówno przykłady już wcześniej wymienione, jak i inne, jeszcze niewymienione, takie jak dzień bez spotkań lub dzień bez maila, albo anulowanie określonego typu spotkań. Wszystkie te działania wymagają pewnej odwagi, którą łatwiej zbudować, gdy traktujesz je jako eksperyment, coś tymczasowego, co pozwala sprawdzić rozwiązania i wyciągnąć wnioski na podstawie rzeczywistości, a nie wyłącznie wyobrażeń o tym, jak mogłoby to działać. Jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu? 1. Zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji Żadna zmiana nie nastąpi bez świadomości, że jest ona potrzebna. To stwierdzenie jest dość oczywiste, ale dotyczy również komunikacji, która także podlega tej zasadzie. Komunikacja w Twoim zespole ma określony kształt, jest efektywna w pewnym stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale posiada również mocne strony. Może się jednak zdarzyć, zwłaszcza jeśli w organizacji brakuje refleksji nad komunikacją, że nikomu nie przyjdzie do głowy, iż komunikacja może być nieefektywna. Komunikacja przebiega w ten sam sposób od tygodni lub miesięcy, często od czasu ostatniej zmiany przełożonego, który wprowadził własne praktyki. W efekcie nikt może nie pomyśleć, że wymaga to jakiejkolwiek poprawy, po prostu „jest, jak jest”. W takiej sytuacji być może trzeba podejść do tematu mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednocześnie pokazać potencjał usprawnienia i potencjał zmiany, a czasem nawet wprost nazwać niedoskonałości obecnego stanu, czyli elementy, które wymagają zmiany. 2. Wzbudzaj poparcie dla zmiany Chodzi o dotarcie do każdej osoby objętej zmianą oraz pokazanie tej zmiany w taki sposób, aby miała ona sens dla konkretnego odbiorcy. Nie chodzi tu o manipulację, lecz o świadomość tego, że różne osoby mają różne potrzeby, różne nastawienie, a także znajdują się w odmiennej sytuacji zawodowej i prywatnej. Warto więc spojrzeć na każdą osobę możliwie z indywidualnej perspektywy i zastanowić się, jak można do niej sensownie dotrzeć, jakimi argumentami, aby zaczęła podążać za zmianą oraz aktywnie ją wspierać. 3. Uzupełniaj kompetencje komunikacyjne Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna, dlatego warto dostrzegać luki i świadomie je uzupełniać. Pracując w różnych organizacjach, wielokrotnie uczestniczyliśmy w szkoleniach kompetencji miękkich i choć w trakcie uczestnictwa nie zawsze było jasne, po co one się odbywają, ani nie zawsze były doceniane, to z perspektywy czasu, mają one sens. Umożliwiają ćwiczenie udzielania informacji zwrotnej, komunikowania zmian czy formułowania celów w sposób motywujący, co jest elementem programów wielu tego typu szkoleń. Kluczowe jest to, że na takich warsztatach ćwiczy się praktykę, poznaje się proste schematy, które można później stosować na co dzień, a to sprawia, że ewentualne luki kompetencyjne lub nieco „zardzewiałe” umiejętności ponownie stają się dostępne i użyteczne. 4. Pomóż wykorzystywać nowe praktyki Możesz znaleźć się w sytuacji, w której potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania tego, czego zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń lub warsztatów, o których była mowa wcześniej, w tym różnych modeli, technik i praktyk. Jak to często bywa w przypadku szkoleń, jeśli nowa wiedza nie zostanie szybko wykorzystana w praktyce, najprawdopodobniej szybko się ulotni. Dlatego tą poradą zachęcamy do tego, aby świadomie zachęcać do eksperymentowania oraz wykorzystywania wiedzy zdobytej podczas warsztatów lub szkoleń. Identyczna zasada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Poprzedni rozdział zawierał listę gotowych praktyk. Być może któraś z nich nie jest obecnie wykorzystywana w Twoim zespole, mimo że mogłaby podnieść efektywność komunikacji. Dlatego zachęcamy do tego, aby zainicjować na przykład pracę bliżej siebie lub formę warsztatów, których efektem będzie refleksja oraz konkretne usprawnienia dotyczące tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w zespołach. 5. Wzmacniaj kierunek usprawniania komunikacji Wcześniej pojawił się wątek inicjowania zmian i to może być właśnie Twoja rola. Może to być również podsumowywanie wprowadzonych zmian. Na początku pojawił się wątek trudności w precyzyjnym mierzeniu efektywności. Twoim zadaniem może być pokazanie zespołowi, że jako zespół wprowadziliśmy zmiany i że przynoszą one konkretne efekty. Możesz to wprost zakomunikować. Możesz też zapytać, czy zespół postrzega to w podobny sposób. Forma takiego podsumowania może wynikać z Twojego stylu zarządczego, jednak kluczowe jest systematyczne podsumowywanie uzyskanych zmian oraz zarezerwowanie czasu na nazwanie tych zmian, ich oszacowanie lub opisanie, a także osadzenie ich w konkretnych przykładach lub historiach. Chodzi o to, aby połączyć włożony wysiłek i próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami zespołowymi oraz rezultatami w obszarze efektywności komunikacji. Jakie praktyki można zastosować, żeby poprawić efektywność komunikacji? Komunikuj się bez pośredników. Twórz warunki do współdziałania. Zbliż się w komunikacji. Komunikuj się małymi partiami. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Regularnie usprawniaj komunikację. Eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Dodatkowe materiały Znaczenie pracy zespołowej Efektywna komunikacja w miejscu pracy Dlaczego warto poprawiać komunikację w zespole Transkrypcja podcastu „Efektywna komunikacja„ Poniżej znajdziesz pełny zapis rozmowy z tego odcinka podcastu Porządny Agile. Jacek: Czy masz wrażenie, że w twoim zespole nieustannie powtarza się frazy „Musimy się lepiej komunikować”, ale nikt nie wie co to właściwie znaczy i jak to zrobić? Kuba: W tym odcinku rozłożymy na czynniki pierwsze zagadnienie efektywności komunikacji. Dowiesz się jak ją precyzyjnie zdefiniować i co najważniejsze przedstawimy konkretne praktyki i rozwiązania, które możesz wdrożyć natychmiast od komunikacji bez pośredników, przez współdziałanie i bliskość, aż po wzmacnianie wizualizacją. Kuba: Przeprowadziliśmy w grudniu warsztaty dla ponad 100-osobowej grupy. Samo w sobie było to dużym wyzwaniem, żeby taką grupę ogarnąć czy tak logistycznie czy facylitacyjnie, ale ja nie o tym. Natomiast fajne było to, że przedmiotem ćwiczenia była kwestia komunikacji w dużej skali i efektywności tej komunikacji. I ćwiczenie wyszło bardzo sprawnie, sami z Jackiem jesteśmy bardzo zadowoleni. Dostaliśmy też dobre informacje zwrotne ze strony zarówno uczestników, jak i organizatorów. Natomiast refleksje powarsztatowe i też taki materiał merytoryczny, który stał pod tymi warsztatami jest wkładem do dzisiejszego nagrania. Jacek: I o komunikacji można wiele mówić i funkcjonuje wręcz taki żart, że co można usprawnić. Zawsze możemy się po prostu lepiej komunikować. Natomiast co to właściwie znaczy lepsza komunikacja? Zwykle w takiej praktyce, kiedy jest podejmowana decyzja, że powinniśmy się lepiej komunikować, to nikt za bardzo nie wie, ale wszyscy są uspokojeni. Natomiast ta koncepcja usprawniania komunikacji jest kluczowa i chcielibyśmy dzisiaj porozmawiać o tym w tym odcinku, co to konkretnie znaczy, że komunikujemy się lepiej i komunikujemy się efektywniej. Kuba: I nasze porady będą, myślę, bardzo uniwersalne, zwłaszcza na poziomie spisu treści czy nagłówków naszych porad. Natomiast tutaj od razu zadeklaruję tobie, Słuchaczu lub Słuchaczko, że będziemy starali się mówić o komunikacji nie tylko na poziomie komunikacji zespołu projektowego, czy zadaniowego, czy produktowego, ale również o komunikacji na poziomie organizacji, na poziomie zespołu managerskiego, czy zespołu liderów, którzy gdzieś zarządzają organizacją. Więc tutaj zastrzegam to na początku, bo niektóre nasze przykłady mogą się wydawać nietypowe, ale myślę, że wszyscy byliśmy też jako tutaj odbiorcy naszego podcastu nie tylko w sytuacjach projektowych, ale również w sytuacjach takich zarządczych organizacyjnych i spróbujemy podawać takie przykłady, bo one jednocześnie są też o wiele bardziej uniwersalne, bo niezależne od metody, w której się pracuje w danym konkretnym jednym zespole. Jacek: Spis treści na dzisiaj. Po pierwsze powiemy, jak rozumiemy efektywność komunikacji. Następnie ta kluczowa część odcinka, praktyki podnoszenia efektywności komunikacji i na koniec powiemy kilka zdanie o tym, jak usprawnić efektywność komunikacji zespołu. Kuba: To zaczynajmy od razu rozdział czym jest efektywność? Jakie mamy tutaj podejście, zwłaszcza dla osób, które nie słuchają wszystkich naszych odcinków? Jacek: Tak. Za każdym razem, gdy mówimy o efektywności, mamy na myśli wartość uzyskaną z danej konkretnej czynności do kosztu jej uzyskania. I jakby się tak chwilkę zastanowić, to ten wzór pięknie pasuje również do kwestii komunikacji. Czyli oczekiwalibyśmy, żeby komunikacja dawała nam jak najwięcej wartości, czyli żeby była z naszej perspektywy efektywna przy jak najniższym koszcie doprowadzenia do sytuacji, w której czujemy, że ta efektywność jest wysoka. Czyli przykładowo możesz mieć bardzo długie spotkanie, na które zaprosisz sporo osób, a efekt tego spotkania wcale nie będzie taki spektakularny. Wtedy będziemy mówić o niskiej efektywności. Ale z drugiej strony możesz mieć krótkie spotkanie, być może zaproszone jest tam tylko kilka osób. Natomiast wnioski, z którymi wyjdziesz wraz z grupą z tego spotkania mogą być bardzo wartościowe, mogą popychać twój biznes do przodu. Wtedy będziemy mówić o tym, że to spotkanie było efektywne. I komunikacja jako taka szeroko rozumiana również byłaby tutaj oceniona wysoko. Kuba: Natomiast wyzwanie w takim podejściu, o ile filozofia jest dosyć prosta, to wyzwanie tkwi w tym, żeby precyzyjnie wyliczyć wartość komunikacji. Koszt będzie najczęściej widoczny gołym okiem. To będą rzeczy łatwo policzalne, albo przynajmniej wydawałoby się, że łatwo policzalne, natomiast wartość dodana będzie trudna. Ja tu proponuję trochę uproszczone podejście, czyli nie trzymanie się tak dosłownie koncepcji wzoru na koszt i korzyść. Przyjmij, że Twoja efektywność pracy Twojego zespołu czy efektywność komunikacji tego zespołu jest jakaś, być może nieokreślona, ale jest jakaś, no i przeanalizuj, jak konkretne