Podcasts about poniewa

  • 305PODCASTS
  • 855EPISODES
  • 36mAVG DURATION
  • 1EPISODE EVERY OTHER WEEK
  • Aug 9, 2026LATEST

POPULARITY

20192020202120222023202420252026

Categories



Best podcasts about poniewa

Show all podcasts related to poniewa

Latest podcast episodes about poniewa

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce
Poza iluzją niezależności – lekcja z Edenu (seria "Na początku", Andrzej Biegański)

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce

Play Episode Listen Later Aug 9, 2026 28:52


Rdz. 3,1-24 1 A wąż był chytrzejszy niż wszystkie dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie ze wszystkich drzew ogrodu wolno wam jeść? 2 A kobieta odpowiedziała wężowi: Możemy jeść owoce z drzew ogrodu, 3 tylko o owocu drzewa, które jest w środku ogrodu, rzekł Bóg: Nie wolno wam z niego jeść ani się go dotykać, abyście nie umarli. 4 Na to rzekł wąż do kobiety: Na pewno nie umrzecie, 5 lecz Bóg wie, że gdy tylko zjecie z niego, otworzą się wam oczy i będziecie jak Bóg, znający dobro i zło. 6 A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, zerwała z niego owoc i jadła. Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł. 7 Wtedy otworzyły się oczy im obojgu i poznali, że są nadzy. Spletli więc liście figowe i zrobili sobie przepaski. 8 A gdy usłyszeli szelest Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie w powiewie dziennym, skrył się Adam z żoną swoją przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. 9 Lecz Pan Bóg zawołał na Adama i rzekł do niego: Gdzie jesteś? 10 A on odpowiedział: Usłyszałem szelest twój w ogrodzie i zląkłem się, gdyż jestem nagi, dlatego skryłem się. 11 Wtedy rzekł Bóg: Kto ci powiedział, że jesteś nagi? Czy jadłeś z drzewa, z którego zakazałem ci jeść? 12 Na to rzekł Adam: Kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną, dała mi z tego drzewa i jadłem. 13 Wtedy rzekł Pan Bóg do kobiety: Dlaczego to uczyniłaś? I odpowiedziała kobieta: Wąż mnie zwiódł i jadłam. 14 Wtedy rzekł Pan Bóg do węża: Ponieważ to uczyniłeś, będziesz przeklęty wśród wszelkiego bydła i wszelkiego dzikiego zwierza. Na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni życia swego! 15 I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę. 16 Do kobiety zaś rzekł: Pomnożę dolegliwości brzemienności twojej, w bólach będziesz rodziła dzieci, mimo to ku mężowi twemu pociągać cię będą pragnienia twoje, on zaś będzie panował nad tobą. 17 A do Adama rzekł: Ponieważ usłuchałeś głosu żony swojej i jadłeś z drzewa, z którego ci zabroniłem, mówiąc: Nie wolno ci jeść z niego, przeklęta niech będzie ziemia z powodu ciebie! W mozole żywić się będziesz z niej po wszystkie dni życia swego! 18 Ciernie i osty rodzić ci będzie i żywić się będziesz zielem polnym. 19 W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz. 20 I nazwał Adam żonę swoją Ewa, gdyż ona była matką wszystkich żyjących. 21 I uczynił Pan Bóg Adamowi i jego żonie odzienie ze skór, i przyodział ich. 22 I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki! 23 Odprawił go więc Pan Bóg z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. 24 I tak wygnał człowieka, a na wschód od ogrodu Eden umieścił cheruby i płomienisty miecz wirujący, aby strzegły drogi do drzewa życia. Nauczanie z dnia 9 sierpnia 2026

Podcast Lepiej Teraz
PLT #429 Benjamin Franklin (Cz. 7) Klub Junto i niespodziewana tragedia

Podcast Lepiej Teraz

Play Episode Listen Later Aug 5, 2026 33:41


Wrócił z Londynu jako nikt. Bez grosza, bez zawodu, który by go utrzymał, bez planu. A przez następne 10 lat zbudował coś, co przetrwało wieki. Ale zanim to się stało, najpierw prawie umarł. A potem stracił kogoś, kogo nie zapomniał do końca życia.To historia dekady, w której z wraku młodości powstaje jeden z najbardziej niezwykłych umysłów w historii. I człowieka, który traktował własne życie jak tekst do poprawienia, aż odkrył, że nie każdy błąd da się skorygować.Jeśli lubisz moje podcasty „Lepiej Teraz” — pomóż mi dzielić się tymi historiami dalej:Wesprzyj moją pracę na Patronite: patronite.pl/podcastlepiejteraz lub postaw kawę na suppi.pl/lepiejterazSubskrybuj mój nowy kanał podcastowy Radek Budnicki na Spotify: znajdziesz tam moje solowe lekcje, refleksje i wywiady.Źródła pierwotne:Benjamin Franklin, „The Autobiography of Benjamin Franklin” (Project Gutenberg; wydania Standard Ebooks, ushistory.org).„Plan of Conduct, 1726”, Founders Online, National Archives (The Papers of Benjamin Franklin, vol. 1).„The Busy-Body, No. 1, 4 February 1729”, Founders Online.„The Nature and Necessity of a Paper-Currency, 3 April 1729”, Founders Online.„Standing Queries for the Junto, 1732”, Founders Online.„Poor Richard, 1733”, Founders Online.„Poor Richard, 1740”, Founders Online.„Hugh Meredith to Benjamin Franklin: Dissolution of Partnership, 14 July 1730”, Founders Online.„On the Death of His Son, 30 December 1736”, Founders Online (Pennsylvania Gazette, 30 grudnia 1736).„From Benjamin Franklin to Jane Mecom, 13 January 1772”, Founders Online.Polskie wydanie: „Żywot własny” Benjamina Franklina (materiał projektowy, do porównania; cytaty w scenariuszu tłumaczone bezpośrednio z angielskiego oryginału public domain).Źródła wtórne:Walter Isaacson, „Benjamin Franklin: An American Life”.H.W. Brands, „The First American: The Life and Times of Benjamin Franklin”.Carl Van Doren, „Benjamin Franklin”.J.A. Leo Lemay, „The Life of Benjamin Franklin”, t. 1-2.Nick Bunker, prace biograficzne o młodym Franklinie.Library Company of Philadelphia, materiały o założeniu biblioteki (1731).Benjamin Franklin Historical Society; Encyclopedia of Greater Philadelphia (hasło „Junto”); HistoryNet, „Benjamin Franklin's Greatest Invention”; Pennsylvania Center for the Book (PSU).LISTA ŹRÓDEŁ CYTATÓW (każdy tłumaczony bezpośrednio z angielskiego):„Ci, którzy piszą o sztuce poetyckiej…” oraz cztery zasady: „Plan of Conduct, 1726”, Founders Online.„przestrzegany dość wiernie aż do starości”: Autobiografia (Founders/Gutenberg).Opis Denhama („radził mi jak ojciec…”) i choroby („poddał się w duchu…”): Autobiografia.„dziwna ryba… trochę szelmowski” (opis Keimera): Autobiografia.Zasady Junto („w szczerym duchu poszukiwania prawdy…”) oraz stałe pytania: Autobiografia / „Standing Queries for the Junto, 1732”, Founders Online.„harmonijny ludzki tłum” („a harmonious human multitude”): Carl Van Doren, „Benjamin Franklin” (zakończenie, s. 782).„Aby zapewnić sobie kredyt i reputację… na taczce”: Autobiografia.„Pracowitość tego Franklina przewyższa wszystko…” (dr Baird): Autobiografia.„napisał do niego szczery list… errata została w pewnym stopniu poprawiona” (dług Vernona): Autobiografia.„Jest pewna proporcjonalna ilość pieniądza…”: „A Modest Enquiry into the Nature and Necessity of a Paper-Currency”, 1729, Founders Online.„To była kolejna korzyść wynikająca z tego, że umiałem pisać”: Autobiografia.„dwaj prawdziwi przyjaciele, których dobroci nigdy nie zapomniałem…” oraz „często widywano pijanego na ulicach…”: Autobiografia.„Zaryzykowaliśmy jednak… poprawiłem tę wielką erratę najlepiej, jak umiałem”: Autobiografia.„wkład każdego stworzył kapitał książkowy wszystkich”: historyk Library Company (cyt. za Library Company of Philadelphia / Wikipedia).„poprawiły ogólną rozmowę Amerykanów…”: Autobiografia.Przepowiednia śmierci Titana Leedsa („nieubłagana śmierć…”, 17 X 1733, 15:29, koniunkcja Słońca i Merkurego): „Poor Richard, 1733”, Founders Online (oryg.: „He dies, by my Calculation made at his Request, on Oct. 17. 1733. 3 ho. 29 m. P.M….”).Sprostowanie o śmierci Franky'ego („Ponieważ krąży obecnie pogłoska…”): „On the Death of His Son, 30 December 1736”, Founders Online / Pennsylvania Gazette (oryg.: „…he was not inoculated, but receiv'd the Distemper in the common Way of Infection…”).„którego do dziś nie mogę wspomnieć bez westchnienia”: list do Jane Mecom, 13 stycznia 1772, Founders Online (oryg.: „…whom to this Day I cannot think of without a Sigh”).„W 1736 roku straciłem jednego z synów…”: Autobiografia (oryg.: „In 1736 I lost one of my Sons, a fine Boy of 4 Years old, by the Smallpox taken in the common way…”).

SCh Północ
Konrad Krajewski "Ponieważ Ty to mówisz"

SCh Północ

Play Episode Listen Later Aug 2, 2026 47:55


Konrad Krajewski "Ponieważ Ty to mówisz" by SCh Północ

Leszek Rowery Jednoślad.pl
Jestem niedoszłym alkoholikiem. Uratował mnie rower (114)

Leszek Rowery Jednoślad.pl

Play Episode Listen Later Jul 16, 2026 14:46


Cześć. Tutaj Leszek. Niedoszły alkoholik.  Żyjemy w kraju ogromnym problemem. W Polsce każdego dnia do południa schodzi 500 000 małpek. Pół miliona małych butelek mocnego alko na śniadanie. To jest do południa. Bo do północy schodzi ich 3 miliony. Codziennie każdego dnia. 3 miliony tylko tych małych butelek. W Polsce Żabka nie otworzy się jeśli w danej lokalizacji nie ma szans na koncesję. No dobra są takie trzy. To mnie przeraża. Tak samo jak otyłość wynikająca nie tylko że złej diety, tylko z ilości wypijanego alkoholu każdego tygodnia, miesiąca, roku. Ile to jest kcal? Tak samo przykro mi jest obserwować jak wiele osób uprawia sport po to by pić i pije coraz więcej, bo uprawia sport. Zrobiłem o tym nawet cały film. O tej pułapce: Mogę dzisiaj wypić butelkę wina, bo dużo jeździłem. A jutro będę dużo jeździć, bo jutro też chcę się napić. Mówisz sobie, że Ci smakuje. A tak naprawdę chodzi o coś zupełnie innego. O to, że alkohol jako jedyny daje Ci to uczucie zdjęcia łańcucha z klatki piersiowej. Rozluźnia Cię, poprawia nastrój. Resetuje stres i problemy skryte cholernie głęboko. Być może nawet te z trudnego dzieciństwa.  Dlatego uważam siebie za niedoszłego alkoholika. Niedoszłego tylko dlatego, bo kiedyś udało mi się wychwycić ten schemat, ale co najśmieszniejsze nie u siebie.  Wychwyciłem patrząc z boku. Wychwyciłem będąc w grupie kolarzy, gdzie każdy był na kacu. Każdy narzekał na upał, zmęczenie, ból, zły nastrój, ale nie dlatego, bo trasa była wyjątkowo skomplikowana, a temperatura wyjątkowo wysoka.  Kiedyś zapytałem siebie po co tutaj jestem. Dla roweru czy dla wieczorów przy browarach po każdym powrocie do bazy. Rano ruszając juz myślami byłem przy wieczornym stoliku  Jestem niedoszłym alkoholikiem też dlatego, bo spełniam wszystkie warunki osoby o wysokim ryzyku uzależnienia od alkoholu: Mam zdiagnozowane zaburzenia lękowe, jestem osobą o niskim poczuciu własnej wartości. Do tego alkohol w moim przypadku łagodzi przewlekły stres i napięcie. Niweluje stres. Po alkoholu jestem zabawny i pocieszny. Rozwiązuje praktycznie wszystkie moje codzienne troski. Nawet jedno piwo sprawia, że unoszę się te kilka milimetrów nad ziemią. Lubię to uczucie. Jest praktycznie takie samo jak po wjechaniu Bieńkówki na czas.  Jak każdy Polak żyję w otoczeniu gdzie jest powszechna kultura picia alkoholu podczas każdego spotkania. Każda uroczystość to alkohol. Chrzciny, urodziny, komunia, stypa. Kiedyś wjeżdzała wóda, teraz bardziej prestiżowe barwione alko, wina i piwo. Osoba niepijąca na imprezie to dzikus.   To nie jest nasza wina. To pewna tradycja i kultura. Zauważcie nawet, że nawet w serialu Rodzina Zastępcza na którym się wychowywaliśmy w każdym odcinku był alkohol. Po czasie to dla mnie też masakra. Chociaż może przesadzam? W kolarskiej kulturze też kiedyś było tak, że każda wspólna trasa to meta z piwkiem. Bo piwo jest mokre i zimne i dobrze wchodzi po wysiłku. Na szczęście zauważam, że wiele dobrego pod tym względem zrobiły napoje funkcjonalne i piwa zero.  Tylko nie wiem ile osób aktywnych sportowo potem samemu pije w domu. Ile osób narzeka na nadwagę wiedząc, że to nie wina złego jedzenia, tylko tego, że nie potrafią rzucić alkoholu. Sporo z nas nawet nie wie ile kcal ma butelka wina i deska serów. Co weekend. Każdy weekend. Dobra, dzisiaj poszaleję, od poniedziałku znowu dieta. W poniedziałek stajesz na wadze i znów wyrzuty sumienia. Masz wyrzuty, to więcej musisz jeździć, żeby zbudować deficyt na weekend. Nie chciałbym zostać źle zrozumianym. Nie mam nic do alkoholu. Nie mam nic do sprzedawania go na każdym rogu. Tak samo nie mam nic jak ktoś obok mnie zamawia piwo do kolacji. Bo ma taką ochotę. Tak samo jak lampka wina do obiadu czy prosecco na śniadanie jak u południowców. Mi chodzi tylko o regularność oraz schematy. O warunkowanie. O to, że zawsze grill to alkohol, zawsze dzień wolny od pracy to alkohol. Albo każdy wieczór to też alkohol.  Nie dlatego, bo piwo super uzupełnia kcal, bo wino super smakuje. Picie dla smaku to inne picie, niż picie pod pretekstem dobrego smaku czy dobrej okazji. Gdzie głęboko w sercu wiesz, że po wypiciu przyjdzie ten moment rozluźnienia. Przez całą trasę na rowerze myślisz o tym, że rozluźnisz się przy piwie. Albo przez cały wujowy tydzień w pracy myślisz, że w weekend przyjdzie okazja do napicia się. Tak. Ja kiedyś też czekałem. Szedłem ze skrzynką do sklepu specjalistycznego na wymianę butelek.  Dlaczego dzisiaj piję raz do roku a nie co drugi wieczór? Ja nie przestałem pić z dnia na dzień, chociaż miałem takie momenty, kiedy przez rok nawet nie powąchałem alko. Byłem wtedy na redukcji po zakupie drugiej szosy. Chciałem jak najszybciej zjechać że 103 na 79. Wiedziałem że alkohol jest największym niszczycielem wszelkich postępów. Ponieważ uruchamia u mnie jeszcze dodatkową gastro fazę. Nie tylko dlatego, bo do piwa idealnie pasuje pizza. U mnie wyłączały się wówczas wyrzuty sumienia, które wracały z podwójną siłą następnego poranka. Stąd ta zerojedynkowa decyzja z dnia na dzień.  Tak samo przestałem czytać o nowych piwach kraftowych i oddałem kaucyjną plastikową skrzynkę do sklepu bez wymiany na nową.  Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak ta decyzja mi pomogła. OK, przez pierwsze 2 tygodnie było ciężko, psychicznie. Bo wiesz, że w domu nie czeka zimne piwo. Tak samo jak nie czeka czekolada i paczka chrupek. Jednak po 3 tygodniach ból zamienił się w lekkie pieczenie, a po 6 tylko szczypanie. Co prawda musiałem omijać alejki z piwami, ale jakoś dawałem radę. Po dwóch miesiącach widziałem zdecydowaną różnicę w wyglądzie i samopoczuciu. Miałem mniej dni z epizodami nerwicy lękowej czy depresji. Dziwnie lekko na sercu i na wadze. Okazało się też, że leki, które przyjmuję mogą lepiej działać gdy nie łączę ich z alko. Pamiętam też jak smakowało pierwsze po roku piwo. Jedno. Wypiłem jedno, a nie trzy. Bo była super okazja. Naprawdę wyjątkowa.  Gdy ustabilizowałem wagę to włączył mi się tryb oszczędzania kalorii. Zaczęło mi być szkoda pracy, którą włożyłem w to wszystko. Mówiąc o kaloriach mam na myśli nie tylko te z alkoholu, ale przede wszystkim te wynikające z późniejszej gastrofazy. Nauczyłem się też odmawiać, mówiąc wprost, że mojego bilansu energetycznego nie stać dziś na więcej.  Dlatego przez ostatnie 10 lat upiłem się tylko raz. Raz miałem kaca i to tylko po to, aby upewnić się w przekonaniu, że nie chcę więcej do tego wracać.  Zacząłem używać alkohol tak jak rzodkiewkę. Kiedy jadłem ostatnio rzodkiewkę? Nie pamiętam. Kiedy zjem kolejną? Nie mam pojęcia. Czy przeszkadza mi ktoś kto obok mnie je rzodkiewkę? Nie. Tak samo w sklepie może być cały dział z rzodkiewkami. Przejdę obojętnie.  Dzisiaj mamy lipiec w kalendarzu. Ostatnie dwa piwa wypiłem w grudniu. Taka statystyka powiela się u mnie już chyba drugi rok. Jakie odczuwam korzyści z niemal całkowitej abstynencji?  Zawsze jestem kierowcą.  Ale też mniej wydaję na taksówki A tak na serio, największe korzyści czuję na wyjazdach. Mam zarąbistą regenerację. O wiele lepszą. A w trakcie samej jazdy mniej narzekam. Lepiej śpię. Fizycznie czuję się naprawdę super. Na codzień i na rowerze. Doszedłem do wniosku, że na obozach piwo przyjmuje ujemny współczynnik regeneracji. Dokłada ciału dodatkowy wysiłek, psuje jakość snu, metabolizm, resyntezę glikogenu, obciąża wątrobę i przede wszystkim łeb. Nastepnego dnia już nie czuję się jak nadmuchana beczka.  Umiem odmawiać do perfekcji. Wszystko zrzucam na sport, zawody, cele. Przygotowuję się do czegoś tam, w związku z czym nie piję alkoholu. Jutro mam test FTP, za dwa tygodnie wyścig. Wszyscy to łykają i już bez pytania otwierają mi zerówkę albo colę. Nie boję się już braku akceptacji w grupie jak powiem, że nie piję. Mam też oczywiście mniejsze wahania wagi. 76/77 kg niezmiennie. Oszczędzam mnóstwo kcal, które mogę zagospodarować sobie inaczej. Zamiast alko mogę sobie kupić draże korsarze, chrupki orzechowe albo żelki. Raz w tygodniu walnąć kebsa.  Policz też ile kasy zostawiałeś w knajpach na alkohol. A ile w skali roku wychodzi na ten kupowany w sklepie. Można się śmiać, ale jeśli to jest tysiak rocznie, to można go przewalić na inne głupoty. Na ceramiczne łożyska suportu.  Jak można spróbować to ogarnąć samodzielnie? Pierwsze pytanie jest w pełni szczere. Do samego siebie. Pijesz bo Ci smakuje, czy pijesz dla uczucia gilgotania. Jak dla smaku to luz. Jesli dla odreagowania i często o tym myślisz, to znaczy, że gdzieś, kiedyś może być problem. Tym bardziej jeśli tak jak ja słowo PROBLEM masz wypisane na twarzy. To stwarza ryzyko w przyszłości. Wtedy możesz spróbować po prostu stopniowo zmniejszać ilość alko w Twoim życiu. Bo z dnia na dzień może być ciężko.  Gorzej jeśli zdarza Ci się pić do ocinki, do zerwania filmu. To jest ogromna czerwona flaga. Tak samo jak ukrywanie się z piciem czy robienie zapasów, by nigdy w domu nie zabrakło. Druga kwestia to motywacja. Jeśli masz do zrzucenia kilka kilogramów to wiedz, że tyje się nie tylko od jedzenia. W cholerę ludzi jest otyłych przez alkohol. Raz, że każde piwo to pół paczki chipsów, numer dwa to gastro.  Trzy to wpływ na formę. Zwłaszcza na wyjazdach. Po 4 dniu jazdy z imprezami co wieczór wysiadasz. Zamiast cieszyć się sportem walczysz tak naprawdę z kacem, który siada na nogi i głowę. Tak samo cofają alkoweekendy, albo alcoweekendowe wyprawy rowerowe. Stówka w kołach, ale czteropak piwka skasował aktywność. Pamiętaj też, że Twoi sportowi idole też mocno ograniczają procenty, bo to nie licuje z progresem formy. Cztery to jest naturalne pragnienie. Po rowerze lecisz do żabki po piwo, bo jesteś odwodniony. Wychlej litr wody przed wejściem do sklepu. bmwChce Ci się ogólnie pić, a nie pić piwo.  Kup sobie coś gazowanego, kostki lodu, albo najlepiej saturator i koncentraty napojów. Masz fanty, mirindy, lemoniady po kokardy i to bez kaucji.  Numer pięć to zmiana kulturowa w Polsce jak i społeczności kolarskiej. Coraz więcej osób po prostu nie pije. Dlaczego? Bo ktoś inny też nie pije. Jest to bardziej akceptowane, mniej antyspołeczne niż jeszcze 10 lat temu. Dziś na impreze czuję dumę, że jestem trzeźwy i wracam autem do domu. Tak samo dumnym można być w nowy rok, który zaczynam zarąbistym treningiem na trenażerze a nie z głową w misce.