zmiany w przepływie informacji wpływają na wyniki. Więc może nie musisz złapać precyzyjnie wartości obecnej i wyliczyć wartości totalnej, tylko po prostu zrobić takie wyliczenie różnicy. Uzyskana korzyść dodatkowa dzięki lepszej komunikacji i dodatkowe koszty, a może oszczędności kosztu, bo czasami to może pójść nawet w tę stronę, uzyskane dzięki poprawie praktyk komunikacji. No i tutaj nakłady będą najczęściej związane z czasem zespołu, więc tak jak ja wyliczał kilka, kilkanaście osób uczestniczących w jakiejś aktywności związanej z komunikacją. Czy to jest jakieś spotkanie, czy to jest jakaś praca warsztatowa, czy to jest jakieś duże spotkanie szersze, ale to też może być czas na napisanie nawet głupiego maila, to też jest komunikacja, no i ten czas na napisanie go i na przeczytanie i zrozumienie go, to też będzie koszt. I taki wynik, takie koszty trochę oszacowane i takie wartość dodana, to nie będzie może wartość bezwzględna, to będzie tylko ocena zmiany efektywności, ale jest to wskaźnik wystarczający dla optymalizacji pracy zespołu i do analizy tego, co proponujemy w kolejnym rozdziale. Kuba: Ale, zanim zaczniemy kolejny rozdział, przypominamy, że jeżeli chcesz pogłębić wiedzę, jeszcze bardziej niż robimy to w podkaście, to znajdziesz nasze płatne produkty na stronie porządnyagie.pl/sklep. Jacek: Teraz przechodzimy do konkretnych praktyk i do rozwiązań, jak podnosić efektywność komunikacji w zespole. Pierwsza nasza rekomendacja to komunikuj się bez pośredników. Mamy tutaj na myśli to, żeby unikać pośrednictwa w komunikacji, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, komunikować się bezpośrednio. Jest to taka praktyka, można powiedzieć, oczywista, ewidentna do rozważenia z perspektywy efektywności, bo każda kolejna osoba, którą dokładamy do łańcuszka, najprawdopodobniej będzie nam generować jakiś koszt. Natomiast z drugiej strony, patrząc, każdy pośrednik też potencjalnie może nam obniżać tą wartość, którą uzyskamy, bo pewne rzeczy mogą być przekręcone, niedopowiedziane no i ta komunikacja nie będzie tak idealna, jakbyśmy sobie to wymyślili. Osobiście z Kubą mamy bardzo mocną preferencję do komunikacji bezpośredniej i mówił Kuba na samym początku podcastu o warsztatach, które organizowaliśmy przy organizacji właśnie tego konkretnego warsztatu. Również zdecydowaliśmy się na kontakt bezpośredni z organizatorem, żeby dograć wszystkie szczegóły organizacji, tej przestrzeni, na której prowadziliśmy warsztaty i uniknąć efektu głuchego telefonu. Kuba: I konkretne dwie praktyki z życia takiego biznesowego. Jedna praktyka, ja spotykam się z nią pod nazwą skip level. Oczywiście wszystko po angielsku brzmi mądrze i chodzi o to, żeby ominąć taką klasyczną hierarchię, że przełożony rozmawia tylko z podwładnymi, dyrektor tylko z kierownikami, prezes tylko z jakimiś dyrektorami zarządzającymi. Czyli koncepcjalny skip level polega na tym, że np. członek zarządu rozmawia z przedstawicielami zespołów projektowych bezpośrednio, ewentualnie może w towarzystwie jakichś managerów pośredniego szczebla, ale na pewno nie polega tylko i wyłącznie na komunikacji za ich powiedzmy pośrednictwem, o czym właśnie mówi ten punkt. Czyli tutaj jest okazja generowana czasami, czasami trzeba do tego pretekstu, czasami są po prostu rutyny w firmie, ale poszukanie sposobu na to, żeby np. wyżsi zarządzający rozumieli perspektywę pracowników pierwszego poziomu poprzez osobistą rozmowę, osobistą obserwację, mogą być do tego okazje typu podsumowywania projektów, startowania tych projektów, mogą być też okazje typu jakieś refleksje na to usprawnianie, zmiana strategii, powodów dla różnych organizacji będzie dużo. Ważne, żeby przełamać trochę zasadę, że o tym co się dzieje w firmie wiem tylko i wyłącznie od szczebla minus jeden zarządzającego pod sobą. Kuba: Drugi przykład to unikanie pośredników w relacjach z rynkiem. Tutaj powiedziałbym jakiś rodzaj udziału w warsztatach z przedstawicielami klienta. I nieważne czy jesteś w roli takiej firmy, w firmie takiej roli, gdzie faktycznie bezpośrednio pracujesz z rynkiem, jakaś sprzedaż, jakaś opieka, jakiś może rozwój produktu, rozwój biznesu. Nawet jeśli nie robisz takich ról, fajnie, jeśli od czasu do czasu masz okazję do zobaczenia i porozmawiania z klientem na żywo, nawet w lekko zaaranżowanych warunkach lepiej zbudujesz swoje zrozumienie tego, czego klient potrzebuje, jakim językiem mówi, jakie są emocje, czy jakie są takie już namacalne, konkretne potrzeby, które zgłasza, żeby może właśnie przełamać ryzyko, że wszyscy pośrednicy, jak stoją między Tobą a rynkiem, powodują, że ten komunikat jest już trochę przeinaczony i traci się okazji do jakichś wartościowych spostrzeżeń. Powtórzę to, co Jacek powiedział w swojej części o tej poradzie, że tak, to trzeba wszystko rozważyć z perspektywy efektywności. Czyli skip level będzie kosztowny, bo wysoko pozycjonowana osoba w organizacji będzie spędzać sporo czasu na dodatkowych spotkaniach, które może można uniknąć. No i tak samo te warsztaty z przedstawicielem klienta będzie wymagało czasu, będzie odrywało trochę od innych obowiązków. Natomiast w obu tych praktykach i z doświadczenia i powiedzmy z założenia zakładam, że jest też duża wartość dodatkowa uzyskana dzięki temu, że rozwiązania będą lepsze, perspektywa będzie lepsza, decyzje będą lepsze i w efekcie wynik, rezultat będzie lepszy. Kuba: Druga porada, twórz warunki do współdziałania. Dosyć ogólnie brzmiąca porada, ale chodzi w niej o to, żeby tak układać współpracę, żeby ta komunikacja wydarzała się przy jej okazji, a nie, żeby komunikacja służyła połączeniu pracy w izolacji. Czyli mamy tutaj taką tezę w tej poradzie, że bardzo skuteczna komunikacja ujawnia się sama przy okazji tego, że po prostu dwie lub więcej osób w zespole czy w jakiejś grupie zadaniowej po prostu współpracuje, tworzy coś razem, a nie komunikacja jest jakąś osobną aktywnością do innych aktywności osoby, która działa w ramach organizacji. Więc przykładowo, wyobraźmy sobie, że na przykład trzeba zrobić reorganizację i w Twojej organizacji trzeba zmienić strukturę. Najlepiej będzie ona zrozumiana, ta reorganizacja i powody, jej konkretne rozwiązania, jej konkretne pomysły, jeśli zespół liderów, osób zaangażowanych w tę zmianę będzie też ją jednocześnie w jakimś sensie współkreować czy tworzyć. Zaczną od brudnopisu, od niepełnych pomysłów, może sprzecznych wręcz koncepcji, ale w toku tej pracy będą potrzebowali się mocno komunikować i ta komunikacja dzięki temu tak sumarycznie będzie bardzo efektywna. Owszem, spędzi się trochę czasu nad dosyć żmudnym procesem dochodzenia do ustaleń, ale jednocześnie te ustalenia będą perfekcyjnie rozumiane, bo wszyscy zaangażowani uczestniczyli w tym procesie. To jest oczywiście dosyć kontrowersyjny przykład, bo może jeden z najbardziej hardcore’owych, jeśli te reorganizacje oznaczają też jakieś zmiany personalne, ale możemy to sobie też oczywiście zredukować do na przykład pracy projektowej, do pracy nad pomysłem, nad nowym produktem, czy jakiejś zmiany drobniejszej skali, ale wymagającej dobrej komunikacji. Jacek: I przy tej okazji warto wspomnieć o tym, że łączy się to z koncepcją zależności jakości komunikacji od tego, jakie narzędzie stosujemy. Upraszczając można powiedzieć, że najsłabszym narzędziem jest przesyłanie sobie jakichś dokumentów pisemnych, jakichś opracowań. Pewnie średnia też jest rozmowa. Najlepsza będzie najprawdopodobniej wspólna praca nad jednym dokumentem, jakimś szkicem, draftem, czy jakąś konkretną koncepcją, ale wszystko to, co mówię, ma sens i jest prawdziwe tylko przy pewnym ważnym zastrzeżeniu, że mówimy tutaj o wypracowywaniu złożonej koncepcji, bo oczywiście nadal będą przypadki, gdzie najbardziej efektywne będzie napisanie do siebie po prostu dobrze skonstruowanego maila, ale wszędzie tam, gdzie będziemy coś tworzyć, wymyślać i generalnie im większa będzie złożoność, tym większy benefit będziemy mieć z tego, że będzie to faktycznie bliska współpraca. No i rolą lidera w tej układance będzie tworzenie warunków do takiego współdziałania, zachęcanie, pokazywanie, najprawdopodobniej też po prostu używanie przez samego lidera, czyli liderkę takich narzędzi, żeby ludzie w otoczeniu mieli okazję zobaczyć, jak by to mogło wyglądać w praktyce. Jacek: Trzecia praktyka, zbliż się w komunikacji. Tutaj wychodzimy z takiego założenia, że aby się dobrze komunikować, trzeba być dosłownie blisko. Co mamy tutaj na myśli? W przypadku, gdy mówimy o pracy stacjonarnej, może to być np. siedzenie w jednej przestrzeni. Powoduje to, że właściwie obrót krzesła wystarczy, żeby coś skomentować, żeby coś dopytać. Dochodzi tutaj też taka koncepcja komunikacji przez osmozę, czyli przez przypadek właściwie mogę usłyszeć coś w open space, czy we wspólnym pokoju, co może być istotne, albo dla mnie, czyli otrzymam jakąś informację mimowolnie, albo przez przypadek można powiedzieć usłyszę jakąś informację, którą np. uznam, że warto ją skorygować. Natomiast nie musi to odnosić się wyłącznie do pracy stacjonarnej. Takim przykładem zbliżania się jest też czat grupowy, gdzie wszyscy mają ekspozycję na informacje, które przepływają w ramach pracy grupowej. Jeżeli spotkanie jest online, to warto zadbać, żeby przypominało spotkanie fizyczne. Tutaj mocno z Kubą wierzymy i lubimy jednak taki kontakt, nie tylko słowny, ale też, żeby można było zobaczyć osobę, z którą się rozmawia, więc jakby kamera, żebyśmy widzieli też wszystkie sygnały niewerbalne, dobrej jakości połączenie, żeby było i wyraźnie słychać, i żeby było dobrze widać. Tak naprawdę nie ma już dzisiaj przeciwwskazań technologicznych do tego, żeby się na odległość w skuteczny sposób komunikować. Kuba: No i trochę się uśmiecham, bo z przekąsem można powiedzieć, że mamy 2026 rok, a nadal bywa wyzwaniem jakość komunikacji właśnie online i nie u osób, które pracują teoretycznie hybrydowo już najczęściej parę lat. Ja tutaj zamiast przykładu na zbliżenie się komunikacji, bo tutaj Jacek w zasadzie pokrył wszystko, mam króciutką anegdotę historyczną, bardziej odwołującą się do moich hobbies. Siedzenie razem bardzo widać w koncepcji projektowania rozwiązań w bombowcach z czasów II wojny światowej. Zwłaszcza niemieckie bombowce miały rozwiązanie wiążące się z tym, że cała załoga bombowca, a taka załoga to najczęściej jest cztery, a może nawet i więcej osób, siedzi bardzo blisko siebie razem. Mają malutką kabinę, wewnątrz której jest obok siebie pilot, bombardier, nawigator, strzelcy, radiooperator, czasami te funkcje są łączone, a czasami rozdzielne i oni wszyscy są zgrupowani obok siebie, więc nie tylko porozumiewają się poprzez intercom, czyli takie wewnętrzne radio i słuchawki, ale też mogą sobie coś pokazać ręką, krzyknąć do siebie, jakoś tak wzajemnie reagować wspólnie jako wspólna załoga. Bardzo podobny koncept też jest pokazany w moim starym artykule o łodziach podwodnych. To są już oczywiście o wiele większe konstrukcje niż samolot, ale tam też w pewnym prototypowym rozwiązaniu z czasów sowieckich doprowadzono do tego, że cała załoga siedzi, czy może grupa zarządzająca statkiem siedzi w jednym miejscu, dzięki temu bardzo wzrasta efektywność ich komunikacji, bo dzięki temu, że różne osoby siedzą obok siebie, mogą też bardzo szybko sobie pomagać, szybko reagować w sytuacjach kryzysowych czy właśnie tak przy okazji coś dostrzec. Kuba: Następna porada, komunikuj się małymi partiami. Chodzi o to, żeby unikać komunikatów długich, późno wytworzonych na późnym etapie. To jest koncepcja taka trochę fraktalowa, czyli to jest prawdziwe na poziomie nawet niedużego maila, zawsze nieduży mail może być rozbity na jeszcze mniejsze partie. Zwłaszcza myślę, to się wypukla w przypadku dużych komunikacji. Nowa strategia, miesiącami generowana i opublikowana na raz, 20 slajdów, mail, który się przewija i przewija i przewija i końca nie widać, godzinne spotkanie, na którym nie ma gdzie szpilki wcisnąć, bo tam już każde jedno słowo jest to, które musi paść. To wszystko powoduje, że taka komunikacja jest kosztowna i może być przede wszystkim mało skuteczna. O tym się czasami zapomina, że osoby, które nadają komunikat, są zadowolone, że wreszcie wypluły z siebie ten wielki komunikat, natomiast faktycznie ze skutecznością może być krucho. Więc zamiast zbierania i formułowania jednego ostatecznego komunikatu proponujemy, żeby podzielić ten komunikat na mniejsze kawałki, żeby odblokować przepływ w takim rozumieniu praktyk, powiedzmy, zwinnych. Czyli po prostu, żeby uruchomić pewne pierwsze procesy, zacząć nadawać pierwsze kawałki komunikacji. Być może będą z tego uruchomione jakieś pierwsze działania, które już nie muszą czekać na to coś, co jest komunikowane, oczywiście w zależnie od co to jest. Można też dać szansę zebrać pierwszy feedback czy nadbudować pomysły kolejnych osób. Dajemy pewną pierwszą cząstkę informacji, na tej bazie pojawią się pierwsze reakcje, być może rzeczy, których ktoś nie przemyślał, kto nadaje ten komunikat i w efekcie uzyskać jeszcze większą wartość. Zwłaszcza jeśli połączymy to z praktyką od ogółu do szczegółu. Czyli w pierwszej partii komunikacji pójdzie jakiś kontekst, jakiś wysokopoziomowy cel, jakieś może ogólne założenia i deklaracja, że pierwsze szczegóły czy pierwsze akcje wykonawcze będą nadawane w jakimś tam najbliższym czasie z góry zadeklarowanym, czyli jest możliwość oswajania się z komunikatem, być może też można nadać te ogólniki, które się pewnie nie zmieniają aż tak mocno szybciej niż jakieś szczegóły wykonawcze, które podążają za kolejnymi jakimiś ustaleniami. To wszystko pozwoli z jednej strony lepiej przyswoić koncepcję, zaczynamy od ogólnych założeń, ale też by ewentualnie wyłapać fundamentalne różnice. Jeśli na przykład zespół nie zgadza się z zakomunikowaną zmianą strategii na poziomie najwyższym, to tym bardziej nie będzie przyswajał jakichś szczegółów wykonawczych, jakichś konkretnych milestone’ów czy konkretnych oczekiwanych feature’ów. Jacek: I dwa przykłady do tego, co powiedział Kuba, czyli, zamiast przygotowywać finalny, wyrafinowany, wypolerowany, wymuskany raport na za tydzień, możesz spróbować dostarczyć pierwsze surowe wnioski już po dwóch dniach. To spowoduje, że po pierwsze dostarczasz wartość szybciej, a po drugie możesz się też czegoś dowiedzieć wcześniej na temat tego jak te wnioski rezonują, jak ta forma, którą przybrałeś czy przybrałaś odpowiada odbiorcom i jest szansa na to, żeby wykorzystać tę informację zwrotną i usprawnić to co przygotowujesz, czyli jest szansa na to, że ta ostateczna efektywność tego, co przekażesz będzie wyższa. Ale nawet w takiej pojedynczej komunikacji niekoniecznie musi być to coś dużego i rozbudowanego. Czyli na przykład to może być expose na spotkaniu z nowym zespołem. Możesz zastosować taką strukturę, żeby już po kilku pierwszych komunikatach, na przykład takich otwierających głównych czy przekazujących jakieś fundamentalne informacje, zrobić świadomą pauzę i pozwolić osobom, które są odbiorcami tych komunikatów do zadawania pytań lub komentarzy. Wiem, że zarówno mnie samego, jak i Kubę często kusi taka idea przesunięcia dyskusji i pytań na koniec na przykład prezentacji, ale może to się skończyć długim słowotokiem, którego szczegóły umykają, ludzie się być może trochę wyłączają, a ostateczna skuteczność komunikacji, a w tym też jej efektywność może być niższa. Tak więc warto się zastanowić, czy te partie, którymi karmimy otoczenie, czy one nie są zbyt duże, bo może się pojawić efekt znużenia i wyłączenia. Jacek: Kolejna praktyka. Wzmacniaj komunikację wizualizacją. Sporo mówiliśmy o komunikacji werbalnej, trochę też o komunikacji tekstowej, nawet przed chwilą o komunikacji w małych partiach. Natomiast problem jest taki, że taka forma komunikacji może być ulotna, podatna na błędy poznawcze i trudna do przyswojenia w dłuższym horyzoncie czasowym. Wizualizacja to z naszej perspektywy stworzenie wspólnego obrazu dyskusji, który widać w zależności od tego, gdzie pracujesz, albo na ścianie, albo na jakimś flipboardzie, albo na kartce, albo na ekranie, w jakimś współdzielonym pliku, czy w jakimś narzędziu do pracy wizualnej. Kuba: Konkretne przykłady. Jeśli w Twoim zespole rozmawia się o wynikach produktu, najlepsze, co można zrobić, to całą tę rozmowę prowadzić na podkładzie tzw. czyli gdzieś na wyświetlonej informacji o konkretnych miernikach produktowych, jakiś dashboard z wynikami, jakieś statystyki, jakieś wykresy. Wszystko to, co powoduje, że ta rozmowa nie jest zawieszona w powietrzu. Dowolne osoby po pierwsze widzą też to, co widzą pozostali, ale też ewentualnie mogą dostrzegać jakieś ważne cząstki do kontynuowania dyskusji, do zabierania głosu, czy chociaż wyobrażenia sobie o czym się mówi. Jeśli Twój zespół właśnie reorganizuje strukturę, jak zacząłem od tego hardkorowego przykładu na początku w poradach, no to najlepiej to robić poprzez rozmowę, gdzie w tle wyświetlona jest struktura, jakieś konkretne koncepcje na opcje dodatkowe, żeby ta rozmowa, zwłaszcza jeśli wymiarów jest więcej niż 2, 3, żeby nie była w głowach i w próbie wyobrażenia sobie tego, tylko po prostu rozmawiamy o konkretnych propozycjach, konkretnych schematach, konkretnych wymiarach, konkretnych fragmentach. Ale nawet jeśli to spotkanie nie jest o żadnych zmianach, żadnych jakichś dużych rzeczach, tylko jest to rutynowe, cotygodniowe spotkanie, jakieś bieżące takie operacyjne, gdzie zapadają kolejne ustalenia, nawet te ustalenia można wizualizować i my tutaj właśnie mocno rekomendujemy. Wszyscy uczestnicy mogą widzieć tworzącą się notatkę, ona może się tworzyć na czacie, ona może się najlepiej tworzyć wspólnie na ekranie, na jakimś współdzielonym dysku, na którym wszyscy mogą też ewentualnie dopisać swoje kawałki. Decyzje też są widoczne, wszyscy widzą jakie są zapisywane ustalenia, kto, co, do kiedy ma zrobić i w efekcie albo skorygować, jeśli jednak się nie zgadzam z tym, co zapadło na tym spotkaniu, albo lepiej zrozumieć i po prostu podążać za tym spotkaniem. Wszystko, co zajmie więcej niż parę minut już grozi tym, że ktoś się na chwilę rozproszy, na chwilę zostanie rozproszony i w efekcie ta efektywność komunikacyjna może spadać, nawet jeśli wydaje się, że rutynowe spotkanie przebiega jak zwykle. Wizualizuj takie spotkania, wizualizuj ustalenia z takich spotkań, w efekcie jest szansa na lepsze zrozumienie, lepsze skuteczne ustalenie, czy zapadnięcie pewnych decyzji. Kuba: Szósta porada będzie prosta, sprawdzaj zrozumienie komunikatu. Oczywiście chodzi nam po prostu o parafrazę i takie upewnienie się, że ten, kto odbiera komunikat rozumie ten komunikat tak, jak jest on nadany w intencji nadającego. Natomiast chyba chcemy przede wszystkim mu wypuklić w tym, że to wymieniamy, że chodzi nie tylko o to, żeby ten, kto komunikuje, jakąś na przykład zmianę sprawdzał, czy odbiorcy tego komunikatu to sprawdzają, ale też chyba chcemy zachęcić do odwagi w parafrazowaniu w drugą stronę. Czyli również jako odbiorca komunikacji, niezależnie od tego w jakiej pozycji jesteś względem osoby, która coś ci przekazuje, żeby również to sprawdzić, sparafrazować i upewnić się, że istnieje zrozumienie i istnieje skuteczne komunikowanie się pomiędzy wami. Jacek: I takie podsumowujące dwa przykłady na bazie tego, co powiedział Kuba. Możesz poprosić o parafrazę odbiorcę twojego komunikatu, który nadałeś, nadałaś, to jest jakby taka oczywista sprawa, ale też w drugą stronę możesz, będąc odbiorcą pewnych komunikatów, sparafrazować to, co usłyszałeś bądź usłyszałaś i dopiero upewniając się, że dobrze rozumiesz komunikację, która wokół ciebie się dzieje, odpowiednio skomentować. To może być w szczególności ciekawe podejście, jeżeli zespoły nie są przyzwyczajone do tego, żeby też odbiorca komunikatu w pewnym sensie brał odpowiedzialność za to, czy ta komunikacja faktycznie jest precyzyjna i czy na koniec dnia wszyscy rozumieją, co chcieliśmy zakomunikować. Jacek: Przedostatnia praktyka, regularnie usprawniaj komunikację. Wychodzimy tutaj z Kubą z takiego założenia, że zespół podnosi efektywność komunikacji nie tylko poprzez po prostu komunikowanie się i nabieranie, można powiedzieć, wprawy, ale także dzięki ciągłym, drobnym usprawnieniom tego, jak się komunikują. Wymaga to oczywiście, jak się pewnie domyślasz, pewnej inwestycji, żeby wyjść poza tą rutynę komunikowania się. Natomiast potencjalnie czeka tutaj zwrot z inwestycji w postaci małych, drobnych eksperymentów i usprawnień, które na koniec dnia mają szansę podnieść efektywność tego, w jaki sposób się komunikujesz. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: Przykładem realizacji tej porady jest nawyk zadawania sobie pytania na przykład na tym wspomnianym, regularnym spotkaniu tygodniowym, punkt w programie, czy możemy coś ulepszyć w komunikacji. Krótkie 5 minut, a może nawet tylko jedno pytanie i sprawdzenie, czy ktoś w zespole, czy ktoś w grupie zadaniowej nie ma jakiegoś pomysłu i prawdopodobnie będą się pojawiać bardzo przyziemne usprawnienia. To nie będą przełomowe rozwiązania, nowe metody czy jakieś nowe kosmiczne praktyki. To będzie czasem pomysł typu lepszy tytuł maila albo jakaś zmieniona forma notatki ze spotkania, które uwypukli pewne rzeczy, które są ważne albo które były kłopotliwe w poprzednich tygodniach. Ale chodzi o to, żeby były ciągłe drobne usprawnienia i bardzo świadomie deklarowane, bardzo świadomie ustalane z całym zespołem. Czyli to, co Jacek powiedział, żeby to nie było takie usprawnianie się poprzez ciągłe powtarzanie tego i nabieranie wprawy, ale również bardzo świadome wprowadzanie jakichś nowych rozwiązań. Poza takim drobnym nawykiem regularnym proponuję drugi przykład. Jeśli w Twojej organizacji realizuje się jakieś okazjonalne spotkania większego kalibru, na przykład wyjazdowy typu offsite, może tam też fajnie w programie zamieścić jakiś punkt, może wtedy to już jest jednak wyraźnie zaznaczona, osobna sesja do głębszej refleksji i do wygenerowania pomysłów na temat tego, co można usprawnić w tym, jak się komunikujecie w obrębie swojego zespołu czy w obrębie firmy i wygenerować jakieś pomysły na zmiany oraz oczywiście zadeklarować sobie wzajemnie, żeby te zmiany wprowadzić w życie. Kuba: I ostatnia porada, podobna do poprzedniej, ale jednak inna, eksperymentuj ze sposobami komunikacji. Tak uwypuklę różnicę. W tej poprzedniej myślimy o takich ciągłych, drobnych usprawnieniach, takim ciągłym dążeniu do doskonałości. Natomiast w tym punkcie proponujemy odrobinę szaleństwa, ale takiego zdrowo rozumianego. Nie dowiesz się, czy coś zadziała w złożonych realiach, dopóki tego nie spróbujesz. Czyli o niektórych kwestiach nie dywagujcie, nie zastanawiajcie się, nie wymieniajcie się między sobą jakimiś argumentami i kontrargumentami do kontrargumentów, tylko po prostu zróbcie eksperyment, ale taki bardzo świadomy eksperyment. Działamy jakoś inaczej, wprowadzamy jakąś zupełnie inną, nową praktykę, niż to, co robiliśmy do tej pory. Robimy sobie to świadomie, robimy sobie to jako eksperyment z założonymi jakimiś celami. Obserwujemy również niespodziewane zjawiska uboczne, na które nie wiemy, czy wystąpią. No i jako zespół podejmujecie podsumowanie takich eksperymentów i podejmujecie decyzję, czy któryś z tych szalonych pomysłów wchodzi w życie, czy nie. Mówię szalonych pomysłów z uśmiechem. Jak słuchasz, to nie widzisz, jak na wideo, to widać, że się uśmiecham, bo to szalone pomysły dla jednej firmy, to będzie normalna rutyna dnia codziennego dla innej firmy. Więc to mogą być rzeczy niektóre z tych, które wymieniliśmy jako przykłady, jakieś inne, których może nie wymieniliśmy, typu dzień bez spotkań, czy jakiś dzień bez maila, czy anulowanie spotkań jakiegoś typu. To wszystko mogą być rzeczy, które po prostu wymagają pewnej odwagi i tę odwagę łatwiej uzyskać, jeśli robisz eksperyment rozumiany jako coś tymczasowego, coś, żeby sprawdzić i wyciągnąć wnioski na bazie rzeczywistości, a nie tylko na bazie wyobrażeń, jak mogłoby być, gdybyśmy to próbowali robić. Jacek: I dodam do tego, co powiedział Kuba, takiego osobnego przykładu. Może nie podamy, ale przykładem może być po prostu dowolne zastosowanie albo zaprzestanie stosowania którejkolwiek z wymienionych dzisiaj praktyk. Jacek: Przechodzimy do ostatniego rozdziału, czyli powiedzieliśmy dotychczas o praktykach, a teraz tak trochę konkretniej, jak zamienić te słowa w czyny, czyli jak usprawnić efektywność komunikacji. Kuba: Pierwszy punkt bazowy, fundamentalny, to zbuduj świadomość nieefektywności komunikacji. Żadna zmiana nie nastąpi, jeśli nie ma świadomości, że ta zmiana jest potrzebna. To jest dosyć oczywiste, ale komunikacja też jest tutaj możliwym zjawiskiem, które podlega również tej zasadzie. Czyli ta komunikacja w Twoim zespole jest jakaś, jest efektywna w oczywiście swoim stopniu i ma swoje niedoskonałości, ale ma też swoje mocne strony. Natomiast może być tak, zwłaszcza jeśli w waszej organizacji nie ma takiego myślenia, czy takiego nastawienia, że nikomu do głowy nie przyjdzie, że ta komunikacja jest nieefektywna. Komunikujemy się tak samo już od tygodni, miesięcy, od czasu ostatniej zmiany szefa, który wprowadził jakieś swoje praktyki. No i nikt może nie pomyśleć, że to wymaga coś poprawy, po prostu jest jak jest. Więc tutaj być może trzeba to ująć mniej lub bardziej dyplomatycznie, ale jednak pokazać potencjał usprawnienia, potencjał zmiany no i może nawet wprost nazwać niedoskonałość obecnego stanu, jakieś rzeczy, które wymagają zmiany. Jacek: Druga wskazówka, wzbudzaj poparcie dla zmiany. Chodzi o dotarcie do każdej osoby, która jest objęta zmianą i pokazanie tej zmiany w taki sposób, by miała ona sens dla tej konkretnej osoby. Nie chodzi tutaj o jakieś manipulowanie, tylko wynika to z faktu, że różne osoby mają różne potrzeby, mają różne nastawienie, są w różnej sytuacji aktualnej, zawodowej i prywatnej. No i należałoby spojrzeć na każdą osobę tak w miarę z pojedynczej perspektywy i zastanowić się jak można sensownie dotrzeć, jakimi argumentami do tej konkretnej osoby, żeby ta osoba zaczęła podążać za zmianą i zaczęła tę zmianę wspierać. Kuba: Trzeci krok to uzupełniaj kompetencje komunikacyjne. Komunikowanie się jest kompetencją i jak każda kompetencja wymaga doskonalenia. Sama z siebie nigdy nie jest idealna i tutaj też trzeba poprawiać albo ewentualnie dostrzegać jakieś luki i je uzupełnić czy po prostu sprawić, żeby nie istniały. Jako pracownik niejednej korporacji wiele razy uczestniczyłem w szkoleniach tak zwanych miękkich i wtedy, gdy w nich uczestniczyłem, może nie za każdym razem dobrze rozumiałem, po co to się dzieje, nie zawsze je może też doceniałem, ale jednak z perspektywy czasu, z mądrości dnia dzisiejszego widzę, że to ma sens, żeby jeszcze raz spróbować dawać sobie informację zwrotną, zakomunikować jakąś zmianę czy może pokazać, jak można formułować cele, tak żeby były motywujące i pewnie mogę wymieniać po kolei program wielu tego typu szkoleń. Ważne, że ćwiczy się na takich warsztatach, poznaje się może jakieś nowe proste schematy, które można później zastosować na co dzień i to wszystko powoduje, że te ewentualne luki kompetencyjne albo jakieś już lekko zaśniedziałe umiejętności ponownie stają się aktywne. Jacek: Czwarta porada, pomóż wykorzystać nowe praktyki. Możesz znaleźć się w takiej sytuacji, kiedy potrzebne będzie dodatkowe zainicjowanie wykorzystania wszystkiego tego, czego Twoje zespoły nauczyły się w trakcie szkoleń czy warsztatów, o których Kuba przed chwilą wspominał, tam mogą się pojawiać różne modele, techniki, pewne praktyki. No i jak to zwykle bywa ze szkoleniami, jeżeli nie wykorzystasz tego w praktyce od razu, to najprawdopodobniej ta wiedza się szybko ulotni, więc tą poradą chcemy zachęcić do tego, żeby tak świadomie zachęcać do eksperymentów i wykorzystania tej wiedzy, którą ludzie zdobyli na warsztatach czy na szkoleniach. I właściwie identyczna porada dotyczy zmiany podejścia do komunikacji. Cały poprzedni rozdział to była lista gotowych praktyk. Może jest tak, że któraś z tych rzeczy nie jest wykorzystywana w Twoim zespole, a czujesz, że mogłoby to podnieść efektywność komunikacji, więc zachęcamy do tego, żebyś zainicjował, czy to przesiadkę bliżej siebie, czy może jakąś formę warsztatów, w których efektem będzie refleksja i usprawnienia konkretne na temat tego, jak na co dzień komunikują się ludzie w Twoich zespołach. Kuba: I ostatni krok, wzmacniaj kierunek usprawnienia komunikacji. Jacek mówił o tym, żeby zainicjować pewne zmiany. To może być Twoja rola. Twoją rolą może być też podsumowanie sobie zmiany. Ja zaczynałem na początku wyliczać, jak trudne może być wyliczenie wzoru na efektywność. Twoim zadaniem może być pokazanie ludziom, że wprowadziliśmy jako zespół zmiany i są różnice, są efekty. Możesz im to powiedzieć. Może możesz zapytać, czy oni tak sądzą. Techniki to może być twój indywidualny styl zarządczy, ale ważne, żeby systematycznie dokonywać podsumowywań uzyskanych zmian, zagospodarować sobie trochę czasu na to, żeby te zmiany może policzyć, może sobie nazwać, może jakieś story do tego dołożyć. Tak żeby połączyć włożony wysiłek, próbę zbudowania nowych nawyków z uzyskiwanymi efektami jako zespół, z uzyskiwanymi rezultatami efek
Nie wszystko wymaga reakcji. Jak przestać walczyć z rzeczywistościąTen czas między świętami a nowym rokiem bywa dziwny.Świat na chwilę zwalnia, ale w środku często robi się głośniej niż zwykle. Emocje wychodzą na powierzchnię, stare historie wracają, a napięcie, które przez cały rok było „trzymane w ryzach”, zaczyna być odczuwalne w ciele.W tym odcinku zapraszam Cię do zatrzymania się i spojrzenia na coś, co zmienia absolutnie wszystko, a przede wszystkim reakcję.Nie każda sytuacja wymaga odpowiedzi.Nie każde emocje wymagają działania.I nie wszystko, co się wydarza, jest zaproszeniem do walki.Rozmawiamy o tym:-> Czym naprawdę jest reakcja i dlaczego tak łatwo mylimy ją z siłą-> jak układ nerwowy i umysł interpretują rzeczywistość, zanim zdążysz „pomyśleć”-> dlaczego cierpienie nie bierze się z wydarzeń, ale z nadawanego im znaczenia-> czym w praktyce jest compassion i dlaczego nie ma nic wspólnego ze słabością– jak przestać reagować automatycznie i wrócić do wyboruTo odcinek o tworzeniu z miejsca spokoju, a nie napięcia.O wychodzeniu z wewnętrznej walki.O przestaniu kłócenia się z tym, co jest.Jeśli czujesz zmęczenie, rozdrażnienie albo chaos, to nie jest znak, że coś jest z Tobą nie tak. Być może to moment, w którym nie potrzebujesz kolejnej odpowiedzi, tylko przestrzeni.Ten odcinek pomoże Ci wrócić do siebie, zanim wejdziesz w nowy etap.