Radio Paranormalium - archiwum
Mówią Świadkowie: Odc. 115 - UFO, sypialniani goście i zaświaty

Radio Paranormalium - archiwum

Play Episode Listen Later Jul 10, 2026 74:42


Zapraszamy do wysłuchania paranormalnej spowiedzi naszego słuchacza z Podkarpacia. Usłyszymy dziś opisy zdarzeń związanych z UFO, doświadczeniami poza ciałem, wizytą sypialnianych gości oraz kontaktami z zaświatami, ale nie tylko. Szczególnie mocna wydaje się właśnie historia związana z bedroom visitors - tu oczywiście trudno określić, czy istniał jakiś związek między pojawieniem się tych istot a tym co stało się później, niemniej jednak opis tego zdarzenia wzbudził u mnie ciarki na plecach. Nasz rozmówca podzieli się również swoimi spostrzeżeniami, między innymi na temat niektórych relacji usłyszanych we wcześniejszych odcinkach. Ponieważ nagranie jest trochę słabe technicznie, warto założyć słuchawki lub włączyć sobie transkrypcję. Ponadto w archiwum podcastów na www.paranormalium.pl dostępne będzie również streszczenie tego odcinka. W części z opisem obserwacji ogromnego UFO słuchacz podaje wymiary obiektu "na oko", warto zatem brać poprawkę na to, że może to nie odzwierciedlać rzeczywistych wymiarów obiektu. START 00:00:00 Wstęp 00:01:08 01) Komentarz do relacji o obserwacjach UFO w rejonie Berlina (głównie do relacji z odc. 96 MŚ) 00:02:32 02) Ogromne UFO w rejonie Sołomki (Podkarpacie) ok. 2010 roku (obserwacja nocna) 00:04:33 03) OOBE i bedroom visitors (2013 rok) 00:16:11 04) Obserwacje zjaw zmarłych i inne zjawiska paranormalne w życiu słuchacza i jego rodziny oraz znajomych 00:30:41 05) Garść spostrzeżeń odnośnie jasnowidzenia i reinkarnacji 00:37:13 06) Wiara w Boga i modlitwa jako pomoc przy zdarzeniach takich jak w 02 lub 03 oraz kilka słów o kontrolowaniu OOBE 00:38:27 07) Nawiązanie do opisanych wcześniej zdarzeń z UFO 00:42:38 08) Obserwacje zjaw zmarłych i kontakty z zaświatami 00:45:42 09) Wokół NDE, systemów przekonań i zniewolenia 00:55:03 10) Bioenergoterapia i aura 00:59:14 11) Zbawienna moc modlitwy 01:04:00 12) Słowem zakończenia 01:05:08

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce
Jedno Słowo, cztery serca (Marek Sikora)

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce

Play Episode Listen Later Jul 5, 2026 54:34


Mt. 13,1-9 1 Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. 2 Ponieważ zgromadziły się przy Nim rzesze ludzi, skorzystał z łodzi. Wszedł do niej i usiadł, podczas gdy Jego słuchacze stali na brzegu. 3 Wiele im wówczas przekazał, a w swojej mowie odwoływał się do porównań. W jednym z nich powiedział: Pewien siewca wyszedł na pole. 4 Kiedy siał, niektóre ziarna padły na brzeg drogi. Wtedy przyleciały ptaki i zjadły je. 5 Inne padły na grunt skalisty. Nie miały tam wiele gleby. Kiełki szybko strzeliły w górę, bo gleba nie była głęboka. 6 Ale gdy wzeszło słońce, zwiędły. Ze względu na słaby korzeń — uschły. 7 Jeszcze inne padły między ciernie. Ciernie wyrosły i zadusiły je. 8 I w końcu inne padły na żyzną ziemię. Te wydały plon: stokrotny, sześćdziesięciokrotny lub trzydziestokrotny. 9 Kto ma uszy, niech rozważy moje słowa. Mt. 13,18-23 18 Wy zatem posłuchajcie, co znaczy przypowieść o siewcy. 19 Do każdego, kto słucha słów o Królestwie, lecz ich nie rozumie, przychodzi zły i porywa to, co zostało zasiane w jego sercu. Ten człowiek jest jak ziarno leżące przy drodze. 20 Człowiek jak ziarno na skałach to ten, który słucha Słowa i radośnie je przyjmuje, 21 lecz brak mu korzenia, przez chwilę wytrzymuje, lecz gdy z powodu Słowa dojdzie do ucisku lub prześladowania, zaraz się odwraca. 22 Z kolei człowiek przypominający ziarno posiane pośród cierni, to ten, który słucha Słowa, lecz troski tego wieku i zwodnicze uroki bogactwa tłamszą Słowo tak, że nie przynosi plonu. 23 Ziarno na dobrej ziemi to ten człowiek, który słucha Słowa i rozumie je. Taki wydaje owoc, jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, a inny trzydziestokrotny. Nauczanie z dnia 4 lipca 2026

#BEZPIECZNIK
S07E09 #Bezpiecznik | Z potrzeby serca - czyli czemu powstał sezon o neuromniejszościach.

#BEZPIECZNIK

Play Episode Listen Later Jul 3, 2026 49:21


Cześć! Witam Was w ostatnim odcinku siódmego sezonu podcastu #BEZPIECZNIK, w którym rozmawiamy o neuroróżnorodności i o tym, jak świat – ten społeczny, architektoniczny i zawodowy – rezonuje z naszymi układami nerwowymi. W tym sezonie szukaliśmy przestrzeni i historii, które zamiast nas ranić i wykluczać, dają nam oparcie, bezpieczeństwo oraz inspirację.Dzisiejszy odcinek jest jednak inny niż zwykle. Tym razem odwracamy role – z pytającej staję się osobą przepytywaną. W moim fotelu w studiu usiadł Marcin „MaciU” Maciejewski, którego możecie pamiętać z 8. odcinka 1. sezonu (S01E08), kiedy to rozmawialiśmy o digital proximity, zoom fatigue, frustum czy phygital. MaciU na co dzień celebruje dobre życie jest strategiem przyszłości i ekspertem od trendów. Pomaga organizacjom przewidywać zmiany oraz wykorzystywać pojawiające się szanse i wyzwania. Prowadzi projekty badawczo-rozwojowe dotyczące strategii, produktów i usług tworzonych z myślą o przyszłości. Jest też wykładowcą uczelni: SWPS Warszawa (Futures Thinking) i AGH Kraków (Trendwatching & Future Studies). Fascynuje się zmianami na świecie przez pryzmat ludzkiej natury: zachowań, nastrojów, myśli, emocji oraz wyobraźni.Aby przygotować dla Was to spotkanie, MaciU zaprosił mnie do wyjątkowego procesu warsztatowego. Zmierzyłam się w nim z pytaniami o to, dlaczego ten sezon w ogóle powstał, z jakimi wyzwaniami mierzyłam się w trakcie jego realizacji oraz co mi osobiście dał. I o tym wszystkim usłyszycie w tym odcinku. Mam ogromną nadzieję, że ta perspektywa będzie dla Was równie fascynująca, jak rozmowy z moimi wcześniejszymi gośćmi.Ponieważ ten odcinek oficjalnie zamyka sezon, przed nami przerwa wakacyjna. Bardzo Wam dziękuję za obecność, każde wyświetlenie, komentarz i niezwykle ciepłe przyjęcie moich gości oraz ich opowieści. Jeśli czujecie, że któryś z odcinków z tego sezonu może komuś pomóc, przynieść ulgę lub po prostu „zrobić dobrze” – ślijcie #BEZPIECZNIK w świat.Mam nadzieję, że słyszymy się po wakacjach! Odpoczywajcie czule.Warto sprawdzić:https://www.instagram.com/maciu_m/https://www.linkedin.com/in/marcin-maciejewski-9b885474/ https://linktr.ee/jojurga 

Didaskalia Joanny Bagrij
53. Redakcja i korekta książki – czym się różnią? Jak przejść przez ten etap wydania książki? #zŻyciaPisarza

Didaskalia Joanny Bagrij

Play Episode Listen Later Jun 13, 2026 46:18


Redakcja i korekta książki to jeden z końcowych etapów procesu wydawniczego. Jest to dość trudny krok dla pisarzy, ponieważ otrzymują swoje dzieło z masą poprawek, przez które trzeba przejść i je zaakceptować. Czym tak właściwie różni się redakcja od korekty powieści? Dlaczego autorzy ją źle znoszą? Jak poradzić sobie dobrze z weryfikacją językową i logiczną książki? O tym wszystkim posłuchasz w pięćdziesiątym trzecim odcinku podcastu Didaskalia Joanny Bagrij z cyklu #zŻyciaPisarza.Szczegóły również na blogu: https://born-to-create.pl/redakcja-i-korekta-ksiazki-porady-dla-pisarza/Polecajka książkowa:https://lubimyczytac.pl/cykl/379/maggie-o-dellhttps://lubimyczytac.pl/cykl/7663/ryder-creedLinki do powiązanych tematów:Beta reading: https://born-to-create.pl/beta-reading/Self-publishing: https://born-to-create.pl/self-publishing/Jak radzić sobie z krytyką: https://born-to-create.pl/jak-radzic-sobie-z-krytyka-ksiazki/ Jakie są różnice między redakcją a korektą książki?Redakcja książki polega na bardzo dokładnej analizie treści. Z jednej strony redaktor poprawia błędy językowe, stylistycznych, składniowe, a z drugiej czuwa na logiką i spójnością fabuły, chronologią. Przygląda się także słownictwu, sugeruje zmiany w charakterologii bohaterów, a także ocenia dzieło pod kątem grupy docelowej.Korekta powieści jest technicznym sprawdzeniu tekstu – wyłapaniu literówek, błędnej interpunkcji, czasem znalezieniu drobnych błędów logicznych, które się jeszcze ostały.Jeśli książka wydawana jest przez wydawnictwo, pisarz najczęściej współpracuje z redaktorem. Wspólnie przechodzą rozdział po rozdziale, zdanie po zdaniu. W przypadku korekty ten kontakt może być mniejszy, a wyłapanie literówek może odbywać się poza ingerencją pisarza. W przypadku self-publishingu to autor decyduje, czy korzysta z redakcji, korekty, czy obu tych działań. I w zależności od wybranej opcji współpracuje mocniej z redaktorem, korektorem lub obiema osobami.Dlaczego redakcja i korekta książki jest najczęściej trudnym etapem dla pisarza? Ponieważ autorzy:traktują powieść jak swoje „dziecko”, są z nią związani,nie mają zaufania do redaktorów i obawiają się, że ci chcą zniszczyć ich styl,są indywidualistami i nie lubią, kiedy ktoś im mówi, co mają robić, gdy ktoś wytyka im błędy,uważają się za osoby, które potrafią dobrze pisać, więc nie lubią, gdy podważa się ich kompetencje,nie potrafią podejść samokrytycznie do swojego tekstu, a więc i źle reagują na rady redaktorów,czytali swoją książkę już tyle razy, że nie widzą wskazanych błędów.Najważniejszym jednak powodem jest to, że nikt z nas nie lubi być ocenianym, a krytykę, szczególnie czegoś tak osobistego jak własnej książki, odbieramy jak krytykę nas – naszej osoby. Warto jednak pamiętać, że zadaniem redaktora jest podrasowanie tekstu, poprawa naszego dzieła, a nie ocenianie nas, autorów, i wytykanie błędów dla samego celu ich wytykania.Jak radzić sobie z redakcją książki?Pamiętaj, że każdy ma prawo popełniać błędy, a praca redaktora polega na ich wyłapaniu.Potraktuj redakcję jako okazję do nauki, doskonalenia warsztatu pisarskiego.Wypracuj własne sposoby radzenia sobie z krytyką.Bądź otwarty na feedback.Zdystansuj się do swojej książki.Przejdź przez redakcję jak najszybciej – nie odkładaj jej na później. Zaakceptuj zmiany w tekście i miej ten etap już za sobą.Warto również zadbać o przygotowanie książki do redakcji – popracować samodzielnie z tekstem, wyłapać jak najwięcej błędów, pochylić się nad linią fabularną. Ale nawet jeśli wydajesz książkę samodzielnie, nie rezygnuj z korekty. Dzieło warto dopracować, zanim trafi do czytelników. Zaintrygowany? Koniecznie wysłuchaj odcinka podcastu i dowiedz się więcej o redakcji książki!Jeśli chciałbyś przedyskutować temat, zapraszam do kontaktu: j.bagrij@born-to-create.pl.

Powojnie
Futbol według Stalina. Piłkarze w łagrze. Drużyna Berii z pucharem ZSRR. Piłka pod nadzorem NKWD.

Powojnie

Play Episode Listen Later Jun 12, 2026 21:26


Hej! W związku ze startującym mundialem przygotowałem dla Was odcinek silnie powiązany z futbolem. Nie będzie to jednak zwykła opowieść o sporcie. Będzie to brutalna historia wielkiej machiny propagandowej, która działała w Związku Radzieckim za czasów Józefa Stalina. Oglądając film dowiecie się dlaczego Stalin tak bardzo interesował się piłką nożną, a Ławrientij Beria wysyłał piłkarskich geniuszy na Syberię. W ZSRR każda dziedzina życia musiała bowiem bezwzględnie służyć komunizmowi i futbol nie był wyjątkiem. Stalin doskonale rozumiał znaczenie tego sportu dla tysięcy sowieckich obywateli. Mecze przyciągały na stadiony ogromne tłumy, stając się idealnym narzędziem manipulacji. Widowiskom towarzyszyły propagandowe parady, a zawodnicy na zgrupowaniach byli zmuszani do studiowania biografii dyktatora.Prawdziwe piekło rozpętało się jednak wtedy, gdy w grę weszły prywatne ambicje szefa NKWD. Ławrientij Beria, jako protektor milicyjnego klubu Dynamo Moskwa, postanowił bezwzględnie zniszczyć największego rywala drużynę Spartaka Moskwa. Ponieważ po prostu była lepsza, Beria złamał życie jego najlepszym piłkarzom. Liderzy drużyny zostali aresztowani pod absurdalnymi zarzutami i trafili do łagrów, gdzie omal nie stracili życia.

Jak się wybudować?
Dom tani w budowie. Projektujemy dom! (część 4).

Jak się wybudować?

Play Episode Listen Later May 26, 2026 19:48


Projekt domu z poddaszem użytkowym. Kilka lat temu zaproponowałem Wam pewną zabawę. Architekt Artur Tomaszek przygotował projekt koncepcyjny domu, a potem zebraliśmy Wasze uwagi i komentarze. Na ich podstawie poprawialiśmy projekt aż do momentu, w którym układ stał się możliwie najbardziej dopracowany. Całą historię projektu znajdziecie w pierwszej części cyklu: Projektujemy dom! (część 1). – To, co na początku było zabawą, przerodziło się w tworzenie projektów na podstawie których możecie wybudować swój dom. Do tej pory powstały 2 projekty domów modelowych: dom parterowy o powierzchni 135 m² oraz dom parterowy o powierzchni 105 m², które wybudowało już kilkadziesiąt osób. Projekty znajdziecie na stronie www.domymodelowe.pl Czas na kolejny projekt. To dom z poddaszem użytkowym. Kilka założeń: Prosta, energooszczędna bryła o dachu dwuspadowym o kącie nachylenia 35°. Dom ogrzewany pompą ciepła lub gazem. Wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła (rekuperacja). Brak ścian nośnych wewnętrznych. Poniżej rzuty projektu, a pod nimi dodatkowe informacje. PARTER PODDASZE Kilka informacji: Schody można wydzielić ścianką lub otworzyć na salon powiększając wizualnie jego przestrzeń. Gabinet na parterze może służyć jako sypialnia seniorów lub pokój gościnny. Poddasze ma 2 pokoje dziecięce oraz oddaloną od nich sypialnię rodziców. W skosach zaaranżowano pralnię oraz garderobę. Łazienka na poddaszu z doświetleniem, wanną oraz prysznicem. Ścianka kolankowa ma wysokość 140 cm w stanie wykończonym. Ponieważ wszystkie ściany wewnętrzne są działowe, można przenieść spiżarkę na drugą stronę kuchni albo zrezygnować z niej, aby powiększyć kuchnię. A co z garażem? Dom ma być ekonomiczny w budowie, a koszt wykonania 1 m² garażu jest zbliżony do kosztu wykonania 1 m² powierzchni mieszkalnej. Jeżeli jednak chciałbyś dom z garażem, to nie ma problemu – wystarczy porozmawiać o tym z projektantem adaptującym. Wejście z garażu może prowadzić przez pomieszczenie techniczne. Trzeba jednak pamiętać, że w takim rozwiązaniu łazienka straci okno. O projektach modelowych rozmawialiśmy także w podcaście „Dylematy budowlane”. Zapraszam do oglądania: https://blog.poradnik-budowlany.com/podcast/Dylematy_budowlane_158.mp3 Jak Wam się podoba taki projekt? Pozdrawiam, Sławek Zając kontakt@poradnik-budowlany.com Artykuł Dom tani w budowie. Projektujemy dom! (część 4). pochodzi z serwisu Blog Budowlany: Jak się wybudować i nie zwariować.

W cieniu Imperium
#215 Droga do Cathay'u

W cieniu Imperium

Play Episode Listen Later Apr 30, 2026 27:16


Wbrew nazwie, na Górach Krańca Świata świat wcale się nie kończy. Za nimi rozpościerają się stepy, równiny i góry, które trzeba pokonać, jeśli chce się dotrzeć do odległego Cathay'u. I choć nie jest to ani proste, ani bezpieczne, to kupieckie karawany cały czas przemierzają tę trasę. Ponieważ można dzięki temu zarobić bajońskie sumy. Dzisiaj Werner przyjrzy się temu, co wiemy o szlaku łączący Stary Świat z dalekim Cathay'em. ------------------------------------------------------------

Learn Polish Podcast
#593 Railway Station - Stacja kolejowa (#27 ReMastered)

Learn Polish Podcast

Play Episode Listen Later Apr 28, 2026 7:35


In today's lesson we discussed the following:   I feel very good today - Czuję się bardzo dobrze dzisiaj why - dlaczego Because today I did Yoga & Meditation and I feel fantastic - Ponieważ dzisiaj ćwiczyłem jogę i medytację i czuję się fantastycznie Do you understand - Czy rozumiesz Railway Station - Stacja kolejowa Please repeat - Proszę powtórzyć I am going to the railway station - Idę na dworzec kolejowy Please take me to the railway station - Proszę, zabierz mnie na dworzec kolejowy I am at the railway station - Jestem na stacji kolejowej We must buy a ticket - Musimy kupić bilet We go to the cash desk - Idziemy do kasy I would like a ticket - Chciałbym bilet What type of ticket - Jaki rodzaj biletu A ticket can be normal or with discount - Bilet może być normalny lub ze zniżką One normal ticket to Kracow/ Warsaw / Lodz / Gdansk - Jeden normalny bilet do Krakowa / Warszawy / Łodzi / Gdańska What class - Jaka klasa 1st class / 2nd Class / 3rd Class - Pierwsza klasa / druga klasa / trzecia klasa We can practice - Możemy ćwiczyć I am the cashier and you are the customer - Jestem kasjerem, a ty klientem A ticket to Warsaw please - Poproszę bilet do Warszawy What type of ticket - Jaki rodzaj biletu What time - Jaki czas What time is the next train - O której jest następny pociąg The next train is 1pm - Następny pociąg to 13.00 58zl please - 58zł proszę I thought it would be cheaper - Myślałem, że będzie taniej Second Class 48zl - Druga klasa 48zl Third class 30zl - Trzecia klasa 30zł I will be with the animals - Będę ze zwierzętami Will you pay by cash or credit card - Czy zapłacisz gotówką czy kartą kredytową? Normal train / Fast train / Express train / Intercity - Pociąg normalny / pociąg szybki / pociąg ekspresowy / intercity It must be that train - To musi być ten pociąg How long will the train take - Jak długo potrwa pociąg one hour fifteen minutes - godzina piętnaście minut  

RadioSPIN
04 TRZECIE OKO, cz.2 gość Darek Michalik, (Star Seeds cont. Gwiezdne Wojny)

RadioSPIN

Play Episode Listen Later Mar 28, 2026 39:35


„Trzecie Oko” to audycja poświęcona tematycezwiązanej z UFO, międzygwiezdnym cywilizacjom i rozwojowiduchowemu „StarSeeds”, czyli gwiezdne ziarna, dlaczego przybywają, jakie problemynapotykają? Odpowiedzi na te i inne pytania będą kontynuacją irozwinięciem treści zawartych w poprzedniej audycji. Powoli,będziemy również wspólnie z Darkiem MICHALIKIEM (ŚcieżkiWolnej Woli, Agencja Kosmiczna) dotykać tematyki galaktycznej wkontekście Ziemii i ras pozaziemskich. Niech pewnym preludium dotego fascynującego i zapewne dla wielu, kontrowersyjnego obszaruwiedzy będą słowa zawarte we wstępie do serii filmów „GwiezdneWojny”.„ Dawno, DawnoTemu, W Odległej Galaktyce…….”To oczywiściejak zawsze, skrótowo zakreślony obszar naszej rozmowy ale niezabraknie informacji związanych bezpośrednio z UAP (UFO) ikontaktami z cywilizacjami pozaziemskimi. Ponieważaudycja ma tylko określone ramy tematyczne i jest programem na żywo,więc zapewne rozmowa poprowadzi nas jeszcze w inne obszary wiedzy ijej źródeł oraz najważniejszych koncepcji duchowych w nawiązaniudo tematyki kosmicznej. Bądź więcodkrywcą tajemnic.

RadioSPIN
04 TRZECIE OKO, cz.1 gość Darek Michalik, (Gwiezdne Nasiona, ich cechy) 23,03,2026

RadioSPIN

Play Episode Listen Later Mar 28, 2026 81:13


„Trzecie Oko” to audycja poświęcona tematycezwiązanej z UFO, międzygwiezdnym cywilizacjom i rozwojowiduchowemu. „StarSeeds”, czyli gwiezdne ziarna, dlaczego przybywają, jakie problemynapotykają? Odpowiedzi na te i inne pytania będą kontynuacją irozwinięciem treści zawartych w poprzedniej audycji. Powoli,będziemy również wspólnie z Darkiem MICHALIKIEM (ŚcieżkiWolnej Woli, Agencja Kosmiczna) dotykać tematyki galaktycznej wkontekście Ziemii i ras pozaziemskich. Niech pewnym preludium dotego fascynującego i zapewne dla wielu, kontrowersyjnego obszaruwiedzy będą słowa zawarte we wstępie do serii filmów „GwiezdneWojny”.„ Dawno, DawnoTemu, W Odległej Galaktyce…….”To oczywiściejak zawsze, skrótowo zakreślony obszar naszej rozmowy ale niezabraknie informacji związanych bezpośrednio z UAP (UFO) ikontaktami z cywilizacjami pozaziemskimi. Ponieważaudycja ma tylko określone ramy tematyczne i jest programem na żywo,więc zapewne rozmowa poprowadzi nas jeszcze w inne obszary wiedzy ijej źródeł oraz najważniejszych koncepcji duchowych w nawiązaniudo tematyki kosmicznej. Bądź więcodkrywcą tajemnic.

RadioSPIN
03 TRZECIE OKO gość Darek Michalik, cz.2 (wcielenia, gwiezdne nasiona) 09.03.mp3

RadioSPIN

Play Episode Listen Later Mar 12, 2026 63:12


„Trzecie Oko” to audycja poświęcona tematycezwiązanej z UFO, międzygwiezdnym cywilizacjom i rozwojowiduchowemu. Trzecie spotkanie na antenie Radia Spin z Darkiem MICHALIKIEM (ŚcieżkiWolnej Woli, Agencja Kosmiczna) będzie kontynuacją drogi poznaniazwiązanej ze świadomością i wiedzą o tematyce duchowej. Tymrazem uwagę skupimy na słowach: dusza, reinkarnacja i wcielenia.Spróbujemy również wyjaśnić znaczenie „Star Seeds”. Toskrótowo zakreślony obszar naszej rozmowy ale nie zabraknie równieżinformacji związanych z UFO i kontaktami z cywilizacjamipozaziemskimi. Ponieważaudycja ma tylko określone ramy tematyczne i jest programem na żywo,więc zapewne rozmowa poprowadzi nas jeszcze w inne obszary wiedzy ijej źródeł oraz najważniejszych koncepcji duchowych w nawiązaniudo tematyki kosmicznej. Bądź więcodkrywcą tajemnic.Życzęprzyjemnego odbioru JacekCiołek

RadioSPIN
03 TRZECIE OKO gość Darek Michalik, cz.1 (dusza, reinkarnacja) 09.03.2026.mp3

RadioSPIN

Play Episode Listen Later Mar 12, 2026 66:26


„Trzecie Oko” to audycja poświęcona tematycezwiązanej z UFO, międzygwiezdnym cywilizacjom i rozwojowiduchowemu. Trzecie spotkanie na antenie Radia Spin z Darkiem MICHALIKIEM (ŚcieżkiWolnej Woli, Agencja Kosmiczna) będzie kontynuacją drogi poznaniazwiązanej ze świadomością i wiedzą o tematyce duchowej. Tymrazem uwagę skupimy na słowach: dusza, reinkarnacja i wcielenia.Spróbujemy również wyjaśnić znaczenie „Star Seeds”. Toskrótowo zakreślony obszar naszej rozmowy ale nie zabraknie równieżinformacji związanych z UFO i kontaktami z cywilizacjamipozaziemskimi. Ponieważaudycja ma tylko określone ramy tematyczne i jest programem na żywo,więc zapewne rozmowa poprowadzi nas jeszcze w inne obszary wiedzy ijej źródeł oraz najważniejszych koncepcji duchowych w nawiązaniudo tematyki kosmicznej. Bądź więcodkrywcą tajemnic.Życzęprzyjemnego odbioru JacekCiołek

RadioSPIN
TRZECIE OKO cz.2, gość Dariusz MICHALIK, (świadomość) 23.02.2026.

RadioSPIN

Play Episode Listen Later Feb 24, 2026 84:45


„Trzecie Oko” to audycja poświęcona tematycezwiązanej z UFO, międzygwiezdnym cywilizacjom i rozwojowiduchowemu. Drugiespotkanie na radiowej antenie z Darkiem MICHALIKIEM (ŚcieżkiWolnej Woli, Agencja Kosmiczna) to kolejny etap odkrywania zasłonpoznania. Jednym zgłównych tematów będzie próba wyjaśnienia znaczenia słowa„ŚWIADOMOŚĆ”, W trakcie rozmowy dotkniemy obszaru związanegoz kontaktami z pozaziemską, ludzką rasą Tajgetan. Pojawią sięrównież informacje dotyczące tematyki UAP i odkryć z tymzwiązanych. Ponieważaudycja ma tylko określone ramy tematyczne i jest programem na żywo,więc zapewne rozmowa poprowadzi nas jeszcze w inne obszary wiedzy ijej źródeł oraz najważniejszych koncepcji duchowych w nawiązaniudo tematyki kosmicznej. Bądź więcodkrywcą tajemnic.Życzęprzyjemnego odbioru

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice

"Kiedy sztuka ocala" to tytuł wykładu dr Jacka Kurka w Szkole Bardzo Wieczorowej. Sztuka zawsze łączy się z pięknem, a piękno z dobrem - i wokół tych trzech słów będzie toczyła się dzisiejsza rozmowa, którą przygotował Marek Mierzwiak. Ale też padną takie pytania - co wówczas, gdy nie stać ludzi na to, aby pójść do teatru, kina, odwiedzić jakieś muzeum? Ponieważ zwyczajnie brakuje pieniędzy na normalne życie? Obiad dla córki czy pójcie do teatru? To nie są pytania banalne, to są pytania  wręcz egzystencjalne.

SBS Polish - SBS po polsku
Strategia walki z falą utonięć w Australii

SBS Polish - SBS po polsku

Play Episode Listen Later Jan 16, 2026 7:12


Od początku lata w Australii 33 osoby straciły życie w wyniku utonięcia. Ponieważ liczba utonięć od czasu pandemii COVID-19 stale rośnie, Australijska Rada Bezpieczeństwa Wodnego opublikowała nową Australijską Strategię Bezpieczeństwa Wodnego 2030.

Polska Kronika Gier - Podcast
Frosthaven, Władca Pierścieni, Nintendo - PKG44

Polska Kronika Gier - Podcast

Play Episode Listen Later Jan 7, 2026 92:50


44. wydanie Polskiej Kroniki Gier, a w nim jak zwykle sporo o grach planszowych i komputerowych, ale nie tylko! Opowiadam o tym, w co udało mi się zagrać w okresie błogiego świątecznego wypoczynku. Jest sporo o Frosthaven - planszowej kobyle, która w polskiej wersji językowej ukazała się pod koniec 2025.Ponieważ odświeżyłem sobie filmową trylogię Władcy Pierścieni, sporo miejsca poświęcam także adaptacji filmowej, ale i grom planszowym, bitewnym z tego uniwersum,Na koniec - jakżeby inaczej - jest i o Nintendo Switch 2 - konsoli którą dane mi było wreszcie pokochać, tak jak na to zasługuje... my precioussssssSwoim zwyczajem czasem dryfuję w nikomu nieznanych kierunkach!Zapraszam jak zwykle do słuchania i komentowania!Możecie wspierać podcast za pośrednictwem Patronite https://patronite.pl/PolskaKronikaGier Odwiedzajcie mój Instagram: https://www.instagram.com/kronikagier/Polska Kronika Gier na YouTube: https://www.youtube.com/@PolskaKronikaGier

WYWIADOWCY
Miłosz Brzeziński – „Co jest domeną ludzi mądrych?” – #119

WYWIADOWCY

Play Episode Listen Later Dec 26, 2025 137:54


Miłosz Brzeziński, doradca w zakresie umiejętności psychospołecznych przekonuje, że przyjemność we współczesnym świecie jest grubo przereklamowana. Powinna być zapracowana oraz niezbyt duża. Poświęcanie zbyt dużej uwagi przyjemności jest niebezpieczne i często prowadzi do nałogów. W krótkim okresie każdemu służy obijanie, jednak bezczynność w długim okresie dla większości z nas jest katastrofą. Ponieważ naturalnym stanem człowieka jest zmaganie się z życiem i stawianie czoła przeciwnościom losu. To właśnie codzienne ciśnięcie daje nam poczucie sensu, a nie pławienie się w przyjemnościach. Nasz gość zdradza również jakie cechy - jego zdaniem - są domeną ludzi mądrych. Warto samego siebie kwestionować, warto dyskutować z osobami o innych poglądach, warto także balansować poczucie dobra własnego oraz dobra społecznego. W tej rozmowie Miłosz Brzeziński tłumaczy również jak wejść na drogę do mistrzostwa i na niej wytrwać. Na tej ścieżce pomocna może być najnowsza książka naszego gościa: "Miejski pustelnik. O niesamotnym życiu w samokontroli i czerpaniu z drogi ku mistrzostwu". Polecamy.

Gaduszki przy barze
52. Maciek Rutkowski - 227km przez Bałtyk na desce.

Gaduszki przy barze

Play Episode Listen Later Dec 18, 2025 95:56


Zapraszamy Was na inspirującą rozmowę z gościem, z którym mamy wyjątkowe flow i po raz trzeci zawitał do naszego podcastu

Biblioteka Sopocka
#LOVE. Jak kochać w XXI wieku? Spotkanie z Olgą Kamińską

Biblioteka Sopocka

Play Episode Listen Later Dec 9, 2025 20:06


Jak literatura i film kształtują nasze wyobrażenie o miłości? Czy aplikacje randkowe wpłynęły na sposób, w jaki się zakochujemy i jak wybieramy partnerów? Czy istnieje niezawodny przepis na udaną pierwszą randkę? Jaki wpływ na nasze relacje mają style przywiązania i czy można mądrze się kłócić? Na te i wiele innych pytań szukaliśmy odpowiedzi podczas spotkania z dr Olgą Kamińską, które odbyło się 7 listopada w ramach projektu Zakochaj się w Sopocie. Spotkanie poprowadziła Aleksandra Biesek.Ponieważ technika czasem zawodzi (tak niestety stało się tym razem), prezentujemy pierwszą część rozmowy, a zaciekawionych tematem odsyłamy do książki #LOVE. Jak kochać w XXI wieku.

Radio Wnet
"Pojechałem na Ukrainę walczyć, ponieważ powstrzymanie Rosji to nasz żywotny interes" Rozmowa z polskim ochotnikiem

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Nov 17, 2025 31:49


Pojechałem walczyć z nienawiści do narodu rosyjskiego. Skrzywdzono kiedyś moją rodzinę. Uważałem, że mam rachunki do wyrównania - dodaje gość "Popołudnia Wnet". 

Historie Biblijne
72 - Jerycho

Historie Biblijne

Play Episode Listen Later Nov 17, 2025 18:01


Witam was w podkaście Historie Biblijne. Dzisiaj zajmiemy się jednym z najstarszych miast na świecie. Chodzi o Jerycho. Historycy uważają je właśnie za jedno z najstarszych, nieprzerwanie zamieszkanych miast na świecie. Czy jednak było ono nieprzerwanie zamieszkane? Do tego pytania wrócimy. Zacznijmy jednak od początku.Jerycho znajduje się na wschód od Jerozolimy. Prowadziła tam droga, o której opowiadał Jezus w przypowieści o Miłościwym Samarytaninie. W Łukasza 10:30 czytamy: “Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go obrabowali, poranili i odeszli, zostawiając go na pół umarłego”. Żyd z tej opowieści schodził z Jerozolimy do Jerycha. Jerozolima leży w górach, a gdzie jest Jerycho? Znajduje się ono w dolinie Jordanu, jakieś 250 metrów poniżej poziomu morza. Dlaczego ludzie się tam osiedlili?W okolicach Jerycha znajduje się wiele źródeł wody. Ponieważ to miasto znajduje się w dolinie Jordanu, 250 metrów poniżej poziomu morza, panuje tam klimat podzwrotnikowy. Właśnie to miasto oglądał Mojżesz z drugiej strony Jordanu. W Powtórzonego Prawa 34:3 czytamy co widział: "I Negeb, i obwód doliny Jerycha, miasta palm, aż po Soar". Jerycho nazwano miastem palm. Warto zapamiętać także tę nazwę.Nazwa Jerycho prawdopodobnie znaczy Miasto Księżyca. Jarikh to słowo z języka amoryckiego. Oznacza przynajmniej trzy rzeczy: imię boga, księżyc oraz miesiąc. To słowo weszło do języka hebrajskiego i było zapisywane jako JRH. Uczeni zajmujący się lingwistyką nie są zgodni, ale wielu wskazuje, że nazwa Jerycho pochodzi od imienia tego boga księżyca. Co o tym mieście zdradziła archeologia?Wykopaliska w tych rejonach prowadzono jeszcze przed I wojną światową. Np. już w 1868 pierwsze wykopaliska przeprowadził Charles Warren (znany z szybu Warrena). Najbardziej są jednak znane wykopaliska profesora Johna Garstanga z 1930 roku. Twierdził on, że odkrył mury z czasów Jozuego. Jednak późniejsi archeolodzy uważają, że odkryte przez niego mury pochodziły z 3000 p.n.e. Niestety, wykopaliska z 1930 roku zniszczyły cenne warstwy archeologiczne, utrudniając badanie pozostałości 12 innych murów.Najstarsze zabudowania w Jerychu były okrągłe. Chodzi o to, że budynki były zbudowane na fundamencie w kształcie koła. Także Wieża, która jest najstarszym budynkiem w tym mieście, była okrągła. To miasto zostało jednak zburzone, a kolejne miało już budynki o podstawie prostokątów. Takich warstw, jak już mówiłem, jest 12, a najstarsza ma właśnie te budowle o okrągłych podstawach. Później nadeszła era domów na planie prostokątnym. Ludzie mieli wtedy już udomowione owce i kozy. Wygląda na to, że te starsze domy o podstawie koła powstały przed udomowieniem tych zwierząt.Najbardziej znaną postacią biblijną mieszkającą w Jerychu była Rachab. W Jozuego 6:25 czytamy: “Nierządnicę Rachab, rodzinę jej ojca i wszystko, co miała, zachował Jozue przy życiu. Zamieszkała ona wśród Izraela po dzień dzisiejszy, ponieważ ukryła posłańców, których wysłał Jozue, aby przeprowadzili wywiad w Jerychu”. Znalazła się w linii rodowej Jezusa jak mówi Ewangelia Mateusza 1:5.Jeżeli więc spodziewaliście się, że archeologia potwierdzi lub zaprzeczy zdobyciu Jerycha przez Jozuego to muszę was rozczarować. Współczesna archeologia prowadzi bardzo ostrożne wykopaliska z pędzelkiem i małą łopatką. Niestety w okresie międzywojennym wykorzystywano zwykłych robotników z łopatami. Nie ma dowodów na zdobycie miasta przez Jozuego, ale jest chyba dowód na coś innego.Według Biblii Jozue zdobył Jerycho około roku 1473 p.n.e. W Jozuego 6:26 czytamy, że przeklął każdego kto odbuduje to miasto. W 1 Królewskiej 16:34 czytamy: “Za jego to czasów Chiel z Betelu odbudował Jerycho. Na Abiramie, swoim pierworodnym, założył jego fundamenty, a na Segubie, swoim najmłodszym jego, bramy, według słowa Pana, jakie wypowiedział przez Jozuego, syna Nuna”. Z Biblii wynika, że Jerycho było nieodbudowanie przez parę stuleci. Czy archeologia to potwierdza?Według archeologów Jerycho pozostało nieodbudowane przez jakieś 500 lat, od około XV do około X wieku p.n.e. Według Biblii Jerycho zburzono w czasach Jozuego. Odbudowano je w czasach izraelskiego króla Achaba. Wtedy żona Achaba Jezebel wprowadziła kult Baala. Właśnie wtedy jakiś człowiek odważył się odbudować przeklęte przez Jozuego miasto.Odbudowano Jerycho w czasach króla Achaba, który uciskał Moab, o czym mówi nie tylko Biblia ale także stela Meszy, króla Moabu. Co ciekawe wcześniej zdarzyło się coś odwrotnego. W Sędziów 3:13 o królu Moabu Eglonie czytamy: “Skupił on przy sobie Ammonitów i Amalekitów a wyruszywszy, pobił Izraela, i zajęli miasto Palm”. Chodzi o Jerycho, które nazywano miastem palm. Dlaczego Eglon i Achab potrzebowali Jerycha?Przy tym mieście znajdował się bród. Eglon który mieszkał po wschodniej części Jordanu aby najeżdżać Izrael potrzebował bezpiecznej przeprawy przez Jordan. Dokładnie tego samego potrzebował później Achab, który zdobył Moab. Tak więc Eglon robił najazdy z Moabu przez Jordan na Izrael. Wiele wieków później Achab najeżdżał Moab przekraczając rzekę w drugą stronę.Biblia więc mówi, że Jerycho zostało zniszczone w czasach Jozuego i ponownie odbudowanie w czasach Achaba. Archeologia potwierdza, że miasto pozostawało nieodbudowane. Czy to znaczy, że nikt tam nie mieszkał? Prawdopodobnie w okolicznych kamieniołomach mieszkał król Moabu Eglon. Przy samej przeprawie mieszkali też ludzie w czasach króla Dawida. Mieszkali tam też proroczy, a szczególnie Elizeusz.W czasach Elizeusza był problem z wodą. W 2 Królewskiej 2:19 czytamy: “Rzekli więc obywatele tego miasta do Elizeusza: Oto dobrze się mieszka w tym mieście, jak to mój pan sam widzi, lecz woda jest zła i ziemia jest niepłodna”. Prorok miał uzdrowić tą wodę. Dziś w Jerychu jest źródło Eliasza, nazwane tak według tradycji że to właśnie tamto, które miał uzdrowić prorok.Z Jerychem jest związana pozorna sprzeczność. W Ewangelii Mateusza 20:29 czytamy: “gdy On wychodził z Jerycha, szło za nim mnóstwo ludu”. Jezus wychodzi z Jerycha i spotyka później niewidomych. Tak samo opisano to w Marka 10:46. Jednak w Łukasza 18:35 czytamy: “gdy On przybliżał się do Jerycha, pewien ślepiec siedział przy drodze, żebrząc”. Czy więc Jezus wychodził z Jerycha czy do niego wchodził? Czy rację mieli Mateusz i Marek czy Łukasz?Odpowiedź związana jest z historią tego miasta. W I wieku p.n.e. istniało starożytne miasto Jerycho. Herod Wielki zbudował obok starożytnego miasta drugie Jerycho właśnie obok źródła Eliasza. Było to coś w rodzaju kurortu. Jest tam bardzo ciepły klimat. Jednak w 36 p.n.e. Marek Antoniusz podarował Jerycho swojej kochance Kleopatrze. Dalej mieszkał tam Herod ale musiał płacić Kleopatrze czynsz. Właśnie w tym okresie Herod Wielki kazał zamordować swojego szwagra właśnie w Jerychu.Arystobul III brat Mariamne żony Heroda utopił się w Jerychu w basenie. Prawdopodobnie to Herod Wielki kazał go tam utopić. Józef Flawiusz pisze, że Herod zaprosił szwagra do swojego pałacu w Jerychu. Podczas jednej z uczt został namówiony do kąpieli w basenie. Tam utonął w obecności sług Heroda. Arystobul był ostatnim męskim potomkiem dynastii hasmonejskiej. Był bardzo popularny wśród ludzi, a Herod był Idumejczykiem.Wracając do pozornej sprzeczności w Ewangeliach. Prawdopodobnie Jezus wychodził z jednego Jerycha i szedł w kierunku drugiego. Istniały wtedy dwa Jerycha. W historii Polski też były takie wypadki. Np. istniały dwie Warszawy obok siebie. Dla pełnego obrazu warto wspomnieć, że w czasach bizantyjskich i islamskich powstało trzecie Jerycho, które istnieje do dzisiaj. Gdybyście pojechali dziś do Jerycha pojechalibyście do tego trzeciego miasta.W czasach Jezusa panowali tam Rzymianie. Kontynuacją tego byli Bizantyjczycy. Jednak po wiekach panowania rzymskiego i bizantyjskiego, Jerycho zostało zdobyte przez armie muzułmańskie w 638 roku n.e., włączając je do rozwijającego się kalifatu. Później miasto weszło w skład Imperium Osmańskiego (Tureckiego), które dominowało w regionie do I wojny światowej. W 1918 roku Jerycho przeszło pod kontrolę brytyjską, stając się częścią Mandatu Palestyny. Po wojnie arabsko-izraelskiej w 1948 roku, rejon Jerycha i Zachodni Brzeg Jordanu zostały zajęte i włączone do Jordanii.Ten status utrzymał się do wojny sześciodniowej w 1967 roku, kiedy to miasto zostało zajęte przez Izrael. Następnie, na mocy Porozumień z Oslo w 1994 roku, Jerycho stało się pierwszym miastem oficjalnie przekazanym pod kontrolę rodzącej się Autonomii Palestyńskiej. Choć później, w okresie Drugiej Intifady (rozpoczętej w 2000 roku), było tymczasowo ponownie zajęte przez siły izraelskie (w marcu 2002 roku), ostatecznie zostało w pełni oddane Palestyńczykom 16 marca 2005 roku, zgodnie z ustaleniami Sharm el-Sheikh.A Jezus, nawiązując do tego, rzekł: Pewien człowiek szedł z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców, którzy go obrabowali, poranili i odeszli, zostawiając go na pół umarłegohttp://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ewangelia-Lukasza/10/30I Negeb, i obwód doliny Jerycha, miasta palm, aż po Soar.http://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/5-Ksiega-Mojzeszowa/34/3Nierządnicę Rachab, rodzinę jej ojca i wszystko, co miała, zachował Jozue przy życiu. Zamieszkała ona wśród Izraela po dzień dzisiejszy, ponieważ ukryła posłańców, których wysłał Jozue, aby przeprowadzili wywiad w Jerychu.https://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Jozuego/6/25W tym czasie kazał Jozue ludowi złożyć przysięgę: Przeklęty będzie przed Panem mąż, który podejmie odbudowę tego miasta, Jerycha! Na swoim pierworodnym założy jego fundament i na swoim najmłodszym postawi jego bramyhttp://biblia-online.pl/Biblia/Warszawska/Ksiega-Jozuego/6/26