Czasem największym kłopotem jest to, że zamiast cierpliwie czekać na prawdziwe owoce, zadowalamy się pierwszym wrażeniem. Nawrócenie wiąże się z cierpliwym współdziałaniem z łaską. Inaczej może się nie udać.
Prof. Jacek Kowalski zapowiada inicjatywę ochrony Ostrowa Tumskiego w Poznaniu. – Nie walczymy z prezydentem ani radnymi. Prawdziwym przeciwnikiem jest nacisk ekonomiczny – mówi historyk sztuki.Ostrów Tumski w Poznaniu, historyczny „serce miasta” i miejsce symboliczne dla polskiej państwowości, znalazł się w ogniu społecznej i konserwatorskiej debaty. Deweloperzy planują w jego północnej części wielomieszkaniową zabudowę – z blokami sięgającymi nawet 9 pięter i osiedlem dla kilku tysięcy mieszkańców. Inwestycja miałaby powstać tuż obok Katedry Poznańskiej, na terenach dawnej elektrociepłowni i terenach zielonych. Krytyków tego pomysłu przybywa: historycy sztuki alarmują, że projekt może zniszczyć charakter i układ przestrzenny Ostrowa Tumskiego, wpływając negatywnie na zabytki i krajobraz kulturowy wyspy. To nie jest komitet protestu, tylko komitet inicjatywy. Chcemy, by Ostrów Tumski był traktowany jak Ostrów Tumski– podkreśla prof. Jacek Kowalski, historyk sztuki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.W Poznaniu odbyła się konferencja poświęcona przyszłości Ostrowa Tumskiego. Zgromadziła ekspertów z różnych dziedzin: architektury, historii sztuki, socjologii, geologii czy ekonomii. Wnioski – jak mówi Kowalski – były jednoznaczne. –Opinie ekspertów były miażdżące dla projektu przygotowanego przez Miejską Pracownię Urbanistyczną. Profesor architekt, dawny urbanista Szczecina, powiedział, że studentowi dałby za taki projekt co najwyżej trójkę z plusem– relacjonuje historyk.Społecznicy i eksperci bronią OstrowaEfektem spotkania było powołanie Komitetu Inicjatywy Uchwałodawczej Parku Kulturowego Ostrów Tumski, Ostrówek i Śródka. W skład komitetu weszli przedstawiciele Towarzystwa Przyjaciół Nauk, Stowarzyszenia Historyków Sztuki, Towarzystwa Opieki nad Zabytkami oraz PAN w Poznaniu. Jego celem jest zebranie podpisów pod projektem uchwały, która obejmie Ostrów Tumski i sąsiednie dzielnice statusem parku kulturowego.Nie walczymy z prezydentem ani radnymi. Prawdziwym przeciwnikiem jest nacisk ekonomiczny – bezimienny, niewidoczny, a jednocześnie bardzo silny– mówi Kowalski.Historyk podkreśla, że w tej sprawie zadziałało całe środowisko.Na konferencji było ponad sto osób – badaczy, opiekunów zabytków, ludzi zaangażowanych w dzieje Poznania. Środowisko, które często jest podzielone – choćby w sprawie Pomnika Wdzięczności czy Zamku Przemysła – tym razem mówiło jednym głosem. Bo Ostrów Tumski wymaga ochrony, a nie urbanistycznych eksperymentów– zaznacza prof. Kowalski.
Polska może być zwornikiem regionu, jeśli zbuduje własny przemysł obronny i wprowadzi strategię ustawową – ocenia w Poranku Radia Wnet Piotr Woyke, dyrektor Instytutu Wschodniej Flanki.Polska armia nie utrzyma zdolności bojowych, jeśli w całości będzie oparta na imporcie broni – ocenia Piotr Woyke, dyrektor Instytutu Wschodniej Flanki. Jego zdaniem konieczne jest wprowadzenie długoterminowej strategii przemysłu obronnego na poziomie ustawy i stworzenie organu koordynującego cały sektor. Żaden premier RP nie dopuści do bankructwa Ministerstwa Obrony Narodowej, zwłaszcza gdy mamy palącą się granicę wschodnią i wojnę tuż obok. Ale problem struktury długu i finansowania zbrojeń jest realny. W krótkiej perspektywie może zacząć przygniatać budżet MON-u– powiedział Woyke, odpowiadając na pytanie czy MON stanie się niedługo niewypłacalny. Jak podkreślił, trzeba uniknąć sytuacji, w której Polska staje przed wyborem „armat albo masła”, kosztem polityki społecznej czy gospodarczej.Własna produkcja zamiast importuKluczowym rozwiązaniem jest rozwój rodzimego przemysłu.Kupując w Polsce, mamy ogromne zwroty podatkowe. To nie tylko bezpieczeństwo, ale też oszczędności w budżecie– wskazuje dyrektor Instytutu.Przypomina, że polska zbrojeniówka była ofiarą nieudanych konsolidacji i politycznych rozgrywek, a spółki państwowe często nie znały potrzeb wojska.Nikt nie może sprawnie zarządzać firmą, jeśli nie wie, czego oczekuje klient. Wojsko zmieniało wymagania, nie informowało spółek, a na koniec kupowało sprzęt zagraniczny– mówi Woyke.Amunicja i dronyEkspert wskazuje, że Polska powinna skupić się na specjalizacjach, które można szybko rozwinąć. Jednym z przykładów jest produkcja amunicji wielkokalibrowej.To absolutnie podstawowa rzecz na współczesnym polu bitwy. Zużywa się jej tysiące sztuk dziennie. A jej produkcja nie jest szczególnie skomplikowana– zaznacza.Jako przykład „diamentu” polskiej zbrojeniówki wskazuje Grupę WB – dziś jednego z największych producentów dronów w Europie.Ta firma działa skutecznie, dostarcza sprzęt na czas i zdobywa kolejne kontrakty eksportowe– mówi.Strategia i koordynacjaWoyke podkreśla, że wszystkie kolejne rządy przez 30 lat nie miały spójnego pomysłu na przemysł obronny.To nie jest ani sektor wolnorynkowy, ani czysto bezpieczeństwa narodowego. To bardzo trudna branża, z niewielką liczbą klientów. Wymaga aktywnej roli państwa– ocenia.Rozwiązaniem ma być strategia ustawowa i jeden koordynator w rządzie.Potrzebny jest organ, który obejmie całość – zarówno przemysł państwowy, jak i prywatny. Musi mieć kompetencje gospodarcze, znać potrzeby armii i wspierać eksport. Żadna firma nie utrzyma się długo z jednego klienta– wskazuje.W jego ocenie konieczny jest też fundusz wsparcia przemysłu obronnego, który dostosowywałby pomoc do skali firm – od gigantów jak PGZ czy WB po małe start-upy.Polska jako zwornik regionuDyrektor Instytutu Wschodniej Flanki wskazuje na przykład Turcji, która dzięki konsekwentnej polityce rozwinęła własny przemysł obronny, dziś produkując samoloty, czołgi czy drony.Turcja pozyskiwała technologie, ale teraz dysponuje własnością intelektualną i swobodą eksportu. Polska powinna mieć podobny cel– podkreśla Woyke.Podsumował, że „wizyta prezydenta Nawrockiego w Waszyngtonie pokazała jasno, że istnieje szansa, aby Polska była traktowana jako zwornik regionu – przynajmniej w zakresie bezpieczeństwa”.
Polityk Konfederacji Dobromir Sośnierz nie zgadza się z oceną, że były premier Mateusz Morawiecki wygrał starcie polemiczne z liderem Konfederacji podczas tzw. piwa z Mentzenem. "Mówił jako katarynka" - podkreśla Sośnierz.
Sebastian Ogórek rozmawia z Joanną Remiszewską ze Stowarzyszenia Producentów Wełny Mineralnej MIWO o tym, dlaczego warto zadbać o termomodernizację budynków. Jakie oszczędności może nam to przynieść? Jakich mechanizmów nam brakuje, by więcej budynków mogło zostać ocieplonych? Gdzie znaleźć informacje na temat ulgi termomodernizacyjnej? Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: listy@wyborcza.pl.
"Amerykanie mówią, że jest to wielki dzień demokracji, a w Europie zaprzysiężenie prezydentów nazywają mszą koronacyjna demokracji. W Polsce brakuje ceremoniału" - mówi w TOK FM dr Janusz Sibora - historyk dyplomacji i protokołu dyplomatycznego. Tuż przed złożeniem ślubowania przez Karola Nawrockiego - Sibora zwraca uwagę na to, że spodziewane "orędzie głowy państwa to tylko słowa, bo każdy prezydent mówi zwyczajowo o budowaniu jedności i zasypywaniu podziałów, a praktyka jest zupełnie inna".
Po dłuższej przerwie wracamy z nowymi odcinkami POLSIF Talks! Transformacja przemysłu to nie przyszłość – to teraźniejszość. Wymaga dużych nakładów inwestycyjnych, ale też otwiera drzwi do innowacji, konkurencyjności i długofalowych oszczędności. Według szacunków Ministerstwa Klimatu i Środowiska, tylko do 2040 roku potrzeby inwestycyjne w sektorach wysokoemisyjnych mogą przekroczyć 2,7 biliona złotych. To wyzwanie, które nie może zostać zrealizowane bez aktywnego udziału sektora finansowego.Zmiana modelu biznesowego uwzględniającego dekarbonizację i rozwój nowych gałęzi przemysłu, inwestycje w nowoczesne technologie, optymalizacja procesów produkcyjnych, zwiększanie efektywności energetycznej oraz wdrażanie OZE – to tylko wybrane przykłady strategii, które pozwolą sektorowi przemysłowemu wzmocnić swoją pozycję, zabezpieczyć dostęp do finansowania i sprostać rosnącym oczekiwaniom rynku oraz otoczenia. O perspektywach finansowania transformacji przemysłu rozmawiam z dr Magdaleną Andrejczuk, dyrektorką Departamentu Zrównoważonych Finansów Bankowości Korporacyjnej i Inwestycyjnej w mBanku.Zapraszamy!