WYWIADOWCY
prof. Bogdan Góralczyk – „Czy Chiny nas zdominują?”

WYWIADOWCY

Play Episode Listen Later Nov 12, 2025 102:07


Prof. Bogdan Góralczyk, jeden z najbardziej znanych polskich sinologów tłumaczy jak funkcjonuje system władzy w Chinach pod rządami Xi Jinpinga oraz dlaczego jest o wiele bardziej autokratyczny od modelu zarządzania, który wprowadził Deng Xiaoping, dzięki któremu Chiny otworzyły się na świat i dokonały wielkiego skoku cywilizacyjnego. Zdaniem naszego gościa Xi dysponuje obecnie władzą iście cesarską, co w dłuższej perspektywie okaże się dla Państwa Środka destrukcyjne. Prof. Góralczyka pytamy także o to, jaką ideologią kieruje się dzisiaj Komunistyczna Partia Chin i czy przeciętny Chińczyk wciąż wierzy w komunizm. A jeśli nie w Marksa i Lenina to w co wierzą zwykli Chińczycy? W tym kontekście nasz gość wskazuje na wszechobecny w Państwie Środka kult pieniądza. Oczywiście w naszej rozmowie nie brakuje również wątków rywalizacji chińsko-amerykańskiej. Profesor Góralczyk komentuje niedawne osobiste spotkanie Donalda Trumpa z Xi Jinpingiem, po którym stosunki na linii Waszyngton-Pekin delikatnie deeskalowały. Ale wszyscy możemy być pewni, że starcie gigantów trwa, a jego wyniku nie da się przewidzieć. Pytany o to, jak wyglądałby świat pod chińską dominacją, prof. Góralczyk uspokaja, że Chiny nigdy nie będą mocarstwem uniwersalnym, ponieważ ich język oraz kultura są wsobne i jako takie nie mają potencjału do ekspansji. Nie będzie więc Pax Sinica. Ponieważ nasz gość jest także znawcą spraw Węgierskich, w tym podkaście nie brak również kilku pytań o Viktora Orbana. Prof. Góralczyk nie wyklucza scenariusza, w którym w nadchodzących wyborach Fidesz przegrywa. Ale czy porażka wyborcza będzie oznaczała koniec władzy Orbana? Tego już nasz gość pewien wcale nie jest.

Leszek Rowery Jednoślad.pl
99 500 km na rowerze od samego początku do dziś (106)

Leszek Rowery Jednoślad.pl

Play Episode Listen Later Oct 15, 2025 41:41


To historia niezwykle trudnej miłości do kolarstwa. Skrytych pragnień, marzeń. Co kilkaset kilometrów z rezygnacją przerywana i pisana od nowa. Pełna niepowodzeń, bólu, odrzucenia. Jest identyczna jak Twoja. Dziś Różni nas jedynie etap. Niektórzy są u początku tej trasy. Inni w połowie. Ktoś spotyka mnie będąc ze mną koło w koło lub to ja jestem za Tobą. To nieistotne. Najważniejsze, że jesteś na niej. Jesteśmy. Moja trasa rozpoczęła się w 2016 roku, 99 000 km temu. To pięć beznamiętnych cyfr. Liczby nie mają emocji, choć zawsze kusi, by przez ich pryzmat szafować oceny. Dla mnie były one wówczas kluczowe. Kluczową liczbą było 109. Tyle kilogramów. Z nimi miałem okazję już biegać testując pierwszy swój zegarek sportowy. Wtedy każdy rodzaj aktywności był dla mnie błogosławieństwem. Po 4 latach walki z codziennymi napadami paniki okazało się, że bieganie z nadwagą jest na tyle męczące, że ich nasilenie się zmniejszyło. Częstotliwość także uległa ograniczeniu. Jedynie dokuczał mi ból i frustracja, bowiem utrzymanie 6 minut na kilometr było trudne. Do tego kolana. Plecy. Dwie śruby w stawie skokowym ograniczające ruchomość proszące się o chirurgiczne usunięcie. Nawet to relacjonowałem na swoim zupełnie innym kanale, na ktorym działałem od 2008 roku Pozbycie się srubek pomogło. Pozwoliło biegać pewniej. Jednak nie szybciej. Lubiłem bo, jednak więcej jak 10 km było poza moim zasięgiem. Serce chce, stawy nie. Operowana noga tym bardziej. Z resztą do dziś muszę respektować ograniczenia biegowe wynikające z tej kontuzji. Nie powinienem biegać jednorazowo więcej niż 15 km. To oznacza, że do końca życia nie zrobię maratonu, nie będę mógł biegać po plaży, ani nie wystartuje w runmagedonie. To syndrom zerojedynkowy. Albo mogę wszystko albo to bez sensu. Był piękny lipcowy wieczór po upalnym dniu. W powietrzu. Wjechałem po całym dniu do garażu w którym wśród opon zimowych stał przyprószony kurzem rower. Stał tu kilka lat. Otrzymałem go w prezencie w zamian za pomoc w nakręceniu wideo promocyjnego. Wyciągnąłem z bagażnika kompresor. Napompowałem opony i po prostu wsiadłem. Przejechałem 700 metrów i udało mi się utrzymać na tym dystansie 20 km/h. Poczułem się jakbym miał 12 lat. Tyle, że przez te 18 lat nieco się zmieniło. Stałem się sfrustrowanym, zmęczonym życiem paczkiem czerpiącym radość jedynie z jedzenia oraz każdego poranka gdy nie mam objawów nerwicy somatycznej. Dotarłem do najbliższej stacji na której pochłonąłem litr wody. Następnego dnia zrobiłem to samo. Jednak denerwował mnie fakt ograniczeń moich opon. Co to znaczy 3 atmosfery. Zamówiłem nowe. Dostosowane do wyższego ciśnienia i łyse. One pomogły. Było lżej. Dojechałem na nich z Konstancina do wsi Gassy. To był kolejny z tych ciepłych i pogodnych wieczorów z przenikliwymi promieniami złotej godziny. Minął tydzień i zadzwoniłem do przyjaciela Karola prowadzącego sklep rowerowy w Bydgoszczy. Tak stałem się właścicielem roweru za 4000 zł. Aluminium. Tiagra 2×8. Ale za to opony które mogę napompować do 8 atmosfer. To była moja ówczesna fetysz. Ciśnienie i prędkość. Prędkość, która wzrosła. W jeden dzień. Trasa Piaseczno – Obory ze średnią 30 km/h. Byłem potwornie zmęczony. Moje czarne spodenki biegowe stały się białe. Kryształy soli były na czubku nosa, włosach. Trasa okupiona była dwudniową rekonwalescencja tyłka, ud, pleców, nadgarstków, szyi. Ale w głowie czułem niesamowitą ekscytację, która na wiele godzin zajęła moje myśli i przekierowała je z hipochondrii na rower. Na problemy, które mnie nawiedziły. Największym z nich było siodełko. Kupiłem spodenki kolarskie z wkładką bez szelek, bo uważałem, że szelki to abstrakcja w połączeniu z moją figurą. To nie pomogło. Każdego dnia jeździłem i nasłuchiwałem bólu. Czasem tak silnego, że chciałem wyć. Pojawił się także stan zapalny skóry. To był etap zapisany wersalikami TO BEZ SENSU Wziąłem oddech. Kupiłem siodełko. Poszedłem do jednego z dwóch ówczesnych warszawskich fitterow. To nie pomogło. Jednak każdego jednego dnia jeździłem. Próbowałem sobie udowodnić, że dam radę. Nie poddam się, bo udowodniłbym sobie słabość. Nie jestem dzielny ani uparty, bo jestem bohaterem. Robię to z niskiego poczucia własnej wartości. Musiałbym samemu sobie powiedzieć, że zakup szosy to był zły pomysł. Założyłem nowy kanał na YouTube, o rowerach. To był wrzesień 2016. Zaraz będzie 10 lat. Mijały miesiace, zmieniałem siodełka, byłem w trzech województwach różnych speców od pozycji. Nic to nie dawało. Mimo to jeździłem, choć więcej jak 20 km to było wyzwanie. Polubiłem nawet to cierpienie. Ten stan kompletnego wykończenia za każdym razem gdy chorobliwie próbowałem udowodnić sobie, że ból przejdzie a ja osiągnę 30 km/h średniej. Tak chylił się ku końcowi pierwszy sezon. Zbiegiem okoliczności trafiłem na nową grupę na fb – ZWIFT Polska. Zauważyłem tam dziwne urządzenia do treningu w domu. Wziąłem swoją przepoconą kartę kredytową i poszedłem do Decathlonu. Kupiłem trenażer. Zainstalowałem swifta. Uznałem, że jest beznadziejny i drogi. Przesiadłem się na aplikacje do jeżdżenia po trasach wideo. Po Nicei i Belgii. W belgi trafiłem na jedyny obecny tam podjazd 10%. Skonałem. Trenażer się zablokował i nie byłem w stanie pedałować. Okazało się, że trzeba wymienić oponę. Okazało się, że z garażu w którym leżał mój pierwszy rower jest też zapyziały wiatrak. Przynooslem go. Zorientowałem się, że w profilu aplikacji po uwagę brana jest także waga. Nie była uzupełniona. Zastąpiłem domyślne 75 kg na 103. Znów postanowiłem pojechać na te górę 10%. Znów trenażer się zepsuł. Musiałem rozejrzeć wiele for by się dowiedzieć jak rozwiązać ten problem. Okazało się, że na trenażerze należy zmieniać biegi. Następnego dnia zacząłem używać przerzutek. Mimo to nie udało się dojechać na szczyt ten trasy. Po kolejnym tygodniu dojrzałem na opakowaniu, że mój trenażer sulymuluje maksimum 6 procent. Tak wróciłem na ZWIFT. Na wiosnę znów zadzwoniłem do przyjaciela że sklepu rowerowego w Bydgoszczy. Kupiłem nowy rower. Lżejszy. Karbonowy. By był bardziej karbonowy. To nie pomogło. Ból, walka o każdy kilometr. Znalazłem jednak siodełko z dziurą w środku, które troszkę odciążyło kroczę. Musieliśmy jednak podnieść i odwrócić mostek. Drugi mój sezon na rowerze to także pierwsze ustawki. Pierwsze zdjęcia. O tutaj jestem w majtkach, które założyłem pod spodenki. A tutaj kryształy. Ja tutaj, w 2018 roku nic nie rozumiałem. Nie widziałem dysonansu pomiędzy moim rowerem a wagą. Wiem, to nie jest dramatu. Tutaj nie widać otyłości, bo nie mam klasycznego brzucha. Zawsze byłem równomiernie ulany. Jedni mają chude nogi i ręce i większość rezerw zlokalizowanych wokół pasa. Inni jak ja mają tłuszcz wszędzie. To gubi. Wyglądasz z daleka niby normalnie, a w rzeczywistości wieziesz na każdym kilometrze 10 butelek wody 1.5 litrowej. Najbardziej symboliczne jest to zdjęcie z lipca 2017. Aż trafiło do mojej książki. Zrobił mi je Michał. Za co dziękuję. Pozwoliło mi ono spojrzeć z innej perspektywy. Z perspektywy, która oddaje dysonans pomiędzy mną a rowerem, którego nie widać. Od tego spotkania i wspólnej jazdy do Nowego Dworu Mazowieckiego. To był moment kumulacji. Mijało pół roku od momentu założenia tego kanału. Zaczęło się pojawiać coraz więcej głosów na temat mojego wyglądu. Jednak ignorowałem to. Mówiłem sobie, że w mojej poprzedniej branży złych słów jest zdecydowanie więcej. Jednak podczas jednego z gorszych dni ta gruba skóra stała się cieńsza. Opanował mnie wstyd. Pierwszy raz poczułem go tak dobitnie. To była kumulacja złych emocji. Obraziłem się na YouTube i postanowiłem z dnia na dzień. Musiałem zrobić bolesny rachunek sumienia. Czemu piję po każdym rowerze piwo. Czemu codziennie wieczorem jem słodycze? Dlaczego przeliczam kilometry na kostki czekolady i paczki chipsów. 8 lipca 2017 wziąłem się w garść. Oto zdjęcie pierwszego talerza. Jadłem tylko warzywa, kasze, kefir i jabłka. Do tego wyłącznie woda. Każdego dnia szedłem normalnie na rower. Robiłem 30 kilometrów na czas przez 3 dni w tygodniu. W weekend długi tlen. Szaleństwo, oddające mój charakter. Wszystko albo nic. Przez pierwszy tydzień wyłem na myśl o tym, że po pracy i po treningu nie zjem nic słodkiego. Nie kupię piwa. W tym okresie robiłem najszybsze zakupy w swoim życiu. Wiedziałem, że nie mogę przejść przez alejkę że słodyczami. Wchodzę. Na start pakuję jabłka. Na na warzywach rukolę. Obok zamrażarki i z nich biorę wszystko. Wszystkie możliwe mrożone zupy, marchewkę z groszkiem. Buraki, szpinak, fasolkę. Obok kasza gryczana w woreczkach. Vis a vis są pestki. Słonecznik i Pini i dynia. Dochodzę do lodówek, ale tak, żeby nie patrzeć na sery i serki. Porywam 6 litrów kefiru i od razu do kasy. Tak wyglądał mój posiłek każdego dnia. Nie złamałem się ani razu. Głownie dzięki temu, że miałem dobrze dobrane antydepresanty, było wyjątkowo ciepłe lato i udało mi się przełamać najtrudniejsze 21 dni. Po tych tygodniach wpadłem w nowy rytm. Udało mi się zerwać z uzależnieniem od cukru i soli. Dopiero też w tym momencie zobaczyłem, że waga drgnęła. Zjechałem o 4 kilogramy. Po miesiącu z jeszcze większą satysfakcją w restauracji prosiłem tylko o dwie sałatki bez sosów oraz dwie zupy. Nie wiem ile miałem deficytu energetycznego, bo jeszcze nie było aplikacji na telefon, które tak dokładnie by to oceniały. Jednak z perspektywy oceniam, że nie dojadałem około 1000 kcal każdego dnia. To zdjęcie spodni po 2 miesiącach. Dalej jeździłem. Niesamowicie się wkręciłem. Zrobiłem kolejne korekty ustawienia mojego roweru. Tego dnia okazało się, że straciłem już 6 kilo. Moje ciało proporcjonalnie traciło na obwodach. Okazało się, że mogę mieć już nieco niżej kierownicę. We wrześniu już zacząłem powoli wymieniać swoją garderobę, bo okazało się, że choć ja tego nie widzę, to zaczynam wyglądać jak przyodziany w strój po starszym bracie. Nawet odzież motocyklowa poszła na wymianę. 11 września 2027 moja twarz zaczęła przypominać tę obecną. Niesamowicie schudłem na policzkach. W międzyczasie były też wyjazdy służbowe. Gdy byłem odcięty od roweru brałem buty i czepek. To Barcelona i kolega, który śmieje się z mojej kolacji. Musiałem tak robić. Zapychać się warzywami i owocami. To jest 30 września. Nowy trenażer, nowe FTP, wciąż na diecie. Wciąż unikając chodzenia po sklepie. 3 grudnia już warzyłem 81,7 kilogramy. Jeszcze 2 do celu. Nowa koszula, pierwszy McDonalds – wraz z warzywami bez kury z podwójnymi warzywami. Pierwsze badanie u byłego trenera z siłowni, który po pół roku mnie nie poznał. Po tym czasie badania krwi. Zniknął nadmiar cholesterolu. Leukocyty spadły, rozjechały się czerwone krwinki, bo całkowicie przez przypadek przez pół roku byłem wege. Zgodnie z zaleceniami lekarza, raz w mięsiącu mięso. Wątróbka. Smażonego nie miałem w ustach od czerwca. Od czerwca trzymam się także wewnętrznej rozpiski treningowej. Gdy zimno, leje i wieje odpalam Zwifta. Pierwszy kieliszek alkoholu wypiłem 2 stycznia. Ta szklanka mnie zmiotła z planszy tak bardzo, że uznałem, że chyba lepiej mi bez tego. Tak tkwiłem w fanklubie kefiru. To jest mój test FTP z 8 stycznia 2018 przy 80 kg. Mogłem wrócić do delikatnego zwiększenia limitu kalorycznego, choć okazało się, że teraz spoczynkowo potrzebuję ich dziennie 2200 zamiast wcześniejszych 3000. To znaczy, że mogę więcej jeść i nie tyć, jednak tylko trochę więcej, a nie tyle co wcześniej. 12 lutego 2018 wyjechałem na tydzień by obiecać sobie, że nawet w delegacji umiem się trzymać. 24 lutego były moje pierwsze wirutialne zawody na Zwift. Nigdy się tak nie spociłem. Na tym smutnym zdjęciu, po nieudanym spotkaniu służbowym mam 79 kilo. 10 marca wyszedłem pierwszy raz na zewnątrz po zimowej przerwie. Nie wierzyłem w to jak jestem szybki pod górkę i na segmentach. Pojechałem główną drogą z Konstancina do Kalwarii i z powrotem bez zatrzymywania się. Zrobiłem personal rekord tej trasy. Nie byłem w stanie długo uwierzyć w to jak ogromną różnicę daje te 25 kilo. Okazało się, że nie boli mnie tyłek, ani ręce. Jedynie co mi dokucza bez powłoki tłuszczowej to zimno. Jakbym nie miał jeszcze jednej warstwy odzieży. Bardzo wzrósł mi też vo2 max liczony przez Garmina. Czy to dokładne czy nie, było widać przełom. Umówiłem się na ostatni już w moim życiu Fitting. Usunęliśmy wszystkie podkładki pod mostkiem by być mniej zakompleksionym. Pierwszy raz ogoliłem nogi 2 kwietnia 2018. To był etap na którym oderwałem się na moment od ziemii. Zacząłem trochę w siebie wierzyć. Zachłysnąłem się samym sobą oraz słowami, które wówczas czytałem pod swoimi filmami. Było nieco niedowierzania, bo wizualnie naprawdę byłem ciężki do rozpoznania. Sporo też w sieci jak i w realu słyszałem pytań czy nie jestem chory. Czy wszystko że mną jest w porządku. Każdy YouTuber ma swoim życiu taki okres gdy odlatuje. Ja w tym momencie byłem odleciany. Uważałem, że wiem już wszystko oraz mam wyłączność na wiedzę. Być może uważałem się za lepszego. Do czasu. Do tych zawodów. Dojechałem sam, w dodatku zdyskwalifikowany. Niesamowicie wpłynęło to wówczas na moją pewność siebie. To był taki plask z liścia w twarz. Potrzebne by zejść znów na ziemię. Nabrania pokory. Do siebie, do ludzi. Wytłumaczenia sobie samemu, że liczby i waga to nie wszystko. To czego doświadczasz jest potrzebne. To kara za brak pokory. To był rok w którym zmieniłem narrację na swoim kanale z lepszego na równego. 27 maja pierwszy raz ktoś powiedział, że mnie kojarzy. To ten Pan. Ten okres był niesamowity w moim życiu. Zauważyłem, że czuję się nie tyko fizycznie mocniejszy, ale także psychicznie. Zwróciłem uwagę na to, że nawet gdy jest lepiej to nie mam prawa nawet wewnątrz samego siebie, po cichu wywyższać się względem kogokolwiek. Nie chcę zostać kiedyś bufonem, Panem z YouTube, którego jedynym sukcesem jest to, że oddycha i schudł. Nie bądź nauczycielem. Bądź przyjacielem. Bądź sobą, Człowiekiem. Bez maski. Na tym etapie już regularnie zacząłem brać udział w zawodach. Zapisywałem się na nie, by mieć stałe bodźce i małe cele. By wreszcie dojechać z peletonem, albo dobiec. Na bieganiu też poczułem ogromna różnicę. Inne tempo, inne tętno. Inne czasy. 5 km już nie męczy, a mogę zrobić nawet 10. Zacząłem jeździć w góry. Zaliczyłem pierwsze 100 km po świętokrzyskim. Dostałem pierwsze zaproszenie na event branżowy jako Pan z YouTube. Jednak nikt nie chciał że mną działać w sposób komercyjny. Dobiłem też do momentu w którym mogłem bez przeszkód robić rocznie od 10 do 15 000 kilometrów rocznie, choć nadal dla niektórych to niedużo. Dla mnie wówczas był to absolutny kosmos. Tak jest do dziś, gdy porównuję siebie do wersji Leszka z początku. To jest moja druga w życiu sesja zdjęciowa. A to pierwszy spot, który wyprodukowałem do swojego portfolio, choć nikt go nie zlecał i nikt nie płacił. W listopadzie 2018 znów odezwała się lewa noga. Kontuzja biedowa na skutek przeciążenia, przypominająca mi o moich ograniczeniach. Zakaz biegania na 4 miesiące. Ale ten czas poświęciłem dzięki temu na rozwój formy na trenażerze. Nadal trzymałem nowy model żywieniowy oraz 79 kilo wagi walcząc teraz o lepszą wydolność. Robiłem to jeżdżąc po wirtualnych górach na Zwift. Mieszkając wówczas w Warszawie, jedyną okazją do wspinaczki był trenażer. Pojawił się także pierwszy trener, który rozpisał każdy trening dzień po dniu, sprawiając, że te 7 lat temu byłem w stanie podjechać Alpe Du Zwift w 50 minut. Pobić ten czas udało mi się dopiero w 2023 roku. Tak, bo spektakularnym przyroście formy po redukcji masy i po pierwszych dwóch latach rozwoju przychodzi załamanie. Masz 85% formy, a poprawa o te kolejne 15 procent staje się wykładniczo trudne. Każdy jeden wat czy kilometr na godzinę jest trudniejszy do osiągnięcia. Byłem tym rozczarowany. Ogółem przełom 18 i 19 roku był trudny. Musiałem przyjmować wyższe dawki SSRI, po wcześniejszym zmniejszeniu. Połączyło się to z momentem zwątpienia w dietę. Zaczęły znów pojawiać się słodycze. Najpierw raz w tygodniu, potem trzy. Oczywiście wciąż trenowałem, jednak przeddzień pierwszego w moim życiu duathlonu zorientowałem się, że przekroczyłem moje wcześniej wywalczone 80 kg. Dwa ilo. Smutek i słodycze. Czy to przypadkiem nie koreluje że sobą? Start nowego sezonu był dla mnie momentem walki o powrót do rytmu z którym na moment zerwałem. Podwójna walka, bo z depresją, która siedzi Ci na karku i dociążą, mocno trzymając Cię na poziomie gruntu, próbując wbić w ziemię. Weryfikując Twoje przeświadczenie, że można żyć na linii wiecznie wznoszącej. Rumia płacz Przełomowym dla mnie momentem na YouTube był 5 lipca 2019. Po tym filmie zrozumiałem, że nie liczy się ilość filmów, tylko jakość. Od tego momentu publikuję raz w tygodniu, ale materiały lepsze. Lepiej zmontowane. Takie, którym poświęcam 10 roboczogodzin a nie dwie. Naprawdę, wcześniej poświęcałem temu dwie. Prowadząc jednocześnie trzy kanały. Doszedłem do wniosku, że mogę na raz zając się tylko jednym. Tym. Z tego też powodu przestałem zajmować się motocyklami, przekazując Jednoślad.pl w ręce Kogoś kto zrobi to lepiej ode mnie. To z ogromną korzyścią nie tylko dla moich Widzów, ale także dla siebie. Bo mogłem więcej jeździć. Więcej kręcić. Jednak większa liczba kilometrów nie sprawiła, że stałem się szybszy. Nie. Zatrzymałem się na tym samym poziomie. Na długie miesiące. Nie rozumiałem jeszcze, że jazda na rowerze to jak montaż wideo. Więcej nie równa się lepiej. Mniej równa się lepiej. Jeśli chcę się dalej rozwijać to musze zadbać o jakość jazdy. Dlatego też nie raz mówię na głos, że jeśli Twoim priorytetem jest rozwój kondycji to nie zawsze możesz jeździć dużo a lekko. Jednak na tym etapie potrzebowałem więcej odpoczynku, tym bardziej, że zacząłem startować w triathlonie i pokazywać to w formie wideo. To był najtrudniejszy start w życiu, który cudem ukończyłem gdy na Bałtyku sztorm. Tutaj poczułem jak ciężko jest łączyć tyle dyscyplin i, że każda z nich jest poświęceniem tej drugiej. Jednak te zawody poraz kolejny nauczyły mnie pokory do życia, zdrowia, natury, innych ludzi oraz nabrać dystansu do liczb, swoich możliwości. Dowiedziałem się, że najgorsze są autooczekiwania. Planowanie. Bóg się śmieje słysząc o Twoich planach? Tak to było? Nie sądziłem, że jedne zawody mogą tak odwrócić sposób patrzenia na świat. Jednak gdy jesteś naprawde blisko tragedii, wówczas wdrukowujesz sobie w głowie nowy sposób patrzenia na życie oraz ludzi, którzy są obok. Relacja z tych zawodów to był film, który pierwszy raz pozwolił mi spojrzeć inaczej na to co robię. Pokazać tyle emocji. Udowodnić sobie, że to one są dużo ważniejsze niż to co tak naprawdę widać na pierwszy rzut ka. Mówię o filmach, ale tak naprawdę to są znaczniki etapów w moim życiu. To był także moment peaku mojej przeciętnej formy. Wówczas też brałem udział w największej liczbie imprez. Udało mi się podratować takze wieloletnie zaburzenia snu. Trzymanie się przez ostatnie 2 lata stałego rytmu treningowego pomogło mi unormować zegar biologiczny, który wcześniej był strasznie rozregulowany. To pomogło tym bardziej pomogło ograniczyć epizody nerwicy, depresji, lęku uogólnionego. Też w dużej mierze wpłynęło na formę. Wówczas to było stałe 3.5 w/kg FTP. Dla osób stojących z boku to było mało. Dla innych dużo. Dla mnie zawsze średnio, ale musiałem się Tym zadowolić, bo cały czas z tyłu głowy miałem to co działo sie przed 2016 rokiem. Mimo to się nie zniechęcałem. Trzymałem się tych 6 dni treningowych. Jednej zakładki triathlonowej. 10 biegu, 220 na rowerze. Kilometr w wodzie. Bilans energetyczny na zero. Waga na zero. Vo2max 54. 29 października 2019 zrobiłem kolejną serie badań. Był niższy kortyzol, nieco niedoboru ferrytyny przez dietę roślinną. Jednak nieporównywalnie lepsze samopoczucie fizyczne że strony ukłądu pokarmowego. Nigdy nie czułem się tak lekko. Zapomniałem o wszelkich zaburzeniach mojego brzucha. Stale chodziłem też do pychiatry, który niedowierzał. Pozwolił mi na zredukowanie do zera trazodonu. Zostawiając mi jedynie niewielką dawkę inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny . Po prostu ta higiena życia, odżywiania, snu, światła słonecznego, ruchu pozwoliła mojemu mózgowi funkcjonować w zupełnie innych warunkach. Serotoniny mogło być mniej. Jednak do czasu. Do momentu, gdy zaczęła się sypać moja firma. Problemy finansowe zżerały mnie od środka. Wróciła nerwica, depresja. Jedynie wieczorny wysyłek fizyczny pozwalał mi po kilkunastu godzinach dziennego napięcia zrywać łańcuch z mojej głowy. To codzienne męczenie się na trenażerze pozwalało odlatywać gdzieś obok. Ja logując się do Watopii, wylogowywałem się z problemów. Mimo to, mój lekarz zalecił mi stosowanie okresowo wyższej dawki leków. Jednak o dziwo nie doszło do wznowy bezsenności. Te leki dodają także nieco motywacji do działania na codzień, maskując epizody depresji, która odbiera siły do działania. W pewnej mierze na pewno dzięki terapii miałem więcej sił nie tylko do tego, aby tkwić w rytmie szosowym, ale też miłość do szosy przekuć na ucieczkę z branży do Prawie.PRO uruchamiając swój sklep i swoją odzież. Chwilkę potem pojawiła się ogólnoświatowa choroba wirusowa na literę C. Był zakaz jazdy na zewnątrz. Mnóstwo osób odpuszczało treningi na rzecz izolacji. Ja nie zrobiłem tego, bo wiedziałem jak ciężkie bedzie to miało konsekwencje dla mojej głowy. Wykorzystywałem każdy słoneczny dzień, narażając się na krytykę. Wówczas obowiązywał zakaz wstępu do lasów czy jazdy na rowerze gdzie indziej niż do pracy. Na wypadek mandatu woziłem dowód osobisty i maseczkę. Ale to była równia pochyła. Poziom stresu był tak silny, że wysysał że mnie wszystkie waty. W przeciągu kilku tygodni miałem wrażenie, że cofam się o miesiące. Poznałem co to znaczy. Jak wariują wszystkie wskazania. Co to znaczy wówczas zacisnąć zęby i mimo to próbować jechać dalej i się nie zatrzymywać. 2020 rok był przełomowy także dla osób, które mierzyły się z podobnymi problemami jak ja. Wielu wspaniałych ludzi doświadczyło w tym czasie mnóstwo złych emocji. Wówczas samemu sobie przysiągłem, że rezygnując z pracy w mojej poprzedniej firmie i otwierając nową będę starać się na YouTube być jednym z nas. Być dla Widzów a nie odwrotnie. Pokazywać tę moją drogę, te zbiegi okoliczności i sposoby. Zakreślać na mapie wszystkie ślepe uliczki w które wjechałem. Odkryłem jak mnóstwo dobrych ludzi mnie otacza i jak podobni jesteśmy do siebie. To dało mi jeszcze więcej energii do działania. Do cieszenia się każdym dniem na rowerze i na montażu. Stało sie też coś takiego dziwnego… przestałem sie zamykać. Przestałem się wstydzić swojej przeszłosci, choroby, nadwagi. Tego, że kiedyś uważałem się na lepszego od innych. Za pana z radia. 5 lat temu też pierwszy raz doświadczyłem spotkań na żywo. Pierwszy raz ktoś w twarz opowiedział mi swoją anaogiczną historię i powiedział, że śledzi nie od początku. Kamil, nigdy tego nie zapomnę. Tak samo jak pierwszych wspólnych ustawek bez stresu i napinki. Niejako manifestując, że każdy z nas jest ważny bez względu na wagę i wygląd a nawet liczbę subskrybentów. Wtedy też przestałem o to prosić. Okazało sie nagle, że nie jest ważna forma, tylko to jaki jesteś. Że można być akceptowanym takim jakim byłeś wczoraj, dziś i jutro będziesz. Że kolarstwo to jedynie pretekst do zmian. Bo to może być każda inna, dowolna sportowa odskocznia. W 2022 roku nastąpił jedyny w moim życiu etap podczas którego w pracy siedziałem 4 godziny dziennie. Wychodziłem o 13 lub 14, szedłem na warszawski Pl. Vogla i tam pisałem książkę. To, że ona zaczęła się pisać, było wynikiem przypadku. Po pandemii było ogromne zainteresowanie tematyką sportową. Społeczeństwo nadal było pokaleczone, mnóstwo osób postanowiło zmienić priorytety w swoim życiu. Dwie godziny dziennie spędzałem na pisaniu w cieniu, potem zawsze wsiadałem na rower i jechałem do Góry Kalwarii. Kondycyjnie od siebie wówczas niczego nie oczekiwałem. Na tym etapie jesteś w stanie bez napinki, dla siebie sporadycznie brać udział w zawodach. Pojechać pętle w okół tatr na skutek zimowych treningów na trenażerze. To był mój cel i udało się spełnić wszystkie te marzenia. Postawić grubą kreskę i zamknąć ten etap książką pisaną dla Wydawnictwa Znak z Krakowa. Zaakceptowałem samego siebie jakim jestem, ale zajęło to 5 lat. Z czego pierwszy był najważniejszy. A pozostałe 4 to jedynie retrospekcyjna kontrola samego siebie poprzez niezmienną konsekwencję pomimo zawirowań. Z okazji 60 000 km kupiłem nowy rower i wróciłem na 3 dni tam, gdzie pierwszy raz zobaczyłem na żywo góry. Do Kielc. Każdego jednego poranka konsumując wszystkie wyrzeczenia podczas pierwszych tysięcy, które było bolesną inwestycją. Wraz z wydaniem przez Wydawnictwo mojej książki strzeliło 70 000 km jednak bez spektakulatnych sukcesów. Musiałem sobie przetłumaczyć, że constans, stałość to też sukces. Bo wiele momentów zmęczenia kusiło, by na jakiś czas odpuścić. Przestać kręcić kolejne kilometry. Po co znów walczyć na zawodach czy górach. Zwiftowych i realnych, skoro nie widać poprawy. To był ten moj osobisty sufit, którego przez wiele lat nie mogłem przekroczyć. Niby nie chciałem, ale może nie umiałem? Niekiedy było mi z tego powodu trochę smutno, widząc lepszych, szybszych, lepiej zbudowanych. Kolejny rok męczę te alpy i dalej nie mogę złamać 50 minut? Mt. Ventoux na Zwift w 81 minut? Co to jest? Włączają mi się do dziś takie fazy. Głeboko skryte kompleksy wychodzą na wierz. I są tym silniejsze, im masz więcej stresu i zmęczenia w głosie. Zbiegło się to w tym okresie wraz że spadniem mojej aktywności w Social Mediach. Stale, co tydzień publikowałem wciąż poradniki na YT, jednak z weną było ciężko. By temu przeciwdziałać, w okresie zimowym zacząłem latać do Hiszpanii. Naładować się słońcem. Odkryłem kompletnie nowe tereny. Dowiedziałem się, że także w styczniu 2023 można się spalić. Zarówno na skórze, jak i kondycyjnie. Przez to udało mi się odrobinę wyrwać że stagnacji formy. Jednak to było mimowolne. Ponieważ priorytetem wciaż było i jest zdrowie psychiczne. Ale zauważ – poraz kolejny okazuje się, że to jest bardzo sztywna korelacja. Dokładnie tak samo jest z wagą. Momentami ważyłem 77 kg, by potem wejść na 80. Wystarczy tylko kilka gorszych tygodni, by znów przekonać się, że stan umysłu odpowiada także za stan lodówki. Z kolei słońce, większy poziom aktywności paradoksalnie redukuje apetyt. Jesteś w stanie znowu odmawiać sobie słodyczy. Aktualnie też jestem po roku bez absolutnie ani jednego piwa. Zszedłem z 16 procent tłuszczu na 13. Okazało się, że zaczynam poprawiać wszystkie wcześniejsze personal recordy. Przehyba, Obidza, Rates. A to niby tylko 3% tłuszczu. I znów ten wyrzut serotoniny, bo wyszedłem z błotka i kolejnego rocznego epizodu depresji przebijając 99 000 km. Oczywiście dziś także bywają gorsze momenty, bo perfekcjonizmem jest oczekiwanie wyłącznie dobrych momentów. Wyłącznie wzrostu formy. To nie będzie tak, że zawsze będę lepszy na przestrzeni sezonu, roku, czy dziewięciu. Każdy kilometr jest po coś. Jeden z nich będzie szybszy. Drugi zaliczysz podczas drogi powrotnej że ślepej uliczki. Kolejny by zrozumieć czym jest pokora i jak wyglada zachłyśniecie się swoją zajebistością. Pośrodku tej kariery otrzymujesz z otwartej ręki w twarz czy wbić się w ziemię i zrozumieć, że najważniejsze jest to czego nie widać. By z bliska przekonać się, że te cyfry bez narracji nic nie znaczą. Nie mówią ile każda z nich kosztowała Ciebie wysiłku, łez czy przekleństw. Ile razy uznawałeś(aś), że to kompletnie bez sensu, zawłaszcza gdzy wszyscy wokół Cię krytykują za to co widać. A nie za to co jest skryte w cieniu. Kiedy wiesz, że się z Ciebie śmieją, lub gdy spotykasz kogoś, kto traktuje Cię jak gorszego. Gdy ryczysz w sklepie jak małe dziecko przechodząc obok półki ze słodyczami. Albo gdy poza sportem w Twoim życiu dzieje się wiele złego, co tak niesamowicie podcina skrzydła. Gdy uznajesz, że nie tylko ten rower nie ma sensu, ale całe Twoje istnienie. Albo kiedy poziom stresu jest tak silny, że degraduje Twoją formę do cna. Kiedy zaciskasz zęby z całych sił by móc na nowo ruszyć pod tę cholerną górka słysząc w tle tylko niemy śmiech. To jest ta niewidoczna walka każdego z nas na kazdym kilometrze. Każdy z nich rzuca światłocienie. Ja dziękuję moim Widzom za te niespełna 100 000 km razem. Być normalnym

Podkast Dezinformacyjny
Cebule na Torcie #71 (16-09-2025)

Podkast Dezinformacyjny

Play Episode Listen Later Sep 22, 2025 184:33


Uwaga natury ogólnej. Cebule nagrywaliśmy we wtorek, ale potem okazało się, że w jednym temacie konieczna była dogrywka, którą udało się ogarnąć dopiero w piątek (i stąd opóźnienie w publikacji). W niniejszych cebulach porozmawialiśmy między innymi o:- Rosyjskich dronach, które wleciały do Polski. Na ten temat porozmawialiśmy z naszym pierwszym gościem, Marcinem Ogdowskim. - O tym, co działo się po wlocie tych dronów w naszej przestrzeni publicznej. - Dezinformacji, w którą bawi się Papież Nowego Dziennikarstwa, Krzysztof Stanowski. - Zabójstwie Charliego Kirka i tym, co działo się w związku z jego śmiercią (zarówno w USA, jak i w Polsce). Ten temat z kolei udało się nam przedyskutować z Piotrem Wilkinem. To właśnie ta rozmowa była "dogrywana" w Piątek (19-09-2025). Ponieważ ogarnialiśmy tę dogrywkę w pośpiechu, czasami słychać w tle lud pracujący (tj. stukanie klawiatury), a i sama jakość dźwięku czasami nie powala. - Zmianach w programie 800+ dla Ukraińców.- Uniewinnieniu "Piątki z Hajnówki".I o tym, jak to Gazeta Polska Codziennie przyznała, że ksiądz Salcesoniusz nie był torturowany.Zachęcamy do wspierania nas na Patronite:https://patronite.pl/Podkast_Dezinformacyjny