W tym odcinku opowiadam o tym jak podejść do rekrutacji Dyrektora marketingu i kiedy... nie podchodzić do niej w ogóle. Kim jest Dyrektor marketingu i jak powinien pracować? Jak sprawdzić kompetencje? Na czym się skupić? Miłego sluchania:Program IRSM dla szefów marketingu: https://irsm.pl/program-rozwojowy/marketing-management-mastery/Szkolenie Marketing B2B - lead generation w erze AI: https://www.sellwise.pl/marketing-b2b-lead-generation/
Miłosz Lodowski w rozmowie z Łukaszem Jankowskim mówi o kontrowersjach związanych z (delikatnie mówiąc) swobodnymi wypowiedziami GROK-a, nadzędzia sztucznej inteligencji na portalu X.Wolność słowa wymaga pewnej odpowiedzialności i maszyny nas też tego uczą. Innymi słowy, gdy zdejmiemy bariery i robimy "róbta co chceta", w formie wypowiedzi całkowicie niekontrolowanych i nieograniczonych żadnymi konwenansami, to wkrótce potem jesteśmy zaszokowani, zdziwieni, co może się dziać w przestrzeni publicznej. Dokładnie tak samo działają nasi politycy, którzy gadają, co im ślina na język przyniesie - zauważa publicysta.
Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego (Podcast Marcina Kowalika)
Cześć! Marcin Kowalik z kolejnym odcinkiem podcastu "Marketing i sprzedaż dla agenta ubezpieczeniowego".Dzisiaj chcę ci opowiedzieć o zmianie, która może całkowicie zmienić sposób, w jaki agenci ubezpieczeniowi pozyskują klientów online. To zmiana, którą Google wprowadza już za kilka dni, a większość agentów w ogóle o niej nie wie.Co się dzieje?Od 10 lipca Google wprowadza fundamentalną zmianę w tym, jak indeksuje treści w internecie. Po raz pierwszy w historii zaczną indeksować content z platformy, która do tej pory była całkowicie odcięta od wyszukiwarki.Brzmi tajemniczo? To dlatego, że to prawdziwa rewolucja.Dlaczego to ważne dla agentów?Wyobraź sobie, że nagle masz dostęp do dodatkowego, darmowego kanału dotarcia do klientów szukających ubezpieczeń. Kanału, na którym konkurencja jeszcze nie zdążyła się pojawić masowo.Mówię o możliwości, żeby twoje treści o ubezpieczeniach pojawiały się w Google, ale przez zupełnie nowy sposób. Nie przez stronę internetową, nie przez blog - przez platformę, którą prawdopodobnie już używasz, ale nie w celach biznesowych.Co to oznacza w praktyce?To oznacza, że jeśli ktoś w Google wyszuka "ubezpieczenie od utraty dochodu dla programisty" - może zobaczyć nie tylko strony internetowe, ale też... no właśnie, tego ci jeszcze nie powiem całkowicie.Ale powiem ci tyle - to dotyczy treści wizualnych, opisów, lokalizacji. I może całkowicie zmienić zasady gry w pozyskiwaniu klientów ubezpieczeniowych.Pierwsi będą mieli przewagęJak zawsze w marketingu cyfrowym - ci, którzy wejdą pierwsi, będą mieli największą przewagę. Pamiętasz początki Facebook Ads dla ubezpieczeń? Albo początki Google Ads? Ci, którzy ruszyli wcześnie, zbili prawdziwe fortuny.Teraz mamy podobną sytuację.Ale uwaga - nie dla każdegoMuszę cię ostrzec - ta strategia nie jest dla każdego agenta. Wymaga konkretnego podejścia, znajomości pewnych zasad i świadomości pułapek. Bo można też stracić kontrolę nad swoim lejkiem sprzedażowym.ZakończeniePełne szczegóły tej strategii, wraz z konkretnymi krokami implementacji, pułapkami których unikać i przykładami najlepszych praktyk, znajdziesz w społeczności mistrzowie.online.Tam przygotowałem kompletny przewodnik - od setup'u, przez tworzenie treści, po pomiar ROI. Plus przykłady tego, jak inni agenci już to wykorzystują.Jeśli nie jesteś jeszcze członkiem mistrzowie.online, sprawdź link w opisie odcinka. To jedyne miejsce, gdzie dzielę się takimi konkretnymi, praktycznymi strategiami marketingowymi.A jeśli jesteś - sprawdź najnowszy post w sekcji "Marketing Insights". Tam znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz, żeby wykorzystać tę zmianę przed konkurencją.Dzięki za wysłuchanie i do usłyszenia w kolejnym odcinku!
Gaia była w ciągłym ruchu: skanowała fragment nieba, przesyłała informację na Ziemię i leciała dalej. Zarejestrowała niewyobrażalne ilości danych: ponad 2 miliardy gwiazd i innych obiektów. Jeśli nie słyszeliście o Gai, to temat trzeba koniecznie nadrobić. Gaia to niezwykle udana misja Europejskiej Agencji Kosmicznej. – Dzięki niej jedna czwarta naszego kawałka galaktyki została zmapowana w sześciu wymiarach – opowiada prof. Łukasz Wyrzykowski z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego, który przy Gai pracował od czasów jej projektowania.***Robimy dobrą robotę? Pomóż nam dostarczać jeszcze więcej mądrych treści. Dołącz do społeczności Patronek i Patronów:
Wysyłasz do użytkowników wiadomości przypominające o wygasającej subskrypcji i zastanawiasz się czy możesz robić to bez zgody? Tutaj znajdziesz odpowiedź bazującą na prawnych zasadach marketingu bezpośredniego i przesyłania informacji handlowych. Opowiem też o niuansie RODO. 00:00 Wiadomość o wygasającej subskrypcji – na czym polega problem? 00:55 Wymóg zgody na wysyłkę informacji handlowej 01:59 Niuanse istotne przy ocenie sytuacji 03:25 Co na to RODO? 04:35 Ważna decyzja do podjęcia 05:41 Wpływ na UX 07:26 Wymagania dot. polityki prywatności 08:15 Podsumowanie i zakończenie
Podstawowe założenia rekonstrukcji to: odchudzenie rządu i usprawnienie mechanizmów decyzyjnych - mówi dziennikarz portalu money.pl.
Bohaterami audycji są Maria i Roman z Kosynia w gminie Wola Uhruska. Ponad dwadzieścia lat temu, kiedy znaleźli dla siebie to wiejskie siedlisko, było zarośnięte chaszczami. Płoty były zmurszałe i powywracane, a chata rozłaziła się i osiadała w podmokłym bagiennym terenie. Jednak urzekły ich rosnące tam majestatyczne, ponad stuletnie drzewa. Wokół nich postanowili zbudować swoje miejsce na ziemi. Wymagało to wiele trudu i wyrzeczeń, ale dziś ciężko im sobie wyobrazić powrót do miasta. Przyroda i żyjące wokół zwierzęta dają gospodarzom spokój i ukojenie. Ich siedlisko stało się też tymczasowym domem dla osób szukających schronienia przed wojną w Ukrainie.
Góry dostępne dla każdego? Dzięki akcji "Łączą nas góry" - tak! To jeden z największych w Polsce programów wytchnieniowych, w którym osoby z niepełnosprawnościami mogą wyruszyć na górskie szlaki w specjalnych wózkach, wspierane przez wolontariuszy. W tym czasie ich bliscy mogą odpocząć - fizycznie i psychicznie. Wśród uczestników jest Wojciech, samotny ojciec 21-letniego Karola, który nie chodzi, nie widzi i nie mówi. Wymaga całodobowej opieki. Mimo ogromnych wyzwań i braku wystarczającego wsparcia ze strony państwa, Wojciech nie rezygnuje z marzeń. Chce dać Karolowi coś więcej niż tylko opiekę. Chce dać mu życie pełne wrażeń. Dlatego zabiera go w góry. Karol ich nie zobaczy, ale może je usłyszeć, poczuć wiatr, zapach lasu, rytm kroków wolontariuszy. "Nie mógłbym go zostawić. To mój syn" - mówi. Ta historia pokazuje, że miłość i determinacja naprawdę potrafią przenosić góry.
Wprowadzenie do domu, w którym mieszka już jeden kot, psa lub kolejnego kota, to duże wyzwanie. Jak to zrobić, by zarówno domownikowi, jak i nowemu lokatorowi nie zgotować traumy? O tym w kolejnym odcinku Zwierzopodcastu Karolina Wiśniewska rozmawia z lekarzem weterynarii, zoopsycholog Jolantą Łapińską. Ekspertka wyjaśnia, jakie kwestie powinniśmy gruntownie rozważyć, zanim zdecydujemy się na adopcje kolejnego zwierzaka, kiedy zasadne są zapoznawcze wizyty przedadopcyjne i jak długo może trwać taki okres adaptacji. Gościni podcastu mówi także o tym, jak przygotować mieszkanie na proces oswajania naszego kota z nowym lokatorem, jak rozlokować kuwety, posłania i miski z jedzeniem, a także jak zadbać o komfort obydwu zwierzaków. Na podcast zaprasza Vetoquinol "Głosem eksperta" to podcast, w którym rozmawiamy na ważne tematy, opowiadamy o istotnych zjawiskach, wyjaśniamy trendy i zastanawiamy się nad tym, co warto wiedzieć tu i teraz, a także już za chwilę, w przyszłości. To rozmowy przygotowywane przez uznanych i doświadczonych dziennikarzy, które zawierają lokowanie marki.