Historia Polski dla dzieci
131 - I-III Krucjaty

Historia Polski dla dzieci

Play Episode Listen Later Sep 14, 2025 17:08


Krucjaty to wyprawy rycerzy chrześcijańskich. Takich rycerzy nazywa się krzyżowcami bo naszywali sobie krzyże na ubrania. Krucjat było wiele, my jednak skupimy się dzisiaj na pierwszych trzech, bo są one najważniejsze. Wszystkie krucjaty odbyły się w okresie, który nazywa się średniowieczem.Kiedy rozpoczęło się średniowiecze?Zachodnie cesarstwo rzymskie upadło w 476. Niektórzy wolą rok 500 jako początek średniowiecza, bo łatwiej go zapamiętać. A jak długo trwało średniowiecze? Średniowiecze trwało jakieś 1000 lat. Jeżeli się zaczęło w 500 roku to skończyło się w 1500. Cesarstwo rzymskie podzieliło się na dwie części, ta część zachodnia upadła w 476, a ta druga wschodnia część prawie 1000 lat później w 1453. Ponieważ za początek średniowiecza wielu uznaje upadek zachodniego cesarstwa więc za koniec uznają upadek drugiej części czyli wschodniego cesarstwa bizantyjskiego. Ale inni wolą np. rok 1492, w którym odkryto Amerykę. Historycy się o to kłócą, która data jest poprawna, wy możecie zapamiętać, że średniowiecze zaczęło się w roku 500, a skończyło w roku 1500. Przez te tysiąc lat wydarzyło się wiele rzeczy. My dzisiaj będziemy mówić o historii Ziemi Świętej. Tak chrześcijanie nazywali tereny wokół Jerozolimy.Co się działo z tym miastem przez te 1000 lat średniowiecza? W roku 500 gdy zaczynało się średniowiecze w Jerozolimie oraz w Ziemi Świętej mieszkali chrześcijanie. Jednak w 638 roku miasto to zdobyli muzułmanie. O Islamie mówiliśmy w odcinku 123. Chrześcijanie chcieli jednak dalej chodzić na pielgrzymki do Jerozolimy aby zobaczyć miejsce, gdzie został pochowany Jezus. Muzułmanie przez długi czas im na to pozwalali. Jednak w XI wieku zaczęli napadać na pielgrzymów. Wtedy papież Urban II zwołał synod w Clermont we Francji. Synod to takie spotkanie.Na tym synodzie w 1095 papież zachęcił chrześcijan aby odebrali muzułmanom Ziemię Świętą.Co udało się zdobyć krzyżowcom? Chrześcijańscy rycerze, których nazywa się krzyżowcami zdobyli najpierw miasto Edessę, później Antiochię, potem Jerozolimę, a na koniec jeszcze Tripolis.Jak spojrzycie na mapę, to prawie wszystkie te królestwa znajdują się przy Morzu Śródziemnym. Księstwo Antiochii, Hrabstwo Trypolisu oraz Królestwo Jerozolimskie miały dostęp do morza. Tamtędy mogli przybywać inni rycerze chrześcijaństcy. Jedynie hrabstwo Edessy leżało dalej i nie miało dostępu do Morza Śródziemnego.Po pierwszej krucjacie powstały te cztery państwa chrześcijańskie. Dlaczego więc mniej więcej 50 lat później wyruszono na drugą krucjatę? Rycerze postanowili wyruszyć na drugą krucjatę gdy usłyszeli, że upadło Hrabstwo Edessy. To państwo nie miało dostępu do morza. Na drugą krucjatę oprócz mężczyzn wyruszyła także kobieta.Zaraz obok Hrabstwa Edessy znajdowało się Księstwo Antiochii. W Księstwie Antiochii rządził stryj Eleonory Akwitańskiej. Co to znaczy stryj? Stryj to brat ojca, dzisiaj się mówi wujek. Eleonora chciała pomóc swojemu stryjowi, księciu Antiochii. Jej mąż był przeciwny temu. Z tego powodu Eleonora pokłóciła się ze swoim mężem królem Francji. Z Ziemi Świętej popłynęli na osobnych statkach do Rzymu. Tam papież starał się ich pogodzić Eleonorę i jej męża. Ostatecznie ich małżeństwo zostało unieważnione i Eleonora wyszła za mąż za króla Anglii.Dlaczego rozpoczęto trzecią krucjatę? Wszystkich muzułmanów zjednoczył Saladyn. Zaatakował on i zdobył Jerozolimę. Dowiedzieli się o tym władcy w Europie i postanowili odbić to miasto.Kto wyruszył na trzecią krucjatę? Wyruszyło trzech władców: król Anglii Ryszard Lwie Serce, król Francji Filip II August oraz cesarz niemiecki Barbarossa. Niestety cesarz nie dotarł do ziemi świętej. Był ubrany w ciężką zbroję i wpadł do rzeki. Król Francji Filip II August i król Anglii Ryszard razem oblegali miasto Akkę. Później jednak król Francji się zniechęcił. Aby odbić Jerozolimę wyruszył sam Ryszard Lwie Serce. Król Anglii pokonał wojska muzułmanów w bitwie pod Arsuf, a później także pod Jaffą.Gdyby Ryszard został w Ziemi Świętej być może pokonałby Saladyna i odbił Jerozolimę. Jednak w Anglii pozostał jego brat Jan bez Ziemi, który zaczął spiskować. Król Anglii musiał więc też wrócić do kraju. Wcześniej jednak zawarł pokój z Saladynem. Jerozolima pozostała w rękach muzułmanów, ale chrześcijanie mogli tam pielgrzymować bez przeszkód.Dlaczego I krucjata się udała, a II i III nie? Gdy krzyżowcy wyruszali na pierwszą krucjatę byli zjednoczeni, a muzułmanie byli podzieleni. Później się sytuacja zmieniała. Podczas trzeciej krucjaty muzułmanie byli zjednoczeni pod wodzą Saladyna.Dzisiaj omawialiśmy jedno z najważniejszych wydarzeń w średniowieczu. Podczas Pierwszej Krucjaty odważni chrześcijanie zdobyli Jerozolimę. Po tym wielkim zwycięstwie, założyli cztery małe królestwa. Gdy muzułmanie odzyskali jedno z nich, Hrabstwo Edessy, wyruszyła Druga Krucjata. Niestety, nie była ona tak udana. W końcu, gdy muzułmanie zdobyli samą Jerozolimę, rycerze z Europy wyruszyli w kolejną, Trzecią Krucjatę, żeby odzyskać Święte Miasto. Nie udało im się. Jerozolima była w rękach krzyżowców, czyli chrześcijan, przez 88 lat (od 1099 do 1187 roku.Podsumowanie:Co to było średniowiecze?Kiedy zaczęło się średniowiecze?Co się stało z Jerozolimę w średniowieczu?Kto rozpoczął I krucjatę?Dlaczego rozpoczęła się II krucjata?Komu chciała pomóc Eleonora Akwitańska?Co się stało ze stryjem Eleonory, księciem Antiochii?Dlaczego wyruszono na trzecią krucjatę?Kto wyruszył na trzecią krucjatę?Czym się różnia chrześcijanie od muzułmanów?Jaki znak mają muzułmanie?Dlaczego I krucjata się powiodła a II i III nie?Średniowiecze rozpoczęło się około roku 500. Jerozolima była wtedy chrześcijańskim miastem. Jednak 150 lat później zdobyli ją muzułmanie. Początkowo chrześcijanie mogli iść do Jerozolimy na pielgrzymkę. Później jednak muzułmanie zaczęli na nich napadać. Wtedy papież Urban II w 1095 roku wezwał rycerzy do krucjaty czyli odbicia Jerozolimy i Ziemi Świętej z rąk muzułmanów. Rycerze europejscy wyruszyli na I krucjatę i zdobyli Edessę, później Antiochię, potem Jerozolimę, a na koniec jeszcze Tripolis. Powstały 4 królestwa chrześcijańskie. Niestety 50 lat później muzułmanie zdobyli jedno z nich - Edessę i zaczęli zagrażać Antiochii. Księciem Antiochii był stryj Eleonory Akwitańskiej. Wyruszyła ona wraz ze swoim mężem królem Francji na II krucjatę. Niestety pokłócili się i wrócili do Francji. Wuj Eleonory zginął. Wtedy ona rozwiodła się z królem Francji i wyszła za mąż za króla Anglii. Urodziła mu ośmioro dzieci, z których najsłynniejszy był Ryszard Lwie Serce. Gdy muzułmanie zdobyli Jerozolimę wyruszył on na III krucjatę. Mieli mu pomagać król Francji i cesarz Barbarosa, ale ostatecznie Ryszard musiał sam walczyć z wodzem muzułmanów Saladynem. Na koniec i on musiał wrócić do Anglii bo jego brat Jan bez Ziemi chciał mu odebrać koronę. Chrześcijanom udało się odbić Jerozolimę na prawie 100 lat. Później jednak ponownie zdobyli ją muzułmanie.Ten odcinek zawiera uproszczoną historię.

Radio Wnet
Farmy wiatrowe są rozwiązaniem? „Wystarczy prosty eksperyment, żeby coś zrozumieć”

Radio Wnet

Play Episode Listen Later Aug 22, 2025 14:00


– Energia z wiatru to najdroższy rodzaj energii – przekonuje w Radiu Wnet reżyser Mateusz Dzieduszycki. Chwali prezydenta za weto ustawy wiatrakowej i apeluje: zamiast wiatraków inwestujmy w atom. Piękna idea, kosztowne konsekwencjeDzieduszycki zwraca uwagę, że społeczeństwo uległo złudzeniu: skoro wiatraki się kręcą, a słońce świeci, to technologia ta musi działać.Wszyscy myślimy: przecież nie spalają wtedy węgla, ratują planetę. Ale to tylko pozory– podkreśla.Osobisty eksperymentReżyser porównuje odnawialne źródła energii do prostego eksperymentu: „Wystaw rękę na wiatr – nic się nie dzieje. Wystaw na płomień – od razu poczujesz moc. To pokazuje, jak mało energii kryje się w wietrze i słońcu”.Żeby to sprawdzić, trzeba mieć trochę odwagi i refleksu. Proponuję Państwu prosty, poranny eksperyment myślowy. Wystawić rękę na wiatr, na słońce, albo na płomień lampy naftowej. Już nie proponuję chwytać pręta radioaktywnego w elektrowni jądrowe. I wtedy zobaczymy, ile energii w czym naprawdę jest– zaznaczył.Lobbystyczna propaganda?Dlaczego to ważne? Ponieważ jego zdaniem podlegamy propagandzie, że energia z wiatru i słońca jest najtańsza.Otóż – nie jest to najtańsza energia. To „oszustwo na wnuczka”. Wiatraki wołają: budujcie nas, bo ratujemy świat. Tymczasem drenowane są nasze portfele– mówi.Dzieduszycki chwali prezydenta Karola Nawrockiego za decyzję o wecie ustawy wiatrakowej.Brawo dla prezydenta i jego ekspertów. Mieli odwagę spojrzeć na liczby, a nie na sondaże. A liczby pokazują jasno: energia z wiatru jest najdroższa, wielokrotnie droższa niż atomowa– podkreślił.Wystarczy wyciągać wnioskiJak dodaje, technologia wiatrowa to droga donikąd, a kraje, które korzystają z niej od dawna, zaczynają z niej rezygnować.Niemcy i Skandynawia wycofują się z wiatraków, a my nadal je grzecznie budujemy– powiedział.Atomowe ChinySzczególną uwagę zwraca na przykład Chin.Chińczycy budują 500 reaktorów jądrowych. Oczywiście produkują też panele i wiatraki dla Europejczyków, stawiają je u siebie w pewnym zakresie. Ale ta technologia może mieć jedynie niszowe zastosowanie. Nie może stanowić połowy naszej energetyki, ani nawet 30%, bo wtedy pojawiają się problemy – jak blackout w Hiszpanii czy mniejsze awarie w Wielkiej Brytanii. Nas też to dotknie, jeśli będziemy dalej stawiać na wiatraki– mówi.Energetyka jądrowaW jego ocenie Polska powinna inwestować w energetykę jądrową, bo to najpewniejsze i najtańsze rozwiązanie.To są inwestycje na pokolenia. Mam nadzieję, że ten trend da się odwrócić– podsumowuje./ad

Zdrowa rozmowa
Wakacje i po wakacjach. A ty masz chandrę?

Zdrowa rozmowa

Play Episode Listen Later Aug 20, 2025 17:36


Powoli kończymy wakacje. Niektórzy z nas byli na świetnym urlopie, ale zamiast przypływu energii czują narastającą chandrę - powakacyjną "depresję". Trudno się z tego otrząsnąć. Dlaczego? Ponieważ dla wielu wakacje były ucieczką od stresu w pracy, problemów w związku, nawału obowiązków. Ale nawet dla tych, których codzienne życie jest dobre i satysfakcjonujące powrót do domu po bezstresowej i/lub ekscytującej podróży może wydawać się niczym wyjście z jacuzzi. W porównaniu z tym wszystko wydaje się nudne. Powakacyjna chandra to zjawisko powszechne. Można jednak przejść je lepiej lub gorzej. Chcesz wiedzieć, jak pokonać ten zły nastrój? W najnowszym podcaście Zdrowa rozmowa „Wyborczej” przekazujemy wam rady psychologów, które pomogą złagodzić powakacyjnego kaca. Posłuchajcie!

Dziennik Zmian (i pogodny raczej stan) - Miłka O. Malzahn
Czy da się uspokoić świat mantrowaniem? #309

Dziennik Zmian (i pogodny raczej stan) - Miłka O. Malzahn

Play Episode Listen Later Jul 31, 2025 11:37


Czy naprawdę da się uspokoić świat mantrowaniem? Om?***Pod płotem pętało się 12 szczeniaków. Suka była tak bardzo niczyja i tak dzika, że nikt jej nie widział. Urodziła 12 szczeniąt przypominających kaukazy i husky, a dwa były najmniejsze i niespodziewanie inne. Jeden biały. Drugi w kolorze pustynnego piasku. Były czyste, bo urodziła je na obrzeżach gospodarstwa we wsi Kierzki, w jakiejś starej, ale dobrze utrzymanej piwnicy. Zimą. Pieski zaczęły wyłazić z zapomnianej piwnicy przy płocie - w marcu . I wtedy ludzie się zorientowali, że tu są. I dali ogłoszenie. Bo nikt ich przecież tu sobie nie życzył.Byłam jedną z pierwszych, które dojechały pod ten płot i boję się zapytać, ile z tych piesków znalazło jakąś życiową przystań. Szukałam małej miłej suczki. Ale gdy zobaczyłam tę czeredkę psiaków, wiedziałam, że przynajmniej jednego mogę uratować. Najbardziej ruchliwy i jednocześnie nieporadny był piesek w kolorze piasku ugryzł sznurówkę mojego buta. Nie był i nie będzie małą, miłą suczką.O , teraz ma prawie 7 miesięcy. Rośnie w tempie zastraszającym…łapy wciąż ma jak bernardyna, urodę Goldena, a charakter… tak tu jest najciekawiej. Tu na arenę wchodzi mistyka.Ponieważ był najmniejszy z miotu, suka miała mało pokarmu, to walczył o wszystko całym sobą. I tak mu zostało. Kiedy go wzięłam dał mi popalić pierwszej nocy, bo malutki taki wył prawie non stop jak trąba Jerychońska. Zabrany do auta, w celu dowiezienia go do super fajnej życiowej przystani - szczekał, wył, piszczał i wyrywał się z zamknięcia przez prawie dwie godziny. Bez przerwy.I tak mu zostało.Jest piękny i ciągle ma otwartą paszczę. maniakalnie podgryza najbliższych mu ludzi, bo ich kocha i to m pasuje. nie zabawki. nie kości. Nie tam inne wynalazki…. ludzie. Ludzie są super do podgryzania.Kiedy ludzie się nie godzą na taki porządek rzeczy. Złości się. I szczeka.Oczywiście jest tresura, siadanie, podaj łapę, smaczki i zamykanie w kojcu gdy traci kontrolę nad tym szaleństwem, i realizowanie wszystkich dobrych rad fachowcówAle Gutek - i tak życzy sobie bezpośredniego kontaktu z człowiekiem. I żeby pozwolił się człowiek podgryzać. Więc pewnego dnia, gdy jego psia ekscytacja znienacka zaczęła pikować, z powodu tego że przy stole siedziało kilkoro ludzi, a na stole stało kilka smakowitych rzeczy i Gutek się rozszalał na maksa.I spuściliśmy mu mantrę, mantrą.Gutek się wycofuje wobec siły dźwięku. Trochę się uspokaja.Ciekawa jestem co myślą o nas sąsiedzi?Zatem - mantrowanie uspokaja psią ekscytację, rzecz to sprawdzona, chociaż działanie nie jest mocno długodystansowe.Czy Gutek z tego szaleństwa wyrośnie, oto jest pytanie, które wraca jak mantrowanie.Się zobaczy.PS. Alexandra Horowitz "W głowie psa. Co psy widzą, czują i wiedzą" (Inside of a Dog: What Dogs See, Smell, and Know). Cóż - czy da się uspokoić świat mantrowaniem?Teoretycznie - owszem!.Praktycznie - sprawdźmy na sobie i na naszym, najbliższym świecie ;)@milka.malzahn

Podcast Muzeum Historii Polski
Ostatni z Jagiellonów. Anna Jagiellonka

Podcast Muzeum Historii Polski

Play Episode Listen Later Jul 17, 2025 78:16


Kobieta koronowana na króla. To zdarzyło się tylko dwa razy w historii Polski - u zarania oraz przy zmierzchu ery Jagiellońskiej. W pierwszym przypadku wszystko było przygotowane, w drugim – wydarzeniami poniekąd rządził przypadek, a także emocje. Jak doszło do koronacji Anny? Czy miała realną władzę? Czy rzeczywiście, jak mówiło wielu, nie nadawała się na władcę i była tylko marionetką na zmieniającej się scenie politycznej? Dlaczego w naszej historii odegrała tak niebagatelną rolę? Anna była córką króla Zygmunta Starego oraz siostrą ostatniego władcy z dynastii Jagiellonów, Zygmunta Augusta. Jej najstarsza siostra Izabela została królową Węgier. Kolejna siostra, Zofia, wyszła za księcia Brunszwiku-Wolfenbüttel. Najmłodsza z rodzeństwa Katarzyna została królową Szwecji. Anna miała jeszcze długo pozostać jedyną niezamężną jagiellońską królewną.Gdy w 1572 roku Zygmunt August zmarł bezpotomnie. Zgodnie z ustawami wydanymi jeszcze przez Zygmunta Starego, odtąd król miał być wybierany przez szlachtę na wolnej elekcji. Pierwszym elekcyjnym władcą był Henryk Walezy. Możnowładcy chcąc zacieśnić więzy między nowym królem a starą dynastią, postanowili wydać Jagiellonkę za Walezego. Jednak młody król odkładał ślub ze starszą o dwadzieścia osiem lat królewną na później. W końcu uciekł z Rzeczypospolitej, by sięgnąć po koronę Francji. Szlachta, rozczarowana cudzoziemcem, który wzgardził ich krajem, postanowiła, że tym razem wybierze króla-rodaka. Królem tym miała być Anna. Ponieważ jednak wciąż nie uważano, że kobieta może rządzić, postanowiono, że Jagiellonka poślubi księcia siedmiogrodzkiego Stefana Batorego. Batory i Anna najpierw zawarli małżeństwo, a następnie na ich głowach spoczęły korony. Od tego momentu, aż do swojej śmierci to on dzierżył realną władzę. Ale to Anna została wybrana królem przez szlachtę, a Batory w monarchię się wżenił.O Annie Jagiellonce w podcaście z serii „1000 lat. Prześwietlenie” opowie Łukasz Starowieyski. Jego gościem jest dr Anna Ziemlewska z Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie.Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Stan po Burzy
Tusk planuje czystkę wśród ministrów. Bodnar nie rozliczy PiS. Partii Mentzena grozi katastrofa #OnetAudio

Stan po Burzy

Play Episode Listen Later Jun 14, 2025 29:25


Niby wszystko było pewne, ale w Sejmie czuć było nerwówkę. Może koalicja się połamie? Może kilkunastu posłów wypowie posłuszeństwo? A może cały PSL po cichu negocjuje z PiS, by utworzyć nowy, wspólny rząd? Nic takiego się nie wydarzyło. Premier Donald Tusk obronił swe stanowisko, bo koalicja zgodnie zagłosowała za wotum zaufania dla rządu. Tusk takiego wniosku o poparcie Sejmu składać nie musiał, ale zrobił to po wyborczej porażce Rafała Trzaskowskiego po to, żeby skonsolidować koalicję i udowodnić, że wciąż ma większość. Ponieważ to premier i rząd są w polskim systemie władzy ważniejsi od prezydenta, był to wyraźny sygnał wysłany do Karola Nawrockiego, żeby nie liczył na szybki upadek Tuska — a wszak taki jest w tej chwili jedyny plan nowego prezydenta z PiS. Kluczowe jest teraz to, co Tusk zrobi z tym poparciem przez 2 lata, czyli do kolejnych wyborów parlamentarnych. Jeśli widowiskowo je spartaczy, to jesienią 2027 r. w razie wygranej PiS Tusk znajdzie się na czele listy przedstawicieli obecnej władzy, których Kaczyński — serio, a nie tylko w efektownych zapowiedziach — będzie chciał wsadzić za kraty. Drugi na tej liście jest prokurator generalny Adam Bodnar, który walczy z ludźmi Kaczyńskiego usadowionymi w sądach i prokuraturze, a nade wszystko ściga polityków i urzędników związanych z PiS. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” Andrzej Stankiewicz i Jacek Gądek zwracają uwagę, że wraz z wyborem Karola Nawrockiego na prezydenta, drastycznie maleją szanse Bodnara na dokończenie rozliczeń. Nawrocki będzie chronił ludzi PiS, których Kaczyński zostawił w spadku Tuskowi w kluczowych instytucjach państwa. Będzie też ułaskawiał pisowców, których oskarży prokuratura i skażą sądy. Stawiamy tezę, że 1 czerwca AD 2025 — wraz z wyborem Nawrockiego — w Polsce skończyły się rozliczenia PiS. Sami pisowcy już to czują — stąd przeciek do prawicowych telewizji prywatnych rozmów telefonicznych Tuska z Romanem Giertychem. Odpowiedzialni za specsłużby ludzie PiS pokazują w ten sposób obecnej władzy gest Kozakiewicza. Przyznają się ostentacyjnie do tego, że za swych rządów stosowali Pegasusa wobec polityków opozycji, a w dodatku po utracie władzy zabrali sobie te taśmy i są gotowi nimi atakować. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” wstrzymują się na razie z analizą nagrań, czekając na większy pakiet taśm, który jest zapowiadany na przyszły tydzień.

Odpowiedzialna Moda
#146 Brudny ślad futer. Rozmowa z Martą Korzeniak (Otwarte klatki)

Odpowiedzialna Moda

Play Episode Listen Later May 31, 2025 45:41


Popołudniowa rozmowa w RMF FM
Sebastiana M. czeka zatrzymanie w Emiratach. "Jesteśmy gotowi, by go przejąć"

Popołudniowa rozmowa w RMF FM

Play Episode Listen Later May 20, 2025 24:03


"Sebastian M. zostanie zatrzymany. Wtedy, kiedy to się stanie, niezwłocznie go przejmiemy. Ponieważ był w tej procedurze ekstradycji w trybie wolnościowym, to muszą go teraz zatrzymać. Tego nie mogą wykonać polskie organy ścigania, tylko służby Emiratów" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM Czesław Mroczek, wiceszef MSWiA.

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce
Wygramy, ponieważ zwycięstwo już się dokonało (Marek Sikora)

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce

Play Episode Listen Later Apr 20, 2025 40:46


1 Kor. 15,12-20a (12) Jeśli więc o Chrystusie się głosi, że został wzbudzony z martwych, jak mogą niektórzy z was twierdzić, że nie ma zmartwychwstania? (13) Bo jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie został wzbudzony. (14) A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, to daremne jest nasze poselstwo i daremna jest wasza wiara. (15) Okazujemy się też fałszywymi świadkami Boga, bo poświadczyliśmy, że Bóg wzbudził Chrystusa, a tymczasem nie wzbudził, skoro rzeczywiście umarli nie zmartwychwstają. (16) Bo jeśli umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie został wzbudzony. (17) A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, daremna wasza wiara! Nadal ciążą na was grzechy! (18) Ponadto ci, którzy zasnęli w Chrystusie — poginęli. (19) Jeśli Chrystus jest naszą nadzieją tylko w tym życiu, to jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej godni pożałowania. (20) Tymczasem Chrystus zmartwychwstał (...) Nauczanie z dnia 20 kwietnia 2025

Poranna rozmowa w RMF FM
Do kiedy mrożenie cen energii? Hennig-Kloska: W kwietniu zobaczymy, jakie będą taryfy

Poranna rozmowa w RMF FM

Play Episode Listen Later Feb 11, 2025 24:26


"W kwietniu zobaczymy, jakie taryfy naliczą spółki. Ponieważ ceny na rynku hurtowym w zeszłym roku spadły, to zobaczymy, jakie będą wnioski taryfowe" – odpowiedziała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska na pytanie o to, do kiedy będą mrożone ceny energii w Polsce. Szefowa resortu była gościem Tomasza Terlikowskiego w Porannej rozmowie w RMF FM. Jak zaznaczyła, ustawa ws. tych cen obowiązuje do trzeciego kwartału. "Moim zdaniem nie zejdziemy taryfami do cen mrożonych, więc ta interwencja będzie potrzebna i tu będę dalej rozmawiać z ministrem finansów" – wyjaśniła.

Dziennik Zmian (i pogodny raczej stan) - Miłka O. Malzahn
Porady ze starego kalendarza: jak czytać książki? #289

Dziennik Zmian (i pogodny raczej stan) - Miłka O. Malzahn

Play Episode Listen Later Jan 14, 2025 8:05


Porady ze starego kalendarza: jak czytać książki? Zostałam fanką przedwojennego kalendarza "Iskier" z 1925 roku. Znalazłam go w kufrze, odkurzyłam i okazał się książką pełną zaskoczeń. Kawa dla Miłki: https://buycoffee.to/dziennik.zmian piękne wsparcie https://patronite.pl/milkamalzahn W ogóle, Kalendarz "Iskier" z lat przedwojennych pełnił rolę małej encyklopedii i notatnika dla młodzieży. Był też tygodniowy ilustrowany magazyn redagowany przez Władysława Kopczewskiego, zawierający różnorodne informacje, porady i treści edukacyjne. Kopczewski pisał to wszystko sam, tworząc też takie kieszonkowe kalendarze. Publikacja miała na celu wzmacnianie świadomości społecznej i kulturalnej młodych czytelników, oferując im wartościowe treści oraz inspirując do myślenia i działania. Kiedy teraz, po stu latach, czytam te porady, naprawdę czuję ich moc. Ponieważ czytanie książek i pisanie (!) to dla mnie ważna sprawa, z otwartą głową podeszłam do notatek z kalendarza o tym, jak czytać. Jak książki czytaj, konkretnie. Dziś przeważnie używamy kalendarza w telefonie – mało romantycznie, ale mega wygodnie. Niektórzy potrzebują jeszcze dużych kalendarzy, żeby ogarnąć logistycznie wiele wydarzeń naraz. Lepiej widać zapisaną przestrzeń niż wyświetlaną na ekranie, ale.. to pewnie kwestia czasu. Większość z nas ma nos w telefonie i mocno ceni funkcję przypomnień. Ech, kiedyś kalendarz to było okno na świat. Dosłownie. I przewodnik po mądrym życiu. #Podcast #KalendarzIskier #CzytanieKsiążek #PrzedwojennePorady #Odkrycia #Historia #MądrośćŻyciowa #OknoNaŚwiat #WładysławKopczewski #Edukacja @milka.malzahn ________________________ Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie: facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahn moja strona: https://www.milkamalzahn.pl podcasty: https://anchor.fm/milkamalzahn Radio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chillout

Dziennik Zmian (i pogodny raczej stan) - Miłka O. Malzahn
Babski wypad. O kobiecej energii. #288

Dziennik Zmian (i pogodny raczej stan) - Miłka O. Malzahn

Play Episode Listen Later Dec 30, 2024 11:35


Tu będzie babski wypad będzie to opowieść o kobiecej energii. Babski wypad to może niezbyt eleganckie określenie, ale trafne. Nie mogłam tej frazy strząsnąć z siebie, więc zostawiam. Tak, babski wypad. Kawa dla Miłki: ⁠https://buycoffee.to/dziennik.zmian⁠ piękne wsparcie ⁠https://patronite.pl/milkamalzahn W ogóle wyjazdy w parę osób przypominają próbę zestrojenia orkiestry, próbę - przed koncertem. A potem - to już żywioł. Kiedy kilka kobiet wyjdzie sobie w świat, pooddycha innym powietrzem, poczuje się niecodziennie, popatrzy na inną scenografię niż u siebie, a także na siebie nawzajem, tworzy się szczególna energia. W tej energii, na ulicy, czekając na taksówkę, emocje wyrażane są w prosty sposób: śmiech, uśmiechy, wspólne spojrzenia. Generalnie, sens takiego bycia jest możliwy do odczucia tylko wtedy, gdy się w pełni uczestniczy. Ponieważ zdecydowanie kobiece spotkania, wyjazdy na jogę, plecenie wianków, robienie garnków, witanie wiosny i żegnanie starej diety w gronie kobiet - to jest na topie, niemalże jako forma terapii, ofert jest mnóstwo. Ostatecznie można po prostu zabrać się z koleżankami na kobiecy wypad i zanurzyć w kobiecej energii. Ale co to w ogóle może znaczyć? Jeśli założymy, że nie jesteśmy grupą rozwojową i nie szukamy trzeciego dna każdego przeżycia (choć to też lubię)... Na finiszu naszego wypadu, któremu towarzyszyły dobre smaki, zasiadłyśmy w pewnej restauracji. Nad stołem, między półmiskami, próbowałyśmy wyjaśnić, w czym rzecz, opierając się na kilku prostych prawdach o kobietach w grupie: Ważne, żeby nic nie musieć. @milka.malzahn ________________________ Chcesz wiedzieć więcej? Zajrzyj do mnie: facebook: https://www.facebook.com/Milka.Malzahn moja strona: https://www.milkamalzahn.pl podcasty: https://anchor.fm/milkamalzahn Radio Białystok: https://www.radio.bialystok.pl/chillout

Historia Polski dla dzieci
127 - Chrześcijanstwo

Historia Polski dla dzieci

Play Episode Listen Later Dec 3, 2024 18:54


Czy wiecie jaka jest historia chrześcijaństwa? Jak powstała ta religia oraz dlaczego się podzieliła? Dlaczego dzisiaj jest tak wiele religii chrześcijańskich? Ten odcinek zawiera uproszczoną wersję historii chrześcijaństwa w Europie. Musicie też pamiętać o tym, że dzisiaj w wielu krajach istnieje tolerancja religijna. To znaczy, że wyznawcy różnych religii tolerują siebie nawzajem. W przeszłości tak jednak nie było. Dochodziło czasem do okropnych rzeczy.Zacznijmy od samego początku. Kiedy zaczyna się historia chrześcijaństwa? Jezus został ochrzczony przez Jana Chrzciciela gdy miał około 30 lat. Trzy lata później został zabity. Ponieważ nasz kalendarz jest liczony od momentu kiedy Jezus miał się narodzić, tak więc dzień jego śmierci czyli rok 33 uznaje się za moment od kiedy istnieje religia chrześcijańska.Chrześcijanie byli bardzo długo prześladowani. Oznacza to, że zakazywano tej religii, palono jej księgi, np. Biblię, a samych chrześcijan zamykano do więzień oraz zabijano. Kiedy zakończyły się te prześladowania? W tamtych czasach w Europie rządzili cesarze rzymscy. To właśnie oni kazali prześladować chrześcijan. Nie wszyscy, ale wielu z nich, np. Neron, Domicjan, Hadrian, Trajan czy Dioklecjan. Te prześladowania zakończył cesarz Konstantyn Wielki w roku 313. Wprowadził on w cesarstwie tolerancję religijną. Tolerancja oznacza, że każdy może sobie wybrać jaką religię chce i nie będzie prześladowany.Dlaczego cesarz Konstantyn Wielki zakończył prześladowania chrześcijan? Tego cesarza wielu uznaje za pierwszego cesarza, który sam został chrześcijaninem. W 313 zakończył prześladowania chrześcijan. Rok wcześniej czyli w 312 odbyła się bitwa przy moście Mulwijskim. Podobno cesarz Konstantyn zobaczył wtedy na niebie krzyż i miał umieścić go na sztandarach swojego wojska.Konstantyn Wielki miał być pierwszym chrześcijańskim cesarzem. Po nim prawie wszyscy cesarze także byli chrześcijanami. Gdy jednak chrześcijan przestano prześladować zaczęli się oni dzielić na różne religie chrześcijańskie. Podział religii oznacza, że z jednej religii, z jednej organizacji religijnej powstają dwie mniejsze. Dlaczego jednak religie dzielą się? Są dwa główne powody. Po pierwsze religie dzielą się dlatego, że nie zgadzają się co do jakiejś nauki. Np. na soborze nicejskim w 325 spierano się o to czy Jezus jest Bogiem? Po tym soborze nastąpił podział na tych, którzy wierzyli w Trójcę i tych, którzy nie wierzyli w tą naukę.Drugi powód dla którego religie się dzielą to kwestia tego kto jest najważniejszy. Np. w kwietniu 1378 wybrano nowego papieża Urbana VI. Potem we wrześniu wybrano drugiego papieża Klemensa VII. Przez parę lat było dwóch papieży. Wszyscy katolicy dalej mieli tą samą wiarę, nauczali tego samego, np. nauczali o Trójcy. Jednak różne państwa uznawały różnych papieży np. Francja i Szkocja uznawały za papieża Klemensa VII, a Polska, Anglia i Niemcy Urbana VI.Te dwa przykłady pokazują, że czasami do podziału dochodzi gdy jest różnica w wierzeniach, np. czy wierzyć w Trójcę, a czasem gdy jest różnica w tym kto jest najważniejszy, np. kto jest papieżem. Jednak oba te podziały nie były trwałe. Chrześcijanie ponownie się połączyli w jedną religię. Były jednak trwałe podziały czyli takie które trwają do naszych czasów.Jaki był pierwszy trwały podział chrześcijaństwa? Cesarstwo rzymskie podzieliło się na część zachodnią oraz wschodnią. Na zachodzie mówiono po łacinie, a na wschodzie po grecku. W tamtym okresie było pięć najważniejszych miast chrześcijańskich. Biskupi tych miast byli uznawani za najważniejszych. Były to: Jerozolima, Antiochia, Aleksandria, Konstantynopol oraz Rzym. Gdy jednak powstał Islam muzułmanie zdobyli pierwsze trzy miasta: Jerozolimę, Antiochię i Aleksandrię i to przestały być chrześcijańskie miasta. O Islamie mówiliśmy w odcinku 123.Pozostały dwa główne chrześcijańskie miasta Rzym i Konstantynopol. Doszło do kłótni, kto jest ważniejszy czy papież w Rzymie, czy patriarcha w Konstantynopolu i 1054 roku doszło do wielkiej schizmy czyli wielkiego podziału. Powstał kościół katolicki na zachodzie oraz prawosławny w Konstantynopolu. Ten podział widać do dzisiaj i to nie tylko w religii. Na zachodzie używa się innego alfabetu niż na wschodzie Europy.Polska znalazła się w części katolickiej dlatego u nas używa się alfabetu łacińskiego, a Rosja była w tej części prawosławnej dlatego oni mają inny alfabet. Tak więc zachodnia Europa miała religię katolicką oraz alfabet łaciński, a wschodnia Europa miała religię prawosławną oraz alfabet grecki.W XVI wieku doszło do kolejnego podziału w Europie zachodniej czyli podziału w kościele katolickim. Co się wydarzyło?Odpusty to były opłaty za przebaczenie grzechu. Do czego kościół katolicki potrzebował tych pieniędzy? W tym czasie papierze chcieli zbudować Bazylikę św. Piotra w Rzymie i potrzebowali na to dużo pieniędzy. Jeden z takich wysłanników sprzedających odpusty pojechał do Niemiec.Marcin Luter był mnichem, któremu nie podobało się, że sprzedaje się odpusty.Podobno do drzwi kościoła w Wittenberdze przybił spisane przez siebie 95 tez przeciwko tym odpustom. Rozpoczął on reformację czy próbę zmiany kościoła. Nie był on pierwszy, bo przed nim takimi reformatorami byli John Wycliffe w Anglii i Jan Hus w Czechach. Marcin Luter miał jednak coś czego oni nie mieli.W 1455 Gutenberg wynalazł druk. Od tej pory można było wszystko drukować. Tak więc kiedy w 1517 roku Luter przybił do drzwi kościoła te 95 tez jakiś drukarz zaraz zaczął je kopiować i sprzedawać. W ten sposób idee Lutra się rozpowszechniły bardzo szybko. Wycliffe i Hus tego nie mieli ich pisma trzeba było przepisywać.Luter zapoczątkował powstanie religii protestanckiej. Ta nazwa pochodzi od tego, że Luter zaprotestował przeciwko odpustom. Później religie protestanckie podzieliły się dalej na wiele mniejszych religii, ale często określa się je właśnie jako religie protestanckie.Co zapamiętaliście?Kiedy w cesarstwie rzymskim zakończyły się prześladowania chrześcijan?Czy pamiętacie wszystkie główne podziały w chrześcijaństwie?Dlaczego cesarstwo rzymskie podzieliło się na dwie części?Dlaczego ten podział jest ważny dla religii chrześcijańskiej?Kto się pojawił w XV wieku?Kim był Jan Hus?Przeciwko czemu był Luter?Dzisiaj panuje tolerancja religijna, ale w przeszłości tak nie było. Dochodziło do wielu wojen z powodu religii. Np. gdy Luter stworzył religię protestancką doszło do wojny 30-letniej w Europie, podczas której kraje katolickie walczyły z krajami protestanckimi.Do podziałów religijnych dochodzi gdy dwie grupy mają różne wierzenia lub mają różnych przywódców. Np. jedni wierzą w Trójcę, a inni nie lub jedni mają jednego papieża, a inni drugiego.

Bezimienny
Odcinek 287 - Silent Hill 2

Bezimienny

Play Episode Listen Later Nov 11, 2024 119:59


Sporo contentu wpadło na ten odcinek. Ponieważ będziemy mówić o najnowszej odsłonie Zeldy i jak się okazuje nie tylko dla dzieci. Będzie również o odświeżonej wersji Until Dawn (down), która notabene kosztuje 300 zł i o sensu jej powstania. Najwięcej jednak powiemy o Call of Duty, gdzie ograliśmy wszystkie 3 tryby i możemy sobie powiedzieć konkretnie o tym tytule. Czy mamy w końcu dobre CoD? Czy warto kupić dla samej kampanii? A w temacie głównym Silent Hill 2, czyli horror od polskiego studia. Będzie strasznie, klimatycznie, brutalnie, obleśnie, a przede wszystkim ciemno. Czy mamy najlepszą grę od Blobber Team? Miłego!The Legend of Zelda: Echoes of WisdomUntil DawnCall of Duty: Black Ops 6(01:30:39) Silent Hill 2Temat Główny: Silent Hill 2 RemakeMożecie komentować pod odcinkiem, na naszym fanpage'u oraz możecie wysłać do nas maile. Poza tym jesteśmy na Youtube'ie i Spotify.Newsletter: https://forms.gle/iVS3Q1su9b6aUXzj8Patronite: Bezimienny Podcast Ogólny: podcast@bezimienny.plMuzyka: LukHash - Keygen Hosted on Acast. See acast.com/privacy for more information.

Stan po Burzy
Ziobro wezwany na przesłuchanie. Tusk przekłada wymianę ministrów. Czy Macierewicz pójdzie siedzieć? #OnetAudio

Stan po Burzy

Play Episode Listen Later Sep 28, 2024 22:59


[AUTOPROMOCJA] Pełną wersję video możesz obejrzeć tu: https://wiadomosci.onet.pl/stan-wyjatkowy-podcast-onetu   Pełnej wersji podcastu posłuchasz w aplikacji Onet Audio. Możesz pobrać ją tutaj: https://onetaudio.app.link/StanWyjatkowy Zapraszamy na wyjątkowe wydanie „Stanu Wyjątkowego”, które odbędzie się 2 października o 20. Zarejestruj się na rozmowę z autorami najważniejszego podcastu politycznego w Polsce: https://eventory.cc/event/stan-wyjatkowy-live-5?private_code=utDa0CXRco  Komisja śledcza do spraw Pegasusa uznała, że wreszcie dopadnie Zbigniewa Ziobrę, jednego z bohaterów skandalu z inwigilowaniem opozycji za rządów PiS. To Ziobro kupił dla specsłużb Pegasusa — supernarzędzie do włamywania się na telefony — pokątnie finansując ten zakup z Funduszu Sprawiedliwości. A potem to jego prokuratorzy nadzorowali postępowania, w których Pegasus był używany przeciwko opozycji. Tyle że Ziobro zeznawać przed komisją nie miał zamiaru, tłumacząc to swą chorobą nowotworową. Ponieważ zaczął się leczyć dokładnie w momencie upadku rządu PiS w grudniu minionego roku, rodziło to teorie spiskowe, że tak naprawdę Ziobro symuluje, bo boi się komisji śledczych i prokuratury, które dziś — po zmianie władzy — chcą go rozliczyć. Prokuratura zamówiła opinię o stanie zdrowia Ziobry, która jest jednoznaczna — były minister rzeczywiście walczy z nowotworem, ale w tej chwili jest w dobrej formie i może zeznawać.  Twórcy „Stanu Wyjątkowego” Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka omawiają opinię w sprawie stanu zdrowia Ziobry. I zwracają uwagę, że sposób wykonania opinii daje byłemu ministrowi łatwą możliwość jej podważania — w ten sposób Ziobro przygotowuje sobie alibi, by się przed komisją nie stawić. Przykład Ziobry pokazuje, że niemal rok po wyborach, nowej władzy trudno jest rozliczać PiS. Chodzi nie tylko o Ziobrę, który rzeczywiście ma problemy zdrowotne. Chodzi także — a może przede wszystkim — o okazy zdrowia w szeregach PiS. Weźmy choćby smoleńskiego manipulatora Antoniego Macierewicza. Właśnie wyszło na jaw, że szantażował zagranicznych ekspertów podkomisji smoleńskiej — domagał się, by zmieniali wyniki swych badań pod jego teorie zamachowe. Podsumujmy: zniszczył lub zgubił część elementów wraku ze Smoleńska, opublikował nagie zdjęcia ciał ofiar, fałszował raporty smoleńskie i szantażował ekspertów. Mimo to Macierewicz kwitnie — dziś bardziej niż w ostatnich latach Jarosław Kaczyński głosi jego teorie zamachowe. Prezes się radykalizuje, bo uważa, że pozwoli mu to przetrwać do kolejnych wyborów parlamentarnych w oparciu o najtwardszych wyborców, w tym elektorat smoleński. Kaczyński próbuje też reorganizować partię, żeby z jednej strony zagospodarować młodych i ambitnych polityków PiS, z drugiej — wchłonąć Suwerenną Polskę, a z trzeciej — zachować nad tym wszystkim pełną osobistą kontrolę. Na razie mu to nie wychodzi. Twórcy „Stanu Wyjątkowego” ujawniają kulisy podjęcia przez Kaczyńskiego decyzji o odwołaniu kongresu PiS, na którym wszystkie te zmiany miały zostać przeprowadzone.