Partnerem odcinka jest marka Philips - dziękujemy za wsparcie i możliwość przetestowania szczoteczki sonicznej Philips Sonicare Prestige 9900. Ten odcinek powstał we współpracy komercyjnejDlaczego tak trudno dziś stworzyć bliską relację?W tym odcinku rozmawiam z Katarzyną Kucewicz – psycholożką i seksuolożką – o współczesnych związkach, które często zamiast miłości przynoszą... lęk i presję.Mówimy o tym:– dlaczego boimy się prawdziwej bliskości, choć jej pragniemy,– jak media społecznościowe i popkultura karmią nas wizją „idealnej” miłości,– co dzieje się, gdy szukamy partnera, a tak naprawdę uciekamy przed sobą,– czym różni się dojrzały związek od emocjonalnego rollercoastera,– i jak wrócić do relacji, które są o obecności, a nie perfekcji.To rozmowa dla tych, którzy są w relacji i czują się samotni, dla tych, którzy nie wiedzą, czy są gotowi na związek, i dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć, skąd w nas ten lęk przed bliskością.Subskrybuj, jeśli interesują Cię rozmowy o emocjach, związkach i tym, jak lepiej rozumieć siebie – i drugiego człowieka.subskrybuj kanał: https://www.youtube.com/@natalia_kusiakIG: www.instagram.com/nataliakusiak o mnie: https://www.nataliakusiak.comPatronite: https://patronite.pl/pierwszarandka
Czy polska szkoła może być cyfrowa? Jak zamienić miliony kartek papieru w dane, które realnie wpływają na budżety szkół, decyzje samorządów i życie uczniów? Wymaga to współpracy ludzi i firm, które rozumieją specyfikę oświaty.Gośćmi Jarosława Kuźniara w najnowszym odcinku programu Technologicznie są Marek Charążka, dyrektor Centrum Informatycznego Edukacji oraz Marek Frysz, Senior Account Executive w SAS Polska.Rozmawiają o rewolucji, jaka zaszła w polskiej edukacji — od ręcznego przekazywania formularzy po centralny system informacji oświatowej, który integruje dane ponad siedmiu milionów uczniów i umożliwia codzienną analizę sytuacji w szkołach.Partnerem tego odcinka Technologicznie jest firma SAS, globalny lider w zakresie danych i AI.Z tego odcinka Technologicznie dowiesz się: - jak dane wpływają na subwencje oświatowe i decyzje strategiczne szkół,- w jaki sposób dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie korzystają z cyfrowych narzędzi,- co jeszcze da się zdigitalizować w polskim systemie edukacji,- jak z danych szkolnych przewidywać trendy na rynku pracy,- i dlaczego przyszłość szkoły to nie tylko cyfrowe świadectwa, ale też rekrutacja przez smartfon.Masz pytanie do ekspertów? Możesz je zadać tutaj: https://tally.so/r/npJBAVW aplikacji Voice House Club m.in.:✔️ Wszystkie formaty w jednym miejscu.✔️ Możesz przeczytać lub posłuchać.✔️ Transkrypcje odcinków Serii in Brief z dodatkowymi materiałami wideo.Dołącz: https://bit.ly/VoiceHouseClub
Uczestnicy procederu wystawiania tzw. lewych faktur są oskarżeni o przyjęcie łapówek na łączną sumę 5 mln zł.
Zatrudnienie dyrektora sprzedaży to jedna z najdroższych decyzji w firmie. A mimo to, większość firm podejmuje ją… kompletnie w ciemno. W tym odcinku pokażę, jak nie zatrudnić „biegacza do budowy stadionu” i co zrobić, żeby dyrektor sprzedaży naprawdę wniósł wartość.Szkolenie CEO Masterplan (strategia biznesu): https://www.sellwise.pl/ceo-masterplan/Warsztat Wise Strategy Camp: https://www.sellwise.pl/wise-strategy-camp/Rekrutacja dyrektorów: https://hirewise.pl/Sales Management Mastery (alternatywa dla studiów podyplomowych): https://irsm.pl/program-rozwojowy/sales-management-mastery/Projekty doradcze dla sprzedaży i marketingu: http://sellwise.pl/
- Zaczynając od pani rzecznik, poprzez byłego ministra Przemysława Czarnka, to właściwie każde z tych wystąpień coraz bardziej pogrążało kandydata. Pamiętajmy też o tym, że jeżeli mamy teraz do czynienia z wybuchem granatu w ręku, to zawleczka została wyciągnięta przez samego Karola Nawrockiego - mówiła w Polskim Radiu 24 Prof. Agnieszka Kasińska-Metryka, politolożka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach.
Ma niesamowite szczęście, jak sama mówi, że praca jest dla niej frajdą. Wszędzie jej pełno, a w głowie nosi kolejne pomysły, które mogłaby zrealizować. Jest uznaną w Polsce liderką, której inicjatywy i projekty wpływają na życie innych. Budowanie od podstaw daje jej ogromną frajdę, nawet, jeśli wiąże się z popełnianiem błędów - ale bez nich, nie da się w ocenie naszej gościni, zbudować niczego wartościowego.Zapraszamy Was do wysłuchania kolejnego odcinka audycji “Biznes bez Lukru”, w której w roli głównej występuje Henryka Bochniarz. Założycielka Konfederacji Lewiatan, twórczyni Akademii Przywództwa Henryki Bochniarz, współzałożycielka Kongresu Kobiet, założycielka i prezeska jednej z pierwszych w Polsce firm doradczych NICOM, założycielka Fundacji Prymus i twórczyni sopockiego @EFNI.Wymienione role to zaledwie część osiągnięć naszej rozmówczyni. Czego jeszcze dowiecie się z tego odcinka?✅ Dlaczego pisanie własnego scenariusza życia to najważniejsze zadanie, jakie przed nami stoi?✅ Co w biznesie jest ważniejsze od pieniędzy i dlaczego dzielenie się daje większą satysfakcję niż zdobywanie?✅ Jakie obawy mają współpracownicy Henryki Bochniarz, kiedy wraca do firmy po długiej podróży i dlaczego patrzenie przez okno pociągu może być lepsze od setki scrollowanych ekranów na smartfonie?✅ Co można najgorszego zrobić samemu sobie, w dodatku pracując nad projektami, które nie dają satysfakcji?✅ Dlaczego nie każdy musi zostać liderem i z jakiego powodu nie wszyscy founderzy mogą budować wielkie firmy?Przedsiębiorczyni, założycielka, ekonomistka, polityczka, była minister przemysłu i handlu oraz kandydatka na urząd prezydenta RP, ale przede wszystkim… prawdziwa liderka, edukatorka, kobieta, który inspiruje, motywuje i zachęca do zmiany. Poznajcie lepiej dr Henrykę Bochniarz ▶️
Dopóki nie dojdzie do szerokiego politycznego konsensusu, taka reforma nie będzie możliwa - nie pozostawia złudzeń dziennikarz śledczy.
Automatyzacja procesów biznesowych to już nie tylko trend – to rzeczywistość, która dynamicznie kształtuje funkcjonowanie organizacji. W 981 odcinku podcastu BSS bez tajemnic moim gościem jest Sławomir Kubit, Head of Digital Transformation w ARC Consulting Group. Rozmawiamy o tym, jak automatyzacja rozwija się na rynku, jakie są jej kluczowe obszary i jak organizacje podchodzą do jej wdrażania.Nasza rozmowa obejmuje trzy główne kierunki, w których zmierza automatyzacja:✅ Klasyczne RPA – standard w wielu organizacjach✅ Citizen Development – zaangażowanie pracowników w budowanie automatyzacji✅ Wykorzystanie AI – w tym technologie typu speech-to-text czy analizy videoPoruszamy również niezwykle istotny aspekt kontroli nad automatyzacją. Jak firmy monitorują działanie swoich robotów? Czy posiadają odpowiednie plany ciągłości działania (BCP), aby zabezpieczyć się przed ryzykiem awarii czy nawet ataków hakerskich? Jak wygląda przyszłość w tym obszarze i dlaczego zarządzanie automatyzacją jest równie ważne, jak jej wdrażanie?Zapraszam do słuchania! Kluczowe punkty rozmowy:· Automatyzacja procesów biznesowych staje się standardem rynkowym, a jej skala rośnie dzięki wdrażaniu koncepcji Citizen Development.· Kontrola i monitoring automatyzacji są kluczowe dla zachowania ciągłości działania firmy i minimalizowania ryzyka związanego z awariami lub atakami hakerskimi.· Firmy powinny łączyć kompetencje wewnętrzne z zewnętrznym wsparciem technologicznym, aby skutecznie zarządzać automatyzacją i zapewniać jej stabilność oraz efektywność. Linki:Sławomir Kubit na Linkedin – https://www.linkedin.com/in/s%C5%82awomir-kubit-8221276/ARC Consulting Group – https://arc-consulting.pl/Archie – https://archee.pl/Porozmawiaj o tym odcinku ze sztuczną inteligencją – https://bbs-bez-tajemnic.onpodcastai.com/episodes/e55way3NtbZ/chat **************************** Nazywam się Wiktor Doktór i na co dzień prowadzę Klub Pro Progressio https://klub.proprogressio.pl/pl – to społeczność wielu firm prywatnych i organizacji sektora publicznego, którym zależy na rozwoju relacji biznesowych w modelu B2B. W podcaście BSS bez tajemnic poza odcinkami solowymi, zamieszczam rozmowy z ekspertami i specjalistami z różnych dziedzin przedsiębiorczości.Zapraszam do odwiedzin moich kanałów na:YouTube - https://www.youtube.com/@wiktordoktorFacebook - https://www.facebook.com/wiktor.doktorLinkedIn - https://www.linkedin.com/in/wiktordoktor/Moja strona internetowa - https://wiktordoktor.pl/Możesz też do mnie napisać. Mój adres email to - kontakt(@)wiktordoktor.pl **************************** Patronami Podcastu “BSS bez tajemnic” są:Marzena Sawicka https://www.linkedin.com/in/marzena-sawicka-a9644a23/Przemysław Sławiński https://www.linkedin.com/in/przemys%C5%82aw-s%C5%82awi%C5%84ski-155a4426/Damian Ruciński - https://www.linkedin.com/in/damian-rucinski/Szymon Kryczka https://www.linkedin.com/in/szymonkryczka/Grzegorz Ludwin https://www.linkedin.com/in/gludwin/Adam Furmańczuk https://www.linkedin.com/in/adam-agilino/Wspaniali ludzie, dzięki którym pojawiają się kolejne odcinki tego podcastu.Ty też możesz wesprzeć rozwój podcastu na:Patronite - https://patronite.pl/wiktordoktorPatreon - https://www.patreon.com/wiktordoktorBuy me a coffee - https://www.buymeacoffee.com/wiktordoktorZrzutka.pl - https://zrzutka.pl/j8kvarBecome a supporter of this podcast: https://www.spreaker.com/podcast/bss-bez-tajemnic--4069078/support.
Niestety, wdrożenie niezbędnych zmian będzie procesem długotrwałym - nie pozostawia złudzeń ekspert.
Konwencja Karola Nawrockiego z 2 marca będzie wielkim wydarzeniem - zapowiada Olga Semeniuk-Patkowska. Mówi o propozycjach programowych dotyczących m.in. gospodarki i spraw międzynarodowych.
Sherronna Bishop należy do ruchu Mamy dla Ameryki. Opowiada o tym jak walka o prawo do edukacji dzieci przerodziła się w walkę polityczną i o tym, kto jest zdaniem niszczy Stany Zjednoczone od środka.
Piotr Nowak, b. minister rozwoju i wiceminister finansów dzieli się swoimi przemyśleniami na temat aktualnych wyzwań na świecie po przemówieniu D. Trumpa. Wzywa, byśmy sami dbali o własne interesy.
Mecenasi programu: ChatLab www.chatlab.pl Portu: www.portu.pl Ekovolits: https://ekovolits.pl (1:24) Kandydatki na komisarzy Unii Europejskiej popierają ograniczenie zasady jednomyślności (2:56) Prezydent Ukrainy przedstawił plan zakończenia „gorącej fazy” wojny. Wymagałby on porozumienia z Rosją (4:21) Stany Zjednoczone wyraziły obawy w sprawie nowej polityki Unii Europejskiej dotyczącej zakupu broni od europejskich firm (5:47) Amerykanie twierdzą, że żołnierze z Korei Północnej są obecni w Rosji (7:11) Europejska chadecja wraz z prawicą wzywa do budowy muru na granicach zewnętrznych Unii Europejskiej (8:37) Po zabiciu imigranta w stolicy Portugalii wybuchły zamieszki Informacje przygotował Maurycy Mietelski. Nadzór redakcyjny – Igor Janke. Czyta Michał Ziomek
Wielu z nas cierpi lub, niestety, będzie cierpieć na różne choroby przewlekłe, cywilizacyjne. Najpierw niewiele z tym robimy, a potem musimy brać leki. Powinniśmy jednocześnie zmienić nawykli na zdrowsze, ale robimy to niechętnie. Wymaga to czasu i poświęcenia. Jest trudne. A skoro już bierzemy te tabletki, to po co jeszcze utrudniać sobie życie. Pigułka przecież za nas kontroluje chorobę. Tymczasem badania naukowe pokazują, że zmieniając nawyki na zdrowsze i jednocześnie stosując leki sprawiamy, że kontrola nad naszą chorobą jest lepsza. Co więcej, możemy zmniejszyć dawkę stosowanych tabletek lub z czasem (jeśli nasze wyniki się znacząco poprawią) odstawić leki w ogóle. O tym, jak duże znaczenie dla kontroli choroby ma zmiana diety czy aktywność fizyczna opowiada nam dr hab. n. med. Daniel Śliż, Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia. Podpowiadamy też, od czego zacząć wprowadzanie korzystnych zmian z życiu. Dobry moment jest teraz. Im szybciej zmienimy złe nawyki, tym lepszych efektów możemy się spodziewać. Posłuchajcie najnowszego podcastu "Zdrowa rozmowa".
— Chciałabym, aby w XXI wieku patriotyzm nie musiał wymagać oddawania przez nas krwi, tylko żeby był o codziennej walce, codziennym wstawaniu z łóżka, robieniu co w naszej mocy, aby było nam trochę lepiej. Żeby w Polsce żyło się bezpiecznie, żeby każdy człowiek mógł żyć w godnych warunkach, bo to nadal nie jest oczywistość — mówiła w dniu rocznicy Powstania Warszawskiego o swoim pojmowaniu współczesnego patriotyzmu Dominika Lasota z Inicjatywy Wschód w rozmowie z Marcinem Zawadą w "Onet Rano".
"Nie powiem, że wygrałem. Te wybory są słodko-kwaśne we wszystkich aspektach" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Włodzimierz Czarzasty. "Jeśli chodzi o poszczególne partie, o środowisko Lewicy, to wzięliśmy mniej niż w wyborach parlamentarnych. Nie jestem z tego wyniku zadowolony" - dodał wicemarszałek Sejmu.
Ornitologia sięga swoją historią czasów antycznych, ale jej rozkwit to dopiero XIX wiek. Już wtedy po raz pierwszy obrączkowano ptaki, by móc zrozumieć ich życie i zwyczaje. W wieku XXI wciąż używamy tej samej metody, do której dołączyły nowe rozwiązania z użyciem zaawansowanego sprzętu. Mimo tego nasza wiedza o ptakach wciąż jest niekompletna. Wymaga pracy, podczas której niezbędne jest wyjście w teren, zaglądnie do gniazd na drzewach czy skałach oraz słuchanie tego, co ptaki mają o sobie do powiedzenia. Ten odcinek jest odcinkiem plenerowym. 00:00:00 Powitanie 00:00:49 Rozmowa 01:11:00 Podziękowania --- Send in a voice message: https://podcasters.spotify.com/pod/show/brzmienieswiata/message
Można Pięknie Żyć *---Dobry wieczór słuchaczu! "Można Pięknie Żyć" to seria podcastów w ramach której skoncentrujemy się na kluczowym aspekcie naszego zdrowia – metabolizmie. Przeanalizujemy, jak Terapeutyczne Ograniczanie Węglowodanów może wpływać pozytywnie na zdrowie metaboliczne. Pamiętaj, zdrowie zaczyna się od wiedzy, a my jesteśmy tu po to, aby dostarczyć Wam cennych informacji i inspiracji. Zaczynamy! Pamiętajcie, zdrowie zaczyna się od wiedzy...Witajcie! Dzisiaj mamy niezwykłą przyjemność gościć w naszym podcastcie mistrza świata, Adama Kszczota. Adam podzieli się z nami swoją inspirującą drogą do sukcesu sportowego, opowie o wyzwaniach, jakie musiał pokonać, i podkreśli, że zmiana zawsze wymaga poświęcenia. Jesteśmy bardzo podekscytowani, że możemy posłuchać historii tego wyjątkowego sportowca i cieszymy się, że możemy się nią z wami podzielić. Gotowi na niezwykłą dawkę motywacji i inspiracji? Zapraszamy do słuchania wykładu Adama. Adam był gościem na naszej „Czystej Konferencji”. Przy okazji, chcielibyśmy Was również zaprosić na Czystą Konferencję „Low Carb Festival” - już trzecia odsłona Czystej Konferencji Braci Rodzeń to absolutnie niezwykłe wydarzenie, które zjednoczy największych ekspertów i psychiatrów z całego świata w celu przełamania nieaktualnych paradygmatów w leczeniu chorób metabolicznych i psychicznych. Zapraszamy 21 – 22.09.2024r Wrocław Wszelkie informacje odnośnie Low Carb Festival 2024 znajdziesz poniżej:https://braciarodzen.pl/low-carb-festival-edycja-2024-bracia-rodzen-mozna-pieknie-zyc/ Dołącz do NIEZALEŻNIE MYŚLĄCEJ i pięknie żyjącej społeczności
Koordynator służb specjalnych o pracy służb, badaniu sprawy Grzegorza Brauna, podwyżkach, posłach PiS okupujących TVP, o spotkaniu z szefem CIA, o nowym rządzie
Świadomy ruch z kontrolą. Na czym polega pilates? Skąd się wziął? Dlaczego jest nazywany formą ruchu angażującą zarówno ciało, jak i umysł? Co to jest trening funkcjonalny? Pilates to rodzaj ćwiczeń opracowany na początku XX wieku przez Josepha Pilatesa. On sam nazwał swoją metodę „Contrology”. Siedzący tryb życia, stres i wieczny pośpiech sprawiają, że tracimy kontakt z własnym ciałem i wnętrzem. Pilates z założenia koncentruje się na mięśniach głębokich, tych na co dzień niedostępnych. Wymaga od osoby praktykującej skupienia i dotarcia do najgłębszych warstw ciała. Podczas treningu wzmacnia się ciało przy jednoczesnej poprawie koordynacji, elastyczności i postawy.Anna Tytus – międzynarodowa nauczycielka pilatesu, dyplomowana tancerka, pedagożka ruchu, aktorka scen muzycznych. Absolwentka Uniwersytetu im. Antona Brucknera w Linzu oraz Studium Wokalno-Baletowego w Gliwicach. Master edukatorka, nauczycielka pilatesu ze szkoły Balanced Body ze Stanów Zjednoczonych. Jako tancerka pracowała w teatrach w Polsce i za granicą. Szkoliła się w Brukseli. Prowadziła zajęcia w Belgii. Odbywała staże i projekty w Europie oraz Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj w Warszawie prowadzi Studio Pilates Anna Tytus.
„Słowo 'rotacyjny' jest stare, ale w języku polityki ma znamię okazjonalizmu, czyli słowa, które jest modne, bo sytuacja tego wymaga” – mówił profesor Jerzy Bralczyk w Porannej rozmowie w RMF FM o zmieniającym się języku polityki. Robert Mazurek pytał też swojego gościa, co myśli o dynamicznie zmieniającym się języku młodzieży i czy może on stać się źródłem niezrozumienia między pokoleniami.
Działamy dzięki https://patronite.pl/radionaukowe
W 258. lekcji podcastu omawiamy wyrażenia z czasownikiem "take". Jest ich tak wiele, że musimy ominąć phrasal verbs, czyli czasowniki złożone, a i tak mamy lekcję naładowaną zdaniami i wyrażeniami.------Rozdziały--------(0:16) - Intro(0:49) - Zabierać i przemieszczać(4:07) - Zabierać bez zgody(4:53) - Przyjmować, akceptować(6:55) - Zabierać czas(9:20) - Transport(10:30) - Podjąć akcję(12:28) - Wymagać, mierzyć i na przykład(14:41) - Kolokacje(18:02) - Outro----------------------Jeżeli doceniasz moją pracę nad podcastem, to zostań Patronem KNA dzięki stronie www.patronite.pl/kwadrans. Nie wiesz czym jest Patronite? Posłuchaj specjalnego odcinka: https://kwadransnaangielski.pl/wsparcieDołącz do naszej społeczności na stronie www.KwadransNaAngielski.plLekcji możesz słuchać na Spotify albo oglądać na YouTube.Wszystkie nowe wyrażenia z tej lekcji w formie pisemnej są dostępne na stronie www.kwadransnaangielski.pl/258#polskipodcast
Całość bezpłatnie TYLKO w aplikacji Onet Audio. Tenisista, trener, komentator i… mąż Agnieszki Radwańskiej. Czy ta łatka przeszkadza Dawidowi Celtowi? – To jest coś, co do mnie przylgnęło od początku – mówi Łukaszowi Kadziewiczowi. – Staram się pracować na swoje, nie buduję swojej osoby przez pryzmat żony – dodaje. Sam wcześnie zorientował się, że nie będzie profesjonalnym tenisistą, ale też szybko sprecyzował swoje zawodowe plany. Mówi o sobie – perfekcjonista. Wymaga od siebie, ale też od swoich podopiecznych. „W cieniu sportu” opowiada, jak wyglądała praca na korcie z przyszłą żoną, czy w tenisie pieniądze to podstawa sukcesu, jakich cech szuka u najmłodszych zawodników i ile czynników musi złożyć się na to, żeby znaleźć się gronie najlepszych na świecie.
Inwestowanie w nieruchomości, to od dawna jeden z najbardziej stabilnych i pewnych sposobów zarabiania. Możliwości jest sporo, ale najprostszą i najczęściej wybieraną formą inwestowania w nieruchomości są mieszkania na wynajem. Wymaga to wprawdzie nakładów (bo takie mieszkanie trzeba kupić i wyremontować), ale dość szybko te nakłady mogą zacząć się zwracać. Można też spróbować tak zwanego flippowania, czyli kupowania mieszkania po to, żeby z zyskiem je sprzedać. To jednak biznes jak każdy inny, więc pozwala zarobić, ale również niesie niebezpieczeństwo straty. Jak tego uniknąć? Jak mądrze inwestować w nieruchomości? Jak wybrać to idealne mieszkanie, które pozwoli nam zarobić? W tym odcinku opowiada o tym ekspert, Piotr Hryniewicz, inwestor i twórca projektu Edukacja Inwestowania w Nieruchomości.
Po raz pierwszy w historii naukowcy stworzyli reakcję fuzji jądrowej, która wytworzyła więcej energii, niż zostało zużyte podczas tego procesu. Prof. Krzysztof Meissner tłumaczy na czym polega to zjawisko. Mówi też, że w Polsce możemy zacząć wytwarzać energię w inny sposób – spalając odpady radioaktywne. Wymaga to jednak inwestycji państwa. Wspieraj Układ Otwarty: https://patronite.pl/igorjanke Sklep Układu Otwartego: https://patronite-sklep.pl/kolekcja/igor-janke/