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce
Łaska silniejsza niż grzech (seria "Decyzje", Jakub Niwiński)

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce

Play Episode Listen Later Aug 18, 2024 26:28


Rdz. 3,1-24 (1) Wąż natomiast był przebieglejszy niż wszystkie inne zwierzęta stworzone przez PANA Boga. Zapytał on kobietę: Czy rzeczywiście Bóg powiedział, że nie wolno wam jeść owoców z żadnego drzewa ogrodu? (2) Kobieta odpowiedziała: Możemy jeść owoce z drzew w ogrodzie. (3) Bóg zabronił nam jedynie jeść owoce z drzewa, które rośnie w środku ogrodu. Polecił: Nie jedzcie z niego ani go nie dotykajcie, abyście nie pomarli. (4) Wówczas wąż zapewnił kobietę: Na pewno nie pomrzecie. (5) Bóg wie, że gdy tylko zjecie z tego drzewa, otworzą się wam oczy i staniecie się jak Bóg — poznacie dobro i zło. (6) Kobieta przyjrzała się owocom. Wydały jej się warte spróbowania, wyglądały pięknie, a ponadto dzięki nim mogło się ziścić jej pragnienie poznania. Sięgnęła więc po owoc, zerwała i zjadła. Podała też mężowi, który z nią przebywał. On również zjadł. (7) Wówczas otworzyły się oczy im obojgu i zobaczyli — że są nadzy. Spletli więc figowe liście i sporządzili sobie z nich przepaski. (8) Wkrótce jednak usłyszeli PANA Boga. Przechadzał się On po ogrodzie w powiewie dnia. Słysząc to, człowiek ukrył się wraz z żoną przed PANEM Bogiem między drzewami ogrodu. (9) Jednak PAN, Bóg, zaczął wołać człowieka: Gdzie jesteś? (10) A on na to: Usłyszałem, że jesteś w ogrodzie, i przestraszyłem się, bo jestem nagi — dlatego ukryłem się! (11) Kto ci powiedział, że jesteś nagi? — zapytał Bóg. — Czy zjadłeś owoc z drzewa, z którego zakazałem ci jeść? (12) Człowiek odparł: To kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną! Ona dała mi owoc z tego drzewa — i zjadłem. (13) PAN Bóg zwrócił się do kobiety: Cóż ty takiego zrobiłaś? Wąż mnie zwiódł — wyjaśniła — i zjadłam. (14) PAN Bóg zatem zwrócił się do węża: Ponieważ to uczyniłeś, będziesz szczególnie przeklęty wśród bydła i dzikich zwierząt. Będziesz pełzał na brzuchu i karmił się prochem przez resztę dni swego życia! (15) Wzbudzę też nieprzyjaźń między tobą i między kobietą, między twoim potomstwem i między jej potomstwem — ono zrani ci głowę, a ty zranisz mu piętę. (16) Natomiast do kobiety powiedział: Bądź pewna, że pomnożę twój trud i bóle rodzenia. W bólach będziesz rodziła dzieci, na mężu będziesz skupiać pragnienia — a on będzie nad tobą panował. (17) W końcu zwrócił się do Adama: Ponieważ posłuchałeś swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci powiedziałem: Nie wolno ci z niego jeść! Z powodu ciebie ziemia będzie przeklęta! W trudzie będziesz zdobywał pożywienie i to po wszystkie dni swojego życia! (18) Będzie ci rodzić ciernie i osty, a pokarmem ci będą zbiory pól. (19) W pocie czoła będziesz jadł chleb, aż powrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty — bo jesteś prochem i obrócisz się w proch. (20) Potem człowiek nadał swej żonie imię Ewa, gdyż ona stała się matką wszystkich żyjących. (21) PAN, Bóg, ubrał Adama i jego żonę w odzienie, które sporządził ze skór. (22) Potem PAN, Bóg, powiedział: Ponieważ człowiek stał się taki, jak jeden z Nas — zna dobro i zło — to oby teraz nie wyciągnął ręki i nie zerwał owocu również z drzewa życia; oby nie zjadł i nie żył przez to na wieki! (23) Dlatego PAN, Bóg, usunął człowieka z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty. (24) Tak to właśnie go wygnał, a na wschód od ogrodu Eden ustawił cheruby z płomieniem wirującego miecza. Ich zadaniem było strzec drogi do drzewa życia. Nauczanie z dnia 18 sierpnia 2024

TOK FM Select
Jak podróżować z psem? "Dobrze się przygotuj, ale też naucz się odpuszczać"

TOK FM Select

Play Episode Listen Later Jul 1, 2024 44:42


Izabela i Piotr Miklaszewscy autorzy bloga „Podróże z pazurem” nie wyobrażają sobie zwiedzania świata bez swojego ukochanego psa. W pierwszą podróż ze Snupkiem ruszyli do Gruzji i Armenii. Ponieważ nie mieli samochodu, pociągi nie dojeżdżały tam, gdzie chcieli dotrzeć, a autokary nie godziły się na psa, zdecydowali się ruszyć autostopem. Od tego czasu Snupek odwiedził z nimi 37 państw na 5 kontynentach. W pierwszym odcinku Zwierzopodcastu w rozmowie z Karoliną Wiśniewską opowiedzieli o tym, jak reagowali kierowcy na autostopowiczów z psem i czy podróżując z czworonogiem trudniej było im znaleźć noclegi. Z podcastu dowiemy się także, jak przygotować siebie i psa do podróży, o jakich formalnościach trzeba pamiętać, by zabrać zwierzaka za granicę i co zabrać ze sobą ruszając w drogę z czworonogiem. Autorzy wyjaśnili także, jakie pytania warto sobie zadać przed podróżą, oraz dlaczego warto sprawdzić stan zdrowia naszego psa. Na podcast zaprasza Vetoquinol Podcast zawiera lokowanie marki.

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce
Na obraz i podobieństwo (Jan Masajada)

Wspólnota Chrześcijańska Swojczyce

Play Episode Listen Later Jun 16, 2024 26:02


Jan 1,1-2 (1) Na początku było Słowo; Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. (2) Ono było na początku u Boga. Jan 14 (1) Nie ulegajcie trwodze! Wierzycie w Boga — i we Mnie wierzcie. (2) W domu mojego Ojca jest wiele mieszkań. Gdyby było inaczej, powiedziałbym wam, bo przecież idę przygotować wam miejsce. (3) A gdy pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. (4) A tam, dokąd Ja idę, drogę znacie. (5) Wtedy odezwał się Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, skąd możemy znać drogę? (6) Jezus odpowiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie. (7) Skoro Mnie znacie, poznacie i mojego Ojca; od teraz też Go znacie — i zobaczyliście Go. (8) Wtedy Filip wtrącił: Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy. (9) Jezus odpowiedział: Tyle czasu jestem z wami i jeszcze Mnie nie poznałeś, Filipie? Kto Mnie zobaczył, zobaczył Ojca. Jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? (10) Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów, które do was kieruję, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który jest obecny we Mnie, dokonuje swoich dzieł. (11) Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie; a jeśli to dla was za trudne, niech was przekonają choćby same dzieła. (12) Ręczę i zapewniam, kto wierzy we Mnie, będzie również dokonywał takich dzieł, jakich Ja dokonuję, i dokona większych niż te, gdyż Ja idę do Ojca. (13) I o cokolwiek poprosilibyście w moim imieniu, tego dokonam, aby Ojciec był uwielbiony w Synu — (14) jeśli o coś Mnie poprosicie w moim imieniu, spełnię to. (15) Jeśli darzycie Mnie miłością, będziecie wypełniać moje przykazania. (16) Ja natomiast będę prosił Ojca i On da wam innego Opiekuna, aby był z wami na wieki — (17) Ducha Prawdy, którego świat nie może przyjąć, bo Go nie widzi ani nie zna. Wy Go znacie, ponieważ trwa przy was i będzie w was. (18) Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. (19) Jeszcze chwila, a świat nie będzie Mnie już oglądał; lecz wy Mnie będziecie oglądać, bo Ja żyję i wy będziecie żyli. (20) W tym dniu wy sami poznacie, że Ja jestem w moim Ojcu i wy we Mnie, a Ja w was. (21) Ten, kto zna moje przykazania i wypełnia je, jest człowiekiem, który Mnie kocha. Tego z kolei, który Mnie kocha, miłością otoczy mój Ojciec i Ja będę go kochał, i objawię mu samego siebie. (22) Judasz, lecz nie Iskariot, zwrócił się do Niego: Panie, dlaczego zamierzasz objawić samego siebie nam, a nie światu? (23) Jezus odpowiedział: Jeśli ktoś Mnie kocha, będzie wypełniał moje Słowo i mój Ojciec otoczy go miłością. Do takiej osoby przyjdziemy i zatrzymamy się u niej. (24) Kto Mnie nie kocha, nie wypełnia moich słów, a Słowo, którego słuchacie, nie jest moim Słowem. Pochodzi ono od Ojca, który Mnie posłał. (25) To już wam powiedziałem, gdy przebywałem z wami. (26) Natomiast Opiekun, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. (27) Pokój zostawiam wam, mój pokój wam daję; daję wam go inaczej niż daje świat. Nie ulegajcie trwodze, nie bójcie się. (28) Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę, lecz przyjdę do was. Gdybyście darzyli Mnie miłością, cieszylibyście się, że idę do Ojca, gdyż Ojciec jest większy niż Ja. (29) Mówię wam o tym teraz, uprzedzając bieg zdarzeń, abyście uwierzyli, gdy się dokonają. (30) Nie będę już z wami długo rozmawiał. Władca tego świata jest już bowiem w drodze. We Mnie jednak nie ma nic, na co mógłby się powołać, nic, co by mogło nas łączyć. (31) Niech jednak świat się przekona, że kocham Ojca i że czynię tak, jak mi Ojciec polecił. Wstańcie, chodźmy stąd. Rdz. 1,1-3 (1) Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. (2) Ziemia zaś była bezładna i pusta. Ciemność rozciągała się nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód. (3) Wtedy Bóg powiedział: Niech się stanie światło! I stało się światło. Rdz. 2,16-17 (16) PAN, Bóg, przykazał też człowiekowi: Z każdego drzewa tego ogrodu możesz jeść do woli, (17) ale z drzewa poznania dobra i zła spożywać ci nie wolno, bo gdy tylko z niego zjesz, na pewno umrzesz. Rdz. 3,1-20 (1) Wąż natomiast był przebieglejszy niż wszystkie inne zwierzęta stworzone przez PANA Boga. Zapytał on kobietę: Czy rzeczywiście Bóg powiedział, że nie wolno wam jeść owoców z żadnego drzewa ogrodu? (2) Kobieta odpowiedziała: Możemy jeść owoce z drzew w ogrodzie. (3) Bóg zabronił nam jedynie jeść owoce z drzewa, które rośnie w środku ogrodu. Polecił: Nie jedzcie z niego ani go nie dotykajcie, abyście nie pomarli. (4) Wówczas wąż zapewnił kobietę: Na pewno nie pomrzecie. (5) Bóg wie, że gdy tylko zjecie z tego drzewa, otworzą się wam oczy i staniecie się jak Bóg — poznacie dobro i zło. (6) Kobieta przyjrzała się owocom. Wydały jej się warte spróbowania, wyglądały pięknie, a ponadto dzięki nim mogło się ziścić jej pragnienie poznania. Sięgnęła więc po owoc, zerwała i zjadła. Podała też mężowi, który z nią przebywał. On również zjadł. (7) Wówczas otworzyły się oczy im obojgu i zobaczyli — że są nadzy. Spletli więc figowe liście i sporządzili sobie z nich przepaski. (8) Wkrótce jednak usłyszeli PANA Boga. Przechadzał się On po ogrodzie w powiewie dnia. Słysząc to, człowiek ukrył się wraz z żoną przed PANEM Bogiem między drzewami ogrodu. (9) Jednak PAN, Bóg, zaczął wołać człowieka: Gdzie jesteś? (10) A on na to: Usłyszałem, że jesteś w ogrodzie, i przestraszyłem się, bo jestem nagi — dlatego ukryłem się! (11) Kto ci powiedział, że jesteś nagi? — zapytał Bóg. — Czy zjadłeś owoc z drzewa, z którego zakazałem ci jeść? (12) Człowiek odparł: To kobieta, którą mi dałeś, aby była ze mną! Ona dała mi owoc z tego drzewa — i zjadłem. (13) PAN Bóg zwrócił się do kobiety: Cóż ty takiego zrobiłaś? Wąż mnie zwiódł — wyjaśniła — i zjadłam. (14) PAN Bóg zatem zwrócił się do węża: Ponieważ to uczyniłeś, będziesz szczególnie przeklęty wśród bydła i dzikich zwierząt. Będziesz pełzał na brzuchu i karmił się prochem przez resztę dni swego życia! (15) Wzbudzę też nieprzyjaźń między tobą i między kobietą, między twoim potomstwem i między jej potomstwem — ono zrani ci głowę, a ty zranisz mu piętę. (16) Natomiast do kobiety powiedział: Bądź pewna, że pomnożę twój trud i bóle rodzenia. W bólach będziesz rodziła dzieci, na mężu będziesz skupiać pragnienia — a on będzie nad tobą panował. (17) W końcu zwrócił się do Adama: Ponieważ posłuchałeś swojej żony i zjadłeś z drzewa, o którym ci powiedziałem: Nie wolno ci z niego jeść! Z powodu ciebie ziemia będzie przeklęta! W trudzie będziesz zdobywał pożywienie i to po wszystkie dni swojego życia! (18) Będzie ci rodzić ciernie i osty, a pokarmem ci będą zbiory pól. (19) W pocie czoła będziesz jadł chleb, aż powrócisz do ziemi, gdyż z niej zostałeś wzięty — bo jesteś prochem i obrócisz się w proch. (20) Potem człowiek nadał swej żonie imię Ewa, gdyż ona stała się matką wszystkich żyjących. Mat. 4,1-11 (1) Następnie Duch poprowadził Jezusa na wyżynne pustkowie, aby został poddany próbie przez diabła. (2) Jezus pościł tam czterdzieści dni i czterdzieści nocy, i był już głodny. (3) Wtedy zbliżył się do Niego kusiciel i powiedział: Skoro jesteś Synem Boga, nakaż tym kamieniom, aby zamieniły się w chleb. (4) Jezus odpowiedział: Jest napisane: Człowiekowi do życia potrzebny jest nie tylko chleb, ma on się też posilać każdym słowem pochodzącym z ust Boga. (5) Wtedy diabeł zabrał Go ze sobą do świętego miasta i postawił na szczycie świątyni. (6) Skoro jesteś Synem Boga, skocz stąd w dół — namawiał. — Przecież napisano: On swym aniołom poleci cię strzec i będą cię nosić na rękach, byś czasem swojej stopy nie uraził o kamień. (7) Jezus mu odpowiedział: Napisano jednak także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, swego Boga. (8) Potem znów diabeł zabrał Jezusa na bardzo wysoką górę. Pokazał Mu stamtąd wszystkie królestwa świata w całej ich okazałości (9) i zaproponował: Dam Ci to wszystko, jeśli tylko upadniesz przede mną i złożysz mi pokłon. (10) Wówczas Jezus skierował do niego słowa: Odejdź, szatanie! Gdyż jest napisane: Panu, swojemu Bogu, będziesz oddawał pokłon i służył jedynie Jemu. (11) Wtedy diabeł zostawił Go, a zbliżyli się aniołowie i służyli Mu. Obj. 1,16 (16) W swojej prawej dłoni trzymał siedem gwiazd. Z Jego ust wychodził ostry, obosieczny miecz, a Jego twarz lśniła jak słońce w pełnym swoim blasku. Izaj. 11,4 (4) będzie sądził ubogich, kierując się sprawiedliwością, i sprawy skrzywdzonych na ziemi rozstrzygał, powodowany słusznością. Berłem swoich ust będzie smagał ziemię, a tchnienie Jego warg uśmierci bezbożnego. II Tes. 1,8 (8) w płomieniu ognia, wymierzając karę tym, którzy nie uznali Boga oraz tym, którzy odmawiają posłuszeństwa dobrej nowinie naszego Pana Jezusa.

Rozwój osobisty dla każdego
RODK #279 Solo - Rozwój z kołem życia

Rozwój osobisty dla każdego

Play Episode Listen Later May 2, 2024 20:06


Ponieważ w ostatnich 12 miesiącach odcinek 231 „Od czego zacząć rozwój osobisty” cieszył się największą ilością odsłuchań, to postanowiłem pójść za ciosem i dać jedno ważne narzędzie do wdrożenia, żeby łatwiej było ruszyć i zaangażować się w efektywny i skuteczny rozwój osobisty.W sumie to chcę zaproponować od razu dwa ćwiczenia. Na pierwszy rzut oka są one bardzo do siebie podobne, ale ich cel jest zgoła różny.Pierwszym ćwiczeniem będzie określenie poziomu satysfakcji z życia za pomocą tak zwanego koła życia, metody często stosowanej w terapii, czy coachingu.Więcej na stronie:https://rozwojosobistydlakazdego.pl/rodk279Postawisz mi kawę?https://buycoffee.to/rodk 

Dorwać bestię
Kiyotaka Katsuta

Dorwać bestię

Play Episode Listen Later Mar 10, 2024 13:02


6 lipca 1977 roku w budynku japońskiej stacji telewizyjnej Asahi Broadcasting System trwa nagranie teleturnieju. Jednym z uczestników jest Kiyotaka Katsuta. Ponieważ nagrywany program to teleturniej dla par towarzyszy mu żona. Małżeństwu udaje się wygrać.

O Zmierzchu
S05E26 Brat? Siostra? – O Zmierzchu

O Zmierzchu

Play Episode Listen Later Dec 24, 2023 76:04


Jak to jest mieć rodzeństwo? Próbuję dowiedzieć się w tej rozmowie. Ponieważ rodzeństwu nie są dedykowane tomy poważnych opracowań, jak macierzyństwu czy ojcostwu. Jednocześnie więź z bratem czy siostrą to najdłużej trwająca relacja jaką miewamy w życiu. Wzrastanie w rodzinie, w której jest ktoś w miarę równy nam wiekiem i pozycją bardzo dużo zmienia w naszym dzieciństwie i dorosłości. O społecznych i psychologicznych kontekstach posiadania rodzeństwa rozmawiam z Katarzyną Dębską, doktorką socjologii i adiunktką Wydziału Nauk Społecznych SWPS. Podkast O Zmierzchu możesz wesprzeć na Patronite: https://patronite.pl/Zmierzchu

TOK FM Select
Zakonnice mają problem z posłuszeństwem, zakonnicy z życiem w czystości. Justyna Dżbik-Kluge o życiu w żeńskich zakonach

TOK FM Select

Play Episode Listen Later Sep 22, 2023 46:30


Wokół życia za murami zakonów narosło wiele mitów i legend. Ponieważ o codzienności zakonnic wiemy niewiele, często zamiast sięgnąć do źródeł, wolimy snuć domysły i budować swoje opinie na przekazach pojawiających się w mediach. A ile w nich prawdy? Tego postanowiła dowiedzieć się od samych zakonnic Joanna Dżbik-Kluge. W swojej książce „Śluby (nie) posłuszeństwa. Prawdziwe życie zakonnic” oddaje głos siostrom, które opowiadają między innymi o tym, jak wygląda ich dzień, co w życiu zakonnym sprawia im trudność, w jakim stopniu mogą decydować o własnym życiu, dlaczego śluby posłuszeństwa są dla nich większym wyzwaniem niż śluby czystości. W rozmowie z Anną Sobańdą w podcaście „Półka z książkami” autorka opowiada o tym, jak jej własne wyobrażenia na temat zakonnic zderzyły się z rzeczywistością i czy jej zdaniem we współczesnym świecie wciąż jest miejsce na zakony. Zapraszamy do słuchania.